Blog

  • Cudownie upokorzony

    Jestem Adam. Mam 32 lata. Bez żony i żadnych zobowiązań. Od lat mieszkam sam i spełniam swoje marzenia. Może ktoś to uznać za dewiację, ale ja kocham być tak traktowany. Spełniam też marzenia innych. Ktoś chce spróbować w swoim życiu czegoś nowego, czegoś innego a ja pomagam mu to marzenie spełnić. Pamiętam jak to się zaczęło. Jeśli ktoś pamięta co to był SKS to właśnie wtedy to się zaczęło. Po treningu koszykówki cała grupa chłopaków poszła do szatni. Moja drużyna przegrała i wszyscy mieli pretensje, że to przeze mnie. Ja wcale tak nie uważałem, ale oni postanowili się na mnie wyżyć. Dobrze wiedzieli, że nie pójdę ze skargą do rodziców bo jestem z domu dziecka. Zaczęli mnie szarpać i bić. Rozebrali mnie i wepchnęli pod prysznic. Stanęli wokół mnie i zaczęli na mnie szczać. Gorące strumienie uryny zalewały całe moje ciało. Jeden z nich podniósł moją głowę za włosy i strumienie kierowali na twarz. – Otwieraj pysk !!! Napijesz się. Nie mieli litości dla mnie. Śmiali się gdy patrzyli jak przełykam ich mocz. Nie miałem siły się bronić. Każdy akt mojego sprzeciwu spotykał się z coraz silniejszą reakcją łącznie z kopaniem mnie po całym ciele. Im było mało. Zaczęli się onanizować nad moją głową. Zrobili sobie zawody, kto szybciej tryśnie mi w twarz spermą. Znowu chwyt za włosy i celowali w moją twarz. Nie wiem jak to się stało ale dostałem wzwodu. To ich rozbawiło. – Patrzcie. Podoba mu się. Dobrze, że nie mieli już siły bo zapowiadało się, że będę musiał im jeszcze obciągnąć. Zostawili mnie i uciekli. Jeszcze jakiś czas leżałem na zimnych kafelkach. Wstałem. Odkręciłem prysznic by zmyć z siebie ich płyny. Ciepły strumień wody uspokoił moje poobijane ciało. Nadal byłem podniecony. Wśród szumu wody zacząłem sobie trzepać kutasa. Był bardzo pobudzony. Każdy ruch ręką sprawiał mi ogromną przyjemność. W głowie miałem natłok myśli. Dlaczego tak się dzieje, że mi się to podoba? Trysnąłem sobie na dłoń. Jakoś bezwiednie zbliżyłem dłoń do ust i zlizałem własną spermę. Byłem zaskoczony, że jej smak mnie na nowo pobudził. Stojący kutas towarzyszył mi do samego domu. Wiele razy wracałem w myślach tej chwili. Teraz jestem bardziej otwarty na takie przygody. Pokochałem smak spermy. Lubię jak ktoś wyżywa się na mnie zmuszając mnie do uległości. Wręcz brakuje mi takich chwil. Pewnego razu znalazłem anons w Internecie. Młode małżeństwo poszukuje uległego mężczyznę do wspólnej zabawy. Postanowiłem odpisać. Umówiliśmy się na wieczór następnego dnia. Już w południe zacząłem przygotowania. Ogoliłem się bardzo dokładnie. Zrobiłem sobie głęboką lewatywę. Stanąłem przed lustrem i z podniecenia wieczornej zabawy zesztywniał mi kutas. Nie mogłem pozwolić sobie na przyjemność. Musiałem się uspokoić. Do wskazanego miejsca dojechałem przez czasem. Czułem ekscytację. Drzwi otworzyła mi młoda kobieta. Na sobie miała tylko i wyłącznie siatkową sukienkę idealnie opinająca jej cudowne ciało. Przywitałem się i zostałem zaproszony do środka. W mieszkaniu roznosił się zapach egzotycznych kadzidełek. Spytałem czy już tutaj mam się rozebrać. Skinęła głową. – Możesz skorzystać z łazienki i od tej chwili należysz do nas w całości i nie masz żadnych praw. Gdy wyszedłem z łazienki zobaczyłem muskularnego nagiego mężczyznę w pokoju. Ukłoniłem się i stanąłem w bezruchu. – Na kolana psie. Każde nieposłuszeństwo będzie karane. Jego głos był niski, taki radiowy. – Jak mam się zwracać do was? W odpowiedzi kobieta kopnęła mnie w krocze, co wywołało potworny ból i zalałem się łzami. Przewróciła mnie na plecy i chwyciła mojego kutasa w silnym uścisku i zaczęła zdzierać boleśnie napletek. Myślałem, że zaraz pęknie mi wędzidełko. – Masz pięć minut by się spuścić na moje stopy. Z góry wiedziałem, że mi się to nie uda, lecz zachowałem milczenie czekając co będzie dalej. Po chwili to mężczyzna zaczął mnie brandzlować. On był delikatniejszy. Wręcz zaczął mi obciągać. Pani kucnęła nad moją twarzą swoją pachnącą cipką. – Otwieraj mordę. Ostry strumień gorącego moczy momentalnie wypełnił moje usta. Nie nadążałem przełykać. – Jak śmiesz rozlewać?! Nadal milczałem. Po zmianie pozycji musiałem przyjąć członka w siebie. Był gruby i długi. Nie wolno mi było wydawać żadnych dźwięków. Ona położyła się pode mną i teraz ona zaczęła ssanie mojego kutasa, ja musiałem dogadzać jej ustami. Tak naprawdę spodziewałem się bardziej bolesnego maltretowania. Czułem niedosyt. Po chwili zostałem zmuszony do głębokiego obciągania. Pan nie miał litości. Jego kutas pokonał moje migdały i przełyk. Pani zacisnęła dłonie na mojej szyi. Czułem, że za chwilę się uduszę. Robili krotnie przerwy bym nie zemdlał i na nowo moje gardło było ruchane. Pani włożyła mi dłoń w anal i jednocześnie tarła mocno sztywnego kutasa. W momencie, kiedy poczułem wlewającą się do żołądka spermę sam się zacząłem spuszczać na podłogę. To było coś niesamowitego. Cały się trząsłem a kolejne salwy spermy lądowały na podłodze. Pani sama zaczęła ja zlizywać mrucząc przy tym z zadowoleniem. Pan dorwał się do jej anusa nadziewając ją na siebie, ja miałem ją doprowadzić ustami do szaleństwa. Niesamowity widok znikającego kutasa w jej dupce na nowo mnie pobudził. Kazano mi spuścić się na jej cipkę. Parę minut mu zajęło, by podołać temu, ale kilka strzałów idealnie trafiło w jej łechtaczkę. Pan po chwili również wyszedł z jej dupki i zalał jej cipkę. Jak się spodziewałem pan złapał mnie za włosy i kazał zlizać z niej wszystko. Ona w tym czasie ssała jego pałę. Ta zabawa trwała do samego rana. Kilkukrotnie byłem bity, ruchany i gwałcony w gardło. Czułem się fantastycznie spełniony. Co prawda wszystko mnie bolało, ale umówiliśmy się na kolejne spotkanie.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Chce, zebyscie patrzyli

    Wszyscy uważają mnie za grzeczną dziewczynkę i to do tego stopnia, że nawet mieszkając we wspólnym mieszkaniu z dwójką kolegów nikt nie podejrzewał mnie o żadne nieprzyzwoitości. Sądzę, że oni sami do pewnego dnia nawet żyli w nieświadomości. Tak naprawdę jestem przepełniona zboczonymi fantazjami, marzę o obnażaniu się, byciu nago przed różnymi osobami… i byciu przyłapaną na masturbacji. Tak, by ten ktoś pozwolił mi skończyć i patrzył podekscytowany, jak robię sobie dobrze.

    W to leniwe, niedzielne popołudnie byliśmy wszyscy na miejscu: ja i moja dwójka współlokatorów. Pod prysznicem, patrząc na swe nagie ciało, zrozumiałam, że jestem napalona i będę musiała się zaspokoić. Wręcz cieszył mnie ten fakt. Gdy tylko wyszłam z kabiny, stwierdziłam, że potrzebuję trochę dreszczyku. Nic wielkiego, planowałam pochodzić w ich obecności w samych ręczniku.

    Jeden tylko kawałek materiału dzielący mnie od kompletnej nagości. Supeł, jakby dla zwiększenia stawki, zawiązałam bardzo słabo. Nie przeczę, skrycie liczyłam, że pokażę im nieco ciałka.

    Stałam w kuchni, podczas gdy oni siedzieli przy stole, rozmawialiśmy o jakichś głupotach. Ich strój nawet jeśli ich peszył, to raczej nie dziwił; zdarzało mi się paradować przed nimi w bieliźnie. To było co innego. Czułam, że za luźno zawiązałam swój ręcznik. Jak blisko było do tego, bym została całkiem naga.

    Wydawało mi się, że cały czas powoli się obsuwa, że katastrofa jest nieuchronna. Jakoś nie kwapiłam się, by go poprawić. Tymczasem moi współlokatorzy oglądali moje gołe nóżki. Radował mnie ten luz, ta prawie nagość. Myślałam naiwnie, że na tym się skończy. Akurat schylałam się po coś do lodówki, gdy rozległ się cichy szelest.

    – Och… – sapnął jeden z chłopaków.

    Spojrzałam w dół, choć i tak wiedziałam. U moich stóp leżał biały zwinięty materiał. Widzieli mnie tylko od tyłu, lecz byłam dość uroczą brunetką o wyraźnych krągłościach. Z pewnością dostrzegli, jak piękny był mój goły tyłeczek, jędrny i krągły jak jabłuszko, w dodatku zachęcająco wypięty w ich kierunku.

    Zdrętwiałam, przerażona swoją golizną, lecz szybko podjęłam decyzję. Spełniło się w końcu moje życzenie. Obróciłam się szybko i schyliłam się po ręcznik.

    W tym czasie mogli podziwiać mnie od przodu. Duże, jędrne piersi, płaski brzuch, wygolone łono. Nie zakryłam ponownie gołego ciała, nie uciekłam. Tłamsząc wewnątrz wstyd i ignorując gorąco, jakie wystąpiło na moje policzki, rzuciłam ręcznik na oparcie krzesła.

    – Przecież chyba widzieliście nagą dziewczynę, co? – zagadnęłam, pozwalając im patrzeć.

    – Ale to co innego! – żachnął się jeden z nich.

    – Jesteś naszą przyjaciółką! – dodał drugi.

    – Będziecie mnie friendzonować? – spytałam z udawanym oburzeniem.

    Zarazem miałam ochotę zapaść się na ziemię. Mieli rację. Byli moi przyjaciółmi. Nie powinni tak patrzeć na moje piersi czy uda. Wpiłam palcami w blat, dzielnie wytrzymując wlepione we mnie spojrzenia. Mleko się wylało, niech patrzą.

    – Zakryj się – poprosili, a jeden z nich rzucił mi ręcznik.

    Westchnęłam i przerzuciłam go sobie przez ramię.

    – Jestem aż taka brzydka?

    Nie czekając na odpowiedź, golusieńka wyszłam z kuchni, na odchodnym kręcąc pośladkami. Gdzieś w głębi drżałam z poniżenia i odczuwałam ulgę, że to się skończyło.

     

    ***

     

    Drżałam, leżąc na łóżku w swoim pokoju, nie mogąc opanować sensacji w podbrzuszu, jakie towarzyszyły spełnieniu fantazji, zwłaszcza tych najbardziej perwersyjnych. To było mega krępujące, ale zarazem podniecające. Dawno tak się nie czułam. Dalej zszokowana, ubrałam się. Założyłam czerwoną bieliznę, dżinsowe szorty i białą koszulkę. Teraz było to nieuniknione. Musiałam zrobić sobie dobrze.

    Przeszłam do wspólnego salonu, gdzie stał nasz telewizor, bo nie miałam ochoty oglądać pornosa na malutkim ekranie mojego laptopa. To było oczywiście cholernie ryzykowne, bo w każdej chwili mogli tu wejść moi współlokatorzy. Ale bez tego dreszczyku nie było szans, bym znalazła satysfakcję w masturbacji.

    Siadłam na krześle gołym tyłkiem, z opuszczonymi szortami i majtkami, i zaczęłam oglądać. Był to gejowski pornos, gdzie czarnoskóry mężczyzna brutalnie rżnął białego. Smyrałam delikatnie swe krocze, ledwo skupiając się na pornosie.

    Wspominałam tylko kompletną nagość przed kolegami, ich spojrzenia błądzące po moim obnażonym ciele. Fantazjowałam, że oglądają mnie, jak się onanizuję… Palce błądziły po sromie, a moje myśli koncentrowały się bardziej na obnażaniu się niż oglądanym filmiku. Przypominałam sobie tamto poczucie nagości przy nich.

    Nagle, jak na życzenie, obaj chłopacy wkroczyli do pokoju.

    – Hej, nie masz może… – zaczął jeden z nich i urwał.

    Stanęli z rozdziawionymi ustami. Siedziałam plecami do nich, lecz widzieli z pewnością opuszczone szorty. No i pornosa na ekranie. Rękę dalej trzymałam na swojej waginie.

    – Och, wybacz – przerwał ciszę drugi z nich, stojący z tyłu, starając się pociągnąć swojego kolegę do tyłu.

    Zawstydzili mnie po raz drugi w przeciągu niecałej godziny. Niewątpliwie czuli się tym speszeni. Jakby nie spodziewali się tego po mnie. A ja… Cóż, byłam cholernie napalona. Spełniała się moja najskrytsza fantazja. Chcieli się wycofać, na co nie zamierzałam im pozwolić.

    – Spokojnie – odpowiedziałam, obracając się do nich na krześle. Dłonią zakrywałam kobiecość, ale i tak byłam znów prawie naga przy nich. – Możecie popatrzeć, jak chcecie.

    Trudno mi było uwierzyć we własne słowa. Nagle poczułam, jak pękają wszelkie granice przyzwoitości. Skoro widzieli już tyle, to niech patrzą dalej.

    I faktycznie wiercili mnie wzrokiem. Czerwieniłam się, poniżona i zawstydzona. Chciałam jednak dojść przed nimi. To było coś nowego, ekscytującego. Mimo to zadrżałam, kiedy weszli do środka i zamknęli za sobą drzwi.

    – Ty CHCESZ żebyśmy popatrzyli – uściślił jeden z nich.

    – A tamto w kuchni było… celowe?

    – Poniekąd – odparłam, wzdychając ciężko.

    W ich oczach przestałam właśnie być niewinną, grzeczną cnotkę. Ale skoro mieli mnie teraz za wyuzdaną ekshibicjonistkę, to zamierzałam przynajmniej z tego skorzystać.

    – I mamy tu zostać i…? – dopytał drugi.

    – Po prostu patrzeć. – Odwróciłam wzrok, skrępowana. – Chciałam tego. Chciałam zostać przyłapana na masturbacji. A teraz chcę, żebyście patrzyli, jak to robię.

    Wzruszyli ramionami i skinęli mi wolno. I ich musiał podniecać mój negliż. Spróbowałam się rozluźnić. Zabrałam rękę z łona. Teraz między udami mogli dostrzec moją waginę. Na twarz przywołałam słaby uśmiech.

    – W sumie nigdy nie widziałem, jak dziewczyna się onanizuje.

    – Szczególnie przyjaciółka.

    – Łamiecie mi serce tym friendzonem! – Pogroziłam im palcem.

    Zachichotali tylko. Ich wygłodniałe, samcze spojrzenia mówiły mi, bym już zaczęła. Po plecach przeszedł mi dreszcz poniżenia.

    Znaleźli sobie miejsce, przysuwając kanapę spod ściany. Podniosłam się i odrzuciłam szorty i majtki z kostek, zostając półnaga, tylko w koszulce. Zamieniłam krzesło na taboret i rozwarłam maksymalnie nóżki. W tej pozycji mogłam jednocześnie oglądać pornosa i pokazywać im moją waginę, już mokrą z podniecenia.

    Jakby ignorując wzrok chłopaków, wróciłam do pornosa. Patrzyłam, jak biały facet ssie czarnego penisa. Oblizałam paluszki i wróciłam do pieszczenia swojej kobiecości. Opuszki palców trącały mokry srom.

    Wcześniej zdawało mi się to mechaniczne, teraz stało się o wiele przyjemniejsze. Nie musiałam o niczym fantazjować. Onanizowałam się przed swoją widownią. Docierałam do nowych granic perwersji.

    Przerwałam na moment zabawę z waginą i szybko zdjęłam koszulę, rzucając ją byle gdzie. Sięgnęłam do pleców i odpięłam stanik. Zerknęłam na obnażone, jędrne piersi, z których rozmiaru zawsze byłam dumna i który chętnie eksponowałam głębokimi dekoltami. Teraz nie zakrywało go nic, różowe sutki sterczały stwardniałe.

    Kompletna nagość nie miała większego znaczenia przy samotnej masturbacji, ale moi widzowie na pewno docenili ten gest. Wróciłam do seansu.

    Patrząc na gejowskie porno, zagłębiałam się powoli palcem w swojej waginie. Jęknęłam, czując swój palec w muszelce. Onanizowałam się na oczach współlokatorów, odczuwając rozkosz lepszą nawet niż podczas dobrego seksu.

    Starałam się nie patrzeć w ich stronę, zażenowana do cna swoim zboczonym zachowaniem. W końcu jednak rzuciłam okiem. Siedzieli, zawstydzeni. Czerwoni na twarzach. Podnieceni widokiem nagiej, masturbującej się przyjaciółki. Tak, jakby przyjaciółka nie mogła być zboczoną, wyzwoloną dziewczyną.

    Niechybnie już wcześniej ich kręciłam, ale z jakiegoś powodu nie dobierali się nigdy do mnie. Jak się czują teraz? Gdy przyłapali mnie na onanizacji i patrzą z fascynacją, jak się zabawiam ze sobą? Za dużo pytań. Wpychałam już trzy palce w swój srom.

    Stękałam, odczuwając z tego przyjemność jak nigdy. Murzyn na ekranie wystrzelił nasieniem, zalewając twarz białego faceta, który łykał ją z radością. Goła, pieściłam się coraz mocniej. Ich wzrok wbijał się w moje obnażone ciało. Zagryzałam wargę z rozkoszy, przepełnioną ekstazą i wstydem.

    Lecz w tym momencie pornos skończył. Nie zamierzałam przerywać, byłam na to zbyt napalona. Czując, jak blisko jest orgazm, zerwałam się z taboretu. Chłopacy spojrzeli zaskoczeni. Siadłam przed nimi na podłodze. Czułam gołym tyłkiem zimną podłogę.

    Uniosłam nogi i rozwarłam je maksymalnie, prawie robiąc szpagat. Ręka szaleńczo pieściła srom. Uniosłam wzrok, pragnąc poniżenia. Oblizałam spierzchnięte wargi.

    Patrzyłam na nich. Ich spojrzenia odpowiadały ekscytacją, zachwytem. Moje palce zagłębiły się mokrej waginie. Pachwiny bolały rozciągnięte. Jęczałam coraz głośniej z podniecenia. Trochę na pokaz, dla nich. Plecy wygięłam w łuk. Przymknęłam oczy, doznając rozkoszy przemieszanej z poniżeniem.

    Doszłam. Doznałam orgazmu siedząc naga na podłodze, masturbując się przed swoimi współlokatorami. Dysząc, siedziałam dalej golutka, patrząc na nich i nie wiedząc, co powiedzieć. Spuściłam wzrok, wzdychając.

    – Jeju, mała… – sapnął któryś z nich.

    Uszło podniecenie. Został dojmujący wstyd i poniżenie. Utraciłam godność. Zrobiłam sobie palcówkę na oczach dwójki chłopaków, z którymi łączyły mnie, co najwyżej koleżeńskie stosunki i wspólne wynajmowane mieszkanie. Skąd w ogóle wzięłam taki pomysł? Skuliłam się na podłodze, drżąc na całym ciele. Złączyłam nogi i uniosłam kolana do brody.

    – Z-zostańcie – poprosiłam ich niespodziewanie, gdy chcieli wstać i wyjść.

    Dołączyłam do nich na kanapie, siadając pośrodku. Ciągle goła i lekko spocona, nie wspominając o wilgoci między nogami, ale jakie miało to znaczenie? Widzieli wszystko, byłam totalnie poniżona, zbrukana. Na własne życzenie.

    – Ubierz się – poprosił jeden z nich.

    – Nie. Zasłużyłam na to.

    Westchnęli, ale nie nalegali. Za to ich uwielbiałam. Przysunęli się bliżej, rękoma głaskali moje obnażone plecy, dotknęli też kolan. Instynktownie zacisnęłam uda, między którymi wciąż miałam mokro.

    Nie uciekałam. Chciałam być naga przy nich. Po kolei ucałowali moje policzki. Zatrzęsłam się z poniżenia, aż wreszcie zaśmiałam głupawo. Niby co miałam do ukrycia?

    Przeciągnęłam się, odsłaniając piersi. Rozchyliłam uda, pozwoliłam im je głaskać. Przyjęłam kolejne całusy na policzki.

    – Przepraszam, że kazałam wam patrzeć – stwierdziłam po chwili milczenia.

    – Och, to było niesamowite. Strasznie zboczone – przyznał jeden z nich, odgarniając kosmyk z mej twarzy.

    – Nie wiedzieliśmy, że lubisz takie rzeczy – dodał drugi, z dłonią po wewnętrznej stronie uda.

    Oboje patrzyli w kierunku mojego krocza i obfitego biustu. Objęłam ich także, czując się dziwnie zupełnie nago, podczas gdy oni zostali ubrani. Fala podniecenia zdawała się wracać.

    – Mało o mnie wiecie.

    Spojrzeli po sobie i uśmiechnęli się. Wciąż błądzili po mnie rękoma, z wyjątkową czułością, unikając najważniejszych stref. Coś elektryzowało mnie w tym dotyku. Patrząc na ich zaczerwienione twarze, o mało nie palnęłam się w czoło.

    – Wy… Wy też jesteście napaleni – zauważyłam.

    Chrząknęli. W końcu siedzieli tuż przy swojej golutkiej przyjaciółce. Złożyłam ręce na głowę, posłałam im figlarny uśmiech.

    – Coś wam się należy. Teraz wy możecie spełnić swoje fantazje.

    – Ty…

    – Sądzisz, że po czymś takim został mi jakiś wstyd? Teraz jestem waszą suczką, a nie przyjaciółką.

    Tylko na to czekali. Żadnych oporów, żadnego wahania. Jeden zaczął obłapiać biust, drugi ujął twarz i zwrócił ku sobie. Zmusił mnie do namiętnego pocałunku w usta, któremu odruchowo się oparłam. Czułam, jak wpycha mi język do ust. Opadłam, oddając mu się, poddając się ostatecznie poniżeniu i uległości.

    Drugi oderwał nas od pocałunku, obrócił ku sobie i także wpił w moje usta. Całowali mnie raz po raz, ściskali piersi i wpychali dłonie między uda.

    – Chcielibyście spuścić się na moją buzię? – spytałam, nie wierząc, że ta propozycja wychodzi z moich ust.

    – Czytasz nam w myślach.

    Nie wiedząc nawet kiedy znalazłam się znów na podłodze. Uklękłam przed nimi naga i posłuszna. I znów podniecona. Patrzyłam, jak rozpinają spodnie drżącymi dłońmi. Oblizałam wargi. Chciałam pomóc jednemu i sięgnęłam do rozporka, ale tylko go zdekoncentrowałam. Trzepnął delikatnie moją dłoń.

    Zachichotałam, czekając w napięciu na kolanach. Już przez majtki widziałam ich napięcie. Spojrzeli po sobie, jakby się wahając, wreszcie zsunęli je w dół i ujrzałam dwa penisy w wzwodzie. Ku mojemu zaskoczeniu, ogolone. Po tej dwójce lekkoduchów bez stałych partnerek nie oczekiwałam takiej dbałości o okolice intymne.

    Trwałam nieruchomo, kiedy wzięli sprawę w swoje ręce, onanizując się tuż przed moją twarzą. Zgodnie z moimi oczekiwaniami, nie potrzebowali zbyt wiele. Krzyknęłam z uciechy, kiedy ładunek nasienia zalał mi twarz. Wpłynął do nosa i ust. Posmakowałam jej bez wahania.

    Zaraz oberwałam drugim ładunkiem, równie obfitym. Ile oni się wstrzymywali? Miałam spermę w oczach, lepiły się od niej moje włosy, skapywała po brodzie, znalazłam ją na piersiach, brzuchu i udach. Klęczałam przed nimi goła i obspermiona. Wzięłam nieco zmieszanej spermy od obu chłopaków i włożyłam do ust, połykając wszystko pomimo odrazy.

    – Uhh… – usłyszałam nad głową.

    Nic nie widziałam, bo płyn zalepił mi rzęsy. Zebrałam między dłonie kolejną porcję i przełknęłam, oblizując wargi.

    – Mmm, pyszności – odpowiedziałam, tylko trochę się krzywiąc.

    Lepiłam się cała od nasienia. Zaczynałam wręcz mieć ochotę na kolejny orgazm. Pozwoliłam zaprowadzić się do łazienki. Obtarłam tylko twarz, ze swojej szafki wyjęłam dildo z przyssawką. Posyłając im figlarne spojrzenie, umieściłam je na ścianie prysznica i, stając tyłem, umieściłam zabawkę w swojej muszelce.

    Ujeżdżałam ją, nadal brudna od spermy, oblizując łapczywie wargi. Przynieśli mi moje ubranie, ale patrzyli już tylko z zażenowaniem. Moja perwersja nie znała granic. Musieli głośno słyszeć mój kolejny orgazm.

    Dopiero po nim wzięłam zimny prysznic, który nie mógł zmyć mojego wstydu.

     

    ***

     

    – Może jeszcze to powtórzymy. Tylko dochowacie sekretu?

    – Dochowamy – przyrzekli obaj naraz.

    Uśmiechnęłam się i przytuliłam obu. Siedzieliśmy na kanapie. Oni całkiem ubrani, ja w samej bieliźnie. Pozwoliłam, by głaskali moje uda. Koniec końców podobało mi się to, co zrobiłam, trudno mi było żałować takiej rozkoszy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sophie Nylon
  • Bozena, moja osobista suka

    Od jakiegoś czasu narastała we mnie chęć przeżycia czegoś szczególnego. Czegoś mi brakowało i dopiero od niedawna uświadamiałem sobie, co to mogłoby być. Jestem młodym człowiekiem (niespełna 25 lat) szukającym swojego miejsca na ziemi. Nigdy nie narzekałem na brak partnerek i kocham kobiety. Były u będą bardzo ważną częścią mojego życia seksualnego. Pewnego przedpołudnia na mojej drodze stanęła Bożena, koleżanka z pracy. Młodą, cudownej budowy kobieta, której uśmiech nigdy nie schodził z twarzy. Próbowałem się do niej zbliżyć i jak to zazwyczaj bywa zapraszałem ją na kolację, do kina… Przyjmowała moje zaproszenia i myślałem, że wszystko jest na dobrej drodze do szczęścia. Jednak po każdym spotkaniu robiła mi aluzje, że jednak może nam nie wyjść. Tym bardziej się starałem o jej względy nie poddając się. Jakoś podświadomie czułem, że to może być coś wyjątkowego. Nie myliłem się, ale po kolei. Wracając z wieczornego seansu kinowego zaproponowałem pójście do mnie. Przyjęła zaproszenie, ale jakoś zgasła, gdy weszliśmy do mojego mieszkania. Szczerze i spokojnie jej tłumaczyłem, że bardzo mi na niej zależy. Mówiłem jej, że mogę spełnić jej każde życzenie. Popatrzyła na mnie, dłuższą chwilę milczała. Wreszcie wzięła głęboki oddech i powiedziała: – Mam na imię Waldemar, Bożeną jestem od roku. Nie chcę byś przeze mnie cierpiał i sama pragnę twojego szczęścia. Jednak zrozumiem, jeśli mnie odtrącisz. Teraz to ja zamilkłem na kilka chwil. Musiałem przetrawić co właśnie usłyszałem. Do dalszego działania przekonał mnie mój kutas. Tak. Dobrze czytacie. W tym momencie mój kutas zadrżał i zaczął robić się coraz większy. – Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że cię poznałem. Być może jesteś tym czymś, czego szukam. Położyłem dłoń na jej kolanie i spojrzałem jej w oczy. Z każdą chwilą byłem coraz bardziej na nią napalony. Zacząłem rozpinać jej bluzkę. – Zostaw. Ja sama. Bardzo wyczekiwałam tej chwili i chciałabym przeżyć to szczerze oddając się w całości. Pragnę byś poczuł się kimś wyjątkowym. Wyznaj mi swoje pragnienia a ja je spełnię. Mówiła to naprawdę szczerze. Spokojnym głosem. Stanęła przede mną i zaczęła się rozbierać. Zacząłem robić to samo. Musiałem już rozpiąć spodnie, bo mój kutas przybrał rozmiarów dotąd mi nie znanych. Sam się dziwiłem skąd u mnie takie podniecenie. – Jeśli mam być szczery to od dawna pragnąłem przeżyć potrójny orgazm bez przerwy. Sam nie potrafię tego dokonać. Uśmiechnęła się patrząc mu w oczy. Mam nadzieję, że wyczytała w nich moją szczerość. Zostając w samej bieliźnie zaczęła zdejmować stanik. Nie znam się na rozmiarach piersi, ale te, które mi się pokazały były idealnie duże, równiutkie i cudownie sterczały sutki. Po chwili wsunęła palce w majtki i zaczęła je powoli opuszczać. – Pozwól, że i ja wyznam swoje pragnienie. Nie jestem już dziewicą i miałam przed tobą innych, ale nigdy nie śmiałam poprosić partnera by mnie potraktował jak szmatę. Wiem jak to brzmi i nie będę miała pretensji jak zmienisz zdanie, ale pragnę służyć całą sobą. Jeśli wymagam zbyt wiele to powiedz mi. – W takim razie bądź szmatą. Bądź moją własnością. Od tej chwili masz mi służyć. Masz być moją zabawką. – Jestem twoją. Sam zsunąłem z niej majtki. Jej kutas był większy od mojego. Była idealnie wygolona. Była cudowna. Z pewnością nie była w tym momencie miłość. Na pewno jednak było to pożądanie Stanąłem za nią i zacząłem całować jej szyję. Obejmując ją zacząłem ściskać jej piersi. Szczupakiem i wykręcałem jej sutki. Syczała, ale nie z bólu a z podniecenia. Ocierała się pośladkami o mojego członka, który wyskoczył już z napletka. Gładząc jej delikatny w dotyku brzuch sięgnąłem dobrej przyrodzenia i zsunąłem jej napletek, który ociekał z podniecenia i krople spadały na podłogę. – Od tej chwili nie wolno ci go dotknąć. – Jestem twoją. Rozkazuj. – Błagaj mnie bym zerżnął twoją dupę. Tak naprawdę wcale nie musiała mnie błagać. Chyba nic by mnie nie powstrzymało, bym to zrobił. – Pozwól mi służyć całą sobą tobie. Błagam byś wszedł w moją dupę całym sobą. Pragnę czuć cię w sobie. Jeśli pragniesz patrzeć jak cierpię to zrobię to dla ciebie. Dyszała jak to mówiła. Widać było jak bardzo jest podniecona chodź jej członek dalej był w zwisie. Pośliniłem bardzo obficie palce i rozsmarowałem ślinę po jej dupce. Jeden z palców wsunąłem delikatnie do środka. – Błagam. Gwałć mnie. Pochyliła się do przodu i rękoma rozsunęła pośladki. Przystawiłem główkę do oczka i delikatnie pchnąłem. Jej ciało zadrżało. – Kto jest twoim panem? W żadnym przypadku nie było to wczuwanie się w rolę. Wypowiadałem te słowa jakby mimowolnie co i u mnie wywoływało pożądanie. – Błagam. Nie każ mi aż tak cierpieć. Pragnę cię. Chwyciłem ją za biodra i mocniej nacisnąłem na jej oczko. Główka weszła od razu i poczułem cudowne ściskanie jej zwieraczy. Wycofałem się i momentalnie główką mi zmarzła. Przytknąłem jeszcze raz i mocniej zaatakowałem otworek. Wszedłem stanowczo aż po samą nasadę. Bożena jęknęła z rozkoszy. Jej członek momentalnie zesztywniał do imponujących rozmiarów i trysnął sperma przed siebie kilkukrotnie. Widać było jak przeżywa cudowny orgazm ciężko oddychając. – Dziękuję ci. Bardzo. To było coś wspaniałego. Nigdy się tak nie czułam. Szeptała te słowa a jej oczy błądziły po całym suficie. Czułem pulsowanie jej dupki. Sam jednak byłem daleki szczytowania. Sięgnąłem do jej kutasa i mocno zacząłem ją brandzlować jednocześnie kopulując w jej dupce. Przeżyła powtórny orgazm wylewając z siebie kolejne salwy spermy, która lądowała aż pod drzwiami balkonu. Głową jej opadła ale nawet na moment nie przestała mi służyć swoją dupką. Wycofałem się na zewnątrz. Byłem szczęśliwy, że mogłem dać jej tyle radości. – Odwróć się. Chcę widzieć jak doprowadzasz się do finału. Chce widzieć jak spuszczasz się na moje stopy. Odwróciła się do mnie przodem. Jej oczy i twarz wyrażały wdzięczność i spełnienie. Jedną ręką ścisnęła swoją pierś a drugą zaczęła taniec na swojej mokrej główce. Postanowiłem jej trochę utrudnić to zadanie. Ścisnąłem jej worek mosznowy między jądrami i nasadą a drugą ręką odciągnąłem jej napletek mocno do tyłu uwidaczniając trzon penisa. Patrzyła na mnie na wpół zamkniętymi oczami energicznie trąc żołądź. Widać było, że cierpi ale się nie poddawała. – Nie wolno ci przerwać. Spuszczaj się natychmiast. Podniecała mnie jej mina. Kropelki potu spływały jej z czoła. Kilka minut minęło i główka zrobiła się purpurowa. Puściłem worek i w tym momencie po jej palcach zaczęła spływać sperma. Pojedyncze krople spadły na moje stopy. Jeszcze sam chwyciłem jej żołądź i kilkukrotnie go potarłem wywołując u niej niepohamowane drgawki cierpienia. – Teraz na kolana. Zluzuj to wszystko z podłogi. – Oczywiście. Już to robię. Dziękuję, że mnie tak traktujesz. Opadła na kolana patrząc mu w oczy. Była szczęśliwa. Pochyliła się i zaczęła zlizywać każdą kropelkę swojej spermy zaczynając od moich stóp. Zanim wyczyściła podłogę mój kutas opadł. Usiadłem na kanapie i patrzyłem na nią. – Jak jeszcze mogę ci służyć? Zbierała jeszcze palcami resztki spermy z twarzy i oblizywała je z lubieżnością. – Teraz ja chcę przeżyć to i czym mówiłem. Doszłaś trzy razy. Teraz moja kolej. Nie wolno ci przerwać. Teraz ty się na mnie wyżyj. Oparłem się wygodnie rozkładając nogi szeroko. Bożena klęknęła przede mną, splunęła w swoją dłoń i objęła mojego kutasa. Odsłoniła moją główkę i zaczęła na niej taniec. – Pozwól mi pomóc sobie ustami. – Rób co chcesz. Ma być trzy razy bez przerwy. Kutas zesztywniał mi od samego dotyku jej dłoni. Pochyliła się nad nim i objęła go gorącymi ustami. Zaczęła go ssać jakby nigdy w życiu nic innego nie robiła. Usta miała stworzone do tańca na kutasie. Nawet dwie minuty nie minęły jak docisnąłem jej głowę a kutas zaczął mi drzeć wylewając z siebie dużą ilość spermy, która natychmiast Bożena połknęła. – Dziękuje. Jest wspaniała. Uśmiechnęła się do mnie zalotnie nie przerywając masażu ręką. Muszę powiedzieć, że w końcu i ja doczekałem się tego czego pragnąłem od dawna. To było coś fantastycznego. Mimo iż członek mnie bolał poddałem się jej pieszczotom. – Czy mogę pomóc ci masując twoją prostatę? – Nie. Nie jestem jeszcze na to gotowy. Nie robiła z tego żadnego problemu i masowała dalej. Kilka minut minęło jak poczułem zbliżający się wytrysk. Był on równie obfity jak pierwszy tyle, że wylądował na moim brzuchu. Bożena wiedza, że ma nie przerywać pochyliła się nade mną i zaczęła zlizywać wszystko ze mnie. Główka już mnie bardzo bolała i była mocno przekrwiona. Zaczęła jednocześnie mocno ssać mi kutasa i trzeć trzon wywołując u mnie fizyczny ból. Doskonale widział grymas na mojej twarzy ale nie przerywała. Nogi zaczęły mi mocno drżeć a nawet wierciłem się na kanapie jednak byłem tym stanem zafascynowany. Nie wiem ile czasu to trwało ale w końcu poczułem bolesny wytrysk w jej ustach. Jeszcze chwilę pojeździła językiem po nim i wyprostowała się. – Móc Cię obserwować to przyjemność. Bardzo podniecający widok. – Cudowna z ciebie kobieta. – Cieszę się, że tak mówisz. Jeśli zechcesz mogę ci służyć codziennie. – Możemy to zachować dla siebie i nikt nie musi o tym wiedzieć jeśli chcesz. – Bardzo chcę. Pracujemy razem i możemy stanowić parę jeśli tylko będziesz chciał. Rozmawialiśmy kilka minut szczerze. Nie miałem nic przeciwko. – Czy mogę mieć do ciebie jeszcze jedną prośbę dzisiaj? Popatrzyłem na nią pytającym wzrokiem. – Czego pragnie moja suka jeszcze? Uprzedzam, że nie wyciśniesz już ze mnie ani kropli. – Wiem, że to ja jestem do spełniania twoich zachcianek ale pragnę jeszcze jednej rzeczy. – Jeśli chcesz u mnie dzisiaj nocować to nie ma problemu. Mów czego pragniesz a teraz ja postaram się to zrobić dla ciebie Spuściła wzrok jak mała dziewczynka. – Pragnę jeszcze raz dojść ale tym razem w twoich ustach. Potem możesz mnie nawet wyrzucić. Popatrzyłem na nią i usta mi się same otworzyły ze zdziwienia. Nigdy tego nie robiłem ale coś mi mówiło, że warto spróbować. – Masz jeszcze siłę? – Mam tyle siły ile będziesz ty chciał. Chciałam ten jeden raz prosić cię o to. Nie czułem wstrętu zbliżając usta do jej kutasa. Wręcz przeciwnie. Poczułem podniecenie mimo, iż mnie bolał. – Może chociaż raz poczuje jaka ty masz przyjemność z tego. Chwyciłem na pół sztywnego jej członka i objąłem go ustami. W smaku był gorzkawo słodki kwaśny. Nie potrafiłem określić jego smaku w pełni. Zacząłem go masować i ssać. Zauważyłem, że ponownym czasie sam zacząłem nadziewać się na niego coraz głębiej. Krztusiłem się a mimo to chciałem go tam czuć. – Jesteś cudowny. Szeptała chyba bardziej do siebie niż do mnie, ale ją słyszałem. Jej kutas był coraz większy i musiałem szeroko otwierać usta by podołać temu wyzwaniu. Spojrzałem do góry. Nie patrzyła na mnie. Jej głowa była uniesiona. Po kilku minutach poczułem drżenie główki. Jej biodra odruchowo docisnęły do mojej twarzy i poczułem jak niewielka ilość jej nasienia spływa na mój język i do gardła. Odruchowo przełknąłem. Wyjąłem go z ust i wstałem. – Podobało się? Spytałem. – Dla mnie ważniejsze jest czy tobie się podobało. Nie odpowiedziałem jej, bo nie miałem jeszcze zdania na ten temat. Rozmawialiśmy jeszcze chyba godzinę zanim poszliśmy do sypialni. To był bardzo długi wieczór.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Nie ma to jak byly, cz. 1

    Cześć, nazywam się Maja, mam 24 lata i jestem od paru lat w szczęśliwym związku ze swoim chłopakiem, Patrykiem. Mamy oboje tyle samo lat, podobne pasje, nie licząc zakupów, na które zawsze on narzeka, bo według niego spędzam na nich za dużo czasu. Dzisiaj wybrałam się na nie sama, bo akurat on pracował, więc miałam cały dzień na shopping dla siebie i jak się później okazało nie tylko okazje w sklepach udało mi się złowić… Ale po kolei.

    Na zakupach w galerii byłam od godziny 11 i przeszłam przez wszystkie ulubione sklepy. Kupiłam sobie nowe spodnie, komplet bielizny, dwie sukienki i parę nowych, czarnych szpilek żeby mieć, w czym się pokazać ukochanemu. Podczas przeglądania ubrań w jednym z kolejnych sklepów w pewnym momencie poczułam czyjeś dłonie na swojej talii. Delikatnie podskoczyłam wystraszona, a z tyłu rozległ się śmiech i znajomy głos mówiący:

    – Oj Majuś, ale że mnie się boisz?

    Okazało się, że to był mój dawny chłopak ze szkoły średniej, Filip. Nasz związek wtedy trochę trwał i nie licząc obecnego był najdłuższym w moim życiu. Przytuliłam się do niego na przywitanie i zmierzyłam go wzrokiem. Musiałam przyznać, że dalej wyglądał bosko, a może i lepiej niż wcześniej. Nabrał mięśni i lepszej sylwetki przez te parę lat, zmężniał, wciąż miał przepiękne brązowe oczy i w podobnym kolorze włosy, lekko kręcone na czubku głowy. Uroku dodawał mu fakt, że był dość wysoki, bo miał około 1,90 m, a ja drobniutka ciemna blondynka, z ledwie 158 wzrostu nawet w szpilkach przy nim wyglądałam jak dziecko. Pogadaliśmy chwilę w sklepie, po czym zaproponował mi kawę, na którą chętnie się zgodziłam. Wspominaliśmy sobie stare czasy, opowiadaliśmy jak obecnie nam się żyje i naprawdę miło spędziliśmy czas. W końcu czułam, że czas, więc zaczęłam się zbierać, a Filip zaoferował mi podwózkę, na co też się zgodziłam mając na uwadze torby z zakupami. Po drodze kontynuowaliśmy naszą miłą rozmowę, czułam się super w jego towarzystwie, trochę jak ta nastolatka, która zakochała się w nim kiedyś. Bił od niego tamten urok i nie przechodził koło mnie obojętnie.

    Kiedy odwiózł mnie do domu zaoferował mi jeszcze pomoc z zakupami i wniósł je do środka. Podziękowałam mu szerokim uśmiechem i zaprosiłam go jeszcze na chwilę. Troszkę zaczęliśmy się już wygłupiać i łaskotaliśmy się nawzajem. Gdy tak leżeliśmy obok siebie (a właściwie odrobinę na sobie) w pewnym momencie spojrzeliśmy się na siebie i zaczęłam czuć jak wracają wszystkie miłe chwile z Filipem i nagle poczułam, że muszę go mieć tu i teraz. Niewiele myśląc przybliżyłam się do niego i zaczęłam go namiętnie całować, mimo zaskoczenia od razu mój dawny kochanek odwzajemnił je, a nasze usta i języki splotły się w namiętnym tańcu. Z taką pasją i uczuciem nie całowałam się nawet z chłopakiem.

    Nie czekaliśmy zbyt długo, bo szepnęłam mu na ucho, że chcę go poczuć w sobie. Nie musiałam go namawiać i zaniósł mnie po chwili na rękach do naszej sypialni. Rzucił mnie na łóżko i zaczął rozbierać, a za chwilę dopadł mnie i zaczął rozbierać rozrzucając moje ubrania po całym pokoju, a wkrótce zrobiłam to samo z nim. Delikatnie popchnęłam go na plecy, a następnie znalazłam się między jego nogami. Najpierw wzięłam go w dłoń i polizałam jego wielkiego, gorącego fiuta przez całą jego długość, a potem zaczęłam stopniowo brać go całego do buzi chcąc mu sprawić jak największą przyjemność. Pozwoliłam mu kontrolować tempo i trochę się poużywać dając mu ciągnąć się za włosy. Podniecały mnie jego pomruki i jęki i bardzo dobrze czułam się z tym jak mnie traktował. Jak swoją sukę i chciałam nią być. W końcu zapragnęłam mieć go w sobie, więc usiadłam na nim, jednym szybkim ruchem zmieściłam go w sobie i zaczęłam najpierw powoli, a z czasem ujeżdżać go jak oszalała. Trzymał mnie przy tym mocno za tyłek, dając od czasu do czasu klapsy. Było mi po prostu cudownie. Wkrótce zmieniliśmy pozycje i kazał mi się wypiąć, co posłusznie zrobiłam, a po chwili zaczął wchodzić we mnie od tyłu. Nie czekał zbyt długo i po paru wolniejszych ruchach zaczął po prostu ruchać bez żadnych skrupułów. Ciągnął mnie przy tym za włosy i dawał kolejne mocne klapsy na mój tyłeczek i ciągle powtarzał, jaką jestem dziwką, że jestem jego suką i zaleje mnie spermą jak lubi. Bardzo to na mnie działało, bo Patryk nigdy nie chciał aż tak mocno mnie traktować. Gdy czułam, że oboje dochodzimy kazałam mu skończyć we mnie, więc położył mnie na plecy, wszedł we mnie a po kilku szybkich ruchach spuścił się w moim słodkim wnętrzu zostawiając tam całe mnóstwo ciepłej i pysznej spermy którą spróbowałam sobie na palec. Po wszystkim podstawił mi pod twarz swojego mokrego i zmęczonego chuja, więc wyczyściłam go do czysta i tak mi się spodobało, że zrobiłam mu jeszcze loda, przelizałam się z nim na pożegnanie i rozstaliśmy się.

    Wymieniliśmy się także kontaktami i od tamtej pory, co jakiś czas spotykaliśmy się u niego albo u mnie na małe co nieco, ale o tym w następnych częściach…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    anonimowo
  • Przy ognisku

    Jest cicha i spokojna noc.

    W oddali pomiędzy drzewami światło księżyca odbija się w tafli niewielkiego jeziora. Na niebie migoczą miliony gwiazd. Jest ciepła wiosenna noc. Świat nie pogrążył się jednak w całkowitej ciemności.

     

    Przy jeziorze płonie małe ognisko. Słychać trzaskanie drewna, gorące tańczące płomienie rzucają swoje cienie na twarz mojej kobiety.

    W twoich oczach widzę odbicie światła, ale cóż to są za oczy, są jak złocisty zachód słońca, widzę w nich te promyczki rozchodzące się wokół. Te oczy spoglądają na mnie z taką czułością jakby chciały mi powiedzieć to, czego usta jeszcze nie potrafią wymówić na głos.

     

    Leżymy wtuleni w siebie, zapominając o całym świecie tak jak gdyby nie istniał.

    Wszystko wydaje się takie odległe i nierzeczywiste, w obliczu naszych wtulonych w siebie ciał, jakbyśmy byli jednością, złączeni chwilą.

     

    Twoja głowa spoczywa w moich ramionach, czuje jej ciepło.

    Każdy twój oddech wypełnia moją duszę spokojem.

    Twoje włosy delikatnie dotykają mojej skóry a moje dłonie delikatnie gładzą je czując ich niesamowitą miękkość.

     

    Ognisko, które przed chwilą mocno płonęło teraz przygasa, a jego ciepły migotliwy blask oświetla twoje nagie ramiona.

    Zatrzymuje wzrok na twojej skórze. Czuje jakbym nie mógł oderwać wzroku, jakby to były najpiękniejsze ramiona, które kiedykolwiek widziałem. Z każdym dotykiem twojego ciała odkrywam cię na nowo, jakbyś była moją największą zagadką, najcenniejszą tajemnicą.

     

    Jesteśmy tu razem, nie czujemy przed sobą wstydu. Nie musimy się niczego bać, nikogo nie musimy udawać. Dla nas ta chwila to wszystko, co istnieje, pełna błogiego spokoju.

     

    Słowa, które mówisz są pełne radości. Cieszysz się, że możesz tutaj być ze mną. Każde słowo, które wypowiadasz pieści moje serce.

     

    Zbliżamy się do siebie, nasze usta spotykają się w pocałunku. Jest to niezwykły pocałunek czuły i ciepły pełen uczuć, które do siebie żywimy.

    To jak rozumienie się bez słów.

    Twoje palce wplatają się w moje włosy, przyciągasz mnie bliżej jakbyś chciała zatrzymać tą chwilę na zawsze

     

    Całujemy się w sposób, który jest nam tak bardzo dobrze znany. W każdym pocałunku jest szacunek i zrozumienie.

     

    Czuje jak z każdym pocałunkiem nasze ciała coraz bardziej siebie pragną. Powoli odrywam się od twoich ust, powoli całuję twoją szyję, ramiona aż docieram do brzuszka. Całuje go delikatnie z czułością, jakby to była najprzyjemniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek robiłem. Każda chwila bliskości jest jak wyznanie, jak sposób na powiedzenie “kocham cię” w sposób, który nie wymaga słów.

     

    Moje dłonie zbliżają się do twoich piersi, powoli, nieśmiało. Czuję przez cienki materiał ich miękkość, ich ciepło. Delikatnie zsuwam ramiączko stanika. Moje usta podążają za dłonią, całując każdy fragment, który odkrywam. Zdejmuje go, tej nocy nie będzie nam potrzebny. Delikatnie nieśmiało pieszczę okolicę twoich nagich piersi, tak cudownych okrągłych, mięciutkich. Zbieram się na odwagę i pieszczę je, całuje każdy centymetr. Po chwili docieram do sutków, muskam je językiem, twoje ciało wygina się w moich ramionach.

     

    Przeczesujesz moje włosy, jak zawsze delikatnie, ale dziś z wyczuwalnym pragnieniem, twój dotyk jest pełen uczuć, powolny i zmysłowy. Czuje jak ciarki przechodzą mnie po całym ciele. Twój dotyk, znajomy a jednocześnie zaskakuje mnie za każdym razem.

     

    Czuje twoje dłonie wędrujące po mojej skórze, przyciągasz mnie do swoich ust i całujesz niezwykle czule, z tym wyjątkowym roztańczonym języczkiem.

     

    Delikatnym ruchem popychasz mnie na plecy

    Twoje dłonie badają każdy centymetr mojego ciała, znajome a jednak obce. Delikatnie gładząc moje ciało wywołujesz u mnie nieustanne dreszcze

     

    Pocałunki stają się głębsze, bardziej namiętne.

    Po chwili twoje usta odrywają się od moich, przesuwasz się niżej zostawiając na mojej skórze ślady swoich gorących pocałunków jak gdybyś chciała zaznaczyć, że należę tylko do ciebie.

     

    Twój dotyk paraliżuje moje ciało, kiedy przejeżdżasz dłonią po moim brzuszku.

    Delikatnie, jakbyś testowała moją wrażliwość. Mój oddech przyspiesza, serce wraz z nim, ciarki przechodzą moje ciało. Twoje palce delikatnie dotykają mnie przez materiał bokserek, przechodzi mnie fala rozkoszy. Wiesz jak bardzo tego pragnę. Mój penis jest już niemal gotowy.

     

    Twoje usta podążają w dół z każdym kolejnym pocałunkiem pozostawiając gorąco na moim brzuszku. Delikatnie wsuwasz rękę pod materiał czujesz jak mój penis pulsuje, nie mogę się już doczekać twoich ust. Delikatnym ruchem zsuwasz moją bieliznę, odrzucasz na bok.

     

    Widzisz go, jest już całkowicie twardy, muskasz go delikatnie opuszkami palców. Kolejny raz moje ciało przechodzą dreszcze.

    Twoje usta spotykają się z moim ptaszkiem. To uczucie jest jak nierealne.

    Uczucie jakby całe ciało się rozpływało, każdy twój ruch, każda zmiana tempa, krążenie języczkiem wokół niego. To jest nieziemskie. Twoje usta potrafią cuda. Nie mogę się powstrzymać, moje ciało reaguje instynktownie napinając wszystkie mięśnie nóg i pośladków, czujesz jak wielką przyjemność mi sprawiasz, jak jestem ci oddany

     

    Wiesz, jak zatrzymać czas, jak doprowadzić mnie na skraj, a jednocześnie nie pozwolić mi spaść w przepaść.

     

    Wracasz do mnie z uśmiechem, pełnym pewności siebie i pasji. Twoje spojrzenie mówi wszystko. Chwytasz moją dłoń i prowadzisz ją w dół, kładąc na swojej ciepłej brzoskwince. Szepczesz mi do ucha “pokaż mi, co potrafisz kotku”

    Twój głos niesie za sobą obietnice nocy, której długo nie zapomnę.

     

    Delikatnie całując cię w usta, widzę twój wzrok pełen uczuć, ale i gotowość na to, co za moment nastąpi.

    Całując cię delikatnie, gładzę twój policzek. Jednak moją dłoń nie pozostaje tam długo.

    Powoli moją dłoń wędruje niżej, przez ramię jadąc po ręce w dół aż do dłoni.

     

    Chwytam ją i kieruje nad głowę najpierw jedną później dokładam drugą i delikatnie przytrzymuje.

    Nie przestając dawać ci powolnych głębokich pocałunków moja ręka ląduje na twoich cudownych piersiach.

     

    Delikatnie zaczynam je pieścić, najpierw powoli, później coraz mocniej.

    Odkrywam, że sutki na tych krągłych niesamowitych piersiach stały się całkiem twarde.

    Kończę namiętnym pocałunkiem dręczyć twoje usta powolnymi delikatnymi acz czułymi pocałunkami schodzę w dół

     

    Zatrzymuje się tylko na moment, aby ucałować piersi i delikatnie przygryzać sutki nie mogąc się powstrzymać przed tym cudownym widokiem, kiedy twoje ciało wibruje pod moim dotykiem

     

    Powoli przechodząc coraz niżej delikatnie całuję dół twojego brzuszka.

    Czuje jak przechodzą cię dreszcze. Delikatnie rozchylam twoje nogi, cudowne nogi

     

    Zauważam, że twoją bieliznę cudowną kupioną specjalnie na ten wyjazd, bardzo się starałaś żeby mi się spodobała i miałaś rację jest cudowna, ale majteczki są kompletnie mokre.

    Twoje ciało zdradza targające tobą emocje.

    Delikatnie dotykam twojej brzoskwinki poprzez materiał, wzdrygasz się. Delikatnie wsuwam rękę pod nie, tylko na krótką chwilę, jednak czuje jak bardzo jesteś mokra i rozpalona.

     

    Delikatnie rozchylam twoje nogi wchodzę pomiędzy nie

     

    Trzymając je całuje wewnętrzną ich stronę idąc w stronę tych pięknych majteczek i tego, co znajduje się pod nimi

     

    Kiedy do nich dochodzę całuje brzoskwinkę poprzez nie, cała się trzęsiesz

    Łapie twoje majteczki po obu stronach bioder i delikatnie zasuwam odsłaniając piękną różową brzoskwinkę bardzo już wilgotną gotową do akcji.

     

    Odrzucając majteczki na bok, całuje twój brzuszek bardzo bardzo powoli schodząc niżej aż dochodzę do miejsca, którym tak bardzo pragniesz abym się zajął.

     

    Nieśmiało całuje kilka razy, i zaczynam delikatnie lizać całą brzoskwinki długość rozprowadzając twój naturalny lubrykant, który pomoże mi w tym, co zamierzam zrobić

     

    Powoli przechodzę do twojej łechtaczki

    Staram się ją lizać ssać całować, czuje jak twoje ciało napina się pod moimi pieszczotami, twoje dłonie delikatnie przeczesują moje włosy, szarpią.

    Nie zwalniam tempa.

    Twoje dłonie mocno zaciskają się na moich włosach, oddech przyspiesza a z ust dobiega cichy jęk rozkoszy.

     

    Przyciągasz mnie do siebie mocno, stanowczo.

    Całujesz mnie z dzikością, która zapiera dech

     

    Szepczesz mi do ucha “Kochaj się ze mną kotku… kochaj jak jeszcze nigdy dotąd… pragnę cię…”

     

    Twoje słowa są jak ogień, rozpalają mnie do granic. Wpatruję się w ciebie przez moment, widząc blask w twoich oczach

     

    Przesuwam dłonią po twoich biodrach opuszkami palców przejeżdżam po twoich piersiach, zatrzymując się na nich ciepłych miękkich idealnych, lecz tylko na krótką chwilę. Nachylam się aby cię ucałować, muskam delikatnie policzek uśmiechając się.

     

    Na dole mój twardy penis już delikatnie muska Twoją wilgotną brzoskwinkę, która jest rozgrzana i gotowa, by mnie przyjąć.

    Czuje delikatnie drżenie twojego ciała, kiedy powoli, z wyczuciem, wprowadzam go do środka, milimetr po milimetrze, czujesz jak pulsuje wewnątrz twojego ciała. Wchodząc coraz głębiej czuje twoje rozpalone ciało. Czuje jak twoja ciasna rozpalona brzoskwinka otula go, wita jak najcenniejszy skarb. A on wchodzi coraz głębiej robiąc dla siebie miejsce w twojej krainie przyjemności. Czuje jak twoje ciało reaguje na moją obecność. “Taak…” ciutko wzdychasz

    Widzę jak zagryzasz wargę odchylasz głowę do tyłu gesty, które pokazują, jaką rozkosz właśnie przeżywasz.

    Twoje biodra unoszą się lekko, jakbyś chciała mnie zaprosić głębiej, a twoje nogi mnie oplatają, przyciągając bliżej. Jestem w tobie, jesteśmy złączeni, ciałem i uczuciem. Nasze spojrzenia się spotykają, widzę, że jesteś w pełni mi oddana, widzę ufność, miłość.

     

    Początkowo moje ruchy są powolne, pełne wyczucia, delikatne, moje biodra poruszają się miarowo, spokojnie, każdy ruch jest pełen uczucia i namiętności.

    Twoje ciało zdaje się przemawiać do mnie w języku, którego zdaje się pragnąłem uczyć się całe życie.

     

    Cieszę wypełnia tylko twój przyspieszony oddech, ciche westchnienia rozkoszy.

    Czuje jak z każdym moim ruchem starasz się unosić biodra, próbując dopasować się do mojego tempa. Każde moje pchnięcie staje się wyrazem miłości pełnym szacunku i zaufania

     

    Nasze przyspieszone oddechy, nasze ruchy, splatają się w jedno

    Wiem, że w tej chwili nasze serca biją jednym rytmem

     

    Jestem w tobie, jesteśmy złączeni, czuje twoje ciepło, widzę rumieńce na twojej twarzy, niesamowicie mnie to podnieca.

     

    Moje ruchy nabierają tempa. Twoja skóra jest rozpalona, spojrzenie pełne pożądania

    Czujesz jak mój penis zanurza się w tobie głęboko, czujesz jak w miarowym rytmie wślizguje się raz po raz wypełniając twoją brzoskwinke. Czuje jej wilgotność, otacza mnie, czuje jak twoja brzoskwinka zaciska się delikatnie wokół mnie z każdym moim pchnięciem.

    Zaciskasz oczy, czujesz jak pulsuje wewnątrz ciebie, skupiasz się na przyjemności, jaką dostarczają nam nasze ciała. “Tak… właśnie tak… jesteś… taki… taki idealny…”

    Jesteś teraz gdzieś daleko, w miejscu gdzie nie istnieje nic poza rozkoszą.

    Zaciskasz palce na moich plecach, wbijając paznokcie w moje plecy, zostawiasz na nich ślad po tej nocy, naszej nocy.

     

    Czuje jak całe twoje ciało się porusza wraz z moimi pchnięciami a twoje piersi delikatnie falują. “Jesteś taka piękna…” szepcze.

     

    Zdaje się, że złapaliśmy wspólny rytm, twoje ciało zdaje się poruszać idealnie wraz z moim. Unosisz biodra, aby spotkać każde moje pchnięcie. Łapie cię w talii przytrzymując. Teraz mój twardy penis uderza cię głęboko, wchodzi w ciebie cały, aż do końca, trafia w miejsce, które sprawia ci najwięcej przyjemności. Moje ruchy stają się mocniejsze, czuje jak wypełniam cię do końca raz po raz, aż jęczysz z przyjemności, której nie potrafisz już ukryć.

    Splatasz swoje nogi za moimi plecami przyciskasz mnie do siebie z każdym pchnięciem coraz mocniej.

     

    Słyszę twój przyspieszony oddech tak niesamowity w tej chwili. “Nie przestawaj…” szepczesz niemal błagalnie, uśmiecham się, całuje cię w czoło i jeszcze przyspieszam swoje ruchy.

     

    Jęczysz z rozkoszy, czujesz, że nadchodzi coś wielkiego, twoje biodra unoszą się coraz mocniej wysyłając sygnały, że jesteś już blisko, twoja brzoskwinka pulsuje, czuję to na swoim penisie lekkie skurcze, nie zatrzymuje się, każdy mój ruch jest stanowczy zdecydowany, poruszam się szybko, każde pchnięcie jest wyraziste głębokie pewne celu, do którego wspólnie dążymy.

     

    Czuje jak twoje ciało powoli się napina, zaciskasz wokół mnie każdy mięsień, zdradzając, że jesteś już bardzo blisko. Całe twoje ciało zaczyna drżeć.

    Nagle jak uderzenie pioruna przechodzi przez cię potężna fala ciepła, rozkoszy, przyjemności. Z twych ust wydarł się pozbawiony kontroli jęk rozkoszy.

    Wszystkie twoje mięśnie zaciskają na moment całkowicie mnie unieruchamiasz, pozbawione kontroli ciało wije się i dygocze, raz po raz zaciskając mięśnie wijąc się wbijasz paznokcie w moje ciało. Zaciskasz uda na moich biodrach, przyciągasz mnie nogami, które ciągle są ze mną splecione z całych sił zatrzymując go w sobie, nie mogąc znieść najmniejszego ruchu. Całe twoje ciało stało się niesamowicie wrażliwe, cała drżysz

    Trzymasz mnie w tym dygocącym bezruchu głośno oddychając.

    “To było cudowne…” mówisz, kiedy twoje ciało zaczyna się rozluźniać.

    Nogi opadają, na moich plecach widać drobne kropelki krwi w miejscach po twoich paznokciach, pamiątka cudownej nocy.

    “Jesteś niesamowita…” mówię cicho.

    Czuje jak twoja ręka delikatnie sunie po mojej klatce piersiowej, jakbyś chciała uspokoić moje serce.

     

    Spoglądasz na mnie a w twoich oczach widzę to, co czuje w sercu, czułość, namiętność, miłość. ”Nie chcę

    … żeby to się kończyło” mówisz.

     “Nie kończy się… to dopiero początek…” odpowiadam, całując cię lekko, jakby cały świat przestał istnieć

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mateusz

    Napisane dla mojej dziewczyny, wzorowane na wspólnych przeżyciach i uczuciach. Może komuś z was się spodoba

  • Nasz Projekt cz. IX

    -O tak…mmmm

    Głowa o długich ciemnych włosach poruszała się do przodu i do tyłu.

    Od wydarzeń z siłowni minęły już prawie 2 tygodnie. Ela przez ten cały czas czuwała nad Martynką. Ćwiczyła jej ciało i karała każde zaniedbanie. Charakter też się zmienił, choć Maciej gdzieś dalej tkwił w odmętach świadomości. Budził się w momentach skrajnych. Martynka w oczach ludzi była już dziewczyną. Dziewczyną godną projektu.

    Na dworze na tyłach szkoły, młody licealista jeden z tych co wolą wagarować miał chwilę odpoczynku i relaksu. Siedział na krześle ze szkoły, całkowicie wyluzowany. Przy nim klęczała dziewczyna. Krótka spódnica z pod której widoczne były prześwitująca rajstopy i tyłeczek ze stringami. Góra składała się z mundurka, który był przyciasny, przez co jej piersi były bardzo wydatne. Jej czerwone usta pochłaniały kutasa licealisty.

    -mmm…warto było przyjść do budy…mmm..może nawet zostanę.

    Przycisnął głowę Martynki do samych jaj i głośno jęknął. Pozwolił, aby sperma zalała jej gardło. Po chwili puścił , a Uczennica wstała bez słowa, połykając śmietanę. Chłopak przeciągnął się, zapiął spodnie i również wstał.

    -Szkoda ze dupka zamknięta, ale zasady to zasady-prychnął masując cycki dziewczyny.

    W drzwiach na tyłach pojawiła się Ela ubrana w wojskowy płaszcz z emblematem szkoły.

    -Koniec? Masz lekcje teraz-powiedziała do licealisty.

    -Ta-odpowiedział odchodząc od krzesła.

    Kiedy minął Ele szepnął, że było cudnie. Na dworze została tylko Ela i Martynka. Ta ostatnia posłusznie stała przy krześle.

    -Podejdź-rzekła ostro Ela

    Uczennica podeszła z opuszczoną głową. Ela chwyciła palcami jej podbródek i podniosła. Makijaż pozostawał nietknięty, jedynie biała struszka biegła od czerwonych ust po brodzie.

    -Świetna robota to już trzeci zadowolony uczeń dziś. A jak korek?

    To mówiąc sięgnęła dłonią pod spódnice. Jej palce szybko dotknęły przez materiał rajstop kryształ korka, który mimo bielizny odbijał światło na zielono.

    Martynka wydała ciche mruknięcie.

    -Oby tak dalej. Każdy korzysta z tego projektu. Dyrektorka, szkoła, ja-wytarła chusteczką brodę Uczennicy-ty również.

    Martynka kiwnęła głową.

    -A teraz na lekcje, suczko-to mówiąc klepnęła lekko tyłeczek dziewczyny i sama skierowała się do wnętrza szkoły. Martynka chwilę stała, aby po chwili poprawić mundurek również przejść przez drzwi. Wewnątrz panował ruch. Długa przerwa to czas odpoczynku, regeneracji sił, ale też moment rozmów i dyskusji. Idąc korytarzem Martynka czuła wzrok wielu uczniów, głównie chłopaków. Wieść o jej ustnych dokonaniach obiegło szkołę błyskawicznie. Każdy liczył na możliwość spotkania z szkolną lodziarą, jednak tylko Ci z najgorszymi ocenami, którzy poprawili się w nauce mogli liczyć na nagrodę. W zaledwie tydzień najgorsi uczniowie zaczęli przychodzić na dotąd nie lubiane zajęcia. Niektórzy nawet uczestniczyli w zajęciach czynnie, co wywołało szok u kadry nauczycielskiej. Tylko Dyrektorka patrzyła pewnie na sytuację w szkole. Spotkania z nią należały do codziennej rutyny. Rano Dyrektorka sprawdzała strój Martynki. Poprawiała makijaż, sprawdzała korek. Po kilku dniach od poprawy stanu środowiska uczniowskiego wezwała Uczennice do gabinetu. Na miejscu zastała Dyrektorkę w obecności starszego mężczyzny w eleganckim garniturze. Na widok Martynki kobieta uśmiechnęła się.

    -A to duma naszego projektu…Martynka..Martynka to Pan inspektor Wiśniak. Przeprowadza kontrolę u Nas. Jest ciekawy naszego małego projektu.

    -Proszę-lekko uśmiechnął się-muszę przyznać, że zmiany są widoczne. Nawet teraz Pani uczniowie poprawiają stopnie. Jesteśmy mile zaskoczeni.

    Inspektor spojrzał na Martynkę z lekkim błyskiem w oczach. Dyrektorka świadoma wzroku mężczyzny skierowała swe kroki ku Uczennicy.

    -Jak Pan widzi dbamy o szczegóły-to mówiąc rozpięła koszulę ukazując nagi brzuch  oraz sztuczne cycki, które mimo przyczepienia wyglądały realistycznie. Dyrektorka przyjechała po ciele wywołując lekkie drgania ciała u Martynki.

    -Mmm-skomentował inspektor

    -To nie wszystko-to mówiąc również podniosła spódnice. Pod rajstopami widoczne były stringi z różowym pasem cnoty.

    -Mmm-mruczenie stało się głośniejsze.

    Dyrektorka klepnęła dziewczynę w pośladek zmuszając do odwrócenia się.

    -Dbamy o jakość

    Uczennica poczuła ponownie podnoszenie spódnicy. Tym razem palec odgarnął rajstopy i kawałek materiału bielizny.

    -Korek na miejscu. Martynka jest dziewicą przez to może skupić się na udoskonalanie innych czynności.

    Dziewczyna spojrzała ze złością na ścianę przed sobą. Głos kobiety dochodził z daleka, aż wreszcie całkowicie został wyciszony. Wzrok Martynki skoncentrował się na detalach przed sobą. Czy to półka, czy obraz.

    -“Co ja tutaj robię?”- pomyślała

    Wówczas jak strumień rzeki do głowy wlały się wspomnienia Martynki z  ostatniego okresu. Okresu całego tego piep****ego projektu. Widziała siebie w różnych częściach szkoły-w kiblu, na zewnątrz, a nawet w szkolnej siłowni. Zawsze jednak ciągnącej kutasy uczniom. Czasem nawet 3-6 razy dziennie. Codziennie czuła spermę w ustach, na twarzy. Każdy inaczej podchodził do niej. Niektórzy brali to na delikatnie, a inni…Kolejne wspomnienie sprzed 2 dni. W szkolnym kiblu spotkała się z szkolnym dresem. Nawet nigdy go nie spotkała, bo podobno miał długą listę nieobecności. Kiedy wbił do boksu Martyna czuła, że będzie mocno. Brutalnie chwycił ją włosy i nabił na stojący kutasa po same jaja. Czuła jak rucha ją w usta, przy czym nazywał ją kurwą, szmatą…teraz nawet nie pamiętała tych wszystkich słów. Jej oczy łzawiły i traciła oddech. On tylko ją ruchał. Coraz mocniej  i brutalniej. Parę  razy wymierzył uderzenie z otwartej dłoni  w twarz. Pamiętała jak chwyciła za pośladki starając się opanować drżenie swojego ciała. Ela często uczyła dziewczynę by użyć języka, jednak tym razem kutas pozostawał dominujący. Po minucie Martynka usłyszała coraz cięższy oddech i ciche jęki oprawcy. Postanowiła wbić się po same jaja. Jakie było jej zdziwienie kiedy chłopak po chwili wyciągnął kutasa i pełen energii trysnął na twarz Martynki. Pamiętała jak ładunki trafiały jeden za drugim. Uderzając w usta, szyje i piersi. Po chwili twarz uczennicy była pokryta gęstą breją. Cały dzień pachniała spermą, choć teraz realia były inne. Z rozmyślań wówczas wyrwał ją głos Dyrektorki i lekkie uderzenie w pośladek.

    -Martynka zajmij się Panem.- wskazała w kierunku inspektora. Dziewczyna popatrzyła zdziwiona w jego kierunku. Inspektor Wiśniak siedział wyluzowany na fotelu dyrektora za biurkiem. Jego wzrok wręcz pożerał dziewczynę. Martynka niepewnie podeszła do katedry. Mężczyzna zdążył rozpiąć spodnie przez to widoczny był jego opadnięty kutas z gęstą kupką siwych włosów. Uczennica stanęła przed nim.

    -“To tylko kolejny kutas”-pomyślała, jednak inspektor podniósł rękę.

    -Rozbierz się-uśmiechnął się.

    Martynka niepewnie spojrzała w kierunki dyrektorki. Ta jednak zignorowała jej wzrok i zaczęła przeglądać jakieś papiery w szafach.  Dziewczyna ściągnęła marynarkę i poczęła rozpinać koszulę. W tym czasie inspektor delektował się tym widokiem popijając coś z filiżanki. Pod koszulą znajdował się koronkowy stanik, który tylko dodawał seksapilu uczennicy.

    -Wszystko-powiedział  lekko oddychając.

    Po kilku ruchasz stanik opadł na katedrę odsłaniając piersi, którego mimo swej sztuczności wyglądały jak prawdziwe.

    Mężczyzna dał znać by kolejne elementy zostały zdjęte. Kiedy Martynka ściągnęła spódnice i rajspoty oddech sie zmienił, a kutas stawał po woli. Ostatnim kawałkiem materiału były stringi, ale i one wylądowały na ziemi.

    Kutas inspektora w porównaniu z kutasami uczniów był średni. Zarówno w rozmiarze jak i bujności włosów.

    -Stań przede mną-usłyszała głos faceta.

    Stanęła przed nim. Pas cnoty lekko odbijał się od ścian ud i dyndał wraz z zawartością.

    -Masuj się…-padło polecenie.

    Martynka lekko zdziwiona zaczęła jeździć palcami po piersiach, brzuchu, pasie cnoty. W tym czasie inspektor zdążył poślinić dłoń i powoli wykonywać ruchy w górę i dół. Na oczach Martynki facet walił sobie. Próbowała przerwać dotykanie , ale usłyszała syknięcie i słowa:

    -Nie…dalej..

    Kiedy ponownie zaczęła jeździć po ciele postanowiła dotykać się po dziurce. Ela nie raz mówiła, że jako dziewczyna to ma tylko dziurkę. Tak też zrobiła. Początkowo zaczęła jeździć wokół korka, aby powoli wchodzić głębiej. Głos jęku odbił się od ścian.

    Fotel zaczął mocniej drgać kiedy inspektor zwiększył tempo walenia.

    -Wypij..się…rozchyl pośladki

    Martynka odwróciła się wypięła się ukazując zamkniętą przez korek dziurkę.

    Za sobą usłyszała wyraźny dźwięk walenia i głośne sapanie.

    -Do mnie..na kolana

    Uczennica posłusznie odwróciła się. Kiedy tylko uklęknęła jej głowa została dociśnięta brutalnie do krocza. Zarówno kutas jak i jaja zanurzyły się w ustach. Martynka od razu próbowała chrząknąć i oderwać się jednak napór ciała na głowę był zbyt silny. Zaczęto brakować jej tlenu, a gardło mimowolnie zaciskało. Dławiąc się zaczęła płakać, rozwiązując cały makijaż. Oddech mężczyzny zamienił się w sapanie, aż Martynka nie poczuła uderzenie w środku krtani. Śmietanka rozlała się po przełyku, przez co większość została od razu zakończyła się połykiem. Dziewczynana upadła na podłogę, a penis inspektora nadal strzelał pokrywając włosy i twarz uczennicy spermą. Po tym wszystkim Dyrektorka kazała ubrać się uczennicy i poczekać w sali obok. Po chwili otrzymała jak dla niej okrutną opinie. Wewnętrzny Maciej doszedł do głosu. Według uśmiechniętej dyrektorki Martynka zdała celująco, projekt zielone światło. W praktyce uczennica została od tego dnia oficjalna lodziarą w szkole. Maciej próbował działać jednak wzrok Dyrektorki mówił wszystko. Jedynie co pozostało to czekania na dobry czas. Wracając do czasów obecnych Martynka wróciła na zajęcia. Lekcja jak wiele, choć wyjątkiem były sceny, kiedy chłopaki wręcz ostentatycznie łapali się za przyrodzenia lub posyłali całusy w kierunku Martyny. Nagle na telefon przyszedł sms.

     

    -“Co jest kurwa?”-pomyślała spoglądając na treść wiadomości.

     

    !!!Zapraszam na komentowanie i dodawanie swoich wątków!!!

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska
  • Wizyta u seksuologa czesc 1

    U seksuologa

    Mam na imię Adam, jestem trzydziestoletnim facetem, singlem o dużym temperamencie erotycznym.

    Przeglądając Internet trafiłem na forum miłośników Medical Fetish. Dowiedziałem się że w Londynie  są gabinety Medical Fetish świetnie wyposażone w sprzęt medyczny dla potrzeb, seksuologii, ginekologii, urologii, proktologii. Forumowicze szczególnie polecaj gabinet doktora H w którym specjaliści wykonywali badania i zabiegi tak aby jak najbardziej podniecić erotycznie pacjenta. Postanowiłem umówić się na badania u seksuologa.

    Zadzwoniłem do gabinetu i umówiłem się na wizytę na pojutrze  na godzinę dwunastą. Przez ten czas postanowiłem nie onanizować się by nie osłabić doznań w czasie badania. Myśl o badaniu bardzo mnie podniecała. Kiedy nastał dzień badań udałem się do gabinetu. Na drzwiach była wywieszka: Lekarze specjaliści: seksuolog, urolog, proktolog. Czułem narastające podniecenie. Nacisnąłem dzwonek i po chwili drzwi otworzyła uśmiechnięta recepcjonistka. Zaprosiła mnie do recepcji. Pan Adam W. na badanie do seksuologa? upewniła się. Proszę usiąść muszę założyć kartę pacjenta. Po zebraniu informacji recepcjonistka poprosiła mnie do gabinetu doktora. Ze zdumieniem zobaczyłem młodą przystojną kobietę, mniej więcej w moim wieku. Nie przypuszczałem że będzie mnie badała kobieta. Poczułem się skrępowany ale także podniecony. Siostro proszę przygotować pana Adama do badania powiedziała doktor. Panie Adamie proszę za mną. Siostra poprowadziła mnie do gabinetu na drzwiach którego był napis Irygatornia, był tam fotel  do robienia lewatyw. Widząc moje zaskoczenie siostra powiedziała: przed badaniami  musi pan dostać lewatywę bo odbytnica musi być czysta podczas badań. . Proszę się rozebrać do naga, ja w międzyczasie przygotuję płyn do wlewu. Nigdy wcześniej nie rozbierałem się do naga przed pielęgniarką. Widząc moje zmieszanie siostra powiedziała: panie Adamie niepotrzebnie pan się krępuje, codzienne widzę mężczyzn podczas badań. Pomimo skrępowania ta sytuacja dziwnie mnie podniecała, poczułem jak penis zaczyna mi nabrzmiewać. Próbowałem zasłonić go rękami. Proszę się nie krępować, dla wielu mężczyzn przygotowania do lewatywy są podniecające, świadczy to o dużej pobudliwości Będzie pan miał wkładane do niej czujniki rejestrujące podniecenie. Spojrzałem na fotel sterczała z niego końcówka do irygacji. Wyobraziłem sobie że za chwilę będę siedział na nim i czuł jak końcówka będzie powoli wprowadzana do odbytu, myśl o tym bardzo mnie podnieciła. Panie Adamie proszę usiąść na fotelu i rozluźnić się. Przez pana jelita zostanie przepuszczone dwadzieścia litrów płynów. Ostatni wlew wyniesie dwa litry roztworu wody z szarym mydłem i gliceryną. Szare mydło rozmiękcza stolec a gliceryna zwiększa poślizg przy wydalaniu. Dwa litry to jest duży wlew ale płyn musi dotrzeć do górnej części jelita grubego by dobrze go wyczyścić. Siostra usiadła przy konsoli do sterowania fotelem. Najpierw zrobię panu wstępne płukanie końcówką jak do irygacji pochwy, potem dostanie pan głęboką lewatywę. Co to jest głęboka lewatywa? zapytałem zaniepokojony. To lewatywa robiona długą dwudziesto calową rurką wprowadzoną przez drugi zwieracz do górnej części jelita grubego. Panie Adamie rurka jest grubościenna by nie załamywała się przy wprowadzaniu. Przez to będzie pan czuł mocny ucisk na ściankę odbytu którzy może być bolesny. Proszę oddychać głęboko. Adam poczuł jak końcówka rurki ślizga się po ściance odbytu mocno ją uciskając. Ucisk powodował u Adama erotyczne podniecenie. Adam poczuł jak  ciepły płyn wypełnia mu odbyt. Po chwili zaczął zaciskać zwieracz aby płyn nie zaczął wyciekać. Panie Adamie nie ma potrzeby zaciskania płyn będzie automatycznie uzupełniany. Adam poczuł że końcówka zaczyna się poruszać w przód i w tył masując gruczoł krokowy. Czuł że dostaje erekcji, uczucie było bardzo pobudzające erotycznie. Płyn był wstrzykiwany silnymi impulsami  powodując gwałtowne rozciągnięcie jelit, zbyt krótkie aby były bolesne. Rozciągniecie dawało mocne odczucia erotyczne powodując wzmocnienie wzwodu u Adama. Przedłużający się wzwód zaczął być bolesny co wykrył czujnik fotela i zasygnalizował na konsoli. Widzę że ma pan problem ze wzwodem, zaraz go rozwiążemy. Pielęgniarka wyłączyła irygację, postawiła krzesełko przy fotelu usiadła przy Adamie, wzięła w dwa palce prącie i zaczęła powoli go masować. Po chwili Adam miał potężny wytrysk. Pielęgniarka wróciła do konsoli fotela. Aby lewatywa dobrze zadziałała będzie pan musiał utrzymać płyn w pupie przez dziesięć minut. Kiedy całe dwa litry wypełniło moje jelita poczułem jak automat powoli wyciąga rurkę. Teraz proszę mocno zacisnąć pupę. Automat założy panu balonik do odbytu, będzie łatwiej utrzymać wlew. Poczułem przyjemne podniecenie kiedy balonik przeciskał się przez mocno zaciśniętą dziurkę zwieracza a automat zaczął  go pompować aż balonik zaczął uciskać gruczoł krokowy. Po chwili pojawiły się skurcze co spowodowało że automat dopompował balonik żeby nie było wycieku. Powiększający się balonik zaczął mocno uciskać prostatę powodując u mnie narastającą erekcję połączoną przyjemnym uczuciem. Żeby lewatywa była skuteczna musiałem utrzymać w sobie wlew minimum dziesięć minut ,już po minucie poczułem narastające skurcze, nie były bolesne dzięki wstrzykniętemu do wlewu lekarstwu przeciw skurczowemu. Po dziesięciu minutach automat usunął balonik z odbytnicy. Przez kilka minut kolejne skurcze wypchnęły płyn do sedesu i poczułem ulgę. Pielęgniarka wyłączyła fotel. Proszę wziąć prysznic, obok  jest przygotowany szlafrok i bokserki, proszę się ubrać. Z przyjemnością stanąłem pod gorącą wodą i po kilku minutach wytarłem się, ubrałem elastyczne białe bokserki obciskające moje genitalia. Pielęgniarka poprowadziła mnie do gabinetu. Proszę poczekać na panią doktor powiedziała i wyszła z gabinetu. Wyposażenie pomieszczenia przypominało gabinet ginekologiczny z wyjątkiem leżanki na której znajdował się manekin dziewczyny leżący z rozpostartymi nogami w pozycji do kopulacji. Stał tam fotel ginekologiczny i druga leżanka, przy ścianie stała przeszklona szafka z aparaturą elektroniczną oraz aparat USG, na biurku stał monitor komputera. Po chwili przyszła pani doktor. Czy mogę mówić panu po imieniu?. Będzie nam łatwiej robić badania. Oczywiście odpowiedziałem trochę zdziwiony. Adamie proszę ściągnąć szlafrok i podejść do mnie. Kiedy stanąłem przed doktor włożyła mi palce za gumkę bokserek i zaczęła je opuszczać. Byłem tym zaskoczony, zazwyczaj lekarz poleca ściągnąć spodenki. Co my tu mamy powiedziała z uśmiechem, zaraz dokładnie to zbadamy. Adamie połóż cię na plecach na leżance. Ubrała gumowe rękawiczki i usiadła przy leżance. Adam poczuł, jak doktor wzięła jego penisa w dwa palce, zsunęła napletek, zbadała żołądź. Adamie masz  grubego członka dziewczyny to lubią uśmiechnęła się, następnie zbadała jądra tu jest wszystko w porządku. Proszę obrócić się na brzuch muszę zbadać reakcję prącia na masarz prostaty. Adam poczuł jak nasmarowany wazeliną palec zagłębia się w dziurkę i zaczyna masować gruczoł. Po chwili poczuł przyjemne mrowienie w penisie który zaczął mu stawać. Adamie masz prawidłową reakcję na bodźce. Teraz zmierzymy penisa w zwodzie. Doktor zaczęła Adama powoli masturbować już dawno nikt go nie masturbował, czuł narastające podniecenie. Pani doktor zaraz będę miał orgazm. Dobrze już wystarczy. OK. doktor zmierzyła długość i grubość penisa. Wykonam ci teraz badanie prostaty pod kątem jej własności fizycznych a następnie będę ją drażnić głowicą do transrektalnego USG aby zobaczyć wpływ badania na erekcję. Czy leżałeś już kiedyś na takim fotelu?. Nie, odpowiedział Adam czując narastające podniecenie na myśl że zaraz będzie się musiał na nim położyć. My kobiety jesteśmy na nim kilka razy w roku badane uśmiechnęła się doktor. Połóż się na fotelu,  połóż nogi na podpórki i zsuń się tak aby pupa była na krawędzi fotela tak abym miała dobry dostęp do odbytu. Obok fotela stał aparat USG z tacką na której leżała transrektalna  głowica długości ok. dwunastu cali. Doktor zawołała pielęgniarkę aby przygotowała głowicę do badania. Pielęgniarka nałożyła osłonkę na głowicę nasmarowała ją żelem do USG odłożyła na tackę. Doktor wzięła durzą strzykawkę z żelem zakończoną rektalną końcówką , palcami  rozchyliła Adamowi pośladki, wprowadziła końcówkę do dziurki i powoli wstrzyknęła żel. Końcówka przyjemnie drażniła dziurkę. Adamie rozluźnij się, zaczynam USG. Adam poczuł jak głowica powoli wciska się do odbytu i ślizgając się po jego ściankach  wchodzi na całą długość, doktor przez dłuższą chwilę krążyła po  ściankach  stymulując  gruczoł. Czuję narastające swędzenie w pupie i w penisie, z penisa zaczyna mi kapać płyn nasienny. Niezwykłe erotyczne doznania. Adamie w twoim wieku praktycznie nie występuje przerost prostaty, jej wielkość i budowa wewnętrzna decydują o odczuciach seksualnych. Masz ją dużą co świadczy o twojej dużej pobudliwości seksualnej.

    Adamie a teraz odbędziesz stosunek z Anią, uśmiechnęła się doktor, tak nazywamy manekina do odbywania stosunków, będę go cały czas obserwowała. Nie jest to zwykły manekin jaki kupuje się w sex schopie tylko automat do klinicznych badań przebiegu stosunku. Ma ogrzewaną do temperatury ciała pochwę, czujniki rejestrujące stan prącia, można zaprogramować symulację orgazmu, długość jego trwania i okres powtarzania. Adamie połóż się na brzuchu koło manekina, założę ci czujnik do odbytu który będzie przekazywał dane związane z podnieceniem, wielkość gruczołu krokowego, skurcze odbytu. Adam zobaczył jak doktor ubiera rękawiczki gumowe bierze z tacki kulkę wielkości piłeczki golfowej, smaruje ją grubą warstwą wazeliny, poczuł jak rozchyla mu pośladki i smaruje dziurkę wazeliną, poczuł piłeczkę dotykającą dziurkę i mocne pchnięcie oraz podniecające uczucie kiedy piłeczka znalazła się w środku, obróć się na plecy i wyobraź sobie że partnerka cię pieści przed stosunkiem. Adam był lekko speszony tym że doktor będzie się przyglądała jak będzie miał stosunek więc nie miał erekcji. Doktor zauważyła to. Adamie czas na grę wstępną, usiadła przy nim wzięła penisa w dwa palce i zaczęła powoli naciągać i obciągać napletek. Adam poczuł podniecające mrowienie i jego penis zaczął twardnieć. Adamie do dzieła  z uśmiechem powiedziała doktor. Adam zaczął powoli wsuwać penisa do ciasnej dziurki ciepłej i wilgotnej jak u podnieconej kobiety. Adamie przedłużaj dojście do orgazmu nawet na chwilę przerywaj kopulację, ustawię Anię na bardzo częste orgazmy bo chcę zarejestrować twoją reakcję na orgazmowe skurcze pochwy. Czuł jak przy wsuwaniu ciasna pochwa obciąga mu skórkę mocno ją naprężając zwiększało to jego podniecenie. Po chwili poczuł serię mocnych skurczy orgazmowych pochwy masujących mu prącie jakby ktoś go masturbował. Czuł że nie będzie w stanie spowolnić orgazmu który nadchodził nieuchronnie, poczuł niezwykle silne skurcze orgazmowe i strumień spermy wypełnił pochwę. Adam przytulił się do ciepłego manekina głęboko oddychając,  przez chwilę nie wyciągając z pochwy sflaczałego już penisa wreszcie wstał z manekina. Teraz zrobimy przerwę i wykorzystamy ją na rozmowę na intymne tematy. A teraz idź i umyj genitalia i połóż się na kozetce.

    Czy w trakcie masturbacji wprowadzałeś sobie coś do prącia?. Tak dilatory Rosebud inaczej oliwki, są to metalowe pręciki zakończone główką w kształcie oliwki, z tąd nazwa, używałem oliwek o średnicach 8, 9, 10, 11,12 mm, przed wprowadzeniem wstrzykiwałem w cewkę moczową lubrykant. Czy jak to robisz to sobie coś wyobrażasz?. Tak. Że jestem badany przez doktor kobietę. No, no uśmiechnęła się Gosia

    Czy w trakcie masturbacji wprowadzałeś sobie coś do odbytu?.

    Tak mały wibrator. Co przy tym sobie wyobrażałeś?. Że mam stosunek analny. Bardzo cię to podniecało?. Tak. Czy chciałbyś to zrealizować?. Już zrealizowałem. Na forum poznałem sympatycznego faceta Tomka który chciał uprawiać seks analny,  jest zarówno aktywny jak i pasywny, ja chciałem zarówno poczuć jego penisa w pupie jak i wsadzić swojego do jego pupy. Umówiliśmy się w bistrze, przypadliśmy sobie do gustu i poszliśmy do jego mieszkania. Jak się okazało oboje robiliśmy testy na HIV więc nie musieliśmy używać prezerwatyw. Tomek włączył muzykę i zaproponował wino. Z początku byłem trochę spięty ale bardzo podniecony  że za chwilę będę goły przed facetem który nie jest lekarzem. Po chwili luźnej rozmowy powiedział; lubię czystą pupę, musimy sobie zrobić lewatywy, czy masz coś przeciwko temu?. Byłem zaskoczony ale myśl o tym że będę robił facetowi lewatywę bardzo mnie podnieciła. Chodźmy do łazienki powiedział Tomek. W łazience wisiał wlewnik, na stoliczku leżały dwie końcówki do lewatywy i słoik wazeliny, Tomek wypełnił wlewnik płynem i nasmarował obie końcówki wazeliną. Bardzo podnieciła mnie myśl że za chwilę poczuję jak Tomek wsuwa mi końcówkę do pupy a potem ja będę mu wsuwał. Rozbierzmy się. Stałem nagi i przyglądaliśmy się sobie nawzajem . Tomek miał długiego i grubego jeszcze wiotkiego. Adamie oprzyj się o umywalkę i wypnij pupę. Poczułem jak rozchyla mi pośladki i powoli wsuwa końcówkę na całą długość. Czuję ciepły płyn wypełniający mi odbyt. Tomek porusza końcówką tam i powrotem uciskając prostatę. Wyobrażam sobie jak za chwilę jego penis wykona mi długi masaż prostaty. Teraz ja robię lewatywę Tomkowi, nie przypuszczałem że robienie lewatywy może być tak podniecające. Szczególnie że przygotowuje partnera do stosunku ze mną. Za chwilę mój penis będzie pieścił jego pupę. Chodźmy do sypialni powiedział Tomek. Zauważyłem że bierze ręcznik, elektryczną maszynkę i krem do golenia. Muszę ci wygolić okolice prącia i jąder powiedział Tomek. Rozłożył ręcznik na łóżku, połóż się na plecach na nim. Poczułem jak namydla mi wzgórek, przytrzymuje penisa i i wygala włosy u jego odstawy. Po raz pierwszy facet trzymał go w palcach. To było podniecające. Następnie położyliśmy się w pozycji sześć na dziewięć i zaczęliśmy masować sobie penisy. Po raz pierwszy masowałem facetowi penisa i miałem go masowanego. Widziałem jak pod wpływem masażu nasze penisy nabrzmiewają i sztywnieją, czułem w moim narastające mrowienie i swędzenie. Przerwaliśmy masaż bo dalsze masowanie doprowadziłoby do orgazmu. Adamie klęknij z wypiętą pupą. Poczułem jak smaruje mój odbyt żelem poślizgowym, wprowadza palce do niego i smaruje wnętrze. Adamie masz ciasną dziurkę, lubię takie, ale przy pierwszym stosunku może trochę boleć. Poczułem jak przytrzymuje mnie za biodra i powoli wprowadza prącie do pupy. Z początku poczułem lekki ból który za chwilę zniknął. Zaczął rytmicznie nim ruszać tak aby główka uciskała prostatę. Po chwili z prącia zaczęła kapać mi sperma. Poczułem jak przyśpiesza, pchnięcia były coraz szybsze a prącie twardsze jego oddech stał się szybszy, zrozumiałem że za chwilę będzie miał orgazm.. Poczułem jak sperma Tomka wypełnia mi odbyt. Przez chwilę czułem jego prącie w pupie. Wycofał go i położył się ciężko oddychając, po chwili zaczął pieścić mojego penisa. Kiedy zrobił się sztywny klęknął i wypiął pupę w moim kierunku. Proszę włóż mi swojego. Klęknąłem za Tomkiem rozchyliłem mu pośladki i zacząłem przesuwać główką penisa po jego szparce dotykając dziurki. Drżałem cały z podniecenia że za chwilę będę wsuwał swojego penisa do jego ciasnej dziurki. Nabrałem na palec analny żel poślizgowy i wsunąłem go do odbytu, poruszałem nim aby dobrze go wysmarować, następnie posmarowałem grubo żelem penisa, złapałem Tomka za biodra przystawiłem penisa do dziurki i mocno pchnąłem. Tomek jęknął a ja poczułem jak penis zagłębia się w ciasnej dziurce obciągającej mi napletek. Szybkimi ruchami zacząłem kopulować. Czułem jak główka penisa ślizga się po ściance odbytu i uderza w gruczoł krokowy. Czułem że za chwilę dojdę. Dawno już nie miałem takiego orgazmu. Poczekałem aż penis mi zwiotczeje i dopiero wtedy wyjąłem go z pupy Tomka. Opowiedziałem lekarce o spotkaniu z  Tomkiem.      Widzę że stosunek analny bardzo cię podniecił, czy będziesz chciał go powtórzyć?. Tak, umówiłem się z Tomkiem że będziemy się spotykali. Czy kuszą cię takie gejowskie zachowania jak całowanie się, przytulanie?. Nie tylko stosunki bardzo mnie podniecają. To dobrze zaraz zrobię ci badanie pobudzenia przy stosunku analnym. Z moich badań wynika że około czterdzieści procent pragnie odbyć stosunek analny z facetem, ale tylko dziesięć procent decyduje się to zrobić i ty należysz do tych dziesięciu procent. Przejdźmy do drugiego gabinetu. W gabinecie Adam zobaczył manekina tym razem męskiego. Od razu domyślił się że służy on do stosunków analnych. Adamie to jest automat który potrafi naśladować stosunek analny. Najpierw ty mu dasz pupy a potem on tobie. Możesz sobie wybrać rozmiar członka którym chcesz być kopulowany. Podeszliśmy do tacki na której leżało kilkanaście sztucznych penisów. Różniły się grubością i długością. Przez chwilę im się przyglądałem. Korciło mnie żeby wybrać największy i tak też zrobiłem. Był znacznie dłuższy i grubszy niż penis Tomka. Podejrzewałem że kopulacja może być bardzo bolesna bo już w trakcie stosunku z Tomkiem chwilami odczuwałem dość mocny ból. Nie uprawiałem fistingu więc moja dziurka była nie rozciągnięta. Myśl o bólu bardzo mnie podnieciła. Adamie badałam twoją dziurkę, masz ją ciasną i moim zdaniem stosunek będzie bardzo bolesny. Pani doktor mam w sobie coś z masochisty i ból mnie bardzo podnieca. Jak byś nie mógł wytrzymać to daj znać to przerwę kopulację. No to zaczynamy założyła manekinowi wybranego penisa. Klęknij i wypnij pupę, wzięła dużą strzykawkę zakończoną końcówką rektalną, napełniła żelem poślizgowym, rozsunęła pośladki i wsunęła ją głęboko do pupy, Adasiu dam ci podwójną porcję żelu bo dostaniesz dużego penisa. Po wstrzyknięciu wzięła z tacki durzy wibrator, nasmarowała go żelem. Rozgimnastykuję ci trochę odbyt aby łatwiej pomieścił penisa. Poczuł jak doktor powoli wsuwa wibrujący wibrator do odbytu. Pierwszy moment go trochę zabolał ale po chwili pod wpływem wibracji zwieracz zaczął się otwierać. Przez chwilę doktor wodziła czubkiem wibratora po ściankach odbytnicy uciskając prostatę. Nasienie zaczęło mi kapać z penisa. Wyciągnęła wibrator, już więcej odbyt się nie rozszerzy, usiadła przy konsoli manekina i zaczęła go regulować. Po chwili poczułem jak dłonie manekina rozchylają mi pośladki i sztuczny penis dotyka mojej dziurki i wchodzi na jakiś centymetr do niej. Następnie manekin mocno przytrzymał mnie dłońmi za biodra. Wiem że za moment nastąpi mocne pchnięcie. Trochę się tego boję. Poczułem jak sztuczne prącie wbija się w moją pupę. Krzyknąłem z bólu, nie myślałem że będzie tak mocny. Po kilku pchnięciach ból się zmniejszył bo odbyt zaadaptował się do rozmiaru prącia. Czuję jak przy każdym pchnięciu główka prącia przesuwa się po ściankach odbytnicy stymulując gruczoł krokowy. Doktor ustawiła czas kopulacji na pięć minut ze średnią szybkością powtarzania mocnych pchnięć. Po każdym pchnięciu czułem że jestem coraz bliższy orgazmu, już nie czułem bólu tylko niesamowite podniecenie kiedy penis suwał się po ścianie odbytu. Reszcie trysnąłem. Już dawno nie miałem tak mocnego wytrysku. Adamie miałeś niezwykle silny orgazm, nie dasz rady od razu kopulować, dam ci zastrzyk z Alprostadylu do ciał jamistych prącia. Po piętnastu minutach będziesz mógł kopulować. Międzyczasie porozmawiamy sobie o twoich nawykach seksualnych. Lekarka wzięła z tacki ampułkostrzykawkę z Alprostadylem. Adamie połóż się na plecach na leżance. Doktor wzięła w palce prącie Adama zsunęła napletek poniżej żołędzi, zdezynfekowała skórę. Poczułem jak igła naciągnęła skórę niczym się przebiła przez pierwszą warstwę i kolejne błony aż doszła do ciała jamistego a potem uczucie rozciągnięcia gdy wstrzykiwane lekarstwo wypełniło ciało jamiste. Teraz odczekamy piętnaście minut aż zastrzyk zacznie działać. Teraz zadam ci kilka pytań dotyczących twoich nawyków seksualnych.

