Przyjaciel Taty

To było kilka dni po moich 18. urodzinach. Jeszcze dochodziłem do siebie po imprezie z przyjaciółmi i rodziną. Nie był to mój pierwszy raz z facetem, ale o tamtych opowiem, kiedy indziej. Moi kumple zrobili mi kawał na przyjęciu. Przynieśli wielkiego dmuchanego kutasa i wielką dmuchaną waginę. To było żenujące, zwłaszcza, że była tam moja rodzina. W każdym razie, ojciec i matka udali, że tego nie widzieli, a przez resztę wieczoru kutas i wagina wypuszczały powietrze w kącie ogrodu.

Jednak kilka dni później rodzice urządzili małą kolację dla znajomych. Kiedy było już po północy, ktoś się do mnie dosiadł i poruszył temat dmuchanych zabawek – przyjaciel mojego ojca. Pan Darek albo jak od teraz poprosił, żebym się do niego zwracał – Darek. Trochę był wstawiony, ale nie na tyle, żeby się nie kontrolować. Siedzieliśmy na pieńkach na uboczu pod dużym orzechem.
– No to jak? Zdecydowałeś się już? – zapytał

Nie wiedziałem, o co chodzi, ale szybko wskazał na usychające zabawki i dalej ciągnął temat. Zapomniałem dodać, że zawsze w jego towarzystwie dziwnie się czułem. Był kumplem ojca z pracy, pracowali fizycznie i mieli też swoje biuro, gdzie przyjmowali klientów. Często bywał u nas w domu. Facet miał jakieś 190 cm wzrostu, był szeroki w barach i zawsze, dosłownie zawsze, gdy go widziałem miał za bardzo rozpiętą koszulę, spod której wystawały włosy na klacie. Gęste, kręcone włosy. To mnie doprowadzało do szału, nie mogłem oderwać wzroku od tych włosów. Najgorzej, gdy chodziliśmy z nim i starym na basen. Musiał widzieć, że starałem się zobaczyć jego kutasa, gdy zmieniał slipy, a zawsze nosił takie obcisłe i nie muszę dodawać, że były wypchane. Działało to na wyobraźnię, chociaż dopiero później zorientowałem się, że chodzi mi o seks. Na początku, jako dzieciak i nastolatek myślałem, że po prostu mnie to ciekawi. Dość wcześnie zacząłem się masturbować i zdarzało mi się podczas walenia myśleć właśnie o slipach pana Darka.

Teraz jednak mam do niego zwracać się Darek… Siedział naprzeciw, rozkraczył się i nagle jakby nigdy nic, położył rękę na swoim kroczu i powoli zaczął się masować. Skinął na mnie i spojrzał na moje krocze, a potem wstał i poszedł za dom, gdzie rosły wiśnie, dużo mali i jakieś krzaki i dalej za szklarnię. Ciśnienie uderzyło mi do głowy, nie wiedziałem, czy na serio zobaczyłem to, co zobaczyłem. 42-letni gość z najpiękniej obrośniętą klatą, jaką widziałem i w dodatku bliski kumpel mojego starego, prawie wujek, zaprosił mnie w krzaki!! Oczywiście, że poszedłem za nim. Kiedy dotarłem za szklarnię, on już walił konia i nie myliłem się – był ogromny. Długi i gruby. W dodatku włosów łonowych było od chuja. Podszedłem i dotknąłem czubka jego penisa. Nie był obrzezany, ściągnąłem delikatnie skórę i zacząłem walić. On nie wytrzymał, złapał mnie za głowę i zmusił do klęknięcia. Od razu miałem w ustach jego kutasa. Penis stanął mi tak, że musiałem spuścić spodnie. Darek pochylił się i dotknął mnie tam. Położyliśmy się na trawie i zaczęliśmy ocierać się penisami. Omal nie wystrzeliłem, ale odwrócił mnie wcześniej i zaczął pocierać kutasem o mój tyłek. Przestraszyłem się na początku. Wiecie, impreza, ja z rozwalonym tyłkiem… ale powstrzymał się. Kazał mi znów ssać i i lizać jaja. Trwało to chwilę, aż wyciągnął go z moich ust i nagle trysnął mi na twarz. Docisnął kutasa do mojej twarzy i rozsmarował nim po niej spermę. Wziął mojego kutasa do ust i zaczął ssać. Lizał wokół, a ja bardzo szybko doszedłem. I wiecie co?! Wstał, włożył spodnie i nic nie mówiąc wrócił na imprezę… Nie wiedziałem, co ze sobą zrobić, ale jakoś się ogarnąłem i wróciłem za nim. Widziałem, że stał już obok mojego starego i razem rozmawiali. Kiedy mnie dostrzegł, mrugnął do mnie, a ja już wiedziałem, że należę do niego.
Dajcie mi chwilę, żebym ochłonął, a napiszę, co wydarzyło się potem, a także o tym, co było przedtem.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Krzysztof Jaroszewski

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *