Author: admin

  • Tabu, Gosia, terapia II

    -Będziesz mógł zrobić ze mną wszystko co tylko chcesz, nawet rzeczy o których jeszcze nie wiesz. Mamy czas nie śpiesz się.

    Była jakaś 16.00, lipiec jeszcze bardzo jasno, widzę ją całą, widzę, że jest bardzo piękna, bardzo kobieca i zmysłowa. Całujemy się, ona rozbiera mnie do naga, miałem naprawdę dobre ciało.

    Ale chcę być szczery:

    -Ja jeszcze nigdy nie…

    -Wiem, wiem, ja też jeszcze nigdy, nie wiem czemu to robię, pokażę Ci co lubię i jak chcę byś to robił, będziesz dziś moim (nie pamiętam jak mnie nazwała), widziałeś już na przykład w filmach czy w gazetkach, prawda? Jak Ci się podoba?

    -Lubię patrzeć jak kobieta jest na górze.

    Zaczęła mnie całować w usta, objęła mnie, ja nie mogłem przestać pieścić jej piersi, położyła się na mnie i sięgnęła do tyłu, złapała mojego kutasa, popatrzyła na mnie i sama wsunęła go w siebie. Myślałem, że zwariuję, była tak ciepła i śliska w środku, leżała na mnie i nie ruszała się, a ja czułem się jakbym ją rżnął z całej siły.

    -I jak?

    -Ciociu, ja muszę przyznać, że ja ciągle nie wierzę, że to się dzieje, obudzę się zaraz z pewnością.- wydukałem, starając się nie trysnąć od razu.

    -Połóż mi dłonie na tyłku i przyciśnij mocno moje ciało do siebie. – tyłek miała spory, ale bardzo jędrny, złapałem ją mocno i przylgnąłem do niej, czułem na sobie jej ciężar, była tak prawdziwa i tak zmysłowa jak tylko można być, patrzyła na mnie, z uśmiechem na twarzy, a w pewnym momencie zaczęła poruszać biodrami, poczułem jak jej mięśnie obejmują mojego małego i jak zaczynają go drażnić, jęknąłem tylko, patrzyliśmy na siebie.

    -Pamiętaj, możesz wszystko.- mówiąc to nadziała się samą na mnie mocniej, zacząłem głębiej oddychać by kontrolować zbliżający się po jej kilku ruchach wytrysk.

    -Nie hamuj się. Pocałuj mnie. – dreszcze orgazmu przeszły przez moje ciało i pierwszy ładunek mojej spermy wypełnił cipkę cioci Gosi. Zaletą nastolatka jest to, że nawet nie musi odpoczywać.

    Ciągle sztywny nie przestałem jej posuwać, na co ona zareagowała z uznaniem:

    -Mmm ciekawe czym mnie jeszcze zaskoczysz.

    Poczułem się pewniej, pewniej- nie mogłem przestać.

    -Lubię też patrzeć, jak pani siedzi na panu i tak się kochają.

    -Kochają…?- zgięła kolana i usiadła na mnie, zrobiła duże oczy i dodała- Chyba urosłeś…- nie było w tym nic prześmiewczego, jej uśmiech na twarzy był wynikiem radości, podobało jej się, nerwy debiutanta zaczęły puszczać.- Czemu w ten sposób Ci się podoba?

    -Bo widzę, mogę dotykać, a to co widzę jest…cudowne. Nie mam zbyt wiele do porównania, ale te piersi i brzuch… ciociu… Chociaż to może mieć też zły efekt, bo jak widzę takie cuda to mój fiut reaguje, a on chce reagować w jeden sposób.- tu chwyciłem ją za biodra.

    -Widziałeś to na filmach? – przymrużyła oczy- Lubię tak, lubię jak we mnie kończysz, lubię to czuć.

    -Co wtedy ciocia czuje?

    -Jak rośniesz, pulsujesz i kiedy się spuszczasz to ciepło jest bardzo przyjemne.

    -Lubię jak ciocia mówi, lubię słuchać tego i robić tak.

    -Yhy, grzeczny z Ciebie uczeń, co jeszcze lubisz?-

    -Lubię się całować, całuje Ciocia tak, że czuję się jedynym człowiekiem na świecie. Lubię wszystko. Cioci piersi, te pośladki, idealne uda, jeśli to dopiero początek, to nie wiem czy nie zwariuję.

    -Początek początku. Pokażę ci za chwilę kilka miłych rzeczy na temat całowania, jestem pewna, że ci się spodoba, ale teraz- zaczęła robić przerwy między wyrazami, żeby łapać coraz głębsze oddechy- rób dokładnie to co robisz, nie.. prze…stawaj. Nic nie robiłem, leżałem, miałem wzwód, trzymałem ją za tyłek, a ona mnie ujeżdżała, coraz bardziej intensywnie, wydawało mi się, że jej pochwa zaciska się na mnie mocniej za każdym jej ruchem, po czym zaczęła dość głośno mruczeć, zrobiła dwa mocne ruchy tak, że aż poczułem jej dno. Opadła na mnie i leżała przez chwilę bezwolna, rozluźniona, a jej pochwa wciąż się zaciskała na mnie, chciałem się ruszyć i wyjść z niej, ale syknęła tylko:

    -Stój!- i zaczęła znowu głośniej oddychać, a ja wsunąłem się w nią najgłębiej jak tylko mogłem, wtuliła się we mnie zaczęła całować i zaciskać i rozluźniać cipkę, znowu czułem, że dochodzę, zamknąłem oczy i wsunąłem jej kciuk do ust, a z mojej pałki poleciały krople, Gosia pokiwała głową, uniosła pupę, gdy mój fiut wysunął się z niej, była nad moim podbrzuszem, a moja sperma i jej soki wypłynęły na mnie ciepłe- to pamiętam jak film.

    -Słyszałam, że lubisz…

    -Ciociu, postaw się w mojej sytuacji, czego ja tu mogę nie lubić, co? Coś przychodzi cioci do głowy? Moi koledzy takie rzeczy mogą spróbować obejrzeć na video i to z jakąś niemiecką zdzirą, a ja robię to, albo mi się śni, z piękną, namiętną i mądrą kobietą.

    -No masz trochę racji. Ty nie jesteś w stanie postawić się w mojej, nie masz pojęcia co czuję, ale fakt chłopcy w twoim wieku częściej marzą o dojrzałej kobiecie w sypialni, niż taka niemal czterdziestka jak ja o młodziaku, choć przyznam, że ty to takie liceum cieleśnie, nie?

    -No alko na imprezy kupuję bez problemu.

    -Podobasz mi się wiesz, tak jako facet, to może chore ale fajny jesteś.

    -Ciociu, jak ja ciocię zobaczyłem w tej łazience nagą, to najpierw zdurniałem, a potem mój kutas niemal sam wskoczył mi do ręki.

    -Często to robisz?

    -Sam sobie? Bardzo często, kiedyś oglądałem film i to nie erotyk i zwaliłem sobie sześć razy pod rząd bez przerwy, dwa ostatnie razy skończyły się smutną kropelką wody.

    -Ale mały dawał radę? Co to za film?

    -Blue velvet.

    -Co ci się we mnie podoba najbardziej? Potem ja ci powiem co lubię u ciebie?

    -Ciało, chodzi cioci o ciało?

    -Tak czego lubisz dotykać, na co patrzeć, co jest ładne, co gorące?

    -Cała ciocia jest gorąca, wiem, wiem, to brzmi jakbym chciał się podlizać, ale twarz, twarz Cioci ma wyraz, taką zadziorność, lubię to u kobiet szczególnie, biust, to moja reakcja mówi chyba sama za siebie, zwłaszcza ta obwódka tutaj, idealne koło i to nie małe…

    -Biust? Tak mówicie?

    -No nie, my mówmy zderzaki, melony, ale nie chcę wyjść na smarkacza, a słowo biust lubię, jest takie kobiece, cycki może mieć dziewczyna, a kobiety mają biust, ja w ogóle lubię te słowa, lubię je mówić

    -To mów dalej. Podoba mi się, ładne i dojrzałe. (Dużo zawsze czytałem.)

    -Nie zwróciłem na początku uwagi na tyłek, ale jak go dotknąłem to- jeszcze muszę go zbadać…

    -Będziesz miał szansę.

    -Lubię cioci uda, lubię usta i…

    -i?

    -Ją lubię…

    -Kogo? Tam? To jak tę część nazywacie?

    -Zazwyczaj pizda, bo to tak wygląda na filmach, ale pipka, dziura…

    -Eee, na moją mów cipka, dziurka, byle nie cipa- nie lubię tego słowa

    ona tylko mówiła, a mi już krew napływała do penisa.

    -Jest cudowna. Chcę ją poczuć na ustach widziałem to kiedyś na wycieczce i od samego patrzenia, stwardniałem.

    -Coraz bardziej mi się podobasz…- położyła się na plecach i rozciągnęła ciało, było bardziej smukłe niż przed chwilą- pokazała ruchem głowy kierunek w którym mam się udać, rozchyliła nogi, a ja zacząłem całować jej brzuch, uda i powąchałem ją i oszołomiony zacząłem pieścić jej cipkę ustami, po chwili usłyszałem ciocię:

    -To miłe co robisz, ale to nie do końca to miejsce.

    Ja zabrałem się do wylizywania jej cipki dosłownie, czyli samej dziurki, a ona pokazała środkowym palcem miejsce właściwe- nie miałem pojęcia, że to tam jest, mała wypustka, którą musnąłem, a zaczęła reagować jak szalona, jakby chciała sama trafić na język lub usta, ciocia Gosia zrobiła tylko „mmmmm” i położyła się wygodnie, mówiła tylko czasami:

    „teraz zwolnij/ samym językiem/ pocałuj ją/ obejmij ustami”

    robiłem wszystko co mówiła, a ona mruczała coraz głośniej, mruczenie przeszło w jęki tak głośne czasami, że aż trochę się bałem.

    Po jakimś czasie przycisnęła moją głowę do swojego krocza, a ja lizałem ją po łechtaczce dość mocno samym czubkiem języka, lub brałem do ust, bo urosła tak bardzo, ciocia wyjęczała:

    -Połóż mi dłonie na cyckach i ściśnij sutki, mocno proszę.

    Moje dłonie powędrowały w górę na jej bujny biust, a palcami chwyciłem jej sutki i ściskałem je coraz bardziej, wydawało mi się, że już jest bardzo mocno, a ona prosiła

    -Mocniej, jeszcze mocniej.

    To taki moment jak film, bałem się że mocniej już nie można, ale zacisnąłem niemal z całej siły, a Gosia, aż zawyła i to z rozkoszy, bo uniosła biodra i zaczęła drżeć w niekontrolowany sposób, ja nie tylko zacisnąłem palce ale jeszcze przekręciłem lekko jej sutki w lewo i prawo, a ona zakryła twarz poduszką i jęczała, wyła i wiła się, po czym opadła tyłkiem na pościel i mocno odepchnęła moją głowę od swojej łechtaczki. Też padłem, nie widziałem takiej ekstazy na żadnym pornosie, byłem tak podjarany, że jak zobaczyłem, że leży na boku, wbiłem się w nią twardym kutasem od tyłu, od razu mocno i głęboko.

    -Ja pierdolę!- powiedziała tylko, a po chwili dodała- Nie, poczekaj chwilę, proszę. Jak mi wykręciłeś sutki to odleciałam kompletnie, jeszcze ta minetka…

    Przytuliłem ją, oddychała głęboko, uniosła się, miała szklane oczy, była nieobecna, kręciła jakby z niedowierzaniem głową.

    -To było… Nie wiem jak to powiedzieć, zaangażowane pieszczoty, debiutanta, uuu- i pocałowała mnie krótko ale namiętnie.

    -Chcę od tyłu.- wypaliłem.- Zaraz.

    -Tak lubię.

    -Mnie też się spodoba, będę miał dostęp dłońmi do cycków i reszty.

    -Wypnę się, będzie Ci łatwiej wejść, i zrób mnie na szybko, muszę odpocząć.

    Wypięła się, a ja zrobiłem sobie dobrze jej dziurką, szybko, bo byłem podpalony po lizanku jak diabli.

    -15 minut drzemki, ok?

    -Ok, budzę Cię 27 po drugiej.- Patrzyłem sobie na nią nagą, spać nie mogłem, napiłem się wody i patrzyłem dalej, sprawdziłem czas i zacząłem ją całować po plecach, w dół po pośladkach, przebudziła się.

    -Samowola? Chodź tutaj.- położyła się na boku- Moja cipka musi jeszcze trochę odpocząć, przetrzesz mnie jeszcze, ale …-wzięła olejek koksowy, do masażu – To ci się spodoba. Połóż się na brzuchu.

    -Czekaj.- przerywa terapeutka, trochę się gubię, muszę Ci wierzyć, a Ty opowiadasz ładnie jakbyś pisał i zdumiewająco dokładnie.

    -Przypominam sobie to bardzo często, jest we mnie jak film na twardym dysku, a co do wiary to mam wciąż maile od  Gosi…

    -Mogę zobaczyć?

    -Proszę.- czyta dwa, może trzy. -Muszę wyjść zapalić. Idziesz ze mną?

    -Nie palę, ale pójdę…

    Wracamy po chwili, a ona mówi:

    -Miałeś wtedy szesnaście lat, tak?- kiwam głową. -Nie wiem czy jesteś szczęściarzem, czy Cię skrzywdziła i stąd to co teraz dzieje się u Ciebie, ale aż boję się co będzie dalej.

    -Mogę kawy?

    Podchodzi do ekspresu i mówi:

    -Pewnie espresso?

    -Ristretto.

    -No tak… Mów

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasz Tomasz

    Tabu skonsumowane z Ciocią

  • Tabu, ciocia, terapia III

    Zaczęła masować mi plecy, było to bardzo miłe, ale co ma mi się podobać? Uda, już lepiej, pośladki, delikatnie, ale dała dużo olejku, przejechała wzdłuż rowka i zaczęła palcem pieścić mój tyłek, delikatnie opuszkiem wokół dziurki, dodała olejku, a ja zbaraniałem, bo nie wiedziałem co się zaraz stanie, było to tak podniecające, że aż uniosłem pośladki, a ona w tym momencie wsunęła we mnie kawałeczek małego palca, masowała nim mój odbyt, a ja myślałem, że zaraz zwariuję.

    -Klęknij i oprzyj się na łokciach- wyszeptała, a sam jej szept w tym momencie był w stanie doprowadzić mnie do szaleństwa- jeśli coś będzie nie tak wycofam. Ja, choć myślałem, że tak się nie robi, tylko wypiąłem się żeby dać sygnał, że czekam dalszego ciągu. A ona wsuwała śliski od olejku paluszek w mój tyłek, kawałeczek po kawałeczku, czułem się jak w innym świecie, czułem, że zbliża się orgazm i to potężny, ale nie mogłem go umiejscowić, jakby był wszędzie.

    -Troszkę mocniej poproszę- powiedziałem głosem ledwo słyszalnym.

    -Podoba ci się jak to ciocia posuwa ciebie, co?

    -Kurwa ciociu, nie wiem co się dzieje, ale posuwaj mnie tak.

    -Mmmm, i mnie się podoba, jestem mokra od patrzenia, wsunę się głębiej i przelecę cię w tyłek.

    -Proszę.- nie miałem siły by mówić, a ona drugą ręką złapała mojego fiuta i zaczęła mnie pieścić dłonią w oliwce, kiedy oparłem głowę o łóżko widziałem to i ją, miała rozchylone usta zaciśnięte zęby, a jej biust, co chwilę muskał mój wypięty tyłek- potężny orgazm przewalił się przez całe moje ciało i osunąłem się na pościel, pode mną była kałuża mojej spermy i potu. Ona patrzyła na mnie, najpierw myślałem, że jest wściekła, ale potem powiedziała mi, że sama nie mogła opanować swoich ani emocji, ani odruchów- klęczała za mną, z tym wyrazem twarzy, a po jej udach spływała ciecz, była przez chwilę nieobecna, po czym uniosła brwi i westchnęła głęboko.

    -Moja kolej?- spytałem z nadzieją.

    -To była mała sugestia, pogadamy za chwilę, bo widzę, że nie dociera do ciebie jeszcze analna rozkosz…

    Wziąłem olejek i zacząłem piersi, bardzo stwardniały jej sutki, aż pod naoliwkowanymi palcami czułem je jak by były niemal z kamyczków, zrobiła jej się piękna gęsia skórka, a ja masowałem brzuch, nogi, obróciłem ją i zacząłem od stóp, potem łydki i uda, od ich zewnętrznej strony dłońmi docierałem aż do pośladków, a wewnątrz dochodziłem do pachwin i robiłem to mocno, byłem dobry w masażu.

    -Fajne mam widoki, lubię tak, niemal ginekologicznie, włoski, kryją dziurkę, której czerwień widzę za nimi, tyłek, aż lśni od olejku, a ta gęsia skórka nadaje pośladkom cioci uroku i zdradza, że cioci milutko, bo w końcu jest gorąco- to mi pochlebia.

    -Lubię jak mówisz, masz łatwość, kobiety będą Ci za to wdzięczne.

    -Ja lubię mówić, lubię opowiadać o seksie i kobietach, ale wracam do tej gęsiej skórki na tyłku, mówiła ciocia, że mogę wszystko, nawet rzeczy, o których istnieniu jeszcze przed chwilą nie wiedziałem?- droczyłem się trochę- Tak, Ciociu?

    -Wiesz co? Za chwilę zerżniesz mnie w tę drugą dziurkę, Twój fiut spenetruje mój odbyt, dłonią będziesz stymulował moją cipkę i to w środku i to bardzo intensywnie, przekroczysz granice o których marzą inni mężczyźni, zobaczysz coś co udaje mi się rzadko a dziś będzie sukces, bo jestem tak podniecona, że posuwa mnie nastolatek i to za chwilę wsadzi mi go w dupkę, a Ty do mnie Ciociu? Powiedziałam przy tobie i przez ciebie JA PIERDOLĘ, a nie przeklinam, a ty CIOCIU? Zostawiłeś w mojej cipce tyle spermy i niemal ją zatarłeś i CIOCIU? Ja pierdolę, Tomek!

    -Ciocia pierdoli? Chyba w tej pozycji ja… Jak mam mówić?

    -Jak mam na imię? Małgorzata i tak mów, nie Gosiu. Mam już krocze nasmarowane oliwką? Włoski aż lśnią?

    -Tak Małgorzato.

    -To wymasuj mi teraz delikatnie na zewnątrz, a potem wsuń dwa palce we mnie i proszę byś je zagiął o tak i posuwał mnie mocno, szybko i bez przerwy.

    Tak zrobiłem, sam masaż był już intensywny, nie było prawie delikatności, zastąpiła ją namiętność i to naprawdę zwierzęca. Patrzyłem na nią, prosto w oczy, a po chwili między jej rozchylone uda, na brzuch, na piersi i znowu w jej szklane oczy- już się nie bałem, nie wahałem, wiedziałem, że mogę robić, co chcę, bo jej ufałem jak nigdy nikomu. Wsunąłem palce, poczułem lekko chropowatą skórę w cipce i gdy po niej przesunąłem palcami Małgorzata aż zadrżała w rozkoszy, a jej natłuszczone pośladki zafalowały, dwoma palcami robiłem masaż wewnątrz cipki pięknej, dojrzałej kobiety, patrzyłem jak się wsuwają po kostki i szukają w środku najwrażliwszych miejsc, robiłem to szybko i mocno, na siłę wpychałem je przez tę piękną dziurkę, zostawałem w niej na dłuższą chwilę i naciskałem, drażniłem miejsca, uniosła tyłek z łóżka, więc palcem lewej ręki zacząłem masować dziurkę jej tyłka, westchnęła, po czym zaczęła jęczeć, w jakiś zwierzęcy sposób, była jak w transie spowodowanym coraz mocniejszym pchnięciami moich palców w jej cipkę i wizją bycia posuniętą w tyłek, mówiła jakieś niezrozumiałe słowa bez kontroli, przeklinała, syczała i jęczała, wtedy dodałem trzeciego palca, a potem czwartego i byłem w jej cipce niemal całą dłonią, „o ja pierdolę, o ja pierdolę” powtarzała, z twarzą wbitą w poduszkę, przewróciła się na brzuch, a kiedy zacząłem lizać jej dupkę, zaczęła uderzać ramieniem w łóżko i ściskać pięść, w tak naślinioną dupkę wsunąłem powolutku palca wskazującego, zawyła, ale uniosła pośladki, tak by mój paluszek wszedł głębiej, nie poruszałem nim, za to cztery palce w cipce szalały, rżnąłem ją nimi bardzo mocno i bardzo szybko, a gdy kciukiem zacząłem leciutko masować jej skrytą we włoskach łechtaczkę, zobaczyłem to, czego już nie widziałem później, z wnętrza jej cipki najpierw zaczął dochodzić dźwięk jakby oddech, a po chwili po mojej ręce na klatkę z wypiętej cipki wytrysnął ciepły płyn, dość dużo a Małgorzata padła na bok i drżała na całym ciele, chciałem ją przytulić, ale powiedziała tylko:

    -Nie, nie, daj mi chwilę, muszę to uspokoić, ale chwilkę- trzymała dłoń na ustach, jej piersi zrobiły się dużo mniejsze, a brodawki nie były pomarańczowe a raczej brunatne, tarła nogą o nogę, a z jej cipki ciągłe wypływał ten płyn, rozmasowałem go z cipki na tyłek.

    -Tak, tu się przyda. Ale powiem Ci jedno młody, tę chwilę zapamiętaj, bo o takie delicje nie jest łatwo.

    -Jak spytam, co to było, to zrobię z siebie durnia?

    -Nie. Wytrysk, miałam wytrysk, trzeba się napracować, by się zdarzył, ale ty pracowity jesteś i przy bardzo mocnym orgazmie zdarza się, ale to tak wykańcza rozkoszą, że muszę odpocząć.

    -Chcesz żebym odpuścił?

    -O nie! Wejdź tam. Ale mam prośbę, lubię też jak Marek czasem nazwie mnie suką, szmatą, albo dziwką, możesz to zrobić ?

    Spróbowałem, ale nie czułem się z tym dobrze, więc odpuściłem. Ale wchodzenie w nią od tej drugiej strony pamiętam dokładnie jak jej wytrysk, rozsunęła dłońmi pośladki, jej dziurka była uchylona, naplułem na fiuta i zacząłem walczyć ze zwieraczem, gdy pokonałem jego opór, kutas wsunął się lekko i gładko w jej tyłek, był nie tylko ciasny, był też gorący.

    -Pocałuj mnie- pieściłem jej piersi, brzuch i nogi dłońmi ustami delikatnie całowałem usta, a posuwałem ją w tyłek coraz szybciej.

    -Cudownie go tam poczuć. Posuwaj mnie. O tak. – mówiła bez składu,

    -Ja pierdolę, jak ja lubię Cię posuwać w ten tyłek, jesteś naprawdę posłuszną dziewczynką- zacząłem mówić, by skompensować jej sukę- Lubię jak grzecznie poddajesz się i pozwalasz się rżnąć we wszystkie dziurki i kiedy dotykam cię po tych twoich pięknych cyckach i patrzę na dupkę, która porusza się i nadziewa na mojego fiuta.

     

    -Mów jeszcze- zamruczała

    -Lubię jak twoje usta zaciskają się na moim twardym kutasie i bawisz się nim, a ja posuwam cię w buzię jakby była twoją cipką, lubię smak twojej cipki, jej zapach jak jest mokra, lubię w nią wjeżdżać moim fiutem, ale i paluszkami, lubię czuć, że mogę wszystko, mogę w cipkę, do buzi, na piersi, i w tyłek. Lubisz mój smak?

    -Uwielbiam- powiedziała głosem gdzieś z gardła.

    -Ja też lubię czuć jak pachniesz moim fiutem po obciąganiu, ale też, gdy liżę ci cipkę po moim wytrysku i pachniesz moją spermą…

    Przycisnęła mnie dłonią do siebie, a mój fiut aż zadrżał, gdy zacisnęła tyłek na nim i powiedziała:

    -Tutaj musisz być bardzo ostrożny, z wyczuciem, czasami kobiety myślą, że tego nie lubią, a nie wiedzą, poprowadziłam cię krok po kroku, podoba ci się tam?

    -Ja pierdolę Gosiu! Czuję, że jesteś moja, cała, że chcesz mnie, a tam jesteś tak gorąca i… Taka inna, że z jednej strony chcę Cię zerżnąć w tyłek mocno i szybko, z całej siły, ale z drugiej chcę Cię czuć tam jak najdłużej i wybieram tę opcje, ale czuję jak całe ciało, nie tylko kutas, mi pulsuje.

    -Pocałuj mnie w usta.- Całuję i czuję, że jestem w tym dobry.

    -Cudownie mi- mówi Gosia- Czuję się Twoja, czuje, że mnie masz i w ogóle nie myślę o tym, kim jesteś, nie myślę ile masz lat, jesteś tylko ciałem. Pocałuj mnie jeszcze.

    Całuję jej usta, nasze języki są zachłanne, a momentami tylko delikatnie muskam jej usta swoimi ustami, jakbym całował ciocię na powitanie, potem przesuwam językiem po jej wargach i znowu całuję.

    -Wiesz co, jeszcze mi się podoba?- pytam.

    -Powiedz.- całuje mnie szybko i kładzie głowę na poduszce patrząc na mnie, czując jak mój penis penetruje ją analnie, delikatnie, a zarazem bardzo głęboko i intensywnie.

    -Nie wiedziałem jak to nazwać, ale chciałem Ci opowiedzieć i wymyśliłem.

    -Mów, bo zwariuję.

    -Lubię ten kontrast, zajebiście i mam na myśli zajebiście podnieca mnie to, że pieprzę cię w dupkę, jak dziwkę, myślałem, że tylko one tak dają, a ja jestem tam, w dziurce, o której pewnie marzą doświadczeni faceci, a ja Cię tam posuwam, patrzę sobie jak mój kutas wchodzi Ci między pośladki, aż dotykam ich brzuchem, wysuwam go trochę i po chwili znowu wpycham, a Ty jęczysz i to jest takie…- zastanawiam się.

    -Sucze.- wtrąca Gosia.

    -Tak, właśnie, jesteś teraz moją suką, ja jestem w jakimś transie czując ten gorąc w Twoim tyłku, zwierzęcość, teraz przez gardło przejdą mi te słowa, jesteś moją suką, pieprzę Cię jak dziwkę w dupę.- Gosia drży.

    -Mówię Ci, że wypełnię Cię spermą, że zerżnę Cię tak, aż zajęczysz. A z drugiej strony całujemy się tak delikatnie, leciutko, niewinnie, tak kontrast: zwierzęce pieprzenie Cię w tyłek i niemal niewinne pocałunki w usta, jakbym miał za chwilę powiedzieć, że Cię kocham.

    -Czytasz w moich myślach, całuj mnie jeszcze i mów do mnie, chcę poczuć, że cię podniecam, że jest ci dobrze, chcę czuć jak wypełniasz mój tyłek, chcę poczuć jak wypełniasz go Twoją gorącą spermą.

    -Za chwilę się tam spuszczę, ale jeszcze powstrzymam, chcę się tym rozkoszować i czuć nie jak się spuszczam, ale wybucham w Twojej ciasnej dziurce.

    -Zrób tak.

    Oboje jesteśmy jak w transie (Wiesz o czym mówię, pytam terapeutki, ale ona ma zamknięte oczy. Wiesz? Kiwa głową).

    Całujemy się, a ona nadziewa się na mojego kutasa, cały jestem w niej i zaciska mięsnie- eksploduję. Czułem jak kolejne skurcze jej tyłka wyciskają kolejne krople spermy tam w jej gorącym tyłku, mój pierwszy seks analny skończył się cudownym, innym, jakimś mistycznym orgazmem, wyślizgnąłem się z niej i patrzyłem jak sperma leniwie wypływa z dziurki, która nie jest do tego.

    Przytuliłem ją, a ona powiedziała:

    -Zaśnijmy na chwilę i pogadamy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasz Tomasz

    tabu skonsumowane z Ciocią

  • Tabu, Gosia, terapia IV

    Zasypiamy na chwilę, budzi mnie szum spod prysznica, Gosia wraca owinięta w biały ręcznik.

    -Zasuwaj.- i rzuca mi ręcznik- tylko dokładnie!

    -Tak jest proszę cioci.

    Kiedy wracam na stoliku nocnym są dwie kawy i szklanki z whisky. Siedzi i patrzy na mnie, ja nie zasłaniam się tylko niosę ręcznik w dłoni, a ona patrzy na mnie i przekręca głowę na bok i krzywi usta z uznaniem.

    -Śpią jak zabici, wstaną rano i będą długo wstawać. A jak tak patrzę na ciebie to ni chuja nie mam wyrzutów sumienia.

    -Ty Gosiu wyobrażasz sobie, co ja mam?

    -Takie wspomnienia, których ci nikt nie zabierze, doświadczenie, za które twoja dziewczyna będzie ci wdzięczna i kilka fajnych uniesień.

    -Uniesienia to ja mam jak widzę, kiedy ładnej dziewczynie osuwa się stanik na plaży.

    -To co?

    -Nie mam słów, popatrz, tylko na Ciebie patrzę, a on już napływa krwią. Nie chcę, żeby przyszedł dzień, a powoli widać wschód słońca, wiesz, że młodzieńcy zakochują się po zwykłym pocałunku, a ja zagrałem w pornosie z Tobą…

    -Przecież mówiłam, że jeszcze będą spać…

    -I?

    -Skąd ten czas przeszły?- uśmiechnęła się szelmowsko.

    Zatkało mnie na chwilę, ale odwzajemniłem uśmiech i wziąłem alkohol na raz, potem kawę. Usiadłem przy stoliku i wziąłem ją za rękę.

    -Zsuń ten ręcznik- powiedziałem- zajebiście lubię na Ciebie patrzeć.

    Nie oderwała ode mnie wzroku, a ręcznik spłynął z jej ciała i znowu rozkoszowałem się widokiem jej piersi.

    -Wracamy?- i pokazałem oczami materac.

    -Zostajemy tutaj.

    -Ja zgadzam się na wszystko, Ty rządzisz i a propos chciałbym byś porządziła, powiedz mi co chcesz bym zrobił i jak.

    -Wstań.- popatrzyła na mnie. -Podejdź do komody. Idealnie.

    Podeszła do mnie, uklękła i zaczęła mi obciągać. Po chwili wytarła usta i usiadła na komodzie, rozłożyła uda szeroko i powiedziała:

    -Zerżnij mnie teraz, mocno, bez pieszczot, wejdź we mnie i mnie posuwaj, nie podobało ci się mówienie do mnie brzydkich słów, to chcę się poczuć jak twoja suka.- chwyciła mnie za kutasa i przyciągnęła do siebie, wsadziła go sama i oparła się o ścianę. -Tak, lubię się czuć, rżnij.

    Moja dłoń znów była na jej piersi i zaciskała palce na sutku, w oczach Gosi zobaczyłem coś czego nie było nawet przy analu, zacisnąłem bardzo mocno- na chwilę opuściła głowę w dół, a po chwili uniosła znów, miała jakieś szaleństwo na twarzy, wyglądała jakby chciała coś powiedzieć, ale położyłem jej dłoń na ustach i zasłoniłem je, pieprzyłem ją dość mocno, ale czułem w jakim kierunku to zmierza, więc się oszczędzałem, przesunąłem mocno kciukiem po jej dolnej wardze, otworzyła oczy szerzej jakby była przerażona, ale w tym samym czasie objęła mnie nogami, ja dłoń z ust przeniosłem w jej włosy, przeczesałem je palcami i chwyciłem mocno. Zmrużyła oczy w ekstazie, ja czułem się jak jej pan.

    -Wiesz Gosiu? Uwielbiam to.

    -Mów. Co?

    -Uwielbiam, to jaką suką jesteś.- zacisnęła nogi mocniej w okól moich bioder- Jak bez mrugnięcia okiem dałaś się zerżnąć nastolatkowi, jak mu ssałaś kutasa, jak wpuściłaś go w tyłek, tak muszą robić naprawdę dobre suki.- jej podbrzusze drżało, nic nie mówiła tylko patrzyła z niedowierzaniem na mnie.- Mówiłem Ci, że chłopcy się zakochują, a ja Cię uwielbiam.

    Zarzuciła na mnie ramiona i poruszała biodrami, ciągle trzymałem ją za włosy i patrzyłem prosto w oczy.

    -Dobrze cię nauczyłam.

    -Jesteś nie tylko suką, ale i nauczycielką i to ja ją pieprzę i patrzę jak za chwilę dojdzie.

    -To patrz!- uniosła głowę do góry tak, że widziałem jej naprężone żyły na szyi, jęknęła tak z głębi trzewi i rozluźniła się- Ja już.

    -To teraz obciągnij mi jak doświadczona dziwka.

    Uklękła przede mną znowu i wzięła do ust mojego fiuta na którym były jej soki, to nie był zwykły lodzik, a sztuka fellatio, robiła to tak jakby się z nim całowała i rozkoszowała się każdą chwilą.

    -Chcesz żebym połknęła?

    -Nie mam doświadczenia, rób mi dobrze.

    -Tylko patrz.

    Przesunęła językiem po całym moim fiucie i zaczęła mnie pieścić dłonią, całując go od czasu do czasu, a gdy poczuła pulsowanie uniosła swoje piersi i spuściłem się na nie.

    -Tak też lubię.

    Położyliśmy się nadzy, całowałem ją, a Gosia masowała mnie po klatce i zerkała na moje ciało.

    Usłyszeliśmy hałas na dole, wujek wstał i ruszył na górę do łazienki. Udawaliśmy, że śpimy, przeszedł koło nas, zrobił co miał zrobić, a kiedy wracał Gosia zarzuciła na mnie nogę, ten tylko pokiwał głową, źle wyglądał i wrócił spać.

    -Wariatka.- powiedziałem po chwili.

    -Lubię trochę ryzyka, gdybyśmy byli na dole, przeleciałabym cię na balkonie.

    Aż zadrżałem…

    -Nie, nie dziś już nie, ale powiedz co byś Ty chciał? Jak? A może w co?

    -Wiesz? Myślałem, że będę chciał, byś mi obciągnęła, połknęła i powiedziała, że Ci się podobało, bo to widziałem w filmach, ale mi jest jeszcze lepiej kiedy liżę Ciebie tam, pieszczę paluszkami i dłonią, uwielbiam Twój smak i zapach, to jak czuję Twoją cipkę na ustach…

    -Ty jesteś niemożliwy…

    -To nie wszystko, potem chcę, żebyś się ze mną kochała i powiedziała mi to…

    -Ciekawe, moja cipka czeka.

    Lizałem ją już jak należy, a ona czasami dodawała swoje paluszki do mojego języka, ja swoje wsuwałem w nią, a czasami pieściłem ją na zewnątrz, wąchałem jej pachwiny (do tej pory to mój ulubiony zapach kobiety)… Powiedziała:

    -Chodź do mnie. Będę cię kochać.

    Położyłem się na niej, a ona złapała mnie za tyłek i nadawała rytm. Zaczęła powtarzać:

    -Kochaj mnie… kochaj

    -Uwielbiam to.

    -To mi to powiedz, bo dziś jeszcze możesz wszystko.

    Przyciskała mnie coraz mocnie i szybciej.

    -Kocham Cię- a moja sperma znów była w niej. Całowaliśmy się długo jeszcze, byłem w niej, już miękki, ale ciągle w środku.

    -Spisałeś się.- Twoja dziewczyna będzie to doceniać.

    -Dam jej Twój numer, niech zadzwoni i podziękuje.

    -To by było pokurwione.

    -A to? To nie jest?

    -Nie, to jest zajebiste.

    -Dosypiesz im coś jeszcze kiedyś?

    Tylko się uśmiechnęła. Pocałowała mnie i powiedziała:

    -Jak chcesz to jeszcze ci obciągnę, jeśli nie idziemy na dół na kawę.

    -Wolę się pocałować i poleżeć przy Tobie.

    Zaczęliśmy się całować, a ja na koniec jeszcze sam sobie zrobiłem dobrze i ostatnią kropelkę wytarłem o jej brzuch.

    -Kawa?- spytała

    -Wódka.

    -Kocham Cię…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasz Tomasz

    tabu

  • Jebanie po szkole

    Piątek, zwykły dzień w szkole, siedziałam z moim chłopakiem – Hubertem w ławce. Na szczęście chodziliśmy do tej samej klasy, byliśmy już razem ponad rok. Mieliśmy dziś 8 lekcji, oboje byliśmy niewyspani bo przegadaliśmy całą noc ale Hubert kupił nam energetyki i wypiliśmy je razem na przerwie. Była matematyka, nauczycielka coś tłumaczyła a ja i Hubert nie słuchaliśmy, ja rysowałam jakieś bazgroły z tyłu zeszytu a Hubert grał na telefonie pod ławką, nagle poczułam jego dłoń na moim udzie wędrująca coraz wyżej. Spojrzałam na niego, widziałam po jego spodniach że jest napalony a po jego oczach tym bardziej. Zaczął powoli masować mi cipkę a a starałam się nie wyjękiwać żadnego dźwięku tylko zasłoniłam buzię ręką i dalej rysowałam. Siedzieliśmy w ostatniej ławce przy ścianie więc nie mieliśmy czego się obawiać. Zaczął mi robić palcówkę, więc stwierdziłam że teraz moja kolej. Spuściłam specjalnie swój piórnik na ziemię, przed nami siedziała dwójka grubszych chłopaków więc nawet nauczycielka nic nie zauważyła. Weszłam pod ławkę wypinając swój tyłeczek praktycznie przed twarzą mojego chłopaka, następnie pod ławką rozpięłam jego rozporek i wyciągnęłam jego potężnego sterczącego kutasa. Zaczęłam mu obciągać, wystarczyło mu 5 minut i doszedł mi w buzi. Połknęłam. Wstałam spod ławki jakby nigdy nic, nauczycielka dalej nic nie wiedziała. Gdy usiadłam na krześle, Hubert mnie pocałował i akurat wtedy zadzwonił dzwonek.

    – Ile jeszcze nam zostało lekcji? – zapytał.

    – Jedna, hiszpański tylko. – odpowiedziałam.

    – Spierdalamy, wiesz o tym?

    – Tak

    Pocałował mnie w czoło, złapał za rękę i wybiegliśmy z terenu szkoły, tak aby żaden nauczyciel nas nie zauważył.

    – Świetna byłaś pod tą ławką mała. – powiedział

    – Dzięki starałam się.

    – Idziemy do mnie czy do ciebie?

    – Można do mnie

    – To idziemy. – odparłam.

    W drodze uświadomiłam sobie że mam jeszcze w szufladzie obok łóżka jedną gumkę zostawioną na „czarną godzinę”. Ucieszyłam się że w końcu się przyda, szczerze mówiąc uwielbiam uprawiać z nim seks. Wie co mnie kręci i zawsze jest dominujący – idealny. Pierwszy raz miałam też z nim, gdy uprawialiśmy pierwszy raz seks on też był jeszcze prawiczkiem i bardzo dobrze mu to szło. Przez szkołę dawno nie uprawialiśmy seksu więc musiałam sobie radzić sama do tej pory więc ucieszyłam się bardzo na samą myśl że w końcu poczuję go w sobie.

    Po 15 minutach w końcu dotarliśmy na miejsce, gdy otwierałam już drzwi do mieszkania czułam jego delikatne dłonie pod moją bluzą rozpinające mój stanik, bardzo mnie to napaliło pomijając fakt iż byłam już cała mokra. Gdy otworzyłam drzwi, Hubert wepchnął mnie do środka, trzasnął drzwiami i wziął mnie na ręce. Zaczęliśmy namiętnie się całować a później zaprowadził mnie do mojego pokoju a w nim rzucił mnie na moje łóżko.

    – Gdzie masz gumki? – zapytał.

    – Szuflada w szafce po lewej – odpowiedziałam.

    Gwałtownym ruchem ściągnął pasek z spodni, związał mi ręce i sięgnął po gumki.

    Wsadził mi opakowanie do buzi abym rozerwała je – lubiłam to robić, i tak też zrobiłam.

    Rozebrał szybkim ruchem spodnie i koszulkę a następnie rozerwał mi moje leginsy pod którymi znajdowała się świeżo ogolona cipka. Wsadził swoje dwie dłonie pod moją bluzę i ścisnął mocno moje piersi, jęknęłam.

    Założył gumkę na swojego ogromnego kutasa i wbił się nim we mnie. Wszedł łatwo bo byłam bardzo mokra i podobało mu się to. Wbijał się we mnie coraz mocniej a ja jęczałam jak cholera. Nagle wziął dłoń i zacisnął mi buzię, a drugą dłonią naciskał na moje piersi. Jebał mnie tak mocno że aż łóżko zaczęło skrzypieć a kupiłam je 2 miesiące temu. Doszłam, a po kilku sekundach on także. Rozwiązał mnie, pocałował mnie w czoło, ubrał się i powiedział:

    – Byłaś świetna.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Judi
  • [Oparte na faktach] Pamietnik Ariany: Konsola

    Pamiętasz ten piątkowy zimowy wieczór, w którym tak ostro mnie zerżnąłeś? Chciałam  go spokojnie spędzić przy butelce wina delektując się przygodami Kratosa w grze God of War z 2018 roku. Patrzyłam z fascynacją na umięśnione ciało tego potężnego Spartiaty. Jest w nim coś niezwykle perwersyjnego. Zresztą, dobrze wiesz, że lubię tę postać aż do tego stopnia, że napisałam opowiadanie erotyczne na jego temat zatytułowane Bóg Wojny: Lewiatan – topór rozkoszy.

    Gdybym tylko wiedziała, że wpadniesz i zerżniesz moją ciasną cipkę, lepiej bym się przygotowała. Zarzuciłabym coś bardziej seksi. A tak zastałeś mnie leżącą na brzuchu na łóżku przed telewizorem. Trzymając kontroler, wpatrywałam się w  ekran, pochłonięta wydarzeniami ze świata gry. Miałam na sobie jedynie bawełniane białe majteczki ciasno opinające mój tyłeczek i długą czerwoną podkoszulkę. Byłam taka zwykła. Bez pończoch, koronki, stanika, makijażu. Dobrze, że chociaż pięknie pachniałam. Praktycznie codziennie testowałam próbki perfum. Dziś akurat padło na La Nuit Trésor à la Folie od Lancôme. Kompozycja idealnie oddająca pożądanie, w którym zatracają się kochankowie. Piękny drzewno-kwiatowo-orientalny zapach, którego sekret stanowi Róża z Damaszku otulona zmysłowymi nutami piwonii i jaśminu.

    Obok łóżka stała już w połowie pusta butelka czerwonego pół słodkiego wina. W głowie przyjemnie szumiało. Na uszach miałam słuchawki, więc nawet nie słyszałam, jak wszedłeś do mieszkania. Podczas ciemnego ekranu ładowania zauważyłam, jak twoja sylwetka odbija się w telewizorze. Opierałeś się o futrynę drzwi, delektując się widokiem mojego młodego ciała. Mogłabym przysiąc, że na twojej zazwyczaj poważnej twarzy malował się uśmiech. Jak zawsze byłeś elegancko ubrany.

