Author: admin

  • Cytrynowy pocalunek

    Muzyka. Muzyka. Muzyka. Wszechotaczająca i głośna. Mocne basy przeszywające czaszkę. Gęsta atmosfera, woń alkoholu zmieszana z dymem nikotyny i narkotyków. Rytmiczny taniec, w którym można zatracić swoje zmysły. Gąszcz ludzi jakby w transie do kolejnych taktów melodii. Przyspieszone tętno, nierówny oddech, powiększone źrenice, niekontrolowany śmiech, lekkie i bezwładne gesty w ruchu. Imprezowy nastrój udzielał się wszystkim uczestnikom.

    – My-ślę, że powinnam się jeszcze na-pić – słowa wypowiadane przez dziewczynę były wciąż kontrolowane. Miała ochotę na dobrą zabawę i mnóstwo alkoholu, a przecież noc pełna wrażeń dopiero się rozpoczęła.

    Oddaliła się znajomych, którym równie jak jej dopisywał świetny humor. Proporcje whisky z colą idealnie się połączyły, były niczym najlepsze rozwiązanie na wszystkie troski tego świata.

    – Czegoś mi tu brakuje – tajemniczy głos mężczyzny wybrzmiał zza jej ramienia i ujawnił po chwili sekretnego jegomościa.

    Uniosła jedną brew do góry dając tym samym do zrozumienia, że oczekuje na wyjaśnienie słów nieznajomego, niebieskookiego blondyna.

    – Cytryna nada się tu idealnie – powiedziawszy to rzucił wzrokiem na obok pocięty w plasterki owoc, delikatnie unosząc kąciki ust.

    Pokręciła głową i grając niedostępną zbyła nieznajomego, odwróciła się, popijając przygotowanego drinka i chciała się oddalić, jednak niski męski głos raz jeszcze do niej przemówił, zatrzymując ją.

    – Nie pasujesz tutaj, co taka grzeczna dziewczynka tu robi ?

    Przewróciła oczami i ponownie odwróciła się w stronę mężczyzny. Uśmiechając się szyderczo podeszła bliżej odstawiła trunek i  chwyciła jeden z plastrów pokrojonej cytryny. Patrząc w jego niebieskie, przeszywające ją wzrokiem oczy zaczęła ssać kwaśny kawałek owocu w swoich ustach. Na jej twarzy nie można było dostrzec nawet jednego grymasu po cierpkim smakołyku. Odjąwszy go od warg bez chwili zastanowienia złożyła gorący i namiętny pocałunek na ustach zdumionego mężczyzny.

    – Ta grzeczna dziewczynka ma apetyt na coś więcej niż kawałek roślinki – powiedziała, wprawiając nieznajomego w jeszcze większe zdumienie.

    – Głodna doznań ? – zapytał wiedząc, że dziewczyna nie musi odpowiadać – Nie mogę na to pozwolić takiej damie w moim domu, zatem należy skonsumować co nieco.

    – Trafiłam na samego gospodarza tego przybytku, cóż za szczęściara ze mnie – uśmiechając się zachęcająco dziewczyna dała się poprowadzić przez roztańczony tłum wychodząc na ciemny korytarz. Z biegiem kolejnych kroków, muzyka stawała się coraz bardziej stłumiona, aż w końcu przekroczyła z mężczyzną próg pogrążonego w mroku pomieszczenia. Kiedy zatrzasnęły się za nią drzwi, wzrok zaczął się coraz bardziej przyzwyczajać do ciemności, w której mogła dostrzec zarys postury nieznajomego, który stał teraz przed nią. Podszedł do niej i wbił się językiem między jej wargi, a ona w tym czasie mogła uporać się z paskiem, który stanowił blokadę do odrobiny przyjemności. Rozpięła rozporek i wyswobodziła jego już widocznie gotową męskość. Mężczyzna wyraźnie rozpalony do granic możliwości oderwał się od dziewczyny i ujął brutalnie dłonią jej twarz chwytając za poliki.

    – Tak ostro się lubisz zabawić Kochanie ?! – rzucił i zwalniając uścisk, obrócił dziewczynę bez większej trudności jak bezbronną istotę i pchnął na drzwi, za którymi niedawno stała. Przyparł ją swoją postawną sylwetką jeszcze mocniej, unosząc obcisłą sukienkę ponad kształtne pośladki i gwałtownie rozrywając koronkowe stringi bez ostrzeżenia wbił w delikatną dziewczynę, która głośno jęknęła po brutalnym wtargnięciu jego twardego kutasa w jej ciasną kobiecość. Jedna ręka mężczyzny spoczęła na biodrze kobiety, a drugą docisnął jej dłoń ponad głową na chłodnych mahoniowych drzwiach. Bezlitośnie wdzierając się w jej wnętrze i cicho pojękując, składał na szyi dziewczyny kąśliwe pocałunki. By poczuć ją jeszcze mocniej zwolnił uścisk z dłoni i chwycił za włosy kobiety, szarpiąc ją w tył i pochylając przed siebie. Wykręcając jej obie ręce w tył i silnie przytrzymując mógł nacierać jeszcze mocniej i bardziej bezwzględnie. Z ust kobiety wydobywał się głośny jęk, który był mieszanką bólu i przyjemności jednocześnie. Uwalniając po chwili dziewczynę z uścisku, pozbyli się reszty swojej garderoby z siebie. Przerywając to szaleńcze tempo, w którym się kochali, dziewczyna swoją drobną dłonią przesunęła po rozpalonym torsie mężczyzny i zsunęła ją na sterczącego kutasa, wykonując delikatne ruchy, stopniowo przyspieszając tempo.

    – Chcę Cię poczuć wszędzie – wyjęczała. Nie musiała dwa razy powtarzać. Mężczyzna ponownie odwracając kobietę sięgnął po swój wcześniej wyswobodzony pasek od spodni. Sprawnym ruchem związał ręce dziewczyny, skutecznie je unieruchamiając. Po czym na jej pośladku spoczął czerwony i rozgrzany ślad po siarczystym klapsie. Odwróciwszy się, od razu poczuła na ramieniu szarpnięcie w dół. Nie sprzeciwiając się, posłusznie klęknęła i szalenie zapragnęła poczuć jego męskość między swoimi wargami poprzez wilgotny język do samego gardła. Nie mogąc wykonać żadnych dodatkowych ruchów rękoma, musiała radzić sobie samymi ustami. Zaczęła od delikatnych ruchów, łagodnie wsuwając się na jego sztywnego kutasa, ale po chwili poczuła ponowne szarpnięcie za włosy. Delikatne ruchy dziewczyny stały się teraz brutalnymi mężczyzny. Krztusiła się, nie mogąc złapać powietrza, kiedy on coraz głośniej wydawał z siebie jęki rozkoszy. Cieknąca ślina spływała pomiędzy krągłymi piersiami do mokrej i spragnionej przyjemności cipki. Zbliżając się ku końcowi przerwał zabawę z jej ustami i rzucił ją obezwładnioną na łóżko. Grzecznie się wypięła opierając głowę na aksamitnej pościeli by móc poczuć go po raz ostatni. Ostatnie pchnięcia twardego niczym stal kutasa rozdzierały ją od środka. Wyswobodził jej dłonie i pozwolił unieść się dziewczynie by chwycić za jej cudowne piersi, nie przestając się w nią wbijać. Po chwili gwałtownie wyszedł i przekręcił kobietę na wznak zalewając jej brzuch ostatnią falą uniesienia. Po wszystkim spoczął obok niej by dać sobie moment wytchnienia.

    – Mała co Ty takiego w sobie masz ? Intrygujesz, nie tylko boskim ciałem – rzucił uwodzicielsko spoglądając dziewczynie w oczy, z których popłynęło kilka nieskazitelnych i przejrzystych kropli łez, których nie dało się dojrzeć w półmroku.

    Nie mylił się. Obecna rzeczywistość była jednym z jej oblicza. To pierwsze nudne, monotematyczne, w którym każdy mógł przyrównać życie do mydlanej bańki. Drugie choć bardziej intrygujące było przepełnione bólem, nienawiścią i bezradnością, a może nawet pewnego rodzaju poczuciem winy i żalem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    AlexMonday
  • (1) Ponetna Kasia

    Ponętna Kasia 1

    Byliśmy przed wejściem do toalety, to była 18nastka naszej wspólnej koleżanki. Kasia, młodsza ode mnie szwagierka, osiemnastoletnia ciemna blondynka, mała słodka suka, stała przede mną, w kłusej spódniczce, pończochach i szpilkach.. Patrzyła mi w oczy wypinając swoją pupę w moją stronę.

    – Nie, Kasia nie możemy, mam Martynę…

    Zaczęła występ. Opierając się o drzwi, kręciła tyłkiem po moim kroczu. Kurwa, źe w takich chwilach nagle, magicznym sposobem nie ma żadnych ludzi wokół. Czułem napływająca krew w penisie, położyłem rękę na pośladku. Polegnę, już to wiem… Chwyciłem Ją za szyje, wyprostowałem i otwierając drzwi, pchnąłem Ją do sporej wielkości przedsionka położonego między toaletami. Prędko zamknąłem drzwi.

    – Wiedziałam że nie wytrzymasz zboczeńcu, myślisz że nigdy nie widziałam twojego cienia w drzwiach, kiedy robiłam sobie dobrze ? Wolne żarty. A teraz…

    Nie pozwoliłem jej skończyć. Chwyciłem ją za włosy, sprowadziłem na kolana przed sobą, machając wyjętą już knagą przed czerwonymi ustami. Zapakowałem bez zbędnych ceregieli całą moją lance.

    – A teraz będziesz moją suką. Małą słodką suką. Skoro wiesz że cię podglądam, to musisz też wiedzieć że widzę twoje niewyżycie mała kurewko.

    Pakowałem jej w usta raz za razem, dochodząc do połowy gardła, czułem jej pracujący języczek, Kasia się świetnie bawiła. Wydawała jedynie dźwięk krztuszenia się śliną, kiedy wkładałem jej tłoka. Docisnąłem jej twarz do swojego podbrzusza. Rozszerzyła oczy, ale cały czas trzymała dzielnie knage. – Kasia jesteś lepsza niż Twoja siostra. Jestem pod wrażeniem. Na prawdę… Wyjąłem fiuta, Kasia wzięła porządny oddech. Ślina wraz z prejakulatem skapywała pomiędzy odsłonięte przez sukienkę cycki. Zebrała to ręką i nałożyła mi na kutasa, po czym umiejętnie masowała mi prącie.

    – Lubisz to, prawda Maksym? Patrzyła mi w oczy, przyspieszając ruchy ręką.

    – Tak, tak, tak, twoje ponętne wargi też lubię.

    – Taaaaak?

    Zaczęła delikatnie używać języka począwszy od jaj, dalej pieszcząc kutasa, szła językiem w górę, aż do trzonu. Powoli czułem zbliżający się orgazm. Kasia klęcząc na środku w szpilkach, sukience i pończochach, podniecała mnie do maksimum swoim językiem i pełnymi czerwieni ustami.

    – Taaaak… Chce Twojego nasienia, daj mi go. Muskała językiem penisa coraz intensywniej, biorąc czasem sam trzon do buzi, lizała prącie po boku, czułem jak zaraz wystrzelę na tą niewinną twarzyczkę. Chwyciłem penisa i władowałem całego w usta młodej lalki, słysząc za sobą dźwięk zamykanych drzwi.

    – Kaśka co Ty kurwa robisz? Pojebało Cię? To jest twoja rodzina!

    Burzyła się nieznana mi dziewczyna. Patrzyłem na równie seksowną co Katarzyna koleżankę, spuszczając się w tym samym czasie w usta Kasi. Jej policzki z każdym moim jękiem nabierały rozmiarów. Prawym kącikiem ust skapywała jej sperma. Przyjęła cały ładunek. Kasia trzymając spermę w buzi, wstała, chwyciła większą od siebie szatynkę za włosy, sprowadziła do parteru w taki sposób, że szatynka klęczała przed Kasią (swoją drogą miała wypiętą delikatnie pupę w moją stronę, przez co widziałem część zakończeń pończoch). Kasia opluła biedną koleżankę moim ładunkiem i patrzyła jej prosto w oczy, dalej trzymając za włosy.

    – Pojebało Cię kurwa Kaśka!?

    – Zamknij pizdę.

    – Ale…

    – Wyliż mnie.

    Kasia podwinęła sukienkę i z racji tego ze nie miała majtek nabiła się gołą brzoskwinią na usta szatynki.

    – Jak mówię zamknij pizde to zamknij pizdę. Masz do mnie problem, a ilu obcych facetów wyskskałaś? Od skurwysyna i tu będzie kolejny. Fajny nie?

    Dociskała cipkę do jej ust. Jej łydki ulegały delikatnemu naprężeniu. Osobiście jestem pierdolonym fetyszystą zgrabnych nóg i widząc coś takiego czułem powrót mojego rycerza do gry.

    – No Natalaaaaa, ahhhh. Chyba ktoś ćwiczył. Czyli to Natalia. Fajna dupa, też młoda, jednak bardziej zdzirowato ubrana. Czarny top, spodenki ze skóry oraz szpilki z materiału jak kabaretki. Ekstra lalka. Kasia zeszła z jej ust i przeciągnęła ją na wprost mojego kutasa.

    – Nie krępuj się, głupia dziwko. Łatwo oceniać innych, ale każdy wie że tytuł dupodajki roku masz Ty Natalia. Ssij ździro.

    Natalia wzięła budzącego się chuja do ust i ze zdwojoną mocą ssała, mocniej niż Kasia. Momentalnie mi stał. – Brawo Natalka, widać że jesteś bardziej doświadczona niż Ja, a robisz ze mnie nie wiadomo kogo… Maksym, zobacz… Natalia mająca pałe w buzi, skupiała się na moim prąciu, była niesamowita. Kasia stojąc za nią dociskała jej łeb żeby ją przydusić, ale Natalia z pełnym opanowaniem brała całego kutasa utrzymując ze mną kontakt wzrokowy. Mając w buzi całego kutasa wirowała językiem jak szalona wokół całego fiuta. Zaraz za nią, Kasia puściła ją i opierając się o parapet pokazywała mi swoją nagą, ociekającą sokiem po nogach, cipkę. Natalia wyjęła chuja z buzi.

    – Zadbany kutas, lubię takie. Chodź, pomożesz naszej królowej.

    Uśmiechnęła się, wstała i masując penisa prowadziła mnie, aż do lśniącej cipki Kasi. Klepnęła ją w dupsko i dołożyła mojego fiuta do cipki Katarzyny.

    – Włóż go, taaaaak, wkładaj tą rurę.

    Klepnąłem Ją raz w dupsko na zachętę i załadowałem całego kutasa, nie zastanawiając się od razu Ją jebałem. Chciałem żeby Natalia mogła teraz przejąć kontrole nad Kasią. Ładowałem penisem w rozgrzane cipsko Kasi, tak że jedyne co robiła to piskliwym głosikiem wydawała samogłoskę „A”. Natalia złapała Ją za włosy, ścisnęła Kasię za dupkę i złożyła pocałunek. Mając jedną rękę wolną chwyciłem jej szyje i delikatnie dusząc złożyłem pocałunek na ustach Natalii. Podobnie jak do kutasa, przyssała się równie intensywnie. Chwyciła moje włosy, ugryzła w szyje i odrzuciła mi głowę.

    – Pierdol tą Katarynkę, dobrze Ci tak mała dziwko, i kto jest teraz Panią kurwo.

    Strzelała jej klapsy, raz za razem aż Kasi dupsko zrobiło się czerwone. – Aaaa, taaaak! Ruchaj mnie! Jęczącą Kasia zagłuszyła dźwięk otwieranych drzwi. Jebiąc Ją usłyszałem pomiędzy jej piskami dźwięk trzaśnięcia zamykanych drzwi.

    – A Ty już z gołym dupskiem, co? Zostawić Cię na 10 minut Natalia i chuj. Nie do upilnowania jak zwykle. Masz 5 sekund żeby przeprosić.

    – Kiedy to nie moja wina, no Marcin! – Prawda, to wina tej co tak jęczy.

    – Dosyć już dosyć, Maks! Muszę ochłonąć.

    Dopchałem stojąca na prostych nogach Kasie i wyszedłem z niej. Padła na parapet i łapała dech. Natalia patrzyła się na mojego fiuta, to na swojego chłopaka.

    – Wybacz misiu. To Kasia mnie do tego wciągnęła.

    – To teraz przeproś suko.

    Wyjął kutasa i włożył czekającej na czworaka Natalce w usta. Pięknie ciągnęła. Szybko i namiętnie.

    – To jak to było?

    – Natalia miała problem że Kasia się ze mną zabawia, to wciągnęła Natalię w wir wydarzeń i o.

    – I o, jak zwykle ma najwięcej przyjemności z nas wszystkich, prawda Natalciu? Dławiła się jego pałą przyjmując z pokorą każdy ruch chłopaka.

    – To co może się podzielimy, Ty trochę mojej Natalki, Ja twojej Kasi. Natalka wypnij się jak się zgadzasz, jak się nie zgadzasz to i tak się wypnij.

    – Nie mam nic przeciwko, Kasia się pewnie ucieszy że poza mną spróbuje jeszcze kutasa swojej rywalki.

    – Hahah, No wielkie rywalki, trochę się zmęczą i żadna nie będzie walczyć.

    – Otóż to. Maks.

    – Marcin.

    Przedstawiając się podałem mu rękę, mając koło swojego prącia wypiętą dupkę Natalii, przybiłem pakt z nowo poznanym gościem. Pytającym wzrokiem popatrzyłem to na kręcąca dupe Natalii, to na Marcina. Skinął głową przyzwalając mi na dotyk jego partnerki.

    – Widzisz Natalcia tak jak lubisz, pała tu, pała tam.

    – Mmmm, dokładnie. Nie mogę się doczekać waszych wytrysków. Lubię jak mnie komuś oddajesz Marcinku.

    Natalia dławiła się fiutem Marcina, zatem złapałem jej biodra i przejechałem sztywnym palcem po odsłoniętej cipie, próbowała złapać już fiuta otworem, co prawie się udało, jednakże w ostatniej chwili odskoczyłem od niej. Zajebałem jej siarczystego klapsa, po którym usłyszałem słaby jęk z ust wypchanej Natalii i tak jak w Katarzynę, tak w Natalię wszedłem z pełnym impetem. Złapałem Ją za jedną nogę i dymałem w mokrą cipkę aż miło.

    – Oooo tak, Natalia pokaż języczek.

    Marcin wyjął z niej fiuta i doprowadzając się do orgazmu, spuszczał się na stojącą na jednej nodze Natalię, ta chwyciła go za pośladki rękoma i ulokowała w swoje usta duży ładunek.

    – Misiu, chyba się bardzo podnie… ah ah ciłeś, co?

    – Jak zły, lubię patrzeć jak pokazujesz swoje prawdziwe oblicze. Dupodajki.

    Zostawiłem nogę Natali i dalej ją jebałem trzymając za włosy i klepiąc w jej jędrne dupsko. Miała złączone nogi gdy wprowadzałem chuja. Trzymając kutasa w środku, delikatnie pchnąłem ją do przodu, aby móc penetrować ją po całej długości. Teraz oboje będąc na kuckach, czerpaliśmy obopólną korzyść z obecnej pozycji. Poczułem skurcze w jej cipce od razu wyjąłem penisa i zacząłem pchać palce w jej cipę. Kasia zobaczywszy to podeszła do koleżanki, polizała jej odbyt i włożyła tam swoje paluszki.

    -Aaaaaaaaaaaaa kuuurwaaaa jeejejejezuuuu.

    Z Natali wyleciała wielka plama na podłogę. Kiedy ją penetrowaliśmy, Marcin podszedł do Kasi z penisem, Kasia nie wiele myśląc władowała go sobie do ust i leniwie pobudzała półmiękkiego kutaska.

    – Chuj kurwa! AAAAAH STOP!

    Natalia wyrwała się z naszych sideł i opierając się o parapet strzeliła z cipki śluzem. Kasia ustawiła nas penisami obok siebie i brała naprzemiennie do ust.

    – Mmmm piękne macie lance, moi ogierzy. Chce was obu.

    Powiedziała liżąc namiętnie dwa kutasy, które ledwo mieściły się do jej malutkich ust. Wstała, podwinęła delikatnie spódniczkę i wskoczyła na mnie.

    – Co jest szwagier?

    Z uśmiechem na moich rękach spytała.

    – Jebana będziesz jak suczka.

    – Jak suka w rui.

    Dodał Marcin. Trzymając Kasie za dupkę, nakierowałem jej pizdę na mojego kutasa. Delikatnie umieściłem połowę prącia, patrząc w Kasi oczy, zaatakowałem pocałunkiem jej usta. Muskaliśmy swoje języki, delikatnie je podgryzając, chwyciłem Ją na chwile za włosy i wpiłem kły w szyje.

    – Mrrrrr, uważaj bo zaraz dojdę przez ten ból. Haha!

    Wbiła się do końca na moją knagę. Marcin podszedł, chwycił biodra Kasi i wcelował je na kutasa.

    – Ohhhh chłopcy… wasze kutasy rozjebią mi cipkę. Wbijajcie te tłoki w moje dziurki, zerznijcie mnie.

    Natalia wstała nie będąc już zmęczona, podeszła do Kasi i patrząc jak delikatnie nabijamy Kasie, całowała się z nią.

    – Jak Ci się suko podoba?

    – Zajebiście Natalka, jest kosmos jak w Ciebie dwie pały wchodzą ah, na prawdę kuuuurwa, cudownie ah.

    – Pierdolcie Ją. Bezlitości dla niewyżytych suk. Kasia zawiesiła się na naszych szyjach i zwiększając tempo jebaliśmy ją coraz mocniej, Natalia masowała nam pośladki, czasem cyce Kasi, które podskakiwały w rytm pchnięć.

    – Jestem waszą małą suczką, rżnijcie mnie tymi pałami, ooo tak… mocniej, szybciej…

    Jebaliśmy Kasie już bez jej pomocy. Bez uwieszania się na naszych szyjach, wbita we mnie i Marcina opadała. Dostawała co chwila chuja w cipę, chuja w dupe i tak na przemian. Czasem wchodziliśmy we dwoje w jednym momencie, podczas jednego takiego wejścia Kasia zadrżała, przeciągnęła jęk i uśpionym wzrokiem pocałowała mnie mając moją i Marcina pałkę w sobie. Czując skurcze jej cipy, pierdoliłem Ją mocniej wraz z Marcinem. Kasia tylko trzęsła całym ciałem jakby była szmacianą lalką.

    – Spuście się w moje gorące otwory! Napełnijcie moje dziurki waszym nasieniem!

    Mówiąc to już nie panowaliśmy nad sobą, oboje tylko trzymając za ciało Kasi wrzucaliśmy potężne strzały w jej otwory.

    – Taaaak, uhhh tak.

    Marcin wysunął obspermionego kutasa z dupki, zaraz po tym Ja wyszedłem z gorącej cipy. Natalia wraz z Kasią klękneły i masowały na przemian penisy zlizując pozostałości fantazji.

    – Chłopcy zerżniecie mnie ten ostatni raz ?

    – Chodź Natalia, wskakuj na kutasa.

    Natalia momentalnie nadziała się na fiuta Marcina który trzymając ją na rękach usiadł na krzesełku w przedsionku toalety. Podszedłem do niej, patrzyłem jak jednocześnie tańczy kuperkiem i nadziewa się pizdą na swojego prawowitego pana.

    – Maks, czekam na twojego chuja w moim dupsku. Noooo proszę!

    Mówiąc to nadziewała się coraz mocniej na Marcina. Kasia klęcząca na podłodze podeszła zaraz obok nich, lizała odbyt Natalii, delikatnie nurkując tam paluszkami. Kiedy zobaczyła że idę, chwyciła mnie za penisa i szeroko otworzyła usta.

    – Aaaaa…

    – Proszę, smacznego suko.

    Wzięła mi penisa i ładnie go nawilżyła, po czym rękoma załadowała go w dupę Natalii.

    – Auuuuuu, ale piękne uczucie.

    Jebaliśmy Natalkę w dwa otworki, słysząc tylko jej jęk i plaskanie dupy.

    – O tak, pierdol tą moją cipę, taaaak. Kocham się pierdolić. Uwielbiam.

    Mówiąc to ładowaliśmy ją teraz równo w tym samym czasie.

    – aaah, aaah, chłopcy ja, ja…

    Mając w jej dupie fiuta, Marcin na chwilę wyszedł z partnerki, a z Natki wyleciało mnóstwo soczku. Wsadził penisa i jebał ją dalej.

    – Dochodzę! Wal mnie, wal! Tak, tak, tak!

    – Lubisz to kurwo, co!

    Marcin uderzył ją w twarz miarowo pierdoląc

    – Uwielbiam! Jeszcze skurwysynu! Ukaż mnie!

    Wykręcił jej duże sutki, po czym ściskając za jeden z nich uderzył raz jeszcze. Ściskałem za jej poślady i mocno wcisnąłem te ostatnie parę razy tłoka, czułem jak w cipce Natali otwór się zwęża i oplata kutasa drugiego ruchaczaa.

    – Uchhhhh wy niegrzeczni, szybko pokażcie te swoje pały. Chcemy z Kasią mnóstwo nektaru !

    Wyjęliśmy chuje z Natalki i od razu swojego przekazałem Kasi. Marcin zaś dalej siedząc miał obrabianego penisa przez Natalkę.

    – Zaraz się na was kurwy spuszczę.

    Marcin wstał, Natalia poszła za nim. Staliśmy teraz ramię w ramię, obie dziewczyny namiętnie ssały kutasy, dławiły się nimi. Zaczęły się całować, nie przestając walić naszych rakiet. Obie przybliżyły nas do siebie i lizały pięknie oba chuje.

    – Uuuuuuu dochodzę, żesz kurwa!!!

    – Ooo tak misiu! Tryskaj na nas!

    Dziewczyny przeniosły całą moc na Marcina. Lizały z obu stron prącie i jaja, kiedy zaczął tryskać Natalia złapała część w buzie, a resztę na twarz, podobnie jak Kasia. Ucałowały go i przeszły z obu stron do mnie.

    – Daj nam tych pyszności…

    – Tak Maks, spuść się na nas!

    Mówiąc to jadły mojego kutasa we dwie, ssały go po obu stronach, wylizywały jaja, kiedy dochodziły do lizania trzonu wymieniały sie śliną trzymając mojego kutasa w centrum ich języków i wtedy nie wytrzymałem.

    – Dochodzę!

    – Chce wyssać tą spermę, mmmm.

    Strzelałem na ich twarze, masowały mnie abym strzelał. Kasia złapała więcej, miała czoło w spermie. Zaczęła jeszcze zlizywać sople z mojej knagi. Natalia wylizywała pozostałości spermy na chuju Marcina. Patrzyliśmy z Marcinem na dwie piękne suczki z góry. Dziewczyny miały na włosach, twarzach i dekoltach spermę. Odstawiły nasze prącia i zaczęły się namiętnie całować. Zlizywały z siebie wzajemnie nasienie, wymieniały się ładunkami które miały w ustach. Miały buzie pełne spermy.

    – Chłopaki patrzgchcie!

    Rzekła Natalia. Razem z Kasia otworzyły buzie tak żebyśmy mogli zobaczyć cały ładunek i w miarę synchronicznie przełknęły zawartość gardła.

    – Chodź Kasia.

    – Idę szwagierm a co masz dla mnie?

    Szła na czworakach. Dałem jej jeszcze kutasa do zabawy. Ładnie go wylizała i głęboko załadowała w usta.

    – Ugggghug.

    Wyjąłem go po chwili, a zadowolona Kasia z uśmiechem go ucałowała i wstała, trzymając mnie za penisa złożyła namiętny pocałunek, popatrzyła mi przez chwile w oczy.

    – Żeby nas Martyna nigdy nie przyłapała.

    – Oj tak Maks… oj tak.

    Skwitowała Kasia biorąc mojego penisa do ryja, tworząc kąt 90 stopni Swoim ciałem. Ach to jej mokre, wyeksponowane piździsko. I nogi… Myślę że nasza relacja ze szwagierką w najbliźszym czasie bardzo się rozwinie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Juliusz Wacki

    Konstruktywna krytyka tylko i wyłącznie. Mogę dodać konkretnę imię w przyszłych opowiadaniach na czyjeś życzenię 😉 

  • Malolat i Strongmen cz. 2

    Odkąd poznałem Kubę minął tydzień, po ostatnim razie wymieniliśmy się numerami telefonu. Często do siebie dzwoniliśmy i pisaliśmy SMSy, jednak nie mieliśmy czasu aby się spotkać. Ja musiałem nadrobić frekwencję w szkole oraz poprawić oceny a Kuba pracował. Miałem ogromną słabość na jego punkcie codziennie masturbowałem się do jego zdjęć mając nadzieję że w końcu ponownie poczuję tego ogromnego kutasa w sobie. Zaczął się weekend o 11 obudziły mnie odgłosy odkurzacza, jak zawsze w sobotę moja mama sprzątała. Ubrałem się zjadłem cokolwiek i wyszedłem z domu, miałem pomysł aby pójść do sklepu po jakieś przekąski aby cały dzień w domu oglądać seriale. Gdy ubierałem buty dostałem SMSa od Kuby:

    – o 18 bądź przed tym klubem w którym się poznaliśmy, porywam cię na 2 dni 😉

    Jak tylko zobaczyłem wiadomość bardzo sie ucieszyłem i jednocześnie podnieciłem, oczywiście natychmiast zmieniłem plany. Poszedłem do łazienki i zacząłem się przygotowywać, ogoliłem okolice intymne, umyłem włosy oraz przygotowałem mój odbyt do stosunku. Później nabalsamowałem ciało i zacząłem eksperymentować w garderobie. Postanowiłem że nie założę bokserek a mój strój będzie luźny, podejrzewałem że napalony Kuba nie będzie się chciał szarpać z ubraniami aby się dostać do mojej dupy. Resztę czasu spędziłem na oglądaniu głupot i w Internecie i upiększaniu się, wreszcie wyszedłem z domu i udałem się pod klub. Po chwili oczekiwania podjechał samochód wysiadł z niego Kuba i do mnie podszedł przytulając mnie mocno i mówiąc:

    – Cześć Skarbie – Po usłyszeniu jego głosu od razu zrobiło mi się mokro

    – Hejka Misiu, co będziemy robić? – powiedziałem

    – Bawić się – powiedział z zboczonym uśmieszkiem i otworzył mi drzwi od samochodu

    Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę do jego mieszkania, byłem już tak cholernie podniecony że postanowiłem umilić mu czas dojazdu. Położyłem rękę na jego rozporku i zapytałem:

    – Mogę?

    Uśmiechnął się i odpowiedział:

    – Jak chcesz to czemu nie

    Rozpiąłem jego rozporek i po chwili męczenia się z bokserkami wyjąłem z spodni jego owłosionego kutasa który tym razem jednak był w stanie spoczynku. Szybko zabrałem się do pracy, wziąłem go do ręki i energicznymi ruchami ręki zacząłem sprawiać że z małego owłosionego kutasa robił się ogromny żylasty obrośnięty penis. Nachyliłem się i wziąłem tego giganta do ust, Kuba był skupiony na drodze lecz widziałem że sprawia mu to przyjemność. Ssałem jego kutasa starając się sprawić mu jak największą przyjemność. Po chwili zdjął jedną rękę z kierownicy chwycił mnie za włosy i zaczął wpychać swoje przyrodzenie jak najgłębiej tylko mógł. Wiedziałem że to oznacza zbliżający się orgazm i się nie myliłem, po chwili ciepły i gęsty płyn zalał moje gardło a on zaczął stękać. Puścił mnie i powiedział

    – Twoja dupa zasłużyła na nagrodę

    Uśmiechnąłem się, dojechaliśmy na miejsce. Od razu po wejściu do mieszkania ściągnął wszystko ze mnie i z siebie i rzucił mną o łóżko. Był tak napalony że od razu się mnie wbił i zaczął ruchać jak szalony. Było mi nieziemsko dobrze i chciałem żeby ta chwila trwała jak najdłużej, jęczałem tak słodko że podniecało go to jeszcze bardziej. Po 10 minutach intensywnego jebania widziałem że zaczął się męczyć, zwolnił a po jego mięśniach spłynął pot. Posadził mnie na swoim kutasie i kazał podskakiwać co jakiś czas dając mi klapsy. Trwało to z 5 minut zanim rozkazał mi uklęknąć, zaczął się onanizować przed moją twarzą. Po chwili moją twarz zalała ciepła klejąca się sperma, zlizałem wszystko co mogłem a resztę pomógł mi wytrzeć. Wziął mnie na ręce położył w łóżku, przykrył mnie i sam położył  się obok wtulając się we mnie. Usłyszałem tylko ciche:

    – Kocham cię Wiktor

    – Ja ciebie też Kuba – odpowiedziałem

     

    Ciąg Dalszy Nastąpi…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    KabaczeQ

    Cieszę się że poprzednia część wam się spodobała. Po raz kolejny proszę o nie ocenianie pod względem interpunkcji bo nie jest ona moją mocną stroną. 

  • Spontaniczny seks z corka

     Siedzę na kanapie przeglądając kanały na telewizorze, gdy do salonu wchodzi moja córka Natalia.

    – Hej tato. – rzekła trochę zaspanym głosem.

    Szesnastolatka ma na sobie jedynie białą bluzeczkę na ramiączkach z dekoltem pod którym było widać jej koronkowy stanik oraz kuse, czarne, koronkowe majteczki. Jej młode, ponętne ciało prezentuje się w nich zjawiskowo i nie mogę się powstrzymać by nie obmacać przez chwilę piersi oraz długich nóg swojego dziecka wzrokiem.

    – Nie możesz spać, córeczko?

    – Nie za bardzo chce mi się spać. – mówi odgarniając swoje długie, czarne, błyszczące włosy na bok.

    – To może obejrzysz ze mną film skarbie? Właśnie się zaczyna.

    Natalka uśmiecha się do mnie ślicznie tak jak ma w zwyczaju.

    – Z chęcią, tatusiu. – mówi po czym prędko na palcach podskakuje do mnie i opada na miejsce obok mnie.

    Przez kilka minut oglądamy razem początek filmu lecz moje myśli wciąż krążą wokół nastoletniego ciała mojej córki okrytego jedynie przez tak skąpy ubiór. Zerkam na jej odkryte, jędrne nogi i nie mogę nacieszyć oczu jej gładkimi, ślicznymi udami. Mam ochotę złapać i obmacać ją natychmiast. Ograniczam się jednak jedynie do położenia ręki na ramieniu szesnastolatki i przyciągnięcia jej lekko do siebie. Natalia spogląda na mnie i uśmiecha się miło, po czym wtula się nieco w swojego ojca.

    Choć film gra na telewizorze, tak ja patrzę się jedynie w biust mojego dziecka, gdyż teraz Natalia tuli się do mnie w taki sposób że jej piersi są dla mnie doskonale widoczne zza pokaźnego dekoltu. Nie mogę wyjść z podziwu jak ślicznie i kusząco prezentują się cycki mojej córki, jej piękna, młoda skóra wręcz błyszczy i tylko żałuję że przez jej czarny staniczek nie widzę jej małych sutków. Na wpół świadomie kładę dłoń na biodrze Natalii i lekko nią poruszam. Początkowo mój dotyk jest tylko niewinnym, czułym dotykiem ojca ale po chwili moje palce lądują na udzie mojego dziecka. Dotykam materiału majteczek szesnastolatki i gładzę jej jędrną skórę, jednocześnie wciąż patrząc się na jej śliczne piersi.

    Gdy moje palce spoczywają na wewnętrznej stronie jej uda, nagle Natalia wydaje z siebie cichy, erotyczny jęk.

    – Oooh…

    Obraca swoją głowę ku mnie, widzę jej zaróżowione policzki i podniecony wyraz twarzy.

    – Tatusiu…

    Całujemy się, wargi mojej młodej córki smakują wybornie. Dziewczyna pojękuje w moje usta gdy pieszczę jej uda po czym unoszę dłoń i dotykam jej nastoletnich piersi. Moja córka wydaje z siebie seksowny jęk i całujemy się jeszcze mocniej, nasze języki splatają się podczas gdy ściskam jej pokaźne cycki.

    Natalia odchyla głowę do tyłu podczas gdy całuję i liżę jej szyję.

    – Ooooh… – nastolatka jęczy seksownie czując pocałunki swojego ojca na swojej skórze. – Ale tato… co jeśli mama się dowie?

    – Mama o niczym nie musi wiedzieć, kotku. – mówię i całuję jej dekolt. – Nie jeśli o niczym jej nie powiesz. To będzie nasz mały sekret, córeczko.

    – Nasz mały sekret? – pyta się moja córka uśmiechając się uroczo.

    – Tak, córeczko.

    – Podoba mi się to. – szesnastolatka chichocze i całuje mnie, pakując mi swój język do gardła.

    Całujemy się dalej a Natalia owija swoje ręce wokół mojej szyi i unosi się na kolanach, więc korzystam i moje dłonie lądują na jej kształtnym tyłeczku. Miętoszę jej miękkie pośladki gdy moja córka uśmiecha się i kładzie swoją dłoń na moim kroczu, poruszając palcami na nabrzmiałym kutasie swojego ojca.

    – Zabierz mnie do sypialni, tatusiu. – mówi ponętnym tonem.

    Biorę ją na ręce i całując, wnoszę po schodach na górę i otwieram drzwi sypialni mojej i mojej żony. Kładę dziewczynę na łóżko podczas gdy nasze języki splatają się w pocałunkach. Zaczynam całować jej biust, podczas gdy nastolatka chichocze wesoło.

    – Oh, tatusiu! – uśmiecha się do mnie ukazując swoje białe ząbki. – To będzie taka świetna zabawa!

    Całujemy się podczas gdy pieszczę jej kształtne piersi. Chwytam jej bluzeczkę.

    – Zdejmijmy to skarbie.

    Szesnastolatka uśmiecha się wesoło i unosi ręce do góry. Zdejmuję z niej bluzkę i rzucam ją na podłogę. Nastolatka wygląda olśniewająco, uśmiechając się, mając na sobie jedynie piękną, koronkową bieliznę. Przez chwilę całujemy się gdy dotykam cycków mojej córki przez materiał czarnego stanika.

    – Jesteś taka piękna, córeczko.

    – Dziękuję tatusiu. Miło to usłyszeć.

    Klepię ją w tyłeczek a nastolatka chichocze radośnie. Po paru chwilach całowania się sięgam do jej pleców i zdejmuję z niej stanik. Moim oczom ukazują się cudowne, kształtne, nastoletnie piersi mojej córki.

    – Podobają ci się, tatusiu?

    Dopadam do nich ustami i zaczynam je lizać. Natalia chichocze czując usta swojego ojca na swojej skórze. Ściskam jej pośladki jednocześnie ssąc jej smakowite sutki. Jej młoda, nieskazitelna skóra jest niesamowita w smaku. Kładę dziewczynę plecami na łóżku i zaczynam pieścić i lizać cycuszki mojej córki. Dziewczyna jęczy i oddycha ciężko, ciesząc się pieszczotami swojego ojca. Wtedy szesnastolatka łapie mnie za krocze i porusza dłonią.

    – Stanął ci tatusiu? – pyta z uśmiechem. – Podnieca cię twoja córeczka?

    Dotyka erekcji swojego ojca i uśmiecha się.

    – Chcę zobaczyć tato…

    Siadam na skraju łóżka zaś Natalia rozpina mój pasek i zdejmuje ze mnie spodnie. Moja córka uśmiecha się szeroko na widok gigantycznego, twardego kutasa swojego ojca.

    – Oh tatusiu, jesteś taki duży…- mówi biorąc go do ręki. – I twój kutas wygląda tak smakowicie…

    Nastolatka bierze fiuta do swoich ust i zaczyna ssać. Jej drobna dłoń pieści trzon mojego penisa podczas gdy dziewczyna ssie jego czubek. Czuję język swojej córki na swoim kutasie gdy ona robi mi loda.

    – Właśnie tak córeczko. Ssij kutasa tatusia.

    Natalia zaczyna poruszać głową w dół i w górę podczas gdy jej wargi zaciskają się na fiucie jej ojca. Dziewczyna ssie ze wszystkich sił, jej język owija się wokół mojego trzonu i pieści go, mrucząc rozkosznie. Moja córka pojękuje ssąc, mój preejakulat wypływa w jej ustach i czuję że nastolatka zlizuje go z mojego kutasa. Na chwilę wyjmuje mojego penisa z ust i uśmiecha się, pieszcząc mojego penisa dłonią.

    – Mmmm… twój fiut jest przepyszny tatusiu…

    Nastolatka porusza palcami wzdłuż trzonu i bierze moja jądra do ust. Zaczyna ssać jaja swojego ojca jednocześnie trzepiąc mocno wielkiego kutasa. Dziewczyna jęczy, smakując nabrzmiałe jądra.

    – Mmmm tato… chcę twojej spermy. Chcę jej w moich ustach…

    Laska przejeżdża językiem od jąder do czubka i bierze fiuta do ust. Szesnastolatka ssie z całych sił połykając kutasa swojego ojca i w ciągu paru sekund mój kutas ląduje głęboko w jej gardle.

    – Córeczko…

    Natalia dotyka nosem mojej skóry i mruczy rozkosznie, mój fiut schowany w jej gardle. Dziewczyna unosi nieco głowę, owija penisa swojego rodzica językiem i ponownie połyka go całkowicie, jęcząc głośno.

    Nagle czuję przepływ rozkoszy i mój penis eksploduje w ustach mojej córki, zalewając jej gardło spermą. Dziewczyna drga krótko po czym jeszcze mocniej zaciska wargi wokół kutasa swojego ojca. Moje dziecko łyka spermę raz za razem, jęcząc seksownie.

    – Oh, skarbie…

    Po paru chwilach moja córka połyka każdą kropelkę nasienia swojego ojca i odchylając głowę do tyłu, łapie oddech.

    – Oh, tato! – mówi i uśmiecha się szeroko. – Twoja sperma była przepyszna!

    Natalia chichocze i dopada do mnie, całując mocno. Opadam plecami na łóżko z moją córką na górze, czując jej seksowne, drobne, nagie i gorące nastoletnie ciało. Głaszczę jej skórę, jej plecy i pośladki podczas gdy jej cycki naciskają na moją klatkę piersiową. Ściskam jej jędrny tyłek i przewracam na plecy.

    Wchodzę pomiędzy jej nogi i łapię za materiał majtek. Natalia uśmiecha się szeroko. Zdejmuję jej tak mokre że aż ciężkie majteczki z mojej córki i moim oczom ukazuje się mała, różowa cipka mojej szesnastolatki.

    – Podoba ci się moja mała, słodka cipka, tatusiu? –  mówi moja córka wesołym, zalotnym tonem głosu.

    – Twoja cipka jest taka śliczna, córeczko. – odpowiadam.

    Jej wargi sromowe są już mokre, błyszczące od jej soczków. Pochylam głowę i zaczynam lizać cipkę mojej córki.

    – Oh, tato! – nastolatka woła z przyjemności.

    Jej cipka jest przepyszna. Czuję jej wilgoć na moich wargach. Liżę jej waginę, jest taka ciepła i mokra tak jak tylko cipka nastoletniej dziewczyny może być. Natalia zaczyna jęczeć z rozkoszy czując usta swojego ojca na swoim kroczu.

    – Ooooh…. tatusiu…. – pojękuje. – Oh, tatusiu…

    Palcami pieszczę łechtaczkę mojej córki. Językiem wchodzę pomiędzy jej wargi sromowe, liżąc jej waginę i czuję jak z każdą sekundą cipka mojego dziecka robi się coraz bardziej mokra. Przez jeszcze kilka chwil słucham jej seksownych jęków i dopiero gdy jestem pewien że jej cipka jest dość mokra dla mojego fiuta, unoszę głowę.

    – Oh, tato… – nastolatka jest zachwycona. – To było takie przyjemne.

    Dziewczyna sięga ku fiutowi swojego ojca i uśmiecha się.

    – Chcę cię wewnątrz mnie, tatusiu…

    Całuję ją w usta i nie pozwalając jej dłużej czekać, zbliżam swojego penisa do jej mokrej waginy. Wtem Natalia wydaje z siebie głośne westchnięcie gdy mój fiut wchodzi w cipkę mojej nastoletniej córki.

    – Oh! Tatusiu… tak! – jęczy.

    Jest bardzo ciasna, ale mój kutas z łatwością wchodzi pomiędzy jej wargi sromowe biorąc pod uwagę jak mokra jest. Szesnastolatka jęczy jeszcze raz czując penisa swojego ojca ruszającego się wewnątrz niej.

    – Oh, tato… twój kutas jest taki przyjemny… – mówi, po czym tuli się do mnie i patrząc mi prosto w oczy, szepcze. – Kochaj się ze mną tatusiu…

    Zaczynam wykonywać pchnięcia i ruszać moim penisem wewnątrz jej ciasnej cipki. Natalia jęczy czując fale przyjemności i całuje mnie namiętnie, owijając swoje ręce wokół mojej szyi. Całujemy się podczas gdy zaczynam pieprzyć swoją córkę.

    Uprawiamy miłość rzez kilka dłuższych chwil. Nie zdawałem sobie sprawy że seks z moją córką będzie tak cudowny. To niewiarygodne jak ciasna i delikatna może być cipka nastoletniej dziewczyny. Mój fiut wchodzi coraz głębiej wewnątrz waginy mojego dziecka, czuję jak ciepło jest wewnątrz jej ciała. Czuję jej język wewnątrz moich ust. Całuję swoje dziecko jeszcze mocniej i wykonuję kilka silniejszych pchnięć.

    – Oh… tak… oh, tatusiu… – Natalia pojękuje pomiędzy naszymi pocałunkami.

    Zaczynam pieprzyć ją mocniej, czując jak moje jądra obijają się o cipkę mojej córki. Natalia jęczy jeszcze głośniej, czując jak penis jej ojca wchodzi głęboko w jej pochwę. Dziewczyna zakłada swoje nogi za moje plecy i trzyma mnie mocno. Rżnięcie mojego dziecka to cudowne uczucie, słysząc jej głośne jęki nie mogę się powstrzymać przed jeszcze mocniejszymi pchnięciami. Pieprzę ją tak jeszcze przez kilka minut i czuję jak ciało nastolatki zaczyna drżeć.

    – Oooooh! Tatusiuuuuu! – Natalia jęczy.

    Pchnę jeszcze raz i jeszcze raz i czuję paznokcie mojej córki na moich plecach gdy mała szczytuje. Jej ciało drży pod wpływem orgazmu, łączymy nasze usta w pocałunku i dopiero po chwili napięcie opada. Natalia oddycha ciężko.

    – Oh… rany… to było takie przyjemne, tato. – mówi.

    Kładę się obok niej by samemu złapać trochę oddechu, ale szesnastolatka uśmiecha się i zaczyna mnie całować.

    – Chcę jeszcze tato. – mówi słodkim głosem.

    Po czym staje na czworaka, wypina swój tyłek i kręci nim seksownie.

    – Zerżnij mnie tatusiu. – mówi z uśmiechem.

    Widok jej gładkich pośladków i różowej, mokrej cipki jest zbyt kuszący. Łapię ją od tyłu i klepię jej jędrny tyłek. Moja córka chichocze podczas gdy wkładam mojego chuja do jej nastoletniej cipki. Wtedy Natalia wzdycha od przyjemności.

    – Mmmm… tatusiu…

    Łapię ją za biodra i powoli zaczynam pieprzyć ją od tyłu, znowu ciesząc się wilgocią i delikatnością pochwy mojej młodej córki. Przez kilka chwil kocham ją spokojnie, wsłuchując się w jej mruczenie i ściskając jej jędrne cycuszki. Potem bez zbędnej zwłoki zaczynam wykonywać mocne, szybkie pchnięcia rżnąc szesnastolatkę od tyłu. Dziewczyna jęczy za każdym razem gdy mój kutas wchodzi wewnątrz jej ciasnej cipki.

    – Oh, tatusiu… oh… oh, tak…

    Klepię ją jeszcze raz mocno w tyłek i czuję jak jej jędrne pośladki wibrują. Nastolatka wydaje z siebie krótki okrzyk zaś ja rżnę ją ostro, czując jak mój twardy kutas toruje sobie drogę wewnątrz jej pochwy.

    – Właśnie tak tatusiu… właśnie tak!  – krzyczy Natalia pod wpływem rozkoszy. – Taaak, uwielbiam gdy mnie pieprzysz tatusiu!

    Macam jej nastoletnie cycki po czym łapię ją za jej długie włosy i ciągnę za nie. Nastolatka jęczy, zaś ja znów daję jej solidnego klapsa i mocno rżnę ją od tyłu, jednocześnie ciągnąc ją za włosy.

    – Oooooh, tak tatusiu! – szesnastolatka krzyczy głośno, ogarnięta podnieceniem. – Rżnij mnie! Zerżnij swoją małą dziewczynkę! Pieprz mnie jak pieprzysz mamę!

    Odgłosy pieprzenia rozlegają się po sypialni, gdy moja córka jest ruchana przez własnego ojca w sypialni swoich rodziców. Natalia wciąż jęczy, ja wciąż ją pieprzę i klepię jej seksowny tyłek aż dziewczyna nie zaczyna krzyczeć:

    – Dochodzę! Ooooh, nie przestawaj tato! Dochodzę!

    Ciągnę laskę za włosy i wykonuję ostatnie mocne pchnięcia po czym czuję jak cipka mojej córki zaciska się na moim kutasie gdy moje dziecko szczytuje po raz kolejny.

    – Oooh! Mmm, tatusiu! Oh, tatusiu! – jęczy, a następnie opada na łóżko.

    Wykonuję jeszcze kilka pchnięć wewnątrz cipki mojej córki podczas gdy ona łapie oddech, po czym klepię ją w tyłek i kładę się na łóżko. Natalia zbiera się i kładzie się obok, całując mnie mocno.

    – Oh tato, wiesz jak przelecieć dziewczynę! – mówi i chichocze.

    Całujemy się przez kilka chwil, podczas gdy moja córka pieści twardego kutasa swojego ojca. Wtem uśmiecha się i wspina się na mnie.

    – Sprawiłeś mi tyle przyjemności tatusiu, więc teraz to ja sprawię ci przyjemność.

    Po czym nastolatka unosi się i nadziewa się na mojego fiuta. Oboje wzdychamy, czując jak mój penis wdziera się do środka jej mokrej cipki.

    – Oh, tatusiu… – Natalia jęczy słodkim głosem.

    Moja córka zaczyna powoli ujeżdżać mojego fiuta, podczas gdy jej piękne, młode ciało nastolatki jest całkowicie dla mnie odkryte do zabawy. Kładę swoje dłonie na jej biodrach po czym głaszczę jej gładkie uda i plecy. Sięgam ku jej jędrnym piersiom i bawię się nimi swobodnie, podczas gdy moja córka powoli porusza biodrami, ujeżdżając kutasa swojego ojca.

    – Oh…. oh… oh tak… – moje dziecko pojękuje za każdym razem gdy mój penis wypełnia jej pochwę. – Twój fiut wewnątrz mnie… to takie przyjemne tatusiu…

    Widok mojej pięknej, nagiej córki poruszającej się z takim wyczuciem na mnie jest oszałamiający. Łapię ją za tyłek, ściskam go mocno po czym daję jej mocnego klapsa.

    – Dalej skarbie. Pokaż tatusiowi co potrafisz. – mówię.

    Natalia uśmiecha się seksownie po czym zaczyna ujeżdżać mnie ze znacznie większą pasją. Zaczyna znacznie szybciej unosić się i opadać na moim fiucie, jej cycki zaczynają się kołysać. Moje dziecko zaczyna jęczeć głośniej i seksowniej gdy laska pieprzy mnie jak niegrzeczna dziwka.

    – Oooooh! Oh, tatusiu! – dziewczyna jęczy, raz po razie unosząc się na moim twardym jak skała kutasie. – Tatusiu, jesteś taki duuużyy!

    – Dalej, córeczko. – mówię po czym klepię ją mocno w tyłeczek. – Ujeżdżaj kutasa tatusia.

    Klepię jej tyłeczek jeszcze raz, bawiąc się jej jędrnymi pośladkami. Podziwiam jak szesnastoletnie cycuszki mojej córki kołyszą się podczas gdy ona z zapałem podskakuje na moim kutasie który wypełnia jej cipkę. Przybliżam ją do siebie i zaczynam ssać jej smakowite piersi, podczas gdy dziewczyna jęczy głośno, ujeżdżając swojego ojca.

    – Tato… oooh tatusiu… za chwilę dojdę! – krzyczy.

    Czuję że sam za chwilę dojdę.

    – Ja też już jestem blisko córeczko. – mówię.

    – Spuść się we mnie tato! – moja córka woła, ogarnięta podnieceniem. – Chcę poczuć jak się we mnie spuszczasz!

    Natalia zaczyna ujeżdżać mnie jak szalona, jęcząc i tuląc się do mnie. Ściskam jej seksowny tyłek u czuję że mój orgazm jest już blisko.

    – Oh… kurwa!

    Mój fiut eksploduje wewnątrz jej ciasnej, delikatnej pochwy, zalewając cipkę mojej córki gorącą spermą. Dziewczyna szczytuje, czując jak sperma wypełnia jej cipkę całkowicie. Nastolatka wydaje z siebie głośny okrzyk rozkoszy, czując nasienie swojego ojca głęboko wewnątrz niej.

    – Oh tatusiuuuuuuu!

    Przez kilka chwil oboje miotamy się w jednoczesnym orgazmie, po czym moje dziecko opada na mnie wycieńczone. Czuję jak słabe jest jej młode ciało, jej ciężki oddech gdy moja córka łapie oddech.

    – Kocham cię tatusiu… – mówi Natalia, patrząc mi wprost w oczy.

    – Też cię kocham aniołku. – odpowiadam jej.

    Całujemy się, po czym kładziemy się na łóżko, leżąc obok siebie.

    – Oh tato, byłeś niesamowity! – mówi Natalia zachwyconym, radosnym głosem. – Tak cudownie się bawiłam!

    – Też mi się podobało, skarbie. Fajnie było przelecieć nastoletnią cipkę.

    Patrzę na jej waginę i widzę jak moja sperma wypływa z jej pochwy. Szesnastolatka uśmiecha się po czym wkłada palce do swojej cipki po czym zlizuje z nich spermę swojego ojca.

    – Mmmm… pychota. – mówi po czym chichocze.

    Klepię ją w tyłeczek podczas gdy Natalia dalej się śmieje.

    – Tato?

    – Tak córeczko?

    – Będziemy jeszcze uprawiać seks? W sensie, czy to tylko pojedynczy numerek czy będziemy się bzykać regularnie?

    – A chciałabyś się ruchać częściej, skarbie?

    – Jasne tato! – moja córka uśmiecha się i tuli się do mnie. – Kocham cię tato! Jesteś świetny w łóżku i jesteś dla mnie takim dobrym rodzicem. Jasne że chciałabym uprawiać z tobą więcej seksu tato. Czy seks z twoją małą córeczką trzy, cztery razy w tygodniu ci odpowiada?

    – Brzmi dobrze, myślę że to da się zrobić, córeczko. Tylko pamiętaj, mama nie może się o niczym dowiedzieć.

    – Bo to nasz mały sekret. Pamiętam tatusiu. Nic jej nie powiem, masz moje słowo.

    – Dobrze.

    Natalia ziewa i przeciąga się, po czym tuli się do mnie, uśmiechając się.

    – Kocham cię tato. Tak się cieszę że uprawialiśmy seks.

    Całujemy się.

    – Też się cieszę skarbie. – mówię i kładę dłoń na jej jędrnym tyłeczku. – Dobranoc córeczko.

    – Dobranoc tatusiu.

    Zamykamy oczy, powoli zasypiam, czując nagie, nastoletnie ciało mojej córki obok mnie i myśląc o tych wszystkich rozkosznych chwilach jakie czekają na nas w przyszłości.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anastazja_9

    Ojciec i jego ponętna, nastoletnia córka zostają sami w domu.

  • Cycata corka

    To był bardzo ładny, słoneczny dzień. Wychodziłem właśnie z salonu z pustym kubkiem po kawie gdy usłyszałem krzątanie się przy drzwiach i do domu weszła moja osiemnastoletnia córka Magda.

    – O, cześć tato!

    – Cześć kochanie.

    Ma na sobie krótkie szorty dżinsowe oraz kusą bluzeczkę z dużym dekoltem, eksponującym jej ogromne, jędrne piersi. Moja córka zaczęła dojrzewać bardzo szybko co poskutkowało u niej nadzwyczajnie wielkimi cyckami. Dziewczyna doskakuje do mnie kołysząc swoim wielkim biustem i całuje mnie w policzek.

    – Wróciłam właśnie od koleżanki. – wyjaśnia. – A ty co porabiasz?

    – Oglądałem wiadomości i właśnie skończyłem pić kawę.

    – O, sama napiłabym się kawy.

    Wchodzimy do kuchni. Wkładając brudny kubek do zmywarki spoglądam jak stając na palcach Magda sięga ku szafce i wyciąga kubek. Jej szorty podjeżdżają do góry przez co mam teraz świetny widok na kształtny, jędrny tyłek mojej córki. Ku mojemu zaskoczeniu widzę że moje dziecko nosi na sobie czarne, koronkowe stringi które praktycznie wcale nie zakrywają jej pośladków.

    – Mamy nie ma w domu, tato? – pyta się nastolatka wyciągając swój ulubiony różowy kubek.

    – Niedawno pojechała do cioci Ani. Znając mamę i jej siostrę, będą plotkować przez cały dzień. – odpowiadam gapiąc się na tyłek mojej córki.

    – Tak, one lubią trochę pogadać. – mówi Magda i chichocze. – Bardzo tego nie lubiłam gdy byłam mała, nudziłam się gdy byłyśmy u cioci.

    Dziewczyna podchodzi do ekspresu do kawy i uruchamia go. Choć wiem że to coś złego, nie mogę powstrzymać się przed patrzeniem na seksowne ciało osiemnastolatki. Podczas gdy moje dziecko robi sobie kawę, zerkam na jej duże, okrągłe cycki. Są po prostu cudowne, nigdy nie widziałem kobiety z fajniejszymi piersiami. Jej dekolt daje mi świetny widok na parę kształtnych cycków.

    Magda bierze kubek z kawą do ręki i wyłącza ekspres. Spogląda na mnie i biorąc łyka kawy, uśmiecha się zadziornie.

    – Nie możesz się powstrzymać by nie gapić się na moje cycki, prawda tato? – mówi zupełnie swobodnym głosem.

    Szlag, oczywiście że widziała.

    – Przepraszam skarbie. – mówię. – Twoje piersi są tak niesamowite, że to jest silniejsze ode mnie.

    – Dziękuję tatusiu. To miły komplement. – dziewczyna nie wydaje się ani trochę zdenerwowana. – I nie przepraszaj, dla mnie jest to całkowicie ok.

    – Tak?

    – Tak. – Magda uśmiecha się ładnie zza kubka. – Jesteś dorosłym facetem a ja młodą dziewczyną która na dodatek chodzi dookoła w kusych ubraniach. Nie ma nic dziwnego w tym że oglądasz moje ciało.

    – Miło usłyszeć że jesteś taka wyrozumiała, kotku.

    – To nic takiego tato. Po prostu staram się nie być wredną suką, nie będę czepiać się o taką błahą rzecz. W sensie, nie jesteś jakimś zboczeńcem tylko moim kochanym tatusiem!

    Nastolatka pochyla się do mnie i całuje mnie w policzek. Patrzę się na jej dekolt, doskonale dla mnie wyeksponowany.

    – Dziękuję skarbie. Mówiąc szczerze, nawet mi, twojemu ojcu, ciężko jest się na nie gapić. – mówię wesoło, ale ostrożnie. – Wciąż pamiętam jak dopiero co zaczynały rosnąć.

    – Tak! Dojrzewanie było dla mnie trochę trudne! – moje dziecko śmieje się po czym spogląda na mnie, uśmiechając się lubieżnie. – Wiem że moje cycki są naprawdę duże i że lubisz je oglądać. Dlatego ubieram się w taki sposób, tatusiu.

    Unoszę brwi ze zdumienia.

    – Ubierasz się tak dla mnie, córeczko?

    – Oczywiście, tatusiu. Szczerze mówiąc, myślałam że po takim czasie się już domyśliłeś. Widzę że patrzysz się na nie dosyć często i muszę przyznać… że całkiem mi się to podoba, tato.

    – Lubisz gdy na ciebie patrzę?

    – Mhm…

    Patrząc na jej pewną, uśmiechniętą twarz, widzę że dziewczyna nie żartuje.

    – Cóż… miło mi to usłyszeć, kochanie…

    Przez chwilę nie wiem co powiedzieć, podczas gdy moja córka patrzy się na mnie biorąc łyk kawy i nieco nieśmiałym tonem mówi nagle:

    – Chciałbyś… dotknąć ich, tato?

    Patrzę się na swoje dziecko nieco zszokowany, podczas gdy ona czeka na moją odpowiedź.

    – Dotknąć…

    – Dotknąć moich cycków. – mówi Magda już znacznie pewniejszym głosem. – Pomyślałam że może masz ochotę.

    – W sensie… nie wydaje ci się że dotykanie mojej córki jest trochę… nieodpowiednie?

    – Nie… Nie jeśli ci na to pozwalam. A pozwalam. Nie uważam żeby było w tym coś złego. Przecież jesteś moim tatą i cię kocham, a ty mnie, prawda tato?

    – Oczywiście że cię kocham, córeczko.

    – I kochasz moje cycki. – mówi osiemnastolatka i śmieje się.

    – Wiesz… – mówię i sam zaczynam się podśmiechiwać.

    – Dalej, tato! Mamy nie ma w domu, nie będzie na ciebie zła!

    – Skarbie…

    – Dalej, tato, przecież cię nie ugryzę! – woła moja córka łapiąc mnie za ręce. – Po prostu ich dotknij! Wiem że chcesz!

    Po czym Magda kładzie dłonie swojego ojca na swoich olbrzymich, kształtnych piersiach. Uśmiecha się, gdy ściskam lekko jej cycki.

    – Skarbie…

    – Fajne są, co? – mówi dziewczyna wesoło.

    „Fajne” to bardzo łagodne i wymagające uzupełnienia określenie. Cycki mojej córki są wprost niesamowite, jeszcze bardziej jędrne i puszyste niż mogło się wydawać. Dotykam ich, ostrożnie zaciskając na nich palce i czuję tylko przyjemność jakiej się nie spodziewałem.

    – Jakie to uczucie, tatusiu? Dotykać piersi swojej córki? – pyta się nastolatka i uśmiecha się od ucha do ucha.

    Nie mogę wyjść z podziwu jak doskonałe, rozkoszne są nastoletnie, krągłe cycki mojej córki. Ściskam je obiema dłońmi i patrzę jak biust młodej dziewczyny ugniata się i sprężyście reaguje na mój ucisk.

    – Całkiem fajne, skarbie.

    Magda śmieje się, przez chwilę przygląda się jak macam jej cycki po czym chichocze i mówi:

    – Wiesz tato? Ułatwię ci to trochę.

    Po czym bez żadnego skrępowania zdejmuje z siebie swoją bluzkę i rzuca ją obok, a moim oczom ukazuje się jędrny, ogromny biust osiemnastoletniej dziewczyny, opakowany jedynie w koronkowy, czarny stanik. W staniku wydają się być jeszcze większe.

    – Córeczko… łał.

    Magda uśmiecha się i ponownie kładzie moje dłonie na swoich piersiach. Ponownie zaczynam je obmacywać, patrząc jak dwa jędrne cycki kołyszą się pod moim dotykiem.

    – Podobają ci się, tatusiu? – pyta dziewczyna słodkim głosem.

    – Bardzo. Skarbie, twoje cycki są cudowne. Są jeszcze jędrniejsze i przyjemniejsze w dotyku niż wyglądają.

    – Dziękuję tato. Miło jest coś takiego usłyszeć.

    Dotykam jej piersi od dołu i podnoszę do góry, podziwiając jak ogromne cycki mojego dziecka ściskają się sprężyście. Są tak duże że moje palce ledwo wystarczają do chwycenia ich, a co dopiero objęcia w całości. Ściskam je jeszcze raz, tym razem mocniej i dalej miętoszę cycki mojej córki.

    – Kurwa mać, Magda. – wyrywa mi się. – Twoje cycki są niesamowite. Mógłbym macać je cały dzień.

    – Oczywiście tatusiu, nie spiesz się. – osiemnastolatka mówi uśmiechając się i patrząc na swojego ojca pieszczącego jej piersi. – Nigdzie się nie wybieram, możesz dotykać mnie ile tylko masz ochotę. Podoba mi się twój zapał…

    Zaczynam ugniatać piersi nastolatki po czym lekko nimi wstrząsam, patrząc jak się kołyszą. Magda chichocze po czym wydaje z siebie erotyczny jęk gdy ściskam obie jej cycki dłońmi.

    – Podoba mi się jak mnie tak dotykasz, tatusiu. – szepcze dziewczyna z uśmiechem i seksownym błyskiem w oczach.

    – Tak, córeczko? – mówię ugniatając jej jędrny cycek.

    – Mhm… – mruczy nastolatka. – To przyjemne. Potrafisz obchodzić się z cyckami. Po twoich dłoniach czuć że masz… niemałe doświadczenie.

    – Nie mogę zaprzeczyć, skarbie.

    – Założę się że przeleciałeś całe mnóstwo dziewczyn zanim związałeś się z mamą. – mówi dziewczyna zalotnie i lekko dźga mnie łokciem w brzuch.

    – Cóż… – odpowiadam i ściskam jej obie gigantyczne piersi razem. – Tego też nie mogę zaprzeczyć.

    – A bzykałeś jakieś panienki już po tym jak ożeniłeś się z mamą? – pyta z szerokim uśmiechem nastolatka i dotyka mnie. – Przyznaj się tatusiu! Założę się że tak!

    – Hm…

    Decyduję się zachować strategiczne milczenie, ale ugniatając jej cycki uśmiecham się znacząco i widząc to, Magda wybucha wesołym, głośnym śmiechem. Jej nagie ramiona ocierają się o mnie.

    – Wiedziałam! Dlaczego mnie to nie dziwi? Laski na pewno pchają ci się do łóżka mimo że jesteś żonaty!

    – Ani słowa mamie, dobrze skarbeńku?

    – Mhmmm… – osiemnastolatka mruczy porozumiewawczo.

    Znowu wybucha śmiechem. Widząc moją córkę taka wesołą i piękną nie mogę się powstrzymać i biorę zamach po czym klepię ją mocno w tyłeczek.

    – Oh! – Magda jęczy gdy mój klaps ląduje na jej pośladkach i uśmiecha się do mnie ponętnie. – Hej, podobało mi się tato!

    Dziewczyna dalej chichocze gdy jej ojciec miętosi jej miękkie, gładkie cycuszki.

    – Ale przyznaj… – moje dziecko pyta znów, rozbawione. – Ile musiało być tych wszystkich dziewczyn, hm?

    – Kilka… – mówię, ugniatając jej cycki.

    – Kilka? Pewnie ze sto! – woła nastolatka i wybucha śmiechem.

    – Aż tyle nie, ale byłaś blisko córeczko. – odpowiadam i znów klepię Magdę w jej jędrne pośladki.

    Osiemnastolatka chichocze czując klapsa na swoim tyłku. Tym razem moja dłoń spoczywa tam nieco dłużej i ściskam pośladek mojej córki, czując jego jędrność. Dziewczyna spogląda na mnie z zaciekawieniem.

    – Podoba ci się, córeczko?

    – Mhmmm…. – mruczy seksownie Magda. – Bardzo.

    Przez kilka chwil głaszczę jej seksowny tyłeczek ale nie chcę ryzykować za bardzo i w końcu wracam „jedynie” do pieszczę biustu mojej córki.

    – Możesz dotykać mnie też gdzie indziej, tato. – nastolatka odzywa się nagle. – Podoba mi się gdy mnie tak pieścisz…

    – W ten sposób? – pytam się i przejeżdżam dłonią od jej pośladka, wzdłuż pleców aż do ramion i szyi.

    – Mmmmm…. – moja córka jęczy z przyjemności. – Właśnie tak, tato.

    Osiemnastolatka pochyla się i całuje mnie w policzek, po czym obraca się i przylega do mnie plecami. Kładzie moje dłonie na swoich cyckach i ściska je.

    – Dotykaj mnie, tatusiu. – mówi z błyskiem w oku. – Podoba mi się, gdy mnie dotykasz.

    Kontynuuję pieszczoty nastoletniego ciała mojej córki, moje dłoni ugniatają jej piersi i nie mogę wyjść z podziwu jak cudowna w dotyku jest jej młoda, jędrna skóra. Nie mogę się powstrzymać i całuję ją lekko w szyję, a Magda odpowiada zmysłowym jękiem i uśmiecha się do mnie.

    Nagle czuję dotyk tyłka mojej córki na moim kroczu. Osiemnastolatka przybliża się i lekko napiera pośladkami na mojego fiuta. Oczywiście mam wzwód, ale czując tyłeczek mojego dziecka na moim penisie czuję nagłe podniecenie, zwłaszcza że dziewczyna bez wątpienia robi to specjalnie. Widzę że Magda znów uśmiecha się do mnie niewinnie i kręcąc nieco pupą, ociera swój tyłeczek o fiuta swojego ojca. Moja erekcja ląduje pomiędzy jędrnymi pośladkami okrytymi jedynie materiałem jej spodenek.

    – Wiesz tato… jestem ciekawa jednej rzeczy.

    – Jakiej, skarbie?

    Nastolatka chichocze cicho.

    – Bo wiesz… pewnego razu mama powiedziała mi że masz naprawdę dużego…

    Unoszę brwi ze zdumienia.

    – Tak powiedziała?

    – Nie bezpośrednio. Napomknęła o tym w rozmowie.

    – Chyba muszę bardziej pilnować tego o czym rozmawiacie z mamą.

    Kołyszę jej jędrnymi cyckami gdy Magda chichocze radośnie.

    – Może… – odpowiada. – Ale jestem naprawdę ciekawa czy mama mówiła prawdę…

    Moja córka patrzy na moje oczy i niewinnie, słodko trzepocze swoimi czarnymi rzęsami.

    – Mogę go zobaczyć?

    – Córeczko…

    – No co? Jestem po prostu ciekawa!

    – Czy ty naprawdę właśnie stwierdziłaś że chcesz zobaczyć penisa swojego ojca?

    – Tak… – osiemnastolatka uśmiecha się lubieżnie i opiera swoje ciało o mnie. – I nie wydaje mi się aby było w tym coś nieprzyzwoitego. Jeżeli ty bawisz się moimi cyckami, to ja mogę przynajmniej zobaczyć twojego kutasa tatusiu.

    Cóż, w sumie ma rację. Magda ponownie porusza tyłeczkiem pieszcząc mojego fiuta i uśmiecha się wesoło.

    – Mogę?

    Widząc moją milczącą zgodę, nastolatka wydaje z siebie krótkie „jej!” i całuje mnie w policzek. Następnie obraca się do mnie przodem i sięga dłońmi do mojego krocza. Przez kilka chwil dziewczyna zmaga się z zamkiem paska moich spodni uśmiechając się przez cały czas.

    – Tak długo chciałam go zobaczyć… założę się że jest olbrzymi.

    Gdy w końcu udaje się jej uporać z paskiem, jednym ruchem zdejmuję ze mnie spodnie i wydostaje mojego fiuta na wierzch.

    – O mój boże!

    Moja córka otwiera szeroko usta widząc kutasa swojego ojca w pełnej okazałości. Nie dziwi mnie to, mam ponad dwadzieścia centymetrów a dotykanie tej cycatej nastolatki nieźle mnie podekscytowało.

    – O rany, tato! Jesteś taki duży!

    Magda jest wyraźnie pod wrażeniem, biorąc głęboki oddech.

    – Pozwól że się lepiej przyjrzę tatusiu…

    Uśmiechając się, osiemnastolatka klęczy przede mną mając penisa swojego taty tuż przed twarzą. Dobrze mu się przygląda i z zachwytem rozwiera usta.

    – Tato, twój kutas jest taki fajny! Taki długi i gruby… i pachnie tak ładnie…

    Moja córka oblizuje kusząco usta wpatrując się w mojego fiuta i przez chwilę myślę że weźmie go do ust. Jednak Magda opanowuje się i wstaje z klęczek.

    – Mmmm… twój fiut jest taki duży tatusiu… muszę przyznać że mama nie kłamała, mam wręcz wrażenie że cię nie doceniała…

    Dziewczyna bierze do ręki moją dłoń i kładzie ją na swoim cycku. Ugniatam go od razu.

    – Podoba ci się córeczko?

    – Mhmmm… – osiemnastolatka mruczy oblizując swoje usta i uśmiecha się wesoło. – Jest super.

    Klepię ją w tyłeczek i laska chichocze cicho, zadowlona. Przez chwilę macam swoją córkę podczas gdy ona patrzy się na przyrodzenie swojego ojca z rozwartymi ustami. W końcu spogląda na mnie i uśmiecha się niewinnie.

    – Mogę… go dotknąć tato? – pyta się z rumieńcami na buzi.

    – Dotknąć?

    – Mhm. – Magda ma wręcz wypieki na policzkach. – Wygląda na tak twardego że muszę go poczuć w mojej dłoni…

    Nastolatka trzepocze rzęsami ze ślicznym uśmiechem na twarzy.

    – Proszę? – mówi słodkim głosikiem.

    Uśmiecham się gdy moja córka kładzie swoje drobne palce na kutasie swojego ojca. Dotykając go koniuszkami palców, Magda otwiera usta w zachwycie i bierze głęboki oddech.

    – Mmm… – nastolatka mruczy ponętnie. – Tato…

    Dziewczyna powoli zaciska palce na moim fiucie i pomału pieści go. Z nieskrywaną ciekawością dotyka penisa swojego ojca. Moje dziecko wygląda jakby właśnie dostało nową zabawkę na urodziny.

    – Mmmm… twój kutas jest taki twardy tatusiu… – osiemnastolatka uśmiecha się, błyszcząc jasnymi ząbkami. – Naprawdę aż tak cię podnieciłam?

    – Chyba nie ma sensu zaprzeczać, skarbie.

    – Dobrze wiedzieć że myślisz że jestem taka seksowna, tato. – mówi Magda i chichocze wesoło.

    – Z twoimi wielkimi cyckami? – mówię i ściskam jej olbrzymie piersi. – Tak, muszę przyznać że jesteś całkiem seksowna, córeczko.

    Dziewczyna śmieje się jeszcze głośniej, jej cycuszki kołyszą się w moich dłoniach.

    – Dziękuję tatusiu. Miło coś takiego usłyszeć. – mówi gdy już opanowuje śmiech po czym dodaje zmysłowym, pewnym siebie głosem. – Wiesz… ty też jesteś niczego sobie, tato…

    Po czym laska napiera na mnie swoimi piersiami i zaciska piąstkę  na trzonie penisa i powolutku porusza nią w dół i w górę. Praktycznie zaczyna mi trzepać, tylko że bardzo powoli.

    – Podoba ci się, tato? Lubisz gdy twoja córeczka dotyka twojego fiuta?

    – Jasne, kotku. Twój dotyk jest bardzo przyjemny.

    – Mmmm… tatusiu… – osiemnastolatka pojękuje cicho i uśmiecha się, macając penisa swojego ojca. – Twój kutas jest taki fajny… taki duży i gruby… aż zaczynam się zastanawiać jakby to było się nim trochę pobawić…

    Uśmiecham się, macając jej cycki. Moja córka patrzy na mnie wyczekująco, z seksownym spojrzeniem czekając na moją odpowiedź.

    – Pobawić, co?

    – Mhmmm… – nastolatka mruczy seksownie, poruszając złączonymi palcami wzdłuż trzonu fiuta swojego rodzica.

    Jebać. Dziewczyna ewidentnie na mnie leci, a trzeba być chyba kompletnym idiotą by nie wykorzystać okazji aby przelecieć taką seksowną, cycatą laskę.

    – Więc może pójdziemy na górę i tam się trochę pobawimy, mała?

    Moja córka chichocze głośno i radośnie pieszcząc dłonią mojego fiuta.

    – Na górę? – mówi uśmiechnięta ponętnie. – Pobawimy się w waszej sypialni, tatusiu?

    – Jasne, skarbie.

    – W waszym łóżku? – Magda pyta się z szerokim uśmiechem na twarzy.

    – Dokładnie tak, córeczko. – mówię po czym klepię ją całkiem mocno w tyłek i ściskam ją za pośladek.

    – Mmmm… – osiemnastolatka mruczy seksownie a jej uśmiech jest zabójczy. – Wiesz tato… uważam że to bardzo dobry pomysł…

    – Tak?

    – Mhm… – Magda przygryza seksownie wargę po czym nachyla się i szepcze mi do ucha. – Poza tym… to jak mnie dotykasz, sprawia że robię się coraz bardziej mokra, tatusiu…

    Co za niegrzeczna dziwka.

    – Więc chodźmy skarbie. – mówię i klepię ją ponownie w tyłek.

    – Mhm, chodźmy tatusiu, hihi!. – moje dziecko uśmiecha się szeroko i chichocze wesoło. – Nie traćmy już więcej czasu!

    Dziewczyna bierze mnie za rękę i chichocząc, ciągnie mnie do sypialni. Patrzę się na kształtny tyłek i olbrzymie cycki mojego dziecka które kołyszą się w takt jej kroków, myśląc tylko o tym że za kilka chwil będę rżnął swoją własną córkę. Moją młodą, nastoletnią, seksowną jak diabli córeczkę. Łapię ją za tyłek a Magda chichocze jeszcze głośniej.

    Wchodzimy do sypialni. Nastolatka sięga ku zapięciu swojego stanika i błyskawicznie go zdejmuje, zrzucając z siebie biustonosz ruchem ramion i uwalniając swój atrakcyjny biust. Następnie rzuca się plecami na łóżko, jej nagie cycki wręcz błyszczą a różowe sutki kuszą swoim kolorem.

    – Mmm… wasze łóżko jest takie wygodne. – mówi dziewczyna z zamkniętymi oczami.

    Dopadam do niej i biorę jej cycek w swoją dłoń, jednocześnie całując moją córkę w jej czerwone usta.

    – Mmmm… – osiemnastolatka jęczy, odwzajemniając pocałunek swojego ojca.

    Przez chwilę całujemy się, rodzic z dzieckiem, nasze wargi złączone w pocałunkach pełnych pożądania. Miętoszę pierś mojej córki po czym ściskam jej cycek jeszcze mocniej, natychmiast biorąc go także do ust.

    – Oh, tato… – mówi Magda uśmiechając się. – To takie przyjemne…

    Zaczynam ssać cycki swojej nastoletniej córki, czując cudowny smak jej młodej skóry na swoich wargach. Są tak wielkie że moje usta są pełne, czuję jej twardy sutek na swoim języku i zaczynam ssać go z zapałem.

    – Oh, tato! – nastolatka jęczy już głośniej. – To bardzo przyjemne!

    Ściskam oba cycki po czym sięgam ustami ku jej drugiej piersi. Magda wzdycha zadowolona, a gdy gryzę jej sutek wydaje z siebie krótki okrzyk.

    Jeszcze przez chwilę liżę jej smaczne cycki, po czym zaczynamy się całować podczas gdy ja głaszczę piersi, brzuch i ramiona swojej dziecka.

    – Nigdy nie myślałam, że będę się bzykać na łóżku swoich rodziców. – mówi dziewczyna i chichocze. – A na pewno nie myślałam że będę się bzykać z tobą, tato!

    Śmiejemy się, po czym całuję swoją córkę po szyi słysząc jej erotyczne jęki. Sięgam ku jej szortom.

    – Zdejmijmy to kotku. – mówię.

    Osiemnastolatka uśmiecha się i daje swojemu ojcu szybkiego całusa. Dalej zsuwamy z niej jej dżinsowe spodenki i widzę śliczne, czarne, koronkowe stringi mojej córki. Zdejmuję z jej nóg szorty i rzucam je na podłogę.

    – Podobają ci się moje majteczki, tatusiu? – pyta się nastolatka słodkim głosem i uwodzicielsko przygryza palec.

    – Wyglądasz w nich tak seksownie, córeczko.

    – Mam nadzieję że nie zostaną na mnie zbyt długo! – mówi Magda i chichocze.

    – Chodź tu mała.

    Uśmiechając się, dziewczyna klęczy na łóżku i zarzuca mi ręce na szyję. Następnie całuje mnie namiętnie w usta, wielkie cycki mojej córki przyciśnięte do mnie. Łapię ją za tyłek czując jak osiemnastolatka wsuwa swój język do moich ust. Ściskam pośladki mojej córki gdy ona zaczyna poruszać językiem w ustach swojego rodzica.

    – Mmmm… – dziewczyna pojękuje, całując się ze swoim ojcem.

    Zaczynam macać jej tyłek, jej jędrne pośladki są cudowne w moich dłoniach. Daję im solidnego klapsa i ściskam mocno na co Magda reaguje wesołym chichotem.

    – Oh tatusiu, jesteś taki niegrzeczny! – mówi i całuje mnie, wsadzając swój język pomiędzy moje wargi.

    Bawię się jej tyłeczkiem, ugniatając jej miękkie, pośladki. Jej nastoletnie ciało jest po prostu nieziemsko rozkoszne, wtulone we mnie i całkowicie dostępne dla moich pieszczot. Przez chwilę głaszczę jej gładkie włosy, po czym łapię jedną dłonią jej pierś i ugniatam ją z zapałem, drugą ręką miętosząc jej jędrne pośladki. Całujemy się żywiołowo, gdy czuję dłoń mojej córki na swoim penisie. Magda patrzy mi w oczy.

    – Chcę twojego fiuta w moich ustach, tato. – mówi, uśmiechając się psotnie.

    Zdejmuję z siebie ubrania gdy dziewczyna kładzie się na brzuchu na łóżku, jej śliczny tyłek wyeksponowany w jej koronkowych stringach. Staję nago przed swoim dzieckiem a nastolatka patrzy się na mojego penisa.

    – Oh tato, jesteś taki duży. – mówi, oblizując usta.

    Moja córka uśmiecha się i patrząc mi prosto w oczy przesuwa językiem od dołu wzdłuż trzonu mojego fiuta, przez chwilę liżę czubek po czym obejmuje twardego członka swojego taty wargami i bierze go do ust.

    – Mmmmm… – jęczy, smakując kutasa swojego ojca.

    Usta mojej córki są niesamowite, czuję jej ciepły i delikatny język obejmujący mojego fiuta. Magda zaczyna ssać czubek mojego penisa, zamyka oczy czując smak mojego preejakulatu i zlizuje go ze smakiem. Porusza delikatnie głową kilka razy i liże żołądź.

    – Tatusiu, twój fiut smakuje doskonale! – mówi uśmiechnięta i porusza dłonią wzdłuż trzonu, pieszcząc mojego fiuta językiem.

    – Dalej, córeczko. – mówię i kładę dłoń na jej głowie, głaszcząc jej piękne włosy. – Ssij kutasa tatusia.

    – Tak tatusiu! – mówi wesoło nastolatka.

    Dziewczyna uśmiecha się, przez chwilę liże członka swojego ojca pieszcząc go palcami po czym całuje go i bierze do ust. Moja córka zaczyna ssać fiuta, jednocześnie poruszając głową w przód i w tył. Czuję jak jej delikatne wargi suną po twardym trzonie, podczas gdy język zaciska się na członku. Moje dziecko nie oszczędza się i po chwili jej głowa zaczyna poruszać się dosyć prędko, gdy osiemnastolatka robi swojemu ojcu loda.

    Magda pojękuje gdy mój kutas toruje sobie drogę w jej ustach. Zaczyna też pieścić mojego fiuta swoją dłonią, poruszając ją wzdłuż trzonu. Wygląda jak profesjonalna kurwa, obciągająca swojemu klientowi. Patrzę z zadowoleniem jak czerwone usta mojej córki poruszają się raz za razem po moim kutasie i wsłuchuję się w jej seksowne jęki. Moja mała dziewczynka z pewnością się stara, ale rozmiar mojego penisa stanowi dla niej wyzwanie. Magda porusza głową w dół mojego trzonu wduszając więcej kutasa swojego ojca do swojego gardła. Wtedy dławi się nieco i powoli wysuwa go z ust.

    – Oh tato… – nastolatka uśmiecha się pieszcząc fiuta dłonią. – Twój fiut jest taki duży…

    Zaczyna poruszać obiema dłońmi wzdłuż mojego kutasa, jej delikatne palce dają mi mnóstwo przyjemności.

    – Dobrze ci idzie, córeczko.

    – Podoba ci się, tatusiu? – mówi Magda seksownym głosem, patrząc mi w oczy i poruszając swoimi dłońmi. – Podoba ci się gdy twoja córeczka ssie twojego wielkiego, twardego kutasa?

