Blog

  • Szkola dla suk tom 3

    XIV

    – Nie połykaj, kurwo. Wszystko zbieraj.
    Po chwili inny z klientów zastąpił Hiszpana. Blondi kojarzyła jego grubego kutasa ze zdjęcia w białych spodniach i koszuli w kratę. Miała wrażenie, że jego kutas rozsadzi tyłek Rudej, ale ta analna suka tylko jęknęła jeszcze głośniej z rozkoszy zamiast z bólu. Tęgi kutas wypchnął z jej dupci kolejną porcję śliny, którą tą samą drogą trafiła do pyska Blondi. Mężczyźni zmieniali się co jakiś czas, aż ślina zupełnie przestała wypływać z dziurki tej kurwy. Blondi zebrała w pysku każdą jej kropelkę.
    – Wstawaj, kurewko. Czas nawilżyć Czarną – zarządził Treser. Blondi posłusznie poszła za Masterem na smyczy. Zauważyła, że kanapie siedziało już dwóch mężczyzn. Popijali drinki i odpoczywali po spustach. Master doprowadził ją do Czarnej, która wciąż gwałcona była przez trzech ogierów jednocześnie. Klęczała w pozycji na pieska. Jeden z klientów pierdolił jej pysk, drugi leżał pod nią i rżnął jej cipkę, a trzeci od tyłu gwałcił jej tyłek.
    – Do roboty, suko. Wypluj po trochu do każdej dziurki. 
    Blondi najpierw podeszła do pyska Czarnej. Mężczyźni wcale nie zamierzali przerywać gwałcenia i suka musiała to zrobić w trakcie. Zbliżyła się do ust koleżanki, w które co chwila wchodził kutas. To była pała łudząco podobna do kutasa jej Tresera. Zorientowała się, że to jeden z Byczków. Przysunęła się najbliżej jak mogła i poczuła znajomy zapach. Zobaczyła na policzkach i nad górną wargą Czarnej krople spermy. Zrozumiała, że jeden z jej gwałcicieli już się spuścił. 
    – Wypluj mi na kutasa i na jej usta, dziwko – rozkazał Byczek ruchający pysk Czarnej.
    Blondi przytuliła się do policzka Czarnej i zaczęła wypluwać ślinę. Jej struga wypłynęła na tęgiego kutasa Byka, który po chwili zniknął w pysku dziwki. Kiedy znów się pojawił, cały lśnił i błyszczał. Kolejną porcję Blondi wypluła na usta Czarnej. Kutas ślizgał się w nich teraz jeszcze gładziej. Odrywając policzek od pyska koleżanki Blondi poczuła, że na jej buźce znalazła się sperma. Poczuła dreszcze i straszny głód tego suczego przysmaku. Od kiedy pierwszy raz w życiu spróbowała spermy, zakochała się w niej. Ale dopiero wiele lat później, kiedy poznała suczy świat, uzależniła się od niej i ten biały płyn stał się jej fetyszem. Jednak Byczek nie pozwolił jej cieszyć się sperma na policzku zbyt długo. Wyciągnął kutasa z pyska i Czarnej i rozkazał:
    – Zliż jej spermę z pyska, kurwo.
    Czarna posłusznie zrobiła, co jej kazał. Blondi przysunęła się teraz do pozostałych dziurek tej kurewki. Oplucie obu dziurek podczas ich gwałcenia było niezłym wyzwaniem. Blondi pochyliła się nad jej tyłkiem gwałconym przez klienta, którego nie rozpoznawała. Wypluła wszystko, co miała w ustach, a potem paluszkami rozprowadziła ślinę po obydwu dziurkach tak, żeby nie przerywać gwałcenia. Grube kutasy mężczyzn ocierały się o jej palce. Je również Blondi pozwoliła sobie natrzeć śliną. Dwie grube pały w dziurkach Czarnej dostały dodatkowego poślizgu. Blondi usłyszała seksowne mlaskanie kutasów w mokrych dziurkach i jeszcze głośniejsze jęki Czarnej. Spełniwszy swoje zadanie mała dziwka spojrzała na mężczyznę gwałcącego tyłek koleżanki. Zaczęła pieścić swoje cycki i robić sucze miny, żeby jeszcze bardziej go podniecić. Patrzyła pożądliwym wzrokiem na jego kutasa, zagryzała wargi i jęczała. Na efekty nie musiała długo czekać. Klient zaczął dyszeć i jęczeć coraz szybciej, a Blondi robiła to razem z nim. Wysunął kutasa z tyłka czarnej i kilkoma ruchami doprowadził się do potężnego spustu. Sperma zalewała dziurkę jej koleżanki i tryskała na jej pośladki, mijając jej pysk zaledwie o centymetry. Blondi podniecona tym widokiem odruchowo przeżyła wokalny orgazm – jęczała jakby właśnie szczytowała, dopóki sperma nie przestała tryskać z pulsującej pały. Uśmiechnęła się do mężczyzny zalotnie i zagryzała wargi.
    – Ale z ciebie zajebista dziwka… – wystękał klient. Mężczyzna wstał i ciężkim krokiem ruszył w stronę kanapy, gdzie siedziało już dwóch innych. Treser pociągnął ją za smycz i ustawił na miejscu, w którym przed chwilą był klient. Kazał jej się pochylić i trzymać pysk dosłownie 5 centymetrów od cipki gwałconej wciąż przez drugiego z mężczyzn.
    – Masz pluć na jej cipkę. I dysz z całych sił. Niech ta suka czuje na swojej cipce twój gorący, napalony oddech. 
    Dziwka zabrała się do pracy. Na wysokości oczu miała tyłek Czarnej pokryty grubą warstwą spermy. Bardzo silnie czuła jej zapach. Sperma kusiła ją jak nigdy. Ale widziała, że musi wytrzymać. Pluła i dyszała na cipkę i gwałcącego ją kutasa. I znów po paru chwilach doczekała się efektu. Mężczyzna wysunął pałę z dziurki Czarnej i trysnął. Blondi patrzyła z bardzo bliska jak gorąca, biała i gęsta sperma zalewa cipkę tej szmaty. Odruchowo zagryzała wargi powstrzymując głód. Klient wysunął się spod Czarnej i dołączył do ekipy na kanapie. Ostatnia pała tkwiła jeszcze w pysku tej kurwy. 
    – Chodź ze mną, suko. 
    Treser poprowadził Blondi z powrotem do Dominy. Tym razem była zachlapana śliną bardziej niż poprzednio. Na pysku miała też reszki spermy po spuście, który widziała Blondi. Stał nad nią Pan Maszyna i nadziewał tą kurwę na swoją mega pałę. Domina krztusiła się i dławiła. Nie była w stanie połknąć tego seksy kutasa w całości. 
    – Głębiej, kurwo! – karcił ją Maszyna, wyciągał mokrego kutasa z jej pyska i mocno bił ją po policzkach. I znów wpychał jej swoją pałę do oporu – Jeszcze 3 centymetry, dziwko. Za miesiąc będziesz brała go po same jaja. Przekonasz się. 
    Widząc Tresera z Blondi na smyczy Maszyna zostawił Dominę w spokoju. 
    – Zlizuj jej ślinę z podłogi i cycków, suko – rozkazał jej Master. Blondi z przyjemnością zaczęła sprzątać oralne soki swojej Pani – Tym razem masz wszystko połknąć. Blondi ucieszyła się na ten rozkaz. Łapczywie zlizywała ślinę z podłogi i jęczała. Chciała pokazać zwłaszcza swojej Pani, jak bardzo ją to kręci. Kiedy podłoga była już czysta, zabrała się za jej cycki. Domina prężyła się z podniecenia, kiedy suka spijała jej ślinę z piersi. 
    – Ooo taaak, mała dziwko. Jesteś cudowna. Mówiłam ci, że to pokochasz. Oooohh, taaak, suko – jęczała Treserka. 
    – Porwę ją na chwilę – powiedział Master do Maszyny i Króla. Wziął obydwie swoje suki na smycz i podprowadził do Czarnej, która wciąż była gwałcona w pysk. Jej dziurki wciąż były całe w spermie. 
     
    XV
     
    – Zlizuj to, suko. A ty klęknij za nią i liż jej cipkę – zwrócił się do Blondi. 
    – Nie, proszę. Niech ta dziwka na mnie patrzy. Później mnie wyliże.
    – Jak chcesz, kurwo – zgodził się Master i dał Dominie do ręki smycz Blondi. Treserka przyciągnęła pysk suki do swojego i zaczęła zlizywać spermę z dziurek Czarnej. Patrzyła swojej dziwce prosto w oczy, prowokacyjnie jęcząc i delektując się spermą. Zlizywała ją i wypluwała z powrotem na tyłek i cipkę Czarnej. Rozmazywała ją palcami, zbierała i rżnęła sobie nimi pysk. Wzdychała i pojękiwała, przymykała oczy jakby mdlała z rozkoszy. Blondi patrzyła na to wszystko z bardzo bliska. Czuła na swoim pysku gorący, przepojony zapachem spermy i kutasów oddech Dominy i skomlała z podniecenia i głodu jak rasowa suczka. 
    – Mmmhhh, taaak ohh ohhhhh mhhhmm – delektowała się spermą Domina. Sięgnęła dłonią do swojej cipki i zaczęła się masturbować, jeszcze bardziej rozpalając swoją dziwkę. Widok suki masturbującej się podczas zlizywania spermy był dla Blondi obłąkańczo podniecający. Po jakimś czasie Pani podała jej do wylizania dłoń mokrą od własnych soków. Blondi z wdzięcznością zlizywała każdą kropelkę. Kiedy dziurki Czarnej były już czyste, Master pociągnął suki z smycze.
    – Wracajcie do Pana Maszyny i Króla. Ich kutasy czekają – rozkazał. W tym samym czasie mężczyzna, który od początku dymał pysk Czarnej, zaczął dochodzić.
    – Niech połknie wszystko – rzucił Master – Zasłużyła. 
    Blondi zobaczyła jeszcze kątem oka fontannę spermy zalewającą porządnie wyruchany i zaspokojony pysk tej dziwki, kiedy Master ciągnął ją w stronę Króla i Maszyny. Ci już czekali z twardymi pałami, aż Domina dokończy swoje zadanie. Treser pchnął Dominę ku Maszynie. Ten złapał ją mocno za szyję, dał jej w pysk i powiedział: 
    – Na kolana, kurwo! Te kutasy same się nie obciągną. I nie wypuszczaj chuja z pyska ani na sekundę – Maszyna pchnął Dominę na kolana. – A ty klęknij za nią, blond kurewko. I trzymaj jej ręce za plecami. 
    Dwie dziwki posłusznie klęknęły i zrobiły, co im kazano. Blondi z całych sił ściskała ręce swojej Pani, żeby nie mogła się ruszyć. Sama też uwielbiała tą pozycję. Klęcząca suka z rękoma związanymi na plecach była w ścisłej czołówce jej najbardziej seksownych widoków. Pan Maszyna wepchnął brutalnie kutasa w pysk Dominy i zaczął ostro jebać tę kurwę. Przytrzymywał ją za smycz, żeby jego kutas nie miał szans wydostać z jej suczych ust. Blondi słyszała tylko seksowne mlaskanie kutasa w mokrych ustach i przytłumione jęki swojej Pani. 
    – Nadziewaj tą dziwkę na moją pałę – rozkazał Maszyna. Blondi jedną ręką trzymała splecione dłonie Dominy, a drugą nabijała jej pysk na mega kutasa. 
    Niestety nie widziała jak pała rżnie jej pysk, ale jej wzrok przykuł twardy i piękny kutas Króla, który czekał na swoją kolej. Nie mogła wyjść z podziwu nad urodą tej pały. Po paru minutach Pan Maszyna wreszcie wyciągnął kutasa z pyska Dominy, która głośno dyszała i łapała powietrze. Jej pysk tak samo jak kutas Maszyny ociekał śliną. 
    – Jest twoja – powiedział do Króla, oddając mu smycz. Podszedł do Blondi i rozkazał: – Kładź się na plecach z pyskiem tutaj – i wskazał miejsce między nogami Treserki. 
    Blondi zrobiła, co jej kazał.
    – A ty siadaj jej na pysku. Twoja cipka ma cały czas dotykać jej suczych ust. 
    Domina usiadła okrakiem na buźce swojej suki, a Król stanął w rozkroku nad ciałem Blondi i zaczął gwałcić klęczącą dziwkę. Pan Maszyna sięgnął do obroży Blondi i przeciągnął jej smycz między pośladkami Dominy i związał nią jej ręce. Blondi zaczęła lizać swoją Panią jak szalona. Jednocześnie czuła jak z pyska Dominy kapie ślina wprost na jej brzuch i cycki. Pełniła teraz podwójną rolę: doprowadzała językiem swoją Treserkę do ekstazy i była tacką na jej ślinę. Teraz mogła zemścić się za tortury, którym poddawała ją Domina, zmuszając ją do masturbacji bez dochodzenia. Lizała jej pyszną cipkę najlepiej jak potrafiła i już po chwili poczuła, że jak Treserka się wierci i próbuje uciec cipką przed pieszczotami. Jej uda drżały, a z jej zapchanego kutasem pyska dochodziły stłumione ale coraz intensywniejsze i głośniejsze jęki. Na chwilę jęki stały się głośne. Blondi domyśliła się, że mężczyźni znów się zmieniają i przez parę sekund pysk Dominy był pusty. Usłyszała nad sobą Pana Maszynę:
    – Zaraz dojdziesz, kurwo?
    – Mhmm – wystękała Domina.
    – Nawet się nie waż – odpowiedział jej Maszyna. I wtedy poczuła jak cipka jej Pani odrywa się od jej ust. Zrozumiała, że ta kurwa nie mogła już dłużej  wytrzymać i odruchowo uniosła się o kilka centymetrów, żeby Blondi nie mogła jej dosięgnąć. Nagle usłyszała kilka głośnych plaśnięć i głos Maszyny:
    – Zabroniłem ci odrywać cipkę od jej pyska. Siadaj, durna kurwo. 
    Znów poczuła cipkę na swoich ustach. Postanowiła zlitować się nad swoją Panią. W końcu była teraz jej własnością i czuła do niej respekt. Nie chciała jej zawieść i zasłużyć na karę. Wolała jej pomóc. Tym bardziej, że im dłużej Domina pozostawała bez orgazmu, tym bardziej perwersyjna była w swoich pomysłach. Zaczęła ją lizać bardzo powoli, żeby nie doprowadzić jej do szczytowania. Blondi czuła jak kolejne porcje śliny spadają na jej cycki i brzuch. Nic nie widziała, ale domyślała się, że Pan Maszyna gwałci tą dziwkę bardzo ostro. Słyszała jej jęki i dławienie się. Nagle usłyszała głos Króla:
    – Dawaj, spuszczę się tej kurwie na pysk.
    Chwilę później usłyszała jęki Króla i jeszcze głośniejsze jęki Dominy. Wiedziała o wyjątkowo obfitych spustach tego klienta. Jęki nie ustawały jeszcze długo i Blondi domyślała się, że Król wciąż zalewa jej Panią. Nagle poczuła na brzuchu i cyckach coś ciepłego i domyśliła się, że tym razem to nie ślina, tylko sperma. Domina jęczała coraz ciszej i spokojniej, jakby wyciszała się po orgazmie. 
    – Obliż się, suko. I zliż wszystko z tej kurwy.
     
    XVI

    Blondi usłyszała jak Domina mlaszcze zlizując spermę z palców, którymi zebrała ją z policzków. W końcu uniosła cipkę znad jej pyska i klęknęła przy leżącej Blondi. Pochyliła się nad jej brzuchem i cyckami. Blondi uniosła głowę i spojrzała na swoje ciało. Żaden mężczyzna nie zalał jej jeszcze tak obficie, a to była zapewne tylko połowa spustu, bo druga musiała trafić do pyska Treserki. Domina zaczęła zlizywać spermę ze swojej suki. Blondi nie mogła wyjść z podziwu z jakim podnieceniem i wyuzdaniem zlizywała nasienie Króla. Widząc jej nos i usta pokryte białym nektarem, przypomniała sobie opinie suk o jego spermie. Podobno żadna jeszcze nie próbowała lepszej i bardzo zachwalały jej idealną gęstość i kolor. Ale sposób, w jaki Domina traktowała spermę bardzo ją podniecał. Widać było, że sam kontakt jej pyska ze spermą sprawiał jej ogromną rozkosz, a kiedy znalazła się w jej ustach, dostawała ekstazy. Kiedy ciało Blondi było już czyste, a Król dołączył do odpoczywających klientów, mała dziwka rzuciła okiem na kanapę. Większość mężczyzn miała już za sobą pierwszy spust. Czarna, która obsłużyła już wszystkich swoich gwałcicieli, klęczała przed kanapą i na zmianę lizała jaja wszystkim mężczyznom, żeby jak najszybciej postawić ich kutasy na baczność. Nagle do Blondi podszedł Treser.
    – Wstawaj, kurewko – podniósł jej smycz i zaprowadził ją do Rudej. Ta kurwa obsługiwała wciąż pełną grupę mężczyzn. Jeszcze żaden z nich się nie spuścił. Leżała teraz na plecach na niskim i wąskim stoliku z nogami w górze i rozstawionymi szeroko. Mężczyzna, który ją gwałcił, podtrzymywał ją za kostki. Dwóch innych klęczało przy jej zaklejonym taśmą pysku i biło ją kutasami. A jeszcze dwóch czekało w kolejce do jebania tyłka tej dziwki. 
    – Klęknij przy niej i pluj jej na pysk i na kutasy, które ją biją – rozkazał Treser. Blondi zrobiła co kazał. Złożyła ręce na plecach i pochyliła się nad głową Rudej. Jej szczelnie oklejony taśmą pysk nie wyrażał żadnych emocji, za to jej oczy mówiły wszystko. Promieniały blaskiem suczego podniecenia. Jednym z mężczyzn bijących pysk tej kurwy był Hiszpan. Jego dorodny kutas raz za razem uderzał policzek i ukryte pod taśmą usta. Drugim był ten, którego Blondi kojarzyła ze zdjęć. Nie zwlekała już dłużej i wypluła pierwszą porcję śliny prosto na kutasy mężczyzn. Po chwili rozległy się seksowne mokre uderzenia twardych, mokrych pały o skórę. 
    – Jeszcze, suko – zachęcił ją Hiszpan. 
    Blondi zebrała w pysku sporą porcję śliny i znów splunęła. I jeszcze raz.
    – O taaak, suko. Spójrz na oczy tej dziwki – powiedział ten drugi – Zobacz, jak jej się to podoba. 
    Blondi zaczęła pluć raz za razem, aż kutasy klientów były całe mokre, a jej ślina ściekała Rudej po włosach i szyi. Nagle do ich grupki dołączył Pan Maszyna prowadząc Dominę na smyczy. 
    – Ty pluj jej na dupę – rozkazał jej.
    Teraz we dwie nawilżały Rudą. Po chwili jeden z mężczyzn gwałcących tą analną kurewkę zaczął głośno jęczeć. Spuścił się prosto w jej tyłek, po czym ostrożnie wyciągnął kutasa, żeby sperma nie wyciekła i dał go Dominie do oblizania. Hiszpan wstał znad pyska Rudej i zaczął gwałcić oralnie Treserkę. Po chwili też był gotowy do spustu. Szybko wetknął kutasa w dupę Rudej i wpompował w nią drugą porcję spermy. Pozostali mężczyźni zaczęli energicznie walić konia, żeby jak najszybciej się spuścić. Domina kursowała pomiędzy ich kutasami i pomagała im dojść szybciej. Wkrótce trzeci wypełnił tyłek Rudej dawką spermy. Ruda z oplutym przez Blondi pyskiem jęczała z rozkoszy przy każdym spuście. Czwarty z mężczyzn, który wcześniej bił ją po pysku walił teraz konia tuż nad jej buźką, parę centymetrów od pyska Blondi. Wkrótce sperma zalała nos, a także usta i policzki owinięte taśmą. Ostatni z mężczyzn, któremu pomagała Domina, wyrwał jej kutasa z ust i szybko klęknął nad Rudą i zalał jej pysk jak jego poprzednik.
    – Najpierw wyliż wszystko z jej tyłka – rzucił Maszyna do Dominy – A ty jęcz razem z Rudą – zwrócił się do Blondi.
    – Mam pomysł – odezwał się Treser. Po chwili wrócił z wielkim dildo w ręku i podał je Dominie – Gwałć ją tym i zlizuj wszystko, co wycieknie.
    Domina posłusznie wepchnęła Rudej mega dildo do tyłka i zaczęła energicznie ją rżnąć. Ruda wiła się z rozkoszy i jęczała jak szalona, a Blondi jej wtórowała, co działało jeszcze bardziej podniecająco na gwałconą dziwkę. Sperma obficie wypływała w jej tyłka, a Domina wszystko łakomie zlizywała. Wyciągnęła didlo i zaczęła je obciągać i oblizywać, a potem jeszcze raz zerżnęła nim Rudą, żeby się upewnić, że nie ma już sobie spermy. 
    – Teraz wyczyść jej pysk – rozkazał Maszyna.

     
    XVII

    Domina podeszła do Blondi i klęknęła obok niej nad pyskiem Rudej. Wygłodniała blond kurewka patrzyła, jak sperma z taśmy, nosa i policzków Rudej znika pod językiem jej Pani. Domina cały czas patrzyła w oczy swojej suki, ani na chwilę nie odrywając od nich wzroku. Blondi strasznie podniecał ten widok. Uwielbiała, kiedy Pani patrzy jej w oczy podczas lizania kutasa albo zlizywania spermy. Jej zwykle władczy wzrok zmieniał się w tych momentach i wyrażał stuprocentowy suczyzm i rozkosz. Domina wiedziała, jak patrzenie w oczy przy lizaniu spermy działa na suki i robiła to specjalnie. Jęczała przy tym jeszcze bardziej pobudzając Blondi. Kiedy wyczyściła pysk Rudej, odkleiła jej taśmę z pyska i wypluła jej do ust sporą porcję śliny. Ruda jęknęła z rozkoszy, bawiła się przez chwilę oralnymi sokami Treserki, rozcierając je językiem po swoich ustach, a potem oblizała się i wszystko połknęła. Treser podniósł analną dziwkę i poprowadził w kierunku kanapy i foteli, żeby dołączyła do Czarnej przy lizaniu jaj mężczyzn. Na placu boju został już tylko Pan Maszyna i Treser, który do tej pory prawie nie używał dziwek, zajmując się Blondi. Obaj stanęli przed Dominą. Treser kazał Blondi klęknąć tuż przy swojej Pani i nie odrywać wzroku od jej pyska.
    – A teraz patrz na nią, pieść się i jęcz. Chcemy się wreszcie spuścić. A ty nam pomożesz, robiąc pokaz suczego głodu. Masz nas dodatkowo podniecać, kiedy będziemy jebać jej pysk.
    Master wepchnął kutasa w czekające usta Dominy. Jego cudowna pała bardzo podniecała Blondi. W jej prywatnym rankingu kutasów była na pierwszym miejscu. To był kutas, za którego obciąganie była gotowa zapłacić, jeśli jej Pani by tego od niej zażądała. Jego seksowna główka o idealnych rozmiarach i kolorze była dla Blondi obiektem marzeń przez wiele miesięcy. Napletek, który okalał jej podstawę był perfekcyjny. Nie za luźny i nie za krótki, podczas wzwodu zsuwał się cały pod główkę, ale wystarczył jeden ruch dłonią, żeby przykryć nim całą żołądź. Chodził delikatnie i gładko, jak dobrze naoliwiony sprzęt. Trzon kutasa był użylony i delikatnie pofałdowany, tęgi, w sam raz mięsisty i bardzo delikatnie zadarty ku górze. Blondi uwielbiała takie pały. Subtelne zadarcie w górę sprawiało, że kutas wyglądał na pełnego wigoru, dumnego z siebie i zalotnego. U dołu zwisały dwa spore jaja. Nie były obwisłe, ani zbyt pomarszczone. Uwielbiała czuć otaczającą je skórę na pysku i pod językiem. Pachniały seksem i męskim aromatem. Smakowały cudownie. Mieszanką seksownej, delikatnie spoconej skóry i smaku kutasa, który siłą rzeczy ocierał się o jaja podczas noszenia w spodniach. Master wysunął tą cudowną pałę z pyska Dominy. Blondi zobaczyła obłędnie mokrego i lśniącego od śliny kutasa. Wyglądał jeszcze seksowniej. Momentalnie zaczęła pieścić sobie cycki, a drugą dłonią masturbowała sobie pysk i lizała palce, żeby je nawilżyć. Wpatrywała się w gwałcone usta Dominy jak dziecko w upragnioną zabawkę. Jęczała jak rasowa kurwa. Jej jęki brzmiały błagalnie. Wyrażały jej głód i pragnienie pały. Nie były to typowe odgłosy podnieconej suki. Brzmiała bardziej jak suczka skomląca o kawałek soczystego mięsa, ale w ludzkim wydaniu. Po wylizaniu i nawilżeniu palców zsunęła dłoń między nogi i zaczęła się masturbować. Nie odrywając wzroku od pały gwałcącej pysk Pani, wypluła trochę śliny na własne cycki, żeby były śliskie i błyszczące podczas pieszczot drugą ręką. Suka zagrywała wargi i oblizywała je na przemian. Kątem oka zobaczyła Pana Maszynę szykującego się do przejęcia smyczy Dominy od Tresera i mimowolnie spojrzała na jego kutasa. Był sporo większy od pały Tresera i od każdej pały jaką w życiu widziała. Był bardziej żylasty i pękaty. Z każdą sekundą podobał jej się coraz bardziej i czuła, że zanim wreszcie weźmie go do pyska, nie będzie potrafiła wskazać, która z tych dwóch pał podnieca ją bardziej. Nagle poczuła na pysku silną dłoń Pana Maszyny, który wymierzył jej policzek.
    – Miałaś nie odrywać wzroku od jej pyska, kurwo.
    Blondi posłusznie wróciła oczami do ust Dominy. Treser wepchnął jej kutasa do samego końca i przytrzymywał ją za smycz, a ta dziwka lizała mu jaja potulnie patrząc mu w oczy. Trzymał ją w takiej pozycji kilkadziesiąt sekund, a jego reakcja świadczyła o tym, jak bardzo go to kręci:
    – Oooo taak, kurwo. Zajebiście. Liż te jaja… Oooohhh… Jeszcze… Nie przerywaj… Grzeczna dziwka – jęczał i wzdychał z podniecenia. 
    Zapchane gardło Dominy nie pozwalało na przełykanie śliny. Ściekała z jej języka prosto na jaja Mastera i kapała na podłogę. Blondi sięgnęła dłonią do kałuży tworzącej się między kolanami swojej Pani i zebrała na palce tyle śliny, ile tylko mogła, po czym natarła sobie pysk oralnymi sokami, a potem oblizała dłoń. Powtórzyła to i tym razem nawilżyła sobie cipkę i dalej zaczęła się masturbować. Treser w końcu wyciągnął pałę z gardła swojej suki i oddał smycz Panu Maszynie. Ten bez ceregieli wbił chuja tak głęboko jak tylko pozwalało na to dość płytkie jeszcze gardło Dominy. Ta dziwka przyjmowała najwyżej kutasy o długości 19 cm i wymagała porządnej tresury, żeby pogłębić swoją główną cipkę. Maszyna przytrzymywał ją nadzianą na swojego kutasa, ale jej język nie sięgał nawet do jego jaj. Wyciągnął mokrą pałę z jej pyska i uderzył Dominę po ustach i policzkach tak mocno, że kropelki śliny rozbryznęły się i wylądowały na pysku Blondi. 
    – Jeszcze – wyszeptała Domina – Zasłużyłam. 
    W oczach Pana Maszyny pojawił się blask. Ta suka znała swoje miejsce i wiedziała, jak należy ją potraktować za jej żałosne gardło. Bez skrępowania bił ją kutasem raz za razem, aż cały jej pysk się zarumienił. 
    – A teraz zapracuj na spermę, dziwko – rozkazał. 
    Domina nie czekała ani chwili. Przyjęła pozycję uległej suki i zaczęła z całych sił obciągać kutasa Pana Maszyny najlepiej jak potrafiła. Blondi nadal masturbowała się jak jej kazano wpatrując się w mokre usta Treserki sunące po śliskim, ogromnym kutasie. Jej pysk był wypełniony po brzegi i mogła sobie tylko wyobrażać, jakie to musi być cudowne uczucie. Największy kutas, jakiego miała w pysku był zauważalnie cieńszy i krótszy od pały Maszyny. Mężczyźni o pokaźnych pałach, których dotąd obsługiwała, Rocco i Parlament nauczyli ją, jak grubość kutasa potęguje oralne doznania i od tamtej pory była fanatyczką mięsistych, pękatych pał. Im grubsza, tym bardziej stymulowała jej pysk od środka. Już sam widok i świadomość obsługiwania tak tęgiej pały “masturbował” jej suczą psychikę. Pan Maszyna jęczał coraz szybciej i głośniej. Wiedziała, że ten ogier lada moment dojdzie. Chociaż nie słynął z obfitych wytrysków, nadrabiał ten defekt swoją wytrzymałością i nie mogła się doczekać, aż jego sperma zaleje pysk jej Pani. W końcu wysunął pałę z ust Dominy i biały nektar trysnął z jego kutasa na czekający język tej dziwki. Chwilę potem druga fala zalała jej górną wargę. Ostatnia kropla wylądowała na jej policzku. Spermy nie było wcale tak mało, jak sądziła Blondi. Przyzwoicie, choć trochę poniżej przeciętnej. Maszyna głęboko westchnął i powiedział: 
    – Obliż się, kurwo. 
    Domina odwróciła się do Blondi i oblizywała spermę znów patrząc jej w oczy. A mała dziwka nie przerywała masturbacji i pieszczenia cycków ani na chwilę. Kiedy pysk Dominy był już czysty, Treser podniósł obie kurewki za smycze i zaprowadził do siedzących mężczyzn. Tylko on jeszcze się nie spuścił, ale Blondi przypomniała sobie, że wcześniej tego dnia już 3 razy zalewał suki spermą. Tymczasem na fotelach i sofie siedzieli już wszyscy mężczyźni. Czarna i Ruda uwijały się przy ich jajach, starając się jak najszybciej postawić ich kutasy do pionu. Treser oddał Dominie smycz Blondi. 
    – Jest twoja – powiedział. Domina uśmiechnęła się i ścisnęła sukę dłonią za dolną szczękę zmuszając ją do otwarcia pyska. 
    – Zaraz znajdę ci zajęcie, mała dziwko – a potem pochyliła się do jej ucha szepnęła – Dzięki za uratowanie mnie przed orgazmem. Dobrze się spisałaś. Śpisz dziś ze mną. 
    Treserka wstała i podniosła ze stolika dildo, którym niedawno wypychała z tyłka Rudej spermę. Obciągnęła je jeszcze i porządnie wylizała, a potem kazała zrobić to samo Rudej i Czarnej. Tak oczyszczone ze spermy dildo przyssała do szklanego stolika. Poprosiła Tresera, żeby postawił stolik na boku. Powstała szklana pionowa ścianka ze sztucznym kutasem sterczącym na wysokości męskiego krocza. Domina złapała ją za smycz i kazała klęknąć na przeciwko kutasa. 
    – A teraz pokaż mężczyznom, co potrafisz. Postaw ich kutasy na baczność. Wiele razy widzieli to na filmie, a teraz zobaczą cię w realu – i nadziała pysk Blondi na pokaźne dildo. W odpowiedzi usłyszała jęk zadowolenia jakby w podziękowaniu za to, że wreszcie pozwoliła tej suce wypełnić pysk kutasem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika

    I jak wam się podoba? Chcecie jeszcze?

  • Mysli spisane

    Kto nigdy nie widział w kobiecych oczach pożądania,
    ten nie widział też źródła sztormu i spokoju.
    – K. V.

    Pisząc ten tekst palę papierosa. Właściwie nic innego nie robię odkąd usiadłam przed komputerem kilkanaście minut temu. Przez ten czas wpatrywałam się w wolno migający kursor wystukujący rytm w jakim informacje, obrazy i odczucia przemykały przez mój umysł. A potem doznałam olśnienia. Nie było ono jednak nagłe ale przybywało do mnie w częściach; jak kropla drążąca skałę i wywierająca nieprzerwany nacisk na jej nieplastyczną powierzchnię.
    Fascynacja.
    To właśnie czułam. Niesamowitą mieszankę emocji tak trudnych do nazwania i tak licznych, że uproszczono ich opis do jednego słowa, które zupełnie tego odczucia nie oddaje. Ja jednak mam czas i jestem jej to winna. Jestem jej winna opisania tego co zrobiła z moim ciałem, umysłem i duchem.

    Intuicja i ryzyko
    Początkiem wszystkiego była obserwacja. Z jakiegoś powodu widziałam w niej coś innego niż inni. Dla nich była koleżanką, współpracownicą. Ja szukałam w niej cechy, która uczyniła ją na tyle wyjątkową, że przykuła moje zainteresowanie. Po jakimś czasie, ze strzępów informacji ułożyłam obraz przebojowej kobiety o dużym apetycie na erotyzm. Głęboko jednak we mnie rodziło się podejrzenie iż osoba, którą inni omijają jako niezłożoną i przezroczystą, jawić się może dalece inna niż podejrzewają. Wyczuwałam w niej bratnią duszę, kogoś kto rozumie o wiele więcej niż pokazuje, kogoś, kto rozumie te wszystkie myśli kłębiące się w mojej głowie. Pewnego razu opowiedziałam jej o jednym z moich wyskoków i o klubie w którym miało to miejsce. Jej twarz rozjaśniła się dogłębnym szczęściem tak jak i coś we mnie. Pojawiła się w moich myślach nieuchronna myśl: WIEDZIAŁAM!

    Dotyk przeznaczenia
    Gdy pojechałyśmy pierwszy raz do klubu, byłam lekko podenerwowana. Nie chodziło o sam fakt poznania tej strony natury – jakże podobnej do mojej! – innego człowieka. Gdy teraz o tym myślę, być może chodziło o coś tak prostego jak konwenanse i obawy odnoszące się do późniejszej atmosfery w pracy. Tak to bowiem jest, że ryzyko podejmowane w interakcjach między dwójką ludzi jest dalece większe gdy chodzi o osoby, które na dobre i złe ze sobą współpracują. Świadomość, że jeśli z jakiegoś powodu nasze drogi się rozejdą to może to znacząco wpłynąć na naszą prace. Ta myśl stawała się dla mnie nie do zniesienia.
    Życie lubi nam płatać figle. Czasem jednak jest nader łaskawe.
    Wszelkie wątpliwości prysły gdy zobaczyłam ją w klubie. To był jej żywioł. Jej terytorium łowów. Zazwyczaj nowe osoby są nieśmiałe, lekko zagubione: ona była u siebie od momentu w którym ubrała się w erotyczny strój, który dla większości był kostiumem, maską mającą zniekształcić obraz prawdziwej osoby za nim a dla niej był zrzuceniem pancerza na rzecz jej prawdziwej natury. Wtedy, patrząc na jej drobne, przepięknie ukształtowane przez matkę naturę ciało i nerwowy ale piękny uśmiech, poczułam po raz pierwszy to co czuję obecnie…

    Przyciąganie i wahanie
    O tej pierwszej wizycie rozmawiałyśmy cały tydzień z uśmiechem. To jednak to o czym nie rozmawiałyśmy było kluczowe. Tamtej nocy widziałam ją nagą – obdartą z uniformu jaki na niej zawsze widziałam w pracy. Była cała moja, przynajmniej przez te kilkanaście minut przy barze nim porwał ją jeden z mężczyzn. Tamtej też nocy ona nie widziała mojej nagości bynajmniej nie z powodu mojego wstydu. Wypadki złożyły się jednak w przykrą całość gdzie to ona mogła chłonąć atmosferę klubu tej nocy w całości, ja zaś musiałam pożywić się zapachem seksu.
    Gdy po raz drugi wyruszyłyśmy do klubu, byłam gotowa na zabawę. Zrobiłam makijaż, wyprostowałam włosy i przygotowałam halkę i szpilki. Nawet zaznaczyłam mocniej czerwienią usta. Nie poświęciłam całości jakoś specjalnie więcej czasu niż zwykle, ale szykowałam się pełna nowych uczuć: zdenerwowania, ciekawości, nieokreślonego pragnienia. Umówiłam się z nią przy naszym miejscu pracy, po jego zamknięciu. Wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy w ciemną noc. Wówczas po raz pierwszy zobaczyłam w czym tkwi jej prawdziwe piękno. Biła od niej zagadkowa jasność, jej oczy były dwoma lśniącymi punktami obiecującymi radość.

    Wolność

    Gdy już znajdowałyśmy się w klubie, ona została szybko zgarnięta przez jednego z chłopaków. Nim jednak tak się stało, miałam okazję po raz pierwszy posmakować jej ust. Był to krótki pocałunek, ledwie muśnięcie warg ale już ta chwila wystarczyła by po moim ciele rozlał się żar a przez cały kręgosłup przebiegł dreszcz. Moje myśli mknęły jak oszalałe podczas gdy ona zajęła się rozmową z naszym wspólnym znajomym, jakby sytuacja sprzed sekundy była nieistotna. Dzień jak co dzień. A ja przymknęłam oczy wpatrzona w butelki za barem zupełnie ich nie widząc lecz myśląc o wszystkich swoich pocałunkach w życiu, przeglądając je jak karty biblioteczne.
    Jakiś czas później znalazłam się w jacuzzi wraz z jej podbojem. Ona miała do nas dołączyć. Rozmowa była uprzejma, można ją nazwać miłą ale nieszczególnie zajmującą. Podziękował mi, że ją mu przywiozłam, że o niej mu powiedziałam, że może jej smakować raz za razem.
    Proszę, kurwa, bardzo…
    Słowo jednak do słowa i jakimś cudem nagle znalazłam się zdecydowanie za blisko niego, przekonując go iż ciekawa jestem jak smakuje pocałunek mężczyzny z przekłutym językiem. Posłusznie podążył tym tropem i zatopił swoje usta w moich. W karcie bibliotecznej moich pocałunków przybył kolejny pocałunek opisany mianem „przeciętny”. Odsunęłam się od niego odpływając delikatnie w tył w sam raz by zerknąwszy w lewo zobaczyć jak ona zdejmuje ubrania. Nie pierwszy raz ją widziałam nago, ale chyba pierwszy raz z tak bliska. I tak, gdy ciepła, galopująca woda pochłonęła jej ciało aż do obojczyków niemal, pozwalałam sobie patrzeć na to piękno, które ukryte pod pierzyną chlorowanej wody wołało do mnie, przyciągało. Mój wzrok napotkał jej wzrok a gdzieś w mrocznej części mojej pokręconej duszy, nasiliło się wołanie, narosło przyciąganie. Magnes pchający mnie do niej przestał słuchać rozsądku, zatarł granice zahamowań i dopadła mnie słodka ulga gdy w sekundę później moje usta znalazły się na jej ustach, ponownie smakując ich słodycz i piękno.

    Wyobraź sobie ciemność. Teraz delikatne światło próbujące się rozpaczliwie przebić przez nią. Widzisz je pojawiające się i znikające, raz silniej pulsujące, raz niemal znikające pod czernią. A teraz wyobraź sobie jak owo światło zmienia się w czystą energię, w elektryczność i wybucha wstrząsającą nerwy eksplozją, pochłaniając ciemność tak, jak ona wcześniej pochłaniała je.
    Zamknij oczy. Poczuj to.

    Każde zakończenie nerwowe w moim ciele eksplodowało napięciem elektrycznym, podbrzusze zaczęło pulsować spragnione dotyku, dreszcz uniósł włoski na ramionach. Tak odczułam moment w którym pełen ciekawości pocałunek zmienił się w monsun naszej namiętności. Hamulce, tak uparcie utrzymywane na pozycji puściły tak szybko, że nie zdążyłam nawet mrugnąć. Moje ciało napierało na jej ciało, moje piersi znalazły się na wysokości jej piersi a moje dłonie błądziły po jej ciele. Zupełnie zapomniałam o mężczyźnie obok nas, lecz on szybko o sobie przypomniał dołączając się do pieszczot. Któż by nie chciał jej pieścić? Któż by nie chciał dać jej przyjemności, radości.. wszystkiego czego zapragnie?

    Smak, zapach i piórka

    Jakiś czas później byłam z nią w pokoju wraz z naszym towarzyszem. On był całkowicie nią zaabsorbowany zupełnie nie interesując się mną – nie mogę go winić i nie będę, sama wszak zatraciłam się w niej kompletnie. Ona całkowicie uwolniona, pełna światła i mroku. Obserwowałam jak on pieprzy ją a jej ciało lśni od tej przedziwnej energii. W tym momencie chłonęłam wzrokiem nie jego a ją. Przez lata miałam się za dobrą artystkę posiadającą pewien talent do szkicu i pierwszą myślą jaka zagościła w moim umyśle była myśl tak oczywista, tak prosta i tak prawdziwa, że jej brak byłby dziwniejszy niż pojawienie się: muszę ją naszkicować. Tak właśnie mój umysł zapamiętywał jej piękno w kilku pozycjach ciała, przy różnym świetle (nawet teraz, w każdej sekundzie mogę zamknąć oczy i przywołać pod powiekami któryś z obrazów tak dokładnie, jakby ponownie tam była). Wkrótce jednak zobaczyłam jej twarz wpatrzoną w moją i to dzikie, nieokiełznane pragnienie posiadania wszystkiego. Była jak dziecko bawiące się modelem samolotu ale chcącym też jednocześnie mieć plastikowy motor obok. Te dwie rzeczy, które się nie łączą a które tworzą wspaniałą całość. Tak właśnie wpatrywała się we mnie a ja uległam pokusie stania się elementem jej kolekcji zabawek.
    Nasze usta, ciała, jej dłonie, jej włosy muskające moje ciało jak piórka łabędzia.. obrazy zlewały się w smugę euforii. Obecnie wyraźnie widzę jedno: jej piękne, smukłe ciało ponad moim i jej migdałowego kroju oczy wpatrzone w moje w sekundę przed kolejnym pocałunkiem. Ten wyraz twarzy prześladuje mnie we wspomnieniach, pojawia się natrętnie za każdym razem gdy na nią patrzę w pracy. Po cichu pragnę to schować, po cichu chcę to ukryć. Nie chcę by wiedziała co do niej czuję. Nie chcę by odkryła, że pod pozorami codzienności, pod przyjacielską gadką i pod wyjawioną na głos myślą o pocałunku… pod wszystkim czym i kim jestem, pod tym kim muszę być, kryje się jedno, druzgocące mój światopogląd uczucie. Uczucie bycia posiadaną, bycia zniewoloną i oddaną jej.
    Fascynacja.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Shezz Nethn

    Są to przemyślenia, nie tyle co opowiadanie, jestem po prostu ciekawa, czy ktoś również przeżył taki rodzaj emocji. Dla mnie to nowość. Jest to świeże. Wczorajsze.

  • Historia Dominika

    Na początek dodam, że jest to jeden z rozdziałów mojej powieści romantycznej o Dominiku.

    Przycisnął moje ciało do ściany. Zaczął całować mnie po twarzy. Czoło, nos, oczy, policzki , usta. Zszedł niżej – do szyi. Potem czułem język w swoich uszach, lekko przygryzając je. Jego silny i zwinny język badał każdy centymetr mego ciała tak, jakby chciał zapamiętać najmniejszy szczegół, kawałek po kawałku. Poczułem silny dreszcz przechodzący przez moje ciało. Drgnąłem. Olek wyczuł, że jestem w amoku i kontynuował swoje pieszczoty. Jego ciało przywarło do mojego tak silnie, iż myślałem, że wbije mnie w ścianę. Ręce Olka powędrowały w dół, aby zwinni wejść pod moją koszulę. Masował moje plecy subtelnie muskając opuszkami palców. Znowu poczułem zbliżający się dreszcz, który po chwili ugiął moje nogi w kolanach. Zamknąłem oczy, żeby bezwarunkowo oddać się emocjom. Jego język tak szybko przemieszczał się po moim ciele, że nawet nie dał mi szans na pocałowanie go. Olek miał już swój świat, a mnie bardzo to odpowiadało. Rozpiął moją koszulę jednym ruchem. Dobrze, że jest na zatrzaski – pomyślałem. Ale w tej chwili to było najmniej ważne. Chciałem aby moje ciało zasmakowało tego, czego nikt wcześniej nie potrafił mi dać. Czas przestał płynąć. Nie wiedziałem ile już trwają nasze pieszczoty. Kilkadziesiąt minut, godzinę, dwie…nie wiem. Nie chciałem tego kończyć. Złapał mnie silnie w talii i pochylił się, aby teraz móc lizać i ssać moje sutki, które były tak podniecone, że stały stwardniałe na baczność. Jeździł językiem po całym moim torsie, a jego zarost dodatkowo potęgował uczucie mojej ekstazy.  Jedną ręką w dalszym ciągu masował moje plecy i brzuch na zmianę a drugą zbliżył do mych ust. Dokładnie wiedziałem co ma na myśli więc zabrałem się od razu do roboty. Wsadziłem jego palca do swoich wilgotnych ust, namiętnie go ssąc i masować językiem. Zamruczał dosyć głośno. Złapałem go za łokcie i podciągnąłem do góry. Teraz ja chciałem mu trochę wynagrodzić dzisiejsze spotkanie. Wsadziłem mu swój język głęboko w usta. Zajęczał. Widziałem po jego twarzy, że mu się to bardzo podoba. Złapałem zębami jego dolną wargę i mocno przygryzłem. Chyba go zabolało, bo szybkim ruchem złapał mnie za dłoń. A może podobało… moja dłoń powędrowała na jego krocze. Czułem przez spodnie, że jego penis pulsuje i pragnie wydostać się na zewnątrz. Moje usta schodziły coraz niżej. Przystanąłem na chwilę przy jego sutkach i wziąłem do ust lekko przygryzając i drażniąc je. Czułem jak jego brzuch napina się a ciało powoli wygina do tyłu, dlatego skończyłem pieszczoty na krótką chwilę, bo nie chciałem, żeby Olek już skończył. To był dopiero początek. Wróciłem do ust i zassałem jego język w moich wargach. Byliśmy tak podnieceni, że nawet jeśliby ktoś stał za nami i nas obserwował, nie zauważylibyśmy tego. Wąchałem jego włosy i szyję. Uniosłem ręce Olka do góry i zacząłem wąchać i lizać jego pachy. Zwijał się z przyjemności. Moja dłoń znowu powędrowała na jego krocze, ale tym razem rozpinając spodnie. Nic nie powiedział. Wiedzieliśmy oboje, że tego chcemy.  Klęknąłem przed nim. Spojrzał mi w oczy, z których mogłem wyczytać jedno – proszę, nie przestawaj! Schylił się ku mnie i czule pocałował w usta. Bardzo mnie to zachęciło do dalszego działania. Zsunąłem spodnie w dół. Moim oczom ukazały się białe bokserki z pięknie odstającym namiotem, na czubku którego była mała, wilgotna plama. Zbliżyłem swoją twarz ku nim. Zaciągnąłem ich woń tak, jakbym wąchał najprzyjemniejszy zapach świata. Zbliżyłem usta i wziąłem jego penisa do ust. Wcześniej wspomniana plama miała lekko słony smak. Czułem, że i mój penis próbuje wydostać się na zewnątrz, ale pochłonięty swoim zadaniem, nie miałem czasu zdjąć swoich jeansów. Jęknął donośnym głosem, łapiąc mnie za włosy. Jeździłem językiem po całej długości jego członka. Nie wytrzymałem długo. Musiałem jak najszybciej go zobaczyć. Opuściłem bokserki w dół. Jego członek był tak twardy, że pomyślałem, iż zaraz eksploduje mi w twarz, dlatego nie dotykałem go. Zszedłem trochę niżej do jego jąder. Moje ręce powędrowały na jego pośladki. Czułem jak bardzo są spięte. Powoli zacząłem je masować, liżąc przy tym samym jego jądra. Zasysałem je wewnątrz moich ust, traktowałem je językiem. Zauważyłem, że pośladki rozluźniają się z każdą sekundą. W końcu złapałem go silnym uściskiem w dłoń. Zawył z ekstazy. Wykonałem kilka spokojnych ruchów i zbliżyłem swój język ku główce. Poczułem specyficzny zapach penisa. Podkręciło mnie to tak bardzo, że w jednej sekundzie władowałem sobie jego sprzęt do gardła. Był w szoku. Tego potrzebowałem. Wykonał kilka kopulacyjnych ruchów w moich ustach i wyciągnął penisa, informując mnie, że nie chce jeszcze kończyć. Znowu zmieniliśmy się miejscami i „obowiązkami”. Przywarł mnie do ściany swoimi biodrami. Jego członek dotykał mojego brzucha, czułem jego puls i ciepło. Ocierał się dosyć mocno i gwałtownie. Sprawiało mu to ogromną przyjemność. Chwycił mnie za rozporek i zdecydowanym ruchem ściągnął moje spodnie. Teraz nasze penisy po raz pierwszy się zetknęły. Jedyne co czułem to potężne pulsowanie naszych sprzętów. Złapał mnie za członka i przytulił do swojego, wykonują przy tym znane wszystkim ruchy. W tym samym czasie masował moje plecy schodząc coraz niżej. Cofnął dłoń i wsadził swojego palca w moje usta. Znów ssałem i wylizywałem go dokładnie. Jednak nie zdawałem sobie sprawy w jakim celu to robił. Dopiero po chwili wyciągnął palca z moich ust i szybkim ruchem nakierował go na moją zaciśniętą dziurę. Zaczął masaż, który wprawił mnie w szczyt przyjemności. Powoli napierał na mój zwieracz, aby wpić się w niego. Udało mu się. Czułem, że zaraz wystrzelę, dlatego cofnąłem swoje biodra i obróciłem się do niego plecami. Teraz czułem jego oddech za swoim uchem, jego ruchy klatki piersiowej i brzucha na plecach, a jego penisa w okolicy pośladków. Masował i szczypał moje brodawki, całował po szyi i karku, drugą dłonią dalej napierał na moją dziurkę, która poddała się już pieszczotom, i która rozluźniała się coraz bardziej i bardziej. Chciałem, aby już we mnie wszedł, dlatego sięgnąłem ręką do portfela, z którego wyciągnąłem prezerwatywę. W mgnieniu oka założył ją na siebie, naślinił ją i delikatnie wszedł we mnie. Czułem niewielki ból, który zniknął zaraz po pokonaniu przez niego pierwszej partii mięśni. Rozluźniłem się, pochyliłem do przodu i w stojącej pozycji powoli zacząłem wykonywać ruchy, w tył i przód, w górę i w dół. Masaż mojego gruczołu krokowego był nieziemsko przyjemny, ale sprawiał wrażenie, że zaraz się posikam, dlatego szybko zmieniliśmy pozycję. Położyłem się na ziemi i założyłem nogi na ramiona Olka. Wszedł we mnie po raz kolejny i tkwiliśmy w tej pozycji przez następny czas naszego pierwszego stosunku. Olek chwycił mojego penisa dosyć mocno, ścisnął i zaczął masturbować. Długo nie musiałem czekać. Trysnąłem tak obficie, że część poleciała za moją głowę, część na twarz, szyję i klatkę piersiową, a reszta spływała po moim penisie i jądrach. Olek pochylił się w dalszym ciągu mnie posuwając i zaczął lizywać mój materiał. Zdawał się być pod wrażeniem ilości i smaku nasienia, bo zrobił rozkoszną minę. Uśmiechnął się do mnie. Kontynuował zlizywanie kierując się w górę mojego ciała. Dotarł do ust i wsadził swój mokry, pokryty moją słoną spermą język tak, abym poczuł efekt naszej miłości. W tej chwili wewnątrz mnie rozniosło się ciepło, rozpierające prezerwatywę. Olek wygiął się w łuk i krzyknął z rozkoszy. Jego mięśnie zaczęły drżeć tak bardzo, że jeszcze przez kilkanaście sekund tkwił w swoim błogim stanie. Pocałowaliśmy się, a potem….

    A potem obudziłem się. Tak…. To wszystko był sen. Tak realny sen, że chciałem, aby to realny świat stał się snem, a sen – prawdziwym życiem. Spojrzałem na siebie unosząc kołdrę do góry. Wszystko było w moim nasieniu, moje ciało kleiło się od spermy, a w powietrzu unosił się charakterystyczny dla niej zapach. Wstałem z łóżka będąc jeszcze w lekkim rozczarowaniu, założyłem koszulkę i ruszyłem do łazienki. Potrzebowałem chłodnego prysznica, aby rozbudzić się i uwierzyć, że to był tylko sen. Kątem oka dostrzegłem Tośkę, która jadła coś w kuchni.

    – Dzień dobry Dominik! Jak tam wczorajsza randka? Chyba się udała, co? – popatrzała na mnie z miną jakby wszystko wiedziała.

    – Eeeee… – zmarszczyłem brwi. Nie wiedziałem co powiedzieć.

    – Daj spokój. Widziałam jak się całowaliście wtuleni w siebie.

    – Co?! Śledziłaś nas?!

    – Kto tu mówi o śledzeniu – machnęła lekceważąco ręką – mówiłam ci przecież, że czasem będę wychodzić na balkon zapalić. – zaśmiała się i objęła mnie czule.

    Czułem, że robię się czerwony…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dominik
  • Szkola dla suk tom 4

    XVIII

    Gruby, wielki, gumowy kutas wypełnił jej pysk. Choć nie była to prawdziwa pała, ta suka uwielbiała obciąganie dilda. Zanim trafiła do szkoły, sztuczne kutasy były niemalże codzienną częścią jej tresury. Nic nie zastępowało jej doznań towarzyszących obciąganiu tak dobrze jak właśnie obsługiwanie sztucznych kutasów. A te, które miała w domu, i które widziała w szkole, były bardzo seksowne. Już sam widok tych pał bardzo ją podniecał. Jej suczy mózg kazał jej się odruchowo ślinić, gdy je widziała i momentalnie robiła się mokra. Zebrała w ustach tyle śliny, ile tylko mogła, żeby nawilżyć dildo i zaczęła pokaz. Złożyła posłusznie ręce na plecach, wypięła dupcię i i cycki – ta sucza pozycja na filmach zawsze przyprawiała mężczyzn o sztywnego chuja. Zdawała sobie sprawę, że wygląda przy tym mega seksownie i suczo. Jej usta początkowo wolno sunęły po tęgim kutasie, a kiedy cofała pysk, gumowa pała lśniła od jej oralnych soków.
    – O taaak, dziwko. Bardzo dobrze – pochwaliła ją Domina.
    Sunia jęknęła w podziękowaniu za komplement i zaczęła obciągać szybciej i głębiej. Od paru godzin nie miała kutasa w pysku, a widok Dominy i Czarnej z pałami klientów w pyskach wywołał u niej ogromny głód. Mężczyźni siedzący na kanapie przyglądali się Blondi i ta mała dziwka słyszała, jak komentują jej występ. Wiedziała, że są zachwyceni i to jeszcze bardziej ją podniecało. Nadziewała swój pysk tak głęboko jak tylko potrafiła. Wyjmowała z ust całego kutasa ociekającego jej śliną i lizała go od jaj aż po główkę brudząc sobie cały pysk własnymi sokami, po czym przez kilka minut nie wypuszczała go z pyska ani na sekundę. Kątem oka widziała paru mężczyzn siedzących wygodnie. Ich pały były już twarde. Domyślała się, że za chwilę zacznie się kolejna część gangbangu, jak tylko spełni swoje zadanie i sprawi, że wszystkie kutasy będą pulsować. Nie przerywając obciągania, usłyszała jakieś zamieszanie i po chwili zobaczyła po drugiej stronie szklanego blatu Dominę i Tresera. Pan trzymał w ręku identyczne dildo, jak Blondi miała w pysku. Przyssał je po drugiej stronie szyby dokładnie w tym miejscu, gdzie przyssana była jej zabawka. Chwilę później usłyszała: “Na kolana, kurwo” i zobaczyła przed sobą Dominę. Klęknęła w identycznej pozycji, co jej uczennica, a Treser kazał jej robić to samo. Teraz we dwie obciągały identycznego kutasa i dzielił je tylko szklany blat stołu. Blondi oszalała z podniecenia. Dzieliły ja zaledwie centymetry od pyska jej Pani, kiedy obie wbijały sobie te kutasy do samego końca, a ich nosy niemal by się spotkały, gdyby nie szkło. Widziała wyprężone cycki Dominy i jej cofnięte do tyłu biodra. Obie opanowały tę pozycję do perfekcji. Nagły przypływ wilgoci w pysku sprawił, że silikonowe cycki Blondi szybko pokryły się jej własną śliną kapiącą obficie z gumowego kutasa. Była tak podniecona, że postanowiła pójść na całość. Rozplotła ręce i najpierw zaczęła pieścić sobie lśniące cycki, zupełnie jak na filmach. Potem zebrała nieco śliny dyndającej z dilda i wsunęła rękę między nogi. Zaczęła się masturbować specjalnie dla swojej Pani i dla wszystkich mężczyzn. Zobaczyła błysk w oczach Dominy. Wiedziała, że jest z niej bardzo zadowolona i podniecona. Usłyszała głośne pomruki zadowolenia mężczyzn i zrobiła się jeszcze bardziej wilgotna. Wpatrywała się w oczy swojej Pani i jej mokre usta ciasno opięte na grubym, sztywnym kutasie, który nigdy się nie męczył i pozwalał sukom zaspokajać pysk tak długo jak chciały. Po chwili Domina zaczęła robić dokładnie to samo, co Blondi. Pieściła sobie cycki i cipkę, a mała dziwka wyobrażała sobie, jak seksownie musi to wyglądać i aż zazdrościła mężczyznom przyglądającym im się z kanapy. Słyszała coraz głośniejsze jęki podniecenia Czarnej i Rudej. Domyślała, że te kurwy odchodzą już od zmysłów, liżąc jaja mężczyzn i widząc ich twarde pały tuż przed swoimi pyskami. Nagle poczuła szarpnięcie.
    – Wystarczy, dziwko – powiedział Master. Blondi wypuściła z ust dildo. Sztuczny kutas sterczał dumnie przed jej pyskiem i ociekał śliną. Jej cała buźka była mokra i lśniąca od oralnej wilgoci. Dyszała z rozwartymi ustami, łapiąc powietrze po zerżnięciu sobie gardła tą suczą zabawką. Jej ręce wróciły na plecy i Blondi znów przyjęła suczą pozycję. Tymczasem Master przeszedł na drugą stronę stołu i tak samo jak ją oderwał Dominę od gumowego didlo. Widziała, jak jej Pani prosi o coś Tresera, a ten kiwa potakująco głową, ale nie słyszała ich rozmowy. Po chwili Domina wstała, podeszła do niej i złapała ją za smycz.
    – Mogę się tobą pobawić pół godziny, zanim zaczną mnie gwałcić. Chodź, kurewko – powiedziała Domina i pociągnęła za sobą Blondi. Podprowadziła ją do Pana Maszyny siedzącego na fotelu. Reszta mężczyzn tymczasem znów podzieliła się na grupy i zaczęła zajmować się Rudą i Czarną. Domina klęknęła przed Maszyną tuż obok Blondi. Przed oczami miały jego wielkiego, grubego kutasa. Obie wpatrywały się w niego jak w upragniony obiekt marzeń. Domina jedną ręką trzymając sukę krótko za smycz, zapytała:
    – Podnieca cię ten kutas, mała dziwko?
    – Bardzo – odparła napalona Blondi.
    – Spójrz, jaki jest wielki i gruby. Wypełniłby twój pysk po brzegi. Takie kutasy to skarb dla takich oralnych szmat jak my.
    Na jajach Pana Maszyny widniała jeszcze mokra ślina którejś z suk. Blondi wpatrywała się w tą pałę i bardzo jej pragnęła. Nie mogła się doczekać aż ten Master weźmie jej pysk siłą i zacznie ją tresować. Marzyła, żeby kiedyś wziąć tą pałę całą do gardła i klęcząc przed tym brutalnym treserem lizać mu jaja z suczym uśmiechem zadowolenia w oczach. Domina pochyliła się nad mokrymi jajami Maszyny i wpatrując się w oczy suki dyszała na nie z podniecenia i zagryzała wargi na przemian i symulując lizanie tych cudownych, wielkich jaj. Jej język tańczył w powietrzu centymetr od jąder, a oczy bez przerwy były wpatrzone w tą małą dziwkę. Domina zbliżyła nos do dwóch wielkich kul i wciągnęła powietrze przymykając oczy w suczym uniesieniu.
    – Pachną suczym pyskiem – powiedziała i przyciągnęła pysk Blondi tak blisko kutasa Maszyny jak tylko mogła – Powąchaj, suko.
    Blondi wciągnęła powietrze nosem i poczuła seksowny zapach suczej śliny i jaj.
    – Czujesz to, dziwko?
    – Mmmhmm – wyjęczała Blondi i jeszcze raz wciągnęła powietrze. Pan Maszyna siedział nieruchomo z uśmiechem władczego zadowolenia na twarzy i wpatrywał się w suki. Jego kutas zaczął pulsować. Pani przysunęła swój pysk jeszcze bliżej i centymetr od jaj Pana Maszyny zaczęła jęczeć i lizać nabrzmiałe usta swojej dziwki. Blondi wysunęła języczek i teraz obie symulowały lizanie jaj bardziej liżąc wzajemnie swoje języki. Mała dziwka czuła zapach i smak gumowego kutasa z pyska swojej Właścicielki. Ta woń od razu kojarzyła jej się z wypełnionym po brzegi pyskiem i pomimo całej swej sztuczności była ona bardzo podniecająca. Nagle Pani przerwała zabawę i zaczęła seksownie dyszeć i jęczeć tuż przy jajach Maszyny. Suka zaczęła robić to samo. Ich gorące, sucze oddechy mieszały się ze sobą i owiewały wielkie jaja Mastera. Obie były wpatrzone w jego tęgiego kutasa, który coraz szybciej i mocnej pulsował przed ich pyskami. Pan Maszyna mruknął nisko z podniecenia.

    XIX

    – Staniesz nad naszymi pyskami? – zapytała suczym tonem Domina.
    – Jak sobie życzysz, kurwo – odpowiedział Pan Maszyna i podniósł się z fotela. Jego kutas sterczał teraz tuż przed ich pyskami. Obie kurewki były jak zahipnotyzowane jego rozmiarami. Domina sięgnęła dłonią do jaj Mastera i zaczęła delikatnie ich dotykać i masować. Jej seksowne paznokcie wyglądały bardzo podniecająco na tych wielkich kulach. Sięgnęła do końcówki swojej smyczy i nałożyła ją na sterczącą pałę i to samo zrobiła ze smyczą Blondi. Znów potarła nieco jeszcze mokre od śliny suk jaja Maszyny i wystawiła dłoń w stronę swojej dziwki.
    – Liż, kurewko – rozkazała. Blondi nie czekała ani chwili i łapczywie zaczęła zlizywać reszki śliny z jej dłoni. Teraz palce Treserki pokryły się obficie śliną małej dziwki. Ta znów sięgnęła do jaj i zaczęła nacierać je wilgocią z pyska Blondi. Objęła kutasa lewą dłonią, a prawą sięgnęła do jego główki. Dwoma palcami potarła fioletowo-bordową, napęczniałą żołądź od góry. Jej tipsy wyglądały obłędnie. Domina zatoczyła kilka kółek opuszkami palców po główce kutasa, a potem sięgnęła do swoich ust i roztarła po nich smak pały, nie otwierając jednak pyska i nie wysuwając języczka. Jej wargi tylko rozchyliły się lekko na chwilę, gdy przesuwała po nich palcami. Potem znów sięgnęła do kutasa i znów go potarła. Tym razem rozprowadziła smak pały po ustach i nosie. Oddychała szybko przez delikatnie rozchylone usta, żeby okazać podniecenie. Znów powtórzyła tą samą czynność, ale tym razem potarła usta Blondi. Sukę przeszedł dreszcz. Czuła na swoich suczych wargach zapach tej wielkiej pały. Domina powtórzyła czynność jeszcze dwa razy, a potem rozkazała:
    – Teraz się obliż, suko.
    Blondi oblizała wargi i poczuła wreszcie smak tego okazałego chuja. Ponownie poczuła dreszcze.  Nigdy nie wpadła na to, by tak bawić się kutasem. Bardzo ją podniecało to, co robi Domina. Widziała, jak seksownie to wygląda i mogła tylko wyobrażać sobie, co czuje Master, kiedy suka tak wielbi jego pałę.
    – A teraz poliż mi palce – rzuciła Domina.
    Blondi posłusznie wystawiła język i zaczęła zlizywać z nich resztki smaku pały. Kiedy palce Dominy były całe mokre, ta znów powtórzyła tą samą zabawę z główką kutasa, ale teraz jego smak i zapach wymieszał się ze śliną małej dziwki. Domina pocierała ją seksownie dwoma paluszkami, a ta zaczęła błyszczeć od wilgoci z pyska Blondi. Treserka sięgnęła palcami do swojego pyska i roztarła sobie ślinę i smak kutasa ponownie na wargach. Blondi odpływała z podniecenia. Była zafascynowana tym, co widzi. Ten ogromny kutas nawet jeszcze nie wszedł do pyska jej ani Dominy, a już była tak mokra, jakby jebał jej gardło od pół godziny. Takiej oralnej służby jeszcze nie znała i strasznie ją to podniecało. Wykorzystanie kutasa do takiego seksu zatrzęsło jej pojęciem i wyobrażeniem oralnego suczyzmu. Domina jeszcze kilka razy powtórzyła tą zabawę, a potem sama zaczęła zwilżać sobie palce, pocierać pałę Maszyny i muskać nimi usta i nos dziwki. Smak i zapach kutasa wymieszany ze śliną Pani pieścił jej wargi i zmysły. Suka była bardzo mokra i jęczała głośno tak samo jak jej Pani.
    – O taaak, kurwo. To jest kutas w sam raz dla takich oralnych dziwek jak my – wyszeptała Domina i zaczęła wodzić opuszkami palców i tipsami po całym kutasie od jaj aż po czubek, eksponując jego wielkość i grubość. Blondi była w niego wpatrzona jak w obrazek. Domina kazała jej polizać swoje palce i znów wodziła nimi po kutasie. Potem objęła go delikatnie paluszkami. Jej drobne palce idealnie podkreślały rozmiary tej pały. Tipsy zaciśnięte na żylastym i grubym chuju wyglądały obłędnie.
    – Podziwiaj go, kurwo. Patrz, jaki jest gruby. Twój pysk go pokocha – powiedziała Domina i zapytała – Chcesz go dotknąć, dziwko?
    – Mhmmm – wyjęczała suka. Blondi rzadko miała kutasy w dłoniach. Jako oralna suka wolała mieć je od razu w pysku i mężczyźni tak właśnie ją traktowali. Ale pała tych rozmiarów aż się prosiła, żeby wziąć ją w dłoń i poczuć jej grubość i bardzo tego chciała. Domina wzięła ją za rękę i objęła palcami Blondi kutasa Pana Maszyny. Mała dziwka zrobiła się jeszcze bardziej mokra. Nigdy nie trzymała w dłoniach tak soczystego i tęgiego kutasa. Był twardy, żylasty i pulsował pod jej dotykiem. Widok jej delikatnej, suczej dłoni i paznokci na tej pale doprowadzał ją do szału.
    – O taaaak, suko. Czujesz, jaki jest ciężki i twardy? Ta pała doprowadzi twój pysk do orgazmu.
    Pani zdjęła rękę Blondi z kutasa Pana Maszyny i przystawiła do niej swój pysk. Zaczęła powoli i delikatnie ocierać się nim o sterczącą pałę. Jej usta, policzki i nos wędrowały po jajach i wzdłuż grubego trzonu tego chuja. Posuwała się w górę w stronę potężnej główki. Była jeszcze mokra od śliny, a z dziurki zaczął wypływać suczy błyszczyk. Domina pozwalała, żeby czubek kutasa wędrował po całym jej pysku, żeby delikatnie rozchylał jej wargi i zsuwał się dalej w stronę nosa lub policzków. Ta przypadkowa wędrówka kutasa po pysku Dominy bardzo podobała się suce.
    – Cały twój pysk to cipka. Pamiętaj o tym, kurewko. Kutas ma pieścić cały pysk, a nie tylko wnętrze i gardło. Niech jego czubek muska twoje wargi, niech główka ślizga się po twoich policzkach i przytyka ci dziurki w nosie. Używaj wszystkich zmysłów i nie wstydź się okazywać podniecenia, kiedy kutas zawadzi o twój suczy nosek i poczujesz jego cudowny zapach albo kiedy muśnie twoje sucze usta albo zostawi śliski ślad na policzku. Okazuj podniecenie oddechem, jękami i wzrokiem. Tak jak ja – Domina poinstruowała swoją dziwkę. Pan Maszyna był bardzo podniecony tym, co Treserka wyprawiała z jego pałą. Jego kutas silnie pulsował, co sprawiało, że pieszczenie sobie całego pyska przez nią wyglądało jeszcze seksowniej. W końcu Domina obniżyła się nieco, żeby zmieścić się cała pod kutasem. Zadarła głowę do góry i wsunęła się ustami pod jaja Pana Maszyny. Patrzyła na niego z dołu i zaczęła lizać jego napęczniałe jądra. Miała w pysku mnóstwo śliny i jaja po chwili były już całe mokre, a Master jęczał z podniecenia:
    – Grzeczna kurwa. Jeszcze więcej śliny, suko. O taak. Zajebista dziwka.
    Ogromny kutas Maszyny przykrywał cały pysk Dominy i wystawał daleko poza jej czoło. Blondi pomyślała, że taka pała potrzebuje dwóch suk, żeby ją obsłużyć. Kiedy jedna liże jaja, druga powinna obciągać i miała nadzieję, że kiedy już uzyska pełnię praw w szkole, będzie miała okazję zająć się Panem Maszyną wspólnie ze swoją Panią. Z marzeń wyrwał ją Treser, który podszedł do ich trójki i szarpnął Dominę za smycz.
    – Idziemy. Czas na zabawę całą grupą.
    Do tej pory Blondi była tak pochłonięta i zafascynowana kutasem Pana Maszyny i tym, czego uczyła ją Pani, że nie zwracała uwagi na to, co działo się w pokoju. Kiedy dołączyła z Treserką do wszystkich, Czarna klęczała ze związanymi rękami i ujeżdżała dildo. W pupie miała korek analny. Ruda była tuż obok w pozycji takiej jak podczas całego wieczoru: zaklejony pysk spoczywał na podłodze, a wypięta dupa sterczała w kierunku mężczyzn. Treser posadził dominę obok Rudej i związał jej ręce na plecach. Trzy suki tworzyły teraz rządek. Podszedł do Blondi i kazał jej klęknąć obok Czarnej.
    – Pobawimy się w kolejarza. Każdy z mężczyzn będzie przez minutę bawił się kolejno z każdą z was i przesuwał się dalej. Wystaw cycki. Będziemy ci je rżnąć.
    Blondi posłusznie wypięła silikony i ścisnęła je rękoma, żeby zrobić miejsce na kutasy. Pierwszy podszedł do niej Treser. Jego cudowny kutas wbił się między jej cycki i zaczął ostro rżnąć te dwa pompowane balony. Jego główka co chwila znajdowała się pod pyskiem dziwki i znów chowała się między cyckami. Blondi nie wiedziała, gdzie ma zwrócić wzrok. Widok kutasa gwałcącego jej piersi bardzo ją podniecał, ale wiedziała, że powinna potulnym wzrokiem patrzeć prosto w oczy Mastera. Zaczęła jęczeć i zadarła głowę do góry. Oczami wyrażała podniecenie i uległość, żeby jeszcze bardziej podniecić swojego Pana.

    XX

    – Dobra dziwka. Pluń sobie na cycki – powiedział Master. Suka wykonała rozkaz i jego kutas dostał fantastycznego poślizgu. Wchodził gładko między jej cycki i wysuwał się spomiędzy nich cały mokry. Zanim suka się obejrzała, minuta minęła i Master przerwał dymanie. Przesunął się w bok do Czarnej, która ujeżdżała didlo i wepchnął jej mokrą pałę w pysk. Przed Blondi stanął kolejny mężczyzna – Tajemniczy Gwałciciel. Plunął jej na cycki i zaczął je rżnąć tak jak przed chwilą Treser. Suka sama też nawilżyła sobie piersi wypluwając sporą dawkę śliny, której miała w pysku pod dostatkiem z podniecenia. Pozostali mężczyźni czekali już w kolejce i pocierali swoje twarde pały, czekając aż kolejka się przesunie. Po minucie Treser zaczął gwałcić wypięty tyłek Rudej, a Gwałciciel zajął się pyskiem Czarnej. Przed Blondi stanął teraz Arek ze swoim pokaźnym, bardzo grubym kutasem. Wepchnął go między jej cycki i splunął na nie tak jak poprzedni klient. Zabawa trwała tak dalej przez następne 60 sekund, aż Treser dotarł wreszcie do pyska Dominy i zaczął go ostro pierdolić. Pozostali dwaj mężczyźni przesunęli się o jedno miejsce i Gwałciciel rżnął teraz tyłek Rudej, a Arek ruchał pysk Czarnej. Do Blondi podszedł kolejny klient – Król Kutasów.
    – Pluń mi na kutasa, suko – rozkazał. Blondi posłusznie zrobiła, co jej kazał – A teraz spluń sobie na cycki – dodał, po czym sam obficie opluł piersi tej suki i wszedł między nie swoim boskim kutasem.
    – Zajebista z ciebie dziwka – chwalił ją Król i energicznie gwałcił jej cycki. Minuty mijały bardzo szybko i kolejni mężczyźni zmieniali się przy sukach. Ci, którzy już skończyli pierwszą rundę, dołączali do końca kolejki, przyglądali się jak suki obsługują pozostałych i pocierali sobie kutasy, żeby podtrzymać ich sztywność. Kiedy Blondi obsługiwała Pana Maszynę, jego obłędnie gruby kutas rozsadzał jej cycki. Wreszcie poczuła, że są rżnięte jak należy. Raz za razem ta pała uderzała ją w podbródek, zostawiając na nim mokry ślad po ślinie, którą oplute były całe cycki tej małej dziwki. Kolejka zatoczyła koło i znów stanął przed nią Treser. Blondi szalała za jego kutasem i sam jego widok doprowadzał ją prawie na skraj orgazmu. Wystawiła cycki, opluła je i kutasa i błagalnym wzrokiem prosiła Tresera, żeby gwałcił je tak ostro jak na to zasłużyła. Minuty szybko mijały i kolejka zatoczyła krąg jeszcze dwa razy. Pierwszym mężczyzną, który zaczął dochodzić był Król. Wyciągnął kutasa z tyłka Rudej i trysnął fontanną spermy prosto do pyska Dominy. Blondi szalała z zazdrości. Ta suka dostała dziś tyle spustów, na ile Blondi musiała zwykle pracować tydzień. Patrzyła jak Domina grzecznie połyka obfitą porcję spermy Króla i pokazuje pusty pysk. Klienci zaczęli dochodzić jeden po drugim i każdy z nich kierował się do Dominy, żeby zalać jej pysk, a ta dziwka za każdym razem połykała wszystko i pokazywała, że przełknęła spermę do ostatniej kropli. Jedynie Treser wciąż się nie spuszczał. Kiedy wszyscy inni już doszli, Treser rozwiązał Czarną i kazał jej zlizać z podłogi resztki spermy, które rozchlapały się podczas spustów do pyska Dominy. Mężczyźni wrócili na kanapę i fotele. Niektórzy zaczęli się już ubierać i Blondi zrozumiała, że impreza powoli się kończy. Treserka wstała z kolan i podeszła do Blondi. Złapała ją za smycz i powiedziała:
    – Idziemy, mała dziwko. Jak na pierwszy raz wystarczy dla ciebie. Te dwie zostaną tu jeszcze i obsłużą kilku, co mają jeszcze siłę.
    Blondi wstała i wyszła prowadzona przez swoją Panią na smyczy. Wróciły do sypialni suk. Domina zostawiła Blondi na chwilę samą i wróciła z laptopem. Dała go suce i powiedziała:
    – A teraz dziwko opiszesz soczyście i suczo, co dziś robiłaś. Ale nie rozpisuj się zbytnio. Masz na to godzinę. Codziennie będziesz pisać sprawozdanie dla swojego Właściciela, a ja będę mu je wysyłać, żeby wiedział, co się z tobą dzieje w szkole i jak przebiega twoja nauka. Opisy będą też trafiać do twoich znajomych suk jak spermopijka, więc pisz tak suczo jak potrafisz. Oprócz tego twój Właściciel będzie dostawał kompilacje nagrań z kamer, które jak wiesz, są wszędzie. Codziennie będę wybierać kilkanaście minut materiału dla niego z twojej tresury.
    Pochyliła się nad buźką Blondi i przesunęła po niej nosem od podbródka przez usta i policzek aż po linię włosów nad uchem. Westchnęła głośno i wyszeptała:
    – Twój cały pysk cudownie pachnie kutasami. Nie myj go dzisiaj. Chcę obudzić się rano i czuć, że pachniesz jak na oralną kurwę przystało.
    Zsunęła się niżej do piersi Blondi i otarła się o nie lekko rozchylonymi wargami i nosem. Cycki małej dziwki wciąż były mokre od śliny jej i Masterów, którzy pluli na nie podczas ich rżnięcia. Pachniały mieszkanką śliny i zapachu 14 pał, które je gwałciły. Domina spojrzała w oczy Blondi spomiędzy jej cycków. Nie musiała nic mówić. Jej podniecona mina wyrażała zachwyt. Treserka zaczęła lizać piersi swojej dziwki jęcząc przy tym i patrząc jej w oczy. Blondi po raz kolejny robiła się obłędnie mokra. Nagle Pani przerwała, uśmiechnęła się do swojej suki i powiedziała:
    – Pisz tą relację, suko. Niczego nie omijaj. Ma być szczerze, podniecająco i suczo. Niech twój Właściciel będzie z ciebie dumny.
    Blondi została sama w sypialni suk. Nogi bolały ją coraz bardziej. Kozaki uciskały jej stopy i kostki. Nie mogła dłużej wytrzymać. Postanowiła sobie ulżyć i zmieniła buty na luźniejsze botki na wysokiej szpilce, nie łamiąc zakazu dotyczącego suczego obuwia. Poczuła ulgę. Usiadła na łóżku i wyprostowała nogi. Położyła sobie laptopa na udach i zaczęła opisywać mijający dzień. Krok po kroku próbowała przypomnieć sobie wszystko, co robiła od rana i wybierała najostrzejsze fragmenty. Kiedy skończyła, zapisała plik pod nazwą “Dzień 1” i odłożyła komputer. Chwilę potem do pokoju weszła jej Pani.
    – A teraz zjedz kolację, dziwko. Tamte dwie suki jeszcze są zajęte. Na szczęście kilku naszych klientów ma mnóstwo wigoru i spuszczają się nawet po 5 razy, zanim pozwolą sukom odejść. Innym niestety wystarczają 2-3 razy. Przyjdę po ciebie, jak skończysz jeść.
    Suka weszła do jadalni. Na stole czekał lekki posiłek i owoce. Szybko zjadła niewielką ilość, żeby nie zapychać sobie żołądka. Popiła herbatą i wróciła do sypialni, gdzie czekała, aż jej Pani po nią przyjdzie. Wkrótce Domina stanęła w drzwiach, a suka klęknęła na jej widok z rękoma na plecach.
    – Grzeczna kurewka. Szybko się uczysz. A teraz chodź. W nagrodę za lojalność obiecałam ci, że śpisz dziś ze mną. Nasz Pan już czeka.
    Szarpnięciem z smycz kazała małej dziwce wstać i poprowadziła ją przez dom na piętro, zabierając ze sobą laptop. Po drodze mijały różne pokoje i Blondi zastanawiała się, co w nich jest. Domina jakby czytając jej myślach powiedziała:
    – To sypialnie gościnne dla klientów, jeśli zatrzymują się na noc. Na pewno nie raz wylądujesz w każdej z nich.
    W końcu dotarły do właściwej sypialni. Domina otworzyła drzwi i puściła sukę przodem. To był dość duży pokój urządzony w ciemnych kolorach. Na lśniącej, polakierowanej drewnianej podłodze na środku pokoju stało ogromne łóżko. Dłuższe i szersze niż zwykłe małżeńskie łoża. Suka miała wrażenie, że mogło w nim spać nawet 5 osób. Na przeciwko łóżka w ścianę wtopione było ogromne, szerokie lustro, które sięgało od podłogi aż po sufit. Na brzegu łóżka siedział Treser. Domina podprowadziła sukę do niego i rozkazała:
    – Klęknij, dziwko.
    Suka natychmiast klęknęła przed Panem i jej pysk znalazł się na wysokości jego twarzy. Pan pociągnął nosem i powiedział:
    – Dobrze pachniesz, suko. Każda rasowa dziwka powinna pachnieć kutasami. Idealne perfumy dla takiej oralnej dziwki jak ty.
    Blondi milczała potulnie, Master złapał ją delikatnie za pysk, a potem spoliczkował ją lekko dwa razy na przywitanie. Suka jęknęła i nadstawiła pysk po jeszcze, ale Pan sięgnął dłonią niżej do jej cycków i zaczął je ściskać i pocierać sutki. Chwilę potem zsunął rękę jeszcze niżej między nogi Blondi. Przesunął nią po jej cipce i uniósł ją do góry, że obie jego suki dobrze ją widziały. Jego palce były mokre od soków tej głupiej kurewki.
    – Świetnie, dziwko. Jesteś mokra jak należy – pochwalił ją – Pamiętaj, że zawsze masz taka być. Będziemy cię sprawdzać. Masz dbać o to, żeby twoja cipka była zawsze wilgotna i soczysta. Gwałć swój suczy móżdżek fantazjami o kutasach przez cały czas. Nie myśl o niczym innym. Jeśli przyłapiemy cię z nie dość mokrą cipką, spotka cię kara – powiedział.
    – Tak jest – wyszeptała potulnie Blondi.
    – Byłaś dziś bardzo grzeczną kurewką. Wytrzymałaś tortury tymi kutasami nie biorąc żadnego do pyska, choć wiem, że umierałaś z żądzy obciągania i spermy. Dlatego obciągniesz mojego kutasa, a cała sperma, którą zbierałem przez ten wieczór trafi do ust twojej Pani. Ale powoli. Mamy przed sobą całą noc, dziwko. Najpierw zajmij się swoją Panią.
    Master wstał i jego krocze znalazło się na wysokości pyska dziwki. Miał na sobie ciasne, bardzo dopasowane bokserki z elastycznego materiału. Jego pała wyraźnie odznaczała się pod majtkami. Master położył się wygodnie na łóżku i czekał, aż Domina zajmie się Blondi. Ta również weszła na łóżko i położyła się na brzuchu z głową między nogami Mastera. Wypięła pupę i pociągnęła sukę na łóżko.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika

    A teraz wszystkie uległe suki i oralne dziwki, które mnie czytają, niech grzecznie zostawią komentarz ze swoim imieniem lub ksywką. Policzmy, ile was jest, głupie kurewki. 

  • Kult cz. 2

    Bycie podręczną siostry Lucii dało mi wiele swobody, której do tej pory byłam pozbawiona. Mogłam poruszać się po całym kompleksie zboru i uzyskałam dostęp do jego biblioteki. Z drugiej strony posługiwanie mojej Pani wiązało się z dodatkowymi obowiązkami i dyscypliną. Siostra Lucia była wymagająca, ale nie przesadnie surowa. Szybko odnalazłam się w roli podręcznej.

    Mój dzień zaczynał się punktualnie o szóstej. O tej porze budziłam moją Panią. Jeśli poprzedniej nocy zostawałam w jej łóżku, to robiłam to, nurkując pod kołdrę, by pieścić ją ustami. Lubiła, gdy ssałam kolczyk w łechtaczce. Po orgazmie, w zależności od nastroju Pani i tego ile zostało czasu do śniadania, pieściła mnie ustami, lub kochałyśmy się ze sobą w bardziej wyrafinowany sposób. Gdy w nocy spałyśmy oddzielnie, Pani miała gościa, lub gości, przychodziłam do jej sypialni naga i stojąc u wezgłowia, budziłam pocałunkiem w usta. Po przebudzeniu czasami odprawiała mnie do mojego pokoju, a kiedy indziej kochała się ze mną lub dzieliła się mną z jej gośćmi. Najbardziej lubiłam, gdy była z mężczyznami. Podczas jednego z takich poranków kochałam się z dwoma facetami naraz. Leżąc nabita na jednym, dałam się zerżnąć w dupę drugiemu. Miałam niezły odlot, kiedy suwający się w odbycie członek uciskał wypełniającego pochwę kutasa. Podczas orgazmu zmoczyłam się, nie panując w pełni nad pełnym pęcherzem.

    Mój mokry wypadek sprawił, że Pani wpadła na pomysł, by wieczorem zająć się moją dziurką do siusiania. Nie byłam do końca pewna, co to oznacza. Punktualnie o ósmej, miałam się stawić w ‘gabinecie’. Tak między dziewczynami nazywałyśmy pomieszczenie w dolnej części piwnicy. Średniej wielkości pokój wyłożony białymi kafelkami, w którym znajdowały się jedynie fotel ginekologiczny z osprzętem i umieszczona w rogu ubikacja z prysznicem. Znałam to pomieszczenie głównie z plotek i zdawkowych zwierzeń starszych dziewcząt. Czułam podniecenie i niepokój.

    Punktualnie o ósmej zapukałam w drzwi gabinetu. Usłyszałam głośne: wejdź proszę. Pokój wyglądał dokładnie tak, jak opisywały go koleżanki. Uwagę zwracał stojący w centralnym punkcie pomieszczenia potężny, chromowany fotel ginekologiczny z ubiegłego stulecia. Wyglądał groźnie. Z zamyślenia wyrwała mnie Pani.

    – Rozbierz się, zrób siusiu i podmyj w bidecie. Nie zapomniałaś o wieczornym goleniu?

    – Nie proszę Pani.

    Odpowiedziałam, zsuwając z bioder majteczki.

    – Dobrze! Jak skończysz, wskakuj na fotel.

    Szybko wykonałam jej polecenia. Fotel był wygodniejszy, niż się tego spodziewałam. Siedząc na nim ze spuszczonymi nogami, obserwowałam krzątającą się po pomieszczeniu Panią. Odziana w długi po kostki winylowy fartuch rozkładała na stoliku instrumenty. Był to zestaw błyszczących, metalowych, wygiętych delikatnie w łuk próbników. Było ich sporo i w różnych rozmiarach. Najcieńszy miał grubość wkładu do długopisu a najgrubszy średnicę palca!

    – Zaczniemy od szósteczki.

    Powiedział Pani, unosząc najcieńszy próbnik.

    – A jeśli będziesz cierpliwa, zakończymy dziś na trzydziestce, może czterdziestce piątce, jeśli się wciągniesz.

    Mówiąc to, pokazała mi dwa dilatory. Jeden o średnicy flamastra, drugi palca.

    – Gdybyś w przyszłości chciała spróbować naprawdę mocnych doznań, to mam też większe zabawki. No, na co czekasz? Nóżki na podpórki suczko!

    Wykonałam bezzwłocznie polecenie. Pani wyregulowała fotel. Ułożyła mnie w półsiedzącej pozycji z szeroko rozchylonymi udami. Kiedy siadła na taborecie moja cipka była na wysokości jej piersi. Uśmiechając się, założyła rękawiczki, po czym przetarła krocze płynem antyseptycznym.

    – Zobaczysz, spodoba ci się ta zabawa. Rozluźnij się, to naprawdę przyjemne!

    Palcami rozchyliła wargi. Sięgnęła do stolika po strzykawkę.

    – To żel, jest trochę chłodny.

    Poczułam palec rozsmarowujący żel na dziurce do siusiania. Było to przyjemne, podobnie jak uczucie, gdy wprowadziła obłą końcówkę strzykawki w dziurkę. Jęknęłam cichutko zaskoczona, gdy wcisnęła żel w cewkę.

    – Zaczynamy!

    Najmniejszy dilator wsunął się w moją dziurkę jak nóż w masło. Było to bardzo podniecające, choć spowodowało, że pomimo pustego pęcherza czułam nieodparty przymus siusiania. Zadowolona Pani sięgnęła po kolejny dilator a po nim następny. Za każdym razem opuszczał dwa-trzy rozmiary. Przy piętnastce czułam, że jestem mocno rozciągana, czemu towarzyszył podniecający ból. Kiedy zaczęła wsuwać dwudziestkę, dyszałam z wrażenia. Byłam pewna, że to kres moich możliwości, a jednak w ciągu następnych dwudziestu minut Pani rozciągnęła mnie jeszcze bardziej. Miałam zamknięte oczy, gdy z triumfem obwieściła trzydzieści cztery! Kolejny rozmiar przyprawił mnie o krzyk.

    – Spokojnie suczko, zostały jeszcze tylko dwa. Widzę, jak bardzo cię to podnieca. Wiem, że chcesz więcej.

    Chciałam! Krzyczałam z rozkoszy, gdy w końcu wsunęła w cewkę największy z przygotowanych dilatorów. Patrząc w lusterko, które trzymała, nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam. W mojej dziurce do siusiania tkwił wsunięty do końca, potężny metolowy dilator. Dosłownie czułam go w pęcherzu.

    – Podobało się? Jesteś podniecona?

    Zapytała Pani.

    – Bardzo!

    Odpowiedziałam. Patrzyłam nieprzytomnym z podniecenia wzrokiem, jak powoli rozsmarowuje żel na małym palcu prawej dłoni.

    – Teraz Pani zrobi ci dobrze palcem. Możesz krzyczeć, jeśli chcesz. Pokój jest dźwiękoszczelny.

    Krzyczałam! Palcowała moją trzecią dziurkę paluszkiem, zgłaszać jednocześnie kciukiem twardą jak kamyk łechtaczkę. Podczas orgazmu zemdlałam powalona intensywnością doznań.

