Author: admin

  • Gorac sauny

    Dochodziła 21, gdy wszedłem do budynku saunarium znajdującego się niedaleko mojego mieszkania.

    Udałem się prosto do recepcji i przywitałem ze znajomą już dziewczyną siedzącą po drugiej stronie lady. Po wymianie kilku grzecznościowych słów zeskanowała moją kartę multisport i dała zegarek magnetyczny otwierający szafkę numer 23 w męskiej przebieralni. Ruszyłem korytarzem w kierunku miejsca na buty, a gdy już się ich pozbyłem wszedłem do szatni i zacząłem przygotowywać.

    Budynek wydawał się wyjątkowo pusty, może to dlatego, że był już Maj, a wzrastająca temperatura zaczęła odstraszać tych, którzy sanują tylko jak jest chłodniej.

    Ja lubiłem tę formę regeneracji i odpoczynku niezależnie od pory roku czy temperatury. Po raz pierwszy na taką aktywność namówił mnie znajomy ponad dwa lata temu, bywaliśmy raz na jakiś czas, ale gdy tylko dowiedziałem się, że wysoka temperatura ma zbawienny wpływ na regenerację to zacząłem chodzić regularnie. Ma to związek z tym, że trenuję również na siłowni. Nie jestem żadnym koksem, wszystko robię absolutnie naturalnie i bardziej rekreacyjnie i zdrowotnie, chociaż skłamałbym, że nie karmię swej próżności budując jak najlepiej wyglądającą sylwetkę. Z tego zresztą powodu zacząłem.

    Jak wielu podobnych mi gości byłem dość chuderlawy, a przez to nieśmiały i niepewny siebie. Pewnego dnia postanowiłem to zmienić. Regularność i zaangażowanie dały nieźle wyglądające efekty, pewność siebie wzrosła wraz z obwodem klatki piersiowej, co natomiast pozostało bez zmian to introwertyczne usposobienie. Pomimo zupełnie odmienionego wyglądu i generalnie lepszego samopoczucia wciąż byłem raczej małomówny i nie lubiłem być w centrum uwagi.

    Przestronny kompleks Spa ze swoim przyciemnionym światłem, ścianami w ciemne kafelki i dużą ilością przeróżnych mniejszych i większych saun ukrytych w licznych zakamarkach sprawiał, że miałem gdzie się tu schować i odciąć błogo relaksując. Być może to też był istotny czynnik przez który tak to lubiłem. Dzień jak dziś sprzyjał temu jeszcze bardziej – gdy po szybkim prysznicu wszedłem do głównego korytarza opasany jedynie ręcznikiem to nie zauważyłem żywego ducha. Postanowiłem udać się do mojej ulubionej sauny fińskiej znajdującej się na samym końcu w rogu. Po drodze minąłem tylko jedną osobę. Gdy wszedłem do środka siedziało tam dwóch facetów i cicho rozmawiało. Pomieszczenie miało kształt kwadratu, na środku znajdował się piec i kolumna, a wokół, w podkowę umieszczone były dwupoziomowe ławki. Zamknąłem za sobą i przywitałem się, nieznajomi siedzieli po lewej od wejścia więc wybrałem miejsce naprzeciwko drzwi. Zrzuciłem ręcznik i rozłożyłem go na wyższej ławce po czym usiadłem i przymknąłem oczy. Pierwsze co dało się odczuć to dość niska temperatura. Ktoś musiał tu przewietrzyć – no nic – pomyślałem – na początek może być, rozgrzeję się lekko, a na następną turę pójdę gdzie indziej.

    Nie minęło więcej niż pięć minut, gdy moje towarzystwo wstało i skierowało się do drzwi wyjściowych. Zostałem sam i ponownie przymknąłem oczy. Było zaskakująco przyjemnie jak na tak nieduże ciepło, po chwili ogarnęło mnie błogie przeświadczenie, że mógłbym się tu zdrzemnąć. Nie potrwało ono jednak zbyt długo, ponieważ usłyszałem raczej lekkie kroki zbliżające się korytarzem. Po kilkunastu sekundach w szklanych drzwiach pomieszczenia zamajaczyła sylwetka niewysokiej dziewczyny. Odruchowo złożyłem ręce i ułożyłem je między udami dość blisko strefy intymnej, tak aby zasłonić swój sprzęt. Miałem wrażenie, że nie wszystkie kobiety, który tu uczęszczają czują się komfortowo, gdy na każdym kroku są szczute nagimi męskimi genitaliami, a zdecydowanie nie chciałem, aby którakolwiek czuła się niezręcznie.

    Do sauny weszła i cicho przywitała się niska blondynka owinięta niebieskim ręcznikiem. Odwzajemniłem powitanie, gdy ta zamknęła drzwi i stanęła na środku jakby lekko się wahając.

    -Ten piec coś słabo grzeje chyba – odezwała się nieśmiało wyciągając dłoń nad rozżarzone węgle.

    -Grzeje normalnie, ale ktoś tu musiał niedawno wietrzyć – odpowiedziałem.

    -Rzeczywiście, to może zaraz się zrobi cieplej – dodała i odwróciła się w kierunku ławki na której przed momentem siedzieli dwaj goście.

    Ujrzałem w jej ruchach kolejne zawahanie. Zerknęła najpierw na drewniane siedziska, potem ukradkiem na mnie i znów na ławki. Generalnie im wyżej siedzisz, tym jest cieplej, zakładałem, że chciała usiąść właśnie na wyższym miejscu, to jednak z kolei wymuszało na niej zdjęcie ręcznika i podłożenie pod ciało. Skóra nie może stykać się bezpośrednio z drewnem. Dziewczyna najwyraźniej nie była jeszcze zbyt doświadczona, lub po prostu nieśmiała. Wszystko działo się dość szybko, ale złowiłem jeszcze jedno jej lekko zakłopotane spojrzenie i uśmiechałem się przyjaźnie po czym odwróciłem wzrok dając do zrozumienia, że nie ma się czego wstydzić. Najwyraźniej uspokojona tym gestem chwyciła za rogi ręcznika, rozsupłała go i zdjęła zarzucając na wyższą ławkę po mojej prawej stronie. Pomimo odwróconego wzroku widziałem jej sylwetkę odbijającą się w drzwiach pomieszczenia, oświetlaną żółto-pomarańczowym światłem. Przyznaję, że gdy zaczynałem przygodę z saunowaniem to zawsze liczyłem, że natknę się na jakieś atrakcyjne i nagie kobiety. Mój wzrok często mimowolnie, ukradkiem taksował je, gdy pojawiły się w pobliżu. Wraz z doświadczeniem i obyciem wyzbyłem się takich odruchów i do tematu podchodziłem bardziej obojętnie. Przychodziłem tam dla własnego zdrowia, a nie aby gapić się jak niewyżyty małolat. Tym bardziej zaskoczyła mnie reakcja jaką wywołało odbicie nieznajomej w lekko dymionym półprzezroczystym szkle. Jej ciało było dość przeciętne. Gdy wspinała się na ławkę mogłem podziwiać jej raczej wąskie plecy z całkiem kobiecym wcięciem w talii. Niżej znajdowała się dość duża i odstająca pupa osadzona na mocnych udach będących najwydatniejszą częścią dość krótkich nóg, które jednak jakoś ładnie komponowały się w całość tej filigranowej gruszkowatej figury. Nie była specjalnie wyćwiczona, ot zwykła dziewczyna z sąsiedztwa. Siadając odwróciła się przodem do drzwi ukazując nieduże piersi o miseczce góra B, były zadziornie sterczące i szpiczaste. Pod nimi rysował się miękki brzuszek na którym pojawiło się kilka fałdek, gdy dziewczyna usadowiwszy się położyła ręce na udach i lekko przygarbiła. Pomimo, że widok nie był wyjątkowy, to z jakiegoś powodu nie mogłem oderwać oczu. Dopiero, gdy usiadła to zapobiegawczo spuściłem wzrok, aby nie dostrzegła, że mogłem ją obserwować w odbiciu. Siedzieliśmy tak chwilę, niewiele ponad metr od siebie, zgarbieni i osłaniający swoje intymne części, wpatrzeni w podłogę.

    Nie zdarzyło mi się to już od bardzo, bardzo dawna, ale poczułem, że w powietrzu unosi się jakieś dziwne napięcie. Jakaś niezręczna cisza, gdy obydwoje czuliśmy, że wypada coś zrobić, coś powiedzieć, ale nikt nie za bardzo wiedział co i jak, szczególnie w tak nietypowych okolicznościach. Czując to napięcie wziąłem głębszy oddech i potarłem dłonie, kątem oka zauważyłem jakiś ruch również po prawej stronie więc podniosłem wzrok. Moja nieznajoma towarzyszka zrobiła to samo dokładnie w tym samym momencie, nasze spojrzenia spotkały się na ułamek sekundy, uśmiechnęliśmy się do siebie z lekkim zakłopotaniem i szybciutko znów spuściliśmy głowy w dół. Po chwili widziałem, że w moim kierunku powędrowało kolejne szybkie spojrzenie, chciałem je uchwycić, ale nie zdążyłem. Zauważyłem tylko, że okrągły policzek dziewczyny oblał lekki rumieniec. Przez sekundę wzrok zatrzymał się również na niezdarnie osłanianych piersiach. Były nieduże, ale ich kształt z jakiegoś powodu przyciągał moje spojrzenie. Poczułem coś co znów zaskoczyło mnie samego. Przyjemne mrowienie w brzuchu, które nagle niespodziewanie powoli zaczęło wędrować w dół. Nagłe pulsujące ciśnienie zakołatało w skroniach, a krew rozpoczęła wędrówkę w kierunku mojego kroku –Mój boże – pomyślałem – tylko nie teraz!

    Jeszcze nigdy w takich okolicznościach nie zdarzyła mi się niekontrolowana erekcja, stres przed kompromitacją który właśnie mnie ogarnął ani trochę nie zahamował tego procesu. Wręcz przeciwnie. Mój penis nagle jakby postanowił, że będzie żyć swoim życiem i reagować jak mu się podoba. Fakt faktem już od dłuższego czasu nie ulżyłem sobie w żaden sposób, wyczytawszy, że dzięki temu można podnieść poziom testosteronu w organizmie, ale przecież to nie mogło mieć aż takiego wpływu. Sam chyba też oblałem się rumieńcem i nerwowo poruszyłem na ręczniku. Wywołałem tym kolejne spojrzenie, które tym razem udało się złowić. Podobnie jak za pierwszym wymieniliśmy się uśmiechami, przy czym mój był z pewnością dużo bardziej nerwowy. Zanim jednak wzrok nieznajomej powędrował na ziemię wychwyciłem jak najpierw przez ułamek sekundy taksuje moją klatkę, by po chwili jakby z lekkim zaskoczeniem dostrzec mój rosnący problem. Potem od razu spuściła głowę przyjmując jeszcze bardziej zmieszany wyraz twarzy.

    -Boże, co teraz – w moich myślach zacząłem lekko panikować – dziewczyna wygląda na mega skrępowaną, pewnie myśli, że jestem jakimś zbokiem…

    Siedziałem tak zupełnie nie wiedząc co robić, z mętliku powstałego w mojej głowie nie wyłaniała się żadna decyzja. Mój penis tymczasem pęczniał coraz mocniej i teraz już dość intensywnie napierał na osłaniające go dłonie.

    Kolejny rzut okiem ze strony dziewczyny, tym razem ukradkowy, ale wyraźnie skierowany na moją twarz oraz strefy intymne, kolejne spuszczenie wzroku, rumieniec na twarzy i mina, która świadczyła, że przez głowę nieznajomej również przetacza się milion myśli na sekundę.

    Nagle wpadłem na to, że trzymając ręce tak blisko problemu mogę wyglądać jakbym się ze sobą zabawiał, ta myśl sprawiła, że niemal podskoczyłem z zażenowania i szybko odsunąłem łapska kładąc je bardziej na udach, ale wciąż starając się zasłonić cokolwiek. Nie było to proste, bo sprzęt uwolniony z kajdan wyskoczył do góry próbując się jak najlepiej zaprezentować pomimo wysiłków w postaci przygarbiania się, zasłaniania czy złączania nóg. Zobaczywszy to dziewczyna po raz kolejny spojrzała na mnie i poruszyła nieco nerwowo, tym razem nie uśmiechnęła się, jedynie szybko otaksowała, lekko wyprostowała na ławce jakby szykując się do wyjścia po czym spojrzała wprost przed siebie ze skonsternowaną miną.

    -Co robić, co robić? – pytałem sam siebie w myślach – wygląda to coraz gorzej, jeśli ona postanowi wyjść pierwsza uznawszy mnie za jakiegoś zwyrodnialca to już w życiu nie pojawię się w tym miejscu… Może po prostu odezwę się i przeproszę! Tak to brzmiało najrozsądniej, ale moja wrodzona nieśmiałość w tej sytuacji wzięła górę. Ledwo byłem w stanie na nią spojrzeć, a co dopiero odezwać się. Sam nie wyjdę stąd w takim stanie, za paradowanie z pełną erekcja po korytarzu zostałbym wyrzucony z wilczym biletem. Może po prostu przesiądę się niżej i zakryję ręcznikiem? Tak to jest wyjście! Ale chwila, aby to zrobić muszę unieść siebie i ręcznik jednocześnie wymachując sterczącą kuśką niemal przed nosem tej biednej dziewczyny.

    Kolejne pomysły przelatywały mi przez głowę, gdy nerwowo wierciłem się na swoim miejscu z wielkim rumieńcem na twarzy.

    Wtem ujrzałem jakieś poruszenie po swojej prawej stronie, po czym poczułem na sobie wzrok.

    Uniosłem głowę i zobaczyłem jak blondynka wyprostowała się na swoim miejscu i ułożyła ręce wzdłuż tułowia opierając je na ławce i prezentując swoje niewielkie, ale nad wyraz podniecające mnie piersi i uroczy brzuszek. Uśmiechała się niewinnie w moją stronę.

    Wyglądało to tak, jakby zauważyła jak potwornie się speszyłem i chciała mi dać do zrozumienia, że nie mam się czym przejmować. Nagle uleciał ze mnie cały stres, odwzajemniłem uśmiech i sam również nieco się wyprostowałem. Rozluźniona postura sprawiła, że mój przyjaciel mocniej wyłonił się na wierzch, a sama sytuacja spowodowała, że kolejne fale napływały do niego zamieniając w niemałą i coraz twardszą maczugę. Wciąż czułem ogromne skrępowanie tym faktem, ale świadomość, że nieznajoma nie ma mi tego za złe i nie uważa mnie za zboczeńca zrzuciły z moich pleców ogromny ciężar. Po prostu wyszedłem na niekontrolującego swoich odruchów zestresowanego młokosa, a nie bóg wie co mającego w głowie dewianta masturbującego się przy nieznajomych. Bez szału, ale do zniesienia. –Byle tylko teraz nikt nie wszedł – pomyślałem wymieniwszy speszony uśmiech z dziewczyną.

    Po raz kolejny, zanim odwróciłem wzrok to zauważyłem jak ukradkiem rzuciła jeszcze krótkie spojrzenie na mojego penisa. No cóż, musi mieć niezły ubaw. To zabawne, jeszcze przed momentem to ona zdawała się nieśmiała i speszona, a przez tę niespodziankę od mojego organizmu teraz to ja jestem tym bardziej zawstydzonym , gdy siedzimy sobie nago w tym niewielkim i ciepłym pomieszczeniu znów unikając otwartego patrzenia w swoją stronę.

    Przewagą mojego miejsca była wspomniana już szklana ściana w której siłą rzeczy widziałem odbicie nas obojga. Po chwili zacząłem zauważać kolejne ukradkowe spojrzenia jakie wędrowały w moim kierunku. Szkło było za daleko, aby widzieć wyraźnie, ale byłem pewny, że oceniane jest całe moje ciało wraz z niemalejącym, sterczącym penisem. Domyślacie się, że to spostrzeżenie ani trochę nie pomogło mi w uporaniu się z tym problemem. Zerknąłem szybko na klepsydrę wiszącą na drewnianej ścianie. Wydawało mi się, że ta sytuacja ciągnie się już bardzo długo, a tak naprawdę wszystkie niezręczne rzeczy wydarzyły się w przeciągu góra pięciu minut. To znaczy, że pewnie kilka kolejnych jeszcze tu posiedzimy, a wciąż istnieje ryzyko nadejścia kolejnych ludzi.

    Gdy tak zatopiłem się w myślach niezwiązanych z tym czego właśnie doświadczyłem i starałem się obniżyć ciśnienie to nastąpił kolejny zwrot którego ani odrobinę się nie spodziewałem.

    Starałem się mocno skupić na fakturze posadzki wyścielającej pomieszczenie, aby nieco się uspokoić. Odbicie w szybie uznałem tymczasowo za teren zakazany dla mojego wzroku, wiedziałem, że czekają mnie tam pokusy. Plan powoli zaczynał działać, wszystko szło bardzo dobrze, aż w pewnym momencie poczułem się bardzo obserwowany. – Tylko mi się wydaje – pomyślałem pocierając dłonie – myśl o kafelkach, myśl o kafelkach – niestety, to uczucie było na tyle intensywne, że moja ciekawość wzięła górę. Podniosłem głowę i skierowałem ją w wiadomym kierunku, aby doznać lekkiego szoku.

    Dziewczyna wciąż siedziała na swoim miejscu, teraz już dość nachalnie spoglądając na mnie z tajemniczym uśmiechem, ale to nie wszystko. Jej prawa dłoń która dotychczas spoczywała na drewnianych deskach w tym momencie ujmowała jedną z piersi! Mało tego, ona tę pierś delikatnie masowała! Nieznajoma, naga dziewczyna siedziała tuż przede mną w saunie i wlepiając we mnie wzrok pieściła swój biust. Moje usta otworzyły się oniemiałe, a krew która przez ostatnią minutę lub dwie z wielkim mozołem odpływała z mojego krocza niemal w ułamku sekundy wróciła z powrotem.

    Tymczasem blondynka w zapomnieniu przygryzła wargę ani na sekundę nie zaniechując swojego subtelnego przedstawienia. Jej oczy skupione dotychczas na moich zaczęły wędrować po całym mym ciele taksując wyrzeźbioną klatkę i ze szczególnym upodobaniem chłonąc widok napęczniałego penisa. Nie miałem pojęcia co zrobić, zamurowało mnie tak jak siedziałem, zupełnie jakbym spojrzał w oczy mitycznej meduzie. Postać przede mną meduzą jednak nie była. Była prawdziwa, namacalna i w zasięgu moich rąk, te jednak nie poruszyły się ani o milimetr.

    Wiadomym jest, że ten impas nie mógł trwać wiecznie. To co stało się dalej wcale jednak nie pomogło mi w podjęciu jakiegoś działania.

    Nieznajoma kontynuując dotychczasowe pieszczoty zaczęła bardzo, bardzo powoli rozchylać swoje uda. Momentalnie skupiłem na nich wzrok i z wciąż rozdziawioną gębą obserwowałem jak spomiędzy nich ukazuje mi się jej wygolone łono. Gdy nogi rozchyliły się szeroko dostrzegłem, że biodra zaczynają niemal niezauważalnie falować w przód i tył. Podniosłem wzrok i pochwyciłem jej nieustające spojrzenie, które teraz wyraźnie delektowało się moim zachwytem. Nigdy wcześniej nawet nie myślałem o tym, że kiedyś znajdę się w takiej sytuacji. To było coś nawet ponad niektóre moje erotyczne fantazje, pomimo, że właściwie to do niczego nie doszło. Zapowiadało się, że jednak dojdzie ponieważ blondynka nie odrywając oczu ode mnie podniosła drugą ze swoich dłoni i sunąc powoli najpierw po zewnętrznej stronie uda, potem przedniej, aż do wewnętrznej i dalej w jego górę dotarła do swojej muszelki, którą zaczęła delikatnie pieścić ponownie przygryzając wargę i mrużąc oczy. Wyglądało na to, że jest mocno podniecona. Z dużym namaszczeniem, namiętnością i bardzo powoli pieściła się w niezwykłym ekshibicjonistycznym akcie prezentując się obcemu facetowi czyli mnie. Udało mi się w końcu przełamać paraliż i rozluźniwszy się nieco pochyliłem się i posłałem jej uśmiech który odwzajemniła nie zaprzestając dawania sobie przyjemności. Sam mimo wszystko nieco wstydziłem się zająć się sobą, więc po prostu siedziałem i podziwiałem ten wspaniały widok z dużym sterczącym penisem tęsknie obserwującym sytuację wraz ze mną. Brak zdecydowania wciąż robił swoje i nie do końca wiedziałem na jakie kroki mogę sobie pozwolić. Po raz kolejny z pomocą ruszyła moja towarzyszka kiedy skinieniem palca, który jeszcze przed chwilą pieścił sutek, zasugerowała abym nieco się zbliżył. Gdy ujrzałem ten gest to niemal zakręciło mi się w głowie, a w skroniach poczułem charakterystyczne uderzenia tętna. Chwile zawahałem się, aby w końcu nieco niezdarnie unieść się, przesunąć ręcznik i usiąść po jej lewicy. Jako, że wciąż zachowałem kilkucentymetrowy odstęp od jej nagiej skóry to bez zastanowienia dosiadła się bliżej tak, że nasze nogi i barki stykały się teraz ze sobą. Chwilę patrzyliśmy sobie z bliska w oczy. Czułem jej oddech oraz słodki zapach odzywki do włosów. Nasze twarze niemal się dotykały, ona przygryzała wargę i w końcu zmierzyła mnie wzrokiem od góry do dołu. Swoją ręką chwyciła moją dłoń i powoli nakierowała na swoją nagą pierś. Moje podniecenie sięgnęło zenitu. Ująłem ją delikatnie, była miękka i przyjemna w dotyku. Zacząłem ją delikatnie pieścić co wyraźnie spodobało się właścicielce. Przymrużyła oczy po czym pocałowaliśmy się. Był to pocałunek z serii tych ostrożnych, zapoznawczych. Bardziej muskaliśmy swoje usta niż wpychaliśmy sobie języki. Podobało mi się to i nakręcało coraz bardziej. Poczułem także jej dłoń wędrującą po moim ciele, badała dotykiem wyrzeźbione barki, klatkę i kaloryfer na brzuchu. Wędrowała od góry do dołu potęgując panujące między nami napięcie. Nie pozostałem dłużny przenosząc swoje pieszczoty na drugą z jej piersi, boki, brzuch czy okolice szyi. Muskałem delikatnie jej wilgotne ciało, a drugą ręką objąłem i mocniej przyciągnąłem do siebie. Dziewczyna na chwile oderwała usta od moich i bez słowa popatrzyła głęboko w oczy. Pełne podniecenia spojrzenie jej niebiesko-szarych tęczówek okraszone tajemniczym uśmiechem niemal mnie zahipnotyzowało. Zdałem sobie sprawę, że jej ręka wędruje niżej i niżej, aż w końcu minąwszy podbrzusze zjechała wprost do mojego penisa. Przesunęła po nim otwartą dłonią i zaczęła leniwie masować ze wszystkich stron. W końcu znów przymknęła oczy i przywarła do mnie w pocałunku jednocześnie mocniej chwytając sprzęt i bawiąc się nim nieco pewniej. Czułem nieopisaną rozkosz przepływającą przez całe ciało. Dotyk jej skóry, oraz zapach feromonów sprawiły, że przycisnąłem ją do siebie jeszcze mocniej i również zacząłem wędrować palcami w dół jej brzucha, aby w końcu dotrzeć do cierpliwie wyczekującego tego momentu łona nieznajomej. Zachowując dotychczasową waniliową konwencję naszej zabawy zacząłem od muskania jej opuszkami i obserwowania reakcji. Dziewczyna zamruczała z aprobatą i poruszyła biodrami jakby chcąc mocniej nadziać się na moje palce, nie przestawała przy tym zabawiać się moim sprzętem. Chcąc nieco podroczyć się z nią i jeszcze bardziej nakręcić, jeszcze chwilę muskałem tylko wrażliwe okolice obserwując jak wije się coraz bardziej podniecona. Gdy uznałem, że już wystarczy to otwartą dłonią, wciąż powoli i delikatnie zacząłem masować cały jej skarb zataczając kręgi. Blondynka cicho jęknęła, także mnie objęła i przycisnęła kładąc swoją nogę na moim udzie. Zaczęliśmy coraz mocniej splatać się, jednocześnie dając sobie niebywałe ilości rozkoszy.

    Co za wspaniała chwila – myślałem sobie czując jej wiercące się nagie ciało ocierające się o moje, jej miękkie usta kosztujące moich, jej gorącą i niesamowicie wilgotną cipkę pod moimi palcami, w końcu jej delikatną dłoń masującą mojego penisa. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem takiej przygody i starałem się chłonąć każdą kolejną sekundę jakby miała być ostatnią w moim życiu.

    Moje szczęście nie trwało jednak długo, ponieważ nagle usłyszeliśmy jak z korytarza wiodącego do naszej sauny dobiegają jakieś głosy i dźwięki klapek zbliżających się po wilgotnej posadzce.

    Dziewczyna jak rażona piorunem wyprostowała się i wystraszona popatrzyła mi w oczy wciąż trzymając mnie za mojego przyjaciela. W ułamku sekundy odskoczyła, wstała i owinęła się w ręcznik po czym nieomal spadając z ławki ruszyła do drzwi. Ja w równie ekspresowym tempie chwyciłem swój i oplatając się w nim w locie przysiadłem na niższej ławce, przygarbiłem i najlepiej jak potrafiłem zasłoniłem krocze. Po dosłownie kilku sekundach w drzwiach pojawiły się sylwetki dwójki ludzi. Do środka weszła para w wieku około czterdziestu lat, przywitali się, po czym usiedli po przeciwnej stronie. Na szczęście zupełnie nie zwracali na mnie uwagi, szeptem kontynuowali rozmowę, którą prowadzili w drodze tutaj. Mocno mi ulżyło, gdy widziałem jak zajęci swoimi tematami przyglądają się kafelkom na podłodze zamiast dziwnie zgarbionemu chłopakowi naprzeciwko. Spora dawka adrenaliny oraz brak towarzyszki sprawiły, że teraz ciśnienie znacznie szybciej uchodziło z moich stref erogennych, choć wciąż pewnie byłem bardzo czerwony na policzkach. Cóż – pomyślałem – to dość naturalne w takich warunkach, i akurat tym nie mam się co przejmować. Mimo tej niezręcznej sytuacji i zapanowaniu nad niekontrolowaną erekcją wciąż czułem spore podniecenie, w końcu takie przygody nie zdarzają się zbyt często. Nie mogłem przestać myśleć o tej skromnej i wydawałoby się nieśmiałej blondynce i tym jak nagle wszystko się potoczyło. Wciąż miałem przed oczami jej miękkie ciało i urocze niewielkie szpiczaste piersi, kształtem i jędrnością przypominające nastoletnie. Czy wyszła już ze Spa? Czy jeszcze tu w ogóle wróci? Czy w ogóle jeszcze ją zobaczę? Zerknąłem na klepsydrę – gdy zrobiłem to poprzednim razem okazało się, że czas dłużył się straszliwie. Tym razem było inaczej. Ta przyjemniejsza część naszego spotkania, chociaż wydawała się tak krótka, to trwała znacznie dłużej, a klepsydra jasno wskazywała, że siedzę już ponad piętnaście minut. Sauna z początku nie była zbyt nagrzana, ale mimo wszystko to na razie wystarczy. Upewniłem się, że nic już nie będzie podejrzenie wystawać spomiędzy moich nóg, wstałem, pożegnałem się i wyszedłem. Korytarz był wąski i ciemny, po wyjściu od razu zawracał ciągnąc się przez dwa prawe zakręty o kątach prostych. Idąc dalej wzdłuż mijało się inne sauny, prysznice oraz rozstawione tu i ówdzie leżaki do wypoczynku. Istny labirynt z masą wnęk i zakamarków. Kierowałem się w stronę ściany przy której znajdowało się w rzędzie kilka natrysków oraz zawieszone nad głową wiadro z zimną wodą.

    Szedłem spokojnym krokiem, gdy nagle zobaczyłem ją. Leżała na podgrzewanym kamiennym łóżku znajdującym się we wnęce przylegającej do przejścia, miała przymrużone oczy. Im bliżej przechodziłem tym bardziej świdrowałem ją wzrokiem. W końcu mijając nieznajomą zauważyłem jak otworzyła powieki spojrzała w moją stronę. Serce zabiło mi mocniej, ale będąc wciąż mocno skołowanym i speszonym całą sytuacją nie miałem pojęcia jak się zachować. Po prostu poszedłem przed siebie bijąc się z własnymi myślami. Wyglądało na to, że dziewczyna również nieco się speszyła, ponieważ nie słyszałem, aby poszła za mną lub jakoś zareagowała. No cóż, być może to już koniec mojej przygody.

    Około pięciu metrów dalej skręciłem w lewo, gdzie znajdowała się nieduża otwarta przestrzeń z szeregiem natrysków wzdłuż ściany. Zdjąłem i odwiesiłem ręcznik po czym ustawiłem się obok jednego z nich i stojąc poza zasięgiem nacisnąłem okrągłe chromowane pokrętło. Początkowo chciałem spłukać się letnią wodą, by potem stopniowo przechodzić do zimnej, ale jak to zwykle bywa operowanie takimi urządzeniami potrafi doprowadzić do szewskiej pasji. Milimetr w prawo – wrzątek, milimetr w lewo – Arktyka. Dobre trzydzieści sekund trwało zanim w końcu udało się dostosować strumień do moich potrzeb. Dokładnie opłukałem się od góry do dołu i stanąłem tak chwilę ze strumieniem skierowanym wprost na moją twarz. Zaczesywałem włosy do tyłu myśląc wciąż o tej sytuacji i w duchu zagrzewając się do zawrócenia i podejścia do odpoczywającej nieznajomej. Z zamkniętymi oczami i wodą intensywnie chlustającą wprost w moje nozdrza i policzki próbowałem wymyślić jak właściwie podejść i co powiedzieć.

    Pojedyncze naciśnięcie pokrętła uruchamia wodę na chwilę, więc ta w końcu przestała się lać, a ja zdałem sobie sprawę, że ktoś przechodzi za moimi plecami. Obróciłem się dyskretnie i zorientowałem, że moje niezdarne planowanie już nie jest potrzebne. Po raz kolejny to ona postanowiła wyjść z inicjatywą. Minęła mnie i stanęła przy natrysku po mojej prawej stronie w odległości około metra. Wciąż miała na sobie ręcznik. Popatrzyła na mnie i gdy zauważyła, że obserwuję jej kolejne ruchy w bardzo wyzywający sposób rozsunęła ręcznik i odrzuciła go na ławkę znajdującą się po drugiej stronie pomieszczenia. Stanęła tak przede mną naga i uśmiechnięta. Przez chwilę wpatrywała się prosto w oczy w milczeniu. W końcu i ona nacisnęła pokrętło, a z prysznica trysnęła woda. Ręką sprawdziła temperaturę, dostosowała ją nieco i zrobiła krok naprzód, tak, że strumień lał się po jej piersiach w dół. Chwyciła obydwie w ręce i zaczęła powoli masować. Obróciłem się w jej kierunku i obserwowałem z zachwytem. Oprócz biustu poczęła wodzić także po brzuchu, aż jedna z jej dłoni powędrowała między nogi. Na ten widok moje niezaspokojone podniecenie włączyło się na nowo z podwójną mocą. Poczułem jak penis momentalnie zaczyna się podnosić, co w tym miejscu było bardzo niestosowne. Zorientowawszy się popatrzyłem w dół i w dość chyba zabawny sposób próbowałem uciszyć go przyciskając w dół. Nieznajoma widząc to zaśmiała się i rzuciła sugestywne spojrzenie w kierunku sauny parowej. Widziała wyraźnie, że powędrowałem wzrokiem w tamtą stronę, wyszła spod strumienia wody, pacnęła mnie w budzącego się wacka robiąc maślane oczy, chwyciła ręcznik aby niemal od razu odwiesić go przed sauną i po chwili zniknęła za drzwiami z mlecznego szkła z których buchnęła wielka chmura pary. Musiałem działać szybko, moje podniecenie czyniło sytuację coraz bardziej widoczną z sekundy na sekundę. Również ruszyłem w tamtym kierunku, zabrałem swój ręcznik z haczyka przy natryskach nawet nie owijając się nim i powiesiłem go przed pomieszczeniem w którym przed chwilą zniknęła dziewczyna. Na szczęście na korytarzu nikogo nie było, w przeciwnym wypadku byłby świadkiem jak przebiegam ukradkiem z na wpół wzbudzonym członkiem. Miałem nadzieję, że w środku również nikogo nie będzie, okazała się ona niestety płonna co zresztą mogłem wywnioskować po innych ręcznikach wiszących na zewnątrz.

    Obszerne wnętrze w kształcie prostokąta wypełnione było parą tak gęstą, że widoczność była bardzo ograniczona. Był to dla mnie duży plus w tej sytuacji. Ławki pokryte kafelkami ułożone były wzdłuż ścian, a z góry sączyło się niebieskie światło sprawiając, że nawet z metra ciężko było kogoś rozpoznać, ludzie powyżej tej odległości stawali się ciemnymi sylwetkami. Niestety, wciąż byłem sylwetką z nabrzmiałym dyndającym penisem. Niemal od razu przy wejściu siedział jakiś facet, jak się domyślacie ciężko było mi wywnioskować na jego temat coś więcej niż płeć, ale wyglądał na znacznie starszego. Nieco dalej po lewej stronie znajdowała się jakaś para, również sprawiająca wrażenie starszej. Po chwili spostrzegłem jeszcze jedną sylwetkę siedzącą w najdalszym możliwym rogu po prawej stronie. To musiała być ona. Podszedłem bliżej i upewniwszy się, że to nie pomyłka usiadłem blisko po jej lewej stronie. Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się, a ja odwdzięczyłem się tym samym. Celowo niemal przytuliłem się do niej, aby móc widzieć jej twarz. Chwilę siedzieliśmy tak bez ruchu, ale w końcu odważyłem się objąć ją ramieniem. Dziewczyna położyła rękę na moim udzie, ale nie zdecydowaliśmy się na nic więcej. Pomimo, że w tej niebieskiej chmurze byliśmy dla pozostałych jedynie cieniami, to przynajmniej para siedząca bliżej mogłaby domyślić się, że robimy rzeczy nieobyczajne. Ruch wciąż był dostrzegalny. Siedzieliśmy więc grzecznie, ja masowałem jej bok, ona masowała moje udo. Ta drobna pieszczota oraz sama świadomość, że zaraz może dojść do czegoś więcej sprawiła, że mój przyjaciel stanął na baczność co nie uszło uwadze mojej partnerki. Zerknęła w dół po czym uśmiechnęła się do mnie i rzuciła konspiracyjne spojrzenie w stronę pary siedzącej nieco ponad dwa metry po naszej prawej stronie. Wyglądali jakby zerkali przed siebie. Poczułem jak jej ręka bardzo, bardzo powoli wędruje w górę i obejmuje go. Rozpoczęła bardzo przyjemny masaż ściskając i miętosząc go samymi palcami, pełna dyskrecja. Świadomość, że obok są obcy ludzie nakręcała mnie jeszcze bardziej. Czułem wielka potrzebę, aby odwzajemnić pieszczoty, ale jak to zrobić bez dekonspiracji? Wpadłem na nieco karkołomny pomysł i ręką którą ją obejmowałem począłem zjeżdżać w dół pleców, aż do pośladków. Ta ręka w końcu znajdowała się poza zasięgiem czyjegokolwiek wzroku. Nieznajoma zrozumiała do czego dążę. Gdy tylko poczuła jak moje palce wsuwają się pod jej pośladki, dyskretnie przeniosła ciężar ciała do przodu, uniosła i delikatnie wypięła pupę do tyłu na tyle na ile było to możliwe siedząc. Na szczęście zarówno kafelki jak i my byliśmy mokrzy i śliscy, więc operacja udała się świetnie i po chwili moje palce dotarły do jej ociekającej sokami muszelki. Z równą delikatnością zacząłem się zajmować moją partnerką. Z bliska słyszałem jej przyspieszony oddech, lecz nie miał szans on dotrzeć do pozostałych. Nakręcaliśmy się tak przez chwilę, aż w końcu osoba siedząca najbliżej drzwi uniosła się i wyszła pociągając za sobą smugę pary. Wciąż jednak nie byliśmy sami i nie mieliśmy pojęcia czy ktoś lada moment nie wejdzie. Nie pozostawało nic innego jak delektować się tym co jest. Dziewczyna ukradkiem zerkała w moją stronę przymrużonymi z rozkoszy oczyma, nie pozostawałem dłużny również łapiąc jej porozumiewawcze spojrzenia. W końcu nie wytrzymała i skradła jeden szybki niewinny pocałunek z moich ust. Gest ten mógł zostać zauważony, ale nie mogliśmy być tego pewni. Siedzieliśmy więc dalej jak gdyby nigdy nic pieszcząc się delikatnie. Gdy wydawało się, że chyba nigdy nie zostaniemy tu sami, a zaraz pewnie i tak zejdą się inni ludzie, stało się to na co czekaliśmy. Para szepcząc wymieniła kilka zdań po czym obydwoje unieśli się z siedzisk i ruszyli w stronę wyjścia.

    Gdy tylko zamknęli za sobą drzwi, dosłownie rzuciliśmy się na siebie. Najpierw objęliśmy i zaczęliśmy namiętnie całować obściskując swoje wilgotne ciała, gdy to już nie wystarczyło moja partnerka wspięła się kolanami na siedzisko i usiadła na mnie okrakiem. Przyssałem się do jej cudownych sterczących piersi, a rękami chwyciłem mocno za pośladki. Cicho jęknęła po czym przywarła swoim łonem do mojego twardego jak stal członka i zaczęła się ocierać wierzgając w górę i w dół. Nasze ciała splotły się w rozkosznym tańcu ślizgając się w kłębach podświetlonej na niebiesko pary. Temperatura była wysoka zarówno dosłownie jak i w przenośni. Po kolejnych kilku chwilach tych namiętnych pieszczot blondynka najwyraźniej znów poczuła chęć na więcej. Najpierw lekko wyprostowała się, aby nakierować mojego penisa na wejście do jej ociekającej sokami muszelki, po czym chwyciwszy mnie mocno za głowę i kark zaczęła opuszczać swoje ciało nadziewając się na mnie. Rozkosz jaka wymalowała się na jej twarzy w połączeniu z dyszeniem jakie wydobywało się z jej ust pobudziło mnie jeszcze mocniej. Czułem jak wypełniam jej miękkie, ciepłe i ciasne wnętrze. Tym razem przyssałem się do jej warg, a piersi zacząłem pieścić rękami. Dziewczyna jęknęła z aprobatą i zaczęła poruszać się w górę i w dół. Idąc tu dzisiaj nie spodziewałem się nawet ujrzeć nagiego kobiecego ciała, tymczasem najpierw zaczęło się od pieszczot, a teraz ku własnemu niedowierzaniu uprawiałem seks z zupełnie nieznajomą blondynką. Istne szaleństwo. Nie to jednak siedziało mi teraz w głowie. Moje wszystkie zmysły zajęte były chłonięciem każdej sekundy tego zdarzenia. Każdego doświadczenia, zapachu, smaku czy dotyku. Powolne ruchy w międzyczasie zamieniły się w lekki kłus, a dziewczyna zupełnie przymknęła oczy i odrywając się od moich ust dyszała z podniecenia. Na chwilę skupiłem się na samym widoku jej miękkiego ciała falującego tuż przed moim nosem. Składałem pojedyncze pocałunki na szyi, obojczyku czy piersiach drażniąc je także dłońmi. Kolejne stymulanty sprawiały, że partnerka raz po raz przyspieszała tempo generując przy tym coraz więcej hałasu, ale także cudnych widoków jej podskakującego biustu. W końcu w zupełnym zapamiętaniu jakby zapomniała o potencjalnych konsekwencjach naszego wybryku i puściła się w cwał bardzo mocno, wręcz brutalnie przyciskając mnie do siebie i rozpryskując przy tym mieszankę pary, potu i jej soków. Było bardzo mokro, intensywnie i zdecydowanie za głośno, ale zupełnie o tym teraz nie myśleliśmy. Ten cudowny, spontaniczny akt był warty każdej ceny więc pieprzyliśmy się bez opamiętania. Dziewczyna była w ekstazie i dysząc ciężko raz po raz wydawała z siebie stłumiony jęk. Jej głowa odchyliła się do tyłu, a ja jak zaczarowany obserwowałem to cudowne przedstawienie czując w pewnym momencie jak jej łono zaczyna pulsować, a ciało sztywnieje. Kolana ścisnęły mnie mocno, gdy nieznajoma wydała dłuższy jęk i drżąc zesztywniała na chwilę. Gdy jej mięśnie odpuściły opadła oddychając ciężko i głęboko, objęła mnie mocno i zaczęła namiętnie całować. Jeszcze chwilę siedziała tak nie wypuszczając mnie z siebie, aż w końcu uniosła się i zgrabnie ześlizgując się na podłogę w ułamku sekundy znalazła się na kolanach tuż przed moim sprzętem i chwytając go mocno w rękę wzięła do ust. Nie dostałem wiele czasu na oswojenie się z tym. Już po kilku sekundach badania go językiem i wargami zaczęła bardzo mocno ssać ani na moment nie wypuszczając główki na zewnątrz. Widziałem, że drugą ręką pieści się między nogami, wciąż była piekielnie podniecona. Jej zaangażowanie sprawiło, że zakręciło mi się w głowie. Byłem oszołomiony z rozkoszy i podniecenia. Chciałem, aby ta chwila trwała wiecznie, ale zdawałem sobie sprawę, że nie wytrzymam już za długo. I owszem nie potrwało to już więcej niż dwie minuty, gdy poczułem jak nadchodzi szczyt. Tym razem to moje ciało zesztywniało, a nogi zaczęły drżeć. Rozkosz od krocza rozlewała się w inne części ciała, a moje nasienie eksplodowało raz po raz prosto do ust nieznajomej. Ta zupełnie niewzruszona przyjęła wszystko nie przerywając nawet na chwilę. Ba! Nawet, gdy mój szczyt już przebrzmiał, to wciąż nie wypuszczając go z ust, z zamkniętymi oczami, bardzo intensywnie zajmowała się swoją cipką. Wciąż jeszcze dysząc z oszołomienia obserwowałem jak u moich stóp, trzymając cały czas mojego nie wiotczejącego wacka w ustach masturbuje się coraz szybciej i intensywniej. Wydawała przy tym rozkoszne dźwięki do których po chwili dołączył plusk wydobywających się soków. W końcu dysząc niespokojnie zaczęła szczytować po raz drugi. Jej ciało drżało ledwo utrzymując równowagę na śliskiej posadzce. Gdy było po wszystkim nagle jakby wybudziła się z letargu. Spojrzała mi w oczy z tajemniczym uśmiechem i rzuciwszy krótkie „dziękuję” uniosła się i niemal wybiegła z sauny. Nigdy więcej już jej tam nie spotkałem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Radzimir Dębski
  • Nowe zycie cz 5

    Od rozmowy z Panią Leną minął tydzień. W tym czasie odbyliśmy z Magdą wiele rozmów. W czwartek napisaliśmy SMS, że przystajemy na jej propozycję. Dostaliśmy zaproszenie na piątkowy wieczór na spotkanie zapoznawcze ze wszystkimi uczestnikami weekendowych zabaw. Ubraliśmy się ładnie i ruszyliśmy taksówką na wskazany adres. Po pół godzinie jazdy dojechaliśmy na wskazane miejsce. Po wyjściu z pojazdu ujrzeliśmy ponad dwumetrowy płot z kamieni i betonu z ponad, którego wystawały wysokie tuje. Po wejściu na podwórko przez otwieraną elektrycznie furtkę naszym oczom ukazał się dosyć duży jednopiętrowy dom, przed którym na podjeździe stało kilka aut w tym BMW Pani Leny. Przeszliśmy w stronę drzwi, w których już stała ubrana w stylowy kostium właścicielka. Po przywitaniu i wymienieniu uprzejmości weszliśmy do środka. Za drzwiami znajdował się mały korytarz, który prowadził do obszernego salonu. Na środku, którego stał narożnik i fotele. Na początku zostali nam przedstawieni pozostali przebywający tam ludzie.

    Marek był wysokim, dobrze zbudowanym brunetem z delikatnym zarostem. Dalej siedziała Gosia, wysoka blondynka z figurą modelki. Obok niej był jej chłopak trochę niższy od niej blondyn o niebieskich oczach. Dalej siedziała Zuza, średniego wzrostu czarnowłosa dziewczyna. Na końcu siedzieli na fotelu Aga niska ciemna blondynka i Tomek wysoki gładko ogolony blondyn. Siedliśmy na wyznaczonym fotelu. Pierwsza głos zabrała Lena:

    – Po raz kolejny to mówię, ale naprawdę się bardzo cieszę, że zdecydowaliście się przyjąć nasze zaproszenie.

    – Dobrze, że wreszcie mogę Was poznać, bo Lena ciągle nam o Was opowiadała – powiedział z uśmiechem Marek.

    – My też jesteśmy zadowoleni, że możemy poznać tak niezwykłe grono – odpowiedziała Magda – choć chyba nigdy nie byłam tak podekscytowana a jednocześnie zlękniona

    – Rozumiem Cię doskonale – wtrąciła Zuza – jak pierwszy raz tu przyszłam to myślałam, że serce mi stanie, ale później się okazało, że to nie serce stanęło, co niektórym- puściła oczko Magdzie a wszyscy wy buchnęli śmiechem.

    Rozmowy trwały przez około 2 godziny. Było dużo śmiechu i żartów. Każdy opowiedział o sobie i jak tu trafił. Nie zabrakło również kilku drinków na rozluźnienie. Po tym czasie Lena przeszła w swoim stylu do rzeczy:

    – Kochani, poznaliśmy się trochę to przejdziemy do rzeczy – jutro przyjedziecie do nas do domu o 17:00 i rozpoczniemy Wasze szkolenie. Michał mówił, że nie czuje się zbyt dobrze w roli uległego, dlatego zdecydowaliśmy, że na początku nie będziesz brał dużego udziału z naszych zabawach. Będziesz po prostu biernym obserwatorem tego, co się dzieję, ale jeśli zasłużysz, nie będziesz protestował to czeka Cię nagrodę. Teraz dostaniecie od nas ankietę do wypełnienia. Przejdziecie z nią do pokoju obok żebyście mogli na spokojnie ją wypełnić, bez stresu konsultując się ze sobą. Gdybyście mieli jakieś pytania to oczywiście pomożemy. Pamiętajcie, że Wasze wybory mogą mieć wpływ na to czy zdecydujemy się Was przyjąć do naszego grona.

    Dostaliśmy kartki i udaliśmy się do pokoju obok. Usiedliśmy na krzesłach i wolno, słowo po słowie, zaczęliśmy analizować ankietę i wypełniać.

     

    Ankieta dla nowych członków “Pieczary”

    (Dla pary).

    Wypełnijcie ankietę zgodnie ze stanem faktycznym. Niczego nie ubarwiajcie, żeby później nie było między nami żadnych niedomówień, protestów czy konfliktów. Pamiętajcie, że wszystko co robicie jest dobrowolne i nikt nikogo do niczego tutaj nie zmusza.

     

    1. Imię: Magda / Michał

    2. Wzrost: 167 / 188

    3. Waga: 64 / 98

    4. Tatuaże: brak / brak

    5. Kolczyki: u uszach / brak

    6. Biust/długość penisa: C75/17 cm

    7. Orientacja seksualna: biseksualna/heteroseksualny

    8. Orientacja BDSM: uległa/switch

    9. Rodzaj stosowanej antykoncepcji: tabletki /

    10. Ewentualne urazy, przebyte kontuzje lub inne blokady fizyczne, które mogą utrudniać zabawę: /

     

    Zaznacz „X” przy praktykach, które w pełni akceptujesz. Natomiast te, które lubisz najbardziej postaw “x!”. Wszelkie praktyki, o których będzie mowa poniżej będą stosowane w Twoją stronę. Masz jakieś komentarze lub uwagi to napisz je przy danym punkcie.

     

    Pozycja 69: x / x

    Sex oralny: x / x

    Sex waginalny: x / x

    Sex analny: x /

    Podwójna penetracja: x /

    Potrójna penetracja (pochwa/tyłek/usta): x /

    Fisting: /

    Knebel: x / x

    Przedmioty w tyłku: x /

    Zasłanianie oczu: x / x

    Fetysz butów: x / x

    Fetysz stóp: x /

    Wiązanie liną (bondage): x /

    Krępowanie rąk i nóg: x / x

    Uwięzienie w klatce: x / x

    Spaking równymi przedmiotami i częściami ciała: x / x

    Zabawy prądem: x / x

    Tortury piersi i sutków: x / x

    Tortury penisa: / x

    Pas cnoty: x / x

    Podduszanie: x / x

    Obroża: x / x

    Smycz: x /

    Rolę play: x / x

    Klamerki/zaciski: x / x

    Zabawy grupowe (stosunek z inną osobą): x / x

    Cuckold: x / x

    Wytrysk na każdą część ciała x /

    Wytrysk do ust: x /

    Wytrysk do pochwy lub tyłka: x /

    Poniżanie: x /

    Wibrujące zabawki: x / x

    Siadanie na twarzy: x / x

    Wosk: x / x

    Kontrola życia codziennego: x /

    Gadżety np. korki analne, kulki gejszy noszone, na co dzień w niewidoczny sposób: x / x

    Ślady pozostające kilka dni w miejscach niewidocznych pod ubraniem: x / x

    Poniżanie werbalne i niewerbalne: x / x

     

    Pamiętaj, że praktyki wymienione powyżej są akceptowane nie przez wszystkich członków. Jeśli masz coś jeszcze, czego chcesz spróbować możesz je wypisać poniżej, ale nie muszą być one zaakceptowane przez pozostałych uczestników.

     

    Po powrocie do salonu oddaliśmy Lenie ankietę a ta schowała ją pod stolik.

    – Nie przeżycie jej – zapytałem

    – Nie, zrobimy to jutro. Omówimy ją między sobą i przygotujemy się odpowiednio do spotkania – odpowiedziała Gosia

    Po około pół godzinie pożegnaliśmy się i każdy udał się do swojego domu.

    Nazajutrz od samego rana chodziliśmy jak nakręceni, nie mogliśmy myśleć i rozmawiać o niczym innym tylko o tym, co wydarzy się dzisiaj w domu pod Krakowem. Około południa Magda dostała SMS

    – Co tam przyszło kochanie – zapytałem

    – To od Pani Leny – odpowiedziała – dostałam informację, jakie ubrania mam ze sobą zabrać, jak się pomalować i jaką mieć fryzurę.

    – I w jakie ubranka wskoczysz?

    – Nie mogę Ci powiedzieć, mam je zabrać, ale nie mówić Ci, co to będzie

    – Uuu, szykuje się niespodzianka

    – Na pewno Ci się spodoba – podeszła do mnie i pocałowała mnie w policzek

    – A o mnie nic nie napisała – zapytałem

    – No wiesz, z fryzurą i makijażem nie poszalejesz – powiedziała z uśmiechem jednocześnie głaszcząc mnie po łysej głowie

    – To się domyślam, myślałem bardziej o stroju.

    – Skarbie, przeczytam Ci wiadomość pomijając mój strój ” Madziu na dzisiaj pomaluj się ostro, mocne kreski, wyraźne linie. Włosy wyprostowane i spięte w dwa kucyki opadające na ramiona.” Tutaj jest opisany mój ubiór. Dalej “Michał niech ubierze cokolwiek i tak nie będzie mu żadne wdzianko potrzebne 😉 Do zobaczenia”

    – No to faktycznie, nie poszaleję z garderobą – powiedziałem z uśmiechem

    Przygotowania trwały do ostatniej chwili. Pomagałem Magdzie jak tylko mogłem, najczęściej się to sprowadzało do po prostu nie przeszkadzania.

    O 17:00 weszliśmy na podwórko. Przed zamkniętymi drzwiami stała ubrana w długi płaszcz Zuza.

    – Hej, Michał pójdzie ze mną a Ty masz wejść głównymi drzwiami – przeszła od razu do rzeczy.

    Nie czekając na odpowiedź ruszyła na tyły domu. Spojrzałem tylko na Magdę, ta puściła mi oczko klepnęła w tyłek i delikatnie popchnęła w odpowiednim kierunku.

    Ruszyłem za Zuzą, dopiero wtedy się zorientowałem, że ma na nogach klapki. Wyglądało to dosyć komicznie w połączeniu z tym eleganckim płaszczem. Jednak, gdy weszliśmy przez drzwi do małego pomieszczenia z tyłu domu przestało mi być do śmiechu. Było to małe pomieszczenie, wyglądające jak spiżarnia. Jednak na półkach nie było przetworów tylko ułożone według przeznaczenia gadżety erotyczne. Pejcze, packi, kajdanki, wibratory, dosłownie wszystko. Wyglądało to jak w sex-shopie. Po zamknięciu drzwi Zuza zrzuciła płaszcz i klapki. Była prawie naga. Na jej kostkach i nadgarstkach znajdowały się paski od kajdanek a na szyi obroża z luźno zwisającą smyczą. Jej czarne włosy były luźno rozpuszczone. Miała trochę płaski tyłek, ale za to piersi miała cudowne. Duże, jędrne i sterczące, widać, że natura nie poskąpiła jej urody w tej części ciała. Dopiero, gdy się przyjrzałem zobaczyłem, że w sutkach miała kolczyki w kształcie kółeczek.

    – Co się tak patrzysz – zapytała – nie widziałeś nigdy nagiej kobiety? Rozbieraj się.

    W sekundę pozbyłem się ubrań i stanąłem wyprostowany. Mimo stresu mój kutas stał na baczność. Zuza zmierzyła mnie z góry na dół.

    – Fajny jesteś- skomentowała

    – Dzięki, Ty też jesteś seksowna

    – Nie czas na komplementy. A teraz nie protestuj i poddaj się temu co będę Ci robić.

    Nie czekając na moją odpowiedź sięgnęła z półki po kajdanki i zapięła mi ręce za plecami. Następnie uklęknęła, wzięła mojego kutasa do ręki i zaczęła rytmicznie nim poruszać. Po chwili do pracy zaangażowała usta. Najpierw lizała go całego, dokładnie i z każdej strony, później przeszła na jaja. Po paru chwilach wzięła penisa w usta i zaczęła go ssać. Najpierw powoli, aby z czasem się rozkręcić i brać coraz głębiej i szybciej. Nie oszczędzała się, miała naprawdę głębokie gardło, bo brała go do końca bez większych trudności. Jedynie, co jakiś czas przestawała, żeby zaczerpnąć powietrza.

    Po kilku minutach wzięła go między piersi i kazała mi ruszać biodrami. Rżnąłem ją w cycki najszybciej jak mogłem. Widać jej też się to podobało, gdyż patrzyła mi w oczy uśmiechając się i puszczając parę razy oczko jednocześnie przygryzając wargę.

    Po paru chwilach znowu wzięła go w usta by po kilku ruchach głowy z powrotem wrócić do piersi. Po kilku takich cyklach czułem, że zbliża się finał. Ona też to czuła, bo kutas pulsował mi jak oszalały. Wzięła go w rękę i zaczęła walić jak szalona. Złapałem się półki, żeby się nie przewrócić, gdyż nogi zrobiły mi się jak z waty. Zacząłem tryskać na jej piersi a ona nie przestawała. Gdy już wydoiła mnie do ostatniej kropelki wstała i stanęła bardzo blisko mnie nie puszczając mojego fiuta z ręki. Patrzyła mi w oczy uśmiechnięta jednocześnie pocierając w połowie miękkiego kutasa o swoje podbrzusze. Nogi mi drżały, gdyż po wytrysku żołądź stał się bardzo wrażliwy.

    Po chwili puściła go i sięgnęła po opaskę, na oczy, którą mi założyła. Przylegała bardzo mocno wiec do moich oczu nie docierało prawie żadne światło. Po tym poczułem, że zaczyna coś majstrować przy moim penisie, gdy skończyła byłem pewny, że odwiązała mi jakąś taśmą kutasa i jądra. Chyba były przyczepione do jakiejś smyczy, gdyż poczułem delikatne szarpnięcia związanych elementów ciała.

    Staliśmy w ciszy przez kilka minut. Po tym czasie usłyszałem puknięcie w drzwi, które po tym się otworzyły. Wtedy byłem pewny, że zostałem przywiązany do sznurka bądź smyczy, gdyż zaraz jak Zuza się ruszyła szarpnięciem zmusiła mnie bym poszedł za nią. Przez opaskę zobaczyłem, że wchodzimy do jakiegoś jasnego pomieszczenia. Jednak oprócz jasności nie zobaczyłem nic. Po przeprowadzeniu mnie kawałka zostałem posadzony na krzesło, gdzie natychmiast moje nogi zostały przywiązane do nóg i połączone z kajdankami, które miałem na rękach.

    Słyszałem szepty kilku osób, kroki bosych stóp. Po chwili ktoś zdjął opaskę z moich oczu i ukazał mi się widok, który mnie zamurował

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tom ek
  • (4) Ponetna Klaudia

    Ponętna Klaudia

    Dom rodzinny Marka. Zastałem tylko Klaudię jego siostrę, a miałem pomóc Markowi. Klaudia to blondynka, normalnej postury. Była ubrana w krótki top na ramiączka z wyciętymi cyckami, spódniczka i czarne rajstopy. Złoto. Ucięliśmy sobie pogawędkę. Byliśmy w kuchni.

    – To mieszkanie w mieście Ci służy!

    – Również miło Cię widzieć Maks.

    – Darujmy sobie uprzejmości. Co tam u Marka- Miałem mu przyjść pomóc, a zastałem Ciebie. Chociaż wolałbym Ciebie dźwigać, niż jakieś ciężkie szpargały.

    – Ja taka leciutka nie jestem jak twoja dziewczyna.

    – Wątpię. Pokaż.

    – Daj mi spokój.

    Klaudia stojąc przy zmywarce, wkładała do niej naczynia. Chwyciłem ją od tyłu za biodra i położyłem na blat. Siedziała przodem do mnie.

    – Filigranowa blondyneczka.

    Kurczę, wyglądała świetnie. Jak nauczycielka albo sekretarka. Średniej długości blond włosy, klasyczna kobieca figura (trochę cyca, trochę dupy, średnie nogi). Miała na sobie jakąś koszulę, pod tą spódniczkę, a całość dopełniały rajstopy ze szpilkami. Boska ta jego siostra, zupełnie inna osoba niż przed laty. Przyglądaliśmy się sobie. Bardzo wydoroślała, zawsze była od nas starsza, ale teraz widać było w niej kobietę. Opierałem się rękoma między jej udami. 

    – Chcesz żeby mój chłopak nas tak zastał?

    – A co- Coś złego chcesz zrobić?

    – Tak, jajka Ci obić za gadanie głupot!

    – Nie krępuj się.

    Klaudia wyprowadziła cios czubkiem butów. Czekałem na to. Chwyciłem jej kostkę i położyłem jej nogę na swoje ramie. Jej podwinięta spódniczka odsłoniła czerwone koronkowe stringi. Kawałek cipki wydostaje się spod materiału. Chyba widać plamkę. Moje przyglądanie i delikatne muskanie pięknej nogi dawnej koleżanki przerwał trzask który poczułem na swojej twarzy. Dalej miałem jej nogę na ramieniu.

    – Co Ty sobie kurwa myślisz- Że jestem jakąś kurwa twoją dziwką- Że tak sobie będziesz mnie dotykał- Pojebał…

     

    Zatkałem jej usta palcem kładąc jednego z nich powoli na jej wargach. Dalej masowałem jej łydkę.

    – Nie pojebało. Pamiętam że jeszcze nie tak dawno byłaś na mnie chętna.

    – Byłam, nie byłam, teraz to nie ma znaczenia kochasiu.

    Uderzyła mnie z prostej dłoni w twarz. Chwyciłem jej podbródek całą dłonią i skarciłem Ją wzrokiem.

    – Wybacz, może nie powinna…

    Mój chwyt przerodził się w uderzenie z plaskacza, po tym ponownie chwyciłem jej podbródek tym razem delikatnie ścisnąłem jej policzki uwydatniając pomalowane bordową szminką usta. Schodziłem drugą dłonią z łydki do biodra.

    – Oddaj mi. Pokaż kły suko.

    – Nie mów tak do mnie psie!

    – Zrób mi krzywdę suczko. No dalej…

    Znowu wyprowadziła cios. Mocniejszy.

    – Jeszcze raz! Pokaż kto tu rządzi królewno.

    – Ja w tym domu rządzę! Zamknij się!

    Znowu mnie uderzyła. Po wyprowadzeniu ciosu chwyciła mnie obiema rękoma za szyje i zaczęła podduszać. Czułem utratę kontroli. Zdjąłem jej nóżkę z ramienia i chwytając za obie łydki przeciągnąłem Ją do siebie dzięki czemu przy uderzeniu o mój tors puściła uścisk.

    – Jaka niegrzeczna suka.

    – Dla Ciebie Pani psie! Masz się słuchać to nie zrobię Ci krzywdy rozumiesz?!

    – Pani sukowata musi mnie chyba ukarać.

    – Słuchaj gnoju.

    Mówiąc to przyciągnęła mi głowę w swój dekolt patrząc mi w oczy.

    – Jestem tu królową. W tym domu ja rządzę. Rozumiesz?

    Zdzieliła mnie dwa razy z otwartej ręki w twarz.

    – Tutaj możesz być tylko moim sługusem, moim pieskiem. Będziesz się słuchał, to i ja będę dla Ciebie grzeczna psie. Czy dotarło głupi fiucie?

    Ponownie plask.

    – Jestem psem, nie mam rozumu. Ty nade mną zapanuj królowo suk.

    – Wkurwiasz mnie już.

    Uderzyła mnie obcasem w brzuch na tyle mocno że padłem na kafelki uderzając głową w blat.

    – Widzisz- Słuchaj się, a nie pożałujesz. Pani dobrze traktuje swoich poddanych.

    Zeskoczyła z blatu i podeszła do mnie. Pięknie prezentowały się jej nogi. Zdjęła szpilki, ustawiła krzesełko na wprost mnie. Usiadła wygodnie, patrząc na moją obolałą osobę błądziła po moim ciele stopami odzianymi w nylon. Szła coraz wyżej aż zatrzymała się na moich ustach.

    – Wyliż psie.

    – Tak suko.

    Uderzyła mnie piętą w czoło co zaowocowało kolejnym uderzeniem w tył głowy.

    – Wyrażaj się.

    – Tak Pani.

    – Dobrze, uczysz się. Co prawda ciężej cię okiełznać niż mojego chłoptasia, ale na pewno się da. Piesek zrobi wszystko dla nagrody prawda???

    – Taaakkk królewno.

    Ssałem jej seksowne stópki od pięt aż po paluszki. Lizałem je od góry językiem, w tym samym czasie masując od spodu.

    – Mmm, bardzo mi się podobają twoje sztuczki sługusie.

    Masowałem intensywnie jej stopy widząc rozkosz w jej oczach. Patrzyła mętnym wzrokiem podciągając do góry spódniczkę.

    – Rób tak dalej skurwysynu, twoja Pani jest bardzo zadowolona.

    Rozerwała swoje rajstopy w kroczu i zaczęła sama sobie dogadzać. Przeniosłem swój język na łydki dalej masując obie stópki. Lizałem okryte nylonem nogi wchodząc coraz wyżej, aż stanąłem na jej wyrzeźbionych udach. Otworzyła oczy i zobaczyła że jestem już tak blisko jej cipki. Szybko zabrała stopy, chwyciła mnie nimi za tył głowy i docisnęła porządnie moją twarz do mokrej cipy.

    – Ooh tak kutasku. Rób tak swojej ahhh, Pani. Wyliż mnie jak pies. Jakbym była suką która szuka kutasa. Ahhh.

    Lizałem jej całą cipę, nie pominąłem żadnej części, cała była mokra od mojego języka. Patrząc na ten widok przyssałem się do środka jej przyjemności. Wierciłem powoli jej łechtaczkę językiem czując delikatne drgania jej ciała.

    – Maaaaah, bardzo dobrze psie…

    Miała stopy na moich ramionach. Nie przerywając pieszczot chwyciłem je rękoma i kontynuowałem masaż. Skupiony na dwóch czynnościach wyłączyłem się. Wsłuchiwałem sie tylko w jej pojękiwania. Usłyszałem jak Klaudia mówi „daj mi go”. Nie widziałem co się dzieje bo byłem pod spódniczką, ale też nie wiedziałem o co chodzi, więc dalej penetrowałem językiem jej łechtaczkę, masując intensywnie stópki. Klaudia coraz mocniej uderzała cipą w moją twarz, jakbym miał się tym dławić. Podskakiwała nią kiedy lizałem intensywnie górną część pizdy.

    – Auuhh, auuughh. Aaaaaaaaaa.

    Wyrwała mi swoje stopy z moich dłoni i docisnęła nimi moją twarz która ciężko pracowała dla jej przyjemności. Jej całe ciało drżało, Klaudia powoli zmniejszała uścisk.

    – JESTEŚ NAJLEPSZA O PANI,AAAAA!.

    Powiedział jakiś męski głos. Z racji opuszczenia już nóg Klaudii w dół które miała do tej pory zawieszone na mnie, miałem możliwość wyjścia spod jej spódniczki, dopiero teraz zobaczyłem że królewna przyjmuje od poddanego cenny towar na swoją twarz. Brunet spuszczał się na jej suczy ryj dłuższa chwilę. Przyjmowała cały ładunek z uśmiechem. Jej polepiona twarz wyglądała obłędnie.

    – Dziękuje braciszku. Jestem z Ciebie bardzo zadowolona, chyba zasługujesz na nagrodę, podobnie jak ten pies na dole.

    – O siemanko.

    – No cześć stary, nie posądzałbym was o to. Poważnie, aż się dziwnie czuje.

    – Eee tam, my tak od młodszego. Czasem też ciocia się dołączy.

    Klaudia zeszła z krzesła, i popychając brata rzuciła go na podłogę.

    – Już się przymknijcie. Daj mi go.

    Marek chwycił penisa leżąc pod Klaudią. Klaudia wypinając gołą dupkę, schyliła się do penisa Marka i zaczęła to obrabiać.

    – No szybciutko, zapnij mnie w cipkę. Pokaż co potrafisz piesku.

    Mówiła do mnie, obrabiając pałę Marka. Wstałem, rozpiąłem szybko spodnie i prędko włożyłem penisa w wypięte piździsko pięknej koleżanki. Zacząłem ją powoli ruchać. Delikatnie wprowadzałem penisa w pochwę, widząc jak jej wargi oplatają ciasno moją pałę.

    – Dobra kurwa, obróć mnie. Chce was obu.

    Przestała ssać, więc wyszedłem z niej i prędko obróciłem. Chwyciła penisa Marka, kucając centralnie nad jego chujem weszła nim w swoje dupsko.

    – Uhhh tak braciszku! Teraz ty psie!

    – Żaden psie głupia dziwko.

    Chwyciłem jej nogi, nałożyłem na ramiona i wpierdoliłem kutasa w mokrą pizdę. Zaczęliśmy jebać Klaudię. Wkładałem jej chuja jak tylko najszybciej mogłem. Ona jedynie miziała się po jednej piersi i łaskotała swój guziczek.

    – O tak! Super! Bardzo dobrze gnoje!

    – Zamknij pizde!

    – No właśnie kurwo!

    Uderzyłem ją w twarz, później w cycki dalej jebiąc. Marek bijąc jej dupsko swoim podbrzuszem przy każdym wejściu, rozszerzał jej pośladki i bił po tyłku.

    – Och tak, och tak chuje. Mmmm

    Klaudia się spięła i mocno trzymała za piersi ale my dalej ją jebaliśmy.

    – Uhhh, uhhhh.

    – Masz suko!

    Dobiłem pare razy kutasa i zacząłem spuszczać się w jej cipę.

    – Co Ty- Ahhh, robisz?

    – Dominuje Cię szmato

    Chwyciłem cyce i dopchałem kutasa jak najgłębiej z ostatnim strzałem. Zaraz po tym Marek docisnął jej całe ciało i również dociskał chuja w jej dupę jęcząc.

    – Ooo tak.

    – Aaaah, czuje to Marek. A z pizdy wypływa mi wodospad. Będziesz miał przejebane psie, Mareczek umie, Ty nie możesz?

    – Zapraszam do mnie i mojej suki. Tam będziesz na innych zasadach. Zobaczymy jak wtedy Ci pójdzie.

    – Rzucasz mi wyzwanie tak?

    Powiedziała wstając pół naga z kutasa Marka. Patrzyła się raz na mnie raz na Marka.

    – Chodźcie, teraz ja was wyczyszczę za dobry sprawunek, bo się postaraliście.

    I zaczęła piękne sprzątanie swoimi czerwonymi ustami. Wysysała nasze penisy mając jednego obok drugiego, brała je oba między swoje policzki. Zlizywała każdy sopelek spermy który jeszcze dolatywał. Zassała na maks każdego z nas i puściła kiełbasy.

    – Fajnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Juliusz Wacki

    Krytyka tylko konstruktywna. Jak masz jakieś życzenie co do imion, ubrań, sytuacji, daj znać. Coś napisze 😉

  • Jaki ojciec taki syn cz.1

    Cześć, mam na imię Adam i opowiem Wam historię, jaka przydarzyła mi się tydzień temu. Jestem 40-to letnim rozwodnikiem. Mam 20-to letniego syna, Tomka, który będzie również częścią tej opowieści.
    Syn jest bardzo podobny do mnie. Obaj lubimy sport. Ja uwielbiam chodzić na siłownię i basen, więc moje ciało wygląda całkiem nieźle jak na 40 lat. Syn również jest aktywny fizycznie. Jego pasją są sporty walki. Tydzień temu, w piątek miałem go odebrać z treningu. Mieliśmy już zaplanowany męski weekend. Wracając do domu samochodem nie zauważyłem hamującego przede mną pojazdu. Z impetem wjechałem w jego tył. Szybko dogadałem się z kierowcą a razem z synem pojechaliśmy na kontrolna wizytę do zaprzyjaźnionej prywatnej kliniki. Lekarz, mój dawny kumpel z podstawówki, stwierdził, że podejrzewa wstrząśnienie mózgu i u mnie i u syna. Poradził żebyśmy zostali na noc w klinice na obserwacji. Chcąc, nie chcąc zgodziliśmy się… Dostaliśmy sale tylko dla naszej dwójki. Po przebraniu się w szpitalne ubrania odwiedziła nas pielęgniarka, która zakomunikowała nam że to ona będzie się nami opiekować. Była to młoda, szczupła brunetka. Miała na imię Klara. Widziałem, że Tomkowi wpadła w oko. Zresztą on jej chyba też bo wychodząc z sali odwróciła się w drzwiach i uśmiechnęła się do niego.
    – Oj, Młody widzę, że pielęgniareczka wpadła Ci w oko- powiedziałem do syna.
    – Daj spokój, Tato..
    – No co? Mógłbyś wziąć chociaż numer telefonu…
    Młody się zarumienił. Wiem, że spotykał się z dziewczynami ale jakoś nigdy żadnej nie przyprowadził do domu…
    Po kolacji posiedzieliśmy jeszcze trochę oglądając TV. Było po 21 gdy powiedziałem, że kładę się spać bo głową mnie boli. Tomek stwierdził, że jeszcze chwilę poogląda telewizję…
    Przebudziły mnie jakieś hałasy.. W sali było ciemno. Spojrzałem na zegarek na stoliku nocnym. Była 23:38. Powoli podniosłem się i obróciłem w stronę łóżka syna. To z tamtej strony pochodziły te dziwne odgłosy…
    Nie wierzyłem własnym oczom. Pomyślałem, że może jeszcze śpię… Potarłem zaspane oczy. Jednak to jawa…
    Na łóżku leżał mój syn a między jego nogami jak w ukropie uwijała się pielęgniarka. Po prostu robiła mu loda… Byli tak zajęci sobą, że nie zauważyli, że się obudziłem. Poczułem, że mój mały przyjaciel między nogami zaczyna twardnieć. Nie wiedziałem czy dać jakiś znak że nie śpię, czy udawać że nic nie słyszę… Z rozmyślań wyrwała mnie Klara. Przestała obciągać Tomkowi i powiedziała:
    -Patrz, kto się obudził…
    Tomek wystraszony i zawstydzony próbował zakryć męskość poduszką. Klara powiedziała tylko:
    – Przecież obiecałam, że się Wami zaopiekuję.. Zawsze marzyłam o trójkącie. Ale trójkąt z ojcem i synem to dopiero perwersja…
    Mówiąc to gestem palca przywołała mnie do siebie. Zapaliłem lampki nocne na naszych stolikach. Tomek trochę rozluźnił się widząc że też jestem chętny… Zdjął poduszkę z krocza i przyciągnął głowę Klary do swojego penisa. Klara złapała mnie za fiuta wystającego spod koszuli nocnej i zaczęła go tarmosić. Postanowiłem przejąć kontrolę. Poleciłem Klarze uklęknąć między nami. Na zmianę obrabiała raz mojego fiuta a raz fiuta syna. Z satysfakcją stwierdziłem, że Tomek jest tak samo dobrze wyposażony jak ja. Pomyślałem, że Klarze też się coś od życia należy. Kazałem Tomkowi położyć się na łóżku.. Klara dalej polerowała jego sprzęt a ja zabrałem się za jej cipkę. Musiała być nieźle podniecona, bo była całkiem mokra. Z rozkoszą zatopiłem język w jej wnętrzu. Smakowała wybornie. Zamieniłem się z synem miejscami, żeby też mógł popróbować jej soczków. Słyszałem, że Tomek musiał nieźle się spisywać bo pielęgniarka coraz szybciej dyszała. Po kilku minutach zarządziłem kolejną zmianę miejsc. Tomek ułożył się na łóżku. Jego pal sterczał w górę. Klara nabiła się na niego swoją muszelką. Tomek jęknął przeciągle z rozkoszy. Ja wdrapałem się na łóżko i zapakowałem jej mojego fiuta do ust. Klara podskakiwała na fiucie Tomka jak oszalała. Mój pal natomiast wbijał się w jej usta aż po migdałki. Pielęgniareczka aż się krztusiła. Na przemian polerowała mój drąg i lizała mi jajka. Ja mogłem tylko mruczeć z rozkoszy. Tym razem Tomek zainicjował zmianę miejsc:
    – Tato, musisz sprawdzić jaka ta Cipka jest ciasna. Ja jeszcze chwilę i eksploduję.
    – Masz rację Synu. Zmieniamy miejsca.
    Tomek nadal leżał na łóżku a ja wszedłem od tyłu w cipkę Klary. Brunetka zajęczała głośno gdy mój konar wbił się w nią:
    – Oooo tak… Nie przestawajcie mnie pieprzyć… Zaraz dojdę…
    Ja również czułem że lada moment się spuszczę. Po coraz szybszym oddechu Tomka wiedziałem, że i on długo nie wytrzyma. Jeszcze chwilkę popracowaliśmy w jej dziurkach. Gdy poczułem że zbliża się wytrysk wyszedłem z Klary i położyłem się obok Syna podstawiając Klarze i mojego fiuta do obciągnięcia. Klara na zmianę lizała i trzepała nam kutasy. Po kilku minutach, prawie równocześnie zaczęliśmy się z Tomkiem spuszczać na twarz pielęgniarki. Jej słodka buźkę pokryła słona maź.. To co wylądowało w jej ustach Klara połknęła.
    – Oj Tato, nie sądziłem że wypadek może być tak fajny w skutkach…
    – Życie bywa nieprzewidywalne Synu…
    Przybiliśmy sobie piątkę..
    Klara powstała z kolan i powiedziała:
    -Nie myślcie sobie że Was tak szybko opuszczę… Mam jeszcze jedna dziurkę która nie została zaspokojona i kilka innych ciekawych sztuczek które mogę Wam pokazać.
    Spojrzeliśmy z Tomkiem na siebie. Wiedzieliśmy że jesteśmy gotowi na drugą rundę. Nasze kutasy zaczęły podnosić główki do góry…
    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alfons Cuckold
  • Magda na grzybach

    Magda na grzybach

    Mam na imię Magda i jestem 43 letnią szatynką z dużym biustem i okrągłą pupą, w raz z moim partnerem Kubą lubimy strasznie seks i baraszkować w miejscach publicznych. Niezliczone razy robiliśmy to w różnych nietypowych miejscach czując często adrenalinę, że ktoś może nas przyłapać chodź nigdy się to nie zdarzyło.

    W pewien listopadowy poranek pojechaliśmy na grzyby naszym kombi ubrani w dresy aby wygodnie było chodzić po lesie. Kuba prowadził a ja, że mogłam skorzystać z dnia wolnego wzięłam ze sobą butelkę ulubionej whiskey, co by nie zmarznąć podczas zbierania. Gdy dojechaliśmy do lasu robiła się dopiero szarówka i dzień wstawał. Ja po drodze wypiłam kilka drinków i dodatkowo w termosie naszykowałam by sączyć w lesie.
    Z racji, że jeszcze było za ciemno Kuba zaproponował, że może obciągnę mu aby miał bardziej giętki kręgosłup do schylania się po grzyby. Nie trzeba było mnie namawiać dwa razy zwłaszcza gdy wyciągnął swoją dość potężną pałę. Ochoczo spięłam włosy gumką którą do tego celu zawsze wozimy na lewarku i przystąpiłam do zajmowania się jego kutasem. Najpierw bawiłam się drażniąc językiem jego główkę ale kiedy Kuba już był bardzo podniecony złapał mnie mocno za włosy rękoma i nadział me usta nadając rytm ssania kutasa. Dyszał przy tym i jak zawsze pod nosem wypowiadał ostre słowa które dodatkowo nas zawsze podniecają. Ja dodatkowo stymulowałam dłonią raz jego jajeczka co raz posuwając również po korzeniu. Kuba dominując coraz to głębiej dociskał moją głowę tak by cały kutas chował się aż po gardło. Pod koniec przyspieszył by w pewnym momencie zatrzymać się i wtedy poczułam jak kolejne salwy jego gorącej spermy spływają mi do ust a ja grzecznie połykam starając się aby nie uronić ani kropli. To Kuba nauczył mnie głębokiego gardła jak i połykania nasienia.
    Po kilku chwilach czułam jak powoli mięknie jego sprzęt, wylizałam mu go jeszcze dokładnie i ubraliśmy się zabierając wiaderka oraz termos by ruszyć w las.
    Z początku więcej było łażenia i gadania aniżeli grzybów, czasem coś się trafiło lecz liczyliśmy na więcej.
    Wraz z tym jak się robiło widniej widać było co i raz więcej jakiś innych grzybiarzy.
    Mi po tych drinkach co i raz chciało się siku przez co latałam za krzaczek.
    Kiedy już tak chodziliśmy kilka godzin a mój termos zrobił się pusty natknęliśmy się na grupę trzech ubranych w spodnie wojskowe moro trochę od nas starszych doświadczonych grzybiarzy. Wymieniliśmy się spostrzeżeniami kto ile i co zebrał, podziwiając najlepsze okazy. Panowie wyciągnęli kanapki i duży turystyczny termos pamiętający jeszcze czasy PRL’u opowiadając zrobili przerwę, ja stwierdziłam, że skończył mi się napój w termosie więc nie mam co pić a kanapki zostały w aucie. Panowie byli bardzo mili i zaproponowali, że podzielą się z nami swoją gorącą herbatą. Zauważyłam również, że jeden z nich bacznie i dziwnie mi się przygląda.
    Wlali nam po pełnym kubku dalej prowadząc opowieści o grzybach.
    Kiedy wzięłam pierwszy łyk by się rozgrzać zakrztusiłam się jak się okazało gorąca herbata zawierała wkładkę w postaci jakiegoś mocnego alkoholu. Zaśmiali się głośno mówiąc czy nie za słaba. Odpowiedziałam, że nie wręcz rozgrzewająca. Kuba sączył powoli ale nie komentował bardziej przysłuchując się rozmowie.
    Gorący alkohol jeszcze bardziej mnie zakręcił tak, że jak się pożegnaliśmy miałam problem z chodzeniem prosto ale stwierdziłam iż w lesie i tak się chodzi jak chce. Poszliśmy dalej zbierać grzyby raz idąc koło siebie a innym razem oddalając się by zwiększyć szansę znalezienia czegokolwiek.
    Wypite płyny jeszcze bardziej spotęgowały moją potrzebę chodzenia na siku. Nie zwróciłam uwagi, że przy którymś razie był dość blisko za mną jeden z trójki napotkanych mężczyzn i przyglądał się mojej wypiętej pupie podczas siusiania. Gdy skończyłam i podciągałam spodnie powiedział

    – ale ma pani piękną i zgrabną pupę fiu, fiu

    Zrobiło mi się trochę niezręcznie i udałam, że nie słyszałam komentarza. Poszłam dalej rozglądając się za Kubą, który najwidoczniej poszedł dalej do przodu. Idąc tak po lesie zaczęłam czuć, że ktoś idzie za mną przez co nerwowo co i raz się potykałam o jakieś konary. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że nie wiem gdzie jestem i gdzie jest auto i co gorsza Kuba! Zatrzymałam się i zaczęłam rozglądać w około. Spostrzegłam, że idzie w moją stronę ten mężczyzna, który przyglądał mi się podczas przerwy śniadaniowej. Z daleka powiedział

    – widzę, że chyba pani zabłądziła. Proszę się nie martwić na szczęście znam ten las jak własną kieszeń.

    Odsapnęłam z ulgą i wymamrotałam coś w rodzaju ale mnie pan wystraszył uśmiechając się trochę.Przez ten szybki marsz i alkohol byłam mocno wstawiona.
    Mężczyzna podszedł i przedstawił się mówiąc jestem Leszek i łapiąc mnie za dłoń pocałował na powitanie. Odburknęłam a ja Magda miło mi.

    – Poprowadzę panią w stronę auta jeśli pani pozwoli wskazując dłonią kierunek marszu

    Dobrze wiedziałam, że sama z tego lasu nie wyjdę zbyt szybko a po Kubie nie było ani śladu. Zgodziłam się kiwając głową i podążyliśmy wyznaczonym przez Leszka szlakiem.
    Po drodze rozmawialiśmy na różne tematy, pytał się czym się zajmuję itp. Idąc tak wyciągnął z plecaka znany mi termos i nalał kubek znanej mi już herbaty. Odrzekłam, że chyba już dosyć wypiłam i nie będę mu zabierać reszty drogocennego płynu. Zaśmiał się tylko i stanowczo zachęcił mówiąc

    – dziś dzień jest chłodny i łatwo się rozchorować nie pijąc ciepłych napoi

    Pomyślałam, że w sumie ma rację a jeszcze jeden kubek raczej mi nie zaszkodzi. Znów wzięłam duży łyk już nie co chłodniejszej herbaty ale poczułam, że ewidentnie została jeszcze bardziej „wzmocniona”. Idąc alkohol szybko rozprowadzał się po organizmie przez co chwiałam się próbując łapać się pobliskich drzew.
    Leszek stwierdził, że chyba mnie wzięło albo już jestem zmęczona.
    Szliśmy tak jeszcze pewien czas po czym zauważyłam, że idziemy w stronę zaparkowanego w lesie ciemnogranatowego auta dostawczego pokroju Forda Transita.
    Rzekłam do Leszka, że to nie jest moje auto na co Leszek odparł iż mój samochód jest po drugiej stronie lasu i długo byśmy szli a tak podjedziemy przez co będzie szybciej.
    Pomyślałam, że w sumie ma rację a ja już jestem zbyt wcięta i nogi mnie bolą.
    Kiedy Leszek otworzył drzwi suwane od tylnego rzędu foteli auta moim oczom ukazali się pozostali dwaj mężczyźni co mnie zaskoczyło trochę. Więc wymamrotałam

    – o znów się spotykamy uśmiechając się i próbując złapać równowagę

    Panowie wysiedli i szarmancko przedstawili się. Jeden z nich nazywał się Marek a drugi Robert, ja znów odpowiedziałam krótkim zdaniem, że mam na imię Magda.

    Marek zapytał Leszka gdzie taką piękną samotnie wędrującą łanię znalazł na co usłyszał odpowiedź, że zgubiła się biedna i w porę ją odnalazł proponując, że ją podrzucimy.
    Panowie stwierdzili, że taka atrakcyjna kobieta nie powinna sama włóczyć się po lesie. Na co Leszek dodał iż widziałem Magdy pośladki kiedy za krzakiem robiła siusiu.
    Zrobiło mi się strasznie głupio i czułam, że cała się czerwienię.
    Robert rzekł, że zazdrości koledze, że nie miał okazji zobaczyć.
    Na co Marek nie zastanawiając się długo wypalił

    – zaraz my też chcemy zobaczyć to cudo!

    – słuchaj laleczko, albo nam pokażesz i cię podrzucimy albo wracaj sobie z buta jeśli w ogóle wiesz w którą stronę iść.

    Rozejrzałam się dookoła ale las wydawał się niekończący i za żadne skarby nie wiedziałam w którą stronę mam iść. Odwróciłam się i przeszłam kilkanaście metrów nerwowo rozglądając się za Kubą którego nie było nigdzie widać.
    Panowie uruchomili silnik co oznaczało, że zaraz pojadą zostawiając mnie samą akurat teraz w pustym lesie.
    Myśl ta, że są tu dzikie zwierzęta i bóg raczy wiedzieć kiedy ktoś mnie znajdzie przerażała mnie . Zawróciłam i niepewnym chwiejnym krokiem podeszłam do auta.
    Drzwi znów się rozsunęły a ze środka usłyszałam

    – no i jak, zdecydowałaś się pokazać nam dupcię?

    Odrzekłam, że mogę tylko kawałek im pokazać uśmiechając się przy tym głupio.
    Mężczyźni uśmiechnęli się czekając na show.
    Odwróciłam się do nich tyłem i częściowo zsunęłam spodnie od dresu ukazując część pośladków ubranych w stringi. Po chwili dodałam

    – i jak? widzieliście? zadowoleni w końcu?

    Na co Marek rzekł stanowczym głosem, że Leszek widział całą i bez majtek więc nie akceptują takiego pokazu.
    Wiedziałam, że nie mam wyjścia. Rozejrzałam się ponownie czy Kuba nie nadchodzi lecz jak zawsze nie było go kiedy jest potrzebny.
    Ponownie odwróciłam się i ściągając spodnie wraz z majtkami do kolan pokazałam mężczyznom pośladki.
    Robert zagwizdał z wrażenia i wypalił

    – Leszek widział wypiętą my też chcemy inaczej nici z umowy!

    Zaczynała mnie już irytować cała ta sytuacja ale skoro tyle już zrobiłam to w sumie nie wiele więcej muszę jeszcze zrobić pomyślałam i pochyliłam się wypinając dupcię w ich stronę, zmęczenie i buzujący alkohol spowodował jednak, że straciłam przez chwilę równowagę przez co przewróciłam się upadając na mech.
    Pierwszy zareagował Leszek podbiegając do mnie zapytał czy nic mi się nie stało.
    Poczułam nagle że trzyma mnie jedną dłonią za pośladek, więc szybko wymamrotałam, że nic mi nie jest tylko straciłam równowagę.
    Leszek trzymając mnie za pośladek zaczął go delikatnie masować okrężnymi ruchami mówiąc, że szkoda by było nabić sobie siniaka na takiej zgrabnej pupie.
    Przez myśl szybko mi przeszło, że muszę się jak najszybciej podnieść i podciągnąć spodnie, lecz Leszek masując pośladek dotarł palcami do mej cipki i zaczął ją pieścić.
    Znieruchomiałam, krew zaczęła buzować mi w skroniach myśląc o boże co on robi.
    Próbowałam stanowczym głosem powiedzieć , zostaw mnie w spokoju ale alkohol spowodował, że język zaczął mi się plątać i wyszedł stek niezrozumiałych słów.
    Dodatkowo poczułam pomimo przerażenia, że robię się mokra i podniecona! Myśląc rety co ja robię!
    Leszek nie przestawał pieścić mojej cipki dodatkowo powoli zagłębiając palec w niej. Najpierw jeden a następnie dwa.
    Zaczęłam głośno dyszeć. Pozostali dwaj panowie w międzyczasie wysiedli z auta i podeszli stając koło mnie.

    – ta sarenka chyba jest już mokra i wymaga zajęcia się nią. burknął Robert
    – ewidentnie nie powinniśmy jej w takim stanie zostawiać, to było by nie honorowe dodał Marek

    Po czym każdy z nich złapał mnie za ręce i obrócili na plecy. Leżałam przed nimi z opuszczonymi do kolan spodniami. Leszek nie przestawał mnie stymulować przez co jeszcze bardziej robiłam się mokra. Próbowałam się wyrywać ale panowie byli silni i stanowczy.
    Leszek przerwał na chwilę zabawę moją cipeczką tylko po to by jednym ruchem ściągnąć mi całkowicie spodnie z majtkami.
    Widząc to Marek rzucił, że piękną i idealnie wygoloną mam również pizdeczkę.
    Tym razem Robert stwierdził, że sprawdzi jaka jestem mokra. Znów usiłowałam się wyrwać lecz ponownie na daremne.
    Zaczął palcami dość brutalnie mnie stymulować co powodowało, że wiłam się z rozkoszy głośno dysząc.
    Czułam, że zbliża mi się orgazm i nie jestem w stanie się powstrzymać. Ciarki przeszywały całe moje ciało by na koniec dostać spazmów od orgazmu.
    Padłam wycieńczona, Robert stwierdził do pozostałych mężczyzn, że miałam squiting i nie pozwoli by się tyle pysznego nektaru zmarnowało. Rozchylił moje nogi i zaczął spijać go z mojej rozpalonej cipki. dodatkowo stymulując mnie językiem. Widać było, że ma wprawę przez co znów zaczęłam głośno dyszeć. Pozostali dwaj panowie widząc co się ze mną dzieje stwierdzili, że chętnie zobaczą moje piersi. i razem zabrali się za ściąganie mojej góry od dresu. Oczom ich ukazały się moje obwite piersi skąpane w przezroczystym czarnym staniku. Obaj głośno zagwizdali z zachwytu dodając

    – ale ma piękne skarby! a jakie sutki twarde mało dziur nie zrobią w staniku. Koniecznie trzeba je oswobodzić by nie zniszczyły bielizny!

    Mówiąc to opuścili ramiączka zsuwając stanik poniżej odsłaniając całkiem nagie piersi. Próbowałam rękoma zasłonić je i poprawić bieliznę ale Robert liżąc moją norkę skutecznie powodował, że odchodziłam od zmysłów.
    Marek z Leszkiem zaczęli masować moje piersi co i raz delikatnie szarpiąc mnie za sutki. To powodowało, że jeszcze bardziej robiłam się podniecona a świat wirował mi dookoła.
    Robert nie wytrzymał już dłużej i pewnym ruchem ściągnął swoją dolną część garderoby i zasadził mi wcześniej już naprężonego kutasa.
    Głośno jęknęłam i szepcząc dodałam

    – nie panowie proszę was przestańcie

    Lecz żaden z mężczyzn nie zamierzał mnie słuchać. Robert posuwał mnie rytmicznie a pozostali dwaj pasjonowali się widokiem kołyszących się moich piersi. Marek wyciągnął telefon i zaczął robić zdjęcia i nagrywać film.
    Leszek w tym czasie również rozebrał się od pasa w dół i masując już sterczącą pałę dalej masował moje piersi co i raz wtykając mi palec w usta.
    Nieświadomie oplotłam nogami Roberta i nie trzeba było długo czekać jak przeszyła mnie kolejna fala przyjemnego orgazmu. Czułam się już wymęczona opadając na mech.
    Marek rzucił do Leszka, że po co se wali kapucyna jak ma mnie. Przez co Leszek usiadł okrakiem nade mną i zasadził swego kutasa pomiędzy me piersi i zaczął posuwać nim w górę i w dól
    Robert nieustannie zajmował się moją cipką co dało kolejny orgazm w dość krótkim czasie.
    Marek powiedział do mnie abym zajęła się kolegi kutasem bo mu się zatrze w ten sposób.
    Nie wiem czy świadomie czy też przez kolejne fale podniecenia zaczęłam obciągać kutasa Leszka kiedy akurat był z nim przy ustach. Zatrzymał się by pozwolić mi się nim zająć, Ssałam mu jak Kubie o poranku w aucie. Marek skrupulatnie to filmował co i raz rzucając ale jestem zajebistą suką i jak świetnie się rucham. To dodatkowo mnie nakręcało i powodowało jeszcze silniejsze podniecenie. Po pewnym czasie Marek powiedział do kolegów, że zmiana bo on jeszcze nie spróbował tej sarenki.
    Robert wstał i zmienił Leszka wkładając mi swą lancę w usta, była cała potwornie mokra od śluzu z mej norki przez co łatwo mu się poruszało pomiędzy moimi piersiami.

    Marek po rozebraniu się położył się pomiędzy moimi nogami i stwierdził, że faktycznie takiej zajebistej pizdy to jeszcze nie widział a co dopiero ją ruchać.
    Nie zastanawiając się dłużej wepchnął kutasa w rozpaloną i gotową mą cipkę i zaczął mocno i energicznie ją pierdolić. Czułam mega podniecenie i lekki ból bo członek jego był naprawdę pokaźnych rozmiarów. Leszek stał obok przyglądając się całej sytuacji masturbując się przy tym.
    Marka kutas powodował u mnie orgazmy raz za razem dodatkowo postanowił, że będzie podczas stosunku stymulować moją łechtaczkę. Chwilę po tym dostałam podwójnego orgazmu a krzyk mój niósł się po lesie.
    Kiedy na chwilę złapałam oddech a Robert akurat posuwał moje piersi uświadomiłam sobie, że przecież oni to robią bez zabezpieczenia! Głośno krzyknęłam

    – Panowie tylko nie kończcie w środku, proszę.

    Robert słysząc me błaganie wepchnął członka głęboko mi w usta i trzymając za głowę przyspieszył ruchy. Marek również pierdolił mnie jak maszyna. Leszek przyglądał się szukając jak może dołączyć.
    Nie wiele trzeba było czasu Aby Robert wystrzelił salwę gorącej spermy w me usta częściowo oblewając je na zewnątrz. Widząc to Leszek dodał

    – Już wiem czego ślady widziałem na twej buzi kiedy spotkaliśmy się przy śniadaniu w lesie, to była wyschnięta sperma! Ha! Czyli to nie pierwszy posiłek w dniu dzisiejszym suko!

    Robert jeszcze chwilę zdyszany posuwał me piersi wycierając w nie resztki nasienia po czym wstał i zrobił miejsce Leszkowi.
    Ale Leszek stwierdził, że ja już wystarczająco się na leżałam i czas abym to ja trochę się poruszała, mówiąc to położył się obok i skinął abym go dosiadła. Miałam problem z podniesieniem się bo nogi miałam jak z waty po tych wielu orgazmach i szumiącym alkoholu we krwi.
    Marek z Robertem pomogli łapiąc mnie za ręce i w pasie usadowili mnie na Leszka sterczącej lancy. Ciężko mi było się na nim poruszać ale Leszek mając silne ręce pomagał mi podtrzymując mnie za biodra od czasu do czasu dając klapsa w tyłek.
    Marek w tym czasie postanowił sprawdzić moje umiejętności w obciąganiu wkładając są wielką pałę w me usta.

    – Rzeczywiście dobrze ssie kutasa ta dziwka rzucił już po chwili kiedy zaznał tej przyjemności

    Robert jeszcze odpoczywał po opróżnieniu swoich jąder a Leszek zapodawał mi kolejne orgazmy raz za razem.
    Marek w końcu wyciągnął kutasa z mych ust i stwierdził, że dobra jestem ale on chce więcej, przeszedł dookoła i stanął za mną popychając mnie stanowczym ruchem w stronę Leszka klatki tak że kołyszące się moje piersi ocierały się o niego.
    Nie zastanawiając się ani chwili dłużej Marek otarł swą lancę o mokre od soków me uda i pewnym ruchem wcisnął ją w wypięty mój tyłeczek mówiąc przy tym

    – Zawsze chciałem spróbować jak to jest z tym analem teraz w końcu mam okazję

    Najpierw częściowo wkładając by następnie każdym ruchem coraz to głębiej. Trochę mnie zabolało, owszem Kuba czasem też mnie rżnął w kuper ale sporadycznie i sam jeden a tu miałam dwa twarde kutasy w obu dziurkach na raz! Rozkosz mnie przeszywała i czułam, że zbliża się największy orgazm jaki kiedykolwiek doznałam. Widząc to Robert postanowił zatkać mi usta swym chujem który zdążył w międzyczasie znów ponownie stanąć.
    Wszyscy trzej panowie ruchali mnie jak dzikie bestie. Marek skrupulatnie ładował mnie w dupę czując Leszka ocierającego się przez cienką ściankę dzielącą obie me dziurki. To samo czuł Leszek który czując, że się zbliża do końca próbował się jakoś wydostać ze mnie ale przez Marka nie miał pola manewru. Spowodowało to, że cały naprawdę olbrzymi ładunek spermy wtłoczył prosto do środka mej płonącej z podniecenia cipki.
    Marek ze mną czuł jak pulsuje jego członek wylewając raz za razem strugi nasienia, które z racji ilości nie pomieściła moja pizdeczka i zaczęło częściowo wypływać na zewnątrz.
    Marek widząc to z uśmiechem powiedział

    – Ooo! Co ja widzę?! Ciasteczko z kremem tu mamy. Widzę Leszku, że dobrze naoliwiłeś tą dziwkę.

    Mówiąc to zaczął jeszcze mocniej dymać mój kuper.
    przez co kilka minut później jego salwa wypełniła mój anal do ostatniej kropli a Marek wyciągając opadającego członka dodał

    – teraz mamy ciastko z podwójnym kremem

    Robert widząc jak się potoczyły wydarzenia zmienił strategię i zajął miejsce Marka
    wkładając swego kutasa w mokrą od spermy i soków mą pizdę i zaczął bardzo mocno pierdolić, po lesie słychać było tylko sapanie, jęki moje i chlupot dobiegający z mojej cipy.
    Kolejne dwa orgazmy tym razem słabsze przeszyły moje wymęczone ciało ale Robert nie odpuszczał. Marek dalej zajął się robieniem zdjęć a Leszek odpoczywał pode mną fascynując się rozkołysanymi moimi wielkimi piersiami.
    Po kilku minutach również Robert nie wytrzymał oddając wystrzał tym razem już mniejszej dawki nasienia w moją obolałą norkę dorzucając się w ten sposób do spermy Leszka.
    Po chwili wyciągnął opadającego już członka i podał mi go do wylizania. Byłam kompletnie wymęczona, nigdy nie miałam tylu mężczyzn na raz, tylu orgazmów. Brakowało mi siły by się podnieść.

    W tym czasie odsunęły się ponownie drzwi auta i z trzeciego rzędu wysiadł Kuba! Jak się okazało był tam cały czas i przez przyciemnioną szybę przyglądał się całej sytuacji!!
    Podszedł do mnie i rzekł

    – Zawsze skarbie chcieliśmy przeżyć jakąś wyjątkową chwilę, mam nadzieję że nie jesteś zła na mnie a koledzy dali Ci satysfakcje. Jeśli nie masz nic przeciwko to ja dokończę tą zabawę.

    Mówiąc to wyciągnął sterczącą i pulsującą pałę i zasadził mi w rozpaloną jeszcze i mokrą od mieszaniny nasienia i soków cipę.
    Zaczynając mnie rżnąć dodał

    – Oooo! Widzę, że koledzy dobrze Cię wypełnili swoją spermą, czuję jeszcze jej gorąc i poślizg!

    To spowodowało, że brutalnymi, mechanicznymi ruchami pierdolił mnie doprowadzając do kolejnego już słabszego orgazmu po którym wyjął swą lancę z cipki i zasadził mi w kuper.

    – Oooo! tu też widzę masz pełno Kochanie! To ja też wyrucham Cię w dupę!

    I rżnąc mnie mocno wystrzelił swój ładunek w środku zalewając ponownie.

    Po wszystkim ubraliśmy się i panowie opowiadając jak to było zajebiście odwieźli nas pod same nasze auto.
    Z początku byłam zła na Kubę ale wspominając ile i jakie miałam orgazmy szybko mu wybaczyłam.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jacek Nowak
  • Nowa Szkola 1 Magda

    Magda obudziła się wcześnie rano. Czuła pot na całym ciele i wiedziała, czym było to spowodowane. Kolejny raz śniła się jej nauczycielka polskiego. Padła na poduszki wracając do myśli jak zabawiała się z jej obiektem wszelkich marzeń. Niestety przy tym wszystkim straciła poczucie czasu i gdy się ocknęła okazało się ze jest spóźniona do szkoły. Pierwsza lekcja miała z nikim innym jak panią Klaudią. Blondwłosą pięknością, która potrafiła być największą kosą i powodem do obaw czy zaliczy przedmiot, aby przystąpić do matury. Tym razem nie było inaczej. – O spójrzmy, kto zaszczycił nas swoją obecnością. – odpowiedziała z złością pani Klaudia. – Niech Pani wpisze, co chce, zresztą mam gdzieś ten przedmiot. Wole nie spóźniać się na matmę, ona, chociaż może być przydatna. – powiedziała bez emocji Magda i usiadła na swoim miejscu. Polonistka tylko wzruszyła ramionami i dalej prowadziła zajęcia. Chłopak który siedział z Magda szepnął jej ze dzisiaj wieczorem w jednym z klubów będzie popularny muzyk. Miała to gdzieś ale widziała ze Kuba bo tak miał na imię chłopak, strasznie chce iść wieczorem. Zgodziła się z faktu iż, nie miała żadnych innych planów na wieczór. Do końca lekcji patrzyła się na kręcące pośladki nauczycielki wracając myślami do swojego poprzedniego snu. Gdy wróciła do domu od razu udała się do swojego pokoju i zaczęła obmyślać w czym w ogóle pójdzie do tego klubu. Nie przywiązywała uwagi do wyglądu, miała 173 cm wzrostu także jak na dziewczynę była bardzo wysoka. Miała czarne kręcone włosy, miseczkę D oraz figurę dziewczyny która nie była gruba ale tez nie należała do typu dziewczyn które całymi dniami siedziały na siłowni wypalając kalorie z organizmu. Ubrała czarne glany, jeansy z poszarpanymi dziurami a na górę wrzuciła czarną koszulkę z logiem AC/DC. Przed pójściem do klubu wstąpiła jeszcze z Kubą do żabki aby wcześniej już się wystarczającą upić. Po wejściu do klubu Kuba ją gdzieś zostawił a ona nie widząc potrzeby specjalnej zabawy udała się od razu na bar. Godziny mijały i kiedy już miała wyjść przed koncertem do domu zauważyła że po schodach schodzi jej nauczycielka Klaudia. Wyglądała nieziemsko, krótka przylegająca biała sukienka która świetnie eksponowała pośladki polonistki. W jej głowie pojawił się plan do którego potrzebny był jej Kuba. Gdy go znalazła namówiła go aby podszedł do tej blondynki stojącej plecami do nich. Kuba spoglądając na opięte pośladki blondynki uznał ze nie ma co się nie zgodzić z pomysłem koleżanki. Bardzo szybko pożałował swojej decyzji ponieważ gdy tylko dotknął pośladków blondynka się odwróciła. Tą laską była jego nauczycielka na której widok od razu rzucił przepraszam i wycofał się na tył klubu najszybciej jak tylko się da. Magda wyczuła dobry moment, wpierw zrobiła zdjęcie jak Kuba dotyka jej pośladków obejmując ja drugą ręką w pasie a drugie zdjęcie jak uśmiechnięta nauczycielka odwraca się do tylu zanim spostrzegła się że, chłopak który ją obmacuje to jej uczeń. Magda po wszystkim wyszła z klubu i wróciła do domu. Rankiem kolejnego dnia wywołała zdjęcia i zaczęła obmyślać plan. W poniedziałek wstała jak nigdy dotąd przed czasem, zdążyła się uszykować i odświeżyć w łazience przed wyjściem. Trzeba zaznaczyć że rzadko jej się zdarzało tak bardzo przykładać do porannego wyjścia do szkoły. Po drodze kupiła pudełko czekoladek gdzie włożyła zdjęcia zrobione na imprezie. Była przed dzwonkiem na lekcje już w szkole. Pierwsza lekcja zaczynała się od Historii. Prowadziła ją po 50, stara panna Dominika. Gdy zobaczyła wchodząca do klasy Magdę z pudełkiem czekoladek od razu nabrała ochotę na nie. Zaśmiała się czy to dla niej, aby poprawić sobie oceny. Magda od razu zlała to nie odpowiadając na pytanie nauczycielki. W połowie lekcji wydarzyło się coś czego Magda się nie spodziewała. Pojawił się alarm pożarowy, był on zaplanowany w ramach co rocznych testów ewakuacji. Magda odruchowo wstała jak reszta klasy i wyszła. Zostawiła w torebce swój prezent dla Polonistki. Pani Dominika gdy już miała wyjść krzyknęła na korytarzy aby dołączyli do klasy obok. W ramach złości na lekceważąca ją Magdę uznała ze poczęstuje się jej czekoladkami, na które miała ochotę z samego rana. Gdy tylko otworzyła pudełku to miało, co nie dostała zawału. Zobaczyła swoją młodsza koleżankę z pracy, która daje się obmacywać przez jednego z jej uczniów. Pojawiło się w jej głowie pytanie skąd Magda może mieć takie zdjęcia i co robiły one w torebce uczennicy w samej szkole. Szybko zabrała zdjęcia a czekoladki zostawiła w torebce, zresztą w tym momencie nawet nie miała już na nie ochoty. Zamknęła się w klasie i zaczęła się zastanawiać, co może zrobić z tym fantem. Wiedziała ze Klaudia jest bardzo bogata a prace nauczycielki wykonuje tylko i wyłącznie dlatego, że lubi czuć się młodsza. Właśnie młodsza, przez głowę Dominiki przeszła elektryzująca myśl. Nie jednokrotnie podziwiała wdzięki swojej młodszej koleżanki z pracy. Chociaż sama miała małe doświadczenia z kobietami a wolała mężczyzn tak w tym momencie pojawił się ciekawy pomysł. Sprawdziła na planie i zobaczyła ze Klaudia ma teraz okienko tak samo jak ona. Klasy wróciły z testów pożarowych już na przerwie także Dominiki w klasie już nie było. Gdy zadzwonił dzwonek na kolejna lekcje Dominika stała przed pokojem Klaudii. Zapukała i usłyszała tylko aby weszła. Gdy otworzyła drzwi zobaczyła polonistkę siedząca za biurkiem w czerwonej bluzce z odpiętym guzikiem ukazujący jej dekolt. Czarne skórzane spodnie i butki na obcasie. Wygląda w skrócie nieziemsko. – Witaj moja droga koleżanko powiedz mi jak to jest prowadzić romans z swoim uczniem. Klaudia aż zbladła na te słowa. Podniosła głowę i powiedziała. – Nie prowadzę żadnego romansu z żadnym z swoich uczniów. -Te zdjęcia mówią coś innego. – po czym Dominika rzuciła zdjęcia na biurko. Klaudia spojrzała na nie i nie dowierzała jak to możliwe ze wpadły one w ręce starszej nauczycielki. – Dominika to nie to co myślisz, on nie wiedział kim jestem i chciał tylko przystawić się do jakiejś łaski w klubie. Historyczka uznała to jednak za mało przekonująca odpowiedz i powiedziała. – Myślę ze jego rodzice i kuratorium inaczej spojrzą na te zdjęcia. Będziesz miała sprawę w sondzie a pracy nie znajdziesz już nigdzie chyba że się jakoś dogadamy. – uśmiechnęła się Dominika i czekała na odpowiedź. – Tak, tak proszę dogadamy się jakoś, zrobię wszystko tylko nie chce tracić tej pracy. Dominika po tych słowach uśmiechnęła się jeszcze bardziej i podeszła od tylu do młodszej koleżanki, nachyliła się i szepnęła jej. – Wiem jak bardzo lubisz czuć się młodsza ucząc tutaj, zrobimy umowę że od dzisiaj zostaniesz moją malutką dziewczynką którą będę zaspokajała i która również będzie zaspokajała moje potrzeby. Mówiąc to dopięła kolejny guzik i wślizgnęła się ręką do biustu polonistki. Dominikę zamurowało automatycznie, nigdy nie spała z żadną kobietą ani nawet się nie całowała. Nie miała zielonego pojęcia jak wyglądają takie relacje tym bardziej o ponad 15 lat starszą kobietą. Wiedziała jednak że jeśli te zdjęcia się wydadzą będzie skończona, straci prace a mąż od niej odejdzie. Mimo wszystko stała gwałtownie jak tylko poczuła rękę Dominiki na biuście. – Nie jestem lesbą Dominika i nie będę dawała się szantażować. – Oj będziesz robiła nawet więcej No chyba ze chcesz to wszystko stracić. Odwróciła się i udała się do drzwi. Gdy miała odejść powiedziała tylko. – Dzisiaj wieczorem masz przyjść do mojego mieszkania. Rozpoczniemy twoją zamianę orientacji córeczko. Gdy wyszła z pokoju, polonistka dalej była w szoku. Dlaczego ona powiedziała do niej córeczko i co będzie się miało wydarzyć wieczorem. Jaka zmiana orientacji, była przecież zagorzałą heretyczka kochająca swojego męża. Wyrwało ją pukanie do drzwi. Gdy je otwarła zobaczyła Magdę stojąca z pudełkiem czekoladek. Dostała odpowiedz ze to przeprosiny za złe zachowanie w ostatnim czasie. Klaudia nie patrząc na nią będąc cały czas zajęta myślami z spotkania z historyczką, podziękowała i zamknęła się znowu w pokoju. Ledwo co zdążyła wrócić do domu dostała tylko smsa od Dominiki. – Podaje ci adres aniołku wieczornego spotkania. Nie ubieraj bielizny i tak nie będzie ci potrzebna. Malować się tez nie musisz. Dziewczynki się przecież nie malują. Nie spóźnij się bo będzie kara. Nie dowierzając co przeczytała od razu ściągnęła bieliznę i zmyła makijaż. Resztę z dnia zostawiła i pojechała pod wskazany adres. Gdy weszła do mieszkania od razu przywitała ją Dominika. – Widzę że ktoś nie umiał się doczekać spotkania albo bał się kary. Grzeczna dziewczynka. – powiedziawszy zaprosiła Klaudię do salonu. Była ubrana w długa sukienkę z dużym dekoltem bez stanika. Jak na kobietę tak już dojrzała jej piersi wydawały się ogromne przy średniej wielkości piersiach Klaudii. – Dominika powiedz mi o co chodzi, nie mam zamiaru być twoja kochanką ani nic z tego. Dogadajmy się jakoś jak chcesz załatwię ci pieniądze….. została nagle uciszona palcem wskazującym Dominiki. – Moja kochana powiem tak, albo zostajesz i zaczynamy zmianę twojej orientacji albo możesz wyjść a jutro sprawa trafia do kuratorium wybieraj sama. Mówiąc to usiadła na sofie i czekała na dalsze kroki pięknej blondynki. Ta tylko spojrzała na nią i przytaknęła głowa na zgodę. – Mądra dziewczynka od dzisiaj twoje życie całkowicie się zmieni. Ściągnij buty i zaprowadzę cię do łazienki gdzie zaczniemy twoją przemianę w moją córeczkę.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Klaudia P
  • Klopoty mlodej studentki cz. 1

                                                                        *

    Sama nie wierzyła że to się właściwie dzieje naprawdę. Przebieralnia na basenie, zapach chloru w powietrzu, zimne płytki, i tylko oni w dwójkę na obiekcie. Ona klęczała, wciąż mokra po treningu, jednoczęściowy strój kąpielowy zsunięty z ramion odsłaniał jej młode, jędrne piersi, różowe sutki pod wpływem podniecenia i zimna sterczały niczym włócznie falangi. Patrzyła na niego z dołu swoimi błękitnymi oczyma, wyzywająco, wzrokiem pełnym pożądania, w dłoni ściskała jego sztywnego już penisa, lekko go masując. Mokre blond włosy oblepiały jej twarz i szyję. On, nagi, wyrzeźbiony setkami godzin treningów, opalony tak jak tylko zawodowi pływacy i marynarze mogą być, stał nad nią i rozkoszował się tą chwilą, gładząc jej policzek. Już za moment jego penis znajdzie się w jej rozkosznych ustach.

    Nie miała dużego doświadczenia, obciągała do tej pory tylko kilka razy swojemu byłemu już, na wakacjach po maturze. Teraz była studentką pierwszego roku. Potwornie napaloną na swojego przystojnego, wysportowanego trenera studentką. Cipka, podbrzusze, lekko spuchnięte sutki, całe ciało dziewiętnastoletniej, utalentowanej członkini sekcji pływackiej pulsowało pożądaniem. Podniecał ją już od jakiegoś czasu, flirtowali delikatnie, ale nigdy nie przekraczając pewnej granicy. Aż do dziś. Dziś, kiedy została z nim po treningu grupy na zajęcia indywidualne. Przez półtorej godziny nic nie zapowiadało takiego obrotu sprawy, trener podszedł do sprawy profesjonalnie. Ale gdy wyszła zmęczona z wody, oboje totalnie zapomnieli o świecie. Kilka spojrzeń, przygryziona warga, jego mowa ciała, kilka słów, to wystarczyło.

    Dziewczyna oblizała kutasa od nasady do żołędzia, na którym zatańczyła wściekle językiem. On uśmiechną się, tymczasem ona nareszcie go wzięła. Było to dla niej ekstatyczne przeżycie, sam fakt zdobycia tego szalenie przystojnego trzydziestolatka był dla niej namiastką orgazmu. Wzięła jego penisa do ust i natychmiast spróbowała ile da radę. Nie doceniła go, zatrzymała się w połowie, zwolniła tępo i zaczęła zmysłowo obciągać. Co chwila rzucała mu spojrzenia swoich pięknych oczu. On jedną ręką trzymał się barierki, drugą położył na jej głowie, złapał za włosy i na razie na tym poprzestał. Jego penis wszedł właśnie w fazę największej erekcji.

    Trener nie narzekał na swoje życie erotyczne, miał ładną żonkę a i na boku zawsze się jakaś znalazła. Ale dawno nie miał tak młodej. Jej szczupłe, wysportowane ciało, jej niezbyt duże, ale kształtne i powabne piersi, jej figlarność, coś pomiędzy młodzieńczą nieśmiałością a budzącym się erotyzmem, burza jasnych blond włosów, to wszystko nie dawało o sobie zapomnieć. A teraz ją miał. Czuł jej gorące usta na swoim penisie, gładził jej piękne cycki, nagą, gładką skórę. Nie mógł się doczekać aż dobierze się do jej cipki. Ale wszystko w swoim czasie.

    Studentka poczuła że jego penis urósł jej w ustach, teraz nie brała go nawet do połowy.
    Nagle jej partner mocniej ścisnął trzymane w dłoni włosy dziewczyny, szarpnął nimi, jednocześnie zaczął napierać na nią biodrami. Ona starała się jak mogła, jednak nie była w stanie wytrzymać bez krztuszenia się i parskania.
    -Dasz radę wziąć głębiej? – spytał, ciągnąc za włosy tak by popatrzyła na niego. Odpowiedź oczywiście nie była do odróżnienia od innych dźwięków krztuszącej się dziewczyny. Jej oczy wyrażały mieszaninę strachu i podniecenia.
    Zaczął regularnie posuwać ją w usta.
    Penis pulsował, czuła go aż nazbyt dobrze kiedy dobijał się jej do gardła. Ślina kapała na nagie piersi i podłogę, ściekała na brzuch.
    Co pewien czas trener zwalniał nieco, by dać nabrać jej powietrza, po czym jeszcze gwałtowniej szarpał za włosy, nabijając ją na penisa.
    W pewnym momencie wszedł cały, i zatrzymał się. Ledwo powstrzymywała odruch wymiotny, nie mogła oddychać. On wyraźnie rozkoszował się przerażeniem w jej oczach i podrygami jej ciała.
    Po chwili zaczęła bić go po udach na znak protestu i próbowała wyszarpnąć się. Mimo podniecenia, przestraszyła się, były nigdy jej tak ostro nie potraktował podczas seksu.
    Mężczyzn miał niesamowitą ochotę sprawdzić jak nastolatka przyjmie spust prosto w gardło, jednak powstrzymał się. Potrzymał ją tak jeszcze chwilę, szarpnął biodrami dobijając penisem w jej gardle i puścił ją.
    Blondynka opadła na podłogę, parskając i kaszląc. Obtarła ślinę z brody i spojrzała na niego z pretensją.
    -No, nieźle się spisałaś, teraz czas na kolejną część, chyba nie straciłaś ochoty – spytał, stojąc nad nią z sterczącą, pulsującą pałą.
    -Nie panie trenerze, ale muszę złapać oddech – powiedziała dysząc – to było wyczerpujące.

    Podniosła się na drżące nogi i obróciła do niego tyłem, zsuwając z siebie mokry kostium. Po chwili stała przed nim całkiem naga, znów zupełnie napalona. Odnotował że dziewczyna jest idealnie wydepilowana.
    Złapał ją za biodra i lekko pociągnął do siebie, jednocześnie dłonią pchnął delikatnie jej plecy, żeby się pochyliła. Nastolatka oparła się o ścianę i wypięła tyłeczek, by ułatwić partnerowi wejście. Jej ogolona, różowa cipka lśniła od soków. Trener przyłożył do niej twardego penisa i zaczął masować, przesuwając w górę i w dół. Dziewczyna westchnęła głośno.
    -Wejdź we mnie, błagam.
    -Na twoje życzenie.
    Wchodził powoli, rozkoszując się gorącem jej ciasnej, ociekającej od podniecenia waginy.
    Stęknęła, wspinając się na palce.
    Po kilku płytkich ruchach facet zaczął wpychać kutasa coraz głębiej, zaczął też przyspieszać tępo. Tego jej było trzeba, zapomniała już o hamowaniu swoich emocji i zaczęła głośno jęczeć i sama napierała na niego biodrami.
    Posuwał ją tak jeszcze jakiś czas i nagle pchnął z całych sił, z jej ust wydarł się krzyk rozkoszy.
    Jedną dłonią złapał ją mocno za biodro, drugą sięgną do jej włosów.
    Pociągnął mocno, tak że plecy zawodniczki wygięły się w łuk, i ugryzł ją w ucho. Mocno, nie bawiąc się w delikatności.
    Zaczął ją wściekle jebać, pchając z całych sił, nie oszczędzając sił, raz po raz nabijał ją na całego swojego kutasa.
    Nastolatka przeżywała ekstazę, krzyczała, jęczała, chciała więcej. On przesunął drugą dłoń z jej bioder na młodą pierś, najpierw ścisnął mocno, po czym uszczypnął i pociągną za nabrzmiały sutek. Pisnęła.
    Drżała, czuła partnera tak intensywnie, jak jeszcze nigdy w życiu. Przed oczami miała gwiazdy, nie mogła łapać tchu pomiędzy jękami rozkoszy.
    Jej cipka zaczęła pulsować. Facet chwycił ją za szyję, ścisnął, pchnął z całych sił penisem, i zastygł tak, czując jak jej ciasna cipka zaciska się pulsacyjnie w orgazmie. Nastolatka krzycząc, przeżywała swoje pierwsze szczytowanie. Wykonał jeszcze kilka mocnych pchnięć w jej ciasnym wnętrzu i sam doszedł, zalewając jej wnętrze masą gorącej spermy. Puścił jej szyję i włosy, oparła się twarzą o ścianę, on powoli z niej wyszedł, ciągnąc za penisem nitkę spermy.
    Jego partnerka powoli zjechała na ławkę, usiadła, nadal drżąc.

                                                                        *

    Jakiś czas później stary portier został pożegnany przy głównym wyjściu z pływalni przez młodą blondyneczkę. Dziewczyna zwracała na siebie uwagę, piękna twarz o błękitnych oczach, okolona starannie uczesanymi w koński ogon blond włosami, powolne ale sprężyste ruchy, brązowy płaszczyk na zielonym sweterku, czarne kozaki na niewysokim obcasie, nad nimi grube, jesienne podkolanówki kończące się pod czarną spódnicą za kolano. Ale przede wszystkim młoda kobieta zwracała na siebie uwagę wyrazem absolutnego szczęścia na twarzy, wyrazem jakiego staruszek dawno nie widział.

    Zaraz później z budynku wyszło czterech licealistów, którzy najwyraźniej zgubili się po swoich zajęciach. Pół godziny później wyszedł trener, portier mógł pogasić światła i udać się na fajrant.

    C. D. N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    A Kalina
  • Niemal pornograficzne opowiadanie

    Siedziałem w jej wynajmowanym pokoju, na szarej kanapie z mnóstwem poduszek do kompletu. Popijałem whiskey z colą i gapiłem się na niewielki telewizor z poprzedniej ery, kiedy ona tkwiła już jakiś czas w łazience. Na ekranie nie było nic ciekawego, leciał jakiś nędzny paradokument, ale mieliśmy z niego bekę. Właściwie to Nikola miała, ja znacznie mniej. Patrzyłem na to szambo i zastanawiałem się kto do ciężkiego chuja bierze te wszystkie historie na poważnie, przecież to stek bzdur wymieszany z kiczowatą grą pseudo-aktorów. Nie dało się tego oglądać i ciężko mi było uwierzyć, że znajdują się tacy, co spędzają godziny nad takim gównem nawet dla zabawy. Ludzkość jest zgubiona.

    Do Nikoli przyszedłem o dwudziestej, a zegarek w telefonie pokazywał już jedenastą. Kiedy drzwi od pokoju otworzyły się i do środka wślizgnęła się ona, spojrzałem na nią i uśmiechnąłem się lekko. Z Nikolą znaliśmy się od studiów, nie byliśmy na jednym roku, ale jakoś kiedyś się poznaliśmy, może była to jakaś impreza w mniejszym gronie albo wyjście do baru – nie pamiętam zbyt dobrze. W każdym razie nie odzywaliśmy się do siebie od dwóch lat, ale tydzień temu napisała do mnie, zwyczajnie zapytała co u mnie słychać. To dziwne, bo zwykle ludzie tak nie robią, zwykle ludzie pełni są obojętności i zimna. Lepiej przecież odwrócić łeb, widząc kogoś znajomego na ulicy. Mniej zachodu.

    Czyli jakoś tak wyszło, że dziś siedziałem w jej pokoju, kiedy za ścianą jakiś nerd napieprzał w FIFĘ, nudna współlokatorka zakuwała na sesję, a za oknem jasne światła nocy gryzły niemiło po oczach. Dolałem do kieliszka wina, a swoją szklankę zapełniłem ponownie tanią szkocką. Nieźle się już wstawiliśmy. Niki usiadła obok mnie, popatrzyła całkiem mętnie i zaczęła nagle całować moje usta. Złapała mnie dłonią za twarz, za szczękę i wpakowała mi jęzor. Wcale się nie broniłem, bo już kilka minut przed jej wyjściem ostro się migdaliliśmy. Szczerze to super mnie to nie rajcowało, ale nie było też zupełnie obojętne. Mogło być – i tyle.

    Nikola była blondynką o zielonych oczach i szerokiej, okrągłej twarzy. Nie należała do piękności, ale do tych brzydkich też nie. Roztyła się jednak przez te ostatnie dwa lata i niezbyt jej to służyło – chociaż musiałem przyznać, że dupsko ładnie jej urosło i miałem ochotę je sprawdzić. Nigdy wcześniej ze sobą nie spaliśmy, nawet o tym nie myślałem, ale teraz sytuacja się zmieniła. Znalazłem się u niej i wszystko zmierzało do tego, że będziemy się rżnąć. Miałem ochotę zafundować sobie i jej długie, mocne dymanie. Nie miałem kobiety od trzech miesięcy, bo jakoś tak wyszło. Oczywiście brakowało mi tego, tak zwyczajnie i po ludzku. Nie czułem się w okresie tej posuchy zbyt kolorowo. Czasami po prostu tego potrzeba, potrzeba odreagować albo się wyładować.

    Kiedy oderwała ode mnie swoją napalone, mokre i pulchne usta, oczy zatopiła w moich.

    – Dzięki, że do mnie wpadłeś i zgodziłeś się… – powiedziała i urwała zdanie.

    – W porządku Niki – odparłem ze śmiechem. – Żaden facet nie powinien odmawiać kobiecie w potrzebie.

    – Wiesz to chyba jednak jest prawda.

    – Co jest prawdą?

    – Że kobieta robi to kiedy chce. Mężczyzna kiedy może.

    – Wychodzi na to, że prawda.

    Ponownie mnie pocałowała i robiliśmy to kilka chwil. Jej język – chociaż mały – wił się niczym strażacki wąż puszczony samopas; chodzi mi też o to, że wywijała i mocno się śliniła. Potem jej dłoń zawędrowała na moje udo, następnie przeszła do masowania i ściskania krocza. Wszystko działo się szybko i nie ogarnąłem kiedy wylądowałem w jej ustach. Z początku czułem nieznaczne mizianie, delikatne pocałunki, ale szybko przeszła do łapczywego obrabiania. Nie mogłem narzekać. Połykała penisa tak na jedną czwartą długości, mocno ssąc samą żołądź. Stęknąłem i rozłożyłem nogi szerzej, plecy oparłem na miękkich poduszkach. A Nikola w słabym, kolorowym świetle telewizora i przy dźwiękach nudnych, sztywnych dialogów, ciągnęła mi druta. Patrzyłem na nią i myślałem, że to przecież najzwyklejsza rzecz na świecie. Ssie mi kawałek ciała, wielka mi tam sprawa. Ale kiedy dołożyła pracę dłonią, wiedziałem że nie potrwa to zbyt długo. Byłem dotknięty zbyt długą posuchą.

    – Niki – wyjęczałem. – Przestań, bo zaraz się spuszczę.

    Dziewczyna pozostała na to głucha, głowa pracowała jej w tym samym tempie, a może nawet jeszcze szybciej.

    – Niki… – powtórzyłem.

    Ale nie miałem siły powiedzieć nic więcej, bo nagle poczułem jak tam na dole wypełnia mnie gorączka i sekundę później eksplodowałem jak wulkan w jej spragnionych ustach. Wyciągnęła ze mnie wszystko, co do kropli. No a potem nie przestawała mimo tego pracować dalej. Miałem wrażenie, że chce wyssać nie tyle spermę, co samego mnie. Obciągała mi do momentu, aż mały znów zrobił się sprawny i duży.

    Potem zdjęliśmy z niej szybko ubrania, stanik wraz z majtkami wylądował na włochatym dywanie. Nikola… Gruba cholera była, z fałdami gdzieniegdzie, bladą skórą i rozlanymi piersiami o brodawkach w kolorze różu. Gruba, pulchna i całkiem seksowna.

    – Masz gumki? – spytała, patrząc mi w oczy.

    – Pewnie.

    Jakoś się z tym uporaliśmy, a potem szybko na nią wlazłem i wszedłem w nią bez ceregieli, pchnąłem na otwarcie kilka razy. Zacząłem ją posuwać na misjonarza, ale nie czułem tego. Miałem wrażenie, że dymam powietrze, nic tam nie było czuć. Do tego Niki co chwilę chciała się ze mną całować, a jej oddech i ślina – kwaśne wino wymieszane z moją spermą – nie smakowały najlepiej, dlatego oznajmiłem, że wezmę ją od tyłu. Obróciłem ją, a ona padła na kolana, kładąc resztę swojego ciała na kanapie. Jej wielkie, blade dupsko świeciło do mnie wypięte. Nie zastanawiając się zbyt długo, wjechałem w nią tak mocno, że aż zawyła. No i zacząłem ją dojeżdżać. Rozkraczyłem się nad nią i na pół stojąc, dymałem ją z całych sił. Ależ ona wyła, musicie mi wierzyć. Rzęziła i charczała jak zarzynana świnia. Ja też nie byłem lepszy. Pierdoliłem ją tak i pierdoliłem, dziwiąc się ile to ja mam sił – to chyba jazda po alko. W każdym razie zapinałem ją jak pies sukę, ohydne dwa zwierzęta w dzikiej orgii, kiedy to usłyszeliśmy mocne walenie w ścianę.

    – Wypierdalać! – rzuciłem do tego kogoś, chyba współlokatorki obok.

    Oczywiście ani na moment nie przestawałem rżnąć Nikoli, której ta przejażdżka się chyba wybitnie podobała, bo wpadła w swego rodzaju trans i powtarzała tylko co chwila: “o tak, tak” albo “jeszcze, jeszcze” czy też “mocniej, mocniej”. Jej mokre od naszego potu i soków pośladki klaskały słodko za każdym razem, kiedy obijałem się o nie podbrzuszem. Pochwę miała tak mokrą i śliską, że kilka razy wyjechałem z niej na zewnątrz. Ale za każdym razem wracałem i dalej robiłem swoje. Nie byłem pewien, ale wydawało mi się, że Nikola doszła przynajmniej dwa razy, podczas tego jak ją tak młóciłem.

    Nagle drzwi do pokoju otworzyły się i stanęła w nich ta dziewczyna z pokoju obok. Co jest kurwa, zagrało mi w głowie. Ta chora laska wparowała do środka i patrzyła na nas z dziką ekscytacją, wybałuszyła gały i rozdziawiła usta. Zaniemówiła chyba kurwa z wrażenia. Co za głupia pipa!

    – Zamknij do chuja te drzwi! – rzuciłem do niej gniewnie, nie przerywając posuwać Nikoli.

    – Ale… – wystękała słabo tamta.

    – Zamykaj kurwa albo za chwilę to ciebie będę tak pierdolił! Słyszysz?! Wypieprzaj stąd!

    Dziewczyna uciekła, trzaskając drzwiami. Kurwa szkoda, pomyślałem sobie. Mogłem jej też wygodzić, gdyby zdecydowała się zostać jeszcze chwilę dłużej. Dałbym radę im dwóm, a co tam. W tym momencie dałbym radę wydymać pół globu. A Nikola dyszała cały czas pode mną i chyba nie ogarnęła nawet, że tamta chwilę wcześniej wbiła nam do pokoju.

    Nagle poczułem, że pora kończyć tę zabawę. Nachyliłem się nad Nikolą i złapałem ją jedną ręką za włosy. Przyciągnąłem jej głowę do siebie i zacząłem całować spocony kark. Teraz ją dopiero miałem, czułem się niczym dżokej na zawodach konnych. Chwilę później zacząłem spuszczać się do gumki. Wykonywałem agonalne pchnięcia do kawałka plastiku. Co za ambaras. Pieprzona suka z ciałem Magna Mater. Kiedy skończyłem, zlazłem z niej, a jej pochwa wydała mokre cmoknięcie. Nogi miałem jak z waty. Usiadłem na kanapie i zacząłem ciężko oddychać.

    – To było… – zaczęła Nikola, ledwo łapiąc oddech – całkiem niezłe.

    – Przyjemność po mojej stronie – wyrzuciłem.

    – Musimy to kiedyś powtórzyć.

    – Zdecydowanie.

    Nikola cały czas pokładała się z wypiętym do góry dupskiem na kanapie. Przyglądałem się temu obrazkowi, ale kiedy zeszło ze mnie powietrze, oświeciło mnie z jakie nas pieprzone zwierzaki. Zero romantyzmu i uczucia. Piękny seks umarł chyba wraz z rewolucją lat sześćdziesiątych. Tylko rżnięcie i rżnięcie. Wszędzie tylko dymanie i ruchanie i pierdolenie. Kutasy i cipy opanowały ekrany, opanowały nasze mózgi i dusze. Ludzkość jest naprawdę zgubiona.

    Odwróciła się niespodziewanie i opadła plecami na kanapę. Ja w międzyczasie zdjąłem kondom, zawiązałem go i rzuciłem gdzieś na bok. Stęchła gumka wylądowała na dywanie i wyglądała na nim bardzo smutnie. Cholerny relikt sekund kilku miłosnych uniesień.

    – Nie masz wyrzutów sumienia, co? Chyba nie zrobiliśmy głupstwa, prawda?

    O Jezu Chryste, pomyślałem załamany. Tylko nie to.

    Chwilę było kwaśno i cicho, ale potem dziewczyna zaśmiała się nerwowo i poczłapała niezdarnie do mnie – nie miała daleko, bo siedziałem obok. Nachyliła się i jeszcze raz wzięła w usta mojego wymęczonego penisa, który wyglądał teraz jak tani serdel. Wyczyściła mnie do czysta, cmoknęła kilka razy i wzdychając słodko, znowu się położyła.

    – Nie zapytałeś mnie co robię – oznajmiła nagle.

    – Jak nie zapytałem?

    – No nie pytałeś.

    – O co?

    – O to czym się zajmuję. Z czego żyję.

    – No to pytam.

    – Mam konto na Only Fans.

    – Na czym?

    – Pokażę ci.

    Podniosła się i odnalazła swój telefon. Pogrzebała w nim chwilę, a potem pokazała mi swoje zdjęcie. Była na nim naga, z obnażoną cipką, siedziała po turecku z tym obnażonym dolnym okiem i uśmiechała się tajemniczo.

    – Aha – mruknąłem. – O to chodzi.

    – No.

    – Utrzymujesz się z tego?

    – Całkiem mi się udaje, nie narzekam. Niektórzy faceci lubią takie okrągłe jak ja.

    – I nie boisz się pokazywać tak swojej twarzy?

    – Nie. Ludzie mają zbyt wielkiego bzika na punkcie swojej prywatności.

    – To znaczy?

    – Chodzi mi o to, że ludzkie twarze to tylko ludzkie twarze. W większości i tak wszyscy jesteśmy anonimowi, jesteśmy nic nieznaczącymi szarakami. Więc co za różnica. I tak nikt, nigdy nie pozna mnie na ulicy.

    Powiedziałem w końcu coś głupiego na temat jej ciała, chyba, że wcale nie jest gruba, ale brzmiało to pewnie słabo i nieszczerze. Otyłość i otyli ludzie stali się dziś wrogiem numer jeden, kozłem ofiarnym, świat mógł po nich jechać do woli, bo nie należeli do gatunku chronionego. Ludzkość zawsze musi mieć jakiegoś wroga, zwykle wskazanego odgórnie. Najpierw poganie, potem Żydzi, czarni, znowu Żydzi, homoseksualiści, teraz otyli i grubi. Nie wspomniałem o tym jednak, miałem na tyle oleju w głowie i wrodzonego taktu.

    Pogadaliśmy chwilę jeszcze o bzdetach, Nikola pokazała mi parę naprawdę seksownych zdjęć, a potem ubrała się prowizorycznie, aby móc wyjść do łazienki. W końcu usłyszałem puszczaną wodę pod prysznicem, usłyszałem ja w rurach. Nagle zacząłem myśleć o tamtej cizi z pokoju obok. Mógłbym do niej wejść i zerżnąć jej te brzydkie dupsko, ale zaniechałem ten pomysł. Najwyżej, kiedy wróci Nikola, wydymam ją raz jeszcze, a co tam. Albo i nie. Zobaczy się, wyjdzie w praniu. Noc była przecież wciąż młoda jak to mówią. Kto wie cholera co wydarzy się za minutę, godzinę albo następnego dnia? No kto?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin M.

    Kiedyś już wisiało, tak myślę…

    Zachęcam do czytania, w ogóle czytania. No do odwiedzania mojego bloga, na którym wrzucam opowiadania.

  • Wynajem pokoju- cz. 7

    Gdy juz nie miałem ochoty na masturbacje, bo sąsiadka albo Jane opróżniały moje jaja, postanowiłem, że czas to zmienić. Zacząłem szukać sobie dziewczyny i dzięki internetowi trafiłem na moja znajoma z dawnych lat- Monikę.
    Nie wspomniałem jej ani razu o tym, ze mieszkałem w domu, gdzie miałem zasady typu spuszczanie sie do słoiczka, czy tez rżniecie sąsiadki.
    Monika trochę się obawiała, że nie będzie mi z nią dobrze w łóżku, bo była po porodzie, ale okazało sie, że tu nie było problemu. W przeszłości dziewczyny czasami narzekały na mój rozmiar. Monika bała sie, ze poród mógł rozciągnąć jej cipkę za bardzo. Okazało sie, że nie było problemu i nadal czuła rozciąganie, gdy wpychałem kutasa w jej cipkę.
    W ostatni dzień roku postanowiłem, że czas skończyć z tą permanentną masturbacją i zabawkami. Wsiadłem do samochodu i pojechałem gdzieś na autostradę, wysiadłem na jakimś przydrożnym parkingu i poszedłem na pagórek, za którym były pola uprawne. Tam zostawiłem moje pudełko z wszystkimi erotycznymi zabawkami i wróciłem do domu. Miesiąc później wynajmowałem już inne mieszkanie, gdzie przygotowywałem się na przejazd mojej nowej dziewczyny.

    Podczas przeprowadzki zauważyła to wszystko sąsiadka i powiedziała, że chce także zobaczyć, czy będę mieszkał w dobrym miejscu. Pokazałem jej puste mieszkanie, gdzie jedyne co było z mebli w tamtym czasie, to meble w kuchni, oraz w łazience.
    – Nie masz żadnego łóżka, na którym będziesz ruchać swoją nową damulkę?– zapytała mnie sąsiadka, kiedy obeszła całe mieszkanie.
    Powiedziałem jej, że będę mieć niedługo gruby materac. Ona nie zastanawiała się zbyt długo i zdjęła z siebie sukienkę, pod którą nie miała ani majtek, ani stanika. Powiedziała do mnie:

    “Więc na do widzenia wyruchaj swoją sąsiadkę tak, jak tylko sobie tego życzysz, bo jak już wyjdę stąd, nie będziesz miał okazji wsunięcia swojego kutasa w żadną z moich dziur.”
    Nie chciałem w sumie już jej w żaden sposób dotykać moim penisem, ale ona zauważyła, na spodniach małe wybrzuszenie. Podeszła do mnie i bezwstydnie rozpięła mówi rozporek, po czym zaczęła mi go masować ręką. W ciągu kilku jej ruchów mój kutas był całkowicie sztywny.
    – Chodź do kuchni- zaproponowałem, po czym poszliśmy do kuchni. Ona się oparła swoimi cyckami o blat stołu. Ja bez żadnego namyślania się zapakowałem kutasa mocno cipkę i zacząłem ją rżnąć szybko i gwałtownie. Po kilkudziesięciu ruchach wylądowałem w jej dupie i zacząłem ją tak samo rżnąć w tył. Zanim doszedłem powiedziałem, że będę chyba tryskać w jej wnętrzu. Ona się odwróciła i uklęknęła przede mną, a mój kutas wylądował w jej w ustach głęboko do samego korzenia. Sąsiadka intensywniej ssała mojego kutasa oraz ugniatała ręką moje jaja.
    -Dochodzę!- krzyknąłem, a ona wyciągnęła mojego kutasa spust i zaczęła dokańczać pracę ręcznie. Wystrzeliłem z siebie spermę na jej cycki, a ona na samym końcu oblizała końcówkę mojego penisa.

    Wstała i na prostych nogach chwyciła moją głowę w swoje ręce, po czym gwałtownie pociągnęła mnie do siebie, a moja twarz zderzyła sie z jej pokrytymi spermą cyckami.

    Kiedy puściła moją głowę i oderwałem się od jej cycków, stanęła w lekkim rozkroku i powiedziała do mnie: ” teraz kładź się na podłogę na plecach i wyliż mnie”
    Położyłem się tak jak mi poleciła, A sąsiadka stanęła nade mną i obniżyła cipkę do mojej twarzy. Ja zacząłem lizać jej cipkę, a ona przechylała się do przodu i tyłu tak abym wylizał jej cipkę w każdym miejscu, gdzie sobie tego akurat życzyła. Nie odpuściła także wychylenia się w ten sposób, żebym zaczął lizać jej dupę i wiercić językiem w odbycie. Choć wtedy tego nie wiedziałem, to dopiero na sam koniec powiedziała mi, że lubi jak ma pieszczoty tego typu i rimming jest dla niej bardzo dużą podnietą.
    Podczas wylizywania jej cipki udało mi się doprowadzić ją do orgazmu, albo tylko tak udawała głośno stękając sapiąc i jęcząc.
    Zaraz po tym kiedy z jej cipki wypłynęło dużo gęstego soku przystawiła się do moich ust, żebym ją dobrze wylizał. Zaraz po tym powiedziała że czas jechać do domu i założyła z powrotem na siebie sukienkę. Wsiedliśmy do samochodu i odwiozłem ją do domu.

    Ponieważ teraz mieszkała w innym mieście, podróż trwała około 15 minut. Już na wstępie jak tylko wsiedliśmy do samochodu, powiedziała żebym wyciągnął kutasa ze swoich spodni. Zdziwiłem się ale powiedziała że to po to, żeby mogła sobie do niego popatrzeć jeszcze w trakcie jazdy. Jak tylko ruszyliśmy z miejsca, pochyliła się i wzięła mojego kutasa w usta doprowadzając go kolejny raz do sztywności. Odwoziłem ją, a ona cały czas obciągała mojego kutasa i ugniatała ręką moje jądra. Byłem już przez nią dzisiaj wydojony, więc nie przeszkadzało mi to za bardzo w trakcie prowadzenia. Ona po prostu ssała mojego kutasa, a ja czułem jak jej język pracuje na mojej żołędzi. Zanim wjechaliśmy do miasteczka, w którym mieszkała, poprosiła żebym zatrzymał się na poboczu i wyłączył silnik. Jak tylko to zrobiłem to wstała z siedzenia i wyszła z samochodu. Obeszła auto i otworzyła drzwi z mojej strony. Odwróciła się i uniosła sukienkę, po czym wypięła mocno swoją dupkę i skierowała się na moje siedzenie tak, abym wbił się kutasem w jej cipkę. Zaczęła mnie ujeżdżać i po paru minutach po prostu spuściłem się w nią. Sąsiadka wstała i stojąc cały czas przy moich drzwiach pochyliła się mocno i Wypięła się w moim kierunku. Rękoma rozchyliła swoje pośladki. Zobaczyłem jak z jej cipki wypływa moja sperma. Claire włożyła rękę między swoje uda i włożyła dwa palce do swojej cipki. Po chwili zabawy wysunęła je na zewnątrz i rozchyliła cipkę tak, aby reszta spermy też z niej wypłynęła. Opuściła sukienkę i obeszła kolejny raz samochód, po czym wsiadła z powrotem na miejsce pasażera i powiedziała, że możemy jechać, żebym odwiózł ją do domu.
    Na miejscu popatrzyła na mnie i jeszcze raz się pochyliła do mojego kutasa, którego wzięła jeszcze raz do ust i zaczęła go mocno ssać. Kiedy podniosła się i chciała już wyjść z samochodu wstrzymała się i powiedziała do mnie: “Taki dobry kutas i tak się daje uziemić, żeby jakaś młodsza ode mnie mogła rozłożyć nogi i co jakiś czas dać się wyruchać.”

    Wyszła z samochodu i poszła do swojego domu, a ja odpaliłem silnik samochodu i wróciłem do swojego nowego mieszkania. Jeszcze dobrze nie zacząłem mieszkać z nową dziewczyną, a już zdążyłem kutasa wcisnąć w cipkę innej kobiety, chodź wcześniej jej za bardzo nie ujeżdżałem.
    Moja nowa dziewczyna Monika przyjechała do mnie, żebyśmy razem zamieszkali jakieś dwa może trzy tygodnie później. Przez ten czas miałem chęć nieraz sobie dogodzić, ale wszystkie zabawki już wywiozłem i nie miałem ich przy sobie. Jedyne co mi pozostawało to czasami zabawić się kutasem i powspominać dawne czasy, kiedy spuszczałem się na zawołanie dla mojej właścicielki mieszkania albo na cycki sąsiadki. Nowa dziewczyna i tak lubiła seks, ale nie była nastawiona na początku na zbyt ekstremalne zabawy najczęściej było standardowo i klasycznie, ewentualnie czasami pozwoliła żebym wyciągnął kutasa z cipki i spuszczał się na jej cycki, chodź nie za bardzo lubiła gdy spuszczają się na nią, bo musiała potem iść się wymyć. Bardzo szybko zauważyłem, że jednak nie będzie to stały związek w którym będę miał cały czas ruchanie, ale będzie bardzo dużo robótek ręcznych, czyli masturbacji w czasie, kiedy dziewczyny nie ma w domu

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Alladyn

    Arek szedł ulicą, gdy przez przypadek za haczył o niezłą pannę. Sorki koleżanko – odparł. A o na mu na to – idź się sam ruchać. Arek odpowiedział – Jestem Aladyn, Potrzyj moją lampę a spełnię twoje 3 życzenia. Dziewczynie wyraźnie pomysł się spodobał i zamiast trzasnąć go w twarz – powiedziała. Ok a Jeśli gin wyskoczy z lampy to złapię go i uwiąże, aby spełniał moje zachcianki. Masz to jak w banku moja królowo – odpowiedział Arek. To gdzie idziemy – spytała. Idziemy do mnie, mam niedaleko. Ona żuła gumę idąc z Arkiem. Po niedługim spacerze weszli do budynku. Arek chwycił ją za dupę, aby czuła odpowiednią opiekę. Gdy weszli do jego mieszkania, Arek zamkną drzwi. Dupcia była jędrna, więc nie miał ochoty jej puszczać tylko zapytał- czego się napijesz i spojrzał jej prosto w oczy. Ona odpowiedziała – nalej wódki z kolą i lodem. Się robi królowo odparł Arek i poprowadził ją do kuchni trzymając za dupcię. Gdy byli w kuchni Arek powiedział – schyl się do dolnej szafki tam są szklanki. Gdy ona się schyliła, druga ręka Arka powędrowała na jej pośladek. Gdy się wyprostowała On wsunąć ręce pod jej spódniczkę. Hej, zaprotestowała. Arek odpowiedział – sprawdzam Twoje hamulce, nie wejdę puki nie sprawdzę jak się prowadzisz. Mam ochotę na szybką i długą jazdę. Ona się odwróciła i spojrzała na Arka trzymając szklanki w obu rękach. Postaw je na stole i otwórz lodówkę. Ona podeszła do stołu położyła szklanki i podeszła do lodówki. Arek szedł za nią ściskając w dłoniach jej pośladki. Miała stringi, więc nic mu nie przeszkadzało. Ona otworzyła lodówkę – na półce chłodziła się wódka i coca-cola. Wyjmij wódkę i coca-colę. Gdy ona chwyciła butelki w ręce Arek zaczął ściągać jej majtki z tyłka. On nic nie odpowiedziała tylko zaczęła zamykać lodówkę. Arek złapał drzwi od lodówki- jeszcze nie. Chwycił ręką po butelkę wódki, którą trzymała i zabrał jej wkładając ją pomiędzy jej pośladki i zaczął ocierać ją między pośladkami. Po krótszej chwili przesuną ją niżej wsuwając szyjkę w jej cipkę masując ją delikatnie powiedział – Zdejmij z siebie bluzkę. Ona posłusznie chwyciła rękoma bluzkę i ją ściągnęła. Teraz zdejmij stanik – dodał. Ona zdjęła stanik. Arek nie przestawał przesuwać zimnej szyjki butelki po jej cipce. Sprawdzimy jak się tobą prowadzi. Arek wziął od niej butelkę coca-coli w lewą rękę a prawą nieustająco masował jej cipkę. Pochyl się i otwórz drzwi zamrażarki. Ona je otworzyła. Teraz wyjmij lód i chwyć go w obie dłonie. Ona to zrobiła. Arek powiedział trzymaj go w dłoniach i podejdź do stołu. Ona to szła powoli zagryzając usta z podniecenia. Czuła jak jej cipka robi się wilgotna. On szedł za nią ocierając szyjkę butelki o jej cipkę. Gdy podeszli do krawędzi stołu – powiedział – otrzyj lód o swoje sutki i nie przestawaj. Ona przyłożyła lód i ocierała go o sutki. Czuła zimno na całym ciele. Arek nieustannie ocierał szyjkę butelki o jej cipkę. Teraz wrzuć je do szklanek. Ona to zrobiła. Arek postawił coca-colę na stole. Wyjął butelkę wódki z pomiędzy jej ud i zacząć ją odkręcać mówiąc do niej – Zdejmij spódniczkę, chcę cię całą nagą. Ona chwyciła rękami spódniczkę, rozsunęła suwak a ta spadła na podłogę. Arek przycisnął ją do stołu robiąc pół kroku do przodu. Czuła jego kutasa, który wszedł między pośladki i przyciskał ją do stołu, po czym zaczął nalewać wódki do szklanek i odstawił butelkę na stuł. Złapał ją za włosy i odchylił jej głowę do tylu – mówiąc. Wolisz czystą czy z colą? Ona na to z colą. Więc dziś pojedziemy na czystej z colą i podał jej szklankę – dodając- ostra jazda tylko na czystym paliwie. Wypij do końca i za jednym razem nie lubię PIT-stopów. Wzięła od niego szklankę i powoli wypiła całego drinka. On chwycił szklankę i wypił. Potem zaczął ją całować po szyi szepcząc do ucha – Oprzyj się rękoma sprawdzę smarowanie. Ona oparła się a Arek włożył dwa palce do jej Cipki mówiąc – jest nieźle. – wsuwając i wysuwając palce z jej cipki. Ona milczała czyjąc ogarniającą przyjemność. Arek wyją palce i powiedział – wyliż je. Gdy ona je lizała on wyją z kieszeni gag i włożył jej w usta a potem zapiął z tylu głowy. Poprawił jej włosy. Po czym wyszeptał do jej ucha – Co z Aladynem. Czas by wyskoczył z lampy i spełnił twoje 3 życzenia. Ona sięgnęła ręką za siebie i zaczęła rozpinać Jego spodnie. A on chwycił za pasek. Spodnie spadły, zaczęła zsuwać jego majtki. Gdy to robiła, czuła jego kutasa, który zaczął sztywnieć. Gdy to zrobiła Arek wyszeptał- zacznij go masować – ona chwyciła go rękoma ścisnęła i zaczęła go masować. Wtedy on paskiem spiął jej nadgarstki – szepcząc – trzeba zapiąć pasy przed szybką jazdą. zrobimy szybkie okrążenie. Chwyć go dłonią i zmień bieg na wyższy -szeptał -dalej, zmień bieg – po czym złapał ją za sutki palcami i zaczął je ściskać poruszając je do góry i do dołu. Ona zajęczała z bólu. Tak się zmienia biegi –szepnął, po czym dodał – wystarczy! Gdy ona odpuściła, Arka kutas zaczął powoli ale zdecydowanie wysuwać się do jej cipki i wysuwać i tak bez przerwy. Zaczął szeptać – zdradź mi teraz twoje 3 życzenia a będę musiał spełnić je wszystkie. Ona nie mogła nic powiedzieć – jej usta były zakneblowane gagiem. Skoro nie masz życzeń spełnię swoje. Ona próbowała coś powiedzieć, ale nie mogła. Pierwsze to Cię wyruchać – Arek zaczął przyspieszać tempa. Zamiast próbować coś powiedzieć zaczęła jęczeć. Jej piersi zrobiły się twarde a uda napięte. Po chwili zaczęła jęczeć, ślina ściekała z jej ust. Arek nie przestawał, stuł zaczął dudnić. Arek chwycił jej sutki a ona jęczała. Arek wyjął kutasa na chwilę a sperma strzyknęła w jej tyłek, po czym dalej ją ruchał. Sperma strzykała w jej cipę a ona jęczała. Robił to aż czuł, że doszła. Nie wysuwając kutasa z jej Cipy powiedział – pochyl się i połóż piersi na stole. Ona to zrobiła. On schylił się i zaczął ręką uderzać w jej pośladki z dużą siłą. Zaczęła jęczeć i chciała się podnieść, ale gdy próbowała on przycisną ją ręką i powiedział- nie próbuj – to moje drugie życzenie aby wyruchać twój tyłek. Ona próbowała wstać, ale on ją przycisnął i powiedział – bądź grzeczna mała, spełnij moje życzenie a będziesz moja. I zaczął uderzać ponownie raz po raz w jej pośladki aż jej tyłek zrobił się czerwony. Wyszedł z niej i znikną na moment. Gdy myślała że już skończył Poczuła na pośladkach coś zimnego – to był olejek który Arek wylał na jej pośladki po czym zaczął go rozsmarowywać po jej tyłeczku. Wtedy powiedział a to moje trzecie życzenie – zrobić piekło w twoim tyłku. Arek trzymał plug’a do tyłka, którego zaczął wsuwać w jej odbyt delikatnie i powoli a ona jęczała, potem zaczęła krzyczeć a z oczu popłynęły łzy. Plug rozrywał jej tyłek. W końcu Arkowi udało się go wsunąć w całości. Gdy to zrobił powiedział do niej – czas wyruchać twoja 3 dziurę pomógł podnieść się jej ze stołu i opuścił aby kucnęła. Zdjął jej Gaga z ust i włożył swojego kutasa i zaczął ruchać. Czuła jak sperma wypełni jej usta a tyłek piecze nie do wytrzymania. Gdy skończył poszedł do stołu i zrobił nowe drinki dla siebie i dla niej. Gdy ona doszła do siebie powoli zaczął wysuwać plug z jej tyłka po czym poszedł do lodówki po nowe kostki lodu wrzucił je do szklanek rozpiął jej ręce i podał drinka. Chwyciła szklankę i oboje wypili. On stał nago ze swoim zwisającym kutasem a ona siedziała na podłodze patrząc na siebie na wzajem z uśmiechem. On powiedział – jesteś moja. A ona chwyciła go ręką za kutasa i ściskając go powiedziała – chcę więcej!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Łukasz Q