    Wtedy dziewczyna liże fiuta swojego ojca od spodu do samego czubka.

    – Oczywiście, skarbie.

    Magda chichocze liżąc mój czubek, kąpie go w swojej ślinie i wkłada sobie mój członek do buzi. Czuję usta i język mojej córki pieszczące mojego fiuta, widzę jak jej głowa raz po razie porusza się, jej włosy kołyszą się. Jej ręka odnajduje moje jądra, pieszcząc je i lekko ugniatając gdy laska ssie mojego penisa. Osiemnastolatka zaczyna ruszać swoją głową coraz szybciej, obciągając swojemu tacie i mój fiut coraz bardziej znika w jej buzi. Jęcząc, dziewczyna robi wyśmienitego, profesjonalnego loda swojemu rodzicowi i bez wątpienia podoba się jej to. Nagle słyszę oznaki dławienia i czuję jak mój fiut przesuwa się coraz dalej wzdłuż jej przełyku i widzę jak moja córka całkowicie pochłania mojego chuja, jej nos dotyka mojej skóry gdy fiut znika w jej gardle.

    – Kurwa… córeczko…

    Magda dławi się nieco na kutasie swojego taty, ale nie wycofuje swojej głowy. Głaszczę ją po jej włosach i dopiero po chwili dziewczyna powoli wyjmuje fiuta ze swojej buzi. Uśmiecha się.

    – Jej, zrobiłam to! – chichocze wesoło.

    – Jesteś taką dziwką, Madziu. – mówię, głaszcząc jej policzek.

    – Jestem taką dziwką dla ciebie, tatusiu! – mówi i bierze fiuta do ust.

    Moje dziecko zaczyna ssać, ruszać głową i po chwili sunięcia ustami wzdłuż trzonu mój kutas znów ląduję głęboko w jej gardle. Przez cały czas pieści moje jądra dłonią. Korzystam z okazji i sięgam ku tyłeczkowi mojej córki. Przez moment bawię się nim, ściskając go i dając kilka mocnych klapsów i pozwalam dziewczynie wypuścić kutasa ze swoich ust dopiero po tym jak zabawiłem się jej pośladkami. Nastolatka jęczy, wyjmuje nieco członka ze swojego przełyku, ssie fiuta ze wszystkich sił i ponownie pochłania całość mojego kutasa, czuję jak jej gardło zaciska się wokół mojego trzonu. Po kilku podobnych ruchach, Magda wyjmuje kutasa ojca z ust i bierze głęboki oddech.

    – O rany… – mówi i uśmiecha się. – Nie myślałam że zmieszczę tak wielkiego fiuta w swoim gardle. Ale twój kutas smakuje tak dobrze tato, że nie mogłam się powstrzymać.

    Obniża swoją głowę i zaczyna lizać i całować moje jaja, jednocześnie poruszając dłonią wzdłuż mojego fiuta. Następnie bierze je do ust i zaczyna ssać jądra swojego ojca.

    – Mmmm… – jęczy.

    Patrzę na swoją zdzirowatą córkę która wygląda jak zupełna kurewka, ssąc jaja swojego ojca z wyrazem rozkoszy na twarzy. Magda ssie i trzepie mojego fiuta jeszcze przez chwilę po czym unosi głowę i uśmiecha się.

    – Mniam. – mówi i śmieje się.

    Dziewczyna przewraca się na plecy, jej głowa zwisa z krawędzi łóżka.

    – Pieprz moje gardło, tatusiu. – mówi moja córka z lubieżnym uśmiechem na twarzy. – Użyj sobie moich ust jak swojej zabawki.

    Po czym nastolatka rozwiera szeroko usta. Nie czekając dłużej, wkładam swojego kutasa do jej ust i pchnę głęboko. Osiemnastolatka połyka całego mojego członka i po chwili zaczynam pieprzyć jej gardło.

    – Mmmgh! – Magda wydaje z siebie jęk, czując jak raz za razem fiut jej ojca penetruje jej gardło.

    Poruszam szybko biodrami, ruchając usta swojej córki bez żadnej litości. Dosłownie widzę jak mój wielki członek porusza się głęboko w jej gardle. Słyszę jak dziewczyna dławi się moim twardy chujem, ale ani przez chwilę nie cofa swojej głowy. Biorę do rąk jej olbrzymi cycki i zaczynam je macać i ugniatać, jednocześnie pieprząc gardło swojego dziecka.

    Bawię się tak jej ciałem, miętosząc jej cycki i wkładając mojego fiuta głęboko w jej gardło, dopóki nie czuję nadciągającego orgazmu. Zaczynam rżnąc jej usta jeszcze mocniej, słysząc odgłosy dławienia się.

    – Mmmgmgh! Ggghhm!

    Wtem mój fiut eksploduje w gardle mojego dziecka. Sperma wylewa się z mojego kutasa, zalewając gardło mojej córki która dławi się, ale nie próbuje uciec od mojego chuja. Magda zmaga się, krztusi się ale cierpliwie czeka. Opróżniam swoje jądra do jej gardła i dopiero wtedy wyjmuję mojego kutasa z jej ust.

    Osiemnastolatka czerpie gwałtownie oddech. Wtem otwiera usta, pokazując swoje usta wypełnione sperma jej ojca. Następnie połyka całą, oblizuje się i pokazuje swoje usta, tym razem czyste.

    – Mmmm, sperma mojego ojca jest taka smakowita! – mówi i chichocze.

    – Jest z ciebie taka dziwka, Magda.

    – Daj mi jeszcze chwilę i pokaże ci jaką dziwką potrafię być, tatusiu. – dziewczyna odpowiada prowokującym tonem.

    Zaczynamy się całować, macam jej tyłek dopóki moje dziecko nie dotyka mojego znów twardego fiuta i uśmiecha się.

    – Chcę żebyś mnie przeleciał, tato. – moja córka mówi seksownym tonem.

    – Chcesz żeby tatuś cię zerżnął, dziewczynko?

    – Chcę twojego fiuta we mnie tak bardzo, tatusiu.

    – Obróć się, maleńka.

    Magda uśmiecha się szeroko i staje na łóżku na czworaka, wypinając swój tyłek. Wchodzę na łóżko, zsuwam z niej jej koronkowe stringi i widzę różową, mokrą cipkę mojej córki.

    – Kurwa, Magda, jesteś już taka mokra.

    – Jestem dla ciebie taka mokra tatusiu. Sama myśl o pieprzeniu się z moim ojcem sprawia że jestem cała mokra.

    Łapię ją za jej tyłek zaczynam lizać jej delikatną cipkę. Osiemnastolatka zaczyna jęczeć, czując język swojego taty na swoim kroczu.

    – Mmmm… to przyjemne, tatusiu.

    Liżę jej wargi sromowe, rozkoszując się tym jak cudownie smakuje cipka mojej córki. Jej soczki są przepyszne. Ssę i liżę jej waginę i dopiero gdy jestem pewien że jest dość mokra dla mojego olbrzymiego fiuta, unoszę głowę.

    – Tatuś za chwilę cię przeleci, córeczko.

    – Oh tatusiu, proszę, wsadź mi go, proszę. Zerżnij mnie. – Magda mówi z podnieceniem w głosie i kręci seksownie tyłkiem. – Nie mogę się doczekać aby poczuć kutasa swojego ojca głęboko we mnie!

    Zbliżam swojego fiuta do jej cipki i pcham do przodu. Mój penis wchodzi między jej wargi sromowe i toruje sobie drogę wewnątrz pochwy mojej córki, podczas gdy osiemnastolatka wydaje z siebie erotyczne westchnięcie.

    – Oh tato… twój kutas mnie wypełnia… jest taki duży…

    – Twoja cipka jest taka ciasna, Madziu.

    – Zmieszczę go całego tato. Jestem już dużą dziewczynką.

    Dochodzę do końca, z trudem mieszcząc mojego długiego fiuta w ciasnej cipce mojej córki. Magda pojękuje, po czym odwraca swoją głowę ku mnie i uśmiecha się.

    – Zerżnij mnie tatusiu.

    Zaczynam poruszać biodrami, ruszając swoim chujem wewnątrz pochwy mojej małej dziewczynki. To niesamowite jak kremowa i mokra jest jej wagina. Na rozgrzewkę wykonuję spokojne pchnięcia, pozwalając także cipce mojej córki na przyzwyczajenie się do mojego dużego rozmiaru. Łapię Magdę za cycek, pieszcząc go podczas gdy dziewczyna pojękuje, ciesząc się penisem swojego ojca wypełniającym jej cipkę.

    – Mmm… właśnie tak tatusiu… mmm, uwielbiam twojego fiuta w mojej cipce. Proszę, rżnij mnie tatusiu!

    Spoglądam na lustro na ścianie sypialni. Widzę nasze nagie postaci, rozkoszny wyraz twarzy Magdy i dociera do mnie że naprawdę rucham swoją córkę. Ściskam jej olbrzymie cycki i zaczynam pieprzyć ją szybciej.

    – Tak tato! – osiemnastolatka jęczy. – Mocniej tato! Głębiej! Mocniej!

    Moja jądra obijają się o cipkę mojego dziecka, podczas gdy rżnę ją od tyłu mocnymi pchnięciami. Klepię ją mocno w tyłek. Dziewczyna wydaje z siebie okrzyk, więc klepię ją ponownie i ściskam jej jędrne pośladki.

    – Mmmm, tato, to takie przyjemne. Rżnij mnie tatusiu!

    – Lubisz gdy tatuś cię pieprzy, córeczko?

    – Uwielbiam gdy mnie tak rżniesz tatusiu! Rżnij mnie mocniej, mocniej!

    Łapię swoją córkę za jej wielkie cycki i zaczynam ją pierdolić bez litości. Osiemnastolatka jęczy za każdym razem gdy penis jej ojca penetruje jej cipkę.

    – Oh! Oh! Oh! Tak! Oh! Tak! Oh tato! Oh tato!

    W lustrze wyglądamy jak para rżnących się gwiazd porno, piersi Magdy kołyszą się w moich dłoniach a głośne odgłosy seksu rozlegają się pewnie po całym domu. Dobrze jeśli sąsiedzi nas nie słyszą.

    – Rżnij mnie tatusiu! – nastolatka krzyczy głośno. – Zrób ze mnie swoją kurwę!

    Pieprzę ją mocniej i mocniej, ruchając ją po same jądra, klepiąc jej tyłek i ściskając cycki.

    – Duś mnie tatusiu! – woła nagle Magda.

    Łapię ją za szyję i ściskam, podduszając swoją córkę. Nie chcę zrobić jej krzywdy.

    – Mocniej, tatusiu. – mówi dziewczyna.

    Więc z przyjemnością ściskam jej gardło jeszcze mocniej, przyciskając swoje palce na jej szyi. Osiemnastolatka zaczyna się dławić, podczas gdy rżnę ją od tyłu, jej cycki kołyszą się. Schylam się ku niej i mówię do jej ucha:

    – Lubisz ostro, co, córeczko?

    – Ta… k… ta… to… – mówi moje dziecko, ledwo oddychając.

    – Jesteś mokrą dziwką tatusia?

    – Tak… ta… tu… siu…

    – Małą kurewką tatusia?

    – Ta… ta… to…

    Puszczam jej gardło, pozwalając jej wziąć oddech po czym natychmiast łapię ją za włosy i ciągnę mocno.

    – Aaaaah! Tato! – nastolatka krzyczy głośno.

    Rżnę ją od tyłu potężnymi pchnięciami po których mój fiut dogłębnie penetruje cipkę mojej córki, podczas gdy jednocześnie ciągnę ją za włosy. Trzymam kłąb jej włosów mocno w mojej ręce i w ogóle nie przejmując się tym że to moje dziecko, pociągam do tyłu niemal je wyrywając. Wiem że ona to uwielbia. Jej jęki nie pozostawiają wątpliwości.

    – Ah! Ah! Aaah! Oooooh tatttoooooo! – Magda krzyczy, będąc ruchaną przez swojego ojca.

    Klepię jej tyłek jedną ręką, drugą ciągnąc dziewczynę za włosy i patrzę się jak mój kutas wchodzi i wychodzi spomiędzy jej warg sromowych, wchodząc głęboko wewnątrz niej. Szarpię jej włosy jeszcze mocniej, zaś moja córka jęczy z rozkoszy jeszcze głośniej.

    – Tatusiu! Oooh, tatusiu! Rżnij swoją dziewczynkę, rżnij mnie jak tanią kurwę!

    Wciąż posuwam ją jak tanią szmatę, gdy jej jęki stają się coraz głośniejsze i zdesperowane.

    – Oh! Nie przestawaj tatusiu! Ooooh, nie przestawaj, za chwilę dojdę tatusiu!

    Słysząc, to pieprzę ją jeszcze mocniej. Odgłosy klepania o jej pośladki przybierają na sile gdy Magda zaciska palce na pościeli.

    – Tato!

    Orgazm osiemnastolatki jest na tyle potężny że dziewczyna wygina swoje ciało do tyłu i wydaje z siebie głośny jęk. Wsadzam całego swojego fiuta głęboko w jej pochwę.

    – Mmmmomogh, tato!

    Czuję jak cipka mojej córki zaciska się na moim kutasie. Przyciągam ją do siebie za włosy i zaciskam palce na jej gardle.

    – Dojdź dla tatusia, kurewko. – mówię.

    Przez chwilę Magda miota się w orgazmie. Ściskam jej wielkie cycki po czym moje dziecko wzdycha i opada na łóżko.

    – Uuuuh… tatusiu…

    – Ty mała suczko. – mówię i klepię jej tyłek, patrząc jak jej pośladki drżą.

    Dziewczyna oddycha ciężko przez kilka chwil, dochodząc do siebie po orgazmie. Wyjmuję chuja z jej mokrej cipki a Magda spogląda na mnie i uśmiecha się.

    – Oh… to było niesamowite tato.

    – No pewnie, dziewczynko.

    – Tato, wciąż jesteś taki twardy…

    – Jesteś taka seksowna córeczko.

    – Połóż się na łóżku tatusiu. – mówi nastolatka powstając i uśmiechając się psotnie. – Będę ujeżdżała tego wielkiego kutasa.

    Całujemy się i kładę się wygodnie na łóżku. Magda siada między moimi nogami i obejmuje mojego fiuta swoimi olbrzymimi cyckami. To takie przyjemne, jej jędrne cycki obejmują mojego penisa kompletnie. Zaczynam pieprzyć jej piersi, podczas gdy moje dziecko chichocze wesoło.

    – Hihihi! Oh tato, to takie zabawne! I takie przyjemne…

    Rucham jej piersi jeszcze przez chwilę i dziewczyna pochyla się do mojego fiuta.

    – Mmmm… – mruczy, całując penisa swojego ojca. – Uwielbiam twojego fiuta tato.

    Po czym bierze go do ust i zaczyna ssać. Czuję jak wargi mojej córki poruszają się na moim trzonie. Osiemnastolatka jęczy, kosztując mojego fiuta.

    – Mmmm… tatusiu, twój kutas smakuje tak dobrze… mmm… zwłaszcza cały pokryty soczkami z mojej cipki…

    Magda sunie głową w dół i połyka mojego fiuta, chowając cały mój długi trzon w swoim gardle. Ponosi głowę i znów stosuje głębokie gardło. I znowu. I znowu. To po prostu niesamowite z jaką łatwością laska potrafi już połykać mojego kutasa. Przez moment przyglądam się mojej córce robiącej mi loda i dopiero po chwili dziewczyna wyjmuje go z ust i wzdycha.

    – Ooh… wybacz tato… twój kutas jest po prostu zbyt smaczny.

    Następnie osiemnastolatka siada na mnie okrakiem, po czym uśmiechając się zabójczo unosi swój tyłek i nakierowuje kutasa swojego ojca na swoją różową cipkę.

    – Mmmmm… uwielbiam kutasa mojego tatusia… – jęczy dziewczyna, nadziewając się na fiuta swojego ojca.

    Czuję i widzę jak mój długi, gruby kutas znika pomiędzy wargami sromowymi mojej córki. Łapię jej jędrny tyłek gdy dziewczyna siada na mnie z moim kutasem wewnątrz niej i uśmiecha się.

    – Podoba ci się moja cipka, tato?

    Jej cipka jest cudowna. Kremowa, ciepła i delikatna. Ściskam jej pośladki i uśmiecham się. Magda chichocze i zaczyna poruszać swoimi biodrami. Jej wielkie cycki zwisają nade mną gdy moja córka zaczyna mnie pieprzyć.

    – Ah… ah… oh tak… – osiemnastolatka pojękuje, ujeżdżając mojego penisa. – Ooh, twój kutas jest taki przyjemny wewnątrz mnie tatusiu.

    Widzę wyraz rozkoszy na jej twarzy, to ile przyjemności sprawia nastolatce seks ze swoim ojcem. Biorę zamach i daję jej mocnego klapsa. Rozlega się głośny plask, Magda wydaje z siebie okrzyk, zaś ja jeszcze raz smagam jej gładkie pośladki.

    – Oh, tato! To takie przyjemne gdy mnie tak klepiesz!

    Więc ugniatam jej seksowne pośladki klepiąc je od czasu do czasu, podczas gdy Magda podskakuje na moim fiucie z otwartymi ustami i jęczy z rozkoszy. Jej ogromne cycuszki kołyszą się w rytm jej podskoków. Klepię mocno tyłek dziewczyny i przenoszę dłonie na jej piersi. Ściskam jędrne cycki nastolatki która jęczy, czując dotyk swojego rodzica.

    – Mmm właśnie tak tato! Uwielbiam gdy macasz moje cycuszki.

    – Jesteś niegrzeczną, napaloną kurewką, prawda kochanie?

    – Mhmmm… – moja córka przygryza seksownie wargę podczas gdy ujeżdża kutasa swojego ojca z zapałem prawdziwie napalonej, młodziutkiej dziewczyny. – Uwielbiam być twoją niegrzeczną, małą dziwką tatusiu…

    Ściskam ogromne cycki Magdy raz jeszcze i zaczynam je ugniatać. Piersi mojej córki gniotą się pod moimi palcami, czuję ich ciepło, całe jej ciało jest gorące co pokazuje tylko jak napalona na swojego ojca jest nastolatka. Dziewczyna wydaje z siebie głośny jęk i zaczyna ujeżdżać mnie jeszcze mocniej.

    – Ohhh, tatusiu! – krzyczy Magda i odchyla głowę do tyłu w rozkoszy, gdy twardy, wielki fiut jej rodzica wypełnia jej pochwę, żołądź uderza o miejsca przyjemności głęboko wewnątrz niej.

    Gdy seksowna osiemnastolatka podskakuje na moim kutasie jak szalona, łóżko zaczyna wydawać piski które mieszają się z odgłosami mojego fiuta wchodzącego w przemoczoną pizdę dziewczyny i jej pośladków uderzających o moje uda. Moja córka sprawia że łóżko piszczy w ten sposób po raz pierwszy,  nie robiło tego nawet wtedy gdy ostro rżnąłem na nim jej matkę.

    Obejmuję Magdę i pochylam ku sobie, jej wielkie cycki są teraz tuż przed moją twarzą. Ściskam je, biorę je do ust i zaczynam je mocno ssać.

    – Oh, tak tatusiu! Ssij moje cycuszki!

    Osiemnastolatka porusza swoimi biodrami, poruszając moim kutasem zagłębionym w jej mokrej cipce. Ssę twarde sutki mojej córki, delektując się cudownym smakiem jej piersi. Moja twarz jest pochowana w gigantycznych cyckach ślicznotki, liżę i pieszczę je czując jak moja kochanka unosi i opada swoim dużym tyłkiem, przyjmując mojego kutasa.

    – Oh, tato! Oh, tatooo! – moje dziecko jęczy z rozkoszy, jej gorące, młode ciało porusza się nade mną. – Tatusiuuuuu!

    – Uwielbiasz ujeżdżać wielkiego fiuta swojego taty, prawda zdziro?

    – Oooooh! Twój fiut jest taki cudowny wewnątrz mnie tato! Jeszcze trochę i dojdę!

    – Dalej, maleńka. – mówię i daję jej mocnego klapsa w tyłek. – Pieprz tatusia jak mała, mokra kurewka.

    – Tak tatusiu!

    Odgłosy ostrego seksu rozlegają się po całym domu, dziewczyna jęczy głośno gdy nagle czuję jak gorąca wagina mojej nastoletniej córki zaciska się na moim fiucie.

    – Oh! Oh! Ooooh, tatusiu, za chwilę… oooooh, mam orgazm!

    – Dalej, kurwo. Dojdź na kutasie tatusia!

    Dziewczyna skacze na moim penisie jak szalona, mój kutas raz za razem wchodzi do jej pizdy. Magda wydaje z siebie głośny krzyk, czuję jak gorąco wzrasta w jej ciasnej cipce i obejmuje mojego fiuta. Moja córka odchyla się do tyłu z szeroko otwartymi ustami i czuję jak jej gładkie ciało drży, wstrząsane falami rozkoszy.

    – Oooooooooh! Tatoooooo! – krzyczy młoda laseczka.

    Jej czerwone paznokcie wbijają się w moją klatkę piersiową, mocno ściskam jej pośladki i gryzę jej twarde sutki. Cipka nastolatki wciąż zaciska się wokół mojego twardego trzonu gdy dziewczyna szczytuje. Dopiero po długiej chwili osiemnastolatka wzdycha i opada na mnie, wycieńczona potężnym orgazmem.

    – Tatusiu… oh, tatusiu… – moje dziecko oddycha ciężko leżąc na swoim tatusiu, jej seksowne, wciąż drżące ciało.

    Nie pozwalam jej odpocząć i od razu przewracam ją na plecy, rozkładając szeroko jej nogi i pozycjonując się nad nią.

    – Tatusiu?

    – Tatuś też musi dojść, skarbeńku. – mówię i wkładam całego swojego penisa do jej mokrej cipki.

    – Ohh, rany… To takie przyjemne… – jęczy nastolatka.

    Zaczynam posuwać swoją córkę mocnymi pchnięciami, wkładając swojego fiuta głęboko wewnątrz niej. Magda jedynie leży na plecach i jęczy będąc ruchaną przez swojego ojca, jej twarz jest na wpół przytomna od nadmiaru rozkoszy. Jej wielkie cycki kołyszą się pod wpływem moich ruchów.

    – Tak tatusiu… rżnij moje nastoletnie ciało… – osiemnastolatka wzdycha, wpatrując się we mnie nieprzytomnym spojrzeniem. – Użyj mnie jak swojej seks lalki… spuść się we mnie tato… spuść się na mnie…

    Ściskam jej olbrzymie piersi, rżnę swoje dziecko, tą uległą, mokrą dziwkę ze wszystkich sił. Łóżko piszczy pod nami, ale nie tak głośno jak piszczy moja córka. Po kilku minutach pieprzenia czuję że za chwilę będę dochodził.

    – Kurwa… córeczko, dochodzę!

    – Tak tatusiu! Ooooghghh! Chcę twojej spermy!

    Pierwsza fala mojego gorącego nasienia eksploduje wewnątrz mojej małej dziewczynki. Dochodzę wewnątrz jej nastoletniej pizdy, wypełniając ścianki jej różowej waginy moim białym kremem.

    – Uuuuuuh! Tato, czuję twoją spermą wewnątrz mnie!

    Patrzę na jej zdzirowatą twarz i szybko wyciągam kutasa z jej cipy.

    – Szybko, na kolana córeczko!

    Magda natychmiast zeskakuje z łóżka na podłogę i pada na kolana bierze swoje wielkie cycki do obu dłoni i wystawia język na spotkanie z nasieniem swojego ojca.

    – Spuść się dla mnie tato! Spuść się na mnie!

    Strzelam wprost na twarz swojej córki, barwiąc jej policzki i czoło na biało. Kolejne krople mojej spermy spadają na usta i nos mojej dziewczynki, nagle duża fala mojego mleka ląduje na języku osiemnastolatki która wydaje się być tym zachwycona i chichocze wesoło. Jeszcze jedna fala mojego nasienia wystrzeliwuje na jej długie, piękne włosy, kolejna spływa po  jej szyi i obejmuje jej śliczne, wielkie cycuszki które dziewczyna trzyma w dłoniach.

    – O kurwa…

    – Tak tatusiu… daj mi całe swoje mleczko…

    Po chwili moje jądra są puste. Patrzę na swoje dziecko klęczące przede mną, jej nagie ciało pokryte spermą jej rodzica. Magda jest wprost zachwycona i uśmiecha się szeroko.

    – Oh, tato! To całe mnóstwo twojej spermy!

    Po czym oblizuje się, zgarniając językiem nasienie ze swoich ust i połyka je.

    – Mmmm… jest takie pyszne… – mówi po czym chichocze.

    – Chryste, jesteś taka zdzirowata Madziu…

    Moja córka trzyma dłonie pod brodę ociekającą spermą i uśmiecha się, zadowolona.                            

    – Czy wyglądam teraz jak kurewka, tatusiu? – pyta się lubieżnym głosem.

    – Wyglądasz jak zupełna dziwka, skarbie.

    – To całkiem trafne… – mówi chichocząc i zlizuje mojego fiuta z resztki spermy.

    Patrzę na jej wypełnioną, przeciekającą moim nasieniem waginę.

    – Kto by pomyślał? – mówi zmysłowym głosem osiemnastolatka, patrząc mi wprost w oczy. – Przed chwilą siedziałam u swojej koleżanki a teraz jestem pokryta przepyszną spermą swojego taty po tym jak bzyknął mnie na łóżku na którym rżnie moją mamę. Dlaczego nie ruchaliśmy się wcześniej tato? To było takie fajne!

    – Jasne że było. Twoje cycki wyglądają niesamowicie pokryte moim mleczkiem.

    Magda wkłada palec do swojej cipki.

    – Ooh… To takie przyjemne gdy moja cipka jest wypełniona twoją spermą, tato…

    Wtedy wyjmuje go i oblizuje go ze spermy.

    – Mmmm… pycha… – mówi patrząc się na mnie z uśmiechem.

    – Zdzira… – mówię a nastolatka śmieje się głośno i zlizuje jeszcze więcej mojego nasienia.

    – O rany, nie myślałam że seks z moim tatą będzie tak nieziemski. To sprawia że zastanawiam się czy moglibyśmy to robić częściej…

    – Chciałabyś?

    – Oczywiście że tak! Byłabym taka smutna gdybym nie mogła już bawić się twoim wielkim, pysznym kutasem, tatusiu…

    – Naprawdę go polubiłaś, prawda córeczko?

    – Mhm… – mruczy dziewczynka i całuje mojego fiuta. – Tak dobrze mnie zerżnąłeś że teraz chcę byś pieprzył mnie jak najczęściej, tato. Ostro.

    – To da się załatwić, skarbie.

    – Tak?

    – Tak. Wygląda na to że od teraz będziemy ruchać się regularnie, mała.

    – Taaak! – dziewczyna woła wesoło, uśmiecha się i daje buziaka mojemu kutasowi. – Będę dawała ci dupy gdy tylko zechcesz! Będziemy mieli mnóstwo zabawy tatusiu!

    – Wystarczy że nie zdradzimy się przed mamą.

    – Żartujesz sobie tatusiu? Ona jest taka głupia że moglibyśmy się rżnąć tuż przed jej oczami a ona i tak nic by nie zauważyła!

    Wybuchamy śmiechem.

    – W porządku córeczko. A teraz chodźmy się umyć zanim mama wróci do domu.

    – Tak tatusiu!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anastazja_9

    Cycata dziewczyna pozwala ojcu podotykać swoje wielkie piersi… i nie tylko.

  • Spotkanie po latach 2

    No cóż, po spotkaniu z panią urolog między mną a małżonką Eweliną się zdecydowanie poprawiło, nawet od czasu do czasu uprawiamy namiętny seks w romantycznej atmosferze. Oczywiście nie zająknąłem się ani słowem o tym, co się tak naprawdę działo – zresztą i tak by nie uwierzyła.

    Życie toczyło się dalej – praca, jedzenie, żona, sen…  Któregoś dnia, akurat w trakcie pocałunków z języczkiem(oboje uwielbiamy długą grę wstępną) zadzwonił telefon. Najgorszy moment. Wycofałem się do łazienki i sprawdziłem, kto dzwoni.

    Hmm… numer nieznany, pewnie to jakiś telemarketer… Odbieram.

    -Halo?

    – Witaj, suczko…

    Zmroziło mnie. Tak, to była Patrycja – ta lekarka, którą nieopatrznie spotkałem.

    -Skąd masz mój numer?!

    – A to moja słodka tajemnica… Wizyta kontrolna w najbliższy czwartek o 19.

    – W porządku.(Bo co miałem odpowiedzieć?)

    Wróciłem do żony, nie myśląc o tym, co będzie dalej…

    W dzień wizyty po pracy pojechałem od razu do przychodni. Tam już czekała moja pani, ubrana w kostium lekarki, który podkreślał jej talię i dorodne piersi.(coś pomiędzy miseczką C a D – facet jestem, nie znam się)

    -Bardzo dobrze, że przybyłeś. Rozbieraj się.

    – I co zaplanowałaś tym razem?!

    – Zobaczysz…

    Popchnęła mnie na kozetkę. Posłusznie zrzuciłem z siebie ubrania. Przywiązując mnie do łóżka, rzekła:

    – Mmm… całkiem niezły rozmiar… a ja pamiętam, że miałeś chyba najmniejszego wśród oprawców.

    Faktycznie, nie miałem na co narzekać, 15 cm to nie mecyje, a do tego był dosyć gruby.

    Odsunęła się, spoglądając na mnie szarpiącego się z głową zwieszoną w dół.

     – Nie ruszaj się, bo będzie bolało.

    Jej dorodna maczuga zaczęła stawać. Domyśliłem się, co chce zrobić.

    – Nie ośmielisz się…

    Plasknęła mnie swoim chujem po twarzy, a zaraz potem wbiła mi się w usta.

    – Mmrraauu…

    Rozpoczęła kołysanie swoją kibicią, jej dłonie błądziły po moim ciele, a ja się czułem dziwnie podniecony. Po pewnym czasie trafiła na mój dół. Zaczęła przesuwać powoli swym kciukiem po szewie moszny, jednocześnie podrzucając i miętosząc me sporych rozmiarów klejnoty.

    Wreszcie objęła mojego fiuta swoimi ustami.

    – Zobaczymy jak smakujesz, chłopczyku.

    Jedyne, co mi się wydobyło z ust, to bełkot, ale nie ma co się dziwić, zapinała mnie w gardło z niesamowitą siłą, w tym samym czasie mi obciągając. Ja kompletnie zdominowany mogłem tylko czekać na nieuniknione.

    Doszliśmy równocześnie w swoich ustach. Połknąłem jej spermę i w tym momencie ujrzałem… Ewelinę.

    – Moja pani, chyba mamy problem…

    – Oj tak – wycedziła Ewelina.

    – Jak mnie tu znalazłaś?!?!

    – Długo nie wracałeś, martwiłam się o ciebie, a tu widzę, że się świetnie bawisz!(mhm, może gdyby sytuacja była odwrotna, byłoby to możliwe)

    – Daj mi wyjaśnić…

    – O nie, suczko, ja wyjaśnię – wcięła się Patrycja.

    – Dobrze słyszałam? Jak nazwałaś mojego męża?!?

    – Tak, to jest moja zemsta.

    -Co Pani mówi, jaka zemsta!?!

    Opowiedziała jej całą historię swojego życia, w tym epizod bycia zgwałconą w toaletowym gangbangu. Jej mina wyrażała czysty szok.

    – O rany… Współczuję.

    – Czego tu współczuć, mam przerąbane życie.

    – Ale wiem, jak cię zadowolić… Obserwowałam, jak wbijasz się w Tomka i wiesz… trochę mnie to zakręciło. Spróbowałabyś swojego… pierwszego razu z kobietą?

    – A wiesz, że bardzo chętnie.

    Zobaczyłem błysk w oku mej małżonki. Kurwa, rozpoznałbym ten znak na kilometr.

    – Chyba nie zamierzasz się bzykać z moją oprawczynią?!?!

    – Dla Ciebie jestem Panią! I, żebyś nie pozostawał bierny, mam dla ciebie niespodziankę.

    Sięgnęła do teczki i wyjęła… wibrator. Sterowany na pilota.

    – Żartujesz, prawda?!?

    – A wyglądam, jakbym żartowała? No nie.

    Wyciągnęła oliwkę i wysmarowała mi tyłek. Zwróciła się zaraz potem do mojej żony:

    -Zauważyłaś, jaką piękną pupę ma twój mąż? Podnieca mnie ona…

    – Owszem, jego kształty mogą się spodobać.

    -A teraz zobaczysz, jak pięknie podskakuje.

    Włożyła mi wibrator w dupę i nastawiła na „delikatne”. Zaraz potem zaczęła zmysłowo rozbierać odzianą w czerwony top ze sporym dekoltem i krótką spódniczkę w kolorze morskim Ewelinę. Ta powoli zaczynała błądzić dłońmi po umięśnionym ciele Patrycji, jednocześnie wsuwając palec do jej pępka.

    Pocałowały się z języczkiem, a ja chciałem się zerwać, niestety, sznurek zawiązany był zbyt mocno.

    Dłoń mej oprawczyni przesunęła się na łechtaczkę mojej żony, która z kolei… zaczęła pieścić jej fiuta. Rytmicznie przesuwała raz po raz po skórce, targając jej jajami.

    – Przyjemnie ci?

    -Tak…

    – A może zademonstruję swoją znajomość francuskiego, mademoiselle?

    -Bardzo chętnie.

    – Nie…

    Tylko tyle zdołałem wyjąkać, bo Pati zwiększyła tempo w wibratorze na „średnie”, a Ewelina zaczęła ssać.  Robiliśmy to wiele razy, jej ulubiony element gry wstępnej(o ile oral można nazwać jej elementem, bo to sprawa dyskusyjna), ale wydawało mi się, że ten potwór ją onieśmieli. A skąd! Obciągała w niesamowitym tempie i podniecało ją to, co dało się zauważyć przez jej zielone koronkowe majteczki. Oj, jak chciałbym ich dotknąć… Ale zamiast tego, zaczął się ze mnie lać śluz.

    Tymczasem moja żona skończyła obrabiać parówę Patrycji. Zaraz potem jednak ściągnęła majteczki i położyła się na biurku.

    – O nie, Ewelunia, tak nie będzie!

    – Ja naprawdę tego chcę! Chcę czegoś nieznanego!

    – To… ja… ci…

    – Jak mówi, że chce, to naprawdę tego chce. A teraz nie przeszkadzaj. – rzekła Patrycja, podkręcając dodatkowo tempo w wibratorze. Moja żona była już wyjątkowo mokra, więc Pati nie miała problemu z wbiciem się. Ewelunia zawyła.

    – Ooohhh… Bzykaj mnie…

    Obie zaczęły mruczeć z podniecenia. Ewelina doskonale układała swą cipkę tak, że Pati mimo potężnego sprzętu wślizgiwała się w nią bez większych przeszkód. Tymczasem ja, brutalnie rżnięty przez wibrator, wstrzymywałem podniecenie ze wszystkich sił.

    Do tego Patrycja zaczęła masować łechtaczkę jedną dłonią, a drugą pieściła piersi mojej małżonki.

    – Mocniej… – wyjąkała.

    Zgodnie z życzeniem, Pati zaczęła szybciej się wbijać, jej maczuga pompowała moją żonę z ekstremalną siłą. Do tego ssała jej sutki… Obie krzyczały, czułem, że podniecenie rośnie u każdego z nas.

    – Tryśnij we mnie… Oooo taaaaaak…

    Wszyscy troje doszliśmy w tym samym czasie. Ja strzelałem spermą na moją oprawczynię, która z kolei skończyła w mej Ewuśce, która… też trysnęła. Kurwa, ze mną jakoś nie mogła tego osiągnąć. Patrycja zdołała wyłączyć wibrator, pociągnęła za sobą Ewelinę i obie drgały w swoich objęciach, całując się i pieszcząc swój biust.

    – Muszę stwierdzić, że… poczułam euforię. To było niesamowite.

    – Ja… też… Spodobałaś mi się, Pati. Naprawdę epicko się czułam…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    kubilaj2
  • Wynajem pokoju- cz. 6

    Tak jak Clair mi poleciła przyjść do niej następnego dnia rano, tak też zrobiłem. Jak tylko zapukałem do drzwi, gospodyni otwarła je i zaprosiła do środka. Ja wszedłem i już czułem, że mój kutas się pręży, jak tylko spojrzałem na angielską panią w średnim wieku. Stała w samym szlafroku, który nawet nie był zawiązany, a pod spodem nie miała na sobie nic więcej. Jej piersi prężyły się i stały mocno sterczące sutki, a cipka gładko wygolona była masowa na cały czas przez jej palce.
    „Dalej, młody człowieku” powiedziała do mnie typowym swoim angielskim tonem „Rozbieraj się i zapewnij mi dobrą rozrywkę, bo potrzebuję naprawdę twardego penisa i to bardzo głęboko w sobie.”
    „Tak po prostu, tu w salonie mam się rozebrać i wkładać ci kutasa w cipę?” zapytałem bezpośrednio. Ona bez zastanowienia chwyciła mnie za rękę i poprowadziła na piętro, gdzie miała swoją sypialnię.
    Tam momentalnie zacząłem się rozbierać i byłem już cały gotowy do akcji. Mój kutas stał sztywny i gotowy, A moja nowa pani do ruchania uklęknęła przede mną i otworzyła swoje usta, żeby zacząć ssać kutasa. W tym momencie usłyszeliśmy jakieś hałasy na dole mieszkania.
    „ Bierz swoje ubrania i chowaj się do szafy!” syknęła do mnie Claire „Mój mąż chyba wrócił. Pójdę na dół i go szybko spławię stąd.”
    Chciałem tego czy nie, musiałem się schować. Pozbierałem moje ubrania i nagi razem z moimi rzeczami wszedłem do szafy i zamknąłem za sobą drzwi. Po chwili usłyszałem że wchodzą na górę zarówno Clair jak i jej mąż. Przez ażurowe drzwi widziałem co się dzieje w pokoju. Kler stała podparta pod boki z wystającymi do przodu cyckami, a jej mąż stał naprzeciwko i Kłócił się z nią.
    „Zamiast ruchać tą swoją sekretarkę, zająłbyś się swoją żoną!”
    „Jakbyś była chętna, to bym cię ruchał nawet i codziennie!”
    „Przecież jestem chętna i sam widzisz, że moje cycki i cipa czekają na twojego twardego kutasa!”
    Facet zdjął z siebie marynarkę i rozpiął spodnie. Szybko zdjął buty spodnie i ściągnął majtki, a jego żona stała przede mną cały czas patrząc na niego z podpartym i rękoma na bokach. Mąż niewiele się zastanawiając chwycił ją oburącz za szyję i sprowadził do pozycji klęczącej. Wepchnął swojego penisa w jej usta i zaczął ją po prostu ruchać chyba w samo gardło. Nie widziałem, czy jego kutas był naprawdę duży, Ale głosy, jakie wydobywały sie od tej kobiety, świadczyły, że chyba miała kutasa w swoim gardle. Po może minucie albo dwóch takiego oralnego ruchania twarzy facet odsunął się i wyjął oślinionego kutasa z jej ust. Nie puszczając jej głowy podniósł żonę na proste nogi, po czym odwrócił ją i pchnął na łóżko. Ona wpadła na materac i kaszlała próbują złapać powietrze, a w tym czasie mąż chwycił ją za uda i posadził na materac wyżej. Ściągnął materiał szlafroka z jej tyłka i zbliżył się do niej od tyłu. Patrzyłem jak ona spogląda w stronę szafy, w której stałem, a w tym samym czasie jej mąż krótkimi i brutalnymi ruchami wchodził w nią w pozycji na pieska. Ruchał ją tak może trzy, góra cztery minuty, po czym wykonał kilka gwałtownych szarpnięć, przez co zrozumiałem że chyba właśnie skończył w środku swojej żony. Wyjął z niej swojego penisa, chwycił szlafrok i wytarł nim swoje klejnoty, A po tym ubrał się z powrotem w garnitur i wyszedł z sypialni.
    Wstałem jeszcze chwilę zamknięty w szafie, a wyruchana żona cały czas będąc w pozycji na pieska na łóżku patrzyła na szafę. Gdy trzasnęły drzwi na dole westchnęła i powiedziała głośno:

    “Wyjdź już z szafy. Teraz twoja kolej na zadowolenie mnie.”
    Wyszedłem trochę zakłopotany, a ona spojrzała na mnie i powiedziała “Nawet ci nie muszę obciągać, bo napatrzyłeś się i twój kutas jest twardy jak drewno. Ale daj mi go, to ci go trochę nawilżę, bo wtedy łatwiej we mnie wejdziesz.”
    Podszedłem do krawędzi łóżka i oparłem się kolanami tak, aby mogła wziąć mojego penisa do ust. Ona tylko przez chwilę go polizała i powstała, ale zaraz po tym powiedziała że mam zejść z łóżka i czekać. Sięgnęła ręką do szafki nocnej i wyciągnęła tubkę z żelem. Otworzyła ją i wycisnęła żel na mojego sztywnego kutasa. Rozprowadziła żel ręką po całej długości mojego penisa, a po chwili odwróciła się do mnie i w pozycji na pieska wypięta powiedziała do mnie:

    “Rżnij moją dupę i to szybko! “
    Włożyłem mojego penisa w jej odbyt bez większego problemu. Zacząłem ją ruchać bardzo szybko, intensywnie i niemalże brutalnie. Doszedłem bardzo szybko i nawet nie zapytałem się, czy chce, żebym skończył w niej, po prostu chwyciłem ją za dupę i spuściłem się w środku.
    Po orgazmie wyciągnąłem kutasa z jej dupy, a ona się ułożyła na boku i kiwnęła do mnie palcem:
    „Chodź tu.”
    Podszedłem do niej, a ona szybkim i mocnym chwytem Złapała mnie za jaja i włożyła sobie końcówkę kutasa do ust. Zaczęła mnie bardzo intensywnie ssać a ja aż wyłem z bólu. Po dłuższej chwili otworzyła usta i rozłożyła się szeroko na łóżku. Stałem i patrzyłem na nią jak leżała z błogim uśmiechem na twarzy. Jedną ręką masowała swoje rozkładające się na boki cycki, a drugą rękę włożyła sobie między lubieżnie rozchylone uda i wkładała sobie do cipy na zmianę dwa i trzy palce. Gdy otwarta usta i wysunęła język to widziałem, że ma na nim trochę białej mazi. Spojrzała na mnie i uśmiechając się Zamknęła usta a ja usłyszałem jak przełyka.
    „Nawet, jeśli spuściłeś mi się w dupie, to uwielbiam czuć spermę w moich ustach. Mogłabym ci obciągać tylko po to żebyś mi zalał gardło. Mąż może mnie ruchać w cipę ale ty musisz mi zalewać migdałki.”

    „Muszę iść, bo jeszcze mam porcję dla Jane do załatwienia.”

    „Choć ze mną, coś ci chcę pokazać” powiedziała Claire i wstała łóżka.

    Poszedłem za nią do łazienki. Ona weszła do wanny i stanęła tyłem do mnie. Wypięła się w moją stronę i rozchyliła rękoma pośladki. Po dłuższej chwili zobaczyłem jak z jej wyruchanej cipki i odbytu zaczęły wypływać strugi spermy ode mnie i jej męża.

    „Lubisz to?”

    „Co?”

    „Oznaczyłeś swoją zdobycz, teraz możesz być dumnym samcem.”

    „Twój mąż cię wcześniej wyruchał w cipkę, więc nie jestem jedynym co może być dumny”

    ‘Ubieraj się i wyjdź stąd!” krzyknęła niemalże.

    Ubierałem się i patrzyłem w jej stronę. Stała w wannie i wkładała sobie palce od obu rąk w cipkę i dupkę, a gdy wyciągała je z dziur, sperma wypływała. Ona wkładała palce w usta i oblizywała je z uśmiechem. Wyglądało to lubieżnie.

    Wyszedłem z sypialni i z mieszkania Claire bez słowa. Poszedłem do siebie i czułem się totalnie wydojony, a nie wiedziałem, co jeszcze właścicielka domu będzie chciała. Chyba czas poszukać jakiegoś innego mieszkania, a przede wszystkim pracy…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Z dojrzala w Sylwestra final

    Patrzyłem jak zaczyna odpływać kiedy moja dłoń przesuwała się po całej długości jej pachwiny, widziałem jak mocno prostuje swoje długie szczupłe nogi i przebiera palcami u stóp, twarz miała wtuloną w poduszkę, zamknięte oczy, które regularnie zamykała mocniej, a czasami kręciła głową jakby nie dowierzała wciąż w to co się dzieje i jak się czuje.

    -Teraz tutaj, dobrze?

    Mocno pokiwała głową, a zanim jeszcze moja dłoń dotknęła jej pokrytych miłym meszkiem warg sromowych, uderzyła pięścią w łóżko i schowała całą twarz w poduszce wciskając w nią głowę, by stłumić odgłosy, które wydobywały się co chwila z jej gardła, choć brzmiały jak z głębi trzewi. Próbowałem kontrolować mojego fiuta, ale gdy powiedziałem do Krystyny:

    -Proszę tego nie tłumić, nie ma Pani sąsiadów, a głos ma też moc terapeutyczną.- Odwróciła głowę tak by mnie widzieć i nie sapała już, bo jej oddech niemal charczał, uwydatniając wszystkie żyły na jej szyi, a wyrazu jej twarzy nie mogę ani zapomnieć, ani dobrze opisać, bo ta zawsze zdystansowana dojrzała kobieta miała mieszaninę obłędu i agresji w oczach, które miała lekko przymknięte, jej usta były wykrzywione w dół, przez zaciśnięte zęby wydobywały się krople śliny przy każdym charczącym wydechu, cała twarz robiła wrażenie osoby, która z jednej strony nie kontroluje emocji w ekstazie jak na barokowych obrazach piekła, a z drugiej jest tak mocno pozbawiona wpływu na to co się z nią dzieje, że aż czeka na więcej. Patrzyła na mnie taka zwierzęca, czasem miałem wrażenie, że chce coś powiedzieć, ale w tej samej chwili zęby zaciskały się mocniej, a ona wydawała z siebie jeszcze bardziej dziki dźwięk, ja spokojnie patrzyłem jej w oczy, udawałem, że jestem pozbawiony emocji, a gdy moje trzy palce na raz wsunęły się w jej pulsującą kobiecość, jej oczy otworzyły się szeroko, a głową zrobiła gest “No! Dalej! Stać cię na więcej.” Wyglądała wtedy przepięknie, a ja wbiłem się w nią tak głęboko, że poczułem koniec jej wnętrza, kąciki jej ust uniosły się nieco tylko ku górze, choć ten nieokreślony grymas wciąż wykrzywiał jej twarz, wtedy nie przerywając masażu przywarłem kroczem do jej zewnętrznej części uda i po kilku ruchach poczuła jak moja wilgoć oblepia jej skórę, gdy to poczuła sporo śliny wypłynęło spomiędzy jej wciąż zaciśniętych zębów, ale kręciła głową jak w transie, a jej gest mówił  jasno “Ani waż się przestawać”. Zachowałem się jakby nic się nie stało, moje cztery już palce wiły się w jej cipce, docierając do miejsc do których żaden kutas nigdy nie był w stanie sięgnąć, zerknęła tylko na swoje udo na którym mój niezbyt obfity już wytrysk, rozdzielał się na wodę, która spływała po niej i gęstą maź oblepiającą jej prężącą się nogę. Chyba nawet się lekko uśmiechnęła, ale gdy końcówką kciuka dotknąłem jej zaciśniętej do granic drugiej dziurki, wróciła do dzikości na twarzy, unosząc lekko pośladki dała sygnał by wsunąć i ten palec do jej środka. Byłem spocony tak, że pot stróżkami spływał po moim ciele od czoła po łydki choć nie wykonywałem większego wysiłku, przestałem się opierać o łóżko lewą dłonią i położyłem ją na jej plecach, opierając na nich cały ciężar ciała, Krystyna traciła resztki kontroli nad sobą i poddawała się moim pieszczotom nie chcąc lub nie mogąc wykrztusić z siebie ani słowa. Zapatrzyłem się na jej rozciągniętą moimi palcami, ślizgą od jej soków i mojego potu dziurkę, która zaciskała się na mnie co raz powodując niemal ból moim członkom masującym ją od środka i zgubiłem wątek, więc wróciłem do mojej postaci:

    -Betty?- Potrząsnęła głową potwierdzając, że mnie słyszy i znów patrzyła na mnie.- Pamiętasz słowo “Faust”?

    Narkotyczna dezorientacja utrudniła jej przypominanie sobie słówek z lekcji, ale wiedziałem kiedy synapsy w jej mózgu znalazły ścieżkę do słowa Faust i połączyły je z “pięść” na twarzy wymalowało się jej niekłamane przerażenie, nawet pokręciła przez chwilę głową prosząc “nie”, ale nie przekonała tym ani siebie, ani tym bardziej mnie. Wysunąłem się z niej, a skóra na moich palcach wyglądała jakbym długo był w jacuzzi. Wziąłem do ust resztkę kokainy, która kusiła przy szklance z brandy i zacząłem całować Krystynę bardzo namiętnie, ale dość delikatnie, najpierw by podzielić się proszkiem zetknęliśmy się ustami, a nasze języki igrały ze sobą raz w moich ustach, raz w jej, gdy gorycz narkotyku rozpłynęła się, zacząłem lizać jej wargi, a ona rozchylała je wpuszczając do środka mój język i odwzajemniała pieszczoty. Chwyciłem jej tyłek i zdecydowanym ruchem przesunąłem go tak, by jej nogi znalazły się na dywanie, a ona wypięła pośladki dając mi nieograniczony dostęp do całej siebie. Oparła łokcie o łóżko i rozstawiła nieco szerzej nogi, widziałem ją od tyłu w pełnej krasie, przesunąłem dłonią po pośladkach, położyłem całą na jej kroczu i po chwili zacząłem wsuwać w nią palce, dwa, trzy, łapałem powietrze z podniecenia na myśl co za chwilę jej zrobię, gdy zacząłem wsuwać w nią mały palec złączyłem je tak by wsunąć też kciuka, zatrzymałem się na chwilę i poczułem napływającą do głowy falę oszołomienia tym co widzę i kolejną dawką kokainy, a  do mojego penisa znów napłynęła krew i zaczął pęcznieć ponownie, czym chciałem się pochwalić i przyłożyłem go pośladka Krysi, a ten wtedy zareagował jak mięsień konia- szybkim skurczem. Krysia wyszeptała:

    -Już.

    A ja wsunąłem w jej dojrzałą waginę dłoń, którą w środku zacisnąłem w pięść. Sama złapała się za wypięte pośladki, rozchylała je, ściskała, wbijała w nie palce, a jej twarz znowu opanował ten zwierzęcy grymas ewidentnie mieszając rozkosz i ból. Czułem jej spazmy na moim nadgarstku sam znowu poczułem się jak w transie i obserwowałem jak moja dłoń wbita w Krysię obraca się raz w lewo raz w prawo, a ona nadziewa się na nią, to znowu próbuje uciec, by po chwili znowu wepchnąć pięść po brzegi. Jej dygot był tak intensywny, że cała w konwulsjach wypluła moją dłoń i obróciła się na plecy, prężąc się i mocno zaciskając uda. Położyłem ją taką bezbronną na łóżku i przykleiłem się niemal do niej, bo moją skórę oblepiał wciąż gęsty pot, nie z wysiłku, a z podniecenia, upewniłem się, że czuje mojego twardego kutasa na swoim podbrzuszu, patrząc jej w oczy i ściągając jej wzrok w dół, by zobaczyła jak ze zsuniętym napletkiem ociera się o jej mokrą skórę. Pocałowała mnie.

    -Bardzo podobał mi się ten masaż, zwłaszcza wtedy jak spuściłeś się na moją nogę i miałeś minę “Nic się nie stało, prawda?”, od tego momentu byłam jak w transie, nie ma słów by to opisać, ale kiedy myślałam, że to już, zaczynało się od nowa z inną mocą.- Znów zaczęliśmy się całować. Nasze ciała ślizgały się mokre po sobie i byliśmy w takim stanie, że nie wiedzieliśmy czy się dotykamy, czym i w co- czuliśmy rozkosz.- To teraz ty, co mam zrobić?

    Objąłem dłonią jej pierś i zacząłem:

    -Normalnie powiedziałbym, żebyś mi zrobiła ustami, bo krążą plotki jak wyrafinowana w tym jesteś, a ja lubię kończyć w ustach, albo jeszcze w tyłek, bo Krystyna jest tam ciasna, jak mówią.- Pocałunek.

    -Bo jestem.

    -A ja chcę, żebyś go pocałowała, nie ssała, pocałowała delikatnie, potem uniesiesz kolana i sprawdzę jak ciasny masz odbyt.- Kolejny pocałunek i Krystyna zsuwa się na dół całując mój tors.- Ale i to na chwilę, bo potem…- Wzdycham, czując jak jej suchy czubek języka wędruje od jąder po sam czubek i gdy jej dłoń przytrzymuje mojego drżącego kutasa, a ona zaczyna go całować, muska tylko, lekko obejmuje ustami i drażni językiem, ale nie bierze do buzi-…potem. Chodź tutaj.

    Kładzie się wygodnie na plecach i podciąga kolana do góry, a ja przesuwam nim po jej rowku i wchodzę powoli w jej pupę.

    -Zawsze chciałem pieprzyć w tyłek, ale od przodu, by widzieć twarz.

    -Liczyłeś na grymas bólu?- pyta i przysuwa pośladki do mnie bym wszedł najgłębiej jak się da.- Całuj mnie teraz i mów co ma być potem.

    Całujemy się, trzymam ją za pośladki, a moje palce pilnują by fiut nie wyślizgnął się z jej zakazanej dziurki, unoszę głowę i mówię:

    -Wsuń go sobie w cipkę i mów, że mnie kochasz, że bardzo mnie pragniesz.

    Mocno zdziwiona wyciąga mojego fiuta z tyłka, wsuwa sobie między wargi sromowe.

    -Uwielbiam cię, pieprz mnie teraz powolutku, chcę patrzeć jak dochodzisz i Twoja sperma rozlewa się we mnie.

    Kilka ruchów i spuszczam się ostatni raz. Ostatni dotyk twardej piersi, pocałunek i mój miękki penis wypada z Krystyny, po chwili wypływa z niej mój wytrysk, patrzymy na to i zaczynamy się ubierać. Zaraz pewnie będą inni na klina.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasz Tomasz
  • Burza rudych lokow

    Piątek rano sms od żony:

    Musimy zostać w Szczecinie, najwcześniej będę w sobotę popołudniu. Jedź już dziś do Wrocławia, śpisz u Sary, załatwione.

    Ja:

    Wolę w sobotę w takim razie.

    Żona:

    Dziś o 18.00 masz spotkanie w sprawie mieszkania przy Grunwaldzkim.

    ja:

    W porę się dowiaduję. To zatrzymam się w hotelu, nie trawimy się, ani Sara mnie, ani ja jej.

    Żona:

    Wolę żeby ktoś wredny miał na ciebie oko. Pa cmok

    Rzeczywiście Sara miała charakter i własne zdanie na każdy temat, miałem wrażenie, że czasem na siłę wbrew zdaniu innych. Pani prokurator, 48 lat, samotna, bez dzieci, a na wychowaniu dzieci znała się najlepiej- ten typ. Faceci dostawali szału przy niej, fakt, wysoka, szczupła, bardzo dbająca o siebie pod każdym względem, ale według mnie czasem bez wyrazu, a czasem niemal ordynarna w kontakcie, choć tym co, moim zdaniem było jej lepem na mężczyzn były jej włosy- długie, bardzo kręcone i bardzo rude. Ewa, moja żona i najbliższa przyjaciółka Sary, wystrzelała się kidyś przy winie i powiedziała mi, że Sara jest porobiona i to prawie wszędzie- usta, czoło, biust, pośladki. I to było jedyną intrygującą mnie w cielesności Sary rzeczą- nigdy nie dotykałem piersi czy pośladków poprawianych przez chirurga.

    SMS od Sary:

    Od której jesteś pod moją opieką?

    Ja:

    Mam spotkanie o 18.00 i od razu po walę do Ciebie, właśnie wyjeżdżam z Łodzi

    Sara:

    Czekam. Zjemy w domu czy na mieście?

    Ja:

    Jak Tobie jest wygodniej, dostosuję się.

    Sara:

    Lubię jak mi robisz przyjemność

    Zamurowało mnie na chwilę.

    …i piszesz zaimki z wielkiej litery- zrobię Ci niespodziankę.

    Ja:

    Sprawdź mój pesel- stara szkoła.

    Sara:

    Wiesz jak poprawić humor kobiecie…

    Zorientowałem się, że Sara jest w wieku mojej żony czyli pięć lat starsza ode mnie- musiałem jakoś wybrnąć:

    A i ja mam niespodziankę, ale nie wiem czy przy Pani Prokurator wypada

    Sara:

    Przy tej wszystko wypada- w kontakcie.

    Wrocław to moje ulubione miasto w Polsce, szybko odbębniłem spotkanie, wynająłem mieszkanie sympatycznej parze za dobre pieniądze, miałem zatem chwilę na spacer i zakupy- sklep z winami był tuż obok domu Sary przy Piłsudskiego. Właściciel który mnie kojarzy poza winem zaproponował Calvados, wiedział, że lubię, a miał wyborny- namówił! Spakowałem szkło i ruszyłem do przyjaciółki mojej żony na obserwację.

    -Zawsze ładnie pachniesz, ale dziś to już jakaś orgia dla nosa.- zagaiłem całując Sarę w policzek, nie musiałem się nawet zbytnio schylać, bo w przeciwieństwie do Ewy była wysoka, może z osiem, może dziesięć centymetrów niższa ode mnie, a gdy zakładała szpilki, a zakładała często, wydawała się być dużo wyższa, a to wrażenie potęgowała burza rudych loków.

    -Ty niezmiennie Terre d’Hermes, jeden z moich ulubionych męskich seryjniaków.- była specjalistką rzecz jasna.

    -Lubiłem nawet bardziej to zielone Gucci Envy, ale ciężko dostać, a ty pewnie z jakiejś manufaktury we Francji?

    -Włochy tym razem, spoko nie?- odpowiedziałem gestem podobnym do tego, który opisuje wyśmienite danie.- Tu masz ręcznik, śmigaj pod prysznic, a ja nakładam i nalewam.

    -Wnet śmigam.- inaczej pachniała nie tylko Sara, ale i jej dom, tak ciężko, piżmowo-korzennie, tak jak lubię. Uwinąłem się raz, dwa i po chwili trzymałem w dłoni piękny i prosty kieliszek białego wina, chyba Fitou, ale nie jestem znawcą więc się nie zamierzałem kompromitować.

    -Za miłe spotkanie.- Sara.

    -Zawsze.- ja.

    -Wiesz co?- wychyliwszy cały trunek na raz dodała.- Mam ochotę na ciut mocniejszy asortyment, zamknęłam dziś ciężką sprawę, jest okazja.- i postawiła na stole butelkę dwudziestotrzyletniego Ardbega, a wiedziałem, że nie lubi przy czym ona wiedziała, że ja przepadam.

    -Wiesz co?- powiedziałem kiedy mój kieliszek był już też pusty.- Miły gest, dziękuję, ale schowaj to na jutro- i wyciągnąłem calvados.- Wolisz w tę stronę niż te moje torfy, poza tym trzy koła za butelkę, może jutro z Ewą, tym bardziej, że i my mamy okazję, bo mieszkanie wypuściłem fajnym ludziom, zapłacili za pół roku, zacnie. Ale czytasz w moich myślach, bo mam dziś ochotę mocny destylat, a nie sok z winogron.- otworzyłem butelkę, na stole były już nowe kieliszki, toast, drugi.

    -Mówiłeś, że masz jakąś niespodziankę- dawaj!

    -Ostro grasz.- byłem pewien, że domyśla się co przywiozłem.- Ale myślałem, że jutro z Ewą zabalujemy.

    -Jutro też! Syp!

    Poszły kreski, zgodnie z zasadą Pablo Escobara, najpierw mała, za dwadzieścia minut solidniejsza.

    -No to właśnie zafundowaliśmy sobie całą noc zabawy, bo to wyjątkowy skurwiel, aż mi łzy poleciały.

    -Lubię to w Tobie- powiedziała Sara schylając się w moją stronę, a wzrok już miała nie z tego świata- To akurat bardzo lubię.

    -Że wiem skąd wziąć dobry koks?

    -Nie! Że taki jesteś.- składanie zdania nie przychodziło jej łatwo- Taki niepozorny, bardzo kulturalny i szarmancki, te twoje wielkie litery.- tu złożyła ręce na piersiach.- A tu nagle koks i słowo skurwiel w odpowiednim momencie- lubię to, lubię.

    -Moment, trochę cię przerasta, idź pod prysznic i przejdziemy do salonu, posłuchamy, popijemy, pogadamy, ok?

    -A będziesz bluzgać?

    -Tylko we właściwych momentach.

    Poszła, zabrałem alkohol, wodę i przeniosłem nas na sofy w salonie. Włączyłem muzykę z YouTube żeby były też obrazki, a Sara wróciła, świeżutka, akurat jej wskoczyło miłe po proszku, była niemal trzeźwa.

    -No muszę przyznać, zajebiste, ale myślałam, że mi z euforii głowę i nie tylko rozniesie na wejściu.

    -To “nie tylko” brzmi intrygująco, ale fakt ma swoją moc.

    Usiadła, ubrana w luźny dół od piżamy i białą koszulkę na ramiączkach, nie dość, że nie wytarła się dokładnie, to jeszcze z jej mokrych włosów w dół po ramionach ściekała woda, co powodowało, że koszulka stawała się coraz bardziej przeźroczysta, a że było jej jeszcze trochę zimno (i Koko robiło swoje) brodawki jej niewielkich piersi były bardzo twarde i właściwie widziałem, że mają kolor bordo, a na dodatek są przebite i zdobne w gustowną biżuterię. Nalałem i bezwiednie wykonałem ruch kieliszkiem w kierunku jej nabrzmiałych sutków mówiąc:

    -Na rozgrzewkę!

    Podążyła wzrokiem z gestem mojej dłoni, uniosła brwi i odpowiedziała:

    -Oby!

    Zaśmialiśmy się, weszła faza rozmów, wylewności, szczerości, ale i atmosfery bezpieczeństwa w tym narkotycznym transie, lubię te momenty, choć bywają niebezpieczne, ale zacząłem:

    -Ty lubisz to, że piszę do Ciebie z wielkiej litery, ale zabluźnię siarczyście, to miłe, nawet nie tylko to, że lubisz, ale że mi to powiedziałaś. Ja też lubię w tobie te kontrasty, piękna kobieta, uwielbiam patrzeć na to jak dbasz o detale, jak dobierasz buty, jak jesteś ostra w dyskusji, a nagle mówisz mi czy Ewie takie hmmm miękkie, ale trafne komplementy. A na dodatek twój image, wyśmienite stroje, kapelusze- tu dozgonny szacunek, nieoczywiste buty, włosy tak piękne, że aż zastanawiam się czy to twoje własne czy fryzjer, wyrafinowane zapachy i nagle dopełnienie na kontraście- kolczyki w brodawkach piersi. Cudo!

    -Kolczyki w brodawkach piersi…- powtórzyła po mnie rozmarzona znów Sara.- Każdy inny powiedziałby piercing w sutkach, a ty…- wzięła łyk alkoholu.

