Author: admin

  • Nie-zwykla Rodzina cz 25. – Miedzyrasowa znajomosc

    Nasz wyjazd nad morze zbliżał się powoli do końca. Trochę szkoda, jednak dla mnie to był najlepszy wyjazd w życiu. Fajnie było pozwiedzać, odpocząć, poopalać się.
    Świetnie też było pobyć na plaży i oglądać te piękne dupeczki, które to całkiem na spontanie chodziły sobie po plaży nudystów. Mój chuj praktycznie cały czas stał, co próbowałem zasłonić. Jedyne ujście przyniosło mi zerżnięcie mamy, jednak to było tymczasowe.
    Dłużej nie mogąc tak chodzić z namiotem, postanowiłem tym razem pójść na zwykłą plażę.
    Wiem, też myślę, że zdurniałem, ale trochę normalności nie zaszkodzi.
    Cassie i rodzice zostali w domku i powoli pakowali nasze rzeczy.
    Ja chciałem ostatni raz korzystać z upalnego lata. Ubrany byłem jedynie w czarne szorty. Delektowałem się słońcem, kiedy nagle ktoś się do mnie przysiadł.

    – Przepraszam bardzo…czy mogę poopalać się obok?

    Nadą mną stała czarnoskóra dziewczyna. Była zajebista. Zgrabny tyłek i duże piersi. We włosach miała warkocze związane z tyłu. Miała niebieskie dwuczęściowe bikini.

    – Jasne, nie ma problemu.

    – Dzięki.

    Położyła się wtedy obok mnie na gorącym piasku. Swoje rzeczy położyła obok. Trochę dziwne, że czarnoskóra chciała się poopalać. Ale to nie moja sprawa. Zresztą cieszyłem się, że z bliska mogłem podziwiać świetną laskę.

    – Jestem Jenny – odezwała się po chwili.

    – Alan. Miło mi.

    – Mnie również. Wakacje?

    – Tak. Niestety dziś ostatni dzień.

    – Ojej, szkoda…ja wczoraj przyjechałam.

    – Zazdroszczę ci. Chciałbym być na twoim miejscu.

    Wtedy uśmiechnęła się do mnie i położyła się na brzuchu.
    Dobry Jezu. Jej ciemny tyłeczek był idealnie krągły. Aż chciałem ją tam złapać, jednak powstrzymywałem się. Mój kutas zaczynał twardnieć przez ciemną dziewczynę obok. Tym razem miałem spodenki, które go zakrywały, jednak dostrzegłem że widać jego krztałt przez materiał. Obawiałem się że dziewczyna ucieknie na ten widok.

    – Nieładnie tak podglądać. – powiedziała Jenny i położyła się na boku. Mogłem zobaczyć jej sterczące sutki. Zagryzła lekko wargę.

    – Wybacz…nie chciałem, ja… – wtedy się zaśmiała.

    – Spokojnie, nie przejmuj się…tak w ogóle, wiesz, że koło plaży są prysznice. Pójdę tam się ożeźwić. – powiedziała i puściła mi oczko. Po czym wstała. Nagle rozejrzała się dookoła i pokazała mi na chwilę swoje piersi. Dużego rozmiaru cycki z dużymi ciemnymi brodawkami. Po chwili szybko je schowała. Odwróciła się i poruszając kusząco dupą udała się w stronę pryszniców.
    Podrywała mnie i na bank chciała się ze mną ruchać.

    Nie zwlekając wstałem i podążając za nią poszedłem do prysznicy. Zauważyłem, że Jenny wchodzi do ostatniej kabiny, ze znajdujących się trzech. Podszedłem do drzwi i je otworzyłem.
    Nie wierzyłem. Jenny stała pod prysznicem. Całkiem goła. Miała wydepilowaną cipkę.

    – Na co czekasz, napaleńcu? Chodź…zapamiętaj dobrze swój ostatni dzień. – powiedziała zachęcająco. Ja szybko ściągnąłem spodenki i uwolniłem swojego fiuta. Na twarzy dziewczyny był szok, jak zobaczyła mój sprzęt.

    – Mmm…jaki duży.

    – Jest taki przy tobie. – powiedziałem uśmiechając się.

    – Świetnie…wykorzystajmy to.

    Trafiła mi się chyba nimfomanka. Jest tak samo napalona na seks jak ja.
    Wszedłem do jej kabiny, a ta od razu uklęknęła przede mną i zaczęła lizać mojego fiuta. Polizała go wzdłuż, a potem zaczęła lizać moje jaja. Po chwili poruszała już głową w górę i w dół. Jej usta oplatały mojego fiuta, a ona go połykała coraz to dalej. Trzymałem jej głowę, lekko dociskając ją do kutasa. Nagle szybko wyciągnęła go. Ślina spływała jej po brodzie.

    – Jest pyszny. Teraz twoja kolej.

    Wtedy odwróciła się do mnie i wypięła dupę w moją stronę. Woda cały czas wolno skapywała na nas. Działając instynktownie uklęknąłem za nią i pocałowałem ją między nogami.
    Czułem lekko słonawy posmak w cipce. Mimo to całowałem ją tam dalej. Po chwili wyciągnąłem język i zacząłem jeździć nim delikatnie po wargach sromowych. A potem na moim języku poczułem słodki, ale specyficzny smak. Wiedziałem, że to soczki z jej pochwy. Wkręcałem się. Coraz bardziej zagłębiałem w robieniu minety. Mój język wylądował w otworku. Jenny zajęczała cichutko.

    – Oooooggghhh…to bardzo przyjemne.

    Nagle wstałem i przyłożyłem fiuta do jej wejścia do cipy. Jenny oblizała usta i uśmiechnęła się. Wsadziłem czubek, który momentalnie zniknął w środku. Potem pchnąłem do samego oporu, po same jaja. Posuwałem ją mocno i zawzięcie. Jej pośladki klaskały pod naporem moich uderzeń. Rozrywałem jej cipkę niczym młot. Ta jęczała czując jak wbijam chuja do końca. I jak wściekły przyspieszyłem do granic możliwości. Ale ją teraz rżnąłem. Pierdoliłem ją jak dzikus, trzymałem ją silnie za biodra, a mój kutas penetrował jej pochwę jak najgłębiej. Widziałem jak mój fiut znikał w jej czarnej dupie. Ta dyszała, stękała i jęczała. Naprawdę nieźle ją pierdoliłem. Podobało jej się to.
    Potem wyjęła mojego fiuta i odwróciła się.

    – Złap mnie za nogę i przytrzymaj.

    Wykonałem jej polecenie i podniosłem jej nogę do góry. Ona w tym czasie z powrotem włożyła mojego fiuta do cipy. Widać, że bardzo tego pragnęła.

    – Rżnij mnie dalej. Mocnooooo…- zaczęła mówić, lecz wtedy przyśpieszyłem swoje ruchy, penetrując jej cipkę. Poruszałem biodrami wsadzając fiuta coraz dalej. Ona jęczała czując jak ją walę. Po jakimś czasie poczułem że jestem blisko. Jenny głośno jęknęła osiągając już swój orgazm.

    – Jenny…dochodzę… – powiedziałem.

    – Daj mi go… – wtedy opuściłem jej nogę. Ta wyszła z mojego fiuta i szybko uklęknęła przed nim. Masowała mi ręką, po czym biała ciecz z mojego kutasa wylądowała na jej twarzy.

    – Ohh…ależ mnie wyruchałeś. Widać bardzo tego pragnąłeś. – powiedziała, odchylając głowę, aby woda zmyła moją spermę.

    – I kto to mówi? To ty byłaś bardzo napalona.

    – To prawda. Musiałam w końcu poczuć jakiegoś fiuta, fajnie, że trafiłam na twojego.

    – Hehe…ja też się cieszę.

    Po chwili razem ubraliśmy swoje rzeczy i wyszliśmy z kabiny tak, aby nas nikt nie zauważył. Gdy doszliśmy do naszego miejsca na plaży powiedziała.

    – Dzięki Alan. Wiesz za co. – powiedziała unosząc brew.

    – Drobiazg. Szkoda, że wyjeżdżam. Moglibyśmy jeszcze razem korzystać z wakacji. – wtedy Jenny uklęknęła przy swoich rzeczach. Zobaczyłem, że zapisywała coś na kartce. Po chwili wstała.

    – Masz. To jest mój numer. Może kiedyś się zgadamy i spotkamy.

    – Dzięki. Miło było cię poznać. – powiedziałem, a wtedy Jenny namiętnie pocałowała mnie w usta. Nasze języki toczyły walkę o dominację. Kiedy oderwaliśmy się od siebie ta powiedziała.

    – Wzajemnie, Alan. Do zobaczenia, kiedyś. – powiedziała, a ja ruszyłem do naszego domku.

    Szkoda że wyjeżdżam. Ale przynajmniej zawarłem nową znajomość.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Pies pani Anny cz.4

    Ostatnie dni minęły mi pod znakiem nauki i wytężonej służby. W willi Pani Anny i jej męża pasuje mnóstwo osób, a hierarchia jest taka, że to właśnie ja jestem na dole tej drabiny i jeśli ktoś czegoś potrzebuje, to nie mam zbyt wielkiego pola manewru, tylko muszę się dostosować, bo inaczej czekać mnie będzie bądź, co bądź, zasłużona kara.

    Nie chcę się tłumaczyć, bo swoje miejsce znam, ale… pozwolę sobie ten jeden raz. Niech nikogo nie zdziwi, że jest to dla mnie nowa sytuacja, dlatego moje ciało przyjęło w ostatnich dniach niezliczoną ilość batów różnymi narzędziami. Moim wychowaniem zajmują się przede wszystkim państwo W. (pierwsza litera nazwiska pani Anny i jej męża Marcina), a także ich współpracownicy oraz służba. Wątpliwości za wielkich nie ma. Tylko ja noszę obrożę, pas cnoty oraz skórzane opaski na ręce. Z dala, więc widać, że jeśli zdarzy się coś złego, to najłatwiej za problem obarczyć winą mnie – nowego i niewytresowanego psa. Może i jest trudno, ale Pani Anna „uspokoiła mnie” ostatnio po jednej z kar, że nie mam się czym martwić, bo wkrótce zacznę się dostosować. W końcu moja krnąbrność i błędy zaczną być eliminowane. Jej status powoduje, że spod jej ręki, a właściwie spod bata alfa pary W. wyszło już wielu takich jak ja. Choć na początku się stawiali, to prędzej czy później ból i poniżenie zawsze były górą i trzeba było ulec tak pani Annie, jak i tym wszystkim, którzy są nad najniższym bytem – w tym przypadku mną.

    Pewnie nie powinienem, ale pozwoliłem sobie zapytać moich państwa, co stało się z poprzednikami? Czy po odbyciu umowy, wrócili do stanu sprzed przybycia tutaj. Pan Marcin tylko się zaśmiał i powiedział, że jak któryś niewolnik zasmakował tego życia, to odkrywał swoje powołanie. Podpisywano z nimi więc dożywotnie zrzeknięcie się praw i byli oni sprzedawani w kolejne, bardziej wymagające miejsca. Mój poprzednik trafił na przykład za 100 tysięcy dolarów do obozu pracy. Przyjechały po niego odpowiednie służby i zakutego w kajdanach, zabrali go na miejsce. Państwo W. sprzedali tylko 50 procent praw do niego i wkrótce ma on trafić w nowe miejsce. Wróci do służby domowej, o ile tak można nazwać usługiwanie oligarchom…

    Ale do rzeczy. Pani Anna poinformowała mnie, że poczyniłem postępy i należy mi się nagroda. Po pierwsze wyjeżdżamy jutro na fashion week do Mediolanu – ja oczywiście w roli sługi i psa do zaspokajania potrzeb. Dodatkowo za dobre sprawowanie w ostatnich dniach zdjęto mi w końcu elektryczną obroże, a zastąpiła ją piękna obroża wykonana z prawdziwej skóry. Musiała kosztować krocie, ale wyglądała cudownie i do tego pachniała skórą. Pani Anna zastrzegała jednak, że najpierw czeka mnie coś w rodzaju rekompensaty za dar, który otrzymałem w postaci lania pasem. Właściwie nie miałem wielkiego wyboru, posłusznie zdjąłem okrycie tyłka i z rękami na głowie wyczekiwałem aż na moje pośladki spadną pierwsze baty.

    Ku mojemu zdziwieniu nic się jednak nie wydarzyło. Dosłownie cisza. Pani Anna tylko się zaśmiała i powiedziała żebym do niej poszedł i uklęknął. Złapała mnie za głowę i zaczęła głaskać, mówiąc, jak dobry ze mnie pies. Byłem zdezorientowany.

    – Spisałeś się mój drogi kundelku. To był test, który zdałeś. Brawo. Do tej pory miałam wiele psów, ale żaden tak szybko mi nie uległ. Dodatkowo żaden nie znosił bólu i cierpienia, godząc się tak szybko z losem. Zaimponowałeś mi. Dzięki temu możesz już na zawsze zostać naszym niewolnikiem. Oczywiście będziemy cię nadal szkolić, ale jeśli podpiszesz zgodę, to niczego nie będzie ci brakowało. Jedyne co to musisz nam służyć, ulegać i być niewolnikiem. Niby to samo co do tej pory, ale jednak będziesz już nasz. Będziesz miał dla kogo żyć do samego końca. Będziesz miał komu sprawiać przyjemność. Czy to nie piękne? – zapytała, a ja byłem nadal lekko skołowany…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał15
  • Pierwszy raz ze starsza kuzynka cz.3

    Było wtorkowe południe. Siedziałem na wykładach, na uczelni myśląc, że zaraz zasnę z nudów. Od snu odrywały mnie myśli o mojej dojrzałej kuzynce Sylwii, z którą przeżyłem bardzo przyjemną przygodę zaledwie kilka dni wcześniej. Nie mogłem przestać o tym myśleć. Od soboty codziennie wąchałem jej majtki, które od niej dostałem i waliłem sobie nimi konia myśląc o tym co przydarzyło się tamtej sobotniej nocy. Nagle wibracja telefonu przerwała moje znudzenie i rozkojarzenie. To był sms Od Sylwii.

    – Hej. Wpadniesz do mnie po uczelni? Chwilę po 16 wrócę z pracy.

    Serce zabiło mi mocniej, przeszedł mnie dreszcz i zaczerwieniłem się.

    – Hej. Jasne, będę około 16:30. – odpisałem.

    Nie wiedziałem czego chciała ode mnie moja kuzynka ale rozbudziło mnie to i już do końca wykładów nie dopadło mnie znudzenie, a czas zaczął płynąć mi szybciej. Skończyłem zajęcia po 15, pogadałem jeszcze jakiś czas z kumplami i powiedziałem, że muszę się już zbierać. Wsiadłem do auta i ruszyłem w kierunku gdzie mieszkała Sylwia. Zaparkowałem pod jej blokiem i czekałem aż wróci z pracy. Parę minut po 16 zauważyłem ją idącą chodnikiem. Miała na sobie szarą, typowo biznesową sukienkę do kolan, która może dużo nie odkrywała ale ładnie opinała jej duży, zgrabny tyłek, którym kołysała uwodzicielsko idąc do domu. Poczekałem aż pójdzie do mieszkania żeby nie wyjść na desperata czekającego pod jej mieszkaniem. Po paru minutach wysiadłem z auta i wszedłem na górę. Po chwili stałem pod drzwiami Sylwii. Wcisnąłem dzwonek. Po kilku sekundach Sylwia otworzyła mi drzwi.

    – Heeej, już jesteś? Dopiero zdążyłam wrócić z pracy. – zapytała.

    – Tak, udało mi się dotrzeć wcześniej. Mam nadzieję, że to nie problem. – odpowiedziałem.

    – Niee no coś Ty. Miło że jesteś. – powiedziała uśmiechając się.

    – Czy coś się stało? Zaskoczyłaś mnie tym zaproszeniem – zapytałem.

    – Miałam ciężki dzień w pracy, szefowa narzuciła na mnie sporo obowiązków. Muszę odpocząć od tego i odreagować. I pomyślałam, że… – zawahała się.

    – Że…? – dopytałem.

    – Że moglibyśmy spróbować, no wiesz… przebrnąć ten twój pierwszy raz – powiedziała zbliżając się do mnie i oplatając mi swoje ręce na moim karku.

    – Ostatnio przez Ciebie… obudził się we mnie jakiś ogień, którego nie miałam w sobie od tyłu lat. – kontynuowała nieśmiało uśmiechając się.

    Po chwili ciszy pocałowała mnie namiętnie w usta. Pierwszy raz w życiu całowałem się z kobietą. Czułem jej ciepłe miękkie wargi dotykające moich. Po chwili jej język powoli wsuwał się do moich ust i spotkał się z moim. Nasze języki powoli pieściły się z czasem przyspieszając. Reakcja w spodniach była natychmiastowa. Fiut stanął prężnie na baczność. Odruchowo położyłem ręce na pośladkach Sylwii przyciągając ją do siebie. Ugniatałem mocno jej dupę przez sukienkę cały czas się z nią liżąc. Po chwili podniosłem ją wyżej i znów położyłem ręce na jej tyłku, zatapiając palce w jędrnych pośladkach. Pod spodem nie miała nic poza czarnymi figami. Poczułem gorąco bijące od delikatnej skóry. Sylwia zaczęła zdejmować mi koszulkę, potem zabrała się za rozpinanie spodni. Po chwili stałem już w samych bokserkach. Sylwia spojrzała na mnie i powiedziała:

    – Chodźmy do sypialni.

    Poszedłem za nią. Stanęła tyłem do mnie.

    – Odsuń mi sukienkę proszę. – powiedziała.

    Podszedłem nieśmiało i zacząłem powoli odsuwać suwak jej sukienki. Gdy dojechałem do końca Sywia zdjęła ramiączka sukienki, a ta powoli opadła na podłogę. Sylwia została już tylko w majtkach i staniku. Odwróciła się do mnie i ponownie zaczęła mnie całować. Objąłem ją i nerwowo zacząłem poszukiwać zapięcia jej stanika. W końcu drżącymi rękoma udało mi się go odpiąć. Szybkim ruchem zsunąłem ramiączka z jej ramion. Jej spore piersi wypadły na wolność sprężyście się bujając. Oderwałem swoje usta od ust Sylwii. Jedną pierś zacząłem pieścić dłonią, a do drugiej przysunąłem twarz i zacząłem całować i lizać. Najpierw skórę dookoła sutka, później sam sutek. Jej sutek stał się twardy. Wziąłem go do ust i zacząłem lekko ssać, cały czas lekko ugniatając drugą sprężyście jędrną pierś kuzynki. Po jakimś czasie Sylwia odepchnęła mnie lekko od siebie. Stojąc przede mną zdjęła majtki i całkiem naga przewróciła się na łóżko rozchylając szeroko nogi.

    – Chodź tutaj – powiedziała uwodzicielsko.

    – Ale czekaj… masz gumkę? – zapytała nerwowo przerywając akcję.

    – Yyy… mam! – odpowiedziałem nerwowo szukając portfela, w którym od kilku miesięcy miałem schowaną gumkę “na wszelki wypadek”. Drżącymi rękoma otworzyłem opakowanie i nerwowo zacząłem zakładać kondoma ale nie wychodziło mi to.

    – Pomogę Ci – zaśmiała się Sylwia i dość sprawnie założyła gumkę na mojego stojącego kutasa po czym ponownie położyła się na plecach mocno rozchylając uda. Nachyliłem się nad nią i podparłem się na rękach. Sylwia złapała mnie za fiuta i powoli naprowadziła go do wejścia do bram rozkoszy. Poczułem gorąco otulające mojego fiuta z każdej ze stron. Pierwszy raz byłem w cipce, co zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Po chwili zawahania zacząłem poruszać się wysuwając się i wsuwając w rozgrzaną i wilgotna pizdeczkę kuzynki. Byłem bardzo podekscytowany, dreszcze ogarniały mnie w każdej sekundzie. Zdążyłem wsunąć się w nią i wysunąć może tylko z 10 razy, zadrżałem i zatrzymałem się bez ruchu.

    – Mmmmm, aaaaachh – westchnąłem głośno czując ogromną rozkosz oraz to jak salwy mojej spermy wypełniają gumkę na moim kutasie wewnątrz pizdy Sylwii. Nie wytrzymałem napięcia. Opadłem na Sylwię dysząc i będąc cały czerwony ze wstydu.

    – Przepraszam… masakra… – wydukałem wstydliwie.

    – Spokojnie, nic się nie stało. To twój pierwszy raz i niejednemu mogło się zdarzyć. – powiedziała Sylwia ze spokojem.

    Wstałem i zdjąłem zużytą gumkę, a następnie wyrzuciłem ją do kosza.

    – Nie martw się. Odpocznij trochę i nabierzesz gotowości, spróbujemy jeszcze raz. – powiedziała Sylwia.

    – Ale… nie… nie mam już więcej gumek – odparłem nieśmiało.

    – Są w szufladzie. Przygotowałam się – odparła uśmiechając się.

    Położyła się na plecach z rozchylonymi udami I prawą ręką zaczęła masować swoją cipkę.

    – Ty nabieraj gotowości a ja sobie chwilkę poczekam – zachichotała zalotnie powoli, okrężnymi ruchami masując łechtaczkę.

    Po cichu wzdychała a na jej twarzy powoli malowało się podniecenie.

    – Ostatnio tylko tak mogłam zaspokoić swoje pragnienia. – powiedziała wzdychając. Jej paluszki coraz szybciej pocierały łechtaczkę. Po paru chwilach wsunęła w cipkę 2 palce i energicznie zaczęła się palcować, aż zaczęło rozlegać się dość głośne chlupanie.

    – Mmm mmmm czy jesteś już gotowy? – zapytała wzdychając z podniecenia. Na ten widok zeszło ze mnie napięcie, a mój chuj był na nowo gotowy do działania. Wziąłem kolejną gumkę z szuflady Sylwii i powoli założyłem na kutasa. Po chwili znów znajdowałem się pomiędzy udami Sylwii energicznie wpychając kutasa w jej mokrą pizdę. Tym razem już bardziej panowałem nad emocjami.

    – Ajjj ajjj taaak, pieprz mnie, pieeeeeprz. – mówiła jęcząc.

    Ja kontynuowałem posuwanie kuzynki i robiłem to coraz szybciej. Na jej twarzy malowała się coraz większa rozkosz. Spojrzała mi w oczy i wyjęczała:

    – Tak, jeeeszcze, jeeeszcze, ruchaj mnie, tak bardzo tego potrzebowałam.

    Czułem że zaraz dojdę ale nie zdążyłem. Sylwia objęła mnie i mocno przyciągnęła do siebie. Oplotła mnie nogami a moje ciało opadło na nią.

    – Mmmm, taaaak, aaaaj aaaaj – wykrzyczała głośno wijąc się i szarpiąc z podniecenia, po czym puściła mnie i ułożyła się na łóżku na wznak. Przed chwilą przeżyła silny orgazm.

    – Tego mi było trzeba – wypowiedziała ledwo głośno przy tym dysząc. Gdy już złapała trochę wytchnienia powiedziała z uśmieszkiem:

    – Teraz jeszcze Ty ulżyj sobie troszkę.

    Po czym usiadła na brzegu łóżka, wzięła w dłonie swoje duże piersi i podtrzymywała je sobie lekko je unosząc w moim kierunku. Stanąłem przed nią, ściągnąłem gumkę i rzuciłem ją na podłogę, ująłem kutasa w dłoń i zacząłem go energicznie walić patrząc jak dojrzała kuzynka trzyma w swoich dłoniach swój pokaźny biust i podnosi go dla mnie. Ten widok był boski.

    – Aaaach, aaaa, mmmm, mmmmm – wyjęczałem przez zęby i wytrysnąłem jeszcze kilka solidnych salw ciepłej spermy wprost na jej cyce. Sylwia roztarła rękoma moją spermę po swoim biuście i masowała go jeszcze przez chwilę. Ja jeszcze nie mogłem dojść do siebie po tym co się stało. Gdy już oboje złapaliśmy wytchnienie Sylwia wstała i dając mi buziaka w czoło powiedziała:

    – Dziękuję. Juz prawie zapomniałam jak to jest. Idę pod prysznic. Zbieraj się powoli żeby nikt nic nie podejrzewał.

    – To ja dziękuję. Było wspaniale. Tylko… trochę zepsułem… No wiesz… – powiedziałem

    – Daj spokój. Jak na pierwszy raz to nie było źle. Jeszcze nad tym popracujemy – odpowiedziała z uśmieszkiem.

    – …popracujemy? – zapytałem nieśmiało.

    – Tak! A teraz leć już. Zgadamy się.

    – Już nie mogę się doczekać – rzuciłem

    – Ja też – dodała Sylwia.

    Szybko ubrałem się i wyszedłem żegnając się buziakiem w policzek, a Sylwia poszła pod prysznic. Ten dzień na zawsze zostanie w mojej pamięci…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lucas Lucas
  • Pies pani Anny cz.5

    Było mi tak dobrze, że zasnąłem na kolanach pani Anny. Dawno nie było mi tak cudownie. Bo choć rzeczywiście dostawałem dotkliwe kary, to jednak mimo wszystko miałem to, czego pies potrzebuje. A Pani wspólnie z panem chcieli mnie jeszcze przygarnąć na stałe. Jak dobrze pójdzie to może nawet za jakiś czas uda się awansować? Wiem, co powiecie: nie przesadzaj psie, bo zaraz odlecę. Tym razem spokojnie, co wskazywał zresztą ukryty w pasie cnoty penis.

    Wróćmy jednak do sprawy. Kiedy się obudziłem, miałem do obroży przypiętą metalową smycz i leżałem u odzianych w skórzane baleriny stóp mojej pani. Zbyt długo się nie wahałem i nauczony przeszłością zacząłem je dokładnie całować. Ich zapach był cudowny i widziałem, że pani Annie się to podoba, bo zaczęła cicho pojękiwać. Wtedy do pokoju wszedł pan Rafał.

    Do głosu doszła od razu Pani Anna, która poderwała się na jego widok.

    – Nasz pies był dzisiaj bardzo niegrzeczny. Nie mam nawet ochoty o tym mówić. Po prostu spuść mu lanie, bo ostatnio na zbyt dużo sobie pozwala – powiedziała, a ja byłem zszokowany.

    – Czy to prawda szmato? – zapytał alfa.

    – Nie panie, w żadnym wypadku… – wtedy przerwał mi liść wymierzony w policzek przez Panią.

    – Śmiesz podważać mój autorytet? – warknęła.

    – Nie Pani, wybacz.

    – No to się doigrałeś – powiedziała, po czym wyjęła gruby czarny pas ze szlufek. To samo zrobił pan Rafał, któremu dziś jednak spodnie podtrzymywał brązowy pas.

    Moi właściciele nie zwracali uwagę na nic, tylko uderzali jak leciało. Ewidentnie kipiała z nich złość, ale przede wszystkim chęć pokazania mi miejsca w szeregu. Pas za pasem spadał na moje pośladki, nogi oraz plecy, brzęk sprzączki przeszywał moje uszy, a już sam świst powietrza od poszczególnych zamachnięć powodował u mnie ogromny strach przez co moje ciało przyjmowało różne pozy, zanim otrzymało kolejną porcję uderzeń.

    Następnym elementem kary było całowanie butów jednego z treserów, a drugi kontynuował ten sadystyczny wywód. Szczególnie pani Anna upodobała sobie raczenie mnie wonią swojego obuwia, co w pewien sposób mnie podniecało, a w połączeniu z bólem powodowało jeszcze większą chęć poddania się i zrobienia wszystkiego co mi rozkażą.

    Wieczór ewidentnie dopiero się rozpoczynał bo państwo

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał15
  • Plywaczka-Nowa Droga Zycia cz. 4

    …dobiegł mnie głos Pawła. Uświadomiłem sobie, że nadal unosiłem na wodzie, aż chłód przeszedł mnie po plecach. Spoczywałem w umięśnionych ramionach Pawła. Początkowo chciałem się wyrwać, ale ciepło jego ciała mnie powstrzymało. Popatrzyłem na niego. Spoglądając na jego twarz  poczułem przyjemne dreszcze rozchodzące się po całym ciele.

    -”Wychodzimy? Zimno trochę”- zapytał z uśmiechem

    -”Z Tobą zawsze mi ciepło, ale wyjść możemy”-odpowiedziałem

    Uśmiechnął się  i w pośpiechu opuściliśmy basen. Szatnia podobnie jak natryski były wolne. Głos szkoły dawno umilk, więc panowała błoga cisza. Oboje wzięliśmy z szafek swoje mydła i stanęliśmy w boksach. Woda przyjemnie obmywała moje ciało. Wówczas ponownie przypomniały mi się momenty na basenie. Wspólna rozmowa i pocałunki. Pragnąłem go. Wyszedłem ze swojego miejsca i wszedłem do boksu Pawła. Stał tyłem i mył włosy. Patrzyłem przez chwilę na jego kształtne plecy i tyłeczek zakryty przez spodenki do pływania. Podszedłem bliżej i sięgnęłam po żel.

    -”Męski żel pod prysznic”-pomyślałem

    Nabrałem sporo na dłoń. Ciekawy zapach. Popatrzyłem jeszcze raz na butelkę, ”Man Sport Extra”. Uśmiechnąłem się i zacząłem rozprowadzać płyn po plecach. Paweł powoli odwrócił głowę. Patrzył przez chwilę, po czym sam  wykrzywił usta w uśmiech. Zachęcony, coraz śmielej rozprowadzałem płyn. On sam wrócił do mycia włosów. Po chwili jego plecy pokryły się pianą.

    -”Masz piękne plecy”-szepnąłem

    -”Dzięki. Ty masz za to delikatne dłonie”-odpowiedział wpatrzony w ścianę.

    Postanowiłem przenieść się na przód. Ponownie nabrałem płynu. Starałem się objąć Pawła. Nie było to łatwe. Wreszcze moje cyckuszki dotknąły go, zaś kutasa ze wszystkich sił podwinąłem , by nie staranować jego tyłeczka. Moje dłonie zaczęły jeździć po barkach, mostku, po sutkach, brzuchu. Usłyszałem jego ciche westchnienia. Nie zjechałem do samego dołu. Paweł odwrócił się. Woda z prysznica natychmiast zmyła pianę, a on sam chwycił moje dłonie. Utkwił swój wzrok we mnie . Jego wspaniałe oczy spoglądały na mnie, a paluszki gładziły moje policzki. Przybliżyłem się. Nasze usta ponownie się połączyły i trwały ze sobą długo. Dłonie zaś dotykały się nawzajem. Poczułem jego dłoń na moim tyłeczku, on za to moją na swojej piersi. Wreszcie się odkleiłem i podjąłem decyzje. Zacząłem całować jego szyje, sutki, pierś. Klęknąłem przed nim. Spojrzałem na niego, on sam patrzył zdumiony. Nie czekają na jego słowa ściągnąłem spodenki. Momentalnie wystrzelił z nich wyprostowany kutas. Spory, gruby i długi-słowem idealny. Kutas i jajeczka przywitały mnie zapachem świeżości po płynie i gładką skórą.  Chwyciłem go, zaś Paweł jęknął. Miętosiłem jajeczka, masowałem kutaska, aż stanął on w pełnej klasie. Przybliżyłem się i złożyłem soczystego całusa na jego główce. Słony smak pozostał na ustach. Widać soki zaczęły już wypływać. Po chwili główka i początek kutaska zniknął w moich ustach. Do przodu i tyłu. Moja głowa poruszała się, zaś usta pochłaniały stojącego drąga. Lizałem go szybko. Popatrzyłem na Pawła. Ten uniósł głowę i patrzył w sufit. Wydawał coraz głośniejsze jęki. Jego dłonie spoczęły na mnie i automatycznie wbijały mnie na jego kutasa. Przyspieszyłem ruchy. Brałem go coraz więcej. Nigdy nie myślałem, że będę ssał kutasa kolegi pod prysznicem. Myślami widziałem Marysię, która wyczynia to samo z moim działkiem. Ssałem go głęboko i mocno. Po chwili poczułem znajome drgania.

    -”Już dochodzi?”-pomyślałem

    Jego dłonie przybiły mnie do niego, a ona sam wydał głośny jęk. Sperma zalała mi usta. Spory ładunek wylał się mi na brodę. Aż musiałem usiąść na podłodzę. Paweł stał przez chwilę, aby wreszcie na mnie popatrzeć. Musiał to być niezły widok. Ja siedzący z spermą w ustach, którą wypluwam na kafelki.

    -”Cholera”-powiedział i chwycił za ręcznik.   

    Ukląkł przy mnie i starannie wytarł usta.

    -”Przepraszam Gabrysiu. Ja…”-zaczął się jąkać.

    -”Ciiii…nic się nie stało”-powiedziałem i położyłem palec na jego ustach.

    Wytarł mnie porządnie. Uśmiechaliśmy się przy tym.

    W czasie przebieranie zauważyłem, że nie tylko Paweł doszedł. Mój kutas zostawił mi sporą plamę na stroju. W szatni wymieniliśmy parę zdań, parę komplementów. Przed wyjściem potwierdził, że zajmie się moimi problemami co potwierdził soczystym pocałunkiem. Opuściłem szkołę jak najszybciej. Nie chciałem psuć chwili Panią Ewą, czy Barbii. Na przystanku i w autobusie ponownie pełno spojrzeń i komentarzy. Wychodząc czułem muśnięcia na pośladku. Ktoś pragnął mnie, ale ja miałem już swoją miłość.

    -”Czy to miłość?”-pomyślałem o Pawle.

    Dom powitał mnie zapachem obiadu, a mama w fartuchu przyjażnie zagadnęła.

    -”Jak w szkole?”

    -”Ok”-odpowiedziałem

    -”Zostaw rzeczy zaraz wrzucę je do pralki”

    Postawiłem plecak przed łazienką i udałem się do pokoju. Po wejściu zobaczyłem pewną zmianę. Na łóżku leżała spora siatka zakupowa. Ściągnąłem ubrania i postanowiłem założyć “normalny” strój domowy. Na górę poszła bluza, zaś na dół dresy.  Usiadłem na łóżku.

    -”Co za dzień…”-pomyślałem

    Nagle przypomniałem sobie strój do pływania i plamę.

    -”Cholera”-szepnąłem i wybiegłem z pokoju. Plecak zniknął, zaś drzwi do łazienki były otwarte. Zajrzałem do środka. W tym momencie matka przyglądała się plamie na stroju. Na mój widok popatrzyła badawczo i się uśmiechnęła.

    -”To nie tak..”-zacząłem

    -”Spokojnie…specjalnie kupiłam Ci taki strój. Nie chciałem by coś Ci wypadło. Skoro jednak miałaś córeczko orgazm, to pewnie coś Ciebie podnieciło..chyba ktoś. Kto taki?”-zapytała

    -”Nie ważne”-powiedziałem groźnie

    -”No wiesz..chcę wiedzieć kto taki wpadł Ci w oko”-męczyła mnie

    -”No nikt”

    -”A może wielu?”

    -”NIE”

    -”Kilka męskich ciał”

    -”Paweł”

    -”Paweł?”

    -”Co?”-powiedziałem i zakryłem usta dłonią.

    Matka uśmiechnęła się szerzej. Ja zaś ze złości wycofałem się z łazienki. Jeszcze na korytarzu usłyszałem jej głos.

    -”Sprawdź zakupy. Myślę, że przyda się na późniejsze spotkania z Pawłem”

    Moje drzwi do pokoju trzasnęły. Stałem pośrodku pełen złości, która ustąpiła kiedy przypomniałem sobie ciepłe słowa Pawła. Po chwili przypomniałem sobie o siatce.

    Po otworzeniu zobaczyłem kilka pudełek. Kilka z logami firm, które reprezentowałem. Po otwarciu znalazłem wszelkiego rodzaju stringi, czy staniki.

    -”Nic nowego, choć te wydają się więcej odsłaniać”-pomyślałem przyglądając się stringom z jednym, cienkim paskiem z tyłu i niewielkim kawałkiem materiału , który i tak ledwo zakryłby moje działko.  

    Wśród pudełek znalazłem także jedno spore. Wewnątrz zaś w szeregu znajdowało się, aż 5 dild. Wszystkie różowe, choć największe mogło mieć ponad 30 cm. Patrzyłem z niedowierzaniem.

    -”Ją chyba powaliło”-powiedziałem cicho

    Szybko zamknąłem pudełko. Popatrzyłem na ostatnie i również spory karton. Biłem się z myślami. Były ubrania, były dilda, to co teraz. Po otwarciu moim oczom ukazało się kilka opakowań prezerwatyw, ale także dwa wibratory(Po opisach 15 cm i 25 cm), a oprócz tego kilkanaście zabawek erotycznych. Nawet nie chciałem na to patrzeć. Oba pudełka położyłem na ziemi, a sam wbiłem się w poduszkę. Leżałem tak do obiadu, podczas którego matka z zapartym tchem opowiadała o najnowszych zleceniach, a moim koncie w banku, do którego tylko ja mam dostęp i byłoby dobrze żeby matka też z niego korzystała. Nie słuchałem. Moje myśli krążyły wokół dzisiejszego dnia. Po obiedzie znowu wbiłem się w poduszkę. Wówczas usłyszałem dźwięk przychodzącej wiadomości na telefon. Zmuszony popatrzyłam w ekran.

    Od Pawła:”Cześć”. Podniosłem się przejęty i popatrzyłem na to jedno słowo. Po chwili odpisałem: “Cześć”. Zagryzłem zęby. Przyszła odpowiedz. “Dużo myślałem o dzisiejszym dniu”, “Dużo się działo”. Lekko spanikowałem i z niecierpliwością czekałem na dalszą część. “Było super razem” przyszła odpowiedz. Szybko odpisałem: “Mi również się podobało”. Wymiana wiadomości trwała jeszcze przez godzinę, kiedy mój wzrok nie padł na jedno z pudełek na podłodze. Popatrzyłem na stos wiadomości. Zwykła rozmowa. Sport, szkoła, bla, bla, bla. Usłyszałem głos matki.

    -”Gabrysia idę do koleżanki. Wyśpij się”

    -”Taa”-krzyknąłem i powróciłem do telefonu.

    Napisał, że musi iść do garażu i zaraz wróci. Odetchnąłem. Popatrzyłem na pokój i znowu na stos pudełek. Leniwie powróciłem do przeglądania ostatniego pudła. Wyciągnąłem wibratory, ułożyłem prezerwatywy w stosik. Po nimi znalazłem kolejne rzeczy. Korki rzuciłem w bok.

    -”Debilizm”-mruknąłem, odtrącając jakieś skórzane pasy i piórka.

    Moja dłoń poczuła materiał. Zdziwiony sięgnąłem głębiej i wydobyłem czarno-biały strój. Koronkowy fartuch, czarna sukienka. Wstałem i rozłożyłem go między palcami. Strój pokojówki. Jęknąłem.

    -”Cholera”

    Strój wydawał się zbyt mały. Śledziłem oczami jego elementy, zamyślony. Popatrzyłem na drzwi. Odłożyłem strój na łóżko. Szybko omiotłem mieszkania i sprawdziłem zamek zewnętrzny. Mama rzeczywiście wyszła. Wróciłem do pokoju i zamknąłem drzwi. Wzrok padł na strój.

    -”Raz się żyje”

    Zdjąłem bluzę, spodnie. Wziąłem strój w dłonie.

    -”Jak to założyć…mmm…tutaj”

    Uniform pokojówki różnił się od moich wcześniejszych strojów. Nie był to strój sportowca, a bardziej oryginalny i wyuzdany. Wydawał się mały, ale pasował niemal idealnie. Sukienka zakrywała mi pół tyłka, zaś przód wydawał się do chwila podnosić. Mimo mojego wygładzenia, ponownie się podwijał do przodu. Strój był jednoczęściowy, dlatego poczułem ucisk na dole. Stringi wbijały się, zaś piersi zostały zamknięte w prześwitującym staniku. Pokręciłem głową. Podeszłem do szafy z lustrem. Zobaczyłem piękną dziewczynę ubraną w erotyczny strój pokojówki.

    -”Co ja robię”-szepnąłem

    Bzz, bzz. Dobiegł mnie dźwięk telefonu. Spojrzałem na wiadomości. Zdjęcie od Pawła. Otworzyłem. Paweł ubrany w strój do kosza, czyli koszulkę bez rękawów i spodenki. Uśmiechał się przyjaźnie. Pod zdjęciem widniał tekst. “Jak Ci się podoba mój styl?”

    Chwilę stałem.

    -”Niezłe, ale mojego nie przebije”- powiedziawszy zrobiłem słodką minkę  i “strzeliłem” sobie selfie.  

    Uśmiechnięty jak zwycięzca kliknąłem wyślij.

    -”Hehehe”-zaśmiałem się i spojrzałem na wyświetlacz.

    -”Czekaj…co..cholera”-prawie krzyknąłem i energicznie kliknąłem w klawiaturę.

    Patrzyłem przestraszony. Myślałem, że będzie to śmieszne.  

    -”Nie, nie, nie”

    Odpowiedź przyszła szybko. Oczekiwałem najgorszego. “WOW”, “Pięknie wyglądasz”

    Zarumieniłem się mimowolnie. “Nie wiedziałem, że jesteś taka porządnicka”

    Odpisałem:”Hahaha..dzięki.”

    Kolejne zdjęcie. Tym razem Paweł bez koszulki w samych spodenkach. Wypiął klatę. Przegryzłem usta z rosnących emocji.  Widać oczekiwał więcej. Popatrzyłem na siebie. Nie wiedziałem co wysłać. Po chwili jednak wypiąłem się z trudem. Stringi boleśnie dały się odczuć. Wykonanie zdjęcia zajęło trochę, ale w galerii pojawiło się zdjęcie. Wypięty tyłek z widocznymi stringami  i resztą strojem.

    -”Czeka na znak, ale kim jestem do cholery”.

    Miotałem się myślami, ale z drugiej strony nie mogłem się wycofać. Kliknąłem wyślij. Chwila wydawała się wiecznością. Znowu suknia się podniosła, ale tym razem coś ją blokowało. Mój kutas się przebudził i począł rosnąć.

    Bzz, bzz. “Jesteś niesamowita” odczytałem. “Niestety muszę kończyć, bo muszę pomóc w domu”

    Z jednej strony poczułem ulgę, ale z drugiej tęsknotę. Strach minął, ale zamiast niego poczułem podniecenie, które mnie chciało odpuścić. Usiadłem na łóżku.

    -”Może sobie zwalę?”

    Pomysł dobry, ale to było coś innego. Coś nie pozwalało mi siedzieć w miejscu i analizować zdjęcia Pawła. Przypomniałem sobie prysznice. Kutas, który penetrował moje usta. Smak jajek i zapach aromatycznego płynu. Potrzebowałem tego. Popatrzyłem na karton i leżące obok pudełka. Wygląd dild, oraz wibratorów. Oba wyglądają tak apetycznie.

    -”Nie..nie..nie…, ale muszę się poczuć spełniony. Może..nie ona jest zajęta, a teraz tego potrzebuję. Sięgnąłem po jedno dildo i mniejszy wibrator. Oba twarde i błyszczące. Położyłem się i uniosłem pierwszego nad głową. Zwisał i dyndał. Złożyłem pocałunek.

    -“Nie..”

    Zakręciłem języczkiem wokół główki. Mój język chodził z góry na dół. Dokładnie oblizałem jajka.

    -”Gładkie jak Pawła”

    Zacząłem obejmować ustami coraz większą część. Dildo stawało się jeszcze bardziej błyszczące niż było. Postanowiłem zasysać go. Robiłem to przez chwilę, aby powrócić do dalszego ssania. Docisnąłem do podstawy. Sesje dociskania trwały kilka sekund. Pod koniec wyplułem ślinę. Uśmiechnąłem się i kilka razy uderzyłem się w policzek. Ucisk w tyłku nasilił się. Odrzuciłem dildo i sięgnąłem po wibrator.

    Klik. Nic się nie stało. Kliknąłem na guzik i dalej nic. Sprawdziłem go. Brak baterii. Spojrzałem na nieczynny budzik.

    -”Powinien go naprawić.” -pomyślałem

    Zły leżałem, a ślina powoli spływała na poduszkę. Odwróciłem się ku pudełką. Leżąc sięgnąłem bo drugi wibrator. Był o wiele większy. Na opakowaniu było napisane, że ma 25 cm. Nigdy nie widziałem takiego kitasa na żywo. Oczywiście w pornosach byli tacy, ale nie tutaj. Patrzyłem na niego i sprawdziłem baterie. Były.

    -”Są i oczywiście nie pasują do drugiego”

    Obluzowałem stringi, wypuszczając kutasa i otwierając przejście do dziurki. Myślałem, aż w końcu rozłożyłem i podniosłem nogi. Lekko przesunąłem główkę wibratora. Spróbowałem , jednak od razu poczułem ból. Wolną dłonią nabrałem śliny i soków, które zdążyły powoli opuszczać moje działko. Mieszaninę naniosłem na dziurkę i zacząłem drażnić otwór. Wchodził bardzo ciężko. Mój oddech rósł, zaś ja jęcząłem z rozkoszy, która teraz wydobywała się ze mnie. Moje dłonie jeździły po śliskim wibratorze, zaś ból narastał z każdym milimetrem. Traciłem poczucie trzymania członka. Dopiero znajomy klik sprowadził mnie. Moje ciało zaczęło się trząść, zaś ja jęczałem wyginając się na różne strony. Wreszcie zrobiłem sportowy “świecznik”. Widziałem jak między nogami drga mi nie włożony nawet do połowy wibrator, zaś kutas strzela spermą na wszystkie strony. Wcisnąłem głowę w poduszkę tłumiąc jęki, kiedy moje dłonie z całych sił próbowały wydostać członka. Dopiero za czwartym razem usłyszałem mlaśnięcie, i bzyczenie na łóżku. Ze złością wyłączyłem wibrator i wraz z dildem wrzuciłem do pudełka. Ból tyłka powoli odchodził. Obolały ruszyłem do łazienki. W lustrze zobaczyłem tą samą dziewczynę, jednak teraz zarówno strój, jak i twarz ociekały w spermie. Wkurzony cisnąłem uniform do kosza z brudną bielizną.

    -”Prysz..prysznic”-jęknąłem zbolały.

    Ciepła woda przyniosła mi ukojenie i wyciszenie. Czysty, zmęczony i nagi wkroczyłem do pokoju. Rzuciłem okiem na plan.

    -”Jutro…11.00. Wyśpię się”-pomyślałem

    Zrezygnowałem z piżamy. Na dziś koniec atrakcji. Mam dość. Poczucie spełnienia zniknęło, a przyniosło ból i…rozkosz?  Potrząsnąłem głową i jak kłoda padłem na łóżko, owijając się kołdrą.

    Następnego dnia wstałem rano. Zegar na telefonie wskazywał godzinę 7.30

    -”Nie da mi pospać”-powiedziałem kiedy usłyszałem dźwięki z kuchni. Wstałem, ubrałem się, kiedy mój wzrok padł na pudełka. Ślina zdążyła wyschnąć z dilda.

    -”Co się dzieje? Przecież nie biorę tych tabletek”-szepnąłem i nie wiem czemu ujrzałem w głowie wczorajsze zdjęcia Pawła i naszą zabawę na pływalni. Zmęczony skierowałem się do kuchni. Matka stała robiąc śniadanie. Jej oczy dziwnie świeciły.

    -”Witaj kochanie”-powitała mnie

    -”Hej”-odpowiedziałem i usiadłem do kanapek

    Po chwili uświadomiłem się, że matka dalej na mnie patrzy.

    -”Tak?”-spytałem

    -”Cieszę się Gabrysiu”

    -”Z czego?”

    -”Z twojej kobiecości”

    Popatrzyłem zdziwiony. Nagle usłyszałem dźwięk pralki.

    -”Zaraz…strój..nie..nie”

    Ledwo przełknąłem kęs i cały czerwony wzruszyłem ramionami. Matka nie ciągnęła tematu, ale widać było, że cieszy się. Zamiast tego położyła przede mną list.

    -”Co to?”-spytałem

    -”To kochanie, jest kolejna umowa z agencją. Kampania się zakończyła, ale chyba widzą w Tobie potencjał.”

    Pismo wyglądało dość zawile, ale oprócz prawnych zdań, nie zabrakło komentarzy, oraz chęci kontynuowania współpracy. Matka po chwili się odezwała.

    -”Mój znajomy prawnik wszystko mi wyjaśnił. Nowa kampanie to moje stroje i styl. Teraz wchodzi temat wakacji, więc musimy nastawić się na stroje letnie. Oczywiście pensja wzrośnie. Połowa dla Gabrysi, połowa dla Mamy”-trzepiotała wesoło.

    Zdębiałem. To ja wypinam pupę do aparatów i dostaje tylko połowę. Już chciałem się odezwać, ale widok  ostrych paznokci matki odwiódł mnieł od tego pomysłu.

    -”Jak zacznę to….dostaniesz groszę”-pomyślałem, choć przeraziła mnie wizja letnich strojów.

    Zamyśliłem się. Letnie stroje są bardzo skąpe, przecież cycki to mam, ale co z kutaskiem.

    Matka jakby czytała mi w myślach.

    -”Tak. Mimo, że prawie jesteś kobietą, to ta jedna rzecz jest…nieakceptowana.”-powiedziała

    Milczałem, a ona kontynuowała.

    -”W mojej opinii powinniśmy go usunąć…”-rzekła, ale jej przerwałem

    -”Nie!”-tym razem krzyknąłem

    ………….

    POZDROWIENIA DLA CZYTELNIKÓW I PISARKI K00MA

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska
  • Jak to wszystko się zaczelo … ?

    Moje początki jako Zuzia sięgają tak naprawdę moich najmłodszych lat.

     

    Do piątego roku życia mieszkałem z rodzicami na Warszawskim Ursynowie i to właśnie tam rodzice przyłapali mnie na dotykaniu swojego penisa rajstopami swojej mamy. Mając swoje lata wiem, że gdyby rodzice nie zwrócili na to uwagi, to pewnie przeszłoby to bez echa w moim życiu, ale dostałem takie lanie, że pamiętam to nawet teraz- mając już trochę ponad 30-eści.

     

    Gdy chodziłem do podstawówki/gimnazjum często udawało mi się zakraść do sypialni rodziców i zaspokajać się przy użyciu bielizny mamy- ubierałem się w nią, a także często obwiązywałem swojego penisa pończochami i tak się masturbowałem.

     

    Jednakże któregoś razu wpadłem.

     

    Mój tata pojechał na wywiadówkę do szkoły, a wiedząc, że później jedzie jeszcze na spotkanie z klientem nie spodziewałem się żadnego wieczornego zamieszania. Wykąpałem się więc i o 22-giej poszedłem normalnie spać- z tą różnicą że pod piżamę założyłem na siebie cienkie, czarne rajstopy rozkoszując się ich dotykiem i ciesząc się, że będę w nich mógł spędzić noc.

    W pewnym momencie drzwi mojego pokoju się otworzyły i stanęła w nich matka.

     

    – Zejdź na dół, ojciec wrócił z wywiadówki i musimy porozmawiać- Powiedziała mama.

    – Dobrze, zejdę za 5 minut- odparłem

    – Wstań i idź teraz – nakazała matka

    Wiedziałem, że będę miał przerąbane jeśli czegoś nie wymyślę, ale jak na złość mój mózg już nie pracował.

    – No już- ponagliła.

    Wstałem z duszą na ramieniu, licząc na to, że jest ciemno i matka pójdzie pierwsza i nie zauważy. Ona jednak jak na złość stała w drzwiach i na dodatek zapaliła światło.

    Gdy zobaczyła w czym spałem powiedziała tylko

    – Oho, widzę, że tematem wywiadówki zajmiemy się kiedy indziej, no idź, pokaż się ojcu.

     

    Z duszą na ramieniu zszedłem na dół do salonu, ojciec już na mnie czekał.

    Gdy tylko mnie zobaczył jego twarz zrobiła się czerwona i zdołał tylko wydusić z siebie

    – Zdejmuj spodenki i oprzyj się o stół-

    Zobaczyłem, że rozpina pasek. Nie śmiałem oponować. Ojciec rządził w domu twardą ręką, a niesubordynacja sprawiała tylko, że bardziej się denerwował i bardziej bolało.

    Zdjąłem spodnie, zostając w koszulce i rajstopach. Oparłem się o stół, wypiąłem tyłek i czekałem na uderzenie.

    Pierwsze.

    Poczułem ból.

    Drugie.

    Poczułem, że mój penis zaczyna się ruszać, a pośladki zaczynają piec.

    Trzecie.

    Penis ewidentnie zaczął twardnieć. Co do …. ?

    Czwarte.

    To już było przyjemne.

    Piąte.

    Wypiąłem się, bo zacząłem czuć przyjemne dreszcze, a moje ciało osunęło się na blat stołu.

    -No, widzę, że masz dosyć. Zdejmuj to i nie chcę Ciebie w tym więcej widzieć, jesteś facetem a nie babą !- krzyknął.

    Zdjąłem rajstopy, założyłem spodenki od piżamy i poszedłem do pokoju, przy czym cały czas starałem się ukrywać swój wzwód. Jeszcze tego by brakowało, żeby ojciec widział, że podniecają mnie kary.

    Gdy tylko wszedłem do pokoju, wsadziłem rękę w nogawkę rajstop i doprowadziłem w kilka ruchów do wytrysku.   

     

    Po tej sytuacji byłem bardziej ostrożny.

    Przez kolejne lata cały czas podkradałem jakieś rajstopy swojej mamie, masturbowałem się z ich dotykiem, a dziewczyny którymi byłem zainteresowany zawsze nakłaniałem do tego, by w swoich outfitach stosowały zakolanówki/rajstopy/pończochy.

     

    Gdy rozpocząłem swoje studia na SGGW poznałem piękną i wspaniałą dziewczynę- Martę- długonoga blondynka, średnie piersi, piękna i jak się okazało- “zwariowana”

    Bardzo lubiła seks, oral, anal, seks publiczny, zabawki… robiliśmy wszystko, na co tylko mieliśmy ochotę… Szykując pewną imprezę przygotowywaliśmy ciasto- oczywiście zaczęliśmy się pieprzyć w trakcie tej czynności i gdy brałem ją od tyłu spojrzała na miskę z kremem i się uśmiechnęła- gdy byłem blisko końca kucnęła przede mną otwierając usta, po czym przysunęła miskę ze składnikami. Spuściłem się do miski.

    Później na imprezie podała ciasto i byłem świadkiem jak pytała moją siostrę jak jej smakuje.

     

     

    Któregoś razu gdy stałem nago w kuchni usłyszałem

    -Ale łydka- faktycznie, uprawiam kolarstwo, trochę siłowni, noga więc jest, a że golę nogi ze względu na sport, to faktycznie mogła się dobrze prezentować.

    -Ciekawe jak by wyglądała w pończochach- zażartowała Marta

    -Jakbym miał Ci pokazać, to musiałbym być dziewczyną- zażartowałem.

    Zobaczyłem jak coś w jej oczach zgasło, niby była uśmiechnięta, ale odwróciła się do telewizora i nie kontynuowała tematu, a ja czułem, że zrobiłem coś nie tak.

     

    Przez jakiś tydzień myślałem o tym co się wydarzyło i wymyśliłem, że w sumie, to moja dziewczyna zawsze robiła to co chciałem, bez żadnego mrugnięcia okiem. Tymczasem może właśnie to było to, co chciała zobaczyć, a ja właśnie wyśmiałem jej marzenie.

    Po kryjomu zamówiłem więc na allegro rajstopy, bieliznę, perukę, szpilki.

    W piątkowy wieczór, gdy leniwie siedzieliśmy sobie przed kolejnym odcinkiem serialu stwierdziłem, że czas działać.

    – Idę pod prysznic- powiedziałem

    Wyskoczyłem nie czekając na odpowiedź, zgarnąłem fanty po drodze do łazienki i z duszą na ramieniu poszedłem wdrażać swój plan w życie. Zamknąłem drzwi do łazienki, szybki prysznic w żelu mojej dziewczyny, upewnienie się, że noga jest gładka i osuszanie. Założyłem cieniuteńkie (10den) czarne rajstopy, czarną bieliznę, czerwoną rozkloszowaną sukienkę i 10 cm czółenka z migdałowym noskiem na 2cm platformie, maznęłam usta czerwoną szminką Marty, bo nie miałem doświadczenia ani umiejętności, by zrobić coś lepiej. No i zarzuciłem na głowę rudą perukę.

    Wyszedłem z łazienki.

    Stuk stuk, obcas dźwięczał o podłogę. Szło się niestabilnie, ale spodziewałem się czegoś gorszego (niewielkie, ale jednak doświadczenie miałem).

    Stuk stuk.

    Marta usłyszała. Wybiegła z salonu i stanęła jak zamurowana.

    – Co do cholery ? Myślałam, że ktoś przyszedł- widziałem, że walczyła po części ze śmiechem, ale w oku miała dziwny błysk- Ale nie wiedziałam, że to taka laska !- dodała

    Miałem duszę na ramieniu, ale zyskałem minimalnie pewność siebie.

    Marta do mnie podbiegła, wsadziła dłonie pod sukienkę i złapała za pośladki.

    Trzymając mnie tak naparła swoim ciałem, a ja żeby się nie wywrócić zrobiłem kilka kroków w tył i oparłem się o ścianę

    – O boże, ale poślad- powiedziała

    Fakt, szpilki sprawiły, że tyłeczek zarysował mi się nieco inaczej.

    Marta zaczęła mnie całować, jedną ręką trzymała mnie wciąż za pośladek, a drugą przesunęła na penisa. Poczuła, że jest mega twardy, sztywny, uśmiechnęła się jednocześnie gryząc moją wargę.

    Klęknęła. Rozerwała rajstopy. Wyjęła penisa ze stringów i bez pardonu otworzyła usta, wysunęła język i wsadziła na raz, od razu całego penisa do buzi, a ręce przesunęła na pośladki.

    Złapałem ją za głowę, to było nieziemskie…

    Marta zaczęła sterować moją miednicą i wprost zaczęła ruchać swoją twarz. Wiedziałem o co jej chodzi. Złapałem ją za głowę i zacząłem nadziewać ją tak, jakbym miał zamiar nadziać jej mózg na swojego penisa. Pierdoliłem jej usta udając że to jej cipka, włączyłem tryb turbo, dłonie miałem wplecione w jej włosy i rękoma dodatkowo nadziewałem jej głowę.

    Trwało to może ze 20 sekund, ale to było najbardziej brutalne pierdolenie twarzy w moim życiu.

    W końcu Marta stawiła opór swoimi dłońmi na moich udach. Zrobiłem jeszcze kilkanaście ruchów i pozwoliłem zaczerpnąć jej powietrza.

    – O Boże ! Taaaaaak !- Westchnęła….

    Wstała, złapała mnie za rękę i całując się zaciągnęła mnie do sypialni, gdzie padła na łóżko.

    Rozchyliła nogi, a że była w spódniczkę, to od razu mogłem rozerwać jej cieliste rajstopy, odchylić stringi i wejść w jej mokrą jak cholera cipkę. Nie wiem czy miała kiedyś wcześniej tak wilgotną.

    – Pieprz mnie suko!- krzyknęła w uniesieniu. Połozyłem się na niej, jedną rękę wsunąłem jej pod plecy i złapałem mocno za kark, drugą złapałem za miednicę i posuwałem ją tak z całej siły.

    Po chwili czułem, że w środku zrobiło się bardzo mało miejsca, czułem, że kilka ruchów w tej pozycji doprowadzi mnie do orgazmu, ale na szczęście Marta wygięła się i zacisnęła ręce na kołdrze jako pierwsza, dałem Jej chwilę wytchnienia, po czym kazałem jej przejść na skraj łózka i wypiąć się. Uwielbiałem brać ją od tyłu.

    Po kilku ruchach czułem, że i dla mnie koniec jest blisko.

    -Zaraz dojdę- wydyszałem

    -Czekaj – Marta zrobiła ruch miednicą do przodu, wypadłem z niej- Połóż się na łózku, na plecach, głową do środka- rozkazała, a ja wykonałem polecenie- A teraz przełóż nogi za głowę, o tak, bardzo dobrze- znalazłem się teraz w dziwnej pozycji, leżałem, penis był na wprost mojej twarzy, nogi za głową.

    Marta złapała za penisa i zaczęła mi mocno walić konia.

    – Otwórz usta, prawdziwe suki połykają spermę!- powiedziała, a ja zrobiłem jak chciała. Muszę przyznać, że sprawiało mi to bardzo dużą przyjemność, więc nie widziałem potrzeby by protestować.

    Po kilku ruchach spuściłem się. Fala gorącej spermy trafiła na moją twarz i do moich ust. Byłem w szoku. Marta puściła penisa, przerzuciła moje nogi z powrotem na swoje miejsce i położyła się na mnie. Zaczęła zlizywać spermę z mojej twarzy i na przemian całować się ze mną upewniejąc się, że połykam wszystko co mi przekazuje do ust.

    -Grzeczna dziewczynka- powiedziała

    -Dziewczynka ? Spytałem

    -Tak ! Będzie mi bardzo miło jak od dzisiaj będę miała nie tylko chłopaka, ale i dziewczynę.-

    – Ok, w sumie o tym nie myślałem- odpowiedziałem będąc wciąż w szoku

    Marta uśmiechnęła się dała mi buziaka i poszła do łazienki.

    – Tylko nie leż tak długo Ruda – Krzyknęła

    – Czemu ?-

    – Bo mam pomysł na ten wieczór Rudzielcu i zaraz wychodzimy- odpowiedziała

    Poczłapałem do łazienki spojrzałem na nią.

    – Co kombinujesz ?- spytałem

    – Zobaczysz rudzielcu- odpowiedziała

    – Nie rudzielcu, tylko jak już to Zuzia…

    – No to zobaczysz za chwilę Zuzka, wychodzimy na miasto. Tak dobrze słyszałaś, OBIE wychodzimy….

     

     

    Dalszą część tej historii poznacie w kolejnym opowiadaniu, które pojawi się już niedługo.

    Jeśli chcielibyście się ze mną skontaktować znajdziecie mnie na Datezone (Analityczka), xhamster (Zuanna_Pompino) albo pornhubie (Zuzanna_Pompino)….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zuzanna Pompino
  • Niewolnik na wymianie – czesc 6

    Nasza ostatnia zabawa skończyła się zrujnowanym orgazmem. Byłem zawiedziony, a do tego mój tyłek był naprawdę obolały. Cały czas byłem zakuty w dyby, a moje pośladki skutecznie rozchylała rurka przypięta do moich obu kostek, tak, że niemożliwe było złączenie nóg. Pani Paulina opuściła swój pokój zabaw i pozostawiła mnie w tej pozycji na naprawdę długo. Czas okropnie mi się dłużył, a zajęta pozycja była dla mnie coraz bardziej niewygodna.

    W końcu moja Pani wyłoniła się z pokoju obok. Przebrała się. Miała teraz na sobie czarną bluzkę i czerwono-czarną spódnicę w kratę, jej długość pozwoliła dostrzec mi jej delikatne uda i rozpalić ponownie moje porządnie. Najbardziej chciałem, żeby doszło między nami do tradycyjnego stosunku, dotąd Pani Paulina zdecydowała się tylko na zrobienie mi loda, który zakończył się pocałunkiem i przelaniem mojej spermy z jej ust do moich. Z perspektywy czasu to było zajebiste. Moje myśli przerwał widok, który zastałem, kierując wzrok na ręce Pauliny. Trzymała metalową klatkę na mojego penisa.

    – Mam nadzieję, że doszedłeś do siebie mój piesku – odezwała się Paulina, podchodząc do mnie bliżej.

    – Jestem gotowy moja Pani – odparłem, licząc, że zdecyduje się najpierw rozkuć mnie z dyby.

    – Mam dla ciebie drobny prezent. Jej tonacja głosu zdradzała podekscytowanie. Zaczęła machać klatka przed moją twarzą, by chwilę później obejść mnie i znikać za moimi plecami. Mój penis natychmiast zaczął twardnieć, jak by wiedział, co go czeka i desperacko bronił się przed metalowym więzieniem. Paulina jednak szybkimi sprawnymi ruchami zdołała założyć klatkę. Po chwili poczułem, jak chłodna stal obejmuje mojego członka, uniemożliwiając pełny wzwód i powodując znany mi już ból i frustrację.

    – W takim wydaniu podobasz mi się najbardziej – zadrwiła Paulina.

    Poczułem, jak Moja Pani zaczyna delikatnie muskać mojego żołędzia swoim językiem, by po chwili objąć go całymi ustami. Uczucie ciepła i wilgotność doprowadzały mnie do obłędu, jednocześnie klatka uniemożliwiał mi odczucie pełnej satysfakcji. Zamiast tego czułem, jak mój nabrzmiały penis gniecie się wewnątrz. Z każdym ruchem obręcz klatki naciskała coraz bardziej na moje jądra. To właśnie tutaj pojawiło się kolejne ognisko bólu. Paulina dostrzegła, jak bardzo są nabrzmiałe i oddała mi klapsa.

    – Ach – zajęczałem boleśnie. Paulina zachichotała słodko w reakcji no mój ból.

    Kolejne uderzenia spadały jeden po drugim rytmicznie.

    – Proszę, przestań – wydusiłem z siebie. Moja Pani jednak milczała i kontynuowała swoją zabawę. Zdecydowanie lubiła sprawiać mi w ten sposób ból.

    Zacząłem szarpać rękami i całym tułowiem, próbując uwolnić się z dyby. Bezskutecznie konstrukcja była solidna, a Paulina złapała za moje krocze, by uniemożliwić mi ucieczkę. Byłem całkowicie zdany na jej łaskę. Po kilkunastu kolejny uderzeniach znudziła się i przestała.

    – Zrobiłam się całkiem mokra i nabrałam ochoty na prawdziwego kutasa, jednak twój jest aktualnie do niczego.

    – Proszę cię, otwórz to klatkę – wykrzyczałem desperacko.

    – Mam lepszy pomysł, zaufaj mi, spodoba ci się.

    Paulina rozkuła mnie z dyby i założyła mi pas ze sztucznym penisem. Wiedziałem już, do czego to dąży. Złapała mnie za rękę i zaprowadziła do materaca, który znajdował się w rogu pokoju. Popchnęła mnie na niego tak, że wylądowałem na plecach. Wpatrując się w moje oczy, zaczęła zbliżać się do sztucznego penisa, by zaprezentować na nim swoje umiejętności w miłości francuskiej. Tym razem mogłem się jej przyglądać, była perfekcyjna. Co chwilę zerkała na mnie, by sprawdzić moją reakcję. Była zajebiście podniecająca. Klatka na moim penisie jednak skutecznie przypominała mi o sobie, wywołując ogromny ból. Paulina złapała ją swoimi drobnymi dłońmi i zaczęła wciskać swojego kciuka w moją cewkę, w tym momencie wyciekało z niej ogromne ilości osocza. Zacząłem jęczeć rozkosznie z bólu. Uświadomiłem sobie, że faktycznie zacząłem to lubić. Uczucie bezgranicznej kontroli Mojej Pani nade mną było kurewsko gorące. Po zaprezentowanym show przeszła dalej, teraz przymierzała się do nadziania się na sztuczne prącie. Zauważyłem, jak z jej pochwy skapnęła kropla śluzu, lądując na moim brzuchu. Ile ja bym dał, żeby móc skosztować jej cipy. Obserwowałem, jak lateksowy kutas powoli zanurza się w niej i słuchałem jej pomruków. Przyspieszała coraz bardziej, jej pośladki obijały się o moją klatkę, potęgując moje doznania. Złapałem niepewnie jej piersi, wyczekując jakiejś reakcji, Paulina była jednak w transie. Przyspieszała coraz bardziej, a jej delikatne mruczenie, przerodziło się w głośne jęki. Skakała po mnie dobrych parę minut, by w końcu dojść, rozkosznie przy tym, jęcząc.

    – To była zajebiste. – wykrzyczała. – Mam nadzieję, że ty też się świetnie bawiłeś.

    – Może teraz otworzysz moją klatkę?

    – Myślę, że jest jeszcze za wcześnie. Pomyślę o tym później. – odparła Paulina, prezentując przy tym swój złowieszczy uśmiech. Byłem zrozpaczony jej odpowiedzią. Moja Pani wstała i opuściła pokój, kokieteryjnie, kręcąc swoimi biodrami, pozostawiając mnie rozpalonego do granic możliwości.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim5535

    Minęło całkiem sporo czasu od ostatniej części. Miejmy nadzieję, że kolejne pojawia się szybciej 

  • Masturbacja w szatni

    Dwa tygodnie temu, kiedy wszyscy z naszej klasy przebieraliśmy się po basenie, kilku chłopaków opowiadało o pornolu, który oglądali, inni mówili o tym jak i gdzie lubią walić konia. Ktoś wspominał, że kilka razy spotykają się w piątkę i się masturbują. Że to ich taki challenge, kto pierwszy skończy. Jeden z kolegów, Wojtek, dostał od tego wszystkiego erekcji. Wszystkich ten fakt bardzo ubawił. Wojtek trochę się zmieszał, ale nie na długo. Nie minęła chwila, a mi i kilku moim kolegom również stanął. Kamil, jeden z kolegów, wpadł na pomysł, by zmierzyć linijką swoje przyrodzenia. Uznaliśmy, że to świetny pomysł, ale to Kamil wymyślił i on wszystkim zmierzył. Chłopak wcale się nie speszył, tylko wziął linijkę i podszedł do pierwszego kolegi. Chwycił od dołu jego przyrodzenie, które zaraz się usztywniło. Wszyscy stanęliśmy w linii, a Kamil podchodził do kolejnego kolegi. Lewą dłonią chwytał penisa, a drugą przykładał linijkę. Czasem stykał, niby przypadkiem, swoim sterczącym kutasem fiuta innego chłopaka. Niektórzy dostawali erekcji, inni musieli chwilę popracować. Kamil podchodził do każdego i trzymał swoją dłonią kutasa kolejnego kolegi. Chłopak zaciskał dłoń od dołu i wykonywał kilka ruchów, a każdy chłopak natychmiast robił się gotowy. Niektórzy nie chcieli, by inny chłopak dotykał ich prącia, ale gdy nadeszła ich kolej, oddali swego fiuta w sprawne ręce Kamila. Kamil to średniego wzrostu chłopak, z burzą blond loków na czubku głowy. Boki i tył miał jednak całkiem wygolone. Jego szczupłe podbrzusze, podobnie jak części chłopaków, było zarośnięte. Kamil miał jasne włosy tylko nad swoim kutasem. Jego jajka, tyłek i brzuch pozbawione były owłosienia. Miał też gęste, ale równo przycięte włosy pod pachami. Kamil podchodził do kolejnego chłopaka, chwytał i ruszał skóra jego fiuta. Gdy dotknął twardego kutasa Wojtka i chwilkę nim poruszył, Wojtek cicho jęknął i wystrzelił olbrzymią porcji spermy w stronę Kamila. Zalał jego brzuch, włosy łonowe, kutasa i lewe udo. Wszyscy się śmiali, tylko Wojtek był zażenowany, zdruzgotany i chciał uciec i ukryć się w toalecie. Kamil jednak nie pozwolił na to, mocniej przytrzymał go za fiuta, a drugą ręką chwycił jego biodro. Gdy zmierzył Wojtkowi fiuta, poklepał po ramieniu i zrobił coś szalonego. Dwoma palcami zgarnął spływająca po jego brzuchu spermę i włożył sobie do ust. Uśmiechnął się szeroko do Wojtka, który stał z wciąż sztywnym kutasem. Na szczycie jego odsłoniętej główki świeciła się biała kropla. Kamil jednym palcem zgarnął ją i wsadził Wojtkowi do ust. Ten pochwycił delikatnie wargami jego palec i na chwilkę przymknął oczy. Jego penis zadrżał i podskoczył kilka razy. – Kurwa, on znowu wystrzeli, jebany! – rzucił jeden z chłopaków. Wojtek jednak nie trysnął, a Kamil pogłaskał go po jądrach i przeszedł do kolejnego chłopaka. Każdemu kolejnemu zmierzył i im szedł dalej, tym trafiał na bardziej gotowych kolegów. Gdy przeprowadził wszystkie pomiary, chłopacy zaczynali się szykować pod prysznic. – Ej, a może sobie zwalimy, wszyscy razem. Kto odpadnie, ten jest leszcz – zaproponował Kamil. – No dobra, ale każdy będzie robił innym tempem. Jak niby chcesz to ogarnąć, żeby…. – zaczął Paweł. – Metronom – powiedział spokojnie Jan. To cichy chłopak, który rzadko się odzywa. – To urządzenie będzie wybijać równy takt – dodał Janek i wyjął z torby małe urządzenie. Gdy wcisnąć kilka przycisków, a z jego wnętrza zaczął wydobywać się dźwięk, jakby ktoś stukał ołówkiem w stół. Nie minęła chwilą, a wszyscy już usiedliśmy w kole na ławkach i zajęliśmy się swoimi kutasami. Oprócz charakterystycznego dźwięku, po sali niósł się też odgłos pocierania skóry. To również nas podniecało i usztywniało. Stukanie było początkowo bardzo wolne, co wprawiało, że wszyscy zaczęli się rozkręcać. Jednak po nie więcej niż minucie, stukanie wyraźnie przyspieszyło i za chwilę znowu. Zawsze, podczas przebierania, nie oglądałem ciał swoich kolegów, patrzyłem na ich twarze. Teraz każdy z nas patrzył na przyrodzenia innych. Siedzieliśmy z szeroko rozłożonymi nogami. Większość z nas miała owłosione krocza, chociaż kilku, golili sobie swojego kutasa. Michał siedział blisko mnie i jego udo dotykało mojego. Zaraz inni też rozłożyli nogi tak, że się nimi dotykali. Masując miarowo, położyłam rękę na swoim udzie i niechcący przesunąłem po udzie Michała. On zaraz zrobił to samo, ale wsunął swoją rękę aż do pachwin, jednak zaraz ją zabrał. W sumie było to całkiem przyjemne, ale w ten sposób zbyt szybko bym trysnął. Stukanie metronomu przywróciło moje myśli i zaraz skupiłem się na masturbacji. Koledzy patrzyli na siebie nawzajem, kontrolując, czy ktoś nie oszukuje. Po pierwszej zmianie tempa, pierwsza osoba wystrzeliła, zaraz za nią dwie następne. To wprawiło wielu nas w dobry humor. Kamil, który opowiadał o swoich podbojach seksualnych, zaczął jęczeć i za chwilę wystrzelił porcją spermy na swój brzuch. Część chłopaków zaczęła rechotać, inni stękać, jęczeć. Koledzy dochodzili jeden za drugim. Sperma wystrzeliwała z kutasów moich kumpli na nogi i ręce innych chłopaków. Nikt jednak nie wyzywał, tylko robił swoje. Zaczęło pachnieć nasieniem. Jeden z chłopców zażartował, że pachnie jak w jego pokoju. Wszyscy się śmiali. Większość zakończyła, choć w grze zostałem ja i trzech innych kumpli, w tym Wojtek. Michał, siedzący obok, dotykał ręką moje udo. Spojrzałem na niego z szerokim uśmiechem. Swoją stopa dotknąłem jego stopy i bawiłem się jego kostką. Michał wygiął się w łuk. Na jego smukłych nogach pojawiła się gęsią skórka, a włosy się najeżyły. Chłopak wydał z siebie stłumiony krzyk i wytrysnął ogromną ilość spermy. Wystrzelił do góry. Część spadła na jego brzuch, klatkę piersiową i twarz, a część na mój tłów. Michał jeszcze chwilkę poruszał swoim kutasem, zanim opróżnił go do ostatniej kropli. Wtedy przysunął usta do mojego ucha. – Przepraszam – wyszeptał i zliżał kilka kropli swojej spermy, spływającej po mojej skroni. Odwróciłem głowę i spojrzałem twarz Michała. Chłopak uśmiechnął się do mnie szeroko. Zobaczyłem jego białe zęby, czerwone usta i niebieskie oczy. W tym momencie i ja doszedłem. Strzeliłem niewielką porcją nasienia. Pozostali chłopacy zaśmiali się, ale dwóch jeszcze się masturbowało. Za chwilkę i oni doszli. Wygrał Wojtek. Tym razem wystrzelił większą porcje swojej śmietanki. – To co, jeszcze raz? – zapytał Wojtek? – Jeszcze mamy chwilę, zanim wywalą nas z szatni. – Ty masz jeszcze siłę? – zapytałem. – Dwa razy i jeszcze chcesz? – No pewnie! – wykrzyknął chłopak. – Ja mogę nawet jeszcze dwa – powiedział niepewnie Kamil, ale nikt go nie słuchał. – To wpadnijcie do mnie, moich starych dziś nie będzie, zrobimy sobie dłuższe i ostrzejsze zawody – zaproponował Michał. – Zajebiście – zawołaliśmy niemal chórem. – Może ogolimy nasze krocza, będą bardziej okazałe? – zapytałem i zaraz pożałowałem swoich słów, bo kilka osób mnie wyśmiało. – A wiesz, że to nie taki głupi pomysł… – po chwili powiedział Kamil. – W sumie mogę się na trochę pożegnać ze swoim zarostem. Zaraz kilku chłopaków podchwyciło temat. Gdy wróciłem do domu, zaraz wskoczyłem pod prysznic. Wyjąłem swoją maszynkę, którą czasem golę mój marny zarost na twarzy. Zaraz wysmarowałem pianką moje krocze i zacząłem powoli przeciągać ostrzem jednorazówki po owłosieniu mojej męskości. Dziwne, bo mój fiut był nieźle zarośnięty, a twarz niekoniecznie. Chciałem świetnie wypaść dziś na tym spotkaniu. Na samą myśl podjarałem się i dostałem erekcji. Pomogło to w lepszej depilacji. Kilka minut później byłem całkiem gładki i twardy. Chcąc zmyć resztę pianki, polewałem swojego penisa gorącą wodą. Woda sprawiła, że byłem nieziemsko podjarany. Czułem, że mógłbym pobawić się chwilkę i zaraz bym doszedł. Wcześniej, wiele razy polewałem swojego fiuta wodą i po kilku minutach od razu dochodziłem. Nie chciałem jednak tutaj tryskać, wolałem zachować siły na wieczór. Umyłem się cały i wyszedłem z łazienki. Skierowałem swoje kroki prosto do mojego pokoju i całkiem nagi położyłem się na łóżku. Włączyłem laptopa i odpaliłem stronę z filmikami porno. Mój kutas wciąż stał, ale nie był już tak twardy, jak podczas golenia. Oglądałem jakiś film, kiedy dostałem SMS z przypomnieniem o zawodach u Michała. Wstałem i podszedłem do szafy, by wybrać czystą bieliznę. Zatrzymałem się przy dużym lustrze przyklejonym do drzwi. Dłuższą chwilę przyglądałem się swojemu odbiciu i zobaczyłem, że moja erekcja wciąż nie słabnie. Zsunąłem skórę odsłaniając żołądź i pomyślałem że fajnie by wyglądał bez niej. Czytałem kiedyś o głębokim obrzezaniu, rozmawialiśmy też o tym z chłopakami. Otworzyłem szufladę i wyjąłem stopki. Zastanawiałem się jakie założę majtki i postawiłem na stringi. Nie zasłaniając główki, nałożyłem majtki. Materiał bielizny początkowo drażnił mojego penisa, ale po chwili przyzwyczaiłem się do tego uczucia. Jeszcze raz spojrzałem na swoje odbicie. Moja gładka, pozbawiona włosów skóra na klatce piersiowej i brzuchu, bardzo nie podnieciła. Poczułem, że znowu robię się twardy, jednak tym razem w majtkach było zdecydowanie mniej miejsca. Stałem przyglądając się swojemu odbiciu usłyszałem skrzypnięcie drzwi. – Śliczny jesteś – powiedziała moja matka. – Co było w szkole? – No ba. Nic, stara bida – rzuciłem patrząc w lustro. – Mógłbyś popatrzeć na mnie, jak ze mną rozmawiasz? – zapytała moja mama. Odwróciłem się w jej stronę. – Nic nowego, wszystko dobrze, mamy za kilka dni większy sprawdzian i umówiliśmy się na wspólną naukę. – A z czego ten sprawdzian? Z anatomii? – zapytała moja matka z głupim uśmiechem. – Bardzo śmieszne. – odpowiedziałem, ale chyba mało wiarygodnie. – Za dwie godziny wychodzę, chciałbym się przygotować. Pozwolisz? – zapytałem i zamknąłem drzwi. Wyjąłem czystą koszulę, założyłem swoje jeansy i po chwili wyszedłem do kuchni. Moja mama przygotowała mi obiad. – Najedz się przed tą nauka – powiedziała śmiejąc się. Skąd ona wie, że nie idę się uczyć. Ale też nie idę na dupy. Gdy zjadłem i wychodziłem, moja matka pożegnała się ze mną mówiąc, bym uważał. Nie na siebie uważał, tylko żebym uważał. – Ja idę się uczyć, a nie na panienki, mamo! – Ależ oczywiście, kochanie. Ucz się ucz – powiedziała i wybuchła śmiechem. Do Michała miał kilka minut drogi. Po drodze zgarnąłem jeszcze Kamila i Wojtka. Weszliśmy do gospodarza, a on już odpalił odpowiedni film, kilku kolegów już było. Niektórzy stali w spodniach, inni byli w majtkach. Michał miał na sobie satynowy szlafrok swojej matki. Wyglądał jak stary pedał.- Ty Michał, ale wiesz ze ten szlafrok trąci gejbazą? – zapytał Wojtek. – Nie znasz się. Ten szlafrok należał do samego barona von Pippensturchena – powiedział z powagą. Wszyscy wybuchliśmy śmiechem. – No to panowie, rozbierać się do majtek i zapraszam na seans. Dziś Gretsien będzie ujeżdżać swojego koniuszego. Wszyscy grzecznie zdjęliśmy spodnie. Każdy stanął swojej bieliźnie. Większość miała bokserki, a tylko ja stringi. – Zajebiste galoty – rzucił Michał, uderzając mnie w pośladek. Ten klaps był delikatny, ale jednak go poczułem. – Chłopacy, proponuję zasadę tę samą, włączamy zegar i walimy. Najpierw popatrzmy, potem możemy przejść do rzeczy. Szable w dłoń! – zawołał Michał. Pornus był naprawdę ostry, bo mój kutas zaraz się podniósł. Podobnie jak reszcie chłopaków. Zdjąłem majtki i mój fiut jeszcze bardziej się usztywnił. – Zawsze walicie z odsłoniętą główką? – zapytał Jan. – Ja raczej normalnie. – Spróbuj, zobaczysz różnice i nie będziesz chciał inaczej – zareklamował Michał. Janek zsunął skórę, ale widać robił to pierwszy raz, bo twierdził, że to go boli. Część chłopaków poszło w nasze ślady. Siedzieliśmy nadzy na dywanie z rozstawionymi nogami. Michał, nasz gospodarz, przyniósł oliwkę. Nałożył sobie kilka kropel na dłoń i rozprowadził po żołędziu. – Tak są lepsze wrażenia, ale szybciej się dochodzi. Do dla prawdziwych twardzieli. – A w sumie, to ja też tak chcę – stwierdził Maciek. Karol, Jan i ja poszliśmy w jego ślady. Natłuściłem dłoń i przeciągnąłem po całej długości. Poczułem się świetnie. – O kurwa… – wysyczałem. – Fajnie, nie? – zapytał z uśmiechem Michał. – To teraz skupmy się na kinematografii. Nie po to aktorzy pół godziny ruszają dupami, żebyśmy tego nie doceniali. I proponuję najwolniejsze tempo, na tym Twoim pudełku, Jan. Jan poklikał coś w swoim taktomierzu i usłyszeliśmy znajome stukanie. Poruszałem ręka po całej długości, a Michał kilku osobom, co jakiś czas, polewał żołędzia oliwką. Skąd on bierze te pomysły… Gdybym bawił się sam, już dawno bym przyspieszył, ale teraz przecież graliśmy według zasad. Kamil zaczął stękać i wystrzelił. Dwie porcję spermy trysnęły na jego brzuch. Chłopak pomasował swoje jądra, roztarł wtrysk po klatce i znowu zaczął masturbacje. Michał uśmiechnął się i zaraz on też doszedł. Ja poczułem silny ból w podbrzusza i też trysnąłem. Mój wtrysk był marny i raczej sperma wypłynęła z mojego fiuta niż wystrzeliła. Popatrzyłem na chłopaków. Michał i Maciek przestali się masturbować, a Jan i Wojtek wciąż byli w grze. Ja poszedłem w ślady Kamila i zrobiłem drugą rundę, ale mój twardy penis zaczął słabnąć. Oparłem się o stojący za mną fotel i popatrzyłem na bawiących się chłopaków. Po minucie lub dwóch, Kamil przestał walić konia, bo wystrzelił powtórnie i położył się na dywanie. Jan z Kamilem doszli w tym samym czasie. Wszyscy byliśmy zmęczeni. Michał zaproponował wspólny prysznic, ale uznaliśmy, że skorzystamy z papieru i wytarliśmy nasze ciała chusteczkami. Podziękowaliśmy Michałowi za gościnę. On założył szlafrok barona, uśmiechnął się i powiedział, że jeszcze później poogląda wyczyny Gretsien i pobawi się swoim pytongiem. – Zostaw siły na jutro. Mamy wf-y i możemy dalej robić zawody – powiedziałem. – Spoko, Błażej. Do jutra to on jeszcze nie raz wstanie – powiedział Michał, ale i tak wyłączył Blue Raya. – Może masz rację. Dzięki chłopcy, wyciągał dłoń, uścisnął ją każdemu i przytulił się do nas. Nikt nie protestował, bo chyba wszyscy się lubimy. Ubraliśmy się i wyszliśmy do swoich domów. Gdy byłem już w swoim pokoju, pomyślałem o tym dniu i zdałem sobie sprawę, że mam świetnych przyjaciół.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jacek
  • Jarek i nauczycielka

