Blog

  • Bratnia dusza: fetyszystka

    Miała na imię Magda. Była wysoka, miała jasne, blond włosy, piersi idealnie odpowiadające jej sylwetce i długie nogi. Zawsze była w centrum uwagi. Piękna, wysportowana i wiecznie uśmiechnięta. Ja natomiast byłem cichym człowiekiem. Wolałem siedzieć w domu i grzebać coś w komputerach niż wychodzić ze znajomymi na dwór. Miałem również fetysz na punkcie nóg, a szczególnie tych przyozdobionych w pończochy i szpilki. Ku mojej uciesze, Magda chętnie eksponowała swoje nogi. Szczególnie mnie podniecała podczas różnych szkolnych uroczystości, kiedy wyglądała jak ideał, wprost z moich marzeń.
    Kilkukrotnie udało mi się pstryknąć fotkę jej nóżek, żeby później się do nich masturbować. Wielokrotnie wyobrażałem ją sobie, jak robi mi footjoba swoimi stópkami, ale to co się wydarzyło, przeszło moje największe oczekiwania.

    Wydarzyło się to w trzeciej klasie liceum. Na informatyce nauczycielka zadała nam pracę domową na ferie. Mieliśmy zrobić stronę internetową. Dla mnie to była drobnostka. Robiłem strony od 5 lat. Jednak reszta klasy, a szczególnie ta żeńska, wyraziła dezaprobatę dla tego zadania.
    Pierwszy tydzień ferii zleciał mi na ogrywaniu kilku produkcji, na które nie miałem czasu wcześniej. Pracą na informatykę nie musiałem się przejmować, bo miałem kilka gotowych stron “w zapasie”.
    Wieczorem w niedzielę, przed drugim tygodniem wolności napisała do mnie na facebooku. Zapytała, czy nie mógłbym jutro wpaść, żeby pomóc jej z tą stroną, bo nic z tego nie rozumie. Oczywiście zgodziłem się. Zawsze potrafiłem sobie zaplusować u dziewczyn, właśnie takimi drobnostkami. Liczyłem też, że przez chwilę nieuwagi uda mi się podebrać jej rajstopki, żeby później się nimi pobawić.
    Następnego dnia, około południa stałem już przed drzwiami jej domu. Otworzyła mi, piękna jak zwykle. Miała na sobie białą, lekko prześwitującą bluzeczkę, szare, legginsy podkreślające jej wysportowaną figurę i białe skarpetki, a dokładniej stopki. Zaprosiła mnie do środka. Od razu wyczułem ten słodki zapach, który zawsze jej towarzyszył gdy przechodziła obok mnie na korytarzu. Jak się okazało jej rodzice wyjechali na tydzień w góry, więc miała cały dom tylko dla siebie. Poszliśmy do jej pokoju. Był urządzony w minimalistycznym stylu. Wyjątek stanowiła duża, drewniana szafa (druga w pokoju) i duże, również drewniane łóżko. Gdy komputer się uruchamiał, ja rozglądałem się po pokoju. Wszystko było wysprzątane. Mój wzrok padł na czarny kawałek materiału, który wystawał z pod łóżka. Czyżby to po co tu przyszedłem? Rajstopy, pończochy, podkolanówki? Magda również to zauważyła. Szybko zerwała się z fotela i schowała swoje rajstopki do szuflady w drewnianej szafie. Była lekko zarumieniona, co mnie zdziwiło bo nigdy nie widziałem u niej zawstydzenia. A może tylko mi się wydawało. Niezręczna ciszę przerwał dźwięk Windowsa, który obwieszczał, że jest gotowy do pracy. Podłączyłem pendrive, żeby zainstalować potrzebne programy. Teraz to ja się zarumieniłem, i to o wiele mocniej. Wziąłem swój prywatny dysk, a w nim oprócz oprogramowania znajdował się również folder “nóżki i stópki” pełen erotycznych zdjęć związanych z moim fetyszem. Nie miałem odwagi obrócić głowy w prawo, żeby sprawdzić jak na to zareagowała. Szybko otworzyłem odpowiedni pod folder  i zacząłem instalację.
    Kolejne godziny spędziliśmy na tworzeniu strony. Tłumaczyłem jej podstawy, a bardziej zaawansowane rzeczy wykonałem za nią. Muszę przyznać, że szybko się uczyła, a strona, którą zrobiliśmy wyszła naprawdę dobrze jak na początkującego. Teraz pozostało tylko przesłać pliki na serwer. Magda powiedziała, że musi iść na chwilę do toalety. Uruchomiłem transfer plików, a gdy tylko wyszła z pokoju od razu rzuciłem się w stronę drewnianej szafy. Gdy tylko ją otworzyłem, uświadomiłem sobie, że Madzia również jest fetyszystką. W środku znajdywały się buty. Niektóre nowe, inne już poniszczone. Wydobywał się z nich lekki, podniecający zapach potu. Były tam baleriny, buciki do uprawiania sportu, lakierki a także moje ulubione szpilki. W szufladach natomiast znajdował się drugi raj. Odpowiednio posegregowane skarpetki, pończochy, rajstopy, podkolanówki, zakolanówki, legginsy – czego dusza zapragnie. Wziąłem pierwsze rajstopki z brzegu i zacząłem zaciągać się ich podniecającym zapaszkiem.

    Zaskoczyliśmy się oboje. Ja, ją grzebiąc w jej szafie i wąchając jej bieliznę, ona, mnie swoim ubiorem. Miała na sobie czarne rajstopy, wysokie, czerwone szpilki, czarną spódniczkę i czerwoną bluzeczkę, na ramiączkach, odsłaniającą jej nagi dekolt. Bałem się tego jak zareaguje, ale ona się tylko uśmiechnęła i podeszła do mnie. Dzięki wysokim butom byliśmy podobnego wzrostu. Delikatnie wyjęła swoje rajstopy z moich rąk, odłożyła je do szuflady i lekko pchnęła mnie na łóżko. Zdjęła swoje buty, a mi spodnie i bokserki. Mój penis już na nią czekał. Madzia była lekko zdziwiona jego wielkością, ale uznała jego okiełznanie za wyzwanie. Usiadła na przeciwko mnie i przyłożyła swoje stópki do mojego koleżki. Przeszedł mnie dreszcz. Moje marzenia stawały się rzeczywistością. Poruszała swoimi nóżkami rytmicznie, jak profesjonalistka, doprowadzając mnie do rozkoszy, chociaż oznajmiła, że jest dziewicą i robi to pierwszy raz. Po kilkunastu minutach poczułem, że dochodzę, wstałem i wypuściłem całe pokłady spermy na jej stópki. Zadziwiła mnie swoim wygimnastykowaniem. Zgięła się i zlizała z siebie całe nasienie. Teraz ja postanowiłem zrobić jej dobrze. Zacząłem od stóp. Lizałem je, łaskotałem, pieściłem. Potem przeszedłem do łydki. Jej ciało, jej gładka skóra i zmysłowy, czarny nylon zdawały się tworzyć idealną jedność. Gdy dotarłem do biodra, zdjąłem z niej spódniczkę i rozchyliłem jej nogi. Moim oczom ukazała się wygolona, różowiutka cipeczka. Zębami rozerwałem nylonowy materiał tuż przy jej kroczu. Włożyłem język do jej gorącej i mokrej szparki. Głośno dyszała. Wiła się z rozkoszy. Czułem jak raz za razem przechodzą ją dreszcze. Cały czas zaciskała swoje biodra na mojej głowie, żeby po chwili znowu się rozchylić. Po kilkunastu minutach, mój język i paluszki zakończyły swoją robotę, a ona dostała potężnego orgazmu. Padliśmy obok siebie. Jedyne co słyszeliśmy, to nasze głośne, przyśpieszone oddechy. Poczułem, że znowu mi staje. Ani Madzia, ani ja nie chcieliśmy odbywać bezpośredniego stosunku. Nie to nas podniecało. Podniosła swoje nogi do góry, tak jakby wykonywała jedno ze swoich gimnastycznych ćwiczeń – świecę i zaprosiła mnie do zabawy. Włożyłem swojego penisa pomiędzy jej biodra i zacząłem ją rytmicznie popychać. Jej stópki były dokładnie przy moim nosie. Rozkoszowałem się ich zapaszkiem. Po kilku minutach przyśpieszyliśmy ruchy. Dźwięk powstający przy kontakcie mojego krocza z jej kształtną dupcią przybrał na sile. Tym razem spuściłem się na jej nagie piersi i twarz.

    Komputer zapikał. Transfer plików zakończony. Półgodziny. Całkiem niezły czas biorąc pod uwagę jak bardzo podnieceni byliśmy. Madzia poszła się ogarnąć. Odłączyłem pendrivea, sprawdziłem czy wszystko działa i poszedłem się ubierać. Po chwili przyszła. Dała mi swoje rajstopki z wygryzioną dziurką na kroczu. Na pamiątkę. Przez chwilę się na siebie patrzyliśmy. Pocałowała mnie w usta. Bardzo namiętnie. Odwzajemniłem się. Zaprosiła mnie na jutro, żeby dopracować stronę. Coś mi mówiło, że to dopiero początek.

    CDN (kiedyś)

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Patrick Koleba
  • Mlodziencza przygoda z Rafalem cz.1

    Witam, na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jest to moje pierwsze opowiadanie, więc proszę o wyrozumiałość i ewentualne wskazówki co można poprawić, opowiadanie jest historią, która wydarzyła się naprawdę.

    Mam na imię Kamil, jestem przeciętnym 20 latkiem nie wyróżniającym się niczym od swoich rówieśników. Opowieść, której dotyczy opowiadanie działa się jednak znacznie wcześniej. Wszystko miało swój początek kiedy byłem jeszcze dzieckiem. Mieszkam na wsi i wychowywałem się w czasach kiedy dzieci swój wolny czas spędzały na podwórkach, a nie przed komputerem – tak też było ze mną. Miałem wielu kolegów, z którymi graliśmy w piłkę, bawiliśmy się w chowanego czy podchody – wiadomo jak to dzieci. Najdłużej znałem się z Rafałem, mieszkał obok mnie i chodziliśmy do jednej szkoły. Często bywał u mnie i niejednokrotnie zaskakiwał mnie swoimi pomysłami, był bardzo przebojowy jak na swój wiek bowiem w momencie kiedy cała historia się rozpoczęła mieliśmy może 10 lat. Podczas jednej z jego wizyt u mnie bawiliśmy się w chowanego, było ciepłe lato, więc na zabawę na podwórku pogoda idealna.

    -To co? Kamień, papier, nożyce kto szuka? – Rzucił Rafał.

    Zgodziłem się i niestety przegrałem, policzyłem do 10:

    -Szuuukam!

    No i zacząłem szukać, po chwili znalazłem go w stodole, schowanego na sianie. Tak jak wcześniej wspominałem to Rafał był tym bardziej odważnym i śmiałym, właśnie wtedy zainteresował go temat wyglądu mojego penisa.

    -Ej Kamil, mam pomysł. Ja pokażę Ci swojego siusiaka, a potem Ty pokażesz mi swojego, hmm?

    -No nie wiem… – Odrzekłem niepewnie.

    -No dawaj, nie ciekawiło Cię nigdy jak wygląda inny siusiak?

    -No w sumie mnie ciekawiło ale nie jestem pewien czy powinniśmy to robić, a co jak nas ktoś nakryje?

    -Będziemy ostrożni, poza tym zanim ktoś nas znajdzie to zdążymy schować swoje ptaszki.

    -No dobra… Ale Ty pierwszy! – Chciałem mieć pewność, że mnie potem nie wystawi jak ja pokażę mu swojego.

    Po chwili już jego majtki lekko się zsunęły, a on dłonią wydobył swojego wiotkiego penisa. Przyjrzałem mu się z nieśmiałością, wyglądał zupełnie inaczej od mojego, jego główka miała jaśniejszy kolor i nieco inny kształt, jego penis wydawał się być nieco mniejszy od mojego, okolice intymne pozbawione były wtedy jeszcze owłosienia ze względu na zbyt młody wiek. Poczułem wtedy ochotę żeby go dotknąć ale nie miałem odwagi zapytać czy mogę.

    -No dobra, Twoja kolej – Powiedział po chwili.

    Zsunąłem majtki, nieco podniecony widokiem jego penisa mój lekko nabrzmiał ale nie można było o nim powiedzieć, że jest nawet w połowie erekcji. Rafał przyjrzał się mu dokładnie i on też był wyraźnie zdziwiony, że nasze ptaszki się tak od siebie różnią. Tego dnia to był koniec.

    Minęło kilka dni, spotkaliśmy się ponownie, miałem nadzieję, że powtórzymy zabawę w chowanego i będę mógł ponownie obejrzeć jego ptaszka. Nie myliłem się, nie musiałem długo czekać jak Rafał zaproponował zabawę w chowanego. Z wielkim entuzjazmem zgodziłem się i zaproponowałem sam z siebie, że mogę szukać. Tym razem nie musiałem tego robić już tak długo, wszedłem do stodoły i był tam gdzie ostatnio, czekał na sianie. Ponownie zaproponował, żebyśmy obejrzeli swoje siusiaki. Tym razem bez większego namysłu zgodziłem się. Wszystko dokładnie się powtórzyło, nie musiałem się nawet przełamywać przed pytaniem czy będę mógł dotknąć jego penisa, bo sam to zaproponował:

    -Chcesz zobaczyć jaki jest w dotyku?

    -Jeszcze pytasz? Sam chciałem to zaproponować!

    -No to dotknij.

    Złapałem jego penisa w dłonie, delikatnie jak największy skarb, delikatnie ściągnąłem napletek. Moim oczom ukazała się ta sama główka, która była w moich myślach od chwili kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem. Po chwili ja też ściągnąłem swoje majtki, tym razem oboje staliśmy ze swoimi nagimi narządami naprzeciw siebie. Nagle poczułem uczucie, które było silniejsze ode mnie. Chciałem dotknąć tego siusiaka swoim i zrobiłem to. Nasze końcówki stykały się, ocieraliśmy się o siebie swoimi penisami, to było takie ciekawe i przyjemne uczucie, doświadczenie, którego nigdy wcześniej nie miałem okazji spróbować.  

    Długi czas sytuacja się powtarzała, spotykaliśmy się, powtarzaliśmy nasze niewinne zabawy utrzymując je w tajemnicy przed całym światem, wiedziałem o tym tylko ja i on. Nie mieliśmy wtedy jednak na tyle odwagi, żeby zaproponować coś więcej, nie było żadnej mowy o wspólnym trzepaniu czy czymkolwiek poważniejszym, zadowalaliśmy się tylko pocieraniem się swoimi fiutami. Niedługo potem wakacje się skończyły, ja wówczas uczyłem się bardzo dobrze i moi rodzice kładli na ten aspekt duży nacisk, dlatego rzadziej wychodziłem na dwór, a jak już wychodziłem to spotykaliśmy się z chłopakami w szerszym gronie, graliśmy przeważnie w piłkę, tak więc nie było okazji, żeby kontynuować nasz „mini seks”. Kiedy jednak było to możliwe obcowaliśmy ze sobą w ten sposób, już nie tak często jak w wakacje ale od czasu do czasu.

    Dwa lata później wszystko się jakoś skończyło i już myślałem, że nigdy do  tego nie wrócimy, a cała historia zakończy się na tym co opisałem. W tym czasie nauczyłem się zadowalać sam siebie. Nadeszła jednak pora ferii zimowych, wpadłem do Rafała do domu, jego rodzice byli w pracy, a młodsza siostra u dziadków. Mieliśmy mieszkanie dla siebie, pograliśmy chwilę na komputerze, nie trzeba było długo czekać na pomysł Rafała, po chwili wspólnego grania wypalił:

    -Za każde Twoje zwycięstwo wezmę Twojego kutasa w rękę i przez chwilę będę go trzepał.

    Widzę, że Rafał też nie próżnował przez te dwa lata i nauczył się nowego słownictwa i nowych rzeczy. Prawdę powiedziawszy chciałem, żeby coś takiego się wydarzyło, miałem niedosyt po tym jak skończyliśmy nasze igraszki tylko na pocieraniu się i trzymaniu siusiaka w dłoni.

    -Hmm, zawsze masz ciekawe pomysły, a co jeżeli Ty wygrasz?

    -Wtedy Ty będziesz trzepał mojego.

    -No dobrze, podoba mi się ta zabawa!

    No i zaczęliśmy grać, wygrałem pierwszą partię i przyszła pora na odebranie mojej nagrody. Pierwszy raz ktoś walił mi konia, było to zupełnie inne uczucie niż zadowalanie samego siebie, mogłem się odprężyć, a przyjemność płynęła sama z siebie. Chciałem, żeby ta chwila trwała jak najdłużej. Zamknąłem oczy i po prostu czerpałem przyjemność. Nie trwało to jednak długo, bo Rafał szybko przerwał.

    -Dobra, gramy dalej!

    -Nie musimy grać, przez chwilę było mi tak przyjemnie, że chciałbym, żebyś poczuł to samo co ja już teraz, szkoda czasu na grę!

    Widziałem, że w oczach Rafała pojawiły się iskierki. Zgodził się. Po chwili miałem w ręku jego wiotkiego penisa, nie potrzebowałem dużo czasu, żeby kilkoma ruchami ręki doprowadzić go do erekcji. Spojrzałem na jego twarz, widziałem, że było  mu przyjemnie, nie chciałem jednak żeby skończył za szybko i żeby ciśnienie opadło, więc przerwałem.

    -Czemu przerywasz? To jest niesamowite!

    -Bo wpadłem na pewien pomysł tylko jeszcze się waham…

    -Jaki pomysł?

    -Pomyślałem, że moglibyśmy wziąć do ust ale nie wiem czy się przełamię…

    -No w sumie to nie wiem, to może być ciekawe. Jeżeli chcesz to ja mogę spróbować pierwszy.

    Tylko czekałem aż wypowie te słowa, tego dnia nie miałem ochoty brać jego kutasa do ust ale chciałem poczuć jak to jest mieć wylizanego. W ogóle nie byłem pewien czy kiedykolwiek wezmę kutasa do ust, to by oznaczało, że jestem gejem, a miałem się ze chłopaka heteroseksualnego, młodego, spragnionego doświadczeń seksualnych i tak właśnie tłumaczyłem sobie wszystko co robię z Rafałem.

    -No dobra, to dawaj tą swoją pałkę.

    Rafał przysunął głowę do mojego kutasa, chwilę mu się poprzyglądał i delikatnie wsunął go do ust. Właśnie robił mi loda, pierwszego w życiu loda. Nie wychodziło mu to zbyt dobrze, jednak wtedy myślałem, że jest to szczyt jakiejkolwiek przyjemności. Wysunął język i przesuwał nim od nasady mojego penisa aż po sam żołądź. Jakie to było boskie uczucie, marzyłem, żeby ta chwila trwała w nieskończoność. Z perspektywy czasu nie wiem jak to się stało, że nie spuściłem się wtedy po 30sekundach, może stres był zbyt wielki żeby to się tak szybko skończyło. Z sekundy na sekundę Rafał był coraz lepszy, brał mojego penisa coraz głębiej do ust, w przerwach kiedy zajmował się moimi jądrami przyglądałem się mojemu kutasowi, nabrzmiałemu, mokremu od śliny. Złapałem go za głowę, nakierowałem jego usta z powrotem na moją pałę i dalej trzymając go za głowę ustalałem tempo pierwszego w życiu lodzika. Trwało to tak przez kilka minut, moje podniecenie było tak wielkie, że zapomniałem o uprzedzeniach, o których wcześniej pisałem, miałem jeden cel – chciałem się zrewanżować Rafałowi za przyjemność jakiej mi dostarczał.

    -Dobra stary, nie mogę Ci tego zrobić, musisz zobaczyć jakie to jest zajebiste!

    Ściągnąłem mu bluzkę, rozpiąłem i zsunąłem spodnie. Rafał był już wyraźnie podniecony, bo jego pała stała tak bardzo, że ledwo udało mi się ściągnąć z niego majtki.  Wziąłem oddech i sytuacja się odmieniła. Teraz to ja robiłem loda. Złapałem go za kutasa, delikatnie wsadziłem go do ust, nie powiem, było to dziwne uczucie, nie wiedziałem czy sprawia mi to przyjemność czy wywołuje we mnie obrzydzenie. Im dłużej jednak to robiłem tym bardziej byłem pewien, że jest to przyjemne. Lizałem jego chuja od góry do dołu, nie zapomniałem o żadnym fragmencie jego 17cm pały. Wydawało mi się, że ciągle rośnie i powiększa mi się w ustach, wyjąłem go na chwilę aby mu się przyjrzeć. Faktycznie, znacznie się powiększył, był teraz większy od mojego w trakcie największej erekcji. Obrabiałem jego pałę najlepiej jak potrafiłem, dodałem ruchy ręką, zasysałem go jak smoczek. Byłem niczym gwiazda porno w trakcie kręcenia najlepszego w życiu filmu. Spojrzałem na twarz Rafała, wyraźnie błądził myślami, jakby zawieszony gdzieś pomiędzy niebem rozkoszy, a ziemią. Zgadywałem, że jeszcze chwila, a skończyłby mi w ustach. Nie chciałem tego, więc znowu przerwałem.

    -Wpadłem na genialny pomysł! Możemy to robić oboje!

    -Nie rozumiem… -Odparł Rafał

    -Widziałem w necie taką pozycję, w której ja mogę zadowalać Ciebie, a Ty mnie.

    -Jak to wygląda?

    -To tzw. 69, połóż się tylko, a ja Ci resztę pokażę.

    Rafał położył się posłusznie na łóżku, ja obok niego, układając nasze ciała w pozycji „69”. Zaczęliśmy sobie wzajemnie robić loda, połączenie sprawiania przyjemności z jednoczesnym jej odczuwaniem okazało się strzałem w dziesiątkę. Leżeliśmy tak i robiliśmy sobie dobrze, nie wiem ile czasu to trwało, to nie było dla mnie wtedy ważne, liczyło się tylko dawanie i czerpanie przyjemności. Nie wypuszczałem nawet na chwilę jego pięknej pały z moich ust, traktowałem ją jak skarb i z taką też pasją i zaangażowaniem się nim zajmowałem. Ssałem mocniej, by po chwili robić to lekko, przyspieszałem by po chwili zwolnić, byłem zdzwiony, że takie techniki przychodziły mi do głowy podczas mojego pierwszego razu. Jak widać podniecony człowiek myśli efektywniej. Podobnie sytuacja wyglądała ze strony Rafała, szybko podłapywał to co robię i wdrażał do swojego ssania, po chwili robił to niczym mistrz blowjoba.

    -Co Ci się najbardziej podoba? –Zapytał.

    -Najbardziej lubię jak ostro go zasysasz i walisz do tego ręką, tylko musisz uważać, bo podnieca mnie to tak bardzo, że mogę skończyć w Twoich ustach.

    -To mnie uprzedź jak będziesz miał strzelić, nie chcę żebyś kończył mi w ustach.

    -Ok, nie ma sprawy. -Odpowiedziałem chociaż byłem bardzo zawiedziony, bo finał  w ustach byłby zwieńczeniem tego pięknego seksu oralnego. Szybko jednak o tym zapomniałem, bo zabrał się za robienie tego co przed chwilą mu podpowiedziałem. Odliczałem tylko sekundy do tego jak trysnę, nagle jednak poczułem jak jego chuj stwardniał w moich ustach niczym skała, Rafał na chwilę znieruchomiał, a potem ładunek ciepłej spermy nieoczekiwanie wylądował w moich ustach. Nie bardzo wiedziałem co mam z nią zrobić jednak gdy już dotarło do mnie jak ona smakuje to połknąłem ją do ostatniej kropli. Nie przerwałem robienia loda, jednak Rafał powiedział, że potrzebuje przerwy. W tym czasie wyjąłem swojego kutasa z jego ust, a on ręką dokończył tego zajebistego blowjoba, pozwalając uwolnić się mojej spermie i wielkiemu podnieceniu. Wytarłem się chusteczką i zakończyliśmy na tym ten najlepszy dzień mojego życia.

    Historia powtarzała się kilka razy i doszliśmy już nawet do seksu analnego ale o tym w kolejnych opowiadaniach. C.D.N

    Proszę o komentarze czy się podobało 😉

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Rafał Rafał
  • Wspomnienia szkolne 2

    Pensjonat czteropiętrowy, jako że w klasie mniejszością byli chłopacy (było nas pięcioro) zajęliśmy ostatnie piętro, trzecie i drugie dziewczyny, pierwsze opiekunowie. Było późno, wszyscy zmęczeni, zabraliśmy walizki i udaliśmy do środka. Dwu i trzy osobowe pokoje, ze wspólnymi prysznicami na pierwszym, drugim i trzecim piętrze. Musieliśmy ustalić zasady korzystania. Krzychu, mój najlepszy kumpel i współlokator na ten wyjazd zarządził, aby dziewczyny poszły pierwsze a gdy ostatnia skończy poinformuje nas o tym. Nie trwało to długo, gdy Ola (moja kuzynka, w której Krzychu się podkochiwał) zapukała i powiedziała, że już można. Nie czekając złapaliśmy ręczniki, żele pod prysznic, szczoteczki, pastę do zębów i pomaszerowaliśmy piętro niżej do łazienek. W drodze do zobaczyliśmy, że Asia i Ola maja także wspólny pokój. Na chwilę zatrzymaliśmy się wymieniliśmy parę zdań, taki pretekst do popatrzenia na nie w piżamach, a było na co. Ola miała na sobie komplet koszulka i spodenki. Jej piersi odznaczały się bardzo wyraźnie (były większe od Asi). Ciemna blondynka, ok 175 cm wzrostu, długie nogi, troszeczkę ciałka. Kształt tzw. gruszki bardzo kobieca. Asia miała na sobie koszulkę na cienkich ramiączkach sięgająca do połowy ud, ładnie dopasowaną, podkreślająca jej jędrne piersi. Pamiętam jak Krzychu zażartował, aby przyszły umyć nam plecy, na co Ola z przekąsem odpowiedziała, aby uważał bo się jeszcze zdziwi. Poszliśmy do łazienki. Zaczęło się robić cicho, po długiej podróży wszyscy szybko znaleźli się w pokojach. Myłem zęby, a kumpel brał prysznic, gdy weszła Ola. Już chciałem coś powiedzieć ale przyłożyła palec do ust i przeszła obok mnie. W lustrze widziałem, że zaczęła ściągać piżamę. Jej balony zafalowały a ja ze zdumieniem odwróciłem się z otwartą buzią. Ściągnęła dół i stanęła przede mną naga, momentalnie miałem wzwód. Takie widoki tylko w filmach. Duże piersi, sterczące brązowe sutki, wygolona pipucha i zero zawstydzenia. Po cichu powiedziałem: – Piękny widok. Na co ona szeptem: – Mówiłam żeby uważał… I zniknęła w kabinie Krzycha. Stałem jak wryty, do moich uszu dobiegały jakieś chichoty i szepty. Pozazdrościłam, ale pozostało mi umyć zęby i wejść do kabiny obok. Odkręciłem wodę i zacząłem mycie. Próbowałem nasłuchiwać co dzieje się obok, niestety woda zagłuszała wszystko. Oparłem ręce o ścianę i podsunąłem głowę pod strumień wody. Zamknąłem oczy, wyobrażałem sobie co wyrabiają obok, krew w penisie pulsowała i nie pozwalała na spokojny prysznic. Jedno chodziło mi po głowie – złapać za przyrodzenie i zaspokoić potrzebę. Nabrałem żelu i zacząłem mycie. Włosy, twarz, szyja. Sutki są moim punktem erogennym były twarde i wrażliwe. Podrażniłem je trochę. Myjąc brzuch schodziłem niżej, sterczący penis nie mógł się już doczekać. Złapałem skórę moszny i pociągnąłem do dołu. Kutas naprężył się jeszcze mocniej odsłaniając żołądź – przyjemny dreszcz przeszedł moje ciało. W tym samym momencie poczułem delikatny chłód na plecach a po chwili kobiece ręce obejmujące mnie na brzuchu. Na plecach twarde piersi przywarły do mnie a do pośladków kobiece łono. Przez chwilę myślałem, że to Ola skończyła z Krzychem i przerzuciła się na mnie. Kuzynka i kuzyn… myśli krążyły, serce przyśpieszyło. Odwróciłem głowę i zobaczyłem Asię. Zarumienione policzki, taka niby niewinna, speszona, wstydliwa, a tu masz… Złapała żel i wycisnęła na ręce. Zaczęła mydlić moje plecy. Jej delikatne, małe dłonie sunęły po moich barkach naciskając na nie. Kazała mi oprzeć ręce z przodu i ułatwić dostęp do boków. Myła mnie i masowała zarazem. Kontem oka próbowałem dojrzeć jej nagie ciało. Schodziła coraz niżej. Jej dłonie znalazły się na pośladkach. Ściskała je i podszczypywania całymi rękami. Rozchylając odsłaniała dostęp do mojej tylnej dziury. Napięcie tyłka, które odczuwałem było bardzo przyjemne. Drgnąłem, gdy jej ręka zaczęła poruszać się miedzy moimi pośladkami. Jej palce gładkie, nawilżone zbliżały się do mojej dupy. Niby takie normalne a jednak czułem skrępowanie, ale nie przerwałem. Zamknąłem oczy i za każdym razem napinały się moje mięśnie gdy przejeżdżała po rowku. Jej ręce zjeżdżały niżej i od czasu do czasu czułem je na jajkach. Przywarła do mnie a jej dłonie mydliły przód. Zaczęła sunąć w dół. Naprężony do granic, znalazł się w jej ręce. Przesunęła od nasady do główki, napiąłem mięśnie. Zacisnęła ją i zaczęła poruszać drażniąc żołądź i naciągając wędzidełko. W tym samym czasie sięgnąłem ręka do tyłu i zacząłem gładzić jej udo oraz wkładać pomiędzy nogi. Podążałem wyżej, stanęła w delikatnym rozkroku ułatwiając mi dotarcie do jej skarbu. Położyłem cała dłoń i zacząłem uciskać wzgórek. Woda uderzała w nasze ciała Poruszałem dłonią do przodu i tylu a moje palce zagłębiały się pomiędzy fałdki warg. Czułem twardą łechtaczkę i wilgoć jej szparki. Asia oddychała szybko, a w rytm jej oddechów, moja ręka coraz szybciej poruszała się na jej piczce, a i ona nie pozostawała dłużna. Zacząłem zagłębiać palec w jej wnętrzu – nie pozwoliła mi na to. Chciała abym drażnił jej guziczek. Pod prysznicem nasze oddechy zlały się w jedno, straciliśmy poczucie czasu i miejsca. Zbliżałem się do finału, pod moimi palcami zacząłem odczuwać rytmiczne skurcze mięśni, właśnie doszła. Ręka Asi na moim penisie, nierównomiernie zaciskała i poruszała się, przytuliła się mocno, przyspieszyła ruchy. Doszedłem, moja sperma poleciała na płytki, brodzik, rękę Asi. Nogi zaczęły uginać w kolanach. Trochę ochłonąłem, odwróciłem się, chciałem coś powiedzieć, ale jej już nie było… Skończyłem mycie, wyszedłem z prysznica, wytarłem się i wróciłem do pokoju. Krzychu spojrzał na mnie i powiedział: – To będzie zajebista wycieczka. – Już jest – odpowiedziałem i położyłem się spać. Tak, trudno było się nie zgodzić… Cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mikos
  • Czterdziestolatka

    Właśnie rozstałem się z dziewczyną. Powód podobny jak w przypadku poprzednich partnerek. Baśka przynajmniej powiedziała to wprost, bez owijania w bawełną. Byłem dla niej zdecydowanie za duży. Stosunki sprawiały jej ból, bez względu na to, jak bardzo starałem się być ostrożnym. Seks oralny kojarzył się Basi jedynie ze skurczami szczeki, a na samą myśl o seksie analnym dostawała migreny. W sumie rozumiałem ją. Mój członek miał ponad dwadzieścia cztery centymetry długości i niemalże sześć i pół centymetra średnicy. Dziewczyny, z którymi do tej pory spałem, zawsze były zafascynowane moimi niebanalnymi rozmiarami na samym początku znajomości. Pierwsze problemy zaczynały się, gdy próbowały zrobić mi loda. Większości nie mieścił się w ustach a tym którym udało się go zmieścić, groził bolesny skurcz szczeki. Jeszcze gorzej sytuacja wyglądała podczas stosunku. Sama średnica sprawiała spory problem, a w ferworze amorów często dochodziło do zbyt głębokiej penetracji. Tak więc albo kochaliśmy się bardzo ostrożnie, albo dochodziło do bolesnych wypadków, gdy członek uderzał o szyjkę macicy. Początkowe zafascynowanie partnerek przeradzało się szybko we frustrację. Część poddawała się od razu, inne próbowały różnych pozycji i sztuczek, by znaleźć tą, która będzie dla nich komfortowa. Z Basią próbowaliśmy chyba wszystkiego. Nawet silikonowego pierścienia na członku, mającego zapobiegać zbyt głębokiej penetracji. Niestety, podobnie jak i poprzednie partnerki doszła w końcu do wniosku, że moje rozmiary są dla niej o wiele większym źródłem problemów niż radości. Prawdę mówiąc, jedynym sposobem na w miarę satysfakcjonujący seks były stosunek między piersiami, petting i ocieranie się o siebie, gdy siedząc na mnie okrakiem, suwała się kroczem po przyciśniętym do podbrzusza członku.

    Złamane serce i nadwyrężoną męską dumę leczyłem w klubie, popijając dobre belgijskie piwo. Kontem oka obserwowałem lokal. Znałem ten przybytek z weekendów, gdy bawili się tu studenci i dziewczyny z pobliskich liceów. Dziś, zamiast nastoletnich lasek dominowały dojrzałe kobiety i moi rówieśnicy. Gdzieś z głębokich pokładów pamięci wydobyłem słowa kolegi, że w czwartki można tu przyjść i dać się upolować jakiejś napalonej mamuśce, o ile ktoś lubi tego rodzaju zabawy. Z rozmyślań wyrwało mnie pytanie:
    – Czy mogę się przysiąść?
    Głos był ciepły, zalotny i bardzo kobiecy, tak, jak i jego właścicielka.
    – Zapraszam!
    Odpowiedziałem, przyglądając się wysokiej, szczupłej brunetce. Przede mną stała zadbana czterdziestoparolatka o niezłej figurze i potężnym biuście. Zaproponowała mi drinka. Nie odmówiłem. Początkowo wymieniliśmy kilka banalnych zdań, aż w końcu zapytała się, czemu taki przystojny młodzieniec siedzi sam przy barze. Odpowiedziałem, że rzuciła mnie dziewczyna.
    – Więc jednak kłopoty sercowe?
    Stwierdziła zasmuconym głosem.
    – Raczej łóżkowe niż sercowe.
    Decydując się iść va banque dodałem.
    – Brak dopasowania fizycznego. Byłem dla niej za duży, przynajmniej tak twierdziła.
    – Doprawdy?
    Zapytała z lekka ironią, kładąc jednocześnie dłoń na moim udzie. Jej palce natrafiły na półtwardego kutasa. Z wyraźnym zaskoczeniem w oczach przesunęła dłonią wzdłuż nogawki.
    – Wow! Chyba mówisz prawdę! Nie każda kobieta potrafiłaby dosiąść, to co skrywasz.
    Upiła odrobinę drinka, po czym bez owijania w zbędne aluzje zapytała się czy dam się zaprosić na noc. Zgodziłem się bez wahania.

    Mieszkała w modnym podmiejskim osiedlu. Dom był dość spory, a oceniając po jej samochodzie i urządzeniu wnętrz była dobrze ustawiona. Zaproponowała kąpiel w jakuzzi. Popijając wino, leżałem rozparty w musującej wodzie. Weszła do łazienki ubrana w jedwabny szlafroczek. Podchodząc do wpuszczonego w podłogę jacuzzi, zrzuciła go z ramion. Zanim zanurzyła się w kąpieli, przez moment podziwiałem jej ciało. Miała niezłą figurę, zgrabne nogi i jędrne pośladki. Uwagę przykuwały piersi i tatuaż na wzgórku. Miała potężne, jędrne i niesamowicie kształtne cycki. Byłbym naiwny, sądząc, że nie zawdzięczał ich dobremu chirurgowi, jednak i tak byłem pod wrażeniem! Ktoś wykonał kawał dobrej roboty, modelując jej biust. Patrząc na dwa wielkie kółka w brodawkach, miałem spontaniczną erekcję. Widziałem wiele dziewczyn z kolczykami w tym miejscu, ale żadnej z tak wielkimi i grubymi ozdobami. Była wydepilowana a cały wzgórek, część podbrzusza i kawałek uda pokrywał fantazyjny, kolorowy tatuaż. Niezły, przypominający te widziane u kobiet Jakuza. Zanim weszła do wody, dostrzegłem jeszcze, że ma kolczyk w kapturku łechtaczki.