    Poruszyłam zalotnie biodrami. Gra się załadowała i straciłam cię z oczu. Przyszedł mi do głowy szalony pomysł. Włączyłam menu i zmieniłam poziom z trudnego na łatwy. Szybko zeskoczyłam z łóżka, przeceniając swój obecny stan, zachwiałam się, ale udało mi się utrzymać równowagę. Ściągnęłam majteczki i rzuciłam je prosto w ciebie. Złapałeś. Przybliżyłeś do twarzy, wciągnąłeś powietrze. Ten widok jak lubieżnie pochłaniasz mój intymny zapach, sprawił, że moja ciasna szparka zaczęła puszczać soczki. Podniosłam podkoszulkę, ukazując moje wygolone łono i płaski brzuch. Kątem oka dostrzegłam wybulenie na twoich spodniach. Zacząłeś coś mówić. Jednak twój głos zagłuszała muzyka z gry. Pokazałam na bezprzewodowe nauszne słuchawki i pokręciłam głową. Złapałam za butelkę i bezceremonialnie pociągnęłam prosto z gwinta kilka łyków wina. Zrzuciłam z siebie podkoszulkę.

    Chichocząc, naga wskoczyłam na łoże. Ułożyłam się na jego skraju, dotykając stopami podłogi. Od pasa w górę opierałam się na miękkiej satynowej pościeli. Wypięłam dupcię. Miałeś teraz idealny widok na moją ciasną cipkę.

    Wyszłam z menu gry. Po chwili znów pojawił się ekran ładowania. W odbiciu na telewizorze zauważyłam, jak w pospiechu rozbierasz się do naga. Twój kutas stał na baczność. Widać moja nastoletnia frywolność bardzo ci odpowiadała. Jestem bardzo zboczona i szalona. Akceptowałeś mnie w pełni z wszystkimi zaletami i wadami. Szkoda, że nie możemy być już razem.

    Poruszyłam zachęcająco tyłeczkiem. Potężny Kratos szykował się do walki ze smokiem. Skupiłam się na rozgrywce. Dobrze, że miałam ustawiony poziom łatwy. Już po chwili poczułam, jak twoje dłonie rozchylają moje pośladki. Języczek zaczął wylizywać rowek. Zatrzymał się przy odbycie. Znałeś moje strefy erogenne jak nikt inny. Zataczałeś koła. Wkładałeś język do oporu. Wypięłam maksymalnie dupcię. Tak przyjemnej rozgrywki jeszcze nie miałam, a to był dopiero początek naszej zabawy. Smok próbował olbrzymią łapą zabić mojego umięśnionego wojownika, stawiałam dzielnie opór tak jak mój odbyt, w który zacząłeś wkładać swojego kutasa. Dziurka była ciasna, bardzo ciasna. Syknęłam z bólu. Kilka pierwszych ruchów zawsze wiązało się z dyskomfortem. Byłam jednak do tego przyzwyczajona, każde kolejne pchnięcie sprawiało mi coraz większą przyjemność. Czułam, jak męskie ciepłe ciało odbija się od moich pośladków, sprawiając mi rozkosz.

    Nie przerywałam rozgrywki, nawet dobrze mi szło, biorąc pod uwagę to, że byłam wtedy ostro rznięta. Po chwili przerwałeś. Syknęłam niezadowolona. Zignorowałeś, moje humorki. Zacząłeś zlizywać soczki z moich ud i cipki. Nie powiem, podobało mi się to. Po chwili jednak przestałeś.

    Mój potężny wojownik wygrał pierwsze starcie ze smokiem. Zaniepokoiłam się, ponieważ nie czułam cię przy moim rozpalonym ciele, czyżbym ci się znudziła? Na szczęście moje obawy okazały się płonne. Poczułam dotyk twoich rąk na moich pośladkach. Najpierw je pogładziłeś, a potem dałeś solidnego klapsa. Na konsoli wyskoczył mi komunikat o podłączeniu kontrolera Playstation Move, jego duża biała końcówka zaczęła świecić na niebiesko. Zanim zorientowałam się, co zamierzasz zrobić, to poczułam, jak wpychasz mi go w dupcię aż do samego końca. Musiało to interesująco wyglądać jak z mojego tyłka wystaje świecąca kulka. Mruknęłam zadowolona. Sprawiło mi to nadspodziewaną rozkosz. Nawet nie podejrzewałam, że mogę w ten sposób wykorzystać ten gadżet.

    Move przyjemnie wypełniał mój odbyt. Złapałeś mnie za włosy, pociągnąłeś. Ja twardo dalej grałam. Wtargnąłeś do mojej mokrej cipki. Była gotowa, czekała na twojego twardego kutasa. Opatuliła go ciasno niczym aksamitny kokon. Zacząłeś mnie pieprzyć. Niesamowita rozkosz rozlewała się po moim ciele. Zaczęłam jęczeć. Wypinałam dupcie, tak byś wchodził we mnie jeszcze głębiej. Podniecenie we mnie narastało, odrzuciłam kontroler na bok i zaczęłam krzyczeć z rozkoszy. Ściągnęłam z głowy słuchawki.

    – O tak, kurwa mać, wiesz jak zadowolić swoją sukę. Nie przerywaj. Pieprz mnie.

    Przyśpieszyłeś.

    Złapałam się pościeli. Przygryzłam dolną wargę, tłumiąc krzyk. Czułam, że zaraz dojdę. Move w moim odbycie w połączeniu z twoim kutasem sprawiał mi nieziemską rozkosz. Moje ciało zaczęło drżeć. Cipka mimowolnie zaciskała się na penisie. Szczytowałam, i to jeszcze jak, dawno nie miałam tak silnego orgazmu. Po chwili było po wszystkim. Opadłam z sił. Ty jednak dalej byłeś niezaspokojony, lecz dałeś mi chwilę na dojście do siebie. Wyciągnąłeś z mojego tyłeczka kontroler i dałeś mi go do wylizania. Zabrałeś butelkę z winem i wypiłeś kilka łyków. Położyłeś się obok mnie. Nigdy nie zapomnę tego, jak wtedy twoje palce delikatnie zmysłowo błądziły po moim ciele.

    Nabrałam siły. Zeskoczyłam z łóżka i śmiejąc się, pobiegłam do kuchni. Szybko ściągnęłam wszystko ze stołu, po czym na nim usiadłam, rozkładając szeroko nogi.

    – Chcę patrzeć ci w oczy, jak będziesz tryskać w mojej cipce.

    – Jesteś niesamowita.

    – Nie gadaj, tylko mnie rżnij.

    Wszedłeś. Nasze ciała się połączyły. Patrzyłam ci głęboko w oczy. Tym razem się nie spieszyłeś. Nie chodziło o zaspokojenie dzikiej żądzy. Moje słowa mówiły jedno, lecz wtedy czułam zupełnie coś innego – łączącą nas intymność. Dotknąłeś mojego policzka. Nachyliłeś usta do pocałunku. Był słodki i delikatny. Odgarnąłeś rude długie włosy i wyszeptałeś.

    – Kocham cię.

    – Ja ciebie też – odpowiedziałam.

    Będę szczera, byłeś moją pierwszą prawdziwą miłością i tak naprawdę ostatnią. Wątpię, bym kogoś kiedykolwiek tak mocno pokochała. Szkoda, że nie możemy być razem.

    Znałeś mnie jak nikt inny. Kiedy było trzeba, pieprzyłeś się ze mną jak dzikie zwierzę, a gdy tego potrzebowałam, byłeś kochankiem. Idealne dopasowanie ciał i dusz. Twój kutas był stworzony dla mojej cipki. Znalazłeś klucz otwierający moje serce.

    Twoja perłowa sperma zalała moją cipkę. Czułam rozlewające się wewnątrz ciepło.

    Milczeliśmy, delektując się rozkoszą, którą dawały nam nasze zespolone ciała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Milena Wet

    Wejdź w krainę erotycznych fantazji.
    Posmakuj rozkoszy pikantnych historii.
    Doświadcz orgazmu wyobraźni.

    Mam szczerą nadzieję, że opowiadanie sprawiło Ci choć troszkę rozkoszy 😉

    Zapraszam do mojego profilu, znajdziesz tam ciekawe informacje 😀

  • Nogi z lexusa II

    -Pani Mario, a Pani mąż?

    -Nim proszę się nie przejmować, to naukowiec, od lat żyje w swoim świecie, dobrze się z nim żyje, ale…

    Popatrzyła na mnie i nie musiała kończyć…

    -Założy się Pan, że nawet, jeśli będę się zachowywać hmm niestandardowo z Panem przy nim nic nie zauważy?- po czym zbliżyła się do mojego ucha i dodała:

    -Lubi Pan odrobinę ryzyka?

    -Czasem nawet więcej niż odrobinę…

    Zastanawiałem się przez chwilę, co może mieć na myśli skoro przed chwilą zrobiłem jej dobrze masażem, a ona obciągnęła mi i połknęła, kiedy jej mąż był za drzwiami, a właściwie wchodził do pokoju.

    -Pójdę umyć zęby. Może wyczuć. Proszę się rozgościć i poczekać.

    Siedziałem w salonie, sam, ale byłem pewien, że mnie obserwuje. Siedziałem, zatem i rozglądałem się, kolekcja broni, kolekcja porcelany, nietypowe meble, powiedzieć, że byli zamożni to nic nie powiedzieć.

    -Już jestem, pójdziemy do niego i Cię przedstawię, on lubi takie cyrki. Pewno będzie chciał się popisać angielskim i zamienić dwa słowa.

    -Z przyjemnością.

    -To się okaże.

    -Chciałam Ci przedstawić…

    -A masażysta jeszcze jest? Coś mi wlazło w szyję…

    Chciałem wyrwać się do odpowiedzi, ale Pani Maria uszczypnęła mnie w tyłek.

    -Niestety pojechał już.

    -Pan będzie uczył angielskiego.- Powiedziała siadając i wskazując mi miejsce obok. Usiadłem, a Pani Maria założyła nogę na nogę w taki sposób, że widziałem jej całe biodro. Mąż coś mówił, nie słuchałem, bo ona rozchyliła sukienkę tak, bym widział wszystko i co chwilę przekładała nogę na nogę bym widział jeszcze więcej.

    -…naprawdę bardzo się cieszę i już nie zatrzymuję, Mario pokaż Panu dom, proszę.

    -Dobry pomysł!

    Poszliśmy razem na wycieczkę, która zaczęła się od garażu i namiętności wymienionych na szybko. Chciałem ją wziąć na ich aucie, ale zaoponowała mówiąc:

    -Mamy czas, pijesz?

    -Z Panią nawet chętnie.

    Poszliśmy do innej części domu, ładny, skromny pokój, barek i dwa krzesła. Nalała po szklance calvadosu i spytała:

    -Podobało ci się moje małe przedstawienie?

    -Całkiem, całkiem, ale chętnie obejrzę do końca.

    Stanęła przede mną, uniosła sukienkę, i pokazała mi swoją kobiecość z bliska, z zadbaną z niewielką kępką blond włosków, po chwili uklękła przy mnie i zaczęła mnie rozbierać, kiedy byłem nago zsunęła się, by znowu wziąć do ust mojego fiuta. Tym razem to ja się postawiłem jej:

    -Nie, nie, tym razem to ja mam ochotę na Twój smak, a po tym, co mi pokazałaś, wiem, że zrobię Ci ustami tak dobrze, że będziesz chciała wessać tyłkiem prześcieradło.

    -Bardzo proszę… Baw mnie.

    Usiadła w fotelu i rozchyliła nogi, a gestem pokazała gdzie ma znaleźć się moja głowa. Zacząłem od jej brzucha, ominąłem ustami cipkę i przeniosłem się na uda, całowałem ich wewnętrzną stronę od kolan i szedłem ku górze, rozchyliłem jej uda nieco szerzej i lizałem jej pachwiny, widząc jak jej kobiecość rozchyla się i drży, jej łechtaczka była już tak nabrzmiała, że aż wystawała i wydawało się, że jak tylko ją musnę językiem eksploduje… Położyłem dłoń na jej brzuchu, żeby mi nie uciekła i musnąłem jej łechtaczki samym czubkiem języka, zadrżała i westchnęła głęboko, zacząłem, więc ją lizać i obejmować ustami, ssałem ją leciutko, a Maria, co chwilę unosiła biodra, kiedy zacząłem ją lizać mocno całym językiem chwyciła mnie za włosy i jęknęła najpierw przyciskając mnie mocno do krocza, by po chwili odepchnąć moją głowę, sama była rozciągnięta na fotelu z głową odrzuconą do tyłu, oddychała głęboko i zagryzała swojego palca, po chwili się odezwała:

    -Czuję, że się polubimy…

    -Ja już Panią lubię, dobrze Pani smakuje…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasz Tomasz

    ryzyko

  • 5). Kolega mojej siostry

    Po upojnej i pełnej nowości sobocie przespałam całą noc. Wstałam gdzieś o 11. Matka zapytała czy wszystko ze mną w porządku. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tak. Czułam się już znacznie lepiej, tylko trochę bolała mnie cipka. Mimo, że była końcówka września pogoda wciąż dopisywała. Spojrzałam na swój telefon. Kilka nieodebranych telefonów i sms-ów z wczoraj. Wszystkie od Sylwii. Pewnie chciała się spotkać, a ja nawet nie dałam jej znać, że mam już plany. Oddzwoniłam i umówiłam się z dziewczynami na niedzielnie popołudnie.

    Za raz po obiedzie wsiadłam w autobus i pojechałam do centrum do parku. Dziewczyny już siedziały na ławeczce, każda z nich trzymała butelkę z jabłkowym sokiem Tymbark.

    „Proszę, to dla Ciebie” – Sylwka wyciągnęła taką samą butelkę z torebki, wręczając mi napój.

    Jak się okazało był to sok, ale z dodatkiem sporej ilości wódki Żubrówka. Noc cóż, dziewczyny się chillowały w paku, ciesząc się resztkami ładnej pogody. W sumie, może mi się przyda taki relaks po intensywnej dniu wczorajszym.

    „Co tam wczoraj robiłaś, że nawet telefonów nie odbierałaś i nie odpisywałaś” zapytała Wiki.

    „Zrobiłam to pierwszy raz. Za kasę” – oznajmiłam bez emocji, popijając drinka z plastikowej butelki.

    „Co Ty gadasz? No to mów, opowiadaj!” obie się mocno ożywiły.

    „No zwyczajnie, tydzień temu dałam ogłoszenie. Zgłosił się konkretny i wymagający facet. Szybko się dogadaliśmy i po tygodniu, czyli wczoraj, było już po wszystkim.”

    „Ile dostałaś, no dawaj ze szczegółami” – nie dawały za wygraną.

    Opowiedziałam dziewczynom wszystko ze szczegółami, dokładnie tak jak było. Zdziwiły się faktem, że facet był miły i przystojny. To ponoć nie zdarza się często. Tak czy inaczej odniosłam wrażenie, że są ze mnie dumne. Dziwne uczucie. Najbardziej zaskoczyła je kwota, jaką dostałam.

