Wszystko zaczęło się właściwie od rozstania z moim chłopakiem. Miałam wtedy 19 lat i marne doświadczenia seksualne, choć głowę pełną fantazji. Mojego chłopaka interesował bardziej jego samochód niż ja, nawet podczas seksu potrafił coś o nim wtrącić. Tak, wiem, nie jestem modelką, ale chyba zasługiwałam na trochę uwagi. Szczerze mówiąc, nie czułam się wtedy wcale atrakcyjna. Przeciętna uroda, 170cm wzrostu, spory biust i jeszcze większy tyłek, a do tego więcej niż kilka kilogramów za dużo. Taka przeciętna grubaska. Jednak miałam szczerze dość takiego związku. Niedługo potem, całkiem przypadkowo trafiłam na znany portal, gdzie założyłam profil. Zrobiłam sobie seksowną, w moim przekonaniu fotkę i już następnego dnia czytałam pierwsze wiadomości. Wśród naprawdę wielu, wartych uwagi było dosłownie kilka. Zaczęłam wymieniać korespondencję i tak zaczęła się moja przygoda z nowymi doświadczeniami. Pierwsze moje spotkania z portalu, nie były wcale rewelacyjne, ale dla mnie były czymś zupełnie nowym i ekscytującym. Pierwszy raz umówiłam się z chłopakiem w moim wieku. Wtedy jeszcze myślałam, że najlepsze spotkania to tylko takie z rówieśnikami. Wiedziałam, że to będzie sex w aucie, bo on mieszkał z rodzicami a ja z mamą. Przyjechał po mnie koło południa. W samochodzie rozmowa nie bardzo się kleiła, ale ustaliliśmy, że zatrzymamy się gdzieś pod lasem. Szybko dojechaliśmy na miejsce. Nie czekając aż on zrobi pierwszy krok, zaczęłam dotykać go przez spodnie, on mnie pocałował jednocześnie sięgając dłonią między moje uda. Po chwili próbował dostać się po moje legginsy i zaproponował, żeby wysiąść z samochodu. Na zewnątrz, stojąc na przeciw siebie od razu wsadził mi rękę w majtki i poczułam jak próbuję wejść we mnie palcami. Ja przez chwilę mocowałam się z jego rozporkiem i gdy się z nim uporałam ukucnęłam przed nim. Robiłam mu laskę najlepiej jak umiałam, ssałam jego czubek by za chwilę wziąć całego najgłębiej jak mogłam. Szybko był gotowy, wstałam i na czworaka zajęłam miejsce na tylnej kanapie. Założył gumkę, a ja zdjęłam z tyłka legginsy razem z majtkami. Wszedł we mnie powoli, ale zaraz przyspieszył. Trzymał mnie mocno za pośladki i posuwał. Wypinałam się, żeby mógł wchodzić głębiej. Ruchał mnie tak kilka minut nie zwalniając tępa, aż zatrzymał się nagle i poczułam jak pulsuje we mnie. Po wszystkim odwiózł mnie do domu. Było to dla mnie coś nowego, ekscytującego, podobał mi się taki nowy, inny, niż do tej pory sex. Umówiłam się z nim znowu za kilka dni.
Cdn…
Blog
-
Poczatek
Pusia -
Spotkanie z Mikolajem
Był piątek wieczór, byłem sam w domu i nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Odpaliłem porno na telewizorze i rozebrałem się. Zacząłem się bawić. Jednak byłem bardzo napalony na kutasa. Dodałem więc ogłoszenie na jednej stronie, a brzmiało ono tak: Młody 19 latek sam w domu, szuka męskiego aktywa. Jestem brunetem, mam niebieskie oczy i zgrabny tyłek.
Chodziłem na siłkę, więc jakąś formę tam miałem. Długo nie musiałem czekać, po 20 minutach napisał jeden facet, opisał się i zaproponował, żebyśmy najpierw pogadali na kamerce. Oczywiście zgodziłem się. Po chwili zadzwonił do mnie. Zobaczyłem w telefonie mega ciacho. Był po 30, też brunet, zadbany zarost na twarzy, przystrzyżone włosy na klacie. Mój ideał. Chwilę pogadaliśmy i zaprosiłem go do siebie, miał być za 30 minut. Poszedłem się ogarnąć i czekałem na niego.
Długo nie musiałem czekać, usłyszałem dzwonek do drzwi i szybko poszedłem mu otworzyć drzwi. Zobaczyłem go pierwszy raz na żywo, był piękny, miał na sobie biały t-shirt i szare dresowe spodenki, w których odznaczał się kutas.
– Hej
– Hej młody, mogę wejść?
-Tak, tak, wchodź.
-Widzę że nie możesz oderwać wzroku od mojego krocza.
-No nie mogę, cudowny widok.
-Specjalnie nie kładłem majtek młody.
Podszedł bliżej mnie, dotykał po klasie, złapał za kutasa i zaczął mnie całować.
-Klękaj Dawidku – powiedział Mikołaj ( tak miał na imię ten przystojniak).
Szybko uklęknąłem przed nim i poczułem cudowny zapach, a jeszcze nie wyjąłem kutasa z jego spodenek. Szybko to zrobiłem, moim oczom ukazał się ogolony, gruby i 20 centymetrowy kutas, był większy od mojego ( mój ma 17cm).
Od razu poczułem zapach samca, jego kutas pachniał moczem i spermą, był to cudowny zapach. Szybko wziąłem go do ust i zacząłem ssać jednocześnie bawiąc się jego jajami. Po chwili Mikołaj przejął inicjatywę, złapał mnie za włosy i zaczął ruchać w usta. Był cudowny, wsadzał kutasa po same jaja w moje usta, ślina wyciekała mi kącikami ust, jednak on nie pozwolił,, by spadła na podłogę. Wyjmował wtedy kutasa i rozcierał mi ją po twarzy. Bawiliśmy się tak dobre 20 minut. Po tym czasie poszliśmy do mojego pokoju. Mikołaj położył się na łóżku, wziął ręce za głowę i kazał mi lizać jego ciało. Z przyjemnością to zrobiłem. Lizałem mu sutki, pachy, klatę i jego cudowne stopy, które ostro pachniały, ale mnie to mega podniecało. Po chwili kazał mi się wypiąć, a sam wstał z łóżka. Zrobiłem to bardzo chętnie. Mikołaj dał mi kilka klapsów, a potem zaczął lizać moją dziurkę. Jego bródka drażniła moje pośladki, gdy języczkiem pieścił moje oczko. Było to cudowne, nogi mi drżały. Chwilę tak się pobawił moją dziurką, wkładał też palce. Aż w końcu napluł na dziurkę i swojego kutasa i wsadził go delikatnie w dziurkę. Jednak delikatny był tylko przez chwilę, gdy poczuł swobodę w mojej dziurce zaczął mnie rucha jak dziwne, wkładał kutasa po same jaja, myślałem, że rozerwie mi dziurę, a w dodatku cały czas dawał klapsy w moje pośladki. Jęczałem jak głupi, ale było mi dobrze. Mikołaj złapał mnie za włosy, przyciągnął do siebie i całował w szyję oraz usta. Po chwili jego kutas zaczął pulsować i strzelił we mnie. Miał dużo spermy, gdy wyjął kutasa wyciekła na kołdrę, kazał mi to zlizać. Szybko to zrobiłem, a po tym jego kutas wylądował na mojej twarzy, którą oblepił w spermie, a potem dał mi go do ust, żebym ładnie wyczyścił.
– Dobra z ciebie suka, podobało mi się jak jęczysz
-Dziękuje Ci, ja też jestem mega zadowolony, chyba nikt tak dobrze nie wyruchał mojej dziurki jak ty.
W nagrodę zaczął mi ssać, a gdy miałem dojść zaczął ręką walić i strzeliłem za swoją klatę. Dawno nie miałem tak obfitego wytrysku. Mikołaj dał mi buziaka, zlizał trochę spermy i powiedział, że dobra i że następnym razem chce ją połknąć. Ubrał się i wyszedł, a ja przez jakiś czas leżałem na łóżku z czerwoną od klapsów dupą wypełnioną jego spermą oraz z moim wtryskiem na klacie. Ty było cudowne uczucie. Gdy ochłonąłem poszedłem pod prysznic i zrobiłem zdjęcie mojej dupy, które wysłałem Mikołajowi, odpisał, że ładnie ją załatwił i czeka na następny raz.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Dawid Kosiorek -
Ekstremalne zabawy z niewolnica
W poprzednim opowiadaniu „Orgia w klimacie sado” zostawiliśmy naszą bohaterkę, niewolnicę Luizę w doś krępującej – nomen – omen sytuacji, od której zacznie się to opowiadanie.
Skąd takie imię u niewolnicy? Po prostu, jak to wyjaśniłem w innym opowiadaniu, Luiza była kiedyś wolna, ale uciekając przed wierzycielami sprzedała się w niewolę a ja kupiłem ją na aukcji.
Chcecie wiedzieć o niej coś więcej? Proszę bardzo.
Luiza pije jak smok. Kiedy jest na bańce, strasznie rozrabia, ale potem ma straszne kace. Ma trzydzieści kilka lat, jest niewysoką, ale bardzo zgrabną blondynką z brązowymi oczami. Nie jest głupia. Bywa bezczelna. Nie umiem jej nauczyć, żeby mówiła do mnie “panie”. Uwielbia dawać dupy, obciągać i puszcza się na wszelkie możliwe sposoby, kiedy tylko jest okazja. Jest biseksualna. Lubi też bardzo ostre zabawy z sobą w roli głównej. Ale gdybym dał jej dziewczynę albo faceta do zabawy – nie hamowałaby się zupełnie. Strasznie drogo mnie kosztuje, umie wyciągać kasę. Nie da się ukryć, mam do niej słabość.I. PODWIESZANIE
….Z Luizą natomiast zabawiało się tamtych dwóch. Najwyraźniej Luiza prowadziła za ich pośrednictwem jakąś grę ze mną, bo dość szybko przejęła kontrolę nad swoimi masterami i zaczęła najpierw udawać że im doradza co mogą z nią zrobić a potem po prostu nimi komenderowała:
Powieście mnie za nogi, w rozkroku chłopaki. Wyżej na wysokości waszych kutasów, żebyście mogli mi je wsadzić kutasy do pyska !
Nie trzeba im było tego dwa razy powtarzać. Zawiązali jej na kostkach nóg linę i podciągnęli w górę (przytrzymali jej głowę, żeby jej nie rozbiła), zawiązali koniec liny na kołku. Wisiała teraz głową w dół, ze zwisającymi blond włosami, z rozciągniętymi nogami i wywaloną cipą.
I rzeczywiście, obciągała im wisząc głową w dół i co chwilę zerkając na mnie.
„Aha, chce sprawdzić czy będę zazdrosny i jak daleko pozwolę im się posunąć. Przecenia się. Nie jest taka istotna. Łatwo ją zastąpić. Popatrzę gdzie nas to zaprowadzi”. Tak sobie myślałem i patrzyłem. Przy okazji, można by pomyśleć o kupnie Mamuśki, może Mamuśki z córką.
Czekałem i patrzyłem, kto kogo przetrzyma.
Do wiszącej bezwładnie za nogi Luizy ustawiła się teraz kolejka facetów. Każdy z nich wsadzał jej kutasa w usta i spuszczał się w nią. Dzielna Luiza ciągnęła każdemu z jednakowym zapałem i starała się łykać, ale wkrótce jej twarz była cała ospermiona.
Sperma spływała jej na włosy a z włosów na podłogę.
Po pewnym czasie opadła z sił, ręce zwisały bezwładnie. Mimo to nikt nie kończył. Dopiero kiedy kolejka się skończyła i każdy mógł zapoznać się z jej gardłem, kazałem ją opuścić na podłogę. Chwilę leżała dysząc ciężko i zbierając siły. Usiadła i spojrzała na mnie z dumą.
II. RŻNIĘCIE
Podałem jej wody, poklepałem po policzku. Przepłukała gardło, wypluła resztę.
– I co dalej? – zapytała
– Nie masz dość?
– Nie. Chcę jeszcze – hardo spojrzała mi w twarz – po to jestem, prawda?.
Była na trochę na rauszu, mocno rozruchana i podniecona, jej cipa była nabrzmiała a małe sutki sterczały jak szpilki; była chyba też i trochę zboczona na punkcie sado /maso.
– no cóż… Panowie – zwróciłem się do kolegów, którzy jeszcze przed chwilą ją rżnęli – też moja kolej.
Rozsiedli się wygodnie dookoła, żeby popatrzeć. Kazałem im też sprowadzić z góry dwie młodziutkie niewolnice, żeby im wylizały do czysta członki z resztek spermy, co też skwapliwie uczyniły.
Czując na sobie męskie spojrzenia i mlaskanie języków dziewczyn, Luiza podnieciła się jeszcze bardziej. Stała wyprostowana jak struna, dysząc ciężko i patrząc mi w oczy.
– Co chciałbyś teraz ze mną zrobić?
Nie odpowiedziałem. Podszedłem do niej od tyłu, pocałowałem ją w szyję. Uderzył mnie jej zapach. Mieszanina jej potu, spermy, jakieś dalekie echo perfum… Wygięła się, przywarła pośladkami do mnie, wyciągnęła szyję. Chwyciłem ją za włosy, pociągnąłem głowę do tyłu i ugryzłem ją w szyję a potem długo ssałem robiąc wielką malinę. Stała poddając się temu i kręcąc wypiętym tyłkiem.
Poczułem jak mi staje. Popchnąłem ją w stronę stołu obitego blachą, rzuciłem na plecy. Rozłożyła ręce, rozłożone nogi zwisały jej z blatu. Ręce jej zapiąłem klamrami, rozciągając szeroko na boki. Nogi kazałem podnieść i ściśle skrępowałem pasami jej łydki i uda.
Następnie podszedłem do niej i założyłem jej knebel, wpychając do ust kauczukową kulę i mocno zapinając. Zaczęła się ślinić a jej białe zęby wbijały się w czarny kauczuk.
Wówczas dopiero sięgnąłem po klamry na sutki. Założyłem i zacząłem dokręcać śruby. W miarę zgniatania sutka, jęk Luizy robił się coraz głośniejszy aż przerodził się w szloch.
Wtedy zabrałem się za drugą pierś, powtarzając operację. Luiza wiła się i drgała z bólu, ale nie mogła nic zrobić. Dopiero wtedy rozpiąłem spodnie i po raz pierwszy tej orgii, powoli w nią wszedłem. Ponieważ nie byłem dziś pierwszy, jej cipa i tak już mocno wyrobiona przez lata używania, była bardziej niż zwykle rozwarta i mokra. Wchodziło się w nią gładko i głęboko. Stałem wyprostowany, jej podwiązane nogi sterczały na boki i jebałem ją rytmicznie i długo. Ściśnięte klamrami cycki skakały, ślina jej ciekła z pyska a z oczu łzy. Kiedy poczułem, że dochodzę wyjąłem go. Pośliniłem jej odbyt. Przyłożyłem kutasa i nacisnąłem. Nie chciał wejść. Nacisnąłem mocniej i poczułem, że opór ustępuje i że mój kutas wbija jej się w tyłek. Wchodziłem tym razem powoli. Jej tyłek był – w odróżnieniu od cipy – zawsze ciasny. Niewolnica stękała coraz głośniej, aż zaczęła krzyczeć, nie wiadomo czy z bólu, czy rozkoszy, czy jednego i drugiego. Kiedy ja ją rżnąłem w dupę, jeden z obecnych mężczyzn, nie wytrzymał, podszedł do niej i wsadził jej ponownie swojego kutasa w usta. Jako prawdziwa profesjonalistka zaczęła ciągnąć spuchniętymi od obciągania wargami.
Spuściłem się jej w dupie. Przeprosiłem na chwilę kolegę, któremu obciągałem i wytarłem chuja o jej włosy. Rozkręcałem się. Luiza była harda, ale chciałem dla samej zasady przekonać się, gdzie jest jej granica i kiedy spokornieje.
III. WIĄZANIE
Postanowiłem, że kolejnym etapem będzie jej wiązanie. Jak pisałem wcześniej – Luiza nie była młoda, ale miała świetne ciało, była szczupła i wysportowana. Dlatego postanowiłem je trochę ozdobić węzłami.
Wyjąłem jej knebel z ust, dałem do popicia whisky z butelki. Pociągnęła solidnie, nawet się nie zakrztusiła. Odwiązałem ją od stołu. Zeszła z niego sama, uklęknęła przede mną na piętach i oczekiwała, co będzie dalej.
Wziąłem linę. Zacząłem od krępowania jej rąk na plecach. Potem zabrałem się za jej piersi. Tu było więcej pola do popisu. Ścisnąłem je tak, że nabrzmiały jakby miały wybuchnąć i zaczęły sinieć. Niewolnica gryzła wargi, ale milczała.
Podniosłem ją z podłogi i posadziłem okrakiem na koźle. Musiałem tutaj poprosić o pomoc jedną z młodych dziewczyn, które uprzednio zajmowały się czyszczeniem kutasów swoich masterów ze spermy. Kiedy ona trzymała Luizę, żeby nie spadła, ja związałem jej nogi w kostkach pod kozłem, obwiązałem ją też mocno w pasie. Sznur wrzynał jej się w ciało, powodując obtarcia. Związana, chwiała się niepewnie na koźle. Dlatego, żeby ją ustabilizować, założyłem jej pętlę na szyję a koniec sznura przewiesiłem przez hak u sufitu. Teraz była sztywna, wyprostowana, nieruchoma. Każdy ruch powodował zaciskanie się pętli na szyi, więc nie wierciła się.
– Posłuchaj. Od Ciebie zależy, kiedy to przerwiemy. Wystarczy, że powiesz. Rozumiesz ?
– ttaakh.. wycharczała
– i co ?
– jjesszccze
IV. CHŁOSTA
Kiwnąłem głową i sięgnąłem po pejcz. Ostrożnie, żeby nie uszkodzić skóry, uderzyłem ją po plecach. Podskoczyła na linie, krzyknęła.
Obszedłem ją dookoła. Biłem pejczem po udach, potem brzuchu a na końcu po piersiach. Dziewczyna krzyczała, wiła się, jej ciało robiło się czerwone od razów. Ani razu nie poprosiła żebym przestał.
W pewnym momencie zemdlała. Chlusnąłem na nią zimną wodą. Wzdrygnęła się, ocuciła. Spojrzałem na stojącą obok pokornie dziewczynę do pomocy. Była rzeczywiście bardzo młoda, miała może połowę lat Luizy. Czarnooka brunetka przyglądała się skrzącymi oczami Luizie.
– Podoba ci się ? – spytałem ją
– Ona czy chłosta, mój Panie ? – odpowiedziała pytaniem
– Ona.
– Chłosta bardziej.
– Spróbuj – dałem jej pejcz.
– Naprawdę Panie ? Mogę ? – ucieszyła się mała sadystka.
– Oczywiście, śmiało.
Wzięła potężny zamach. Świst powietrza przeszedł w trzask bicza uderzającego mokre plecy Luizy i zlał się z jej krzykiem.
Dziewczyna śmiała się. Powtórzyła zamach, na skórze Luizy pojawiła się druga pręga. Luiza krzyczała, a potem zamilkła. Znowu zemdlała.
V. FINAŁ
Pomyślałem, że na razie jej wystarczy. Odwiązałem ją, chwyciłem bezwładne ciało osuwające się z kozła i położyłem na ziemi, zacząłem cucić. Otworzyła oczy. Poprosiła o wodę. Wziąłem ją na ręce i wyniosłem z lochu.
Poszedłem na górę, do swojego pokoju. Tam ją położyłem na łóżku, usiadłem na krześle i patrzyłem.
– Ale dałaś czadu… powiedziałem – po co tak szarżowałaś ?
Uśmiechnęła się w odpowiedzi : Wygrałam z tobą. To ty pękłeś a nie ja. Mogłeś kontynuować , nie prosiłam o koniec.
– Fakt, wygrałaś – kiwnąłem głową – zamęczanie cię nie miało dłużej sensu. Doszłaś do granicy swojej wytrzymałości.
– Bo zemdlałam ? – nie wygłupiaj się. Wiadro zimnej wody by wystarczyło. Raczej repertuar zaczął ci się kończyć.
– Tak sądzisz ?
– Tak. Mogłeś tam jeszcze np. mnie podtapiać. Albo dać psu do jebania. Albo jakiemuś parszywemu niewolnikowi, żeby mnie wyruchał. Mogłeś mi obić stopy tak, żeby nie mogła stanąć i chodziła na kolanach. Nie było ciężarków w cipie i naciągania sromu. Nie przekłułeś mi piersi. Ani ich nie przybiłeś gwoździami do deski…
Słuchałem tego z rosnącym zdumieniem. Lubię się ostro zabawić, ale nie wiedziałem czy ona mówi serio, czy kpi.
– nie złamałeś mnie – kontynuowała – nic nie wiesz o granicach mojej wytrzymałości.
– Dlaczego tak ? – zapytałem. Po co te zawody ?
– Bo chcę żebyś zapamiętał, że takiej dziwki i szmaty jak ja nie znajdziesz. Żadna mi nie dorówna. Może znajdziesz jakąś z ładniejszym ciałem, ale zawsze będziesz ją porównywał do mnie. Jestem najlepsza. I zawsze będę pierwsza. Poza tym – ciągnęła – jestem od ciebie kilkanaście lat starsza. Mogę ci się znudzić. A wtedy będziesz mnie chciał sprzedać. Nie dostaniesz za mnie dużo pieniędzy. Nie zwrócę ci się. Więc lepiej żebyś czuł się ze mną związany. Teraz wiesz, że możesz ze mną zrobić wszystko, ale to absolutnie wszystko. Nie, że się tak tylko mówi, ale naprawdę. Masz inną taką niewolnicę ?
Mówiła coraz wolniej, ogarniał ją sen. Brudna, śmierdząca potem, spermą i alkoholem leżała na białej pościeli i odpływała. Była smukła, zgrabna jak cholera, harda i nieco szurnięta. W sumie faktycznie – nie miałem od niej lepszej. Co nie znaczy, że zamierzałem się do niej przywiązywać. Jej wywody nasunęły mi kilka pomysłów, co z nią jeszcze można zrobić, zanim całkiem się zużyje i nie kupią jej nawet do burdelu wojskowego.
VI. DOGRYWKA
Wyczerpani orgią spaliśmy tej nocy chyba z 12 godzin. Gdy się obudziłem, nie byłem pewien która godzina. Luiza, która padła po wczorajszych ekscesach bez mycia, potwornie śmierdziała. Miałem kaca. Zadzwoniłem po serwis. Orgia nadal trwała – impreza była obliczona na kilka dni – ale jej tempo wyraźnie spadało. Okazało się, że jest trochę po południu. Zamówiłem coś do jedzenia, szampana, sok i kawę. Dużo kawy. Poszedłem pod prysznic. Moja krzątanina obudziła Luizę. Usiadła rozczochrana na łóżku, powąchała się, skrzywiła paskudnie i mruknęła do siebie “Oi Lui, czas ci za mąż iść”, po czym wepchnęła się obok mnie pod prysznic.
– Posuń się mój Panie i Władco – zakomenderowała, sięgając po szampon.
Byliśmy oboje nadzy pod ożywczym prysznicem. Poczułem dotyk jej mokrego ciała. Zacząłem ją mydlić a ona mrucząc lubieżnie to wypinała się do mnie, to odwracała przodem i ocierała o mnie piersiami. Miała po wczorajszej zabawie dużo otarć, siniaków, pręg i blizn, ale była zniewalająca. Uklęknęła pod strumieniem wody i zaczęła delikatnie lizać mnie po członku. Chciałem ją wziąć za głowę, ale odepchnęła moją rękę.
– Stój spokojnie – rzekła i wzięła moją mokrą pałę w całości na jeden raz. Gardło też miała głębokie. Stałem nad nią i patrzyłem na jej wygięte plecy, wystający kręgosłup, na stopy, szczupłe kostki opięte bransoletami, których nie można było nigdy odpiąć. Obciągała mi, chociaż mój kutas był już cały obolały, zmacerowany i poobcierany od jebania. Zakręciłem wodę i mimo wszystko wyciągnąłem mokrą niewolnicę spod prysznica, rzuciłem na łóżko. Odwróciła się natychmiast na brzuch i wypięła w górę mokry tyłek.
– jeb mnie – zażądała
– jak kurwę ?
– Jak ostatnią kurwę. Skurw mnie. Jestem twoją zdzirą, starą szmatą do jebania, pojemnikiem na spermę, twoją własnością – nakręcała się.
Dałem jej klapsa w wypięty tyłek
– Ty suko, dawaj mi dupy zaraz!
-Mrrrr – zamruczała zadowolona.
No i nie da się ukryć, że za chwilę mój 25 letni kutas siedział znowu w jej 38 letniej piździe. Trzymałem ją za biodra i jebałem od tyłu, gdy wszedł kelner z lunchem, kawą i szampanem. Bardzo starał się udawać, że nie widzi, co robimy, ale nie dało się ukryć, że wzrok mu uciekał do Luizy.
– Dziękuję. Chcesz napiwek, czy wolisz pomacać ją sobie?
– Pomacać – zaczerwienił się.
Wyjąłem chuja z Luizy a ta z uśmiechem wstała z łóżka, podeszła do kelnera, wspięła się na palce, objęła go za szyję i złożyła na jego ustach mokry pocałunek. On od razu położył ręce na jej biodrach, przycisnął ją do siebie; posłusznie przywarła do niego, nie przerywając pocałunku.
Obejmował jej plecy, kładł ręce na pośladkach, dotykał jej piersi. Dałem mu trochę czasu, ale w końcu przegoniłem. W końcu napiwek to napiwek a nie jebanko.
Jedną z zalet Luizy było to, że nie miała problemu z dawaniem dupy.
Potem siedzieliśmy nadzy na łóżku; zawiązałem jej oczy i karmiłem a ona miała zgadywać, co dostaje do jedzenia. Piliśmy szampana. Całowali się.
I zastanawiali nad trójkątem.
Ale to już zupełnie inna historia.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Andrzej Nowak -
Zycie z wielkim kutasem cz.1
Nazywam się Adam i mam 16 lat. Jestem średniego wzrostu brunetem, należę raczej do tych przystojnych. Nigdy nie narzekałem na brak damskiego towarzystwa, jednak wszystko uległo zmianie podczas okresu dojrzewania. Moją głowę zaprzątała tylko myśl o seksie i niczym więcej. Wiadomo, każdy chłopak w tym wieku fantazjuje częściej niż zwykle na temat różnych perswazji, jednak u mnie to było bardziej niż bardzo. Chce się ruchać non stop, muszę spuszczać się nawet kilkanaście razy dziennie. To powoduje, że w obecności dziewczyn czuję napływ podniecenia i muszę za każdym razem udać się w ustronne miejsce żeby sobie dogodzić. Wszystko to mogę opanować w pewnym stopniu, jednak największym problemem jest mój wielki kutas . W tym wieku mam już 27cm, jest gruby i ma wielkie jądra. Zawsze dochodzę salwami, spokojnie mógłbym napełnić 250ml butelkę. Następne spusty są równie silne. Tak więc wystarczy niewielkie podniecenie żebym miał widoczny namiot w spodniach, a raczej lepiej to nazwać wystającym Big Benem. Do tej pory byłem prawiczkiem, jednak moje życie seksualne obróciło się w coś niesamowitego. Był czerwcowy, szkolny dzień. Piątek, koniec lekcji. Mijała ostatnia minuta a ja walczyłem sam ze sobą żeby nie wyskoczył z gaci mój kutas, przez widok kuso ubranych koleżanek z klasy. Nienawidziłem przez to lata, bo wszystkie dziewczyny chodziły w przewiewnych strojach, powodujących u mnie olbrzymie erekcje a później spusty. Pamiętam jak kiedyś doszedłem tylko siedząc w szkolnej ławce, nawet nie dotykając kutasa, na sam widok koleżanek. Po tym wszystkim miałem istny wodospad spermy w spodniach. Od tamtej pory staram się nie podniecać jednak jest to ciężkie. Dlatego zawsze po ostatnim dzwonku od razu biegnę do domu i tam zamykam się w pokoju żeby w ciszy móc sobie trzepać resztę dnia. Tak też było i tym razem, po dzwonku wróciłem na chatę w pośpiechu. Tam zastałem swoją siostrę Martynę z jej przyjaciółką – Pauliną. Obie siedziały w króciótkich, dżinsowych szortach, plotkując na różne tematy. Martyna – jest ode mnie starsza o 4 lata i studiuje psychologię. Ma 160 cm wzrostu, błękitne oczy i nieziemski uśmiech. Trenuje fitness, dlatego ma świetną talię oraz wypracowane pośladki. Ma typowo sportową sylwetkę, przez co posiada w miarę małe piersi. Moja nadpobudliwość seksualna powodowała że nieraz sobie waliłem myśląc jak zapinam swoją siostrzyczkę. Paulina z kolei – jest rówieśniczką Martyny, ma 165 cm wzrostu, ma śliczne usta i malutki zgrabny nosek, które są rekompensowane jej sukowatym wyrazem twarzy, czasem mam wrażenie że została stworzona do obciągania i ruchania. Jest nieco bardziej kształtna od mojej siostry, nie ma takiej talii jak ona za to Idealne piersi, dwie piłeczki do złapania i ssania. Chciałem przemknąć niezauważony, jednak zahałasowałem, co nie umknęło uwadze dziewczyn. – Adam? Co ty tak wcześnie? Nie idziesz nigdzie ze znajomymi? Jest piątek ~ zapytała Martynka – Nieee, zmęczony jestem, idę się kimnąć u siebie w pokoju. – Ok. Po tej krótkiej rozmowie natychmiast usiadłem przed komputerem i odpaliłem swojego ulubionego pornola i zacząłem sobie walić. Minęła jakaś godzina, gdy nagle w drzwiach pojawiła się Paulina. – Hej, słuchaj, Martyna poszła na moment do pracy mamy, musiała odebrać jej rze… Adam?! Co ty, to tu się odpierdala?! Zamurowało mnie. Starałem się schować swojego kutasa jednak był tak sztywny, że gacie nie chciały się z powrotem założyć. Siedziałem więc z odkrytym sprzętem przed Pauliną. — Sorry, to nie tak jak myślisz, ja… – Masz mnie za idiotke?! Przecież widzę że sobie trzepiesz jakby nigdy nic, po za tym… CZEMU TO TAKIE WIELKE?! Nie zdążyłem się wytłumaczyć gdy rówieśniczka mojej siostry podeszła i klęknęła przed krzesłem. -O mój Boże… nigdy takiego wielkiego nie widziałam, nawet w porno. – o czyli ty też oglądasz filmiki haha. – Dobra weź człowieku ja tego nie robię kiedy są goście w domu, zresztą nie odbiegaj od tematu, gadaj dlaczego twój kutas jest taki duży, i twardy i … gdzie jest lijnika! Wtedy podałem jej leżącą naprzeciwko mnie miarkę. Paulina szybkim chwytem wzięła ją i przyłożyła do nasady kutasa. – 27 cm?! Przecież to maczuga! Ty masz dopiero 16 lat! Nie dała mi dojść do słowa, gdy nagle, niespodziewanie pierwszy raz w życiu płeć przeciwna złapała swoją aksamitną dłonią mojego penisa. Jej ręka była chłodnawa, ale dawała mi przyjemne odczucie. Paulina zaczęła rytmicznie jeździć dłonią w górę i dół ciągle podziwiając moje przyrodzenie. Ja z kolei, delektowałem się widokiem jakiego doznawałem. – Mmm, ale masz wielkie jaja, większe niż grejpfruty, muszę je spróbować Wzięła do buzi moje jądra i jednoczenie waliła mi konia. Zaczęła przyspieszać a ja nie zdążyłem jej ostrzec przed nadciągającym orgazmem. – Paulina ja…. aaaaaa! Wtedy zacząłem strzelać niewyobrażalne ilości spermy w kierunku twarzy Pauliny. Najpierw nie wycelowałem, przez co pierwszy cumshot wyleciał za głowę Paulinki i ubrudził mi dywan. Kolejne salwy całkowicie zalały jej czoło i buzię, kolejne pokryły włosy i jej dekolt wraz z koszulką. -O mój boże ile tego je… Nie dokończyła zdania bo koleja salwa trafiła do jej ust. Wtedy odruchowo złapałem Paulinę za jej włosy, nadziewając ją na kutasa. Wówczas, ostatnie wytryski wystrzeliłem w jej gardle. Po wszystkim odrzuciłem jej głowę i siedziałem na krześle spełniony, jednak wciąż ze sterczącym sprzętem. Paulina wciąż nie wiedziała co się stało. Zdezorientowana szukała czegoś czym by wytarła swoją twarz, nie mogła nic powiedzieć bo cała miała wypełnione buzię nasieniem. -Agdam musghle to wypghluc… – nie rozumiem cię, połknij to i po problemie.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Adam Adamski Hej, Opowiadanie może trochę specyficzne, jeżeli ktoś lubi klimat dużych rzeczy to może się spodobać. Piszczcie czy chcecie cz.2 . 😜
-
Nasz Projekt cz. V
Gwar uczniów przycichł, a dzwonek oznajmił koniec przerwy. Martynka obejrzała się. Nerdy nadal blokowały przedsionek toalety. Wszyscy się uśmiechali. Dopiero teraz zauważyła, że każdy był uzbrojony w jakiś przedmiot. Jeden trzymał nogę od krzesła, drugi ciężki worek, a ostatni obracał w dłoniach jakieś plastikowe pudełko. Ucieczka nie wchodziła w grę.
-“Okno? Za wysoko..”- myślał
Po chwili odezwał się Gruby.
-Kiedy dowiedziałem się, że nasz szkolny gangster został dziwką…nie powiem śmiałem się chyba kilka godzin..hehe..co nie?-powiedział w kierunku reszty.
Nerdy zaśmiały i poleciało kilka przekleństw.
-Cicho-uciął Gruby- przez ostatnie 3 lata..3 pierd***** lata znosiliśmy twoje wybryki..Dziś kończą twoje rządy.
Martynka podniosła dumnie głowę.
-Spier*****
Gruby skrzywił się, a reszta syknęła. Widać było że mimo sytuacji dawne występki Maćka dalej budziły strach i respekt.
Gruby podciągnął spodnie i popatrzył gniewnie w kierunku dziewczyny.
-Nie…My teraz rządzimy..prawda chłopaki ..Tomek..yy..pokaż dziwce jej miejsce.
Zanim Martynka zdążyła zareagować poczuła uderzenie w łydki. Nogi się ugięły, a ciałem przebiegła fala bólu.
-Wy…- nie zdążyła powiedzieć kiedy ponowne uderzenie powaliło uczennice na brudną podłogę.
-O tak..na kolana szmato-dobiegł dziewczynę głos Grubego
-Wysil mózg zje***. To teksty z gry chyba, debilu-syknęła przez zęby.
Gruby zaśmiał się, a chłopaki gwizdali z radości.
-Gruby, kur** popatrz..nosi stringi.
Po przewaleniu na kolana, spódnica uniosła się odsłaniając gładkie pośladki i bieliznę.
-“Cholera..nie..nie”
Poczuła dłoń , która powoli wodziła po pupie.
-Tomek? I jak?- zapytał jeden z nerdów.
-Gładkie..mm..kur**, ale dupa..i patrzcie ma korek..widziałem takie w pornosach.
Palce chłopaka brutalnie zerwały stringi, co potwierdził dźwięk rozrywanego materiału.
-Trudno..i tak lepiej teraz widać-powiedział Tomek.
Martynka próbowała wstać, jednak dłonie trzech chłopaków powstrzymały ją, dobijając ją do podłogi. Zdenerwowana odwróciła głowę. Jej wzrok padł na Tomka, który trzymając ją za pośladek, wyciągnął swojego kutasa. Po chwili powoli zaczął trzepać go, nie puszczając pośladka. Reszta trzymając Martynka robiła fotki.
-Pamiątka musi być-zaśmiał się Gruby-Widzę że Tomek zaczął już zabawę.
Gruby stanął przed Martynką.
-A teraz dziwko…obciągnij mi kutasa.
-“Tekst z taniego pornosa..czekaj co?!”
Dziewczyna podniosła wzrok.
-Co się gapisz? Ściągaj mi spodnie, albo zdjęcia z tego wszystkiego wylądują na blogu szkolnym.
Martynka prychnęła.
-Pierd** ***
Gruby tylko kiwnął głową.
Pierwsze co poczuła uczennica to uderzenie, a następnie potężną falę bólu. Większą niż wcześniejsza sytuacja. Ból łydki przed chwilą to nic w porównaniu z nowym cierpieniem. Z ust wydobył się głośny jęk.
-Jęcz szmato-powiedział Gruby.
Martynka ledwo odwróciła głowę, kiedy uderzenie powtórzyło się. Dreszcz przebiegł przez ciało, które wykonało szereg dziwnych pozycji. Za dziewczyną Tomek porzucił pośladek uczennicy jak i swojego kutasa. Zamiast tego, uderzał swoją pięścią w obolałe i czerwone już jaja.
-Grr..upp- wybełkotała ledwo.
Ponownie przed Martynka pojawił się Gruby.
-Będziesz grzeczna?
Dziewczyna prychnęła, na pytanie oprawcy.
-Wal się..
Gruby zacisnął zęby ze złości. Pstryknął palcami w kierunku kolegów. Kątem oka Martynka zobaczyła jak Tomek kuca przed jej tyłkiem, aż dwójka z szerokimi uśmiechami stała z telefonami.
-“Teraz”- pomyślała
Dziewczyna powoli mimo bólu zaczęła podnosić się z kolan. Nagle poczuła dziwne uczucie..ból po którym wydała głośny jęk.
-Jęczy- skomentował jeden z nerdów.
Dopiero po chwili zrozumiała że to korek. Tomek począł kręcić nim, wyjmować i ponownie wkładać.
-Nie..-jęknęła
-Hehe-zaśmiał się Gruby-pokaż jej, Tomek.
Nie trzeba było widać nerdowi dwa razy mówić. Chwycił on za dyndające jaja. Ponowny jęk ze strony dziewczyny.
-“Nie..nie..nie”
Jęki stały się głośniejsze. Tomek jedną ręką ugniatał, głaskał, miętosił jaja, zaś drugą wiercił korkiem w dziurce. Martynka jęczała, przewracała oczami. Z ust zaczęła lecieć ślinka. Paznokcie szorowały po posadzce, kiedy próbowała odeprzeć Tomka. Jaja stały się pulsującym punktem, który piekł za każdym ruchem dłoni chłopaka. Po chwili doszedł do dziewczyny dźwięk pstryknięcia.
-I co?- nad nią stał Gruby
-Proszę..-jęknęła
-O co prosisz?
-Zostaw..mnie..Proszę.
-Heheh..nie o to się prosi..Tomek!
Tomek momentalnie wbił ponownie korek w dziurkę. Martynka jęknęła.
-O co prosisz?
-Ja..Proszę..
-Tak?-uśmiechnął się Gruby
Martynka zacisnęła zęby.
-Proszę o kutasa..
Gruby zaśmiał się. Wtórowali mu inne nerdy. Stanął bliżej dziewczyny.
-To ściągaj…
Martynka z wahaniem sięgnęła w kierunku dresów chłopaka. Materiał był znoszony i starty w kilku miejscach. Pociągnęła w dół, aby dresy opadły po same kostki. Pierwsze co rzuciło się w oczy to grube uda. Wyglądały jak dwa pnie drzew. Grube, pełne żylaków.
-Szybciej-usłyszała dziewczyna głos chłopaka.
Zmęczona i obolała sięgnęła w kierunku bokserek. Ich ściągnięcie zajęło chwilkę. Gruby pocił się, więc bielizna zdarzyło przyczepić się do ciała. Po kilku próbach, majtki opadły na dół. Do nozdrzy dziewczyny dotarł zapach spoconego ciała i spermy. Odruchowo odsunęła się na kilka centymetrów. Spojrzała na kutasa. Sam kutas nie był duży, zamiast tego był gruby i co zdziwiło dziewczynę ogolony. Chłopak uśmiechnął się szeroko.
-Podoba Ci się?
Martynka milczała, więc Tomek nacisnął na korek.
-Tak..-jęknęła
-Co tak?
Ponowny nacisk.
-Podoba mi się…twój kutas.
Grubas zaśmiał się i położył dłoń na głowie dziewczyny. Martynka przymknęła oczy. Poczuła jak penis dotyka jej policzków, nosa i ląduje na ustach.
-Otwieraj-powiedział Gruby
Dziewczyna delikatnie otworzyła usta i wystawiła język. Usłyszała za sobą śmiech nerdów i ich zboczone komentarze. Główka przejechała po języku…słony smak. Martynka usłyszała ciche westchnięcie, a kutas zaczął coraz mocniej napierać na usta. Po kilku próbach, Gruby zdecydowanie wsunął grubą kiełbasę. Dziewczyna momentalnie otworzyła oczy, zaś policzki uwypukliły się. Poranne ćwiczenia były niczym z tą sytuacją. Martyna próbowała się wyrwać, jednak chłopak chwycił ją za głowę i brutalnie począł poruszać kutasem.
-Pff..hhh..-wybełkotała, zaś ślina zaczęła ściekać po brodzie.
-Cicho szmato…mam dojść tych zabaw i czekania..teraz wyruch** twoją mordę!-krzyknął Gruby.
Ruchy stały się silniejsze, zaś palce chłopaka zacisnęły się na głowie uczennicy. Kutas zagłębiał się dalej, ślina ciekła, zaś warstwy tłuszczu na brzuchu uderzały w czoło dziewczyny. Martynka chwyciła za uda Grubego, kiedy oczy zrobiły zeza, a łzy zniszczyły makijaż. Stękanie stało się głośniejsze. Gruby mocno pierdo*** usta dziewczyny. Grubość dosłownie odbijała się na policzkach powodując ból. Ślina spływała po szyi lądując na bluzce i cyckach.
-“Co. Się. Dzieje?”-przemknęło przez głowę Matynki.
Zaczęła się krztusić, zaciskając paznokcie na udach. Ruchy stały się szybsze, zaś oddech Grubasa przyspieszył. Kątem oka dziewczyna ujrzała zarys dwóch postaci. Nerdy stały obok niej masując szybko swoje kutasy. W pewnej chwili chłopak wcisnął głowę Martynki w swoje tłuste ciało wydając krótki jęk. Dziewczyna poczuła jak usta zapełniają się gęstym płynem. Próbowała się wyrwać jednak Grubas nadal trzymał ją. Sperma wraz z śliną zaczęły ściekać po szyi. Po kilku uderzeniach w uda, chłopak odciągnął głowę. Martynka wypluła spermę, próbując nabrać powietrze. Po kilku wymiotach nasienia podniosła głowę. Grubas poprawiał spodnie z krzywym uśmiechem.
-Jeszcze Ci mało? Teraz wy- wskazał na kolegów.
Martynka spojrzał otępiona na dwa dość małe kutasy, które latały w dłoniach nerdów. Próbowała się cofnąć jednak ból z głowy utrudniał koncentrację. Nagle chłopaki wydały cichy pisk i dwa strumienie spermy opadły na twarz i cycki dziewczyny.
-Kurde..myślałem że mi possa-jęknął jeden z nerdów.
-Spokojnie. Nasza szkolna “koleżanka” nie raz będzie ssała hehehe-zaśmiał się Gruby.
Martynka upadła na podłogę. Widziała chłopaki robią zdjęcia, a Gruby każe wychodzić. Ostatni wyszedł Tomek. Przed wyjściem rzucił przed twarz dziewczyny jej korek z uśmiechem.
……………………………..
Nie wiadomo ile minut minęło. Martynka usłyszała dźwięk otwieranych drzwi i kroki. Ktoś wszedł do łazienki i stanął przed pokrytą spermą uczennicą. Z trudem, wzrok padł na dziewczynę ubraną w płaszcz moro i krótkie włosy. Ela.
-“Co jest ku*wa?”
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Miły z Gdańska Zachęcam do dawania swoich propozycji na dalsze przygody Martynki. Jak zareaguje Ela? Jak Martynka przetrwa dzień?
-
Silowania
Lubię się zabawiać swoim ciałem. Już jako nastolatek odkrywałem przyjemności jakie można zaznać masując sobie członka. Jestem Leon. 19-toletni brunet, 180cm wzrostu i do atletycznej budowy ciała jeszcze mi brakuje kilku miesięcy ale pracuję nad tym. Prawie codziennie jestem na siłowni. Lubię to miejsce bo tu mogę patrzeć dowoli na spocone ciała osiłków. Na kobiety szeroko rozkładające nogi. Czasami aż mi sztywnieje i muszę się ukrywać, żeby nikt nie dostrzegł jak mi stoi w spodenkach. Przygoda mnie spotkała w piątkowy wieczór w lutym. Naprzeciwko mnie siedział koleś i na ławeczce wyciskał ładnych parę kilo. Ja rozciągałem barki. Patrzyłem na niego i mój wzrok padł na jego krocze. Potężny pyton rozpychał jego gatki. Wyobraźnia mi zadziałała i momentalnie się podnieciłem. Nie było jak się odwrócić bo za mną biegały dwie dziewczyny na bieżni. Musiałem się jakoś uspokoić i patrzyłem wszędzie byle nie na niego. Chwyciłem ręcznik i zasłaniając się poszedłem do szatni. Postanowiłem ulżyć sobie pod prysznicem. Musiałem to zrobić bo myślałem, że mi jaja rozerwie. Strumień letniej wody lał mi się na głowę. Płyn do kąpieli miałem już na całym ciele. Oparłem się jedną ręką o ścianę a drugą zacząłem zabawę po całej długości członka. Przyjemność ogarnęła całe moje ciało i nie zwróciłem uwagi jak ktoś wszedł pod któryś prysznic, które oddzielone były tylko ściankami i nie miały drzwi tylko kotary. W pewnej chwili poczułem dłoń na swoim ramieniu. Aż podskoczyłem bo nie spodziewałem się, że ktoś będzie mnie podglądał. To był ten koleś z ławeczki. Wielki i goły. Wszedł do mnie i patrząc mi w oczy odezwał się niskim głosem. – Patrzyłeś się na mojego kutasa cioto. Myślisz, że nie widziałem? Teraz będziesz mógł popatrzeć na niego z bliska. Byłem sparaliżowany tą sytuacją i nie mogłem wydobyć żadnego słowa. Jego silna ręka sprowadziła mnie na kolana. Przed moją twarzą miałem jego prącie dumnie sterczące do góry i wielki worek. – Co jest? Bierz go do pyska cioto i nie waż się przerywać aż ci się nie spuszczę do ryja !!! Paraliż uniemożliwił mi jakąkolwiek reakcję obronną. Klęczałem przed nim i patrzyłem jak zbliża mi do ust tego potwora. Nigdy tego nie robiłem ale o tym marzyłem. Marzyłem by objąć ustami kutasa. Ssać go. Czuć jak rozpycha mi gardło i poczuć smak spermy. Teraz do miało się ziścić. Zbliżyłem się i wysunąłem język. Facet odsłonił główkę. Była wielka i czerwona. Polizałem. Nie było tak źle. Otworzyłem usta i objąłem nimi połowę żołędzia. – Nie opierdalaj się cioto tylko ssij !!! Jego władczy głos i silna ręka na mojej głowie spowodowała, że zacząłem mu obciągać. Niczym zawodowa kurwa zacząłem taniec na jego pale. Sam byłem mocno podniecony. Mój kutas sterczał i jedną ręką zacząłem go masować. Osiłek zakręcił kurek i woda przestała lecieć. Zrobiło mi się chłodno ale wewnętrznie czułem jak fala rozkoszy przelatuje przez całe moje ciało. Koleś podał mi jaja do lizania. O sprzeciwie nie było mowy. Lizałem mu i zaczęło mi się to podobać. Językiem wodziłem po całej długości jego członka i znowu wziąłem do buzi tą lancę. Czułem jak moje migdałki są rozpychane. Dławiłem się i ślina ciekła mi kancikami ust. W tej właśnie chwili poczułem jak mój kutas się spuszcza. Cały drgałem i kolejne strumienie spermy strzelają obficie zalewając stopy kolesia. – O Ty cioto! Widzę, że podoba ci się to. Zluzuj to z moich nóg!!! Nie miałem wyjścia i zbliżyłem głowę do jego stóp. Zacząłem zlizywać własną spermę. Byłem zaskoczony własną reakcją na fakt, że ktoś właśnie gwałci moje usta a ja się z tego powodu spuszczam. To było nawet miłe. To uczucie mi minęło jak zobaczyłem, że przyglądają nam się jakieś dwa typki równie wielkie jak mój oprawca, których wcześniej nie zobaczyłem i nie usłyszałem. – Znajdźcie sobie inną ciotę!!! Wypierdalać!!! Ryknął mój oprawca i tamci odeszli. Pociągnął mnie za włosy do góry i bez żadnych ceregieli wbił mi kutasa na nowo do ust. Tym razem był bardziej brutalny i pchał mi go głęboko. Dławiłem się i krztusiłem. Nie mógł pokonać moich migdałów. Może minęły że dwie minuty jak poczułem, że pała mu zaczęła drgać i koleś przy akompaniamencie swoich jęków i ryków zaczął tłoczyć spermę nie wychodząc z moich ust. Nie miałem wyjścia i wszystko musiałem połknąć. Smak nie był taki zły. Może nawet lepszy od mojej własnej spermy. Gdy podnosiłem się z kolan mój kutas na nowo dumnie sterczał do góry. – Dobry jesteś. Przyjdź tu jutro. Facet uśmiechnął się i wyszedł. Usta i gardło mnie bolało ale nie czułem się wykorzystany. Odczuwałem przyjemność i podobało mi się to. Wróciłem do kąpieli i masując sobie członka wyobrażałem sobie jeszcze jedną taką scenę. Patrzyłem jak tryska sperma na mój brzuch. Oblepione palce spermą zacząłem oblizywać. Byłem nadal podniecony. Wychodząc do domu zastanawiałem się czy przyjść tu jutro.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Barbara Kawa -
Beata – corka tatusia.
Jestem Beata. Mam 170cm wzrostu, krótkie blond włosy 19 lat i jestem trans. Urodziłam się jako upragniony syn moich rodziców Jasiek. Przed maturą zdecydowałam się porozmawiać z rodzicami, że czuję inaczej. Nie jestem we właściwym ciele. By móc dalej żyć muszę to zmienić. Wiedziałam, że nie będzie to łatwa rozmowa. Tata – zawodowy wojskowy w randze majora. U niego dyscyplina to podstawa. Mama – to dyrektorka w pobliskiej szkole. Nie znosi inności. Konserwatystka jakich mało. Żadne z nich nigdy się nie jednało z Bogiem. Uważali to za temat zbyteczny. Rok później zdecydowali, że nie będą mieszkać razem. Ich rozwód był burzliwy. Zdecydowałam, że zamieszkam z ojcem. On bardziej mnie rozumiał. Moja siostra wyprowadziła się z domu i nie zostawiła adresu jeszcze przed ich rozwodem. Mieszkanie z tatą miało swoje plusy jak i minusy. Na pewno minusem był fakt, że nie pozwalał mi się ubierać jak kobieta gdy wychodziliśmy razem. W domu jednak miałam swobodę ale musiałam przejąć obowiązki mamy. I to wszystkie. Pranie, gotowanie, sprzątanie. Nie miałam z tym problemu i nie narzekałam. Nadszedł dzień urodzin Taty i postanowiłam zorganizować kolację. Rzuciłam się nawet na krewetki, które tata uwielbia. Kolacja była gotowa na wieczór. Sama wystroiłam się z kusą sukienkę, białe rajstopy. Miałam delikatny makijaż i czekałam na powrót taty. Przyszedł zaraz po dziewiętnastej lekko wstawiony. Nie zataczał się ale było widać, że coś w pracy wypił. – Wszystkiego najlepszego Tato. Przywitałam go już w przedpokoju. Uśmiechnął się i podziękował za życzenia. – Co tak ładnie pachnie? – Zrobiłam nam kolację z twoimi ulubionymi krewetkami. – Cudownie. To siadajmy. Było miło. Nalałam nam wina i rozmowa przebiegała bardzo fajnie. Z upływem czasu i wypitego alkoholu tata stawał się coraz śmielszy i zaczął rozmowę o seksie. Mówił, że brakuje mu mamy. Że nie ma jak rozładować napięcia z pracy. Doskonale wiedziałam o co mu chodzi i nawet położyłam mu rękę na udzie gdy siedzieliśmy już na sofie. Jako kobieta miałam już partnerów i pełnienie roli kochanki nie było mi obce, jednak nigdy dotąd nie pomyślałam o współżyciu z ojcem. – Tato. Masz dzisiaj urodziny. Poproś o co chcesz. Byłam lekko wstawiona i zdecydowana na działanie. Na samą myśl i ruchanku mojej dupki sprawiło uniesienie się mojego kutaska co było wyraźne pod sukienką. Tata długo nie odzywał się i myślałam, że zaraz pójdzie spać. W końcu się odezwał. – Jesteś moim dzieckiem i chyba nie powinienem… Przerwałam mu. – jestem przede wszystkim dorosłą kobietą z tym, że w ciążę nie zajdę a to jest zaleta. Mówiąc to czułam podniecenie całą sobą. Byłam gotowa zaspokoić męskie potrzeby i sama tego chciałam. Tata znowu zamilkł. Pewnie w jego głowie kłębiły się tysiące myśli. Wstał i poszedł do łazienki mówiąc po drodze bym posprzątała i poszła do siebie. Byłam zawiedziona. Widocznie według niego nie spełniałam oczekiwań. Posprzątałam wszystko i poszłam do swojego pokoju. Nie chciało mi się płakać ale czułam, że rozczarowałam ojca. Położyłam się na łóżku i wzięłam jakieś czasopismo do ręki. Jakieś pięć minut później drzwi mojego pokoju się otworzyły i w progu stanął zupełnie nagi tata. Nie wiedziałam jak mam zareagować. – Mam urodzinowe życzenie. Mogłabyś się nim zająć? Jestem bardzo zestresowany tą sytuacją. – Nie stresuj się Tato. Zaraz się zajmę twoim przyjacielem tylko pozwól mi skończyć z łazienki. Musiałam się odświeżyć i to szybko. Tata usiadł na łóżku. Wróciłam dosłownie po paru minutach. Miałam na sobie biała bieliznę i te same białe rajstopy. Podeszłam do łóżka by mógł mnie sobie obejrzeć i klęknęłam przed jego nogami. – Połóż się i zrelaksuj. Wszystko zaraz będzie dobrze. Czułam jak sama się bardzo podniecam. Z jednej strony miałam mieć zaraz ruchanko dupki, z drugiej chciałam spełnić życzenie taty. Klęcząc przed nim zaczęłam gładzić jego uda i masować ciało wokół przyrodzenia. Chwyciłam go delikatnie za trzon i unosząc go do góry zaczęłam lizać jego jajka. Był czyściutki i pachnący. Coraz śmielej zaczęłam zasysać jajeczka do ust i wodzić językiem wokół nich. To sprawiło, że jego ptaszyna rosła mi w dłoni. Sam zaczął głębiej oddychać co odebrałam jakbym sprawiała mu przyjemność. Przyszła pora na sprawienie by poczuł się na nowo mężczyzną w moich ustach. Objęła wargami jego główkę i świdrowałam językiem jego otworek w nim. Później zaczęłam nadziewać się ustami na coraz większego kutasa co podniecało nawet mnie. Moja ptaszyna również się uniosła