Blog

  • Och, Karol

    OCH, KAROL!

    OLA-KAROL I JA

     

    Pracując, jako prostytutka spotykałam różnych ludzi o różnych preferencjach i upodobaniach. Opowiem o jednym z takich spotkań. Było cudowne. Było to spotkanie z OLĄ. Ola kazała mówić do siebie KAROL. Jeśli myślicie, że tylko faceci mogą mieć rozdwojenie płci to jesteście w grubym błędzie. Napisała o sobie dosyć sporo, była szczera i prawdziwa. Była kobietą, ale chyba przez pomyłkę natury, bo faktycznie była facetem. Bardzo chciała poznać kogoś takiego jak ja. W zasadzie nie wahałam się zbyt długo albo wcale. Od razu napisała, że chce mnie używać jak mężczyzna i sama być traktowana jak mężczyzna. Na fakt, że mogę z tym mieć pewne trudności, odpowiedziała, że to nawet dobrze jak nie staje i że są inne sposoby, które ona preferuje. Prosiła tylko abym zrobiła sobie kilka lewatyw, aby dupcia i kiszka była czysta, ona też wyczyści się lewatywami, bo lubi seks czysty. Wydepilowana, nakremowana, po lewatywach nałożyłam białą bieliznę staniczek, pas, pończoszki, różowe stringi, kremowa, kusa haleczka i biała sukienka super mini w czarne ciapki dopełniła całości. Jeszcze torba z „zabawkami”, trochę innej bielizny i środkami do smarowania, szpiki i prędziutko na spotkanie. Aż trzęsło mnie z podniecenia i ciekawości. Przyjechała tak jak pisała małym samochodem marki…

     

    – Jestem Łucja, cudnie, że przyjechałaś. – Powiedziałam, bez ociągania podchodząc do samochodu.

     

    Ona-On wysiadła i pocałowała mnie w usta z języczkiem.

     

    – Witaj, słodka. – Powiedziała.

     

    Miała męski typ urody. Wyższa ode mnie, mocnej budowy ciała, ładna twarz o nieco męskich rysach, szerokie ramiona, mocne ręce i nogi. Biodra i pupa kobiece. Wypukły brzuszek widać było spod kusej koszulki, którą wypychał nietypowego kształtu biust z wyraźnymi wielkimi sutkami. Ubrana była w krótką koszulkę, dżinsy, adidasy. Miała niski cudowny głos. Włosy były króciutko ostrzyżone po męsku. Później dowiedziałam się, że nosi, na co dzień peruki. Podobała mi się bardzo. Wsiedliśmy do samochodu i omawiając pewne wstępne ustalenia pojechaliśmy. Właściwie ona mówiła, co chce a ja, jak zawsze, mówiłam dobrze, zrobisz, co zechcesz. Już w samochodzie kazała mi zdjąć wierzchnie ubranie. Jak stawaliśmy na światłach to niektórzy ludzie dziwnie reagowali, zgodnie z „nasza narodowa, tak słynną, tolerancją”. Ale, co tam, olewka, byłam radosna. Na miejscu musiałam podnieść sukienkę, która i tak nic nie zakrywała, i pokazać dupcie. Potem pokazałam cycki, ptaszka, jajka a pod nimi cipkę bez warg sromowych. Bardzo jej się spodobała, moja dupa, rozłożysta na grubych udach. Powiedziała, że bardzo lubi takie dupy, bo świetne są do ruchania, stabilne i klaszczą głośno. Zaskoczyło ją to, że mam jeszcze cipkę. Wyjaśniłam, że jestem hermafrodytką, co ją niezwykle ucieszyło.

     

    – Jestem bardzo głęboka i rozciągliwa. – Dodałam.

     

    Karol się nie rozbierał. Zaczął mnie całować i pieścić. Wsadzał w usta język. Ja też mu wsadzałam, uciskał delikatnie cycki i podbrzusze. Całował wypiętą dupcie, rowek, wsadzając do środka palce. Głaskał i szczypał wewnętrzną cześć mych ud. W krótki czasie zaczęłam sapać i mruczeć rozkosznie. Cudownie było. Potem spacerowaliśmy po lesie, przytuleni, całując się i pieszcząc. Kazał mi nieść dużą torbę. Byłam ciekawa, co tam jest, ale on nie powiedział. Mówił, że spodobało się jej to, co napisałam w swoim profilu. Pytał czy rzeczywiście zgadzam się na nietypowe odmiany seksu, czy dopuszczam ból w seksie, szczególnie dupci przy ruchaniu, czy jestem wytrzymała i czy mam jakieś limit seksualne. Potem opowiadałam jej o sobie, swoich upodobaniach i pragnieniach. Był bardzo zadowolony. Dał mi do podpisu jakąś kartkę. Nie czytała, podpisałam. W drodze powrotnej ze spaceru opowiedział, co chciałby byśmy zrobili. Widząc, że zaczynam płakać ze strachu, głaskał mnie i całując pocieszał, mówiąc, że tak trzeba, że przecież sama się zgodziłam. Kazał mi zdjąć sukienkę. Płacząc ściągałam. Karol rozebrał się do golasa. Teraz mogłam zobaczyć jej piękno. Była cudowna! Tak mocna budowa ciała powodowała, że poczułam respekt. Cycki rzeczywiście miała inne niż większość kobiet. Owszem były spore, ale ich kształt odbiegał od tego co widziałam. Każdy zaczynał się okrągłym wzgórkiem, który szybko przechodził okrągły spory walec lekko zwisający w dół. Na czubku każdego był ciemny długi sutek. Pod wystającym brzuszkiem, między masywnymi udami. Sterczało coś jak malutki ptaszek bez skórki. To była łechtaczka a pod spodem gładkie rozcięcie miało być pochwą.

     

    – Jesteś śliczny, Karolu. – Powiedziałam podniecona.

     

    Uśmiechnął się. Patrzyłam jak Karol otwiera dużą czarną torbę i zakłada skórzany staniczek zaopatrzony w szerokie, ciasne kołnierze, przez które sycząc przepchał swoje nietypowe cycki. Musiałam pomoc zapięciu staniczka. Był bardzo ciasny. Widać jak werżnął się w ciało. Musiałam też dociągnąć mocniej paski, aby bardziej zacisnąć cycki tuż przy ciele. Teraz sterczały one poziomo, twarde i napięte. Powoli pęczniały, pokazując żyłki i ciemniały. Sutki poczerniały i sterczały jak grube palce. Na polecenie opuściłam stringi do kolan. Karol założył mi ciasne pierścienie i zaczął pieścić penisa i jajeczka. Było cudownie. Ssał, naciągał, klepał. Bardzo podniecał się. Pieszczoty stawały się ostrzejsze. Ja sapałam coraz głośniej. Pieszczoty wzmogły się. Pomagał sobie packą i srebrnym, metalowym pręcikiem sadzanym w cewkę. Mój krzyk niósł się pewnie daleko. Narządy pęczniały, zmieniając wygląd. Gdy już napłakałam się i na prosiłam, kazał mi zdjąć całkiem stringi. Czekałam, co zrobi dalej. A on podszedł jakby nigdy nic. Podstawił mi pod nos sterczące sutki i walił nimi po twarzy. Nie chcąc się mu narazić zaczęłam ssać te „suty”. Były nieco mniejsze jak u krowy. Ciemne, sztywne jakby popękane. Bardzo mnie to podniecało. Po chwili Karol jęczał i stękał. Czerwony rumieniec zalał mu skórę od szyi do piersi. Poczułam jak za każdym zassaniem w ustach pojawia się płyn. Był koloru żółtawego i miał posmak mleka.

     

    – Och, och, Łucjo, skarbie, rob tak, tak mocniej, och skarbie, już nie wytrzymam. – Jęczał Karol.

     

    W pewnym momencie przycisnął się ciałem mocno do mnie i zesztywniał w orgazmie. Leżeliśmy na kocu i odpoczywali, rozmawiając i pieszcząc siebie delikatnie.

     

    – Teraz Łucjo, skarbie, połóż się na plecy, przyciągnij do brzuszka rozchylone udka i trzymaj pod kolanami. Będę ciebie ruchać. – Powiedział.

     

    Leżałam nakazanej pozycji patrząc jak Karol przygotowuje się do ruchania. Wyjął z torby niesamowity zestaw. Miał tam wiele rzeczy. Ponieważ coś takiego widziałam pierwszy raz i miałam go poczuć pierwszy raz a sam jego widok był przerażający nieco, więc muszę go, choć trochę opisać. Był to jakby, pas, majtki a raczej kilka uprzęży skórzanych zapinanych na biodrach. Przednia, szersza część zakrywała łono i mocowana między pośladkami paskiem do pasa biodrowego. Z przodu na części osłaniającej łono (w miejscu, gdzie jest normalnie penis) był przymocowany spory plastykowy kołek z szerokim gwintem. Taki sam, tylko mniejszy kołek był od wewnątrz na wysokości wejścia do pochwy. Ten kołek można było wykręcać. Ponadto z przodu na wysokości łechtaczki był otworek. Były też trzy zestawy penisów. Każdy o innych rozmiarach i kształtach. Jeden zestaw składał się z siedmiu sztuk. Były one grube, krótkie, cienkie długie, sztywne lub giętkie, z dziwnymi naroślami, żyłami i wypustkami. Każdy z nich można było przykręcić z przodu uprzęży. Niektóre miały pompkę do powiększania rozmiarów. Te były do ruchania mnie. Inny zestaw troszkę mniejszy czterech sztuk, też fantazyjny służył do przymocowywania (nakręcenia) do kołka wewnętrznego i do wsadzania w cipę w czasie zakładania całej uprzęży. Także niektóre były pompowane. Trzeci zestaw składał się z pięciu penisów, gruszkowatych lub stożkowych kołków (niektóre były pompowane), miały spore rozmiary. Ten zestaw zakładany był na pas biegnący między pośladkami i wsadzane w dupę. W otworek z przodu były mocowane kolczaste lub inne „tarki” do pocierania łechtaczki. Zobaczyłam wiele przyrządów do bicia. Pierwszy raz widziałam i poczułam w praktyce coś takiego. To jest naprawdę wspaniały, niesamowity wynalazek. Pewnie są dostępne rożnych rozmiarów i kształtu penisy. Te penisy były z lateksu, ale może są i z innego materiału. Ponieważ Karol miał nietypową łechtaczkę wiec jego łechtaczka, przypominająca teraz gruby, czerwony, sztywny palec sterczała wyciśnięta przez ten otwór. Od wewnątrz przymocował sobie krótki gruby, kolczasty penis, w kształcie kuli. Bardzo się spocił nim sadził go do środka cipki. W dupcie wsadził duży, stożkowy korek. Dla mnie przymocował z przodu wielki żylasty penis zaopatrzony w dwa zgrubienia na trzonie i w wielką żołądź pokrytą kolcami. Wszystkie trzy penisy miały pompki na wężykach. Podszedł do mnie z przodu i klękną w rozkroku nad twarzą. Patrzyłam od dołu na ten potworny kolczasty przyrząd, którego smak rozkoszy wkrótce miałam poznać. Gumowy knebel został wepchnięty mi w usta, zamocowany z tyłu głowy i napompowany mocno. Teraz Karol klęcząc miedzy moimi wzniesionymi udami smarował mi odbyt rozpychając go wstępnie dłonią. Gruszki pompek od dupci i cipy leżały na moim brzuchu i były do mojej dyspozycji. Ja miałam je obsługiwać. On pompował penis odbytniczy. Gdy już byłam poluzowana, według niego, Zaczęło się powolne wpychanie w odbyt. Wyraźnie czułam jak lateksowe kolce rozpychają orząc mi dupę. Jeszcze się nie zaczęło a ja już kręciłam głową na boki, napinając odbyt i krzycząc:

     

     

     – Nenie, nenie! w knebel, co tworzyło tylko jakiś głuchy dźwięk.