    „Pięć tysi za seks, no dziewczyno rozbiłaś bank, ja w piątek za 200 zł obciągałam takiemu staremu dziadowi, że do dziś mnie mdli, no ale potrzebowałam na szybko kasy” – dorzuciła Wiki.

    Posiedziałyśmy do wieczora miło spędzając czas na plotkach, po czym zawinęłyśmy się do domów. Wieczorem, symbolicznie zdjęłam ogłoszenie o sprzedaży dziewictwa. Dodałam za to nowe, ale nie miałam zamiaru póki co się spotykać. Chciałam jednak mieć jakieś rozeznanie. Brzmiało mniej więcej tak:

    „Atrakcyjna szesnastolatka, zgrabna i wysoka, spotka się na lodzika w aucie. Szybkie spotkanie do 20 minut. Kwota 300 zł.”

    Na portalu było dużo tańszych ofert nastolatek chcących dorobić. Ale ja celowo zawyżyłam cenę, żeby mnie nie kusiło. Miałam kasę, nawet więcej niż byłam w stanie wydać. Gdybym nagle szastała pieniędzmi kupując ciuchy na większą skalę, matka i siostra zaczęłyby zadawać niewygodne pytania. Tak czy inaczej lubiłam prowokować i czytać wiadomości od tych napaleńców. Tydzień zapowiadał się raczej bez żadnych ekscesów. Aż do wtorku, kiedy to matka wróciła wkurzona z pracy. Okazało się, że musi w czwartek rano jechać do Warszawy na dwudniowe szkolenie ze sprzętu, który został zakupiony na jej oddział. Nie bardzo miała nas z kim zostawić, więc opiekę nade mną powierzyła mojej już pełnoletniej siostrze, która nie należała przecież do osób godnych zaufania. Jednak mama nie miała wyboru. Spakowała się tego samego wieczoru dała dokładne wytyczne co mam robić. Przede wszystkim żadnych głupot. Widziałam jak Gośce aż się oczy zaświeciły. Już coś kombinowała. W czwartek po 6 rano matka wraz z koleżanką oddziału pojechały wraz z kierownikiem na szkolenie. Miały zapewnione wszystko, łącznie z hotelem. Po 7 zaczęłam się szykować do szkoły. Gośka i tak miała szkołę w innej części miasta, więc nie jeździłyśmy razem. Dzień minął spokojnie, gdzieś w okolicy 15 wracałam ze szkoły przez osiedle. Zaczęłam się zastanawiać, czemu wciąż nie ma osiedlowych chłopaków. Nieco zamyślona wsiadłam do windy i dotarłam na 4 piętro, gdzie mieściło się nasze mieszkanie. Jak tylko wlazłam na korytarz to usłyszałam głośno grającą muzykę. Od razu się kapnęłam, że to u nas. Wiedziałam, że Gośka coś odwali, ale nie wiedziałam co. No i mam odpowiedź. Oczywiście drzwi były zamknięte, na szczęście miałam klucze. Kiedy przekroczyłam próg drzwi, zobaczyłam zamknięte drzwi do obu pokoi. W kuchni słyszałam jakieś śmiechy i rozmowy. Muzyka grała z pokoju mamy na niemal cały regulator. Byłam wściekła, bo w przedpokoju czuć było smród palonych papierosów, widziałam, że matka nie będzie zadowolona. W kuchni stała lekko chwiejąca się na nogach Gośka, z papierosem w ręku z jakąś koleżanką i obok dwóch jej kolegów. Całą czwórka była po alko i z uśmiechem na twarzy palili sobie fajki jakby nigdy nic.

    „Cześć młoda, zrobiliśmy sobie małą imprezkę w ramach wagarów, wolna chata trzeba korzystać. Jak chcesz to możesz wziąć jedno piwo, tylko nie przesadź” powiedziała bez zażenowania.

    Przywitałam się neutralnym „cześć wszystkim” po czym zamknęłam się w swoim pokoju. Nie miałam zamiaru w tym uczestniczyć. Przebrałam się w szare domowe krótkie spodenki i białą obcisłą koszulkę na ramiączkach. Po chwili stwierdziłam, że jednak mam ochotę na to piwo. Wróciłam do kuchni, cała czwórka wypaliła i teraz zamknęła się w pokoju matki. Wzięłam puchę dość mocnego piwa, których kilka leżało w lodówce i poszłam do siebie, złożyłam słuchawki i odpaliłam coś na kompie, wciąż przeglądając maile od potencjalnych sponsorów. Minęły ze dwie godziny, dochodziła gdzieś 17. Po wypiciu piwa zachciało mi się do łazienki. Zdjęłam słuchawki, muzyka znacząco ucichła, majaczyła delikatnie w tle za zamkniętymi od mojego pokoju drzwiami. Wyszłam na korytarz udając się do łazienki. Kiedy skorzystałam z ubikacji polazłam do kuchni, po jeszcze jedno piwko na sen. Tam spotkałam Łukasza, którego wcześniej widziałam z pozostałą trójką w kuchni. Kończył palić papierosa.

    Był to dość przystojny chłopak w jej wieku. Krótkie ciemne włosy, rozpinana bluza z kapturem i ciemne jeansy.

    „Siemka młoda, co tam porabiasz?” – zagadał

    „Nic szczególnego, słucham muzyki na Youtube. A gdzie moja siostra i pozostała dwójka?” – odpowiedziałam.

    „Ilona poszła do domu, a Twoja siostra śpi w pokoju razem z Kamilem, przesadzili z alko”

    „Jak to przesadzili? Ty nie wyglądasz na pijanego” – stwierdziłam

    „Ja tylko dwa piwka wypiłem, wolę inne substancje” – odrzekł z uśmiechem pokazując mi szklaną lufkę wypełnioną zielono-szarym suszem

    „Spróbuj, wyluzujesz się lepiej niż po alko” – dodał wyciągając w moim kierunku szklany przyrząd.

    Chociaż w życiu nawet nie próbowałam palić nawet zwykłych fajek, postanowiłam spróbować, słyszałam o tym, że to fajne, więc wykorzystam okazję i sprawdzę. Odpaliłam cybuch i zaciągnęłam się stojąc przy kuchennym uchylonym oknie. Sino szary dym gwałtownie zaatakował moje płuca, do tego stopnia, że początkowo zaczęłam mocno kasłać. Ale po chwili załapałam o co w tym chodzi i szło mi całkiem nieźle. Poczułam przyjemne odpływanie i faktycznie taką lekkość, wyluzowanie.

    „I jak?” – zapytał mnie Łukasz

    „Spoko, przyjemnie. Możesz mi tego trochę załatwić na weekend? Mam kasę, zapłacę ile trzeba” – odpowiedziałam

    „No nie wiem, nie jestem dilerem, nie handluje, ale może coś ogarnę. Tylko co ja będę miał z tego, że się narażam?” – dodał z szelmowskim uśmiechem, a ja doskonale wiedziałam w którym kierunku to zmierza.

    „A co byś chciał?” – zadałam pytanie choć znałam już na nie odpowiedź

    „No może jakiś masaż byś mi zrobiła” – nie do końca wiedział jak ugryźć temat

    Podeszłam do lodówki, wzięłam puszkę piwa po czym skierowałam się w kierunku wyjścia. Rzuciłam na zamknięte do pokoju matki drzwi – nic tam się nie działo, chyba wciąż spali – odwróciłam się do stojącego w kuchni Łukasza ze słowami:

    „No idziesz czy nie?”

    Oczy postawił w słup ze zdziwienia, następnie szybkim krokiem udał się za mną do mojego pokoju.

    Kiedy przymknęłam drzwi złapał mnie za talię i namiętnie pocałował w usta wwiercając w nie język. Całowaliśmy się krótką chwilę, czułam jak jego dłoń ląduje na moim pośladku, aby za chwilę przesunąć się do przodu. Mimowolnie oparłam się tyłkiem o blat biurka, a on nie przestając całować przez materiał moich obcisłych spodenek masował moją cipkę. Było całkiem przyjemnie. Oderwał się od moich ust, spojrzał mi głęboko w oczy pytając:

    „Robiłaś to już kiedyś?”

    „Robiłam” – odpowiedziałam

    „A buzią też umiesz?” – dodał w pośpiechu

    „Umiem”- odrzekłam

    Nastąpiła krótka pauza, jakby się zawiesił, zastanawiając się co robić. Nagle go oświeciło, spojrzał tylko na zamknięte drzwi do pokoju, złapał za moje spodenki, które wraz z białymi bawełnianymi majtkami ściągnął do moich kolan, sam klękając przed moją cipką. Położył obie dłonie na moich pośladkach i twarzą zanurzył się w trójkąciku moich włosów łonowych. Poczułam jego język nieco amatorsko błądzący po mojej cipce. Chwilę nim pojeździł wzdłuż i wszerz, głośno sapiąc i mlaskając. Przymknęłam oczy zaczynając się rozkoszować chwilą, kiedy poczułam jego środkowy palec dość brutalnie wdzierający się do ciasnej cipki.

    „Ale ciaśniutka” – podsumował wstając z kolan i w dość agresywny sposób sprowadził mnie na podłogę, tak, że tym razem to ja klęczałam przed nim.

    Od razu rozchyliłam usta, w oczekiwaniu na kutasa. W zasadzie nie mogłam się doczekać aż go poczuje w buzi. Zwinnym ruchem rozsunął rozporek i od razu bez ceregieli wsunął już w pełni naprężonego kutasa między moje wargi. Pokornie przyjęłam go niemal całego. Nie był jakiś przesadnie duży, mniej więcej 16 cm, więc wszedł prawie do końca. Przytrzymał mnie mocno za głowę, próbując wsunąć się bardziej, po czym zastygł w bezruchu, ja zaś poczułam jak napływają mi do oczu łzy a w płucach brakuje powietrza. Wyciągnął go głośno sapiąc, a ja łapczywie łapałam powietrze próbując wyrównać oddechy w oczekiwaniu na kolejny wjazd, który zresztą szybko nastąpił. Kilka szybkich ruchów w usta sprawiło, że poczułam jak robię się mokra na dole. Na jego twarzy malował się wyraz gniewu i podniecenia. Sądziłam, że za chwile dojdzie, ale jednak zaskoczył mnie w inny sposób. Wyszedł nagle z moich ust, szarpnął mocno za włosy podciągając do góry abym wstała. Obrócił mnie błyskawicznie tyłem do siebie tak, że stałam oparta o biurko z wypiętym tyłkiem na wysokości jego bioder. Miałam już wcześniej opuszczone szorty z majtkami więc wszystko działo się tak szybko, że nie zdążyłam zareagować.

    Poczułam jak z trudem wbija się kutasem w moją ciasną cipkę. Na szczęście byłam podniecona, więc śluz i jego wcześniej pozostawiona tam ślina trochę złagodziły ból. W końcu to był mój drugi raz, nie ma się co dziwić.

    Zdołałam tylko krzyknąć:

    „Nie założyłeś gumki, wyłaź”

    Łukasz nie zareagował na to w żaden sposób, rżnął mnie z całych sił, prawą rękę wpychając pod koszulkę i łapiąc mnie za cycka. Jego głośne i szybkie oddechy zaczynały stawać się coraz intensywniejsze. Bałam się, że skończy we mnie a nie miał zabezpieczenia. Na szczęście do tego nie doszło, w pewnym momencie wysunął fiuta z cipki, znów mnie szarpnął za włosy sprowadzając z powrotem na kolana. Zamknęłam oczy jednocześnie otwierając szeroko usta. Stanął w rozkroku waląc konia nad moją twarzą. Nie trwało to długo, bo może po 2-3 ruchach dłonią, poczułam jak gęsta ciecz wypełnia moją buzię. Boże, jak ja lubiłam to uczucie. Kiedy wszystko połknęłam, Łukasz nagle złagodniał, odprężył się. Wzięłam jeszcze na chwilę jego wiotczejącego kutasa do buzi, aby go wyczyścić. Gdy skończyłam pocałował mnie w czoło mówiąc:

    „Zajebista jesteś, lepsza niż siostra” po czym siadł zmachany na moim łóżku. Wstałam zdezorientowana wciągając gacie i spodenki na tyłek.

    „Ją też pieprzyłeś?” – zrobiło mi się jakoś tak dziwnie smutno. Zupełnie bezsensu, bo nawet nie znałam tego typa. Dałam mu dupy za gram jarania. Ale nie żałowałam. Wciąż brakowało mi doświadczenia, więc uznałam, że każda sytuacja czegoś nowego może mnie nauczyć.

    Łukasz wyciągnął czarną metalową papierośnicę, z której wydobył niewielką, szczelnie wypełnioną suszem torebkę strunową. Odsypał z niej porcję do folii okalającej paczkę czerwonych Marlboro, przekazując mi zawiniątko, które schowałam do swojej szafki.

    „Jak będziesz potrzebować to dawaj znać, spotkamy się jeszcze kiedyś?” – dopytywał zadowolony

    „Być może tak, zobaczymy” – odpowiedziałam zdawkowo. Z Łukaszem posiedzieliśmy jeszcze z 2 godziny gadając o muzyce. Okazało się, że ona sam jest DJ i tworzy bity do utworów hip-hopowych. Gadka się kleiła i atmosfera była miła, ale os sam stwierdził, że musi spadać, bo robi się późno. Zostawił mi swój nr telefonu i wyszedł z mieszkania. Zamknęłam za nim drzwi na zamek, wróciłam do swojego pokoju. Spojrzałam na drzwi do pokoju gdzie spała Gośka z Kamilem. Słychać było jakiś ruch, chyba się przebudzili. Wróciłam do pokoju i położyłam się spać…cdn?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anka Skakanka

    To moje pierwsze opowiadania. Niestety oparte na faktach, a ja jestem główną bohaterką. Proszę o szczere komentarze, czy mam kontynuować, czy dać sobie spokój. Pisać nie przestanę, bo to forma terapii, którą przechodzę aby rozliczyć się z przeszłością i zamknąć pewien rozdział. 

