Spytam Was dziewczyny czy też jak ja lubicie być uległe? Mnie niesamowicie podnieca jak ktoś nade mną góruje. Mój były facet uważał się na dominującego w naszym związku a ja nie wyprowadzałam go z błędu, bo baaaardzo mi się podobała uległość. Nie potrzebowałam alkoholu by zupełnie naga klęczeć na balkonie i ssać jego kutasa a sąsiedzi na 100% widzieli jak spuszcza mi się na twarz. Czułam wtedy jak cała drze z podniecenia a cipka ocieka śluzem. Rozstaliśmy się, bo jego macocha uważała mnie za dziwkę ograniczała nasze kontakty. Po paru tygodniach poznałam Sylwka i byłam z nim, ale to nie on był obiektem mojego bezgranicznego oddania a jego matka. Kilkukrotnie przyłapała nas i widziała moje zachowanie. Pewnego niedzielnego poranka, gdy nocowałam u nich zastałam ją w kuchni. Zapach świeżo zmielonej kawy roznosił się po całym domu. Nie miałam wtedy bielizny i tylko koszula Sylwka ledwo zasłaniała moje biodra. – Dzień dobry, czy mogę zrobić nam kawę? – Dzień dobry, oczywiście, ale najpierw wyliżesz moje stopy. Stanęłam w bezruchu osłupiała z wrażenia. Myślałam, że mi się to przewidziało i spojrzałam na nią z szeroko otwartymi ustami. – Dobrze słyszałaś mała szmato. Klękaj i liż moje stopy. Osłupienie nie odpuszczało, ale charakterystyczne drżenie cipki sprawiło mi przyjemność. Mama Sylwestra usiadła na blacie i zrzuciła ze stóp kapcie. Moje posłuszeństwo wzięło nade mną górę i klęknęłam przed nią. Ujęłam jedną stopę i zbliżyłam do niej usta. Język sam zaczął lizać pierwszy palec. Potem kolejne wkładałam sobie do ust i je ssałam. Nie śmiałam spojżeć w jej oczy. Czułam rosnące podniecenie i satysfakcję z wykonywanej czynności. Potem zajęłam się drugą stopą. Nie mniej przyjemną niż pierwszą. Słyszałam jej oddech. Chwilami przerywany westchnięciem by po chwili szybki i płytki. – Widzę, że lubisz to i posłuszna jesteś. – Tak proszę Pani. Lubię. – Doskonale moje dziecko. Takiego kogoś szukałam. Jeszcze dziś po południu wyślę syna do mojej siostry a ty przyjdziesz i zostaniesz parę dni na próbę, więc albo rób kawę, wypij i uciekaj albo zostaniesz moją własnością. Skinęłam głową na znak zgody, ale tym razem odważnie spojrzałam jej w oczy. Nadal drżałam, gdy niosłam kawę do pokoju. W ustach nadal miałam smak stóp i kawa jakoś dziwnie smakowała. Sylwek odprowadził mnie do autobusu. W domu nie mogłam przestać myśleć o zbliżającej się przyjemności. Biorąc kąpiel koniecznie musiałam zająć się swoją cipką. Najpierw powoli zaczęłam ją gładzić by już po chwili moje palce głęboko się w niej zanurzyły. Zaczęłam ją traktować odważniej zadając sobie cudowny ból, co doprowadziło mnie do silnego orgazmu. Sylwek zadzwonił, że pilnie musi pojechać do ciotki i przeprasza mnie, ale jakoś mi to wynagrodzi. To był dla mnie sygnał, że czas zameldować się u swojej Pani.
Leave a Reply