     

     Zapłakana zmęczona przyjęłam całego dupę. Ruchanie najpierw przebiegało wolno z premedytacją. Dla lepszego efektu penis był wyciągany i wkładany ponownie. Karol trzymając mnie za kostki nóg sam dyrygował rozwarciem, wypięciem mojej dupci. Ręce moje wykonywały jakieś nieskoordynowane ruchy. Wyprężone ciało wyginało się w łuk. Napięta twarz z wybałuszonymi oczami wyrażała rozkosz i najwyższe podniecenie. Mój odbyt furkotał i mlaskał. Po każdym dopompowaniu penisa me ciało sprężało się i protestowało. Moje pulchne ciało drgało, cyce latały.

     

    – Och. Karol, och Karol, jak dobrze, jak dobrze, kocham, och Karol! – Darłam się nieprzytomnie.

     

    Sprema leciała z cipki, sikałam wysoko z kutasa. Moja łechtaczka wyszła całkiem przypominając dużego, łysego penisa.  Nie byłam dłużna Karolowi pompując mu cipę i dupcię. Za każdym razem reagował jakby dostał ostrogę, co odbijało się na mnie. Gdyż jego ruchy narastały a mój odbyt miotał się. Gdy dostałam orgazmu odbytniczego, mój odbyt całkiem poluzował się i wyszedł. Wtedy Karol zrobił przerwę. Położyłam się na lewym boku z podciągniętymi udami i wywalonymi narządami na zewnątrz. Z mojej pizdy tryskała sperma. U mnie sperma tryska z pizdy nie z kutaska. Karol wsadził sobie w cipę okrągły balon a w dupcie długiego cienkiego penisa. Właściwie prowadził go aż do kiszki. Dla mnie przygotował coś ekstra. Dwa penisy, jeden na drugim. Ten na dole był kostropaty, gruby i pompowany a ten na górze cieńszy zaczynający się podłużną główką. Był elastyczny i długi. Łechtaczka Karola przypominała potężny palec koloru ciemnej krwi. Sine, żylaste piersi sterczały strasznie tak samo jak kamienne sutki. Gdy ssałam te sutki Karol krzyczał, gdy masturbowałam łechtaczkę wystarczyły dwa trzy ruchy i Karol dostał orgazmu. Najpierw Karol wsadził mi rękę cipę i naprowadził do wejścia w kiszkę koniec penisa. Następnie przeżyłam rozkosz wsadzania dolnej części penisa do odbytu. Był tak ogromny, że mimo luźnego całkiem odbytu jeszcze musiałam się poluzować. Teraz ruchał mnie w dupę i w pizdę jednocześnie. Odlot był całkowity. Płakałam z twarzą przytuloną do ziemi, machając bezwładnie jedną ręką. Gdy tylko cichłam Karol dopompowywał kostropatego penisa. Cały czas utrzymywał mnie na progu bólu. Waląc mnie sztywną łechtaczką w pośladek podniecał się bardzo i dostawał dziwnych skurczy. Po tym szaleństwie zrobiliśmy przerwę. Były kanapki i herbatka z termosa. Było cudownie. Byłam lekka i radosna. Paplając opowiadałam swoje przeżycia. Karol uśmiechał się i całował mnie. Leżeliśmy delektując się wsadzonymi głęboko do kiszki końcami wspólnego podwójnego penisa. Był bardzo długi, no i oczywiście jak to u Karola gruby. Nie wiem skąd takie cuda kupował. Mówił, że część z Internetu, trochę na zamówienie. Długość tego penisa pozwalała nam na przyjmowanie rożnych pozycji zwiększających doznania, wzrokowe, węchowe i fizyczne. Kopulowaliśmy odbytniczo razem w różne rytmy. Po tej zabawie Karol polecił mi przyjąć postawę do ruchania stojąc. Ochoczo ją przyjęłam.

     

    – Moja dupcia jest dla ciebie mój śliczny. Ruchaj mnie aż do ekstazy i zapomnienia, kochany. Rozbiorę się go naguska, aby moje cycki polatały trochę. – Zaproponowałam.

     

    Karol nie zgodził się. Powiedział, że podnieca go damska bielizna, ale zezwolił, abym wyjęła cycki ze staniczka. Zrobiłam to a On zapiął mi na sutkach ostre klamerki z ciężarkami. Od razu poczułam podniecenie. Zmienił penisa przeznaczonego dla mnie. Był jak zwykle gruby i tym razem bardzo długi i sztywny. Na całej długości miał rozmieszczone „brodawki”. Stałam nachylona a on wsadzał mi w dupę tego penisa. Knebla już niemiałam, więc wydawałam z siebie przedziwne dźwięki. Ruchał jak wariat a ja darłam się płacząc. Znowu miałam długi orgazm odbytniczy a on szereg cipowych. Oboje zlani byliśmy potem, ale nie przerywaliśmy. Po dłuższym czasie odleciałam, miałam wrażenie unoszenia się popychana w odbyt. Głosy jakby odleciały. Widziałam jak cycki mi się wyciągają i kołyszą w rytm uderzeń w dupcie. Widok ich przypominał mi dzwony i prawie na pewno taki dźwięk miałam w głowie. W końcu padłam na kolana a potem na brzuch. Czułam jak Karol siedząc na moich udach wykańcza mnie ruchaniem w dupę w tej pozycji. Było cudownie. Końcu przestał i położył się obok. Przywarliśmy ciasno ciałami do siebie i mając zamknięte oczy przeżywaliśmy wszystko, co było, w milczeniu. Po odpoczynku kazał położyć mi się na plecy, podnieść wysoko nogi, przełożyć ręce pomiędzy nogami i rozłożyć mocno na boki. Moja dupa podniosła się wysoko. Odbyt, pochwa i narządy sterczały w górze. Pozycja niewygodna bardzo. Pozycja „płaczącego łabędzia” umożliwiająca specjalny seks z przyrządami. Patrzyłam wystraszona, co będzie. Karol wziął płaską packę do bicia. Wysmarował moje krocze, narządy i całą dupę oliwą. Zaczęła się chłosta. Najpierw wychłostał moją dupę dokładnie. Packa przylegała dokładnie do skóry. Każde uderzenie paliło ogniem.

     

    – Och Karol dziękuję, raz. Och Karol dziękuje, dwa. Och Karol, dziękuje trzy. – Wyłam okropnie

     

     Na pewno było mnie daleko słychać. Znowu miałam orgazmy. Tryskałam z cipy strumieniami sperm a z kutaska sikami zalewając siebie. Gdy Karol skończył oklepywanie dupy. Była ona opuchnięta i bolesna. Potem zaczął oklepywać odbyt , cipke i jaja. Znowu liczyłam dziękując. Bardzo, bardzo bolało. Ponownie orgazmy, sperma i siki. Gdy skończył całe krocze wyszło do góry opuchnięte, ciemne. Cipa otworzyła się a kiszka odbytnicy sterczała sztywno na wierzchu.

     

     Och Karol, och Karol, jak dobrze, jak dobrzeeee! Ruchaj, ruchaj mnieee! – Krzyczałam nieprzytomnie.

     

    – Zaraz wyrucham cię kurwo aż zemdlejesz. – Mówił nakładając dziwne urządzenie.

     

    Przypominało ono majtki z lateksu bez przodu, tylko na dupę. Część zakładana na dupe miała dwa wielkie kutasy. Jeden wewnętrzny, wkładany w odbyt ruchającego i drugi zewnętrzny dla mnie, Ten zewnętrzny był bardzo gruby, kostropaty i długi, co najmniej metr lub więcej. Był elastyczny i wisiał w dół. Karol stojąc tyłem do mnie w rozkroku powoli siadał na moją wystawioną dupę pomagając sobie ręką wsadzić tego kutas w mój odbyt. Już samo dotknięcie obitego odbytu wywoływało okropny ból krocza. Wsadzanie tego narzędzi coraz głębiej i głębiej trwało długo kwitowane moim wrzaskiem i jękiem. Po wsadzeniu na cała długość nasze dupy zetknęły się. Karol siedział chwile na mnie. Potem zaczął przysiady ruchając mnie. Robił to coraz szybciej i szybciej podnosząc się coraz wyżej. Czuła kutasa głęboko w kiszkach.

     

    – Och Karol, dziękuje, dziękuje. Kocham, kocham ciebie, dziekuję Jak dobrze, jak dobrze. – Krzyczałam się ile mogłam.

     

    Już od dawna nie zwracaliśmy uwagi na otoczenie, czy nas słychać daleko. Zatraciliśmy się w seksie, podnieceniu i ekstazie. Dosyć długo była ruchana. Gdy skończył ja nic nie czułam. Pomiędzy udami miałam wielką wiszącą gulę. Długo dochodziliśmy do siebie leżąc i pieszcząc siebie. Karol odwiózł mnie do domu. Umówiliśmy się na następny termin u niego w domu jeśli będzie padać. Chciał zapłacić, ale ja nie wzięłam pieniędzy. Potem wiele razy się spotykaliśmy przezywając seks pełen ekstazy i orgazmów.

    – OOCH KAROL. – Powiedziałam na pożegnanie całując go w usta z języczkiem.

     

    ® Arletka 

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Arletka Ruchliwa

    W swoim zawodzie spotykam się z wielona klientami. jedni sa przelotni a z innymi spotykam sie wiele  razy. Jako prostytutka ma swoje upodobania. Tak było tym razem. Jeden raz zaowocoał wielima spotkaniam.

  • Sauna part 1

    Cześć jestem Tomek. Jakiś czas temu rozstałem się z dziewczyną. W pracy też było ciężko w ostatnich tygodniach, więc większość wolnego czasu spędzałem w łóżku zastanawiając się co dalej?

    Pewnego dnia odwiedził mnie mój dobry kumpel Patryk w celu sprawdzenia, co u mnie. Posiedzieliśmy kilka godzin przy whisky i grze na konsoli. Patryk, który w celu rozluźnienia się i zapomnienia o świecie chodzi raz na jakiś czas do sauny, zaproponował mi żebyśmy wybrali się pewnego dnia razem.

    Przez kilka dni zastanawiałem się nad propozycją Patryka i w końcu stwierdziłem, że co mi tam i zadzwoniłem do niego żeby umówić termin.

    Był czwartek, gdy o umówionej porze podjechałem pod blok Patryka i udaliśmy się w podróż do sauny. Nigdy nie byłem w saunie (nie licząc takiej na basenie czy w aquaparku), więc nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale byłem tak podekscytowany wyjściem z domu, że nawet pójście na grzyby wywołałoby u mnie entuzjazm.

    Po dotarciu na miejsce i udaniu się do szatni dowiedziałem się, że jest to tylko i wyłącznie męska sauna. Odziany w sam ręcznik spoczywający na biodrach, Patryk zaproponował, że mnie oprowadzi i pokaże gdzie, co jest gdybyśmy się odłączyli od siebie. Dopiero, gdy zobaczyłem dark roomy to połączyłem kropki i pomyślałem, co to za miejsce.

    Gdy Patryk pokazał mi już wszystko, zaproponował żebyśmy weszli do jednej z saun i tam usiedli na chwilę. W środku było dwóch facetów siedzących po dwóch stronach ławeczki z zamkniętymi oczami. Usiadłem obok Patryka i chwilę rozmawialiśmy po cichu o tym jak tam minął nam wzajemnie dzień. W pewnym momencie tamci panowie wyszli i zostaliśmy sami z Patrykiem, który oparł się o siedzenie i zamknął oczy i poradził mi zrobienie tego samego.

    Gdy tak siedziałem z zamkniętymi oczami zacząłem rozmyślać nad tym, co to za miejsce i z jednej strony pojawiły się lekkie obawy, ale zaś z drugiej ciekawość. Z tego letargu wyrwało mnie, gdy poczułem na swoim udzie rękę, która delikatnie mnie muskała jak gdyby przypadkiem. Chcąc zobaczyć jak to się dalej potoczy nie zareagowałem i bardzo dobrze zrobiłem, bo ręka Patryka stała się bardziej nachalna i zaczął mocniej gładzić moje udo. Spodobało mi się to, co mi robił tak samo jak mojemu kutasowi, który zaczął się powoli budzić do życia. Patryk chyba również to zauważył, bo niby przypadkiem kilka razy dotknął go ręką podczas gładzenia uda.

    W pewnym momencie jak gdyby nic złapał mojego kutasa u nasady i zaczął ruszać ręką i wtedy otworzyłem oczy i niby z pretensją w głosie zapytałem

    – Co Ty wyprawiasz?!

    Patryk popatrzył mi w oczy i uśmiechnął się szelmowsko i odpowiedział

    – Jak to co? Relaksuję się w saunie. I puścił mi oczko.

    Do tego momentu nie miałem pojęcia, że podobają mu się faceci, tak dobrze to ukrywał.

    T: A jak ktoś nas nakryje? Zapytałem.

    P: No to się uśmiechnie i będzie żałował, że też nie bierze w tym udziału. Odpowiedział.

    P: Wiem, że nie jesteś gejem, ale od bardzo dawna mam ochotę zrobić ci chociaż loda. Jeśli chcesz możemy iść do dark roomu gdzie ci obciągnę i nic więcej.

    Nie wiedziałem, co odpowiedzieć, bo co prawda od rozstania z dziewczyną z nikim nie byłem, a lodzik to nie to samo, co walenie sobie konia, ale z drugiej strony to mój kumpel i nigdy nie byłem z facetem. Fakt, że trzymał mnie za stojącego już kutasa spowodował, że nic nie odpowiedziałem, a tylko kiwnąłem akceptująco głową.

    Patryk szczerze się uśmiechnął i powiedział:

    P: Ok to ja idę zająć pokój, a ty tutaj posiedź dopóki ci nie zwiędnie przyjaciel, żebyś się nie krępował iść ze wzwodem i znów puścił mi oczko

    Gdy Patryk wyszedł zostałem na chwilę sam i próbowałem myśleć o czymś, co spowoduje, że mój kutas opadnie, gdy do sauny weszło trzech facetów bez ręczników na biodrach i z “powiewającymi” sprzętami między nogami. Jakimś cudem udało mi się szybko wyjść z pomieszczenia i zacząłem poszukiwania Patryka.

    Gdy dotarłem do dark roomów w drzwiach jednego z nich stał uśmiechnięty Patryk, który przywołal mnie gestem ręki. Gdy wszedłem do środka zamknął drzwi (a przynajmniej tak myślałem). Gdy się odwróciłem w jego kierunku to wciąż się uśmiechał i powiedział:

    P: Niczym się nie przejmuj. To nic złego. Po prostu spuścisz ciśnienie z jaj, w czym bardzo chętnie ci pomogę.

    T: Ok ale tylko robisz mi loda i nic więcej, ok?

    P: Oczywiście, że tak. Jesteś moim kumplem i chcę żeby tak pozostało.

    W tym momencie Patryk podszedł do mnie i uklęknął przede mną, popatrzył w górę w moje oczy i jednym ruchem ręki zrzucił mój ręcznik na ziemię. Stałem nagi z pół wzwodem przed moim najlepszym kumplem, który miał zaraz zacząć robić mi dobrze-nigdy bym nie pomyślał, że coś takiego będzie miało miejsce z moim udziałem.

    Jedną ręką złapał mojego kutasa u nasady i zaczął nią poruszać, a drugą zaczął pieścić delikatnie moje jaja. W pewnym momencie przybliżył swoje usta do mojego żołędzia i zaczął go lizać. Nie wiem, kiedy ale w pewnym momencie cały mój kutas zniknął w jego ustach, że aż czułem jego migdałki. Było mi tak dobrze, że złapałem go za głowę i delikatnie docisnąłem do siebie.

    Gdy go puściłem wyciągnął całego poślinionego kutasa z ust i próbował złapać oddech uśmiechając się przy tym szeroko.

    P: Podoba ci się? Zapytał

    T: Bardzo. Jesteś w tym dobry. Odpowiedziałem

    I znów mój sprzęt zniknął w jego ustach. Obciągał zawodowo (nawet lepiej niż moja ex), jednak to prawda, co mówią, że facet facetowi zrobi lepszego loda niż nie jadna kobieta. Bawił się moim sprzętem i jajkami dobre kilkanaście minut i nie chciałem, żeby przerywał ale byłem już tak blisko dojścia…

    T: Gdzie mam dojść?

    P: W ustach. Chcę wszystko połknąć.

    Złapałem go za włosy i zacząłem mocniej ruszać biodrami. Ruchałem go po prostu w usta, aż nadeszła fala spełnienia. Zacząłem strzelać w jego usta salwami spermy, gdy drzwi do pokoju nagle się otworzyły i stanął w nich jakiś facet i z uśmiechem na ustach patrzył jak spuszczam się najlepszemu kumplowi w usta. Nic nie powiedział tylko chwilę popatrzył i wyszedł jak gdyby nigdy nic. Ja z jednej strony spełniony po świetnym lodziku, z drugiej miałem myśli o kurwa, ktoś nas nakrył i nie wiedziałem, co z tym faktem począć.

    Patryk nie uronił nawet kropelki spermy, połknął wszyściutko, a nie było tego mało, bo dawno nie trzepałem.

    T: Dzięki to był zajebisty lodzik.

    P: To ja dziękuję, że dałeś sobie go zrobić. Coś się stało? Czemu masz taką minę skoro ci się podobało?

    T: Słyszałeś, że drzwi się otworzyły i ktoś nas zobaczył?

    P: Serio? Przecież je zamknąłem.

    T: Gdy dochodziłem jakiś facet stanął w drzwiach i się patrzył z uśmiechem, puścił mi oczko i wyszedł.

    P: Cholera, przepraszam. Może faktycznie źle zamknąłem. Dobrze, że wiadomo, co się robi w tych pokojach więc nie będzie przypału-zażartował.

    T: Hahaha fakt-odpowiedziałem i założyłem ręcznik na biodra.

    P: Jeśli chcesz się już zbierać to możemy iść pod prysznice i jechać do domu.

    T: A ty chcesz?

    P: Ja bym jeszcze trochę został, bo nie ukrywam moja dziurka domaga się kutasa w sobie.

    T: Ok to ja idę pod prysznic i poczekam w kawiarni za bramkami, a ty idź się baw dalej.

    P: Zajebiście! Jesteś najlepszy!

    Po czym wziął ręcznik do ręki i wybiegł z pokoju. Ja jeszcze chwilę w nim pobyłem, lecz tylko rozejrzałem się wokół i udałem się pod prysznic…

    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomek

    Wszelkie uwagi mile widziane jak i informacje czy się podobało?

  • Szkolna toaleta

    Na lekcji elektroniki w szkole średniej zaczęło mi się nudzić, siedziałem w ostatniej ławce przy ścianie po prawej stronie klasy a cały rząd po mojej lewej był pusty. Z jakiegoś powodu stanął mi, próbowałem to pierw ukryć między nogami jednak po chwili chwyciłem kutasa i zacząłem walić konia pod ławką. Przez pierwsze pare minut było spokojnie jednak zauważyłem że Nikola mała blondynka w niebieskiej bluzie z nawet dużymi piersiami która siedziała w ławce przede mną również przy ścianie zaczęła być do mnie odwrócona. Spojrzałem w jej stronę uśmiechała się a prawą ręką dotykała swojej pusi. Nachyliła się w moją stronę a ja uczyniłem to samo, wtedy szepnęła

    – chodź do trzeciej kabiny w męskiej, wyjdź chwile po mnie

    Po tym podniosła rękę i zgłosiła chęć pójścia do toalety za potrzebą. Nauczycielka wyraziła zgodę, po trzech może czterech minutach również podniosłem rękę i spytałem się czy mogę wyjść do toalety, dostałem pozwolenie. Wchodząc do męskiej toalety pociągnąłem za klamke od trzeciej kabiny, ta była zamknięta jednak po chwili się otworzyła i mogłem wejść. W środku na klapie od sedesu siedziała Nikola robiąc sobie palcówkę, wstała i pocałowała mnie, zamykając za mną drzwi na klucz. Uklęknąłem przed nią gdy ta siadała i zacząłem lizać jej słodką cipkę, rozszerzyła nogi przez co dostałem jeszcze większe pole do popisu. W międzyczasie opuściłem swoje spodnie lewą ręką i wyciągnąłem z nich swojego penisa, zacząłem sobie walić gdy lizałem swoją koleżankę z klasy. Zaczęła przyciskać moją twarz do jej cipki a jej nogi zaczęły się trząść, ledwo powstrzymała jęk który wydała, tym samym podniosłem się i pocałowałem ją znowu. Po tym wymieniliśmy się miejscami, ja siadłem na toalecie zaś ona zaczęła klęczeć, powoli zaczęła lizać mojego penisa, gdy nagle niespodziewanie włożyła go sobie całego do ust. Zakrztusiła się jednak to jej nie przeszkodziło wspaniale obciągać mojego kutasa. Wprowadziła go sobie całego do ust gdy językiem lizała moje jajka. Po chwili takiej zabawy zrozumiałem że zaraz wystrzele, chwyciłem ją za głowę i zacząłem jej głową uderzać o moje krocze w bardzo szybkim tempie. W końcu wytrysnąłem, a ona lekko się zakrztusiła, po chwili wysunęła calego chuja z buzi, na języku pokazała mi moją spermę którą po chwili jednym ruchem połknęła. Pocałowałem ją poczym położyłem na moich kolanach poziomo do drzwi wychodzacych z kabiny. Znowu załączyłem nasze usta w długim pocałunku a prawą ręką powoli dotykałem jej cipki. Jak się okazało było to dla niej aż za dużo a jej nogi znowu zaczęły się treść wraz z prawie całym ciałem, poczym jęknęła mi do ust dalej mnie całując. Po paru minutach przytulania zaczęliśmy się ogarniać i umówiliśmy na 19 u niej w domu, na lekcje wróciliśmy z paro minutowymi odstępami czasowymi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    White
  • Sauna part 2

    Poszedłem pod prysznic podczas, którego miałem w głowie obrazki z tego jak mój przyjaciel obrabiał mi właśnie pałę, gdy nagle poczułem na ustach dłoń (która uniemożliwiła mi krzyk) oraz na swoich plecach inne ciało dociskające mnie do ściany. Wtedy usłyszałem przy uchu głos mówiący

    [O]n: tylko nie krzycz i się nie szarp, nie zrobię ci krzywdy. Spodobałeś mi się i chciałbym cię tylko dotykać, jeśli mi pozwolisz.

    Byłem przestraszony całą tą sytuacją, ale i jednocześnie poczułem podniecenie ze względu na bliskość innego ciała, więc nie mogąc nic powiedzieć pokiwałem głową z aprobatą.

    O: super. Teraz zabiorę rękę z twoich ust i mam nadzieję, że nie zaczniesz krzyczeć.

    Pokiwałem przecząco głową i zabrał rękę.

    Wciąż przyciskając mnie do ściany położył swoje dłonie na mojej klatce i zaczął pieścić moje sutki, szczypał je, delikatnie pociągał i pstrykał w nie palcami.

    Jedną ręką złapał mnie za gardło i zaczął całować w okolicy ucha, a drugą złapał mnie za kutasa, który zaczął sterczeć na baczność z tych wszystkich wrażeń.

    O: Hmmm chyba komuś się podoba…

    [J]a: Mmm tak jest fajnie

    Przycisnął mnie jeszcze bardziej do ściany i w jednej ręce nadal trzymał mój sprzęt, a drugą zaczął gładzić mnie po pośladkach i je ściskać. Po chwili takiej zabawy puścił mojego kutasa i przywarł do mnie całym ciałem tak, że mogłem poczuć na własnej skórze, że jest atletycznej budowy i zdecydowanie cięższy ode mnie, więc nawet gdybym się chciał wyrwać to nie miałbym szans.

    Poczułem coś jeszcze… jego wzwód na moim pośladku. Przez głowę przeleciało mi tysiąc myśli o tym, że jednak na macaniu się nie skończy i będzie chciał mnie zerżnąć i nic na to nie będę mógł poradzić, bo nie mam tyle siły. Lecz on nie wykonywał, żadnych ruchów na to wskazujących, więc się trochę uspokoiłem w duchu. Ta cała przygoda trwała prawdopodobnie kilkanaście minut, gdy w pewnym momencie

    O: Mam nadzieję, że ci się podobało i cię nie przestraszyłem. Gdybyś miał ochotę kontynuować to będę czekał w pierwszej kabinie w przebieralni. Tylko zapukaj 3 razy żebym wiedział, że to ty. A i jeszcze jedno. Stój tak przy ścianie i policz powoli do 100 i dopiero wyjdź spod prysznica. Ok?

    J: Tttaakk

    Zamknąłem oczy i zacząłem w duchu liczyć, a on puścił mnie ze swojego uścisku i wyszedł z kabiny. Gdy doliczyłem do 100, to wziąłem 3 głębsze oddechy, wytarłem się ręcznikiem który na koniec owinąłem w talii i poszedłem do szatni się przebierać.

    Gdy dotarłem do swojej szafki to spojrzałem ukradkiem w stronę kabin do przebierania się i pomyślałem “ciekawe czy faktycznie on tam jest. Jak jeszcze chciałby się pobawić?”. Sięgnąłem po bieliznę, ale jej nie ubrałem bo cały czas miałem w głowie to co się dzisiejszego dnia już wydarzyło i zastanawiałem się co jeszcze może mnie spotkać jeśli tam pójdę.

    Nie wiem, kiedy i jak to się stało ale gdy się “ocknąłem”, to okazało się, że stoję przed wskazaną przez niego kabiną gotowy żeby zapukać 3 razy. Dwa szybkie wdechy i puk, puk, puk…

    Drzwi się otworzyły do środka, ale nikogo nie było na ławeczce wewnątrz. Wszedłem do środka i drzwi do kabiny zamknęły się za mną. Odwróciłem się i zobaczyłem jego. Tak tego samego faceta, który wszedł do dark roomu w momencie gdy spuszczałem się do ust Patryka. Zamarłem.

    O: Cześć jestem Karol

    Zobaczyłem wyciągniętą w moją stronę rękę. Uścisnąłem ją i wydukałem

    T: Tttomek

    Uścisnął mi ją z wyczuciem i uśmiechnął się.

    Karol był umięśnionym, przystojnym brunetem z niezbyt długim, lecz za to grubym kutasem.

    Gdy usiadłem z wrażenia na ławeczce podszedł do mnie i powiedział:

    K: niczym się nie stresuj, nic złego na co nie będziesz miał ochoty cię ze mną nie spotka

    po czym podszedł do mnie i uklęknął pomiędzy moimi nogami i patrząc mi w oczy zapytał

    K: mogę go possać?

    Kiwnąłem twierdząco głową i Karol zabrał się do roboty. Najpierw zaczął lizać i ssać moje jajka na co mój penis zareagował natychmiastowym wzwodem co wywołało kolejny uśmiech na twarzy Karola. Następnie zaczął lizać główkę mojego kutasa, a ręką masować nasadę. Po pewnym momencie jeździł językiem po obu stronach od czubka po nasadę i z powrotem, aż w pewnym momencie wydukałem z siebie

    T: weź go całego do ust

    K: cierpliwości

    Lecz dosłownie sekundę po tym gdy to powiedział wsadził go sobie do połowy kilka razy, a na koniec całego, aż się zakrztusił.

    K: masz pysznego kutasa. Mógłbym go ssać całymi dniami!

    Po kilku kolejnych minutach robienia mi loda w pewnym momencie przestał i wstał z kolan i udał się do rogu przymierzalni gdzie leżał jego ręcznik. Coś z niego wyciągnął i wrócił do mnie. Gdy znów klęknął okazało się, że w ręce trzyma prezerwatywę.

    K: Mogę się nabić?

    T: Nigdy tego nie robiłem z facetem

    K: Nie szkodzi. Wszystkim się zajmę.

    T: Ok, zróbmy to.

    Karol wyciągnął gumkę z opakowania i założył mi ją na kutasa, którego od razu wsadził sobie do ust, żeby możliwie jak najbardziej go nawilżyć. Gdy mój penis błyszczał od śliny Karola, ten napluł sobie na rękę i zaczął rozsmarowywać ślinę na swojej dziurce. Gdy już skończył odwrócił się do mnie plecami, złapał w rękę mojego kutasa i zaczął go naprowadzać na swoją dupę. Gdy już wycelował to delikatnie przysiadł, tak, że mój żołądź wszedł do środka. Był tak cudownie ciasny. Karol zaczął delikatnie równomiernie się ruszać, aż w pewnym momencie nadział się na cały mój sprzęt, aż delikatnie jęknął gdy do tego doszło.

    Zaczął mnie ujeżdżać jak na jakimś rodeo. Było mi tak dobrze, że myślałem, że zaraz dojdę ale za bardzo chciałem zobaczyć co ma jeszcze w zanadrzu więc się powstrzymywałem. W pewnym momencie Karol wstał i odwrócił się do mnie twarzą i w ten sposób usiadł do końca na moim kutasie. Uhhh, co za wspaniałe uczucie. Teraz w ten sposób mnie ujeżdżał, więc zacząłem bawić się jego sutkami i delektowałem się widokiem i dźwiękiem, z jakim jego kutas skakał to w górę to w dół uderzając o moje podbrzusze. Zacząłem ruszać rytmicznie swoimi biodrami i widziałem, że Karolowi sprawia to jeszcze większą przyjemność.

    K: zaraz dojdę… mogę na twój brzuch? później to wyczyszczę…

    T: tak spuść mi się na brzuch!

    K: ochhh taaak mi dobrze, zaraz dojdę. Uuuhhh dochodzę…

    Salwa za salwą zaczęła strzelać w kutasa Karola na mój brzuch i moją klatę. Zaś jego zwieracz rytmicznie zaciskał się na moim kutasie, co mnie też doprowadzało do kresu wytrzymałości i gdy Karol przestał już strzelać i znów zaczął mnie ujeżdżać dałem mu znać, że dłużej nie pociągnę.

    T: Ja też zaraz dojdę

    K: Chcę jej posmakować!

    Karol momentalnie zszedł z mojego kutasa i jednym ruchem zdjął gumkę i zaczął znów mi obciągać by po chwili przyjąć moje salwy. Delikatnie po kąciku ust zaczęła mu spływać, lecz gdy przełknął wszystko to się tylko oblizał z uśmiechem i ucieszony dodał

    K: Nic się nie zmarnowało!

    K: Pozwól, że po sobie posprzątam

    W tym momencie Karol zaczął zlizywać z mojego brzucha i klaty swoją spermę i gdy zebrał już wszystko na dowód tego pokazał mi pełne spermy otwarte usta, a następnie wszystko połknął. Wstał  owinął się ręcznikiem w pasie i podszedł do drzwi.

    K: Jestem tutaj w każdy wtorek i czwartek.

    Po czym puścił mi oczko i wyszedł z kabiny. Siedziałem tam samotnie jeszcze z dobrych 5 minut analizując, co się wydarzyło dzisiejszego dnia. Po czym wstałem i również udałem się do szatni, żeby się ubrać w ciuchy i udać do kawiarni gdzie będę wyczekiwał Patryka.

    Zanim dojdzie do mnie, co dzisiaj przeżyłem, wiem jedno. Z pewnością tutaj jeszcze wrócę… we wtorek lub czwartek.

     

    CDN.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomek
  • W drodze na dzialke.

    Moim fetyszem jest dogadzanie sobie w świadomości, że mnie podglądają. Któregoś dnia zaparkowałam swój samochód na poboczu tuż przed jakąś wsią na Mazurach. Droga mi się dłużyła i czułam, że muszę sobie troszkę sponiewierać cipkę. Nie wychodząc z samochodu rozebrałam się ze wszystkiego i sięgnęłam palcami do spragnionej doznań cipki. Była mokra i cudowna w dotyku. Zagłębiałam w sobie palce i oblizywałam je ze swoich soczków. Szczypałam sutki wywołując przyjemne dreszcze. Nie wiem ile to trwało ale gdy otworzyłam oczy przy drzwiach samochodu stał jakiś chłop i patrząc się co robię masował sobie ptaka przez spodnie. Otworzyłam szybę. -jest twoja. Powiedziałam w jego kierunku jeszcze bardziej rozkładając nogi. Nieznajomy sięgnął do niej i wielki palcami zaczął mi ją szczypać, wkładać brudne palce nawet sięgnął do drugiego otworku. Byłam silnie podniecona. Dotknęłam jego naprężonych spodni wyczuwając kryjącego się w nich potwora. Wydobyłam go na wolność i zaczęłam mu go masować. Muszę przyznać, że robił wrażenie swoją wielkością. Chwycił mnie za brodę i pociągnął mnie do siebie. Ociekającego śluzem chuja objęłam ustami i zaczęłam mu go ssać. Masowałam mu worek i nadziewałam się ustami na niego. Był cudowny. Gdy dotykał moich migdałów sprawiał, że drżałam i czułam zbliżający się orgazm mojej cipy. Chłop odepchnął moją głowę i sam onanizował się tuż przed moją twarzą. Kilka razy stęknął i pierwsza salwa jego spermy wylądowała na drugim fotelu i drzwiach. Kolejne pokrywały moje piersi, brzuch i uda. Sama też szczytowałam. -wystaw dupę. Jego niski głos zabrzmiał jak rozkaz, któremu nie miałam zamiaru się sprzeciwiać. Kucając na fotelu wystawiłam ociekającą cipę na zewnątrz. On jednak miał inne zamiary. Chwycił mnie za biodra i jednym silnym ruchem wbił mi kutasa w dupkę. Moje zwieracze nie miały szans zareagować i wpuściły go do środka. Z siłą byka rżnął mnie a jaja odbijały mi się od cipy. Było cudownie. Ostro zaczęłam trzeć sobie łechtaczkę i zanim poczułam ciepło w anusie doszłam dwa razy zalewając sobie cały fotel kierowcy. Wyszedł ze mnie i pchnął mnie do środka. Zanim usiadłam facet zniknął równie szybko jak się pojawił. Zacisnęłam mocno zwieracze i w postanowieniu dowiezienia jego spermy w sobie do domu wystartowałam z tego miejsca. Musiałam jednak się jeszcze zatrzymać i ubrać ale po dwóch godzinach byłam już w domku letniskowym gdzie miałam spędzić cały tydzień. Zaparkowałam na posesji, zamknęłam bramę i wróciłam do samochodu. W promieniu kilometra nie było żywej duszy. Cisza i spokój. Otworzyłam drzwi pasażera i masując sobie cipkę zabrałam się za zlizywanie nasienia z fotela i drzwi, które tu wylądowało. Było pyszne. Wylewałam z siebie spermę z tyłka i zlizywałam ją z dłoni. Szkoda, że go tu nie ma. Chętnie zabawiłabym się z nim jeszcze. Wpadłam na pomysł pobawienia się z hakiem holowniczym. Otworzyłam klapę bagażnika i jeszcze mokrą od spermy dłonią posmarowałam główkę haka nadając jej poślizg. Na szerokich nogach nadziałam się na niego dupką. Drażniłam łechtaczkę, szczupakami sobie sutki. Jęczałam przy tym z rozkoszy. Ciemno się zrobiło doszłam kolejny raz. Na więcej już nie miałam siły. Na chwiejnych nogach doszłam do łóżka. Nawet w kominku nie napaliłam tylko zasnęłam pod kocem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Ciocia Ala

    Gdy się ma 17 lat to chuj stoi prawie non stop. Byłem zły, że rodzice lecą na wakacje do Tanzanii beze mnie i to na dwa tygodnie a mnie zostawiają u cioci na wsi. Tu nawet Internetu nie ma. Piękne będę miał wakacje. Nie ma co. Ciocia to starsza siostra mojej mamy. Są podobne do siebie ale mam nadzieję nie charakterem. Tęgo popołudnia już zwiedziłem prawie całą posiadłość. Została mi jeszcze stodoła ale co tam może być ciekawego? Pierwsza niespodzianka przyszła przy kolacji. Ciocia mi stąd ni zowąd spytała mnie się kiedy ostatni raz kochałem się z dziewczyną bo ciągle widzi u mnie wzwód w portkach. -nigdy. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą bo żadna dziewczyna z naszej klasy mi się nie podobała. -no nie mów, że sam musisz sobie radzić. Przecież to nie zdrowe dla młodego organizmu. Zaskoczyła mnie swoją otwartością na „te” tematy. -tak samo jak Ty ciociu muszę sobie radzić bo nie widzę, żeby mieszkał tu jakiś mężczyzna. Ciocia uśmiechnęła się, podeszła do kredensu i wyjęła butelkę zapewne jakiego bimbru bo zawartość miała jakiś mętny kolor. Postawiła na stole i przyniosła jeszcze dwa wysokie kieliszki. Polała. -tylko rodzicom nic nie mów. Zresztą nie mów im o niczym co tu zobaczysz. Uniosła rękę z kieliszkiem w geście toastu. Oj. Miało to kopa. Najmniej z 50 volt aż mną trząchnęło. Gorąco mi się w środku zrobiło a po drugim toaście zdjąłem koszulkę. Ciocia zaproponowała bym zwracał się do niej po imieniu bo gówniarzem już nie jestem. Ala zapewne w przypływie procentów w organizmie zaczęła mi opowiadać jak to za młodych lat była z niej niezła suczka. Nie szczędziła szczegółów i tak dowiedziałem się, że codziennie goli sobie łono, że przy tym zabawia się swoją cipką wkładając sobie palce czy wystruganego ze śliwy kutasa. Od tych opowiadań mój koń stał na baczność i ledwo mieścił się w dresie. -wypuść go na wolność Piotrek. Uśmiechnęła się Ala. Tak zrobiłem. Alkohol sprawił, że bez wstydu zdjąłem z siebie wszystko i nawet nóg nie krzyżowałem siedząc na krześle. Ala patrzyła na niego jak na jakiś kąsek oblizując usta. -chciałbyś go? Spytałem łapiąc go za trzon i masując go patrzyłem jej w oczy. -zrobię wszystko co chcesz bym mogła go dosiąść. Oboje mieliśmy już po parę kieliszków w sobie i ograniczenia nie istniały. -wszystko? -wszystko. Rozkazuj. Mogę być twoją suką do końca wakacji. -suki nie mają ubrań. W głowie miałem miliony pomysłów jak bawić się przez te wakacje. Ala patrząc mi w oczy zaczęła rozbierać się i po chwili moim oczom ukazały się cudowne jędrne piersi ze stojącym sutkami. Całkiem goła stanęła koło mnie i rozstawiła nogi. Czułem jej zapach. Feromony rozchodziły się po całym domku. -napewno wykonasz każde moje polecenie? Upewniłem się. -możesz mnie ukarać jak, któregoś polecenia nie wykonam. -zatem… na moich oczach doprowadź swoją cipę do orgazmu. Usiadła na łóżku przy stole i rozkładając i unosząc nogi zaczęła pieścić idealnie wygoloną cipkę. Przed moimi oczami rozchylała płatki warg, tarła łechtaczkę i wkładała sobie palce. Przedstawienie trwało parę minut. Po kutasie spływały kropelki śluzu. Ciało cioci zaczęło drzeć i nadszedł orgazm. -nie przerywaj. Rozkazałem. -pozwól mi chociaż użyć mojej zabawki. -nie. Masz dojść jeszcze cztery razy i wszystko mam widzieć. Celowo nie dotykałem swojego kutasa bo w jednej chwili opróżniłbym jajka. Prawie godzinę zajęło jej szczypanie się po piersiach, wykręcanie sobie sutków. Bicie i szczypanie łechtaczki. Ostre palcowanie pochwy. Gdy skończyła była spocona i ciężko oddychała. -idziemy na spacer. Musisz ochłonąć. Wiem. Szelma ze mnie ale miałem ochotę zerknąć ciotkę na świeżym powietrzu. Słońce właśnie zachodziło gdy wyszedłem ze swoją suką przed dom. Do domu sąsiadów było najmniej kilometr bo po drugiej stronie pola za wzgórzem także nie miałem obaw by nas ktoś nakrył jak paradujemy nago. Szła tuż przede mną i jeszcze ciężko oddychała. Będąc za nią sięgnąłem do jej cipki. Była mokra i gorąca. Włożyłem jej palce i tak idąc pokierowałem ją do stodoły. -chcę spróbować twojej cipy. Stan tu i pochyl się. Wskazałem miejsce przy drewnianym filarze podtrzymujący dach stodoły. Wypięła się jak rasowa korka w moim kierunku. Klęknąłem za nią i po raz pierwszy w życiu mogłem polizać cipkę. -o kurwa… jęknęła i mocniej chwyciła się filara. Językiem sięgałem gdzie się dało. Lizałem jej też anusa. Ślina i jej śluz spływał mi po brodzie i szyi. Kolejny raz doszła po dziesięciu minutach. -bardzo dawno mnie nikt tak nie sponiewierał. -biegnij do domu po swoją zabawkę i zaraz wracaj. Mam ochotę spuścić się na twoje ciało. Wyprostowała się i na bardzo chwiejnych nogach wyszła szybkim krokiem ze stodoły. Nawet minuta nie minęła jak była już przede mną w ręku ściskając patyk w kształcie kutasa własnej produkcji. Wziąłem gonie niej i przystawiłem go do pochwy od tyłu. Bardzo powoli zacząłem zanurzać w niej. Wierciłem przy tym by drażnił ją. Znowu chwyciła się mocniej ale tym razem głowę miała odwrócona w moim kierunku. Obficie pokryty drewniany kutas przystawiłem jej do anusa. -wpuść go. Dłońmi rozchyliła pośladki dając dostęp do anusa. Troszkę musiałem się postarać ale wszedł. Zacząłem ją nim ruchać. Piszczała i ciężko oddychała. Jej biodra same wykonywały ruchy i zaczęła energicznie się nadziewać. Gdy był głęboko w niej puściłem go. -ma zostać w środku a ty na kolana i błagaj mnie bym wyruchał twoje gardło. Zastygła na moment ale zaraz klęczała przede mną i ciężko oddychając zaczęła mnie błagać. -Piotrek, błagam włóż mi go do gardła. Chcę czuć go całego. Chcę posmakować twojej spermy. Błagam. Nawet jakby nie błagała to i tak bym jej dał bo sam już długo nie wytrzymam. Chwyciła mnie za pośladki i sama nadziała się ustami na kutasa opierając się nosem o moje podbrzusze. Wszedł calutki. Językiem lizała mi jajka. Momentalnie się w nią spuściłem. Miałem wrażenie, że nie przełyka tylko sperma wpada bezpośrednio do żołądka. Było mi cudownie. Poczułem się jak dorosły facet. Miałem jeszcze lepiej bo rzadko który facet ma własną sukę. Teraz to ja musiałem odpocząć. -choćby do domu. Muszę się czegoś napić. -ja też. Tylko nie każ mi siadać bo on dalej we mnie tkwi. Odpowiedziała przełykając ślinę. -i ma tam zostać na razie. Na bimber już nie miałem ochoty i wyjąłem z lodówki sok pomarańczowy. Pociągnąłem z butelki parę łyków. Kutas na nowo zaczął się prężyć jak tylko spojrzałem na ciotkę. -zerżnij moją cipę. Bardzo tego chce. Też chciałem. Już nie tak stanowczo pchnąłem ją by położyła się na łóżku i sam klęknąłem przed nią. Zacząłem na nowo lizać jej mokrą cipkę i powoli wyciągałem z niej drewnianego przyjaciela. Położyłem się na niej wszedłem w nią. Dociskała moje pośladki bym głębiej wchodził. Biodra mi chodziły z prędkością światła i nie ma co się dziwić, że zaraz musiałem z niej wyskakiwać. Potężna salwa spermy wylądowała jej na piersiach i brzuchu. Byłem już zmęczony. Za dużo wrażeń jak na pierwszy raz. Ala zbierała z siebie nasienie i oblizywała palce. -chodźmy spać. Całe wakacje przed nami. Powiedziała i pociągnęła mnie za sobą do sypialni. Położyłem się koło niej i już miałem zasnąć jak poczułem jej usta na kutasie. -muszę jeszcze raz bo nie zasnę. Wyszeptała mi. -rano mnie tak obudź.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Romans 18 latki z 56 letnim Romanem cz1

    Od momentu w którym to wszystko się wydarzyło minęło parę lat. Będąc nastolatką zawsze fantazjowałam o starszych mężczyznach. Ojcowie koleżanek, starsi sąsiedzi to był mój typ a największym moim marzeniem był Roman. Kolega mojego ojca. Roman był straszy od mojego taty znali się z pracy a wspomniany Roman po godzinach prowadził mały warsztat mechaniczny. Gdy tylko go widziałam zawsze starałam się zwrócić na siebie jego uwagę czy to zachowaniem czy ubiorem. W swoje 18 urodziny dostałam w prezencie od rodziców samochód. Małe Renault które nie należało do idealnych pod względem technicznym samochodów. Po paru dniach dostałam telefon od taty, żebym po szkole jechała do Romana wtedy 56 letniego bardzo przystojnego mężczyzny. Wysoki jakieś 190cm z zadbanym zarostem I dużymi barkami. Tak właśnie to był mój typ i w zasadzie do dziś lubię dużo starszych. Ja jestem niska 154 cm blondynką wtedy z długimi włosami, niebieskimi oczami, 48 kg z małym odstającym tyłkiem I tak zwanym baby facem i miseczką B. W szkole byłam zła bo to pierwsza sytuacja gdzie będę sam na sam z Romkiem a mój ubiór nie był adekwatny do planu jaki miałam w głowie. Krótkie jeansowe spodenki, biały top, trampki i biała koronkowa bielizna. W ten słoneczny dzień prosto po szkole udałam się do warsztatu Romana. Na miejscu byłam około 14:30, mały warsztat przy jego domu w którym była cała rodzina. Weszłam do garażu w którym już czekał.

    – dzień dobry, tata kazał przyjechać do najlepszego mechanika w mieście.

    Powiedziałam z uśmiechem na twarzy lekko żartując

    R- o cześć Wiki a ty jak zwykle w dobrym humorze daj kluczyki bo ty jeszcze mi do kanału wjedziesz.

    Dałam kluczyki Romanowi który po chwili wjechał do warsztatu. Wysiadł z auta otworzył maskę.

    R- to trochę potrwa jak chcesz to idź do Basi ( jego żona z którą miałam dobry kontakt) na jakąś herbatę a ja po wszystkim cię zawołam.

    – nie nie jak to nie problem to chętnie popatrzę może się czegoś nowego nauczę.

    Cały serwis trwał jakieś dwie godziny w tym czasie cały czas rozmawialiśmy ze sobą, żartowaliśmy nawet mianował mnie swoim pomocnikiem i kazał podawać narzędzia.

    R- koniec. Powiedział z uśmiechem i poszedł umyć ręce, po dłuższej chwili wrócił.

    – ile mam zapłacić?

    R- Wiki przestań rozliczę się z Tomkiem.

    – nie no chyba nie myśli pan że wyjadę bez żadnego wynagrodzenia za tą pracę. Podeszłam bliżej Romana i po chwili poczułam jego palce na swym odsłoniętym brzuchu.

    R- wynagrodziłaś już swoją obecnością o pomocą w podawaniu narzędzi. Odparł z uśmiechem.

    Czując jego dłoń miałam setki myśli w tym duży strach czy jak zrobię jakiś krok nie zareaguje źle i komuś o tym nie powie. Ale w końcu to on zrobił pierwszy krok więc zdecydowałam się na bezpośredniość i odwagę.

    – podobam się panu?

    R- Wiki ja widziałem jak dorastasz i wyrosłaś na piękną kobietę

    Słysząc to uśmiechnęłam się spojrzałam głęboko w jego oczy..

    -wynagrodzę to jak chcesz

    Roman uśmiechnął się dotknął moich włosów

    R- nie odbierz tego źle ale ja mam starsze dzieci od ciebie z resztą znam twojego ojca od tyłu lat jak ty sobie to wyobrażasz?

    – no… Tak że nikt się o tym nie dowie ale… Jeżeli nie chcesz to wracam do domu

    R- dasz radę sama wyjechać?

    – tak oczywiście.

    Zaczęłam kierować się do drzwi samochodu zła na siebie ale może ma rację? W domu czeka jego żona wraz z dziećmi co ja sobie wyobrażałam?! Gdy złapałam za klamkę poczułam że stoi tuż za mną po chwili poczułam jego dłonie na mej tali. Stanęłam jak sparaliżowana. Nie wiedziałam co mam zrobić już przyjęłam jego odrzucenie a teraz zaczyna mówić mi coś do ucha.

    R- może będę tego żałował ale żałował bym też tego jakbym nie skorzystał z twojej propozycji. Twoje ciało na pewno wygląda niesamowicie bez tych ubrań.

    Odwróciłam się do Romana przodem uśmiechnęłam

    – to przekonaj się

    Roman zbliżył się do moich ust i zaczął namiętnie lecz zaborczo mnie całować. Odwzajemniłam mu tym samym i zatraciliśmy się w chwili. Jego dłonie wędrowały po całym moim ciele dotykając piersi, brzucha aż wylądowały na moim zgrabnym tyłku. Poczułam jak zaczynam robić się mokra, w końcu moja fantazja się realizuje. Dłoń 56 letniego Romana zaczęła odpinać guzik spodenek które po krótkiej chwili opadły na wysokość kolan. Duże dłonie Romana objęły mój delikatny nagi tyłek mocno ściskając. Gdy zatraciliśmy się w pocałunku poczułam jak palec mojego starszego kochanka powędrował za pasek moich koronkowych stringów schodząc coraz niżej. Po chwili poczułam jak dotyka mojej mokrej łechtaczki przerywając pocałunek spojrzał na moja twarz delikatnie nawilżając swojego palca moimi sokami i pewnym szybkim ruchem zanurzył go we mnie. Odpłynęłam zagryzłam wargę a Roman uśmiechnął się do mnie. Po chwili sprawiania mi przyjemności palcem kucnął ściągnął do końca moje spodenki które odłożył na karton który stał za nim obrócił mnie dał klapsa w pupę i wstał.

    R- to Twój pierwszy raz?

    Odwróciłam się przodem do niego

    – nie nie to nie pierwszy

    R- to nie miejsce i czas na wykorzystanie siebie tak jakbyśmy tego chcieli.

    Pomyślałam że pewnie chce zrezygnować. W garażu jest ciasno obok w domu jest jego żona.

    – tak wiem

    Odparłam chcąc sięgnąć spodenki. Mój kochanek przyparł mnie do auta.

    R- nie zrozumiałaś mnie. Musisz być cicho a jak usłyszymy że wchodzi Baśka kucnij i postaraj się założyć spodenki.

    Patrząc na Romana kiwnąłem głową że rozumiem jego instrukcje. Roman szybkim ruchem rozpiął swoje spodnie które opadły na ziemię i opuścił bokserki z których wyskoczył na oko 18cm żylasty penis z paro dyniowym zarostem. Splunął na swoja dłoń i rozsmarował ślinę na penisie. Złapał mnie za nogi i uniósł do góry przycisnął mocniej do auta podtrzymując mnie jedną ręką drugą odchylił moje majtki zbliżył swojego członka i delikatnie zanurzył żołądź. Patrząc w moje oczy wolnym ruchem zanurzał go we mnie coraz głębiej aż wszedł cały. Czułam jak mnie wypełnienia w środku.

    R- ale jesteś ciasna.

    Nie odpowiedziałam. Wiedząc moje podniecenie na twarzy Roman zaczął wykonywać szybkie ruchy. Nie miało to nic wspólnego z romantycznym seksem z filmów a raczej ostrym pieprzeniem na filmach porno. Było mi niesamowicie dobrze aż zaczęłam szczytować. W tym momencie zupełnie zapomniałam o tym że mam być cicho ale Roman szybko zareagował i zakrył moje usta. Zaczęłam drżeć a mój kochanek nawet na chwilę nie zwolnił a wręcz przyśpieszył swoje tempo po chwili zaczął mocniej sapać aż usłyszałem stłumione o kurwa!. Tak Roman skończył we mnie bez zabezpieczenia. Oparł o głowę wyrównując oddech.

    R- Wiki…

    -tak? Odpowiedziałam głaszcząc go po głowie

    Roman spojrzał na mnie

    R- jutro zapraszam na wagary do siebie Baśka będzie w pracy dzieciaki w szkole a ja w tobie

    Zaczęliśmy się śmiać po czym Roman wyciągnął penisa a ze mnie zaczęło wypływać jego nasienie. Opuścił mnie na ziemię i podał spodenki. Gdy je zakładałam dał mocnego klapsa

    R- boski masz ten tyłek. Ale teraz uciekaj

    Ubrałam się wsiadając do auta dałam mu buziaka i wróciłam do domu. W drodze czułam mokrą bieliznę która nie dawała zapomnieć o tym co się wydarzyło. Czy jutrzejszy poranek spędzę z nim? Zastanowię się….

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim anonim
  • Sina od doznan

    Może ja jakaś dziwna jestem ale ubóstwiam jak mnie rżną w dupę. Mam wtedy niesamowite orgazmy. W młodych latach niejednokrotnie bawiłam się cipką i nie dawało mi to takiej satysfakcji jak dildo w anusie. Podczas długich samotnych wieczorów lubiłam położyć się na łóżku przed lustrem i patrzeć jak zakupiony w sex-shopie przyjaciel rozpycha moje zwieracze. To jest coś niesamowitego. Nasmarowany lubrykantem, pachnący truskawkami powolutku wprowadzam do środka rozkoszując się widokiem i doznaniami. Pierwszy orgazm przychodzi bardzo szybko. Drażnię przy tym łechtaczkę. Przydałaby się trzecia ręka, która drażniłaby sutki. Zdarza się, że zasypiam z nim w środku. Któregoś pięknego popołudnia wybrałam się ze swoim ówczesnym chłopakiem na spacer do lasu. Tak mnie jakoś naszło by mu obciągnąć i spróbować jego spermy. Drażniłam się z nim i zachęcałam do zabawy. Naprawdę bardzo chciałam poczuć go w sobie. Wręcz klęknęłam przed nim łapiąc go za rozporek. Zdenerwował się i odepchnął. Robił mi wyrzuty: -Ty kurwa jesteś a nie kobieta, z którą chciałbym spędzić życie. Zostawił mnie tam i odszedł. Więcej go nie widziałam. Ale wtedy miałam chcicę. Weszłam głębiej do lasu. Przystanęłam w gęstym zagajniku w jakimś zagłębieniu. Zdjęłam majtki i przyjęłam pozycję na pieska. Wkładałam palce głęboko do anusa jednocześnie drażniąc ostro cipkę. Eksplozja orgazmu spowodowała, że się przewróciłam na bok i jęcząc z rozkoszy błagałam by wyruchał mnie jakiś niedźwiedź. Innego dnia przyszła koleżanka do mnie i tak siedziałyśmy przy winie. Po którymś kieliszku nasza rozmowa zeszła na te tematy. Spytałam jej czy lubi jak chłopak wchodzi w anusa. Wyznałam jej, że to mnie bardziej jara od normalnego stosunku. Przyznała się, że jeszcze nie próbowała i zapewne pod wpływem wypitego alkoholu spytała czy nie chciałbym z nią spróbować. Pewnie, że chciałam!!! Pokazałam jej swojego zakupionego przyjaciela co ją podnieciło. Pieściłyśmy się długo. Zdjęłam z niej majtki zabrałam się za pieszczenie jej cipki językiem. Potem bardzo dokładnie wylizałam jej dupkę i włożyłam najpierw jeden palec. Przy próbie włożenia drugiego palca odsunęła mnie. Zrozumiałam, że to nie była jej preferencja i poprosiłam by mnie zaspokoiła. Odwdzięczyła się cudownym lizaniem cipki. Dałam jej nasmarowanego kutasa i nakierowałam go na swojego anusa. Lizała mnie bez przerwy i jednocześnie wjeżdżała we mnie przyjacielem. To było coś fantastycznego. Dwa razy doszłam na jej oczach. Błagałam ją by wyżyła się na mnie. Zabawę skończyłyśmy nad ranem po niezliczonej ilości orgazmów. Po roku jeszcze wspominałyśmy nasze zabawy. Przynajmniej ona mnie zrozumiała. Innym razem przeglądając strony dla dorosłych znalazłam ogłoszenie: „Małżeństwo sponiewiera Twoją dupę”. Napisałam wiadomość prywatną: „Moja dupa jest do państwa dyspozycji”. Po wymianie kilku korespondencji opisujących moją osobę dowiedziałam się, że państwo preferuje właśnie kontakt z kobietą i że lubią ostrą zabawę. Głodna wrażeń i podniecona przyszłymi doznaniami umówiłam się z nimi na następny dzień. Przed wyjściem zrobiłam sobie głęboka lewatywę, bardzo starannie ogoliłam cipkę. Pociągiem jechałam ponad godzinę ale udało mi się punktualnie zadzwonić dzwonkiem koło furtki. Ku mojemu zdziwieniu z domu wyszła dużo starsza ode mnie kobieta przyodziana tylko w domowy fartuch. Mimo swojego wieku jej piersi powabnie bujały się gdy szła. Przywitałam się zanim jeszcze otworzyła z klucza furtkę. Gdy zamek zazgrzytał i zapiskiem furtka stanęła otworem pani powiedziała: -mam na imię Helena i mój mąż cały czas nas obserwuje. Kazał mi natychmiast sprawić byś wchodząc do jego domu zaznała z moich ust orgazmu. Jestem mu bezgranicznie posłuszna i błagam by pozwoliła mi pani spróbować swojej cudownej cipki. Klęknęła przy tym i patrząc mi w oczy błagalnym spojrzeniem wysunęła język. Stojąc przed nią zdjęłam z siebie majtki i uniosłam spódnicę nie zważając zupełnie czy nas ktoś obserwuje czy nie. Na samo zachowanie kobiety zareagowałam silnym podnieceniem. Zaczęłam się ocierać o wysunięty język i zrobiłam się momentalnie mokra. Helena ścisnęła moje pośladki wbijając w nie paznokcie. Zaczęła ssać i podgryzać łechtaczkę. Ledwo stałam na nogach. Kobieta nie przerywała pieszczot i po mniej więcej kwadransie obfitym śluzem zlałam się jej na twarz. Wstała i podziękowała. Gdy weszłyśmy do domu jej mąż pojawił się zupełnie nagi. Był młodszy od niej a jego kutas w zwisie miał chyba z 20cm. Grubym głosem przedstawił się jako Henryk i oznajmił: -po przekroczeniu progu tego domu będziesz mi posłuszną i dwoje całe ciało należy do mnie przez najbliższe 12 godzin. Jeśli się nie zgadzasz, wyjdź. Na znak posłuszeństwa rozbierz się i włóż Helenie całą dłoń do pizdy. Zastanawiałam się może 5 sekund. Nie po to jechałam tyle czasu, żeby chociaż nie spróbować tej zabawy. Rozebrałam się zostając tylko w skarpetkach i teraz to ja klęknęłam przed kobietą. Ta stanęła natychmiast w rozkroku a Henryk zdzielił ją dłonią między nogi. Podskoczyła ale nie ruszyła się nawet na krok. Powtórzył cios. Helena pisnęła i podziękowała mężowi. -błagam panią, proszę by mnie pani zgwałciła ręką najgłębiej jak będę mogła. Najpierw polizałam jej czerwoną od ciosów cipkę i zaczęłam wkładać jej palce do środka. Była luźna i bez trudu moja dłoń weszła po nadgarstek. Była mokra u ciepłą w środku. Zaczęłam wykonywać ruchy posuwiste i coraz głębiej wdzierać się do środka. Helena jęczała bardziej z podniecenia niż z bólu. Już dawno sięgnęłam za szyjkę macicy a ona mimo to nadziewała się na mnie sprawiając sobie ból. Henryk w tym czasie zaczął bawić się mną. Szczypanie bardzo mocno moje sutki i wykręcał je w każdą stronę. Potem zaczął mnie uderzać swoim kutasem po twarzy. Zabawa się rozkręcała. -teraz ta mokrą rękę zgwałć jej anusa a ja sprawdzę jak głębokie masz gardło. Wyjęłam z niej rękę i Helena odwróciła się tyłem i rozsuwając swoje pośladki wystawiła dupkę do gwałtu. O dziwo ręka wchodziła w nią prawie bez oporów. Henryk odsłonił główkę i przystawił mi ją do ust. Wystawiłam język i pozwoliłam by wchodził we mnie. Był na razie delikatny. Wysuwał go jak zaczęłam się skrzywić ale zaraz potem trzymając mnie za głowę wkładał go głębiej i głębiej. Moje migdały już dawno zostały pokonane i nie miałam jak oddychać. Zaczęłam się wyrywać co sprawiało równocześnie ból Helenie. Gdy wyszedł ze mnie zobaczyłam, że moja ręka tkwi w niej po sam łokieć. Byłam bardzo podniecona. Henryk kazał mi przyjąć pozycję na pieska i wystawić wysoko dupę. Na moje zwieracze został nałożony zapewne jakiś lubrykant bo poczułam chłód. -nałożyłem ci na dupę maść na skurczenie mięśni byś była ciaśniejsza. Przestraszyłam się jak to usłyszałam ale na oponowanie nie miałam już czasu. Zaczął wchodzić we mnie. Faktycznie czułam, że dupka jakoś inaczej reaguje ale gdy był już w środku przyszedł pierwszy potężny orgazm. Było mi cudownie. Będąc ruchaną w dupę i jednocześnie ruchałam ręką inną kobietę czułam że ten dzień mógłby się nie kończyć. Oj. Długo katował moją dupę po same jaja zanim się w nią spuścił. Miałam w tym czasie kilka orgazmów. Wyjęłam rękę z Heleny zaczął ruchać jej gardło. Jednocześnie kazał jej wydobyć ręką spermę z mojej dupy i wetrzeć w swoją pizdę. Teraz to się przeraziłam bo przecież jej ręka jest o wiele grubsza od kutasa jej pana a maść zapewne działa nadal. Jej gardło było rżnięte a mimo to zaczęła wkładać mi dłoń u pchać ją coraz głębiej. Czułam jakby mnie rozrywała ale żadnej krwi nie zauważyłam. Nie wiem jaką długość jej ręki weszła we mnie ale zgodnie z poleceniem zaczęła wydobywać ze środka spermę i wcierać ją w swoją pizdę. Kilkanaście razy moja dupka gościła jej rękę zanim pan nie przerwał tej zabawy. -wyliż cipę Helenie a ja odwiedzę twoją. Muszę przyznać, że dziwnie smakowała sperma pomieszana z sokami Heleny i maścią. Mimo to bardzo dokładnie lizałam całą jej cipkę. Henryk ponownie użył maści i wszedł we mnie. Trzymał moje biodra i z dużą siłą dobijał swoimi penetrując tym wielkim kutasem moją zaciśniętą pochwę. -zdziel ją kilka razy w cipę, tylko mocno. Wydał polecenie pochylając się nade mną. Helena rozłożyła szeroko nogi i czekała na moje działanie. Wzięłam zamach i uderzyłam ją z całej siły aż mnie dłoń zabolała. -mocniej!!! W ponowne uderzenie włożyłam całą moją siłę. Jej cipa zrobiła się momentalnie sinoczerwona. -jeszcze raz!!! Wykonałam jego polecenie. W tym momencie wyszedł ze mnie i odwracając moją głowę spuścił mi się na twarz zalewając ją całą. Jego sperma dostała mi się do oczu i przestałam cokolwiek widzieć. Zostałam położona na plecach i Helena rozszerzyła moje nogi prawie do szpagatu. Henryk nie zamierzał odpoczywać. Na moją obolałą od ruchania cipę spadł pierwszy cios jego dłoni. Zabolało jak cholera i chciałam się poderwać. Helena skutecznie przytrzymała mnie i następne uderzenie idealnie trafiło w łechtaczkę. Potem następne. Faktycznie. Zgodnie z ogłoszeniem moja dupa została przez nich porządnie sponiewierana. To nie był koniec. Klęcząc u mych nóg Henryk ponownie wszedł w mojego anusa a Helenie kazał zabrać się za lizanie mojej obolałej cipy. Efekt był natychmiastowy. Ruchając moją dupę wywołał ponowne orgazmy, które lądowały w ustach Heleny. Taka zabawa trwała chyba z godzinę. Miałam w tym czasie kilkanaście orgazmów i zupełnie opadłam z sił. Sperma zasychała na mojej twarzy a on ciągle mnie ruchał. Ponownie spuścił się do środka i ponownie kazał żonie wydobyć wszystko ręką i rozmazać po swojej cipie. Henryk już wyszedł z pokoju kiedy jego żona jeszcze raz lizała moją łechtaczkę. Gdy udało mi się cokolwiek zobaczyć byłam zupełnie bez sił. Zegar wskazywał pierwszą w nocy. Wychodzi na to, że ta zabawa trwała blisko osiem godzin. Nie miałam siły na kąpiel ale przecież brudna się nie położę. Obudziłam się obolała i jeszcze zmęczona. Nie mogłam ustać na nogach. Pożegnałam się z nimi koło południa i dostałam wizytówkę z nr telefonu. Gdy dotarłam do domu koniecznie musiałam zobaczyć w lustrze efektywnej zabawy. Wszystko tam miałam purpurowe. Jeden wielki sinieć a mimo to przyjemny dreszcz gdy dotknęłam guziczka.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Spelnianie marzen

    Z Romkiem jesteśmy małżeństwem od pięciu lat. Nasze życie erotyczne kwitnie w najlepsze. Za żadne skarby świata nie zmieniłabym męża. Daje mi każdy rodzaj seksu jaki sobie wymarzę. Oboje mamy po 38 lat. On też pyta o moje potrzeby i nawet zgodził się jak poprosiłam o seks z inną kobietą. Chciałam skosztować cipki. Chciałam by inna kobieta lizała moją. Zgodziłam się by przy tym mógł ją ruchać i się spuszczać na nią albo w nią a ja wszystko z niej wylizałam. To było bardzo ciekawe przeżycie. Którejś niedzieli spytał się mnie czy spełniłabym jego życzenie. Chciał patrzeć jak inni mężczyźni mnie macają. Ja miałabym ich dopuścić by mi wkładali palce do cipki, miałam im obciągać a oni spuszczali by się na mnie. Dopiero w następną niedzielę mogłam spełnić jego życzenie bo właśnie zaczął mi się okres. Wymyślił, że ubiorę się tylko w garsonkę bez stanika pod spodem i będę miała krótką spódnicę. Pojechaliśmy na ogromny parking. Stali tam mężczyźni, których żony poszły na zakupy. Otworzył moją szybę i kazał bawić się swoją cipką. Nie trzeba było długo czekać jak przy moich drzwiach stanął jakiś chłop. Spojrzał na mojego męża, który pokiwał głową i facet sięgnął ręką do mojej cipki. To było dziwne uczucie. Zupełnie obcy mężczyzna maca moją cipkę na oczach męża, który zaczął masować sobie kutasa. Ten facet również wydobył swojego na wierzch. Teraz robią spojrzałam na męża. -śmiało. Odwróciłam głowę do okna i facet podsunął mi fiuta do mych ust. Zaczęłam go lizać i ssać mu główkę. On ciągle tarł moją łechtaczkę i wkładał palce do pochwy. Rozpięłam garsonkę i wystawiłam piersi. Facet zaczął masować sobie chuja i zaraz spuścił się mi na twarz i cycki. Zniknął równie szybko jak się pojawił. -nie wycieraj się. Musiałam włożyć sobie palce do cipki bo podniecenie rosło. Po chwili podszedł następny gość. Spojrzał na ociekającą spermą moją twarz i wydobył kutasa. Ręką sięgnął do mojego krocza. -błagaj go by się spuścił na ciebie. Chwyciłam dłoń faceta i nadałam tempo ruchania mnie palcami dociskając jego dłoń do mokrej cipki. -błagam pana, mógłby pan spuścić się na mnie? Bardzo proszę. Sięgnęłam dobrego kutasa i zaczęłam mu go ssać. Drugą ręką masowałam mu worek. Romek w tym czasie szczypał mnie za prawego sutka. Troszkę bólu nie zaszkodzi. Poddałam się jego pieszczotom. Mężczyzna za oknem zaczął stękać i zaraz obficie spuścił mi się na brodę i piersi. Oblizałam mu główkę i chłop odszedł. W ten sposób „obsłużyłam” sześciu facetów. Ich sperma spływała po mnie na fotel i podłogę. -chcesz jeszcze czy wracamy. Spytał Romek. -to ty dzisiaj rządzisz. Roman zamknął szybę, odpalił silnik i ruszył. W samochodzie roznosiła się woń spermy. Gdy dojechaliśmy pod blok Romek otworzył mi drzwi i zabronił opuszczać spódnicę i zapinać garsonkę. Miałam tak paradować do mieszkania. Minęła nas na schodach jedna starsza sąsiadka. Popatrzyła na mnie i z oburzeniem odwróciła głowę wydając z siebie niezrozumiałe słowa. Weszliśmy do mieszkania. Roman zamknął drzwi i spytał czy podobała mi się ta zabawa. -brakowało mi tylko porządnego ruchania mojej mokrej cipy. -zaraz i to będzie kochanie. Teraz zbierz z siebie i zjedz tą całą spermę. Popatrzyłam na niego ze zdziwieniem ale posłusznie zaczęłam zbierać z ciała spermę i wkładałam palce do buzi zlizując z nich wszystko. Było tego dużo i chwilę mi to zajęło. -chodź do mnie i nadziej się na mojego kutasa.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Romans z seniorem

    Blokowisko z wielkiej płyty jakich wiele w polskich miastach. Na co dzień byłem zwykłym niewyróżniającym się chłopcem. Z kolegami graliśmy w piłkę czy bawiliśmy się na dworze. Gdy zaczął się okres dojrzewania, zauważyłem że podobają mi się męskie penisy, gdy oglądałem filmy porno zazwyczaj były to filmy o tematyce sexu oralnego i one najbardziej mnie podniecały. Przeglądając różne strony w poszukiwaniu pornografii natrafiłem na film z crossdresserem, był to młody chłopak przebrany za kobietę, który współżył o wiele lat starszym mężczyzną. Niesamowicie mnie to podniecało Masturbowałem się wielokrotnie do tego filmu. Mając dwie starsze siostry zacząłem po kryjomu zakładać ich ubrania i bawiłem się ze starszymi facetami na kamerkach. Po czasie zebrałem się na odwagę i w drugim końcu miasta kupiłem swoją pierwszą bieliznę. Koronkowe białe stringi i pończochy samonośne. Widok mężczyzn, którzy spuszczali się live na mój widok podniecał mnie i sprawiał, że chciałem w końcu spróbować tego z facetem. Ten proceder z zabawami na kamerkach trwał długo aż zaledwie kilka miesięcy przed moimi 18 urodzinami wydarzyło się coś niespodziewanego. Byłem wysokim, ale szczupłym chłopakiem 185 cm wzrostu a zaledwie 65 kg wagi. Przyjacielem naszej rodziny był pan Kazimierz, który mieszkał piętro niżej awaryjnie miał klucze do naszego mieszkania a my do niego. Nigdy niespodziewanie nie przychodził, bo niby w jakim celu? Ja często wagarowałem zostając w domu. Rodzice w pracy siostry w szkole a ja wtedy mogłem swobodnie oddawać się przyjemnością. Informacja o moich nieobecnościach dotarły do rodziców, lecz nic mi o tym nie powiedzieli. Był poniedziałek ja zostałem w domu a gdy wszyscy już wyszli zrobiłem makijaż założyłem pończochy, czerwone stringi, krótką czarną mini, która nie zasłaniała pośladków do końca i gorset czarno czerwony odpaliłem komunikator i po czasie połączyłem się z facetem. Zawsze wykonywałem ich polecenia, często tańcząc czy wypinając się w stronę ku ich uciesze. Niczego nieświadomy bawiłem się ze swoim wirtualnym kochankiem zwracając się do niego tato, zadając pytania, czy chciałby taką młodą suczkę obok siebie itp. w tym czasie od dłuższego czasu za drzwiami pokoju stał Kazimierz który przeszedł na prośbę rodziców sprawdzić czy jestem w domu. Kazik miał 65 lat był wdowcem, zadbany nienagannie ubrany jeżdżący na rowerze pływający na basenie. Po prostu dbał o swoje zdrowie. Siwe włosy i wąs dodawał mu wdzięku. Kazik nie widział czego może spodziewać się otwierając drzwi więc cierpliwe podsłuchując gdy zakończyłem zabawę na kamerce leżałem chwilę na łóżku gdy w pewnym momencie usłyszałem jak drzwi się otwierają. Wystraszyłem się niesamowicie, gdy zobaczyłem w drzwiach pana Kazika, nie wiedziałem co robić. Co powiedzieć. Kazimierz też był w szoku, gdy zobaczył mnie tak ubranego do tego w mocnym makijażu z czerwonymi ustami.

    K- rodzice kazali sprawdzić, czy jesteś, bo ponoć dużo wagarujesz, ale… co ja mam im teraz powiedzieć?!

    Odparł zdezorientowanym głosem.

    -panie Kazimierzu proszę niech pan nie mówi rodzicom o tym bardzo proszę!

    Mówiłem ze łzami w oczach. Kazimierz przyglądał mi się uważnie.

    K- kim był ten mężczyzna?

    – nie wiem to z internetu nie znam go.

    K- a ile miał lat, że mówiłeś do niego tato?

    – po 50, ale dokładnie nie wiem ile miał.

    K- dlaczego taki stary? Nie lepiej znaleźć kogoś w swoim wieku?

    Mój starszy sąsiad ewidentnie zaakceptował to co zobaczył i z troską zaczął rozmowę.

    – bo mi się nie podobają chłopaki w moim wieku.

    K- no dobrze, ale on jest dużo starszy nie mógłby być twoim chłopakiem on tylko patrzyłby na to, żeby jemu było dobrze nie tobie.

    Słysząc troskę w głosie Kazimierza zacząłem się otwierać.

    – ja wiem, ale właśnie to mi się podoba ja nie chcę chłopaka a kogoś, komu robiłbym dobrze kogoś, kogo mógłbym w ten sposób uszczęśliwiać.

    Kazimierz popatrzył z niedowierzaniem na mnie.

    K- obróć się na brzuch Kamil proszę.

    Posłusznie wykonałem prośbę nie wiedząc dlaczego mnie o to poprosił. Chwila ciszy trwała wieczność.

    K- masz bardzo zgrabny tyłek w ogóle wyglądasz bardzo kobieco i tak hmm tak seksownie.

    Czy w tym momencie on dał do zrozumienia, że mu się podobam? Co mam o tym myśleć. Może jest no bo w zasadzie od śmierci żony nie widziałem żadnej kobiety z nim. Po chwili poczułem dłoń na swoim udzie, która delikatnie dotykała mojej pończochy. Odwróciłem głowę w jego stronę a wtedy on usiadł na łóżku.

    K- naprawdę wyglądasz świetnie.

    Jego ręka powoli wędrowała wyżej aż włożył dłoń pod spódniczkę dotykając pośladka. Czując to delikatnie wypiąłem tyłek tak żeby był bardziej zgrabny.

    K- podoba ci się to?

    – tak bardzo. Powiedziałem z uśmiechem czułem jak mój penis zaraz wyskoczy z majtek.

    K- nie powiem rodzicom nie martw się. Uprawiałeś już sex z mężczyzną?

    – dziękuję… Nie jeszcze nigdy

    K- to, co będzie to nasz wspólny pierwszy raz.

    Spojrzałem na Kazimierza z niedowierzaniem jego propozycji.

    K- no, chyba że nie chcesz.

    – yyy nie wiem ja sam nie wiem.

    Kazimierz uśmiechnął się usiadł wygodniej rozpiął rozporek i wyciągnął swojego na pół sztywnego penisa. Nie wierzyłem. Pierwszy raz zobaczyłem męskiego członka na żywo nie w monitorze. Nie należał do najmniejszych, bo miał jakieś 17cm do tego wyglądał no idealnie.

    K- co podoba ci się?

    Kiwnąłem głową na potwierdzenie.

    K- to na co czekasz? Weź go do buzi.

    Zerwałem się z brzucha i na kolanach z wypięta pupą tak jak zawsze robiły to kobiety na filmach pewnym ruchem zanurkowałem w kroczu 65 letniego sąsiada. Bez użycia rąk wziąłem jego członka do buzi i delikatnie zacząłem ssać. Był bardzo delikatny i ciepły. Wolno namiętnie brałem go coraz głębiej czując jak zaczyna robić się coraz bardziej sztywny. Wolnymi ruchami w górę o dół ssałem członka pana Kazia aż zrobił się bardzo sztywny.

    K- oj kochany niesamowicie dobrze to robisz aż ciężko uwierzyć, że to twój pierwszy raz. Poczekaj wyciągnij go na chwilę z buzi.

    Wyciągnąłem z ust sztywnego członka a pen Kazimierz ściągnął spodnie i bieliznę położył się wygodnie na łóżku.

    K- kontynuuj.

    Nie zwlekając wściekłym złapałem go w dłoń ściągając skórkę odsłaniając żołądź wziąłem go do buzi i ssąc sam czubek penisa pieściłem dodatkowo językiem. Z dużą ilością śliny na przemian pieściłem czubek wkładając go momentami w usta głębiej. Słyszałem tylko dyszenie starszego pana, które oświadczało mnie w tym, że jest mu dobrze. Ręką Kazimierza dotknęła mojego czoła odrywając mnie od obciągania jego penisa.

    K- bosko, ale teraz trochę przyjemności dla ciebie teraz będzie.

    Spojrzałem na Kazimierza nie wiedząc co ma na myśli.

    K- masz żel?

    Szperając po szafkach przypomniałem sobie, że w salonie gdzie spali rodzice w szafce taki żel był. Poszedłem szybko do salonu i po chwili wróciłem z żelem w ręku. Kazimierz w tym czasie rozebrał się z górnej części ubrania usiadł na łóżku.

    K- połóż się na brzuszku.

    Gdy położyłem się Kazimierz ściągnął moje stringi, podciągnął mini na palce nałożył żel rozchylając pośladki zaczął nawilżać moja dziurkę wkładając delikatnie paluszka w międzyczasie dokładając żelu.

    K- chyba powinno już wystarczyć wypnij ta słodką dupkę.

    Kończąc to dał klapsa a ja wypiąłem w jego kierunku tyłek klatką i twarzą leżąc na materacu. Kazimierz nawilżył żelem swojego członka i powoli zaczął wchodzić we mnie. Czułem jak wbija się 65 letni penis w moją ciasną dziurkę.

    K- jestem cały a teraz zaczniemy zabawę. Powiedział i zaczął rytmicznie posuwać mnie analnie. Tego podniecenia, tej przyjemności, jaką wtedy czułem nie jestem w stanie opisać. Spełniła się moja największa fantazja! Mój 65 mężczyzna przyspieszał dotykając moich pośladków i od czasu do czasu dając klapsa.

    K- takiego taty chciałeś?

    – tak!

    K- to od dziś codziennie będę z ciebie korzystał! Kończąc swoje słowa mocno wbił się we mnie. Wyjął penisa nałożył więcej żalu na moją pulsującą dziurkę I położył się na łóżku.

    K- wskakuj i pokaż jak ładnie jeździsz konno.

    – wariat! Uśmiechając się usiadłem na Kazimierzu zanurzając w sobie jego sztywnego członka. Na początku było mi ciężko obrać właściwą pozycję, lecz po chwili już dawałem z siebie wszystko by Kazimierz był zadowolony. Podskakując w górę i dół czułem niesamowita przyjemność, gdy 17 cm członek mojego kochanka wypełniał moja ciasną pupę. Na twarzy starego Kazia malował się uśmiech połączony z przyjemnością. Po chwili zaczął głośniej spać i stękać.

    K- schodź, bo zaraz strzelę!

    Nie chciałem schodzić, chciałem by Kazimierz doszedł we mnie dlatego zacząłem szybciej podskakiwać jęcząc z rozkoszy po chwili poczułem ciepło które wypełniło mnie obficie. Kazik szczytował prostując swoje ciało a ja delektowałem się tym widokiem. Położyłem się na jego owłosionym torsie a on złapał rękoma moich pośladków będąc cały czas w środku.

    K- było świetnie! Będziesz moją suczką od dziś? Mówiąc klepał moją pupę.

    – mhm…

    K- od dziś chodzisz do szkoły. Po szkole przychodzisz do mnie na numerek. Kupię co ładne ciuszki a ty zainteresujesz się wędkarstwem będę zabierał cię nad jezioro w weekendy rodzice będą zadowoleni ze nie szwędasz się z łobuzami więc nie będą mieli nic przeciwko.

    Spojrzałem na niego.

    – dobrze, ale ryby to tylko dla niepoznaki?

    K- dla niepoznaki? Będę rżnął cię przez całe weekendy! Kończąc wyciągnął swojego członka a ze mnie wypłynęła gęsta sperma 65latk

    a dał mi całusa w usta zszedłem z niego a Kazimierz wstał i zaczął się ubierać.

    K- przyjdź wieczorem na lodzika!

    Powiedział i wyszedł ze mnie. Ubrał się i wyszedł z mieszkania. Ja dłuższą chwilę myślałem o tym co się wydarzyło z uśmiechem na twarzy myślałem jak ten romans potoczy się dalej.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim anonim