Author: admin

  • Oboz sportowy: wprowadzenie.

    Siedziałem z moim kumplem Sebastianem w barze. Popijając piwko rozmawialiśmy o sporcie, dupach i polityce.

    Oboje byliśmy po AWF, on został trenerem lokalnej drużyny piłkarskiej ja natomiast poszedłem inna drogą ale zostałem  w sporcie. Sprzedawałem suplementy znanej marki. Jednym słowem, byłem handlowcem. Studia dużo mi pomogły jeśli chodzi, o powiedzmy “praktyczną” wiedzę.

    Byłem w tym naprawdę dobry, pracowałem w sumie kiedy chciałem, tak aby na koniec miesiąca zgadzał się target.

    Siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy w najlepsze, znajoma barmanka nalewała kolejny kufel widząc, że aktualne mamy już puste.

    – słuchaj Piotrek, a nie pojechał byś ze mną na tygodniowy obóz na mazury? Wiesz, dzieciaki takie  9-13 lat.

    Ogólnie ogarnięte, znam je dobrze. Nie będą sprawiać dużo problemów.

    – no co Ty, ja i dzieciaki? Stary, ja mam 30 lat, tak samo z resztą jak Ty. Obydwoje nie mamy bąbelków, znaczy Ty to masz, cała gromadę – zaśmiałem się z Sebastiana , wiadomo praktyki na studiach były, ale nie czułem się na siłach, chyba odpowiedzialność mnie przerastała.

    – daj spokój, zobaczysz będzie fajnie. Zastanów się na spokojnie, potrzebuje info do poniedziałku – Seba  stukną w mój kufel – a i zapomniałbym, o najważniejszym! Słuchaj, będzie też Agata, pamiętasz Agatę co? Była z nami na roku. Taka blondynka, duże cycki. Mówiliśmy na nią Pamela – dodał i pomachał do barmanki o dolewkę bursztynowego nektaru.

    – Pamela? A co ona tam będzie robić? – odparłem dość mocno zaciekawiony, zawsze mi się podobała. Pamela była zajebista laską, wysportowana z zajebista dupcia i cyckiem. Nie raz o niej fantazjowaliśmy ale wtedy jeszcze brakowało mi odwagi. Teraz to bym inaczej rozegrał

    – to co, chyba Cię na mówiłem co? – zaśmiał się mój przyjaciel – w następny poniedziałek wyjazd, wyślę Ci listę co musisz koniecznie zabrać. A teraz opowiedz mi co tam w tych suplach u Ciebie nowego.

    Rozmawialiśmy jeszcze długo, jednak w głowie miałem już tylko obraz Agaty.

    Do domu wróciłem w okolicy 3 w nocy, byłem tak zmęczony, że padłem na kanapę w opakowaniu. Obudziłem się około południa. Kaca jakoś  nie specjalnie miałem więc luz. No ale, patrzę na telefon, jest wiadomość od Seby z listą potrzebnych artefaktów wyjazdowych. Na końcu, wielkimi literami PREZERWATYWY.

    No, no pomyślałem sobie, będzie fajnie zobaczysz, będzie fajnie.

    Przez najbliższe dni, kompletowałem ekwipunek na wyjazd. W między czasie, rozmawiałem jeszcze kilka razy z Sebastianem  o tym co będę tam robić i w ogóle.

    Mój przyjaciel, chciał abym był bardziej asystentem mentalnym dla tych dzieciaków. W sumie, podobał mi się ten pomysł. W głębi ducha, cieszyłem się na ten wyjazd. Ułożyłem sobie wszystko w głowie, stwierdzając że potraktuję to jak odpoczynek.

    Reszta tygodnia zleciała mi dość szybko i bezproblemowo.

    Nastał dzień wyjazdu. Ubrany w dresik zjawiłem się szybciej w miejscu zbiórki tak jak prosił mnie Sebastian. Okazało się, że jestem pierwszy.

    Dzieciaki się powoli zjeżdżały z rodzicami.

    Ahh te mamusie, co to za gorące sztuki. Jedna lepsza od drugiej, oczywiście ubrane w markowe ciuszki, leginsy co by dupcie ładnie podkreślały. Ogólnie rewia mody na parkingu, a w środku ja, niczym wolny elektron z pęczniejącym kutasem.

    Po chwili, zajechał spóźniony Sebastian, przedstawił mnie wszystkim. Każdemu rozdał namiary na mnie i na siebie, żeby rodzice mogli w razie czego z nami się kontaktować.

    Po krótkiej odprawie, zapakowaliśmy się do busa i już miałem zamykać klapę bagażnika, ale poczułem czyjąś rękę na moim ramieniu. Odwróciłem się i zobaczyłem ja,

    Całą na czarno, w czarnych leginsach z takim bajerem co podnosi tyłeczek, laski z insta robią sobie często w takich zdjęcia, do tego miała króciutka bluzeczkę która nie dosięgała do pępka, miała pod spodem sportowy stanik. Buźkę miała naprawdę śliczną. Wiadomo, usta zrobione, ale wyglądały ładnie, do tego blondyneczka. Mój przyjaciel w spodniach  ewidentnie zareagował pozytywnie na mamusię.

    – Panie Piotrze, czy mógłby Pan zwrócić szczególną uwagę na mojego synka? To jego pierwszy obóz i nie powiem, lekko się stresuję – powiedziała mamusia, uśmiechając się do mnie swoimi bielutkimi ząbkami.

    – nie ma problemu, zwrócę na młodego uwagę. Jak by coś się działo, będę informować ale myślę, że będzie ok. Proszę pamiętać, że może też Pani do mnie zadzwonić albo napisać o każdej porze dnia i nocy, jestem do Pani dyspozycji. – dodałem zamykając w końcu bagażnik.

    – dziękuję Panie Piotrze, wiele to dla mnie znaczy, dwa lata temu umarł jego ojciec i teraz sami musimy sobie dawać radę. Niczego mu nie brakuje, mam taką nadzieję, ale męskie towarzystwo jest dość istotne w jego młodym wieku –

    Wdowa pomyślałem, wziąłem do siebie jej prośbę.

    Obiecałem mamusi, że będę się zajmować jej młodym najlepiej jak potrafię.

    Po krótkiej rozmowie,  postanowiłem się pożegnać.

    Nasza podróż trwała jakieś 4 godziny, przebiegła całkiem spokojnie, porozmawiałem troszkę z dzieciakiem na którego miałem zwrócić szczególną uwagę.

    Okazało się, że to bardzo sympatyczny młody człowiek i ma na imię Franek.

    Interesował się wędkarstwem, opowiadał jak dziadek zabierał go na ryby. Ja też coś niecoś na ten temat wiedziałem więc, podróż upłynęła nam na rozmowach o karpiach, zanętach i tym podobnych sprawach.

    O godzinie 17 wszyscy już byliśmy zainstalowani w pokojach. Ja oczywiście z Sebastianem bo jak by inaczej. Dzieciaki po 2 osoby w pokoju.

    Seba postanowił, że dzisiaj treningu jako tako nie będzie. Dzisiaj jest wieczór na zaklimatyzowanie się.

    Pomyślałem, że to bardzo dobry pomysł po czym wyciągnąłem z torby małe pudełeczko które skrywało w sobie ładnego skręconego lolka.

    – seba, to co skoro mamy wolny wieczór to może jak za studenckich czasów, usmażymy coś?- pomachałem cukierkiem przed oczami Seby,

    – pytasz dzika czy sra w lesie, tylko musimy się przejść bo wiadomka, jestem trenerem. dajemy dobry przykład młodzieży – wiedziałem, że na Sebę zawsze można liczyć.

    -a co z Agata, mówiłeś że będzie to i gdzie ona teraz jest? – zapytałem z wielkim zaciekawieniem.

    – Pamela będzie jutro, aaaa i nie powiedziałem Ci, bo Pamela to jest też tak w ogóle trenerką ale dziewczynek. Nie będziemy z nią mieć treningów. Po prostu mamy jeden obiekt wynajęty wspólnie.

    – czyli wieczorami jedynie będzie można ją złapać – odparłem już mocno zaciekawiony.

    – dokładnie tak jak mówisz, mam nadzieję, że zabierze jakąś fajną koleżankę. Co by się nie nudzić wieczorami if you know what i mean my friend haha. – seba jak to seba, myślał o wszystkim.

    Zrobiliśmy co mieliśmy zrobić i wróciliśmy do swojego pokuje. Mając nadzieję, że nie spotkamy po drodze żadnego dzieciaka.

    Każdy z nas zaległ na swoim łóżku i jeszcze chwilę gadaliśmy co tam jak tam u nas w życiu. Gdy opowiadałem Sebie anegdotę z roboty, zdałem sobie sprawę, że ten zasnął. Myślę sobie, – no brawo haha. Niech śpi. Ja jeszcze chwilę posiedzę na telefonie.

    Przeglądałem neta, wiadomo Instagram, twarzoksiażka i te sprawy ale nic ciekawego się tam nie działo. Nagle wyświetliła mi się wiadomość,

    “dobry wieczór, mam nadzieję, że nie przeszkadzam. Zdaje sobie sprawę z późnej godziny ale nie mogłam zasnąć. Czy mój Franek sobie dobrze radzi? Pozdrawiam Sandra”

    Zerknąłem na godzinę, faktycznie to już prawie północ. Bylem w oparach dobrego nastroju więc postanowiłem odpisać.

    Musiałem tylko rzucić czymś w Sebę bo nie szło zebrać myśli tak jebaniec chrapał.

    Po chwili, mały jasiek rozwiązał sprawę, a ja mogłem wrócić do odpisania Sandrze.

    “Dobry wieczór, obiecałem, że jestem do Pani dyspozycji więc proszę nie przepraszać za późną godzinę. Franek to naprawdę mega dzielny młody dżentelmen. Radzi sobie jak na razie doskonale”

    Dobra bajera nie jest zła pomyślałem sobie, ale trzeba być profesjonalista!

    Nagle pik pik SMS

    “dziękuję bardzo, kamień z serca, teraz mogę spokojnie zasnąć. W razie jak by coś się działo, proszę mnie informować.

    Dobranoc”

    Nie odpisałem już nic na tego smsa uznałem, że nie wypada już dalej ciągnąć dzisiaj tematu.

    Pierwszy dzień obozu zleciał nam bardzo szybko, Seba jak prawdziwy trenejro miał wszystko przygotowane i opracowane. Dzieciaki chodziły jak w zegarku. W sumie byłem pod wrażeniem jakie są zdyscyplinowane. Spodziewałem się, raczej biegania po korytarzach i trzaskania drzwiami, a tu taka niespodzianka. O 18 skończył się ostatni trening.

    Seba, postawił sprawę jasno. Do 20 dzieciaki mają czas wolny po 20 wszyscy w swoich pokojach a o 22 cisza nocna. Jak będzie lipa i nie będą się słuchać. Będziemy zabierać telefony.

    Mi za to po głowie chodziła Agata. Chciałem ja w końcu zobaczyć po tak długim  czasie. Byłem ciekaw czy dalej jest taka sama jak za studenckich czasów.

    -seba, jak tam z tą Agata, będzie? – zapytałem z myślą że przyjaciel sprzeda mi jakąś dobrą informacje.

    – a kurwa, zapomniałem Ci powiedzieć. Agata już jest, tylko tyle że w budynku obok. Umówiliśmy się, że o 23 do nas wpadnie na chwilę  – powiedział zadowolony z siebie Seba.

    – no zajebisty jesteś, nic nie mówisz a ja nawet jeszcze nie ogarnięty. Jakbym nie zapytał to chuja bym się dowiedział.

    Wpadłem szybko pod prysznic, jakieś 30 minut do godziny zero. Szybkie golonko, perfumik no i elegancki dres!

    Za 5 minut do godziny zero byłem już gotowy,

    O 23 punktualnie zapukała do nas Agata.

    Otworzyłem drzwi i wypaliłem.

    – witamy w naszych skromnych progach przepiękna Pamelę! Niech me oczy Cię zobaczą jak to się nasza gwiazda zmieniła – no i w tym momencie szczena mi opadła.

    Przed moimi oczami ukazała się, przepiękna blondynka, w szarym obcisłym dresie, z pięknie zarysowanymi biodrami. No dosłownie petarda.

    – nooo dobry wieczór Panowie, miło mi was widzieć, opowiadać mi tu raz dwa co tam u was w życiu się ciekawego dzieje- Agata weszła do środka, prezentując nam się w seksownym ukłonie.

    – hejo Pamela, wyrobiłaś się muszę Ci przyznać w tajemnicy – rzucił Seba podchodząc do Agaty i serdecznie się z nią ściskając.

    – dobra chłopy, to ja się rozsiadam wygodnie, i czekam na wasze opowieści a potem powspominamy sobie studenckie czasy. – Agata rozpięła swoja bluzę od dresu, jej cycuszki pięknie się przebijały przez koszulkę, a najbardziej to te sterczące suteczki dawały o sobie znać.

    Chciałbym aby rozsiadła się na mojej twarzy. Wyglądała obłędnie, miała delikatny makijaż. Już widziałem jak jej usta idealnie komponują się z moim kutasem. Byłem na nią strasznie napalony.

    Nawet nie wiem, kiedy na zegarku wybiła pierwsza w nocy. Seba już ziewał. Ja za to nie mogłem przestać myśleć o cyckach Pameli.

    – Dobra chłopaki, bo to już trzeba spać, rano, dzieciaki moje mają bieganie. Muszę być sprawna. Przecież muszę dać dobry przykład, prawda? – zapytała nas a my jedynie co mogliśmy zrobić to przytaknąć.

    – odprowadzę Cię, mam coś dla Ciebie. Seba i tak już przysypia. On jest mistrzem w spaniu-zaśmiałem się i spojrzałem na Agatę. Nie mogłem się na nią napatrzeć. Mój kutas błagał mnie abym mu pozwolił wyjść na wolność. Byłem w dresie, to nie za bardzo było jak to ukryć.

    – Agata, wpadnij do nas jeszcze – powiedział Seba już chyba przez sen.

    Wyszliśmy z Agata z naszego budynku. Do jej obiektu mieliśmy jakieś sto metrów.

    Cały czas obcinałem jej bioderka. Były świetne. Agata nie należała do najchudszych. Nie była też otyła. Miała piękne kształty, takie idealne dla mnie. Sport mocno w tym pomógł. Byliśmy już pod jej budynkiem gdy zapytałem.

    – a co powiesz na małego cukierka, wyciągnąłem z kieszeni lolka, na dobry sen jak znalazł? Pamiętasz jak to lubiliśmy na studiach? – zapytałem z nadzieja ze się zgodzi.

    – o matko, nie pamiętam już kiedy ostatni raz paliłam. No ale Tobie dzisiaj niczego nie odmówię – powiedziała z naciskiem na niczego.

    Ukryliśmy się za winklem, Agata dostała lekkiego kaszlu ale ten szybko jej minął. Poszło nam sprawnie, więc po paru chwilach byliśmy już  pod drzwiami do pokoju Agaty.

    – muszę Ci Agata powiedzieć, że wyglądasz mega. Naprawdę jesteś dobra dupa. Będę już uciekać – chciałem ja przytulić na pożegnanie a ta wyszeptała mi do ucha.

    – a może wejdziesz, zobaczysz jak wygląda mój pokój, koleżanka dojedzie dopiero jutro.

    Widziałam jak Ci stał cały czas. – złapała mnie za rękę i wciągnęła do pokoju zakluczając za nami drzwi.

    W pokoju panował półmrok, jedynym źródłem światła była latarnia za zewnątrz, zasłona jednak dość mocno ograniczała jej moc. Całowaliśmy się namiętnie oparci o ścianę obok łóżka.

    – od czasu studiów mnie mega kręciłaś, fantazjowałem o tobie wielokrotnie, – gdy ja wygłaszałem swój monolog ona dobierała się do moich spodni – nie chciałem rozbijać naszej paczki wtedy ale wielokrotnie w moich myślach obciągałaś mi mocno kutasaaaa – kończąc wypowiedź Agata włożyła sobie właśnie mojego sztywnego fiuta do buzi. Jednostajnym ruchem masowała mój trzon przy szybkim obciąganiu samej główki.

    – a ja myślisz że co? Nie raz jak robiłam sobie dobrze, to miałam przed oczami jak leżysz między moimi udami i liżesz mi cipkę – Agata wstała i ściągnęła bluzę po czym zabrała się za bluzkę. Górna część odzienia leżała już gdzieś rozrzucona po pokoju, a moim oczom ukazały się najlepsze cycki na świecie. Jej cycki były uosobieniem ideału. Duże, sterczące cyce. Gdy wziąłem je w ręce, czuć było ile ważą. Agata ponownie uklękła przede mną i włożyła sobie mojego fiuta między cycki ściskając je rękoma. Robiła mi dobrze swoimi cycuszkami. Co jakiś czas wypluwała na niego porządną dawkę śliny.

    – ja pierdole, robisz to lepiej niż mogłem to sobie wyobrazić – mój komplement ewidentnie spodobał się mojej towarzyszce bo przyspieszyła ruchy dokładając do tego jeszcze usta. Ruchałem ją w cyce a ona jednocześnie lizała główkę gdy ta była blisko jej ust.

