Blog

  • Rozkoszne Walentynki

    Walentynki. Teoretycznie zwykły dzień, jednak w paraktyce zawsze jest on wyjątkowy szczególnie dla osób, które mają swoją druga połówkę. Mam na imię Dawid i należę właśnie do tych szczęściarzy, którzy trafili w swoim życiu na prawdziwego anioła, a właściwie na anielice. Jej imię to Ewelina i jest ona uosobieniem chyba wszystkich męskich fantazji. Brunetka o wzroście 175 cm i dziewczęcej buzi, zgrabne długie nogi, które przechodzą w jędrną, kształtną pupę i jędrne, sterczące piersi o rozmiarze C. Tego dnia Ewelinka była dłużej w pracy. Zbliżała się godzina 17 a ja przygotowywałem dla Niej walentynkowy wieczór. Nadszedł ten czas, drzwi od mieszkania otworzyły się i ujrzałem Ewelinkę, która jak zawsze była ubrana niezwykle seksownie w krótką spódniczkę, fikuśnie rajstopy i seksowne szpilki. Zapach jej perfum zaczął roznosić się po całym mieszkaniu co sprawiło, że już nie mogłem się doczekać tego wieczoru i całej zbliżającej się nocy. Po wejściu do mieszkania Ewelina odwiesiła płaszcz, zapaliła światło i ujrzała płatki róż rozsypane na podłodze i prowadzące do łazienki. Kiedy otworzyła drzwi zasłoniłem jej oczy szarfą i zacząłem całować po szyji. Ewelina zaczęła oddychać coraz szybciej i przygryzać swoje słodki usta. Gdy to zobaczyłem zacząłem zdejmować z niej bluzkę i moim oczom ukazał się Jej czarny koronkowy stanik, skrywający jędrne cycuszki. Posadziłem moją piękność na pralce i całowałem jej zgrabne nóżki. Najpierw stópki a następnie łydki. Masowałem je i całowałem, jednocześnie coraz bardziej zbliżając się do Jej skarbu. Gdy doszedłem do ud Ewelinki ściągnąłem jej krótką spódniczkę i zacząłem bawić się jej koronkowymi stringami, jednocześnie całując jej wewnętrzną stronę ud i płaski brzuszek. Czułem jak jej ciało drży coraz bardziej, oddech przyśpiesza a jej podbrzusze staje się coraz bardziej ciepłe. Nagle Ewelina ściągnęła z oczu opaskę i przycisnęła moja twarz do swojej perełki. Zacząłem lizać Jej cipkę przez stringi a moja ukochana wiła się z rokoszy na pralce. Ściągnąłem jej majteczki i zacząłem ssać jej łechtaczkę. Piłem soczki mojej kochanej a ona jęczała z rozkoszy i dodatkowo pieściła swoje sutki. Po dłuższej chwili robienie jej minety, postanowiłem dać Jej jeszcze większa rozkosz i zaniosłem Ją do naszej sypialni. Przywiązałem Ewelinę do łóżka i posmarowałem jej sutki i muszelkę bitą śmietaną. Wszystko zacząłem dokładnie lizać i ssać a Ewelinka wiła się i jęczała z rozkoszy jak nigdy wcześniej.

    – Rozwiąż mnie, kochanie – powiedziała; – Pozwól że teraz ja Ci się odwdzięczę.

    Po tych słowach, spełniłem życzenie mojej kici, a gdy Ta tylko oswobodziła się z więzów posmarowała mojego kutasa bitą śmietaną i zaczęła robić mi loda. Wpychała go do samego końca gardła i patrzyła mi prosto w oczy. Czułem się nieziemsko a był to dopiero początek. Po najlepszym lodziku, jaki w życiu miałem, Ewelinka położyła mnie na łóżku i zaczęła mnie ujeżdżać. Wiła się na moim kutasie i pieściła swoje piersi a ja dawałem jej boskiej pupci soczyste klapsy, które dodatkowo zbliżały ją do orgazmu. Ewelinka ujeżdżała mnie i trzęsła swoim tyłeczkiem tak, że od samego widoku można było eksplodować. Nasz walentynkowy wieczór zakończył się wspólna kąpielą przy świecach w czasie, kiedy po raz kolejny obdarzyliśmy się oralnymi prezentami a na koniec Ewelinka po raz kolejny dosiadła mnie tym razem tyłem do mnie i spokojnymi ruchami kochaliśmy się tak w blasku świec i szumie wody.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    davidson69x

    davidson69

  • Piraci

    Jak zwykle nikt nie chciał przyznać się do błędu, ale ktoś zawalił. Pomylili strony wyspy i wpłynęli na mieliznę a następny odpływ miał być dopiero o świcie. Jedyny plus, że to była wyspa na która mieli dopłynąć. Kapitan po mimo złość pozwolił swej załodze na zabawę w tawernie. Miał to być tylko chwilowy postój niestety zostali uziemieni. Zeszli na ląd zostawiając kilku ludzi by pilnowali  statku o północy ktoś miał ich zmienić. Załoga w dobrych nastrojach weszła do baru i zamówili największą beczkę rumu oraz kilka dziewoi do towarzystwa. Długo nie czekali na swoje zamówienie. Pewnie dlatego że karczmarz dostał worek złotych monet. Może  miała na to wpływ reputacja która od lat krążyły o tych ludziach. Krwawi i bezwzględni teraz popijali rum z dużych kielichów i pieścili młode piersi. Dziewczęta które udawały, że śmieszą je ich opowieści i lubią robić to co robią. Żadna się nie sprzeciwiła dostawały jeść miały gdzie spać a do tego dostawały kilka złotych monet w formie napiwków. Piraci byli jednymi z bogatszych klientów bez względu na to w jaki sposób zdobyli złoto ważne, że je mieli. Kapitan usiadł w koncie popijając z swojego pucharka i przyglądał się załodze. Wolał trzymać rękę na pulsie by nie doszło do krwawej bijatyki jak mieli to w zwyczaju nie miał czasu na szukanie nowej załogi.  Na nazajutrz  z samego rana mieli wypłynąć w stronę zatoki, w której chcieli dogonić kilka statków handlowych. Owe statki mały ich ustawić na kilka miesięcy wierzył w skuteczności swojego planu. Nie martwił się niczym po za tym, że nie będzie miał załogi do walki. Po kilku pucharach rumu odpłynął w otchłani swego umysłu. Po chwili zamysłu otwarł oczy. Zobaczył ją schodziła po schodach, gdy tylko na nią spojrzał od razu przypomniał sobie zapach drogich perfum oraz aksamitną skórę, która kiedyś miał okazje gładzić. Było to dawno i nie miał okazji by zajrzeć do niej po ich pierwszym spotkaniu. Kiedyś często o niej myślał przypomniały mu sie różowe policzki i czerwone usta od razu się przeniósł w przeszłość. Był to wczesny wieczór słońce zbliżało się ku horyzontowi. Wylądowali na plaży, bo nie chciał być jak każdy klient, z którym była chciał pozbyć się świadomość że nie jest pierwszym tego dnia. Ona to wymyśliła by iść na plaże, pomimo że noc zbliżała się nieuchronnie piasek był nadal rozgrzany a w powietrzu unosił się zapach morskiej soli, której smak osadzał się na skórze . Był delikatny, gdy odpinał guzik po guziku w jej czerwono czarnym gorsecie. Chciał celebrować tą chwile powoli zdjął jej pończochy i dopasowany do nich pas. Następnie zdjął pozostałe tak nieliczne części garderoby była naga. Wydawała się tak niewinna może, dlatego że pomalowane policzki sprawiały, że wyglądała na zarumienioną. Przyglądał się jej ciału po czym zaczął składać na nim delikatne pocałunki wręcz tylko muskał ustami jej ciało. Robił to bardzo powoli by nie pominąć żadnego fragmentu kazał położyć się jej na piasku. Byli na tyle blisko oceanu, że fale wpływały na nich delikatnie chłodząc ich ciała. Zanurzył się pomiędzy jej udami po drodze składając pocałunki na ich wewnętrznej stronie aż dotarł do jej skarbu. Jak każdy pirat uśmiechnął się na te myśl i delikatnie pocałował jej kobiecość. Nie spieszył się głaskał jej brzuch oraz jedno z bioder. Jego język delikatni robił każde kolejne kółeczko, zaczął wkradać się do jej wnętrza. Zaskoczyło go tym że była dość ciasna jak na opowieść o jej licznych klientach. Już dawno nie spotkała klienta takiego jak on, który by chciał ją zadowolić. Zazwyczaj przychodzili do niej ludzie, którzy nawet nie zawracali sobie głowy rozbieraniem tylko od razu brali ją od tylu jak zwierzęta. Mocno szarpiąc jej ciało nie myśląc o niczym innym tylko szybkim numerku i powrocie do roli kochanego męża i ojca. Nie mogła uwierzyć, że to nie ona klęczy przednim tylko on i robi to jeszcze tak delikatnie i zmysłowo już nie pamiętała jak to było czerpać przyjemność z sex. Nawet nie pamiętała czy kiedykolwiek czerpała z niego przyjemność. Robiła to od zawsze za kasę nigdy nie było jej dane mieć kochanka, który dałby jej tyle przyjemność. Nagle znalazła go w piracie nie do pomyślenia kiedyś teraz tak realne. Pomimo że było jej tak dobrze nie mogła zapominać że to on jej płaci więc dała mu znak na zamianę ról. Teraz to ona delikatnie całował jego ciało, a jej dłonie rozpinały jego biała jak kość słoniowa koszule. Kierowała się do jego spodni by szybko i sprawnie je rozpiąć już przemokły od fal nacierających na nich. Miał problem z ich zdjęciem, ale mimo to zrobiła to z gracją godną sytuacji. O jej ciało rozbijały się fale, kropelki wody spływały po jej nagich piersiach dając efekt błyszczących perełek, które wyglądały jak rosa o poranku. Sięgnęła po jego penisa, który stojąc czekał na jej każdy dotyk. Delikatnie objęła go dłonią i zaczęła poruszać powoli w górę i dół. Po chwili pochyliła się i złożyła miękki pocałunek na jego czubku a następnie składając kolejne kawałek po kawałku by dojść aż do samego dołu. Powtarzając operacje po drugiej stronie zaczęła delikatnie masować go językiem. Postanowiła powoli wziąć go do ust i zacząć ssać  z satysfakcją przyjęła długie westchnienie mężczyzny troszeczkę przyspieszyła tępa. Jej głowa raz po raz poruszała się a jej język wił się jak piskorz po jego członku . Z doświadczenia wiedziała, że nie powinna dłużej tego robić jak nie chciałaby finisz nastąpił w jej ustach. Oderwała się od niego i zaczęła językiem kreślić ścieżkę do góry. Napotkała jego twarz patrzył na nią ,uśmiechał się  co przyjęła za dobra kartę.Postanowił kontynuować w powolnym tempie położyła się znowu na plecach na mokrym piasku. Gdy w nią wchodził słońce właśnie składało pocałunek horyzontowi a niebo przybrało kolor płomieni, w tym świetle jej jasne włosy wyglądały jak aureola. Powoli zanurzał się w jej ciepłym gniazdku. Oplatała go rękoma na plecach. Mimo że jej dłonie tylko spoczywały na jego ciele on odczuwał jakby ktoś w tym miejscu przykładał do niego coś gorącego, co sprawiało, że od tych miejsc rozchodziło się przyjemne mrowienie, które falami szło dalej po całym ciele. Jej dotyk był tak magiczny, że nie chciał aby przestała go dotykać. Patrzył jej w oczy przy każdym pchnięciu, które dopasował do rytmu fal, które rozlewały się na ich splecione ciała. Powolne pchnięcia i delikatne pocałunki na jej piersiach oraz szyi nie miały końca mogło to trwać w nie skończoności. Lecz był już tak podniecony, że wiedział, że niebawem dojdzie powoli zaczął przyśpieszać. Ona miała inny plan sprawnie zamieniła się z nim miejscami teraz to ona go posiadła i ustalała tępo. Powoli na niego opadła ręce oparła na jego torsie i zaczęła najpierw powoli posuwać się na jego członku, W górę i w dół również patrzyła mu w oczy uśmiechając się, było jej dobrze chciała go zadowolić była mu wdzięczna za to, w jaki sposób ją dziś potraktowała. Zaczęła przyśpieszać miała nawet wrażenie, że wraz z nią przyśpieszyły fale, które nadawały jej rytm przy każdym ruchu towarzyszył jej rozprysk wody. Jej włosy rozwiały się a piersi podskakiwały a on nie mógł od nich oderwać oczu jak zahipnotyzowany podniósł się na łokciach i zaczął je całować i pieścić. Trwali tak zwarci w uścisku aż po kilku następnych pchnięciach doszli oboje, lecz żadne nie rozluźniło uścisku trwali wtuleni w siebie jeszcze przez dłuższy czas. Z zamyślenia wyrwał, go delikatny dotyk na ramieniu otworzył oczy i wspomnienia wydały się jeszcze bardziej realne był bardzo podniecony a teraz, gdy kobieta z wspomnień czekała u jego boku wiedział, że odwiedzi dziś tę plaże.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Smuki Blac

  • Przygoda Ciekawskiej z trenerem z silowni

    Od kilku dni nosiłam się z zamiarem pójścia na siłownię, na którą zaproszenie wrzucono mi do skrznki na listy.  Nie, żebym potrzebowała ćwiczeń fizycznych, żeby poprawić swoją figurę, która – jak to oceniali inni – była idealna. Ale pomyślałam, że mimo że lato już dawno dobiegło końca, dobrze byłoby popracować na kondycją przed planowanym wyjazdem na narty. Czemu by nie? Nowo otwarty klub – może mają zajęcia grupowe dla kobiet? Wstałam rano i jak codzień zaczęłam szykować się do pracy. Dochodziała siódma, kiedy gotowa stawić czoła problemom czekającym na mnie w firmie, wyszłam z mieszkania na trzecim piętrze luksusowego apartamentowca. Byłabym zapomniała – torba z ubraniami na siłownie i zaproszenie z wejściówką. Czasu miałam wystarczająco dużo, aby bez pośpiechu wrócić, poprawić fryzurę przed lustrem i zabrać czarną torbę adidasa. Wchodząc do firmy w opiętej, idealnie dopasowanej ołówkowej spódnicy podkreślającej moje kształty i aksamitnej koszuli z żabotem, luźno opadającej na piersi, czułam na sobie spojrzenie nie tylko mężczyzn wodzących za mną wzrokiem od wejścia, ale też niektórych kobiet, w których oczach malowało się zdumieie nad okazywaną przeze mnie pewnością siebie. Mimo mojego młodego wieku, zajmowałam wysokie stanowisko, na którym właśnie ta pewność siebie pozwoliła mi się znaleźć. Od zawsze lubiłam wyzywać, flirt leży w mojej naturze i umiejętność uwodzenia często wykorzystuję w biznesie. Nie mniej jednak, w pracy należy pracować, dlatego nie pozwalam pracownikom bezpośredno mi podległym na fantazjowanie o mojej sexy pupci, dużych jędrnych piersiach i ponętnych ustach, starając się być dla nich zimną bezwzględną suką. Nie przychodziło mi to z trudem, chociaż zawsze uważano mnie za bardzo miłą i “przystępną”. Chłopcy od zawsze mieli śmiałość podrywania mnie, przekraczania granic, które stawiałam. W tym wypadku jednak, wydajność mojego zespołu bezpośrednio przekładła się na mój awans. A ja miałam nadzieję, że wkrótce uda mi się awansować.

                Po pracy zgodnie z planem pojechałam do nowo otwartego klubu, który mieścił się w połowie drogi do domu. Siłownia wyglądała na bardzo elitarną i ekskluzywną. Miała kilka pomieszczeń, basen i saunę. Nie jak sieciówki typu Calypso.  – Niezła – pomyślałam wchodząc do środka, od progu witana przez recepcjonistkę. Dziewczyna miała na sobie bluzkę z logiem klubu w kolorach podkreślających jej kolor oczu i blond włosy. Z wyglądu miała może 20 lat. Bardzo ładna, niewysoka, na pewno ma duże powodzenie wsród klientów tej siłowni. Wręczyłam jej wejściówkę i wypełniłam formularz członkowski. Emilka – bo tak miała napisane recepcjonistka na plakietce przypiętej do bluzki – poprosiła mnie, abym zaczekała na jednego z instruktorów, który oprowadzi mnie po klubie. Niedługo potem zostałam przywitana przez wysokiego bardzo przystojnego bruneta o nieziemskim spojrzeniu i zniewalającym uśmiechu.

    – Witam, mam na imię Rafał – zaczał instruktor wyciągając rękę w moim kierunku. – Jestem tutaj menagerem. Pozwól, że oprowadzę Cię po naszym klubie. Uśmiechnęłam się. Rafał, jak się później okazało, był dokładnie w moim wieku i pracował jako menager i trener personalny. Był w moim typie i chętnie zaprosiłabym go do siebie na noc. Od pierwszego spojrzenia byłam mocno podniecona i trudno było mi zachować zimną krew, kiedy czułam jak wilgotnieje mi cipka. Po pokazaniu pomieszczeń ze sprzętem, sali do crossfitu, sali na zajęcia grupowe i innych, Rafał zapytał o cel jaki chcę osiągnąć przychodząc na siłownię i zaproponował mi bezpłatny trening pod okiem trenera. Zgodziałam się, mając ogromną nadzieję, że to on będzie moim instruktorem. Wyobrażałam sobie jak dotyka mnie, chcąc pokazać mi jak wykonywać poprawnie ćwiczenia. Byłam bardzo podniecona. Rafał zostawił mnie na chwilę, by upewnić się, że jego obowiązki mogą poczekać i może poświęcić mi godzinę. Po powrocie usłyszałam: – Gotowa? – i na mojej twarzy od razu ukazało się prawie niezauważalne zadowolenie. Nie było sytuacji, w której dłoń Rafała mogłaby dotykać mojej podnieconej jędrnej skóry, ale i tak po odbyciu sesji byłam bardzo zadowolona. Z samych ćwiczeń również, więc zgodziałam się na rozpisanie następnych spotkań. Dostałam dużą zniżkę, co dodatkowo mnie ucieszyło. Po wymianie numerów telefonów udałam się do damskiej przebieralni, by powrócić do mojego oficjalnego, ułożonego wizerunku.

                Tego samego dnia, wieczorem, dostałam wiadomość od Rafała z pytaniem jak się czuję po treningu i czy chcę, żeby ułożył mi dietę, o której zapomniał, a którą powinien mi zalecić. Hmm… Czyżby rzeczywiście zapomniał? Wiedziałam, że nie o to tu chodzi, ale miałam na niego taką ochotę, że nie mogłam się powstrzymać. Odpisałam podstępnie, że przydałyby mi się jakieś zalecenia odnośnie diety, aby uniknąć zakwasów po wysiłku i, że chyba trochę się przeforsowałam i powinnam wybrać się jeszcze dzisiaj do masażysty. Czekałam z niecierpliwością na jego odpowiedź wyobrazając sobie jak liże moją cipkę, wsuwa w nią swój język, a potem swojego twardego penisa. Jak mnie posuwa, silnie i zdecydowanie. Aaaaj…W końcu odpisał:

    “Wprowadzałem Twoje dane z formularza  do bazy i wynika z niego, że mieszkasz niedaleko. Ja właśnie kończę pracę i koniecznie chcę coś zjeść. Jeśli jesteś teraz wolna, możemy się umówić gdzieś na kolację i rozpiszemy dla Ciebie dietę. Albo jeśli wolisz, zrobimy to po następnym spotkaniu ;-)”

    Zdawał się być bardzo ostrożny, w końcu byłam nową członkinią klubu, którego był menagerem. Nie powstrzymało mnie to jednak i w niedługim czasie po tym byłam w knajpie, gdzie już czekał na mnie bohater moich fantazji. Bez skrępowania uścisnęłam go jakby był moim starym dobrym kumplem. Poczułam lekkie, ale bardzo pozytywne zaskoczenie z jego strony. Uśmiechnęłam się i usiedliśmy.

    Nie wiedziałam, że prócz bycia menagerem i trenerem personalnym, jesteś również dietetykiem. Widzę, że oddaję się w dobre ręce. Może mogę nawet liczyć na masaż? – Zaczęłam się śmiać przygryzając dolną wargę i rumieniąc się jak nastolatka.

    Czy nadwyrężyłaś sobie coś podczas ćwiczeń? – Od razu zapytał z poważnym niepokojem w głosie przyjmując postawę gotowości do rozmasowania mi nadwyrężonego mięśnia.

    Chyba tak – włożyłam lewą dłoń pod prawa pachę tak, że spoczywała na mojej piersi – To chyba jakiś skurcz – zaczęłam sama rozmasowywać widząc jak on już myśli o zastąpieniu mojej ręki swoją.  – Żartuję, nie jest aż tak źle – uśmiechnęłam się do niego życzliwie. Czułam, że on też ma na mnie ogromną ochotę, że chce mnie dotykać, pieścić. Czułam to już wcześniej, jednak nie miałam żadnego potwierdzenia do czasu wiadomości od niego. Odwzajemił uśmiechem i usiadł wygodniej na krześle. Podeszła kelnerka podając mi kartę, taką samą jak ta, którą Rafał studiował czekając na mnie.

    Pozwól, że jako twój trener i dietetyk, wybiorę Ci odpowiednie danie. Czy lubisz ryby? – Zupełnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się takiej szarmancji po trenerze z siłowni.

    Lubię – odpowiedziałam z przekonaniem, mimo, że miałam zamiar zamówić kawałek krwistego mięsa.

    Super. Tak więc poprosimy dwa grillowane turboty z warzywami w sosie Beurre Blanc i butelkę Chassagne Montrachet Blanc. – Kelnerka przjęła zamówie i odeszła. – Mam nadzieję, że będzie Ci smakowało. Potrzebujesz dużej ilości białka po intensywnym treningu – powiedział śmiało i uśmiechnął się tak zniewalająco jak za pierwszym razem, gdy go zobaczyłam. Ciekawe jakie białko ma na myśli? – Pomyślałam.Nie mogłam powstrzymać swoich myśli. Siedzieliśmy przy niedużym stoliku w spokojnej części restauracji, dzięki czemu mogliśmy rozmawiać niezważając na wchodzących i wychodzących gości. Okazało się, że nie tylko ja znałam dobrze to miejsce. Rafał także często tu przychodził a złożone zamówienie to jego ulubione danie z karty jak również specjalność restauracji. On także mieszka w pobliżu. Cóż za zbieg okoliczności – myślałam. Mieszkam tutaj już trzeci rok, a poznałam go dopiero teraz i to przypadniem na siłowni, która jest oddalona 20 min drogi od tego miejsca. Rozmawialiśmy nieprzerwanie wymieniając porządliwe spojrzenia. Imponował mi teraz nie tylko pod względem fizycznym. Miał rozległą wiedzę na przeróżne tematy, czego w ogóle się nie spodziewałam. Dorównywał mi, był dla mnie równym przeciwnikiem, nie tylko facetem do łóżka. Ale już chciałam stamtąd iść, wziąć go i iść z nim prosto do mojego mieszkania. Wino działało potęgując moje porzędanie. Dokończyliśmy a ja zaproponowałam deser u mnie. Nie odmówił. Widziałam jak patrzy na mnie rozbierając mnie wzrokiem. Wyszliśmy z restauracji trzymając się za ręce. Nie pamiętam, kiedy czułam się tak jak teraz. Miałam motyle w brzuchu, a w głowie tylko jedno: Rafał i jego seksowne ciało. On sam w sobie. Jestem tej nocy tylko jego, należę do niego, chcę być jego. Zupełnie jakbym była zakochana. Nie liczy się nic. Doszliśmy do mojego budynku bez słowa. Przed windą zaczeliśmy się całować, w windzie oboje padliśmy sobie w ramiona, dotykając się pod ubraniami po nagich podnieconych ciałach chcących więcej i więcej. Trzecie piętro.

     

                            Otworzyłam drzwi mojego apartamentu, a po przekroczeniu progu Rafał rzucił się na mnie, rozbierając mnie tak gwałtownie, że mało nie porwał mi ubrań. Stałam przed nim w samej biżuterii, zegarku i butach, a on dotykał moich nagich piersi, całował moje stojące z podniecenia sutki. Gryzł je delikatnie, ale zachłannie. Dotykał mojej skóry z taką fascynacją, że czułam się jego boginią. Głaskał mnie, całował, lizał tak intensywnie, że chciałam żeby już włożył we mnie swojego twardego penisa. Nie chciałam czekać ani chwili dłużej. Ale ten zafascynowany mną brunet nie pozwolił mi przyspieszyć akcji. Zdjął tylko koszulę i całą swoją uwagę skupił na pieszczeniu mnie. Chciałam to zmienić, ale on złapał mnie za nadgarstki, gdy próbowałam go dotknąć i przytrzymał je nad moją głową złączone, podczas gdy drugą ręką nie przestawał mnie dotykać po mokrej cipce. Jęczałam całkowicie zniewolona prosząc o to, by już we mnie wszedł. Poczułam jak wkłada palec w moją dziurkę i wyjmuje, i znów wkłada i wyjmuje. Jęczałam. Puścił moje nadgarstki, złapał mnie w pasie, uniósł i posadził na kuchennym stole, widocznym z wejścia i odległym o kilka metrów od drzwi wejściowch. Stół był zimny, co dodatkowo podnieciło mnie i sprawiło, że moja skóra jesczcze bardziej się napięła. Położył mnie na plecach z nogami podkurczonymi w kolanach, żeby swobodnie móc mnie dotykać. Pochylił się nad moją głową i pocałował w usta, jakby chciał mnie posmakować. W tym samym czasie lewą ręką znów dotykał mojej cipki. Czułam jak pulsują mi wargi sromowe, jak cała moja cipka pulsuje. Nieprzestając zaczął całować mnie po piersiach, lizał i gryzł, co było bardzo przyjemne. Potem zszedł niżej, całował po brzuchu, zostawiając ślinę na mojej skórze, po biodrze, i znów niżej. Doszedł ustami do mojej cipki. Lizał moje wargi i wpychał we mnie już nie jeden a dwa palce. Coraz mocniej, coraz intensywniej. Co chwilę drugą ręką szczypał mnie po brzuchu i dotykał piersi. Patrzył jak się wiję z rozkoszy, jak zaczynam zaciskać się w środku. Doszłam. A on czuł jak mój orgazm. Mimo to chciałam więcej. Chciałam jego.

    Rafał rozpiął pasek u spodni i rozsunął rozporek. Po chwili ukazał  mi sie duży, bardzo atrakcyjny penis, którego tak pragnęłam. Stół nie był wysoki. Rafał, trzymając cały czas wysoko spodnie, podszeł w stronę mojej twarzy i stanał za mną.  Podsunął mnie na stole bliżej siebie tak, żeby głowa wystawała poza blat i delikatnie odchylił ją w dół. Byłam na wysokości jego jąder. Odchylił mi głowę jeszcze bardzie w dół i w otwarte usta włożył swojego twardego, dużego penisa. W tej pozycji mógł penetrować moje gardło bardzo głęboko, co robił. Ja leżałam a on posuwistymi ruchami wchodził głęboko w moją buzię, a jego ręce trzymały mnie w pasie.  Chwilami czułam, że się duszę, więc ten na chwilę przestawał a potem kontynuował. Jego jądra obijały mi się o nos, ślina ciekła mi po policzkach. Pierwszy raz w życiu byłam w takiej pozycji. Czułam się kompletnie zniewolona, chociaż ręce miałam wolne. Rafał ręką sięgnął do mojej cipki i klepał otwartą dłonią aż poczułam pieczenie. Jego penis się powiększał i twardniał. Czułam, że zaraz dojdzie mi w ustach. Rafał wyjął penisa z mojej buzi, zdjął mnie ze stołu i postawił plecami do siebie pochylając mój korpus do dołu. Był silny, mógł zrobić ze mną co chciał, a to mi się bardzo podobało i bardzo mnie podniecało. Opierałam się o krawędź stołu czekając jak wejdzie we mnie i mnie doprowadzi do orgazmu po raz drugi. Usłyszałam jak pluje sobie na dłoń. Czyżbym nie była już wystarczająco mokra?