    -Ja nie jestem każdy, z dwóch powodów, naturalnie wyrażam szacunek wielkimi literami, a przede wszystkim dane mi to było zobaczyć niemal jak na dłoni, w sumie to wciąż je widzę, nie wiem tylko czy to omamy czy nadal są w takim stanie.- zbliżyłem głowę do jej dekoltu, a ona dotknęła się w lewy sutek i powiedziała uśmiechnięta:

    -W sumie już mi ciepło, a te nadal sterczą.- i zrobiła przerysowaną minę “nie wiem jak to możliwe”.

    Kiedy zobaczyłem jak jej palce obejmują sutek, dreszcz elektryczności przeszył moje ciało, aż zadrżałem i wziąłem bardzo głęboki oddech, ale głowę trzymałem wciąż niebezpiecznie blisko jej piersi.

    -Będę bezczelna zbytnio twierdząc, że podoba ci się to co widzisz?- spytała nabierając powietrza dzięki czemu dekolt niemal musnął mnie w nos.

    -Lubię bezczelne, to raz, a dwa nie mogę oderwać wzroku, to fascynujące.

    -Aż tak?- i powtórzyła głęboki wdech.- Co cię aż fascynuje? Skóra? Inny rodzaj skóry? Wypukłość, niewielka fakt?- dopytywała.

    -Nie tylko, nie tylko.- uniosłem wzrok, miała rozchylone usta, piersi niemal sztywne w emocji i rozmarzony wzrok, a jeśli tylko rzuciła okiem w kierunku mojego rozporka zauważyła falowanie.

    -Mów… Mów zatem.- ponaglała, płynęliśmy po środkach, było tak intymnie jak to tylko możliwe i czuliśmy się oboje w tym dobrze i bezpiecznie.

    -Nie muszę mówić, że dryfujemy i już chyba nie ma odwrotu w dość niebezpiecznym ale i ekscytującym kierunku…

    -Masz rację- nie ma odwrotu i to jest ekscytujące.

    Świat obok przestawał istnieć na tych kilka chwil, byliśmy jak w bańce separującej codzienność od naszych neonowych emocji.

    -Jest mi cudownie- zacząłem.- Estetycznie, bo to ty, a że to ty, wiem, że wszystko jest jasne i nic nie musimy ustalać, co więcej jestem przekonany, że jeśli ktoś przekroczy granicę, choć wątpię, że mam jeszcze jakiekolwiek, nie będzie oburzenia lecz uśmiech.

    -Uwielbiam cię teraz słuchać. Czuję jakbyś mi przeciął hamulce i to sprawia mi  radość.

    -Kreska.- dmuchnęliśmy.

    -Ewa mówiła mi kiedyś, że korzystasz z usług chirurgów plastycznych, prawda?

    -Całkiem prawda, jestem sama, pieprzę się z kim chcę, to moje hobby, a żeby je uprawiać muszę być niemal idealna.

    -To bardzo podniecające. Jak to robisz?

    -Różnie, tutaj, w hotelach, w mieście, w taksówce, od tyłu, jak mam ochotę.

    -Chodziło mi raczej jak ich zdobywasz?

    -Improwizuję, ale nie ma co oszukiwać, zazwyczaj, wystarczy że się pojawię i widzę jak się ślinią, potem tylko wybieram.

    -To tak jak ja teraz, choć niekoniecznie się ślinię, bo śluzówka sucha, ale płyny ustrojowe, aż buzują.

    -Dobrze, że to mówisz, odrzucam na wejściu takich, co ledwo wytrysk kontrolują, a grają zimnych skurwieli- jesteś słodki.- musnęła mnie po policzku, a poczułem jej dotyk z mocą orgazmu.

    -Ciekawe jak bym zareagował gdybyś dotknęła mnie na przykład w… udo?- spytałem wbijając wzrok w jej długą i chudą szyję.

    -Chcesz sprawdzić?- i od razu wyciągnęła dłoń w kierunku moich nóg.

    -Jeszcze nie. Teraz chcę je zobaczyć bez otulającej je bawełny.- powiedziałem patrząc Sarze prosto w oczy, a ona bez chwili namysłu zdjęła koszulkę, która i tak bardziej kusiła niż zasłaniała.

    -Kurwa, chyba doszedłem, czekaj sprawdzę.

    -Daj, ja sprawdzę…

    -Wtedy z pewnością dojdę, jeszcze nie. Jeszcze nie Ty sprawdzisz i co równie ważne, jeszcze nie doszedłem uff.

    Patrzyłem na jej nagość, bez wstydu ona, bez wstydu ja, ja zaciekawiony, ona może nawet dumna z powodu mojej reakcji.

    -To zawsze pociągało mnie najbardziej w zmysłowości…

    -Moje cycki?

    -Odmienność, zawsze gdy byłem z kobietą na stałe, pieprzyłem na boku takie, które były w kontraście do niej. Ewa jest niska, ma pełny biust, niemałe pośladki, ma krótkie włosy, jest blond…- przerwała mi:

    -Będziesz mnie pieprzył?

    -Zobaczymy, nie planujmy, może zadowolimy się w inny sposób. Cudownie wyglądają, małe, takie zgrabne, aż chce się je wziąć w dłoń, a te kolczyki dodają drapieżności, bo taka jesteś, prawda? Drapieżna, dzika i nieokiełznana w łóżku.

    -Zdejmij koszulę.- od razu rozpiąłem dwa pierwsze guziki i zdjąłem przez głowę, nie było wstydu, triatlon rzeźbi nawet czterdziestolatka. Przejechała pomalowanymi na zielono paznokciami po moim torsie, ale dreszcz przeszył tym razem nie tylko, Sara też się zatrząsała i z mimowolnym uśmiechem wzięła głęboki oddech, położyła całą dłoń na mnie i czekała aż ja zrobię to samo, chciałem ją zaskoczyć i zdjąłem też spodnie, stałem przed nią w samych bokserkach mierzyła mnie z góry na dół i podobało się jej to co widzi.- Ja pierdolę, nawet nie wiesz jak bardzo cię teraz chcę.

    -Wiem. I możemy zacząć tarzać się teraz po podłodze i rżnąć jak zwierzęta lub utrzymywać dalej to napięcie, ja mam ochotę jeszcze utrzymać ten stan.

    -Ten?- spytała i przesunęła czubkami paznokci wzdłuż mojego pulsującego w majtkach kutasa. Postarałam się udawać, że to nie zrobiło na mnie aż takiego wrażenia, choć poczułem kroplę wypływającą ze mnie.

    -Ten właśnie.- odpowiedziałem beznamiętnie.

    -Dawno nie byłam w takim stanie, jestem pewna, że wystarczy jedno muśnięcie i albo dojdę, albo zacznę zadowalać się sama na twoich oczach.

    -Jeszcze nie ma północy, jeszcze nam nawet wszystko weszło. Mamy czas, dużo czasu…- powiedziałem i dotknąłem opuszkiem kciuka jej dolnej wargi- westchnęła, zadrżała cała, a jej sutki stały się brunatne od napływającej do nich krwi, ścisnęła uda, zmrużyła oczy..

    Telefon!!! Ewa. Odbieram, Sara niemal blada, myśli, że wszystko widać chyba.

    -Halo, halo kochanie, nic nie słyszę. – kłamię. -Wyślij sms.

    SMS:

    nie wiem czy dam radę do wieczora, ten audyt to koszmar- bawcie się grzecznie.

    Pokazuję telefon Sarze, rozluźnia się i uśmiecha. Tasuję jeszcze po małej kresce, a Sara mówi:

    -Ewa jest blondynką i to wszędzie, prawda?- kiwam tylko głową.- Nie widziałam chyba faceta blondyna na jajkach…- zastanawia się.

    -Jak pierwszy raz ją zobaczyłem, aż mnie zmurowało. Ma piękną cipkę.

    -Piękną? Są duże różnice? Jakie lubisz?

    -Po pierwsze, lubię włoski- choć trochę być musi, bardzo lubię gdy jest niemała, kobieca, a najbardziej…- zawiesiłem głos.

    -Hmmm?- pytała Sara, a ja wtedy zbliżyłem usta do jej ucha i wyszeptałem:

    -Lubię kiedy łechtaczka jest spora, uwielbiam pieścić ustami cipkę kochanki, a jeśli łechtaczka pęcznieje tak, że mogę ją objąć ustami, to zdarza się, że dochodzę.

    Sara siedziała jak w transie i słuchała z szeroko otwartymi oczami, a jej dłonie bezwolnie powędrowały na piersi i zaczęły je lekko masować.

    -Większą rozkosz sprawia mi lizanie dziurki kobiety niż to gdy ona mnie pieści ustami, uwielbiam smak, zapach, dotyk na ustach i języku, a najbardziej podnieca mnie kiedy ona jest już blisko i jej łechtaczka staje się tak duża, że niemal mogę ją obciągać doprowadzając do szczytu…

    Sara cała pulsowała, poruszała biodrami ocierając kroczem o sofę, po chwili jęknęła i siedziała tak jeszcze niemal nieobecna.

    -Rozumiem piersi.- wybudziłem ją z letargu.- Ale co zrobiłaś z pośladkami?- bez słowa wstała i zsunęła luźny dół od piżamy, odwróciła się tyłem do mnie, leciutko wypięła i powiedziała:

    -Są niemal idealne. Spójrz.

    Popatrzyłem, położyłem obie dłonie na jej tyłku, przesunąłem je na biodra i znów do środka, potrzymałem jeszcze chwilę i powiedziałem:

    -Nie są kuszące, są sucze, to chyba dobre słowo- Sara popatrzyła na mnie przez ramię nie odwracając się do mnie przodem z miną która miała udawać oburzenie, a wyszedł z niej uśmiech mówiący “Mów tak jeszcze.”

    -Schyl się proszę.- wypina się na moją prośbę, a wtedy mój palec przesuwa się po jej rowku.-Lubisz?

    -Czasem bardzo, a czasem nie mam ochoty.- zsuwam palec niżej i docieram do jej warg, Sara zaciska nogi w kolanach, ale wypina się bardziej.- Piękny mam widok.- A gdy zaciska pośladki, kładę całą dłoń na jej kroczu, tak, że czuję jej krótkie włoski, które zostawiła tylko z przodu i zaczynam masować ją delikatnie całą dłonią i mówię do niej- Za chwilkę pokażesz mi się cała, ale teraz chcę ją pieścić od tyłu, bo muszę przyznać, że twój zwierzęcy tyłek wzbudza we mnie zwierzęce instynkty.

    -Zrób wszystko na co masz ochotę.- wyszeptała i uniosła biodra, sugerując bym zajął się i tym miejscem.

    Nie przestając pieścić dłonią krocza Sary, kciukiem dosięgnąłem jej drugiej dziurki i poinformowałem:

    -Na chwilę przestanę masować twoją cipkę po to by dobrze naślinić kciuk i po tym jak go nawilżę wejdę w twój odbyt.- Sara wtuliła głowę w sofę i po raz kolejny uniosła tyłek, by ułatwić mi tę pieszczotę, po chwili moja dłoń bawiła się z mokrą szparką Sary, a czubek kciuka penetrował ją analnie, ale bardzo delikatnie.

    -Czuję cię tak jakbyś była moją własnością, podnieca mnie to uczucie posiadania cię, jak własności, jak rzeczy, zabawki, a jednocześnie świadomość, że to jednak ja zadowalam ciebie sprawia, że czuję się jak twoja dziwka.

    -Nie przestawaj, jesteś moją suką i rób to i jak robisz, mów nie przerywaj.

    Wsunąłem w nią niemal całego kciuka- aż jęknęła. Przestałem i silnym ruchem obróciłem ją na plecy.

    -Zrobię, wszystko, ale chcę sobie na ciebie popatrzeć. Obejrzeć całą.

    Bezwstydnie rozłożyła uda i pokazała całą kobiecość lekko rudą, uniosła piersi prężąc się dumnie.

    -Mam wrażenie, że nie raz byłaś zdzirą, suką, a nawet kurwą, dziś to ja będę twoją dziwką i będę robił dokładnie to co mi każesz, ale musisz być precyzyjna, ty rządzisz…

    Leżała zupełnie naga i mówiła mi co, gdzie i jak robić, jej chude ciało drżało, a jak masowałem, zaciskałem palce, chwytałem i penetrowałem każdy jej centymetr. W końcu usiadła w fotelu, rozłożyła szeroko nogi i powiedziała:

    -Ja zajmę się łechtaczką, a ty bądź grzeczną sunią i wsadź we mnie  trzy palce aż po końce, zagnij je w mojej piździe i klęcząc zerżnij mnie ręką, aż zacisnę się na nich i zacznę pulsować, drżeć i wyć.

    Patrząc jej w oczy wepchnąłem w jej cipkę niemal całą dłoń i zacząłem posuwać ją tak mocno, że po chwili zabrała dłoń z łechtaczki, chwyciła oparcia fotela i zaczęła lędźwiami napierać na moje rozedrgane palce, by wbijały się w nią głębiej raz za razem, a gdy obłęd w jej oczach zmienił się w coś nieokreślonego, potężny skurcz jej cipy zacisnął się na mojej dłoni, a z jej dziurki wypłynęła gęsta jak lawa ciecz, jeszcze tylko głuchy jęk przez zamknięte usta. Opadła. Jeszcze chwilę czułem jej pulsowanie w środku.

    -A nawet mnie nie zerżnąłeś…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasz Tomasz
  • Anal z Marta z pracy

    To już kolejne moje opowiadanie a więc o sobie pisał nie będę, natomiast parę słów o Marcie, koleżance z pracy. Marta to 28 letnia kobieta, szczupła wysoka z średniej wielkości piersiami seksowna pupa i nogami ciemne proste włosy do ramion. Sytuacja, którą opiszę miała miejsce około roku temu. Normalna sobota, normalny dzień pracy, choć akurat w soboty zawsze pracujemy tylko do 14. Siedziałem sobie w naszym pomieszczeniu socjalnym nazywanym kuchnia, w której to kuchni był stół krzesła i jedno osobowa nie rozkładana sofa oraz niezbędne przybory kuchenne. Tradycyjnie jak coś dzień zrobiłem sobie kawkę i tak siedziałem popijać nią. W pewnym momencie otworzyły się drzwi i weszła Marta, ubrana była w biało czarny sweterek oraz jeansy idealnie przylegające do jęk nóg oraz idealnie podkreślające jej mega seksowna pupę. Zwykła rozmowa wypita kawka i trzeba było się zbierać do pracy, oby dwoje uczymy jeździć. Oby dwoje mieliśmy kursantów zapisanych na 2 godzinki a więc wzięliśmy w swe autka i pojechaliśmy na miasto. Za dwie godziny, kiedy wróciłem pod firmę Marty auto już stało. Strasznie chciało mi się siusiu a więc od razu poszedłem do toalety. Chyba, że względu na pośpiech tego nie wiem nawet nie zerknąłem i światło w kabinie jest zapalone, tylko odruchowo złapałem za klamkę i otworzyłem drzwi. I tu ogromny szok, gdy z w toalecie była Marta, która zapomniała zamknąć drzwi na zamek. Siedziała, że spuszonymi do połowy ud jeansami oraz do tego samego poziomu zdjęty i białymi majteczki, a wzrok mój przykul jej podbrzusza idealnie wygolone. Wszystko trwało dosłownie chwilkę przeprosił i szybko drwi zamknąłem. Poszedłem do drugiej kabiny a następnie do naszego pokoju, do którego to po chwili weszła Marta. Stanęła na środku i uśmiechnęła się tylko mówiąc, że już czas i chyba musimy się zbierać do pracy na kolejne dwie godziny. A więc wstałem z kanapy wyszliśmy na korytarz zamknąłem drzwi i udaliśmy się na zewnątrz. Okazało się, że nikt na nas nie czeka, nie ma żadnego z kursantów, a więc poczekaliśmy tam jeszcze około 10min i wróciliśmy do naszej kuchni. Po wejściu Marta zaproponowała kawę oczywiście się zgodziłem. Usiadłem na kanapie, przy której stał stół Marta zajęła się robieniem kawy, która już po chwili stała na stole, a Marta usiadła na jednym z krzeseł blisko mnie. Siedzieliśmy piliśmy kawkę i rozmawialiśmy tak w sumie o wszystkim i o niczym. W pewnym momencie zadzwonił mój telefon a więc przeprosiłem Martę wyszedłem na zewnątrz, aby odebrać, rozmowa zajęła mi dosłownie kilkanaście sekund i po jej zakończeniu wróciłem z powrotem do kuchni. Otworzyłem drzwi i wszedłem do środka na środku pomieszczenia stała Marta uśmiechając się tak inaczej tak zalotnie. Gdy wszedłem powiedziała zamknij proszę drzwi na zamek nie zapytałem, po co, lecz posłusznie wykonałem jej polecenie. Gdy to zrobiłem Marta doszła do mnie docisnęła mnie swym ciałem do drzwi i powiedziała – Ty mnie już widziałeś teraz moja kolei ja też chcę zobaczyć – zapytałem, ale co chcesz zobaczyć? Wtedy Marta docisnęła mnie jeszcze mocniej do drzwi i pocałował w usta, i powiedziała właśnie to, co teraz tak szybko rośnie ci w spodniach, a fakt mój penis bardzo szybko urósł i stał się gotowy do działania. Salem tak dociśnięty do drzwi Marta coraz śmielej mnie całował a ja oczywiście dłużny jej nie byłem i już po chwili nasze języki szalał w miłosnym tańcu. Marta cały czas całując się, że mną rękę zaczęła odpinać mój pasek od spodni, następnie guziki od rozporka by po chwili zsunąć me jeansy do mych kostek, następnie wsadziła rękę w me bokserki i zaczęła dotykać dłonią mego 16 cm gotowego do działania penisa. Po chwili schyliła się a tak naprawdę uklękła szybko jednym ruchem ręki zdjęła mi bokserki wzięła mego kutas w jedną rękę i wsadziła sobie go do buzi. Jedna Ręką delikatnie go waliła a ustami wargami i językiem delikatnie pieściła ma żołądź a ja w tym czasie trzymałem ja za głowę a właściwie za włosy poruszając jej głowa do przodu i do tyłu trwało to wszystko jakąś chwilę, po której to Marta przestała i wyjęła z ust mego kutas. Uśmiech Ela się wzięła mnie za rękę i powiedziała teraz Twoją kolej. Stanęliśmy na środku naszego pomieszczenia ponownie namiętnie się całując a ja tym razem odpisałem jej guziki od rozporka spodni i zsunąłem je do kostek, następnie Marta usiadła na stole a ja zdałem do końca jej spodnie, które wylądowały na ziemi następnie złapałem za materiał majteczek Marta uniosła biodra a ja szybkim ruchem również i jej zrzuciłem na ziemię teraz mym oczom ukazała się różowiutka idealnie wygolona cipka. Uklękam na podłodze między rozłożony i nogami mej kochanki i wziąłem się do pracy, najpierw delikatnie i na zewnątrz lizałem jej pipke aby po chwili powoli włożyć w ją palec i delikatnie poruszać w tą i z powrotem następnie dwoma palcami rozchyliłem jej wargi Sromowce i językiem i wargami zacząłem lizać jej kobiecość od środka, palcem pobudzają i pieszcząc jej łechtaczkę, byłem coraz bardziej zachłanny spijałem wszystkie soku wydobywają ę się z jej pipki cały czas lizać i smyrgając jej łechtaczkę trwało to wszystko dłuższą chwilę aż w końcu poczułem jak Marta się przy wygina do tyłu i zagrywa wargi po czym dosłownie wyjęczała to iż już doszłam o Bożeeeeee. Wtedy przestałem i podniosłem się nachyliłem sia nad Marta i zacząłem całować jej usta. Po chwili Marta się podniosła i zapytała masz gumki, a ja niestety nie miałem. Uśmiechnęła się i powiedziała zrobimy to inaczej poczekaj chwilkę. Stanęła przy stole tyłem do mnie oparła się o niego wypinając w ma stronę swój mega seksowny tyłeczek za użyła swe palce w buzi i nawilżyła je ślina i zaczęła masować nawilża swą druga dziurkę po kilku takich akcjach powiedziała wejdź w ma dupę , chcesz? Pewnie ze chce odpowiedziałem. Długo nie czekałem stanąłem za nią wziąłem swego penisa w dłoń nakierowałem go na jej kakaowe oczko i delikatnie i powolutku zacząłem go wsadzać w jej mega ciasna dupcie czułem opór ale nie rezygnowałam i dalej powolutku go pchałem najpierw sam czubek a następnie powoli cała resztę aż po kilku sekundach był już cały w jej pupie. Teraz powoli się w niej poruszałem a Marta cichutko pojękiwała jednocześnie masując swymi paluszkami swą łechtaczkę. A ja przyspieszałem ruchając jej pupę coraz szybciej i szybciej było to cudowne uczucie gdyż pierwszy raz uprawiałem sex analny. Nie przestawałem i dalej ja posuwałam aż po jakimś czasie trysnąłem lawina spermy w jej dupsko to było mega uczucie nigdy czegoś takiego, takiego orgazmu nie miałem. Po wszystkim wyszedłem z niej krople spermy z mego kutasa kapały na ziemię a dupy Marty również się wylewała sperma. Marta odwróciła się do mnie dala mi soczystego buziaka wzięła papier i powiedziała abym wytarł jej swą spermę co oczywiście zrobiłem. Następnie ubraliśmy się wytarłem podłogę pożegnaliśmy się buziakiem i rozeszliśmy do domów.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak