Blog

  • Pierwszy raz w wakacje z bratem

    To było w wakacje. Rodzice wyjechali razem z siostrą, a ja zostałam w domu sama z bratem.

     

    Mieliśmy cały miesiąc wolny dom. Jednego z pierwszych dni obudziłam się bardzo wcześnie.

    Stwierdziłam, że nie będę traciła czasu i od razu wstanę i pójdę się wykąpać. Ponieważ lubiłam bardzo chodzić nago, a Maciek jeszcze spał nie brałam nic do ubrania. Gdy weszłam do wanny po jakimś czasie przysnęłam. Gdy się obudziłam i chciałam już wychodzić usłyszałam, że ktoś jest w dużym pokoju.

     

    Było oczywiste, że to Maciek. Przez chwilę nie wiedziałam co zrobić, ale zaraz zawinęłam sobie ręcznik w pasie i jakby nigdy nic ruszyłam do siebie do pokoju. Gdy przechodziłam koło salonu Maciek oglądał coś w telewizji, więc poszłam szybko do siebie i założyłam spodenki i koszulkę i poszłam do dużego pokoju zjeść śniadanie i usiąść na chwilę przed tv. Gdy już zjadłam i położyłam się na kanapie Maciek powiedział nagle, że mam bardzo ładne cycki. Spojrzałam wtedy na niego pytająco, on powiedział, że gdy spałam w wannie to na chwilę wszedł umyć ręce poza tym widział jak wracałam z kąpieli. Powiedziałam, że bardzo mi miło, że tak uważa i podziękowałam. On wtedy spytał czy jeszcze kiedyś mógłby je zobaczyć. Bez zastanowienia odpowiedziałam, że jeśli nikomu nie powie to mogę cały czas chodzić bez koszulki ani stanika. Od razu obiecał, że nie piśnie ani słówkiem. Więc zaraz zdjęłam koszulkę. Przez parę dni cały czas przyglądał się moim cycuszkom. Po jakimś czasie wybraliśmy się nad jezioro, gdzie Maciek namówił mnie żebym w ogóle nie zakładała górnej części stroju tylko sam dół. Na początku ludzie się przyglądali ale podobało mi się to.

     

    Opaliłam sobie troszkę piersi i byłam zadowolona z wypadu nad jeziorko. W domu nadal cały czas chodziłam tylko w spodenkach. Pewnego dnia gdy miałam luźniejsze spodenki i graliśmy w ‘scrable’ na podłodze usiadłam ze skrzyżowanymi nogami. Podczas gry Maciek cały czas zerkał mi między nogi ale nie wiedziałam o co chodzi. W pewnym momencie spojrzałam na niego gdy akurat podnosił wzrok i troszkę się speszył i powiedział, że troszkę mi widać. Spojrzałam w dół i rzeczywiście było mi widać całą cipkę. Lecz nie przejęłam się tym. I spytałam czy mu to przeszkadza. Powiedział, że nie, a nawet bardzo mu się podoba. Zaproponowałam mu taką samą umowę jak z cyckami tylko, że teraz on też miał chodzić bez niczego żeby było po równo. Od razu się zgodził i powiedział, że jestem najlepszą siostrą na świecie. Poszliśmy się rozebrać i graliśmy dalej. Maćkowi stał właściwie przez cały czas. Miał ładnego kutaska. Był zadbany i rozmiar też był całkiem fajny. Następnego dnia mówił mi jaki mam piękny tyłeczek i cycuszki, a cipkę to już w ogóle. Podziękowałam i powiedziałam, że mi bardzo miło. Tego dnia co jakiś czas klepał mnie po tyłku. Zdarzało mu się to już wcześniej ale nigdy tak często. A jego kutasek cały czas stał. Wieczorem podszedł do mnie i spytał czy jutro pojedziemy nad jezioro. Zgodziłam się bardzo chętnie bo miało być strasznie gorąco. Wtedy szybko się do mnie przysunął i przytulił się do mnie z całej siły. Jego fiutek ocierał się o moja cipkę, a on zjechał z rękami na mój tyłek i mocno ścisnął mi pośladki po czym nagle się odsunął. Zdziwiłam się trochę ale nie byłam zła. Następnego dnia obudziłam się wcześnie, ale Maciek był już dawno na nogach. Jak tylko mnie zobaczył, powiedział żebym zjadła tylko śniadanie, ubrała coś i jedziemy, a rzeczy już spakował. Zjadłam szybko 2 kanapki, wskoczyłam w krótką żółtą sukienkę, która na długość nie zasłaniała mi nawet do końca tyłka i powiedziałam, że jestem gotowa. Maciek tylko wziął rzeczy i pojechaliśmy. Było bardzo gorąco więc jechaliśmy sobie powoli. Gdy trafiliśmy już na miejsce byłam cała mokra. Odłożyliśmy tylko rowery i chciałam się przebrać. Ale w plecaku nie było mojego stroju. Spytałam brata czy przypadkiem go nie zapomniał, albo nie włożył gdzie indziej. On mi na to odpowiedział, że myślał, że jak chodzę w domu bez niczego to tu też będę chciała. Powiedziałam mu, że chyba zgłupiał, że będę cały dzień latała przy wszystkich z gołą cipą i mógł mnie spytać o zdanie chociaż. Trochę się wkurzyłam więc wzięłam z plecaka jego kąpielówki i założyłam na siebie.

     

    Chciał żebym mu oddała ale powiedziałam, że chciał żebym biegała bez niczego to teraz sam tak skończył. On się rozejrzał i zobaczył, że nie ma jeszcze żadnych innych ludzi i powiedział, że jak tak chcę to ok i się rozebrał. Zdziwiło mnie że to zrobił, ale nie oddałam mu kąpielówek.

     

    Czekałam, aż ktoś przyjdzie. Ludzie zaczęli się schodzić, ale Maciek się tym już nie przejmował wcale. Zachowywał się normalnie. Jak to zobaczyłam, to zdjęłam jego kąpielówki i włożyłam do plecaka, ale powiedziałam, że to tylko pod warunkiem, że on ich nie założy. Zgodził się, więc zaraz wskoczyliśmy do wody. Długo pływaliśmy i bawiliśmy się, a jak wróciliśmy na plaży było już pełno ludzi. Trochę mnie to zestresowało i przez chwilę nie chciałam wyjść z wody, ale w sumie nie miałam innej opcji. Wszyscy ludzie się na nas zaraz spojrzeli i patrzyli tak na nas, ale starałam zachowywać się naturalnie. Rzeczy mieliśmy na samej górze plaży w rogu pod laskiem. Obok byli tylko chłopak z dziewczyną. Ona opalała się bez stanika. Wystraszyła się jak usłyszała, że idziemy, ale jak zobaczyła, że jesteśmy nago to zaraz się uspokoiła i przestała zasłaniać. Zagadałam do niej, że nie ma czego się wstydzić.

     

    Powiedziała mi, że robi to pierwszy raz, ja powiedziałam, że ja zupełnie nago też i tylko wcześniej raz opalałam się bez stanika. Ucieszyła się, że nie jest sama i opalała się dalej.

     

    My z bratem też się położyliśmy i opalaliśmy. Po jakimś czasie spytałam się czemu sobie nie zwali jeżeli cały czas mu stoi. Powiedział, że mu głupio tak przy wszystkich. Zaproponowałam mu, że zrobię mu szybkiego lodzika, jeżeli się odwdzięczy. Zgodził się na to, więc szybko wzięłam się do roboty. Po chwili bez ostrzeżenia wystrzelił mi prosto do buzi. Zaraz go wyciągnęłam i skierowałam na cycki gdzie poleciała reszta jego spermy. Rozsmarowałam ją sobie i powiedziałam, że teraz jego kolej. Robił to jak profesjonalista, jego język i palce szybko doprowadziły mnie do orgazmu, a on się ucieszył, że mu się udało. Podziękowałam mu i spojrzałam na parę która była obok nas. Dziewczyna nam się przyglądała, a po chwili powiedziała coś do swojego chłopaka. On wtedy zdjął jej resztę stroju, wyciągnął na wierzch swojego kutasa i położył się na niej. Bzykał ją powoli i delikatnie. A gdy skończyli zdjął kąpielówki i oboje poszli się wykąpać. Zaraz też pobiegłam do wody, a za mną Maciek. Zobaczyłam, że mnie goni więc starałam mu się uciec, ale wiedziałam, że lepiej pływa i zaraz mnie dogonił i złapał za cycki. Zaśmiałam się tylko, zanurkowałam i wzięłam jego kutaska do buzi. Zdziwiło go to, a ja znowu zaczęłam mu uciekać. Bawiliśmy się tak na tyle długo, że zrobiła się już późna godzina. Oboje stwierdziliśmy, że trzeba wracać. Spakowaliśmy wszystkie rzeczy i zakładając na siebie tylko buty, cali mokrzy wsiedliśmy na rowery. W domu od razu położyliśmy się spać. Rano zaraz po przebudzeniu poszłam do Maćka żeby go obudzić. Gdy weszłam do jego pokoju zobaczyłam jak sobie wali i ogląda jakiegoś pornosa. On się trochę speszył, a ja spytałam zaraz czy mogę się dołączyć. Zgodził się bez problemu więc usiadłam obok i też zaczęłam się zabawiać. Po chwili Maciek wstał i wystrzelił prosto na moje cycki i brzuch, po czym uklęknął i zaczął mi robić minetkę. Chwilę później doszłam. Czułam się świetnie. Maciek wstał, a ja od razu poszłam się wykąpać. Po mnie wszedł brat, a ja zrobiłam śniadanie. Gdy tak jedliśmy Maciek spytał się czy chciałabym iść na rowery ale nago. Po zastanowieniu odpowiedziałam, że możemy spróbować ale najpierw pojedziemy gdzieś gdzie jest mniej ludzi i nie ma raczej żadnych znajomych i dopiero tam się rozbierzemy. Ja ubrałam tą samą żółtą sukienkę, a on założył tylko krótkie spodenki z których lekko mu wystawał kutasek. Tak ubrani wskoczyliśmy na rowery i pojechaliśmy do lasku. Tam włożyliśmy ubrania do plecaka i jechaliśmy dalej. Po drodze mijaliśmy trochę osób, ale nie był to nikt znajomy. Po kilkunastu kilometrach skręciliśmy w stronę leśniczówki. Znaleźliśmy tam sobie polankę i położyliśmy się na trawie i opalaliśmy. Było całkiem fajnie. W pewnym momencie zobaczyłam, że Maćkowi zaczyna stawać kutas. Bez słowa po cichu się podniosłam i wzięłam całego do buzi. Powolutku robiłam mu loda i bawiłam się jego jajkami. Gdy skończyłam on zabrał się za moją myszkę. Było cudownie. Po krótkiej chwili zaczęłam dochodzić, a w tym samym czasie przyszli też jacyś ludzie, ale czułam się tak fantastycznie, że błagałam Maćka żeby nie przestawał, a on dokończył. Ludzie przeszli i się patrzyli, a ja leżałam uradowana. Poleżeliśmy jeszcze trochę i się zebraliśmy. Wracając zapomnieliśmy się ubrać i dziwiliśmy się czemu wszyscy się na nas dziwnie patrzą. Zrozumieliśmy dopiero jak minęliśmy naszych znajomych, a oni zaczęli się śmiać, ale nie mieliśmy już wyjścia. Byliśmy blisko domu więc dojechaliśmy tak jak byliśmy. Zjedliśmy pizzę, po czym Maciek poszedł do siebie, a ja położyłam się na podłodze na brzuchu i włączyłam sobie TV. Zaczynał się fajny film więc zawołałam Maćka. On szybko przyszedł i położył się na mnie. Nie był ciężki więc nie narzekałam. Po jakimś czasie przesunął się i zaczął smyrać mnie swoim kutaskiem po tyłku i po cipce. Było to przyjemne więc nic nie mówiłam tylko się rozkoszowałam. Czułam jak Maćkowi zaczyna stawać. On wtedy przestał już się ruszać, ale jego penis coraz mocniej wbijał się w moją cipkę. Gdy stwardniał już do końca Maciek lekko się przesunął, i jego kutasek wszedł główką w moją cipkę. Spytałam się co on robi. Szybko się cofnął i powiedział, że nic. Ale mi było przyjemnie. Poprosiłam żeby jeszcze trochę mnie posmyrał kutaskiem po tyłeczku i szparce. Jak tylko to usłyszał to zaraz zaczął się bawić. Moja cipka robiła się coraz bardziej mokra, a on swoim kutaskiem rozprowadzał moje soki po całej cipce i tyłeczku. Podczas tej zabawy parę razy zanurzył główkę w mojej cipce ale wydawało mi się, że to było przez przypadek więc nic nie mówiłam. Byłam coraz bardziej rozpalona. W pewnym momencie powiedziałam, że jak chce to może we mnie wejść ale nie w cipkę. On bez zastanowienia przycelował w moją drugą dziurkę i zaczął powoli w nią wjeżdżać. Była już cała mokra od soczków z cipki, którymi Macek ją wysmarował więc wchodził gładko i bez bólu. Gdy wszedł cały przestał się ruszać i został tak. Dalej oglądaliśmy film. Po jakimś czasie przypomniałam sobie, że Maciek jest we mnie. Czułam, że już mu nie stoi więc zaczęłam delikatnie zaciskać i rozluźniać pośladki. Po chwili gdy poczułam, że zaczyna mu stawać zaczęłam też delikatnie się pod nim ruszać. Gdy się naprężył nie przestawałam, aż w końcu przestałam kontrolować, że to robię bo pochłonął mnie znowu film. Znowu przypomniałam sobie, że Maciek jest we mnie dopiero jak wystrzelił sporym ładunkiem w moim tyłeczku. To było przyjemne. Nie robiłam tego nigdy wcześniej ale mi się spodobało. Maciek nie wyjął kutasa ze mnie tylko pozwolił mu opaść we mnie i dalej oglądaliśmy. Gdy film się skończył Maciek wyszedł ze mnie, poczekał aż wstanę i przytulił mnie mocno i powiedział, że to było najwspanialsze przeżycie na świecie. Powiedziałam, że mi też się podobało po czym poszłam się obmyć i spać. W nocy śniło mi się jak Maciek bzyka mnie w tyłek ale też i w cipkę, na różne sposoby i w różnych miejscach. Bardzo mnie to podnieciło, a gdy się obudziłam moja cipka i łóżko były nieźle mokre. Wstałam i poszłam pod prysznic. Ledwo zdążyłam odkręcić wodę i wszedł mój brat. Wszedł od razu do mnie pod prysznic i zasunął za sobą drzwi. Nie miałam nic przeciw temu więc zaczęłam się myć. Wtedy on się spytał czy może mnie umyć, a ja potem jego. Zgodziłam się i na to. Zaczął od góry. Stanął za mną i zabrał się za cycki. Nie myślał wcale o tym, żeby mnie umyć i zaczął się nimi bawić. Było to przyjemne więc nie protestowałam, a jemu zaczął stawać kutasek. Po chwili już mi się wbijał w cipkę. Maciek zaczął nim lekko posuwać przy czym cały czas bawił się moimi cyckami. Byłam coraz bardziej podniecona. W pewnym momencie sama przesunęłam się tak żeby jego penis wszedł w moją cipkę, ale zaraz się opamiętałam i wyciągnęłam go z siebie ręką i skierowałam do mojego cudownego tyłeczka. Wsunęłam go tam kawałek, a Maciek już wiedział co dalej. Powoli ruchał moją pupcię. Jedną ręką zjechał do cipeczki i nią też się zaczął bawić, a druga została na piersiach. Czułam się jak w niebie. Chwilkę później dostałam ogromnego orgazmu. Soki dosłownie wystrzeliły z mojej cipki. Ale brat dalej robił swoje. Jakiś czas później i on doszedł kończąc wytryskiem w mojej dupci. Oboje czuliśmy się świetnie. Dokończyliśmy mycie i poszliśmy zjeść śniadanie. Gdy zjedliśmy Maciek spytał się mnie czemu pod prysznicem najpierw sama skierowałam jego kutasa do cipki, a potem go wyjęłam. Powiedziałam mu, że jestem jeszcze dziewicą, poza tym nie chcę tego robić z nim. Spytał dlaczego w takim razie pozwalam w tyłek. Powiedziałam mu, że to zupełnie co innego i skończyłam temat. Ale Maciek chyba nie był usatysfakcjonowany tą odpowiedzią bo wrócił do tematu przy obiedzie. Pytał czy w takim razie może mnie bzykać w tyłek. Przez chwilę nie wiedziałam co mu odpowiedzieć, ale dwa razy już mnie bzykał, a jeden z nich był moim pierwszym razem w dupeczkę. Po zastanowieniu odpowiedziałam, że może. Uśmiechnął się i już więcej o nic nie pytał. Po obiedzie umyłam naczynia i sprawdziłam jak nasze zapasy. Trzeba było iść do sklepu. Ubrałam się i poprosiłam Maćka żeby poszedł ze mną. Trochę marudził ale w końcu się ruszył. Po drodze do sklepu spotkaliśmy znajomych którzy widzieli nas jak wracaliśmy rowerami z lasu zupełnie nago. Zaraz zaczęli się z nas naśmiewać. Staraliśmy się nie zwracać na to uwagi i poszliśmy dalej.

     

    Po zakupach nie zdążyliśmy jeszcze się rozebrać i usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Maciek poszedł otworzyć. Przyszła Natalia, dziewczyna z tej grupy znajomych którzy się z nas nabijali. Maciek od razu spytał po co przyszła i co od nas chce. Powiedziała żeby się nie złościł, i że ona podziwia to, że byliśmy tak odważni żeby jeździć na rowerach nago. Brat się wtedy uspokoił i zaprosił ją do środka. Weszła i gdy mnie tylko zobaczyła powiedziała, że mnie podziwia, że się nie wstydziłam i w ogóle. Trochę się zawstydziłam i podziękowałam. Zaczęliśmy normalnie gadać. Natalia pytała się dlaczego się zdecydowaliśmy na coś takiego. Opowiedzieliśmy jej więc całą historię pomijając tylko momenty w których robiliśmy sobie dobrze. Była zachwycona. Powiedziała, że ona by się wstydziła zrobić to wszystko. Ale spytała czy też będzie mogła spróbować kiedyś z nami. Powiedzieliśmy, że nie ma problemu i że jak coś będziemy robić to damy jej znać. Albo po prostu zaprosimy ją do nas żeby mogła spróbować się przyzwyczaić najpierw do bycia nago przy kimś. Ucieszyła się bardzo, podziękowała nam i poszła do domu. Następnego dnia od samego rana Maćkowi stał kutas. Mało tego, był chyba o połowę dłuższy i jakieś dwa razy grubszy. Zdziwiło mnie to trochę więc spytałam co się dzieje. Powiedział, że zamówił sobie viagrę bo zawsze chciał przetestować, a teraz mógł wziąć normalnie i zobaczyć jaki będzie efekt. Powiedział, że jest super. Podobało mu się, że ma tyle większego kutasa. Powiedział jeszcze, że strasznie chce mu się bzykać i czy bym może pozwoliła żeby bzyknął mnie w tyłeczek. Trochę się bałam ale powiedziałam, że jak będzie delikatny to nie ma problemu. Poprosił żebym się odwróciła i oparła o ścianę. Zrobiłam tak i ładnie wypięłam mu dupcie. On szybko poszedł po kremik i nasmarował mi dziurkę po czym od razu zaczął wpychać swojego drągala. Robił to powoli i delikatnie ale czułam, że ciężko mu się powstrzymać. Bolało mnie ale nic nie mówiłam. Chwilę tak powpychał po czym wyszedł ze mnie. Spytałam o co chodzi, a on powiedział, że chciałby teraz na pieska. Przyjęłam więc pozycję. Maciek ustawił się za mną i wszedł we mnie od razu z całej siły. Zabolało mnie mocno więc krzyknęłam ale on nie zwracał już na mnie uwagi. Złapał mnie za biodra i rżnął z całej siły jak jakąś sukę. Bardzo mnie to bolało. Po jakimś czasie się spuścił, ale nie przestawał, a kutas cały czas mu stał. Minęło trochę czasu i spuścił się znowu, a kutas stał mu nadal. Teraz zaczął mnie bzykać jeszcze mocniej, a ja już płakałam z bólu. Rżnął mnie tak jeszcze z pół godziny i spuścił się trzeci raz. Wtedy już go wyjął i mnie puścił, a ja zapłakana, obolała i bez sił osunęłam się na podłogę. W tym momencie Maciek jakby odzyskał zmysły. Pochylił się nade mną, zaczął mnie głaskać i przepraszać. Mówił, że nie panował nad sobą, że nie mógł się powstrzymać. Postarałam się opanować i przestać płakać, ale nie miałam sił żeby wstać z podłogi. Maciek mnie podniósł i posadził na kanapie. Spojrzałam na niego i zobaczyłam, że jego penis już nie stoi ale cały czas jest taki ogromny. Chwilę później już spałam. Obudziłam się jak poczułam przez sen, że ktoś coś robi z moją cipką. To był Maciek. Gdy zobaczył, że już się obudziłam powiedział, że to minetka na przeprosiny i że zrobi wszystko o co go tylko poproszę. Uśmiechnęłam się i odprężyłam chociaż tyłek bolał mnie nadal straszliwie. Zaczęłam myśleć co dla mnie może zrobić Maciek. Chwilę później znowu zasnęłam i spałam już do rana.

     

    Gdy wstałam Maciek przygotował już śniadanie. Kutasa miał już normalnych rozmiarów, a ja już coraz mniej czułam ból. Przy śniadaniu powiedziałam mu żeby zaprosił do nas dzisiaj Natalię, a wieczorem chcę żeby doprowadził mnie do takiego orgazmu jak wtedy pod prysznicem. Zgodził się bez problemu. Jak przyszła Natalia byłam ubrana w spodenki i koszulkę, a Maciek miał założone bokserki. Spytałam się czy chce to zrobić i czy jest gotowa. Powiedziała, ze bardzo chce ale się wstydzi strasznie i nie wie czy da radę. Zaproponowałam w takim razie, że ja zacznę i od razu zdjęłam koszulkę. Natalia wtedy się uśmiechnęła i zdjęła z siebie leginsy i koszulkę. Została tylko w stringach i staniku. Wtedy ja zdjęłam spodenki, a Maciek bokserki. Spytałam Natalię co uważa, że będzie jej łatwiej pokazać, piersi czy pipke. Zaczęła się zastanawiać ale nie mogla się zdecydować. Zaproponowałam w takim razie żeby zaczęła tak jak ja od góry. Zgodziła się i z ociąganiem zdjęła stanik. Pogratulowałam jej i mocno przytuliłam. Powiedziałam, że na razie starczy i resztę zdejmie jak będzie gotowa. Była z siebie zadowolona. Maciek szybko wstał i zaraz wrócił z różnymi grami. Stwierdziliśmy razem, że najpierw zagramy w ‘scrable’. Układaliśmy różne zboczone słówka i było przy tym dużo śmiechu. Potem zagraliśmy w makao, a jak skończyliśmy zamówiliśmy pizzę. Podczas jedzenia włączyliśmy jakiś film w TV i oglądaliśmy już go do końca. Potem wszystko posprzątaliśmy, a Natalia powiedziała, że już musi iść do domu. Bardzo nam podziękowała i powiedziała, że bardzo chętnie to powtórzy. Zaprosiliśmy ją w takim razie na następny dzień. Ucieszyła się bardzo i powiedziała, że na pewno będzie. Gdy poszła spytałam brata co z moim orgazmem. Powiedział, że już się bierze do roboty i poszedł po oliwkę. Nasmarował mnie całą przykładając specjalną uwagę cyckom cipce i tyłeczkowi. Nieźle mnie to podnieciło. Gdy skończył zaczął pieścić językiem moją szparę przy czym rękoma miętosił na zmianę raz tyłek raz cycki. Po krótkim czasie miałam już orgazm. Podobało mi się, a Maciek dopiero się rozkręcał. Obrócił mnie na brzuch i zaczął miziać mnie kutaskiem po cipce i tyłeczku. Było super. Co chwila leciutko wkładał do połowy główkę raz w tyłek raz w pipke. Podobało mi się to, a on wchodził powolutku coraz głębiej raz tu raz tu. W końcu włożył mi w cipke całą główkę. Wtedy powiedziałam mu żeby dalej tam nie wkładał. Więc w cipkę wkładał tylko główkę, a w tyłek coraz głębiej, aż w końcu wchodził cały. Po jakimś czasie pchnął kilka razy mocniej tylko w tyłek i się spuścił. Spytałam czy to wszystko, ale on powiedział, że nie. Chwilkę szybko pobzykał w tyłek i nie pozwolił do końca opaść jego wojownikowi. Wtedy go na chwilę wyjął, a ja wtedy wstałam i wzięłam go od razu do buzi. Chwilkę go possałam i był znowu do użytku. Wtedy stanęliśmy oboje przodem do siebie. Maciek delikatnie włożył główkę penisa w moją cipkę i ostrożnie nią poruszał żeby nie włożyć ani trochę dalej. W tym czasie ssał moje piersi i bawił się pośladkami. Po chwili miałam drugi orgazm. Czułam się świetnie. Maciek wtedy poprosił żebym oparła się o ścianę. Wiedziałam o co chodzi więc ładnie się wypięłam, a on wszedł cały w moją dupcię. Bzykał mnie tak przy czym bawił się moimi piersiami, a drugą ręką zadowalał cieczkę. Było przyjemnie. Bzykał mnie coraz szybciej i szybciej, aż w końcu znowu wystrzelił. Teraz wyjął go od razu, ale ja nie chciałam kończyć więc znowu się nim zajęłam i go napompowałam. Gdy zobaczyłam, że już stoi jak trzeba przyjęłam pozycję na pieska. Maciek zaraz pojawił się z powrotem w moim tyłeczku. I znów zaczął zabawę. Wkładał raz w dupcie raz główkę w cieczkę. Robił to delikatnie i ani razu nie wszedł w cipkę głębiej niż mu pozwoliłam. Tak mi się to spodobało i byłam tak rozpalona, że sama zaczęłam nadziewać się cipką powoli coraz bardziej na jego kutaska. Nic nie mówił więc kontynuowałam. Po paru minutach takiej zabawy gdy wszedł mi w cipkę, zabolało mnie. Przebił się przez błonę. To podnieciło mnie jeszcze bardziej. Gdy wszedł w tyłek poczułam, że zaraz nadejdzie orgazm. Powoli przestawałam kontrolować swoje ruchy. To stawało się silniejsze ode mnie. Jeszcze kilka posunięć to w cipkę to w tyłek i zanurzał się we mnie cały. Wtedy to właśnie nadszedł orgazm. To było cudne, czułam się jak w niebie. Jak bym przez chwilę była w innym świecie. A gdy wróciłam już do naszego świata zauważyłam, że Maciek bzyka mnie już tylko w cipkę, a z niej strzelają jeszcze moje soczki. Leciały na wszystkie strony jakbym miała zamontowanego węża ogrodowego i puściła maksymalne ciśnienie. Po chwili wszystko było mokre, a brat nie przestawał. Posuwał mnie jeszcze jakiś czas po tym jak przestałam strzelać sokami na wszystkie strony po czym skończył wytryskiem. Wyszedł ze mnie, a ja szczęśliwa położyłam się tylko na plecach i pociągnęłam go na siebie i włożyłam sobie jego penisa w cipkę. Wyszeptałam mu podziękowanie na ucho i dałam całusa w policzek. On się uśmiechnął i powiedział, że jemu też było przyjemnie. Pchnął jeszcze parę razy już zwiędłym kutaskiem w moją cipkę po czym go wyjął i powiedział, żebyśmy poszli się wykąpać. Tak też zrobiliśmy. Pod prysznicem jeszcze raz zrobiłam mu loda, a on na szybko bzyknął mnie w cipeczkę. Gdy skończyliśmy posprzątaliśmy podłogę po naszej zabawie i poszliśmy spać.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mroczny

    M.V.B.

  • Pod namiotem

    Lato było piękne i słoneczne, więc pojechałem z kumplem nad jezioro po namiot. Oczywiście naszym głównym celem było wyrwanie jak największej ilości lasek i potem wybzykanie ich. W ciągu 2 pierwszych dni udało się nam “wyrwać” dwie siostry. Starsza z nich, Dominika, miała 19 lat i fajne, dość małe, ale sterczące cycuszki. Druga, Kasia, była rok młodsza, niższa, miała większy cyc, ale miała też leciutką nadwagę. Obie były długowłosymi blondynkami. Miały namiot rozbity jakieś trzydzieści metrów od naszego, więc szybko znaleźliśmy okazję do zapoznania się z nimi. Po prostu przechodząc po raz któryś obok ich namiotu zagadałem.
    – Część dziewczyny.
    – Cześć
    – Idziecie się wykąpać?
    – Nie, właśnie wróciłyśmy z wody.
    – Eee, to my też nie idziemy. Możemy się do was przysiąść i porozmawiać?
    – No pewnie, siadajcie.
    Gadaliśmy z nimi o wszystkim i o niczym, trochę się wydurnialiśmy, potem poszliśmy się z nimi wykąpać, a na koniec wprosiliśmy się do nich na wieczór. My mieliśmy klika piw i dwa wina marki wino, one miały ciastka, paluszki i kanapki no i oczywiście swoje młode, seksowne ciałka. W miarę wypitego alkoholu atmosfera robiła się coraz luźniejsza. Zaczęło się ściemniać, a wiadomo, że im ciemniej, tym przyjemniej. Z czasem rozmowa zeszła na sprawy związane z seksem. Dowiedzieliśmy się, że Dominika, ta wyższa i szczuplejsza, ma chłopaka i lubi się z nim bzykać. Kasia aktualnie nie miała chłopaka, ale też lubiła się bzykać (na pytanie, czy lubi seks, odpowiedziała: “Oczywiście, co za głupie pytanie?”).
    Ja siedziałem przy Dominice, a kumpel, Darek, przy Kasi. W pewnym momencie skończyły się ciastka i Dominika zaczęła szukać po omacku na podłodze namiotu jeszcze jednej paczki. Grzebała pod śpiworem, potem koło moich nóg i nagle oparła się na jednej ręce między moim nogami, a drugą niespodziewanie chwyciła mnie za penisa i zaraz puściła.
    – O kurczę, tu też nie ma – powiedziała z szelmowskim uśmiechem. – Gdzie one mogą być, do cholery?
    Szukała dalej za moimi plecami. Odwróciłem się i popatrzyłem na jej seksowny tyłeczek, który nawet w tych ciemnościach świetnie prezentował się w czarnych, obcisłych kolarkach. Dałem jej lekkiego klapsa na pupę i powiedziałem:
    – Dobra jest, nie szukaj, obejdziemy się bez ciastek.
    Szybko odwróciła się do mnie udając zdenerwowanie syknęła:
    – Ja ci dam bić mnie po tyłku!
    Popchnęła mnie, a ja przewracając się na plecy chwyciłem Dominikę za ramiona i pociągnąłem ją za sobą. Przewróciła się na mnie, a ja przycisnąłem ją do siebie. Poczułem jej twarde cycuszki pod koszulką, a ona z pewnością poczuła mojego rosnącego ptaszka.
    – Ale masz twarde cycuszki – stwierdziłem. Mogę je pomacać?
    – Ja mam twardsze – odezwała się Kasia. Chcesz pomacać?
    – No pewnie, dawaj je – zaczynało mi się tutaj coraz bardziej podobać.
    – Zaraz, zaraz – wtrąciła się Dominika – Najpierw pomacasz moje!
    Usiadła obok mnie, chwyciła mnie za ręce i położyła moje dłonie na swoich cycuszkach.
    – Masz, dalej, macaj – zachęciła mnie.
    Oczywiście skorzystałem z zaproszenia i zacząłem macać jej cycuszki. Dziewczyna podnieciła się, bo przez cienki materiał koszulki czułem jej sterczące brodawki.
    – I co, twarde? – dopytywała się Dominika.
    – Twarde. I bardzo przyjemne w dotyku – chwaliłem jej biust nie przestając go głaskać i ugniatać.
    – Pomacaj teraz moje. – Kasia przysunęła się do mnie i wypięła w moim kierunku swój spory biust.
    Chwyciłem Kasię za piersi i ścisnąłem. Były tak duże, że nie mieściły mi się w dłoniach. Podniosłem je lekko, opuściłem i zacząłem ugniatać. Byłem coraz bardziej podniecony.
    – I co, która z nas ma twardsze piersi – dopytywała się Kasia.
    – No wiesz, Kasiunia, ty masz większe cyce, ale czy twardsze, to nie wiem – zacząłem ją podpuszczać, by zobaczyć jej reakcję.
    – Tak? To niech jeszcze Darek sprawdzi… – Kaśka była lekko zdenerwowana.
    Darek oczywiście z przyjemnością sprawdził twardość biustu Kasi, a potem, oczywiście tylko dla porównania, wymacał cycuszki Dominiki.
    – I co, która ma twardsze cycki – dopytywały się nasze podchmielone panienki.
    – No, nie wiem – Darek był niezdecydowany. – Trudno dokładnie wyczuć przez materiał.
    To było bardzo dobre zagranie Darka. Dziewczyny jak na komendę podciągnęły do góry koszulki i pokazały nam swoje obnażone biusty.
    – To sprawdźcie teraz – zachęcały.
    Oczywiście sprawdziliśmy i to dość dokładnie. Testowaliśmy twardość biustów blondynek nie tylko rękami, ale również ustami. Pomimo mniejszego biustu słodsze cycuszki miała Dominika, może dlatego, że jej brodawki były większe i bardziej sterczące. W końcu, by nie urazić żadnej z dziewczyn, ogłosiliśmy sprawiedliwy remis po bardzo wyrównanej walce. Uspokoiło to obie dziewczyny.
    Było już dość późno i byliśmy dość zmęczeni po wypitym alkoholu i konkursie o tytuł “Najtwardszych cycków namiotu”. Położyliśmy się pod śpiworami i sennie gawędziliśmy. Ja leżałem z Dominiką, a Darek z Kasią. Włożyłem rękę pod koszulkę Dominiki i powoli głaskałem ją po nagich piersiach. Po pewnym czasie ona też włożyła mi rękę pod koszulę i masowała mi klatę. Stopniowo przesuwałem swoją rękę w stronę jej brzucha i cipki. Zaczęliśmy się całować. Kątem oka widziałem, że kumpel robi to samo z siostrzyczką mojej laluni. Leżeliśmy na boku przodem do siebie. Przesunąłem rękę na plecy dziewczyny i powoli wsunąłem ją pod spodenki Dominiki. Masowałem jej kształtna, twardą dupcię jednocześnie ssąc jej cycuszki. Czułem, że laska jest coraz bardziej rozpalona. Przesunąłem rękę po jej udzie w kierunku cipki i oderwałem usta od jej biustu, przenosząc je na wargi dziewczyny. Głaskałem Dominikę po jej futerku i czułem, jak robi się coraz bardziej wilgotna. Wsunąłem palec w jej pochwę i zacząłem w niej gmerać. Po chwili dołączyłem drugi palec i tak długo majstrowałem w jej pipcę, aż laseczka zaczęła wydawać ciche jęki. Wzmogłem tempo, a wydawane przez nią odgłosy również stawały się coraz szybsze, aż w końcu umilkła i wyciągnęła mi rękę ze swoich kolarek. Położyłem się na plecach i przycisnąłem ją do siebie. Chwilę leżeliśmy w tej pozycji, aż ona wyzwoliła się z moich rąk, podciągnęła mi do góry koszulkę i zdjęła mi ja przez głowę. Sama miała koszulkę zadartą do góry, tak że widziałem całe jej piersi, ale ona nie zwracała na to uwagi. Zaczęła delikatnie całować mnie po klatce. robiła ustami okręgi, schodząc coraz niżej. Gdy doszła do mojego pępka byłem już bardzo podniecony, a wacek stał mi jak rakieta. Nie mogłem już się doczekać do tego, co mogło się wydarzyć za chwilę. A Dominika spokojnie, powolutku kontynuowała swoją misję. Centymetr po centymetrze ściągała mi spodenki, a jej usta były coraz bliżej mojego penisa. W końcu całkiem ściągnęła mi spodenki, a moja męskość uwolniona z uwięzi podniosła się do góry i pokazała się w całej swej okazałości. Dominika lewą ręką chwyciła mnie za jądra, a prawa za kutasa i zaczęła delikatnie całować mojego penisa, przesuwając się od nasady członka w kierunku żołędzi. Robiła to tak wolno, że minęło dobrych kilka minut, zanim jej usta dotarły do dzióbka mojego ptaszka. Byłem tak podniecony, że myślałem, iż dłużej nie wytrzymam i zaraz trysnę. Panienka chyba to wyczuła żeby przedłużyć zabawę chwyciła mnie mocno za czubek członka i mocno ścisnęła. Trzymała mnie tak długo, aż moja erekcja wyraźnie osłabła. Wtedy dopiero rozłożyła się wygodnie na brzuchu między moimi nogami wzięła do buzi moją kuśkę. Robiła mi loda bardzo powoli i delikatnie. Chyba była już bardzo zmęczona i senna, bo jej i tak wolne tempo wyraźnie słabło i ciągła mi druta coraz wolniej i wolniej. W pewnym momencie zupełnie przerwała robienie loda. Spojrzałem w bok – Darek właśnie brał Kasię od tyłu. Poczułem się zazdrosny, że on już bzyka, a Dominika jeszcze mi nawet nie zrobiła porządnie loda. Odczekałem chwilę z członkiem w ustach Dominiki, ale ta nie wykazywała żadnej aktywności. Musiała zasnąć, biedaczka, ale mi kutas stał jak lufa od czołga i musiałem się rozładować. Chwyciłem moją blondyneczkę za włosy i delikatnie pociągnąłem. Obudziła się, a ja popędziłem ją:
    – Dalej, dalej, ciągnij, ciągnij, kochana…
    Wzięła się do roboty, a ja ciągle mobilizowałem ją do szybszego tempa:
    – Szybciej, Dominika, tak, rób tak dalej, prędzej.
    W końcu dostałem długo oczekiwanego orgazmu i trysnąłem prosto w jej usta. Wtedy położyłem Dominikę na plecach, ściągnąłem jej spodenki do pół uda, ulokowałem się wygodnie między jej nogami i zacząłem robić jej minetkę. Była podgolona, by włoski łonowe nie wychodziły jej spod stroju bikini, więc miała tylko wąski paseczek włosków po obu stronach szpareczki. Lizałem ją zapamiętale, a blondyneczka była coraz bardziej wilgotna. Odnalazłem jej sterczącą łechtaczkę i tak długo ja pobudzałem, aż Dominika znów dostała orgazmu. Potem przewróciła się na brzuch i przytuliła twarz do poduszki. Chyba chciała spać, ale ja nie zamierzałem na tym poprzestać, zwłaszcza że mój fiut znowu był postawiony na sztorc. Kasia leżała przytulona do Darka, chyba spali, ale ja jeszcze nie zrobiłem tego, co planowałem czyli dupczenia, więc nie dałem spać Dominice. Pieściłem palcami i językiem jej dupcię, stopniowo rozszerzając jej uda. Po pewnym czasie była tak wilgotna, że nie wytrzymałem i powoli wsunąłem od tyłu członka w jej gorącą pipkę. Pochyliłem się do przodu, wsunąłem ręce pod jej cycuszki i trzymając ją w ten sposób zacząłem ją bzykać. Niedługo potem miałem orgazm i opadłem na Dominikę, przytulając się do jej pleców i ciągle trzymając ją z a biust.
    Leżałem tak przez kilka minut, aż tu naglę poczułem, że ktoś chwyta mnie za rękę i odrywa ją od piersi Dominika. Była to oczywiście Kasia, która właśnie się przebudziła. Kochana siostrzyczka Dominiki ściągnęła spodenki i leżąc w samej koszulce, z kuciapką na wierzchu, położyła moja prawą rękę na swojej broszce. Nie wyciągając penisa z pipki Dominiki i ciągle trzymając lewą ręką jej pierś wziąłem się za robienie placówki Kasi. Pobudzałem ją palcami chyba przez kwadrans, aż zaczęła szczytować. Kiedy w końcu przestała jęczeć, szepnęła mi do ucha:
    – Zejdź z Dominiki i połóż się na plecach. Zrobię ci loda…
    Wyciągnąłem członka ze szparki Dominiki i ułożyłem się wygodnie na plecach, umożliwiając Kasi swobodny dostęp do mojego drążka. Kasi nie trzeba było popędzać, bo od razu energicznie wzięła się za robienie mi dobrze. Jedną ręką ugniatała mi jądra, drugą trzymała kutasa u nasady, a jej usteczka i języczek szybko przesuwały się po moim wacku. Obciągnęła mi skórkę i zaczęła tak namiętnie ssać mojego penisa, że szybko znów trysnąłem. Wtedy ona nachyliła się nade mną i opierając się na rękach przesunęła swoje pokaźne baloniki w stronę moich ust. Zobaczywszy tę dyndające nad moją głową krągłości bez zastanowienia wziąłem się za całowanie tych cudów natury. Pieściłem je tak długo, aż poczułem, iż znowu mi staję. Wtedy przewróciłem Kasię na plecy, rozszerzyłem jej uda i energicznie wszedłem w nią. Rypałem ją i rypałem, aż po dłuższym czasie osiągnąłem czwarty orgazm tej nocy, a Kasia w tym czasie szczytowała przynajmniej dwa razy.
    – Nie wyciągaj, go – szepnęła Kasia – chcę spać z twoim penisem w mojej cipce.
    Spełniłem prośbę i całą resztę nocy przespałem na Kasi, trzymając członka w jej szparce. Rano Kasia obudziła się pierwsza i poszła się załatwić. Gdy wróciła i zobaczyła mnie leżącego na plecach w samej koszulce, ze sterczącym penisem na wierzchu, bez słowa nachyliła się nad moimi klejnotami rodzinnymi i zrobiła mi lodzika. potem położyła się na mnie i zaczęliśmy się całować. Cały czas pieściłem jej słodki tyłeczek i duże cyce. Po mojej lewej ręce twardo spał Darek, a po prawej na plecach spała Dominika. Ciągle miała spodenki opuszczone do półuda i koszulkę podciągniętą pod same pachy. Musiała się wczoraj nieźle nawalić, że jeszcze się nie przebudziła i nie ukryła swoich wdzięków. Nie zważając na towarzystwo śpiącego Darka i swojej siostry, Kasia nabiła się na mój wałek i zaczęła mnie brać na jeźdźca. Widok jej dużych podrygujących rytmicznie krągłości bardzo mnie podniecił. Kasia spojrzała na obnażoną kuciapkę swojej siostry i zaproponowała:
    – Zrób jej palcówkę, ciekawe czy się obudzi…
    Włożyłem swa palce w szparkę śpiącej Dominiki i zacząłem poruszać nimi w jej pochwie. Wymacałem łechtaczkę i drażniłem ją cierpliwie, ale Dominika w dalszym ciągu spała, widocznie jeszcze pijana. W tym czasie Kaśka zdążyła dojść do orgazmu, a w kilkanaście sekund później dołączyłem do niej.
    Widząc, że Dominika śpi z szeroko otwartymi ustami, Kasia wpadła na nowy pomysł:
    – Włóż jej kutasa do papy, może wtedy się obudzi…
    Natychmiast wprowadziłem pomysł Kasi w czyn. Ona w tym czasie wyłuskała na wierzch przyrodzenie śpiącego na plecach Darka i zaczęła mu ciągnąć druta. Połaskotałem Dominikę po cycuszkach i pod pachami i zauważyłem, że powoli laseczka się budzi. Z początku nie wiedziała za bardzo, co się dzieje, ale po chwili zorientowała się, że ma mojego członka w ustach i zaczęła go ssać. Dobrze jej szło i powoli dochodziłem, ale Dominika wypuściła mojego wacka z ust i powiedziała:
    – Włóż mi go teraz w pipkę. Mam ochotę na porządne bzykanko.
    Od razu zapakowałem jej w pipkę porządnie przeleciałem. W tym czasie Kaśka skończyła robić loda Darka. Widząc, że już skończyliśmy, zagadała do Dominiki:
    – Kurdę, siostrunia, nie wiedziałam, że z ciebie jest taka lodziara…
    – Na pewno mniejsza ze mnie lodziara niż z ciebie – odgryzła się Dominika, rozanielona jeszcze po przeżytym orgazmie – na pewno zrobiłaś w nocy więcej lodów ode mnie.
    – Może i tak, ale ja nie mam chłopaka, a ty masz. Gdyby twój Artur się dowiedział, co tutaj wyrabiasz, to ale by było.
    – Ale się nie dowie. Wiesz co, tak sobie myślę, że niezłe z nas lodziary…
    Roześmiały się głośno.
    – To przez was – powiedziała Dominika. – Spiliście nas tymi piwskami i winem. Na trzeźwo w życiu byśmy się tak nie zachowywały…
    Poszliśmy się wykąpać. Po jakiś dwudziestu minutach laski i ja wyszliśmy z wody, a Darek ciągle moczył kutasa, bo miał ochotę jeszcze trochę popływać. Idąc do namiotu przechodziliśmy obok przebieralni, gdy nagle Kaśka odezwała się:
    – Chodźcie do przebieralni. Jest pusta.
    – Po co – powiedziałem. – Przecież nie mamy rzeczy na przebranie.
    Kaśka chwyciła mnie za kutasa i skomentowała:
    – Nie pytaj się głupio po co, tylko chodź.
    Wciągnęła mnie do przebieralni, za nami weszła Dominika i zamknęła drzwi na zasuwkę. Kasia szybko zdjęła stanik i majtki. Patrzyłem się na nią, jak tak stoi z tymi swoimi wielkimi cycami na wierzchu i blond–trójkącikiem między nogami.
    – Nie gap się tak na mnie, tylko ściągaj gacie.
    Podeszła i zdecydowanym ruchem ściągnęła mi slipki i rzucała na ziemię. Dominika też już była nagusieńka, klęknęła przede mną i chwyciła mnie za kutasa, który od dość zimnej wody nie był w tym momencie zbyt duży.
    – Zrobię ci lodzika, żeby twój mały ptaszek zamienił się w wielkie ptaszysko – powiedział Dominika i zaczęła mi obciągać pałę. W tym czasie Kasia stanęła za plecami Dominiki na trójkątnej desce, spełniającej w rogu przebieralni rolę półki na ubranie. jej cipka była na wysokości moich ust, więc przyciągnęła moją głowę do swojego krocza i kazał robić minetkę. Liżąc jej szparkę doprowadziłem ją do orgazmu, a w tym czasie Dominika postawiła mi pałę tak że stała znów jak lufa od czołga. Wtedy chwyciła mnie mocno za kutasa i ściskała tak długo, aż prawie zanikła mi erekcja.
    – Robię to dlatego, żebyś za szybko nie trysnął – skomentowała.
    Obróciła się tyłem do mnie, opadła na czworaka, chwyciła mnie za penisa i wprowadziła go do swojej cipulki. Energicznie posuwałem ją od tyłu, a Dominika lizała szparkę Kaśce, która usiadła na desce z rozłożonymi szeroko udami. Tak się zabawialiśmy wesoło w trójkę, nie martwiąc się o to, że ktoś może właśnie chcieć skorzystać z przebieralni, aż Kaśka zaczęła szczytować. Minutę później wyrzuciłem swój ładunek w pochwę Dominiki. Ubraliśmy się i wyszliśmy z przebieralni, nie bacząc na głupie spojrzenia ludzi czekających pod drzwiami na swoją kolej.
    Darek wyszedł już z wody i poszedł z Dominiką do jej namiotu. Z pewnością ją tam przeleciał. Ja zrobiłem to samo z Kaśką w naszym namiocie.
    Niestety dziewczyny miały godzinę później jedyny odjeżdżający z tej dziury autobus, a musiały już wracać do domu. Żegnając się z nami w naszym namiocie pocałowały nas w usta, a potem Kasia powiedziała:
    – Musimy też pożegnać się z waszymi ptaszkami.
    Uklękła, wyciągnęła mi penisa ze spodenek i czule go pocałowała. To samo zrobiła Dominika z ptakiem Darka. Potem dziewczyny się wymieniły i poczułem na penisie usteczka Dominiki. Gdy wstała, odezwałem się:
    – My też musimy pożegnać się z Waszymi cycuszkami i cipulkami.
    Podciągnąłem koszulkę Dominiki i czulę pocałowałem jej sterczące sutki. Potem ściągnąłem jej spodenki do kolan i pocałował jej szpareczkę. Tak samo pożegnałem się z Kaśką, a Darek poszedł w moje ślady. Na koniec dziewczyny pokiwały nam na pożegnanie z autobusu i odjechały w siną dal. Może je jeszcze tu kiedyś spotkamy, za rok lub dwa…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mroczny

    M.V.B.

  • Ogrodnicy

    Nadszedł poranek, pewnej upalnej, lipcowej soboty. 36–letnia Joanna wraz z mężem Henrykiem (42 lata) i dziećmi (Paweł 16 lat i Agnieszka 12 lat) mieli ją spędzić jak zwykle za miastem. Kupili tam sporą działkę i wybudowali dom. Mogli sobie na to pozwolić, gdyż Henryk dobrze zarabiał. Był właścicielem dobrze prosperującej firmy. Dom był praktycznie gotowy i wkrótce mieli się do niego przeprowadzić. Pozostały tylko drobne roboty, które chcieli skończyć jak najprędzej. Jeździli więc tam w każdy wolny dzień. Henryk dokonywał drobne poprawki w domu, Joanna zajmowała się ogrodem. Dzieci poznały już nowych kolegów i koleżanki więc całymi dniami były poza domem.Teraz, podczas upalnych, letnich dni często jeździli całą grupą nad pobliskie jezioro. Podobnie zapowiadał się dzisiejszy dzień. Przyjechali do nowego domu. Henryk wyjął narzędzia i zajął się swoją robotą. Dzieci wzięły rowery i oznajmiły, że jadą nad jezioro się wykąpać.
    – Tylko uważajcie, nie wypływajcie za daleko i bądźcie na obiedzie. Paweł uważaj na siostrę. – krzyknęła za nimi Joanna.
    – Dobrze, dobrze – zdążył odkrzyknąć Paweł i już ich nie było.
    Dzień był upalny więc Joanna wyszła do ogrodu w bikini. Wiedziała, że nikt obcy jej nie zobaczy. Kupili działkę z wysokimi, gęstymi krzewami wzdłuż ogrodzenia więc od ulicy niewiele było widać. Poza tym ogród był spory – ok. 3 tys. metrów kwadratowych, gęsto obsadzony ozdobnymi krzewami i drzewami. Można było się w nim nieźle ukryć, a Joanna krzątała się w odległości ok. 50 m od ulicy. A nawet gdyby ktoś ją zobaczył to co? W końcu miała na sobie strój plażowy. Henryk zobaczył żonę z okna domu. Znał ją doskonale, a mimo to podziwiał jej wspaniale zgrabne ciało. Przypatrywał się jak się krząta między posadzonymi krzaczkami, jak się pochyla wypinając zgrabny tyłeczek odsłoniony przez wąskie majtki. Pełne piersi falowały wówczas delikatnie. Gdy odwróciła się przodem do okna zauważył, że pragną wyswobodzić się z niewygodnej uprzęży skąpego stanika, który poza sutkami właściwie nic nie zakrywał. Jego podniecenie rosło. “Dzieci wrócą dopiero po południu” – pomyślał. Dlaczego by nie mieli trochę pofiglować z żoną. Zostawił swoje zajęcie, rozebrał się i w samych slipkach wyszedł do ogrodu. Zbliżał się do Joanny cicho i powoli, przystrzyżona traw tłumiła jego kroki. Chciał jej zrobić niespodziankę. Przykucnęła akurat przy jakimś krzaczku tyłem do niego. Nie wiedziała, że nadchodzi. Podszedł zupełnie blisko. Joanna nic nie podejrzewając wstała. Wtedy Henryk zrobił szybko ostatni krok. Był tuż za nią. Wsunął ręce pod jej pachy i dłońmi chwycił obie dorodne piersi. Joanna krzyknęła. Zamarła z zaskoczenia.
    – Ćśśśśś, to ja – szepnął jej do ucha i pocałował w szyję.
    Jednocześnie delikatnie zaczął pieścić jej piersi. Poczuł jak żona się rozluźnia. Przechyliła głowę odsłaniając szyję i poddając się jego pieszczotom. Jednocześnie dłonie położyła na jego dłoniach. Uwielbiał to, gdy tak wspólnie pieścili jej piersi. Ona też bardzo to lubiła. Powoli zaczął napierać biodrami na jej pupę. Już od dłuższej chwili miał wzwód członka. Ocierał się o jej tyłeczek i usadowił wyprężonego penisa między dwoma pośladkami o tyle o ile pozwoliły na to dzielące ich dwie warstwy materiału. Słyszał coraz głośniejszy oddech żony. Trwali tak przez dłuższą chwilę w milczeniu ocierając się o siebie, po czym Joanna nagle wyrwała się z jego objęć, odwróciła i przywarła do niego przodem, zarzucając ramiona na szyję i mocno całując w usta. Henryk chwycił ją za pośladki. Przyciągnął jej biodra do swoich tak, że teraz poczuła na podbrzuszu jego wyprężoną męskość. On z kolei czuł na swoim nagim torsie jej cudowne piersi, czuł że się podnieciła, jej sutki były sztywne. Wsunął dłonie pod jej majtki i ugniatał nagą pupcię.
    – Szybki numerek? Chodźmy do domu. – wyszeptała.
    – Nie. Teraz, tu, na trawie, w pełnym słońcu. Chcę cię widzieć jak wijesz się pode mną w tym upale. Chcę zlizywać twój pot z piersi…
    – Ktoś może zobaczyć – była lekko zaniepokojona.
    – Nikt nie zobaczy, położymy się tu za tym krzewem.
    – Dzieci mogą przyjść – była coraz pełniejsza obaw.
    – Wiesz, że jak są nad jeziorem, to przyjdą jak zwykle pod koniec dnia.
    Pieszcząc jej pośladki robił to coraz głębiej i odważniej. W pewnym momencie sięgnął od tyłu do jej norki. Przesunął delikatnie po niej palcem. Była mocno wilgotna. Joanna westchnęła i zadrżała. Nie miała siły już dłużej się opierać. Pozwoliła poddać się rozwojowi wypadków. Henryk wysunął dłonie z majtek, rozpiął z tyłu jej stanik i ułożył żonę na trawie. Delikatnie zsunął z jej piersi zębami rozluźniony stanik. Plątał się on teraz gdzieś w okolicach jej szyi. Ale najważniejsze, że piersi widział teraz w całej okazałości. Cudowne, pełne, z mocno wyprężonymi sutkami. Przyssał się ustami do jednej z nich. Joanna odchyliła głowę do tyłu. Oczy miała zamknięte. Ciężko oddychała. Henryk usadowił się delikatnie na żonie, wsuwając się powoli między jej nogi. Joanna trochę je rozsunęła. Ale tylko trochę. Oboje lubili stopniować podniecenie tak, żeby narastało powoli, nie wszystko od razu. Wpychał się biodrami między jej uda, aż w końcu rozwarła się tak, że mógł przywrzeć do jej krocza. Czuł wyraźnie na swoim członku jej gorącą cipkę. Oddzielały ich tylko majtki i slipki. Pocałował ją namiętnie w usta. Zaczął ocierać się o jej norkę rytmicznie, przywierając jednocześnie do niej całym ciałem. Joanna jęczała coraz głośniej. Czuł jej gorące ciało pod sobą.
    – Weź mnie, teraz, teraz – wymamrotała.
    – Zaraz Cię zerżnę – oboje podniecały takie rozmowy – Zedrę z ciebie te majtki i wsadzę Ci go w cipkę, głęboko, do samego końca.
    Uniósł się nieco na łokciach, i prawą ręką sięgnął do jej majtek, były w tym miejscu całkowicie mokre. Odsunął wąski pasek materiału na bok. Jej muszelka była rozchylona, z wnętrza wyciekał sok rozkoszy zwilżając wszystko dookoła. Wsunął w nią powoli jeden palec, dwa, trzy… Przez jakiś czas tak ją pieścił palcami. Żona cały czas wzdychała. Po chwili wstał, zsunął razem nogi żony i zdjął jej majtki. Pomogła mu lekko unosząc biodra. Leżała teraz cała nago przed nim tu na trawie. Kropelki potu srebrzyły się na jej ciele. Teraz pochylił się nad nią, wsunął dłonie między jej uda i rozwarł jej nogi. Uklęknął między nimi i rozwarł je dalej, do granic możliwości. Joanna pamiętając nadal, że leżą w ogrodzie i wstydliwie zasłoniła rozwarte łono dłońmi. Henryk chwycił jej dłonie w nadgarstkach i położył je na jej piersiach. Był to ich umówiony znak, aby je pieściła sama. Lubił patrzeć jak pieści się w ten sposób. Jednocześnie odsłonił sobie jej krocze. Teraz nic już nie stało na przeszkodzie do norki jego żony. Była tuż przed nim szeroko rozwarta, gorąca, czerwona, mokra, zapraszała do środka. Znowu dobrał się do niej palcami. Tym razem pieścił ją obiema dłońmi. Jej ciało zaczęło pulsować, wić się z rozkoszy. On też podniecił się do granic męskiej wytrzymałości. Patrzył na nią jak leży przed nim rozwarta, wilgotna, spocona, jęcząca, pieszcząca swoje piersi, których sutki mocno sterczały. Wiedział, że zaraz będzie szczytować. Postanowił szybko zdjąć slipki i wedrzeć się w swoją żonę. Wiedział, że jemu też niewiele brakuje do orgazmu. Mieli by go prawie jednocześnie. Myśl, że zaraz wejdzie w nią, że poczuje jej wilgotne, gorące, pulsujące wnętrze była bardzo podniecająca. I wtedy niespodziewanie… zadzwonił telefon. Słyszeli wyraźnie jego komórkę leżącą na parapecie. Chciał dalej kontynuować, ale czar całej sytuacji prysł. Przerwał więc, wstał i podszedł do okna. Joanna złożyła nogi, przestała się pieścić i patrzyła za mężem. Henryk rozmawiał przez dłuższą chwile, wymachiwał rękoma, widziała, że denerwuje się. Wyłączył telefon i odłożył go. Podszedł do żony.
    – Kochanie, muszę szybko jechać do firmy. Jakiś wzburzony klient koniecznie chce się ze mną widzieć. Naprawdę nie mogę teraz tu zostać.
    – Szkoda, tak miło się zapowiadało.
    – Pojadę i postaram się wrócić tak szybko jak to będzie możliwe.
    – Cóż, jedź jeśli musisz. Leżała jeszcze chwilę nago na trawie skulona.
    Po chwili usłyszała oddalający się warkot samochodu męża. Nie chciało jej się wracać do przerwanej pracy przy roślinach. Postanowiła poleżeć na słońcu. Ubrała z powrotem swoje bikini i poszła do domu po koc. Wróciła z nim na ogród i przez chwilę szukała dogodnego miejsca. W końcu znalazła placyk za dużym krzewem, który osłaniał ją od ulicy. Wiedziała, że tu dla kogoś na ulicy będzie niewidoczna, sama jednak też nie widziała, czy ktoś wchodzi furtką. Nie przejmowała się tym jednak. Furtka była przeważnie zamknięta na klucz i ktoś chcąc wejść musiałby zadzwonić. Usłyszałaby dzwonek z domu przez otwarte okno. Tym razem jednak Henryk spiesząc się do firmy zapomniał zamknąć furtkę na klucz. Była tylko zatrzaśnięta na klamkę. Oboje natomiast zupełnie zapomnieli, że na dzisiaj umówili się z pracownikami, którzy mieli założyć w ogrodzie system automatycznego podlewania … Joanna usadowiła się na kocu. Z początku miała zamiar po prostu poopalać się, ale jej rozbudzona przez męża seksualność nie mogła się uspokoić. Leżała na brzuchu z rękoma wzdłuż tułowia. Piersi miała przygniecione do koca. Jego szorstki dotyk był podniecający. Sutki znowu szybko zesztywniały. Czuła rosnący wewnętrzny żar. Jedną ręką sięgnęła pośladków. Zaczęła je dotykać. Po chwili pieszczot wsunęła dłoń pod majtki między pośladki. Dosięgła swojej muszelki, zaczęła się masturbować. Jednocześnie poruszała się cała na kocu co dodatkowo stymulowało jej piersi. Po dłuższej chwili sięgnęła do sprzączki stanika na plecach i rozpięła go. Obróciła się na plecy zdejmując stanik zupełnie. “Dobrze, że ten krzew jest taki gęsty, przynajmniej nikt mnie nie podglądnie” – pomyślała. Pieściła obiema dłońmi piersi. Sutki mocno sterczały. Naśliniła pace i pieściła jej jeszcze mocniej. Jej cipka pulsowała. Dosięgła ją jedną ręką, chwilą pieściła przez majtki po czym wsunęła dłoń pod materiał. Rozwarła szeroko uda. Rozmasowała wyciekający sok po całym kroczu. Zaczęła się masturbować. Wsuwała i wysuwała palce z norki jęcząc delikatnie. Wyobrażając sobie, że to męski kutas. Nigdy nie marzyła o seksie z innym mężczyzną, ale teraz nie myślała o swoim mężu. Była tak pobudzona, że nie była w stanie myśleć o nikim konkretnym. Po prostu duży, twardy, męski kutas… wchodził w nią i wychodził… Drugą dłonią nadal pieściła swoją pierś. Dopiero po chwili sięgnęła nią też do krocza, formując trzy palce razem. “Drugi kutas?” – pomyślała i dreszcz przeszedł ją na tę myśl, nadal były to jedynie mgliste wyobrażenia o nikim konkretnym. Obróciła się na prawy bok, lewą nogę lekko unosząc i zginając w kolanie. Drugą dłoń wsunęła pod majtki na pupie. Teraz jedną ręką pieściła się od przodu, drugą od tyłu niczym dwóch mężczyzn biorących ją jednocześnie. Robiła to coraz mocniej, coraz gwałtowniej, prawie brutalnie. Palce wsuwała coraz głębiej rozciągając norkę do granic możliwości. Czuła, zbliżający się orgazm. Żałowała tylko, że nie ma drugiej pary rąk aby pieścić piersi. Prawą piersią ocierała się o koc co trochę ją stymulowało. Wiła się tak w rozkoszy na kocu spocona w pełnym słońcu. I nagle przyszedł orgazm. Fala gorącej rozkoszy wybuchła z jej cipki zwilżając dłonie i gwałtownie ogarniając całe ciało. Wygięła się w łuk wypinając do przodu pełne piersi, rozwierając szeroko uda. Zesztywniała cała od stóp do głowy wstrzymując oddech i trwając tak w ekstazie przez długą chwilę. Po chwili zaczęła się znowu masturbować przedłużając rozkosz. Pieściła mocno rozwarte, wilgotne krocze dostarczając sobie niebiańskiej rozkoszy. Z czasem jednak rozkosz ta słabła i słabła, aż Joanna przerwała i opadła na koc wykończona, ale jednocześnie rozluźniona i odprężona. Poprawiła sobie majtki, które zsunęły jej się na uda. Stanika postanowiła nie zakładać i opalić sobie plecy. Położyła się na brzuchu po czym zasnęła.Minęło pół godziny. Joanna spała nadal po rozkoszy jaką sobie sprawiła. W tym czasie do furtki podeszli umówieni pracownicy. Było ich trzech. Marian i Janusz wyglądali na ok. 40 lat, a chłopak do pomocy – Jacek na ok. 17 lat. W rękach trzymali skrzynki z narzędziami, łopatę i zwój ogrodowego węża. Jeden z nich zadzwonił. Cisza – brak odpowiedzi. Zadzwonił ponownie. Znów nikt nie odpowiedział.
    – Chodźmy, przyjdziemy później – stwierdził Marian.
    – Poczekaj, zobacz, okna są otwarte, na pewno ktoś jest w domu. A może jest za domem i nie słyszy dzwonka. Chodźcie, wejdziemy. Nacisnęli klamkę furtki. Była otwarta. Weszli do ogrodu zamykając furtkę za sobą. Szli powoli alejką w stronę domu.
    – Halo! Jest tu kto! – krzyknął Marian. Cisza, żadnej odpowiedzi.
    – Halo! Przyszliśmy założyć nawodnienie ogrodu!
    Joanna powoli budziła się. Wydawało jej się, że słyszy przez sen jakieś krzyki. Uniosła głowę i wtedy ich zobaczyła. Szli we trójkę ścieżką w kierunku domu. “O Boże! Zupełnie o nich zapomniałam” – pomyślała. Wystraszyła się, że ją zobaczą. Miała na sobie tylko majtki. Z resztą nawet nie chciała aby ją widzieli nawet w całym stroju. Był bardzo skąpy. W dodatku była sama. Przez moment chciała szybko założyć stanik, ale się rozmyśliła. Jej ruch zwróciłby ich uwagę, a tak może jej nie zauważą. Pójdą da domu, a wtedy założy stanik, owinie się kocem i pójdzie za nimi. Leżała więc na brzuchu wodząc za nimi oczyma jak przyłapana dzika kotka . Niestety, przeszli jeszcze parę kroków i Janusz obrócił głowę w jej kierunku.
    – O! Dź… Dzieńdobry. – nie wierzył własnym oczom.
    Na kocu leżała piękna kobieta prawie naga. Miała na sobie tylko skąpe majteczki. Twarz oblał jej rumieniec wstydu. Było widać, że ją zaskoczyli.
    – Przyszliśmy zgodnie z umową założyć zraszacze – na taki widok wszyscy poczuli rosnące podniecenie.
    Joanna gorączkowo myślała co zrobić, jak wybrnąć z sytuacji. Najważniejszym było wstać, iść do domu i ubrać się. Myślała tylko jak to zrobić nie odsłaniając przy tym piersi.
    – Chwileczkę – odpowiedziała drżącym głosem.
    Patrząc na nich próbowała namacać stanik w pobliżu, ale jak na złość nie mogła go znaleźć. W końcu wstała, krzyżując wstydliwie ręce na piersiach. Miała jednak na tyle duże piersi, że nie była wstanie całkowicie je zasłonić. Widzieli więc fragmenty wydostające się spod rąk.
    – Przepraszam na moment, proszę tu poczekać – powiedziała i pobiegła lekko w kierunku domu.
    Po drodze potknęła się. Upadając odruchowo podparła się rękoma. Mężczyźni stojąc z boku obserwowali całe wydarzenie. Zauważyli więc zarys jej uwolnionego biustu ze sterczącym sutkiem. Po chwili zniknęła w drzwiach domu. Spojrzeli po sobie, nie spodziewali się takiego powitania. Jeden z nich spojrzał na koc, gdzie przed chwilą leżała. Na środku widniała mokra plamka. Obok leżał stanik.
    – Czyżby przed chwilą się tu masturbowała? – pomyślał – Ale numer, szkoda, że nie przyszliśmy wcześniej. To byłby dopiero widok.
    Joanna nie chciała ich długo przetrzymywać na ogrodzie. Narzuciła więc szybko na siebie białą sukienkę do kolan i wyszła z domu.
    – Jeszcze raz przepraszam za moje zachowanie – powiedziała podchodząc do nich.
    – Wiecie gdzie założyć zraszacze?
    – Tak, wszystko uzgodniliśmy wcześniej z Pani mężem
    – To dobrze, bierzcie się do pracy – Joanna zaczęła się krzątać przy swoich roślinach.
    Rozłożyli swoje narzędzia. Rozwinęli wąż ogrodowy, zaczęli odmierzać, ucinać, wkopywać. Wszyscy cały czas jednak kątem oka obserwowali kobietę. Widzieli jak się porusza z gracją. Jak się pochyla wypinając osłoniętą co prawda pupę. Przed chwilą widzieli ją jednak prawie bez jakiejkolwiek osłony. Janusz zastanawiał się co by było gdyby wtedy zaczęli się do niej dobierać. Czy protestowałaby? Wyglądała na spragnioną seksu, może uległaby im. Cóż to by była za rozkosz zerżnąć taką kobietę na jej ogrodzie, we trójkę, w pełnym słońcu. Joanna co chwilę podchodziła do nich i kontrolowała ich pracę. Przyglądała się jak wkopują przewody, osadzają na ich końcach zraszacze ukryte w trawie tak, że prawie ich nie było widać. Po tym testowali zraszacze włączając od czasu do czasu któryś z nich. Zawsze kiedy się pochylała, częściowo odsłaniała piersi. Było widać ich fragment przez dekolt sukienki, przy której nieopatrznie zapięła o jeden guzik za mało. Każdy kto mógł próbował wtedy zaglądnąć jak najgłębiej. Tak samo jak wtedy gdy przykucała przy zraszaczach sprawdzając poprawność podłączeń. Zauważyli, że będąc wtedy w odpowiednim miejscu można było zaglądnąć jej pod sukienkę i dostrzec majtki. Marianowi udało się to zrobić. Było to bardzo podniecające. W chwilę po tym nieświadoma niczego Joanna wstała, ale zaraz pochyliła się w głębokim skłonie. Tym razem mężczyzna zobaczył jej biust. Po raz pierwszy pochyliła się tak, że pokazała cały biust łącznie ze sutkiem. Krew uderzyła mu do głowy. Zauważył, że kobieta stoi dokładnie nad dyszą zraszacza.
    – Jacek, sprawdź trójkę – krzyknął do pomocnika przy kranie nie namyślając się długo.
    Jacek spojrzał w kierunku, gdzie zainstalowali trzecią dyszę. Stała nad nią Joanna pochylając się. “Jak włączę, to siknę jej wodą wprost pod sukienkę między nogi.” – pomyślał. Nie tracąc dłużej czasu włączył wodę. Strumień wody trysnął pod sukienkę niczego nie spodziewającej się kobiety. Wystraszona wyprostowała się i odskoczyła na bok. Teraz jednak zraszacz oblewał jej przód. Po chwili Jacek wyłączył wodę.
    – Bardzo Panią przepraszam, to był przypadek. – Marian nie mógł oderwać wzroku od ciała kobiety.
    Joanna przez chwilę stała nieruchomo nie wiedząc co się dokładnie stało. Nie zdawała sobie też sprawy z tego jak wygląda. Woda zmoczyła dokładnie jej włosy i sukienkę. Cienki materiał oblepił jej ciało. Dokładnie widzieli jej pełne piersi, brzuch i uda. Wszyscy niesamowicie się napalili. Marian zrobił dwa kroki w jej kierunku.
    – W porządku, nic się nie stało, pójdę się przebrać – odpowiedziała zmieszana. Zauważyła jak na nią patrzą i już wiedziała dlaczego. Zimna woda sprawiła, że jej sutki sterczały teraz pod materiałem. Widać było nawet ciemne obwódki wokół brodawek. Teraz było nawet niebezpiecznie pozostać tak w towarzystwie trzech obcych mężczyzn. Ruszyła w kierunku domu. Marian ruszył w jej kierunku. Nie wiedziała jakie ma zamiary, ale wolała przyśpieszyć kroku. Jednak Janusz, który był blisko domu zaszedł jej drogę. Skręciła więc w bok, a wtedy Jacek włączył kolejną dyszę. Zmokła jeszcze bardziej. Sukienka jeszcze dokładniej oblepiła jej ciało. Jacek wyłączył zraszacz. Teraz widziała jak cala trójka powoli idzie w jej kierunku. Dostrzegła wypukłości w ich spodniach i zdała sobie sprawę z tego, że są nieźle napaleni. Zaczęła biec między krzaczkami. Oni z kolei zaczęli ją gonić. Rozdzielili się próbując ją okrążyć. Biegała zygzakami, klucząc i uciekając im. Gonili się tak przez chwilę. W pewnym momencie Marian złapał ją za sukienkę na ramieniu. Joanna wyszarpnęła się, rozrywając materiał. Pozbyła się w ten sposób całego boku ubrania ale wyrwała się i biegła dalej. Prawa pierś, odsłoniona, kołysała się w biegu. Ten widok mocniej podniecił mężczyzn. Przyśpieszyli i nagle Joanna wpadła prosto na Janusza. Ten chwycił ją i objął ramionami mocno aby się nie wyrwała. Zaczęła się szamotać do reszty rozrywając górę sukienki i ukazując im swoje dorodne piersi. W pewnej chwili podczas szamotaniny obróciła się tak, że stanęła tyłem do Janusza. Wtedy on próbował chwycić od tyłu jej piersi w dłonie. Kiedy mu się to udało zalało go gorące podniecenie. Oto trzyma w swoich dłoniach piersi tej kobiety. Te cudowne, duże, jędrne, kształtne dwie półkule. Dobiegł do nich Marian. Zdarł z niej resztki sukienki.
    – Proszę zostawcie mnie – jęknęła.
    Ale nic nie mogło ich powstrzymać. Janusz pieścił jej piersi. Marian stojąc z przodu wsunął dłoń w jej majtki. Była już wilgotna. Podnieciła się, chciała tego. Pieścił chwilę jej cipkę, mocno, gwałtownie posuwając ją palcami, aż uniósł ją całą na tej jednej ręce. Oboje mężczyźni byli silni dobrze zbudowani i wyżsi od niej. Jacek stał obok i przyglądał się podniecony. W Joannie też zaczęło narastać podniecenie. Oto jest tu, naga, między dwoma obcymi mężczyznami, którzy dobierają się do niej. Pieszczą jej ciało. Trzymając jednocześnie w silnym uścisku. Wiedziała, że zaraz ją zerżną. Zaraz poczuje ich wyprężone członki wewnątrz swojej cipki. Przerażało ją to a jednocześnie była bardzo podniecona. Marian jednym ruchem zdarł z niej majtki. Zdjął także swoje spodnie i odrzucił na bok. Janusz cały czas trzymał Joannę od tyłu za piersi pieszcząc ją jednocześnie. Czuł jej aksamitne pośladki na swoich biodrach. Ona czuła z kolei jego kutasa napierającego na jaj pupcię. Marian z mocno sterczącym kutasem zbliżył się do Joanny. Chwycił za jej uda tuż nad kolanami i uniósł do góry jej nogi. Kobieta znowu wisiała w powietrzu podtrzymywana przez muskularnych mężczyzn. Marian rozsunął jej nogi i zobaczył jej pulsującą wygoloną cipkę, wilgotną od soków wyciekających ze środka. Nie był w stanie dłużej czekać. Zbliżył do niej biodra i jednym ruchem nadział ją na swojego penisa. Poczuł żar jej wnętrza i zaczął ją posuwać. Czuł gorący oddech rżniętej kobiety na swojej twarzy. Jęczała cichutko z rozkoszy. Janusz czuł rozkosz na jej piersiach. Sutki wyprężyły się niesamowicie. Ugniatał je jeszcze mocniej sprawiając jej jeszcze większą rozkosz. Wtedy Marian nie wytrzymał i wystrzelił do jej wnętrza ładunek gorącej spermy. Nadmiar wyciekł na zewnątrz, ściekał im po udach. Dzięki mocno naoliwionemu spermą penisowi rżnął ją jeszcze przez chwilę, aż poczuł, że kobieta czytuje. Miała potężny orgazm. Czuli to oboje. Jej cipka pulsowała wokół penisa Mariana. Janusz podniecił się bardzo trzymając w ramionach szczytującą kobietę. Puścił ją więc i szybko zdjął swoje spodnie. Marian osunął się na trawę, a Joanna na niego. Pół leżała na nim, a pół siedziała okrakiem wypinając do tyłu swój kształtny tyłeczek. Nie trzeba było Januszowi większej zachęty. Podszedł od tyłu, chwytając ją za biodra i unosząc je nieco do góry. W ten sposób Joanna klęknęła teraz na czworakach z wypiętą pupą. Była w rozkroku bo cały czas Marian leżał pod nią. Janusz dobrał się dłonią do jej norki od tyłu. Posuwał ją chwilę palcami, czując niesamowitą wilgoć w jej wnętrzu. Chciał w niej znowu rozpalić rządzę która nieco osłabła. Po chwili usłyszał, jak kobieta zaczyna głęboko oddychać i jęczeć. Wiedział, że znowu zaczyna dochodzić. Wysunął więc rękę i ukląkł za nią zbliżając biodra do jej pupci. Mocno chwycił ją za biodra. Jej odsłonięta, rozwarta norka zapraszała do środka. Chwilę drażnił jej wejście czubkiem penisa, po czym wszedł w nią jednym ruchem. Zaczął ją tak rżnąć od tyłu, mocno, coraz mocniej. Joanna znowu zaczęła jęczeć z rozkoszy. Jej pełne piersi kołysały się pod nią w miarę ruchów Janusza. Zauważył to Jacek i podszedł z boku. Był młody. Nigdy jeszcze nie miał kobiety. To co widział podniecało go maksymalnie. Marian w międzyczasie wysunął się spod Joanny i leżał obok. Jacek chwycił delikatnie piersi Joanny. Buły cudowne, pełne, miękkie ze sztywnymi sutkami. Zaczął je pieścić. Joanna zareagowała westchnieniem. Janusz dochodził, jeszcze kilka ruchów i wytrysnął do wnętrza kobiety. W pełnej ekstazie rżnął ją jeszcze przez chwilę, po czym wysunął się z niej i opadł na trawę. Joanna też opadła na bok ciężko dysząc. Wtedy Jacek zbliżył się do niej. Nie zastanawiając się szybko korzystał z okazji. Zdjął spodnie. Joanna widziała kolejnego wyprężonego kutasa zbliżającego się do niej. Jacek obrócił ją na plecy i rozsunął jej nogi. Widok jej rozpalonej cipki bardzo go podniecił. Szybko usadowił się między jej nogami. Kobieta nie protestowała. Przez chwilę ocierał się członkiem o jej muszelkę po czym wsunął się do środka. Cudowna wilgoć i żar seksu. Zaczął ją posuwać najpierw delikatnie. Po chwili szybciej i mocniej by za moment rżnąć ją z całych sił. Joanna zaczęła się pod nim wić w rozkoszy, jęczała głośno i oplotła go ramionami i nogami przyciskając mocno do siebie. Czuł na swoim torsie jej dwie miękkie, pełne poduszki. Wili się tak w uścisku pożądania, po czym, Jacek wystrzelił gorący ładunek do jej cipy. Jednocześnie poczuł jak pulsuje w kolejnym orgaźmie. Rżnął ją jeszcze mocno, całował i ssał falujące w rytm jego ruchów piersi aż opadł wykończony na nagie, gorące, spocone ciało jego pierwszej kobiety którą posiadł.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mroczny

    M.V.B.

  • Wycieczka rowerowa Asi

    Tego dnia piętnastoletnia Asia była umówiona ze swoich siedemnastoletnim chłopakiem, Pawłem na wycieczkę rowerowa. Wakacje co prawda dobiegały końca, ale lato było jeszcze upalne, a oni oboje czas spędzali w miescie. Postanowili więc wybrać się rowerami za miasto, nad jezioro. Poznali się na poczatku wakacji nad morzem, gdzie oboje byli tam z rodzicami. Droga nad jezioro prowadziła najpierw wzdłuż szosy, a potem przez park. Asia jechała pierwsza, Paweł za nia z tyłu. Jechał cały czas wpatrujac się w jej tyłeczek. Cudownie wierciła nim na siodełku podczas pedałowania. “Może dzisiaj pozwoli mi na drobne pieszczoty” – pomyslał jak cudownie byłoby piescić jej pupcię choćby przez majtki. A gdyby pozwoliła mu wsunać rękę do majtek?!!! Dotykać jej nagich posladków, wsunać dłoń między posladki i dotrzeć do jej muszelki… Musiał przestać o tym mysleć. Penis w spodenkach prężył się z podniecenia i uwierał w czasie jazdy. Przyjechali nad jezioro. Oficjalne kapielisko było po drugiej stronie jeziora. Oni jednak zgodnie stwierdzili, że chca jechać na jakas dzika plażę. Pojechali więc scieżka wzdłuż brzegu. Była to zarosnięta, mało uczęszczana dróżka przez las jaki rósł nad jeziorem. W przeciwieństwie do wczesniejszego odcinka drogi, tutaj nie było żadnych innych rowerzystów. Jechali zupełnie sami. Asia zatrzymała się.

    – Strasznie goraco. Zdejmę bluzkę. Tu i tak nikt nas nie widzi.

    – Masz rację. Ja też zdejmę koszulkę.

    Asia chwyciła brzeg bluzki u dołu i sciagnęła przez głowę. Oczom Pawła, który na to patrzył ukazał się niebiański widok. Zobaczył oto dorodne, duże piersi swojej dziewczyny mocno wyeksponowane. Miała co prawda na sobie stanik stroju kapielowego. Lecz był on z żółtego, bardzo cienkiego materiału. I mocno przeswitujacego. Nie musiał się wcale mocno przypatrywać aby dostrzec zarys jej sutków z ciemnymi obwódkami. “O kurczę – pomyslał – założyła super stanik. Jak będzie mokry, na pewno będzie jeszcze mocniej przeswitywać.” Podniecony zdjał swoja koszulkę. Ubrania włożyli do toreb, po czym ruszyli dalej. Teraz, gdy Paweł miał przed soba tę cudowna dziewczynę, zgrabnie poruszajaca się na rowerze, jego podniecenie znowu rosło. Do widoku slicznego tyłeczka doszły jeszcze duże piersi, nieco swobodniej niż wczesniej kołyszace się pod pochylona dziewczyna. Po przejechaniu około kilometra dotarli do małego wejscia do wody. Uznali jednak, że zobacza czy dalej nie ma czegos lepszego. Po przebyciu następnego kilometra dotarli do zacisznej zatoczki z małym piaszczystym wejsciem. Była też polanka, na której można było rozłożyć koc. Idealne miejsce. Postawili rowery z boku przy krzakach i rozłożyli koc w słonecznym miejscu. Asia zdjęła spodenki. Pod nimi miała majtki od tego samego kostiumu kapielowego co stanik. Tak samo cienki i przeswitujacy. Paweł, gdy się dobrze przypatrzył, zauważył pod nim delikatny, ciemny zarost jej wzgórka łonowego. Domyslał się, że założyła go specjalnie dla niego. A więc miała zamiar chyba na cos więcej mu pozwolić. Jego podniecenie rosło. Asia tymczasem położyła się na kocu na brzuchu. Głowę obróciła w bok, w jego stronę i patrzyła na niego z tajemniczym usmiechem. Paweł szybko zdjał spodenki i w samych kapielówkach położył się obok dziewczyny. Chwilę tak leżeli patrzac sobie w oczy, po czym Paweł wyciagnał rękę i położył ja na jej ramieniu. Nie protestowała. Przesunał nia po jej plecach w dół. I z powrotem do góry. Tak ja delikatnie piescił po plecach.

    – Mmm jak przyjemnie – wymruczała zadowolona i przymknęła oczy.

    Paweł usiadł i zaczał obiema dłońmi wodzić po jej plecach. Trochę przeszkadzało mu zapięcie jej stanika na plecach ale nie odważył się go rozpiać. Odważył się natomiast przejsc z pieszczotami na jej posladki. Nie zaprotestowała. Dotykał teraz jej majtek cudownie opinajacych jej sliczny tyłeczek. Postanowił isc za ciosem i wsunal dłonie pod majtki, chwytajac nagie posladki. O Boże. Jego penis stał już na bacznosc w kapielówkach.

    – Hej, co robisz? – tym razem zaprotestowała.

    – Eee, nic. Masz cudowne ciało.

    – Chodzmy do wody – zerwała się z koca i pobiegła do jeziora.

    Paweł podążył za nią. Weszli do wody, zanurzyli się i wypłynęli na głębsza wodę. Po chwili jednak zawrócili do brzegu. Zatrzymali się w miejscu gdzie woda sięgała im do szyi. Paweł podszedł do niej. Objał ja i przytulił. Asia zarzuciła mu ręce na szyję. Przytulił ja mocno. Czuł na swoim torsie jej rozpłaszczone, pełne piersi. Pocałował ja delikatnie w policzek. Potem w usta. Nie protestowała. Złożył więc jeszcze jeden pocałunek w usta, tym razem mocniejszy. Asia chwyciła go mocno za szyję i zawisła na nim, nogami oplatajac go w pasie. Cały czas po szyję w wodzie, nie miał problemu żeby ja utrzymać. Jej smiałosc jednak go zaskoczyła. “Wszystko jest na dobrej drodze” – pomyslał. Zsunał dłonie z jej pleców na pupcię. Teraz miał pretekst aby ja tam złapać. Musiał ja podtrzymać. Chwycił jej posladki pełnymi dłońmi. To było cudowne uczucie. Czuł jej piersi na swojej klatce, jej pupcię na swoich dłoniach. Rosnacy natomiast znowu w kapielówkach członek ocierał się o jej majtki chyba w miejscu gdzie zakrywały jej szparkę. Prawdopodobnie czuła jego dotyk. Swiadomosc, że dziela go od jej szparki tylko dwie warstwy materiału była dodatkowym bodzcem podniecajacym. Postanowił posunać się dalej. Wsunał dłonie pod majtki biorac teraz jej nagie posladki. Jednoczesnie przycisnał ja mocniej do siebie. Mocniej napierał nabrzmiałym penisem na jej muszelkę. Westchnęła i odnalazła ustami jego usta. Pocałowała go namiętnie. Wsunał jej język do ust. Odpowiedziała mu tym samym. Namiętny i goracy pocałunek przeistoczył się własciwie w obustronne, pełne żadzy lizanie po twarzy. Jednoczesnie podtrzymujac ja zaczal ja unosić i opuszczać. W ten sposób ocierał się penisem o jej szparkę, rozgrzewajac ja jak przed klasycznym stosunkiem. On też był coraz mocniej napalony. Wiedział, że dużo mu nie trzeba aby wytrysnał. A nie mógł zepsuć całej atmosfery. Prawdopodobnie teraz ona pozwoli mu na wszystko. Skoro pozwoliła mu na tak dużo… Chciał, aby ich pieszczoty zakończyły się pełnym stosunkiem. Chciał wejsc w jej goraca szparkę… Chciał ja wziać tu… Na tej plaży… W pełnym upale słońca… Na kocu… Chciał, aby splotły się ich spocone ciała w żarliwym szale pożadania… Już wyobrażał sobie swoja Asię leżaca na kocu… Przed nim… Zupełnie naga… Z rozłożonymi nogami… Z rozwarta wilgotna szparka… I te pełne piersi czekajace na jego niecierpliwe dłonie… Czuł, że musi jednak przed tym się wysikać. Tak, wyjdzie na brzeg w krzaki, wysika się i przy okazji założy prezerwatywę. Potem podprowadzi ja na koc i będa się kochać już bez zahamowań. Uwolnił się od jej namiętnego uscisku i skierował w stronę brzegu. Asia szła obok niego. Gdy powoli wynurzała się z wody zauważył, że jej stanik teraz mokry, jest o wiele bardziej przeswitujacy niż przypuszczał. Widział, że była bardzo podniecona. Jej sterczace sutki rysowały się wyraznie pod cienkim materiałem. Było je z reszta dokładnie widać. Tak jak i ciemne obwódki wokół nich. Były duże, naprawdę duże jak na dziewczynę w tym wieku. Pomyslał, że to oznaka, że będzie miała duże piersi. Że jeszcze urosna. Nie mógł się oprzeć. Objał ją ramieniem, a druga rękę wyciagnał do jej biustu. Chwycił go pełna dłonia i zaczal ugniatać. Był cudownie miękki i delikatny. Nie miescił mu się w dłoni. Jednoczesnie pocałował ja znowu goraco w usta. Asia poddawała się jego pieszczotom. Smiało więc zsunał materiał i chwycił jej nagą, dorodną piers. Goracy oddech partnerki zalał jego twarz. Dyszała ciężko, mocno podniecona, rozpalona jego zalotami. Jeszcze chwila a by wytrysnał. Oderwał się od niej i wyszedł na brzeg. Skierował się w strona roweru. Sięgajac do torby po prezerwatywę odwrócił się i spojrzał na Asię. Stała po uda w wodzie. Jej piers tak jak ja odsłonił, pozostała naga na widoku. Spojrzał niżej na jej majtki. Mokre dokładnie oblepiły jej wzgórek łonowy. Mocno przeswitujac więcej pokazywały niż zakrywały. Asia patrzac na niego dotknęła tam dłonia i delikatnie masowała. “Boże – pomyslał – cudowna dupcia, zaraz będzie moja. Zaraz ja przelecę.”

    Szybko pobiegł w pobliskie krzaki. Sikajac usłyszał nagle, że ktos nadjeżdża scieżka, która przyjechali. Słyszał jakies męskie rozmowy. Pomyslał o Asi pozostawionej prawie nagiej w wodzie.

    – Hej, patrzcie co tu mamy, co za Rusałka! – usłyszał w tej chwili.

    Pobiegł szybko z powrotem. Wpadł biegiem na polanę i zatrzymał się. Asia stała nadal w wodzie. Cofnęła się tylko tak, że woda sięgajca do pasa zakrywała na szczęscie jej majtki. Miała też założony w pełni stanik. Sutki jednak i te ciemne obwódki przez mokry stanik niestety przeswitywały. Na polanie stało z rowerami trzech mężczyzn. Dwóch miało ok. trzydziestu kilku lat, jeden po czterdziestce. Stali i jak zamurowani wpatrywali się w zjawisko w wodzie. Teraz zauważyli też Pawła i prezerwatywę w jego ręce.

    – No proszę – odezwał się jeden z nich – trafilismy w sam raz na niezła orgietkę. Paweł domyslił się, że widzieli nagi biust Asi, zanim zdazyła się ubrać. Teraz natomiast cały czas wpatrywali się w jej mokry stanik.

    – Odejdzcie, proszę – odezwał się Paweł lekko drżacym głosem – nie chcemy kłopotów.

    – Kłopoty? Kto mówi o kłopotach. Masz fantastyczna dziewczynę chłopcze. Czy może nam jeszcze raz pokazać swój biuscik? Prosimy.

    – Zostawcie nas w spokoju – Paweł goraczkowo szukał wyjscia z sytuacji.

    – Zostawimy, oczywiscie. Jak tylko pokaże nam piersi. Popatrzymy sobie i pojedziemy dalej. Słowo.

    Paweł spojrzał na Asię niezdecydowany. Gdyby przyszło do bójki sam nie dałby im rady. Lepiej ich nie drażnić. Może mówia prawdę. Może naprawdę chca tylko popatrzeć. I sobie pojada. Był wsciekły, że obcy faceci będa ogladać te delikatne cycuszki, zarezerwowane dla niego, ale nie widział innego wyjscia. Asia prawdopodobnie myslała tak samo, bo gdy ich spojrzenia spotkały się, lekko skinęła głowa. Jakby chciała powiedzieć: “uspokój się, dobrze, pokażę im piersi i niech odjada. To przecież tylko pokazanie piersi.” Sięgnęła ręka do stanika. Mężczyzni podeszli z rowerami bliżej brzegu. Chwyciła za krawędz materiału i zsunęła go na dół obnażajac pełny, młodziutki a jednak dorodny biuscik. I ten cudowny sutek. Sterczacy z podniecenia. “Obnazanie się ja podnieca?” – pomyslał Paweł zaskoczony. Czuł mieszane uczucia. Z jednej strony wsciekłosc, że ogladaja ją obcy, z drugiej jednak strony podniecenie z tego samego powodu. To było nowe doznanie. Nie zaznał go do tej pory. Nie wiedział, że to będzie takie podniecajace.

    – Jestes cudowna, kochanie pokaż nam jeszcze drugą piers.

    Asia zsunęła pokornie materiał z drugiego biusciku. Stała teraz przed nimi z nagimi piersiami, z opuszczonym wzrokiem i czerwona na twarzy za wstydu.

    – Chwyć jeszcze swoje piersi w dłonie. Piesc je trochę.

    Powoli, z ociaganiem wykonała i to polecenie. Jej drobne dłonie ujęły piersi. Nie miesciły się w nich. Zaczęła je piescić i ugniatać. Przez dłuższa chwilę. Czekała aż się nasyca tym widokiem. Oni jednak drażyli dalej.

    – Kotku, wynurz się z wody i pokaż nam jeszcze swoje cudne majtki.

    – Wystarczy już. Odejdzcie. Miała pokazać przecież tylko piersi. – Paweł podniecony zauważył jednak, że sytuacja robi się niebezpieczna.

    – Nikt cię nie prosił o zdanie. Zamknij się – warknał na niego jeden z nich – No kochanie, zrób co powiedziałem.

    Asia, aby dali im spokój, gotowa była się obnażyć. Zrobiła dwa kroki w kierunku brzegu. Wynurzyła się i mężczyzni zobaczyli jej mokre majtki z małym fragmentem ciemniejacego pod spodem zarostu.

    – Uciekaj wpław na drugi brzeg – krzyknał Paweł. To był jedyny pomysł jaki przyszedł mu do głowy. Oboje niezle pływali. Rzucił się w jej kierunku do wody. Domyslał się, że na pokazywaniu się nie skończy. Potem zaczęliby ja dotykać (wzdrygnał się na sama mysl). A potem kto wie… Asia obróciła się i zaczęła biec na głębsza wodę. Młode piersi ponętnie kołysały się w takt jej ruchów. Wtedy jednak dwaj mężczyzni, ci ok. trzydziestu paru lat rzucili rowery i wpadli za nia w ubraniach do wody. Dogonili ja gdy miała wody po szyję. Złapali ja i wzięli pomiędzy siebie. Czuła, że jest przez nich obłapywana i obmacywana. Ich dłonie czuła na ramionach bokach, biodrach, na plecach, brzuszku.

    – Nie, proszę, nie.

    Dotykali też jej piersi. To wszystko działo się pod woda. Paweł co prawda tego nie widział, ale domyslał się. Zanim jednak zdażył wbiec do wody, ten trzeci najstarszy mężczyzna podłożył mu nogę. Paweł upadł na trawę blisko brzegu. Tamten doskoczył do niego i postawił stopę na jego plecach.

    – Teraz będziesz grzeczny, albo dostaniesz wpierdol!

    Paweł wystraszony zamarł w bezruchu. Patrzył w kierunku swojej dziewczyny. Tamci prowadzili ja do brzegu. Wyrywała się, ale oni byli silniejsi. Wynurzali się i powoli woda odsłaniała ciało Asi. Jej ramiona, nagie piersi, brzuszek, biodra… I te mokre, przeswitujace majtki… Woda już sięgała im do kolan. Podprowadzili ja do brzegu, wyprowadzili na trawę. Mężczyzna który przytrzymywał Pawła, puscił go i podszedł do dziewczyny. Wyciagnał rękę i chwycił jej piers. Piescił przez chwilę.

    – Cudowna, naprawdę fantastyczna – ocenił.

    Zsunał dłoń w dół i złapał ja za majtki. W miejscu gdzie okrywały jej łono.

    – Goracą jestes, masz ochotę na męskiego kutasa?

    – Proszę, zostawcie mnie.

    – Twoje cipka aż się pali do seksu – piescił jej srom przez majtki – Zaspokoimy cię. Połóżcie ja na kocu.

    Mężczyzni zaprowadzili ja na koc i położyli na wznak. Młodsi usadowili się po bokach przytrzymujac ja za ręce. Pomimo rozłożonych na boki rak jej duże, młode piersi sterczały w górę. Starszy rozwarł jej uda, eksponujac jej krocze w przezroczystych majtkach.

    – Zostawcie ją, proszę – Paweł jeszcze próbował.

    – Chcesz to załatwić sam? Proszę. Podejdz tu.

    Paweł wstał i podszedł niepewnie. – Klęknij tu między jej nogami. Teraz piesc jej cipkę.

    Młodsi nadal trzymali ja za ręce, starszy natomiast usunał się robiac miejsce Pawłowi. Ten nie wiedział już co ma robić. Jak będzie lepiej. Było mu już wszystko jedno. A przed soba miał prawie naga swoja dziewczynę. Cudownie wyeksponowana gotowa do seksu. Paweł był bardzo podniecony. Wyciagnał rękę i dotknał jej majtek. Poruszyła się chcac się odsunać. Nie było jednak takiej możliwosci. Zaczał piescić majtki w miejscu gdzie okrywały jej szparkę. Delikatnie, mocniej, mocniej. Poczuł, że robi się coraz gorętsza i wilgotniejsza.

    – Odsuń jej majtki.

    Zrobił co mu kazali. Odsunal na bok delikatny pasek materiału. Teraz widzieli już jej naga cipkę. Dotknał jej goracych i wilgotnych fałdów. Zaczał je piescić. Asia zadrżała. Piscił ja dalej mocniej. Dawno już miał wzwód. Wsunał teraz jeden palec do jej wnętrza. Poczuł, jak bardzo jest wilgotna i goraca. Wsunał drugi palec, trzeci. Wysunał palce i wsunał z powrotem. Teraz posuwał ja palcami. Zaczęła cichutko pojękiwać. Ci dwaj młodsi zaczęli piescić jej piersi. Dłuższy czas tak ja przygotowywali. Paweł domyslił się co będzie dalej.

    – Teraz zdejmij jej majtki – drżacymi rękoma wykonał to polecenie.

    – Dobrze. Rozsuń znowu jej nogi – ich oczom ukazała się teraz w całej okazałosci jej delikatna cipka.

    – Wspaniale. Czyż nie jest cudowna. Ta różowiutka cipka. Jest rozpalona. Czeka na ciebie. Wez ją. Zerżnij ją. – Paweł spojrzał na mężczyznę z wahaniem.

    – Chyba nie chcesz aby zrobił to ktoś z nas.

    Tego na pewno nie chciał. Zdjał kapielówki. Jego kutas od dawna w erekcji prężył się niesamowicie. Nigdy w życiu nie był tak napalony. Uklęknał między jej udami i pochylił się nad nia. Zbliżył kutasa do jej szparki. Otarł się o nia. Poczuł jak jest goraca. Pomyslał że zaraz eksploduje.

    – Dalej! Rżnij ja!

    Poganiany nie czekał dłużej. Naparł na jej cipkę wsuwajac się powoli do srodka. Teraz był już tak rozpalony że nic nie mogło go powstrzymać. Ma oto swoja dziewczynę zupełnie naga pod soba, nieprzyzwoicie otwarta, rozpalona, gotowa na seks. Wszedł w nia na cała głębokosc. Wilgotny żar jaki ciasno obejmował jego penisa dopełniał wszystkiego. I jej dyszacy ciężki oddech na jego twarzy. Oczy miała otwarte. Patrzyła na niego za łzami. Jej piersi falowały w głębokim oddechu. Zaczał ja posuwać. Wchodził i wychodził. Wchodził i wychodził. Wchodził i wychodził. Nie myslał już, że ci faceci sa obok, że na nich patrza. Myslał tylko o swojej Asi, leżacej tu pod nim i o tym, że jego penis w pełni penetruje jej goraca cipkę. Rżnał ja przez chwilę, po czym poczuł, że dochodzi. Fala orgazmu zalała jego ciało. Wytrysnał wpompowujac w jej wnętrze potężna dawkę goracej spermy. Asie jęknęła. Poczuła jak ja wypełnił. Jeszcze przez dłuższa chwilę ja posuwał po czym jego podniecenie opadło. Coraz wolniej, wolniej, aż przestał. Pocałował ja goraco w usta i wysunał się z jej cipki.

    – To było super, a teraz odejdz na bok – najstarszy mężczyzna był już nagi i z wyprężonym olbrzymim kutasem sadowił się na miejscu Pawła.

    Zanim Paweł zorientował się co się dzieje, ten przytknał swojego penisa do cipki Asi.

    – Nie, proszę… – jęknęła gdy poczuła dotyk jego goracej, twardej pały. On jednak zamknał jej usta lubieżnym pocałunkiem. Własciwie to jej nie całował, a lizał. Podpierał się na lewej ręce, prawa zas sciskał jej piers. Jednoczesnie drażnił jej szparkę ciagle się o nia ocierajac. W końcu, gdy uznał że mała dostatecznie się znów podnieciła, podparł się na obu rękach i wyczuwszy główka penisa jej wejscie do pochwy zaczał powoli się wsuwać w głab. Robił to nie spieszac się, delektujac się ta młodziutką, ciasną i goracą cipką. Nigdy takiej jeszcze nie posuwał. Powoli, powolutku wsuwał się na cała prawie głębokosc. Doznał cudownego uczucia. Asia wygięła ciało w łuk. Jęknęła głosniej niż wczesniej. Jego penis był większy od Pawła. Odczuwała go dużo silniej. Teraz zaczał się z niej wysuwać. Znów podparł się na jednej ręce. Ssac i tarmoszac jej piersi zaczał ja posuwać rytmicznie. Asia jęczała teraz za każdym razem jak w nia wchodził. Zamknęła oczy. Mężczyzna czujac że dochodzi rżnał ja coraz szybciej. Szybciej, gwałtowniej, brutalniej. Asia wyginała się pod nim jak piskorz. Jęczała. Dyszała ciężko. Aż nagle jej ciało wyprężyło się, zesztywniała w olbrzymim orgazmie. Wydała z siebie głosny jęk. Mężczyzna poczuł skurcze jej pochwy na swoim penisie. To dopełniło jego kielicha. Wystrzelił. Eksplodował we wnętrzu jej cipki. Zaraz jednak wysunal się i kolejne wytryski spermy zbrukały jej delikatne ciało. Podbrzusze, brzuszek, nawet piersi. Była cała w białej, goracej spermie. Gdy wytrysk się skończył facet ponownie wszedł w jej cipkę. I dalej ja posuwał wyprężonym kutasem. Trzydziestokilkulatkowie siedzac po jej bokach, rozmasowywali spermę na piersiach Asi pieszczac je znowu namiętnie. Wiedzieli, że teraz nadchodzi ich kolej… Ich penisy też były wyprężone do granic wytrzymałosci… Obrócili dziewczynę i ustawili ja tak, że klęczała na czworakach wypinajac ponętnie pupcię. Jeden z nich klęknał za nia, drugi z przodu. Ten z tyłu chwycił w dłonie jej posladki, rozwarł je nieco i wsunał pomiędzy nie dłoń. Piescił przez moment jej szparkę, penetrował ja palcami rozmasowujac spermę poprzedników po jej wzgórku łonowym, pupci i udach. Asia wyginała się, dyszała pojękujac od czasu do czasu. W końcu wyjał ze slipek swoja sterczaca pałę i dotknał czubkiem różowiutkich, intymnych fałdów dziewczyny. Próbowała się odsunać, ale trzymali ja mocno. Wprowadził goracego kutasa w jej cipkę do samego końca. Chwilę rozkoszował się jej ciasnym, goracym wnętrzem, po czym zaczał ja posuwać. Ten z przodu z kolei chwycił ja za włosy i wsunał penisa w jej usta. Nie miała wyjscia. Widziała na filmach jak to się robi i zaczęła go ssać. Rozpoczęła się orgia. Rżnęli ja równoczesnie. Asia co chwilę wydawała jęki stłumione jednak penisem, którego miała w ustach. Oboje dodatkowo piescili jej piersi. Paweł patrzył na to jak zamurowany. Nie trwało to długo, gdyż mężczyzni byli bardzo napaleni. Pierwszy wystrzelił ten z przodu, wypełniajac jej usta goraca sperma. Wypłynęła dwoma potokami w kacikach jej ust. Pociekła jej po brodzie i szyi. Wyjał penisa i czubkiem rozmasowywał spermę po całej jej twarzy. W tej chwili eksplodował ten z tyłu. Wystrzelił goraca gesta sperma we wnętrzu ciasnej cipki. Asia znowu wydała głosny jęk. Sperma wypłynęła na zewnatrz i po wewnętrznej stronie ud spływała na koc. Wyjał penisa i umiescił go między posladkami dziewczyny. Scisnał je rękoma, tworzac ciasna przestrzeń w której posuwał kutasem. Podniecał się widokiem swojego czerwonego kutasa między jej cudownymi posladkami. Wytrysnał jeszcze nasieniem zwilżajac jej tyłeczek i plecy. Rozmasował je ręka. W końcu dziewczynka padła wyczerpana na koc, cała dosłownie lsniaca od pokrywajacej jej ciało spermy…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mroczny

    M.V.B.

  • Spotkanie z Krakusami cz1

    Opowiadanie w 100% prawdziwe, które zdarzyło się jakiś rok temu. Poznaliśmy się na jednym z portali erotycznych. Ja wysoki (192cm) 28 latek, oni dojrzala para Krysia 54 lata i Zbyszek 58. Jako, że mieszkaliśmy dość daleko od siebie (400km) musieliśmy poczekać trochę na spotkanie, ale w końcu jakoś się udało poukładać terminy.

    Wsiadłem w samochód i pojechałem do nich do domu, gdyż mieli dom na przedmieściach Krakowa. W drodze obmyslałem różne scenariusze, które mogą się wydarzyć, nachodziło mnie coraz większe podniecenie i porządanie, gdyż Krysia była spełnieniem moich marzeń – dojrzała, puszysta kobieta, niewydepilowana z ogromną ochotą na seks, natomiast Zbyszek to jak się wydawało ustatkowany Pan przed 60 który lubił patrzeć jak młody facet pieprzy jego żonę. Im bliżej byłem miejsca spotkania tym więcej myśli kołatało mi się w głowie, i podniecenie coraz bardziej się potęgowało. Penis co chwila sterczał mi w spodniach na samą myśl o spotkaniu. W końcu po kilku ładnych godzinach dojechałem na miejsce bez większych przygód po drodze, zgodnie z umową zadzwoniłem do Zbyszka żeby po mnie wyszedł przed dom. Krótko po telefonie pojawił się Zbyszek otworzył bramę i wjechałem na posesję, zabrałem ze sobą swój bagaż i ruszylismy razem do domu. 

    Zbyszek wyglądał dokładnie tak jak na fotkach, ale był trochę speszony tak jak i ja ale to normalne przy pierwszym spotkaniu. Weszlismy do domu i praktycznie w drzwiach przywitała nas Krysia, ubrana była normalnie “po domowemu” jakaś koszulka, stanik i spodnie dresowe. Zaprosili mnie dalej, rozebrałem się zostawiłem bagaż w przedpokoju i ruszyłem za nimi. Krysia zaprosiła mnie do jadalni gdzie czekał już na mnie gorący obiad, bo jak stwierdziła że po tak długiej podróży muszę się dobrze najeść. Siedzieliśmy razem przy stole i rozmawialiśmy o pierdołach, wszyscy byliśmy speszeni, mnie peszylo to, że przejechałem tyle kilometrów do zupełnie obcych ludzi, z którymi będę uprawiał seks a ich to że nie wiedzą czego mogą się po mnie spodziewać. 

    Po obiedzie usiedliśmy na kanapie przed telewizorem, Zbyszek przyniósł 0,5l wódki dla nas i dla Krysi butelkę wina tak dla relaksu. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy o swoich pragnieniach i tym co każde z nas chciało by zrobić w życiu. Po kilku kieliszkach rozmowa zrobiła się coraz bardziej otwarta, Zbyszek włączył film erotyczny o dokładnie takich samych fantazjach jak nasze. 

    Pomimo zmęczenia podróżą i paroma kieliszkami wódki mój kutas był mocno wyprężony w spodniach co skrzętnie zauważyła Krysia, usiadła obok mnie i zaczęła delikatnie masować mi go przez spodnie, w ogóle na mnie nie patrząc i dalej rozmawiając jak gdyby nigdy nic, ja myślałem, że oszaleję, gdyż od początku jak ją zobaczyłem to wiedziałem, że jest to kobieta moich marzeń. Zbyszek siedział na przeciwko nas i co chwile zerkał to na nas to na telewizor widać było, że jego kutas też ledwo mieści się w spodniach. Po kilku minutach takiej zabawy objąłem Krysię i mocno przysunąłem do siebie i zaczeliśmy się namiętnie całować, dotykałem jej piersi, które były ogromne, dotykałem jej brzucha, przesuwałem się po udach raz wyżej raz niżej, dotykałem przez spodnie jej cipki. 

    Krysia zrobiła się cała gorąca zaczęła sapać, jej policzki nabrały czerwonego koloru, nie mogłem oderwać od niej i wzroku i rąk. Szybkim ruchem usiadła mi okrakiem na kolanach, zdjęła bluzkę w którą była ubrana a ja rozpiąłem jej stanik. Moim oczom ukazały się ogromne piersi, z wielkimi sterczącymi brązowymi sutkami, gdzie nie gdzie przy sutku było widać włosek. Strasznie mnie podnieciła myślałem, że zaraz eksploduję. Zaczeliśmy się ostro całować, nasze języki raz po raz zwijały się w namiętnym uścisku. Czułem jej zapach była strasznie podniecona, zdjęła mi koszulkę i zaczeła ściskać mi sutki palcami, wpijała się w moje usta. Całkowicie zapomniałem o Zbyszku i o tym że on na to wszystko patrzy. Nagle zeszła ze mnie, spojrzałem na drugą kanapę a tam Zbyszek rozebrany siedział i robił sobie dobrze patrząc na nas. 

    Krysia złapała mnie za rękę i lekko pociągnęła żebym wstał, zaczeła mnie prowadzić na górę, gdy wchodziliśmy po schodach nie mogłem się napatrzeć na jej duży kształtny tyłek, widać było też mokrą plamę w okolicach jej krocza, widać że była równie podniecona jak ja, za nami ruszył Zbyszek. Wtedy już wiedziałem, że dla Tej kobiety jestem w stanie zrobić wszystko czego tylko zapragnie. Weszliśmy do łazienki, była bardzo duża, miała wielką kabinę prysznicową. Krysia stanęła do mnie przodem i zdjęła swoje spodnie razem z majtkami, moim oczom ukazala się pięknie owłosiona cipka, w 100% naturalna prawdziwie kobieca, włoski były już mokre od soczków z cipki i wyglądały bosko. Wytedy kucnęła przede mną i rozpieła mi spodnie i rozporek zdejmując spodnie razem z majtkami. Mój kutas był sztywny, tak jak jeszcze nigdy dotąd. Wtedy Krysia powiedziała że wchodzimy pod prysznic a ona mnie umyje i odpręży po podróży. Na to wszystko milcząco patrzył Zbyszek, jego kutas też wyprężony, ale nic tylko patrzył na rozwój sytuacji.

    Weszliśmy razem pod prysznic, Krysia zaczęła namydlać moje podniecone ciało, jej dotyk przyprawiał mnie od dreszcze, ja też zacząłem ją namydlać i pieścić. Okrężnymi ruchami namydlałem jej piersi, szczypiąc za sterczące sutki, mydliłem jej brzuch, a gdy dotarłem do cipki aż lekko drgnęła. Zacząłem pieścić jej cipkę ruszałem palcami po całej cipce, Krysia stanęła w większym rozkroku żebym miał lepsze dojście a ja pieściłem jej cipke, łechtaczkę, zamknęła oczy widać było, że strasznie jest podniecona, raz po raz dostawała dreszczy. Nagle odsunęła moją rękę i kucnęla przede mną i wzięła mojego wyprężonego kutasa do buzi, zaczęła go lizać, ssać, wyciągała i lizała główkę językiem, ręką ściskała jajka bo wiedziala z wcześniejszych rozmów że strasznie to lubię. Oparłem się o ścianę a ona robiła mi laskę coraz mocniej, coraz szybsze ruchy i coraz głębsze czasami aż się krztusiła i wtedy poczułem że dochodzę, widać ona też wiedziała że to już blisko jedną ręką zlapala mnie za jaja drugą za tyłek i mocno i głęboko wepchnęła sobie mojego kutasa do ust. Eksplodowałem, sperma lala się prosto do jego gardła a ona ściskała moje jaja jakby chciała wycisnąć z nich każdą kropelkę. Gdy już caly ładunek moich jąder znalazl się w jej ustach wstała i bez slowa wyszła z kabiny prysznicowej, wyszedlem za nią. Podeszła do Zbyszka, który sobie strzepał patrząc na naszą zabawę i spytała się bezceremonialnie czy mu się podobało, on odpowiedział, że tego właśnie pragnął. A to był dopiero początek naszych zabaw. 

    Po prysznicu we trójkę udaliśmy się do sypialni, gdzie było ogromne drewniane łóżko, mały stolik z dwoma fotelami i wielki telewizor, cała sypialnia była bardzo gustownie urządzona. Krysia mokra bo nie wytarła się po prysznicu padła na łóżko na plecy,  jej wielkie piersi zafalowały, jej cipka wyglądała oszałamiająco, jej ciało było niesamowite idealne do pieszczenia. Wtedy zgięła nogi w kolanach i powiedziała, ja zrobilam Ci dobrze teraz twoja kolej, od razu ruszyłem w jej kierunku klęknąłem na kolana i zacząłem całować jej nogi, najpierw stopy, miała duże ale zarazem bardzo zadbane stopy, paznokcie pomalowane na ostry czerwony, potem całowałem jej łydki przechodziłem do góry, jej uda były piękne, duże, pulchne i od środka brązowe takie jak lubię najbardziej, zacząłem ją tam lizać całować pieścić. Wtedy złapała moją głowę i ostro zbliżyła do swojej cipki, była już mocno podniecona, z cipki wypływały soczki. Zacząłem ją ssać, całować lizać wkłądałem język coraz głębiej, to znowu wyciągałem i lizałem i ssałem jej łechtaczkę, cudowne uczucie czuć te włoski pod językiem. Zbyszek w tym czasie siedział na jednym z foteli na przeciwko nas i robił nam fotki. Krysia zaczęła się wić, jęczeć ja raz po raz wkładałem jej a palce do cipki a ustami zajmowałem się łechtaczką i wtedy to poczułem jej ciałem zaczeły targać dreszcze jęknęła, uda zaczęły się trząść w spazmach orgazmu a ja nie przestawałem dalej lizałem jej mokre od soczków cipsko. 

    Mój kutas już od dawna był gotowy do dalszej akcji, wstałem i mocno wszedłem w jej rozgrzaną do czerwonosci cipkę, znowu jęknęła, zacząłem ją mocno pieprzyć, moje jaja raz po raz uderzały w jej tyłek. Wtedy Zbyszek wstał stanął obok niej i wpakował jej swojego kutasa do ust i tak przez dłuższą chwilę pieprzylismy Krysię. Gdy poczułem że nieubłagalnie zbliża się koniec wyciągnąłem kutasa z jej cipki i znów pochyliłem się nad jej cipką zacząłem ją lizać, łechtaczka była duża bardzo nabrzmiała, ale tym razem palcami zacząłem pieścić jej kakaowe oczko. Najpierw delikatne okrężne ruchy na rozetce potem zacząłem wciskać palec coraz głębiej, gdy wszedł cały, lizałem jej cipkę a palcem ruszałem w dupce, zaczęła zaciskać pośladki i puszczać widać że jej się spodobało zacząłem wciskać drugi palec, żeby zrobić sobie miejsce dla mojego kutasa. Wtedy Krysia złapała się pod kolanami i mocno podciągnęła nogi do góry i jęknęła “Liż mi dupsko”. Zacząłem jej lizać językiem dupkę, była cudowna cała pokryta soczkami z cipki. Doprowadzała mnie do wariacji, wstałem i wszedłem w nią jednym mocnym ruchem, jęknęła, krzyczeć nie mogła bo miała kutasa Zbyszka w ustach. 

    Zacząłem ją mocno pieprzyć w dupe, czułem na kutasie jak włoski na jej tyłku szorują mi po żołędzi strasznie mnie to podniecalo, wchodziłem w nią głęboko i łapczywie dobijając do samego końca. Wtedy usłyszałem jęknięcie Zbyszka, który doszedł w jej ustach. Ja trzymałem ją teraz za stopy i pieprzyłem w tyłek raz po raz liżąc podeszwy jej stóp, Krysia jęczała, krzyczała, widziałem jak trzyma Zbyszka za rękę. I wtedy ja zacząłem przyspieszać czując zbliżający się orgazm. I wtedy stało się coś czego się nie spodziewałem, Zbyszek wstał stanął za mną ja już czułem zbliżający się orgazm, a on zlapał mnie za jądra tak jak lubie i wtedy wytrysnąłem z głośnym krzykiem w sam środek jej dupy. Ruszałem się w niej jeszcze chwilę a Zbyszek miętosił moje jaja, na początku było to jakieś dziwne ale potem rozkosz wzięła górę. 

    Tak skończyła się pierwsza noc pobytu u Krakusów. ciąg dalszy nastąpi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    vuuuuv

    vuuuuv

  • Igraszki pod namiotem

     Witam. Nazywam się Paulina mam 16 lat. W wakacje byłam z moją najlepszą przyjaciółką Olą pod namiotem. Pewnego dnia leżałam sobie na swojej karimacie w namiocie i czytałam książkę. Nagle weszła Ola i powiedziała: ,,Wstań!” Trochę się wystraszyłam, ale wstałam. Ola podeszła do mnie pogłaskała mnie po policzku i pocałowała. Nie protestowałam. Była niezwykle czuła. Całowaliśmy się około 2 minuty. Następnie poczułam dłoń Oli na moim biuście. Wiedziałam co będzie dalej. Bardzo mnie to podnieciło. Oderwałam się od jej pocałunku. Zdjęłam jej bluzkę i ujrzałam średniej wielkości piersi w różowym staniku rozpinanym w przodu. Położyłam ręce na zamku i dostałam w twarz. Ola przyłożyła moje usta do zamku i kazała odpiąć go ustami. Tak też zrobiłam. Następnie Ola ustami zdjęła moją bluzkę i stanik. Uklękła przede mną i rozpięła moje jeansy i od razu zdjęła moje stringi. Teraz pieściła moją cipeczkę. A ja drażniłam jej sutki. Chwilę tak się bawiliśmy. Ola zdjęła swoje spodnie i położyła się mi nakazała położyć się w drugą stronę. Utworzyłyśmy pozycję 69. Zaczęłam zachłannie zlizywać jej soczki z cipki (a było ich naprawdę dużo). Ola robiła to samo, później zajęła się moją drugą dziurką. A ja przeżywałam orgazm. Próbowałam dalej robić jej minetkę, ale nie dałam rady. Bardzo głośno krzyczałam i stękałam. Ola przestała i wstała zbliżyła się do mojego ucha. Usłyszałam słowa: ,, Teraz ja chcę przeżyć orgazm. Masz się mną zająć moja dziwko!” Te słowa bardzo mnie napaliły. Kazałam Oli położyć się. Uczyniła to a ja uklękłam przy niej rozszerzyłam jej nogi i zaczęłam robić minetkę przeplataną z palcówką. Moja przyjaciółka była już bliska orgazmu, więc zaczęłam jeszcze efektywniej lizać. Nagle wytrysły na mnie jej soczki. Wszystko grzecznie zlizałam i wstałam ona także. Myślałam że to już koniec, ale z ust Oli usłyszałam: ,,Mam coś jeszcze. Przed naszym wyjazdem wybrałam się do sexshop’u i kupiłam małą zabaweczkę. Teraz połóż się na cycka i grzecznie wypnij dupcię”. Chciałam ją pocałować, ale dostałam w twarz i usłyszałam: ,, No co suczko nie rozumiesz co do ciebie mówię. Kładź się i wypnij tą dupę!”. Wiedziałam, że jeżeli tego nie zrobię to dostanę w twarz, więc uczyniłam co kazała. Kątem oka zauważyłam jak Ola przypina sobie do kutasa i przymierza się do wejścia w moją dupę. Zrobiła to weszła szybko i ostro, tak jak lubię. Poruszała się szybko. Momentalnie doszłam do orgazmu. Ola już nie chciała, abym się jej odwdzięczyła widziała że jestem zbyt zmęczona. Położyła się koło mnie i oparła głowę na moich piersiach. Cichutko wyszeptała: ,, Dziękuję już od dawna o tobie marzyłam” i pocałowała mnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paulina

    Cześć to moje pierwsze opowiadanie, więc zostawcie komentarze co mam poprawić. 

    PS. Opowiadanie jest prawdziwe 🙂

  • Oceny ukochanej coreczki

    Zbliżał się koniec roku szkolnego, a Adzie groziła jedynka z matmy. Ada była uczennicą drugiej gimnazjum, miała 160 cm wzrostu mały tyłek i piersi, brązowe włosy i nosiła okulary. Pewnego czwartku tydzień przed radą pan od matmy kazał przyjść matce Ady, Monice. Monika miała 39 lat i była rozwódką. Była wysoka około 180 cm, miała wielki a zarazem zgrabny tyłek, dość spore piersi i włosy pomalowane na blond. Zbliżał się koniec lekcji, a ostatnia była matma. Zadzwonił dzwonek, wszyscy wyszli i do klasy weszła mama Ady. Miała na sobie białe obcisłe rybaczki, różową koszulkę na ramiączkach i wysokie buty na obcasach. Podeszła do biórka i oparła się o nie spoglądając na nauczyciela matmy i córkę. Pan Adam miał 35 lat, był chudym i wysokim facetem z wąsem. Pokazał oceny matce i kazał wyjść z sali Adzie, by pogadać na jej temat z matką. Cały czas spoglądał na nogi i piersi Moniki, aż ta to zauważyła. Monika zapytała co jej córka ma zrobić by zaliczyć semestr i czy jest taka możliwość. Nauczyciel pokręcił głową na boki. Monika podeszła bliżej siedzącego Adama i złapała go za ręke, mówiąc:

    -Zrobię wszystko tylko niech, pan pozwoli jej zaliczyć.-powiedziała podchwytliwie.-Panie Adamie, bardzo proszę.-mówiąc to puściła oczko i pojechała ręką po koszuli nauczyciela.-No dobrze, a więc co pani proponuje?- spytał nauczyciel.-Wszystko mi jedno byle moja córka przeszła dalej.- odpowiedziała smutnym głosem.- Co mam zrobić? Widziałem jak pan spogląda na mój biust.-Pani Moniko, lodzik i Ada ma zaliczony semestr-powiedział stanowczo.-Dobrze panie Adamie. świetnie że się dogadaliśmy.- uśmiechnęła się i uklękła przed nauczycielem siedzącym za biórkiem.Rozpieła pasek patrząc mu w oczy, a następnie rozporek garniutrowych spodni. Adam włożył ręke w slipy i wyciągną wielkiego fiuta. Monika spojrzała na niego i wzieła go w delikatną dłoń. Polizała jego koniuszek i wzięła się do roboty. Lizała go namiętnie, czasem zachaczając o jajka. Nagle nauczyciel odciągnął jej głowę i powiedział:-Pani Moniko, za to co robie z ocenami Ady mogę stracić pracę. Lodzik to zamało, może coś więcej?- zapytał z uśmiechem.Monika kiwnęła głową na tak i wstała. Stała przed nim i obróciła się dając znak by zabierał się do pracy. Adam wstał ze sterczącym kutasem i pochylił matkę Ady na biórko. Była wypięta w jego stronę. Rozpiął rybaczki ściągając je do kolan i uklęknął przed dupcią w koronkowych stringach. Rozchylił spore pośladki i pasek stringów chwycił zębami ściągając je w dól. Wstał i pomasował ją, dając po chwili delikatnego klapsa. Mama syknęła, Ade zaś zaczęło nie pokoić  czemu mama tak długo tam siedzi. Podeszła do drzwi i spojrzała przez dziurkę od klucza. Zauważyła jak jej matka wypina się do nauczyciela. Niewiedziała co ma zrobić. Pan Adam splunął na ręke i wtarł w cipkę Moniki, po czym zaaplikował swój 18 cm sprzęt. Monika ciężko westchnęła z bólu i rozkoszy i wypieła się bardziej. Pan Adam przyśpieszał tempa tak że po sali roznosił się plask jaj o tyłek. Po chwili wyjął z niej kutasa i siadł przodem do drzwi na krześle a Monika na nim. Zaczął ją rżnąć, Monika cały czas wykrzykiwała by ją pieprzył w cipke. Ada niewiedziała co ma zrobić ale to co zobaczyła podnieciło ją. Nauczyciel położył Monikę na biórko i rozchylił nóżki, zaczął lizać jej ciipkę, mokrą cipkę. Monika stękała z rozkoszy, nagle wstał i wsadził w nią po same jaja pałe. Mocno zaczął ją pieprzyć podwijając koszulkę aż za cycki. Monika wyła, jęczała i stękała z przyjemnośći, po chwili pan od matmy spuścił sie jej na brzuch, uśmiechając się i dodając:

    -Ada zaliczyła semestr.-uśmiechnął się i zapiął pasek w spodniach.Monika wytarła brzuszek i podciągnęła białe rybaczki.- To była dla mnie przyjemność panie Adamie. Dziękuje naprawde.- zabrała torebkę i wyszła. Zamknęła drzwi i pokazała córce że jest okej. Gdy wróciły do domu Ada nie mogła zapomnieć o tym co zobaczyła. Ada dopytywała się matkę jak to zrobiła, udając że nic niewie. Wkońcu powiedziała matce wprost:-Wiem co zrobiłaś mamo. Wszystko widziałam.- Monika zkamieniała, niewiedząc co powiedzieć.-Aaa…- zamotała się i nagle Ada jej przerwała.-Nic nie mów.- poszła do swojego pokoju.Monika napisała do pana od matmy, że ich numerek widziała Ada. Tego samego wieczoru Adam przyjechał do domu Moniki by pogadać z Adą. Poszedł do jej pokoju i zamknął za sobą drzwi. -Ado, twoja matka mówiła mi o tym co jej powiedziałaś.- powiedział zawstydzony,- Proszę nie mów nikomu. Mogę stracić przez to prace. Dogadajmy sie…- powiedział.-To co byś chciała?-spytał.-Seks taki jak moja mama.- odpowiedziała stanowczo patrząc na nauczyciela. Przeszła przez pokój i zamknęła drzwi na klucznik. Spojrzała na Adama i uklęknęła przed nim. Adam wyciągnął pałe w stronę, klęczącej Ady. Złapała je w małą rączke i zaczęła poruszać skórą, po chwili miała go w buzi. Następnie Adam położył się na łóżko a Ada próbowała się nabić na sterczącą pyte. Zaczął ją ruchać w ciasną cipkę, dzoewczyna strasznie wyła. Wyciągnął pęto i dał jej do buzi by przyjeła spust. Połknęła wszystko, potem usiadła na Adama i kazala lizać se cipke. Po wszystkim cała trójka zapomniała o tej akcji.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    lolo

    lolo

  • Ulka i ja cz. I

    Wszedłem do pokoju i rzuciwszy marynarkę na krzesło zacząłem rozpinać koszulę.
    – Cześć – powiedziałem do Ulki, która na mój widok odłożyła książkę i wstała się przywitać zwyczajowym buziakiem.
    Nawet, gdybym nie zauważył figlarnego błysku w jej wielkich, brązowych oczach, jej strój powiedziałby mi, że coś się święci. O tej porze dnia i tygodnia zwykle chodziła po domu w powyciąganych dresowych spodniach i spranym podkoszulku. Teraz miała na sobie obcisłą, czarną bluzkę z długim rękawem, pod którą rysowały się sterczące brodawki niewielkich, ale wyjątkowo kształtnych piersi, króciutką spódniczkę w czerwono-czarną kratę oraz czarne pończoszki z roślinnym wzorem, który oplatał zgrabne, długie nogi od kostek po uda. Podeszła do mnie miękko, zarzuciła mi ręce na ramiona i odrzuciła do tyłu burzę czarnych włosów.
    – Wyglądasz, jakbyś miał ciężki dzień.
    Kiwnąłem głową.
    – To chodź.
    Zbliżyła do mnie lekko rozchylone usta. Pocałowałem ją zachłannie, a ona oddała pocałunek jak zawsze, z dziką fantazją. Przez chwilę ssaliśmy swoje wargi i zaplataliśmy języki wpierając się w siebie w przypływie pożądania. Rozpięła do końca moją koszulę i zaczęła całować sutki. Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zamruczeć z zadowolenia. Odpowiedziała mi seksownym pomrukiem i przesunęła się niżej, do pępka, a potem do pasa. Uklękła przede mną i rozpięła mi spodnie. Westchnąłem głośno, wiedząc, co nastąpi. Jej szczupłe dłonie o pomalowanych na krwistą czerwień paznokciach już wysupływały z bokserek mojego penisa i głaskały po jądrach. Uśmiechnęła się do mnie i pocałowała w sam czubek główki, ścierając muśnięciem warg świeżą kropelkę wilgoci. Potem długo oblizywała mój wyprężony członek, zanim wreszcie objęła go ciepłymi ustami.
    Ssała mnie najpierw delikatnie, potem coraz mocniej, tańcząc językiem dookoła żołędzi. Byłem cholernie podniecony i wiedziałem, że długo nie wytrzymam. Ona wiedziała to również.
    Wstała, wtuliła się we mnie i przywarła mi do ust w obłędnym pocałunku. Błądziłem dłońmi po delikatnej skórze jej pleców, wdzierając się pod cienką tkaninę bluzki. Ugryzła mnie lekko w ucho i zaszeptała:
    – Mam w sobie coś… Chcę, żebyś to zastąpił… I kochał się ze mną tak, jak jeszcze nigdy…
    Cała krew już dawno z podniecenia odpłynęła mi z mózgu, ale domyśliłem się, o co jej chodziło – czego nigdy nie robiliśmy, a o czym coraz częściej rozmawialiśmy. Odwróciłem ją tyłem i oparłem o łóżko. Zadarłem jej spódniczkę i zobaczyłem to, czego się spodziewałem: w ponętnej pupie Ulki tkwiła różowa zatyczka analna.
    Zacząłem ją powoli wyciągać. Ulka cicho zajęczała. Wsunęła rękę pod łóżko i podała mi tubkę żelu nawilżającego.
    – Wejdź we mnie… Tylko delikatnie…
    Krew uderzyła mi do głowy, kiedy zobaczyłem rozchylone oczko, o którym od dawna fantazjowałem, ale opanowałem podniecenie, pieczołowicie nasmarowałem żelem ją i siebie – i zacząłem wchodzić w ciasną pupkę, czując rytmiczne, powolne rozluźnianie i zaciskanie się jej mięśni. Powolutku zagłębiałem się w niej, prawie nie poruszając, kontrując tylko najpierw niepewne, potem coraz śmielsze kołysanie jej bioder. Wsunąłem dłoń pomiędzy uda mojej bogini seksu i pieściłem jej wzgórek łonowy, przesuwając się w stronę łechtaczki. Już nie jęczała; prawie krzyczała. Szczytowałem tak intensywnie jak chyba nigdy dotąd, ale nie przerwałem rytmicznego masażu cipki. Ulką również niedługo zatargał orgazm.
    Wysunąłem się z niej i patrzyłem na tę fantastyczną pupę, nogi opięte pończoszkami i rozrzucone w nieładzie włosy. Wturlaliśmy się na łóżko. Przygarnąłem ją ramieniem i wsunąłem palce w chaotyczną fryzurę.
    – Jesteś nieziemska.
    Uśmiechnęła się łobuzersko, jednym kącikiem ust wyżej niż drugim.
    – Wiem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł Piasecki

    Kuba Morycek

  • Ulka i ja cz. II

    – W co się dzisiaj ubrać? – spytała Ulka nad końcówką późnego niedzielnego śniadania. Za kilka godzin wychodziliśmy na dużą imprezę i o ile męski dress code i moja garderoba Setha Brundle’a praktycznie pozbawiały mnie tego rodzaju dylematów, to Ulka dysponowała asortymentem sukienek, w którym ukryłby niejednego przysłowiowego Józka.
    – Możesz założyć worek po ziemniakach, i tak zakasujesz wszystkie laski – odpowiedziałem z przekonaniem.
    – Toś mi doradził.
    – Kiedy naprawdę we wszystkim wyglądasz dobrze.
    Wyszła z kuchni i po chwili wróciła ubrana w niebieską sukienkę do kolan. Długi rękaw zasłaniał ramiona, przez co bardziej zwracało uwagę to, co odsłaniała z jej obłędnych nóg.
    – Świetna – starałem się nie zabrzmieć zdawkowo. Co za różnica, którą szmatkę założy? Wdzięczyła się przede mną w ten swój dziewczęco-uwodzicielski sposób, że i tak najbardziej miałem ochotę z niej to zdjąć.
    – Mało przekonująco. – Wyszła znowu.
    Wróciła niedługo, tym razem w różowej kiecce na ramiączkach, nieco krótszej i z większym dekoltem. Stanęła w pozie celebrytki pod ścianką.
    – A ta?
    – Jeszcze lepsza – miałem nadzieję, że w moim głosie nie było słychać „wszystko jedno”. – W tej wyglądasz pogodniej – dorzuciłem szybko wymyślony na poczekaniu argument.
    Rzuciła mi spod okularów belferskie spojrzenie i poszła dalej buszować w szafie. Nie zwróciłem uwagi na to, że tym razem nie było jej trochę dłużej. Kiedy trzeci raz wkroczyła do kuchni w kolejnej kreacji, obcisłej małej czarnej z ażurowym rękawem do łokci i prześwitującymi wstawkami tu i ówdzie, na nogach miała cieliste pończochy, na stopach czarne szpilki, a włosy, dotąd spięte dla wygody w kucyk rozpuściła jak krucze skrzydło.
    Dobrze widziała wrażenie, jakie na mnie zrobiła. Podeszła bliżej, stukając obcasami. Przyciągnąłem ją do siebie mocno i rozpoczął się taniec warg i języków. Masowała mojego penisa przez spodnie, a ja mocno pieściłem jej pośladki, podwinąwszy sukienkę. Wreszcie odwróciła się, oparła o stół i wypięła w moją stronę swoją rozkoszną pupę. Przykucnąłem i chwyciłem w dłonie dwie kształtne półkule.
    – To nie pasuje do zestawu – powiedziałem, wsuwając palce pod bawełniane figi w psie łapki. Zdjąłem je płynnym ruchem z jej tyłeczka i zsunąłem po udach, pozwalając opaść na stopy w seksownych pantofelkach. Odrzuciła majteczki krótkim ruchem nogi i poddawała się przez chwilę pieszczotom pośladków i ud, aż wreszcie zamruczała:
    – Pocałuj…
    Rozchyliłem jej pośladki i zacząłem całować ją pomiędzy nimi. Podniecało mnie to bardzo. Chciwie przysysałem się ustami do pachnącego niedawną kąpielą rowka. Sunąłem po nim językiem, aż dotarłem do oczka. Kiedy zacząłem napierać czubkiem naprężonego języka na maleńką dziurkę, poczułem, że Ulka leciutko kołysze pupą.
    Rozsunąłem szerzej jej nogi i przesunąłem palcem wzdłuż wilgotnej już muszelki. Jęknęła. Włożyłem palec głębiej, nie przerywając całowania pupy.
    – Chodź już.
    Wstałem i płynnym, zdecydowanym ruchem zagłębiłem się w jej gorącej i mokrej cipeczce. Szybko chwyciłem jej rytm i przez dłuższą chwilę kołysaliśmy biodrami w krótkich, oszczędnych ruchach. Zwolniłem nagle i wysunąłem się z niej.
    – Ej, czemu?
    Odwróciłem  ją, pocałowałem krótko i delikatnie pchnąłem na stół. Ochoczo położyła się na blacie unosząc nogi. Przez sekundę podziwiałem widok, od którego mózg stawał w poprzek, ale nie mogłem dać długo czekać rozpalonej kobiecie. Położyłem sobie na ramionach jej nogi w szpilkach gładząc opuszkami palców delikatną fakturę pończoszek. Wszedłem w nią powoli, głęboko. Długie, leniwe pchnięcia stopniowo prowadziły nas do kulminacji. Pieściłem jej piersi przez cieniutką tkaninę sukienki. Masowałem je kolistymi ruchami i ostrożnie chwytałem brodawki między palce. Wzdychała i pojękiwała coraz głośniej i częściej, ten miłosny śpiew podniecał mnie do granic możliwości. Czując zbliżający się orgazm pochyliłem się nad nią i zacząłem całować jej usta i szyję. Oplotła mnie ciasno nogami i tego już było dla mnie za wiele. Eksplodowałem w niej, a w głowie mi huczało. Nie przerywałem, mając nadzieję, że nie zmięknę za bardzo, ale na szczęście rytmiczne uściski mięśni jej pochwy sprawiły, że szybko odzyskałem pełną sztywność.
    – Mój, mój… – szeptała mi do ucha. Przyspieszyłem i poczułem, że drży. Orgazm wybuchł w niej i gasł powoli, wstrząsając jej ciałem w coraz lżejszych falach. Wszedłem w nią głęboko i znieruchomiałem,  czekając, aż da mi znak, żebym wyszedł. Wyjąłem z niej swój członek i przytuliliśmy się mocno.
    – Uwielbiam, jak wypływa ze mnie twoje mleczko…
    Mruczałem tylko cicho, całując policzki, powieki i nos Ulki. Język nie wrócił do mnie jeszcze.
    – Kurwa! Sukienka!
    No tak. Mleczko…
    – Nie upiorę jej, nie zdąży wyschnąć przed wyjściem!
    – Możesz założyć worek po ziemniakach, i tak zakasujesz wszystkie laski – powiedziałem z przekonaniem.
    Złapała mnie za uszy i śmiejąc się ugryzła w nos.
    – Głupi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł Piasecki

    Kuba Morycek

  • Urodziny nad zalewem

    27 czerwca. Koniec szkoły i urodziny najseksowniejszej laski w szkole. Angeli, za którą uganiali się wszyscy chłopacy w szkole. Sam jej widok powodował erekcję u nastolatków

    Jestem Max. Mam piętnaście lat, 187cm wzrostu, czarne włosy, szmaragdowe oczy i jestem dobrze zbudowany. Angela dwa miesiące młodsza ode mnie. Duże oczy tego samego koloru co moje, piękne, sięgające prawie pasa ciemnobrązowe włosy, seksowna i bardzo kształtna pupcia. Dosyc wysoka (175cm). Imprezę urządziliśmy nad zalewem, o północy. Zebrała się prawie połowa klasy, przy czym parę osób piło. Ja byłem, tzw. Ogniskowym. Pilnowałem dogasającego ogniska, gdy reszta świętowała na moście 30 metrów dalej. W pewnym momencie przyszła do mnie jubilatka i usiadła na pieńku. Patrzyła w ognisko, więc miałem okazję napawać się widoczkami. Duże okrągłe piersi rozmiaru D, prawie nie mieściły w bikni. Biodra jakby delkatnie się ruszały. W końcu spojrzała na mnie i zaproponowała:

    – Może się przejdziemy?

    Zgodziłem się i już po chwili szliśmy koło siebie w cieniu rzucanym przez drzewa.

    W pewnej chwili złapała mnie za ręce i powiedziała:

    – Słuchaj Max. Ja… Cię… Ech. No dobra! Kocham cię, jasne! No i właśnie się ośmieszy…

    Nie dokończyła, ponieważ zamknąłem jej usta namiętnym pocałunkiem. Był to m?j pierwszy, ale wyszło jakbym to robił już tysiąc razy. Całowałem ją dalej, a ona zdejmowała mi w tym czasie kąpielówki. Nie chciałem być dłużny i zacząłem rozwiązywać jej stanik. Po paru sekundach oderwaliśmy się od siebie. Cicho jęknąłem na widok jej nagich, dużych okrągłych, jędrnych cycek. Tak samo ona przywitała mojego 20 centymetrowego żołnierzyka, kt?ry stał już na baczność. Z zachwytem w oczach pchnęła mnie w drzewo (zdzierając mi trochę skóry z pleców) i kucnęła przede mną. Zaczęła go całować i ssać końcówkę. Potem wzięła go do buzi, ale cały się nie zmieścił. Zaczęła go obciągać. Moje stękanie bardzo ją podniecała, bo robiła to co raz szybciej. Czułem, że coś nadchodzi… Ona też to najwyraźniej czuła, ponieważ przestała i chwyciła penisa i uwodzicielsko mruknęła:

    – Jeszcze nie skończyliśmy. Twoja kolej.

    Szybko zerwałem z niej bieliznę i polizałem wewnętrzną stronę jej ud. Powoli zbliżałem język do jej mokrej pochwy. W końcu zacząłem oblizywać jej cipę od środka. Po dwóch miutach doszła. Jej łechtaczka ścisnęła się, a plecy zgięły się w łuk.

    – Chcę jeszcze! – szepnęła rozmarzonym głosem.

    Dekikatnie włożyłem do jej dziurki swojego Pana i począłem pchać. Po chwli natrafiłem na opór. Zawachałem się.

    – Proszę! – szepnęła. – Chcę żebyś ty mnie rozdziewiczył!

    Pchnąłem.

    Błona pękła, a ja wchodziłem co raz głębiej. W końcu gdy weszłem po jaja tunel się skończył. Jakby był zrobiony na zamówienie. Zacząłem ją rżnąć jak tylko dałem radę. Potem przeszliśmy do anala. Moje jądra uderzały mocna o jej jedrną dupcię. Nie wytrzymałem i spuściłem się w niej. Poczułem się przez chwilę jakby rozkosz ogarnęła całe moje ciało. Wyjąłem z niej zakrwawionego i ospermionego, opadającego kutasa. Szybko go wylizała. Wzięła go w rękę i zaczeła mi robić dobrze. Po chwili żołnierzyk był gotowy na kolejną misję. Ja usiadłem na pieńku opierając się o drzewo, a ona usiadła na nim i zaczęła kołysać niesamowitymi biodrami, a potem podskakiwać w skutek czego widok jej latających w górę i w dół idealnych piersi doprowadził mnie do drugiego orgazmu. Angela szybko ze mnie zeszła i przyjęła cały strzał na twarz. Wszystki zlizała. Umyliśmy się, ubraliśmy i wr?ciliśmy do ekipy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Nie Powiem

    To moje pierwsze opowiadanie. Weźcie to pod uwagę oceniając 😉