    Popijając wino, rozmawialiśmy chwilę. Zeszło na moje poprzednie doświadczenia erotyczne i reakcje byłych partnerek na moje rozmiary. Nie bawiła się w długie podchody! Klęczą naprzeciw mnie, złapała dłońmi za kutasa.
    – Rzeczywiście niezły z ciebie ogier!
    Masowała go, kiedy chwyciłem dłońmi za piersi. Chyba lubiła ostrzejsze zabawy, bo gdy mocniej pociągnąłem za kolczyk w brodawce, zamruczała z zadowolenia. Zachęcony wsunęłam dłoń między jej uda. Bezczelnie złapałem za krocze. Masując, odkryłem, że ma również kolczyki w wargach. Bawiąc się jedną dłonią kolczykiem w sutku, drugą lekko ciągnąłem za kolczyk w kapturku łechtaczki. Obojgu nam podobała się ta zabawa. Byłem niesamowicie podniecony. Czując zbliżający się orgazm, wstałem i zapakowałem kutasa w jej usta. Połknęła go bez problemów. Ciągnęła jak rasowa kurwa. Trzymając kutasa w obu dłoniach, masowała go, połykając jednocześnie główkę. Ssała mnie, ocierając kutasem o wnętrze policzka. Eksplodowałem w ustach. Połknęła pierwszą strugę, po czym wysunęła kutasa z ust i trzepiąc go dłonią, spuściła mnie do końca na twarz i piersi. Kiedy zwiotczał odrobinę, ku mojemu niesamowitemu zdumieniu, połknęła go całego, wsuwając go sobie głęboko w gardło. Jej usta dotknęły podbrzusza. Gdy ponownie zaczął twardnieć, wysunęła go z gardła. Nie przejmując się, że oboje jesteśmy mokrzy, trzymając za kutasa, poprowadziła mnie do sypialni.

    Naprawdę lubiła ostre pieszczoty. Rzuconą na łóżko całowałem, brutalnie palcując pochwę trzema palcami. Wiła się głośno jęcząc. W pewnym momencie złapała za kutasa i ściskając go mocno, poleciła:
    – Zerżnij mnie!
    Rozłożyła się pode mną. Kiedy wszedłem między uda, chwyciła kutasa, naprowadzając główkę na pochwę. Wbiłem się w nią mocnym pchnięciem. Wyprężyła się jak struna. Wykonując kolejne pchnięcie, wszedłem do połowy długości członka, wypełniając całkowicie pochwę. Była płytsza niż moja poprzednia dziewczyna. Czułem się trochę rozczarowany tym faktem, gdy usłyszałem:
    – Głębiej.
    Zaplotła nogi na moich lędźwiach i naciskając łydkami, zachęciła do głębszej penetracji. Naparłem mocno. Rozciągając pochwę, kutas wszedł na trzy czwarte długości. Wyjąc z rozkoszy, zacisnęła nogi, a ja po raz pierwszy w życiu wsunąłem się w kobietę całą długością kutasa. Wstyd przyznać, z wrażenia się spuściłem. Oli, bo tak miała na imię moja kochanka, nie przeszkodziło to dojść w potężnym orgazmie, zaciskając mocno nogi na moich biodrach.

    Druga runda trwała o wiele dłużej. Po niezłym seksie oralnym Ola dosiadła mnie na oklep jak amazonka. Ujeżdżała kutasa z prawdziwą pasją, a ja podziwiając podskakujący biust, próbowałam złapać ustami jeden ze zdobiących brodawki kolczyków. Udało się, gdy pochyliła się nade mną. Ssąc kolczyk razem z brodawką, miętosiłem dłonią drugą pierś. Doszliśmy oboje, gdy wtulona we mnie piersiami, ujeżdżała mnie, szybko poruszając biodrami.

    W nocy byłem jak niewyżyty, ciekawy wszystkiego nastolatek. Robiąc minetę, bawiłem się kolczykami. Trzymając za nie, rozchyliłem płatki warg na boki, a później delikatnie ciągnąc na boki, sprawiłem, że pochwa otwarła się z cichym mlaśnięciem. Liżąc jej wyeksponowane ciało, po raz kolejny doprowadziłem Olę do orgazmu. Odwdzięczyła mi się seksem hiszpańskim. Suwając się między ściśniętymi piersiami, wpychałem kutasa w otwarte usteczka. Strzelając, zalałem jej całą twarz. Rano, po przebudzeniu, zerżnąłem ją w dupę. Wzięła mnie aż po jądra. Niemalże odleciałem, czując, jak kutas pokonując zakręt odbytnicy, wsunął się do okrężnicy. Posuwałem ją na pieska, a Ola jęcząc, masturbowała się palcami. Spuściłem się głęboko w jej okrężnicy.

    Gdy brałem prysznic, zapytała się, czy może mi zrobić parę zdjęć. Zgodziłem się pod warunkiem, że sam będę mógł ją sfotografować. Przystała na to pod warunkiem, że nigdy nie opublikuje jej zdjęć ani nie wyślę ich znajomym. Dobiliśmy targu.

    Po śniadaniu wymieniliśmy się telefonami. Wysłaliśmy do siebie kilka SMS-ów, a wieczorem Ola przesłała mi zdjęcie. Siedziała w kawiarni z ładną, filigranową, trzydziestoparoletnią blondyneczką. Do wiadomości była załączona krótka notatka. ‘Zastanawiamy się z Dagą, czy nie miałbyś ochoty na trójkącik w sobotę?’. Zgodziłem się bez wahania.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej

    Możliwa kontynuacja 😉

  • SKS

    SKS-y z siatkówki, po szkole, na szkolnej sali gimnastycznej. Sami faceci i jedna dziewczyna. Gra w siatkę jak gra, tylko miło było stać za naszą koleżanką-Zuzią. Jest ona dość wysoka, do szczupłych nie należy, ale i gruba nie jest. Średniej długości włosy, często spięte. Zwyczajna twarz, niczym się nie wyróżnia. Jednak wyróżniał ją rozmiar piersi-były duże, dobrze wiedziała, że każdy jej patrzy w dekolt, a jednak lubiła bluzki nie zasłaniające za wiele. Jej tyłek do małych też nie należał, ale wyglądał bardzo kusząco.

    Po treningu ponad 20minut rozmawiałem z trenerem na temat mojej przyszłości, testów w jakimś lepszym klubie etc. Po rozmowie on od razu poszedł do domu, ja musiałem iść do szatni wykąpać się i przebrać. U nas w szkole są 2 szatnie-jedna męska, druga damska, łączy je tylko wspólna łazienka, rozwiązanie beznadziejne, ale nigdy nie było problemu. W szatni byłem już sam, wszyscy inny zdążyli już wyjść. Więc w szatni się rozebrałem i nago poszedłem pod prysznic. Słyszałem wodę, ale często zdarzało nam się nie zakręcać kranu. Śmiało wszedłem i zobaczyłem Zuzie jak się kąpie. Zasłoniłem się ręcznikiem po chwili się odwróciłem, zacząłem ją przepraszać. Kazała mi przestać, mówiła że i tak już widziała mojego penisa, że mogę śmiało wejść pod prysznic. Po szybkim przemyśleniu wszedłem do prysznica obok. Prysznice były oddzielone murkami, także nie było problemu. Po chwili jednak poprosiła mnie o umycie sobie pleców. Gdy zacząłem się wykręcać weszła pod mój prysznic, stanęła tyłem i poprosiła ponownie. Umyłem je, zaczęło to na mnie działaś podniecająco, mój członek minimalnie się zaczął naprężać. Po skończeniu odwróciła się się do mnie przodem i podziękowała. Bez najmniejszych wahań patrzyła na moje krocze. Tak więc i ja oglądałem jej duże piersi. Miała duże brodawki, rozłożone nieco niesymetrycznie, ale co z tego. Ona i tak widziała, że mi się podoba.

    Wzięła mojego penisa do ręki, ściskała go w dłoni, dokładnie oglądała. Nic w tym czasie nie mówiłem, stałem jak wryty. Uniosła głowę, spojrzała na mnie.
    -Co tak zaniemówiłeś jak nigdy?
    -Bo Ty tutaj ze mną…
    -Ty akurat nie masz się czego wstydzić. Duży, ładnie ogolony, podniecający.
    -Ty też mnie podniecasz.
    -Widzę. Nie wstydź się, ja też potrzebuje trochę dotyku.
    Złapała moją dłoń i położyła sobie na piersi. Zacząłem ją masować, ugniatać, ściskać. Drugą dłoń położyłem jej na tyłku, lekko ją klepnąłem, uśmiechnęła się i w tej samej chwili zaczęła mi walić konia. Szybko zrobił się w pełni sztywny. Już po chwili kucała przede mną i witała językiem mojego kolegę. Wylizała go całego, wraz z jajami. Gdy już cały był oblizany przez nią wzięła główkę do buzi. Kręciła językiem po niej trzymając ją w ustach. Ruchami w przód i w tył lekko drażniła ją zębami. Szybkim ruchem wzięła dużo więcej do ust, ssała go bardzo mocno. Jej ruchy głową były bardzo długie i bardzo szybkie. Z czasem zwolniła. Robiła to doskonale. Nie wypuszczała go z ust ani na chwilę. Gdy do ust dołączyła u podstawy penisa jej dłoń już niewiele mogłem zrobić. Szybko wypełniłem jej usta spermą. Był to wielki wytrysk. Zuzia bez najmniejszych problemów wszystko połknęła, wylizała resztę z niego i na koniec opłukała go wodą.

    Wstała, nim się wyprostowała moje usta już były na jej piersiach, całowałem i przygryzałem jej sutki. Palce wplotła mi we włosy. Ja Lizałem jej piersi, czułem jej twarde sutki w ustach. Schodziłem niżej, uklęknąłem. Chwyciłem za jej pośladki, mocno je ścisnąłem całując w tym czasie ją tuż nad cipką. Odwróciła się, miałem jej pośladki przez twarzą. Całowałem je, lizałem, dłońmi je masowałem. Lizałem jej rowek, lizałem dziurkę. Lekko pojękiwała. Ponownie się odwróciła, oparła się o ścianę i uniosła jedną nogę opierając ją o taki schodek z kafelków. Szybko włożyłem głowę pomiędzy jej nogi i lizałem jej cipkę. Nie mogłem się od niej oderwać. Pracowałem na niej ustami, językiem. Ssałem ją, całowałem, lizałem. Czułem jej smak. Czułem jak Zuzia przy niektórych ruchach drży, słyszałem jak pojękuje. Jej dłonie dociskały moją głowę. Gdy się na chwilę oderwałem włożyłem jej palec w nią i nim wierciłem w środku, jej jęki stały się głośniejsze. Wyjąłem palec i wróciłem z ustami. Przyssałem się mocno do jej cipki, mój język ją penetrował. Usta ją masowały, całowały. Po długiej chwili wstałem. Mój penis ponownie był gotowy do działania, przyłożyłem go jej dziurki. Ale mnie zatrzymała, wzięła mnie za rękę do swojej szatni. Wyjęła ze swojej torby prezerwatywy. Rozłożyła na ławce ręcznik, usiadła na niej okrakiem, wzięła tą gumkę, rozpakowała ją i mi założyła. Położyła się na ławce, siadając przed nią skierowałem penisa w jej dziurkę. Szybko w nią wszedłem. Nie była ciasna, dość lekko się wsunął. Czując to zacząłem ją mocno posuwać. Szybkimi, długimi i mocnymi ruchami sprawiałem nam wielką przyjemność. Każdy mój ruch był do końca. Wchodził cały, nasze ciała za każdym pchnięciem się dotykały. Zuzia głośno jęczała, piszczała, zaciskała dłonie na ławce. Dostała orgazmu, piszczała jeszcze głośniej, nie mogła złapać oddechu. Na ani moment nie przestałem jej brać. Po około minucie się uspokoiła trochę, poprosiła, żebym na chwilę przestał. Wyjąłem go. Zuzia lekko się jeszcze trzęsąc wstała, oparła się o szafkę i powiedziała tylko, że ma jeszcze jedną dziurkę. Zdjąłem gumkę i powoli wsuwałem go w jej odbyt. Wchodził znacznie ciężej, ale i tak wszedł cały. Tutaj już Zuzia pomagała mi ruchami swojego tyłka posuwać ją, dostosowywała tempo, długość ruchów. Gdy wyczuła, że jestem bliski końca przestała ruszać tyłkiem. Złapałem ją za biodra i mocno zapinałem. Wchodził do samego końca, aż w końcu trysnąłem jej w tyłek. Po jeszcze kilkunastu ruchach w niej wyjąłem go. Zuzia go wytarła swoim ręcznikiem.

    Po chwili rozmowy poszedłem do swojej szatni, ubrałem się i wróciłem do szatni Zuzi. Ona nadal siedziała prawie naga na ławce, miała na sobie tylko stopki.
    -A Ty nie zamierzasz się ubrać?
    -Brakowało mi faceta, zmęczona jestem…
    -Ubierz się to Cię odprowadzę w podziękowaniu.
    -Już. Dziękuję.
    -To ja dziękuję.

    Ubrała się, wyszliśmy ze szkoły, szliśmy w stronę jej domu. Dała mi swój numer telefonu, mówiąc, że gdybym chciał powtórki to mam pisać, odpowiedziałem tym samym. Zostawiłem ją pod jej domem, pożegnała mnie pocałunkiem. Odszedłem 50metrów i dostałem smsa: “Potrzebuje. Teraz! :*”. Odwróciłem się, wciąż stała przed domem czekając na mnie. Wróciłem, weszliśmy do jej domu…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Edek junior

    Komntujcie 😀

  • Wakacje z przyjaciolka

    Wyjechałem na wakacje z moją przyjaciółką-Olą. Wyjechaliśmy nad Bałtyk. Pierwsze wakacje bez rodziców, dorabianie w roku szkolnym się opłaciło. Nie obyło się też bez pomocy finansowej rodziny. Wyjechaliśmy razem na 2 tygodnie. Z Olą znaliśmy się prawie 10lat, poznaliśmy się w podstawówce. W gimnazjum zaczęła się nasza przyjaźń i trwa do dziś. Mimo, że chodzimy do różnych szkół wciąż widujemy się kilka razy w tygodniu.

    Ale wracając do wakacji. Do hotelu dojechaliśmy w piątek, podróż oczywiście pociągiem. Hotel był bardzo blisko morza, z balkonu było widać plażę. Gdy już zarejestrowaliśmy się w hotelu poszliśmy do naszego pokoju. Pokój był bardzo przyzwoity. Duży pokój w nim dwa łóżka, jedno wyraźnie większe, które już na wejściu stało się własnością Oli. Obok łóżek szafki nocne, w ścianę wbudowana duża szafa, na wprost łóżek telewizor, niewielki, ale był. I obok oczywiście łazienka, w niej wanna. Wielkim zaskoczeniem był jej rozmiar, była ogromna. Ogółem pierwsze wrażenia z hotelu bardzo pozytywne. Z naszego pokoju było wyjście na taras, nie za duży, mieściły się tam 2 leżaki i mały stolik i w zasadzie tyle. Ale widok z niego bezcenny. Widok na plaże, morze. Niby tylko polskie morze, ale ono też może być urzekające.

    Pierwsze co zrobiła Ola w pokoju to rzuciła się na łóżko, oczywiście to większe.
    -To łóżko jest moje!-krzyknęła.
    -A bierz je sobie-mówiłem podchodząc do drzwi balkonowych-Ty lepiej chodź tutaj.
    -Nie dasz mi poleżeć?
    -Nie, wstawaj! Spodoba Ci się.
    -Już, już.
    -Zapraszam-powiedziałem otwierając jej drzwi na taras i wpuszczając ją pierwszą.
    -Pięknie tu!
    -Mówiłem. Cieszę się, że zgodziłaś się przyjechać ze mną.
    -Wiesz, że zawsze chciałam gdzieś z Tobą wyjechać.
    -Niby wiem, ale mówić możemy wiele.
    -Przytuliła się do mnie, lekko się odrywając i zerkając do góry powiedziała słodkim głosikiem-dziękuję, że mnie zabrałeś.
    -Ależ nie ma za co-Objąłem ją mocno.

    Takie zachowanie u nas to nic nadzwyczajnego. Potem objęci, oparci o balustradę rozmawialiśmy, o tym, że zapowiadając się miłe wakacje. Postanowiliśmy przed rozpakowaniem swoich rzeczy pójść od razu na plażę. Szybko się przebraliśmy. Ola miała nowy kostium, który miał być dla mnie też niespodzianką. Wyszła z łazienki w dwuczęściowym kostiumie w kolorze turkusowym. Stanik bez ramiączek, majtki zawiązane na bokach ładnymi kokardkami. Strój był dość skąpy, ale akurat Ola nie ma się czego wstydzić. Strój leżał na niej idealnie. Ma ona piersi rozmiar C, bardzo zgrabny tyłek, przysiady dają efekty. Całe jej ciało jest zadbane i wizualnie i sportowo, że tak powiem. Do tego jej długie, ciemne włosy lekko nachodzące na piersi, jej niewinny uśmiech i piękne, brązowe oczy dawały efekt dziewczyny idealnej. Jestem facetem, więc zawsze mnie pociągała.

    Poszliśmy na plaże, rozłożyliśmy ręcznik, ludzi mimo, że to środek lata nie było tak wiele, zapewne było to spowodowane chmurami, które zwiastowały deszcz. Ale póki mogliśmy opalaliśmy się, korzystaliśmy z morza. Będąc w wodzie Ola mnie ochlapała wodą i zaczęła uciekać wpadając na jakiegoś chłopaka. Od razu się przedstawił, zaczęliśmy rozmawiać, widać było, że Ola mu się spodobała. A jako, że ona nie była mi zupełnie obojętna to poczułem zazdrość, ale starałem się to ukryć. Po paru minutach rozmowy postanowiłem po prostu wrócić do hotelu. Zostawiłem ich na plaży. Odszedłem kawałek, Ola mnie dogoniła.
    -Co się stało?-zapytała.
    -Nic, co się miało stać.
    -Przecież widzę, jak Ci się mina zmieniła. Chyba nie jesteś zazdrosny, co?
    -Nie, spokojnie.
    -Mów co się stało, że tak odszedłeś.
    -Nie spodobał mi się ten gościu, tyle.
    -I dlatego postanowiłeś mnie z nim zostawić?! No kochany jesteś! I jeszcze kłamiesz!
    -Ja? Niby jak?
    -Chodź na ławkę.-Usiedliśmy razem-Nie umiesz ukryć zazdrości, wiesz?
    -Wiem, Ty mnie za dobrze znasz. Ale to samo z siebie…
    -Nie tłumacz się, nie chce tu nikogo poznać, przyjechałam z Tobą i jesteś moim jedynym facetem tutaj!-Objęła moje ramie.
    -Weź, bo się zarumienię.

    W tym momencie podeszła do nas pani sprzedająca róże. Kupi pan różę dla swojej dziewczyny? Oboje się zaśmialiśmy, ale zgodziłem się na kupno.
    -Proszę kochanie-powiedziałem wręczając jej różę.
    -Dziękuję skarbie-i dostałem buziaka w policzek.

    Chwilę jeszcze posiedzieliśmy, ale przegonił nas deszcz. Szybko znaleźliśmy się w hotelu. Po szybkiej kąpieli, rozpakowaniu swoich rzeczy, postanowiliśmy usiąść na tarasie, który na szczęście był zadaszony. Ola po kąpieli miała na sobie jedynie krótkie szorty i biały stanik, twierdząc, że jeśli w kostiumie się pokazuje całej plaży to mnie może tak. W sumie nie miałem nic przeciwko. Położyliśmy się na leżakach, które były ustawione obok siebie, rozmawialiśmy o dzisiejszym dniu. O tym jak te wakacje będą wyglądać. Ola schodziła na temat mojej zazdrości, pani sprzedającej róże, ale starałem się zmieniać temat. Po jakimś czasie leżeliśmy trzymając się za ręce, ponieważ widok morza, deszczu i tęczy doprowadził do “romantycznego” widoku. Słodzenie sobie tekstami typu “kochanie”, “skarbie”, wspominając dzisiejsze kupno róży dopełniły całości. Reszta dnia minęła w podobny sposób, wieczorem spacer po plaży.

    Gdy późnym wieczorem Ola się położyła widziałem, że jest jakaś inna. Usiadłem na jej łóżku.
    -Co się dzieje?-zapytałem.
    -Nic.
    -Nie kłam.-odgarnąłem jej lekko włosy z twarzy, zobaczyłem łzę.
    -Mówię Ci, że nic.
    -Boli Cię coś? Stało się coś? Zrobiłem coś nie tak?
    -Właśnie nie.
    -To co? Mów, nie dam Ci tak pójść spać.
    -Zrobiłeś wszystko dobrze, za dobrze.-odwróciła się.
    -Za dobrze? Nie rozumiem.
    -Powiem to zepsuje nam wakacje.
    -Mów.
    -Jestem Twoją przyjaciółką, a czuje do Ciebie coś więcej, rozumiesz?
    -Ja też.-wyszeptałem i cmoknąłem ją w ramie.
    -Mówię poważnie-odwróciła się w moją stronę
    -Ja też.
    -Przytul mnie.
    Tak też zrobiłem, czułem jej ręce zaciskające się na mnie.
    -Kocham Cię-szepnęła mi do ucha.
    -Ja Ciebie też.-po chwili ciszy dodałem-mogę Cię prosić, żebyś już nie płakała?
    -Dobrze.-odkleiła się ode mnie, szybko otarła łzy. Jej wyraz twarzy zmienił się o 180stopni. Na jej buzi pojawił się słodki uśmiech.
    -Dasz się pocałować?
    -Sam sprawdź.
    Powoli się do niej zbliżałem, ale jej ruch głową był o wiele szybszy i w końcu to ona pocałowała mnie. Szybko oddałem jej całusa. W końcu stały się one namiętnymi wyrazami naszych uczuć. Skończyliśmy leżąc razem.
    -Rozumiem, że mogę zostać na Twoim łóżku?
    -Mhmmmmm. Tylko daj mi chwile, przebiorę się, bo nienawidzę spać w staniku.
    -Możesz go zdjąć tutaj.-Zaśmiałem się.
    -Ty już byś chciał mnie rozebrać!
    -Od 10 lat próbuję.
    -Przekonaj mnie.
    Spojrzałem jej w oczy, powiedziałem, że ją kocham, dałem kilka buziaków, delikatnie wyłaskotałem.
    -Powiedzmy, że mnie przekonałeś. Ale ręce przy sobie! Ufam Ci!
    Zdjęła swój stanik, zostając w samych białych majtkach z kolorowymi wzorkami. Na początku starała się schować swoje piersi, ale potem zachowywała się już w pełni swobodnie. Miała normalne piersi, nie były idealne, prawa większa od lewej, brodawki uroczo małe, ale pełen ich wygląd był wspaniały. Gdy mnie przytulała czułem je na sobie. Po jakimś czasie pozwoliła mi ich normalnie dotykać. W między czasie i ja zostałem w samych bokserkach. Gdy po dłuższym czasie dokuczania sobie, całowania mieliśmy iść spać, Ola położyła się tyłem do mnie, przytuliłem ją “na łyżeczkę”. Przybliżyła swoją pupę do mnie.
    -Widzę, a w sumie czuję, że spodobał Ci się widok moich piersi.
    -Tak…
    -I dobrze. Wiem, że Ci się podobam.
    -Nawet nie wiesz jak bardzo.
    -A co gdybym Ci powiedziała, że mam ochotę na coś jeszcze?
    -A na co, zboczuszku Ty mój?
    -Zobaczysz.
    Odwróciła się do mnie, położyła mi rękę na bokserkach, zaczęła nim poruszać. Gdy przestała usiadła na mnie okrakiem, całowała mnie, moją szyję, klatkę piersiową. Dokładnie badała całe moje ciało dłońmi, błądziła nimi po całym ciele. Dużą uwagę zwróciła na mój brzuch. Unosząc się do niej, obróciłem nas, że to ja byłem teraz na niej. Bardzo powoli całowałem jej szyję, muskałem ją językiem. Jej dłonie zepchnęły mi głowę na wysokość piersi, które possałem, całowałem, lizałem. Dłońmi je masowałem. Moje dłonie równie dokładnie, jak jej, błądziły po jej ciele. Gdy doszedłem do majtek uniosła tyłek, łatwo je zsunąłem. Uniosłem jej nogi zdejmując majtki do końca. Gdy moje usta spotkały jej stopy słyszałem jej lekkie pomrukiwanie. Każdy jeden ruch moich ust był trochę wyżej. Całując uda czułem jak Ola je bardzo powoli rozszerza. Unosząc głowę zobaczyłem świeżo wydepilowaną, lśniącą od soczków cipkę. Mój język szybko się do niej dobrał. Każdy ruch mojego języka przekładał się na jej ciało. Czułem jak drży. Jej pomrukiwanie stało się mruczeniem, a czasem nawet piskami. Starałem się to robić powoli, a jednocześnie zdecydowanie. Każda część jej dziurki została wylizana, wycałowana, wypieszczona i wymasowana. Po kilku minutach powiedziała, że chce więcej. Zdjąłem swoje bokserki. Mój penis równie gładko ogolony jak cipka Oli, Ola powitała go rączką, po chwili takiej zabawy poprosiła mnie, abym był delikatny. Przyłożyłem go do jej cipki, powoli zacząłem go wsuwać w nią. Ola miała bardzo ciasną dziurkę, musiałem się natrudzić, żeby wszedł w nią. Widziałem, że mocniejsze ruchy ją bolały, starałem się być delikatny, nie zapominając o pocałowaniu jej czy złapaniu za rękę. Spokojnie to znosiła, czasem jęcząc. Gdy zacząłem nim ruszać w środku Ola tylko zamknęła oczy i zacisnęła zęby, z każdym ruchem jej wyraz twarzy się rozluźniał. Po chwili już z otwartymi oczami i rozluźnionymi ustami przeżywała nasz pierwszy raz. Cały czas byłem delikatny, moje ruchy były z wyczuciem i uczuciem. Każdy jeden sprawiał nam wielką przyjemność. W pewnej chwili zaplątała mi nogi za plecami, przyciskając mnie do siebie, nachyliłem się nad nią, pocałowała mnie namiętnie, nasze języki się spotkały. Poluzowała lekko uścisk nóg, kontynuowałem ruchy w jej wnętrzu. Lekko przyśpieszyłem, ale wciąż byłem delikatny. Ola dodała ruchy swoimi biodrami. Pomogło to nam w dojściu. Ola doszła moment przede mną, czułem każdy uścisk jej cipki na moim członku. W trakcie jej orgazmu porcja spermy trafiła do jej wnętrza. Każdy jeden wystrzał nasienia powodował u niej większy ruch ciała, głośniejszy pisk wydany z siebie. Po wszystkim wyjąłem z niej w pół miękkiego penisa. Przyciągnęła mnie do siebie, pocałowała. Położyłem się obok, objąłem ją. Jej ręka po chwili wahań trafiła na mojego penisa, ruszała nim w górę i w dół, rozcierając pozostałe na nim nasienie. Trochę się tak bawiła, aż go zostawiła wtulając się we mnie.

    -Ja miałam tylko zdjąć stanik i założyć koszulkę.
    -A wyszło coś lepszego.
    -O wiele. A nago dawno nie spałam.
    -Ja też.
    -Jesteś wspaniały!
    -Tak jak Ty słoneczko.
    -Ale to Ty o wszystko zadbałeś.
    -O Ciebie kochanie, Ty na to zasługujesz.
    -Ale ja z byłym chłopakiem też, wiesz o tym, mówiłam Ci, ale on nigdy tak…
    -Nie mów o nim.
    -Przepraszam.
    -Kocham Cię.
    -Ja Ciebie bardziej.-zaśmiała się-i wybacz, że nie chciałam do buzi, ale ja nigdy tego nie robiłam.-spojrzała na mnie.
    -Weź przestań, było wspaniale. A jak czegoś nie chcesz to nie musisz.
    -Boże jak ja Cię kocham.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Edek junior

    Komnetujcie 😀

  • Gejowska przygoda z Michalem

    Jestem Adrian mam 15 lat. Historia o której napiszę miała miejsce parę miesięcy temu. Chodzę do Gimnazjum i jak tysiące innych dzieciaków próbowałem znaleźć swoje miejsce wśród rówieśników. Interesowała mnie dziewczyna imieniem Aleksandra, podkochiwałem się w niej trochę jak to przypada na nastolatka. Ale treść tej historii nie będzie tyczyć się Oli lecz mojego przyjaciela Michała. Był to Czwartek, po lekcjach poszedłem na SKS lecz byłem tylko ja i Michał. Reszta kolegów poszła po lekcjach gdzieś na “miasto”. Bartek poszedł gdzieś ze swoją dziewczyną Ulą a Wojtek z Karoliną. Kuba, Konrad, Czarek i Piotrek pewnie już dawno byli w domach i grali na kompach. Ale wracając do SKS’u. Zorro (nasz nauczyciel WF’u) powiedział, że we dwóch wiele nie zrobimy i dał nam kilka piłek, po czym wyszedł. Przez chwilę odbijałem piłkę siatkową z Michałem. Czy już opisywałem jego wygląd. Jest on wysokim, niebieskookim brunetem o ciemniejszej karnacji, w którym podkochiwały się wszystkie dziewczyny w klasie. Ja jestem jednym z jego najlepszych kumpli. Po jakimś czasie odbijania piłki Michał powiedział że już mu się nie chce i usiadł gdzieś dalej pod ścianą. Ja postanowiłem poćwiczyć skoki w dal, moją ulubioną dyscyplinę. Gdy skakałem czułem, że kolega na mnie patrzy lecz nie tak zwyczajnie ale tak jakby badał moje ciało. Kątem oka widziałem go spoglądającego na mój tyłek. Muszę dodać, że  wtedy uważałem się za całkowitego hetero więc czułem lekki dyskomfort gdy tak na mnie patrzył. Jednak coś w duszy pchnęło mnie do zrobienia czegoś czego nigdy wcześniej bym u siebie nie podejrzewał. Kiedy tak na mnie spoglądał zacząłem kusząco kręcić tyłeczkiem stojąc do niego tyłem. Zauważyłem, że coś zaczęło rosnąć w jego spodniach. Gdy wziąłem kolejny rozbieg do skoku specjalnie nastąpiłem na swoją sznurówkę. Wiążąc but wypiąłem się w jego stronę prezentując pośladki. Wtedy Michał wstał i szybko pobiegł do wyjścia robiąc tzw “trzecią kieszeń(dla niewiedzących “trzecia kieszeń” to sposób na ukrycie erekcji gdy wsadza się ręce do kieszeni i rozciąga materiał, dobre w dresach i spodenkach, nie działa w jeans’ach). Wykonałem jeszcze kilka skoków zastanawiając się nad tym co przed chwilą się stało i dlaczego się tak zachowałem. Postanowiłem zapomnieć o tym co się chwilę wcześniej wydarzyło. Zamyślony ruszyłem w stronę szatni. Gdy do niej wszedłem nie było tam śladu po Michale, nie było plecaka ani ubrań. Pomyślałem, że poszedł już na PKS’a. Zdjąłem koszulkę i spodenki i w samych bokserkach ruszyłem pod prysznic. Czułem się swobodnie bo wiedziałem, że jestem sam. Wchodząc do łazienki od razu na wstępie zrzuciłem bokserki. Łazienka była niewielkim pokojem z kabiną prysznicową, toaletą i umywalką. Na jej końcu usytuowane było niewielkie okienko, z jego powodu wokół wyjścia okna postawiono płot a potem wysoki żywopłot. Nikt nie chciał usuwać okienka bo w końcu to łazienka i trzeba ją od czasu do czasu przewietrzyć(wiecie jak to jest). Raz nawet udało mi się znaleźć poluzowanie w płocie i miałem łatwy dostęp do okienka. Udało mi się skombinować małą kamerkę szpiegowską i po dwóch tygodniach miałem nagie nagrania wszystkich lasek z mojej klasy i nie tylko mojej. Wracając do głównego wątku. Całkiem nagi wszedłem pod natrysk. Zamknąłem kabinę, szyby zaparowały. Prysznic był jedynym miejscem gdzie mogłem poczuć się całkowicie odizolowany. Zacząłem się masturbować jak to miałem w zwyczaju będąc pod prysznicem. Skierowałem strumień gorącej wody na penisa i poruszałem ręką wzdłuż jego długości. Nie będę mówił, że mój członek ma jakieś tam 25 cm bo nie byłaby to prawda. Szczerze mówiąc ma 16 cm i uważam, że to nie ani za mało ani za dużo. Było mi gorąco, cały ściekałem wodą, zacząłem całkiem odlatywać, gdy nagle usłyszałem szczęk pociąganej klamki a potem popychanych drzwi. Uświadomiłem sobie, że nie zamknąłem łazienki! Krzyknąłem:

    -Zajęte!

    Jednakże zamiast dźwięku zamykanych pośpiesznie drzwi, usłyszałem tupot zbliżających się kroków. I nagle drzwi kabiny otworzyły się. Chciałem znów krzyknąć:

    -Zaję…

    Lecz przerwało mi moją wypowiedź, mocne i bolesne pociągnięcie za włosy. Silna ręka zaciągnęła mnie do tyłu. Nie widziałem atakującego, oczy zaszły mi łzami. Potknąłem się o próg kabiny i runąłem do tyłu uderzając głucho o podłogę. Szampon spłynął mi do oczu i już nie mogłem ich otworzyć , strasznie piekły. Ręka chwyciła mocniej włosy i pociągnęła do góry. Uklęknąłem nagi na podłodze, nadal miałem erekcję. Chciałem coś powiedzieć i w tym samym momencie poczułem coś ciepłego na wargach. Potem nagle weszło w moje usta. Było słonawe w smaku i ciepłe. Natychmiast domyśliłem się co to. Ktoś wpychał mi do ust kutasa! Dłoń zwolniła uścisk z włosów i zeszła niżej na tył głowy. W tej samej chwili pojawiła się druga dłoń, która opadła na szyję tuż pod pierwszą. Nadal nic nie widziałem i nadal miałem prącie w ustach. Ręce zaczęły się poruszać i penis ciągle wchodził i wychodził. Byłem przerażony tym, że właśnie robiłem komuś loda(choć nie ze swojej woli) ale poczułem, że trochę mnie to podnieca. Postanowiłem to przerwać i lekko zacisnąłem zęby. Penis szybko wysunął się z moich ust i poczułem ręce odpychające mnie na podłogę. Uderzyłem o kafelki, szybko chwyciłem ręcznik i wytarłem oczy. W końcu coś widziałem. Spojrzałem przed siebie. Mogłem domyślić się kto to był, oczywiście Michał. Stał przede mną całkiem nago z kutasem w erekcji. Odezwał się do mnie:

    -Nieładnie jest się tak zachowywać. To jednak trochę boli.

    -Co Ty robisz do cholery!-krzyknąłem

    -Spokojnie, przecież sam tego chciałeś- powiedział.

    -Że niby co?-zapytałem

    -Myślisz, że nie widziałem jak specjalnie eksponowałeś dla mnie swój tyłeczek-odpowiedział- A poza tym, to też o czymś świadczy-powiedział to po czym wskazał na moje krocze.-Mógłbyś dla mnie coś zrobić.

    Spojrzałem w dół i zobaczyłem penisa w potężnej erekcji. Rzeczywiście byłem bardzo podniecony, chyba dlatego, że było to dla mnie nowe doznanie, które wydawało się bardzo atrakcyjne. Jednak rozsądek zaczął uderzać do mojego umysłu. Przecież byłem zakochany w innej osobie, uprawianie seksu z Michałem byłoby dla mnie jakąś moralną zdradą. Michał jakby czytał w moich myślach bo po chwili powiedział:

    -Jeżeli nie zechcesz się ze mną zabawić, to mogę sprawić, że stracisz to co dla Ciebie bardzo ważne… Olę.

    -Co do licha masz na myśli?

    -Wiesz ja nie jestem ślepy. Łatwo zauważyć, że interesujesz się nią, a ja mogę sprawić, że ona nawet na Ciebie nie spojrzy. Bo mógłbym rozpowiedzieć po szkole, że jesteś gejem a ona nie będzie raczej chciała wiązać się z homoseksualistą. Gdy ona przestanie się tobą interesować będę mógł ją poderwać, okręcić wokół palca a potem rzucić i złamać jej serce, a tego chyba nie chcesz.

    -Przecież to ty jesteś gejem!

    -No cóż. Wiesz, zwykle oskarżającego nie atakuje się jego argumentami

    To uderzyło mnie do głębi. Postanowiłem, że zrobię co tylko mi każe. Uniosłem się z ziemi i uklęknąłem przed nim. Miałem jego kutasa na wysokości twarzy. Był może z centymetr dłuższy od mojego i może nieco grubszy. Chwyciłem go dłonią i zacząłem lekko pociągać w górę i w dół. Michał cicho westchnął. Poruszałem coraz szybciej lecz wtedy Michał chwycił mnie za dłoń i powiedział:

    -Chyba nie chcemy tego skończyć tak szybko a poza tym mógłbyś zrobić orala.

    Zwolniłem ruchy dłoni i chwyciłem go oburącz. Polizałem delikatnie główkę, po czym zacząłem kręcić językiem dookoła niej. Wiłem językiem po całej długości. Chwilę lizałem go po główce a potem po jajkach i muszę przyznać, że zaczęło mi się to podobać. Gdy lizałem Michałowi prącie, chwyciłem się jedną dłonią za penisa i zacząłem się masturbować. Michał to zauważył i powiedział:

    -Widzisz. Wiedziałem, że Ci się spodoba. Przestałem lizać mu jajka i zacząłem ssać żołądź. Poruszałem powoli do przodu i do tyłu, coraz dalej i dalej. Nagle Michał poruszył mocno biodrami penis natychmiast wtargnął do gardła, musiałem powstrzymać odruch wymiotny. Wszedł cały. Nadal nie mogę uwierzyć że mam aż tak głębokie gardło. Chwycił moją głowę i posuwał szybkimi pchnięciami. Wciąż wbijał się w moje gardło i szybko wychodził. Robił to co raz szybciej i szybciej. W końcu zwolnił ruchy, głośno westchnął i zalał moje gardło nasieniem. Było go mnóstwo, gdyby wystrzelił do szklanki, sądzę że zapełnił by jej trzy czwarte. Sperma zapełniła przełyk, a potem usta. Michał wyciągnął swojego obślinionego fiuta. Miałem policzki rozepchane słonawym płynem i muszę przyznać, że zagustowałem w tym smaku. Połknąłem wszystko ze smakiem(co nie było łatwe).   Wpatrywałem mu się w oczy. -Dobrze to robisz ale chcę czegoś więcej. Odsunął się ode mnie. Wstałem i patrzyłem co robi. Chwycił on ręcznik i rozłożył na kafelkowej podłodze. Położył  się na nim plecami. Leżał tak że tylko kutas był w pionie. Zdziwiło mnie, że tak szybko osiągnął kolejną erekcję.