    Obudziłam się na fotelu, przechylonym tak, by głowa znajdowała się niżej niż reszta ciała. Nigdy nie doświadczyłam podobnie intensywnej rozkoszy. Pani pomogła mi zejść z krzesła. Byłam obolała, a siusianie sprawiało mi dyskomfort. Przez najbliższe dwa dni miałam pić dużo wody. W rzeczywistości wystarczyły dwadzieścia cztery godziny, bym doszła do siebie, a dziurka wróciła do pierwotnych rozmiarów. Trzeciego dnia Pani powiedział, że mam być gotowa wieczorem do wyjścia. Gdy zapytałam się, dokąd idziemy, odparła lekko:

    – Muszę cię zakolczykować suczko. Chcę byś była gotowa na swoją pierwszą Wielką Orgię. Został do niej już tylko niecałe półtora miesiąca. A jeszcze jedno. Załóż coś luźnego. Najlepiej sukienkę.

    Zadrżałam. Wiedziałam, że jak każda kobieta w naszym zgromadzeniu, zostanę zakolczykowana, jednak nie spodziewałam się, że nastąpi to tak szybko. Żadna z moich rówieśniczek nie przeszła jeszcze tej procedury, a wśród starszych koleżanek, nawet tych siedemnastoletnich, dopiero nieliczne otrzymały swoje pierwsze kolczyki.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dagmara

    c.d.n.

  • Szkola dla suk tom 5

    XXI

    – Połóż się dziwko i liż mój tyłek – przyciągnęła pysk Blondi między swoje pośladki, polizała własne paluszki i natarła śliną swoją seksowną, ciasną dziurkę. Blondi posłusznie zaczęła lizać analnie swoją Treserkę. Bardzo ją to kręciło i dawała z siebie wszystko, żeby to okazać. Jęczała z rozkoszy, kiedy jej języczek tańczył po tyłku Dominy. Oparła pysk o pośladek swojej Pani i sięgnęła rękoma do swoich cycków i cipki. Pieściła się liżąc Dominę, wdzięczna za to, że może kosztować jej pysznej dziurki. Treserka wiła się z rozkoszy z pyskiem miedzy udami Pana i jęczała bardzo głośno. Umyślnie robiła to za głośno i do przesady, żeby podniecić swoją dziwkę jeszcze bardziej. Ocierała się o coraz twardszego kutasa Mastera ukrytego pod ciasnymi bokserkami. Lizała go przez materiał i wodziła po nim suczymi ustami. Pan rozchylił nieco jedną z obcisłych nogawek bokserek i wystawił przez nią swoje piękne, seksowne jaja. 
    – Liż je, dziwko – rozkazał Dominie, a ta bez wahania rzuciła się na nie pyskiem jak wygłodniała suka. Blondi widziała kątem oka jak jej Treserka rozkoszuje się pysznymi jajami Mastera i lizała jej tyłek jeszcze bardziej zapamiętale. Domina jedną ręką sięgnęła do swojej mokrej cipki i natarła sobie ciasny odbyt własnymi sokami. 
    – Liż dalej, kurewko – rozkazała małej dziwce, sama nie odrywając pyska od jaj Pana. Jego twardy kutas pulsował już w bokserkach. Po paru minutach tej zabawy Domina położyła się na plecach, wsunęła się głową pod udo Mastera i odchyliła ją do tyłu, żeby móc lizać jego jądra w takiej pozycji. Rozchyliła nogi przed Blondi i pokazała jej swoją obłędnie mokrą, seksowną cipkę w całej okazałości. 
    – Chcesz ją lizać, suko? – zapytała.
    – Tak, błagam – odpowiedziała mała dziwka. 
    – Najpierw pokażesz mi, jak bardzo tego chcesz. Usiądź okrakiem nad czubkiem mojego kozaka i ocieraj się o niego. 
    Blondi potulnie wykonała rozkaz i zaczęła masturbować się o czubek seksownych kozaków Pani z czarnego lateksu. Pocierała mokrą cipką o but, patrząc jak Treserka zaspokaja swój pysk, liżąc jaja Mastera. Po minucie, kiedy czubek kozaka był już cały mokry, Domina oderwała pysk od jąder i powiedziała: 
    – A teraz zliż wszystko. I jęcz, suko. Mam cię słyszeć bardzo głośno. 
    Blondi dopadła pyskiem kozak Dominy i zaczęła łapczywie zlizywać z niego własne soki. Jęczała najgłośniej i najbardziej suczo jak potrafiła. 
    – Pięknie, suko – pochwaliła ją Pani – a teraz zrób to samo z drugim kozakiem. 
    Blondi natychmiast usiadła okrakiem nad drugim butem i powtórzyła masturbację, dopóki nie usłyszała komendy “Zlizuj”. W końcu Domina zabrała jej but sprzed pyska i powiedziała: 
    – Wystarczy. Zasłużyłaś. Liż moją cipkę bez odrywania pyska tak długo jak ci każę. Tylko powoli. Nie wolno mi dojść. 
    Blondi ułożyła się wygodnie między udami Pani i zaczęła pieścić oralnie jej cudowną dziurkę. Smak cipki bardzo ją podniecał. Uwielbiała go czuć. Kiedy była na służbie u swojego Właściciela tęskniąc za tym smakiem często sama sięgała do własnej cipki, żeby zwilżyć palce sokami i poczuć ich podniecającą słodycz. Tymczasem Master zmienił pozycję i teraz klęczał okrakiem nad pyskiem Dominy. Z nogawki jego bokserek wystawały jaja, którymi wciąż zajmowała się ta oralna kurwa. Blondi patrzyła znad cipki swojej Pani jak te dwie cudowne kule lśnią od śliny i lizała ją jeszcze namiętniej. Pan chwycił smycz Blondi i przyciągał ją do cipki jeszcze mocnej, a Domina w tym czasie obiema rękoma pieściła sobie cycki. Blondi nie potrafiła powiedzieć, jak dużo czasu już upłynęło ale miała wrażenie, że wieczność, co wcale jej nie przeszkadzało. Mokra dziurka pod jej językiem była jak narkotyk. Zakaz odrywania od niej pyska prawie uniemożliwiał jej przełykanie śliny, dzięki czemu między udami Dominy powstało morze oralnych soków, które ściekały między pośladkami na jej drugą dziurkę, a potem na kołdrę. Nagle Domina zacisnęła uda.
    – Wystarczy, kurewko. A teraz połóż się tu obok mnie.
    Master usiadł wygodnie z szeroko rozsuniętymi nogami, żeby przy jego jajach mogły zmieścić się dwa sucze pyski. Blondi położyła się tuż obok swojej Treserki. Stykały się policzkami i od jaj dzieliło je zaledwie parę centymetrów. 
    – Twój pysk pachnie teraz kutasami i cipką. Strasznie mnie podniecasz, dziwko, kiedy tak właśnie pachniesz – wyszeptała Domina i zaczęła zlizywać własne soki i ślinę z ust małej dziwki. Zlizywała też zaschnięty smak i zapach pał z jej policzków i jęczała jak opętana. 
    – Wiem, jak bardzo chcesz polizać te cudowne jaja, kurewko – powiedziała po chwili – Zrobimy to razem. 
    Blondi nie czekała. Zaczęła pieścić swój język i usta o nabrzmiałe jądra Mastera. Domina robiła to samo i ich języki co chwila spotykały się jeszcze bardziej potęgując doznania obu suk. Na przemian wypluwały ślinę na jaja i język tej drugiej i zlizywały ją wspólnie. Tuż nad ich pyskami w ciasnych bokserkach pulsował twardy kutas, co jeszcze bardziej je kręciło. 
    – O taaak, kurewki. Od tego właśnie jesteście. Zajebiste dziwki – chwalił je Pan i jęczał razem z nimi. Na jego bokserkach pojawiła się mała wilgotna plamka. Jego kutas pulsował już od pół godziny i obficie powstający “błyszczyk” zaczął wypływać z pały i przesiąkać przez materiał. 
    – Pora uwolnić kutasa – powiedział Master i wstał, żeby ściągnąć bokserki. Jego twardy, seksowny kutas wyskoczył spod ciasnego materiału jak na sprężynie. Master znowu usiadł z szeroko rozsuniętymi nogami przy pyskach suk. Spod napletka nasuniętego na główkę sączyła się przezroczysta, gęsta ciecz. Domina sięgnęła do niej palcem i zebrała nadmiar. Dotknęła ust Blondi i roztarła błyszczyk po całych jej wargach. 
    – A teraz się obliż, dziwko – powiedziała. Blondi przesunęła języczkiem po ustach i poczuła pyszny smak męskich soków podniecenia. Były słodkie i nie pachniały tak intensywnie jak sperma. Do tej pory była pazerną i łapczywą suką. Nigdy nie pieściła jaj i kutasa bez wkładania go pyska dość długo, by doczekać się na obficie wypływający błyszczyk, więc bardzo rzadko czuła jego smak. Sperma zawsze była dla niej na pierwszym miejscu i to nigdy nie mogło się zmienić. Choć smakowała różnie, była najbardziej podniecającym płynem w suczym życiu. Od kiedy tylko przekroczyła próg szkoły zaczęła poznawać nowe smaki i zapachy i zwracać na nie większą uwagę. Wcześniej tego dnia zrozumiała, jak podniecająca i ważna dla suk jest ślina, a teraz poznawała te słabo znane przez nią męskie soki. 
    – Wiedziałam, że ci posmakują, dziwko. Nauczę cię jak się nimi bawić i jak je pozyskiwać – powiedziała Domina. Sięgnęła lewą dłonią do czubka kutasa i zacisnęła napletek nad żołędzią,  żeby błyszczyk nie mógł się wydostać i obeschnąć. 
    – A teraz dalej liż jaja i spód kutasa – dodała. Obie suki ponownie zaczęły karmić swoje wygłodniałe pyski jajami Mastera. Domina wsunęła drugą rękę między uda Blondi. Ta dziwka była niewiarygodnie mokra. Języki suk znów tańczyły po jajach i dolnej części kutasa Pana i stykały się ze sobą, a dłoń Dominy powoli masturbowała mokrą cipkę blond dziwki. Treserka z satysfakcją patrzyła jak jej suka drży z rozkoszy i jak jej ciało przeszywają dreszcze podniecenia. Chłonęła jej gorący, szybki oddech całym swoim pyskiem, a jej jęki były jak muzyka dla jej uszu. Na chwilę wyjęła dłoń spomiędzy nóg dziwki i roztarła soki na jej pysku i jajach, nie przerywając ich lizania i znów zaczęła masturbować Blondi. Cipka tej małej kurewki była już obolała, ale wciąż mokra i cały czas jej pieszczenie sprawiało rozkosz. Blondi chyba już rozgryzła tajemnicę nie dochodzenia. Mogła pieścić się całymi dniami, o ile robiła to powoli i czasami omijała łechtaczkę. Teraz wiedziała już jak wytrwać w zakazie orgazmu przez całe dwa miesiące. Przynajmniej na razie, dopóki poziom podniecenia nie sprawi, że dojdzie na widok kutasa przed swoim pyskiem. Domina cały czas ściskała palcami napletek Mastera, który jęczał i stękał z rokoszy, co jakiś czas chwaląc swoje dziwki porcją wyzwisk. 
    – Ściśnij napletek tak jak ja, suko, i liż te cudowne jaja. Ja zajmę się twoją cipką – Domina oddała napletek w rękę suki i zsunęła się między jej nogi. Teraz mała dziwka miała te seksowne jaja tylko dla siebie. Chwilę później poczuła język swojej Pani na cipce i przeszył ją spazm rozkoszy. Domina zaczęła głośno jęczeć łapczywie liżąc sukę. Co chwila zwalniała i przyspieszała pieszczoty, a Blondi wiła się przy jajach Pana biorąc je całe do pyska i liżąc. Mała dziwka straciła rachubę czasu, ale była pewna, że minęła godzina, od kiedy język Dominy pierwszy raz dotknął jaj Pana. Jego kutas pulsował teraz w jej palcach bardzo silnie. Bardzo chciała już mieć go w pysku, ale była gotowa lizać mu jaja choćby do rana. Po pewnym czasie Master wyrwał kutasa z ręki suki. 
    – Wystarczy, dziwki. Chodźcie tu obie. 
    Master zszedł z łóżka i stanął na podłodze. Suki klęknęły obok. Domina ujęła kutasa w rękę i powoli, delikatnie zsuwała napletek. Blondi zobaczyła wyciekający błyszczyk. Było go bardzo dużo. Cześć kapnęła na podłogę, reszta pokryła całą główkę kutasa przezroczystą, lśniącą warstwą. Domina ścisnęła pałę u nasady, żeby wypłynęło z niej jeszcze więcej błyszczyka. 
    – Zliż to z podłogi, kurewko – rozkazała. Dziwka przytuliła pysk do parkietu i zlizała ogromną, gęstą kroplę. Delikatny, seksowny zapach błyszczyku bardzo ją podniecał. Poczuła jego słodki, pyszny smak. Nigdy nie miała jeszcze tak dużo tego nektaru w pysku. Była zachwycona. Przełknęła wszystko łapczywie, delektując się jeszcze długo smakiem, który pozostał jej w pysku. Domina czubkiem kutasa rozprowadziła sobie błyszczyk po wargach, po czym przyciągnęła za smycz pysk suki i zrobiła z nią to samo. Obie miały teraz gęstą warstwę błyszczyku na ustach. Treserka przysunęła się do dziwki i zaczęła się z nią całować. Lepki nektar mieszał się na ich ustach i językach. Był cudowny. A kiedy obie już zlizały sobie z pysków jego resztki, Domina powiedziała: 
    – A teraz, dziwko, obliż kutasa. Weź główkę do pyska i poczęstuj się nektarem. 
    Cała wielka żołądź kutasa seksownie lśniła. Blondi drżącymi z podniecenia ustami objęła ją całą. Omiotła całą główkę językiem i w jej pysku znalazło się mnóstwo pysznego nektaru. 
    – Wystarczy. Zostaw trochę dla mnie – Domina oderwała pysk suki od kutasa i sama zrobiła to samo – A teraz, kurwo, zrób to czego uczyłam cię przy Panu Maszynie. 
    Blondi przypomniała sobie, jak jej Pani pieściła sobie cały pysk tamtą wielką pałą. Zaczęła od potarcia główki kutasa paluszkami i roztarcia jego smaku po wargach i nosie. Powtórzyła to kilka razy, aż jej usta pokryły się plamkami błyszczyka, które wciąż kropla po kropli wydostawał się powoli z kutasa. Polizała palce i zaczęła pocierać pałę i znów rozcierać jej zapach po swoim pysku. Pamiętała wskazówki Dominy, żeby nie hamować podniecenia i okazywać je w pełni. Przewracała oczami z rozkoszy i jęczała, kiedy smak i zapach kutasa lądował na jej wargach, policzkach i docierał do nosa. 
    – Świetnie, kurewko. Robisz to fantastycznie – pochwaliła ją Pani, co jeszcze bardziej zachęciło Blondi do pieszczenia swojego pyska kutasem. Zaczęła ocierać się o pałę policzkami i wargami. Nie otwierała pyska, ale pozwalała, żeby śliska od nektaru pała ocierała się o nie i lekko je rozchylała, a potem zsuwała się z nich i uderzała lekko nos. Zatrzymywała pysk w takiej pozycji na chwilę sycząc z podniecenia, kiedy zapach kutasa pieścił jej zmysł powonienia. Po paru chwilach znów pozwalała, by kutas swobodnie ocierał się o jej policzki i wargi. Kładła go sobie na pysku i jęczała w takiej pozycji, kiedy jaja spoczywały na jej podbródku, a główka wystawała poza czoło. Wzięła kutasa do ręki i zaczęła bić sobie nim pysk. Policzkowała się po ustach, policzkach i nosie, a jej buźka pokrywała się śliskimi i mokrymi plamami nektaru z kutasa. Domina przyglądała się temu z bardzo bliska. Jęcząc, masturbowała się i pieściła sobie cycki. 
    – Ooo taaak, dziwko. Jesteś boska. Nie przestawaj – mówiła podniecona. Blondi miała świadomość jak seksownie wygląda taka zabawa kutasem i była dumna z siebie, że jej Pani aż tak głośno jęczy, wpatrując się w to, co właśnie robi. Zaczęła masować sobie lekko rozchylone wargi główką kutasa. Co chwilę oczom Mastera i Dominy pokazywały się jej ząbki, kiedy kutas rozchylał wargi. Blondi szybko wczuła się w nową zabawę, która bardzo jej się spodobała. Przytrzymywała delikatnie kutasa tipsami z obu stron, wetknęła go sobie pod nos i otworzyła usta. Dyszała gorącym oddechem prosto na pałę i jęczała z podniecenia. Kutas zaczął pulsować jeszcze mocniej. 
    – Ale z ciebie zboczona sucz. Idealna oralna kurewka – jęczał jej Pan, zachwycony tym, co widzi i czuje. Dumna z siebie Blondi dotknęła paluszkiem pod główką kutasa, gdzie spoczywał zwinięty napletek i zebrała trochę wilgoci, przesuwając opuszką dookoła pały. Roztarła ją tuż nad swoją górną wargą i przejechała palcem obok kącika usta w dół w stronę podbródka. Znów zaczęła bić się kutasem, tym razem trochę silniej, robiąc przy tym nieco agresywną minę, jak domagała się, aby ten kutas bił ją mocniej i mocniej. Domina obserwowała swoja uczennicę i była zachwycona. Ta dziwka od razu pojęła, co ma robić i spisywała się znakomicie. Blondi znów ocierała się o kutasa wargami i nosem. Dyszała na jaja, kładąc sobie kutasa na pysku i zbierała zapach pały paluszkami i wcierała go sobie w sucze usta. Wetknęła sobie pałę między górną wargę a nos i zaczęła się masturbować, a drugą ręką bawiła się swoimi cyckami. 
    – Idealnie, suko – wyszeptała Domina – Od jutra będziemy to robiły codziennie. Jeszcze zdążysz pokazać, co potrafisz. A teraz daj mi tego kutasa do pyska – dodała. Blondi chwyciła pałę ręką i skierowała ją do czekającego pyska swojej Pani. Master chwycił ją za głowę i nabił ją po same jaja i trzymał tak przez kilkanaście sekund, aż ślina zaczęła wyciekać jej z pyska. 

    XXII

    – Teraz jest twój – wydyszała Pani, kiedy Master wyciągnął wreszcie pałę z jej gardła. Blondi miała przed sobą ociekającego śliną, boskiego kutasa. Wzięła go natychmiast do pyska i podała swoją smycz Panu. Pragnęła, żeby gwałcił ją bardzo ostro i całkowicie zawładnął jej pyskiem i gardłem. Czuła, że ten 19-centymetrowy kutas wejdzie jej dziś do końca. Master zaczął pierdolić swoją kurwę bez żadnej litości. Trzymał za smycz i energicznie wbijał jej kutasa raz za razem. Kiedy poczuł opór, pociągnął mocniej za smycz i przytrzymał, a po trzech sekundach jego pała złamała opór gardła i wsunęła się do końca. Suka aż jęknęła z rozkoszy i dumy. Jej pompowane usta obejmowały teraz kutasa u samej nasady. Dolna warga dotykała jaj, a górna stykała się z linią, na której zaczyna się podbrzusze. Domina jęknęła z rozkoszy na ten widok. Kiedy Master trzymał ją tak nadzianą na swojego kutasa i nie pozwalał cofnąć pyska nawet na milimetr, Pani pochyliła się nad nią i powiedziała: 
    – Doskonale, suko. Od tego właśnie jesteś. Nasz Pan będzie ci teraz jebał gardło codziennie. Jestem z ciebie dumna. 
    Zbliżyła pysk do ust Blondi ciasno opiętych u nasady kutasa i wypluła na nie sporą porcję gorącej śliny, następnie roztarła ją palcem dokładnie po dolnej i górnej wardze dziwki. Treser wciąż trzymał sukę mocno za smycz, a ta jęczała z rozkoszy i dumy, ale widać było, że to jej pierwszy raz i nie potrafi jeszcze panować nad oddechem. Powoli zaczynało brakować jej tchu. Master milimetr po milimetrze popuszczał smycz, a cofające się usta Blondi zostawiały na jego kutasie warstwę śliny Treserki i jej własnej. Kiedy pała wysunęła się całkowicie z jej pyska, była oblepiona oralnymi sokami obu dziwek. Blondi miała nad górną wargą tuż pod nosem ślinę swojej Pani. Zdawała sobie sprawę jak seksownie z nią wygląda i specjalnie nie zamierzała jej zlizywać. Master pociągnął za smycz i podprowadził sukę do ogromnego lustra. Domina klęknęła tuż obok. Pluła jej na cycki i głaskała je, zachwycając się swoją nową, pojętną dziwką. 
    – Spójrz na siebie, kurewko. Wyglądasz mega sexy. Tak właśnie będziesz wyglądać codziennie pod koniec dnia – jak zużyta i wykorzystana do oporu dziwka z przeruchanym pyskiem i gardłem. Cała ociekająca śliną – powiedział Master. 
    Blondi przyjrzała się sobie i była bardzo zadowolona. Pomimo rozmazanego makijażu wyglądała bardzo seksownie. Jej używane ciągle sucze usta były spuchnięte i jeszcze seksowniejsze i pełniejsze niż zwykle. Lekko potargane włosy, obroża, oplute cycki i ociekająca śliną buźka sprawiały, że czuła się suką na 200 procent. 
    – Wiem, co myślisz, suko – szepnęła jej do ucha Domina – Mogłabyś się teraz masturbować patrząc na siebie. Brakuje ci tylko spermy na pysku, żeby dojść w parę sekund. Kiedyś ci pozwolę dojść właśnie w ten sposób. Przed lustrem, kiedy będziesz wyglądać tak suczo i pięknie jak dziś. 
    Blondi spojrzała na siebie jeszcze raz, a potem na kutasa Mastera i prosząco rozchyliła wargi i wystawiła języczek. Złożyła ręce na plecach, a Treser znów wziął ją krótko za smycz i zaczął nabijać na swoją pałę. Za drugim razem jego kutas wszedł w gardło tej dziwki jak w masło. Domina wciąż opluwała i pieściła jej wypięte cycki. 
    – A teraz trzymaj go w gardle i liż mi jaja, suko – rozkazał Master. Blondi pierwszy raz miała gardle tak wielkiego kutasa, ale starała się z całych sił, żeby lizać jaja jak należy. Z początku było jej trudno, ale z każdą chwilą mogła to robić dłużej i dłużej. Master raz po raz nadziewał jej gardło i kazał lizać jaja. Stękał i jęczał coraz głośniej i Blondi wiedziała, że lada moment jego kutas tryśnie spermą. Czuła jak jego pała pulsuje coraz mocniej i mocniej. Cała trójka jęczała już bardzo głośno z podniecenia. Master z powodu zbliżającego się orgazmu, a suki odruchowo jak zawsze przeżywały spust razem z nim. Treser wyrwał kutasa z pyska dziwki i skierował go na lustro. Pierwsza fala białej, gęstej spermy wylądowała na szkle. Zaraz po niej druga i trzecia. A na koniec kropla białego płynu zawisła na czubku kutasa. Master jęknął głośno z ulgą i złapał obie suki za smycze. Przyciągnął ich pyski tuż tuż do cieknącej powoli po lustrze spermy. 
    – Czujecie ten zapach, dziwki? Tak pachnie wasza rozkosz. Liżcie sobie pyski przy tym zapachu – rozkazał. Suki zaczęły całować się namiętnie dosłownie o centymetr od spermy na lustrze. Jej zapach był cudowny. Silny i podniecający. Był jak afrodyzjak dla suk. Obie suki odchodziły od zmysłów liżąc się w oparach spermy. 
    – Wystarczy. A teraz, ty kurwo, zlizuj wszystko – rozkazał Dominie. Ta bez zwłoki powędrowała pyskiem na sam dół strugi spermy cieknącej po lustrze. Zaczęła zbierać ją językiem i co jakiś czas przerywała i zsuwała ją z języka do głębi ust, żeby móc zlizać kolejną porcję. Po kilku chwilach lustro było czyste, a pysk Dominy pełny. Powoli zaczęła wypluwać spermę na swoje cycki i rozcierać ją sobie po całym pysku. Część zostawiła w ustach i przełknęła. 
    – Dziś będę cała pachnieć spermą, dziwko, a ty kutasami. Mam nadzieję, że obie będziemy miały sucze sny czując nawzajem te zapachy ze swoich pysków – powiedziała do Blondi… 

     

    XXIII

    Blondi otworzyła oczy. Leżała na ogromnym łożu. Po lewej stronie miała dupcię swojej Pani, a po prawej sztywnego kutasa Pana. Jej Treserzy jeszcze spali. Pała Mastera dumnie sterczała w porannym wzwodzie. Suka przypomniała sobie, jak wieczorem zasypiała z pyskiem tuż obok pyska swojej Dominy. Zupełnie nie pamiętała, jak znalazła się w tym miejscu, ale uznała, że to pozycja w sam raz dla suki. Spojrzała na zegarek przy łóżku. Była godzina 6:53. Domyślała, że jej właściciele za chwilę zostaną obudzeni przez budzik. Postanowiła sama ich obudzić. Kutas Pana aż prosił się, żeby wziąć go do pyska i Blondi nie czekała ani chwili dłużej. Nadziała się gardłem na tego twardego chuja i nie wypuszczała go, dopóki nie usłyszała jęków budzącego się Mastera. Wtedy wypuściła kutasa z pyska i zaczęła go lizać od jaj aż po główkę. Treser spojrzał na nią i po chwili dopiero zaczął kojarzyć. Uśmiechnął się do suki i powiedział: 
    – No ładnie, dziwko. Widzę, że rozkręciliśmy twój apetyt. 
    – Yhhymm – wystękała Blondi liżąc nadal jego pałę. 
    Ta krótka wymiana słów przebudziła Dominę, które podniosła głowę i zobaczyła Blondi przy kutasie Pana. 
    – Co tam robisz, ty tępa dziwko? Zapytałaś mnie o pozwolenie?
    Blondi uzmysłowiła sobie, że jest tylko przedmiotem swoich Właścicieli i że wszytko, co robi zależy od ich woli. Chociaż Pan był zadowolony z takiej pobudki, nikt nie kazał jej lizać kutasa, a bez rozkazu nie wolno było jej tego robić. Domina uniosła się i usiadła nad ciałem swojej kurewki. Przydusiła ją i dała jej kilka razy po pysku. Blondi wiedziała, że zasłużyła, ale i tak było warto. Nadstawiała pysk, żeby otrzymać zasłużoną karę i okazać uległość. 
    – Jesteś świetną dziwką i sprawimy, że będziesz jeszcze lepsza. Ale muszę ci wpoić posłuszeństwo. Otwórz pysk. 
    Blondi posłusznie rozchyliła szeroko usta przed Dominą. Ta usiadła cipką na jej pysku. 
    – Za karę zostaniesz moją toaletą. Nasikam ci do pyska, a ty wszystko ładnie połkniesz. Jasne, kurwo?
    Blondi skinęła głową. Zanim zdążyła pomyśleć, strumień ciepłego moczu trysnął z cipki Dominy wprost do jej ust. Pani patrzyła jej w oczy z uśmiechem i zadowoleniem, że jej suka robi, co jej kazała. Szmacenie suk bardzo ją podniecało. Jeśli były niegrzeczne, zawsze korzystała z okazji, żeby je ukarać na różne wymyślne sposoby. Kręciło ją, że ta mała dziwka posłusznie służy jej za toaletę i robi to pierwszy raz w życiu. Blondi nie zdążyła nawet poczuć smaku moczu. Musiała połykać go jak najszybciej, żeby nie wylał jej się z pyska. Kiedy Domina skończyła, pochyliła się nad swoją suką i powiedziała: 
    – Grzeczna kurewka. Wybaczam ci i jestem z ciebie dumna – a potem pocałowała swoją dziwkę prosto w usta, na których miała jeszcze kropelki moczu Pani. Blond kurewka była zaskoczona. Zawsze brzydziła się myślą o piciu moczu, ale musiała przyznać, że nie było tak źle. Pomyślała, że woli taką karę niż zakaz obciągania. Wolałaby służyć swojej Pani za toaletę od rana do wieczora niż przeżyć choćby jeden dzień bez kutasa w pysku. Wolała nie okazywać zadowolenia z siebie, żeby Domina nie pomyślała, że to zbyt lekka kara. 
    – A teraz kładź się na łóżku i zwieś głowę z krawędzi. Nasz Pan zerżnie ci pysk. 
    Suka zrobiła, co kazała jej Pani. Master klęknął przy skraju łóżka i wepchnął bezceremonialnie kutasa w pysk Blondi. Ruchał ją bardzo ostro i brutalnie. Mała dziwka znów poczuła się cudownie jak lalka do jebania. To ją kręciło. Branie jej siłą i gwałcenie pyska bez zwracania uwagi na jej krztuszenie się i dławienie. Pan zaczął mocno ugniatać jej cyki i je policzkować. To podniecało ją jeszcze bardziej. Poczuła jak Domina zsuwa jej z tyłka ciasne, lateksowe spodenki. Poprzedniego wieczora przed snem ból cipki nie pozwalał Blondi chodzić. Każdy ruch ud sprawiał, że nieprzyzwyczajona do ciągłej masturbacji cipka bolała ją jak diabli. Domina kazała jej włożyć nieprzemakalne, lateksowe spodenki ciasno opinające cipkę dookoła, a potem pluła jej pod spodenki tak długo, aż dziurka tej dziwki pływała w ślinie. Z takim suczym kompresem na cipce Blondi zasnęła bez bólu. Wilgoć utrzymywała się w spodenkach przez całą noc, kojąc otarcia. Pani zsunęła je z dupci swojej dziwki i jej oczom ukazała się seksowna dziurka. Nie była już tak czerwona jak dzień wcześniej. Ślina doskonale przetrwała cała noc i szparka Blondi cała lśniła nawet po wielu godzinach snu. Domina poczuła cudowny zapach soków i śliny. Podała Masterowi spodenki, a ten wyjął kutasa z jej pyska i rozkazał: 
    – Liż je, dziwko – podsunął jej kroczę spodenek do ust. Blondi posłusznie zaczęła lizać i była zachwycona. Smakowała jak czysty seks. W tej samej chwili poczuła na mokrej cipce język swojej Pani i usłyszała jej jęki podniecenia. Master przyglądał się jak jedna z jego suk wylizuje własne spodenki, a druga łakomie zajmuje się jej cipką. Znów zaczął policzkować cycki Blondi i słuchał jak obie dziwki jęczą podniecone. Kiedy spodenki były już czyste, Master zabrał je suce i wstał. 
    – Wystarczy tej zabawy, dziwki. Trzeba zjeść śniadanie – powiedział i wyszedł do toalety. Domina uśmiechnęła się znad cipki Blondi, wstała z łóżka i klęknęła na miejscu Pana. Przytknęła wilgotną już cipkę do ust suki.
    – Masz minutę, suko – powiedziała, a Blondi z wdzięcznością przyssała się do dziurki Pani. Lizała ją bardzo namiętnie i łakomie. Była bardzo podniecona tą pobudką. Najpierw posłużyła swojej Pani za toaletę, potem miała brutalnie zerżnięty pysk, a teraz rozkoszowała się smakiem cipki. Po takiej pobudce nie potrzebowała kawy. Po minucie Pani wstała i sprowadziła sukę do sypialni dla dziwek. 
    – Weź prysznic i przygotuj się na nowy dzień służby. Niedługo będzie śniadanie – powiedziała, a potem przysunęła się do pyska Blondi i szepnęła – Twój pysk wciąż pachnie kutasami. Cudownie. Aż szkoda się myć. 
    Blondi spojrzała na łóżka Czarnej i Rudej. Te dziwki dopiero się budziły. Postanowiła pierwsza wskoczyć pod prysznic. Weszła do łazienki i po raz pierwszy od kilkudziesięciu godzin zdjęła obrożę. Poczuła się nieswojo. Weszła do kabiny. Zanim odkręciła wodę, potarła dłonią policzek. Rzeczywiście wciąż pachniała tymi wszystkimi kutasami, które wczoraj ocierały się o jej pysk. Uniosła cycki do góry i schyliła głowę. One też pachniały kutasami, które je rżnęły i śliną. Ze smutkiem odkręciła wodę i zaczęła się myć. Kiedy wyszła spod prysznica z obrożą na szyi Ruda i Czarna już na nią czekały. Obie miały przypięte strapony. 
    – Pani powiedziała, że jesteś tu nowa i masz służyć też nam – powiedziała Ruda. 
    – No to klękaj, dziwko i rób swoje. 
    Blondi nawet nie zamierzała się opierać. Klęknęła przed sukami i zaczęła obciągać gumowe kutasy na zmianę. Wchodziły jej głęboko i to bardzo ją cieszyło. Była z siebie dumna. Mogłaby tak klęczeć i obciągać bez końca, ale suki miały inny plan. Ruda się wypięła i wystawiła swoją dupcię. 
    – A teraz daj ten zapluty pysk i liż mnie, kurewko. 
    Blondi posłusznie zaczęła pieścić jej dziurkę językiem. Czarna w tym czasie odpięła strapon, stanęła obok i postawiła jedną nogę na krześle, odsłaniając cipkę. Masturbowała się patrząc na Blondi obsługującą dupcię Rudej. Była wilgotna i soczysta. Dała suce jeszcze dwie minuty i rzuciła: 
    – Teraz zajmij się mną, oralna szmato. 
    Blondi posłuchała i przysunęła się do jej czekającej cipki. Lizała ją ze smakiem z rękoma złożonymi na plecach. Jak rasowa kurewka. Czarna jęczała coraz głośniej i głośniej. W końcu odsunęła cipkę.
    – Wystarczy, kurwo, bo zaraz dojdę. A teraz opowiesz nam, co z tobą robili w nocy. 
    Blondi zaczęła nakładać makeup i opowiadać koleżankom, jak spędziła wieczór. Kiedy wszystkie były już gotowe i zrobione na kurwy, przyszła pora śniadania. Suki zjadły i wróciły do sypialni, żeby odpocząć jeszcze chwilę, zanim zaczną służbę. Blondi dowiedziała się od suk czegoś, o czym jeszcze Domina jej nie powiedziała. Raz w tygodniu Właściciele dziwek, którzy oddali je na tresurę w szkole, mieli prawo przyjechać i obejrzeć je w akcji przez lustro weneckie w jednym z pokoi zabaw. Suki nie były informowane, kiedy ich Masterzy przyjeżdżają. Mieli też prawo podczas tych wizyt użyć Dominy i dwóch pozostałych dziwek oprócz własnej. Natomiast raz w miesiącu Masterzy przyjeżdżali na gangbang z udziałem wszystkich klientów. Suki miały podczas tej imprezy zawiązane oczy, żeby nie wiedzieć, kogo obsługują. Właściciele mogli wtedy osobiście przekonać się, jak działa tresura w szkole i sprawdzić, jak spisują się ich dziwki.
    Rozmowę suk przerwało wejście do pokoju Dominy. Kurewki klęknęły grzecznie na jej widok. Wszystkie były odstawione w sucze wdzianka i miały smycze przypięte do obroży. Pani podeszła do swoich dziwek i odwróciła się do nich tyłem. Oparła jedną nogę na krześle tak jak wcześniej Czarna i rozchyliła pośladki.
    – Przywitajcie się ze swoją Panią, głupie dziwki. Ty pierwsza, Ruda.
    Wywołana suka pochyliła się i zaczęła lizać tyłek Treserki.
    – Oooch taaaak, dziwko. Lubisz to, pierdolona zdziro – jęczała Pani.
    – Taaak, jestem tylko tępą kurwą. Twoją lalką do jebania i szmacenia – odpowiedziała Ruda, obsługując Dominę.
    – Teraz ty, Czarna – rozkazała Treserka. Czarna posłusznie zastąpiła Rudą i zaczęła całować i lizać mokrą dupę Pani. Wsunęła rękę między uda i zaczęła masturbować się z podniecenia. Domina odchyliła głowę do tyłu i spojrzała na pieszczącą się kurwę z językiem tańczącym po jej ciasnej dziurce.
    – Bardzo dobrze, kurwo. Napluj na moją dziurkę i nasmaruj swoimi sokami. Specjalnie dla tej blond szmaty.
    Czarna wykonała polecenie i cofnęła się na swoje miejsce.
    – Teraz twoja kolej, mała dziwko – rzuciła Domina. Blondi klęknęła za Panią, złożyła ręce na plecach i zaczęła lizać ją, jęcząc najgłośniej ze wszystkich suk. Domina sięgnęła po jej smycz i przeciągnęła ją sobie między nogami tak, żeby ocierała się o jej cipkę. Przyciągała pysk suki do swojego tyłka z całej siły. Drugą ręką odsłoniła swoje cycki i zaczęła je ugniatać. Jęczała razem z Blondi bardzo głośno. Kiedy nogi zaczęły drżeć jej z podniecenia, zabrała suce pyszną dziurkę i odwróciła się do niej twarzą. Miała rozkosznie umazany pysk śliną. Oblizywała się patrząc na swoją Treserkę, jakby chciała powiedzieć, że jeszcze jej mało i prosi o więcej.
    – Śliczna kurewka – pochwaliła ją Domina. Podeszła do Rudej, schyliła się i sięgnęła dłonią między jej nogi. Potarła cipkę tej suki i uniosła rękę.
    – Brawo, dziwko, jesteś mokra.
    Powtórzyła to samo z Czarną, dając jej najpierw palce do wylizania i wycierając je do sucha o cycki tej szmaty. Druga suka też była mokra jak należy. Pani zbliżyła się do Blondi. Mała dziwka bała się, że jej dziurka nie będzie wystarczająco mokra. Tak przyzwyczaiła się do wilgoci między nogami, że nie była pewna. Domina przesunęła paluszkami po jej cipce. Uniosła rękę i uśmiechnęła się z zadowoleniem. 
    – Doskonale, suko. 
    Cipka tej małej kurewki była jeszcze obolała, ale już nie tak bardzo jak zeszłego wieczoru. Balsam ze śliny doskonale się spisał. Blondi spojrzała na dłoń Pani. Była mokra. Suka odetchnęła w głębi duszy z ulgą.  
    – Chodźcie, suki. Nasz Pan już czeka.
    Domina wzięła trzy smycze do ręki i poprowadziła suki do salonu. Na środku pokoju stał Treser. Dziwki weszły i klęknęły przed nim z rękoma na plecach. 
    – Cześć, dziwki. Gotowe na szmacenie?
    – Tak – odpowiedziały niemal chórem suki. 
    – Włóż im kneble – rozkazał Dominie. 
    Treserka zaczęła kneblować kurewki po kolei. Kiedy skończyła, Master kazał jej związać im ręce. Suki klęczały przed nim związane i z kneblami w pyskach. Kolejno szarpał je za smycze, każąc im wstać i sadzał je obok siebie na sofie z rozchylonymi nogami. Domina klęczała przy nim i czekała na rozkazy.
    – A teraz, głupia kurwo, liż te cipki – rozkazał i pociągnął ją za smycz do dziurki Czarnej. Podał jej potężne dildo i dodał – Pierdol tą dziwkę w trakcie lizania. 

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika

    A teraz, moje posłuszne kurewki, niech każda napisze z którą bohaterką najbardziej się identyfikuje: z Blondi, Czarną czy Rudą? Którą z nich chciałybyście być?

  • Spotkania z suka cz.3 “Role sie odwrocily”

    Pewnego dnia umówiłem się z nią (Olą) do kina. Kiedy czekałem na nią przed wejściem zauważyłem, że nie idzie sama. Przyprowadziła trzy swoje koleżanki z klasy (Magdę, Paulinę i Monikę). Pomyślałem, że za taką niesubordynację należy się solidne lanie. Zanim weszliśmy do sali pogadaliśmy chwilkę. Film mimo zapowiedzi okazał się nudny. Podczas jego trwania pomyślałem, że skoro jedną zdominowałem tak łatwo to z resztą nie będzie większego problemu. Po filmie zaproponowałem im, żebyśmy pojechali do mnie. Wszystkie dziewczyny się zgodziły. Po dojechaniu na miejsce pomyślałem, że teraz zacznie się zabawa. Zaprosiłem dziewczyny do pokoju dziennego. Usiadły na kanapie. Zaproponowałem im wino. Wszystkie powiedziały, że z chęcią się napiją. Wyciągnąłem kieliszki i poszedłem do kuchni po wino. Kiedy wracałem poczułem tępe uderzenie w tył głowy. Upadłem na podłogę i straciłem przytomność. Kiedy się ocknąłem zauważyłem, że leżę nagi i związany na kanapie. Nade mną stały one…nagie, a na biodrach miały założone majtki z przytwierdzonym do nich dildo. Piły wino i śmiały się. Kiedy Ola zobaczyła, że się ocknąłem nachyliła się nade mną i wyszeptała mi do ucha “A teraz odpłacimy Ci za to wszystko co nas kobiety przez was facetów spotkało”. Przestraszyłem się, lecz nie zdążyłem nic odpowiedzieć, bo w usta włożyła mi knebel. Wtedy zdarzyło się coś czego się nie spodziewałem. Odwróciły mnie tyłem do nich. Paulina zaczęła lizać mój odbyt. Spodobało mi się, choć nigdy tego nie robiłem. Po pewnym czasie skończyła i posmarowała mój odbyt oliwką. Za mną stanęła wówczas Monika. Wycelowała dildo w mój odbyt i… pchnęła. Poczułem rozrywający ból, zacząłem nawet płakać. Jedyne co czułem to mieszanka ogromnej ilości bólu i odrobiny przyjemności. Spojrzałem na bok. Dziewczyny robiły “pociąg”, czyli stały za sobą w rzędzie i każda posuwała każdą. Po Monice przyszła kolej na Magdę. Kiedy Monika wyciągała dildo, poczułem ulgę. Kiedy wchodziła we mnie Magda nie bolało już tak bardzo i zaczęło się robić przyjemnie. Po Magdzie przyszła kolej na Paulinę. Weszła we mnie i powoli zacząłem odczuwać rozkosz. Paulina posuwała mnie najostrzej. Kiedy Paulina skończyła przyszła kolej na Olę. Jej bałem się najbardziej ze względu na wcześniejsze zdarzenia i na to, że miała największe dildo. Weszła we mnie i poczułem rozkosz płynącą z takiego stosunku. Po chwili odwróciła mnie i zaczęła posuwać od przodu jednocześnie stymulując mojego nabrzmiałego do granic możliwości penisa. Po dłuższej chwili takiej zabawy odleciałem. Poczułem tsunami rozkoszy płynące z odbytu i penisa. To było coś niesamowitego! To był najlepszy orgazm w moim życiu. Kiedy minęła chwila uniesienia, zobaczyłem, że moja sperma ochlapała Paulinę, Magdę i Monikę, które dalej robiły “pociąg”, a stały około 2 metrów od nas. Ola była zdziwiona, bo sperma oblała też ją od twarzy do brzucha. Ola stwierdziła, że tak być nie może i zostanę ukarany. Wiedziałem już, że zostanę zabity własną bronią. Zeszliśmy do piwnicy. Dziewczyny przywiązały mnie do wbitego w sufit kółka. Zaczęły mnie okładać ze wszystkich stron i wszystkim co się dało. Po około 30 minutach rzuciły wszystko i zaczęły mi robić po kolei loda. Było cudownie, a ich trud wynagrodziłem obfitym wytryskiem. Kiedy mnie odwiązały padliśmy ze zmęczenia. Minęło już trochę czasu od tamtych wydarzeń, a my nadal się spotykamy w piątkę i dominujemy siebie nawzajem. Nie żałuję tego, że Ola przyprowadziła koleżanki do kina 😉

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Wormacki

    Piszcie, czy wam się podobało to opowiadanie i cała seria.

  • Majka i Ja weekendowy final

    Obudziłem się dość szybko, rutyna w pracy zostawia po sobie ślad i jak co dzień wstałem o 6 rano, wszedłem do łazienki i wskoczyłem pod prysznic. Gdy chłodna woda trysnęła wprost na mnie oprzytomniałem i dotarło do mnie że przecież nie jestem w domu i już na pewno nie muszę jechać do roboty. Uśmiechnąłem się sam do siebie, podkręciłem bardziej ciepłą wodę i oddałem się kąpieli. Usłyszałem zgrzyt drzwi ale w końcu nie jestem tu sam więc zapewne ktoś też wstał zbyt wcześnie. Kabinę wypełniały tumany pary, krople wody uderzały z charakterystycznym dźwiękiem o plastikowy brodzik a ja oparty o ścianę delektowałem się błogim uczuciem wody spływającej po moim ciele. Stałem tak prawie nieruchomo kiedy poczułem że ktoś obejmuje mnie w pasie i wtula się w moje plecy. Lekko wzdrygnąłem się ale podobał mi się ten dotyk paluszków błądzący po mojej skórze a przyznam że poczynały sobie coraz śmielej. Gdy dłoń oplotła nasadę mojego członka z uśmiechem na twarzy powiedziałem – Widzę Aniu że nie tylko ja jestem rannym ptaszkiem. W tym momencie dłoń zacisnęła się jeszcze mocniej i szarpiąc mnie za kutasa zmusiła bym się odwrócił. To nie Ania a Majka miała mnie teraz w garści. Jej szelmowski uśmiech zdradzał wszystkie jej myśli, jej wzrok błądził po moim ciele, pazurki drapały moje plecy a usta przyssały się do mojego sutka i lekko go gryzły. Ruda czuprynka uniosła się w górę i momentalnie jej usta przyssały się do moich. Całowaliśmy się jakby nie miało być jutra. Nasze języki wypełniały na zmianę moje i jej usta, chwyciłem ją za pośladki podniosłem jej ciało i oparłem plecami o ścianę kabiny. Majka oplotła mnie w pasie nogami a ja płynnym ruchem wbiłem się w jej muszelkę. Pomimo płynącej po nas wodzie czułem jak mojego kutasa otacza gorące wnętrze kochanki. Jej cipka rytmicznie posuwana zaczynała czasami zaciskać się na moim kutasie. Wbijałem się szybko i mocno, słychać było jak plecy majki obijają się o ścianę a ona zaczyna coraz głośniej stękać. Cały czas utrzymując ją w górze napierałem w nią coraz szybciej i szybciej. Była mi całkowicie oddana a ja to wykorzystywałem jak tylko mogłem. Kiedy poczułem że zaczynam dochodzić opuściłem ją na ziemię, wypchałem z kabiny i oparłem o umywalkę. Klęknąłem za nią, rozchyliłem jej nogi i wbiłem usta w jej wilgotną, buchającą ciepłem cipkę. Wpychałem język najdalej jak mogłem, wierciłem nim, wylizywałem ją po całej długości docierając po słodką drugą dziurkę i tu się dłużej zatrzymałem. Najpierw delikatnie wciskałem w nią język, gdy się nie rozluźniała naplułem i wsunąłem w nią palec. Majka pisnęła i odskoczyła. Spojrzała na mnie i powiedziała – Nie, ten otworek nie jest do zabaw. Natarłem na nią jeszcze raz kładąc dłoń na jej plecach i zmuszając by się schyliła i znowu przywarłem ustami do jej zakazanego oczka. Znowu się wyprostowała, odskoczyła na bok i siadła na toalecie powtarzając – Nie przecież coś powiedziałam. W tym momencie zbladła a jej wzrok przechodził jakby przeze mnie. Zdziwiło mnie to ale gdy się obróciłem zrozumiałem. W drzwiach stała Anka oparta o framugę, była w satynowej haleczce, ręce miała skrzyżowane pod biustem co tylko dodatkowo uwydatniało ich wielkość i jędrność, z dziwnym uśmieszkiem i wzrokiem który chyba chciał nas rozszarpać. -Ładnie się zabawiacie dzieciaczki, przynajmniej drzwi zamykajcie za sobą. My dalej w pełnej konsternacji czekamy na dalszy rozwój a Anka tym czasem weszła i przekręciła zamek w drzwiach po czym stanęła przed lustrem i patrząc w swoje odbicie zaczęła poprawiać włosy. Jej wzrok skierował się w stronę Majki i z głośnym westchnięciem powiedziała -Każdy facet lubi anal co ty taka nerwowa jesteś, to naturalna rzecz chwilę poboli a potem już jest przyjemnie. Dalej pochylając się do lustra jedną rękę wsunęła pod haleczkę i płynnym ruchem opuściła majteczki. -Do dzieła tygrysie. Nie potrzebowałem więcej podniosłem spód jej haleczki na plecy, naplułem na rękę i wcierając ślinę w jej odbycik zacząłem napierać kutasem. Oparła obie dłonie o blat umywalki, aż jej paznokcie się w niego wbijały a ja parłem dalej. Wcisnąłem żołędzia i pchałem dalej, na twarzy Anki pojawił się grymas ale nic nie mówiła. Przymknęła oczy i wyszczerzyła zaciśnięte zęby a gdy wszedłem już cały głośno zawyła. Na jej twarzy pojawił się uśmiech i znów patrząc na Majkę -No widzisz po bólu, teraz to już sama przyjemność. Nie skończyła zdania ja już ją ostro posuwałem. Była ciasna a do tego każdy mój ruch powodował dodatkowo zaciskanie jej zwieracza. Było to cudowne uczucie jakbym posuwał dziewicę. Mój kutas szczelnie wypełniał jej wnętrze. Nie przestawałem nawet na chwilę zwalniać tempa patrząc to na odbicie twarzy Anki w ekstazie to na Majkę już spokojniejszą przyglądającej się tej zabawie. Jak szybko ją rżnąłem tak szybko wyszedłem z niej cały i ciągnąc za włosy dałem do zrozumienia żeby opadła na ziemię. Ustawiłem ją w pozycję na pieska i stojąc nad nią zgiąłem nogi w kolanach, wsunąłem znowu kutasa w jej dupcię i oparty rękoma o jej bioderka wbijałem się znowu szybciej i szybciej. Anka wiła się pode mną i coraz śmielej jęczała. Majka już nie poprzestała na oglądaniu, teraz jej ręka buszowała głęboko pomiędzy jej udami a druga zaciskała się na piersiach masując je i szczypiąc. Wykorzystałem okazję i kilkoma mocnymi pchnięciami przesunąłem Ankę bliżej drugiej dziewczyny. Bez zawahania wiedziała co ma robić i zabrała jej rękę zastępując palce w jej muszelce swoim językiem. Moje ruchy i ostre pchnięcia wbijały język mojej kochanki we wnętrze Majki. Widać było że jej się podoba bo twarz Ani po chwili była cała mokra od śluzu. Widok obu pań, Majki wyginającej się co chwilę w inną stronę, jej ręce a raczej paznokcie wbijane w głowę Anki i oczywiście mojej suczki i kutasa znikającego w jej wnętrzu by znów się wysunąć nie pozwolił mi dłużej utrzymać orgazmu w ryzach. Wyszedłem z niej chwilę przyglądając się jej zwieraczowi szeroko rozwartemu i w końcu podszedłem bliżej złapałem rude i blond włosy rękoma, nakierowałem ich usta ku sobie i wśliznąłem się pomiędzy ich wargi kutasem. Chwilę posuwałem ich wargi, co chwilę któraś zasysała w usta główkę mojego kutasa by puścić go i dać drugiej kochance. Po jakiś 5 minutach poczułem że zbliża się fala a raczej tsunami spermy bo aż mnie kutas bolał, strzeliłem. Sperma zalała ich wargi, dziewczyny wysunęły łapczywie języki a ja chwytając nasadę członka nakierowałem salwy raz na twarz jednej i zaraz na drugiej. Ich twarzyczki lśniły moim nasieniem, strużki spływały po policzkach i brodzie, płynąc dalej po szyjach. Po kolei spijały ostatnie salwy nasienia z mojej główki po czym opadłem na podłogę a dziewczyny oblizywały swoje usta i całe twarze. Wyczyściły się jak zwierzątka do sucha i z uśmiechem na twarzy, za rączkę wyszły z łazienki. Przez jakiś czas jeszcze siedziałem na ziemi i trawiłem każdą minutę naszej zabawy po czym wstałem i szybko się ogoliłem bo zaraz pewnie wstanie Adam i będzie gnał do łazienki.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał R

    c.d. wkrótce na życzenie 🙂

  • Rozne rodzaje milosci… cz. I Marek

    Jezioro Kisajno, wyjście z kanału Łuczańskego, czternasty lipca. Czterdziestojednoletnia Anna, kapitan jachtowy, prowadziła swoje Tango o wdzięcznej nazwie „Bajeczka” w kierunku Sztynortu. W kokpicie siedział z nią niespełna siedemnastoletni syn, Marek. Spędzali wspólnie kolejne wakacje na Mazurach. Od sześciu lat, co roku pływali razem przez miesiąc. To były zawsze ich chwile, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, bez codziennego pośpiechu do szkoły, pracy czy innych zajęć dnia powszedniego. Pogoda piękna, wiał lekki wiaterek ze wschodu. Jacht, nieznacznie pochylony na lewą burtę, płynął cicho na północ. Drobne fale, rozcinane dziobem, pluskały delikatnie o kadłub. W Sztynorcie zamierzali zjeść obiad w tawernie, która oferowała smaczne posiłki dostępne dla kieszeni przeciętnego żeglarza– turysty.

    – Mareczku, przejmij ster.

    – Już, mamo.

    – Kurs na Sztynort.

    – Jest, kurs na Sztynort – potwierdził po żeglarsku chłopak.

    – Ster przejąłem.

    – Ster zdałam. – Anna przekazała rumpel synowi.

    Położyła się na słońcu. Spod przymkniętych powiek obserwowała swojego kochanego, młodego żeglarza. Marek spokojnie prowadził „Bajeczkę” przez jezioro. Uważnie obserwował inne jachty płynące w pobliżu. Promienie lipcowego słońca pieściły ciepłem zgrabne ciało kobiety. Czas był dla niej łaskawy. Wyglądała na co najwyżej trzydzieści, trzydzieści kilka lat i to pomimo urodzenia dwójki dzieci. Zamknęła oczy i różne myśli zaczęły przechodzić przez jej głowę.

    Wspominała męża, z którym pływała wcześniej, córkę. Wyszła za Karola bardzo wcześnie, bo mając zaledwie dziewiętnaście lat, to był syn przyjaciół rodziców,. Razem wyjeżdżali na wakacje, razem chodzili do szkoły, tylko on do klasy o dwa lata starszej. Kochali się „na zabój” i nie wyobrażali sobie życia innego, niż razem.

    Siedem lat temu okrutny los zabrał Annie ukochanego męża. Pijany kierowca doprowadził do czołowego zderzenia i Karol zginął, wracając ze służbowego wyjazdu do Berlina. Jako świetny prawnik pracowała w renomowanej kancelarii adwokackiej i nie brakowało jej pieniędzy na codzienne życie. Obydwoje kochali żagle i zaszczepili tę miłość pociechom. Basia zdobyła stopień sternika w wieku niespełna osiemnastu lat, a Marek już miał żeglarza, a w następnym roku zamierzał zdać egzamin na jachtowego sternika morskiego. „Bajeczka” to łódź kupiona za pierwszą premię Karola, po pięciu latach małżeństwa.

    Marek zerkał na matkę w białym bikini, bardzo skąpym, którego stanik składał się z dwóch trójkącików, powiązanych cienkimi sznureczkami, a dół ledwo zasłaniał łono. Duże piersi, rozsunięte lekko na boki, nie mieściły się pod materiałem. Tak naprawdę, zasłaniał on tylko brodawki z otoczkami. Wyglądała w tym stroju jak młoda dziewczyna. W siedemnastoletnim ciele chłopaka buzowały hormony. Do tej pory był jeszcze prawiczkiem. Miał dziewczynę, ale poza pocałunkami i delikatnymi pieszczotami nie posunęli się dalej. Matka stanowiła dla niego ideał kobiety i o takiej skrycie marzył. Jej widok spowodował u niego podniecenie, widoczne w obcisłych kąpielówkach. Usiadł tak, żeby nie było tego widać. Wstydził się i nie chciał, żeby zauważyła.

    Lekko uchyliła powieki i obserwowała syna za sterem. Nie uszedł jej uwadze widok wzwiedzionego członka. „O czym on teraz myśli?” – zastanawiała się. – „Pewnie tęskni za Klarą. Szkoda, że nie mogła popłynąć z nami, lubię ją. Swoją drogą, ciekawe, jak daleko zaszli we wzajemnych kontaktach.” Zdawała sobie sprawę, że młodzież nie tylko trzyma się za ręce i słodko patrzy sobie w oczy. Sama też, jako nastolatka, robiła różne rzeczy z Karolem. „Pierwszy raz” przeżyła z nim dwa miesiące przed ślubem. Wspominała to, jako piękny akt miłości z ukochanym narzeczonym. Oboje bardzo lubili seks i mieli nań ochotę zawsze, niezależnie od miejsca, pory dnia i innych okoliczności. Można powiedzieć, że byli uzależnieni od seksu. Ale tylko ze sobą, to im wystarczało. I nagle wszystko się urwało. Ułamek sekundy, alkohol i… Koniec. Annie świat się zawalił. Została sama z dwójką dzieci. Od trzech lat nie kochała się z żadnym mężczyzną, poza Adamem, ale była to krótka znajomość. Miała trwać dłużej, ale nie mogli się porozumieć właśnie w kwestii życia intymnego. Po stracie męża poświęcała cały swój czas dzieciom i pracy. Radziła sobie, masturbując się prawie codziennie.

    Podniosła głowę i zobaczyła zaczerwienioną twarz Marka. Usilnie wpatrywał się w przestrzeń przed jachtem, jakby chciał udowodnić matce, że bardzo uważa na to, co dzieje się na wodzie. Nie dała po sobie poznać, że cokolwiek dostrzegła. Dopływali do celu. Sternik precyzyjnie dobił do pomostu.

    Zwinęli żagle i poszli na obiad. Po południu dotarli do zatoczki na Kisajnie, gdzie zamierzali spędzić noc. Po ustawieniu „Bajeczki” na postój, Anna poszła popływać. Chłodna woda przyjemnie obmywała ciało rozgrzane słońcem. Marek siedział na pokładzie, czytał książkę.

    – Chodź – zawołała go matka. – Ochłodzisz się.

    – Za moment. Chłopak skończył rozdział i wskoczył do jeziora.

    Rzeczywiście, kąpiel była mu potrzebna po gorącym, słonecznym dniu. Przyglądał się pływającej koło niego na plecach kobiecie. Wzgórki piersi wystawały ponad wodę, a sterczące brodawki odznaczały się pod białymi trójkącikami stanika. Prześwitujący, mokry materiał pozwalał zobaczyć też kępkę włosów łonowych pod majteczkami. Udała, że nie widzi świdrujących oczu nastolatka. Marek po chwili do niej dołączył.

    Wieczorem siedzieli w kokpicie, patrząc na rozgwieżdżone niebo. Anna pokazywała synowi różne konstelacje widoczne nad głowami. Tłumaczyła zasady określania pozycji astronomicznej, żeby wiedział, jak odnaleźć swoją pozycję na morzu i wyznaczyć właściwą drogę do portu docelowego. Dziś, wobec powszechnej dostępności nawigacji satelitarnej, przy pomocy GPS, żeglarze nieczęsto umieli posługiwać się tradycyjnymi metodami. Marek przyglądał się matce w świetle lampki wiszącej na ścianie kabiny, zarysowi jej piersi pod trykotowym t-shirtem, doskonale widocznemu przy bocznym oświetleniu. Poczuł, że członek rośnie mu w spodniach. Próbował skupić się na astronomii, ale nie dawał rady. Pod pretekstem późnej pory i zmęczenia poszedł do koi. Anna sprawdziła jeszcze, czy kotwica dobrze trzyma i też znikła w kabinie. Przechodząc obok syna, zobaczyła jego otwarte oczy. Zatrzymała się.

    – Nie możesz zasnąć?

    – Nnnieee… – odparł drżącym głosem.

    – Coś się stało?

    – Nie… tak… – mówił z wyraźną trudnością, po sekundzie wyrzucił z siebie. – Podobasz mi się.

    – Chyba zauważyłam to dzisiaj.

    – Myślałem, że potrafiłem to ukryć.

    – Zapominasz, że matka zauważa więcej niż to, co widzą oczy. Przecież jesteś normalnym nastolatkiem, dorastającym młodzieńcem. Rozmawialiśmy o tym niejeden raz. Z Klarą ci się nie układa?

    – Nie, jest świetnie. A dziś dotarło do mnie, że jesteś piękna – odpowiadał, ciągle zdenerwowany.

    – Nie mów tak. Jestem twoją matką, a matki mają być aseksualne. Poznałam Klarę na tyle, by móc powiedzieć, że przypomina mnie. I pewnie dlatego to ją właśnie wybrałeś. Podświadomie szukałeś dziewczyny podobnej do matki. – I to jest moje nieszczęście. Bo cię pragnę, chcę cię dotykać, pieścić, spać z tobą. – Prawie wykrzyczał nagromadzone emocje.

    – Przecież to jest niemożliwe, wiesz o tym. – Odwróciła się.

    Chłopak zamilkł. Na tym rozmowa się urwała, ale Anna wiedziała, że to jeszcze nie koniec kłopotów. Życząc mu dobrej nocy, poszła do kabiny dziobowej. Nie mogła zasnąć, tak poruszyła ją rozmowa z synem. Cieszyła się z jednej strony, że miał odwagę powiedzieć to wszystko, a z drugiej, bała się swojej reakcji, że ona sama nie wytrzyma już dłużej bez mężczyzny i zrobi coś, czego będzie później żałować. Uświadomiła sobie, że cała ta sytuacja też na nią podziałała, poczuła wypływającą spomiędzy nóg wilgoć. Usłyszała ciężki, sapiący oddech Marka, dochodzący ze środka kabiny i ciche szuranie kołdry. Wiedziała, że on się tam onanizuje. To ją jeszcze bardziej podnieciło. Wsunęła rękę w spodnie od pidżamy, sięgając palcami wejścia do pochwy. Było tam już bardzo mokro i gorąco. Kilkanaście sekund ruchów palcami wyzwoliło silny orgazm, dużo silniejszy, niż zwykle przy masturbacji. Jej ciało domagało się twardego kutasa. W jednej chwili przypomniała sobie seks z Karolem, i jaką dawał jej rozkosz. Musiała się jeszcze raz dopieścić. Dopiero po drugim szczytowaniu zasnęła.

    Wczesnym rankiem Anna zajrzała do kabiny, gdzie spał Marek. Widoczne były tylko nogi, wystające spod kołdry. Oddychał spokojnie. Spał głęboko. Zmieniła pidżamę na jednoczęściowy kostium, wzięła kilka swoich rzeczy do prania razem z mokrymi po nocnych przeżyciach spodniami i zeszła do wody. W otworze zejściówki pokazała się zaspana twarz syna.

    – Już wstałaś?

    – Jak widzisz – odpowiedziała. – Korzystając z dobrej pogody, muszę zrobić małe pranie. Może masz coś do prania? Zostaniemy tu na dwa, trzy dni.

    – Nie, dziękuję. To ja przygotuję śniadanie – zaoferował się chłopak.

    Cały dzień spędzili na pływaniu, opalaniu się i czytaniu książek. Anna uważnie obserwowała syna. Widziała, jak ukradkiem się jej przygląda, jak w jego oczach migają błyski pożądania. Podniecenie dawało znać o sobie niepokojem w dole brzucha i wilgocią w kroczu. Nie chciała dopuścić do siebie myśli, że jej własny syn staje się dla niej obiektem seksualnych marzeń. Teraz przypomniała sobie różne zdarzenia z ostatnich tygodni, jeszcze w domu. Wrzucając do pralki swoją bieliznę, kilkakrotnie zauważyła wilgotne plamy. Myślała, że woda chlapnęła z umywalki. Teraz dotarło do niej, to Marek onanizował się, używając bielizny matki i zostawiał ślady spermy. Że uprawia masturbację – normalne w jego wieku; że używa jej bielizny – nie szkodzi, można wyprać, ale to jednak trochę dziwne. Sama też onanizowała się od trzynastego roku życia. Gdy zaczęła uprawiać seks z Karolem, przestała. Po jego przedwczesnej śmierci wróciła do masturbacji, nawet kupiła sobie wibrator w kształcie penisa. Leżał głęboko schowany, w miejscu niedostępnym dla domowników. Ze swoimi dziećmi rozmawiała niejeden raz na temat dojrzewania, różnic miedzy kobietą a mężczyzną. Stosownie do wieku, otrzymywali wyczerpujące informacje o życiu intymnym człowieka, że masturbacja to nic złego, bo większość młodych ludzi obojga płci musi rozładowywać pokłady napięcia seksualnego. O tym, że współżycie wiąże się z odpowiedzialnością za tę drugą osobę i nie należy zaczynać zbyt wcześnie. Zarówno Basia, jak i Marek mieli zaufanie do matki i nieraz zwierzali się jej z różnych swoich problemów, wspólnie szukając dobrego rozwiązania. Strata ojca spowodowała jednak szybsze dorastanie obojga.

    Wieczorem, siedząc w kokpicie oświetlonym srebrzystym blaskiem księżyca, Anna sama zaczęła rozmowę z Markiem.

    – Wczorajsza nasza rozmowa i twoje wyznanie nie dały mi spać. – Zwróciła na syna swoje ciemne oczy. – Długo rozmyślałam. Jesteś już prawie dorosły i chyba mogę z tobą rozmawiać otwarcie. Wiesz, że seks to wyraz głębokiej miłości dwojga ludzi.

    – Wiem. – Niespodziewanie objął matkę i pocałował w usta.

    – Nie. – Próbowała się bronić, w głębi duszy jednak tego chciała.

    – Kocham cię, kocham! – wysapał w przerwie pocałunku.

    Nie puszczał. Jego ręka powędrowała na piersi kobiety. Anna jeszcze walczyła z Markiem, lecz jej opór malał z każdą sekundą. Pragnienie seksu z młodym mężczyzną zaczynało brać górę nad rozsądkiem.

    – Nie wolno nam…

    – To będzie tajemnica, tylko nasza – zapewnił.

    Nie przestawał pieścić matki przez koszulkę. Brodawki natychmiast stanęły „na baczność”, tworząc małe wypukłości na materiale. Zaczęła oddawać pocałunki. Rozum się wyłączył, zawładnęło nią ciało, żądne miłości mężczyzny. Nieważne, że to jej syn, że to niemoralne. W tej chwili liczyły się tylko doznania seksualne. Dotknęła Marka, poczuła twardego, podniesionego do góry penisa. Jednym ruchem zdjęła koszulkę, uwalniając swoje dorodne, jędrne piersi. Jej ręka wsunęła się do spodni i ścisnęła członka, a druga zaczęła je zsuwać. Na chwilę przestali. Błyskawicznie zrzucili resztę ubrań i wpadli do kabiny, tuląc się i pieszcząc. Anna objęła ustami sterczące przyrodzenie i zapamiętale lizała. Poczuła między nogami palce syna, szukające łechtaczki, dotknięcie wyzwoliło jęk przyjemności. Szarpnęła biodrami do góry, równocześnie prosząc, żeby nie przestawał. Sama nadal pieściła ustami kutasa. Lubiła to, a od trzech lat nie zaznała tej przyjemności. Wystarczyło kilkanaście sekund, żeby wytrysnął. Równocześnie gorąca i mokra pochwa atakowana była przez palce chłopaka. Rozpalona kobieta kilka chwil później eksplodowała niesamowitym orgazmem. Opadli zmęczeni na materac. Ale jeszcze im było mało. Członek młodzieńca nie opadał, a i ona chciała jeszcze. Dla nich przestał liczyć się czas, okoliczności, czy miejsce. Dopadło ich zwierzęce wprost pożądanie. Pieścili się nadal.

    – Wejdź we mnie – szepnęła i rozchyliła uda.

    Chłopiec wsunął członka w śliskie i gorące wnętrze. Pierwszy raz w życiu doznał uczucia otoczenia go miękkimi, pulsującymi ściankami kobiecej pochwy. Poruszał się w niej jeszcze trochę nieporadnie, ale Anna pomogła mu, nadając odpowiednie dla siebie tempo. Nie mogła powstrzymać głośnych jęków rozkoszy, cała drżała z rosnącego podniecenia. Osiągnęła orgazm chwilę po Marku, głośno krzycząc i wijąc się po łóżku. Przytrzymała młodego mężczyznę na sobie jeszcze długą chwilę. Wolno wracali do rzeczywistości po tych szalonych przeżyciach. Po kilku minutach, zmęczeni gorącym seksem, zasnęli.

    Wczesnym rankiem słońce wesoło zaglądało do kabiny przez okienka w burtach łodzi. Wstawał nowy dzień. Anna otworzyła oczy i zobaczyła śpiącego obok niej, nagiego Marka. Po chwili dotarło do niej, co zrobili poprzedniego wieczora. Targały nią sprzeczne uczucia, z jednej strony złość i obawa, bo to przecież jej syn, a z drugiej, zadowolenie z seksualnego spełnienia. O ciążę się nie obawiała, bo stale brała tabletki antykoncepcyjne. Postanowiła porozmawiać z Markiem, jak się obudzi.

    Lipcowe słońce, mimo wczesnej godziny, nagrzewało kabinę. Marek odwrócił się na plecy i odsunął kołdrę. Matka zobaczyła jego penisa w porannym wzwodzie. Znów nadeszło szaleńcze pożądanie. Zaczęła całować go i pieścić językiem. Z mężem uwielbiali takie przebudzenia. Poranne zbliżenia, lub pieszczoty oralne były dla nich prawie codziennością. Nieświadomy niczego chłopak pojękiwał przez sen. Anna poczuła, że robi się bardzo mokra. Sięgnęła dłonią do pochwy, wsunęła najpierw dwa, a później trzy palce i pieściła się nimi, nadal z synowskim kutasem w ustach. Po niedługim czasie obojgiem targnął spazm rozkoszy. Marek przebudził się i jęknął:

    – O, jak dobrze.

    Dopiero po kilku sekundach dotarło do niego, co się dzieje. Zobaczył nagą matkę leżącą obok.

    – Mamo, co robisz? – zapytał zmieszany.

    – Już nie śpisz? – Kobieta odskoczyła. – Pamiętasz, co zrobiliśmy wczoraj?

    – Chyba kochaliśmy się… – odpowiedział niepewnie.

    – Ale nam nie wolno. To się nie powinno stać – Anna mówiła to bardzo zdenerwowana.

    – Mnie też jest głupio, ale stało się… – dodał drżącym i cichym głosem.

    – Wczoraj złamaliśmy wszystkie zasady. Sama nie wiem, co we mnie wstąpiło, że dałam się tak sprowokować.

    Rozmawiali jeszcze długo, zapominając o śniadaniu. Zdenerwowanie Anny powoli ustępowało. Tłumaczyła sobie, że nikogo nie skrzywdzili. Obawiała się wyjścia na jaw tego, co zrobili. Marek obiecał jej, że nigdy nikomu nie powie, co się wydarzyło w czasie tych wakacji. Patrząc jej w oczy, nieśmiało poprosił, żeby nauczyła go wszystkiego, co dotyczy seksu. Czując jeszcze wewnętrzny opór, jednak zgodziła się. Zatoczka leżała z dala od szlaków turystycznych. Osłonięta trzcinami, pozwalała na całkowitą swobodę pary, teraz już kochanków.

    Od tego dnia życie Anny i Marka zmieniło się diametralnie. Przynajmniej w czasie rejsu po Mazurach. Przestała ich krępować wzajemna nagość. Spali razem w koi dziobowej, kochając się co noc, nawet po kilka razy, a czasem też w ciągu dnia. Matka nauczyła swojego prawie dorosłego syna „mapy erotycznej” kobiecego ciała. Pokazała, jak pieścić najwrażliwsze punkty. Chłopak okazał się bardzo pojętnym uczniem i pod koniec wspólnych wakacji potrafił doprowadzić matkę-kochankę do szalonych orgazmów. Siedemnastoletni młodzieniec miał prawie niespożyte siły, a głodnej seksu wdowie też ciągle było mało. Po kilku takich nocach jej krocze zaczerwieniło się i napuchło, więc musiała zrobić przerwę. Powiedziała o tym, ale mimo tego dalej miała ochotę na igraszki. Postanowiła pokazać Markowi miłość analną. Jej sprawiała ona ogromną satysfakcję, bo stanowiła jeden z ulubionych sposobów uprawiania seksu z Karolem. Młody człowiek nauczył się delikatnie pokonywać opór zwieracza podczas wchodzenia w ciasną i wrażliwą dziurkę, żeby nie sprawiać bólu partnerce.

    Któregoś ranka Marek obudził się wcześniej. Wschodzące słońce ostrym promieniem zaświeciło w oczy chłopaka. Anna spała na plecach z uniesionymi i rozchylonymi udami. Młodzieniec delikatnie podniósł się na koi i obserwował matkę. Dotykiem poznał już wszystkie zakamarki jej ciała, ale bardzo pragnął zobaczyć z bliska, jak wygląda miejsce dające tyle rozkoszy, a równocześnie droga jego wyjścia na świat. Powoli zaczął przyglądać się lekko zarośniętym, jeszcze błyszczącym po nocnych zabawach, wargom pomiędzy udami. Doszedł go zapach podnieconej kobiety. Ciekawość, jak smakuje, kazała mu dotknąć sromu językiem. Kobieta drgnęła i poruszyła biodrami. Pomyślał sobie, że skoro palcami go pieści, to język będzie równie dobry. Rozsunął nim różowe płatki i dotarł do częściowo wysuniętej łechtaczki.

    – Oooo…! Nie przestawaj – usłyszał westchnienie.

    – Tak ci dobrze? – Podniósł głowę.

    – Cudownie – odpowiedziała. – Daj mi do ust swojego kutasa.

    Marek położył się na niej, nie przestając pieścić łechtaczki. Nowe doznania spowodowały jego szybki orgazm. Anna nie wypuszczała członka, wysysając resztki spermy. On jeździł nadal językiem po wewnętrznych wargach sięgając w głąb kobiecości kochanki. Po chwili zaciskające się na głowie uda, pulsująca na języku pochwa i nagły wypływ śluzu dały mu odczuć szczytowanie kobiety. Podniósł się i położył głowę na piersiach matki.

    – Dobrze smakujesz – powiedział – tak trochę słono, a trochę kwaśno. Podoba mi się.

    – Naprawdę? – niedowierzała.

    – Oczywiście, smak i zapach intymny kobiety działa na mnie niesamowicie.

    Pocałowała go, bez oporu przylgnął do warg i poczuł smak swojej spermy, ale mu to nie przeszkadzało. Jeszcze chwilę leżeli, ale głód i poranna potrzeba wygoniły ich z łóżka.

    Nieubłaganie zbliżał się koniec wspólnej włóczęgi po jeziorach. Marek przeczuwał, że w domu nie będą mogli kontynuować tego, co zaczęło się tutaj. Anna myślała o tym samym, ale trochę inaczej. Doszła do wniosku, że dość już samotności, dzieci dorosły i musi poszukać własnego szczęścia, a chłopak niech zajmie się Klarą. To jest dla niego właściwa partnerka. A ona przestanie być niedostępną wdową.

    Nadeszła ostatnia noc przed powrotem do codzienności. Nie mieli czasu spać, chcieli nasycić się sobą na zapas. Kochali się na wszelkie możliwe sposoby, nawet nie mogli policzyć ile razy, bo to był nieustanny prawie orgazm u niej, a Marek już nie mógł, nawet on, który dotychczas dotrzymywał kroku swojej wiecznie napalonej matce. Dopiero po wschodzie słońca oddali się w objęcia Morfeusza. Po paru godzinach Anna pierwsza podniosła głowę. Znów zobaczyła stojącego, nabrzmiałego członka. Nie mogła powstrzymać żądzy. Wzięła kutasa do ust, ssąc zapamiętale. Marek, obudzony w tak przyjemny sposób, złapał matkę za biodra i ułożył na sobie, żeby mieć dobry dostęp do gorącej i spływającej sokami kobiecości. Ich ciałami targnął ostatni, wspólny, orgazm.

    Po śniadaniu przygotowali „Bajeczkę” do rejsu powrotnego. W Warszawie czekała na chłopca Klara. Na sierpień wybierali się razem w Bieszczady, z jej dziadkami.

    Podziękowanie dla AmandyEro za pomoc w przygotowaniu tekstu do publikacji

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Micra21
  • Siostra kolegi

    Mateusz siedział sam w domu i rozmyślał nad planami na wieczór. Był piątek. Niedawno wrócił z pracy, wziął prysznic i zasiadł przed komputerem. Miał zamiar pooglądać jakieś porno, zwalić sobie konia i się trochę rozluźnić. Robił to często, czasami nawet kilka razy dziennie, lubił się masturbować. Kiedy wpisywać adres jednej ulubionych stron porno zadzwonił telefon. To był Paweł, jego dobry znajomy, razem pracowali, a wieczorami grali wspólnie w mmo. Zadzwonił by zaprosić Mateusza do siebie z komputerem, wypiją jakieś piwko i pograją w mmo. Paweł też mieszkał z rodzicami, ale oni wyszli na jakąś imprezę pracowniczą, więc nikogo nie było. Mateusz nie zastanawiał się długo, od razu się zgodził, w końcu zadowolić się może później później. Szybko się ubrał i poszedł do Pawła.

    Nie miał daleko do niego, mieszkali na tym samym osiedlu, więc droga zajęła mu jakieś 5 minut. Stanął przed drzwiami i zapukał. Drzwi otworzyła siostra Pawła. . Była dużo młodsza od Mateusza, miała 17 lat. Blondynka, z włosami spiętymi w koka. Miała duże niebieskie oczy, lekko zadziorny nosek i małe usta. To była jedna z tych dziewczyn która nie używała ostrego makijażu, jej naturalna uroda wystarczała, żeby nie jeden facet się za nią odwrócił. Ubrana była w samą luźną piżamkę, która luźno przylegała do jej młodego ciałka. Jak tylko go zobaczyła w drzwiach, prychnęła coś pod nosem, krzyknęła w głąb domu na brata i odbiegł do swojego pokoju. Odchodząc Mateusz patrzył na jej zgrabny tyłeczek schowany za cienkim materiałem piżamki, aż mus się miło zrobiło w majtkach.

    – chodź, nie stój w drzwiach, piwo stygnie – wyskoczył Paweł odrywając kolegę od tego pięknego widoku.

    Chłopaki rozsiedli się w pokoju gościnnym, przy stole jadalnym, naprzeciwko siebie. Rozłożyli swoje laptopy, i zaczęli grać i pić piwo. Gadali o różnych rzeczach, ale najczęstszym tematem była sama gra. Minęła tak godzina i na stole pojawiło się kilka pustych butelek.

    W pewnym momencie do pokoju weszła siostra Pawła i zaczęła szukać czegoś w szufladzie koło telewizora, a przy tym wypinała swój jędrny tyłeczek w stronę Mateusz. Kiedy tak się schylała, cieniutki materiał piżamki dokładnie przylegał do pośladków dziewczyny, opinając jej niczym leginsy. Mateusz nie mógł oderwać wzroku od tego widoku, zapomniał kompletnie o całym otaczającym świeci i wpatrywał się w jej tyłek. W jego kroczu zaczęło pulsować i poczuł jak krew napływa do jego kutasa. Przełknął nagromadzoną ślinę w buzi i zaczął masować sobie kroczę. Bawił się tak swoim fiutem przez chwile wyobrażając sobie jak dotyka tych pośladków i delikatnie jej masuje. Był tak zajęty całym tym przedstawieniem, że dopiero po chwili zauważył, że ona wpatruję niego i widz jego rękę na kroczu. Strasznie się zaczerwienił, ręka wróciła na klawiaturę, a on sam pochylił się chowając za ekranem monitora.

    – w co gracie chłopaki – powiedziała i uśmiechnęła się figlarnie do Mateusza.

    – spadaj do pokoju, nie twoja sprawa. Nie przeszkadzaj starszym – odpowiedział Paweł nie odwracając głowy od ekranu.

    – ale ja się nudzę sama tam i bardzo chciała bym zobaczyć co tak potrafi wciągną a cały wieczór dorosłych facetów – Mówiąc to podbiegła do Mateusza i nachylił się nad ekranem. Naparła piersią na jego ramię. . Nie miała na sobie stanika, czuł jak ociera się sutkiem o jego ramię.

    – a co to tym się robi – pokazała lewą ręką jakąś ikonę na ekranie, a prawa powędrowała pod stół prosto do krocza Mateusza.

    – nie przeszkadzaj i spadaj do pokoju- odpyskował Paweł.

    – nie ciebie pytam, a Mateusz na pewno z chęcią opowie mi o tej waszej grze – mówiąc to rozpinała mu rozporek.

    – ja, ech, jasne – odpowiedział, nie bardzo wiedząc jak się zachować.

    Kiedy skończył te zdanie wyciągnęła już jego fiuta z majtek zacisnęła rękę na nim aż podskoczył na krześle. Popatrzyła mu w oczy i uśmiechnęła się. Ręka jej, zaciśnięta na jego przyrodzeniu zaczęła poruszać się góra dół. Najpierw powoli i delikatnie, jednak za każdym ruchem jej ucisk się zaciskał a ruchy przyspieszały. Jej delikatne palce raz się leciutko rozchylały od siebie, by po chwili wrócić do poprzedniej pozycji i zacisnąć na twardym członku. Jeszcze nigdy nie czuł takiej przyjemności. Zaczął ciężej oddychać i wydawać ciche jęki. Musiał uważać, gdyż jego kolega siedział naprzeciwko. Paweł jednak był za bardzo zajęty grą, nie odrywał wzroku od ekranu komputera, dla niego nie było nic poza wirtualnym światem gry. Dziewczynie spodobały się te sapania i odgłosy, przestała już dawać zainteresowaną grą i całkowicie zajęła się pałą Mateusza. Podnieciła się całą tą sytuacją i drugą ręką masowała sobie swoje piersi. Podnieceni Mateusza szybko sięgnęło zenitu i wystrzelił spermą w górę. Jeszcze nigdy nie miał takiego dużego wytrysku. Część spermy przykleiła się do dołu, do blatu stołu, a część poleciała na dywan, pomiędzy jego nogami. Reszta spływała po ręce dziewczyny. W trakcie wytrysku przestała ruszać ręką, ścisnęła go delikatnie i pozwoliła spermie swobodnie wypływać. Trzymała go tak aż ostatnia kropla opuściła organizm, a jego członek zwiotczał i na powrót stał się miękki. Wyciągnęła rękę z majtek Mateusza, nachyliła się nad monitorem, tak żeby Paweł nie widział jej twarzy. Przechyliła lekko głowę w lewo, dzięki czemu Mateusz widział jej twarz. Przyłożyła swoją dłoń, całą w spermie, do ust i zlizywała ją, delektując się każdą kropelką. Na jej twarzy widniała duża satysfakcja, widać było, że lubi ten smak. Wkładała sobie do buzi palec i ssała go, albo językiem wwiercała się w trudno dostępne zakamarki. Mateusz nie mógł oderwać wzroku, patrzył jak jej język lata tam i z powrotem zlizując białą kleistą ciecz, by zaraz potem zniknąć w buzi dziewczyny. Poczuł jak krew znowu napływa mu do kutasa i twardnieje. Już chciał położyć rękę na jej tyłku i pomasować, kierując się w kierunku cipki, kiedy zlizała ostatnią kroplę, uśmiechnęła się, wyprostowała i mówiąc, że jednak ta gra jest głupia i nie dla niej, poszła do swojego pokoju. Kiedy tak odchodziła, Mateusz nie mógł oderwać wzroku od jej kręcącej się pupci, która szybko zniknęła za drzwiami.

    – kurde, przepraszam cię stary, czasami jest natarczywa, obiecuję ci, że jak przyjdzie znowu to ją od razu wykopie stąd – powiedział Paweł i otworzył sobie kolejne piwo.

    – też chcesz – zapytał

    – nie dzięki, na razie na chwilę się wstrzymam – odpowiedział Mateusz. Siedział sztywno na krześle, z rozpiętymi spodniami iz kutasem na zewnątrz. Na dywanie, jak i na spodzie stołu była przyklejona sperma. Schował członka w majtki i zapiął spodnie.

    – muszę iść do łazienki

    – ostatnie drzwi na lewo – odpowiedział Paweł pokazując ręką w stronę przedpokoju, nie odrywając wzroku od ekranu komputera.

    Mateusz postanowił pójść do ubikacji, przynieść trochę papieru toaletowego i pościerać na ile się da spermę. Jak ktokolwiek to zobaczy, od razu domyśli się, że to on. Wezmą go za jakiegoś zboczeńca, który pod przykrywką wspólnego grania wali sobie konia u kolegów.

    Idąc do ubikacji mijał pokój siostry Pawła. Drzwi były lekko uchylone, ale nie było widać dziewczyny. Wchodził już do łazienki, kiedy czyjeś ręce wepchnęły go do środka. Wylądował rękami na wannie, ale udało mu się utrzymać równowagę i ustać na nogach. Kiedy się odwrócił zobaczył siostrę Pawła, która stałą plecami oparta o drzwi, a jej ręka przekręcała zamek w drzwiach..

    – zrobiłam ci dobrze, teraz twoja kolej, musisz się odwdzięczyć – mówiąc to zsunęła spodnie od piżamki na podłogę. Jego oczom ukazała się jej młoda cipka. Była dokładnie wygolona po bokach, z malutkim paseczkiem na środki. Podeszła do niego i pchnęła tak, że usiadł na pisuarze. Sama stanęła tak, że jedną nogą stała na podłodze, a prawą oparła o wannę.

    – liż moją cipę – chwyciła go za włosy i przyciągnęła do swojego krocza. Jego głowa znalazła się pomiędzy jej nogami i poczuł zapach młodej waginy. Wystawił języki i delikatnie liznął. Jednak nie wkładał go do środka. Dziewczynie podobało się to, sama zaczęła ruszać bioderkami góra dół. Szybko zaczęły wypływać soki z pochwy, które dokładnie zlizywał. Chwycił ją za pośladki i przycisnął bardziej do twarzy, aż jego język zanurzył się mokrej cipce dziewczyny. Ruszał nim na wszystkie strony, oblizując każdy zakamarek otworka rozkoszy. Szybko dostała orgazmu, odchyliła głowę do tyłu, jej ręce zacisnęły się na głowie Mateusza wbijając się paznokciami, a z jej ust wydobyło się jęknięcie rozkoszy. Po ciele dziewczyny przeszły dreszcze rozkoszy. Zresztą sam poczuł jak jego kutas zesztywniał, wyciągnął go z majtek i masował sobie go. Zobaczyła jego sterczącą pałę i uśmiechnęła się.

    – widzę, że znowu jesteś sztywny, tym razem zrobimy sobie nawzajem przyjemność.

    Kończąc zdanie odepchnęła głowę Mateusza od swojego krocza, tak że teraz siedział, oparty plecami o spłuczkę, w rozkroku, ze sterczącym kutasem na wierzchu. Odwróciła się do niego tyłem i skierowała swoją cipkę na stojącego chuja. Chwyciła w rękę i wepchnęła samą główkę do środki. Poczuł jak rozpycha ją i wchodzi coraz głębiej. Czuł jak jej młode łechtaczka zaciskają się na jego członku dając mu ogromną rozkosz. Na początku jej ruchy były powolne, wkładał sobie tylko połowę fiuta. Mateuszowi to nie wystarczało, chciał aby jego kutas wszedł w nią do samych jaj, poczuć jak jej sprężyste pośladki obijają się o jego jaja. Chwilę tak skakała na czubku jego chuja, pojękując cichutko. Nie wytrzymał, chwycił ją za uda i nacisnął, tak że cały członek znikł wewnątrz dziewczyny. Z jej gardła wydobyło się głośne jęknięcie zadowolenia. Siedziała tak przez kilka sekund nabita na jego fiuta oddychając ciężko. Zaraz jednak znowu zaczęła podnosić biodra i opuszczać, lecz tym razem do samego końca. Mateusz patrzył jak jego kutas to pojawia się, to znika. Jej jęki stały się głośniejsze, sprawiało jej to ogromną przyjemność. Zresztą on sam czuł się wspaniale, jej młoda cipka dawała mu niesamowitą rozkosz. Jedną ręką trzymał się deski klozetowej, a drugą włożył pod bluzkę dziewczyny i złapał za cycka. Zataczał palcem kręgi wokół jej sutka i delikatnie ściskał. Czułą, że jak tak dalej będzie skakać na jego członku długo nie wytrzyma. Ona też to poczuła i przyspieszyła. Na orgazm nie musiał długo czekać. Jęknął, złapał się mocniej deski, A sperma zaczęła płynąć przez kutasa prosto do cipki dziewczyny. Ona też miała dostała orgazmu, a jej łechtaczka jeszcze bardziej zacisnęły się na fiucie, tak jakby chciały zatrzymać całą spermę w środku. Przestała się ruszać. Siedziała na jego członku i przyjmowała cały ładunek w siebie, pojękując przy każdym wytrysku. Spermy było więcej niż poprzednio, wypływała i zalewała mu jaja i spływała na deskę klozetową. Oparła się plecami na jego klacie i siedziała tak przez chwile starając złapać oddech.

    – czekaj, wyczyszczę ci go – szepnęła mu do ucha i wstała, wyciągając zwiotczałego już fiuta z cipki. Uklękła przed nim i wzięła go do buzi. Zaczęła ssać i oblizywać, zupełnie tak jak z ręką wcześniej, ale tym razem miała tylko jeden palec do wyczyszczenia. Zaraz z członka przerzuciła się na jaja i dokładnie spenetrowała językiem. Palcami wycierała swoje krocze by zaraz włożyć do buzi i delektować się smakiem nasienia. Mateusz wpatrywał się w jej przedstawienie i delektował się rozkoszą jaką dawały te młodziutkie usta.

    – uwielbiam smak spermy – mówiąc to skończyła tak, że nie zostało nawet kropli na jego ciele.

    – było bardzo przyjemnie, może to jeszcze kiedyś powtórzymy – powiedziała uśmiechając się figlarnie i założyła spodnie.

    – jasne, kiedy chcesz, jestem do dyspozycji – jej uśmiech zrobił się jeszcze szerszy. Zanim wyszła przyłożyła ucho do drzwi, kiedy nic nie usłyszała cichutko wyszła i poszła do swojego pokoju.

    Mateusz jeszcze chwile siedział i starała się uspokoić. Nie mógł uwierzyć co się przed chwilą stało. Przypomniał sobie o Pawle i się szybko zerwał. Założył spodnie i prawie, że biegiem wpadło do salonu. Jego kolega nawet nie zauważył, że go nie ma, siedział wpatrzony w ekran komputera.

    – podasz mi piwo – zapytał Mateusz siadając na swoje miejsce. Wtedy sobie przypomniał, że zapomniał wziąć z ubikacji papier toaletowy, będzie musiał tam jeszcze dziś wrócić. Na jego twarzy pojawił się ogromny uśmiech.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    ewdardo