Blog

  • Moja Aska1

    Całą drogę do domu Aśka szła przede mną. Jej obnażone pośladki wyglądały cudownie w światłach latarń. Jej uda świeciły się od spływającego po nich śluzu. Co i raz się odwracała i widziałem ściekającą z jej twarzy spermę. Mijający nas pojedynczy ludzie albo nie widzieli albo nie chcieli widzieć nas. Nie wiem czy Aśce było wstyd czy była szczęśliwa. Doszliśmy do mojego bloku. Na pierwsze piętro poszliśmy po schodach. – Ja naszykuję nam coś do zjedzenia a ty idź do łazienki i się odśwież. Nie wolno ci pieścić swojej cipki. Słyszałem jak szumiała woda z prysznica. Sam naszykowałem kilka kanapek, otworzyłem wino i wszystko postawiłem na stole w dużym pokoju. Aśka zaraz wyszła. Świeżutka i pachnąca. Usiedliśmy i zabraliśmy się za kanapki. – Naprawdę podobało ci się jak cię potraktowałem? – Tak. To było coś o czym do tej pory mogłam tylko pomarzyć. Nie wiem czy to jest jakaś dewiacja ale jest mi z tym cudownie i czuję, że mogłabym więcej. Mam nadzieję, że nie zostawisz mnie. – Nie. Nie zostawię. I mnie to zaczyna się podobać. Jeśli z czymś przesadzę to proszę, powiedz mi i tym. – Samo to, że siedzę przed tobą bez ubrania sprawia, że moje podniecenie rośnie. Kiedyś marzyłam by mnie ktoś zbił. Bardzo proszę spraw bym cierpiała na twoich oczach. Nie wiem czy to jest to co sprawi mi ogromną przyjemność ale bardzo chcę spróbować. – Da się zrobić. Mówiąc to miałem już w głowie plan i muszę wam powiedzieć, że na samą myśl o jego realizacji zastanawiałem się czy to nie będzie sadyzm. Wypiliśmy po kieliszku wina. – Stan przede mną. Bez słowa wykonała polecenie. Jej cipka była wilgotna. Bez ceregieli włożyłem w jej pochwę dwa palce i energicznie nimi ruszałem. Stęknęła z podniecenia ale nie ruszyła się i krok. – Połóż się i nogi szeroko. Chcę widzieć twoją pizdę i masz patrzeć jak będzie cierpiała. Zauważyłem jak wzdrygnęła. Położyła się i rozłożyła nogi prawie do szpagatu. Znowu włożyłem w nią palce ale tym razem drugą ręką mocno ścisnąłem jej łechtaczkę. Syknęła z bólu. Chwilę się nią tak pobawiłem. Była coraz bardziej mokra. Nagle mocno ją zdzieliłem otwartą dłonią w cipę. Podskoczyła i odruchowo chciała zacisnąć nogi. Nie pozwoliłem jej na to przytrzymując je. Łzy poleciałybyśmy z oczu. – Powiedz jeśli mam przerwać. – Błagam. Nie przerywaj. Zrób ze mną co chcesz. Jeszcze kilkukrotnie ja uderzyłem aż cała cipka zrobiła się czerwona. – Musimy ci kupić korek analny i maść ściągający. Nie wiem czy dotarło do niej co mówiłem. Przyjemnie mi się patrzyło jak po kolejnych razach kolor cipki przeszedł w purpurowy. Zdjąłem z siebie wszystko i klęknąłem przed nią. Kutas mi stał na baczność. Włożyłem palce do pochwy a następnie rozprowadziłem jej śluz po kutasie. Rozszerzyłem jej pośladki i zacząłem wdzierać się jej do anusa. Krzyknęła ale poddała się moim naporom. Nie było łatwo ale wszedł prawie do połowy. Potem już bez oporu mogłem w niej tańczyć po same jaja. Po może dwóch minutach poczułem skurcze jej zwieraczy i jej pochwa energicznie się zaczęła zaciskać. Zdawało mi się jakby jej oczy wkręciły się na drugą stronę i widoczne były tylko jej białka. Musiała przeżywać orgazm życia. Raz energicznie oddychała by za chwilę jej oddech zupełnie ustawał. – Jak śmiałaś dojść przede mną? Zostaniesz ukarana. Chyba to powiedziałem dla zabawy bo tak naprawdę byłem szczęśliwy, że jej się to podoba. Nie wychodząc z niej zacząłem ściskać mocno jej łechtaczkę by za chwilę ją wykręcić boleśnie. Wyszedłem energicznie z niej anusa i mocno ją uderzyłem w ciemną już cipkę. Tym razem nie zacisnęła nóg ale znowu jej cipka energicznie się kurczyła. Miała kolejny orgazm w przeciągu dwóch minut. Tym razem zacząłem trzeć energicznie jej guziczek. Jęczał i ciężko oddychała. Nie miałem pojęcia czy czasami nie przesadziłem. Na wszelki wypadek przerwałem zabawę. Aśka jeszcze chwilę ciężko oddychała i cała drżała. Następnie uniosła się i sięgnęła do mojego członka. Zaczęła go mocno ssać i masować jądra. Sama sobie zadawała ból nadziewając się gardłem na niego. Nie trwało to długo i spuściłem się jej wprost do żołądka. To było coś niesamowitego. Dłuższy czas zajęło nam dojście do sił. Położyłem się koło niej a ona się we mnie wtuliła. Na zegarze wskazówki pokazywały dwadzieścia po pierwszej. – Bardzo ci dziękuję. To było coś niesamowitego. To było coś co potrzebowała moja głowa. Jeśli masz jeszcze na coś ochotę to jestem do twojej dyspozycji. Możesz mnie traktować jak tylko chcesz. Kocham cię. Poczułem ulgę, że jej nie skrzywdziłem. W głębi ducha byłem jak i ona szczęśliwy. – Chyba jutro zrobimy sobie wagary z uczelni. Co ty na to? Aśka już mi nie odpowiedziała. Wtulona we mnie zasnęła momentalnie. Sięgnąłem ręką po kic i nas nakryłem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Weekend z przyjaciolmi

    Z Kasią I Tomkiem umówiliśmy się na weekend, od czasu do czasu organizowaliśmy sobie takie wypady, aby zresetować głowy od zgiełku codziennych obowiązków. Praca, dzieci – standardowe życie po 30. Tym razem padło na domek nad jeziorem, niedaleko od miasta, aby wykorzystać każdą minutę wolnego czasu. Pierwszy wieczór minął raczej standardowo jak na tego typu wyjazdy, ognisko, drinki, tańce, bzykanko z żonami gdzieś po kątach, łączyły się tylko w tle damskie pojękiwania naszych żon, którym było to ewidentnie potrzebne.

    Z Tomkiem znaliśmy się jeszcze z liceum, Kasię poznaliśmy podczas studiów, gdy przyprowadził ją na jedną z imprez, Magda – moja aktualna żona bardzo szybko złapała z Kasią wspólne fluidy, jak się okazało prędzej, niż później dało się zaobserwować studenckie palenie jointa, które nie było niczym innym jak namiętnym pocałunkiem dwóch napalonych dziewczyn pod pretekstem wymiany dymu. Podczas studiów takie historie nikogo nie dziwiły, zatem uznawaliśmy to zawsze z Tokiem jako śmieszki ze strony dziewczyn, chociaż nie powiem w Naszych głowach już wtedy kłębiły się niegrzeczne fantazje.

    Wracając do weekendu, na który tak wszyscy długo czekaliśmy, nastała sobota, obudziliśmy się później, jednak nie było z Nami Kasi, musiała pilnie wrócić do pracy, z czego nie była zadowolona i nie ukrywała złości z tym związanej poprzedniego wieczoru, na szczęście niewiele po 12 udało jej się wrócić, a podczas rozpakowywania zakupów powiedzieć pod nosem soczyste „w końcu mogę się rozerwać”. Kasia zrobiła nam po drinku I wróciła do towarzystwa, siedzieliśmy przy kartach i graliśmy w Brydża. Po kilku długich partiach i szybkich drinkach dziewczyny zrobiły się do tego stopnia, że dalsza gra nie miała zbyt wiele sensu. Pozbierałem karty ze stołu, poszedłem do łazienki by po chwili usłyszeć od Tomka „Kuba – co tu się odpierdala… ?”, początkowo nie wziąłem tego zbyt mocno do siebie, podpite towarzystwo, zgrzyty, nic nadzwyczajnego, aczkolwiek, gdy otworzyłem drzwi do łazienki dowiedziałem się, że chodziło o zupełnie coś innego.

    To, co dotychczas widywałem tylko w filmach działo się przede mną, w futrynie drzwi stały dwie piękne blondynki, które z zamkniętymi oczami całowały się tak namiętnie i głośno, aż dziwnym jest fakt, że nie usłyszałem tego wcześniej. Spojrzeliśmy z Tomkiem na siebie, jak się okazało obydwu z Nas wmurowało tak samo mocno, totalnie nie wiedzieliśmy, co zrobić, podczepić się, czy nie psuć sobie tego pięknego widoku i po prostu obserwować, co wydarzy się dalej…

    Po dłuższej chwili Kasia oderwała się od ust mojej żony, spojrzała mi w oczy, powiedziała, żebym podgłośnił muzykę, po czym z gracją kochanki poprowadziła Magdę za rękę po schodach na piętro – jej wzrok, którym mnie wtedy przeszyła, jedynie uświadomił, że to ona jest prowodyrem tej całej diabelskiej akcji. Nie wiem, czy to, co zrobiła nie zdziwiło mnie jeszcze bardziej niż ten początkowy pocałunek, poziom zaszokowania wcale nie mijał, a wręcz przybierał na sile. W tym momencie jedyne, czego byliśmy z Tomkiem pewni, to fakt by dać dziewczynom trochę czasu dla siebie, wzięliśmy po piwku I usiedliśmy przed domkiem, aby postarać się ochłonąć. Każdy z Nas chciał jakoś przegadać tę sytuację, ale po chwili rozmowy przerywaliśmy salwą śmiechu ze zdziwienia, co tak naprawdę w tym momencie dzieje się na górze.

    Na wypicie zimnego piwka w takich warunkach nie trzeba było długo czekać, a tuż po tym obydwaj doszliśmy do wniosku, że Nasza ciekawość zbyt silna I nie możemy stracić takiej okazji na pokaz live.

    Z powodu głośno grającej muzyki nie byliśmy w stanie usłyszeć zbyt wiele, postanowiliśmy jednak dosyć cicho zakraść się pod schodach I poobserwować sytuację z boku, bez zdradzania swojej pozycji. Po pokonaniu kilku schodków byłem w stanie wychylić głowę i dostrzec tą jakże interesującą sex scenkę.

    Dziewczyny leżały na łóżku, moja Magda była na dole, już bez koszulki I stanika, jej bardzo duże piersi były dobrze widoczne, a perspektywa z której na nie patrzyłem, pozwalała mi dostrzec, jak bardzo stały jej sutki, a raczej jeden, ponieważ drugi był właśnie namiętnie pieszczony przez usta Kasi, która była pochylona nad Magdą w taki sposób, że idealnie widziałem jej piękny tyłek przybrany jedynie w czarne stringi. Nie będę ukrywał, że nie mogłem oderwać wzroku od tej pięknej morelki, a naprężający się penis w moich bokserkach był tego potwierdzeniem. Trafiliśmy z Tomkiem na idealny moment, chwilę później po słowach Magdy „zedrzyj ze mnie wszystko I wejdź we mnie” Kasia dostała kociego rozumu, wykonała posłusznie pierwsze polecenie I przyssała się do cipki mojej żony niczym wygłodniały glonojad. Wiele razy w życiu robiłem minetę, ale sposób, w jaki swoją kochanką zabawiała się Kasia, był inny, wyrafinowany, bardziej kobiecy… Widać było, że nikt nie zna tak potrzeb kobiety, jak inna napalona kobieta. Po kilku chwilach muszelka Madzi aż świeciła się od soków połączonych ze śliną swojej sex koleżanki. Zapach seksu tak gęsto unosił się w pokoju, że aż poczuliśmy to na schodach, napalona cipka była zdecydowanie tym, co wyczuliśmy. Kasia poszła krok dalej I dla pobicia poziomu włożyła jeden a następnie drugi palec w cipkę swojej ofiary, a drugą jeszcze wolną rękę w swoje majtki. Dopiero gdy zaczęła się masować I kręcić swoim pięknym tyłeczkiem, zauważyliśmy z Tomkiem, że fragment stringów, który przylegał bezpośrednio do muszelki Kasi, nie wiadomo kiedy stał się kompletnie mokry…

    Samogwałt był niczym hipnoza dla moich oczu, nie mogłem oderwać od tego wzroku I nawet nie wiem, kiedy zacząłem gładzić swojego w pełni sztywnego kutasa przez bokserki. Na początku Kaśka powolnymi ruchami masowała swoją brzoskwinkę, następnie odsłoniła niewielką warstwę materiału, który ją skrywał, aby mieć lepszy dostęp dla swojej dłoni. Bez oporu wsadziła palec do środka I zaczęła nim stymulować swój punkt G, dobrze wiedziała, co robi, jej reakcja była błyskawiczna, a ciche, ale wyraźne jęki rozeszły się po pokoju, mieszając się z cichym posapywaniem Magdy, która wypinała się jak struna I dociskała właśnie głowę Kasi do swojego łona. To był początek pięknego końca, bo jak się później okazało, wierzganie mojej podnieconej żony nie było niczym innym jak zwijaniem się podczas cudownego orgazmu, którym obdarowała ją kochanka.

    Gdy ciało Madzi przestało mimowolnie drgać, przyciągnęła usta Kasi do swoich, wykrzesała drżącym głosem „dziękuję Misiu”, pocałowała grzecznie I zagwarantowała, że to jeszcze nie koniec. Jak się okazało, kontynuacją tych pięknych igraszek była pozycja 69, tym razem inicjatywę przejęła moja żona, położyła się na Kaśce I zabrała się za masaż ociekającej podnieceniem cipki. Dokładnie wylizywała ją z każdej strony, pieszcząc przy tym delikatnie łechtaczkę, zdecydowanie I ona wiedziała, jak poprawnie pieścić kobietę. Podczas jednej ze zmian pozycji Magda podniosła głowę I jakże zdziwiona spostrzegła dwie męskie głowy wystające ze schodów niczym ptaki z gniazd. Lekko zawstydzona, ale podniecona, pokazała Nam, abyśmy cicho do niej podeszli. Nie czekając długo, spełniliśmy jej życzenie, po chwili my I dwa nabrzmiałe ptaki, których nie dało się ukryć, staliśmy tuż nad głową Magdy, która tym razem leżała pod swoją kochanką, dzięki czemu Kaśka nadal Nas nie zauważyła. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, o co chodzi, ale główna kierowniczka już miała plan. Niemal błyskawicznie moja napalona żona złapała przez bokserki kutasa Tomka I zaczęła go podniecająco gładzić. Na początku poczułem się z tym dosyć dziwnie, ale po chwili poziom ogólnego podniecenia sprawił, że nie sprawiało mi to żadnego problemu. Nie minęła dłuższa chwila, a dłoń Magdy powędrowała bezpośrednio do gaci Tomka, po lekkim masażu wyjęła go całkowicie I powiedziała pod nosem „on jeszcze nie jest gotów na tą śliczną Panią”, przyciągnęła go do siebie, lekko oblizała główkę, naśliniła, wzięła w pełni do ust, spojrzała na Tomka I zaczęła czarujący francuski masaż.

    Dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że stoję jak wryty z fiutem w dłoni I parzę jak moja żona obciąga Tomkowi, bawiąc się przy tym swoją przyjaciółką. Magda chyba zauważyła, że jestem lekko zmieszany, wyjęła nabrzmiałego członka z ust I powiedziała do mnie napalonym głosem „w końcu mnie wyruchaj!!!”. Podszedłem do dziewczyn z drugiej strony, to był moment, w którym Kaśka zorientowała się, co się właśnie wydarzyło, oderwała się od cieknącej cipki mojej żony I wskazała mi palcem to miejsce, gdybym przypadkiem nie wiedział, gdzie powinienem wylądować. W dodatku, abym z nadmiaru szoku nie próbował chyba uciec złapała mnie za sterczącą pałę I delikatnie przyciągnęła do siebie, aby pomóc wycelować do dziurki swojej dziewczyny. Mój kutas był już na tyle gotowy, że nie potrzebował dodatkowego przygotowania, dlatego delikatna damska dłoń poprowadziła go grzecznie na swoje miejsce, w tym momencie Kaśka spojrzała mi w oczy, otworzyła lekko usta I zaczęła delikatnie pojękiwać. Jak się okazało po drugiej stronie Magda nie próżnowała, przygotowała lance Tomka do pełnej jego twardości I umieściła w cipce jego żony, którą dobrze znał. Pierwsze ruchy, a zarazem pojękiwania były bardzo lekkie I niewinne, ale każdy kolejny przybierał na sile, co było bardzo dobrze słychać. Ja w tym czasie przyglądałem się tej całej sytuacji powoli, wchodząc coraz głębiej w gorącą I okropnie mokrą cipkę żony. Po kilku sekundach spotkaliśmy się wzrokiem z Tomkiem, wymieniliśmy się zadowoleniem z zaistniałej sytuacji I zaczęliśmy w podobnym rytmie dymać Nasze partnerki, które z tak naprawdę widziały to z pierwszego planu, gdyż w międzyczasie pieściły się wzajemnie I oblizywały Nasze ptaki.

    Atmosfera była tak gorąca, że na szczytowanie nie trzeba było zbyt długo czekać. Pierwsza doszła Kaśka, nadchodzący orgazm można było usłyszeć z kilometra, postanowiłem nie ryzykować, że ktoś niepowołany to usłyszy I włożyłem ociekającego sokami Madzi członka prosto do ust jej przyjaciółki lekko ją w ten sposób posuwając. Tomek, widząc tę akcję jeszcze bardziej przyspieszył I podbił poziom orgazmu swojej żony do maksimum, co poczułem dosyć mocno, ponieważ Kasia zaczęła w tym momencie ssać mojego fiuta jak dzika kocica. Po chwili uniesienia biedna opadła z sił I przewróciła się na bok, aby od tego momentu stać się zmęczonym obserwatorem. Stało się to dlatego, że nie biorąc głębszego oddechu Magda powiedziała, żebyśmy ją wzięli na dwa baty I poprosiła mnie, żebym ustąpił na chwilę miejsca przy jej nabrzmiałej cipce Tomkowi. Ponownie Nas wryło w ziemie, ale byliśmy tak napaleni, że nikt nie miał odwagi ani przez chwilę zaprotestować.

    Magda uniosła się na kolana, wypięła swój tyłek do pozycji na pieska I wskazała palcem swoją broszkę jako cel. Tomek z lekką konsternacją spojrzał na mnie, chyba oczekiwał jakiejś akceptacji, zatem po przyjacielsku skinąłem głową, po czym poczułem dłoń Kasi na swoim kroczu, jak widać, cała sytuacja nadał ją mega podniecała I zaczęła mnie delikatnie masować. Tomek zaszedł swoją ofiarę od tyłu, ale nie zaatakował od razu, najpierw postanowił delikatnie wylizać mokrą muszelkę, żeby posmakować nowych soczków I podniecić się jeszcze bardziej. Kaśka była wyraźnie zazdrosną tą sytuacją, ponieważ kątem oka spoglądała jak jej mąż zabawia się przyjaciółką, a w międzyczasie uwiesiła się na moim kutasie nie pozwalając mu opaść nawet na chwilę. Tomkowi sytuacja wyraźnie się podobała, gdyż już po chwili namiętnie kręcił językiem po anusku Madzi, robiąc jej w tym czasie delikatną, ale głęboką palcówkę, opowiadałem mu kiedyś przy drinku, jak zabawiamy się z żoną I, jak widać, dobrze to zapamiętał. Po dłuższej chwili takiej zabawy wstał, podszedł do żony i poprosił o nawilżenie swojego fiuta, które jak każdy wiedział było zbędne po takiej grze wstępnej na tyłku Magdy.

    Tomkowi chodziło po prostu o to, żeby jego żona zajęła się dwoma ptakami na raz, a że znali się bardzo dobrze to dziewczyna posłusznie zaczęła obsługiwać naprzemiennie dwie pały, we wzroku Ani można było odczytać ogromne podniecenie, wyraźnie było  widać, że również fantazjowała o takiej zabawie. Gdy oba sprzęty były już odpowiednio zaopiekowane wróciliśmy do Magdy, Tomek zgodnie z planem podszedł od tyłu I tym razem bez słowa władował się do samego końca. Wzrok Magdy I głośny jęk był tylko potwierdzeniem spełnienia jej marzenia, ponieważ to właśnie w tym momencie miała w sobie po raz pierwszy zupełnie obcego penisa. Pierwsze kilka ruchów było typowo rozgrzewkowych, powolne, ale pełne, ale po chwili Tomek zwiększył tempo I wykrzesał z ust Madzi szczęśliwe pojękiwania. Nie ukrywam, że bardzo podniecał mnie ten widok, pomimo lekkiej zazdrości, ale była to moja fantazja od dawna, zatem bez dłuższego namysłu dołączyłem do tej parki. Podszedłem do żony z przodu, złapałem lekko za włosy, odchyliłem do tyłu I zapytałem, czy tego chciała. Odpowiedziała a raczej wyjęczała, że właśnie tego, po czym zaczęła robić mi loda, lekko przy tym ucichła, ale ciche jęki były nadal słyszalne. Byłem mega podniecony tą zabawą I wiedziałem, co może doprowadzić Magdę do mega orgazmu, spojrzałem na Tomka I zasugerowałem mu, aby nawilżył drugą dziurkę I delikatnie dołączył do pieprzenia najdłuższy palec, na efekt nie trzeba było długo czekać, po chwili Tomek zaczął masować anusek swojej ofiary, a Magda dobrze wiedziała, co się święci, gdyż spojrzała mi w oczy napalonym wzrokiem I powiedziała „właśnie tak!”.

    Po chwili rozgrzewki wilgotny palec poruszał się już w rytm kutasa, co było można usłyszeć, ponieważ obsługiwana dama co chwilę musiała wyjąć mój sprzęt z ust, aby nabrać powietrza I pojęczeć. Nie włożyła go już z powrotem, ponieważ zaczęła wykrzykiwać „tak, teraz, pieprz mnie z całej siły Tomek!”, to był znak sygnał, którego nie można było pomylić z niczym innym, Tomek przyspieszył zgodnie z zaleceniem I po kilkunastu ostrych podwójnych pchnięciach wszyscy usłyszeliśmy głośne „taaaaaak, teraz, dochodzę!!!”, wiem, co w tym momencie dzieje się z cipką I anusem Magdy, zaczynają pulsować I się zaciskać, co jest mega podniecające, I to właśnie dopadło Tomka, ponieważ kilka pchnięć później wyciągnął fiuta z przemoczonej cipki I wystrzelił wprost przed siebie. Salwa gorącej spermy zalała plecy, biodra, ale część trafiła, aż na włosy. Tomek się solidnie wystrzelał, ja patrzyłem w oczy żonie I byłem również bliski końca, bez namysłu ustawiłem się tam, gdzie przed chwilą był mój poprzednik I wjechałem z całym impetem w cipkę, którą tak dobrze znałem. Widok cieknącego na plecach nasienia zdecydowanie mnie podniecał, złapałem Magdę za włosy pociągnąłem lekko do tyłu I zapytałem się co mam teraz zrobić. Usłyszałem zmęczony, ale nadal podniecony głos, który głośno I wyraźnie powiedział „zalej mnie, tak jak lubię!”. Po tak wyraźnej komendzie trudno było długo wytrzymać, kilkanaście ruchów wystarczyło, aby mój nabrzmiały kutas zaczął pulsować w przemoczonej cipce mojej żony, zalewając ścianki od środka. Przy tych finalnych harcach zupełnie zapomniałem o Kasi, która jak się okazało cały czas się nam przyglądała, masując swoją muszelkę, gdy skończyłem I wyjąłem fiuta z mojej żony podsunęła się I bez słowa oblizała go do ostatniej kropli. Podniecenie Kasi nie mijało, po chwili zauważyła, że z cipki Magdy zaczyna wypływać to, co w niej zostawiłem, szybko do niej doskoczyła, po czym zaczęła łapać dokładnie, tak jakby żadna kropla nie mogła się zmarnować. Gdy skończyła przysunęła się do opadającej ze zmęczenia Madzi, pocałowała i przekazała połowę swojej przyjaciółce.

    Od tego momentu już każdy wiedział, w jakim celu dziewczyny ćwiczyły studenckiego bucha. Po tych cudownych harcach, położyliśmy się obok siebie na łóżku, odpoczęliśmy dłuższą chwilę I poszliśmy spać.

    Reszta wyjazdu przebiegła spokojnie, wróciliśmy do swoich codziennych obowiązków, co prawda nie zaplanowaliśmy daty kolejnego wspólnego weekendu, ale każdy z Nas był przekonany, że taki musi się jeszcze odbyć, I to nieraz!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Edek
  • Na kreche

    Czułem się cholera podle. Chodzi mi o to, że od dawien dawna czułem się podle, ale ten ostatni tydzień dał mi mocno w kość. Sprawy nie wyglądały zbyt dobrze, w ogóle i w szczególe, jakoś się cholera nie układało. Starczy powiedzieć, że mój szef orżnął mnie na sezonowej premii, auto wymagało remontu silnika, sąsiad zalał mi mieszkanie i nie chciał i nie miał z czego zapłacić, jakiś koleś z którym biłem się na ulicy przed barem zgłosił sprawę na policję, a na dodatek wszystkiego nie chcieli drukować moich opowiadań w “Odrze” czy “Twórczości”. Naprawdę nie wyglądało to najlepiej.

    Znajoma poetka, której nie miałem okazji jeszcze przelecieć, napisała mi, że siedzi na Krecie, w cieple i słonku, kiedy ja tkwiłem u mojego innego znajomego poety, a za oknem na ulicy była tylko szarość i deszcz i niespełnione marzenia, leżące na mokrym, śmierdzącym asfalcie niczym zgniłe liście. Ten mój znajomy poeta był pedałem, przepraszam to znaczy homoseksualistą, chociaż on sam mówił o sobie, że jest pedałem, więc sam już nie wiem czy kajać się czy nie. W każdym razie zaprosił mnie do siebie, zorganizował posiadówkę. Miało przyjść kilka osób, głównie słabo rokujących poetów i pisarzy, ludzi, którzy w pewnym momencie wymyślili sobie, że pisanie stanie się ich hobby, kiedy tak naprawdę pisanie było nadzieją i męką i bólem tkwiącym głęboko w tobie, czymś każącym ci zwariować albo się powiesić albo jedno i drugie.

    Na miejscu okazało się, że wszyscy są homoseksualistami, a jedyna babka na kwadracie identyfikowała się jako lesba. Jakiś czas próbowałem poddać próbie jej deklarację, ale dałem sobie spokój, bo wcale mi się nie podobała. W każdym razie w ciasnym korytarzu i tak wsadziła mi jęzor w usta. Miała mały, śliski język i smakowała czymś nieciekawym, chyba szarym mydłem. Przyglądał nam się z odrazą Autoportret Vincenta van Gogha wiszący na ścianie.

    – Cholera, ale jestem napalona – wyrwała, prawie mnie opluwając.

    Była rzecz jasna naćpana. Wszyscy tu byli naćpani albo nagrzani – ja też piłem. W końcu ona sobie poszła – do dziewczyny czy coś w tym stylu – i zostali sami faceci, to znaczy chłopaki. Tak, zostały same chłopaki o miękkich dłoniach, sercach i zadkach. Siedzieliśmy w salonie i gadaliśmy, a raczej ja głównie słuchałem, właściwie myślałem o tym całym kurewskim życiu. Dlaczego to mnie spotyka? Dlaczego nie mogłem urodzić się jako ksiądz, agent ubezpieczeniowy albo chociażby hydraulik? Czy Głowacki też miał tak ciężko? Siedząc sobie w Ameryce, popijając drinki na Manhattanie za wielką wodą? A Hłasko? Czy on miał ciężko? Do czasu, znaczy krótko. Himilsbach? Może. Może tak, ale pociągnął całkiem długo jak na etatowego pijaka. Uniłowski zdechł zanim na dobre się rozkręcił.

    W pewnym momencie któryś z tych gładkich gogusiów powiedział:

    – Pissing podczas analu. To jest moje marzenie. Pissing podczas analu.

    To był jakiś niski grubas, którego imienia nie kojarzyłem. Miał pryszczaty ryj, to znaczy pryszcze pokrywały mu połowę twarzy. Drugą połowę zasłaniała czarna broda. Chłopaki włączyli jakąś muzę, to znaczy słuchali Lany Del Rey i zaczęli w jej rytm podrygiwać, popijali winko i kręcili swoimi pedalskimi zadkami. Któryś z nich w końcu wsadził jednemu ozor do gardła. Zaczęli się całować, jeden przez drugiego. Jedna wielka komuna.

    – Całowanie jest bardziej intymne od seksu – rzucił któryś z nich.

    – Tak, całowanie ma w sobie coś głębokiego – odparł inny.

    – Ja wolę się całować niż bzykać – dodał trzeci.

    Nagle stanął nade mną jeden z tych pedków. Chudy drągal o niebieskich oczach, jasnych włosach i nieciekawej twarzy. Pracował na stacji benzynowej czy coś takiego. Jego nos był zaczerwieniony od kataru albo koki.

    – Chcesz się całować? – zapytał mnie.

    – Nie jestem w nastroju – odparłem.

    – No dawaj, będzie fajnie.

    – Zaraz stracisz resztkę zębów koleś.

    – Jak sobie chcesz.

    Odwrócił się i dobrał do kogoś innego. Chłopaki migdalili się kilka minut, masując po tyłkach i fiutach. Kiedy mój przyjaciel poeta wyciągnął swojego drągala, a drugi uklęknął, aby zacząć mu obciągać, powiedziałem:

    – O, kurwa! Jak dla mnie to za dużo!

    Podniosłem się z kanapy, poszedłem do korytarza i wzułem buty. Na nogach zacząłem wracać do swojego mieszkania. W międzyczasie spotkałem na ulicy białego kota, który nie miał przedniej, lewej łapy. To znaczy miał białe umaszczenie, bo cały był szary od brudu. Poruszał się jak kulawy.

    – Kici, kici – zachęciłem go, udając, że mam coś w dłoni. – Kici, kici.

    Spojrzał na mnie z niechęcią, potem zasyczał i wskoczył w krzaki. Najwyraźniej pomimo tego kurewskiego braku kończyny potrafił sobie radzić samemu – w przeciwieństwie do mnie. Naprawdę mi zaimponował, dlaczego o takich jak on nie robi się bajek dla dzieci? Wyciągnąłem telefon i zadzwoniłem do Izy. Odebrała za czwartym razem.

    – Dasz mi na krechę? – zapytałem bez pardonu.

    – Jezu to ty. Wiesz, która jest godzina? Dawno już śpię, miała cholernie ciężki dzień. Po co mnie budzisz o tej porze, co? Coś się stało?

    – Pytam czy dasz mi na krechę.

    – Nie dam ci na krechę.

    – A zrobisz mi herbaty?

    Przez moment się nie odzywała, ale w końcu oznajmiła, że zrobi mi herbaty. Iza mieszkała niecały kilometr od mojego kumpla poety, więc znalazłem się tam po kilku minutach. Znałem ją jeszcze z liceum, potem gdzieś mijaliśmy się w życiu, pracowaliśmy nawet razem krótko w hurtowni części do maszyn rolniczych. W końcu ona została prostytutką i cholera miała do tego rękę, naprawdę znała się na rzeczy. Poza tym nie dawała sobie w kaszę dmuchać i niejeden napalony małpolud został ustawiony do pionu. Brała dużo, ode mnie mniej, ale jeszcze nigdy nie prosiłem jej o seksualną przysługę. Potrzebowałem tego jak nigdy.

    Kiedy stanąłem przed jej drzwiami otworzyła mi w białym szlafroku. Farbowane na jasny blond włosy miała związane, twarz bez makijażu. Nie była śliczna jak księżniczka, ale miała w sobie coś interesującego, jej buzia przykuwała wzrok, samo spoglądanie na nią sprawiało przyjemność. Jej brązowe oczy nie wyglądały jak zwykle, czyli nie wyglądały na wkurwione. Raczej ciekawiło ją dlaczego do niej przyszedłem. Wpuściła mnie do środka.

    Usiadłem w kuchni i rzuciłem:

    – Cholera Iza, przecież nie musisz paradować w tym czymś!

    – Oglądanie też kosztuje. A poza tym pracuję do jedenastej.

    – Czyli nie dasz mi na krechę?

    – Absolutnie.

    Wstawiła wodę na herbatę, a potem zaczęła coś przekładać w szafkach. Patrzyłem jak się krząta, przypominając sobie jej nagie ciało, które teraz niestety zostało przede mną ukryte. Iza była całkiem wysoka, miała ładne, duże piersi, do tego długie nogi i fajny, duży tyłek. Nic dziwnego, że brała pół tysiaka za godzinę. Na jej miejscu też bym tyle brał.

    – Iza, kochanie, jesteś moją jedyną przyjaciółką – powiedziałem, kiedy w końcu postawiła przede mną kubek z gorącą herbatą.

    – Czytałam dzisiaj ciekawy artykuł – odparła.

    – Gdzie?

    – W Wirtualnej Polsce.

    – Nie czytam portali internetowych.

    – Ty niczego przecież nie czytasz.

    – Fakt.

    – W każdym razie był o rosnącym poparciu dla terroryzmu. Wiesz chodzi o to, że znaczna część niemieckiego społeczeństwa sympatyzuje z tym co robi Hezbollah i Hamas. Oczywiście mowa o muzułmanach mieszkających w Niemczech. To okropne, co? Ta cała postępująca radykalizacja społeczeństw. Dokąd ten świat zmierza?

    – Wisi mi to i powiewa.

    Powiedziałem jej, żeby usiadła obok mnie. Blisko mnie. Na tyle blisko, żebym mógł pomacać ją po nogach. Naprawdę miała świetne nogi. Gładkie i opalone, to znaczy lekko muśnięte słońcem, a nie spalone na solarze. Położyłem dłoń na jej kolanie. Nie zabrała mojej ręki, więc pozwoliłem sobie na więcej.

    – Daj spokój – sprzeciwiła się, ale był to sympatyczny sprzeciw.

    Zbliżyłem się do niej i pocałowałem ją. To był dopiero pocałunek.

    – Nie całuję się z klientami – powiedziała po wszystkim. – Poza tym piłeś, tak?

    – Nie jestem klientem – odparłem. – I ja zawsze piję kochanie.

    – Nadal liczysz, że dam ci za darmo, mam rację?

    – Po co mówić w ten sposób, co?

    – Jak mówić?

    – Jak dziwka.

    – Jestem przecież dziwką.

    – Ale jesteś też moją przyjaciółką.

    – Powtarzasz się.

    Znowu ją pocałowałem. W końcu powiedziała, że mam iść się umyć, bo śmierdzę. Poszedłem do łazienki, ale zamiast wziąć prysznic, władowałem się do wanny. Nalałem sobie gorącej wody, wrzuciłem nawet sole do kąpieli. Na powierzchni zrobiła się pachnąca, gęsta piana. Brałem kąpiel od kilku minut, kiedy w końcu postanowiła do mnie zajrzeć.

    – Ostatnio płacę strasznie wysokie rachunki – oznajmiła.

    – Dlatego ja nie mam wanny.

    – Nie mówię tylko o wodzie. Prąd, gaz.

    – Wszystko poszło w górę. Na szczęście dobrze zarabiasz.

    – Na szczęście.

    Podeszła do mnie i zamoczyła dłoń w wodzie.

    – Wskakuj – rzuciłem.

    Zaśmiała się i powiedziała, żebym nie robił sobie żartów tylko wyłaził. Zrobiłem to, to znaczy podniosłem się, ukazując jej się w całej okazałości.

    – Miałam dzisiaj takiego jednego klienta – oświadczyła. – Chciał mi włożyć w tyłek, ale miał takiego jak koń. Ostatecznie skończyło się tylko na pettingu.

    – Pissing podczas analu – oświadczyłem.

    – Że co?

    – Nic. Jeden gej dzisiaj powiedział, że ma takie marzenie.

    Pokiwała głową i udała się powolnym krokiem w kierunku sypialni. Ja natomiast wytarłem się w jakiś ręcznik leżący na koszu do prania – potem pomyślałem, że pewnie wytarłem się jakimś facetem – i pognałem za nią. Była już bez szlafroka, w pełnej krasie. Leżała na plecach. Kiedy wszedłem do sypialni szeroko rozłożyła nogi. Miała cudowną, różową cipkę, jej cipka była tak śliczna, że pewnie zajęłaby podium w jakimś konkursie, może nawet pierwsze miejsce. Powiedziała mi, żebym założył gumkę i na nią wszedł. Chyba chciała mieć to z głowy.

    – Trochę więcej romantyzmu, kochanie – powiedziałem, kładąc się na niej.

    Zacząłem pieścić jej szyję, całowałem ją, a ona zaczęła się śmiać.

    – Łaskoczesz – wysyczała. – Daj spokój.

    Nie przestawałem, jej śmiech zaczął mnie rajcować. Potem polizałem prawy sutek, następnie lewy. Ssałem i gryzłem jej brodawki, ściskałem delikatnie jej piersi. Moja lewa dłoń powędrowała między jej uda. Odnalazłem łechtaczkę i łechtałem ją jak Bóg przykazał. W końcu oznajmiła, że mogę w nią wejść. Oczywiście dwa razy upewniła się czy założyłem gumę. Kiedy już w nią wszedłem nie trwało to długo. Brałem ją na misjonarza, było mi dobrze, za dobrze nawet, bo omal nie doszedłem w minutę. Przestałem ją posuwać i znowu pobawiłem się jej pięknym upiersieniem.

    – Kończmy to i chodźmy spać – szepnęła. – To był naprawdę ciężki dzień.

    Położyła się na brzuchu. Wlazłem na nią jak lew na lwicę i zacząłem posuwać. Całowałem jej skórę na karku i powtarzałem w kółko, że ją kocham – tak mnie coś wzięło. Szybko było po wszystkim.

    – Gdyby to potrwało trochę dłużej mógłbyś sprawić mi orgazm – oznajmiła, kiedy już leżałem obok niej.

    – Naprawdę?

    – Tak. Tak z kwadrans dłużej.

    Zaśmiałem się. Ona poszła do łazienki, a ja leżałem przez chwilę, rozkoszując szumem płynącej w rurach wody. Jednak dostałem na krechę, czyli życie nie było aż takie złe. Pozostało jeszcze zapytać ją czy mogę zostać na noc. Miała miękki, fajny materac. Naprawdę milusią, ciepłą kołdrę. Kto wie, może załapię się jeszcze na jakiś numer?

    Rzecz jasna nadal czułem się podle. To znaczy jakby trochę mniej. Ale wciąż.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin M.

    Opowiadanie opublikowane w internetowym czasopiśmie Suburbia 12/24 (13).

    Zachęcam do odwiedzania mojego profilu i czytania innych opowiadań.

    Zachęcam też do zaglądania na mojego bloga.

  • Upalne lato

    Lato tego roku wyjątkowo było gorące. W sklepie gdzie pracuje klimatyzacja nie dawała rady. Stawiałyśmy wentylatory ale one mieliły gorące powietrze przez co mało ludzi wchodziło do naszego sklepu. Mówiłam szefowi, że szkoda jego pieniędzy bo i tak nic nie robimy ale on twierdził, że musi sprzedać towar. Nasz sklep to butik z kieckami wszelkiego rodzaju. Jestem Aneta. Mam 21 lat, 170 cm wzrostu, ciemne włosy i leciutką nadwagę. Zawsze chciałam pracować w takim miejscu i jak uważa mój szef znam się na tym i potrafię doradzić klientowi. Rozstałam się z chłopakiem. Nigdy nie miał czasu dla mnie. Tylko piwko, siłka i koledzy. Nawet nie wiem czy zauważył, że już u niego nie mieszkam. Ja potrzebuje doznań. Mam potrzeby ale on nie potrafił mi tego zapewnić. Nie powiem, gdy przychodził z siłowni taki spocony to mi po nogach ciekło. Uwielbiam zapach spoconego ciała. Bardzo lubię smak spoconej pały a i raz miałam okazję zająć się spoconą cipką. Jakoś tak mam, że zrobiłabym wszystko dla takich ludzi. Pewnego słonecznego południa do sklepu weszła dużo starsza ode mnie kobieta. Obcisła sukienka nawet do końca nie zasłaniała pośladków. Chodziła po sklepie wśród setek sukienek i wyraźnie czułam jej zapach. Nie mówię i perfumach bo też były wyraźne a zapach jej ciała. Zapytałam czy w czymś doradzić. W odpowiedzi kobieta najpierw zmierzyła mnie oczami, uśmiechnęła się i skinęła głową. Kilkanaście minut chodziłyśmy zanim coś wybrała. W ogóle mi to nie przeszkadzało bo była jedyną klientką w sklepie. Wskazałam jej przymierzalnie i poszłam za nią. Weszła do kabiny. Nawet kotary nie zasłoniła do końca. Stałam niedaleko i napawałam się jej zapachem. Ach… gdyby tak wejść do niej. Byłam mocno podniecona. Jako, że nie noszę bielizny w taki upał miałam doskonały dostęp do cipki. Nie mogłam się powstrzymać i sięgnęłam do niej ręką. Całe moje ciało zadrżało gdy dotknęłam łechtaczki, która była już nabrzmiała. W tym momencie wyjrzała zza kotary klientka. Na 100% zobaczyła co robię. Aż zrobili mi się głupio. – Chciałam panią prosić o pomóc. Wzięłam głęboki wdech i podeszłam do niej. O nogę wycierałam mokre od śluzu palce. Weszłam do niej. Stała w przymierzanej sukience przodem do lutra ale uważnie mi się przyglądała. Nie chciałam nawiązywać z nią kontaktu wzrokowego ale widziałam jak zerka na mnie. – W czym pomóc? – Czy jesteśmy tu same? – Tak. Oczywiście. Nie ma nikogo tylko kierownik jest na sali. – Ja mam prośbę do pani. Proszę o wybaczenie za moją śmiałość. Zrozumiem jeśli pani odmówi. Zaskoczyła mnie tym i byłam zdezorientowana. – Proszę mówić śmiało. – Jeśli trzeba to ja zapłacę … Nie mogłam się doczekać co ona chce. – Najpierw proszę powiedzieć o co chodzi. – Czy … ja mogłabym … polizać pani cipkę? Zamurowało mnie. Teraz to ja zapomniałam języka w gębie. Ona mi chce wylizać moją podnieconą cipkę? Przecież to ja chcę zająć się jej cudownie pachnącym łonem. Pełnym profesjonalizmu głosem w końcu odezwałam się. – Jeśli będzie mogła pani odwdzięczyć się tym samym… Nie zdarzyłam skończyć zdania jak kobieta podciągnęła moją sukienkę na biodra i kucnęła przede mną. Obiema rękoma moje pośladki i zbliżyła usta do mojej cipki. Patrzyłam na nią w lustrze. Niesamowity widok. Pierwsze pociągnięcia językiem po całej mojej cipce sprawiły, że automatycznie rozstawiłam szerzej nogi dając jej pełny dostęp. Jedną ręką dotknęłam swojej piersi i zaczęłam ją pieścić. Palce drugiej dłoni wplotłem w jej włosy. Oddech natychmiast mi przyspieszył i musiałam bardzo uważać by nie zacząć jęczeć. Kobieta miała talent. Raz ssała mi łechtaczkę by za chwilę zanurzać język w pochwie. Odlot. Cała drżałam. Wiedziałam, że za chwilę wybuchnę. Zasłoniłam usta dłonią by nie krzyknąć i potężny orgazm zaczął rzucać moim ciałem. Kobieta obrzuciła mnie przodem do lustra i nie pytając mnie o nic zaczęła robić to samo tylko od tyłu. Nie trudno zgadnąć, że wypięłam tyłek i poddałam się jej pieszczotom. Dokładnie. Poddałam. Nie byłam w stanie w jakikolwiek sposób zareagować. Zresztą nie chciałam. To było coś fantastycznego. Patrzyłam w swoje oczy odbijające się w lustrze. Nie poznawałam się w nim w ogóle. Kilka minut dosłownie i czułam jak kolejny orgazm rzuca moim ciałem. Dodatkowo kobieta zaczęła lizać moje oczko szeroko rozszerzając moje pośladki. Śliskim językiem wdzierała się do środka a moje zwieracze wpuściły ją tam bez mojej zgody. Cichy jęk wydostał się z moich ust. – Dosyć. Kobieta odsunęła się ode mnie. Wstała i spuściła wzrok. – Przepraszam… proszę mnie ukarać za moje zachowanie. Jeszcze w pełni nie doszłam do siebie ale musiałam się jakoś ogarnąć. W miarę możliwości poprawiłam swój wygląd jednak był on daleki od chwili kiedy weszła ta kobieta. Nie miałam siły by odwdzięczyć się tym samym. Na pewno nie w tej chwili. – Proszę poczekać na mnie przed sklepem. Postaram się za raz wyjść. Nie miałam zamiaru rezygnować z niej. Skoro chce być ukarana to będzie. Musiałam tylko zwolnić się z pracy ale nie było to takie trudne. Po dziesięciu minutach wyszłam z pracy. Kobieta grzecznie czekała. Widać zależało jej na karze. Miałam nad nią przewagę mimo iż była starsza. – Pojedziemy do mnie jeśli ma pani czas. – Jestem dobrani dyspozycji. Powiadomię tylko męża, że dzisiaj nie wracam. – Ma pani męża? Byłam zdziwiona. W sumie nie wiem dlaczego bo kobieta w jej wieku powinna mieć męża i pewnie dzieci. – Tak. Mam. Pół godziny później wchodziłyśmy do mojego mieszkania. Nie musiałam się martwić i porządek w domu bo zawsze dbałam o wygląd mieszkania. Sama przed sobą muszę przyznać, że robiłam się coraz bardziej napalona na nią. – Rozbieraj się. Brzmiało to jak rozkaz a nie prośba. Bez słowa zrzuciła z siebie wszelkie ubranie. Bielizny nie miała. Nie zastanawiałam się nad jakimkolwiek scenariuszem. Robiłam co mi się podoba a posiadanie swojej suki, na której będę mogła się wyżyć rozpalało mnie bardzo. – Kładź się i nogi wysoko. Teraz ja się wyżyję na twojej cipie. Wykonała polecenie. Przed sobą miałam upragnioną cipkę, na którą nie mogłam się doczekać lecz kara musiała być dotkliwa. Otwartą dłonią uderzyłam w jej mokrą łechtaczkę. Podskoczyła i pisnęła z bólu. Powtórzyłam to kilkukrotnie z tym samym efektem. W końcu klęknęłam między jej nogami i zatopiłam w niej usta. Z całej siły wciągałam nosem jej zapach. Była tkliwa, czerwona i niesamowicie smaczna. Tego mi było potrzeba. Bez opamiętania ją ssałam, gryzłam i lizałam zlizując każdą kropelkę jej śluzu. Gdy zbliżał się jej orgazm kazałam jej powstrzymywać się pod groźbą bardziej dotkliwej kary ale nie przerywałam swoich pieszczot. Pierwszy orgazm był tak potężny, że chyba na moment straciła przytomność. Za chwilę krzyknęła i ciężko oddychała. Wszystko co z niej się wylewało skrupulatnie zlizywałam. Nie dawałam jej odpocząć nawet na chwilę. Byłam jak w transie. Szczytował kilkanaście razy pod rząd a i ja byłam niesamowicie podniecona. Zajęłam się również jej pochwą i włożyłam jej całą dłoń do środka. Energicznie nią poruszając drażniłam jej punkt G co skutkowało kolejnymi silnymi skurczami a mimo to nawet na chwilę nie puściła nóg. Była wykończona i spocona. Nawet nie wiecie jak bardzo mi się w tym stanie podobała. – Teraz jeszcze raz zajmiesz się moją cipką. Chce się spuścić w twoje usta. Nic mi nie odpowiedziała. Czekała kiedy kucnę nad jej głową. Prawie usiadłam na jej piersiach. Przystawiłam podniecona cipkę a ona zaczęła taniec swojego języka na niej. Już po chwili nie miałam siły kucać i zawiałam nad jej twarzą w pozycji na pieska. Ona jest niesamowita. Jeszcze dociskała moje biodra do siebie by móc jak najgłębiej wejść językiem do środka. Eksplozja przyszła za minutę. Wszystko co się ze mnie wylało wypełniło jej usta. Wszystko połknęła i półprzytomnym wzrokiem patrzyła na mnie. Już nie miałam siły na nic. Z tego co widziałam ona również. Zmęczone zasnęłyśmy bardzo szybko. Obudziłam się w nocy. Zegarek pokazywał 5:04 Obok mnie leżała obca mi kobieta. Na nowo przyszła mi chęć na nią.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Spelniamy swoje marzenia.

    Że świecą szukać takiej kobiety. Nigdy ją głowa nie boli. Gotowa objazdem porze dnia i nocy. Jestem Czarek. Mam 30 lat, własną działalność, bez dzieci (jeszcze) i mam najwspanialszą kobietę koło siebie. Jolka jest rok starsza ode mnie. Figury może jej pozazdrościć niejedna dziewczyna. Potrafimy gadać godzinami, śmiać się z tych samych kawałów, oglądać pornosy i spełniać swoje marzenia. Jolka spytała pewnego dnia co bym chciał na urodziny. Powiedziałem jej, że przecież wszystko mamy to może niech mnie wydoi. – Przecież robię to kiedy chcesz. – Ale tym razem inaczej. Przywiąż mnie do łóżka i doprowadź mnie do wytrysku, co najmniej trzy razy bez przerwy. Popatrzyła na mnie i się uśmiechnęła. – To może być ciekawe. Jeszcze tego samego wieczoru, gdy wróciłem do domu powiedziała mi, że dzisiaj spełni moje życzenie ale ona chce też coś w zamian. Na razie mi nie powie. Poczeka na swoją kolej. Kolację zjedliśmy przy swoim ulubionym serialu. Zawsze go wspólnie oglądamy. – Idź się wykąpać i marsz do łóżka. Rozkazała mi gdy na ekranie pokazały się napisy końcowe. Po kwadransie przyszedłem do sypialni. Jolka czekała na mnie w samej bieliźnie i ze czarnym sznurkiem w dłoni. Już w tym momencie mój przyjaciel zaczął sztywnieć. Nie wiem czy umiejętnie ale skutecznie przywiązała mu ręce do ramy łóżka. To samo zrobiła z moimi nogami. Podsunęła mi poduszkę pod głowę i zaczęła zabawę. Usta zawsze miała cudowne. Obciągała rewelacyjnie. Niewiele czasu minęło jak spora dawka spermy została przez nią połknięta. Następnie nałożyła sobie żel na dłoń i zabrała się za ręczne robótki. Chłopaki doskonale wiedzą co to za uczucie jak bez żadnej przerwy doprowadzany jesteś do ponownego wytrysku. Ból połączony z przyjemnością. Raz szybciej masowała mi główkę by po chwili powoli ją trzeć w mocnym uścisku. Biodra mi same podskakiwały i chciałem by wystrzelił jak najszybciej. Doczekałem się. Sperma zaczęła jej spływać po palcach a kutas znikał w jej dłoni w bezsile. W przeciwieństwie do mnie Jolka miała więcej sił. Zgodnie z moim życzeniem, nie robiąc żadnej przerwy zabrała się do pionowania zmęczonego kutasa. Nie szczędziła zapału. Do granic możliwości obciągnęła napletek i zaczęła mocno trzeć obolałą główkę. Z koloru czerwonego żołądź przybrał barwy sino-czerwone. Wprawne dłonie mojej ukochanej sprawiły dopływ krwi do ciał jamistych i kutas zesztywniał na nowo. Syczałem z bólu. Wierciłem się, ale unieruchomiony nie miałem szans przerwać jej działań. Do tego zaczęła ściskać worek co nie pomagało mi w dojściu. Czułem, że finał jest daleko ode mnie. By urozmaicić chwile zaczęła używać słów wulgarnych. Brzmiało to mniej więcej tak: – Co jest chuju? Chciałeś mnie wyruchać? Podoba ci się moja cipa? Dawaj mi tu smacznej spermy. Słów było o wiele więcej i słowotok trwał długo. Widać było, że podoba jej się jak mnie męczy. Wkładała w to dużo serca i całą siebie. Nie wiem ile to trwało. Jak dla mnie za długo, ale w końcu poczułem skurcze i sperma zaczęła leniwie wypływać. Jola obcięła ustami członka i zaczęła zlizywać z niego wszystko. Serce walili Kubiak młot. Byłem spocony i zmęczony. Zanim uwolniła mnie z więzów kucnęła nad moją twarzą podtykając mi mokrą z podniecenia cipkę do wylizania co by zgniłem z przyjemnością. – Dam ci dwa dni byś doszedł do siebie kochanie ale potem spełnisz moje marzenie. – Jeśli będę w stanie to możesz na mnie liczyć. Tego wieczoru nie miałem siły zupełnie na nic. Zasnąłem a rano kutas mnie jeszcze bolał. Życie wróciło do normy. W pracy szło całkiem dobrze. Nie mogłem narzekać. Chyba tylko na podatki. W piątek po południu Jolka przysiadła na sofie koło mnie. Widać było od razu, że koniecznie chce mi coś powiedzieć. – Dawaj maleńka. Wyduś to z siebie bo widzę, że nie wytrzymasz długo. – Jak zwykle masz rację. Chciałam ci przedstawić moje marzenie. Obiecałeś je spełnić. – I spełnię. Powieś co to ma być. Chwilę rozglądała się po pokoju jakby nie mogła wydusić tego z siebie. – Dowiem się czy mam zgadywać? – Jeśli będzie to dla ciebie problem to mi to powiedz… – Najpierw powiedz. Znowu. Jakby konspiracyjnie rozglądała się dookoła. – Potraktuj mnie przez weekend jak ostatnią szmatę. Wyżyj się na mnie w każdy możliwy sposób. Traktuj mnie jak sukę. Spełnię każdą twoją zachciankę. Nie miej litości nawet kiedy zemdleję. Możesz użyć wszystkich naszych zabawek dowolnie. Coś czułem w głębi ducha, że to będzie takie życzenie. Nie wiem skąd. Zawsze traktowałem ją w łóżku jak kochankę. Teraz mam traktować jak kurwę. – Jeśli tego chcesz? – Bardzo chcę. Nawet nie wiesz jak bardzo. Razem oglądamy pornosy i podnieca mnie takie traktowanie. Chciałabym tego spróbować. Od dawna przygotowywałam się by cię o to poprosić. – Zatem załatwione. Możemy zaczynać choćby zaraz ale uprzedzam, nie będę miał litości jak i ty nie miałaś. W jej oczach zabłysnęły ogniki. Widać było, że chce zacząć choćby zaraz. Nie bawiąc się w ceregiele szarpnąłem za jej bluzkę, która rozdarła się i cycek wyszedł na wierzch. – Rozbieraj się szmato. Jak ty wyglądasz. Nie zdążyła nic zrobić jak zacząłem z niej zrywać ubranie. Chwyciłem ją za ramię i pociągnąłem za sobą wychodząc na balkon. Słońce było jeszcze wysoko i wszyscy mogli zobaczyć nasz balkon. Okien wokół nie brakowało. – Wszyscy mają widzieć jak spuszczam się na twój ryj. Popatrzyła na mnie i widziałem w jej spojrzeniu przerażenie. Tego widocznie się nie spodziewała a ja wczułem się w rolę. Traf chciał, że dwa balkony dalej widziała nas nasza sąsiadka. Kilka lat od nas starsza ale równa babka. Zawsze miło nam się gawędziło. – Na co czekasz? Otwieraj ryj. Zaraz wyrucham to gardło. Na bank nas słyszała. Kątem oka widziałem, że twarzy na nas Jolka klęknęła przede mną i zabrała się za obciąganie. Chwyciłem jej głowę i zacząłem ją nadziewać na pałę. Jolka krztusiła się i charczała. Ślina spływała jej po brodzie. Migdały stawiały opór ale doprowadziłem do tego, że mój kutas w całości zniknął w jej ustach. Robiłem przerwy by dać jej odetchnąć by za chwilę znowu nadziewać jej głowę na kutasa. – Wstawaj i wypinaj tyłek. Mam ochotę spróbować twojej dupy. Ustawiłem Jolkę w taki sposób by sąsiadka miała doskonały wgląd gdzie pakuje jej kutasa. Oparła się o barierkę i wypięła pośladki. Naśliniłem obficie palce i rozprowadziłem ślinę po oczku. Kazałem jej rozszerzyć pośladki co uczyniła natychmiast i zacząłem wdzierać się do jej anusa. Syknęła z bólu a kutas pokonał zwieracze i zaczął znikać w środku. Kilka płytkich ruchów i zacząłem porządna jazdę z jej dupą. Jajka obijały mi się o jej cipę klaszcząc głośno. Zerknąłem niby przypadkiem na sąsiadkę. Nie mogła oderwać oczu od przedstawienia. W bezruchu, z kubkiem zapewne herbaty patrzyła nie zdając sobie sprawy, że na nią patrzę. Uniosłem Jolkę i przestawiłem przodem do sąsiadki i dalej ruchałem jej dupę. Nie widziałem miny Jolki ale widziałem twarz sąsiadki. Patrzyła na podskakujące piersi Jolki. Patrzyła jak zapiera się mocno o barierki. Zrobiłem chwilę przerwy wychodząc z niej. Kolana się ugięły i nie przewróciła się tylko dlatego, że trzymała się mocno. – Na kolana suko i wypinaj dupę. Błagaj bym wyruchał Cię w nią. – Bardzo proszę… błagam… wyruchaj moją dupę… Gdy była w pozycji na pieska przycisnąłem jej głowę do posadzki tak by oparła się piersiami o zimną podłogę. Zawisłem okrakiem nad jej biodrami i zacząłem wchodzić w anusa. Mocno i głęboko ruchałem jej dupę a jaja obijały jej Mokrą cipę co doskonale widziała nasza obserwatorka. Po kilkunastu energicznych pchnięciach spuściłem się jej w środku. Wyszedłem z niej i rozkazałem wylizać sobie pałę. – Nie masz prawa zgubić nawet kropli z siebie. Po kilku minutach kutas był czyściutki a sąsiadka ściskała swoją pierś i oblizywała usta. Dopiero teraz zorientowała się, że na nią patrzę. Momentalnie odwróciła głowę. Chwilę później wyszła z balkonu znikając w mieszkaniu. – Chcesz kochanie odpocząć? Spytałem bardziej z troski niż z ochoty przerwy. – Tak. Potrzebuje odpocząć ale jeśli mi nie pozwolisz to zrozumiem. Ty tu rządzisz. Weszliśmy do mieszkania. Jolka wyraźnie była zmęczona. – Nalać ci jakiegoś drinka? Nie czekałem na odpowiedź. Podszedłem do barku i nalałem nam po kieliszku wódki. Jeden podałem jej. Przechyliła go i połknęła bez żadnego grymasu bez popitki. – O kurwa. Tego mi było potrzeba. Kocham cię Czarek. – To nie koniec weekendu skarbie. Teraz masz nowe zadanie. Przyprowadź tu naszą sąsiadkę spod ósemki. Cały czas nam się przyglądała. Nie wiem jak to zrobisz ale masz z nią przyjść. – Jak to patrzyła? – Cały czas. Widać było, że jej się podoba. Idź po nią i to teraz, bez ubrania. Przerażenie. To dobre słowo określające wyraz jej twarzy. Nie wiem jak to zrobiła i co jej powiedziała ale Jolka wróciła do mieszkania dosłownie po dziesięciu minutach wpuszczając przodem sąsiadkę. – Dzień dobry, przyłączy się pani do nas? Spytałem wręczając jej kieliszek wódki. Ciężko mi określić wyraz jej twarzy ale widać było, że przyszła tu bardzo podniecona. – Pomóż pani się rozebrać i błagaj ją by pozwoliła ci wylizać swoją cipę. Jolka wcale nie musiała jej pomagać w pozbyciu się ubrania. Tylko pomogła rozpiąć jej stanik. – Czy pozwoli pani bym mogła zbliżyć się do pani łona? Pragnę tego bardzo. Mówiąc to klęknęła przed nią i chciała przysunąć głowę do jej krocza. – Jejku, matko jedyna. Oczywiście. W każdej chwili. Nie spodziewałem się takiego entuzjazmu ze strony sąsiadki. – Niech się pani położy i uniesie nogi do góry. Kochanie , kucnij nad panią i wylej na jej cipkę to co masz w sobie a potem to zliżesz. Strumień spermy zaczął wypływać z dupki wprost na wargi sromowe sąsiadki. Jolka zaraz klęknęła przed nią i zabrała się zlizywanie z niej mojej spermy. – Postaraj się bo nie widzę, by się pani podobało. Celowo to powiedziałem by zwiększyć jej doznania widząc jak jej oddech stał się głęboki i przerywany a oczy jej wirowały wokół. – Jaka… pani…. Wanda jestem… Z trudem mówiła czemu akurat się nie dziwię znając usta swojej żony. Chwyciła się za piersi mocno je gniotąc i orgazm trysnął w usta Jolki. – Możesz się Wandziu odwdzięczyć Joli takim lizaniem gdy będę ruchał jej dupę. Jolka znowu przyjęła pozycję na pieska a Wanda wsunęła się pod nią. Ja zawiałem nad jej twarzą i znowu zacząłem atakować dupę wchodząc głęboko. Język sąsiadki wędrował w każdy zakamarek cipki Jolki. Nie żałowałem sobie. Ostro ją rżnąłem. Musiałem zaraz odpocząć by nie skończyć zbyt szybko. Wyszedłem z tyłka Joli o od razu skierowałem kutasa w kierunku ust Wandy. Nie stawiała oporu i od razu objęła go ustami. Pozwoliłem sobie wsunąć go głębiej. I jeszcze głębiej. Ku mojemu zdziwieniu migdały sąsiadki nie stawiały oporu i wszedłem w nią prawie do końca. Tego było zbyt wiele dla mnie. Musiałem przerwać ruchanie gardła sąsiadki. Podszedłem do głowy Jolki i unosząc ją wysoko zacząłem spuszczać się na jej twarz zalewając jej oczy i czoło. – To ma wyschnąć na tobie. Teraz kochanie przynieś swoje zabawki. Nie możemy pozwolić by Wanda wyszła od nas niespełniona. Ja muszę odpocząć ale ty masz dużo do roboty. Tylko chwilę jej zajęło wrócić z drugiego pokoju z kilkoma dildo i jednym dużym sztucznym kutasem. Nalałem sobie wódki i usiadłem w fotelu. Jolka zabrała się za zwiedzania sztucznymi kutasami każdego otworu sąsiadki….

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa

    Wydarzenia prawdziwe. Będzie ciąg dalszy.

  • Edge

    Tomka poznałem przez popularne w tamtym czasie komunikatory online. Nie było jeszcze aplikacji, gdzie jak obecnie w kilka minut mogę poznać odpowiedniego chłopaka, spotkać się i porządnie wyruchać.

    Zaczęliśmy od zwykłej wymiary informacji, on 36 letni facet ja 18… On wysoki wysportowany, kryjący się przed żoną ze swoimi zdradami. Ja przeciętny, chudy chłopak szukający tylko zabawy.

    Pierwsze spotkanie było w galerii, szybkie przywitanie kilka wymienionych zdań, ale nie ma się co łudzić rozmowa szybko zeszła na jeden temat.

    Poszliśmy do jego samochodu. Było już ciemno, zsunął swoje jeansy i rozpiął rozporek. Ja zsunąłem dresy.

    Chwycił mnie za kark silną i dużą dłonią i nachylił w stronę swojego kutasa. Otworzyłem usta i poczułem znajomy już kształt, gorący bardzo gruby i dość długi kutas szybko zaczął twardnieć w moich ustach. Wtedy na swoim kutasie poczułem dłoń, w minutę byłem już sztywny i na granicy wytrysku. Wtedy Tomek drugą ręką przycisnął moją głowę i spuścił się kilkoma strzałami. Jego sperma była w grubych, mocnych strugach i uderzała w moje gardło. Zakrztusiłem się, część połknąłem część spłynęła na jego jądra. Gdy poczułem smak , mój kutas też zaczął tryskać. Tomek zebrał większość mojego spusty w rękę i podsunął mi pod twarz. Trzymając nadal za kark uniósł moją głowę. Jego kutas mokry od spermy i śliny wysunął się z moich ust i podsunął mi dłoń ze spermą i przycisnął do moich ust. Roztarł ją po mojej twarzy i po chwili oboje siedzieliśmy i głośno dyszeliśmy. Po wszystkim wytarłem się mokrymi chusteczkami i już chciałem wysiąść gdy Tomek zapytał – w sobotę u mnie? Zgodziłem się.

    W trzy dni później w sobotę podjechał po mnie o 17 i pojechaliśmy prosto do niego. Fajne mieszkanie w centrum.

    Mam dla Ciebie zaplanowany wieczór, powiedział i uśmiechał się.

    W mieszkaniu od razu przeszliśmy do rzeczy. Tomek rozebrał mnie do naga, nie zostawiając nawet skarpetek. Podnosił i przestawiał mnie, jakbym nic nie ważył. Ostatecznie położył mnie na dużej kanapie sam zdjął spodnie i okrakiem usiadł przed moją twarzą. Jego duży kutas był w połowie wzwodu. Położył mi go na twarzy a jego jądra spłynęły do moich ust. Chwilę później gdy już cały kutas i jądra były pokryte moją śliną niespodziewanie wstał, obrócił mnie na brzuch , szybkim ruchem znalazł się kutasem nad moim ciasnym tyłkiem i naparł na wejście, uprzednio plując śliną na nie.

     

    Poczułem gorący czubek jego penisa jak trochę zbyt mocno napiera. Po kilku sekundach wsunął się, trochę niespodziewanie i boleśnie, gdy tylko żołądź znalazła się w środku Tomek westchnął ciężko i spuścił się do środka.

    Ahh teraz część główna, powiedział i wyszedł z mojego pełnego spermy tyłka. Z pojemniczka na lód wyjął dość duży korek analny, jak się okazało metalowy, który leżał w ciepłej wodzie.

    Wypnij się dla mnie, powiedział i mój drobny krągły tyłek zaczął przyjmować gruby korek. Stękałem i czułem, że to już za dużo, gdy wtedy korek pokonał mój tyłek i wsunął się gładko aż do zwężenia. Tomek pomógł mi wstać. Korek przyjemnie drażnił moją prostatę. Chwycił mnie za rękę i podprowadził do ściany, była tam drabinka gimnastyczna, z której zwisały jak myślałem paski do ćwiczeń. Teraz część główna powiedział i uniósł moje ręce nad głowę i nim zdążyłem zareagować byłem przypięty za ręce. Stałem nagi z lekko sterczącym pulsującym kutasem i z korkiem oraz dawką spermy w tyłku. Byłem podniecony na maksa i chciałem już tylko się spuścić. Wtedy Tomek kucnął i przypiął też moje nogi. Trochę się zestresowałem, ale podniecenie było o wiele większe. Tomek podszedł do półki i zdjął z niej małą cyfrową kamerę.

    Nie! Krzyknąłem, ale Tomek nie zwracał uwagi na mój protest. Rozstawił kamerkę ustawił obraz tak, że było widać mnie od klatki piersiowej w dół i odwrócił ekranik by widzieć go od przodu.

    Cii to dla Ciebie, nie dla mnie. Powiedział i … Zabrał się do realizacji planu.

    Podszedł do mnie i kucnął. Wziął od razu mojego kutasa w usta i zaczął robić najlepsze obciąganie, jakie w życiu doznałem. Po dwóch minutach mój kutas był już nabrzmiały i wtedy Tomek przestał. Zaczął bawić się moimi jądrami a drugą ręką delikatnie ruszał moim korkiem. Z kutasa pociekła strużka śluzu. Ale to wszystko.

    Dokończ! Powiedziałem wijąc się i próbując otrzeć kutasem o cokolwiek byle dojść.

    Nie. Dojdziesz, gdy uznam, że jesteś gotowy. Powiedział, po czym wcisnął mi w usta knebel z kulki zapinanej z tyłu głowy

    Tomek doprowadzał mnie na skraj wtrysku jeszcze kilkanaście razy, minęła godzina, gdy po kolejnym razie gdzie tym razem użył własnego tyłka zacząłem mieć wrażenie, że moje jądra są wielkości pomarańczy, wtedy mnie obrócił w stronę drobinki rozpinając jedną rękę i nogę. Ustawił mój tyłek jak chciał i płynnym ruchem wyciągnął korek z mojego tyłka i od razu wsadził sowiego kutasa. Ruchał mnie szybko i czułem, że to nie potrwa długo. Wtedy lekko zmienił kąt, trafił w moją prostatę a na penisie poczułem jego rękę.

    Tomek spuścił się chwilę później, z mojej żołędzi zwisała już długa strużka śluzu, gdy poczułem że orgazm zbliża się i nic już go nie powstrzyma, zesztywniałem cały. Tomek szybkim ruchem wyszedł z mojego tyłka obrócił mnie, mój kutas miał eksplodować za ułamek sekundy gdy poczułem jego gorące usta potem gardło. Wziął całego mojego kutasa aż do jaj, te trzymał ręką i delikatnie ściągał w dół. Wyjął go i zaczął się wtrysk .

    Poczułem każdy mięsień mojego ciała jak zaciska się i rozluźnia. W głowie czułem żyły, którymi endorfina zalewa całe ciało. Z mojego kutasa płynęła rzeka spermy a Tomek z wprawą zaciskał i rozluźniał uścisk na kutasie bym czuł każdy mililitr jak przeciska się przez jego długość. Po ostatnim spazmie, gdy myślałem, że to koniec mój kutas był nadal napięty i sztywny a Tomek cały w spermie wziął go w usta, szybkimi ruchami ręki i głowy zaczął obciągać, drugą ręką odnalazł mój pełny spermy tyłek, wsunął palce i naparł na moją prostatę. Sekundę po tym spuściłem się ponownie tym razem orgazm był skumulowany w moim tyłku i kutasie. Nogi się pode mną ugięły.

     

    Tomek rozpiął wszystkie pasy i usiadłem na kanapie cały się trząsłem i czułem ogromną ulgę oraz rozluźnienie. wtedy Tomek od niechcenia podszedł i pociągnął mnie za sobą na kanapę. Mam już dość – powiedziałem. Ja też odrzekł i dalej szliśmy w stronę miejsca gdzie się wszystko zaczęło.

    Położył się, pociągnął mnie w swoją stronę. Nie miałem ochoty na przytulanie po czymś takim, ale Tomek miał inny plan. Położył się rozłożył nogi i pchnął mnie w stronę swojego kutasa.

    Weź go w usta –  powiedział. Położyłem się między jego nogami, wziąłem miękkiego w usta i chwilę później Tomek zapadał w drzemkę, trzymając moją głowę między swoimi nogami.

    Czułem pulsująca krew w jego penisie, smak spermy.

    Ocknąłem się pół roku później, nadal leżąc między jego nogami, ale już bez kutasa w ustach, obejmowałem jego duże wysportowane udo jak poduszkę. Tomek nadal spał.

    Wtedy wziąłem jego kutasa i zacząłem powoli obciągać, licząc, że jeszcze raz wstanie…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tom7
  • Niespodziewany gosc

    W sobotę rano usłyszałem budzik. Zdziwiło mnie to, ponieważ w weekend nigdy nie musieliśmy wstawać wcześniej. Zawsze woleliśmy pospać dłużej, a w szczególności Asia. Spodziewałem się, że i tym razem tak będzie zwłaszcza po wczorajszym wieczorze. Od ponad tygodnia realizowaliśmy naszą wspólną zabawę, w której pod pełną kontrolą Asi próbowaliśmy urozmaicić nasze życie seksualne. Moja ukochana postanowiła, wziąć to urozmaicenie w swoje ręce więc realizowaliśmy tylko jej pomysły inspirowane wcześniejszymi rozmowami ze mną. Efekt przekroczył moje oczekiwania. Z dziewczyny o dość klasycznym podejściu do seksu stała się odkrywcą wszystkich jego tajemnic.

    Cały ten pomysł przejęcia inicjatywy przez Asię obudził w niej jakieś skrywane pokłady seksualnej energii. Uczestniczenie w jej rewolucji seksualnej było cholernie ciekawe i jeszcze bardziej podniecające. Spodobało mi się nawet wczorajsze obserwowanie jak oddaje się jakiemuś obcemu facetowi w bocznej uliczce. Większość facetów czułaby totalną zazdrość tam, gdzie czułem czystą przyjemność z tego, że realizuje ona swoje fantazje, a ja mogę w tym uczestniczyć. Może powodem tego była jej pełna dominacja nade mną i to, że założyła mi na penisa pas cnoty, który nie pozwalał mi na osiągnięcie erekcji. Asia wykorzystała go do kontroli moich popędów i ściągała mi go tylko wtedy, kiedy uznała za stosowne. Miałem przez to mniej orgazmów niż zwykle, ale muszę przyznać, że były one znacznie bardziej intensywne. Jej dominacja sprawiła też, że wbrew oczekiwaniom stałem się jakiś spokojniejszy i milszy co odbiło się pozytywnie również na naszej relacji po za „łóżkiem”. Zgodnie z planem Asi zabawa miała trwać do następnej niedzieli (moje urodziny) podczas, której miał się odbyć wielki finał. Do tego czasu postanowiłem całkowicie pozwolić jej na realizowanie swoich pomysłów. Ustaliliśmy hasło bezpieczeństwa, którego mogłem użyć by zakończyć zabawę w razie gdybym uznał, że posunęła się za daleko. Ja jednak nie zamierzałem tego robić. Jej inwencje sprawdzały się świetnie i byłem wręcz zszokowany tym co do tej pory wymyśliła, zwłaszcza że wcześniej nigdy nie sprawiała wrażenia aż tak kreatywnej w tej sferze życia. Tęgo dnia dowiedziałem się co było dużą częścią tej inspiracji.

     

    Budzik dzwonił coraz głośniej. Pomyślałem, że pewnie zapomnieliśmy go wyłączyć więc zerwałem się by to zrobić. Ku mojemu zdziwieniu Asia zerwała się pierwsza. Wstała szybko na równe nogi, wyłączyła budzik i oświadczyła.

    – Kurde, całkiem zapomniałam! Dziś musimy wstać wcześniej by ogarnąć mieszkanie, bo będziemy mieli gościa.

    – I dlatego musimy wstać wcześniej Pani? – zapytałem lekko zmulony – o której spodziewamy się gości?

    – o 12 i nie gości, a gościa. – powiedziała po czym skierowała się w kierunku szafy by się przebrać – Ty też wstawaj, bo będziesz miał więcej roboty. Zacznij od kawy i czegoś do jedzenia, a później ci powiem co i jak.

    – Oczywiście moja Pani. – Odrzekłem po czym wstałem i poszedłem w kierunku kuchni obserwując jednocześnie przebierającą się Asię. Wczorajsze nierozładowane podniecenie dało o sobie znać, bo na widok jej tyłka od razu poczułem gorąco między nogami.

    Po śniadaniu dostałem polecenie by posprzątać całe mieszkanie, oczywiście nago. Asia cały czas była wpatrzona w telefon i tylko kilka razy złapała mnie za tyłek lub jajka. Po jakimś czasie wstała i weszła do łazienki. Po dźwiękach z wewnątrz można było wywnioskować, że bierze prysznic. Byłem trochę rozczarowany to przez cały tydzień pozwalała mi się namydlać i wycierać. Teraz została mi tylko wyobraźnia, która dość szybko zadziałała. Po chwili myślenia o jej mokrym nagim ciele poczułem znajomy ucisk w kroku. Skupiłem się na sprzątaniu by nie robić sobie krzywdy. Po dłuższym czasie Asia wyszła z łazienki w szlafroku i ręczniku na głowie. Trzymała w ręce kluczyk.

    – Kochanie skoczyłeś? -zapytała.

    – Tak Pani.

    – Dobrze. W takim razie łazienka jest twoja. Doprowadź się proszę do porządku. – kończąc zdanie energicznie złapała za klatkę i ściągnęła ją cały czas mocno trzymając za jajka. – bądź tam grzeczny proszę. Polecam zimny prysznic by nie było później problemu z założeniem pasa z powrotem. Mogę ci zaufać?

    – Tak Pani obiecuje być grzeczny. – odpowiedziałem szczerze.

    – Dobrze. Zgłoś się do mnie jak będziesz gotowy.

    Zrobiłem co kazała. Nawet nie miałem problemu z potrzebą dotykania się. Polecenie mojej Pani było wyraźne więc nie chciałem jej zawieść. Gdy skoczyłem się ogarniać wróciłem do Asi. Malowała się w sypialni ubrana jakby się wybierała do pracy, a na drzwiach szafy wisiały moja koszula i spodnie. Spojrzała na mnie i powiedziała.

    – No od razu lepiej, aż stąd czuję jak ładnie pachniesz. – wstała, podeszła do mnie i złapała mnie dość mocno za jądra. – no wygląda na to, byłeś grzeczny. – z dość dużą łatwością założyła mi pas cnoty i zawiesiła sobie klucz na szyi. – ubierz się proszę w te ciuchy.

    – Tak Pani. – odpowiedziałem posłusznie i zrobiłem co kazała.

    – Uwielbiam cię w koszuli wiesz? Gdy tak wyglądasz od razu czuje podniecenie. Widzisz? – wypięła piersi co dobrze uwydatniło stojące sutki. Natychmiastowo zadziałał efekt „ziewania” bo od razu poczułem jak mój biedny kutas próbuje stanąć. Niestety nieskutecznie. Asia nie pomogła, bo zaczęła mnie całować jednocześnie ściskając pośladek. Odwzajemniłem pocałunek, ale gdy chciałem złapać ją za tyłek od razu mnie powstrzymała.

    – No no nie rozpędzaj się! – ostrzegła. Chyba chciała mnie jeszcze jakoś ukarać, ale nagle rozległ się dźwięk domofonu. – o cholernie to już? – odebrała domofon, zapytała kto to i po chwili wcisnęła guzik. – Dobrze Kochanie nie miałam czasu ci wyjaśnić o co chodzi, ale w sumie lepiej jak zrobimy to razem.

    -Ciekawe kim jest ten gość- Pomyślałem. Po wczorajszej akacji pomyślałem, że może to być jakiś facet, ale nie miałem czasu dłużej się zastanawiać, bo usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Asia otworzyła i w naszym przedpokoju stanęła kobieta w blond o włosach ubrana dość podobnie do mojej dziewczyny. Spojrzała na nas niebieskimi oczami, uśmiechając się dość uroczo po czym wciągnęła rękę do Asi.

    – Cześć, dobrze Cię znowu widzieć – od razu wyciągnęła rękę w moją stronę i uśmiechnęła się do mnie jeszcze szerzej. – a Ty musisz być Filip. Bardzo miło mi Cię poznać. Aśka nie kłamała, kiedy mówiła, że jesteś bardzo przystojny. – odpowiedziała zalotnie.

    – dziękuję bardzo, Pani to… – odpowiedziałem ściskając jej rękę nie mogąc oprzeć się wrażeniu, że gdzieś ją już widziałem.

    – Oho wybacz zapomniałam się przedstawić. Nazywam się Sylwia. Od jakiegoś czasu koleguje się z Asią. – odpowiedziała lekko zakłopotana zerkając jednocześnie na Asię. Asia chyba to wyczuła i od razu powiedziała

    – Jeszcze nie miałam okazji opowiedzieć o Tobie Filipowi. Liczyłam, że mi trochę pomożesz.

    Nie za bardzo wiedziałem co mam myśleć, ale ostatni tydzień nauczył mnie by niczego nie zakładać więc powiedziałem:

    – Drogie Panie nie ma co tak stać w przedpokoju. Rozbudziłyście moją ciekawość do granic możliwości, a po ostatnich niespodziankach jestem pewien, że wolę usiąść zanim dowiem się czegoś nowego, a zatem proponuję udać się do salonu. – obie panie od razu się roześmiały, a ja wiedziałem już, że Sylwia wie o naszych ostatnich przygodach.

    – Dziękuję Kochanie masz racje. Zapraszam do środka. – odpowiedziała Asia po czym weszła do salonu. Dopiero wtedy zauważyłem, że Sylwia trzyma w ręce rączkę, do której przymocowana była mała walizka podróżna. Zaproponowałem, że ją wezmę i wskazałem drogę do salonu. Sylwia od razu skomentowała.

    – No proszę! Szarmancki i uczynny. Na prawdę nie kłamałaś Aśka. – Po czym przeszła do salonu i usiadła razem z Asią.

    Położyłem jej dość ciężką walizkę pod ścianą w pokoju i podszedłem do stołu, przy którym siedziały dziewczyny.

    – Czego się Panie napiją? Zapytałem z gracją kelnera.

    – ja poproszę kawę a ty Sylwia? – Zapytała Asia.

    – Wodę z cytryną poproszę. Odpowiedziała nie przestając się uroczo uśmiechać. W tym świetle mogłem przyjrzeć się jej dokładnie i doszedłem do wniosku, że jest trochę od nas starsza. Była bardzo zadbana, ale nie mogła już ukryć kilku zmarszczek. I chyba nawet nie próbowała. Był to książkowy przykład kobiety, która starzała się jak wino, wiek dodawał jej tylko seksapilu. Gdy przygotowywałem napoje Panie rozmawiały o swoich ciuchach, a ja próbowałem sobie przypomnieć, gdzie już wcześniej widziałem Sylwię. Gdy usłyszałem, jak Asia chwali jej spodnie i to jak dobrze podkreślają jej figurę doznałem olśnienia. Sylwia chodziła na tą samą siłownię co ja i dość często zwracała na siebie uwagę facetów. Chłopaki nazywali ją fitmilf bo bardzo dużo czasu spędzała na siłowni czego dowodem było jej niesamowite ciało. Dyskretnie wyjrzałem z kuchni by się upewnić. W tym stroju, zasłonięta stołem nie robiła aż takiego wrażenia jak w leginsach robiąc przysiady, ale byłem pewny, że to ona. Moja ciekawość sięgnęła zenitu. Ciekawe co je łączy? Czy jest to częścią planu Asi? Takie pytania powtarzały się w mojej głowie. Cóż był tylko jeden sposób by się przekonać. Przyniosłem napoje i usiadłem obok Asi.

    – Dziękuję Kochanie. Więc…- powiedziała patrząc na uśmiechniętą Sylwię wyraźnie zmieszana. – z Sylwią znam się już od kilku miesięcy. Trochę rozmawiałyśmy o naszym życiu seksualnym i to ona mi doradzała. Bo widzisz Sylwia jest sekscouchem…- Gdy tylko Asia powiedziała to słowo Sylwia przełknęła głośno łyka wody i wtrąciła rozbawiona:

    – Błagam cię Aśka tylko nie coachem. Na sam dźwięk tego słowa mam ciarki.

    – No dobra ale w sumie jak to nazwać? Spytała jeszcze bardziej rozbawiona Asia.

    – Nie wiem, ale może skupmy się bardziej co robię dobra? Pozwolisz, że rozwinę? – Odpowiedziała i nie czekając nawet na odpowiedź kontynuowała. – Prowadzę blog, na którym różni ludzie mogą opisywać swoje historie i fantazje seksualne. Robię to już od paru lat i ta działalność dość mocno się rozrosła. Mamy całkiem sporą społeczność ludzi zafascynowanych seksem, którzy wymieniają się poradami, pomysłami i wrażeniami. Organizujemy nawet spotkania w prywatnym klubie, które jak możecie się domyślać są bardzo ciekawe. Często osoby szukające inspiracji często trafiają na nasz blog i mogą się ze mną skontaktować, gdyby chciały pogadać. Tak poznałyśmy się z Asią. – skończyła opis swojej działalności lekko zdyszana nie tracąc przy tym swojego uroku.

    – Aha czyli nasze ostatnie przygody to twoje pomysły? – zapytałem z lekkim przekąsem w głosie.

    – nooo nie do końca. – odpowiedziała z większym przekąsem. – Pomysły były akurat Aśki. Ja tylko zachęciłam ją do ich realizacji i trochę pomogłam od zaplecza. Można powiedzieć, że wskazałam jej drzwi, a ona przez nie przeszła, jeśli wiesz co mam na myśli.

    Sylwia swoim sposobem mówienia i cytowaniem jednego z moich ulubionych filmów zyskiwała moją sympatię.

    – Hmm i na prawdę uważasz, że porównanie jest trafione? – Zapytałem dociekliwym głosem.

    – Jak najbardziej! Jestem pewna, że JĄ znalazłam. – odpowiedziała Sylwia głosem jak z filmu akcji po czym oboje się roześmialiśmy. Jedynie biedna Asia nie za bardzo rozumiała, bo jak już wspomniałem mieliśmy różny gust filmowy.

    – chwila o czym wy gadacie? Nic nie rozumiem. – spytała totalnie zagubiona Asia.

    – Sylwia twierdzi, że jesteś wyjątkowa Kochanie. – odpowiedziałem wycierając oczy z łez po czym Sylwia dodała.

    – Właściwie to uważam, że oboje jesteście wyjątkowi. – poprawiła mnie Sylwia. – dlatego zaproponowałam Asi, że pomogę wam z realizacją jej następnych pomysłów już trochę bardziej bezpośrednio. Oczywiście jeżeli wyrazisz na to zgodę. – dodała.

    Nie wiedziałem co mam o tym myśleć oraz co dokładnie ma na myśli więc zapytałem. – A jak miałoby to wyglądać? – Asia od razu odpowiedziała.

    – Chciałbym zaprosić Sylwię w pełni do naszej zabawy. Chcę by brała w niej aktywny udział. Oczywiście wszystkie ustalone zasady zostają, a Sylwia będzie miała te same prawa co ja. Co ty na to?

    W pierwszej chwili zabrzmiało to jak mokry sen nastolatka. Być na usługach seksualnych dwóch atrakcyjnych kobiet? Jednak wiedziałem już, że w tej zabawie nic nie wygląda jak fantazje z przed lat. Mimo to już wcześniej postanowiłem nie odmawiać Asi i doprowadzić zabawę do końca.

    – Zgadzam się moja Pani. – odpowiedziałem pewnie. Asia od razu się uśmiechnęła a Sylwia skomentowała.

    – Widzisz Aśka mówiłam Ci, że wystarczy odpowiednio zagadać, a Ty się bałaś.

    – Tak bo on myśli pewnie, że czeka go seks z nami dwiema. – powiedziała rozbawiona Asia łapiąc mnie przez koszule za sutka.

    – No i ma rację, bo będzie z nami dzisiaj uprawiał seks. – odpowiedziała Sylwia, również łapiąc mnie za sutek, ale znacznie mocniej. Zajęczałem, a Asia od razu to skomentowała.

    – uuu tak szybko wymiękasz? To ja nie wiem, jak wytrzymasz wieczór.

    – Spokojnie Aśka chłopak da radę. Znam takich jak On i zawsze są niezwykle wytrzymali. – odrzekła Sylwia.

    – Prawda wytrzymałość to zawsze była jego mocna strona. – podsumowała Asia, a ja starałem się wytrzymać wykręcanie obu moich sutków bez jęczenia. – ale dobra chyba trzeba wziąć się do roboty. Mamy dziś trochę do zrobienia.

    – Racja kochana, idę wszystko przygotować, a Ty sobie odpocznij. Filip! Zrób Pani Asi masaż stóp, a jak cię zawołam to przyjdź do sypialni. – powiedziawszy to zabrała swoją walizkę i szybkim krokiem wyszła z pokoju. Asia położyła się na kanapie i wyciągnęła stopy. Zacząłem robić jej masaż.

    – I co sadzisz o obecnej sytuacji? – zapytała wyraźnie zaciekawiona.

    – Jestem zaintrygowany Pani. Dziś pewnie zobaczę coś nowego? – zapytałem.

    – Może nawet poczujesz, kto wie. Dzisiaj i jutro inicjatywę przejmuje Sylwia. Zna ona nasze fantazje, ale nie wiem na co się zdecydowała. Mam nadzieję, że będziesz grzeczny i nie narobisz mi wstydu? – Zapytała złośliwie.

    – Nie Pani będę posłuszny jak baranek.

    – Dobrze liczę na Ciebie. Mam jeszcze jedno pytanie na poważnie więc proszę bądź szczery.

    – słucham

    – Nie masz nic przeciwko, że rozmawiałam z Sylwią o nas?

    – Nie Kochanie. Zawsze uważałem, że powinnaś więcej mówić na ten temat. Może wolałbym byś rozmawiała ze mną, ale jeżeli ona pomogła Ci się otworzyć to jestem za.

    – dzięki niej zrozumiałam, że nie było czego się bać. Ma kobita do tego talent co nie?

    – no trzeba przyznać, że ma coś w sobie. Dopiero co ją poznałem, a już ją polubiłem.

    – Heh wydaje mi się, że za niedługo oboje ją poznamy w pełnej krasie. Ciekawe czy dalej będziemy ją lubić. A zwłaszcza ty.

    – dlaczego?

    – dobra, dobra nie zapominaj się już i tak na dużo ci pozwoliłam.

    – ehh dobrze Pani

    Kiedy już miałem zabrać się za masowanie drugiej stopy z sypialni usłyszałem głos Sylwii.

    – Filip zapraszam!

    Szybkim krokiem ruszyłem w stronę sypialni. Kiedy wszedłem do środka zobaczyłem Sylwię grzebiącą w swojej walizce. Odwróciła się zalotnie na mnie spojrzała.

    – No świetnie, że jesteś. Rozbieraj się do naga. Ubrania możesz schować do szafy, bo nie będą ci potrzebne. No już! Szybciutko. – ton, którego używała by o coś „poprosić” różnił się od tego Asi. Brzmiała bardziej jak miła pielęgniarka jednak taka, która nie ma czasu na pierdoły. Szybko zrobiłem co kazała i stałem przed nią całkowicie nagi. No prawie całkowicie, bo mój penis był zamknięty w klatce. Czułem się jednocześnie zażenowany i podniecony. Pierwszy raz od wielu lat inna niż moja kobieta widziała mnie nago, a ja nawet nie mogłem zaprezentować jej swojego kutasa. Z drugiej strony miała ona w planie rozkręcenie mojego życia seksualnego więc nie było aż tak źle. Sylwia zmierzyła mnie wzrokiem.

    – hmm widać, że ćwiczysz. – podeszła i złapała mnie za ramię. – teraz już wiem skąd cię znam. Chodzimy na tą samą siłownię. Zapadło mi w pamięć jak ćwiczysz bicepsy. – mówiąc to bardzo subtelnie gładziła moje ramiona.

    – Też cię poznałem. Pewnie jesteś przyzwyczajona do męskich spojrzeń. – Gdy skończyłem zdanie druga dłoń Sylwii błyskawicznie znalazła się między moimi nogami i zacisnęła się na jądrach. Była znacznie mniej delikatna od Asi. Ściskała bardzo mocno o wykręcała jajka w obie strony. Starałem się zachować zimną krew.

    – Nikt cię o nic pytał kolego i o ile dobrze pamiętam powinieneś się do mnie zwracać per Pani! – powiedziała znacznie bardziej władczym tonem niż wcześniej.

    -tak Pani, przepraszam. – gdy powiedziałem puściła moje jądra i zaczęła sprawdzać zapięcia pasa cnoty.

    – jednak to była dobra sugestia by założyć ci tę śliczną klatkę. Sugerowałam Asi większą, ale dobrze, że wybrała ten rozmiar, bo jednak wciąż trzeba nad tobą popracować. – kończąc zdanie stuknęła kilka razy palcem w blaszkę, za którą był mój ściśnięty penis. Miałem wrażenie jakby te stuknięcia pulsowały po całym moim ciele. Sylwia odwróciła się i wskazała mi łóżko, na którym leżał dość ciekawy strój. Skórzane spodnie z wyraźnym wycięciem w kroku, biała koszula oraz muszka.

    – Ubierz to teraz słodziaczku. – powiedziała znów słodkim głosem. Nienawidziłem takich określeń, ale kiedy Sylwia mnie tak nazwała poczułem się lepiej. Po chwili stałem w pokoju i obserwowałem swoje odbicie w lustrze. Od pasa w górze wyglądałem wręcz elegancko, a od pasa w dół dość śmiesznie. Nie mogłem się dłużej zastanawiać na swoim wyglądem, bo dostałem bardzo mocnego klapsa w tyłek. Sylwia jak na swoją drobną posturę miała parę w rękach.

    – wyprostuj się! Mam dla ciebie kilka prezentów – wyciągnęła z walizki zestaw bransoletek z czarnej skóry z metalowymi zapięciami oraz mniejszą obrożę na szyję. Bardzo sprawnie mi je założyła.

    – No teraz wyglądasz jak sługa. – podsumowała widocznie z siebie zadowolona. – Ostatni element garderoby wręczy ci później Asia. Bardzo na to nalegała. Teraz wracaj do salonu. Przekaz swojej pierwszej Pani, że zapraszam ją tutaj. Potem czekaj na nasze wezwanie.

    – tak jest Pani. Odpowiedziałem i zrobiłem co kazała.

    Siedziałem w salonie prawie godzinę słuchając dość wyraźnych rozmów przerywanych głośnym śmiechem. Dziewczyny chyba dobrze się bawiły. Zaczynałem się zastanawiać czy nie zaczęły zabawy same, a ja będę musiał zadowolić się dźwiękami i wyobraźnią. Kiedy prawie całkowicie straciłem nadzieje drzwi otworzyły się i usłyszałem głos Asi.

    – Zapraszamy Kochanie!

    Szybko zerwałem się na równe nogi szybkim krokiem ruszyłem w stronę sypialni.

    Gdy tylko wszedłem zauważyłem dość mocną zmianę wystroju. Okna były zasłonięte w taki sposób, że jedynym źródłem światła były taśmy LED powoli zmieniające barwę od czerwonego po zielony. Łóżko było posłane czarno- czerwoną pościelą, spod materaca wystawy czarne skórzane pasy. Na dużej komodzie na przeciwko łóżka na czerwonym „obrusie” leżały przeróżne gadżety. Zauważyłem po kilka wibratorów, dild i korków analnych w różnych rozmiarach. Kilka łańcuszków, pejczów oraz kilka przyrządów, których wcześniej nie widziałem. Nie byłem wstanie dłużej patrzeć na gadżety, bo moją uwagę przykuły dziewczyny stojące po przeciwnych stronach łóżka.

    Asia stała bliżej po prawej stronie, ubrana w znany mi strój z zeszłego tygodnia, czyli długie czarne buty i czarne rękawiczki. Tym razem miała na sobie jeszcze czarne majtki, stanik oraz takie same bransoletki jak ja. Wyróżniała się tylko obroża, która w przeciwieństwie do mojej miała jeszcze czerwony pasek na środku. Sylwia była ubrana bardzo podobnie. Nie miała tylko bransoletek. Wyróżniało się za to jej ciało. Miała bardzo płaski brzuch z lekkim zarysem mięśni, wypukły tyłek sprawiający wrażenie jakby był z kamienia, z którego zaczynały się zgrabne nogi oraz głębokie wcięcie w talii. Jej piersi wydawały się mniejsze od tych Asi, ale stanik, który nosiła bardzo podkreślał ich jędrność. Dziewczyny wpatrywały się we mnie jakby chciały mnie pożreć. Już to wystarczyło by mój zamknięty w klatce penis obudził się. Podeszły do mnie równocześnie rozpięły mi koszulę i zaczęły dotykać całe moje ciało. Sylwia skupiała się bardziej na tyłku i jądrach a Asia na brzuchu, klatce piersiowej i twarzy. Po chwili przestały używać dłoni i zaczęły całować całe moje ciało. Asia najpierw bardzo namiętnie pocwałowała mnie w usta, kiedy w tym samym czasie Sylwia lizała moje jądra. Moje podniecenie osiągnęło zupełnie nowy poziom. Czułem jednocześnie ucisk w klatce, gorąco wewnątrz i mętlik w głowie. Asia całowała coraz niżej a Sylwia coraz wyżej. Spotkały się na wysokości mojej klatki piersiowej i zaczęły najpierw lizać, a później ssać moje sutki. Oczywiście Sylwia stojąca po mojej lewej stronie ssała znacznie mocniej. Miałem tam łaskotki wiec zacząłem się trochę trząść. W tym momencie obie dziewczyny wyciągnęły ręce by złapać mnie za jądra i ścisnąć. Na szczęście Asia była szybsza więc ból był znośny. Sylwii chyba to się nie spodobało, bo ssała mojego sutka jeszcze mocniej. Asia masując moje jajka zaszła ze swoimi pocałunkami niżej natomiast Sylwia poszła w górę kończąc na moich ustach. Teraz to ona namiętnie mnie całowała, kiedy moja dziewczyna delikatnie lizała moje jądra. Pierwszy raz od lat całowałem się z inną kobietą. Była znacznie bardziej ostra. Wpychała mi język do gardła i przygryzała wargi. Przypomniały mi się dawne czasy, kiedy wyrywałem napalone laski w klubie. Po chwili usłyszałem śmiech Asi

    – Zobacz Sylwia. Kilka minut rozgrzewki i patrz co się dzieje!

    Sylwia przestała mnie całować i oboje spojrzeliśmy w dół. Asia dotykała blaszki blokującej mojego kutasa, a z dziurek na środku ciekła lepka ciecz. Dopiero teraz poczułem, że jestem tam cały mokry.

    – To nawet nie jest rozgrzewka kochana. – mówiąc to przykucnęła i również dotknęła blaszki. Jej palec od raz zrobił się wilgotny, a ja znów poczułem jak jej dotyk pulsuje po całym moim ciele. Sylwia spojrzała na swój palec i oblizała go namiętnie. – hmm uwielbiam męskie soki. Spróbuj Aśka. – mówiąc to zebrała małą porcję na palec i tym razem podała go Asi, która zaczęła ssać go jakby ktoś podał jej tubkę czekolady.

    – Hmm faktycznie. Wcześniej nie byłam fanką, ale chyba mnie przekonasz. – Gdy tylko to powiedziała wyciągnęła język i przejechała nim, bo całej mokrej blaszce i dokładnie ją wyczyściła. Moje synapsy eksplodowały. Mimo iż jej język nie miał kontaktu z moim penisem to wydawało mi się , że go czuję. Zarówno gorąco jak i ucisk były coraz silniejsze.

    – Wiesz co Aśka! – Krzyknęła Sylwia. – Bardzo nieładnie z twojej strony. Mogłaś trochę zostawić. Gdybyś była moją suką to bym cię ukarała.

    – No cóż jak potrzebujesz się wyżyć to mogę udostępnić Ci moją. – odpowiedziała uśmiechniętą Asia klepiąc mnie w tyłek.

    – Może potem teraz mamy ciekawsze rzeczy do zrobienia. – Sylwia wstała i podniosła Asię z kolan. – W pierwszej kolejności musimy przygotować naszego Filipka. – zaczęły zapinać mi koszule, a ja zacząłem się zastanawiać do czego mnie mają zamiar przygotować ubierając mnie. Podeszliśmy razem do dużego lustra. Sylwia wyciągnęła telefon kazała nam zapozować i zrobiła kilka zdjęć.

    – Bedzie na pamiątkę. Jeżeli pozwolicie to dodam je na bloga, ale o tym porozmawiamy potem. – oznajmiła po czym zwróciła się do mnie. – Filip będziesz dzisiaj nam usługiwać więc proszę byś był skupiny, bo będziemy Cię często o coś prosić. Zrozumiałeś?

    Tak, Pani- odpowiedziałem pewnym głosem.

    – Dobrze zanim zaczniemy Asia ma dla ciebie jeszcze jeden prezent. Wejdź na łóżko na czworakach i wypnij w naszą stronę swoje piękne pośladki.

    Zrobiłem co kazała i zacząłem zerkać na dziewczyny Sylwia do zauważyła i od razu wymierzyła mi mocnego klapsa w tyłek. – oczy w stronę ściany kochasiu! – Krzyknęła po czy zwróciła się do Asi. – Którego wybierasz? – nie widziałem o co chodzi, ale postanowiłem się tym nie przejmować i poczekać na to co ma być.

    – tego większego, jest taki sam jak ten, którego kupił dla mnie nie pytając mnie wcześniej. – odpowiedziała Asia złośliwym tonem. Sylwia od razu odpowiedziała.

    – Dobrze, pokaż mu go i powiedz co z tym zrobisz, a ja go przygotuje. – Gdy to powiedziała usłyszałem dźwięk otwieranej tubki z żelem. Asia podeszła do mnie i zaprezentowała mi przed oczami średniej wielkości korek analny.

    – Wygląda znajomo Kochanie? – zapytała, a ja od razu pomyślałem o bardzo podobnym korku, który kupiłem, gdy zaczynaliśmy przygodę z seksem analnym. – Teraz ty też będziesz miał swój, skoro też polubiłeś analne zabawy. Zaraz ci go wsadzę. – w tym momencie poczułem, jak Sylwię smaruje moje pośladki ciepłym żelem. Dość szybko zaczęła napierać palcami na mój odbyt. Potwierdziła tylko, że nie jest zbyt delikatna, bo bardzo gwałtownie wepchnęła mi do środka co najmniej dwa palce. Zajęczałem jak panienka co nie uszło uwadze Sylwii.

    – No już już. Ponoć lubisz na ostro. – mówiąc do nie przestawała mocno posuwać mojego tyłka. Po chwili dyskomfort zniknął i zaczęło być nawet przyjemnie. – Jest twój Aśka.

    Asia podeszła do końca łóżka i mocno ścisnęła mnie za wilgotny tyłek. Jej dłoń ślizgała się po mojej skórze. Dała mi lekkiego klapsa w tyłek i powiedziała.

    – Rozluźnij się i oddychaj głęboko. – gdy to powiedziała Sylwia złapała mnie za pośladki i je rozszerzyła. Poczułem jak korek delikatnie wchodzi do środka. Z początki bardzo gładko, lecz po kilku sekundach natrafił na opór co Asia od razu skomentowała – No to dopiero połowa. Przygotuj się Kochanie, bo jeszcze trochę zostało. – Po czym zaczęła dość mocno napierać dalej. Rozciąganie mojego odbytu nie sprawiało mi bólu, bo starała się to robić dość delikatnie. Co każde pchnięcie robiła ruch w tył i wracała próbując wejść głębiej. Czując się coraz bardziej wypełniony zacząłem się zastanawiać, ile byłbym w stanie zmieścić, gdy poczułem jak ostatnie pchnięcie sprawia, że korek dotarł do końca blokując się w odpowiedniej pozycji.

    – No proszę jak ładnie pasuje. – skomentowała Sylwia po czym zwróciła się do mnie. – wkrótce będzie to twój najlepszy przyjaciel, za którym będziesz tęsknić. Sam zobaczysz. – teraz wstawaj. W końcu się na coś przydasz.

    Zrobiłem co kazała i stałem pomiędzy dziewczynami. Asia patrzyła na mnie wzrokiem jakiego jeszcze nie widziałem. Wyglądała jakby chciała wskoczyć na mnie i ujeżdżać mojego kutasa bez przerwy. Sylwia odwróciła się, podniosła z kanapy buteleczkę z oliwką i wręczyła mi ją.

    – Twoim zadaniem jest naoliwić ciało Asi. Zrób to proszę bardzo dokładnie.

    Gdy Asia to usłyszała od razu uśmiechnęła się do mnie zalotnie. Stanęła przede mną, gdy wylewałem oliwkę na swoje dłonie i przygryzając usta czekała aż ją dotknę. Zacząłem wcierać oliwkę w jej brzuch. Jej skóra była gładka i gorąca, a jej mięśnie napięte. Gdy zszedłem niżej by natrzeć jej uda położyła nogę na łóżku bym miał łatwiejszy dostęp. Jak tylko skończyłem z nogami odwróciła się do mnie tyłem i wypięła eksponując swoje pośladki. Jak zwykle widok robił wrażenie. Na jej tyłku skupiłem się nieco bardziej wcierając płyn bardzo dokładnie. Pozwoliłem sobie nawet nawilżyć jej dziurkę między pośladkami i chyba jej się to spodobało, bo usłyszałem jęk. Później zająłem się jej plecami, a gdy natrafiłem na przeszkodę w postaci zapięcia od stanika Asia szybko go rozpięła, zdjęła i wyrzuciła w kąt pokoju.

    Obejmując ją od tyłu zacząłem smarować jej piersi. Ona ocierała się tyłkiem o moje krocze. Cała sytuacja bardzo mnie podniecała co sprawiało mi lekki ból, ale była tego warta. Kiedy z jej piersi moje dłonie zaczęły się kierować w kierunku majtek usłyszałem za plecami głos.

    – Pięknie się nią zajmujesz, ale to nie jest dzisiaj twoje zadanie, więc muszę Ci przerwać. – Uświadomiłem sobie, że kompletnie zapomniałem o Sylwii. Gdy się obejrzałem zobaczyłem, jak stoi z jedną nogą na łóżku i wciera w siebie oliwkę obserwując nas z wyraźnym zaciekawieniem. Jej ciało bardzo się błyszczało a oliwka podkreślała każdy jej mięsień. Teraz wyglądała jak grecka bogini. Gdy Asia się odwróciła, zauważyłem, że również wygląda świetnie. Nie była tak wysportowana jak Sylwia, ale miała większe piersi i pełniejszą pupę w połączeniu z błyszczącą skóra również dawało powalający efekt. – Aśka kładź się na łóżku, a ty Filip przypnij jej nogi i ręce do tych pasów. Później stań z boku łóżka. Możesz dać jej buziaka jak już to zrobisz.

    – Już się robi Pani i dziękuję bardzo. – powiedziałem po czym przypiąłem Asię do łóżka. Po wszystkim pocałowałem ją namiętnie i stanąłem obok. Sylwia podeszła do niej, weszła na łóżko i sprawdziła zapięcia. Skróciła pasy w taki sposób by jeszcze bardziej ograniczyć możliwość ruchu Asi po czy zwróciła się do mnie. – Po prawej na komodzie leżą dwie różne opaski, podaj mi je. – podszedłem i zobaczyłem jedną najzwyklejszą opaskę na oczy i drugą trochę inną. Bardziej przypominała miniaturową wersję paska do spodni z małą czerwoną kulką na środku. – Miałeś mi to przynieść nie się gapić – powiedziała donośnym głosem Sylwia. Szybko zrobiłem co kazała i stanąłem z boku. Najpierw założyła Asi opaskę na oczy, a później na twarz skórzany pasek w taki sposób, że kulka ją zakneblowała.

    – dobrze jesteśmy gotowi. – oświadczyła Sylwia dopinając pasek. – na razie usiądź sobie, ale bądź gotowy, bo jeszcze będziesz mi potrzebny. Jeżeli dobrze się spiszesz dostaniesz nagrodę. – Usiadłem na krześle obok łóżka i dopiero wtedy przypominałem sobie, że mam w tyłku korek. Nie miałem czasu się nad tym zastanawiać, bo musiałem obserwować niesamowity spektakl. Moja dziewczyna leżała przypięta do łóżka z zasłoniętymi oczami i zakneblowana. Była totalnie bezbronna i zdana na łaskę Sylwii, która zaczynała całować w szyję. Z początku robiła to bardzo delikatnie, ale dość szybko zwiększyła intensywność pocałunków. Zauważyłem, że sięga prawą ręką do majtek Asi i zaczyna delikatnie głaskać ją palcami w okolicach łechtaczki. Asia jęczała cichutko na tyle na ile pozwalał jej knebel. Sylwia przeniosła swoje pocałunki w okolice piersi Asi w tym samym czasie zwiększyła intensywność głaskania cipki. Teraz robiła to dość mocno całą dłonią. Skupiła się bardziej jej sutkach, lizać i ssąc na zmianę jednego i szczypiąc palcami drugiego. Asia od razu zaczęła się trząść i pojękiwać jeszcze głośniej. Miała bardziej wrażliwe sutki niż ja, a wcześniej ledwo wytrzymałem, kiedy Sylwia się nimi zajmowała. Obrazek, który widziałem był tak podniecający, że dopiero po kilku minutach zauważyłem, że wiercę się w krześle by korek masował moją prostatę. Asia jęczała i wiedziała coraz bardziej, lecz Sylwia nagle przestała ją dotykać. Wyprostowała się i patrzała na rozluźniające się ciało Asi. Sam złapałem się na tym, że wstrzymałem oddech w oczekiwaniu jej ruch. Sylwia dalej klęczała i czekała a ja obserwowałem jej wysportowane ciało. Kiedy już zaczynało brakować mi powietrza Sylwia odwróciła się i powiedziała.

    – Zdejmij jej majtki, a potem stań obok komody.

    – Już się robi Pani. – odpowiedziałem po czym podszedłem do końca łóżka. Zauważyłem, że nie za bardzo można zdjąć Asi majtki, bo jej nogi były przypięte do łóżka. Sylwia zauważyła moje zamyślenie i powiedziała – No już nie mamy całego dnia. – po czym zrobiłem jedyną rzecz jak mi przyszła do głowy. Złapałem za czarne stringi i je rozerwałem. Sylwia skomentowała. – zuch chłopak. Dobra robota. – mówiąc to zeszła z łóżka i podeszła do mnie. – w nagrodę możesz ją troszkę polizać. Wiem jak bardzo to lubisz.

    Te słowa to był miód na moje serce. Sylwia złapała mnie za włosy i skierowała moją twarz na cipkę mojej dziewczyny. Gdy tylko byłem wystarczająco blisko zabrałem się za lizanie jej cipki. Przywitała mnie wilgotna i pachnącą podnieceniem. Najpierw dokładnie wylizałem jej soki, a później skupiłem się na łechtaczce. Jęki Asi były coraz głośniejsze. Sylwia cały czas trzymała mnie za włosy i co jakiś czas szarpała za nie próbując odsunąć mnie od mojej ukochanej cipki.

