Moja przyjaciółka Julka zaprosiła mnie do siebie, była dwuznaczna w swoim zaproszeniu i myślałem, że ma chęć na seks, więc skorzystałem z zaproszenia. Później się okazało, że ma nowego chłopaka i będę miał okazję go poznać, bo się pojawi na naszej imprezie, bardzo mi się to nie podobało, ale nie miałem wyjścia, spotkanie było u niej w mieście a ja nie miałem gdzie nocować. Gość okazał się w porządku, ale niezbyt ciekawym osobnikiem, miał przy sobie trochę trawki, więc się spaliliśmy trochę i postanowiliśmy, że pora spać. Położyliśmy się, oni mieli łóżko obok mojej kanapy. Słyszałem jak się wiercą i po czasie słyszałem, że koleżanka robi mu loda. W pierwszym odruchu nie wiedziałem, co robić trochę byłem wkurwiony cała sytuacją. Ale byłem przekonany, że koleżanka robi to specjalnie głośno żebym słyszał. Słyszałem jak mlaska, jak przełyka ślinę, jak go całuję po penisie. Gość powiedział, że chyba nie dojdzie, ale koleżanka niewiele sobie z tego zrobiła. W zaistniałej sytuacji wypaliłem z głupia: – Kończcie tam, bo zacznę walić konia i będzie wam niezręcznie. Gościowi chyba faktycznie się zrobiło niezręcznie, ale koleżanka pociągnęła dalej pomysł – No to śmiało, ale wyciągnij go żebyś kołdry nie zabrudził W sumie nie widziałem, co zrobić i coś tam zadukałem, że no nie wiem, ale gość też nic się nie odzywał i stwierdziłem głośno, że w sumie to chuj jak chce to będzie mieć to oni zaczęli. Nie było zupełnie ciemno, bo żaluzje nie były zasłonięte i miasto trochę rozświetlało pokój. Odgarnąłem kołdrę, leżałem na placach, penis leżał nabrzmiały na brzuchu. – No do roboty i nie podglądać Koleżanka, która do tej pory chowała się pod kocem również go odkryła i widziałem jak porusza głową. Zacząłem się masturbować, a oni też sobie nie przeszkadzali. Gość zaczął trochę mocniej stękać, więc chyba też mu się podobało. Nie ukrywam, że trochę pozazdrościłem. – Julka… mówiłaś żebym nie pobrudził to, co mam robić – Chodź do nas… Gość nie polemizował i stwierdziłem, że jest frajerem a ja nie przegapię okazji żeby spuścić się w usta koleżance, więc podszedłem do nich. Zrobili mi miejsce i się położyłem obok. Dość blisko tego koleżki niestety, ale kwestia poświęcenia. Koleżanka od razu mnie złapała za kutasa, styknęła nas główkami i zaczęła lizać obie na raz. To było dziwne uczucie, bo jednocześnie czułem ciepło główki penisa jakiegoś gościa na swojej główce i jednocześnie czułem jak obie te główki są omiatane ciepłym językiem. Gość wystrzelił pierwszy, zaczął się wierzgać po i tak ciasnym łóżku a ja oczywiście obrywałem przyjacielskim ogniem z każdym skurczem. Całe szczęście nie wystrzelił z siebie zbyt dużo i to dość rzadkiego płynu, co nie zmienia faktu, że moja główka była na linii strzału a język koleżanki rozprowadzał całe jego nasienie po mojej główce. W zasadzie czułem jak spływa już po trzonku. Było to dziwne i nieco niekomfortowe uczucie, ale było w tym też coś podniecającego… i ja bez zapowiedzi też wybuchałem, bardziej gęstym przetrzymanym nasieniem. Czułem jak wybucham i gęstą papka spływa po mnie, po nim i wpływa do ust koleżanki i równie bezwładnie z nich wypływa. Kilka mocnych skurczów i czułem, że okropnie się kleję. Czułem też jak wzwód opada. Julka wypuściła z dłoni oba przyrodzenia aż klapnęły nam o brzuchy. Stwierdziła, że straszny syf zrobiliśmy i zaczęła zlizywać z siorbaniem spermę najpierw z niego a potem ze mnie. Czułem jak zasysa gęste kałużę grudek spermy. Było mi błogo, ale po wszystkim kazali mi wrócić na swoją kanapę. Z pustymi jajami spało się już dobrze
Leave a Reply