Blog

  • Wspolny masaz 1

    To był od początku Marty pomysł. Idziemy na masaż dla par. My oboje nago, masują nas rozebrane do naga dziewczyny. Erotyczny a nawet seksualny charakter masażu od początku nie budził żadnych wątpliwości. Pomysł zaaprobowałem, a nawet mi się spodobał.    Od początku było jasne, że  Marta  uzgadnia szczegóły spotkania przez telefon i ustala reguły, w końcu to był jej pomysł. Przez kilka tygodni nie gadaliśmy o tym,    pochłaniała  nas codzienność, a ja  nie powracałem do tematu. Jednak którejś nocy, zaraz  po tym jak skończyliśmy uprawiać seks,   usłyszałem od mojej partnerki i przyjaciółki, – wolałabym,  żeby moja łechtaczkę masowała szeroka męska dłoń, a nie drobna rączka kobieca. Ze zdziwieniem poczułem, że mam wzwód po tym jak to powiedziała, chwila ciszy, patrzyła na mnie wyczekująco. Dla mnie ok,  powiedziałem, skoro mnie masuje naga kobieta,  to ciebie facet.   Rozmowa przez telefon trwała  ponad 40minut,  szczegóły spotkania uzgodniła  z mężczyzną, o imieniu  Rafał. Byłem bardzo ciekawy co im zajęło  tyle czasu.  Nie  zdradziła mi jednak  szczegółów swoich ustaleń, a ja nie dopytywałem.  Masaż miał się odbyć w  kolejną sobotę przed południem.   Zaproponowałem jej oczywiście  zakupy bielizny erotycznej. W galerii nie chciała jednak  bielizny, kupiliśmy półprzezroczysty peniuar, do połowy uda, pas do pończoch i białe pończochy. Idziemy na masaż nago, bielizna nie będzie potrzebna, sprowadziła mnie na ziemię. Nie mieszkaliśmy razem bardziej pomieszkiwaliśmy, najczęściej to ja zostawałem u niej na noc, 2-3 noce w tygodniu. Jednak w okresie tygodnia   poprzedzającego termin naszego masażu,  Marta wyraźnie unikała zbliżeń, nie masturbujesz się jak jesteś beze mnie zapowiedziała. Zaczynała mi się podobać ta dominacja z jej strony, zawsze wcześniej wydawało mi się, że to ja dominuję, przynajmniej że to ja mam inicjatywę. Nie znałem swojej uległej natury. Noc poprzedzającą masaż  spędziliśmy osobno, to była Marty decyzja. Miałem wpaść po nią nazajutrz  zaraz po 10, tak żeby udało nam się  zdążyć na 11.   Byłem punktualnie, otworzyła mi już  przygotowana do wyjścia, musiałem przyznać, że wyglądała bardzo atrakcyjnie, wysoka, klasycznie piękna  buzia, zielone oczy ciemne włosy, figura modelki,  niezwykle staranny makijaż, włosy upięte w koński ogon, sukienka przed kolano. Odważny  wyzywający dekolt odsłaniający  piersi,  miseczka B. Włożyła buty na obcasie z paskami do połowy łydki, podkreślające bardzo zgrabne nogi w białych pończochach. Pocałowała mnie przelotnie w usta na przywitanie, zdawała sobie sprawę z tego jak bardzo na mnie działa. Patrzyłem  na jej dekolt, próbując dostrzec czy ma biustonosz, wsiedliśmy do samochodu, prowadziłem, położyłem jej rękę na udzie, skoncentruj się na prowadzeniu, ze śmiechem odsunęła moja rękę, to nie ty mnie dzisiaj będziesz masował powiedziała przekornie, cofnąłem rękę. Na miejscu byliśmy punktualnie. Podjechaliśmy pod nowoczesny apartamentowiec.  Klatka schodowa świeżo wyremontowana. Weszliśmy na pierwsze piętro. Drzwi otworzyła nam para; bardzo atrakcyjna młoda wysoka  dziewczyna z obfitymi piersiami, ze sportową sylwetką, starannie wyćwiczonymi, kształtnymi pośladkami, ładną buzią, niebieskimi oczami, krótkimi włosami,  ubrana w strój masażystki i towarzyszący jej wysoki przystojny brunet z jednodniowym zarostem, po którym na pierwszy rzut oka było widać, że spędza dużą część swojego życia na siłowni. Mógłby być trenerem personalnym.  Ubrany był w ciemny strój podobny do chińskiego kimono. Dziewczyna uśmiechnęła się do nas, – Joanna przedstawiła się, dla niego wskazała na mnie palcem pani Joanna rzekła z grymasem który miał pierwotnie być uśmiechem. Uścisnęła Marcie  rękę,  a potem   kładąc  mi prawą  dłoń na ramieniu,  zapraszam Pawła powiedziała,

    W tym samym  czasie Rafał ignorując  moją obecność,  wyciągnął prawą rękę w kierunku Marty,  poznaliśmy się telefonicznie zagaił, podali sobie ręce, uśmiechnął się do niej  i bez słowa poprowadził za sobą.     Prowadzony przez panią Joannę wszedłem  do pomieszczenia, gdzie miałem się przebrać, a raczej rozebrać, na ścianach widoczne były półki ze starannie poskładanymi  ręcznikami i szlafrokami w różnych rozmiarach oraz szafki na ubranie. Podałem jej kopertę z odliczoną sumą. Wzięła bez słowa.  Rozbierz  się do naga, ubranie zostaw w szafce i ubierz szlafrok, nie wolno Ci się dotykać rzuciła kpiąco,  patrząc na  mój  wyraźny wzwód. Rozebrałem  się  do naga i szybko włożyłem szlafrok,   po dłuższej chwili pojawiła się znowu, weszła  bez pukania,  bez słowa sięgnęła ręką i    rozchyliła mój szlafrok,  patrzyła  na stojącego kutasa, kiedy ostatni  waliłeś konia? –  tydzień miną,  szybko odpowiedziałem,   strasznie zarośnięty jesteś, wzięła do ręki i  pociągnęła mnie za włosy łonowe, zrobimy z tym zaraz porządek, teraz idziemy.   Weszliśmy do obszernego pomieszczenia w którym stały 2 stoły   i  fotel do masażu, za którym widać było rodzaj huśtawki podwieszonej do sufitu.   Pani Joanna odebrała ode mnie szlafrok i powiesiła go na haczyku, usiądź,  wskazała  na fotel do masażu, musimy najpierw  zrobić porządek z   tym twoim zarostem. Usiadłem na fotelu nago z szeroko rozłożonymi nogami.   W tej chwili do tego samego pomieszczenia  weszła Marta z  Rafałem.    Byli czymś wyraźnie rozbawieni, szła za  nim w swoim   nowym peniuarze  i pończochach. Pod peniuarem nie miała bielizny, prześwitywał  pas podtrzymujący pończochy i świeżo ogolona cipka.   Masaż to masaż. Wysokie buty były bardzo dobrze dobrane  do całości. Silny makijaż  i  czerwona   szminka  sprawiały, że wyglądała jak top escort. Mimo naszych uzgodnień czułem się bardzo niekomfortowo siedząc w szerokim rozkroku z masywnym wzwodem w obecności mojej dziewczyny i obcej pary, co było absurdalne na swój sposób, bo dla niej sytuacja wydawała się podniecająca. Marta stała oparta  o fotel.  Rafał stanął za nią,   prawą ręką bawił się końcem  paska wokół jej bioder, utrzymującego  peniuar, nie protestowała, delikatnym ruchem pociągnął za pasek i go  rozwiązał.   Jeżeli wcześniej nie widział jej nagiej to teraz stała przodem do niego  zupełnie odkryta, pomógł jej  zdjąć okrycie,   z dużym wdziękiem pozwoliła się rozebrać wystawiając w jego kierunku po kolei oba ramiona. Była w tym jakaś niewymuszona uprzejmość, podobna do tej kiedy  mężczyzna pomaga kobiecie zdjąć płaszcz w szatni teatralnej. Odwiesił go na haczyk, stała naga w samych pończochach podtrzymywanych pasem. Rafał pozostał w kimonie.    Położył jej delikatnie owłosioną na przedramieniu rękę na wewnętrznej powierzchni   prawego uda, zrozumiała bez słowa, przesunęła   nogę w bok,   stanęła w  większym rozkroku, na jej  twarzy bezwiednie pojawiły się rumieńce    wstydu i zmieszanie, spuściła wzrok, nie patrzyła w moim kierunku. Pani  Joanna z lekkim uśmiechem obserwowała całą sytuację. Jedziesz szepnęła, pokaz mi jak to robisz,  nie potrzebowałem więcej zachęty, zacząłem walić konia, – tylko powoli dodała.   Rafał tymczasem położył lewą dłoń na zupełnie odsłoniętej pupie   mojej dziewczyny jednocześnie prawą     sprawnie manipulując przy spinkach  utrzymujących pończochy.  Grzbietem dłoni raz po raz   przypadkiem  dotykał jej nagiej   cipki. Patrzyłem na sterczące sutki Marty, była   podniecona, przez chwilę złapałem jej przelotne  spojrzenie. Powoli się masturbowałem. Masażysta   zdecydowanym ruchem przesunął prawą dłonią po jej piersiach, drgnęła, gładził ją teraz powolnymi okrężnymi ruchami wokół  brodawek sutkowych.        Teraz  bez pośpiechu  włożył Marcie rękę między nogi od przodu i poruszył w środku palcami,  nie była  w stanie  powstrzymać cichego jęku. Panna już zupełnie  mokra jak widzę powiedział cicho z uśmiechem, nie wyjmując palców   spomiędzy jej nóg,   nie przerywając pieszczot. Poruszała biodrami w  rytmie    ruchu jego palców. Po krótkiej chwili jednak wyjął z niej rękę i podał jej mokre palce do oblizania. Wystarczy, przerwała mi pani Joasia, przestałem. Rafał   klepnął Martę dosyć mocno w  prawy pośladek, pozostawił czerwony ślad, zasyczała z bólu i zaskoczenia.  Zachęcona przez niego   podeszła do leżanki i usiadła na jej brzegu. Patrzyła bez słowa jak rozpina jej zapinkę od pasa do pończoch.  Teraz   przyklęknął  przy niej,   bez pośpiechu pomagał jej ściągać buty, a potem pończochy. Po chwili była zupełnie naga, buty założyła z powrotem na gołe stopy.  Pomógł jej uklęknąć na stole do masażu,  przytrzymując za pośladki. Klęczała naga w samych butach  z pupą wypiętą w  jego kierunku. Dostała siarczystego klapsa na goły tyłek.  Teraz  włożył jej palec do cipki i poruszał nim chwilę, a po chwili wyjął.  Westchnęła cicho.  Usiądź szeroko powiedział półgłosem. Zmieniła pozycję i posłusznie usiadła    przodem do niego z szeroko rozłożonymi nogami. Podniósł oparcie, tak żeby mogła się oprzeć.   Spojrzała na mnie przez chwile. Tymczasem pani Joasia (jak ją postanowiłem nazywać w myślach),  ubrała lateksowe rękawiczki,   poprawiła pozycje moich nóg na podpórkach, wprawnymi ruchami nasmarowała żelem do golenia moje włosy łonowe i zaczęła mnie golić jednorazowym ostrzem.  W tym samym czasie Rafał posuwistymi wprawnymi ruchami rozsmarowywał żel po nagich  piersiach mojej dziewczyny, po chwili przeniósł się na jej  brzuch i wewnętrzną stronę ud, nie omijając cipki.  Kiedy   ostatni raz się masturbowałaś?, ponad tydzień temu padła zwięzła odpowiedz Marty.

    Pani Joasia przez chwilę przerwała golenie i   powoli masturbowała mnie prawa ręką, jednocześnie lewą  dość mocno ściskając moje jądra.   Po chwili przerwała i powróciła do poprzedniej czynności. Dłonie zaciskałem na poręczy fotela. Rafał w tym czasie  wprawnymi szybkimi ruchami masował   łechtaczkę Marty, której  oddech znacznie przyspieszył. Pani Joasia starannie i  powoli lewą ręką kontynuowała golenie, prawą przytrzymując kutasa, przesuwając go na boki w miarę potrzeby.  Byłem już gładko wygolony z przodu, z zadowoleniem patrzyła na swoje dzieło. Wypinasz tyłek padła krótka komenda w moim kierunku.     Kontynuowała teraz od tyłu, oparła się lewą ręką o mój wypięty tyłek, prawą goliła worek mosznowy i  między pośladkami. Po chwili, przerwała golenie i prawym palcem wskazującym  w  lateksowej rękawiczce powoli zaczęła masaż mojej prostaty.  Marta  zazwyczaj bardzo opanowana   jęczała coraz głośniej, w pewnym momencie  zaniosła się głośnym szlochem. Zerknąłem do tyłu, pierwszy raz widziałem u mojej dziewczyny  wytrysk towarzyszący orgazmowi. Jeszcze powoli ruszała biodrami, po chwili opuściła biodra wyczerpana.   Rafał złożył  oparcie tak żeby  mogła położyć się na   wznak, opuścił spodnie i odsłonił sztywnego twardego kutasa, tego scenariusza nie uzgadnialiśmy z Martą   wcześniej.  Moja dziewczyna leżąc na plecach,  wyciągnęła rękę i włożyła sobie go do ust. Polerowała mu sztywną pałę językiem z błogim wyrazem twarzy, miała  lekko przymróżone oczy, nie zważała  na moją obecność. Miałem  ochotę zejść z krzesła i natychmiast przerwać im te zabawę,  Pani Joasia miała inne plany, usłyszałem w powietrzu świst i poczułem mocne pieczenie na prawym pośladku   po uderzeniu  szpicrutą. Masz się skoncentrować na tym co się    dzieje tutaj zaznaczyła wskazując szpicrutą na mojego kutasa,   zaczęła mnie sprawnie i zdecydowanie masturbować lewą ręką, w jej prawej dłoni  pojawiła się  wtyczka analna.  Jedziesz teraz dalej sam, klepnęła mnie lekko szpicrutą po worku mosznowym od tyłu. Kątem oka widziałem, jak Marta kontynuuje robienie loda Rafałowi, dalej nie zwracając na mnie uwagi, Rafał nadawał   rytm przytrzymując jej  głowę od tyłu.     Połknęła jego kutasa  aż po same jądra,  wydawała całą gamę dźwięków, moją obserwacje przerwał   piekący ból poprzedzony świstem szpicruty.  Przyspieszasz, Joasia,  stała przede mną  w samej bieliźnie,  jej skąpy biustonosz ledwo zakrywał      brodawki sutkowe. Masturbowałem się  prawą ręką    wpatrując się w jej na wpół odsłonięte cycki, znowu kazała mi  przyspieszyć. Byłem tak zaabsorbowany  nią i tym co robię, że dopiero po chwili zauważyłem, że Marta przestała robić loda Rafałowi i stała  teraz  naga obok   w lekkim rozkroku, czułem jej zapach.  Rafałem stał za nią       trzymając     rękę między jej  pośladkami.   Jej  biodra delikatnie naśladowały  rytm  jego palców, lewą  ręką od tyłu bawił się jej lewym sutkiem, lekko zagryzła wargi. Patrzyła mi prosto w oczy. Przez głowę przeszło mi to ze nie godziłem się ani na to żeby mu robiła   loda, ani żeby się z nim całowała, nasza umowa dotyczyła  przecież tylko masowania cipki ręką. Rafał wyją rękę spomiędzy jej ud i oboma rękami przytrzymał jej włosy, zdejmując spinającą je gumkę. Wyglądała fantastycznie,  podeszła do mnie z rozpuszczonymi włosami, w naszym kodzie oznaczało to ze zaraz będziemy się kochać, dotknęła palcami  mojego wypiętego pośladka w miejscu po uderzeniu szpicrutą, podniosła do ust   i oblizała swój  palec.    Skoncentruj się,   powiedziała patrząc mi w oczy bez uśmiechu, nie przerywałem masturbacji,  chcę żebyś skończył powiedziała poważnie. Potrzebowałem jeszcze tylko chwili, żeby spełnić jej życzenie. W tym samym momencie  padło polecenie,  przyspieszasz, w tonie  Pani Joasi nie było miejsca na sprzeciw, przyspieszyłem,  próbowałem sobie wyobrazić, że   Marta  wypina teraz przede mną  swój zgrabny tyłek tak, że wchodzę w nią sztywnym kutasem od tyłu i kończę bez prezerwatywy.    Zamiast tego Marta   odwróciła się i pocałowała Rafała głęboko w usta. Całowali się namiętnie, przez chwilę   błądził  oboma rękami po jej  pośladkach końcu włożył jej   wskazujący palec prawej ręki  do pupy. Pani Joasia rytmicznie penetrowała mnie dwoma palcami, nadając  teraz wolniejsze tempo mojej masturbacji.   Marta oderwała się od Rafała i bez słowa  podeszła do huśtawki zwisającej na linach  z sufitu, uniosła wysoko  prawą nogę, próbując wejść,  masażysta pomógł  jej usiąść, podtrzymał  ją jedną ręką  od przodu między nogami, a drugą od  tyłu dotykając   pośladków. Już po chwili   siedziała  podwieszona  w powietrzu z szeroko rozchylonymi nogami, była zwrócona do mnie bokiem.   Rafał  bez pośpiechu nakładał prezerwatywę, powstrzymała go ruchem ręki, potrząsnęła głową z rozpuszczonymi włosami, chcę Cię poczuć,  nie pozostawiła wątpliwości. To zdecydowanie wykraczało poza naszą umowę, nie zabezpieczała się i nawet ze mną kochała się w prezerwatywie.  Pani Joasia przyspieszyła ruchy ręką we mnie, posłusznie  przyspieszyłem.  Rafał pocałował Martę w usta, następnie powolnym, ale zdecydowanym ruchem włożył   mojej dziewczynie do cipki sztywnego kutasa bez prezerwatywy    jęknęła, patrzyła w dół. Posuwał moją Martę mocnymi pchnięciami, nie tylko nie protestowała, trzymała się rękami lin huśtawki, on trzymał ręce od tyłu na jej pośladkach   dostosowując rytm jej bioder do swoich silnych ruchów. Całowali się namiętnie. Moja Pani wyjęła ze mnie palce, dostałem silnego klapsa, otrzeźwiałem w momencie. Zadecydowała za mnie, że nie skończę.   Wkładała mi teraz korek analny, to było dziwne uczucie, ani przyjemne, ani nieprzyjemne,   Współpracowałem, chciałem, żeby wtyczka znalazła się na właściwym miejscu, chciałem to mieć za sobą. Udało się, dłoń w rękawiczce przemieściła się teraz na mój worek mosznowy, poczułem rytmiczne lekkie   klapsy nadające rytm mojej masturbacji,   wyraźnie zwolniłem, byłem posłuszny. Gapiłem się na  podskakujące podniecone sutki Marty i nie mogłem uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek Zwyczajewicz
  • Przygody suczki cz. 2

    Cz.2

    Resztę drogi minęło spokojnie, dojechałam do Pana, zadzwoniłam do drzwi. Otworzył, a ja;

    – dzień dobry Panie

    -dzień dobry suko odpowiedział i zmierzył mnie wzrokiem.

    Wpuścił mnie do środka, kazał uklęknąć, co uczyniłam bez słowa. Wtedy dostałam pierwszy raz w pysk, podziękowałam, dostałam drugi raz i znów podziękowałam

    – jak ty kurwo wyglądasz, podniesionym tonem rzucił Pan, jesteś zwykła dziwką, do tego jak widzę dobrze wyjebaną, bo jeszcze świecisz się od spermy.

    – Tak Panie, jestem dziwką

    – mów co się stało

    – opowiedziałam ze szczegółami co wydarzyło się na mopie w toalecie, nie chciałam nic ukrywać.

    Znów Pan wymierzył mi razy w pysk, a ja za każdy dziękowałam. Pan nie był zachwycony tym co się stało. Miał dla mnie niespodziankę, ale w związku z tym że mnie zerżnęli okazała się nie być niespodzianką. Pan wziął tel, i tylko powiedział, masz być u mnie za 15 min. Komenda krótka ale znacząca, nie wiedziałam kto ma przyjść, klęczałam patrząc ukratkiem na Pana, widziałam w jego oczach obrzydzenie , moja osobą, ale nie śmiałam zapytać. Minęło 15 min, dzwonek do drzwi.

