Blog

  • Poczatek wakacji nad jeziorem cz2

    Ostatnie spotkanie zakończyło się nad brzegiem z którego wyruszyliśmy. Wymieniliśmy się numerami telefonu, a Krzysiek z nie odpartą satysfakcją zapowiedział, że niebawem się odezwie i żebym był gotowy. Nie ukrywam, dopiero co skończyliśmy, a już miałem ochotę na kolejne spotkanie.

    Minął tydzień, nie ukrywam przez ten tydzień nie mogłem oprzeć się swoim fantazjom i niemalże codziennie ćwiczyłem swój tyłek. Wiedziałem że kolejnym razem będzie się już działo więcej, a że doświadczenie miałem marne to musiałem szybko nadrobić aby spełnić oczekiwania moich nowych kolegów.

    W sobotę dostałem wiadomość: “Jutro o 12 w tym samym miejscu, mamy nadzieję że się pojawisz”. Oczywiście że tak – pomyślałem niemal natychmiast, znów podniecenie w mojej głowie eskalowało poza skalę.
    Następnego dnia wsiadłem na rower w wiadomym kierunku. Na miejscu była ta sama motorówka i ci sami faceci. Nie powiem, znów dotarło do mnie to podniecenie i znowu  pomieszane ze strachem, jednak słowo się rzekło i coś mnie tam ciągnęło.
    -Cześć Dominik! – od razu powitał mnie Krzysiek gdy mnie zobaczył.
    -Dzień dobry – znowu odpowiadałem jakbym się wstydził.
    -Wskakuj do nas, Zbyszek nie mógł się doczekać tego rejsu, ja z resztą też – kontynuował Krzysiek.
    Wskoczyłem bez zawahania, jakby było to moje największe marzenie – na tamten moment nawet było.
    -Dzisiaj popłyniemy trochę dalej, chciałbym abyś nauczył się sterować. Znamy bardzo fajne ustronne miejsce, na pewno nikt nie będzie nam przeszkadzał.
    -Super, nie mogę się doczekać – odpowiedziałem.
    -Podoba mi się twoje podejście. Nie chcę cię zrazić więc zaraz Zbyszek pomoże ci się trochę odprężyć – Zabrzmiał enigmatycznie Krzysiek.
    W tym momencie podszedł do mnie Zbyszek. – Siadaj trochę Cię przygotujemy. Krzysiek w tym czasie ruszył w nieznanym kierunku.
    Dzisiaj chcielibyśmy się trochę dłużej zabawić, ściągnij spodnie i wypnij się trochę. Wiesz co to jest? – Powiedział Zbyszek trzymając w ręku korek analny.
    Wiem, super bo trochę się stresuje – odparłem niepewnie.
    Z nami nic ci nie grozi a na pewno ci się spodoba, nie chcemy żeby cię bolało. – odparł Zbyszek
    Zsunąłem spodenki i wypiąłem się w stronę Zbyszka.
    -Dobry chłopak, piękny tyłeczek – odparł Zbyszek po czym poślinił palcem moją dziurkę i wsunął w nią korek.
    Lekko jęknąłem ale korek wszedł sprawnie.
    -Słuchaj Krzysiek, nawet się opierał, będzie dzisiaj ostra zabawa. – powiedział zdziwiony Zbyszek.

    Założyłem spodenki usiadłem koło Zbyszka -Trochę się boję co będziecie ze mną robić dzisiaj – odparłem trochę przekornie.
    Jak to co? Oczywiście to czego tak na prawdę pragniesz, tylko jeszcze tego nie wiesz. Uwierz mi, z nami nie będziesz już chciał inaczej. – Odwrócił się do nas Krzysiek
    -Od tygodnia mam taką ochotę na Ciebie Dominik, codziennie pała stoi mi jak armata hahaha. W tym tygodniu nawet 3 razy przeleciałem swoją starą, mówi że nie pamięta kiedy ostatnio dostała takie rżniecie – z zuchwałością w głosie dodał Krzysiek.
    -Masz żonę? – odparłem z zaciekawieniem.
    -Mam, ale wolę takich jak ty, chociaż w tym tygodniu nawet mi się podobało ze starą. Ale może to dlatego że myślałem o tym super lodzie, co nam zrobiłeś tydzień temu… Właśnie, nie chciałbyś może wskoczyć tutaj do mnie i spuścić mi trochę z kija. Moja pała tak mi już stoi że chyba eksploduje jak w Ciebie wejdę. A tego byśmy od razu nie chcieli.
    -Jasne – odparłem i szybko zabrałem się za sprzęt sternika.
    Ależ to była scena, Krzysiek za sterami, a ja pomiędzy jego nogami rozpinający mu spodnie, fakt w jego rozporku było już ciasno. Szybko pojawił się przede mną jego pokaźny sprzęt. Zabrałem się do roboty. Na początku delikatnie zapoznałem się ze sprzętem, aby za chwilę wziąć jego główkę do ust. Złapałem trochę pewności, więc od razu starałem się nim bawić i wkładać jak najgłębiej oblizując go dokoła. Tym razem zdecydowanie nie miałem stresu.
    Nie trwało to jednak długo, Krzysiek tak jak obiecywał, szybko po moim minutowym obciąganiu na wyższych obrotach, eksplodował mi do buzi lekko pojękując.
    -Super Dominik, o to mi chodziło. Możesz zrelaksować tą swoją słodką buźkę. – Odparł Krzysiek

    Chwilę posiedziałem ze Zbyszkiem, nawet złapałem na tyle pewności siebie, że zapytałem czy jemu też nie ulżyć w drodze ale powiedział że poczeka aż dopłyniemy do celu.
    Porozmawialiśmy, pożartowaliśmy, była na prawdę przyjemna atmosfera.

    Dopłynęliśmy do ustronnej zatoczki, w około nie było widać żadnych zabudowań. Była to scena dość podniecająca ale i przerażająca zarazem.
    -To co Dominik, zajmiesz się teraz nami? – zapytał Zbyszek
    -A mam jakieś inne wyjście? – odpowiedziałem zalotnie.
    -Zawsze jest jakieś wyjście, my możemy się zająć tobą, ale to nie będzie po dobroci. Tak też lubimy – odparł stanowczo Krzysiek
    Trochę mnie to zmroziło i dotarło do mnie że tak na prawdę jestem z dwoma ogierami na odludziu i mogą zrobić ze mną co ze chcą, więc albo będę potulnie wykonywał polecenia albo Panowie samo sobie wezmą co ich.
    -Pozwólcie że to ja się dzisiaj wami zajmę – odparłem zdecydowanie.
    W tym momencie siedziałem na miejscu a stało przede mną dwóch dojrzałych facetów, moje myśli odpłynęły gdzieś daleko. Zacząłem masować sprzęty obu panów przez spodenki. Czułem jak wraz z rosnącymi sprzętami rośnie ich ochota na to aby się mną zabawić.
    Odchyliłem szorty Zbyszka, mym oczom ukazał się już bardzo twardy sprzęt który bez wahania wziąłem do ust.
    -Grzeczny chłopiec – powiedział Krzysztof – wystaw się trochę do mnie zajmę się drugą stroną.
    Nie odrywając się od Zbyszka, klęknąłem na siedzeniu, wypinając się dla Krzyśka. Poczułem mocnego klapsa na tyłku, wielkie ręce mężczyzny biorą kontrolę nad moimi pośladkami.
    Poczułem że korek opuszcza w końcu miejsce aplikacji, w jego miejscu pojawiły się palce. Te grube palce sprawiły niesamowitą przyjemność. Mimo ze z zatkanymi ustami to jednak wydawałem dźwięki pojękiwania, co prawdziwy facet to nie zabawy w domu…
    Zbyszkowi się chyba to spodobało bo od razu złapał mnie za głowę i przejął inicjatywę.
    Krzysztof nie pozostał dłużny, poczułem że przystawia się swoim sprzętem do mojej dziurki. Mimo przygotowania dalej czułem niesamowity dyskomfort, jednak sprzęt Krzysztofa to nie było byle co.
    Zacząłem się lekko wyginać pod naporem Penisa, ale Krzysztof sprawnie złapał mnie za biodra i przycisnął do siebie. Lekki opór ustał i poczułem że jego początek jest już we mnie.
    -Weź trochę żelu, żeby chłopak jeszcze na moją kolej wytrzymał – poinstruował Zbyszek.
    Po chwili poczułem zimny żel na swoim tyłku. Krzysztof na chwilę wyciągnął swojego penisa, po czym szybko wsadził go z powrotem przełamując kolejne bariery.
    Zapiszczałem dość głośno próbując się powstrzymać, czułem niesamowite uczucie, ból wymieszany z satysfakcją.
    -Tutaj nie musisz się powstrzymywać, możesz jęczeć ile chcesz Dominiku – powiedział Krzysiek

    Postanowiłem pójść za radą i nie powstrzymywać się. Wypuściłem z ust sprzęt Zbyszka i zacząłem mocniej jęczeć, co sprawiało mi większa ulgę ale jednocześnie powodowało że Krzysztof zwiększał swoje starania i nieustannie przyspieszał.
    Poczułem się jak na filmie w którym wszystko się zgadza i można oglądać go z przyjemnością godzinami. Poczułem że odpłynąłem w ekstazie emocji. I słyszałem tylko uderzanie bioder Krzysztofa o moje pośladki. I trwałoby to jeszcze jakiś czas, jednak z tego stanu wyprowadził mnie Krzysztof, który wyciągnął sprzęt i szybkim ruchem obrócił na plecy.
    Nie ukrywam ta pozycja spodobała mi się jeszcze bardziej, teraz widziałem przed sobą swojego oprawcę.
    Jednak przyjemność patrzenia nie mogła trwać za długo, w tej pozycji nad moją głową pojawił się ponownie sprzęt Zbyszka, wiedziałem że nie mogę go zawieźć. Krzysztof idealnie w tempo penetrował mój tyłek, a ja brałem do ust coraz głębiej sprzęt Zbyszka. To był niesamowity moment i chciałem żeby się nie kończył.
    Po jakimś czasie nastąpiła zmiana, nie ukrywam dla mnie na lepsze. Sprzęt drugiego z kompanów był mniejszy i jego penetracja sprawiała mniej bólu a więcej przyjemności. Przez ten czas Panowie zamieniali pozycję i z nieukrytą satysfakcją korzystali z dobrodziejstw które im zaoferowałem.
    Na koniec obaj Panowie w ramach oznaczenia swojej pozycji, w triumfalny sposób spuścili się jeden w usta drugi w tyłek, niemalże w tym samym momencie. Poczułem satysfakcję wykonania zadania.

    Panowie otrzymali to czego chcieli i skierowali w moją stronę wiele pochwał co mi bardzo schlebiało.
    -Musimy to powtórzyć, jesteś idealną suczką dla nas. Mam nadzieje że tobie też się podobało? – Powiedział Krzysiek.
    -Tak, było niesamowicie – odparłem.
    -Wskakuj do wody obmyj się i trochę popływamy – dodał Zbyszek.

    Resztę dnia spędziliśmy na rozmowach i rekreacji, jakby nic się nie stało.
    Wróciliśmy pod koniec dnia na brzeg, gdzie wsiadłem na rower i … bardzo tego żałowałem, tyłek młodzika dostał nauczkę którą pamiętałem przez następny tydzień. Resztę drogi musiałem wracać na piechotę. Ale spełniony, szczęśliwy i już nie mogący się doczekać kolejnego spotkania.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dominik P

    Zostaw komentarz jeśli jakimś cudem pamiętasz przeczytaną historię z przed niemal 10 lat 😉

  • Ciocia Wanda

    Jeszcze pół roku temu miałem cudowną rodzinę. Los jednak sprawił, że zostałem sierotą przez pijanego kierowcę, który zabił moich rodziców na pasach. Jestem Adam. Mam 17 lat. Od miesiąca mieszkam u cioci Wandy siostry mojego Taty. Mieszkanie rodziców w całości przeszło na mnie, ale nie jestem w stanie go utrzymać. Postanowiliśmy z ciocią, że je wynajmiemy a ja zamieszkam u niej. Mam własny pokój i nauka idzie mi całkiem nieźle. Ciocia Wanda nie ma męża. Wujek Romek uciekł z młodszą kobietą do Irlandii. Są po rozwodzie. Ciotka to pięćdziesięcioletnia wysoka kobieta. Ma własny interes. Handluje ciuchami i na brak pieniędzy nie narzeka. Pewnego wieczoru byłem świadkiem jak ciocia przyjmowała jakiegoś mężczyznę. Z początku myślałem, że to jakiś handlowiec, ale słyszałem jak się zabawiają. Siedząc w swoim pokoju dochodziły mnie odgłosy małej orgii. Z kamienia nie jestem i mój przyjaciel był sztywny. Nie mogłem zasnąć, więc sobie ulżyłem pod prysznicem. Rano wstałem tuż przed ósmą. Poszedłem do kuchni. Ciocia Wanda w zwiewnej podomce siedziała przy stole z kawą. – Bardzo hałasowaliśmy? Spytała wprost. – Nic mi nie przeszkadzało. Owszem trochę ciocia jęczała, ale to przecież nic strasznego. Każdy ma jakieś potrzeby. W tym momencie nie patrzyłem na Wandę jak na siostrę mojego Taty, ale jak na kobietę. Wyglądała w tej podomce podniecająco. Ja dziewczyny nie mam. – Właśnie. Każdy ma jakieś potrzeby. A jakie są twoje? Nie widziałam, żeby koło ciebie krzątała się jakaś dziewczyna. – Bo jej nie ma. – Taki młody i przystojny chłopak nie ma dziewczyny? – Tak się złożyło. Ciocia wstała i podeszła z kawą do okna. Przez podomkę było widać jej kobiece kształty. Jędrne piersi prześwitywały w promieniach słońca. Doskonale było widać, że nie ma bielizny. Zacisnąłem nogi razem, bo czułem narastający wzwód. – Co masz dzisiaj w planach? Spytała odwracając się w moim kierunku. Jej sutki odkształcały to, co miała na sobie. Widziałem ją w całej okazałości jakby nic na sobie nie miała. – W sumie nic. W końcu dzisiaj sobota. Może do kina pójdę. Nie mam sprecyzowanych planów. – Acha. Musiałem szybko wyjść z kuchni. Moje podniecenie z pewnością zostało zauważone przez ciocię. Z pokoju słyszałem jak Wanda puściła wodę pod prysznicem. Coś wpadło mi do głowy by jak gówniarz podejrzeć ją jak się kąpie. Możliwie najciszej jak mogłem podszedłem pod drzwi łazienki. Były lekko uchylone. Wanda stojąc w kabinie myła swoje cudowne ciało nucąc jakąś melodię. Dla młodego chłopaka taki widok to coś fantastycznego. Byłem zapatrzony do tego stopnia, że nie zauważyłem jak Wanda patrząc na mnie nie przerywała pokazu. Zakręciła wodę. Musiałem oddalić się do swojego pokoju. Usiadłem na łóżku i automatycznie sięgnąłem do swojego przyjaciela. Był sztywny i mokry. Każdy dotyk wywoływał ekscytujące podniecenie, ale musiałem się uspokoić. Ciężko było nie myśleć o jej cudownym ciele. O jej kształtach. Cudownie sterczących sutkach i tej różowej idealnie wygolonej cipce. ….. – Nie musisz mnie podglądać. Możesz bez obaw nawet dotknąć mnie. Ja nie gryzę. To usłyszałem po godzinie, gdy wszedłem do salonu chcąc włączyć telewizor. Natychmiast moja twarz nabrała czerwonego koloru ze wstydu. Nie wiedziałem, co mam powiedzieć. – Ja… bardzo przepraszam… nie chciałem… – Z pewnością chciałeś. Inaczej byś tego nie robił. To nie był głos wyrzutu czy złości. Jej ton był spokojny z nutką troskliwości. – Każdy młody chłopak to przechodzi. Nie ma w tym nic złego. Jeśli chcesz wprowadzę cię w ten świat. Mimo wstydu doskonale usłyszałem, co proponuje mi ciocia Wanda. Spojrzałem na nią. W tym momencie to nie była ciotka, to była kobieta, jakiej pragnąłem jednak doświadczenia żadnego nie miałem. – Jak? – Zróbmy tak… do końca tygodnia będę spełniała każde twoje marzenie. Z pewnością oglądasz filmy w Internecie i wiesz, do czego są zdolne kobiety. Pewnie, że oglądam pornosy. Jednak to coś innego jak przeżyć to samemu. Ta propozycja sparaliżowała mnie. Nie na tyle by się nie zgodzić. – Od czego możemy zacząć? – Od czego chcesz. Cokolwiek wpadnie ci do głowy. Musisz tylko mi o tym powiedzieć. -Zawsze marzyłem by spuścić się na twarz kobiety. To było pierwsze, co mi przyszło do głowy. Nawet tego nie planowałem. – To idź się wykąpać i zaczynamy. Trochę niechętnie skierowałem się do łazienki. W głowie miałem tysiące myśli, ale ciocia miała rację. Trzeba się umyć. Uwierzcie mi. Ciężko jest młodemu człowiekowi umyć się pod prysznicem i nie spuścić się, gdy myjesz ptaszka w pełnym wzwodzie a za ścianą czeka kobieta, która może spełnić wszystkie twoje marzenia. Na wpół mokry wróciłem do salonu. Wanda uśmiechając się podeszła do mnie i klęknęła. – Wyglądasz bardzo podniecająco nawet dla doświadczonej kobiety. Z największą przyjemnością sprawie byś mógł spełnić swoje marzenie i będziesz mógł spuścić się na moją twarz. Podniecająco to wyglądała ona, gdy patrząc mi w oczy ściągnęła ręką napletek i objęła ustami główkę mojego kutasa. Aż jęknąłem po cichu. To było coś niesamowitego. Te wszystkie kobiety z Internetu w niczym nie są w stanie dorównać cioci, w ustach, której znikał mój sztywny chuj. Nie odrywała wzroku nawet, gdy czołem, że wdzieram się jej do gardła. Nogi mi się trzęsły i czułem, że zaraz trysnę w jej gardło. Jakby to wyczuła. Wyjęła go z ust i energicznie masowała dłonią. Po dziesięciu sekundach jęknąłem głośno i salwa mojej spermy trafiła w nos ciotki. Następna wylądowała na jej czole i włosach. Włożyła go sobie do ust i mocno ssała. Kolejne strumienie spermy zalewały jej usta. Nie wiedziałem, że tyle towaru miałem w swoich jajach. Jeszcze chwilę go possała i pozwoliła bym się uspokoił. Nie mogłem ustać na nogach. Musiałem usiąść. – Podobało się Adasiu? Czy mi się podobało? Byłem zachwycony. Byłem spełniony. Byłem… Przede mną klęczała kobieta, która miała na twarzy moją spermę. Kobieta, która właśnie mi obciągnęła. Wyglądała z tą spermą na twarzy jeszcze bardziej podniecająco i ona się pyta czy mi się podobało? …… – Zanim spełnię twoje kolejne życzenie musisz teraz sprawić bym ja doszła. Każda kobieta w moim wieku pragnie orgazmu z takim młodym mężczyzną. Nawet nie wiesz jak pragnę poczuć twój język w sobie. W tym momencie zrobił, bym wszystko. Pragnąłem jej coraz bardziej. Wanda położyła się na sofie i szeroko rozłożyła nogi. Przed oczami miałem w pełnej okazałości cipkę. Tak cudowną i tak podniecającą, że nie musiała nic mówić. Jakby automatycznie klęknąłem między jej nogami. Różowiutka i pachnąca krzyczała „liż mnie”, „gwałć mnie”, „jestem twoja”. Wysunąłem język i delikatnie dotknąłem jej powierzchni. Była gładka i mokra. Zacząłem wodzić językiem wszędzie gdzie się dało. Zaglądałem nim w każdy zakamarek. Gdy odważniej zacząłem wodzić wokół łechtaczki ciocia aż drgnęła a z jej ust wydobył się cichy jęk. – Tak. Nie przerywaj… Kciukami rozchyliłem jej wargi i całą powierzchnią języka przejechałem od dołu do góry zatrzymując się przy guziczku, który zacząłem mocno ssać. Nogi ciotki zaczęły drzeć a jej ręka docisnęła moją głowę do jej krocza. Ssałem a nawet podgryzałem jej łechtaczkę, co sprawiało mi ogromną przyjemność i zadowolenie kobiety. Wwiercałem się językiem najgłębiej jak mogłem w dziurkę pochwy zlizując każdą kropelkę jej soczków. Nie przerwałem pieszczot tej cudownej cipki nawet wtedy, gdy Wanda zaczęła stłumionym głosem piszczeć i podskakiwać. Czułem, że przeżywa orgazm. Chwyciłem ustami jej łechtaczkę i nie zważając na nią ssałem ją jeszcze mocniej. Nie wiem ile razy doszła i nie obchodziło mnie to, bo nie chciałem odrywać się od niej. Chwyciła moje włosy i energicznie oderwała moją głowę od swojego krocza. – Dosyć!!! Musiałem przestać, chociaż pragnąłem więcej. Nie wstając z kolan patrzyłem jak ciotka ciężko oddycha. Jej piersi falowały w rytm jej oddechów. Miała zaciśnięte oczy. Chwilę Robertami zanim wydusiła z siebie – Muszę odpocząć. Wieczorem spełnię twoje kolejne życzenie. ….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa

    To dzięki cioci Wandy stałem się mężczyzną.

  • Ciocia Wanda1

    Nie mogłem przestać myśleć o tym co zrobiliśmy. Ciągle czułem zapach ciotki. Przed oczami miałem jej twarz pokrytą moją spermą. Ten dzień nie mógł się tak skończyć. Cierpliwie czekałem na ciąg dalszy. W głowie układałem sobie kolejne scenariusze. Nie wiedziałem nawet czy się spełnią i który. Zbyt wiele ich było. Wiadomo. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. A propos jedzenia. Zgłodniałem. Poszedłem do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia. – Ciociu. Chcesz herbatę? – Chce ciebie ale herbatę też zrób. Wyjrzałem z kuchni do salonu. Wanda siedząc na krawędzi sofy palcami ściągała z twarzy spermę i oblizywała je. No tego to się nie spodziewałem. Widok niesamowity. – Smakuje? Spytałem uśmiechając się. – Nawet nie wiesz jak bardzo. – Niby skąd mam wiedzieć? – Błąd. Powinieneś wiedzieć. Trochę mnie tym zaniepokoiła bo nigdy nie wpadłem na pomysł spróbowania własnej spermy. Postawiłem herbaty na stole, obok talerz z kanapkami. – Przynieś swój laptop i puść nam jakiś film, taki dla dorosłych. – Jak to? – Myślisz, że tylko chłopcy w twoim wieku lubią oglądać pornosy? – Tak właśnie myślałem. Przyniosłem sprzęt z pokoju i postawiłem tuż przed nami na stole. Po chwili na ekranie pojawił się film porno. Ukradkiem obserwowałem ciotkę. Nie muszę chyba dodawać, że ? pięciu minutach oglądania mój kutas sterczał niczym maszt na okręcie. Towarzyszka seansu bez żadnej krępacji zaczęła pieścić swoje piersi. Szczypała sutki a nawet je boleśnie wykręcała. – Mogę o coś spytać? – Każda kobieta lubi tak mocno wykręcać sobie sutki? Przecież to chyba boli? – Nie wiem czy każda. Ja lubię. Są różne bodźce, które podniecają. To, że kobieta pozwala spuścić się na swoją twarz to może być oznaką uległości albo po prostu to lubi. Uległość też jest formą podniecenia a nie tylko odczuciem dominacji mężczyzny nad kobietą. – A Ty lubisz być uległą? – Tak. I to bardzo. Lubię jak ktoś dominuje nade mną i nie musi to koniecznie być mężczyzna. Lubię spełniać każdy rozkaz drugiej osoby nawet wtedy jak wiem, że będzie mnie to bolało. Lubię być poniżana. Od dawna pragnę mieć swojego pana, któremu będę uległa. – A ja się nadaje na twojego pana? Wanda przerwała ściskanie swoich piersi i popatrzyła na mnie. – Młody jesteś. Całe życie przed tobą. Z pewnością znajdziesz sobie młodą dziewczynę, z którą będziesz chciał iść przez życie. Jednak każda kobieta w moim wieku byłaby zachwycona jakby miała takiego młodego mężczyznę dla siebie. Może będziesz uważał mnie za wariatkę ale uwierz mi… bardzo bym chciała być ci uległą. Bardzo bym chciała spełniać każdą Twoją zachciankę. To szczere wyznanie ciotki sprawiło, że w jednej chwili przestałem na nią patrzeć jak na rodzinę. Widziałem w niej kobietę, partnerkę seksualną, dziwkę… Zastanawiałem się czy i co jej powiedzieć. Z jednej strony byłoby fantastycznie mieć kobietę tylko dla własnych potrzeb. Z drugiej jednak strony nie czułem bym mógł dominować nad kimkolwiek. Chwilę mi zajęło zanim się odezwałem. – Pozwolisz mi spróbować? – Ja się zastanawiam czy ja podołam twoim zachciankom. Obiecałam ci, że do końca tygodnia będę twoja i dotrzymam obietnicy. Jeśli jesteś gotowy to rozkazuj. Zrób co chcesz i nie zważaj, że będzie bolało. Jest to moim marzeniem. W tym momencie czułem niesamowite wewnętrzne podniecenie. Bardzo chciałem spróbować. Nie wiedziałem jednak od czego zacząć. Kanapki jakoś same zniknęły i herbata się wypiła. Żadne z nas już nie zwracalibyśmy na film w laptopie. Przybliżyłem się do Wandy i sięgnąłem ręką do jej piersi. Chwilę ją gniotłem i w pewnej chwili mocno ścisnąłem jej sutek. Pamiętając jak ona to robiła mocno go wykręciłem. Zasychała z bólu. Zrobiłem to kilkukrotnie nie zważając na grymas jej twarzy. – Stań przede mną. Wykonała polecenie. Stała przede mną w lekkim rozkroku i ręce miała za plecami. Nie miałem żadnego planu. Robiłem co w danej chwili miałem w głowie. – Otwórz usta i wyciągnij język. Wyglądała jak dziwka, która pragnie by spuścić się w jej usta. Dałem jej palec do ssania co zrobiła natychmiast. Drugą ręką zacząłem bawić się sutkami wykręcając je boleśnie. Mokrym od jej śliny palcem powędrowałem do jej cipki. Bardzo powoli zacząłem wkładać jej go środka. Wchodził bez żadnego oporu. W środku było ciepło i mokro. Czułem jak zaciska mięśnie na nim. Sam byłem podniecony u zapragnąłem jeszcze raz wylizać tą cudowną cipkę. – Chcesz bym wylizał ci cipkę? Starałem się być wulgarny ale sam czułem, że wulgarny nie jestem. – Tak. Bardzo chcę. Bardzo proszę. Zrobię wszystko byś mnie wylizał. Co mam zrobić? Nie wiedziałem co ma zrobić. Pierwsze co mi przyszło do głowy to… – Patrz na mnie i masz dojść na moich oczach. Jak na rozkaz zaczęła się tam pieścić. Jedną ręką masowała swoje piersi, drugą tarła łechtaczkę. Rozstawiła szerzej nogi bym wszystko widział. Ten seans trwał może 10 minut gdy zaczęła drzeć. Oddech przyspieszył. Gwałciła się na moich oczach wkładając sobie palce do środka. Patrzyłem a kutas przybrał ogromnych rozmiarów. Pierwsza fala orgazmu zaczęła rzucać jej ciałem. – Nie przerywaj! Głos miałem stanowczy. Tarła łechtaczkę, klepała palcami cipkę. To był niesamowity widok. Klęknąłem przed nią i przyssałem się do nabrzmiałej łechtaczki. Zacząłem ją mocno ssać. Ciotka ledwo trzymała się na nogach lecz chwyciłem ją za pośladki i ssałem jeszcze mocniej. Jęczała, krzyczała. Widać było, że ten orgazm zaczyna być bolesny jednak nie miałem zamiaru dawać jej odpocząć. Zaczynałem wczuwać się w rolę. – Jeszcze z tobą nie skończyłem. Teraz zgwałcę twoje gardło. Kładź się. Posłusznie położyła się na podłodze. W pozycji na pieska przysunąłem się nad jej głowę. Wanda otworzyła usta i wysunęła język. Odchyliła głowę i w tym momencie zacząłem powoli wkładać sztywnego jak drut kutasa w jej usta. Musiałem się powstrzymać by nie zrobić jej krzywdy. Zastanawiałem się jak głęboko wejdzie. Wchodził prawie bez oporów. Czułem jak główka napotkała opór migdałów ale lekkimi ruchami bioder pokonałem tą trudność. Ciotka zaczęła charczeć i ślina wylewała się jej kancikami ust. Cofnąłem się by dać jej odetchnąć. Ciężko oddychała. – Masz dosyć? Spytałem ale raczej w nadzieję, że będzie chciała więcej. Nie myliłem się. Sama zaczęła nadziewać swoje usta na kutasa pochłaniając go prawie całego. W tym momencie klepnąłem ją w obolała łechtaczkę. Aż biodra jej podskoczyły. Nie spodziewała się tego. Jeszcze kilka minut wyzywałem się na jej ustach. Wstałem z podłogi i patrzyłem jak odpoczywa ciężko dysząc. – Mam nadzieję, że nie zrobiłem ci krzywdy? Zapytałem z troski. – Jesteś cudowny. Ciężko wypowiadała te słowa. Zastanawiałem się czy nie wystarczy na dzisiaj. Jednak sam jeszcze nie doszedłem. – Mój kutas nie zasmakował jeszcze twojej cipy. – Zara się tym zajmę. Daj mi tylko chwilę odpocząć. Nie miałem zamiaru czekać. Kładąc się na podłodze pociągnąłem ją za sobą sprawiając by mnie dosiadła. Palcami rozłożyła płatki warg i zaczęła się nadziewać. Powoli. Była gorąca. Ciasna. Było cudownie. Zaczęła delikatnie postarzać biodrami nie unosząc pośladków. Znowu ścinałem jej sutki. Tym razem nie zauważyłem żadnego grymasu. -Stan na stopach i nadziewaj się samą dupką. Chcę wszystko widzieć. Odwróciła się i widać było, że sprawia jej to trudność ale widok miałem fantastyczny. Znikał i pojawiał się w gorącej cipce mojej uległej kochanki. Czułem, że zbliża się finał. – Gdzie chcesz dostać moją spermę? – Ty decydujesz. Nie byłem w stanie już niczego zmienić i całą zawartość moich jąder posłałem w głąb jej pochwy. Jeszcze chwilę na mnie siedziała i zsunęła się kładąc się obok mnie. Oboje dyszeliśmy jeszcze chwilę. Za oknem zrobiło się już ciemno. – Może wystarczy na dzisiaj? Spytałem jej chodź chciałem więcej. Jednak jak na pierwszy raz miałem bardzo dużo. – Ja jestem od wykonywania twoich poleceń. To ty decydujesz. Jeśli pragniesz jeszcze czegoś to rozkazuj. Ja i tak jestem szczęśliwa. Spełniają mi się moje najskrytsze marzenia, których mogę nigdy więcej nie zaznać. Jednak musiałem odpocząć. Tak naprawdę nie miałem już czym strzelać. Może jeszcze sobie tylko popatrzę. – Skoro tak to chce zobaczyć jak wszystko z ciebie wypływa a ty grzecznie to wszystko połkniesz. …..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Pragnienia kobiety

    Czy można czegoś pragnąć więcej niż się ma? Można. Jestem tego żywym przykładem ale od początku. Rodziców nie znam, wiem tylko że prosili by mi dać na imię Barbara co napisali na kartce i porzucili do kościoła. To było bardzo dawno temu. Obecnie mam 29 lat i mieszkam już sama w niewielkim miasteczku niedaleko Wrocławia. Do tej pory mieszkałam u przybranych rodziców. Pracuję jako ekspedientka w dużym sklepie odzieżowym w samym Wrocławiu. Zawsze chciałam być niezależna i jak na razie to się spełnia. Od dawna też chciałam mieć dziewczynę. Tak. Dziewczynę. Bardziej mnie ciągnie do nich ale od chłopaków nie stronie bo lubię dobrą zabawę. To się chyba nazywa, że jestem Bi. Ekipę w pracy mam bardzo fajną i nie raz się razem wygłupiamy. Śmiejemy się z klientek a bardziej z ich mężów. Jeszcze się nie trafił taki, który dobrze doradził żonie. Pewnego dnia trafiła mi się przygoda. Klientka przymierzała sukienkę i poprosiła o pomoc męża. Ten jednak nie potrafił jej pomóc i poprosił mnie bym weszła do kabiny i pomogła jego żonie. Nie raz służyłyśmy pomocą ale tym razem wydarzyło się coś innego. Gdy weszłam do kabiny pani stała w samej bieliźnie z sukienką w ręku. Wzięłam ją od niej i przygotowałam do założenia. Pani w tym czasie zsunęła z siebie majtki. Zdębiałam. – Albo mi dogodzisz albo powiem twojej szefowej, że mnie obmacywałaś podczas przymiarki. W pierwszej chwili nie wiedziałam co ma zrobić. Po chwili dotarło do mnie, że to właściwa chwila by spełniły się moje marzenia. Przecież chciałam dotykać inną kobietę. Chciałam tego bardzo ale odwagi mi brakowało. – Zrobię dla pani wszystko ale pod jednym warunkiem. – Jak śmiesz mi stawiać warunki!!! Krzyczeć nie mogła bo by ją ktoś usłyszał a już na pewno jej mąż, który stał niedaleko przymierzalni. – Owszem mogę i to pani będzie miała kłopoty. W kabinach są kamery i mikrofony. Zamontowała je policja na naszą prośbę bo miałyśmy dużo kradzieży. Pani się zreflektowała, rozejrzała się nerwowo ale kamery nie znalazła. – Jaki jest twój warunek? Tym razem głos był spokojny. – Mój język sprawi, że będzie miała pani niesamowity orgazm ale z pani cipy musi lecieć sperma pani męża. Mój szelmowski wyraz twarzy i natychmiastowe wyjście z kabiny przekonał ją, że nie blefuję. Za chwilę za moimi plecami usłyszałam jak woła swojego męża do środka. Bardzo byłam ciekawa i chciałam dopaść monitora ochrony ale musiałam być w pobliżu przymierzalni. Może minęło piętnaście minut gdy zobaczyłam jak mąż wychodzi z kabiny sam z miną spełnionego faceta. Grzecznie zastukałam i spytałam czy potrzebna jest moja pomoc. – Tak. Poproszę mi pomóc. Jej fryzura i wyraz twarzy wskazywał, że przed chwilą musiała paść ofiarą gwałtu. Była zupełnie naga co sprawiło, że poczułam wilgoć swojej cipki. Bez żadnego słowa klęknęłam przed nią i obejmując rękoma jej pośladki zanurzyłam twarz między jej nogami. To był cudowny zapach. Zapach spermy pomieszany z zapachem kobiecego łona. Zamknęłam oczy i poddałam się tej chwili. Z największą przyjemnością zaczęłam lizać jej cipkę. Uniosła jedną nogę i postawiła ją na ławeczce przed lustrem dając mi pełny dostęp do swojego kwiatu. Czułam jak wypływa z jej pochwy zawartość jąder jej męża, który łapczywie zlizywałam. Potem ssałam jej łechtaczkę sprawiając, że jej oddech przyspieszył a nogi zaczęły drzeć. To było coś fantastycznego. Mogłabym być w tej pozycji godzinami. Nie wiem ile czasu nam to zajęło ale kto by liczył taki cudowny czas. – Czas stąd wychodzić. Niechętnie to powiedziałam. Wstałam. Poprawiłam ubranie i wytarłam twarz, która była cała w jej śluzie. Dopiero po paru minutach z kabiny wyszła kobieta i oddała sukienkę twierdząc, że jednak nie zmieści się w nią. Wychodząc ze sklepu ukradkiem wcisnęła mi w dłoń małą karteczkę. Był na niej nr telefonu. ….. Nie mogłam zasnąć tego wieczoru. Ciągle miałam w ustach smak tej kobiety i jakby nie patrzeć jej męża. Odnalazłam karteczkę i wysłałam wiadomość: „Trzeba to powtórzyć”. Byłam coraz bardziej podniecona. Leżąc w łóżku rozłożyłam nogi i zaczęłam się bawić swoją cipką. Masowałam i szczypała łechtaczkę. Wkładałam palce możliwie głęboko mocno przy tym zaciskając mięśnie pochwy i oblizywałam je potem. Ach jakby przydał się w tym momencie sztuczny członek. Dźwięk wiadomości: „Choćby zaraz. Gdzie jesteś. Przyjadę”. Teraz to ona mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że zechce przyjechać. Dobrze, że jutro nie idę do pracy. W wiadomości wysłałam jej swój adres. W odpowiedzi dostałam tylko: „15 minut”. Zerwałam się z łóżka i nerwowo zaczęłam sprzątać w mieszkaniu. Usłyszałam jak za oknem podjechał samochód. Po chwili ciche pukanie do drzwi. Celowo nie miałam na sobie niczego. Otworzyłam jej świecąc piersiami w świetle korytarza. Weszła i zamknęła drzwi za sobą. W tym momencie nastąpiła chwila niezdecydowania. Stałyśmy patrząc na siebie bez słowa. – Muszę ci się jakoś odwdzięczyć za swoje zachowanie w sklepie. Powiedz co mam zrobić a zrobię wszystko. Pociągnęłam ją za rękę i poszłyśmy do salonu. – Rozbieraj się. Tego wieczoru będziesz moją suką. Już nie mogłam się doczekać następnej chwili. Chciałam jej. Pragnęłam jej. Każdego centymetra jej kobiecego ciała. Pachniała cudownie delikatnymi perfumami. – Zrób ze mną co tylko chcesz. Jestem gotowa na absolutnie wszystko. Wyszeptała stając przede mną zupełnie naga. – Taki mam zamiar. Na początek odwdzięcz się lizaniem cipki. Chcę dojść w twoich ustach. Bez zbędnego gadania klęknęła przede mną i zaczęła całować mój brzuch i schodziła niżej. Była delikatna a zarazem stanowcza. Niczym glonojad przyssała się do mojej cipki. Swoim językiem była wszędzie. Wwiercała się głęboko na przemian ssać moją łechtaczkę tak mocno, że myślałam że minka oderwie. To było coś niesamowitego. – Moje oczko też potrzebuje miłości. Odwróciłam się i rozchylając pośladki wypięłam się a ona zaczęła mi lizać wejście do anusa. Ciepłym i mokrym językiem weszła do środka sprawiając, że poczułam zbliżający się odlot. To było coś niesamowitego. Moje pragnienia się spełniły. Kobieta sprawiła swoimi ustami, że zaraz eksploduję. Kazałam natychmiast położyć się jej na łóżku i stając okrakiem nad jej twarzą eksplodowałam prosto w jej usta. Łapczywie wszystko zlizywała nie pozostawiając nawet kropelki śluzu bez opieki. Musiałam chwilę odpocząć. – Smakowało? – Tak i proszę i więcej. Jestem tu dla ciebie. Poemat dla moich uszu. Nie miałam zamiaru kończyć tej zabawy. Można jednak pragnąć więcej a najlepsze jest to, że to się spełnia. – Pragnę opróżnić swój pęcherz a ty wszystko wypijesz. Jej błyszcząca od mojego śluzu twarz wyglądała cudownie. – Rób co pragniesz. Pociągnęłam ją za sobą i poszłyśmy do łazienki. Obie weszłyśmy do mojej przestronnej kabiny prysznicowej. – Uprzedzam cię, że w mojej łazience są dwie kamery i wszystko się nagrywa. – Skoro chcesz mieć film z moim udziałem… Chciałam. Wskazaniem ręki kazałam jej klęknąć. Przystawiłam cipkę do jej ust a ona objęła ją w całości. Chwilę popracowałam i z wnętrza pęcherza posłałam strumień uryny, którą zaczęła połykać. Było jej zbyt dużo i zaczęła się ona wylewać i ściekać po jej ciele. Widok niesamowity. Strumień zgasł. – Wyliż do sucha a potem jeszcze raz zgwałć mojego anusa. Posłusznie zaczęła lizać każdy centymetr mojej cipki. Niczego nie pominęła. Ponownie przyssała się do łechtaczki ale tym razem włożyła mu dwa palce do środka. Ach… co za cudowne uczucie. Drażniła punkt G co sprawiło, że momentalnie doszłam. Odwróciła mnie i zaczęła lizanie oczka. Pragnęłam by nigdy nie kończyła. Ledwo stałam na nogach ciężko oddychając. Tylko kobieta wie jak dogodzić kobiecie. Kilka minut zajęło mi uspokojenie całego ciała. – Teraz powiedz czego ty pragniesz. Odwdzięczę się. Spojrzała na mnie i chwilę milczała. – Pragnę byś mnie związała i gwałciła na wszelkie sposoby. – Bardzo chętnie ale nie mam żadnych zabawek. Nigdy ich nie miałam. – Ale ja mam. Z torebki wyjęła pokaźnych rozmiarów sztucznego kutasa. Czarny, gruby i długi. Nie sądzę, by takie rozmiary istniały w naturze. Zaskoczyła mnie tym. Wyjęła również kolorowy długi sznurek. – Wiedziałam, że kiedyś mi się przyda. Mam go od dawna ale nigdy nie miałam śmiałości poprosić o to męża. …

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Pragnienia kobiety1

    Tylko ja widziałam jak bardzo pragnę tej suki. W snach nie mogłam się spodziewać tego czego ona może mi teraz dać. Będzie moja i to ja zdecyduje co z nią zrobię. Przystając na jej pragnienie wzięłam od niej sznurek. Kazałam jej położyć się na łóżku i w wymyślny sposób związałam ją do łóżka w taki sposób, że jej nogi były szeroko rozłożone prawie do szpagatu. Ręce również przywiązałam. Nie miała szans na ucieczkę. Gdy patrzyłam na nią całym swoim sercem pragnęłam jej ciała. Wyglądała cudownie bezbronna. – Na pewno tego chcesz? – Pragnę tego tak samo jak ty. Widać to po tobie i uwierz mi, że już nie mogę się doczekać twoich tortur. Nie zadając dalszych pytań dopadłam jej cipki. Jak wtedy w kabinie przyssałam się do niej i z całej siły ją ssałam, gryzłam i lizałam. Wwiercałam się językiem najgłębiej jak potrafiłam. Celowo nie użyłam pałcy czy sztucznego kochanka by czerpać z jej ciała możliwie najwięcej. Po kwadransie zaczęła się rzucać i wiercić. Jej cipka się zaciskała od skurczy. Ten widok sprawił, że sama byłam mocno podniecona. Bez jakichkolwiek skrupułów zaczęłam wykręcać jej sutki i szarpać je w każdą stronę wywołując u niej krzyk bólu. – Jak krzykniesz jeszcze raz bez mojej zgody zostaniesz ukarana. Zamilkła chociaż było widać, że cierpi. Gdy chwilę odpoczęła znowu zaczęłam lizać jej cipkę. Momentalnie zrobiła się czerwona. Tkliwa i śliska od śluzu. Wystarczył mały ruch językiem by całe jej ciało podskakiwało i spinało się co chwilę. Łapczywie zlizywałam każdą kropelkę tego cudownego śluzu powodując u niej kolejny orgazm. Nie wiem dlaczego wpadłam na pomysł zdzielenia dłonią ten obolałej cipki. Krzyknęła i po krótkiej chwili zacisnęła usta wiedząc, że będzie kara za nieposłuszeństwo. – Chyba trzeba ci zatkać te usta. Sięgnęłam po sztucznego kutasa i przystawiłam jej do ust. – Otwieraj ten pysk szeroko. Sięgnęłam do jej cipki i nabierając na palce możliwie dużo śluzu nasmarowałam czubek tego kutasa. Oblizała go i pozwoliła bym go zaczęła wpychać. Na przemian wkładałam go i wyciągałam jakby prawdziwy kutas gwałcił jej usta. Oczy jej się zeszkliły ale widać było, że podoba się jej taka zabawa. Wszedł prawie do połowy i czułam opór jej migdałków. – Jak nie wejdzie jeszcze pięć centymetrów to ponownie zdzielę cię w cipę. Dałam jej moment na złapanie powietrza i zaczęłam wpychać jej do ust gumowego kochanka. Tym razem postarała się bo wszedł dużo głębiej a na jej szyi widać było zgrubienie w przełyku. Wyjęłam go bardzo delikatnie by nie zrobić jej krzywdy. Spokojnie łapała oddech i ku mojemu zdziwieniu uśmiechnęła się do mnie i wyszeptała: dziękuje. Zrobiłam tak jeszcze kilka razy. Miałam wrażenie, że kocha być w ten sposób traktowana. Za każdym razem kutas w niej znikam coraz łatwiej. Zapragnęłam sama spróbować takiej zabawy. – Chcesz więcej? Pokiwała głową. – Dostaniesz ale teraz ja się nim pobawię. Ty dostaniesz moje oczko do lizania. Kucnęłam nad jej głową i przytknęłam anusa do jej ust. Kocham gdy mnie ktoś po nim liże. Sama zaczęłam wpychać sobie do ust kutasa. To nie było takie łatwe. Krztusiłam się i łzy leciały mi po polikach. Czułam jak rozdziera mi gardło ale się nie poddawałam. Niestety udali mi się tylko pokonać migdałki. Dalej nie potrafiłam. Za to czułam zbliżający się orgazm od lizania oczka. Celowo nie dopuściłam do tego i wstałam w ostatniej chwili z jej twarzy. Nie wiem czy obudziły się we mnie zapędy sadystyczni- masochistyczne ale czułam bardzo silne podniecenie gdy obserwowałam zmaganie się nas w tej zabawie. Chciałam zadawać jej cierpienia i sama chciałam cierpieć jak ona. – Czy twoja cipka jest gotowa na gościa? Uśmiechnęłam się do niej prezentując mokrego od śliny kutasa. – Kocham cię . Nic więcej nie musiała mówić. Wiedziałam, że pragnie cierpienia. Przyłożyłam go do wejścia i zaczęłam napierać. Jednocześnie mocno ścisnęłam jej łechtaczkę. Tylko napięcie sznurka wskazywało, że jej ból zmieszał się z zadowoleniem. Ach. Żeby był ktoś jeszcze. Ktoś kto będzie robił to co ja jednocześnie nam obu. Podniecało mnie patrzenie i pragnęłam przeżywać to jednocześnie z nią. Coraz mocniej zaczęłam dźgać nim jej obolałą cipkę. Wchodził bez oporów dając jej cudowne doznania. Trzęsła się cała i piszczała po cichutku. Widać było, że z każdym pchnięciem przeżywa orgazm. Pośliniłam palce i zaczęłam wwiercać się nimi do jej anusa. – Błagam!!! Mocniej!!! Spełniłam jej prośbę i teraz prawie bez opamiętania atakowałam jej oba otworki. Myślałam, że muszę dać jej odpocząć ale ona patrząc mi w oczy szeptała – Tak. Mocniej. Błagam. Zazdrościłam jej tych przeżyć. Chciałam by cieszyła się tą chwilą. Ręce już mnie bolały od pracy tym kutasem. Postanowiłam przestawić go na anusa. Bez uprzedzenia wyjęłam go z jej pochwy i od razu przystawiłam do oczka i pchnęłam. Ku mojemu zdziwieniu wszedł bez większych oporów. Cóż to był za widok. Nie mogłam powstrzymać się od jednoczesnego gwałtu jej dupki i lizania jej obolałej cipki. Jej orgazmy tryskały co chwila w moje usta a ja łapczywie zlizywałam wszystko. – Dosyć. Teraz ja. Wyjęłam z jej wnętrza kutasa i siadając przy niej rozłożyłam szeroko nogi i zaczęłam gwałt nim swojej cipki by widziała wszystko. Nie mam pojęcia ile czasu to trwało. Nie mam pojęcia ile orgazmów przeżyłam. Opadłam z sił i położyłam się koło niej. Obie ciężko oddychałyśmy. Obie byłyśmy zmęczone. Dopiero ? paru minutach zdołałam ją rozwiązać. Leżałyśmy tak kilkanaście minut. Nie mogłam uwierzyć, że zegarek wskazywał siódmą rano. – Jak ci było? Tego pragnęłaś? Zapytałam ją chociaż doskonale wiedziałam, że odpowiedź może być tylko jedną. Przytuliła się do mnie i wyszeptała do ucha: – Jesteś najwspanialszą panią w moim życiu. Nie ważne, że jestem dużo starsza od ciebie. Ważne, że spełniłaś moje marzenia. Kocham cię. Jeszcze wspólnie zjadłyśmy śniadanie i zamówiłam jej taksówkę. Patrzyłam przez okno jak odjeżdża. Wieczorem dostałam wiadomość: „ spotkamy się jeszcze?”

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Poczatek nowego zycia jako ona – cz4

    Następny dzień rozpoczynałem od pozornie normalnego stroju: bluza, jeansy, trampki i t-shirt, pod spodem miałem jednak ubrane cieliste rajstopy i czerwone figi, które dostałem dzień wcześniej od moich nowych ,przyjaciółek,. Na stopy ubrałem jeszcze białe skarpetki, nie przypominałem sobie, żebym dostał zakaz, a przy siadaniu spodnie lekko się podwijały i była nikła szansa, że ktoś rozpozna cienkie rajstopy na moich kostkach. Tak ubrany wsiadłem w autobus i pojechałem na rozpoczynające się lekcję. Dotarłem chwile przed a na korytarzu czekały już na mnie Aneta i Sylwia. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu ta pierwsza na przywitanie pocałowała mnie w policzek. No tak przecież byliśmy parą, drugą stroną medalu było szepnięcie do mojego ucha hej piękna.

    -Może się przejdziemy, jest jeszcze trochę czasu – zapytała Aneta

    -Dobrze, chodźmy – odpowiedziałem.

    -Sylwia chodź z nami, mamy coś do sprawdzenia.

    Ruszyliśmy w ustronne miejsce naszej szkoły, które służyć miało za już dawno nie używany schowek.

    -Ściągaj spodnie – powiedziała Aneta

    Posłusznie wykonałem polecenie.

    -Pięknie Kasiu, jednak nosząc rajstopy nie potrzebujesz skarpetek, rajstopki służą Ci również jako one. Dziś możesz w nich zostać, ale od następnego razu nie będą Ci potrzebne.

    -Dobrze będę pamiętała.

    -Dziś po szkole idziemy na zakupy, poprawiłaś już oceny z biologii sporo zaoszczędzając na korkach, ktoś inny pewnie skasowałby Cię około 100 złotych za spotkanie a u mnie miałaś za darmo więc możemy poszaleć. Wstąpimy na chwilę do Ciebie, a później do mnie. W galerii dołączy do nas Sylwia.

    -Do mnie? Do Ciebie? Po co? – zapytałem zdziwiony.

    -U ciebie będzie to pewnego rodzaju niespodzianka. Zobaczysz na miejscu. To co jesteśmy umówione?

    -Tak, ale jakie zakupy i po co do Ciebie?

    -No chyba nie myślałaś, że będziesz chodzić cały tydzień w jednych rajstopkach i majteczkach kochana. Zaopatrzymy Cię w kilka par, do tego jakieś ciuszki, nie będziesz ciągle chodziła w moich i Sylwii. Przyda Ci się coś swojego. A do mnie? Chcesz kupować damskie majtki tak wyglądając? Zrobię Ci makijaż, pożyczę jakieś większe ciuchy i pójdziemy na prawdziwy shopping jak trzy najlepsze przyjaciółki. Super co?

    -Tak, wspaniale – odparłem ironicznie

    Im dłużej tam przebywaliśmy, coraz gorszych rzeczy się dowiadywałem. Zakupy? Damskie ubrania? Cholera! Znowu jestem podniecony. Czy ta wizja damskich ciuchów tak mnie urządziła? Niemożliwe. Dzwonek zakończyłem nasze krótkie spotkanie i wszyscy wyszliśmy z pomieszczenie udając się na lekcję.

    Po szkole z Anetą skierowaliśmy się do mojego domu, weszliśmy do pokoju zamykając drzwi. Dziś nie było próby poloneza i pierwszy raz od dłuższego czasu Aneta nie miała na sobie nic nylonowego. Widocznie wpadła na pomysł, że ja godnie ją zastąpię.

    -Gdzie masz majtki? – zapytała Aneta otwierając moją szafe

    -Co? Po co Ci moje majki? -odparłem

    – O, mam świetnie, nie będą Ci już potrzebne. Hmm skarpetki też zabieram, po domu lepiej ubieraj jakieś kapcie, na razie nie muszą być różowe. No chyba, że chcesz, żeby domownicy zobaczyli Twój piękny czerwony pedicure – mówiąc to zaczęła pakować moje męskie majtki i skarpety do plecaka.

    -Ale w czym ja teraz będę chodził? – zapytałem zdezorientowany.

    -Jak to w czym? W ubraniach przeznaczonych dla pasującej do Ciebie płci. Zaraz jedziemy do galerii. Kupimy Ci kilka par figów i może stringów. Do tego rajstopy i podkolanówki, jak będziesz grzeczna to może jakieś damskie stópki. Dziewczynki nie chodzą w bokserkach – mówiąc to pakowała ostatnie pary moich męskich majtek.

    -A-ale..

    -Żadnego ,ale, moja droga. Jeśli chcesz możesz chodzić bez, jedne masz na sobie, możesz sobie je zostawić. Pamiętaj, żeby prać rajstopy po jednym dniu, w szczególności w miejscach na stopy i część majteczkową, a teraz się zbieraj mamy sporo do kupienia. Ah zapomniałabym dawaj skarpetki z dziś, też już Ci się nie przydadzą.

    Ściągnąłem białe skarpetki odsłaniając pomalowane na czerwono paznokcie otoczone cienką rajstopową otoczką.

    -No i super, teraz jedziemy do mnie zrobić z Ciebie laseczkę.

    Po 20 minutach byliśmy już w domu Anety, która przeszła do wyboru stroju.

    -Hmm jakieś specjalne życzenia w czym moja piękna przyjaciółka chciałaby pokazać się światu po raz pierwszy?

    -Nie – odparłem krótko.

    -W spódniczce będziesz wyglądała kobieco i szybko się ściąga. Myślę, że to dobry wybór do tego nikt nie będzie miał wątpliwości, że jesteś kobietą – mówiąc to wyciągnęła czarną krótką plisowaną spódniczkę.

    -Nie będzie mi w tym zimno? – zapytałem z nadzieją na zmianę planow

    -Chcesz być piękna czy nie?

    -Chce..

    – To ściągaj spodnie i ubieraj, trzeba się chwalić gładkimi nogami na dniach zobaczysz jakim koszmarem jest ciągła depilacja.

    Ściągnąłem spodnie i ubrałem na siebie spódniczkę Anety. Z racji, że była ona ode mnie niższa spódniczka była trochę za krótka. Ledwo zasłaniała część majteczkową rajstop jednocześnie odsłaniając prawie całe uda.

    -Teraz góra, tutaj dziś coś luźniejszego, ale dziewczęcego, aby ukryć brak piersi. Stanika nie będziemy na razie wypychały- dostałem oversizową różową koszulkę nike, a pod nią czerwony stanik z wczoraj.

    Aneta podciągnęła mi rajstopy ponad pępek a następnie włożyła koszulkę w spódniczkę.

    -Widzisz jak pięknie wyglądasz, chodź zrobię Ci makijaż i nałożymy perukę.

    Zaczęła od podkładu oraz kresek. Później na moich powiekach pojawiły się lekkie cienie do powiek a na usta czerwona pomadka. Chwilę później na głowię miałem już perukę i praktycznie byłem gotowy do wyjścia.

    -Jesteś pewna, że nikt mnie nie rozpozna?

    -Jasne, wyglądasz jak stuprocentowa laska, pamiętaj jedynie, żeby mówić wysokim głosem tak jak kobieta, żeby nikt się nie połapał. Trzymaj tu jeszcze płaszczyk i torebkę, myślę nad butami. Szkoda, że nie ma Sylwii ona ma chyba rozmiar 41 więc coś podobnego do Ciebie. Poczekaj niech coś poszukam.

    Aneta, wróciła po 5 minutach z czarnymi botkami na platformie.

    -Ja mam rozmiar 38 ale znalazłam coś w dużym 39, spróbuj ale pewnie nic z tego.

    Ledwo wsunąłem obie nogi i wstałem.

    -Haha nawet stopy masz jak dziewczynka. Rozmiar 39 no nieźle, teraz to już nie mam wątpliwości, że powinnaś być laską – odparła roześmiana Aneta

    -Ale jak to, w męskim rozmiarze nosze 41.

    -Tak, tak, może macie inną rozmiarówkę, pozatym stópki w rajstopach gładziej wchodzą.

    Do tego dostałem beżowy długi płaszcz i czarną torebkę. Dzięki płaszczowi przynajmniej nie zamarznę w tej krótkiej spódniczce – pomyślałem sam siebie pocieszając.

    -Szybka fota i lecimy, stawaj przed lustrem – powiedziała ustawiając mnie jak na nastolatkę przystało.

    Cholera, znowu dobrze wyglądam w tym stroju – zauważyłem

    -Ekstra, do poglądu na dysku, teraz lecimy bo już późno.

    Sylwia już czekała na nas w galerii. Jak zwykle przywitaliśmy się buziakiem co bardzo mi się podobało.

    -Nie gadaj, że nasza Kasia weszła w Twoje buty – przywitała nas szerokim uśmiechem Sylwia

    -No prawie, miałam jakieś większe 39, pasują jak ulał, lala jak się maluje co?

    -Mówiłam Ci, że to świetny pomysł, ale make up jej strzeliłaś. To co zaczynamy od bielizny?

    -Tak jest, Calzedonia Kasiu?

    -Może być – odparłem zmieszany

    Weszliśmy do sklepu a dziewczyny szybko zaopatrzyły mnie w to co według nich było niezbędne do bycia świetną laską. 4 pary podkolanówek nylonowych: dwie pary cielistych i dwie pary czarnych. 6 par rajstop.  w tym jedne w czarne groszki, gdyż moje serdeczne koleżanki upierały się, że są teraz bardzo modne. Do tego 5 par fig i 5 par stringów w różnych kolorach. Kupiliśmy również dwie pary samonośnych pończoch. Ostatnim zakupem w Calzedoni były 3 koronkowe staniki. Pierwszy sklep mieliśmy za sobą i byłem przekonany, że to wszystko na dziś.

    -No to teraz czas na resztę – skierowała mnie do kolejnego sklepu Aneta

    -Co? Po co? Przecież do szkoły chodzę w swoich ubraniach.

    -Do szkoły tak, ale przecież spotykamy się jeszcze poza nią, pozatym jak chcesz być laską bez ubrań, szafa takiej perełki musi być pełna.

    -Ehhh – wysapałem wchodząc do kolejnego damskiego sklepu.

    W nim zostałem zaopatrzony w dwie pary jeansów z wysokim stanem, jedne szersze i jedne eleganckie spodnie. Rożne bluzeczki i koszulki w większości obcisłe. Dwie pary bodów, dwie miniówki i dwie zwykłe spódniczki. Na koniec mała czarna,jak to powiedziały dziewczyny ,na randki, .Nie miałem pojęcia po co mi tyle seksownych damskich ubrań ale nic nie mogłem poradzić, dysk ze zdjęciami czekał tylko na jego udostępnienie. Wreszcie koniec, zmierzaliśmy do wyjścia a przynajmniej tak mi się wydawało zanim dziewczyny wpadły na pomysł odwiedzenia sklepu obuwniczego.

    -Słuchaj taka laska bez szpilek w szafie? Botki możesz sobie zatrzymać, także masz już w czym chodzić ale szpilki? Obowiązek każdej szanującej się laski.

    -Noo wchodzimy – dodała Sylwia.

    W sklepie w moje ręce powędrowały czerwone szpilki w moim nowym damskim rozmiarze 39. Ściągnąłem botki w celu przymierzenia, do którego zostałem zmuszony. Na moje nieszczęście do pomocy pojawiła się ekspedientka.

    -Witam Panie, w czymś mogę pomóc?

    -Niee, nie trzeba. Przyjaciółka kupuje pierwsze szpilki – wyręczyła mnie Aneta.

    – Rozumiem, świetny wybór, o i pasuję Pani do pedicuru – skierowała do mnie pracowniczka.

    – Dziękuje Pani bardzo – odparłem jak najbardziej kobiecym głosem ubierając szpilki.

    -Świetnie Pani wygląda, długie seksowne nogi, ja bym się nie zastanawiała.

    -Tak, rzeczywiście świetnie się w nich czuje, bierzemy – chcąc skończyć tą stresującą sytuację próbowałem się ratować w ten sposób zanim ktoś wpadł na pomysł chodzenia po sklepie w tych 10 centymetrowych szpilkach. Może mi Pani zapakować?

    -Oczywiście zapraszam do kasy.

    Z torbami zakupów w trojkę udaliśmy się do domu Anety.

    -No maleńka zaszalałaś, dopiero teraz będziesz gorąca laska, i te szpilki mm – z szyderczym uśmiechem powiedziała Sylwia.

    -Tak też jestem bardzo zadowolona. Tylko gdzie mam trzymać te wszystkie ubrania?

    -Majteczki i rajstopki oczywiście w domu, bo w czym będziesz chodziła do szkoły? Reszta, na razie będzie u Anety, a teraz poczekaj mamy coś dla Ciebie.

    -Co takiego? – zapytałem.

    -Pomyślałyśmy, że nie możesz chodzić z takim biustem a raczej jego brakiem więc złożyłyśmy się i voila – mówiąc to wyciągnęła sztuczne piersi, a raczej ich idealną imitację.

    -Rozmiar B90, będą na Tobie super leżały. Nieźle się wykosztowałyśmy, zresztą jak widzisz wyglądają jak prawdziwe. Także od teraz w szkole nosisz jeszcze stanik i te dwa kształtne cycuszki. Niestety skaże Cię to na chodzenie w bluzach, ale i tak jest zima. Teraz ściągaj bluzeczkę przykleimy je.

    Myślałem, że zemdleje, co chyba źle zinterpretowały moje przyjaciółki – bo jako oznakę radości.

    -No już, później będziesz dziękować, od czego ma się przyjaciółki – mówiąc to Aneta ściągnęła mi koszulkę i stanik przygotowując klej na piersi. Chwilę później miałem na sobie dwie kształtne piersi niczym nie różniące się od prawdziwych. Matko Boska zostałem całkowicie zfeminizowany. Zestaw damskich ubrań, paznokcie, szpilki nawet imitacja piersi, które były jak prawdziwe. Wtedy myślałem, że jest źle, ale okazało się, że tuż przed świętami czekało mnie coś dużo gorszego.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    feminizan f

    Zapraszam do komentowania.

  • Poczatek nowego zycia jako ona – cz5

    Do świąt wpadłem w lekką rutynę. W szkole nosiłem różne rajstopy, które kupiliśmy w galerii handlowej do tego damskie majtki i staniki. Co dziwne cały proces przemiany, który zaplanowały dziewczyny chyba przynosił skutki. Moimi ulubionymi majtkami stały się stringi. Bez rajstop czułem się nagi. Co kilka dni starannie się depilowałem, zresztą wszystko to było sumiennie sprawdzane w szkole także nie miałem wyjścia. Po szkole korzystałem z nowych ubrań, nowym głosem mówiłem już bez zawahania i ciężko było poznać, że nie jest to mój prawdziwy głos. Aneta pod kolejną groźbą udostępnienia zdjęć nauczyła mnie robić makijaż, który wykonywałem sobie pod jej okiem w jej domu. Nie ominęła mnie również nauka malowania paznokci, na stopach miałem teraz kolor czarny, który sam sobie nałożyłem. Dysk wypełniony był zdjęciami w przeróżnych damskich ubraniach, które miałem kupione. Najbardziej wyzywające były chyba zdjęcia w czarnym pończochach, czerwonych szpilkach i czerwonym staniku oraz króliczych uszach. To wszystko mogło wyjść na światło dziennie gdybym się sprzeciwił. W dwa dni przed świętami umówiliśmy się na przyjacielskie prezenty. Wszystkie zebrałyśmy się w domu Aneta w celu wręczenia sobie podarunków. Na pierwszy ogień ja miałem odpakować swoje. Z tego, co widziałem były do trzy prezenty.

    -No to otwieraj Kasiuniu.

    Byłem naprawdę ciekawy, co dla mnie przygotowały i zabrałem się do otwierania pierwszego prezentu. Otwierając małe różowe pudełeczko zamarłem.

    -Co to ma być?

    -Jak to co, pas cnoty. Nie chciałyśmy, żebyś męczyła się z taśmą każdego dnia, od dziś ubierasz to i masz zero problemów. Do tego możesz sikać na siedząco za każdym razem, z resztą, bo innej opcji nie ma. Kolejny krok do kobiecości. Oczywiście kluczyk zabieramy, żeby nie wpadło Ci do głowy go ściągnąć.

    Chwile później miałem na sobie to dziwne urządzenie, penis nie mógł dojść do wzwodu, gdyż wywierało to przeraźliwy ból, mimo wszystko akurat wtedy próbował się z niego wydostać.

    -Tak jak myślałam. Od teraz koniec z masturbacją, ale spokojnie. Jako, że jesteś jedną z nas i wiemy, czego potrzebujesz od razu rozwiążemy ten problem, to drugi z prezentów, dzięki któremu będziesz zaspokojona w inny sposób, od razu mówimy obowiązuję tutaj taka sama zasada jak z bielizną do szkoły! – mówiąc to wręczyła mi czerwony korek analny.

    -Ale ja nie chcę.

    -Daj spokój prezentów się nie oddaje, ściągaj rajstopki i mierzymy. Chyba nie chcesz, żeby cała szkoła dowiedziała się, jakie prezenty dostała nasza księżniczka.

    Nie mając wyjścia ponownie zsunąłem majtki i rajstopy.

    -A teraz się grzecznie pochyl.

    -AŁŁŁŁŁŁ – poczułem jak z impetem coś dostaje się do mojego odbytu.

    -Teraz wyprostuj się i czuj rozkosz

    Korek od razu chciał wydostać się z dziurki, co mnie zdziwiło, poczułem lekką rozkosz. Widocznie te wszystkie informacje o przyjemnościach, jakie zapewniał masaż prostaty nie były wyssane z palca.

    -I jak Kasiu? – zapytała uśmiechnięta Sylwia

    -Całkiem ok, dziękuje za prezenty

    -Ależ to nie koniec skarbie – wtrąciła się Aneta

    Spojrzałem na nią z niepokojem.

    -Spokojnie kochana tym razem to coś, co Ci się spodoba – wyciągnęła lekko falowaną kasztanową perukę. To Twojej karnacji i oczu bardziej pasuje taki kolorek, także nasza blondyna zamienia się dziś w gorącą brunetkę. Wskakuj w nowe włoski.

    Zmieniłem peruki i rzeczywiście ta chyba pasowała mi bardziej. Co za masakra już nawet myślę jak kobieta.

    -Kasiu dobrze wiesz, że od dziś koniec z masturbacją, jaka była związana z Twoja poprzednią płcią. Każda z nas dobrze zauważyła jak spodobał Ci się nowy koreczek i myślę, że to dobry moment żeby go wypróbować.

    Niech to szlag, rzeczywiście, mając na sobie ten cholerny pas cnoty oprócz sikania na siedząco będę musiał skończyć z masturbacją.

    -Niech będzie.

    -To podwijaj spódniczkę, zsuwaj rajstopki i majteczki.

    Czułem lekkie przerażenie, ale też ciekawość. Może nie będzie tak źle?

    -Jako, że to Twój pierwszy raz pomogę Ci.

    Sylwia delikatnie wysunęła korek z mojego odbytu jednocześnie całując mnie po szyi. Poczułem bardzo mocne podniecenie i czułem, jak penis chce wydostać się pasa cnoty. Aneta oczywiście w tym momencie wszystko nagrywała. Sylwia zbliżała się do swoimi ustami do moich ust, powoli wsuwając korek z powrotem, może, aby odwrócić moją uwagę. Chwilę później zaczęliśmy się całować a korek wędrował do środka i na zewnątrz w coraz szybszym tempie. Zacząłem pojękiwać a z mojego penisa zaczęło coś wypływać.

    -Podoba się dojrzewającej kobiecie?

    -Oh tak- wysapałem

    -Fajnie być dziewczynką, co?

    -Ahhh tak- byłem już na skraju orgazmu, Sylwia coraz szybciej wysuwała koreczek, aby zaraz później umieścić go w moim odbycie.

    -O Boże – jęknąłem po raz ostatni, zmęczony padając na łózko.

    -Przyjemnie co? Od dziś to Twój sposób na zaspokajanie. Poradzisz sobie bez calowania prawda?

    -Może być ciężko odrzekłem – Pierwszy raz całowałem się z taką gorąca laską jak Sylwia.

    -oj Kasiu nawet całujesz się jak dziewczynka.

    -Mam pytanie, kiedy się to skończy?

    -Ale co? Chyba nie myślisz o powrocie do poprzedniej płci.

    -Chodziło mi bardziej o nagrywanie i przymusy.

    -To bardzo proste, kiedy będziemy miały pewność, że robisz to dla siebie a nie z naszego przymusu, kto wie może nawet usuniemy dysk. Sama musisz być pewna swojej kobiecości.

    -Mhm, rozumiem.

    -To co dziewczyny, pogaduchy i wino?

    -Jasne, przyda nam się po ciężkim dniu.

    Otworzyłyśmy owoce Carlo Rossi, zaraz wleciała druga butelka i wszystkie byłyśmy nieco pijane. Robiło się coraz później i w pewnym momencie Sylwia wyszła do łazienki.

    -Widziałam, jak spodobało Ci się dziś całowanie z Sylwią – powiedziała Aneta już mocno wstawiona.

    -Ah tak, było bardzo przyjemnie.

    -Myślałam, że to ja Ci się podobam.

    -Bo tak jest, ale co miałam zrobić?

    -No wiesz, to ze mną od wszystkiego się zaczęło, teraz jesteś gorąca laską a ja nigdy tego nie robiłam z dziewczyną -mówiąc to lekko zbliżyła się do mnie.

    Nasze języki splotły się rozpoczynając najlepszy pocałunek mojego życia. Było to coś innego niż z Sylwią, nie takie agresywne, ale delikatne i bardziej przyjemne. Po kilkudziesięciu sekundach skończyliśmy wspaniały pocałunek. Chwilę później wróciła Sylwia a my zachowywaliśmy się jakby nigdy nic.

    -Posłuchaj Kasiu, mam dla Ciebie propozycję – zaczęła Anetka

    Nie wiedziałem, czego spodziewać się po tym, co przed chwilą się wydarzyło.

    -Jak wiesz moi rodzice są lekarzami, jeśli chciałabyś mam możliwość ogarnięcia dla Ciebie terapii hormonalnej, no wiesz takiej w tabletkach, nic strasznego. Nikt by się nie dowiedział. Zaczęły, by rosnąć Ci piersi i takie tam. Mogłabyś zacząć być kobietą w praktycznie 100%. Rozumiem, że to poważna decyzja, ale wydaje mi się, że coraz lepiej czujesz się w nowej roli. Co Ty na to?

    Tego się nie spodziewałem, rzeczywiście te przebieranki zaczęły mnie kręcić, ale to chyba było zbyt poważne. Nie wiem sam, to bardzo poważny krok, wypity alkohol nie pomagał. Aneta podsunęła mi jednocześnie swoje stopy w czarny rajstopach do rąk, w celu otrzymania masażu

    -Muszę to przemyśleć, to bardzo poważna decyzja.

    -Tak wiem, ale spójrz na siebie. Czy tak wygląda mężczyzna? Jesteś gorącą laską jak się patrzy.

    -Niby tak, tylko wiecie mi raczej nie podobają się mężczyźni.

    -To żaden problem, a może kiedyś się przekonasz? Zresztą teraz wszyscy są otwarci mogłabyś być lesbijką, czy jak tam sobie zdecydujesz. Niedługo studia, nowy start.

    -Dobrze niech będzie – nie wiem czy to alkohol, pocałunek z Anetą, korek analny w tyłku czy codziennie chodzenie w damskich ubraniach skłoniły mnie do tej decyzji, chyba była zbyt spontaniczna, ale w końcu zawsze chyba będę mógł to odstawić, a może nie będzie potrzeby…

    -Super, zuch dziewczyna! Wszystko ogarnę i niedługo dam Ci co potrzeba i info jak dawkować – dostałem solidnego buziaka w usta.

    Z racji piątku i wolnego domu Anety zaproponowała, że możemy zostać na noc. Zrobiliśmy sobie maseczki wygładzające, ale długo nie siedziałyśmy, tym bardziej, że wypity alkohol zrobił swoje. Zasnęłyśmy szybko w trójkę w jednym łóżku. Co to był za wieczór.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    feminizan f

    Zapraszam do komentowania, 

    Chetnie pogadam, gg: 77515556

  • Poczatek nowego zycia jako ona – cz6

    Kolejne tygodnie mijały szybko. Zacząłem przyjmować tabletki, genitalia zaczęły się zmniejszać i były już ledwo widocznie pod pasem cnoty, bardzo delikatnie urosły mi piersi do tego miałem coraz mniej zarostu. Po kilku miesiącach również miał zmienić mi się głos, na szczęcie będę już na studiach. Anetka doradziła mi, abym przeszedł na lekką dietę w celu poprawienia mojej nowej damskiej sylwetki. Do tego zaproponowała wspólne wyjścia na siłownię. Twierdziła, że na największej siłowni w mieście nikt nie zwróci na nas uwagi. Dieta rzeczywiście przynosiła efekty, ciało stało się chudsze i subtelniejsze, zaczynałem wyglądać jak prawdziwa laska. Do tego wypady na siłownie. Początkowo bardzo się obawiałem, że ktoś mnie rozpozna, ale Aneta miała rację, nikt nie zwracał na nas uwagi. Ubierałem luźne różowe szorty albo dresy w celu zamaskowania ewentualnych odkształceń na kroczu. Do tego topy czy koszulki na ramiączkach. Chodziliśmy głównie wieczorami, a coraz mniejszy rozmiar genitaliów skłonił mnie do ubierania sportowych legginsów z wysokim stanem. Ktoś musiałby przyglądać się z bliskiej odległości, żeby rozpoznać, że coś jest nie tak. Pośladki robiły się coraz bardziej kształtne. Odpuszczałem sobie treningi ramion czy inny typowe dla mężczyzn ćwiczenia, by nie uwydatniać moich męskich cech. Zamiast tego towarzyszyły mi treningi pośladków czy nóg. Tak zleciały następne tygodnie aż do studniówki, która miała odbyć się w sobotę. Kilka godzin wcześniej pojechałem do Aneta z kwiatami jak na, partnera przystało. Mieliśmy razem się wyszykować i pojechać na imprezę. Kiedy przyjechałem dziewczyna spytała, czy nie chce zobaczyć jak to być taką elegancką laską szykująca się na taką imprezę.

    -Czemu nie? – odpowiedziałem nie wiedząc co ma na myśli.

    -To ściągaj wszystko oprócz stanika majtek i rajstop – był to już mój codzienny ubiór, ubieranie tych trzech elementów garderoby było dla mnie powszechne jak mycie zębów czy jedzenie posiłków.

    -Mam sukienkę na studniówkę na zmianę, trzymaj tu podwiązkę i wskakuj w kiece. Jest różowa, więc super będzie pasowała do Twoich szpilek, do tego mam klipsy tego samego koloru, potem założę Ci perukę i make-up.

    -Ale czekaj, to tylko teraz potem normalnie garnitur tak?

    -Haha, widzę, że też wolałabyś iść w nowej odsłonie. Ale niestety tak, dziś bez piersi bo mógłby się odznaczać pod koszulą ale jak chcesz mogę Ci dać podwiązkę, na rajstopy pod spodnie i tak nie będzie jej widać.

    -No dobrze, czemu nie, na studniówkę miałem iść zatem w męskim garniturze oczywiście mając na sobie czarne stringi z siateczki i rajstopy. Pod tym oczywiście korek analny, z którego coraz częściej korzystałem. Odbyt stał się bardzo wrażliwy pod wpływem leków a ja nie mogłam powstrzymać się przed nową formą masturbacji.

    Po godzinie byłem gotowy, różowa krótka sukienka z tiulowym dołem. Wyglądałam przepięknie i chyba rzeczywiście wolałbym iść w takim wydaniu.

    -No, no, jeszcze chwila i będę chciała, żebyś poszła w takim wydaniu. Ale teraz ściągaj, coraz mniej czasu, chodź zrobimy jeszcze foty jakie z nas gorące laski i lecimy.

    Na studniówkę jechaliśmy samochodem. Impreza była świetna, lekko żałowałam, ze nie mogę pokazać się w prawdziwej odsłonie i zazdrościłam patrząc na te wszystkie piękne dziewczyny w galowych sukniach… Około 3 nad ranem wyszedłem z Anetą się przewietrzyć. Miała na sobie długą czerwoną suknie z wycięciem na nogę i złote szpilki. Pod tym cieliste rajstopy, co było elementem nas łączący.  Chwilę pospacerowaliśmy, ale Anetę zaczęły boleć stopy i zapytała czy nie chciałbym jej zrobić masażu po powrocie. Zamknęliśmy się szatni i przeszliśmy do tego od czego wszystko się zaczęło. Stopy Anety były bardzo spocone. Aby tradycji stało się zadość chwile później czyściłem je własnym językiem co bardzo mnie podnieciło.  Aneta zauważyła to i zaczęła rozpinać mi spodnie.

    -Tobie, też się coś należy – opuściła moje spodnie rajstopy i przemoczone z podniecenia stringi.

    Chwilę później korek został zastąpiony palcem a Aneta masowała mi prostatę. Bardzo szybko doszedłem cicho pojękując jak na dziewczynkę przystało.

    -Ohh wspaniale.

    -Teraz moje kolej, nie tylko Ty masz mokre majtki, fajnie byłoby odświeżyć tamte miejsca.

    Klęknąłem przed przyjaciółką podwijając jej suknię. Zsunąłem rajstopki i czerwone stringi a następnie dokładnie zacząłem lizać jej cipkę. Mimo zmęczenia miała słodki smak. Anetka pojękiwała cicho zupełnie jak ja przed chwilą dociskając moją głowę do swojej muszelki. Czułem jak robi się coraz bardziej wilgotna, wydawało mi się, że zaraz coś niej wyleci. Nie pomyliłem się Aneta miała kobiecy wytrysk. Jeszcze mocniej przycisnąłem usta do jej cipki, i posłusznie pochłaniałem nektar wyciekający z niej. Wszystko było bardzo przyjemne dla obu stron.

    -Byłaś świetna, dzięki – pocałowała mnie we usta.

    -Przyjemność po mojej strony – odparłam, wracamy?

    -Tak, tak chodźmy, zaraz pewnie będziemy się zwijać.

    Zauważyłem, że już nawet myślę o sobie w formie żeńskiej. Czy to przez leki? Nie wiem, ale coraz mniej mi to przeszkadzało. Wróciliśmy około 5. Było sporo tańców alkoholu i dobrej zabawy. Dziewczyny obiecały mi, że w przyszłym tygodniu możemy wybrać się na imprezę już wszystkie w odpowiednich dla nas strojach. Po dziś bardzo mnie to ucieszyło, gdyż nie mogłam pokazać swojego piękna.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    feminizan f

    Zapraszam do komentowania.

  • Poczatek nowego zycia jako ona – cz7

    Kilka dni po studniówce w piątkowy poranek obudziłem się ze znakomitym nastrojem. Dzisiejszego dnia miałyśmy udać się na imprezę, pierwsze wyjście do klubu jako ona. Rano pod spodnie ubrałem cieliste rajstopy okrywające pomalowane na czerwono paznokcie oraz czerwony koronkowy komplet stringi oraz stanik. Na to normalne męskie ubrania, które coraz bardziej mi brzydły. Materiał rajstop był bardzo miły a przecież pod nim miałem jeszcze przyjemność nosić koronkowy materiał majtek. Po dotarciu do szkoły przywitałem się z Anetą.

    – Jak tam się czujesz w wielkim dniu?

    -Jestem podekscytowana, cieszę się, że idziemy

    -Super, myślałaś już w czym idziesz?

    -Szczerze miałam nadzieje, że Ty mi coś podsuniesz, i jakieś buty od Sylwii by się przydały. Zaraz zapytam, czy mi pożyczy coś wygodnego.

    -No chyba, że we trzy wskoczymy w szpilki

    -Nie wiem, czy dam radę przetańczyć cały wieczór

    -Dasz radę laska, jak nie to skończysz boso, pochwalisz się pedicure

    -Klub to nie studniówka, głupio tak, ale zobaczymy

    -Krótka mała czarna obowiązkowo, do tego czarne rajstopy i szpilki i każdy facet się za Tobą obraca. Bez kombinacji ale skutecznie.

    -Ok, przymierzymy u Ciebie, tylko rajty mam dziś cieliste

    -Tak, po szkole do mnie, pożyczę Ci jakieś na przymiarki a potem zgarniemy od Ciebie, możesz ubrać też te w groszki, będą pasowały.

    -No dobra, zobaczymy.

    Po szkole pojechaliśmy w trójkę do Anety, do wieczora zostało jeszcze trochę czasu, strój został już wybrany. Rajstopy w groszki, do tego mała czarna, pozostała kwestia butów.

    -Słuchaj Kasia, nie wiadome jak się sprawy dziś potoczą, może kogoś poznasz i dojdzie do czegoś więcej – zaczęła Sylwia.

    -Do czego? Przecież nie jestem stuprocentową dziewczyną.

    -Najwyżej powiesz ze masz okres, i założysz podpaskę. Ale całowanie czy nawet jakiś lodzik kto wie, dlatego stwierdziłam a raczej stwierdziłyśmy, że musisz mieć wprawę. Klękaj.

    -Cooo, to chyba dla mnie za wiele. Zobaczyłem, jak Sylwia wyciąga kilkunastocentymetrowe dildo.

    -Bez dyskusji – powoli zbliżyła go do moich ust.

    Objąłem go delikatnie ustami, a Sylwia powoli wpychała go coraz głębiej.

    -Ruszaj językiem i patrz prosto w oczy – stała nade mną i wykonywała polecenie.

    Szło mi coraz lepiej, brałem sztucznego kutasa coraz głębiej i nawet zaczęło mi się podobać co nie umknęło dziewczynom.

    -No widzisz widzę, że Ci się podoba, Aneta mam pewien pomysł. Może otworzymy na chwilę pas cnoty? Naszej Kasi chyba się podoba, dziś, gdyby zaszła taka sytuacja mogłaby być zaskoczona smakiem spermy.

    Chwilę później miałem już zsunięte rajstopy i ściągnięty pas cnoty. Penis od razu stanął na baczność. Dawno nie miałem takiej przyjemności, zatracony w tym czekałem na rozwój wydarzeń. Dziewczyny chyba już miały zaplanowane co chcą zrobić. Aneta wzięła mój członek w rękę i wykonała kilka gwałtownych ruchów, już zapomniałem jakie to przyjemne. Byłem w niebie, czułem ze potężnie wystrzelę. Sylwia podsunęła sztucznego członka pod mojego w chwili ogromnego wytrysku. Nie wiedziałem, że mogłem mieć tyle spermy. Cały sztuczny penis był w białej mazi.

    -No dobrze kochana, teraz wyczyść co ubrudziłaś.

    Nie wiem dlaczego ale dalej byłem podniecony, głupie tabletki…

    -Objąłem penisa ustami i zacząłem zlizywać spermę. Była słona i bardzo ciepła. Po kilku minutach dildo było czyste.

    -Zuch dziewczyna, jesteś gotowa na dzisiejsze wyjście.

    Wstałem i otarłem kolana przez rajstopy, robiło się późno więc zaczęłyśmy szykować się do wyjścia.

    Dziś zrobiony miałem mocny makijaż: kreski, czerwona szminka i róż na policzki. Do tego na stopy czarne szpilki i wcześniej przygotowany strój mała czarna i czarne rajstopy w groszki. Sylwia miała na sobie skórzaną krótką spódniczkę, a Aneta tak samo jak ja małą czarną, ale z cielistymi rajstopami. Tak wyszykowane ruszyłyśmy na miasto. W klubie zaczęliśmy od mocnych drinków i chwile później tańczyłyśmy na parkiecie. Czułem wzrok mężczyzn na swoim ciele, zresztą co się dziwić trzy młode gorące laski w obcisłych spodniczkach. Po chwili tańczenia w kółku zauważyłyśmy, że coraz bliżej nas tańczy trzech chłopaków w podobnym do nas wieku, ledwo się oglądnąłem a tańczyliśmy w szóstkę. Powoli wydzielały się trzy osobne pary, mi przypadł blondyn z fryzurą na Leonadro Di Caprio. Coraz śmielej chwytał mnie rękami za nogi czy w okolice pośladków. Zdezorientowany spojrzałem na moje przyjaciółki, które równie dobrze bawiły się z pozostałymi chłopakami, ledwo zdołałem wyhaczyć uśmiech i puszczające oczko Anety. Chwytanie za pośladki zaczęło mi się podobać, czułem jak moja dziurka robi się mokra. O dziwo dobrze szedł mi taniec w szpilkach. Wypity alkohol działał coraz bardziej, blondyn co jakiś czas cmokał mnie po szyi aż chwilę po tym zapytał czy nie mam ochoty na coś więcej. Przerażony przypomniałem sobie wskazówki Sylwii i odpowiedziałem, że niestety mam okres. Wziął moją dłoń z pomalowanymi na krwistą czerwień paznokciami i niby przypadkiem w tańcu musnął swoje nabrzmiałe przyrodzenie pytając czy nie pomogłabym mu z tym problemem jakoś inaczej. Nie wiedziałem co robić, po tych wszystkich tabletkach i alkoholu byłem tak rozpalony, że skierowaliśmy się do toalety dla niepełnosprawnych. Wpadliśmy całując się i ledwo pamiętałem, aby zamknąć drzwi. Byłem tak podniecony, że żałowałem ze nie mam możliwości zabawienia się koreczkiem. Po chwili klęczałem i ściągałem spodnie przystojnemu blondynowi. Dzięki bajce o okresie miałem z głowy stres i obawy, że ktoś połapie się, że pod stringami mam pas cnoty. Wyciągnąłem penisa z majtek i skierowałem do buzi jak uczyła mnie Sylwia. Ciągle patrzyłem w oczy chłopakowi, o dziwo penis ładnie pachniał, do tego był średniej wielkości więc spokojnie sobie z nim radziłem. Chłopakowi nie potrzeba było dużo. Obciągałem jak rasowa suczka i czułem, że zbliża się wielki finał. Chwile później moją buzię zalała fala słodko-słonej spermy, podniecenie pozwoliło mi połknąć całość.

    Widać było ze gość był nastawiony tylko na jedno, bo szybko się ulotnił, mi też to pasowało, aby uniknąć niezręcznych sytuacji w przyszłości. Chwilę później byłem już na parkiecie z moimi przyjaciółkami, robiło się późno i stwierdziłyśmy, że będziemy wracać. W Uberze, który odwoził nas do domu Anety dziewczyny ciągle dopytywały co zaszło, gdy zniknąłem. Ściszając głos, żeby wścibski kierowca nie słyszał o intymnej sytuacji opowiedziałem całą historię.

    – Zuch dziewczyna – powiedziała pijana Sylwia złączając nasze pomalowane na czerwono usta.

    -Sporo wypiłyśmy, może macie jeszcze ochotę na zabawę w domu – zapytała Aneta

    Po braku przyjemności z mojej strony wciąż pozostawałem podniecony, miałem ochotę na zabawę koreczkiem. Chwilę później wchodziłyśmy do sypialni Anety zrzucając z siebie szpilki. Dziewczyny popchnęły mnie na łóżko podwijając wcześniej miniówkę. Poczułem mocnego klapsa na moich odzianych w rajstopy pośladkach.

    -Czas na ostrą jazdę suczko – Sylwia rozdała mi rajstopy od strony pupy i wyciągnęła korek analny.

    Nie pamiętałem wtedy o żadnych wahaniach i początkach tej przygody, alkohol i podniecenie sprawiło, że byłem gotowy na wszystko. Leżałem na łóżku w seksownym staniku i podartych rajstopach patrząc jak Sylwia wyciąga dildo, na którym kilka godzin wcześniej uczyłem się robić loda.

    -Masz ochotę się zabawić? – zapytała blondynka.

    -Bardzo – odparłem.

    -Może ściągniemy Ci pas ale pod warunkiem, że będziesz grzeczna…

    -Tak, zrobię wszystko co trzeba.

    Sylwia zabrała się do ściągania pasa cnoty natomiast Aneta całowała mnie po szyi.

    Gdy poczułem wolność mój penis od razu stanął na baczność, korek wyciągnięty przez Sylwię był cały mokry z podniecenia. Aneta po wypitym alkoholu chyba zapomniała, że mam być kobietą i wzięła go do buzi.

    Ohh – jęknąłem.

    Czy dziewczynka chciałaby poczuć go w sobie? – spytała zauważając moja uległość Sylwia

    Ahhh tak – odparłem prawie nieświadomie.

    W tym momencie poczułem ból w odbycie, ogromne dildo zaczęło we mnie wchodzić.

    Udawało mi się wytrzymać tylko dzięki Anecie, która zabawiała się moim zapomnianym przyjacielem.

    Z czasem ból zamienił się w rozkosz i zacząłem jęczeć jak prawdziwa dziewczynka.

    Długo to nie potrwało, gdy eksplodowałem w ustach Anety, ta jednak nie mając zamiaru połykać zawartość, która po takim czasie bez wytrysku była pokaźna pocałowała mnie przekazując mi całą spermę.

    Kutas w tyłku w buzi sperma, prawdziwa dziewczyna – skwitowała Sylwia.

    Nie mając wyjścia, ale tez nie stawiając oporu połknąłem spermę która wylewała mi się kącikami ust z powodu jej olbrzymiej ilości. Wykończony po zabawie leżałem kilku minut a łóżku dochodząc do siebie, gdy okazało się ze to jeszcze nie koniec.

    No Kasiu, wracając do tego od czego zaczynaliśmy kilka miesięcy temu może wymasowałabyś nam stopy?

    Wdzięczny za rozkosz jaką zapewniły mi moje przyjaciółki uklęknąłem i zacząłem masować odziane w rajstopy stópki koleżanek. Oczywiście po chwili stopa Sylwii powędrowała do mojej buzi a ta stwierdzając ze jako jedyna tego wieczoru nie miała odpowiedniej przyjemności zaczęła przesuwać mnie do swojego krocza zsuwając przy tym swoje rajstopy i majteczki. Nie trzeba mnie było zachęcać do lizania jej mokrej cipki. Sylwia dochodząc jęczała, prawie tak głośno jak ja chwilę temu. Po wszystkim wzięłyśmy wspólną kąpiel.

    Dużo dziś wrażeń Kasiu ale pamiętaj o swojej nowej naturze – powiedziała Aneta podsuwając mi mój pas cnoty.

    Wrażenia jakie zapewniło mi dildo Sylwii lekko zmniejszyły moją niechęć do zakładania go, gdyż przyjemność sprawiała mi moja dziurka. Teraz jednak czułem pustkę więc sam sięgnąłem po mój koreczek.

    -O widzę, że koleżance się spodobało – zauważyła Sylwia

    -Wiesz co po naszej zabawie jakoś dziwnie mi też tego- odparłem.

    -Cieszę się coraz bardziej podoba Ci się Twoje nowe ja – wtrąciła Aneta.

    Na koniec dostałem różową satynową piżamkę i wyczerpane poszłyśmy spać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    feminizan f

    Zapraszam do komentowania.

  • Na obozie – przygoda nastolatkow

    Cześć, nazywam się Michał i opowiem wam historię, która przytrafiła mi się w ostatnie wakacje. Między 2 a 3 klasą liceum, gdy miałem 16 lat pojechałem na wakacje na obóz na Mazury. Miałem na niego jechać z przyjacielem, ale ten w ostatniej chwili się rozchorował i pojechałem sam. Nie jestem gejem, ewentualnie bi, albo po prostu zwykłym hetero chłopakiem, któremu buzują hormony. Tak czy siak, postanowiłem, że chce wykorzystać ten obóz na jakąś erotyczną przygodę z innym chłopakiem. Gdy dojechaliśmy, okazało się, że śpimy w dwuosobowych malutkich domkach. Bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ zwiększało szanse na powodzenie mojego planu. Jeśli o mnie chodzi, uważam się za całkiem przystojnego gościa. Nie narzekam na brak zainteresowania ze strony dziewczyn. Mam 193 cm wzrostu – zawsze byłem najwyższy w swojej grupie znajomych – i ważę ponad 70 kg. Nie siedzę nocami na siłowni, ale dużo się ruszam i jestem delikatnie umięśniony. Przede wszystkim na nogach, które mam mocno zbudowane. Mam niebieskie oczy i jestem blondynem, przez co moje włosy na ciele są jasne i wyglądam jakbym miał w pełni gładką skórę. Ciemne i gęste włosy mam tylko pod pachami, włosy łonowe trzymam krótko przycięte. Jeśli chodzi o penisa to nie mam się czego wstydzić – około 16 cm w erekcji i ładne, zwisające jądra. Lewe dużo większe od prawego 🙂 Ważne jest jednak to jak mój sprzęt działa – podniecam się bardzo często, walę konia co najmniej 2 razy dziennie, a tryśnięcie zajmuje mi jakieś 40 minut stymulacji góra-dół. Jednym słowem – jestem wytrzymały. Mam też dosyć spore i jędrne pośladki z mocno owłosioną dziurką. Gdy dojechaliśmy na miejsce dowiedziałem się, że w domku będę mieszkać z Bartkiem, który był w moim wieku. Gdy tylko go zobaczyłem wiedziałem, że muszę z nim czegoś spróbować. Bartek był sporo niższy, miał lekko ponad 170 cm wzrostu, ale myślę, że mogliśmy ważyć tyle samo. Był krępy i dobrze zbudowany, jego podkoszulek opinał zdefiniowaną klatkę piersiową i mocno – jak na 16 latka – rozwinięte bicepsy. Miał na sobie krótkie spodenki, dzięki czemu zobaczyłem, że ma bardzo owłosione nogi, co zawsze mnie kręciło. Włosy Bartka były brązowe i lekko kręcone. A, no i usta. Bartek miał naprawdę duże i obfite wargi, które eksponował w pięknym uśmiechu. Od razu się zakolegowaliśmy. Bartek był ekstrawertykiem, mieliśmy podobne poczucie humoru. Od razu zobaczyłem, że jest otwarty i podobnie jak ja lubi sport. Wydał mi się także być takim typowym hetero ziomkiem. Dużo gadał o tym, że chciałby sobie znaleźć jakąś dziewczynę, komentował wygląd koleżanek z obozu. Gdy poszliśmy zagrać z innymi w siatkówkę, dużo razy klepał mnie po plecach, obejmował ramieniem. Choć wyglądało to jak typowe sportowe pozdrowienie, to i dla mnie i dla niego było to coś innego. Widziałem to w jego oczach, przy każdym takim kontakcie wysyłał mi znaczące spojrzenie. Z kolei na mnie każdy nasz dotyk działał elektryzująco i wywoływał mrowienie w spodenkach. Gdy powoli zapadał zmrok i szykowaliśmy się na ognisko, szybko się ochłodziło. Poszliśmy, więc do pokoju przebrać spodenki na długie dresy. Bartek szybko zdjął sportowe szorty, osłaniając tym samym swoje czerwone bokserki. Od razu zwróciłem uwagę, jak mocno opinają one duże, umięśnione i włochate uda Bartka. Podkreślały także jego twarde i kształtne pośladki. Mniejsze, ale bardziej sterczące od moich. Nie dostrzegłem jednak dużego wybrzuszenia na przodzie bokserek. To jednak wystarczyło, by mój penis podniósł się do pół wzwodu. Bartek szybko wcisnął się w szare dresy. Postanowiłem, że chce wybadać jego reakcję. Dałem mu więc mały pokaz. Powoli, ciągle z nim gadając, zrzuciłem swoje spodenki zostając w białych bokserkach. Byłem świadomy, że przebija się przez nie dokładny kształt mojego lekko wzwiedzionego penisa – malutkie żyłki i lekko spuchnięta główka. Bartek od razu wlepił swoje spojrzenie w me krocze. Powoli przechadzałem się po pokoju, długo szukając spodni w walizce. Zanim je założyłem, poprawiłem ręką swoją bieliznę, ułożyłem kutasa, do boku. Bartek nie mógł przestać się na mnie gapić. Gdy założyłem w końcu swoje dresy, szybko wyszedł z domku trzymają bluzę przed swoim kroczem. Wiedziałem, że skoro najprawdopodobniej udało mi się doprowadzić go do erekcji to pójdę z nim dużo dalej. Druga część już jest na profilu..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Kowalski