Blog

  • Czy kiedys trafi mi sie normalna randka?

    Czy kiedyś trafi mi się normalna randka ?

    Kawiarnia “Artystyczna Przystań”, okazała się być raczej głośnym kotłem, wypełnionym po brzegi ludźmi i kakofonią dźwięków. Sofija, w swojej dopasowanej, szmaragdowej sukience, czuła się jak kolorowy ptak w klatce pełnej wróbli. Edmund spóźnił się, oczywiście. Dziesięć minut, które Sofija spędziła na obserwowaniu krzątających się kelnerów i nerwowym poprawianiu włosów, wydawały się wiecznością. W końcu pojawił się, dysząc lekko i mamrocząc coś o „niezwykłym natężeniu ruchu”.

    – Przepraszam za spóźnienie – powiedział, zerkając na Sofiję przelotnie, jakby bał się kontaktu wzrokowego. – Jakiś… dziwny korek.

    – Rozumiem – odparła Sofija, starając się ukryć swoje zirytowanie. Uśmiechnęła się lekko, ale Edmund nie odwzajemnił uśmiechu.

    Usiedli przy małym stoliku, ledwo mieszcząc się między dwoma innymi, głośno rozmawiającymi grupami. Kelner podszedł po chwili, a Edmund zamówił pośpiesznie „jakąś kawę”, nie pytając nawet Sofiji o jej preferencje.

    – Więc… – zaczął Edmund, kiedy kelner odszedł. Zamilkł na chwilę, bębniąc palcami po stole. – Ładne… miejsce.

    Sofija rozejrzała się po kawiarni, gdzie ledwo można było usłyszeć własne myśli.

    – Tak, bardzo… klimatyczne – odpowiedziała z lekkim sarkazmem, który na szczęście umknął uwadze Edmunda.

    Kolejna chwila ciszy. Edmund nerwowo poprawiał kołnierzyk koszuli.

    – A więc… czym się zajmujesz? – zapytał, jakby odczytywał pytanie z telepromptera.

    – Pracuję w marketingu – odparła Sofija. – Tworzę kampanie reklamowe, zajmuję się social mediami… Wiesz, te sprawy. A ty?

    – Ja… no wiesz… w IT – wymamrotał Edmund, unikając jej wzroku i wpatrując się w swój telefon leżący na stole ekranem do dołu. – Dużo… tych… komputerów.

    Sofija uniosła brwi.

    – Rozumiem – powiedziała, choć wcale nie rozumiała, co miał na myśli. – Czyli… programista? Analityk?

    – No… tak… coś… w tym stylu – odparł Edmund, wzruszając ramionami.

    Kelner przyniósł kawy i dwa kawałki ciasta. Edmund natychmiast chwycił za większy kawałek, nawet nie pytając Sofiji, czy ma ochotę na ciasto.

    – To… lubisz… ciastka? – zapytała Sofija, z lekkim uśmiechem.

    – No… tak – odpowiedział Edmund z pełnymi ustami, krusząc ciasto na obrus. – Dobre.

    Sofija westchnęła w duchu. To zapowiadało się na długi wieczór.

    – Więc… – próbowała ponownie, mając nadzieję na jakąkolwiek rozmowę. – Oglądałeś ostatnio jakiś ciekawy film? Czytałeś książkę?

    – Eeee… nie bardzo – odparł Edmund, zerkając na swój telefon. – Ostatnio… byłem zajęty.

    – Czym? – zapytała Sofija, choć już przeczuwała odpowiedź.

    – No wiesz… praca… te sprawy – wymamrotał Edmund.

    W tym momencie Sofija poczuła, że jej cierpliwość się wyczerpuje.

    – Słuchaj… – zaczął Edmund, odkładając widelec z głośnym brzękiem. – Ja… wiesz… szczerze mówiąc… nie szukam… no wiesz… niczego… poważnego.

    Sofija spojrzała na niego z rezygnacją.

    – Rozumiem – powiedziała cicho. – Czyli… to chyba… tyle?

    – No… chyba tak – odparł Edmund, z wyraźną ulgą w głosie. – Miło było… poznać.

    – Ciebie również – skłamała Sofija, zerkając ukradkiem na zegarek. Chciała jak najszybciej stamtąd uciec.

     Po tym niezręcznym pożegnaniu, Sofija i Edmund wyszli z kawiarni, oboje z poczuciem ulgi, że to już koniec. Niestety, los miał dla nich inny plan. Okazało się, że ich samochody stały zaparkowane niemal obok siebie. A co gorsza, kiedy wsiedli do aut, Edmund zauważył że samochód Sofiji nie chce odpalić. Na domiar złego trafili prosto w sam środek gigantycznego korka, który zdawał się rozciągać na całe miasto.

    Edmund westchnął ciężko. Nie miał ochoty spędzać kolejnych minut w towarzystwie tego człowieka, ale sytuacja była bez wyjścia.

    – Wygląda na to, że nigdzie się stąd nie ruszysz – powiedział, zerkając na morze stojących samochodów.

    – Skoro i tak stoimy… może cię podwiozę? Pomoc drogowa oraz taxi i tak nie przyjedzie zbyt prędklo – zapytał, starając się brzmieć obojętnie. – Mieszkasz chyba niedaleko.

    Sofija, choć niechętnie, zgodziła się. Perspektywa stania w korku samej była jeszcze mniej kusząca.

    W samochodzie panowała gęsta cisza. Edmund nerwowo przestawiał biegi, a Sofija wpatrywała się w okno, obserwując krople deszczu spływające po szybie. Nagle, kątem oka, zauważyła, że Edmund co chwilę zerka na jej nogi. Miała na sobie cienkie, czarne rajstopy, które opinały jej zgrabne nogi. Poczuła lekkie ukłucie irytacji, ale jednocześnie… coś innego. Jakieś dziwne, nieznane jej dotąd napięcie.

    W pewnym momencie, kiedy Edmund skręcał na skrzyżowaniu, Sofija, pochylając się lekko, by poprawić torebkę, zobaczyła coś, co zmroziło jej krew w żyłach. Pod siedzeniem pasażera, częściowo wsunięta pod dywanik, leżała… zużyta prezerwatywa.

    Zamarła. Poczuła, jak jej policzki płoną. Nie wiedziała, co myśleć. Czy to możliwe, że Edmund… przed chwilą… czy to dlatego się spóźnił?

    Szybko odwróciła wzrok, udając, że nic nie widziała. Ale obraz ten utkwił jej w pamięci. Napięcie w samochodzie stało się niemal namacalne. Sofija czuła na sobie wzrok Edmunda, który co chwilę zerkał na jej nogi, a ona, z kolei, nie mogła przestać myśleć o tym, co zobaczyła pod siedzeniem. Ironia losu – utknęli w korku, uwięzieni w małej przestrzeni, otoczeni przez morze samochodów, a między nimi wisiało gęste, pełne niedomówień i skrywanych myśli powietrze.

    Napięcie w samochodzie było tak gęste, że można je było kroić nożem. Sofija wciąż czuła na sobie wzrok Edmunda, a w jej głowie kotłowały się myśli o prezerwatywie znalezionej pod siedzeniem.

    Nagle radio zatrzeszczało, dźwięk gwałtownie się podgłośnił, a potem… coś przeskoczyło. Na ułamek sekundy panowała absolutna cisza, po czym z głośników popłynęła jakaś niezrozumiała melodia, jakby z innej stacji, z innego wymiaru.

    W tym samym momencie oboje poczuli dziwną, nieodpartą potrzebę mówienia prawdy. Tylko i wyłącznie prawdy.

    Edmund, jakby wyrwany z transu, spojrzał na Sofiję i wyznał:

    – Wiesz… ja… mam fetysz. Kobiece rajstopy. Długie nogi… i… no wiesz… pupa. To mnie… kręci. Bardzo.

    Sofija, zaskoczona jego nagłą szczerością, poczuła, jak jej policzki ponownie płoną. Ale tym razem nie z zażenowania, a z… ciekawości. Nie mogła powstrzymać się od odpowiedzi:

    – Ja… zauważyłam tę prezerwatywę pod siedzeniem, zawsze kręciły mnie szybkie numerki z nowo poznanymi.

    Edmund spuścił wzrok, rumieniąc się lekko.

    – No tak… – wymamrotał. – To… z ostatniego… no wiesz… Sprawiałaś wrażenie chcesz poważnego związku.

    Cisza zawisła w samochodzie na chwilę, ale tym razem była to cisza innego rodzaju. Napięcie nie zniknęło, ale zmieniło swój charakter. Zamiast krępującej atmosfery, pojawiło się coś w rodzaju… ekscytacji.

    Wtedy Sofija, pod wpływem impulsu, wyznała coś, co od dawna w niej drzemało:

    – Też mam fetysz… lubię… smak nasienia. I… lubię… robić to oralnie. Czuję wtedy, że mam pełną kontrolę.

    Edmund spojrzał na nią z niedowierzaniem, a potem na jego twarzy pojawił się uśmiech.

    – Naprawdę? – zapytał, a w jego głosie słychać było rosnące podniecenie.

    – Naprawdę – odpowiedziała Sofija, patrząc mu prosto w oczy.

    Wtedy Edmund wyznał coś jeszcze:

    – Nigdy nie miałem kobiety, która by… sama z siebie… wiesz… zaproponowała… Coś takiego. Zawsze musiałem… prosić. To… bardzo mnie podnieca.

    W samochodzie zapadła chwila ciszy, przerywana jedynie szumem deszczu i odgłosami klaksonów. Ale ta cisza była teraz pełna elektryzującego napięcia. Oboje czuli, że coś się zmieniło. Niezręczna randka zamieniła się w coś zupełnie innego. W coś… ekscytującego. W coś… niebezpiecznego. W coś, co mogło ich połączyć w sposób, którego żadne z nich się nie spodziewało.

    Po wyznaniach, elektryzujące napięcie wypełniło wnętrze samochodu. Edmund, wciąż pod wrażeniem szczerości Sofiji, zerkał na jej nogi w czarnych rajstopach, które w świetle ulicznych latarni wydawały się jeszcze bardziej kuszące.

    – Masz… piękne nogi – wyszeptał, a w jego głosie drżało pożądanie.

    Sofija uśmiechnęła się zmysłowo i położyła dłoń na jego udzie, delikatnie je gładząc.

    – Dziękuję – odpowiedziała cicho i delikatnie rozwarła nogi jakby w geście zaproszenia.

    Edmund poczuł dreszcz. Uniósł swoją rękę i delikatnie dotknął jej nogi tuż nad kolanem. Materiał rajstop był gładki i ciepły. Potem, z narastającą odwagą, jego dłoń powędrowała wyżej, pod sukienkę Sofiji, muskając jej nagie udo. To nie były rajstopy a pończochy. Sofija przymknęła oczy, oddychając głęboko kiedy położył dłonie na jej majtkach

    – Wiesz… – wyszeptał Edmund, a jego głos był teraz ledwo słyszalny. – Zawsze marzyłem… żeby dotknąć… tak…

    Sofija uniosła lekko biodra, dając mu więcej swobody.

    – Więc dotykaj – wyszeptała, patrząc mu prosto w oczy.

    Edmund, z drżącymi dłońmi, delikatnie rozchylił jej nogi, a jego dotyk stał się bardziej śmiały. Sofija jęknęła cicho, czując narastające podniecenie. W jej głowie pojawiła się nagła, nieodparta myśl. Chciała go… teraz.

    W tym momencie korek zaczął się rozluźniać. Samochody ruszyły powoli. Edmund cofnął dłoń, ale spojrzenia obojga były pełne pożądania.

    – Chyba… musimy jechać – wymamrotał.

    Sofija, nie zważając na to, co się dzieje na zewnątrz, pochyliła się i, zręcznie manewrując w ciasnym wnętrzu samochodu, rozpięła mu rozporek. Edmund wstrzymał oddech, zaskoczony jej odwagą. Sofija, z determinacją w oczach, wzięła go w dłoń i ruszała zmysłowo.

    Edmund jęknął głośno, czując falę gorąca rozlewającą się po całym ciele. Zapomniał o korku, o samochodach, o całym świecie. Liczyło się tylko to, co działo się między nimi, ten intymny akt, ta nagła eksplozja pożądania.

    Po chwili, gdy korek zaczął się trochę rozchodzić, Sofija osunęła się, podwijając swoją sukienkę dla wygody. wsparła się kolanami w stronę edmunda wypięła tyłek w stronę szyby i pochyliła się nad jego rozporkiem. Spojrzała na Edmunda, który oddychał ciężko, z rumieńcami na twarz, na sam widok jej wypiętego tyłka odbijającego się w bocznej szybie był maksymalnie twardy.

    – Chyba… musimy jechać – powtórzyła słysząc klaksony, tym razem z lekkim uśmiechem.

    Edmund, wciąż oszołomiony tym, co się stało, ruszył z miejsca.

    Sofija delikatnie musnęła jego czubek językiem, a po jego ciele przeszedł dreszcz. Potem objęła go ustami, powoli i zmysłowo. Edmund jęknął cicho, czując, jak fala gorąca rozlewa się po całym ciele. Sofija poruszała ustami delikatnie, ale stanowczo. Edmund czuł, jak jego oddech staje się coraz szybszy, a napięcie w jego ciele narasta. Każdy jej ruch, każdy dotyk, potęgował jego doznania.

    – Oh… Sofija… – wyszeptał, a jego głos był ledwo słyszalny.

    KIedy korek się rozluźnił patrzył na drogę i słyszzał tytlko ciche cmoknięcia, odgłosy ssania, a momentami delikatne chlupotanie śliny, gdy przesuwała ustami wzdłuż jego długości. Te dźwięki, tak intymne i zmysłowe, potęgowały jego podniecenie do granic możliwości. Czuł, jak jej wilgotny język pieści każdy milimetr jego ciała, a jej usta obejmują go z czułością i pożądaniem

    W tym momencie, gdy Edmund był już na granicy… Sofija delikatnie zwolniła tempo, a potem odsunęła się na chwilę, unosząc głowę.

    – Za bardzo smakujesz… – wyszeptała Sofija, a jej głos był niski i zmysłowy. – Nie chcę, żeby to się tak szybko skończyło.

    – Naprawdę? – zdołał wykrztusić.

    Sofija uśmiechnęła się delikatnie i pochyliła się ponownie, kontynuując pieszczoty. Tym razem jej ruchy były wolniejsze, bardziej zmysłowe, skupione na każdym detalu. Edmund jęknął cicho, czując, jak fala gorąca ponownie go zalewa. Czuł jej oddech na swojej skórze, delikatny dotyk jej języka, ciepło jej ust. Każdy jej ruch był precyzyjny i pełen czułości, a jednocześnie emanował z niego dzika, pierwotna siła.

    Jego ciało napinało się i drżało pod jej dotykiem, a oddech stawał się coraz bardziej urywany. Czuł, że jest blisko… bardzo blisko. Granica, którą przed chwilą niemal przekroczył, znów się do niego zbliżała, a wraz z nią narastało uczucie nieopisanej rozkoszy. Sofija czuła to napięcie, wyczuwała każdy drgnienie jego ciała i z rozkoszą podsycała ten ogień, prowadząc go coraz bliżej krawędzi. W końcu, z cichym, stłumionym jękiem, Edmund poczuł, jak fala rozkoszy przetacza się przez jego ciało. Poczuł gęsty, ciepły płyn wypełniający usta Sofiji.

    Sofija przez chwilę pozostała nieruchoma, pozwalając mu w pełni doświadczyć tego momentu. Potem delikatnie poruszyła ustami, smakując go i powoli połykając. Jej oczy były zamknięte, a na twarzy malował się wyraz rozkoszy i spełnienia. Delikatnie przełknęła, a potem otworzyła oczy i spojrzała na Edmunda z lekkim uśmiechem, oblizując wargi.

    – Mniam… – wyszeptała cicho, a w jej głosie słychać było satysfakcję.

    W tym samym momencie radio w samochodzie znów zatrzeszczało. Dźwięk był głośny i nagły, jakby ktoś przestawił stację na sam szum. Przez ułamek sekundy panowała ogłuszająca cisza, a potem z głośników popłynęła jakaś niezrozumiała melodia, jakby z innej stacji, z innego wymiaru. Efekt był piorunujący. Zarówno Edmund, jak i Sofija, oderwali się od siebie, zaskoczeni i nieco zdezorientowani.

    Edmund natomiast siedział przez chwilę bez ruchu, oddychając ciężko i próbując zebrać myśli. Jego twarz była czerwona, a oczy wciąż rozszerzone.

    – Co… co to było? – wymamrotał w końcu, spoglądając na radio.

    – Wygląda na to, że… interwencja z góry – odpowiedziała Sofija z figlarnym uśmiechem. – A może po prostu zła stacja.

    Edmund spojrzał na nią i uśmiechnął się lekko. Mimo zaskoczenia i lekkiego szoku, czuł się… niesamowicie. Doświadczył czegoś intensywnego i niespodziewanego, a wszystko to w tak nietypowych okolicznościach.

    W samochodzie zapanowała chwila ciszy, przerywana jedynie szumem deszczu i cichym dźwiękiem radia, które grało już tylko zw

    ykłą muzykę. Jednak ta cisza była teraz inna niż wcześniej. Była to cisza pełna wspomnień, napięcia, które dopiero co eksplodowało, i obietnicy, że to jeszcze nie koniec.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Darłoń Makaron
  • Nasz Projekt cz. X

    Dłonie Martynki lekko zadrżały kiedy przesuwała treść  sms-u. Sama wiadomość była krótka, jednak to nie on był tutaj najważniejszy. Ela, gdyż ona była nadawcą wysłała link i polecenia odwiedzenia strony.

    Wzrok dziewczyny był za to skierowany na różnokolorowe ogłoszenie.

    “Szkolna aukcja już dziś wieczorem na sali gimnastycznej. Przedmiotem aukcji będzie dziewictwo naszej kochanej Martynki. Cena podstawowa podana na aukcji.”

    Przez ciało Martynki przeszedł dreszcz. Po chwili przyszedł kolejny sms od Eli.

    “Aukcja o 20.00, bądź o 18.00 w pokoju od biologii”.

    Pomieszczenie gdzie wszystko się zaczęło miało być  początkiem czegoś nowego?

    Pytanie to nurtowało Ele przez cały dzień. Nawet prowokacje chłopaków poszły w zapomnienie. Tylko raz dziewczyna zwróciła uwagę. Przechodząc koło jednej z ławek na korytarzu zauważyła grupkę uczniów przeglądając znane jej ogłoszenia. Widać aukcja stała się publiczna. Wizja bycia rozdziewiczoną powodowała ból całego ciało. Kutas juz dawno przestał był użyteczny. Właściwie był już tylko ozdobą i działał w sprawach fizjologiczny. Teraz to jest usta i od dziś dupka były jej miejscami rozkoszy. Ela często powtarzała, że prawdziwa kobieta potrafi czerpać przyjemność z wielu miejsc. Idąc korytarzem mijala kolejnych byłych klientów. Jedni byli na tyle szczęśliwi, że kiedy po raz pierwszy spotkali się z jej ustami nie byli wstanie nawet skoncentrować się. Tych wystarczyło pomasować po jajkach , by wystrzelili swoje wszystkie ładunki. Trafiały też się zaniedbane. Śmierdzące, sflaczałe. -”Faceci powinni dbać o swoje”- pomyślała

    -“A ty dbasz?”-odezwał się cichy głosik w głowie.

    Widać mimo feminizacji jakaś cząstka męska nadal tkwiła, ale prócz słów nie miała kontroli. To ciało było Martynki.

    ……….

    Po lekcjach uczennica udała się do pobliskiego bar. Coś zjadła i postanowiła jeszcze umyć zęby. Ela często powtarzał by dbać o Siebie. Nie chciała też wpaść w nowe kłopoty. Siedząc na toalecie w szkolnej łazience usłyszała śmiech i otwierane drzwi do żeńskiej toalety. Instynktownie podniosła nogi, ukryć swoją obecność. Wolałaby nikt nie odkrył jej. Dziewczyny były najgorsze, a spotkanie z nimi skończyłoby się pewnie awanturą.  Po głosie i krokach, zgadywała że była to czwórka. Chyba się spieszyły, bo mówiły szybko i aż przebierały nogami. Oprócz jakiś bzdur na temat kosmetyków i ciuchów do uszu Martynki doleciało też to.

    Dziewczyna1: Mam dość tej budy.

    Dziewczyna2: Nooo

    Dziewczyna3:  Słyszeliście o aukcji dziś?

    Dziewczyna4: A mogą tak?

    Dziewczyna2: Mogą. Podobno nie jest to taka aukcja normalna. Podobno szkoła dostała jakieś tam pozwolenia.

    Dziewczyna4: Czyli szkolny lachociąg zostanie rozdziewiczony?

    Dziewczyna1: Ciekawy kto to będzie?

    Dziewczyna3: Nie ważne kto. Ważne by miał jaja to zrobić hehehehe. Podobno jest dużo chętnych. Musieli chyba zamknąć salę, bo takie jest zainteresowania.

    Dziewczyna2: Chuj z nią…i w niej hehe zbierajmy się.

    Kiedy głos dziewczyna oddalił się, Martynka zamiast opuścić nogi, skuliła się i spojrzała w pustkę. Jej myśli były w rozsypce.

    ……….

    Punkt 18.00 przed salą zjawiła się i delikatnie zapukała. Z wewnątrz usłyszała damski głos zapraszający do środka. Wnętrze pomieszczenia było zastawione przez liczne pudła i o zgrozo znanym stołem ze stelażem. Na Martynkę czekały już Dyrektorka i Ela. Obie ubrane w stroje pielęgniarskie. Kiedy dziewczyna zamknęła drzwi za Sobą podeszła do niej Ela. Biały fartuch nie pasował do jej figury jednak sama uczennica tylko chwyciła Martynkę za ramię i bez  słowa  pociągnęła w kierunku stołu. W tym samym czasie Dyrektorka wyciągnęła jakąś reklamówkę i również podeszła do dziewczyn.

    -Kładź się-padła wspólna komenda

    Martynka położyła się na o dziwo ciepłym stole.

    -Dziś jest ważny moment, moja droga–zaczęła dyrektorka ściągając ubrania uczennicy-dziś wreszcie stracisz cnotę hihihi.

    Martynka milczała, mimo iż z głębi głowy dochodził do niej dawno zapomnianego chłopaka. Zarówno Ela jak i Dyrektorka szybko ściągnęła ubrania i przystąpiły do odświeżenia ciała. W tym celu w ruch poszły maszynki i golarki z wspominanej reklamówki. Piersi, pachy, ręce, twarz, a przede wszystkim okolice pasa cnoty i dupki. Ten pierwszy został zdjęty, co zdziwiło Martynkę, bo nawet tego nie poczuła. Dziewczyna leżała i czuła jak golone są skrawki jej ciała. Po chwili Ela odezwała się.

    -Chyba gotowe?

    Martynka spojrzała na swoje gładkie ciało. Poniżej zauważyła bezwładnego penisa, który leżał sflaczały i bez życia. Głos faceta z głowy znowu zagroził, ale został zatrzymany przez słowa Dyrektorki.

    -Myślę, ze zostawimy perukę. Jest dobra, tylko przetrzemy ją z ciałem-to mówiąc chwyciła gąbkę i jakiś płyn .

    Ujrzała nad sobą jak Dyrektorka zaczyna być ciało przy pomocy płynu i innych jakiś mikstur. W tym czasie Ela zajmowała się paznokciami. Martynka leżąc ujrzała nad sobą widoczny biust Kobiety, kiedy pochyliła się  nad nim. Mimo że cycki otulone były bez uniform pielęgniarki to widać było jej krągłości.

    -“Chyba nie ma stanika”- pomyślała widząc wyraźnie sutki.

    Normalnie facet zareagował to erekcja lub po prostu zwykłym burakiem na twarzy. Martynka nie była już facetem, tylko prawie kobietą, dlatego patrzyła na to obojętnie.

    Pas cnoty został zmieniony na rozmiar mniejszy, a może dwa. Ten sam kolor i materiał. Mimo wszystko dyskomfort był minimalny. Na tzn. kobiecość nazywaną przez Ele powędrowała ciemno-zielone koronkowe stringi. Na cycki zaś został nałożony tego samego koloru koronkowy stanik, na nogi natomiast ciemne rajstopy z równie ciemną podwiązką. Na całość ciała poszła zielona suknia. Długa, sięgająca do ziemi. W niektórych miejscach miała koronkowe części przez  które widoczne były między innymi piersi, brzuch, plecy i pośladki.  Ostatnimi elementami były buty na obcasach i mocny makijaż. Przed wyjściem Martynka zerknęła w lustro. Z sali biologicznej po prawie 1,5 godzinie wychodziła nie uczennica, ale piękna dziewczyna w ubrana w dość erotyczny strój. Dotarcie  na salę  gimnastyczną trwało kilka minut. Towarzyszyła jej Ela, tym razem przebrana w garnitur i spodnie pod niego. Wyglądała na przystojnego faceta, ale nie modela, a bardziej ochroniarza. Było z tym wiele wspólnego, gdyż Martynka została wprowadzona na salę bocznym wejściem jak VIP. Przez lekko uchylone drzwi na końcu sali zauważyła obok nich scenę, gdzie kilku uczniów montowała oświetlenie i nagłośnienie. Sala już przed 20.00 była zapełniona. Oprócz uczniów, Martyna zauważyła kilku nauczycieli, którzy opierało się o ściany. Nagle dziewczyna poczuła czyjąś dłoń. Przy niej stała dyrektora ubrana w prostą czarną suknie, która połyskiwała i odbijała promienie światła.

    -Pamiętaj. Uśmiechaj się- powiedziała wychodząc z kantorka prosto na scenę. Od razu poleciały gwizdy i krzyki zachwalające urok Pani Dyrektor. Kobieta stanęła dumnie przy mikrofonie, ale potrzebna była integracja kilku nauczycieli, którzy uciszyli krzykaczy.

    -Spotkaliśmy się tutaj-zaczęła- na aukcji naszej drogiej uczennicy i koleżanki Martyny.

    Ela popchnęła Martynkę w stronę sceny. Z każdym krokiem ciało stawało się coraz cięższe. Kiedy stanęła na scenie, ogrom gwizdów potroił się. poleciało też kilka zniszczonych tekstów. Gdyby nie ponowne działanie nauczycieli tłum zagłuszyły by pewnie całe wydarzenie. Dyrektorka głosem poważnym opowiedziała, a bardziej streściła cały projekt. W tym czasie Martynka stała z lekkim uśmiechem. Na szczęście światła były na tyle rażące, że nie ciężko było ujrzeć tłum przed Sobą.

    -Aukcja już za chwilę. Przypominam, że walutą jest zarówno gotówka na rozwój szkoły, ale też godziny prac społecznych liczonych 1:1. Przyjmujemy jedynie pieniądze zarobione własnoręcznie i w legalny sposób przez uczniów.Zaczynamy, więc..

    Od razu poleciało kilka słów.

    Ktoś krzyknął 200 godzin, ktoś inny 250 zł. A to 400 godzin. Licytacja szła zaparte. Wreszcie z tłumu odezwał jest głęboki głos.

    -2000 złotych

    Niektóre światła kierowane przez obsługę skierowane zostały na licytatora. Wśród tłumu Martynka zauważyła znajomego grubasa. Teraz uśmiechał się jak ostatnio. Jego wzrok płonął pożądaniem i nienawiścią. Kilku próbowała ponownie się przebić, jednak Gruby nie odpuszczał.

    -3200 po raz.pierwszy

    -”Nie…nie..-prosiła w myślach dziewczyna.

    -3200 po raz drugi..iiii

    -4000 zł

    Odezwał się znikąd głos. Sam Gruby zaczął się oglądać i pełen złości  podniósł rękę.

    -4500 zł

    -5000 zł-głos nie dawał za wygraną.

    Dyrektorka spojrzała na już zgrzanego chłopaka.

    Gruby tylko potrząsnął ze złością głową.

    -To 5000 po raz pierwszy…drugi iiiii trzeci. Wygrał Pan.

    Tłum rozstąpił się na widok idącego na scenę chłopaka. Martynka poznała go mimo eleganckiej koszuli. Tomek. Ten Tomek, który niedawno bawił się jej korkiem w męskiej toalecie. Poczuła dreszcz kiedy stanął przy niej. Jego błękitne oczy wierciły Martynce dziurę duszy. Po kilku sekundach Tomek poddał Dyrektorce kopertę, a drugą chwycił dziewczynę za rękę. Martynka czuła jak ciągnie ja za Sobą przez salę mimo gwizdów i obleśnych poz. Na zewnątrz czekała już taksówka. Tomek rzucił szybkie-Grand Hotel, szybko poproszę.

    Dla Martynki wszystko działo się jak we śnie. Aukcja i inne. Dopiero dotyk Tomka na kolanie przywrócił ja do realności.

    ……………………………..

    Pokój de lux. Przy łóżku stoi Martynka nadal w sukni. Przed nią stoi w samych bokserkach Tomek.

    Z przyzwyczajenia dziewczyna klęka, jednak chłopak powstrzymuje ją. Podnosi i mocno całuje ją w usta. Ich języki łączą się. Ślina wylewa się. Martynka czuję że bokserki zostały zdjęte. Wreszcie Tomek odrywa się, a dziewczyna widzi sporego kutasa z niewielkim  owłosieniem.

    -Pokaż cycki-pada komenda.

    Martynka rozpina suknie, która opada na ziemi odsłaniając zieloną bieliznę. Widząc wzrok Tomka rozpina Stanik uwalniając swoje jędrne, choć sztuczne cycki.

    -Mmm…-masuje je wywołując lekkie drżenia ciała.

    Ponowne dochodzi do pocałunku, który kończy się na plecach Martynki, która odpada na łóżko.

    -Odwróć się. Odsłoń majtki.

    Martynka posłusznie odwraca się na brzuch, na spokojnie zsuwa stringi.

    -Super dziureczka…mmm-mruczy Tomek dając kilka klapsów.

    Dziewczyna poczuła jak coś próbuje dostać się przez bramę. Kutas Tomka zaczął powoli forsować dziurkę. Jęki stały się głośniejsze, zaś paznokcie wbijały się w pościel. Wreszcie pod mocnym ciśnieniem Tomek wbił się ostro, wywołując krzyk, i zeza przez Martynkę. Penis chłopaka zaczął brutalnie wchodzić i wychodzić. Przyspieszał i zwalniał.

    -Pamiętasz mnie?-zapytał.

    Dziewczyna jednak czuła tylko potęgującą rozkosz i ból.

    -Ahh…ohh…gnoiłeś mnie od pierwszej klasy-zaczął mówić przy każdym uderzeniu- na początku myślałem ze jestem jedyny, ale później…później byli inni.

    Tomek chwycił Martynę za gardło i lekko podniósł. Trwało to zaledwie kilka sekund, by ja puścić i ponownie wbić się.

    -Ale jesteś ciasna…co ja…a tak..gnębiłes…biłeś..ehh…ale wiesz co..wybaczyłem Ci to dawno temu.

    Wyszedł z niej. Przewrócił na plecy szybkim ruchem. Pot spływał z obu ciał, ale to z ust dziewczyny sączyła się ślina. Chłopak nie czekał na odpoczynek tylko wszedł w czerwoną już dziurkę.

    -Kiedyś wróciłem do domu…wtedy..tego dnia to pobiłeś mnie do krwi..ehh..i wiesz co…zwaliłem sobie..wyobrażałem Ciebie nagiego i uległego..przez prawie 3 lata waliłem sobie do takiej sceny…ehhh-chwycił za jej cycki, za brodę-ahhh…ohhh..kochałem Ciebie za to..kochałem i kocham Ciebie…a teraz jesteś tutaj…jesteś i będziesz moja.

    Fragmenty monologu trafiały do Martynki. Ciało podskakiwało, zaś jęki i krzyki rozchodziły się po całym pokoju. Tomek nawet na chwilę nie zwolnił.

    -Kasę zebrałem…jestem może kujonem..ale takim co wie jak robić kasę…już mam miejsce na uczelni załatwione…ehh.

    Chłopak pochylił się i przywarł ustami do ust Martynki. Ostatnie mocne uderzenie. Dziewczyna poczuła jak ciepło rozlewa się po jej ciele. Teraz jednak nie liczyło się nic. Nad Sobą miała Tomka. Faceta, który wyznał jej miłość. Ot tak, po prostu powiedział to.

    -Powtórz-wybełkotała, kiedy pocałunek się skończył, ale kutas nadal strzelał pociskami we wnętrzu Martynki.

    Tomek uśmiechnął się, przejechał palcami od brzucha po brodę, nos i czoło.

    -Kocham Ciebie Martyno-powiedział.

    Dziewczyna uśmiechnęła się i złożyła małego całusa na policzku chłopaka.

    -Kocham Ciebie.

    Oboje zasnęli wtuleni w siebie kiedy na niebie świecił księżyc, zaś dookoła panowała cisza. Jedynym dźwiękiem był odgłos wylewającej się spermy z dziurki po wyciągnięciu penisa Tomka.

    …………………….

    EPILOG:

    -Panie Tomaszu, gratulacje. Dopiero zaczyna Pan swoją przygodę na naszej uczelni, ale pański geniusz i zaangażowanie w sprawy naszej społeczności przynosi już owoce. Jeszcze raz gratuluję i życzę sukcesów-powiedział rektor uczelni podając dłoń młodemu mężczyźnie w garniturze.

    Wokół niego zebrało się kilku innych profesorów. Jedni gratulowali, inni dziękowali za wsparcie finansowe dla wydziałowych projektów. Bankiet odbywał się w eleganckim lokalu. Przybyło na niego wielu uczonych, ale również patronów i celebrytów. Niektórzy świętowali otwarcie nowego roku, a jeszcze inni pogrążyli się w długich rozmowach. Czuć było klimat elitarnej grupy osób. Tomek nie czuł jednak ciężaru miejsca. Jego sukcesy przebijały kariery niejednego doktora czy nawet profesora. Stał luźno obserwując otoczenie. Nagle poczuł dotyk na ramieniu.

    -Jak się czujesz?-zapytał dziewczyny w długiej, czerwonej sukni.

    -Dobrze. Po prostu wiele tutaj osób..tłok taki-odpowiedziała poprawiając swoje ciemne włosy.

    Tomek uśmiechnął się, całując dłoń  przeniesioną z ramienia.

    Do pary podszedł jakiś profesor z niewielkim wianuszkiem znajomych. Widać długo się zbierał na złożenie życzeń młodemu uczonemu.

    -Witam. Profesor Karczewski, Wydział Fizyki..ee..gratuluję Panie Tomaszu. Chciałbym osobiście i w imieniu kolegów i koleżanek- wskazał na swoją grupkę-złożyć Panu serdeczne życzenia-powiedział szybko, widać przejęty całą sytuacją.

    Tomasz przyjął życzenia. Jedna z “koleżanek z wydziału” zwróciła się ku dziewczynie.

    -A Panią kojarzę. Pani nie jest tą modelka i aktorką. Ten nowy serial..no..ten..

    Towarzyszka Tomasza kiwnęła głową, na co młody geniusz chwycił ja za bok.

    -Moja droga Martynka. Piękna i zawsze słodka.

    Grupka wybuchła śmiechem i odeszła pozostawiając parę zakochanych.

    Tomek przyciągnął Martynkę w stronę niewielkiego tarasu z dala od trwającego przyjęcia.

    -Nie lubię jak ludzie do Ciebie tak mówią. Traktują Ciebie jak postać, a nie prawdziwą osobę.

    -Haha..przesadzasz. Nie ich wina. Dla nich jesteś uczonym, a ja artystką-zaśmiała się, całując go w usta.

    Tomek uśmiechnął się. Rozejrzał się szybko.

    -Pokażesz?-zapytał

    Martynka również się rozejrzała, po czym podniosła sukienkę. Powyżej czerwonych rajstop znajdowały się koronkowe majteczki.

    -Ściągnij-powiedział, wyciągając jednocześnie przez rozporek swojego kutasa.

    -Magiczne słowo?-zapytała z uśmiechem

    -Tak..proszę-powiedział poruszać dłonią po już stojącym kutasie.

    Martynka ściągnęła majteczki, które opadły na kolana. Pod nimi znajdowała się ogolona cipka z niewielkim pionowym paskiem włosów.  

    Tomek przyspieszył i tylko wybełkotał.

    -Proszę.. cipka.

    Martynka odchyliła się na barierce od tarasu, ukazując różową cipkę z której zaczęły spływać płyny.

    -Ohhh..tak..-powiedział Tomek strzelając spermą po za taras.

    Kiedy chłopak dochodził do Ciebie, Martynka zdarzyła założyć ponownie majteczki i poprawić sukienkę.

    -Ohh. Uwielbiam Ciebie.

    -Kocham Ciebie-odpowiedziała dziewczyna.

    Tomek kiwnął i wrócił na bankiet.

    Martynka została wpatrzona w horyzont i zachodzące słońce. Jej życie w przeciągu ponad roku zmieniło się. Teraz była aktorką, modelką i dziewczyną znanego studenta-geniusza. W jej głowie był tylko jeden głos. Głos Martynki. Nagle odezwał się dźwięk powiadomienia telefonu.

    Artystka wyciągnęła z torebki swój telefon. Nadawcą była Ela. Z Elą nadal dzieliła życie towarzyskie, choć teraz jej życie intymne i miłosne to tylko i wyłącznie Tomek. Była uczennica poszła do wojska , ale podobno nadal udziela się w życiu szkolnym jako asystentka dyrektorki.

    Jeden to sms, a drugi to mms. Pierwszy zaczynał sie od zwykłego pozdrowienia i gratulacji dla Tomka i Martynki. Następny natomiast był zdjęciem na którym Ela dominuje  chłopaka  ubranego w strój pokojówki. Podpis głosił: “Projekt trwa”.

    Martyna uśmiechnęła się i wysłała serduszko do obu wiadomości.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska

    DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE I LICZNE KOMENTARZE.

    MOŻE MACIE POMYSŁ NA KOLEJNĄ SERIĘ?

    POZDRAWIAM WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW.

  • Wymarzone wakacje z rodzina

    Jak często macie myśli, że świat chce Was dojechać na wszelkie możliwe sposoby? Ja ostatnio niemal ciągle. Moi rodzice przeszli bardzo burzliwy rozwód. Wszystko z winy matki, która jak się okazało nie tylko zdradzała ojca, ale i wyprowadzała z naszej rodzinny firmy kasę. Od dłuższego czasu z ojcem dzień w dzień do późna pracowaliśmy, żeby odbić firmę od bagna, w jakie wkopała nas matka.

    Przebłyskiem szczęścia był fakt, że ojczulek znalazł już stosowne pocieszenie po rozwodzie. Sara była piękną czterdziestolatką. Czarne, długie włosy, krągłe, wysportowane ciało i bardzo dobry gust. Niemal każdy jej strój podkreślał jej kobiece atuty. W obyciu również była miła i widać było, że kochała ojca, a nie jego kasę.

    Niestety miała również córkę. 17-letnią Sabinę, która odziedziczyła po matce wszystko co najlepsze. W tym pasję do sportu i krągłości. Kilka razy widziałem ją w jej stroju do jogi i Bóg mi świadkiem, jak bardzo starałem się ukryć erekcję. Dziewczyna była już niemal moją młodszą siostrą, a ja łapałem się na myśleniu o niej podczas masturbacji.

    Dobrze, że mogłem pozwolić sobie na własne mieszkanie i nie musiałem codziennie widywać seksownej przyszywanej siostry.

    Świat jednak postanowił wystawić mnie na więcej niż próbę charakteru. Sara bowiem, chcąc zmusić mnie i ojca do wypoczynku, zaplanowała rodzinne wakacje nad morzem. W dodatku, żeby ograniczyć nasze wydatki domek wynajęła po znajomości. Problemem był fakt, że miał on jedynie dwie sypialnie, w dodatku obie z podwójnymi łóżkami.

    – Sabina, bierz drugą sypialnię, a ja mogę po prostu spać w salonie… – zacząłem, kiedy odebraliśmy domek.

    – Och, nonsens. Ta kanapa jest strasznie niewygodna, poza tym co z pościelą? Pod kocem plażowym będziesz spać? To chyba nie problem, żeby rodzeństwo dzieliło pokój? – Sara spojrzała na ojca niemal maślanym spojrzeniem. – Kiedyś przecież całe rodziny spały w jednym pokoju i było dobrze, to teraz oni nie przeżyją kilku nocy w jednej sypialni. – Dwóch tygodni dokładnie pomyślałem.

    – Paweł, dajże spokój. Nie pozabijacie się w jednym pokoju. W dodatku, może to was zbliżyć do siebie. Nawiążesz lepsze relacje ze swoją młodszą siostrą… Prawda Sabinko, że to nie będzie problem?

    – Ależ oczywiście – usłyszałem krzyk z góry. Po chwili Sabina pojawiła się na schodach. – Zaklepuje lewą stronę, jak coś. Pomóc wam coś tutaj?

    – Nie, idź się rozpakować – zarządziła Sara. – Za jakieś dwie godziny pójdziemy może coś zjeść? Tereska polecała mi jedno miejsce całkiem niedaleko. Będzie idealne na wspólny, rodzinny obiad!

    Wspólne i rodzinne. Te słowa nie schodziły z ust Sary. I choć mocno doceniałem to, jak kobieta pozytywnie działała na ojca, tak równie mocno nienawidziłem siebie za to, jak jej córka działała na mojego penisa.

    Kilka pierwszych dni przeszło pod znakiem dyskomfortu w spodniach i sporej dawce krępacji między mną, a Sabiną. Dziewczyna starała się być miła, jednak fakt, że nie wstydziła się eksponować swoje ciało nie pomagał. Większość jej wyjazdowej garderoby stanowiły dopasowane koszulki, prześwitujące, lekkie koszule, szorty lub seksowne miniówki. Wszystko doprawione dwuczęściowymi bikini, w których powiedzieć, że wyglądała kusząco, to powiedzieć nic. Najgorsze były jednak wieczory. Za piżamę służyła jej delikatna, koronkowa haleczka. Otulała ona jej ciało tak, że nie raz widziałem przez materiał kształt stojących sutków.

    Chryste co za tortura – być samotnym 24-latkiem dzielącym pokój z seksowną 17-letnią, przyrodnią siostrą. Gdybym chociaż miał dziewczynę, która by zaspokajała moje potrzeby seksualne. To niestety, ostatnia laska, z którą byłem zerwała ze mną kilka miesięcy temu. Potem zaś byłem zbyt zajęty sprawami firmy, by szukać kogoś nawet na przygodny seks.

    Sprawy przyjęły jednak obrót piątego dnia naszego pobyt nad morzem. Pogoda nam dopisywała, co jest zaskakujące nad Bałtykiem. Poszliśmy na plażę. Niemal od razu po rozpakowaniu się musiałem wskoczyć do wody. Sabinka miała na sobie czarny komplet bikini. Ten konkretny najlepiej podtrzymywał jej krągłe piersi, a jednocześnie był najbardziej wycięty. Penis stanął niemal natychmiastowo i nie do ukrycia w kąpielówkach. Na szczęście woda w Bałtyku była doskonała do ostudzenia zarówno stojącego żołnierza, jak i myśli o mnie ugniatającym owe cycuszki podczas seksu.

    Zaraz potem w wodzie dołączył do mnie ojciec. Zawsze uwielbiał wodę i tę cechę przekazał również mnie. Dzięki pływaniu oboje byliśmy w stanie nie tylko zbudować ale i utrzymać dobrze zbudowane sylwetki i zdrowie. Nie zdziwiłem się więc, że kiedy wyszliśmy z wody nie tylko Sara i Sabina przyglądały się nam.

    Ledwie usiadłem na ręczniku, kiedy usłyszałem nieśmiałe chrząknięcie. Nade mną stały dwie identyczne dziewczyny. Brunetki, średniego wzrostu, szczupłe, ale przy tym widać, że wysportowane. Różniły się tylko kolorami strojów. Jedna miała różowe bikini, druga czerwone.

    – Cześć… Jestem Malwina, to moja siostra Karolina. Czy mógłbyś wspomóc nas swoją silną, pomocą dłonią? Mamy problem z rozłożeniem siatki do gry…

    – Och, oczywiście – Wstałem do nich z uśmiechem. – Paweł jestem. Pewnie, że wam pomogę, gdzie macie tą siatkę?

    – O tam, gdzie nasza siostra Paulina – Wskazały na trzecią kopię w pomarańczowym bikini, która stała przy kocach i dużej torbie, w której pewnie była siatka. – Przy okazji również mógłbyś z nami pograć. Akurat brakuje nam jednej osoby… – Puściła mi oczko.

    Trzy identyczne siostrzyczki. Trzy piękne siostrzyczki i choć nie miały tak apetycznych ciałek jak Sabina to nie były moje młodsze siostry, więc mógłbym w odpowiednich okolicznościach zaspokoić trochę potrzeb w przyjemny sposób.

    – Nie znam osoby, która odmówiłaby takim pięknościom – Odwróciłem się od ojca. – Jak coś wiecie, gdzie mnie szukać.

    Rozłożenie siatki okazało się łatwe. Wystarczyło odpowiednio mocno wbić paliki, aby wiatr ich nie zwiewał. Następnie rozpoczęliśmy serię meczy. Aby było sprawiedliwie miałem zagrać z każdą siostrą w drużynie. Sama gra przebiegała zaś bardzo przyjemnie. Siostrzyczki od lat ćwiczyły siatkówkę plażową. Ja trochę od nich odstawałem, ale dobra kondycja fizyczna dawała mi spore szanse. Gorzej, że ich kołyszące się piersi były dobrym rozpraszaczem.

    Mimo to, po zakończeniu pierwszej kolejki meczy Malwina klepnęła mnie w ramię i powiedziała:

    – Jak na kogoś, kto nie często gra w siatkę, to dajesz radę.

    – Miło to słyszeć z ust tak wybitnej zawodniczki.

    – Słodzisz – mruknęła, rumieniąc się. – Nie widziałeś nas na prawdziwych zawodach.

    – Od dzisiaj chyba zacznę oglądać siatkówkę plażową. Może was zobaczę wtedy.

    – Gdybym miała twój numer telefonu zadzwoniłabym do Ciebie, żeby powiedzieć kiedy gramy i gdzie można sobie obejrzeć… – Kreatywne zagranie, żeby zdobyć numer telefonu, nie mogłem tego nie przyznać.

    – Gdybyś dała mi swój telefon wpisałbym swój numer.

    – Ale prawdziwy, czy jakiś fałszywy, żeby tylko mnie zbyć?

    – Zawsze możesz sprawdzić, jak Ci go zapiszę.

    Uśmiechnęła się. Pochyliła się do torby, poszukać telefonu. Wypięła przy tym tyłeczek. Gdyby nie miejsce publiczne, to bym klepnął w niego, a następnie trochę pomacał. Powoli wyprostowała się z komórką w ręce.

    – Proszę, już odblokowany.

    Niezłe ziółko mi się trafiło. Dziewczyna podała telefon zostawiony na ekranie startowym, którego tapetą było rozbierane zdjęcie całej trójki. Jedna przyklękiwała na kanapie, plecami do fotografa. Wypinała nagi tyłek w jego stronę. Była w lekkim skręcie ciała, przez co widziałem kawałek nagiej piersi. Druga siedziała na podłodze opierając plecy o kanapę. Jedną nogę miała lekko przykurczoną, przez co zasłaniała jedną pierś, druga jednak leżała na podłodze, odsłaniając pierś, płaski brzuszek, a nawet kawałek idealnie wygolonej cipki. Trzecia stała za kanapą. Ręce miała oparte o mebel w taki sposób, że dwie piękne piersi były wyeksponowane z przodu.

    – Podoba się widoczek? – zapytała, widząc jak przyglądam się zdjęciu. – Chciałbyś taki na żywo, przystojniaku?

    – Są propozycje nie do odrzucenia – wymamrotałem, nadal patrząc na nagie trojaczki.

    – Jesteśmy tutaj pierwszy dzień. Jeśli wpiszesz prawdziwy numer telefonu… Moglibyśmy nawzajem uprzyjemnić sobie wyjazd…

    – Mówisz za siebie, czy za swoje siostry również?

    – A chciałbyś nas wszystkie trzy? – Za plecami usłyszałem Karolinę. Paulina, w tym czasie, stanęła przy drugim moim boku.

    – Tak jak w przypadku meczy zaspokoiłbyś każdą z nas po kolei? – Zapytała, klikając w telefonie siostry. Otworzyła kontakty i kliknęła opcję utwórz kontakt. – Bo my nie lubimy kiedy pomija się jedną z nas… Zawsze trzymamy się razem.

    – Drogie panie. Pytałem właśnie dlatego, że nie jestem w stanie wyróżnić tylko jednej pozostawiając dwie… Nieusatysfakcjonowane. – Wpisałem numer. Zanim zdążyłem zmienić nazwę kontaktu telefon przejęła Karolina. Wpisała nazwę „Sexy Siatkarz Paweł”. – Sprawdzacie, czy dobry numer wpisałem? Miałbym od razu do Was kontakt.

    Cała trójka uśmiechnęła się. Malwina odebrała swoją komórkę i zadzwoniła. Po chwili zjawiła się Sabina. Jej ciało natarte olejkiem do opalania lśniło. Kiedy szła zaś większość męskich plażowiczów błądziła wzrokiem od jej seksownego tyłeczka po krągłe piersi.

    – Jakiś obcy numer dzwoni do Ciebie. Poza tym mama kazała przekazać, że za niedługo się zbieramy. Mamy rezerwację w restauracji na dzisiaj wieczór i nie chce się spóźnić. Ponoć trudno było tam w ogóle dostać stolik. Miło byłoby więc gdybyś… Pożegnał się z nowymi przyjaciółkami i przyszedł do nas, pomóc zebrać rzeczy – Ostatnie słowa powiedziała z niejasnym dla mnie jadem.

    – Oczywiście Sabina. Zaraz będę… Tylko zapytam nowe przyjaciółki, czy nie potrzebują pomocy ze złożeniem siatki. – Dziewczyna zacisnęła usta tak, że zmieniły się w wąską kreskę. Skinęła głową, odwróciła się na pięcie i odmaszerowała.

    – Jakaś twoja dziewczyna, czy coś, że taka zazdrosna? – zapytała Malwina.

    – Moja siostra – mruknąłem, oddzwaniając pod ostatni numer. Trzy siostry z niemałym uśmiechem zauważyły jak komórka jednej z nich dzwoni, a wyświetlającym się kontaktem jest Seksy Siatkarz Paweł.

    – Cóż, skoro na dzisiaj macie plany to zdzwonimy jakoś jutro… Tymczasem, skoro zaproponowałeś to możesz nam pomóc z siatką.

    Pomogłem więc trzem siostrą z siatką. Kiedy ją złożyłem i schowałem do torby mój telefon zabrzęczał. Dostałem zdjęcie od sióstr. To które, widziałem na tapecie u Malwiny.

    – Żebyś nie zapomniał o nas – szepnęła do mnie dziewczyna.

    – Takie trzy ślicznotki na długo pozostaną w mojej pamięci.

    Kiedy wróciłem do mojej rodzinki, ojciec uśmiechnął się. Poskładaliśmy koce, dziewczyny spakowały rzeczy oraz śmierci i stwierdziły, że wezmą część rzeczy i pójdą przodem. Nam zostawią do zebrania parawan, parasol oraz mokre ręczniki i mój plecak. Kiedy zostaliśmy sami, ojciec szturchnął mnie w ramię.

    – Ten telefon. To któraś z nich dzwoniła sprawdzić numer?

    – Mhm.

    – Synek, uważaj na nie. Przy bliźniaczkach może być problem z rozróżnieniem która twoja, a tu masz 33% szans, że jesteś z właściwą.

    – Tata, tylko graliśmy w siatkę i wymieniliśmy się numerami. Nie przesadzaj od razu.

    – Nie przesadzam, tylko stwierdzam, że powinieneś się zabawić. Rozsądnie.

    Droga do domku przebiegła w miarę standardowo. Poza tym, że kiedy dogoniliśmy dziewczyny, te umilkły jak zaklęte. Czyżby kolejna rodzinna i wspólna niespodzianka zaplanowana przez Sarę?

    W domku Sabina zajęła pierwsza naszą łazienkę. Ja w tym czasie rozwiesiłem na suszarce na balkonie mokre ręczniki. Kiedy wróciłem do pokoju dziewczyna wyszła z łazienki, owinięta jedynie ręcznikiem. Materiał ledwie zakrywał jej piersi i miejsce między udami. Mój penis zareagował natychmiastowo.

    – Wchodź szybko, bo chcę jeszcze potem zająć łazienkę żeby ułożyć włosy i się umalować.

    – Ta, okey – mruknąłem wybity z rytmu. Zgarnąłem szybko czyste bokserki i zamknąłem się w łazience niewiele myśląc.

    Zimny prysznic zniwelował erekcję. Dodatkowo ocucił mnie na tyle, że zrozumiałem, że nie zabrałem nawet koszulki ze sobą do łazienki. Wytarłem się więc świeżym ręcznikiem i w samych bokserkach wyszedłem do pokoju.

    Tutaj zaś stała Sabina w koronkowym komplecie. Przez materiał dokładnie widziałem zaróżowione sutki. I choć bardzo nie chciałem to mój wzrok powędrował między jej uda. Przez koronkę prześwitywała gładka skóra wygolonej cipki. Cudownie…

    – Tak mnie pośpieszałaś, a sama jesteś w piasku jak widzę – mruknąłem, starając się chociaż rękami zasłonić namiot w bokserkach.

    – Pośpieszałam ciebie, żeby mieć więcej czasu w łazience. Nie powiedziałam Ci, że masz się pospieszyć, bo czekamy na Ciebie. – Niespodziewanie podeszła do mnie. Wcale, a wcale nie wstydziła się tego, że jedyne co miała na sobie, to bielizna, która więcej odkrywała niż zakrywała. Boże, dlaczego ja? – A poza tym widzę, że sam jeszcze nie jesteś ubrany więc nie pośpieszaj mnie.

    Odwróciła się do mnie i lekko kręcąc biodrami podeszła do swojej komody. Zaczęła szukać czegoś na najniższej półce, czemu towarzyszył skłon i wypięcie dupeczki w moją stronę. Jeszcze w tej koroneczce… Chyba śniłem. Nie wiem tylko, czy marzenie, czy koszmar.

    Odwróciłem się do swojej komody. Resztkami sił woli, walczyłem by nie odwrócić się i pooglądać jeszcze kobiecych atutów młodszej siostry. O tym, że jest już w miarę bezpiecznie przekonałem się po głośnym trzaśnięciu drzwi łazienkowych.

    Usiadłem na chwilę na podłodze, żeby uspokoić bicie serca. Chryste, taki widoczek pozostanie ze mną na długo. Jak ja teraz będę udawać, że nic nie widziałem, jak widziałem niemal wszystko? Jak ja teraz mam z nią sypiać w jednym łóżku? Już wcześniej było ciężko, ale teraz? Zerknąłem na drzwi do łazienki. Pieprzone wakacje rodzinne. Mam nadzieję, że siostrzyczki z dzisiaj jutro mają wolny wieczór, bo chyba potrzebuję wyżyć się seksualnie bardziej niż myślałem.

    Zacząłem się szykować do restauracji. Wybrałem takie spodnie, które pozostawiają jak najmniej miejsca na erekcję. Idealna para po tym, co dzisiaj zobaczyłem. Do tego koszula na krótki rękaw i byłem gotowy.

    Dźwięk suszarki z łazienki utwierdził mnie, że Sabina za to dalej jest w lesie z szykowaniem. Zszedłem więc na dół. W salonie ojciec czekał na Sarę. Sączył niewielkiego drinka. Kiedy mnie zobaczył wstał i wyciągnął z lodówki whiskey.

    – Trochę im to zajmie synek – dopowiedział.

    – Umilmy więc sobie czekanie – mruknąłem, siadając na kanapie. Z tym rację miała Sara – samo siedzenie na niej nie było wygodne, więc nie wiem czy bym na niej usnął.

    Tata postawił przede mną drinka. Umilił on następne 40 minut czekania na dziewczyny. Pierwsza zeszła Sara. Miała czarną sukienkę, eksponującą jej zgrabne nogi i duże piersi. Lekko podkręcone włosy i świeża opalenizna odjęły jej nieco lat. Przeszło mi nawet przez myśl, że sam chciałbym dzielić z nią łóżko.

    Chwilę po niej zeszła jednak Sabina. Na nią mój penis chciał już zareagować w pełnej krasie. Miała lekką, białą sukienkę. Była jednocześnie cholernie seksowna jak i dziewczęca. Prosty dekolt, krótkie rękawki w postaci dwóch bufek, prosty krój. Jednak z drugiej strony wiedziałem co miała pod spodem. Wiedziałem, że wystarczy tylko troszkę wody na jej biust, aby zaczęły prześwitywać różowiutkie suteczki. Odrobina wilgoci między jej udami, aby materiał przylepił się do jej koronkowych majteczek, eksponujących jej kobiecość. Miałem dziką chęć zamknięcia się z nią w jednym pokoju, zerwania z niej tej kiecki i… To była moja siostra. Przyszywana, ale kurwa jednak siostra.

    – Wszyscy gotowi jak widzę? – zapytała Sara, zbierając ostatnie rzeczy do torebki.

    Podczas kolacji teoretycznie wszystko przebiegło normalnie. Teoretycznie, gdyż Sabina kilka rady musnęła dłonią moje udo. To coś chciała mi powiedzieć, więc klepnęła mnie żeby zwrócić uwagę, to nachylała się po coś i przypadkowo mnie dotknęła. Ogólnie niby nic, ale mój penis drgał co chwila. Raz się nie powstrzymałem. Widząc jak znów się wierci i nachyla, by sięgnąć po łososia przesunąłem się lekko na krześle. Jej dłoń zamiast na udzie wylądowała na moim kroczu. Przez chwilę nic więcej się nie działo, ale zaraz zaczęła masować moje prącie przez materiał spodni. Miałem już ochotę rozpiąć suwak, by miała lepszy dostęp. W tym momencie jednak odezwała się Sara, przez co otrzeźwiałem i zrzuciłem dłoń Sabiny.

    – Dzieciaki, traficie z powrotem sami do naszego domku? Wzięłam dla was drugi klucz…

    – Zostajecie jeszcze? – zapytała zaskoczona Sabina.

    – Tak, ale nie tutaj. Widzicie, są tu również nasi znajomi. Dzisiaj mają przedostatnią noc pobytu. Chcieli zrobić zieloną noc, jak wy to mówicie, bo jutro w nocy wyjeżdżają. Trochę spontanicznie wyszło, że nas zaprosili.

    – Czyli jak schody będą skrzypieć w nocy to wy? – zapytałem. Te koszmarne schody w domku trzeszczały, jak te z horrorów.

    – Niezbyt – mruknął ojciec. – Planujemy zostać u nich na noc. Wrócimy pewnie jutro jakoś w porze obiadowej, może po. Zajmiecie się sobą prawda?

    – Oczywiście – odpowiedziałem trochę pustym głosem. Zostajemy sami w domku. Po tym co widziałem i po tym jak podstępem pozwoliłem Sabinie na masowanie penisa. Co prawda przez spodnie, ale jednak.

    – Nie pozabijamy się – powiedziała, obejmując mnie za szyję. – Prawda?

    – To gdzie ten drugi klucz?

    Powrót z restauracji był wyjątkowo spokojny. Sabina wsunęła swoje ramię pod moje, tak że szliśmy niemal jak para. Jedyna różnica, że obie dłonie miałem w kieszeniach spodni. Nie odsunąłem się jednak od dziewczyny. Chłodny wiatr znad morza przyprawił ją o gęsią skórkę.

    – Jeśli jutro gdzieś wychodzimy wieczorem na kolację weź ze sobą ciepłą bluzę. Przeziębisz się jeszcze…

    – Mhm, dobra myśl, do zapamiętania.

    W domku Sabinka pierwsze co, to pobiegła do pokoju. Obstawiałem, że poszła się przebrać i wskoczyć prosto pod kołdrę zagrzać się. Ja tymczasem zamknąłem domek. Zostawiłem klucz w zamku. Kiedy wszedłem na górę Sabina okupowała łazienkę. Zebrałem więc suszarkę z ręcznikami do korytarza, zastawiając pokój rodziców. Wróciłem do pokoju i zacząłem się przebierać.

    Byłem w bokserkach, gdy drzwi do łazienki otworzyły się. Rozchyliłem usta widząc Sabinę.

    O ile wcześniejsza jej bielizna była cudownie kusząca tak ten komplet kipiał seksapilem. Stanik był na dobre jedynie białą siateczką otulającą jej krągłe piersi. Nie zasłaniał ani milimetra jędrnych piersi i różowiutkich, stojących sutków. Majtki zaś poza siateczką były ozdobione w pasie koronką. Jednak to nie było ważne. Najważniejsze był centralny punkt, który został wycięty. Wygolona, gładziutka cipeczka mojej przyszywanej siostry była całkowicie odkryta, a sposób w jaki stanęła dodatkowo ją eksponował.

    – Co powiesz na to Paweł? – zapytała, odwracając się do mnie plecami. Przymknęła drzwi łazienki, prężąc się jak kotka.

    – Sabina… Co to… – Nie wiedziałem co mam powiedzieć. Prężyło się przede mną młode, krągłe i jędrne ciałko. Coś o czym myślałem od dłuższego już czasu. O czym marzyłem masturbując się.

    – Zaniemówiłeś? – Podeszła do mnie, kręcąc biodrami. Przy każdym kroku starała się błysnąć cipką przede mną. – Powiedź, masz na mnie choć trochę ochotę?

    – Sabina… Ja… – Penis prężył się w bokserkach i żądał wypuszczenia. Najlepiej od razu do prezentowanej przez dziewczynkę cipki. Jednak usta powiedziały coś innego. – Nie. Jesteś moją siostrą, nie możemy…

    – O nie, nie zakrywaj się kazirodztwem! Nasi rodzice się pieprzą, ale nie mają ślubu. Jedyną łączącą ich umową jest ta na ich wspólne mieszkanie w Warszawie więc nie wylatuj tutaj z tym, że jestem twoją siostrunią! Ty po prostu wolisz takie dziwki jak te trzy Linki z plaży tak? Chcesz powiedzieć, że nawet dzisiaj w restauracji na ciebie nie podziałałam? Stał Ci przecież! I ich nie było!

    – Sabina, ale kiedyś wezmą ten ślub i co? Będziesz moją siostrą, którą bzykałem? Już teraz ledwo udaje mi się nie rzucić się na Ciebie. W restauracji już pękłem. Poza tym Ty nie masz 18- stu lat!

    – No i co z tego? Sąd rodzinny nie uzna tego za gwałt na małoletnim, bo 16 lat już skończyłam! Nawet 17! Poza tym myślisz, że rozmawiasz z dziewicą? Już to robiłam! Robiłam i chcę znów zrobić z Tobą! Kręcisz mnie. I to cholernie. Robię już jakiś czas wszystko co mogę, żebyś zwrócił na mnie uwagę! A ty nic! Wyciągam najbardziej kuse rzeczy, w samym ręczniku, bieliźnie do Ciebie wychodzę i jedyne co…

    Reszta jej słów stała się niezbyt zrozumiała przez moje usta na jej wargach. Moje dłonie od razu wylądowały na jej pośladkach. Przysunąłem ją do siebie najbliżej jak mogłem. Z resztą ona sama do mnie przylgnęła. Jej dłonie już po chwili znalazły się na moim karku. Poczułem jej język, na moich wargach. Automatycznie pogłębiłem pocałunek.

    Zrobiłem kilka kroków do tyłu z nią. Kiedy poczułem krawędź łóżka, odsunąłem od niej twarz.

    – Jak cię położę na tym łóżku to już nie będzie odwrotu. Wezmę cię… I podejrzewam, że nie jeden raz, skoro rodzice wracają dopiero jutro…

    – Po tych słowach, to już będziesz musiał – mruknęła, odwracając się i ciągnąc mnie ze sobą na łóżko.

    Zamortyzowałem się rękami. Byłem nad nią. Idealnie przed jej twarzyczką. Zacząłem delikatnie ocierać się kroczem o jej krocze. Zamruczała zadowolona. Wygięła się w łuk.

    – Ostatnie pytanie. Zabezpieczenie. Masz prezerwatywy?

    – Jestem na tabletkach. – Nie sądziłem, że te trzy słowa mogą tak bosko zabrzmieć.

    Przywarłem ustami do jej szyi. Jedną ręką zacząłem ugniatać jej pierś. Cichutko jęczała z przyjemności. Zacząłem całować drugą stronę jej szyi. Zmieniłem również rękę. Zacisnąłem lekko palce na drugiej piersi Sabinki. Zaraz jednak przesunąłem dłoń na jej ramię i wsunąłem ją pod nią. Zacząłem macać jej plecy w poszukiwaniu sprzączki od stanika. Dziewczyna łapiąc o co mi chodzi lekko uniosła plecy, ułatwiając mi dostęp. Siateczkowy stanik spadł na podłogę kilka sekund później. Moje usta przesunęły się na jej sutek. Kręciłem językiem kółeczka wokół niego, na przemian z zasysaniem go na chwilę. Jedno kółeczko wokół sutka, kilka sekund w ustach, kółeczko i ssanie, kółeczko i ssanie. Jednocześnie kątem oka zauważyłem jak sama Sabinka zaczęła bawić się drugą piersią.

    Zjeżdżałem już niżej ustami, gdy pociągnęła mnie lekko za włosy.

    – To drugiej piersi już nie chcesz pocałować? – Spojrzałem na jej twarz. Miała cudownie rozmarzony, zrelaksowany wyraz twarzy. Już na tym etapie było jej przyjemnie. Ciekawe jak będzie za kilka minut.

    Językiem nakreśliłem linię od jednej piersi do drugiej. Tym razem zacząłem od razu ssać jej sutek. Dopiero po chwili zacząłem zataczać kółeczka wokół. Gdy wycałowałem obie piersi mniej więcej tyle samo, zjechałem ustami niżej. Kilka pocałunków na żebrach, kilka na płaskim brzuchu. Zacząłem je zagęszczać im niżej schodziłem. Powolutku zmierzałem do kobiecości Sabiny. Dziewczyna była już na tyle podniecona i zniecierpliwiona, że zaczęła się wiercić i podnosić do moich ust swoją gładziutką cipkę.

    Kiedy w końcu zacząłem lizać ją po szparce jęknęła. Jeszcze głośniej zajęczała, kiedy rękami sięgnąłem do jej obu cycuszków. Lizałem, całowałem i zasysałem jej łechtaczkę, jednocześnie ugniatając jej piersi, dodatkowo wskazującymi palcami drażniąc jej sutki. Tak cudownie reagowała na wszystkie moje pieszczoty, że każdy kolejny dźwięk opuszczający jej usta jeszcze bardziej mnie podniecał. Chciałem posmakować jej całej, więc zacząłem wsuwać język do środka.

    – Oj, tak… Jezu, jakie to przyjemne… – mruknęła, przyciskając mi głowę do swojego krocza.

    Była coraz bliżej. Starałem się przyspieszyć swoje ruchy ustami. Puściłem jej piersi. Złapałem ją w talii i przesunąłem, by mieć wygodniejszy dostęp do jej cipeczki. Poczułem jak jej nogi zaczynają drżeć.

    – Paweł… Poczekaj, bo ja… – zaczęła, ale jej słowa zmieniły się w przeciągły jęk.

    Zacisnęła nogi wokół mojej głowy. Mój język był akurat w środku, kiedy miała pierwszy skurcz orgazmu.

    Odsunąłem się od jej krocza. Jej twarzyczka była przeurocza w tym momencie. Rozmarzona, rozanielona. Lekko przymknęła powieki. Jej głośny oddech przerywany był dźwiękiem, który nazwałbym mruczeniem ze spełnienia.

    – Jesteś okropny… – wymruczała. – Doszłam już.

    – I dlatego jestem okropny? – zapytałem stając koło łóżka.

    – Mhm. Obiecałeś, że mnie weźmiesz…

    – I właśnie to zamierzam zrobić. – Zdjąłem bokserki, uwalniając w końcu mojego penisa.

    Naprężony był bardziej niż gotowy do działania. Rozsunąłem nogi dziewczyny i wygodnie umościłem się kroczem między nimi. Zacząłem ocierać swojego penisa o mokrą od śliny i jej własnych śluzów cipkę. Sabina natychmiastowo wygięła się w łuk, próbując nasunąć się na niego. Jednocześnie znów zajęczała z przyjemności.

    – Jak bardzo chcesz, żebym w ciebie teraz wszedł? – zapytałem, cały czas ocierając się o nią.

    – Bardzo… – mruknęła. – Proszę Cię, przestań już się bawić i… Wejdź tam.

    – Poproś tak ładnie… Jeszcze raz.

    – Proszę, bardzo… – zaczęła, jednak słowa zmieniły się w jęk, gdy wszedłem w nią całą długością.

    Minęło kilka sekund zanim zacząłem się w niej poruszać. W jej środku było tak idealnie ciepło, mokro i ciaśniutko. Wchodziłem dość gładko, jednak za każdym ruchem czułem jej całą cipeczkę otulającą mojego penisa.

    Drugie co czułem, to jej dłonie na moich plecach. Z każdym moim pchnięciem czułem jak jej paznokcie wbijają się w moją skórę. Z każdym moich ruchem niezwykle kusząco falowały jej cycuszki. Sutki stały, podobnie jak całe brodaweczki.

    – Daj mi je – mruknąłem, a następnie wyciągnąłem język. Musnąłem nim jej pierś.

    Zrozumiała o co mi chodzi. Zacisnęła lekko dłoń na piersi, dzięki czemu mogłem ponownie zassać ustami jej sutek i brodawkę piersi. Jęknęła, kiedy to zrobiłem. Boże, jak ona seksownie jęczała. Nie miałem dość tego dźwięku. Przesunąłem usta w kierunku drugiej piersi. Od razu podsunęła mi drugi sutek. Jednak już nie wypuściła pierwszej piersi z ręki. Delikatnie ugniatała ręką swój krągły cycuszek.

    Wypuściłem z ust jej drugiego sutka, w tym samym momencie co wyciągnąłem penisa z niej. Spojrzała na mnie pytająco.

    – Co? – zdążyła zapytać, zanim poprawiłem ją.
    Złapałem ją na uda i nasunąłem na prącie. Jedną ręką złapałem za materiał jej majtek. A właściwie to czterema palcami złapałem za górną ich część i naciągnąłem tak, że kciukiem swobodnie sięgałem jej łechtaczki, którą zacząłem pocierać. Masowałem ją kolistymi ruchami, ciągle penetrując ją swoim penisem. Tymczasem ona złapała oba swoje cycuszki. Ugniatała i masowała je tak, żebym miał na nie nadal doskonały widok.

    Jęczała coraz głośniej. Jej ciasna szparka i dwa cudownie podskakujące z każdym ruchem, pieszczone przez nią cycuszki działały coraz bardziej. Przyspieszyłem swoje ruchy. Dosłownie w tym momencie ją pieprzyłem. Wchodziłem, wychodziłem, wchodziłem, wychodziłem.

    Poczułem to na początku w nogach. Napięły się od koniuszków palców. Ostatnie pchnięcie. Kiedy wyciągnąłem penisa poleciała biała sperma. Poleciała na środek jej brzuszka. Kolejne fale nasienia spłynęły już mniej efektownie, w okolice jej krocza. Położyłem się obok niej. Chciałem jeszcze zrobić jej palcówkę, aby doszła. Jednak dłoń zaraz zastąpiła moją przy łechtaczce. Rozsmarowała trochę mojego nasienia po niej, masując swoją cipkę. Chwilę później znów zadrżały jej nogi. Doprowadziła się do drugiego orgazmu.

    – Paweł? – Jej głos zabrzmiał nieco ochryple. W sumie nie powinienem się dziwić po tych wszystkich jękach.

    – Ta?

    – Za ile… Będziemy mogli jeszcze raz? – zapytała cicho.

    Spojrzałem na nią. Jedną rękę nadal trzymała przy swoim kroczu. Drugą przejechała przez swój brzuszek rozsmarowując po nim spermę. Oblizała palec z resztkami nasienia.

    – Chcesz możemy zrobić tak… Za chwilę oboje wstaniemy i pójdziemy do łazienki. Weźmiemy razem prysznic. Wrócimy tutaj, puścimy jakiś film. Jak znów stanie, od razu Ci powiem…

    – I będę mogła wskoczyć na Ciebie?

    Perspektywa Sabinki w pozycji na jeźdźca, z jej cudownymi piersiami podskakującymi z każdym ruchem sprawiła, że mój penis drgnął. Możliwe, że nie będzie potrzeby tak długo czekać na drugą rundę jak myślałem początkowo.

    – Po tych słowach, to już będziesz musiała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dafne Nimfa

    Wyszło długie opowiadanie, ale mam nadzieję, że ktoś dotrwał do wielkiego finału ;*. 
    Uprzedzając możliwe pytania, czy będą następne części – może tak, może nie. Jeszcze nie wiem.

  • Pani od polskiego

    Mam na imię Ines. Uczę się w 3 klasie liceum, mam skończone osiemnaście lat. Mam 170 cm wzrostu miseczka dd i całkiem duża pupcia do tego mam długie blond włosy. Nie narzekam na brak zalotów ze strony panów. Ale, od kiedy pamiętam zdecydowanie wolałam kobiety, wieczorami bawiłam się moją kobiecością do lesbijskich filmów i fantazjowałam. Ale niestety nie było mi dane jak na razie robić czegoś z kobietą. W szkole uczyłam się dobrze, chociaż miałam zagrożenie z Języka Polskiego a dochodził grudzień. No tak Polski a go uczyła nas pani Dorota. Czarnowłosa kobitka 48 lat. Lekko pulchna, ale to dodawało jej wdzięku, na oko jakieś 164 cm wzrostu i do tego nosiła zawsze eleganckie czerwone szpilki. Ale to było by na tyle słowami wstępu. Dziś na ostatniej lekcji był polski, pani Dorota jak zwykle ubrana w czerwone szpilki, dżinsy i białą koszulę rozpiętą na dwa guziczki. Lekcja przebiegała spokojnie pod koniec Dorota kazała mi zostać po lekcji. Gdy wszyscy wyszli i zamknęli za sobą drzwi podeszłam do niej

    – Ines zaraz koniec semestru a ty masz trzy jedynki wiesz, że nie przemieszczę cię do klasy maturalnej

    – Nie dałoby się czegoś zrobić pani profesor

    – nie bardzo

    – zrobię wszytko żeby zdać proszę o szansę

    – wszytko mówisz jesteś tego pewna

    – tak, tak, tak

    – w takim razie klęknij i całuję moje szpilki

    – że co nie ma takiej opcji

    – w taki razie żegnam

    Po chwili namysłu nabrałam refleksji i zaczęłam całować buciki Pani Doroty dokładnie centymetr po centymetrze, widać było, że jej się to podobało a i mi zaczęło. Kazała mi przestać ja klęczałam i patrzyłam na nią. I nagle napluła mi do buzi. A następnie mnie spoliczkowała.

    -będziesz moją suką

    -Tak Pani

    -No widzę, że się szybko uczysz

    -a teraz spadaj tylko napisz mi swój numer

    – tak pani

    – No a teraz się pożegnaj suko

    Pocałowałam jej buciki na pożegnanie. Dzień już mijał spokojnie aż, do jakiej 19 gdy dostałam smsa o treści „na 20 u mnie adres xxxxxx” Nie miałam tam daleko, więc stwierdziłam że pójdę pieszo, ubrałam tylko czarna bieliznę i niebieskie spodnie do biegania oraz koszulkę. Gdy dotarłam na miejsce ona wpuściła mnie do środka. Była tylko w białym szlafroku, oznajmiła że mam iść do łazienki tam jest mój strój w który mam się ubrać i przyjść do salonu. Tak też zrobiłam, czarne rajstopy z koronkowymi zakończeniami i szpileczki też czarne, czarno biała obcisła sukienka pokojówki nie zabrakło czarnej obroży z napisem slave. Gdy weszłam do salonu Dorota siedziała na fotelu klęknęłam przed nią rozsunęła szlafrok a tam była mokra zarośnięta cipka od razu wiedziałam, co mam robić. CDN….

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    marika warwowska
  • Urodzinowa zabawa

    W lipcu ubiegłego roku swoje 33 urodziny obchodziła moja żona Joanna. Jest to wysoka, szczupła, atrakcyjna kobieta. Asia lubi być adorowana i lubi kusić mężczyzn swoim ubiorem a przede wszystkim pięknymi nogami, które posiada. W ten dzień postanowiliśmy zostawić dzieci u moich rodziców a my zaś mieliśmy spędzić cały weekend tylko we dwoje nad morzem. Kilka dni wcześniej wynająłem apartament z widokiem na morze tylko dla nas. Po przyjeździe w sobotę przed południem od razu bez żadnych hamulców wyruchałem swoją żonę na stole w jadalni. Po tym udaliśmy się na obiad i plaże. Tam oczywiście wypiliśmy parę drinków, aż nadszedł wieczór. Postanowiliśmy wtedy wrócić do hotelu gdzie wykąpaliśmy się i chcieliśmy ruszyć na miasto. Asia ubrała zwiewną sukienkę tzw. hiszpankę a do tego swoje ulubione szpilki w kolorze złotym z wycięciem na czubku palców. Wyglądała Bosko, rozpuściła swoje ciemne włosy. Po wyjściu widziałem, że wielu mężczyzn rucha Asię wzrokiem, lecz wtedy byłem z tego dumny. Po wypiciu kilku drinków udaliśmy się do lokalu gdzie dobrze się bawiliśmy. Tam poznaliśmy Tymona. Na oko około 40 lat dobrze zbudowany opalony zadbany facet. Tańczył razem z nami a później siedzieliśmy przy jednym stoliku. Tymon był mojego wzrostu, czyli ok 180 cm, delikatnie siwe włosy, zarost, spora klata i bicepsy. Potęgowała to biała koszula na krótki rękawek i jeansowe spodenki, które miał na sobie. Po około 3 godzinach w dyskotece stwierdziliśmy, że wracamy. Tymon chciał nas odprowadzić, na co się zgodziliśmy. Idąc do apartamentu rozmawialiśmy o wszystkim, w tym o tematach tabu. Tymon na swoim telefonie pokazał nam swoją żonę, która miała do niego jutro dojechać, nie mieli dzieci, był po zabiegu wazektomii co jak widziałem bardzo zaimponowało mojej żonie. Pod apartamentem mieliśmy się rozstać, lecz moja żona stwierdziła, że wypiła by jeszcze drinka , na co Tymon bez wahania poszedł do nocnego sklepu i kupił whisky . Podaliśmy mu numer mieszkania a sami udaliśmy się na górę. Gdy byliśmy sami zapytałem Asię co sądzi o Tymonie oraz czy się jej podoba, podeszła do mnie i powiedziała :

    – Ty mi się podobasz a on hmm.. jest fajny, ale nie tak jak Ty.. mówiąc to pocałowała mnie w usta i poszła do łazienki poprawić makijaż.

    Po kilku minutach domofon zadzwonił i pojawił się Tymon.

    – kupiłem whisky colę oraz lód.. wziąłem też sok.. powiedział z uśmiechem, na co z łazienki moja żona krzyknęła

    – loda dopiero zrobimy, po czym zaczęła się śmiać,

    Po kilku drinkach widziałem, że atmosfera jest już bardzo luźna gadaliśmy o wszystkim siedząc obok siebie, lecz ja miałem po prostu dosyć, wtedy Asia powiedziała, że kończymy imprezę i się rozchodzimy. Tymon zaczął się zbierać a ja po pożegnaniu się z nim poszedłem do sypialni gdzie usnąłem. Po pewnym czasie obudziłem się i zobaczyłem, że Asi nie ma obok, a pod drzwiami widać delikatnie świecące się światło z salonu. Wstałem i po cichu otworzyłem drzwi, na początku nic nie słyszałem, lecz po wyjściu z pokoju słychać było sapanie i mlaskanie. W tym momencie otrzeźwiałem..

    Po cichu podszedłem do ściany i z za rogu zobaczyłem, jak moja żona wypięta do Tymona wije się z rozkoszy w trakcie, gdy ten liże jej tyłek wkładając palce w dwie dziurki na raz. Ich zabawa musiała już trochę trwać gdyż oboje byli rozebrani, Asia mamrotała coś pod nosem  dopychając swoją dupę do twarzy Tymona, który lizał ją jak maszyna. Na ten widok mój kutas od razu osiągnął pełną gotowość. Po kilkunastu sekundach Tymon wstał z kolan i swoim zadartym do góry żylastym, lecz niezbyt wielkim kutasem wszedł w cipkę Asi. Od razu zaczął ją rytmicznie ruchać, robił to z czuciem, lecz widać było, że jest im wspaniale. Po kilku pchnięciach Asia zaczęła sapać i chować głowę w oparcie narożnika , to był jej orgazm, słychać było jak soki z jej cipki wylewają się po kutasie Tymona bo zaczęło wszystko chlupać. Po kilku sekundach Tymon wyjął kutasa a Asia, która od razu odwróciła się i zaczęła go ssać, robiła to tak jak zawsze.. z zaangażowaniem i pasją, lizała główkę, jajka, ale i zjeżdżała niżej liżac dupę Tymona, który z delikatnie przymrużonymi oczami patrzył na talent mojej żony. Po chwili Asia wstała i zaczęła lizać Tymona od kutasa przez brzuch, klatę, kończąc na jego ustach. W tym czasie waliła mu konia a on pieścił jej piersi i muszelkę, wkładając w nią palce, po kilku chwilach Asia rozszerzyła nogi cicho jęcząc

    – oo tak rób tak dochodzę znowu… Wyszeptała… a z cipki Asi polała się kolejna porcja soków, które spłynęły na palce Tymona. Asia była wyraźnie zaćmiona, lecz Tymon złapał ją za uda i podniósł do góry nabijając ją na swojego żylastego kutasa. Zaczął ją ruchać, a ona oplotła go swoimi nogami przytulając się do niego, w tym momencie stracili panowanie nad sobą i zaczął ruchać ją naprawdę z całych sił. W całym mieszkaniu słychać było odgłos odbijania kutasa od cipki Asi oraz jęki i stękania. Po kilku chwilach Asia wyprostowała nogi na które stanęła w delikatnym rozkroku, i całując się , Tymon ruchał ją jak robot, wtedy Asia doznała kolejnego orgazmu, zaczęła jęczeć i drapać Tymona po tyłku, cała się trzęsła aby po chwili opaść bezwładnie na narożnik stojący obok. Tymon wtedy podszedł do niej i wszedł w nią w pozycji misjonarskiej. Złapał Asię za piersi i zaczął szybko i mocno ruchać moja rozpaloną żonę, która cała rozpalona i mokra patrzyła w oczy spoconego i zmęczonego Tymona. W tym momencie wysunąłem się z za ściany obserwując oficjalnie, co oni robią. Moja żona gdy mnie zobaczyła klepnela tylko Tymona, który wyjął szybko kutasa z cipy Asi , wtedy z jego kutasa poleciał na brzuch Asi strzał spermy, którego nikt nie kontrolował, Tymon nie był w stanie przerwać orgazmu lecz widziałem, że nie chciał do niego dopuścić. Po kilku sekundach, gdy zamarli na narożniku patrząc się na mnie zapytałem

    – ładnie to się tak bawić beze mnie? Po czym podszedłem do Asi dając jej do ręki swojego sterczącego kutasa, drugą dłonią zacząłem rozsmarowywać spermę Tymona, która znajdowała się na brzuchu Aśki. Tymon widząc to zaczął lizać cipkę Asi a ona znowu osiągnęła orgazm oficjalnie jęcząc i krzycząc z rozkoszy. Po chwili położyłem się na plecach a Asia usiadła na mnie swoją rozgrzaną i mokrą Cipką ,Tymon zaś wszedł w jej dupę wcześniej dokładnie ją liżąc i opluwając. Asia była w siódmym niebie a my z Tymonem ruchalismy ją najmocniej jak tylko mogliśmy, Tymon trzymał Aśke za włosy ciągnąc mocno do tyłu, ja pieściłem dłońmi jej sutki. W pokoju czuć było zapach spermy oraz soków Asi nasze ciała kleiły się do siebie a pot spływający z Asi lądował prosto na mnie. Nasze jęki i sapanie oraz odgłos ostrego ruchania słyszany był chyba w całym apartamentowcu. Po kilku chwilach Asia wyjeczała..

    – chwila .. zmiana .. , Tymon kładź się na plecy, powiedziała wstając z narożnika

    Ten zrobił to co chciała Asia. W tym momencie Asia kucnęła tyłem, wchodząc w siebie kutasem Tymona. Oparła się na jego klacie szeroko rozkładając nogi. Ja klęknąłem od przodu, próbując wsadzić kutasa w cipkę Asi, wtedy zobaczyłem że dlatego ciężko wchodzi bo Tymon jest już w cipce. Po kilku próbach wszedłem i we dwoje zaczęliśmy mocno ruchać Aśkę, która dosłownie po kilku sekundach zaczęła krzyczeć i jęczeć

    – aaa tak tak.. mocniejj aaaałaaaaaa, ruchajcie , kurwaaa taaaakkk!!!!

    Wtedy z cipki Asi polały się soki , tryskały wprost na nasze kutasy co jeszcze bardziej nas podniecało. Po kolejnym orgazmie Aśki czułem że i ja zaraz wystrzele, a ocierający się o mojego kutasa , fiut Tymona powoduje u mnie zbliżający się wytrysk. W tym momencie wyciągnąłem kutasa i stanąłem nad Aśka, na którą zacząłem się spuszczać. To był największy wytrysk jaki miałem w życiu, moja sperma tryskała jak ze strzykawki na twarz włosy i piersi Aśki, po kilku sekundach wsadziłem jej kutasa do buzi, a ona dokładnie zlizała z jego resztki spermy co chwila spoglądając na mnie. Gdy odszedłem Tymon złapał nogi Aśki i zadarł je jeszcze szerzej i wyżej, jego ruchy jeszcze przyspieszyły a sam zaczął jęczeć i sapać wtedy zobaczyłem, że zalewa moja żonę gorąca sperma , która jest wypompowywana w środek cipy Aśki. Po kilku pchnięciach Tymon przestał ruchać Aśkę, a jego kutas wyszedł z jej zalanej cipy, z której wyleciała biała sperma wprost na zaspermionego kutasa Tymona i jego podbrzusze. Asia zeszła z Tymona i wzięła jego kutasa do buzi dokładnie czyszcząc go ze spermy, którą zaraz połknęła. Wtedy Tymon obrócił ją na plecy i zaczął pieścić i zlizywać moja spermę, która była rozlana na piersiach, brzuchu i twarzy Aśki a następnie przekazywał ja w ustach wprost do jej ust. Widząc to uklęknąłem przy Asi i dokładnie wylizałem jej zaspermioną cipę, wylizując każdą kropelkę spermy Tymona, którą podobnie jak Tymon przekazałem do jej ust. Smak spermy Tymona pozostawał bardzo długi czas . Po wszystkim poszliśmy wziąć wspólny prysznic a następnie położyliśmy się w sypialni,  gdzie wtuleni w siebie usunęliśmy. Z Tymonem mamy kontakt do dziś i nie było to jedyne spotkanie, ale o tym w drugim opowiadaniu.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alex Alex

    Alex 

  • Trzeci pocaunek

    Ciąg dalszy mojej przygody z Michałem.

    Od tamtego wieczoru minęło kilka dni, a w mojej głowie ciągle krążyły obrazy tej chwili, kiedy nasze usta się zetknęły. W ciągu dnia normalnie chodziłem do szkoły, spotykałem się z Bartkiem, znajomymi, rozmawiałem z rodzicami — nikt nie widział, co tak naprawdę dzieje się w moich myślach. Z zewnątrz mogło się wydawać, że wszystko jest jak zawsze, ale wewnętrznie przeżywałem prawdziwą burzę.

    Wracałem wspomnieniami do momentu, gdy Michał siedział obok mnie na kanapie. Czułem wtedy przyjemne ciepło, które ogarniało moje ciało. Zastanawiałem się, jak to możliwe, że ten jedyny w swoim rodzaju pocałunek może wywoływać tak silne emocje. W mojej głowie pojawiało się tysiąc pytań bez odpowiedzi. W każdej wolnej chwili łapałem się na tym, że zastanawiam się, co robi Michał, co czuje, czy myśli o mnie w podobny sposób, czy może to wszystko było tylko krótką przygodą.

    Chciałem, żeby to nie było jednorazowe. Marzyłem o kolejnym pocałunku, o tym, by znów poczuć tę elektryzującą bliskość. Jednak nie marzyłem tylko o pocałunku – chciałem więcej. Pragnąłem go przytulać, dotykać, zobaczyć nago, całować go nie tylko w usta. Michał podniecał mnie jak nikt wcześniej. Od tamtej chwili, za każdym razem, gdy waliłem konia, myślałem tylko o nim. Codziennie wyobrażałem sobie, jak uprawiamy seks.

    Czułem też lęk, że Michał może nie chce lub że tego nie czuje. Albo, że Bartek lub ktoś inny się dowie. A to nie były czasy i miejsce, w których takie uczucia wobec chłopaka byłyby akceptowane.

    Mój niepokój rósł z dnia na dzień, bo nie mieliśmy jakiegokolwiek kontaktu. Miałem w sobie tyle słów, których nie wypowiedziałem. W snach widziałem, jak spotykam się z Michałem i od razu go przytulam. Ale kiedy budziłem się rano, rzeczywistość była bardziej zawiła, pełna pytań o to, jak zachować się w obecności najlepszych przyjaciół i gdzie tak naprawdę jest moje miejsce w całej tej sytuacji.

    Pewnego dnia wracałem po lekcjach do domu. Zazwyczaj szedłem razem z Bartkiem, ale tego dnia on zdecydował się kupić trochę nowych ciuchów. Normalnie pewnie bym mu towarzyszył, jednak zupełnie nie miałem ochoty na chodzenie po sklepach. W drodze do siebie zawsze mijałem dom Bartka i Michała. Wiedziałem, że Michał jest już w domu, bo kończył lekcje wcześniej niż my. Chciałem wejść, wyznać mu, co do niego czuję, i jeszcze raz go pocałować. Niestety, wiedziałem, że jego mama również jest w domu. Była typową panią domu – nie pracowała, lecz zajmowała się gospodarstwem. Tak samo było u mnie – w tamtych czasach standardem było, że kobiety opiekowały się domem i rodziną zamiast chodzić do pracy.
    Gdy mijałem ich dom, usłyszałem głos dobywający się z okna:
    – Kamil!
    W oknie stał Michał i wołał do mnie, machając ręką.
    – Podejdź do drzwi! – krzyknął, więc ruszyłem w stronę wejścia. Chwilę później spotkaliśmy się w progu.
    – Cześć. A gdzie Bartek? – zapytał z lekkim zaskoczeniem.
    – Poszedł do sklepu po nowe ciuchy – wyjaśniłem.
    – Rozumiem. To wejdź do środka – powiedział, odsuwając się, by mnie przepuścić.
    Kiedy przekraczałem próg, odruchowo rzuciłem:
    – Dzień dobry!
    – Mamy nie ma, wyszła na chwilę do sklepu – odparł Michał, zamykając za nami drzwi.
    W tej chwili dotarło do mnie, że jesteśmy w domu kompletnie sami. Poczułem chęć, by od razu go przytulić i pocałować, ale wiedziałem, że najpierw musimy zamienić parę słów.
    – Chodźmy do mojego pokoju – zaproponował Michał, wskazując ręką na schody.

    Gdy tak szedłem za nim po schodach do jego pokoju, nie mogłem się powstrzymać od patrzenia na jego tyłek. Jak pięknie się odznaczał na cienkich, szarych dresach. Zastanawiałem się, jaki musi być w dotyku, czy jest taki mięciutki, na jaki wyglądał. Czułem, jak od tych myśli krew napływała mi do kutasa. Tak bardzo go pragnąłem. Znowu pojawił się lęk, że może on myśli zupełnie inaczej i zaraz powie mi, że nasze pocałunki były błędem i to się nigdy nie powtórzy.

    Gdy weszliśmy do pokoju i jak tylko zamknąłem drzwi, poczułem przyjemną falę ciepła, która napłynęła do mnie na samą myśl, że teraz jesteśmy tu sami. Michał usiadł na skraju łóżka. Czułem, jak serce wali mi w piersi. Usiadłem obok niego

    – Chyba musimy porozmawiać o tym…. no wiesz. – zaczął niepewnie Michał.

    – Masz rację – odparłem.

    Jednak żaden z nas nie mógł się przemóc, żeby powiedzieć coś więcej. W końcu zdecydowałem się zaryzykować.

    – Michał… – zacząłem niepewnie. – Muszę ci coś powiedzieć, zanim znowu dam się ponieść milionowi wątpliwości…

    Spojrzał na mnie uważnie, czekając. Czułem, jak moje serce wali, ale jednocześnie wiedziałem, że dalsze zwlekanie nie ma sensu.

    – Bardzo mi się podobasz – powiedziałem w końcu cicho, ale wyraźnie. – Odkąd się pocałowaliśmy, nie potrafię przestać o tobie myśleć.

    Przez moment wpatrywał się we mnie, jakby chciał się upewnić, że naprawdę to powiedziałem. Poczułem, że serce podjeżdża mi do gardła – co, jeśli uzna, że to było zbyt bezpośrednie, zbyt śmiałe?

    – Wiesz… ja chyba czuję to samo – odezwał się w końcu równie cicho. – Nigdy nie sądziłem, że tak się stanie, ale… też nie mogę przestać o tobie myśleć.

    Przeszedł mnie przyjemny dreszcz ulgi i radości. Poczułem, że na moich ustach pojawia się lekki, mimowolny uśmiech, a Michał odwzajemnił go z zauważalną ulgą.

    Poczułem, jak przyspiesza mi oddech. W pokoju było ciepło, a jednocześnie po plecach przeszły mnie ciarki. Nachyliłem się nieznacznie, kładąc dłoń na jego kolanie. Czułem, jak Michał przysuwa się bliżej, jakby zapraszał mnie, bym zniwelował ostatnie centymetry dzielące nasze twarze.

    Gdy w końcu nasze usta się zetknęły, czas na moment zwolnił. Pierwszy pocałunek był delikatny, nieśmiały, jakbyśmy chcieli się upewnić, że żaden z nas nie ma wątpliwości. Jego wargi były miękkie i ciepłe, tak znajome, a jednak wciąż budzące dreszcz ekscytacji.
    Jednak szybko wyczuliśmy, że możemy sobie pozwolić na więcej. Jego wargi rozchylały się z zaufaniem, a ja nie mogłem się powstrzymać, by nie pogłębić tego pocałunku. Odważyłem się i wsunąłem język w jego usta.
    Usłyszałem, jak Michał jęknął cicho, a całe moje ciało zadrżało w przyjemnym dreszczu. Odpowiedział jeszcze bardziej namiętnym pocałunkiem. W tamtej chwili nie liczyło się absolutnie nic, oprócz nas i tego uczucia buzującego w piersi. Oddechy zaczynały przyspieszać, a pocałunki nabierały coraz większej intensywności. Czułem, jak nasze języki tańczą ze sobą w idealnej harmonii – było w tym coś elektryzującego i zarazem dziwnie uspokajającego.

    Moja dłoń, do tej pory spokojnie spoczywająca na jego kolanie, powoli zaczęła przesuwać się w górę po jego udzie. Michał był pochylony w taki sposób, że miałem dostęp do jednego z jego pośladków. Nie mogłem się powstrzymać, więc moja dłoń powędrowała z uda na jego dupcię. Głaskałem ją i delikatnie ściskałem, nie przerywając pocałunku. Dotykanie tej części jego ciała było naprawdę wspaniałym uczuciem.
    Jednak to, co znajdowało się po drugiej stronie, kusiło mnie jeszcze bardziej. Chciałem poczuć w dłoni jego kutasa, chciał sprawdzić czy jest teraz tak samo twardy jak mój. Zabrałem rękę z tyłeczka. Chwilę się wahałem, czy mogę sobie na to pozwolić, jednak pragnienie było zbyt silne, żeby z nim walczyć. W końcu zdecydowałem się i położyłem dłoń na jego kroczu. Poczułem pod dłonią jego nabrzmiałego fiuta.

    Niestety, w chwili, gdy to zrobiłem, Michał przerwał pocałunek i odsunął się, a w jego oczach malowało się zdziwienie. Od razu skarciłem się w myślach za to, co zrobiłem. Byłem zbyt nachalny, chciałem za dużo naraz i przez to mogłem wszystko zepsuć.
    – Przepraszam, poniosło mnie. Obiecuję, że więcej tego nie zrobię. – Miałem nadzieję, że Michał nie będzie zły.
    – Nie przepraszaj, nie jestem zły. Po prostu zaskoczyłeś mnie, ale to nie tak, że mi to przeszkadza. – Wydawał się bardzo zawstydzony.
    – Jeśli chcesz, możesz mnie tam dotykać – wyszeptał cicho, rozchylając nogi, tak jakby dając mi zaproszenie

    Nie musiał tego powtarzać. Od razu zrobiłem to ponownie i delikatnie położyłem dłoń na jego kutasie. Zacząłem go badać, ściskać oraz głaskać palcami, czując, jak pragnienie we mnie rośnie. Nie mogłem uwierzyć, że to naprawdę się dzieje. Dotykanie go tam sprawiało mi ogromną satysfakcję.

    – Chcesz dotknąć mojego? – zapytałem

    Michał skinął nieśmiało głową, a ja złapałem go za rękę i położyłem ją na swoim kroczu. To był pierwszy raz, gdy ktoś mnie tam dotykał. Siedząc tak blisko siebie, masując się po kutasach, zbliżyłem się ponownie, składając kolejne gorące pocałunki na jego wargach. Za każdym razem pozwalaliśmy sobie na większą śmiałość, trwając dłużej w tym rozkosznym zatraceniu.
    Niestety, tak jak poprzednio, tę cudowną chwilę przerwał dźwięk otwartych drzwi. Mama Michała wróciła do domu.
    Michał momentalnie zesztywniał i spojrzał na mnie z szeroko otwartymi oczami. Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, usłyszałem głos z korytarza:
    – Michał, jesteś w domu?
    – Cholera, mama wróciła… – wyszeptał, zrywając się gwałtownie.
    Serce podskoczyło mi do gardła. Bez zastanowienia rozdzieliliśmy się, próbując doprowadzić do porządku nasze koszulki i włosy. Uczucie gorąca na twarzy mówiło mi, jak bardzo się zarumieniłem.
    – Czy to nie będzie podejrzane, jak zobaczy tu ciebie, gdy Barka nie ma? – mówił przerażony.
    – Spokojnie, powiem, że wpadłem zostawić coś dla niego i chwilę sobie pogadaliśmy. Będzie dobrze.
    Spojrzałem mu w oczy i delikatnie otarłem kciukiem resztkę wilgoci z jego ust – pamiątkę po naszych pocałunkach.
    – To dokończymy później – powiedziałem z półuśmiechem.
    Michał skinął głową, wciąż nieco zarumieniony, ale w jego spojrzeniu widać było błysk: choć musieliśmy przerwać gorący moment, obaj doskonale wiedzieliśmy, że to nie koniec. Znajdziemy sposób, by wrócić do tego, co nas tak mocno rozpaliło

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Han Solo

    Kolejna część opowiadania.
    W przyszłości pojawi sie jeszcze jedna albo dwie.

  • Szczypak

    Mając swoje 19 lat nadal nie byłem pewny swojej orientacji. Nie raz miałem okazję zatopić usta w cudownej cipce. Pachnącej i ociekającej śluzem dawałem z siebie wszystko by później ją zerżnąć by dziewczyna krzyczała i wiła się w konwulsji orgazmu. Patrząc jej w oczy gdy zalewałem jej twarz potokiem spermy pragnąłem by tak jak ona mógłbym patrzeć jak umięśniony ogier trzyma moją głowę i z uśmiechem spuszcza się na mnie. Pewnego letniego poranka powiedziałem dziadkowi, że wypływam łódką na jezioro. Poradził mi gdzie się zasadzić na szczupaka. Niespiesznie wiosłując wzdłuż szuwarów moją uwagę przykuł mężczyzna, który leżał na starym pomoście. Na sobie miał tylko rajstopy. Jego nabrzmiały członek z odsłoniętą główką sprawiał wrażenie uwięzionego ptaszka, który chce się wydostać na wolność. Mężczyzna miał na oko 55-60 lat. Patrzył się na mnie i lubieżnie masował przyrodzenie. Znieruchomiałem i dryfowałem zwolnią w jego kierunku. Czułem jak w spodenkach sztywnieje mój kutas. Czubek łódki uderzył w pomost. Odruchowo przytrzymałem się desek. Nie wiedzieć czemu nie mogłem oderwać od niego oczu. W tym momencie szczupak mógł spokojnie wskoczyć mi do łódki i się rozgościć. Na pewno nie zwróciłbym na niego uwagi. Trzymając się pomostu patrzyłem jak jegomość wstaje. Na r lekko rozstawionych nogach nie przerywał zabawy. Masował dłonią po całej długości członka, podciągał jądra do góry. Uciskał je i na nowo onanizował się przez rajstopy. Byłem bardzo podniecony. Nie zwróciłem uwagi jak sam zacząłem gładzić swojego kutasa przez spodenki. Mężczyzna lekko się uśmiechnął i przyspieszył masaż swojej pały i podszedł jeden krok w moją stronę. Był może półtora metra ode mnie. Wyraźnie czułem jego zapach, który wdzierał się w moje nozdrza intensywną wonią samca. Oddech mu przyspieszył i widać było, że zbliża się finał. Bardzo duża ilość spermy wydostawała się z czerwonej główki i z wolną przesiąkała na zewnątrz powoli spływający w kierunku jąder. Jego tubalny głos dotarł do moich uszu: – Dziwka chce to zlizać? W pierwszej chwili nie załapałem adresu tych słów, po niespełna pięciu sekundach zrozumiałem, że do nikogo oprócz mnie nie mógł mówić jednak rozejrzałem się nerwowo dookoła. – Chcę. Nie wiem dlaczego odpowiedziałem. W tej chwili nawet się nie zastanowiłem. Jakaś nieznana mi siła odpowiedziała za mnie. Jakaś nieznana mi siła kazała mi wejść na pomost. – Podoba się dziwce ten widok? Nie zwracałem uwagi na fakt, że nazywa mnie dziwką. Bardzo podobał mi się jego nadal wielki kutas oblepiony pachnącą spermą. – Ściągaj gatki i spuść się na mojego kutasa. Natychmiast! Nie czułem strachu ale posłusznie opuściłem spodenki wraz z bokserkami. Nie spuszczając wzroku z jego mokrych rajstop naplułem na dłoń i chwyciłem nasadę swojego członka. Odsłoniłem główkę i mocniej ją ściskając zadawałem sobie bardzo przyjemny ból. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Nogi zaczęły mi się trząść i trysnąłem na jego krocze długim strumieniem. Sam ten widok sprawił, że moje podniecenie nie zmalało nawet odrobinę. Kilkukrotnie strzelałem i za każdym razem wszystko lądowało na nim. – A teraz dziwka wszystko zliże. Położył rękę na moim ramieniu i sprowadził mnie na kolana. Sam bym to zrobił. Pragnąłem tego. Chciałem pierwszy raz posmakować mężczyzny. Wysunąłem język i zbliżyłem twarz do zaspermionych rajstop. To było coś niesamowitego. Pociągnąłem kilkukrotnie językiem od jąder w górę i za każdym razem przełykałem to co zostało na języku. Nie opiszę wam smaku bo to się nie liczyło. Nie brzydził mnie nawet fakt, że zlizuje też własną spermę. Było tego naprawdę dużo a jednak chciałem więcej. Przyssałem się ustami do jego główki chcąc wyciągnąć z niego jeszcze więcej. Zadanie wypełniłem w całości. Nie pozostała nawet kropelka nasienia na nim. Teraz dopiero wzdrygnąłem się gdy pomyślałem, że ktoś mógł nas obserwować. – Teraz niech dziwka spierdala stąd i wróci tu jutro rano. Jak on mógł mnie tak potraktować. Dlaczego to ma się tak skończyć? Czułem niedosyt. Nawet się nie pożegnał tylko odwrócił się i zniknął w szuwarach. Co miałem robić, podciągnąłem gacie i wskoczyłem do łódki. Nie popłynąłem już na szczupaka tylko zwiedziłem zakole jeziora w poszukiwaniu miejscówki z zamiarem zajęcia jej z samego rana. Stary pomost zapamiętałem bardzo dobrze.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Niespodziewana wycieczka (Asia i Filip cz. VII)

    Jest to kolejna część 7 opowiadań o Asi i Filipie. Poprzednie części można znaleźć wchodząc na mój profil.

     

    Tydzień mijał bardzo szybko. Po ostatnim pełnym wrażeń weekendzie oboje byliśmy w tak dobrym nastroju, że czuliśmy się jak za dawnych czasów kiedy na początku związku patrzeliśmy na wszystko przez różowe okulary. Asia znów stała się dla mnie boginią i liczyło się dla mnie  tylko jej szczęście i jej uznanie. Widziałem jak bardzo jej się podoba kiedy dbałem o każdą jej potrzebę i ten widok sprawiał, że byłem bardzo szczęśliwy. Kompletnie przestała mi przeszkadzać klatka, w której był zamknięty mój penis, a nawet polubiłem uczucie kumulującego się podniecenia bo rozbudzało moją wyobraźnię i dodawało energii. Każdego wieczoru rozmawialiśmy z pasją o coraz to nowszych pomysłach na urozmaicenie seksu. Oczywiście większości propozycji wychodziła z mojej strony ale Asia reagowała na większość z nich pozytywnie. Kiedyś by mnie to zdziwiło, bo większość wymagała obecności osób trzecich, ale po ostatnich wydarzeniach byłem pewny, że moja kobieta polubiła seks z innymi i to w większym gronie. Co więcej byłem gotów na to by nawet nie brać bezpośrednio udziału w zabawie, a jedynie obserwować z boku. Zawsze lubiłem filmy dla dorosłych, a teraz moja ukochana była moją główna gwiazdą porno.  

     

    W czwartek nie mogłem skupić się na niczym innym niż na weekendzie. Asia zaplanowała wielki finał naszej 3 tygodniowej zabawy, w której przejęła ona całkowitą kontrolę nad naszym seksem. Przez ostatnie dwa tygodnie zaliczyliśmy więcej nowości niż przez cały masz związek, a Asia twierdziła, że tym razem udało jej się zorganizować prawdziwy hit. Przez cały tydzień wyobrażałem sobie najróżniejsze scenariusze co znacznie wzmacniało przyjemny ucisk w kroku. Na wyraźny rozkaz mojej Pani  wziąłem w piątek wolne w pracy bo zabawa miała się zacząć już wcześniej. W czwartek wieczorem dostałem polecenie by spakować nas na cały weekend. Perspektywa wyjazdu bardzo mnie podniecała jednak dałem sobie spokój z pisaniem scenariuszy i zapytałem tylko co powinienem zabrać.  

    – Spakuj podstawowe rzeczy i wszystko co byś zabrał na cały weekend pieprzenia się. – powiedziała zalotnie Asia, a ja zacząłem pakować jej seksowną bieliznę, żele intymne oraz różne gadżety, które zostawiła u nas Sylwia, która od jakiegoś czasu była seksualnym natchnieniem Asi.

    Zanim poszliśmy spać Asia zaproponowała , że zrobi dla mnie striptiz pod warunkiem, że będę wszystko nagrywać. Oczywiście zgodziłem się bo przez cały tydzień byliśmy dość spokojni i zacząłem już tęsknić za jakimiś erotycznymi rozrywkami. Pokaz był nieziemski. Asia wiła się do zmysłowej muzyki jakby robiła to zawodowo. Na sam koniec wycałowała całe moje ciało, bardzo dużo czasu poświęcając zamkniętemu w pasie cnoty penisowi. Gdy tylko skończyła wzięła swój telefon, którym nagrywałem całe przedstawienie, poklikała chwilę w ekran po czym zgasiła światło i życzyła mi dobranoc.

     

    Przez pół nocy nie mogłem zasnąć bo nie dość, że byłem podniecony pokazem to jeszcze Asia przez całą noc przytulała się do mnie i dotykała wszystkich intymnych miejsc. Na szczęście udało mi się stłumić wyobraźnię i w końcu zasnąłem. Na szczęście nie musieliśmy zbyt rano wstawać. Budzik usłyszałem dopiero w okolicach dziesiątej więc  czułem się wyspany. Po dość szybkim śniadaniu i jeszcze szybszym ogarnięciu się wyszliśmy z domu i wsiadaliśmy do samochodu. Ku mojemu zdziwieniu Asia stanęła przy tylnych drzwiach.

    – Dzisiaj i jutro będziesz moim lokajem i szoferem czy to jasne? – zapytała dość ostrym tonem trzymając za kluczyk do mojej klatki wiszący na jej szyi .

    -Tak Pani – odpowiedziałem uległym głosem.  

    – To na co czekasz ? – Zapytała z wyraźna pretensją w głosie wskazując na drzwi.

    Pośpiesznie otworzyłem je poczekałem aż usiądzie i zamknąłem po czym spakowałem nasze walizki w bagażniku. Gdy tylko usiadłem za kierownicą, Asia z gracją księżniczki podała mi adres, pod który miałem jechać. Cel był dość blisko. Zaledwie kilka kilometrów od naszego mieszkania jednak znajdował się już na obrzeżach miasta. Po kilkunastu minutach staliśmy pod dość sporym domem na skraju lasu.  

    -Teraz czekamy. – oznajmiła Asia pisząc coś na telefonie.

    Po chwili bramka otworzyła się po czym pojawił się dobrze znany mi z ostatniego weekendu Bartek. Bartek był dobrze zbudowanym, przystojnym brunetem. Ostatnio gdy go widziałem rżnął moją dziewczynę ubraną w bieliznę, którą kupiłem jej w prezencie. Tym razem był bardzo elegancko ubrany co sprawiało, że wydawał się jeszcze bardziej atrakcyjny.  

    -Otwórz Bartkowi drzwi i weź jego torbę – rozkazała chłodno Asia

    -Tak Pani. – odpowiedziałem po czym wyszedłem z auta. Gdy tylko Bartek mnie zobaczył uśmiechnął się i wyciągnął rękę.

    -Cześć Filip jak tam? Bawimy się dzisiaj? – zapytał bardzo uprzejmie.  

    – Cześć, no czy my to nie wiem bo ja dziś robię za szofera. – odpowiedziałem witając go jedną dłonią i odbierając mu torbę drugą.

    – A no tak. Spoko też byłem po tej stronie. Jestem pewny, że warto,  a zwłaszcza po tym co słyszałem od Sylwii na temat planów twojej kobiety. – odpowiedział wzbudzając moją ciekawość.

    – A co takiego słyszałeś?  

    – Wybacz ale najwyraźniej to niespodzianka więc nie chce niczego zepsuć. Wiesz nie tylko Ty masz w domu Panią, która lubi karać za błędy. – powiedziawszy to uśmiechnął się i ruszył w stronę drzwi. Wpuściłem go do auta po czym wróciłem na swoje miejsce za kierownicą. Gdy tylko usiadłem usłyszałem odgłosy pocałunków. Asia chyba polubiła Bartka co wcale nie dziwiło mnie po tym jak w ostatnią niedzielę widziałem jak dobrze ją wyruchał. Staliśmy tak przez chwilę kiedy Asia przypominała sobie, że musi podać mi adres. Gdy tylko to zrobiła wróciła do namiętnego całowania naszego gościa. Po wpisaniu danych do GPS zobaczyłem, że podróż będzie trwała około godziny. Byłem pewny, że nie będzie to nudna podróż, a już na pewno nie dla moich pasażerów.  

    Na początku Bartek z Asią byli dość grzeczni. Rozmawialiśmy, śmiali się i czasem całowali. Moja uwagę zwrócił Bartek dopiero kiedy wspomniał o filmiku, który wysłała mu moją dziewczyną.

    – Muszę przyznać, że wiesz jak zachęcić faceta. Ten twój striptiz wczoraj sprawił, że nie mogłem zasnąć – gdy to powiedział, zrozumiałem, że wczorajszy pokaż nie był tylko dla mnie.  

    – Podobało ci się? – odpowiedziała Asia głosem jakby nieśmiałej nastolatki. – Bardzo mi zależało byś mnie pragnął. – Po tych słowach mój penis jakby obudził się z letargu. Uświadomiłem sobie, że ja też chciałem by Bartek pożądał mojej dziewczyny, by każdy jej pożądał. Była przecież najseksowniejszą kobietą na świecie.  

    – Nie potrzebowałem do tego filmiku. Od naszego ostatniego spotkania myślę tylko o tym by znów Cię mieć. Mój kutas stoi bez przerwy od niedzieli i tylko Ty możesz go zaspokoić. – powiedział dość głębokim głosem.

    – hmm naprawdę stoi. Taki mężczyzna jak ty nie może pozostać niezaspokojony. – Po tych słowach poczułem lekką zazdrość ale bardziej przez to, że nie mogłem dokładnie widzieć co się dzieje na tylnej kanapie samochodu. Musiałem się skupić na drodze i tylko czasem mogłem zerknąć w lusterko. Widziałem jak Asia całuję namiętnie Bartka i byłem pewny, że masuje jego kutasa. Po chwili usłyszałem dźwięk rozpinanego rozporka i zobaczyłem jak Asia schyla się w dół. Przestawiłem lusterko by zobaczyć co się dzieje niżej i moim oczom ukazał się olbrzymi penis Bartka lizany przez moją dziewczynę. Ten kutas na prawdę robił wrażenie. Długością nie odbiegał za bardzo od mojego ale był bardzo gruby. Tak bardzo, że Asia miała problem by zmieścić go w swoich ustach. Jednak po kilku minutach słyszałem charakterystyczny dźwięk kutasa wciskającego się w jej gardło. Bartek pojękiwał coraz głośniej, a Asia bardzo intensywnie mu obciągała. Nie mogłem obserwować ich zbyt dokładnie jednak dźwięki pomagały wyobraźni. Bartek chyba nie kłamał o swoim napaleniu bo już po kilku minutach usłyszałem głośny męski jęk sygnalizujący orgazm. Od razu zerknąłem w lusterko i zobaczyłem, jak trzyma moją ukochaną za głowę, a jego gruby penis pulsuje w jej ustach. Wzrok Asi przyssanej do końcówki jego kutasa sprawiał wrażenie jakby właśnie jadła swoje ulubione danie. I mogło tak być bo ostatnio polubiła smak spermy (podobnie jak ja). Usłyszałem dźwięk przełykania i wyraźnie zdyszany głos Asi.

    – oho ja też przez cały tydzień o tym myślałam. Hmm on dalej stoi! Nie wziąłeś chyba jakiś wspomagaczy?

    – Jednym wspomagaczem jest chęć twojego ciała i spokojnie to wystarczy na cały weekend. – odpowiedział spokojnie Bartek. Całowali się namiętnie przez jakiś czas lecz musiałem im przerwać.

    – Pani, za 5 min będziemy na miejscu.

    – Dziękuję za informację. – odpowiedziała dość chłodno.

    Jechaliśmy przez urokliwą wieś w górach. GPS pokazywał, że do celu mamy tylko 1 kilometr jednak trzeba było go przejechać lasem i pod górkę. Droga była asfaltowa więc udało się to dość sprawnie i moim oczom ukazał się spory drewniany domek w środku lasu. Usłyszałem za sobą głos Bartka.

    – Ładny prawda? To domek naszych znajomych, którzy nie mają problemu by go czasem wypożyczyć .

    – Jest piękny dawno nie spędziłem nocy w takim miejscu, z dala od miasta. – powiedziała podekscytowana Asia. Zgasiłem auto i wyszedłem by otworzyć drzwi pasażerom. Pierwszy wyszedł Bartek po czym pomógł wyjść z auta Asi wziął ją pod rękę i poprowadził w kierunku domku. Asia była bardzo podekscytowana i uśmiechnięta. Widząc ją w takim stanie czułem się bardzo szczęśliwy. Zabrałem bagaże i poszedłem za nimi. Domek był dość spory. Parter składał się z dużego salonu z kominkiem połączonego z kuchnią oraz piętra z dwoma sypialniami i łazienką. Gdy tylko wszedłem podeszła do mnie Asia.

    – Dobra mam dla ciebie trochę informacji więc słuchaj uważnie. Po pierwsze tak jak już wspomniałam jesteś moim lokajem więc zachowuj się odpowiednio. Będziesz pełnił tą funkcję do północy w sobotę i jeżeli dobrze się spiszesz czeka cię nagroda. Zrozumiałeś?

    – Tak Pani.

    – Świetnie, zanieś walizkę moją i Bartka do większej sypialni. Sam zajmiesz drugą sypialnie. Następna noc spędzę z Bartkiem, a Ty zadbasz o nasze potrzeby ok?- tym razem jej ton był wyraźnie pytający. Od razu zrozumiałem, że daje mi szanse użyć hasła bezpieczeństwa, które ustaliliśmy na wypadek gdybym miał jakieś obiekcje. Wizja mojej ukochanej spędzającej noc z innym mężczyzną była dość niepokojąca. Później wydało mi się to dość zabawne, że nie miałem problemu z patrzeniem jak ktoś inny ją rucha, ale wizja jak śpi wtulona w kogoś innego budziła pewien dyskomfort. Była to po prostu dla mnie wyższa sfera intymności. Po większości naszych wcześniejszych przygodach kończyliśmy w końcu razem w łóżku tym razem miało być inaczej. Jednak wcześniej postanowiłem już zgodzić się na wszystko co Asia zaproponuje, a emanujące z niej podniecenie udzielało mi się sprawiając, że ciekawość i ekscytacja przewyższyły dyskomfort.  

    – Oczywiście co tylko sobie Pani życzy.

    – Miło mi to słyszeć. – odpowiedziała wyraźnie zadowolona po czym kontynuowała. – Dobrze w takim razie twoim zadaniem jest przygotować wszystko na moją „randkę” z Bartkiem. Jedzenie, alkohol, muzyka itp.. Chciałbym by było romantycznie. Bardzo na Ciebie liczę więc mnie nie zawiedź. Masz czas do godziny 20, a w międzyczasie my wybierzemy się do SPA. Oczywiście musisz nas tam zawieźć i później odebrać. Wszystko jasne?

    – Tak Pani. – odpowiedziałem posłusznym głosem.

    Asia i Bartek dość szybko się przebrali i ani się obejrzałem jak wysiadali z auta i wchodzili przez drzwi ośrodka reklamującego się jako najlepsze SPA na południu Polski. Nie mnie jednak było się o tym przekonać bo miałem do wykonania zadanie. Bardzo mi zależało by przygotować wszystko jak należy i miałem już nawet plan. Nawet przez chwilę nie pomyślałem o tym, że moja dziewczyna właśnie spędza miło czas z innym facetem. Chciałem tylko zobaczyć uśmiech na jej twarzy i aprobatę w spojrzeniu. Ogarnięcie wszystkiego zajęło mi kilka godzin ale uwinąłem się przed czasem. Przygotowałem kolację, kupiłem ulubione wino Asi oraz zadbałem o atmosferę. O godzinie 20 czekałem na Bartka i Asię tam gdzie ich zostawiłem. Wyszli uśmiechnięci trzymając się ręce. Ten obraz wywołał we mnie lekką zazdrość ale jednocześnie poczułem ucisk w kroku. Sam nie widziałem co mam myśleć więc postanowiłem iść z prądem i przyglądać się wszystkiemu z boku. Po wejściu do samochodu Asia powiedziała tylko dość chłodno „domek” i wróciła do rozmowy z Bartkiem. Rozmawiali dość cicho więc nawet nie za bardzo wiem co ich tak rozbawiło ale nie miałem czasu się długo nad tym zastanawiać bo bardzo szybko byliśmy na miejscu. Otworzyłem parze drzwi i włączyłem światła.

    – Pani ubrania są przygotowane na górze. – oznajmiłem już wyobrażając sobie Asię w czarnej bieliźnie oraz czerwonej sukience, którą wybrałem z tych, które sobie spakowała.

    – Dziękuję bardzo, potrzebujemy trochę czasu by ogarnąć. Liczę, że jak zejdziemy będziemy mogli zacząć naszą randkę. – oznajmiła dalej tym samym chłodnym tonem co wcześniej i poszła razem z Bartkiem na górę. Kiedy para szykowała się na górze ja przygotowałem salon. Rozpaliłem w kominku, zacząłem odgrzewać jedzenie oraz otworzyłem butelkę wina. Po kilkunastu minutach do salonu zszedł Bartek ubrany w garnitur. Wyglądał bardzo dobrze.  

    – hmm co tak pachnie? – zapytał zaciekawiony.

    – Makaron z krewetkami na maśle z chili i pietruszką. Dość proste danie aczkolwiek jest to ulubiona potrawa Asi. – odpowiedziałem z gracją brytyjskiego kelnera.

    – Noo dziewczyna ma z tobą dobrze. – powiedział, a mi zrobiło się dziwnie miło po tym komplemencie z ust kochanka mojej dziewczyny.

    Porozmawialiśmy jeszcze trochę o gotowaniu kiedy do pokoju zeszła Asia. Wyglądała obłędnie! Czerwoną sukienka idealnie leżała na jej ciele podkreślając płaski brzuch, duże piersi i pełne pośladki. Czarne szpilki sprawiały, że jej nogi wyglądały jakby były autostradą do samego nieba (w sumie były), jej włosy lekko pofalowane lśniły w blasku ognia z komika i jej uśmiechnięta buzia z bardzo delikatnym makijażem, która mimo wszystkiego co wymieniłem skupiała na sobie najwięcej uwagi. Wisienką na torcie był kluczyk na łańcuszku zwisający na jej szyi. Spojrzałem na chwilę na Bartka i jeśli miałem choć w połowie taką minę jak on to musieliśmy wyglądać jak dwa barany, którym ktoś wyłączył mózgi. Bartek szybko się opamiętał. Podszedł do Asi i pocałował ją w rękę. Ja w tym czasie włączyłem muzykę i zaprosiłem ich do stołu. Po zjedzeniu krewetek rozmawiali ponad godzinę, a ja uzupełniałem im wino oraz przekąski. Asia wyglądała na oczarowaną co  nie dziwiło kiedy słyszało się z teksty Bartka. Gość potrafił uwodzić kobiety co trochę przypomniało mi siebie z dawnych lat. Wtedy zrozumiałem, że musiało tego Asi trochę brakować bo mimo iż oboje byliśmy razem bardzo szczęśliwi to musieliśmy tą sferę trochę zaniedbać. Postanowiłem wtedy że będę musiał coś z tym zrobić gdy już nasza zabawa dobiegnie końca. Jednak w tej chwili zabawa wciąż trwała, a Asia właśnie wstała z krzesła, podeszła do mnie i powiedziała szeptem.  

    – Chce żebyś patrzył. Chcę byś patrzył jak kocham się  Bartkiem i chce byś szukał mojego wzroku. – mówiąc to złapała palcami kluczyk mojej klatki. – chcę byś widział jak kobieta którą kochasz, i która kocha Ciebie oddaje się innemu mężczyźnie który, ją pragnie. Chcę byś zapamiętał to pożądanie, które kazałam Ci przez ostatnie tygodnie czuć po to byś pamiętał, gdy już cię uwolnię, że to ja jestem Panią twojego pożądania, a ty jesteś Panem mojego. Chce byś pamiętał, że nawet kochając czy po prostu pieprząc się innymi zawsze będziemy przeżywać to razem. – Po tym monologu zrozumiałem już po co była cała ta zabawa. Będziemy próbować nowych rzeczy jednak zawsze będziemy robić to razem. Asia bała się, że jeżeli zaczniemy wpuszczać innych do naszego życia to możemy się od siebie oddalić. Chciała zobaczyć, że nawet widząc ją z innym mężczyzną czy kochając się inną kobietą będę dalej myślał głównie o niej. By każda nowość w naszym życiu była zawsze przeżywana wspólnie. Teraz chciałem ją zobaczyć z Bartkiem  i ona widziała to w moich oczach.

    – Tak Kochanie. – odpowiedziałem krótko zapominając o nazwaniu jej Panią. Jednak tym razem nie ścisnęła mojego sutka ani nie uderzyła mnie w jądra lecz namiętnie pocałowała. Jak wiele lat temu kiedy całowaliśmy się po raz pierwszy. Później odwróciła się i pocałowała Bartka, który stał obok. Pocałunek był namiętny i pełen pożądania, ale nie był taki sam jak ten, którym obdarowała mnie przed chwilą. Mimo to, ta sytuacja sprawiła, że poczułem ucisk w klatce. Odsunąłem się i obserwowałem.  

    Całowali się bardzo namiętnie jednocześnie pieszcząc swoje ciała. Bartek jedną ręką ściskał jej pierś, a drugą tyłek. Ona masowała wyraźną wypukłość miedzy jego nogami. Złapał ją obiema dłońmi za pośladki i przyciągnął bliżej siebie. Ona zaczęła całować jego szyję jednocześnie patrząc mi w oczy. Czułem to. Chciała by ją wziął ale nie tak jak ostatnio. Nie chciała ostrego rżnięcia z nieznajomym facetem. Chciała intymnego seksu z mężczyzną, który przez cały wieczór ją zabawiał i prawił jej komplementy. Poluzowali nieco uścisk i spojrzeli sobie w oczy. W oczach Bartka było widać coś podobnego jednak trochę mniej intensywnie. Powoli ściągnął ramiączka jej sukienki po czym zsunął ją na samą podłego całując po kolei jej szyję, pępek i udo. Przez chwilę wydawało mi się, że gdy jego usta pierwszy raz dotknęły jej brzucha zrobiła się jej gęsią skórka. Podniósł się i spojrzał na nią. Stała w czarnej bieliźnie, ciemnych pończochach połączonymi z majtkami przy pomocy pasków i w szpilkach. Oświetlana tylko przez ogień kominka i świec na stole. Na każdym ten widok zrobiłby wrażenie. Asia ściągnęła mu marynarkę, która powiesiła na krześle po czym zaczęła rozpinać mu koszulę. Gdy po chwili stał już z nagą klatką piersiową nawet ja musiałem zawiesić oko na jego sześciopaku. Asi chyba też się spodobał bo przyklęknęła i zaczęła całować go po brzuchu jednocześnie rozpinając pasek i ściągając spodnie. Myślałem, że od razu ściągnie mu majtki i zacznie robić mu loda jednak Bartek złapał ją za ramiona i delikatnie pociągnął do góry po czym rozpiął jej stanik odsłaniając jej cudowny biust.  

    – Twoje piersi się idealne. – wyszeptał pełen zachwytu po czym dość mocno ścisnął jej piersi i zaczął ssać jej sutki. Asia jęknęła i spojrzała na mnie. Znów to poczułem. Chciała go w sobie ale była cierpliwa, delektowała się każdym dotykiem. Ja też delektowałem się tym widokiem oraz kumulującym się między moimi nogami podnieceniu. Obserwując to włożyłem sobie rękę w spodnie i zacząłem delikatnie masować metalową klatkę. Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia ale po tych dwóch tygodniach taki dotyk sprawiał mi prawdziwą przyjemność. Gdy Bartek nacieszył się już piersiami mojej dziewczyny, złapał ją za rękę i zaprowadził przed kominek. Sam ściągnął swoje majtki odsłaniając swojego stojącego penisa. Asi zrobiła to samo i zaczęła wpatrywać się w kutasa Bartka. Zrozumieli się bez słów. Bartek położył się na puchatym dywanie, a Asia usiadła na jego twarzy pochylając się w stronę jego penisa. Zaczęli robić sobie nawzajem dobrze w pozycji 69. Ustawili się tak bym widział jak Asia obciąga grubego penisa Bartka i mógł patrzeć jej w oczy. Byłem im za to wdzięczny. Asia nawet na chwilę nie przerwała kontaktu wzrokowego, mimo iż było widać, że po drugiej stronie Bartek wie co robi. Kluczyk do mojej klatki opadł na jądra Bartka co wydało mi się jednocześnie zabawne i podniecające. Pod tym kątem było jej zdecydowanie łatwiej brać jego kutasa głębiej w usta i nawet udało jej się raz wcisnąć go samego końca. Trwali w tej pozycji bardzo długo. Bartek bardzo dobrze zachowywał tępo lizania jednak znałem moją kobietę i wiedziałem, że jest jej coraz przyjemniej. Później wiedziałem nawet dokładnie, w którym momencie jego język dotyka jej łechtaczki, bo jej jęki idealnie się z tym synchronizowały. Po chwili przestała ssać jego kutasa i zaczęła jęczeć coraz głośniej. Po kilku sekundach zawyła z rozkoszy i zaczęła się cała trząść. Próbowała podnieś swój tyłeczek jednak Bartek złapał ją mocno i trzymał nie przestając lizać. Poddała się mu i opadła na jego ciało dalej pojękując w tej samej częstotliwości z jaką Bartek ją lizał. Znów spojrzała na mnie, a ja usłyszałem jej myśli. JESZCZE! Ten wyraz wypalił się mojej głowie. Asia wstała obróciła się i dosiadła Bartka. Pocałowała go mimo, że miał całe usta mokre z jej soków. W tym momencie poczułem dodatkowy przypływ podniecenia. Sięgnęła po jego kutasa i nakierowała go na swoją cipkę. Doświadczona po ostatnim razie napierała na jego grubego kutasa powoli jednak tym razem wszedł w nią gładko i gdy poczuła go całego w sobie wydała z siebie lekki pomruk zadowolenia. Tym razem była tyłem do mnie więc widziałem jak penis Bartka penetruje jej pochwę. Ujeżdżała go powoli, ale robiła to dokładnie pozwalając by wchodził w nią od samego czubka po jądra. Końcowi każdego ruchu jej bioder towarzyszył jęk satysfakcji. Polubiła tego penisa i delektowała się nim. W odbiciu szybki, za którą płonął ogień zauważyłem, że ma zamknięte oczy. Zacząłem się zastanawiać czy nie wyobraża sobie, że to ja jestem teraz pod nią. Bartek trzymał jej piersi i również rozkoszował się jej wnętrzem. Asia ujeżdżała go tak jeszcze przez długi czas przyspieszając i zwalniając na zmianę. Nagle Bartek wyprostował się zmieniając trochę pozycję. Teraz siedzieli twarzą w twarz patrząc sobie w oczy i całując się. Jego penis tkwił w niej głęboko, a Bartek ściskał jej pośladki i rozszerzając je, kiedy ona dociskała się do niego biodrami. Wyglądało to bardzo zmysłowo i pobudzało mnie jeszcze bardziej. Dotykałem się coraz intensywniej czując, jak gesty płyn wycieka z dziurek w klatce. Przyśpieszyli i zaczęli ocierać się o siebie jeszcze mocniej. Jej ruchy znów były długie jakby chciała poczuć każdy centymetry Jego kutasa w sobie. On zsynchronizował swoje ruchy z jej tak by dodać jeszcze więcej intensywności. Zbliżyli do sobie swoje twarze i zaczęli wydawać z siebie coraz głośniejsze jęki. Trwało to długo. Byłem pod wrażeniem ich wytrzymałości. Jednak znów zauważyłem na twarzy Asi tą minę, którą świadczyła o tym, że jest blisko orgazmu. Kilka sekund później opadła na plecy, jęcząc i trzęsąc się jak galaretka. Kolejne jej spojrzenie w moją stronę. Takie samo jak ostatnio. Chciała jeszcze. Obróciła się i częściowo podniosła. Wypięła swoją pupę w kierunku Bartka, a wzrok skierowała w moją stronę. Bartek nie zastanawiał się ani chwili i ustawił się za nią. Złapał za pośladki i delikatnie wsunął się w nią. Brał ją powoli lecz dokładnie tak samo jak ona wcześniej go ujeżdżała,  a każdemu jego pchnięciu towarzyszył charakterystyczny klaps i falowanie tyłka. Asia patrzyła na mnie wzrokiem pełnym pożądania, a ja odpowiedziałem tym samym. Nie wiem, ile czasu na siebie patrzeliśmy, ale wydawało mi się, że bardzo długo. W tym momencie chciałem tylko jednego, a ona jakby czytając mi w myślach wyciągnęła do mnie rękę i powiedziała.

    – podejdź tutaj i pocałuj mnie.

    Nic nie powiedziałem tylko zrobiłem co kazała. Całowaliśmy się długo i namiętnie. Bartek był nawet tak miły, że zwolnił swoje ruchy by nam nie przeszkadzać. Nagle Asia lekko mnie odepchnęła i powiedziała.

    – Przysuń sobie krzesło i usiądź, a Ty Bartuś pokaż na co cię stać

    Znów nic nie powiedziałem tylko usiadłem trochę bliżej. Bartek znacznie wzmocnił i szybkość i siłę z jaką brał moją kobietę, która wciągnęła rękę i zaczęła masować moje jądra i metalową ściankę klatki. Sprawiło mi to ogromną przyjemność. Z dziurek pasa cnoty cały czas wyciekał gęsty płyn, a Asia co jakiś czas zbierała go na palce i je oblizywała. Bartek brał ją dalej ale już w takim tępię,  że całe jej ciało zaczęło falować z dużą intensywnością. Nie mogła już mnie masować bo musiała opierać się obiema rękami, a każde pchnięcie Bartka zakończone było jej głośnym jękiem jednak ani na chwilę nie przestała patrzeć mi w oczy. Po dłuższej chwili Bartek zawył i docisnął swojego kutasa jak najgłębiej zalewając moją dziewczynę spermą. Tym razem to w jego oczach zobaczyłem ten błysk, który świadczył o tym, że to jeszcze nie koniec. Pociągnął Asię za biodra, położył ich na boku. Kochali się dalej w pozycji na łyżeczkę. Bartek jedną ręką przytrzymywał jej biodro, a drugą ściskał jej pierś. Asia z kolei odwracała głowę tak by móc całować go w usta jednocześnie masując palcem swoją łechtaczkę. Na jego penisie można było zauważyć wyciekającą ze środka spermę. Asia chyba to wyczuła bo przerwała na chwilę się dotykać i zebrała biały płyn na swoje palce i oblizała je. Powtórzyła to jednak tym razem spojrzała na mnie i wyciągnęła rękę w moją stronę. Od razu wiedziałem co mam robić. Padłem przed nimi na kolana i wylizałem odrobinę nasienia Bartka, którą udało się jej zebrać. Wtedy pierwszy raz skosztowałem spermy innego faceta i nie wiem czy to kwestia diety czy zmieszania jej z sokami Asi, ale smakowała dużo lepiej od mojej. Naprawdę była słodka przez co już wiedziałem dlaczego Asia aż tak mocno przyssała się do kutasa Bartka w samochodzie. Asia odepchnęła mnie znów i wskazała na krzesło. Usiadłem więc i dalej obserwowałem jak kochają się w tej pozycji przez kilkanaście minut. Wyraźnie już zmęczeni podpieraniem się na boku zmienili pozycję na misjonarza. Bartek położył się na Asi i penetrował ją intensywnie. Asia znów zamknęła oczy kiedy Bartek całował ją po szyi robiąc jej malinki. Znów zaczęli się o siebie ocierać, a Asia złapała Bartka za pośladki dopychając go jeszcze do siebie. Jej wyraz twarzy znów zdradził, że jest blisko. Po kilku ruchach wygięła się i zajęczała jednak nie tak głośno jak wcześniej. Leżeli złączeni przez chwilę po czym Asia powiedziała.

    – wstań Bartek proszę, a ty Filip bierz telefon do ręki. – nie wiedziałem o co jej chodzi ale nie mailem nawet zamiaru pytać. Złapałem za telefon i zobaczyłem jak Asia klęczy przed Bartkiem trzymając jego penisa w dłoni.  

    – ściągnij spodenki i podjedź tu. – rozkazała a ja stanąłem obok Bartka. – nagrywaj wszystko tak by było widać twojego peniska w klatce i to jak robię loda Bartkowi. Ten filmik to będzie twoja dzisiejsza nagroda za świetną służbę. Będziesz mógł sobie go puścić w nocy jakbyś za mną zatęsknił.

    – tak Pani. – odpowiedziałem i włączyłem nagrywanie. Ustawiłem kadr tak jak kazała i obserwowałem wszystko przez ekran. Najpierw złapała lewą ręką za mojego zamkniętego kutasa, a później prawą za kutasa Bartka jakby chciała je porównać. Następnie zbliżyła się do mojego i przejechała językiem po ściance klatki zlizując cały płyn, który wyciekł. Oczywiście poczułem się wtedy jak w siódmym niebie ale wybił mnie z niego głos Asi.

    – Twój kutasek też jest czasem pożyteczny. Nic nie trzeba z nim robić i produkuje dużo soków. – skończyła i spojrzała na kutasa Bartka. – Jednak ten produkuje znacznie smaczniejsze jednak trzeba się postarać by je dostać. Zapamiętaj co cię czeka jeżeli o to zadbasz. – powiedziawszy to zaczęła intensywnie obciągać Bartkowi. Robiła to z pasją jak zwykle. Brała go coraz głębiej, zmieniała tępo i patrzyła Bartkowi w oczy tylko czasem zerkając w obiektyw i puszczając oczko do przyszłego mnie, który będzie to oglądał. Jak zwykle udowodniła, że jest prawdziwą mistrzynią robienia loda bo po kilku minutach Bartek krzyknął, że zaraz dojdzie, zaczął masować swojego kutasa i wycelował go w otwarte usta mojej kobiety. Po chwili wystrzeliły dwie dość spore strugi spermy, które ponownie wywołały u Asi wyraz twarzy jakby spijała boski nektar. Udało się jej wycisnąć jeszcze małą kropelkę po czym wzięła czubek kutasa do ust i wyssała wszystko dokładnie powodując głośne jęki Bartka.  

    – To już wkrótce może twój kutas Kochanie. A teraz idź do swojego pokoju. – powiedziała po czym wysłała buziaka w stronę obiektywu. – no to masz co robić w nocy kochanie, a teraz serio idź do pokoju.  Śniadanie na 10 i nie budź nas wcześniej.  

    No tak do jutra do północy byłem jeszcze jej lokajem.   

    Ciąg dalszy nastąpi

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    John Longwood
  • Najlepsze wakacje z Paula! Cz. 6

    Kolejny dzień obudził nas upałem na poddaszu pomimo otwartych okien. Intensywna i długa noc sprawiła że spaliśmy bardzo długo. Wiedzieliśmy, że dziadkowie nie wchodzą po niewygodnych schodach na górę więc spaliśmy nago a pomimo gorąca nasze nagie ciała splatały się ze sobą w różnych pozycjach. Wstałem pierwszy spoglądając za siebie już od rana ciesząc wzrok nagim ciałem kuzynki. Jaka ona jest piękna i seksowna – a do tego wspaniała i troskliwa. Przez moment ogarnął mnie smutek spowodowany świadomością, że nie będzie nam dane być ze sobą do końca naszych dni. Chciałem zostać z nią na zawsze ale nie chciałem jej od rana psuć humoru swoimi ponurymi przemyśleniami. Pocałowałem ją w policzek, założyłem bokserki i pobiegłem na dół pod prysznic. Kiedy myłem się a po moim ciele spływała letnia woda, mój kutas cały czas sterczał przez myśli o poprzednim wieczorze. Zastanawiałem się co jeszcze może nas spotkać? Gdzie są granice naszej seksualności i kiedy ktoś w końcu nas powstrzyma? Poszedłem do kuchni i zobaczyłem przygotowane przez babcię śniadanie dla nasz obojga, które czeka pod przykryciem. Zabrałem je ze stołu i poszedłem na górę. Paulina kucała przy swojej torbie z ubraniami wybierając coś do ubrania. Widziałem od tyłu jej nieuczesane włosy, nagie smukłe plecy i jej cudowne pośladki. Powiedziałem jej tylko z uśmiechem żeby się ubrała jeśli chce zjeść śniadanie bo w przeciwnym razie zacznę się do niej dobierać. Odwróciła do mnie głowę, zmrużyła oczy i zapytała: – Taaaaaaak? Odwzajemniłem uśmiech i wbiłem wzrok w przyniesione śniadanie mówiąc, że nie ruszymy się stąd do póki tego nie zjemy. Paula szybko wciągnęła top i szorty. Widziałem że nie ma na sobie bielizny tylko cienki materiał spodenek i bluzki. Wiedziałem, że zapowiada się kolejna przygoda ale nie chciałem wyprzedzać zdarzeń i czekałem na rozwój sytuacji. Nie rozmawialiśmy o tym co się działo poprzedniego wieczora. Ale oboje byliśmy szczęśliwi i z dnia na dzień zachowywaliśmy się co raz bardziej jak para zakochanych w sobie ludzi. Po śniadaniu poszliśmy przed dom się poopalać. Byliśmy sami i otaczała nas zupełna cisza i spokój. Czasem było tylko słychać odgłosy zwierząt. Leżałem z zamkniętymi oczami na leżaku w samych bokserkach starając się nie myśleć o kuzynce, która będąc tylko w moich myślach zrobiłaby namiot z moich bokserek. Ramiona i uda miałem szerzej rozchylone żeby złapać na nie jak najwięcej promieni słonecznych. Paula siedziała naprzeciwko mnie w skąpym bikini, które niewiele zakrywało. Po chwili takiej beztroski poczułem jak opiera stopę na moim kolanie. Nie otwierałem oczu bo bałem się, że jak ją zobaczę to nie będę miał wystarczająco dużo siły żeby się powstrzymać przed pieprzeniem kuzynki pod domem babci i dziadka. Jej stopa zaczęła się delikatnie przesuwać w górę mojego uda aż w końcu dotarła do krawędzi bokserek. Zwinnym ruchem wsunęła się pod nie i zaraz zaczęła ugniatać mojego kutasa. Nie wykonywałem żadnych ruchów a mój kutas mnie zdradził i obudził się w moment. Łasy na pieszczoty prężył się pod dotykiem kuzynki przeskakując między palcami jej stopy. Jej masaż starał się co raz bardziej intensywny a napięcie rosło. Nad resztą ciała byłem w stanie zapanować i udawałem, że ta sytuacja nie robi na mnie wrażenia. Kuzynka chyba potraktowała to jako wyzwanie bo po chwili takich pieszczot zerwała się ze swojego leżaka i już kucała między moimi udami wsuwając swoje dłonie pod moje bokserki. Chwilę później już je ze mnie zsuwała a ja nie ruszając się i nie otwierając oczu zapytałem tylko: – Czy jesteś pewna, że chcesz się tak bawić przed domem? Może nas ktoś tu zobaczyć. Nie zrobiło to na niej większego wrażenia bo chwilę później moje bokserki leżały obok mojego leżaka. Paula bez żadnego skrępowania zaczęła pieścić mojego kutasa i jądra swoimi ustami i dłońmi. Zaczęła mi robić loda z taką pasją i zaangażowaniem a jednocześnie tak brutalnie i perwersyjnie, że miałem ochotę otworzyć oczy żeby delektować się tym widokiem a dłonią dociskać jej głowę do mojego podbrzusza. Ale postanowiłem, że nie ulegnę. Dalej będę zgrywał twardziela. Rozchylała moje uda co raz bardziej przez co zsuwałem się niżej na leżaku. Lizała i pieściła mojego kutasa, brzuch, jądra, uda. Jej język wędrował niżej i wdzierał się między moje pośladki. Tak intensywne pieszczoty nie pozwoliły mi być obojętnym. Otworzyłem oczy i spojrzałem na kuzynkę z moim kutasem w jej ustach. Po jej brodzie spływała ślina a jej oczy szkliły się od łez. Pieprzyła swoje gardło moim kutasem klęcząc przede mną zupełnie nago. Kiedy nie patrzyłem rozebrała się z bikini, które leżało na jej leżaku. Kiedy zobaczyła, że na nią patrzę i już nie chce pozostawać bierny w tej zabawie złapała mnie za nogi pod kolanami i założyła je na poręczę leżaka kładąc jednoczenie moje plecy nim przez co miała przed sobą mój tyłek i mojego kutasa. Bez żadnego skrępowania jej twarz znalazła się między moimi pośladkami a dłoń masowała kutasa. Palec drugiej dłoni wwiercał się w mój odbyt pieszcząc delikatnie jego wnętrze. Na zmianę Paula pieprzyła mnie palcem i językiem. Lizała i ssała moje jądra nie przestając masować mojego kutasa. Stłumionym głosem odezwałem się do niej: – Jeśli nie przestaniesz to za chwilę mój kutas eksploduje. Nie przestała. Przyspieszyła ruchy dłoni i zwiększyła intensywność pieszczot. Jej dłoń naciągnęła skórę na kutasie boleśnie w dół a jej język masował mój tyłek od wewnątrz. Co to był za orgazm. Nigdy nie widziałem żeby mój kutas tak strzelał spermą. Szybkie i mocne salwy rozbijały się na moim torsie, brodzie, twarzy. Nie wiem czy zrobiła to specjalnie czy nie ale byłem cały zalany spermą. Kiedy orgazm minął a ja wróciłem do siebie widziałem przed sobą zadowoloną kuzynkę. – Byłam ciekawa czy dla Ciebie też to będzie tak samo przyjemne jak dla mnie ale teraz zaczynam się zastanawiać kto miał z tych pieszczot więcej przyjemności. – To było cudowne. Nigdy nie miałem tak intensywnego orgazmu. Ale chyba znów muszę iść pod prysznic. – powiedziałem z uśmiechem. – Nie musisz… – odpowiedziała Paula. Chwile później zaczęła zlizywać spermę najpierw z mojej twarzy co chwilę wsuwając mi swój język do ust całowała się ze mną, a potem niżej z torsu i brzucha. W końcu dotarła do mojego w połowie wiotkiego kutasa, wyczyściła go dokładnie i wyssała resztę spermy z jego wnętrza. Nie miałem na sobie już żadnego śladu po tej zabawie. Paula wróciła na swój leżak ale już się nie ubierała. Po tak intensywny orgazmie miałem chwilę spokoju z moim kutasem ale czułem chęć i potrzebę odwdzięczenia się kuzynce. Ale nie chciałem doprowadzić jej po prostu do orgazmu. Chciałem żeby był on niezwykły i wyjątkowo intensywny. Zacząłem więc od zasłonięcia jej oczu częścią jej bikini. Teraz ona leżała na leżaku w bezruchu a ja całowałem jej ciało od policzka i ust przez piersi, brzuch, cipkę, uda, kolana aż po stopy. Ssałem jej malutkie paluszki wsuwając między nie język. Lizałem jej uda aż w końcu rozchyliłem wargi jej cipki. To jak bardzo ona była mokra w środku było niewiarygodne. Zabawa z moim orgazmem musiała ją naprawdę podniecić. Czułem jej słono-gorzki smak podnieconej cipki. Jej zapach zwielokrotnił te odczucia i mój kutas znów był sztywny. Dwoma palcami od wewnątrz masowałem jej wzgórek łonowy a kciukiem pieściłem łechtaczkę. Na zmianę ssałem Sutki jednocześnie drugą dłonią ugniatając jej piersi. Czułem ją jej klatka piersiową unosi się co raz wyżej i szybciej. Kiedy zabrałem dłoń z jej cipki mój kutas znalazł się bardzo blisko niej. Tak samo jak ona wcześniej rozłożyłem jej uda szerzej zakładając je na poręcze leżaka. Najpierw delikatnie zacząłem rozchylać jej cipkę swoim kutasem i jeździłem nim po jej drugiej dziurce. Kiedy w końcu miałem się wbić w nią a ona była na to przygotowana zatrzymałem się w powietrzu i zacząłem zalewać jej cipkę cienką strużką ciepłego moczu. Słyszałem jak cicho jęknęła a rękoma rozchyliła uda jeszcze bardziej. Sztywnym kutasem ciężko się sika ale celowałem w jej łechtaczkę i patrzyłem jak złoty płyn spływa między jej wargami, po jej odbycie i niżej między pośladkami. Nie przerywając sikania wbiłem swojego kutasa głęboko w jej wnętrze wypełniając swoim moczem jej cipkę. Musiałem na chwilę zostać w bezruchu bo inaczej mocz przestałby płynąć. Słyszałem jak Paula cichutko jęczała nic nie mówiąc. Czując to czego się nie spodziewała jej przyjemność tylko wzrastała. Kiedy w końcu wylałem na nią i do jej wnętrza wszystko co miałem zacząłem pieprzyć jej cipkę z której wszystko się wylewało. Moje mocniejsze pchnięcia powodowały głośniejsze chlupnięcia. Paulina przestała się ograniczać i głośno mówiła żebym ją pieprzył. Żebym ją wyruchał tak, że nie będzie mieć siły chodzić. Nie zdejmując bikini ze swoich oczu zarzuciła mi ręce na szyję nie pozwalając przestać pieprzyć jej cipki. W końcu przyszedł jej orgazm który wykrzyczała dla całej okolicy. Z jej cipki pomiędzy pośladkami spływały jej soki połączone z moim moczem. Wyszedłem z jej mokrego wnętrza i doszedłem masując swojego kutasa dłonią patrząc na ciało nagiej kuzynki. Moja sperma zalała jej piersi i brzuch a Paula wymasowała ją w swoją skórę. Odsłoniła oczy i przyglądała mi się z uśmiechem i lekkim zaczerwienieniem na twarzy. Odezwała się i powiedziała: – Niby nic nie widziałam przez zasłonięte oczy a jednak wszystko wiem. Zaskakujesz mnie kuzynie. Bardzo pozytywnie mnie zaskakujesz. Nie przestawaj tego robić. Ubraliśmy się i dalej opalaliśmy się przed domem. Piliśmy wodę z cytryną i wygłupialiśmy się. Kilka chwil później przyszedł sąsiad, który mieszka jakieś 100m dalej, pytając czy wszystko ok bo słyszał jakieś krzyki. Paula powiedziała, że tak a to były tylko wygłupy i ją oblałem zimną wodą. Sąsiad dziadków wpatrywał się w ciało Pauli a ona nie zwracając na niego uwagi zaczęła poprawiać swoje bikini przez co można było zobaczyć fragment jej wygolonej cipki czy sutki przebijające się przez cienki materiał. Sąsiad nie mógł wydusić z siebie ani słowa, popatrzył jeszcze chwilę po czym się pożegnał i powiedział, że wpadnie jak dziadkowie wrócą. Kiedy zniknął za rogiem budynku powiedziałem do Pauli: – Gdybyś leżała tu sama i odsłoniła mu ciut więcej swojej cipki to albo by padł tu na zawał albo by Cię wyruchał. – Jeśli bym była tak napalona jak na Ciebie teraz to raczej bym mu nie odmówiła. Jest coś co mnie podnieca w starszych facetach. Ale sama nie wiem co… – odparła Paula. – Przecież on jest w wieku naszego dziadka – powiedziałem zaskoczony i zaciekawiony. – Nie ma to znaczenia. A może nawet lepiej. Dla takiego faceta to spełnienie marzeń więc taki seks by mógł być przyjemniejszy. – odpowiedziała kuzynka. – Mam nadzieję, że się przekonamy – odparłem z uśmiechem. Paula z szerokim uśmiechem zamknęła oczy i dalej cieszyła się słońcem. Zapowiada się ciekawą przygoda…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim1154
  • Nauczycielka

    Klub towarzyski, do którego niedawno dołączyłem, przekonał mnie, żebym odwiedził ich siedzibę… college oddalony o jakieś 50 km od miasta, w którym dorastałem. A potem przewodnik zaprosił mnie i dwóch innych moich kolegów na spotkanie tego wieczoru w Hot Night, klubie nocnym oddalonym o przecznicę od uczelni. Tego wieczoru dostałem loda w kabinie toaletowej od gorącej czterdziestoletniej MILF z obrączką ślubną, a wieczór zakończyłem z inną kobietą w jej SUV-ie, gdzie ruchała mnie z fotelikiem dla dziecka tuż obok mnie.
    Co okazało się głównym celem klubu. Na kampusie miałem różne przezwiska: od MILFśliwy, przez „Pan Oczywiście”, po Ujeżdżacz Milfów. Dowiedziałem się, że Hot Night to doskonałe miejsce dla mnóstwa starszych pań szukających młodego fiuta. Ponieważ sam byłem młodym kutasem (i nigdy nie wychodziłem z domu bez niego :), szybko się nauczyłem, że w przeciwieństwie do dziewczyn w moim wieku, które były wyczerpujące, drogie i często były po prostu wkurzające, starsze kobiety były inne. Chciały kutasa. Chciały być ostro ru****e. Chciały faceta z wystarczającą wytrzymałością na maraton ru****nia i wielokrotne strzały.
    Szybko się też nauczyłem, że starsze kobiety są bardziej doświadczone seksualnie, dużo bardziej chętne do robienia perwersyjnych rzeczy, więc robiły wiele rzeczy, których te ładne studentki by nie zrobiły.
    Mój pierwszy analny seks? Brunetka po pięćdziesiątce chciała zainteresować mnie zdjęciem czwórki dzieci wiszącym na ścianie.
    Pierwszy trójkąt? Z dwiema najlepszymi przyjaciółkami z innego miasta na konferencji. Ruchałem je i wytrysnąłem w każdej z nich.
    Pierwszy facial? Duża pani po sześćdziesiątce obciągnęła mi i przyjęła mój strzał na twarz… a nawet bardziej dziko… jej córka po czterdziestce to wszystko oglądała.
    Pierwszy orgazm prostaty? Z dziką, wytatuowaną panią domu, która wsunęła mi palec w tyłek, podczas gdy ona głęboko mnie gardłowała, sprawiając, że niemal natychmiast wybuchłem w jej ustach.
    Pierwsze niezręczne spotkanie z mężem? Przeleciałem kobietę w jej łóżku, zostałem na noc, a ona rano mnie ujeżdżała, gdy jej mąż wszedł do sypialni. Byłem wściekły i miałem zamiar uciekać, gdy zapytał mnie, chwytając ubrania z szafy:

    „Mam nadzieję, że podoba ci się moja żona?”

    Dowiedziałem się, że spał w wolnej sypialni, tak jak zawsze, gdy ona „wychodziła na łowy” (jej słowa).
    Tak czy inaczej, te incydenty doprowadziły nas do mojej historii.
    Był Halloween, więc wszyscy zaplanowaliśmy pójście do Hot Night.
    Wszyscy byliśmy trochę dziwaczni, więc zgodziliśmy się przebrać w różne kostiumy superbohaterów. Wybrałem Spidermana, ponieważ już miałem ten strój.
    Byliśmy tam przez około pół godziny i po dwóch drinkach, gdy moja szczęka opadła prosto na ziemię. W wyzywającym szkolnym mundurku z tak krótką spódniczką, że jej czarne pończochy sięgające do ud były całkowicie widoczne, weszła moja nauczycielka angielskiego z liceum, pani Czert, która mieszkała w moim rodzinnym mieście. Sprawdziłem dwa i trzy razy, ponieważ byliśmy cztery godziny drogi od mojego rodzinnego miasta. Ale nie było wątpliwości, że to ona.

    Powinienem wspomnieć, że w liceum, zanim zacząłem mieć obsesję na punkcie MILF-ów, kiedy zwykle masturbowałem się do koleżanek spoza mojej klasy, które w ogóle nie zwracały na mnie uwagi, byłem zauroczony kilkoma nauczycielkami… a jedną z nich była pani Czert. Była seksowna, zawsze nosiła pończochy i była słodka jak cukierek. To ona była powodem mojego fetyszu na punkcie nylonów, podobnie jak pani Walkowska, moja była nauczycielka matematyki. MILF-y nosiły je o wiele częściej niż dziewczyny w moim wieku. A dziś wieczorem, widząc ją ubraną tak wyzywająco, w pończochach sięgających ud, w klubie znanym ze starszych kobiet polujących na młode mięso (i odwrotnie), od razu stwardniał mi kutas.
    Pytania brzmiało: „Co ona tu robiła”? (zarówno w tym mieście, jak i w tym klubie… chociaż bycie w tym klubie ubranym tak, jak ona, w zasadzie odpowiadało na pytanie „Dlaczego ten klub”)?
    Oglądałem, jak wchodzi w interakcje z kilkoma innymi gorącymi starszymi kobietami i jak tańczy do kilku piosenek, gdy kończyłem drugiego drinka. Potem poszedłem za nią do baru, gdzie czekała, żeby zamówić drinka. Zauważyłem, że jej pończochy mają seksowne szwy z tyłu i że miała wysokie obcasy. Potem powiedziałem do Waldka, barmana, z którym byłem w dobrych relacjach: „Kolejny mój zwykły napój i cokolwiek ta piękna kobieta chce pić”.
    Pani Czert odwróciła się do mnie i szeroko otworzyła oczy.
    „Hej, pani Czert” przywitałem ją serdecznie.

    „Co Waldek może pani podać?”
    „Marek?” zapytała.
    „Tak” potwierdziłam, chociaż tak naprawdę nie pytała, tylko potwierdzała.
    „Co pani podać?” zapytał Waldek, a kolejka zaczęła się trochę wydłużać.
    „Żytniówkę z colą” powiedziała, a potem dodała „małą”.
    „I dwa kieliszki orgazmu” dodałem, już atakując.
    „Marek!” jęknęła trochę nerwowo.

    „Zaufaj mi” – powiedziałem, ostatnie kilka miesięcy sprawiło, że stałem się bardziej pewny siebie i bezczelny.

    „Są pyszne”.
    „Chodzisz tu do szkoły?” – zapytała, jej głos brzmiał tak seksownie.
    „Tak” – skinąłem głową –

    „i mieszkam w akademiku kilka minut stąd”.
    „Rozumiem” – powiedziała, wciąż przetwarzając moje nagłe zaskoczenie.
    „Co cię sprowadza do miasta?” – zapytałem.
    „Konferencja nauczycielska” – powiedziała. „Dziś na niej miałam odczyt”.
    „O czym?” – zapytałem, zachowując nonszalancki ton, chytrze próbując obniżyć jej gardę.
    „O ocenie” – powiedziała – „było dość nudno”.
    Waldek postawił nasze drinki na barze.
    Złapałem je oba, podałem jej jednego i powiedziałem: „Za zrządzenie losu”.
    „Zrządzenie losu?” – zapytała. Wiedziałem, że zna to określenie, ponieważ czytaliśmy o tym w zeszłym roku w klasie.

    „Tak” skinąłem głową, uśmiechając się.
    „Okej, to zrządzenie losu” zgodziła się i wypiła kieliszek, tak samo jak ja.
    „No cóż, teraz sprawiłem orgazm mojej ulubionej nauczycielce” uśmiechnąłem się, używając tekstu, który z powodzeniem stosowałem w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
    Roześmiała się,

    „Czy to działa?”
    „Czy co działa?” zapytałem, udając, że nie wiem.
    „Ten tekst” powiedziała.
    „Ma dość wysoki wskaźnik skuteczności” przyznałem, patrząc jej prosto w oczy.
    „Rozumiem” uśmiechnęła się.

    „Cóż, jestem pod wrażeniem”.
    „Jesteś?”
    „Tak, jesteś o wiele bardziej pewny siebie niż w liceum”.
    „To miejsce buduje pewność siebie” powiedziałem, gdy Waldek stawiał nasze drinki na barze.
    Chwyciła swój drink i wzięła duży łyk.
    „Wygląda pani gorąco, pani Czert”.
    „Dziękuję” powiedziała, patrząc na swój strój.

    „Nigdy nie spodziewałam się, że spotkam tu kogoś, kogo znam”.

    „Ja też nie” – powiedziałem, biorąc łyk drinka.
    „Nie możesz nikomu powiedzieć, że mnie tu widziałeś” – przestrzegła mnie.
    „Tutaj mam wiele sekretów” – zapewniłem.
    „Dobrze” – powiedziała, biorąc kolejny łyk.
    Waldek skończył z kilkoma kobietami, a ja powiedziałem:

    „Dwa afrodyzjaki, Walterze”.
    „Twoje wybory drinków są trochę transparentne” – uśmiechnęła się żartobliwie.
    „Wiedziałaś, że jestem w tobie strasznie zakochany, prawda?” – zapytałem wprost.
    „Wiedziałam, że podobają ci się moje nogi w rajstopach”.
    „Wiedziałaś?”
    „Tak, byłeś trochę oczywisty”.
    „Czy kiedykolwiek nosiłaś pończochy sięgające do ud, takie jak te, pod swoimi o wiele bardziej eleganckimi sukienkami i spódnicami?”
    „Czasami” – powiedziała, po czym nachyliła się i szepnęła mi do ucha –

    „albo pas do pończoch z pończochami”.
    „Proszę” – powiedział Waldek, tym razem trochę nie wyczuwając czasu.

    Cofnęła się, wzięła kieliszek i nie odrywając wzroku, wypiła go.

    „Mmmmmmmmm” – zamruczała, zanim zaskoczyła mnie, biorąc drugiego kieliszka i wypijając również tego. Potem się uśmiechnęła –

    „Ciekawe, czy to zadziała”.
    „Mam nadzieję”, powiedziałem, całkowicie oczarowany tą piękną kobietą.
    Te dwa kieliszki były chyba jej własną płynną odwagą, skoro zapytała wprost:

    „Więc musisz wiedzieć, dlaczego tu jestem?”
    „Na konferencji”, odpowiedziałem trochę naiwnie.
    „Chodzi mi o to, że powinieneś wiedzieć, dlaczego jestem… tutaj”, powiedziała, wskazując dookoła,

    „w tym konkretnym lokalu”.
    Mogłem zażartować, że prawdopodobnie była pierwszą osobą, która kiedykolwiek nazwała ten bar „lokalem”, ale przeczuwając, do czego to zmierza, odpowiedziałem elokwentnie i swobodnie: „Och. Mogę zgadnąć, ale proszę, powiedz mi”. Przysunęła się do mnie bardzo blisko, jej ręka powędrowała prosto do mojego kutasa i mocno go ścisnęła, po czym obdarzyła mnie wyrazem twarzy, który sugerował, że jest pod wrażeniem:

    „Przyszłam tu, żeby znaleźć jakiegoś gorącego młodego ogiera do ruchania. Takiego jak ty. Myślisz, że dasz sobie ze mną radę?”
    „T-t-tak” – wyjąkałem, w osłupieniu tym, co się działo.
    „Chodzi mi o to, że jeśli jesteś na to gotowy, to wyrucham cię tak, jak nigdy wcześniej nie byłeś ru****y” – powiedziała grzesznie, wciąż trzymając rękę na moim kutasie, a jej usta pociągnęły mnie za ucho.
    Przyzwyczaiłem się do takiego bezpośredniego podejścia, dlatego kobiety tu przychodziły, ale słysząc te słowa wypowiadane przez moją gorącą nauczycielkę angielskiego z liceum, poczułem zupełnie inny poziom „Wow”!
    „Powiedz mi więcej” – powiedziałem, martwiąc się, że mogę wybuchnąć w spodniach.
    „Jeśli mam być precyzyjna, wyrucham cię na całego” – powiedziała sexownie.
    „Masz mnie” – zażartowałem.

    „Mieszkam w hotelu Lux” – powiedziała –

    „w pokoju 312. Spotkajmy się tam za pöł godziny. Teraz muszę pożegnać się z moimi nowymi koleżankami”.
    „Będę” – zapewniłem ją, a ona ścisnęła mojego kutasa po raz ostatni, pocałowała mnie w usta i odeszła, kręcąc swoim jędrnym tyłkiem.
    Podziwiałem jej tyłek, aż zniknęła w tanecznym tłumie kostiumów, zanim w końcu poprawiłem swojego kutasa.
    Waldek, barman, powiedział minutę później:

    „Ona jest naprawdę niezła!”
    „Była moją nauczycielką angielskiego w liceum” – powiedziałem, wciąż lekko oszołomiony.
    „Spierdalaj!”
    „Tak, i właśnie zaprosiła mnie na spotkanie do swojego pokoju hotelowego”.
    „I ty idziesz?” – powiedział. W pewnym sensie było to pytanie, ale także stwierdzenie oznaczające: „Musisz iść!”
    „Oczywiście” – skinąłem głową, nie mogąc uwierzyć w swoje szczęście. Wypiłem jeszcze jednego drinka, a potem oddałem mocz, gdzie pulchna MILF w mało pochlebnym kostiumie króliczka pochylała się nad blatem w łazience, pieprzona przez kowboja, podczas gdy dwóch innych facetów przyglądało się, planując prawdopodobnie zrobić jej gang bang… .
    Następnie udałem się do hotelu. Zwykle, gdy zapraszano mnie do tego hotelu, spóźniałem się, a czasami w ogóle się nie pojawiałem, jeśli oferowała mi się bardziej gorąca MILF. A tak przy okazji, jak na hotel znany z nielegalnego seksu, było to naprawdę miłe miejsce.
    Poszedłem do windy, nacisnąłem przycisk trzeciego piętra i gdy drzwi się zamknęły, poprawiłem swojego kutasa. Już był twardy od oczekiwania.
    Wyszedłem na trzecim piętrze, poszedłem korytarzem do pokoju 312 i zapukałem.
    Chwilę później otworzyła mi go moja była nauczycielka, złapała mnie za rękę, wciągnęła do pokoju, zamknęła drzwi i popchnęła mnie do środka… zanim przycisnęła swoje usta do moich. Całowaliśmy się namiętnie przez kilka minut. Jej dłonie błądziły po moim ciele, podczas gdy ja ściskałem jej tyłek.
    Następnie opadła na kolana, ściągnęła mój cienki materiał, który był namiastką ubrania, i ścisnęła mojego kutasa przez bieliznę.

    „Od jakiegoś czasu chciałam tego kutasa”.
    „Naprawdę?”
    „Mmhmmmmm”, potwierdziła. Zsunęła również moją bieliznę, a mój twardy, 18 cm kutas stanął wysoko przed oczami mojej byłej nauczycielki.

    „Nauczyciele też mają niegrzeczne fantazje”.
    Następnie wzięła mojego kutasa do ust i zaczęła go obrabiać.
    „Oooooh, pani Czert”, jęknąłem, z podziwem patrząc na to, kto mnie ssie.

    „Czy to nie jest miłe?” powiedziała, jakbyśmy siadali do herbaty, z tym seksownym akcentem, który zawsze doprowadzał mnie do szału.
    „O tak, pani Czert”, jęknąłem ponownie.

    „Ssij mojego kutasa”.

    „Jesteś gotowy na wystrzelenie kilka razy dziś wieczorem?” zapytała, patrząc na mnie i głaszcząc mojego kutasa.
    „O tak, zdecydowanie” zgodziłem się, mając nadzieję na maraton pieprzenia.
    „Dobrze. Bo zamierzam cię wyruchać na całego” obiecała ponownie, patrząc mi prosto w oczy, zanim przesunęła językiem wzdłuż mojego członka i dotarła do moich jaj.
    „Tak…” zgodziłem się niezręcznie. To była kolejna ciekawa dziwaczność MILF-ów, które w przeciwieństwie do dziewczyn często ssały moje jaja… jeden z powodów, dla których regularnie depilowałem sobie tam penisa… i sprawiało, że mój kutas wyglądał na większego.
    „O tak, zamierzam cię cholernie dobrze wyruchać” powiedziała, ale dziwnie dobierając słowa, jakby była mężczyzną… zanim wciągnęła jajo do ust.
    Wtedy wydawało się to trochę dziwne, chociaż lekko zmieniłem narrację:

    „O tak, zamierzam cię dobrze wyruchać!”

    „Dam ci najlepsze pieprzenie w życiu” obiecała, znajdując i dobierając się do mojego drugiego jajka i robiąc masaż językiem i wargami, co było cholernie przyjemne.
    „Nie mogę się doczekać” powiedziałem, uwielbiając słyszeć takie obrzydliwe rzeczy z ust kobiety, która uczyła mnie Szekspira zaledwie kilka miesięcy temu.
    „Mmmmmmm, zobaczmy teraz twoją dziurkę” powiedziała i złapała mnie za biodra, obróciła, rozchyliła mi pośladki i zaczęła pieścić mój tyłek… wszystko w czasie, który wydawał się być zaledwie uderzeniem serca.
    „Ooooooh, shit” jęknąłem, a język mojej byłej nauczycielki nagle polizał mój odbyt… czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem w moich licznych perwersyjnych przygodach z MILF. To było szokujące, zwłaszcza gdy spojrzałem w dół i zobaczyłem panią Czert między pośladkami, ale było zaskakująco przyjemne… i sprawiło, że mój kutas zaczął pulsować.

    „Taki pyszny odbyt” powiedziała, liżąc moją dziurę w górę i w dół.
    „Eee, dzięki?”
    „Nikt nigdy wcześniej nie lizał twojej pupy?”
    „Nie, nigdy”.
    „To wstyd” powiedziała, kontynuując oblizywanie mojego pomarszczonej dziurki językiem.
    „Więc się uczę” powiedziałem, początkowo myśląc, że to będzie gejowskie, poczuję się gejem, ale gdy kontynuowała, wcale nie poczułem się gejem. To, że robiła to gorąca kobieta, prawdopodobnie pomogło mi zaakceptować, że to nie jest gejowskie. Dla porządku, nie mam nic przeciwko gejom, po prostu nie jestem jednym z nich. Jestem hetero. Lubię kobiety. Lubię cipkę. Nie interesuje mnie penis. (Z drugiej strony, zazwyczaj uważam osobowości gejów za bardziej atrakcyjnych niż heteroseksualnych facetów… często ci drudzy zbyt walczą o dominację napędzaną testosteronem.)
    „Czy to jest przyjemne, kochanie?”
    „Tak, jest” przyznałem.

    „Masz taką ładną, ciasną, małą dziurkę”.
    Nie byłem pewien, jak odpowiedzieć na taki komplement… czyjś odbyt może być ładny?… ale udało mi się cicho jęknąć, gdy ona sięgnęła i pogłaskała mojego kutasa, podczas gdy dalej pieściła mi tyłek,

    „Dzięki”.
    Po kolejnej minucie lub dwóch obróciła mnie z powrotem, wsadziła mojego kutasa z powrotem do ust i wróciła do robienia mi niesamowitego loda.
    „Och, tak! Ssij go! Weź go całego!” Jęknąłem, gdy ona łapczywie podskakiwała na moim kutasie… z łatwością głęboko mnie gardłując.
    „Mmmmmmm”, jęknęła, ssąc.
    Nie miałem zamiaru wytrzymać dużo dłużej, więc jak dżentelmen ostrzegłem ją:

    „Zaraz dojdę”.
    Jak wiele MILF-ów, od których miałem przyjemność otrzymywać lody, ona po prostu dalej mnie ssała, dając mi w ten sposób niewerbalne pozwolenie na dojście w jej ustach. Ale w przeciwieństwie do wszystkich innych MILF-ów, z którymi miałem do czynienia, objęła mnie wokół i złapała za tyłek, mocno ścisnęła oba moje pośladki, sprawiając, że mój kutas wsunął się jeszcze głębiej do jej ust. Gdy mnie pociągnęła do przodu, zanim zdążyłem zorientować się co się dzieje, wsadziła mi palec do odbytu.

    „Oooooooooh” jęknąłem, nagłe wtargnięcie nie było bolesne, po prostu dziwne.
    Następnie ruchała mnie palcem w tyłek, nie przestając ssać łapczywie mojego kutasa.
    Intensywność mnożyła się we mnie w sposób, którego nie potrafiłem wyjaśnić. Jej palec w moim odbycie wydawał się być połączony z moim penisem, doświadczałem wielu przyjemności i w mniej niż trzydzieści sekund od włożenia palca do mojego odbytu, skończyłem w jej ustach.
    Byłem przytłoczony… intensywność była tak silna i tak niepodobna do żadnego orgazmu, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem… Nie powiedziałem ani słowa, gdy napełniałem jej usta spermą… którą z łatwością połknęła, wcale nie zwalniając. Jej palec przestał się poruszać, ale pozostał w moim odbycie, podczas gdy moje ciało nadal drżało, z bez wątpienia najbardziej intensywnym orgazmem, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem! Kilka minut później wyciągnęła palec, wstała i mnie pocałowała.
    Byłem kompletnie oszołomiony. Przyzwyczaiłem się do agresywnych kobiet, mimo że większość MILF-ów, które ruchałem, była całkowicie uległa… ale to był zupełnie nowy poziom zboczenia!
    Przerwałem pocałunek i agresywnie rozerwałem jej bluzkę… kilka tanich guzików latało w każdą stronę.
    „Chcesz zobaczyć cycki swojej nauczycielki?” zapytała. Nie miała na sobie stanika.
    Nie były duże, ale były jędrne i kształtne, jej sutki były twarde i kuszące. Przyparłem ją do ściany bocznej i powiedziałem, obejmując je dłońmi:

    „Chciałem zobaczyć… i ssać… te cycki od ponad roku”.
    „Mmmmmmmmm” jęknęła, gdy pochyliłem się i wziąłem jej prawy sutek do ust.

    „Ssij moje sutki”.

    „Takie idealne cycki” powiedziałem, wielokrotnie zmieniając jedną na drugą, obmywając je wilgocią mojej śliny.
    „Chciałabym, żeby były większe” powiedziała.
    „Nie sądzę. Myślę, że mają idealny rozmiar dla twojego idealnego ciała” zgodziłem się, gdy chciałem przesunąć rękę do jej cipki.
    „Jeszcze nie, chłopcze” powiedziała, zatrzymując moją rękę zaledwie kilka centymetrów od niej. „Na razie skup się na moich cyckach”.
    „Okej” zgodziłem się, podnosząc ręce z powrotem do góry. Nie spieszyłem się, żeby ją pieprzyć… Chciałem, żeby to był długi wieczorny maraton, więc im więcej gry wstępnej, tym lepiej.
    Przez kilka minut ssałem jej sutki, objąłem jej piersi i pocałowałem ją. Następnie szepnąłem jej do ucha:

    „Czas, żebym odwdzięczył się pani przysługą, pani Czert”.
    „Mmmmmmmmm” zamruczała. „A co pan ma na myśli?”

    Decydując się przejąć kontrolę, złapałem ją za rękę, zaprowadziłem do łóżka i powiedziałem: „Czas, abym oddał cześć całemu twojemu ciału”.
    Gdy dotarliśmy do łóżka, co zajęło tylko kilka sekund, powiedziała:

    „Powinnam cię ostrzec, że nie jestem jak większość kobiet”.
    „To na pewno”, uśmiechnąłem się.
    „Nie, mówię poważnie”, powiedziała, a jej ton zmienił się ze zmysłowego na rzeczowy w mgnieniu oka.
    „Okej”, powiedziałem, czując się trochę wytrącony z rytmu i zdezorientowany.
    Wzięła moją rękę i przeniosła ją prosto do swojej cipki… po czym natychmiast odkryłem, że to wcale nie była cipka… ale bardzo twardy, duży… kutas!
    Moje oczy się rozszerzyły.
    Stałem bez słowa.
    Powiedziała:

    „Zrozumiem, jeśli zechcesz przerwać nasze spotkanie i uciec”.
    Nawet z ręką na jej kutasie nie mogłem pojąć, że pani Czert miała penisa. Dużego penisa. Twardego penisa!
    Mogłem uciec.
    Może powinienem był uciec.
    A jednak pozostałem… w szoku, oszołomieniu i rosnącej ciekawości.
    Chwilę później poczułem jej dłonie na obu moich ramionach, potem lekki nacisk i zanim się zorientowałem, zginałem kolana i opuszczałem się na podłogę.
    Nie byłem gejem.
    Nigdy nawet nie zastanawiałem się, czy ssać penisa.
    Ale kiedy znalazłem się na kolanach, a ona podniosła swoją kraciastą spódnicę, żeby pokazać mi nabrzmiałego penisa zamkniętego w różowych majtkach, poczułem, jak cieknie mi ślinka, a mój penis drga.
    “Zdejmij mi majtki” – rozkazała.
    “Tak, proszę pani” – powiedziałem, przeniosłem ręce na jej biodra i ściągnąłem jej majtki, skupiając wzrok na jej fiucie, który wyskoczył i prawie uderzył mnie w twarz.
    Uniosła stopy w pończochach, żeby wyjść z majtek. Potem wepchnęła mi swojego kutasa do ust, zanim zdążyłem zareagować lub pomyśleć. Byłem oszołomiony, gdy nagle poczułem kutasa w ustach.
    Potem powiedziała:

    „Ssij mi kutasa, Marku”.
    Mogłem odmówić.
    Mogłem się wycofać.
    Mogłem wyjść.
    Ale zamiast tego zacząłem bardzo powoli ssać.
    „O tak, Marku. To jest to, ssij mojego kutasa”, jęknęła.
    Byłem zaskoczony tym, jak naturalne było ssanie kutasa. Nie potrafiłem wyjaśnić dlaczego, ale to było naprawdę przyjemne! Mój własny kutas pulsował, gdy ssałem. Nie ma mowy, żebym kiedykolwiek ssał kutasa innego faceta, ale ponieważ był częścią pięknej kobiety, wcale nie wydawało się to gejowskie. Po prostu wydawało się właściwe.
    Byłem też pod wrażeniem nagłej zmiany u pani Czert, która wydawała się trochę zdenerwowana posiadaniem kutasa, w całkowitą pewność siebie.
    Ssałem powoli przez kilka minut, przetwarzając ten szalony obrót wydarzeń. Moja ulubiona seksowna nauczycielka miała kutasa! Jej kutas był w moich ustach! Chętnie go ssałem! Moja pałka była twarda jak skała!
    „Właśnie tak Marku, czcij mojego wielkiego kutasa”, jęknęła, wsuwając palce we włosy.
    Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że to robię, dopóki dźwięk nie wyszedł z moich ust, gdy jęknąłem.
    „Tak! Lubisz ssać mojego kutasa, prawda?” zapytała, wyciągając go z moich ust.
    „Nie wiem” odpowiedziałem, co było prawdopodobnie najbardziej autentyczną odpowiedzią, jaką mogłem jej dać w tamtym momencie. Część mnie wstydziła się, ponieważ ssałem kutasa; inna część mnie była podniecona z tego samego powodu; część mnie uważała, że to złe; część mnie uważała, że to dziwnie naturalne; ale największa część mnie była całkowicie zdezorientowana i przytłoczona każdym aspektem tego, co się wydarzyło i co teraz się dzieje!
    Gdy podniosłem wzrok, odkryłem, że nie ma już na sobie bluzki, którą rozerwałem, a jej cycki są odsłonięte.
    Podciągnęła mnie i wciągnęła moją twarz w cycki więc wyciągnąłem język i lizałem i całowałem tę dolinę ciała… co było bardziej takie, jak się spodziewałem… ale dziwne bo gdy oblepiałem jej piersi moją żądzą, nie mogłem powstrzymać pragnienia, by mieć jej kutasa z powrotem w moich ustach. Nie potrafiłem wyjaśnić dlaczego, ale moje usta śliniły się, nie z powodu jej twardych sutków… nawet gdy brałem jedną do ust… ale śliniły się na myśl o jej twardym kutasie. Instynktownie przeniosłem lewą rękę na jej członka i pogłaskałem go, nawet gdy ssałem sutek. Działanie, którego nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę wykonywał.
    „Grzeczny chłopiec”, zamruczała,

    „Głaszcz mojego kutasa, gdy ssiesz moje cycki”.
    Jęknąłem ponownie i rzeczywiście zrobiłem jedno i drugie.
    „Czy nie przeszkadza ci moja niespodzianka?” zapytała.
    „Nie”, odpowiedziałem. Dziwne, że mówiłem prawdę, gdy głaskałem palcami po główce jej kutasa, tak jak wiele innych kobiet robiło to z moim… niesamowite uczucie i świetne doświadczenie.

    „To twój pierwszy kutas?” zapytała.
    „Tak, poza moim” powiedziałem stanowczo, chcąc jasno dać do zrozumienia, że nie jestem gejem. „W ogóle nie interesują mnie faceci”.
    „Ale kobieta z kutasem?” zapytała z przebiegłym, seksownym uśmiechem.
    „Z tym natomiast…” uśmiechnąłem się w odpowiedzi,

    „… uczę się radzić”.

    „Radzić sobie z tym?” zapytała, unosząc brew, tak jak robiła to w swojej klasie, gdy ktoś zadał głupie pytanie lub powiedział coś wątpliwego.
    „Przepraszam… zły dobór słów” – przeprosiłem.

    „Odkrywam nową stronę siebie, o której istnieniu nie wiedziałem”.
    „Strona, która jest ssaczem kutasów?”
    To określenie sprawiło, że się skrzywiłem.
    „Przepraszam. A co powiesz na stronę, która jest gotowa ssać kutasa transseksualistce?” – poprawiła się.
    „Tak” – zgodziłem się.
    „W takim razie wróćmy do tego” – powiedziała i zdjęła spódnicę, zostając teraz w samych pończochach, podczas gdy ja chętnie opadłem na kolana, przesuwając dłoń po jej cienkich, odzianych w nylon nogach.
    „Och Marku! Uwielbiasz kutasa” – zauważyła, wsuwając go z powrotem do moich ust i powoli zaczynając pieprzyć moje usta. Chciałbym, żeby powiedziała „mój kutas”, zamiast po prostu „kutas”, ale pomimo zaimka pozostałem na kolanach, będąc odbiorcą aktu, który zrobiłem z wieloma kobietami, ucząc się, że nie jest to tak łatwe, jak po prostu otrzymanie fellatio. Kilka razy się zakrztusiłem, zanim wciągnąłem się, oddychając przez nos.
    „Och, tak! Spraw, żeby mój kutas był ładny i mokry i gotowy, żeby cię wyruchać”, powiedziała. Słysząc, jak mówi słowo „wyruchać”, podnieciłem się, dopóki nie przetworzyłem całego zdania… co sprawiło, że moje oczy się rozszerzyły. Zauważyła to i powiedziała:

    „Tak Marku, obiecałam ci w Hot Night, że cię wyrucham jak nigdy w życiu”.
    Kiedy wysunęła się z moich ust, powiedziałem oszołomiony:

    „Nie sądziłem, że mówisz to dosłownie”.
    „Ale powinieneś już wiedzieć, że zawsze myślę to, co mówię”, powiedziała, zanim wsunęła mi swojego kutasa z powrotem do ust.
    O tym wiedziałem. Tak, była gorącą nauczycielką. Tak, większość jej uczniów ją lubiła. Ale była też jasna i konkretna w swoich oczekiwaniach. Zawsze mi się to w niej podobało, mimo że niektórzy uczniowie nazywali ją „panią suką”… za jej plecami, oczywiście.
    “Tak, zamierzam cię porządnie wyruchać, kochanie” – obiecała. Potem poklepała mnie po głowie, żeby mi przypomnieć, i wróciłem do ssania.
    Słysząc, jak wyraźnie tłumaczy mi swój zamiar wyruchania mnie w tyłek, przeraziłem się i moje oczy się rozszerzyły, nawet gdy ssałem tego 17 centymetrowego fiuta… teraz biorąc go do połowy z niezmienną łatwością.
    “Będziesz to uwielbiać, kochanie” – powiedziała, gdy jej ręka powędrowała do mojej głowy.
    Nie potrafiłem sobie wyobrazić żadnej sytuacji, w której chciałbym być wyruchany w tyłek, ale już wiedziałem, że nigdy nie odmówię tej kobiecie niczego… ani nie odmówię jej kutasa.
    Minutę później, mniej więcej, odsunęła się i powiedziała: “Połóż się na łóżku na czworakach”.

    „Czy nie mogę po prostu dalej ssać ci kutasa?” – zapytałem, zszokowany, słysząc, że składam tak niespotykaną prośbę.
    „Obiecałam ci, że dam ci pieprzenie twojego życia i mówiłam poważnie”.

    „Zinterpretowałem to, co powiedziałaś, zupełnie inaczej”.
    „Być może”, powiedziała. „Ale powiedziałam ci też… wprost… że zamierzam cię wyruchać”.
    „Tego też nie wziąłem dosłownie”,
    „Uklęknij”, powiedziała. „Obiecuję, że dosłowne pokochasz ruchanie”.
    „Nie wiem, czy pokocham”, powiedziałem, wciąż niepewny.
    „Teraz ja”, powiedziała i złapała mnie za fiuta. „A kiedy skończę, możesz wyruchać mnie w dupę”.
    „Naprawdę?”
    „Tak, możesz walić mnie w mój ciasny nauczycielski tyłek”, powiedziała niegrzecznie,

    „a potem albo skończysz w dupie, albo na twarzy, twój wybór”.
    „Och”, jęknąłem. Trudno było się oprzeć tej perspektywie.
    „Albo gdziekolwiek… gdziekolwiek… chcesz”, powiedziała powoli i uwodzicielsko prosto w moje ucho.

    „Okej, mamy układ”, usłyszałem siebie przekonanego do pomysłu ruchania w dupę mojej byłej nauczycielki.
    „Grzeczny chłopiec”, powiedziała, ściskając mojego kutasa, zanim podeszła do swojej walizki.
    Nieśmiało wskoczyłem na łóżko i ułożyłem się na czworakach… pozycja wydawała się taka dziwna. Patrzyłem, jak wyciąga butelkę lubrykantu i przynosi ją z powrotem.
    Nasmarowała swojego kutasa, a następnie wlała dużą porcję między moje pośladki, zanim wsunęła palec z powrotem do mojego tyłka.
    „Ooooooh”, jęknąłem, gdy palec wiercił się we mnie.
    „Musisz przygotować swój seksowny tyłek na mojego wielkiego kutasa, kochanie”.
    „Okej”, powiedziałem, pozwalając jej rozdziawić mi odbyt. Palec w moim odbycie nie był podniecający, ani nie był niewygodny… to było po prostu surrealistyczne.
    „O tak”, powiedziała, kontynuując rozszerzanie mojego otworu, wsuwając we mnie drugi palec. „Twój tyłek z łatwością przyjmuje moje palce”.
    „O, Boże” jęknąłem, a drugi palec lekko mnie palił… nie za bardzo… ale był to jasny sygnał z mojego fiuta, że nie powinienem mieć niczego w środku… chociaż mój twardy, pulsujący kutas miał inne zdanie.
    „Marku zaraz rozwalę twój świat” powiedziała, jej głos ociekał zmysłowością, gdy jej dwa palce poruszały się w moim tyłku.
    „Okej” udało mi się słabo powiedzieć, moje uczucia były prawdziwym bałaganem. W głowie mi się kręciło, dlaczego do cholery pozwalam na to, żeby to się stało; mój kutas pulsował przy każdym ruchu i pragnął więcej; a mój odbyt utknął gdzieś pomiędzy przyjemnością a bólem.
    „Chcesz, żebym cię przeleciała, Marku?”
    „Nie wiem” powiedziałem, znów szczerze… moje ciało walczyło ze sobą.

    „Nie martw się, twój drżący kutas mówi mi wszystko, co muszę wiedzieć” – powiedziała, sięgając w dół i głaszcząc go, podczas gdy palcowała mi tyłek.
    „Ooooooh” – jęknąłem, a jej ręka na fiucie wysyłała fale przez całe moje ciało i osłabiała wszelki opór.
    „Powiedz mi coś, … powiedz, że chcesz, żebym cię wyruchała w tyłek” – rozkazała, a jej uwodzicielski akcent doprowadzał mnie do szału, ponieważ sprawiał, że wszystko, co mówiła, brzmiało seksowniej.
    „Pieprz mnie” – wyrzuciłem z siebie, bo bałem się że zmienię zdanie.
    „Pieprzyć cię, jak? I gdzie?” – zapytała, kontynuując pracę nad moim tyłkiem i moim kutasem… Pani Czert była najwyraźniej bardzo utalentowaną i doświadczoną kobietą w sypialni.
    „Pieprz mnie w tyłek, pani Czert! Pieprz mnie w dupę swoim wielkim kutasem!” – błagałem natarczywie. Moje ciało nagle zapłonęło, a teraz naprawdę chciałem poczuć, jak to jest mieć jej kutasa zanurzonego w swoim tyłku… Nagle umierałem z ochoty, żeby mnie wyruchała!
    “Mówisz i masz” – powiedziała i wyciągnęła palce, uwolniła mojego kutasa i umieściła swój członek przy mojej dziurce.
    “Teraz nie zapomnij oddychać” – poradziła chwilę później, gdy poczułem, jak główka jej kutasa prześlizguje się obok mojego zwieracza.
    “O mój Boże!” – zawołałem, gdy jej kutas wszedł we mnie głębiej i zaczął mnie wypełniać… jej gruby kutas rozszerzył mój odbyt jeszcze szerzej, wywołując nowy ból. Jednak psychiczna intensywność bycia sodomizowanym, bycia na dole i odebrania mi dziewictwa analnego, przeciwdziałała bólowi.
    “Kurwa, Marek! Twój odbyt połyka mojego całego kutasa!”
    “Jest taki duży” – jęknąłem.
    “Ale po prostu połyka mojego całego kutasa” – powtórzyła, gdy poczułem, jak jej dolna część ciała opiera się o mnie, wskazując, że jest po same jaja w moim tyłku.

    „Nie wierzę, że twój kutas jest we mnie” – powiedziałem, zanim poprawiłem –

    „Nie wierzę, że w ogóle masz kutasa, żeby wsadzić mi go w tyłek!”.
    „Wiem” – powiedziała. „To zabawne zaskoczyć mężczyznę… albo kobietę. Tak jak zrobiłam to z panią Walkowską i dyrektorem Falkiewiczem”.
    „O mój Boże, naprawdę?” – jęknąłem, gdy zaczęła mnie powoli ruchać. Pani Walkowska była moją ulubioną nauczycielką matematyki, i drugą nauczycielką z mojego liceum oprócz pani Czert, na myśl której się masturbowałem. A dyrektor Falkiewicz był kompletnym psychopatą.
    „Tak, uwielbiam górować nad umięśnionym heteroseksualnym facetem albo kompletną suką” – powiedziała, kładąc ręce mocno na moich biodrach.
    „Pani Walkowska jest suką?” – zapytałem z powątpiewaniem, gdy powoli mnie ruchała.

    „Nie, nie” – powiedziała. „Ona jest kochana. Po prostu potrzebowała kutasa, bo jej facet ciągle podróżuje w związku ze swoją pracą”.
    „Och” – jęknąłem, gdy zaczęła mnie szybciej ruchać.
    „Tak. Najpierw daj jej kilka drinków, a potem pokocha kutasa w dupie” – powiedziała, ściskając moje biodra.
    „O, kurwa” – jęknąłem. Jej szybsze ruchy zwiększały moją przyjemność, podczas gdy ból całkowicie ustąpił.
    „Tak, podoba ci się mój kutas w dupie Marku?”
    „Tak” – jęknąłem, głębokie, gładkie ruchy sprawiały, że mój kutas drgnął, co sprawiło, że dodałem: „Mocniej, proszę”.
    „Chcesz, żeby mój wielki kutas cię mocniej walił?” – zapytała, zatrzymując się głęboko we mnie.
    „Tak, proszę. Wal mnie swoim wielkim kutasem” – błagałem. Nagłe zatrzymanie się było zaskakująco frustrujące.
    „Taaak, mówiłam ci, że dam ci ruchanie twojego życia” – powiedziała, gdy wróciła do pieprzenia mnie, a teraz uderzała we mnie z każdym głębokim pchnięciem.
    „Och, kurwa!” Ryknąłem, gdy jej ciało uderzyło w moje po raz pierwszy.
    „O tak, taki ciasny tyłek”, powiedziała, teraz ruchając mnie mocno, tak jak ja ruchałbym mocno kobietę.
    „O, Boże”, jęknąłem. Brzmiałem dość kobieco, gdy każde głębokie pchnięcie wywoływało pulsacje mojego ciała, idące prosto do mojego zdesperowanego kutasa.
    „Tak, weź moją pałę, kochanie! Weź mojego kutasa głęboko w swój tyłek!” ryknęła, naprawdę ciesząc się że mnie pieprzy!
    „O, tak”, jęknąłem, gdy przyjemność mnie pochłaniała. Gdybym był w cipce, jestem pewien, że już bym wystrzelił.
    „Chcesz dojść jeszcze raz?” zapytała.
    „Tak”, jęknąłem,

    „Mocno”.
    „A co powiesz na dojście po tym, jak ktoś cię rucha w tyłek? Jak to brzmi?” zapytała.
    „Tak, proszę”, przyznałem, nie przejmując się już tym, jak gejowsko niektórzy to mogą widzieć.
    „Przewróć się na plecy”, rozkazała, wychodząc ze mnie. Szybko to zrobiłem… jakbym był jakąś szmatą umierającą za kutasem… co chyba było prawdą.
    “Och, tak! Chcesz mojego kutasa z powrotem w swoim tyłku, prawda?” zapytała, rozchylając mi nogi, jakbym był kobietą.
    “Chcę”, przyznałem, daleko poza jakąkolwiek formą zaprzeczenia. Byłem całkowicie zafascynowany nią i surrealistyczną i szokującą przyjemnością posiadania kutasa w swoim tyłku… jej kutasa.
    “Błagaj”, powiedziała, obracając swojego kutasa wokół mojego otwartego otworu… otworu, który rozpaczliwie potrzebował ponownego wypełnienia.
    “Proszę, pani Czert, potrzebuję, żebyś wyruchała mi dupę i mocno mnie wypełniła”, błagałem… nie przywykłem do tego, żebym to ja wygadywał uległe, brudne gadki.
    “To wszystko, na co cię stać?”

    „Chcesz listę? Więc proszę, pieprz mnie w dupę, rozwalaj mój odbyt, zniszcz moją dziurę, wal mnie w tyłek i zrób ze mnie swoją uległą dziwkę” – paplałem, z całkowitą desperacją, żeby tylko mieć jej kutasa z powrotem w sobie i żeby mnie ruchała.
    „Dużo lepiej” – pochwaliła i wślizgnęła się do mojej rozwartej dziury.
    „O, kurwa! Daj mi go” – jęknąłem, kiedy we mnie wchodziła… Ta pozycja była bardziej dzika niż ta wcześniej, ponieważ podchodziła do mnie z innej strony… i mogłem zobaczyć jej ładne jędrne cycki… i jej śliczną twarz, kiedy mnie pieprzyła.
    „Wyglądasz tak seksownie z twoim twardym pulsującym kutasem i moim kutasem w tyłku” – powiedziała, kiedy mnie dymała.
    „Wyglądasz tak gorąco, ruchając mnie” – jęknąłem, kiedy trzymała mnie za kostki.
    „Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie, że bierzesz kutasa w swój seksowny tyłek?”
    „Ani razu” – odpowiedziałem z jękiem.

    „Ale od teraz wypniesz się i przyjmiesz mojego kutasa gdziekolwiek i kiedykolwiek, prawda?” zapytała, a jej kutas nadal pompował w moim odbycie.
    „W mgnieniu oka” przyznałem, każde głębokie pchnięcie sprawiało, że moje ciało płonęło, a mój kutas drgał.
    „Kiedy wrócisz do domu na majówkę, włożę ci tego kutasa jeszcze raz” obiecała.
    „Och, tak proszę” powiedziałem, ponieważ ona zmieniła mnie na zawsze… chociaż nadal nie byłem zainteresowany żadnym kutasem związanym z mężczyzną.
    „Tak, będę pieprzyć cię w usta w mojej klasie, pchnę cię na moje biurko i będę ruchać tyłek, podczas gdy ty będziesz lizał cipkę pani Walkowskiej” powiedziała, sięgając po mojego kutasa.
    „O kurwa” jęknąłem, myśl o lizaniu pani Walkowskiej sprawiła, że moje podniecenie gwałtownie wzrosło, a dodatkowo ręka owinięta wokół mojego kutasa przygotowywała mnie do wybuchu.
    „Chcesz dojść teraz?”
    „Tak!” jęknąłem. Jej mocne ruchanie ocierało się o moją prostatę, sprawiając, że mój kutas wył z potrzeby.
    „Chcesz dojść, kiedy jesteś ruchany w dupę?”
    „Tak, chcę,” zgodziłem się. Jej ręka nie głaskała już mojego kutasa, gdy kontynuowała swoje głębokie ruchy we mnie.
    „Tak, chcę co?” zapytała, jej cycki wyglądały tak idealnie, gdy mnie ruchała.
    „Tak, chcę dojść z twoim wielkim kutasem w mojej dupie,” zgodziłem się chętnie.
    Od razu wróciła do głaskania mojego kutasa i nie minęło nawet dziesięć sekund, gdy zawyłem i wystrzeliłem ogromne fontanny spermy prosto w powietrze… To był bez wątpienia, najbardziej intensywny orgazm, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem!
    „Tak, kochanie,” zamruczała, część poszybowała na jej idealne ciało.
    „Tak dooobrze,” jęknąłem, a całe moje ciało pulsowało z przyjemności. Byłem w siódmym niebie. Odleciałem totalnie.
    Moja kochanka dalej mnie dymała. Gorączkowo spytała:

    Chcesz żebym spuściła Ci się w dupę, w ustach czy na twarzy?”
    „W dupę” – usłyszałem siebie mówiącego, zastanawiając się, jak to jest, gdy kutas spuszcza mi się do dupy.
    „Mmmmmmm” – mruczała, gdy zaciskała moje nogi i zaczęła mnie ruchać tak mocno, jak tylko mogła.
    „Tak, tak! Spuść mi się w dupę!” – jęknąłem, gdy naprawdę mnie waliła.
    „Och, tak! Przygotuj się na to!”
    „Och, tak, wypełnij mnie! Ruchaj mnie!” – usłyszałem siebie krzyczącego, gdy ona jęknęła, a potem poczułem, jak jej ciepłe nasienie wypełnia mój odbyt.

    „Och, tak” – jęknąłem, uczucie bycia wypełnionym spermą było niesamowicie erotyczne!
    „Kurwa..” – jęknęła, gdy pompowała swojego kutasa… i strzelała spermą do środka.
    Kilkanaście ruchów i się wycofała, rozłożyła mi nogi, wdrapała się na łóżko i zaczęła mnie całować.
    Potem przez kilka minut się całowaliśmy… nasze języki dokładnie badały nasze usta. Kiedy przerwała pocałunek, zapytała: „Czy masz jeszcze dość siły, żeby mnie pieprzyć w tyłek?”
    „Wyssałaś ze mnie całkiem sporo”, powiedziałem, „ale jestem pewien, że mogę”.
    „Dobrze”, powiedziała i ułożyła się na czworakach.
    „Boże, jaki ty masz świetny tyłek”, podziwiałem. Przesunąłem się za nią, mój kutas rzeczywiście wciąż był twardy, nawet gdy czułem, jak sperma wycieka z mojego tyłka.
    Reszta nocy była niesamowita! Pieprzyłem ją w tyłek w tuzinie różnych pozycji, w tej też, jak mnie ujeżdżała. W końcu wytrysnąłem trzeci raz tej nocy w jej środku. Następnie ona wlała mi do ust swój drugi strzał tej nocy… odkryłem, że smak spermy był słony i pyszny.
    Zostałem na noc, podczas gdy przytulaliśmy się jak kochankowie. Następnego ranka zrobiliśmy długie sześćdziesiąt dziewięć, doszliśmy sobie nawzajem w ustach, a po tym, jak obsługa pokoju przyniosła nam śniadanie, na zmianę pieprzyliśmy się w różnych pozycjach… każdy z nas wrzucał kolejny ładunek spermy do odbytu drugiego.
    Niestety, musiała wyjść do domu kilka godzin później… ale naprawdę nie mogę się doczekać majówki.
    Koniec

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Manner