    – wejdź, otwarte powiedział Pan

    Do środka weszła młoda wysoka trans, czarne włosy, szczupła, stanęła prze de mną i tylko się przyglądała.

    – to jest ta kurwa, z którą miałaś mi służyć. Ale jak widzisz, trochę się zmieniło

    – widzę Panie odpowiedziała

    – nie będziesz razem z nią, a będziesz tylko ty, bo na tą szmatę nie mogę patrzeć, chce byś zerżnęła jej pysk i spuściła się na niego

    – dobrze Panie, jak sobie życzysz.

    Wtedy podeszła do mnie, dała mi w pysk

    – widzisz szmato teraz będziesz moja, zerżnę ten twój suczy pysk i ponowiła uderzenie.

    Zdjęła spodnie, pod koronką majtek zobaczyłam całkiem sporego kutasa, choć jeszcze nie był w zwodzie. Podeszła do mnie, wsadziła mi palce do ust i poruszała nimi. Wkładała głęboko, tak ze miałam odruch wymiotny, ale ona tylko się śmiała.

    – no kurwo teraz bierz do ryja i wepchnęła mi kutasa

    Długo nie trzeba było czekać, zrobił się duży i twardy, pieprzyła mnie brutalnie, ledwo łapałam powietrze, ale dałam radę. Nie ruchała mnie za długo, gdy nagle go wyjęła i spuściła mi się na twarz. Potem jeszcze wsadziła i moim pyskiem wypolerowała go. Klęczałam z za spermioną twarzą, ale nie powiedziałam słowa. Ona zaś podeszła do Pana, uklęknęła i wyjęła Jego kutasa.

    – a teraz dziwko patrz co straciłaś i zaczęła obrabiać Pana kutasa.

    Pan był zadowolony bo pojękiwał, chwycił ją za głowę i zerżnął, by spuścić się do jej ust, ona połknęła wszystko i podziękowała.

    – Dobrze, odezwał się Pan, a teraz wyrzuć te kurwę za drzwi

    – Panie błagam, nie wyrzucaj mnie jak nie potrzebną rzecz, to nie było zaplanowane, błagam nie wyrzucaj mnie

    Wtedy ona podeszła szarpnęła mnie za ręce i podniosła prowadząc do drzwi

    – Panie błagam, powtórzyłam

    – Pan tylko rzucił wyrzuć to coś z naszego domu

    I tak zostałam wyrzucona, jak szmata do śmietnika, z ospermioną buzią i włosami. Pana nie udało się ubłagać i zostałam znów bezpańska. Nie było wyjścia, wsiadłam do samochodu i wracałam do domu. Zjechałam na pierwszego mopa, ale tym razem udałam się do damskiej toalety. Kobieta która minęła mnie w drzwiach, popatrzyła z politowaniem na ospermioną dziwkę. Umyłam twarz, poszłam się wysikać i opuściłam toaletę. Usiadłam załamana i zapaliłam papierosa, potem wsiadłam do samochodu i już nie zatrzymywałam się. Dojechałam do swojego miasta, nadal byłam załamana, skręciłam i zaparkowałam obok, pustostanu. Było ciemno już, usiadłam i w przygnębieniu zapaliłam. Siedziałam sobie i rozmyślałam, gdy nagle do moich uszu, dotarły dziwne dźwięki, jakby ktoś uprawiał sex. Wstałam i poszłam w kierunku tych dźwięków, zobaczyłam przytłumione światło, podeszłam bliżej i stojąc za rogiem patrzyłam co się tam dzieje. Ku mojemu zdziwieniu jakaś parka sobie dobrze poczynała, widać że kobiecie było dobrze,  bo jęczała i to dość mocno. Przyglądałam się coraz bardziej podniecona, gdy nagle poczułam dłoń na szyi od tyłu.

    – ładnie to tak podglądać – odezwał się głos za mną

    – ale ja…..

    – nie tłumacz się przecież widzę ze podglądasz, ponowił głos z tyłu. Podoba się to co widzisz, zapytał

    – drżącym głosem odpowiedziałam że tak podoba.

    – Na to on, to popatrzymy jeszcze chwile a potem im przeszkodzimy

    – ale….

    – nie ma ale, skoro ci się podoba to zabawimy się

    Już nic nie powiedziałam, stałam i patrzyłam. Wtedy gość z tyłu, przełożył dłoń z szyi na kark i pchnął mnie do przodu, z małym impetem weszliśmy do pomieszczenia.

    – zobaczcie co znalazłem, jakaś suka was podglądała.

    Wtedy przestali robić to co robili i spojrzeli się w naszą stronę.

    – kobieta rzuciła tylko złaź ze mnie

    Gość zszedł, ona wstała, poprawiła się tzn. sukienkę opuściła, żeby goła pizdą nie świecić. Podeszła do nas, a właściwie do mnie, chwyciła mnie za policzki, obróciła głowę w jedną i potem w drugą stronę, przyglądając mi się bacznie.

    – ta dziwka była nie dawno używana, powiedziała

    – skąd wiesz zapytali jednym głosem.

    – bo ma spermę we włosach, nie do końca zaschniętą i jeszcze jedną mam dla was niespodziankę

    – jaką zapytali

    – to nie jest kobieta, ona ma kutasa

    – że jak? Skąd wiesz? Zapytali zdziwieni.

    – nie będę wam durnie tłumaczyć, rozpięła mi zamek przy spodniach i wyjęła kutasa na wierzch.

    – proszę, proszę ta suka jest podniecona

    Oni cały czas patrzyli z niedowierzaniem w to co zobaczyli. Ona tylko się uśmiechnęła i wciągnęła mnie w głąb pomieszczenia. Oparła o stół, z kutasem na wierzchu i zdziwionymi minami dwóch facetów. Teraz mogłam się rozejrzeć, jak to w pustostanie, nic ciekawego stary materac jakaś świeczka dająca światło. Oni wyglądali jak menele pewni nimi byli. Stałam naprzeciwko niej, kobieta w okolicach 50 +, dość atrakcyjna choć zaniedbana. Znów palcami chwyciła mnie za policzki.

    – skarbie jak masz na imię

    – Małgorzata, dla przyjaciół Margo

    – no to dla mnie jesteś Margo i będziesz naszą przyjaciółką i chyba też atrakcją dla tych dwóch durni.

    Wtedy mnie pocałowała, smakowała tanim winem, ale odwzajemniłam pocałunek, z jednej strony drżałam a z drugiej byłam podniecona. Lizałyśmy się namiętnie, ten co ja ruchał stał z kutasem na wierzchu i patrzył a kutas mu prężnie stał, drugi bardziej nieśmiały. Jej usta były na moich, język głęboko mnie świdrował, poczułam jej dłoń na moim kutasie, przeszedł mnie dreszcz, pod wpływem dotyku, była namiętna więc trochę się rozpłynęłam. Jej dłoń idealnie oplatała mojego kutasa. Przerwała pocałunek i przykucnęła aby móc wziąć go do ust.

    – kochanieńka teraz cię spróbuje, powiedziała

    Jej usta oplotły mojego kutasa, drżenie przybrało na sile. Podniecenie wzrosło, zdałam sobie sprawę że zaraz będę sex zabawką dla meneli.

    – smakujesz super powiedziała

    – dziękuję Pani odpowiedziałam

    – widzicie durnie tak macie się do mnie zwracać jak ona.

    Chwilę jeszcze ssała, po czym wstała i pociągnęła mnie w stronę materaca na którym przed chwilą była rżnięta, pchnęła mnie tak ze wylądowałam na plecach.

    – co się durnie patrzycie, macie sukę do zabawy inna niż ja, Nie stać barany zająć się nasza gwiazdą.

    Ten z kutasem na wierzchu, podszedł pierwszy, zaczął całować mnie po szyi potem w usta, drugi stał i nic nie robił, przyglądał się. Wtedy ten co już był, nie przestając mnie całować zaczął bawić się moim kutasem, nawet nie wiem kiedy, zjawił się drugi, wtedy przestał mnie całować a poczułam zapach kutasa przy mojej twarzy, nie był pierwszej świeżości, ale już kilka sekund później miałam go w ustach. Smak i zapach moczu towarzyszył mi podczas ssania, ale byłam podniecona, wtedy ten co bawił się moim kutasem, rozpiął zamek spodni do końca i zaczął bawić się moim kakaowym oczkiem. Splunął na palec i wsuwał do środka, po wcześniejszym rżnięciu byłam luźna, więc wszedł bez problemu. Posuwał mnie, ja próbowałam jęczeć choć kutas w ustach ograniczał to bardzo i przyspieszył swoje ruchy. Wykonał jeszcze kilka i zalał mi usta, trochę possałam i gość poszedł. Miałam usta wolne i zalane, smak mało przyjemny ale przełknęłam wszystko. Czułam już tylko palec który mnie świdruje w tyłku.

    – brawo spodobało jej się, dobiegł głos jej.

    Podeszła do mnie, stanęła okrakiem i usiadła mi na twarzy.

    -Teraz gwiazdeczko, zrobisz Pani dobrze ustami i językiem, mam mieć kilka orgazmów.

    Zabrałam się za lizanie jej cipki, smak moczu i zapach nie mytej pizdy. Nie trzeba było długo aby jej cipa, stała się mokra, lizałam ją czując jak spływa mi na twarz. Zaczęła wydawać dźwięki zadowolenia, rozsiadła się wygodnie i poddała mojemu lizaniu, chwilę później miała pierwszy orgazm i w szale orgazmu, posikała moja twarz, rękami dałam jej znać aby się uniosła, zrozumiała i pozwoliła mi, zaczerpnąć więcej powietrza. Czułam jak pizda jej pulsuje, ona oddychała głęboko. Jak już doszła trochę do siebie to

    – przestań bawić się palcami, wsadź jej kutasa

    Chwycił mnie za kostki, uniósł tyłek i mocno napluł, rozszerzył mi nogi trzymając za kostki i naparł na mój tyłek, czułam jak wchodzi, zagłębia się, by za chwilę zacząć mnie pieprzyć, boskie uczucie, szczególnie gdy znów miałam cipę na twarzy. Lizałam ją, przechodziła orgazm za orgazmem, zalewając mnie za każdym razem. Kutas mnie pieprzył, a ona po ostatnim orgazmie pochyliła się do przodu i zaczęła mi ssać. Kutas w tyłku, cipa na pysku i usta na kutasie, byłam spełniona. Gość jeszcze chwilkę mnie ruchał i skończył we mnie, ona przeszła jeszcze dwa orgazmy doprowadzając mnie do szczytu, wyssała wszystko do ostatniej kropli. Zmęczeni, ale zaspokojeni usiedliśmy na krzesłach, wtedy ona podeszła do mnie i znów pocałowała mówiąc

    – gwiazdeczko, jesteś super, a język twój czyni cuda.

    – dziękuję Pani.

    Teraz oprócz spermy na twarzy miałam też soki z pizdy, ale byłam zaspokojona. Myślę że oni też. Jak doszłam do siebie, poprawiłam się i pożegnałam. Na od chodne ona tylko

    – Margo, zapraszamy ponownie, jesteśmy tutaj często

    – Dziękuje, na pewno przyjadę.

    Wyszłam i pojechałam do domu, cały czas podniecona tym co się właśnie wydarzyło. Sen przyszedł szybko, nawet się nie umyłam tylko padłam na łóżko.  Obudziłam się rano, poszłam pod prysznic i usiadłam do komputera, napisałam do ex Pana

    – bardzo Panu dziękuję że mnie Pan wyrzucił, niech nowa dziwka będzie lepsza niż ja.

    W odpowiedzi dostałam że jest lepsza, ale on był zdziwiony że mu dziękowałam. Ale ja już wiedziałam że mam swoje miejsce w którym będę zaspokajana. Zadowolona nie mogłam się doczekać ponownego spotkania z nowymi znajomymi i może nową Panią i jej kolesiami.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Małgorzata Nowak
  • Nie-zwykla Rodzina cz 110. – Na rybach z dziadkiem

    Wybrałam się razem z dziadkiem Benem i moim tatą na ryby. Dziadek od zawsze lubił chodzić na ryby. Alan uważał, że to same nudy, ale ja lubiłam z dziadkiem chodzić na ryby. Udaliśmy się nad jeziorko znajdujące się niedaleko domu dziadków. Wysiedliśmy z samochodu.

    – Rany, ale tu ładnie.

    – To prawda. Od zawsze to tutaj lubię przychodzić i łowić ryby. Mam tutaj swoje ulubione miejsce. Jest tam cicho, spokojnie i nikt nie przeszkadza.

    – Zobaczymy, kto najwięcej ryb złowi. – powiedział tata. – Chodźmy Cassie, my pójdziemy w swoje miejsce.

    – No dobrze. No to chodźmy.

    Ja z tatą poszłam do naszego miejsca. Dziadek poszedł wtedy do swojego. Gdy zajęliśmy swoje miejsca, każde z nas wzięło wędkę. Czas nam mijał bardzo powoli. Ja nic nie złowiłam. Tyle czasu i zupełnie nic.

    – Chyba tutaj ryby nie biorą.

    – Cierpliwości Cassie, może zaraz będą brać.

    – Ech…nie wiem czy cokolwiek złowię. Pójdę do dziadka. Może w tym jego miejscu lepiej biorą. Założę się, że już coś złapał.

    – No dobrze idź. Tylko cicho, bo spłoszysz ryby.

    – Jakby, tu jakieś były…

    Tata został na swoim miejscu. Nie chciał się poddać. Był pewny, że zaraz coś złowi. Ja odeszłam od niego cicho i udałam się kawałek dalej naokoło jeziorka. Do miejsca, które wybrał sobie dziadek. Był schowany za drzewami. Widziałam jak siedział z wędką i łowił ryby. Gdy mnie zobaczył uśmiechnął się.

    – Jak tam u ciebie, dziadku?

    – Dobrze kochana. Sama zobacz.

    Wtedy pokazał mi dwie duże ryby.

    – Wow…jakie duże.

    – Prawda. A u was nie biorą?

    – Słabo coś. Mogę połowić tutaj z tobą?

    – Jasne kochanie. Siadaj.

    Usiadłam wtedy obok dziadka. Po jakimś czasie, coś u mnie zaczęło brać. Szybko złapałam za wędkę.

    – Dziadku, szybko! Coś bierze!

    – Ciągnij Cassie! Nie puszczaj.

    Dziadek trzymał wędkę razem ze mną. Razem siłowaliśmy się próbując wyciągnąć rybę.

    – Silna ci się trafiła…

    – Dalej dziadku…

    W końcu udało nam się wyłowić ją z jeziora. Ryba wylądowała praktycznie w moich rękach. Był bardzo duża. Sięgająca do łokcia. Zamoczyła mi całą koszulkę.

    – Udało nam się! Udało!

    – Brawo Cassie!!!

    Dziadek pomógł mi i odłożył ją do reszty złowionych ryb. Po chwili patrzył się na mnie z uśmiechem. Patrzył konkretnie na moje piersi, które było widać przez zamoczoną koszulkę. Zauważyłam, że jego penis stoi w pełnym wzwodzie. Czyżbym mu się podobała? Nie wiedziałam czy babcia i dziadek wiedzą o naszym sekrecie. Więc nie wiem jakby zareagowali na to, że uprawiamy ze sobą seks. Zawstydzająco zasłoniłam swoje piersi.

    – Wybacz dziadku. To przez tę rybę.

    – W porządku kochanie. Nie wstydź się. Lepiej zdejmij bluzkę, aby wyschła.

    – Masz racje dziadku.

    Odwróciłam się do tyłu i ściągnęłam koszulkę. Pod spodem nie miałam stanika.

    – Rety cała jestem mokra.

    Nagle poczułam dłonie dziadka, które łapały za moje piersi.

    – Ciekawe czy wszędzie jesteś mokra.

    Jego dłoń zawędrowała do moich spodenek. Dziadek włożył ją do środka i przekonał się, że nie mam nic pod spodem. Jednak nie przeszkadza mu to, że jesteśmy rodziną. Gdy napierał z tyłu poczułam jego stojącego fiuta.

    – Dziadku…

    – Wiem wszystko Cassie. Trochę mam pretensję, że i mi nie zrobiłaś dobrze.

    – Zaraz to naprawię.

    Odwróciłam się i pocałowałam z dziadkiem. Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje. Zdjęłam moje wilgotne spodenki. Teraz byłam całkiem goła. Uklęknęłam przed nim i wyjęłam jego kutasa. Był duży i gruby. Było widać jego żyły. W końcu zaczęłam go ssać. Po chwili poczułam na głowie dłoń dziadka. Ledwo jego kutas mieścił mi się w ustach.

    – Robisz usta jak ryba. – zaśmiał się dziadek.

    Zaczynało mnie ogarniać podniecenie. Dziadek zaczął głośno sapać, kutas stawał się twardszy. Wsuwał go we mnie coraz szybciej. Jakiś czas potem położył się i ściągnął spodnie. Ustawiłam moją cipkę nad jego twarzą
    Zaczął lizać cipkę, w tym czasie, gdy ja dalej ciągnęłam mu fiuta. Wsuwał język do środka, ssał moją łechtaczkę.
    Po chwili dziadek położył się na mnie. Rozchylił mi nogi i umieścił kutasa koło cipki.

    – Dalej, dziadku…

    – Jak dawno tego nie robiłem.

    Wszedł pomału do końca aż zaczął mnie rytmicznie posuwać.
    Byłam już na granicy, kiedy dziadek przyspieszył. Ruchał mnie mocno i zaczął przy tym głośno sapać. Czułam każdy centymetr jego kutasa. Wchodził we mnie cały, a ja tylko jęczałam.

    Sapałam i jęczałam. Dziadek przystawił mi ręke do ust.

    – Ciszej Cassie. Nie chcemy by nam ktoś przerywał.

    Po długim czasie dziadek jęknął, a zaraz potem strzelił nasieniem do środka. Czułam, jak wytryskuje do samego końca. W końcu i ja doszłam razem z nim. Gdy skończyliśmy, wyjął ze mnie penisa, a kilka kropel spermy wylało się z mojej cipki. Leżeliśmy tak jeszcze chwilę.

    – Jesteś niezwykła Cassie.

    – Ty również dziadku. Boże…nie sądziłam, że jeszcze masz w sobie tyle energii.

    – A jak…jeszcze na wiele mnie stać.

    – Chciałbyś abyśmy to jeszcze kiedyś powtórzyli?

    – Zdecydowanie. Ale teraz lepiej się ubierzmy. Musimy wrócić do Dave’a.

    Razem z dziadkiem ubraliśmy się. W tym czasie moje ubrania całkiem wyschły. Odeszliśmy z teraz naszego miejsca. Będzie teraz zawsze kojarzyło mi się z dziadkiem.
    Lubię z dziadkiem chodzić na ryby.
    Chyba teraz polubię jeszcze bardziej.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Kocham takie delegacje

    Kocham bawić się swoją cipką. Dokuczanie jej w każdej możliwej chwili. Drażnię ją i przerywam tuż przed orgazmem. Wiem, że to okrutne ale masochizm ostatnio jest moim ulubionym zajęciem. Jestem Anna. Mam 26 lat, bez męża co pozwala mi na przeróżne przeżycia. Pracuję jako geodeta i często mam delegacje. Tego dnia miałam przed sobą prawie 300km do zrobienia. Pogoda wspaniała także wsiadłam do swojego forda i ruszyłam w trasę ustawiając nawigację w komputerze pokładowym. Zanim opuściłam miasto już miałam plan w głowie. Postanowiłam pozbyć się bielizny i jechać tylko w żółtej sukience. Zatrzymałam się na MOPie. W mocowaniu umieściłam telefon i włączyłam sobie film pornograficzny i ruszyłam dalej. Patrząc na drogę i tylko zerkając na film poczułam podniecenie i ściskając jedną ręką kierownicę drugą sięgnęłam do cipki. Same odgłosy filmu już sprawiły, że moja cipka była mokra i natychmiast musiałam zacząć ją pieścić. Nastawiłam jeszcze tempomat i mogłam już trzeć łechtaczkę i wkładać palce do pochwy. Silnik mruczał jednostajnie a w środku odgłosy pornosa mieszały się z moim jękiem rozkoszy. Gdy poczułam jak zaczyna mi pulsować cipka natychmiast przerwałam. Łapczywie oblizywałam mokre od śluzu palce. Gdy się uspakajałam na nowo zaczynałam się gwałcić. Tak ujechałam ponad 100km. Chęć przeżycia orgazmu zmusił mnie do postoju ale nie zatrzymałam się na ogólnie dostępnym postoju tylko zjechałam kilometr od trasy i zatrzymałam fordzika na poboczu. Było mi obojętne czy ktoś na mnie patrzy, podciągnęłam sukienkę odsłaniając piersi i teraz mogłam się i nimi zająć. Ależ było mi przyjemnie. Mocno ściskałam sutki i wkładałam palce do pochwy a cipka przyjemne chlupała i wydalała cudowny zapach. Na filmie ogromny ciemnoskóry mężczyzna właśnie spuszczał się na twarz filigranowej dziewczynce. Ach jak ja jej zazdrościłam. Mogłabym przysiąc, że czuję zapach i smak jego nasienia. Aż podskoczyłam i pisnęłam z przerażenia jak usłyszałam pukanie w szybę kierowcy. Po drugiej stronie drzwi stał starszy mężczyzna o bujnym, wręcz marynarskim zaroście i uśmiechał się do mnie dzierżąc w dłoni swoje przyrodzenie. Odblokowałam drzwi, które zaraz otworzył. – Jak trzeba pomóc to nie zostawię kobiety w potrzebie. Lekki ochrypły głos był adekwatny do jego wieku i wyglądu. – Przyda się pomocna dłoń. Nie poczułam wstydu. Uśmiechając się rozłożyłam szeroko nogi i poprowadziłam jego dłoń do cipki. Sam dotyk jego palcy wywołał u mnie jeszcze większe podniecenie. Nie wstydźcie się kobiety pokazywać na czym wam zależy. Jeśli pragniecie by facet przeżywał to co wy to mu o tym powiedzcie. Ja zapragnęłam by swoimi wielki palcami doprowadził mnie do szaleństwa. – Wyżyj się palcami na mojej niegrzecznej cipie. Ocieraj się swoim kutasem o mnie. Brakowało mi oddechu gdy mówiłam do niego. Jego sprawne palce były na każdym centymetrze mojej cipki. Znikały w moim wnętrzu raz dwa a raz i trzy palce, które dawał mi do oblizania. Ocierał się swoim wykrzywionym w łuk prąciem o moją twarz, szyję, dekolt. Musiałam się powstrzymywać by nadziać się ustami na niego. Zbyt szybko by doszedł a ja potrzebowałam maltretowania. Nie wiem ile to trwało ale pierwszy orgazm rzucał moim ciałem gdy stymulował energicznymi ruchami mój punkt G. Uda mi się trzęsły i brzuch podskakiwał chyba z minutę a on nawet na moment nie przestawał mnie pieścić. Oczy miałam przymknięte a wręcz zamglone. Było mi cudownie i chciałam by ta chwila nie mijała. Jeszcze chwilę szorstkimi palcami tarł mi łechtaczkę i dał mi palce do oblizania co zrobiłam w przyjemnością. – Teraz dziewczynko zerżnę twoją dupkę. Mówiąc to pociągnął mnie za ramię i zaraz znalazłam się na zewnątrz. Odwrócił mnie i teraz miał idealny dostęp do mojego anusa. Przyznam się, że obawiałam się bo tamta dziurka była jeszcze dziewicza ale całą sobą pragnęłam oddać się temu obcemu człowiekowi a każdy, kto właśnie tędy przejeżdżał mógł podziwiać moje nagie ciało, które za moment będzie nadziewane na pal. Poczułam jak najpierw wetknął palec w pochwę i wydobywając z niej śluz rozsmarował po drugim otworku i włożył palec. To było przyjemne ale wiedziałam, że zaraz to może się zmienić. Nie było tak źle. Najpierw sama główka wdarła się do środka by po chwili zaczął wkładać sztywnego i wielkiego kutasa nie szczędząc sił. Silny uścisk jego rąk na moich biodrach skutecznie uniemożliwiał mu ewentualną ucieczkę w razie bólu. Jednak po pierwszym dyskomforcie nastała czysta przyjemność. Nie wiem dlaczego do tej pory tego nie próbowałam. Puszczałam z rozkoszy. Z każdym jego pchnięciem było mi coraz lepiej. Cipka mu pulsowała zwiastując kolejny orgazm, podczas którego dodatkowo tarłam łechtaczkę. Brodacz był coraz głośniejszy. Sapał i stękał. Nagle poczułam jak ciepła sperma wypełnia mój odbyt. Drżałam rozkoszując się tym momentem. Powolnym ruchem wyszedł ze mnie i odwrócił mnie przodem do siebie i sprowadził na dół podstawiając mi mokrego kutasa do ust. Nie chciałam tego ale bardzo miałam wybór. Trzymając mi głowę wcisnął mi go a ja musiałam szeroko otwierać usta by obciąć go. Potraktował mnie jak szmatę. Moimi ustami wytarł go i dopiero mnie puścił. – Tu nie wolno się zatrzymywać. Teren prywatny. No takiego pożegnania to się nie spodziewałam. Podciągając sfatygowane spodnie i poszedł przez pole nie odwracając się. Obolała ale szczęśliwa wsiadłam do Forda. Zanim ruszyłam wyłączyłam telefon. Doprowadzałam się do stanu używalności i ruszyłam wracając na trasę. W samochodzie śmierdziało wszystkim co się ze mnie wylewało. Musiałam mieć otwartą szybę. Nie ujechałam nawet 50km gdy znowu sięgnęłam do cipki…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Wakacyjny zwiazek z koniara cz. 3

    Koniec wakacji to czasem ochłodzenie pogodowe, ale wtedy było to też ochłodzenie w naszej relacji z Pauliną. Zauważyłem, że zaczyna tracić mną zainteresowanie, mieliśmy coraz mniej tematów do rozmów, okazywanie uczuć było coraz mniejsze a seks, choć się zdarzał zaczął być znacznie nudniejszy niż wcześniej i bez pasji z jej strony. Choć miałem wrażenie, że się to wszystko rozjeżdża liczyłem, że się to wszystko jakoś ułoży. Kluczowym momentem była impreza na początku września z moimi znajomymi. Byliśmy tam razem z Pauliną. Wraz z tym jak alkohol wchodzi wszystkim do głowy pojawiają się coraz to odważniejsze tematy. Z jakiegoś powodu pojawił się temat, że jeden z moich kolegów, Kuba ma na prawdę dużego kutasa. Nie było to tajemnicą dla ekipy z różnych powodów. Paulina jednak dziwnie zaczęła się tym interesować:

    – Ale ty na prawdę masz takiego dużego czy blefujesz?

    – No na prawdę, spytaj się moich ex czy nawet niektórych tu, jak przegrałem zakład i biegałem z gołym kutasem

    – To ile masz?

    – Z 20 cm

    – I gruby?

    – I to bardzo a co tak pytasz, masz na niego ochotę czy co?

    – Tak po prostu, z ciekawości

    Nie podobała mi się ta rozmowa, ale stwierdziłem, że Paula się opiła i rozmowa miała bardziej żartobliwy charakter, więc długo nie rozpamiętywałem tego. Wracając do domu po imprezie jednak otworzyła temat znowu:

    – A ten Kuba serio ma takiego dużego czy udaje?

    – A co cię tak to interesuje?

    – No z ciekawości…

    – Mnie nie było na imprezie co latał z gołym fiutem, ale wierzę tym co go widzieli, bo inaczej by tego nie potwierdzali, ale jednocześnie mało mnie to interesuje

    – No tak

    – Co cię tak interesuje kutas innego?

    – No z ciekawości…

    – Jesteśmy razem, więc dlaczego interesujesz się innymi?

    – Nie interesuję się, po prostu byłam ciekawa

    Odprowadziłem ją do domu i na tym ten wieczór się zakończył. Ale po wszystkim w naszej relacji było jeszcze gorzej. Rozmowy były już totalnie na odwal się a seks całkiem zniknął. Wszystko dodatkowo skomplikowała moja krótka choroba, która jednak uniemożliwiła mi próby ratowania tego związku. W końcu miała być kolejna impreza z moją ekipą. Paulina bardzo chciała byśmy szli na nią, więc mimo, że nie byłem w formie jeszcze to się zgodziłem. Paulina była ubrana w spódniczkę w kratkę i koszulę na guziki oraz pończochy. Stan pochorobowy jednak zrobił swoje, szybko odpadłem i obudziłem się dopiero jakiś czas później. Panował już stan typowy do końca imprezy, część osób już wyszła, reszta była na zgonie lub blisko niego. Zdziwiło mnie jednak, że nie ma nigdzie w pobliżu Pauliny. Spytałem się jednego kolegi:

    – Gdzie jest Paulina?

    Ten jednak bełkotliwym głosem odpowiedział:

    – Nie wiem

    Wiedząc już, że się nie dogadam zacząłem iść do kibla. Z jednego z pokojów dochodziły jednak dziwnie znajome jęki. Jako już podglądacz z doświadczeniem postanowiłem zajrzeć przez dziurkę od klucza i zobaczyłem widok, który zapamiętam już na zawsze. Paulina cała naga na czworaka z dupą w górze a Kuba za nią, ruchający ją na całego. Cała jej dupa była czerwona a Kuba raz po raz dawał jej soczyste klapsy. Jęczała z ciągle otartą buzią a oczy z rozkoszy miała aż białe.

    – Oooo tak, rżnij mnie, chyba nigdy nie miałam takiego orgazmu, masz ogromnego

    – Nie miałaś jeszcze takiego co?

    – Nieeee, czuję jak mnie całą wypełnia i te ogromne jaja, które mnie po dupie smyrają, jesteś wspaniały

    – Pełne są, zobaczysz jak wystrzelą

    Wiedziałem, że to koniec mojego związku z Pauliną, ale z jakiegoś powodu mnie ten widok podniecał. Wkurzenie jednak w końcu wzięło górę i postanowiłem tam wejść. Paulina w pierwszej chwili wyglądała na wystraszoną, Kuba jednak tylko spojrzał się na mnie i nie przerywał ruchania jej.

    – Co wy tu robicie?!

    Na co Kuba:

    – A nie widzisz?

    – Ale to jest moja dziewczyna!

    – Ale teraz to ja ją rucham, trzeba było korzystać wcześniej, pokazać ci jak to się robi?

    Złapał Paulinę za włosy i rżnął jeszcze szybciej a ona jęczała już na całego:

    – Czujesz go suko?!

    – Ooo tak, mocniej!

    Machnąłem ręką i wyszedłem z pokoju. Po zamknięciu drzwi spojrzałem znowu przez dziurkę od klucza. Kuba cały czas trzymał Paulę za włosy i ruchał ją ze sporą prędkością, słychać było tylko jej jęki i klaskanie jej dupy, w końcu wyjął swojego faktycznie dużego kutasa i trysnął ogromną ilością spermy na jej dupę. I na koniec dał jeszcze jednego klapsa w dupę:

    – Co, potrzebowałaś takiego ruchania?

    Paula sięgając do torebki po chusteczki, aby wytrzeć spermę z tyłka odpowiedziała:

    – Nawet nie wiesz jak bardzo…

    Odszedłem od drzwi. Zacząłem zbierać swoje rzeczy i wychodzić, po chwili wyszła Paulina, która widocznie ubrała się w dużym pośpiechu, idąc poprawiała swoją spódniczkę jeszcze:

    – Zaczekaj, porozmawiajmy!

    – O czym?

    – No sam wiesz jak to ostatnio było między nami.

    – Jak?

    – Nie układało się, uczucia wygasły a w łóżku było lodowato

    – I dlatego znalazłaś sobie większego kutasa?

    – Mam swoje potrzeby, ty mi wystarczałeś, ale na początku jak były duże uczucia, teraz potrzebowałam właśnie czegoś nowego i dużego kutasa, który mnie porządnie wyrucha i ogólnie nie jestem gotowa na związek, wolę na razie się wyszaleć, więc dajmy sobie spokój z tym związkiem

    Po chwili przyszedł Kuba, dał klapsa Pauli i stwierdził:

    – Chodźmy do mnie mała to będzie kolejna runda

    I trzymając ją cały czas za dupę wyszli. Nie miałem już kontaktu z nimi, ale z plotek wiem, że Paulina faktycznie próbowała przygód, jednak w końcu skończyli w związku z Kubą, więc duży kutas stał się priorytetowy dla Pauliny. W końcu to koniara.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Podglądacz
  • Agata. Kolezanka z klasy cz. 1

    Witam. Mam na imię Rafał, mam 43 lat, żonę i dzieci. Jestem małym przedsiębiorcą, więc pracuje dużo, często zdarza się, że pracuje 24h na dobę, jednak nie narzekam. Jedyna rzecz jakiej mi brakuje, to sex. Ostatni raz uprawiałem go ponad pół roku temu, na szybko, bez gry wstępnej, po prostu nuda. Tak najczęściej wygląda sex z moja żoną…

    Jak wiadomo, facet musi się spuścić co jakiś czas, dlatego zarejestrowałem się na pewnym portalu erotycznym, gdzie poznałem kilka fajnych dziewczyn, z którymi fajnie się pisze, uprawiamy sexting i jest przyjemnie. Ostatnio poznałem na tym portalu fajną dziewczynę o imieniu Renata.

    Renia jest księgową z mojego miasta, nie jestem pewien, czy zdjęcie, które ma na swoim profilu przedstawia ją, bo wiadomo, że na takich portalach wszyscy są anonimowo, ale nie szkodzi. Rozmowy z Renatką są gorące, sexting wspaniały i nie ziemski. Kiedyś, po wirtualnym spotkaniu, padła propozycja, aby spotkać się na żywo… Jednak z racji tego, ile ja pracuje, w jakich ona pracuje godzinach, a do tego moje życie rodzinne, spotkanie na żywo jest mało prawdopodobne, ale nie, nie możliwe. Ta dziewczyna tak na mnie działa, że jestem coraz bardziej zdesperowany i mam ochotę na sex, z żoną się nie da, bo ciągle jakieś wymówki itp, itd… więc ciągle myślę, jak to zrobić…

    Pewnego dnia wybrałem się do sklepu wielkopowierzchniowego, po nocnej zmianie, bo tylko tak chodzę na cotygodniowe zakupy, bo rano mało ludzi chodzi do sklepu, więc jest wygodniej. Przemierzając kolejne alejki pakowałem potrzebne artykuły do wózka.  Gdy już skierowałem się do ostatniej alejki ujrzałem Agatę. Była to moja koleżanka z klasy, ze szkoły podstawowej. Kiedyś się w niej nawet kochałem…

    Agata jest szczupłą blondynką o bardzo jasnej karnacji,  z malutkimi piersiami, a jej niebieskie oczy mają w sobie coś, co mnie pociąga… Podszedłem do niej,

    – Dzień dobry Agatko

    – Hej Rafciu, odpowiedziała z uśmiechem i tym pociągającym wzrokiem, co słychać???

    – Zakupy po nocce. Jadę się kasować i do domku na kawkę. A co u Ciebie?? zapytałem

    – No ja też właśnie jadę do kasy i do domku, ale ja przed pracą.

    Udaliśmy się do kasy, rozmawiając o pierdołach. Do kasy puściłem ją przodem, bo nie wypada inaczej. Gdy Agata zapłaciła z zakupy udała się w kierunku wyjścia mówiąc

    – Pa, miło było Cię spotkać.

    – Mi też było miło. Pa.

    Gdy zapłaciłem, idąc do wyjścia ujrzałem Agatę, pakującą zakupy do dużych siatek. Podchodzę i mówię.

    – Chętnie pomogę.

    – Dzięki Rafciu, nie trzeba, zaraz wezwę taxi, odpowiedziała,

    – Nie dziękuj teraz. To dla mnie żaden problem. Ja mogę Ciebie podrzucić do domu i wtedy podziękujesz.

    – No jeśli to nie problem dla Ciebie to chętnie skorzystam z Twojej pomocy.

    Pomogłem wiec spakować zakupy do bagażnika i zawiozłem do domu. Na miejscu okazało się, że Agata mieszka na czwartym piętrze w bloku, bez windy. Nie mogłem więc jej zostawić z ciężkimi siatkami, więc zaniosłem jej te zakupy do domu. Gdy już wdrapaliśmy się na te czwarte piętro, Agatka zaproponowała,

    – Wejdź na kawę.

    – Chętnie napije się z Tobą Agatko.

    Usiedliśmy obok siebie na kanapie i rozmawialiśmy o szkole, dawnych czasach, o koleżankach i kolegach, wspominaliśmy nauczycieli itd. Mniej więcej w połowie kawy Agata spojrzała na zegarek i powiedziała,

    – Nie spiesz się z kawą, ale ja teraz muszę się szykować do pracy.

    Zabrała swoją kawę i wyszła z salonu. Pamiętam, że pracowała kiedyś w poradni ginekologicznej jako sekretarka medyczna. Chodziliśmy z żoną do tej poradni gdy była w ciąży osiem lat temu. Agata zawsze mnie pociągała, jednak w szkole, jako małolat nie myślałem poważnie o dziewczynach, a poza tym byłem zbyt nieśmiały co dziewczyn, więc nawet nie zaczepiłem jej, teraz tego żałuję. Agata, tak jak i ja ma już życie ułożone, ma męża oraz dzieci. Zastanawiając się, co by było, gdyby…

    W pewnym momencie krzyknąłem do niej,

    – Agatko! Mogę Ciebie zawieźć do pracy i zanim coś odpowiesz, to dla mnie przyjemność i nie przyjmuje odmowy!

    – Oki Rafciu. Chętnie skorzystam z Twojej pomocy.

    Po chwili weszła do salonu. Włosy miała spięte w kucyk, niczym koński ogon, grzywka równo podcięta do brwi, powieki lekko muśnięte niebieskim kolorkiem, a usta pomalowane na czerwono, przy bladej karnacji wyglądała jak Polska flaga, przepięknie. Ubrana była w idealnie dopasowaną garsonkę koloru kobaltowy błękit, spódnica przed kolano, biała bluzeczka, cieliste rajstopy, a może pończochy i kobaltowe szpilki z niewysokim obcasem. Wyglądała tak seksownie, że w moich bokserkach momentalnie zrobiło się ciasno. Usiadła obok mnie, a ja wypaliłem do niej,

    – Wyglądasz niezwykle seksownie. Zawsze mi się podobałaś…

    – Widzę że Ci się podoba, odpowiedziała pokazując palcem na charakterystyczny “namiot” w moim kroczu.

     – To co!?! Jedziemy do przychodni??? Odpowiedziałem szybko, próbując rozładować napięta atmosferę w moich majtkach…

     – Do jakiej przychodni??? Zapytała Agata,

     – No do Twojej pracy…

     – Oj. Już dawno tam nie pracuję. Teraz mam własną działalność i mam swoje biuro. Więc nie ma pośpiechu… Nie spieszy mi się do pracy… Wiesz….mmmm…trzeba coś z tym zrobić…odpowiedziała patrząc na moje krocze, położyła na nim swoją dłoń i zaczęła głaskać. A po chwili zaczęliśmy się namiętnie całować… Moja dłoń powędrowała na jej prawa pierś… Zacząłem ja ugniatać…po chwili Agata zaczęła rozpinać po kolei pasek, rozporek i delikatnie wsunęła dłoń w bokserki, ujmując mojego nabrzmiałego i twardego kutasa. Ja w tym czasie rozpiąłem jej kobaltową garsonkę i wsunąłem rękę pod bluzeczkę i jednym ruchem zsunąłem prawa miseczkę stanika i i zacząłem pieścić cycusia, drażniąc sutek, cały czas nie przerywając namiętnego całowania…

    Pieszcząc jej cycusia pchnąłem ja delikatnie, upadła na kanapę, wyjęła rękę z moich bokserek, złapała mnie za koszulkę i podciągnęła do góry zrzucając ja ze mnie. Ja zacząłem rozpinać jej bluzeczkę. Usiadła i zrzuciła ją jednocześnie z marynarką…po czym pchnęła mnie. Upadłem na kanapę a ona rzuciła się na moje spodnie, które w szybkim tempie, że mnie zdejmowała. Zsunęła je do połowy ud…po czym uwolniła kutasa z objęć bokserek, ujęła go w dłoń i zaczęła się nim bawić. Po chwili zaczęła języczkiem pieścić główkę, niczym słodziutką truskaweczkę. Lizała powolutku dookoła, patrząc prosto w moje oczy. Wiedziała, że mi się to podoba i jej najwyraźniej  też się to podobało, bo po chwili lizania truskaweczki, zaczęła powoli połykać, jednocześnie drażniąc języczkiem truskawkę. Moja żona nigdy tak nie robiła. To było niesamowite. Agata szarpała mojego fiuta coraz szybciej i coraz głębiej go połykała i coraz mocniej ssała.

