Blog

  • Igraszki pod namiotem

     Witam. Nazywam się Paulina mam 16 lat. W wakacje byłam z moją najlepszą przyjaciółką Olą pod namiotem. Pewnego dnia leżałam sobie na swojej karimacie w namiocie i czytałam książkę. Nagle weszła Ola i powiedziała: ,,Wstań!” Trochę się wystraszyłam, ale wstałam. Ola podeszła do mnie pogłaskała mnie po policzku i pocałowała. Nie protestowałam. Była niezwykle czuła. Całowaliśmy się około 2 minuty. Następnie poczułam dłoń Oli na moim biuście. Wiedziałam co będzie dalej. Bardzo mnie to podnieciło. Oderwałam się od jej pocałunku. Zdjęłam jej bluzkę i ujrzałam średniej wielkości piersi w różowym staniku rozpinanym w przodu. Położyłam ręce na zamku i dostałam w twarz. Ola przyłożyła moje usta do zamku i kazała odpiąć go ustami. Tak też zrobiłam. Następnie Ola ustami zdjęła moją bluzkę i stanik. Uklękła przede mną i rozpięła moje jeansy i od razu zdjęła moje stringi. Teraz pieściła moją cipeczkę. A ja drażniłam jej sutki. Chwilę tak się bawiliśmy. Ola zdjęła swoje spodnie i położyła się mi nakazała położyć się w drugą stronę. Utworzyłyśmy pozycję 69. Zaczęłam zachłannie zlizywać jej soczki z cipki (a było ich naprawdę dużo). Ola robiła to samo, później zajęła się moją drugą dziurką. A ja przeżywałam orgazm. Próbowałam dalej robić jej minetkę, ale nie dałam rady. Bardzo głośno krzyczałam i stękałam. Ola przestała i wstała zbliżyła się do mojego ucha. Usłyszałam słowa: ,, Teraz ja chcę przeżyć orgazm. Masz się mną zająć moja dziwko!” Te słowa bardzo mnie napaliły. Kazałam Oli położyć się. Uczyniła to a ja uklękłam przy niej rozszerzyłam jej nogi i zaczęłam robić minetkę przeplataną z palcówką. Moja przyjaciółka była już bliska orgazmu, więc zaczęłam jeszcze efektywniej lizać. Nagle wytrysły na mnie jej soczki. Wszystko grzecznie zlizałam i wstałam ona także. Myślałam że to już koniec, ale z ust Oli usłyszałam: ,,Mam coś jeszcze. Przed naszym wyjazdem wybrałam się do sexshop’u i kupiłam małą zabaweczkę. Teraz połóż się na cycka i grzecznie wypnij dupcię”. Chciałam ją pocałować, ale dostałam w twarz i usłyszałam: ,, No co suczko nie rozumiesz co do ciebie mówię. Kładź się i wypnij tą dupę!”. Wiedziałam, że jeżeli tego nie zrobię to dostanę w twarz, więc uczyniłam co kazała. Kątem oka zauważyłam jak Ola przypina sobie do kutasa i przymierza się do wejścia w moją dupę. Zrobiła to weszła szybko i ostro, tak jak lubię. Poruszała się szybko. Momentalnie doszłam do orgazmu. Ola już nie chciała, abym się jej odwdzięczyła widziała że jestem zbyt zmęczona. Położyła się koło mnie i oparła głowę na moich piersiach. Cichutko wyszeptała: ,, Dziękuję już od dawna o tobie marzyłam” i pocałowała mnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paulina

    Cześć to moje pierwsze opowiadanie, więc zostawcie komentarze co mam poprawić. 

    PS. Opowiadanie jest prawdziwe 🙂

  • Oceny ukochanej coreczki

    Zbliżał się koniec roku szkolnego, a Adzie groziła jedynka z matmy. Ada była uczennicą drugiej gimnazjum, miała 160 cm wzrostu mały tyłek i piersi, brązowe włosy i nosiła okulary. Pewnego czwartku tydzień przed radą pan od matmy kazał przyjść matce Ady, Monice. Monika miała 39 lat i była rozwódką. Była wysoka około 180 cm, miała wielki a zarazem zgrabny tyłek, dość spore piersi i włosy pomalowane na blond. Zbliżał się koniec lekcji, a ostatnia była matma. Zadzwonił dzwonek, wszyscy wyszli i do klasy weszła mama Ady. Miała na sobie białe obcisłe rybaczki, różową koszulkę na ramiączkach i wysokie buty na obcasach. Podeszła do biórka i oparła się o nie spoglądając na nauczyciela matmy i córkę. Pan Adam miał 35 lat, był chudym i wysokim facetem z wąsem. Pokazał oceny matce i kazał wyjść z sali Adzie, by pogadać na jej temat z matką. Cały czas spoglądał na nogi i piersi Moniki, aż ta to zauważyła. Monika zapytała co jej córka ma zrobić by zaliczyć semestr i czy jest taka możliwość. Nauczyciel pokręcił głową na boki. Monika podeszła bliżej siedzącego Adama i złapała go za ręke, mówiąc:

    -Zrobię wszystko tylko niech, pan pozwoli jej zaliczyć.-powiedziała podchwytliwie.-Panie Adamie, bardzo proszę.-mówiąc to puściła oczko i pojechała ręką po koszuli nauczyciela.-No dobrze, a więc co pani proponuje?- spytał nauczyciel.-Wszystko mi jedno byle moja córka przeszła dalej.- odpowiedziała smutnym głosem.- Co mam zrobić? Widziałem jak pan spogląda na mój biust.-Pani Moniko, lodzik i Ada ma zaliczony semestr-powiedział stanowczo.-Dobrze panie Adamie. świetnie że się dogadaliśmy.- uśmiechnęła się i uklękła przed nauczycielem siedzącym za biórkiem.Rozpieła pasek patrząc mu w oczy, a następnie rozporek garniutrowych spodni. Adam włożył ręke w slipy i wyciągną wielkiego fiuta. Monika spojrzała na niego i wzieła go w delikatną dłoń. Polizała jego koniuszek i wzięła się do roboty. Lizała go namiętnie, czasem zachaczając o jajka. Nagle nauczyciel odciągnął jej głowę i powiedział:-Pani Moniko, za to co robie z ocenami Ady mogę stracić pracę. Lodzik to zamało, może coś więcej?- zapytał z uśmiechem.Monika kiwnęła głową na tak i wstała. Stała przed nim i obróciła się dając znak by zabierał się do pracy. Adam wstał ze sterczącym kutasem i pochylił matkę Ady na biórko. Była wypięta w jego stronę. Rozpiął rybaczki ściągając je do kolan i uklęknął przed dupcią w koronkowych stringach. Rozchylił spore pośladki i pasek stringów chwycił zębami ściągając je w dól. Wstał i pomasował ją, dając po chwili delikatnego klapsa. Mama syknęła, Ade zaś zaczęło nie pokoić  czemu mama tak długo tam siedzi. Podeszła do drzwi i spojrzała przez dziurkę od klucza. Zauważyła jak jej matka wypina się do nauczyciela. Niewiedziała co ma zrobić. Pan Adam splunął na ręke i wtarł w cipkę Moniki, po czym zaaplikował swój 18 cm sprzęt. Monika ciężko westchnęła z bólu i rozkoszy i wypieła się bardziej. Pan Adam przyśpieszał tempa tak że po sali roznosił się plask jaj o tyłek. Po chwili wyjął z niej kutasa i siadł przodem do drzwi na krześle a Monika na nim. Zaczął ją rżnąć, Monika cały czas wykrzykiwała by ją pieprzył w cipke. Ada niewiedziała co ma zrobić ale to co zobaczyła podnieciło ją. Nauczyciel położył Monikę na biórko i rozchylił nóżki, zaczął lizać jej ciipkę, mokrą cipkę. Monika stękała z rozkoszy, nagle wstał i wsadził w nią po same jaja pałe. Mocno zaczął ją pieprzyć podwijając koszulkę aż za cycki. Monika wyła, jęczała i stękała z przyjemnośći, po chwili pan od matmy spuścił sie jej na brzuch, uśmiechając się i dodając:

    -Ada zaliczyła semestr.-uśmiechnął się i zapiął pasek w spodniach.Monika wytarła brzuszek i podciągnęła białe rybaczki.- To była dla mnie przyjemność panie Adamie. Dziękuje naprawde.- zabrała torebkę i wyszła. Zamknęła drzwi i pokazała córce że jest okej. Gdy wróciły do domu Ada nie mogła zapomnieć o tym co zobaczyła. Ada dopytywała się matkę jak to zrobiła, udając że nic niewie. Wkońcu powiedziała matce wprost:-Wiem co zrobiłaś mamo. Wszystko widziałam.- Monika zkamieniała, niewiedząc co powiedzieć.-Aaa…- zamotała się i nagle Ada jej przerwała.-Nic nie mów.- poszła do swojego pokoju.Monika napisała do pana od matmy, że ich numerek widziała Ada. Tego samego wieczoru Adam przyjechał do domu Moniki by pogadać z Adą. Poszedł do jej pokoju i zamknął za sobą drzwi. -Ado, twoja matka mówiła mi o tym co jej powiedziałaś.- powiedział zawstydzony,- Proszę nie mów nikomu. Mogę stracić przez to prace. Dogadajmy sie…- powiedział.-To co byś chciała?-spytał.-Seks taki jak moja mama.- odpowiedziała stanowczo patrząc na nauczyciela. Przeszła przez pokój i zamknęła drzwi na klucznik. Spojrzała na Adama i uklęknęła przed nim. Adam wyciągnął pałe w stronę, klęczącej Ady. Złapała je w małą rączke i zaczęła poruszać skórą, po chwili miała go w buzi. Następnie Adam położył się na łóżko a Ada próbowała się nabić na sterczącą pyte. Zaczął ją ruchać w ciasną cipkę, dzoewczyna strasznie wyła. Wyciągnął pęto i dał jej do buzi by przyjeła spust. Połknęła wszystko, potem usiadła na Adama i kazala lizać se cipke. Po wszystkim cała trójka zapomniała o tej akcji.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    lolo

    lolo

  • Ulka i ja cz. I

    Wszedłem do pokoju i rzuciwszy marynarkę na krzesło zacząłem rozpinać koszulę.
    – Cześć – powiedziałem do Ulki, która na mój widok odłożyła książkę i wstała się przywitać zwyczajowym buziakiem.
    Nawet, gdybym nie zauważył figlarnego błysku w jej wielkich, brązowych oczach, jej strój powiedziałby mi, że coś się święci. O tej porze dnia i tygodnia zwykle chodziła po domu w powyciąganych dresowych spodniach i spranym podkoszulku. Teraz miała na sobie obcisłą, czarną bluzkę z długim rękawem, pod którą rysowały się sterczące brodawki niewielkich, ale wyjątkowo kształtnych piersi, króciutką spódniczkę w czerwono-czarną kratę oraz czarne pończoszki z roślinnym wzorem, który oplatał zgrabne, długie nogi od kostek po uda. Podeszła do mnie miękko, zarzuciła mi ręce na ramiona i odrzuciła do tyłu burzę czarnych włosów.
    – Wyglądasz, jakbyś miał ciężki dzień.
    Kiwnąłem głową.
    – To chodź.
    Zbliżyła do mnie lekko rozchylone usta. Pocałowałem ją zachłannie, a ona oddała pocałunek jak zawsze, z dziką fantazją. Przez chwilę ssaliśmy swoje wargi i zaplataliśmy języki wpierając się w siebie w przypływie pożądania. Rozpięła do końca moją koszulę i zaczęła całować sutki. Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zamruczeć z zadowolenia. Odpowiedziała mi seksownym pomrukiem i przesunęła się niżej, do pępka, a potem do pasa. Uklękła przede mną i rozpięła mi spodnie. Westchnąłem głośno, wiedząc, co nastąpi. Jej szczupłe dłonie o pomalowanych na krwistą czerwień paznokciach już wysupływały z bokserek mojego penisa i głaskały po jądrach. Uśmiechnęła się do mnie i pocałowała w sam czubek główki, ścierając muśnięciem warg świeżą kropelkę wilgoci. Potem długo oblizywała mój wyprężony członek, zanim wreszcie objęła go ciepłymi ustami.
    Ssała mnie najpierw delikatnie, potem coraz mocniej, tańcząc językiem dookoła żołędzi. Byłem cholernie podniecony i wiedziałem, że długo nie wytrzymam. Ona wiedziała to również.
    Wstała, wtuliła się we mnie i przywarła mi do ust w obłędnym pocałunku. Błądziłem dłońmi po delikatnej skórze jej pleców, wdzierając się pod cienką tkaninę bluzki. Ugryzła mnie lekko w ucho i zaszeptała:
    – Mam w sobie coś… Chcę, żebyś to zastąpił… I kochał się ze mną tak, jak jeszcze nigdy…
    Cała krew już dawno z podniecenia odpłynęła mi z mózgu, ale domyśliłem się, o co jej chodziło – czego nigdy nie robiliśmy, a o czym coraz częściej rozmawialiśmy. Odwróciłem ją tyłem i oparłem o łóżko. Zadarłem jej spódniczkę i zobaczyłem to, czego się spodziewałem: w ponętnej pupie Ulki tkwiła różowa zatyczka analna.
    Zacząłem ją powoli wyciągać. Ulka cicho zajęczała. Wsunęła rękę pod łóżko i podała mi tubkę żelu nawilżającego.
    – Wejdź we mnie… Tylko delikatnie…
    Krew uderzyła mi do głowy, kiedy zobaczyłem rozchylone oczko, o którym od dawna fantazjowałem, ale opanowałem podniecenie, pieczołowicie nasmarowałem żelem ją i siebie – i zacząłem wchodzić w ciasną pupkę, czując rytmiczne, powolne rozluźnianie i zaciskanie się jej mięśni. Powolutku zagłębiałem się w niej, prawie nie poruszając, kontrując tylko najpierw niepewne, potem coraz śmielsze kołysanie jej bioder. Wsunąłem dłoń pomiędzy uda mojej bogini seksu i pieściłem jej wzgórek łonowy, przesuwając się w stronę łechtaczki. Już nie jęczała; prawie krzyczała. Szczytowałem tak intensywnie jak chyba nigdy dotąd, ale nie przerwałem rytmicznego masażu cipki. Ulką również niedługo zatargał orgazm.
    Wysunąłem się z niej i patrzyłem na tę fantastyczną pupę, nogi opięte pończoszkami i rozrzucone w nieładzie włosy. Wturlaliśmy się na łóżko. Przygarnąłem ją ramieniem i wsunąłem palce w chaotyczną fryzurę.
    – Jesteś nieziemska.
    Uśmiechnęła się łobuzersko, jednym kącikiem ust wyżej niż drugim.
    – Wiem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł Piasecki

    Kuba Morycek

  • Ulka i ja cz. II

    – W co się dzisiaj ubrać? – spytała Ulka nad końcówką późnego niedzielnego śniadania. Za kilka godzin wychodziliśmy na dużą imprezę i o ile męski dress code i moja garderoba Setha Brundle’a praktycznie pozbawiały mnie tego rodzaju dylematów, to Ulka dysponowała asortymentem sukienek, w którym ukryłby niejednego przysłowiowego Józka.
    – Możesz założyć worek po ziemniakach, i tak zakasujesz wszystkie laski – odpowiedziałem z przekonaniem.
    – Toś mi doradził.
    – Kiedy naprawdę we wszystkim wyglądasz dobrze.
    Wyszła z kuchni i po chwili wróciła ubrana w niebieską sukienkę do kolan. Długi rękaw zasłaniał ramiona, przez co bardziej zwracało uwagę to, co odsłaniała z jej obłędnych nóg.
    – Świetna – starałem się nie zabrzmieć zdawkowo. Co za różnica, którą szmatkę założy? Wdzięczyła się przede mną w ten swój dziewczęco-uwodzicielski sposób, że i tak najbardziej miałem ochotę z niej to zdjąć.
    – Mało przekonująco. – Wyszła znowu.
    Wróciła niedługo, tym razem w różowej kiecce na ramiączkach, nieco krótszej i z większym dekoltem. Stanęła w pozie celebrytki pod ścianką.
    – A ta?
    – Jeszcze lepsza – miałem nadzieję, że w moim głosie nie było słychać „wszystko jedno”. – W tej wyglądasz pogodniej – dorzuciłem szybko wymyślony na poczekaniu argument.
    Rzuciła mi spod okularów belferskie spojrzenie i poszła dalej buszować w szafie. Nie zwróciłem uwagi na to, że tym razem nie było jej trochę dłużej. Kiedy trzeci raz wkroczyła do kuchni w kolejnej kreacji, obcisłej małej czarnej z ażurowym rękawem do łokci i prześwitującymi wstawkami tu i ówdzie, na nogach miała cieliste pończochy, na stopach czarne szpilki, a włosy, dotąd spięte dla wygody w kucyk rozpuściła jak krucze skrzydło.
    Dobrze widziała wrażenie, jakie na mnie zrobiła. Podeszła bliżej, stukając obcasami. Przyciągnąłem ją do siebie mocno i rozpoczął się taniec warg i języków. Masowała mojego penisa przez spodnie, a ja mocno pieściłem jej pośladki, podwinąwszy sukienkę. Wreszcie odwróciła się, oparła o stół i wypięła w moją stronę swoją rozkoszną pupę. Przykucnąłem i chwyciłem w dłonie dwie kształtne półkule.
    – To nie pasuje do zestawu – powiedziałem, wsuwając palce pod bawełniane figi w psie łapki. Zdjąłem je płynnym ruchem z jej tyłeczka i zsunąłem po udach, pozwalając opaść na stopy w seksownych pantofelkach. Odrzuciła majteczki krótkim ruchem nogi i poddawała się przez chwilę pieszczotom pośladków i ud, aż wreszcie zamruczała:
    – Pocałuj…
    Rozchyliłem jej pośladki i zacząłem całować ją pomiędzy nimi. Podniecało mnie to bardzo. Chciwie przysysałem się ustami do pachnącego niedawną kąpielą rowka. Sunąłem po nim językiem, aż dotarłem do oczka. Kiedy zacząłem napierać czubkiem naprężonego języka na maleńką dziurkę, poczułem, że Ulka leciutko kołysze pupą.
    Rozsunąłem szerzej jej nogi i przesunąłem palcem wzdłuż wilgotnej już muszelki. Jęknęła. Włożyłem palec głębiej, nie przerywając całowania pupy.
    – Chodź już.
    Wstałem i płynnym, zdecydowanym ruchem zagłębiłem się w jej gorącej i mokrej cipeczce. Szybko chwyciłem jej rytm i przez dłuższą chwilę kołysaliśmy biodrami w krótkich, oszczędnych ruchach. Zwolniłem nagle i wysunąłem się z niej.
    – Ej, czemu?
    Odwróciłem  ją, pocałowałem krótko i delikatnie pchnąłem na stół. Ochoczo położyła się na blacie unosząc nogi. Przez sekundę podziwiałem widok, od którego mózg stawał w poprzek, ale nie mogłem dać długo czekać rozpalonej kobiecie. Położyłem sobie na ramionach jej nogi w szpilkach gładząc opuszkami palców delikatną fakturę pończoszek. Wszedłem w nią powoli, głęboko. Długie, leniwe pchnięcia stopniowo prowadziły nas do kulminacji. Pieściłem jej piersi przez cieniutką tkaninę sukienki. Masowałem je kolistymi ruchami i ostrożnie chwytałem brodawki między palce. Wzdychała i pojękiwała coraz głośniej i częściej, ten miłosny śpiew podniecał mnie do granic możliwości. Czując zbliżający się orgazm pochyliłem się nad nią i zacząłem całować jej usta i szyję. Oplotła mnie ciasno nogami i tego już było dla mnie za wiele. Eksplodowałem w niej, a w głowie mi huczało. Nie przerywałem, mając nadzieję, że nie zmięknę za bardzo, ale na szczęście rytmiczne uściski mięśni jej pochwy sprawiły, że szybko odzyskałem pełną sztywność.
    – Mój, mój… – szeptała mi do ucha. Przyspieszyłem i poczułem, że drży. Orgazm wybuchł w niej i gasł powoli, wstrząsając jej ciałem w coraz lżejszych falach. Wszedłem w nią głęboko i znieruchomiałem,  czekając, aż da mi znak, żebym wyszedł. Wyjąłem z niej swój członek i przytuliliśmy się mocno.
    – Uwielbiam, jak wypływa ze mnie twoje mleczko…
    Mruczałem tylko cicho, całując policzki, powieki i nos Ulki. Język nie wrócił do mnie jeszcze.
    – Kurwa! Sukienka!
    No tak. Mleczko…
    – Nie upiorę jej, nie zdąży wyschnąć przed wyjściem!
    – Możesz założyć worek po ziemniakach, i tak zakasujesz wszystkie laski – powiedziałem z przekonaniem.
    Złapała mnie za uszy i śmiejąc się ugryzła w nos.
    – Głupi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł Piasecki

    Kuba Morycek

  • Urodziny nad zalewem

    27 czerwca. Koniec szkoły i urodziny najseksowniejszej laski w szkole. Angeli, za którą uganiali się wszyscy chłopacy w szkole. Sam jej widok powodował erekcję u nastolatków

    Jestem Max. Mam piętnaście lat, 187cm wzrostu, czarne włosy, szmaragdowe oczy i jestem dobrze zbudowany. Angela dwa miesiące młodsza ode mnie. Duże oczy tego samego koloru co moje, piękne, sięgające prawie pasa ciemnobrązowe włosy, seksowna i bardzo kształtna pupcia. Dosyc wysoka (175cm). Imprezę urządziliśmy nad zalewem, o północy. Zebrała się prawie połowa klasy, przy czym parę osób piło. Ja byłem, tzw. Ogniskowym. Pilnowałem dogasającego ogniska, gdy reszta świętowała na moście 30 metrów dalej. W pewnym momencie przyszła do mnie jubilatka i usiadła na pieńku. Patrzyła w ognisko, więc miałem okazję napawać się widoczkami. Duże okrągłe piersi rozmiaru D, prawie nie mieściły w bikni. Biodra jakby delkatnie się ruszały. W końcu spojrzała na mnie i zaproponowała:

    – Może się przejdziemy?

    Zgodziłem się i już po chwili szliśmy koło siebie w cieniu rzucanym przez drzewa.

    W pewnej chwili złapała mnie za ręce i powiedziała:

    – Słuchaj Max. Ja… Cię… Ech. No dobra! Kocham cię, jasne! No i właśnie się ośmieszy…

    Nie dokończyła, ponieważ zamknąłem jej usta namiętnym pocałunkiem. Był to m?j pierwszy, ale wyszło jakbym to robił już tysiąc razy. Całowałem ją dalej, a ona zdejmowała mi w tym czasie kąpielówki. Nie chciałem być dłużny i zacząłem rozwiązywać jej stanik. Po paru sekundach oderwaliśmy się od siebie. Cicho jęknąłem na widok jej nagich, dużych okrągłych, jędrnych cycek. Tak samo ona przywitała mojego 20 centymetrowego żołnierzyka, kt?ry stał już na baczność. Z zachwytem w oczach pchnęła mnie w drzewo (zdzierając mi trochę skóry z pleców) i kucnęła przede mną. Zaczęła go całować i ssać końcówkę. Potem wzięła go do buzi, ale cały się nie zmieścił. Zaczęła go obciągać. Moje stękanie bardzo ją podniecała, bo robiła to co raz szybciej. Czułem, że coś nadchodzi… Ona też to najwyraźniej czuła, ponieważ przestała i chwyciła penisa i uwodzicielsko mruknęła:

    – Jeszcze nie skończyliśmy. Twoja kolej.

    Szybko zerwałem z niej bieliznę i polizałem wewnętrzną stronę jej ud. Powoli zbliżałem język do jej mokrej pochwy. W końcu zacząłem oblizywać jej cipę od środka. Po dwóch miutach doszła. Jej łechtaczka ścisnęła się, a plecy zgięły się w łuk.

    – Chcę jeszcze! – szepnęła rozmarzonym głosem.

    Dekikatnie włożyłem do jej dziurki swojego Pana i począłem pchać. Po chwli natrafiłem na opór. Zawachałem się.

    – Proszę! – szepnęła. – Chcę żebyś ty mnie rozdziewiczył!

    Pchnąłem.

    Błona pękła, a ja wchodziłem co raz głębiej. W końcu gdy weszłem po jaja tunel się skończył. Jakby był zrobiony na zamówienie. Zacząłem ją rżnąć jak tylko dałem radę. Potem przeszliśmy do anala. Moje jądra uderzały mocna o jej jedrną dupcię. Nie wytrzymałem i spuściłem się w niej. Poczułem się przez chwilę jakby rozkosz ogarnęła całe moje ciało. Wyjąłem z niej zakrwawionego i ospermionego, opadającego kutasa. Szybko go wylizała. Wzięła go w rękę i zaczeła mi robić dobrze. Po chwili żołnierzyk był gotowy na kolejną misję. Ja usiadłem na pieńku opierając się o drzewo, a ona usiadła na nim i zaczęła kołysać niesamowitymi biodrami, a potem podskakiwać w skutek czego widok jej latających w górę i w dół idealnych piersi doprowadził mnie do drugiego orgazmu. Angela szybko ze mnie zeszła i przyjęła cały strzał na twarz. Wszystki zlizała. Umyliśmy się, ubraliśmy i wr?ciliśmy do ekipy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Nie Powiem

    To moje pierwsze opowiadanie. Weźcie to pod uwagę oceniając 😉

  • Ulka i ja cz. III

    Było tak gorąco, że od kilku dni chodziłem po domu nago. Było tak gorąco, że ogólnemu letniemu sflaczeniu i rozlezieniu zawdzięczałem fakt, że nie chodziłem po domu z permanentną erekcją, gdyż Ulka również paradowała  po mieszkaniu golusieńka, za całe przybranie mając różowe kapcie, co tylko dodawało jej nagości dziewczęcego uroku.
    Przysiadłem na łóżku tyłem do Ulki, która półleżała zasłaniając swój jędrny biust czytaną właśnie książką. Trąciła mnie w plecy bosą stopą.
    – Snujesz się jak snuj.
    – A ty leżysz jak leż.
    Przysunęła się do mnie i przylgnęła mi piersiami do pleców. Poczułem mrowienie w kroczu.
    – Nic się nie można do ciebie przytulić, bo zaraz człowiek mokry jak topielec.
    – No to jak okład z młodych piersi odpada, to zrób chociaż masaż.
    – Zobaczymy, na ile starczy mi sił w ten upał – zaśmiała się.
    Zaczęła ugniatać moje mięśnie drobnymi, zwinnymi dłońmi. Zrobiło się bardzo przyjemnie. Jej ręce sunęły w dół i do góry, miętosząc mi plecy.
    – O, tak, tak, dobrze, tak mi rób – zachęcałem.
    – Tak już nie mam siły, za dużo ciała masz na plecach. Ale mogę zrobić jeszcze lepiej.
    Usiadła za mną i objęła mnie nogami. Poczułem jej usta na lewej, a potem na prawej łopatce. Przysunęła się bliżej i poczułem jeszcze coś. Łaskotanie jej futerka w dole pleców. Mój penis podniósł się na baczność. Dotknęła go stopą, a potem drugą. Chwyciła go między stopy i zaczęła nimi powoli poruszać w górę i w dół.
    Uwielbiałem jej stópki. Były szczupłe, niezwykle zgrabne i starannie zadbane. Przypomniałem sobie, jak pierwszy raz wylądowaliśmy w łóżku. Rano, po nocy spędzonej na ognistym seksie i nie mniej ognistych rozmowach o wspólnych odnośnikach kulturowych leżeliśmy wtuleni w siebie, a ja ni z tego, ni z owego zdjąłem jej skarpetkę w kolorowe paski, która przez nieuwagę zachowała się z jej ubrania z poprzedniego wieczoru. Zakochałem się w tych stópkach od pierwszego dotyku.
    – Jaka malutka – powiedziałem wtedy, obejmując drobną stopę palcami. – Prawie jak moja dłoń.
    Od tamtej pory wiele razy brałem do ust kształtne perełki jej paluszków, masowałem, drapałem i całowałem te dwa maleństwa, a Ulka wiedząc, że mnie to kręci, podsuwała mi je, kiedy się kochaliśmy. Takiej pieszczoty jednak jak dotąd mi nie zafundowała.
    – Kochałam cię już psioszką, pupą, ustami i dłońmi… Ale nimi jeszcze nie… Chcesz?
    – Jeszcze jak…
    – To poczekaj chwilkę. – rzuciła się do szafki nocnej, gdzie trzymaliśmy tubkę żelu intymnego. – Wiem, że zawsze mówisz, jakie są delikatne, ale to jednak nie cipka – zachichotała.
    Szybko wróciła do poprzedniej pozycji i wręczyła mi tubkę.
    – Nawilż trochę stópki Ulki – szepnęła mi za uchem.
    Nakładanie żelu było przyjemnością samą w sobie, ale za chwilę zwilżone nim miękkie poduszeczki dotknęły mojego członka i lekko go ścisnęły. Zamknąłem na chwilę oczy, ale zaraz otworzyłem z powrotem, żeby widzieć, jak małe paluszki obkurczają się, żeby mnie lepiej objąć i poruszają się rytmicznie, udając ruchy frykcyjne.
    Rozkoszowałem się przez dobrą minutę tą pieszczotą. Potem wziąłem obie stópki w dłonie i zacząłem im pomagać, żeby nie zmęczyły się za szybko. Wiedziałem, że to nie potrwa długo. Nóżki Ulki robiły mi tak dobrze, że niebawem wytrysnąłem strumieniem spermy, który o mało co nie ochlapał mi twarzy. Ulka wiedziała, że w takim momencie nie wolno przerywać i nawet przyspieszyła swoje ruchy aż do momentu, kiedy drżenie ciała ustało.
    Wyplątałem się z objęć jej nóg. Położyliśmy się na łóżku.
    – Mnie też się coś należy… Daj rękę, powróżę… – puściła do mnie oko.
    Podałem jej prawą dłoń. Sunęła po niej palcem wskazującym i mówiła:
    – Czeka cię… czeka cię przyjemność… Te palce zaraz znajdą się w raju…
    Włożyła moją rękę pomiędzy swoje uda. Ja drugą przesunąłem pod jej głową i chwyciłem pierś. Zaczęła oddychać ciężej.
    Głaskałem rozkoszny biust Ulki, drugą ręką moszcząc się między jej nogami. Położyłem dłoń na wzgórku łonowym pokrytym puchatym futerkiem, a środkowy i serdeczny palec włożyłem między rozchylone uda i lekko gładziłem wejście do szparki. Środkowy palec powolutku pokonywał barierę większych i mniejszych warg. Zapomniałem ręki na jej piersiach, kiedy zaczęła mnie całować. Co ta dziewczyna robiła z językiem… Wydała z siebie stłumiony jęk, kiedy wszedłem w nią palcem. Wprawiłem dłoń w szybką wibrację. Ulka zacisnęła uda i mocniej wtuliła się we mnie. Niespodziewanie włożyła mi język do ucha. Podkręciło mnie to i przyspieszyłem ruchy dłoni. Już drżała w kolejnych fazach orgazmu. Jeszcze chwilę trzymałem rękę na jej łonie. Kiedy leżała już spokojnie, oblizałem palec.
    – Miód.
    – No to razem jesteśmy mlekiem i miodem płynący – mruknęła wesoło.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł Piasecki

    Kuba Morycek

  • Damien i Dominika

    Witam mam na imię Damien i jestem młodym fetyszystą stóp.

    Był listopad, na zewnątrz było mokro, zimno i ponuro, nie lubiłem tej pory roku jaką była późna jesień. Mieszkałem u kuzyna pomagając mu przy pracy w gospodarstwie, mój kuzyn miał młodą, piękną, zgrabną żonę starszą  ode mnie tylko o dwa lata. Miała na imię Dominika, była szczupłą, nie wysoką brunetką z włosami do ramion, miała niezwykle zgrabną pupcię i fajne piersi, miała także zgrabne nóżki i małe ładne stopy, buty nosiła w rozmiarze 35/36. Zawsze lubiłem zerkać na jej stopy, które przeważnie były odziane w cieliste rajstopy, jej stopy wyglądały w tedy tak cudownie że chciało się je pieścić i całować ale to były tylko marzenia. Dominika miała w szafie bardzo duży asortyment rajstop wszelakich odcieniach i grubościach, były także tam pończochy w dużym wyborze a także stopki niewielkie nylonowe skarpetki. Dowiedziałem się o tym asortymencie przez ciekawość gdy zostałem sam w ich domu, gdy oni pojechali do Warszawy załatwiać jakieś sprawy. Gdy już byłem sam otworzyłem szafę a tam było dużo szuflad i w jednej były rajstopy, w drugiej pończochy, w trzeciej skarpetki i w kolejnych majtki i reszta bielizny, była dość pedantyczną skoro miała tak wszystko poukładane wziąłem z szuflady jej rajstopy i zacząłem je wąchać pachniały bardzo ładnie, mój penis już rósł w siłę, bardzo mnie to podnieciło, zdjąłem spodenki a później majtki i prawą dłonią zacząłem masować mojego koleżkę, drugą natomiast trzymałem rajstopy i przysuwałem ją je do twarzy. Po chwili wziąłem rajstopy w prawą dłoń i zacząłem walić konia rajstopami Dominiki, podniecenie sięgało zenitu ale mi czegoś było mało, odłożyłem rajstopy na fotel stojący przy szafie i wyjąłem z szuflady następne rajstopy które założyłem na swoje nogi, były cienkie i cielistego koloru dawały wielką przyjemność w dotyku wyjąłem penisa z rajstop i wziąłem rajstopy leżące na fotelu i znowu się zacząłem nimi masturbować, drugą ręką gładziłem swoją nogę odzianą w rajstopki kuzynki. Tak się podnieciłem że po chwili wystrzeliłem, nasienie wystrzeliło na drzwi od szafy, sapałem jakbym był bo jakimś maratonie, zdjąłem z siebie rajstopy złożyłem je i położyłem je tam skąd je wziąłem z drugimi zrobiłem tak samo, ubrałem majtki i spodenki i poszedłem po papier żeby wytrzeć nasienie z drzwi, gdy już posprzątałem poszedłem do swojego pokoju spać. Ale jakoś nie mogłem zasnąć, dotarło w tedy do mnie że jestem nylonowym fetyszystą i że bardzo podnieca mnie ta część garderoby, wiedziałem że podniecają mnie zadbane stopy i to był mój mały fetysz. Po dłuższych namysłach zasnąłem. Rano obudził mnie budzik trzeba wstać iść do roboty i po obrządzać wszystko była godzina 6:00 gdy wróciłem było już po 10:00, wziąłem prysznic i zjadłem śniadanie, położyłem się i leżakowałem oglądając jakiś program popularnonaukowy w telewizji. Po godzinie jedenastej Filip z Dominiką przyjechali z Warszawy nocowali tam u rodziców Dominiki. Filip wszedł do mnie do pokoju i spytał jak tam było podczas pilnowania ich gospodarstwa, powiedziałem że nic się nie działo i że było wszystko OK. Powiedział mi że dziś po robocie robią z Dominiką domówkę z racji urodzin Filipa, powiedział no OK., jak mnie zapraszasz to będę. Minęło kilka godzin znowu trzeba było iść do roboty, ale po robocie przy sobocie piwko się wypiję 😀 Po robocie razem z Filipem poszliśmy do domu każdy z nas osobno wziął prysznic i zaczął się szykować na imprezę. Dominika szykowała zakąski, zagrychę a Vodka i Browar już się chłodziły w lodówce. Zaczęli przychodzić goście było dużo dziewczyn i facetów lecz przeważnie każda była z partnerem, lecz moje oczy były zwrócone na Dominikę która była ubrana w bluzkę z dekoltem, miniówę i legginsy wyglądała bardzo kusząco aż chciało się ją zerżnąć. Impreza trwała, wódka się lała, browar znikał z butelki tak samo jak żarcie ze stołu. Mijały godziny i gdy było już po pierwszej w nocy zostało tylko z gości sześć osób, wtedy Filip przyniósł ziółko które dostał od kumpla, usialiśmy w kółku i zaczęliśmy opalać lufki, mijały minuty i było fajnie każdy się dobrze bawił, ale w pewnym momencie goście musieli jednak już iść do swoich domów szoferzy przyjeżdżali po gości i tak zostaliśmy tylko we troje. Trzeba było posprzątać po imprezie Filip zadeklarował pomoc Dominice ale wypity alkohol uderzył mu w tętnicę i poszedł spać, zostałem sam z Dominiką, ona sprzątała naczynia i wtedy zadeklarowałem że jej pomogę, powiedziała „mmm… Kochany jesteś” i dała mi buziaka w policzek, zrobiło mi się gorąco w tym momencie ale żeby nie dać jej znać po sobie, zacząłem sprzątać. Zbierałem butelki po piwie i podawałem Dominice naczynia do mycia przy czym co raz spoglądałem na jej nogi i pupcię, gdy już tak sprzątaliśmy w pewnym momencie zdjęła z siebie krótką dżinsową spódniczkę i powiedziała „nie wygodnie mi w tej miniówce” była w tedy już tylko w samej bluzce i czarnych legginsach przez które prześwitywały różowe stringi, legginsy podkreślały bardzo kształt jej zgrabnej pupy że zrobiło mi się gorąco a mój koleżka był już gotowy do boju , Dominice podczas zmywania naczyń w jakiś niefortunny sposób spadła szklanka z blatu stołu i się rozbiła Dominika powiedziała „cholera, jebana szklanka” i schyliła się po nią żeby ją pozbierać, wypinając pupę w moją stronę gdy za nią stałem że prawie nadziała się na mojego członka. Odsunąłem się od niej by nie zauważyła jak na nią patrzę z ochotą i usiadłem na wersalce patrząc co raz kontem oka na jej pupę. Gdy już posprzątała wszystko odwróciła się do mnie i powiedziała „no to już wszystko ogarnęłam, dzięki za pomoc, może wypijesz ze mną piwko?” powiedziałem czemu nie. Usiadła Kołomnie na wersalce i podała mi piwo, piliśmy piwo i gadaliśmy o pierdołach i rzeczach istotnych, zapytałem się jej może zapalimy jeszcze ziółko? Powiedziała „no ok., tylko żeby Filip nic nie wyczuł” zamknęła drzwi od pokoju w którym spał Filip i zaczęliśmy opalać lufkę, ziółko uderzyło nam do głowy i zaczęliśmy się śmiać gadając głupoty. W pewnym momencie Dominika położyła nogi na wersalce i powiedziała „ale mam zmęczone nogi” nic dziwnego jak latała cały dzień i wszystko przygotowywała. Nogi leżały w taki sposób że prawie jej stopy dotykały mojego prawego uda, zrobiło mi się gorąco i koleżka znów rwał się do boju a to dlatego że jej śliczne stopy były prawie na moim ciele. Nie dając nic po sobie poznać kontynuowałem rozmowę z Dominiką gadaliśmy o rożnych rzeczach, Dominika pytała się mnie o dziewczyny, „czy mam jakąś?” na co ja odpowiedziałem że jeszcze takiej nie spotkałem, później zapytała się „jakie dziewczyny lubię” odpowiedziałem że takie jak ona, uśmiechnęła się. I w tym momencie dotknąłem palcem podeszwy jej stóp, spojrzała się na mnie łagodnym wzrokiem, przysunęła się do mnie i położyła swoje stopy na moich udach, zapytała się mnie „czy zrobisz mi masaż stóp?” odpowiedziałem ‘że tak chętnie to zrobię’ i wziąłem się do roboty. Masowałem jedną stópkę później drugą i tak na przemian aż w majtkach zrobiło mi się mało miejsca i wtedy Dominika jedną stopą zahaczyła o mojego koleżkę ukrytego w spodenkach i zapytała „a co to?” uśmiechając się przy tym. Nie wiedziałem co mam jej odpowiedzieć, widziała że podnieciłem się masując jej ładne stopy, powiedziała „zadałam ci pytanie, więc odpowiedz mi na nie” z trudnością powiedziałem nie wyraźnie a to, to nic tak tylko,  i wtedy ona zaczęła ocierać stopą mojego koleżkę przez spodenki, myślałem że zaraz wystrzelę, spojrzałem na Dominikę a ta miała minę jak gdyby nic się nie działo, zaczęła ocierać moje krocze dwiema stopami i w pewnym momencie powiedziała „no wyjmij go bo się tam udusi” uśmiechając się przy tym, nie wiedząc co mam zrobić w tym momencie siedziałem jak wryty. Dominika przybliżyła się do mnie zdjęła nogi z mojego krocza i dwoma ruchami rozpięła mi rozporek i wyjęła mojego penisa z majtek, po czym ponownie się położyła i zaczęła robić mi footjoba. Myślałem że mi się to śni tylko, że to jest zwykły sen, ale to było naprawdę, dziewczyna o której zawsze miałem sny erotyczne masowała Wacka swoimi pięknymi stopami, było to spełnieniem moich najskrytszych marzeń. Dominika zachowywała się jak nigdy nic, uśmiechając się do mnie, w pewnym momencie zadała mi pytanie „I jak? dobrze ci jest?” odpowiedziałem że tak, bardzo dobrze mi jest wręcz że jestem w siódmym niebie, wtedy podniosła jedną stopę w kierunku mojej twarzy drugą natomiast masowała mojego penisa i powiedziała „podziękuj ładnie” zacząłem całować jej piękną stópkę, lizać ją, masować i wtedy zauważyłem że Dominice się to podoba bo ociera ręką o swoje krocze z zamkniętymi oczami, widocznie bardzo ją to podniecało bo oddawała przy tym ciche jęki rozkoszy. Wziąłem drugą stopę do pieszczenia natomiast Dominika lewą stopą robiła mi footjoba. Robiłem z jej stopą to samo co wcześniej z drugą, w pewnym momencie położyłem sobie jej dwie stopy na twarzy i zacząłem je pieścić, całować, lizać masować. Dominice było bardzo przyjemnie, masturbowała się palcami i na dodatek ja pieściłem jej stopy, w tedy zapytałem się jej to ty też masz fetysz stóp? Odpowiedziała „tak, ale nie tylko” uśmiechając się przy tym słodko, zapytałem się jej a jaki ma jeszcze fetysz? Odpowiedziała „jestem rajstopiarą, mam fetysz rajstop i pończoch” w tym momencie oniemiałem Dominika ma takie same fetysze jak ja, Dominika położyła dwie stopy na moim kroczu i zaczęła mi robić footjoba dwiema stopami, robiła to bardzo szybko że po chwili wystrzeliłem na jej stopy wydając przy tym jęk rozkoszy, Dominika robiąc sobie palcówkę doszła zaraz po mnie a ja patrzyłem na jej zalane moją spermą stopy, byłem zadowolony i podnosząc jej stopy ku górze pocałowałem je i powiedziałem Dziękuję, Dominka wzięła ze stołu ścierkę i wytarła swoje stopy ze spermy i powiedziała „tylko nikomu nic nie mów o tym co się wydarzyło między nami, dobrze?” powiedziałem że dochowam tajemnicy, Dominika powiedziała „Dziękuję, tylko pamiętaj ani mru mru” Powiedziałem no dobrze i pocałowała mnie w policzek.

    Później gdy byliśmy sami kontynuowaliśmy swoje zabawy, robiła mi footjoba, pozwalała ruchać swoje uda odziane w rajstopy i najważniejsze dawała pieścić swoje stopy. Było nam zawsze miło i nikt nic nie wiedział co nas łączy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Damien

    Mam nadzieję że wszystkim podobała się moja opowieść

  • W bramie

    Zaczął padać deszcz i ulice wyludniły się. Z moją dziewczyną wbiegliśmy do najbliższej bramy. Deszcz był rzęsisty i zdążył nas mocno zmoczyć. Padało co raz bardziej a w pobliżu nie było nikogo. Moja dziewczyna Ania miała obcisłą mini. Kusiło mnie to. Strasznie się podnieciłem. Weszliśmy głębiej w bramę. Kazałem Ani oprzeć się o ścianę i wypiąć dla mnie dupę. Podwinąłem jej spódniczkę i odsunąłem na bok majtki. Wsadziłem jej głęboko. To było tak jakbym ruchał kurwę w bramie. Deszcz zagłuszał nasze jęki i okrzyki rozkoszy. Jej cipa była tak mokra jakby wchłonęła cały ten deszcz. Wsunąłem ręce pod jej bluzkę. Zerwałem stanik i zacząłem bawić się jędrnymi cyckami. Obok naszej bramy kilka razy przebiegali jacyś ludzie z parasolami ale nikt z nich nie zwrócił na nas uwagi. W bramie było ciemno a deszcz wszystkich poganiał. Ania odwróciła głowę do tyłu i w czasie pieprzenia mogliśmy się całować. Kocham wymieniać się z nią śliną. Nabrałem ochoty żeby wsadzić jej kutasa do odbytu. Powiedziałem jej to do ucha i kazałem nawilżyć ustami moją pałę. Ukucnęła obok mnie. Lizała kutasa a potem ssała go. Miała głębokie gardło, spragnione usta i ruchliwy języczek. Na koniec kilka razy napluła na czubek mojego fiuta. Potem znów się odwróciła tyłem i wypięła dla mnie. Wepchnąłem jej mokrego od śliny kutasa do ciasnej dupy. Ania krzyknęła głośno kiedy się w niej zagłębiałem. Zacząłem ją ruchać. Najpierw powoli i dość delikatnie. Jej dziurka musiała się trochę przyzwyczaić do mojej pały. Potem wbijałem się co raz mocniej i szybciej. Oboje przestaliśmy się kontrolować. Ja tym bardziej bo przecież czułem się jakbym ruchał kurwę. W tej bramie moja dziewczyna Ania stała się moją prywatna kurwą. Taką zabawką dla mojej przyjemności. Ruchałem jej ciasną dupę i nic poza tym się nie liczyło. Poczułem, że zaraz się spuszczę. Wyjąłem kutasa i kazałem Ani go ssać. Lubiłem kiedy po analu brała do buzi. Wytrysnąłem w jej ustach a ona wszystko grzecznie połknęła. To była jej nagroda za przyjemność która mi dała w tej ponurej bramie w czasie ulewy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    DrRiegel

    DrRiegel

  • W lesie

    Przez las zawsze miałem najkrótszą drogę do domu i zawsze tamtędy wracałem ze szkoły. Czasami chodziłem ścieżkami a czasami przemykałem gdzieś bokiem. Szedłem sobie pogwizdując. Po drodze zebrałem trochę jagód. Grzybów nie widziałem, pewnie pozbierali je grzybiarze z miasta którzy ostatnio często zaglądali do naszego lasu. Nagle usłyszałem jakiś szelest kilkanaście metrów przed sobą. Po cichu zacząłem się skradać przez krzaki. Wyjrzałem ostrożnie i zauważyłem jakąś kobietę zbierająca grzyby. Wyglądała na około 30-40 lat, mogła być nawet dwa razy starsza ode mnie. Postanowiłem nie wychodzić dopóki nie pójdzie dalej. Ale ona nie poszła dalej tylko niespodziewanie, stojąc całkiem blisko mnie, rozpięła spodnie, zsunęła majtki i ukucnęła żeby się wysikać. Zamarłem z wrażenia. Była odwrócona do mnie tyłem i widziałem tylko jej dorodną dupę. Poczułem jak mi twardnieje pała. Rozpiąłem po cichu spodnie i zacząłem masować swojego kutasa. Byłem bardzo podniecony tym niespodziewanym widokiem. Kobieta skończyła sikać i wstała. Wtedy znowu widziałem jej dupę. Była prawie na wyciągnięcie ręki. Chyba za bardzo mnie to podnieciło i zrobiłem jakiś nieostrożny ruch bo nagle odwróciła się wystraszona. Nie podciągnęła spodni ani majtek i stała przede mną z gołą cipą. Ja z kolei stałem przed nią ze stojącym kutasem w dłoni. Bałem się że ucieknie albo zacznie krzyczeć ale nic takiego się nie stało. Po pierwszym szoku po prostu uśmiechnęła się do mnie. Ten mój stojący fiut musiał być dla niej jak komplement. Młody kutas twardniejący dla dojrzałej dupy. Podeszła do mnie i złapała mnie za jaja. Zaczęła je głaskać. Drugą ręką pieściła pałę. Ja złapałem ją za dupę. Była wspaniała, idealna do dawania klapsów. Ukucnęła przede mną i zabrała się za obciąganie. Wiedziała o co w tym chodzi. Była mistrzynią w ciągnięciu druta. Czułem się jak w niebie. Dojrzała kobieta robiła mi loda. Na pewno bardzo jej smakował mój młody kutas. Widziałem że się bardzo stara. Ona wiedziała że taki młody chłopak jak ja niezadowoli się byle czym ale wiedziała też że jeśli się postara dla mnie i pokaże mi że jej zależy to ją zerżnę porządnie. Podobała mi się ta sytuacja i postanowiłem być wobec niej władczy. Kazałem jej zdjąć bluzkę i stanik. Miała duże cycki. Ścisnęła mi nimi kutasa. Był lśniący od jej śliny. Zacząłem pluć na jej cycki żeby poślizg był lepszy. Kobieta nabrała na palec mojej śliny i spróbowała jej. Smakowała jej. Otworzyła usta i wysunęła język. Naplułem na niego. W jej oczach widać było że prosi o więcej. Nachyliłem się nad nią i znów poczęstowałem śliną. Teraz nadszedł czas na ruchanie. Złapała się pnia drzewa i wypięła dla mnie. Złapałem ją za dupę i jak szalony zacząłem rżnąc jej dojrzałą cipę. W czasie ruchania dawałem jej klapsy. Kusiła mnie jej druga dziurka. Wsadziłem jej tam palec. Było bardzo ciasno. Pierdoliłem ją tak mocno że całe drzewo się trzęsło. Ta suka na pewno nigdy nie była tak jebana. W cipie miała mojego kutasa a w dupie palec. Naszła mnie nagła ochota żeby spróbować jej językiem. Przestałem ruchać i ukucnąłem. Rozchyliłem mocno jej pośladki i zacząłem lizać jej dupę. Wbijałem język w dziurkę a ręką podpieszczałem cipę. Jęczała i skamlała z rozkoszy jak prawdziwa suka. Potem odeszliśmy od drzewa. Ona znów się dla mnie wypięła ale tym razem na czworakach na trawie. Ruchałem ją i trzymałem mocno za włosy. Spuściłem się w jej cipie. Po wszystkim ona kucała przede mną i znów sikała. Na ten widok od razu znowu mi stanął. Chciałem ją znów wypierdolić ale powiedziała że już nie zdążymy. Z lasu miał ją zabrać mąż. Nie chciała mnie zostawić w takim stanie i marnować tej erekcji. Bardzo żałowała że nie może mi już teraz dać swoich dziur ale zrobiła mi loda. Byłem podniecony jeszcze bardziej kiedy wiedziałem że to dojrzała mężatka ciągnie mi druta. Dla niej to też było podniecające i na pewno czuła się doceniona kiedy spuściłem się w jej ustach. Potem ona poszła w jedną stronę a ja w drugą, ale kiedy zniknąłem z jej pola widzenia zacząłem za nią iść. Doszła do ulicy, a tam stał już samochód z jej mężem który nigdy się nie dowie że jego żona dała dupy dwa razy młodszemu chłopakowi od niego.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    DrRiegel

    DrRiegel

  • Mleczna piers

    Nasz mały Bartuś miał już pół roku. Mogliśmy z nim już gdzieś pojechać na wakacje. Żona wymyśliła Ciechocinek bo to spokojne miejsce, sanatorium dla emerytów. Spakowaliśmy z Mariolką dwie walizki i ruszyliśmy w drogę. Wynajęliśmy pokój w samym centrum Ciechocinka. Mały był grzeczny i dużo spał. Miejscowe powietrze dobrze wpływało na moją Mariolkę. Ostatnio mało się seksiliśmy a teraz miała ogromną ochotę. Mariola siedziała na łóżku i karmiła piersią małego. Po całym dniu był zmęczony i usypiał. Bardzo podobały mi się takie mleczne piersi mojej żony. Położyła małego, który już usnął ale nie zakryła piersi. Były duże i pełne. Nabrałem ochoty żeby je possać. Często to robiłem ale jeszcze nigdy jak były z mlekiem. Kiedy tylko spróbowałem od razu mi stanął. Mariola to poczuła i rozpięła mi spodnie. Kiedy ja doiłem jej cycki ona masowała mi fiuta. Mleko mi smakowało. Usiadłem na łóżku a Mariola klęknęła między moimi nogami. Włożyłem kutasa między jej piersi. Ścisnęła mi go nimi a ja zacząłem nim poruszać. Zabawialiśmy się na hiszpana a mleko ciurkiem lało się na moją pałę i jaja. Kiedy były już całe mokre Mariola zaczęła je lizać. Zbierała językiem każdą kroplę mleka. Jeszcze nigdy nie miałem tak twarde kutasa a moje worki nie były tak pełne spermy. Musiałem jak najszybciej wyruchać moją suczkę. Przez te mleczne piersi i przez to że po ciąży trochę się zaokrągliła skojarzyła mi się z krową. Dlatego kazałem jej wypiąć jej krowi zadek. Dałem jej kilka klapsów a potem chwyciłem jej potężne pośladki. Władowałem moją pałę do jej mokrej cipy. Pierdoliłem Mariolę a ręką trzymałem ją za włosy. Byłem bardzo podniecony ale nie chciałem szybko kończyć. Wyjąłem fiuta z cipy. Ociekał jej sokami. Mariola odwróciła się do mnie. Naplułem na swoją pałę i kazałem jej udoić mleka na nią mleka a potem taką mokrą tym wszystkim wziąć do buzi. Ssała mi kutasa mokrego jej sokami z cipy, mlekiem i moją śliną. Widząc to mnie też ponownie zachciało się ssać. Położyła się na plecach a ja na niej w pozycji misjonarskiej. Wsadziłem jej do pizdy i znów zacząłem ruchać. Teraz mogłem też pić jej mleko. Nabierałem go do ust i plułem nim do buzi Marioli albo na nią. Cały czas też mocno ją jebałem. Kiedy już byliśmy cali zmoczeni mlekiem wpakowałem jej język do ust. Wymienialiśmy się śliną. Już nie mogłem wytrzymać i musiałem się spuścić. Wyjąłem szybko fujarę i zacząłem sobie walić konia nad twarzą Marioli. Sperma wystrzeliła. Wielki strumień poleciał do jej otwartych ust. Jeszcze nigdy nie miałem takiego wielkiego wytrysku. Gęsta biała ciecz zmieszała się w jej ustach z mlekiem i śliną. Od tamtej pory często jeździmy do Ciechocinka żeby zażywać jego niepowtarzalnego klimatu. 

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    DrRiegel

    DrRiegel