    – chce żebyś mi się spuścił do ust, myślisz że tylko Ty fantazjowałeś, podczas moich zabaw nie jednokrotnie wyobrażałam sobie jak pompujesz spermę w moje usteczka.

    Po tych słowach wiedziałem, że ten moment nadchodzi. Wziąłem mojego przyjaciela do ręki, wykonując kilka ruchów ręka, zacząłem strzelać w jej otwarte usta, jeden strzał trafił jej pod wargę i jej piękne białe ząbki spływały teraz moją sperma, kapiąc jej do środka buźki. Po ostatnim strzale, włożyłem jej kutasa do buzi żeby go dokładnie wyczyściła.

    – muszę Ci powiedzieć, że ciągniesz jak marzenie – żadna mi tak nigdy dobrze nie obciągnęła jak Ty – Agata w między czasie wstała z kolan zbierając resztę spermy z ust i oblizując palce. W jej kroku na dresie pojawiła się mokra plamka,

    Podnieciło mnie to ogromnie.

    Agata też to zobaczyła i włożyła sobie rączkę pod dres masując swój skarb, patrząc na mnie, podeszła do lóżka obok. Zatrzymała się i opuściła swoje dresiki na dół. Nie miała majteczek. Jej piękna cipka lśniła się od wyciekających już z niej soczków. Wyginała się w moim kierunku, finezyjne kręcąc bioderkami, kusząc i zapraszając do dalszej zabawy.

    Podszedłem do niej, całując jej piersi jednocześnie  popychając ją na łóżko. Ta miękko opadła rozkładając na maksa nogi. Była tak wysportowana ze można spokojnie powiedzieć że zrobiła szpagat.

    – wyliż mnie dokładnie, a potem wejdź we mnie. Nie krępuj się ruchać mnie mocno. Dzisiaj mam ochotę na ostre rznięcie, ale pamiętaj w  budynku są dzieciaki. Nie mogę za bardzo krzyczeć. – kończąc wypowiedź zachęciła mnie ponownie do tego abym wylazł jej cipkę wkładając sobie paluszki do środka.

    Wgramoliłem się na łóżko do mojej kochanki, usiadłem przed jej słodka dziurką. Była śliczna, cała wygolona. Jej płatki delikatnie odstawały. Gdy wsadziłem w nią paluszka poczułem przyjemne ciepło,

    – ooo taaak, ale przyjemnie. Pieść mnie tam.

    Dłonie Agaty  powędrowały na jej piękne piersi, ugniatała je sobie mocno potęgując doznania.

    Dołączyłem jeszcze jednego palca. Zabawiałem tak dziurkę Agaty przez chwilę, patrząc jak przyjemnie się wykręca podczas otrzymywanych pieszczot.

    – poliż mnie tam, wsadź mi swój języczek – uniosła swoje pełne biodra aby dać mi lepszy dostęp do jej skarbu. Do pracy dołączyła moja druga ręka, palcami zrobiłem sobie lepsze dojście do jej wzgórka. Drażniłem go swoim językiem, spijając soczki które obficie wyciekały z cipki. Agata musiała zakryć swoje usta dłonią żeby powstrzymać się od głośnych jęków. Czułem jak pulsuje, jej biodra rytmicznie pracowały dostosowując się do mojego języka który próbował się w nią wkręcić.

    Przez ciało mojej kochanki przeszły dreszcze. Lekko się trzęsąc zakryła usta dłońmi. Powstrzymując się od krzyku. Ja w tym czasie pochłaniałem jej łono, obejmowałem je całymi ustami, spijałem to co mi dawała. Cały jej nektar należał teraz do mnie, a ona obficie mnie nim obdarowywała. Przez jej zaciśnięte usta przedzierał się cichy krzyk rozkoszy, chciała krzyczeć, ja czułem dzika satysfakcję z tego co robiłem. Nie pozwalałem jej odpocząć. Próbowała się wyrywać, niestety przywarłem do niej bardzo mocno. Moja głowa tańczyła teraz równo z jej biodrami. Nie dałem zerwać tego uścisku rozkoszy.

    – przestań, nie wytrzymam za chwilę, wydrę się na cały ośrodek – odpychała mnie jedna ręka, próbowała się przekręcić.

    Nic z tego, włożyłem gwałtownie do jej dziurki 3 palce, intensywnie gmerając w środku,

    – kurwa, przestań proszę, błagam Cię – dosłownie mnie błagała, wydawało mi się nawet, że miała mokre oczy od doznań  jakie jej zapewniłem.

    – przestań, eksploduje zar… – nie udało się jej dokończyć wypowiedzi. Eksplodowała prosto w moje usta, jej soczki zalewały moja twarz. Słodziutka i lepka, taka była cipka mojej kochanki.

    -ja pierdole co to za orgazm. Nie mam pojęcia gdzie byłam przed chwilą ale było mi tak zajebiście cudownie.

    Podniosłem głowę z nad jej cipeczki i spojrzałem na nią, z mojej twarzy ściekały krople jej soków.

    -ojej, to ja Ci to zrobiłam? – powiedziała rozkosznie rozchylając swoje usta palcem.

    – to raczej sprawka Twojej cipki to ona mnie tak potraktowała – odparłem uśmiechnięty.

    – to był największy orgazm w moim życiu – dyszała cały czas ciężko, kręcąc się w wilgotnej pościeli.

    – cieszę się, spełniłem swoje marzenie z Tobą – dodałem nie przestając się uśmiechać.

    – daj mi chwilę, nic nie mów do mnie, muszę dojść do siebie po takim odlocie – zamknęła oczy i rozkoszowała się chwilą.

    Ja chciałem więcej, mój przyjaciel od dłuższej chwili był już gotowy do dalszej zabawy. Postanowiłem, udać się do łazienki żeby opłukać swoją twarz, moja broda i włosy były mokre i lepkie ale byłem dumny z siebie i tego co zrobiłem.

    Wszystko zajęło mi może z 10 minut, po moim powrocie, Agata przywitała mnie wypinając do mnie swój tyłeczek.

    – masz może ochotę wsadzić mi swojego kutaska w moja słodka dziureczkę? – jak by miała ogonek to by ładnie merdał.

    Podszedłem do niej i dałem jej soczystego klapsa. Pozwoliłem sobie na małe ukąszenie w jeden z dwóch pięknych pośladków.

    – auuuu mrrre – złap mnie mocno za dupę, dawaj mi klapsy. – mruczała na tyle na ile pozwalały warunki.

    Agata klęczała wypięta na skraju łóżka, jej cipka cały czas była rozgrzana i wilgotna.

    Wszedłem w nią bez problemu, czułem jak zasysa mnie do środka. Jak jej wyćwiczone mięśnie ściskają mojego kutasa. Dwa dołeczki w miejscu łączenia się pleców z dupcia bardzo mnie podniecały. Umieściłem tam kciuki a palce mocno zacisnęły się na biodrach. Była idealna, dupcia jędrna, tysiące przysiadów dały wykurwisty efekt. Ruchałem ją rytmicznie.

    – tak tak tak – Agata schowała głowę w poduszkę aby znowu nie krzyczeć.

    Całe życie marzyłem o tej dziewczynie, nie jednokrotnie waliłem w domu pamięciówę do jej zdjęć, teraz mam ja przed sobą, do tego sama się do mnie wypina swoja zajebista dupcią. Patrzyłem , jak sama dobija się biodrami o mój brzuch.

    – ruchaj, mnie tak, nie przestawaj!! – wyjęczała podnosząc głowę nad poduszkę aby za chwilę znowu się w niej zatopić.

    Złapałem ją za włosy, trzymałem ją mocno jednocześnie mocno posuwając. Słyszałem jak jej cipka mlaszcze podczas ruchów mojego przyjaciela.

    Nadchodził moment kulminacji. Mój kutas wchodził w nią naprawdę głęboko. Czułem, że zaraz dojdę. Ona też to wiedziała, ścisnęła się mocno a ja eksplodowałem w niej, strzelałem salwami w samym jej gorącym środku. Te salwy wywołały u niej także orgazm, nie tak duży jak te pierwsze ale znowu poczułem przyjemne mrowienie na jej skórze. Zostałem, w niech chwilę całując jej plecy i ramiona.

    – jesteś cudowny. Nie pamiętam aby ktoś mnie tak dobrze wyruchał – wyszła sama ze mnie przekręcając się na plecy. Rozsmarowała sobie jeszcze to co wyciekło, po swojej cipce a paluszki dokładnie oblizała.

    – jesteś zajebista dziewczyno. Warto było tyle czekać na Ciebie. W ogóle, prawdę mówiąc gdyby nie Ty to mnie tu by nie było. Bo to Seba mi powiedział że tu będziesz.

    -mrrrr zrobiłeś to dla mnie? Od samego początku chciałeś mnie wyruchać – powiedziała zamaczając paluszek w cipce ponownie.

    – cały wyjazd stał się faktem tylko i wyłącznie dzięki Tobie,

    – mrrr bardzo mnie to podnieciło.

    – chyba trzeba wracać do siebie, żeby dzieciaki mnie nie zobaczyły rano – zaśmiałem się.

    – racja, ale mam nadzieję że powtórzymy to jeszcze kilka razy, co? Zostaje tu do niedzieli. – powiedziała ze słyszalna nadzieja w głosie Agata.

    – oczywiście, wziąłbym Cię oparta o kozła. Na materacu czy pod wspólnym prysznicem – mówiłem wciągając dres na swoja dupę.

    Dałem jeszcze, mojej kochance buziaczka na pożegnanie i wróciłem do swojego pokoju. Seba chrapał nie zdając sobie sprawy co się przed chwilą odjebało.

    Ja położyłem się, wspominając to co się przed chwilą wydarzyło.

    A to dopiero początek obozu…

    CDN?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Xavier
  • Spotkanie na plazy II/wspomnienie wujka

    Patrzyłam z fascynacją na mężczyznę który spał obok mnie na łóżku, obserwowałam niespokojny ruch jego gałek ocznych i kiedy jego mięśnie napinały się nerwowo .Wyglądało na to że śni mu się coś nieprzyjemnego, sięgnęłam ręką do jego włosów i gładziłam je niespiesznie . To było dziwne uczucie ,najwyraźniej mu to pomagało bo mimika jego twarzy zelżała a oddech uspokoił się. Zauważyłam że na brzuchu na niewielką bliznę którą zostawiło po sobie jakieś ostre narzędzie . Jego ciało było doskonałe po mimo niewielkich zadrapań ,niektóre miały dla mnie wiadome pochodzenie ,a inne nie . Słońce pomału i leniwie wspinało się na Niebo ,wiedziałam że nasza noc dobiegła końca . Nie lubię się żegnać ,ale wiem że to jest konieczne i żeby ułatwić nam tę sprawę wysunęłam się po cichu z łóżka . Na stoliku zostawiłam kartkę :

    „Było cudownie .Dziękuję „

    Wyszłam z domku ,a chłodna morska bryza czule pieściła moją skórę . Morze było nieokiełznane ,niespokojnie fale uderzały o brzeg . Nigdy nikogo nie kochałam ,ale gdybym miała kochać byłby to ktoś kto jest takim niespokojnym wodnym akwenem . Ktoś kto potrafi porwać ,zostawia po sobie dreszcze i słony smak w ustach. Odeszłam już wystarczająco daleko i usadowiłam się na piasku który był jeszcze dość wilgotny po nocy . Obserwowałam swoją przystań z bezpiecznej odległości ,po kwadransie zauważyłam jak wychodzi na taras . Miał na sobie wczorajsze szorty ,z daleka prezentował się tak atrakcyjnie że przez chwilę żałowałam że już wyszłam . Pobiegł w przeciwnym kierunku ,pewnie wrócił do hotelu . Już nigdy go nie spotkam ,ale wiem że będzie tym którego będę wspominać w samotne noce . Kiedyś bardzo potrzebowałam miłości ,wydawało mi się że jest ona niezbędna do tego żeby być szczęśliwym . Teraz wiem że to nie prawda ,sami jesteśmy w stanie dać sobie szczęście to my jesteśmy swoją bezpieczną przystanią. Mam wielu kochanków ponieważ moje potrzeby są skrajnie duże ,ale nie liczę na miłość ani na numer telefonu po fakcie . Myślę że jestem zepsuta ,że zawsze byłam zepsuta .

    Kiedy byłam mała zajmował się mną wujek ,mama pracowała nocami więc nocował u nas ,szykował mnie do szkoły i odrabiał ze mną lekcje .Lubiłam go, potrafił mnie rozśmieszać a kiedy ktoś zrobił mi jakąś przykrość zawsze zabierał mnie na lody . Był przy mnie kiedy pierwszy chłopak złamał mi serce ,kiedy wracałam pijana z pierwszej nocnej eskapady .Sam miał wiele kobiet ,ale nigdy z żadną nie związał się na dłużej niż kilka miesięcy . Myślę że nie był typem kogoś kogo można uwiązać węzłem małżeńskim . Kiedy skończyłam osiemnaście lat ,może to nawet było wcześniej –zaczęłam w nim dostrzegać kogoś więcej niż tylko dobrego wujka . Miał trzydzieści sześć lat, był młodszy od mojej mamy . Pracował jako prawnik w jednej z cenionych kancelarii w stolicy . Do tej pory nie zwracałam uwagi na to jak pięknie pachnie ,a przecież tak było . Chodził na siłownie więc był wysportowany ,nosił śnieżnobiałe koszule i idealnie skrojone marynarki . Zaczęłam to lubić ,patrzyłam na niego nie jak na kogoś z rodziny tylko jak na mężczyznę i to naprawdę pociągającego .

    Moje fantazje nie wystarczały mi już tak jak dotychczas, kiedy dotykałam się wprawiając w pierwsze nastoletnie orgazmy myślałam właśnie o nim . Moi rówieśnicy nie wywoływali we mnie specjalnej euforii ,zaliczyłam swój pierwszy raz z jakimś studentem na domówce u znajomych . Nic specjalnego i wartego wspominania . Wiedziałam że dziś mama idzie do pracy na noc i chociaż już nie było to konieczne to mój wujek będzie nocował w gościnnym pokoju . Zwykle pracował do późna ,ale na litość kiedyś będzie musiał iść spać. Wierciłam się niespokojnie na łóżku i zastanawiałam nad pretekstem żeby udać się do jego sypialni tak późno w nocy i mówcie co chcecie ale błyskawice przecinającą Niebo uznałam właśnie za znak . Przebrałam się w kusą koszulkę na ramiączka i ściągnęłam majtki ,moje sutki odznaczały się pod cienkim bawełnianym materiałem . Rozpuściłam włosy ,które teraz lekko falowane układały się kaskadą na plecach. Podeszłam do drzwi jego pokoju i otworzyłam je cicho . Usłyszał mnie i usiadł na łóżku ,widziałam jego nagie ciało od pasa w górę i zdecydowanie podobało mi się to co widzę .

    „Coś się stało” –zapytał z wyrazem zatroskania na twarzy

    „Boje się burzy ,wiem że to głupie ale czy mogę z Tobą spać?”

    Patrzyłam na niego tak niewinnie jak tylko potrafiłam ,zdawał się zastanawiać dłużej niż zwykle . Nie umknęło mojej uwadze że przygląda się temu jak jestem ubrana .

    „Nie wiem czy to jest dobry pomysł Karolino”

    Podeszłam bliżej i nie zastanawiając się wiele ,wsunęłam się do łóżka obok niego .

    „Teraz już chyba mnie nie wyrzucisz ,wujku?”

    Westchnął ciężko i zrobił mi więcej miejsca ,moja bogini klaskała i wiwatowała na ten mały sukces . Kiedy kolejny grzmot rozległ się za oknem teatralnie udałam strach i poprosiłam żeby mnie przytulił . Oczywiście leżałam teraz na boku ,a On usadowił się za mną . Czułam jak stara się nie dotykać za bardzo mojego ciała ,ale było to nie uniknione w tej pozycji .Przysunęłam się bliżej wypychając pośladki tak żeby ocierały się o jego bokserki. Jego ciało było napięte ,wstrzymywał oddech przez dłuższą chwilę . A ja czekałam kiedy się rozluźni . Po paru minutach ,niespiesznie i ostrożnie zaczęłam się ocierać pupą o jego krocze . Czułam jego oddech na swoim karku ,wiedziałam że jestem bardzo blisko żeby go złamać .Przesunęłam jego rękę na swoje biodro i pozwoliłam mu wykonać kolejny ruch . Robił to bardzo ostrożnie i wciąż niepewnie . Jego ręka przesunęła się po moim ciele na udo ,przesuwał ją bardzo delikatnie a ja pomrukiwałam cicho i pozwalałam mu się dotykać . Podsunął moją koszulkę wyżej do pasa .Jęknął kiedy zorientował się że nie mam na sobie bielizny . Momentalnie poczułam jak napiera na moje pośladki swoją erekcją ,rozchyliłam delikatnie uda a On wsunął rękę pomiędzy , palcami badał moją delikatną gładką skórę ,kiedy jego dłoń przykryła moje ciepłe łono ,dotknęłam go przez bieliznę .

    „Jest taki twardy „ – wyszeptałam Odwrócił mnie na plecy ,patrzył mi długo w oczy i powiedział:

    „Wiesz ,że zaraz nie będzie odwrotu ?”

    Uśmiechnęłam się do niego

    „Mam ochotę się odwrócić ale nie po to żeby uciekać”

    W ciemności widziałam jak jego oczy płoną ,pochylił się na de mną i pocałował mnie . To był mokry pocałunek ,nasze języki tańczyły ze sobą nie spokojnie . Mogłam wreszcie dotykać go otwarcie ,badałam każdy kawałek jego ciała .Myśl że jest starszy ode mnie wprawiała mnie w ogromne podniecenie . Zsunęłam się pod niego i pozwoliłam żeby włożył mi do ust swojego penisa . Zdecydowanie kiedy tylko moje usta go dotknęły ,nie byłam już jego małą dziewczynką . Posuwał mnie w usta ,tak jak to robią na tych wszystkich filmach porno . Krztusiłam się ale i tak ssałam go dalej . Zaciskałam dłonie na jego pośladkach i brałam najgłębiej jak się tylko dało . Przekręcił mnie na łóżku tak że moje pośladki były idealnie wypięte w jego stronę rozsunęłam szerzej uda prezentując mu moją gładką cipkę . Słyszałam jak mocno wypuszcza powietrze ,poczułam ciepłą główkę ocierającą się o wejście do pochwy ,wsunął się we mnie delikatnie nie do końca .Następnie wszedł mocnym pchnięciem i znieruchomiał . „O kurwa ,jesteś tak cudownie ciasna „ Nabijał mnie na siebie z zawrotną szybkością i zachłannością . To było coś świetnego czuć go w sobie ,to jak bardzo był twardy . Czułam jak mocno we mnie pulsuje .Złapał mnie za włosy odciągając do tyłu ,wydałam z siebie jęk rozkoszy . Przyspieszył i wysunął się ze mnie tak żeby trysnąć na moje pośladki. Rozsmarował swoje soki na mnie ,ale nie skończył cały czas byłam wypięta w jego stronę . Wsunął we mnie palce i pozwolił mi się na nich poruszać, w niedługim czasie pierwsza fala skurczy przyjemnie rozeszła się w moim ciele . Zaciskałam się na jego palcach ,które wsunął jeszcze mocniej . Czułam wręcz ból . Kiedy orgazm minął wyjął ze mnie palce .Leżałam teraz na brzuchu ciężko dysząc .

    Wstał z łóżka i słyszałam że szuka czegoś w szufladzie ,po chwili rozsmarował pomiędzy moimi pośladkami coś śliskiego i mokrego ,włożył palec pomiędzy moje pośladki ,spięłam się nerwowo . Nigdy tego nie robiłam ,ale byłam ciekawa co będzie się działo dalej więc pozwalałam mu na to . Znów był twardy ,przesuwał fiutem pomiędzy moimi pośladkami za każdym razem napierając na moją drugą dziurkę . W końcu wszedł we mnie ,najpierw kawałek czułam jak mnie rozpiera od środka . Delikatnie nim posuwał we mnie ,w końcu naparł mocniej wchodząc do końca . Dyszałam ciężko ,a moje ciało przechodziło falę dreszczy . To było bardzo dziwne uczucie . Nie był już tak delikatny znów posuwał mnie mocno i mocniej ,masując przy tym moją łechtaczkę i nie przestawał kiedy znów się na nim zaciskałam .Wreszcie opadł na mnie ciężko ,całując mnie za uchem i dysząc.

    „Wiele razy o tym myślałem ,tak właśnie chce Cię pieprzyć „

    Robił to ,wiele razy . W ciągu dnia kiedy byłam sama . Zaproponował mojej mamie żebym wpadała do niego do mieszkania i pomagała mu sprzątać bo sobie nie radzi . Od progu się na mnie rzucał albo od razu kazał klękać i sobie obciągać . Nawet kiedy nie chciałam ,przychodził do mnie w nocy rozsuwał mi nogi i wbijał się we mnie mocno ,nie czekał na to aż będę mokra ,ślinił palce wsuwał je we mnie a potem wbijał się swoim twardym kutasem . Teraz kiedy o tym myślę ,nie do końca wiem czy to wciąż było podniecające jak za pierwszym razem . Wiedział że nic nie powiem ,wiedział że jestem pełnoletnia . Dawał mi na ubrania i finansował szkołę .Mama była mu dozgonnie wdzięczna ,bo nie wiedziała że gdy tylko nie patrzy On zaspokaja się mną jak plastikową lalką. Tak chciałam tego ,ale chyba wyobrażałam sobie wtedy płomienny romans a nie to że zostanę jego prywatną dziwką .

    Kiedy zaczął przyprowadzać kolegów i patrzył jak dotykają mnie swoimi obleśnymi rękoma ,śliniąc się na mój widok kazał mi rozkładać przed nimi nogi ,sam patrzył . Patrzył kiedy cisnęły mi się do oczu pierwsze łzy kiedy jego dwóch znajomych ładowało we mnie swoje kutasy na zmianę i na raz .

    Następnego dnia ,spakowałam kilka ubrań do plecaka ,resztę gotówki jaka mi została i odeszłam . Napisałam mamie list żeby się o mnie nie martwiła i że nic mi nie jest ,oraz że nie chcę kontaktu . Miałam 20 lat ,rzuciłam studia i łapałam dorywcze prace . Odkryłam że nie tylko mój wujek lubi młode dziewczyny . Utrudniało mi to znalezienie czegoś lepiej płatnego.

    Odgłosy pierwszych plażowiczów wyrwały mnie z myśli . Grupa licealistów z piwami w ręku przeszła koło mnie i natarczywie lustrowała wzrokiem . Westchnęłam ciężko i podniosłam się idąc po woli w kierunku swojego domku. Teraz jestem silna ,wiem czego chcę i wiem co robię. Wiem też że zostały mi jeszcze dwa dni urlopu a później zaczynam nowe zlecenie i muszę naładować baterię przed czekającą mnie pracą.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Czarna Dama

    Zostawcie jakiś komentarz i dajcie znać co o tym myślicie 🙂

  • W Ponczochach 1

    Opowiadanie jest bardzo długie, lecz warto doczytać do końca, historia autentyczna, którą miło wspominam. To moje pierwsze opowiadanie i jeśli wam się spodoba to dodam więcej. Napiszcie mi, nad czym mam się skupić najbardziej, czy mam opisywać szczegóły itp. Czekam na porady.

    Historia, którą napisze przydarzyła mi się kilka dni temu lecz wszystko zaczęło się już bardzo dawno gdy ojca nie było ponieważ często wyjeżdżał do pracy w delegacje. Moja mama ma 39 lat i jest szczupłą szatynką z długimi włosami. Jej biust jest w standardowym rozmiarze a tyłek jest bardzo ładny i kształtny. Od zawsze mi się podobała a zwłaszcza kiedy miała na sobie rajstopy i krótką spódnice, sukienkę lub coś podobnego co odsłaniało jej nogi. Zawsze gdy wychodziliśmy na imprezy i tym podobne okazje na które wypadałoby ubrać się elegancko zakładała przeróżne rajstopy w rożnych kolorach i wzorkach. Wszystkie wywoływały u mnie ogromne podcienienie i chęć dotknięcia ich, lecz nie mogłem tego zrobić. Z wiekiem wydawało mi się to dziwne i starałem się o tym nie myśleć, lecz zbyt mocno kusiła mnie swoim wyglądem. Nie mam pojęcia czy moja mama wiedziała jak bardzo mi się podoba i co robię z nią w myślach. W wieku ok. 16 lat przydarzyła mi się sytuacja, która okropnie mnie nakręciła. Jechałem wtedy z moją mamą do kościoła. Moja mama prowadziła samochód i ubrana była w sukienkę i rajstopy. Jadać autem kątem oka zerkałem a jej udo, które odsłoniło, gdy wsiadała do samochodu i wtedy zauważyłem ze ona zerka na mnie mówiąc “o co chodzi?” delikatnie wystraszony odpowiedziałem, że wszystko ok patrzyłem tylko na… i w tym momencie mnie zatkało, ponieważ nie wiedziałem co mam powiedzieć. Mama zerkała na swoje udo i powiedziała „a no tak, delikatnie mi się zsunęło, mógłbym to podciągnąć, bo nie chce poprawiać jedną ręką, bo potargam. Oczywiście się zgodziłem gdyż była to okazja na dotknięcie jej nóg i łapiąc za rajstopy pociągiem do góry tak, aby dotknąć jej cipki i gdy to zrobiłem odłożyłem ręce na kolana.
    W domu zazwyczaj byłem sam z mama i często sobie pomagaliśmy; razem sprzątaliśmy itp. Pewnego dnia oglądając film mama zawołała mnie z łazienki i poprosiła mnie o przyniesienie jej stringów, lekko zdziwiony jej bezpośrednim i odważnym zdaniem poszedłem i zabrałem jej seksowne stringi i zaniosłem do łazienki zerkając kątem oka gdy brała kąpiel, postanowiłem też tak zrobić i często poprosiłem ją o przyniesienie mi bokserek.
    Gdy miałem 17 lat mama już się nie wstydziła i często wychodziła w bieliźnie i przelatywała do pokoju do łózka. Ja też już się nie wstydziłem i często “paradowaliśmy po domu w samej bieliźnie a ja nabierałem na nią coraz większej ochoty.

    Takie sytuacje zdarzały się często a ja nadal oglądałem jej śliczne nogi i często podpowiadałem jej co ma ubrać i zazwyczaj mówiłem, aby zakładała rajstopy.

    Gdy miałem ok. 18 lat zostaliśmy zaproszenie na wesele, które miało odbyć się o miejscowości oddalonej o kilkaset kilometrów od nas. Tata znów nie mógł jechać z nami ze względy na prace, ponieważ był to wyjazd na kilka dni. Kilka dni przed wyjazdem mama zaproponowała wspólne zakupy i znów była ubrana bardzo seksownie w sukienkę i rajstopy. Jadać do sklepu ciągle spoglądałem na nogi i dekolt. Gdy dotarliśmy na miejsce poszliśmy do dużego sklepu z eleganckimi ubraniami, ja wybrałem sobie Garnitur i wybierając koszulę mama stwierdziła, że musi pasować do jej sukienki i wybraliśmy się na dział kobiecy. Mamie od razu spodobała się czarna, obcisła i krótka sukienka. Mnie też bardzo się spodobała wiec zaproponowałem aby przymierzyła i tak też zrobiła. Gdy wyszła dostałem zwodu na jej widok. Była śliczna a jej nogi mogłem oglądać do woli. Widziała, że mnie nakręciła i obróciła się tyłem i pokręciła fikuśnie tyłkiem po czym kupiła tą sukienkę, dla mnie wybrała biała koszule i poprosiła mnie o wybranie odpowiednich rajstop do tej sukienki. Wybraliśmy się do odpowiedniego działu. Były tam rajstopy, pończochy, kabaretki i ubrania erotyczne. zobaczyłem seksowne pończochy, zabrałem do ręki opakowanie i pokazałem mamie. Ona się uśmiechnęła i zapytała “będę wyglądać seksownie?” zaskoczony tym, że się zgodziła pokiwałem głową. Zabraliśmy zakupy i poszliśmy do Kasy, tam mama kazała mi zabrać zakupy i zanieść do auta bo ona musi poszukać czegoś dla swojej siostry. Wróciłem do samochodu ona też po chwili.

    W dzień wyjazdu spakowaliśmy się i pojechaliśmy kilkaset kilometrów w trasę, Gdy dotarliśmy na miejsce weszliśmy po pokoju w którym miałem spać z mama i tatą lecz taty nie było. Do ślubu w kościele było jeszcze troszkę czasu więc na spokojnie się ukąpałem i wyszedłem w bokserkach jak gdyby nigdy nic i po mnie weszła mama. Gdy ja byłem już ubrany ona akurat wyszła w samych czarnych, koronkowych stringach i staniku. Ubrała sukienkę oraz seksowne rajstopy. Podszedłem jej pomóc i wtedy mogłem ją pogładzić po udzie! to było wspaniałe.

    Na ślubie było spokojnie a na weselu razem z mama i znajomymi dużo piliśmy i tańczyliśmy, wyglądała wspaniale. Często wychodziliśmy razem na papierosa. W stanie wskazującym kierowca odwiózł nas do hotelu około godziny 3 i gdy wróciliśmy mama zabrała kąpiel, była pijana i postanowiłem to wykorzystać. Powiedziałem jej aby nie zamykała drzwi bo jak mi tam zaśnie to co ja zrobię. zaśmiała i się i tak zrobiła, drzwi były uchylone a ja widziałem ją kąpiącą się nago. Wyszła w samych stringach bez stanika zakrywając piersi ręką. Wtedy to ja poszedłem do łazienki. Po kąpieli wyszedłem z łazienki i zobaczyłem moją mamę w seksownym ubraniu, pończochach oraz szpilkach, stałem jak zamurowany i dostałem zwodu. Ona odpowiedziała „to ta sukienka którą szukałam cioci” i się zaśmiała, podszedłem do niej i zaczęliśmy się całować, jej ręka schodziła coraz niżej i gładziła mnie po bokserkach, aż w końcu mi je zdjęła, rzuciła na łózko i mocno zaczęła mi ssać i walić. Mój penis stał na baczność a ja czułem się bosko! po chwili przewróciłem ją na plecy i zdjąłem jej szpilki i dotykałem jej nogi, stopy aż w końcu zdjąłem jej seksowne stringi i całowałem, lizałem i gryzłem jej cipkę. Czułem się jakbyśmy to robili od dawna i nie miałem żadnych oporów. Po jakimś czasie mama ponownie złapała mnie za sztywnego penisa i przybliżyła do siebie, drugą ręką spod poduszki wyjęła prezerwatywę i założyła ją ustami. Wtedy przewróciła mnie na plecy i ujeżdżała. W pewnym momencie widziała, że dochodzę zeszła ze mnie i dała mi chwile odpoczynku, zapytała, czy wszystko okej i czy mam ochotę na dalszą zabawę, odpowiedziałem jej, że tak i po chwili zacząłem ją brać od tyłu, było pięknie, ona zaczęła jęczeć a ja byłem coraz bliżej do wytrysku, wtedy ona położyła się na plecach, zdjęła mi prezerwatywę i ręką doprowadziła mnie do orgazmu. To było najcudowniejsze uczucie w moim życiu, doszedłem na jej brzuszek. Po wszystkim szybko zasnęliśmy…

    Pomyśleć, że to był dopiero pierwszy dzień wesela…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka

    🙂

  • W Ponczochach 3

    Bardzo Się cieszę, że moje poprzednie opowiadania się przyjęły, fajnie tak się komuś pochwalić swoimi. Wyczynami. Dziś chciałbym wam opowiedzieć, jak wyglądało może życie po powrocie z tego wesela. Do domu po weselu wróciliśmy w nocy, więc pierwsze, o czym pomyślałem to zabrać kąpiel i iść do łóżka. Rano do domu miał wrócić tata, więc ze wspólnej nocy z mamą nie było mowy. Nie wiedziałem też, czy ona sama tego chce i czy tego wszystkiego nie robiła pod wpływem alkoholu. Gdy się obudziłem była godzina 11, a idąc w stronę kuchni spotkałem tatę. Miałem mieszane uczucia, gdy go widziałem. Z Jednej strony fajnie, że wrócił, a z drugiej strony wiedziałem, że z moich przygód z mamą nic nie będzie. Moja mama również przestała chodzić po domu skąpo ubrana. Można powiedzieć, że wszystko wróciło do normy. Słyszałem również, że tata chwalił się mamie 2 tygodniowym urlopem. Załamałem się… zazwyczaj zostawał na weekend, a maksymalnie tydzień. W Piątek odwiedziła nas rodzina; wujek, ciocia, kuzyn i kuzynka. Mnie jako synowi trafiła się opieka nad 10-letnim synem wujka i cioci. Tata i wujek testowali różne alkohole, które wujek jako międzynarodowy kierowca tirów kupił gdzieś za granicą. Kobiety, czyli Moja mama, ciocia i kuzynka siedziały natomiast w innym pomieszczeniu i głównie zajmowały się plotkami, rozmowami o modzie, urodzie, oglądały sukienki itp. Pojechali do siebie koło 3 nad ranem. Następnego Dnia (sobota) tata obudził mnie i zapytał, czy nie pojechałbym z mamą do miasta, gdyż on zbyt wiele wczoraj wypił i nie czuje się dobrze. Byłem bardzo zmęczony i śpiący, i nie bardzo mi się chciało, ale wtedy drzwiach pojawiła się mama. Miała na sobie elegancką spódnice, a na nogach rajstopy. Ten widok od razu podniósł mnie na nogi i nie tylko mnie, „rano” (była to godzina ok. 14) zaskoczył mnie poranny „stojak” i mama doskonale to widziała, tata wyszedł z pokoju, a ona schyliła się do najniższej szafki w komodzie po skarpetki dla mnie, pokazując przy tym swój śliczny tyłek, a przez „rozcięcie” na spódnicy widziałem jej śliczne uda ubrane w rajstopy. Wstałem i delikatnie, zakrywając mojego stojącego penisa ubrałem się w parę chwil, zjadłem i ruszyliśmy na zakupy. Mama zaproponowała wyjazd do miejscowości położonej sporo kilometrów od tej, w której mieszkaliśmy, gdyż, jak twierdziła są tam śliczne buty na promocji. Dojechaliśmy na miejsce i mama kazała mi poszukać sobie czegoś fajnego i tak też zrobiłem, kupiłem sobie nowy buty i bluzę, i z mamą wybrałem się do sklepu z kobiecymi ubraniami. Poszliśmy w dział z rajstopami. Moja mama chyba zdawała sobie sprawę, że mam fetysz na punkcie nóg ubranych w rajstopy, pończochy lub coś podobnego. Wybrałem jej rajstopy imitujące pończochy obraz kilka innych z ciekawymi wzorkami. Spodobały mi się również białe pończochy, które pokazałem mamie, lecz ona zaśmiała się i stwierdziła, że do niczego jej to nie pasuje i znajdziemy coś innego. Idąc „deptakiem” w oczy rzucił mi się napis na tabliczce „SEX SHOP” i łapiąc mamę za rękę powiedziałem „mamo! Tam!” i czułem jak od razu zrobiło mi się gorąco, nie kontrolowałem tego i było mi głupio. Mama, patrząc na tablice zaszeptała mi do ucha „nie mów do mnie mamo! Nie teraz!”, po czym szarpnęła mnie za rękę i idąc długim tunelem doszliśmy do witryny tego sklepu.

    był to średniej wielkości sklep i w którym można było znaleźć chyba wszystko. W sklepie była tylko sprzedawczyni w wieku ok 25-30 lat. Mama zawołała do mnie “kochanie chodź wybierzemy sobie coś ciekawego” Ja byłem delikatnie zdenerwowany gdyż pierwszy raz odwiedziłem taki sklep. Razem z mamą wybraliśmy bardzo seksowną bieliznę składającą się z gorsetu, pończoch i stringów. Okropnie chciałem ją w tym zobaczyć. Moją uwagę zwróciły też lateksowe pończochy, były bardzo seksowne i pociąłem mamę za rękę aż do wystawy na której były
    pokazane. Mama też była zachwycona lecz doszliśmy do wniosku, że tata troszkę by się zdziwił gdyby zobaczył takie ubranie w szafce mamy i mógłby ją o coś podejrzewać. Wtedy do głowy wpadł mi ciekawy pomysł. “A Gdybym schował te wszystkie rzeczy w moim pokoju? Gdyby ktoś to znalazł zawsze mógłbym powiedzieć, to to mojej dziewczyny!” Mama na chwile się zamyśliła po czym kupiła wiele ciekawych i seksownych ubrań, kupiła nawet przebranie policjantki z kajdankami co bardzo mnie podnieciło. Po tych zakupach postanowiliśmy wrócić do domu. Miałem bardzo mieszane uczucia – z jednej strony byłem zadowolony, że moja mama ma wiele seksownych ciuszków z drugiej zaś było mi głupio i wstyd – przecież to moja matka!. Myślałem też o tym, że tylko się nakręciłem tymi zakupami ponieważ tata w domu jest jeszcze co najmniej tydzień
    Wracając do domu mama zaproponowała odwiedzenie jej koleżanki więc skręciła w kierunku innej miejscowości. Słabo pamiętała drogę i często zawracała co doprowadzało mnie do szału gdyż byłem zmęczony i śpiący. po chwili takiej jazdy zasnąłem.
    Obudziło mnie bardzo dziwne uczucie. w pierwszej chwili nie wiedziałem co się dzieje lecz po chwili zobaczyłem mamę przechyloną z siedzenia kierowcy na mnie i robiącą mi loda w środku lasu, było już ciemno a mama miała na sobie jeden z seksownych komplecików które kupiła sobie w mieście. Nie byłem w stanie powiedzieć słowa, cały się trząsłem jakby od zimna kręciło mi się w głowie i głośno oddychałem. wtedy mama podniosła głowę i ślizgając się swoją ręką po moim penisie zapytała czy wszystko ok. Pokiwałem tylko głową na znak potwierdzenia gdyż nie byłem w stanie nic powiedzieć. a Ona wróciła do robienia mi loda. ssała bardzo dobrze, często przyspieszała i zwalniała końcówką języka dotykała mojego wędzidełka. obracała głowę bokiem i “waliła” mi go ustami. Był wylizany cały, nawet jądra brała do ust. Po chwili zabawy czułem, że dochodzę i złapałem ją za głowę aby zwolniła lecz tak się nie stało. Mama przyśpieszyła a ja wystrzeliłem jej w buzi. mimo to nieprzestała ciągnąc a ja czułem się bosko. Po wszystkim wstała, uśmiechając się otarła usta i zapytała jak się czuje. “świetnie”
    odpowiedziałem bo tylko to mogłem z siebie wydusić. Po chwili chciałem się mamie jakoś zrewanżować lecz mój penis był zbyt miękki po finale minutę temu. Postanowiłem zdjąć jej stanik który miała na sobie i dobrałem się do jej cycuszków. Ssałem i gryzłem jej suty tak intensywnie jak tylko mogłem i próbowałem jakoś pobudzić mojego penisa do powstania. Było bardzo ciężko. Ssąc sutki jedną rękę skierowałem w stronę jej
    cipki, jeździłem delikatnie po jej łechtaczce i czułem że cała robi się wilgotna. Mój penis w tym momencie zrobił się już nico większy i twardszy lecz czułem, że nadal nie będę wstanie go włożyć. Byliśmy w samochodzie więc zaproponowałem przejście na tylną kanapę. układając się tam mama otarła swoją noga o mojego penisa, poczułem jak robi się twardszy. TO JEST TO – pomyślałem, że jej seksowne nogi są w stanie mnie obudzić! Wszystko spoko tylko nie wiedziałem ja ją o to poprosić. Postanowiłem zając się tym sam wiec zacząłem całować jaz języczkiem
    o w ten sposób dopychając ją do krawędzi auta ustawiłem ją tak aby opierając się wnętrze drzwi mogła stopami zrobić mi dobrze. ja ustawiłem się po drugiej stronie skierowany do niej i złapałem za jej stopy i przyłożyłem do penisa. Moja mama była nieco zdziwiona lecz wiedziała co ma robić. w kilka sekund mój penis stał jak należy. Moja mama sięgnęła do schowka i wyciągała paczkę popularnych prezerwatyw z wypustkami.
    Założyła mi ją ręką po czym rozchyliła nogi. jedną z nich położyła na tylnej kanapie a drugą na zagłówku siedzenia pasażera. ja mocno a nią wjechałem i pchałem z całej siły. Moja mama okropnie jęczała i obaj byliśmy bardzo spoceni gdyż temperatura w samochodzie okropnie wzrosła. Po około 15 minutowym seksie w trudnych warunkach moja mama doszła lecz ja miałem z tym problem gdyż był to już drugi orgazm.
    Moja mama znalazła na to sposób. Ustawiliśmy się w pozycji takiej jak wcześniej i zrobiła mi dobrze stopami.
    Bardzo mnie to podnieciło i wystrzeliłem, na szczęście nie był to spektakularny wytrysk i podsufitka była czysta jednak pończochy mamy były zalane. Po tym wszystkim ubraliśmy się i wróciliśmy do domu. Godzina była młoda więc wszystkie erotyczne ubrania zabrałem do swoich siatek z “zakupami” a mama zabrała tylko buty i sukienkę. Wszystko schowałem w swoim pokoju. W nocy ukradkiem wybrałem się do łazienki aby przeprać zaspermioną pończochę. W nocy leząc byłem bardzo zadowolony, że wszystkie te seksowne ubrania mama kupiła dla mnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka

    🙂

  • W Ponczochach 4

    Moje opowiadania przypadają wam do gustu wiec postanowiłem się znów pochwalić moimi przeżyciami 🙂

    Moja ostatnia przygoda zakończyła się seksem w samochodzie – było bardzo przyjemnie. W niedziele rano po wszystkim czułem się bardzo wyspany i zrelaksowany. Mama od samego rana radośnie chodziła po domu, zrobiła wszystkim śniadanie i ślicznie się uśmiechała. Tata miał jeszcze tydzień urlopu więc przypuszczałem, że z moich figli z mamą nic nie będzie więc starałem się o tym nie myśleć. Tydzień minął bardzo spokojnie i nie działo się nic ciekawego. Raz za czas mama ubierała rajstopy abym mógł popatrzeć na jej śliczne nogi.
    W Czwartek idąc z mamą do sklepu zapytała jakie mam plany na piątkowy wieczór. Zrobiło mi się gorąco i czułem się podniecony. Spokojnie odpowiedziałem, że miałem wyjść ze znajomymi do klubu. “Bo wiesz? dawno nie byłam na żądnej dyskotece, moje koleżanki już nie chodzą w takie miejsca, chciała bym zobaczyć jak się teraz bawi młodzież” – opowiedziała mama. Zaproponowałem jej, że wspólnie możemy się gdzieś wybrać ale nie do klubu w naszym miejsce.
    “tak we dwóch? sami?” – zapytała mama
    “jasne” – odpowiedziałem ale co z tatą?
    Mama odpowiedziała, że ma na to sposób. Mama często wychodziła na “babskie” wieczory z koleżankami z pracy i tym razem też tak powie. Wszystko było ustalone – postanowiliśmy wybrać się na dyskotekę w oddalonym o kilkanaście kilometrów od naszego miasta.
    Nadszedł piątek – poinformowałem moich rodziców, że mam zamiar wybrać się “ze znajomymi” do klubu i wrócę w sobotę rano bądź południe bo nie wiem jak się wszystko potoczy. Wtem moja mama wtrąciła, że może mnie zawieść bo jedzie do koleżanki w tamte rejony na “babski wieczór”. Oczywiście, że się zgodziłem po czym zacząłem się ogarniać Moja mama również się pakowała i około godziny 17 ruszyliśmy w trasę. Na miejscu byliśmy przed 19. Mama zatrzymała się obok budynku z napisami “NOCLEGI”. Popatrzyłem na nią ze zdziwioną miną na co ona odpowiedziała ” no co?
    chyba nie masz zamiaru wracać do domu o 3 nad ranem? ja też bym coś wypiła” zaśmiała się i wyszliśmy z samochodu. Wykupiliśmy pokój na dobę po czym udaliśmy się aby się odświeżyć. Mama zamknęła drzwi po czym z dużej torebki wyjęła kilka rzeczy i zaczęła się rozbierać. Miała na sobie już tylko czarne prześwitujące, koronkowe stringi i czarny stanik. Z łóżka zabrała pudło nowych czarnych rajstop i siedząc
    wychyliła swoją długa nogę i seksownie je ubierała. Czułem się okropnie podniecony! Na rajstopy ubrała zakolanówki. Wyglądała ślicznie – miała na nogach bardzo wysokie szpilki, rajstopy i zakolanówki. Jej tyłek był bardzo ładnie podkreślony przez bardzo obcisłą spódniczkę a jej luźna koszulka pokazywała dekolt. Miała śliczny makijaż i wyglądała na maksimum 29 lat. Miałem okropną ochotę ją tam wykorzystać.
    Gdy byliśmy gotowy wyszliśmy w pokoju, byłem dumny, że mam taką śliczną partnerkę na dzisiejszy wieczór. Gdy weszliśmy do kluby było około godziny 20 i udaliśmy się do baru, wypiliśmy po dwa drinki i jednym piwie. Gdy byliśmy już wstawieni udaliśmy się na parkiet. Tańczyliśmy bardzo spokojnie. Klub był wypełniony po brzegi ludźmi w rożnym wieku. Postanowiliśmy z mamą napić się jeszcze kilka drinków i gdy to zrobiliśmy udaliśmy się na parkiet. Zaczynało się robić coraz ostrzej, dotykaliśmy się już bardzo namiętnie często ręką zjeżdżałem na tyłek i mocno ściskałem i w tym samym czasie całując się z moją partnerką. Gdy byliśmy zmęczenie udawaliśmy się do baru na piwo i papierosa. W naszych głowach było już konkretnie. Nie przejmowaliśmy się tym co jest dookoła. Tańcząc zacząłem zjeżdżać i dotykać mamę po udach od wewnątrz aż dojechałem do jej cipki, masowałem bardzo mocno. Byłem nakręcony a ona pociągnęła mnie za rękę i idąc przez klub zaciągnęła mnie do loży schowanej za filarem – była pusta i było tam dość ciemno jak na klub. Byłem przechylony na mamę i całowałem ją po ustach, szyi i zjeżałem aż do piersi. Moją ręką w tym czasie była między jej nogami. Wtedy moją mama mocno się zerwała i powiedziała żebym chwile poczekał. Nie było jej jakiś czas więc zapaliłem sobie papierosa. w tym czasie nikt nawet nie przeszedł koło tej loży i wtedy wróciła mama. rzuciła się na mnie i wróciliśmy do poprzednich czynności. Zauważyłem, że nie ma na sobie stringów więc dostęp do jej cipki był jeszcze lepszy. Delikatnie roztargałem jej rajstopy i włożyłem dwa palce w jej mokrą i ciepła dziurkę. robiłem to coraz szybciej a mama powstrzymywała się aby nie jęczeć. powiedziała mi na ucho “Wracajmy do hotelu!”

    wyszliśmy z klubu za rękę, na poboczu stała taksówka, wsiadaliśmy, podaliśmy adres i jadąc delikatnie dotykałem ją po łechtaczce. Mama siedziała za siedzeniem kierowcy wiec mogłem robić to bez zbędnego przejmowania się, że to zobaczy. Gdy dojechaliśmy do hotelu wbiegliśmy po schodach i gdy tylko weszliśmy do pokoju mama oparła mnie o drzwi i klękła, szybkim ruchem odpięła mi guzik i rozpięła rozporek i zdjęła bokserki. Zabrała mojego prawie stojącego penisa do ręki i oblizując go wsadziła do buzi. Gdy był już sztywny napluła na niego i ślizgała po nim ręką i robiła loda na zmianę. w Międzyczasie drugą ręką rozpięła sobie stanik i zdjęła go po czym uwolniła swoje cycuszki z sukienki. Ja mocno złapałem ją za głowę i “ruchałem ją” w usta bardzo agresywnie. Czułem, że wsadzam jej go aż do gardła lecz wcale jej to nie przeszkadzało, była tylko bardziej nakręcona. w pewnym momencie wstała i powędrowaliśmy na łóżko, tam zdjąłem jej obcisłą spódnice i zacząłem się
    dobierać do jej mokrej cipki. na początku zająłem się jej wzgórkiem łonowym i przeszedłem do łechtaczki delikatnie ją masując czułem jak robi się twardsza i wtedy do zabawy dołączył również mój język. Gdy lizałem i zabawiałem się jej łechtaczką moją ręką delikatnie masowałem jej uda aż dostałem się do wejścia cipki włożyłem najpierw jeden a następnie dwa paluszki i stymulowałem jej punkt “G”. Byłem już okropnie nakręcony i zdjąłem wszystkie swoje ubrania, mama została w samych rajstopach, zakolanówkach i szpilkach. Leżała na łóżku rozkroczna a ja również klęczałem na łóżku między jej nogami – jedną ręką masowałem jej cycuszki a drugą nadal robiłem jej palcówkę. Mama w tym czasie w ręku miała mojego sztywnego i twardego penisa i mocno go waliła taki widok strasznie mnie podniecał. Wiedziałem, że w jej torebce są prezerwatywy wiec tam się udałem. zabrałem jedną z nich i założyłem na mój sprzęt. Gdy wróciłem do łóżka mama leżała z wypiętym tyłkiem
    w moją stronę, klęknąłem na łóżku na kolanach i łapiąc ją za tyłek wsadziłem go w cipkę. Brałem ją na pieska i też bardzo jej się to podobało. Następnie odwróciłem ją na plecy i położyłem jedną z jej nóg na moim ramieniu i ponownie zacząłem ją rżnąc. Gdy dochodziłem zacząłem przyspieszać tępo i tym samym doprowadziłem również mamę do spektakularnego wytrysku. Oboje doszliśmy i gdy zdjąłem prezerwatywę mama dorwała się ponownie do mojego opadającego już penisa i robiąc mi loda zaproponowała wspólna kąpiel. Udaliśmy się do łazienki gdzie był dosyć duży prysznic. weszliśmy razem nago do kabiny i puściliśmy wodę, wzięliśmy mydło i smarując się nim również się pieściliśmy. Byliśmy tam już ok 15 minut i mamie wreszcie udało postawić się mojego penisa. wtedy klękła i ponownie zabrała go do buzi i ssała. Ciężko było mi dojść lecz po chwili się udało i spuściłem się jej na twarz. Ona szybko to przemyła po czym wytarliśmy się w ręczniki i nago poszliśmy do łózka spać. Usnęliśmy w kilka chwil a gdy rano się obudziłem mama była ubrana już normalnie. Ja również się ubrałem i wróciliśmy do naszej miejscowości. Ja zostałem chwilkę na mieście żeby taka nic nie podejrzewał. Wróciłem godzinę po powrocie do domu. Mama na wstępie zapytała mnie jak było i co robiłem z kolegami w klubie. Śmiejąc się odpowiedziałem że świetnie, wybawiłem się i nawet jestem wyspany. Ona tylko się uśmiechnęła i wróciła do swoich obowiązków.
    Reszta dnia minęła jak każdy inny…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka

    🙂

  • W ponczochach 7

    i Znowu nastał poniedziałek a za nim kolejne nudne dni tygodnia aż do soboty. Był to bardzo ładny dzień świeciło słonce i było ciepło. Zanim wstałem mamy już nie było więc zrobiłem sobie śniadanie i kawę, grałem na PS i szukałem ciekawego zajęcia. Ogarnąłem pokój itp.
    Troszkę się nudziłem więc poszedłem zobaczyć do pokoju rodziców otworzyłem szafkę mamy i patrzyłem co nowego sobie kupiła. zauważyłem kilka paczek nowych rajstop i butów – wyglądały interesująco ale odłożyłem na swoje miejsce i udałem się powrotem do salonu aby zabrać na PS. Około godziny 14 zadzwoniła do mnie mama z pytaniem czy nie wpadłbym do cioci po auto bo chcą sobie wypić winko. Oczywiście, że się zgodziłem i powiedziałem, że wpadnę niedługo. Ciocia mieszkała kilka domów dalej. Przypomniało mi się też co z nią wyprawiałem i od razu pojawił mi się uśmiech na twarzy. Byłem też troszkę wystraszony, że już coś powiedziała mamie. Mimo wszystko ubrałem luźne krótkie spodenki i koszulkę na ramiączkach i udałem się do cioci. Jej dom znajdował się na końcu oddzielnej kamiennej drogi. Wszedłem przez bramkę i zadzwoniłem na drzwi – nikt nie otworzył przez pewien czas więc przeszedłem dokoła a za domem zobaczyłem opalającą się na kocyku ciocię i mamę. Mama miała na sobie stringi i zwykły stanik lecz z odpiętymi ramiączkami a ciocia strój kąpielowy i piły wino. Widać było, że są już delikatnie wypite bo ciągle się śmiały. Pewnie dlatego, że słońce świeciło bardzo mocno. Podszedłem i zapytałem czy mam zabrać auto Mama odkładając kieliszek z winem od ust powiedziała “zostańmy jeszcze chwile bo słońce fajnie opala” i tak też zrobiłem. zdjąłem koszulkę i położyłem się na leżaku. Mama zapytała czy chce krem i pokiwałem głową i zabrałem z koca krem po czym nasmarowałem swoje ręce i klatę. Ciężej było z plecami. Mama widząc to zabrała krem, nałożyła na rękę i wysmarowała mi plecy masując je przy tym po czym zjechała w dół i śmiejąc się do cioci złapała za spodnie, odchyliła je i śmiejąc się zapytała “a tyłek też wysmarować”? również się zaśmiałem mówiąc “nie trzeba
    bo za paskiem mnie raczej nie opali – prawda?” wtedy ciocia poważnym głosem powiedziała “weź zdejmij sobie te spodnie bo będziesz dziwnie opalony!” Nieco zdziwiony popatrzyłem na nią. A ona ponownie wtrąciła “przecież nikt Cię nie widzi bo nie mam tu już sąsiadów, poza tym tuje wszystko zasłaniają” nic nie mówiąc zdjąłem spodenki i w samych bokserkach położyłem się na leżaku. Było tak cieplutko i przyjemnie, że
    zasnęło mi się na nim, gdy się obudziłem zobaczyłem, że mama i ciocia są już w naprawdę dobrym stanie. Obok koca leżała pusta butelka wina i w połowie pusta butelka wódki. One ciągle coś opowiadały i się cieszyły i prawdopodobnie to mnie obudziło. Bardzo chciało mi się pić więc zapytałem czy mają coś dobrego. Mama podała mi drinka mówiąc “pij, po auto wpadniemy jutro bo i tak do domu mamy kawałek” no wiec zabrałem drinka a że byłem spragniony wypiłem go prawie całego. Strasznie mnie otrzepało i wiedziałem, że przy takim cieple szybko go poczuje. Po chwili ciocia zrobiła następne drinki z lodem i znów szybko go wypiłem. Po pewnym czasie kręciło mi się już w głowie, miałem lepszy humor a mama z ciocia już konkretnie świrowały. Mama nie przejmowała się już, że stanik który aktualnie nie miał zapiętych ramiączek odsuwał się do przodu i widać było jej dużą część piersi. Na zewnątrz zrobiło się już chłodniej więc postanowiliśmy pójść do domu cioci i tam dokończyć otwartą wódkę. Nadal siedząc w samej bieliźnie piliśmy ciągle coś opowiadając po czym ciocia głupio zapytała “a może chcesz kawę?” i dziwnie się zaśmiała. Mama na to “nie, lepiej nie bo znowu wylejesz” “może to i dobrze” – odpowiedziała ciocia i razem z mamą się cieszyły patrząc na mnie. Wtedy byłem już pewny, że mama prawdopodobnie wie jak “przenosiłem meble”. Gdy wódka się kończyła byłem już dosyć pijany lecz poszedłem do lodówki i zabrałem sobie jeszcze piwo. Po całym Tym zestawie byłem już pijany i udałem się do łazienki aby się
    wysikać, Gdy wróciłem u cioci w salonie nie było nikogo więc udałem się na górę do pokoju cioci, zapukałem, otworzyłem drzwi a tam ciocia z mamą stając przy szafie dyskutowały. usłyszałem tekst “nawet nie mam się w co ubrać”.
    “Gdzie Wy się teraz wybieracie w takim stanie?!” – zapytałem.
    “nie teraz, ale planujemy z ciocią wybrać się na dyskotekę”- odpowiedziała mama.
    zaśmiałem się i zapytałem co powie na to wujek i tata. a One na to, że wcale nie muszą o tym wiedzieć i ponowie się co siebie cieszyły. Po czym mama zapytała mnie w co mogłaby ubrać się ciocia. Od razu zacząłem myśleć jak zajebiście wyglądałaby w jakimś przebraniu. rozmarzyłem się i mój penis delikatnie się powiększył co zapewne było widać bo miałem na sobie tylko bokserki. Zaproponowałem aby ubrała coś seksownego, jakieś pończochy lub coś podobnego. Wtedy ciocia się zerwała krzycząc “mam!” po czym pobiegła do szafki, otwarła ją i wyciągnęła nowe pończochy. Mąż mi je kupił ale nigdy ich nie założyłam. mogą być? po czym pokazała mi opakowanie. Musisz przymierzyć bo na obrazku wszystko pokazują idealne. Ciocia schyliła się do szafki, zabrała czarne stringi i stanik i pobiegła do łazienki. Mama w tym czasie
    schyliła się do szafki i zabrała czerwony stanik pokazując mi go powiedziała

    “patrz jaki fajny! muszę przymierzyć” po czym zdjęła swój i założyła. W tym momencie do pokoju weszła ciocia w pończochach, szpilach, stringach i staniku mówiąc “i jak?” była wyraźnie zadowolona.
    “Ciociu ale jeszcze coś na to trzeba będzie założyć do klubu” – powiedziałem a ona na to:
    “wiem, wiem! głupia nie jestem”
    Wtem wtrąciła się mama “masz może stringi do tego stanika?” po czym ciocia podeszła do szafki i wypinając swój tyłek schyliła się i wyciągnęła również czerwone stringi. Mama bez zahamowań zdjęła swoje i założyła czerwone. Czułem się jak w raju a mój penis mocno uniósł bokserki. zeszliśmy na dół do salonu i usiadłem naprzeciwko mamy. Ciocia w tym czasie gdzieś poszła i wróciła po chwili podchodząc do mnie od tyłu gdy siedziałem na kanapie i położyła swoje dłonie na mojej klacie i zjeżdżając niżej masowała ją. wtedy seksownym krokiem od przodku podeszła
    mama i klękając przede mną masowała mnie po udach. w tym samym momencie obie dojechały do moich bokserek i mocno je pocierały a następnie zdjęły, byłem już nagi. Ciocia dołączyła do mamy i również klękła przede mną i obie bawiły się moim penisem, brały go do ust na zmianę, lizały, ssały i również się całowały. Mama zsunęła ramiączka stanika cioci i upuściła go w dół. Duże cycuszki cioci mocno masowała gdy ona robiła mi loda, po czym ciocia złapała za nie i położyła się nimi na moim penisie jeżdżąc w górę i w dół. Mama w tym czasie zdjęła jej stroni i dobrała się do jej cipki. Czułem się wspaniale i elegancko zadowolony. Po chwili ciocia gwałtownie się zerwała , ręką odsunęła swoje stringi i włożyła mojego penisa w jej mokrutką cipeczkę i agresywnie skakała w górę i w dół. Mama w tym czasie lizała moje sutki, szyję i klatę i raz za czas łapiąc ciocię za piersi masowała i mnie i ją. Po pewnym czasie ciocia zeszła ze mnie i ponownie zabrała mojego penisa do
    ust i ssała na zmianę z mamą. Moja mama w pewnej chwili ustawiła się tyłem do mnie i wypięła się. ja szybko uklękłam na kanapie na kolanach i włożyłem mojego nabrzmiałego penisa do jej cipki i mocno ujeżdżałem w miedzy czasie ciocia podstawiła swoje cycuszki które mocno ściskałem i całując się z nią parę minut wyszedłem z mamy. Byłem pijany więc miałem ochotę na coś szalonego, zabrałem je za ręce i poszedłem do sypialni na duże łózko, zdjąłem im stringi i położyłem się na plecach a mamę i ciocię ustawiłem tak aby jedna od góry a druga od dołu cipką dociskały mojego penisa. mama była plecami do mnie i swoją cipką dociskała go od góry opierając się o łózko rękami a ciocia z przeciwnej strony. tzw “pussyjob” w podwójnej wersji. one w tym czasie przesuwały się do góry i na dół przez parę minut aż w końcu wystrzeliłem. miałem bardzo mocny orgazm i czułem się wspaniale. Jednak czułem, że muszę doprowadzić je obie do orgazmu. mój penis był już nieco miększy więc położyłem się na przeciw cioci i zabrałem jej stopy tak aby mogła nimi masować mojego penisa. mama w tym czasie brała go do ust gdy tylko mogła i już po chwili mój penis był sztywny. ciocia widząc to wyciągnęła z szafki nocnej prezerwatywę i założyła ja na mojego penisa, po czym usiadła na nim i zaczęła agresywnie skakać, trwało to dobre kilkanaście minut a mama w tym czasie masowała i mnie i ją, czasami siebie. W pewnym momencie ciocia przyśpieszyła i głośno krzyczała i obficie zalała moje krocze i zeszła z penisa, wtedy do akcji
    wkroczyła mama, identycznie jak ciocia usiadła na moim penisie. Bałem się, że nie dam rady i wystrzelę zanim uda mi się ją zadowolić. zaczęła się poruszać do góry i na dół, coraz szybciej i trwało to ok 10 minut, czułem że dochodzę a ona poruszała się coraz szybciej. W pewnym momencie wystrzeliłem a ona zwolniła i również zalała mnie swoim wytryskiem. byłem cały mokry tak samo jak łózko. zdjąłem prezerwatywę i rzuciłem na ziemię po czym położyłem się na łóżku i odpoczywałem. Po wszystkim z mama wróciliśmy do domu na nogach i położyliśmy się spać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka
  • W Ponczochach 10

    Nadszedł upragniony piątek – odpoczynek po ciężkim tygodniu. Miałem w planach posiedzieć ze znajomymi i może wybrać się do jakiegoś klubu. Lecz wcześniej mama poprosiła mnie ,żebym zawiózł ja do cioci. Zjadłem kolację i wyruszyliśmy. Do cioci mieliśmy kawałek i miałem troszkę czasu to postanowiłem również ją odwiedzić i zamienić parę zdań. Drzwi otworzyła nam kuzynka i od razu przypomniało mi się ostatnie spotkanie z nią gdy nas przyłapała. Spuściłem głowę w dół i wszedłem do mieszkania nieco speszony, przywitałem się z ciocią i pijąc herbatę rozmawialiśmy. Kuzynka w pewnym momencie wyszła z salonu gdyż zadzwonił jej telefon. Po chwili wróciła nieco smutna. Zapytałem co się stało a ona odpowiedziała, że miała jechać z koleżankami do klubu ale okazało się, że ich kierowca jednak nie da rady – coś mu wypadło. Zaproponowałem, że mogę je zawieźć i odebrać. Zrobiłem to ponieważ ona też wyświadczyła mi przysługę nie mówić nic nikomu o tym co widziała. Wiedziałem, że będę musiał odmówić sobie dziś złocistego napoju ale cóż. Po Paru minutach gdy kuzynka się ogarniała postanowiłem ją pośpieszyć i poszedłem do jej pokoju. Wszedłem w “nieodpowiednim momencie” gdy ona akurat była w samej bieliźnie lecz mimo wszystko zaśmiałem się i powiedziałem “no szybko! czas już jechać” Ona stojąc tyłem nieco speszona założyła sukienkę i inne ciuszki, ogarnęła się i obróciła się dokoła mówiąc “ładnie?” Powiedziałem, że tak – kuzynka wyglądała bardzo seksownie, krótka obcisła sukienka, ładne ciemne rajstopy i elegancka fryzura i makijaż. Po Tym wsialiśmy do samochodu i udaliśmy się po resztę jej koleżanek. Wszystkie były ubrane bardzo seksownie i ponętnie. Jadąc autem piły wódkę i piwa – były coraz bardziej pijane – śpiewały i śmiały się bez przerwy. Dojechaliśmy pod klub
    i postanowiłem wejść z nimi na chwilkę i usiadłem w loży, wypiłem sok i umówiłem się z kuzynką, że ma do mnie dzwonić jak będą chciały wracać. Wyszedłem z klubu i pojechałem do znajomych. Wybraliśmy się z nimi również do baru lecz byłem kierowcą i troszkę się nudziłem. Wróciłem nieco wcześniej i postanowiłem pojechać do klubu gdzie była kuzynka z koleżankami. Gdy tam dotarłem były już w ciekawym stanie. Tańczyły i świętowały urodziny jednej z nich. Stanąłem przy barierce z której widać było cały parkiet i obserwowałem jak bawią się dziewczyny. Miałem straszną ochotę czegoś się napić lecz nie mogłem. Około godziny 1 nad ranem siedząc w loży jedna jej koleżanek pijana żaliła się, że niedawno rozstała się z chłopakiem itp. Zaprosiła mnie również na domówkę u niej gdyż jej rodzice jadą na kilka dni w góry. Oczywiście się zgodziłem. Ok godziny 3 kuzynka powiadomiła mnie, że chcą już wracać bo jest zbyt pijana. Zaprowadziłem wszystkie koleżanki do auta jechaliśmy do domu. Włączyłem muzykę i znów zaczęły świrować. Gdy odwiozłem do domu dwie z nich do domu w aucie zostałem ja,
    kuzynka i jej koleżanka która trzymała mnie za udo jadąc. Kuzynka poprosiła żebym odstawił ją do domu bo jest śpiącą a koleżanka wytłumaczy mi gdzie mieszka i gdzie będzie impreza w przyszły weekend. Tak też zrobiliśmy i gdy jechałem już sam z koleżanką ona ocierała dłonią o moje uda i ocierała przed spodnie mojego penisa. W końcu rozpięła mi guzik i rozporek i ocierała go przez bokserki. poprosiła abym się zatrzymał bo chce się jej siku. Gdy się zatrzymałem ona agresywnie złapała mnie na policzek i zaczęła całować drugą ręką przy tym masowała moje krocze.
    Ja dotykałem jej ud i powoli kierowałem dłoń pod jej sukienkę i dotykałem cipki. Ona wtedy wyjęła mojego stojącego już penisa z bokserek i włożyła go do ust po czym mocno ssała. To było bardzo przyjemne – taki spontaniczny lodzik. Robiła to kilka minut aż doszedłem w jej buzi. Wszystko połknęła i dokładnie go wylizała. Po czym włożyła go powrotem do bokserek i powiedziała “możemy jechać” i zaśmiała się. Odwiozłem ją do domu i zadowolony wróciłem ok 4 nad ranem do swojego domu. Mama już spała ja też byłem troszkę zmęczony więc również się położyłem. Obudziłem się przed 8 bo miałem otwarte okno i obudził mnie jakiś hałas. Postanowiłem już dalej nie spać i zrobiłem sobie kawę i śniadanie. Gdy byłem już pojedzony to nie mogłem znaleźć sobie zajęcia. przypominałem sobie wczorajszą przygodę i naszła mnie ochota na coś szalonego. Poszedłem więc do pokoju mamy a ona nadal spała. Wpadł mi do głowy głupi pomysł. Poszedłem do swojego pokoju i z szafy wyciągnąłem kajdanki i linki do wiązania. Zamknąłem drzwi do domu i wróciłem do pokoju mamy. Położyłem wszystko na stoliku obok i sprawdziłem, czy mama jest odpowiednio śpiącą i czy się nie obudzi. Spała twardym snem więc zabrałem kajdanki, założyłem na ręce i przykułem ją do łóżka. Nogi związałem osobno liną i rozchyliłem i również przywiązałem lecz wcześniej zdjąłem jej stringi. Stanik delikatnie rozpiąłem i rzuciłem na ziemię. Postanowiłem poczekać aż mama się obudzi i w tym czasie usiadłem obok i włączyłem dość głośno telewizję. Po kilku minutach Zaczęła się wiercić i poruszać a już po chwili otwarła oczy. Zobaczyła, że jest przywiązana i unieruchomiona i nieco wystraszonym głosem zapytała o co chodzi. zaśmiałem się i rozebrałem po czym wszedłem na łózko i zacząłem całować ją po cycuszkach, szyi i ustach. dotykałem delikatnie a następnie coraz agresywniej. włożyłem mojego jeszcze nie stojącego penisa do jej ust i łapiąc za głowę mamy i poruszając nią zrobiła mi loda. Mój penis stał na baczność i włożyłem go między jej piersi i zacząłem się poruszać i tak przez kilka minut.
    Gdy Byłem już nakręcony ręką sięgnąłem po prezerwatywę, założyłem ją i agresywnie ją rżnąłem przez bardzo długi czas. Ona głośno jęczała i krzyczała. szarpała się i zagryzała wargi. Gdy doszedłem odłożyłem prezerwatywę i odpiąłem kajdanki i liny i zaśmiałem się do mamy mówiąc “chcesz śniadanie?” Ona również śmiejąc się odpowiedziała, że chce i leżała na łóżku a ja poszedłem przygotować jej śniadanie. Około godziny 17 do dom wrócił tata więc musieliśmy odpuścić sobie dalsze zabawy. Reszta weekendu przeleciała bardzo spokojnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka
  • Rozpustnik