    -Na co czekasz, chyba wiesz co robić-powiedział.

    Skuliłem się i usiadłem na jego udach. Naplułem sobie na dłonie i rozsmarowałem ślinę po jego penisie i nawilżyłem sobie odbyt. Uniosłem się do góry i zacząłem powoli się nabijać na jego sprzęt. Pomimo sporego nawilżenia było bardzo trudno nabić się na jego kutasa. Wchodził na początku bardzo powoli gdy doszedł do jednej czwartej nagle wbił się we mnie cały aż uderzyłem o jego jądra. Czułem jak wbija się w mój ciasny odbyt. Skakałem na nim, wiłem się jak fryga. Czułem go w swoim wnętrzu, z każdym momentem było coraz przyjemniej. Po kilku minutach byłem bliski orgazmu, było widać, że Michał też. Mięśnie odbytu zaciskały się na sztywnym penisie, wciąż falowały i ugniatały wielki sprzęt Michała. Mięsnie brzucha zaczęły pulsować podobnie kutas Michała. Ciepło rozlało się po moim ciele, wstrząsnęły mną spazmy i wytrysnąłem na jego klatę. Parę sekund później poczułem jego wytrysk, pulsujący penis wypełnił spermą mój odbyt. Wyciągnąłem kutasa i padłem obok Michała. Byłem wyczerpany, widziałem jeszcze jak mój kolega wstaje z ziemi i wychodzi, po chwili zasnąłem. Obudziłem się po około godzinie, leżałem wciąż nago na ziemi. Zastanawiałem się co wydarzyło się ledwie godzinę wcześniej. Pierwszy raz w życiu uprawiałem seks i to z mężczyzną. Myślałem nad tym czy jestem gejem. Ale przecież naprawdę czuję coś do Oli a poza tym podniecały mnie kobiety i to bardzo. Było tylko jedno wyjaśnienie. Jestem biseksualistą. Postanowiłem jeszcze sprawdzić swoją hipotezę. Wstałem i pobiegłem do szatni, szybko się ubrałem i cicho pogwizdując poszedłem na przystanek. Uświadomiłem sobie wtedy, że kamerka wciąż była za okienkiem, a ja będę miał co oglądać…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Julian Kocki

    To moje pierwsze doświadczenia z takimi opowiadaniami. Komentujcie, mówcie czy było dobrze, co można poprawić.

  • Ksiaze bez skazy

    Pchnął pierwsze drzwi po prawej stronie i wszedł do. ogromnej komnaty. Ogień płonął w piecu. Sylwia. zauważyła wielką szafę, biurko, niewielki stół i malowidła. w wesołych kolorach, przedstawiające leśne sceny, w których lisy, zające i jelenie porozmieszczano wśród. krzewów lauru i ostrokrzewu. Zauważyła jeszcze kilka. stopni prowadzących w stronę łoża z baldachimem,. osłoniętego kotarami przetykanymi złotą nicią. Potem. już tylko poczuła, jak pada na jego skrzypiącą miękkość.. Odsunęła się gwałtownie, zerwała z głowy zasłonę,. obróciła jeszcze raz i… spadła z łoża na podłogę.. Poderwała się natychmiast na nogi. Z rozwichrzonymi. włosami i bez tchu spojrzała w stronę drzwi: książę. niedbale, niemal z gracją stał pomiędzy nią i wyjściem.. Zamknął drzwi i obrócił się w jej stronę. Uśmiech. ukazał się na jego ustach, a zaraz potem rozjaśnił. turkusowe oczy.. – Teraz, Mademoiselle – rzekł z nieskrywanym. zadowoleniem – pod maską i grymasami, pod kobiecymi. sztuczkami, pod udawaną skromnością poszukajmy. wreszcie słodkiego ziarna prawdy. . W pokoju panowała ciemność, którą nieco rozpraszało. czerwonopomarariczowe światło padające od pieca.. Sylwia końcem języka zwilżyła wargi. Wpatrywała. się w księcia, jak ten odwracał się od drzwi. Była. roztrzęsiona. Damian podszedł do stolika stojącego pod. frontowym oknem, wziął do ręki hubkę i krzesiwo.. Kilkoma uderzeniami rozniecił płomyk i zapalił świecę. w srebrnym lichtarzu. W jej blasku błysnął pierścień. z wygrawerowaną, w stylu romańskim, głową wilka. z odsłoniętymi kłami. Światło świecy objęło również. jego twarz, aż w oczach zatańczyły niebieskie iskierki.. Angelinę wzięła głęboki oddech.. – Nie musi pan poszukiwać prawdy. Podaruję ją. panu. Nie jestem Marta. Nazywam się i jestem Sylwia. Fortin, co zresztą powiedziałam już panu zaledwie pięć. godzin temu na przyjęciu.. – Wybaczysz mi, jeśli teraz nie uwierzę ci tak samo. jak wtedy?. – Wybaczyć nazywanie mnie kłamcą? Wybaczyć. porwanie z domu? Nie, tak wielkoduszna nie. jestem!. – Jeśli moje zachowanie ci nie odpowiada, jest sposób,. by się mnie pozbyć. Musisz mi tylko powiedzieć, co. wiesz o śmierci mego brata.. – To mogę bez trudu zrobić. Nie wiem na ten temat. nic. Powiedziałam już panu, że nie jestem tą kobietą,. której pan szuka. Jestem jej kuzynką.. Z całym spokojem, na jaki tylko mogła się zdobyć,. opowiedziała mu cały swój życiorys, poczynając od daty. urodzenia, poprzez imiona rodziców i dziadków, pokrewieństwo. z Martą poprzez swoją matkę, a siostrę jej ojca.. Mimo że jego twarz zdradzała zniecierpliwienie, opowiedziała. mu, w jaki sposób zmarli jej rodzice i w jakich. okolicznościach znalazła się w domu ciotki. Opowiadanie. zakończyła wyjaśnieniem swego podobieństwa do Marty.. Czekała na jego reakcję.. – Gratuluję sobowtóra. Tylko czy on, jak w dziecinnej. zabawie, weźmie na siebie całą odpowiedzialność?. – Odpowiedzialność? Nie ma chyba za co.. – Obawiam się, że jednak jest.. Sylwia wpatrywała się w niego; przez myśl przemknęło. jej wspomnienie opowiadania Marcie o zdradzie. i usiłowaniu morderstwa.. – Za co?. – Gniew wzgardzonej kobiety, który pchnął ją do. spisku na życie mego brata, wykorzystanie niewątpliwego. wdzięku i zażyłości, by ten ostatni raz dostać się na. jego pokoje, w końcu – zbrodnię porzucenia umierają¬. cego w kałuży krwi – jego i swojej własnej. Jak na. początek, to chyba wystarczy?. Słuchając tego, Sylwia zbladła jak płótno. Gdy się. odezwała, głos miała zmieniony nie do poznania:. – Chyba nie mówi pan tego poważnie?. Szedł w jej kierunku lekki, mocny, atletyczny,. wzbudzający nieokreślony strach.. – Zapewniam cię, że najpoważniej. Pozwolisz, że. wezmę twój płaszcz?. Nie czekając na odpowiedź, wyciągnął ręce, rozwiązał. tasiemkę przy kołnierzu, rozsunął poły i zdjął z jej. ramion. Odruchowo chwyciła go za przeguby rąk.. – Nie zostanę tutaj! – zawołała.. – Nie?. W jego głosie nie czuło się zdziwienia, raczej pewność. siebie. Spojrzał jej w oczy. W dotyku jego dłoni czuła. jakąś dziwną moc, która mogłaby z łatwością złamać jej. opór. Ciarki ją przeszły. Puściła jego ręce, jakby były. z rozpalonego żelaza, i zaraz sama przeraziła się tego. niemądrego odruchu. Patrzyła, jak zdejmuje jej płaszcz. i pedantycznie układa na krześle.. Przyglądał się jej dłuższą chwilę, a potem ujął za ramię.. – Podejdź do ognia – powiedział miękko.. Szarpnęła się, ale sama podeszła do kominka. Odwróciła. się. Stanął tak blisko niej, że odruchowo cofnęła. się o krok. Ujął ją powyżej łokci i przyciągnął do siebie.. Tracąc równowagę, oparła się o niego niemal całym. ciałem. Poczuła ucisk orderów i guzików munduru na. piersiach. O biodro ocierała się rękojeść szabli. Trwało. to tylko przez chwilę, bo natychmiast oparła się rękami. o jego piersi i usiłowała się odsunąć.. – Udawanie świętej niewinności nie jest w tym. momencie ani potrzebne, ani pożądane. Taki spektakl. oglądałem nie tak dawno.. Przestała z nim walczyć. Oddychała nierówno, a na. plecach czuła falę gorąca. Przez zaciśnięte zęby powiedziała:. – Czy, w swej dobroci, pozwoli mi pan odejść?. – Dobroć? A niby dlaczego miałbym okazać dobroć?. Czy choćby litość?. – Nie wiem – odparła z goryczą. – Proszę wybaczyć,. ale w przypływie złości pomyślałam, że może pan mieć. takie same ludzkie odruchy jak inni.. – Moje odruchy – powiedział wolno, przyglądając się. cudownej linii jej szyi i ramion z jaśniejącym pasemkiem. włosów, które spłynęło na piersi – nie mają nic do rzeczy.. Otworzyła szeroko oczy. Czuła się tak, jakby jego. jasnoniebieskie oczy rozbierały ją do naga, jakby tego. właśnie chciał.. – Sądziłam… oczekiwałam, że będzie się pan… że. zachowa się pan jak gentleman…. – Odwoływanie się do rycerskich gestów? Fatalny. błąd – to nie w moim stylu.. Rozluźnił uchwyt ramion. Dotknął jej włosów, zagłębił. w nich palce, w dłonie ujął tył głowy. Nachylił się, by. zbliżyć usta do jej ust. Próbowała się obrócić, ale. trzymał ją tak mocno, że nie była w stanie się poruszyć.. Próbował rozchylić jej wargi i zaciśnięte zęby. Po. chwili ją puścił. Oddech miał szybki, a oczy z jasnoniebieskich. zmieniły się w granatowe.. – Z moimi odruchami jest wszystko w porządku, ale. twoje mnie zaskoczyły. Opierasz się jak źrebiczka,. która jeszcze nigdy nie poczuła wędzidła, albo raczej,. jak narowista klacz…. – A… a pan… czego się spodziewał? – spytała ledwo. słyszalnie.. – Zwyczajnej dziwki, ze wszystkimi jej atrybutami -. odpowiedział wprost.. Zmarszczył czoło i widać było, jak głęboko się nad. czymś zastanawia. Zauważył, jak zbladła.. – Pytałaś, więc ci odpowiedziałem.. Krew uderzyła jej do głowy.. – Arogancki, zarozumiały!…. – Zaczynamy się wzajemnie poznawać, co? – przerwał. jej bezceremonialnie. – Widzę, że jesteś nie tylko. zakłamana, ale i przebiegła. Nie doceniałem cię i przyznaję. – to była głupota z mojej strony. Powinienem był. wiedzieć, że kobieta, która wkradła się do łóżka Maxa. i potem go zabiła, musiała być bardzo cwana. Teraz. pozostaje tylko pytanie, czy mam dokonać zemsty zaraz. czy może poczekać…. Spróbowała mu się wyrwać, ale trzymał ją w żelaznym. uścisku. Przełknęła podchodzący do gardła strach.. Ochrypłym głosem zaczęła mówić:. – Jestem kuzynką Marty. Może pan spytać, kogo chce:. służby, mojej ciotki, Madame Delacroix, księdza. proboszcza – powiedzą panu! Nigdy nie widziałam. pańskiego brata. Najdalej, gdzie w życiu byłam, to. Nowy Orlean. Byłam tu, w czasie gdy Marta…. – Powtarzasz się. Przejechałem za tobą pół świata,. przez góry i rzeki, po drogach i bezdrożach. Przebyłem. ocean, aby cię, odnaleźć. Moi ludzie i ja deptaliśmy ci. po piętach, jechaliśmy w kurzu opadającym po twoim. przejeździe. Zadawaliśmy tysiące pytań, opisywaliśmy,. wyjaśnialiśmy, posługiwaliśmy się kłamstwem, groźbami. i złotem. Ciągle zmniejszaliśmy dzielącą nas odległość.. Teraz, kiedy w końcu mam cię w ręku, myślisz, że dam. się zwieść twoim żałośliwym wyglądem czy oszukańczą. opowieścią o dwu podobnych do siebie kobietach,. pięknych i inteligentnych, które z mężczyzn robią. durniów?. To był prawdziwy potok słów, pięknie sformułowanych,. ale bolesnych. Patrzyła na niego w bezsilnej. furii, kiedy ciągnął dalej:. – Mój brat, przyszły król, wykarmiony na migdałach,. kobylim mleku i ojcowskiej miłości, z jasno ukształ¬. towanym umysłem, ćwiczony w rozlicznych dyscyplinach,. był przygotowany do kierowania sprawami. państwa. Nie miał umrzeć w rozpustnym łożu z ladacznicą.. Ja, przeciwnie, nie zostałem starannie wychowany. ani gruntownie wykształcony. Wyklęty przez ojca,. włóczyłem się, gdzie mi się żywnie podobało. A teraz. oto stoję oko w oko z morderczynią brata… Nikt mi nie. wmówi, że nie istnieje przeznaczenie.. Oczy mu płonęły, choć mówił głosem dość jednostajnym.. Nagle przerwał. Pochylił się, jedną ręką chwycił ją. od tyłu poniżej kolan, drugą – pod pachy i podniósł. Była. tak przerażona, że nawet nie próbowała się bronić przez te. kilka sekund, jakich potrzebował, by donieść ją do łóżka.. Na swój sposób kochał brata, podziwiał go, darzył go. uznaniem, a teraz chciał się pozbyć bólu wywołanego jego. bezsensowną śmiercią. Chciał ukarać kobietę, którą uznał. za winną wszystkiemu. Co chciał osiągnąć? Czy przez. swoje poświęcenie sprawie miał nadzieję dowieść, że. nadaje się do objęcia rządów w Ruthenii? Może przez. swoje oddanie się poszukiwaniom chciał zdobyć przychylność. ojca?. Zaskrzypiały sprężyny materaca, gdy rzucił ją na. łóżko i sam kładł się obok niej. Zdjął buty i zaczął. rozpinać guziki munduru. W obronnym geście wyciągnęła. przed siebie ręce.. – Wasza Wysokość, proszę poczekać. Czy nie mógłby. pan sprawdzić tego, co mówię?. Oczy miał zamknięte, gdy zdejmował bluzę munduru.. – Odkładać to co nieuniknione? Dać ci czas, byś. znowu coś wymyśliła? To odpada. Masz dwa wyjścia.. Pierwsze, zakładając, że jesteś kuzynką Marty, powiedzieć,. gdzie ona jest…. – A jeśli, będąc niewinna, nie zrobię tego, to co?. – Musisz. I możesz, jeśli tylko jesteś tą, za którą się. podajesz. Ostatnie informacje, jakie zdobyliśmy, wyraź¬. nie wskazywały, że zmierza do St. Martinville, do domu. matki. Jeśli jesteś jej krewną i mieszkasz tam, musiałaś ją. widzieć. Służący powiedzieli, że ostatniego wieczoru. tylko jedna młoda kobieta była w tamtym domu, więc. jeśli ty nie jesteś Marta, to ona sama musi być gdzieś. w pobliżu, może nawet w mieście. Sylwie Fortin może. być natychmiast uwolniona. Wystarczy powiedzieć…. – A drugie wyjście? – ledwo wykrztusiła przez. ściśnięte gardło.. Wiedziała, że odmowę wydania kuzynki książę potraktuje. jak współudział w przestępstwie. Ale przecież nie. może jej zdradzić. Pogrążenie kuzynki dla własnego. bezpieczeństwa – to kłóciłoby się z jej sumieniem.. – Możesz liczyć na moją wielkoduszność, jeśli tylko. wyznasz, jak i dlaczego pozbawiłaś życia Maxa i kto był. twoim wspólnikiem.. Angelinę uświadomiła sobie, że cała zagadka sprowadza. się do tego pytania, a groźba, jaka nad nią zawisła,. miała zmusić ją do odpowiedzi. Zaczynała się domyślać,. że tu nie chodzi o zemstę oszukanej kobiety, co. sugerowałaby opowieść Martą, ale raczej o nieudaną. próbę upozorowania samobójstwa Maxa z Martą jako. drugą ofiarą. Jaką miała szansę, by przekonać go. o prawdzie, skoro nabił sobie głowę swoimi racjami,. a ją uznał za winowajczynię?. Odetchnęła kilka razy głęboko, zanim się zdecydowała.. – Godząc się na pańską propozycję, podjęłabym,. oczywiście, duże ryzyko, jako że sam pan powiedział, że. pańska łaska jest już – żeby tak rzec – na wyczerpaniu i…. – A jednak zapamiętałaś – powiedział nie bez satysfakcji.. Poruszał się wolno. Niespiesznymi ruchami zdjął. mundur. Zaczął rozpinać spodnie.. Blada z przerażenia patrzyła mu w oczy. Nagle. odskoczyła, rzucając się w drugi koniec łóżka. Odruchowo. schylił się i chciał ją złapać za rękę, ale udało. mu się chwycić tylko za rękaw. Materiał pękł i spod. okrycia ukazało się nagie, jak z alabastru, ramię. Przez. moment nie wiedziała, co zrobić, ale zaraz szarpnęła:. oderwany rękaw pozostał mu w palcach.. Zgubiła gdzieś buty i pod bosymi stopami czuła. zimną podłogę, gdy biegła w kierunku drzwi. Zawahała. się na ułamek sekundy: wiedziała, że na zewnątrz są. ludzie księcia gotowi ją w każdej chwili zatrzymać. Ale. w tej chwili nie było to ważne. Jej jedyną szansą było. przemknąć między nimi.. Ten moment zawahania wystarczył: dopadł ją. Ramię,. niczym żelazna obręcz, objęło ją wpół, kolana się ugięły. i już leciała na podłogę. Nie upadła jednak. Podtrzymywana,. osunęła się na kilim przed kominkiem.. – Pierwszy upadek przede mną i punkt dla mnie -. rzekł z nieskrywanym zadowoleniem.. Ogarnęła ją dzika furia. Wygięła się w łuk, wyciągniętymi. rękami dosięgnęła jego twarzy. Paznokcie. pozostawiły na policzkach głębokie ślady. Złapał ją za. nadgarstki, skrzyżował ręce na plecach i przyciągnął do. siebie. Piersi jej unosiły się w rytm urywanego oddechu.. Desperackie próby uwolnienia się tylko zwiększały. nacisk twardego męskiego ciała. Z zaciśniętymi zębami. próbowała uwolnić rękę. Usiłowała kopać, ale podciągnął. kolana, przełożył w poprzek jej nóg, całkowicie ją. unieruchamiając. Musiała się poddać. Patrzyła na niego. z bezsilną złością jak zwierzątko zamknięte w klatce.. Zapadła cisza, w której słychać było tylko trzaski. ognia w kominku. Płomienie tańczyły na twarzy. nachylonego nad nią mężczyzny, oświetlając szramy,. jakie przed chwilą zostawiły jej paznokcie.. Powoli, wpatrując się w jej oczy, dotknął ustami jej ust.. Pocałunek był mocny, brutalny. Rozwarł jej zaciśnięte. wargi. Nigdy do tej pory nie doświadczyła fizycznej. przemocy. Była czysta, nietknięta. O namiętności, jaka. może towarzyszyć miłości, miała jedynie blade wyobrażenie.. Jej wuj, na długo przed śmiercią, zwykł był. całować ją w policzek, a Andre , jej adorator,. podnosił czasem koniuszki jej palców do gorących. warg. Nic więcej. Ten gwałt był dla niej niezrumiały,. był jak przykre zdarzenie, które burzy jej radość życia. i pozostawia po sobie wyniszczającą rozpacz.. Odsunął na bok złoty wisiorek z flakonikiem perfum.. Łańcuszek zalśnił odbitym światłem, tworząc złotą. linię w poprzek szyi. Flakonik zginął w gęstwie włosów.. Zdjął z niej biało wyszywany gorset uwalniając ze. skrępowania kuszące, kształtne piersi. Z bolesną powolnością. ujął palcami stanik i pomału, w dół, przez. biodra, zdjął go z niej razem z resztą bielizny.. Otwartą dłonią dotknął nagiej skóry brzucha. Przeszedł. ją dreszcz, oddychała pospiesznie, obracała głowę raz. w lewo, raz w prawo w geście rozpaczliwej obrony.. Czuła pulsującą w żyłach krew, zalewającą całe ciało. uczuciem głębokiego poniżenia, a zarazem czegoś.  oczekiwanego, bez radości, ale nieuniknionego. Zacisnęła. powieki i tylko rzęsy drgały jej nerwowo.. Opór jej słabł. Oddech stawał się coraz krótszy. i urywany, gdy jego pieszczoty docierały do coraz. intymniej szych zakątków jej ciała. Starała się nie. reagować, ale czuła, że traci panowanie nad sobą.. Rozpalone uda budziły ostre poczucie wstydu. Zapragnęła. ciemności, by się w nich skryć, ale sama już nie. wiedziała, czy starczyłoby jej siły, by przed tym, co. w sposób nieunikniony nadchodziło, uciec w nieprzeniknioną. noc.Podniecenie rosło. Ostre dreszcze przeszły ją raz. i drugi. Mięśnie brzucha tężały. To było wyrafinowane. okrucieństwo, gwałt zadawany zmysłom. Doprowadzenie. jej do takiego napięcia było wymyślną torturą. Ale. pozostawienie jej w takim stanie byłoby już diabolicznym. aktem zemsty.. Leżała rozpalona, ledwo oddychając. Piersi poruszały. się nieznacznie w rytm bicia serca. Gdy na moment. podniosła powieki, ukazały się spod nich płonące, wielkie,. jakby zdziwione oczy.. On patrzył na nią takim wzrokiem, jakby zamiast. oczu miał rozpalone węgle. Mięśnie twarzy, ściągnięte. i naprężone, pokryły się drobnymi kropelkami potu.. Mimo doświadczenia, pewności siebie, nie pozostawał. obojętny. Zamierzał jedynie przełamać jej opór, ale. sam uległ swojej grze. Zrozumiała to instynktownie.. Na spierzchnięte wargi usiłowała przywołać coś w rodzaju. uśmiechu i odwrócić się od niego.. Pochwycił ją gwałtownie i przydusił tak, że nie była. w stanie się poruszyć. Chrapliwym głosem wykrztusił:. – Teraz punkt dla ciebie.. Ogarnęło ją jakieś dziwne, niezrozumiałe poczucie. tryumfu, gdy zrywał z siebie spodnie, rozchylał jej uda. w gwałtownym poszukiwaniu. Poczuł opór. Chciał się. zatrzymać. Rzucił jakieś ledwo dosłyszalne przekleństwo.. Ale było już za późno. Krzyk uwiązł jej w gardle, ostry. ból przeszył ciało. Nie mogła oddychać, nie była w stanie. się poruszyć, całkowicie pochłonięta bólem w swoim. wnętrzu.. Czas stanął w miejscu. Dopiero po długiej chwili. puścił jej rękę i pogłaskał po ramionach. Przysunął się. bliżej i w jej rozsypane włosy powiedział skruszonym. głosem:. – Proszę o rozejm. A ponieważ to ja cię źle potraktowałem. i zraniłem, pozwól, że opatrzę ci rany.. Objął ją. Wargami dotykał jej czoła, brwi, delikatnych. kącików ust, aż się same rozchyliły. Ujął dłońmi. piersi, palcami pieścił ich sterczące szczyty, aż wyzbyła. się strachu i zaczęła poddawać jego powolnym ruchom.. W całym ciele czuła coś zupełnie nowego, coś, co. siecią nerwów rozpływało się po niej całej. Podniosła. ręce, by go od siebie odsunąć, ale zamiast tego. objęła go za szyję, zagubiona w przeżywaniu nowych. doznań.. Poza tą chwilą nie istniało nic: żadna przeszłość,. żadna przyszłość, tylko uderzenia krwi, tylko całkowite. zapomnienie, gwałtowne stopienie ciał, a potem -. zupełny bezruch.. Długo leżeli spleceni ze sobą. Czuła na piersi uderzenia. jego serca i powolne opadanie napięcia z własnego. ciała. Dopiero po jakimś czasie podniósł się trochę. i oparł na łokciu, ona zaś otworzyła oczy i z rozpaczą. patrzyła na niego. Przyglądał się jej w skupieniu spod. opadającej na czoło grzywy złotych włosów. Nie zdradzał. swoich uczuć, poza momentem skruchy sprzed chwili,. bo uznał, że przynajmniej tyle jest jej winien. Całkowicie. wynagrodzić tego, co jej zrobił, nie był teraz w stanie.. Unikała jego wzroku. Podniosła rękę pokrytą gęsią. skórką i nagle zdała sobie sprawę, że w pokoju panuje. przenikliwe zimno. Książę również to spostrzegł, więc. zaraz podniósł się na jedno kolano, wsunął pod nią ręce.. i stanął na nogach, trzymając ją w objęciach. Położył ją. na łóżku i okrył kołdrą. . .

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Brak Tożsamośći

    Na pewno pomyślicie że to jest z książki.Ale nie , to jest opowieść która od jakiegoś czasu miałam w myślach.To moja pierwsza opowiść mam nadzieje że wam sią podoba 😀

  • Kult

    Odurzona peyotlem szłam w kierunku ołtarza. Odziana w przezroczysta tunikę stąpałam chwiejnym krokiem prowadzona przez mamę i ciotkę. Zbliżałam się do Pana. Po halucynogennym wywarze wydawał się niemalże żywy. Wyrzeźbiona w ciemnym drewnie stuła przedstawiała siedzącą na obszernym, kunsztownie zdobionym krześle kozogłowego demona z potężną erekcją. Na dzisiejszą okazję zastąpiono nierealnie wielki, żylasty członek mniejszym, wykonanym z jasnego drewna. Poruszyłam się jak we śnie. Wyszkolona przez mamę i starszą zgromadzenia zrzuciłam tunikę. Tak jak moje siostry, mama a przed nimi jej mama i dziesiątki innych kobiet zboru podeszłam do Pana. Korzystając z pomocy posługujących przy ołtarzu akolitek, wspięłam się na krzesło. Obejmując Pana za szyję, wsunęłam nogi pomiędzy figurę a krzesło, opierając stopy na przeznaczonych ku temu celowi podpórkach. Na sali panowała absolutna cisza. Wisząc biodrami nad wzwiedzionym członkiem, palcami lewej dłoni rozchyliłam drobne wargi. Wprowadziłam go na centymetr do pochwy. Poruszając delikatnie biodrami, nasunęłam się na członek na tyle, o ile pozwoliła moja błona. Czując, że jestem gotowa, rozluźniłam się, uniosłam odrobinę biodra i robiąc wydech, nabiłam się na Pana płynnym ruchem. Jęknęłam, czując krótki, podobny do mocnego uszczypnięcia ból. Sala wybuchła odgłosami radości. Bolało mniej, niż się spodziewałam. Ustępujące napięcie przerodziło się w podniecenie. Wypity w większej niż zazwyczaj ilości peyotl, niesamowicie potęgował doznania. W amoku poruszałam biodrami, suwając się nabita na drewniany członek. Mój orgazm powitano kolejnymi wiwatami. Gwałtowna rozkosz sprowadziła halucynacje.

     

    Byłam bezsilna i wpółprzytomna, gdy mama z ciotką pomogły mi zejść z krzesła. Idąc, patrzyłam na ściekającą po udach krew. Bezwolną położono mnie na podwyższeniu ołtarza. Starszy zgromadzenia omył moje skrwawione łono winem, zbierając je do kielicha. Zmieszane z tym w kamiennej chrzcielnicy miało posłużyć do komunii. Kapłan dopełnił rytuału inicjacji, umieszczając okrwawiony członek Pana na półce za ołtarzem.

     

    Byłam nieprzytomna, gdy mama z ciocią prowadziły mnie do pokoju. Od dziś byłam pełnoprawną akolitką. Na kolejnej mszy będę mogła w pełni uczestniczyć w zbiorowej orgii, a nie jak młodsze dziewczęta roznosić jedynie wino, czy służyć ustami.

     

    Spałam niespokojnie, śniąc o kochającym się ze mną kozogłowym demonie. Przez sen słyszałam dobiegające z oddali odgłosy trwającej właśnie orgii. Obudziłam się późno. Po prysznicu zjadłam śniadanie przy stole dla dziewcząt. Po nim miałam dwie godziny na to, by pożegnać się z mamą, ciotką i dwiema starszymi siostrami. Uczyłam się i mieszkałam w szkole na terenie zboru. Oficjalnie prywatnym gimnazjum i liceum z internatem dla dziewcząt, będącymi w rzeczywistości świątynią i szkołą naszej zamkniętej wspólnoty.

     

    Wieczorem zostałam przeniesiona z pokoju, jaki dzieliłam z trzema innymi dziewczętami do kwatery siostry Lucii. Przez najbliższy rok miałam być jej podręczną. Byłam zadowolona z przydziału. Siostra Lucia była jedną z młodszych wtajemniczonych zboru i zausznicą przełożonej zgromadzenia. Podejrzewałam, że sama poprosiła przełożoną i starszego o to, bym została przydzielona jej jako podręczna. Podczas jednej z poprzednich uczt usługiwałam jej razem z koleżanką. Zanim zaczęła się orgia, zabawiała się, wkładając do pochwy winogrona, które wyjmowałyśmy z niej językiem i ustami.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dagmara

    Nie wiem, czy komuś przypadną do gustu podobne klimaty. Nie wiem też, czy druga część będzie bardziej nasączona miłością lesbijską, czy też BDSM. Jakiś sugestie?

  • Szkola dla suk tom 2

    VIII
     
    Blondi nie czekała na zachętę. Spojrzała jeszcze raz na Dominę. Król właśnie trzymał ją nadzianą na swojego kutasa po same jaja i przytrzymywał za smycz, żeby nie mogła odsunąć głowy. Tuż obok Blondi stał Pan Maszyna, a jego pała sterczała bardzo blisko małej dziwki. Suka zalotnie spojrzała na ogromnego kutasa, a potem na Pana Maszynę i zagryzła wargi dając mu znać, jak bardzo podniecą ją jego pała.
    – Następnym razem, kurwo – rzucił w odpowiedzi i uśmiechnął się Pan Maszyna.
    Blondi padła pyskiem na podłogę i zaczęła zlizywać ślinę swojej Pani. Nie miała już żadnych oporów. Trochę zdziwiona odkryła, że ją to podnieca i to bardzo. Domina miała rację. Ślina była wpisana w służbę suki i równie ważna, co sperma. Zaczynała to rozumieć. A najlepsze było to, że spermy zwykle jest niewiele, a śliną można się bawić niemal bez końca. Kiedy cała ślina z podłogi była już w jej pysku, Blondi zajęła się zlizywaniem jej z cycków. Na koniec zajęła się pyskiem Dominy. Król na chwilę przerwał gwałcenie jej pyska, żeby blond dziwka mogła zrobić swoje. Ta gęsta, ubita kutasem ślina najbardziej ją fascynowała i podniecała. Zebrała wszystko do pyska i z trudem utrzymywała wszystko w ustach.
    – Wypluj tej kurwie wszystko do pyska – usłyszała rozkaz.
    Domina rozchyliła pachnące kutasami usta i Blondi seksownie wypluła wszystko tak jak rozkazał jej Treser.
    – Grzeczna kurwa – pochwalił ją Master i pociągnął za smycz. Podprowadził sukę do Rudej. Ta analna dziwka leżała na fotelu na plecach z nogami zadartymi do góry, a Hiszpan właśnie gwałcił ją w tyłek, lewą ręką ściskał jej szyję, a prawą policzkował zakneblowany taśmą pysk tej suki raz za razem.
    – Dobrze ci, kurwo? To jęcz! Lubisz rżnięcie dupy i bicie po pysku, co głupia dziwko? – stanowczym tonem mówił do Rudej.
    – Przerwij na chwilę – powiedział do niego Treser. Ściągnął Rudą za smycz z fotela – Klęknij, dziwko, i oprzyj pysk na podłodze. Wypnij dupę. Nie połykałaś śliny, tak jak ci kazałem?
    – Mhmmm – potwierdziła Ruda.
    – To trzymaj ją dalej.
    Ruda klęczała ze związanymi na plecach rękoma i pyskiem opartym o posadzkę i wypiętymi dziurkami. Treser przyciągnął Blondi do jej tyłka.
    – Liż, suko. Ta dziwka musi mieć dobrze nawilżoną dziurkę. Nic się nie bój. Jest czyściutka i pachnąca. Lewatywa jest dla niej jak mycie zębów. Robi to co najmniej raz dziennie – Master przycisnął pysk Blondi do ostro zerżniętej dupci Rudej i mała dziwka zaczęła ją lizać. Smakowała fantastycznie. Kutasy czterech klientów, którzy ją gwałcili, zostawiły swój smak. Blondi coraz odważniej i łapczywiej zajmowała się tyłkiem tej Rudej, analnej kurewki, która coraz bardziej wiła się na podłodze pod wpływem pieszczot. Zauważyła, że jej cipka, tak samo jak pysk była szczelnie zaklejona taśmą. Jedyną dostępną dziurką Rudej była jej dupa, która odgrywała tą samą rolę co pysk u Blondi. Liżąc wypięty tyłek Blondi zaczęła myśleć o tym jak cudownie mokra musi być jej cipka pod tą taśmą. Wyobrażała sobie, że powoli uwalnia jej cipkę i jej oczom ukazuje się obłędnie wilgotna, ociekająca sokami dziurka. Wyobrażała sobie jej słodki zapach, który dotąd uwięziony pod taśmą, po uwolnieniu pieści jej zmysł węchu ze spotęgowaną siłą. Sięgnęła dłonią do własnej cipki i zebrała tyle soków, ile mogła. Natarła nimi tyłek Rudej i zaczęła lizać jeszcze łapczywiej, jęcząc przy tym bez kontroli. Ruda jęczała razem z nią, a w jej zaklejonym taśmą pysku przybywało śliny.
    – Brawo, suko. To mi się podoba – skomentował zachowanie Blondi Master.
    Hiszpan, który do tej pory przyglądał się z innymi klientami, pochylił się za Blondi i zaczął bardzo energicznie masturbować jej cipkę. Dawał z siebie wszystko, żeby tempo było maksymalne.
    – Rób swoje, kurwo. Liż tą dziwkę – powiedział nie przerywając turbomasturbacji. Po 30 sekundach opadł z sił, a Blondi dziękowała mu za to w myślach, bo była pewna, że nie powstrzyma orgazmu. Po paru sekundach przerwy poczuła na cipce rękę innego mężczyzny, który zaczął robić to samo, co Hiszpan. Mała dziwka odpływała z rozkoszy. Jedyne, co ratowało ją przed orgazmem, to krótki czas tak intensywnego gwałcenia jej łechtaczki. Mężczyźni zmieniali się jeden po drugim, aż każdy z nich zmasturbował tak sukę trzy razy. Przez zasnute mgłą ekstazy oczy Blondi dostrzegła jak parę kroków dalej Domina dostaje do pyska pierwszy spust. Jeden z mężczyzn zaczął głośno jęczeć, a ona razem z nim. Nagle sperma trysnęła obficie z jego kutasa i zalała jej suczy pysk. Ta dziwka jeszcze długo nie przestawała jęczeć. Zupełnie jakby przeżywała długi, potężny orgazm. Blondi bardzo zazdrościła swojej Pani. Łaknęła spermy jak nigdy dotąd. Czuła, że może zrobić wszystko za choćby jeden spust na pysk albo za kilka kropel spermy do zlizania z podłogi. Nagle z marzeń wyrwało ją szarpnięcie za smycz.
    – Wystarczy, dziwko – Treser oderwał jej pysk od tyłka Rudej. Posadził też tą analną kurwę do pionu i powoli odkleił jej pysk – Dużo śliny zebrałaś, analna dziwko? – zapytał.
    Ruda rozchyliła lekko usta i pokazała wypełniony po brzegi pysk.
    – Rasowa dziwka. To teraz wypluj tej blond kurwie wszystko do pyska.
    Blondi grzecznie podstawiła usta i po chwili miała w nich pełno gorącej śliny Rudej.
    – A teraz wypluj jej wszystko do tyłka. Rozchyl go delikatnie paluszkami. Wszystko ma znaleźć się w środku – Master znów zakleił pysk Rudej taśmą i rzucił ją na podłogę. Blondi posłusznie wykonała rozkaz. Rozchyliła wilgotną dupcię Rudej i powoli wypluwała zawartość ust do środka. Kiedy skończyła, odwróciła się do mężczyzn i wystawiła język pokazując pusty pysk.
    – Bardzo dobrze. A teraz połóż się na podłodze.
    Blondi wykonała polecenie. Treser podniósł Rudą i umieścił ją w takiej samej pozycji, tylko że teraz jej pysk opierał się cipkę, natomiast pysk blond dziwki znajdował się dokładnie między nogami analnej suki i pod jej wypiętymi dziurkami. Ruda klęczała okrakiem nad głową Blondi w pozycji 69, a jej nos i zaklejony pysk znajdował się tuż przy jej cipce.
    – Otwórz pysk, suko. Chyba już wiesz, co masz robić – rzucił Treser.
    Blondi doskonale wiedziała, czego od niej oczekują. Miała łapać do pyska ślinę wyciekającą z tyłka Rudej, kiedy mężczyźni znów zaczną ją ostro gwałcić. Pierwszy zaczął Hiszpan. Wepchnął swojego seksownego kutasa z impetem w nawilżony tyłek Rudej. Zaczął pierdolić tą sukę bardzo ostro. Pierwsza porcja śliny wyciekła po pierwszych kilku pchnięciach kutasa. Jej strużka ściekała po zaklejonej taśmą cipce i zawisła nad czekającym pyskiem Blondi. Było jej coraz więcej i więcej, aż pod własnym ciężarem ślina zerwała się i wylądowała na języku małej dziwki.
     
    IX
     
    Master, który przez cały czas gwałcił dziurki swoich dwóch dziwek, wstał i podszedł do Blondi i Dominy. Chwycił Dominą na smycz i ściągnął ją do klęczek. – Na kolana, suko. Będę jebał ci pysk bez wyciągania z niego pały tak długo, aż ta blond kurwa zliże całą ślinę do czysta. I Master gwałtownie wepchnął kutasa w pysk Dominy i zaczął gwałcić ją bardzo ostro, trzymając za smycz, żeby główka jego kutasa ani na milimetr nie wysunęła się z jej ust. Blondi nie wiedziała, co ma robić. Poczuła zazdrość o dorodną pałę swojego tresera i z jednej strony chciała zlizać wszystko jak najszybciej, ale z drugiej podniecało ją, że jej Pani będzie potraktowana jak głupia suka i przeżyje to samo, do czego sama niedawno zmusiła Blondi ze straponem. Blondi chciała słuchać, jak Domina krztusi się i patrzeć jak zalewa się śliną, zmuszona do trzymania kutasa w ustach przez cały czas. Zaczęła zlizywać ślinę bardzo powoli, specjalnie grając na czas. Bawiła się śliną, wypluwała ją z powrotem na podłogę i znów zlizywała, jęcząc przy tym i śmiejąc się figlarnie i prowokacyjnie. Słyszała, jak Domina coraz głośniej się krztusi i z trudem łapie powietrze, kiedy Master pierdolił jej pysk swoją twardą pałą. Z surowej Dominy stała się nagle zwykłą, głupią kurwą, która łaknie kutasa jak każda inna uległa dziwka. Blondi napawała się tym widokiem i jękami swojej treserki, ale kałuża śliny w końcu wyschła i Master wyjął wreszcie kutasa z pyska swojej suki. Ta zaczęła ciężko dyszeć i łapać powietrze, ale jej podniecony i zadowolony pysk mówił wprost, że tego właśnie jej było trzeba. Kiedy Domina odzyskała oddech, przywołała do siebie dwie dziwki, które wciąż na jej rozkaz zabawiały się ze sobą. – Do nogi, kurwy! Nasza nowa dziwka potrzebuje szmacenia. Suki wstały i po chwili klęczały u boku swojej Pani. – Błagam, zerżnij tej blond suce pysk jak na to zasługuje – powiedziała do Mastera. Master kazał Blondi klęknąć i bez ceregieli zaczął gwałcić swoją pałą jej sucze, napompowane usta. Uwielbiał ich widok na swoim kutasie. Były jak do tego stworzone. Nie nadawały się do niczego innego i każda sekunda bez pały w pysku tej małej dziwki była marnowaniem tych porno ust. Blondi patrzyła suczym wzrokiem w oczy Mastera jakby zachęcając go, żeby jebał ją jeszcze mocniej i głębiej. Jej wzrok wyrażał podniecenie i rozkosz, a jęki tylko to potwierdzały. Domina razem z sukami przyglądały się temu z bardzo bliska. – Trzeba nawilżyć pysk tej suki i oswoić ją ze śliną. Do roboty – rozkazała Domina i splunęła obficie na pysk Blondie. Ślina ściekła znad jej górnej wargi prosto na kutasa, który dostał dodatkowego połysku i poślizgu. Pozostałe dwie suki zaczęły robić to samo. Teraz we trzy na zmianę pluły na pysk Blondi i na kutasa Mastera. Z każdą sekundą śliny było coraz więcej. Kapała z policzków i podbródka Blondi na jej prężące się, silikonowe cycki. Ściekała z kutasa Mastera i oblepiała cały suczy pysk tej małej dziwki. Master nie mógł już dłużej wytrzymać. Jęczał coraz głośniej i Blondi wiedziała, że za chwilę z jego kutasa tryśnie fontanna spermy. Żałowała, że musi jeszcze tak długo czekać, aż będzie jej dane dostać spermę do pyska. Ale nie miała wyjścia i musiała być posłuszna. Tuż przed spustem Master wyciągnął pałę z jej ust i odwrócił się w stronę Dominy. Ta bez wahania od razu otworzyła pysk, wiedząc, czego oczekuje od niej Pan. Wszystkie trzy suki łakomie patrzyły jak sperma zalewa pysk ich treserki raz za razem. Kiedy wreszcie ostatnia kropla białego nektaru wylądowała na pysku Dominy, ta zebrała wszystko palcami z policzków i wymieszała w ustach. Wypluła trochę na jedną i na drugą dłoń, zostawiając większość dla siebie, którą zaraz połknęła. Wystawiła dłonie ku Rudej i Czarnej. – Zlizujcie, suki. A ty, blond kurewko, patrz i pamiętaj, że musisz czekać na swoją kolej. Każda suka przeżywa tu pierwsze 3 tygodnie bez spermy, by na nią zasłużyć i żeby pragnąć jej tak mocno, jak to tylko możliwe…

    X

    – Za godzinę będzie obiad. Odpocznijcie, suki. Popołudniu będziemy mieć gości, więc zróbcie się na rasowe kurewki. Prawie wszyscy klienci przyjadą obejrzeć nasz nowy nabytek – powiedziała Domina patrząc na Blondi i wyszła z suczej sypialni prowadzona na smyczy przez Mastera. Blondi opadła zmęczona na łóżko. Po raz pierwszy od rana miała chwilę odpoczynku. Ruda i Czarna natychmiast się przysiadły.
    – Opowiadaj, dziwko – wypaliła ta pierwsza – Jak ci mija pierwszy dzień?
    – Co z tobą robili? – dodała Czarna.
    Blondi zaczęła opowiadać wszystko ze szczegółami. Suki słuchały zafascynowane i co jakiś czas komentowały przeżycia swojej nowej koleżanki. Zanim się spostrzegły, przyszła pora obiadu i wszystkie trzy popędziły zjeść. Po posiłku zaczęły przygotowania do wizyty klientów. Odświeżyły makeup i włożyły świeże stroje. Blondi przy każdym kroku czuła ból nóg. Nigdy jeszcze nie chodziła tak długo w kurewskich kozakach, a to była dopiero połowa dnia. Nie wolno było jej chodzić bez suczych butów aż do późnego wieczora i pory snu, ale była zdeterminowana, żeby wytrzymać i nauczyć się chodzić ubrana jak suka od rana do nocy. Była bardzo podniecona zbliżającym się spotkaniem z klientami. Wreszcie miała poznać ich wszystkich. Oni znali ją od dawna z filmów, które dla nich nagrywała. Jej pysk robił się cały mokry na samą myśl, że wreszcie zobaczy w realu te wszystkie seksowne kutasy, które do tej pory oglądała tylko na zdjęciach i mogła tylko o nich śnić lub fantazjować, masturbując się nie raz potajemnie w łazience. Ledwo zdążyła wstać od toaletki ze świeżym makijażem, kiedy do pokoju weszła Pani. Kurewki klęknęły na widok swojej właścicielki.
    – Już czas, suki. Wszyscy czekają.
    Domina wzięła do ręki smycze swoich suk i zaczęła ja prowadzić na spotkanie. Blondi nie widziała jeszcze tej części domu. Stanęły przed drzwiami do jakiegoś pokoju. Pani kazała wejść Czarnej i Rudej, a po kilkunastu sekundach wprowadziła swoją najnowszą dziwkę. Blondi znalazła się w wielkim pokoju wyposażonym w kilka skórzanych sof, foteli, stolików i szklanych ław. Na środku pokoju klęczała Czarna i Ruda a wokół nich stało kilkunastu mężczyzn. Na widok Blondi rozległy się odgłosy zadowolenia, pomruki podziwu i komentarze. Usłyszała, jak klienci mówią: “Ale sucz!”, “Wow!”, “Mega dziwka”, “Zajebista!”, “Rasowa dziwka” i inne uwagi. Poczuła się wspaniale. Ta narcystyczna suka kochała takie komplementy. Połączenie uprzedmiotowienia i traktowania jak dziwkę z chwaleniem jej pornograficznej urody dawało tej kurewce pełnię szczęścia i pewność siebie. Blondi rozejrzała się po mężczyznach stojących naprzeciw. Była ciekawa, jak wyglądają ci, którzy od dawna już oglądali jej filmy. W oczy od razu rzucił jej się najprzystojniejszy z nich. “To na pewno Hiszpan” – pomyślała. Zauważyła też najmłodszego z całego grona. “Król kutasów” – domyśliła się. Rozpoznała też Pana Maszynę po bujnym owłosieniu rąk. Reszty mężczyzn nie potrafiła rozszyfrować, ale po szybkiej inspekcji odetchnęła z ulgą. Wszyscy byli na akceptowalnym przez nią poziomie. Co prawda ciacho było tylko jedno, ale kilku klientów zasługiwało na 8 punktów, a reszta wyglądała schludnie i przeciętnie. Wszyscy byli zadbani i dobrze ubrani. Wiedziała, że kiedy mężczyzna jest przeciętnej urody, ogromną rolę zaczyna odgrywać jego kutas. Brzydkiemu nie pomoże nawet najseksowniejsza pała, ale u zadbanego przeciętniaka gruby, wielki i podniecający kutas dodaje nawet 2 punkty na skali urody. Ze zdjęć doskonale pamiętała, że w tym gronie nie było mizernych, cienkich ani brzydkich kutasów. Przedział od 18 do 23 cm był dla niej idealny i już nie mogła się doczekać, aż zobaczy te pały w realu.
    – Oto wasza ulubiona porno sucz – odezwała się Domina – Dobrze ją znacie. Przez następne pół roku będzie do waszej dyspozycji. Ale jeszcze nie dziś. Jest tu pierwszy dzień i nie jest gotowa na obsłużenie takiej wielkiej grupy. Jak wiecie, ta suka nie obciągała do tej pory więcej niż 3 kutasów na raz. Muszę ją przygotować. Obiecuję, że zrobię wszystko, żeby była dla was gotowa jak najszybciej. Będę ją tresować całymi dniami, aż mi się uda. A dziś macie do dyspozycji mnie, Czarną i Rudą. Ta mała dziwka będzie się przyglądać i lizać nasze dziurki. Będzie też pełnić rolę króliczka i stawiać wasze kutasy na baczność, ale tylko swoimi gestami i jękami. Możecie też bić ją kutasami po pysku i ocierać się o niego, ale tej suce nie wolno otworzyć przed wami pyska, ani nawet polizać waszych pał ani jaj. Zrozumiałaś, kurwo? – Domina zapytała Blondi i mówiła dalej – A teraz na kolana. Każdy mężczyzna teraz się z tobą przywita. Mam nadzieję, że wasze kutasy pachną seksownie jak zawsze. Niech każdy z was przez minutę pobawi się zamkniętym pyskiem tej dziwki. Zostawcie na jej pysku cały swój seksowny zapach i droczcie się z nią. Chcę, żeby jej suczy pysk był przesiąknięty wonią waszych pał i żeby to doprowadzało tą sukę do obłędu.
    Domina podniosła lateksową taśmę ze stolika i związała na plecach ręce klęczącej już Blondi. Złapała ją krótko za smyczy i jednym szarpnięciem kazała swojej uczennicy wypiąć cycki i dumnie zadrzeć głowę do góry. Pierwszy mężczyzna podszedł do Blondi i stanął tuż przed nią. Suka nie miała pojęcia, kim jest, ale nie mogła się doczekać jego kutasa. Miała nadzieję, że po tym go rozpozna.
    – Witaj, suczko – rzucił mężczyzna z grymasem zadowolenia na widok klęczącej przed nim kurwy i rozpiął rozporek. Przed pyskiem Blondi pojawił się niemal już całkowicie twardy, okazały kutas. Na jej oko miał jakieś 20 cm. Jęknęła z podniecenia i podstawiła pysk, żeby poczuć na sobie tą cudowną pałę. Mężczyzna zaczął pieścić kutasem jej napompowane, sucze usta. Ocierał się o nie najpierw delikatnie, a potem coraz mocniej i agresywniej. Ugniatał je i bił swoim twardym chujem. Zapach pały tuż pod nosem Blondi sprawił, że ta suka momentalnie zrobiła się mokra. Mimowolnie zaczęła jęczeć, zupełnie nie kontrolując tego odruchu. Domina pochyliła się nad jej uchem i szepnęła:
    – Doskonale, dziwko. Nie hamuj się. O to chodzi. Pokaż im, jak cię to podnieca…

    XI

    Wielki kutas mężczyzny wędrował też po policzkach Blondi, a ta nadstawiała pysk i ocierała się o niego jakby błagała, żeby pulsująca główka dotknęła każdego skrawka jej suczej buźki.
    – Grzeczna kurwa – pochwalił ją mężczyzna. Domina odciągnęła pysk Blondi za smycz dając znak, że minuta już minęła. Klęknęła też obok niej, otworzyła pysk i wystawiła język zapraszając mężczyznę, żeby poczęstował ją swoim wielkim kutasem. Klient nie czekał ani chwili i jego pała wylądowała w ustach treserki tuż przed oczami wygłodniałej Blondi. Po kilku sekundach Domina wypuściła z pyska pałę ociekającą jej śliną i jęknęła prowokacyjnie, żeby jeszcze bardziej podniecić swoją sukę. Skinęła głową, zapraszając kolejnego mężczyznę. Blondi kątem oka zauważyła, że czekający mężczyźni nie próżnowali. Jej treser rozkazał Czarnej i Rudej zając się stojącymi w kolejce klientami. Dwie suki klęczały i przygotowywały kutasy właśnie dla niej. Posłusznie lizały jaja podchodzącym mężczyznom, nie biorąc jednak do pyska samych pał, żeby nie zmyć zapachu zarezerwowanego tylko dla Blondi. Tymczasem stanął przed nią kolejny klient. To był Król Kutasów. Domina klęknęła za swoją suką i Blondi poczuła jej gorące ciało i cycki na swoich plecach. Cipka treserki znalazła się na wysokości związanych rąk suki. Blondi poczuła wilgoć, a Domina zaczęła ocierać się o jej dłonie, masturbując się o związaną dziwkę. Pani jedną ręką sięgnęła do cipki Blondi, a drugą do jej silikonowych piersi. Zaczęła ją pieścić i przytuliła się swoim policzkiem do jej policzka. Stercząca pała Króla była już gotowa dla suki. Blondi była wielką miłośniczką tego kutasa. Dopóki nie zawładnął nią kutas jej tresera, pała Króla była dla niej ideałem. Nadal bardzo ją podniecała, ale im dłużej była suką, jej fetysz wielkich kutasów był coraz silniejszy i ten 18-centymetrowy kutas nie robił już na niej takiego wrażenia jak kiedyś, chociaż jego grubość i proporcje rzeczywiście powalały na kolana. Inną zaletą Króla był podobno nieziemski i zniewalający zapach pały. Wiele o tym słyszała, a teraz miała okazję się przekonać się sama. Zanim jeszcze ten piękny kutas dotknął jej pyska, zrozumiała, co inne suki miały na myśli. Nigdy nie czuła tak silnego i podniecającego zapachu kutasa. Był idealny. Blondi głośno wciągnęła powietrze nosem, żeby nakarmić swoje zmysły. Domina od razu zauważyła reakcję swojej suki:
    – O tak, dziwko. Cudowny zapach, prawda? Aż zrobiłaś się mokra – powiedziała masturbując cipkę Blondi i razem z nią delektowała się seksowną wonią pały. Król zaczął ocierać się o pysk klęczącej suki, zwracając szczególną uwagę na usta i nos. Śliska główka jego grubego kutasa zostawiała ślad na ustach i skórze suczej buźki. Początkowo niepewnie, ale zaczął bić Blondi swoją pałą. Widząc jej podniecenie, robił to coraz śmielej i odważniej. Jego mokry kutas seksownie klaskał o pysk dziwki. Przy każdym takim dźwięku Domina jęczała z podniecenia, masturbując swoją kurewkę coraz szybciej i mocniej. Blondi czuła, że przy następnym kutasie nie wytrzyma i dojdzie. Próbowała powstrzymać swoją Panią i zacisnąć uda. Ta od razu zrozumiała rozpaczliwe próby powstrzymania orgazmu przez swoją głupią dziwkę, ale nie zamierzała pójść jej na rękę. Złapała ją lewą ręką za pysk i powiedziała:
    – Jeszcze nie teraz, suko. Sama zdecyduję, kiedy przerwać. A tobie nie wolno dojść. Jeśli poczuję, że masz orgazm, przez miesiąc będziesz lizała tylko moje buty i nawet nie splunę ci na pysk.
    Blondi z całych sił powstrzymywała zbliżający się orgazm. Kiedy Król skończył witać się z pyskiem dziwki, Domina przesunęła nosem po jej mokrym od jego kutasa policzku.
    – Cała pachniesz kutasem, dziwko. A to dopiero początek.
    Przed Blondi stanął trzeci mężczyzna. Jego kutas już sterczał z rozporka, a jaja ociekały śliną Czarnej i Rudej. To była bardzo gruba, 20-centymetrowa pała. Blondi kojarzyła ją ze zdjęć, ale nie pamiętała imienia klienta. Grzecznie nadstawiła pysk, nie mogąc się doczekać kolejnej porcji pieszczot. Domina przerwała na chwilę masturbowanie swojej suki, sięgnęła dłonią do jaj mężczyzny, zebrała ściekającą z nich ślinę i znów zaczęła bawić się cipką dziwki. Klient powtórzył rytuał i kolejna porcja zapachu pały znalazła się na pysku suki. Mężczyźni pochodzili kolejno do Blondi, a Domina czując, że suka cała drży, przerywała na chwilę masturbowanie. Ostatnim z klientów w kolejce był Pan Maszyna – jej wirtualny treser. Suka marzyła, żeby chociaż zobaczyć jego ogromnego kutasa w realu i masturbować się patrząc na niego. Teraz w pełni zrozumiała, że Pan Maszyna zasługuje na swój pseudonim. To był zniewalająco wielki i gruby kutas. Nigdy takiego nie widziała. Ta żylasta pała przerosła jej najśmielsze fantazje.
    – Najlepszy został ci na koniec, dziwko – powiedziała Domina masując jej morką cipkę – Zobacz, jaki wielki – objęła go dłonią, którą do tej pory pieściła cycki Blondi. W porównaniu z delikatną kobiecą dłonią pała Maszyny wyglądała jeszcze bardziej imponująco. Sam widok palców i seksownych tipsów z ledwością obejmujących tego kutasa był dla niej mega podniecający. Domina odciągnęła napletek, spod którego wysunęła się nabrzmiała, bordowo-fioletowa główka cała pokryta śliskim i lśniącym sokiem z kutasa.
    – Mmmm… cudowny, soczysty kutas, dziwko. Ahhh… Zaraz poczujesz go na swoim pysku… Ooo taaaak… – Domina głaskała super-pałę i nie mogła powstrzymać jęków i westchnień.
    – Mmmmhhh… mmm… oooohh – Blondi zaczęła jęczeć razem z nią, doprowadzona do obłędu widokiem tego kutasa. Pan Maszyna stracił wreszcie cierpliwość i wyrwał swoją pałę z uścisku Dominy. Treserka znów przywarła policzkiem do pyska swojej suki i teraz obie patrzyły na Pana Maszynę uległym, suczym wzrokiem, który mówi wszystko: “Błagam o kutasa!” Na czubku pały Maszyny pojawiła się obfita kropla przezroczystego, gęstego, lepkiego soku. Mężczyzna ścisnął kutasa u nasady i z jego czubka wypłynęło jeszcze więcej tego naturalnego błyszczka dla suk. Dotknął wydętych, błagających, porno ust Blondi i nabłyszczył je obficie. Domina przyglądała się temu łapczywie i zagryzała wargi z podniecenia.
    – Tylko nie waż się oblizać, kurwo – rozkazała.

    XII

    Pan Maszyna złapał za smycz Blondi i sztywno trzymał jej pysk, żeby nie mogła się ruszyć. Nagle dziwka poczuła uderzenie kutasem w pysk. Było bardziej bolesne niż policzkowanie jakimkolwiek innym kutasem, jakiego miała przyjemność zaznać, ale i bardziej podniecające. Rozmiar tej pały budził w niej szacunek, uległość, posłuszeństwo i pragnienie ostrzejszego szmacenia niż to jakie znała do tej pory. Była gotowa zrobić wszystko, czego zażąda od niej ten Master i chciała poczuć się jak wszystkie szmacone przez niego kurewki – jak posłuszna lalka bez żadnych praw, która dostaje w pysk za każdy najmniejszy błąd. Maszyna policzkował Blondi kutasem raz za razem, a Domina rozkoszowała się odgłosami mokrego kutasa uderzającego o policzki tej dziwki. Wielki kutas Pana Maszyny co i raz zahaczał też o jej pysk, którego Domina nie odrywała od policzka swojej kurwy. Kiedy policzki Blondi były już czerwone od jego mega-kutasa, Pan Maszyna zapytał:
    – Dobrze ci, suko? Podobało ci się?
    – Baaardzo – wyjęczała Blondi, zdumiona tym, jak bardzo podniecił ją ten brutal.
    – Grzeczna kurwa – uśmiechnął się Master. Zanim klęczące suki zdołały się zorientować, wbił kutasa pomiędzy ich policzki i przytrzymując ich głowy zaczął brutalnie pierdolić tą suczą kanapkę. Blondi i Domina z rozkoszą czuły grubość jego pały prześlizgującej się między ich pyskami. Na koniec Maszyna jeszcze raz spoliczkował je obydwie i odszedł. Obie dyszały z podniecenia po tym, co z nimi zrobił. Domina spojrzała na usta suki, które wciąż lśniły od soków z kutasa Maszyny.
    – Nie ruszaj się, kurwo – powiedziała i zaczęła zlizywać błyszczyk z jej napompowanych warg. Robiła to ostrożnie, żeby nie zmyć zapachu kutasa, który pokrywał teraz cały pysk dziwki. Zatoczywszy dwa kółka językiem po jej ustach, Domina wstała i oblizała się ze smakiem.
    – Wstawaj, dziwko – rozkazała i pociągnęła ją za smycz. Wszyscy mężczyźni stali w półkolu i Czarna i Ruda wciąż zajmowały się ich jajami, czekając na pozwolenie od swojej Pani, by mogły robić coś więcej. Domina po kolei klękała przed każdym z mężczyzn i przez kilkanaście sekund oblizywała główki ich pał i ocierała się o nie ustami. Pragnęła zmyć resztki zapachu, których Blondi nie starła swoim pyskiem i nasączyć nimi swoje usta. Kiedy obsłużyła tak wszystkie pały, podeszła do swojej dziwki i zbliżyła usta do jej nosa.
    – Czujesz, suko?
    – Taaaak – wyszeptała podniecona Blondi.
    – To zlizuj.
    Blondi posłusznie wsunęła języczek między wargi Dominy i łapczywie zlizywała smak i zapach kutasów. To był jedyny sposób, żeby mogła dziś poczuć smak wszystkich tych wielkich pał, bo wiedziała, że żaden z nich nie znajdzie się tego wieczora w jej pysku. Dłoń Dominy powędrowała na cipkę Blondi i zaczęła ją pieścić.
    – Wystarczy, kurwo, bo zaraz dojdziesz z podniecenia – uśmiechnęła się Domina i odsunęła się od suki – A teraz klęknij i patrz – Blondi wykonała rozkaz, a jej Pani dołączyła do Czarnej i Rudej i klęknęła przy nich pośród mężczyzn. Posłusznie złożyła ręce na plecach na znak uległości.
    – Suki są wasze, panowie – odezwał się Treser i podszedł do Blondi, kiedy wszyscy klienci bez wahania zajęli się sukami. Stanął twarzą w stronę głównych wydarzeń, żeby mógł wszystko obserwować. Odwrócił Blondi w stronę swojego kutasa i powiedział:
    – A teraz liż mi jaja, suko.
    Blondi łapczywie zaczęła lizać pokaźne jaja Mastera. Były jeszcze wilgotne od śliny Czarnej i Rudej, które zajmowały się mężczyznami, kiedy ona witała się z każdym z osobna.
    – O taaak, dziwko! Świetnie! – pochwalił ją Master – Jęcz głośniej. Niech te kurwy cię usłyszą, jak ci dobrze.
    Nie musiał powtarzać rozkazu. Blondi zaczęła jęczeć tak głośno jak tylko potrafiła. Wszyscy zwrócili na nią uwagę. Mężczyźni oderwali wzrok od pysków suk i spojrzeli na podnieconą Blondi liżącą jaja Pana. Suki poczuły rosnące podniecenie na myśl, co czuje ta mała dziwka, bo dobrze znały to uczucie. Blondi obficie się śliniła i lizała jaja patrząc ulegle z dołu na swojego Mastera. Jego ciężki, twardy kutas leżał na jej pysku, co podniecało ją jeszcze bardziej. Tymczasem za jej plecami gangbang trwał w najlepsze. Klienci podzielili się na grupki zgodnie z upodobaniami. Pan Maszyna, Król Kutasów i dwóch innych mężczyzn zajęło się oralną Dominą. Hiszpan, dwóch Byczków i jeszcze dwóch innych gwałcili analną Rudą. A pozostali klienci szmacili wszechstronną Czarną. Po kilkunastu minutach lizania jaj Treser odciągnął pysk Blondi za smycz:
    – Wystarczy, kurwo. A teraz się odwróć i patrz uważnie. I masz się masturbować.
    Suka odwróciła się w stronę uczestników gangbangu. Na pierwszym planie zobaczyła Dominę. Pan Maszyna właśnie gwałcił jej pysk i wpychał jej swoją pałę najgłębiej jak się dało.
    – Głębiej, głupia kurwo! – skarcił Dominę i dał jej mocno w pysk i znów zaczął pierdolić jej oralną dziurkę. Ruda miała zaklejony pysk taśmą i związane na plecach ręce. Klęczała wypięta z pyskiem opartym o podłogę. Mężczyźni na zmianę gwałcili w tyłek trzymając ją za smycz. A Czarna miała kutasa w każdej z dziurek i była gwałcona jak typowa pornogwiazdka na trzy baty. Blondi zaczęła się masturbować i z podnieceniem obserwowała gangbang. Żałowała, że nie jest na miejscu Dominy, bo bycie oralną kurwą fascynowało ją jak nic innego. To było jej powołanie. Po cichu współczuła Rudej i Czarnej, że tak dorodne kutasy marnują się na ich inne dziurki. Chociaż patrzenie na taki seks ją podniecał, sama nie chciała tego przeżywać. Bardziej podobała jej się uległość suk i brutalność mężczyzn niż samo gwałcenie tych dziurek. Treser stanął obok Blondi, żeby nie zasłaniać jej widoku i trzymał ją krótko za smycz. Co jakiś czas ocierał się kutasem o jej pysk i pilnował, żeby nie przerywała masturbacji ani na sekundę. Jej obolała cipka była już spuchnięta od ciągłego pieszczenia. Bała się następnego dnia i bólu, który będzie przeżywać przy masturbacji, ale wiedziała, że musi się przyzwyczaić i uodpornić się na ciągłe stymulowanie łechtaczki, jeśli chce pozostać w szkole. Kiedy Master widział, że Blondi zaraz dojdzie, pozwalał jej przerywać na pół minuty.
    – Chodź, kurwo. Koniec patrzenia. Czas włączyć się do akcji. Od tego jesteś – pociągnął ją za smycz i podprowadził do Dominy – Zobacz, jak ta głupia suka się zapluła.
    Blondi przyjrzała się swojej Pani. Jej podbródek był pokryty grubą warstwą gęstej, ubitej przez kutasy śliny. Po cyckach ściekały jej strużki nieco rzadszej śliny, a na podłodze między jej udami była całkiem pokaźna kałuża tego suczego nektaru.
    – Zliż wszystko z podłogi, ale nie połykaj. Potem wyczyść jej cyki i pysk. Zbieraj wszystko. A potem wypluj jej do ust. Ta dziwka będzie dziś potrzebować mnóstwa śliny. A jak tak dalej pójdzie to zupełnie zaschnie jej w pysku. Będziesz dbała, żeby miała nawilżony pysk jak należy…

    XIII

    Blondi nie czekała na zachętę. Spojrzała jeszcze raz na Dominę. Król właśnie trzymał ją nadzianą na swojego kutasa po same jaja i przytrzymywał za smycz, żeby nie mogła odsunąć głowy. Tuż obok Blondi stał Pan Maszyna, a jego pała sterczała bardzo blisko małej dziwki. Suka zalotnie spojrzała na ogromnego kutasa, a potem na Pana Maszynę i zagryzła wargi dając mu znać, jak bardzo podniecą ją jego pała.
    – Następnym razem, kurwo – rzucił w odpowiedzi i uśmiechnął się Pan Maszyna.
    Blondi padła pyskiem na podłogę i zaczęła zlizywać ślinę swojej Pani. Nie miała już żadnych oporów. Trochę zdziwiona odkryła, że ją to podnieca i to bardzo. Domina miała rację. Ślina była wpisana w służbę suki i równie ważna, co sperma. Zaczynała to rozumieć. A najlepsze było to, że spermy zwykle jest niewiele, a śliną można się bawić niemal bez końca. Kiedy cała ślina z podłogi była już w jej pysku, Blondi zajęła się zlizywaniem jej z cycków. Na koniec zajęła się pyskiem Dominy. Król na chwilę przerwał gwałcenie jej pyska, żeby blond dziwka mogła zrobić swoje. Ta gęsta, ubita kutasem ślina najbardziej ją fascynowała i podniecała. Zebrała wszystko do pyska i z trudem utrzymywała wszystko w ustach.
    – Wypluj tej kurwie wszystko do pyska – usłyszała rozkaz.
    Domina rozchyliła pachnące kutasami usta i Blondi seksownie wypluła wszystko tak jak rozkazał jej Treser.
    – Grzeczna kurwa – pochwalił ją Master i pociągnął za smycz. Podprowadził sukę do Rudej. Ta analna dziwka leżała na fotelu na plecach z nogami zadartymi do góry, a Hiszpan właśnie gwałcił ją w tyłek, lewą ręką ściskał jej szyję, a prawą policzkował zakneblowany taśmą pysk tej suki raz za razem.
    – Dobrze ci, kurwo? To jęcz! Lubisz rżnięcie dupy i bicie po pysku, co głupia dziwko? – stanowczym tonem mówił do Rudej.
    – Przerwij na chwilę – powiedział do niego Treser. Ściągnął Rudą za smycz z fotela – Klęknij, dziwko, i oprzyj pysk na podłodze. Wypnij dupę. Nie połykałaś śliny, tak jak ci kazałem?
    – Mhmmm – potwierdziła Ruda.
    – To trzymaj ją dalej.
    Ruda klęczała ze związanymi na plecach rękoma i pyskiem opartym o posadzkę i wypiętymi dziurkami. Treser przyciągnął Blondi do jej tyłka.
    – Liż, suko. Ta dziwka musi mieć dobrze nawilżoną dziurkę. Nic się nie bój. Jest czyściutka i pachnąca. Lewatywa jest dla niej jak mycie zębów. Robi to co najmniej raz dziennie – Master przycisnął pysk Blondi do ostro zerżniętej dupci Rudej i mała dziwka zaczęła ją lizać. Smakowała fantastycznie. Kutasy czterech klientów, którzy ją gwałcili, zostawiły swój smak. Blondi coraz odważniej i łapczywiej zajmowała się tyłkiem tej Rudej, analnej kurewki, która coraz bardziej wiła się na podłodze pod wpływem pieszczot. Zauważyła, że jej cipka, tak samo jak pysk była szczelnie zaklejona taśmą. Jedyną dostępną dziurką Rudej była jej dupa, która odgrywała tą samą rolę co pysk u Blondi. Liżąc wypięty tyłek Blondi zaczęła myśleć o tym jak cudownie mokra musi być jej cipka pod tą taśmą. Wyobrażała sobie, że powoli uwalnia jej cipkę i jej oczom ukazuje się obłędnie wilgotna, ociekająca sokami dziurka. Wyobrażała sobie jej słodki zapach, który dotąd uwięziony pod taśmą, po uwolnieniu pieści jej zmysł węchu ze spotęgowaną siłą. Sięgnęła dłonią do własnej cipki i zebrała tyle soków, ile mogła. Natarła nimi tyłek Rudej i zaczęła lizać jeszcze łapczywiej, jęcząc przy tym bez kontroli. Ruda jęczała razem z nią, a w jej zaklejonym taśmą pysku przybywało śliny.
    – Brawo, suko. To mi się podoba – skomentował zachowanie Blondi Master.
    Hiszpan, który do tej pory przyglądał się z innymi klientami, pochylił się za Blondi i zaczął bardzo energicznie masturbować jej cipkę. Dawał z siebie wszystko, żeby tempo było maksymalne.
    – Rób swoje, kurwo. Liż tą dziwkę – powiedział nie przerywając turbomasturbacji. Po 30 sekundach opadł z sił, a Blondi dziękowała mu za to w myślach, bo była pewna, że nie powstrzyma orgazmu. Po paru sekundach przerwy poczuła na cipce rękę innego mężczyzny, który zaczął robić to samo, co Hiszpan. Mała dziwka odpływała z rozkoszy. Jedyne, co ratowało ją przed orgazmem, to krótki czas tak intensywnego gwałcenia jej łechtaczki. Mężczyźni zmieniali się jeden po drugim, aż każdy z nich zmasturbował tak sukę trzy razy. Przez zasnute mgłą ekstazy oczy Blondi dostrzegła jak parę kroków dalej Domina dostaje do pyska pierwszy spust. Jeden z mężczyzn zaczął głośno jęczeć, a ona razem z nim. Nagle sperma trysnęła obficie z jego kutasa i zalała jej suczy pysk. Ta dziwka jeszcze długo nie przestawała jęczeć. Zupełnie jakby przeżywała długi, potężny orgazm. Blondi bardzo zazdrościła swojej Pani. Łaknęła spermy jak nigdy dotąd. Czuła, że może zrobić wszystko za choćby jeden spust na pysk albo za kilka kropel spermy do zlizania z podłogi. Nagle z marzeń wyrwało ją szarpnięcie za smycz.
    – Wystarczy, dziwko – Treser oderwał jej pysk od tyłka Rudej. Posadził też tą analną kurwę do pionu i powoli odkleił jej pysk – Dużo śliny zebrałaś, analna dziwko? – zapytał.
    Ruda rozchyliła lekko usta i pokazała wypełniony po brzegi pysk.
    – Rasowa dziwka. To teraz wypluj tej blond kurwie wszystko do pyska.
    Blondi grzecznie podstawiła usta i po chwili miała w nich pełno gorącej śliny Rudej.
    – A teraz wypluj jej wszystko do tyłka. Rozchyl go delikatnie paluszkami. Wszystko ma znaleźć się w środku – Master znów zakleił pysk Rudej taśmą i rzucił ją na podłogę. Blondi posłusznie wykonała rozkaz. Rozchyliła wilgotną dupcię Rudej i powoli wypluwała zawartość ust do środka. Kiedy skończyła, odwróciła się do mężczyzn i wystawiła język pokazując pusty pysk.
    – Bardzo dobrze. A teraz połóż się na podłodze.
    Blondi wykonała polecenie. Treser podniósł Rudą i umieścił ją w takiej samej pozycji, tylko że teraz jej pysk opierał się cipkę, natomiast pysk blond dziwki znajdował się dokładnie między nogami analnej suki i pod jej wypiętymi dziurkami. Ruda klęczała okrakiem nad głową Blondi w pozycji 69, a jej nos i zaklejony pysk znajdował się tuż przy jej cipce.
    – Otwórz pysk, suko. Chyba już wiesz, co masz robić – rzucił Treser.
    Blondi doskonale wiedziała, czego od niej oczekują. Miała łapać do pyska ślinę wyciekającą z tyłka Rudej, kiedy mężczyźni znów zaczną ją ostro gwałcić. Pierwszy zaczął Hiszpan. Wepchnął swojego seksownego kutasa z impetem w nawilżony tyłek Rudej. Zaczął pierdolić tą sukę bardzo ostro. Pierwsza porcja śliny wyciekła po pierwszych kilku pchnięciach kutasa. Jej strużka ściekała po zaklejonej taśmą cipce i zawisła nad czekającym pyskiem Blondi. Było jej coraz więcej i więcej, aż pod własnym ciężarem ślina zerwała się i wylądowała na języku małej dziwki.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika

    Kolejna część historii Blondi i jej koleżanek.