Zawsze sprawiało mi ogromną przyjemność bycie uległą. Jestem Kamila, mam 26 lat, drobnej budowy ciała, ale piersi mam po mamie. Duże i fikuśnie sterczące ku górze. Spełniam się badać uległą u boku mojego fantastycznego chłopaka. Nazwijmy go Marek, bo nie chce zdradzać jego tożsamości. Marek jest starszy o dwa lata ode mnie. Lubię jak mi rozkazuje a ja spełniam jego każde życzenie. W maju jechaliśmy do Kołobrzegu i po drodze Marek kazał mi się rozebrać i dalszą drogę miałam jechać zupełnie naga. Podobało mi się to i chętnie przystałam na pozbycie się ubrania. Od czasu do czasu sięgał ręką do moich piersi. Masował je i ugniatał. Szczypał moje sutki. Podniecało mnie to i po jakimś czasie mój fotel zaczął być mokry. Nachyliłam się nad jego kroczem i z przyjemnością zaczęłam robić mu loda. Musiał zatrzymać się i włączając światła awaryjne na poboczu drogi kazał mi wyjść z samochodu. Otworzył bagażnik i nie zważając na przejeżdżające samochody zaczął mnie ruchać jak dziwkę. Ale byłam podniecona jak Marek ruchał moją dupkę, gdy przejeżdżający kierowcy trąbili widząc nas. Gdy kończył kazał mi klęknąć przed sobą i wielka ilość jego spermy wylądowała na mojej twarzy i piersiach. Coś fantastycznego. Nie pozwolił mi wytrzeć twarzy i pojechaliśmy dalej. Pobliżu jakimś czasie musiałam się załatwić, bo pęcherz był już pełny. Marek zatrzymał się na jakimś leśnym parkingu. Nie było toalety i musiałam kucnąć przy pobliskim drzewie. Co za ulga. Gdy wróciłam do samochodu stało tam dwóch panów i rozmawiali z Markiem. Zobaczyłem jak wręczają Markowi dwa banknoty po 200zł. Marek powiedział, że ci mili panowie właśnie zapłacili za możliwość wyruchania mojej dupy i on chce patrzeć jak mnie rżnął. Zapytałam czy mają prezerwatywy, bo zbliżają mi się dni płodne. Marek kazał im dopłacić za brak wyposażenia obowiązkowego a gdy opłata została uiszczona panowie przystąpili do macania całego mojego ciała jakby badali towar. Muszę przyznać, że bardzo mnie podniecał fakt, właśnie jakieś nieznajome typy mnie macają. Momentalnie zrobiłam się mokra. Popatrzyłam na Marka i spytałam czy bardzo tego chce, żeby obcy faceci mnie ruchali na jego oczach? Skinął głową. Teraz to dopiero się zaczęło. Byłam obracana przez tych typów i gdy jeden wpychał mi dużego żylastego kutasa, do cipki, drugi z zaangażowaniem rozpychał moje gardło. Śliniłam się i krztusiłam. Ślina ciekła mi po brodzie i piersiach. Co jakiś czas wychodził z moich ust bym odetchnęła, by za chwilę wciskać mi w gardło twardego jak skała kutasa aż czułam go w przełyku. zmieniali się, co jakiś czas by na koniec zapełnić oba moje dolne otworki. Sama się dziwiłam, że dałam radę ich tam ugościć. Marek w tym czasie zajął moje gardło przyłączając się do panów. Pierwszy skończył pan w mojej dupce, przy akompaniamencie głośnego stękania. Potem poczułam jak sperma Marka spływa mi wprost do żołądka by na koniec poczuć ciepły płyn wypełniający moją pochwę. Co to był za taniec. Nigdy dotąd nie zaznałam takiego uczucia wypełnienia. Byłam zmęczona i spocona. Panowie już się oddalili, gdy stanęłam na nogi. Czułam jak wszystko ze mnie wypływa. Zanim wyruszyliśmy w dalszą drogę musiałam się umyć przy pomocy butelki z wodą i papierowego ręcznika. Po paru kilometrach zasnęłam jak dziecko i obudziłam się, gdy silnik zgasł przed domem, który wynajęliśmy.
Blog
-
Uległa i szczesliwa
Barbara Kawa -
Ciocia Aneta
Anetę znałem praktycznie od małego. Była przyjaciółką mojej mamy. Mama wychowywała mnie sama. Gdy miałem 15 lat moja mama musiała wyjechać do Niemiec za chlebem. Postanowiła, że w tym wieku nie musi się martwić o zostawianie mnie samego w domu na noc, ale poprosiła swoją przyjaciółkę o to, aby co 2 dni zajrzała do mnie i czasem przyniosła jakiś obiad do odgrzania. Co miesiąc przysyłała Anecie pieniądze dla mnie i na mnie.
Aneta była również samotną, ale piękną i wysoką 42-letnią brunetką. Nie była wysportowana, ale była szczupła, miała gładkie ciało i miseczkę C. Obowiązki mojej Cioci wypełniała perfekcyjnie. Nie przeszkadzała mi w moim już praktycznie dorosłym życiu “na swoim” (jak wtedy to Sobie nazywałem). Przychodziła regularnie 3-4 razy w tygodniu na godzinę zobaczyć czy nie puściłem chaty z dymem, czasem pomogła mi w lekcjach, czasem nawet ze mną zjadła. Aneta była szefową w dużej korporacji. Zawsze nosiła czarną spódnicę, białą bluzkę i szpilki. Wyglądała oszałamiająco. Zawsze. Na początku byłem onieśmielony tym, że Ciocia, którą zazwyczaj widywałem raz na pół roku i zawsze była obiektem moich wieczornych westchnień, odwiedza mnie kilka razy w tygodniu, a nawet jeszcze pomaga mi w lekcjach i coś ugotuje. Po jakimś czasie się rozluźniłem i częściej ukradkiem spoglądałem na jej smukłe, opalone i długie nogi, a czasem i w dekolt.
Pewnego razu, wydarzyła się rzecz, która nigdy wcześniej nie miała miejsca. Mianowicie Ciocia Aneta odwiedziła mnie 2 dzień z rzędu. Normą było, że wpadała co 2, góra co 3 dni. Tym razem byłem w szoku, zwłaszcza że tej wizyty nie przewidywałem. Nie byłoby w tym nic złego, że chcę mi pomagać i się martwi o mnie, gdyby nie fakt, że weszła do mieszkania (miała swój komplet kluczy od Mamy), gdy moja ulubiona muzyka leciała prawie na full, a ja siedząc przed komputerem przeglądałem jej zdjęcia na socialach z spodenkami na wysokości kostek. Mój pokój był umiejscowiony zaraz przed przedpokojem. Co więcej, komputer stał naprzeciwko drzwi wejściowych. Normalnie zamknąłbym drzwi do pokoju, ale przecież byłem sam, to dlaczego miałbym? Z aktu euforii wyrwał mnie dźwięk dzwoneczka wiszącego nad drzwiami do mieszkania, ale to już było za późno — Ciocia widziała, co robię i do czego. Stanęła w drzwiach, zamrugała dwa razy ze zdziwieniem w oczach i wyszła. Tak po prostu, bez słowa. Nie wiedziałem co się teraz stanie, byłem przerażony. Czy zadzwoni do mojej mamy? Czy jeszcze kiedyś do mnie przyjdzie? Czy od teraz jestem skazany sam na siebie?
Długo nie musiałem się zadręczać pytaniami i wyrzutami. Gdy wróciłem z szkoły następnego dnia, Aneta jak gdyby nigdy nic kończyła podgrzewać obiad. Gdy ją zobaczyłem byłem bardzo skrępowany wczorajszą sytuacją, ale postanowiłem do tego nie wracać. W pewnym momencie znienacka Aneta wypaliła rakietę:
– Piotrze, odnośnie do wczoraj — zaczęła…
– Ciociu, ja przepraszam. Nie będę już — zacząłem się tłumaczyć
– Nie Piotrze, jesteś młodym już prawie mężczyzną, dojrzewasz. To normalne – kontynuowała.
– Nie jest Ciocia zła? – Zapytałem.
– Nie, od teraz będę za każdym razem dzwonić, zanim przyjdę. – odpowiedziała
– Ale nie musi Ciocia, to moja wina, powinienem zamknąć drzwi z pokoju – nadal się tłumaczyłem.
– Nie Piotrze. Nie przejmuj się tym. Jedynie nurtuje mnie jedna kwestia. Jako twoja opiekunka obecnie, wydaję mi się, że powinnam znać na nie odpowiedź – zaczęła
– Tak?
– Czy miałeś już jakieś kontakty seksualne? Czy jedynie sam… no wiesz – zapytała
Zbiło mnie to zupełnie z tropu. Nie wiedziałem co odpowiedzieć. Po co jej ta wiedza? Zaczerwieniłem się, zatkało mnie, zamarłem.
– Aaa… rozumiem. To dobrze – Powiedziała, po czym wstała i włożyła talerze do zlewu.
– Umyj naczynia jak skończysz zadanie domowe. Na lodówce masz kieszonkowe. Ja muszę lecieć. Zdzwonimy się – Powiedziała, po czym zaczęła się ubierać.
Zostawiła mnie w takim szoku, że nie wiedziałem co mam Sobie myśleć. Tego dnia, ale już pod osłoną nocy i na telefonie doszedłem do zdjęć cioci kilka razy.Przez kolejne dni sytuacja wróciła do normy, z tym że przed każdą wizytą Ciocia dzwoniła zapytać, czy niby jestem w domu. To było czyste kłamstwo z jej strony, bo dobrze wiedziała, że jestem totalnym introwertykiem i mój komfort Poza domem wynosi jakieś minut siedemset. Przychodziła nadal 3-4 razy w tygodniu i jak wcześniej czasem pomagała mi w lekcjach, zawsze przyniosła jakiś obiad, czasem nawet ze mną go zjadła. Status Quo trwało jakiś miesiąc do pewnego piątku, w którym u Cioci było malowanie i nie chciała spać w tych oparach. Zadzwoniła jak zawsze czy może przyjść, ale tym razem zapytała się, czy mogłaby przespać się w salonie na kanapie z powodu odoru z farb. Oczywiście się zgodziłem, bo już wielokrotnie spała u nas, ale za każdym razem jak była mama. Przewinęły mi się jakieś niegrzeczne myśli przez głowę, ale nie brałem ich na serio i nawet nie poświęciłem im więcej czasu idąc na kolejne lekcje. Tym razem znów jak zwykle przyszła Ciocia z obiadem, ale miała z sobą małą torbę podróżną i butelkę wina. Dobrze pamiętam, że zawsze jak Ciocia do nas przychodziła, to przynosiła wino. Od zawsze pamiętam, że je lubi i, że “nie wyobraża sobie wieczornego seansu bez lampki dobrego czerwonego wina” jak zwykła mawiać. Po obiedzie pomogła mi trochę w lekcjach, potem posprzątała kuchnie, a ja poszedłem grać w jakieś gierki on-line.
Skończyłem gierki ok. 23:00 i jak zawsze poszedłem pod prysznic. Przechodząc obok salonu widziałem Ciocię, nadal ubraną w swój “uniform”, ale już bez szpilek, z bluzką rozpiętą luźniej i bez rajstop. Siedziała oglądając z zainteresowaniem kolejny odcinek Suits z lampką wina w ręku. Widok jak widok, nie zwróciłem na niego szczególnej uwagi, a Aneta na mnie też nie. Udałem się do łazienki, gdzie wziąłem prysznic jak zawsze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że usłyszałem dźwięk odkładania lampki wina na płytki. To bardzo charakterystyczny dźwięk słyszalny, nawet gdy na głowę leci woda z deszczownicy. Co bardziej mnie zdziwiło, to fakt, że zdawało mi się, że widzę Ciocię, która na kolanach próbuje mnie podglądać przez wywietrznik u spodu drzwi. Po chwili znów usłyszałem dźwięk podnoszonej lampki wina. Stałem chwilę nieruchomo, ale mój kutas od razu się obudził i musiałem jeszcze pod prysznicem Sobie ulżyć. W głowie narodził mi się plan, aby zrobić Cioci to samo, jak ona pójdzie pod prysznic. Po skończonej zabawie wyszedłem z kabiny, wytarłem się i ubrałem koszulkę i cienkie spodenki, które robiły mi za piżamę.
Udając się do swojego pokoju zauważyłem, że Ciocia siedzi w podobnej pozycji jak przedtem, ale na stole ma już naszykowaną kosmetyczkę i piżamę. Pomyślałem więc, że nie będę musiał długo czekać na “zemstę”. Nie myliłem się. Odcinek skończył się jakieś 5-10 minut po tym, jak wszedłem do pokoju, a Ciocia udała się do łazienki. Po paru minutach usłyszałem szelest wody, i nauczony doświadczeniami z bycia podglądanym poszedłem jak cicho to tylko możliwe pod drzwi, aby ją zobaczyć. Widok był boski. Jej piersi, które dotychczas myślałem, że są powiększone optycznie przez stanik, okazały się równie duże i jędrne jak przez ubranie. Jej nagie, opalone (lub po prostu ciemnej karnacji) ciało, mokre od wody było spełnieniem moich marzeń.
– Piotrze, mógłbyś pościelić mi łóżko? – Zawołała znienacka
– Dobrze Ciociu – Odpowiedziałem, a dopiero potem uświadomiłem Sobie, co zrobiłem. Odpowiedziałem leżąc na podłodze, przy samych drzwiach…
Co działo się w łazience dalej, nie mam pojęcia. Wybiegłem do salonu, szybko rozkładając sofę, i układając pościel tak dokładnie i ładnie jak to tylko możliwe. Byłem w takim szoku, że mało nie strąciłem w połowie już pustej butelki wina.Ciocia przyszła, gdy właśnie skończyłem układać kołdrę po raz chyba 20, żeby było idealnie. Mój kutas zdążył już się zrelaksować, ale gdy tylko zobaczył Ciocię, w czarnoróżowej koszuli nocnej wiedziałem, że będę miał z nim problemy. Wyglądała piękniej niż zwykle. Nawet piękniej niż pod prysznicem.
– Widzę, że zrobiłeś łóżko – powiedziała
– Tak Ciociu – odpowiedziałem.
– Słuchaj, usiądźmy na chwilę – poprosiła, na co bez słowa przystałem,
– Masz prawie 16 lat, to normalne, że interesuje się dziewczynami. Trochę dziwne, że starymi babami jak ja, ale nie mam o to żalu – kontynuowała, a ja siedziałem, nie mogąc wydusić z siebie słowa.
– Nie byłeś nigdy z kobietą, prawda? – zapytała, a ja jedynie mogłem delikatnie przytaknąć na to pytanie.
– Nie widziałeś nigdy nagiej kobiety na żywo prawda – Zapytała, a ja znów jedynie jak mogłem odpowiedzieć twierdząco to odszepnąć coś pod nosem.
– Słuchaj, wiem, że to dziwne, ale nic co ludzkie nie jest mi obce. Jesteśmy sami. Jesteś dla mnie kimś bardzo ważnym i chciałbym, również pomagać Ci. Wiem, że bawisz się do moich zdjęć i jak już wspomniałam, nie mam żalu o to. Wiem, że podglądałeś mnie chwilę temu i też nie jestem o to zła. Wiem co będziesz robić, jak zasnę i również o to nie mam nic przeciwko. Może w takim wypadku chciałbyś, abym Ci się pokazała ten jeden raz, a Ty będziesz mógł patrzeć i się bawić – zapytała
Nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Byłem w szoku. Nawet nie byłem w stanie myśleć.
– Żaden problem, po prostu Sobie pomagamy. Możesz teraz zdjąć spodenki, i zacząć się bawić, a ja za chwilę pokażę Ci mój biust. Ale widzę, że z spodenkami musisz się pośpieszyć, bo zaraz mogą pęknąć – dodała.
– Ja przepraszam, nie będę już więcej. Obiecuję – odpowiedziałem totalnie speszony.
– Uspokój się. Wstań i podejdź do mnie. – Powiedziała Ciocia, co uczyniłem.
– Ja lubię młodych chłopaków, bo są słodcy. Ty lubisz starze panie. Twoja reakcja jest czymś normalny, a ja chętnie zobaczę, jak to robisz, bo nie miałam jeszcze takiej okazji. – Powiedziała opuszczając mi spodenki w tak delikatny sposób, jak to tylko możliwe, aby tylko nie dotknąć mojego członka. Co się udało.