    Rafał zdecydowanym ruchem dłonią ze śliną dotkną mojego tyłka i rozsmarował ślinę po mojej drugiej dziurce. – Rafał, nie! – Zaprotestowałam, ale on nie przestawał wodzić palcem wokół mojej drugiej dziurki. Rafał! Rafał pochylił mój korpus jeszcze bardziej w dół i poprawił moje biodra, by wypiąć maksymalnie pupę, która stała się jego celem. Przestałam protestować, a on włożył mi palec w tyłek. Aaaaał…. Jak to kurewsko boli!!!  Czułam jak z bólu łzy napływają mi do oczu. On nie zwracał uwagi. Wkładał coraz głębiej aż chyba miałam w pupie cały jego palec wskazujący. Robił to bardzo wolno i delikatnie, ale i tak nie chciałam tego kontynuować. Kurewsko mnie bolało. Chciałam się wyprostować i zakończyć te próby penetracji, ale on zdążył złapać mnie od tyłu z nadgarstki złączył i odciągnął je mocno w górę, mało nie wyłamując mi ramion. Serce biło mi jak szalone. Czy to był gwałt?! Nie raz fantazjowałam o gwałcie, ale nigdy nawet w zabawach nie udawałam, że ktoś mnie gwałci. I nigdy przenigdy nie miałam seksu analnego!!! Bałam się bólu, ale podniecało mnie jego zdecydowanie i dominacja.

    Proszę, nie! To mnie cholernie boli… – Znów zajęczałam.Tym razem otrzymałam odpowiedź.

    – Będę delikatny, obiecuję. – Powiedział a ja już wiedziałam, że to co się ma stać jest nieuniknione i muszę się przygotować na ból. Taki sam, a może nawet i gorszy jak podczas pierwszego seksu, kiedy miałam szesnaście lat. Teraz – dokładnie dziesięć lat później – miałam zostać rozdziewiczona po raz drugi.

                Rafał puścił moje nadgarstki upewniając się, że nie będę się wyrywać i ponownie poślinił swoją dłoń a potem moją nigdy nie penetrowaną dziurkę. Wbił w nią ponownie palec, co bolało równie mocno jak za pierwszym razem. Rafał chyba poczuł moje spięcie. – Postaraj się rozluźnić – powiedział miłym cichym głosem. Czułam jak moją twarz zalewają fale gorąca przy każdym włożeniu palca. Opierałam się o krawędź drewnianego stołu z bólu zaciskając na nim swoje dłonie. Rafał zobaczył to i przestał. Pogłaskał mnie po pośladku i zapytał gdzie mam łóżko. Odwróciłam się do niego i powiedziałam – Tam – łapiąc go za rękę i prowadząc do sypialni. Gdy byliśmy już na łóżku, położył mnie na plecach a ja odetchnęłam z ulgą, że zrezygnował z analu. Rozchylił mi nogi i przyjął klasyczną pozycję “na misjonarza”. Byłam mokra, podniecona, gorąca i ciasna w środku. Wchodził we mnie powoli i tak głęboko, że czułam go całego w środku. Ponownie złapał mnie za nadgarstki i umieścił moje ręce nad moją głową przytrzymując je jedną ręką. Oplotłam go swoimi udami i podniosłam biodra nieco wyżej, co wywołało u niego jeszcze lepsze doznania. Po chwili Rafał klęknął między moimi udami i siadając nisko znów wbił we mnie twardego penisa. Trzymał mnie za biodra dociskając mocno do siebie. Łapał mnie za twarde stojące sutki, ślinił je, patrzył jak drżę. Po chwili pozwolił mi znaleźć się na górze i mogłam poruszać się na nim dając mu doznania, jakich wcześniej nie miał. Jego dłonie leżału na moich okrągłych dużych piersiach. Przygryzałam co chwile wargi, czując jak jego penis penetruje moją cipkę. Czułam, że dochodzę po raz drugi, byłam blisko, moja pochwa zaciskała się mocno, a Rafał czując to znów powalił mnie na plecy tym razem wkładając poduszkę pod moje biodra. Klęczał między moimi udami i wchodził we mnie coraz szybciej szybciej trzymając moje biodra na odpowiedniej wysokości. Jęczałam. Moje biodra unosiły się jeszcze wyżej a głowa odchylała  do tyłu z podniecenia. Drżałam a całe moje ciało czuło każdy dotyk. W pewnym momencie dosłownie opadłam z sił, ale moja cipka pulsowała nieprzerwanie. Rafał odwrócił mnie na brzuch. Podniósł moje biodra wysoko do pozycji, w której mógł we mnie znówu wejść. Nie miałam już sił. Wypiełam się grzecznie a on zaczął głaskać mnie po cipce czując jak pulsuję.

    Po chwili masował już drugą dziurkę a ja będąc w stanie największej ekscytacji i upojenia byłam gotowa dać mu wszystko, czego chce. Splunał na mój tyłek kilka razy, masował jeszcze przez chwile, a następnie wbił we mnie tym razem o wiele większego od palca penisa.  Ku mojemu zdziwieniu nie było to tak bolesne jak poprzednio w kuchni. Był bardzo delikatny a ja chyba bardzo rozluźniona. Bolało, ale było przyjemnie. Rafał powoli wchodził coraz głębiej i przyspieszał. Po chwili wbijał się we mnie już z taką samą intensywnością jak przy penetrowaniu mojej cipki – szybko i głęboko wpychał we mnie swojego twardego penisa. Mocno klepał mnie po jędrnych bladych pośladkach i ciągnał za włosy. Podobało mi się. W tej chwili byłam jego suczką, jego całkowicie zdominowaną suczką, która zrobi wszystko, co on każe. Posuwał mnie swoim dużym penisem w nigdy nieruszaną ciasną dziurkę. Byłam jego. Rozdziewiczył mnie zmuszając do czegoś, na co wcale nie chciałam się z początku zgodzić. Czułam, że on zaraz dojdzie i czułam jak zaciskam się znowu – tym razem inaczej. Chyba dochodziłam. Rafał zresztą też. Czułam jak twardnieje i powiększa się w mojej słodkiej pupci. Poruszał się szybciej i szybciej. Aż wkońcu spuścił się we mnie a ja czułam jak przyjemne ciepło spermy zalewa mnie od środka, a ja tracę przytomność z podniecenia i bólu. Było mi niewyobrażalnie przyjemnie. Odpłynęłam… 

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Ciekawska

    własny tekst

  • Kuzynki pod prysznicem

    Miałem wtedy 17 lat. Rozpoczął się lipiec. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie moja ciotka, mieszkająca na wsi, która prosiła mnie o to abym przyjechał wraz z rodzicami na kilka dni, bo nie widziała mnie przez kilka dobrych lat. Wiedziałem, że nie będę tam miał chwili spokoju, bo będą mi przeszkadzać moje kuzynki (Paulina miała rozpocząć drugą  klasę gimnazjum, a Kasia była w trzeciej). Byłem pewny, że się z nimi nie dogadam, lecz niechętnie zgodziłem się na tą propozycję (nie chciałem, aby ciotka się obraziła). 
    Nadszedł dzień wyjazdu. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce zostaliśmy miło powitani. Z kuzynkami witaliśmy się dość oschle i wstydliwie i nie przyglądaliśmy się sobie zbytnio, bo nie widzieliśmy się sporo czasu. Natomiast ciotka przytuliła mnie serdecznie. Wujek i jego żona chcieli koniecznie wyskoczyć z moimi starszymi na jakąś imprezę, aby się wspólnie rozluźnić. Był już wieczór, więc chyba idealna pora. Z chęcią pojechałbym z nimi trochę się zabawić, ale musiałem niestety zostać z dziewczynami. Zjedliśmy wspólną kolację i pożegnaliśmy się. 
    – Tylko nie warujcie tu za bardzo. Dom ma być cały jak wrócimy – zażartowała ciocia.
    – Na pewno się dogadacie! – dodała mama.
    Przytaknęliśmy, a nasi rodzice opuścili dom. Nastała cisza. W końcu jednak przerwała ją Kasia.
    – Chodźcie. Weźmiemy z kuchni popcorn i obejrzymy jakiś film! – rozkazała, nie pytając się nas nawet o zgodę. Ustaliliśmy, że obejrzymy ”American Pie: Zjazd Absolwentów”.
    Odpaliliśmy film i oglądaliśmy go siedząc obok siebie na kanapie. Wtedy dopiero zainteresowały mnie dziewczyny. Zacząłem się im przyglądać i zobaczyłem jak bardzo wyrosły. Kaśka miała włosy w kolorze ciemnego blondu i całkiem fajne kształty. Typowe dla dojrzewającej laski. Paulinka natomiast była troszkę za młoda jak na mój gust. Włosy miała podobne jak starsza sis, tylko bardziej kręcone. Miała jednak bardzo fajną sterczącą pupcie. Podniecała mnie niesamowicie. Stwierdziłem, że mam całkiem ładne kuzynki. W pewnym momencie Kaśka oznajmiła, że idzie pod prysznic. Próbowałem oglądać film wraz z Paulinką, ale w pewnym momencie przypomniałem sobie, że w drzwiach od łazienki jest dziurka od klucza, przez którą mógłbym uraczyć się fajnymi widokami. 
    – Idę do toalety- skłamałem i wyszedłem z pokoju. Szybko udałem się pod wspomniane drzwi. Rzeczywiście była w nich dziurka. Zajrzałem w nią, a moim oczom ukazał się piękny widok. Moja starsza kuzyneczka stała na środku łazienki, rozbierając się. Była już w samych majteczkach. Zawsze byłem fetyszystą stóp, więc widok jej cudownych stópek sprawił, że moja pała popadła w odrętwienie. Oprócz tego jak na swój wiek miała całkiem spore piersi i wspaniale sterczące sutki. Nadszedł wreszcie upragniony moment, ściągnęła majtki! Miała całkowicie wygoloną cipeczkę. Była tak piękna, tak dziewicza. Nie mogłem oderwać oczu. Chciałem przyjrzeć się jeszcze jej dupce, kiedy miała zamiar skierować się w kierunku brodzika, gdy nagle poczułem, że ktoś mnie szturcha. Przestraszyłem się. Okazało się, ze to nikt inny jak Paula… Zaczerwieniłem się. 
    – No no no kuzynku, tego się po tobie nie spodziewałam- powiedziała.
    – Tylko proszę cię, nie mów twoim, ani moim rodzicom!- powiedziałem, bojąc się odpowiedzi.
    – Spoko, spoko. Też czasem ją podglądam. Jest piękna, w przeciwieństwie do mnie-
    Bardzo zdziwiłem się, słysząc te słowa, ale jednocześnie mi ulżyło, że mnie nie wyda.
    – To nie prawda, jesteś bardzo ładna-
    – Tak, a niby co ci się we mnie podoba- spytała z zainteresowaniem.
    – Nie mogę powiedzieć, wyjdę na popaprańca.
    – Wal śmiało!
    – No ok, podoba mi się twoja pupcia, twoja siostra nie ma tak jędrnej jak ty.- wykrztusiłem z siebie.
    – Wow! Zatkało mnie zboczuszku. A może je porównamy, co ty na to?
    W tym momencie kutas stanął mi na baczność. Nie spodziewałem się takiej reakcji. 
    – Co masz na myśli? – spytałem, przełykając głośno ślinę.
    – Chcesz się przekonać? – powiedziała wyzywająco, a następnie zrobiła coś czego bym się po niej nigdy nie spodziewał, otworzyła łazienkę.
    – No i co? Idziesz ze mną, czy jesteś tchórzem?
    – Idę- odpowiedziałem niepewnie. 
    – Zajęte- krzyknęła Kasia. 
    Zauważyła, że wchodzimy do środka.
    – Ej głusi jesteście, czy co!?
    Paulinka nie dawała za wygraną, rozsunęła drzwiczki brodzika. 
    – EJ!!!- krzyknęła jej starsza siora, zakrywając się ręcznikiem- SPADAJCIE STĄD! CO TO MA ZNACZYĆ?
    – Chyba się domyślasz, co nie? – spytała młoda- pobawisz się z nami?
    – Nie rozumiem. W co niby?
    – W porównywanie pośladków. Niech nasz kuzyn oceni, która ma lepszą dupkę, co ty na to?
    – Dobrze się czujesz?- spytała zszokowana Kaśka.
    – Bardzo dobrze, ale jeśli nie chcesz, to sami się wprosimy do kabiny prysznicowej! Rozbieraj się, kuzyn!
    Kasieńka nie mogła wydobyć z siebie słowa. Zatkało ją całkowicie. Ja z kolei byłem całkowicie posłuszny, ponieważ niesamowicie podnieciła mnie odwaga młodej. Nie panowałem nad sobą. Rozebrałem się szybko, a dziewczyny ujrzały mojego dosyć sporego rumaka. 
    – Wow! całkiem niezły- skomentowała Paulina- to teraz ja się rozbiorę.
    Zrzuciła z siebie ubrania w bardzo szybkim tempie, chyba była napalona. To co zobaczyłem sprawiło, że prawie doszedłem. Widok był nieziemski. Pupcia rzeczywiście niesamowicie sterczała. Ujrzałem młode ciałko, z niewielkimi wzrastającymi cycuszkami i pięknymi ponętnymi stopami, cipka podobnie jak u Kaśki była ogolona.
    – Do kabiny! – rozkazała.
    Natychmiast wszedłem, stając koło zaczerwienionej Kaśki. Mimo, że kabina była dosyć duża to Paulinka ledwie wcisnęła się do kabiny, ale jednak się udało. Paulina zasunęła drzwiczki. Trzy nagie ciała stały bardzo blisko siebie, to było piękne. Kaśka w końcu postanowiła coś powiedzieć.
    – Ok. Spoko. Wiem do czego dążycie. Mam również na to ochotę zboczuszki, ale nic poza oralem nie wchodzi w grę ok?
    Zgodziliśmy się z nią.
    Nie mogłem już wytrzymać tego napięcia, postanowiłem zacząć.
    – Paulinka podnieś jedną nóżkę do góry i przytrzymaj się jedną ręką o ściankę kabiny- powiedziałem. 
    Tak też zrobiła. Przyklęknąłem. Wziąłem do ręki jej stópkę i zacząłem ssać paluszki, dokładnie i starannie, potem zacząłem oblizywać nóżkę, coraz wyżej i wyżej, aż doszedłem do boskiej dziewiczej cipki. Wbiłem się w nią jęzorkiem, a dziewczyna głośno pisnęła, penetrowałem cipkę dokładnie. Zacząłem również macać ją po drobnych cycuszkach. Następnie do cipki wkładałem palec. Bardzo delikatnie, aby nie uszkodzić błonki. W pewnym momencie zadrżała, dostała potężnego orgazmu. Musiałem ją przytrzymać, bo mogła opaść z sił. 
    – To było boskie- powiedziała i pocałowała mnie w usta- a teraz zrób to moje starszej sis!
    – Ok, ale musisz mi pomóc. Mam prośbę. Zacznij lizać swoim języczkiem cipkę Kaśki, a ja zajmę się dodatkowo penetracją palcami. Jest starsza, więc zmieści się na pewno kilka paluszków-
    Wykonała rozkaz. Posłusznie uklękła przed swoją sis, a ja wpychałem jej 3 paluszki, bo cipka była nieco bardziej pojemna. Paulina lizała okolice i wnętrze cipki, a Kasia chwytała ją za włosy i przybliżała, chyba ją to podniecało. Nagle doszła.
    – Był boski. Teraz musimy mu to wynagrodzić- powiedziała Paulinka.
    – Oczywiście- zgodziła się Kaśka.
    Stanąłem na baczność, a one przyklęknęły obok mnie po dwóch stronach.
    Kaśka chwyciła go do ręki i zaczęła walić mi konia, patrząc mi się prosto w oczy, po chwili oddała go Paulince.
    – Weź go do ust- powiedziałem. nie musiałem mówić już nic więcej, bo młoda cudownie ciągnęła mi gałkę, byłem wniebowzięty, to było cudowne. Kaśka w pewnym momencie zaczęła jej przysuwać głowę, aby wzięła go całego do buzi. Krztusiła się i wydawała podniecające dźwięki, chcąc mi dogodzić. W końcu nie wytrzymałem, spuściłem jej się w usta.
    – Daj trochę, chcę posmakować- powiedziała Kaśka i po chwili wylizywała mi resztki spermy z penisa. 
    Spermę wypluły i rozsmarowały sobie na piersiach.
    – Ok. Teraz zadanie dla ciebie kuzynku- powiedziała Paula- oceń nasze dupki!
    Oby dwie wstały i wypięły się w moim kierunku. Przez chwile nic się nie działo, ale kiedy zaczęły machać dupeczkami, znów mi stanął. 
    – Ok – powiedziałem- ale żeby ocenić muszę wam go włożyć, bez tego jest to niemożliwe!
    Paulina zgodziła się od razu, a Kasia dosyć niechętnie.
    – Ok, ale dla poprawy nastroju włączmy prysznic, tak aby nas trochę zwilżyć- dodała Paulina, po czym powiesiła prysznic na stojaku i już po chwili woda tryskała z góry na naszą trójkę. Znów się wypięły.
    Postanowiłem zacząć od Kaśki. Najpierw włożyłem jej żołędzia, potem pół penisa, wchodziłem coraz głębiej i głębiej. Zaczęła piszczeć i w końcu zaprotestowała.
    – Masz za długiego! teraz go trochę wycofaj, bo ja głębiej już nie chcę, boję się- 
    – NIE SŁUCHAJ JEJ BĄDŹ KONKRETNY NIE MIEJ LITOŚCI! – rozkazywała Paula.
    Tak mnie to zmotywowało, że miałem gdzieś to o czym mówiła Kasia. Wsuwałem głębiej, byłem już prawie po jaja. A ona krzyczała i protestowała coraz głośniej, a ja przyspieszałem tempa. W końcu jednak kiedy widziałem, że ma już dość przestałem i wyciągnąłem z niej kutasa. Teraz nadszedł czas na sterczącą dupkę Paulinki. Wypięła się i prosiła, żebym dawał jej klapsy, bo to ją kręci. Tak też uczyniłem. Wchodziłem w nią powoli, na początku było ciasno. O wiele ciaśniej niż u Kaśki. Wkładałem jej jednak coraz głębiej i głębiej, a ona mimo ciasne dupki nie protestowała. Wręcz przeciwnie! Prosiła o więcej! Krzyczała ”DALEJ, DALEJ”. Była niesamowicie ostra. W końcu przyspieszyłem tempa. Pukałem ją w cudowną dupkę, klepiąc po pośladkach, które robiły się automatycznie czerwone. Ciągle było jej mało! W końcu rżnąłem ja już w takim tempie, ze nie wytrzymałem i spuściłem jej się prosto w dupkę. Poczuła to i westchnęła.
    – Byłeś niesamowity- powiedziała.
    C.D.N
    To opowiadanie będzie miało jeszcze jedną część, a potem zabiorę się za kontynuację ”Za młodych fetyszystek”. Pozdrawiam

