Blog

  • Seks po rozstaniu – historia autentyczna

    Kiedyś, będąc jeszcze w liceum, a potem na studiach, czytałem na różnych blogach historie ludzi, którzy opisywali seks ze swoimi byłymi partnerami. Wtedy wydawało mi się nierealne, że taka przygoda może spotkać i mnie. Pomimo, iż od tamtego dnia minęło już półtora roku, nadal wspominam go z wypiekami na twarzy.

    Mój ostatni stały związek zakończył się prawie dwa i pół roku temu. Po rozstaniu zerwaliśmy ze sobą kontakt, co trwało aż do jesieni roku następnego, kiedy to postanowiliśmy się spotkać ponownie. Pogoda była wtedy świetna, więc wybraliśmy się na spacer po Krakowie. Jak na tę porę roku, było ciepło, a ona miała na sobie wydekoltowaną bluzkę, która mocno odsłaniała jej niemalże idealnie krągłe piersi. Po prawie dwóch godzinach spaceru, nie myślałem już o niczym innym, jak tylko o tym, w jaki sposób się do nich dobrać. Nie pamiętam do końca jak to się stało, ale po spacerze udało mi się ją namówić, żebyśmy pojechali do niej. Miała bardzo przytulny pokój, w którym przyciemniane światło tworzyło miłą, romantyczną atmosferę. Przyniosła wino, usiedliśmy na łóżku i zaczęliśmy rozmawiać. W miarę upływu czasu przysuwaliśmy się do siebie coraz bliżej i po dłuższej chwili siedzieliśmy przytuleni do siebie a ja trzymałem ją za rękę.

    Dość szybko zeszliśmy na temat seksu. Po prostu zapytała, czy czasem o niej śnię. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że tak. Odparła, że ona również o mnie śni i że są to sny erotyczne. Potem wszystko potoczyło się szybko. Zaczęliśmy od delikatnych pocałunków, stopniowo przechodząc w coraz bardziej namiętne. Kiedy uznałem, że temperatura jest już wystarczająco wysoka, zdjąłem jej bluzkę, a chwilę potem biustonosz. Silnie już podniecony, również pozbawiony górnej części garderoby, pieściłem jej piersi dłońmi i ustami. Mimo, iż znałem każdy centymetr jej ciała, czułem, że odkrywam je na nowo, co było bardzo ekscytujące. Kontynuując pieszczoty, uwagę swą skupiłem na jej brzuchu, skąd było już blisko do dolnych części ciała. Delikatnie wsunąłem dłoń w jej spodnie, gładząc jej kobiecość przez bieliznę. Nie protestowała, a co więcej, poczułem że sprawia jej to niemałą przyjemność. W ten sposób zachęcony, odważyłem się wsunąć dłoń pod majtki. Była tam lekko zarośnięta, co sugerowało trwającą jakiś czas abstynencję seksualną. Schodząc dłonią niżej, momentalnie wyczułem jej łechtaczkę, którą zacząłem delikatnie pocierać po uprzednim zwilżeniu palców w jej lekko już wilgotnej dziurce. Chwilę potem zdjąłem z niej spodnie, a następnie bieliznę, na co ona odpowiedziała tym samym. Złapała mojego twardego już wtedy penisa i zaczęła pocierać nim o łechtaczkę i wargi sromowe, całując mnie namiętnie. Uniosłem ją do pozycji siedzącej w ten sposób, że siedziała na mnie okrakiem i wtedy nagle oznajmiła, że postępujemy źle i że powinniśmy przestać. Zeszła ze mnie i temperatura nieco opadła.

    Mimo jej lekkich protestów, nie mogłem się oprzeć jej ciału. Pieściłem je nadal, schodząc z powrotem do jej myszki, muskając ją nieśmiało palcami powoli i delikatnie, w obawie, że bardziej intensywne pieszczoty spotkają się z jej zdecydowaną reakcją odmowną. Okazało się to słusznym posunięciem, gdyż po dłuższym już czasie takich pieszczot, przestała protestować. Nie wiem ile czasu upłynęło na takiej zabawie, ale w końcu z zadowoleniem odkryłem, że jest na skraju orgazmu. Zacząłem się z nią droczyć, co jakiś czas przerywając pieszczoty, by nie doprowadzić jej do szczytowania, samemu pozostając niezaspokojonym. By ją jeszcze bardziej nakręcić, znów zacząłem całować jej ciało, by po chwili znaleźć się w okolicy łona, pieszcząc językiem jej łechtaczkę, wargi sromowe i zlizując wypływające z niej coraz bardziej obficie soki, ciągle uważając przy tym by nie doprowadzić jej do orgazmu.

    Mimo, iż nie odwzajemniała pieszczot, mój penis był naprężony i napuchnięty już do granic możliwości. Miałem wrażenie, że eksploduję jak tylko mnie za niego złapie. Nie wahając się dłużej, zasugerowałem, że chciałbym w nią wejść. Zgodziła się, więc sięgnąłem do portfela leżącego na stoliku nocnym, szybko wyjąłem z niego prezerwatywę, założyłem i po chwili byłem już w jej ciasnym i bardzo mokrym wnętrzu. Mój penis wypełniał ją bardzo dokładnie, a moje zdecydowane natarcia mocno napinały i rozszerzały jej wargi sromowe. Nogi miała szeroko rozrzucone na boki, a ja trzymając ją jedną ręką za udo od wewnętrznej strony, obserwowałem jej dużą, nabrzmiałą łechtaczkę, przysłoniętą czarnymi włosami łonowymi, upstrzonymi strużką śluzu (ten widok bardzo utkwił mi w pamięci). Seks był krótki, ale intensywny. Doprowadziłem ją dość szybko do kilku orgazmów, a następnie samemu szczytując, wypełniłem prezerwatywę obfitą ilością spermy.

    Tydzień później uprawialiśmy seks raz jeszcze, a jakiś czas potem znów zerwaliśmy kontakt. Obecnie nie rozmawiamy ze sobą, lecz nadal mam nadzieję, że uda nam się to jeszcze kiedyś powtórzyć.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    M26

    Historia autentyczna.

  • Natalia

    Dzień jak co dzień, nudne lekcje. Pod koniec dnia umówiłem się. kolegami na piewerko. Jako, że był piątek umówiliśmy się na sobotę po południu.

    Około godziny 13 zadzwonił do mnie kolega, żebym przyszedł na przystanek autobusowe, gdzie zwykle piliśmy piwo. Na przystanku spotkałem. kolegów. równoległej klasy. Po chwili rozmowy okazało się, że przywieźli ze sobą wódkę, mieliśmy jedynie skoczyć do sklepu po papierosy. Jako, że mieszkam na wsi, to do najbliższego sklepu miałem około. km. Wraz. Konradem udaliśmy się do sklepu, Mateusz został. Gdy wróciliśmy ze sklepu na przystanku zauważyłem Natalię, koleżankę. klasy. Natalia była dość wysoką blondynką. pięknych, długich włosach, pięknych kształtów pupie. pokaźnych rozmiarów piersiach. Po chwili rozmowy stwierdziliśmy, że czas zacząć pić. Po pewnym czasie, okazało się, że skończyła się wódka. Natalia stwierdziła, żeby wypić coś jeszcze. Ja odpowiedziałem, że nie mam kasy, bo wydałem wszystkie oszczędności na nową kartę graficzną. Konrad. Mateusz również nie wzięli ze sobą pieniędzy. Na szczęście Natalia miała ze sobą 100 zł. Pojechałem wraz. nią do sklepu po wódkę. jakieś picie. Po. butelce Konrad. Mateuszem stwierdzili, że na nich już czas, wsiedli na skuter. powoli odjechali,. Natalią było nieco gorzej, widać było, że ta. butelka dała się jej we znaki. Stwierdziłem, że zaprowadzę ją do mojego domu, aby trochę odpoczęła. Natalia przyjechała rowerem, więc poprosiłem brata ,a by przyprowadził jej rower. przystanku .
    Natalia położyła się na moim łóżku. zasnęła. Około godziny 19 zadzwoniła do mnie zaniepokojona mama Natalii. spytała, czy ta wyjechała już do domu, uspokoiłem ją, że Natalia źle się poczuła. zasnęła. Mama Natalii powiedziała, żeby jej nie budzić. Rodzice Natalii. moi rodzice dobrze się znali. Natalia nie jednokrotnie nocowała, jak. ja. niej, więc jej rodzice, nie obawiali się, że coś jej się stanie. Ja przyniosłem sobie materac. położyłem się spać obok łóżka, na którym spała Natalia .
    Jak już wcześniej wspomniałem Natalia była bardzo atrakcyjna. Gdy spała, mogłem podziwiać jej piękny, krągły tyłeczek. Postanowiłem zasnąć, ale wciąż miałem przed oczami jej krągłości. Wyjąłem penisa. bokserem. zacząłem się masturbować patrząc na nią. Gdy byłem bliski finału Natalia odezwała się :
    •    Gdzie ja jestem, co się stało ?
    •    Jesteś. mnie, trochę za dużo wypiłaś. odpowiedziałem, chowając szybko penisa .
    •    Czy mi się zdawało, czy się masturbowałeś. – zapytała Natalia –

    Przez chwile nie mówiłem nic. Sięgnęła ręką do moich bokserek, wyjęła stojącego na baczność mojego rycerza. Byłem wniebowzięty, gdy pieściła mojego penisa swoim języczkiem. Na zmianę ssała go. suwała językiem po trzonie, kiedy czułem, że jestem blisko dawno nie posiadanego orgazmu, wyjąłem penisa. ust Natalii. zdjąłem majtki. pięknych nóg Natalii. Moim oczom ukazała się piękna, młoda, starannie wygolona cipka Natalii. Szybko wziąłem się za jej lizanie. Na zmianę ssałem jej łechtaczkę, lizałem jej cipkę .Natalia stwierdziła, że jest już gotowa, abym. nią wszedł. Powoli, nie spiesząc się wsuwałem główkę penisa do jej pochwy. Gdy zanurzyłem już całą główkę Natalia zgięła się. bólu. Powiedziała żebym kontynuował, ale powoli. Więc kontynuowałem. Gdy wsunąłem jeszcze cm, może dwa poczułem jak przebijam jej błonę, Natalia zawyła. bólu. Powolnymi ruchami wsuwałem całego 16 cm penisa do jej pochwy, na początku powoli, potem coraz szybciej, nagle poczułem skurcz pochwy Natalii. głośny jej krzyk, przeżywała wtedy orgazm, ja kontynuowałem to, co zacząłem. Po kilku ruchach od chwili orgazmu Natalii, poczułem, że zbliża się to, co nie uniknione. Zasugerowałem Natalii, co się dzieje, ona stwierdziła, że nie jest jeszcze gotowa na to, żebym spuścił się. jej cipce. Wyjąłem penisa. jej pochwy. Natalia zaczęła go ssać. Byłem wniebowzięty, jej język dostarczał mi takiego podniecenia, jakiego nie miałem jeszcze okazji przeżyć. Czułem, że mój wytrysk będzie duży. Wyjąłem penisa. ust Natalii. stymulowałem go ręką. Wiedziałem, że nie dam rady już dłużej, czułem jak fala ciepła przeszywa mnie od stóp do głowy, nagle wystrzeliłem kilka pocisków nasienia na twarz Natalii, oboje padliśmy na łóżko. wyczerpania, nakryliśmy się kocem, Natalia powiedziała: –
    •    Dziękuję Ci, było cudownie .
    Po czym przytuliła się do mnie. Ja dałem jej buziaka. oboje zasnęliśmy. swoich ramionach. Od tego czasu jesteśmy parą. Nasi rodzice byli szczęśliwi, że jesteśmy razem .

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Kowalski

    Jest to moje pierwsze opowiadanie , więc proszę o ewentualne wskazówki w komentarzach

  • Niegrzeczna uczennica

    Po raz kolejny wpakowałaś się w kłopoty!

    Usłyszałam za sobą jadowity szept profesorki. -myślisz, że niedowidzę?! Od pół godziny przeglądasz strony z ciuchami, zamiast robić tabelkę!

    Odwróciłam głowę i poczułam, że twarz zalewa mi fala gorąca. Cała grupa kujonów, z którymi miałam ćwiczenia, a do tego ta jędza nauczycielka, wpatrywali się we mnie z potępieniem.

    -Ale już prawie skończyłam tabel…

    -W trakcie ćwiczeń macie zakaz używania Internetu do prywatnych celów i dobrze o tym wiesz. W zeszłym tygodniu upominałam cię za to samo. Idź do dyrektora i wytłumacz mu, czym się zajmujesz na zajęciach. Teraz!

    Z westchnieniem wstałam z krzesła i wyszłam na korytarz, trzaskając za sobą drzwiami. Głupia, droga szkoła którą wymarzyli sobie dla mnie rodzice była straszna. Same zakazy i nakazy. I te kretyńskie mundurki, które musiałam nosić. Spódniczka w kratkę, biała koszula na guziki, krawacik…jak uczennica z japońskiej kreskówki. Żenada…

    Dyrektor, młody, przystojny i elegancki bufonik siedział za swoim wielkim biurkiem, gdy weszłam do gabinetu. Pewnie ma taką samą pindzię żonkę, co zadziera nosa, pomyślałam sobie.

    -Siadaj, proszę. -Ruchem ręki wskazał mi krzesło, ale nawet nie uniósł głowy znad papierów.-Ty znowu tutaj.

    Usiadłam i założyłam nogę na nogę. Spódniczka podjechała w górę i zauważyłam, że zerknął na moje udo.

    -Powiesz mi, co się stało?-Spytał.

    Wzruszyłam ramionami.-Pani od informatyki robi znowu problem z niczego.

    -Znam dobrze panią profesor i wiem, że poważnie podchodzi do was i celów, które macie wspólnie osiągnąć. Problemy ma tylko z tobą. -Był lekko poirytowany i wstał, gwałtownie odsuwając krzesło.

    -Ale…

    -Żadnego ale. Jestem zmuszony poinformować twoich rodziców o twoim zachowaniu na zajęciach. Kolejny nauczyciel skarży się na twoją niesubordynację.

    Podszedł blisko, stanął nade mną i założył ręce na piersi. Poczułam zapach jego perfum i dziwny dreszcz przebiegł pomiędzy moimi udami. 

    -Dyrektorze, proszę…-uniosłam głowę i spojrzałam na niego jak kotek ze Shreka. -rodzice mnie zabiją…zrobię wszystko, niech tylko dyrektor im nie mówi…naprawdę wszystko…

    -Wszystko, hm? -chrząknął i poprawił krawat. Widziałam sekundę wahania na jego twarzy, potem rzucił:- wstań i zamknij drzwi na klucz.

    Tego się nie spodziewałam. Serce waliło mi jak oszalałe, ale zrobiłam co chciał. Kiwnął na mnie palcem.

    -Podejdź bliżej.

    Stanęłam naprzeciwko niego.

    -Jeszcze bliżej.

    Czułam, że drżę. Wiedziałam, czego on chce, i też miałam na to ochotę, ale to było zakazane, byłam w szoku…co on robi, w końcu jestem uczennicą…

    Wyciągnął rękę i delikatnie dotknął mojej szyi, ramienia, i przyciągnął mnie bardzo blisko. Rozgniatałam piersi o jego koszulę, czułam jego twardą klatę, kolana uginały się pode mną.

    -No już, nie bój się- Wyszeptał. -nie powiem nic rodzicom.

    Pocałował mnie mocno i zachłannie, jego język mocno i szybko pieścił mój, ręką zaczął dotykać mojej piersi. Czułam, że mocno sterczą mi sutki, między nogami byłam już mokra. Szybko rozpiął guziki mojej bluzki i stanik.

    -Piękne piersi…-wyszeptał, masując je dłonią, głaszcząc, chwytając palcami sterczące sutki. Gdy chwycił sutek w usta i zaczął delikatnie go ssać, głośno jęknęłam.

    -Ćśśś…-syknął i uniósł mi spódniczkę, palcami masując cipkę przez majtki.

    -Ale mokra cipka..-powiedział, zsuwając w dół majteczki.- Podoba ci się to, co robię? 

    -Tak…- wyjęczałam. Byłam tak napalona jak on, nigdy jeszcze nie czułam się tak podniecona. 

    Uniósł mnie i położył na swoim biurku, klęknął i mocno rozłożył mi nogi. Czułam się dziwnie, z gołymi piersiami i bez majtek na biurku dyrektora, ale podobało mi się to…

    Językiem zaczął zlizywać wypływający ze mnie sok, by po chwili zatrzymać go na łechtaczce. Zaczął drażnić ją, liżąc szybko ale delikatnie, po czym wsunął dwa palce w mokrą pochwę. Lizał mnie i ruszał palcami szybko, za każdym posunięciem wsadzając je mocniej i głębiej. Gdy poczułam,  że za sekundę dojdę, przerwał i uniósł moje nogi do góry, po czym rozchylił moje pośladki.

    -Nie…nie chcę…-jęknęłam, ale on nie zareagował. 

    Językiem zaczął przenosić soki z cipki na otwór między pośladkami, a gdy był już bardzo mokry, wsunął jeden palec w pochwę, a drugi w pupę, i zaczął powoli nimi poruszać. Gdy językiem podrażnił łechtaczkę, krzyknęłam. Poczułam, że zalewa mnie fala gorąca i wygięłam się w łuk. Gdy dochodziłam, on nie przestawał. To był bardzo silny orgazm…

    Gdy ochłonęłam, myślałam, że to już koniec. Ale dyrektor ściągnął mnie z biurka i przycisnął moje ramię lekko w dół.

    -Teraz pokaż, co ty potrafisz…-Rzucił, rozpinając rozporek.

    Uklęknęłam i przed twarzą zobaczyłam ogromny, twardy i sterczący członek. 

    -Jest za duży…-jęknęłam, ale on jakby mnie nie usłyszał. Przyłożył mi go do policzka. 

    -Otwórz buzię. -Nakazał. Gdy rozchyliłam usta, wepchnął go głęboko, aż prawie się zadławiłam. W oczach stanęły mi łzy, ale posłusznie zaczęłam obciągać jego wielkiego, nabrzmiałego fiuta. Chwycił mnie za tył głowy i popychał za każdym razem głębiej i szybciej, sycząc i jęcząc, a członek coraz bardziej puchł i twardniał z podniecenia. Gdy myślałam, że dłużej nie dam rady, wyciągnął go, a z ust na moje nagie piersi wypłynęła gęsta ślina. 

    Zobaczył, że się zawstydziłam, i uśmiechnął się. 

    -Cudownie obciągasz, mała. -Powiedział i obrócił mnie tyłem do siebie, opierając o biurko. Podciągnął moją spódniczkę do góry, przez chwilę podziwiał moje wypięte, nagie pośladki, po czym rozchylił je i zaczął masować moją mokrą cipkę czubkiem swojego twardego giganta.

    -On jest za duży…-Wyszeptałam, ale tak naprawdę chciałam, żeby mi go wsadził, byłam bardzo mokra i gotowa. Wsadził go do połowy, a ja krzyknęłam z bólu i podniecenia. Mocno ścisnął mój pośladek i wbił się do końca, po czym zaczął mnie ruchać, mocno i głęboko. Czułam,  że świat wiruje, nie starałam się już być cicho, krzyczałam i wypinałam tyłek, słysząc jak dyrektor jęczy z rozkoszy. 

    Wyciągnął go gwałtownie i gorąca, gęsta sperma zalała moje pośladki. 

    Wciąż drżałam, gdy wyciągnął chusteczki i wytarł moją pupę. 

    -Ubierz się i idź na zajęcia. -Powiedział, podciągając spodnie.- Załatwię sprawę panią profesor. Przyjdź jutro po lekcjach, porozmawiamy.- Dodał,  uśmiechając się. – Widzę, że masz zadatki na najlepszą uczennicę na roku…..

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lara_G

    Lara_G

  • Wulkan

    Tak, wstępie chcę poinformować, że nie mam doświadczenia w tego typu opowiadaniach, proszę o opinię… nie chciałam tez pisać historii opartej na tylko i wyłącznie seksie, więc mam nadzieje, że i fabuła wam się spodoba..

    Tego dnia moi rodzice pojechali do znajomych na imprezę i zostałam sama w domu z moim chłopakiem, byliśmy parą już sporo i często gadaliśmy na zboczone tematy. Lubiłam go kusić, kręciłam przy nim dupcią, przebierałam się przy nim jak striptizerka, siadałam na nim okrakiem i udawałam, że go ujeżdżam. Kochałam to uczucie gdy go podniecam, kochałam jak był napalony. Przy każdym naszym spotkaniu starałam się aby mu nie przestawał stać. Tego wieczoru oglądaliśmy film, opierałam głowę na jego napakowanej nagiej klacie i gdy ukazała się gorąca scena seksu w filmie, zaczęłam przesuwać palcem po jego brzuchu coraz niżej aż w okolice bokserek, następnie wzdłuż gumki bokserek. On nie reagował, było to w sumie normalne zachowanie z mojej strony, więc przestałam i położyłam rękę na jego obrzmiałym rozporku i oglądałam film dalej. Zaczął mnie głaskać po włosach i było to tak przyjemne, że zasnęłam… Lecz szybko się zbudziłam i ku mojemu dziwieniu zobaczyłam jak mój chłopak wali sobie konia moją ręką, gdy ja nie świadomie śpię… Nie zauważył nawet, że się obudziłam i mimo to, że byłam strasznie zła na niego, zacisnęłam rękę na jego członku i zaczęłam obciągać szybciej. Zdziwił się i odskoczył na bok, dysząc zaczął mnie przepraszać lecz uciszyłam go pocałunkiem i usiadłam na nim okrakiem. Całowaliśmy się namiętnie a w tyle leciały napisy końcowe filmu i cudownie klimatyczna muzyka. Położył mi ręce na tyłku, ścisną kilka razy i przesuną w górę ściągając mi koszulkę, zaprzestałam pocałunku aby mu pomóc, gdy moja koszulka wylądowała na ziemi powróciliśmy do pocałunku. Jego penis był tak twardy, że dźgał mnie w tyłek gdy na nim siedziałam. Chłopak kilka razy ścisną mnie za piersi po czym zwinnie rozpiął mi stanik jedną ręką. Gdzie on się tego nauczył? -pomyślałam, oboje nie mieliśmy żadnego doświadczenia seksualnego. Zdjąwszy mój stanik, wziął do rąk moje duże piersi i zaczął je energicznie miętosić, zaprzestał mnie całować i szepną mi do ucha “tyle czekałem by je zobaczyć” po czym zaczął całować mnie w szyje, jęknęłam z podniecenia a on ustami schodził coraz niżej i muskał językiem moje sutki, wygięłam się w łuk jęcząc z rozkoszy. Nie planowałam robić to teraz, nawet myślałam o rozdziewiczeniu dopiero po ślubie, niemniej jednak, po dwóch latach naszego związku gdzie non stop podniecałam go, nasze podniecenie tak się skumulowało, że myślałam że zaraz wybuchnę. Mój kwiat kobiecości był zupełnie mokry i powoli zaczęły mi wilgotnieć spodnie. Mój chłopak to poczuł i uśmiechną się do mnie kusząco po czym wstał i rzucił mnie na łóżko, zrzucił z siebie spodnie i bokserki po drodze, złapał mnie za nogi i pociągną do brzegu łóżka tym samym uniósł moje nogi do góry a do mojego krocza przysuną kutasa, zrobił to tak gwałtownie i nie delikatnie jak nie on, ale po chwili wrócił i zdejmował z moich stóp skarpetki, pomasował je lekko i zaczął całować. Ściągnął ze mnie spodnie gwałtownie po czym całował od stóp uda po wewnętrznej stronie, coraz bardziej rozchylając moje nogi. Robił to z taką delikatnością, że zalewały mnie kolejne litry soczków ściekających na prześcieradło. Gdy był już przy mojej muszelce, zawrócił z powrotem i językiem przesuwał po wewnętrznej stronie uda. Już czekałam aż zrobi mi nieziemską minetkę, lecz on nie chciał robić nic za szybko i powrócił do całowania mnie w usta, przesuwając jednym palcem po materiale moich mokrych majteczek, następnie wziął penisa do ręki i przesuwał żołędziem po moich majteczkach. Byłam tak napalona, że zepchnęłam go na bok i nachyliłam się nad jego kroczem, kilka razy ściągnęłam mu napletek po czym zaczęłam oblizywać jego penisa jak lizaka. Założył ręce za głowę a ja włożyłam jego członka do ust i zaczęłam poruszać powoli. On złapał mnie za włosy, co mnie strasznie podnieciło, i posuwał moją głowę coraz szybciej. Nie musiałam długo czekać a wytrysną mi gorącą spermą do ust, nie zastanawiając się połknęłam wszystko, była słodka. Chwile regulował oddech po czym na gest odwzajemnienia przewrócił mnie na plecy, położył moje uda na swoich barkach, rękami je objął splatając palce na moim brzuchu i okrężnymi ruchami zaczął lizać mi muszelkę. Dreszcze przeszły po moim całym ciele i mimowolnie jęczałam jak dziwka z podniecenia. Wsuwał język do mojej ciepłej dziurki a jedyne o czym myślałam to to, by wreszcie we mnie wszedł, wszedł swoim cudownym długim przyjacielem do mojego napalonego wnętrza. Włożył we mnie palec, potem drugi, jęknęłam, posuwał kilka razy aż włożył kolejny, myślałam że to będzie mój finał, lecz on nagle przestał, pocałował mnie w usta po czym wsuną się z prędkością we mnie, zaczął mnie ostro posuwać, jęczałam wniebogłosy wbijając paznokcie w jego plecy. Łóżko pod nami skrzypiało, on dyszał ze zmęczenia lecz nie zaprzestawał mnie ostro rżnąć, nie dziwie się takiego zbiegu akcji, skoro tyle czasu kusiłam go swoją kobiecością, w normalnych warunkach poczułabym się jak kompletna dziwka, ale byłam taka szczęśliwa iż ja byłam powodem jego podniecenia i postacią z jego fantazji, dumna z tego faktu pozwoliłam mu ulżyć właśnie dzisiaj… Coraz szybciej mnie posuwał, aż w końcu zwolnił i wypełnił moje całe ciało od wewnątrz cieplutką spermą, wysuną członka ze mnie po czym resztkami spuścił mi się na brzuch. Pamiętam jeszcze jak powiedział po tym wszystkim, że mnie kocha. Następnie zasnęliśmy wtuleni… Od razu  jak się obudziłam, ubrałam się i poszłam na dół, rodzice niestety już o wszystkim wiedzieli, ponieważ mama mi podała do herbaty tabletkę po…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Magda Puderska

    dzięki!

  • Niespełniona milosc …

    Na początek trochę o mnie i o moim opowiadaniu. Jest to moje pierwsze opowiadanie. Składa się z trzech części. Cześć 1 i 3 są prawdziwe, a 2 niestety wymyślona (może kiedyś stanie się prawdziwa). Wszystkie imiona, nazwy miejsc i miejscowości zostały zmienione.

    Część 1:
    Był 1 września, piękny słoneczny dzień. Wstałem około 6, przygotowałem się i wyruszyłem na rozpoczęcie roku szkolnego. Był to dla mnie dzień bardzo wyjątkowy, zaczynałem nowy etap w moim życiu czyli rozpoczynałem szkołę średnią. Po przyjściu do nowej szkoły byłem wszystkim zachwycony, zapewne jak każdy pierwszy raz w nowej szkole. Dowidziałem się z listy, że do mojej klasy chodzi 4 chłopaków w tym ja oraz 31 dziewczyn. Odszukałem chłopaków w tłumnie dziewczyn i się przywitałem. Jeden zwrócił moją uwagę. Był wysoki i bardzo chudy. I wtedy tylko na tym się skończyło. Poszliśmy do hali na rozpoczęcie, następnie wróciłem do domu. Mijały kolejne dni tygodnie. Przez cały czas trzymałem się tylko z dziewczynami a z chłopakami rozmawiałem o tematyce zadań. Pewnego dnia w listopadzie, na lekcji języka greckiego, nie było miejsca i musiałem niestety usiąść z Michałem. To był przełomowy moment w moim życiu. Siadając obok niego uświadomiłem sobie moją prawdziwą orientację. Jego zapach, bijące ciepło i jeszcze te jego spojrzenie. Myślałem tylko o tym, żeby ta lekcja się, bo zaraz się na niego rzucę. Minęło kilka dni. Ja cały czas o nim myślałem. Nawiązałem z nim lepszy kontakt, rozmawialiśmy dużo na GG, później na fejsie. Nasze rozmowy dotyczyły piłki, samochodów, dziewczyn. Nastał Czerwiec pojechaliśmy na klasową dwudniową wycieczkę. Widoku kiedy zdjął koszulkę nie zapomnę do końca życia. To było coś niesamowitego. Nastały wakacje. Raz spotkaliśmy się w wakacje na zakupach. Nastał nowy rok szkolny. Jedna z dziewczyn wygadała, że jestem geje. Klasa przyjęła to pozytywnie. Nasza znajomość się osłabiła. Ale od tej pory zawsze bardzo dziwnie się do mnie uśmiechał – bardzo pociągająco. Z czasem nasze relacje koleżeńskie się odbudowały. Na przełomie wiosny i lata, po lekcjach chodziliśmy na spacery. Chociaż nigdy nie rozmawialiśmy o orientacji ja czułem, że one nie jest do końca hetero. Minęły wakacje nastała klasa III LO. Nasze relacje się zerwały. Zakolegowałem się z innym kolegom z klasy. Miałem z nim romans. Potem miałem jednego chłopaka, drugiego i trzeciego. Nastał koniec roku i koniec liceum. Matura i po ostatniej maturze mieliśmy klasową imprezę. Przebrałem się i wyruszałem na imprezę, na działki. Była tam prawie cała klasa. Wszyscy pili, palili i się bawili. Impreza trwała do około 3 rano. Wszyscy się prawie rozeszli. Zostałem ja Michał (to była działka jego rodziców) i dwie koleżanki.
    Część 2
    Przyjechał tata jednej z koleżanek i je zabrał. Ja zostałem. Miałem autobus dopiero o 6:27 więc powiedziałem, że pomogę mu posprzątać, odprowadzę go na pieszo do domu i pójdę na autobus. Zdziwiłem się, bo się zgodził. Dla szybszego sprzątania postanowiliśmy wypić sobie po 50-ce wódki (ja zazwyczaj nie piję na imprezach, on tylko wypił trochę). Zabraliśmy się za robotę. Zapytałem się jego gdzie są worki na śmieci, bo przecież nie będę tego wszystkiego pakował w reklamówki. On wskazał mi miejsce w altance i poszedłem. Szukałem, szukałem i nie mogłem znaleźć. Zawołałem go. Przyszedł. Ja klęczałem, bo worki miały być w dolnej szafce. On pochylił się nade mną i szukał w szafce górnej. Moje ciśnienie tak bardzo wzrosło myślałem, że serce mi wystrzeli. Gdy koszulka się odchyliła i zobaczyłem jego gładki tors to było koniec. Powoli się podniosłem, wciskając się po miedzy jego a szafki. Obłapałem go w klatce piersiowej i się przytuliłem. Poczułem tylko jak mnie odpycha i krzyczy: “Co ty wyprawiasz? Oszalałeś?” Nie wytrzymałem i wykrzyczałem: “Czy ty nie widzisz, że od trzech lat cię kocham? że cię pragnę? pożądam… ? Sprawię, że poczujesz się jak w niebie” Nie odpowiedział nic. Chwilę pomyślał. Kiedy zrezygnowany chciałem wyjść zaczął mnie całować. Byłem w skoku. Całował mnie po szyi, po ustać. Całowaliśmy się bardzo długo, a ja cały drżałem. Moje całe ciało stało się jedną wielką tykającą bombą. Zacząłem go całować po szyi. Powoli zdjąłem mu koszulkę i znowu ujrzałem te ciało o którym marzyłem tak długo. Dotknąłem moimi ustami jego klatki piersiowej i zacząłem ją lekko całować. Słyszałem jak wzdychał. Powoli przesunęliśmy się na łóżko. Położył się, a ja na nim, cały czas całując tą piękną klatkę piersiową. Schodziłem coraz niżej, czułem jego bicie serca, jego oddechy i sapanie. Zacząłem odpinać pasek od spodni i poczułem coś twardego. Próbował stawiać opór ale pragnienie było silniejsze od niego. Odpiąłem guziki i zdjąłem mu spodnie. Jego bokserki były naprężone. Poczułem, że chcę być zapchany tym co tam jest. Zacząłem całować go po majtkach. Zdjąłem mu majtki i ukazał mi się jego 15 centymetrowy nie za gruby penis. Był ładny, idealny, obrzezany tak jak mój. Wziąłem go całego do buzi i zacząłem powoli go ssać. Zaczął jęczeć, czułem jak jego ciało wibruje. Ssałem go coraz szybciej, szybciej i szybciej, zaczął się mocno prężyć i jęczeć aż poczułem w ustach jego ciepłe nasienie. Wylizałem wszystko do końca. Pomyślałem, że to koniec i wstałem. On pociągnął mnie za rękę i położył na łóżku. Nic nie powiedział tylko mnie całował. Był tak bardzo napalony, że nie da się tego opisać, Całując mnie, ściągnął ze mnie wszystkie ciuchy. Czułem tylko jak ręką porusza mojego penisa. Moje ciało wibrowało, drżało. Zjechał ustami do pasa i powoli wziął go do ust. Widać było, że robi to pierwszy raz. Zaczął coraz mocniej ruszać głową. Czułem rozkosz jakiej nie da się opisać. Poczułem, że nie wytrzymam i mocno krzyknąłem, tryskając w jego usta. Pierwszy raz miałem tak obfity wytrysk. Wszystko zlizał do czysta, podniósł głowę i spojrzał się na mnie tym świdrującym uśmiechem. Położył się obok. Zacząłem go dalej całować. Odsunąłem jego głowę i zapytałem go czy ma gumki. Zapytał: “Po co ci?” Odparłem: “to nie wiesz do czego są gumki? Chyba nie do mazania” odpowiedział: “ale ja się boje”. Zacząłem go całować po czym go uspokoiłem, że nie ma się czego bać. Powiedział, że nie ma ale w aptece powinny być, bo często jego brat na działce spał z dziewczyną. Nie chciałem go spuszczać z oczu więc poszedłem z nim. Rzeczywiście, w aptece były gumki, i żele. Wzięliśmy jedną i jedną saszetkę żelu. Wróciliśmy się na łóżko. Położył się na mnie, tej bliskości ciała nigdy nie zapomnę. Zaczęliśmy się całować. Po chwili odchyliłem głowę, kazałem mu się podnieść, i założyłem mu gumkę. Czułem jego niepokój. Jeszcze raz go uspokoiłem. Powiedziałem: “spokojnie nic mi nie będzie, to nie boli” Posmarowałem jego penisa żelem, położyłem się i podniosłem nogi. Powoli pochylił się nade mną i mnie całował. Ja ręką nakierowałem jego penisa w moją dziurkę. Powoli w nią wszedł. Poczułem się jak w niebie i to samo zobaczyłem w jego oczach. Złapałem go za tyłek a on zaczął się poruszać. Czułem taką rozkosz, że prawie krzyczałem. Widziałem jak mu to się podoba i zaczyna przyśpieszać. Ja krzyczałem tylko: “mocniej, mocniej” Nie mogłem powstrzymać mojego głosu, oddechu. Rozkosz sięgała zenitu. Posuwał mnie z maksymalną szybkością, tym samym jego brzuch ocierał się o mojego penisa. W pewnym momencie czułem jak eksploduję. Wytrysnąłem, ochlapując jego i mój brzuch. Poczułem u niego to samo sprężenie, ten oddech i wiedziałem, że już koniec, którego tak bardzo nie chciałem. Nie mogłem opanować moich jęków i w pewnym momencie on też zaczął jęczeć, aż poczułem jakby wbijał we mnie strzałę. Zaczął mnie całować, cały czas we mnie siedząc. Powoli wyszedł. Ja zdjąłem mu prezerwatywę. Chwilę leżeliśmy. Po czym zobaczyłem na zegarek. Była 7:16. To nie możliwe. Wstałem, wziąłem papierosa i zapaliłem, on chociaż nie palił również zapalił i tak w ciszy i nadzy paliliśmy. Następnie ubraliśmy się i zaczęliśmy bez słowa sprzątać. Zajęło nam to może z 15 min. W miedzy czasie zadzwonił mój tata gdzie jestem i czemu nie przyjechałem. Powiedziałem mu, że spóźniłem się na autobus. Powiedział, że może mnie zabrać brat, bo będzie wraca z sąsiedniego miasta od dziewczyny. Zgodziłem się. Umówiłem się z nim, że za 30 min będę przy bramie ogródków działkowych. Sprzątanie dobiegło końca. Pozostało mi nie całe 20 min. Zaniosłem ostatnie krzesła do altanki. Kiedy chciałem wyjść złapał mnie za rękę i rzekł: “zaczekaj” Powiedział, mi, że było to najpiękniejsze co go w życiu spotkało, ale… nie dałem mu dokończyć i  odpowiedziałem: “mnie też” i wyszedłem. Zabrał mnie brat do domu.
    Część 3
    Od czasu kiedy go poznałem minęło ponad 5 lat. Od imprezy ponad 2 lata. Od tamtego czasu go nie widziałem. Każdego dnia o nim marzę i żałuję, że nie wykorzystałem wielu szans na jego miłość a może tylko sex. Do dziś czuję nasze pierwsze spotkanie na lekcji, czuję jego ciepło i zapach.  Mam nadzieję, że kiedyś nadejdzie ten dzień, że go spotkam i wtedy na pewno wykorzystam tę szansę w stu procentach. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę co to znaczy kochać drugiego człowieka.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Fabian T

    Mam nadzieję, że Część 2 stanie się kiedyś prawdą, a jeżeli tak się stanie to o tym napiszę. 

  • Poznanie i konsumpcja

    Były to lata dziewięćdziesiąte; końcówka ubiegłego stulecia. Miałem naście lat i mieszkałem w dzielnicy domków jednorodzinnych. Zbyt wiele nie było rówieśników do wspólnego biesiadowania. Sąsiadki były dużo starsze i prowadzały się z starszymi chłopakami. Niż by miały oglądać się za smarkaczem. Ja w wieku piętnastu lat już interesowałem się płcią przeciwną; wpadła mi w oko jedna ze starszych ode mnie sąsiadek; za płotu. Była już dojrzałą osiemnastoletnią panną. Miała to, co trzeba na swoim miejscu jej kształtom kobiecości, które eksponowała wyzywająco się ubierając, nie sposób było się oprzeć. Powodowało to nie u jednego faceta sztywnienie fiuta. Ja miałem lepszą sposobność z bliska oglądać te ponętne kształty, co potem było powodem fantazji tak zwanych pamięciówek. Gdyż byliśmy sąsiadami albo ona albo ja byliśmy częstymi gościnami w naszych domach. Za szczeniaka pilnowała mnie pod nieobecność rodziców. Spędzaliśmy każdą wolną chwilę razem; opalanie, nocne opowieści. Często się zwierzała na temat swoich sympatii to od niej zdobywałem wiedzę i materiały w sprawach sercowych i damsko męskich; zresztą z zaciekawieniem. Ja wysłuchiwałem ją z wpatrzonymi rozmaślonymi oczyma. Często powtarzała „wiesz małolat z ciebie rośnie niezłe ciacho. Szkoda, że nie masz kila latek więcej i brak ci doświadczenia. Ciekawe jakby to z tobą było. Laski będą miały „co gryźć”, mówiąc te słowa puszczała oczko i przygryzała wargę. Ja czułem się wtedy bardzo dowartościowany. Ale cóż nie miałem odwagi by jej wyznać swoje myśli, pragnienia. A do tego miała nowego boyfrienda, w którym była jak to twierdziła zakochana. I chciałaby mieć z nim dzieci.

    No i tak się stało niewiele po tym czasie oznajmiła mi, iż jest z nim w ciąży. Urodziła córeczkę. Po czym wyjechali we troje za granicę do pracy; lepszego życia.

    Po trzech latach jakież mnie spotkało zaskoczenie. Gdy moja starsza oznajmiła mi, że Magda wróciła i była tu chciała się z tobą przywitać i pogadać; jak dawniej. Czeka na ciebie u siebie prosiłabyś ją odwiedził. Więc się zebrałem i poszedłem do niej za pukałem. Otworzyły się drzwi i stanęliśmy oboje wryci. Ona pierwsza przerwała tą konsternację i powiedziała:

    – Sławuś to ty? Widzę, że małolat już wyrósł. Objęła mnie rękoma za szyję dając cmoka w policzek. Po czym oparła głowę o moją klatę piersiową; nogi mi się ugięły. Po chwili usłyszałem szloch i poczułem wilgoć; to były łzy. Oprzytomniałem i zacząłem cofać ją do wewnątrz by zamknąć drzwi, bo dziwnie to wyglądało z ulicy. W tym czasie zadałem pytanie:

    – Madzia, co się stało?

    – Wieszzz, Zbyszek zginął. Wszystko mi go przypominało i nie mogłam sobie z tym poradzić. Więc wróciłam by może tu ukoić żal; odwieść tęsknotę.

    Objąłem ją mocniej i podprowadziłem do sofy by usiąść.

    – Dziękuję ci, że jesteś przymnie. Tutaj mam tylko ciebie jak za dawnych lat.

    Niechciałem w tej chwili ciągnąć ją za język, co jak i kiedy. Przytuliłem ją do klatki objąłem i zacząłem głaskać po włosach. Niech się wypłacze to się uspokoi. W dali pokoju dostrzegłem łóżeczko, a w nim dziecko. Pomyślałem, aha to musi być córeczka Natalka; słodziutko spała. Poza nami nikogo niebyło w domu. Do muskania włosami dołączyłem muskanie ustami jej główki, policzka, ramienia. Powoli się uspokajała. W pewnym momencie się odkleiła ode mnie, bo miałem całą koszulkę mokrą od jej łez.

    – Oj, ale cię zmoczyłam, zdejmij proszę koszulkę; pomogę ci.

    I tak uczyniłem z jej pomocą chyba instynktownie, opiekuńczo to zrobiła; mając wzgląd, iż tak traktowała mnie dawnej. Oczom Madzi ukazała się moja klatka piersiowa, na którą zerknęła mówiąc:

    – No, no widzę, że wyrosłeś na ciacho.

    – Już mi to mówiłaś kilka lat temu.

    – Taaa, nie pamiętam; jak widzę wiele się zmieniło.

    – Mówiłaś wtedy, że laski będą miały niezłe ciacho. Szkoda, iż nie mam kilka latek więcej.

    – No fakt przybyło ci te kilka latek, a ciekawe czy któraś już próbowała ugryźć to ciacho?

    – Szczerze to poza nieznaczącymi epizodami; nie miałem czasu ani ochoty na takie zabawy.

    – No właśnie ja tu o swoich problemach, a co u ciebie? Mogę się do ciebie przytulić? Wtedy się czuję taka bezpieczna.

    – Oczywiście, że możesz. Daj spokój moje problemy to zwyczajne życie bez ekscesów. Jak wspomniałem nie było czasu się zająć sprawami sercowymi.

    – No, co ty gdzie te dziewczyny mają oczy. A ja miałam cię na wyciągnięcie ręki. Fakt miałam cię za szczeniaka.

    – Nadal masz mnie na wyciągnięcie ręki.

    – Jak na razie to ty masz mnie w swoich rękach. I jest mi tak cudownie wsłuchiwać się w twoje serce; jak bije. A kiedy mnie smykasz po włosach i obkładasz muśnięciami to jestem w ekstazie.

    – Jest mi niezmiernie miło to słyszeć, a zarazem czynić.

    – To mówisz mi, że nie miałeś jeszcze żadnej dziewczyny, no wiesz, że ty jeszcze….

    – Nie zawstydzaj mnie, były tam jakieś drobne ekscesy pieszczotki, przytulanki, ślimaczek, macanko, a nawet petting. Lecz budziły się we mnie wspomnienia o jednej takiej, którą miałem niegdyś na „oku”. Ale ona odjechała z innym.

    – To głupia była, a może była nieświadoma?

    – Też tak myślę. Ale wróciła i z całego serca mnie przeprosiła. Tak to bynajmniej odbieram sobie tłumaczę.

    – Oj zaciekawiłeś mnie, aaaa coś mi chyba świta w główce.

    Rozległo się milczenie, nadal pozostaliśmy w objęciach i chwilowym bezruchu nagle Maga rzekła:

    – Nie przerywaj proszę miziania moich włosów i muskania; to takie rozkoszne.

    – To ty jesteś boska, nie dziwię się tym facetom, że tak za tobą szaleli; zresztą nie tyko oni.

    – Daj spokój to już przeszłość, możesz już nic nie mówić i skupić się na tym, co ci wychodzi najlepiej.

    – OK! Allle.

    – Miałeś nic nie mówić, bo będę zmuszona użyć podstępu by te namiętne usteczka przestały wypowiadać zbędne słówka, a zajęły się bardziej przyjemnymi doznaniami.

    W tym samym momencie poprawiła pozycję, podciągając się i poprawiając główkę kierując twarzyczkę w kierunku mojej głowy. Miała zamknięte oczy. Przeleciały mi przez głowę różnorakie myśli. Ale jedna mnie teraz gnębiła. Tyle czasu minęło już zapomniałem. A tu się nadarza okazja bym spełnił swoje fantazje i ugasił pragnienia, które to ożyły na nowo. Teraz obiekt moich westchnień miałem w ramionach; to, o czym kiedyś tylko marzyłem. Więc się odważyłem na małe muśnięcie ustami jej czoła; brak reakcji, więc się odważyłem na cmoknięcie, dalej nic. Więc przeszedłem do policzka i tu mała reakcja usta lekko zostały rozwarte. Przecież już się cmokaliśmy na powitanie, więc teraz chyba nic nie zaszkodzi nic nie będzie i tu się myliłem. Gdy zbliżyłem usta i zetknęły się nasze wargi (było to niczym dotyk motyla). Madzia otworzyła oczy, a mnie przeszył paraliż. Dostrzegłem w spojrzeniu wpatrzonych głęboko w moje oczy; błysk. I już nie muśnięcie warg, a ich miękkość na swoich wtem nasze oczy ogarnęła ciemność; poprzez zamknięte powieki. Usta zaczęły na siebie bardziej naciskać i się rozwierać by mogły w ten sposób się przygryzać. W miarę poczynań wargi robiły się coraz bardziej wilgotne i stykały się już nawet wewnętrzną stroną ust; wymieniając płyny ustrojowe. Nie wiadomo, kiedy nastąpiło rozwarcie ust, które to już zassały się w sobie nawzajem. Dołączyły do tego nasze języki i zaczęły szaleńczo się ze sobą oplatać, penetrować pozostałą część otworu gębowego. Trwało to mlaskanie kilka minutek, po czym oderwaliśmy się od siebie z cmoknięciem. Znowu spojrzenie w głąb oczu i krótkie skwitowanie:

    – No nieźle sobie poczynasz. Czy ty, aby mnie nie wkręcasz, iż nie miałeś do czynienia z panienkami?

    – No już mówiłem o tym wcześniej. A i oglądam sporo romantyków. Przestudiowałem też trochę literatury na przykład: Wisłockiej, Starowicza takie tytuły jak: „Sztukę Kochania”, „Seks Partnerski” itp.; sama mi sprezentowałaś oraz spory tomik sex opowiadań.

    – To się chwali zawsze ciekawy byłeś wszystkiego, a czy przypadkiem też nie erotyków lub pornosów? Ciekawe czy nauka nie poszła w las?

    Tu się zaczerwieniłem i uciekłem wzrokiem. Przecież każdy dojrzewający chłopak to robił; oglądał świerszczyki i filmy porno. Mimo to „cegła” z twarzy nie znikała.

    – Spoko już nie będę zadawała tak krępujących pytań. Ale te twoje zakłopotanie to nawet ci dodaje uroku.

    Mówiąc to puściła oko i przygryzła wargę. Po czym się poprawiła siadając na zgiętych w kolanach nóżkach okrakiem na moich udach przytrzymując głowę dała kolejnego soczystego cmoka. Zjechała dłońmi na klatę i buszowała nimi po niej i szyi. Tknęło mnie, iż nie mogę być samolubem i powianiem odwzajemnić się tym samym; znaczy pieszczotami. Przecież tak ostentacyjne nie złapie ją za cycki. A właśnie ona miała przewagę ja byłem półnagi a ona, co prawda w prześwitującej bluzeczce, przez którą przebijały koronki stanika, z dekoltem skwitowanym roweczkiem, z którego wylewały się obfite krągłe piersi. Poczułem ich miękkość nawet poprzez materiał na swojej klacie jak się do mnie docisnęła obejmując silnie rękoma.

    – Jak dobrze, że jesteś właśnie w tak trudnym okresie mojego życia i poczucia bezsilności, samotności, tęsknoty i żalu. Mam wsparcie w twojej osobie dosłownie i w przenośni. Człowiek czasem szuka po świecie, a nie zdaje sobie sprawy, że to, czego szuka ma pod nosem na miejscu.

    Jak ja wtedy poczułem się podekscytowany. I tu „matka natura” odezwała się, pobudziła moje hormony. Docisk jej piersi do klaty i pośladków, które też były okrąglutkie i obfite, a jakie mięgusie. Do mojego krocza spowodowało, iż co nieco zaczęło budzić moją męskość, a napływająca krew powodowała pulsowanie; powodując silna erekcję. Myśli zaczęły kołatać się serce przyspieszyło bicie jak i również oddech. Madzia to musiała wyczuć. Spojrzała mi w oczy i znów puściła szyderczo oko przygryzając wargę. Wtem wpadła mi do głowy pewna myśl, którą wypowiedziałem:

    – Gdybyś spróbowała smaku moich ust poczułabyś jeszcze słodszą miłość moją.

    – O proszę nie dość, że uroczy to i jaki romantyczny, ty flirciarzu. To bardzo miłe z twojej strony, ale tą deklarację potraktuję bardziej, jako formę troski niż wyznanie. Wielokrotnie to słyszałam właśnie w takich momentach. Ale nie powiem kusząca jest propozycja spróbowania tej twojej „niewinnej słodkości”.

    I złożyła pocałunek na moich ustach. Po czym wessała się w głąb ust świdrując językiem poszukując mojego. Ja odruchowo splotłem swój z jej, a te siłowały się przy ogromie śliny nasze usta wydawały głośnie cmoki i mlaski. Lizaliśmy się tak ponowne kilka minutek. Jednocześnie poczułem jak wierci tyłeczkiem, a niewiele nas dzieliło ona była w mini spódniczce i stingach. Ja tylko w spodenkach bez majtek; był to upalny dzień. Jej pośladki ocierały i dociskały się do mego „wacka”, który wyczuł te harce i zaczął bardziej pulsować. Jeszcze się bardziej zwiększyła jego sztywność, aż przyprawiała o ból, aczkolwiek przyjemne to było doznanie. Oderwaliśmy się ustami by złapać trochę tchu i z Madzi ust padły słowa:

    – Ponętne masz te usteczka i faktycznie przesłodkie; kolejne oczko.

    – Nie bardziej niż ty cała, a w szczególności twój apetyczny tyłeczek.

    – Tennnn….

    I zaczęła poruszać biodrami w gorę, dół na boki i w przód, tył po moim kroczu. Wtem poczułem mrowienie w podbrzuszu i skurcze mięśni w kroku; w moich oczach pojawiły się błyski. Odruchowo objąłem Madzie rękoma na wysokości tali i docisnąłem, a głowę wtuliłem w jej piersi. Trochę ją to zdezorientowało, ale odwzajemniła to też objęciem mojej głowy dociskając ją do rowka między piersiami. Nie przestając wiercić ponętnym tyłeczkiem. Nagle poczułem jak „wacek” podczas skurczu naprężył się i „poszłooooo” wytrysnąłem pierwszą porcję, przy czym wydobyłem z siebie ciche stęknięcie. W ogóle nie potrafiłem nad sobą zapanować w oczach pociemniało w głowie poczułem miłe doznanie i ulgę na „wacku”. W miarę kolejnych „strzałów” odczuwałem niespotykaną rozkosz rozluźnienia i zanikający ból w członku. W tym czasie Madzia zorientowana w całej zaistniałej sytuacji, do jakiej mnie doprowadziła, gładząc mnie po głowie powiedziała:

    – Jestem przy tobie zaraz będzie po wszystkim i uspokoisz się. Biedaczku nie miałam pojęcia, że tak na ciebie działam.

    – Przepraszam cię. Jest mi tak głupio. Nie wiem, co powiedzieć.

    – To ja cię przepraszam, że cię do tego doprowadziłam. Nawet mi to pochlebia i też się zapomniałam. Ale było tak cudownie, że trudno było to przerwać, a nawet poczułam małą podnietę.

    – Oj nie masz pojęcia jeszcze jak. Od zawsze cię pragnę!

    – Ciii już, jakoś będziemy musieli całej tej zaistniałej sytuacji zaradzić. Możesz chodzić? To chodźmy do łazienki ogarnąć się, bo „nieźle narozrabiałeś” całe masz poplamione spodenki. Mnie też poplamiłeś czuję twoje „soki” na pośladkach i moje zresztą też popuściły.

    Poszliśmy do łazienki Madzia pierwsza ściągnęła stringi rzuciła do kosza na brudną bieliznę. Wzięła nawilżone chusteczki i wytarła pośladki i krocze. Nie miała przy tym jakiś oporów, zresztą robiła to tak zmyślnie, że szczegółów nie można było dostrzec.

    – No teraz ty, ja idę do salonu powycierać sofę. Tu masz szlafrok i czekam na ciebie. Chyba należałoby całą tą zaistniałą sytuację sobie wyjaśnić?

    Zmieszałem się całkowicie, a po głowie kłębiły się na przemianie pytania. W myślach do siebie mówiąc. No, ale przecież nie jesteś już tym gnojkiem, co trzy lata temu. Miej odwagę i staw czoło powagi sytuacji. Jak teraz tego nie zrobisz to może znów jej nie zobaczysz, albo ktoś inny zajmie się nią, a ja będę tylko do niej wzdychał. Ale przecież sama mówiła, że musimy jakoś zaradzić tej sytuacji. O co jej kaman? Hmmmmm.

    Wszedłem do salonu Madzia siedziała na sofie bokiem z podkurczonymi nogami. Nie patrząc na mnie poklepując dłonią po sofie wskazała miejsce przed sobą, które miałem zająć przy niej. Tak też uczyniłem ona chwyciła moją rękę podniosła i wtuliła się w mój bok. Jednocześnie jej blond główka z długimi włosami spoczęła na mojej klacie w okolicy serca. Więc nie pozostając jej dłużny objąłem ją i oparłem twarz policzkiem na jej czole. Widok miałem przecudowny, bo jej dekolt z cycuszkami i rowkiem miałem na wprost oczu, a poniżej z pod skąpej spódniczki wyłonione były jej ponętne uda. Jedna z rąk wylądowała pod jej biustem, a drugą zaś złożyłem na kolanie. Ona wsunęła dłoń pod szlafrok i złożyła ją na klacie. Trwaliśmy tak bezruchu dłuższą chwilę. Lecz chyba nasze hormony tym się znudziły, bo zaczęliśmy delikatnie rozpoczynać niewinne pieszczoty. Widać nasze organizmy zaczęły domagać się zwiększenia dopaminy. „Matka natura” nie pozwala w takowej sytuacji być bezczynnym. W tej sytuacji chyba słowa wydawały się nam zbędne, bo czyny mówiły same za siebie. Cała ta sytuacja i nasze poczynania wzbudziły uczucie pragnienia i podniecenie; dążenie do spełnienia. Nie wytrzymałem milczenia i po raz kolejny przytoczyłem wcześniej wypowiedzianą kwestię:

    – Pragnę cię nie masz pojęcia jeszcze jak, od zawsze!

    – Przestań mnie kusić, bo ledwo się powstrzymuję.

    Więc sięgnąłem po kolejną przypomnianą mi myśl:

    – Najlepszym sposobem pozbycia się pokusy jest; ulec jej.

    – Co ty nie powiesz, naprawdę się wyrobiłeś; umiesz uwodzić.

    Wiedziałem, że kobiety nie tylko lubią być pieszczone, ale również są czułe na słówka i lubią droczyć się; być przekonywane do uległości. Zatem musiałem poczynić kroki ku temu, bo może już nie nadarzyć się ku temu sposobność. Do pieszczotek dołączyłem muskanie ustami jej czoła, mając w myślach plan by obcałowując jej całą twarzyczkę, skończyć pocałunkiem w usta. Komplementując każdą jej obcałowywaną część jej twarzyczki, typu: masz gładziutką cerę i pięknie pachnącą, smakowitą, kształtny lekko zadarty nosek, śliczne oczęta i ponętne usteczka. Na to wszystko zareagowała zamknięciem oczów i bierną uległością, więc przeszedłem do ostatniego etapu planu. Chwytając ręką za jej podbródek, skierowałem główkę tak bym mógł swoimi rzęsami muskać jej wargi (tak zwany dotyk motyla). Po tym przestała być bierna, gdyż usłyszałem długie westchnięcie i poczułem dłoń na mojej tylnej części głowy. Dłoń owa podciągała moją głowę ku górze w kierunku jej ust, kiedy się już one spotkały padły z jej usteczek słówka jak miłe dla ucha:

    – Potrzebuję tego szczególnie teraz. Poczucia bliskości, bycia z kimś.

    – Jestem przy tobie i będę po kres.

    Jej słowa zadziałały na mnie przyzwalająco na dalsze poczynania. Lecz teraz należałoby je skonsumować zaczynając od pocałunku. I stało się, co było nieuniknione mianowicie „poszliśmy w kolejnego ślimaka”. Po kilku chwilach zrobiło się nam niewygodnie z tak ułożonymi głowami, szyjami. Zsunąłem dłonie w dół i chwytając w talii usiłowałem posadzić ją na swoje kolana. Ona podniosła udo i objęła mnie nimi po bokach bioder. Teraz zrobiło się nam o wiele wygodniej i umożliwiło większy zakres poczynań. Od czasu do czasu przerywaliśmy pocałunki w usta by zająć się obcałowaniem pozostałych górnych części naszych ciał. Skupiłem się na jej szyi i zacząłem obkładać pocałunkami, po czym zasysając silnie; robiłem tak zwane malinki. Dolne nasze części też zaczęły się domagać pieszczot. Poczułem już erekcję, a i jej sutki nawet przez materiał sterczały. W miarę rosnącego podniecenia nasze ciała dawały oznaki i pragnęły bezpośrednich ich pieszczot. Podczas tych wzajemnych poczynań szlafrok mi się rozsunął obnażając moje krocze i uwalniając „wacka”, który poczuł przy kolejnych uniesieniach oraz opadania wiercącego się tyłeczka żar bijący z naszych ocierających się narządów płciowych. Nie były one tymi igraszkami obojętnie, co i też za pomocą bodźców odbierały nasze umysły oraz pozostałe części ciał. Stanął mi równie potężnie jak poprzednio wzdłuż brzucha sięgając prawie do pępka dodatkowo przywarty został przez jej muszelkę, która mimowolnie rozwarła swe „płatki” uwalniając śluz zwiększający żar. Poczuwszy to chwyciłem dłońmi ją za biodra i docisnąłem ku swoim ona zacisnęła mocniej kolana. Oplotła mnie rękoma za szyję wtulając się rozpłaszczyła swe półkule na klacie. Wtem poczułem nieodpartą chęć by je uwolnić chwytając od spodu za bluzeczkę podciągnąłem ją ku górze by dobrać się do zapięcia stanika. Ku mojemu zdziwieniu nie napotkałem go tam zauważywszy to Magda odchyliła się w tył wraz z głową i odpięła go od przodu. Chwyciłem za brzegi i jednocześnie z bluzką zdejmowałem ku górze, wyskoczyły dwie sporej wielkości półkule i się zakołysały. Złapała pion i podniosła rączki w górę; domyśliłem się bym kontynuował podnoszenie, a raczej ściąganie. Gdy to uczyniłem przywarła nimi do mnie zarzucając i splatając ręce poza za szyją. Poczułem sterczące sutki, które świdrowały w moją klatę. Całokształt tych pieszczot nie był obojętny mojemu „wackowi”, w którym poczułem znane mi już uczucie, o czym jej zakomunikowałem:

    – Nie wytrzymam zaraz się spuszczęęęęę.

    – Nieee, poczekaj, ja chcę inaczej.

    Uniosła tyłeczek i go cofnęła w tył osiadając na moich udach. Oderwała się ode mnie lekko odchylając się. Wsunęła dłoń między nasze łona i poczułem jej silny ucisk na moim członku u nasady. Spowodowało to lekki ból, ale jednocześnie zatrzymało wytrysk. Jednakże w cale to nie spowodowało rozładowania i rozluźnienia w kroczu. Członek jakby jeszcze bardziej zwiększył rozmiary, a bardziej jego główka stała się nabrzmiała i purpurowa. Zwolniła uścisk i ułożyła swoją dłoń wzdłuż prącia palcami sięgając do nasady.

    – Oooo imponujący okaz mieszczący się mojej skali.

    Trochę byłem zdezorientowany tym, ale nie to mnie teraz aż tak trapiło. Przekręciła swoją zwinną rączką tak, że umieściła ją między penisem, a brzuchem i odchylając go od niego. Uniosła tyłeczek i nakierowała jego „łeb” na swoją szparkę, która pod naciskiem rozwierała wargi. Zagłębiał się w miarę opuszczania, aż zanikł cały i nasze kędziorki łonowe się splotły. Poczułem silnie i szczelnie oplatające, po czym rozluźniające się jej mięśnie i tylną ściankę pochwy oraz jej szyjkę macicy na żołędziu. Jej wnętrze było gorące niczym wulkan. Pokręciła tyłeczkiem jakby chciała się umościć całkowicie. Wydała westchnienie i rzekła:

    – Dopasował się idealnie i mnie wypełnia całą. Moja skala nigdy mnie nie zawiodła.

    Nie bardzo rozumiałem, o co jej chodzi, bo przyjemne mrowienie w kroczu powróciło. Na chwilę doznałem przebłysku i przeleciała mi przerażająca myśl:

    – Kurde, a jak cię zaleję to zajdziesz w ciążę!?

    – Możesz do środka mam niepłodne dni, bo za kilka dni mam mieć okres.

    Uniosła tyłeczek i opadła z impetem, po czym wykonywała te ruchy ponownie. Tyłeczek obijał się o uda i wydobywały się klapsy. A mnie ogarnęła rozkosz, jakiej nigdy dotąd nie zaznałem, czułem ją poprzez penisa, krocze przemieszczające się przez kręgosłup do mózgu. Kompletny odlot no i stało się, co miało się stać; poleciało. Ona w tym samym momencie puściła obficie soki. Nie przerywała galopu nasze „soki miłości” wymieszały się i sprawiały chlupot podczas stosunku. Spieniona część wyciekała, gdyż poczułem jak cieknie mi po worku i kroczu, aż po odbyt; zrobiła się kałuża. Po chwili oszołomienia otworzyłem oczy Magda tym swym szelmowskim spojrzeniem mi się przyglądała.

    – No to zaszaleliśmy, jeszcze nie widziałam tak przeżywającego kochanka. Naprawdę boskie to jest przeżycie doprowadzając cię, a szczególnie prawiczka, do takiej ekstazy.

    – Nie masz pojęcia jeszcze jak go rozbudziłaś.

    Mój „wacek” nadal był sztywny i pragnął nieprzerwalnie jeszcze tych doznań. Mimowolnie moje biodra zaczęły wykonywać ruchy posuwisto zwrotne. Było to trudne, bo siedziała na mnie; Madzia to wyczuła.

    – No myślałam, że już zostanę tak niezaspokojona, ale nie wzięłam pod uwagę prawiczka chuci. Zmienimy się teraz trochę rolami, bo omdlały mi nogi i trochę jest mi niewygodnie.

    Gdy się podnosiła wyśliznął się z niej mój trzon, a za nim wypłynęły z chlupotem pozostałości naszych soków zalewając całe moje krocze i podbrzusze. Usiadła na brzegu sofy i na ile mogła oparła plecy o oparcie wyginając się lekko w łuk. Nogi opuściła na podłogę podpierając się na palcach stóp i rozchyliła zapraszająco uda.

    – Wejdź we mnie i daj mi siebie poczuć od środka, to wspaniałe uczucie wypełnienia.

    Usadowiłem się błyskawicznie między jej udami ze sterczącą dzidą w ręku nakierowałem ją na lśniącą cipeczkę i wtargnąłem z impetem po same jaja. I niewiele czekając nie panując nad swymi żądzami posuwałem ją w szaleńczym tempie. Jaja obijały się o jej „kakaowe oczko”, były lepkie od soków i przy wysuwaniu się ciągła się za nimi nitka śluzu. Z jej cipki wydobywała się pianka, niczym kogel mogel, a po pośladkach ciekły soki. Cycki rozlały się lekko na boki, ale wysunąwszy w moim kierunku ręce podtrzymywała je. One zaś w rytm moich pchnięć kołysały się dając pięknie doznania wzrokowe. Nagle rozwarła wyprostowane nogi na boki (jakby szpagat) i coś nią szarpnęło. Nogi opadły podniosły się jej biodra targało nimi we wszystkie strony. Z ust wydobywały się pojękiwania wręcz wrzaski. Ja w tym momencie spiąłem pośladki i tryskałem do środeczka z ostatnim tryśnięciem wbiłem się do końca i opadłem swym ciałem na jej. Objęła mnie rękami i wyszeptała:

    – Nie wyciągaj go ze mnie. I posypały się pocałunki przekształcające się w ślimaka. Poczułem, że pała w ogóle nie miękkie i nadal mnie „swędzi”. Nie wytrzymałem w bezruchu i musiałem się w niej „poruszyć”. Magda zareagowała szeroko rozwartymi oczyma odepchnęła mój tułów i spojrzała na nasze połączone krocza, i rzekła:

    – Coś mi się zdaje, że szybko nie okiełznam prawiczka zapału.

    – Nie wiem, co ty tam masz w środku, ale to właśnie tak na mnie działa.

    – To jest właśnie magia cipki smagana różdżka, której właśnie uległeś. Raz sprujesz i już będziesz tego pragnął.

    Zarzuciła mi nóżki na barki i przyciągnęła za pośladki ku sobie. Zrozumiałem, że mam się poruszać nie trzeba było mi dwa razy powtarzać. Rozpocząłem, więc ruchy posuwisto zwrotne. Madzia wbijając mi pazury w pośladki regulowała siłę i tempo pchnięć. Nagle poczułem jak chwyciwszy mnie z tyłek nadała mu koliste ruchy. Powodowało to ciekawsze doznania w jej wnętrzu; poczułem pozostałe zakamarki jej szparki. Załapałem teraz, o co jej kaman i wykonywałem owe narzucone jej tempo i ruchy. Ona tymczasem przeniosła dłonie ku kroczu i jedną dłoń na swój guziczek, po czym zaczęła palcem tarmosić go. Druga dłoń zajęła się moimi kuleczkami lekko je uciskając. Po chwili zaczęła pojękiwać coraz głośniej i jej tyłek ponownie rozpoczął szaleńcze ruchy. To wszystko spowodowało nadchodzące już znane mi uczucie w kroczu. Mało tego poczułem zaciskające się mięśnie na członku; tego było za wiele i czułem już, że ładunek zbliża się do wystrzału. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w tym momencie wypchnęła mnie z siebie, a ona wygięła się w łuk unosząc biodra w górę. Poczułem na brzuchu sporą ilość wilgoci. Patrzę i nie wierzę w to, co widzę tryskała strugami moczu niczym fontanna. – Co taki zdziwiony widzisz, co ty zemną wyprawiasz; wyciskasz ze mnie soki.

    Po czym opadły jej biodra smagając mnie po żołędziu, co spowodowało mój wytrysk, który poleciał aż na twarz. Kolejne strzały lądowały coraz bliżej szyi, cyckach, brzuchu.

    – Ale ty masz wytrycho, skąd jeszcze się tyle tego uchowało?

    Rozsmarowała spermę po cyckach i brzuchu, a z twarzy starła palcem i wsadziła sobie do ust oblizując języczkiem palec.

    – O jaki słodki jesteś. Mój kutas podrygiwał. Chwyciła go, a drugą ręką ujęła jajeczka i silnie uciskała, aż syknąłem.

    – Ależ ty dajesz rozkoszy dasz jeszcze rady jeszcze? Po tej eksplozji rozochociłeś mnie.

    Nie zwalniając w ogóle uścisku machnęła mi nóżką przed twarzą i przekręciła się kładąc się na sofie na brzuchu wypinając tyłeczek. Oczom mym ukazały się wspaniałe pośladki przedzielone roweczkiem, na którym było „kakaowe oczko” oraz poniżej była uwieńczona szparka z wystającymi wargami. Przyciągnęła mnie za penisa ku tym wargą. Potarła żołędziem wzdłuż szparki rozchylając wargi. Nie wytrzymałem i złapałem ją za krągłe biodra wbijając palce w rzadziutkie pośladeczki, szarpnąłem ku sobie jednocześnie wykonując pchnięcie moimi biodrami w przód. Wpadłem do środka z klaśnięciem o jej pośladki. Madzia z przeciągłym pomrukiem wyjęczała:

    – Dźgaj mnie ile zdołasz. Nabij mnie na pal.

    Zafascynowany tym widokiem, jaki ta pozycja uwydatniała fantastyczną budowę kobiecego ciała, bioder, ud, talii, tułowia, wystających lekko na boki piersi. Z tkwiącym we wnętrzu prąciem pomiędzy pośladkami poczułem, że nim zaś coś targa, więc rozpocząłem posuwanie. Pośladki zaczęły falować i wydawać klaski. W pewnym momencie zdębiałem gdyż usłyszałem jakby pierdnięcie. Ale szybko Madzia mi to wyjaśniła:

    – Co znowu zdziwiony, to cipka zasysa powietrza, bo ją tak bez tchu dymasz. Ja pierdolę zaraz będę znowu miałaaaa.

    Wyprostowała i szeroko rozwarła nogi podpierając się na palcach, niczym baletnica. Jakoś dziwnie nimi i tyłkiem podrygiwała. Po czym opadła na ugięte kolana podwinęła palce stóp i unosząc stopy kopnęła mnie nimi w tyłek. Moja dzida się wbiła i targnął mną kolejny orgazm. Tym razem tylko go silnie odczuwałem, bo niewiele czułem wytrysku. Ale ten widok tyłeczka i brania jej na pieska był tak hipnotyzujący, że nie opuszczała mnie chęć przerwania jego penetracji. Lecz zmieniłem taktykę teraz wysuwałem z niej dzidę wraz z grotem, po czym ostrym pchnięciem przedzierając się przez jej wargi sromowe dobijałem do jej dna. Ta technika dodała mi kolejnych doznań na członku po kilkakrotnym dźganiu jej cipki znieruchomiałem zaciskając pośladki i odczułem kolejny orgazm już był słabiej odczuwalny od poprzedniego. Będąc nadal w środku opadłem na jej plecy wsuwając ręce po spód by objąć ją na wysokości piersi i silnie ściskając zespolić się w jedność. Wtuleni i spoceni, umazani sokami naszej kopulacji, ja trzymając głowę na jej ramieniu obok jej głowy. Dawało się wyczuwać naszą lekko opadającą chuć, tętno i uspokajające się oddechy. W „Wacku” też odczułem zanikające to niedającego spokoju uczucie przyprawiające o „szał pały”. W takiej ekstazie wyszeptałem jej do ucha:

    – Kocham Cię.

    – Co ty tam…. Bełkoczesz?

    – Kocham Cię!

    – Już ci mówiłam, że wy zazwyczaj przed, a szczególnie w trakcie potraficie tylko to wypowiadać.

    – Może. Ale to, co przeżyłem tylko mnie w tym utwierdziło. Już nie wyobrażam sobie bycia bez ciebie, a szczególnie „w tobie”.

    – Ach zaciupciałeś sobie pierwszy raz i ci się w główce przewróciło.

    – Przewróciło i to jeszcze jak, nie wyobrażam tego sobie by bez ciebie dać sobie z tym rady. Kiedy jestem obok ciebie to mnie aż skręca, a gdy już jestem „w tobie” to dopiero uwalniam się od tego…. Jesteś jak narkotyk; moją kokainą.

    – To jeszcze nie wszystkie sposoby na uwolnienie, skręcenie, a i na uzależnienie coś uradzimy. Dobra bajerancie, teraz to ja jest cała oblepiona naszymi sokami; spadamy pod prysznic, a potem zobaczymy.

    Pod prysznicem namydliliśmy się nawzajem i opłukaliśmy. Mogliśmy podziwiać i dotykać swoje części ciała i je pieścić oraz składając też na nich pocałunki. Po prysznicu przeszliśmy do sypialni i położyliśmy się na łóżko; sofa była nieco poplamiona. Położyliśmy się nadzy wtuleni nasze dłonie błądziły nawzajem po naszych ciałach. Aż dłoń Magdy spoczęła na moim „wacku”.

    – No proszę już nie taki hardy jak przedtem, ale mam na to sposób.

    Zbliżyła się głową ku kroczu wyginając się w łuk przesuwając tyłek bardziej w kierunku mojego tułowia. Poczułem jeszcze innego rodzaju uczucie, kiedy jej usteczka spoczęły na żołędziu. A gdy języczek zaczął zataczać wokół niego kółeczka i zanurzył się w ustach; przez moje ciało przeszedł dreszcz i rozbłysk w głowie. Chciałem spojrzeć w tamtym kierunku, ale zasłaniały mi jej plecy i podskakująca główka. Więc przypomniałem sobie pozę 69 chwyciłem za jej tyłek i nakierowywałem go na siebie. Uniosła udo przerzuciła go z drugiej strony mojej głowy i była już okrakiem na mnie. Przed oczami miałem teraz pięknie wyeksponowany ozdobionymi kędziorkami wzgórek łonowy i szparkę z wystającym dzyndzelkiem. Gdy spojrzałem w kierunku obszaru działań Madzi; ta też musiała mieć podobne wrażenia. Ujrzałem jak w jej ustach częściowo znika mój „wacek”, a na pozostałej części trzonu i jajkach składa swą dłoń. I to dało mi sygnał bym zajął się tym, co mam przed sobą. Wysunąłem język w kierunku dzyndzelka i czubkiem zacząłem go dotykać i potem wokół niego, po czym chwytając ustami cmokać go. Następnie rozchyliłem palcami wargi by wtargnąć językiem do wewnątrz szparki. Te poczynania przyniosły obficie wypływające soczki ociekające mi po brodzie. Wtedy to po raz pierwszy poczułem smak i zapachach kobiecych intymności były smakowite i pachnące. Jak nagle poczułem Madzia też nieźle sobie poczynała krztusiła się usiłując go połknąć „wacek” dostał wzwodu mniej niż poprzednio, ale osiągnął sztywność na tyle by można było już odbyć penetrację.

    – No to go postawiłam, teraz nadaje się do użytku.

    – Mineta to ciekawe doznanie. Jednak ponad lizanie przedkładam jebanie.

    – Co ty nie powiesz, jeszcze wiele doznań nie poznałeś, nie jesteśmy wszystkiego na raz spróbować.

    – A może kiedyś w przyszłości jeszcze zdołasz mnie oświecić, pokazać?

    – Może i bym mogła, ale teraz trochę cię po ujeżdżam.

    Po czym wskoczyła na mnie przykucając nad „wackiem” wprowadziła go do cipki i zaczęła podskakiwać. On się wysuwał z niej i znikał cały, kiedy dobijała pośladkami o moje krocze na jajkach czułem jej pośladki. Wyciągnęła dłonie bym podał jej swoje, splotły się nasze palce. W ten sposób podtrzymywała się by nie stracić równowagi. Kiedy ona tak mnie ujeżdżała ja podziwiałem podskakujące cycki i znikającego „wacka”. W pewnym momocie opadła okrakiem i oparła się rękoma o moją klatę; odgięła się do tyłu głową. Ja w tym momencie dorwałem się do cycków i zacząłem je miętosić. Było mi mało, więc zapragnąłem je obcałowywać. Wysunąłem język i świdrując nim wokół sutka potem go lekko zasysając przygryzałem ząbkami, po czym wwiercając się w sutka wpychałem go do wewnątrz piersi. Gdy sutek wydobył się na zewnątrz drażniłem go czubkiem języka niczym czyniłby to wąż. Magda zarzuciła mi ręce za głowę przyciągając ją i szepnęła:

    – Pomóż mi kotku, zaraz będę miała.

    – Co jak?

    – Porusz nim w środku.

    I wtedy pojąłem, o co jej chodzi. Więc na ile mogłem spiąłem mięśnie i zacząłem poruszać prąciem w niej. Poczułem jej mięśnie oplatające ściśle prącie i wilgoć. Ona znieruchomiała i lekko pojękiwała mi do ucha:

    – Dziękuję ci kotku, co ja teraz mam ci w zamian dać?

    – Noooo jaaaa bymmm… Chciał jeszcze doznać pewnego uczucia, nieco innego.

    – Co masz na myśli? Zaintrygowałeś mnie.

    – Pragnę twojego tyłeczka… Daj mi proszę dupy.

    – Że co proszę? Ja jeszcze nigdy nie w ten sposób, to zboczone!

    – Etam, ja też nie, więc razem stracimy dziewictwo.

    – No, co ty na poważnie, ale skąd wiesz, co robić?

    – Widziałem to na francuskich pornosach.

    – Ale to musi boleć, obiecaj, że wyciągniesz jak zaboli.

    – Obróć się proszę i zaufaj. Połóż się wygodnie na brzuchu i wypnij tyłeczek, a dłońmi rozchyl pośladki.

    Z ociąganiem tak uczyniła. Ja usadowiłem się za tyłeczkiem okrakiem tak bym miał większą kontrolę gdyby chciała się wycofać. Przed oczami miałem „kakaowe oczko” naśliniłem je po prostu plując śliną i wprowadziłem palec by rozluźnić zwieracze. Teraz posiniłem główkę penisa i przywarłem nią do odbytu. Magda wzdrygnęła się, kiedy powoli zacząłem napierać na odbyt. Zwieracze bardzo powoli ustępowały szczelnie oplatając wdzierającą się żołądź.

    – Ała, co za dziwaczne uczucie, chyba nie wejdzie.

    – Noo, napieram i jakoś mi trudno pokonać twoją „linię obrony”.

    – Nie wiem, ale jakoś instynktownie się bronią.

    – To spróbuj rozluźnić je i nie napinaj tak pośladków.

    W końcu pokonał mięśnie i znikł za nimi, teraz ich uścisk poczułem na trzonie. Ach, co to za cudowne było miażdżące uczucie ciasności i uścisku na „wacku”. Spodobało mi się to; wyciągałem go by ponownie napierać na zwieracze i tak kilka razy, aż poczułem, że już ich uścisk zelżał. To pierwszy etap mamy za sobą teraz by pasowało wprowadzić go głębiej. To i powolnymi ruchami zacząłem posuwać ją było to już łatwiejsze i trzon zagłębiał się Madzia zaczęła pojękiwać:

    – Ojejjjjjjjj, to mnie rozrywa!

    – Mnie też jakby zdzierali skórkę z napletka.

    – Może to dla tego, że pierwszy raz?

    – Nie bądź głupia zaraz przejdzie i będzie fajowsko.

    Trochę ją to uspokoiło i puściła już pośladki zabierając dłonie. Pochyliłem się lekko nad nią podpierając się na rękach; zmienił się kąt napierania i rozpocząłem powolne dymanie odbytu zmieniając potem na miarowe. Trzon zagłębiał się coraz to głębiej, aż poczułem, że obijam się kroczem o pośladki. Wtem poczułem, że wszystko się rozluźnia i robi się przyjemnie. Wzbudziło to też Madzi aprobatę, kiedy to zaczęła wydawać z siebie pomruki zadowolenia. Przerwałem posuwanie i przełożyłem swoje nogi między jej i je rozwarłem. Położyłem się na niej wsunąłem pod nią ręce w poszukiwaniu cycuszków; namacawszy je umieściłem w dłoniach. Szepnąłem jej do ucha:

    – No to teraz pokażę ci jazdę, jaką uczono mnie w szkole.

    – Już jest zajebiście, co ty jeszcze chcesz mi….

    – Cicho bądź, nie bądź głupia.

    I teraz rozpocząłem szaleńczy galop, sypania jej dupska pozycja ta nie umożliwiała jej „rozmyślenia” się w trakcie. Dobijałem się już całkowicie do końca, a workiem przykrywałem jej pizdeczkę; czułem jej trzewia wyraźnie. Z ust Madzi wydobywały się odgłosy pojękiwania, stękania na przemiennie z pomrukami zadowolenia; na znak zgięła w kolanach nogi i piętami mnie poklepywała po tyłku. Tego było za wiele zagotowało mi się w podbrzuszu i poczułem szarpiące mnie mięśnie prącia. Zacisnąłem dłonie na cyckach i przygryzłem jej małżowinę ucha. Dobiłem do końca i znieruchomiałem, a „wacek” podrygiwał w jej czeluściach. Ciszę przerwała mówiąc:

    – No zboczku dopiąłeś swego; zadowolony?

    – I to jeszcze jak spełniony; dziękuję ci.

    – Ale mnie piecze dupsko, czuję cały czas jakbym miała drąga.

    – Ja też, czuję cały czas ten uścisk.

    – Chyba nie będę mogła przez jakiś czas normalnie chodzić?

    – Przepraszam, jeśli ci sprawiłem ból.

    – Daj spokój przejdzie. Myśl o tym, iż straciliśmy oboje dziewictwo.

    – Jesteś naprawdę cudowna, a seks z tobą to sama przyjemność.

    – Ty też dałeś mi dziś wiele rozkoszy i ciekawych nowych doznań.

    Penis mi zwiotczał i trochę jakby sytuacja zmusiła nas do rozdzielenia się by usiąść wygodnie, więc tak uczyniliśmy. Ale nie opuszczała nas chęć dialogu na temat tego, co się wydarzyło. Wtem przypomniałem sobie nurtującą mnie myśl:

    – Aha, a o co chodzi z tą skala?

    – No wiesz jakby ci to rzec; nie mierzyłeś sobie nigdy?

    – Aaaaa, hmmm, może i tak.

    – Dobra powiem ci ile masz „wystajesz lekko ponad nadgarstek” według skali 16-17 cm. Zmierzyłam sobie dłoń od koniuszka palca do nadgarstka. Zmierzyłam sobie też głębokość pochwy wkładając do oporu dildo. A grubość obejmując palcami kciukiem i wskazującym. I teraz wiem, który członek mnie idealnie wypełni.

    – Coooo, ale wymyśliłaś niezłą sztuczkę.

    – Jest jeszcze mała sztuczka by go powiększyć, takie ćwiczenie kiedyś ci je zademonstruje. A na dziś już wystarczy trzeba się ogarnąć i wrócić z chmur na ziemię.

    Tak, więc oporządziliśmy się i z racji, że zrobiło się późno musieliśmy się chwilowo rozstać. A i też rozległ się płacz Natalki. Po kilku dniach Madzia zaprosiła mnie, bo ma ważna dotyczącą nas sprawę do obgadania.

    – Jestem, o co chodzi?

    – Usiądź, bo to, co usłyszysz pójdzie ci w pięty.

    – Co ty wygadujesz gadaj normalnie.

    – Zaszłam w ciążę.

    – Ale jak, przecież mówiłaś…

    – Jednak pomyliłam dni w kalendarzyku zawsze miałam z tym problem.

    – Tak, tak, umiesz liczyć to licz na siebie.

    – Powinieneś wiedzieć, że z pisiorem i piczką nie ma żartów.

    – Ja pierdolę i co teraz będzie?

    – Jeżeli nie czujesz się na silach do tatusiowania, to nie ma sprawy ja sobie radę dam.

    W oddali słychać było płacz jej córeczki Natalki. Spadło to na mnie jak grom. Wyszedłem na ogród nerwowo paląc papierosa rozmyślałem. A szkoła, wojsko, praca jak to teraz będzie, jak to poukładać, pewnie jeszcze ślub. Różne myśli kołatały mi się po głowie. Gdy trochę ochłonąłem zacząłem to rozważać z innej perspektywy. Tak to bywa, iż przyczyną zbliżenia jednego z drugim osobnikiem bywa efektem powstania trzeciego. W końcu trzeba brać odpowiedzialność za własne czyny. Wróciłem i zakomunikowałem:

    – Zaopiekuje się wami; jakoś to się ułoży.

    – Brawo męska decyzja, obyś dotrzymał słowa.

    – Pożyjemy zobaczymy.

    Urodził się syn Mateusz, wszystko się ułożyło, a i nasze życie seksualne się rozwijało. Dzieciaki się chowały i rosły zdrowo.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    fantasta

    Opowiadanie pisane z marszu, na raty. Chodzi mi tu bardziej o przekaz danych sytuacji i emocji. W pisaniu ja nie jest zbyt dobry i popełniam błędy. Dlatego liczę na konstruktywne komentarze.

  • Na targach z zieciami

    – Jeszcze tylko wjechać windą na czwarte piętro, przekręcić klucz w drzwiach i znajdę się w moim domku…. –  pomyślała Mariola wysiadając z samochodu. Była wykończona pracowitym dniem, wyjątkowym majowym upałem i korkami w mieście.
    – Potem długi prysznic i chwila relaksu tylko dla mnie… uśmiechnęła się do siebie na myśl o kąpieli, po czym wsiadła do windy.
    Mieszkała sama, a właściwe z kotem Julkiem, dużym leniwym samcem, którego jedyną czynnością podczas dnia było spanie na parapecie, a podczas nocy spanie z Mariolą w łóżku. Julek na dźwięk otwieranych drzwi łaskawie podniósł głowę i spojrzał w stronę wejścia. Po chwili znowu się położył i zasnął. Mariola zerknęła w jego stronę, mając odrobinę nadziei że może tym razem podniesie się i podejdzie do niej, ale on tylko poruszył ogonem.
    Odłożyła kluczyki i torebkę na komodzie, zdjęła buty i skierowała się do łazienki, aby napełnić wannę letnią wodą i zrzucić z siebie tunikę w której chodziła cały dzień. Spojrzała  na chwilę w lustro, rozpuściła spięte gumka włosy i delikatnie weszła do wanny, zanurzając pomału najpierw jedną stopę, następnie drugą, potem pomału siadając zanurzała resztę zmęczonego ciała w chłodnej wodzie…
    Mariola była 56 letnią kobietą, o pięknej twarzy, której rysy kojarzyły się  z bliskim wschodem. Ciemna karnacja, mocno zarysowane, ciemne duże oczy, kształtne pełne wargi. Długie ciemne włosy lekko opadały na ramiona. Jej rubensowskie kształty, dodawały zmysłowości. Duże okrągłe piersi, fałdki na brzuszku, szerokie biodra, spore pośladki, sprawiały że czuła się kobietą. Choć miała kilka kilogramów więcej to jednak jej ciało było jędrne, skóra jasna i aksamitna. Od 14 lat była wdową, sama wychowywała dwie córki, bliźniaczki. Po śmierci męża  przejęła prowadzenie rodzinnego interesu. Były to trzy restaurację, więc pracy i wyzwań miała sporo, ale robiła to z pasją. Uwielbiała gościć ludzi, karmić ich. Tę pasję zaszczepiła również swoim, dorosłym już córkom, które teraz, wraz ze swoimi mężami, przejmowały obowiązki związane z prowadzeniem biznesu .
    Po krótkiej chwili, leżąc w wannie Mariola zdjęła słuchawkę prysznica, odkręciła kurek z napisaną czerwoną literą H i zaczęła dolewać gorącej wody. Kiedy temperatura wody się podniosła, dolała kilka kropel olejku do kąpieli o zapachu migdałów w miodem, wyjęła korek spustowy z wanny, przekręciła głowicę prysznica ustawiając ja na mocny punktowy masaż, zmniejszyła odrobinę temperaturę wody po czym zanurzyła słuchawkę prysznica pomiędzy uda. Odchyliła głowę do tyłu, zamknęła oczy i zaczęła gładzić mocnym strumieniem wody po wewnętrznych stronach ud. Odkąd została sama robiła tak dość często. Nie miała czasu ani ochoty na szukanie faceta i budowanie jakiegoś związku. Cały wysiłek poświęciła na wychowanie córek i prowadzenie biznesu. Była jednak dojrzałą kobietą i miała swoje potrzeby. Masturbacja w wannie była co prawda półśrodkiem, ale pozwalała jej zniwelować napięcie i dawała jej naprawdę sporo przyjemności.
    Mariola miała swój mały rytuał masturbacyjny, który powielała kilka razy w tygodniu. Gorący, mocny strumień z prysznica wędrował, kierowany dłoniom Marioli wzdłuż jej krągłych ud. Raz do góry, raz do dołu, raz jedno raz drugie udo. Pomału zbliżała go do swojego łona i oddalała w chwili kiedy już miał dotknąć jej cipkę. Podczas tej swoistej gry wstępnej, Mariola zaczynała drugą ręka masować  swój brzuch, zataczając coraz większe okręgi, dotykała się pod swoimi dużymi piersiami, a następnie dotykała piersi, sutków, szyi, ust. Tym razem było dokładnie tak samo. Gładziła swoje ciało, obejmowała dłoniom pierś, delikatnie szczypała opuszkami sutki, dotykała  ust, wsuwając w nie końcówkę swoich palców. Jednocześnie druga ręka masowała strumieniem gorącej wody uda. Czuła jak wzrasta jej podniecenie. Zawsze podczas masturbacji fantazjowała o tym że kocha się z dwoma mężczyznami, marzyła o tym aby mieć w sobie dwa duże penisy na raz. Oddała się w pełni swojej fantazji, strumień wody skierowała na swoja cipkę. Gorąca woda rozchyliła jej wargo sromowe i brutalnie wdarła się w jej pochwę, wypełniając gorącem. Gwałtownie zacisnęła uda. Zaczęła ocierać słuchawkę o swoje łono, tak aby gorąca woda na przemian wypełniała jej pochwę i stymulowała łechtaczkę. Czuła się cudownie…
    Zatracona w swojej zabawie, Mariola nie usłyszała dźwięku wkładanego klucza do zamka jej mieszkania, nie słyszała również jak ktoś wszedł. Był to Tomasz, jeden z jej zięciów. Tomasz tak jak i pozostałe jej dzieci, miał klucze do jej mieszkania. Tego wieczora, jak co tydzień, cała rodzina miała się spotkać  Marioli na wspólnej kolacji. Tomasz wcześniej wyszedł z restauracji i był godzinę przed planowanym spotkaniem. Nie podejrzewał, że Mariola już była w domu. Z reguły wpadała w ostatniej chwili. Przechodząc przez przedpokój zerknął przez niedomknięte drzwi łazienki i zobaczył w lustrze odbicie masturbującej się w wannie Marioli. Stanął osłupiały. W pierwszej chwili odwrócił się speszony, ale po chwili ciekawość wzięła górę i wrócił. Mógł oglądać w lustrze kąpiącą się Mariole bez obawy, że ta go zobaczy. Wyjął z kieszeni smartfon i włączył nagrywanie. Mariola w tym czasie nie przestawała masować się prysznicem. Pomiędzy mocno zaciśniętymi udami poruszała coraz szybciej metalową słuchawką. Drugą ręką objęła swoją pierś i zaciskała na niej swoje palce. Podniecenie sprawiła, że sutki mocno stwardniały. Teraz wyglądały jak przyklejone rodzynki. Duże zazwyczaj otoczki wokół sutków również zmarszczyły się i zmniejszyły. Wyglądało to tak jakby sutki chciały wchłonąć je w siebie. Mariola chwyciła opuszkami palców jeden sutek, po czym zaczęła coraz mocniej zaciskać je. Delikatne poczucie bólu potęgowały doznania. Mariola zaczęła oddychać coraz szybciej. Z jej ust wydobył się cichutki jęk rozkoszy. Nakierowała strumień wody na swoja łechtaczkę. Mocne gorąco targnęło jej ciałem. Jęknęła głośniej, spięła wszystkie mięśnie. Woda masowała i stymulowała ją cudownie. Czuła jak z każdą chwilą wzrasta jej  podniecenie, czuła jak fala gorąca rozpływa się po jej ciele, promieniując od łona. Znowu skierowała strumień wody w swoja pochwę. Czuła jak ja wypełnia do granic możliwości. Wydawało jej się że gigantyczny penis penetruje jej cipkę. Przesunęła słuchawkę jeszcze niżej, aby strumień gorącej wody mógł dotrzeć do jej anusa. Zacisnęła mocno mięśnie zwieracza aby woda nie wdarła się w jej pupę. Bardzo lubiła masować swój odbyt. Chwilę tak poleżała po czym ponownie nakierowała strumień na łechtaczkę. Znowu poczuła jak fala gorąca promieniuje po jej ciele. Po chwili poczuła zbliżający się orgazm. Zacisnęła mocno uda na słuchawce, aby unieruchomić ja w miejscu dającym najwięcej rozkoszy i uwalniając rękę złapała za druga pierś. Teraz mogła zaciskać na swoich sutkach palce obu rąk. To zawsze przyśpieszało ekstazę. Poczuła jak orgazm narasta, jak rozlewa się po jej gorącym ciele. Jęknęła głośno kiedy pierwszy spazm ekstazy targnął nią. Jeszcze mocniej zacisnęła palce na sutkach, skręcając je jednocześnie i zadając sobie tym samym jeszcze większy ból, który spotęgował orgazm. Drugi i trzeci spazm targnął jej ciałem. Znowu krzyknęła głośno, po czym cała spięta znieruchomiała. Jej tajemniczy uśmiech i szybki oddech świadczyły o wspaniałym orgazmie jakiego właśnie doświadczyła. Leżała tak bez ruchu cisząc się chwilą. Było jej wspaniale. Tomasz, który całe to zajście nagrywał, stał osłupiały. Pierwszy raz widział w swojej teściowej, atrakcyjną seksualnie kobietę. Owszem uważał że jest piękną kobieta, ale nigdy nie myślał o niej jak o kimś z kim mógł by iść do łóżka. Był podniecony. Patrzył na nią jeszcze przez chwilę po czym po cichu wszedł do salonu, usiadł na sofie, wziął ze stolika jakiś stary numer Newsweeka i próbował czytać. Jednak cały czas rozmyślał o tym co widział i o tym jak wspaniale było by ją posiąść.
    Mariola leżała w wannie jeszcze chwilę bez ruchu. Następnie otworzyła oczy, namydliła gąbkę i zaczęła myć swoje ciało, następnie umyła włosy, po czym wstała, spłukała z siebie pianę i resztki mydła. Wyszła z wanny, wytarła głowę i ciało, po czym zawinięta w różowy ręcznik wyszła z łazienki. Nieświadoma obecności Tomka weszła do salonu. Tomek odezwał się
    – Cześć Mamo. Mariola przestraszyła się  i odwróciła w jego stronę.
    – Tomek! A co Ty tutaj robisz tak wcześnie? – zapytała zmieszana.
    – Skończyłem wcześniej pracę- odparł – no i przyjechałem od razu do Ciebie.
    –A jak długo tutaj już jesteś?- zapytała Mariola.
    – Przed sekundą wszedłem – skłamał Tomasz.
    Mariola, spojrzała na Tomka wnikliwie: – Czy mógł coś widzieć- pomyślała – przecież nie domknęłam drzwi, jednak z twarzy Tomka nie wyczytała nic podejrzanego. Uspokoiła się trochę, poczym odparła
     – To zrób sobie i mnie coś zimnego do picia. W  lodówce stoi sok z granatów, a w zamrażalce są kostki lodu. Ja się w tym czasie trochę ogarnę- Odwróciła się i udała do swojej sypialni. Tomek wstał z sofy i poszedł do kuchni aby przyrządzić zimne napoje. Wrócił po chwili z dwoma szklankami soku. Po chwili dołączyła do niego Mariola. Zaczęli rozmawiać o jakiś drobiazgach. Po kilkunastu minutach do domu zaczęli się schodzić pozostali członkowie rodziny. Najpierw przyszła Natalia- żona Tomka, a tuż za nią, Olga z Piotrem, Przywieźli ze sobą duży zestaw sushi oraz dwie butelki Choya- japońskiego wina śliwkowego. Usiedli do stołu i zaczęli wspólną kolację. Rozmawiali o tym co u nich słychać, co się dzieje w restauracjach które nadzorują. Po kilkunastu minutach Mariola odezwała się.
     – Dostałam dziś zaproszenie na targi gastronomiczne do Kołobrzegu dla 4 osób. Chcecie jechać?
     – A na kiedy?- zapytała Olga.
    – Za dwa tygodnie, 14-17 czerwca – odpowiedziała Mariola.
    – Ja chętnie, ale właśnie wtedy mam umówiona wizytę u lekarza. Czekałam na nią prawie 4 miesiące – odparła Olga.
    – Ja tez nie mogę odpowiedziała Natalia – Mamy wtedy zamówiony bankiet dla urzędu miasta. Ktoś musi to nadzorować, ale może Ty pojedziesz Mamo z chłopakami. Dawno nie miałaś wolnego, odpoczniesz sobie, a chłopaki pochodzą po targach. W końcu niech popracują.- uśmiechnęła się
     – Co sądzicie o tym?.
    – Ja mogę jechać- odparł krótko Tomasz, nie mogąc oderwać swoich myśli od widoku kąpiącej się Marioli.
    – Ja w zasadzie też – odparł Piotr, choć niespecjalnie był zadowolony na myśl o spędzeniu kilku dni na targach.
    Mariola spojrzała na córkę i odparła: – a wiesz że może to i dobry pomysł. Mamy miejsca w hotelu ze SPA, chłopaki będą na targach a ja się w tym czasie będę relaksowała. Mamy dwa dwuosobowe pokoje. Chłopaki wezmą jeden, ja drugi. Postanowione.- zakończyła.
    Wieczór mijał na dalszych rozmowach o sprawach rodzinnych. Późnym wieczorem młodzi rozeszli się do swoich domów, a Mariola została sama.
    W dniu wyjazdu na targi Tomek podjechał po Piotra do jego domu. Umówili się że najpierw zabierze Piotra a potem razem podjada po Mariolę. Mieli do pokonanie ponad 380 km z Poznania do Kołobrzegu, bo postanowili pojechać najpierw autostradą A2 do Świebodzina a potem S3 na Szczecin i potem krajową 6 na Kołobrzeg. Planowali jakąś trzy i pół  godzinną podróż. Piotr czekał już przed domem. Zapakował do bagażnika Hondy CRV walizkę i futerał zawierający starannie złożony garnitur, wsiadł i pojechali po Mariolę. Musieli przejechać przez całe miasto
     – Co myślisz o naszej teściowej? – zagaił Tomasz
    – Nie mam z nią problemów- odpowiedział Piotr- a o co pytasz?- dodał.
    – No tak ogólnie – odparł Tomasz.
     – Ogólnie to jest ok.- odpowiedział Piotr – mam z nią dobry kontakt, nie wtrąca się w nasze życie. A co Ty o niej myślisz?
    – Ja? Podobnie- odpowiedział Tomasz i zamilkł – Ale czy uważasz że jest atrakcyjną kobietą?- zapytał po chwili milczenia.
     – W jakim sensie atrakcyjną?- dopytał Piotr.
    – No w sensie „czy byś z nią poszedł do łóżka – gdyby nie była Twoja teściową – odpowiedział Tomasz. – W sensie : czy bym ja przeleciał”- powtórzył Piotr – gdyby nie była moja teściową, a ja nie miał żony to jak to się mówi „ z łóżka bym jej nie wykopał”- odpowiedział Piotr po czym uśmiechnął się znacząco.
     – Ja też- potwierdziła Tomasz. – A mogę Ci coś zdradzić? – zapytał Tomasz po chwili namysłu.
     – Spoko-odpowiedział Piotr.
     – I zostanie to tylko miedzy nami, nie powiesz tego nawet swojej żonie?- dopytywał Tomasz.
    – Jeśli tego chcesz- odpowiedział Piotr.
     – Widziałem Mariolę nago jak się masturbuje w wannie- powiedział Tomasz tajemniczo.
    – Co widziałeś?- zapytał z niedowierzaniem Piotr.
     – No jak się Mariola w wannie onanizuje- powtórzył Tomasz. – Mam to nawet nagrane na telefonie. – Pokaż! –  krzyknął Piotr, po czym zapytał. –Jak i kiedy to nagrałeś?
    –Kilka tygodni temu, jak mieliśmy wspólna kolację, wcześniej przyjechałem do teściowej i przez niedomknięte drzwi w łazience widziałem jak onanizuje się prysznicem.
    – To pokazuj!- powtórzył Piotr.
     – Weź mój telefon i zobacz. Jest w folderze osobiste. Piotr chwycił telefon Tomasza, otworzył folder z filmikami i dotknął palcem plik nazwany DCS_005.MOV. Na ekranie pokazał się obraz lustra w którym odbijał się obraz nagiej Marioli, bawiącej się swoim ciałem. Piotr obejrzał do końca po czym kliknął odtwarzanie jeszcze raz.
     – No i co? – zapytał Tomasz
    – No powiem Ci że jest niezła – odparł Piotr –mogę go sobie skopiować? –zapytał.
    – Jasne.- odpowiedział Tomasz.
    – A może na tym wyjeździe byśmy ją trochę zbajerowali? -zapytał Piotr nieśmiało.
     – Też o tym myślałem, ale nie chciałem tego robić sam – odpowiedział Tomasz.
    – Dobra to po przyjeździe na miejsce będziemy działać- zakończył Piotr, bo właśnie podjechali pod blok w którym mieszkała Mariola. Wysiadł z samochodu i udał się do Marioli pomóc jej z bagażem. Tomek został w aucie i zaczął  obmyślać plan.
    Podróż mijała szybko. W połowie drogi zatrzymali się na kawę w przydrożnym zajeździe. Rozmawiali o jakiś pierdołach, jednak spojrzenia chłopaków co chwila wędrowały a to na podniesiony stanikiem typu push-up biust Marioli, a to na jej podkreślone czerwona szminką usta, a to na jej krągłe biodra opięte czarną obcisłą sukienką. Mariola wychwyciła kilka takich skrytych spojrzeń, wewnętrznie poczuła zmieszanie. Nie wiedziała co ma myśleć o tym, dlaczego tak na nią patrzą. Jednak po chwili przestała o tym myśleć bo kończyli kawę i ruszyli ponownie w podróż. Dotarli do hotelu wieczorem. W recepcji zameldowali się i odebrali klucze do swoich pokojów. Były umiejscowione obok siebie. Umówili się że po 30 minutach zejdą na kolację do hotelowej restauracji. Po czym weszli do swoich pokojów. Mariola od razu zrzuciła z siebie ubranie i udała się do łazienki wziąć odświeżający prysznic. Chłopaki w pokoju usiedli i zaczęli rozmawiać co mogą zrobić aby uwieść teściową. Piotr zajrzał do minibarku, wyjął z niego dwie małe buteleczki, jedną czystej wódki Finlandii, drugą czerwonego Johny Walker.
    -Co wolisz – zapytał
    – Czystą- odpowiedział Tomasz
    – To proszę- podał Tomkowi buteleczkę Finlandii. – To jaki mamy plan?- zapytał po czym otworzył whisky i wziął niewielki łyk.
    – Myślę że trzeba by ją „zmiękczyć”  podczas kolacji jakimś winkiem. Potem zaproponujemy jej przeniesienie się do hotelowego night-clubu na małego drinka prze snem, usiądziemy tak aby była w środku i zaczniemy częstować ją czymś mocniejszym, może jakieś shoty- zobaczymy. Jak będzie już wstawiona to zejdziemy w rozmowie z  nią na tematy damsko-męskie. Zaczniemy komplementować jej urodę, inteligencję i ciało. Proponuję tez już zacząć ją niby to przypadkiem objąć,  położyć rękę na jej udzie, patrzeć głęboko w jej oczy. Generalnie zmniejszać dystans. Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja. Może pokażę jej film, zobaczymy. Myślę że powinniśmy wylądować w jej pokoju i wtedy już przejść do działania.
    -Widzę że przemyślałeś już to- uśmiechnął się Piotr.
    -Od kilku tygodni o tym myślę- odparła Tomasz
    -Dobra to wstępnie tak robimy.- powiedział Piotr –ale teraz muszę wziąć prysznic. Wstał i wszedł do łazienki. Tomasz dopił Finlandię i włączył telewizor.
    Po około pół godziny Mariola zeszła do restauracji. Chłopaki już siedzieli przy stole.
    – Zamówiliśmy nam wino- przywitał ją Tomasz.- Mają tu Pinot noir, więc wziąłem butelkę, wiem że to Twoje ulubione wino.
    -Chętnie.- odparła Mariola – a już coś zamówiliście do jedzenia?
    -Nie. Czekamy na Ciebie- odpowiedział Piotr, po czym podał jej kartę.
    Mariola spojrzała szybko na kartę, po czym powiedziała – Dziś coś lekkiego, wezmę sałatkę z krewetkami.
    -Tylko? –zapytał Piotr
    -Tak. Wiesz dobrze że się odchudzam i wieczorem nie jem dużo.
    – Ależ mamo! Wyglądasz pięknie i niezwykle zmysłowo.- odparł Piotr, po czym uśmiechnął się tajemniczo.
    -Dziękuję, ale wiem że powinnam trochę schudnąć.
    -To co zanim przyjdzie kelner, napijmy się wina.- powiedział Tomasz, po czym nalał w trzy kieliszki ciemnego trunku. Chwilę potem przyszedł kelner. Tomasz zamówił kolacje za całą trójkę, po czym czekając na jedzenie oddali się rozmowie i degustacji wina. Po kilkunastu minutach kelner zaczął przynosić zamówione jedzenie. Zaczęli jeść, Piotr domówił kolejną butelkę wina, która podobnie jak poprzednia dość szybko została opróżniona. Mariola czuła się świetnie. Wino zaczęło przyjemnie jej szumieć w głowie. Towarzystwo jej zięciów było również dla niej miłe. Chłopaki opowiadali różne zabawne historie, często ubarwione jakimś erotycznym podtekstem. Generalnie wieczór uznała za wspaniały. Po godzinie, Piotr zaproponował przeniesienie się do hotelowego klubu nocnego na małego drinka przed snem. Mariola chętnie na to przystała. Tomasz zapłacił rachunek po czym udali się do hight-clubu. W klubie było kilka osób, panował  półmrok rozświetlany laserowymi światłami, z głośników leciała klubowa muzyka. Cała trójka weszła, rozejrzała się, po czym Piotr wskazał pustą sofę z maleńkim stolikiem w samym końcu klubu.
    – Tam będziemy mogli trochę spokojniej rozmawiać- po czym skierował się w tym kierunku. Pozostali udali się za nim. Piotr wskazał miejsce Marioli na środku sofy, po czym usiadał obok niej z lewej strony. Tomasz najpierw  podszedł do baru, gdzie zamówił trzy shoty Imbirowy Żuberek i trzy Wściekłe Psy, potem podszedł do stolika i zgodnie z planem usiadł po prawej stronie Marioli.
    – To zdrowie- zainicjował Tomasz i wypił pierwszego shota.  Mariola i Piotr w ślad za nim wychylili swoje kieliszki.
    – Dawno nie byłam w klubie nocnym- zagadnęła Mariola.
    -Czemu?- zapytał Piotr
    -Samemu to trochę słabo- odpowiedziała Mariola
    -Na nas mama zawsze może liczyć-odpowiedział Tomasz
    – Z taka seksowna kobietą chętnie wyskoczę na miasto- dodał Piotr
    – Oj chłopaki, ale wy jesteście moimi zięciami.-odpowiedziała Mariola
    – Ale to nie znaczy że nie możemy wyskoczyć od czasu do czasu na miasto- odpowiedział Tomasz
    -Zwłaszcza że Twoje córki często zachęcają nas abyśmy Cie zaktywizowali- uśmiechnął się Piotr
    -No tak- poparł go Tomasz – Co jakiś czas moja żona mówi: zabierz mamę gdzieś, siedzi sama w domu. Po czym przysunął się bliżej, tak aby jego udo przyległo do jej.
    W tym czasie Piotr podniósł drugi kieliszek i wzniósł kolejny toast.
    – Za wspaniały wieczór z piękną kobietą. Mariola się  po raz kolejny się lekko  zmieszała, jednak niec nie powiedziała tylko wychyliła szybko alkohol.
    Tomasz podniósł rękę aby przywołać kelnerkę.
    – Jeszcze raz to samo.
    -Może ja już nie powinnam- nieśmiało odezwała się Mariola
    -Ależ mamo! Możesz w końcu się zrelaksować i odpocząć więc spokojnie- odparł Piotr i również przysunął się bliżej Marioli. Teraz obydwaj dotykali swoimi udami do ud teściowej.
    Kelnerka po chwili przyniosła zamówiony alkohol, który dość szybko został wypity prze trójkę.
    Tomasz zamówił kolejną porcję shotów. Mariolę alkohol wprawił w jeszcze lepszy humor. W głowie jej szumiało, ale czuła się świetnie. Chłopcy nadskakiwali jej, komplementowali. Nie czuła się jak z zięciami a jak na randce z dwoma młodymi i przystojnymi mężczyznami.
    Nagle poczuła jak ręka Tomka ląduje na jej udzie, w tym samym momencie Piotr objął ją wokół ramion. Cały czas wesoło rozmawiali, śmiali się głośno, żartowali. Marioli już nie przeszkadzało, że chłopcy ją uwodzą, wręcz przeciwnie, bardzo jej to schlebiało. Jedną rękę położyła na ręce Tomka a druga położyła na udzie Piotra. Po czym przesunęła swoją dłoniom  dłoń Tomka w kierunku jej łona. Druga ręką zaczęła masować udo Piotra. Chłopcy spojrzeli się na siebie porozumiewawczo. Wiedzieli że Mariola jest już ich.
    -To może przeniesiemy się do pokoju- zaproponował Tomasz
    – Już kończymy?- zapytała zalotnie, pijana Mariola
    – Nie.- odparł Tomasz- idziemy do twojego pokoju i tam jeszcze pobalujemy.
    – A dlaczego do mojego pokoju? – zapytała
    – Bo masz duże wspaniałe łóżko, na którym się zmieścimy wszyscy- odpowiedział Piotr
    – No to weźmy ze sobą jeszcze coś do picia, bo nie wiem czy wystarczy nam minibarek- odpowiedziała Mariola. Tomasz zamówił butelkę dżinu, tonik, lód w kostkach i trzy szklanki do pokoju, po czym cała trójka wyszła z klubu i udała się na górę do pokoju Marioli.
    Po krótkiej chwili cała trójka znalazła się w pokoju, było to duże jasne pomieszczenie z balkonem. Na środku stało duże drewniane podwójne łóżko. Obok  łóżka stała otwarta walizka, na krześle leżały niedbale porozrzucane ubrania. Naprzeciw łóżka stało biuro z dużym telewizorem. Mariola od razu rzuciła się na łóżko i zapytała:
    – To co teraz chłopcy?
    -Teraz jeszcze chwilę zaczekamy na dżin a potem będziemy się kochać- odpowiedział Piotr w tajemniczym uśmiechem.
    -Kochać?- zapytała zalotnie Mariola.- przecież my się kochamy.
    – Ale będziemy się kochać fizycznie- odparł Piotr. Mariola tylko się uśmiechnęła i zalotnie obróciła na brzuch, wypinając przy tym nieznacznie. Chłopcy spojrzeli na krągłą dużą pupę, która opięta czarna spódnicą wyglądała apetycznie. Uśmiechnęli się do siebie i usiedli po dwóch stronach łóżka, tak aby Mariola była miedzy nimi.
    Po chwili do pokoju obsługa wniosła zamówiony alkohol. Piotr wstał, wręczył napiwek kelnerowi, po czym nalał w trzy szklanki dżin i tonik, wrzucił po trzy kostki lodu i plasterek cytryny. Podał drinki Tomkowi i Marioli. Sam upił łyczek i ponownie usiadł na łóżku tuz obok Marioli. Nachylił się nad nią i pocałował w szyję. Mariola odchyliła głowę do tyłu, zamknęła oczy i mruczała cichutko. Tomasz również nachylił się nad Mariola i podobnie jak Piotr pocałował ją w szyję. Teraz obaj całowali jej szyję. Po chwili Mariola poczuła jak zięciowie kładą swoje dłonie na jej nogach. Najpierw delikatne muśniecie końcami palców kolana. Po chwili bardzie zdecydowany, przyjemny dotyk. Dłonie chłopców zaczęły powolną wędrówkę  po  ubranych w jedwabne pończochy nogach Marioli. Z kolana przesunęli swoje dłonie po udzie, wsuwając je  głębiej pod spódnicę. Chwilę masowali gładkie uda, po czym Piotr podsunął spódnicę ku górze. Chłopcy przestali całować Mariolę  i obaj spojrzeli na nią. Oczom im ukazały się zgrabne nogi, ubrane w cieliste jedwabne pończochy, na stopach czerwone szpilki. Na biodrach miała czarny pas do pończoch, a całość zwieńczały różowe  majtki. Majteczki ściśle przylegały do jej ciała. Tak ściśle że opinając jej łono wyraźnie pokazywały wzgórek łonowy i rowek między mięsistymi wargami sromowymi. Tomasz ponownie nachylił się nad Mariolą. Tym razem jego usta wylądowały na jej ustach. Najpierw delikatnie musnął jej warg potem mocniej. Mariola odwzajemniła pocałunek. Znowu zamknęła oczy i wsunęła język w usta Tomka. Ten delikatnie przygryzł go, po czym wsunął w nią swój. Ich języki zaczęły tańczyć ze sobą. Piotr w tym czasie zaczął ponownie delikatnie pieścić nogi Marioli. Przesuwając swoją dłonią po jej udach. Kiedy dotarł do miejsca w których kończył się pończochy,  opuszkami palców dotykał nagiej skóry Marioli.
    Po chwili jednak przestał, spojrzał na całujących się Tomka i Mariolę i zaczął rozpinać guziczki w czarnej bluzce Marioli. Po rozpięciu ostatniego, rozchylił bluzkę i spojrzał na biust. Tomasz oderwał się od ust Marioli i też spojrzał na okryte czarnym stanikiem typu push-up, duże piersi.  Mariola uniosła obie ręce za głowę, i chwyciła się ramy łóżka. W wyniku tego jej piersi jeszcze bardziej się uwypukliły. Piotr delikatnie włożył swoja dłoń w stanik, chcąc uwolnić pierś. Tomasz zrobił to samo z drugą. Wsuwając dłonie chłopcy poczuli że sutki Marioli były już twarde. Mariola była podniecona. Chwilkę ugniatali cudownie duże, ciepłe i miękkie piesi w staniku, po czym wysunęli je na zewnątrz. Uwolnione piersi rozlały  się tworząc idealnie okrągłe kule z nabrzmiałymi sterczącymi sutkami, otoczone ciemną otoczką. Tomasz nachylił się nad Mariolą, ale tym razem jego usta skierował właśnie w kierunku sterczącego sutka. Delikatnie do pocałował, po czym zaczął ssać i delikatnie przygryzać. Mariola jęknęła z rozkoszy. Uwielbiła pieścić swoje sutki. Zawsze były wrażliwe i pieszczenie ich sprawiały  jej dużą rozkosz.
    Piotr jedną dłonią chwycił drugą pierś Marioli i zaczął ja ugniatać, druga dłoń ponownie zaczął gładzić uda. Tym razem jednak jego dłoń powędrowała wyżej. Dotknął jej łona ukrytego pod majtkami i zaczął masować jej wzgórek. Mariola cichutko jęczała, czuła jak rośnie jej podniecenie. Od zawsze marzyła o seksie z dwoma mężczyznami i teraz tego doświadczała. Jej ręce samowolnie powędrowały w kierunki  kroczy jej zięciów. Poczuła że obaj mają wzwody. Zaczęła masować przez spodnie oba członki. Chłopcy nie przestawali pieścić ciało teściowej. Po kilu chwilach Piotr poczuł wilgoć na swoich palcach, spojrzał na jej kroczę i zobaczył niewielką plamę na różowych majtkach Marioli. Plama ta rosła z każda chwilą. Piotr mimowolnie uśmiechnął się do siebie – Jest coraz mocniej podniecona- pomyślał i zaczął ponownie masować jej cipkę.
    Tomasz, który pieścił ustami piersi Marioli ponownie zaczął całować ją w usta. Tym razem był jednak bardziej stanowczy i robił to mocniej. Mariola odwzajemniała jego pocałunki również z dużą pasją. Gryzła  jego wargi, głębiej  wsuwała swój język w jego usta. Jej ręce również nie próżnowały, rozpięła spodnie obu chłopakom i uwolniła penisy. Chwyciła je w ciepłe dłonie i zaczęła masować, poruszając pomału do góry i do dołu. Piotr puścił pierś Marioli. Zapragnął w tej chwili zedrzeć z niej majtki i zanurzyć się w nią z brutalna siłą, ale powstrzymał się z trudem. Rozpiął sprzączki z pasa do pończoch i chwycił oburącz za koronę majtek. Delikatnie zaczął zsuwać je w dół, odkrywając pomału uwięzioną dotychczas pod różowym materiałem cipkę. Widok był ekscytujący. Trójkąt jaki kształtowały gładkie uda i brzuch był okryty krótkimi, posklejanymi wilgocią włoskami. Zarysowany przez łączące się wargi sromowe rowek, delikatnie roztwierał się na zewnątrz, ukazując wilgotne i różowe płatki warg sromowych mniejszych. Piotr pomyślał że wygląda, jakby roztwierał się pąk róży. Patrzył na Marioli cipkę przez chwilę bez ruchu, po czym zsunął majtki do końca. Pomyślał że w sumie chciałby aby została w pończochach. Lubił kobiece nogi okryte nylonem. Zapiął więc pończochy do pasa. Po czym położył dłoń na jej cipce, okrywając ją całkowicie. Mariola, kiedy poczuła dotyk zięcia zaczęła poruszać delikatnie biodrami, ocierając swoje łono o dłoń Piotra. Ten nie pozostał obojętny i również zaczął poruszać swoją dłoniom po jej kroczu. Mariola nie przestając całować się z Tomaszem cichutką jęknęła. Tomasz przestał całować się z teściową. Wstał na chwilę, rozpiął i zdjął koszulę, zdjął buty, skarpetki, zsunął spodnie i bieliznę. Stał nago patrząc jak Piotr pieści Mariolę. Po czym usiadł okrakiem nad Mariolą. Chwycił oburącz jej okrągłe piersi i wsunął między nie swojego penisa. Miękkie ciepłe piersi otuliły go. Tomasz pomału zaczął poruszać biodrami. Jego członek to znikał to pojawiał się. Mariola spojrzała na piękne umięśnione ciało zięcia, po czym pochyliła głowę, otworzyła usta i w chwili kiedy Tomasz wsunął się w jej piersi i z drugiej strony ukazał się żołądź, musnęła go ustami.
    Tomasz cofnął biodra i końcówka jego penisa zniknęła w rowku miedzy piersiami. Tomasz znowu pchnął biodra ku przodowi, znowu końcówka jego penisa wysunęła się spomiędzy jej piersi. Mariola ponownie chwyciła ją w usta, tym razem mocniej włączając do tego język. Tomasz znieruchomiał tak na chwilę po czym znowu cofnął i znowu pchnął i znowu cofnął i znowu pchnął. Mariola za każdym razem pieściła go oralnie, ssąc coraz mocniej i mocniej.  Piotr w tym czasie cały czas bawił się cipka teściowej. Najpierw masował jej łono całą dłoniom. Jednak jego środkowy palec coraz mocniej naciskał na jej rowek, co powodowało że jej cipka stawała się coraz  bardziej wilgotna i jednocześnie coraz bardziej otwarta.  Po kilku chwilach wsunął go całego w jej pochwę. Poczuł jak gorąca i wilgotna jest w środku. Mariola mruknęła z rozkoszy. Piotr poruszał dłoniom, masując Marioli całe łono wsuwając przy tym w jej pochwę swój palec. Robił to płynnie przyśpieszając z każdą chwilą. Po kilku minutach, wysunął wilgotny od jej soków palec z niej i zaczął nim masować jej łechtaczkę, która nabrzmiała. W chwili tylko kiedy jego opuszek palca dotknął guziczka między jej wargami sromowymi. Mariola, która pieściła oralnie Tomasza i do tej chwili tylko cichutko mruczała, jęknęła głośniej z rozkoszy.  Piotr chwile pieścił łechtaczkę po czym ponownie wsunął palec w jej pochwę. Tym razem jednak wsunął dwa palce środkowy i wskazujący. Zaczął nimi poruszać w niej, jednocześnie kciukiem dotknął łechtaczki stymulując ją dodatkowo. Przez ciało Marioli przebiegł treść rozkoszy. Jej oddech stawał się coraz szybszy. Z jej ust wydobywał się coraz głośniejsze i zarazem krótsze jęki.  Chłopcy nie przestawali, bawić się jej ciałem. Jeden cały czas posuwał ja w piersi, drugi pieścił jej cipkę. Czuła się cudownie. Piotr czując wzrastające podniecenie Marioli wsunął kolejny, serdeczny palec. Teraz miał w niej trzy palce. Kciukiem, cały czas masował łechtaczkę. Mariola jęczała z rozkoszy. Tomasz, słysząc je, puścił piersi teściowej przysunął się ku górze, objął teściową za głowę i wsunął jej do ust swojego członka. Mariola która do tej chwili pieściła tylko końcówkę jego penisa, nagle poczuła jak jej usta wypełnia jego przyrodzenie. Wsunął go do końca. Mariola zachłysnęła się bo nie była przygotowana na taki rozwój sytuacji. Do tego leżała na plecach i miał uniesioną ku przodowi głowę. Taka pozycja nie ułatwiła jej pochłonięcie penisa Tomka w całości. Gwałtownie cofnęła głowę. Tomasz przytrzymał mocniej i znowu wepchnął w nią swojego penisa. Tym razem jednak zrobił to wolniej. Mariola powstrzymała się od wyplucia członka, zaczęła delikatnie poruszać głową, pieszcząc penisa tak aby to ona miała kontrole nad głębokością i szybkością penetracji jej ust. Piotr w tym czasie cały czas bawił się wilgotną cipką teściowej. Coraz szybciej i głębiej wchodził w nią swoimi palcami. Po chwili zapragnął wejść w nią swoim członkiem. Uklęknął między jej nogami. Wsunął swoje ramiona pod jej kolana, uniósł jej biodra ku górze tak aby mieć jej pochwę na wysokości swojego członka i mierząc w środek jej cipki pchnął swoje biodra do przodu, wchodząc w nią całym swoim penisem. Mariola przyjęła go z łatwością, była mocno podniecona i mokra w środku. Poczuła jak jego prącie wypełnia ja do końca. Jęknęła z rozkoszy, ale penis Tomka w jej ustach stłumił jej głos. Dwóch jej zięciów miała teraz w sobie. Jeden posuwał ja w usta, drugo w cipkę. Ruchy Piotra  przyśpieszały. Jego oddech stawał się szybszy. Tomasz również zamknął oczy, odchylił głowę do tyłu. Jego oddech również przyspieszał z każdym zanurzeniem się w ustach Marioli. Czuł że jest na granicy. Chwycił mocniej jej głowę i ostatni raz tuż przed wytryskiem wsunął się głęboko w gardło Marioli, która poczuła jak jej usta wypełnia słony smak jego spermy. Tomek jęknął i zamarł na chwilę. Mariola poczuła jak lepka cieć wypływa jej z kącików ust. Sama płonęła z podniecenia, spełniały się jej fantazje. Mogła teraz znowu głośniej jęczeć i wzdychać, bo Tomek wysunął z jej ust swojego członka. Czuła jak Piotr mocno wbija się w nią. Z każdym jego ruchem czuła jak narasta w niej drżenie, które za chwile zamieni się w orgazm. Piotr nie przestawał napierać. Wchodził w nią szybko i mocno. Poi chwili poczuł jak ciało Marioli zaczyna sztywnieć i spinać się. Ona sama już bardzo głośną krzyczał z rozkoszy. Po czym zamarła a jej ciało przeszył spazm ekstazy. W  tej samej chwili ciało Piotra zesztywniało, wbił się w nią do końca i wytrysnął nasieniem w nią, wypełniając każdy zakamarek jej pochwy lepkim płynem.  Znieruchomiał na chwilę, trwając przyciśnięty do jej łona po czym padł na łóżko ciężko oddychając. Mariola również głęboko oddychała i próbowała dojść do siebie po orgazmie. Leżeli tak we troje chwilę, Po czym dłoń Tomasz znowu skierowała się w stronę dużych piersi Marioli, które teraz tuz po orgazmie były bardzo wrażliwe.
    – Daj mi chwilę odpocząć- powiedziała w uśmiechem Mariola
    – Szkoda nocy- odparł Tomasz i dalej bawił się jej piersiami. –Poza tym ja też chcę wejść w Twoją cipkę i też chcę dać Nam rozkosz.
    -Zazdrośnik- odparła Mariola  i przekręciła się w stronę Tomasza. Położyła swoją ciepłą dłoń na jego brzuchu i pomału zaczęła przesuwać w stronę jego prącia. Piotr który już też trochę odpoczął położył się za Mariolą i zaczął gładzic jej okrągłe pośladki. Prącie Tomka pod wpływem dotyku dłoni Marioli zaczęło znowu nabrzmiewać i sztywnieć. Kiedy po krótkiej chwili znowu było w pełnym wzwodzie, Mariola usiadła okrakiem na Tomku, chwyciła jego członka w dłoń, uniosła się ku górze, przysunęła jego prącie w kierunku swojej cipki i pomału nasiadła wsuwając w siebie jego penisa. Zamknęła oczy, mruknęła i zaczęła wiercić biodrami, tak jak by chciała aby jego członek umościł się w niej wygodnie. Tomasz zachwycony, chwycił jej wielkie piersi, które teraz wisiały nad nim. Jej sutki cały czas były twarde i nabrzmiałe a do tego po orgazmie dużo bardziej wrażliwe. Tomek najpierw objął obiema dłońmi jej piersi a po chwili chwycił opuszkami palców jej suteczki. Ciało Marioli drgnęło, ale Tomasz nie przestał zaciskać swoich palców. Mariola jęknęła bólu który był jednak przyjemny i podniecający. Zaczęła coraz szybciej i mocniej poruszać swoimi biodrami.  Ocierając swoja łechtaczkę o Tomka sprawiała sobie dużą przyjemność. Po kilku chwilach przestała się ocierać i zaczęła unosić się, wysuwając i wsuwając w siebie prącie Tomka. Piotr leżał przez chwilę obok i przyglądał się jak Mariola ujeżdża Tomka. Wstał po chwili, stanął za Mariolą na łóżku i delikatnie pchnął ją do przodu. Mariola posłusznie nachyliła się nad Tomkiem, nie przestawała jednak poruszać biodrami. Jej brzuszek oparł się o brzuch Tomka, jej piersi opadły na jego tors, nachyliła się i pocałowała Tomka. Tomek odwzajemnił jej pocałunek wsuwając swój język w jej usta. Mariola poczułam jak Piotr w tym czasie uklęknął za nią i zaczął masować jej pupę. Chwycił w obie dłonie jej pośladki i delikatnie rozchylił, po czym nachylił się i jezykiem zaczał pieścić jej anusa. Mariola jęknęła z rozkoszy. W ten sposób żaden mężczyzna jej jeszcze nie pieścił. Język Piotra delikatnie muskał jej pupę, zanurzał się w rowku i lizał zaciśnięte mocno „oczko”. Mariola z Tomasze nie przestawali się całować, ich języki splatały się ze sobą. Tomasz cały czas pieścił jej sutki, a ona poruszała swoimi biodrami. Piotr liżąc ją, zwilżył śliną jej anusa, chciał wziąć ją analnie. Przestał lizać i zaczął masować zaciśnięty zwieracz, wsuwając pomału do niej swój kciuk. Mariola przerwała całowanie, obróciła głowe w strone Piotra  spytała: – Co robisz?.
     –Przygotowuje Cię- odparł Piotr.
    – Ale ja jeszcze nigdy nikogo tam nie miałam- powiedziała lekko speszona Mariola
    -Tym bardziej powinienem Cie na to przygotować- odpowiedział z uśmiechem Piotr
    -Tylko bądź delikatny- odpowiedziała Mariola i ponownie zatopiła się w usta Tomka
    – Będę- odparł Piotr, po czym głębiej wsunął swój palec w jej pupę i zaczął wykonywac okrężne ruchy aby rozluźnić jej zwieracze.
    Marioli bardzo się to podobało, zawsze marzyła o dwóch facetach w sobie i teraz to miała. Poczuła jak Piotr wyjmuje z niej swój palec, przykłada do dziurki swojego członka i pomału wsuwa go w nią.
    Przestała się poruszać i z niepokojem ale i z ciekawością czekała na doznania. Piotr chcąc zadbać o jej komfort i nie chcąc sprawić zbyt dużego bólu. Pomalutku wsuwał się w nią. Najpierw mocno naślinił końcówkę swojego penisa i najwolniej jak umiał naparł na nią. Widział jak końcówka najpierw staje i napiera na  zamknięte wrota a potem pomału znika w jej odbycie. Mariola starała się nie zacisnąć pupy i rozluźnić najbardziej jak tylko mogła. Poczuła jak prącie Piotra wchodzi w nią z małym oporem. Cichutką jęknęła bo poczuła delikatny ból. Było to dla niej dziwne ale bardzo przyjemne uczucie.   Piotr po tym jak włożył końcówkę, zatrzymał się na chwilę, alby Mariola mogła przywyknąć to tego uczucia, po czym pomału zaczął wsuwać się głębiej. Kiedy wszedł do końca zatrzymał się bez ruchu. Mariola poczuła się cudownie wypełniona do końca. W jednej dziurce miała Tomka w drugiej Piotra. Była bardzo podniecona samą ta myślą. Zaczęła delikatnie poruszać swoimi biodrami, tak by poczuć w sobie poruszające się penisy swoich zięciów. Robiła to najpierw bardzo powoli i delikatnie, ale z każdą sekundą chciała robić to szybciej i mocniej, bo każdy jej ruch bioder sprawiał jej olbrzymią rozkosz.
    Tomasz który do tej pory leżał bez ruchu pod Mariolą, znowu chwycił za jej biust, tym razem mocno zacisnął całe piersi w swoich dłoniach. Czuł na swoim prąciu jak Piotr wsuwa się w Mariolę. Dla niego tez to było dziwnie podniecające uczucie. Z jednej strony Mariola stała się ciaśniejsza wewnątrz, co powodowało mocniejsze doznania, z drugiej strony poruszający się w Marioli członek Piotra również wzmacniał doznania. Piotr który do tej pory biernie reagował na ruchy Marioli, chciał aby sama przekonała się że seks analny jest przyjemny również dla kobiet. Po chwili jednak, kiedy zobaczył że Mariola coraz śmielej zaczyna poruszać swoją pupą, chwyciła mocno ją za biodra i sam zaczął posuwać ją. On nie czuł tak wyraźnie ruchów penisa Tomka, ale sama świadomość że jest wspólnie z nim w swojej teściowej spowodował że bardzo się podniecił. Cała trójka coraz szybciej i mocniej pracowała nad sobą. Jęczeli i stękali coraz głośniej i szybciej. Piotr wchodziła w Mariolę od tyłu, Mariola napierała na Tomka a ten stała się wchodzić w nią do końca. Po chwili najpierw Piotr poczuł że dochodzi więc jeszcze mocniej wszedł w Mariolę i wytrysnął w nią, spinając się przy tym. Mariola która poczuła jak Piotr ma w niej orgazm, sama mocniej spięła wszystkie mięśnie i po chwili poczuła jak z wewnątrz ogarnia ją rozkosz, najpierw pierwszy mały  spazm, więc mocniej przywarła do Tomka i potem już duży, który szarpnął jej ciałem i duszą. Przy drugim spazmie Tomasz też właśnie dochodził. Złapał Mariolę za biodra, docisnął do siebie i spuścił się w jej drugą dziurkę, po czym padł’ Chwilę leżeli bez ruchu zespojeni ze sobą. Tomasz przygnieciony ciałem Marioli, na niej opierając się na rękach Piotr. Po chwili chłopcy wysunęli z niej swoje miękkie już członki. Cała trójka legła nago na łóżku . Między dwoma zięciami leżała wyczerpana i szczęśliwa teściowa. Z jej dziurek pomału wypływało ich nasienie ….cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    TGoya
  • Biwak I: Nieznajoma

    Koniec roku akademickiego, wszystko zdane jak należy, lecz plany nie układają się po mojej myśli. Niedawne rozstanie z dziewczyną nie było mi na rękę ani w czasie na zabawę. Oczywiście znajomi zdecydowali za mnie i za plecami zorganizowali wypad na biwak. Dzień przed planowym wyjazdem dopiero dowiedziałem się o planach, o niczym więcej. Nie wiedziałem, kto jedzie, na ile jedziemy ani gdzie. Nie wiedziałem, co ze sobą wziąć nawet. W dzień wyjazdu dostałem esa o treści: ‘Namiot, śpiwór, poduszka – humor, zabawa, emocje!’. Nie mając już za dużo opcji zrobiłem co chcieli, nie chciałem się już z nimi kłócić. Spotkaliśmy się gdzie mieliśmy miejsce zbiórki przed wyjazdem. Stałem tam z dwoma kumplami i  czekaliśmy na resztę. Nie wiedząc, kogo mogę się spodziewać po prostu stałem i czekałem. Zaczęli przybywać ludzie. Większość znałem a towarzystwo było wymieszane 50/50 płciowo. Staliśmy na przystanku z wielkimi bagażami i czekaliśmy na autobus, w tej właśnie chwili zaczęło padać. Każdy z nas przygotowując się do wyjazdu jak to w lipcu nie ubierał się za ciepło. Krótkie spodenki i spódniczki jak i t-shirty i bluzeczki. Część chłopaków przez poranny upał czekając na busa zdjęła koszulki a kilka z dziewczyn ‘zapomniało’ ubrać staników. Deszcz bardzo przypadł chłopakom do gustu gdyż ukazał zarysy różnorodnych suteczków zgromadzonych z nami dziewczyn. Dziewczyna nie przejmując się tym faktem bardziej zaczęły wypinać pierś do przodu kusząc tym chłopaków. Z niektórych męskich ust padły już erotyczne podteksty i stwierdziłem, że ten wyjazd nie będzie raczej przeze mnie zaliczany do udanych. Sama myśl o przebywaniu pod namiotami z wesołymi ludźmi mnie przerażał, bałem się jak mnie będą postrzegali inni widząc mnie samego jak się alienuje, a teraz do tego wizja flirtujących par i dziewczyn kokietujących do panów. Nie ukrywam tego, że ten widok mnie lekko podniecał, zawsze miałem słabość do wyłaniających się sutków przez koszulkę a co dopiero przez taką mokrą i prześwitującą! W spodniach coś drgnęło. Próbując się uspokoić czekałem dalej na autobus, trochę obok wszystkich, nie integrując się z nimi. Autobus był trochę spóźniony, więc z radością do niego weszliśmy wszyscy. Z tabliczki zawieszonej na przedniej szybie dowiedziałem się, jaki jest cel naszej podróży.

    Przez 8 godzin jazdy autobusem siedziałem samotnie między tymi wszystkim ludźmi i słuchałem, jakie mają plany na wakacje, jak już planują wielkie podrywy i przygody wakacyjne. Już na samym początku wyjąłem sobie lekturę – klika książek zapakowałem na ten nudny wyjazd i od razu do mnie się przyczepiło kilku ludzi, że co ja niby robię na wakacjach?! Mało mnie interesowało to, więc czytałem dalej. Niestety od czasu do czasu musiałem odwrócić wzrok gdyż dziewczyny zaczęły się przebierać! Nie mogłem mimo chęci ominąć tego etapu. Dziewczyny odwracały się po prostu tyłem do chłopaków i ściągały powoli przemoczone bluzeczki. Przechodząc przez okolice piersi zawsze lekko szarpały koszulkami, aby piersi potarte przez zimną koszulkę lekko zafalowały powodują erekcję u męskiej części podróżnych. Nie powiem żeby mnie to ominęło, bo było by to kłamstwem!
    Dojechaliśmy nad jezioro, znaleźliśmy nasz kamping gdzie się okazało jest jeszcze więcej naszych ludzi. Przyjechali oni autobusem szybciej, aby odebrać rezerwacje. Przedstawiliśmy się wszyscy nawzajem i każdy zaczął zajmować się swoimi sprawami. Zaczął zapadać po woli zmrok, więc męska część obozowiczów zaczęła pomagać reszcie rozbijać namioty i przygotowywać się do naszej pierwszej nocy. Jak zawsze nie zabrakło kilku drobnych problemów organizacyjnych. Okazało się, że dwie koleżanki się nie dogadały między sobą i żadna z nich nie wzięła namiotu. Jedną z nich znałem już przedtem z liceum. Ta druga dostała propozycje od kilku jej przyjaciółek i się zgodziła nie mając wyboru. Mój dobry przyjaciel znalazł mnie w między czasie nad jeziorem z książką i poprosił abym przyjął drugą do mnie chodź na dzisiejszą noc. Nie byłem jakoś szczególnie uradowany z tego powodu, ale też nie miałem nic przeciwko. Jutro wszystko się wyjaśni a jedna noc to nic takiego. Miałem nadzieję, że chociaż miała śpiwór swój!

    Po wszystkich sprawach przygotowawczych i zapadnięciu zmroku spotkaliśmy się wszyscy na polanie między naszymi namiotami, a były one ułożone w wielkie koło z miejscem na ognisko pośrodku otoczonym mnóstwem ławeczek. Usiadłem samotnie na jednej z ławeczek i słuchałem spokojnie nie udzielając się w zabawach i śpiewach. Alkohol lał się strumieniami i widząc dziewczyny tańczące już wokół ogniska spasowałem i udałem się na spoczynek. Przebrałem się w rzeczy do spania; boxerki i luźna koszulka. Poszedłem się jeszcze umyć i wskoczyłem do śpiwora. Nasłuchiwałem jeszcze odgłosów z okolic ogniska. Już prawie śpiąc usłyszałem wielki łomot i pijackie śmiechy. Nie chcąc wychodzić na zewnątrz w obawie przed wyciągnięciem mnie przez kolegów olałem to. Nagle zamek namioty się otworzył i pojawiła się ona. Chwyciła tylko kosmetyczkę, ręcznik i rzeczy na przebranie i uciekła. Wróciła po kilku minutach przebrana i umyta. Zmyty makijaż ukazał jej naturalną, piękną twarz, a rozpuszczone włosy pokazywały ją w innym świetle. Przetarłem zaspane już oczy i przyjrzałem się jej dokładnie, podczas gdy świeciła na siebie latarką.

    Ujrzałem jak delikatnie smaruje sobie kremem nogi. Zgrabne, smukłe łydki prowadziły do pięknych ud. Ubrane miała na biodrach króciutkie czarne spodenki, które pięknie kontrastowały z jasną cerą. W kroku były luźne, lecz przy tym oświetleniu nie ujrzałem niczego, co ukrywały. Kończąc kremować nóżki podwinęła koszulkę z czarnej satyny do linii piersi tak, że leciutko było je widać. Powolnymi ruchami wcierała sobie teraz maź w jędrny wyrzeźbiony damski brzuszek. Jej piersi lekko falowały przy każdym okrężnym ruchu. Zamknęła przy tym oczy jak by myśląc o czymś przyjemnym.

    Kończąc zabiegi pielęgnujące spojrzała na mnie i ujrzawszy mnie nieśpiącego poprosiła o wtarcie kremu w plecy. Nie mogąc się zdecydować myślałem, ale ona już leżała obok mnie z podwiniętą koszulką po sam kark. Wstałem i klęknąłem obok niej. Wylałem trochę kremu bezpośrednio z tubki na jej plecy aż przeszedł ją dreszcz przy kontakcie zimnej substancji z jej gorącym ciałem. Siedząc tak obok zdołałem zauważyć jej piersi lekko wyłaniające się z pod żeber. Nagle zdjęła koszulkę z siebie i rzuciła w kąt i powiedziała po cichu abym usiadł na jej pupie i zrobił jej masaż z tego kremu. Chcąc niechcąc się zgodziłem. Zająłem odpowiadającą mi pozycje i zacząłem delikatnie wcierać w nią krem. Przesuwając moje lekko roztrzęsione dłonie w górę jej smukłego ciała doszedłem do karku. Ona czując lekki ból uniosła ciało lekko na łokciach. Zsuwając dłonie po żebrach pozwoliłem sobie mimowolnie na więcej odwagi. Zacząłem przesuwać dłonie pod nią.. Najpierw delikatnie musnąłem jednym palcem po jej piersi. Zauważyłem dreszcz emocji przebiegający po jej ciele, ale nie było żadnej negatywnej reakcji. Nałożyłem więcej kremu na dłonie i pozwoliłem sobie na szybki ruch do jej piersi. Chwyciłem je delikatnie i zacząłem masować wcierając krem. Zaczęła szybciej oddychać.  Wracając do masażu pleców swoimi dłońmi przesunęła swoje majteczki w dół na tyle, aby było widać początek kształtnych pośladków. Patrząc jak to robi w dół zauważyłem mojego penisa jak już stoi, w boxerkach na baczność z podniecenia. Przestraszyłem się, że ona może to zobaczyć chciałem okryć się śpiworem, lecz aby to zrobić musiałem na chwile z niej zejść, aby go dosięgnąć i przyciągnąć do siebie. Robiąc ten ruch, poczuwszy luz na plecach szybko się przekręciła. Nie zdążyłem zrobić tego, co planowałem! Zamarłem w ruchu i patrzyłem ja jej piękne piersi i sterczące na nich sutki.. Ona w tym czasie zauważyła, dlaczego z niej lekko się zsunąłem i zachichotała. Przestraszony nie wiedząc, co teraz zrobić, czy sie tłumaczyć, dokończyć moje zamiary okrycia się czy zażartować zdecydowałem się pozostać w bezruchu. Ona długo nie czekała! Szybko złapała za mojego penisa przez boxerki lecz nagle odpięła znajdujące się na nich guziki i wyjęła go w całej okazałości. Wróciłem do poprzedniej pozycji – usiadłem jej na biodrach!

    – Teraz ja Ci zrobię masaż! – Powiedziała i nie czekając zdarła ze mnie bieliznę.

    Po wyrzuceniu ich w kąt obok swojej bluzki spojrzała na niego i oceniła wzrokiem. Jest on przeciętnej długości, lecz przystrzyżone owłosienie wokoło optycznie do wydłuża i dodaje higieny. On sam jak i jądra dokładnie ogolone – nie mogąc oderwać od tego wzroku powiedziała: ‘Długo z takim nie miałam przyjemności!!’ Po czym zaczęła poruszać dłonią, w której go trzymała. Podniosłem moje ciało na kolana, aby nam obydwojgu było wygodniej a ona wysunęła się lekko z pode mnie klęcząc na przeciw mnie. Poruszała ręką coraz szybciej i szybciej. Drugą ręką zaczęła podwijać moją koszulkę, lecz jej w tym pomogłem.. Obciągając mi fiuta, co raz szybciej dała całusa mi w sutka.. Poczuwszy moje dreszcze zrobiła jeszcze klika zdecydowanych ruchów ręką i wyczuwszy mój zbliżający się orgazm włożyła go sobie głęboko do ust i zaczęła ssać. Eksplodowałem w jej ustach całą moją spermą! Długo go jeszcze ssała i lizała. Wyczyściła penisa do ostatniej kropli. Puściwszy go położyła się przede mną i zerwała z siebie majteczki.

    Puściwszy go położyła się przede mną i zerwała z siebie majteczki..

    Sparaliżował mnie strach, myśli zajęły mi cały umysł. Zacząłem zastanawiać się gdzie podziała się cała moja spontaniczność. Klęcząc przed nagą dziewczyną nigdy nie było pytania co i jak. Nie myślałem o konsekwencjach. A teraz, co robię? Widząc moje zawahanie uśmiech spełzł z jej twarzy i ogień w oczach przeszedł w obawę. Chwyciła szybko śpiwór i narzuciła go na siebie. W tej chwili już wiedziałem, co zrobić. Wiedząc, że jeszcze przez jakiś czas penis nie będzie gotowy do zabaw pochyliłem się nad nią i namiętnie pocałowałem w usta. Stawiała się przez krótką chwile, ale szybko odwzajemniła pocałunek. Jej język był mięciutki i szybki. Wiedziała, co ma robić. Jej dłonie puściły śpiwór i powędrowały nad głowę. Złapałem i odrzuciłem jak najszybciej śpiwór z jej pięknego ciała. Całując się przyjechałem dłonią od jej łydki powoli w górę, opuszkami palców delikatnie muskałem jej ciało przysparzając jej dreszczy. Zatrzymałem się na dłużej na piersiach i zacząłem kręcić między palcami jej stojące już sutki i lekko je ciągnąć. Pocałunek się skończył i pojawił się grymas lekkiego bólu na twarzy damy leżącej pode mną. Podniosłem się szybko na łokciach i chcąc już przepraszać otwierałem usta, lecz nagle mnie objęła i mocno przycisnęła do siebie. Leżąc na niej mój penis znajdywał się na jej wzgórku. Gdy go poczuła rozszerzyła nogi i ciepło z jej mokrej cipeczki mocno mnie podnieciło. Mój maluszek stał już na baczność gotowy do akcji, ale nie chciałem tego tak kończyć. Położyłem się koło niej i poprosiłem, aby teraz ona się na mnie położyła, ale odwrotnie. Zaciekawienie na jej twarzy dało do zrozumienia, że ma wielką ochotę na więcej zabaw. Wstała i przełożyła jedną nogę nad moją głową. Ujrzałem jej muszelkę! W lekkim świetle cała lśniła mokra od soków. Idealnie ogolona z zostawionym paskiem na środku – tak jak zawsze lubiłem.

    Mój język już się nie mógł doczekać tego momentu jak wejdzie między jej wargi sromowe. Nie pamiętałem już smaku kobiety, jej soków, które zaraz zaleją moją twarz. Spojrzałem na już lekko rozwartą dziurkę i bez wahania zacząłem używać języka. Włożyłem go jak najgłębiej w cipkę i zacząłem lizać i smyrać gdzie tylko mogłem sięgnąć. Słyszałem jak już leciutko pojękuje mimo tego, że robiła mi lodzika. Złapała penisa mocno i jednocześnie go obciągając wsadzała sobie do buzi. Jej język jak mój wdzierał się w każdy zakamarek wywołując dreszcze. Wyjąłem go i przeszedłem do łechtaczki. Już pierwszy ruch po tym magicznym guziczku spowodował u partnerki skurcze mięśni i przyśpieszony oddech. Lizałem delikatnie, ale szybko. Z ilości wrażeń, jakie dostarczałem jej ciału przestała mi lizać jądra i zajęła się myśleniem o przychodzącej ekstazie. W momencie, gdy już nie mogła się opanować i zaczęła ruszać biodrami mocniej przyłożyłem język do jej cipeczki i szybciej nacierać na łechtaczkę. Po kilku chwilach usłyszałem najpiękniejszy dźwięk wydawany przez nagą kobietę – doszła! Jeszcze ciężko oddychając zsunęła się ze mnie i bez sił jeszcze leżała obok mnie.
    Zadowolony z siebie położyłem się delikatnie nie niej i zabrałem się za zabawę piersiami. Były piękne, do ręki. Kształtne, jędrne, równe.. Na nich pierścienie sutków. One jeszcze pobudzone wyrywały się przez skórę. Złapałem je mocno w dłonie a językiem jednego całowałem muskając czasem sutek. Wstałem z niej dając jej jeszcze czas na ochłonięcie i podszedłem do torby. Wyjąłem prezerwatywę i założyłem na mój ciągle stojący sprzęt.

    – Jak chcesz to zrobić? – Zapytałem.

    – Na każdy znany Ci sposób!! – Odpowiedziała zdyszanym jeszcze głosem nie otwierając nawet oczu.

    Ciągle leżała w bezruchu na plecach, więc wiedziałem jak zacząć. Podszedłem do niej i podniosłem jej nogi przerzucając je nad moje barki. Złączyłem zgrabne uda, aby było ciaśniej w środku muszelki i wszedłem w nią łagodnie. Jej jęk sprawił, że sam prawie w niej eksplodowałem, lecz się powstrzymałem. Penetrując jej ciasną, mokrą cipeczkę nie myślałem o niczym. Żyjąc chwilą cieszyłem się z takiej nocy – a ona jeszcze się nie skończyła. Nagle jej dłonie złapały mnie za tyłem i w rytm moich ruchów zaczęła mnie przyciągać do siebie coraz mocniej. Przestałem uważać na ruchy nie chcąc być już delikatny i wchodziłem w nią mocniej i głębiej. Soki w środku jej ciała aż chlupały. Podniosłem się lekko na kolanach unosząc jej biodra wiedząc, że to sprawi jej jeszcze większą przyjemność. Nagle jej nogi spadły ze mnie a ona je rozłożyła tak szeroko jak tylko umiała. Przybliżyłem się do niej i pocałowałem. Jedną ręką złapała mnie za włosy i przycisnęła do siebie.

    – ZERŻNIJ MNIE!!! – Krzyknęła mi do ucha.

    Wiedziałem, co sprawia jej przyjemność, więc podniosłem się na łokciach i ugryzłem ją w sutka. Jęknęła z rozkoszy. Znowu zarzucając jej jedną nogę do góry klepnąłem ją w tyłeczek! Jeszcze więcej jęków! Pochyliłem się nad jej uchem i szeptałem brzydkie słówka. Wyzywałem do brudnych dziwek i suk. Opisywałem, co zrobię z nią jutro w bardzo brutalny sposób. Ciągnąc za sutki i wyzywając ją od puszczalskich poczułem jak jej paznokcie wbijają mi się w plecy z rozkoszy. Podniosła lekko biodra i jęczała coraz głośniej. Głośniej. Głośniej… Wiedząc, że zbliża się wielki orgazm złapałem za jej nadgarstki i trzymałem mocno nad jej głową. Wtedy to się stało. Wykrzykując Boga, wywróciła oczy i opadła bez sił. Wyszedłem z jej różowiutkiej cipki. Czując przerwę między jej udami jej soki zaczęły wypływać. Od razu się schyliłem i zacząłem znowu masaż językiem. Spijałem wszystko przechodząc od czasu do czasu do łechtaczki. Wstałem i obróciłem ją tak, aby leżała na piersi. Złapałem stanowczo za biodra i je podniosłem. Rozwarłem jej pośladki spojrzałem na cipkę. Pięknie się przede mną otworzyła zapraszając powrotem do jej wnętrza. Nie zastanawiając się tak też uczyniłem. Była tak morka, że nie było już oporów. Wszedłem i posuwałem. Pieprzyłem teraz dla siebie. Ona podniosła się na łokcie. Widok piersi lekko falujących w rytm naszych ciał podniecał mnie jeszcze bardziej. Dałem jej klapsa. Złapałem za włosy i pociągnąłem głowę to tyłu.

    – Teraz jesteś moją niewolnicą, dziwko! – Powiedziałem stanowczo.

    Słysząc kolejne obelgi natychmiast znowu była gotowa na przyjęcie dreszczy i wielkiej ekstazy. Ścisnąłem drugą ręką jej pierś i pieprzyłem, coraz szybciej. Klepiąc ją od czasu do czasu słyszałem jak jęczy. Nagle jej jęk był jak ryknięcie. Dochodziła już. Była coraz bliżej. Ale nie chce tak tego kończyć! Jeszcze nie koniec. Wyszedłem z niej i rzuciłem ją na plecy. Rozchyliłem uda i wszedłem gwałtownie. Jęczała coraz głośniej. Wpychałem w nią penisa jak najgłębiej następnie całkowicie go wyciągając, aby znowu wejść. Przy każdym kontakcie w jej cipą jęczała. Widząc, że jest blisko włożyłem jej palce do buzi i zaczęła je ssać jakby to był mój fiut. I stało się. Doszła kolejny raz. Słabiej niż poprzednio, ale była bardzo zadowolona. Z wielkim zaspokojonym uśmiechem powiedziała, że teraz moja kolej. Wiedziałem jak chce to zrobić. Zdjąłem gumkę i zacząłem ją posuwać. Wiedząc, że zaraz eksploduję wyszedłem z niej i podniosłem ją. Siedziała przede mną. Szybko chwyciłem penisa w rękę i zacząłem sobie walić. Przed samym wytryskiem skierowałem go na jej piersi. Sperma tryskała na nią, a ona zaczęła ją wcierać w swoje ciało. Kilka kropel spadło jej na twarz, ale nie przejmując się tym wzięła je na palec i włożyła do ust. Na koniec jeszcze wzięła penisa do ust by spić ostanie krople nasienia. Po wszystkim dostałem buziaka w policzek.

     – Nie wiedziałeś, że jestem niegrzeczną dziewczynką, co? – Spytała, po czym się położyła dalej naga i zasnęła.

    Położyłem się za nią i przytulając się do niej przykryłem nas obydwoje. Ciekawy, co przyniesie kolejny dzień zasnąłem obok pięknej kobiety.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Mamona

    Część I: Nieznajoma

  • Ada cz. 1

     Być może to zabrzmi jak wyznania niewyżytej, chorej nimfomanki, ale po prostu tak już mam. Nazywam się Ada i mam siedemnaście lat. Mam pewien problem, z którym od jakiegoś czasu próbuję się zmierzyć. Ale zacznę od początku.

    Jestem normalną dziewczyną i chodzę do lokalnego liceum. Nie mam wielkich piersi, ale nigdy nie miałam powodu do wstydu za nie. Są miękkie i przyjemne w dotyku, mi to wystarcza. Mam ciemne, farbowane, średniej długości włosy i niebieskie oczy. Z twarzy nie wyróżniam się zbytnio, ot co, zwykła nastolatka.

    Kiedy byłam znacznie młodsza, to jak każda młoda dziewczyna, zaczęłam odkrywać swoją naturę. Przyszedł czas, że zaczęłam się interesować tym do czego służy moja norka i dlaczego zaczęły mi rosnąć piersi i dlaczego mi tak przyjemnie kiedy ich dotykam. Pytań było wiele. Na niektóre odpowiedziała mi mama, ale na większość odpowiedział mi Internet.

    Pierwszy raz stronę z porno zobaczyłam jak miałam trzynaście lat. Wtedy poszłam do brata pokoju, jak ten poszedł do łazienki (w wiadomych celach), otworzyłam zminimalizowaną przeglądarkę i zaczęłam przeglądać to co on oglądał. Może nie jestem fanką lesbijskiego porno, ani hentaiów (japońskich porno bajek), ale to właśnie z tym się zderzyłam na początku. Gdy już siedziałam chwilę, to czułam jak mi się robi ciepło. Zapamiętałam stronę, z której korzystał brat i wyszłam z jego pokoju. Poszłam do siebie i zamknęłam drzwi. Następnie wpisałam adres strony i sama zaczęłam przeglądać. Uwierz mi, dużo czasu spędziłam oglądając przeróżne filmiki. Ale wtedy nie wiedziałam co z tym zrobić, to przerwałam, bałam się, że zostanę nakryta.

    Z racji mojej ciekawości zaczęłam czytać na temat różnic między chłopcami, a dziewczynkami. Dowiedziałam się, że kobiety muszą bardziej się wysilić, żeby im było dobrze. A to ci zrządzenie losu, no nie? Wyczytałam, że mężczyźni nie potrzebują wcale wiele czasu, żeby doszli, ba, nawet nie potrzeba wiele czasu, żeby byli gotowi do akcji. A płeć przeciwna? O rany…

    Pewnego wieczoru sama zaczęłam się nakręcać, długo czytałam i bezmyślnie pocierałam się przez materiał pidżamy po kroczu. Nikogo nie było w domu, brat pojechał do jakichś znajomych, a rodzice spędzali weekend na działce. Po chwili, kiedy materiał był naprawdę wilgotny stwierdziłam, że jestem gotowa do działania. Postanowiłam się całkowicie rozebrać i rozłożyłam nogi na fotelu i włączyłam jeden z filmików, które przeglądał wcześniej braciszek. Przez chwilę zrobiło mi się chłodno w norkę, więc od razu rączką ruszyła, żeby w niej pogmerać. Najpierw rozsmarowałam swoje soczki dokoła cipki, było nader przyjemnie, ale chciałam więcej.

    Czułam się niesamowicie podekscytowana. Serce było w bardzo szybkim rytmie i jak spojrzałam na swoje piersi, to delikatnie podskakiwały w rytm mojego serduszka. Położyłam rękę na klatce, a potem chwyciłam się za lewą pierś. Czasem dotykałam się i drażniłam sutki, ale wcześniej nie dawały mi takiej radości jak wtedy. Prawa rączka zaczęła jeździć po lepkich wargach i je rozciągać, aby ukazać wnętrze cipki. Dwoma palcami rozwarłam norkę i patrzyłam na filmik, jak brunetka wsadza sobie dildo do swojej, zdecydowanie większej, dziury i bez problemu dociera nim do końca. Postanowiłam wsadzić sobie paluszek. Nie było większych problemów, owszem było ciasno, było przyjemnie, ale nie wpychałam nic na siłę. Przeszedł mnie dreszcz. Orgazm? Pomyślałam, ale to nie było to. Po prostu fala przyjemności. Wsadziłam drugi paluszek, ale tutaj zaczęły być problemy. Byłam zbyt ciasna i próbowałam nieco na siłę wkładać, aż zaczęło coś mnie rwać w środku. Przestraszyłam się i nastrój pękł jak bańka mydlana.

    Tak wyglądała moja pierwsza masturbacja.

    Na te wspomnienia uśmiechnęłam się i poklepałam się po łonie.

    Wcześniej wspomniałam, że mam problem. Już dawno zauważyłam, że temat masturbacji dziewcząt jest niemal tematem tabu. Chłopcy nie kryją się z tym, że walą sobie konia i są od tego uzależnieni. A dziewczyny? Co odważniejsza powie, że czasami się zdarzy, albo jak ma chcicę. To drugie jest dość odpowiednie określenie. Przyznaję się, od ponad trzech lat regularnie się masturbuję.

    Był okres, że miałam chcicę około raz na tydzień, starałam się wycyrklować, żeby przed pójściem pod prysznic, albo pod prysznicem sobie ulżyć. Wtedy powoli wprawiałam się i znajdowałam strony czego szukać, żeby obdarzyć się jak najlepszym orgazmem. Dowiedziałam się, że ciało kobiety jest skomponowane z samych tajemniczych miejsc, które dają rozkosz, kosztem czego był czas potrzebny na uzyskanie tego.

    Chociaż nieraz zastanawiałam się jak by to było, jakbym urodziła się z dodatkowym instrumentem. Ba, nawet przyznam się, że wkładałam sobie parówkę w majtki, a potem w norkę, żeby poczuć jak to jest mieć coś co zwisa z krocza i było dziwnie. A jednocześnie przyjemnie. Chociaż nie narzekam na swoją naturę.

    Teraz mam problem kategorii, że nie ma dnia, żebym się nie zajmowała dawaniem sobie rozkoszy. Nie wiem czy to dobrze, czy źle. Z jednej strony czuję z tego powodu żal, a z drugiej… no cóż. Jest przecież przyjemnie.

    Ostatnim razem miałam niesamowitą chcicę podczas okresu. A to jest dość ostrożny czas, nie dość, że boli podbrzusze, to jeszcze, nie wiem jak inne dziewczyny, ja mam bardzo krwisty. No i często się powstrzymywałam i kończyło się, że wkładałam tampon i co najwyżej nim wierciłam i zostawiałam go. Dzisiaj było inaczej.

    Doczołgałam się do łazienki. Pierwszy dzień okresu zawsze jest najcięższy. Zamknęłam się i od razu zrzuciłam z siebie ciuchy. Spojrzałam na majtki i znowu kilka kropelek krwi. Weszłam do kabiny i poczułam swędzenie w okolicach norki. Wiedziałam co to znaczy. Stałam tak chwilę, nie puszczając wody. Postanowiłam, że dzisiaj wykąpię się w wannie, co mi się nigdy nie zdarzało. Nalałam ciepłej wody i zaczęłam masować się po piersiach. Czułam wilgoć w kroczu i jak krople krwi zmieszanej z sokami ściekają mi po udach. Wyobrażałam sobie Jego.

    Chłopak, którego niedawno poznałam, bardzo pewny siebie, przystojny i z przeszywającymi oczyma. Uśmiech jakby chciał, żebym upadła wprost do jego ramion. Do tego taktowny i ułożony. Zjechałam ręką z piersi na talię i wyobrażałam sobie, że to blada ręka należąca do niego. Uśmiechnęłam się do siebie i otworzyłam oczy. Spojrzałam, że jeszcze chwila i woda zacznie się przelewać. Pochyliłam się, żeby sprawdzić temperaturę wody. Spojrzałam przy okazji na swoje krocze. Wyglądało jakbym została dźgnięta nożem. I dobrze, pomyślałam. Zanim weszłam do wanny ulokowałam rękę na swojej szparce. Włożyłam od razu dwa palce i zaczęłam pompować rękę czując ukłucia i fale przyjemności. Jednocześnie ból i radość. W końcu wyjęłam rękę, która była czerwona od krwi i weszłam do wody.

    Malutkie włoski na moich nogach zjeżyły się. Woda była zdecydowanie za ciepła. Ale mi to nie przeszkadzało. Miałam ochotę się zabawić ze sobą. Kiedy już wygodnie się usadowiłam to prawa rączka ruszyła wprost do mojej zanurzonej norki. Dwa palce, środkowy i serdeczny, zanurkowały w szparce, a kciukiem masowałam łechtaczkę. Pomyślałam znowu o Nim, o D. O jego uśmiechu i o tym, że to on teraz mógł być tutaj ze mną. Czułam jak do mojej szparki wlewa się gorąca woda, a paluszki masują i działają w środku tak jak powinny szybko, ale z wyczuciem. Pomyślałam o tym, że to mógłby być On. On mógłby mnie teraz zaspokajać.

    Na tą myśl postanowiłam rozłożyć szerzej nogi. Z racji tego, że z jednej strony była ściana, to usiadłam w poprzek i moje nóżki dzielnie wystawały z wanny. Wtedy zamknęłam oczy i wyobrażałam sobie, że on pieści mnie po moim ciele, że moja ręka należy do niego. Zmysłowo przejeżdżałam po moim obojczyku, potem niżej, ścisnęłam swoją pierś i zaczęłam drażnić sutkę. Następnie pożegnalnie mocno ją ścisnęłam i zjechałam w okolice pępka. Poczułam ukłucie w podbrzuszu, ale zignorowałam je. Nic nie zepsuje mi teraz humoru. Nic! Zjechałam niżej, poczułam włoski przy łonie. Zastanawiałam się czy warto się ich pozbyć. Nie były ani długie, ani bardzo krótkie. Około dwa tygodnie temu goliłam i były po prostu widoczne. Podrapałam je i zjechałam niżej.

    Oblizałam wargi, a następnie dolną przygryzłam. Wyobrażałam sobie, że on teraz całuje mnie w łechtaczkę i ssie. Zalewały mnie fale ciepłej przyjemności. Rozkoszy. Radości. Lewą ręką chwyciłam się za tyłek i ścisnęłam, oczywiście wyobrażając, że to jego męski uścisk. Wepchnęłam dwa palce w norkę i zaczęłam rytmicznie wciskać. Nie szybko, raczej mocno i z krótkimi przerwami. Czułam się jakbym była w siódmym niebie. Co prawda nieco się dekoncentrowałam wpychając sobie palce, ale to nieistotne. W końcu kiedy oddech stawał się płytki i szybki, to wyjęłam ze szparki paluszki i zaczęłam od góry masować łechtaczkę. Czułam, że zaraz dojdę. Nogi zaczęły mi lekko drgać i w końcu poczułam jak moje ciało wpada w spazm. Dreszcze przebiegły całe ciało. Poczułam jak odrobina cieczy wydostała się z norki. Skurcze przechodziły przez okolice krocza i w końcu się uspokoiłam. Otworzyłam oczy.

    Miałam wrażenie, że z magicznego snu trafiłam do krwawej łaźni. Woda zmieniła kolor i w okolicach mojej norki unosiła się czerwona plama. No nic – pomyślałam. Będę musiała wziąć prysznic. Niczego nie żałowałam. Chyba właśnie wtedy postanowiłam, że chcę go. Wiedziałam, że Dorian będzie mój.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Istota

    Łazienkowe chwile przyjemności.

  • Młodsza siostra – cz. 1

    Jestem Krzysiek i mam 17 lat. Mam siostrę o dwa lata młodszą ode mnie. Ma na imię Kasia. Jest niewysoką, szczupłą dziewczyną o zielonych czach i czarnych włosach. Dość dobrze się dogadujemy. Jakiś czas temu zaczęła mnie interesować nie tylko jako siostra ale jako dziewczyna. Ma bardzo fajny tyłeczek i dość małe cycuszki. Często chodzi w leginsach, dzięki czemu mogę podziwiać jej pupę, która zaczęła być przyczyną moich wzwodów, zwłaszcza gdy schylała się po coś wypinając się przy tym cudownie. Pewnego dnia rodzice dostali zaproszenie na ślub bliskiego przyjaciela taty, który mieszkał w innym mieście. Ślub miał się odbyć za miesiąc ale ani ja ani Kasia nie chcieliśmy jechać więc w końcu rodzice postanowili pojechać sami, zostawiając nas we dwójkę w domu. Starzy wyjechali w piątek a mieli wrócić dopiero w poniedziałek, więc mieliśmy mieć wolną chatę przez cztery dni. W piątek wróciłem ze szkoły, wziąłem prysznic, zabrałem torbę z ciuchami i poszedłem na trening z kolegami. Wróciłem dość późno, bo jak zwykle z chłopakami zagadaliśmy się po meczu. Wszedłem do domu, wszędzie było ciemno, zdjąłem buty i wszedłem dalej. Idąc do swojego pokoju przechodziłem obok pokoju Kasi. Zobaczyłem, że pali się u Niej światło więc zapukałem i uchyliłem drzwi. Leżała w łóżku pod kocem i oglądała jakiś film. Spytałem jak było w szkole, odpowiedziała że dobrze, ale ma mieć klasówkę z matematyki we wtorek i spytała czy mógłbym pomóc Jej się przygotować. Powiedziałem, że nie ma problemu i jak chce to możemy się tym jutro zająć. Uśmiechnęła się i podziękowała. Poszedłem wziąć prysznic, zostawiając młodą samą w pokoju.

    Gdy się wykąpałem, poszedłem do swojego pokoju się ubrać. Nie wziąłem czystych ciuchów ze sobą do łazienki więc do pokoju szedłem owinięty ręcznikiem – w sumie nic nowego, często i ja i Kaśka chodziliśmy tak po mieszkaniu. Wszedłem do pokoju i zrzuciłem ręcznik. Otworzyłem szafę z której wyciągnąłem krótkie spodenki od piżamy. Gdy miałem je założyć rozległo się pukanie do drzwi mojego pokoju i ktoś nacisnął klamkę – oczywiście Kasia. Szybko się odwróciłem do Niej tyłem wciągając szybko spodenki i krzycząc żeby nie wchodziła. Otworzyła drzwi i jedyne co mogła zobaczyć to mój tyłek chowający się szybko w spodenkach. Odwróciłem się zaczerwieniony a Kasia powiedziała, że przeprasza. Też zaczęła robić się czerwona patrząc na mnie. Powiedziałem, że nic się nie stało i spytałem co chciała. Powiedziała, że chciała spytać co jemy na kolację. Odpowiedziałem, że jeśli ma ochotę to możemy zamówić pizzę. Zgodziła się i nadal czerwona wyszła z mojego pokoju zamykając drzwi. Spojrzałem w dół i zobaczyłem, że moje spodenki tworzą lekki namiot. Zdziwiłem się, że podnieciła mnie siostra i miałem nadzieję, że młoda tego nie zauważyła. Wziąłem telefon i zadzwoniłem do pizzerii. Po pół godziny usłyszałem dzwonek do drzwi, wziąłem portfel i poszedłem otworzyć. Wróciłem z pizzą do kuchni i zawołałem siostrę. Gdy przyszła spytałem czy obejrzymy jakiś film, odpowiedziała, że czemu nie. Usiedliśmy w salonie przed telewizorem i jedliśmy kolację. Zauważyłem, że co jakiś czas Kasia na mnie spogląda ale starałem się nie zwracać na to uwagi. Wciąż miałem nadzieję, że gdy weszła do mojego pokoju nie zauważyła mojego namiotu. Gdy film się skończył wstałem i powiedziałem młodej, że jestem zmęczony i idę do siebie. Kasia nic nie odpowiedziała. Wszedłem do pokoju i zamknąłem drzwi. Odpaliłem lapka i włączyłem jakąś muzykę. Spakowałem torbę na kolejny trening, zgasiłem światła i wziąłem laptopa do łóżka. Usiadłem wygodnie i odpaliłem stronkę z filmami porno. Wybrałem film, przewinąłem kawałek do ciekawszych fragmentów i powoli zacząłem sobie masować przez spodenki. Po kilkunastu minutach wyjąłem kutasa ze spodenek i zacząłem sobie walić. Nagle usłyszałem pukanie do drzwi ale już Kasia nie otworzyła drzwi. Szybko schowałem małego do spodenek i wyłączyłem stronkę. Powiedziałem, że może wejść. Powoli otworzyła drzwi i weszła do pokoju. Powiedziałem, że może zapalić światło. Gdy to zrobiła, zobaczyłem ją ubraną w dłuższą koszulkę do połowy uda, w której spała. Spytałem co się stało, odpowiedziała , że nie może zasnąć.  Spytałem dlaczego, po chwili milczenia odpowiedziała, że coś nie daje Jej spokoju. Odłożyłem laptopa i powiedziałem żeby usiadła na łóżku. Podeszła i powoli usiadła naprzeciwko mnie. Spytałem co nie daje Jej spokoju, zobaczyłem jak zaczyna robić się czerwona, po chwili spojrzała na mnie a później skierowała wzrok na moje spodenki. Siedziałem po turecku i dopiero gdy spojrzałem w dół zobaczyłem, że główka mojego penisa wystaje z nogawki podwiniętych spodenek. Momentalnie zrobiło mi się gorąco, szybko zacząłem się poprawiać i zasłaniać poduszką, przepraszając siostrę. Mówiłem, że nie chciałem ale Ona odpowiedziała, że nic się nie stało i że cieszy się, że go zobaczyła. Zaskoczony spytałem dlaczego, odpowiedziała, że jeszcze nigdy nie widziała penisa na żywo i bardzo chciała go zobaczyć. Usiadła bliżej mnie też po turecku i wtedy zobaczyłem, że nie ma na sobie majtek. Siedziałem tak w milczeniu, zaskoczony tym co się dzieje, ciągle wpatrując się między Jej nogi. Kasia po chwili spytała czy mogę zabrać poduszkę. Nie wiedziałem co robić ale powoli zabrałem poduszkę ze swojego krocza odsłaniając spory namiot. Kasia delikatnie się uśmiechnęła i położyła dłoń na moim penisie. Lekko westchnąłem, Kasia powoli zaczęła podciągać nogawkę moich spodenek aby dostać się do mojego małego. Gdy już odsłoniła główkę zaczęła ją delikatnie głaskać swoimi paluszkami. Było mi dobrze, po kilku minutach wziąłem jej dłoń i położyłem ją na moim penisie delikatnie ją zaciskając i zaczynając powoli nią poruszać, odsłaniając czerwoną główkę. Zaczęła mi trzepać, wpatrując się w pojawiającą się i po chwili znikającą główkę. Nachyliłem się i pocałowałem Kasię w usta, odwzajemniła pocałunek i po chwili całowaliśmy się leżąc na łóżku. Zacząłem masować jej pośladek. Położyłem Ją na plecach i po chwili moje usta całowały jej piękne nogi, z każdym pocałunkiem posuwając się coraz wyżej. Powoli podciągnąłem Jej koszulkę odsłaniając piękną, młodą, wygoloną i wilgotną cipeczkę. Rozłożyłem szerzej nóżki mojej siostrzyczki i delikatnie przejechałem językiem po jej mokrej szparce. Jej ciało przeszedł dreszcz, cicho jęknęła odchylając głowę do tyłu. Powoli zacząłem zlizywać soczki z młodej cipeczki i wwiercać się w nią językiem. Po kilku minutach wsunąłem paluszek do Jej malutkiej cipeczki, znów jęknęła. Spytałem czy jest dziewicą, kiwnęła głową że tak. Powoli poruszałem paluszkiem ssąc i liżąc Jej łechtaczkę. Uważałem żeby nie wsadzić paluszka zbyt głęboko.  Kasia zaczęła głośno jęczeć i wzdychać.  Po kilkunastu minutach zacisnęła swoje nóżki na mojej głowie i wyginając się jak kotka przeżyła orgazm. Płożyłem się obok Niej i pocałowałem Ją w usta. Wtuliła się we mnie, przykryłem nas kołdrą i tak zasnęliśmy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Bi Nastolatek