    Czy masturbowałeś się jednym ciągiem aż do orgazmu?.Nie, z przerwami. Czasami masturbowałem się nawet godzinę. Czy byłeś przez kogoś innego poza mną  masturbowany?. Do tej pory nie, ale podnieca mnie myśl o tym.

    Adamie czy chcesz abym zrobiła ci badanie dilatorem Rosebud?. Tak. Bardzo. Siostro proszę zrobić Adamowi lewatywę, musi mieć założony sensor do pupy przesyłający informacje o podnieceniu. Lewatywa została zrobiona w łazience i Adam wrócił do gabinetu. Połóż się na brzuchu na kozetce muszę wprowadzić sensor do odbytu.  Siostro proszę nasmarować go grubo wazeliną Doktor rozchyliła adamowi pośladki i wepchnęła sensor do odbytu. Teraz połóż się na plecach na kozetce. Siostro proszę przynieść dilator pięćdziesięciocentymetrowy i położyć na stoliku. Jak długie są twoje dilatory?. Trzydziestocentymetrowe. Najpierw do zbadania ciebie użyję pięćdziesięcio centymetrowego tak aby sięgnął do pęcherza moczowego. Czy to będzie bolesne?. Jak cię bardzo podniecę to nie. Doktor wzięła prącie Adama w dwa palce, wstrzyknęła do cewki moczowej dużą ilość żelu poślizgowego tak aby doszedł do pęcherza moczowego. Było to przyjemne doznanie. Pielęgniarka podała doktor dilator o główce dziesięć milimetrów. Doktor zaczęła go powoli wprowadzać do prącia. Adam poczuł przyjemne rozciąganie cewki moczowej. Przez chwilę wsuwała go aż doszedł do podstawy prącia i wyciągała. Teraz wprowadzę dilator głębiej. Adam poczuł jak dilator doszedł do podstawy penisa , był pionowo do wzgórka łonowego i dalej nie dał się wprowadzić. Lekarka zaczęła go przechylać aż dilator był równoległy do ud Adama. W tym momencie lekko go pchnęła i czubek dilatora wskoczył do odcinka cewki moczowej prowadzącego do pęcherza moczowego. Adam poczuł lekki ból który minął kiedy dilator pokonał zakręt. Doktor zaczęła go wsuwać i wycofywać za każdym razem głębiej drażniąc cewkę moczową. Adam czuł silne swędzenie w cewce moczowej powodujące niezwykle przyjemne erotyczne doznania. W pewnym momencie dilator wskoczył do pęcherza moczowego. Doktor wycofała go i ponownie wprowadziła go do pęcherza moczowego niemalże  powodując orgazm u Adama. Adam nie przypuszczał że masaż dilatorem powoduje tak silne erotyczne doznania. Po kilku razach doktor wyciągnęła dilator. Siostro proszę podać krótki  trzydziestocentymetrowy dilator . Wzięła w dwa palce prącie Adama i wstrzyknęła żel poślizgowy do cewki moczowej j zaczęła masturbować Adama. Adam bardzo szybko dostał erekcji wtedy doktor nie przerywając masturbacji wprowadziła dilator do prącia i zaczęła poruszać nim w górę i w dół. Powiększająca się erekcja spowodowała zwężenie cewki moczowej tak że główka dilatora zaczęła mocno rozciągać cewkę moczową. Żeby zwiększyć efekt zaczęła uciskać cewkę moczową w momencie gdy przechodził przez nią dilator. Wszystko to powodowało niesamowite doznania erotyczne. Doktor wyczuwając nadchodzący orgazm przerwała na chwilę masturbację. Adam czuł że za chwilę tryśnie. Po chwili kiedy wznowiła masturbację Adam poczuł że za chwilę będzie miał wytrysk. Wytrysk był tak silny że wypchnął dilator z cewki moczowej. Doktor uśmiechnęła się , na dzisiaj kończymy badania, idź obmyj się do łazienki. Adam wrócił ubrany , pożegnał się z lekarką i wyszedł z gabinetu.

    Muszę przyznać że po wyjściu z kliniki byłem bardzo zmęczony wielokrotnymi orgazmami. Nie planowałem dzisiaj żadnych zabaw, zostawię sobie to na jutro. Czytałem kiedyś na forum miłośników analu że bardzo podniecające jest stymulowanie pupy wibratorem , radzili żeby kupić jak najdłuższy i najgrubszy, przedtem oczywiście lewatywka.  Po drodze wstąpiłem do sexschopu i kupiłem wibrator najdłuższy i najgrubszy jaki mieli a potem do apteki i poprosiłem o zestaw do lewatywy. Miła farmaceutka zapytała czy ma to być zestaw dla dzieci czy dla dorosłych ? dla dorosłych do dwu litrowego wlewu. Dostaliśmy bardzo nowoczesny zestaw do profesjonalnych wlewów w którym precyzyjnie można regulować prędkość wlewu. W zestawie jest miękka silikonowa końcówka typu Bardex z dwoma balonikami. Większy wprowadzany jest do odbytu a drugi mniejszy pozostaje na zewnątrz. Większy po napompowaniu uszczelnia zwieracz odbytnicy blokując wypływ płynu. W zestawie jest szare mydło i gliceryna do przygotowania płynu oraz wazelina. Szare mydło rozmiękcza kał a gliceryna zwiększa poślizg w jelitach ułatwiając wypróżnienie. Czytałem że dodanie większej ilości gliceryny powoduję podniecające swędzenie podczas lewatywy. Po powrocie do domu zamówiłem w internetowym sexchopie odpowiedni wibrator . Miał przyjść za dwa dni. Do tego czasu  postanowiłem nie bawić się pupą. Wibrator przyszedł rano. Myśl że nie długo poczuję go w pupie bardzo mnie podnieciła. Podnieciła mnie także myśl o zwiększeniu dawki gliceryny we wlewie powodującemu swędzenie w odbycie. Poszedłem odebrać przesyłkę z paczkomatu, wstąpiłem do apteki i kupiłem kilka butelek gliceryny. Po powrocie do domu poszedłem do łazienki i zacząłem przygotowywać lewatywę, na ścianie zawiesiłem wlewnik , napełniłem go połową galonu roztworu szarego mydła i zwiększoną ilością gliceryny, na wężyk założyłem grubą końcówkę przypominającą końcówkę do irygacji pochwy. Na podłodze łazienki rozłożyłem grube ręczniki frotowe i na jednym z nich położyłem końcówkę do lewatywy, końcówkę Bardex i otwarty słoik wazeliny, nasmarowałem wazeliną obie końcówki,. rozebrałem się do naga i położyłem się na plecach na podłodze, nabrałem wazeliny na palec i nasmarowałem wazeliną dziurkę. Farmaceutka poradziła mi żebym najpierw zrobił sobie niewielki wlew żeby odbyt był czysty przed założeniem balonu Bardex. Wziąłem grubą końcówkę i powoli na całą długość wsunąłem ją do odbytu. Otworzyłam kranik , poczułem jak ciepła woda napełnia mi kiszki. Ruszałem powoli końcówką w przód w tył kierując ją tak aby uciskała prostatę czułem podniecające mrowienie w pupie i penisie. Po kilkunastu ruchach wyciągnąłem końcówkę i siadłem na sedesie. Po wypróżnieniu z powrotem położyłem się na plecach wziąłem bardexa i zacząłem wsuwać balonik do odbytu kiedy już cały wszedł za zwieracz zacząłem powoli go pompować. Farmaceutka powiedziała mi że do uszczelnienia wystarczy piętnaście pompek, już przy dziesiątej czułem podniecający ucisk balonika na prostatę zacząłem dostawać erekcji, przy piętnastej nasienie zaczęło mi kapać z prącia. Nie przestałem pompować aż doszedłem do dwudziestu pompek. Ustawiłem kranik na wolny wlew tak żeby dwa litry płynu wyciekły w ciągu pięciu minut, otworzyłem go i po chwili poczułem jak ciepły płyn wypełnia moje kiszki. Dzięki Bardexowi nie musiałam zaciskać pupy aby utrzymać płyn, mogłem rozluźnić mięśnie zwieracza zmniejszając w ten sposób skurcze brzucha. Kiedy całe dwa litry napełniły mi jelita Jedną ręką zacząłem masować brzuch a drugą się onanizować. Po chwili gliceryna zaczęła działać, poczułem narastające swędzenie w pupie promieniujące do prącia i powodujące przyjemne odczucia erotyczne. Musiałem utrzymać wlew w jelitach co najmniej piętnaście minut aby lewatywa był skuteczna. Po dziesięciu minutach śluzówka w pupie zaczęła mnie tak swędzieć, myślałem że nie wytrzymam pozostałych pięciu minut . Kiedy już czas minął pobiegłem szybko do łazienki siadłem na sedesie i otwarłem zawór balonika. Pod wpływem ciśnienia balonik wyskoczył z pupy i przez kilka minut pozbywałem  się wlewu. Szybko przygotowałem kolejną lewatywę z czystej ciepłej wody i kilkakrotnie zrobiłem sobie wlew aby pozbyć się swędzenia w pupie. Poszedłem do sypialni i zacząłem się pieścić wibratorem. Wsuwałem i wysuwałem go tak aby jego główka ślizgała się po prostacie. Wyobrażałem sobie jak mi to będzie robił tomek przed analem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Wolski

    Jezeli Wam się spodoba to napiszę część 2

    Adam

  • Niespodzianka

    Moja kolejna podróż służbowa nie zapowiadała nic szczególnego. Nudne rozmowy z klientem, dopięcie ostatnich szczegółów umowy i do domciu.

    Wszystko poszło jednak inaczej niż zaplanowałem.

    Po rozmowach z przedstawicielem klienta, które zakończyły się lepiej niż się spodziewałem, zostałem zaproszony na kolację mającą miło rozpocząć naszą współpracę. Jako że był piątek z przyjemnością zgodziłem się na małą popijawę w towarzystwie i przemyślnie zarezerwowałem pokój w hotelu, w którego restauracji mieliśmy się spotkać. Strasznie nie lubię włóczyć się pijany po obcym mieście a zapowiadała się mocna popijawa. Tak przynajmniej obiecywał pan Marek, z którym spędziłem pół dnia na rozmowach.

    O umówionej godzinie zszedłem do restauracji. Nowo poznani koledzy już byli przy stoliku w towarzystwie niewysokiej brunetki. Nie mogłem widzieć jej twarzy, gdyż siedziała tyłem do mnie. Kiedy Marek mnie zauważył, pośpiesznie wstał z miejsca i serdecznie się przywitał

    – Pozwól, że cię przedstawię, to jest Pani Hanna

    – Możesz usiąść – usłyszałem – my się znamy, powiedziała do Marka podając mi rękę do ucałowania.

    Tak, to była Ona. Hania, moja dziewczyna z akademika. Moja radość, mój smutek, moje zwycięstwo i porażka. Jedna z tych nielicznych kobiet, które pomimo tego, że trudno nazwać je kanonicznie pięknymi, powodują, że nie masz siły się jej oprzeć. Była jedyną w moim życiu kobietą, przy której cały czas byłem twardy. Od pierwszego jej słowa po ostatnie ekstatyczne pchnięcie. Była cudowna, zarówno wtedy jak i teraz. Nie zmieniła się wcale. Jej powab i kobiecość pomimo szczupłej, wręcz dziewczęcej sylwetki, były powalające.

    Z zaskoczenia wyrwał mnie jej znaczący uśmiech i gest wskazujący mi miejsce koło mojej dziewczyny ze studiów.

    Kolacja upływała w miłej i wesołej atmosferze, nie licząc mojego dyskomfortu spowodowanego zwyczajowym, w obecności Hani, podnieceniem i twardością w spodniach. Zastanawiało mnie tylko zachowanie podwładnych mojej gospodyni. Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby pracownicy z taką precyzją i oddaniem odgadywali wszystkie potrzeby swojego przełożonego. Hania dyrygowała nimi dosłownie za pomocą spojrzeń, nawet bez użycia gestów, jednocześnie nie zakłócając przyjemnej atmosfery przyjacielskiego spotkania.

    Zastanawiało mnie, gdzie podziała się ta nieśmiała osóbka, która tylko odpowiadała na pytania i z którą mogłem zrobić co tylko chciałem. Teraz było widać, że to ona tu rządzi i to bezwzględnie.

    Krótko przed północą wstała i oznajmiła:

    = Panowie. Dziękuję. Możecie się oddalić, chcę porozmawiać z kolegą ze studiów.

    Nachyliła się do mojego ucha i wyszeptała:

    – Idź do pokoju i czekaj pod prysznicem.

    Całe towarzystwo, bez słowa oddaliło się w kierunku hallu, a ja czym prędzej poszedłem do windy, aby jak najszybciej znaleźć się w pokoju. Doskonale pamiętałem jak bardzo Hania była aktywna podczas naszych wspólnych kąpieli. Pod prysznic wszedłem szalenie podniecony i zadowolony z obrotu sytuacji. Jednak chyba puściła mi w niepamięć moje zachowanie z czasów naszego związku i rozstania.

    Dokładnie namydliłem ciało. Ciepła woda i piana i żel pod prysznic spowodowały u mnie dodatkowy przypływ podniecenia, o ile można być bardziej podnieconym niż byłem wchodząc do pokoju. Miałem wielką ochotę zrobić sobie dobrze, ale pamiętając jak bardzo moja mała zabaweczka lubi, kiedy kończę w niej, postanowiłem zaczekać na nią. Zresztą nie robiłem tego tylko z pobudek altruistycznych. Sam lubię, kiedy kobieta dzieli się ze mną, tym co dostanie po dobrze zrobionym lodzie, a ona to potrafiła jak nikt inny. Jednym słowem dalsza część nocy i poranek zapowiadały się niesamowicie.

    Po kilkunastu minutach walki z własnym podnieceniem, zamierzałem już wyjść spod prysznica. Ileż w końcu można się samemu pławić, a jeszcze do tego to okropne napięcie w podbrzuszu. Miałem dość. Jak nie przyszła to już nie przyjdzie. Chyba jednak, pierwszy raz w życiu, mnie wystawiła.

    W chwili, kiedy zamknąłem wodę i zamierzałem się wytrzeć, otworzyły się drzwi od łazienki, ale zamiast spodziewanej mojej dawnej kochanki, stał w nich Marek. Nie był już ubrany jak na kolacji w drogi, modny garnitur, a miał na sobie czarne skórzane spodnie, obcisły T-shirt w tym kolorze, a na szyi coś w rodzaju obroży. Jak później zauważyłem, to była obroża.

    – Co ty tu kurwa robisz? – zaskoczony i zły zapytałem głupca wchodzącego w, jakby nie patrzeć w mój obszar intymności.

    Uważnie zlustrował moje twarde do granic możliwości przyrodzenie i z uśmiechem niewiniątka powiedział:

    – Przyniosłem ci ręcznik. Pani mnie do ciebie przysłała żebym cię przygotował na spotkanie z nią.

    Mam też polecenie, żeby cię wyssać i się z tobą podzielić.

    – Marku, ja nie jestem gejem i dziękuję za propozycję.

    – Pani nie będzie zadowolona, ale jak chcesz… Przygotuj się, wysusz włosy, i owiń się ręcznikiem. Pani czeka.

    Kiedy wyszedłem z łazienki, czekała mnie kolejna niespodzianka. W moim pokoju, na fotelu siedziała Hania ubrana w wieczorową suknię, a przed niż klęczał Marek pieszcząc i całując jej stopy ubrane w pończochy.

    – Jesteś nareszcie powiedziała rozkosznym głosem.

    Widać pieszczoty Marka sprawiały jej wiele przyjemności. W tym momencie naszła mnie kolejna fala podniecenia, które zdążyło ulecieć po sytuacji w łazience, a pod ręcznikiem poczułem narastającą twardość swojego przyrodzenia.

    – Zdejmij ten ręcznik, chcę zobaczyć czy twoja reakcja na moją obecność się zmieniła przez ten czas, kiedy się nie widzieliśmy.

    Nie zmieniła się ani na jotę. Zdjąłem ręcznik a mój przyjaciel wyskoczył do góry tak jakby chciał polecieć na księżyc.

    – widzę, że nic się nie zmieniłeś. Marku idź przygotować sypialnię.

    Na te słowa Marek zmył się jakby go wcale tu nie było. Nawet nie zdążyłem zarejestrować, kiedy zamykał drzwi.

    Stałem przed nią zupełnie nagi z wyprężonym fiutem a Ona przyglądała mi się z nutą zaciekawienia i filuternej radości, tak jakby za chwilę miała dokonać się jakaś krotochwila. Byłem jak zaczarowany, a ona, wstała i miękkimi ruchami podeszła do mnie. Nie wiem, ile czasu trwało od wyjścia Marka do momentu, kiedy poczułem jej rękę na moim przyrodzeniu, ale były to najbardziej ekscytujące momenty mojego dotychczasowego życia.

    -Czy chcesz zobaczyć, jak zmieniło się moje życie/ – wyszeptała delikatnie pieszcząc moją mosznę i penisa.

    – tak Haniu.

    W tym momencie poczułem ból. Hania założyła mi pętlę zrobioną z delikatnej tasiemki wokół jąder i fallusa.

    – Więc chodź. Poznasz panią H – powiedziała ciągnąc mnie za ten nietypowy miłosny arkan w kierunku drzwi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Kowalski

    Proszę o komentarze

  • Przypadki Joanny – Poczatki

    1993 – Początki obsesji na temat seksu.

    Lata dziewięćdziesiąte w Polsce miały swój urok. Wszędzie jednak panował chaos. Po upadku komunizmu, w raczkującej demokracji działy sie różne rzeczy. Te złe i dobre. Myśli piętnastoletniej Aśki cały czas wypełniał seks. Rozmyślała jak to jest. W rodzinie zastępczej, gdzie się wychowywała był dorosły już chłopak. Krzysiek miał całkiem sporą kolekcję gazetek i kaset wideo. Lubiła mu podkradać pornografię. Z zachwytem oglądała kolorowe czasopisma z pięknymi, roznegliżowanymi kobietami.

    – Mam! – Szepnęła z nieskrywanym zachwytem.
    – Co? Kasetę?! Superowo! Moich starych nie ma w domu. Po szkole obejrzymy!
    – Haniu, widziałam już troszkę. Darek oglądał to kiedy jego starych nie było w domu. – Asia opowiadała z zachwytem.
    – No? No i jak? Widziałaś siusiaka? – Spytała wyraźnie podekscytowana nastolatka.
    – Nie, kutasów nie widziałam. To był film o dziewczynach. Musimy kiedyś tak spróbować. – Odparła chichocząc. Do końca lekcji dziewczęta rozprawiały o lesbijskim seksie. Podczas rozmowy Asia coraz częściej spoglądała na swoją kumpelę. Czuła że dziewczyna ją pociąga. Nawet jej pipka jakoś tak dziwnie się rozgrzewała. Wcześniej podglądała jedynie przyszywanego brata i ojczyma, nie zdawała sobie sprawy, że kobiety też są dla niej pociągające. Siedząc w szkolnej ławie wodziła wzrokiem bo ciele przyjaciółki. Hania była w zasadzie ładną dziewczyną. Miała proste blond włosy i śliczny maleńki nosek. Była raczej średniego wzrostu. Podobnie jak Joasia, nie odstawała w żadną stronę od normy. Uwagę nastoletniej brunetki zwróciły szczególnie nóżki koleżanki. Były takie cudne. Oczywiście Aśka miała smukłe nóżki, których absolutnie nie mogła się wstydzić, ale Hanka miała do tego jeszcze cudownie kształtny tyłek. Jej pupa była po prostu wspaniała. Przez rozmyślania o kuszącym kuperku blondi Joasia nie usłyszała nawet dzwonka, zwiastującego koniec lekcji.

    Na wygodnej sofie klęczały dwie urodziwe nastolatki. Ciche cmokanie ich pocałunku zagłuszały jęki wydawane przez aktorki z pornola, który wyświetlony był na całkiem sporym ekranie telewizora. Obie były bose, ich gładkie nogi ginęły otulone w puszysty jasny koc. Opięta, czarna spódniczka należycie podkreślała kształt pośladków Hani. Asia trzymała ją delikatnie za głowę, jakby przyciągając do własnych ust. Jej druga dłoń gładziła plecy przez delikatny materiał beżowej koszuli. Dłonie Hanki też błądziły po ciele ciemnowłosej. Jedna z nich gładziła szyję i ramię, a druga ugniatała delikatnie pośladek odziany w mocno podwiniętą ciemnozieloną spódniczkę.
    Asia zdawała się prowadzić swoją kochankę. Jej dłonie błądziły po ciele jasnowłosej, w końcu gładząc jej delikatne policzki. Przytulny salon wypełniały coraz głośniejsze cmokanie ich pocałunku.

    Hania leżała na pleckach. Unosiła lekko nóżkę, ocierając o pośladek Asi. Jej pupę osłaniał czarny materiał majteczek. Zielona miękka spódniczka zawinięta była na jej pleckach. Całowały się, co chwila chichocząc. Nie mówiły nic. Zdawały się czytać sobie w myślach. Blondi rozłożyła delikatnie nogi i zaczęła głodzić oburącz uda kochanki. Asia pochwyciła jej dłonie i wyciągnęła przed siebie, nad głową Hani. Brunetka ocierała przy tym swoim kroczem o łono koleżanki.

    Po zmianie pozycji, kiedy Asia leżała na plecach ich usta coraz częściej się od siebie odrywały. Hania skończyła pocałunek i z uśmiechem odsłoniła płaski brzuszek swej towarzyszki. Cmokała ją delikatnie powyżej pępka zasłoniętego zmiętą spódniczką. Raz za razem odsłaniając więcej ciała Asi. Kiedy blondynka delikatnie zadzierała ku kurze różową bluzeczkę, została przyciągnięta do twarzy kochanki. Uśmiechały się do siebie. Potarły się delikatnie noskami i podążyły wzrokiem ku nagim piersiom. Hani ewidentnie podobał się widok, który miała przed samiuśkim noskiem. Cycki Asi były całkiem duże. Na pewno większe niż jej. Dziewczyna delikatnie ugniatała brązowe brodawki. Aśka zamknęła oczy i zaczęła delikatnie się wić. Jej oddech stał się głębszy. Blondynka zaczęła lizać jej sutki. Co chwila obejmowała jak największe kawałki piersi swymi mokrymi wargami. Ssała lekko brodawki. Aśka uśmiechał się słodko, czując aksamitne usta na swej piersi. Pocałowała ją w podzięce w czoło, by znów pogrążyć się w romantycznym pocałunku. Brunetka zdążyła już podwinąć wysoko czarną spódniczkę swej przyjaciółki, odsłaniając krągłe pośladki, rozdzielone wpijającym się głęboko materiałem jasnych stringów.

    Joasia siedziała na sofie, przyciskając nagimi cyckami do aksamitnego materiału bluzeczki swej kochanki. Jej twarde sutki mocno wbijały się w jasną tkaninę. W końcu ich pocałunek ustał. Hanka odgarnęła niesforną grzywkę i z zaciekawieniem obserwowała , jak Aśka przez bluzeczkę ugniata delikatnie jej piersi. Kiedy brunetka rozpięła zbędne guziczki, zaczęła całować płaski brzuszek kochanki. Zatrzymała się na chwilę na piersiach otulonych w jasnym staniczku. Ugniatała je przez gruby materiał i naprzemiennie pieściła ustami. W końcu znów zaczęła całować piękną blondi, trzymając jej delikatne rumiane policzki. Hanka sprytnym ruchem najpierw zrzuciła zbędną koszulę, by potem wyswobodzić swoją koleżankę. Asia w końcu dobrała się do sutków kochanki. Całowała je z czułością. Hania patrzyła z zaciekawieniem, zsuwając ramiączka biustonosza. W końcu kiedy stanik wylądował na brzuszku oddała się swej koleżance. Dyszała ciężko odchylając głowę do tyłu. Miała zamknięte oczy.

    Twarde sutki wyraźnie odstawały od małych piersi leżącej na pleckach Hanki. Ugniatał ona kształtne cycuszki swej towarzyszki, Asia zaś włożyła rączkę pod jej majteczki. Dziewczyna masowała delikatnie mokrą szparkę. Ich usta rozłączyły się, rączka brunetki coraz śmielej poczynała sobie z pipeczką zakrytą jasnymi stringami. Ocierała energicznie udami o nóżkę kumpeli. Obie głośno dyszały. Hania co chwila przyciągała do siebie kochankę namiętnie całując. Próbowała z całych sił sięgnąć pośladków Asi. Nic z tego. Brunetka obróciła ją na brzuszek. Hanka zachęcająco wypięła krągłą pupę i umożliwiła kochance zerwanie z niej bielizny. Joasia całowała jej plecy i paluszkami pieściła nagą cipkę. Blondynka zaczęła lekko pojękiwać, dając wyraz swojego podniecenia. Zachęcona słodkimi pojękiwaniami, Asia zbliżyła usta do pachnącej cipki i zaczęła ją pieścić wargami. Poczuła jej wspaniały smak. Jej języczek zaczął coraz śmielej tańczyć, masując różową szparkę. Hania postanowiła pomóc, więc rączką naciągnęła pośladek. Chciała lepiej widzieć jak z jej norką zabawia się Asia, postanowiła więc się obrócić. Asia zdążyła w podzięce pocałować jej wspaniały pośladek. Z zachwytem patrzyła na idealnie gładką myszkę. Z radością znów zaczęła pieszczoty, wywołując tym samym coraz częstsze pojękiwania kochanki.

    Asia siedziała na jej twarzy. Wiła się przy tym lekko. Jej piersi tańczyły ponętnie. Co chwila obdarowywała całusami słodkie udo blondynki. Hania mocno ssała jej cipeczkę. Gładziła też uda swej kochanki. Rozkosznie się przy tym śmiejąc. Jęki Aśki były coraz częstsze. Dziewczyna wiła się coraz bardziej. Ściskała do chwila kolanki swej koleżanki. W końcu jej ciało przebiegły potężne skurcze. Pisnęła głośno kilkukrotnie. Jej głos wskazywał rozkosz, którą właśnie czuła. Hania mruczała zadowolona.

    Leżały zawinięte w kłębek  całując się namiętnie. Co chwila przerywały, uśmiechając się do siebie. Ich dłonie delikatnie pieściły spocone ciała.
    – Musimy to powtórzyć. – Szepnęła Asia.
    – Koniecznie! – Zachichotała Hanka, ponawiając namiętny pocałunek…

    1993 – Warzywa z pomocą.

    -Co robisz? – Aśka spytała macochy krzątającej się po kuchni, nucącej sobie wesołą melodię.
    -Surówkę. Będzie marchewka, nać pietruszki i może jabłuszko. – Odpowiedziała ciepłym tonem.
    -Mogę jedną? – Dziewczyna spytała zamyślona muskając dorodne warzywko.
    -Oczywiście. Smacznego! Dopiero co byłam w warzywniaku.
    -Dziękuję! – Odparła radośnie Asia, unosząc ku górze średniej wielkości marchewkę.

    Cały wieczór myślała o masturbacji marcheweczką. Niestety, ciągle ktoś krzątał się w okolicy jej pokoju. Podniecała się coraz bardziej. Czuła jak jej pipka zaczyna się moczyć. Sutki już dawno wbijały się w cieplutki sweterek. Lubiła w nim chodzić, kiedy była napalona. Był dość luźno utkany, więc przy odrobinie chęci można było dostrzec jej brodawki. Kiedy przyszedł wieczór i większość domowników zebrała się w pokoju dziennym aby obejrzeć wspólnie film, nastolatka pod pretekstem chęci wzięcia kąpieli wymigała się od seansu. Kiedy na piętrze zrobiło się cicho, rozebrała się do naga w swoim pokoiku i zarzuciła swój przykrótkawy ciemnozielony szlafroczek. Zawsze stanowczo odmawiała, kiedy matka proponowała kupno nowego. Dziewczyna po prostu lubiła, kiedy miała okazję odsłonić za dużo. Chciała za wszelką cenę zwrócić uwagę Krzysia, który zdawał się jej nie zauważać. Wyjęła spod poduszki przygotowaną sporo wcześniej marchewkę i wyszła z pokoiku. Kroczyła spokojnym krokiem do łazienki. Nie zawiązany, luźny materiał odsłaniał w całości jej lewą pierś. Dokładnie wydepilowaną pipkę   smagało chłodne powietrze wpadające przez okno.

    Leżała w wannie, zanurzona w cieplutkiej wodzie. Woda okrywała jej pipkę i brzuszek, oraz prawie całe cycuszki. Masowała je delikatnie, mrucząc cichuteńko. Co chwila podszczypywała delikatnie swoje twarde sutki. Pomasowała delikatnie swoją pipeczkę i sięgnęła po marchewkę leżącą na półce nad wanną. Popatrzyła na pomarańczowe warzywo z niepewnością.  Wzięła ją do swych słodkich ust i polizała delikatnie. Starała się wygenerować jak najwięcej śliny. Po chwili zabawy języczkiem, zaczęła rozmasowywać ślinę na wystających z wody brodawkach. Krągłe piersi delikatnie pieściła oblepiona mocno spienioną śliną marcheweczka. Syczała przy tym słodko, cały czas delikatnie masując swoją cipkę.

    Oswoiła się już w pełni z nie aż tak wielkim warzywkiem. Lej dłoń gładko poruszała marchewką, co chwila znikającą w rozgrzanej szparce. Mruczała z zadowoleniem. Obserwowała z zachwytem jak jej cipka przyjmuje raz za razem coraz więcej. Poczuła znów lekkie mrowienie w okolicach ud. Podkurczyła nóżki i rozwarła szeroko uda. Jej dłoń stanowczo przyspieszyła pieszczoty. Zaczęła coraz głośniej pojękiwać. Podniecenie powodowało, iż zapomniała o reszcie domowników. Zresztą i tak drzwi łazienki były zakluczone.

    Czuła nadchodzące skurcze, uniosła się więc delikatnie na nogach aby dokładniej widzieć swą norkę. Popiskiwała cichutko, z radością. Woda chlubotała cichutko, co chwila trącana przez jej rączkę. Jęknęła głośno. Cipkę przeszył orgazm, w głowie mocno się jej zakręciło. Czuła się doskonale. Jej dłoń uparcie posuwała mocno różową szparkę. Kolejny skurcz był tak silny, że się posikała. Złocista struga moczu wystrzeliła wysoko, opadając na jej brzuszek i piersi.

    Zerwała się z lekcji. Miała gdzieś, konsekwencje wynikające z ucieczki. Opowieści Hanki o doznaniach z ogóreczkiem nie pozwalały jej myśleć o czym innym. Mieszkanie było puste, jak zawsze o tej porze. Miała co najmniej godzinę do powrotu najmłodszego rodzeństwa. Otworzyła więc lodówkę i sięgnęła po całkiem okazały ogórek. Był sporo większy niż marchewka, która dawała jej wiele rozkoszy. Dziewczyna zdążyła się ją jednak znudzić.

    Położyła się wygodnie na łóżku opierając się o miękkie wezgłowie. Krótka kraciasta spódniczka opadła na płaski brzuszek. Joasia z zachwytem masowała zielone warzywo. Po chwili jedna z jej ciepluteńkich dłoni zaczęła masować cipkę przez prześwitujący mocno materiał majteczek. Wzięła czubek ogórka w do ust i zaczęła się z nim bawić. Jej języczek zataczał na nim powolne kręgi, mieszając dokładnie pieniącą się ślinę. Co chwila zaprzestawała pieszczot cipki i wypuszczała z ust  swoją nową zabawkę, aby rączka dokładnie rozprowadzić lepiącą się ślinę. Podziwiała przy tym z iskrą w oczach słuszny rozmiar zielonego warzywa. Patrzyła jak błyszczy okryte warstwą lepkiej mazi.

    Ogórek znikał w jej ustach coraz głębiej, po delikatnej bródce spływała gęsta ślina. Dziewczyna co chwila wypuszczała go z ust aby go oblizać swym cudnym języczkiem, słodko przy tym mrucząc. Jej dłoń schowana pod bielutkim materiałem majtek tarmosiła delikatnie wilgotną szparkę. Na brązowej, elastycznej tkaninie top biustonosza rysowały się twarde sutki.

    Była już mocno mokra. Odchyliła więc majteczki, po czym potarmosiła jeszcze przez chwilę swą pipkę. Po krótkiej zabawie oblizała dokładnie swój słodki paluszek. Czuła smak swojej myszki. Prawa ręka zaczęła wodzić delikatnie po jej szparce. Przemoczone majteczki przyklejone do uda umożliwiały ogórkowi pieszczoty. Wreszcie wprowadziła go do cipki. Lewa rączka pocierała ją delikatnie. Dziewczyna mruczała coraz głośniej, ciężko dysząc. Wkrótce pomrukiwanie zmieniło się w nieśmiałe pojękiwanie. Prawa rączka delikatnie penetrowała rozgrzaną muszelkę. Dziewczyna sprawnymi ruchami podwinęła cienki materiał wyswobadzając kształtne piersi. Ugniatała je naprzemiennie i co chwila ściskała sutki, czasem je poszarpując. Popiskiwała coraz głośniej. W jej głosie wyraźnie czuć było rozkosz.

    Jęczała głośno. Jej dłoń sprawnie penetrowała mokrą szparkę. Ogóreczek gładko wchodził i wychodził. Jej piersi drżały mocno, błyszcząc od roztartych na nich soczków z cipki dziewczyny. Była w siódmym niebie. Tarmosiła energicznie penetrowana przez ogórek norkę, co chwila przestając, by zlizać soczki z klejących się paluszków. Krzyczała z zachwytem. Jej ciało przebił orgazm. Instynktownie zacisnęła uda. Ciałem dziewczyny szarpały potężne skurcze. Kiedy minęła najsilniejsza fala orgazmu, znów rozchyliła nogi i wyjąc z rozkoszy posuwała niezdarnie swoją myszkę. Przez chwilę rzucały nią jeszcze mocne konwulsje. Po chwili dziewczyna opadła jednak wyczerpana i uśmiechnięta, z zamkniętymi oczami wodziła ogóreczkiem po mokrej piczce.

    1994 – Lesbijskie igraszki w pełni.

    -Mmm znów jesteś mokra. – Hania szepnęła słodko do uszka koleżanki.
    -Ja zawsze jestem mokra, kiedy nie mam majteczek. – odparła i ruszyła głową w kierunku blondyneczki, jakby chciała dać jej całusa.
    -Ty nigdy nie masz majteczek! – Odpowiedziała Hania, po czym obie zaczęły chichotać.

    Ostatnia lekcja dłużyła się jak zwykle. Obie od zawsze nudziły się na lekcjach fizyki. Nauczycielka, która miała chyba ze sto lat strasznie przynudzała. Dziewczyny irytował wolno upływający czas, ponieważ po raz pierwszy miały nocować razem. Rodzice Hanki wyjeżdżali na weekend , więc dziewczęta mogły zaplanować wspólnie spędzoną końcówkę tygodnia. Asia postanowiła troszkę się zabawić, z racji iż siedziały w ostatniej ławce.
    -Strasznie ciepło- Rzuciła jakby obojętnie. Zrobiła to jednak w taki sposób, aby Hania doskonale słyszała. Asia widząc zainteresowanie koleżanki, sięgnęła pod bluzeczkę i sprawnym ruchem rozpięła swój biustonosz. Minęło kilka sekund i staniczek opadł na nagą skórę ud brunetki.
    -Mhm… A majteczek nie zrzucasz? – Spytała zalotnie, obserwując coraz wyraźniej przebijające się przez materiał sutki.
    – Sama zobacz. – Asia odparła, chwytając delikatnie rączkę koleżanki. Po chwili paluszek Hanki delikatnie drażnił cieplutką szparkę kochanki. Brunetka przymknęła oczy i zaczęła cichuteńko mruczeć.
    – Mmm, jak mokra. Mniam. – Hania szepnęła na uszko, oblizując lubieżnie mokre od soczków paluszki.

    Joasia leżała naga na łóżku, było już późno. Rodzice Hani mieli wrócić za dwie lub trzy godziny. Brunetka czekała na kochankę, głęboko oddychając. Jej spocone ciało lśniło w nastrojowym świetle lampki nocnej. Wkrótce do sypialni weszła blondi.
    – Udało mi się go zdobyć! – Oznajmiła triumfalnie, pokazując długie obustronne dildo.
    – Mmm. Więc ogóreczki nie będą nam już potrzebne? – Spytała, delikatnie masując swoją norkę.
    – Już nie. Zobacz jaki fajny siusiak! – Odparła entuzjastycznie, rzucając silikonowy przedmiot na łóżko. Asia uchwyciła przedmiot i patrząc jak Hania zrzuca z siebie szlafroczek gładziła rączkami sztucznego kutasa.

    Całowały się głośno pomrukując. Siedziały w taki sposób, ze ich cipeczki się o siebie ocierały. Co chwila głośnie pocałunki przerywał radosny chichot.
    -Poruchamy się? – zalotnie spytała Asia
    -Tak! – Śmiejąc się odparła Hanka i sięgnęła rączką po dildo leżące w pościeli.
    -Co my tu mamy! – Rzekła  z uznaniem i odebrała blondynce zabawkę.
    -O nie! – Hania śmiejąc się popchnęła kochankę, która położyła się na plecy. Pocałowała ją namiętnie i przejęła dildo. – Zobaczmy jak  Ci się spodoba. – Nachyliła się nad brunetką i ułożywszy jej ręce nad głową delikatnie wpakowała zabawkę w usta Asi. Zaczęła ją lekko posuwać prawą rączką, lewą zaś przeniosła na cipeczkę. Co chwila zagłębiała paluszki w mokrej norce. Dildo zagłębiało się delikatnie w ustach nastolatki krótkimi seriami. Asia dławiła się przy tym seksownie. Ostatnie pchnięcia zawsze były troszkę głębsze, więc brunetka dławiła się bardziej. Kiedy nabierała powietrza, Hanka śmiała się słodko. Blondynka droczyła się z kochanką, prowokując ją do sięgania ustami w stronę zabawki. Asia produkowała przy tym duże ilości śliny. Hania zbierała spieniony płyn z policzków kochanki i delikatnie pozwalała oblizać swoją rączkę.

    Zmieniły pozycję. Asia klęczała nad Hanką i wsadziła jej dildo do ust, sama robiąc to samo. Po chwili nabijały się na silikonowy przedmiot.  Po chwili Asia wypuściła je z ust i zaczęła posuwać usta koleżanki. Robiła to nieco ostrzej. Długość serii była niej więcej taka sama. Hania zawsze po wypuszczeniu zabawki z ust śmiała się słodko, czasami wypluwając spienioną mocno ślinę.  Po kilku seriach dziewczyny chwyciły zabawkę swymi prawymi rączkami. Nabijały się mocno na silikonowy członek. Za każdym razem mocno się przy tym dławiąc. Hania wypuszczając przedmiot z ust śmiała się i spluwając na żołądź rozmazywała sobie ślinę po twarzy. Asia nabierał jedynie powietrza i z pożądaniem patrzyła na sztucznego penisa. Jej wyraz twarzy pokazywał zachłanność. Chciała wcisnąć do gardła jak najwięcej.

    Znów zmieniły pozycję. Położyły się na boku. Na przeciwko siebie, między ich tyłeczkami była mała przerwa. Asia bawiła się jeszcze dildo, a Hania śliną solidnie nawilżyła ich już dobrze wytresowane kakaowe oczka. Po chwili przedmiot zadowalał je analnie. Mocno nabijały się na niego. Co chwila było słychać jak ich mokre pośladki obijają się o siebie.  Kiedy zabawka wypadła z dupeczki Hani, dziewczyna szybko zbliżyła głowę do pupy Asi. Wyjęła ją z jej dupeczki i kilka razy głęboko wsunęła sobie do gardła. Kiedy wypuściła przedmiot z ust zostawiła na nim dużo śliny. Zaczęła penetrować kochankę. Jej lewa rączka tarmosiła mocno pipkę Asi, która rozciągała mocno swoje pośladki. Brunetka serdecznie uśmiechała się, kiedy kochanka wyciągała długiego fallusa z jej odbytu, aby zacząć pieścić go różowiutkim języczkiem.

    Asia posuwała delikatnie odbyt Hani. Zazdrościła jej troszkę, że odbyt blondynki był bardziej wrażliwy na penetrację. Wkrótce Dziewczyna zagięła mocno przedmiot i drugi jego koniec wpakowała w cipkę kochanki.  Hania jęczała głośno.
    -O Boże!!! – Wykrzykiwała – Jak dobrze! OOO!!! – Jęczała zachwycona. Jej sutki były twarde jak skała.
    -Kochana, musimy się tak zabawić z prawdziwym kutasem. – Odparła słodko Aśka.
    -No, i to jak najszybciej! – Odparła Hania, zrywając się i przysiadając przy swej kochance.

    -Ale jak znajdziemy faceta, który nas bzyknie? – Spytała Hanka
    -Chociażby w naszej klasie jest kilku fajnych chłopaków. – Odpowiedziała szybko Aśka.
    -No ale kto? – Spytała z powagą.
    -Marek – Asia rzuciła zdecydowanie.
    -Marek? Ten idiota? Na pewno nie? – Poirytowała się Hania
    -No to kto według Ciebie?
    -Filip.
    -Chyba zwariowałaś, przecież to fajtłapa. Mam pomysł. – Odparła sięgając dildo. – Zrobimy zawody, ta która nabije się na kutasa najbardziej, wybierze.
    -Zgoda – Odparła zdecydowanie Hania.

    To było już ostatnie podejście. Asi udało się pochłonąć piętnaście centymetrów. Dławiła się przy tym niemiłosiernie. Łzy cały czas były na jej policzkach. Przekrwionymi oczyma patrzyła jak Hania ostro nabija się na członek. Z jej ust wypływało sporo śliny. Co chwila z uśmiechem wypuszczała zabawkę śmiejąc się radośnie. W końcu wpakowała je na prawdę głęboko, Potężnie się zadławiła. Wygrała.
    -Ha ha! zobacz tylko! –  Oznajmiła triumfalnie, unosząc oślinione dildo. Była strasznie napalona, od razu dopadła do odbytu kochanki i zaczęła go mocno pieścić. Mruczała przy tym głośno. Asia przyciskała jej głowę do swego krocza. Jęczała razem z nią.

    Ustaliły sposób w jaki oznajmią chęć współżycia kandydatowi. Oczywiście osobę, która miała to zrobić miały wytypować kolejne zawody. Asia rozpoczęła. Zapakowała sztucznego chuja w cipkę swojej kochanki. rżnęła ją ostro. Hanka jęczała słodko, patrząc jak fioletowa zabawka znika w jej muszelce coraz bardziej. Kiedy zabawka penetrowała ją co raz głębiej jęki zamieniły się w krzyki.
    – Tak! Tak! Jeszcze! – Krzyczała z uśmiechem na twarzy. Asia penetrowała ją długo. Po kilku centymetrach  jednak Hanka spasowała. –  O! Nie! Już! Już dość! Och!

    Asia przyjęła dildo w dupeczkę. Mokre od soczków blondyneczki dildo gładko wpełzło w jej odbyt. Hanka z uśmiechem penetrowała czarną dziurkę, co chwila pieszcząc ustami cipkę koleżanki. Joasia mruczała słodko. Przyjęła już sporo więcej niż Hania. Zaczęła jęczeć dopiero przy końcu. – Oj tak! Jeszcze! Jeszcze!!! – Pokrzykiwała z uśmiechem. Jej twarz pokryta była śliną, którą rozcierała dłoń blondi.
    -Wygrałaś! – Oznajmiła Hanka, całując namiętnie kochankę.
    -Włóż do cipki! Mocno! – Wyjęczała rozpalona brunetka. Hania popieściła jej myszkę języczkiem, by po chwili wpakować prącie w różowiutką szparkę…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasis
  • Niespodzianka 2

    Zanim jeszcze dotknęła klamki, odwróciła się i energicznie pociągnęła za łączącą nas „smycz”. Poczułem taki ból, że ugięły mi się nogi a w oczach stanęły łzy. Myślałem, że urwała mi jednocześnie jaja i fiuta. Nigdy jeszcze nic mnie tak nie bolało jak w tej chwili.  Co najdziwniejsze nie straciłem wzwodu a wręcz przeciwnie, mój przyjaciel wydawał się być coraz większy i bardziej nabrzmiały.

    Pani H. cofnęła się o krok i znowu łapiąc mnie za przyrodzenie, z tym swoim rozbawionym uśmiechem zaczęła coś mówić. Byłem tak oszołomiony tą sytuacją i bólem, że nie słuchałem co ma mi do powiedzenia, nie pomagały też jej pieszczoty. To było najbardziej niesamowite uczucie jakie przeżyłem do tej chwili. Jednoczesny ból i podniecenie sprawiały, że świat dla mnie nie istniał, liczyło się tylko tu i teraz. Rozkosz i ból…  Dopiero po chwili doszedłem do siebie, gdy poczułem siarczysty policzek.

    – Mówię do ciebie więc słuchaj.

    – Tak – zdołałem wydukać gdzieś z najdalszych ostępów mojej jaźni.

    Do stanu, w którym cokolwiek do mnie docierało, doszedłem dopiero po kolejnym policzku.

    – O! Wróciłeś – zaśmiała się moja oprawczyni

    – Musisz poznać kilka zasad. Po pierwsze, jak wszystko i wszyscy w tym budynku, należysz do mnie. Po drugie, zawsze wykonujesz moje polecenia, dokładnie i bez wahania. Jeśli nie spodoba mi się jak to robisz, zostaniesz ukarany. Po trzecie, zawsze trzymasz ręce splecione za plecami. Jeśli prowadzę cię na smyczy, ma być zawsze napięta. Nie ważne czy jest na twoim imponującym przyrodzeniu czy na szyi, czy też postanowię przypiąć ją do czegokolwiek innego na tobie.

    Znowu wymierzyła mi siarczysty policzek

    – Słyszałeś co mówiłam?!

    – tak…

    Tym razem uderzyła mnie otwartą dłonią od dołu prosto w, coraz bardziej nabrzmiałe jajka. Zalała mnie kolejna fala cierpienia.

    – Nie ruszaj się, kiedy cię dotykam!

    Tym razem jej ręka delikatnie mnie masowała w miejscu, które przed chwilą zaczęła torturować a mnie znowu zaczęła zalewać fala podniecenia, ale splotłem ręce z tyłu i stałem bez ruchu.

    – Teraz lepiej. Kolejna zasada mówi, że zawsze masz mi odpowiadać „tak Pani” a kiedy dotknę cię w jakikolwiek sposób, masz mówić „dziękuję Pani”. Nigdy o tym ni e zapominaj.

    – Tak Pani. Dziękuję Pani.

    – Dobrze. Słuchaj dalej. Pętla na twoim przyjacielu, jest wykonana w taki sposób, że każde pociągnięcie powoduje mocniejsze zaciskanie się, co będzie bardzo bolało. Zresztą to już wiesz.

    Mówiąc to nie przerywała pieszczot, a ja znowu zacząłem odpływać. Musiałem wytężyć całą swoją wolę, żeby nadal słuchać i nie oberwać.

    – Dodatkowo powoduje, że nie będziesz w stanie się spuścić. Myślisz teraz, że sprawiam ci przyjemność, ale za kilka minut poczujesz jak bardzo masz nabrzmiałe jajca i ochotę na spust. Wierz mi, to nie będzie dla ciebie przyjemne. Będziesz coraz bardziej podniecony, ale spuścisz się tylko wtedy, kiedy ja ci na to pozwolę.

    Musisz jeszcze wiedzieć, że zazwyczaj piąte pociągnięcie, powoduje trwałą impotencję, a tasiemkę musi zdejmować chirurg. Wiesz jakie mam wykształcenie?

    – Tak Pani, pamiętam.

    – Więc wiesz już jakie są zasady i kto może ci pomóc, choć wolałabym nie stracić takiego ogiera ze swojej stajni.

    Podczas całej tej sytuacji mówiła z tym swoim zalotnym uśmiechem. Zmieniło się tylko jej spojrzenie. Już nie było zalotne. Było władcze i zdecydowane. Wolałem nie oponować w żaden sposób. Miała mnie.

    – Teraz możemy już iść

    Znowu ruszyła a ja za nią jak tylko poczułem napięcie na kroczu. Tym razem ból był tak mocny, że nie zdołałem utrzymać się na nogach. Padłem i zwinąłem się w kłębek a z moich oczu popłynęły łzy. Kiedy doszedłem do siebie na tyle aby kojarzyć, gdzie jestem i móc otworzyć oczy, zobaczyłem nad sobą Panią H. z usatysfakcjonowanym uśmiechem na jej pięknej buzi.

    – Co się mówi?

    – Dziękuję Pani – odpowiedziałem zbolały i przerażony.

    – Uczysz się. To było żebyś nie wymyślił nic głupiego. Za dobrze pamiętam sprzed lat jak jesteś pomysłowy. Teraz wstawaj. Czas na nas.

    Kiedy się podniosłem i znowu zaplotłem ręce za sobą, Pani obdarowała mnie pieszczotami, a mieszanina bólu, strachu i podniecenia, spowodowała, że byłem gotów zrobić dla niej wszystko. Gdyby teraz kazała mi wyskoczyć przez okno, nie zastanawiałbym się nawet przez chwilę. Po wyjściu na korytarz, Pani skierowała się w kierunku wind, które znajdowały się po drugiej stronie budynku. Trzeba było do nich przejść jakieś 50 metrów. Byłem w tak oszołomiony, że nawet nie zastanawiałem się nad tym, że idę nago prowadzony na sznurku na kutasa i ktoś może to zobaczyć. Zachwycałem się widokiem Pani. Wyglądała cudownie. W dawnych czasach chodziła w sportowych butach i dżinsach i była szalenie atrakcyjna, a teraz w szpilkach i wieczorowej sukni była wprost boska.

    Kiedy zatrzymała się i wcisnęła przycisk przywołania, stanąłem przezornie w przepisowej odległości. Bardzo nie chciałem poczuć szarpnięcia numer trzy.

    – Wspominasz czasem stare czasy?

    – Tak Pani.

    – To dobrze. Teraz będziesz po drugiej stronie. Zobaczysz, jak to jest być całkowicie oddanym i gotowym na wszystko jebadełkiem. Poczujesz te naprzemienne fale rozkoszy, upokorzenia, bólu i oddania.

    Pani znowu zaczęła bawić się moim przyrodzeniem, a ja bałem się, że znowu oberwę, ale sprzeciw nie wchodził w rachubę. Nie przestała nawet, kiedy drzwi windy się otworzyły. Wprowadziła mnie i stanęła przodem do wejścia.

    – Lubisz moją cipkę?

    – Uwielbiam Pani.

    Nie dotkniesz jej bez mojego rozkazu. Teraz klęknij.

    Posłusznie wykonałem polecenie bojąc się kolejnych retorsji.

    – Możesz teraz napawać się jej bliskością, ale nie wolno ci się do niej zbliżyć. Może kiedyś dostaniesz ją w nagrodę, ale na to, będziesz musiał sobie bardzo zasłużyć. Nie oznacza to, że nie będzie seksu. Teraz najczęściej używaną tu cipką będzie twoja dupa i pysk.

    Postawiła mi nogę na ramieniu i zarzuciła suknię w taki sposób, że doskonale czułem zapach jej przybytku rozkoszy z którego tak chętnie kiedyś korzystałem na różne sposoby, a czasami nawet nieźle na nim zarabiałem dzieląc się z kolegami z akademika i nie tylko. Była podniecona i mokra. Tylko ona miała woń tak oszałamiającą moje zmysły.

    Winda ruszyła, a ja naprawdę cierpiałem nie mogąc zbliżyć się do tej mokrej i cudownie pachnącej róży mojej rozkoszy. Przyrodzenie pęczniało i bolało coraz bardziej, w ramię wbijał mi się obcas mojej Pani i myślałem, że zaraz odlecę. Bardzo chciałem się spuścić, ale wiedziałem, że nie mogę i zrobię to dopiero kiedy Pani tak zdecyduje. W głowie mi szumiało, w nozdrza wbijał się zapach soków Pani, chuj i kolana bolały. Byłem jak w jakimś transie. Nie zauważyłem, kiedy winda stanęła, ale koniec podróży boleśnie odczułem, kiedy obcasik pani wbił mi się w ramię i poleciałem do tyłu wprost na marmurową posadzkę hallu. Tym razem nie było szarpnięcia w podbrzuszu. Pani Musiała być wprawiona w takich sytuacjach i odpowiednio wcześniej poluzowała smycz.

    – Jeśli nie chcesz trzeciego to wstawaj -usłyszałem znad siebie.

    Podniosłem się najszybciej jak mogłem i stanąłem z rękami zaplecionymi za sobą. Zapomniałem tylko o napięciu smyczy co zaraz odczułem, co prawda nie tak boleśnie jak za pierwszymi dwoma razami, ale jednak.

    – Chcesz czwarty?

    – Nie Pani, Dziękuję Pani.

    Staliśmy w jasno oświetlonym hallu. Ja zupełnie nago a Pani w swojej wieczorowej sukni. Całe szczęście, pora była już późna i jedyną osobą, która nas widziała była młoda recepcjonistka, do której zwróciła się moja właścicielka, bo tak zaczynałem myśleć o Pani H.

    – Chodź tu do nas.

    – Już idę Pani H.

    Ponętna blondynka mająca najwyżej 20 lat, szybko znalazła się blisko nas i stanęła w uniżonej pozie przed Panią. Przeszła mi przez głowę myśl. Jak mogłem nie zauważyć takiego zachowania wszystkich w obecności Hani. Kiedyś nikt się nią nie przejmował, no chyba, że akurat kazałem jej obrabiać kutasa koledze albo zlizywać moją spermę z cipki koleżanki. Wtedy była zauważana i doceniana. Była naprawdę mistrzynią zabaw oralnych.

    – Jak ci się podoba mój nowy ogier?

    – Mam być szczera Pani?

    – Jak zwykle.

    – Trochę zaniedbany i przydałby mu się trening, ale dzięki rozmiarowi będzie miała Pani dużo radości.

    – Może nie tylko ja… Wszystko gotowe?

    – Tak Pani

    – Goście w Sali balowej?

    – Zgodnie z Pani życzeniem

    Ruszyliśmy w stronę podwójnych drzwi, zza których słychać było nastrojową muzykę.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Kowalski