  • Ania znowu u mnie byla ale się odegralam

    Hejka, tu znowu ja. Opowiem wam co mnie dziś spotkało, gdy wróciłam wcześniej do domu ze szkoły. Zacznijmy od początku. Od zawsze Ania była dziewczyna, do której ktoś zarywał zresztą nie ma się co dziwić, w końcu jest niską brunetka z fajnym ciałem. Całowanie się z jakimś chłopakiem na imprezie było dość normalne. Wiedziałam tez, ze Ania lubi starszych. Kiedyś na 18 naszej koleżanki całowała się z jej tatą, gdy ona o niczym nie wiedziała. Ania potem miała wyrzuty sumienia, ale to jej przeszło. Parę razy jak była u mnie komplementowała mojego tatę, ale nie sądziłam, ze to coś złego. On sam zresztą obracał to w żart i miał do tego dość luźne podejście. Parę razy widziałam jak Ania puszczała oczko do niego ale to też zawsze brałam za żarty. Gdy wróciłam dziś do domu, zobaczyłam damskie buty leżące na podłodze. Pomyślałam, ze to nasza sąsiadka przyszła do taty. Byli takimi znajomymi dość dobrymi, którzy niby coś tam idą w swoim kierunku, ale nie do końca. Poszłam zobaczyć czy ktoś jest w kuchni i jadali. Pusto. Usłyszałam jakieś dźwięki lub rozmowę dobiegającą z korytarza gdzie są pokoje. Poszłam w tamtym kierunku. Mój pokój był otwarty i nikogo w nim nie było. Poszłam dalej do pokoju mojego brata, też był pusty. Drzwi do pokoju taty były uchylone. Mój tata leżał, a na nim jakaś kobieta. Całowali się. Kolor włosów mi pasował do naszej sąsiadki wiec przez chwile byłam zadowolona, bo lubiłam ją. Widziałam, ze mój tata ma na sobie tylko bokserki, a ona miała jeszcze spodnie. Chwile patrzyłam tak na nich i poczułam znowu tą sama adrenalinę, co ostatnio przy podglądaniu wiec zaczęłam schodzić swoją ręka w spodnie. Patrzyłam tak na nich ale coś mi nie pasowało. Mój tata zdjął jej spodnie i majtki jednocześnie. Wtedy zobaczyłam jej tatuaż. To była ANIA. To właśnie Ania siedziała nago na moim ojcu całując się z nim. Wtedy coś postanowiłam, ze to już poszło za daleko i ja tez chce. W głowie ułożyłam już sobie plan. Ale teraz było coś ważniejszego. Gdy znowu spojrzałam do pokoju przez lekko uchylone drzwi zobaczyłam jak Ania ociera się o kutasa mojego ojca. Nagle wzięła go w rękę i starała się go w siebie włożyć. Moja ręka wtedy zjechała na moją cipkę. Czułam, jaka mokra jestem. Nagle Ania jęknęła. Miała go już w sobie. Widziałam, ile radości jej to daje. Mój tata podniósł biodra i wsunął go całego w jej cipkę. Wtedy Ania jęknęła głośniej i odchyliła głowę do tylu. Ania kontrolowała jego kutasa jednocześnie całując się z nim. Nagle sytuacja się zmieniła. Teraz Ania była na dole i mój tata wchodził w nią cały. Przez jej jęki byłam jeszcze bardziej podniecona. Jedna rękę trzymałam w majtach, a druga zaczęłam bawić się moimi twardymi sutkami. Widziałam jak trzyma ją za szyję i wchodzi w nią cały, a ona się wygina i trzyma jego rękę. Samo jej jęczenie sprawiało, że byłam coraz bardziej napalona. Nagle mój tata stanął na łóżku, a ona szybko się podniosła i wzięła jego kutasa do buzi. Wtedy on złapał ją za głowę i wepchnął go głębiej. Zaczął dyszeć i skończył w jej ustach. Wtedy szybko podciągnęłam spodnie i poszłam do swojego pokoju się schować. Chwile potem już jej u nas nie było, a tata brał prysznic. Poszłam do drzwi i nimi trzasnęłam, żeby upozorować, że właśnie wróciłam do domu.

    Mój plan, który się zrodził chwile temu to było napisanie do byłego Ani i się z nim spotkanie. Miałam straszną ochotę na seks. Umówiliśmy się na wieczór w pubie. Ubrałam czarną sukienkę i koronkowe majtki. Spotkaliśmy się koło 18:30 przed pubem. Miejsca było sporo w końcu jest środek tygodnia. Usiedliśmy w kącie z dwoma drinkami. Rozmowa się nam sama toczyła było bardzo przyjemnie więc wzięliśmy jeszcze po jednym drinku. Po dwóch drinkach miałam mnie ochota na potańczenie. Wiedziałam, że obok jest klub tylko Ania lubiła tam chodzić ale stwierdziłam, że w końcu jest środek tygodnia i spotkanie kogoś znajomego graniczy z cudem.  Weszliśmy do klubu i od razu przez bar, żeby wypić po 2 shoty. Potem zaczęliśmy ze sobą tańczyć. Cały czas byliśmy bardzo blisko siebie czułam, że mu stoi. W pewnym momencie obróciłam się do niego plecami, wtedy wyraźnie poczułam, że mu stoi. Jego ręce powędrowały na moje uda, a moja ręka na tył jego głowy. Szczerze dawno się tak dobrze nie bawiłam w klubie, a to dopiero był początek. Zrobiłam szybki obrót i znowu byliśmy twarzą w twarz. Zaczęliśmy się całować. Czułam, że jeszcze nie jest do końca zdecydowany więc po chwili całowania zaproponowałam mu shoty. Wypiliśmy po 4 i wróciliśmy na parkiet. Złapał mnie w talii i przyciągnął do siebie i znów się całowaliśmy tym razem z jego inicjatywy. Po chwili całowania spojrzałam na niego,a on na mnie spytał się czy chce do niego wpaść (sama bym to chętnie zaproponowała ale u mnie w domu był i brat i tata,a on mieszkał sam). Powiedziałam, że chętnie ale mam ochotę jeszcze chwilę potańczyć. Gdy zamawiał ubera obróciłam się do niego i zaczęłam poruszać tyłkiem po jego kutasie. Złapał mnie wtedy w talii i szepnął na ucho, że uber czeka. Wzięłam go za rękę i wyszliśmy z klubu. Usiadłam za kierowcą. Jego ręka weszła pod moją sukienkę. Czułam jego palce na moich majtkach. Lekko je przesunął i wtedy poczuł jaka mokra jestem. Spojrzałam na niego, a on wtedy wsunął palca we mnie. Złapałam go za nadgarstek, gdy wsuwał dwa palce. Szybko dojechaliśmy do celu. Wysiadłam z ubera i poszliśmy pod klatkę. Przepuścił mnie w drzwiach i poszliśmy do winy. Docisnął mnie w niej do ściany i zaczęliśmy się namiętnie całować. Czułam jego rękę na moim tyłku. Wjechaliśmy na 4 piętro. Przy wychodzeniu wzięłam go za rękę i poszłam w stronę jego drzwi od mieszkania. Gdy je otwierał stałam pomiędzy nim, a drzwiami. Drugą rękę trzymał na moich biodrach. Weszliśmy do środka. Zaczęliśmy się namiętnie całować. Złapał mnie za tyłek i podniósł. Trzymał mnie całą drogę do łóżka, na którym mnie posadził. Złapałam za jego pasek i szybko go rozpięłam. Zdjęłam spodnie razem z bokserkami. Jak na ogół nie mam ochoty robić loda tak teraz moje usta same się otworzyły. Położył rękę na moim poliku i dał mi palca do polizania. Polizałam go, a następnie załapałam jego przyrodzenie. Po chwili był już w moich ustach. Popchnął mnie na łóżkom, a sam zaczął całować moje uda. Podwinął mi szybko sukienkę i pocałował moją cipkę przez majtki, których już chwilę później nie było. Jednocześnie lizał mi łechtaczkę i palcował. Trzymałam i ciągnęłam go za włosy. Nagle wstał i zdjął koszulkę oraz spodnie do końca, ja w tym samym czasie zdjęłam sukienkę przez głowę i położyłam się na środku łóżka czekałam, aż we mnie wejdzie. Położył się na mnie i zaczął ocierać się swoich twardym penisem o moją mokrą cipkę. Objęłam go rękoma i nogami przez co we mnie wszedł. Głośno jęknęłam. Czułam jak wchodzi we mnie coraz głębiej i głębiej. Przez ten czas całował mnie po szyi. W tamtej chwili zrozumiałam czego Ani brakuje i czego szuka z kimś innym. Czułam, że to było dokładnie to czego było mi trzeba. Gdy trochę się ode mnie odsunął i wyciągnął go ze mnie widziałam ślad na jego penisie jaki zostawia moja mokra cipka. Miałam ochotę wejść na niego więc popchnęłam go do tyłu. Szybko zajęłam pozycję na nim i zaczęłam go ujeżdżać. Czułam jak jego każdy cm jego kutasa wchodzi we mnie i jak bardzo to przyjemne jest. Złapał mnie mocno za tyłek. Chyba już chciał we mnie skończyć albo już wtedy skończył. Cały czas na nim byłam i ujeżdżałam go. Chwilę później dał mi klapsa i mocno złapał za tyłek wpychając tym samym swojego kutasa całego we mnie i w tym samym momencie kończąc. Leżałam na nim jeszcze chwilę całując go delikatnie po szyi. Zasnęliśmy razem po tym krótkim ale bardzo intensywnym seksie.Rano obudziłam się pierwsza, szybko się ogarnęłam i poszłam żeby uniknąć nie potrzebnej według mnie rozmowy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasiaa

    Hej,

    jestem Kasia i mam w zanadrzu pare ciekawych histori do opowiedzenia, więc jak wam się podobają to dajcie mi znać. :*

  • Zaspermie Cię, Suko! Czesc I

    Łukasz poznałam w Internecie. Bardzo dobrze nam się pisało, lubił także od czasu do czasu nazwać mnie suczką. Nie wymieniliśmy się zdjęciami, gdyż wiecie, różni są ludzie.

     

    Postanowiliśmy się w końcu spotkać. Zaprosił Mnie do siebie – miał całkiem spory dom, a ja mieszkałam w marnej kawalerce na obrzeżach Krakowa. Podróż upłynęła mi spokojnie i bez stresu. Znalazłam się przed okazałą, nowoczesną posiadłością z ogromnym ogrodem, W którym znajdował się zajebisty basen. Drzwi otworzył mi Łukasz we własnej osobie, pomógł mi wypakować walizki z bagażnika, ponieważ miałam zostać u niego na kilka dni. Zaniósł mój bagaż do sypialni, a sam kazał mi się rozgościć.

     

    Zasiadłam na rogówce w salonie i w oczekiwaniu na gospodarza, wzięłam łyk drinka, który stał na stoliku. Wkrótce dołączył do mnie i on – dobrze zbudowany mężczyzna, 180 cm wzrostu, typowy “samiec alfa”. Rozmawialiśmy chwilę, gdy nagle wstał i stojąc przede mną, surowym głosem nakazał

    -Klękaj suko!

    Posłusznie wykonałam polecenie – uprzedził mnie wcześniej, że lubi takie zabawy, lubi wkładać nad kobietą. Rozpiął spodnie, a z pomiędzy rozporka wysunął się wielki penis. Kazał mi opierdolić sobie pałę, jednak kontynuując jego gierki, odmówiłam.

    -Mam Cię sam zmusić do tego?

    Zapytał w ostrym tonie I nie czekając na odpowiedź, złapał mnie agresywnie za włosy i wbił się w moje usta, które ledwo mogły pomieścić taki sprzęt. Rżnął mnie jak zwierzę, łzy napływały mi do oczu z każdym mocnym i głębokim pchnięciem. Krztusiłam się jego kutasem, ten jednak nic sobie z tego nie robił, wręcz przeciwnie, dociskał fiuta coraz mocniej.

    -Spuszczę Ci się w gardle i masz to przełknąć, rozumiesz mnie, suko?

    Pokiwałam potwierdzająco głową, dalej grając ofiarę. Nie powiem, podobało mi się to i liczyłam, że na ustach się nie skończy. Poczułam pulsowanie kutasa, A po chwili moje gardło zalała ogromna fala spermy, która mimowolnie spływała mi przełykiem.

     

    Wysunął się w końcu z moich ust, a ja połknęłam resztę jego soków. Rozerwał moją koszulkę i ściągnął stanik, odsłaniając jędrne piersi. Wsunął między nie swojego fiuta I kazał mi je ścisnąć. Gdy Tylko odmówiłam, pociągnął mnie za włosy do góry i pchnął na rogówkę

    -Wypnij się, dziwko! Skoro nie chcesz mi obciągnąć cyckami, to zerżnę Cię w dupę

    Zrobiłam to, co mi kazał, a ten rozerwał moje kabaretki oraz majtki, i posłał serię klapsów. Zsunął swoje spodnie, obślinił fiuta i wbił się w dupę. Aż krzyknęłam z bólu. Ta dziurka dawno nie była penetrowana, a już nigdy przez takiego potwora. By nakręcić Łukasza, zaczęłam wołać o pomoc, jak gdybym faktycznie jej potrzebowała, podczas gdy on ruchał mnie w dupkę. Robił mnie mocno I głęboko, czyli tak jak lubiłam, mimo tego bólu.

     

    Po chwili ból przerodził się w zajebistą przyjemność, która po chwili doprowadziła mnie do orgazmu. Jak się potem okaże, nie ostatniego. Chwilę jeszcze mnie posuwał, co chwilę posyłając mi mocne klapsy na pośladki, aż sam doszedł. Pchnął po same jądra, a ja poczułam gorącą spermę wypełniającą moją kakaową dziurkę. Zdyszana opadłam na brzuch, gdy nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi

    -Idź otworzyć, suko. Ale na czworaka!

     

    …CDN…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Vicky Collins
  • Sasiadka w potrzebie XXXIII (Negocjacje czas zaczac)

    Po intensywnym seksualnie wtorku, miałem chwilę spokoju od psot. W zasadzie od środy do piątku nic się nie działo. Wieczorami i nocą praca w barze, w dzień odsypianie i normalne przyziemne sprawy. W sobotę zapowiadał się nieco bardziej pracowity wieczór w pracy, jak to w ten kluczowy dzień weekendu. Już ok. 20 zaczęli się schodzić ludzie. Gdzieś godzinę później wśród wielu znanych mi twarzy pojawiła się ta, która zwróciła moją szczególną uwagę. To była moja eks – Monika wraz ze współlokatorką Julką. Pisałem o nich w części (XVI:Ex na Sex). Obie w kusych, typowych dyskotekowych strojach. Wpadły na łowy. Monia w krótkiej czarnej klasycznej, dopasowanej i obcisłej sukience oraz czarnych szpilkach, Julka w srebrnej, lśniącej miniówie ledwie zasłaniającej zgrabny tyłek, oraz obcisłym białym topie na ramiączkach, z dość mocnym dekoltem. Wyglądały jak zwykle obłędnie. Od razu podbiły do mnie do baru. Akurat przeszła pierwsza fala klientów, więc na szczęście nikogo nie obsługiwałem i na chwilę mogłem zostawić samego Tomka – drugiego barmana i chociaż się przywitać. Pasowało mi to, że się zjawiły, miałem w końcu dla nich propozycję, termin imprezy u mojego szefa się zbliżał, a ja nie załatwiłem mu dziewczyn do towarzystwa (pisałem o tym w odcinku XXIX: Niemoralna propozycja). Zastanawiałem się jak mam do nich zagadać, ale postanowiłem, że rzucę temat szybko i prosto z mostu. Dziewczyny się przywitały, zamówiły po drinku i siadły w loży tuż obok baru, która zwykle była wyłączona z użytkowania, ponieważ było to miejsce zarezerwowane dla szefa i jego gości, ochrony, lub na specjalne okazje. Z resztą była w zbyt bliskim otoczeniu samego baru i wejścia na zaplecze, więc ze względów naszego bezpieczeństwa nie mogliśmy pozwolić aby obcy ludzie się tu kręcili. Ale szefa nie było, więc jako manager baru wpuściłem obie dziewczyny informując ochroniarzy, że to są moi specjalni goście. Kiedy się dosiadłem, spojrzałem na Monikę i zapytałem:

    „Temat mam, dość delikatny. Ale nie wiem jak zacząć, nie chcę, żebyś mnie źle zrozumiała”

    „Dobra, dawaj prosto z mostu, jestem już dużą dziewczynką” – rzuciła z uśmiechem

    „Mój szef organizuje za dwa tygodnie bardzo, ale to bardzo kameralną imprezkę, dla swoich dwóch zagranicznych przyjaciół. I zapytał mnie, czy nie pomógłbym znaleźć mu 3 koleżanek do towarzystwa, powiedzmy hostess” – zacząłem przewrotnie tłumaczyć.