    Po chwili wypluła go i powiedziała,

    – chce go poczuć w cipce…

    – poczekaj najpierw wyliżę ją! Podciągnąłem jej spódnicę do góry. Miała na sobie jednak cieliste pończoszki i czarne stringi. Pchnąłem ja na kanapę, rozłożyłem nogi na boki i włożyłem między nie swoją głowę… Kciukiem zahaczyłem o majtki, przesuwając je w bok, odsłoniłem Agaty cipkę Powolnie przejechałem swoim językiem do dołu do góry Pod naporem języka jej płatki się rozchyliły.  Agata jęknęła z podniecenia, a ja doszedłem języczkiem do nabrzmiałej łechtaczki, która zacząłem drażnić szybkim muskaniem języka, po czym objąłem ja szczelnie ustami i zacząłem ssać jednocześnie muskając językiem. Agata złapała mnie za głowę i wyszeptała,

        – Nie przestawaj, rób mi tak dalej, mmmmmmmm

     

    Puściłem łechtaczkę i ponownie powoli przejechałem języczkiem zlizując soczki, które puściła jej cipka i znów dobrałem się do łechtaczki, jednocześnie wsuwając w dziurkę dwa paluszki. Palce pracowały w cipce coraz szybciej, tak jak język na łechtaczce. Moja kochanka coraz głośniej jęczała, zaczęła ruszać biodrami, po chwili się spięła,

     – o kurwa!!!! Mmmmmm krzyknęła Agata, aaaa….o taaaak….

    Z jej cipki zaczął tryskać soczek, który zlizywałem pospiesznie, aby jak najmniej stracić. jej cipka była najpyszniejszą cipka, jaką miałem do tej pory przyjemność konsumować. Po wszystkim powoli wędrowałem do góry przejeżdżając językiem przez łono, podbrzusze pępek, brzuszek, mostek aż do cycusiów. Tu chwilę się zatrzymałem, aby chwilę possać sutki. Podniecona, i zniecierpliwiona Agata wyszeptała.

        –  Wsadź go we mnie i zerżnij wreszcie!

    Jej lewa nogą wylądowała na oparciu kanapy, druga zaś na podłodze. Wsunąłem powoli penisa w jej  mokra i gorąca cipkę. Czuję, jak pod naporem penisa, ścianki poddają się, jaka fajna, ciasna cipka. Sama rozkosz. Posuwałem ją powoli całując jej ponętna szyję. Moje ruchy były wolne, ale głębokie, każde pchnięcie dawało rozkosz. Jeszcze nigdy nie ruchałem tak ciasnej cipki. Delektowałem się każdym ruchem…

     – przerwij skarbie i chodź ze mną skarbie…powiedziała Agata

    Poszedłem za nią do sypialni. Po drodze zrzuciła poplamioną soczkiem spódnicę i mokre stringi, zaś pończoszki zostawiła.

    – kładź się!!! Będę cię ujeżdżać!!!

    Położyłem się na plecach, Agata usiadła na mojej twarzy, momentalnie dorwałem się do jej cipki. ona zaś położyła się na mojej klacie i zabrała się za konsumpcję mojego kutasa. 69 to zdecydowanie najlepsza pozycja, oczywiście w mojej ocenie.

    Rozgrzani do czerwoności, podnieceni, złączeni ciałami tak się zatraciliśmy w lizaniu siebie na wzajem, że po chwili Agata znów zaczęła szczytować jej cipka znów tryskała niczym fontanna, tak mnie to podniecało, że automatycznie trysnąłem Agatce w gardło, gdy to poczuła, zaczęła jeszcze intensywniej ssać kutasa, łapczywie, tak jakby nie chciała, aby jakąkolwiek kropla mojego soku się nie zmarnowała. Po chwili opadła. Ja delikatnie całowałem jej cipkę, ona zaś lizała truskaweczkę… Po paru minutach zerwała się, odwróciła o 180′ popatrzyła na mnie, na mojego fiuta…po czym usiadła okrakiem nade mną, chwyciła kutasa i nadziała się swoją cipka na niego…zaczęła mnie ostro ujeżdżać…co raz szybciej i szybciej….sapiąc wykrztusiła z siebie,

    – tego mi było trzeba… Mmmmmm, mmmm, uuu, hhuu

    Coraz szybciej i szybciej…

    – Agata zaraz dojdę.!!! Krzyknąłem.

    –  tak kurwa, zalej mnie, chce tego!!!

    Nie zwalniając tępa nawet, gdy poczują jak moje ciało się spina, gdy zacząłem jęczeć z podniecenia

     – o taaaak. Lej we mnie!!!!

    Trysnąłem w nią. Raz, dwa, trzy mocne strzały, później trochę słabsze.

    Nie przestawała. Dale mnie ujeżdżała. Po chwili cała się spięła, zadrżała i zatrzymała i delikatnie opadła na mój tors. Wtuliła się we mnie, a mój kutas nadal tkwił we wnętrzu jej cipki.

    – kurwa, jeszcze czegoś takiego nie przeżyłam!

    – ja też nie. To był najlepszy sex w moim życiu Agatko. Dziękuję skarbie.

    – mój też. Musimy to kiedyś powtórzyć skarbie. To ja dziękuję.

    – jestem za Agatko.

    – A teraz szybko do pracy.

    Na szybko się ogarnęła, założyła świeżą bieliznę, wyciągnęła nową garsonkę, tym razem czerwoną, poprawiła szminkę na ustach oraz włosy i znów wyglądała idealnie. Pozbierała porozrzucane ciuchy, popatrzyła na plamę na kanapie,

    -trudno, powiem staremu, że wylałam sok i trzeba ją wyprać.

    Zawiozłem Agatę do pracy w centrum miasta. Nie pytałem, czym się zajmuje. Nie myślałem o tym. Byłem zbyt mocno napalony, aby o tym myśleć.

    Wróciłem do domu, rozpakowałem zakupy i zrobiłem sobie kawkę. Po chwili doszło do mnie, że nie wymieniliśmy się numerami telefonów, a też nie wiem gdzie dokładnie pracuje. Pytanie??? Czy uda nam się kiedykolwiek spotkać ponownie???

    Ale czegoś mi jeszcze brakowało. Odpaliłem portal i napisałem do Reni. Wiem, że jest w pracy, siedzi w biurze, ale wiem, że gdy ja piszę do niej, to ona zamyka biuro i zabawiamy się wirtualnie, pisząc do siebie bardzo niegrzecznie…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Rafał Jankowski
  • Sucz Rozpoznanie I

    Rozpoznanie I

    To był zwyczajny dzień w jego pracy dochodziła godzina 14, dostał wiadomość na Messengera.
    Wziął do ręki telefon i zobaczył że napisała do niego jakaś panienka.
    -Hej chcesz się poznać ?
    Zanim coś odpisał sprawdził jej profil blondynka 18 lat dosyć drobna, brązowe oczy delikatnie pofalowane włosy.
    Na początku pomyślał że to bot, no cóż takie czasy, ale nie, pochodziła z miejscowości obok niego.
    -Hej, w sumie czemu nie, co u ciebie ?
    -A w porządku siedzę w domu, wpadł mi w oko twój profil i pomyślałam że napiszę.
    Nie trudno rozgryźć że jej zainteresowanie może tłumaczyć zdjęcie profilowe brunet, 24 lata ,prawie dwa metry wzrostu, oczy tak ciemne że ciężko zauważyć źrenice i lekki zarost i jak się później okazało wybujana fantazja
    -Piszesz do każdego chłopaka który ma fajny profil ?
    -Yyy nie, kojarzę cię z widzenie i tak po prostu.
    -Hah do dobra.
    I tak zaczęła się ta historia. Przez następne parę dni pisali ze sobą w każdej wolnej chwili a raczej to Ona pisała do niego. Czuć było desperację no cóż, dziewczyna nie była jakaś piękna ale nie można powiedzieć o niej ,,brzydka”. Klasyczna szara myszka którą łatwo zawstydzić co bardzo mu się podobało.
    Ostatnim razem spieprzył mu się związek powiedzieć że było ostro to nic nie powiedzieć ale doszedł do siebie choć mocno go to zmieniło.
    Tego dnia jechał do swoich rodziców i pomyślał że przy okazji odwiedzi swoją nową koleżankę no co ta bardzo się ucieszyła. Umówili się o 20 u niej pod domem mieli się przejechać gdzieś autem nie było szczególnych planów, a raczej nie z jej strony.
    Gdy był już na miejscu nikogo jeszcze nie było wyszedł z auta zapalił papierosa i czekał. Po krótkiej chwili przyszła i ona. Wystroiła się niebieską spódniczka do połowy uda, ramoneska, i buty na lekkim obcasie. Wyglądała całkiem nieźle ale nie to było najważniejsze.
    Przywitał ją buziakiem w policzek, w moment zrobiła się czerwona mimo makijażu.
    -No co się tak speszyłaś nikt cię tak nie wita ?
    -No raczej nie a ty tak zawsze ? – Powiedziała speszona i zmartwiona zarazem
    -Tylko w wyjątkowych sytuacjach – puścił jej oczko
    -A ta jest wyjątkowa ?
    -To się jeszcze okaże.
    Wsiedli do samochodu i rozmawiali on coraz bardziej się do niej przymilał a ona mu ma to pozwalała czy może nie miała wyjścia, była nim oczarowana to jak na niego patrzy wszystko zdradzało. On doskonale to widział w jej oczach już wtedy wiedział że może posunąć się bardzo daleko.
    Mięło kilka chwil a jego ręka zamiast drążka do zmiany biegów trzymała jej kolano.
    -Może pojedziemy coś zjeść, jesteś głodna ?
    -Mhm chętnie.
    W jej głosie było zakłopotanie czuła się bardzo nieswojo ale i przyjemnie chyba nie spodziewała się że to pójdzie tak szybko ale nie chciała się przeciwstawiać.
    -Nie przeszkadza ci moja ręka ?
    -Nie, jest w porządku.
    -Tylko w porządku ?
    -Nie tylko – uciekła spojrzeniem w drugą stronę uśmiechając się jednocześnie.
    Jego ręka powędrowała na jej udo 5 cm od jej majtek
    -Teraz lepiej?
    -Mhm – ledwo z siebie wydusiła
    Gdyby stała pewnie by spadła, jej oddech przyspieszył ale on nie chciał jeszcze posuwać się dalej, na razie .
    Podjechali pod drive thru.
    -Na co masz ochotę ?
    -Chyba nie jestem głodna
    -Hmm to może klasycznie kurczaczki
    Odebrali jedzenie i udali się w jego ulubione miejsce.
    -Gdzie jedziemy ?
    -Nie daleko, jest takie miejsce i ładnym widokiem na całe miasto, a co spieszy ci się ?
    -Nie tak pytam.
    Odkąd jego ręka leżała na jej udzie ich rozmowa bardziej przypominała monolog ale on wiedział że to dobrze dziewczyna była zawstydzona i podniecona to było czuć gdy parę razy niby niechcący otarł się małym palcem o jej majtki, gdyby nie one już dawno jego ręka była by mokra.
    Przyjechali nie miejsce z radia leciała spokojna a może i trochę romantyczna muzyka i zaczęli jeść.
    -Byłaś tu kiedyś ?
    -Nie jeszcze nigdy.
    -A jak ci się podoba ?
    -Jest bardzo ładnie.
    -Mhm romantycznie.
    Jej oczy się mocniej otworzyły.
    -Chciałeś żeby było romantycznie ?
    -Dlatego cię tu zabrałem.
    Wyraźnie się uśmiechnęła.
    -Spodobałaś mi się i wiem że ja tobie też może coś się z tego rozwinie.
    -Tak myślisz ?
    -Mhm, tylko muszę wiedzieć czego ode mnie chcesz, chcesz ze mną chodzić ?
    -Może, powiedziała nieśmiało.
    -To wykluczone z nikim się się wiąże ale mogę dać ci coś czego jeszcze mogłaś nie doświadczyłaś.
    Wyraźnie posmutniała
    -Co to znaczy ?
    -Możemy się spotykać raz na jakiś czas i spędzić miło czas ale nie będzie to nic oficjalnego.
    -Czyli będziemy się spotykać regularnie ?
    -Dokładnie, gdy będę miał czas.
    -Dobrze.
    Ucieszyło go to domyślał się że może nie rozumieć czym się FBW ale jest czysty niczego jej nie obiecał właśnie o to chodziło.
    -No to co wracamy ?
    -Już? Myślałam że jeszcze trochę tu posiedzimy ?
    -Hmm w takim razie pojedziemy w inne miejsce.
    -Gdzie ?
    -Zaraz zobaczysz.
    Wyrzucili śmieci które zostały po jedzeniu i odjechali akurat gdy przyjechał następny samochód.
    -Ciekawe czy jemu też się poszczęści – pomyślał nasz bohater.
    Wzgórze na którym byli jest jednym z tych miejsc w którym zjeżdża się dużo par nie tylko żeby coś zjeść.
    Gdy byli w drodze Julia miała mętlik w głowie ale trochę liczyła że sytuacja się tak rozwinie może nie w tym tempie ale czuła te cudowne endorfiny choć przy tym dalej towarzyszyło jej zakłopotanie wszystko działo się tak szybko.
    -Powiedz mi miałaś kiedyś chłopka?
    -Tak ale nie wyszło.
    -Co chciał tylko jednego a później cię zostawił ?
    -Skad wiesz ? – mocno się zdziwiła.
    -Jesteś bardzo ufna i bardzo dobra zgadywałem.
    -No niestety.
    -Czemu niestety to dobre cechy po prostu trafiłaś na złą osobę.
    Gdy to powiedział pchną swoją rękę tak że już dokładnie czuł jak morkę ma majtki.
    -Chyba trochę przesadzasz – powiedziała lekko zdenerwowana.
    -Z tego co wiem to ci się podoba więc nie wiem czemu się denerwujesz.
    -Niby skąd możesz to wiedzieć
    -Bo masz tak mokre majtki że gdyby nie one to już miał bym plamę na siedzeniu.
    Dziewczyna nic nie powiedziała tylko opuściła wzrok
    -Bzykałaś się kiedyś ?
    Julia zdębiała
    -A co cię to obchodzi.
    -Pytam z ciekawości to jak mokro ci się robi tylko dlatego że trzymam cię za udo podpowiada mi że nie
    -Tak
    -No i jak było ?
    -Źle.
    -Co to znaczy ?
    -To że było źle.
    -Doszłaś?
    -Że co zrobiłam ?
    -Haha dobra to powiedz mi jak to było.
    -Nie.
    -No daj spokój jestem ciekawy nie chciał bym kiedyś popełnić tego błędu. To może inaczej ile to trwało ?
    -Nie wiem może z 5 minut.
    -O nie teraz to musisz opowiedzieć -uśmiechną się szeroko.
    -Ehh dobra.
    -No słucham.
    -Wzięłam go do buzi później obróciłam się tyłem okropnie mnie zabolało a po chwili był koniec.
    -Współczuję ci nie powinno to tak wyglądać.
    W tym momencie dojechali na miejsce byli na końcu drogi zaraz pod lasem do około nikogo a w pobliżu żadnego domu czy zabudowania jedynie niewielkich rozmiarów wiatka że stołem i dwiema ławkami
    -A jak powinno ?
    -Hmm mogę ci pokazać – zdjął rękę z jej uda.
    -Chyba śnisz że będę się z tobą bzykać na pierwszej randce.
    -To się okaże – pomyślał.
    -Nie no co ty nie o to mi chodziło.
    -A o co ?
    -A zaufasz mi ?
    -Nie wiem
    -Musisz tylko powiedzieć tak, wiem przecież że twoja cipka tego chce zresztą już mi pozwoliłaś jej dotykać
    -No dobra.
    -Choć.
    Oboje wyszli z auta on chwycił ją za rękę i prowadził za sobą. Kazał jej usiąść na stole a sam usiadł za nią w ten sposób że miał ją między swoimi nogami.
    -I co ter…mmm
    Zanim dokończyła poczuła jego usta na swojej szyi a rękę na cipce którą złapał jeszcze przez majtki.
    Dziewczyna zaczęła szybciej oddychać i złapała go jedna ręką za włosy a po chwili drugą za udo .
    Nasz bohater nie czekał za długo bo lewą ręką złapał Julie za włosy ciągnąc za nie lekko wygiął jej głowę w bok i zaczął całować ja już w usta przyciskając lekko do swoich a prawa przesuną majtki odsłaniając cudownie mokrą cipkę. Gdy za nią złapał poczuł że dziewczyno jest przygotowana bo pod jego palcami nie było czuć ani jednego włosa.
    -Nie chciałaś się ze mną ruchać a cipkę masz gładka jakby nigdy na niej nie było włosów.
    Gdy dziewczyna chciała otworzyć usta by odpowiedzieć z jej ust wydobył się jedynie głośny jęk. Właśnie w tym momencie Hubert włożył w nią dwa palce.
    -O kurwa ale jesteś ciasna.
    Jej cipka tak mocno oplatała jego palce po chwili zaczął tracić w nich czucie.
    -I jak podoba. I się ?
    -Mhm Taaaaaaak – wyjęczała gdy on przyspieszył.
    Słychać było coraz głośniejsze jęki gdy na swojej nodze poczuł że jej ręka się zaciska natychmiast przestał
    -Co, dlaczego, nie przestawaj !
    -Haha nie tak szybko, widzę że ci się spodobało, wstawaj
    -Nie nie możesz kontynuować?
    -Nie nie mogę, wstawaj.
    Dziewczyna podniosła się z drewnianego blatu i stanęła obok.
    -Dobrze a teraz oprzyj się tyłem o stół -powiedziała sam stając na nogi.
    Posłusznie wykonała polecenie by zaraz poczuć że coś twardego w jego spodniach ociera się o jej brzuch i poczuć jego usta przy swoich. Gdy ja całował jego ręce powędrowały na jej tyłek, podniósł ją lekko i posadził na stole tylko po to żeby pchnąć ją by położyła się na stole zarzucił sobie jej nogi na braki zbliżył swoje usta do jej cipki i zaczął robić jej minetkę. Cipkę miała wspaniałą prawie dziewicza drobne ledwo widoczne wargi w delikatnie różowym kolorze.
    Julia znów zaczęła jęczeć, wiedział że nie potrwa to długo gdy do jej różowej dziurki włożył palec dziewczyna zaczęła głośno wzdychać aż nagle poczuł jak łapie go za głowę udami i mocno ściska krzycząc w najlepsze. Wtedy wiedział że to już koniec doszła podniósł się i otarł usta.
    -Mówiłem że może być lepiej.
    -mhmmm – wyjęczała.
    -Możesz być dumna przeżyłaś pierwszy orgazm.
    -To było zajebiste – powiedział wzdychając mocno.
    -Chce jeszcze.
    -Chwila, chwila nie zapędzają się a ja ? – Zapytał z zirytowany.
    -No dobrze – powiedziała ściągając majtki.
    -Ale co ty robisz ?
    -No chciałaś coś dla siebie możesz go we mnie włożyć.
    -Haha nie nie nie chce się dziś z tobą jebać.
    -Co dlaczego? To o co ci chodzi.
    -Zrobisz mi loda, sprawdzimy czy umiesz – powiedział arogancko.
    -Umiem już to, robiłam.
    -No to pokaż jak umiesz.
    Dziewczyna nieśmiało zabrała się do ściągania spodni Huberta, chwilkę pomęczyła się z zapięciem żeby tuż po tym zobaczyć sporego rozmiaru wybrzuszenie w bokserkach.
    -O matko co to jest ?
    -A co ma być, mój kutas zresztą nawet jeszcze nie spojrzałaś – powiedział jednym ruchem odsuwając bokserki
    Dziewczyna wytrzeszczyła oczy, trudno się dziwić kilka centymetrów przed jej twarzą na baczność stał 18 cm kutas o średnicy minimum pięciu centymetrów.
    -Przecież ja go nie zmieszczę do buzi chyba oszalałeś.
    -Nie podniecaj się za bardzo zmieścisz a jak nie to ci pomogę zresztą teraz nie masz wyboru.
    -Co to niby ma znaczyć że nie mam wyboru.
    -To że zrobiłem ci minetkę i mi się to należy – powiedziała donośnie.
    -Zresztą chyba jesteśmy tu sami.
    Ze strony dziewczyny nie padło już żadne słowo lekko przestraszona chwyciła za kutasa i zaczęła się nim bawić. Krótko mówiąc widać było że mała jest zielona bardzie go ściskała niż tak jak powinna ruszała w górę i w dół.
    -Nie tak złap go na środku i ruszaj ręka tam i z powrotem – poradził chłopak.
    Instrukcje na szczęście pomogły i kutas zaczął mocno się przeżyć.
    -No na co czekasz bierz do buzi.
    Julia popatrzyła na chwilę w oczy swojego partnera żeby zaraz potem spojrzeć na jego przyjaciela ale jakoś wnętrze czuła że na prawdę nie ma wyjścia.
    Penis wylądował w jej ustach lecz zmieściła się tylko główka, jak i ona sama jej usta były dość drobne.
    -Dobre i tyle zaraz ją rozruszam – pomyślał chłopak uśmiechając się jednocześnie
    -Głębiej – padło szybkie hasło
    Dziewczyna robiła co mogła ale czuła że dla jej ust to trochę za dużo gdy poczuła rękę zaciskającą się w jej włosach
    -Chyba ci trochę pomogę – usłyszała
    Zanim zdążyła zareagować poczuła chuja w swoim ciasnym gardle momentalnie odskoczyła mocno się dławiąc
    -Khe khe, kurwa co ty robisz – mówiła kaszląc między każdym słowem.
    -A myślałem że nie przeklinasz haha.
    -Co jest z tobą nie tak co prawie zwymiotowałam.
    -Mi też brakowało tchu a jakoś nie przestawałem lizać ci cipki, musisz się nauczyć prędzej czy później i tak się porzygasz.
    -Co ty gadasz.
    -Dobra, dobra, choć będę delikatniejszy.
    -Teraz to mi się ode chciało.
    -Czyli rozumiem że wracasz pieszo ?
    Po raz kolejny nie usłyszał odpowiedzi, za to dziewczyna po paru sekundach podeszła z powrotem i już czuł to cudowne ciepło na swoim kutasie. Dziewczyna radziła sobie coraz lepiej chociaż jemu było mało wrażeń. Chwycił ponownie za jej włosy ale tym razem nie chciał żeby Julia odskoczyła dołożył druga rękę i najdelikatniej jak potrafił poruszał jej głową dziewczyna parę razy się zadławiła ale jej głową nie miała jak uciec z pod jego rąk wiec jedyne co jej zostało to kontynuować, sama też chciała wypaść jak najlepiej.
    -O tak bardzo dobrze – jękną Hubert
    -O kurwa- powiedział głośno.
    Wtedy poczuł sperma chce się wydobyć z jego jaj jedyne i czym myślał to scena gdzie wpycha w swojego kutasa głęboko do gardła dziewczyny i dochodzi ale wiedział że z jej doświadczeniem po tym nie będzie go czekało następne spotkanie
    -Następnym razem zerżnę się aż po migdałki – powiedział patrząc dziewczynie w oczy
    W tym momencie cały ładunek jaki trzymał w sobie właśnie wystrzelił w ustach dziewczyny na co ta odruchowo chciała odskoczyć, lecz chłopak trzymając jej głowę skutecznie to uniemożliwił.
    -Ani waż się wypluwać, wyciągnę go z twoich ust a ty grzecznie wszystko połkniesz.
    Dziewczyna pokiwała tylko głową na nie.
    -Bo cię tu zostawię.
    Oczy Julii się odrobinę zaszkliły, Hubert wyciągną ostrożnie kutasa z jej ust, zobaczył cudownie drobną buzię wypełniona po brzegi swoim nasieniem
    -Połykaj – powiedział ostro.
    Blondynka zamknęła oczy i usta, wzięła pierwszy łyk gdy ciepła sperma zmieszana że śliną minęła jej przełyk nie wytrzymała i całe nasienie cofnęło się z powrotem i wylądowało na jej spódniczce . Dziewczyna spojrzała ze obawa na chłopaka gdy spodziewając się złości.
    -No powiem ci to było nieźle
    -Że co ?
    -Nieźle się spisałaś
    -Ale mówiłeś..
    -Musze cię jakoś zmotywować – powiedział puszczając jej oczko.
    -To nie było przyjemne.
    -Lizanie twojej cipki też nie było wspaniale ale jakoś ci to nie przeszkadzało – starał się wybrnąć – oboje się poświęcamy wtedy sex jest najlepszy. A ja chyba chciałbym częściej się z tobą widywać.
    -Na prawdę? – ucieszyła się
    -Zdecydowanie muszę cię wiele nauczyć może być jeszcze przyjemniej.
    -Musze się zastanowić – powiedziała z udawaną pewnością siebie choć jej uśmiech wszystko zdradzał
    -Mhm żebym się tylko nie rozmyślił – skontrował
    -Dobra choć dam ci jakieś chusteczki chyba że chcesz wracać że spermą na spódniczce.
    -A no przydały by mi się. – Zaśmiała się.
    Oboje udali się do auta i udali się pod dom Juli.
    -Dobra jesteśmy.
    Oboje wysiedli z auta było już na tyle późno że nie świeciły się już lampy.
    -No to tu się żegnamy.
    -Bede tęsknić – powiedziała smutna.
    -Nie przejmuj się za niedługo się spotkamy, bądź tego pewna.
    Na koniec Julia dostała gorącego buziaka i klapsa w tyłek. Gdy już odchodziła usłyszała jeszcze głos Huberta.
    -Poczekaj.
    -Tak?
    -Ściągnij majtki.
    -Że co ?
    -To co słyszałaś?, ściągaj.
    Gdy posłusznie wykonała polecenie Hubert natychmiast zabrał jej bieliznę
    -No teraz możesz iść pa – powiedział wchodząc do samochodu
    I tak właśnie zakończyła się ich “randka”, Julia poszła do domu bez majtek z plamą spermy na ubraniu i cała rozmazana gdy pierwszy raz dławiła się kutasem po pierwszej randce oczarowana swoim nowym znajomym.
    Hubert wracając
    układał sobie wszystko w głowie w pewnym momencie wziąć do ręki czarne stringi Juli i wyrzucając je przez okno w jego głowie była tylko jedna myśl.

    Zrobię z niej wspaniałą kurwę…

    CDN…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Doesn’t matter

    Część, witajcie to mój pierwszy tekst więc proszę o krytykę mam nadzieję że się spodoba. Będę bardzo wdzięczny za szczere opinie i doznania podczas czytania. Jeśli wam się spodoba będę pisał resztę a zanadrzu mam jeszcze 3-4 części odzywają cię się .

    Wszystkiego fantastycznego.

  • Pierwsza grupowka

    Mam na imię Kamil, mam 30 lat i opowiem o swojej pierwszej grupówce. Opowiadanie jest prawdziwe. Latem poszedłem na urodziny koleżanki. Było dość nudnawo więc dość szybko się zwinąłem bo „kiepsko się czuję”. Wracając w stronę domu już siedziałem na apce randkowej i szukałem zabawy. Oczywiście przygotowałem się szybciej bo taki miałem plan jeśli na imprezie będzie słabo. Po kilkunastu minutach odezwał się koleś czy chcę pójść z nim na grupówkę. Z jednej strony trochę się bałem a z drugim bardzo się podnieciłem na tą myśl. Uprzedził tylko, że musimy gdzieś skoczyć po pewną rzecz i jak chce może też dla mnie ogarnąć. Pomyślałem, czemu nie. Już raz uprawiałem sex z używkami i było bardzo fajnie. Zgodziłem się, spotkaliśmy w umówionym miejscu i poszliśmy do jednego kolesia po temat. Bartek, bo tak miał na imię ten chłopak posypał w ustronnym miejscu i od razu po wciągnięciu poczułem mega przypływ podniecenia. Poszliśmy do domu jednego kolesia gdzie była zabawa. Było tam już 3 facetów po 40, nawet fajnych. Rozebraliśmy się i zaczęliśmy zabawę. Po pół godziny wspólnych zabaw gospodarz stwierdził, że koniec zabawy bo jest zmęczony. Bartek wziął mnie na stronę i zaczęliśmy rozmowę: -słuchaj, jak chcesz to mogę zadzwonić po jednego znajomego bo dostał info o innej grupie i możemy tam pojechać. Co ty na to? -a ten znajomy to też chce się bawić? -no tak, ma jechać do nich i może nas zgarnąć -no czemu nie, a ilu ich tam jest? –na razie 2 i szukają kolejnych -dobra … jedziemy Pożegnaliśmy się z resztą i czekaliśmy za tym znajomym. Pojawił się po 10 minutach, całkiem przystojny, też po 40, wysoki. Fajnie się z nim rozmawiało w drodze. Dojechaliśmy na miejsce a tam jeden bardzo przystojny koło 30 i drugi nawet fajny po 40. Zaczęliśmy od „pobudzacza” i zaczęliśmy zabawę. Niestety mój kutas mimo viagry odmówił posłuszeństwa. Temat był bardzo mocny co czułem po podnieceniu ale na kutasa działał też bardzo mocno. Ale to mi nie przeszkadzało, czułem że chce być dziś pasywny. Wszyscy zaczęliśmy pieszczoty, całowanie, oral. Cała czwórka zajęła się mną, lizaniem mojej rozochoconej dziurki, po kolei aż byłem cały wilgotny i otwarty na przyjęcie gości. Ruchali mnie na zmianę, każdy miał kutasa między 18 a 20 cm. Było mi nieziemsko. Nawet w pewnym momencie naszła mnie ochota: -każdy, który mnie rucha daje mi swoje gacie do wąchania Zapachy były cudne (pachniały męsko ale nie śmierdziały brakiem higieny) a mnie brało coraz większe podniecenie, nie tylko przez używki. Ruchali mnie na zmianę w każdej możliwej i wygodnej pozycji. Po kilku godzinach ruchania każdy zaczynał się we mnie spuszczać, a to doznanie na tyle mnie pobudziło, że i mój niewspółpracujący dotąd przyjaciel stanąć jak skała i po kilku ruchach sam zalałem sobie brzuch. Wylizali mi brzuch i dupkę i całowaliśmy się wszyscy razem ze zmieszaną spermą między ustami. To był jeden z najlepszych momentów w moim życiu, który poprawia mi humor na samo wspomnienie. Niestety nie udało już się powtórzyć tej akcji. Nie miałem do nikogo kontaktu a koleś, z którym się najpierw zgadałem usunął konto i nigdy już na niego nie trafiłem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil Górny
  • Niepoprawnie

    “Nareszcie weekend” – pomyślałam wybiegając z budynku szkoły, pomachałam jeszcze na pożegnanie znajomym i udałam się na przystanek autobusowy. Ten weekend miał być wyjątkowy, rodzice wyjeżdżają zostawiając mnie samą w domu – zaplanowałam damski wieczór z koleżankami, na który nie mogłam się doczekać od trzech tygodni, od kiedy zerwał ze mną chłopak. Nic nie mogło zakłócić naszych wspólnych planów.

    ***
    -Ale jak to zostają?! – zapytałam nieco głośniej niż zamierzałam, nie kryjąc rozgoryczenia w głosie.
    -Normalnie, nie możemy ich zabrać, coś o miejscach do spania i jakiś unijnych regulacjach, Damian nie chce problemów. – odpowiedziała mama. Rodzice jechali na jakiś morski rejs ze znajomym taty z pracy, mieli zabrać moje młodsze siostry ze sobą. Kinga, najmłodsza z naszej trójki rodzeństwa, westchnęła podzielając moje rozczarowanie, miała pierwszy raz zobaczyć morze, z naszej wioski jest cholernie daleko do jakiegokolwiek większego akwenu.
    Cóż, spędzenie weekendu z dziewczynami będzie nieco trudniejsze, ale nadal wykonalne, po prostu będziemy musiały nieco bardziej uważać… Mama jakby słysząc moje rozmyślania złapała się za czoło i dodała:
    -Ah, i ciocia Martyna będzie sprawdzać jak sobie radzicie, pewnie przyniesie też jakieś jedzenie – “Świetnie”, pomyślałam. Chociaż “ciocia” Martyna wcale nie była z nami spokrewniona to tak dobrze przyjaźniła się z mamą, że jakoś przylgnął do niej ten tytuł. Nie zrozumcie mnie źle, lubiłam swoje siostry, Martyna też doskonale nadawała na naszych falach, pomimo różnicy wieku, ale no zwyczajnie inaczej wyobrażałam sobie ten weekend… Zrezygnowana zaczęłam pisać do koleżanek odwołując wszystko i powoli godząc się z myślami, że ten weekend będzie absolutnie pozbawiony wrażeń.
    ***
    Rodzice pojechali koło 14, udałam się z siostrami na ogród, mieliśmy sierpień w pełni i mały dmuchany basen oraz leżaki w cieniu były naszą jedyną możliwością ucieczki przed słońcem i 40 stopniowym upałem. Kinga siedziała w basenie przesuwając dłonią po wodzie pogrążona we własnych myślach – burza kręconych blond włosów była jak zawsze w nieładzie sięgała już prawie do ramion, nawet jak na swoje 12 lat była dosyć drobna i szczupła, na talii wyraźnie rysowały się żebra. Niebieskie oczy wydawały się za duże w stosunku do jej małej twarzy z lekko zadartym nosem. Niewielkie piersi zakrywało o rozmiar za duże czerwone bikini, które ja nosiłam w jej wieku.
    Na leżaku pod parasolem siedziała Aga, średnia z nas, niedawno skończyła 15 lat, jak zwykle schowana za książką, nawet w wakacje nie rozstawała się z lekturami. Jej rude, długie włosy swobodnie opadały prawie do piersi, a blada skóra usiana była nielicznymi piegami. Miała na sobie krótkie jeansowe spodenki i luźny top. Jej średniej wielkości piersi okrywał ciemnozielony stanik, który prześwitywał lekko przez cienki materiał topu, sama jej go wybrałam, sama nigdy by się nie zdecydowała na “taki wyzywający strój”. Zielone oczy, podkreślone oprawkami okrągłych okularów dobrze podkreślały jej wąską twarz. W przeciwieństwie do nas z Kingą, nigdy nie lubiła się opalać – jej blada skóra zawsze wymagała podwójnej dawki kremu z filtrem. Pomimo wątpliwej aktywności fizycznej miała płaski brzuch i jędrną skórę.
    Ja przy niej wyglądałam jak z kompletnie innego świata, wysoka na prawie 170 cm, z ciemniejszą karnacją i ciemnymi blond włosami prawie do pasa – i chociaż nie byłam jakąś fit modelką to zdarzało mi się ćwiczyć w domu, a duże piersi w rozmiarze C pomagały podkreślić wcięcie w talii. Z racji pogody przebrałam się w białe stringi i koronkowy stanik, a na to narzuciłam jasną sukienkę.
    Ciocia przyjechała koło 17, jak na swoje prawie 40 lat na karku trzymała się naprawdę dobrze, prawie żadnej zmarszczki i naturalnie długie rzęsy z automatu odejmowały jej z 10 lat. O dziwo – nie była sama, z auta wysiadł wysoki mężczyzna z krótkimi, posiwiałymi włosami i brodą, zapewne nowy chłopak cioci, nie mieliśmy jeszcze okazji go poznać, ale mama coś wspominała. Z zaskoczeniem zauważyłam jak z samochodu wysiadł młody chłopak koło 20, z czarnymi włosami w koszuli z podwiniętymi rękawami. Wyglądał na nieco zmieszanego, znałam to uczuci,  gdy jest się na imprezie gdzie nikogo się nie zna.
    Martyna przedstawiła nam swojego nowego partnera Adama, młodszy chłopak nazywał się Kamil, był kolegą z pracy Adama, znajomi go wystawili i kompletnie nie miał gdzie się podziać dzisiejszego wieczoru.
    Już po chwili wszyscy siedzieliśmy na tyłach domu w ogrodzie, ciocia nawet przyniosła jakieś wino, namówiła mnie na jeden kieliszek mówiąc, że mam już prawie 18 lat. Adam okazał się bardzo wygadany, pomimo różnicy wieku uczestników rozmowa jakoś się kleiła, tylko Aga siedziała cicho i szybko uciekła do domu do siebie. Kinga też niedługo później zniknęła w domu. Kamil z początku mało się odzywał, ale potem zaczęłam go wypytywać o tatuaże na ręce i okazało się, że mamy mnóstwo wspólnego. Dosyć szybko wkręciliśmy się we wspólną rozmowę, zdarzało mi się – niby przypadkiem – pochylić się w jego stronę, kiedy powiedział coś śmiesznego, nie ukrywam, spodobał mi się, a sądząc z jego wzroku błądzącego po moim ciele, ja mu chyba również.
    Było już całkowicie ciemno kiedy wstał i zapytał o toaletę – zaproponowałam, że go zaprowadzę, uśmiechnęła,  się psotnie do cioci, ale tylko przewróciła oczami i pokręciła głową siedząc oparta o Adama z kieliszkiem wina w ręce.
    Chociaż mieliśmy łazienkę na dole, to celowo zaprowadziłam go na górę, do toalety zaraz obok mojego pokoju. Do dzisiaj nie wiem, co sobie do końca myślałam – mogłabym zrzucić wszystko na wino, ale prawda jest taka, że głowę miałam czystą, być może to niedawne rozstanie albo te wszystkie książki i historie o wakacyjnych romansach, w każdym razie – poczekałam pod drzwiami. Kamil wyszedł ze środka i uniósł zdziwiony brwi, rzucił coś w stylu “Trafiłbym sam z powrotem” uśmiechając się lekko. Kiedy się nie cofnęłam i cały czas patrzyłam na jego usta chyba wreszcie zrozumiał, o co mi chodziło.
    Całowaliśmy się przez chwilę, trzymał rękę na mojej szyi, drugą na talii, ale już po chwili zaczął delikatnie masować tył głowy i ramiona. Za wspólną, niewypowiedzianą zgodą przeszliśmy na głębsze pocałunki z użyciem języka. Był trzecią osobą, z którą się całowałam w życiu, ale wypadał zdecydowanie najlepiej. Ujęłam jego dłoń i zaczęłam prowadzić do swojego pokoju, nie chciałam żeby to zaszło za daleko, ale całowanie się z prawie obcym mężczyzną na środku holu też wydawało mi się średnim pomysłem.
    Telewizor w moim pokoju był z jakiejś przyczyny włączony, leciały teledyski z tandetną muzyką, zdziwiło mnie to, ale włączony ekran dawał idealną ilość światła. Położyliśmy się na moim małym łóżku, przeprosiłam za bałagan, ale chyba niezbyt się tym przejmował i za chwilę kontynuowaliśmy nasze pocałunki, leżałam na boku, on za mną pieszcząc ustami mój kark. Poczułam jak jego ręka przesuwa się po pośladkach, sukienka już dawno podwinęła się ponad biodra. Zawahałam się chwilę kiedy jego ręka znalazła się pod materiałem majtek, nigdy z nikim nie zdecydowałam się na coś więcej tak szybko… ale z jakiejś przyczyny aż kręciło mi się w głowie z podniecenia…
    Pozwoliłam mu pieścić palcami moją cipkę, mój oddech mimowolnie przyspieszył, zaczęłam kręcić biodrami żeby spotęgować swoje doznania. Drugą ręką zsunął jedno ramiączko mojej sukienki i uwolnił jedną pierś ściskając ją śmiało, czułam jego palce na twardym sutku Nieprzerwanie całował mój kark, zaraz na linii włosów, jakby jakimś cudem się domyślił, że tak lubię najbardziej. Poczułam jak jego ręka powoli przesuwa się z piersi na szyję, na chwilę mocniej ścisnął mnie za gardło, po czym puścił i zaczął dotykać ust. Otworzyłam nieco buzię i chyba uznał to za wystarczającą zachętę, bo jego palce za chwilę znalazły się w moich ustach. Ssałam je delikatnie, nie żałując też języka, po chwili wyjął palce i złapał za moją nagą pierś rozprowadzając ślinę po nagiej skórze i sutku. Podjęłam pewną decyzję.
    Podniosłam się do pozycji siedzącej, pośpiesznie i dosyć niezgrabnie zrzuciłam do reszty zwiniętą w pasie sukienkę. Spojrzałam w stronę wybrzuszenia na kroku Kamila, jego wzrok był mocno wyczekujący, nie planowałam na pewno przekraczać tej granicy, ale aż mi szumiało w głowie, poza tym cały czas miałem w głowie wizję swojego wakacyjnego romansu. Kamil mruknął pod nosem coś o asertywności, ale zbyłam jego słowa uspokajającym gestem i zabrałam się za odpinanie zamka jego spodni, on rozpiął i zdjął koszulę ukazując kolejne tatuaże na klatce piersiowej. Powiedziałam tylko, że zazwyczaj tak szybko tego nie robię, co najmniej jakby to była dla mnie rutyna. Całkiem spory, około 20 centymetrowy penis sprężyście wyskoczył z jego bokserek, ściągnęłam je z niego razem ze spodniami.
    Klęcząc między jego nogami, nachyliłam się nad jego kroczem i oparłam przedramiona na jego udach, w tej pozycji sterczący członek praktycznie dotykał moich ust, objęłam go u podstawy i nie bawiąc się półśrodki włożyłam w mocno rozchylone usta, gdy prawie połowa zniknęła w środku zacisnęłam lekko wargi – pieściłam członek językiem jednocześnie poruszając ręką. Kamil mruczał w rytm ruchów mojej głowy. Poczułam jak rozpina mi stanik całkowicie uwalniając moje duże piersi, na ramionach został mi czerwony ślad, blada skóra zaczynała się zaraz za granicą aureoli brodawek sutkowych, starałam się opalić jak najwięcej ciała. Otworzyłam oczy, ale opadające włosy wszystko mi zasłaniały, wysunęłam mokrego od śliny kutasa z ust, zarzuciłam głową poprawiając włosy. Mój partner chyba tylko czekał na “wolną chwilę”, bo sam zebrał moje włosy w pięść, i ponownie przyciągnął do swojego krocza, rzucił tylko “jakby coś było nie tak to mów..”  – teraz moja głowa była praktycznie nieruchomo, a Kamil rytmicznie wsuwał się w moje usta, czasami dosyć głęboko, ale był to znośny poziom dyskomfortu. Taka technika robienie loda była dla mnie czymś nowym, wyciągnęłam szyję żeby spojrzeć mu w oczy i uniosłam biodra do góry wypinając zgrabny tyłek w stringach, widziałam na tyle dużo filmów w Internecie żeby wiedzieć, że taki widok działa na facetów. Poczułam jak jego penis aż zadrżał w moich ustach na takie bodźce wizualne, uśmiechnęłam się do siebie w myślach.
    W pobliżu łóżka, dosłownie 2 metry od nas coś się poruszyło
    -To nie tak! My tylko oglądałyśmy na twoim telewizorze! – krzyknęła Kinga od razu usprawiedliwiając swoją obecność. Obok siedziała Aga z wyraźnie zaciśniętą ze zdenerwowania szczęką. Odskoczyłam od Kamila jak oparzona, zasłaniając piersi dłonią, Kamil pośpiesznie złapał pobliską pościel i naciągnął na krocze.
    -Ja pierdolę… – tylko tyle dałam radę powiedzieć, czułam jak policzki palą mnie ze wstydu, spojrzałam przepraszająco na Kamila, z dominującego mężczyzny sprzed chwili został tylko zagubiony chłopak. W półmroku jedną ręką zaczęłam szukać sukienki, obie dziewczyny nieśmiało zaczęły wychodzić zza fotela.
    -Możesz nas też nauczyć? – zapytała swobodnie Kinga, zmroziło mnie kompletnie, nawet Kamil przestał szukać ubrań i wymienił ze mną spojrzenia.
    -CZY TY OSZALAŁAŚ?! – zapytałam głośno, sfrustrowana bezczelnością gówniary i przerwaną przyjemnością. Zanim zdążyłam ją odpowiednio opieprzyć drzwi do pokoju się uchyliły wpuszczając jasne światło i ukazując stojącą w drzwiach ciocię Martynę i Adama. Kompletnie mnie zamurowało, w głowie już układałam scenariusze, w których rodzice wyrzucają mnie z domu, Kamil też próbował się usprawiedliwiać urywanymi zdaniami, chociaż nietrudno było się domyślić, co tu zaszło.
    -Spokojnie Klaudia – powiedziała ciocia unosząc w moją stronę ręce w obronnym geście – Usiądź, pogadamy. Właściwie, czemu by im nie pokazać…? Chyba lepiej pokazać im wszystko w kontrolowanych warunkach niż, żeby same wszystko odkrywały…
    -Chyba żartujesz?! Są za małe! – zirytowana aż wyrzuciłam ręce w górę, zapominając, że tylko moje dłonie zasłaniały moje nagie piersi.
    -Nieprawda! U mnie niektóre dziewczyny już od roku współżyją! – zaskoczyły mnie słowa Agi, nie wiem, jakim cudem zebrała się na odwagę w takiej sytuacji. Spojrzałam na nie, oczy obu aż się błyszczały z ciekawości, pamiętałam również, w jakim wieku również u mnie zaczęły się formować jakieś pierwsze erotyczne myśli. Pomysł wydawał się szalony, ale uznałam, że dopóki będą tylko patrzeć i ma mnie to uchronić przed dotarciem tej informacji do rodziców to “ok”… Poza tym pomimo wstydu i abstrakcyjności sytuacji nadal byłam mocno podniecona. Bynajmniej nie uspokajała mnie obecność Adama, który cały czas zerkał na moje piersi, jeden nowy mężczyzna w moim życiu erotycznym to już było dużo biorąc pod uwagę skromne doświadczenie…
    -Ok, co chcecie wiedzieć? – zapytałam, kręcąc głową z niedowierzenia, co tu się dzieje, wcześniej zdarzyło mi się rozmawiać z nimi o chłopakach, ale to był zupełnie inny poziom.
    -Penetracja! – wykrzyknęła Aga zanim ktokolwiek zdążył się odezwać. No tak, oczywiście, była zainteresowana całym procesem nie tylko z seksualnej ciekawości, ale również od strony biologicznej…
    -Połóż się kochanie – powiedziała starsza kobieta, ton jej głosu nieco uspokoił szalejącą w mojej głowie burzę emocji.
    -Tak do razu? – zapytałam zdziwiona, obserwując jak szybko sprawy przybierają nieoczekiwany zwrot akcji.
    -Nie mów, że mało masz gry wstępnej… – odparła ciocia. Zastanowiłam się ile czasu stała z Adamem pod drzwiami. Nie musiałam nawet sprawdzać czy patrzeć, czułam jak całe majtki mam mokre i śliskie…
    Martyna przywołała do siebie dziewczyny zachęcającym gestem. Nie wiedząc, co lepszego mogłabym zrobić posłusznie położyłam się na małym łóżku, Kamil też powoli zaczynał się odnajdywać w sytuacji. Ciocia z pretensjonalnym wyrazem twarzy odrzuciła pościel, którą zakrywał się od pasa w dół, oczy obu dziewczynek od razu powędrowały na jego przyrodzenie. Penis Kamila dalej był twardy i gotowy do akcji, najwyraźniej nie tylko ja byłam maksymalnie podniecona. Siedział na brzegu łóżka delikatnie przesuwając ręką po członku. W życiu nie podejrzewałam, że będę mieć publiczność w takiej sytuacji, a tym bardziej złożoną z 4 osób zgromadzoną nad moim małym łóżkiem… Ciocia delikatnie zaczęła gładzić mnie po brzuchu i udach, opowiadając coś dziewczynkom o gotowości i pierwszym stosunku, ale ja jej prawie nie słyszałam, ponownie skupiona na doznaniach. W pewnym momencie poprosiła Agę o całkowite rozebranie mnie, siostra niepewnie złapała za brzegi moich stringów, popatrzyłam na nią i potakująco pokiwałam głową. Pomimo wysokiej temperatury w pokoju i rozgrzania organizmu, poczułam zimne powietrze na gładko ogolonej, nagiej cipce.
    Kamil nie czekając na dalsze instrukcję rozłożył moje nogi i ustawił się między nimi, przyłożył końcówkę penisa do mojej szparki i wszedł we mnie gładko – nareszcie… nie planowałam przekraczać tej granicy, ale w mojej głowie podniecenie wygrywało walkę ze zdrowym rozsądkiem. Jęknęłam cicho, gdy Kamil wszedł na maksymalną głębokość, penetrował mnie powolnymi, ale długimi ruchami za każdym razem wyzwalając potężną falę przyjemności, moje piersi lekko falowały w rytm jego pchnięć. Za zachętą cioci dziewczynki zaczęły bawić się moimi piersiami, nie protestowałam. Postanowiłam samodzielnie spotęgować swoje doznania i zaczęłam szybko poruszać ręką po swojej łechtaczce. Wiedziałam, że upragniony orgazm jest coraz bliżej… już prawie…
    Coś ciepłego wylądowało na moim brzuchu wyrywając mnie z tej cudownej chwili, Kamil przepraszał trzymając się za członka, jednocześnie zawstydzony i z wyrazem spełnienia na twarzy. Dziewczynki patrzyły jak zahipnotyzowane na nasienie na moim brzuchu i piersiach, ciekawska Kinga nawet dotknęła białej cieczy palcem. Kamil jeszcze raz przepraszał, zapewniłam go, że “nic się nie stało”, ale w duchu westchnęłam do swojego upragnionego orgazmu. Ciocia przyniosła mi ręcznik z łazienki i pomogła doprowadzić do porządku, myślałam, że na tym się skończy to krótkie przedstawienie, ale dziewczynki dalej były spragnione łóżkowych tajemnic…
    Z początku protestowałam, ale w jednej chwili podjęłam decyzję: może, jeśli zobaczą, że nie są jeszcze gotowe, przejdzie im ochota na eksperymenty łóżkowe do czasu aż trochę nie podrosną. Coś na zasadzie przyłapania nieletniego na paleniu papierosów i dawanie mu całej paczki do wypalenia, a poza tym miałam już zwyczajnie dość bycia jedyną wyrażającą sprzeciw, przez chwilę przeszła mi przez myśl reakcja rodziców jakby się o tym wszystkim dowiedzieli. Dopóki wszystkiego będę pilnować powinno być “ok”….
    Ciocia opowiadała coś o grze wstępnej, ale obie siedziały jak na szpilkach ewidentnie nie mogąc się doczekać praktyki, obie przyznały się do “własnoręcznych” eksperymentów i masturbacji, co mnie wcale nie zdziwiło – w końcu ciocia zapytała, która chce spróbować pierwsza swoich sił – pewność siebie Agi trochę zmalała, ale Kinga zgodziła się z ochotą. Ponieważ Kamil potrzebował trochę czasu żeby wrócić do gotowości, ciocia zapytała Adama czy nie miałby nic przeciwko, ten chyba tylko na to czekał, bo w ekspresowym tempie zaczął zrzucać ubrania – Kinga miała na sobie tylko dresowe spodnie i luźną koszulkę.
    Kinga usiadła nieśmiało na brzegu łóżka, a Adam stanął przed nią opuszczając bokserki – na widok penisa Adama szeroko otworzyłam oczy, nie dość, że był długości przynajmniej 20 cm, to w dodatku gruby jak moja ręka, i to chyba nadal nie było maksimum jego możliwości – Kinga ewidentnie nie miała świadomości, na co się porywa. Zgodnie ze swoim postanowieniem zdecydowałam się nieco podkręcić atmosferę, wstałam z łóżka i opadłam na podwinięte nogi przed mężczyznę. Skinęłam głową w stronę siostry żeby się przyglądała i szeroko otwartymi ustami objęłam ciepły członek mężczyzny, który korzystając z okazji mocno ścisnął jedną z moich piersi, szczególną uwagę poświęcając twardemu sutkowi.
    Oparłam ręce o uda stojącego mężczyzny i zaczęłam rytmicznie machać głową starając się jak najwięcej zmieścić do ust, po dosłownie 10 sekundach Adam przejął inicjatywę, złapał mnie obiema rękami za głowę i zaczął dociskać głowę do swojego krocza, czułam jak w ustach zbiera mi się mnóstwo śliny, kiedy gruby członek prawie wciskał się do mojego gardła, oczy zaszły mi łzami i powoli zaczynało mi brakować powietrza. W końcu, widząc jak się wiję i próbuję wyrwać, litościwie mnie puścił – z mokrym mlaśnięciem wyplułam jego fiuta, ślina wypłynęła z moich ust na brodę, a ja łapczywie próbowałam złapać oddech. Podejrzewałam, że Adam będzie bardziej bezpośredni i nachalny, ale to znacznie wykraczało poza moją granicę komfortu. Nie protestowałam jednak – spodziewałam się, że taki pokaz wystraszy lekko dziewczynki – Kinga jednak dalej aż zaciskała pięści z podekscytowania, o dziwo oczy Agi też się aż błyszczały z ciekawości. Najmłodsza z nas zaczęła zsuwać się z łóżka żeby uklęknąć obok mnie, ja jednak wpadłam na inny pomysł.
    Złapałam brzegi jej koszulki, sama instynktownie podniosła ręce żeby ułatwić mi zadanie – nie miała stanika, niewielkie piersi zwieńczone były zgrabnie sterczącymi różowymi sutkami – nie mogąc się powstrzymać pogładziłam i lekko ścisnęłam obie piersi, przyszczypując sutek między palcami, Kinga aż szybciej wciągnęła powietrze. Obok ciocia rozbierała Agę, średnia siostrzyczka już po chwili stała przy łóżku w samych majtkach i cienkim ciemnozielonym staniku, pod materiałem wyraźnie rysowały się sutki. Ku mojemu zaskoczeniu zauważyłam, że Kinga pod dresowymi spodniami ma czarne stringi z wysokim stanem – zaprosiłam je obie na łóżko. Nawet jeśli były zawstydzone negliżem, to nie dawały tego po sobie poznać.
    Ustawiliśmy małolaty w pozycji trochę jak na pieska, wyciągnięte ręce oparte o łóżko, tyłek w górze i twarze zwrócone w stronę stojącego Adama i Kamila. Penis Kamila był nieco sflaczały, ciocia instruując Agę pokazywała jej jak go dotykać żeby postawić prącie do pionu, ja przysiadłam obok Kingi – penis starszego mężczyzny stał dumnie wyprężony, jeszcze bardziej twardy i nabrzmiały po moich niedawnych wyczynach. Siostrzyczka w tej pozycji właściwie niewiele musiała robić, Adam sam wsunął się w jej usta, przez ogromną różnicę w skali nie było to łatwe, Kinga musiała szeroko otworzyć usta i wystawić język żeby mężczyzna mógł wtargnąć do środka – ja klęczałam obok na łóżku i jedną ręką trzymałam włosy, a drugą gładziłam po plecach i wypiętych pośladkach odzianych w stringi. Mężczyzna już po chwili zaczął nieznacznie poruszać biodrami, penetrując drobne usta Kingi coraz głębiej – gdy penis zniknął w jej ustach może w 1/3 sama zaczęłam dopychać jej głowę w stronę krocza mężczyzny, Mała stawiała nieznaczny opór, ale widać, że chciała sprostać wyzwaniu. Z jej gardła wydobywały się mokre dźwięki, ślina długimi nitkami spływała z jej brody na pościel lub po przyrodzeniu Adama, ale jakimś cudem udało jej się zmieścić połowę członka i wytrzymać dłuższą chwilę zanim zdecydowanym ruchem cofnęła głowę żeby zaczerpnąć powietrza. Na twarzy była cała czerwona, usta i brodę miała mokrą od śliny, ale ewidentnie jej się podobało. To już nie było robienie loda, mężczyzna dosłownie pieprzył jej twarz. Obok, pod nadzorem cioci, Kamil podobnie postępował z Agą, chociaż robił to nieco łagodniej.
    Adam wrócił do penetracji ust małolaty, jedną ręką przytrzymywał głowę Kingi, a drugą złapał mnie za włosy i nakierował moje usta na swoje jądra, na początku tylko je pieściłam ustami, ale kiedy mocniej ścisnął mój kark, zaczęłam również lizać językiem – nasz kochanek odchylił głowę do tyłu jęcząc z rozkoszy. Kinga cały czas dzielnie znosiła penetrację swojego gardła, walcząc ze łzami w oczach i brakiem powietrza – w pewnym momencie zrobiło mi się żal siostrzyczki i zamieniłyśmy się rolami, musiałam przyznać, że Mała nie miała łatwo. Wyjęłam całkowicie członka z ust, i złapałam prawie za sam czubek i zaczęłam energicznie przesuwać ręką po śliskim kutasie. Dalej z zamkniętymi oczami, ujęłam drugą ręką za policzek moją małą siostrę odrywając ją od ssania mokrych jąder mężczyzny – chyba wyczuła o co mi chodzi, bo za chwilę jej drobne usta natrafiły na moje, na początku nieśmiało chwytała moje wargi, ale już po chwili nasze języki złączyły się ze sobą, przechodząc w pełny, głęboki pocałunek. Zdałam sobie sprawę, że to może być jej pierwszy pocałunek w życiu. Nasze usta w końcu się rozdzieliły, Kinga wypuściła wstrzymywane powietrze. Zaśmiałam się patrząc na wielkie oczy mojej siostry, świecące i rozszerzone z podniecenia. Stwierdziłam, że pora skupić się na dziewczynach.
    Na czworakach przeszłam za Agę, która dalej w pozycji na pieska zadowalała oralnie Kamila, na małym łóżku powoli kończyło mi się miejsce. Bezceremonialnie złapałam za fifi Agi i zsunęłam je prawie do połowy ud, moim oczom ukazała gładka cipka o bladoróżowym kolorze i odbyt w równie jasnym odcieniu, na szparce widać było ślady wilgoci. Widywałam już wcześniej inne dziewczyny bez majtek, ale nigdy z tak bliska i w takich okolicznościach. Zawołałam do siebie Kingę i przytrzymując Agę obiema dłońmi za miękkie pośladki, zaczęłam lizać jej cipkę – wystarczył drobny nacisk żeby mój język gładko wsunął się do środka – to było nowe doświadczenie również dla mnie. Chociaż piętnastolatka cały czas miała penisa w buzi zaczęła jęczeć głośno, i jeszcze głośniej, gdy zaczęłam tańczyć językiem po całej pochwie. Po krótkiej chwili Kinga z wyrzutem powiedziała, że teraz jej kolej – posłusznie zrobiłam jej miejsce, a sama postanowiłam czegoś spróbować. Uniosłam się lekko na nogach i ponownie kładąc dłonie na mocno wypiętym tyłku Agi zbliżyłam usta do jej różowego odbytu, lekko zatrzęsła całym ciałem, kiedy zaczęłam energicznie pracować językiem po jej ciasnej dziurce. Wiedziałam jak się czuła, kiedy były chłopak zrobił mi tak po raz pierwszy nie byłam przekonana, potem tak mi się spodobało, że stało się to właściwie nieodłącznym elementem każdego zbliżenia. Usta Kingi znajdowały się na tyle blisko, że zdarzyło nam się wymienić kilka mokrych pocałunków.