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Boski

    oskiboski

  • Poznani przez internet

    XXI wiek, wiek Internetu i czatów.

    Miejsce dzieje się na mobilnym czacie – telefon w ręce i można pisać z każdego miejsca. Pisać, mówić, wysyłać zdjęcia. Czemu o tym wspominam? Dowiecie się potem 🙂

     

    Poznali się na publicznym pokoju wspomnianego czatu;ona Magda, on Bartek. Zaczęli traktować się jak znajomi. Potem większa ekipa stała się paczką przyjaciół. Pisało się o wszystkim, ze wszystkimi. W pewnym momencie między dwoma dziewczynami – obiektem opowiadania i jej znajomą padł jakiś zakład. Wraz ze znajomym weszliśmy w niego. Okazało się, kto odważy się wysłać nagie foto pierwszy. To już zeszło na rozmowy poprzez prywatne rozmowy. Najpierw padła jej znajoma, wysyłając zdjęcie w białej bieliźnie; następnie ich wspólny kumpel – gej, zdjęcie w samych bokserkach. Trzeci padłem ja, wysyłając zdjęcie spod prysznica zakrywając penisa ręką – pierwszy raz jej znajoma jak i ona sama zobaczyły mnie “nago”. Facet z nadwagą, krótko strzyżony brunet – no nie ukrywajmy, seks maszyną to nie byłem, ani tak nie wyglądałem. Ostatnia była ona. Wysłała zdjęcie swoich piersi w czarnym staniku, miała wtedy też wisiorek podobny do oszlifowanego diamentu.

     

    I się zaczęło. Zaczęliśmy pisać prywatnie, bez świadków. Najpierw o życiu, potem o seksie. Na początku było delikatnie. O tym co lubimy, jaki seks byśmy chcieli uprawiać. Do rozmów doszły wieczorne zdjęcia. Najpierw jak ubrani chodzimy w ciągu dnia, potem jak ubrani leżymy – często były to zdjęcia samej bielizny. Stało się. Zaczęły się rozbierane zdjęcia. Jej piersi, jej cipka, pośladki; mój penis. Zaczęliśmy pisać jakbyśmy uprawiali seks – uprawialiśmy cyberek. Nie raz, nie dwa. Potrafiliśmy przez tydzień pisać o tym codziennie. Podobało nam się to, podniecało i ciekawiło.

     

    Padł pomysł spotkania. Spotkanie było powiązane ze wspólnym spotkaniem z innymi znajomymi z czatu. Też byli z tego miasta co ja.

    Jak pomysł padł, tak przystąpiliśmy do realizacji.

    Oczywiście ustalając szczegóły spotkania nie obyło się bez cyber seksu – nawet padł żart, że na pierwszym spotkaniu to zrobimy.

    Ale żart wzięliśmy na poważnie. Wybraliśmy piwo którego się napije, żeby się rozluźniła. Kupiłem nawet prezerwatywy.

    Przyjechała. Przejechała około 60 kilometrów busem. Ok. Przyjechałem do centrum po nią. Pierwsze spotkanie “na żywo”.

    Pierwszy raz jak ją zobaczyłem to zaniemówiłem. Śliczna dziewczyna, o pięknych oczach i uśmiechu.  Odebrałem ją z dworca i pojechaliśmy do parku. Zestresowany z piwem w ręku i prezerwatywami w kieszeni wziąłem ją do parku na spacer. Wiadomo, pierwsze spotkanie przepełnione stresem i nieśmiałością. Ale dogadywaliśmy się całkiem dobrze, nie było tematu tabu.

    Doszliśmy na polankę, którą “wybrałem” do spotkania gdzie spokojnie będzie mogła napić się piwa – ja nie mogłem się napić, z racji tego, że potem mieliśmy jechać do wspólnych znajomych.

    Ona pije piwo, ja siedzę koło niej. Rozmawiamy o seksie o którym pisaliśmy. Nagle ona się przysuwa do mnie, ja automatycznie do niej. Jej usta zbliżają sie do moich, nastąpił pocałunek. Wsuwam język do jej ust, masuję nim jej język. Ściągam jej dolną część ubrać do kostek, podciągam bluzkę wraz ze stanikiem. Miała cudowne piersi – dla mnie idealne, i zadbaną cipkę. Ona rozpięła mi spodnie, ciągle dotykając mojego języka swoim. Zestresowałem się, wyciągnąłem prezerwatywę i starałem się ją nałożyć na penisa – który ze stresu odmówił posłuszeństwa. Jak stanął na chwilę, to założyłem ją i wsunąłem go w cipkę Magdy. Parę pchnięć i znów odmówił posłuszeństwa. Schyliłem się i przejechałem językiem po cipce Magdy – nie wsunąłem go. Zaczęliśmy się śmiać z sytuacji i przytuleni do siebie siedzieliśmy przez chwilę “W połowie rozebrani”. Zrobiło się późno, więc zebraliśmy się do samochodu i pojechaliśmy do znajomych. Po spotkaniu odwiozłem ją na autobus (byłem zbyt zestresowany aby odwieźć ją do domu). I po spotkaniu…

     

    Zestresowany swoim niewypałem myślałem, że się już nie odezwie na czacie. Myliłem się. Napisała. Miałem mieszane uczucia, bo po pierwszym spotkaniu coś we mnie zaiskrzyło – tak, to była miłość, chociaż wtedy myślałem, ze tylko zauroczenie. Bałem się tego, bo przed spotkaniem zapewniła mnie, że to tylko seks. Bo to był tylko seks ale na czacie. Po spotkaniu wszystko się zmieniło.

    Pisaliśmy codziennie. Tak jak wcześniej, o wszystkim i o seksie. Ale było więcej seksu i zdjęć. Zaczęliśmy być ze sobą “oficjalnie”. Na publicznych czatach wiedzieli, że jesteśmy parą. Cyber seks doszedł do takiego poziomu, że musieliśmy zmienić komunikator na taki, który obsługiwał filmy. Tak. Wysyłaliśmy sobie filmy jak się masturbujemy. Zaczęliśmy się spotykać. Jeździłem do niej co tydzień – dwa. Pierwsze spotkania były niewinne i przepełnione nieśmiałością. Na każdym był seks, czy też jego próba. Na początku baliśmy się tego robić u niej w domu, bo mieszkała z rodzicami i bratem. Więc korzystaliśmy z samochodu. Znała ciekawe miejsce, nad stawem w krzakach. Tam jeździliśmy. Pierwsze dwa razy były przy użyciu prezerwatywy. Oczywiście pierwszy raz spanikowałem (po raz kolejny) i penis odmówił posłuszeństwa. Ale poznaliśmy coś nowego. Na tylnym siedzeniu rozchyliła uda, ja wsunąłem w nią dwa palce. Robiłem jej palcówkę i patrzyłem jej w oczy. Widziałem, że ją to kręci. Schyliłem się i polizałem ją. Była smaczna, do dzisiaj pamiętam ten smak. Nie odpychała mnie, żebym przestał. To wsunąłem w nią język. Ręce położyłem na jej udach a językiem masowałem jej cipkę. Zaczęła rwać moje włosy na głowie i dociskać głowę, cicho jęczeć. Językiem ruszałem namiętnie i szybko, dostosowywując ruchy do jej oddechu. Skończyłem jak zaczęła mruczeć troszkę głośniej niż wcześniej, a jej ręce opadły bezwładnie na tylną kanapę. Czy doszła? Twierdzi, ze tak. Byłem w szoku. Spotkanie odbyło się bez seksu, ale dowiedziałem się, że Magda kocha minetki.

    Drugie spotkanie z prezerwatywą, doszło do krótkiego stosunku ale bez rewelacji z mojej strony.

     

    Następne stosunku odważyliśmy się odbywać u niej w domu. Najczęściej przyjeżdżałem jak nikogo nie było w domu. Wraz ze spotkaniami, mój stres opadał a penis sprawiał się lepiej. Pierwsze spotkania były z użyciem gumek – kupiłem drugą paczkę.

    Jak się skończyła, to już nie kupowałem. Byłem tak czuły i namiętny, że Magda mi zaufała i zaczęliśmy się kochać bez prezerwatyw.

     

    Sobota – jej rodzice pracują, brat z kumplami poza domem. Magda bierze prysznic, a ja podjeżdżam pod jej blok. Wchodzę do góry, ona otwiera mi w samym ręczniku. “Mam śliczną kobietę” myślę sobie i wchodzę. Ściągam buty i zostawiam w przedpokoju, idziemy do jej pokoju. Zamyka drzwi i staje przed łóżkiem. W jej oczach widać, że jest podniecona. Ręcznik opada a ona stoi przede mną naga. Czuję jak spodnie się napinają. Namiętnie całuje ją w usta, a dłonią łapię ją delikatnie za włosy. Pocałunek trwa dobre kilka sekund. Popycham ją na łóżko. Upada na plecy. Złączyła nogi i podniosła je do góry, a ja klęknąłem. Przejechałem językiem po jej cipce, od góry do dołu. Ale nie poprzestałem na tym. Przejechałem językiem też między jej pośladkami, które rozchyliła dłońmi. Jeździłem chwilę językiem od jej dupci do cipki – na przemian. Magda pojękiwała czasami. Wsunąłem język w jej cipkę, zacząłem ją ssać a ona rozłożyła nogi. W międzyczasie rozpinałem już spodnie i guziki z bokserek – penis z nich wyskoczył a ja robiąc jej minetkę zacząłem go obciągać. Po kilku minutach minetki, podniosłem głowę i spojrzałem w jej oczy. Chciała tego. Leżała pupą na samym krańcu łóżka – przysunąłem się, dalej klęcząc, i wsunąłem penisa w jej cipkę. Wszedł cały, po same jądra, a z jej cipki zaczęły wypływać soki. Zacisnąłem dłonie na jej udach i zacząłem ją posuwać. Robiliśmy to bez prezerwatywy, więc czułem jak z jej cipki wszystko spływa. Patrzyłem jej w oczy a ona w moje, przygryzała wargę i robiła oryginalny grymas na twarzy – grymas podniecenia w jej wykonaniu. Po kilku minutach posuwania jej na skraju łóżka pociągnęła mnie za rękę. Schyliłem się i namiętnie pocałowałem w usta. Wyciągnąłem z niej penisa, a ona podniecona wdrapała się na łóżko. Wstałem i zdjąłem spodnie wraz z bokserkami. Ona położyła się na brzuchu i się wypięła. Wykorzystałem to…

    Klęknąłem za nią i przejechałem językiem od dziurki do dziurki – zrobiłem to dokładnie, wsuwając delikatnie końcówkę języka między jej pośladki a potem cipkę. Następnie wprowadziłem penisa w wypiętą cipkę. Zajęczała…  Położyłem dłonie na jej udach, zacisnąłem i zacząłem ją posuwać. Pierw wolno. Szybciej…i szybciej. Z cipki spływały jej soki po udach, ona głośno i szybko oddychała, pojękiwała. Ruchy były namiętne i zdecydowane. Czułem, że zaraz dojdę. Wiedziała o tym ale mi ufała. Moment przed wytryskiem wyciągnąłem penisa, chciałem skierować wytrysk na jej pośladki. Niestety… od razu po wyjęciu penisa z cipki trysnął. Trysnął na jej pupę ale nie tylko. Wytrysk był tak obfity, że sperma rozlała się na jej pośladkach, plecach, włosach i … ścianie. Do dzisiaj się z tego śmiejemy i nazywamy tą sytuację Matrixem – Wytrysk w spowolnionym tempie i sperma przelatująca jej koło ucha… Nigdy nie zapomnę tego seksu…

     

    Drugie spotkanie z którego wspominam jej orgazm przy minetce odbyło się u mnie w domu. Przyjechała do mnie – wiedzieliśmy, że będziemy uprawiać seks. Przygotowałem łóżko, jakiś tam film akcji i coś do jedzenia. Okej. oglądamy film, ona ściąga spodnie i leży w samych majtkach i koszulce. Ja bokserki i tshirt. Leżymy “na łyżeczkę”. pozycja, która zawsze mnie podniecała. Tym razem było tak samo. Ona to czuła, że penis powoli rośnie. Zaczęła kręcić pośladkami, aż penis urósł do sporych rozmiarów. Usiadła na mnie, penis wyszedł przez guziki bokserek. Odciągnąłem jej majtki na bok i nabiła się na penisa. Ten grymas na twarzy. Widziałem, że tego pragnęła. Ujeżdżała mnie przez chwilę, ja położyłem w tym czasie dłonie na jej piękne, falujące piersi. Po chwili zeszła i się rozebrała, ja także pozbyłem się ciuchów. Leżę na plecach a ona na mnie siada. Ale nie klasycznie, jak do seksu. Dosłownie siada mi pośladkami na twarzy. 69…. Penis sterczy a ona bierze go do ust. Ja wsuwam palca w jej cipkę i po chwili jestem w niej językiem. Pieprzę ją nim tak, jak ona pieprzy swoim mojego kutasa. Oblizuje ja całą, ssam i przygryzam. Czasami wsuwam w nią palca, czasami staram się go wsunąć między jej pośladki. Zaciska je wtedy a ja przejeżdżam tam językiem. Po wyczerpującym seksie oralnym zmieniamy pozycję. Ona kładzie się na plecach a ja w nią wchodzę. Klika pchnięć i panikuję. Penis znowu odmawia posłuszeństwa. Staram się wybrnąć. Wyciągam go z niej i szybko pochylam się z językiem do jej cipki. Robię jej minetkę, namiętną jak nigdy. Gwałcę ją językiem. Ona dociska moją głowę do cipki, a ja ją przygryzam. Po kilku minutach Magda dochodzi od mojego języka. Jestem zadowolony, lubię jak sprawiam jej przyjemność. Była tak zmęczona, ze usnęła od razu a ja poszedłem się umyć i zrobiłem jej coś do jedzenia – żeby zjadła jak się obudzi.

     

    Po tym spotkaniu było więcej podobnych spotkań. Niestety los i moje zachowanie sprawiło że się rozstaliśmy…

     

    Minęło około półtora roku. Ona bez chłopaka, ja z dziewczyną która bardzo kocham – nic nie wie o Magdzie. Nie wie jak ma na imię, skąd była. Ale nie ukrywam, czasami o Magdzie myślałem. Czasami? Często – nawet próbowałem się z nią skontaktować z “anonimowego” konta – tak, żeby nie poznała, ze to ja. Nie udało się.

    Ale wróćmy do tematu – minęło dużo czasu. Magda wstawiła zdjęcie na facebook`a. Dałem jej lajka – wiadomo, śliczna kobieta to polajkuje.

    Po kilku dniach sama się odezwała. Tak tylko zapytać co tam, że widzi, że mi się układa i takie tam.

    Zaczęliśmy pisać ze sobą na fb. Rozmowy przeniosły się na inny komunikator. Zaczęło się niewinnie. Ona opisuje mi swoje życie od naszego rozstania, ja podobnie. Po kilku dniach rozmowy wrócił temat seksu. Ale bardzo delikatnie. W końcu ona wie, że mam dziewczynę którą kocham. Wiem, że nie powinienem z nią o tym rozmawiać, bo wiedziałem jak to się skończy. Pokusa była silniejsza, a ja jej wierzę, że to nie wyjdzie na jaw. Z delikatnych rozmów o seksie doszło do poważniejszych – wspomnieć naszych stosunków. Wspomnienia były tak szczegółowe i mocne, że – jak się potem okazało – oboje podczas rozmowy się masturbowaliśmy w domowym zaciszu. Chwila konsternacji… Nie powinniśmy. Magda o tym wiedziała, ja wiedziałem o tym lepiej. W końcu jakby moja dziewczyna się o tym dowiedziała to by mnie zabiła, a związek prysłby szybciej niż kropla wody upadająca na dno wanny z kranu. Brnęliśmy dalej. Codziennie podobny temat. Prowokowałem ją do tego, bo wiedziałem co będzie dalej. Czy to wykorzystywałem? Nie. Widziałem czego jej brakuje i chociaż troszkę chciałem jej to dać. Rozmowy rozmowami ale… Pewnej nocy rzuciłem pomysłem zagrania w rozbierane statki. Ufałem jej i ufam dalej, więc wiedziałem, że możemy sobie na to pozwolić. O dziwo zgodziła się. Ona ubrana w majtki i koszulkę, ja bokserki i też koszulka. Okej. Gramy… Wygrywa pierwszy raz – każe ściągnąć koszulkę i wysłać zdjęcie. Tak też robię. Zdejmuję koszulkę i wysyłam jej zdjęcie na którym widać kawałek mojego wielkiego brzucha.

    Druga runda w statki. Cholera, przegrywam. Okej, zostały bokserki. Ściągam jej, penis nie stoi ale widać, że odczuwam podniecenie. Robię zdjęcie i jej wysyłam. Wygrała, ale chce grać dalej. Zdziwiła mnie ale gramy dalej. Przegrywam dwie kolejne rundy; ale ona chce grać dalej. Wiedziałem już co się szykuje. Brakowało jej tego i chciała mi coś pokazać. Okej. Wygrałem pierwszy raz. Poprosiłem o zdjęcie koszulki i  wysłanie zdjęcia – napisałem, że może zasłonić piersi ręką. Tak też zrobiła. Zasłoniła ręką i wysłała zdjęcie. Wiedziała, że jej piersi są dla mnie idealne. Po tym zdjęciu penis już czekał aż wezmę go do dłoni. Ale ok. Gramy dalej. Druga runda, wygrywam. Majtki z pięknej pupy i zdjęcie. Wysłała zdjęcie jak zakrywa cipkę dłonią. Podnieciło mnie to niesamowicie. Podczas rozmowy padł temat jej piersi. Wysłała drugie zdjęcie, tym razem nie zasłaniała ich tylko lekko ścisnęła rękoma. Zacząłem obciągać penisa – polałem go nawet olejkiem, co udowodniłem jej zdjęciem. Jak się potem okazało, ona też wsunęła paluszka do cipki. Rozmowa się toczyła coraz dalej i mocniej. Napisała, że zaraz dojdzie. Zaproponowałem, że wyślę filmik jak tryskam. Napisała “Yhymm” – jak tak pisze, to oznacza, że jest w siódmym, orgazmowym niebie. Nakręciłem film jak obciągam penisa tłustego od olejku i tryskam w stronę kamery. Wytrysk był tak obfity, że trafiłem okno która miałem za sobą. Doszedłem – ona napisała, ze też doszła. Po wszystkim poszła spać, a ja byłem zmieszany. Ale ok. Ufam jej, to jest nasza tajemnica.

     

    Kolejne dni potoczyły się bardzo podobnie, lecz bez zdjęć z jej strony. Wiem, że bardzo nabroiłem w przeszłości i się szybko nie ugnie, żeby mi coś wysłać. Wypomina mi, że mam dziewczynę. Kilka minut wymiany zdań i lądujemy w cyber-łóżku…

     

    Za każdym razem ona dochodzi, ja wysyłam jej filmik jak tryskam.

    Ostatnio nawet jej brat nam przerwał pisanie – wrócił do domu jak już była blisko orgazmu. Skubana poszła do łazienki, oparła się o szafkę i masturbując się doszła na stojąco przy pralce. Nogi miała podobno z waty, to proponowałem jej, żeby usiadła i odpoczęła.

     

    W późniejszych rozmowach (O dziwo bez seksu – no dobra, z podtekstami, ale jak jest w pracy, albo jak ja jestem wśród ludzi to nie możemy się masturbować) okazało się, że idzie na studia z koleżankami. Uczelnia znajduje się kilka minut od mojego domu. I wtedy w głowie urodził mi się głupi plan. Chce jej zrobić minetkę – coś co kocha, Ale przecież mam dziewczynę którą kocham. “Magda, ufam Ci. Nie wyjdzie to poza naszą dwójkę” myślę sobie.

     

    Przedstawiłem jej swój plan, oczywiście wyśmiała mnie, zatwierdzała, ze nie ma mowy bo mam dziewczynę. Ale nie zaprzeczyła, że jakby jej nie było to by się nie zgodziła.

    Okej. Piszemy dalej, co noc ( o ile nie śpię u dziewczyny) piszemy ze sobą, nie zawsze z seksem. W końcu Magda jest piękną kobietą i ma wielu adoratorów, a mi nie zależy na samym e-seksie co noc, tylko na jej przyjemności.

    Pewnego weekendu przyjeżdża na zajęcia. Jej znajome w planach mają spotkania ze swoimi znajomymi z okolicy. Wykorzystuję to i zapraszam Magdę na kawę. Po oporach zgadza się – nie było łatwo.

    Wiadomo, po tym co przeszliśmy nie zgodziła się na spotkanie u mnie, w sumie dobrze – moja dziewczyna mieszka blok obok. Poszliśmy do restauracji na kawę, zjedliśmy coś. Do powrotu jej znajomych mieliśmy około dwie godziny. Wróciliśmy do samochodu.

    Pojechałem na jakiś zapomniany parking i puściłem muzykę. Zaczęliśmy sobie rozmawiać o wszystkim i o niczym. W pewnym momencie wpadł temat seksu, tak samo jak o tym pisaliśmy.  Zacząłem mówić, jakbyśmy to robili teraz. Jak ja całują, jak robię minetkę czy wsuwam w nią penisa. Zaczęła się wierzgać na siedzeniu, coś tam mruczeć ale też patrzeć mi w oczy. Dłonią bawiłem się jej włosami. Po kilku zdaniach i jej ruchach postanowiłem to zrobić. Przysunąłem się do niej – liczyłem na plaskacza w twarz. Zaskoczyła mnie, pozwoliła mi się pocałować. Nasze usta najpierw się muskały, po chwili nasze języki się spotkały. Zsunąłem dłoń z jej włosów między jej nogi. Miała spódniczkę i rajstopy. Rozchyliła je delikatnie nie przestając bawić się moim językiem. Była mokra… A ja sztywny. Przestałem ją całować, odpiąłem jej pasy i swoje po czym wyszedłem z samochodu. Obszedłem go i otworzyłem drzwi od jej strony. Poprosiłem ją o rękę, podała mi ją a ja delikatnie ją ciągnąć zmusiłem ją żeby wyszła z samochodu. Nie opierała się. Wyszła i oparła się tyłem o samochód. Całujemy się a ja wsuwam dłonie pod jej spódniczkę, ściągam rajstopy do kolan. Koronkowe majtki – wiedziała jaka bielizna mnie podnieca. Zamknąłem przednie drzwi i otworzyłem tylne. Nie mam kanapy tylko wielki bagażnik, więc popchnąłem ją do środka. Bez oporu opadła delikatnie na plecy. Kucnąłem przy otwartych drzwiach i zdjąłem jej rajstopy. Zostały same majtki. Podniosła głowę i wierzgała się, mówiła “Bartek, masz dziewczynę. Nie możemy tego zrobić”. W tym momencie przejechałem palcem po zagłębieniu na jej majtkach. Przestała się odzywać i położyła głowę wygodnie w samochodzie. Zdjąłem jej majtki i wsunąłem palec w mokrą cipkę. Tylko jeden. Wyciągnąłem go i oblizałem., To ten smak, smak jej cipki którego nigdy nie zapomnę. Wsunąłem dwa palce i zacząłem nimi poruszać. Wsuwałem je i wyciągałem. Ona jęczała. Ostatecznie wyjąłem je z niej, przybliżyłem głowę i oblizałem całą cipkę. Przejechałem językiem wokół niej i wsunąłem go w nią. Głęboko i namiętnie poruszałem nim tak jak lubiła. Tak jak kiedyś w samochodzie czy też u mnie w domu, kiedy to doszła podczas minetki. Zaczęła cicho jęczeć, ale nikt wokół nie mógł tego usłyszeć – nikogo nie było. Lizałem ją coraz namiętniej, a ona była coraz głośniejsza. Położyła dłoń na mojej głowie i dociskała.

     

    Co było dalej? Napiszcie, a się dowiecie 🙂

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Bartosz Ixiński

    Prywatna kolekcja

  • Ala i Wercia – czesc 1

    Siemka, jestem Kacper i chciałbym się z wami podzielić pewnymi autentycznymi historiami z mojego życia.
    Więc tak, mój fetysz, moje zamiłowanie do kobiecych stóp zaczęło się w 1 gimnazjum  (obecnie 4 technikum). Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj.

    Klasowe piękności, Ala i Weronika miały jakiś konkurs, więc przyszły na galowo. Od razu  zwróciłem uwagę na ich nogi w rajstopach, Ala miała białe, a Weronika czarne. Obie miały czarne baleriny Raz na lekcji (siedziały za mną, bo były przyjaciółkami) zacząłem “podglądać ich stopy w ich cudnych balerinkach, ciągle udawałem, że długopis mi wypada itp.  One to zauważyły, ja nie zauważyłem tego, że one zauważyły. Robiły dangling, chyba dla mnie.  Już wiedziały o moim fetyszu… Mieliśmy wtedy angielski, siedziałem w przedostatniej ławce (4 ławka bodajże). Mieliśmy łączony angielski, a one w podstawówce miały niemiecki. Nauczycielka dużo zadała, one nie wiedziały jak to zrobić, więc poprosiły mnie o pomoc (byłem najlepszy w klasie z angielskiego). Zgodziłem się i zaproponowałem, abyśmy spotkali się u mnie, ale Ala wolała, abyśmy poszli do niej, Weronika się zgodziła na to, więc i ja się zgodziłem. Wytłumaczyłem im, o co chodzi z tym, zrobiły w 10 minut. Zbierałem się do wyjścia, ale Weronika zatrzymała mnie, powiedziała, abym usiadł, bo ma do mnie sprawę. Siadłem i Ala mnie zapytała:

     – Kacper, czy jesteś fetyszystą?
    Zamurowało mnie… Skąd wiedziała. Postanowiłem zmyślać.

     – Nie, skąd taki pomysł wpadł Ci do głowy?

     – Dobra, nie udawaj, widziałam z Alką, jak patrzyłeś na nasze stopy – powiedziała Weronika – Ten dangling robiłyśmy specjalnie dla Ciebie.

     Miały mnie… Postanowiłem powiedzieć prawdę.

     – Dobra, macie mnie. Jestem fetyszystą. Tylko nie sprzedajcie mnie.
     – Nie, no Kacper, spoko. Tylko jest jeden warunek – powiedziała Ala uśmiechając się pod nosem.

     – Jaki? – zapytałem

     – Dzisiaj cały dzień na nogach jesteśmy, jeszcze ten konkurs. Strasznie nas stopy bolą, chciałybyśmy, abyś nam je wymasował. Chyba, że chcesz, aby cała szkoła wiedziała o Twoim fetyszu, więc jak wolisz – powiedziała Ala.

     – Nie, dobra wymasuję wam, zrobię dla was wszystko, tylko nic nikomu nie mówcie o tym – powiedziałem

     – Wszystko? – zapytała Weronika.

     – Tak, co tylko zechcecie – odpowiedziałem.
     – Dobra. Najpierw zdejmij nam buty. Zębami – rozkazała Ala.
    Zdjąłem im buty. Pachniały tak cudownie, że penis zaczął rosnąć.

     – Teraz powąchaj nasze stopy i powiedz, czy zapach naszych stóp podoba Ci się – władczym tonem powiedziała Weronika.

    Powąchałem, pachniały tak cudownie, lepiej, niż ich czarne baleriny. Penis osiągnął maksymalny wzwód.

     – Pachną cudownie – powiedziałem rozmarzony.

     – Dobra, koniec tego dobrego, zabieraj się za masaż – rozkazała Ala.

    Zacząłem masować stópki Ali (miałem wprawę, już nieraz masowałem stópki).

     – O, jak dobrze po ciężkim dniu otrzymać masaż stóp – westchnęła Ala. Masowałem tak ze 20 minut, po chwili powiedziała, żebym zabrał się za stopy Wercii, co też zrobiłem. Po kolejnych 20 minutach Weronika powiedziała:
     – Nieźle masujesz, robiłeś to kiedyś?

     – Tak, robiłem to Gabryśce G. z naszej klasy – odrzekłem

     – Spoko – odpowiedziała Weronika. – Dobra, teraz kolejna atrakcja. Kładź się na plecach i zamknij oczy – powiedziała władczo Ala.

    Zrobiłem, jak kazały. Po chwili poczułem coś, jakby stopy na swojej twarzy. Otworzyłem oczy i zobaczyłem, że Ala i Wercia położyły mi swoje stopy na twarzy.

     – Co wy robicie? – zapytałem zdziwiony.

     – Zamknij się i liż – odparły jednocześnie Ala i Wercia.

    Lizałem im stópki przez 1h w różnych pozach (na kolanach, na brzuchu, na plecach itp.). Po chwili usłyszeliśmy, że ktoś otwiera drzwi.

    Wstawaj szybko i ogarnij się – syknęła Ala. Po chwili pocałowaliśmy się na pożegnanie jednocześnie i dziewczyny odprowadziły mnie do drzwi, tłumacząc, że pomagałem im w angielskim. Po tygodniu zostaliśmy parą. W następnych opowiadaniach kolejne przygody ze stopami Ali i Weroniki. Liczę na pozytywne przyjęcie mojej serii. 🙂

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Fetyszysta

    Autentyczne opowiadanie, akcja działa się, jak byłem w gimnazjum.

  • Pierwszy raz w hotelu

    Zgadaliśmy się na jednym z portali. Przedstawił się jako Dariusz, ale sam nie mam pewności czy tak miał na imię.

    Ja miałem zerowe doświadczenie, a on już pierwszy raz miał za sobą. Wymienialiśmy maile, aż wreszcie uznaliśmy, że fajnie byłoby się spotkać. Zaproponowałem hotel ponieważ spędzam w nich dużo czasu, a do mnie czy do niego nie mogliśmy iść.

    Ja byłem nieco spóźniony, jak przyjechałem to on już czekał w pokoju.

    Darek otworzył mi ubrany w dżinsy i porządną koszulę. Zauważyłem, że jesteśmy podobnego wzrostu, ale miał ciut większy brzuszek. Nie to jednak mnie interesowało. Byłem bardzo przejęty, zupełnie stremowany, on też tylko trochę mniej. Ja nie wiedziałem zupełnie czego się spodziewać. Wielokrotnie wyobrażałem sobie co to może się wydarzyć, a teraz kiedy już siedzimy na fotelach przed telewizorem i gadamy bez szczególnego tematu, czułem trochę jakbym był nieobecny lub śnił. Tak sobie rozmawialiśmy, ale dało się wyczuć napięcie, niepewność.

    Po tym jak sobie chwilę pogadaliśmy i pożartowaliśmy, powiedziałem, że mam ochotę na prysznic żeby się odświeżyć. Niby chciałem tylko się przemyć, ale miałem nadzieję, że do mnie dołączy. Jakoś nie mogłem sam tego powiedzieć, wolałem żeby to się samo stało.

     

    Wszedłem do łazienki, była ciemna, tylko kilka małych światełek dających dużo mroku i tajemniczości. Odkręciłem ciepłą wodę i zacząłem się rozbierać. Specjalnie nawet nie zamknąłem drzwi. Dariusz w tym czasie w drugim pokoju już się rozebrał, lubił chodzić nago, ja zresztą też. Po paru chwilach wszedł spokojnie do łazienki już cały goły. Natychmiast zobaczył, że właśnie ściągam swoje bokserki i jestem odwrócony więc podszedł, dał mi małego klapsa w tyłek i przez chwilę go pogłaskał.

    Powoli się wyprostowałem, odwróciłem i zobaczyłem go stojącego przede mną. Nie raz widywałem facetów w szatni na siłowni, ale nigdy tak blisko i nigdy z kutasem na wierzchu.

    Weszliśmy razem pod wodę i zaczęliśmy się dotykać, czułem pewien niepokój i tremę, ale odwróciłem się i oparłem o ścianę. Poprosiłem czy może mi pomóc się umyć, więc Darek zaczął mnie całego myć jednocześnie masując całe moje ciało. Kucając za mną gładził mnie dłońmi po moim sterczącym już kutasie, jeździsz po nim w górę i w dół, po moim brzuchu, nogach, dalej po jądrach, między nogami i po tyłeczku. Rozchylał pośladki i delikatnie najpierw jeździł palcem po mojej dziurce, a chwilę potem wsadził do środka jeden palec tak żeby nie zabolało. Wstając całował mnie po plecach, aż do ramion. Ja się odwróciłem i powoli schodząc w dół nacierałem mydłem jego klatkę, brzuch, aż doszedłem do penisa. Jeszcze mu nie stanął, wspomniał nie raz, że ciężko go pobudzić więc dokładnie go przeciągałem w każdą stronę, pocierając dłońmi z mydłem, myłem go całego wraz z jądrami, między nogami aż do pupy. Byłem bardzo podekscytowany, pierwszy raz dotykałem czyjegoś kutasa, chciałem go poznać i się nim chwilę pobawić.

    Wyszliśmy spod prysznica, zaczęliśmy się wycierać, ale nagle popchnął mnie do umywalki, i klęknął przede mną. Zaczął najpierw rękami powoli walić mi konia, by zaraz potem językiem dotknąć koniuszka. Lizał mi kutasa, ale widział, że czuję się przejęty i mój wzwód lekko wiotczeje więc chwycił mnie mocno za jajka, a drugą ręką złapał mnie za pupę i wsunął palec w moją ciasną dziurkę. Całą moją żołądź brał w swoje usta, najpierw tylko ją ssał, a chwilę potem poruszał już całą głową i obejmując całego mojego kutasa w obwodzie jeździł w przód i w tył. Czułem się genialnie, nie sądziłem, że laska robiona przez faceta może być taka przyjemna. Po 10 minutach różnych kombinacji, ssania mojego penisa, jajek, i palcówki mojej pupy, byłem już tak blisko, że musiałem przestać. Nie chciałem jeszcze kończyć więc zaproponowałem, żebyśmy poszli na łóżko.

    Poprosiłem go żeby polizał mnie po mojej dziurce, mówił w mailach, że tego chce więc uśmiechnięty położył się na plecach. Ja wtedy kucnąłem nad jego twarzą, w takim odwróconym pajączku i dałem mu się pieścić po mojej pupie. Rękami trzymał mnie za pośladki i tak mną kierował żeby lizać mnie tam gdzie mu się najbardziej podobało. Czułem jak ugniatał mi pośladki, a językiem drażnił moją dziurkę. Bardzo mi się to podobało, ale kiedy mnie lizał i całował, zobaczyłem jak powoli rośnie jego penis. Mnie już ślinka ciekła, bo od dawna marzyłem o tym momencie. Położyłem się na nim tak żebyśmy byli jak 69, ale on cały czas wpychał mi palce między pośladki czasem przerywając klapsami 🙂 . Zacząłem najpierw palcami, a potem całą ręką bawić się jego kutasem. Był taki wspaniały, poruszałem napletkiem ściągając i nasuwając go na zmianę. Po ściśnięciu wypływał z cewki kleisty płyn, jest go coraz więcej więc już nie wytrzymałem i zacząłem go zlizywać. Czułem się fantastycznie, czułem jak w pupie poruszał swoimi palcami, a w ustach trzymałem jego kutasa, bardzo mi smakował i z przyjemnością starałem obciągać mu loda najlepiej jak umiem. To było niesamowite, pierwszy raz trzymałem w ustach penisa, ten zapach, smak słodkiego płynu przemieszany ze słonym. Językiem jeździłem po cewce, wędzidełku, po kołnierzu, a usta mocno zaciskałem na twardym korzeniu. Starałem się dać mu jak najwięcej przyjemności. Jest coś niezwykłego w obsługiwaniu kogoś oralnie, czułem się jakbym składał swoją godność, ale było mi bardzo przyjemnie i czułem się radośnie, słysząc pochlebne komentarze i jęki. Czułem, że naprawdę jest mu dobrze i że to moja zasługa.

    Nagle zapytał się mnie czy jestem gotowy na anal, bo bardzo by chciał. Ja “oczywiście, ale tylko ja na górze” bo chciałem kontrolować tempo. Kucnąłem więc nad jego biodrami, łydki ułożyłem wzdłuż jego ciała, a on wtedy wysmarował mój tyłek żelem. Ja zrobiłem to samo z jego penisem. Byłem do niego plecami, złapał mnie za biodra i pomógł mi się delikatnie nadziać na jego kutasa. Najciężej wchodziła główka, była największa, ale powoli przeszła i znalazła się w środku. Usłyszałem jak jęknął z przyjemności i już mimowolnie zaczął ruszać biodrami. Starałem się być na luzie, trochę mnie zabolało przy wejściu, ale już dalej było OK. Ruszałem pupą na lewo i na prawo, kręciłem małe kółka, żeby jego penis dobrze się ułożył. Kiedy już całkowicie usiadłem na nim, mieliśmy sukces. Czułem się niesamowicie, trzymałem kutasa w pupie. Sprawiało mi to wielką przyjemność i bardzo mnie podniecało. Ruszałem się coraz bardziej rytmicznie, jego kutas sterczał więc z łatwością nabijałem się na niego. Darek za to jęczał cichutko, bo jeszcze nigdy czegoś takiego nie czuł. To był jego pierwszy anal z facetem (ze swoją kobietą zresztą też nie miał okazji na analne zabawy). Przy każdym moim opuszczeniu się ścianki ciasnego tyłeczka pieściły i masowały jego penisa, a kiedy był najgłębiej to czuł przyjemny ścisk moich mięśni pośladków. Nie trzeba było długo, już po 10 minutach takiego rytmicznego ujeżdżania, kołysania, posuwania Dariusz był tuż tuż. Powiedział, że zaraz dojdzie, więc ja tym mocniej i dogłębniej nadziewałem się na niego, ściskałem jego kutasa, a ręką miętosiłem jajeczka. Nagle poczułem jego orgazm, usłyszałem sapanie, jęki i poczułem jak jego kutas pulsuje, czułem jakby chciał go wepchnąć jak najgłębiej. W pupie zrobiło mi się ciepło od spermy. Pomyślałem sobie „łał, ten facet właśnie spuścił mi się w mojej dupie, we mnie”. Poruszałem się jeszcze chwilę, coraz wolniej. Opadły mu ręce, a ja zszedłem z niego, odwróciłem się i wziąłem jego kutasa do buzi. Zacząłem zlizywać mu spermę z kutasa, z jajek. Była taka słona, ale i pyszna. Od dawna marzyłem o tym żeby jej spróbować. Potem jeszcze delikatnie językiem i ustami miziałem go po penisie, aż cały zwiotczał.

    Czułem się spełniony mimo że mój kutas sam domagał się pieszczot. Zrobiliśmy sobie małą przerwę, żeby nabrał sił na doprowadzenie i mnie do orgazmu 🙂

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek S.

    Marek

  • Zabaweczka 1

    Mała wpadła mi w oko podczas przeprowadzki do nowego mieszkania.

     

    Przemeblowywałem swoje życie. Stuknęła mi czterdziestka, awansowałem do zarządu firmy i rozstałem się z długoletnią partnerką. Ponieważ zostawiłem mojej byłej partnerce mieszkanie, byłem zmuszony kupić sobie nowe lokum. Szukając czegoś większego, wybrałem dwupoziomowy apartament na nowym osiedlu.

     

    Asia mieszkała pode mną, na czwartym piętrze. Urocza filigranowa blondyneczka o twarzy aniołka. Zastanawiałem się, ile może mieć lat. Gdyby nie całkiem dorodne piersi dałbym jej za wzrost i twarz co najwyżej 13, 14 lat. Tak oceniałem ja na 16-17 lat. W sumie nie pomyliłem się za bardzo. Miała 15 lat. Zakomunikowała mi to sama, następnego dnia po zakończeniu przeprowadzki. Padało. Byłem jeszcze na urlopie. Wyskoczyłem rano do sklepu, a kiedy wracałem, zastałem ją siedzącą na półpiętrze. Była cała przemoczona i wyglądał na załamaną. Zapytałem, co robi na schodach. Odparła lekko nonszalancko, że zrobiła sobie wolne w szkole, ale jak na złość zapomniała parasolki i co gorsza, klucza do domu. Zadzwonić do rodziców nie może, a zmoknięta nie ma ochoty iść na miasto.

    – Czemu poszłaś na wagary?

    Zapytałem z ciekawości.

    – Dziś mam piętnaste urodziny i nie chciałam iść do szkoły.

    Odparła.

    – Gratulacje! Szkoda byś spędziła tak ważny dzień mokra na korytarzu. Możesz się u mnie wysuszyć i przeczekać do końca zajęć, a potem zadzwonić do mamy po klucz.

    Zaproponowałem.

    Popatrzyła na mnie zaciekawionymi oczami i po chwili namysłu zgodziła się, mówiąc:

    – Super!

    Wyciągnęła dłoń:

    – Jestem Asia.

    – Andrzej, miło mi.

     

    U siebie dałem jej puszysty płaszcz kąpielowy i zasugerowałem, by się w niego przebrała, a mokre rzeczy dała mi do wysuszenia w suszarce. Po chwili zza drzwi łazienki padło pytanie, czy nie obrażę się, jeśli weźmie ciepły prysznic. Odparłem, że dobrze jej to zrobi, ale poprosiłem, by dała mi najpierw mokre ciuchy do suszenia. Wsłuchując się w szum natrysku, wkładałem jej rzeczy na do suszarki. Nie mogłem się powstrzymać, by nie obejrzeć jej bielizny. Całkiem gustowna i bardzo nieodpowiednia jak na piętnastoletnią dziewczynę. Wrzosowy, półprzezroczysty biustonosz i delikatne stringi z mikrofibry w tym samym kolorze. Z ciekawości sprawdziłem rozmiarówkę. Nosiła bieliznę w rozmiarze XS, a staniczek kusił uroczym 60C. Nieźle! Pomyślałem.

     

    Kiedy wyszła, poczęstowałem ją gorącą herbatą i pucharkiem czekoladowego tiramisu, żartując, że przykro mi, iż nie mam świeczek, które mogłaby zdmuchnąć. Dolewając do swojej herbaty rumu, zapytałem, czy też ma ochotę. Przytaknęła ochoczo. Po pierwszym kubku rozpromieniła się, a zanim skończyła drugi, dowiedziałem się kilku interesujących rzeczy o Asi, a i ona poznał mnie trochę lepiej.

     

    – Andrzej, nie powiesz mamie, że byłam na wagarach?

    Zapytała nagle poważnym głosem.

    – A ma to jakieś znaczenie? Przecież i tak się dowiedzą ze szkoły.

    – Nie dowiedzą się, jeśli mnie nie wydasz. Podrobię zwolnienie. Nikt się nie dowie. /p>

    – Zwolnienie?

    Zapytałem zaciekawiony.

    – Tak mam kilka druków z gabinetu mamy, z pieczątką jej kolegi.

    Uśmiechnęła się szelmowsko. Widząc, że ciągle się waham podeszła do mnie. Kiedy siadła okrakiem na moich kolanach z trudnością powstrzymałem dłonie.

    – Nie igraj z ogniem. Jestem tylko mężczyzną i nie potrafię się oprzeć prośbie pięknej kobiety.

    – Podobam się tobie?

    Zapytała.

    Nie zdążyłem odpowiedzieć, gdy rozsunęła poły płaszcza kąpielowego. Zamarłem z wrażenia! Miała cudownie krągłe piersi, a wydatne różowe brodawki były niczym wisienki na torcie. Udając rezerwę, wyszeptałem:

    – Proszę, nie kuś mnie.

    Brzmiało to, jakbym walczył z resztkami rozsądku. Jak na to liczyłem, nie posłuchała! Kiedy położyła moją dłoń na swojej piersi, wiedziałem, że jest już moja. Jędrne brodawki smakowały lepiej, niż mógłbym sobie wymarzyć. Reagowała na pieszczoty jak wytrawna kochanka. Jęczała głośno, kiedy pieściłem jej wygoloną cipkę. Była tak mokra, że bez problemu wsunąłem w rozkosznie ciasną dziurkę dwa palce. Przestałem ją palcować, kiedy zacisnęła palce na moim członku. Sprawnie zsunęła ze mnie spodnie i bieliznę. Pulsowałem w jej drobnych dłoniach, gdy pochyliła głowę. Dotyk ust na członku sprawił, że głośno jęknąłem. Z początku delikatna po chwili ssała mnie jak wytrawna kurwa. Nie potrafiłem powstrzymać podniecenia. Zalałem jej usta. Ku mojemu zadowoleni Asia nie przestając ssać kutasa, połknęła wszystko do ostatniej kropelki. Była naprawdę niezła w te klocki. Kiedy skończyła, przyciągnąłem ją ku sobie. Pocałowałem w usta. Wsunąłem palec w jej gorącą cipkę. Jęknęła rozkosznie. Zsunęliśmy się na puszysty dywan. Naga na białym dywanie wyglądała uroczo. Podniecający melanż niewinności i wyuzdania. Zniecierpliwiona moim bezruchem, w jakim pozostawałem, podziwiając jej ciało, uniosła ku górze nogi, rozkładając je szeroko na boki, tak bym mógł zobaczyć różowe wnętrze jej słodkiej cipki. Trafiła mi się prawdziwa mała kurewka, pomyślałem z radością. Unosząc dłońmi pośladki, lizałem ją między udami. Ssałem delikatne różowe wargi, muskałem językiem drobny, twardy guzek łechtaczki. Ssałem srom, wsuwając zwilżony sokami paluszek w pupcię. Byłem ponownie sztywny i niemalże bliski eksplozji. Podniecony zapytałem lakonicznie:

    – Bierzesz tabletki?

    – Nie.

    Odpowiedziała równie zdawkowo.

    Szybkim ruchem odwróciłem ja na brzuszek. Nie zważając na cichutkie jęki, wsunąłem w jej pupę palec, po nim drugi. Z początku jej ciało stawiało opór, ale po kilkunastu sekundach pieszczot łechtaczki, rozluźniła się na tyle, że bez problemu mogłem wsunąć w jej dupkę trzy palce. Wystarczyło. Pieszcząc jedną ręką cipkę, drugą zwilżyłem śliną jej odbyt i swojego kutasa. Delikatnie przyłożyłem główkę do jej odbytu. Po kilku lekkich pchnięciach rozluźniła się na tyle, że wsunąłem się w nią na centymetr. Naparłem mocno! Z jej ust wydobyło się gardłowe Ohhhh! Wbiłem się do połowy, gdy zacisnęła panicznie odbyt na kutasie. Wsunąłem dłoń pod jej podbrzusze. Zawyła z rozkoszy kiedy, dotknąłem łechtaczki. Korzystając z odpowiedniej chwili, naparłem. Podbrzusze dotknęło pośladków. Wyła z rozkoszy i bólu, gdy moje dziewiętnaście centymetrów pulsującej podnieceniem męskości wsunęło się do końca w odbyt. Pieszcząc palcami cipkę, posuwałem ją w dupę aż do orgazmu. Krzycząc z rozkoszy, zacisnęła odbyt, a ja niemalże w tym samym momencie eksplodowałem głęboko w jej ciele.

     

    Długo leżeliśmy obok siebie, łapiąc oddech. Zrobiło się całkiem późno. Wzięliśmy wspólny prysznic. Asia po raz kolejny doprowadziła mnie ustami do orgazmu. Mała prawdziwy samorodny talent lub niezłe doświadczenie w ssaniu kutasów. Było mi to, szczerze mówiąc obojętne. Byłem bardzo zadowolony z jej techniki i jeszcze bardziej z zapału, z jakim połykała mojego kutasa. Widząc, jak bardzo jest podniecona, nie chciałem pozostawać jej dłużnikiem. Zrobiłem jej najlepszą palcówkę połączona z minetą, na jaka mnie było stać. Przyznam, że czułem się dumny, doprowadzając ją do mokrego orgazmu, po którym łkając z rozkoszy, osunęła się bezwładnie na posadzkę prysznica.

     

    Zanim ją wypuściłem od siebie, upewniłem się co do dwóch rzeczy. Po pierwsze, że o tym, co się stało, nie dowie się absolutnie nikt, nawet jej najlepsza przyjaciółka. Po drugie, że jutro po szkole wpadnie do mnie i pojedziemy na wspólne zakupy, w końcu zasłużyła na urodzinowy prezent.

     

    Wyszła na korytarz na kilka minut przed przyjazdem wezwanej przez telefon mamy.

     

    Owinięty w puszysty płaszcz kąpielowy nalałam sobie kieliszek koniaku i siadłem wygodnie w fotelu. Po chwili namysłu sięgnąłem po telefon. Wystukałem numer znajomego ginekologa.

    – Kuba? Tu Andrzej. Przepraszam, że tak bez uprzedzenia. Muszę cię poprosić o rewanż za tamtą małolatę, którą ci załatwiłem miesiąc temu. Nie, nie chodzi o skrobankę jak ostatnio. Mam nową zabaweczkę i chcę jej założyć implant albo wkładkę. Masz coś odpowiedniego dla piętnastki? Za młoda? OK, niech będą tabletki. Przywiozę ci ją do przeglądu w weekend. Może być sobota rano? Wspaniale! No to do zobaczenia.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej

    c.d.n

  • Zabaweczka 2

    Tak jak się umówiliśmy z Asią, przyszła zaraz po szkole. Ubrana w kusą, letnią sukienkę i sandałki wyglądała uroczo. Zaraz za progiem zarzuciła dłonie na moją szyję. Stojąc na palcach, całowała mnie w usta, a ja korzystając z okazji, pieściłem dłońmi półnagie pośladki. Jej spontaniczność podnieciła mnie bardziej, niż bym się spodziewał. Czułem przyjemny ucisk w spodniach. Mała szelma nie próżnowała. Uwolniwszy się z moich objęć, rozpięła guziczki sukienki. Nie miała pod nią staniczka. Ściskałem w dłoniach cudowne krągłości, a jej palce zaciskały się rytmicznie na sterczącym przez materiał spodni kutasie. Prostą pieszczotą doprowadziła mnie do amoku. Byłem wręcz wdzięczny, gdy uklękła przede mną. Sprawnie poradziła sobie ze spodniami. Oswobodzony z bielizny kutas wystrzelił jak sprężyna. Asia nie bawiąc się w żadne subtelności, wzięła go w usta. Pomagając sobie dłonią, zrobiła mi szybkiego loda. Dawno nie doszedłem w tak szybko. Połykając nasienie, ssała mnie mocno, delikatnie ściskając palcami jądra. Rozkosz na granicy bólu odebrała mi mowę. Oparty o ścianę dyszałem ciężko, patrząc, jak zapina guziczki sukienki. Z na wpół miękkiego kutasa skapywało jeszcze nasienie, gdy mała z radością zapytała:

    – To jak jedziemy na zakupy.

    – Daj mi się ogarnąć diablico.

    Poprosiłem.

    Asia bez słowa uklęknęła ponownie. Usta objęły miękki członek. Possała go chwile, po czym wsunęła w bieliznę i zapięła mi spodnie.

    – Teraz gotowy?

    – Tak.

    Wyjęczałem.

    Zjeżdżając do garażu, ledwo trzymałem się na nogach. Była już trzecia a Asia musiała wrócić do domu przed ósmą.

     

    Zakupy poszły sprawniej, niż myślałem. Zaczęliśmy od prezentu, który upatrzyła sobie wcześniej. Markowa sukienka. Ładna, ale nic specjalnego oceniając ją na wieszaku. Na Asi, po prostu szaleństwo. Prezent odpowiedni by mogła zabrać go do domu i skłamać, że kupiła okazyjnie w jakieś sieciówce. Nie podejrzewam, by mama sprawdzała metki. Później zabrałem ją do sklepu z bielizną. Korzystałem z niego od dawna. Dyskretna profesjonalna obsługa. Kupiłem jej dwa komplety bardzo zmysłowej bielizny. Czarny i biały, oba z pasami do pończoch i odpowiednimi pończoszkami do kompletu. Bielizna miała zostać u mnie, tak by mała mogła się w nią przebrać, gdy będę miał na to ochotę. Na koniec zakupów wstąpiliśmy do dobrego sexshopu. Kupiłem prezerwatywy, półlitrową gruszkę do lewatywy, lubrykanty do seksu analnego, jedne żelowy na bazie wody a drugi płynny na bazie silikonu, i dwie wtyczki analne. Pierwszą dość standardowej wielkości i drugą znacznie większą.

     

    Po zakupach zabrałem Asię na lody do kawiarni. Lokal miał pojedyncze toalety umieszczona na końcu długiego korytarza. Kiedy skończyła swoją porcję, poleciłem jej, by zaczekała na mnie w ubikacji. Poprosiłem o rachunek i poszedłem w głąb korytarza. Zapukałem trzykrotnie, tak jak się umówiliśmy. Otworzyła, a ja wszedłem do środka. Nie mieliśmy za wiele czasu. Asia posłusznie złapała się brzegu umywalki i stając w lekkim rozkroku, wypięła ku mnie pupę. Szybkim ruchem zadarłem jej sukienkę na plecy, po czym zsunąłem do kolan bieliznę. Z papierowej reklamówki wyjąłem środek poślizgowy i mniejszą z dwóch wtyczek analnych. Nie bawiłem się w subtelności. Odpakowałem wtyczkę. Palcami wcisnąłem w odbyt Asi odrobinę żelu, rozsmarowując resztę na zabawce. Postękiwała głośno, gdy wsnułem ją do połowy. Weszła cała za czwartą próbą. Towarzyszyło temu głośne Ohhh! Asia miała przymknięte oczy. Naciągnąłem na jej biodra bieliznę. Była tak mokra z podniecenia, że majteczki natychmiast zrobiły się wilgotne. Umyłem ręce, uchyliłem drzwi i wymknąłem się na korytarz. Przy stoliku zapłaciłem kartą rachunek. Po chwili nadeszła Asia. Przyglądałem się jej uważnie. Szła swobodnie, uśmiechnięta. Podniecałem się, wyobrażając sobie, co czuje, idąc ze spora wtyczka w odbycie. Wracając do domu, z zadowoleniem obserwowałem rumieniec podniecenia na jej twarzy.

     

    Przyjechaliśmy tuż po szóstej. Od razu poszliśmy do sypialni. Rozebrałem Asię i nagą zaciągnąłem do łazienki. Pod prysznicem wyciągnąłem z jej odbytu wtyczkę i nie bawiąc się w żadną grę wstępną, wbiłem członek w jej odbyt. Silikonowy lubrykant doskonale sprawdził się pod prysznicem. Mimo lejących się na nas strug wody zapewnił odpowiedni poślizg. Z furią posuwałem jej ciasną dziurkę potężnym tłokiem. Trzymając za cycki, rżnąłem ją w dupę, a mała palcowała się, jęcząc głośno. Spuściłem się, wyjąc z rozkoszy. Po chwili dołączyła do mnie Asia. Jej spazmatycznie pulsujący odbyt niesamowicie spotęgował moje doznania.

     

    Była siódma, gdy nadzy baraszkowaliśmy w pościeli. Nie było czasu na jakąś dłuższą zabawę. Spleceni w 69 lizaliśmy się przez chwilę, po czym Asia założyła mi prezerwatywę i jak Amazonka dosiadła okrakiem. Ujeżdżała mnie z dłońmi wplecionymi we włosy. Pieściłem dłońmi piersi, rozkoszując się ciasną, gorącą cipką. Niemalże nie czułem poliuretanowego kondoma, gdy zaciskała na moim członku mięśnie pochwy. Od tygodni nie posuwałem tak przyjemnie ciasnej dziewczyny. Pieszcząc kciukiem łechtaczkę, doprowadziłem ją do orgazmu. Sam doszedłem po zmianie pozycji. Leżąc na Asi, z jej nogami na moich ramionach, rżnąłem ją mocnymi ruchami bioder. Wgniatając drobne ciało w materac, koncentrowałem się wyłącznie na swojej przyjemności. Ku mojemu zaskoczenia miała ponownie orgazm. Kiedy wyszedłem z niej, przytuliła się do mojego podbrzusza. Zsunęła z członka prezerwatywę i zaczęła go delikatnie ssać. Gdyby nie goniący nas czas, je wysiłek na pewno nie poszedłby na marne. Niestety skończyło się na kilku chwilach przyjemnej pieszczoty. Było naprawdę późno.

     

    Wychodząc, zgodziła się, bym zabrał ją w sobotę do znajomego ginekologa. Oboje mieliśmy ochotę na seks bez prezerwatywy. Powiedziała, że w weekend zostaje sama w domu. Jej ojciec był ciągle za granicą, a mama wyjeżdżała w piątek wieczorem na trzydniowe szkolenie. Zaproponowałem, by spędziła u mnie weekend. Zgodziła się bez namysłu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej

    c.d.n.

  • Zabaweczka 3

    W piątek z niecierpliwością czekałem na moją zabaweczkę. Przyszła po dwudziestej. W samą porę. Rolady z musztardą francuską podgrzewały się już w piekarniku, a w drugim dochodziła tarta z papryką i serem. Lubię gotować i sprawiło mi sporo frajdy zaproszenie Asi na kolacją. Zjedliśmy na tarasie, popijając obficie czerwonym winem. Asia okazała się bardzo miłą interlokutorką. Byłem naprawdę zadowolony. Nie dość, że znalazłem prawdziwą małą kurewkę do zabawy, to jeszcze potrafiła mnie zabawić rozmową.

     

    Po kolacji zaproponowałem wspólna kąpiel w jacuzzi. Przygotowałem wszystko, po czym wręczyłem Asi gumową gruszkę, tłumacząc jak ma sobie wykonać lewatywę. Czekając, przebrałem się w płaszcz kąpielowy, po czym rozsiadłem się w salonie, popijając koniak. Po mniej więcej pół godziny usłyszałem z łazienki:

    – Andrzej, czekam na ciebie.

    Leżała w jakuzzi. Nie ociągając się, zrzuciłem płaszcz i dołączyłem do niej. Woda była przyjemnie ciepła, odrobinę zmniejszyłem moc masażu. Asia przysunęła się do mnie. Leżąc na mnie, pocałował w usta. Kiedy nasyciłem się smakiem jej warg, zaczęła całować mój tors. Schodząc pocałunkami niżej, zanurzyła głowę. Po chwili wargami objęła członek. Pieściła główkę członka powolnymi ruchami ust, co jakiś czas wynurzając się, by zaczerpnąć powietrza. Z początku delikatne pieszczoty przybrały na intensywności. Ssała mnie, biorąc kutasa głęboko w usta. Kiedy wynurzała głowę, masturbowała mnie dłońmi. Było to intensywne, przyjemne przeżycie. Będąc blisko szczytu, usłyszałem słodkie:

    – Daj znać, kiedy będziesz gotowy.

    Przytaknąłem głowę na znak, że zrozumiałem. Zanurkowała ponownie. Po którymś kolejnym cyklu naprzemiennych pieszczot ustami i dłońmi strzeliłem. Chwile przedtem dałem jej znak, ściskając lekko ramię. Wynurzyła głowę, zaczerpnęła powietrza i ponownie zaczęła mnie ssać. Niesamowicie szybko, intensywnie, pomagając sobie dłonią. Eksplodowałem w jej ustach. Wyssała pierwszą, druga i ostatnią strugę wytrysku. Wynurzywszy głowę, otwarła szeroko usta. Byłe pełne mojego nasienia. Uśmiechnęła się, po czym przełknęła wszystko, zmysłowo oblizując językiem wargi. Possała mnie jeszcze chwilę, po czym zmęczona, ułożyła się plecami na moich piersiach. Tuląc ją, zacząłem niespiesznie pieścić jędrne ciało. Nie spieszyłem się nigdzie. Głaskałem ją po włosach, policzkach, karku. Delikatnie pieściłem piersi, podbrzusze i uda, omijając celowo jej wygolona cipkę. Leżała na mnie z zamkniętymi oczami cichutko mrucząc. Spędziłem na powolnych karesach dobrych piętnaście, dwadzieścia minut, zanim moje palce po raz pierwszy przesunęły się po jej łonie. Rozpalona reagowała niezwykle żywo na moje pieszczoty. Każdy, najdelikatniejszy dotyk wywoływał u niej dreszcze. Bawiłem się jej podnieceniem, umiejętnie utrzymując je niebezpiecznie blisko granicy spełnienia. Jej ciało niemalże błagało o orgazm. Byłem głuchy na jej jęki i wyginające się ku moim palcom podbrzusze. Przez słodkich dziesięć minut utrzymywałem ją na krawędzi orgazmu. Kiedy w końcu zlitowałem się nad jej rozedrganym ciałem, eksplodowała. Krzyczała, wijąc się z rozkoszy. Miała długi, intensywny i absolutnie wysysający siły orgazm. Długo wracała do siebie.

     

    Było po dwudziestej trzeciej. Długa, gorąca kąpiel w połączeniu z intensywnymi doznaniami niemalże zupełnie wyssały z nas siły. Leżąc w obszernym łóżku, całowaliśmy się, pieszcząc nawzajem dłońmi. Pozwoliłem przejąć jej inicjatywę. Ułożony na plecach mruczałem z zadowolenia, kontemplując doskonałe fellatio. Było mi tak dobrze, że aż jęknąłem z rozczarowania, gdy przestał ssać mój członek. Asia nie miała ochoty słuchać moich żali. Siadła okrakiem na mojej twarzy, mocno przyciskając krocze do ust. Była mokra i rozpalona. Poruszając biodrami, gwałciła język. Obejmując pośladki, ssałem cipkę. Zeszła ze mnie równie niespodziewanie, jak wcześniej zakończyła fellatio. Byłem rozpalony. Z podnieceniem patrzyłem, jak sięga po żel poślizgowy, rozprowadza go obficie po moim członku i jak paluszkiem wciska go w swoją ciasną pupcię. Dosiadła mnie na jeźdźca. Stękając z rozkoszy, nabiła się na mój członek, po czym pochylona nade mną pogalopowała na nim. To była czysta rozkosz. Ssąc pełne piersi, pozwoliłem jej ujeżdżać się aż do orgazmu. Kiedy strzeliłem, wyprostowała się. Wciąż nabita na moim kutasie siadła w rozkroku, wyciągając do przodu nogi. Rozchylając palcami wargi, masturbowała się, pieszcząc okrężnymi ruchami łechtaczkę. Podniecony stwardniałem w jej dupci. Czułem, jak zaciska odbyt podczas orgazmu. Zafascynowany patrzyłem, jak pomiędzy szeroko rozchylonymi wargami pulsuje łechtaczka, a różowe wnętrze pochwy zaciska się w rytmicznych skurczach. Jej soki dosłownie zalały moje podbrzusze. Byłem tak podniecony, że kiedy obezwładniona rozkoszą zsunęła się z mojego nabrzmiałego członka, kleknąłem obok niej i waląc konia, spuściłem się na jej twarz i piersi. Chcąc niechcącą, musieliśmy przed snem wziąć prysznic.

     

    Obudziłem się wcześniej niż ona. Spała na brzuszku z szeroko rozłożonymi udami. Delikatnie, by nie obudzić królewny, ściągnąłem z niej prześcieradło. Widok zapierał dech w piersi. Miałem erekcję. Założyłem prezerwatywę i wchodząc ponownie na łóżko, wtuliłem głowę między jej uda. Lizałem ją, aż zaczęła jęczeć cichutko, po czym wszedłem w nią jednym gwałtownym ruchem. Kochałem się z nią, leżąc na jej plecach, później na pieska a finiszowałem, przyciągając ją za włosy do siebie. Klęczała na łóżku, przytrzymując się jego wezgłowia. Waliłem ją od tyłu, jednocześnie pieszcząc dłonią łechtaczkę. Doszliśmy niemalże równocześnie.

     

    Zadowolony z poranka zostawiłem ją w pościeli, zapowiadając śniadanie do łóżka. Podałem prosty posiłek: sok pomarańczowy, espresso, jajecznicę na bekonie i tosty z masłem i dżemem. Zjedliśmy z przyjemnością. Zapewne, gdyby nie wizyta u ginekologa, zostalibyśmy w łóżku do południa.

     

    U Kuby byliśmy punktualnie o jedenastej. Przyjął nas dyskretnie, poza godzinami praktyki. Asia nie miała nic przeciwko temu, bym był obecny podczas badania. Miałem erekcję, obserwując, jak sadowiąc się na fotelu, przyjmując pozycję do badania. Szeroko otwarta wziernikiem pochwa była cudownie różowa. Kuba zapytał się czy Asia uprawia seks analny.

    – Ostatnio prawie codziennie.

    Odparła. Uśmiechnął się do mnie.

    – No to zobaczmy, czy nie ma przeciwwskazań.

    Wsunął w jej odbyt niewielki wziernik.

    – Wygląda, że wszystko w porządku. Skończyłem, poczekam na was w drugim pokoju.

    Dodał, uśmiechając się do mnie.

    Asia próbowała zdjąć nogi z podpórek, ale delikatnie przytrzymałem jej stopę. Kiedy za Kubą zamknęły się drzwi, stanąłem między udami Asi. Szybkim ruchem rozpiąłem spodnie, uwalniając nabrzmiałego kutasa. Wbiłem się w jej odbyt jednym ruchem. Wystarczyło mi kilka pchnięć, by strzelić.

     

    Po dłuższej chwili dołączyliśmy do Kuby. Wytłumaczył Asi, jak brać tabletki i kiedy zaczną działać. Poprosił, byśmy zajrzeli do niego za miesiąc, dwa na kontrolę. Kiedy Asia potwierdziła, że zrozumiała wszystko poprosiłem, ja by poczekała na mnie w samochodzie. Rozliczyłem się z Kubą. Zapytał z ciekawości:

    – Masz zamiar ja wprowadzić do klubu?

    – Tak, ale najpierw chce się nią nacieszyć i troszkę wytrenować. A jak Marta?

    – Świetnie, dawno nie wpadałeś na imprezy. Zobaczyłbyś, jak ją wytrenowałem.

    – Nie wątpię. Chętnie bym ją zobaczył. Kiedy następna impreza?

    – Za trzy tygodnie. Może przyprowadzisz swoja zabaweczkę?

    – Całkiem możliwe. Do zobaczenia i dzięki za przegląd małej.

     

    Po powrocie do domu mała poszła do siebie zadzwonić do mamy. Później, wyszliśmy na miasto zjeść obiad, a po powrocie Asia przymierzyła kupioną ostatnio bieliznę. Kochaliśmy się całą noc, a rano mała wróciła do siebie. W następnym tygodniu nie było okazji do spotkań. Wychodziłem wcześnie rano, a wracałem wieczorem, kiedy w domu była już jej mama. Mała zaczęła brać tabletki. W kolejny weekend mogliśmy spotkać się tylko na godzinę. Pobiłem mój rekord. Spuściłem się w niej trzy razy w ciągu czterdziestu minut, dwukrotnie doprowadzając ją do orgazmu. Żałowałam, że nie mogłem nacieszyć się jej słodką cipką dłużej. Seks bez gumki był rewelacyjny! Bycie ujeżdżanym na golca przez szczuplutką, pełną zapału nastolatkę zaliczyłbym do moich ulubionych aktywności, zwłaszcza gdy mogłem wypróbować przy tym jej obie dziurki.

     

    Kolejny weekend znów mieliśmy dla siebie!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej

    c.d.n.