– A teraz proszę, usiądź tutaj na kanapie, a ja Sobie usiądę na krześle i delektuj się widokiem. Powiedziała, sadzając mnie na sofie. Jej piękno było nieziemskie. Delikatnie chwyciłem swojego członka w dłoń, a Ciocia odsłoniła swoją jedną pierś. Tyle wystarczyło. Mój kutas eksplodował całym ładunkiem na panele, brudząc również stopy mojej cioci. Teraz zrobiło mi się jeszcze bardziej głupio. Nie dość, że ją podglądałem, to jeszcze ja miałem możliwość obejrzeć ją, w pełnej krasie przed sobą wytrzymałem może z minutę.
– Ja przepraszam – powiedziałem speszony.
– Nie przejmuj się, to normalne. Idź pod prysznic, a ja to posprzątam.
Bez słowa wstałem i udałem się do łazienki.Pod prysznicem stałem nieruchomo przed dobre kilka minut. Po chwili do łazienki weszła Ciocia.
– Jest wszystko OK? Nie było Cię słychać i się martwiłam już – zapytała
– Tak, po prostu jestem w szoku, co się stało – Odpowiedziałem.
– Jesteś zły, za to co zrobiłam? Nie chciałeś tego? – Zapytała z przejęciem w głowie.
– Nie ciociu, oczywiście, że nie. Bardzo chciałem, po prostu jestem w szoku, że to się stało – Powiedziałem, już trochę się uspokajając.
– Nie przejmuj się. Powinieneś się cieszyć, że udało Ci się spełnić marzenie – powiedziała.
– Poczekaj – dorzuciła, zdejmując koszulę nocną i wchodząc do kabiny.
– Zawsze będziesz moim małym Piotrusiem. Ale im większy Piotruś, tym bardziej i inaczej ciocia musi o Ciebie zadbać – powiedziała, pozwalając mi się tulić do jej ogromnych i Jędrnych piersi. Ten fakt nie umknął mojemu Wackowi. Co zaś nie umknęło uwadze Cioci.
– Widzę, że komuś się podoba – powiedziała z lekkim uśmiechem w głosie.
– Tak, prze – Chciałem już przeprosić, ale ciocia palcem zatkała mi usta.
– Nigdy nie przepraszaj za to, że podnieca Cię inna kobieta. To dla niej największy komplement – powiedziała ujmując w dłoń mojego członka. Staliśmy tak pod prysznicem kilka minut. Ciocia trzymała mnie za mojego małego, a ja tuliłem się do jej dużych piersi. Po kilku minutach wystrzeliłem prosto na udo mojej cioci, tuląc się i całując jej ogromne piersi w momencie ekstazy. Ciocia pomogła mi go umyć i wytrzeć moje ciało. Powiedziała, że mam zaczekać w salonie i nalać jej lampkę wina. I że sam też mogę Sobie nalać, ale mam zaczekać jak wróci.Po kolejnym tego dnia prysznicu znów poszedłem do pokoju Cioci i wypełniłem prośbę dotyczącą wina. Również sam Sobie wyjąłem lampkę z barku i nalałem trochę mniej niż Cioci. Nie wiem dlaczego, po prostu uznałem, że tak będzie grzeczniej. Ciocia wróciła w niezmienionym stroju po paru minutach i usiadła obok mnie.
– Czy już Ci lepiej? – zapytała
– Tak Ciociu. – odpowiedziałem.
– To może uczcijmy ten twój mały krok w dorosłość, powiedziała podając lampkę wina.
Upiliśmy łyk wina, po czym oboje rozsiedliśmy się na sofie.
– Wiesz, Ty miałeś swoje 5 minut. Nawet 2 razy. Może chciałbyś spróbować zrobić mi przyjemność? Zapytała, odwracając się do mnie
– Oczywiście Ciociu – odpowiedziałem, a mój kutas stał po raz kolejny.
– To zapraszam Cię na kolana – powiedziała uwodzicielsko, rozkładając swoje długie i opalone nogi.
Polecenie wykonałem natychmiast. Odstawiłem lampkę wina i uklęknąłem przed moją Ciocią. Swoją lewą nogę sensualne podnosiła do góry. A gdy jej stopa była już na wysokości mojej twarzy delikatnie przysunęła mi ją do ust, abym ją pocałował. Całowałem całą jej nogę. Milimetr po milimetrze. A gdy już zbliżyłem się do jej pochwy która wyglądała bosko, a pachniała jeszcze lepiej, Ciocia zacisnęła mi głowę udami.
– Nie, nie, nie kochany. Jeszcze nie. Druga nóżka – powiedziała zalotnie.
To polecenie również wykonałem bez zastanowienia. Odsunąłem się i zacząłem całować jej drugą stopę, później łydkę, kolano, udo. Potem złapałem od spodu oba uda Cioci i delikatnie zbliżyłem się do jej pochwy. Nigdy tego nie robiłem, więc wysunąłem język najdalej jak to tylko możliwe i z nim zbliżałem się do jej pochwy. Po chwili Ciocia się zaśmiała. Zrobiło mi się głupio, nie wiedziałem o co chodzi.
– Przepraszam Piotruś, ale to strasznie łaskocze. Nie tak – wyjaśniła.
– Przepraszam Ciociu. Jak mam to robić? – Zapytałem z zakłopotaniem.
– Przyłóż usta do górnej części, o tutaj – wyjaśniła i pokazała pacem.
– A teraz językiem delikatnie muskaj, zmieniając często sposób. Obojętnie jak, byle losowo. – Poinstruowała mnie ciocia, co uczyniłem. Po chwili takiej zabawy Ciocia zaczęła się wiercić na sofie. Z każdą chwilą jej pojękiwania stawały się coraz głośniejsze. W pewnym momencie chwyciła mnie za włosy i przycisnęła z całej siły, wydając wręcz okrzyk jakby ulgi. Byłem bardzo podniecony. Fakt, że doprowadziłem Ciocię do orgazmu, spowodował u mnie kolejną eksplozję, mimo, że ani na sekundę nie dotknąłem członka dłonią. Moja sperma wylądowała na jej stopie.
– Wow, widzę, że nie tylko ja doszłam – powiedziała z uśmiechem Ciocia.
– Tak, jak widać, mi też się podobało – odpowiedziałem już bez stresu.Tego dnia już nie dochodziło do kontaktów między mną a Ciocią. Po zabawie na sofie poszliśmy jeszcze raz pod prysznic, po czym znów usiedliśmy na sofie, na której zasnęliśmy wtuleni w siebie. Nie wiedziałem jak będzie wyglądać moja dalsza relacja z Ciocią. Czy dojdzie do czegoś więcej? Nadal bałem się o to zapytać wprost, a Ciocia już nie ruszała tematu tego dnia.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Wiktor Maj -
Koszarowe przypadki
Tak, jestem oficerem Wojska Polskiego.
Nie, nie mam za złe żonie, że wniosła o rozwód.
Kiedy w 2017 roku dostałem awans na majora i objąłem stanowisko szefa logistyki, wytrzymałem tam 2 lata. Stwierdziłem, że nie jest to robota dla białych ludzi. Połowa sekcji to wakaty, reszta to średnio zdolna młodzież. Mogłem liczyć tylko na jednego chorążego, ale we dwójkę nie da się pociągnąć logistyki całej brygady. Mocno zastanawiałem się nad rzuceniem kwitem i emeryturą, która na tamte czasy, z moim stopniem i wysługą to były 1,5 najniższej krajowej. Czekałem na odpowiedni czas, bo najlepiej wychodzić na emeryturę w lutym.
Kiedyś, gdy dzwoniłem do starego znajomego z wyższych dowództw w jakiejś sprawie to pogadaliśmy też o starych zardzewiałych karabinach i moich planach.
– Hola, hola – powiedział. U nas jest wakat majora a robota jest o wiele spokojniejsza. Tu nie ma pilnych spraw – dodał.
Ogólnie wiedziałem czym się zajmują, ale też znam siebie i wiem, że nawet jak nie ma roboty to sobie ją znajdę. Rozmawiałem o tym z żoną i doszliśmy do wniosku, że nic nie szkodzi się przenieść. Więc jeśli mnie tam ściągną przed lutym następnego roku to zrobię rozpoznanie bojem. Jeśli mi się spodoba to się tam przeprowadzimy, a jak nie to najwyżej położę kwit za rok.
Tak też się stało. Na początek ogarnąłem internat, bo do domu miałem prawie 500km, więc nie było opcji jeździć codziennie. Dostałem spory pokój z przedpokojem i własną łazienką. Pralnia i kuchnia na piętrze. Po jakimś czasie złożyłem papiery na mieszkanie służbowe. Dostałem kilka propozycji i tu zaczęło się marudzenie żony, że to nie ma tarasu a tamto nie ma 4 pokoi. Może to dlatego, że dostała w międzyczasie bardzo dobrze płatną pracę. Na szczęcie nie mieliśmy dzieci.
Trwało to ponad 4 lata, aż któregoś weekendu usłyszałem zaczarowane „chcę rozwodu”. Siedziałem jak wryty jakieś pół godziny. Chwilę o tym rozmawialiśmy, ale sprawa była przesądzona. Niby to już nie było to co kiedyś, nasz związek nie wyglądał jak na początku. Może to było już bardziej przyzwyczajenie, seks też był poprawny, ale bez fajerwerków. Żeby nie komplikować procedur, zgodziłem się na nieorzekanie winy. Zostawiłem jej mieszkanie, podzieliliśmy oszczędności na pół i podzieliliśmy się samochodami tak wróciłem do swojego internatu z pewnym zastrzykiem gotówki i resztą swoich rzeczy z domu.
Jakieś 2 tygodnie, odkąd zostałem wtórnym kawalerem, mieliśmy z szefem jechać na rekonesans. Przedsięwzięcie zaplanowane na 10:00, więc stwierdziłem, że nie ma po co jechać rano do jednostki, skoro internat jest po drodze. Umówiłem się, że zgarną mnie po drodze. Koło 08:00 poszedłem po mundur do pralni, na korytarzu krzątała się pani sprzątająca. O dziwo, nie była to ta co zwykle starsza pani dorabiająca do emerytury, ale szczupła dziewczyna koło trzydziestki ubrana w legginsy i obcisły top z charakterystycznym fartuszkiem. Gdy ściągałem pranie z suszarki usłyszałem za sobą jej głos:
– To chyba powinność żony?
– Radzę sobie. Poza tym, od jakieś czasu nie mam żony – odparłem z pewnym uśmiechem w głosie.
– W każdym razie, gdyby pan potrzebował pomocy w takich rzeczach, które powinna ogarniać żona, proszę dać znać. Chętnie pomogę – powiedziała kokieteryjnie.
Mój fiut usłyszał to chyba pierwszy. Ja tylko zaśmiałem się pod nosem. Skończyłem składać rzeczy, obróciłem się i zobaczyłem ją w drzwiach suszarni, z mopem w ręku i lekko rozmarzonymi oczami. Coś mnie poraziło, jakby w środku mnie wybuch wulkan. Pomyślałem sobie w ułamku sekundy, a co może się wielkiego stać. Najwyżej uznamy to za nieporozumienie.
Wziąłem pranie pod pachę, szybkim krokiem złapałem ją za rękę i zaciągnąłem do pokoju. Ją rzuciłem na złożoną kanapę, ciuchy położyłem na biurku, zamknąłem drzwi na klucz. Podszedłem do niej, siedzącej na kanapie, rozpiąłem spodnie i wyciągnąłem kutasa na wierzch. Z tego podniecenia stał już na baczność. Nie wiedziałem, czy zacznie się drzeć, czy wymigiwać czy cokolwiek innego. Ta natomiast płynnie wzięła go do ręki a potem do buzi. Mój stres nagle uleciał. Zamknąłem oczy, czułem jak pasją i poświeceniem obrabia mi gałę. Po jakiejś chwili otworzyłem oczy. Mój wzrok spotkał się z jej zalotnym spojrzeniem. Po chwili uśmiechnęła się z moim penisem w buzi i wepchnęła go całego do gardła. To obudziło we mnie zwierza, którym nigdy nie byłem. Złapałem ją za głowę i zacząłem dosłownie ruchać jej gardło. Zaczęła się ślinić i dusić, ale nie oponowała.
Obróciłem ją do góry nogami, tak że tyłek miała na oparciu a głowa opadała z siedziska. Otworzyłem jej usta i zapakowałem fiuta wprost do jej gardła. Ruchałem ją w gardło i patrzyłem tylko jak unosi się jej szyja wypełniana moim kutasem. Zdjąłem z jej pomocą jej leginsy i majtki. Była tak podniecona, że soki przebiły aż spodnie. Moim oczom ukazała się najpiękniejsza cipka jaką widziałem. Idealnie wydepilowana z seksownym małym trójkącikiem na łonie. Rozłożyłem nieco jej nogi i zacząłem się nią bawić. Rozsmarowałem jej soki po łechtaczce i zacząłem ją lekko drażnić ciągle atakując jej gardło. Później włożyłem jej dwa palce do środka i zacząłem brutalną palcówkę jakby jej wagina była silikonową cipką, którą mam w szafce na czarną godzinę.
Nie długo trzeba było czekać, wepchałem jej kutasa tak daleko jak dałem radę. Aż czułem jej zęby na jajach. Wpompowałem w nią to wszystko, co gromadziłem od ponad miesiąc w sobie. Było bosko. Gdy już doszedłem do siebie, wyciągnąłem fiuta z jej buzi, obróciłem, zobaczyłem te jej zapłakane oczy i błogość na twarzy. Położyłem ją na leżąco, trochę na skos, tak że jedną nogą opierała się o podłogę i zanurkowałem w tą piękną cipkę. Jej wargi były tak malutkie, że wyglądały jak u nastolatki. Zacząłem lizać, najpierw delikatnie. Ssałem wargi. Jeździłem po rowku. Kręciłem kółka wokół łechtaczki. Byłem skupiony na robocie, ale czasem zerkałem na nią. Cały czas patrzyła na mnie jak zahipnotyzowana. W pewnym momencie nasze oczy się spotkały.
– Tak właściwie to jestem Magda – powiedziała dysząc. Podałem jej rękę i odparłem: „Przemek”. Uścisnęła ją i słodko się zaśmiała. Ja zintensyfikowałem swoje lizanie i ssanie. Mój język tańczył na jej waginie. Definitywnie miała orgazm. Jej ciałem targnął skurcz. Zaczęła coś cicho mamrotać do siebie. Ja spowolniłem tempo. Kiedy sytuacja się uspokoiła, cały czas liżąc włożyłem 2 palce, środkowy i serdeczny, do środka posuwając góra dół i zaginając do siebie. Chwilę później miała drugi. Zdaje się, z małym wytryskiem, bo nagle zrobiło się bardzo mokro. Wyciągnąłem z niej palce i muskałem delikatnie językiem jaj waginę i uda od wewnątrz. Przez chwilę trudno jej było złapać oddech.
Gdy ustabilizowała oddech, złapałem ją za biodra i podciągnąłem wysoko do góry. Trzymając ją w pozycji świecy, klęknąłem za jej plecami, w plamie jej soków. Mój język zaatakował pod innym kątem. Miałem wszystko jak na tacy. Przepiękny widok. Cmokałem, lizałem i ssałem, wkładałem język do środka. Bezczelnie zacząłem lizać jej pośladki od wewnątrz i odbyt. Jęczała po cichutku. Wpychałem język do środka jej dupci, która nagle zaczęła się otwierać. Pomyślałem, że trafił mi się diament. Kiedy przez to słodkie wędzidełko między odbytem a waginą doszedłem z powrotem do cipki i zacząłem tam się bawić, chyba miała trzeci orgazm.
– Dobrze, po tak przydługim wstępie, przejdźmy do rzeczy – to powiedziawszy wstałem i sięgnąłem po kondoma z kosmetyczki. Nie zdążyłem się obrócić a Magda już na kolanach przyssała się do mojego kutasa, któremu nie trzeba było dużo, bo dłuższą chwilę męczyłem ją swoim językiem. Była jak w transie. Wepchnąłem go mocno w jej gardło, wyjąłem i rozsiadłem się na kanapie. Ledwo co włożyłem gumkę a ona wskoczyła na mnie. Zaczęło się. Jeździec na siedząco. Zauroczony byłem werwą tej dziewczyny, nie poruszała się tylko góra dół, ale lewo, prawo, przód, tył, kręciła kółka biodrami. Nie wiem, ile ta zabawa trwała. Ja raz to łapałem ją za tyłek, raz za jej małe, zgrabne piersi, które idealnie leżały w dłoni. Po jakiejś chwili, zaplotła ręce na moim karku, stopy oparła na kanapie i zaczęła na serio mnie ujeżdżać. Jej biodra jeździły góra dół z zawrotną prędkością. Pod tym kątem jej cipka wyglądała jeszcze lepiej. Gdy zauważyłem, że się męczy tym swoim galopem, wyszedłem spod niej. Stanąłem za nią.
– Magda, wypnij się proszę – powiedziałem. Wypięła się w łuk jak rasowa gwiazda porno, oparła się twarzą o siedzisko a rękami rozszerzyła pośladki. Ustawiłem jej tyłek na odpowiedniej wysokości. Wszedłem w nią jak w masło. Jedną ręką złapałem ją za biodro a drugą chwyciłem za włosy. Jebałem ją jak opętany. Pojękiwała za każdym pchnięciem. W końcu nie wytrzymałem i zacząłem ją zalewać. Magda szybko ręką zaczęła pocierać łechtaczkę podczas skurczów mojego członka.
Poszedłem zdjąć gumę i przemyć fiuta, a kiedy wróciłem, Magda leżała na kanapie, z ręką na oczach. Zacząłem całować jej stopy, łydki, uda, cipkę, brzuch, piersi, potem znowu brzuch i cipkę. Rozszerzyłem jej nogi i zająłem się jej wargami i łechtaczką.
– Jeszcze nie masz dość? – zapytała seksownie.
– Nie powiedziałem ostatniego słowa. A ty? Masz już dość? – odparłem.
– Kontynuuj – usłyszałem w odpowiedzi.
Tak więc, językiem bawiłem się jej waginą a ręką swoim kutasem, żeby go przygotować na kolejną część mojego, właśnie uknutego planu. Im dłużej cmokałem i lizałem jej pizdeczkę, tym częściej słyszałem pojękiwania. Magda zaczęła bawić się swoimi piersiami, szczypała swoje sutki. Po chwili wygięła się w łuk, napięła nogi a jej ciałem przeszedł dreszcz. Obróciłem ją szybko do pozycji na pieska, wygięła się jak kotka.
– Nie skończyliśmy w tej pozycji – powiedziałem.
– Mhm – mruknęła.
Wyciągnąłem z szuflady lubrykant i położyłem obok. Miałem teraz przed twarzą jej słodką dupcię. Zacząłem lizać jej rowek. Co raz zjeżdżając do cipki. Co prawda, nie byłem megatwardy, ale na tyle sztywny by działać dalej. Stanąłem za nią, wycisnąłem trochę lubrykantu na jej tyłeczek i trochę na fiuta. Masując fiuta cały czas, rozsmarowałem żel po jej odbycie i włożyłem palec do środka. Nie protestowała. Wyciągnąłem palec i zacząłem jeździć kutasem po jej rowku dodając trochę lubrykantu. Był już na tyle twardy, żeby go wepchnąć do środka. Nie było to rudne, wszedł gładko. Było ciasno i przyjemnie. Magda tylko cicho jęknęła, kiedy zacząłem niszczyć jej odbyt. Zacząłem od długich, mocnych pchnięć a później zacząłem przyspieszać. Na jej twarzy widziałem delikatny uśmiech. Współpracowała idealnie. Jej biodra chodziły w przód i w tył dopasowując się do mojego rytmu. Nagle telefon. Szef dzwonił.
– Czekaj, nic nie mów – powiedziałem. Usłyszałem tylko ciche „yhym” z jej strony.
– Melduję się, szefie.
– Słuchaj Przemo, będziemy po Ciebie tak za godzinę, bo jeden gamoń zapomniał książeczki wojskowej i musi zapierdalać do domu i wyjedziemy tak 15 minut później.
– Przyjąłem do działalności służbowej.
– No także się nie spiesz i nie ty zapomnij swojej książeczki przez przypadek.
– Rozkaz, szefie.
– No to na razie.
– Czołem.
Niestety wskutek rozkojarzenia spowodowanego niepokojem służbowym, mój mały przyjaciel zaczął flaczeć i nie można było kontynuować radosnego jebania w dupkę. Wyszedłem więc. Mój na wpół sztywny fiut od razu znalazł się w ręku Magdy. Trząchnęła dwa razy, góra – dół i wzięła go do buzi.
– Co do rączki to do buzi? – zapytałem z ogromnym zdziwieniem. Myślałem, że takie rzeczy to tylko w filmach.
– Co do dupki to do buzi – odpowiedziała z uśmiechem Magda w przerwie obrabiani mi pały.
Kiedy już dostatecznie stwardniał, położyłem się na dywaniku, oblałem żelem poślizgowym sztywnego fiuta. Magda usiadła na mnie okrakiem, wzięła trochę poślizgu i posmarowała swój odbyt. Następnie wsadziła tam moje przyrodzenie. Przesunęła nogi do przodu a ręce w okolicy moich kostek. Wspaniały widok – cipka w pełnej okazałości i dupka nadziana fiutem. Podłożyłem ręce pod jej pośladki i zaczęło się ruchanie jeszcze lepsze niż przed telefonem. W tej pozycji jej zwieracze jeszcze lepiej obejmowały mój trzonek a pod tym kątem natarcia mój żołądź był jeszcze lepiej stymulowany. Magda przekręciła się lekko na prawą stronę i lewą ręką zaczęła robić sobie palcówkę. Ten widok jeszcze bardziej mnie podniecił, że zacząłem szybciej ruszać jej dupcią. Po kilku chwilach takiej jazdy, poczułem, że dochodzę. Uniosłem jej biodra, wyszedłem spod niej, złapałem za włosy. Klęczała przed moim kutasem, którego trzepałem, żeby spuścić się na jej twarz. Orgazm był nieziemski, choć nie tak bardzo obfity, ale wylądował cały na jej buzi. Magda objęła ustami mój żołądź i wyssała z niego ostanie kropelki.
– Mogę skorzystać z łazienki? -zapytała.
– Oczywiście, czuj się jak u siebie.
Gdy Magda wyszła spod prysznica, naga z ręcznikiem na głowie, ja byłem już w mundurze.
– A ty się nie kąpiesz?
– Ja dziś będę nosił twój zapach, skarbie.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
stinkpink -
Pas cnoty Tadeusza
[…]
To mówiąc Telimena sięga do kuferka,
Gdzie ciekawska Zosieńka jednym okiem zerka,
Drugim pilnując swego niewiernego męża
Patrzy, czy widok dziewek chuja nie napręża.
Wzdycha wnet ze zdziwienia widząc w ręku ciotki
Pas osobliwy bardzo, z jednej strony wiotki,
Z drugiej sztywny i gruby, na kształt suspensorium,
Jakby z orientalnego pochodził emporium,
Zdobiony złoceniami w kształcie głowy byka
Z okratowaną tubą w miejscu, gdzie języka
Byczego ujrzeć wszyscy spodziewać się mogą.
Poniżej dwa łańcuchy idą swoją drogą
Na cienką stronę pasa, gdzie błyska zapięcie
Ze skobla, do którego niejedno nacięcie
Zrobione jest na drugim z tyłu końcu pasa.
Wnętrze jego skórzane, z wierzchu cała masa
Grubych płytek z metalu łączonych drutami,
Przód z litego mosiądzu z inkrustacyjami
Czerwonymi, gdzie oczy byka żarem płoną,
Czarnymi tam, gdzie rogi z grzywą najeżoną.
W nozdrzach byka ruchome kółko osadzono,
Z błyszczącego żelaza wykute jest ono.
Oto męski pas cnoty – rzecze Telimena –
Zrobiony przez jakiegoś pewnie Saracena
I przez tureckich kupców do słynnej Kremony
Na wymianę za skrzypce ongiś przywieziony.
Tam go matka Stolnika za guldenów dwieście
Kupiła, kiedy była z wizytą w tym mieście.
Nigdy nie używany, w Horeszków rodzinie
Pozostał na pamiątkę, o której przy winie
Chętnie opowiadano historyjki sprośne,
Budzące śmiechu salwy długie i donośne.
Teraz jednak się przyda wschodni wynalazek,
Wymyślnie ozdobiony na byka obrazek,
By kutas Tadeusza tak dotąd niesforny
Stał się Zosi posłuszny, jak robak pokorny,
I stawał tylko wtedy, gdy Zosia pozwoli
Wyzwolić go na chwilę z okowów niewoli.
Mam jedynie nadzieję, że chuj się tam zmieści
I da się go tam wcisnąć bez większych boleści
Dla tego nieszczęśnika, który odtąd stale
Będzie chodził w tym pasie w zimnie i w upale.
Tadeusz chciał coś odrzec, lecz na widok bata
Tylko skulił się w sobie jak ciało Marata,
Gdy je we krwi skąpane wyciągali z wanny,
Westchnęły na ten widok wszystkie dworskie panny,
Tymczasem Telimena za chuja złapała
I w środek byczej głowy weszła pańska pała,
Kręcąc na obie strony mosiężnym potrzaskiem
Z jednej lub z drugiej strony szarpiąc bocznym paskiem
Wreszcie wcisnęła chwosta Tadeuszowego
Do środka owej tuby, co z pyska byczego
Wyłania się jak ozór, na końcu czerwony,
Pokazując kutasa czubek uwięziony
Za kopulastą kratą, gdzie w wielkiej ciasnocie
Już podnieść się nie może, zadość czyniąc cnocie,
I choćby pan Tadeusz z całych sił próbował,
Swoim wszetecznym chuciom nie będzie folgował.
Telimena podała małą kłódkę Zosi,
O zapięcie jej z tyłu, na skobelku prosi,
Skobelek w jak najdalsze wciskając nacięcie,
By niemożliwe było pasa w dół zsunięcie.
Dwa łańcuszki pod głową byka też napięte,
Z przodu pomiędzy nimi jaja są upchnięte,
Dalej biegną pośladków środkową granicą
Aż wreszcie tyłu pasa nitem się uchwycą.
Tak został uwięziony kutas w głowie byka,
Całego metalowa tuba go zamyka
I tylko czubek widać jako byka ozór,
W ten sposób Zosia będzie miała dozór
Nad chujem swego męża, który w jej niewoli
Odtąd już zawsze będzie i nie poswawoli
Z nikim, kto nie ma klucza do przemyślnej kłódki,
Ale Zosia nie schowa klucza do komódki,
Na łańcuszku go trzymać na swej piersi będzie,
To cudowne jej władzy nad mężem narzędzie.
[…]Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Ariouth Fragment drugiego tomu powieści Petronelli Geissel pt. “Zbyszek”.
-
Samotne wakacje cz. I
Po przygodzie z rudym mechanikiem, planowałam wakacje. Mój mąż, w wirze pracy oznajmił mi, że razem nie pojedziemy nigdzie. Dzieci również wolały same zorganizować sobie wakacje. A ja, nie miałam planów. Z odsieczą przyszedł Mateusz, który zarezerwował nam obydwojgu wspólne dwa tygodnie w Turcji. Cieszyłam się, w domu powiedziałam, że sama jadę na wakacje, mąż łyknął to i nawet pomagał mi się pakować. Jednak dzień przed wylotem, Mateusz dostał telefon, że musi jechać do domu rodzinnego, jakieś sprawy rodzinne. Nie chciałam jechać bez niego, ale on się uparł, żebym chociaż ja skorzystała a on jak się upora ze swoimi sprawami to dołączy do mnie. No to się zgodziłam. Następnego dnia byłam już na lotnisku, a z lotniska odebrał nas autokar i zawiózł do hotelu. Hotel był jak z tych wszystkich przewodników, jak z bajki. Przepych gonił przepych, a ja samotna, szczupła, dojrzała blondynka wzięłam kartę do pokoju i poszłam się odświeżyć. Jak weszłam do pokoju zobaczyłam duże łoże małżeńskie. Zrobiłam od razu zdjęcie i wysłałam do Mateusza.
Wzięłam prysznic i położyłam się. Biuro turystyczne organizowało jakieś wycieczki ale ja wolałam na własną rękę organizować sobie czas. Kierowałam się myślami, że zaraz dołączy do mnie mój szef i razem będzie nam raźniej. Po drugie, były tam pary, które okazywały sobie miłość, co szczerze muszę się przyznać zazdrościłam im. Tak rozmyślając, stwierdziłam, że pójdę nad basen. Na basenie nie było dużo ludzi, hotel był 5- gwiazdkowy, mało było rodzin z dziećmi. Leżąc na leżaku, zza okularów przeciwsłonecznych obserwowałam otoczenie. Nagle pojawił się cień, spojrzałam do góry, a przede mną pojawił się, młody, o kruczoczarnych włosach, z tzw. kozią bródką, w białej koszuli.
– Czy coś pani podać? – spytał po angielsku
– Nie nie – odparłam
– Czy wszystko jest ok? – spytał, a ja mu w tym momencie pokazałam, gest palcami oznaczający u nas ok ale w Turcji oznacza co innego, ale tego dowiedziałam się później. Chłopak się zalotnie zaśmiał i odszedł, ale ja widziałam jak co chwilę patrzy na mnie. Myślałam o co mu chodzi, bo gdy tylko przechodził obok mnie to się tak na mnie patrzył, że aż zawstydzałam się. Nad basenem, widziałam sporo mężczyzn, którzy albo byli sami albo z kolegami. Oczywiście moje oko milfa, wypatrywało ewentualności w razie czego, gdyby Mateusz długo nie przyjeżdżał. Gdybym tylko wiedziała co się wydarzy przez te dwa tygodnie, ach…
Po basenie poszłam do pokoju się przebrać. Nagle gdy byłam w samej bieliźnie, ktoś zastukał do drzwi, ale w sposób bardzo melodyjny. Bez zastanowienia otworzyłam a w drzwiach pojawił się kelner znad basenu. Miał w ręku tacę z jakimś szampanem.
– Szampan dla Pani – powiedział znowu się zalotnie uśmiechając.
– Nie zamawiałam dandego szampana – odparłam zdziwiona i trochę zakłopotana tym spojrzeniem i uśmiechem. On wtedy się zbliżył do mnie i szepcząc powiedział po angielsku
– Nie mogę wchodzić w kontakty z gośćmi ale pod butelką jest mój numer – tyle zrozumiałam, do tego mrugnął do mnie.
– Dobrze, dobrze dziękuję
Wzięłam tą tacę, nie wpuszczając go do pokoju i błyskawicznie zamknęłam drzwi. Zaczęłam szybko oddychać, a po chwili gdy ochłonęłam znowu otworzyłam drzwi ale jego już nie było. Podeszłam do stolika, gdzie stała taca z szampanem, podniosłam butelkę a tam numer z podpisem Sahin. Przynajmniej wiedziałam już jak ma na imię.
Po tej dziwnej akcji przebrałam się w sukienkę i zeszłam na kolację, nerwowo rozglądając się czy nie ma nigdzie podrywacza-kelnera. I nie było go. Pomyślałam, że pewnie skończył zmianę i dlatego. Usiadłam przy stoliku i zjadłam, a w tle leciała turecka muzyka. Jednak cały czas myśl o tym kelnerze nie dawała mi spokoju. Kiedy wróciłam do pokoju, zauważyłam wiadomość od Mateusza, że nie przyjedzie do mnie bo mu sprawy się skomplikowały i że mnie przeprasza. Usiadłam bezwładnie na łożu małżeńskim i przez chwilę zawiesiłam się. Sama, w tureckim hotelu, dwa tygodnie i do tego ten kelner. W tym momencie przeszła mi myśl aby napisać wiadomość do niego. Sprawdziłam miał Whatsapp, więc zaczęłam pisać do niego. Zdjęcie miał tam bez koszulki. Piękne, wyrzeźbione ciało i do tego o ciemnej karnacji. Nie musiałam długo czekać odpisał mi. I tak od wiadomości do wiadomości, zaprosił mnie byśmy spotkali się poza hotelem,w jakiejś knajpie. Bez chwili zawahania ubrałam się i wyszłam. Odważna decyzja, ale wtedy było mi wszystko jedno. Włączyłam nawigację w telefonie i dotarłam w miejsce spotkania. Stał i czekał, wyglądał bosko, koszula, fryzura ułożona i te oczy, które już wcześniej budziły we mnie dreszcze na całym ciele. Ucieszył się na mój widok i weszliśmy do środka. Nie było tam nikogo co trochę mnie przeraziło, więc spytałam
– Knajpa i pusto?
– To knajpa mojego wujka, zamknięta.
– To po co tu zaprosiłeś mnie jak zamknięta? – dopytywałam
– Bo dla Ciebie ją otworzyłem. – i złapał mnie w talii przyciągając do siebie i chcąc mnie pocałować
– Czekaj, nie tak szybko – odepchnęłam go lekko – chcesz tylko sexu?
– No przecież na basenie pokazałaś mi palcami to – powiedział znowu uśmiechając się w sposób który przysparzał mi dreszczy. Zrozumiałam tez o który gest mu chodziło. – Do tego ładna dziewczyna jesteś, jasne włosy. Skąd jesteś? – spytał
– Z Polski – odparłam a on znowu mnie przyciągną do siebie
Byliśmy tak blisko siebie, że czułam jego oddech, patrzył mi prosto w oczy jakby chciał czytać moje myśli. Ale co to były za oczy. Czułam też, że mu w spodniach penis rośnie.
– Jak masz na imię piękna? – spytał
– Julia
– A ja mogę być twoim Romeo – odparł całując mnie po szyi
– Znasz ,,Romeo i Julia” – spytałam kiedy on wędrował już nie tylko ustami po mojej szyi ale i dłońmi po ciele
– Chodź to Ci pokaże w pokoju
I poszliśmy na górę, w korytarzu było ciemno a jego pokój znajdował się na końcu. Kiedy weszliśmy do pokoju z okien widziałam mój hotel, on szybko zasłonił okna i podszedł do mnie od tyłu. Całował mnie po szyi i swoimi dłońmi ściągał ze mnie po kolei ubrania, wprawiając nas obydwoje jednocześnie w zmysłowy ruch jakby taneczny. Odwróciłam się a on złapał mnie za cycki. Zaczęliśmy się całować a ja zaczęłam rozpinać jego koszulę. Dotykałam go po tym wyrzeźbionym ciele aż w końcu dotarłam do rozporka. Rozsunęłam go i uklękłam a przed moimi oczami pojawił się duży, ciemny, dorodny i do tego obrzezany penis. Pocałowałam go i zaczęłam delikatnie go ssać i bawić się jajkami. Podobało mu się. Potem coraz głębiej i głębiej aż czułam go prawie że przy krtani, przynajmniej takie miałam wrażenie. Sahin złapał mnie wtedy za kitkę, którą miałam zawiązaną i zaczął jakby kontrolować moje obciąganie. Następnie bez zbędnych słów podniosłam się a on przyparł mnie przodem do ściany, rozstawił moje nogi delikatnie wszedł we mnie. Po chwili jednak miałam już ręce odgięte do tyłu, trzymane jedną ręką a drugą ręką ciągnął mnie za włosy, jednocześnie przypierając mnie twarzą do ściany. Coś mamrotał po turecku, tak mi się wydaje a ja jęczałam. Następnie bez chwili wahania, pociągnął mnie i rzucił wręcz na łóżko. Lubiłam być uległa zawsze i nie powiem podobało mi się to jeszcze. Nastawił sam sobie mój tyłek by był wypięty i znowu wszedł. Ja coraz głośniej jęczałam. Chyba trochę go to denerwowało bo pewnie obok spał ten jego wujek, ale nie powiedział nic tylko zaczął wgniatać moją twarz w poduszkę, próbując mnie w ten sposób uciszyć. Następnie, położył się na plecach a ja usiałam na nim. Zaczął wtedy ściskać moje piersi drażnić moje sutki. Ja oparłam się na jego umięśnionej klacie i wtedy zobaczyłam w jego oczach już nie zalotnego tureckiego lovelasa tylko coś innego, trochę się przeraziłam nie powiem. Spytałam się wtedy
– Dobrze Ci?
– Dobrze suko – i dał mi liścia w twarz
Mnie zmroziło i próbowałam zejść ale on mnie zaczął trzymać i tak mnie ścisnął na nadgarstek, że myślałam, że mi go zmiażdży.
– To boli – zaczęłam mówić
– Lubisz to suko – odparł
– Ale nie bij mnie – powiedziałam
– Ja wiem co robię – powiedział tonem, że wtedy jedyną moją myślą było jak najszybciej skończyć i wrócić do hotelu. On to widział i chyba go trochę oprzytomniło bo potem już mówił grzeczniej do mnie ale to już nie działało. Skończył we mnie, nie spytał się w sumie, a ja zeszłam z niego i pochyliłam się by sperma wypłynęła ze środka. Sahin podszedł do mnie i zaczął mnie całować i tulić, mówiąc, że było cudownie i chciałby to jeszcze powtórzyć, jednak ja po tym jego zachowaniu nie chciałam. Widział to i zaczął jakby mnie przepraszać a ja bez słowa się ubrałam i wyszłam. Pobiegł za mną, mówiąc że mi otworzy i odprowadzi. W drzwiach powiedziałam mu
– Więcej nie będzie nic rozumiesz
– Czemu – odparł, a te jego oczy znów zaczęły mnie czarować. Powtarzałam sobie w głowie, żebym nie dała się zwieść
– Uderzyłeś mnie w twarz i chyba to wystarczy
– Przepraszam – zaczął mówić, ale ja już byłam na zewnątrz
Biegiem wracałam do hotelu bo się bałam w środku nocy być poza ośrodkiem ale ulica była pusta. W pokoju poszłam się wykąpać i położyłam się spać.
Nazajutrz, krążył wokół mnie non stop ale ja nie zwracałam na niego uwagi. Zablokowałam go na Whatsappie. Choć bałam się, że jestem tu obca i sama a on jest w swoim kraju to nie pozwoliłam mu się zbliżyć do mnie. I nie chodziło o fakt że mnie uderzył w twarz ale o to, że nie czerpałam przyjemności z tego sexu i chciałam to skończyć. Gdybyście widzieli ten jego wzrok wtedy, nie da się tego opisać, tego się chyba najbardziej przestraszyłam, bo przecież nie raz podczas ostrego sexu dostałam w twarz ale nikt wtedy nie miał w tych oczach takiego czegoś co wtedy miał Sahin. Wakacje zaczęły się burzliwie ale potem było coraz lepiej o czym opowiem następnym razem.
Cdn.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Julia W. -
Nie do konca to czego się spodziewalem, ale…
Nazywam się Filip. Jestem wysokim, dobrze zbudowanym szatynem. Dzięki pewności siebie, poczuciu humoru i dobrej gadce nigdy nie miałem problemu z podrywaniem kobiet i prowadziłem bardzo aktywne życie seksualne. Jednak po kilku latach hulaszczego trybu życia nastąpiła zmiana. Poznałem Asię. Asia jest szczupłą szatynką z charakterem bardzo podobnym do mnie. Od razu wpadliśmy sobie w oko i zaprzyjaźniliśmy się ze sobą. Z początku byliśmy tylko “przyjaciółmi z korzyściami”, ale dość szybko zakochaliśmy się w sobie i zostaliśmy parą. W związku z Asią niczego mi nie brakowało. Uzupełnialiśmy siebie nawzajem, wspieraliśmy się i dobrze się razem bawiliśmy. Była wspaniałą kochanką, która dokładnie wiedziała jak zaspokoić faceta. Mimo swojego dość dominującego charakteru zawsze pozwalała mi przejąć inicjatywę w łóżku, bo wiedziała, że to lubię i ostatecznie była zadowolona z efektu. Jednak po kilku latach bardzo dobrego seksu zaczęło mi się wydawać, że stał się on trochę powtarzalny. Asia miała swoje granice, których nie chciała przekraczać i dość rzadko zgadzała się na nowości, które proponowałem. Nie miałem jej tego za złe bo wówczas wydawało mi się, że moje pomysły w postaci trójkątów, klubów swingerskich czy bdsm były dla niej trochę zbyt ekstremalne. Na szczęście nasz związek był w dużej mierze oparty o szczerą rozmowę i po dość szybkim czasie postanowiłem przedstawić Asi wszystkie swoje obawy i przypuszczenia. Na szczęście okazało się, że podziela ona moje przemyślenia, natomiast w jej przypadku “powtarzalność” miała wymiar bardziej umysłowy niż jak w moim przypadku fizyczny. Wyjaśniła mi, że bardzo podobają jej się moje pomysły i to, że tak bardzo się staram by poprawić nasze życie seksualne, ale poprosiła bym pozwolił jej przejąć inicjatywę i zrobić to na jej sposób. Zrobiło mi się trochę głupio, że po tylu latach razem nie wyczułem, co w jej głowie siedzi, ale Asia szybko mnie uspokoiła i powiedziała, że w sumie sama do niedawna nie wiedziała i wpadła na to dopiero ostatnio. Zaintrygowany od razu się zgodziłem. Asia zapytała tylko czy ustalamy jakąś granice, bo ma wiele pomysłów i boi się, że niektóre mogą być nieco przegięte. “Przegięte” !? Pomyślałem. Po tym jak od kilku dni sam bombardowałem ją pomysłami jak z kategorii “hardcore” na pornhubie. Stwierdziłem, że nie ma się czego obawiać i bardzo jestem podjarany by zobaczyć jej kreatywną stronę. Dodałem, że w ostateczności gdyby coś mi nie pasowało to po prostu powiem. Ucieszyła się i oznajmiła, że potrzebuję kilku dni by wszystko przygotować. Te “kilka dni” zmieniło się w tydzień i już nie mogłem się doczekać. Zacząłem fantazjować i w mojej głowie pojawiały się różne scenariusze “może zamówiła jakieś gadżety” ” może szuka jakiejś dziewczyny do trójkąta”. Kiedy wyobraziłem już sobie każdy możliwy scenariusz (a przynajmniej tak mi się wydawało) to Asia podeszła do mnie w czwartek i poprosiła bym z nikim nie umawiał się na cały weekend, bo ma już wszystko gotowe. “Cały weekend”? No to faktycznie się nie obijała i przygotowała coś specjalnego.
W piątek w pracy w ogóle nie mogłem się skupić. Cały czas myślałem o tym, co się będzie działo w weekend. Czułem się jakbym znowu był napalonym nastolatkiem, ekscytacja doprawiona lekkim strachem przypomniała mi moment przed swoim pierwszym seksem w życiu. Asia nie pomagała. Przez cały dzień dostawałem od niej zdjęcia, na których wyginała się w różnych odważnych pozach w seksownej bieliźnie. Na każdym zdjęciu była inaczej “ubrana”, a każda następna kreacja pasowała idealnie do jej dużych piersi, jędrnej pupy i długich zgrabnych nóg. Każde zdjęcie było okraszone jej pikanym komentarzem, z których najbardziej zadziałał na mnie ostatni. “Już wkrótce poczujesz rzeczy, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś”. Teraz to czuje jedynie potężny ucisk w spodniach, ale już za kilka godzin to się zmieni. Wyszedłem z pracy i czym prędzej skierowałem się do domu. Kiedy tylko wszedłem od razu zauważyłem, że w sypialni leci spokojna muzyka i wydobywa się z niej delikatne niebieskie światło. Wszedłem do sypialni i zobaczyłem Asię w szlafroku leżącą na łóżku. Miała zrobiony świetny makijaż i polokowane włosy. Wyglądała jakby wybierała się na jakiś bal za wyjątkiem szlafroka, który dość dobrze zakrywał resztę jej ciała. Wstała z łóżka, wzięła do ręki dwie lampki szampana i podała mi jedną z nich. Chwilkę porozmawialiśmy, opróżniliśmy kieliszki, po czym Asia poprosiła, bym się rozebrał i wziął szybki prysznic. Byłem już bardzo podniecony, chciałem ją wziąć już teraz, jednak ton, w jakim się do mnie odezwała był bardzo władczy i poczułem, że lepiej na spokojnie zrobić, o co prosi. Te kilka minut nic przecież nie zmieni, będę ją miał zaraz na cały weekend. Prysznic trwał bardzo krótko. Jak tylko wyszedłem z łazienki skierowałem do sypialni. Nie traciłem już czasu na ubieranie się, a mój penis i tak stał bardzo mocno i już zaczynał stawać się wilgotny. Jak tylko wszedłem moim oczom ukazała się Asia. Tym razem nie miała szlafroka, lecz stała tyłem do mnie z jedną nogą oparta o łóżko. Miała na sobie czerwoną koronkową bieliznę z czarnymi akcentami. Dobrze wiedziała, że to moje ulubione połączenie. Wcierała w swoje ciało oliwkę, co sprawiało, że wyglądała bardziej spektakularnie. Była dość dobrze wysportowana, a oliwka podkreślała jej nogi i jędrne pośladki. Kiedy zauważyła, że wpatruje się w nią jak drapieżnik na ofiarę podeszła do mnie, spojrzała na mnie zalotnie i pocałowała mnie w usta delikatnie dotykając brzuchem penisa. Już w tym momencie myślałem, że eksploduje. Chciałem od razu złapać ją za tyłek i przycisnąć do ściany, ale mnie powstrzymała. Powiedziała, że to ona będzie się mną zajmować cały weekend, a ja tylko będę sobie wygodnie leżał i tylko czasem jak mnie poprosi to będę musiał się trochę wysilić. Wskazała mi łóżko i poprosiłabym się położył. Zanim do niego dotarłem Asia zasadziła mi bardzo mocnego klapsa w tyłek, po czym jeszcze bardzo mocno go ścisnęła.
– No nie mogłam się oprzeć. Powiedziała z uśmiechem.
Spodobało mi się to. Położyłem się na łóżku i obserwowałem swoją kobietę, która wyglądała jak grecka bogini na wybiegu Victoria’s Secret. Asia podeszła do komody na przeciwko łóżka eksponując wyraźnie cały tył swojego ciała. Wyciągnęła opaskę na oczy i bardzo powoli założyła mi ją na głowę. Od teraz już nic nie widziałem i został mi tylko obraz wyobraźni podsycany zapachem cytrynowych perfum. Usłyszałem, że Asia wyciąga z komody coś jeszcze. Wydawało metaliczny dźwięk, jakby łańcuszki obijające się o siebie.
-Ufasz mi kochanie? Zapytała
-Jak nikomu innemu. Odparłem pewnie
Poczułem jak nakłada mi coś na nadgarstki i zapina. Od razu zrozumiałem, że były to kajdanki. Przypięła mi obie ręce do łóżka.
– To dobrze, bo od teraz to ja przejmuje kontrolę na twoim ciałem i twoją przyjemnością. Wprowadzam teraz pierwszą zasadę. Możesz dojść dopiero, kiedy ci pozwolę. Jeżeli będziesz blisko masz mi o tym powiedzieć i powstrzymywać orgazm tak długo aż nie powiem. Jeżeli dojdziesz bez pozwolenia to czeka cię kara. Zrozumiałeś?
No cóż nie tego się spodziewałem, ale to może być ciekawe.
-Tak rozumiem.
– To dobrze, bo od razu poznasz drugą zasadę. Będziesz zwracał się do mnie per “Pani”. Wszystko jasne? Powiedziała tonem jak straszna nauczycielka matematyki.
-Tak Pani.
– To świetnie. Poznasz jeszcze kilka zasad w trakcie naszej zabawy, ale wiedz, że wszystkie obowiązują przez cały czas do momentu aż ja ją zakończę. Możesz oczywiście zakończyć zabawę hasłem bezpieczeństwa, ale liczę, że tego nie zrobisz skoro dałeś mi wolną rękę. Hasło to “zakalec” zrozumiałeś?
– Tak
W tym momencie poczułem mocne uszczypnięcie w prawy sutek. Asia złapała za niego i ściskała. Ból nie był zbyt mocny, ale od razu poczułem jak fala podniecenia uderza mi do głowy
– tak co?
– tak Pani.
– Dobrze. Nie zapominaj się, jeżeli nie chcesz być ukarany. Ta kara była delikatna, następne już takie nie będą. W takim razie przechodzimy do rzeczy. Gotowy?
-gotowy Pani. Powiedziałem, ale za bardzo nie widziałem, na co mam być gotowy.
Począłem dość wilgotne ręce na swojej klatce piersiowej. Po chwili poczułem charakterystyczny zapach oliwki do masażu i zrozumiałem, że Asia naciera mnie tą samą oliwką, którą wcierała w siebie wcześniej. Masaż był bardzo zmysłowy. Bardzo dokładnie wcierała oliwkę w każdy centymetr mojego ciała jednocześnie delikatnie całując mnie, czasem w usta czasem gdzie indziej. Ocierała się również bardzo subtelnie o mojego penisa, co powodowało jego delikatne skurcze.
-Spokojnie na niego jeszcze przyjdzie czas. – Powiedziała, po czym zmieniła pozycje tak by więcej nie ocierać się o mojego nabrzmiałego kutasa.
Po dłuższym czasie masowania Asia zaczęła znacznie bardziej intensywnie całować mnie w usta, sutki oraz w uszy. Wiedziała, że są to moje strefy erogenne i bardzo się starała stymulować je odpowiednio. Całowała, lizała i ssała czasem tak mocno, że zaczynałem wić się z lekkiego, ale bardzo przyjemnego bólu. Nie mogłem robić tego za bardzo bo moje ręce były przypięte do łóżka, a Asia dociskała resztę mojego ciała swoim. Nagle Asia przerwała pieszczoty i dość mocno ścisnęła mnie za jądra. Wzdrygnąłem się i jęknąłem. Kompletnie nie spodziewałem się takiego uczucia. Poczułem jak odrobina wilgoci z penisa kapie na mój brzuch.
-i jak zabieramy się za gwiazdę wieczoru?
-Tak! Proszę pani.
– Grzeczny chłopiec.
Poczułem jak łapie mojego penisa i zaczyna mi robić dobrze. Druga ręką cały czas trzymała mnie za jądra. Z początku robiła to bardzo powoli ściskając penisa bardzo mocno. Czułem jak powoli zbliża się wytrysk jednak Asia chyba to wyczuła i zwolniła ruchy ręką. Puściła penisa i bardziej skupiła się na jądrach. Masowała je bardzo intensywnie chwilami powodując delikatny ból. Mnie to jednak nie obchodziło. Delektowałem się dotykiem jej nawilżonych dłoni. Nagle złapała penisa dwiema rękami i zaczęła bardzo intensywnie stymulować moje prącie. Poczułem, że zaraz dojdę i będzie to intensywny orgazm. Ciśnienie wewnątrz penisa było ogromne. Wiedziałem, że już długo nie wytrzymam i przestałem się powstrzymywać. Już nic nie mogło powstrzymać wytrysku. Zacząłem bardzo głośno jęczeć kiedy poczułem skurcze penisa. Dokładnie w momencie, w którym poczułem pierwszą salwę spermy na swojej klatce piersiowej Asia puściła mojego penisa.
-Nie przestawaj! – Krzyknąłem, ale nie poczułem już dotyku Asi.
Czułem za to spermę tryskającą na moją klatę i brzuch oraz bardzo silny orgazm.
Gdy przyjemność się skończyła poczułem uderzenie otwartej dłoni w jadra. Tym razem nie był to przyjemny ból, a znacznie mocniejszy, który sprawił, że delikatnie się zgiąłem.
– Złamałeś zasady kolego! – Powiedziała Asia tonem, który sprawił, że się przestraszyłem – Nie spytałeś o pozwolenie na orgazm! I co to było za “nie przestawaj”? Podpadłeś i teraz czeka cię kara. Klaps w jajka był za to jak się do mnie odezwałeś a za wytrysk bez pozwolenia… hmm już wiem
Od razu zapomniałem o potężnym orgazmie, który miałem przed chwilą i zacząłem się szykować na kolejną dawkę bólu. Stało jednak coś innego poczułem jak delikatne dłonie Asi wycierają spermę z mojego brzucha.
-Otwórz usta. Usłyszałem.
-Co?
– Jeszcze jedno słowo i dostaniesz jeszcze raz. – Za wytrysk bez pozwolenia będziesz musiał zlizać swoją spermę. I to jest następna zasada.
Nie mogłem w to uwierzyć. Wizja spermy w moich ustach trochę mnie odrzucała, ale jednoczenie poczułem podniecenie. Nie było czasu dłużej się na tym zastanawiać, bo Asia złapała mnie ponownie dość mocno za jądra. Otworzyłem usta i poczułem językiem dwa palce całe w spermie.
– No a teraz ssij i połykaj. – Powiedziawszy to mocniej ścisnęła moje jajka.
Zrobiłem, co kazała. Sperma była ciepła, gęsta i lekko słona. Gdy tylko połknąłem poczułem, że dłonie Asi ponownie zbierają nasienie z mojego ciała. Tym razem robiła to dłużej i dokładniej.
-Usta szeroko!
Zrobiłem, co kazała i tym razem poczułem jak ciepły płyn spływa do moich ust. Od razu połknąłem wszystko.
– No jeszcze wyczyścisz moje dłonie i po krzyku.
Dokładnie wylizałem każdy jej palec i zauważyłem dwie niepokojące rzeczy. Z czasem sperma zaczęła mi bardziej smakować i poczułem, że mój penis stoi bardzo mocno. Serio aż tak mnie to podnieciło?
– No widzę, że ci zasmakowało. Może jednak zmienię karę za ten wytrysk, bo nie dość, że lizałeś tą spermę jak czekoladę to stanął Ci chyba mocnej niż wcześniej, kiedy mnie zobaczyłeś. Nie do końca mi się to podoba.
Poczułem, że wstała i ponownie usłyszałem jak otwiera komodę, z których coś wyciąga. Znów usłyszałem jakieś metaliczne dźwięki. Asia wytarła moje ciało wilgotnymi chusteczkami. Liczyłem, że znów zajmie moim penisem, ale minęło kilka minut i nic nie poczułem. Słyszałem dalej tylko te dziwne dźwięki jakby ktoś coś składał.
– Dobrze wszystko gotowe możemy zaczynać. – Orzekła, po czym trochę poprawił mi się humor. Kutas już zdążył mi opaść, ale byłem podekscytowany i gotowy na dalszą zabawę. – to już wszystkie atrakcje, jakie dziś dla ciebie przygotowałam. – Gdy to usłyszałem poczułem się trochę zdziwiony. Do czego w takim razie jesteś gotowa? Co tyle czasu tam składałaś? – Nie spodobało mi się twoje zachowanie na koniec. Widzę, że nie do końca nad sobą panujesz i możesz niechcący złamać zasady. Przewidziałam, taki scenariusz, dlatego kupiłam Ci coś, co ci pomoże pozostać mi wierny. Rozluźnij się i nie odzywaj się aż ci nie pozwolę.
Bardzo się zdziwiłem. O co mogło chodzić? Poczułem jak Asia łapie mnie za jądra. Spodziewałem się znów poczuć uderzenie lub ścisk, ale stało się coś innego. Poczułem jak opina mi wokół jąder jakąś metalową obrożę następnie przypina coś do niej. To coś dość mocno przycisnęło mojego penisa. Musiała użyć dużo siły jednocześnie sprawiając mi spory dyskomfort. Nie widziałem, co się dzieje, ale czułem jakby mój penis został zamknięty w klatce. Usłyszałem dźwięk zamykanej kłódki i chwilę po tym Asia ściągnęła mi opaskę. Faktycznie mój kutas był zamknięty w metalowej klatce na kłódkę. Asia trzymała w ręku klucz na łańcuszku i zawiesiła go sobie na szyi.
– To jest pas cnoty. By upewnić się, że faktycznie to ja decyduje, kiedy masz orgazmy będziesz go nosić. To ja zdecyduje czy i kiedy ci go zdejmę podczas następnych zabaw. Oczywiście radzę ci podczas całego weekendu odpowiednio się zachowywać, bo mam jeszcze mniejsze wersję, w której nie będzie Ci tak wygodnie. I co ty na to? Masz coś do powiedzenia? – Wyczułem, że sprawdza czy nie powiem słowa bezpieczeństwa i czy daje jej zielone światło by kontynuowała swoje plany. Z jednej strony nie tego się spodziewałem, ale z drugiej właśnie o to mi chodziło, by znacznie zmienić swoje życie seksualne. Cały czas to ja miałem nad wszystkim kontrolę i zaczęło mi się nudzić. Teraz czułem ogromną ekscytacje i ciekawość.
– Dziękuję Ci Pani jesteś bardzo łaskawa.
– Cieszy mnie to, co słyszę. Dobrze zaraz cię odepnę i liczę, że zrobisz nam jakąś kolację. Aha i mam nadzieję, podobała Ci się dzisiejsza sesja zdjęciowa, bo właśnie w takich strojach będziesz mnie oglądać cały weekend.
-Oczywiście Pani na nic innego nie liczyłem.
Cóż nie tego się spodziewałem, ale chyba czeka mnie ciekawy weekend….I może nie tylko weekend
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
John Longwood To moje pierwsze opowiadanie, właściwie historia prosto z mojego życia lekko podkoloryzowana. Przepraszam za średni styl i ewentualne błędy ale postaram się poprawić. Historia będzie miała kontynuację.
-
Zbrodnia, kara i cuckold, cz. 3
Roksana znowu zrobiła sobie chwilową przerwę od seksu. Zbliżały się urodziny Krystiana, więc postanowiła zaprosić jego trójkę najbliższych przyjaciół. Zapowiedziała zaproszonym, że to ma być męskie spotkanie, że ma być wspomnieniem kawalerskiego jej męża. Wiedziała, że na kawalerskim brała udział pani do towarzystwa, ale nigdy nie robiła o to wyrzutów, w końcu to był tylko kawalerski, tak to wygląda. Roksana przygotowała na urodziny męża bardzo seksowny strój, mocno wydekoltowaną sukienkę mini, kabaretki i wysokie szpile. Kiedy zaczęli przychodzić goście, powitał ich Krystian, który sądził, że chociaż na chwilę oderwie myśli od swojego upokorzenia, ale przede wszystkim od swojej rozrywającej potrzeby seksu. Wieczór z kumplami wydawał się idealny, do czasu, kiedy Roksana przyniosła dla wszystkich drinki. Żona była tego wieczoru inna niż przez ostatni okres kary, była milutka, usłużna, faktycznie wyglądało na to, że w ten wieczór to Krystian jest VIPem. Ale ten jej seksowny strój powodował u Krystiana ciarki z podniecenia, a u jego gości istotne zainteresowanie. Natomiast żona nie zachowywała się zbyt skromnie. Kiedy schylała się żeby podnieść z podłogi widelec, który sama upuściła, dopilnowała, aby każdy z gości Krystiana zobaczył jej bieliznę spod krótkiej sukienki. Podając drinki, czy później siedząc przy gościach, nie wahała się bardzo mocno pochylać się do przodu, eksponując biust ubrany w stanik push-up. Gdy wszyscy mocno się już podchmielili jeden z gości, Marek, zagaił do Roksany:
– Co to za kluczyk masz na szyi?
– To klucz do klatki na penisa mojego męża. – powiedziała wprost, wytrzymując spojrzenie. Zapadła niezręczna cisza, po czym goście wybuchli śmiechem. Jednak ani Krystian, ani Roksana się nie roześmiali, co zbiło mężczyzn z tropu.
– Serio założyła Ci klatkę na fiuta? I nie możesz sobie nawet zwalić? – dopytał Rafał. Po chwili, gdy Krystian wciąż nie odpowiadał, wszyscy zaczęli się śmiać i kpić z solenizanta. Marek, zmieniając temat rzucił jakieś nawiązanie do kawalerskiego, na którym imprezowali w tym samym gronie.
– Jeszcze zanim poznałeś swoją… hmm panią – znowu wszyscy wybuchli śmiechem. – byłeś niezłym ogierem. Ależ to wszystko się zmienia.
– Opowiesz coś więcej? – dopytała Roksana, nalewając Markowi whisky do szklanki w taki sposób, że cyckami prawie otarła się o jego twarz.
– Noo choćby na tym kawalerskim, pierwszy się dorwał do tej dziwki, którą mu wynajęliśmy haha.
– Tak było, brał ją tak, że przez jej krzyki nam wszystkim się zachciało – dodał Krzysiek. – A teraz masz post – goście znowu wybuchli śmiechem.
– On po prostu nie lubi już takich rzeczy. Ale to nie znaczy, że u nas w domu nie ma seksu. – powiedziała Roksana ściągając majtki i rzucając je na stół. – Skoro mam męża, który już nie interesuje się kobietami, muszę jakoś umilać sobie czas. – Wszyscy patrzyli na nią w osłupieniu. Krystian najchętniej zapadłby się pod ziemię, to, co się działo przekraczało jego wyobrażenia. Był poniżony i ośmieszony do granic możliwości, a jednak nie marzył o niczym innym jak tylko o wyruchaniu swojej żony.
– Skoro jesteś taka chętna i wyposzczona, to nieładnie byłoby odmówić, co myślisz Krystian? – powiedział Marek. Mąż spojrzał na żonę, której spojrzenie jednoznacznie wskazywało, jak powinien odpowiedzieć.
– Zróbcie to dla niej, jak długo tego nie robi to ma zły nastrój. – mężczyźni spojrzeli po sobie w osłupieniu.
– Zagrajmy w prawda czy wyzwanie! – rzuciła Roksana. – Zacznę od prawdy. Przyznać się, kto z was fantazjował kiedyś żeby mnie wyruchać? – po chwili milczenia wszyscy przytaknęli.
– Dostaniecie jeszcze lepszy pokaz niż na kawalerskim. Założę się, że ta dziwka którą tak ostro ruchał mój mąż nie dała mu takiej satysfakcji, jaką wy dostaniecie ode mnie. – mówiąc to znowu się pochyliła, ale z uwagi na brak majtek, teraz zaprezentowała widzom znacznie więcej niż poprzednio. – Wyzwanie! Kto pierwszy ten lepszy! – powiedziała, siadając na stole i rozszerzając nogi, zapraszając chętnych mężczyzn do wzięcia tego, o czym marzyli. Pierwszy ruszył Marek, spojrzał tylko przepraszająco na Krystiana, ale kiedy nie zobaczył sprzeciwu, zrzucił spodnie i wszedł w Roksanę. Krystian wstał i pobiegł do szafki po prezerwatywy. Przypomniał sobie wtedy, że do zapełnienia zostały mu tylko trzy pozycje! To może być ten dzień, niech ją jak najszybciej ruchają! Jego żona jest wspaniała, że zrobiła mu takie urodziny!!! Kiedy przybiegł do gości rzucając każdemu gumkę, pozostali dwaj przyjaciele stracili resztki wątpliwości i cała trójka dobierała się teraz do jego żony. Marek wchodził w jej cipkę, Rafał macał ją po cyckach, a Krzysiek odrzucając niedbale podaną mu prezerwatywę, zaczął wkładać Roksanie penisa do ust, z czego ta wyraźnie się ucieszyła. W przerwie na złapanie oddechu rzuciła tylko:
– Uh, taki z Ciebie ogier a wszyscy twoi kumple mają większe chuje od ciebie. – Krystian nie zareagował, tylko czekał z utęsknieniem na koniec orgii. Ten brak reakcji oraz szumiący w głowach alkohol sprzyjały dalszemu upokarzaniu nieszczęśnika przez uczestników orgii.
– Nie widziałem, że trzyma cię tak krótko! – To ona ma jaja w tym związku jak się okazało. – Bo on nie ma jaj tylko rogi haha! – Często tak patrzysz jak żona się szmaci? – Podnieca cię to? Co się z tobą stało, nie poznaję cię. – Krystian starał się nie reagować, choć docierało do niego upokorzenie, którego doznawał. Ale nie potrafił logicznie poskładać myśli. Podniecała go żona i dałby wszystko żeby móc ją wyruchać, a przecież jest na to szansa już niebawem! Nie rozumiał jak mógł uprawiać seks z innymi kobietami mając najbardziej pociągającą kobietę świata we własnym łóżku. Czuł się źle z tą sytuacją, bo to byli jego najbliżsi kumple, ich relacja nie będzie taka sama. A on nic nie może zrobić, bo tak naprawdę chce żeby ją ruchali. Z transu wyrwała go Roksana, która przerwała podwójny seks, i spojrzała z podziwem na rozebranego Rafała. Był najlepiej wyposażony z całej trójki kumpli Krystiana. Założyła mu prezerwatywę ustami, zręcznie nasuwając ją za połowę członka, z uwagi na jego rozmiar musiała dokończyć dłonią. Następnie sięgnęła po lubrykant i podając go rozpalonemu koledze, wypięła się do niego tyłkiem, ocierając nim o czubek penisa. Rafał zrozumiał, o co chodzi, nakładając lubrykant na kakaowe oczko Roksany.
– Tylko bądź delikatny, bo nigdy tego jeszcze nie robiłam. – szepnęła i opierając się o stół łokciami, wypięła tyłek gotowy do inicjacji. Krystian aż przykląkł widząc to wszystko. Jemu odmawiała tysiąc razy, mówiła, że nigdy nie zgodzi się na anal. A teraz rozdziewiczyć miał ją jego bliski przyjaciel… posiadający dwukrotnie większego penisa od niego. Jednak, kiedy jego spojrzenie spotkało się ze spojrzeniem żony, widział że nic z tym nie zrobi. Chce dla niej wrażeń i przyjemności. Chce żeby to działo się na jej zasadach. Chce żeby nadal patrzyła na niego z taką dumą. Rafał zaczął wchodzić powoli w dupę Roksany, przy dopingu pozostałych dwóch przyjaciół. Roksana krzyknęła, ale zaraz krzyk zmienił się w westchnienie. Patrzyła na męża i odpływała, kiedy kochanek posuwał ją w dziewiczy tyłek coraz mocniej i szybciej. W końcu Roksana gestem przerwała seks i wskazała na kanapę, Rafał się na niej położył, a Roksana usiadła na nim, nadziewając się rozszerzoną dziurą w tyłku na jego ogromnego penisa. Krzyknęła. Widać było, że odczuwa to bardzo mocno, a kiedy oboje trochę zwolnili, spojrzała na pozostałych dwóch kochanków.
– Co jest? Nie korzystacie ze swojej prostytutki? Nie podobam się wam? – dwóm pozostałym ogierom nie trzeba było powtarzać zaproszenia. Ruchali ją teraz we trójkę, podwójna penetracja i seks oralny. Dla Krystiana ta scena trwała całe wieki, dla Roksany odczucia fizyczne jak i duma i satysfakcja były nie do opisania. Doszła kilka razy bardzo intensywnie, wiedziała, że seks analny będzie od teraz jej fantazją. Pierwszy z mężczyzn doszedł Rafał. Kiedy wyrównał oddech rzucił tylko:
– ale masz ciasny tyłek, jeszcze nigdy w takim nie byłem. Krystian, to zaszczyt, że chciałeś żebym to ja rozdziewiczył analnie twoją żonkę. – Krystian uśmiechnął się tylko lekko. Roksana przerwała na chwilę seks z pozostałymi partnerami i kazała ściągnąć gumkę Rafałowi.
– Chcesz swoją zabawkę rogaczu? – spojrzała uważnie na męża, który po chwili zawahania nic nie powiedział tylko posłusznie podszedł do żony z nadzieją w oczach.
– Siad! – krzyknęła, zapewniając pozostałym gościom przednią rozrywkę. Krystian czuł się okropnie, ale nie było czasu na myślenie ani na sprzeciw. Zaczął powoli siadać na łydkach, nie spuszczając wzroku z pełnej prezerwatywy. Marek nie mogąc już wytrzymać, podszedł do Roksany, oparł jej nogę na stole i zaczął wchodzić w jej cipkę od tyłu. Roksana westchnęła głośno, ale nie protestowała. Kontynuowała swoje przedstawienie dla męża, mimo że Marek coraz szybciej i ostrzej wchodził w jej zmęczoną już cipkę.
– Otwórz usta! – rozkazała pomiędzy westchnieniami. Krystian posłuchał, a żona włożyła mu do ust pełną prezerwatywę, która jeszcze chwilę temu była w jej dupie. Mąż skrzywił się, ale nie zaprotestował, wiedział że to już ostatnia prosta do wolności i rozkoszy. Marek nie zwracając uwagi na te wydarzenia doszedł w Roksanie. Krystian zareagował na ten orgazm autentyczną radością.
– Ściągnij ją proszę i daj temu na podłodze – powiedziała Roksana, a Marek ze śmiechem wykonał polecenie. Krystian łapczywie rzucił się na kolejną część prezentu urodzinowego. Spojrzał tylko na Roksanę, która wskazała gestem na otwarte usta i już wiedział, gdzie tą gumkę musi trzymać do końca przedstawienia. Ta smakowała całkiem inaczej, słodko, sokami cipki żony. Kiedy poczuł ten smak, myślał, że eksploduje mimo zamknięcia w klatce. Tymczasem na placu boju pozostał już tylko Krzysiek. Roksana dopadła do niego, pokazując swoje umiejętności w zakresie głębokiego gardła. Krzysiek westchnął, ale z uwagi na przerwę w rozkoszy, nie zanosiło się na szybki orgazm. Seks oralny uprawiali w różnych pozycjach, z przerwami, tak, że dla Krystiana ciągnął się absolutnie w nieskończoność. W pewnym momencie Roksana przerwała, i kazała podejść nagiemu mężowi do siebie. Spojrzała na jego wręcz niebieskie od zalegającej spermy jądra, potem na jądra Krzyśka i powiedziała:
– Jeju Krzysztof, jak ty wytrzymujesz tak długo bez ich opróżnienia? Nie bolą Cię? Chyba trzeba coś na to zaradzić – i zaczęła bardzo intensywnie brać do ust jego męskość, pomagając sobie przy tym dłońmi. Krystian miał wrażenie, że metalowa klatka wstrzymująca jego erekcję zaraz się rozpadnie. Ale niestety nie rozpadała się, metal był zbyt mocny. Krzysiek krzyknął głośno i zalał ogromną ilością spermy usta, twarz i biust Roksany. Roksana stała dumna słuchając pochwał od swoich kochanków i patrząc na swojego męża z pełnymi jądrami, ustami wypełnionymi gumkami ze spermą swoich kochanków ledwo łapiącego przez to oddech i ze spojrzeniem nieludzkiego wręcz napalenia. Kiedy mężczyźni już prawie wychodzili, Krystian wyjął z ust gumki. Wtedy zdał sobie sprawę z jednej rzeczy, która mogła zmienić wszystko. Miał tylko dwie, a miejsc do wypełnienia zostały trzy!!! Roksana tylko czekała, kiedy jego mózg przestawi się z myślenia o seksie z nią na liczenie do trzech. Pokręciła tylko głową.
– Znasz zasady, trofeów ma być tyle ile spinek, nie oszukuj. – Krystian pobladł, nie mógł pojąć co się właśnie działo.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
XYZ -
Niewola Kingi
Wstęp
Kim jest Kinga.Szkoła pomaturalna im. Kazimierza Wielkiego była placówką położoną niedaleko miejscowości Czarne. Miejsce mało zamieszkane raczej odludne nic ciekawego, oprócz więzienia o zaostrzonym rygorze i jednostki wojskowej nie wiele tam było. kilka mniejszych sklepów i 1 market ledwo ponad 10 tyś mieszkańców. Szkoła znajdował się jakieś jakieś 8 km od centrum tego małego miasta, była miejscem nauki raczej dla zamożnej młodzieży, których rodzice nie mieli czasu zajmować się swoimi pociechami. Dla uczniów były 2 specjalnie uszykowane internaty, hotel dla uczniów oraz sporo domów i mieszkań do wynajęcia w końcu rodzice nie żałowali swoim dzieciom na naukę. Profil szkoły był specyficzny tak naprawdę było to miejsce do wysłania młodzieży w wieku od 20 d0 25 lat, aby nie przeszkadzały robić kariery poważnym biznesmenom, sędzią, politykom itp. Miejsce to miało jeszcze jedną zaletę było dyskretne, Dyrekcja szkoły i nauczyciele rzadko zawracali rodzicom głowę. Większość wybryków uczniów nigdy nie ujrzało światła dziennego. Narkotyki, bójki, alkohol i wybryki chuligańskie były ściśle utajniane przez szanowne grono nauczycielskie, w końcu za to tak dużo rodzice płacili, aby mieć spokój.
Jedną z uczennic była Kinga 22lat, Piękna blondynka, szczupła bardzo długie zgrabne nogi i biust 4 idealnie pasujący do całej figury nie za mały, ale również nie zbyt duży jednak wyróżniający się w tłumie. Jędrne zgrabne pośladki ciało fit, biegi siłownia i dieta robiły swoje. Kinga była bardzo ładna z twarzy miała to po matce, która była szefową agencji modelek w Wenecji, matki nie widziała już ponad 1,5 roku, od kiedy trafiła do szkoły, co jakiś miesiąc lub dwa kontaktowały się telefonicznie, nie miały potrzeby częściej, co dwa tygodnie Kinga miała spory przelew na konto na własne wydatki, za szkołę płaciła matka osobno. Nie miała dobrych kontaktów z matką, a ojca nie znała opuścił je jak miała 4 lata. Rodzina Elwiry matki Kingi już dawno zerwała z nią kontakty, więc tak naprawdę Kinga nie miała nikogo oprócz znajomych, że szkoły i dawnych przyjaciół z poprzednich lat.
W szkolę Kinga była lubiana w szczególności przez chłopaków miała naprawdę wielu wielbicieli masa chłopaków się w niej podkochiwała lub po prostu miała ochotę się z nią przespać. Jednak tak jak wszyscy miała tez kilku wrogów, Min. Dorotę, której na początku szkoły odbiła chłopaka Marcina, ten związek szybko się rozpadł jednak Dorota nie wybaczyła tego Kindze. Razem, że swoją najlepszą przyjaciółką Roksaną często rozsiewały plotki na temat Kingi lub robiły jej nie smaczne żarty.Rozdział 1
Impreza• Dobrze mamo kończę już, bo szykuję się na imprezę
• ok pa tylko grzecznie
• do następnego pa.
Sobota, za 2 godziny ma być impreza u Łukasza słabo go znała i pewnie nigdy by tam nie poszła gdyby nie to, że zaprosił ją Kamil, przystojny brunet z tym błyskiem w oku. Atletyczna sylwetka, ale nie tzw. kark tych nigdy nie lubiła. Normalny chłopak z fajnym naturalnym muskularnym ciałem. Był od niej starszy 2 lata chodził do przed ostatniej klasy w szkole, nigdy nie zwracał za bardzo na nią uwagi, a może się wstydził. W Każdym razie w czwartek zaprosił ją na tą dużą imprezę, miało być sporo ludzi nawet kilka koleżanek Kingi z klasy. Wynajęty dom Łukasza był odwalony od jej akademika jakieś 12 km leśną drogą nie daleko poligonu raczej opustoszałe miejsce, dzięki temu nikomu nie przeszkadzała głośna muzyka. Na imprezę uszykowała sobie czarną krótką sukienkę z lekkim wycięciem na lewej nodze, choć i bez tego ledwo zasłaniała jej uda. Sukienka była na ramiączkach ukazując dość mocno piękny dekolt Kingi, wiedziała jednak, że nie ma, czego się wstydzić była raczej pewną siebie kobietą. Do tego czarne szpilki, minimalistyczną srebrną biżuterię oraz kopertówkę. Biały koronkowy stanik i białe koronkowe stringi, pomyślała czy czarna bielizna by lepiej nie pasowała, ale raczej nikt dzisiaj nie będzie jej rozbierał. Od ponad roku nie uprawiała już z nikim seksu, choć ochota na seks ostatnio się potęgowała w niej, coraz częściej się masturbowała czasem nawet w nocy budziła się orientując się, że jej palce masują łechtaczkę. Może już czas pomyślała może dzisiaj z Kamilem, nie znała go za dobrze jednak sama myśl o jego nagim ciele sztywnym penisie wywołała mrowienie w podbrzuszu, jednak dawno nikogo nie wpuściłaś do siebie, zaśmiała się do siebie i pobiegła pod prysznic. Umyła długie blond włosy i zaczęła mydlić swoje miękkie aksamitne ciało ramiona. Jędrne piersi płaski brzuszek. I znowu pomyślała o Kamilu ciekawe, jakiego ma kutaska mały gruby a może długi i masywny na pewno jest bardzo sztywny. Nigdy nie uprawiała seksu w samochodzie to nie dla niej jednak tym razem pomyślała może zrobić mu lodzika w aucie na dobry początek nowej znajomości. Mogła, bym mu się przyjrzeć, jaki ma sprzęt włożyć go głęboko do buzi słyszeć jak sprawia mu przyjemność jak mruczy jak bardziej sztywnieje aż do orgazmu jak wylewa gorącą gęstą spermę z siebie i robi się potulny jak baranek po dojściu. Palce Kingi już chwile masowały łechtaczkę zrobiła się już twarda, woda spływała po jej ciele delikatnie muskając jej nagie ciało. Czuła, że jest bardzo mokra na dole, ale nie od wody, ale od własnych soków podniecenie tak w niej potęgowało, że zaczęła przebierać nogami żeby pomóc palcom w pieszczeniu łechtaczki. Przerwała na chwile masaż i wsunęła delikatnie palec do cipeczki, była bardzo ciasna jednak podniecenie, jakie czuła pozwoliło na szubką penetracji szparki, delikatnie dołożyła drugi palec i zaczęła je sobie wkładać do środka czuła dreszcze. Cipka chciała więcej dużo więcej kutasa dużego sztywnego, aby się w niej zagłębił głęboko mocno takiego, co ją dobrze przerucha. Ponownie zaczęła masować łechtaczkę była już bardzo twarda i nagle dreszcz emocji, orgazm przyszedł nie spodziewanie szybko. Cipeczka prawie jak by miała eksplodować czuła w środku wybuch orgazmu jak wielka ulga przechodzi przez jej ciało przyjemność dreszcze ekstaza, jakby ktoś zdjął z jej barek wielki ciężar. Dawno już tak szybko nie doszłaś mruknęła sama do siebie. Dokończyła prysznic ubrała się w biały szlafrok i poszła wysuszyć włosy suszarką. Nie zbyt nachalny makijaż raczej delikatny, czerwona szminka na usta pazurki pomalowała już wcześniej bezbarwnym lakierem z domieszką brokatu. Na balsamowane ciało pięknie pachniało delikatnym kwiatowym zapachem. A co jeśli będzie chciał skończyć w buzi, pomyślała lub co gorsze żebym połknęła, próbowałam kiedyś spermy z ciekawości jednak miała dziwny gorzko słony smak, może od papierosów chłopaka, ale nie chciałabym chyba znowu próbować. Na szczęście już doszła i głupie pomysły z lodem w samochodzie uleciały, a jednak ochota na seks ciągle była. Zobaczymy pomyślała jak wieczór się skończy, ale nie pozwolę mu na zbyt wiele dzisiaj uśmiechnęła się do siebie.
• Kamil był punktualny a nawet wcześniej, co spodobało się Kindze, Czekał na nią przy samochodzie odczekała chwilę i wyszła z domu.
• Pięknie wyglądasz jak modelka jesteś boska przepiękna. Kamil aż się zarumienił, gdy ją zobaczył.
• Dziękuje odparła pewna siebie.
• Kamil był szarmancki delikatnie pocałował ją w policzek i otworzył jej drzwi od samochodu, co bardzo jej się spodobało, schludnie ubrany przystojny fajne ciacho pomyślała. Droga minęła im bardzo szybko porozmawiali o niczym, pośmiali się troszkę Kamil miał fajne poczucie humoru. Pod domem Łukasza było słychać głośną muzykę dobrze, że nie ma tu sąsiadów, w którym by to przeszkadzało. Weszli do środka było bardzo wiele osób większości nie znała, kilku znajomych, że szkoły. Kilka osób tańczyło większość jednak piła drinki i piwo, na pewno też ktoś palił trawkę bo zapach unosił się w powietrzu na pewno nie były to najmocniejsze dragi na tej imprezie.
• A oni też tu przyszli!? Kinga nie kryła się z niesmakiem, gdy spojrzała na 3 mężczyzn przy butelce wódki. Kamil odwrócił się w prawo, aby zobaczyć, o kim mówi.
• Wiesz to nie moja impreza, chociaż sam się dziwie, że Łukasz ich zaprosił. Nie przejmuj się masz ochotę na drinka?
Kinga jeszcze raz spojrzała na nich znała ich głównie, że słyszenia może raz ich widziała. Banda Gryny tak ich nazywali kilku chłopaków, co lubili narozrabiać. Akurat tych 3 kojarzyła. Gryna wszyscy się go bali w okolicy spory chłop z wielką łapą, szramą na poliku od bójki ponoć miał jakiś wyrok za pobicie. Jego przydupas Jarek z tym swoim paskudnym psem rottweiler wielkim i groźnym, był duży nawet jak na rottweilera i miał straszny wyraz mordy, jak by chciał kogoś zabić zaraz. Trzeci to Maciek diler narkotyków ponoć mógł załatwić wszystko od trawki po heroinę morfinę opium, co kto by chciał.
• Tak poproszę może być żubrówka z sokiem a jak nie mają to coś pomarańczowego. Uśmiechnęła się figlarnie i poszła w kierunku tańczących osób. Chwilkę później był przy niej Kamil z drinkami.
• Dla Ciebie żubróweczka księżniczko jak prosiłaś. Szeroko się do niej uśmiechnął podał drinka napili się i zaczęli tańczyć.• Kinga ocknęła się nagle, z trudem otworzyła oczy. Co jest kurwa chciała krzyknąć, ale coś miała w ustach, szarpnęła się zęby się podnieś jednak poczuła ogromny opór, przekręciła głową i ujrzała swoje ręce przykute łańcuchem do łóżka, na nadgarstkach miała założone obejmy z małymi oczkami do zapinania, nogi również miała szeroko rozłożone i tak jak ręce przykute były do ramy sporego łózka, które mimo, że drewniane miały domontowane metalowe prę ty po bokach do których była teraz przypięta. Próbowała wypluć to, co miała w ustach jednak gumowy owalny knebel był spięty z tyłu jej głowy na tyle mocno, że nie mogła go w żaden sposób poluzować.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Pisarz amator Hej. To moje 1 opowiadanie mam nadzieje że się spodoba. Bedzie długi wstęp ale jak ktoś to przetrwa to póżniej może być naprawdę ostro. Mam nadzieję że nikogo nie uraże tym opowiadaniem a jak ktoś ma słabe nerwy może lepiej niech nie czyta. Miłego czytania i mam nadzieje na komentarze czy pisać dalej.Pozdrawiam
-
Nowe przygody Pani Moniki odcinek 1
Blondi nachyliła się do lustra i przyjrzała się swojej twarzy. Pod oczami miała ślady rozmazanej maskary, usta miała napuchnięte i nabrzmiałe jeszcze bardziej niż zwykle, policzki – miejscami różowe od startego z warg błyszczyku – były całe polepione od śliny. I spermy. Właśnie zauważyła kroplę białego nektaru na prawym policzku obok ucha. Zebrała ją paluszkiem i zlizała ze smakiem. Przeniosła wzrok z własnej buźki w lustrze na cycki. One też były całe poklejone, a między nimi, pod łańcuchem smyczy w dół brzucha aż do krocza spływał wodospad śliny. Z boku na lewej piersi zauważyła sporą strużkę spermy. Długim, pomalowanym na porno róż paznokciem zebrała ją całą i przeniosła niczym łyżeczką na język, którym roztarła porcję tego suczego nektaru po podniebieniu, żeby lepiej i dłużej czuć jego smak. Nagle otworzyły się drzwi i do łazienki weszła Pani Monika.
– No, co z tobą, suko? Wysikałaś się już?
– Nie, już siadam.
– Raz, raz, kurewko – rzuciła Domina – Wiem, że ślicznie wyglądasz, ale nie ma czasu.
Blondi usiadła na sedesie i zaczęła sikać. Jej Pani stanęła przed nią tyłem, wypięła pupę i rozchyliła pośladki i rzuciła:
– Masz w nagrodę.
Suka wiedziała, co to znaczy. Uwielbiała lizać analną dziurkę swojej Pani. Miała wręcz obsesję na tym punkcie, a Domina skwapliwie to wykorzystywała, żeby ją nagradzać i motywować. Zatopiła twarz między krągłymi pośladkami właścicielki i zaczęła lizać jej odbyt. Specjalne spowalniała strumień moczu, żeby sikać jak najdłużej i delektować się jej pupą. Ilekroć Pani pozwalała jej rozkoszować się swoim tyłkiem, Blondi nie potrafiła powstrzymać odgłosów podniecenia. Tak było i tym razem. Lizała ją jak wygłodniała, a jej jęki, dyszenie i stękania przyprawiały Dominę o satysfakcję nie mniejszą niż same pieszczoty odbytu. W końcu ostatnia kropla moczu skapnęła z pluskiem do sedesu i Pani Monika się odsunęła.
– Wstawaj, dziwko. Kutasy czekają. Mężczyźni są już gotowi na drugą rundę.
Wyszły z łazienki i Domina, trzymając za smycz, prowadziła swoją dziwkę do salonu.
– Nasza gwiazda już do was wraca, panowie – powiedziała do pięciu mężczyzn siedzących na sofie i fotelach – Stęskniliście się?
Panowie właśnie przyglądali się jak klęcząca przed lustrem z rękoma na plecach, początkująca na tresurze u Pani Moniki suka Gabi, nadziewa swój pysk na bajecznie grube i wielkie dildo do złudzenia przypominające prawdziwego kutasa. Była to replika pały samego Rocco, słynnego aktora porno. Wszyscy nagle odwrócili głowy w stronę Dominy i Blondi.
– A nie widać? – odarł jeden z nich, wstając jednocześnie i pokazując z dumną sztywną pałę.
Pozostała czwórka też wstała. Byli to rośli faceci o muskularnych i mniej lub bardziej wytatuowanych ciałach. Dwóch z nich miało urodę i wygląd typowych bandytów i badboyów – łysi i mocno wydziarani. Trzeci miał inteligentną twarz i idealnie wyrzeźbione ciało, ale mniej tatuaży. Czwarty był typem ultramęskiego maczo – mimo iż był grubo po czterdziestce, a jego kruczoczarne włosy przeplatały się z tymi siwymi, wyglądał na władczego i doświadczonego samca, a jego gęsty, ale króciutki, dwudniowy zarost sprawiał, że sukom od razu robiło się mokro. Był to typ mężczyzny, przed którym kobiety czują respekt i ulegają mu bez zastanowienia. Na okazałej klacie widniał u niego wytatuowany napis, ale Blondi nie potrafiła go rozczytać. Zapewne było to coś po łacinie, a ta mała kurewka była zbyt głupiutka, by znać sentencje w tym języku. Piąty członek grupki miał natomiast blond włosy, niebieskie oczy i urodę typowego aryjczyka. Każdy z nich mógł się pochwalić kaloryferem na brzuchu i grubym kutasem nie krótszym niż 20 cm.
– No, suko, na kolana i do dzieła! – powiedziała Domina i ciągnąc za smycz zmusiła Blondi do klęknięcia.
Mężczyźni ustawili się przed małą dziwką w półokręgu i wszyscy rzeczywiście byli już gotowi. Ich cudownie wielkie i grube kutasy pulsowały przez jej pyskiem. W tle cały czas rozlegały się głośne jęki, mlaskania i odgłosy krztuszenia się Gabi, która w ramach tresury i kary za niewykonanie polecenia miała dziś przez cały wieczór obciągać dildo i tylko się przyglądać, jak blond dziwka świętuje swoje urodziny. Pani Monika włożyła jej do uszu słuchawki, w których na cały regulator leciały odgłosy z filmów porno. Dzięki temu ta początkująca kurewka nie słyszała samej siebie, co sprawiało, że jęczała bardzo głośno. Domina zostawiła Blondi w rękach mężczyzn, przekazując smycz dojrzałemu ultrasamcowi, a sama podeszła do obsługującej dildo początkującej niewolnicy. Wyjęła jej słuchawki z uszu, klęknęła za nią i przywarła ciałem do jej wypiętej pupy i pleców tak, że splecione na plecach dłonie tej dziwki dotykały mokrej cipki Pani. Domina zaczęła ocierać się o nie swoją dziurką, powodując, że palce Gabi szybko stały się totalnie wilgotne od jej soków. Jednocześnie pieściła jej pokryte śliną cycki i jęczała jej do ucha, żeby doprowadzić swoją głupią zabawkę do szaleństwa. Patrzyła, jak tęgi 20-centymetrowy kutas znika prawie cały w jej ustach. To było już drugie dildo Gabi od początku trwającej czwarty miesiąc tresury. Pierwsze miało 18 centymetrów i było o 2 cm w obwodzie chudsze. W niecałe trzy miesiące codziennych treningów opanowała obciąganie go po same jaja. Pani Monika śledziła jej postępy, zaznaczając co 10 dni długopisem, jak głęboko ta pała znika jej w ustach. Od czasu przesiadki na drugie większe i grubsze dildo Gabi nauczyła się brać je też do 18-go centymetra, co przy obwodzie o 2 cm większym było nie lada osiągnięciem. W kolejce czekał na nią trzeci, największy w kolekcji Pani sztuczny kutas o długości 23 cm i grubszy o kolejne 2,5 cm – absolutny olbrzym i gwałciciel suczych gardeł. Choć każda suka marzyła, by umieć brać go do samego końca, niewiele potrafiło opanować tę sztukę, a te, który osiągnęły ten sukces, trenowały dzień po dniu nawet przez kilkanaście miesięcy. Nic nie równało się z rozkoszą i satysfakcją, kiedy ten obłędnie wielki kutas wypełniał szczelnie pysk oralnej dziwki i wbijał się głęboko do gardła. Prawdziwa sucza ekstaza. Domina zobaczyła, jak ostatnia kreska zaznaczona przez nią tydzień temu znika pod ustami tej kurewki.
– Oooochh taaaak, suko – stękała, patrząc na odbicie swoje i Gabi w lustrze – Jeszcze głębiej! Obciągaj tą pałę jak należy! – zagrzewała ją, nadziewając jej gardło na sztucznego kutasa i przytrzymując jej głowę przez kilkanaście sekund w szczytowym momencie. Gabi, słuchając jęków swojej Pani i czując jej rozpalony oddech na szyi i twarzy, niemal odpływała w ekstazę. Czuła jak soki gwałtownie zaczynają zbierać się na jej wargach sromowych. Pani Monika wsunęła prawą dłoń między nogi swojej suki i przeciągnęła palcami po jej cipce. Ciało Gabi przeszył spazm rozkoszy, a jej maślane oczy rozbłysły z podniecenia. Jęknęła głośno i zaczęła jeszcze gwałtowniej i szybciej obciągać dildo. Domina uniosła dłoń i obie zobaczyły obłędną ilość soków na czterech palcach oprócz kciuka. Odciągnęła za smycz pysk Gabi od sztucznego kutasa. Od jej rozchylonych ust do tej cudownej pały ciągnęła się gruba nitka bajecznie gęstego oralnego kremu. To był fetysz Pani Moniki. Uwielbiała widok kleistej śliny – która powstaje od ubijania gardła kutasem – i jej ciągnących się nitek od suczych pysków do twardych pał. Uwielbiała też jej smak. Pochyliła się i złapała językiem nitkę śliny swojej suki, po czym oblizała jej wargi i czubek kutasa.
– Mmmmm, cudowna! – wystękała prosto w rozchylone wargi Gabi – A teraz sprawdźmy, jak smakujesz. Oblizała jeden z palców pokrytych sokami tej suki, drugi dała do oblizania jej, a pozostałymi dwoma rozstała pyszny śluz na sztucznym kutasie.
– Smakuje ci?
– Yhym – wystękała Gabi.
– No to obciągaj dalej i patrz, jak bawi się Blondi. Ale pewnie chce ci się pić – Domina zauważyła, że między nogami dziwki na podłodze widnieje kałuża śliny, która od początku wieczoru ściekała jej z pyska na cycki, brzuch, cipkę a potem na parkiet.
– Tak i to bardzo.
– No to masz – Pani Monika chwyciła za smycz i przyciągnęła pysk Gabi do swojej cipki, stanęła w lekkim rozkroku i rozkazała – Otwórz szeroko – po czym docisnęła głowę niewolnicy do swojego krocza tak, żeby ustami objęła jej dziurkę – Pij, suko, do ostatniej kropli – i zaczęła sikać prosto do jej spragnionej buzi. Gabi łapczywie połykała kolejne porcje złotego napoju.
– Cudownie, kurewko. Jesteś boska – pochwaliła swoją służącą – A teraz wracaj do obciągania – dodała, włożyła jej słuchawki z powrotem do uszu i ruszyła do pięciu mężczyzn zabawiających się jej suką numer jeden – No i co, panowie? Jak się spisuje moja dziwka?
Blondi obsługiwała właśnie na zmianę kutasy dwóch napakowanych bandytów. Ręce miała za plecami i trzymała się za długie obcasy swoich różowych botków, a silikonowe cycki wypięła do przodu – wyglądała jak ideał uległej oralnej dziwki. To była bardzo seksowna poza i Domina uwielbiała patrzeć, jak obciąga kutasy, zachowując właśnie tę suczą postawę: plecy wygięte w wewnętrzny łuk sprawiały, że jednocześnie i pupa i cycki były maksymalnie wypięte. Jednak Blondi dostała dziś jasne instrukcje, co ma być priorytetem. Pani Monika kazała jej non stop pieścić sobie cipkę i cycki.
– A ty czemu się nie dotykasz, suko, hm? Co ci mówiłam? – zapytała, stając obok.
– Ale ja już dochodzę – mała dziwka wyciągnęła sobie kutasa z gardła i usprawiedliwiła się, patrząc na swoją Panią przepraszającym wzrokiem.
– Taaaak? Nie kłamiesz? – rzuciła Domina i klęknęła obok. Wsunęła jej dłoń między nogi. Poczuła wilgoć już na wewnętrznych stronach jej ud. A kiedy dotknęła cipki, Blondi aż podskoczyła, uciekając ze swoją dziurką od dłoni Pani Moniki i wydała z siebie głośny jęk, który łączył w sobie zarówno ekstazę i strach – mała dziwka panicznie bała się dojść, bo orgazm bez pozwolenia był jedną z największych przewin, jakich suka mogła się dopuścić i Domina była wściekła, kiedy jej kurewki dochodziły wbrew zakazowi.
– No dobrze, suko, możesz odpocząć jeszcze pięć minut. A potem ręce na cipkę i cycki, jasne?
– Yhm – wystękała Blondi.
Wielki kutas jednego z badboyów sterczał tuż przed przed oczami suki i jej Pani. Zrugawszy małą dziwkę, Domina kilka razy nadziała swój pysk na tę bajeczną pałę aż po same jaja. Mokry od śliny kutas wysunął się z jej ust, a ona dyszała, łapczywie chwytając oddech.
– Rób dalej swoje – szepnęła do małej dziwki i wstała…Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Pani Monika Oto po latach wracam z nowym cyklem o mnie, mojej suce Blondi (aka mała dziwka) i nie tylko. Mokrej lektury, suczki! 😛
-
Teraz to nie wiem czego się spodziewac
Jest to kontynuacja “nie końca tego się spodziewałem ale…”
Noc była bardzo niespokojna. Po ostatnim wieczorze, w którym Asia totalnie mnie zdominowała nie mogłem zasnąć. Pierwszy raz w życiu czułem się w pełni kontrolowany i niepewny następnych dni. Zawsze to ja decydowałem o tym jak wygląda nasze życie seksualne, a dziś nie wiedziałem, co mnie czeka i marzyłem tylko o ciele mojej kobiety i o tym by ją wziąć jak najszybciej i jak najmocniej. Niestety to nie była moja decyzja. Teraz pełną władze nad moim penisem miała Asia i to dosłownie, ponieważ wczorajszy wieczór zakończyła założeniem mi pasa cnoty, który nie pozwalał nawet na minimalną erekcję. W nocy dość często się do mnie przytulała ocierając się o okolice krocza, co wywoływało podniecenie, które równie szybko było niwelowane przez ból. Miałem wrażenie, że robiła to specjalnie by możliwe mocno mnie napalić. Wcześniej, kiedy to ja dominowałem w łóżku, sprawiało mi to dużą przyjemności. Dobrze wpływało to na pewności siebie, która zawsze była moja mocną stroną. Teraz czułem się inaczej. Podekscytowany i jednocześnie lekko przestraszony. Nie wiedziałem, co mnie czeka, Asia zaplanowała ponoć cały weekend atrakcji. Wczorajszy wieczór był niezwykle wyjątkowy, a orgazm, który dała mi Asia był jednym z mocniejszych w życiu, mimo iż użyła tylko swoich dłoni.
-No cóż chyba trzeba płynąć z prądem, jaki wytycza moja Pani- pomyślałem.-W końcu to był mój pomysł by coś zmienić w naszym życiu seksualnym.
Asia jeszcze spała. Zawsze lubiła pospać dłużej. Lubiła też, kiedy rano głaszczę się ją po plecach i delikatnie masuje. Akurat leżała tyłem do mnie, więc nie zastanawiając się ani sekundy zacząłem ja delikatnie miziać po plecach. Widok jej z tyłu zapierał dech w piersiach. Asia wczoraj oznajmiła, że będzie przez cały weekend ubierać się tak seksownie jak tylko można. Zrobiła chyba jakieś konkretne zakupy, bo wcześniej podesłała mi całą gorącą sesję. Na każdym zdjęciu miała inny zestaw, z których wcześniej widziałem może jeden. Do spania również miała specjalny strój. Totalnie prześwitującą koszule nocną lekko wychodzącą za pas i koronkowe białe stringi. Już sam ten widok sprawiał, że poczułem mocny ucisk w klatce. Nawet troszkę się nie luzowała. Byłem jednych z tych facetów, którzy każdego poranka mają mocny wzwód i mają dużą ochotę na seks. Asia dość często również miała rano ochotę, a nawet, jeżeli nie to wykorzystywałem jej długie spanie by samemu zrobić sobie dobrze do jakiegoś pornosa. Tym razem to nie wchodziło w grę. Pomijając sam fakt klatki na moim kutasie to Asia wczoraj wyraziła się jasno, że bez jej pozwolenia nie ma orgazmu. Wczoraj doszedłem nie pytając jej o zgodę i za karę musiałem wypić całą swoją spermę. Nie było aż tak źle jak myślałem, ale wolałbym na śniadanie coś innego. Asia mruczała i trochę pojękiwała dzięki mojemu masażowi, po chwili się obudziła.
– Dzień dobry Kochanie- powiedziała zaspanym jeszcze głosem- gdybym wiedziała, że wystarczy założyć ci klatkę byś mnie budził w ten sposób zamiast dźgać mnie w tyłek peniskiem to bym już to dawno zrobiła.
-Miała pani doskonały pomysł.
-Prawda!?- zapytała trochę bardziej już wybudzona.
– Przytul się do mnie trochę mi chłodno.
-Oczywiście
Leżeliśmy sobie na łyżeczkę. Asia nawet sama umieściła moje dłonie na swoich piersiach. Uwielbiałem jej piersi. Asia miała dużo szczęścia, bo nie dość, że trafiły jej się duże to jeszcze z wiekiem zachowywały jędrność. Pewnie to również zasługa tego, że dużo ćwiczyła, ale nie zmieniało to faktu, że bez stanika wyglądała spektakularnie i nie jedna modelka czy gwiazda porno mogła jej zazdrości biustu. Po kilkunastu minutach przytulania i delikatnego pieszczenia jej cycków Asia zaczęła ocierać się tyłkiem o ściśniętego w klatce penisa. Już wcześniej czułem, że zaczyna pulsować, ale teraz już był to tylko stały ucisk. Odsunąłem się troszkę od jej tyłka, ale natychmiast wyciągnęła rękę, złapała za kłódkę trzymającą klatkę w całości i przyciągnęła z powrotem do siebie.
– No wiesz co? Wczoraj o mało nie wyrwałeś ramy łóżka razem z kajdankami, bo tak chciałeś mnie dotknąć, a dzisiaj wybrzydzasz? Chyba się pogniewamy.- powiedziała znów tym władczym tonem, który wywoływał ciarki.
-Przepraszam Pani, ale twój dotyk tak mnie tak podniecił, że przestraszyłem się, że dojdę, a nie chciałbym znów Pani zawieść jak wczoraj.- odpowiedziałem i ucieszyłem się, że nie straciłem gadki tak jak pewności siebie.
– Oj mój ty złotousty cwaniaczku! Wybrnąłeś. Powiedziała uśmiechając się zalotnie.- No dobrze z rana Ci odpuszczę, ale te Twoje złote usteczka nie będą się marnować na takie kity.
Przekręciła się na plecy, ściągnęła koronkowe stringi, rozłożyła nogi i powiedziała:
– Masz dziś szczęście. Mam dziś ochotę na minetkę, więc do roboty! No co? Nie będę dotykać twojego malutkiego peniska. Co więcej, w nagrodę za taką fajną pobudkę możesz nawet użyć palca analnie. Jednego! No chyba, że pozwolę na więcej.
– Oczywiście moja Pani!- powiedziałem, po czym w myślach się zaśmiałem. “W nagrodę” hehe Asia bardzo lubiła Analne zabawy, ale nie lubiła się do tego przyznawać. Zawsze znacznie szybciej dochodziła z penisem, palcami lub korkiem analnym w tyłku. Musiałem tylko zawsze zrobić pierwszy “krok”. Kiedyś przez kilka miesięcy uprawialiśmy tylko seks analny. No, ale cóż teraz ona rządzi i fajnie, że zgodziła się, chociaż na palec.
Nachyliłem się i zacząłem lizać okolice łechtaczki. Dobrze wiedziałem, że woli zaczynać w taki sposób, bo trzeba jej przyznać, że to ona nauczyła mnie jak dobrze lizać cipkę. Po chwili złapała mnie za włosy i nakierowała mnie na odpowiedni punkt. Lizałem dość dokładnie, zmieniając tępo i kierunek ruchów języka. Dość szybko zaczęła głośno jęczeć, moje usta wypełnił jeden z moich ulubionych smaków. Cipka Asi zrobiła się wilgotna od soków, które zawsze wprowadzały mnie w obłęd. Od razu poczułem, że w mojej klatce znów robi się ciasno, ale musiałem to zignorować. Było już na tyle mokro, że mogłem wykorzystać soki by nawilżyć mój palec wskazujący i zacząć napierać na odbyt Asi. Gdy tylko poczuła mój palec zajęczała jeszcze głośniej i rozluźniła mięśnie. Mogłem dość gwałtownie wprowadzić palec głębiej. Od razu zaczęła zaciskać nogi na mojej głowie. Lizałem już bardzo intensywnie a z jej cipki lało się coraz więcej soków.
– Wkładaj drugi palec szybko! I posuwaj!
Zrobiłem, co kazała dość intensywnie. Po dosłownie kilku sekundach poczułem jak zaciska wszystkie mięśnie i usłyszałem głośny krzyk. Teraz czułem, że mam uciśniętą głowę, palce i oczywiście biednego kutasa, z którego ciekły już soki tak samo jak z Asi. Po chwili Asia rozluźniła chwyt i oznajmiła:
– No spisałeś się. W nagrodę weźmiemy razem prysznic i będziesz mógł mnie umyć, ale oczywiście pierw dokładnie wyliżesz wszystko, co wypłynęło ze mnie. I z ciebie też, bo widzę tą plamę na skraju łóżka pod tym twoim peniskiem.
No nie wiem czy to była nagroda, ale zrobiłem wszystko co kazała.
Po prysznicu, podczas którego poziom mojego podniecenia mógł równać się tylko z bólem penisa, spędziliśmy dzień dość zwyczajnie. Zjedliśmy śniadanie i później obiad. Wyszliśmy razem na spacer, na który oczywiście Asia ubrała seksowną sukienkę. Przez cały dzień dbała o to by moje podniecenie nie zeszło ani na chwilę. Cały czas mnie całowała, prezentowała swoje wdzięki, a kiedy już wydawało mi się, że zaczynam nad sobą panować zaczęła łapać mnie za krocze i masować jądra. Coraz częściej łapałem się na tym, że tępo zerkam na zwisający na łańcuszku kluczyk między piersiami Asi. Zacząłem sobie wyobrażać jak ściąga mi za jego pomocą ta blokadę i robi mi dobrze ręką jak wczoraj. Nigdy nie byłem fanem handjobów, bo uważałem, że ręką to mogę zrobić sobie sam. Teraz modliłem się o taką przyjemność. Pod wieczór zauważyłem, że uczucie ścisku jest teraz mniej odczuwalne na samym penisie, a bardziej w środku mojego ciała gdzieś między jądrami a odbytem. Było to trochę przyjemniejsze uczucie.
Wieczorem Asia zawołała mnie do sypialni. Czekała na mnie przy łóżku ubrana w swoją sukienkę z głębokim dekoltem.
-Rozbieraj się i na łóżko. Możesz też przypiąć sobie kajdanki do nadgarstków. Zaraz przypnę cię do łóżka tylko ogarnę się w łazience.
– Już się robi Pani.
Zrobiłem, co kazała i czekałem aż wróci. Widziałem swoje odbicie w lustrze wiszącym na suficie. Kiedyś na widok siebie w takim stanie poczułbym się żałośnie, a dziś czułem ogromne podniecenie i ekscytacje. Asia wróciła z dość wyrazistym makijażem na twarzy. Miała dość intensywnie pomalowane oczy na ciemny kolor, a włosy spięte z tyłu w kucyk. Wciąż miała na sobie sukienkę, która nie końca pasowała do fryzury i makijażu. Podeszła do mnie i przypięła mi ręce do łóżka jak wczoraj. Złapała jeszcze za klatkę i szarpnęła, by sprawdzić czy dobrze trzyma.
– Dziś nie zasłoni mi Pani oczu?
– Nie. Dzisiaj nie tylko poczujesz, ale i zobaczysz coś nowego- odpowiedziała ściągając sukienkę odsłaniając nagie ciało. Naprawdę! Widziałem ją nago setki razy, ale od kiedy założyła mi to cholerstwo na fiuta każdy raz jest jak ten pierwszy. Gorąco i nacisk w okolicach krocza stawały się już nie do zniesienia. Podeszła do swojej komody wyciągnęła parę czarnych wysokich butów. Bardzo wysokich, bo założenie i zawiązanie ich zajęło jej dość sporo czasu. Później wyciągnęła parę długich rękawiczek z cienkiej czarnej skóry. Ubrała je i stanęła przodem do mnie. Tylko w czarnych kozakach za kolana, długich rękawiczkach. Jej oczy świeciły jak dwa wściekłe ogniki w mrocznym polu. Moje oczy znów utkwiły na chwilę na leżącym na jej prawej piersi kluczyku.
– Nogi szeroko! Powiedziała swoim władczym tonem.
Rozszerzyłem nogi i czekałem na jej ruch.
– Ten twój penisek wygląda tak żałośnie w tej klatce. Wolę go, kiedy stoi ale muszę przyznać, że podoba mi że to teraz ja decyduje kiedy to się dzieje. – Czujesz jak całe podniecenie kumuluje się między twoimi nogami?
– Tak Pani.
– To dobrze, bo taki cel ma ten pas cnoty. Trochę nie podobało mi się, że gdzieś za moimi plecami się masturbujesz. Teraz nie będziesz marnować swojego potencjału na jakieś słabe orgazmy już ja o to zadbam.
– Dziękuję Pani.
– No to dodajmy jeszcze trochę do tego ładunku zanim przejdziemy do głównej zabawy.
Nachyliła się nad moim kroczem tak, że kluczyk zwisający z jej szyi dotknął kłódki. Nie potrafię opisać uczucia, jaki te małe zdarzenie wywołało w mojej głowie. Tak blisko do wolności, a tak daleko. Asia odchyliła delikatnie zamkniętego penisa odsłaniając moje jądra. Bardzo powoli i delikatnie zaczęła ja lizać i ssać na zmianę. Wiele razy wcześniej lizała mi jajka, ale teraz czułem to 10x razy bardziej. W głowie wypalał mi się dokładny kształt powierzchni jej języka za każdym razem, gdy dotykała moich jąder. Tym razem nie mogłem już kontrolować wzwodu. Nacisk na penisa był ogromny. Gdy spojrzałem na niego zauważyłem, że zaczyna on się przeciskać przez wąskie szczeliny klatki.
– O proszę ktoś tu chce uciec. Chyba jutro zmienimy klatkę na mniejszą, bo ta jest wyraźnie za mała.- gdy tylko to powiedziała włożyła sobie mojego zamkniętego kutasa w usta. Mimo iż bardzo mała jego część miała kontakt z jej ustami to poczułem się jakby robiła mi najlepszego loda na świcie. Niestety bardzo szybko przestała i wróciła do pozycji, w której kluczyk obijał się o metalowe kraty. Patrzyłem na niego jak w obrazek. Obrazek, na którym Asia robi mi loda bez tej blokady. Od razu to zauważyła.
-hmm chciałbyś bym użyła tego by uwolnić twojego peniska?
– tak chciałbym! – gdy tylko to powiedziałem dostałem dość mocno otwartą ręką w jądra. Zabolało bardziej niż wcześniej, bo miałem już nabrzmiałe jajka. -Pani…- dodałem.
-Cóż tej nocy się tego nie doczekasz, mam trochę inne plany. – Nawet nie skończyła zdania i poczułem straszna frustrację. To ile mam w tym jeszcze się męczyć? Pomyślałem. – ale nie martw się obiecałam Ci dzisiaj nowe doznania i doczekasz się takich. Planuję wywołać Ci orgazm trochę inaczej i jeżeli będziesz grzeczny to powinno się udać.
-Co planujesz Pani?
– W sumie to Ty mnie do tego zainspirowałeś. Pamiętasz jak kilka lat próbowałeś mnie namówić seks analny? Powtarzałeś, że orgazm można osiągnąć w ten sposób, jeżeli dobrze się to tego zabierze. No cóż musiałam Ci później przyznać rację, bo bardzo mi się taki seks spodobał.
-tak, oczywiście, że pamiętam Pani. – Odpowiedziałem lekko skołowany.
– No, więc trochę na ten temat poczytałam i wiem, że u facetów to też możliwe. Wiec dzisiaj trochę poeksperymentujemy. – Mówiąc to wstała, podeszła do swojej magicznej komody i wyciągnęła mały wibrator.
– Rozumiem, że do tego ta zabawka pani? Spytałem lekko przestraszony.
– To? Nieeee to akurat do czegoś innego, ale dość gadania. Teraz możesz się odzywać tylko wtedy, kiedy będziesz chciał zapytać o pozwolenie na orgazm. Będę musiała się skupić, to też mój pierwszy raz i muszę wszystko dobrze wyczuć. – ciekawe, co? To ja zaraz będę penetrowany analnie? Pomyślałem sobie z zaciśniętymi zębami. Ale dobra muszę jej zaufać. W razie czego jest jedna droga ratunku. Ustaliliśmy wcześniej hasło bezpieczeństwa gdyby coś było nie tak.
– okej nogi szeroko i postaraj się rozluźnić. – gdy to powiedziała przypomniało mi się jak powiedziałem jej to samo przed rozdziewiczeniem jej tyłka.
Włączyła wibrator, lecz ku mojemu zdziwieniu skierowała go w stronę zamkniętego w klatce penisa, który na razie był dość spokojny lecz obudził się gdy tylko poczuł lekkie drgania wibratora. Było to dość przyjemne uczucie.
– Dobrze. Delikatna stymulacja twojego małego peniska powinna pomóc. – powiedziała to po czym złapała za żel intymny, który sam kupiłem specjalnie do seksu analnego. Nigdy nie myślałem, że użyjemy go w taki sposób ale teraz cieszyłem się, że zdecydowałem się na jeden z tych “lepszych” . Asia wylała sporą porcję żelu zaraz poniżej moich jąder, który dość szybko spłynął niżej zalewając okolice odbytu. Od razu zaczęła rozprowadzać żel między moim pośladkami, co chwilę naciskając na sam otwór. Muszę przyznać, że było to bardzo przyjemne. Żel rozgrzewał cała okolice, a w połączeniu z wibratorem stukającym o klatkę dawało to nawet miły efekt.
– Jesteś gotowy? Zapytała Asia a ja tylko zajęczałem twierdząco. – to rozluźnij się.
Zrobiła to tak jak ja zrobiłem to dziś rano. Wepchnęła palec dość gwałtownie i od razu całość. Uczucie, kiedy moje mięśnie uległy naciskowi było dość intensywne ale przyjemnie. Asia wkładała i wyciągała palec i po chwili czułem, że odbyt nie stawia już oporu.
– Dobrze teraz drugi.- tym razem nie spytała czy jestem gotowy, ale wepchnęła dwa palce dość mocno. Tym razem lekko zabolało, ale po kilku pchnięciach znów zrobiło się przyjemnie. Po kilka minutach coraz bardziej intensywnego posuwania mnie palcami znów poczułem, że jest dość luźno. – okej skarbie mamy już luz, teraz znajdziemy prostatę.
Czegoś szukała. Czułem jak wygina palce i masuje ścianki wewnątrz mnie. Nagle TO poczułem. Trafiła dokładnie w miejsce, w którym od rana kumulowało mi się całe podniecenie. Gdy tylko to zrobiła zajęczałem tak głośno jak gdybym dochodził.
– MAM! Czuje to. Podobno łatwiej wyczuć, kiedy ktoś jest bardzo napalony! – i zaczęła bardzo intensywnie masować punkt, który znalazła. Kiedy to robiła ledwo mogłem powstrzymać się przed rzucaniem się na boki. Jakby ktoś walił mi konia w środku mojego ciała, ale samo uczucie było dużo mocniejsze. Asia odłożyła wibrator i złapała dość mocno moje jajka masując je delikatnie w tym samym miejscu gdzie druga ręką robiła to samo w środku mojego tyłka. Było to najintensywniejsze uczucie w moim życiu. Niestety nie to mogło trwać długo, czułem jakby wypychała mi spermę z ciała od wewnątrz. Zbliżał się bardzo potężny orgazm.
-Pani jestem blisko. Czy mogę dojść? Zapytałem cienkim głosem.
– Naprawdę tak szybko? Szkoda, bo dopiero się rozkręcam, ale dobra możesz.
W tym momencie jeszcze przyspieszyła swoje ruchy. Po kilku chwilach poczułem najsilniejszy orgazm w życiu, który pulsował po całym wnętrzu mojego ciała. Na chwilę odpłynąłem. Zapomniałem gdzie jestem i co się dzieje. Usłyszałem tylko śmiech Asi.
-Haha no czytałam, że orgazm prostaty jest intensywne, ale tego się nie spodziewałam. Myślałam, że to trochę potrwa a tu proszę kilka minut i zobaczyłam twój największy wytrysk.
Gdy to powiedziała spojrzałem na nią i zobaczyłem, że faktycznie całe jej piersi i brzuch są w mojej spermie. Zawsze miałem bardzo obfite wytryski, ale to był zdecydowany rekord. Jeszcze trochę nasienia wypływało z otworu na środku klatki.
– Normalnie byłabym zła, ale jestem z siebie bardzo zadowolona. I z ciebie też. W końcu pamiętałeś by uszanować zasady. W nagrodę może zlizać, że mnie całą spermę. Wiem, że to polubiłeś.
Gdy to powiedziała automatycznie się uśmiechnąłem i ucieszyłem. Właśnie miałem najmocniejszy orgazm w życiu i dalej bylem dość mocno napalony. Jakbym bym znów 20latkiem. Gdy tylko Asia odpięła mnie od łóżka zacząłem ją czyścić językiem i tak jak myślałem smakowało mi to.
-dobrze, dobrze zwierzaku! Idziemy pod prysznic! Jutro finał naszego weekendu.
Już nie mogłem się doczekać.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
John Longwood