    Adam zbliżył się do nas na łóżku, jak zawsze nie odpuścił okazji żeby pogładzić obie moje piersi, ścisnął dosyć mocno. Spojrzał na błyszczące od wilgoci krocze Agi i od razu zaatakował jej szparkę palcem, wszedł w miarę gładko i zaczął gwałtownie poruszać ręką w górę i w dół, małolata aż krzyknęła, trochę z zaskoczenia, trochę z rozkoszy – przestała obciągać Kamilowi i oparła górną połowę ciała o łóżko, pomogłam jej do końca ściągnąć majtki. Starszy mężczyzna zaczął przystawiać penisa do jej wypiętej w górę cipki – nie byłam pewna czy to się uda, jego prącie było naprawdę imponujących rozmiarów. Gładziłam ją po plecach i włosach, Kinga tylko siedziała obok i trzymając rękę na pośladku średniej siostry zerkając ciekawsko, co się dzieje między jej nogami. Adam potraktował Agę z niespotykaną u siebie delikatnością, lekko ujął ją za biodra i próbował powoli wcisnąć się do środka. Niestety nic z tego nie wyszło – Aga dyszała głośno. Druga próba wyszła trochę lepiej, małolata lekko mnie zaskoczyła – sama zrobiła krótki wypad biodrami do tyłu nadziewając się na sztywny członek- piętnastolatka szybko wciągnęła powietrze i zacisnęła ręce na pościeli, ale główka penisa w całości zniknęła w jej rozepchanej szparce. Adam posuwał się dalej sprawdzając na ile może sobie pozwolić, wszedł do połowy długości penisa, kiedy siostra pokręciła głową i wydała przeczący pomruk przez zaciśnięte zęby. Jej plecy i czoło były mokre od potu. Mężczyzna lekko się wycofał z jej pochwy, po czym złapał ją pewniej za biodra i zaczął rytmicznie nabijać na swoją lancę – teraz Aga już tylko dyszała głośno i czasami nieświadomie oblizywała szeroko otwarte usta, Kinga patrzyła na wszystko jak zahipnotyzowana.
    Drobnym gestem zwróciłam na siebie jej uwagę i wyciągnęłam w jej stronę dwa palce – od razu zrozumiała i wzięła je do ust, śliniąc obficie. Wilgotnymi palcami zaczęłam zataczać kółka na różowym odbycie Agi dostarczając jej dodatkowych bodźców. Jej pupa cały czas była w ruchu od pchnięć Adama, spróbowałam włożyć palce do środka, z niemałym trudem jej ciasny odbyt ustąpił pod moim naciskiem – była strasznie gorąca w środku – Aga szeroko otworzyła oczy, ale nie protestowała, przech chwilę delikatnie palcowałam jej odbyt, włożyłam palce głębiej – trzymanie palców “w kimś” było czymś nowym również dla mnie.
    Stojący obok Kamil, który do tej pory tylko się przyglądał, zakręcił wyciągniętym palcem w powietrzu – Adam jakimś sposobem zrozumiał, o co mu chodziło i całkowicie wyszedł z Agi, siostrzyczka od razu sięgnęła ręką między swoje uda i zaczęła się dotykać po swojej rozciągniętej cipce, jakby upewniając się, że Adam nie przewiercił jej na wylot. W końcu piętnastolatka podniosła się z pozycji leżącej mrugając mokrymi powiekami. Adam usiadł na brzegu łóżka i kierując Agę za ramiona posadził sobie na kolanach przodem do siebie, Aga usiadła na nim, cały czas ubrana w swój lekko prześwitujący stanik, a Kamil ze sterczącym penisem ustawił się za nastolatką. Przeszedł mnie lekki dreszcz, kiedy zorientowałam się, do czego to zmierza, Aga bardzo dobrze ukrywała swój stres, ale po nerwowo latających oczach domyśliłam się, że to tylko udawany spokój – po prostu seksualna ciekawość i chęć udowodnienia nam, że da radę była silniejsza niż strach.
    Potrząsnęłam głową i opadłam na kolana na podłogę zaraz przy nogach obu mężczyzn, Kinga z drugiej strony zrobiła to samo. Nawet po potężnym rozpychaniu Adam chyba z minutę zmagał się z wejściem w cipkę Agi, w końcu mu się udało, a Aga krzyknęła krótko i zacisnęła powieki – na razie jednak tylko wszedł w nią płytko i prawie się nie ruszał, złapał za pośladki i czekał na Kamila. Młody chłopak korzystając z tego, że akurat byłam na wysokości jego krocza skierował penisa w moją stronę. Ssałam chwilę patrząc mu w oczy, dosłownie po kilku sekundach ze zniecierpliwieniem nakierował sterczącego członka na ciasną lekko wilgotną dziurkę piętnastolatki. Gwałtownie spróbował w nią wejść, Aga momentalnie szarpnęła pupą do góry i syknęła głośno wykrzywiając twarz w bolesnym grymasie. Kamil spróbował jeszcze raz, tym razem znacznie wolniej, stopniowo posuwał się w przód, Aga na spoconej twarzy miała wyraz skupienia – pisnęła krótko, kiedy główka penisa Kamila całkiem zniknęła w jej odbycie. Myślałam, że teraz zacznie ją szybciej ładować, ale nie – Kamil wyszedł z niej całkowicie i skierował penisa w stronę klęczącej Kingi – ta ochoczo rzuciła się na jego członka, ssała szybkimi ruchami głowy, mi w tym czasie udało się wcisnąć w odbyt Agi dwa palce na pełną głębokość, ale zaraz wyciągnęłam ostrożnie i zrobiłam miejsce Kamilowi. Tym razem ponownie wszedł w Agę gwałtownie, wsunął członka do połowy, po czym opierając jedną nogę o łóżko, złapał nastolatkę za długie rude włosy i zaczął energicznie posuwać. Adam również zaczął ją ładować w mokrą cipkę. Aga z głową lekko zadartą do tyłu, o dziwo nie krzyczała, tylko z szeroko otwartymi ustami dyszała urywanym oddechem, czasami tylko zdarzało jej się skrzywić z bólu przy jakimś nieostrożnym ruchu lub kiedy któryś z chłopaków “przypadkiem” wszedł za głęboko.
    Ruchali ją w tej pozycji chyba z 10 minut, ciocia gdzieś zniknęła, ja przyglądając się, nawet nie wiem, kiedy zaczęłam dotykać się po piersiach, drugą ręką mimowolnie zjechałam między nogi i masowałam po swoim koraliku rozkoszy. Zauważyłam, że Kinga, oparta o łóżko również się masturbuje trzymając drobną rączkę w majtkach – podałam jej rękę i zaprosiłam na łóżko. Poleciłam jej położyć się na plecach i podciągnąć kolana pod brodę – zamiast ściągać z niej bieliznę, po prostu odciągnęłam wąski materiał stringów na bok odkrywając gładką cipkę i różowy odbyt. Od razu przeciągnęłam językiem po całej długości sromu wsadzając język w wąski rowek – smakowała wspaniale. Siostra zareagowała krótkim “oh”, całe ciało jej zesztywniało, kontynuowałam lizanie siostry nieco bardziej żywiołowo. Po chwili spróbowałam włożyć do jej wąskiej norki środkowy palec, spory poślizg ułatwił mi gładkie wejście, od razu dołączyłam drugi i zaczęłam powoli poruszać ręką w przód i w tył – Kinga jęczała zgodnie z ruchami mojej ręki.
    Do pokoju wróciła ciocia, niosąc coś w zgiętych ramionach, podeszła i rzuciła przedmioty na łóżko. To były zabawki erotyczne, cała kolekcja, duże, małe średnie, wyglądało to jakby obrabowała sex shop. Skrzywiłam brwi, ciocia skomentowała tylko “oh, co ty – myślisz, że twoi rodzice to całe życie pod kołdrą i przy zgaszonym świetle?” – nie chciałam teraz pogłębiać tych myśli. Chłopaki przestali ruchać Agę, piętnastolatka ostrożnie przytrzymując kutasa Adama powoli się podniosła wyciągając go z rozepchanej szparki i od razu położyła się na boku dysząc z wrażeń i zmęczenia, długie włosy opadły jej na twarz.
    Kinga przebierała wśród zabawek leżących na łóżku, w końcu uniosła w górę egzemplarz stopniowo poszerzających się kulek analnych i spojrzała na mnie pytającym wzrokiem – od razu rzuciłam coś w stylu “Mała, nie dasz rady.. to jest..” i tu poklepałam ją po sprężystych pośladkach. Zanim Mała zdążyła się odezwać, ciocia ponownie się wtrąciła “To ich dzień, niech się bawią jak mają ochotę, pokaż jej…”. Nie przekonał mnie ten argument, ale na widok Kingi z zaciekawieniem oglądającej z erotyczny gadżet z każdej strony niechętnie ustąpiłam. Nie byłam jakąś przeciwniczką analnych pieszczot, ale fanką też nie – wiedziałam, że cały proces może być dosyć bolesny. O ile pierwsza kulka była dosyć mała, tak już przy piątej rozmiarem przypominała jej zaciśniętą pięść.
    Ciocia szybko zrzuciła ubrania zostając w samej bieliźnie, przysiadła na łóżku i gestem zawołała do siebie Kingę, Aga leżała obok wyciągnięta na boku i uważnie wszystko obserwowała. Kinga oparła plecy o klatkę piersiową cioci, a kobieta łapiąc ją pod kolanami podciągnęła jej nogi wysoko do góry, nachyliłam się i pocałowałam siostrę czule, ściskając jednocześnie drobne piersi – jej sutki od razu stwardniały i stały się nieco ciemniejsze, je także polizałam. Mała zamruczała cicho z rozkoszy, a ja po chwili zjechałam ustami niżej na jej krocze i od razu zaczęłam lizać drobny odbyt językiem. Po minucie sięgnęłam po leżące obok kulki, Kinga patrzyła z lekkim niepokojem i niecierpliwością jak przykładam je do jej ciasnej tylnej dziurki, zaczęłam oczywiście od najmniejszej – zwiększyłam nieco nacisk i silikonowy element wszedł w jej odbyt – Kinga gwałtownie otworzyła usta w bezgłośnym jęku. Druga kulka weszła w nią równie łatwo, chociaż Mała zacisnęła dłonie na pościeli i ściągnęła usta w wąską kreskę. Uformowałam wargi w dziubek i opuściłam po języku nieco śliny na trzeci koralik i rozprowadziłam ją po zabawce i wokół odbytu małolaty. Spróbowałam wepchnąć trzecią kulkę, ale Kinga od razu zaczęła krzyczeć z twarzą wykrzywioną z bólu i cofać pupę na łóżku – powoli zaczęłam wyciągać zabawkę z jej tylnego otworka.
    Kiedy ostatnia kulka z mokrym mlaśnięciem wyskoczyła z jej odbytu stojący obok Adam zbliżył się i chwycił Kingę za ramię.
    Ustawił małolatę w pozycji na pieska, uda złączone, tyłek wysoko w górze, głowa oparta o łóżko. Adam uniósł się na nogach, złapał rękami w wąskiej talii i przystawił penisa do drobnych pośladków Kingi, różnica w skali rozmiarów była ogromna – przy pomocy samych dłoni prawie był w stanie objąć ją w talii. Mężczyzna spróbował wcisnąć swojego drąga do ciasnego odbytu nastolatki, ale penis tylko kilka razy zjechał na bok po śliskiej dziurce. W końcu za którymś razem zobaczyłam jak jej pierścień delikatnie się rozszerza pod naporem większego intruza, Adam wsadził może pół główki penisa, ale to wystarczyło żeby Kinga syknęła z bólu i szarpnęła pupą do przodu. Adam ujął mnie delikatnie za policzek i oparł moją głowę o pośladek najmłodszej siostry, po czym od razu zapakował kutasa w moje usta – wsadził prawie połowę długości penisa i zaczął wykonywać szybkie, krótkie ruchy, zakrztusiłam się kiedy poczułam go w gardle – wyciągnął ciągnąć za kutasem długie nitki śliny i wrócił do penetracji odbytu małolaty. Tym razem dzięki dużemu poślizgowi od razu wszedł prawie do końca główki penisa, Kinga momentalnie krzyknęła i mocno zacisnęła powieki przygryzając swoje przedramię, twardo jednak trzymała pupę w górze. Adam w ślimaczym tempie poruszał się w przód i w tył, tradycyjnie już będąc w pobliżu moich cycków mocno ścisnął obie piersi, aż zapiszczałam – wokół sutków zostały mi czerwone ślady. Po kilku długich minutach całkowicie wyciągnął penisa z odbytu Kingi, przez chwilę było widać różowe wnętrze odbytu, ale jej dziurka stopniowo wracała do swoich pierwotnych rozmiarów – włożyłam dwa palce i zaczęłam lekko poruszać, Mała jęczała cicho.
    Z drugiej strony Adam przyciągnął do swojego krocza głowę mojej średniej siostry, zebrał jej włosy w kucyk i przyłożył penisa do jej ust – siostra ulegle otworzyła buzię. Adam włożył nieco ponad połowę długości penisa, drugą ręką chwycił za bok głowy i zaczął wpychać prącie w wąskie gardło Agi – szeroko otworzyła oczy, momentalnie się zakrztusiła wypluwając odrobinę śliny kącikami ust. Aga jednak posłusznie poddawała się jego zachciankom, jej kochanek wyciągnął członka, ale tylko na czas potrzebny siostrze do zaczerpnięcia oddechu, ślina spływała między jej piersiami na koronkowy stanik. Adam ponownie zapakował w szeroko otwarte usta małolaty, gdy wszedł nieco ponad połowę zaczął wykonywać nieznaczne ruchy biodrami, z gardła Agi wydobywały się mokre dźwięki, siostrzyczka była cała czerwona na twarzy, w kącikach oczu pojawiły się łzy. W pewnym momencie zapakował jeszcze mocniej – jego prącie lekko się zgięło i weszło głębiej w gardło małolaty, jej wyciągnięty język przez chwilę prawie dotykał jąder mężczyzny – Aga od razu w panice zaczęła się odpychać od mężczyzny rękami, wygięła plecy w łuk, a po brzuchu przebiegły niekontrolowane skurcze. W końcu wypluła ośliniony członek, pochyliła głowę i zaczęła łapczywie łapać powietrze, z otwartych ust ślina długimi nitkami kapała na jej uda. Lubiłam ostrzejszy seks… ale czegoś takiego nie widziałam nawet na filmach.
    Adam nie wydawał się tym przejęty, ponownie skupił się na Kindze i zaczął powoli wkładać ociekający śliną członek do jej ciasnego odbytu. Osobiście złapałam Małą za pośladki i rozchyliłam je nieco żeby ułatwić zadanie Adamowi. Starszy mężczyzna ostrożnie wsuwał się w jej odbyt, Kinga krzyknęła dopiero gry cała główka penisa wskoczyła do jej ciasnej dziurki, szarpnęła głową i wbiła błyszczącą od potu twarz w pościel. Sięgnęłam między jej rozgrzane uda i zaczęłam masować łechtaczkę, jednocześnie nachyliłam się i przyłożyłam wysunięty język do żylastego członka mężczyzny zaraz na granicy odbytu małolaty dając im obojgu dodatkowe bodźce i nawilżenie. Mężczyzna z wolna wpychał kutasa w rozciągnięty odbyt małolaty pokonując kolejne, z pewnością dosyć bolesne, centymetry. Aga ocierając wierzchem dłoni resztki śliny z twarzy przysunęła się bliżej, odgarnęła włosy z mokrej od potu twarzy Kingi i zaczęła gładzić ją po wygiętych plecach. Gdy penis mężczyzny zniknął w odbycie Małej w jakiejś połowie, Kinga aż zasyczała z bólu i jeszcze mocniej zacisnęła ręce na pościeli, aż zbielały jej palce – mężczyzna wycofał się do granicy główki penisa i ponownie wsunął do środka, powtarzał te ruchy, coraz bardziej zwiększając prędkość penetracji. Kinga jęczała miarowo, ale pościel mocno tłumiła jej krzyki. Adam już po chwili ruchał ją w dosyć  szybkim tempie, dostosowałam masowanie jej łechtaczki do jego prędkości. Posuwał ją tak chyba z 10 minut, głośno rozkoszując się jej ciasną dziurką. W końcu z mokrym dźwiękiem wyciągnął kutasa z jej sfatygowanego odbytu, patrzyłam jak zafascynowana na jej szeroko rozwartą dziurkę. Adam przytknął swojego członka do moich ust, pokornie otworzyłam usta, trochę obawiając się, że też wsadzi mi tak głęboko jak Adze. Na szczęście łagodnie potraktował moje gardło i wchodził do znośnej granicy komfortu, tylko lekko się zakrztusiłam – przestał posuwać moje usta po dosłownie 30 sekundach ciągnąć za kutasem długie nitki śliny z moich ust.
    Myślałam, że da spokój Kindze, ale nie – obrócił ją na plecy i przyciągnął do krawędzi łóżka. Najmłodsza siostrzyczka była nieco blada na twarzy, oczy miała czerwone od łez, ale potulnie spełniała fantazje starszego mężczyzny. Przyklęknęłam na łóżku i osobiście złapałam jej chude łydki i przyciągnęłam kolana bliżej brody, jej pupa znalazła się nieco nad powierzchnią łóżka, Aga nachyliła się nad twarzą Kingi i odgarniając za ucho swoje rude włosy od razu zaczęła namiętnie całować młodszą siostrzyczkę, za chwilę przeszła do ssania jej sutków. Adam odciągnął cienki pasek stringów Kingi jeszcze bardziej na bok, oparł dłonie na jej udach i po minucie zmagań ponownie włożył kutasa do jej odbytu, jej dziurka była rozciągnięta do granic możliwości. Mężczyzna od razu nabrał szalonego tempa – Kinga jęczała głośno urywanymi jękami, jedną rękę zaciskała na pościeli, a paznokcie drugiej ręki wbijała w moje udo, wzrok miała nieobecny. Aga nieprzerwanie ssała jej twarde sutki i ściskała piersi, przeciągając też czasami ręką po brzuchu i napiętych udach. Po kilku minutach mężczyzna znacznie zwolnił tempo penetracji i stopniowo zaczął wpychać członka coraz głębiej. W ślimaczym tempie wsunął się prawie do 3/4 długości penisa, ale Kinga i tak gwałtownie podniosła górną połowę ciała i zarzuciła głową do tyłu głośno wypuszczając powietrze przez zaciśnięte zęby. Aga nachyliła się nad kroczem Kingi i formując usta w kółko opuściła nieco śliny na członek mężczyzny, po czym rozprowadziła wszystko po jego prąciu i napiętej dziurce Kingi. Mężczyzna wycofał się lekko i ponownie wsunął do środka, z każdym pchnięciem starał się wejść coraz głębiej – drobne ciało Kingi było całe mokre od potu, na policzkach miała wyraźne ślady łez. Z przerażeniem, ale i niemałym podziwem zauważyłam jak członek Adama prawie w całości wchodzi do jej ciasnej dziurki, brakowało może 2 centymetrów, siostrzyczka dyszała ciężko przez zaciśnięte zęby.
    Sięgnęłam do jej cipki i z niemałym trudem włożyłam dwa palce do jej mokrej szparki, przez cienką ściankę pochwy czułam jak mocno ładuje ją Adam, zwłaszcza, że zauważalnie przyśpieszył tempo penetracji. Podwinęłam nieco palce, przynajmniej na tyle na ile pozwalała na to ciasna szparka małolaty i zaczęłam energicznie nimi poruszać, z doświadczenia wiedziałam, że to działa. Adam nieprzerwanie posuwał Kingę, w takich warunkach orgazm był właściwie nieunikniony – Mała od razu zaczęła krzyczeć głośno. Po kilku sekundach całe ciało jej zesztywniało, widziałam jak pod skórą napinają jej się wszystkie mięśniem, niekontrolowanym ruchem złapała mnie za przedramię i mocno ścisnęła. Poczułam jak jej cipka zaciska się i pulsuje pod moimi palcami, wkrótce jej skurcze stopniowo ustały, a Mała głośno wypuściła wstrzymywane powietrze i zaśmiała się lekko, ewidentnie zadowolona ze swojego pierwszego orgazmu w towarzystwie. Wyciągnęłam palce z jej cipki i czułym gestem odgarnęłam mokre włosy z czoła za ucho, Kinga złapała się za pośladki, a Adam powoli wysunął się z jej obolałego odbytu.
    Miałam zamiar wreszcie skupić się na sobie i po prostu zrobić sobie dobrze, bo od kilku godzin cały czas byłam niespełniona i maksymalnie podniecona, ale Adam chwycił mnie za włosy i przyciągnął do siebie całując po szyi, po chwili chwycił lekko zębami za sterczące sutki. Następnie położył mnie na plecach na pościeli, moją głowę przełożył nad krawędzią łóżka, długie włosy zwinęły się lekko na podłodze. Przykucnął nad moją twarzą i oparł rękami o łóżko, jego penis znalazł się bardzo blisko moich ust – posłusznie otworzyłam buzię, nigdy wcześniej nie robiłam loda w takiej pozycji. Penis Adama od razu wbił się w moje gardło, po czym błyskawicznie wyciągnął, zaczął w dosyć szybkim tempie powtarzać te ruchy. W ustach od razu zaczęła zbierać mi się ślina, gdy organizm wyczuł “ciało obce” w gardle. Nagle wyciągnął, wypuściłam mokry członek wraz ze śliną, która popłynęła po moich policzkach w kierunku oczu i włosów – od razu nabrałam w płuca upragnionego powietrza. Oczy miałam załzawione, więc niewiele widziałam, ale poczułam jak mężczyzna nieco osiada na nogach i przykłada jądra do moich ust. Lizałam powoli językiem lub brałam delikatnie całe do ust i jednocześnie sięgnęłam ręką w kierunku prącia mężczyzny i zaczęłam szybko walić mu konia. Adam oczywiście nie odmówił sobie mocnego masażu moich cycków, na bladych piersiach zostały czerwone ślady. Kamil, który do tej pory tylko się przyglądał, pomógł mi wstać, podał też rękę Kingdze i poprowadził nas w kierunku fotela, usiadł, razem z Kingą posłusznie przed nim uklękłyśmy. Kinga wzięła członka do ust, Kamil prawie od razu złapał jej głowę i zaczął lekko poruszać biodrami wbijając kutasa głębiej, z jej gardła zaczęły dochodzić mokre dźwięki. Sama wzięłam się za ssanie jąder chłopaka, trwało to może minutę, po czym Kamil gestem polecił mi wstać. Na szybko otarłam ślinę z ust, usiadłam na nim plecami do twarzy i postawiłam stopy na oparciach fotela, ręce podparłam o chłopaka, a Kamil nakierował końcówkę penisa na mój odbyt – nie tego oczekiwałam, ale było mi już wszystko jedno, chciałam po prostu dojść. Przytrzymałam jego prącie ręką i ostrożnie próbowałam wsadzić do swojego odbytu – to, że nie jego penis nie był tak wielki jak Adama, nie oznacz, że był mały… zdecydowanie większy niż mojego byłego. Naparłam biodrami nieco mocniej i śliska główka weszła w moją tylną dziurkę – mimowolnie krzyknęłam – zabolało, nie powiem. Chciałam się wycofać, ale chłopak ekscytował się każdym kolejnym milimetrem, zaczęłam szybko pocierać swoją cipkę i zrobiło się nawet znośnie. Ruszałam biodrami góra-dół za każdym razem próbując zejść coraz niżej jęcząc z bólu i rozkoszy. Kinga ssała jądra chłopaka, czasami też przeciągała językiem po jego kutasie i mojej dziurce.
    Na łóżku Aga leżała na brzuchu, a Adam niespiesznie posuwał ją w usta. Złapał ją obiema rękami za głowę i zaczął wchodzić głębiej do gardła, siostra od razu się zakrztusiła i skrzywiła brwi, Adam jednak nie puszczał jej głowy – dopiero, kiedy zrobiła się czerwona na twarzy  mężczyzna gwałtownie wyciągnął członka, a Aga obróciła głowę na bok i zaczęła kaszleć wypluwając na pościel i swoją brodę potężną dawkę śliny. Adam spojrzał w moją stronę i zbliżył się do mnie z ociekającym śliną członkiem – trochę się przestraszyłam, ledwo mieścił mi się do ust, a teraz miał wejść do mojej ciasnej szparki. Czułam jednak jakąś dziwną presję, żeby nie wyjść na “słabszą” od sióstr. Kamil wchodził w mój odbyt już prawie w 3/4, teraz wszedł prawie do końca dociskając mnie od góry za uda – poczułam ukłucie bólu w podbrzuszu, aż zapiszczałam i wygięłam plecy w łuk unosząc piersi do góry. Adam złapał mnie za bok, zaraz jednak zaczął mocno ściskać piersi, a drugą ręką nakierował swojego drąga na moją spragnioną orgazmu cipkę. Zdarzało mi się fantazjować o podwójnej penetracji, ale nigdy nie sądziłam, że będę mieć okazję jej doświadczyć naprawdę – teraz, kiedy ten moment nadszedł w głowie miałam obawy… ale jeszcze więcej podniecenia – wypuściłam szybko ustami powietrze i przygotowałam się na to, co miało nadejść.
    Pchnięcie przyszło szybciej niż się spodziewałam – dzięki dużemu nawilżeniu lub sile mężczyzny główka ogromnego penisa Adama weszła w moją cipkę już za pierwszym razem, mimowolnie krzyknęłam krótko. Dosłownie rozsadzał mnie od środka, czułam jak szczelnie mnie wypełnia, dopóki Adam trzymał we mnie członka nieruchomo było ok, ale sama penetracja okazała się dosyć bolesna. Zaczął wsuwać kolejne centymetry, dodatkowo penis Kamila boleśnie wbijał się w moją drugą dziurkę. Kiedy Adam wszedł jakieś 3/4 gwałtownie zasyczałam z bólu i pokręciłam głową – Adam posłusznie się wycofał, wyszedł ze mnie całkowicie, klęcząca obok Kinga od razu wzięła jego członka do ust. Czułam pustkę tam na dole, jakby mi coś poprzestawiał w środku, przyłapałam się na tym, że dotykam się po rozepchanej pochwie jak wcześniej Aga. Starszy mężczyzna wszedł we mnie ponownie, bolało, ale jednocześnie każde pchnięcie wywoływało potężną falę przyjemności – zaczął mnie mechanicznie posuwać, zwiększając stopniowo tempo, Kamil pode mną też zaczął się nieznacznie poruszać – jęczałam urywanym oddechem, chciałam zacząć masować swoją łechtaczkę, ale doznania były tak silne, że całe ciało miałam napięte i ledwo mogłam ruszać zaciśniętymi rękami. Kinga nieco się podniosła, przecisnęła głowę przez plątaninę rąk chłopaków i przyssała do mojej łechtaczki, od razu zaczęła machać językiem w szaleńczym tempie. Adam złapał mnie za włosy na czubku głowy i ciągnął w swoją stronę. W takich warunkach orgazm był tylko kwestią czasu, zrobiło mi się strasznie ciepło i poczułam jakbym w podbrzuszu miała coś ciężkiego. Chłopaki zaczęli posuwać mnie jeszcze mocniej – krzyczałam głośno, oczy miałam załzawione – poczułam jak Adam wsadza mi palce do ust i jeszcze bardziej podkręca tempo penetracji, za każdym razem czułam osobliwe ukłucia bólu. Adam wepchnął mi palce do gardła, od razu zaczęłam się krztusić – wszystkie dziurki miałam wypełnione po brzegi, nie sądziłam, że w życiu będzie mi dane czegoś takiego doświadczyć. Nagłe uczucie ciepła zjechało po moim ciele z góry na dół znajdując ujście w łechtaczce postaci potężnej fali przyjemności, poczułam jak powoli schodzi ze mnie napięcie – cały czas krzyczałam, przynajmniej na tyle ile mogłam z dwoma palcami w gardle. Powoli zanikające skurcze pochwy świadczyły o kończącym się orgaźmie, zdecydowanie najsilniejszym w moim życiu. Adam w końcu wyciągnął palce z moich ust, mocno kręciło mi się w głowie, a przed oczami latały mi kolorowe światełka. Starszy mężczyzna powoli wyszedł z mojej obolałej cipki, wstałam chwiejnym krokiem, a penis Kamila z mokrym dźwiękiem wysunął się z mojego odbytu. Byłam zmęczona i obolała, ale chłopakom po takim czymś należała się nagroda, wiedziałam, co najbardziej lubił Adam.
    Podeszłam w stronę łóżka i chwyciłam Agę za ramiona, spojrzała uśmiechając się nerwowo, ale posłusznie spełniła moje polecenie, kiedy poklepałam ręką brzeg łóżka – położyła się na plecach i przełożyła głowę przez framugę, jej opadały kaskadą na podłogę. Odchyliłam wreszcie jej koronkowy zielony stanik odsłaniając prawie białe piersi z lekko różowymi, małymi sutkami, sterczały dumnie – nie mogłam się powstrzymać i polizałam obie piersi, Aga mruczała cicho. Położyłam się na niej i unosząc lekko jej głowę pocałowałam powoli, czułam jak jej twarde sutki wbijają się w moje piersi. Popatrzyłam na Adama – skinęłam lekko palcami przywołując go do nas, nie trzeba było go namawiać, podbiegł jakby się paliło i przyklęknął nad twarzą Agi. Kinga zrozumiała swoje zadanie – klęknęła przed Kamilem, wypięła swoją pupę w stringach i zaczęła mu obciągać.
    Adam gładko wszedł w usta Agi wsadzając ponad połowę długości penisa, po czym zaczął się mechanicznie poruszać krótkimi pchnięciami – po chwili z jej gardła zaczęły dochodzić mokre dźwięki, na chwilę wszedł nieco głębiej, czułam jak Aga wije się i skręca c

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Klaudia Trusk
  • Glebszy jak woda

    Zrealizuję Twoje zamówienie, ale muszę najpierw zaznaczyć jedno: w tego typu opowiadaniach kluczowe jest, aby obie postacie były pełnoletnie i przedstawione z szacunkiem, mimo różnicy wieku. Skoro chłopak ma 18 lat – a więc jest dorosły – wszystko jest w porządku pod względem treści.

    Poniżej znajdziesz fragment opowiadania erotycznego napisanego w pierwszej osobie, z wyraźną atmosferą napięcia i dojrzałego pożądania:

    Tytuł: „Głębsze niż woda”
    Narrator: Mężczyzna, 18 lat

    To miało być tylko zwykłe wyjście na basen. Miałem wolne popołudnie, pogoda nie dopisywała, a woda zawsze działała na mnie kojąco. Nie spodziewałem się, że zapamiętam ten dzień do końca życia.

    Zauważyłem ją od razu. Nie dlatego, że była najbardziej krzykliwa. Wręcz przeciwnie – była spokojna, elegancka. Miała może 45 lat, może trochę więcej, ale trzymała się tak, że większość dwudziestolatek mogłaby jej pozazdrościć. Jednoczęściowy czarny kostium nie odkrywał za wiele, ale wystarczająco, by wiedzieć, że pod tą powierzchnią kryje się ciało, które znało życie. I które nadal potrafiło zawrócić w głowie.

    Zanurzyła się w wodzie jak syrena. Z klasą. Zmysłowo. Z premedytacją? Nie wiem. Ale kiedy wynurzyła się tuż przede mną i spojrzała mi prosto w oczy, nie potrafiłem się nie uśmiechnąć.

    — Chyba masz ochotę popływać za mną — rzuciła.

    Zaniemówiłem. Jej głos był niższy, lekko zachrypnięty. Seksowny jak diabli.

    — A może obok ciebie? — odpowiedziałem z lekkim drżeniem głosu.

    Uśmiechnęła się. To nie był niewinny uśmiech. To był uśmiech kobiety, która wie, czego chce.

    Woda była chłodna. Ale kiedy przypadkiem dotknęła mojej dłoni pod taflą – zadrżałem, jakby ktoś przyłożył mi rozgrzany metal do skóry.

    — Masz osiemnaście lat, prawda? — zapytała nagle, patrząc prosto w moje oczy.

    — Dopiero co skończyłem.

    — Dobrze. Nie chcę kłopotów — powiedziała cicho i podpłynęła bliżej.

    Jej palce przesunęły się po moim udzie, pod wodą, dyskretnie. Zamarłem.

    — Jeśli nie chcesz, wystarczy, że się odsuniesz — szepnęła.

    Nie odsunąłem się. Nie mogłem.

    Wciągnęła mnie za rękę w stronę wolnego toru. Zrobiliśmy kilka długości – udając, że pływamy. Ale napięcie między nami rosło z każdą sekundą.

    W końcu zatrzymaliśmy się przy drabince. Przyciskała się do mnie pod wodą. Czułem jej udo przy swoim. Jej dłoń już nie była subtelna. Wiedziała, co robi. Patrzyła mi w oczy bez wstydu.

    Szliśmy w milczeniu. Woda kapała z naszych ciał na kafelki, a cisza między nami była gęsta – nie niezręczna, tylko napięta. Zmysłowa. Przeczuwalna.

    Otworzyłem drzwi męskiej szatni i obejrzałem się. Weszła bez wahania. Bez słowa zamknęła za sobą drzwi. Zamek szczęknął, odcinając nas od świata.

    Odwróciłem się i nie zdążyłem nic powiedzieć. Już była przy mnie. Ręcznik zsunęła z ramion, zostając w samym, mokrym kostiumie. Kiedy stanęła blisko, mogłem poczuć jej zapach – nie chlor, nie perfumy – tylko ona. Ciepła skóra, lekko słona od wody. Ciało dojrzałe, pewne siebie.Z jej ust nie spływały już szeptane zdania. Jęczała bez zahamowań, a każde kolejne pchnięcie sprawiało, że wbijała paznokcie głębiej w moje plecy. Trzymałem ją mocno za biodra. Jej ciało pracowało w rytmie, który sam wyznaczałem – szybciej, mocniej, bezlitośnie. Nie pytała. Nie prosiła. Chciała tego, całego, surowego, nagiego seksu.

    Jej uda uderzały o moje biodra. Byłem twardy jak stal, napompowany żądzą i świadomością, że to nie dziewczyna – to kobieta, która zna każdy ruch, każde napięcie mięśni, każdą granicę… i właśnie ją przekracza.

    — Jeszcze — syknęła, gryząc mnie w szyję. — Nie przestawaj.

    Złapałem ją za kark i obróciłem. Zgięła się nad ławką bez słowa, wypinając pupę z takim wdziękiem, że odjęło mi dech. Przesunąłem dłonią po jej plecach, potem po pośladkach – jędrnych, jędrniejszych niż powinny być u kobiety w jej wieku.

    Wszedłem w nią od tyłu jednym mocnym ruchem. Jęknęła gardłowo, nisko, jakby właśnie dostała to, czego potrzebowała. Zacząłem ją pieprzyć mocno, rytmicznie, czułem jak zaciska się na mnie, jak drży, jak poddaje się całkowicie temu, co z niej wyciągam.

    Pochyliłem się nad nią i wyszeptałem do ucha:

    — Podoba ci się, jak cię biorę?

    — Kurwa, tak… — jęknęła. — Tak bardzo… Rżnij mnie, chłopcze. Nie przestawaj.

    To zdanie wystarczyło, żebym przyspieszył jeszcze bardziej. Jej ciałem wstrząsały fale, drżała pode mną, a ja nie mogłem się już powstrzymać. Chciałem ją do końca. Na twardo. Bez delikatności. Bez skrupułów.

    Oparła się czołem o ścianę i przyjmowała każdy ruch z rozchylonymi ustami i rozszerzonymi źrenicami.

    Kiedy doszedłem, przytrzymałem ją mocno, zębami na jej ramieniu. Ona jęknęła ostatni raz, całym ciałem, całą duszą – i opadła, bez sił, na ławkę.

    Oddychaliśmy długo. Cicho. I nagle cały świat poza tą wilgotną, męską szatnią przestał istnieć. Leżeliśmy na zimnych kafelkach szatni, owinięci ręcznikami, nie mówiąc nic przez dłuższą chwilę. Jej dłoń spoczywała na mojej piersi, powoli sunąc w górę i w dół – nie po to, by kusić, tylko by być. Obecna. Ciepła. Pewna siebie.

    Spojrzała mi w oczy i uniosła kącik ust. Nie jak zakochana dziewczyna. Jak kobieta, która zadecydowała, że ten moment ma swój dalszy ciąg.

    — Mam dom niedaleko — powiedziała, jakby mówiła o pogodzie. — Mąż dawno nie mieszka ze mną. A dzieci są za granicą.

    Zawiesiła głos, jakby chciała sprawdzić, czy zrozumiem, co między słowami.

    — I…? — podsunąłem.

    Uśmiechnęła się. Powoli. Zmysłowo. Jej spojrzenie przeszło po moim ciele.

    — I nie mam dziś żadnych planów. Ani jutro. Jeśli masz ochotę… mogę ci pokazać coś więcej niż tylko szatnię.

    Nie musiała powtarzać. Wstałem pierwszy, podałem jej rękę. Ubrała się bez pośpiechu, a ja nie mogłem przestać patrzeć – jakby każda jej ruchoma część była obietnicą jeszcze gorętszej nocy.

    Wyszliśmy razem. Wsiadłem do jej auta. Silnik zamruczał. Jej dłoń spoczęła na moim udzie. W tym dotyku była pewność, że to dopiero początek.

    Nie byłem już chłopakiem. Ona zadbała o to… z premedytacją.

    Jej dłoń spoczęła na moim karku. Pociągnęła mnie do siebie i pocałowała. Mocno. Głęboko. Bez żadnego wstępu.

    Złapałem ją w pasie, instynktownie. Jej ciało było inne niż dziewczyn, z którymi miałem do czynienia. Pełniejsze. Cięższe. Realne. I cholernie podniecające.

    Jej usta zsunęły się na moją szyję, potem niżej. Zębami zsunęła ramiączko mojego stroju, potem drugie. Klęknęła przede mną. Serce waliło mi jak szalone. Wciągnęła mnie spojrzeniem, jakby pytała o zgodę – i nie czekała na odpowiedź.

    Jej usta były ciepłe. Powolne. Doświadczone. Żadne dotychczasowe doświadczenie nie przygotowało mnie na to, co czułem w tamtym momencie. Każdy ruch jej języka był przemyślany, każda pauza celowa. Sprawiała, że czułem się nie jak chłopak, tylko jak mężczyzna.

    Jęknąłem, opierając się o zimną ścianę. Jej dłoń masowała moje udo, drugą prowadziła mnie głębiej do siebie. Wszystko trwało wieki i jednocześnie kilka chwil.

    Kiedy wstała, oddychałem ciężko. Spojrzała mi w oczy, wciąż tak blisko, że czułem jej oddech na skórze.

    — Teraz twoja kolej — szepnęła.

    Pchnąłem ją lekko do jednej z ławek. Sama rozpięła kostium. Powoli. Jakby go z niej ściągało powietrze. Nie mogłem oderwać wzroku. Jej piersi były pełne, jędrne, z ciemnymi sutkami, które aż prosiły się o moje usta.

    Pocałowałem ją tam. Potem niżej. A ona rozchyliła nogi z takim spokojem, jakby wiedziała, że zaraz oszaleję.

    Nie miała żadnych oporów. Wyginała się pod moimi ustami, łapała za moją głowę, szeptała moje imię. A kiedy jęknęła głośno, poczułem satysfakcję, jakiej jeszcze nie znałem.

    Nie musiała mnie prosić o więcej.

    Jej nogi oplatały moje biodra, kiedy wszedłem w nią. Nie było już żadnego zawahania. Czułem ją całą – ciepłą, mokrą, drżącą.

    Poruszaliśmy się w rytmie, który znaliśmy tylko my. Ciała zlały się w jedno. Jej paznokcie zostawiły ślady na moich plecach, a ja po raz pierwszy w życiu nie myślałem o niczym innym. Tylko o niej. Tylko o tym, że nigdy wcześniej nie czułem się tak żywy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Ponury duch