    Obudziłem się wypoczęty. Spojrzałem na zegarek znajdujący się na półce nocnej: 7:38. Kurwa, spóźnię się do roboty. Szybki rzut oka na nagą śpiącą laseczkę po prawej stronie łóżka. Przykrywa ją jedynie cienka warstwa prześcieradła. Klepie apetyczny tyłeczek na co zachęcająco mruczy, niestety dla mnie, jestem już kurewsko spóźniony. Wstaje i udaje się od razu pod prysznic, nie muszę zawracać sobie głowy rozbieraniem się, bo nie ma z czego.
    Po gorącym prysznicu wycieram swoje umięśnione ciało ręcznikiem i przewiązuje go w pasie. Wracam z powrotem do sypialni, gdzie moja dupeczka wyrwana zeszłego wieczoru w barze siedzi na łóżku. Niestety za cholerę nie potrafię przypomnieć sobie jej imienia, Nathalie? Natasha? Nat? Za chuja nie pamiętam…
    Oczywiście nie zdziwiłoby mnie to gdyby wcale mi go nie podawała, po gorącym tańcu i kręceniu tyłeczkiem po moim kroczu od razu udaliśmy się do barowej toalety gdzie obciągnęła mi jak opętana. Po szybkim zerknięciu na jej wściekło różowe stringi, które opinały jej jak widać chętną cipkę, stwierdziłem że jest godna mojej uwagi i zabrałem ją do mieszkania. Już w windzie pozbyła się zbędnej bielizny i z moim jednym palcem w jej mokrej cipce wpadliśmy do mieszkania. Prawie zerwała guziki przy mojej drogiej koszuli, taka była napalona. Z niepisaną przyjemnością zająłem się jej seksownym ciałem, chyba z pół godziny ujeżdżała moją twarz jak wariatka i krzyczała w spazmach rozkoszy. Sama penetracja nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, no dziewicą to ona już nie była. Mimo to doszedłem dwa razy i zalałem najpierw jej jędrne cycki a potem wprost samą cipkę. Chciałem oczywiście przerżnąć ją w gumie, ale twierdziła że jest na tabletkach więc nie mogłem się oprzeć. Tak, noc mieliśmy naprawdę udaną.

    Teraz siedziała i próbowała sobie przypomnieć co tu robi. Nie wspomniałem? Byliśmy w sztok zalani, inaczej pewnie miałaby skrupuły przed palcówką na oczach taksówkarza, który zawiózł nas do domu. Byłem równie pijany co ona jednak mam dar zapamiętywania każdych szczegółów po pijaku.
    – Jezu boli mnie gardło… – wychrypiała.
    – Nic dziwnego, kotku. Wczoraj naprawdę głęboko mi obciągałaś. – zaśmiałem się szyderczo. To jednak nie zrobiło na niej żadnego wrażenia, zupełnie jak gdyby co noc dawała się wyruchać obcemu facetowi. Może tak było, kto wie?
    – Mmm pamiętam, masz naprawdę potężnego fiuta. Co powiesz na poranne ruchanko, z rana zawsze mam mokrą cipkę. – powiedziała zachęcająco. Byłbym nieczułym draniem gdybym na taką propozycję nie przystał. Jednak wiem, że jestem już spóźniony.
    – Przykro mi kotku, musze spadać co znaczy, że ty również. Ubieraj się podwiozę Cię. – powiedziałem i kucnąłem przy niej żeby podać jej sukienkę. Popełniłem jednak wielki błąd i mój wzrok znalazł się idealnie naprzeciw jej rozwartych nóg.
    – Jesteś tego pewny przystojniaku? Mam tu coś co naprawdę może Ci się spodobać. – wymruczała i rozchyliła szerzej długie, opalone nogi. Zaczęła masować się dwoma palcami wzdłuż szczeliny cipki, kurwa rzeczywiście była mokra. Jej soki połyskiwały i kapały z palców. Nic mnie bardziej nie pociąga niż widok mokrej i gotowej cipki. Szybko spojrzałem jeszcze raz na zegar przy łóżku: 7:57. Dobra, nic się nie stanie jak się trochę spóźnię. Znowu…
    – Kurwa kotku, nie mogę Ci odmówić w takiej sytuacji. – wyszeptałem na klęczkach, przysuwając się do niej. – Pięknie pachniesz, mam nadzieję, że smakujesz tak samo pysznie. – powiedziałem wsuwając język pomiędzy płatki cipki. Poczułem na języku jej smak i od razu kutas  spod ręcznika stanął mi na baczność.
    – Widzę, że Tobie też się podobają poranne igraszki. – zaśmiała się zsuwając mój ręcznik swoją stopą. Zaczęła ostro jęczeć kiedy jadłem jej piczkę. Skupiłem się na wzgórku łechtaczki, żeby sprawić jej więcej przyjemności. Jednocześnie masowałem swojego sztywnego fiuta i wiedziałem jak to się skończy. Mną, głęboko w niej.
    – Połóż się i rozłóż nogi, ostro Cię teraz wyrucham. – wychrypiałem, i przestałem ssać cipkę. Położyła się grzecznie na łóżku i zrobiła to, co jej kazałem.
    – O tak, kochanie, weź mnie i ruchaj mocno! – kwiliła kiedy jeździłem kutasem po mokrym wejściu jej cipki. – Nie baw się ze mną i mnie ruchaj, proszę, potrzebuję tego! – zaczęła się niecierpliwić.
    Wjechałem ostro w jej cipkę i zacząłem ją posuwać mocnymi ruchami. Poszukała moich ust i zaczęła ssać mój język, podjarało mnie to jeszcze bardziej, więc przyspieszyłem.
    – O taaak, pieprz mnie, o bożeee!!! – krzyczała pomiędzy pocałunkami.
    Na chwilę przestałem i przewróciłem ją na brzuch, od razu wiedziała na co mam ochotę i wypięła się zachęcająco tyłeczkiem w moją stronę. Co jak co, ale wie jak mężczyznę zadowolić. Dałem jej trzy siarczyste klapsy i na nowo wjechałem kutasem w dziurkę.
    – O matko, Aaron!! TAAK!! – krzyczała i przyjmowała moje pchnięcia. W pewnym momencie ja zwolniłem i sama zaczęła nabijać się na mojego kutasa.
    – Jezu, zaraz dojdę, boże pieprz mnie, tak!! – widziałem, że długo nie wytrzyma więc ruchałem bardziej, ja również czułem, że za chwilę ją zaleje.
    – O taak, proszę skończ we mnie!! – pojękiwała, zacząłem zalewać ją spermą. Doiła mojego chuja jakby to miała być ostatnia rzecz w jej życiu.
    – Kurwa, kotku… – wychrypiałem i skończyłem w jej środku.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pola Wiśniewska
  • Oboz sportowy: Sandra

    Dzień powrotu z obozu zawsze jest najlepszym dniem ze wszystkich, tak przynajmniej twierdził Seba. Wyjazd z samego rana, zaraz po śniadaniu. Dzieciaki do busa i wio do domku. Punkt 12 mieliśmy być na parkingu. Rodzice poinformowani, mają czekać na dzieciaki.

     Nie mam pojęcia jak to działa, ta sama trasa ale z powrotem, zawsze mija szybciej. Taka magia transportu chyba. Fachowo nazywa się to zagięciem czasoprzestrzennym.

     Mimo wszystko, znalazłem jednak czas podczas powrotu aby powspominać gorące chwile z Agata. Obraz jej słodkiej dupci wypalił się w mojej pamięci na długo. Myślę, że nie raz jeszcze, będę mieć okazję w niej gościć, ale im bliżej parkingu tym bardziej rosło we mnie nowe podniecenia. Tym podnieceniem  była Sandra. Mama Franka, bardzo seksowna i apetyczna kobieta. Przed wyjazdem poprosiła mnie o otoczenie opieką jej syna. Wysyłała też do mnie kilka wiadomości podczas obozu, dopytując jak sobie radzi jej młody mężczyzna. Ja zgodnie z prawdą i daną obietnicą, poświęcałem więcej uwagi Frankowi.

     Dojechaliśmy na parking, szofer punktualnie o 12 w samo południe zaparkował busa z którego powoli wychodziły dzieciaki wprost na wyczekujących rodziców. Ja poszedłem standardowo do bagażnika aby wydawać bagaże. W głębi ducha, czekałem na Sandrę, czekałem aż podejdzie do mnie i obdaruje mnie swoim uśmiechem. Na moje szczęście, podeszła do mnie na samym końcu, przy jej boku dreptał Franek. Była ubrana w takie same leginsy jak ostatnio ale tym razem w kolorze butelkowej zieleni, do tego zielona bluza z kapturem zapinana na suwak, nic nadzwyczajnego ale mimo wszystko było coś w tym mega pociągającego. Włosy miała ciasno spięte w kucyk. Makijaż klasyczny dzienny, jedynie usta połyskiwały od błyszczyka. Musiała świeżo go nałożyć na swoje słodkie wargi.

    – dzień dobry Pani Sandro, oddaje syna całego i zdrowego. Muszę przyznać, że ma  Pani zdolną pociechę. Do tego wyjątkowo grzeczny – poklepałem po ramieniu Franka, utwierdzając Sandrę, w tym co mówię.

    – dziękuję Panie Piotrze za opiekę nad moim  Frankiem. Już nie mogę się doczekać aż opowie mi co tam ciekawego było na obozie – odpowiedziała, zabierając ode mnie walizkę. Pochyliła się aby złapać za rączkę od walizki w tym momencie dało się zobaczyć jej stanik przez nie dopiętą do końca bluzę.

    Był czarny, i chyba koronkowy. Tak mała rzecz a mój przyjaciel od razu się lekko obruszył w spodniach.

    – może pomogę z tą torba, przecież nie będzie Pani jej dźwigać, jesteśmy ostatni to więc nie będzie naprawdę problemu – dodałem szybko.

    – jest Pan bardzo uprzejmy, z chęcią skorzystam z pomocy – uśmiechnęła się do mnie serdecznie po czym zamknąłem bagażnik busa. Powiedziałem tylko do Seby, że zaraz do niego wrócę. On tam rozmawiał z ojcami bardziej, chyba właśnie opowiadał jak przeciągał dzieciaki przez las.

    Ja tymczasem szedłem z Sandra i Frankiem w kierunku jej autka, był zaparkowany niedaleko więc dosłownie chwila i torba młodego leżała już w bagażniku.

    – raz jeszcze dziękuję, nie mam pojęcia jak się Panu będę mogła odwdzięczyć ale postaram się coś wymyśleć – kończąc wypowiedź, po raz kolejny uśmiechnęła się do mnie tym, razem tak jakby bardziej szelmowsko.

    – naprawdę nie ma potrzeby, to była czysta przyjemność – mówiąc to tak naprawdę wyobrażałem sobie jak ściągam z niej te leginsy.

    Chwilę jeszcze dosłownie rozmawialiśmy, przybiłem piątkę z Frankiem i pożegnałem się z Sandrą. Popatrzyłem  jak odjeżdżają i wróciłem do Seby, aby zapytać czy wszystko gra. Ten podziękował mi za zajebisty obóz oraz, że musi mnie częściej zabierać, no i że widzimy się w pubie wieczorem bo trzeba zrobić podsumowanie przy piwku. Muszę przyznać, że jego plan, brzmiał jak zajebisty plan. Więc wiele nie mówiąc, nie żegnając się z nim udałem się do domu aby chwilę odpocząć a wieczorem zaatakować nasz ulubiony pub.

    W drodze do domu, rozmyślałem o Sandrze, że mogłem to jakoś lepiej rozegrać, ale z drugiej strony przecież nie wszystkie kobiety które na mnie spojrzą od razu muszę iść ze mną do łóżka.

    Po dotarciu do domu, wykąpałem się i postanowiłem chwilę poleżeć, rozwaliłem się na kanapie i włączyłem TV czekając na wieczór i piwko z Sebą. Te upojne chwile relaksu przerwał mi dźwięk sms-a

    Leniwie złapałem ręką ze telefon,

     

    [CHCIAŁA BYM PANU RAZ JESZCZE PODZIĘKOWAĆ, FRANEK JEST PRZESZCZESLIWY. SANDRA]

     

    Oho, pomyślałem. Czyli coś jest na rzeczy.

    Musiałem coś odpisać,

     

    [NIE MA PROBLEMU, CAŁA PRZYJEMNOŚĆ PO MOJEJ STRONIE, POWINNA BYĆ PANI DUMNA Z SYNA]

     

    Po krótkiej chwili telefon zawibrował ponownie…

     

    [DAŁBY SIĘ PAN ZAPROSIĆ NA KOLACJE? JESTEM MISTRZYNIĄ W JEŚLI CHODZI O KREWETKI, NP JUTRO 19? AKACJOWA 12/3. PROSZĘ NIE DAĆ SIĘ PROSIĆ, CZUJE SIĘ ZOBOWIAZANA ]

     

    Przecież nie można kobiecie odmówić, zwłaszcza takiej.

     

    [NIE JESTEM W STANIE PANI ODMÓWIĆ, DO ZOBACZENIA JUTRO]

     

    No to mam już plany, na jutrzejszy wieczór, pomyślałem sobie, ale tymczasem muszę się zbierać bo zaraz 20 a przecież jeszcze piwko z Sebą trzeba ogarnąć.

    Szybko się zebrałem i po krótkiej chwili zamykałem za sobą drzwi od domu.

     

     Seba jak to Seba, pomyślał o wszystkim i zanim usiadłem, nasza uprzejma barmanka już podała nam zimne piwko.

     Wieczór upłynął nam na smieszkowaniu z wyjazdu, wspominkach o Agacie i Beacie. Oczywiście, zaproponowałem swoją osobę Sebastianowi gdyby ten organizował kolejny obóz. Ogólnie mówiąc, wieczór upłyną nam na luźnych rozmowach, nie przyznałem się Sebastianowi co będę jutro wieczorem robić. Chciałem poczekać z tą informacją. Około północy byłem już w domu. Gdy kładłem się do łóżka, spoglądając na zegarek w telefonie zauważyłem, że jest już jutro czyli dzisiaj czyli za kilkanaście godzin będę stał pod drzwiami Sandry.

     Nie mam pojęcia kiedy i dlaczego to się stało, ale obudził mnie budzik w moim telefonie. No tak, pomyślałem. Przecież Ty pracujesz, a urlop się już skończył.

     

     Dzień zleciał mi szybko, odwiedziłem w ciągu dnia kilka siłowni, target wyrobiony. O 16 byłem już w domu, zbierając się pod prysznic. Przygotowałem sobie elegancki strój i czekałem aż wybije godzina aby  wyjść na kolację z Sandra.

     

    Po drodze na spotkanie, wstąpiłem do sklepu aby kupić wino, nie chciałem przecież przyjść z gołymi rękami.

    Ale zaraz zaraz… Jest przecież mały Franek. No Ty sobie wyobrażasz jakieś dziwne akcje a przecież na kolacji może być też dzieciak… Dobra, znalazłem przy kasie kapelusz w barwach Polski, myślę, wezmę w końcu to miły gadżet młodemu może się spodobać.

     

    Punkt 19:00 stałem pod drzwiami klatki z winem i kapeluszem na głowie.

    Zadzwoniłem domofonem, z głośnika usłyszałem tylko

     

    “ZAPRASZAM SERDECZNIE”

     

     Kilka sekund później, nim doszedłem do drzwi te się uchyliły i wyłoniła się z nich blond włosa Sandra, wpuszczając mnie do środka. Stałem tak teraz w małym korytarzyku ubrany w marynarkę z winem w ręku a na głowie spoczywał mi sporej wielkości kapelusz biało czerwony.

    Na Sandrze musiało zrobić to spore wrażenie bo zaczęła się ze mnie słodko podśmiewać.

    – dobry wieczór, wino dla gospodyni – ściągając kapelusz z głowy i biorąc go w rękę – i kapelusz dla przyszłego reprezentanta polski w piłce nożnej!

     

     Musze przyznać, że chyba zrobiłem wrażenie na Pani Domu, bo ta odparła

     

    – cóż za wyrafinowane wejście Panie Piotrze! – obdarzyła mnie ponownie szczerym uśmiechem – stylowy kapelusz muszę przyznać – dodała chichocząc.

     

    – wejście musi być z pompą! – odparłem  z pełną powagą w głosie.

    – Jest Pan uroczy, ale muszę rozczarować, Franek pojechał dzisiaj do dziadków na dwa dni, ale obiecuje na słowo harcerza – podniosła dwa złączone palce – że przekażę prezent tak szybko jak to możliwe, a teraz zapraszam Pana do salonu.

     

     Po wejściu do salonu ukazał mi się nakryty już drewniany stół,

    – mam nadzieję że jest Pan głodny, bo zrobiłam naprawdę dużo krewetek , wiec jeśli będzie smakować, proszę nie krępować się i pytać o dokładkę – odparła wskazując mi jednocześnie miejsce przy stole.

     

     Usiadłem wygodnie na wskazanym krześle, a Sandra krzątała się po kuchni.

    Mogłem teraz spokojnie się jej przyjrzeć. Nie miała na sobie leginsów, ani dresu za to była ubrana w piękna czarna sukienkę pin up z koronkowymi rękawami. Dekolt był głęboki, duże piersi idealnie się układały w sukience. Na nogach miała nylonowe rajstopy a na stopach eleganckie czarne szpilki. Wyglądała obłędnie, całość podkreślał jej makijaż, krwiście czerwone usta i delikatne pomalowane oczy.

     Sandra sięgnęła do dolnej szafki aby wyjąć kubełek do lodu, pochyliła się na prostych nogach i moim oczom ukazał się cudowny obraz, ona nie miała na nogach rajstop, to były pończochy zakończone koronkowym pasem. Mój kutas momentalnie na to zareagował, gdy miała już go w ręku, podniosła się, i spojrzała na mnie takim wzrokiem jakby chciała żebym to zobaczył po czym powiedziała

    – Panie Piotrze czy pomoże mi Pan z winem? – uśmiechając się i pokazując białe ząbki.

    – służę swoją pomocą czym prędzej – odparłem.

     Podszedłem do niej i złapałem na otwieracz który leżał na blacie, Sandra niby przypadkiem otarła się tyłeczkiem o moje biodra. Bardzo mnie to podniecało. Na sto procent musiała zobaczyć moje  wybrzuszenie w kroku. Silnym pociągnięciem odkorkowałem wino. W powietrzu mieszał się teraz delikatny zapach wina i jej słodkich perfum.

    – naleje nam Pan wina do kieliszków stojących na stole?  – powiedziała  patrząc mi w oczy – i dwie kostki lodu jeśli można – dodała muskając językiem kącik swoich ust, uśmiechając się do mnie na końcu.

    – jak najbardziej! Chenin Blanc dobre winko. Idealne do krewetek – odparłem chwalącym głosem.

    – siadajmy do stołu, ja jestem już też mega głodna – powiedziała stawiając głębokie talerze z pysznymi krewetkami – ale zanim to zrobimy, chciałabym – wzięła kieliszek i podała mi, biorąc jednocześnie swój do ręki – mówmy sobie na Ty, proszę.

    – z wielką przyjemnością – odparłem

    – Sandra

    – Piotr

     Stuknęliśmy  się kieliszkami po czym nasze twarze zbliżyły się do siebie dając sobie buziaki

    – trzeci w czółko! – odparłem lekko rozbawiony.

    -muahh proszę bardzo – pocałowała mnie w czoło – siadajmy już jeść, smacznego! – usiadła wygodnie wkręcając się tyłeczkiem w krzesło.

     Ja także usiadłem do stołu, muszę przyznać że Sandra miała naprawdę wygodne krzesła.

    Krewetki były świetne.

    – mmmmm rewelacyjne krewetki,  przyznaje, że lepszych nie jadłem. A chciałbym powiedzieć, że byłem kiedyś we włoskiej restauracji i tam nie były takie dobre jak Twoje! – odparłem wkładając sobie kawałek krewetki do ust.

    – cieszę się, że Ci smakują. Chciałam się odwdzięczyć za pomoc z Frankiem. – powiedziała, biorąc łyka wina.

    – nie ma problemu, za takie krewetki mógłbym jechać jeszcze raz na taki obóz – zaśmiałem się robiąc śmieszna minę.

     

     Rozmawiało nam się bardzo swobodnie, Sandra opowiedziała mi o tym jak radziła sobie po stracie męża. Jak Franek to wszystko przeżył, jak musiała zbudować swoje życie od nowa. Widać było, że udało się jej to wszystko ogarnąć. Była naprawdę wyjątkowo silną babeczką. Nasza rozmowa nie toczyła się jednak tylko po ciężkich tematach , rozmawialiśmy także na bardziej przyziemne tematy, jak ostatnia afera w polityce czy o filmach, oboje bardzo  lubiliśmy horrory więc sporą część rozmowy poświęciliśmy kinematografii. W między czasie, poprosiłem o dokładkę krewetek, widziałem jak taki prosty gest dał dużo radości Sandrze.

     Rozmawialiśmy w najlepsze, gdy poczułem na swoim kolanie dotyk. Pomyślałem sobie, że nie dam nic po sobie poznać.

     Opowiadałem właśnie śmieszna anegdotkę z obozu gdy jej stopa coraz śmielej mnie dotykała. Bardzo mnie to podniecało, niby przypadkiem, upuściłem swoją serwetkę na podłogę. Nie zwlekając  za długo, schyliłem się po nią, zaglądając jednocześnie  pod stół, moje oczy skierowały się na jej nogi, te nagle się rozchyliły a pojawiająca się ręka podciągnęła delikatnie do góry sukienkę. Moim oczom ukazała się, piękna i soczysta cipka Sandry, nie miała na sobie żadnych majteczek. Mój przyjaciel w spodniach zareagował bardzo szybko rozpychając się w bokserkach. Podniosłem serwetkę i położyłem ją z powrotem na stole.

    – masz bardzo piękne… nogi Sandro – powiedziałem lekko uśmiechając się, nie zdradzając jak bardzo się podnieciłem tym co zobaczyłem przed chwilą.

    – a co byś powiedział, abyśmy przenieśli się na kanapę? Będzie nam wygodniej dalej kontynuować rozmowę – odparła, nie czekając na moją odpowiedź, wstała od stołu wygładzając ręka swoją sukienkę i pochylając się przede mną pokazując kawałek swojej piersi poprzez duży dekolt.

     Sandra rozsiadła się na kanapie, dołączyłem do niej po chwili, gdyż postanowiłem dolać nam winka.

    – wspominałeś, że podobają Ci się moje…- tu zrobiła chwilę pauzy – nogi. – powiedziała, jednocześnie poprawiając sukienkę tak aby widać było samonośny pas pończoch.

    – bardzo, jeśli masz ochotę, chętnie Ci je wymasuje. Miałem zajęcia z masażu na AWF więc co nieco umiem. Koleżanki nigdy nie narzekały jak ćwiczyłem na nich.

    -z wielką przyjemnością oddam Ci moje stopy pod opiekę, marzyłam o dobrym masażu – usiadła teraz w taki sposób, że stopy położyła na moim nabrzmiałym kroku.

     Objąłem obiema rękami jej stopę i delikatnie wykręcałem w różne strony, szczypałem delikatnie skórę, wykonując kółka raz w lewo raz w prawo.

     Sandra zaczęła delikatnie pomrukiwać,

    – chciałam Ci się do czegoś przyznać, jesteś pierwszym facetem od śmierci mojego męża który w ogóle mnie dotyka. Pierwszym facetem z którym zjadłam kolację – jej policzki pokryły się rumieńcem – dawno z nikim tak przyjemnie nie spędzałam wieczoru, dziękuję Ci za to – odparła zamykając oczy odchylając głowę do tyłu.

     Ja w tym czasie dalej zajmowałem się jej stopami, wykorzystałem moment, że miała zamknięte oczy, pocałowałem  każda ze stóp. Sandra wydała tylko z siebie cichy jęk przyjemności. Masowałam wewnętrzne i zewnętrzne krawędzie, delikatnie muskając paluszki. Zatrzymałem się na chwilę, aby poczekać na reakcje mojej towarzyszki.

    Ta nie dała mi długo czekać, podniosła głowę i spojrzała na mnie kocim wzrokiem…

    – proszę nie przestawaj, jest mi tak bardzo przyjemnie – jej wzrok przeszywał mnie na wylot.

    – chciałem sprawdzić czy aby Ci się podoba – odparłem z nutka zaciekawienia w głosie.

    – nikt nigdy nie poświęcił tyle uwagi moim stopom co Ty – podniosła delikatnie stopę aby pokazać, że czeka na kolejną dawkę pieszczot.

     

     Subtelnie przeszedłem ze stop do masowania jej łydek, omiatałem je palcami, podnosiłem delikatnie i całowałem. Moje usta sunęły po jej nogach odzianych w pończoszki.

     Musiałem zmienić pozycje aby móc ja pieścić wyżej, przekręciłem się na kanapie i teraz miałem pełny dostęp do jej całych nóżek.

    – jest mi tak fantastycznie cudownie – jej ręka powędrowała na skraj sukienki delikatnie ją podciągając do góry, dając mi jednocześnie subtelny znak, że mogę przesuwać się wyżej .

     Dotarłem pocałunkami do momentu gdzie kończył  się koronkowy pas pończoch. Chciałem delikatnie rozchylić jej uda, lecz Sandra była szybsza. Mogłem teraz bez przeszkód dokładnie omiatać ustami każdy kawałek jej skóry, jej dłonie znalazły oparcie na mojej głowie, przyjemnie ją masując.

     Postanowiłem zaryzykować i spokojnie włożyłem głowę pod materiał sukienki aby posmakować jej skarbu. Jej brzoskwinka była już lekko wilgotna. Muskałem ją ustami, zahaczając językiem o wargi.

    – tak, tak, tak nie przestawaj.

     Leżałem teraz między jej nogami schowany pod sukienką. Ukryty przed światem, byłem tylko ja i jej gorące łono. Podciągnęła delikatnie nogi aby zablokować moją głowę między jej udami. Czułem na swojej twarzy to jaka jest gorąca. Ręce miałem owinięte wokół jej ud. Lizałem ja bardzo powoli, centymetr po centymetrze mój język omiatał jej skarb.

    – jak mi dobrze, mrrrr –   jej uda delikatnie zaciskały się na mojej głowie.

     Rozpychałem się językiem w jej dziurce, smakując jej soczków. Ssałem jej płatki jednocześnie je drażniąc. Zmieniałem tempo z szybkiego do bardzo wolnego.

    -taaaak, liż mnie, jest cała Twoja – udało mi się usłyszeć.

     Miałem w ustach cały jej kwiat, moja ślina mieszała się z jej sokami. Zlizywałem wszystko co z niej wyciekało. Co jakiś czas, czułem jak uda jej drżą. Nosem masowałem jej wzgórek.

     Zaczęła dociskać mi głowę ręką, jej uda zacisnęły się tak mocno na mojej głowie, spowodowało to, że wbiłem w nią język  bardzo głęboko. Trzęsła się teraz już cała, przeszywała ją fala orgazmu. Atakowałem jej guziczek, lizałem go najszybciej jak tylko mogłem. Tak mocno się zacisnęła, że przez chwilę przeszła mi myśl o tym, że kończę żywota między tymi cudownymi udami. Po chwili uścisk się zwolnił, pocałowałem namiętnie jeszcze raz jej brzoskwinka i wydostałem się z pod materiału sukienki. Byłem cały mokry, ale za to jaki szczęśliwy.

    – przepraszam już jestem z powrotem – zaśmiałem się – mówiłaś cos? Zaciśnięte piękne uda utrudniały mi słuchanie – dodałem śmiejąc się dalej.

    – byłeś niesamowity, nikt nigdy mnie tak tam na dole nie pieścił – odparła – dziękuję Ci za to – dodała patrząc mi głęboko w oczy.

     

     Byłem z siebie mega dumny. Patrzyłem jak Sandra powoli dochodzi do siebie. W ustach czułem cały czas posmak jej soczków. Przeszła mi przez głowę nawet myśl, że nie zdążyłem jej pocałować w usta a już całowałem jej cipkę.

    – czyli mogę uznać, że jesteś zadowolona z masażu w moim wykonaniu? – zapytałem.

     

     Sandra spojrzała na mnie, uśmiechnęła się zalotnie po czym  rzuciła się na mnie. Zaczęliśmy się namiętnie całować, jej ręce błądziły po moim ciele w poszukiwaniu klamry od paska. Nie mogłem się powstrzymać aby jej nie pomóc, tak byłem napalony na nią.

    – musisz mi pomóc, trzęsą mi się ręce z podniecenia – odpuściła pasek i ściągnęła ze mnie koszule. Spodniami zająłem się sam, po chwili zostałem w samych bokserkach.

    – zostałem w samych bokserkach a dlaczego Ty jesteś dalej w sukience? – odparłem lekko zdziwiony – ściągaj ja szybko, mam ochotę na Twoje ogromne piersi

    – musisz mi pomóc rozpiąć sukienkę – odpowiedziała obracając się plecami do mnie – szybkim ruchem pokonałem przeszkodę.

     Sandra wstała z kanapy, zwinnym ruchem dłoni sprawiła, że sukienka w chwilę opadła na podłogę. Stała tak teraz przede mną w samych pończochach. Pierwsze na co zwróciłem uwagę to jej piersi. Były naprawdę duże, w sukience nie było ich tak dobrze jednak widać. Zapragnąłem je pieścić, chciałem żeby moja głowa przywarła do nich. Chciałem gryźć jej sutki.

    – chyba najwyższa pora, abym to ja się odwdzięczyła za obdarowanie mnie taką ilością rozkoszy – uklękła przede mną, przeciągając paznokciami po moich udach.

    Jej paznokcie pozostawiły cienkie czerwone rysy.

    – musisz mi wybaczyć jeśli nie spisze się za dobrze, mogłam już wypaść z wprawy. Nie pamiętam kiedy miałam ostatni raz kutaska w buzi – powiedziała ściągając mi bokserki i  rzucając nimi za siebie.

    – spokojnie, nigdzie się nie spieszymy. Jak chcesz będziesz mogła próbować ile razy zechcesz – odpowiedziałem z ogromnym uśmiechem.

    – to dobrze, mam jednak nadzieję, że dobrze się spiszę ale skoro mówisz, że możemy próbować ile zechce, to postaram się zostać mistrzynią – nie zwlekając dłużej, chwyciła dłonią za mojego przyjaciela.

     

     Masowała go, patrząc na niego jak zahipnotyzowana, jakby starała sobie przypomnieć jak to się robiło. Po dłuższej chwili, pochyliła się nad nim, otworzyła usta i włożyła go sobie do środka. Czułem jak jej język bada główkę, jak oblizuje ją. Zaczęła poruszać ręka do góry i do dołu, nie wypuszczając główki mojego penisa z ust. Drugą ręką chwyciła za moje jądra. Masowała je dokładnie i bardzo delikatnie. Co jakiś czas spoglądała na mnie swoimi zielonymi oczami, sprawdzając czy aby na pewno jest mi przyjemnie. Ja postanowiłem oddać się chwili, moja kochanka z wielką finezja zajmowała się moim sprzętem. Powoli zwiększała tempo, tylko po to aby za chwilę spróbować wsadzić sobie go całego do gardła, niestety pierwsza próba, nie udała się, zbyt głęboko chciała go sobie wsadzić i zakrztusiła się, mój penis teraz cały ociekał od jej śliny.

    – wybacz, muszę troszkę poćwiczyć moje gardełko jeszcze – odparła ocierając rozmazany już makijaż w okolicach oczu.

     

     Nie dawała jednak za wygraną, kolejna próba, tym razem bardziej skuteczna. Już prawie go miała, czułem jej gardło jak zaciska się na główce. Jednak chciała za długo go przytrzymać w sobie i znowu nastąpiło krztuszenie. Wzięła go wiec oburącz i zaczęła powoli masować. Wciągając poraz kolejny całe jądra do buzi.

     Przysunęła się do mnie bliżej, trzymając mojego kutasa w dłoni, zaczęła uderzać nim o swoje piersi i twarz. Biła się po policzkach i ustach co jakiś czas wypluwając duża porcję śliny na niego.

    – Twój kutas jest taki duży, mmmm – włożyła sobie główkę do buzi, uderzając nią o język. Zaczęła głośno siorbać, wyciągała go co chwilę i wsadzała sobie z powrotem głośno przy tym mlaszcząc, nitki śliny ciągnęły się od języczka do główki.

    – chce posmakować Twojej spermy, niech te pyszne mleczko rozleje się po moim języczku,

    – Już za chwilę, dam Ci go skosztować kochanie – Podniosłem się lekko i złapałem jej głowę w dłonie nadziewając ją na mojego kutasa. Poddusiłem ją tak chwilę, aż zaczęła dawać sygnał klepiąc mnie w udo że się zaczyna dusić – masz bardzo głębokie gardło mała.

     Łzy ciekły jej po policzkach, rozmazując jeszcze bardziej i tak rozmazany już makijaż.

     Chwyciła go mocno ręka i zaczęła mocno trzepać

    – daj mleczka swojej kotce, no daj, nie bądź taki – nadstawiają usta, gotowa przyjąć strzał. Dołożyła jeszcze jedna rękę – dla mnie to już było za dużo,

     Pierwsza salwa białego lepkiego nektaru trafiła ją w oko, na szczęście zareagowała w porę i włożyła go sobie do ust, kolejne fale trafiały prosto na jej języczek. Nazbierała tego pełne usta, połykając wszystko jednocześnie.

     

     Gdy już skończyłem się w nią spuszczać, oblizała dokładnie  całego mojego przyjaciela, włącznie z jądrami.

    – mmmm jesteś bardzo smaczny – zgarnęła palcem nasienie spływające jej po policzku – bardzo brakowało mi tego – resztę roztarła po swoich piersiach masując je chwilę.

    – pokazałaś pełny profesjonalizm, rasowe gwiazdy porno mogły by się od Ciebie uczyć – powiedziałem z dumą w głosie

    – ufff to dobrze, tęskniłam za porządnym kutasem w buzi – podniosła się z kolan – jeśli pozwolisz, zniknę na chwilę w łazience. Sam widzisz, rozmazał mi się makijaż, daj mi chwileczkę, zaraz do Ciebie wrócę. Może przeniesiemy się do sypialni? Będzie nam tam wygodniej, co Ty na to? Chyba, że się spieszysz? – Sandra delikatnie  ugniatała swoje piersi, kołysząc się na biodrach.

    – nie, jutro mam dopiero na 12 spotkania więc mamy jeszcze sporo czasu – odparłem, podnosząc się z kanapy i podchodząc do niej. Chwyciłem jej piersi w ręce i przygryzłem twardego sutka, Sandra głośno jękła po czym odwróciła się i na paluszkach powędrowała do łazienki.

    Patrzyłem przez chwilę, na jej piękne pośladki, majestatycznie falowały z każdym jej krokiem.

    – psss, psss, sypialnia jest tam- wskazała paluszkiem na drzwi obok – udaj się tam, rozgość się, ja zaraz do Ciebie wracam – po tych słowach zniknęła w łazience.

     Wolnym krokiem, udałem się w kierunku wskazanym przez Sandrę. Sypialnia była przestronna, ściany grafitowe, panujący w niej półmrok nadawał lekkiego tajemniczego klimatu. Obok łóżka, stal  skórzany, pikowany czarny fotel w stylu szezlong.

     Położyłem się na dużym drewnianym łóżku, z dość wysokim bo prawie na metr zagłowiem. Pościel pachniała jej perfumami, przyjemna jedwabista pościel w kolorze ciemnej zieleni. Przy łóżku stała nocna lampka z małym pokrętłem, przekręciłem go lekko  a żarnik zaświecił się delikatnie, przekręcając go mocniej, ilość światła się zwiększała. Pomyślałem, że małe źródło światła nam się przyda. Skręciłem więc pokrętło prawie do minimum ale to wystarczyło aby światło delikatnie rozlewało się po sypialni.

     

     Sandra, wróciła tak jak obiecała po krótkiej chwili, makijaż był znowu bardzo zmysłowy, włosy miała związane w kucyk. Ubrana była w delikatny koronkowy szlafrok, z pod którego przebijały się jej piersi. Nie miała na sobie już pończoch, jej nagie długie nogi były pięknie opalone. W powietrzu unosił się zapach balsamu do ciała.

    – jestem z powrotem, wzięłam szybki prysznic. Jestem ciekawa czy teraz Ci się spodobam – kończąc, rozwiązała zmysłowo szlafrok zrzucając go jednocześnie z ramion.

    – jesteś prześliczna, masz niesamowite ciało – odpowiedziałem zgodnie prawdą.

    – mrrrr chciała bym Cię schrupać całego, poczuć Cię głęboko w sobie – zaczęła wdrapywać się na łóżko niczym kotka mrucząc cały czas.

    – chodź tu do mnie mój kociaku – Podniosłem się i usiadłem na łóżku opierając się plecami o wysokie zagłowię.

     Sandra usiadła okrakiem na moich udach, mój sterczący znowu penis oparł się o jej podbrzusze.

    – mmrrr czuję, że twój przyjaciel jest ponownie bardzo twardy – poruszając dupcia ocierała się  o mojego penisa.

    – co poradzisz, tak na nas działasz – zbliżyłem usta do jej ust, wpychając do nich swój język, namiętnie ja całując. Nasze języki złączyły się w tańcu zwanym pożądaniem. Chwyciłem ją mocno w tali, wprawiając jej ciało w delikatne falowanie.

     Czułem na udach jak jej cipka robi się mokra.

     Przerwałem namiętne pocałunki, aby pieścić ustami jej ramiona i szyję, przygryzałem delikatnie jej płatki uszu.

    – mmmm cudownie – mruczała moja kochanka.

     Dłonie Sandry błądziły po moim torsie. Gryzłem i lizałem skórę jej szyi. Moje dłonie, zaczęły wędrować po jej ciele, subtelnie jeździłem palcami po jej plecach, jej sutki przyjemnie drażniły moją klatę. Zapragnąłem je gryźć i ssać.

    -pieść je, one pragną twoich ust – ugniatała jedna pierś, jednocześnie łapiąc mnie za penisa masując go.

    – pragnę Cię, chce poczuć Twojego sztywnego kutasa w mojej cipce – wyjęczała mi do ucha.

    Sandra uniósła się na nogach, po czym delikatnie nadziała się na mój twardy sprzęt.

    – o oooooo taaaaaaakkkk…! – wykrzyczała – jak ja kurwa tego ! – krzyczała dalej.

     Sandra galopowała na moim kutasie opierając ręce na moich ramionach.

    – Twój kutas jest idealny, czuję jak wypełniasz mnie całą!! – wpadła w dziki trans. Jej piersi ocierały się o moją głowę, przyciskała się do mnie mocno, dociskała się do mnie aby nadziać się jeszcze mocniej, szurała dupcia do przodu i do tyłu.

    – o kurwa! kurwa kurwaaa!! Taaaakkk… Twój kutas jest taki zajebistyyyy!! – Jęczała głośno.

     Czułem jak jej cipka pulsuje, jak jej soki ściekają po moich udach mocząc pościel.

    – jesteś zajebistą suczką!! – wysapałem

    – taaaak, ruchaj mnie, pierdol moją słodka dziurkę –

    Trzymałem ją za biodra, dociskając do siebie.

    – wypnij mi się, chce Cię brać od tyłu – zrzuciłem ją z siebie – Twoja dupa jest zajebista.

     Sandra posłusznie uklękła wypinając swoją dupcie w moja stronę, szeroko rozstawiając nogi, bok twarzy i jej piersi szorowały po pościeli

    – używaj mojej dupy do woli, rznij ją – wysapała ciężko.

     Ukląkłem za nią, jej pośladki wyglądała zajebiście w tej pozycji, dałem jej dwa soczyste klapsy

    – aaaa uuuuu taaak, jestem posłuszną suczką… – nie przestawała jęczeć.

     Wszedłem w nią z całej siły, jej soki były wszędzie, dosłownie się z niej lało, jedna ręka trzymałem ją mocno za biodro, jednocześnie kciukiem drugiej ręki masowałem jej wejście do drugiej dziurki.

    – chciałabym spróbować w dupkę, ale nie dzisiaj kotku – jej głowa szurała po pościeli w rytmie moich pchnięć.

    – dobrze moja suczko – ruchałem ją teraz bardzo szybko, mój penis znikał i pojawiał się w szybkim tempie w jej dziurce.

     Była mocno spragniona, każdy jej ruch, każde zaciśnięcie mięśni cipki, wszystko to było mocno odczuwalne. Była do tego nadzwyczaj ciasna. Zatrzymałem się, będąc w niej, musiałem chwilę zwolnić żeby nie dojść za szybko. Chwyciłem ją za włosy, tak mocno, że jej głowa poleciała do tyłu.

    -mrrrr ostro taaaak – dawała z siebie wszystko – weź mnie teraz od przodu, położyła się na plecach, podkurczając nogi.

     

     Cycki Sandry rozlały się na boki, wbiłem się w nią i łapiąc ja za piersi. Wychyliłem się mocno do przodu aby dosięgnąć jej ust, Rozchyliła delikatnie usta a ja wypuściłem do nich mała porcję mojej śliny, całując ją namiętnie.

     Usadowiłem się wygodnie między jej rozwartymi nogami, złapałem ją mocno za uda i zacząłem rajd od nowa.

     Najpierw powoli wchodziłem w nią, centymetr po centymetrze patrzyłem jak jej cipka pochłania mojego twardego przyjaciela. Ona ugniatała swoje piersi, próbując je polizać, były na tyle duże, że bez problemu to robiła. Podniecało mnie to kosmicznie.

    Przyspieszyłem tempa,

    – nie przerywaj, ruchaj mnie, daj mi rozkosz – ssała cały czas swoje piersi.

    Wyszedłem z niej praktycznie cały, tak aby tylko główka była lekko w środku po czym naparłem na nią z całej siły jaką udało mi się zebrać w mięśniach.

    – ooooo kurwaaaaa – wykrzyczała

    Wbijałem się w nią, z myślą, że chce ją przebić na wylot, tak bardzo ją pożądałem.

    Czułem jak powoli zbliża się koniec,

    – spuść się we mnie, chce aby Twoja pyszna sperma wylewała się z mojej cipki – te słowa  zadziałały jak impuls. Przyspieszyłem tempa ponownie, rżnąłem ja szybko i głęboko, nagle zacisnęła się na mnie tak mocno uniemożliwiając mi wyjście z niej, zacząłem pompować w nią swoją spermę,

    – taaaakkkk, ja pierdole, cudownie eee – wysapała – zalewaj mnie, ulżyj sobie – zamknęła oczy na chwilę i odleciała.

    Jej ciało drgało, opuściłem jej nogi na pościel. Mrucząc, pieściła swoje piersi.

    – to był najlepszy orgazm jaki miałam w życiu, jak strzeliłeś we mnie to rozlała się we mnie fala rozkoszy – leżała bez sił, ale uśmiechnięta i odprężona.

    – jesteś niesamowita, rżnięcie Cię to czysta przyjemność – odparłem, kładąc się obok niej.

     

     Leżeliśmy tak chwilę, nie odzywając się do siebie, nie było to krępujące, raczej subtelne i magiczne.

    – mam nadzieję, że spodobało Ci się i będziemy mieli okazję to jeszcze powtórzyć – powiedziałem z nadzieją w głosie

    – hmmmm niech no ja się zastanowię, hmmm… – pocałowała mnie namiętnie – zawsze kiedy będziesz miał ochotę – znowu namiętnie mnie całując.

     Przytuliłem ja mocno do siebie, rozpłaszczając jej piersi na moim torsie, nie odrywając ust od siebie.

     Czułem jak pościel jest wilgotna, w sypialni unosił się zapach naszych ciał i jej perfum.

    – muszę siusiu, zaraz wracam, tylko nie ucieknij mi! – podniosła się leniwie z łóżka, prężąc się  jak kotka. Schodząc z łóżka, zatrzymała się na chwilę przed nim,

    – zobacz kocie, co się wydarzyło – wskazała paluszkiem na swoją cipkę, z której wyciekała moja sperma, skapując na podłogę – nie mogę pozwolić na takie marnotrawstwo – dodała, wkładając sobie dwa paluszki co środka, zamieszała nimi w dziurce po czym wyjęła je całe obklejone mieszaniną jej soków z moim nasieniem.

    – same pyszności – włożyła sobie palce do buzi, tak głęboko jakby połykała kutasa  dokładnie je oblizując.

    Wypięła się jeszcze w moja stronę, dając sobie klapsa w tyłeczek.

    – Pospiesz się mała, ile można na Ciebie czekać – odparłem drocząc się z nią.

     

    Po chwili Sandra była już z powrotem, wdrapała się do mnie i przytuliła się mocno.

    – chciałabym się obudzić rano obok Ciebie – powiedziała słodkim głosem, głaszcząc mnie paluszkami po plecach.

    – no to robisz rano śniadanie, mam ochotę na jajecznicę na boczku – odparłem przygryzając jej wargę i  dając buziaka.

    – w takim razie, przygotuj się na najlepsze śniadanie jakie w życiu jadłeś – powiedziała ściszonym głosem, wtulając się we mnie.

    Zasnęliśmy w objęciach,

    To nie było jednorazowe spotkanie a początek namiętnej znajomości…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Xavier
  • Poranek

    Nastał drugi dzień obozu. Obudziłem się. Byłem nagi, kolega także. Spaliśmy w jednym łóżku. Jego penis mocno sterczał. Na ten widok moja pała też zesztywniała. Delikatnie przejechałem ręką w okolice jego ud. Gładziłem go po wewnętrznej stronie przy jądrach. Obróciłem się na bok i zmieniłem rękę. Teraz gładziłem go po kroczu i jądrach, które były ściśnięte. Uśmiechnął się i rozszerzył nogi. Wiedziałem, że nie śpi. Objąłem jego jądra, ściskałem delikatnie. Z jego penisa zaczęła wypływać przezroczysta ciecz. Delikatnie lepka, zsuwała się po żołędzi i skapywała na jego wzgórek łonowy. Gdy było już parę kropli, odchyliłem jego penisa u nasady i ustami zebrałem te krople. Były słonawe, tak jak i mój prejakulat.

    Spojrzałem na zegar – była 7-ma rano. Mieliśmy pół godziny czasu do wstawania. Śniadanie było o 8-mej.

    Podniosłem się i wszedłem pomiędzy jego nogi. Rozszerzył je i zgiął w kolanach. Przybliżyłem się. Mój penis ocierał o jego pupę. Pochyliłem się i lizałem jego sutki. Słyszałem sapnięcie. Jednocześnie delikatnie napierałem penisem o jego pupę. Czułem jak go to podnieca. Poruszałem powoli. Nie chciałem w niego mocno wchodzić, mój penis by tego nie wytrzymał. Podnosił nogi, ale szepnąłem – nie chcę się jeszcze spuszczać, spróbuję lekko. I tak też się stało. Powolne ruchy sprawiły, że mój ejakulat nawilżył moją główkę i jego odbyt. Wskoczyłem na centymetr, dwa. Zastygłem. Musiałem spowolnić ruchy. Czułem delikatny ucisk. Dalej było bardziej zamknięte. Powoli wznowiłem ruchy, otwarł oczym uśmiechnął się. Nachyliłem się nad nim. Jedną ręką chwycił mnie delikatnie za uda, drugą za szyję. Przyciągał do siebie. Pocałowaliśmy się raz, potem językami. Druga ręka przytrzymywała abym przycisnął się do niego. Czułem jego penisa na moim podbrzuszu. Poruszałem w górę i w dół.

    Patrzyliśmy sobie w oczy i całowaliśmy. Przycisnął mnie do siebie. Teraz całkiem przy sobie. Poruszałem się nieco szybciej. Słyszałem jego “taaak”. Jego penis podskakiwał do góry. Ocierałem się ciałem o niego. “Jeszcze” prosił. Przyśpieszyłem ruchy, po parunastu sekundach przycisnął mnie mocniej, czułem jak zaczyna pulsować jego penis a jednocześnie ściskanie mojego członka przez jego odbyt. Po chwili czułem ciepło na moim podbrzuszu, to jego sperma wypływała pomiędzy nami. Podniosłem się nieco by znów całować co języczkiem. W tej samej chwili również doszedłem do wytrysku. Lizałem go po szyi poruszając rytmicznie penisem. Sperma sprawiła, że mój penis wszedł głębiej. Otwarł szeroko oczy i usta. Zastygł z zachwytu. Podniosłem się dalej zostając w nim. Jego penis dalej mocno sterczał. Chwyciłem go w dłoń i masowałem. Po chwili zapulsował i wylał z siebie parę kropel spermy.

    Wyszedłem z niego podsuwając ręcznik. Z pupy wylewała się sperma. “Dziękuję” usłyszałem, a potem chwyciłem go za rękę i wpadliśmy pod prysznic. Nie mieliśmy wiele czasu, bo za chwilę śniadanie i obozowe zajęcia.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV