Blog

  • Bezsennosc

    Jak zwykle spacer nocą…

    Bezsenność…

    Wychodzi tak co wieczór, samotna.

    Przez ten park chodziła setki razy, wiatr rozwiewa kręte, długie włosy, otula ją, zatyka dech w jej piersi.

    Jakby zamroczona dotyka smukłej szyi, długimi palcami wiedzie po pulsującej żyłce…

    Zwiewna sukienka pieści ciało, które tak długo czeka na Niego.

    Zagłębia się między smukłe uda wywołując cichy jęk, ile razy jeszcze tu przyjdzie?

    Ile samotnych nocy spędzi na ławeczce ukrytej wśród gęstych krzewów?

    Ile razy jej jęki usłyszy tylko park?

    Usiadła niespokojna, objęła dłońmi piersi, mocno cisnęła ciemne sutki, odrzucając głowę do tyłu, rozpięła powoli guziki sukienki, nagie ciało zadrżało od wiatru, który smagał ją przypominająć Jego dłonie, lubieżnie powiodła palcami w dół płaskiego brzuszka i zagłębiła palec w muszelce drażniąc sterczący guziczek…cichy jęk rozniósł się w ciemnej ciszy…

    wśród drzew dostrzegła cień…

     Szybko przemykająca wysoka pochylona postać, tak…to On. Usłyszał ją.

    Jego długie czarne włosy rozwiane teraz zasłaniały mroczne szare oczy, muskularne nagie ciało,

    lśniło w świetle księżyca, przebiegł ją dreszcz. Podszedł do ławki, ukląkł w odstępie i czekał.

    Siedziała tak w rozkroku, pieszcząc się lubieżnie i patrzyła mu oczy, powoli zrzuciła buty i oparła mu stopę na udzie drugą masująć twardy i pulsujący członek.

    W powietrzu unosił się coraz to mocniejszy zapach jej soków, masowała się coraz szybciej a z gardła wydobywał się głośny jęk…On patrzył…

    Jego oddech stawał się coraz szybszy a oczy wpatrzone w jej dziurkę lśniły podnieceniem, wyciągnął

    do niej dłoń, ale krzyknęła tylko:

    -Nie!

    Podniosła się powoli, stanęła przed Nim i coraz szybciej wkładając palec do pochwy trzymała Jego usta

    milimetry od tego czego pragnął, Jego członek pulsował do granic wytrzymałości, ale wiedział, że jeszcze

    mu nie pozwoli.

    Mokrymi od soków palcami objęła piersi i podsunęła mu do ust, zaczął je ssać z taką siłą, że opadła na Niego podając jak na tacy swoją muszelkę, jednym mocnym ruchem wsunął w nią dwa palce i zaczął posuwać, kciukiem masując łechtaczkę, przewieszona przez Jego ramię zacisnęła paznokcie na jego pośladkach, soczki z jej dziurki płynęły mu po dłoni, zlizał je lubieżnie i rzucił ją na trawę.

    Zęby wbiły się w jej guziczek, gryzł go i ssał, palcami wciąż pieprząc jej cipkę, wyrywała się i kopała, rozkosz jaką jej dawał była nieziemska.

    Rozłożył jej uda szeroko, przygniótł kolanami i rżnął palcami i językiem patrząc na jej wykrzywioną z rozkoszy twarz…z bólu i rozkoszy.

    Orgazm szarpał jej ciałem raz po raz, odbierając jej siły, postawił ją na nogi, oparł jej dłonie na ławce

    i wbił w nią język od tyłu spijając wszystko do ostatniej kropli, gorąca cipka kurczyła się i rozprężała w rym jego języka doprowadzając ją znowu do rozkoszy.

    Lizał ją aż znowu nabrała wilgoci, teraz delikatnie przesuwał palce wzdłuż jej rowka i z powrotem, żeby złagodzić ból, ślinił ją mocno a gorąca cipka wsysała tę wilgoć, nie wytrzymał, nabił ją na siebie jednym mocnym ruchem, nie zważając na jej krzyk bólu, rżnął mocno, chwycił za biodra dobił do siebie, z jej ust wydobył się zwierzęcy krzyk, palcem jednej ręki masował łechtaczkę, drugiej wbił mocno w tyłek i zaczął posuwać, jej wrzask niósł się po nocy, wyjął członek z cipki, pchnął ją na kolana i dał jej oblizać:

    -Ssij!

    Zacisnęła zęby na główce, ssała delikatnie, ale On pchnął mocno do gardła i rżnął aż zaczęła się dławić, ślina ciekła jej po twarzy, dreszcze targały ciałem, wyjął go usiadł na ławce, pociągnął ją na siebie tyłem, i pieprzył mocno, doprowadzając znowu na szczyt, wbił mocno palec w odbyt aż wrzasnęła, wiercił na wszystkie strony, wyjął członek z cipki i jednym mocnym ruchem wbił się w tyłek, ból jaki czuła mieszał się z rozkoszą dawaną przez ruchliwe palce w cipce, czuł że zaraz eksploduje, jedno mocne pchnięcie, drugie, kutas rozsadzał jej tyłek i wyła jak zwierzę..

    Jeszcze moment …

    Prawie omdlała nie czuła jak zrzucił ją z siebie na ziemię i wbił się w cipkę, dusząc lekko pompował ją jak oszalały, dusiła się i wiła, ale nie zwracał uwagi na nic, rżnął aż zalał jej wnętrze, wyjąc z rozkoszy.

    Ciemność, smagający wiatr…

    Otworzyła z wysiłkiem oczy,  samotna.

    Czy to był sen?

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Bezsenna

    bezsenna

  • Bez wyjscia 4

    Po tych wszystkich ekscesach w końcu wróciłam do domu. Co najciekawsze nie czułam żadnych wyrzutów sumienia względem siebie ani swojego męża. Zawsze uważałam że po takim czymś nie mogłabym spojrzeć mężowi w oczy czy w swoje lustrzane odbicie. Ale nie byłam tym zaskoczona. Bardzo lubiłam wyrafinowany seks. Teraz jak sobie przypomnę jak to było w łóżku zanim to się wszystko stało, to aż mi się niedobrze robi. Zdałam sobie sprawę że uwielbiam się pieprzyć na wszystkie możliwe sposoby. I to mi bardzo odpowiadało. Dzięki temu miałam pracę która przynosiła nam duże dochody a wcale się przy tym nie przemęczałam, wręcz przeciwnie. Tyle ile dostawałam rozkoszy to nigdy nie udało mi się przeżyć tylu orgazmów z moim mężem. Ale mimo to jedna myśl mi tylko nie dawała spokoju. Bałam się że to wszystko w końcu wyjdzie na jaw i że mój mąż się o tym dowie. Co wtedy? Rozwód….nic więcej. Bałam się tego ale z drugiej strony zawsze byłam szczera wobec swojego męża i teraz kiedy go widzę jak siedzi i ogląda telewizję w błogiej nieświadomości coś mnie zakuło w środku. Postanowiłam że się przyznam do wszystkiego. Nie mogłam tak dłużej udawać że nic się nie stało.
    Przyznałam się. Uderzył mnie bardzo mocno w twarz. Upadłam na ziemię. Było dużo krzyku, wyrzutów, hałasu i na koniec trzaśnięcie drzwiami i błoga cisza. Tylko policzek piekł ale w uszach już nie szumiało.
    Kolejne dni to droga przez mękę. Częste telefony od męża które kończyły się zawsze tak samo. Awantura przez słuchawkę aż ucho puchło i szybkie rozłączenie. Ale z biegiem czasu dawał sobie spokój. Szkoda mi go było, miał żonę dziwkę która dla pieniędzy była w stanie zrobić wszystko.
    Rozwód szybko poszedł. Nie mieliśmy dzieci więc już na trzeciej rozprawie było po wszystkim. Z małżeństwa dostałam tylko samochód i równowartość połowy mieszkania. Starczyło na zakup małego mieszkanka co mi w zupełności wystarczało. Nigdy więcej swojego już byłego męża nie widziałam. Podobno sprzedał wszystko i wyjechał z miasta w nieznanym mi kierunku. Może to i lepiej. Głupio by było wpaść na niego na ulicy.
    Dzień za dniem mijał jak z bicza strzelił. Nadal mój szef posuwał mnie kiedy chciał i jak chciał. Ale lubiłam to. Lubiłam jego władzę nad sobą i moim ciałem. Wiedziałam że nie mogę się sprzeciwić jego zachciankom ale mimo to spełniałam je z uśmiechem na ustach i z rozkoszą. Brakowało mi tylko nowych doznań. Nowych męskich kutasów. Zaczęłam marzyć o innych. Brakowało mi tego napięcia emocjonalnego kiedy dotykasz, widzisz i smakujesz po raz pierwszy męskie ciało. Chciałam czego nowego, chciałam znowu dreszczyku emocji. I tak właśnie przez swoje rządze seksualne poznałam Piotra. Poznałam go dość w dziwnej sytuacji. Poszłam do baru na drinka, poszłam tam tylko w jednym celu, w celu wyrwania sobie faceta na jeden raz. Z miejsca wpadł mi w oko. Był wysokim brunetem, dobrze zbudowanym, elegancko ubranym. Od razu wiedziałam że muszę go mieć w sobie. Po dwóch drinkach nabrałam odwagi i skusiłam go swoim wzrokiem. Facet był domyślny, podszedł do mnie i zaproponował kolejnego drinka. Napiliśmy się, porozmawialiśmy. Okazał się bardzo inteligentnym i wykształconym człowiekiem. Siedziałam tak i słuchałam co mówi aż w końcu nie wytrzymałam i szepnęłam mu na ucho:
    – idę do toalety, przyjdź za chwilkę do mnie.
    Nic nie odpowiedział. Spojrzał się na mnie z góry na dół i dołu na górę kiedy odchodziłam od stolika. Wpadłam szybko to toalety, zdjęłam z pod spódniczki majtki i czekałam na mojego twardego gościa. Drzwi się otworzyły i wszedł do środka. Ale nie zamknął ich za sobą lecz powiedział.
    – nie tutaj maleńka. Tutaj mnie wszyscy znają a nie chcę kłopotów. Choć ze mną. Zabiorę Cię w lepsze miejsce.
    Byłam tak napalona że nie czekałam ani chwili dłużej. Złapał mnie za rękę i wyszliśmy z lokalu. Wsiedliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy do Hotelu. Gdy weszliśmy do pokoju miałam już naprawdę mokro między nogami. Chciałam żeby mnie zerżną jak najmocniej się tylko da. Zamknął drzwi, obrócił mnie w swoją stronę i powiedział.
    – widzę że jesteś mocno wygłodniała. Więc nie czekajmy i nie bawmy się w podchody bo szkoda czasu na takie zabawy. Jesteśmy dorośli więc wiesz co masz robić.
    Jasne że wiedziałam. I nawet takie coś mi odpowiadało. Szybko klęknęłam na kolanka, rozpięłam mu rozporek i opuściłam spodnie wraz z bokserkami na dół. Moim oczom ukazał się obiekt pożądania. Był duży, żylasty i tylko prosił się o to by go szybko włożyć do buzi. Nie czekałam, zaczęłam go najpierw lizać od samych jajek po sam czubek, następnie wkładałam go sobie do buzi, ale najpierw delikatnie żeby wybadać Piotra. Nagle złapał mnie za włosy, odciągnął od swojego penisa i powiedział.
    – nie baw się tak nim tylko ssij i obciągaj.
    Na to czekałam. Na pozwolenie. Zaczęłam tak obciągać jak nigdy chyba w życiu. Obciągałam zachłannie jak by miał to być ostatni raz. Brałam go bardzo głęboko do gardła aż zapierałam się nosem o jego podbrzusze. Zerkałam na niego co jakiś czas. On stał i patrzył jak to robię z przymrużonymi oczami. Widziałam że jest mu dobrze. W końcu wiedziałam że umiem to robić i że robię to doskonale. W pewnej chwili złapał mnie za głowę i zaczął dopychać go głęboko w gardło sam. Znam to zachowanie facetów. Wiem że jest blisko i zaraz będzie kończył. Długo to nie trwało. Kilka pchnięć i wielka rzeka spermy zalała mi usta. Przełykałam bardzo szybko żeby nasycić się tym nektarem. Smakował bardzo dobrze, widać że dba o zdrowe odżywianie się.
    Kiedy wyssałam go do końca i wylizałam z każdej strony do czysta kazał mi wstać i rozebrać się. Rozebrałam się szybko gdyż nie wiele miałam na sobie. Powiedział do mnie:
    – idź się umyj i przyjdź do łóżka. Chcę skosztować pozostałej części Twojego ciała.
    Szybko poleciałam do łazienki. Umyłam się dokładnie żeby pachnąco wskoczyć mu na chuja. Kiedy wyszłam on stał przy szafce nago i popijał drinka. Podeszłam do niego, ucałowałam go w usta i znowu klęknęłam przy sflaczałym penisie by doprowadzić go do ładu. Uwinęłam się dość szybko, aż sama się zdziwiłam że tak szybko jestem w stanie. A może zażył błękitne szaleństwo? Kto go tam wie. Ważne że znowu jest zdolny do jazdy.
    Podniósł mnie za ręce. Obrócił tyłem do siebie i pchnął na podłogę przy łóżku. Zrozumiałem że chce mnie wziąć od tyłu, więc szybko przyjęłam pozycję na pieska. Zerknęłam za siebie i w tym momencie poczułam jak wszedł we mnie bez żadnych ceregieli po same jaja. Aż krzyknęłam z zachwytu. Pieprzył mnie bardzo miarowo, wyciągał go prawie całego i dobijał nim do końca aż jego jądra odbijały się od mojego podbrzusza. Wpychał go bardzo mocno, tak jak by chciał mnie przebić. Podobało mi się to. Znowu czułam się jak dziwka która daje dupy każdemu kto chce, znowu był ten dreszczyk emocji i oczekiwanie co dalej. Piotr był dobry w klocki. W momencie kiedy mnie pieprzył zaczął bawić się palcem moją drugą dziurką. W prawdzie nie była już dziewicza ale zawsze dostaję gęsiej skórki na myśl że zaraz tam ktoś wejdzie. Piotr widział że nie okazuję oznak sprzeciwu więc splunął na moją ciasną dziurkę, rozsmarował palcem po niej wilgoć i wsadził najpierw jednego palca a później dołączył do niego drugiego. Tak się pobawił chwilę jak by chciał mnie przygotować na jego wizytę. Następnie przystawił do pupy swojego kutasa i zaczął powolne wdzieranie się do środka. Nie byłam w tym nowicjuszką więc rozluźniłam się szybko i przyjęłam go w swojej pupie aż po nasadę. Chwilkę mnie tak posuwał powoli bym przywykła do niego aż zaczął coraz szybciej i szybciej by po chwili rżnąć mnie w pupę jak tanią dziwkę. Krzyczałam z rozkoszy jaką mi dawał seks analny. Nawet nie wiedziałam kiedy przyszedł niespodziewany orgazm który wstrząsnął moim ciałem od głowy aż po stopy. A Piotr wcale sobie nie przerywał tylko pieprzył mnie w pupę i trzymał mocno za włosy. Po kilku minutach takiej naprawdę ostrej jazdy wyszedł ze mnie i podszedł do mojej twarzy. Wiedziałam co chcę bo i ja tego chciałam. Chciałam znowu poczuć smak jego nasienia. Piotr złapał mnie za włosy, trzymał je w jednym ręku a drugim szybko poruszą swoim kutasem. Po chwili salwa po salwie zaczęła zalewać mi twarz jak i języczek. Przełykałam szybko to co dostałam do ust. Piotr zaczął swoim penisem ścierać z mojej twarzy resztki spermy i wkładał mi ją razem z nim do ust. Ja wylizywałam jak mała dziewczynka i cieszyłam się z każdego prezentu, z każdego kęska jego nasienia. Po wszystkim Piotr powiedział do mnie:
    – dobra jesteś mała. Jesteś naprawdę dobra. Masz tutaj mój numer telefonu, jak znowu będziesz miała ochotę to zadzwoń.
    Ubrał się i wyszedł. A ja siedziałam tak na podłodze przy łóżku z ubrudzoną twarzą w jego nasieniu i z pulsującą jeszcze pupą i czułam się naprawdę jak rasowa kurwa. Tyle że dziwka wzięłaby za to pieniądze a on po prostu mnie zerżnął za darmo. Ale bardzo tego chciałam i bardzo mi się podobało.
    Kolejne dni mijały dość spokojnie. Znowu praca, dom, praca i tak na przemian.
    Pewnego dnia jednak szef mnie zawołał do siebie. Myślałam że znowu chce bym mu obciągnęła lub żebym się wypięła przy biurku aby on mógł spenetrować moje dziurki. Ale tutaj jednak się pomyliłam. Zakomunikował mi:
    – Moniczko mam dla Ciebie propozycję. W piątek przyjeżdżają do nas do firmy trzej bardzo ważni inwestorzy. Od nich zależy przyszłość i rozwój naszej firmy. Chcę żebyś poszła ze mną na spotkanie z nimi.
    Zgodziłam się gdyż po części taka właśnie była moja umowa z moim szefem. Piątek nadszedł bardzo szybko. Wyszykowałam się w domu, by wyglądać elegancko ale i wyzywająco. O 19 podjechał po mnie mój szef i razem udaliśmy się do restauracji. Kolacja przebiegła bardzo dobrze. Trzej mężczyźni okazali się bardzo mili. Mieli blisko 50 na karku ale mi wiek nie przeszkadzał. Po kolacji mój pracodawca zaproponował by przenieść się w bardziej zaciszne miejsce. Udaliśmy się do jednego z ich pokoi hotelowych by opić i uczcić podpisanie dokumentów o współpracy zaprzyjaźnionych firm. Gdy tak świętowaliśmy mój szef nagle złapał mnie za rękę i odciągnął troszkę od nich na bok i powiedział.
    – Moniczko. Jeszcze jedna sprawa. Wiem że umowa między nami była inna ale chciałbym byś dała im dupy. Oczywiście płacę ekstra za to!
    Troszkę mnie to zszokowało. Ale nie powiem żebym znowu nie dostała dreszczu emocji. Nie dałam po sobie poznać tego. Wręcz zaczęłam się przed tym bronić mówiąc że nie taka była umowa i inne pierdoły. Ale w głowie już byłam przy myślach jak to będzie?
    Po wielu namowach i targach finansowych doszliśmy do porozumienia i zgodziłam się. Mój szef podszedł do tych trzech panów i zaczął coś z nimi szeptać. Domyśliłam się nawet o czym bo spoglądali na mnie i oceniali jak dziwkę na wystawie. Podnieciło mnie to więc podeszłam do nich i spytałam się
    – i jak Panowie?
    Długo nie czekałam. Mój szef podszedł do mnie i zadarł mi spódnicę do góry eksponując moje wdzięki. Panowie tylko pokiwali głowami i spojrzeli po sobie. Jeden z nich zaproponował mi prysznic. A po szybkiej kąpieli miałam udać się do sypialni gdzie już na mnie czekali. Weszłam tam zupełnie nago, Panowie też już byli rozebrani. Podeszłam do nich i zajęłam się ich sterczącymi już kutasami. Brałam ich po kolei do ust i ssałam jak najlepiej umiałam. Panowie byli z tego faktu zadowoleni co było widać po ich pulsujących członkach. Po chwili jeden z nich powiedział bym się wypięła.
    – maleńka, wypnij grzecznie pupę w naszą stronę. Nie mamy dużo czasu więc zrobimy to szybko po kolei. Najpierw posunie Cię Twój szefunio i zobaczymy czy jesteś taka dobra jak mówi.
    I tak się stało. Kucnął za mną z tyłu i wpakował mi swojego kutasa prosto w cipkę aż zapiekło. Poruszał tak troszkę nim w środku a następnie bez ceregieli jak to miał w zwyczaju wsadził mi go w pupę. Kilka minut mnie tak posuwał a z głębi pokoju było słychać głosy zachwytów pozostałych Panów. Na koniec oczywiści wsadził mi go do ust i spuścił się do środka mówiąc przy tym bym połknęła wszystko. Po finiszu wstał zadowolony i powiedział do innych.
    – no Panowie. Teraz ta suka jest do waszej dyspozycji. Który pierwszy?
    I się zaczęło. Rżnęli mnie na przemian. W cipkę i w pupę a ja ze spuszczoną głową przyjmowałam ich kolejne kutasy w sobie. Było mi tak dobrze. Znowu miałam to uczucie że jestem dziwką na ich polecenia. Naprawdę było mi bosko. Miałam chyba ze trzy orgazmy przy tym. Panowie powoli dochodzi do końca. Nagle jeden z nich wpadł na pewien pomysł.
    – koledzy spuśćmy się do szklanki. Niech suka połknie wszystko na raz. I tak się spuszczali jeden po drugim do szklanki która stała przed moimi oczami żebym wiedziała jak się napełnia. Poszło w nią chyba z 8 orgazmów tych trzech Panów oraz dwa kolejne mojego szefa. Powiem szczerze że jak już skończyli zabawę ze mną to mi ulżyło. Byłam strasznie obolała. Piekła mnie cipka a pupa to chyba długo się nie skurczy po takim rżnięciu. No ale przyszła kolej na mojego drinka. Nigdy tek nie robiłam więc troszkę się obawiałam. Ale lubiłam smak spermy a to był swego rodzaju taki szejk z kilku kutasków na raz. Więc przechyliłam szklaneczkę i wypiłam przełykając wszystko co w niej było. Na koniec wylizałam szklaneczkę prawie do czysta. Zachwytów nie było końca, aż Panowie zaczęli bić brawo. Nagle jeden z nich zaproponował bym poszła razem z nimi pod prysznic żeby przepłukać gardło. Nie wiedziałam o co dokładnie im chodzi. Może w łazience mają jakiś płyn do ust, pomyślałam. Więc grzecznie poszłam. Panowie mieli jednak inny plan. Kazali mi wejść pod prysznic i klęknąć na kolankach i otworzyć usta. Zrobiłam jak prosili, miałam nadzieję na dodatkową dawkę ich nasienia ale jak się mogłam pomylić. Zaczęli po kolei oddawać na mnie swój mocz. W pierwszej chwili chciałam się zerwać i uciec ale jeden z nich mnie przytrzymał za włosy. Odchylił głowę do tyłu aż zabolało i zaczął siusiać dalej. Pierwsze moje wrażenie to szok! Ten smak i zapach troszkę mnie odrzucał ale po chwili nawet mi się to spodobało. Zaczęłam przyjmować ich mocz na swoją twarz, piersi, cipkę i do buzi. Nie połykałem bo się brzydziłam ale powiem szczerze że bardzo mnie to podnieciło. Na końcu podszedł do mnie pomysłodawca siusiania. Złapał mnie za głowę i powiedział bym otworzyła usta. Zrobiłam jak kazał a on mi wpakował swojego kutasa do środka, bardzo głęboko i tam zaczął sikanie. Po raz pierwszy wtedy piłam mocz. Łykałam go jak by to był napój. I o dziwo nawet mi się to spodobało.
    Po szybkim prysznicu wyszłam do salonu gdzie Panowie pili drinki z uśmiechem na twarzy ale nadal byli rozebrani.
    – Moniczko, jednak zmiana planów. Zostajemy tutaj do rana.
    Nie muszę chyba mówić co się działo dalej. Znowu mnie brali jak chcieli. Z tą różnica że teraz rżnęli mnie po trzech na raz w każdą moją obolałą dziurkę. Posuwali mnie naprawdę długo biorąc pod uwagę fakt wielu spustów wcześniej. Miałam już chwilami naprawdę dosyć i marzyłam tylko o tym by być w domu i iść spać. Ale zabawa trwała w najlepsze. Znowu połykałam ich spermę ale tym razem prosto z ujścia. I znowu sikali na mnie, do ust gdzie grzecznie łykałam, do cipki czy do pupy, co było dla mnie zupełnie nowym doznaniem.
    W domu długo nad tym myślałam co się stało ubiegłej nocy. I muszę Wam przyznać że sikanie bardzo mi się spodobało. Zresztą podobało mi się wszystko co robiłam i jak żyłam na nowo po rozwodzie ale to w dalszych częściach moich opowiadań.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Monia Monia

    CDN.

  • Kim on jest?

    Był luty. Zimno jak cholera. Jak co czwartek jechałem na dodatkowy angielski do Britama. Nie wiem czemu tam chodzę. Może dlatego, że lubię ten język. No dobrze, jak co czwartek siedziałem na końcu sali z Marcinem. Marcin był moim najlepszym kolegą, jeszcze z podstawówki. Nie był zbyt przystojny, nigdy nie miał nawet dziewczyny. Całe zajęcia gadaliśmy o seksie, szkole, masturbacji i innych pierdołach. Po lekcji poszliśmy na przystanek, gdzie czekaliśmy na nasz autobus. Tam go zobaczyłem. Był cholernie przystojny. Miał może 19 lat, brunet. Patrzyłem na niego przez cały czas, więc to zauważył. Zmieszany szybko się odwróciłem. Zrobiło mi się strasznie gorąco, chociaż było w minusie. Cały czas zastanawiałem się kto to jest. Musiałem go poznać. Cały czas siedział mi w głowie. Następnego dnia, kiedy wróciłem ze szkoły rodzice już byli. Nie wiem czemu, bo zawsze są o 17. – Szybko się przebierz, bo zaraz jest kolęda! Już! Ubrany czekałem przy drzwiach rozmyślając o tajemniczym mężczyźnie. Nagle ktoś zapukał do drzwi. To ksiądz i… dwóch ministrantów, z czego jednym był on! Nie mogłem w to uwierzyć! Zapisałem na karteczce mój numer telefonu i dałem mu potajemnie. Już nie mogłem się doczekać kiedy napiszę mu pierwszego smsa…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Maciek Mańczuk

    Mam już wymyśloną całą serię. Jeżeli wam się podobało to mogę kontynuować opowiadanie o tajemniczym chłopaku…

  • Urocza brunetka

    Zobaczyłem ją, gdy wychodziła z kiosku. Wkładała do torebki gumy miętowe, paczkę slimów i jakąś kobiecą gazetę. Idąc w stronę dworca przeglądała jeszcze wystawy, które mijała po drodze. Albo przeglądała się w nich. A było na co popatrzeć. Na pierwszy rzut oka nic takiego, krucha i delikatna kobietka, właściwie przeciętna. Potem dostrzegłem kształtną pupę w jasnych dżinsach i podkreślony białą koszulką płaski brzuch, nad nim krągłość piersi. Jej oczy mówiły za siebie, patrzyła w swoje odbicie w sklepowej witrynie, wyraźnie połechtana wrażeniem, jakie sprawia na stojących nieopodal facetach. Zaczęli pogwizdywać i cmokać na jej widok – zalotnie spuściła oczy i obdarzyła ich skromnym uśmiechem. Odwracając się z powrotem do szyby zarzuciła długimi, ciemnymi włosami. Podszedłem bliżej i stanąłem za nią wpatrując się, jak ona, w okno sklepu. Nasze spojrzenia spotkały się na szkle, powoli odwróciła się w moją stronę i zapytała, czy przypadkiem nie wiem, o której odjeżdża kolejny pociąg do Łodzi. Nie wiedziałem, ale to wcale nie sprawiło, że odeszła, by sprawdzić rozkład. Patrzyła na mnie swoimi dużymi, sarnimi oczami – albo mi się wydawało, albo tak jak ja od rana pragnęła jednego – niezobowiązującego seksu z nieznajomym.

    – Jesteś stąd? – spytała.

    – Tak, mieszkam dwie przecznice stąd – wskazałem kierunek.

    – Świetnie, mam ochotę na kawę i… deser – chwyciła moją rękę i szybkim marszem ruszyła we wskazanym przeze mnie kierunku.

    … Gdy tylko zamknąłem za nami drzwi mieszkania uklękła przede mną, zsunęła moje dżinsy i slipy i koniuszkiem języka dotknęła wierzchołka. Patrzyłem na nią z góry, na widoczny z tej perspektywy dekolt i biust: jędrny, prześwitujący przez biały top – natychmiast mi zesztywniał. Przesunęła wargi nieco wyżej i lekkimi uderzeniami języka odsłoniła żołądź. Oparłem się o ścianę. Ta cała sytuacja działa się tak szybko, że pomyślałem, że zaraz skończę w jej ustach – jak nastolatek. Ale nagle zatrzymała się, podniosła z kolan, weszła do sypialni i szybko ściągnęła koszulkę, dżinsy i bieliznę. Była bardzo zdecydowana, przez to jeszcze szybciej zawirowało mi w głowie. Położyła się na łóżku cała naga i rozwarła uda.

    Byłem gotowy, ona widocznie też, więc natychmiast w nią wszedłem i zacząłem poruszać się powoli, powoli… Podniosła się na łokciach i obdarzając uśmiechem zwaliła mnie z siebie, kolanem przyskrzyniła do łóżka. Objęła mi jaja całą dłonią, a drugą położyła na kutasie. Odprężyłem się, w całości oddając jej pieszczotom. Ruchy jej ręki stawały się coraz szybsze, czułem jak krew z całą mocą napływa mi do członka. Bacznym okiem zbadała jego stan, był nabrzmiały i sterczał w górę, usiadła na mnie i zsunęła się  jednym gwałtownym ruchem. Skrzyżowałem ręce na jej pośladkach, poczułem jak są pełne i ciepłe. Jej inicjatywa schlebiała mi i jak nigdy pozwoliła się odprężyć. Zaczęłam powoli poruszać się, czułem jak wilgotnieje, więc rozwarłem uda, by móc być w niej jeszcze głębiej. Wyginała pośladki do tyłu, to pozwoliło nabrać jej niewyobrażalnego tempa. Rozkosz była coraz bardziej intensywna, musiałem kontrolować oddech, by powstrzymywać wytrysk. Zamknąłem oczy i czekałem na jej kolejny ruch. Mocno pocierała o mnie swoim wzgórkiem łonowym, położyła się na mnie i wydawała jednostajne, ciche jęki. Umiała zadbać o mnie i o siebie. Oparła się na moim torsie i końcem języka podbijała moje nabrzmiałe sutki, czułem jak przyjemność uderza mi do mózgu. Wziąłem w ręce jej piersi, sutki były twarde, duże, otoczki ciemniały, czułem, że ona też zbliża się do orgazmu. Delikatnie wziąłem jej sutki w dwa palce i zacząłem masować, jej jęki przeradzały się w okrzyki rozkoszy. Czułem jej wilgoć, wiedziałem, że zaraz oboje wejdziemy na szczyt przyjemności. 

    W momencie orgazmu znieruchomiała, wydała z siebie długi, niski krzyk – tak wyobrażałem sobie orgazm zdecydowanej kobiety. Opadła na mnie, byłem ciągle w niej i czułem skurcze jej pochwy. Objąłem ją ramionami, przycisnąłem do siebie i zacząłem poruszać się najszybciej jak potrafiłem przyciśnięty jej ciałem do łóżka. Jęknęła jeszcze, poczułem skurcz w jej pochwie wydobywający się gdzieś z głębi. Zaciskając zęby, przyspieszyłem i krzyknąłem gdy nastąpił wytrysk. Przez dobre pięć minut leżała z głową na mojej piersi, wyszedłem z niej i odpoczywaliśmy nieruchomo. Potem wstała. Jednym ruchem porwała swoje majtki i stanik. Podałem jej ubranie. Uśmiechnęła się do mnie, wiążąc włosy w kucyk

    – Łódź odjeżdża za dwadzieścia minut. – zniknęła w łazience. Otępiały leżałem na łóżku wspominając jej piersi i pośladki.

    Usłyszałem rzucone w korytarzu “cześć” i zamykające się drzwi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zorda Zordowska
  • Kochanek mojej mamy 3

    Stałam naga przed lustrem, przymierzając kolejną sukienkę. Za dwie godziny miał po mnie przyjechać Robert, a ja do tej pory nie zdecydowałam, w co się ubrać. Było to dość skomplikowane zadanie, gdyż musiałam dobrać do stroju odpowiednią bieliznę i dodatki. Gdybym wybrała krótką, czarną sukienkę, powinnam ubrać do niej pończoszki i czarny, koronkowy komplecik bielizny. Decydując się na lnianą, sięgającą do połowy uda, zrezygnowałabym z pończoszek, pantofelki zastąpiła sandałkami, a czarną bieliznę zamieniła na białą lub kremową. Podobnych wyborów miałam kilka. Na łóżku leżało już parę sukienek, bluzeczek, spódnic, a nawet spodni. Nie potrafiłam się zdecydować, czy założyć coś bardzo kobiecego, podkreślając moją figurę i biust, czy wybrać skromniejszą sukienkę, stawiając na zachowanie dziewczęcego wyglądu.

    Po długim okresie wahania wybrałam sięgającą do połowy uda granatową sukienkę w duże białe groszki. Była obcisła i niemalże nieprzyzwoicie opinała mój biust. Poza nogami eksponowała również plecy dzięki zdobiącej tył ażurowej zakładce z dwoma wycięciami. Przymierzyłam ją na nagie ciało i od razu wiedziałam, że to jest to, czego szukałam. Postanowiłam nie zakładać do niej staniczka, gdyż jego tył byłby widoczny poprzez wycięcia na plecach. Sukienka była odrobinę prześwitująca, jednak nie na tyle, bym musiał się tego wstydzić. Przez chwilę zastanawiałam się też, czy nie zrezygnować z majteczek. Pierwsze dwie pary, jakie wybrałam, wyraźnie odznaczały się spod opiętego na biodrach materiału. Nie miałam niczego, co nadałoby się do tej sukienki. Raz jeszcze wybawieniem okazała się bieliźniarka mamy. Znalazłam w niej śliczne granatowe stringi, które po założeniu nie dość, że pasowały na mnie, jak ulał, to jeszcze nie odznaczały się spod sukienki.

    Po dokonaniu wyboru dalsze przygotowania poszły już z górki. Torebka, beżowe letnie buciki na średnim obcasie, rozpuszczone włosy, delikatny makijaż i dwie kropelki Lanvin Éclat D’Arpege za uszami. Byłam gotowa na pół godziny przed przyjazdem Roberta. W duchu cieszyłam się, że przygotowania zaczęłam zaraz po obiedzie. W sumie najwięcej czasu spędziłam, bawiąc się gumową gruszką do lewatywy a później, po szybkiej jak na moje standardy kąpieli, susząc włosy i wybierając strój na wieczór.

    Przyjechał punktualnie o szóstej, tak jak się umówiliśmy. Byłam podekscytowana, a kiedy przytulił mnie i pocałował, przez ciało przebiegł miły dreszcz. Skomplementował moją sukienkę i to, że zrezygnowałam z biustonosza. Już w samochodzie powiedział, że patrząc na kształt i rozmiar moich piersi marzy o seksie hiszpańskim. Odrobinę zakłopotana, nie wiedząc, o czym mówi, poprosiłam, aby objaśnił, na czym taki seks polega. Z rumieńcami na policzkach wysłuchałam bardzo plastycznego wyjaśnienia, zakończonego stwierdzeniem, że marzy, by się spuścić między moimi ciasno ściśniętymi piersiami. Mówiąc to, głaskał moje kolano, powoli przesuwając dłoń w górę uda. Jego dotyk działał na mnie o wiele mocniej niż podobne pieszczoty z rówieśnikami. Byłam podniecona! Czułam wilgoć między udami na dobrą chwilę, zanim wsunął dłoń pod sukienkę. Gdy palce wślizgnęły się pod majteczki, siedziałam z bezwstydnie szeroko rozchylonymi udami, jęcząc z rozkoszy. Byłam tak mokra, że Robert bez najmniejszego oporu przesuwał palcem w górę i w dół między nabrzmiałymi z podniecenia wargami.

    – Jesteś jak kotka w rui.

    Nie wiedziałam co odpowiedzieć, jednak on nie oczekiwał żadnej odpowiedzi. Nie przestawał pieścić mojej szparki i jakby celowo coraz częściej docierał palcem aż do samej łechtaczki. Miałam orgazm, próbując powstrzymać jego dłoń pieszczącą okrężnymi ruchami twardą jak kamyczek łechtaczkę. Targana poprzedzającymi spełnienie spazmami próbowałam obciągnąć podwiniętą do połowy bioder sukienkę. Jego jedyną reakcją było zintensyfikowanie pieszczot, a ja po chwili nie potrafiłam się już powstrzymać. Kiedy nadeszło spełnienie, jedną dłonią pieściłam piersi, a drugą przyciskałam jego dłoń do pulsującego w ekstazie krocza.

    Śmiał się, gdy zawstydzona wygładzałam sukienkę.

    – Jesteś cudowna! To było po prostu wspaniałe. Mógłbym cię pieścić całą noc nie pragnąć niczego w zamian, niż to, by wolno mi było obserwować twoje kolejne odloty.

    Jego słowa pochlebiały mi, ale jednocześnie sprawiły, że jeszcze wyraźniej oblałam się rumieńcem.

    – Lubię, gdy robisz tą niewinną minkę. Sposób, w jaki składasz usteczka. Wyobrażam sobie właśnie, jak obejmujesz nimi mój członek. Mam potężną erekcję. Gdyby nie to, że za kilka minut będziemy u mnie, skręciłbym w jakieś odludne miejsce, byś się mną zajęła, tak jak to zrobiłaś poprzednim razem.

    – Uśmiechnij się! Bo jeszcze pomyślę, że ci się nie podobały moje pieszczoty.

    Dodał już całkiem wesołym głosem. Jechałam do niego w bardzo konkretnym celu i nie miałam zamiaru tego zepsuć, a to, co się przed chwila wydarzyło, sprawiło mi przecież niesamowita rozkosz. Uśmiechnęłam się, odpowiadając:

    – Podobały, tylko troszkę mi wstyd, że tak szybko się ‘miźnęłam’ i nawet nie zdarzyłam się odwdzięczyć.

    – Cała przyjemność po mojej stronie.

    Zażartował. Dalej rozmowa potoczyła się w żartobliwej, a jednocześnie nieprzyzwoicie frywolnej konwencji. Pochłonięta nią nawet nie zauważyłam, kiedy dojechaliśmy na miejsce.

    Mieszkał, podobnie jak mama i ja nieco poza miastem. Nie było to zupełne odludzie, ale i tak zapewniało sporo intymności. Dom był duży i przestronny, a minimalistyczny wystrój nadawał mu odrobinę ascetyczny, jednak nie chłodny charakter. Zwiedzając go, doszłam do wniosku, że tylko gabinet Roberta, kuchnia i jego sypialnia sprawiają wrażenie, iż ktoś z nich korzysta. Obszerny salon, podobnie jak pokoje na górze, były uosobieniem perfekcyjnego ładu.

    Kolację zjedliśmy na przeszklonym tarasie z widokiem na znajdujący się na tyle domu basen i graniczący z działką las. Namówił mnie do wypicia lampki wina do łososia z warzywami gotowanymi na parze. Nie wiedziałam, że umie tak dobrze gotować i aż dwukrotnie pytałam się, czy rzeczywiście własnoręcznie przygotował kolację. Przyznał się tylko do kupna gotowego deseru.

    Wraz z mijającym czasem i zbliżającą się ku końcowi kolacją, czułam się coraz bardziej rozluźniona, ale gdzieś w podświadomości wciąż obawiałam się odrobinę momentu, w którym zaproponuje seks analny. Nie chciałam, by prysł czar. Marzyłam, by wszystko wydarzyło się tak samo z siebie. Chyba rozumiał, czego pragnę. Zaproponował kąpiel w basenie. Uwielbiam pływać, więc zgodziłam się z niekłamanym entuzjazmem. Zabraliśmy ze sobą butelkę wina i kieliszki.

    – Mam nadzieję, że lubisz kąpać się nago?

    Powiedział, po czym zrzucił z siebie ubranie i zanurkował w wodzie. Kiedy wynurzył głowę,wsunęłam dłonie pod sukienkę i uśmiechając się zalotnie, zsunęłam z bioder majteczki. Patrzyła na mnie, gdy płynnym ruchem zdjęłam przez głowę sukienkę, po czym wskoczyłam do wody.

    Właściwie to tylko chwilę pływaliśmy, a większość czasu spędziliśmy przytuleni do siebie. Korzystając z możliwości, jakie daje woda, oplotłam się wokół jego ciał. Stal zanurzony do połowy piersi. Wisząc na nim z zaplecionymi na biodrach Roberta udami, czułam wyraźnie potężną erekcję. Kiedy się całowaliśmy, delikatnie ocierał sterczącym członkiem o moje pośladki i krocze. Korzystając z okazji i faktu, że świetnie pływam, wpadałam na szalony pomysł. Oderwałam się od niego i zanurkowałam. Klęcząc na dnie basenu, przytrzymując się bioder Roberta, zaczęłam ssać jego członek. Co kilkanaście sekund wynurzałam się, by zaczerpnąć oddechu, po czym schodziłam do parteru, by kontynuować podwodne fellatio. Za którymś kolejnym nurkowaniem przytrzymał moją głowę dłońmi, wykonał biodrami kilka szybkich pchnięć i eksplodował. Potężny wytrysk wypełnił usta. Ssałam go jeszcze kilka sekund, po czym wynurzyłam się, połykając nasienie już nad powierzchnią wody. Nie sądziłam, że zechce zrewanżować mi się w podobny sposób. Siedząc w rozkroku na drabince basenu, jęczałam głośno, gdy wykonywał minetę. Podczas samego finału siedziałam wyżej niż na początku pieszczot, trzymając biodra odrobinę ponad lustrem wody. Nie chciałam, by przerywał lizanie, zmuszony do zaczerpnięcia powietrza. Doprowadził mnie do szału. Podczas orgazmu, pieszcząc kciukiem łechtaczkę, wsunął w pochwę koniuszek języka. Tym drobnym karesem sprawił, że miałam jeden z najintensywniejszych orgazmów, jaki do tej pory przeżyłam z mężczyzną!

    Kolejny kieliszek wina miło szumiał w głowie, kiedy siedząc nago na satynowej pościeli, wycierałam ręcznikiem włosy. Robert zasłaniał rolety w oknach. W sypialni, dzięki zmyślnie zamontowanemu oświetleniu, panował nastrojowy półmrok. Kiedy wskoczył na łóżko, to zafalowało pod jego ciężarem. Pierwszy raz siedziałam na łóżku wodnym. Materac był zaskakująco ciepły i wygodny, choć niekiedy nie potrafiłam na nim znaleźć pewnego oparcia. Leżąc na brzuszku, mruczałam kołysana jego falowaniem. Usta i palce kochanka pieczołowicie badały moje ciało. Przez cały czas mówił do mnie, przerywając słowa pocałunkami. Całując delikatną skórę między udami, pochwalił sposób, w jaki się wydepilowałam. Rozleniwiona tembrem jego głosu i delikatnymi karesami zadrżałam, gdy zimna kropla żelu spadła między moje pośladki. Mój oddech przyspieszył nieznacznie, kiedy palce zaczęły rozcierać ją na moim odbycie. Wsuwając w pupę koniuszek palca, zachwycał się różową gwiazdką, jaką tworzył ciasny mięsień. Kiedy wsuwał we mnie drugi palec, czułam to specyficzne, cudownie rozkoszne, wrażenie bycia rozciąganą. Powolutku otwierał mnie, a ciało poddawało się jego palcom prawie bez oporu. Był delikatny, a jedwabiście śliski żel sprawił, że nie czułam żadnego dyskomfortu, kiedy poruszał we mnie dwoma palcami.

    Byłam już dobrze rozciągnięta, kiedy do dwóch, dołączył trzeci palec.

    – Masz naprawdę rozkoszną pupcię. Jeszcze tylko chwila i będziemy mogli się kochać.

    Drżałam z rozkoszy, gdy zaczął mocniej rozciągać moją pupę. Rozszerzony poza wszelkie dotychczasowe granice odbyt promieniował przyjemnym bólem, gdy wsuwał we mnie połączone w dzióbek palce. Już nie leżałam biernie, poddając się pieszczotom. Z dłonią wsuniętą pod brzuszek pieściłam się, masując powolnymi, okrężnymi ruchami okolice łechtaczki.

    – Odwróć się malutka.

    Wyszeptał, powoli wysuwając ze mnie palce. Pomógł mi odwrócić się na plecy. Rozchylił i uniósł wysoko zgięte w kolanach nogi. Klęcząc między udami, smarował żelem wwiedziony członek. Wycisnął sporą porcję żelu na palce, po czym rozsmarował go między moimi pośladkami, wciskając sporą porcję prosto w pulsujący z podniecenia odbyt. Pochylił się nade mną, a ja odruchowo uniosłam wyżej nogi, zakładając łydki na jego barki. Sięgnął dłonią w dół. Poczułam członek dotykający odbytu. Naparł, a moje ciało niespodziewanie zareagowało panicznym skurczem ciasnego pierścienia mięśni odbytu.

    – Rozluźnij się kochanie. To ma sprawić ci przyjemność, nie ból.

    Choć chciałam, moje ciało zupełnie przestało się mnie słuchać. Po dwóch kolejnych, równie bezowocnych próbach, pochylił się i pocałował mnie w usta.

    – Spróbujmy czarów.

    Powiedział, uśmiechając się szeroko, a kiedy popatrzyłam się na niego skonsternowana, rozkazał:

    – Zakasłaj! Tak z całej siły. Mocno! Mocniej!!!

    Zrobiłam to i nagle poczułam go w sobie! W pierwszym odruchu odbyt zacisnął się kurczowo na jego członku, próbując wypchnąć go na zewnątrz. Nie dopuścił do tego. Delikatnie, acz stanowczo napierał biodrami na uniesione pośladki, a członek pewnie zagłębił się w moim odbycie. Zatrzymał się, dopiero gdy główka członka dotarła do końca odbytnicy. Pozwolił mi zapanować nad obronnymi odruchami ciała, po czym zaczął delikatnie się ze mną kochać. Było inaczej niż podczas moich zabaw z rączką szczotki do włosów. Czułam jego ciepło, sprężystość i to niesamowite wrażenie rozciągnięcia, którego nie doświadczałam tak wyraźnie podczas masturbacji. Po chwili ciało przywykło do wielkiego, pulsującego członka rytmicznie suwającego się w rozciągniętym odbycie. Sprawiał mi przyjemność w sposób, którego nie potrafię porównać to tego, czego doświadczałam podczas masturbacji, pettingu, czy seksu oralnego. To było tak inne, a jednocześnie równie przyjemne, że już po chwili dyszałam ciężko, próbując dłonią wciśniętą między nasze podbrzusza, pieścić łechtaczkę. Widząc, że zmierzam prosto do orgazmu, przyspieszył odrobinę ruchy, jednocześnie znacznie zwiększając zakres penetracji. Suwał się we mnie mocnymi, głębokimi pchnięciami. Zaraz, gdy tylko zaczęłam ciężko dyszeć, wsunął się we mnie aż do samego końca odbytnicy. Tym razem, nie wycofał się jak poprzednio! Naparł mocno biodrami, a kutas wszedł we mnie tych kilka brakujących do tego, by wszedł we mnie aż po jądra, centymetrów. Nie mogłam złapać oddechu, gdy główka przecisnęła się poprzez ciasny zakręt do esicy. Miałam orgazm na bezdechu, panicznie starając się złapać powietrze. Czułam, jak pulsuje pochwa i całe podbrzusze, a odbyt zaciska się potężnymi skurczni na członku Roberta. Odleciałam a mój kochanek, wykonał jeszcze dwa głębokie pchnięcia, po czym opadł na mnie z gardłowym jękiem. Gdy nieco opadły emocje, przekręciliśmy się na bok. Wtuleni w siebie przeżywaliśmy ostatnie fale rozkoszy. Wciąż miałam go w sobie. Czułam, jak pulsując, traci powoli uprzednią sztywność. Leżałam prawie bez ruch, aż do momentu, gdy samoistnie wysunął się z mojej pupy. Odpoczywał, bawiąc się piersiami. Kiedy wypadł, zaczęło wyciekać ze mnie nasienie. Rozcierał je wokół odbytu, delikatnie wsuwając we mnie dwa palec. Czułam się odrobinę obolała, a zauważywszy to, powiedział, że muszę odpocząć kilka dni, zanim będziemy mogli się ponownie kochać w ten sposób. Leżeliśmy tak obok siebie dobrych kilkanaście minut, zanim zdecydowałam się iść do łazienki.

    Siedząc na ubikacji, zastanawiałam się, jak obfity musiał mieć wytrysk zdziwiona obfitością wyciekającego ze mnie nasienia. Pod prysznicem badałam palcem odbyt. Był gorący, bardzo wrażliwy na dotyk i prawdę mówiąc, obolały. Kiedy wsunęłam w niego palec, poczułam jednak więcej rozkoszy niż bólu.

    Zostałam u niego na noc. Zanim pozwolił mi zasnąć, zrealizował wypowiedziane w samochodzie życzenie. Trzykrotnie doprowadził mnie do ekstazy, obdarzając mnie prostymi, jak i bardzo wyrafinowanymi pieszczotami. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z zakresu doznań, jakie potrafił wykrzesać z mojego zmęczonego rozkoszą ciała. Po blisko dwóch godzinach wymyślnego pettingu zasnęłam. Spałam jak dziecko wtulona w jego ciało.

    Rano, zaraz po przebudzeniu spełniłam jego marzenie o seksie hiszpańskim. Z początku zastanawiałam się, czy nie kochać się z nim analnie na jeźdźca, jednak zrezygnowałam z tych planów, czując, jak podrażniony i wciąż obolały mam odbyt. Był zachwycony sposobem, w jak go ssałam, a gdy zaproponowałam finał między piersiami, okazała prawdziwy zachwyt. Podparta na poduszkach pozwoliłam mu skończyć między ściśniętymi dłonią piersiami, a gdy pierwsze stróżki nasienia spłynęły po mojej szyi i biuście wzięłam go w usta i nie wypuściłam z nich, aż nie wyssałam z niego ostatniej kropelki.

    Odwiózł mnie do domu zaraz po późnym śniadaniu. Wieczorem musiałam tłumaczyć się mamie z porannej nieobecności na Skype. Na szczęście uwierzyła bez zastrzeżeń, że do późna rozmawiałam z koleżankami na Facebooku, a rano odsypiałam zarwaną noc. Cały dzień czekałam na jego telefon, a kiedy zadzwonił, czułam w brzuchu motyle. Żałowałam, że nie mógł się ze mną spotkać ponownie już teraz. Obiecał wpaść we wtorek, a ja ledwo mogłam się opanować, by nie błagać o wcześniejszy termin. Chyba wyczuł moje rozczarowanie, bo powiedział, że naprawdę nie może wpaść wcześniej. Nie kłamał. Do mamy przyjeżdżał najwyżej dwa, wyjątkowo trzy razy w tygodniu. Wiedziałam, że wyjeżdża dziś z miasta i wraca dopiero jutro późnym wieczorem, a jednak czułam do niego irracjonalny żal, że będę zmuszona czekać na niego aż dwa długie dni.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dagmara
  • Pierwszy raz malolatki

    16-letnia Kasia, pierwsza klasa liceum ogólnokształcącego, ciemne, kręcone włosy za łopatki, 168 cm wzrostu, ze średniej wielkości, jędrnym biustem (c). Owa dziewczyna poznała chłopaka – Daniela. Poznali się przez wspólnego znajomego, dużo ze sobą pisali, postanowili się spotkać. Mieszkali niedaleko siebie. Chłopak zaprosił dziewczynę do swojego domu. Po przekroczeniu progu drzwi zdjęła kurtkę, buty i pokierowała się do pokoju 19-latka. Ten przyniósł do pokoju picie, zasłonił okna, wyłączył światło i włączył film. Oglądali jakiś  dramat ciągle rozmawiając, mieli dużo wspólnych tematów. Mniej więcej w połowie filmu Daniel oparł głowę na ramieniu Kasi, a jego ręka powędrowała na jej kolano. Na początku delikatnie je gładził, po jakimś czasie jego dłoń przesunęła się na wewnętrzną część uda dziewczyny. W pewnym momencie, niby przypadkiem, kciukiem delikatnie dotknął jej cipki przez spodnie. Kiedy dziewczyny jedyną reakcją było przyśpieszenie oddechu poczuł się bardziej swobodnie. Pocierał jej muszelkę przez spodnie, patrząc w oczy namiętnie ją pocałował. Pocałunki przeniosły się na szyję i głęboki dekolt rozpalonej już dziewczyny. Daniel nie pytając o pozwolenie zerwał z Kasi bluzkę, rozpiął stanik i przyssał się do jej nabrzmiałych sutków. Jego ręka powędrowała pod spodnie młodszej koleżanki, przez materiał czuł już jej wilgoć. Przesuwał się z pocałunkami coraz niżej, zataczał kółeczka językiem wokół jej pępka, w końcu zdjął z niej spodnie. Jej czarne koronkowe majteczki również szybko wylądowały na drugim końcu łóżka. Napawał się widokiem 16-letniej, wygolonej cipki ze świadomością tego, że nikt nigdy wcześniej jej nie dotykał. Wsadził do środka jednego palca, aby sprawdzić jak bardzo była ciasna. Wygięła się z lekkim grymasem bólu pomieszanego z rozkoszą na twarzy. Nachylił się i zaczął ją bardzo namiętnie lizać.

    – jesteś przepyszna, rozluźnij się. – powiedział Daniel unosząc głowę znad jej cipki.

    Kasia coraz głośniej pojękiwała, Daniel to zauważył i postanowił sprawić jej więcej przyjemności. Dołączył drugiego palca i przyspieszył ruchy wykonywane dłonią. Lizał, podgryzał i zasysał łechtaczkę, co chwilę drugą ręką bawił się jej piersiami na przemian. Z ust dziewczyny wydobył się nagły krzyk rozkoszy, a jej ciałem zawładnęła fala skurczy.

    – Aaaah, Daaaniel.. niech to się nie kończy.

    – Nie martw się malutka, jeszcze sporo przed nami. – Odpowiedział już pewny siebie chłopak.

    Usiadł na łóżku, kazał dziewczynie przed sobą klęknąć.

    – Zrób mi loda. Najlepiej jak potrafisz.

    Kasi nie trzeba było 2 razy powtarzać, w tej sprawie akurat miała pewne doświadczenie. Rozpięła spodnie, wyjęła z bokserek ogromnego kutasa Daniela. Pocałowała go delikatnie, po czym drażniła jego końcówkę językiem. Wzięła go do ust, wkładając go za pierwszym razem prawie do samego końca. Chłopak zaczął pojękiwać, jego oddech zrobił się ciężki. Odgarniał włosy dziewczyny, gdy ta ostro obciągała jego kutasa. Wiedział, że jest dla niej za duży, bo z oczu aż płynęły jej łzy, a to podniecało go dodatkowo.

    – Wstań i połóż się wygodnie. –   wysapał pewnym głosem.

    Zrobiła to co jej nakazał. Rozchylił jej uda, uklęknął przed nią, pocałował ją namiętnie. Nakierował nabrzmiałego penisa na dziurkę Kasi i zaczął powoli napierać.

    –  Aaa, proszę, nie! – Krzyczała dziewczyna z zaciśniętymi z bólu oczami.

    –  Teraz sobie nagle zmieniasz zdanie? Nie ma takiej opcji mała kurewko. Jeszcze będziesz błagać o więcej.

    Nie zważając na prośby dziewczyny pchał ją coraz mocniej bawiąc się jednocześnie jej cyckami. Po krótkim czasie Kasia przestała odczuwać dyskomfort, została sama przyjemność. Oddawała się mu w stu procentach.

    – Taaaak, rżnij mnie mocniej, rób ze mną co tylko chcesz.

    – Wstawaj dziwko, i wskakuj na moją pałę. Teraz ty się trochę pomęczysz. – Powiedział, po chwili położył się na środku łóżka.

    Dziewczyna siadła mu na dole brzucha, po czym nadziała się na sterczącą pałkę. Na początku rytmicznie poruszała się w dół i w górę, lecz po chwili poczuła, że na jej ciało znów zaczynają napływać znajome fale gorąca. Z głośnymi krzykami i jękami wyginała się a to do tyłu, że jej nagie plecy przykrywała struga ciemnych włosów, a to do przodu, by móc oddawać się namiętnym pocałunkom. Skakała po nim jak zawodowa rozjebana kurewka, jęcząc przy tym bardzo głośno. Skurcze zawładnęły jej ciałem, ona opadła na tors chłopaka. Zaczął ją delikatnie pchać przedłużając jej rozkosz, po czym skończył w jej środku.

    – Przygotuj się na potrojone emocje, szmato. – Wyszeptał jej na ucho, po czym wymierzył jej w dupcie siarczystego klapsa, po którym czerwony ślad został na kilkanaście minut.

    Zrzucił ją z siebie i kazał wypiąć. Spermą i soczkami gęsto wylewającymi się z cipki nawilżył jej kakaowe oczko, po czym wsadził do środka dwa palce. Kasia zadrżała z podniecenia pomieszanego z bólem, po czym cichutko jęknęła. Daniel coraz szybciej poruszał ręką, po czym dołożył trzeciego palca.

    – Chyba jesteś już gotowa. Powiedz, że chcesz go poczuć w środku. Powiedz, jaki jest wielki i jak wielki ból i przyjemność ci sprawia. Słyszysz? Mów szmato!

    – Zrób to, proszę… chcę poczuć twojego ogromnego kutasa w mojej ciasnej dupie. – Wyjęczała.

    Chłopak podszedł do dziewczyny i kazał jej poślinić penisa.

    – Łykaj go całego tępa szmato, rób to tak jak cię mamuśka uczyła. Dław się nim, dooobrze.

    – Zrób to, błagam. –  Prosiła dziewczyna zabawiając się swoją nabrzmiałą łechtaczką.

    Daniel ustawił się za nią, po czym łapiąc dziewczynę za piersi gwałtownie w nią wparował. Pod nią aż ugięły się ręce, została oparta tylko na kolanach, z wypiętą dupcią uniesioną ku górze. Zacisnęła ręce i zęby w poduszce, po chwili już nie czuła bólu. Dużo bardziej spodobała jej się ta forma stosunku. Chłopak jebał ją tak mocno, że w całym pomieszczeniu było słychać dźwięk jąder obijających się o pupę koleżanki. Ta wijąc się w ekstazie doznała swojego pierwszego orgazmu analnego.

    – Aaaach, taaaaak, dochodzę! Ach..spuść się we mnie, zalej mnie całą. Ukarz mnie, byłam bardzo niegrzeczna! – dziewczyna poczuła się pewnie w roli szmaty, nad którą władzę miał chłopak. Spodobała jej się ta rola, jak i wulgarny sposób z jakim odnosił się do niej Daniel.

    Narzucił jeszcze szybsze tempo i zmienił trochę taktykę. Wychodził z niej prawie do końca, po czym wparowywał z impetem aż po same jądra. Kasia krzyczała z rozkoszy, jej całe ciało przechodziły miłe dreszcze. Po niedługim czasie poczuła, jak strumień gorącej spermy zalewa ją od środka. Wyszedł z niej, ona łapczywie rzuciła się, aby wyssać z niego resztki nektaru. Robiła to namiętnie i bardzo dokładnie.

    – Dobrze się spisałaś, suczko, ubieraj się, na dzisiaj koniec. Ale nie martw się, powtórzymy to. Właściwie to będziemy to powtarzać zawsze, kiedy będę miał ochotę. Masz być na każde moje wezwanie.

    – Dobrze, zrobię co zechcesz.

    Ubrali się, po czym Daniel odprowadził Kasię do domu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    zxc vb

    x

  • Gwalt na klatce

    Mam 17 lat, lubię się masturbować, ale jestem jeszcze dziewicą.

    Pewnego dnia dość późno, ok. 20 wracałam z zajęć. Byłam ubrana w krótką spódniczkę, bluzę i trampki.

    Gdy weszłam do klatki mojego bloku, zobaczyłam że przy schodach do piwnicy stoi 3 chłopaków, na oko 18 lat. Zaczepili mnie:

    – No, maleńka, gdzie się było tak późno?

    Postanowiłam ich zignorować jednak nie pozwolili na to. Najwyższy z nich złapał mnie za dupę, próbowałam go odepchnąć, jednak obrócił mnie przodem do siebie i chwycił mocniej z tyłek. Poczułam przyjemny dreszcz podniecenia.

    -Wiemy że to lubisz – powiedział drugi koleś. – Mieszkasz na parterze i czasami się masturbujesz. Możemy Ci w tym pomóc.

    -Nie, dzięki – znowu próbowałam uciec ale oni byli silniejsi. 

    Chłopak przycisnął mnie do ściany. Pozostali dwaj zaczęli macać mnie po cyckach, najwyższy uniósł mi spódnicę do góry i masował moją cipkę przez majtki, jednocześnie przyciskając swoje krocze do mojego.

    Po chwili odsunął majteczki i powiedział:

    – Proszę, proszę, nasza suczka już jest cała mokra – zabrał rękę z mojej cipki i kazał oblizać mi swoją dłoń. – Teraz czas na lepszą zabawę.

    Wbił 3 palce do mojej ciasnej pipki. Jęknęłam z bólu i podniecenia. On ruchał mnie szybko i mocno, zaczęłam cicho krzyczeć, tak, żeby nikt nie usłyszał. Nagle usłyszeliśmy dźwięk domofonu, ktoś zaraz wejdzie do klatki. Myślałam, że to już koniec i wrócę do domu, ale zatrzymali mnie:

    – Nie tak szybko, kurwo. – i pociągnęli mnie do jednej z piwnic. Był w niej materac, na który od razy mnie rzucili i rozebrali. Leżałam cała naga a jeden z nich usiadł przede mną i zaczął lizać mi cipkę. Podobało mi się to, wkładał głęboko język a dłońmi ugniatał i szczypał sutki. Pozostali dwaj walili sobie konia. 

    – Koniec, teraz ty nam zrobisz dobrze, ssij! – powiedział jeden z nich.

    Nie chciałam, jednak pociągnęli mnie za włosy. Uklęknęłam przed pierwszym i zaczęłam lizać mu fiuta.

    -Powiedziałam ssij! – wbił mi całego chuja do buzi i zaczął ruszać moją głową, prawie się krztusiłam. Na koniec spuścił mi się na cycki. Tak było z dwoma kolejnymi chłopakami. Ten z największą pałą rzucił mnie na materac i rękoma rozszerzył moja cipę.

    – Patrzcie, nasza dziwka to dziewica, nikt jej porządnie nigdy nie wydymał! Będę pierwszy.

    Wystraszyłam się, nie chciałam tracić dziewictwa, jednak nie miałam szans na ucieczkę.

    Nagle koleś wbił całego kutasa do mojej pipki, i od razu zaczął szybko mnie rżnąć. Poczułam straszny ból, jednak po chwili czułam też podniecienie i rozkosz. 

    – Ahh.. Mocniej, szybciej… O tak!!

    Wykonywał moje polecenia. a ja krzyczałam z rozkoszy orgazmu, Spuścił mi się w cipkę, sperma i moje soczki wylewały mi się z dziurki. Podszedł do mnie następny chłopak, jednak sam się położył a mi kazał na nim usiąść. Nabiłam się pipką na jego fiuta i zaczęłam skakać, on w tym czasie masował mi cyce. Za każdym razem wchodził we mnie do końca. Była tam mokra że przy każdym uderzeniu o jego jaja słychać było plaskanie. W końcu oboje doszliśmy, jego sperma była w mojej cipce.

    Ostatni kazał mi klęknąć i pochylić się do przodu. Wziął z mojej cipki trochę spermy i zaczął wkładać mokry palec w mój odbyt. 

    – Nie, nie chcę, Rżnijcie mnie w cipkę. – prosiłam. Trzymali mnie mocno, nie mogłam nic zrobić.

    Dawaj z chłopaków rozszerzyli mi pośladki a trzeci wpychał mi 2 palce w dupę. Znowu wziął trochę nasienia z mojej pizdy i posmarował nią chuja. Po chwili szybko i mocno się wbił w mój tyłeczek. 

    – AAAAA! – krzyknęłam. Czułam jak jego fiut rozrywa mi dupę, bolało jak cholera, jednak oni mieli z tego niezłą zabawę. Podniecało ich to. Po kilku minutach uspokoiłam się i zaczęło mi być dobrze. Nieświadomie zaczęłam ruszać biodrami i sama się nabijałam na kutasa. Potem poczułam jak gorąca sperma rozlewa się po mojej dupie.

    – Dobrze Ci było nie? – powiedział najwyższy z kolesi. – Jeszcze nie raz się tak zabawimy, więc bądź gotowa….

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mało lata
  • Sex on the beach

    Dzisiaj mojemu chłopakowi przyśnił się taki oto sen: jesteśmy na plaży na Karaibach, ja w czerwonym bikini, on w czarnych bokserkach. Dookoła trochę ludzi. Wchodzimy do wody i zaczynamy się namiętnie całować. Dotyka mojego tyłeczka i daje mi kilka klapsów. Wychodzimy i kładziemy się na piasku, tak że woda nas obmywa. Zaczynamy się kochać. Ludzie przechodzą i nie zwracają na nas uwagi.

    Dotykam jego nabrzmiałego penisa przez majtki. On ściąga ze mnie staniczek. Delikatnie ugniata moje cycuszki i całuje sutki, po czym ssie je i gryzie lekko. Całuje mój brzuch, a ja cały czas masuję jego ogiera. W końcu ściągam jego kąpielówki, a on moje bikini. Rzucamy je za siebie. On przysysa się do mojej cipki. Soki płyną ze mnie z niesłychaną intensywnością.

    Teraz ja ssę jego penisa. Biorę go glęboko do ust i powoli wysuwam, potem znowu, jakieś 10 razy. Liżę jego główkę. On kładzie mnie na brzuchu i wchodzi powoli w moją cipkę. Kochamy się delikatnie. Jest cudownie.

    W tym momencie Marcin się obudził i od razu zabrał za moje piersi, kiedy ja jeszcze spałam. Jego dłonie obudziły mnie.

    – Ależ miałem sen, jestem ogromnie podniecony.

    – To co, może lodzik?

    Z zapałem zabieram się do pracy…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Satya

    samotne serca biją w nas

  • Ilona – 1

    Opowiem wam moją historię kobiety 30-letniej niezależnej finansowo, samotnej ale z dużym doświadczeniem, która przeżyła kilka stałych związków i myślała, że w łóżku doświadczyła prawie wszystkiego.

    Mam na imię Ilona mieszkam w małym miasteczku gdzie wszyscy o wszystkich wiedzą „prawie” wszystko. Jestem sekretarką w dużej firmie, moja dużo młodsza szefowa potrafi czasami pokazać kto tu rządzi. Podobno kiedyś była kochanką Pana Prezesa….. hmm ciekawe, czy pozycję w firmie zawdzięcza uporowi i pracy czy swojej ślicznej, wygolonej cipce (tak mówią o niej wszyscy, z którymi jeździła na szkolenia i wypady integracyjne, zarówno kobiety jak i mężczyźni)

    Jak wyglądam, podobno ładna seksowna brunetka, długie do pasa czarne włosy, małe zgrabne piersi, mam 159 wzrostu i zgrabne nóżki. Brązowe oczy typ drobnej Rumunki jak mówił jeden z moich kochanków. Niestety faceci rzadko oglądają się za mną, dlaczego może nie potrafię odpowiednio wyeksponować moich walorów nie ubieram się przesadnie ekstrawagancko i rzadko się maluję.

    Dobrze wystarczy pewnie jesteście ciekawi jak to się zaczęło.

    To był piątek Aśka moja szefowa jeździła po mnie cały dzień bez konkretnego powodu, chciała się  na mnie wyżyć bo podobno Pan Prezes odstawił tę ździrę na boczny tor, chciała bardzo poznać jego żonę i ułożyć sobie życie z tym 50 letnim żigolo. Byłam wykończona kiedy po pracy autobusem wracałam do domu, marzyłam o ciepłej kąpieli i odreagowaniu stresu pieszczotami i długim orgazmem. Od roku jestem samotna, związek z Rafałem odbił się na mojej psychice miałam dosyć mieszanki seksu, zdrady i niekończących się imprez podlewanych alkoholem. Dziwnych klimatów i obmacywania przez nowo poznanych kolegów mojego byłego, którym zawsze wydawało się, że jestem jego kolejną jednorazową zdobyczą i od następnego dnia będę gotowa przygarnąć kolejnego samca.

     Rozejrzałam się dookoła aby zbadać otoczenie chciałam dotknąć swoich sutków i pieścić delikatnie łono przygotowując moje ciało do kąpieli w pianie. Zaczynałam odpływać marząc o niespełnionej ciepłej miłości i udanym seksie z kochającym facetem, gdy nagle z letargu wyrwały mnie słowa pary siedzącej przede mną ……

    –              Podobał ci się?

    –              Bardzo, lubię jak patrzy na mnie.

    –              Podnieca cię jego spojrzenie?

    –              Tak.

    –              Co zyskamy?

    –              Będzie mnie utrzymywał.

    –              Chcesz tego?

    –              A jak myślisz?

    –              Ok zgadzam się, niech nas staruch utrzymuje.

    –              Dziękuję, kocham cię.

    Otworzyłam oczy i zobaczyłam parę ona wysoka i przysadzista blondynka on niski grubawy, ich ubiór wskazywał, że ich dochody nie pozwalają im na spełnienie wszystkich zachcianek. Podnieciło mnie to co usłyszałam, wyobraziłam sobie siebie w takiej sytuacji…. Ja jako utrzymanka, demon seksu i obiekt pożądania,  może dziwka bardzo ekskluzywna….. poczułam jak soki wypełniają moją cipeczkę, jak fala ciepła płynie od mojego łona w stronę przepony…. Marzę o powrocie do domu i masturbacji……

    Czuję wibrację i sygnał sms o Boże dlaczego teraz tak nagle odrywasz mnie od marzeń…. Pewnie Aśka czegoś chce, odbiorę…. Numer nieznany?

    … Szukam uległej kobiety, utrzymanki, jesteś ideałem od którego nie mogę oderwać oczu. Jeżeli jesteś zainteresowana odpowiedz.

    O kurwa o co tutaj chodzi, zbieg okoliczności? Niesamowite wyczucie chwili? Przeznaczenie?

     1000 myśli które w jednej chwili przelatują mi przez głowę, fale ciepła i zimna przeszywające moje ciało, podniecenie, strach i ciągła gonitwa myśli. Co to za facet, zna mój numer, wie jak wyglądam…….. nie to na pewno jakaś podpucha, sms jak tysiące innych, uspokój się idiotko. Oprzytomniałam w jednej chwili mam już dosyć wrażeń na dzisiejszy dzień .

    –              Sienkiewicza, głos kierowcy wyrwał mnie z zadumy, wysiada Pani.

    –              Tak, dziękuję, zamyśliłam się.

    –              Do jutra Panie Piotrze.

    Wysiadłam z autobusu muszę przejść dwieście metrów czuję jak styczniowy mróz przeszywa moje ciało, nie mogę pozbyć się myśli równie przyjemnych co podniecających, przerażających, czy rzeczywiście mogę być obiektem pożądania a może to zboczeniec, który mnie obserwuje, znowu fala podniecenia . Drzwi, schody, drzwi, jestem w domu, bezpieczna osuwam się na podłogę mojego malutkiego przedpokoju. Zasypiam.

    Wibracja, sygnał sms, dlaczego? Numer nieznany. Boję się przeczytać. Jestem idiotką. Stawię czoła lękom, czytam….

    –              Minęły 4 godziny nie odpowiedziałaś. Widziałem jak drżąca z zimna otwierałaś drzwi  domu, chciałbym abyś dzięki mnie mogła zamówić sobie taksówkę która podwiezie cię każdego dnia w wybrane miejsce. Chcę dbać i troszczyć się o tak piękną Kobietą. Chcę sprawić aby niczego ci nie brakowało. Pamiętaj do północy czekam na odpowiedź.  P…

    Spałam 4 godziny? Jest realny…. obserwował mnie. Nie myślę o tym. Jestem podniecona, masturbacja.

    Polizałam paluszki chociaż czułam, że w jednej chwili soki wypełniły moją cipkę, nie pizdę pałającą pożądaniem mokrą i gotową na mega doznania. Dlaczego tak się poczułam, dlaczego tak mnie to podnieciło, teraz nie myślę o tym chcę być suką, kurwą, dziwką, szmatą o tym marzę, zmykam oczy….

    Moja dłoń wilgotna od śliny zsuwa się po brzuchu do łona, rozpinam spodnia i czuję jak napotyka  przeszkodę gumkę moich majtek, teraz czuję moje łono, delikatne włoski i zaraz dotrę do mojej perełki….. taak jestem na miejscu.

    –              o jak dobrze aaaa , tak muszę ją rozbudzić ale po co ona już jest gotowa na pieszczoty, dlaczego?

    Jak to jest możliwe, co na nią tak działa. Chcę czegoś więcej pragnę doznań wewnątrz mojego ciała, chcę tam poczuć coś naprawdę wielkiego i twardego. Nie mam dilda czym mogę wypełnić moją pizdę (nie potrafię inaczej o niej myśleć), wiem mam dezodorant duży i twardy, zrywam się i biegnę do łazienki jak suka w rui marząca o jednym …… jest znalazłam go liżę jego łagodnie wyprofilowaną główkę ale po co moja pizda ocieka sokami czuję jak płyną mi po udach…… tak wchodzi bez problemów ooooo….. tak…. Jęk rozkoszy i ból, przyjemny, potrzebny, mocniej głębiej, szybciej , pieprzę się kucając na podłodze łazienki, jeszcze głębiej, jest twardy…. Orgazm upragniony i oczekiwany.

    Jestem Suką !!!!!!!!!!!!

    c. d. n.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Angella Grzywacz

    angella

  • Bez zobowiazan

    ‘Nie było łatwo, długo to planowałem, myślałem o tym. Rozważałem wszelkie za i przeciw. Przecież to takie niepoprawne, niemoralne! Chyba najbardziej sprawdzi się tu powiedzenie ‘ zakazany owoc smakuje najlepiej’.  Jednak szalałem, dostałem obsesji, wariowałem na samą myśl o jej niewinnym ciałku, różanym zapachu skóry, włosach, oczach. Była niesamowitą dziewczyna. Podziwiałem jej każdy ruch, gest, była dla mnie natchnieniem. To dla niej każdego ranka miałem po co wstawać, zaczynać dzień. Nie była moja, nigdy pewnie nie będzie. Ta bariera posiadania jej jeszcze bardziej skłania mnie do niej, jestem napalony…’

    Raaany, co to za brednie? Przecież to jakaś tania, nieszczęśliwa miłość. No wypisz, wymaluj Werter.  Może jeszcze się gościu zabije z rozpaczy i dopełni tę piękna opowiastkę. Uggghhh. Nie dla mnie takie ckliwe opowiastki.  – poznajcie Domnikę.

    Jak się domyślacie, nie jest dziewczyną która robi maślane oczy na bukiet kwiatów czy miłosne wierszyki czy serenady śpiewane pod oknem. Jest typem indywidualistki. Wszystko zrobi po swojemu, najlepiej. Nie potrzebuje związku, przecież ‘ one są dla frajerów, jeśli będę chciała się pobrykać, to w każdym barze znajdzie się jakiś napalony samiec, gotowy przelecieć mnie w każdej chwili’. Ot, cała ona.  Nie dla niej czułe słówka, przytulanie, całowanie.           Szkoda jej czasu na takie zabawy, wie czego chce i od razu przechodzi do rzeczy.

    Prezentowała się bardzo apetycznie, nigdy nie narzekała na brak towarzystwa, jednak częściej przebywała z kolegami, nie miała wiele koleżanek, z racji pewnie na to że, prowadziła dość ekscentryczne i odważne życie. Ciągle powtarzała ‘ kiedy mam się bawić jak nie teraz?’    Mówili na nią ‘Dziewczyna w czerni’ na pewno dlatego, ze właśnie kolor czarny dominował w jej każdym dziennym zestawieniu.  Dla niej nie było jasnych kolorów, tylko smutna czerń. Kolor włosów bardzo kontrastował, był płomiennie rudy, twarz miała blada, dlatego bardzo zwracała na siebie uwagę. Lubiła obcisłe jeansy, mogła sobie na nie pozwolić, jej figura  była doskonała, nie jedna dziewczyna marzy o takiej.

    Podczas sobotniej imprezy, gdy było już ‘późno’, Dominika poczuła ochotę na seks. Oczywiście ani nie ze znajomym ani nie ze swoim chłopakiem. Już miała swój cel, długo go obserwowała zanim zaczęła działać.

    Trzymając piwo w ręce podeszła do niego, patrząc na niego oczami, które nie mówiły nic innego niż ‘przeleć mnie’

    – chodźmy na parkiet, będę się przed tobą wypinać –  powiedziała zalotnym głosikiem

    – lubię ostre laski, zapraszam na parkiet.

    Wiedziała, ze ten wieczór będzie należał do niej, będzie panią życia, chce przeżyć przygodę z tym Wałknie przystojniakiem, którego wybrała, chce by przeczyścił jej rury i ucałował do snu.

    Na parkiecie dała z siebie wszystko, taniec był bardzo cielesny, dotykała go. Kusiła. Podobało mu się, odwzajemniał to sprawdzał wszelkie okolice jej ciała, chciał wiedzieć na ile może sobie pozwolić. Nie zabraniała mu wkładać rękę w majtki i zabawiać się jej mokra i spragniona cipką. Podniecało to ją. Przyparła go do ściany, całując się szalenie, jakby chciała go wessać, on już wiedział ze to dopiero początek i ze ta noc będzie baaardzo długa.  Lubiła dominować, przez spodnie macała jego krocze, by wyczuć czy warto się w ogóle męczyć z nakręcaniem gościa. Był tego wart, wyczuła solidnego kutasa.

    – zamów taksówkę, mamusia nauczy cię jak dobrze ruchać dziewczynę. Dzisiaj masz gratis.

    Jak powiedziała tak zrobiła, w drodze nie próżnowała, już nie przez spodnie, już dotknęła jego penisa. Był nabrzmiały, pobudzała go szybkimi ruchami ręki, patrząc się głęboko w oczy jakby chciała go zahipnotyzować.  Byli u niej, mieszkała sama. Weszli do środka. Chłopak nie bawił się w żadne gry wstępne, nie przyszedł tu rozmawiać o pogodzie, przecież. Zaraz po zamknięciu drzwi, nie rozbierając się, wyciągnął swego penisa ze spodni, przyciągając Dominikę do siebie, obracając plecami do siebie. Ściągnął majteczki, podwinął spódniczkę i wszedł w nią bez pardonu. Dziewczyna wydobyła z siebie okrzyk. Rękami masował jej cipeczkę, była już wilgotna, soki wypływały z niej. W powietrzu unosił się zapach seksu. Czuła, ze jest bardzo przyjemnie, nie chciała by ta chwila za szybko się skończyła, odwróciła się do niego, zaczęła się rozbierać, bawić się z nim. Podobała jej się drażnienie z facetami, lubiła kiedy prosili ja o dodatkowe pieszczoty, kiedy starali się bardzo by nie dbała tylko o swoje potrzeby ale także o ich. Lubiła być zepsuta egoistka. Dała mu buziaka w policzek, odwróciła się na pięcie i udała się ku swojemu pokojowi. Chłopak, który nadal jest anonimowy, podążył za nią, jak potulny piesek, wiedząc ze nie warto zadzierać z  nią bo może się bardzo rozczarować i wyjść z niczym. Dziewczyna rozłożyła się wygodnie na kanapie, całkiem naga, bez wstydu, z procentami we krwi, kazała lizać swoją cipunię. Chłopak widać ze to robił wcześniej i sprawiło  mu to wielka radość. Traktował ja jak królowa, zasysał się w rozkoszy jej soczków. Lizał i całował jej różowiutką cipkę. Zaczął dotykać palcami ją. Masował, nie przestawał. Dziewczyna była dość zadowolona, miął a przyspieszony oddech, wyginała swoje ciało od przypływu przyjemności i radości. W tym momencie wyciągnął do niej dłoń, on Anie wiedząc co się dzieje, dala mu swoja

    – witaj, jestem Marek, miło Cię poznać

    – hej, Dominika, cała przyjemność po mojej stronie, proszę daj mi Twojego kutasa do buzi, bo dawno nie miałam nic wielkiego w ustach.

    W sekunda po tym, on wsadził jej swoja maczugę wprost do buzi. Ona nie zmieniała pozycji, leżała, wiec  jej gardło było naprawdę głęboko penetrowane. Krztusiła się, dławiła trochę też, ale strasznie ja to nakręcało na zabawę i kolejne doznania. On wybierał sobie często szybkość  posunięć, raz robił to wolno dotykając policzek i zębów, innym razem wkładał go głęboko Az po same jajka trzymając ja za głowę. Przestał, wyczuł ze ona chce coś powiedzieć.

    – Dokończymy to, co zaczęliśmy w przedpokoju. Połóż się na plecach.

    Zrobił tak jak powiedziała, od razu,  strasznie szybko ona wskoczyła na  sterczącego olbrzyma i zaczęła kołysać biodrami, wydając lekki jęk pod wpływem miłego zaskoczenia czując wieli rozmiar od wewnątrz. Chłopak nie mógł się powstrzymać dął jej głośnego klapsa, zauważył ze spodobało jej się to, dziewczyna nie protestowała, dął kolejnego. Z każda następna porcja klapsów dziewczyna coraz szybciej bujała się na jego penisie. Co było obustronna radością.

    Gdy byli bliscy orgazmów, oboje głośno dyszeli i pojękiwali z euforii, tak, byli fanami seksu przypadkowego. Ich ręce szalały jak opętane, po wszystkich częściach ciała. Markowi, największą frajdę dawało, macanie małych, ale jędrnych cycuszków Dominiki, z kolei jej przypadł do gustu jego tyłeczek, twardy i taki męski.

    Na sam koniec, gdy byli już bliscy spełnienia, zmienili pozycje na tak zwanego pieska by mógł, on pokazać na co go stać. Dominika nie zawiodła się, dał z siebie wszystko, a nawet więcej. Wytrysnął w niej bardzo soczyście. Marek chyba odruchowo cala wyciekająca wydzielinę roztarł jej na dupci, masując ją przy tym bardzo dokładnie i całując jej plecy. Była to forma relaksu po bardzo udanym i energetycznym wieczorze. Opadli ze zmęczenia, nie trałowo to długo.

    Chłopak znalazł kartkę i długopis, zapisał na nim swój numer telefon, ubrał się. Wychodząc, rzucił na odchodne – Było miło, gdy będziesz chciała znów się pobzykać, zadzwoń, sprawdziłaś się. Pa.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    biedroneczka