ale jej nie dotykałam chcąc sprawić by to ojciec zaznał jak najwięcej przyjemności. Ssałam mu już bardzo mocno sprawiając by ten drąg rozpychał moje migdały. Sama dyktowałam tempo i głębokość. Krztusiłam się ale nie przerywałam widząc jak tata pręży się na łóżku. Musiałam wyjąć go z ust by na chwilę odpocząć. W tym momencie odezwał się tata. – Wypnij dupkę. Chce wejść w ciebie. Obiecuję, że będę delikatny. – Możesz tato robić co chcesz. Jestem dla ciebie i pragnę spełnić każde twoje życzenie. Sięgnęłam do szuflady w szafeczce przy łóżku i wyjęłam truskawkowy lubrykant. Obficie wysmarowałam swoje oczko i znaczna ilość włożyłam nawet do środka. Wypięłam się przed tatą w pozycji na pieska figlarnie zadzierając dupkę do góry. Poczułam jak jego wielkie dłonie chwytają mnie za biodra. Delikatne napieranie wywołało u mnie falę rozkoszy i coraz większego podniecenia. Naparłam dupką na kutasa i ten wślizgnął się do środka. – Ach… cudownie. tata starał się być delikatny i to ja musiałam nadać tempo i coraz głębiej nadziewałam się na niego. Jego wielki kutas sprawiał, że czułam się wypełniona całym nim. Czuła go bardzo głęboko. Za chwilę to tata nadawał rytm. Niczym rasowy buhaj, sapiąc i szybko oddychając ruchał mnie bez opamiętania. To było cudowne. Żaden z moich dotychczasowych partnerów nie sprawił mi takiej przyjemności. Chciałam by ta chwila trwała wiecznie. Nawet żałowałam, że nie ma drugiego mężczyzny przy mnie bo chciałam mieć równocześnie wypełnione usta. – Tak!!! Nie przerywaj tato!!! Zrób ze mną co chcesz. Byłam w transie. Nie zwracałam uwagi na nic. Nie wiem ile mijało minut. Było mi cudownie. Z transu wybiło mnie uczucie jak tata zalewa mnie swoją ciepłą spermą w środku. Czułam jak pompuje w nią całą zawartość jajek. To było fantastyczne. Zaczął wychodzić ze mnie a ja starałam się zaraz za nim zamknąć zwieracze by nic ze mnie nie wypłynęło. Odwróciłam się i wzięłam go jeszcze do ust. Wszystko wylizałam pozostawiając go czyściutkiego. Patrząc tacie w oczy oblizałam usta. Uśmiechnął się. – Sprawiłam tato, że czujesz się lepiej? – Nawet nie wiesz córeczko jak wielka sprawiłaś mi radość. Siedząc przed nim na kolanach czułam jak zawartość mojej dupki wylewa mi się na rajstopy. – Kocham Cię tato. – Te Cię kocham córeczko i uważam, że zasługujesz na coś więcej. – Co masz na myśli tato? – Jutro przyprowadzę koleżankę z pracy. To młoda kobieta. Zabawimy się wspólnie. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko. Trzeba rozszerzać swoje horyzonty. Zabrzmiało to bardzo podniecająco. – Oczywiście tato.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Barbara Kawa -
Beata – corka tatusia 1
Jak pamiętacie jestem Beata córka majora. Po tych cudownych doznaniach z tatą długo nie mogłam zasnąć. Rozmyślałam o słowach ojca i rozszerzaniu horyzontów. Gdy obudziłam się rano taty już nie było. W kuchni przy ekspresie była kartka: „Było wspaniale. Wracam o osiemnastej. Zrób się na bóstwo”. Uśmiechnęłam się sama do siebie. To miłe usłyszeć komplement od taty. Poszłam pod prysznic. Ciągle rozmyślałam obytej jego koleżance. Stojąc pod prysznicem wygoliłam wszystkie miejsca, które wydawały mi się mało zadbane. Goląc sobie jajeczka poczułam rozkosz od dotykania się po kutasku. Mimowolnie zaczęłam się pieścić. Odsłoniłem całą główkę i już w tym momencie żałowałam, że sama nie mogę sięgnąć do niego ustami. Masując go dobrze namydloną dłonią drugą zaczęłam wpychać sobie delikatnie palce do otworku. Zrobiło się cudownie. Aż klęknęłam w pozycji na pieska. Oparłam głowę o kafelki na podłodze pozostawiając dupkę w górze. Zostawiłam roznegliżowanego kutaska i patrząc na niego wkładałam sobie dwa palce w dupkę. Gdy masowałam sobie prostatę mój kutasek drgał bardzo przyjemnie ale go nie dotykałam. Po chwili takiej zabawy skurcze spowodowały wytrysk. To było cudowne patrzeć się jak strzela w kierunku mojej twarzy a palce w dupce były silnie ściskane. Jeszcze chwilę tak zostałam aż moje ciało się uspokoiło. Dokończyłam kąpiel i zajęłam się pracami w domu. Słuchając muzyki czas mi leciał przy sprzątaniu. Zastanawiałam się co zrobić na kolację i jak się ubrać. To rozmyślanie przerwał mi dźwięk telefonu. Dzwonił tata. „Będziemy wcześniej, nie szykuj nic do jedzenia”. I bardzo dobrze. Nie miałam pomysłu na kolację. Zajęłam się przymierzaniem sukienek i doborem bielizny. Wybór padł na koronkowe majtki z otworem na cipkę. W tym otworzę znalazły się moje jajeczka. W lustrze wyglądało to fantastycznie jak schowany kutasek rozpycha majtki a jajka wiszą swobodnie. Założyłam białe pończochy z dużym wzorem. Błękitna sukienka do kolan z kokardą na plecach. Średniej mocy makijaż dopełniał cały obraz. Dźwięk klucza w zamku zwiastował przybycie taty z gościem. Koleżanka taty okazała się czarnowłosa kobieta, średniego wzrostu. Widać było, że jest dużo młodsza od taty. Była w mundurze w wersji ze spódnicą. Była w randze kapitana co mnie zdziwiło. Taka młoda a już gwiazdki spoczywały na jej ramionach. Tata trzymał w ręku butelkę wódki. – Eliza bardzo chciała Cię poznać. Jest moją podwładną i bez słowa wypełnia moje rozkazy. Zabrzmiało to jakby tata chwalił się zdobyczą. Przywitałam się z uśmiechem i zaprosiłam do pokoju. Tata poszedł do kuchni po kieliszki. Postawił na stole i nalał wódki. – My się napijemy a ty jak chcesz kochanie. Głos taty był spokojny a rozmowa kręciła się wyłącznie w sferze seksu. – Pod takim przełożonym to każda by chciała służyć. Powiedziała Elżbieta przechylając kieliszek i uśmiechając się radośnie patrzyła na mnie. – Wyglądasz fantastycznie Beatko. Masz gust. Szkoda, że moja córka to chodzące dziwadło. Mogłaby się dużo od ciebie nauczyć. – Ktoś chce wziąć kąpiel? Spytał tata. Nikt się nie odezwał. – Beatko. Będziesz dzisiaj pełnić rolę służącej. Masz wykonywać każde moje polecenie. Zobaczysz, że ci się spodoba. – Dobrze tato. Wierzę, że będzie fantastycznie. Nie wiedziałam jaki będzie ciąg dalszy ale czułam, że wieczór będzie udany. Mrowienie w mojej dupce wskazywały na zbliżające się miłe doznania. – Elżbieta. Rozkaz na dzisiaj. Do końca naszego spotkania nie możesz się odzywać, nie możesz mieć na sobie żadnego ubrania i masz bezwzględnie wykonywać każde polecenie moje i mojej córki. Zrozumiano? Zgodnie w poleceniem Elżbieta nie odezwała się i tylko skinęła głową. Natychmiast wstała i zaczęła się rozbierać. Robiła to tak, że widać było jak kutas mojego ojca zaczął prężyć się w jego spodniach. To spowodowało, że mój kutasek również zaczął się unosić. Elżbieta miała cudowne ciało. Niewielkie piersi z dumnie uniesionymi do góry brodawkami sprawiały wrażenie jakby one również stały na baczność. Idealnie wydepilowana cipka była różowa z widocznym śluzem od podniecenia. – Tato. Pozwól mi zająć się tobą. – Zaraz ci pozwolę tylko najpierw chcę zobaczyć jak pieszczą się kobiety. Spraw bym widział jak Elżbieta dochodzi w twoich ustach. Rozkazuj jej. Może rozkazu jej nie wydalam ale poprosiłam by usiadła na sofie. Mimo iż wyglądałam inaczej niż kobieta czułam się jak lesbijka. Objęłam ustami jej łechtaczkę co spowodowało, że zadrżała momentalnie. Pachniała cudownie i smakowała równie dobrze. Smakuje śluzu spowodował u mnie silne podniecenie. Ssałam i gryzłam ją patrząc jak tata się rozbiera. Jego członek dumnie prężył się do góry. Elżbieta zaciskała usta by nie wydobył się żaden dźwięk. Sięgnęła ręką do kutasa przełożonego ale została skarcona. – To nie dla ciebie. On dzisiaj należy wyłącznie do Beaty. Ty dostaniesz coś innego. Uśmiechnęłam się w głowie. Tak. On należy do mnie i zrobię wszystko by wypełnił mnie. Tata zaczął zdejmować ze mnie sukienkę starając się bym nawet na chwilę nie przerywał swojego zadania. Gdy zaczęłam wwiercać się językiem w jej pochwę jęknęła i jej ciałem targały spazmy. Doszła. Łapałam każdą krople jej śluzu. Był pyszny i zalał mi całą twarz. Gdy wstałam Elżbieta zrobiła wielkie oczy widząc jak moje jajeczka wiszą spode mnie a kutasek chce wyskoczyć z majtek. – Teraz zajmij się mną a ty zajmij się jego kutasem. – Nie tato. Dopiero jak wejdziesz we mnie. Tak będzie przyjemniej. Nie odpowiedział nic tylko usiadł na łóżku a jak w końcu wziąć go do ust. Nie widziałam co robi Elżbieta. Byłam pochłonięta ojcem. Smakował równie dobrze jak wczoraj. Brałam go głęboko do gardła i mocno ssałam jednoczenie masując mu jajeczka. Chwycił moją głowę i zaczął nadawać tempo. Poczułam jak Elżbieta zaczęła masować mi otworek palcem z lubrykantem. Wkładała jeden paluszek i rozprowadzała żel w środku. To było bardzo przyjemne. Jeszcze bardziej zrobiło mi się przyjemnie jak zaczęła lizać mój otworek wkładając tam język. Mój kutasek momentalnie zesztywniał. Tata jeszcze długo trzymał moją głowę i coraz odważniej odpychał ją by wejść w moje usta głębiej. Przerywał natychmiast gdy zaczęłam się krztusić. Jednak udało mu się pokonać moje migdałki i teraz na krótko ale czułam go w przełyku. Sama z siebie byłam dumna z pokonanej bariery. Na polecenie taty przyjęłam pozycję na pieska a Elżbieta wsunęła się pode mnie mając swobodny dostęp do mojego kutaska a ja miałam przed oczami jej pachnącą cipkę, która natychmiast zaczęłam lizać. Sztywny jak pręt kutas tatusia zaczął napierać na moje oczko, które natychmiast zaprosili go do środka. Wchodził coraz głębiej. Czułam się jak nadziewana na pal. Był wielki i sztywny. Był bardzo podniecający. Chciałam by wszedł głębiej. Dociskałam dupką najmocniej jak mogłam. Lizałam i gryzłam cipkę Elżbiety, która nadziewała się ustami na mojego kutaska. To był cudowny trójkąt. Chciałam by nigdy się nie skończył. Było mi cudownie. Pierwsza doszła Elżbieta. Podskakiwała cała a ja nie przerywałam ssania jej cipki. Gdy tatuś masował moją prostatę przyszła kolej na mnie. Poczuł jak zaciska się moja dupka. Tłoczyłem swoją spermę wprost w jej usta. Wszystko połykała i nadal mi ssała czym zaczęła mnie mocno drażnić ale nie chciałam zawieść ojca, który mocno dobijał mnie biodrami. Zaraz poczułam jak nieskończone salwy tłoczą jego spermę w głąb mojej dupki. Tego było już za wiele. Zaczęłam krzyczeć z rozkoszy i ponownie doszłam w jej ustach. Tata wyszedł ze mnie i dał mi klapsa. Przewróciłam się na bok. Byłam wykończona. Z mojego otworku zaczęła się wylewać ciepłą sperma, która natychmiast zlizywała Elżbieta. Potem jeszcze umyła ustami kutasa taty. W pokoju roznosił się zapach spermy połączony z zapachem lubrykantu truskawkowego. Nie miałam siły na nic. Nie poruszyłam się nawet wtedy gdy tata zachęcał do wypicia po kieliszku. Dopiero po kilkunastu minutach mogłam usiąść przy stole. – Dziękuję ci tato. To było cudowne. – Owszem. To było bardzo przyjemne. A tobie się podobało? Zwrócił się do Elżbiety lecz ta tylko skinęła głową pamiętając o rozkazie przełożonego. Nie miałam siły się poruszyć ale mimo to spytałam czy przynieść coś do zjedzenia. – Racja córciu. Może coś zjemy? Możesz już mówić Elu. – Ja dziękuję. Jestem najedzona. Uśmiechnęła się do mnie. – Masz cudowną córkę i chętnie bym to powtórzyła. Odwdzięczyłam uśmiech i powoli wstałam by zrobić coś do zjedzenia. Ciężko było mi chodzić. Może dupką mnie aż tak bardzo nie bolała ale jeszcze jakiś czas minął zanim doszła do siebie.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Barbara Kawa -
Danka z kochankiem
Jestem Danka. Mam 25 lat, 166cm wzrostu, czarne włosy i niezłą figurę. Moje koleżanki uważają mnie za zboczoną osobę. Ja tak nie uważam bo co może być zboczonego w tym, że ubóstwiam dogadzać sobie swoim sztucznym kochankiem. Dla mnie to tylko niemoralne zachowanie a to dlatego, że dogadzam sobie w miejscach publicznych. Dawno temu byłam świadkiem jak młoda dziewczyna leżała w krzakach w parku zupełnie naga i wkładała sobie wibrator do cipki. Usiadłam na przeciwko niej i patrzyłam. Doskonale mnie widziała a mimo to dawała mi pokaz swojej zabawy. Ten sztuczny kutas wręcz znikał w całości w jej pochwie. Patrzyłam i robiłam się mokra. Jak ktoś przechodził to udawałam, że czytam czasopismo. Gdy skończyła ja nadal siedziałam jak zahipnotyzowana. Ubrała się i podeszła do mnie. Przystawiła mi do ust ten wibrator i kazała mi go oblizać. Oczywiście zrobiłam to. Był miękki, pachniał jej soczkami i był pyszny w smaku. Od tamtego czasu nie mogłam się pozbyć z głowy tego widoku. Postanowiłam spróbować zabawy i kupiłam sobie sztucznego kochanka w sex-shopie. Nie za duży, taki na przyssawkę. Gdy rodzice poszli spać zamknęłam drzwi i wzięłam go ręki. W dotyku był przyjemny. Zaczęłam go lizać, pocierać dłonią jakbym ręką obciągała facetowi. Robiłam się mokra i w końcu włożyłam go sobie do cipki. Oj, to dopiero zrobiło się przyjemne. Po miesiącu zdecydowałam się użyć go na zewnątrz. Nie było to takie trudne bo nikt na mnie nie zwracał uwagi a ja siadałam na nim i wierciłam się. Byłam nawet w tym samym miejscu ale tej dziewczyny nigdy więcej nie spotkałam. Podniecało mnie jak ci wszyscy mijający mnie ludzie patrzą na mnie właśnie wtedy gdy ja przeżywam orgazm. Jedni śmiali się, inni byli zupełnie nieświadomi tego co widzą a ja? Ja trzęsłam się w środku, litry śluzu leciały wprost w moje majtki. Po pewnym czasie poszłam o krok dalej. Chodziłam do sklepów z ubraniami i pod pozorem przymierzenia czegoś szłam do przymierzalni. Tam dawałam upust swojej wyobraźni. Przyczepiałam kochanka przyssawką do lustra i nadziewałam się na niego. To było dopiero przeżycie jak patrzyłam w lustra widząc siebie jak moja cipka pochłania sztucznego kochanka. Wkładałam sobie wtedy majtki do ust by nie wydało się co ja tu robię. Pewną niespodziankę przeżyłam w takim dużym sklepie, której marki nie wymienię. Jak zwykle wzięłam jakąś sukienkę z wieszaka i poszłam do kabiny. Tym razem postanowiłam rozebrać się zupełnie do naga. Już sam fakt, że patrzę w lustra i widzę nagą podniecona kobietę wprawił mnie w cudowny nastrój. Przyczepiłam kochanka do ławeczki i zaczęłam zabawę. Powoli siadałam na nim patrząc jak znika we mnie. Drażniłam palcami łechtaczkę i szczypała się po sutkach. Coś fantastycznego. Gdy patrzyłam w lustro widziałam obłęd w swoich oczach. Niespodzianka trafiła się po paru minutach. Zapomniałam zamknąć za sobą kabinę. Przeżywając orgazm nawet nie zauważyłam jak wszedł starszy ode mnie mężczyzna ze spodniami w ręku do przymiarki. Stanął i patrzył się na mnie. Gdy otworzyłam oczy facet masował sobie kutasa tuż przed moją głową a drzwi za nim były zamknięte. Zanim pojęłam co się dzieje chwycił mnie za głowę i wepchnął mi go do ust. Nie jakoś brutalnie ale na tyle skutecznie, że właśnie ssałam obcemu facetowi kutasa. Rozgościł się nim w moich ustach i atakował moje migdałki. Trzymał mnie jedną ręką za głowę i nadawał tempo. Ruchał moje usta a mnie zaczęło to się podobać. Objęłam jego pośladki rękoma i sama zaczęłam odpychać jego biodra. Wysunęłam język na zewnątrz umożliwiając mu tym sposobem dostanie się do mojego gardła. Sama byłam cały czas nadziana na sztucznego kutasa. Całą ta scena doprowadziła mnie do szczytowania bardzo szybko. Od również bardzo szybko zaczął spuszczać się wprost w mój przełyk. Wytarł mi go o twarz, podciągnął spodnie i wyszedł. Równie szybko jak się pojawił. Co to było?! W pośpiechu się ubrałam i wyszłam ze sklepu. Wróciłam do domu cały czas rozmyślając co się wydarzyło. Czułam jego zapach. Miałam w ustach smak jego spermy. To było cudowne !!! Obecnie mieszkam sama. Nie muszę zwracać uwagi czy rodzice nie nakryją mnie na zabawie. Mam kilka sztuk sztucznych kutasów w różnych rozmiarach i kształtach. Mam kilka erotycznych zabawek, które są cały czas przy mnie. Chodzę w różne miejsca i za każdym razem mam cudowne przeżycia. Polecam wam dziewczyny taki zakup. Nawet jeśli macie partnera to taki sztuczny kochanek nigdy was nie zawiedzie i jest na zawołanie.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Barbara Kawa -
Blanka
Olek i Grzesiek kumplują się od małego. Mieszkali po sąsiedzku a ich rodzice znali się ze studiów. Obaj mieli starsze rodzeństwo nie dało się z nimi dogadać. No i była jeszcze ona – Blanka. Dziewczynka mieszkająca kilka domów dalej. Chłopaki do dziś wspominają z uśmiechem jak poznali Blankę.
– Olek, zejdź na dół – zawołała Ewa, mama Olka.
– Gramy na komputerze z Grześkiem – odkrzyknął Olek
– No to zróbcie sobie przerwę!
– No co znowu… – powiedział cicho pod nosem Olek i zatrzymał grę. Zaraz wracam – powiedział do Grześka
Szybko zszedł po schodach i zobaczył mamę w towarzystwie drugiej kobiety. Mimo lekkiego zaskoczenia szybko rzucił – Dzień dobry.
– To pani Zosia, właśnie wprowadziła się kilka domów stąd.
Pani Zosia byłą atrakcyjną kobietą o drobnej budowie. Prawie o głowę niższa niż mama Olka. Miała piękne blond włosy do ramion. Może parę lat młodsza od Ewy.
– Poznaj również córeczkę pani Zosi – powiedziała mama
W tym momencie, nieśmiało, zza mamy, dziewczynka wystawiła głowę. Olek nawet się jej nie przyjrzał tylko powiedział zwykłe Hej.
– Chciałabym, żebyś pokazał Blance pokój
– Mamo ale ja gram z Grześkiem!
– Olek! – powiedziała mama z lekko gniewną miną.
– No dobrze… Blanka chcesz iść na górę? Jestem Olek tak w ogóle – powiedział z zniesmaczoną miną. “Jeszcze tego mi brakuje” – niańczenia jakieś smarkuli, pomyślał.
Blanka tylko lekko kiwnęła głową zgadzając się. Puścił dziewczynkę pierwszą. Dopiero teraz trochę na nią zerknął. Ubrana była w zwiewną niebieską sukienkę do pół uda.
– Tutaj, po prawej, to mój pokój.
Do pokoju pierwsza weszła Blanka a Grzesiek, nie spodziewając się zobaczyć nikogo innego poza Olkiem, aż się zakrztusił pitą właśnie Colą. Szybko skoczył na równe nogi.
– Blanka, to mój kumpel Grzesiek.
Olka i Grześka zamurowało – teraz gdy Olek przyjrzał się dziewczynie dostrzegł jej niewiarygodną urodę. Chłopaki nigdy nie widzieli tak ślicznej dziewczyny. Nikt też nie spodziewał się, że to będzie przyjaźń na całe życie.
– Cześć, jestem Blanka – powiedziała nieśmiale dziewczynka, spoglądając raz na Grześka a raz na Olka. Chłopaki stali jak wryci. Długie blond włosy prawie do pasa, duże zielone oczy i ten uroczo niewinny uśmiech. Szkoda tylko, że ta dziewczyna jest parę lat młodsza – pomyślał Olek – co my z nią będziemy teraz robić…
Początkowo niechętnie, chłopaki zaprzyjaźnili się z Blanką a po paru tygodniach wiedzieli, że już zawsze będą się trzymać razem. Trochę był z nią kłopot – a to nie biega tak szybko, a to nie lubi wchodzić na drzewa a już za nic nie chciała grać z nimi w piłkę.
Lata mijały a dzieciaki dorastały. Mimo, że każdy z nich miał również innych znajomych to ich przyjaźń była wyjątkowa. Często przesiadywali w trójkę u jednego z nich, czasem nocując. Potrafili przegadać całą noc. Blanka uwielbiała kolegów mimo, że młodsza i w mniejszości zawsze musiała się podporządkować chłopakom. Były chwile kiedy myślała że ich kocha, jak dwóch starszych braci. Mimo, że ciągle pozostała nieśmiała to lubiła przytulać czule Olka i Grześka.
Ich ciała również się zmieniały. Oni wyrośli na bardzo wysokich, postawnych chłopków, którym hormony zawracały powoli w głowach. Blanka stała się przepiękną nastolatką za którą oglądał się każdy dosłownie każdy. Mimo, że podrosła nadal była drobna i bardzo szczupła. Głową sięgała chłopakom ledwie do ramion. Nie była niska, ot takie typowe 165 cm wzrostu. To jednak wzrost chłopaków sprawiał, że wydawała się przy nich malutka. Blanka trochę tylko żałowała małych piersi ale przy jej wąziutkiej talii i szczupłym nogom wszystko do siebie pasowało.
Pewnego razu Blanka spędzała popołudnie u Grześka. Chłopaki grali na komputerze i ciągle gadali coś po cichu. Ona siedziała w fotelu i czytała czasopisma.
– Ej co tam szepczecie! Nie mamy przed sobą żadnych tajemnic! – powiedziała do chłopaków. To prawda, zawsze wszystko sobie mówili i nie mieli tajemnic.
– A nie nic – powiedział Grzesiek – po prostu to nie są tematy dla dziewczyny, szczególnie takiej młodej – dodał, lekko się uśmiechając.
– Serio? Tym bardziej chce posłuchać! – oburzyła się Blanka
Chłopaki spojrzeli na siebie pytająco.
– Pokażemy jej? – zapytał Olek Grześka
– A czemu nie, przecież wie, że jesteśmy facetami. Jak chcesz, Blanka, to podejdź. Tylko nie wrzeszcz! No i nikomu nie wygadaj!
Blanka z zaciekawieniem podeszła do chłopaków i wtem ją zamurowało – na ekranie leciał film porno. Szybko jednak się otrzęsła bo nie chciała aby chłopaki pomyśleli, że jest ona taka nieświadoma seksualności.
– O wy! Oglądacie film dla dorosłych! – powiedziała uśmiechając się.
– Oho! Chyba zaraz uciekniesz co? – zaśmiał się Olek
– Phi… też mi coś. Widziałam już kiedyś porno. Rzekła i szybko obróciła się w kierunku fotela. Jej zwiewna sukienka zakręciła się wokół talii lekko odsłaniając jej białe majteczki.
– Teraz już wiem czemu spędzacie ze mną coraz mniej czasu. Pewnie tylko oglądacie te filmy a ja poszłam w odstawkę.
– Yyy no to nie do końca tak – powiedział Grzesiek – nawet jak oglądamy pornole to fantazjujemy o tobie.
– Jasne… Bo jestem młodsza to na mnie nie zwracacie uwagi! – powiedziała smutna
– Oczywiście, że zwracamy uwagę na ciebie uwagę ale sama wiesz, jesteś młodsza i trochę obawiamy się twojej reakcji – powiedział Olek
– Chciałbym Ci coś pokazać ale się nie denerwuj, Blanka, dobrze? – zapytał Grzesiek. Tylko podejdź tu.
Blanka wstała ponownie i bez entuzjazmu podeszła do chłopaków.
– Mamy tu kilka twoich zdjęć. Takich trochę innych. Nie wiedziałaś kiedy je robiliśmy.
Grzesiek zatrzymał film i otworzył folder ze zdjęciami. Zdjęć było dziesiątki. Pokazał pierwsze zdjęcie na którym Blanka, w niebieskim dwuczęściowym stroju kąpielowym poprawia koc na plaży będąc na czworaka z wypiętą pupą.
– O fajne – powiedziała Blanka. Pokaż dalej!
Kolejne zdjęcie przedstawiało Blankę szykującą się do prysznica. Stała cała golutka odwrócona tyłem do drzwi. Jej bujne włosy prawie sięgały pupy. Chłopaki aż się zarumienili.
– To jedno z moich ulubionych – powiedział Olek
– Ładną mam pupcię? – zapytała Blanka
– Czy ładną? Nie możemy od niej oderwać wzroku – zaśmiał się Grzesiek
– Nie za mała? Pewnie wolicie dojrzałe kobiety? – zapytała
– Nie, wolimy ciebie, zdecydowanie! – powiedział pewnie Olek poprawiając humor Blance
– To co tam macie jeszcze? – zachęcała Blanka i usiadła Grześkowi na kolanie
Kolejne zdjęcia pokazywały Blankę w różnych pozach. Zawsze wyglądała na nich kusząco. Niektóre zdjęcia były sprzed lat co zaskoczyło Blankę.
– Od kiedy patrzycie na mnie w taki sposób – zapytała Blanka
– No właściwie to od dawna – rzucił Olek
– I nic nie mówicie? Przecież się przyjaźnimy! Nie powinniście mieć przede mną takich tajemnic!
Po krótkiej chwili Blanka wstała i powiedziała:
– Jeśli chcecie mogę Wam zapozować – zaproponowała
Chłopaki szybko wstali od komputera – Serio? Pewnie, tylko wezmę telefon – powiedział Grzesiek
– To jak chcecie? Co mam zrobić? – zapytała Blanka z radością że wzbudziła zainteresowanie chłopaków
– Możesz uklęknąć na czworaka? Tam na łóżku – powiedział Olek
Blanka ochoczo wskoczyła na łóżko i uklękła.
– Super! A możesz tak fajnie wypiąć pupcie? Tak do góry. Ręce lekko zgięte w łokciach! Idealnie.
Blanka zadowolona z siebie uśmiechała się. Jej włosy opadły na ramiona i plecy.
– Tak jest dobrze? – zapytała.
– Idealnie – odparł Olek
– Głuptasy! – zaśmiała się Blanka
– Zobacz jaka z niej laska – powiedział ciszej Olek do Grześka, który już cykał zdjęcia.
– Blanka, a możemy Ci troszkę zajrzeć pod sukienkę? – zapytał Grzesiek
– No… chyba tak – zgodziła się niepewnie Blanka – co mam zrobić? – zapytała dziewczyna
– Usiądź na fotelu a nogi podciągnij i oprzyj o oparcia – instruował Grzesiek
– Fajnie ale rozchyl szeroko nogi, chciałbym mieć zdjęcie Twoich majteczek, dobrze? – mówił dalej Grzesiek
Nastolatka wyglądała obłędnie. Chłopcy nie mogli oderwać wzroku od jej krocza. Bielutkie majteczki i te kusząco rozchylone szczupłe nóżki pobudzały chłopaków do fantazjowania.
Blanka, lekko speszona, miętosiła sukienkę w rękach. Nigdy by nie pomyślała, że chłopcy mogą się nią tak zainteresować.
– A możesz zdjąć sukienkę? – zapytał niepewnie Grzesiek
– Yyy ale ja nie mam stanika, przecież wiecie – odrzuciła Blanka
– Tym lepiej – zaśmiał się Olek
– Chcielibyśmy mieć zdjęcia twoich cycuszków – dodał Grzesiek
Blanka wyprostowała się i nieśmiale zrzuciła sukienkę. Stała pół naga, w samych tylko białych majteczkach. Jej cycuszki delikatnie sterczały. Czuła się podniecona i cieszył ją wzrok chłopaków
– O tak! – rzucił Grzesiek cykając zdjęcia
Blanka wyglądała tak niewinnie. Młode, szczupłe ciało otulone blond włosami zachęcało chłopaków do dalszych wygłupów. Blanka patrzyła na nich swymi dużymi zielonymi oczami trzymając splecione z tyłu ręce i lekko kręcąc jedną nogą.
– O już nie bądź taka nieśmiała i wskakuj na łóżko – powiedział z uśmiechem Grzesiek
Blanka wróciła na łóżko i już wiedziała jak ma się ustawić. Pupa i ramiona wysoko. Brzuszek nisko. Tak jak lubią. W tym czasie Grzesiek cykał zdjęcia jak szalony.
– Bo ci się zaraz skończy miejsce – zaśmiał się Olek
– Chyba w majtkach – rzucił Grzesiek. Blanka zaśmiała się.
Olek podszedł do dziewczyny, która posłusznie klęczała na czworakach.
– Jesteś boska! Rozszerzysz trochę nogi w kolanach? – zapytał. Mógł się teraz dobrze przyjrzeć kształtom młodszej koleżanki.
Teraz kiedy była bez sukienki wyglądała na jeszcze szczuplejszą. Położył rękę na jej gołych plecach.
– Zobacz, ona jest wąska w talii… jak moja otwarta ręka, co za chudzinka – powiedział do Grześka
– I ta stercząca pupcia, jaka jędrna – delikatnie dotknął pośladka Blanki
– Nie masz nic przeciwko, Blanka? – zapytał
– Nie, spoko – odpowiedziała
Olek zaczął dotykać Blankę po obu pośladkach delikatnie zsuwając majteczki w rowek. Dziewczyna cieszyła się widząc chłopaków skupionych tylko na niej. Grzesiek zrobił kilka zdjęć majteczkom z bliska.
– Jeśli chcecie możecie ściągnąć ze mnie te majtki! Chyba… – powiedziała Blanka widząc jak chłopcy są skupieni na tym co ma między nogami
– Pewnie, wstań na moment – powiedział Olek
Blank wstała z łóżka. Olka miała przed sobą a Grzesiek podszedł do niej od tyłu. Czuła się przy nich taka malutka mimo że już przywykła do zadzierania głowy rozmawiając z nimi. Obaj sporo ponad głowę wyżsi lekko ją onieśmielali.
Chłopcy klęknęli i powoli zaczęli ściągać ze swojej koleżanki majteczki. Olek podziwiał płaski brzuszek i cudowny pępek. Po chwili zobaczył drobne owłosienie a potem cipeczkę Blanki. Aż stęknął. W tym czasie Grzesiek oglądał gołą pupcię dziewczyny. Delikatnie chwycił oba pośladki które bez problemów mieściły się w jego dużych dłoniach. Zobaczył drugą dziurkę rozwierając jędrne pośladki. Przy samej dziurce pomógł sobie kciukami. Blanka zaczynała czuć że
– Ale jesteś śliczna! – powiedział Grzesiek
– Na prawdę wam się podobam? – zapytała Blanka z poważną miną
– Jesteś urocza – odpowiedział rozmarzony Olek.
Dziewczyna uśmiechnęła się.
Olek zaczął czule całować koleżankę po brzuszku schodząc coraz niżej.
– Chłopaki, bo… – Blanka powiedziała zaniepokojona – to wszystko dzieje się zbyt szybko.
– Serio? Wydawało nam się że ci się podoba
– Tak, ale… to za szybko dla mnie. Ubiorę się.
Blanka zaczęła się ubierać. Chłopcy tylko spojrzeli na siebie.
– Przepraszam, muszę iść – powiedziała Blanka
– Nie, wszystko w porządku. Może to nas trochę poniosło – powiedział Grzesiek
– Kiedy się znowu zobaczymy? – zapytał Olek
– Wkrótce – odrzekła Blanka i uśmiechnęła się w wymuszony sposób. Po chwili już jej nie było.
– Stary… chyba faktycznie nas poniosło – powiedział Olek
– Kurcze, mogliśmy ją nieźle wystraszyć.
C.d.n.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
MJ Uprzejmie proszę o sprawdzenie.