    „Boże, Adam, ale się z tym czaisz. Jakbyś nie mógł wprost zapytać, wiesz, że obie potrzebujemy kasy. Ile proponujesz i za co?” – rzuciła szybko, siorbiąc drinka przez słomkę, patrząc się porozumiewawczo z Julką, która tylko uśmiechnęła się pod nosem.

    „Oral bez gumy, klasyk w zabezpieczeniu, tyle mi powiedział. Co do stawki, to Ty mi powiedz, po ile oczekujecie. Spotkanie całonocne, ładny apartament, alko i inne dodatki po naszej stronie.

    „Ty też tam będziesz?” spojrzała badawczo.

    „Tak będę” – odpowiedziałem krótko.

    „Zostawisz nas na chwilkę, żebyś my to przegadały we dwie?”

    „Jasne, będę za barem” – rzuciłem zawijając się.

    Minęło jakieś 20 minut, obsłużyłem kilku klientów, ale znów sytuacja się uspokoiła. Stałem wpatrzony w zagęszczający się ruch na parkiecie, kiedy nagle pojawiła się przede mną Monia z szerokim uśmiechem:

    „Chodź na chwilkę do nas”

    Udaliśmy się do stolika, ona bez marnowania czasu wyłożyła karty na stół:

    „Zgadzamy się, ale pod pewnymi warunkami. Żadnych wcześniej nie uzgadnianych udziwnień, mamy mieć jasność co do zakresu. Po drugie musimy czuć się bezpiecznie i komfortowo. Kasa z góry przed spotkaniem, albo przynajmniej jej połowa. Alko i coś dobrego na rozluźnienie, najlepiej ziółko – to jest po waszej stronie. Przywozicie nas i odwozicie na domu. Żadnych śladów na ciele i niekontrolowanej przemocy. Chcemy po tysiąc złotych na głowę. Wiem, że to nie są małe pieniądze, ale chociaż nie robimy tego zawodowo, wiesz, że jesteśmy dobre w te klocki” – skończyła podsumowanie.

    Szybka kalkulacja w głowie była dość korzystna dla obu stron. Obie dziewczyny pracując ciężko, fizycznie w jednej z lokalnych hurtowni mrożonek, zarabiały bez nadgodzin jakieś 1400 zł. Takie były wtedy stawki. Więc taka kasa jaką sobie zażyczyły za nockę, to prawie miesięczna pensja. Ja miałem budżet w Euro, który opiewał na kwotę 1500 w tej właśnie walucie, co można było pomnożyć razy cztery. Mogłem poszaleć, więc nie zamierzałem się targować. Ale brakowało mi jeszcze jednej dziewczyny.

    „Zgoda” – podałem dłoń w celu przypieczętowania „umowy”.

    Na twarzy dziewczyn początkowo widać było wyraźne zdziwienie, które jednak szybko zamieniło się w zadowolenie.

    „Już? tak zwyczajnie? Nie targujesz się? No dobra, a kto jest trzecią dziewczyną?” – zapytała

    „Już, nie będę się targował, jesteście warte każdych pieniędzy. Trzeciej dziewczyny jeszcze nie mam.” – dodałem

    „Może Aneta?” – wtrąciła się dotychczas milcząca Julka

    „Aneta to siostra cioteczna Julki, ma 21 lat, mieszka pod miastem, chodzi do studium fryzjerskiego, to bardzo wyzwolona dziewczyna, tylko, taka dość specyficzna” uprzedziła moje pytanie Monika

    „Wieśniara remizowa, mówmy jak jest, bez ściemy. To ładna dziewczyna, tylko typowa wiejsko-remizowa, rozumiesz? Białe kozaczki, solarium, klejone rzęsy i każda sobota na wiejskiej dyskotece wśród lokalnych chłopaczków. Lubi się pierdolić bo co weekend robi to dla sportu, więc mogę ją zapytać, ale na dobrą imprezę z facetami i alko pójdzie za free, a za 500 zeta to zrobi wszystko” – wyczerpująco posumowała swą kuzynkę Julka.

    „Musiałbym ją zobaczyć, poznać” – powiedziałem niepewnie

    „Chyba przetestować” – zripostowała z uśmiechem Monika

    „Możemy się jutro u nas spotkać i przegadać temat. Tylko musiałbyś ją przywieźć i zawieźć bo na to zadupie gdzie mieszka to ciężko z busami w niedziele. Mogę do niej napisać jak chcesz”. – zaproponowała Julka

    „zgoda, napisz, tylko dyskretnie jej daj znać o co chodzi, nie chce żeby którekolwiek z nas miało jakiś przypał. Dobra, zator mi się robi przy barze, muszę spadać – rzuciłem, udając się w pośpiechu do miejsca pracy

    Około północy, dziewczyny zawinęły się z dyskoteki w towarzystwie jakichś dwóch przystojnych facetów przed 30-stką. Zdążyły się tylko lakonicznie pożegnać. Ja zmęczony wróciłem po ciężkiej pracy o 4 rano do domu.

    Niedzielne odsypianie przerwał mi wyjący telefon. Dochodziła 12 w południe. Rzuciłem okiem – numer zupełnie mi nieznany, więc odebrałem z zaspanym głosem.

    „Hejka, mam nadzieję, że już wstałeś” – usłyszałem głos Julki w słuchawce

    „Gadałam z tą moją kuzynką, słuchaj, to chcesz się z nią dziś zobaczyć u nas na kwadracie? Bo ją może jakiś kolega przywieźć do nas, ale trzeba ją będzie pod wieczór podrzucić na wieś, to co mam jej powiedzieć?” – zapytała

    „Dobra, to o której mam u was być?

    „Bądź po 15 jak dasz radę, jak możesz to kup jakieś alko na kaca, może jakieś winko?” -odpowiedziała

    „dobra, będę po 15 u was”

    Zebrałem się w miarę szybko, prysznic i kawa zajęła mi niespełna godzinę. Wrzuciłem lekki posiłek. W mieszkaniu byłem sam, Natalkę miał przywieźć ojciec gdzieś około 19. Czas leciał szybko, więc zanim się zorientowałem, była 14:30. Zebrałem z barku dwa wina, czerwone i różowe, wziąłem też na wszelki wypadek paczkę gumek, chociaż na nic nie liczyłem to w moim przypadku nigdy nic nie wiadomo. Po drodze w żabce zakupiłem dwa czteropaki piwa i tak uzbrojony wsiadłem do fury.

    Tuż po 15 dotarłem do dziewczyn. Wszystkie trzy siedziały w niewielkim pokoju, który pełnił funkcję sypialni i salonu jednocześnie, duży pokój przedzielony dwoma szafami pełniącymi role ścianki działowej, tak aby każde z dwóch łóżek były odseparowane od siebie, w rogu stał stary PRL-owski fotel i mały stolik. Monika zalegała na ów fotelu w szarych króciutkich dresowych spodenkach i białej koszulce na ramiączkach, z zawiniętym na głowie ręcznikiem, widocznie dopiero wyszła spod prysznica. Dopijała jakiegoś podłego Radlera, kończąc jednocześnie delikatny, domowy makijaż.

    Do mieszkania wpuściła mnie Julka, która już była ogarnięta, bardziej żwawa. Paradowała po mieszkaniu w klasycznych czarnych luźnych dresach Addidasa z różowymi trzema paskami i oldschoolowym znaczkiem w tym samym kolorze. Do tego biała obcisła bokserka. Najbardziej jednak ciekawiła mnie trzecia z dziewczyn, Aneta. W końcu przyjechałem tu dla niej. Julką przywitałem się przyjacielskim całusem w policzek, podszedłem do Moniki aby uczynić to samo, jednak ku mojemu zdziwieniu moja ex złapała mnie za podbródek i przywitała mnie soczystym pocałunkiem prosto w usta. Wyglądało to trochę jak zaznaczenie swojego terenu. A może to jej zwykły kaprys? Na łóżku Moni siedziała Aneta.

    Przyznam, że opis jej osoby jaki przedstawiła na dyskotece Julka, był w stu procentach zgodny. Aneta była wysoką na ok. 170 cm wzrostu, ładną z twarzy dziewczyną, z długimi do połowy pleców czarnymi, prostymi włosami, z delikatnymi białymi pasemkami w kilku miejscach. Była naprawdę bardzo mocno opalona. Typowa solara. Do mocno umalowanych oczu doczepione ogromne, nienaturalne rzęsy, wyrazista szminka w kolorze różu oraz długie tipsy w tym samym kolorze. Co do ciała, była to kobieca, okrąglejsza sylwetka. Pełne uda, duży, ale jak najbardziej zgrabny tyłek i naprawdę wielkie cycki, przy czym miała niemalże płaski brzuch. Figura w stylu latynoskim, tylko w polskim wydaniu. Aneta wstała, poprawiła włosy, odsłaniając ogromne, srebrne koliste kolczyki. Uśmiechając się i żując gumę podeszła wyciągając rękę aby się przywitać. Wtedy te mogłem ocenić jej styl. Faktycznie połączenie wiejskiej dyskoteki z zabawami w remizie. Ale ten kicz miał coś w sobie pociągającego, może fakt, że w mieście już się nie widywało tak ubranych dziewczyn. Różowy top z głębokim dekoltem eksponującym duży biust, jednocześnie odsłaniał pępek z kolczykiem. Krągły spory tyłek opinała króciutka biała miniówka sięgająca do połowy pełnych kobiecych ud, przepasana kontrastowym czarnym paskiem. Odstawiłem na stolik zapasy alko, przywitałem się i wszyscy siedliśmy do biesiadowania.

    Dziewczyny szybko rozdysponowały między sobą alko, ja z racji, że miałem ją odwozić na wieś, zostałem przy zwykłej mineralce. Szybko pochłaniany alkohol sprawił, że szybko nastąpiło też pewne rozluźnienie. Gadka kleiła się nad wyraz dobrze, a w momencie, kiedy druga butelka wina została opróżniona, dziewczyny już w pełni wyluzowane i lekko zakręcone zaczęły pytać o imprezę. Trochę podkręciłem bajerkę, że dwóch przystojnych francuzów plus mój szef Polak, chcą się nieco rozerwać. W zasadzie to nie musiałem się wysilać. O ile dziewczyny miały swój cel – finansowy, to Aneta zwyczajnie chciała zamienić wiejską remizę na coś czego jeszcze nie doświadczyła. Chciała poznać inny świat. O ile byłem pewien, że dwie wcześniej dogadane dziewczyny przypadną gościom do gustu, o tyle Aneta nie dawała takiej pewności. Owszem, mnie się podobała, miała wszystko co trzeba, jednak była dość „egzotyczna” w porównaniu do miejskich dziewcząt. Wpadłem na pomysł:

    „Dobra, dziewczyny, jest plan, panowie przyjeżdżają za dwa tygodnie, chcieliby jednak w jakikolwiek sposób was zobaczyć wcześniej. Czy zgodzicie się na mini-sesję amatorskiego modelingu? Oczywiście pełna dyskrecja, zdjęcia będą tylko u mnie w telefonie, możecie nie pokazywać twarzy” – zaryzykowałem

    Ku mojemu zdziwieniu, dziewczyny będąc już nieźle wcięte, zamiast mieć jakiekolwiek obawy, zajarały się tym pomysłem nakręcając się wzajemnie:

    „O kurwa, załóż tą zieloną kieckę, zajebiście będziesz wyglądać” – krzyknęła Julka do Moni.

    Ta niewiele myśląc, zebrała się do łazienki wysuszyć włosy, a pozostałe dwie rzuciły się do szafy stojącej w drugiej części pokoju.

    „A ja w zasadzie to mogę tak pozować” – w pewnym momencie odezwała się do mnie Aneta.

    „Stawaj na środku przedpokoju” – rzuciłem łapiąc za smartfona.

    Aneta traktowała to jako naprawdę świetną zabawę, chętnie zmieniała pozycje, kusząc i prowokując, wypinała się starając pokazać najlepsze swe walory. Jej miniówa była na tyle krótka, że co chwilę ukazywały się jej różowe stringi. W międzyczasie pozostałe dziewczyny ogarnęły swoje kreację: Monika – ciemnozieloną dopasowaną, krótką sukienkę z mieniącymi się drobinkami brokatu, również z dużym dekoltem. Julka poszła w klasykę, mała, krótka czarna sukienka, też obcisła. Wyglądały obłędnie, jednak o klasę wyżej niż strój Anety. Ale może ta różnorodność była kluczem do sukcesu? Pod koniec dziewczyny już razem wspólnie pozowały i wygłupiały się przed obiektywem telefonu. Aż w końcu podeszła do mnie Monika, delikatnie pchając mnie dłonią w stronę jej łóżka, które w zasadzie znajdowało się 3 kroki za moimi plecami. Drażniąc mnie delikatnymi pocałunkami w usta, doszliśmy do wersalki, na którą pchnęła mnie tak, że plecami leżałem na materacu, a nogi zgięte w kolanach zwisały na brzegu dotykając stopami podłogi. Wskoczyła na mnie okrakiem, jak do pozycji na jeźdźca złapała mnie za policzki obiema dłońmi i całując namiętnie z języczkiem, pytała szepcząc mi do ucha, przerywając co chwilę pocałunek:

    „A nie będzie przeszkadzał Ci widok, jak obcy faceci mnie rżną? Nie będziesz zazdrosny, jak klęcząc będę obciągać inne kutasy? Jak Twoja była, za kasę jest pieprzona przez trzech innych gości?”