    – On naprawdę to lubi! Jakbym próbowała utrzymać psa na smyczy. Naprawdę złoty ten twój facet Aśka. Będę musiała go wypróbować. – Gdy to powiedziała przez ciało Asi przeleciał jakby impuls. Nie wiem czy to z zazdrości wywołanej słowami Sylwii, czy że zwykłego podniecenia, ale pewny byłem tego, że chciałbym cipki Sylwii. Gdy jęki Asi były bardzo głośne, a jej nogi coraz bardziej usiłowały zacisnąć się na mojej głowie poczułem ból w jądrach i bardzo mocne ciągnięcie za włosy.

    – no no kochany koniec tego dobrego. – usłyszałem głos Sylwii gdzieś z tyłu. Ciągnęła mnie za jajka i udało jej się mnie wyciągnąć z pomiędzy nóg Asi. – dobra robota, ale teraz moją kolej. Stań z boku i trochę mi pomożesz. Odepnij jej nogi i podnieś do góry. – zrobiłem co kazała i stałem trzymając nogi mojej dziewczyny w górze. Dopiero teraz zauważyłem, że jest już spocona, zdyszana. Wykorzystałem tą chwilę by powiedzieć, że ją kocham i dotknąć jej piersi. Po chwili z mojej prawej strony pojawiła się Sylwia z długim, czarnym, metalowym prętem. Zaczęła go przymocowywać do bransoletek na kostkach Asi blokując jej całkowicie możliwość zwężenia nóg. Dodatkowo połączyła pręt, z pasem który był przymocowany do początku łóżka tuż nad głową Asi. Teraz była zablokowana w tej pozycji.

    – Filip podejdź tu ze mną. – powiedziała znów uroczym głosem Sylwia. Po czym stanęliśmy razem obok siebie przed komodą, na której leżały wszystkie gadżety. – wybierz jeden wibrator i jeden korek z tych tutaj. – wskazała mi 5 wibratorów w różnych rozmiarach i 4 korki analne których wcześniej też było 5 ale jeden był już w moim tyłku. Domyśliłem się do czego Sylwia ich użyje więc wybrałem największy z dostępnych korków i prawie największy wibrator. Sylwia zaśmiała się i zwróciła się do Asi. – No cóż Aśka, wybrał dla ciebie największy korek jaki dziś wzięłam. Mogłaś ty go dla niego wybrać. – Asia tylko odburknęła jak się wydawało twierdząco. – Dobra Filip jestem z ciebie bardzo zadowolona więc możesz przygotować dziurkę Aśki. Tylko musisz użyć języka. Coś tam jęczała Aśka? – Asia jednak leżała cicho. Miałem wrażenie, że Sylwia sprawdza czy Asia nie ma nic przeciwko tak jak wcześniej ona pytała mnie. Nigdy wcześniej nie pozwalała mi na rimming a ja bardzo chciałem to zrobić. – No bierz się do roboty chłopaku, a ja trochę ci pomogę.

    Nachyliłem się przed skrępowaną Asią, delikatnie rozszerzyłem jej pośladki po czym włożyłem między nie usta. Najpierw przejechałem całym językiem po czym skupiłem się na dziurce. Wpychałem język coraz głębiej i słyszałem coraz głośniejsze jęki. Po chwili usłyszałem brzęczenie, które okazało się dźwiękiem wibratora, którego uruchomiła Sylwia. Przyłożyła jej go do łechtaczki co natychmiast spowodowało nasilenie jęków i wzmożone ruchy mojej dziewczyny. Sylwia co jakiś czas robiła przerwy w stymulacji natomiast ja nie przerywałem lizania nawet na chwilę. Odbyt Asi przestawał już stawiać opór i teraz żałowałem z nie mam dłuższego języka by włożyć go jeszcze głębiej. Po kilku minutach poczułem, że z cipki Asi płyną soki i zalewają przestrzeń między pośladkami. Sam dopiero w tym momencie poczułem jak w mojej ciasnej klatce znów zrobiło się mokro, a podniecenie pulsowały od prostaty po plecy. Jakby cała przestrzeń między moimi nogami płonęła. Usłyszałem głos Sylwii który wyciągnął mnie jakby z transu.

    – Dobra jej tyłeczek jej chyba gotowy. Wyprostuj się i wstań. – od razy wykonałem polecenie. Gdy wstawałem Sylwia zauważyła wielką ilość wylewającego się otworów mojego pasa cnoty. – o proszę i jest coś dla mnie. – podeszła do mnie złapała mnie jądra I pociągnęła w stronę prawej krawędzi łóżka. Nachyliła się w stronę głowy Asi i zdjęła jej opaskę z oczu. Początkowo lekko oszołomienia światłem zwróciła swój wzrok w naszą stronę. Patrzyła na nas tak samo jak na początku, pełna pożądania i ekscytacji. Dalej była zakneblowana więc nie mogła nic powiedzieć, ale wyglądała jakby miała błagać o orgazm. Dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że Sylwia przez cały czas trzyma ją na granicy dojścia. Pewnie na tym polegała cała zabawa.

    – Pamiętasz jak łapczywie zlizałaś całe soki Filipa zamiast się podzielić? To mam nadzieję, że teraz będziesz pamiętać o koleżance. – Po czym zebrała odrobinę wilgoci na palec po czym delikatnie nawilżyła górna wargę Asi. Ten zapach chyba jej się spodobał, bo jej spojrzenie zmieniło się z błagalnego na delektujące się czym przyjemnym. Sylwia uklęknęła i zaczęła wylizywać dokładnie całą moją klatkę i jej okolice, a ja znów miałem wrażenie jakbym czuł dotyk jej języka. Gdy skończyła, wstała i powiedziała.

    – Co mogę powiedzieć, męskie soki to mój kryptonit. – Po czym uśmiechnęła się do mnie i później do Asi, która patrzała tym razem wzrokiem pełnym zazdrości. – ale dobrze teraz już zajmiemy się tobą kochana. – Asia kiwnęła głową twierdząco pojękując z nadzieją. – Filip ja się już wszystkim zajmę. Teraz chciałbym byś położył się obok swojej ukochanej trzymał ją za rękę oraz patrzał głęboko w oczy, kiedy ja zajmę się jej orgazmem. – zrobiłem to o co prosiła, kiedy ona ułożyła się na końcu łóżka trzymając wybrany przeze mnie korek i wibrator. Zaczęła od korka. Włożyła go sobie w usta i nawilżyła go swoją śliną po czym zaczęła napierać na odbyt Asi, która od razu ścisnęła moją dłoń. Nie trwało to długo, bo najwyraźniej dobrze przygotowałem jej tylny otwór. Dość szybko usłyszałem kulminacyjne jękniecie, które potwierdziło, że korek wszedł cały. Następnie Sylwia odpaliła wibrator i zaczęła nim penetrować cipkę Asi. Standardowo zaczęła dość powoli, ale dość szybko zwiększyła intensywność. Asia pojękiwała coraz głośniej. Cały czas zerkała na zmianę na mnie i Sylwię, która wyglądała na bardzo skupioną.

    – Teraz patrzcie już tylko na siebie i myślcie tylko o sobie. – powiedziała.

    Zauważyłem tylko jak zaczyna lizać łechtaczkę Asi na co ta zareagowała jeszcze głośniejszymi jękami i próbą wierzgania. Przyłożyłem swoją twarz bardzo blisko jej by wymusić kontakt wzrokowy. Patrzeliśmy na siebie podnieceni, a mi wydawało się, że połączyliśmy się ze sobą czując te same pchnięcia wibratora i dotyk języka Sylwii. Po kilkunastu sekundach ciało Asi wygięło się łuk na tyle ile mogło i zaczęło się trząść, kiedy jej głośne jęki wybrzmiały w całej sypialni. Sylwia nie przestawała jej lizać, mimo iż Asia próbowała z całych sił zacisnąć nogi. Wydawała pojedyncze jęki prawdopodobnie zsynchronizowane z pociągnięciami języka Sylwii. Były coraz rzadsze i po chwili ustały.

    – No to mamy to! – oznajmiła zadowolona Sylwia wyglądają z pomiędzy nóg Asi. – Filipku rozepnij swoją Panią. – dodała stanowczo.

    Najpierw uwolniłem jej usta. Patrzała na mnie wdzięcznym wzrokiem. W tym momencie zrozumiałem, że do pełni satysfakcji brakuje jej tylko jednego. Pocałowałem ją namiętnie mając przez chwilę wrażenie, że całuję jakąś kochankę z dawnych lat, ale to uczucie szybki minęło. Była to moja Asia, ale dopiero teraz była w pełni spełniona. Odpiąłem jej ręce i nogi od łóżka i zobaczyłem, jak układa się w wygodnej pozycji.

    -Dziękuje Kochanie byłeś wspaniały. – powiedziała cicho, po czym usłyszeliśmy chrząknięcie. – ty też byłaś świetna. – dodała patrząc na Sylwię, która położyła się po jej drugiej stronie.

    – Miło, że zauważyłaś. – powiedziała Sylwia, po czym pocałowała ją namiętnej. – ale masz rację twój facet spisał się na medal. Zasłużył na nagrodę, dlatego jutro nim też zajmiemy.

    Leżeliśmy tak przez jakiś czas, po którym Sylwia oznajmiła, że musi wziąć prysznic i zostawia nas samych.

    – Rozumiem, że nie wiesz co jutro będzie się działo? – stałem.

    – Nie ale po tym co przed chwilą widziałeś chyba nie sądzisz, że będzie nudno?

    – Myślę, że nie, ale trochę się boję. Trochę tych gadżetów na półce zostało. – powiedziałem zerkając na kolekcje Sylwii.

    – Jestem pewna, że dobrze ich użyje.

    Kiedy łazienka się zwolniła wstaliśmy i sami postanowiliśmy się umyć. Asia pozwoliła mi się dokładnie namydlić i spłukać, a nawet zrobiła to samo dla mnie. Niestety mój penis wyczuł okazję i stanął przez trudno było założyć pas z powrotem, ale było warto. Reszta dnia minęła w dość dziwny sposób. Dziewczyny dużo rozmawiały o babskich sprawach, a ja dbałem by niczego im nie zabrakło. Od jednego z najciekawszych seksów w moim życiu przeszliśmy, jak gdyby nigdy nic do normalnego życia tylko, że we tróje. Wieczorem Asia oznajmiła mi, że będę musiał spać na kanapie, bo Sylwia będzie spała z nią.

    -Spokojnie Kochanie będziemy grzeczne, a nawet jeżeli nie to obiecuje, że nakręcę ci kilka filmików. – powiedziała „na dobranoc” moja dziewczyną udając się do sypialni. Nie mogłem zasnąć bardzo długo, bo ciągle zastanawiałem się na zmianę nad tym co się wydarzy jutro i nad tym co się dzieje w mojej sypialni. Złapałem się nawet na tym, że zerkam na telefon z nadzieją, że dostanę jakieś pikantne zdjęcia. W końcu jednak zasnąłem i spałem już do samego rana.

     

    Ciąg dalszy nastąpi…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    John Longwood

    Jest to część 5 opowiadań na moim profilu.

  • Niespodziewany gosc goscia

    Obudził mnie dźwięk powiadomienia z mojego telefonu. Słońce oświetlało salon , a ja przez sekundę nie byłem pewny dlaczego nie obudziłem się w sypialni. Gdy tylko dotarło do mnie, że musiałem przecież zrobić miejsce w łóżku dla Sylwii uśmiechnąłem się i poczułem lekki przypływ adrenaliny , który od razu mnie wybudził. W pokoju obok moja dziewczyna spędziła noc ze swoją atrakcyjną koleżanką, która postanowiła nam pomóc w dodaniu nowości do naszego życia seksualnego. Na razie sprawdzała się w tym świetnie bo wczorajszy wieczór był jednym z najbardziej wyjątkowych w naszym życiu. Już zaczynałem się zastanawiać co dzisiaj zaplanowała dla nas Sylwia gdy znów usłyszałem dźwięk z telefonu. Sprawdziłem wiadomości i ku mojemu zdziwieniu miałem dwie nieodczytane od Asi. Zdziwiłem się bo przecież była w sypialni. Przypomniałem sobie, że obiecała wysyłać mi nagrania wszelkich pikantnych rzeczy jakie mogły wydarzyć się w tej sypialni. Podekscytowany otworzyłem wiadomość i ku mojemu rozczarowaniu była ona tekstowa.

    Jak tylko wstaniesz zacznij przygotowywać nam śniadanie. Jak skończysz to przynieś je do sypialni. Ja w tym czasie zadbam o naszego gościa (emotka z diabełkiem) więc jeżeli chcesz (a wiem, że chcesz) mi pomóc to nie marnuj czasu.

    Czytając pierwszą wiadomość poczułem jak między nogami robi mi się wilgotno, a mój penis próbuje wydostać się z klatki. Wczoraj Panie nie były na tyle łaskawe by dać mi orgazm. W sumie mój penis był zamknięty przez cały tydzień, a ja w tym czasie zrobiłem kilkanaście minetek, obserwowałem przez videorozmowę jak moja dziewczyna oddaje się nieznajomemu przez videorozmowę i pomagałem Sylwii w zaspokajaniu Asi. Sylwia wspomniała coś, że za moją pomoc czeka mnie nagroda więc byłem pełen nadziei. Przewinąłem niżej i przeczytałem druga wiadomość.

    Na zachętę zaraz dostaniesz kilka filmików tylko bądź cierpliwy bo będę je nagrywać na bieżąco.

    Gdy tylko skończyłem czytać dostałem kolejną wiadomość. Tym razem był to filmik, na którym dziewczyny całowały się namiętnie i pieściły swoje piersi prześwitujące przez koszule nocne. Filmik trwał niecałą minutę ale to wystarczyło by z otworów mojej klatki zaczęły cieknąć kropelki gęstej cieczy. Wstałem i ubrałem „mundur”, który przygotowała dla mnie Sylwia. Była to biała koszula, muszka i skórzane spodnie z wycięciem w kroku które odsłaniało tyłek i zamkniętego w pasie cnoty penisa. Przejrzałem się w lustrze by upewnić się, że wyglądam tak jak Panie sobie tego życzą i ruszyłem w stronę kuchni. Zanim do niej dotarłem poczułem drganie telefonu w kieszeni. Był to następny filmik. Zobaczyłem twarz Asi wciśniętą między nogi Sylwii, która nagrywała całą zabawę i wydawała polecenia. Wolniej, głębiej, mocniej. Asia lizała cipkę przyjaciółki patrząc uległym wzrokiem w obiektyw. Filmik trwał kilka minut, więc by nie tracić czasu ustawiłem sobie telefon by móc go widzieć ale bym mógł jednocześnie przygotowywać jedzenie. Bardzo ciężko było mi się skupić przez jęki Sylwii, które były już na tyle głośne, że słyszałem je już na żywo z sypialni. Następny filmik znów był nagrany z ręki Sylwii ale rolę się odwróciły. Lizała ona bardzo intensywnie łechtaczkę Asi jednocześnie posuwając ją analnie małym wibratorem. Co jakiś czas przestawała lizać i zwiększała intensywność ruchów wibratorem pewnie by jej za szybko nie doprowadzić.

    -Asia jest już blisko, ciebie nadal nie ma. – powiedziała Sylwia na końcu filmiku.

    Po kilku minutach jedzenie było gotowe. Położyłem wszystko na specjalnej tacce do jedzenia w łóżku i poszedłem z nią do sypialni. Gdy stanąłem przed drzwiami usłyszałem głośne jęki obu dziewczyn. Pociągnąłem za klamkę, wszedłem i zobaczyłem jak w moim łóżku w pozycji na „nożyce” ocierają się o siebie dwie przepiękne kobiety. Teraz słyszałem ich jęki dużo dokładniej bo drzwi naszej sypialni były dobrze wyciszone. Asia była ustawiona plecami do mnie i nawet nie zauważyła, że wszedłem. Wyglądała na bardzo ale to bardzo zajętą. Sylwia natomiast spojrzała na mnie i puściła mi oko jednocześnie znacznie zwiększając siłę z jaką dociskała się do ciała Asi. Dopiero po chwili zauważyłem , że nagie ciała dziewczyn bardzo się błyszczały od potu co podkreślało jeszcze ich dobre figury. Szczególnie wyróżniało się ciało Sylwii. Pozycja w jakiej się znajdowały wymagała chyba dużo siły bo dopiero teraz naprawdę było widać efekty jej treningu. Mięśnie jej rąk, nóg oraz brzucha bardzo się uwydatniły co szczególnie rzucało się w oczy przy jej wzmocnionych ruchach. Asia jęczała coraz głośniej i chyba nie mogła już wytrzymać bo opadła na plecy by odpocząć. Dopiero wtedy mnie zauważyła.

    – O jesteś Kochanie. Dobrze bo Sylwia postanowiła odwlec mój orgazm aż nie przyjdziesz, a jestem naprawdę napalona. – powiedziała bardzo zmęczonym głosem jakby przebiegła maraton. – odłóż na razie tą tackę i podjedź bliżej.

    – i weź od razu magiczną różdżkę. – dodała Sylwia, a ja zgłupiałem nie widząc o co chodzi. – tą białą pałeczkę z kulką na końcu. – na komodzie faktycznie leżało coś takiego, a ja po chwili rozpoznałem w tym dość popularny ostatnio masturbator dla kobiet. Złapałem go i stanąłem z boku łóżka. Dziewczyny odsunęły się od siebie, a zauważyłem, że były połączone dwustronnym dildo, które wystawało wciąż z odbytu Asi. Sylwia zauważyła, że się w nie wpatruje i skomentowała.

    – A tak zauważyłam, że oboje macie Analny fetysz. To kolejny powód by was lubić bo ja też go mam. – powoli wyciągnęła z Asi dildo i podsunęła mi do twarzy. – czujesz soki swojej kobiety? Spróbuj jak smakuje! – posłusznie otworzyłem usta a Sylwia wepchnęła dildo głęboko do gardła. – Ssij! Wyczyść tego kutasa dokładnie. – poczułem smak kobiecych soków zmieszanymi z owocowym żelem intymnym, a w tym samym czasie Asia przypatrywała mi się i dotykała się między nogami. Po kilku sekundach Sylwia zabrała mi dildo (co mnie dość rozczarowało) i złapała swoją różdżkę. – Trochę nam pomożesz. Będziesz musiał trzymać tą pałeczkę między naszymi łechtaczkami. Możesz sterować wibracjami tym przyciskiem widzisz?

    – tak Pani! – Odpowiedziałem pełen determinacji.

    – Dobrze! Poczekaj chwilkę. – złapała za tubkę żelu i wylała go kuliste zakończenie masturbatora po czym usiadła twarzą w twarz z Asią w taki sposób, że ich cipki były bardzo blisko siebie. Wręczyła mi masażer i powiedziała patrząc mojej dziewczynie w oczy.

    – To co kochana może małe wyzwanie? Ta która dojdzie pierwsza przerywa i będzie musiała patrzeć jak nasz Filipek robi tej drugiej dobrze swoimi pięknymi ustami?

    – No trochę to niesprawiedliwe bo Ty znacznie dłużej mnie lizałaś kochana. – odpowiedziała zalotnie Asia

    – No to w najgorszym przypadku w końcu się przekonam czy twój Filip jest aż takim mistrzem minetki jak mówiłaś. Przyda mi się jakieś lepsze lizanie bo Ty jeszcze musisz się trochę nauczyć. – powiedziała lekko zaczepnym tonem Sylwia wzbudzając w Asi lekką zazdrość, a duże poczucie dumy u mnie. Sylwia mimo iż krótko nas znała dość szybko odkryła co nas napędza.

    – No to dawaj! W sumie to i tak jest sytuacja win/win. – odpowiedziała Asia nie mogąc już zachować powagi po zauważeniu mojej głupiej miny.

    Dziewczyny wpatrywały się w siebie kiedy włączyłem masażer i włożyłem go między ich nogi. Z początku obie próbowały zachować zimną krew jednak dość szybko zaczęły się trząść i pojękiwać. Na początku nawet miałem wrażenie, że to Sylwia będzie tą która dojdzie pierwsza, jednak każdy jej ruch w stronę nawilżonej końcówki wpływał także na Asię, która również nie mogła tego zignorować. Obie dziewczyny złapały się moich ramion by lepiej kontrolować swoje ruchy, a ja czułem jak z pomiędzy nóg leje mi się wodospad, a prostata puchnie jak balon. Coraz ciężej było utrzymać masażer w dobrej pozycji więc postanowiłem zwiększyć obroty. Dziewczyny od razu to wyczuły i zaczęły jęczeć jeszcze głośniej. Po mojej lewej stronie Asia wpatrywała się we mnie wzrokiem typowym kiedy jest blisko orgazmu natomiast Sylwia po prawej stronie z zamkniętymi oczami na spokojnie delektowała się sytuacją. Po kilku chwilach poczułem mocny uścisk na moim lewym ramieniu a Asia opadła na plecy wijąc się i pojękując. Sylwia złapała za masażer i jeszcze przyłożyła go do łechtaczki Asi , która w odpowiedzi na to wygięła się jeszcze bardziej. Widok orgazmu jak zwykle dawał satysfakcję. Co więcej dojrzałem ją także w oczach Sylwii.

    – No dzisiaj nieźle odleciałaś stara. – podsumowała Sylwia patrząc na Asię która miała wzrok jakby była nie obecna po czym zwróciła się do mnie. – za to ty będziesz musiał zająć się mną. – dodała wyraźnie zadowolona. – Jednak będziesz się mógł wykazać później bo czas nas dzisiaj goni. – Słysząc to Asia od razu się obudziła.

    – Zaraz przecież Filip miał ci zrobić dobrze ustami! Chciałam na to popatrzeć. – wtrąciła wyraźnie nie zadowolona.

    – Spokojnie jeszcze dziś napatrzysz się na takie obrazki. Teraz zjedzmy coś i ogarnijmy się.

    Po zjedzeniu śniadania i szybkim prysznicu Sylwia oznajmiła nam, że musi na jakiś czas pojechać do siebie by się przygotować. Nie wiedzieliśmy co planuje ale nawet o tym nie myśleliśmy. Popołudnie spędziliśmy typowo jak na niedzielę czyli wyszliśmy na spacer , zjedliśmy obiad na mieście i oczywiście obejrzeliśmy razem film. Tym razem nie było to typowe porno jak tydzień temu ale jakiś polski film, który udawał film erotyczny. Sceny seksu były tak beznadziejne, że moje napalenie, które od tygodnia nieprzerwanie rosło delikatnie się ustabilizowało. Oboje natomiast mieliśmy wielki ubaw słuchając głupich dialogów i analizując kiepską fabułę. Gdy film się kończył do Asi zadzwoniła Sylwia, która oznajmiła, że powinna przyjechać za około godzinę i żebyśmy się powoli szykowali. Po 45 minutach robiliśmy sobie wspólne zdjęcie, na którym pozowaliśmy , ja w moim specjalnym „mundurze” i Asia w małej czarnej, pod którą było tylko jej nagie ciało. Z każdą minutą naszą ekscytacji rosła. Asia już nie mogła wytrzymać i zaczynała mnie całować i dotykać miedzy nogami. Udawało mi się miarę zachować zimną krew ale nie mogłem powstrzymać zbierającej się na klatce wilgoci. Asia od razy to zauważyła uklęknęła przede mną i wyczyściła dokładnie cały pas cnoty swoim językiem. To sprawiło, że fala gorąca rozlała się po całym moim ciele. Gdy Asia zabierała się do lizania moich jąder zadzwonił jej telefon. Dzwoniła Sylwia, która poprosiła byśmy zostawili drzwi otwarte i poczekali na nią w sypialni. Po kilku minutach usłyszeliśmy przez drzwi jak ktoś wchodzi do mieszkania. Gdy tylko drzwi się zamknęły usłyszeliśmy głos Sylwii.

    -Cześć, to ja, poczekajcie chwilkę proszę.

    Nie było słychać co dokładnie robi ale wydawało nam się, że z kimś rozmawia. Po kilku minutach weszła do sypialni i od razu przywitała nas uśmiechem.

    – Filipek widzę świetnie przygotowany ale Aśkę jeszcze trzeba ubrać. Filip! Wybierz dla swojej kobiety jakąś seksowną bieliznę i pomóż jej się ubrać. Proszę też byś wtarł w całe jej ciało oliwkę. Zrozumiałeś złotko? – Zapytała swoim słodziutkim głosem.

    -Tak Pani już się robi!

    – Dobrze, pośpiesz się bo wracam za 10min. – powiedziała po czym wyszła zamykając za sobą drzwi.

    Szybko podszedłem do komody i wybrałem fioletowy zestaw z Victoria Secrets, który kupiłem jej na naszą ostatnią rocznicę. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, że widziałem nią w nim jeszcze raz kiedy go przymierzała i nawet nie miałem okazji by ją w nim wziąć. Położyłem cały zestaw za łóżku, Asia stała już przede mną całkiem naga. Jak zwykle na widok jej nagiego ciała poczułem pulsowanie w pasie cnoty.

    – Hmm świetny wybór z tym outfitem skarbie. – skomentowała uśmiechając się i trzymając za kluczyk zawieszony na jej szyi. – w końcu zobaczysz mnie w nim w akcji.

    – Tak Pani bardzo na to liczę. – powiedziałem mając przed oczami jak biorę Asię od tyłu ubraną w fioletowy stanik, stringi z wyciętą dziurką i w zakolanówki. Otrząsnąłem się , złapałem za oliwkę i zacząłem ją wcierać w ciało mojej ukochanej. Oczywiście najbardziej skupiłem się na tyłku i piersiach na co Asia zareagowała pomrukiwaniem. Gdy jej ciało świeciło się idealnie pomogłem jej się ubrać. Po chwili stała przede mną w pełni swojego seksapilu, a mój kutas zaczął szukać wyjścia z zamknięcia. Usłyszeliśmy pukanie na drzwi.

    – Jesteście gotowi? – zapytała Sylwia.

    -Tak Pani. – odpowiedziałem.

    – Dobrze. Filip siadaj na krześle, a Aśka na łóżko.

    Zrobiliśmy co kazała. Asia usiadła w seksownej pozie z piersiami wyciągniętymi do przodu, a ja siedziałem wpatrzony w nią jak w obrazek. Klamka opadła i do pokoju weszła Sylwia. Również była ubrana w seksowną bieliznę jednak jej zestaw składał się z czerwonego gorsetu , który bardzo mocno zaciskał się na jej tułowiu, cieniutkich czerwonych stringów i wysokich czarnych butów na wysokim obcasie. Zanim jednak zdążyłem dokładniej jej się przyjrzeć zrobiła dwa kroki, a za nią wszedł mężczyzna, którego prowadziła trzymając go za stojącego penisa. Facet był kompletnie nagi za wyjątkiem muszki na szyi. Pierwsze rzuciło mi się w oczy jego wysportowane ciało. Wszystkie mięśnie od łydek po barki były bardzo uwydatnione. Wielkie ramiona, szeroka klatka piersiowa i oczywiście świetnie widoczny sześciopak. Uważałem siebie za wysportowanego ale przy nim wyglądałem jak wymoczek. Później zwróciłem uwagę na jego twarz. Był bardzo przystojny. Szeroka szczęka, zadbany krótki zarost i krótkie ciemne włosy. Od razu zerknąłem na Asię i zobaczyłem w jej oczach pożądanie. Był to facet w jej typie i chyba już wiedziała co będzie z nim zaraz robić. Sylwia stanęła z nim na krańcu łóżka pomiędzy mną, Asią. Obróciła facetem dokoła byśmy oboje mogli go zobaczyć z każdej strony. Teraz kiedy nie trzymała go za penisa mogłem zobaczyć, że mimo iż długościowo nie odbiegał od mojego to był znacznie grubszy.

    – I co sądzicie o moim prezencie. Bartek zajmie się dziś Aśką, a ja zajmę się naszym Filipkiem. – Powiedziała Sylwia głosem, który był bardziej podniecający niż jej wygląd. Żadne z nas nie odpowiedziało ale dziś wiem, że myśleliśmy to samo, a mianowicie: „JESTEŚMY GOTOWI. – okej widzę w waszych oczach, że nie możecie się doczekać. Może najpierw popatrzymy jak Bartek z Aśka się zapoznają, a dalej się zobaczy. – powiedziawszy to klepnęła Bartka w tyłek i stanęła za moim krzesłem kładąc dłonie na moich ramionach i robiąc mi delikatny masaż. Sam jej dotyk połączony z zapachem jej słodkich perfum sprawił, że poczułem potężny ścisk w klatce. Jednak gdy spojrzałem na Asię i w jej pełne pożądania oczy nie mogłem powstrzymać podniecenia i złapałem za klatkę ręką by jakkolwiek móc się dotykać. Trochę to pomogło ale to był dopiero początek. Dwa dni temu moja kobieta oddała się obcemu facetowi ale mogłem to obserwować tylko przez ekran telefonu. Teraz siedziałem na przeciwko całego wydarzenia co zdecydowanie wzmacniało całe doznanie. O dziwo gdy pomyślałem , że miała na sobie bieliznę, którą ja kupiłem i nawet ją w nią ubrałem poczułem jeszcze większą satysfakcję. Kompletnie zapomniałem, że za mną siedzi równie seksowna kobieta, która ma się zająć również mną, chciałem już zobaczyć całe przedstawienie, w której moja dziewczyna grała główną rolę.

    – Bartek miał bardzo ciężki tydzień i ma nadzieję dzisiaj trochę zaszaleć. – oświadczyła wyraźnie Sylwia po czym dodała. – Mam nadzieje, że go nie zawiedziesz.

    – Ja też. – odpowiedziała cicho Asia wpatrując się w oczy Bartka i przygryzając wargi. Bartek poczuł jej pożądanie i nachylił się do niej po czym pocałował ją namiętnie w usta. Odpowiedziała z jeszcze większą intensywnością pchając swój język w jego usta. Jednocześnie złapała jego nabrzmiałego penisa i zaczęła go powoli masować. Dopiero teraz zauważyłem, że ledwo jest go w stanie objąć dłonią. W tym samym czasie Sylwia przykucnęła obok mnie i przejechała palcem po blaszce mojej klatki. Następnie oblizała wilgotny palec i położyła rękę z powrotem między moimi nogami. Patrzyła mi w oczy z podobnym pożądaniem jak Asia na Bartka. Stuknęła palcem w blaszkę, za którą był uwięziony mój penis przez co znów poczułem pulsowanie gorąca w całym ciele. Skierowałem mój wzrok na Asię , która już klęczała przed Bartkiem i lizała jego wielkie jądra jednocześnie masując jego kutasa. Bartek delikatnie głaskał ją po głowie. Po chwili gdy jądra Bartka były już dokładnie wypolerowane, Asia przejechała językiem po całej długości jego członka i włożyła go sobie do ust. Musiała dość szeroko je otworzyć by się zmieścił ale dała radę. Na początku dokładnie ssała jego czubek przerywając tylko na chwilę by poklepać sobie nim po wyciągniętym języku. Zaczęła wykonywać coraz głębsze ruchy próbując zmieścić coraz więcej aż w końcu zatrzymała się mniej więcej w połowie. To chyba był jej limit ale próbowała wepchnąć go głębiej co powodowało, że nie mogła powstrzymywać charakterystycznych odgłosów odchrząkiwania. Bartek jak nie wzruszony patrzył jej w oczy, w których zauwyżyłem determinację zmieszane z potrzebą pochwały. Znałem Asię i wiedziałem, że jest to dla niej wyzwanie. Chciała jak najlepiej obsłużyć tego faceta, a ja bardzo chciałem by się jej udało. Kiedy już zrozumiała, że nie da rady wziąć jego kutasa głębiej w usta, złapała go obiema dłońmi o zaczęła mu intensywnie obciągać. Tym razem Bartek nie mógł pozostać obojętny. Złapał ją za głowę i co jakiś czas dopychał kutasa jeszcze głębiej. Po kilku takich ruchach wyciągnął swojego kutasa z ust mojej dziewczyny co sprawiło , że duża ilość śliny zmieszanej z jego sokami wyciekło na jej brodę i dekolt. Asia złapała kilka głębszych wdechów po czym Bartek pomógł jej się podnieść z kolan złapał ją mocno za tyłek po czym pocałował z języczkiem.

    – Hmm Bartek potrenuj jeszcze jej gardło. – powiedziała Sylwia stukając ponownie w moją klatkę. – ustaw ją na facefuck. – dodała po czym zwróciła się do mnie. – a tobie kochaneczku ogarniemy lepszy widok. – mówiąc to postawiła mnie tak bym klęczał niecały metr od skraju naszego łóżka. W tym samym czasie Bartek ustawił Asię tak, że leżała na plecach, a jej głowa zwisała z jego krawędzi. Przez chwilę nasze twarze były blisko siebie i mogliśmy spojrzeć sobie w oczy. Widziałem w nich, że Asia chce więcej , a ona (jak mi później powiedziała) widziała to samo. Naszą krótką wymianę myśli przerwał kutas Bartka który pojawił się między nami. Bartek włożył go mojej kobiecie w usta i opierając jedną nogą o skraj łóżka zaczął posuwać jej gardło. Z tej perspektywy wyglądało jakby znacznie więcej niż połowa jego grubego penisa mieściła się w gardle Asi. Każdemu pchnięciu towarzyszył typowy dla rozciągania gardła dźwięk. Bartek co kilka ruchów pozwalał jej na zaczerpnięcie powietrza ale za każdym razem dopychał po tym swojego kutasa tak głęboko jak tylko mógł. Cała twarz Asi zaczynała się pokrywać śliną zmieszaną z jego sokami, a jej makijaż coraz bardziej się rozmazywał. Dopiero po kilku minutach zauważyłem , że przez cały czas od tyłu obejmuje mnie Sylwia, jedną ręką masując moje jądra, a drugą napierała delikatnie na otwór w tyłku. Gdy Bartek najwyraźniej znudził się ruchaniem twarzy mojej dziewczyny obrócił ją tak by była gotową na pozycję na pieska i zebrał z jej twarzy całość śliny swoim penisem by go nawilżyć. Teraz znów mogliśmy na siebie patrzeć. W jej oczach teraz płonęło pożądanie jakby chciała krzyknąć „zerżnij mnie” ale jej gardło chyba było trochę zmęczone. Gdy Bartek wpychał twarz pomiędzy jej wypięte pośladki na chwilę wyszła z roli uległej suki i spojrzała na mnie. Uśmiechnęła się i zapytała.

    – Jak widok Kochanie?

    – Cudownie Pani, jak Twoje wrażenia? – zapytałem pokornie.

    – Na razie świetnie chociaż trochę się bo… – nie skończyła zdania i opuściła twarz na pościel wydając się z siebie głośny jęk. Spojrzałem za nią i zobaczyłem, że Bartek zaczął właśnie wkładać w nią swojego kutasa. Jej reakcja mówiła sama za siebie. Był gruby i rozciągał ją jak jeszcze nikt wcześniej. Na szczęście Bartek z początku był delikatny. Trzymał ją obiema dłońmi za pośladki i powoli penetrował jej cipkę coraz głębiej. Zbliżyłem się do niej złapałem ją za ręce. Asia spojrzała na mnie tym razem jakby chciała mi powiedzieć, że mnie kocha. Zanim mogła to zrobić pocałowałem ją namiętnie w usta. Pocałunek trwał długo jednak gdy poczułem, że pchnięcia Bartka stają się coraz mocniejsze odsunąłem się. Na twarz Asi znów wróciło podniecenie i determinacja. Jej cipka chyba przyzwyczaiła się do grubego kutasa bo Bartek brał ją coraz szybciej i coraz mocniej. Co chwilę dawał jej potężne klapsy w tyłek, które zostawiały na nim czerwone ślady. Po kilku minutach intensywnego rżnięcia Bartek nieco zwolnił, zaczął ssać swojego kciuka i po chwili zaczął napierać nim na odbyt Asi, która znów jęknęła. Dość szybko znów przyspieszył ale tym razem trzymał już cały kciuk w jej drugiej dziurce. Brał ją dalej na bardzo wysokich obrotach przez kilka minut po czym chyba się zmęczył bo wyszedł z niej i opadł na plecy. Asia chyba nie miała dość bo od razu się odwróciła i dosiadła go obsypując go pocałunkami. Później powiedziała coś czego się nie spodziewałem.

    – Kochanie podaj mi żel. – Gdy powiedziała od razu się domyśliłem, że chce spróbować seksu analnego i od razu moje podniecenie wzrosło jeszcze bardziej. Złapałem za tubkę i podałem go jej. – Nawilż moją dziurkę proszę- powiedziała zaraz po tym jak wylała sporą porcję żelu na penisa Bartka. Zrobiłem o co prosiła, a gdy to robiłem poczułem, że jej tyłek jest prawie gotowy do penetracji. Asia złapała za penisa Bartka, nakierowała go pomiędzy swoje pośladki i zaczęła napierać całym ciałem. W tym samym czasie Sylwia pchnęła mnie łóżko tak, że znów byłem metr od penetrowanego tyłka mojej dziewczyny. Gdy z bliska obserwowałem jak gruby penis powoli wchodzi w odbyt Asi, Sylwia chyba postanowiła zacząć naszą zabawę bo poczułem jak smaruje chłodnym żelem moją dziurkę.

    – Patrz jak twoja dziewczyna sobie świetnie radzi. Nie możesz być gorszy. – powiedziała, po czym w swoim stylu wepchnęła mi dwa palce w tyłek. Wydałem z siebie tylko cichy jęk i dalej starałem się skupić na obrazie, który miałem przed oczami. Penis Bartka już głęboko tkwił w tyłku Asi. Zaczynała już powoli go ujeżdżać, a Bartek ściągnął jej stanik i ścisnął piersi. Widziałem jak bardzo jego kutas rozciągnął jej dziurkę ale z każdym jej ruchem wydawał się coraz luźniej poruszać. Po chwili Asia mogła już z dużą szybkością ruszać biodrami w taki sposób by nadziewać się na całą długość kutasa Bartka. Gdy tylko Sylwia to zauważyła również przyspieszyła swoje ruchy. Palcami jednej ręki intensywnie masowała moją prostatę, a palcami drugiej ściskała mnie za jądra. Delikatny ból łączył się z przyjemnością i chyba Asia czuła w tym momencie dokładnie to samo. Nagle Bartek złapał Asię za biodra i sam zaczął ostro ja posuwać. Cały jego penis penetrował jej odbyt w bardzo szybkim tępię czemu towarzyszyły dźwięki charakterystyczne dźwięki klaskania i głośne krzyki mojej kobiety. Ja starałem się nie krzyczeć mimo iż Sylwia starała się jak mogła. Po chwili intensywnego ruchania zarówno Bartek jak Sylwia chyba się zmęczyli bo oboje przestali nas penetrować. Asia opadła na Bartka gdy ten wyciągnął z jej swojego kutasa, a ja zobaczyłem jej bardzo rozciągniętą dziurkę. W takim stanie jej jeszcze nie widziałem, a kilka razy też brałem ją ostro w tyłek. Po chwili obserwowania jak Asia z Bartkiem się całują odwróciłem się by zobaczyć co robi Sylwia. Ku mojemu zdziwieniu miała już założony pas, do którego przytwierdzony był wielki gumowy penis. Był gruby jak kutas Bartka ale miał ponad 20cm długości. Sylwia masowała go wilgotną od żelu dłonią i w tym momencie usłyszałem śmiech Asi.

    – haha no tego to nawet ja się nie spodziewałam. Wygląda na to, że oboje będziemy dziś wyruchani w dupę. – powiedziała śmiejąc się głośno ale przerwał jej Bartek, który położył ja na plecach tak by leżała twarzą do mnie. Ja z kolei na czworakach czekałem aż Sylwia mnie spenetruje. Trochę się bałem bo dildo , którego zamierzała uczyć było naprawdę spore. Bartek lizał cipkę Asi, która trzymała moja twarz jedną ręką uśmiechając się do mnie, a Sylwia wspięła się na łóżko i zaczęła powoli napierać na mój odbyt. Na szczęście trochę wcześniej mnie rozluźniła bo czubek wszedł bez problemu. Jednak gdy wchodziła głębiej czułem coraz większy ból. Asia zauważyła grymas na mojej twarzy i przycisnęła moją twarz do swojej by móc mnie pocałować. Całowała mnie dość długo i namiętnie, a ja nawet nie zauważyłem kiedy ból w moim tyłku się skończył, a zamiast tego pojawiło się mile uczucie. Po chwili poczułem też, że mamy coraz większą trudność w utrzymaniu pocałunku bo Bartek właśnie wsadzał swojego kutasa w tyłek Asi, Sylwia znacznie bardziej zwiększyła intensywność z jaką mnie ruchała. Patrzyliśmy sobie z Asią w oczy jednocześnie biorąc w siebie wielkie kutasy. Znów poczułem się z nią połączony w jakiś dziwny sposób. Było w tym coś cudownego. Moje przemyślenia przerwała jednak coraz większą przyjemność i coraz głośniejsze krzyki Asi. Bartek posuwał ją bardzo ostro jednocześnie stymulując palcem jej łechtaczkę. Sylwia z kolei znalazła odpowiedni kąt z jakim trafiała idealnie w punkt. Czułem się jak tydzień temu kiedy Asia wywoła u mnie wytrysk masując moją prostatę palcami od środka. Robiło mi się w środku coraz przyjemniej i czułem, że powoli odpływam. Asia zachowała chyba trochę świadomości bo wyciągnęła rękę tak by jeszcze dotykać mojego zamkniętego w klatce kutasa co jeszcze bardzo zwiększyło doznania. Bartek brał Asię już tak mocno, że jej ciało przesunęło się dalej i teraz jej twarz była mniej więcej na wysokości mojej klatki piersiowej, a ja miałem idealny widok na jego kutasa niszczącego jej tyłek. Po kilku potężnych pchnięciach Asia wygięła się w łuk i zaczęła głośno krzyczeć. Bartek dopchnął swojego kutasa do samego końca i też zajęczał. Doszli prawie w tym samym momencie. Kiedy wyciągnął z niej swojego penisa zaraz za nim z jej tyłka wylała się ogromną ilość białego płynu. Po krótkiej chwili gdy Sylwia również zwiększyła obroty, a ja czułem coraz większy nacisk i gorąco między nogami, Asia przesunęła się jeszcze dalej tak by mieć nad głową mojego zamkniętego kutasa, z którego jak się okazało leciało dużo bezbarwnego płynu. Sylwia dalej ruchała mój tyłek, a Asia pieściła moje jądra i stukała palcem w kartkę. Czułem jak ciśnienie rozsadza mnie od środka.

    – Czy mogę dojść? – zapytałem nie mogąc już wytrzymać.

    – Śmiało! – potwierdziła Sylwia zwiększając intensywność ruchów.

    Orgazm był potężny i zogniskowany w punkcie , który Sylwia stymulowała swoim gumowym kutasem. Poczułem jak wszystkie mięśnie mi sztywnieją, a zwłaszcza te które ścisnęły dildo w moim tyłku. Teraz czułem je znacznie dokładniej. Bardzo chciałem opaść na łóżko ale pode mną leżała Asia. Sylwia to zauważyła i klepiąc mnie lekko w tyłek wyciągnęła dość szybko kutasa z mojego tyłka. Mogłem przewrócić się na bok i usiąść. Gdy tylko spojrzałem na Asię zobaczyłem, że cała jej twarz jest w mojej spermie, a ona bardzo powoli zbiera ją sobie palcem do ust i się nią bawi. Sylwia chyba nie mogła się oprzeć i zaczęła zlizywać całą spermę z jej twarzy i przekazywać ją ze swoich ust do ust Asi. Gdy to zobaczyłem poczułem się tak samo napalony jak dzisiejszego poranka mimo iż przed chwilą miałem bardzo mocny orgazm. Asia dalej bawiła się spermą w swoich ustach kiedy Sylwia po przełknięciu zawartości swoich powiedziała patrząc na mnie.

    – Aśka nie połykaj wszystkiego. Podziel się z Filipkiem. Zasłużył na nagrodę.

    Asia zamknęła usta, i nachyliła się w kierunku mojej twarzy. Przelała do moich ust część słonego płynu, połknęła resztę, która jej została i pocałowała mnie z języczkiem sprawiając, że trochę spermy mi uciekło. Smak jej języka połączony z moimi sokami sprawił , że już miałem ochotę na drugą rundę. Mógłbym nawet wziąć w tyłek większego kutasa lub patrzeć jak moją dziewczynę bierze na zmianę kilku facetów by móc znów to przeżyć. Połknąłem to co zostało w moich ustach i pocałowałem Asię tak namiętnie jak nigdy. Oboje czuliśmy się połączeni w spełnieniu naszych potrzeb co mocno wzmocniło naszą więź. Nie zauważyłem nawet jak Bartek i Sylwia opuścili sypialnie i wzięli bardzo szybki prysznic. Dopiero kiedy ubierali już buty w przedpokoju wybudziliśmy się z transu i chcieliśmy im zaproponować by zostali coś zjeść lub na jakąś kawę. Sylwia odpowiedziała tylko.

    – Powinniście zostać teraz sami, a na kawę to ja was zapraszam. Pamiętaj Filipku, że wciąż wisisz mi minetkę. Aha i odezwę się do Ciebie Aśka w sprawie następnego weekendu. – Po czym wyszła z naszego mieszkania pod rękę z Bartkiem zostawiając nas wtuloncyh na łóżku.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    John Longwood

    Jest to 6 część z cyklu opowiadań o Asi i Filipie. Poprzednie można znaleźć na moim profilu.

  • Martyna i ex

    Martyna towarzyszyła mi w drodze do domu. Czułem się trochę nieswojo, bo dziewczyna, która mnie podglądała w trakcie masturbowania się przed twarzą Moniki oraz widziała jak wpakowałem kutasa w usta mojej byłej, teraz szła ze mną w kierunku mojego mieszkania.

    Gdy dotarliśmy do mojego miejsca zamieszkania, Martyna zapytała bez cienia oporu w głosie:

    „Czy mogłabym u ciebie przenocować? Ostatni autobus do mojego miasteczka już odjechał. Miałam nocować u Moniki, ale tak nagle wracać do niej i ją niepokoić, to trochę niegrzecznie by było.”

    „W zasadzie to się nie znamy” odpowiedziałem dyplomatycznie.

    „To się poznamy” odpowiedziała Martyna. „Ja już trochę o tobie wiem.”

    Otworzyłem drzwi i ruchem ręki zaprosiłem ją do środka.

    „Kobiety nie mają o czym rozmawiać, tylko o swoich byłych?” zapytałem ciągnąc dalej temat.

    „Faceci gadają o swoich byłych i jak je brali od tyłu. Monika ze mną gadała o tym, jak się z tobą zabawia, choć już nie jesteście ze sobą oficjalnie. Nie wierzyłam w to, ale zaproponowała, że jeśli wrócimy do niej i będziesz ją rżnąć w dupę, to będę mogła wejść na finał.”

    „Jak to na finał?” zapytałem zdziwiony.

    „No wiesz…” zająknęła się Martyna. „Albo spuściłbyś się w Monice, albo wyjąłbyś z niej penisa i… no wiesz… Skończyłbyś mi do ust albo na dłoń.”

    „Wiesz, raczej ciężko tak po prostu wywalić penisa ze spodni przed kimś, kogo zna się od pół godziny.”

    „Ale przecież już widziałam jak się z Moniką zabawiałeś, więc co za problem?”

    „Choćby taki, że czuję się dość obnażony i podglądany.”

    „Dobrze w takim razie,” powiedziała Martyna unosząc swoją bluzkę ku górze. Ja odruchowo wstałem i zasunąłem roletę, żeby nikt z ulicy nie widział, co się dzieje w moim mieszkaniu.

    Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Martynę bez bluzki i stanika. Jej piersi nie były zbyt wielkie, ale jędrne i kształtne.

    „Teraz lepiej się czujesz?” zapytała i zaczęła masować i lekko ściskać swój biust. Jej brodawki szybko zaczęły twardnieć i lekko odstawać.

    „Wiesz, że facet lubi czasami spuścić się właśnie na cycki?”

    Martyna przestała się uśmiechać.

    „Nigdy żaden facet nie zostawił spermy na moich piersiach. To was podnieca?”

    Nie namyślając się wyjąłem telefon z kieszeni i uruchomiłem przeglądarkę. Na stronie porno, która była otwarta na jednej z zakładek, wpisałem frazę „cum on tits compilation”, a po chwili wybrałem dowolny filmik, który mi wyskoczył, po czym podałem telefon Martynie.

    Patrzyła na ekranik i widziałem, jak jej oczy się rozszerzyły, policzki stały się różowe, a jej wolna ręka dalej ugniatała jedną pierś. Po chwili ta ręka zsunęła się niżej, podciągnęła spódniczkę i zaczęła się wsuwać między uda, które Martyna próbowała rozchylić.

    „Usiądź sobie” zaproponowałem i wskazałem jej krzesło.

    Blondynka bez zastanawiania się skorzystała z oferty. Usiadła na krawędzi krzesła i rozchyliła szeroko swoje uda nie przestając oglądać filmiku z wytryskami spermy na cycki oraz masturbować się dwoma palcami, które agresywnie wsuwała w swoją cipkę. Po chwili spojrzała w górę na mnie i z uśmiechem na twarzy wydyszała:

    „I co teraz? Blondynka wchodzi do twojego mieszkania, pokazuje ci swoje cycki, nadziewa cipkę na palce a ty dalej wstydzisz się pokazać, co masz w spodniach, choć i tak już widziałam?”

    Czułem, że mój kutas i tak już był twardy, więc nie namyślając się, rozpiąłem rozporek i guzik, po czym ściągnąłem spodnie.

    „Majtki też” Martyna wskazała ręką, która trzymała mój telefon z filmem porno.

    Nie namyślając się zdjąłem też i majtki, a Martyna spojrzała na mojego penisa i zmrużyła oczy.

    „Możesz na chwilkę podejść?” zapytała i przestała wkładać sobie w szaleńczym tempie palce do cipki.

    Podszedłem, a ona chwyciła mojego penisa i uniosła ku górze.

    „Czy ty golisz sobie jaja?”

    „Tak, a co? Nie podoba ci się?” zapytałem zdziwiony.

    „O mój Boże, ja uwielbiam, gdy facet goli sobie jaja!” Martyna prawie krzyknęła, po czym zbliżyła głowę, otwarła usta i zaczęła brać moje jaja w usta, raz jedno, a po tym drugie. Ssała je i lizała, a przy okazji poruszała napletkiem na moim penisie.

    „Niby nie potrzebujesz seksu, a ssiesz mi jaja, jakbyś była na potężnym głodzie” powiedziałem obserwując, jak Martyna obraca głową na wszystkie strony i czując jak mi wciąga raz jedno, a raz drugie jądro swoimi ustami

    „A rękę masz bardzo sprawną!”
    „Nie narzekaj” wysapała przerywając na chwilę swoje zajęcie. „Każdy facet mi mówi, że gała to nie seks. A poza tym nie chciałbyś się może położyć? Chciałabym mieć naprawdę dobry dostęp do twoich klejnotów.”
    „Chodźmy do sypialni” zaproponowałem.
    „To się rozbierz do końca i idziemy” odpowiedziała blondynka i wciągnęła mojego twardego penisa w swoje usta jednocześnie cały czas trzymając moje jaja w swojej zwinnej dłoni.
    Ja zdjąłem z siebie t-shirta. Po chwili, opierając się raz jedną, a po chwili drugą stopą o siedzenie krzesła, zdjąłem skarpetki, bo zawsze raziło mnie i w życiu realnym, i w filmach porno, jak facet rozebrany, ale w skarpetkach zabawia się z kobietą. Kobiety mogą mieć na sobie
    rajstopy, pończochy, a nawet i zwykłe skarpetki i to zawsze ładnie wygląda, jeśli są czyste i zadbane, ale nagi facet w skarpetkach ze stojącym kutasem wygląda żałośnie.

    Po chwili leżałem na łóżku z rozsuniętymi na bok nogami, a Martyna klęczała przy moim kutasie, masowała go ręką i lizała moje jaja.. Po dłuższej chwili uniosła głowę i zapytała:

    „Byłeś kiedyś z dziewczyną u ginekologa?”

    „Nie.”

    „Ale wiesz, że jest tam fotel, na którym kobieta ma szeroko rozłożone nogi?” bardziej powiedziała, niż zapytała.

    „To wiem.”

    „To teraz wyobraź sobie, że ty leżysz na takim fotelu, a ja dzięki temu mogę zbadać twoje jaja.”

    Poczułem się trochę nieswojo, żeby tak bezczelnie wystawiać swojego kutasa i jaja przed oczy kobiety, którą poznałem może niecałą godzinę temu. Jednak podkurczyłem nogi i chwyciłem rękoma pod kolanami, po czym rozchyliłem uda szeroko, jak umiałem. Martyna momentalnie zanurkowała głową w okolice mojego penisa i czułem jak dobiera się ustami do moich klejnotów.

    Jednak pomimo usilnych starań blondynki, mój penis nie mógł wystrzelić ładunku spermy w jej spragnione usta. Był taki moment, kiedy pomyślałem, że może być blisko do spuszczenia się. Wtedy Martyna w ferworze swoich pieszczot zawędrowała językiem do mojego odbytu i zaczęła wiercić w nim. Momentalnie w głowie miałem obraz tego, jak mi Monika rozpychała mój tyłek przy pomocy swoich zabawek. Ale to trochę niestosowne, żeby nowo poznanej kobiecie powiedzieć „wepchnij palec albo dwa w mój tyłek i tak mi ugniataj prostatę, aż się spuszczę w twoje usta.”

    Zamiast tego powiedziałem do Martyny:

    „Przepraszam, ale dzisiaj nic z tego nie będzie. Rano się masturbowałem, a potem… sama widziałaś, że spuściłem się w usta Moniki. Jak dasz mojemu sprzętowi odpocząć, to od rana będziesz mieć dobrą pożywkę.”

    W ten sposób bez pytania została w moim mieszkaniu na noc.

    Kiedy się rano obudziłem, spojrzałem w stronę łazienki. Zobaczyłem tam nagą Martynę siedzącą na sedesie.

    „Ups” uśmiechnęła się zawadiacko. „Przyłapałeś mnie.”

    „Przecież wszyscy musimy skorzystać z łazienki, to chyba normalne?”

    „Też pewnie musisz” powiedziała masując się po swoich piersiach.

    Ja podniosłem się z łóżka, a Martyna wstała z sedesu i spłukała wodę.

    „Zapraszam” wskazała ręką sedes. „Jeśli ci to nie przeszkadza, to skorzystam z prysznica.”

    Zauważyłem, że wyjątkowo czuła się jakby była u siebie. W sumie nie tłumaczyłem jej, że już miałem dziewczynę, która sikała przy mnie, czy też na mnie. Kiedy Martyna weszła do kabiny i zaczęła sobie prysznicem opłukiwać cipkę, ja usiadłem na sedesie i wysikałem się. Tak, siadam na sedesie przy sikaniu, tak się przyzwyczaiłem, kiedy mam na sobie garnitur i nie chcę go pobrudzić.

    Zaraz po tym jak skończyłem, wstałem, spłukałem wodę, po czym wymyłem penisa pod kranem w umywalce. Jak tylko skończyłem, wytarłem przyrodzenie i wróciłem do łóżka. Położyłem się na plecach i cieszyłem się wolnym porankiem.

    Po chwili wróciła Martyna i pochyliła się nade mną z uśmiechem zagryzając wargę:

    „I jak myślisz? Mogę dziś dostać ciepłe śniadanie?”

    Nie byłem pewny, czy uda mi się wytrysnąć od jej lizania i ssania moich jaj. Jestem przyzwyczajony do konkretnego obciągania kutasa i rżnięcia kobiety, a nie samego miziania mnie po jajach.

    „Właź na mnie” powiedziałem „Ale daj mi cipkę do wylizania, ja też potrzebuję jakieś zabawy, a najlepiej gorącej i śliskiej.”

    „Moja cipka nie potrzebuje seksu” przypominała mi tę zabawną rzecz Martyna.

    „Twoja cipka potrzebuje wylizania, a nawet i więcej, ale tak sobie wmawiasz. Poza tym ja potrzebuję czymś zająć swoje ręce i język.”

    Już po chwili wygolona cipka znajdowała się nad moją twarzą, a gorące usta blondynki zaczęły obrabiać moje jaja. Martyna przeciągle i głośno mruczała i prawie wyła zabawiając się moimi klejnotami i nie zwracałem uwagi na nic innego. I nagle po paru minutach takich pieszczot usłyszałem donośne zdanie:

    „To ja się od wczesnego poranka przygotowuję, żeby dać ci dupy jako poranną niespodziankę, a ty ładujesz swojego kutasa w usta jakieś blond suki?!”

    To było zdanie wykrzyczane głosem Moniki. Cały czas przecież miała klucz do mojego mieszkania i zapomniałem o tym, a przy okazji byłem tak zajęty lizaniem cipki Martyny, ze nie usłyszałem klucza w zamku.

    Wychyliłem głowę zza wypiętej w moją stronę dupy Martyny i zobaczyłem Monikę. Stałą w drzwiach sypialni w płaszczu i butach na wysokich obcasach. Martyna przestała ssać moje jaja i powiedziała:

    „Monika, nie jestem jakąś „blond suką”, ale twoją koleżanką. Poza tym nie chciałaś mu zrobić dobrze to się nim zaopiekowałam.”

    „Dopóki ja się z nim rucham, to zabierasz mojego faceta i wtedy jesteś suką, choć nadal moją koleżanką.”

    „Monika” zaczęła Martyna przepraszającym tonem „Przecież wiesz, że ja nie potrzebuję seksu, ale tylko i wyłącznie samej spermy!”

    Monika rozpięła płaszcz i zobaczyłem, że nic pod nim więcej nie było. Przyszła naga, zobaczyłem, że jej cipka była świeżo wygolona, a z cipki wystawał jakiś sznureczek. Przez chwilę pomyślałem, że może ma okres, ale szybko się okazało, że to nie to.

    Monika sięgnęła do szuflady w mojej komodzie i wyciągnęła z niej dildo, które zakupiła do zabawiania się ze mną.

    „Dobrze, Martyna. Jeśli ty potrzebujesz po prostu spermy, to nieważne, skąd ją dostaniesz. Schodź z mojego ruchacza i kładź się na plecach.”

    Martyna zdziwiona zeszła ze mnie. Monika machnęła dłonią w górę patrząc na mnie:

    „Wstawaj, teraz ona sobie poleży, a ty masz robotę do zrobienia.”

    Podniosłem się z łóżka, a Martyna położyła się na moim miejscu. Monika podeszła do mnie i chwyciła mojego penisa w dłoń.

    „Masz ochotę wepchnąć swojego penisa we mnie?”

    „Jasne, że tak!” odpowiedziałem patrząc na Moniki twarz i zaraz potem cycki.

    „Ale czuję, że nie umiała ci twoja nowa koleżanka postawić kutasa na twardo” Monika uśmiechnęła się i oblizała wargi. Zaczęła się schylać w kierunku mojego kutasa. „Chyba muszę trochę to poprawić.”

    Po chwili poczułem gorące usta i język Moniki na swoim penisie. Zaczęła mnie intensywnie ssać i lizać, a jej jedna dłoń powędrowała między moje uda i po chwili poczułem, że zaczęła wsuwać palec w mój tyłek. Mój kutas był momentalnie twardy.

    Monika wyprostowała się i popatrzyła na Martynę:

    „Tak się obciąga kutasa. Samym lizaniem jaj nie sprawisz, że kutas będzie twardy. Dobrze, suczko. Na pewno nie widziałaś ruchania z bliska, co?”

    „Nie, nigdy.”

    „Więc teraz będziesz mieć niepowtarzalną okazję. Zrobimy babskie 69. Ta dziura, którą mi odkorkujesz, jest dla naszego jebaki. Jego sprawa jak się spuści. Najważniejsze, że mnie wyrucha, a ty dostaniesz spermę.”

    Monika weszła na łóżko i ułożyła się nad Martyną cipką nad jej twarzą, a sama zanurkowała głową między uda Martyny. Teraz zobaczyłem, że tak jak z cipki Moniki wystawała pętelka sznurka, tak w dupce miała korek analny z błyszczącą ozdobą na końcu.

    Martyna chwyciła zębami pętelkę i pociągnęła głowę do tyłu. Dzięki temu z cipki mojej ex wysunęły się po kolei kulki gejszy z głośnym mlaśnięciem cipki.

    Trochę mnie wybór Martyny rozczarował, ale w sumie nie zawsze muszę Monikę ruchać w dupę, więc wszedłem na łóżko i zbliżyłem penisa do cipki mojej byłej dziewczyny, po czym wsunąłem go w Monikę bez wahania.

    Trzymałem mocno pośladki Moniki i ruchałem jej cipkę równymi, szybkimi i głębokimi pchnięciami. Czułem że od spodu moje jaja są pieszczone przez Martynę, która coraz głośniej stękała i sapała. Domyślałem się, że Monika nie odpuszczała i zabawiała się dildem w cipce Martyny i to musiała być naprawdę ostra zabawa.

    Po kilku minutach takiej zabawy poczułem, że zbliżam się do wytrysku.

    „Mam się spuścić w usta Martyny?” wysapałem.

    „Najpierw w mojej cipce!” zaprotestowała Monika. „Po to mnie rżniesz!”

    Dobrze wiedziałem, że jak się spuszczę głęboko w Monice, to zanim z niej sperma zacznie wypływać to minie bardzo dużo czasu. Jednak Martyna chciała mnie doprowadzić i uznałem, że muszę jej jakoś ułatwić otrzymanie nagrody.

    Gdy poczułem że już się spuszczam, wysunąłem penisa z Moniki i tylko sama żołądź pozostała w środku. Zacząłem wierzgać podczas wytrysku i choć starałem się pozostać do samego końca w Monice, to jednak przy ostatnich spazmach penis wysunął się i sperma zaczęła ściekać na twarz i do ust Martyny. Na sam koniec zbliżyłem penisa do jej otwartych ust, a ona wysunęła język i zaczęła zlizywać ostatnie krople nasienia.

    Odsunąłem się i ciężko opadłem na łóżko opierając się plecami o wezgłowie. Patrzyłem na tyle co właśnie wyruchaną przeze mnie cipkę Moniki wypiętą w moim kierunku. Zobaczyłem, że przy wejściu cipki robi się mokro i biało.

    „Monika, chyba ci zaraz pocieknie z cipki” powiedziałem, a ona na to odwróciła głowę w moją stronę i odpowiedziała z uśmiechem:

    „Czas nakarmić suczkę.”

    Uniosła się z pozycji na pieska i przykucnęła nad twarzą Martyny. Jak tylko rozchyliła palcami cipkę, widziałem ciągnącą się spermę wyciekającą prosto w usta Martyny.

    Choć byłem tyle co po wytrysku i raczej w tym czasie penis jest przekrwiony i miękki, to poczułem, że powoli zaczął znów twardnieć. Monika przysiadała niżej, po czym unosiła cipkę nad ustami Martyny i mruczała z zadowoleniem przy tym.

    Po kilku takich ruchach uniosła się i zeszła z łóżka. Patrząc mi w oczy włożyła środkowy palec w cipkę, po czym wyjęła go i oblizała.

    „Chyba już jestem wyczyszczona” powiedziała z uśmiechem na twarzy, po czym zwróciła się do Martyny: „Jak zabierzesz się za jego kutasa i mu possiesz, to jeszcze trochę do połknięcia będziesz mieć. A jak chcesz, żeby ci się spuścił jeszcze raz do buzi, to wepchnij mu w dupę zabawkę, którą masz w cipce.”

    Monika odwróciła się i podniosła płaszcz, przy okazji pokazując mi swoją wypiętą dupkę z plugiem będącym cały czas w niej.

    „Ja wracam do domu” powiedziała moja ex stając przy drzwiach do sypialni. „Jak będziesz mieć ochotę i siły, to wpadnij do mnie wieczorem, bo potrzebuję cię w trzeciej dziurce. No chyba, że nowa blond obciągara ci zrobi tak dobrze, że już moja dupa nie jest dla ciebie atrakcyjna, to wtedy powodzenia na nowej drodze ruchania. Z nią nie poruchasz sobie.”

    Monika z uśmiechem posłała mi powietrznego buziaka i mrugnęła jednym okiem, po czym wyszła z mieszkania. Usłyszałem lekkie trzaśnięcie drzwi i chrzęst zamykanego zamka.

    Martyna odwróciła się na brzuch i patrzyła to na mnie, to na mojego półtwardego penisa.

    „Czy Monika mówiła prawdę?”

    „O czym?”

    „No, że…” zająknęła się Martyna. „Jak ci włożę zabawkę w tyłek, to się jeszcze raz spuścisz?”

    „Nie od samego włożenia, ale jak trochę popracujesz nade mną to jestem w stanie się znów spuścić.”

    „Nad tobą? A nie mogłabym być pod? Jakoś tak wolę klęczeć niż pochylać się nad penisem.”

    „Jeśli chcesz być pod, to odwróć się na plecy” odpowiedziałem, a Martyna z lekkim wyrazem zdziwienia na twarzy ponownie położyła się na plecach.

    Może nie powinienem tak od razu proponować jej tej mojej ulubionej pozycji od góry. Jednak pomyślałem, że jeśli nie wystraszyła się, jak Monika powiedziała jej o wpychaniu mi zabawki w tyłek, to wjechanie twardym kutasem od góry w jej usta nie powinno być dla niej zbyt dużym szokiem. No chyba, że przypadkowo wepchnąłbym kutasa w jej gardło i zaczęłaby się krztusić, to będzie problem…

    „I co dalej?” zapytała blondynka z zaciekawieniem. „Chcesz mi lizać cipkę w czasie, gdy ci będę robić dobrze ustami?”

    „To mnie dekoncentruje” odpowiedziałem klęcząc na kolanach obok niej. Patrzyłem na jej sprężyste cycki znad mojego kutasa i pomyślałem, że ładnie by wyglądały, gdybym mógł się na nie spuścić. Właściwie, gdybym był z nią w odwrotnej pozycji 69, tak, jak przed chwilą zaproponowała, to mógłbym się podnieść do góry przed wytryskiem i spuścić się na jej piersi.

    Tę zabawę jednak nadal wolałem stosować na Monice, która uwielbiała być zajeżdżana od góry i oblewana spermą po cyckach.

    Przełożyłem udo nad cyckami Martyny i będąc na kolanach, okrakiem nad nią powiedziałem:

    „Czas na kutasa do buzi, żebyś mogła dostać swoje drugie śniadanie.”

    „Ale ja nie obciągam, ani nic takiego, zawsze używam rąk” powiedziała dziewczyna z obawą na twarzy.

    „To tym razem sprawdzisz, jak jest z ustami.”

    „Ale ty mi chcesz włożyć w usta to, czym sikasz!”

    „I wylizuje też ustami to, czym ty sikasz, a nawet możesz dać poród” odpowiedziałem z uśmiechem. „No i kilka minut temu sama wylizałaś moją spermę z cipki Moniki, to chyba smakowało?”

    „O tak, cipka Moniki jest urocza.”

    „To tym łatwiej ci będzie z moim penisem, cały czas jest oblepiony sokami z cipki.”

    „A nie spuścisz mi się na oczy czy w inne dziwne miejsce?” zapytała Martyna.

    „Wszystko się będzie działo w twoich ustach i tylko tam się spuszczę. No chyba, że wolisz na cycki, to wcześniej daj znać.”

    „A mogę też pieścić twoje jajka?”

    „Możesz robić co ci się podoba, ale kutas w buzi i możesz na nim pracować ustami i językiem jak ci się podoba. Jesteś w pozycji leżącej, więc szyja cię nie będzie boleć od ruchów.”

    Chwyciłem penisa u podstawy i skierowałem do ust Martyny, po czym pochyliłem się do przodu. Martyna objęła wargami penisa, a ja się oparłem na obu łokciach. Poczułem, jak zaczęła oblizywać główkę kutasa, a do tego zaczęła go mocno zasysać. To było uczucie na granicy przyjemności i bólu, więc odruchowo zacząłem wpychać penisa głębiej w usta blondynki. Kiedy zacząłem chyba wsuwać się za głęboko w jej usta, poczułem mocny uchwyt na mojej mosznie i pociągnięcie w górę, przez co wycofałem się trochę.

    Dzięki temu już wiedziałem na jak głęboki wsad kutasa w usta mogę sobie pozwolić, żeby nie było Martynie nieprzyjemnie.

    Choć lubię widzieć, jak kutas zanurza się w ustach kobiety, to tym razem nie spoglądałem pod siebie. W równym tempie ruchałem usta Martyny i starałem się skoncentrować na przyjemnych wrażeniach.

    W pewnej chwili poczułem coś mokrego na moim rowku i nagle w mój zwieracz zaczął sie wdzierać twardy przedmiot. Domyśliłem się, żę Martyna zdecydowała się wepchnąć w moją dupę zabawkę, którą jeszcze przed chwilą miałą w swojej cipce. Wypiąłem się trochę bardziej, a po chwili poczułem mocny i głęboki wsad dilda w głąb mojej dupy. Aż mnie zabolało i w tym momencie ruszyłem mocno kutasem w usta Martyny, aż chyba za głęboko, po od razu poczułem jak moje jaja zaczęły być mocno ściskane i ciągnięte w górę.

    Martyna wycofała trochę dildo z mojego tyłka, a ja wysunąłem kutasa z jej gardła.

    Pomyślałem sobie: “Teraz znamy swoje granice, więc chyba będzie łatwiej.”

    Zacząłem ponownie poruszać kutasem w ustach Martyny. Kiedy wsuwałem go, czułem że dildo w moim tyłku zaczyna się wysuwać, a jak wyciągałem kutasa z buzi blondynki, dildo wpychało się głębiej. Zaczęliśmy współpracować jak dobrze nasmarowana maszyna. I coś w tym musiało być, cipka Martyny musiała być naprawdę mokra, bo dildo wsunęło się we mnie bez problemu.

    „Mmmm… mmm… mmmmm” zamruczała Martyna nagle po paru minutach ssania mojego kutasa i ujeżdżania mojego tyłka.

    „Coś się stało?” Zapytałem i podniosłem się na kolana.

    W tym momencie mój penis wyskoczył z ust blondyneczki i na jej skórę nad ustami i na nos spadło trochę śluzu z mojego kutasa.

    „Spuściłeś się i bardzo mi się to spodobało” odpowiedziała i oblizała górną wargę.

    „Nie, jeszcze się nie spuściłem” odpowiedziałem spokojnie.

    „To co ja mam w ustach i na twarzy, jeśli nie twój wytrysk?”

    „Nawilżenie, które pojawia się przed wytryskiem. Normalnie aż tyle nie ma, ale jak mi zaczęłaś atakować mój tyłek, to więcej wypływa” odpowiedziałem z uśmiechem i dodałem: „Aż się dziwię, że ci Monika o tym nie mówiła.”

    „Może to chciała zostawić dla siebie wczoraj?” zapytała Martyna, po czym dodała „Ale to znaczy, że jeszcze się mi spuścisz w usta?”

    „Jeśli masz ochotę jeszcze chwilę popracować, to dostaniesz wytrysk do buzi. Chyba, że wolisz gdzie indziej.”

    Dziewczyna bez chwili wahania przełożyła dłoń pod moimi jajami, chwyciła członek za podstawę i włożyła go sobie do ust. Ja się ponownie usadowiłem na kolanach i łokciach, po czym kontynuowałem poprzednią zabawę z ujeżdżaniem jej ust, a ona zaczęła intensywnie wpychać, wyciągać i obracać dildo w moim tyłku.

    Po niedługiej chwili zacząłem ruszać się w ustach Martyny coraz szybciej. Kiedy wysapałem „zaraz dojdę!”, to ona wyciągnęła dildo z mojego tyłka i po chwili poczułem że wsunęła coś innego i domyślałem się, że to może być palec. Poczułem w jednej chwili intensywne ugniatanie mojej prostaty, ciągnięcie i ugniatanie jaj oraz silne ssanie mojego kutasa. Nie kontrolowałem tego jak mocno wkładam albo wyjmuję penisa z ust Martyny.

    Gdy orgazm minął, podniosłem się z łokci i spojrzałem w dół. Martyna była całą mokra od potu i ciężko dyszała. Język ocierał się o wargi pokryte spermą. Przy okazji zauważyłem, że ślady mojego wytrysku były na jej policzku i pod okiem. Dotknąłem palcem jej twarzy i zgarnąłem spermę do jej ust. Ona chwyciła palec w usta i zaczęła go ssać i oblizywać.

    „I jak?” zapytałem. „Smakowała druga porcja śniadania?”

    „Tak.” Martyna odpowiedziała z uśmiechem. „Ale mam nadzieję, że za taką dobrą obsługę zabierzesz mnie gdzieś na śniadanie?”

    „Oczywiście!” odpowiedziałem. „Ale jeśli ty mi tak porządnie obciągnęłaś, to ja się też muszę za to odwdzięczyć.”

    „Ja nie potrzebuję!” Martyna upierała się przy swoim.

    „Jak tak twierdzisz, to nie będę się sprzeczać” powiedziałem. „Idź się wymyć, bo lepiej, żebyś w świetle dziennym nie chodziła po ulicach czy w restauracji ze spermą na twarzy.”

    Dziewczyna wstała z łóżka i poszła do łazienki, która była zaraz obok sypialni. Ja siedziałem przez chwilę w rozłożonymi szeroko udami, oparty o ścianę i patrzyłem na nią. Stała całkiem naga, pochylona nad umywalką i zmywała moją spermę z twarzy. Popatrzyłem na jej wypięty lekko w moja stronę tyłek. Niby wcześniej powinienem już to widzieć, ale jakoś nie zwracałem na to uwagi. Miała idealnie gładką skórę na cipce i wszędzie wokoło, więc pewnie robiła laserową depilację. Jej cipka była nabrzmiała, ale nadal lekko rozwarta i zobaczyłem, że wycieka z niej i wisi strużka śluzu.

    Podniosłem się z materaca, otwarłem szufladę i wyciągnąłem z niej korek analny i kulki gejszy. Wziąłem tubkę z żelem i nałożyłem trochę żelu na obie zabawki, po czym szybko wszedłem do łazienki. Martyna dalej była nachylona nad umywalką, więc wykorzystałem sytuację. Wiszący z jej cipki śluz złapałem na kulkę gejszy, po czym wepchnąłem kulkę w jej cipkę. Ona poderwała się, niczym rażona prądem, ale przytrzymałem ją i powiedziałem:

    „Nic się nie bój. Masz tak cieknącą cipkę, że muszę ci ją zakorkować, bo inaczej spódnicę będziesz mieć całą mokrą.”

    Dołożyłem drugą kulkę do środka, po czym wziąłem w dłoń korek analny i dodałem: „twoja dupka też musi być zabezpieczona, więc wypnij się trochę mocniej.”

    Martyna bez oporu wypięła się, niczym porno gwiazda i z lekkim stęknięciem przyjęła koreczek w swoją dupkę.

    Stanęła przede mną wyprostowana, w lekkim rozkroku.

    „A co, jeśli to ze mnie wyleci?”

    „Nic ci nie wypadnie, Dupka jest ciasna sama z siebie, a cipka będzie ci się zaciskać na kulkach bez twojej wiedzy, albo i sama będziesz sobie w tym pomagać.”

    „Jednak jak wrócimy ze śniadania to mi to wyjmiesz z moich dziurek?”

    „Oczywiście, że tak! Myślisz, że czym będziemy się zabawiać z Moniką?”

    Kiedy zaczęła się ubierać, ja też się ubrałem. Wszedłem do łazienki i wysikałem się. Kiedy wróciłem do sypialni, zobaczyłem Martynę, która właśnie wsuwała na swoją kształtną pupę spódnicę. Popatrzyła na mnie figlarnie:

    „Nie będzie ci przeszkadzać, jeśli na czas wyjścia na śniadanie nie założę majtek? Nie chcę by były zbyt mokre.”

    „Jeśli ci tak wygodnie i nie boisz się, że będziesz mieć mokrą spódnicę, to nie mam nic przeciwko”

    „Zabezpieczyłam się, popatrz sam” odpowiedziała i uniosła spódnicę do góry.

    Spojrzałem między jej uda i zobaczyłem, ze teraz wiszą z jej cipki dwa sznureczki.

    „Ten drugi to tampon” odpowiedziała na niezadane pytanie.

    Poszliśmy do pobliskiej restauracji i zamówiliśmy śniadanie. Martyna byłą naprawdę głodna, bo jadła dużo i szybko.

    „Jak wrócimy, to wyjmiesz to wszystko ze mnie?” zapytała z uśmiechem na twarzy i popiła sok ze szklanki

    „Pewnie, że ci pomogę” odpowiedziałem.

    „Mam nadzieję, że po wyjęciu zabawek, sam wejdziesz w moją dziurkę.”

    Popatrzyłem na nią lekko zaskoczony, a ona odpowiedziała na spojrzenie:

    „Chyba potrzebuję, żeby żywy penis mnie spenetrował, jak na dobrze zerżniętą kobietę przystało”

    „Przecież nie zerżnąłem cię”

    „No właśnie, czas to zmienić.” powiedziała uśmiechając się. „Myślę, że Monika i ty mieliście rację, że potrzebuję być wyruchana. Samo obciąganie, czy walenie konia i bycie oblaną spermą to tylko namiastka dobrego seksu.”

    „Nie wiem, czy po takim poranku będę w stanie jeszcze się spuścić.” powiedziałem po dłuższej chwili zastanowienia.

    „Za to co mnie zaliczysz, to twoje, a i ja poczuję się dobrze wyruchana” Martyna powiedziała trochę ciszej, jakby bała się, że ktoś nas usłyszy.

    Siedzieliśmy bocznymi stronami stołu do siebie, na stole był obrus. Martyna wyciągnęła rękę w moim kierunku i poczułem że położyła ją na moim penisie. Chwilę go ugniatała przez spodnie i powiedziała mi do ucha:

    „Czuję, że jesteś gotowy, niczym moje dildo w szufladzie”

    „A ty jesteś gotowa?”

    „Gdyby nie tampon w cipce, to bym zostawiła tu mokre krzesło. Jestem głodna, chodźmy do ciebie do domu.”

    Zawołałem kelnerkę i poprosiłem o rachunek. Gdy sięgałem po portfel, musiałem wstać. Zauważyłem, że oczy kelnerki skierowały się w dół. Zmieszany wyciągnąłem banknoty, podałem kelnerce i powiedziałem:

    „Dziękujemy, reszty nie trzeba, spieszymy się.”

    Ona popatrzyła na mnie przeciągłym wzrokiem, uśmiechnęła się i odpowiedziała:

    „O tak, jestem pewna, że się pan spieszy.” Lekko oblizała wargi i odeszła, a my opuściliśmy restaurację i wróciliśmy do mojego mieszkania.

    Jak tylko weszliśmy i zamknąłem drzwi, Martyna przywarła swoimi ustami do moich i zaczęła rozpinać pasek i rozporek w moich spodniach. Po wydobyciu mojego penisa z majtek, uklęknęła i zaczęła go łapczywie brać do ust i od razu bardzo głęboko. Zaraz po tym, jak cały penis był ośliniony, zaczęła mi ssać i wylizywać jaja, po czym wstała, przeszła do sypialni i stanęła na łóżku na czworakach.

    „Wyjmij ze mnie wszystko i zerżnij mnie!”

    „Jak chcesz?” zapytałem.

    „Ruchaj mnie jak Monikę, tylko mocniej!”

    Zdjąłem spodnie i majtki do reszty, do tego skarpetki i podszedłem do wypiętej Martyny. Chwyciłem sznureczek wystający z cipki i wyciągnąłem mokry tampon, zaraz po tym złapałem za pętelkę i wyciągnąłem z cipki kulki, czemu akompaniował mlask mokrej cipki. Korek analny w dupce zrobił pewne zmiany, bo po wyjęciu go, odbyt był mięsisty i lekko rozchylony.

    „Mam cię ruchać, „jak Monikę”, tego chcesz?” upewniłem się.

    „Tak! Rżnij mnie tak, jak tę twoją ex sukę!” dyszała z podniecenia Martyna.

    Pomyślałem, że już od rana spuściłem się dwa razy i teraz za bardzo nie ma szans na dojście do kolejnego wytrysku. Za to choć ta dziewczyna jest ostro napalona, to jednak może lepiej nie angażować się w kolejny dziwny związek dla samego seksu. Pomyślałem, że trzeba jej moją osobę i seks ze mną obrzydzić. Dlatego bez żadnego ostrzeżenia przyłożyłem twardego penisa do jej tyle co uwolnionej od zabawki dupki i zdecydowanym ruchem wszedłem w nią jednym mocnym pchnięciem. Martyna zawyła przeciągle i wypięła się do przodu jak oparzona.

    „Co ty robisz?!” krzyknęła na mnie i próbowała uciec tyłkiem z mojego kutasa.

    „Chciałaś być rżnięta tak samo, jak Monika, więc masz to, czego sobie życzyłaś!”

    „Tak, ale dlaczego w dupę?”

    „Bo lubię ruchać kobietę w dupę, Monika zresztą też to lubi.” Odpowiedziałem, po czym złapałem jej tyłek i ponownie zacząłem rozpychać jej zwieracz.

    Po kilkunastu wepchnięciach kutasa w ciasny tyłek Martyny, ona wykręciła się tak, że ześlizgnęła się z penisa i przysiadła na łóżku przodem do mnie.

    „Monikę ruchałeś w cipkę, też tak chcę.”

    Już chciałem podejść do niej i wsunąć penisa w jej nabrzmiała cipkę, ale ona gwałtownie zareagowała:

    „Idź do łazienki i dobrze wymyj penisa i ręce. Nie chcę żadnych bakterii z pupy w szparce.”

    Poszedłem więc do łazienki i zacząłem myć ręce, a po chwili penisa. Gdy tylko skończyłem i wytarłem wszystko ręcznikiem, wróciłem do sypialni. Na łóżku nie było Martyny, a do moich uszu dobiegł dźwięk trzasku zamykanych drzwi. Spojrzałem przez okno wychodzące na ulicę i zobaczyłem Martynę odchodzącą szybkim krokiem w stronę centrum miasta. Widziałem, że ma na sobie bluzkę, spódniczkę i buty, a w ręce trzymała swoją torebkę.

    Rozejrzałem się po pokoju i zobaczyłem na podłodze czarny stanik Martyny, a na krześle leżały jej majtki.

    Nie jestem kolekcjonerem damskiej bielizny, dlatego pomyślałem, że trzeba będzie jej to jakoś oddać. Ja sam nie miałem na nią żadnego kontaktu, jak chociażby numeru telefonu. Trochę dziwne, ale jedyne powiązanie, jakie z nią mogłem mieć, było przez Monikę. Jednak głupio by było tak po prostu wejść do niej przepoconym i mokrym od innej dziewczyny. Poszedłem do łazienki i wziąłem prysznic. Do tego standardowe ogolenie kutasa, jajek i rowka zajęło swoją ilość czasu. Łącznie z tym i ubraniem sę w coś świeżego na wszystko zeszło mi blisko pół godziny.

    Wziąłem telefon i zadzwoniłem do Moniki. Po paru sygnałach odrzuciła moją rozmowę. Za chwilę dostałem wiadomość: „Zostaw go w spokoju i wleć do mnie za pół godziny.”

    Załatwiłem parę spraw przez komputer, posprzątałem mieszkanie i po trzech kwadransach poszedłem do Moniki.

    Otworzyła drzwi z uśmiechem na ustach. Miała na sobie satynowy porannik, który był prześwitujący i zobaczyłem, że pod nim nie ma stanika, przez co piersi sterczały lekko poocierane materiałem. Wszedłem do jej mieszkania, a jak tylko drzwi się za mną zamknęły, Monika przywarła ustami do moich. Po chwili poczułem jej dłoń chwytającą mojego penisa. Nawet nie wiedziałem, kiedy rozpięła mi rozporek.

    „I co?” zapytała mnie patrząc mi z bliska w oczy. „Suczka nie dała dupy i piesek wpadł po jeszcze?”

    „Chciała, żebym ją rżnął tak samo, jak ciebie, ale anal ją przerósł chyba”

    „Wiem, tyle co parę minut temu wyszła stąd. Musiała biedaczka się wyżalić.”

    „A co jej nie pasowało?”

    „Że mój były facet to perwersyjna świnia, co wyruchał ją w gardło i spuścił się na jej twarz, jak na jakąś tanią dziwkę, a potem jeszcze chciał ją rżnąć w tyłek, ale się nie dała.”

    „A o restauracji nic nie mówiła?” zapytałem rozbawiony.

    „Wziąłeś ją do restauracji? No patrz, a ja ci daję dupy i to dosłownie i jeszcze ci szykuję śniadanie po wszystkim!”

    Weszliśmy do salonu. Monika zasunęła zasłonę na oknie. Ja na stole położyłem trzymaną w ręce cały czas bieliznę Martyny.

    „Tak szybko wychodziła, że zapomniała się ubrać do końca.”

    „Może chciała ci zostawić na pamiątkę?” zapytała moja ex rozwiązując sznur swojego porannika.

    „Raczej wybiegła, jakby ją diabeł gonił.” odpowiedziałem patrząc na piersi Moniki.

    „Chyba nie goniłeś jej z penisem na wierzchu?” zapytała z uśmiechem.

    „Gdybym tak zrobił, to byś mnie teraz wyciągała z aresztu.”

    „Jeśli już jesteśmy przy wyciąganiu” odparła Monika stając blisko mnie i chwytając mojego penisa w swoją ciepłą dłoń „Jak się już coś wyciągnie, to potem trzeba włożyć, nie uważasz?”

    „Jestem jak najbardziej za tą opcją!” odpowiedziałem patrząc jej w oczy.

    „Buzia już była, cipka też doświadczyła dzisiaj twojego rozpychania. Jednak już dwa razy doszedłeś i trochę wymęczyłeś się, więc co byś proponował?”

    „Chyba chcę wjazd w dupę.”

    „Mówisz i masz” powiedziała i zaczęła klękać przede mną. Mój penis momentalnie został pochłonięty przez jej gorące usta. Jedną dłonią zaczęła mi pieścić i ugniatać worek z jajkami, a drugą zaczęła krążyć po moich pośladkach. Kilkanaście razy wpychając sobie penisa głęboko w usta, ciągnęła mnie za jajka ku sobie,  a także wsuwała w mój tyłek palec. Nagle poczułem jak w odbyt wsuwa się coś, co zaczęło mnie niemalże rozrywać od środka, a po chwilowym bólu mój zwieracz zacisnął się, choć czułem coś w sobie nadal.

    Monika podniosła się i kolejny raz popatrzyła mi w oczy z zawadiackim uśmiechem.

    „Chciałeś w dupkę, to ci spełniłam twoje życzenie. A teraz, jak już cię zapakowałam, to czas, żebyś i mnie uwolnił z tyłu i rozjechał. Na kolana i zapracuj na swoją nagrodę.”

    Uklęknąłem, a Monika stanęła przede mną przodem, po czym lekko rozchyliła uda i wyprężyła się, a ja zacząłem dobierać się do jej cipki. Niewiele trzeba było, żebym poczuł jak bardzo się zrobiła mokra.

    Po krótkim czasie Monika się wycofała.

    „Teraz poczekasz chwilkę, aż się przygotuję. Zaraz po tym rączki do tyłu i przygotujesz mi dziurkę tylko i wyłącznie ustami.”

    Po tych słowach przeszła za mnie. Usłyszałem dźwięk, jaki wydawała z siebie sofa, kiedy się na niej siada. Po dłuższej chwili ponownie moja ex się odezwała:

    „OK, jestem gotowa, ale nie do końca. Czas żebyś przygotował mnie na swój wjazd na sto procent. Możesz się odwrócić. Pamiętaj, że na kolanach i ręce za sobą!”

    Odwróciłem się na kolanach i zaskoczyło mnie to, co zobaczyłem. Monika leżała na kanapie na plecach. Trzymała się rękoma za kostki, a uda miała mocno rozchylone na boki, jej kolana były chyba na wysokości głowy. Tyłek miała na krawędzi sofy i widziałem w jej ciasnym otworku końcówkę korka analnego.

    „Kupiłaś drugi korek?” zapytałem zdziwiony.

    „Mam taką galerię zabawek, że jakbym chciała wszystkie na tobie użyć, to poczułbyś się jak po kilku czarnych kutasach.”

    „Dziękuję, ale to raczej twoja domena brać sztywne pały w swoje dziurki”

    Nie ukrywam, lubię różne zabawki ujeżdżać. Ale póki co to ja chcę poczuć się wyruchana w dupę przez twojego penisa, więc dalej! Buzia do roboty i przygotuj mnie. Trochę ci pomogę z mojej strony.”

    Pochyliłem się i wbiłem język w cipkę Moniki. Ona od razu się odezwała:

    „O nie, kochany! Już mi cipkę wylizałeś, poruchałeś też, a teraz to ja potrzebuję cię poczuć niżej!

    „Ciężko się tak mocno pochylić” zacząłem się tłumaczyć.

    „To wypnij się mocniej. Nic się nie bój, koreczka z dupy nie wypuścisz, musiałbyś naprawdę mocno napierać.”

    Jak powiedziała, tak zrobiłem. Po wypięciu się mogłem niżej się pochylić i dość ciężko oparłem się twarzą o jej krocze i zacząłem językiem oblizywać skórę wokoło korka analnego. Jednak już po chwili usłyszałem głos Moniki:

    „Sam się nie wyciągnie! Bierz go w zęby i ciągnij, tam musi się zrobić wolne miejsce, byś mógł pobaraszkować.”

    Pochyliłem się bardziej. Otworzyłem szeroko usta i chwyciłem podstawkę korka zębami. Najpierw zacząłem ciągnąć, ale nie chciał wyjść. Po paru próbach Monika powiedziała:

    „Wystarczy tej zabawy, teraz naprę i mam nadzieję, że tym razem go wyciągniesz.”

    Pociągnąłem zębami podstawę korka i po chwili wysunął się z tyłka Moniki z lekkim mlaśnięciem. Po wyjęciu korka zwieracze nie skurczyły się tak po prostu, przez co dupka została lekko otwarta. Otworzyłem szerzej usta, żeby korek wypadł na dywan, a Monika na to zaśmiała się:

    „Masz minę, jakbyś pierwszy raz w życiu zobaczył cipę i dupę dziewczyny!”

    „To przez pozbywanie się korka z ust, ale przyznam, że trochę mnie dziwi, że nie masz dupki od razu zamkniętej. Długo miałaś ten korek wepchnięty?

    „Wystarczająco, żebyś mógł wjechać jak w cipkę. A teraz obróć mnie głową do dołu, bo chcę poczuć jak wjeżdżasz we mnie jak młotem.”

    Wstałem z kolan i podniosłem moją ex, po czym obróciłem się z nią o pół obrotu, żeby po tym znów położyć ją na sofie, ale tym razem głową w dół. Stanąłem przed Moniką w rozkroku i pochyliłem się, złapałem ją za boki i zsunąłem z kanapy powoli w dół. Oparła się górną częścią pleców i szyją o podłogę, a dołem pleców o krawędź sofy.

    Cały czas miała rozchylone perwersyjnie szeroko uda, przez co dokładnie widziałem jej rozepchany odbyt i mokrą, lekko opuchniętą cipkę.

    „A teraz kucaj nade mną, bo tobie też trzeba koreczek wyjąć.”

    Zdziwiłem się, że Monika chce mi wyjąć korek z tyłka i stałem nad nią w rozkroku dłuższą chwilę.

    „No dalej!” ponagliła mnie moja byłą dziewczyna „Wypnij się jak suczka, bo czas nagli!”

    Uklęknąłem nad Moniką rozstawiając szeroko uda nad jej głową.

    „Poliż mnie jeszcze trochę” usłyszałem Monikę, po czym poczułem jak złapała mojego kutasa ręką i po chwili już go ssała intensywnie. Dobrałem się do jej cipki i lizałem ją intensywnie jednocześnie wiercąc w niej palcem. Po chwili poczułem szarpnięcie jakby ze środka tyłka. To Monika chwyciła palcem oczko w podstawie korka w moim tyłku i wyciągnęła go zdecydowanym ruchem. Lekko się poderwałem i mój penis wysunął się z ust rozgrzanej ex. Stanąłem na równe nogi i patrzyłem na nią znad mojego sztywnego i mokrego od Moniki śliny penisa.

    „Włóż go tam, gdzie słońce nie sięga” powiedziała przekładając nogi za głowę jeszcze bardziej.

    Wszedłem w rozkroku nad Moniką i przystawiłem kutasa do jej nadal lekko otwartego zwieracza. Zacząłem wpychać się w jej wypięty w górę tyłek, a ona wsunęła mi palec w mój tyłek. Po kilkunastu takich ruchach nagle poczułem że wyciągnęła ze mnie swój palec, a po chwili poczułem, że  coś innego wdziera się w moją dupę. Już chciałem się wysunąć z jej tyłka, ale Monika chyba domyślała się mojej reakcji i wcześniej złapała moje jaja i przytrzymała mnie mocno.

    „Co ty mi wkładasz?” zapytałem zszokowany.

    „Wpycham ci w dupkę dildo, a co? Nie mogę ci zrobić dobrze?”

    „Możesz, ale zaskoczyłaś mnie.”

    „Przygotowałam się na twoją dupę lepiej, niż ty na moją.”

    Ponownie zacząłem poruszać się w anusie Moniki i dodałem:

    „Przecież dobrze ci dupkę wylizałem i chyba dobrze cię nadziewam?”

    „No jasne, że tak! Ale gdybym nie miała czegoś do włożenia w ciebie, to byś mnie zajechał do krwi. Już się od rana dałeś trochę wydoić, a ja też potrzebuję twojego mleczka!”

    Niewiele już mi było potrzeba i za dłuższej chwili głębokich wsadów kutasem w dupę Moniki wydyszałem:

    „Zaraz się spuszczę!”

    „Chcę na piersi!” wydusiła w chwili, kiedy ja poczułem jak salwa spermy wypływa z mojego kutasa w tyłu Moniki. Wyszarpnąłem mój sprzęt z jej rozepchanej dupki i cały czas będąc nadzianym na dildo przesunąłem się trochę do tyłu i pozwoliłem, by reszta spermy zaczęła ściekać na klatkę piersiową mojej byłej dziewczyny. Oparłem obie ręce o krawędź kanapy i patrzyłem jak sperma wypływa ze mnie na Monikę. Ona cały czas wierciła dildem w mojej dupie i ugniatała mojej jaja w swojej dłoni.

    „Pokaż mi bieliznę Martyny, proszę” poprosiła nagle Monika. Podniosłem się znad niej i sięgnąłem ręką do stołu.

    Kiedy się odwróciłem do Moniki, ona leżała już na dywanie wzdłuż kanapy z uśmiechem na ustach. Podałem jej czarną bieliznę, a ona rozwinęła stanik i przyłożyła go do swoich piersi.

    „Bardzo ładny, choć chyba nie mój rozmiar.”

    „Chyba będzie musiał być wyprany.” zauważyłem że zaczął zmieniać kolor na ciemniejszy tam, gdzie sperma z piersi Moniki zaczęła wnikać w materiał.

    „Właź tu na mnie w moje ulubione odwrotne 6 na 9 i poliż mi cipkę” powiedziała Monika uśmiechając się lubieżnie.

    Stanąłem nad nią na czworakach i dobrałem się do jej mokrej od śluzu cipki, a sam poczułem jakieś dziwne szuranie przy penisie, a już po chwili znów uczucie wypełniania mojego tyłka i uciskania na prostatę.

    W pewnym momencie przedmiot z mojego wnętrza został wyjęty, a na moim pośladku wylądował głośny i siarczysty klaps.

    „Zejdź już, bo chyba więcej z ciebie nie wydoję.”

    Podniosłem się i zobaczyłem, co się działo, gdy mnie Monika oprawiała. Na jej klatce piersiowej leżały majtki Martyny całe pobrudzone od moich resztek spermy wyciskanych ze mnie przez dildo w moim tyłku.

    Monika ostrożnie poniosła z siebie bieliznę Martyny i położyła majtki na dywanie. Wstała i przykucnęła tak, że majtki leżały pod nią.

    „Choć tu do mnie, jeszcze ci wezmę na koniec do buzi” powiedziała ex patrząc mi w oczy z pożądaniem.

    Po kilkunastu sekundach obciągania mój kutas ponownie był stojący i twardy. Monika popatrzyła na niego i wstała na równe nogi.

    „Po tylu spuszczeniach się nie dałabym rady, żebyś mi jeszcze raz dzisiaj wytrysnął. Chyba by mi usta zdrętwiały. Ale widać, że dużo spermy produkujesz” dodała patrząc w dół.

    Spojrzałem w stronę majtek leżących na podłodze i zobaczyłem na nich dodatkową plamę. Domyśliłem się, że to chyba był początek mojego wytrysku, który załadowałem w dupkę Moniki.

    „Teraz to już naprawdę trzeba wyprać jej bieliznę.” zauważyłem.

    „Nie ma potrzeby” odparła Monika. Podniosła majtki Martyny z podłogi i przyłożyła sobie do swojego rowka w tyłku.

    „Ale całą bielizna jest brudna i to od mojej spermy!”

    „Martyna powiedziała mi, że jesteś dla niej perwersyjną świnią, więc nie wyprowadzajmy jej z błędu. Po prostu nie wie, co traci, kiedy nie chce poczuć kutasa w sobie w cipce albo dupce.”

    Zgodziłem się i zacząłem się ubierać. Monika przy wyjściu wepchnęła mi swój język w usta i powiedziała:

    „Mam nadzieję, że na dzisiaj jesteś już zaspokojony wystarczająco, bo mnie wszystkie dziury już bolą.”

    Nie musiałem na to odpowiadać, bo to był intensywny wieczór i ponad połowa dnia następnego.

    Kilka dni później Monika zadzwoniła i powiedziała, że oddała Martynie bieliznę.

    „Nie była zła o to, że pobrudziłem jej tę bieliznę spermą?”

    „Trochę się rozzłościła. Potem po rozmowie przyznała, że żałuje, że nie została wtedy do końca, bo chciałaby znów dostać wytrysk do buzi.”

    „Chyba tym razem ciebie to rozeźliło?”

    „Nie, Obiecałam, że postaram się jej to zorganizować.”

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Przygody Swiatecznego Elfa cz. I

    Głos nauczyciela dochodził gdzieś w oddali. W klasie prawie nikt nie słuchał monologu na tematy literackie. Wszyscy byli zmęczeni i tylko oczekiwali na przerwę świąteczną. Wśród chłopaków tylko jeden od czasu do czasu zapisał jakieś uwagi dotyczące klasyków polskiej literatury. Wyróżniał się nie tylko swoim średnim zaangażowaniem, ale również budową. Szczupły maturzysta o gładkiej skórze. Większość go olewała, bo kogo obchodzi jakiś frajer. Jeszcze imię, Aleksander. W klasie Sebixów imię takie wywoływało tylko śmiech. Aleksander nie zwracał uwagi na na komentarze kolegów z klasy. Dla niego liczą się oceny oraz zdana klasa maturalna. Za kilka miesięcy zdaje maturę. Pragnie wyróżnić się spośród szkolnego tłumu. Mimo wszystko uwagę Aleksandra przykuwa wzrok jednej z koleżanek. Natalia, czyli krasowa piękność członkini szkolnego klubu cheerleaderek od pewnego czasu intensywnie obserwuję Aleksandra. Sam chłopak jestem zaskoczony. Nie jest zbyt męski jak również w nauce nie wyróżnia się zbytnio. Może wylosowała go na mikołajki i planuję dowiedzieć się co lubi. Rozmyślania przerywa dźwięk dzwonku. Nauczyciel składa notatki życzy Wesołych Świąt i szybkiego powrotu do szkoły. Aleksander również zbiera książki kiedy nagle słyszy głos z boku. Przy jego biurku stoi jedna z cheerleaderek, Agata.

    – Przyjdź za chwilę do damskiego na drugim piętrze- po czym odchodzi

    Aleksander jest zdumiony. Nie by nigdy ł o nic proszony a tym bardziej zapraszamy do damskiego kibla. Jego wzrok pada na Natalię która podnosi się i mruga do niego porozumiewawczo. Czyżby to wszystko jej sprawka. Szybko zbiera swoje rzeczy po czym wychodzi. Na korytarzu panuje zamęt uczniowie chodzą w jedną stronę w drugą.

    -” Drugie piętro …drugie piętro”- powtarza sobie cicho w głowie po czym kieruję się na wyższe piętra.

    Na górze widzi dwie cheerleaderki, które stoją oparte o drzwi. Na widok chłopaka tylko wymieniają spojrzenia i z uśmiechem wpuszczają go do środka. Zdumiony wchodzi.

    -” Dziwne miejsce”-myśli kiedy dobiera do niego mix zapachów. Czuje papierosy , perfumy i mocz. Kiedy wchodzi głębiej widzi opartą o parapet Natalię. Stoi odwrócona tyłem, a mundurek idealne podkreśla jej piękne kształty. Na dźwięk kroków odwraca się z uśmiechem.

    -Cześć Alex

    -Eee cześć-odpowiada zdenerwowany chłopak

    -Spokojnie. Pewnie zastanawiasz czemu tutaj jesteś.

    -Ta..ak

    Dziewczyna pochodzi blisko. Aleksander czuje jej zapach. Pachnie jabłkami i cynamonem.

    -Wiem że mnie obserwujesz.

    -Ja..nie

    -Ciii…wiem wiem…podobam Ci się?-to mówiąc chwyta za wybrzuszenie-chyba tak

    -Ja…

    -Idą Święta i Nowy Rok. Potrzebuje pomocy…

    Aleksander z fascynacją patrzy na jej świdrujące oczy. Ma sucho w ustach.

    Dziewczyna masuje wybrzuszenie i zadaje pytanie.

    -Pomożesz mi?

    -Tak

    Po jego słowach nagle traci przytomności. Jedyne co pamięta to upadek na łazienkowe kafelki, a potem ciemność.

    ………………

    Zimno podłogi obudziło Aleksandra. Następnie poczuł ucisk w czaszce jak po mocnym  kacu.  Próbuje wstać jednak coś to uniemożliwia. Zimny powiew okrąża jego ciało. Dopiero po chwili uświadamia sobie że leży w samych bokserkach.  Coś trzyma go za ręce. Otwiera oczy zdając sobie sprawę że leży na kafelkach. Próbuje szarpnąć , jednak coś mocno go trzymać za ręce i nogi.  

    -Obudził się-dobiegł go kobiecy głos

    Nad sobą ujrzał pięć dziewczyn, w tym Natalie. Wszystkie ubrane w luźne sportowe stroje.

    -Co…co się dzieje?

    Dziewczyny zignorowały jego pytanie tylko zaczęły między sobą wymieniać spojrzenia i pojedyncze słowa. Aleksander ponownie szarpnął jednak nadal coś mocno trzymało go za ręce i nogi. Mimo prób nie widział co go trzyma z wyprostowanym ciałem. Nagle Natalia stanęła nad nim z uśmiechem.

    -Sam chciałeś pomóc. Prawda?

    -Tak, ale…

    -Widzisz-ponownie zignorowała słowa chłopaka-brakuje nam kasy, więc robimy od niedawna jako świta Świętego Mikołaja, czyli elfy hihihi. Jednak brakuje nam jednego elfa, a dokładniej elfki, więc skoro jesteś chętny…to chętnie wybierzemy Ciebie.

    Chłopak dopiero po chwili zrozumiał o co chodzi i zaczął się szarpać.

    -Nie, nie, nie…

    Jedna z dziewczyn wystąpiła do przodu z telefonem.

    -Mamy wiele zdjęć. Jak wchodzisz do damskiej toalety, jak gadasz z Natalią i jak leżysz na podłodze. Mamy wiele teorii i planów z ich wykorzystania.Przy okazji myślisz, że komu uwierzą? Nam, czy Tobie?

    Reszta uśmiechnęła szeroko.

    -No co?-Natalia zapytała-działamy?

    Zanim Aleksander zdążył odpowiedzieć dziewczyny otoczył chłopaka. Natalia szybkim ruchem zakleiła usta Alexa.

    -Cii..spokojnie.

    Każda z cheerleaderek trzymała zwyczajną golarkę i na raz zaczęły pozbawiać chłopak włosów na ciele z wyjątkiem głowy. Pod koniec jedna z dziewczyn ściągnęła mu majtki.

    Momentalnie wybuchła śmiechem.

    -Niby owłosiony , a patrzcie jaki malutki hehe.

    Pośród włosów ledwo przebijał się malutki penis. Aleksandrowi napłynęły łzy. Nigdy nie czuł takiego uczucia. To wszystko pogłębiło się kiedy wszystkie dziewczyny śmiały się ścinając jego busz. Po wszystkim ciało chłopaka było gładkie na tyle, że wręcz odbijało światło z lamp. Dziewczyna z telefonem wykonała jeszcze kilka zdjęć komentując jego ciało nazywając go “dziewczyną”.

    Po chwili Agata wystąpiła do przodu trzymając małe zawiniątko.

    -Na pewno? Przecież ma małego-zapytała Natalii, która uśmiechała się złośliwie.

    -Tak, tak-chóralnie odpowiedziały cheelerderki poprawiając swoje stroje. Widać, ze cały proces mocno je podniecał. Jedna, dwie, a może sama Natalia dyskretnie masowały się po piersiach, czy kroku. Agata uklęknęła przy brzuchu chłopaka i wyciągnęła coś metalowego z zawiniątka. Aleksander zauważył tylko błysk metalicznego materiału, aby poczuć jak to coś ociera się o jego jajka a następnie penisa. Dopiero po chwili zrozumiał, że nakłada na niego pas cnoty. Próbował się wyrwać, ale zamiast tego przez jego ciało przeszedł dreszcz bólu kiedy pas został zapięty. Nacisk był bolesny, na tyle że Aleksowi popłynęły łzy.

    Agata tylko wyparła z obrzydzeniem dłonie o spodenki. Widać dotykanie męskiego przychodzenia było dla niej wstrętne.

    Chłopak usłyszał kolejne robione zdjęcia. Mógł sobie wyobrazić co na nich jest-nagi związany chłopak z pasem cnoty.

    -Masz?-Natalia zwróciła się ku dziewczyny z telefonem.

    -Co?-zapytała zdziwiona zbita z tropu.

    -Górę-westchnęła-musimy się spieszyć.

    Dziewczyna kiwnęła głową wyciągnęła coś co wyglądało jak górna część T-shirtu.

    -Co ty kupiłaś?-warknęła Natalia

    -No co? Złe?

    -Nawet nie, ale to chyba G

    -Może G/H-powiedziała jedna z uczennic

    -Trudno. Nie ważne. Zakładaj-podsumowała

    Dziewczyna z telefonem podeszła do Aleksandra. Zauważył ze to nie zwykła  koszula, to koszula ze sztucznymi i to sporymi cyckami. Kolejne próby zakończyły się porażką. Komentarz Natalii sprowadził go na ziemię.

    -Może spore, ale idealne do macania i stoją , a nie wiszą bez sensu.

    Po chwili cała piątka podeszła do chłopaka. Widział siatki z ubraniami, jedna trzymała krótką blond perukę, a jeszcze inna zestaw do makijażu i jakiś  spory kołnierz.

    -A to-wskazała Natalia na ostatni element-byś głową nie ruszał.

    Jego ręce i nogi zostały uwolnione, jednak mimo próby wstania dziewczyny powstrzymać go. Aleksander nie był zbyt silny, a pięć wysportowanych uczennic bez problemu poradziło sobie z tym zadaniem. Chłopak poczuł i zauważył jak zakładają mu damską bieliznę i zielony strój z pomponami. Dwie inne po założeniu kołnierza zaczęły robić makeup. Natalia miała racja, głowa Aleksa była uruchomiona , a on sam ze zmęczenia po prostu przysnął.

    Nie wiem ile czasu minęło, ale obudziło go lekkie uderzenie w policzek i głos Agaty.

    -Wstawaj.

    Otworzył oczy. Myślał, że to tylko był zły sen, ale widok damskiej łazienki powrócił go do realnego świata. Na nim stała Agata. Pierwsze co poczuł to że jego nogi i ręce nadal są wolne. Następnie ucisk na penisie, a następnie ciężar sztucznym piersi. Powoli stał. Poczuł jak Agata chwyta go za ramię i ciągnie umywalki z lustrem.

    Aleksander spojrzał na Siebie i nie widział siebie. Zamiast tego przed umywalką stała super laska, a dokładniej elf. Na nogach miała buty z dzwoneczki i czerwonymi pomponami. Nogi zdobiły czerwono-białe skarpety, które sięgały aż ponad kolana. Nad nimi była przykrótka zielona spódnica. Po podniesieniu zauważył zielone stringi, których przód składał się z siateczki z widocznym metalowym pasem cnoty. Na korpusie miał założoną zieloną koszulkę z odsłoniętym brzuchem i czerwono-białymi pomponami. Twarz była umalowana. Na głowie blond peruka i zielona czapeczka z dzwonkiem. Piersi również działały wizualnie. Ktoś zewnątrz od razu pomyślał, że to nie Aleksander tylko dziewczyna.

    -Ola. Od dziś jesteś Ola. Zbieraj się. Aleksander teraz Ola spojrzała zdziwiona na dziewczyny. Dopiero teraz zauważył że wszystkie są ubrane jak elfy.

    -Aha…Agata uszy-powiedziała Natalia sama zakładając elfie uszy. Chłopak poczuł jak uczennica zakłada mu podobne uszy.

    -Pośpieszmy się. Do galerii kawałek.

    Ola, dawniej Aleksander na sztywnych nogach został wyciągnięty ze szkoły i wsadzony do auta. Sam nie wiedział co się dzieje. Czemu się nie broni? Czy tak mają wyglądać jego Święta?

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska

    Nowa seria. Komentujcie i dawajcie swoje pomysły .