Blog

  • Weselna przygoda z malolatem

    Przyszedł upragniony weekend. Wraz z mężem zostaliśmy zaproszeni na wesele do wspólnych znajomych. Impreza zapowiadała się naprawdę dobrze, lecz ja nie za bardzo miałam ochotę się tam wybierać.

    Mój mąż w gronie tych znajomych zupełnie się nie interesował moją osobą, a ważniejsza była dla niego wódka.

    Tym razem postanowiłam, że będzie zupełnie inaczej. Od początku imprezy chodziłam swobodnym krokiem po sali, rozmawiałam z znajomymi. Zauważyłam też pewnego młodego jegomościa. Na oko siedemnaście lat, metr osiemdziesiąt wzrostu. Cały czas wbijał we mnie swoje piwne oczy, do tego stopnia, że stało się to dla mnie podniecające.  

    Po kilku minutach, nie czekając na jego ruch, postanowiłam wykonać go pierwsza. Widziałam jak samotnie siedzi, zagadałam…

    – Cześć Młody, dobrze się bawisz?

    + Cześć, tak średnio. Rodzice kazali mi się pojawić z względu, że to wesele mojego kuzyna

    – Młody jak dalej będziesz się nudzić, zapraszam Cię na drinka

    Minęło kilka godzin, nagle ja siedząca samotnie przy ogrodowym stoliku zostałam wyrwana z zamyślenia.

     + Hej, Twoja propozycja dalej aktualna?

     – Jasne siadaj młody, czego się napijesz

     + ja niczego, nie przepadam za alkoholem. Zauważyłem, że Twój mąż ostro daje w palnik

     – Zgadza się, zawsze tak właśnie się to kończy jak impreza jest w tym towarzystwie, ale chyba nie masz zamiaru rozmawiać o moim mężu. Widzę młody jak rozbierasz mnie wzrokiem, co się dzieje?

    + no booo…nooo…..

     – Młody jąkaj, wykrztuś to z siebie….

     + no, bo przez przypadek zobaczyłem jak dobrze wyglądają twoje nogi w tych rajstopach i ….chciałem zapytać czy dałabyś mi ich dotknąć, zawsze podniecały mnie rajstopy  a nigdy nie miałem okazji…

     – Młody to są pończochy, a tak w ogóle, co ty mówisz… wiesz, o co ty prosisz? Jestem od ciebie o co najmniej 20 lat starsza

     + (skrępowany powiedział), no, bo… ja nigdy nie miałem okazji dotykać kobiety, a Ty jesteś taka seksowna…

    Wtedy jeszcze nie widziałam, ale to była najlepsza decyzja tego wieczoru

     – dobra młody dam Ci tą szansę, znajdź ustronne miejsce i przyjdź po mnie

    Po 10 minutach zasapany młody przybiega. Informuje mnie, że znalazł ustronne miejsce.

    Idąc za młodym kątem oka widziałam, że mój mąż jest już totalnie wstawiony.

    Młody adorator znalazł całkiem przyjemne miejsce, postanowiłam wykorzystać to w najlepszy dla mnie możliwy sposób.

    Podwinęłam sukienkę ponad koronkę moich pończoch. Już widziałam czerwień twarzy młodego…pomyślałam ohoo długo to nie potrwa. Młody zabierał się do tego jak pies do jeża.. w końcu to ja wykonałam pierwszy ruch… widziałam w spodniach jego nabrzmiałego kutasa, złapałam go przez ten sztuczny materiał..

    Pierwsza myśl, która mi przeszła przez głowę to, że, jest całkiem niezły jak na jego wiek…

    Jednym szybkim ruchem rozpięła mu pasek oraz rozporek, majtki zahaczyłam o nabrzmiałe jaja. Chwyciłam go u nasady i poruszałam góra-dół, robiłam to coraz szybciej. Na samą myśl dogadzania małolatowi, czułam się podniecona tak bardzo, że moje skromne koronkowe majtki zalewała fala moich soków.

    Widziałam jak jego oddech przyspiesza, widziałam jak jego oczy zaczynają się zanosić mgłą. Z doświadczenia widziałam, że jest już blisko… Kucnęłam przed nim i cały ładunek przyjęłam z godnością młodej kurewki.  

    Młody totalnie opadł z sił, lecz ku mojemu zdziwieniu jego penis stał jak skała. Po przełknięciu jego ładunku, robiłam mu laskę dalej. Był bardzo podniecony. Wstałam z dołu, podwinęłam sukienkę na wysokość pasa, młody ewidentnie oniemiał. Oparłam się o drzewo.

    – Młody na co czekasz, ja Tobie zrobiłam dobrze…TERAZ TWOJA KOLEJ.

    Młody doskoczył z prędkością błyskawicy, ja jednym sprawnym ruchem przesunęłam pasek stringów ( dobrze że dziś założyłam pas do pończoch, przynajmniej nie przeszkadzał ) młody nie zwracając uwagi na okoliczności natury wszedł tak mocno że, aż zapiszczałam z podniecenia.

    Jego nabrzmiały młodzieńczy kutas, wirował jak na wyścigi. Trwało to kilkanaście minut. Moja ekscytacja sięgała zenitu, było mi dobrze…

    Doszedł we mnie. Jego długie salwy nektaru i gorąc wypełniający moją cipkę doprowadził mnie do orgazmu.

    Po wszystkim doprowadziłam się do ładu, kazałam młodemu odczekać dłuższą chwilę a sama udałam się do stolika gdzie „świętował” mój mąż, aby zobaczyć czy jeszcze kontaktuje.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx

    Opowiadanie powstałe na faktach.

  • Kara na wyjezdzie sluzbowym

    Mam na imię Sandra. Mam 36 lat, męża i syna. Przykładna żona oraz matka. Chciałaby Wam opisać kolejną moją przygodę.

    Pracuję w dużej międzynarodowej korporacji, gdzie za atmosferę oraz relację miedzy ludzkie odpowiadam ja sama. Pewnego środowego dnia, dostałam maila z zagranicznej centrali. Musiałam zorganizować tzw. Integrację, która miała trwać od czwartkowego wieczora do niedzieli.

    Sama organizacja wyjazdu mnie bardzo cieszyła, lecz ja sama nie miałam ochoty na kilkudniową rozłąkę. Wolałam poświęcić czas rodzinie, ponieważ i tak mało widywaliśmy się.

    Mąż nalegał, aby jechała, sam z synem postanowił zrobić sobie męski weekend.

    Zgodziłam się… No cóż zaczęłam się pakować. Ubrania eleganckie, sportowe, szpilki, adidasy… no i co teraz patrzę do swojej szafy, a tam brak tendencyjnej bielizny. Jedynie do widzę to podniecające koronki, które tak uwielbia mój mąż.

    Z racji tego, że to ja organizowałam ten wyjazd, załatwiłam sobie pokój jedno osobowy.

    Był czwartek, wsiadłam w służbowy samochód i w drogę. Całą trasę myślałam, czy wszystko jest dobrze zorganizowane. Przechodziły mnie też myśli, z którym facetem miałabym ochotę poszaleć na parkiecie, a może coś więcej.

    Główna moja uwaga skupiła się na Jacku, szefie działu handlowego. Chłopak dobrze zbudowany, przystojny, elokwentny z zawsze dobrze dobranym ubiorem.

    Moje platoniczne dywagację doprowadziły mnie do tego stanu, że aż zrobiłam się mokra.

    Dojechałam na miejsce, ulokowałam się w pokoju. Czwartkowy wieczór minął pod znakiem dobrej zabawy, lekkich drinków i rozmów.

    Następnego wieczoru zauważyłam, że bardzo mocno koło mojej osoby zaczyna kręcić się prezes naszej polskiej filii. Sypał komplementami, delikatnie niby bez celu muskał mnie po różnych częściach ciała. Od słowa do słowa, wraz z ilością wypitego alkoholu Krzysztof był coraz bardziej śmiały. Dochodziła pierwsza w nocy, powiedziałam, że mam już dość i idę się położyć. Prezes miał pokój koło mojego, postanowił mnie odprowadzić.

    Idąc do pokoju czułam, że coś jest nie tak, przecież nie wypiłam aż tak dużo… nogi uginały mi się z każdym krokiem. Głowa zaczynała pękać z bólu, a obraz przed oczami przestawał być wyrazisty.

    Kolejnym obrazem, który pamiętam jest jak klęczę w samej bieliźnie przed Krzysztofem i robię mu nieudolnie loda, zupełnie nieświadoma swoich ruchów. W tle słyszałam odgłosy jeszcze jednego mężczyzny, jak się później okazało był to Jacek.

    Pomyślałam… Cholera, co ja tu robię? Gdzie ja jestem? Chciałam przestać, lecz podniecenie połączone z narkotykiem, który mi panowie dosypali do drinka nie pozwalały mi.

    Już wiedziałam że wydarzy się wiele dzisiejszej nocy, miałam tylko nadzieje że zostanie to w tym pokoju.

    Zauważyłam ze penis Krzysztofa był gruby, żylasty i całkim długi. Z biegiem czasu moje ruchy stawały się coraz bardziej naturalne. Jacek też to zauważył kwitując słowami „Księżniczka dochodzi do siebie. Podszedł do Krzysztofa, wymienili kilka słów. Chwycił mnie za włosy i wepchnął równie dorodnego fiuta prosto do buzi. Tak w pół świadoma, robiłam lada dwóm facetom w samej koronkowej prześwitującej bieliźnie. Scena jak z dobrego filmu porno, które de facto uwielbiam oglądać.

    Po 20 minutach robienia laski, chłopaki chwycili mnie pod pachy i rzucili na łóżko.

    Krzysztof nakazał „rozkładaj nogi”, siłą zerwał ze mnie dorobkowe stringi i soczyście się zaśmiał widząc moją błyszczącą od soków cipkę. Nie tracił chwili, wszedł we mnie całym impetem. Ruchał mnie tak, całując po cyckach dochodząc w środku.

    Jacek przyglądał się całej akcji z zaciekawieniem, gdy Krzysztof zszedł ze mnie pojawił się koło mnie. Nie dali mi chwili na wytchnienie. Jacek powiedział do mnie „Dawaj dupy” , obrócił mnie na brzuch. Pociągnął za biodra w górę. Wylał na moją dziurkę sporą ilość lubrykantu i włożył mi jeden palec, następnie drugi i trzeci.

    Ewidentnie, chłopaki nie byli świadomi, że mój mąż uwielbia anal a jego drąg regularnie rozciąga mnie w każdą możliwą stronę.

    Jacek kwitował moje jęki, iż robię to jak rasowa dziwka.

    Nasmarował swojego fiuta i zaczął napierać na moją dziurkę. Mimo solidnych rozmiarów wszedł ku samej nasadzie, co bez wątpienia zrobiło na nich spore wrażenie.

    Jego impet doprowadzał mnie do szaleństwa, wchodził mocniej i mocniej, a ja krzyczałam coraz głośniej. Lubię ból oraz dominację, trudno było to ukryć. Doszedł we mnie, a ja nie czekając ani chwili pragnęłam zaspokojenia.

    Podeszłam na czworaka do Krzysztofa, który siedział na krześle. Zrobiłam mu laskę, by stał na baczność. Okrakiem usiadłam na nim, tak by szczelnie wypełnił mi cipkę. Tak wjeżdżając go, drapałam go po klacie i całowałam.

    Jacek zauważywszy dogodną okazję, podszedł do Nas od tyłu popchnął na Krzysztofa. Jego pchnięcie spowodowało, iż udostępniłam dla niego drugą dziurkę. Wszedł mi w tyłek. Tak po około 20 minutach panowie doprowadzili mnie do wielokrotnego orgazmu.

    Na sam koniec spuścili mi się na twarz i do buzi, a ja jak grzeczna posłuszna suka wyczyniłam im fiuty do czysta.

    Na tym wyjeździe już nic podniecającego się nie wydarzyło, jak się później okazało cała sytuacja była zorganizowana przez mojego męża. Była to kara za wyruchanie małolata na weselu.

    Film z tego wydarzenia do teraz oglądamy z podnieceniem, a panowie czasami wpadają pobawić się w czwórkę.

    Na naszych spotkaniach przyznali się do jeszcze kilku nikczemnych czynów na tym wyjeździe. Kasia z księgowości została pierwszy raz wyruchana analnie a Renata z działu wsparcia pierwszy raz w życiu połykała spermę.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx

    Wszystkie moje opowiadania oparte są na faktach.

  • Karolina przemiana jednej nocy

    Jak z poprzednich opowiadań pewnie wiecie, nazywam się Sandra. Jestem 36 letnią matką oraz żoną. Wiecie także, że mój mąż uwielbia się mną dzielić oraz spełniać moje najskrytsze fantazje.

    Wspólnie uznajemy zasadę, iż żaden człowiek nie jest stworzony do monogamii. Tym razem to ja postanowiła spełnić fantazję mojego męża.

    Mojemu mężowi od dłuższego czasu podoba się moja koleżanka z pracy.

    Karolina ma 170 cm wzrostu, jest przepiękną blondynką o typowo słowiańskiej urodzie.

    Mogę powiedzieć, że znamy się bardzo dobrze, wspólnie w pracy spędzamy bardzo dużo czasu.

    Opowiadamy historie z naszego życia. Ona zna wiele moich”dokonań”, a ja doskonale wiem jak jej układa się w związku. Wiele razy mówiła mi że zazdrości mi takiego męża, że chciałaby aby jej Maciej był taki otwarty na świat.

    Ostatnio w ich życiu zaczęło się psuć. Karolina mówiła, że jej narzeczony staje się nieznośny, ciągle zazdrosny. Opowiadała także, że Maciej seks zaczyna traktować coraz bardziej mechanicznie. 30 sekund pod kocem i do spania. Ewidentnie całą tą sytuacją była przygnębiona. Widziałam po niej, że ma coraz bardziej tego dość. Wychodząc na przeciw jej przygnębieniu zaproponowałam, więc abyśmy się spotkały u mnie na małe winko.

    Ja miałam naszykowane dwie butelki, Karolina przyniosła kolejną.

    Mąż wiedząc sytuacji i moich planach postanowił wyjść na siłownię, a później z kolegami na piwo.

    Sobota minęła pod znakiem relaksu. Posprzątałam dom, zamówiłam jedzenie na wieczór. Mąż zgodnie z swoimi zapowiedziami o dwudziestej wyszedł z domu.

    Przed dziewiątą usłyszałam dzwonek do furtki. To była Karolina. Z uśmiechem przywitałam ją i zaprosiłam do środka.

    Wieczór mijał nam szybko. Jadłyśmy sushi, piłyśmy wino powoli tematy plotek i ploteczek schodziły na dalszy plan. Coraz bardziej wino uderzało nam do głowy w rozmowa stawała się bardziej z podtekstami.

    Karolina zaczęła się żalić na swoje życie, na swoje dokonania. Z coraz większym zaciekawieniem słuchała o moich. W pewnym momencie poprosiła mnie o zaprezentowanie mojej bielizny. Doskonale znała ją z opowiadań lecz chciała zobaczyć ją na własne oczy. Sama szukała inspiracji.

    Ja nie czekając długo zaprowadziłam ją do naszej garderoby.

    Otwarłam szuflady, jej oczom ukazały się idealnie poukładane stringi oraz biustonosze. W osobnej szufladzie zobaczyła pasu do pończoch, gorsety oraz pończochy.

    Karolina była pod ogromnym wrażeniem. Widziałam buzujące w niej podniecenie. Postanowiłam uchylić jej jeszcze jednego rąbka tajemnicy. Chwyciłam ją za rękę i zaprowadziłam na poddasze.

    Mąż specjalnie dla Nas przygotował tzw. „Pokój rozkoszy”

    Na samym środku stało łóżko z więzami, w około stały półki gdzie starannie poukładałam nasze zabawki erotyczne a sufit zdobiły lustra. W rogu stała kanapa z małym barkiem. Całość urządzona była w ciemnym klimacie, a uroku miały dodawać różnokolorowe stonowane ledy.

    Karolina dębiała z wrażenia, niebieskie oczy lawirowały jej po całym pomieszczeniu. Już wtedy wiedziałam, że mój plan układa się prawie idealnie.

    Chodziłyśmy wspólnie, a ja wszystko opowiadałam. Dotykała zabawek, które widziała pierwszy raz na oczy. Ja dotykałam ją. Muskałam niby przypadkiem. Czułam jak Karolina mocno oddycha, nie potrzebny był żaden afrodyzjak. Nie wytrzymałam pchnęła ją na łóżko. Sama również skoczyłam. Delikatnie zaczęłyśmy się całować, schodziłam niżej całowałam jej szyje, dekolt. Karolina delikatnie pojękiwała, mój dotyk sprawiał jej przyjemność.

    Moje ręce wędrowały w kierunku jej dżinsowej mini spódniczki. Rozpięłam guziki jeden po drugim, a ona otwarła się tak, że miałam swobodny dostęp do jej piękności.

    Moim oczą ukazały się bawełniane figi. Bez zawahania, pozbyłam się tego kawałka przemoczonego mało seksownego skrawka materiału. Następną częścią garderoby był t-shirt oraz równie mało podniecający stanik. Tak leżąc zupełnie nago Karolina przyznała mi się, że to będzie pierwszy raz z kimś innym niż Maciej.

    Tylko uśmiechnęłam się, związałam jej ręce oraz nogi w przygotowane więzy.

    Wstałam, sama się rozebrałam i podeszłam do półek.

    Na dzisiejszy wieczór wybrałam spinacze na jej dorodne sutki, dwa wibratory jeden osiemnasto-centymetrowy oraz dwudziesto-sześcio. Tak dobierałam moje zabawki, aby w razie powrotu mojego męża jak najlepiej była przygotowana.

    Zaczęłam od spięcia jej sutków, zakwiczała z bólu. Do pierwszej penetracji użyłam dużej ilości lubrykantu, bawiąc się raz intensywnie raz delikatnie zahaczyłam o jej tyłek. Doskonale wiedziałam jak mój mąż lubi tak wchodzić. Bawiłam się nią oraz sobą tak z dwie godziny. Karolina przeżyła niezliczoną ilość orgazmów. Najmocniejszy z nich doprowadziła ją do takie stanu, że zwieracze nie wytrzymały, przez co byłam cała mokra.

    Zbliżała się 1 w nocy, nawet nie zauważyłyśmy, iż w rogu naszego pokoju zupełnie nagi z whisky w ręku  siedzi mój mąż. Jego dwudziesto-pięcio centymetrowy kutas był mało widoczny. Przywitał się ciepło.

    Karolinie zrobiło się strasznie głupio, była zmieszana. Więzy trzymały ja mocno, postanowiłam poluzować jej jedną rękę. Obróciłam się na pięcie. Podeszłam do męża, padłam wykończona na kolana dając mojej koleżance pokaz robienia loda.

    Karolina uwolniła się, ku mojemu zdziwieniu podeszła do męża i go mocno pocałowała. On chwycił ja za jej piękne błąd włosy zaprosił do parteru. Zaczęła mi pomagać. Mąż nie wytrzymał długo, skończył nam na twarzach.

    Jego regeneracja trwała naprawdę krótko, zaraz stał na baczność. Podniósł Karolinę z kolan, z urokiem i troską zapytał czy na pewno tego chce.

    Karolina chwytając go za fiuta powiedziała daj z siebie wszystko.

    Opierając się za ramę łóżka, wypięła się w jego stronę. Mąż nacelował w jej rozciągniętą cipkę, wszedł jak w masło. Ruchał ją bardzo długo, a ja podziwiałam. W pewnym momencie rzucając do mnie zalotnie … ale ją rozciągnęłaś.

    Już wiedziałam co planuje, udałam się po lubrykant. Solidną ilość nalałam jej na tyłek.

    Karolina zdumiona prosiła aby tego nie robił, lecz nie była zbyt przekonująca.

    Złapał ją mocno w pasie, była bezsilna.

    Karolina krzyczała….ach….oh….proszę…to boli…, a on napierał na jej dziurkę. Krzyczała czując rozrywający ból. Mąż nie był wstanie wcisnąć całego, Karolinie łzy rozmazały makijaż do końca w moim przekonaniu wyglądała zjawiskowo.

    Jego pchnięcia dały efekt, napierał mocniej. W końcu wszedł.

    Karolina ciągle krzyczała… Jezu jak boli…Kur.. jak boli… aż tu nagle…kurw.. ale dobrze.

    Nogi się jej trzęsły, a mój mąż intensywnie ruchał dupę mojej koleżanki. Ich ciała obijały się o siebie, ona nadal krzyczała, ale już nie z bólu a przyjemności.

    Karolina doszła po raz kolejny, efektem był potężny spazm na podłogę. Mój mąż tej nocy wykorzystał nas tej nocy jeszcze kilkukrotnie. Poszliśmy spać o godzinie siódmej rano w trójkę.

    Niedługo później okazało się, że Karolina rzuciła swojego narzeczonego, a sama postanowiła pokorzystać z życia. Odwiedzała Nas regularnie. Owocem naszych spotkań było dogadzanie nie tylko mojemu mężowi. Jacek oraz Krzysztof również byli zadowoleni z jej przemiany

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx

    Wszystkie opowiadania są autentyczne.

  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 2

    Domina usiadła na fotelu, z którego miała najlepszy widok na klęczącą Blondi obsługującą pięciu hojnie obdarzonych byczków o zniewalająco umięśnionych ciałach. Dosłownie tryskali testosteronem i mieli niskie głosy. W całym salonie pachniało męskością – była to woń potu wymieszana z zapachem skóry samców nabuzowanych hormonami. “To na nas działa jak feromony” – pomyślała sobie Domina, przygryzając dolną wargę i pojękując. Rozsiadła się wygodnie i jedną nogę oparła na podłodze, a drugą przewiesiła przez podłokietnik. Miała na sobie czarne, lateksowe kozaki do połowy uda i lateksową minispódniczkę, a raczej wąski pasek lśniącego materiału, który miał ją imitować, ale zakrywał jedynie połowę pośladków – dawno już zsunął się na wysokość talii i teraz zakrywał jej fragment brzucha. Pani Monika wsunęła prawą dłoń między nogi i powoli, okrężnymi ruchami paluszków ozdobionych różowymi, seksownie długimi paznokciami zaczęła pieścić swoją gorącą cipkę. Drugą ręką zaczęła podszczypywać sutek lewej piersi. Jej dziurka była tak mokra, że po chwili siedzenia w takiej pozycji soki ściekły jej prosto na pięknie wybielony odbyt. Ruchy jej palców po mokrej cipce sprawiały, że w całym salonie dało się słyszeć głośne “mlaskanie”. Wsunęła sobie do środka dwa paluszki, po czym powoli je wysunęła i patrzyła jak lśniąca nitka gęstego nektaru ciągnie się od jej warg sromowych do obklejonych śluzem paznokci. Roztarła sobie własne soki na obu sutkach i z podnieceniem patrzyła, jak połyskują w świetle lampy stojącej obok. Znów zaczęła się masturbować, a lewą ręką pieściła nabłyszczone i śliskie cycki. Po chwili znów zanurzyła trzy palce w swojej dziurce i szybkimi ruchami zaczęła się gwałcić. Soki prawie tryskały z niej, kiedy energicznie je w siebie wpychała. Uniosła dłoń, która tym razem była jeszcze bardziej mokra, i roztarła sobie swój nektar po ustach i zaczęła obciągać trzy paluszki, którymi się gwałciła. Smakowała obłędnie. Jęczała głośno, zachłannie połykając własne soki i pieszcząc sobie cycki lewą ręką. Mężczyźni rżnący pysk Blondi, zerkali to na nią, to na Dominę, nie mogąc się zdecydować, co bardziej ich podnieca: widok klęczącej małej dziwki biorącej ich kutasy prawie do końca czy jej właścicielki wpatrzonej w swoją niewolnicę i masturbującej się do tego spektaklu. Domina spostrzegła, że budzi zainteresowanie samców, co jeszcze bardziej ją zmotywowało. Zaczęła bawić się swoją cipką i cyckami, zlizywać własne soki z paluszków i jęczeć, udając orgazm za orgazmem. To jednak była ryzykowna gra. Udawanie orgazmu i jęczenie wniebogłosy tylko jeszcze bardziej ją nakręcało i groziło wywołaniem prawdziwego orgazmu. A wiedziała, że nie może sobie na niego pozwolić. Z ledwością więc powstrzymywała szczytowanie. Mężczyźni ustawili Blondi tak, żeby i ona, nie odrywając się od obciągania, mogła kątem oka obserwować, co robi jej Pani. Tylko biednej Gabi, która ze słuchawkami w uszach niezmordowanie obciągała sztuczną pałę, nie było dane podziwiać udawanych orgazmów swojej Właścicielki.

    – Fiu fiu! Ale jebana sucz! – rzucił jeden z badboyów, na co Domina uśmiechnęła się w podziękowaniu za komplement.

    – Skąd się takie biorą? – odezwał się maczo – Moja żona przy nich to pierdolona Matka Teresa i papież w jednym.

    Mężczyźni podawali sobie smycz Blondi z ręki do ręki i ta mała dziwka co chwilę miała w pysku innego kutasa.

    – Oooo taaak, suko. Grzeczna dziewczynka. Ale się ślinisz! – skomentował paker w typie aryjczyka, kiedy jego kutas raz za razem prawie do końca znikał w napęczniałych od kwasu hialuronowego ustach tej oralnej szmaty i przy akompaniamencie jej stęknięć i jęków, które brzmiały, jakby ktoś właśnie ruchał ją w cipkę – za każdym razem, gdy kutas wchodził jej do gardła, wydawała z siebie stęknięcie zupełnie jak rżnięta aktorka porno. Ślina właśnie skapnęła z jej podróbka na udo i wylądowała na tatuażu podwiązki. Miała takie na obu nogach – oprócz wielu innych dziar na całym ciele. W jej oczach było widać nieopisaną radość i podniecenie. Klęczała przed mężczyzną o fantastycznie umięśnionych udach, nienagannym sześciopaku na brzuchu, potężnej klacie, szerokich barach i napompowanych bicepsach z widocznymi żyłami, a jego gruby, mięsisty, 22-centymetrowy kutas szczelnie wypełniał jej pysk. Kurwiki w jej oczach wyrażały zadowolenie i wdzięczność, że może obsługiwać takiego byka.

    – Jebaniutka… – powiedział zachwycony aryjczyk i pokręcił głową z niedowierzaniem.

    – Panowie! Odstąpicie mi ją na chwilkę? – usłyszeli prośbę Dominy – Proszę – dodała jęcząc błagalnie, pieszcząc sobie cipkę i uśmiechając się kokieteryjnie.

    – Dobra, ale tylko na chwilę – odparł drugi z badboyów i wziął smycz Blondi od aryjczyka. Zaczął ją prowadzić do fotela, na którym leżała z rozłożonymi nogami Pani Monika. Suka, wciąż trzymając ręce na plecach, szła na kolanach do swojej Właścicielki. Domina przejęła jej smycz od mężczyzny, pociągnęła za nią i rozkazała:

    – Klęknij bliżej, między moimi nogami.

    Blondi dosunęła kolana do samej podstawy fotela – już nie mogła być bliżej. Domina pociągnęła ją za smycz tak, że pysk miała tuż przed jej obiema ociekającymi śluzem dziurkami.

    – Nie wolno ci lizać, dziwko. A teraz się masturbuj.

    Mała dziwka posłuchała i trzymając twarz kilka centymetrów od gorącej cipki i tyłka swojej Pani, wsunęła rękę między własne uda i zaczęła się dotykać. Lewą ręką odruchowo pieściła sobie cycki. Miała to zakodowane po latach tresury: kiedy prawa ręka wędrowała na cipkę, lewa automatycznie zajmowała się cyckami. Zniewalający zapach mokrej szparki wypełniał jej nozdrza i pragnęła poczuć jej smak, zatopić język głęboko w tym gorącym źródle pysznego nektaru, ale musiała czekać na pozwolenie.

    – Jęcz na moje dziurki. Chcę czuć na nich twój gorący, błagalny oddech. Pokaż mi, suko, jak mnie pragniesz.

    Blondi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Przysunęła usta najbliżej, jak tylko mogła, i zaczęła głośno dyszeć przez rozchylone wargi prosto na dziurki swojej Pani.

    – Cudownie, mała dziwko – chwaliła ją Domina z nonszalanckim uśmiechem. Jedną ręką trzymała smycz, a drugą wystawiła tuż przed pysk suki – Teraz obciągnij mi palce – wydała polecenie. Blondi posłusznie zaczęła ssać wskazujący, środkowy i serdeczny palec Pani. Kiedy już kleiły się od jej śliny, Domina wysunęła je z jej ust i zaczęła się masturbować. Blondi dyszała jeszcze głośniej i ciężej prosto na jej dłoń i cipkę. Pani Monika uwielbiała się z nią droczyć na wszelkie możliwe sposoby, a mała dziwka z czasem pokochała te tortury. Początkowo ta praktyka zwana po angielsku “tease and denial” – czyli “drażnienia i odmawiania” – wywoływała u niej ogromną frustrację. W końcu jednak zaczęła odnajdywać w tym przyjemność, a gorycz i irytacja już jej nie dokuczały. Zrozumiała, jak ogromną rozkosz takie droczenie się sprawia jej Pani i uzależniła się od podniecenia i satysfakcji, które malowało się na jej twarzy, kiedy posłusznie poddawała się jej torturom. I tym razem oczy Pani aż błyszczały z zachwytu, gdy patrzyła i słuchała, jak suka jęczy błagalnie tuż przy jej cipce. Zjechała środkowym paluszkiem parę centymetrów w dół do swojej pięknej, różowiutkiej dupci. Ta dziurka też była cała mokra. Zaczęła delikatnymi, okrężnymi ruchami opuszka palca masturbować sobie odbyt. Parę lat temu nauczyła się, że pieszczenie sobie tyłka w ten sposób daje zupełnie inną rozkosz niż zwykły, ostry seks analny. Od tamtej pory tresowała swoje suki, by umiały osiągnąć orgazm w ten sposób – dotykając się dokładnie tak samo jak przy pieszczotach łechtaczki. Oszołomiona wszystkimi bodźcami mała dziwka w ostatniej chwili oderwała rękę od swojej cipki. I tak masturbowała się bardzo powoli i delikatnie, żeby nie dojść, ale dłużej już nie mogła i musiała przestać.

    – Hmmm, no co, suko? Prawie doszłaś? – spytała rozbawiona Domina – To teraz rób to samo, co ja.

    Blondi grzecznie przeniosła prawą rękę spomiędzy ud za plecy i sięgnęła nią do swojej drugiej dziurki. Zaczęła masturbować sobie tyłek dokładnie tak, jak robiła to jej Pani. Lewą ręką nadal pieściła swoje silikonowe, idealnie duże cycki. Dysząc i jęcząc błagalnie wprost na mokre dziurki swojej Właścicielki, patrzyła jej prosto w oczy wzrokiem zdesperowanej nimfomanki, która zrobi wszystko za namiętny, francuski pocałunek z jej cipką. Suka poczuła, że na jej palcu skończyła się ślina i pocierała sobie odbyt suchym opuszkiem. To dawało trochę inne, nawet intensywniejsze doznania, ale na dłuższą metę mogło się skończyć bolesnymi otarciami. Uniosła rękę i już prawie włożyła palce do ust, by je zwilżyć, ale Domina doskonale odczytała jej zamiary i szarpnęła ją za smycz:

    – Nie, suko. Daj rączkę – ujęła dłoń Blondi i przeciągnęła jej paluszkami po swojej nieprawdopodobnie mokrej cipce. Manewrowała jej dłonią tak, żeby zebrać jak najwięcej soków – No, i teraz masturbuj sobie tyłek, dziwko – dodała.

    Blondi nie czekała ani chwili. Znów zaczęła pieścić sobie odbyt i poczuła tam cudownie gęsty, lepki i śliski śluz swojej Pani. Rozkoszne uczucie. Wtem Domina szarpnęła mocniej za smycz i dyszące, rozchylone usta suki przywarły do jej cipki.

    – Smacznego, kurewko – powiedziała. Blondi ogarnęła fala gorąca i aż pociemniało jej w oczach z podniecenia. Zaczęła łapczywie lizać obie dziurki swojej właścicielki. Wylizując jej odbyt, poczuła pyszną mieszankę smaków jej soków i tyłka. Świadomość, że dwie jej własne dziurki – pysk i tyłek – kleją się od soków Pani przyprawiała ją o seksualny haj. “Brakuje tylko jej soków na mojej cipce i cyckach” – pomyślała.

    – No dobrze, już wystarczy – Domina odepchnęła lekko małą dziwkę czubkiem prawego obcasa – wracaj do ssania kutasów.

    Tymczasem mężczyźni stali jak wryci i patrzyli na ten niezwykle erotyczny pokaz lesbijskiej dominacji. Każdy z nich masował sobie pałę i co chwila słychać było komentarze: “Ja pierdolę, ale sztos suki!”, “O ja cię kręcę”, “Zajebiste są!”.

    – No wreszcie, chodź do nas, suko! – odezwał się ultrasamiec – Ile można walić konia, patrząc na was dwie? Zaraz się tu spuścimy – zaśmiał się.

    – Czekaj! – rzuciła do Blondi Domina – Najpierw przyprowadź mi tu Gabi. Zaraz nogi jej zwiędną.

    Przez cały ten czas ta młoda suka posłusznie klęczała przed lustrem i obciągała bycze dildo. Niestety, cała akcja, która właśnie się rozegrała była poza zasięgiem jej wzroku. Biedna, nieświadoma niczego kurewka przegapiła to sucze widowisko. Ścieżka dźwiękowa filmu porno skutecznie zagłuszała wszystko, co działo się dookoła. Blondi z trudem wstała i chwiejnym krokiem zaczęła iść ku Gabi. Mężczyźni roześmiali się na widok tej dziwki idącej pokracznie niczym nowo narodzona sarenka. Utrzymanie równowagi na 13-centymetrowych obcasach było nie lada wyzwaniem. Z każdą sekundą czuła jak krew wraca jej do zdrętwiałych podudzi i stóp. Czuła mrowienie i powoli odzyskiwała czucie w nogach poniżej kolan. Nie spieszyła się. Chciała wykorzystać ten spacer po Gabi i dać odpocząć obolałym kończynom. Podeszła do początkującej koleżanki i ta zobaczyła ją w lustrze. Młoda przestała się masturbować i zastygła z gumowym kutasem do połowy w ustach. Blondi schyliła się i sięgnęła po smycz tej kurewki. zwisającą jej między cyckami.

    – Idziesz ze mną – powiedziała. Gabi, choć nic nie słyszała, domyśliła się, o co chodzi z ruchu jej warg. Z klęczek przeszła do pozycji na czworakach. Ogromny ból przeszył jej kolana i nogi. Zdała sobie sprawę, że od jakiejś pół godziny nie czuła wcale podudzi. Na początku obciągania zaczęły ją boleć i przez długi czas jej dokuczały, ale potem zdrętwienie zastąpiło ból i nic już nie czuła. Teraz, kiedy krew znów zaczęła swobodnie napływać do jej podudzi i stóp, ból wrócił ze zdwojoną siłą. Z ledwością, i pokrzykując z bólu, szła na czworakach za Blondi, która ciągnąc za smycz prowadziła ją do ich wspólnej Pani. Blondi, odzyskawszy już pełnię władzy w nogach, zaczęła iść powolutku krokiem modelki kołysząc biodrami i prężąc cycki. Kokietowała mężczyzn, którzy nie mogli się doczekać jej powrotu na kolana.

    – Uuhhuuuu! – wiwatowali, widząc, jak ich prowokuje swoim seksownym chodem.

    – Brawo, suka! – krzyknął któryś i zaczął klaskać – Co za petarda!

    Mała dziwka doprowadziła suczym krokiem młodszą koleżankę do stóp Dominy i przekazała jej smycz. Odwróciła się do stęsknionych jej pyska mężczyzn i ruszyła w ich stronę…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 3

    Klęknęła przed pięcioma napakowanymi byczkami o zniewalających kutasach, ujęła w rękę końcówkę swojej smyczy i uniosła ją w górę, oddając się im z powrotem w oralną niewolę. Najbardziej wytatuowany z mężczyzn, mocniej opalony bandzior, jako pierwszy wyciągnął rękę i przejął smycz od Blondi.
    – Do nogi, kurewko! – rozkazał i pociągnął ją ku sobie. Suka zrobiła trzy kroki na kolanach i znalazła się tuż przed cudowną pałą tego gangstera. Spojrzała na niego potulnym i wyczekującym wzrokiem, jednocześnie rozchylając usta i wystawiając nieco język. Mężczyzna pociągnął ją za smycz, nadziewając jej pysk na swojego sztywnego kutasa. Dziwka jęknęła i zaczęła posłusznie obciągać. Piękna, mięsista i pękata pała znikała raz za razem w jej ustach. Jej regularnie pompowane co pół roku wargi sunęły po niej od czubka niemal po same jaja, za każdym razem pokrywając ją gęstą i błyszczącą śliną.
    – O taaak, suko, dobrze. Lubisz to, kurewko, co?
    – Yhmmm – wystękała dziwka, patrząc mu w oczy rozanielonym wzrokiem.
    – Zajebista sucz. Grzeczna, mała kurewka. Pięknie to robisz. Ssij tego kutasa – chwalił ją męski i władczy bandzior. Jego całe ciało było gęsto pokryte tatuażami. Blondi miała słabość do wydziaranych i umięśnionych brutali. Uwielbiała obciągać takim osiłkom i łobuzom. Jej ręce znów były tam, gdzie ich miejsce – prawa między nogami, a lewa na cyckach. Dawno nie obciągała tak pysznego kutasa. W swoim suczym życiu obsłużyła już kilkaset pał o najróżniejszym smaku i zapachu. Ten smakował i pachniał cudownie. Wysunęła go sobie z gardła i przywarła ustami do jaj bandziora, kładąc sobie jego pałę na pysku. Czuła jej cudowny ciężar na policzkach i czole. Zaczęła namiętnie i zachłannie lizać i ssać gładko ogolone jaja. Tymczasem mokry od śliny kutas tańczył po całej jej twarzy, ocierał się o jej policzki, nos, oczy i czoło. Po chwili cała lśniła od swojego gęstego i lepkiego oralnego kremu. Dziwka znów nadziała się na twardą pałę badboya, wepchnęła ją sobie najgłębiej jak tylko mogła i zastygła tak na kilkanaście sekund. Językiem udało jej się dosięgnąć jego jaj i lizała je, patrząc mu w oczy. To była jedna z najtrudniejszych suczych sztuczek. Kutas w gardle blokował drogi oddechowe i nawet najlepiej wytresowanie dziwki potrafiły wytrzymać w takiej pozycji najwyżej 30 sekund. Oprócz tego trzeba było opanować jednoczesne lizanie jąder na bezdechu. Ale kiedy już suka nauczyła się tej sztuki, mogła doprowadzić nią mężczyznę do szału.
    – O ja pierdolę, jaka sztosiara! – zachwycał się bandzior z kutasem w gardle Blondi i jej językiem tańczącym mu na jajach. Ta sztuczka miała to do siebie, że skutkowała potokiem śliny wyciekającym z pyska suki. Zatkane gardło uniemożliwiało jej połykanie, a otwarte usta i wystawiony język odgrywały rolę rynny dla oralnych soków. Jędrne i duże cycki dziwki szybko znów pokryły się śliną. Jej policzki powoli czerwieniały, ale nie rezygnowała.
    – Siedemnaście, osiemnaście, dziewiętnaście… – zaczął na głos odliczać mężczyzna o inteligentnych rysach – Jedziesz dalej, dziwko! Dwadzieścia, dwadzieścia jeden…
    Blondi czuła, że zaraz się podda. Brak tchu dawał się jej we znaki. Zmusiła się jeszcze do wytrzymania trzech sekund i z głośnym westchnieniem wysunęła sobie kutasa z gardła, pozostawiając go jednak do połowy w pysku. Szeroko otwartymi ustami łapczywie łapała powietrze. Dyszała na pałę, która wciąż była w jej buzi. Jak tylko uspokoiła oddech bardzo powoli zaczęła odsuwać głowę w tył i centymetr po centymetrze gangsterowi ukazywał się jego własny dorodny kutas cały obklejony gęstym, białym, oralnym kremem z gardła małej dziwki. Ta kurewka doskonale wiedziała, że to się zawsze tak kończy. Ilekroć trzymała pałę w gardle przez dłuższy czas, zawsze wyciągała ją oblepioną białą, seksowną śliną, która ciągnęła się grubymi nitkami od żołędzi aż do jej migdałków. Tak było i tym razem. Zadowolona z siebie Blondi spojrzała po mężczyznach i ucieszyła się kokieteryjnie, jakby właśnie wygrała 1000 zł w zdrapce. Wydęła swoje obłędne wargi i zaczęła ocierać się nimi o oblepioną śliną główkę kutasa od spodu. Byczek jęknął z rozkoszy:
    – O kuuuurwa…. tak!
    Suka muskała pyskiem dolną stronę pały, upiększając się swoją własną śliną. Wystawiła język i zaczęła ją zlizywać i połykać – było jej tak mnóstwo. Kiedy oderwała na moment buźkę od kutasa, gęste białe nitki ciągnęły się za nią jak klej.
    – Fenomenalnie, moja dziwko! – krzyknęła zachwycona Domina, która teraz razem z Gabi siedziała na sofie i miała idealny widok na wszystko, co się działo – Wiesz, że to kocham.
    Blondi rzuciła wzrokiem w lewo i zobaczyła Gabi siedzącą na brzegu sofy z szeroko rozchylonymi udami, rękoma za plecami i wypiętymi cyckami. Tuż przy niej siedziała Domina i jedną ręką trzymała smycz tej dziwki, a w drugą energicznie masturbowała jej cipkę.
    – Widzisz to, kurewko? Patrz, jaka boska ślina. Chciałabyś ją zlizać, co?
    – Taaak, baardzooo – łamiącym się głosem odpowiedziała Gabi.
    Z trudem powstrzymywała orgazm. Uda drżały jej z rozkoszy i do oczu napływały łzy – tak mocno walczyła, by nie szczytować. Dotąd cały wieczór spędziła na obciąganiu dildo i nie mogła podziwiać tego, co mężczyźni wyprawiają z Blondi. Teraz Pani kazała jej patrzeć i torturowała ją, pobudzając wszystkie jej zmysły, jednocześnie zabraniając orgazmu. Znęcała się nad nią, nie tylko masturbując jej cipkę, ale i jęcząc jej do ucha, jakby sama przeżywała orgazm, dyszała jej do ust gorącym oddechem pachnącym jej sokami i wyzywała ją od suk, dziwek i puszczalskich szmat. To wszystko razem doprowadzało Gabi do szału. Nagle zacisnęła uda, żeby przerwać pieszczoty Dominy. Jeszcze sekunda, a doszłaby na sto procent. Jęczała jak obłąkana, błagając Panią o chwilę przerwy.
    – Ojej, głupia dziwko, prawie doszłaś? – wyszeptała rozbawiona bezradnością swojej suki Domina.  
    – Tak, o mały włos – wystękała Gabi.
    Pani Monika uniosła dłoń całą mokrą od soków swojej dziwki i roztarła je po jej pysku. Sięgnęła znowu między jej nogi i włożyła w jej gorącą cipkę trzy palce. Śluz dosłownie wylewał się z tej kurewki. Tym razem roztarła go po jej wypiętych cyckach i sutkach. Chwyciła ją mocno za smycz i przyciągnęła jej policzek do swojej twarzy. Gabi siedziała na samym skraju sofy z plecami wygiętymi w wewnętrzny łuk, by eksponować biust. Ręce trzymała za plecami, splatając mocno palce. Domina przywarła ustami i nosem do jej policzka i dyszała z podniecenia, chłonąc zapach cipki tej suki. Jej mokra od soków buźka cała się błyszczała i kleiła. Pani Monika przeciągnęła językiem po policzku, delektując się tym nektarem. Ciało Gabi przeszył spazm rozkoszy. Bardzo często słowa, gesty i zachowanie Dominy podniecały ją bardziej niż fizyczne pieszczoty. Czuła, że Pani mogłaby doprowadzić ją do orgazmu bez dotykania jej cipki. Pani Monika westchnęła zachwycona. A po chwili dodała:
    – Powtórzymy to jeszcze dwa razy i wrócisz do obciągania sztucznej pały, kurewko – po czym znów wsunęła jej rękę między uda i zaczęła energicznie masturbować jej mokrą cipkę, żeby ponownie doprowadzić ją na skraj orgazmu – Patrz na małą dziwkę, jak obciąga te piękne, grube pały – dodała i obie jęcząc, patrzyły zazdrośnie na Blondie gwałconą oralnie przez pięciu pakerów.
    Tymczasem solenizantka właśnie na przemian ssała pałę ultrasamca i aryjczyka, którzy stanęli tak blisko siebie, że ich kutasy dzieliło może 20 cm. Suka nadziewała się po trzy razy to na jedną, to na drugą pałę. Ręce trzymała na plecach – już cztery razy musiała w ostatniej chwili odrywać palce od cipki, żeby nie dojść. Potrzebowała dać odpocząć swojej łechtaczce chociaż przez minutę. Ultrasamiec trzymał smycz w wysoko uniesionej na głowę suki ręce. Pozostali trzej mięśniacy przyglądali się jak kutasy tych dwóch znikają w jej ustach i każdy z nich powoli masował sobie pulsującego członka. Ich seksowne, umięśnione brzuchy lśniły od potu. Blondi kątem oka obserwowała, jak się pałują, nie mogąc oderwać od niej wzroku. Poczuła dumę, że jest właśnie tym dla mężczyzn – zabawką i porno lalką, na widok której staje im pała i walą sobie konia.
    – Chyba pora się spuszczać, co nie, panowie? – powiedział ultrasamiec.
    – Ja już jestem gotowy – odezwał się jeden z gangsterów.
    – Dawajcie, staniemy w półkolu i niech każdemu opierdala gałę przez 10 sekund i tak od lewej do prawej – zaproponował drugi bandzior…
    – No to już, stawajcie – zarządził ultrasamiec – Szykuj się na drugi prysznic spermy, dziwko – dodał.
    Domina, widząc, co się dzieje, przerwała trzecie i ostatnie już masturbowanie Gabi.
    – Upiekło ci się, szmato. Tym razem mogłabyś nie wytrzymać i dojść. Wracasz do obciągania tamtej pały. Jestem tam potrzebna. Szybciej, głupia dziwko – wstała i ciągnąc Gabi za smycz doprowadziła ją przed byczego, sztucznego kutasa – Stęsknił się za tobą – zaśmiała się i włożyła jej słuchawki z powrotem w uszy – Wiesz, co masz robić – tego już Gabi nie usłyszała, ale nie musiała dopytywać. Klęknęła przed sztuczną pałą i znów zaczęła ją obsługiwać jak rasowa oralna dziwka, a Pani Monika spiesznym, ale wdzięcznym krokiem ruszyła ku mężczyznom i Blondi. Gabi widziała jeszcze w lustrze jak ubrana tylko kozaki do połowy uda i lateksową spódniczkę zrolowaną teraz na brzuchu oddala się od niej kręcąc pupą.
    – Już jestem, panowie! – zawołała wesoło, stając za mała dziwką – Dajcie mi jej smycz.
    Ultrasamiec oddał jej ten symboliczny akt własności suki do ręki. Wzięła skórzaną końcówkę w lewą dłoń, a prawą położyła na głowie małej dziwki i zaczęła ją głaskać, kiedy ta co dziesięć sekund przeskakiwała pyskiem z pały na pałę.
    – Moja grzeczna kurewka, o taaak, ssij te kutasy, głębiej! – dopingowała ją. Zaczęła nadziewać ją na zaślinione maczugi, dociskając mocno jej głowę od tyłu – Tak, suko, tak. Pracuj na tą spermę!
    Nagle aryjczyk, który właśnie miał kutasa w jej gardle, zaczął głośno dyszeć. Szybko wysunął się z jej ust i trysnął spermą w rozwarte wargi zaskoczonej Blondi. Ta szybko się zreflektowała i wystawiła język i odchyliła głowę, żeby złapać jak najwięcej białego przysmaku. Musiała znów przerwać masturbację, bo nic nie działo na nią tak silnie i nie przyspieszało orgazmu tak skutecznie jak smak spermy w ustach i jej gorące strużki spływające po policzkach. Doskonale wiedziała, że będzie wyglądać obłędnie zalewana spermą z rękoma pieszczącymi cycki. Mokrą od soków prawą ręką ujęła prawą pierś i jęczała, błagając o więcej spermy. Po pięciu potężnych strzałach gęstego, białego płynu pierwszy mężczyzna zakończył upiększanie buźki Blondi. Miała spermę na nosie, policzku i języku. Zobaczywszy, że pierwszemu pakerowi skończyła się amunicja, przełknęła łapczywie wszystko, co miała w ustach, i oblizała wargi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Coming Out : Jak to sie zaczelo

    Michał i ja byliśmy najlepszymi przyjaciółmi od podstawówki, a kiedy staliśmy się nastolatkami, zaczęliśmy odkrywać naszą nową seksualność. Spędzałem u niego weekendy, a my spaliśmy razem w jego pokoju, w jednym łóżku. Pewnego piątkowego wieczoru, leżąc już w łóżku, zaczęliśmy rozmawiać o różnych rzeczach, a temat w końcu zszedł na seks.

    „A ty, Michał, lubisz się masturbować?” – zapytał Kamil z lekkim uśmiechem na ustach.

    „Tak, jasne. A ty?” – odpowiedziałem bez wahania.

    „Tak, lubię” – odpowiedział Kamil, a po chwili dodał: „Wiesz co, teraz też mam ochotę się masturbować.”

    Zanim się zorientowałem, Kamil zsunął bokserki i zaczął. Przez chwilę tylko patrzyłem, ale zaraz potem sam zsunąłem swoje i dołączyłem do niego. Od tamtej pory często masturbowaliśmy się razem, a z czasem zaczęliśmy eksperymentować coraz bardziej. Pewnej nocy, kiedy Kamil znów się masturbował, nagle przerwał i położył rękę na moim twardym członku.

    „Co ty robisz?” – zapytałem zdziwiony, ale jednocześnie zaciekawiony.

    „Po prostu spróbuję czegoś nowego” – odpowiedział Kamil z uśmiechem.

    Poczułem, jak jego ręka delikatnie przesuwa się wzdłuż mojego członka, a potem zaczął pieścić moje jądra drugą ręką. Czułem się niesamowicie, a gorąco rozprzestrzeniało się po całym moim ciele. Nie minęła chwila, a poczułem, że jestem na granicy. Nagle wytrysnąłem, a Kamil z uśmiechem patrzył, jak reaguję na jego dotyk.

    „Było dobrze?” – zapytał z zainteresowaniem.

    „Tak, było… niesamowicie” – odpowiedziałem, próbując złapać oddech.

    Kilka dni później, podczas kolejnej naszej wspólnej nocy, to ja postanowiłem spróbować czegoś nowego. Zacząłem pieścić Kamila ręką, a potem, z nagłego impulsu, pochyliłem się i zacząłem lizać jego jądra.

    „Co ty…?” – Kamil ledwo zdążył zapytać, zanim jego oddech przyspieszył. „Jezu, to jest… niesamowite.”

    Kiedy zobaczyłem, jak bardzo mu się to podoba, poszedłem dalej. Wziąłem jego członek do ust i zacząłem ssać, jakbym miał w ustach soczystą truskawkę. Kamil zaczął pieprzyć mnie swoim twardym członkiem, aż w końcu złapał mnie za głowę obiema rękami. Czułem, jak jego jądra zaciskają się, a on szybko wyciągnął swojego członka z moich ust, kończąc wszystko ręką.

    „Przepraszam, poniosło mnie” – powiedział Kamil, kiedy ochłonął. „Ale to, co robiłeś, było… no, po prostu nie mogłem przestać.”

    „W porządku” – odpowiedziałem z uśmiechem, chociaż w środku czułem się dziwnie podekscytowany tym, co się stało. „Podobało mi się to.”

    Po tym wydarzeniu nasze spotkania stały się częstsze. Z czasem przyznałem Kamilowi, że naprawdę lubię to uczucie, gdy jego penis jest w moich ustach. Na początku umawialiśmy się, że będziemy dawać sobie znać, zanim będziemy mieli szczytować, żeby móc dokończyć ręką, ale pewnego razu, kiedy byłem całkowicie pochłonięty ssaniem, poczułem, jak jego członek rośnie i staje się jeszcze twardszy. Wtedy poczułem pierwszy strumień gorącej spermy, który uderzył mnie w gardło.

    „Kamil…!” – próbowałem coś powiedzieć, ale jego członek był już głęboko w moich ustach. Nie miałem wyboru, musiałem połknąć.

    „Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać” – powiedział Kamil, kiedy doszedł do siebie. „Ale… połknąłeś wszystko. Jak smakowało?”

    „Nie było złe” – odpowiedziałem, udając, że jestem zły. Ale prawda była taka, że byłem z tego powodu niesamowicie zadowolony.

    Z czasem nasza relacja ewoluowała. Kamil coraz częściej dawał mi do zrozumienia, że to ja powinienem go obsługiwać, a on nie zawsze musiał odwzajemniać się tym samym. „Wiesz, Michał, skoro tak bardzo to lubisz, może ty mnie dziś obsłużysz, a ja zrobię to dla ciebie następnym razem?” – sugerował.

    „Dobra, jak chcesz” – odpowiadałem z radością, bo każda okazja do tego, żeby poczuć jego członka w moich ustach, była dla mnie ekscytująca.

    W końcu przestał mnie całkowicie obsługiwać, a ja z chęcią stałem się jego osobistym „ssaczem penisa”. Miałem swoją dziewczynę, która uwielbiała robić to samo, więc dla mnie to był idealny układ. Stałem się w tym naprawdę dobry, a on zawsze potrafił mnie zadowolić.

    Michał miał dużego penisa, ale nauczyłem się tłumić odruch wymiotny i brać go głęboko do gardła. Pewnego razu, kiedy pieprzył mnie mocno, poczułem, jak coś w moim gardle nagle ustąpiło, i jego penis wszedł głęboko, aż poczułem jego jądra na mojej brodzie.

    „O mój Boże, Michał, ale to było…” – Kamil nie mógł dokończyć zdania, bo po prostu go zatkało.

    „Wiem” – odpowiedziałem, uśmiechając się z satysfakcją. Od tamtej pory to stało się naszym ulubionym sposobem. Uwielbiałem to uczucie, kiedy jego gruby penis rozciągał moje gardło, a on cieszył się każdą chwilą.

    Nasza rutyna stała się codziennością. Spotykaliśmy się w jego lub moim domu, a ja klękałem przed nim, on trzymał moją głowę i pieprzył moje usta, aż wytryskiwał głęboko w moje gardło. Czasami byliśmy blisko tego, żeby ktoś nas przyłapał. Raz jego starsza siostra przyszła do domu niespodziewanie, kiedy Kamil właśnie kończył w moich ustach.

    „Co wy tu robicie?” – zapytała, patrząc na nas podejrzliwie.

    „Michał szukał czegoś, co upuścił” – odpowiedział Kamil, próbując ukryć zakłopotanie. Ale ja wciąż klęczałem na podłodze, próbując połknąć wszystko, co mi zostawił.

    Od tamtej pory jego siostra zawsze patrzyła na mnie z lekkim uśmiechem, jakby wiedziała, co robimy. Mimo tego kontynuowaliśmy naszą codzienną rutynę, aż Kamil musiał wyjechać. Nawet teraz, kiedy o tym myślę, uśmiecham się na wspomnienie tych chwil.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil N.
  • Moj pierwszy duzy kutas

    Przypominam sobie, jakby to było wczoraj, mój pierwszy kontakt z naprawdę dużym kutasem! Jednym z moich ulubionych zajęć, kiedy po raz pierwszy mieszkałem sam, było spędzanie wieczorów na relaksie z odrobiną trawki i robienie zdjęć mojemu okrągłemu tyłkowi. Mam około 170 cm wzrostu, grube nogi i jędrny, pełny tyłek. Tamtego wieczoru szukałem również przygody, więc po zrobieniu kilku zdjęć zamieściłem ogłoszenie na jednym z portali randkowych.

    Minęło zaledwie 20 minut, kiedy otrzymałem wiadomość od faceta, który wysłał mi swoje zdjęcie – siedział przed komputerem z ogromnym, grubym 23-centymetrowym kutasem z najpiękniejszą główką, jaką kiedykolwiek widziałem. Od razu poczułem ekscytację, więc odpisałem: „Chciałbym się spotkać. Mogę podjechać w pobliże twojego mieszkania, skoro nie masz samochodu.”

    „Super, będę czekał na zewnątrz,” odpisał. Był tylko kilka lat starszy ode mnie, co sprawiło, że czułem się o wiele bardziej komfortowo.

    Serce biło mi jak szalone, gdy jechałem w kierunku jego mieszkania. Miałem na sobie krótkie spodenki do koszykówki i bluzę, żeby łatwo było mi się rozebrać. „Wiesz, ssanie kutasa naprawdę mnie podnieca i przygotowuje na więcej,” mówiłem do siebie, próbując uspokoić nerwy, chociaż tamtej nocy planowałem tylko ssać jego kutasa.

    Kiedy podjechałem pod jego mieszkanie, napisałem: „Jestem na miejscu.”

    „Już schodzę,” odpowiedział. W tym momencie moje serce biło coraz mocniej. Byłem tak podekscytowany i napalony, że nie mogłem się doczekać, aż wystrzeli mi w usta. Zobaczyłem jego ciemną sylwetkę zbliżającą się do mojego samochodu, a pierwsze, co pomyślałem, to że ten facet jest ogromny, jak zawodnik futbolu amerykańskiego, co jeszcze bardziej mnie podnieciło.

    Kiedy wsiadł do samochodu, chciałem od razu sięgnąć po jego kutasa, ale powstrzymałem się, żeby nie wyjść na totalnego świra. „Gdzie powinniśmy pojechać?” zapytałem, starając się opanować.

    „Możemy pojechać za budynek, tam nigdy nikogo nie ma,” odpowiedział delikatnym, kobiecym głosem, który mnie zaskoczył. Ale ta niespodzianka tylko dodatkowo mnie podnieciła.

    „Jasne, brzmi dobrze,” odpowiedziałem, kierując się na miejsce.

    Kiedy dotarliśmy na miejsce, zacząłem się denerwować. Nie wiedziałem, jak zacząć. Po chwili niezręcznej ciszy, zebrałem się na odwagę i zapytałem: „Mogę dotknąć?”

    „Proszę bardzo,” odpowiedział z uśmiechem, a ja sięgnąłem ręką do jego krocza, czując, jak jego lekko twardniejący kutas zwisa wzdłuż nogi. Wiedziałem, że to wszystko dla mnie. On rozpiął spodnie, a ja zobaczyłem, jak jego ogromny kutas zaczyna formować się przez bieliznę, z główką wystającą na wierzchu.

    „O mój Boże, to jest niesamowite,” wyszeptałem, patrząc na jego kutasa.

    „Czeka tylko na ciebie,” powiedział, śmiejąc się. W tym momencie nie traciłem już czasu i ściągnąłem jego bieliznę, aby odsłonić jego sztywny członek i masywne jądra.

    Zacząłem od delikatnego lizania jego dwóch ogromnych jąder. „Lubię to,” mruknąłem, całkowicie pochłonięty.

    „Rób to dalej, jesteś w tym dobry,” zachęcił mnie, a ja kontynuowałem, wiedząc, że chcę zrobić na nim wrażenie. Kiedy jego kutas był już cały mokry od mojego lizania i ssania, zacząłem naprawdę go pieścić ustami. Każde kolejne wsunięcie jego kutasa głębiej w moje gardło sprawiało, że byłem coraz bardziej podniecony.

    „Nie sądziłem, że ktoś potrafi tak dobrze ssać,” powiedział, z zadowoleniem w głosie.

    „Dzięki, uwielbiam to robić,” odpowiedziałem, gdy szybko uklęknąłem na fotelu, będąc na czworakach, i wciągałem ten gruby kutas. Każde mocniejsze wsunięcie pokazywało, jak dobre są moje umiejętności głębokiego gardła. Byłem tak podniecony, że ściągnąłem spodenki i uniosłem tyłek w powietrze, lekko rozstawiając nogi.

    „Chciałbym cię teraz przelecieć,” powiedział z zachrypniętym głosem, kiedy zobaczył moje odsłonięte pośladki.

    „Też bym tego chciał,” odpowiedziałem, odwracając się do niego twarzą i siadając na nim okrakiem, próbując włożyć jego twardego jak skała kutasa do mojego tyłka. „Ale jest zbyt duży,” zaśmiałem się, kiedy próbowałem.

    „Może później, najpierw skończmy to, co zaczęliśmy,” powiedział, a ja poczułem, jak jego kutas ociera się o mój nagi tyłek.

    „Chcę, żebyś włożył dwa palce, żeby mnie przygotować,” poprosiłem, wiedząc, że jeden palec to za mało.

    „Jak sobie życzysz,” odpowiedział, wkładając palce do mojego tyłka, podczas gdy ja kontynuowałem ssanie. Kiedy doszedł, poczułem, jak moje usta wypełniają się jego spermą.

    „Mmm, to było niesamowite,” powiedziałem, czując jego nasienie w ustach.

    „Następnym razem wrócimy do ciebie i zrobimy to porządnie,” obiecał, a ja nie mogłem się doczekać kolejnego spotkania. Do dziś zastanawiam się, dlaczego tamtego wieczoru po prostu nie pojechaliśmy do mnie do domu, ale to już inna historia…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil N.
  • Letnia przygoda w lesie

    Tego lata, podczas kilku dni wolnych od pracy, spędziłem czas w domu, przeglądając strony randkowe online. Od dłuższego czasu myślałem o tym, aby w końcu odważyć się i zrobić pierwszy krok w kierunku spełnienia swoich fantazji. Miałem na myśli jedno – chciałem w końcu kogoś poznać i zrobić to po raz pierwszy. Moja dziewczyna była wtedy poza domem, a ja miałem wolny dzień, więc postanowiłem, że dzisiaj będzie ten dzień.

    Pojechałem nad jezioro, do miejsca, o którym słyszałem, że jest popularnym miejscem spotkań dla gejów. Kiedy przejeżdżałem obok, zauważyłem kilku mężczyzn zaparkowanych wzdłuż drogi, a nerwy zaczęły mnie przygniatać. Zawróciłem i zaparkowałem samochód. Obserwowałem, jak kilku starszych mężczyzn wysiada z samochodów i spaceruje wokół, ale żaden z nich nie zwrócił na mnie uwagi. Wtedy z SUV-a zaparkowanego obok mnie wysiadł mężczyzna w średnim wieku i podszedł do mojego okna. Po wymianie uprzejmości zdecydowałem, że wydaje się być normalnym facetem, więc zebrałem się na odwagę i powiedziałem mu, że chcę zrobić mu loda.

    Wyglądał na zaskoczonego moją bezpośredniością, ale zgodził się, że jest na to gotowy. Miał na sobie szorty i zauważyłem lekki zarys w jego kroczu, co sugerowało, że jest podniecony. Miał pewnie piętnaście, może dwadzieścia lat więcej ode mnie, więc przynajmniej świadomość, że młodszy facet oferuje mu loda, powinna go podniecić. Zaproponował, żebyśmy poszli na spacer do lasu, gdzie możemy znaleźć trochę prywatności, a ja będę mógł się nim zająć.

    Zgodziłem się, więc zamknął swój SUV i zaczął iść ścieżką w las. Wysiadłem z samochodu i szedłem za nim w odległości około czterdziestu stóp. Widziałem, jak zszedł z głównej ścieżki i wszedł do bardziej zalesionej części. Gdy drzewa zaczęły gęstnieć, kilka razy straciłem go z oczu. Jednak kontynuowałem spacer i w końcu zobaczyłem, że wybrał miejsce około dwudziestu stóp od ścieżki. Był już rozpięty i trzymał swojego kutasa w dłoni.

    Czułem, jak serce bije mi w gardle, gdy zbliżałem się do niego, pełen nerwów. Wiedziałem, że w ciągu najbliższych kilku sekund będę na kolanach, z kutasem nieznajomego w ustach. Zauważyłem, że nie był jeszcze w pełni twardy, ale dotykał się, żeby się podniecić.

    Gdy byłem już kilka stóp od niego, rozejrzałem się, żeby upewnić się, że jesteśmy sami. Zanim zdążyłem się odwrócić, powiedział: “Nie martw się, jesteśmy sami. Teraz uklęknij i otwórz szeroko jak porządny ssak.”

    Nie miał pojęcia, jak bardzo mnie to podnieciło. Odwróciłem się do niego, spojrzałem mu ostatni raz w oczy i odpowiedziałem: “Tak jest, Proszę Pana”

    Od tego momentu cała moja uwaga skupiła się na jego twardniejącym kutasie. Upadłem na kolana, twarzą na wysokości jego krocza. Jego kutas miał intensywny, męski zapach, mieszankę seksu i potu. Przez kilka sekund po prostu wpatrywałem się w jego grubego członka, który wystawał z kępki kręconych czarnych włosów łonowych. Był obrzezany, miał około sześciu cali i był gruby, nawet gdy był jeszcze miękki, z grubymi żyłami biegnącymi wzdłuż trzonu. Wielka, pękata główka, w głębokim odcieniu fioletu, była większa od trzonu i pulsowała, jakby domagała się uwagi.

    Przestał się dotykać i położył obie ręce na biodrach, a kutas umieścił tuż przed moimi ustami. Nigdy wcześniej nie widziałem męskiego kutasa z tak bliska, nie mówiąc już o tym, że nigdy nie dotykałem jednego, więc postanowiłem, że lepiej od razu zanurzę się w to, zanim stracę odwagę. Przez moje ciało przepłynęła milion emocji, byłem kompletnie zagubiony, więc zrobiłem to, co każdy normalny facet by zrobił w tej sytuacji – otworzyłem usta i wsunąłem główkę jego kutasa do środka. Usłyszałem, jak jęknął, czując, jak moje ciepłe, wilgotne usta pochłaniają jego kutasa. Pierwszą częścią mojego ciała, która kiedykolwiek dotknęła kutasa mężczyzny, były moje usta. Teraz byłem w pełni świadomy tego, co robię, i było to dokładnie to, o czym fantazjowałem od dawna.

    Nie wiedząc, co robić dalej, oblizałem kilka razy główkę, tak jak robi to moja dziewczyna, gdy robi mi loda. Czułem językiem wszystkie żyły na trzonie i jak miękka była główka, gdy ocierała się o podniebienie. Moim następnym odruchem było sprawdzenie, ile jego kutasa mogę wziąć do ust. Ku mojemu zaskoczeniu udało mi się prawie całą długość wciągnąć bez odruchu wymiotnego. Gdy poczułem, jak jego włosy łonowe ocierają się o mój nos i usta, wiedziałem, że to mi się spodoba.

    Zacząłem go ssać powoli, przesuwając usta w górę i w dół jego trzonu, od główki aż po podstawę. Usłyszałem, jak jęknął z aprobatą, a w końcu zaczął poruszać biodrami w rytm mojej kołyszącej się głowy. Czasami mruczał: “ssij, suka,” lub “tak, właśnie tak.”

    Jego kutas był już w pełni sztywny, a główka uderzała o tył mojego gardła przy każdym wciągnięciu. Ssałem go tak przez kilka minut. Nie otwierałem oczu ani na niego nie patrzyłem, po prostu cieszyłem się uczuciem jego kutasa, kutasa nieznajomego, w moich dziewiczych ustach.

    Po kilku minutach położył rękę na tylnej części mojej głowy i zaczął prowadzić ją szybciej w górę i w dół. Był delikatny, ale stanowczy, miał pełną kontrolę nad moimi ustami, ale nie był przytłaczający. Za każdym razem, gdy nazywał mnie suką lub ssakiem, czułem, jak więcej preejakulatu spływa mi z mojego kutasa. Gdyby mnie o to poprosił, pozwoliłbym mu się przebić, ale cieszyłem się, że trzymał twardego kutasa w moich ustach. Byłem tak podniecony, że odsunąłem głowę, wziąłem głęboki oddech i powiedziałem mu: “Chcę, żebyś rżnął moje usta.”

    Nigdy nie zapomnę jego odpowiedzi. Powiedział: “Jesteś dobrym ssakiem i zamierzam rżnąć twoje usta jak dziwkę,” po czym trzepnął mnie swoim kutasem trzy lub cztery razy po twarzy. Byłem tak podekscytowany, że prawie doszedłem w tym momencie.

    Chwycił mnie za boki głowy obiema rękami, zmienił postawę, wziął głęboki oddech i gdy z radością otworzyłem szeroko usta, włożył swojego kutasa z powrotem do środka.

    Przez następne kilka minut, które dla mnie mogły być wiecznością, trzymał mnie za głowę, a jego kutas wbijał się prawie brutalnie do moich ust. Starałem się jak mogłem nadążać za jego pchnięciami, ssąc za każdym razem, gdy wchodził do moich ust. Jednak fakt, że obcy mężczyzna, prawie wystarczająco stary, by być moim ojcem, gwałtownie rżnie moje usta… i że mi się to podobało, wywoływał we mnie całą gamę emocji.

    Moje oczy zaczynały łzawić, a z ust zaczynała cieknąć ślina, gulgocząc i dusząc się jednocześnie. On na przemian nazywał mnie dziwką, szmatą i ssakiem, jednocześnie jęcząc, że zaraz wystrzeli tygodniowy ładunek spermy prosto do mojego gardła. W miarę jak jego podniecenie rosło, moje myśli stawały się coraz bardziej mętne. Nie wiedziałem, co chcę zrobić, gdy dojdzie. Chciałem poczuć jego smak, ale nie byłem pewien, czy chcę go połknąć, wypluć, czy może po prostu doprowadzić go do krawędzi w ustach i dokończyć ręką, obserwując, jak wystrzeli.

    W tym momencie jego pchnięcia stały się szybkie, mocne i głębokie, i mogłem tylko przypuszczać, że zaraz dojdzie. Gdy tylko ta myśl przeszła mi przez głowę, on pomógł mi podjąć decyzję. Jego worek nasienny zaczął się napinać, kutas stwardniał jeszcze bardziej, a jego oddech przyspieszył. Wcisnął się głębiej do moich ust i zamroził w miejscu. Nie miałem wyboru, gdy wystrzelił pierwszą strugę spermy, która zaskoczyła mnie, uderzając w tył gardła.

    Wykonał jeszcze trzy potężne pchnięcia, za każdym razem uwalniając kolejną strugę spermy, gdy jego kutas był najgłębiej w moich ustach, praktycznie strzelając prosto w moje gardło. Nie miałem jeszcze odruchu wymiotnego, ale to było za dużo jak na pierwszy raz. Moje usta były pełne ciepłej spermy, a nieco jej zaczęło już spływać po moim podbródku, więc odsunąłem głowę od jego kutasa.

    Na dodatek, jego trzeci strzał… splat… trafił mnie w policzek, rozpryskując się na nosie i wpadając do oka. Zamknąłem oczy, gdy jego kutas nadal wyrzucał kolejne strugi spermy na moją twarz. Część z niej spłynęła na podbródek i wylądowała na mojej koszuli. Otworzyłem usta, próbując złapać jak najwięcej spermy w środku.

    Wciąż trzymał mnie jedną ręką za głowę, ściskając moje włosy, i powiedział ostatnie słowa, jakie miał mi do przekazania: “Połknij to.” Musiałem przełknąć dwa razy, ale zrobiłem to, jak kazał, a potem zacząłem lizać spermę z ust.

    Po prostu klęczałem tam, patrząc w dół, próbując złapać oddech, zdając sobie sprawę, że właśnie przekroczyłem granicę, której nigdy nie sądziłem, że jestem w stanie przekroczyć. Po raz pierwszy w życiu zrobiłem komuś loda, poczułem smak spermy, połknąłem ją i nawet dostałem mini facial. Dusiłem się i oczy mi łzawiły, ale nadal ssałem jego kutasa, ciesząc się uczuciem, jakie mi dawał, gdy miękł i wysuwał się z moich ust.

    Po włożeniu swojego zwiotczałego członka z powrotem do spodni, zapiął suwak i powiedział: “Dzięki, dziwko, mam nadzieję, że znów cię tu spotkam,” a potem odszedł z powrotem na ścieżkę prowadzącą do jego samochodu. Poczekałem kilka sekund, wstałem, wytarłem spermę z policzka i podbródka, i zacząłem wracać do mojego samochodu. Kiedy dotarłem na parking, on już odjeżdżał. Wsiadłem do samochodu i zacząłem wracać do domu. Ledwo wyjechałem z parkingu, kiedy musiałem zjechać na bok i zwalić sobie, myśląc o ostatnich dziesięciu minutach. To była jedna z największych ilości spermy, jakie kiedykolwiek wystrzeliłem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil N.
  • Dark Room

    Zawsze byłem zaintrygowany myślą o gejowskim doświadczeniu. Właściwie kłamię. Byłem obsesyjnie zafascynowany tym, żeby takie doświadczenie przeżyć! Nie marzyłem o niczym innym, jak tylko o tym, żeby męskie usta owijały się wokół mojego twardego kutasa, a moje wokół jego. Wysyłałem ogłoszenia na różnych stronach, dostawałem odpowiedzi, ale zawsze byłem zbyt przestraszony, żeby rzeczywiście coś zaaranżować.

    Potem usłyszałem o tym miejscu. Podobno w moim mieście znajdował się mały sex shop, który na pierwszy rzut oka wyglądał zwyczajnie, ale miał piwnicę, w której za kilka złotych można było się pobawić. Nie mogłem przestać myśleć o tym miejscu. Kilka tygodni temu postanowiłem je odwiedzić i spróbować swojego szczęścia…

    Zszedłem na dół… To był ciemny labirynt czarnych ścian i pomieszczeń. Co jakiś czas pojawiały się otwarte pokoje z telewizorami wyświetlającymi pornosy. Krążąc tam, wpadłem na kilku facetów, których nie zauważyłem… Serce waliło mi jak młotem. Faceci przyglądali mi się, ale żaden z nich nie wzbudził mojego zainteresowania. Po kilku minutach wyszedłem.

    Przez następne tygodnie nie mogłem przestać myśleć o tym miejscu i możliwości, że w końcu tam przeżyję swoje doświadczenie. Postanowiłem wrócić i spróbować jeszcze raz. Plan był prosty – zejść na dół, a jeśli nie znajdę nikogo, kto by mi odpowiadał, po prostu wyjść.

    Tego dnia było tam znacznie więcej ludzi niż poprzednio. Zdecydowałem, że muszę zebrać odwagę i chodzić tam, jakbym był u siebie. I, chłopie, to zadziałało. Ludzie patrzyli na mnie, gdy przechodziłem obok, a ja bezwstydnie odwzajemniałem ich spojrzenia, skanując ich ciała, sprawdzając, czy są odpowiedni.

    Postanowiłem zaczekać kilka minut w jednym z pokojów, gdzie puszczali porno. Stałem tam, oglądając, kiedy nagle pojawiło się dwóch mężczyzn. Jeden był sporo starszy i nie za bardzo mnie pociągał. Drugi stał kilka metrów ode mnie i zaczął bawić się swoim kutasem, oglądając pornosa i rzucając mi ukradkowe spojrzenia. Zaintrygował mnie, ale było tak ciemno, że nie mogłem dostrzec jego rysów. Postanowiłem zobaczyć, czy za mną pójdzie, więc skierowałem się do toalet.

    Poszedł za mną, ale nie zrobił żadnego ruchu. Czy wyglądałem dla niego zbyt niepewnie? Wyszedłem z toalet i krążyłem po labiryncie, nie widząc go przez kilka minut. Zatrzymałem się w drzwiach bardziej prywatnego pokoju z pornosem i stanąłem tam na chwilę. Było tam trochę więcej światła, więc mogłem lepiej widzieć, kto jest wokół.

    To wtedy pojawił się na końcu korytarza i mogłem go zobaczyć trochę wyraźniej. Patrzyłem na niego bez skrupułów, przyglądając się mu dokładnie. Był trochę starszy ode mnie, ale przystojny. Niski i krępy, ale wydawał się dość muskularny pod koszulą i krawatem. Był łysy i miał silne rysy twarzy. Wyglądał jak prawdziwy męski mężczyzna. I gdy tak na niego patrzyłem, on patrzył na mnie. Po kilku sekundach ruszył w moją stronę.

    Stałem tam, kompletnie sparaliżowany. Czy to naprawdę miało się teraz zdarzyć? Czy ten mężczyzna naprawdę był mną zainteresowany? Spośród wszystkich mężczyzn wokół, to mnie wybrał, żeby zrobić ze mną, co zechce? Gdy tak myślałem, podszedł do mnie od tyłu i położył ręce na moich biodrach. Ten jeden dotyk rozproszył mój paraliż, a zanim się zorientowałem, sięgnąłem ręką za siebie i dotknąłem jego krocza. To był dla niego sygnał – delikatnie pchnął mnie do pokoju, odwrócił się i zamknął drzwi. Znowu odwrócił się w moją stronę i przycisnął się do mnie. To było to.

    Delikatnie przycisnął mnie do ściany, spojrzał mi w oczy i ukradł delikatny pocałunek. O Boże, jak bardzo chciałem tego mężczyzny. Objąłem go i odwzajemniłem pocałunek. Jego pocałunki były delikatne, drażniące. Czułem, jak jego zarost kłuje moje usta, co doprowadzało mnie do szaleństwa. Lekko się odsunął i zaczął rozpinać moją koszulę. Drżąc, zrobiłem to samo. Musiał zauważyć moje drżenie, bo zatrzymał się, pocałował mnie, a potem rozpiął swoją koszulę sam.

    Wtedy miałem okazję dokładnie mu się przyjrzeć. Gdy dalej mnie rozbierał, patrzyłem na jego ciało. Był dobrze zbudowany. Nie wyglądał jak model z reklamy bielizny, ale jak na swój wiek był niesamowity. Przejechałem dłońmi po jego klatce piersiowej. Była twarda i silna. Jego brzuch był płaski i również mocny. Pocałował mnie, gdy rozpiąłem jego spodnie i zsunąłem je w dół. Moje ręce sięgnęły wokół i chwyciły jego twardy tyłek.

    Ten facet był niesamowity. I miał zamiar zrobić ze mną, co chciał. Wtedy wpadłem w panikę. Nie byłem wystarczająco przygotowany. Nie chciałem, żeby ze mną uprawiał seks – interesował mnie tylko oral! Chciałem mu to powiedzieć, ale nie mogłem znaleźć słów. Rozpiął moje spodnie, a jego ręka znalazła się na moim kutasie. To było niesamowite, więc zrobiłem to samo. Po raz pierwszy w życiu dotykałem kutasa innego mężczyzny i to obudziło we mnie coś nowego.

    Pożądanie przejęło kontrolę, więc obróciłem go i przycisnąłem do ściany. Jego kutas był gruby w mojej dłoni i chciałem go poczuć w ustach. Bez zwłoki ukląkłem i wziąłem jego kutasa do ust. Nie zdawałem sobie sprawy, że jest taki duży! W mojej dłoni wydawał się normalny, ale w ustach wypełniał całą przestrzeń! Ale to uwielbiałem i nie zamierzałem się tym przejmować.

    Lizałem jego trzon, brałem do ust jego jądra i pieprzyłem go ustami. Próbował wepchnąć go głębiej, trochę się dusiłem, ale nie przestawałem. Jego kutas czuł się niesamowicie w moich ustach. Sięgnął ręką w dół i uniósł mnie za brodę. Powoli wstałem, całując jego napięte, ogolone ciało w drodze do góry. Dotarłem do jego ust i wsunąłem język do środka. Gdy się całowaliśmy, pchnął mnie na kolejną ścianę i zaczął mnie masturbować.

    Zszedł na kolana, biorąc do ust całego mojego twardego kutasa. Był niesamowity, i było oczywiste, że miał doświadczenie. Gdy ssał, jego ręka powędrowała w dół i zaczęła masować mój tyłek. Delikatnie próbował mnie obrócić, ale nie byłem na to gotowy ani przygotowany, więc go zatrzymałem i podniosłem z powrotem do siebie.

    Zainteresowało mnie jego napięte dupsko, więc sięgnąłem po nie i mocno chwyciłem. On obrócił się i przycisnął je do mnie. Pocałowałem go w kark, pociągnąłem za jego kutasa i pocierałem moim o jego tyłek. Chciałem poczuć jego spermę w ustach, więc odwróciłem go z powrotem do siebie i znów ukląkłem, by ssać jego kutasa. Masturbowałem go jednocześnie, przesuwając rękami po jego ciele.

    Pochylił się nade mną, gdy ssałem jego kutasa, i chwycił mnie za tyłek, jęcząc przy tym. Z jakiegoś powodu wydawało się, że ten facet nie chciał dojść w tym momencie, bo znowu mnie podniósł i zajął się moim kutasem. Tym razem czułem, że naprawdę się na tym skupił. Wziął go prosto do ust i zaczął naprawdę intensywnie mnie pieprzyć ustami. Czułem, że już niedługo dojdę. Jęknąłem, chwyciłem go za mocne ramiona, zauważając, jakie były muskularne, i to było to.

    Byłem w niebie. Jęknąłem raz jeszcze i wystrzeliłem ładunek za ładunkiem w jego usta. Wziął wszystko, ani drgnąc, podczas gdy dochodziłem jak nigdy wcześniej. Kiedy poczuł, że skończyłem, odwrócił się i wypluł moją spermę na podłogę. Wstał, spojrzał mi w oczy i znów mnie pocałował. Sięgnął do mojego kutasa, zebrał trochę spermy, która została, i wsunął palec do moich ust, zmuszając mnie do spróbowania tego, co on przed chwilą poczuł.

    Spróbowałem ponownie zająć się jego kutasem, ale powstrzymał mnie i zmusił do pozostania w górze. Znów mnie pocałował, tym razem jeszcze delikatniej niż wcześniej, i mocno przytulił. Wyglądało na to, że wiedział, że to mój pierwszy raz, i chciał, żebym wiedział, że mu się podobało. Całował mnie raz za razem, a potem cofnął się, spojrzał mi w oczy i uśmiechnął się, co rozgrzało moje serce. Nie mogłem się powstrzymać i uśmiechnąłem się do niego.

    Poklepał mnie po tyłku, jeszcze raz mnie pocałował, a potem odsunął się i zaczął się ubierać. Zrobiłem to samo, nieco zmieszany, dlaczego nie chciał, żebym go doprowadził do końca. Potem zrozumiałem, że jeszcze nie skończył na dziś – zamierzał znaleźć kogoś innego. Gdy się ubierał, co chwilę na mnie zerkał, czasem podchodził do mnie i mnie całował. Zanim otworzył drzwi, odwrócił się, rzucił mi ostatni, oszałamiający uśmiech, pocałował mnie i zniknął ponownie w ciemności.

    Wyszedłem, lekko drżąc, nie wierząc, że to było prawdziwe. Ani razu nie powiedział do mnie ani słowa, ten wspaniały tajemniczy mężczyzna, ale zmienił moje życie na zawsze.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil N.
  • Pierwszy raz z przyjacielem

    Przez kilka minut bezmyślnie gadaliśmy o różnych rzeczach, a potem usiedliśmy na kanapie i oglądaliśmy nudny program w telewizji. Kilka minut później Marek zaczął narzekać na dostępne kanały.

    „Muszę ci to powiedzieć, stary,” Marek narzekał, „twoja telewizja to niezła kaszana.”

    „To najlepsze, na co mnie stać.”

    „Pieprzyć to, idę po piwo,” powiedział zrezygnowanym tonem, idąc w stronę kuchni.

    „No jasne, nie pytaj nawet,” powiedziałem głośno, „po prostu częstuj się, co tam masz,” ale w odpowiedzi zobaczyłem tylko środkowy palec, gdy szedł w stronę mojej lodówki.

    Marek wrócił z otwartą już sześciopaką piwa. Wyciągnął parę puszek i rzucił jedną w moją stronę. Otworzyliśmy je i zaczęliśmy pić.

    „Chcesz obejrzeć film? Mam HBO i Showtime,” zapytałem.

    „Jasne,” westchnął Marek, „klub i tak otwierają dopiero za parę godzin.”

    Otworzyłem laptopa i wpisałem nazwę swojej ulubionej strony z filmami. Na ekranie wyskoczył od razu popup z transmisją na żywo, na której atrakcyjna blondynka masturbowała się przed kamerą.

    „Cholera… muszę w końcu sformatować ten złom,” mruknąłem, celując kursorem, żeby zamknąć okno.

    „Poczekaj, poczekaj chwilę, stary,” powiedział Marek, „ale laska z niej, co?”

    „Heh, co jest z tobą i blondynkami?”

    Marek: „To po prostu mój typ, stary.”

    Przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy, a potem na jego twarzy pojawił się uśmiech. „Stary, jakie jest twoje ulubione seksualne doświadczenie po trzecim razie?” Marek zaśmiał się. „Raz, dwa, trzy… Między piersiami.”

    „Oral,” odpowiedziałem natychmiast.

    „Ach, człowieku, nie znoszę oralu. To nigdy mi nie sprawia przyjemności,” Marek niemal jęknął.

    „Co masz na myśli, stary? Oral jest najlepszy.”

    „Nigdy nie mogę dojść podczas niego. Za mało stymulacji, a większość dziewczyn i tak nie wydaje się cieszyć tym, co robi,” wyjaśnił Marek.

    „Może dziewczyny, z którymi byłeś, po prostu nie wiedzą, jak to robić.”

    „Jeśli znajdziesz laskę, która zrobi mi loda tak dobrze, jak mówisz,” Marek powiedział, „daj mi jej numer.”

    „Nie znam żadnej,” powiedziałem, biorąc łyk Budweisera.

    W tym momencie zdałem sobie sprawę, że właśnie zasugerowałem, że jestem gejem. Zapadła niezręczna cisza, a Marek patrzył na mnie szeroko otwartymi oczami, z jego szczęką niemal dotykającą podłogi.

    „Stary, co ty mówisz?” Marek jąkał się. „Jesteś pedałem?”

    „No, nie do końca pedałem. Jestem bi… Myślałem, że wiedziałeś,” powiedziałem, starając się udawać, że to nie jest aż tak wielka sprawa, chociaż w środku byłem trochę spięty.

    „Cholera…” powiedział Marek. „Człowieku, myślałem, że cię znam.”

    Znowu zapadła cisza, podczas gdy obaj siedzieliśmy i popijaliśmy piwo.

    „Więc… co takiego jest w dobrym lodzie?” zapytał Marek.

    Byłem w szoku. Spodziewałem się, że Marek się wścieknie, może nawet mnie uderzy, ale zamiast tego pytał mnie, jak to jest dostać loda od faceta.

    „Cóż… są zdecydowanie lepsze niż te, które dostałem od dziewczyn. Wyobraź sobie, że twój kutaś jest głęboko w gardle kogoś, kto jednocześnie cię masturbuje, a jego język przesuwa się po trzonie, liząc dookoła główki, zanim znowu wepchnie go głęboko, połykając twojego kutasa i wpychając go tak daleko, jak tylko się da. Czujesz ciasne i wilgotne gardło, a potem słyszysz, jak mruczy z przyjemności, kiedy połyka twoją spermę, czcząc twojego kutasa każdym sekundowym ssaniem.”

    Marek patrzył na ekran laptopa, gdzie blondynka o dużym biuście nadal się masturbowała, a w jego dresach widać było wyraźny namiot. Po chwili zauważył, że przestałem mówić i że patrzę na niego z rozbawieniem.

    „Cholera, zazdroszczę ci, stary. Chciałbym, żeby ktoś mi zrobił loda tak, jak to opisujesz,” powiedział, czerwieniąc się i próbując ukryć swoje podniecenie.

    Chrzanić to. Byłem tak napalony na myśl o tym, żeby zrobić loda mojemu najlepszemu przyjacielowi, że postanowiłem zaryzykować i po prostu to zaproponować.

    „Mogę ci pokazać, jak to jest…”

    Marek patrzył na mnie przez kilka sekund, potem odłożył piwo i odwrócił wzrok na chwilę.

    „Chrzanić to. Dobra, stary, ale żadnych innych gejowskich rzeczy, rozumiesz?”

    Serce zaczęło mi walić jak szalone. W końcu miałem zrobić loda komuś, o kim fantazjowałem od lat młodzieńczych.

    Marek, bawiąc się moim laptopem, usunął link do strony z filmami i wszedł na stronę z pornografią. Szukał konkretnego filmu, a potem przewinął go do przodu. Był to typowy scenariusz: brzydki facet, ładna dziewczyna.

    „Daj mi chwilę, stary…” powiedział Marek.

    Siedziałem tam w oszołomieniu, patrząc, jak Marek skupia się na ekranie laptopa, oddychając ciężko, a moje oczy zjechały z powrotem na jego krocze, gdzie jego ręka pocierała się wzdłuż jego jaj. Wydawało się, że patrzyłem na niego przez wieczność i mógłbym patrzeć przez kolejne godziny, gdyby musiał, ale moje instynkty krzyczały w mojej głowie, że muszę go mieć teraz.

    „Dobra, stary,” powiedział cichym głosem. Wziąłem to jako sygnał i uklęknąłem między jego rozstawionymi nogami. Najpierw tylko patrzyłem na jego wybrzuszenie. Musiał mieć około siedmiu cali długości, z odpowiednią grubością.

    Chciałem rozkoszować się tą chwilą, ale Marek mógłby się rozmyślić, gdybym zwlekał zbyt długo, więc sięgnąłem i poczułem jego kutasa przez dresy. Jego ciało drgnęło, gdy moja ręka dotknęła jego kutasa. Zsunąłem mu dresy, odsłaniając ciasne, jasnoniebieskie bokserki.

    Chwyciłem za pasek jego bokserek i powoli zacząłem je zsuwać. Pasek pociągnął jego kutasa w dół, zanim ten się uwolnił i podskoczył, stojąc cal od jego ciała. Jego zapach mnie oszołomił. Odsunąłem się na sekundę, ale on tego nie zauważył.

    Jego kutas był piękny, prawie pozbawiony cech, poza grubą żyłą grzbietową i kilkoma innymi biegnącymi wzdłuż boków. Miał głęboką, czerwonawo-purpurową główkę, która była lekko grubsza niż trzon. Skóra była napięta na całej długości aż do miejsca, gdzie łączyła się z jego jajami.

    Chwyciłem jego kutasa po raz pierwszy i poczułem, jak Marek drży, gdy powoli go pocierałem. Czułem, jakbym trzymał kawałek białego gorącego żelaza otoczonego jedwabistą osłoną, a krew pulsowała w nim z prędkością stu uderzeń na minutę. Nie mogłem się doczekać, aż wezmę go do ust.

    Pochyliłem głowę i umieściłem język u podstawy jego jaj. Przesunąłem się w górę po spodzie jego kutasa, aż dotarłem do główki, a potem polizałem ją. Drgnął, ale nie przestałem, i wcisnąłem język w szczelinę. Jęknął: „O, cholera,” gdy powoli ssałem główkę do ust. Zaciskając usta wokół podstawy, kontynuowałem ssanie, podczas gdy on drgał i jęczał.

    Wydał ciche „Uuuuuuuuuum,” gdy moje zabawy językiem stawały się bardziej intensywne, a ja brałem więcej jego kutasa do ust. Ściskając podstawę jego kutasa kciukiem i palcem wskazującym, zszedłem tak daleko, jak tylko mogłem. Gdy jego kutas dotknął tylnej części mojego gardła, trochę się zakrztusiłem. On natychmiast wydał głośne „Mmmmmmmmm,” i zaczął głaskać tył mojej głowy, gdy trochę się wycofałem i zacząłem poruszać głową w górę i w dół, upewniając się, że nie wchodzę zbyt głęboko, żeby znowu się nie zakrztusić.

    Uwielbiałem ssać jego twardego kutasa i czuć, jak pulsuje w moich ustach. Chciałem to zrobić od czasu, gdy zaczęliśmy dojrzewać. Teraz w końcu go ssałem i z jego reakcji wiedziałem, że będę mógł ssać tego cudownego kutasa jeszcze wiele razy.

    Gdy kontynuowałem ssanie, Marek instynktownie zaczął poruszać biodrami, pchając swojego kutasa do moich ust, jednocześnie trzymając moją głowę.

    Odsunąłem się i ponownie skupiłem się na główce, a potem, nadal trzymając jego trzon mocno w dłoni, zacząłem poruszać głową w górę i w dół. Jego ciało napinało się za każdym razem, gdy wpychałem go głęboko. Jego oddech stawał się cięższy, a on tak mocno ściskał moje włosy, że zaczęło to boleć. Zaczynał zmuszać mnie do głębszego zanurzania się.

    Przeniosłem ręce z jego krocza na jego uda. Zaczynało robić się trochę niewygodnie i mogłem wkrótce potrzebować się odsunąć.

    Cholera, był silniejszy, niż się spodziewałem, co tylko bardziej mnie podniecało. Byłem zahipnotyzowany jego wspaniałym kutasem, jego niesamowitym zapachem, jego ekstazującymi jękami i jego dominującą siłą. Było to tak potężne, że ignorowałem ból, chociaż czułem, jakby mój nos miał się zaraz złamać.

    „Stary, STARY,” powiedział Marek nagle z napiętym tonem, wyciągając moją głowę ze swojego krocza.

    „Cholera,” pomyślałem, „chyba zrobiłem coś nie tak,” ale myśl ta szybko zniknęła.

    Podnosząc mnie na nogi, Marek powiedział: „Chodź. Chcę spróbować czegoś,” prowadząc mnie

    do sypialni.

    Gdy Marek wskazał na łóżko, od razu wiedziałem, czego chciał. Bez wahania praktycznie rzuciłem się na nie.

    Nie mówiąc ani słowa, Marek delikatnie przesunął mnie, układając tak, jak chciał. W końcu leżałem na plecach, z głową zwisającą nad brzegiem łóżka, a moje stopy spoczywały na poduszkach.

    Marek podszedł do mnie, niemal mnie strasząc, tak że jego jądra spoczywały na moim czole, a jego gruby, twardy kutas dotykał moich ust i nosa. Skierował go w stronę moich ust. Jak niemowlę, które instynktownie szuka piersi, otworzyłem usta, a on delikatnie uniósł biodra, prowadząc główkę swojego kutasa do moich ust.

    Zamruczałem, a moje nozdrza rozszerzyły się, gdy poczułem, jak Marek powoli i delikatnie wpycha się dalej, nawet wtedy, gdy trochę się zakrztusiłem. Zauważyłem jednak, że w tej pozycji to uczucie szybko mijało i był w stanie iść dalej, aż poczułem jego jądra na moim nosie.

    Marek pochylił się nade mną, opierając ręce na łóżku po obu stronach moich bioder. „O tak, to jest dobre,” wymamrotał, zaczynając powoli poruszać biodrami, pieprząc moje usta. Zaczynał powoli, pchając się aż do końca, a potem wycofując, pozwalając mi oddychać w rytmie. Ale co czwarty lub piąty ruch przyspieszał, wpychając się głębiej.

    Byłem w niebie. Uwielbiałem, gdy facet przejmował kontrolę, a teraz Marek przynajmniej przestał ciągnąć mnie za włosy.

    Jedyny dyskomfort, jaki czułem, to ból w szczękach i wargach, rozciągających się wokół grubości jego kutasa, ale ledwo to zauważałem, gdy Marek po prostu dalej mnie pieprzył. Jak młot pneumatyczny, jego jądra uderzały i odbijały się od moich oczu i nosa, gdy używał mnie do swojej przyjemności.

    Sekundy mijały, a jęki Marka stawały się coraz głośniejsze. Brak tlenu sprawiał, że słyszałem wszystko bardziej wyraźnie – odgłosy ssania, skrzypienie łóżka, jego ciężki oddech, a potem jego stękania.

    Cholera, jeśli miał być jakiś moment, żeby się zaspokoić, to właśnie teraz. Wsunąłem rękę w swoje spodnie i zacząłem się gwałtownie onanizować.

    Wiedziałem, że nie wytrzymam długo. Miałem w sobie zbyt dużo nagromadzonej energii i wiedziałem, że Marek również wkrótce dojdzie.

    Moje myśli zostały przerwane tylko na chwilę, gdy Marek zaryczał: „Dochodziłem. Dochodzę.”

    Poczułem, jak jego jądra ściągają się mocno, a jego ruchy stawały się krótsze i intensywniejsze, jego śliniący się kutas wydawał się rosnąć i pulsować jeszcze bardziej.

    Marek krzyknął, gdy doszedł, wyciągając się tak, że tylko główka była za moimi ustami. Ja ssałem jak chciwa dziwka, gdy jego gęsta, gorąca sperma wybuchła w moich ustach. Była o wiele gorętsza, grubsza, słodsza i bardziej pyszna, niż się spodziewałem. Próbowałem i próbowałem wszystko połknąć, ale nieuchronnie trochę wypłynęło kącikami moich ust i spłynęło po moich policzkach.

    Z ostatnim drgnięciem Marek skończył, wyciągając się z moich ust, zostawiając mnie tam, z lekko obolałą szczęką, pełnym żołądkiem jego spermy, i z sobą samym zbierającym resztki palcami i łapczywie je zlizywałem.

    Cholera… Nie mogłem tego dłużej powstrzymać. Gdy doszedłem, moje krocze instynktownie uniosło się w powietrze, jakbym pieprzył jakieś wyimaginowane otwory, i z ostatnim pchnięciem, wystrzeliłem swoją porcję spermy w spodnie z potężnym, rozdzierającym kutasa orgazmem.

    „Stary,” wymamrotał Marek, „To było pieprz… niesamowite.”

    „Mówiłem ci, że faceci robią to lepiej niż dziewczyny.”

    Marek odwrócił się i spojrzał na mnie, a ja, leżąc na łóżku, odwróciłem głowę, patrząc na niego. Obaj ciężko dyszeliśmy.

    Marek: „Hej…”

    Spojrzałem na niego, nasze oczy się spotkały i przez kilka sekund patrzyliśmy na siebie, a potem wybuchnęliśmy śmiechem, mimo wzajemnego wyczerpania. Potem leżeliśmy tak przez kilka minut.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil N.