    „Nie, nie będę, bo sam też Cię mam zamiar pierdolić” – odpowiedziałem bez namysłu.

    „Aneta test!” – krzyknęła nagle, czym przywołała chichoczącą i wygłupiającą się kilka metrów dalej w przedpokoju Anetę. Kiedy ta przyczłapała nieco chwiejnym krokiem do łóżka, moja eks kontynuowała:

    „Adam już wie, co potrafimy, teraz Ty pokaż swoje umiejętności” – uśmiechnęła się puszczając mi oczko. Zeszła ze mnie, podciągnęła lekko sukienkę do góry aby podciągnąć ją ze swych zgrabnych ud, po czym okrakiem usiadła mi centralnie na twarzy, tak, że mogłem się napawać jej cipką okrytą czarnymi stringami.

    Aneta nie nie tracąc czasu wydukała z siebie:

    „Mam zrobić loda?”

    Było to takie urocze w swoim prymitywizmie. Tak czy inaczej nie czekała na odpowiedź, tylko wypluła gumę do żucia i zabrała się do rozpinania mi rozporka. Kiedy go rozsunęła z bokserek już wyskoczył w pełni naprężony fiut. Ponieważ Monika siedziała mi okrakiem na twarzy, nie wiedziałem jak nowa koleżanka zabiera się do roboty, jednak szybko poczułem jej usta na penisie. Początkowo nieśpiesznie i powoli wkładała go do swej buzi, jakby badając grunt. Był to raczej spokojny oral, taki trochę jak w małżeństwie. Do czasu, bo po krótkiej chwili Aneta zaczęła się rozkręcać. Ruchy jej głowy przyśpieszyły, język zaczął zjeżdżać w stronę jąder, które również o kolei lądowały w jej ustach. Zaczęła też pluć na główkę kutasa robiąc to dość ordynarnie i głośno, ale w podniecający sposób. Nie mogłem się skupić, dlatego usłyszałem od siedzącej na mojej twarzy okrakiem Moniki wyraźny komunikat:

    „No, ale Ty Adaś tam się nie opierdalaj, jakoś nie czuje Twojego języka na swojej cipce” – krzyknęła rozbawiona.

    Natychmiast zabrałem się do roboty. Chcąc nieco ułatwić mi zadanie, moja eks, przesunęła swoją dłonią pasek czarnych stringów, a ja wwierciłem swój język w jej cipkę, starając się dać z siebie wszystko. Aneta intensyfikowała swoje ruchy głową sprawiając, że zacząłem się obawiać czy za szybko nie skończę, co chyba wyczuła Monia, zwracając się do mnie ponownie:

    „mam nadzieję, że nie planujesz już teraz zlać się jej do pyska” – mówiąc to zeszła ze mnie i podeszła do szafy, sięgając do pudełeczka gdzie trzymała prezerwatywy.

    „Przesuńcie się wyżej na łóżko” – zarządziła gospodyni.

    Aneta wypuściła fiuta z ust, łapiąc oddech poprawiła swoje ciemne włosy, związując je do tyłu za pomocą czarnej frotki. Pomogła mi zdjąć spodnie i resztę garderoby po czym ponownie zabrała się za robienie laski, wypinając się swoją dużą dupą odzianą w różowe stringi i białą króciuteńką miniówką. Spojrzała na mnie cały czas waląc konia ręką:

    „Dobrze Ci jest?” – następnie uwolniła ze swojego topu obie ogromne piersi. Na uwagę zwracały naprawdę olbrzymie brązowe sutki. Nigdy wcześniej nie widziałem takich dużych.

    „Dobra dość tego miziania, zakładaj gumkę, a Ty wypinaj dupsko” – znów zarządziła gospodyni

    Aneta zaczęła zębami otwierać prezerwatywę, faktycznie wypinając się na łóżku. Powoli zaczęła zakładać na sprzęt kondoma, w tym czasie Monia przeszła za nią od tyłu, ściągnęła jej stringi, podsuwając jednocześnie miniówkę do góry. Po chwili przejechała językiem po jej cipce, kończąc rajd na jej kakaowym oku. Anetę zmroziło, chyba nie spodziewała się tego typu atrakcji. Całym jej ciałem szarpnął dreszcz, ale mimo to, włożyła na chwilę kutasa do ust, robiąc kilka kontrolnych ruchów głową. Kontem oka zobaczyłem jak naprzeciwko nas, w rogu pokoju, siedząca na fotelu Julia, mając podciągniętą sukienkę, siedzi z rozłożonymi na bok zgrabnymi nogami i masuje swoją cipkę przyglądając się naszej trójce.

    Kiedy Monia skończyła lizać cipkę Anety zwróciła się do mnie słowami:

    „Dawaj, dawaj Adam”

    Wstałem z łóżka, klękając za Anetą, która oparła się na przedramionach, mocno wypinając się w pozycji „na pieska”. Kontrolnie przejechałem językiem wzdłuż wydepilowanych warg, dodatkowo ją nawilżając. Przyłożyłem kutasa do wejścia i wsunąłem się bez trudu. Dotarłem do końca jej cipki w akompaniamencie jej głośnych pojękiwań, zatrzymałem się na chwilkę, następnie zacząłem rytmicznie i mocno posuwać jej coraz bardziej mokrą szparkę. W tym czasie Monia klęknęła na wersalce z przodu, naprzeciwko nas, ugniatają jedną dłonią na przemian jedną, raz drugą dużą pierś, drugą dłonią wykonując okrężne ruchy na swojej cipce, pobudzając ją przez materiał majtek. Zauważyłem, że Aneta jest raczej bierna w kontaktach z drugą kobietą. Nie przeszkadza jej jak dziewczyna ją pieści, lecz sama nie wychodzi z taką inicjatywą od siebie. To prosta, wiejska dziewczyna uwielbiająca kutasy i do końca chyba nie będąca świadoma swojego pierwiastka bi.

    Rżnąłem ją już tak przez chwilę, zmieniając tempo i obserwując jej reakcję. Kiedy zauważyłem, że zbliża się jej orgazm, co zostało zasygnalizowane nagłym, gwałtownym drgnięciem jej całego ciała i ogromnym chlupnięciem w jej cipce, którego część trafiła na moje jaja a pozostała sączyła się po jej kobiecych pełnych udach, postanowiłem zaryzykować wejście w drugą dziurkę.

    Splunąłem delikatnie na jej tyłek, po czym wysunąłem się z niej, automatycznie przykładając mokrego kutasa w jej ciasnej dziurce. Jej organizm odruchowo w ramach obrony zacisnął duże opalone pośladki, ale nie dawałem za wygraną. Rozchyliłem je obiema dłońmi i wcisnąłem się z nieco większym trudem. Na razie tylko samą główką. Zobaczyłem pojawiającą się gęsią skórkę na jej ciele.

    „Ała, boli” – jęknęła głośno, próbując szybkimi, krótkimi oddechami uspokoić ciało.

    Centymetr po centymetrze napierałem dalej forsując ciasną i szczelnie okalającą kutasa dupę. Dobiłem do końca będąc w niej całą długością. Wciąż głośno oddychała i pojękiwała. Widać, że nie jest to jej specjalizacja i raczej niezbyt często udostępnia ten otwór komukolwiek. Zawisłem nad nią, kładąc stopy na łóżku, aby mieć wygodniejszą pozycję, zacząłem jebać ją w tyłek, już pełną prędkością.

    Nie trwało to jednak długo, ponieważ jej mimowolne skurcze mięśni, które organizm wykonywał samoistnie, połączone z głośnymi jęczeniem sprawiły, że zacząłem odczuwać nadchodzący finał. Złapałem ją za kucyk związanych lśniących włosów, przyśpieszając ruchy kutasa, tak aby najgłębiej i najbrutalniej zerżnąć jej dupsko. Zaczęła głośno wyć i wręcz piszczeć. Kilka takich pchnięć sprawiło, że nie wytrzymałem dłużej opuszczając jej ciasny tyłek.

    W pośpiechu zdjąłem z fiuta gumkę podchodząc do jej twarzy. Aneta przechyliła się na prawą stronę, obalając swoje ciało na bok, przechyliła głowę w moim kierunku otwierając szeroko usta i zamykając jednocześnie załzawione oczy. Skończyłem na jej wysuniętym języku, strzelając kilkoma solidnymi salwami lepkiego nektaru. Większość trafiła do buzi, ale część skapnęła na brodę i cycki wylewające się z suniętego niedbale w dół, różowego topu.

    Do jej twarzy natychmiast zbliżyła się Monika, zlizując z twarzy i piersi część spermy. Aneta przełknęła swoją porcję i opadła bez sił na łóżko, gładząc się po obolały tyłku.

    „To był Twój pierwszy raz w tyłek?” – zapytałem

    „Nie, ale wolę klasyka, w tyłek boli, szczególnie jak jest taki gruby jak Twój, nieczęsto pozwalam tam wchodzić, muszę być albo nakręcona albo dobrze najebana” – odpowiedziała z rozbrajającą szczerością.

    Siadłem obok niej, pogładziłem ja po głowie mówiąc:

    „Poszło Ci naprawdę świetnie, jesteś zajebista’ – dodałem

    „Czyli będzie coś ze mnie?” – dopytywała uśmiechając się.

    „Jasne, że tak” – odrzekłem

    Aneta ustawiła się w pozycji półleżącej, opierając się na łokciach, powoli dochodziła do siebie. Nagle ku zaskoczeniu zarówno jej jaki i mojemu, przypełzła do niej Monika i zaczęła dopierać się do jej cipki. Dziewczyna mimo zaskoczenia rozłożyła posłusznie nogi, wcześniej podciągając swoją białą spódniczkę. Moja ex zaczęła od pieszczot swoim zwinnym językiem, po chwili dokładając środkowy palec, który szybko zniknął we wnętrzu koleżanki. Ona sam wydawała się trochę zaskoczona, jednak nie protestowała w żaden sposób.

    Siedziałem obok nich na skraju łóżka przyglądając się rozwojowi wydarzeń z zaciekawieniem. Czułem jak nadchodzą do mnie nowe siły. Skupiłem się na tyle mocno, że nie usłyszałem i nie zdołałem zauważyć jak w międzyczasie podeszła do mnie Julka, która dotychczas pozostawiona sama sobie postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. I nie tylko ręce, ponieważ uklęknęła przede mną rozkładając moje nogi natychmiast umieściła mojego powoli twardniejącego kutasa w swoich ustach. Spojrzałem na nią, złapałem za włosy rytmicznie nabijając jej głowę na fiuta. Wspaniałe uczucie. Przymknąłem oczy rozkoszując się chwilą, jednak moją uwagę przykuwały intrygujące odgłosy dziewczyn zabawiających się tuż za moimi plecami. Znów spojrzałem na nie i ujrzałem jak Monika trzyma w cipce Anety, całkowicie wsunięte cztery palce dłoni, mocno nimi poruszając w taki sposób, że tylko kciuk opierał się o górną część wejścia do szparki. Aneta darła się wykrzywiając twarz, nie wiem czy bardziej z dzikiego podniecenia czy z bólu, ale obstawiam połączenie tych dwóch czynników, chociaż cieknący z niej małą fontanną śluz wskazywał bardziej na ten pierwszy. Co jakiś czas była przez Monię dopieszczana językiem. Jak tylko to zobaczyłem to prawie strzeliłem Julce niemal w środek gardła, bo akurat trzymała mojego fiuta na głębokim gardle, omiatając jajka językiem.

    Chyba się zorientowała bo natychmiast go wypuściła wstając z kolan mówiąc:

    „zabezpiecz się” – wskazując na znane mi już pudełeczko na półce. Sięgnąłem po gumkę natychmiast rozrywając opakowanie i zakładając prezerwatywę na nabrzmiałego fiuta. Julka stanęła przy ławie, podciągnęła czarną sukienkę do góry, postawiła prawą nogę na siedzisku fotela w oczekiwaniu aż ją zapnę.

    Spojrzałem na wciąż zabawiając się ze sobą dziewczyny i podszedłem do Julii od razu wchodząc w jej mokrą cipkę. Sapnęła z rozkoszy cedząc przez zęby:

    „Tylko nie dochodź ze mną, jest jeszcze Monia” – dając mi jasny sygnał, że muszę rozłożyć siły w sposób racjonalny.

    Zacząłem ja rżnąć od tyłu na stojąco. Prawą rękę wsunąłem przez dekolt, aby bawić się jej zgrabnym, średniej wielkości biustem, lewą robiłem okrężne ruchy po jej wydepilowanej cipce, skupiając się aby to ona jak najszybciej doszła. Na moje szczęście była na tyle mocno rozgrzana, a ja już po jednym spuście, więc zrobiłem tylko jeden przystanek podczas dymania aby się nie zlać. Kiedy po kilkunastu ruchach opadała z sił, wyskoczyłem z niej spoglądając na wypiętą w moim kierunku zgrabną dupkę Moniki, która wciąż nie zabawiała się z Anetą. Nie czekając na zaproszenie podszedłem do niej, podciągając ciemnozieloną kieckę i po przesunięciu czarnych stringów zapakowałem się w jej wilgotne wnętrze. Odwróciła wolno głowę uśmiechnęła się szeroko, po czym wróciła do lizania i fistingowania koleżanki. Złapałem ex za biodra i szybkimi ruchami bioder wbijałem się w nią po same jaja. Musiało to zrobić na niej wrażenie, bo po kilku ruchach straciła wątek i zupełnie przestała się skupiać na dziewczynie leżącej przed nią. Ja jednak już byłem na skraju możliwości, więc przy tym poziomie podniecenia też straciłem kontrolę i na nic nie bacząc zlałem się w gumkę w momencie kiedy jej cipka w wyniku orgazmu zacisnęła się w specyficzny sposób na moim fiucie.

    Wszyscy padliśmy ze zmęczenia. To było za dużo jak na jednego faceta. Minęło jakieś pół godziny odpoczynku i Aneta zasygnalizowała, że czas się zbierać. Poprawiła ciuchy doprowadzając na tyle ile to możliwe do względnego ładu po czym odwiozłem ją na wieś. Przez całą drogę gadaliśmy o jakichś neutralnych pierdołach. Dopiero kiedy dojeżdżaliśmy pod wskazane przez nią miejsce zagadała:

    „Było dziś fajnie, tak inaczej. Mam nadzieję, że na spotkaniu z Twoimi kolegami też będzie miło. Jakbyś chciał się kiedyś spotkać ze mną sam na sam, to mogę dać Ci numer.” – uśmiechnęła się.

    Numer zapisałem w telefonie, dałem jej też swój. Wróciłem do domu, zupełnie pozbawiony sił…

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam