Blog

  • Nasz Projekt cz. V

    Gwar uczniów przycichł, a dzwonek oznajmił koniec przerwy. Martynka obejrzała się. Nerdy nadal blokowały przedsionek toalety. Wszyscy się uśmiechali. Dopiero teraz zauważyła, że każdy był uzbrojony w jakiś przedmiot. Jeden trzymał nogę od krzesła, drugi ciężki worek, a ostatni obracał w dłoniach jakieś plastikowe pudełko. Ucieczka nie wchodziła w grę.

    -“Okno? Za wysoko..”- myślał

    Po chwili odezwał się Gruby.

    -Kiedy dowiedziałem się, że nasz szkolny gangster został dziwką…nie powiem śmiałem się chyba kilka godzin..hehe..co nie?-powiedział w kierunku reszty.

    Nerdy zaśmiały i poleciało kilka przekleństw.

    -Cicho-uciął Gruby- przez ostatnie 3 lata..3 pierd***** lata znosiliśmy twoje wybryki..Dziś kończą twoje rządy.

    Martynka podniosła dumnie głowę.

    -Spier*****

    Gruby skrzywił się, a reszta syknęła. Widać było że mimo sytuacji dawne występki Maćka dalej budziły strach i respekt.

    Gruby podciągnął spodnie i popatrzył gniewnie w kierunku dziewczyny.

    -Nie…My teraz rządzimy..prawda chłopaki ..Tomek..yy..pokaż dziwce jej miejsce.

    Zanim Martynka zdążyła zareagować poczuła uderzenie w łydki. Nogi się ugięły, a ciałem przebiegła fala bólu.

    -Wy…- nie zdążyła powiedzieć kiedy ponowne uderzenie powaliło uczennice na brudną podłogę.

    -O tak..na kolana szmato-dobiegł dziewczynę głos Grubego

    -Wysil mózg zje***. To teksty z gry chyba, debilu-syknęła przez zęby.

    Gruby zaśmiał się, a chłopaki gwizdali z radości.

    -Gruby, kur** popatrz..nosi stringi.

    Po przewaleniu na kolana, spódnica uniosła się odsłaniając gładkie pośladki i bieliznę.

    -“Cholera..nie..nie”

    Poczuła dłoń , która powoli wodziła po pupie.

    -Tomek? I jak?- zapytał jeden z nerdów.

    -Gładkie..mm..kur**, ale dupa..i patrzcie ma korek..widziałem takie w pornosach.

    Palce chłopaka brutalnie zerwały stringi, co potwierdził dźwięk rozrywanego materiału.

    -Trudno..i tak lepiej teraz widać-powiedział Tomek.

    Martynka próbowała wstać, jednak dłonie trzech chłopaków powstrzymały ją, dobijając ją do podłogi. Zdenerwowana odwróciła głowę. Jej wzrok padł na Tomka, który trzymając ją za pośladek, wyciągnął swojego kutasa. Po chwili powoli zaczął trzepać go, nie puszczając pośladka. Reszta trzymając Martynka robiła fotki.

    -Pamiątka musi być-zaśmiał się Gruby-Widzę że Tomek zaczął już zabawę.

    Gruby stanął przed Martynką.

    -A teraz dziwko…obciągnij mi kutasa.

    -“Tekst z taniego pornosa..czekaj co?!”

    Dziewczyna podniosła wzrok.

    -Co się gapisz? Ściągaj mi spodnie, albo zdjęcia z tego wszystkiego wylądują na blogu szkolnym.

    Martynka prychnęła.

    -Pierd** ***

    Gruby tylko kiwnął głową.

    Pierwsze co poczuła uczennica to uderzenie, a następnie potężną falę bólu. Większą niż wcześniejsza sytuacja. Ból łydki przed chwilą to nic w porównaniu z nowym cierpieniem. Z ust wydobył się głośny jęk.

    -Jęcz szmato-powiedział Gruby.

    Martynka ledwo odwróciła głowę, kiedy uderzenie powtórzyło się. Dreszcz przebiegł przez ciało, które wykonało szereg dziwnych pozycji. Za dziewczyną Tomek porzucił pośladek uczennicy jak i swojego kutasa. Zamiast tego, uderzał swoją pięścią w obolałe i czerwone już jaja.

    -Grr..upp- wybełkotała ledwo.

    Ponownie przed Martynka pojawił się Gruby.

    -Będziesz grzeczna?

    Dziewczyna prychnęła, na pytanie oprawcy.

    -Wal się..

    Gruby zacisnął zęby ze złości. Pstryknął palcami w kierunku kolegów. Kątem oka Martynka zobaczyła jak Tomek kuca przed jej tyłkiem, aż dwójka z szerokimi uśmiechami stała z telefonami.

    -“Teraz”- pomyślała

    Dziewczyna powoli mimo bólu zaczęła podnosić się z kolan. Nagle poczuła dziwne uczucie..ból po którym wydała głośny jęk.

    -Jęczy- skomentował jeden z nerdów.

    Dopiero po chwili zrozumiała że to korek. Tomek począł kręcić nim, wyjmować i ponownie wkładać.

    -Nie..-jęknęła

    -Hehe-zaśmiał się Gruby-pokaż jej, Tomek.

    Nie trzeba było widać nerdowi dwa razy mówić. Chwycił on za dyndające jaja. Ponowny jęk ze strony dziewczyny.

    -“Nie..nie..nie”

    Jęki stały się głośniejsze. Tomek jedną ręką ugniatał, głaskał, miętosił jaja, zaś drugą wiercił korkiem w dziurce. Martynka jęczała, przewracała oczami. Z ust zaczęła lecieć ślinka. Paznokcie szorowały po posadzce, kiedy próbowała odeprzeć Tomka. Jaja stały się pulsującym punktem, który piekł za każdym ruchem dłoni chłopaka. Po chwili doszedł do dziewczyny dźwięk pstryknięcia.

    -I co?- nad nią stał Gruby

    -Proszę..-jęknęła

    -O co prosisz?

    -Zostaw..mnie..Proszę.

    -Heheh..nie o to się prosi..Tomek!

    Tomek momentalnie wbił ponownie korek w dziurkę. Martynka jęknęła.

    -O co prosisz?

    -Ja..Proszę..

    -Tak?-uśmiechnął się Gruby

    Martynka zacisnęła zęby.

    -Proszę o kutasa..

    Gruby zaśmiał się. Wtórowali mu inne nerdy. Stanął bliżej dziewczyny.

    -To ściągaj…

    Martynka z wahaniem sięgnęła w kierunku dresów chłopaka. Materiał był znoszony i starty w kilku miejscach. Pociągnęła w dół, aby dresy opadły po same kostki. Pierwsze co rzuciło się w oczy to grube uda. Wyglądały jak dwa pnie drzew. Grube, pełne żylaków.

    -Szybciej-usłyszała dziewczyna głos chłopaka.

    Zmęczona i obolała sięgnęła w kierunku bokserek. Ich ściągnięcie zajęło chwilkę. Gruby pocił się, więc bielizna zdarzyło przyczepić się do ciała. Po kilku próbach, majtki opadły na dół. Do nozdrzy dziewczyny dotarł zapach spoconego ciała i spermy. Odruchowo odsunęła się na kilka centymetrów. Spojrzała na kutasa. Sam kutas nie był duży, zamiast tego był gruby i co zdziwiło dziewczynę  ogolony. Chłopak uśmiechnął się szeroko.

    -Podoba Ci się?

    Martynka milczała, więc Tomek nacisnął na korek.

    -Tak..-jęknęła

    -Co tak?

    Ponowny nacisk.

    -Podoba mi się…twój kutas.

    Grubas zaśmiał się i położył dłoń na głowie dziewczyny. Martynka przymknęła oczy. Poczuła jak penis dotyka jej policzków, nosa i ląduje na ustach.

    -Otwieraj-powiedział Gruby

    Dziewczyna delikatnie otworzyła usta i wystawiła język. Usłyszała za sobą śmiech nerdów i ich zboczone komentarze. Główka przejechała po języku…słony smak. Martynka usłyszała ciche westchnięcie, a kutas zaczął coraz mocniej napierać na usta. Po kilku próbach, Gruby zdecydowanie wsunął grubą kiełbasę. Dziewczyna momentalnie otworzyła oczy, zaś policzki uwypukliły się. Poranne ćwiczenia były niczym z tą sytuacją. Martyna próbowała się wyrwać, jednak chłopak chwycił ją za głowę i brutalnie począł poruszać kutasem.

    -Pff..hhh..-wybełkotała, zaś ślina zaczęła ściekać po brodzie.

    -Cicho szmato…mam dojść tych zabaw i czekania..teraz wyruch** twoją mordę!-krzyknął Gruby.

    Ruchy stały się silniejsze, zaś palce chłopaka zacisnęły się na głowie uczennicy. Kutas zagłębiał się dalej, ślina ciekła, zaś warstwy tłuszczu na brzuchu uderzały w czoło dziewczyny. Martynka chwyciła za uda Grubego, kiedy oczy zrobiły zeza, a łzy zniszczyły makijaż. Stękanie stało się głośniejsze. Gruby mocno pierdo*** usta dziewczyny. Grubość dosłownie odbijała się na policzkach powodując ból. Ślina spływała po szyi lądując na bluzce i cyckach.

    -“Co. Się. Dzieje?”-przemknęło przez głowę Matynki.

    Zaczęła się krztusić, zaciskając paznokcie na udach. Ruchy stały się szybsze, zaś oddech Grubasa przyspieszył. Kątem oka dziewczyna ujrzała zarys dwóch postaci. Nerdy stały obok niej masując szybko swoje kutasy. W pewnej chwili chłopak wcisnął głowę Martynki w swoje tłuste ciało wydając krótki jęk. Dziewczyna poczuła jak usta zapełniają się gęstym płynem. Próbowała się wyrwać jednak Grubas nadal trzymał ją. Sperma wraz z śliną zaczęły ściekać po szyi. Po kilku uderzeniach w uda, chłopak odciągnął głowę. Martynka wypluła spermę, próbując nabrać powietrze. Po kilku wymiotach nasienia podniosła głowę. Grubas poprawiał spodnie z krzywym uśmiechem.

    -Jeszcze Ci mało? Teraz wy- wskazał na kolegów.

    Martynka spojrzał otępiona na dwa dość małe kutasy, które latały w dłoniach nerdów. Próbowała się cofnąć jednak ból z głowy utrudniał koncentrację. Nagle chłopaki wydały cichy pisk i dwa strumienie spermy opadły na twarz i cycki dziewczyny.

    -Kurde..myślałem że mi possa-jęknął jeden z nerdów.

    -Spokojnie. Nasza szkolna “koleżanka” nie raz będzie ssała hehehe-zaśmiał się Gruby.

    Martynka upadła na podłogę. Widziała chłopaki robią zdjęcia, a Gruby każe wychodzić. Ostatni wyszedł Tomek. Przed wyjściem rzucił przed twarz dziewczyny jej korek z uśmiechem.

    ……………………………..

    Nie wiadomo ile minut minęło. Martynka usłyszała dźwięk otwieranych drzwi i kroki. Ktoś wszedł do łazienki i stanął przed pokrytą spermą uczennicą. Z trudem, wzrok padł na dziewczynę ubraną w płaszcz moro i krótkie włosy. Ela.

    -“Co jest ku*wa?”

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska

    Zachęcam do dawania swoich propozycji na dalsze przygody Martynki. Jak zareaguje Ela? Jak Martynka przetrwa dzień? 

  • Silowania

    Lubię się zabawiać swoim ciałem. Już jako nastolatek odkrywałem przyjemności jakie można zaznać masując sobie członka. Jestem Leon. 19-toletni brunet, 180cm wzrostu i do atletycznej budowy ciała jeszcze mi brakuje kilku miesięcy ale pracuję nad tym. Prawie codziennie jestem na siłowni. Lubię to miejsce bo tu mogę patrzeć dowoli na spocone ciała osiłków. Na kobiety szeroko rozkładające nogi. Czasami aż mi sztywnieje i muszę się ukrywać, żeby nikt nie dostrzegł jak mi stoi w spodenkach. Przygoda mnie spotkała w piątkowy wieczór w lutym. Naprzeciwko mnie siedział koleś i na ławeczce wyciskał ładnych parę kilo. Ja rozciągałem barki. Patrzyłem na niego i mój wzrok padł na jego krocze. Potężny pyton rozpychał jego gatki. Wyobraźnia mi zadziałała i momentalnie się podnieciłem. Nie było jak się odwrócić bo za mną biegały dwie dziewczyny na bieżni. Musiałem się jakoś uspokoić i patrzyłem wszędzie byle nie na niego. Chwyciłem ręcznik i zasłaniając się poszedłem do szatni. Postanowiłem ulżyć sobie pod prysznicem. Musiałem to zrobić bo myślałem, że mi jaja rozerwie. Strumień letniej wody lał mi się na głowę. Płyn do kąpieli miałem już na całym ciele. Oparłem się jedną ręką o ścianę a drugą zacząłem zabawę po całej długości członka. Przyjemność ogarnęła całe moje ciało i nie zwróciłem uwagi jak ktoś wszedł pod któryś prysznic, które oddzielone były tylko ściankami i nie miały drzwi tylko kotary. W pewnej chwili poczułem dłoń na swoim ramieniu. Aż podskoczyłem bo nie spodziewałem się, że ktoś będzie mnie podglądał. To był ten koleś z ławeczki. Wielki i goły. Wszedł do mnie i patrząc mi w oczy odezwał się niskim głosem. – Patrzyłeś się na mojego kutasa cioto. Myślisz, że nie widziałem? Teraz będziesz mógł popatrzeć na niego z bliska. Byłem sparaliżowany tą sytuacją i nie mogłem wydobyć żadnego słowa. Jego silna ręka sprowadziła mnie na kolana. Przed moją twarzą miałem jego prącie dumnie sterczące do góry i wielki worek. – Co jest? Bierz go do pyska cioto i nie waż się przerywać aż ci się nie spuszczę do ryja !!! Paraliż uniemożliwił mi jakąkolwiek reakcję obronną. Klęczałem przed nim i patrzyłem jak zbliża mi do ust tego potwora. Nigdy tego nie robiłem ale o tym marzyłem. Marzyłem by objąć ustami kutasa. Ssać go. Czuć jak rozpycha mi gardło i poczuć smak spermy. Teraz do miało się ziścić. Zbliżyłem się i wysunąłem język. Facet odsłonił główkę. Była wielka i czerwona. Polizałem. Nie było tak źle. Otworzyłem usta i objąłem nimi połowę żołędzia. – Nie opierdalaj się cioto tylko ssij !!! Jego władczy głos i silna ręka na mojej głowie spowodowała, że zacząłem mu obciągać. Niczym zawodowa kurwa zacząłem taniec na jego pale. Sam byłem mocno podniecony. Mój kutas sterczał i jedną ręką zacząłem go masować. Osiłek zakręcił kurek i woda przestała lecieć. Zrobiło mi się chłodno ale wewnętrznie czułem jak fala rozkoszy przelatuje przez całe moje ciało. Koleś podał mi jaja do lizania. O sprzeciwie nie było mowy. Lizałem mu i zaczęło mi się to podobać. Językiem wodziłem po całej długości jego członka i znowu wziąłem do buzi tą lancę. Czułem jak moje migdałki są rozpychane. Dławiłem się i ślina ciekła mi kancikami ust. W tej właśnie chwili poczułem jak mój kutas się spuszcza. Cały drgałem i kolejne strumienie spermy strzelają obficie zalewając stopy kolesia. – O Ty cioto! Widzę, że podoba ci się to. Zluzuj to z moich nóg!!! Nie miałem wyjścia i zbliżyłem głowę do jego stóp. Zacząłem zlizywać własną spermę. Byłem zaskoczony własną reakcją na fakt, że ktoś właśnie gwałci moje usta a ja się z tego powodu spuszczam. To było nawet miłe. To uczucie mi minęło jak zobaczyłem, że przyglądają nam się jakieś dwa typki równie wielkie jak mój oprawca, których wcześniej nie zobaczyłem i nie usłyszałem. – Znajdźcie sobie inną ciotę!!! Wypierdalać!!! Ryknął mój oprawca i tamci odeszli. Pociągnął mnie za włosy do góry i bez żadnych ceregieli wbił mi kutasa na nowo do ust. Tym razem był bardziej brutalny i pchał mi go głęboko. Dławiłem się i krztusiłem. Nie mógł pokonać moich migdałów. Może minęły że dwie minuty jak poczułem, że pała mu zaczęła drgać i koleś przy akompaniamencie swoich jęków i ryków zaczął tłoczyć spermę nie wychodząc z moich ust. Nie miałem wyjścia i wszystko musiałem połknąć. Smak nie był taki zły. Może nawet lepszy od mojej własnej spermy. Gdy podnosiłem się z kolan mój kutas na nowo dumnie sterczał do góry. – Dobry jesteś. Przyjdź tu jutro. Facet uśmiechnął się i wyszedł. Usta i gardło mnie bolało ale nie czułem się wykorzystany. Odczuwałem przyjemność i podobało mi się to. Wróciłem do kąpieli i masując sobie członka wyobrażałem sobie jeszcze jedną taką scenę. Patrzyłem jak tryska sperma na mój brzuch. Oblepione palce spermą zacząłem oblizywać. Byłem nadal podniecony. Wychodząc do domu zastanawiałem się czy przyjść tu jutro.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Beata – corka tatusia.

    Jestem Beata. Mam 170cm wzrostu, krótkie blond włosy 19 lat i jestem trans. Urodziłam się jako upragniony syn moich rodziców Jasiek. Przed maturą zdecydowałam się porozmawiać z rodzicami, że czuję inaczej. Nie jestem we właściwym ciele. By móc dalej żyć muszę to zmienić. Wiedziałam, że nie będzie to łatwa rozmowa. Tata – zawodowy wojskowy w randze majora. U niego dyscyplina to podstawa. Mama – to dyrektorka w pobliskiej szkole. Nie znosi inności. Konserwatystka jakich mało. Żadne z nich nigdy się nie jednało z Bogiem. Uważali to za temat zbyteczny. Rok później zdecydowali, że nie będą mieszkać razem. Ich rozwód był burzliwy. Zdecydowałam, że zamieszkam z ojcem. On bardziej mnie rozumiał. Moja siostra wyprowadziła się z domu i nie zostawiła adresu jeszcze przed ich rozwodem. Mieszkanie z tatą miało swoje plusy jak i minusy. Na pewno minusem był fakt, że nie pozwalał mi się ubierać jak kobieta gdy wychodziliśmy razem. W domu jednak miałam swobodę ale musiałam przejąć obowiązki mamy. I to wszystkie. Pranie, gotowanie, sprzątanie. Nie miałam z tym problemu i nie narzekałam. Nadszedł dzień urodzin Taty i postanowiłam zorganizować kolację. Rzuciłam się nawet na krewetki, które tata uwielbia. Kolacja była gotowa na wieczór. Sama wystroiłam się z kusą sukienkę, białe rajstopy. Miałam delikatny makijaż i czekałam na powrót taty. Przyszedł zaraz po dziewiętnastej lekko wstawiony. Nie zataczał się ale było widać, że coś w pracy wypił. – Wszystkiego najlepszego Tato. Przywitałam go już w przedpokoju. Uśmiechnął się i podziękował za życzenia. – Co tak ładnie pachnie? – Zrobiłam nam kolację z twoimi ulubionymi krewetkami. – Cudownie. To siadajmy. Było miło. Nalałam nam wina i rozmowa przebiegała bardzo fajnie. Z upływem czasu i wypitego alkoholu tata stawał się coraz śmielszy i zaczął rozmowę o seksie. Mówił, że brakuje mu mamy. Że nie ma jak rozładować napięcia z pracy. Doskonale wiedziałam o co mu chodzi i nawet położyłam mu rękę na udzie gdy siedzieliśmy już na sofie. Jako kobieta miałam już partnerów i pełnienie roli kochanki nie było mi obce, jednak nigdy dotąd nie pomyślałam o współżyciu z ojcem. – Tato. Masz dzisiaj urodziny. Poproś o co chcesz. Byłam lekko wstawiona i zdecydowana na działanie. Na samą myśl i ruchanku mojej dupki sprawiło uniesienie się mojego kutaska co było wyraźne pod sukienką. Tata długo nie odzywał się i myślałam, że zaraz pójdzie spać. W końcu się odezwał. – Jesteś moim dzieckiem i chyba nie powinienem… Przerwałam mu. – jestem przede wszystkim dorosłą kobietą z tym, że w ciążę nie zajdę a to jest zaleta. Mówiąc to czułam podniecenie całą sobą. Byłam gotowa zaspokoić męskie potrzeby i sama tego chciałam. Tata znowu zamilkł. Pewnie w jego głowie kłębiły się tysiące myśli. Wstał i poszedł do łazienki mówiąc po drodze bym posprzątała i poszła do siebie. Byłam zawiedziona. Widocznie według niego nie spełniałam oczekiwań. Posprzątałam wszystko i poszłam do swojego pokoju. Nie chciało mi się płakać ale czułam, że rozczarowałam ojca. Położyłam się na łóżku i wzięłam jakieś czasopismo do ręki. Jakieś pięć minut później drzwi mojego pokoju się otworzyły i w progu stanął zupełnie nagi tata. Nie wiedziałam jak mam zareagować. – Mam urodzinowe życzenie. Mogłabyś się nim zająć? Jestem bardzo zestresowany tą sytuacją. – Nie stresuj się Tato. Zaraz się zajmę twoim przyjacielem tylko pozwól mi skończyć z łazienki. Musiałam się odświeżyć i to szybko. Tata usiadł na łóżku. Wróciłam dosłownie po paru minutach. Miałam na sobie biała bieliznę i te same białe rajstopy. Podeszłam do łóżka by mógł mnie sobie obejrzeć i klęknęłam przed jego nogami. – Połóż się i zrelaksuj. Wszystko zaraz będzie dobrze. Czułam jak sama się bardzo podniecam. Z jednej strony miałam mieć zaraz ruchanko dupki, z drugiej chciałam spełnić życzenie taty. Klęcząc przed nim zaczęłam gładzić jego uda i masować ciało wokół przyrodzenia. Chwyciłam go delikatnie za trzon i unosząc go do góry zaczęłam lizać jego jajka. Był czyściutki i pachnący. Coraz śmielej zaczęłam zasysać jajeczka do ust i wodzić językiem wokół nich. To sprawiło, że jego ptaszyna rosła mi w dłoni. Sam zaczął głębiej oddychać co odebrałam jakbym sprawiała mu przyjemność. Przyszła pora na sprawienie by poczuł się na nowo mężczyzną w moich ustach. Objęła wargami jego główkę i świdrowałam językiem jego otworek w nim. Później zaczęłam nadziewać się ustami na coraz większego kutasa co podniecało nawet mnie. Moja ptaszyna również się uniosła ale jej nie dotykałam chcąc sprawić by to ojciec zaznał jak najwięcej przyjemności. Ssałam mu już bardzo mocno sprawiając by ten drąg rozpychał moje migdały. Sama dyktowałam tempo i głębokość. Krztusiłam się ale nie przerywałam widząc jak tata pręży się na łóżku. Musiałam wyjąć go z ust by na chwilę odpocząć. W tym momencie odezwał się tata. – Wypnij dupkę. Chce wejść w ciebie. Obiecuję, że będę delikatny. – Możesz tato robić co chcesz. Jestem dla ciebie i pragnę spełnić każde twoje życzenie. Sięgnęłam do szuflady w szafeczce przy łóżku i wyjęłam truskawkowy lubrykant. Obficie wysmarowałam swoje oczko i znaczna ilość włożyłam nawet do środka. Wypięłam się przed tatą w pozycji na pieska figlarnie zadzierając dupkę do góry. Poczułam jak jego wielkie dłonie chwytają mnie za biodra. Delikatne napieranie wywołało u mnie falę rozkoszy i coraz większego podniecenia. Naparłam dupką na kutasa i ten wślizgnął się do środka. – Ach… cudownie. tata starał się być delikatny i to ja musiałam nadać tempo i coraz głębiej nadziewałam się na niego. Jego wielki kutas sprawiał, że czułam się wypełniona całym nim. Czuła go bardzo głęboko. Za chwilę to tata nadawał rytm. Niczym rasowy buhaj, sapiąc i szybko oddychając ruchał mnie bez opamiętania. To było cudowne. Żaden z moich dotychczasowych partnerów nie sprawił mi takiej przyjemności. Chciałam by ta chwila trwała wiecznie. Nawet żałowałam, że nie ma drugiego mężczyzny przy mnie bo chciałam mieć równocześnie wypełnione usta. – Tak!!! Nie przerywaj tato!!! Zrób ze mną co chcesz. Byłam w transie. Nie zwracałam uwagi na nic. Nie wiem ile mijało minut. Było mi cudownie. Z transu wybiło mnie uczucie jak tata zalewa mnie swoją ciepłą spermą w środku. Czułam jak pompuje w nią całą zawartość jajek. To było fantastyczne. Zaczął wychodzić ze mnie a ja starałam się zaraz za nim zamknąć zwieracze by nic ze mnie nie wypłynęło. Odwróciłam się i wzięłam go jeszcze do ust. Wszystko wylizałam pozostawiając go czyściutkiego. Patrząc tacie w oczy oblizałam usta. Uśmiechnął się. – Sprawiłam tato, że czujesz się lepiej? – Nawet nie wiesz córeczko jak wielka sprawiłaś mi radość. Siedząc przed nim na kolanach czułam jak zawartość mojej dupki wylewa mi się na rajstopy. – Kocham Cię tato. – Te Cię kocham córeczko i uważam, że zasługujesz na coś więcej. – Co masz na myśli tato? – Jutro przyprowadzę koleżankę z pracy. To młoda kobieta. Zabawimy się wspólnie. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko. Trzeba rozszerzać swoje horyzonty. Zabrzmiało to bardzo podniecająco. – Oczywiście tato.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Beata – corka tatusia 1

    Jak pamiętacie jestem Beata córka majora. Po tych cudownych doznaniach z tatą długo nie mogłam zasnąć. Rozmyślałam o słowach ojca i rozszerzaniu horyzontów. Gdy obudziłam się rano taty już nie było. W kuchni przy ekspresie była kartka: „Było wspaniale. Wracam o osiemnastej. Zrób się na bóstwo”. Uśmiechnęłam się sama do siebie. To miłe usłyszeć komplement od taty. Poszłam pod prysznic. Ciągle rozmyślałam obytej jego koleżance. Stojąc pod prysznicem wygoliłam wszystkie miejsca, które wydawały mi się mało zadbane. Goląc sobie jajeczka poczułam rozkosz od dotykania się po kutasku. Mimowolnie zaczęłam się pieścić. Odsłoniłem całą główkę i już w tym momencie żałowałam, że sama nie mogę sięgnąć do niego ustami. Masując go dobrze namydloną dłonią drugą zaczęłam wpychać sobie delikatnie palce do otworku. Zrobiło się cudownie. Aż klęknęłam w pozycji na pieska. Oparłam głowę o kafelki na podłodze pozostawiając dupkę w górze. Zostawiłam roznegliżowanego kutaska i patrząc na niego wkładałam sobie dwa palce w dupkę. Gdy masowałam sobie prostatę mój kutasek drgał bardzo przyjemnie ale go nie dotykałam. Po chwili takiej zabawy skurcze spowodowały wytrysk. To było cudowne patrzeć się jak strzela w kierunku mojej twarzy a palce w dupce były silnie ściskane. Jeszcze chwilę tak zostałam aż moje ciało się uspokoiło. Dokończyłam kąpiel i zajęłam się pracami w domu. Słuchając muzyki czas mi leciał przy sprzątaniu. Zastanawiałam się co zrobić na kolację i jak się ubrać. To rozmyślanie przerwał mi dźwięk telefonu. Dzwonił tata. „Będziemy wcześniej, nie szykuj nic do jedzenia”. I bardzo dobrze. Nie miałam pomysłu na kolację. Zajęłam się przymierzaniem sukienek i doborem bielizny. Wybór padł na koronkowe majtki z otworem na cipkę. W tym otworzę znalazły się moje jajeczka. W lustrze wyglądało to fantastycznie jak schowany kutasek rozpycha majtki a jajka wiszą swobodnie. Założyłam białe pończochy z dużym wzorem. Błękitna sukienka do kolan z kokardą na plecach. Średniej mocy makijaż dopełniał cały obraz. Dźwięk klucza w zamku zwiastował przybycie taty z gościem. Koleżanka taty okazała się czarnowłosa kobieta, średniego wzrostu. Widać było, że jest dużo młodsza od taty. Była w mundurze w wersji ze spódnicą. Była w randze kapitana co mnie zdziwiło. Taka młoda a już gwiazdki spoczywały na jej ramionach. Tata trzymał w ręku butelkę wódki. – Eliza bardzo chciała Cię poznać. Jest moją podwładną i bez słowa wypełnia moje rozkazy. Zabrzmiało to jakby tata chwalił się zdobyczą. Przywitałam się z uśmiechem i zaprosiłam do pokoju. Tata poszedł do kuchni po kieliszki. Postawił na stole i nalał wódki. – My się napijemy a ty jak chcesz kochanie. Głos taty był spokojny a rozmowa kręciła się wyłącznie w sferze seksu. – Pod takim przełożonym to każda by chciała służyć. Powiedziała Elżbieta przechylając kieliszek i uśmiechając się radośnie patrzyła na mnie. – Wyglądasz fantastycznie Beatko. Masz gust. Szkoda, że moja córka to chodzące dziwadło. Mogłaby się dużo od ciebie nauczyć. – Ktoś chce wziąć kąpiel? Spytał tata. Nikt się nie odezwał. – Beatko. Będziesz dzisiaj pełnić rolę służącej. Masz wykonywać każde moje polecenie. Zobaczysz, że ci się spodoba. – Dobrze tato. Wierzę, że będzie fantastycznie. Nie wiedziałam jaki będzie ciąg dalszy ale czułam, że wieczór będzie udany. Mrowienie w mojej dupce wskazywały na zbliżające się miłe doznania. – Elżbieta. Rozkaz na dzisiaj. Do końca naszego spotkania nie możesz się odzywać, nie możesz mieć na sobie żadnego ubrania i masz bezwzględnie wykonywać każde polecenie moje i mojej córki. Zrozumiano? Zgodnie w poleceniem Elżbieta nie odezwała się i tylko skinęła głową. Natychmiast wstała i zaczęła się rozbierać. Robiła to tak, że widać było jak kutas mojego ojca zaczął prężyć się w jego spodniach. To spowodowało, że mój kutasek również zaczął się unosić. Elżbieta miała cudowne ciało. Niewielkie piersi z dumnie uniesionymi do góry brodawkami sprawiały wrażenie jakby one również stały na baczność. Idealnie wydepilowana cipka była różowa z widocznym śluzem od podniecenia. – Tato. Pozwól mi zająć się tobą. – Zaraz ci pozwolę tylko najpierw chcę zobaczyć jak pieszczą się kobiety. Spraw bym widział jak Elżbieta dochodzi w twoich ustach. Rozkazuj jej. Może rozkazu jej nie wydalam ale poprosiłam by usiadła na sofie. Mimo iż wyglądałam inaczej niż kobieta czułam się jak lesbijka. Objęłam ustami jej łechtaczkę co spowodowało, że zadrżała momentalnie. Pachniała cudownie i smakowała równie dobrze. Smakuje śluzu spowodował u mnie silne podniecenie. Ssałam i gryzłam ją patrząc jak tata się rozbiera. Jego członek dumnie prężył się do góry. Elżbieta zaciskała usta by nie wydobył się żaden dźwięk. Sięgnęła ręką do kutasa przełożonego ale została skarcona. – To nie dla ciebie. On dzisiaj należy wyłącznie do Beaty. Ty dostaniesz coś innego. Uśmiechnęłam się w głowie. Tak. On należy do mnie i zrobię wszystko by wypełnił mnie. Tata zaczął zdejmować ze mnie sukienkę starając się bym nawet na chwilę nie przerywał swojego zadania. Gdy zaczęłam wwiercać się językiem w jej pochwę jęknęła i jej ciałem targały spazmy. Doszła. Łapałam każdą krople jej śluzu. Był pyszny i zalał mi całą twarz. Gdy wstałam Elżbieta zrobiła wielkie oczy widząc jak moje jajeczka wiszą spode mnie a kutasek chce wyskoczyć z majtek. – Teraz zajmij się mną a ty zajmij się jego kutasem. – Nie tato. Dopiero jak wejdziesz we mnie. Tak będzie przyjemniej. Nie odpowiedział nic tylko usiadł na łóżku a jak w końcu wziąć go do ust. Nie widziałam co robi Elżbieta. Byłam pochłonięta ojcem. Smakował równie dobrze jak wczoraj. Brałam go głęboko do gardła i mocno ssałam jednoczenie masując mu jajeczka. Chwycił moją głowę i zaczął nadawać tempo. Poczułam jak Elżbieta zaczęła masować mi otworek palcem z lubrykantem. Wkładała jeden paluszek i rozprowadzała żel w środku. To było bardzo przyjemne. Jeszcze bardziej zrobiło mi się przyjemnie jak zaczęła lizać mój otworek wkładając tam język. Mój kutasek momentalnie zesztywniał. Tata jeszcze długo trzymał moją głowę i coraz odważniej odpychał ją by wejść w moje usta głębiej. Przerywał natychmiast gdy zaczęłam się krztusić. Jednak udało mu się pokonać moje migdałki i teraz na krótko ale czułam go w przełyku. Sama z siebie byłam dumna z pokonanej bariery. Na polecenie taty przyjęłam pozycję na pieska a Elżbieta wsunęła się pode mnie mając swobodny dostęp do mojego kutaska a ja miałam przed oczami jej pachnącą cipkę, która natychmiast zaczęłam lizać. Sztywny jak pręt kutas tatusia zaczął napierać na moje oczko, które natychmiast zaprosili go do środka. Wchodził coraz głębiej. Czułam się jak nadziewana na pal. Był wielki i sztywny. Był bardzo podniecający. Chciałam by wszedł głębiej. Dociskałam dupką najmocniej jak mogłam. Lizałam i gryzłam cipkę Elżbiety, która nadziewała się ustami na mojego kutaska. To był cudowny trójkąt. Chciałam by nigdy się nie skończył. Było mi cudownie. Pierwsza doszła Elżbieta. Podskakiwała cała a ja nie przerywałam ssania jej cipki. Gdy tatuś masował moją prostatę przyszła kolej na mnie. Poczuł jak zaciska się moja dupka. Tłoczyłem swoją spermę wprost w jej usta. Wszystko połykała i nadal mi ssała czym zaczęła mnie mocno drażnić ale nie chciałam zawieść ojca, który mocno dobijał mnie biodrami. Zaraz poczułam jak nieskończone salwy tłoczą jego spermę w głąb mojej dupki. Tego było już za wiele. Zaczęłam krzyczeć z rozkoszy i ponownie doszłam w jej ustach. Tata wyszedł ze mnie i dał mi klapsa. Przewróciłam się na bok. Byłam wykończona. Z mojego otworku zaczęła się wylewać ciepłą sperma, która natychmiast zlizywała Elżbieta. Potem jeszcze umyła ustami kutasa taty. W pokoju roznosił się zapach spermy połączony z zapachem lubrykantu truskawkowego. Nie miałam siły na nic. Nie poruszyłam się nawet wtedy gdy tata zachęcał do wypicia po kieliszku. Dopiero po kilkunastu minutach mogłam usiąść przy stole. – Dziękuję ci tato. To było cudowne. – Owszem. To było bardzo przyjemne. A tobie się podobało? Zwrócił się do Elżbiety lecz ta tylko skinęła głową pamiętając o rozkazie przełożonego. Nie miałam siły się poruszyć ale mimo to spytałam czy przynieść coś do zjedzenia. – Racja córciu. Może coś zjemy? Możesz już mówić Elu. – Ja dziękuję. Jestem najedzona. Uśmiechnęła się do mnie. – Masz cudowną córkę i chętnie bym to powtórzyła. Odwdzięczyłam uśmiech i powoli wstałam by zrobić coś do zjedzenia. Ciężko było mi chodzić. Może dupką mnie aż tak bardzo nie bolała ale jeszcze jakiś czas minął zanim doszła do siebie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Danka z kochankiem

    Jestem Danka. Mam 25 lat, 166cm wzrostu, czarne włosy i niezłą figurę. Moje koleżanki uważają mnie za zboczoną osobę. Ja tak nie uważam bo co może być zboczonego w tym, że ubóstwiam dogadzać sobie swoim sztucznym kochankiem. Dla mnie to tylko niemoralne zachowanie a to dlatego, że dogadzam sobie w miejscach publicznych. Dawno temu byłam świadkiem jak młoda dziewczyna leżała w krzakach w parku zupełnie naga i wkładała sobie wibrator do cipki. Usiadłam na przeciwko niej i patrzyłam. Doskonale mnie widziała a mimo to dawała mi pokaz swojej zabawy. Ten sztuczny kutas wręcz znikał w całości w jej pochwie. Patrzyłam i robiłam się mokra. Jak ktoś przechodził to udawałam, że czytam czasopismo. Gdy skończyła ja nadal siedziałam jak zahipnotyzowana. Ubrała się i podeszła do mnie. Przystawiła mi do ust ten wibrator i kazała mi go oblizać. Oczywiście zrobiłam to. Był miękki, pachniał jej soczkami i był pyszny w smaku. Od tamtego czasu nie mogłam się pozbyć z głowy tego widoku. Postanowiłam spróbować zabawy i kupiłam sobie sztucznego kochanka w sex-shopie. Nie za duży, taki na przyssawkę. Gdy rodzice poszli spać zamknęłam drzwi i wzięłam go ręki. W dotyku był przyjemny. Zaczęłam go lizać, pocierać dłonią jakbym ręką obciągała facetowi. Robiłam się mokra i w końcu włożyłam go sobie do cipki. Oj, to dopiero zrobiło się przyjemne. Po miesiącu zdecydowałam się użyć go na zewnątrz. Nie było to takie trudne bo nikt na mnie nie zwracał uwagi a ja siadałam na nim i wierciłam się. Byłam nawet w tym samym miejscu ale tej dziewczyny nigdy więcej nie spotkałam. Podniecało mnie jak ci wszyscy mijający mnie ludzie patrzą na mnie właśnie wtedy gdy ja przeżywam orgazm. Jedni śmiali się, inni byli zupełnie nieświadomi tego co widzą a ja? Ja trzęsłam się w środku, litry śluzu leciały wprost w moje majtki. Po pewnym czasie poszłam o krok dalej. Chodziłam do sklepów z ubraniami i pod pozorem przymierzenia czegoś szłam do przymierzalni. Tam dawałam upust swojej wyobraźni. Przyczepiałam kochanka przyssawką do lustra i nadziewałam się na niego. To było dopiero przeżycie jak patrzyłam w lustra widząc siebie jak moja cipka pochłania sztucznego kochanka. Wkładałam sobie wtedy majtki do ust by nie wydało się co ja tu robię. Pewną niespodziankę przeżyłam w takim dużym sklepie, której marki nie wymienię. Jak zwykle wzięłam jakąś sukienkę z wieszaka i poszłam do kabiny. Tym razem postanowiłam rozebrać się zupełnie do naga. Już sam fakt, że patrzę w lustra i widzę nagą podniecona kobietę wprawił mnie w cudowny nastrój. Przyczepiłam kochanka do ławeczki i zaczęłam zabawę. Powoli siadałam na nim patrząc jak znika we mnie. Drażniłam palcami łechtaczkę i szczypała się po sutkach. Coś fantastycznego. Gdy patrzyłam w lustro widziałam obłęd w swoich oczach. Niespodzianka trafiła się po paru minutach. Zapomniałam zamknąć za sobą kabinę. Przeżywając orgazm nawet nie zauważyłam jak wszedł starszy ode mnie mężczyzna ze spodniami w ręku do przymiarki. Stanął i patrzył się na mnie. Gdy otworzyłam oczy facet masował sobie kutasa tuż przed moją głową a drzwi za nim były zamknięte. Zanim pojęłam co się dzieje chwycił mnie za głowę i wepchnął mi go do ust. Nie jakoś brutalnie ale na tyle skutecznie, że właśnie ssałam obcemu facetowi kutasa. Rozgościł się nim w moich ustach i atakował moje migdałki. Trzymał mnie jedną ręką za głowę i nadawał tempo. Ruchał moje usta a mnie zaczęło to się podobać. Objęłam jego pośladki rękoma i sama zaczęłam odpychać jego biodra. Wysunęłam język na zewnątrz umożliwiając mu tym sposobem dostanie się do mojego gardła. Sama byłam cały czas nadziana na sztucznego kutasa. Całą ta scena doprowadziła mnie do szczytowania bardzo szybko. Od również bardzo szybko zaczął spuszczać się wprost w mój przełyk. Wytarł mi go o twarz, podciągnął spodnie i wyszedł. Równie szybko jak się pojawił. Co to było?! W pośpiechu się ubrałam i wyszłam ze sklepu. Wróciłam do domu cały czas rozmyślając co się wydarzyło. Czułam jego zapach. Miałam w ustach smak jego spermy. To było cudowne !!! Obecnie mieszkam sama. Nie muszę zwracać uwagi czy rodzice nie nakryją mnie na zabawie. Mam kilka sztuk sztucznych kutasów w różnych rozmiarach i kształtach. Mam kilka erotycznych zabawek, które są cały czas przy mnie. Chodzę w różne miejsca i za każdym razem mam cudowne przeżycia. Polecam wam dziewczyny taki zakup. Nawet jeśli macie partnera to taki sztuczny kochanek nigdy was nie zawiedzie i jest na zawołanie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Blanka

    Olek i Grzesiek kumplują się od małego. Mieszkali po sąsiedzku a ich rodzice znali się ze studiów. Obaj mieli starsze rodzeństwo nie dało się z nimi dogadać. No i była jeszcze ona – Blanka. Dziewczynka mieszkająca kilka domów dalej. Chłopaki do dziś wspominają z uśmiechem jak poznali Blankę.

    – Olek, zejdź na dół – zawołała Ewa, mama Olka.

    – Gramy na komputerze z Grześkiem – odkrzyknął Olek

    – No to zróbcie sobie przerwę!

    – No co znowu… – powiedział cicho pod nosem Olek i zatrzymał grę. Zaraz wracam – powiedział do Grześka

    Szybko zszedł po schodach i zobaczył mamę w towarzystwie drugiej kobiety. Mimo lekkiego zaskoczenia szybko rzucił – Dzień dobry.

    – To pani Zosia, właśnie wprowadziła się kilka domów stąd.

    Pani Zosia byłą atrakcyjną kobietą o drobnej budowie. Prawie o głowę niższa niż mama Olka. Miała piękne blond włosy do ramion. Może parę lat młodsza od Ewy.

    – Poznaj również córeczkę pani Zosi – powiedziała mama

    W tym momencie, nieśmiało, zza mamy, dziewczynka wystawiła głowę. Olek nawet się jej nie przyjrzał tylko powiedział zwykłe Hej.

    – Chciałabym, żebyś pokazał Blance pokój

    – Mamo ale ja gram z Grześkiem!

    – Olek! – powiedziała mama z lekko gniewną miną.

    – No dobrze… Blanka chcesz iść na górę? Jestem Olek tak w ogóle – powiedział z zniesmaczoną miną. “Jeszcze tego mi brakuje” – niańczenia jakieś smarkuli, pomyślał.

    Blanka tylko lekko kiwnęła głową zgadzając się. Puścił dziewczynkę pierwszą. Dopiero teraz trochę na nią zerknął. Ubrana była w zwiewną niebieską sukienkę do pół uda.

    – Tutaj, po prawej, to mój pokój.

    Do pokoju pierwsza weszła Blanka a Grzesiek, nie spodziewając się zobaczyć nikogo innego poza Olkiem, aż się zakrztusił pitą właśnie Colą. Szybko skoczył na równe nogi.

    – Blanka, to mój kumpel Grzesiek.

    Olka i Grześka zamurowało – teraz gdy Olek przyjrzał się dziewczynie dostrzegł jej niewiarygodną urodę. Chłopaki nigdy nie widzieli tak ślicznej dziewczyny. Nikt też nie spodziewał się, że to będzie przyjaźń na całe życie.

    – Cześć, jestem Blanka – powiedziała nieśmiale dziewczynka, spoglądając raz na Grześka a raz na Olka. Chłopaki stali jak wryci. Długie blond włosy prawie do pasa, duże zielone oczy i ten uroczo niewinny uśmiech. Szkoda tylko, że ta dziewczyna jest parę lat młodsza – pomyślał Olek – co my z nią będziemy teraz robić…

    Początkowo niechętnie, chłopaki zaprzyjaźnili się z Blanką a po paru tygodniach wiedzieli, że już zawsze będą się trzymać razem. Trochę był z nią kłopot – a to nie biega tak szybko, a to nie lubi wchodzić na drzewa a już za nic nie chciała grać z nimi w piłkę.

    Lata mijały a dzieciaki dorastały. Mimo, że każdy z nich miał również innych znajomych to ich przyjaźń była wyjątkowa. Często przesiadywali w trójkę u jednego z nich, czasem nocując. Potrafili przegadać całą noc. Blanka uwielbiała kolegów mimo, że młodsza i w mniejszości zawsze musiała się podporządkować chłopakom. Były chwile kiedy myślała że ich kocha, jak dwóch starszych braci. Mimo, że ciągle pozostała nieśmiała to lubiła przytulać czule Olka i Grześka.

    Ich ciała również się zmieniały. Oni wyrośli na bardzo wysokich, postawnych chłopków, którym hormony zawracały powoli w głowach. Blanka stała się przepiękną nastolatką za którą oglądał się każdy dosłownie każdy. Mimo, że podrosła nadal była drobna i bardzo szczupła. Głową sięgała chłopakom ledwie do ramion. Nie była niska, ot takie typowe 165 cm wzrostu. To jednak wzrost chłopaków sprawiał, że wydawała się przy nich malutka. Blanka trochę tylko żałowała małych piersi ale przy jej wąziutkiej talii i szczupłym nogom wszystko do siebie pasowało.

    Pewnego razu Blanka spędzała popołudnie u Grześka. Chłopaki grali na komputerze i ciągle gadali coś po cichu. Ona siedziała w fotelu i czytała czasopisma.

    – Ej co tam szepczecie! Nie mamy przed sobą żadnych tajemnic! – powiedziała do chłopaków. To prawda, zawsze wszystko sobie mówili i nie mieli tajemnic.

    – A nie nic – powiedział Grzesiek – po prostu to nie są tematy dla dziewczyny, szczególnie takiej młodej – dodał, lekko się uśmiechając.

    – Serio? Tym bardziej chce posłuchać! – oburzyła się Blanka

    Chłopaki spojrzeli na siebie pytająco.

    – Pokażemy jej? – zapytał Olek Grześka

    – A czemu nie, przecież wie, że jesteśmy facetami. Jak chcesz, Blanka, to podejdź. Tylko nie wrzeszcz! No i nikomu nie wygadaj!

    Blanka z zaciekawieniem podeszła do chłopaków i wtem ją zamurowało – na ekranie leciał film porno. Szybko jednak się otrzęsła bo nie chciała aby chłopaki pomyśleli, że jest ona taka nieświadoma seksualności.

    – O wy! Oglądacie film dla dorosłych! – powiedziała uśmiechając się.

    – Oho! Chyba zaraz uciekniesz co? – zaśmiał się Olek

    – Phi… też mi coś. Widziałam już kiedyś porno. Rzekła i szybko obróciła się w kierunku fotela. Jej zwiewna sukienka zakręciła się wokół talii lekko odsłaniając jej białe majteczki.

    – Teraz już wiem czemu spędzacie ze mną coraz mniej czasu. Pewnie tylko oglądacie te filmy a ja poszłam w odstawkę.

    – Yyy no to nie do końca tak – powiedział Grzesiek – nawet jak oglądamy pornole to fantazjujemy o tobie.

    – Jasne… Bo jestem młodsza to na mnie nie zwracacie uwagi! – powiedziała smutna

    – Oczywiście, że zwracamy uwagę na ciebie uwagę ale sama wiesz, jesteś młodsza i trochę obawiamy się twojej reakcji – powiedział Olek

    – Chciałbym Ci coś pokazać ale się nie denerwuj, Blanka, dobrze? – zapytał Grzesiek. Tylko podejdź tu.

    Blanka wstała ponownie i bez entuzjazmu podeszła do chłopaków.

    – Mamy tu kilka twoich zdjęć. Takich trochę innych. Nie wiedziałaś kiedy je robiliśmy.

    Grzesiek zatrzymał film i otworzył folder ze zdjęciami. Zdjęć było dziesiątki. Pokazał pierwsze zdjęcie na którym Blanka, w niebieskim dwuczęściowym stroju kąpielowym poprawia koc na plaży będąc na czworaka z wypiętą pupą.

    – O fajne – powiedziała Blanka. Pokaż dalej!

    Kolejne zdjęcie przedstawiało Blankę szykującą się do prysznica. Stała cała golutka odwrócona tyłem do drzwi. Jej bujne włosy prawie sięgały pupy. Chłopaki aż się zarumienili.

    – To jedno z moich ulubionych – powiedział Olek

    – Ładną mam pupcię? – zapytała Blanka

    – Czy ładną? Nie możemy od niej oderwać wzroku – zaśmiał się Grzesiek

    – Nie za mała? Pewnie wolicie dojrzałe kobiety? – zapytała

    – Nie, wolimy ciebie, zdecydowanie! – powiedział pewnie Olek poprawiając humor Blance

    – To co tam macie jeszcze? – zachęcała Blanka i usiadła Grześkowi na kolanie

    Kolejne zdjęcia pokazywały Blankę w różnych pozach. Zawsze wyglądała na nich kusząco. Niektóre zdjęcia były sprzed lat co zaskoczyło Blankę.

    – Od kiedy patrzycie na mnie w taki sposób – zapytała Blanka

    – No właściwie to od dawna – rzucił Olek

    – I nic nie mówicie? Przecież się przyjaźnimy! Nie powinniście mieć przede mną takich tajemnic!

    Po krótkiej chwili Blanka wstała i powiedziała:

    – Jeśli chcecie mogę Wam zapozować – zaproponowała

    Chłopaki szybko wstali od komputera – Serio? Pewnie, tylko wezmę telefon – powiedział Grzesiek

    – To jak chcecie? Co mam zrobić? – zapytała Blanka z radością że wzbudziła zainteresowanie chłopaków

    – Możesz uklęknąć na czworaka? Tam na łóżku – powiedział Olek

    Blanka ochoczo wskoczyła na łóżko i uklękła.

    – Super! A możesz tak fajnie wypiąć pupcie? Tak do góry. Ręce lekko zgięte w łokciach! Idealnie.

    Blanka zadowolona z siebie uśmiechała się. Jej włosy opadły na ramiona i plecy.

    – Tak jest dobrze? – zapytała.

    – Idealnie – odparł Olek

    – Głuptasy! – zaśmiała się Blanka

    – Zobacz jaka z niej laska – powiedział ciszej Olek do Grześka, który już cykał zdjęcia.

    – Blanka, a możemy Ci troszkę zajrzeć pod sukienkę? – zapytał Grzesiek

    – No… chyba tak – zgodziła się niepewnie Blanka – co mam zrobić? – zapytała dziewczyna

    – Usiądź na fotelu a nogi podciągnij i oprzyj o oparcia – instruował Grzesiek

    – Fajnie ale rozchyl szeroko nogi, chciałbym mieć zdjęcie Twoich majteczek, dobrze? – mówił dalej Grzesiek

    Nastolatka wyglądała obłędnie. Chłopcy nie mogli oderwać wzroku od jej krocza. Bielutkie majteczki i te kusząco rozchylone szczupłe nóżki pobudzały chłopaków do fantazjowania.

    Blanka, lekko speszona, miętosiła sukienkę w rękach. Nigdy by nie pomyślała, że chłopcy mogą się nią tak zainteresować.

    – A możesz zdjąć sukienkę? – zapytał niepewnie Grzesiek

    – Yyy ale ja nie mam stanika, przecież wiecie – odrzuciła Blanka

    – Tym lepiej – zaśmiał się Olek

    – Chcielibyśmy mieć zdjęcia twoich cycuszków – dodał Grzesiek

    Blanka wyprostowała się i nieśmiale zrzuciła sukienkę. Stała pół naga, w samych tylko białych majteczkach. Jej cycuszki delikatnie sterczały. Czuła się podniecona i cieszył ją wzrok chłopaków

    – O tak! – rzucił Grzesiek cykając zdjęcia

    Blanka wyglądała tak niewinnie. Młode, szczupłe ciało otulone blond włosami zachęcało chłopaków do dalszych wygłupów. Blanka patrzyła na nich swymi dużymi zielonymi oczami trzymając splecione z tyłu ręce i lekko kręcąc jedną nogą.

    – O już nie bądź taka nieśmiała i wskakuj na łóżko – powiedział z uśmiechem Grzesiek

    Blanka wróciła na łóżko i już wiedziała jak ma się ustawić. Pupa i ramiona wysoko. Brzuszek nisko. Tak jak lubią. W tym czasie Grzesiek cykał zdjęcia jak szalony.

    – Bo ci się zaraz skończy miejsce – zaśmiał się Olek

    – Chyba w majtkach – rzucił Grzesiek. Blanka zaśmiała się.

    Olek podszedł do dziewczyny, która posłusznie klęczała na czworakach.

    – Jesteś boska! Rozszerzysz trochę nogi w kolanach? – zapytał. Mógł się teraz dobrze przyjrzeć kształtom młodszej koleżanki.

    Teraz kiedy była bez sukienki wyglądała na jeszcze szczuplejszą. Położył rękę na jej gołych plecach.

    – Zobacz, ona jest wąska w talii… jak moja otwarta ręka, co za chudzinka – powiedział do Grześka

    – I ta stercząca pupcia, jaka jędrna – delikatnie dotknął pośladka Blanki

    – Nie masz nic przeciwko, Blanka? – zapytał

    – Nie, spoko – odpowiedziała

    Olek zaczął dotykać Blankę po obu pośladkach delikatnie zsuwając majteczki w rowek. Dziewczyna cieszyła się widząc chłopaków skupionych tylko na niej. Grzesiek zrobił kilka zdjęć majteczkom z bliska.

    – Jeśli chcecie możecie ściągnąć ze mnie te majtki! Chyba… – powiedziała Blanka widząc jak chłopcy są skupieni na tym co ma między nogami

    – Pewnie, wstań na moment – powiedział Olek

    Blank wstała z łóżka. Olka miała przed sobą a Grzesiek podszedł do niej od tyłu. Czuła się przy nich taka malutka mimo że już przywykła do zadzierania głowy rozmawiając z nimi. Obaj sporo ponad głowę wyżsi lekko ją onieśmielali.

    Chłopcy klęknęli i powoli zaczęli ściągać ze swojej koleżanki majteczki. Olek podziwiał płaski brzuszek i cudowny pępek. Po chwili zobaczył drobne owłosienie a potem cipeczkę Blanki. Aż stęknął. W tym czasie Grzesiek oglądał gołą pupcię dziewczyny. Delikatnie chwycił oba pośladki które bez problemów mieściły się w jego dużych dłoniach. Zobaczył drugą dziurkę rozwierając jędrne pośladki. Przy samej dziurce pomógł sobie kciukami. Blanka zaczynała czuć że

    – Ale jesteś śliczna! – powiedział Grzesiek

    – Na prawdę wam się podobam? – zapytała Blanka z poważną miną

    – Jesteś urocza – odpowiedział rozmarzony Olek.

    Dziewczyna uśmiechnęła się.

    Olek zaczął czule całować koleżankę po brzuszku schodząc coraz niżej.

    – Chłopaki, bo… – Blanka powiedziała zaniepokojona – to wszystko dzieje się zbyt szybko.

    – Serio? Wydawało nam się że ci się podoba

    – Tak, ale… to za szybko dla mnie. Ubiorę się.

    Blanka zaczęła się ubierać. Chłopcy tylko spojrzeli na siebie.

    – Przepraszam, muszę iść – powiedziała Blanka

    – Nie, wszystko w porządku. Może to nas trochę poniosło – powiedział Grzesiek

    – Kiedy się znowu zobaczymy? – zapytał Olek

    – Wkrótce – odrzekła Blanka i uśmiechnęła się w wymuszony sposób. Po chwili już jej nie było.

    – Stary… chyba faktycznie nas poniosło – powiedział Olek

    – Kurcze, mogliśmy ją nieźle wystraszyć.

    C.d.n.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    MJ

    Uprzejmie proszę o sprawdzenie.

  • Blanka cz.2

    Przez kilkanaście kolejnych dni całej trójce udawało się powtórzyć nowe zabawy. Raz u Olka. Raz u Grześka. A czasem gdzieś w terenie. Nad rzeką bądź w lasku.

    – Blanka, ostatnie 3 tygodnie to były najlepsze dni w moim życiu – zaśmiał się Grzesiek

    – Hm, ciekawe co to spowodowało… – udawała zamyślenie Blanka po czym się uśmiechnęła

    – Tak, ciekawe co to – zaśmiał się Olek – bo wiesz, tak się zastanawialiśmy z Grześkiem…

    – Tak? – zapytała Blanka

    – Bo zajmujesz się nami cudownie a my tobą prawie w ogóle

    – Ale mi się to bardzo podoba. Lubię sprawiać wam przyjemność.

    – No tak, my też to lubimy… ale chodzi o to, że chcemy jakoś ci się odwdzięczyć

    – Hm, myślicie o czymś konkretnym? – zapytała zalotnie Blanka

    Olek spojrzał na Grześka i teraz on kontynuował:

    – Czy chciała byś się z nami kochać? – zapytał nie pewnie

    – Kiedyś na pewno ale jeszcze nie teraz – odparła Blanka

    – No tak. Jesteś jeszcze młodziutka. To był głupi pomysł – odrzekł Grzesiek

    Blanka chwilę nic nie mówiła aż w końcu się odezwała:

    – Ale może spróbujemy czegoś innego?

    – Jasne! Mów co możemy dla ciebie zrobić – ucieszył się Grzesiek

    – Bo wiecie… może spróbujemy tak jakoś… od tyłu?

    – Ale nie chciałaś – stwierdził zakłopotany Grzesiek

    – Myślałem bardziej o drugiej dziurce – powiedziała Blanka i po chwili uśmiechnęła się widząc zaskoczenie chłopaków.

    – Chciałbym spróbować – powiedział Olek. Grzesiek parsknął śmiechem:

    – No nie wątpimy Olek. Ale ja też bym chciał – dodał

    – Dobrze. W takim razie dziś wieczorem?

    Chłopaki popatrzyli na siebie.

    – Świetnie! Tylko gdzie? – zapytał Olek

    – Zapraszam do mnie. Starszych nie będzie wieczorem.

    – W takim razie dziś u Grześka – uśmiechnęła się Blanka

    Nastał wieczór. Chłopaki czekali już obaj u Grześka i przebierali nogami.

    – Ja pierniczę… ale mam stresa!

    – Haha, ja też – odparł Olek. Po chwili usłyszeli dzwonek do drzwi. Grzesiek skoczył na równe nogi by szybko przywitać Blankę ale potknął się o leżące kapcie. Wywrócił się. Chłopaki wybuchli śmiechem.

    – Stary weź się w garść! – śmiał się Olek. Zaczęli schodzić o schodach ale w progu Blankę przywitała już Ania, starsza siostra Grześka.

    Ania miała 19 lat. Była szczupłą szatynką o włosach do ramion i długich nogach. Bardzo dbała o swój wygląd. Od Blanki była prawię o pół głowy wyższa.

    – Cześć – powiedziała uśmiechnięta Blanka

    – Cześć, pewnie do Grześka? – zapytała uśmiechnięta Ania – proszę, wejdź

    – Dziękuję – odparła Blanka, zdjęła buciki i przeszła obok Ani. Dziewczyny wymieniły się głębokimi spojrzeniami.

    – Hej Blanka, wchodź! – krzyknął Grzesiek

    – To ja wychodzę Grzesiek – powiedział Ania – powiedz rodzicom, żeby nie czekali z kolacją

    – Ok ok, jasne

    Po chwili cała trójka była już na górze w pokoju Grześka. Blanka widziała jak chłopaki byli zestresowani a jednocześnie podnieceni.

    – Co tam chłopcy? Pogramy w wasze ulubione Call of Duty? – parskła

    – Chrzanić Call of Duty! – wypalił Olek

    – To może pójdziemy pograć w piłkę? Będę stała na bramce jak zwykle – wybuchła śmiechem Blanka

    – Kurcze Blanka przestań się zgrywać – skomentował Grzesiek i teraz śmiali się już wszyscy. Blanka ucieszyła się, że udało jej się rozluźnić atmosferę.

    – No to? Pewnie myślicie tylko o naszych planach? – zapytała Blanka

    – No prawdę mówiąc to tak – odparł Olek

    – Dobrze. Ale musimy się do tego przygotować – powiedziała Blanka i wyjęła z plecaka oliwkę. Postawiła ją na biurku. Zaczęła rozpinać swoje błękitne krótkie spodenki. Zdjęła je. Potem zsunęła białe majteczki.

    – Podoba się wam? – zapytała z uśmiechem

    Chłopaki stali jak wryci oglądając młodszą koleżankę. Stała przed nimi ubrana jedynie w szary rozpinany sweterek.

    – Co mamy robić? – zapytał Olek

    – Weź to – Blanka podała oliwkę Olkowi – i dobrze mnie nasmaruj, tam z tyłu

    – Jasne

    – A ty – zwróciła się do Grześka – ściągaj ubranko i usiądź łóżku. Grzesiek ani myślał zrobić cokolwiek innego. Rozebrał się i usiadł. Jego penis już sterczał do góry.

    Blanka uklękła przed Grześkiem, łokcie oparła na jego udach i zaczęła go ssać. Wypięła pupę dając do zrozumienia Olkowi, że czeka na niego zadanie.

    Olek ukląkł za Blanką. Nie mógł oderwać wzroku od wypiętej pupci koleżanki. Pamiętał ich pierwsze pieszczoty i jak wtedy go poniosło. Starał się opanować. Nałożył oliwkę na palce i zaczął delikatnie jeździć nimi po rowiku pupci Blanki. Nasmarował go dobrze po czym wziął kolejną porcję Oliwki. Przyłożył palec do dziurki Blanki i zaczął delikatnie nim kręcić. Czuł jak Blanka powolutku go wpuszcza. Była bardzo wąziutka i pierwsze 2 centymetry palec wchodził z oporem. Potem było już trochę lżej. Wkładał i wyciągał palec. Robił okrężne ruchy aby rozszerzyć Blankę.

    – Tak jest dobrze? – zapytał Olek

    Blanka wyjęła penisa Grześka z ust i odrzekła

    – Tak, super to robisz. Poproszę dwa paluszki – i wróciła do zabawy Grześkiem

    “Dwa palce – już się robi mała” – pomyślał Olek. Nasmarował dobrze palec środkowy i serdeczny. Powolutku wsunął je w Blankę. Poczuł jak dziewczyna drgnęła. Delikatnie wchodził w nią i wychodził. Zobaczył przy tym jak robi się mokra w kroku.

    “Ona jest genialna!” – zachwycał się widokiem. Włożył palce głęboko i zaczął ruszać samymi końcami. Czuł gorąc Blanki. Potem wrócił do wejścia. Tutaj dziewczyna była najbardziej wąska. Dobrze ją poszerzył i nasmarował.

    – Ok, starczy – powiedziała Blanka po czym wstała. Odwróciła się do Olka i powiedziała uśmiechnięta:

    – Dobra robota. A teraz ściągaj ubranko.

    Wzięła oliwkę i wróciła do Grześka. Jego penis sterczał sztywny.

    – Hm, tutaj też trochę – nalała oliwkę na penisa. Dobrze ją rozsmarowała. Popatrzyła przez chwilę na przyrodzenie Grześka.

    – O rety. To może zaboleć – penis był wielkości Blanki przedramienia, cały czerwony i leciutko wygięty – gotowy? – zapytała kolegę

    – Tak, zróbmy to – odrzekł pewnie Grzesiek

    Blanka wstała odwróciła się tyłem. Wypięła pupcie. Grzesiek pomógł jej wycelować penisa w dziurkę i oparł się na łokciach. Obserwował jak dalej Blanka sama dobrze sobie radzi.

    Blanka przyłożyła penisa do dziurki. Poczuła jego gorąc. Oraz ogromne podniecenie. Delikatnie naciskała na niego. Olek dobrze ją przygotował i czuła jak się otwiera. Grzesiek stękał. Zaczęła kręcić bioderkami aby rozszerzyć wejście jeszcze bardziej. W końcu mocniej przycisnęła i Grzesiek wsunął się w nią. Jęknęła.

    – Wszystko ok? – zapytał Grzesiek a sam poczuł jak Blanka mocno go ścisnęła

    – Tak, tak. Tylko jesteś taki… szeroki. Daj mi chwilę.

    Powoli Blanka wróciła do ruszania pupą. Powolutku nadziewała się na Grześka. Centymetr po centymetrze miała go coraz głębiej. Schyliła się i spojrzała pod siebie. Zobaczyła że dotarła do połowy.

    – Ojej – powiedziała po cichu. Teraz ruszała się góra dół. Grzesiek obserwował jak dziewczyna tańczy na jakiego penisie i czuł że zaraz dojdzie. Zaczął stękać.

    – Blanka, Blanka bo zaraz dojdę! – wysapał

    Dziewczyna wyciągnęła szybko penisa z pupy i wzięła go do buzi. Zaczęła go mocno trzepać i ten strzelił w jej buzi. Gorąca sperma wypełniła jej usta. Część wypuściła a część przełknęła. Uśmiechnęła się do Grześka i pocałowała go w sam czubek penisa.

    Wstała, spojrzała na Olka, wyciągnęła palec wskazujący i zaprosiła go do zabawy. Olek stał już gotowy, ze sterczącym penisem. Podszedł do Blanki. Patrzył na nią z góry jak nakłada na niego oliwkę. Odwróciła się i uklękła na czworaka na łóżku. Wypięła pupcię tak jak chłopaki lubią. Olek podszedł do niej. Nacelował penisa i wsunął się w koleżankę. Był może w połowie i poczuł, że dalej jest już ciężej.

    – Blanka, chcesz żeby wszedł głębiej?

    – Tak, spróbujmy. Dużo zostało?

    – No myślę, że jakieś 11 – 12 centymetrów.

    – Ok, spróbujmy

    Olek chwycił Blankę nad bioderkami. Była tak wąska że jego kciuki prawie się stykały. I zaczął mocno przeć. Blanka popiskiwała i wiła się przed nim ale Olek nie rezygnował. Wchodził w Blankę wkładając w to dużo siły.

    – Jeszcze trochę, mała. Już prawie jestem.

    Blanka jęczała coraz głośniej. W końcu Olek wbił się w nastolatkę aż poczuł jej pośladki na podbrzuszu. Zaczął się ruszać do przodu i do tyłu. Blanka stękała co bardzo go podniecało. Przyspieszył. Czuł jak jego jaja obijają się o cipeczkę Blanki. Długo nie mógł tego wytrzymać.

    – Blanka mogę? – krzyknął

    – Tak – odparła dziewczyna i Olek strzelił w nią. Blanka poczuła jak jego penis pulsuje. Chłopak zrobił jeszcze kilka ruchów i wysunął się z Blanki. Padł na fotel i dyszał.

    Minęło kilka minut.

    – Myślę, że poszło nam na prawdę dobrze – uśmiechnęła się Blanka – jak na pierwszy raz i puściła do chłopaków oczko. Podniosła ubrania z podłogi i rzekła:

    – Muszę iść do toalety. Mam nadzieję was nie zastać przy komputerze ja wrócę- zaśmiała się.

    Cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    MJ
  • Blanka cz.3

    Po dłuższej chwili Blanka weszła do pokoju. Chłopaki leżeli tak jak ich zostawiła, ale wydawało się, że wracała im świadomość. Usiadła na dywanie i zastanawiała się jak by tu ocucić kolegów.

    – Mieliście kiedyś ze mną jakieś fantazje? – zapytała nieśmiało Blanka

    – No mi się parę razy zdarzyło – wybuchnął śmiechem Grzesiek

    – Haha, no mi też – zaśmiał się Olek, po czym zapytał – A ty Blanka? Jakieś fantazje z nami w rolach głównych?

    – No… tak, czasami mi tak myśli uciekały – odpowiedziała Blanka

    – Serio? No to opowiadaj!

    – A to nic takiego, wiecie, w moim wieku to bardziej marzyłam o całowaniu się z wami – odpowiedziała Blanka rumieniąc się przy tym

    – Ooo jak słodko! – zaśmiał się Olek, na co Blanka zareagowała niezgrabnym ciosem w jego ramię

    – Nie nabijaj się ze mnie! Ja nawet nie sądziłam, że mogę się wam podobać… – odrzekła Blanka

    – Ja to nie zapomnę jak jechaliśmy pociągiem nad morze – zaczął opowiadać Grzesiek – nie było miejsc w przedziale i całą drogę siedziałaś mi na kolanach. Próbowałem skupić uwagę na czymś innym, ale ty ciągle kręciłaś pupą po moim kroczu. Przez chwilę myślałem, że robisz to specjalnie! No i przed wysiadką musiałem iść do toalety się przebrać! – ryknął śmiechem Grzesiek

    – Oj ty! To było dawno temu! – Blanka udała oburzenie – ale faktycznie, od zawszę lubiłam siadać wam na kolanach, choć pewnie nie wiedziałam, dlaczego – uśmiechnęła się dziewczyna

    – No ja też pamiętam ten wyjazd – zaczął Olek. Pamiętam jak pewnego popołudnia zasnęłaś w namiocie. Ja chyba rysowałem coś wtedy. No i cóż, twoja pupcia w tym stroju kąpielowym wyglądała obłędnie.

    – Podglądałeś mnie jak śpię?! Już mi tu opowiadaj wszystko! – zaśmiała się Blanka

    – No na podglądaniu się nie skoczyło – kontynuował Olek – w gatkach miałem już grubo i musiałem sobie ulżyć. Ledwo na ciebie nie wskoczyłem! Zwaliłem tylko do chusteczki.

    – A trzeba było poprosić o pomoc – zaśmiała się Blanka

    – Tak, jasne. Pewnie podniosłabyś niezły alarm

    – Nie wiem, może, a może nie… – odparła Blanka

    – No ja z tego wyjazdu pamiętam jeszcze jak smarowałem cię olejkiem do opalania – powiedział Grzesiek – nie wiem, dlaczego ale pozwoliłaś mi nasmarować ci pośladki, chodź były okryte dołem stroju kąpielowego. O rety, ale mi stanął wtedy. A ty chyba jeszcze nigdy nie miałaś tyle olejku na pupie. Ah jak ja miętosiłem wtedy te pośladki! Już wtedy miałaś taką figurę, że myślałem tylko o jednym!

    Blanka śmiejąc się zapytała:

    – Tak? A o czym?

    – No wiesz, żeby, chociaż włożyć ci ręce pod ten kostium i wymacać

    – A włożyć mi do pupy nie chciałeś? – zapytała zalotnie Blanka

    – Pewnie, że tak, ale wiesz, młody byłem jeszcze

    – Nadal jesteś, ale teraz widzę, że nie masz z tym problemu – zaśmiała się Blanka. Może wtedy też trzeba było spróbować? – zapytała po chwili Blanka

    – No cóż, żałuję, że brakło mi odwagi – odpowiedział z uśmiechem Grzesiek

    – Będziecie musieli mi to wszystko wynagrodzić! Mogliśmy się razem bawić już wcześniej… – powiedziała kusząco dziewczyna

    – Aha jasne! I mówi to ktoś, kto fantazjował raptem o całowaniu się z nami! – wyskoczył Olek

    – Będziesz mi teraz wypominał?! – obruszyła się Blanka

    – No dobrze, dobrze – zaśmiał się Olek – chodź tu do mnie i daj mi tego wymarzonego całusa!

    Blanka uśmiechnęła się lekko pod nosem i kucnęła bliżej leżącego Olka by go pocałować. Nie była pewna czy Olek czasem nie żartuje. Nachyliła się nad Olkiem i ku jej zaskoczeniu Olek pocałował ją namiętnie z języczkiem. Jego ręka od razu powędrowała między nogi i dalej w krocze dziewczyny, na co Blanka zareagowała śmiechem:

    – Ej, tego nie było w moich fantazjach!

    – To dorzucę od siebie – odrzekł Olek i wrócił do całowania dziewczyny jednocześnie pieszcząc dłonią jej krocze. Czuł, że Blance całus się podoba. Dłonią sięgnął dalej i wsunął środkowy palec w jej pupcie.

    – Tak sobie to wyobrażałaś? – zapytał

    – Nie zupełnie, raczej nie myślałam, że będę miała twój palec w pupie

    – Ale podoba ci się prawda?

    – No tak, fajnie jest. Nie przestawaj – powiedziała uśmiechnięta Blanka i pocałowała Olka. Całowali się chwilę.

    – Blanka serio nie miałaś innych fantazji z nami? – zapytał Grzesiek – a pamiętasz jak się bawiliśmy w zapasy? Wtedy u ciebie w pokoju. To było dość dawno temu?

    – No coś kojarzę – odparła uśmiechnięta Blanka

    – Nie bez powodu namawiałem cię na te zapasy. Szans nie miałaś, ale za to ja mogłem Cię wymacać pod pretekstem zapasów. Na koniec zawsze kładłem Cię na brzuchu, blokowałem rączki a nogi rozchylałem. Potem kładłem się na ciebie. Nic nie kojarzysz? Pamiętam, jak wpychałem sztywnego fiuta w rowek między twoje pośladki. Jeżdżąc po nim udawałem radość z wygranej… Kurde spać potem nie mogłem, pamiętam.

    – A tak, coś mi się przypomina, ale to faktycznie było dawno. Wiem, że lubiłam się z wami bawić, więc pewnie to też mi się podobało – zaśmiała się Blanka

    – Serio żałujesz, że nie dobieraliśmy się bardziej do ciebie? – zapytał Olek, ciągle mieszając palcem w pupie Blanki

    – No od zawsze was bardzo lubiłam. A może nawet coś więcej. Pewnie bym wam pozwoliła na małe, co nie co – powiedziała lekko zawstydzona Blanka

    – Na przykład jak to? – zapytał Olek ruszając palcem w jej pupci

    – Mhm, na przykład jak to – powiedziała Blanka i nachyliła się do Olka by dać mu całusa.

    Kolejne tygodnie mijały całej trójce na wspólnych zabawach. Nigdy nie byli tak blisko. Najdłuższą przerwę mieli, kiedy Blanka wyjechała z rodzicami na wakacje i wtedy było im na prawdę ciężko.

    Cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    MJ
  • Rehabilitacja

    Diagnoza była bezlitosna. Uszkodzony kręgosłup. Rdzeń nie został przerwany i mogłam liczyć na powrót do zdrowia. Chirurdzy zrobili co mogli i teraz tylko rehabilitacja, którą przechodziłam w klinice w Bieszczadach. Jestem już tutaj prawie dwa tygodnie a tylko raz przyjechał do mnie mój chłopak. Przykre. Miałam inne zdanie o nim. Wczoraj przysłał mi wiadomość, nie będzie marnował młodości na inwalidkę. Kaktus ci w dupę !!! Płakałam całe popołudnie. Nie miałam ochoty na ćwiczenia. Następnego dnia poczułam mrowienie w prawej dłoni. Pani doktor uśmiechnęła się i przyjęła to za znak powrotu do zdrowia. – Musisz dużo ćwiczyć. Wiara mi wróciła i gdy przyszła moja rehabilitantka zaczęłam poddawać się masażom i ćwiczeniom z uśmiechem. Wala (tak miała na imię) powiedziała mi, że dziś jest ostatni raz bo przenoszą się z mężem do Rzeszowa. Podziękowałam jej jak potrafiłam za trud włożony w mój powrót do zdrowia. Powiedziała mi, że jutro przyjdzie do mnie jakiś Sebastian. Podobno bardzo doświadczony rehabilitant. O kurcze. A ja taka nieumalowana. Wieczorem przyszła pani, która mnie umyła. Spytałam ją czy miałaby czas przyjść jeszcze raz i pomóc zadbać o moje owłosienie. – Pewnie, że przyjdę. My baby musimy sobie pomagać. Przyszła wieczorem i ogoliła mi moją zarośniętą cipkę. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, poczułam się lepiej. Pan Sebastian przyszedł punktualnie o 10°°. Przedstawił się i chwilę porozmawialiśmy. Powiedział, że u niego nie opierdalania się tylko praca nad własnym ciałem. Jak będę oporna to zastosuję niekonwencjonalne metody. Sebastian ma na oko jakieś 27-28 lat. Atletyczna budowa ciała. Brunet. Dłoń dwa razy większa od mojej. W trakcie gimnastyki, kiedy rozciągał moje barki wyginając mi ręce dowiedziałam się, że jest z pochodzenia Irańczykiem. W życiu bym na to nie wpadła bo jego rysy na to nie wskazywały a polszczyzna była idealna. – Przerwa na obiad. Wrócę później. – To już obiad? Czas tak szybko zleciał. – Na razie jesteś moją jedyną pacjentką także cały swój czas poświęcę tobie. – Będę czekała. Rzeczywiście zjawił się zaraz po obiedzie. Nie wiem jak to zrobił ale po chwili leżałam na boku. Widać było, że ma krzepę. – Muszę cię uprzedzić, że podczas tych ćwiczeń będę widzieć twoje ciało. – Domyślam się i nie mam nic przeciwko. Jak zrobisz z tego ciała kobietę będę ci wdzięczna po kres mojego życia. Unosił moją nogę tak wysoko, że mimochodem musiał widzieć moją cipkę. Dobrze, że o nią zadbałam. – O jakich niekonwencjonalnych metodach wspominałeś? Popatrzył na mnie i widać było, że chce coś powiedzieć ale bez słowa położył mnie na plecach, zdjął ze mnie kołdrę i patrzył na mnie. – Co robisz? – Patrzę jak zareagujesz. Normalnym zachowaniem byłoby odruchowe zasłonięcie się. Ty na razie nie możesz tego zrobić także zostaje okazywanie podniecenia. Miał rację. W głowie już dawno się zasłoniłam ale ręce tego nie zrobiły. – Pozwól, że uszczypnę cię w pierś. Nie czułam ale widziałam jak szczypie moją prawą brodawkę, która zesztywniała w oczach. – Czujesz to? – Nie ale… – Mów. To może być ważne. – Nie wiem jak to określić. – Powinnaś czuć się podniecona i widzę, że twoje ciało reaguje na dotyk. Głowa o tym nie wie ale już niedługo zmuszę ją by cię o tym poinformowała. Zgodzisz się bym cię dotknął tam? – Już ci mówiłam ale na wdzięczność musisz poczekać. Patrzyłam jak jego dłoń znika między moimi nogami. Niczego nie czułam. Pokazał mi wilgotny palec. Zarumieniłam się ze wstydu. – Widzisz. Twoje ciało reaguje normalnie. Ja jestem od tego by uruchomić Twoją głowę. O kurcze. Nie jest ze mną tak źle. – Widzimy się jutro. Może spróbujemy czegoś innego. Sebastian wyszedł ode mnie przed kolacją. W głowie kłębiły mi się różne myśli. Zastanawiałam się czy pozwolić mu na coś więcej czy wręcz poprosić go o więcej. W końcu jestem kobietą, która kiedyś kochała sex. Parę dni bez kutasa wprawiało mnie w okropny stan. Nie mogłam zasnąć. Rano obudziło mnie jasne słońce za oknem. Śniadanie zjadłam w całości. Patrzyłam na zegar, który wskazywał dwie minuty przed dziesiątą. Sebastian przyszedł punktualnie i już w drzwiach uśmiechnął się do mnie. – Gotowa? – Tak!!! Byłam gotowa. Chciałam w końcu coś poczuć. Ten człowiek sprawiał, że chciało mi się żyć. – Świetnie. Zgodzisz się bym zamknął drzwi? To co chce zrobić nie może opuścić tego pokoju bo stracę pracę. Prędkość światła była niczym w porównaniu prędkości moich myśli jakie atakowały moje zwoje. – Jeśli przeżyje dzisiejszy dzień to nikt się nie dowie. Z trupa raczej się nie wytłumaczysz. – Trupem jest twoje ciało a ja chce je wskrzesić. – Zatem wskrzeszaj. Sebastian zamknął drzwi, podszedł do łóżka i zdjął ze mnie kołdrę. Zbliżył się bardziej i… Opuścił spodnie wraz z bokserkami. Moim oczom ukazała się jego ptaszyna. Powiedziałabym, że wielki orzeł. Wziął moją rękę i opluł moje palce na swoim kutasie. Bardzo chciałam coś poczuć ale nic z tego. Zaczął wykonywać ruchu jakbym mu dogadzała. Jego kutas stawał się coraz większy. Moją dłonią zsunął napletek i wielką czerwona główka zaczęła na mnie patrzeć. Druga ręką sięgnął do mojego krocza. Po chwili pokazał mi ociekające moim śluzem palce, który rozsmarował na prąciu. Kurcze!!! Ile bym dała by to poczuć naprawdę. W końcu nie wytrzymałam i szepnęłam: – Daj mi go. Proszę. Przysunął się bliżej mojej głowy i przystawił mi go do ust nie puszczając mojej ręki. – Bliżej. Błagam. Każda komórka w mojej głowie krzyczała by Sebastian zerżnął moje usta. Chciałam tego tak bardzo, że nie zauważyłam jak puścił moją dłoń a ręką nie puściła oplotu. Był wielki i smaczny. Wsuwał się w moje usta delikatnie a jak ssałam i lizałam jak mała dziewczynka lizaka. Położył rękę na mojej głowie i zaczął ruszać biodrami. Przejął inicjatywę i narzucił tempo. Był coraz głębiej. Nie przeszkadzała mi jego wielkość. Co jakiś czas wyjmował mi go z ust był mogła odetchnąć. – Błagam. Zerżnij moje usta. Spuść mi się do gardła. Byłam jak w amoku. Chciałam więcej. Musiał pochylić się nade mną by wejść głębiej. Czułam jak zaczyna pulsować. W końcu ciepłe strumienie spermy zalały moje gardło. Była tego niesamowita ilość ale wszystko połknęłam. Było mi cudownie. – Dziękuję. Wyszeptałam gdy opuścił moje ciało. – Nie dziękuj. Popatrz na swoje nogi. Ku mojemu zaskoczeniu moje nogi były zgięte w kolanach i leżały do zewnątrz. Dlaczego ja tego nie poczułam? Co mnie blokuje. – Jak to się stało? Przecież nic nie czułam. – Mówiłem ci, że jestem tu po to żeby uruchomić twoją głowę. Nie wiem czy wiesz ale nadal trzymasz mnie za kutasa. – Rzeczywiście. – No puść mnie bo może ktoś zaraz wejść. Podciągnął spodnie i przykrył mnie kołdrą. W moją dłoń włożył aluminiowe kółko. – To jest zimne. Wręcz płakałam z radości gdy to poczułam. – Jeszcze trochę i staniesz na nogi. Sebastian cieszył się razem ze mną. Oczywiście przyszedł po obiedzie ale tym razem nie zamykał drzwi. Prawie do samej kolacji gimnastykował moje nogi. Próbował mnie posadzić i takie tam różne. Zasnęłam jak dziecko rozmyślając co będzie jutro.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa

    Nie zmieniałam imion. Sytuacja była prawdziwa tylko to nie były Bieszczady.

  • Dziennik Hotwife rozdzial I – Wstęp

    Słowem wstępu jest to pierwsza część z kilku o naszych spotkaniach w klimacie cuckold, jak i swingers. Jesteśmy parą od 10 lat. Tomek wysportowany facet z klasą oraz ja Anita cytuję; ,,elegancka wysportowana brunetka z krągłościami tam gdzie powinny one być.” Mamy oboje 28 lat. Po 8 latach związku zaczęliśmy fantazjować o seksie w większym gronie. Początkowo nakręcaliśmy się tym w łóżku, następnie doszło dildo i coraz bardziej puszczały nam hamulce… Pewnego dnia stwierdziliśmy, że założymy konto na jednym z portali, gdzie można znaleźć swing pary, jak i singli. Początkowo chcieliśmy zacząć od trójkąta z singlem. Niestety pierwsze tygodnie to był niewypał. Pisało do nas dużo poszukiwaczy nagich zdjęć i nierealnych osób. W końcu po około miesiącu w wysypie wiadomości trafił się elegancki i przystojny Robert. Przedstawił się opisał siebie i dołączył zdjęcia. Przyznam, że zaintrygował mnie, wyróżniał się samym stylem pisania oraz wizualnie miał to coś. Co prawda był starszy miał 35l. Co trochę mnie sprawiało w zakłopotanie, ale i ciekawiło. Po rozmowie z Tomkiem padło hasło: „raz się żyje!”.

     

     Umówiliśmy się na kawę. Napięcie było wyczuwalne, gdy nadszedł dzień spotkania. Robert czekał na nas, przywitał się był zaskoczony pozytywnie moją urodą. Nie szczędził komplementów. Po chwili rozmowy… Dostałam od niego kilka komplementów i stwierdził, że pewnie nie mogę odpędzić się od facetów. Nie mylił się, nigdy mi nie brakowało adoratorów… Na co Tomek odpowiedział.

    T: Tak, Anita jest typową, jak to się mówi dziesiątka, przez co nie brakuje napaleńców.

    R: Skarb i przekleństwo dla partnera. Co chwile ktoś ci zaczepia kobietę.

    A: Przywykłam już trochę…

    T: Robercie jak wiesz jest to nasz pierwszy raz zasady ustaliliśmy, jeśli się zgadzasz dajemy zielone światło i twój ruch teraz.

    R: Dziękuję za szansę. Tak jak mówiłem jestem doświadczony i potrafię się obejść z kobietą. Nie ukrywam, że jara mnie fakt, iż wprowadzę was w ten świat i będę drugim partnerem Anity. Jeśli wam odpowiada sobota, to rezerwuje hotel i zapraszam.

    A: Wyślij adres i godzinę.

    Dodatkowo dogadaliśmy parę zasad, jak zabawa w gumce, czy słowo stop miało oznaczać przerwanie zabawy.

     Nadeszła sobota zbliżała się godzina 18. Zrobiłam się jak najlepiej mogłam makijaż, biała koszula, wyzywająca dopasowana do moich pośladków spódniczka ciemne rajstopy i czarne szpilki. Sukowata hot sekretarka. i ruszyliśmy do hotelu. Robert otworzył drzwi elegancko ubrany i zaprosił nas do stolika, gdzie czekały drinki Usiedliśmy na kanapie, a ja między panami. Usłyszałam parę komplementów i spędziliśmy dłuższa chwilę na rozmowach o niczym.

     

    Wraz z kolejnym drinkiem Robert zaczął dotykać mnie po kolanach, jak i delikatnie masować szyję. Po chwili dopiliśmy trzeciego drinka, R zaczął rozpiął guziczki w koszuli i zaczął całować ramię oraz szyję. A jego dłoń szła powoli głębiej między moje uda. Zszedł ustami do moich piersi, a niżej zaczął mi delikatnie masować cipkę. Miałam już cholernie mokro na myśl o nim, gdy rozebrał mnie z koszuli i stanika, następnie przyssał się do sutków podszedł Tomek wyciągnął penisa i poddał mi go do ust. R  rozdarł mi rajstopy w kroczu odsunął stringi na bok i zaczął całować i lizać moją mokrusią już cipkę. Trzymałam go za włosy i ruszałam głową góra, a Tomkowi robiłam loda, widziałam po nim, że jest nakręcony jak cholera. Nie mogłam już dłużej bardziej gotową już się nie da być, a więc poprosiłam…

    A: Jestem wasza zerżnijcie mnie

    R: Tomek czyń honory masz ją gotową usiądź, a ty suczko siadaj na nim.

     

    Nie protestowałam usiadłam na Tomku tyłkiem do niego i zaczęłam go ujeżdżać, a Robert zrzucił spodnie z bokserkami. Przed twarzą ukazał mi się jego około 18cm żylasta pała. Jeden mnie bzykał, a przede mną stał wyrzeźbiony, samiec, któremu już ciekło z penisa.

    Delikatnie wzięłam jego główkę do buzi całowałam i ją lizałam po chwili brałam go coraz głębiej i szybciej, aż Robert złapał mnie za głowę i zaczął posuwać. Jeden w cipce drugi w ustach istne szaleństwo. Po chwili takiej zabawy Tomek wstał ze mną i brał mnie od tyłu na stojąco, gdy dalej się bawiłam kutasem Roberta. Poczułam, że kutas mojego faceta zaczyna pulsować moje jęki były stłumione. Tomek eksplodował we mnie.. i usiadł na fotel widziałam po nim, że był mocno napalony całą sytuacją. Wtedy wkroczył Robert złapał mnie za biodra i położył mnie na hotelowym łóżku. Leżałam na plecach i czekałam na jego sprzęt, założył gumkę złączył moje nogi i wszedł we mnie. Z początku powoli i płytko z każdym ruchem coraz głębiej, aż w namiętnym tempie wchodził cały, a sperma mojego partnera spływała mi między pośladkami. Przyśpieszył i rżnął mnie, jakby to miał być jego ostatni raz.. Nie trwało to długo i dostarczył mi kosmicznego orgazmu, aż zacisnęłam nogi wokół jego bioder.  Po chwili jako fanka ujeżdżania zaprosiłam Roberta pod siebie. Była ostra jazda bez trzymanki, mega doświadczenie na jego kutasie. Złapał mnie za cycki i widziałam pp wyrazie twarzy, że jest mu dobrze w pewnym momencie usłyszałam:

    R: Tak suko dochodzę nie przestawaj.

    A: Lubisz takie suczki?

    R: Dawaj suko.

    I zaczął jęczeć z przyjemności doszedł, a ja nie przestawałam z całego podniecenia doszłam drugi raz jego eksplodujący pulsujący kutas zadziałał na mnie momentalnie…

    Chwila przerwy i panowie brali mnie na pieska najpierw Tomek, a Robertowi stawiałam ustami. Później panowie zamienili się miejscami. Zaprosili mnie następnie na “kolana”

    Siedzieli na sofie a ja chwile pobrykałam na jednym później wskakiwałam na drugiego. Tym razem Robert poddał się pierwszy klęknęłam i dokończyłam ustami mimo drugiego strzału popłynęło trochę z niego. Po jego reakcji widać było, że musi się podobało. Tomek zaś postanowił skończyć na twarz pomogłam mu rączka i języczkiem.

    Tak oto zakończyliśmy nasz pierwszy trójkąt, a ja dostałam swojego drugiego kutasa w życiu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anita M