    Nastia miała 27 i pracowała jako nauczycielka polskiego w dobrym prywatnym liceum, gdzie zaczęła pracę 3 lata temu zaraz po studiach, a w tym roku pierwszy raz otrzymała wychowawstwo. Można powiedzieć, że była typową szarą myszą, długie czarne włosy do ramion zawsze związane w koński ogon, blada cera z minimalną ilością makijażu, duże okulary, malutkie cycki, chuda dupa i nogi, ubierała się zawsze skromnie bez dekoltów. Uczniowie w jej klasie to były same dzieci bogatych rodziców i mówiła o nich bananowe dzieci. Wśród nich był jeden, który sprawiał wyjątkowo dużo problemów i nie chciał się uczyć. Jarek 18 latek. Był bardzo przystojny, więc zawsze ciągnął się za nim wianuszek szkolnych piękności. Nawet sama Nastia musiała przyznać przed sobą, że chłopak, a właściwie młody, dobrze zbudowany mężczyzna bardzo jej się podoba, chociaż bardzo ganiła się za te myśli, bo był jej uczniem, a na dodatek miała chłopaka z, którym była od czasu studiów. Pewnego dnia dostała kolejną informację od jednego z nauczycieli, że Jarek jest zagrożony i może nie zdać do klasy maturalnej. Postanowiła z nim porozmawiać po lekcji j. polskiego na, której zrobiła kartkówkę i chłopak znowu oddał pustą kartkę. Jarku, zostań proszę po lekcji musimy porozmawiać – Oczywiście Pani profesor ! – Po lekcji grzecznie czekał na rozmowę. Jarku, powiedz mi proszę dlaczego się nie uczysz i dzisiaj dostaniesz kolejną jedynkę na mojej lekcji, a jeszcze jesteś zagrożony. Wiem, że ty jesteś zdolny i potrafisz się nauczyć. Chcesz zostać na kolejny rok w tej samej klasie ? – Absolutnie Pani profesor, chcę podążać za Panią i najwyżej w przyszłym roku nie zdać, żeby dalej móc być w Pani pobliżu – i spojrzał jej prosto w oczy, Nastia poczuła, że robi się cała czerwona i szybko spuściła wzrok czując jego spojrzenie na sobie. Nie miała pojęcia czemu tak zareagowała, ale jego wzrok tak śmiały na nią patrzący spowodował uścisk w jej żołądku i z trudem panując nad głosem odpowiedziała Jarek, pamiętaj jestem Twoją nauczycielką. Co zamierzasz zrobić, żeby poprawić swoje oceny ? – Chciałbym, żeby Pani profesor udzielała mi korepetycji – Dobrze – odpowiedziała automatycznie nim zdążyła się zastanowić. Świetnie, zatem może dzisiaj już zrobimy pierwszą lekcję, może u mnie ? – – dobrze, będę o 18stej – odpowiedziała ponownie wbrew sobie Będę czekał – odpowiedział patrząc jej głęboko w oczy. Kiedy wstawał delikatnie niby przypadkiem przejechał dłonią po jej udzie odzianym w cieniutki materiał czarnych rajstop, a Nastię w tym momencie przeszedł dreszcz. O 18stej stanęła pod adresem, który jej podał i uspokajając się w myślach zadzwoniła do drzwi. Postanowiła być stanowcza. Jarek natychmiast jej otworzył elegancko ubrany – Zapraszam Pani profesor – A Twoich rodziców nie ma ? – Nie Pani Profesor, mieszkam sam – Rozpoczęli lekcję, którą z trudem mogła prowadzić, a on cały czas próbował złapać jej wzrok, co nie pomagało. Jarku, proszę skup się – Nie mogę Pani Profesor – To mówiąc nachylił się i delikatnie ją pocałował oraz zaczął rozpinać guziki jej bluzki Jarek, proszę! Jestem Twoją Nauczycielką – jęknęła – Trudno, najwyżej wyrzucą mnie ze szkoły – to mówiąc rozpiął jej bluzkę do końca i ponownie pocałował, a ona odwzajemniła pocałunek. Wstał i pociągnął ją do sypialni. Tam kontynuował pocałunki, zrzucił jej bluzkę całując brzuch i ramiona, a jej malutkie piersi okryte białym zwykłym stanikiem szybko się poruszały w rytm jej oddechu. Rozpięła jego koszulę z pod, której ukazało się pięknie umięśnione ciało młodzieńca. Na kolana suczko – Nastię zamurowało, jeszcze nikt nigdy nie nazwał jej suczką, a zwłaszcza uczeń. Lecz mimo to uklęknęła i zaczęła rozpinać mu spodnie pod, którymi ukazały się napięte bokserki. Ściągnęła je i dostała w nos sprężynującym kutasem, był ogromny gruby i długi z dużą czerwoną główką, a niżej zwisały wielkie jaja. Do dzieła Pani Profesor – powiedział ukazując przy tym swój zabójczy uśmiech. Niezdarnie zaczęła bawić się kutasem, bo nigdy wcześniej nie robiła loda uważała to za uwłaczające i obiecała sobie, że nigdy tego nie zrobi, a tymczasem klęczała właśnie przed swoim uczniem i próbowała się do tego zabrać. Jarek domyślał się, że ona robi to pierwszy raz, dlatego był wyrozumiały, bowiem każdej swojej koleżance czy studentce, którą ruchał wpychał go od razu do gardła i dociskając głowę wbijał aż po nasadę, lubił patrzeć na lecące wtedy lzy i zaangażowanie dziewczyny. Nastii wkładał go nie za głęboko, ale kiedy poczuł, że jej język i usta pracują lepiej przyspieszył. Nastia nie wiedziała co się dzieje, właśnie robiła loda swojemu uczniowi i pragnęła zrobić to jak najlepiej, żeby go zadowolić. Sama czuła, że jej cipka jest cała mokra. Jarek zdjął jej okulary, złapał ją za głowę i zaczął ruchać jej gardło bardzo mocno. Zaczęła się krztusić i dławić, więc przestał, za co dostał nagrodę w postaci widoku jej policzka wypchanego kutasem, co robiła pierwszy raz w życiu. Wyciągnął kutasa i poklepał ją nim po policzkach za co ślicznie się uśmiechnęła do niego. A przez myśl jej przebiegło, co ja wyprawiam, mój uczeń wali mnie penisem po twarzy, a mi się to podoba ! Podniósł ją z kolan i szybko rozpiął stanik z, którego wyskoczyły dwie malutkie, acz śliczne zadarte cycki ze sterczącymi mocno średniej wielkości sutkami do, których Jarek zachłannie się przyssał. Nastia z zaskoczeniem odkryła, że nigdy tak mocno jej jeszcze nie sterczały. Ssał je mocno i podgryzał. Pchnął ją na łóżko, po czym szybko ściągnął jej spódniczkę i baleriny. Została tylko w czarnych rajstopach. Jarek szybkim ruchem rozerwał je w kroku i to samo zrobił z jej bawełnianymi białymi majtkami, które były całe mokre. Klęknął między nogami i jak szalony zaczął wylizywać dosyć zarośniętą cipkę ociekającą sokami. Kiedy jego język wykonał kilka ruchów zaczęła odpływać. Pierwszy raz ktoś lizał jej cipkę i było to niesamowite uczucie, teraz żałowała tylko, że nie jest zbyt tam zadbana i ogolona. Nadszedł jej pierwszy w życiu potężny orgazm, zacisnęła gwałtownie nogi na jego głowie i jęknęła głośno, czuła też, że z cipki wytrysnęła fontanna, którą Jarek ochoczo połknął. To było niesamowite – Cieszę się, chcę Cię zadowolić – Wszedł na łóżko i przystawiwszy penisa do cipki pchnął. A gumka ? – zapytała z trudem wydobywając z siebie głos Nie lubię i nie używam – Nie miała siły protestować, chociaż swojemu chłopakowi nigdy nie pozwoliła bez to teraz było jej tak dobrze, że nie chciała na to nalegać. Nastia cicho jęknęła, bo pomimo, że była cała mokra, to jednak tak wielkiego penisa nigdy w sobie nie miała. Jarek zaczął ją szybko posuwać, a Nastia czuła go prawie w żołądku. Po chwili wziął w usta jej stópkę odzianą w delikatny nylon i jeszcze przyspieszył. Takkk, Jareczku nie przestawaj jęczała – Po chwili wyszedł obrócił ją na brzuch Wypnij się suczko ! – Kiedy to zrobiła znieruchomiała, bo poczuła jego język na swoim odbycie. Szybko próbowała go zacisnąć i wyrwać się, ale trzymał jej biodra mocno. Jarek ! Proszę tylko nie w tyłek ! – Zaufaj mi, spodoba Ci się, tylko się rozluźnij – wyszeptał jej do ucha Nadal próbowała się wyrwać, więc dostała klapsa w oba pośladki i znieruchomiała czekając na to. Jarek wylizał dokładnie jej dziurkę i wysmarował lubrykantem wraz ze swoim kutasem. Przystawił go i pchnął, Nastia syknęła, ale nie wszedł, więc pchnął mocniej. Krzyknęła i zacisnęła dłonie na pościeli, ale główka wskoczyła już na miejsce. Powoli zaczął pchać wchodząc coraz dalej, aż przyspieszył. Nastia piszczała i wiła się w bólu, ale zaraz zastąpiła go przyjemność. Nie mogła uwierzyć, że ten bydlak zmieścił się w jej malutkiej dziurce. Poczuła, że teraz wchodzi do końca i było słychać dźwięk jąder uderzających o pośladki. Pomyślała, że on najzwyczajniej w świecie ją pierdoli. Wyszedł z niej położył się na łóżku. Wskakuj – Nastia posłusznie zaczęła się bardzo powoli nabijać dupą na kutasa. Jarek zniecierpliwił się i docisnął ją mocno za ramiona, także wszedł w jej dupę po same kule, postawił jej stopy na swoich biodrach i zaczął z całej siły ruchać dodatkowo dłonią drażniąc jej łechtaczkę. Nastia po kilku minutach poczuła zbliżający się orgazm i docisnęła się do niego jeszcze mocniej. Po chwili jej dupa mocno się zacisnęła, a z cipki wystrzelił strumień. Jarek kiedy poczuł ucisk również nie wytrzymał i wystrzelił obficie w jej dupie. Byłaś cudowna ! – Nastia momentalnie oprzytomniała i pobiegła do łazienki pozbyć się jego nasienia z tyłka i chciała szybko wyjść, ale z trudem udało się jej ubrać i tak trzęsły się jej nogi, że Jarek zaproponował podwózkę, a nie miała siły protestować i została odwieziona. Bała się, żeby jej narzeczony nie zorientował się, że nie ma na sobie majtek ani rajstop, bo jeszcze przecież nigdy w życiu się jej to nie zdażyło. Na szczęście oglądał telewizję, więc szybko pobiegła pod prysznic. Tej nocy długo nie mogła zasnąć, narzeczony próbował się do niej dobierać ale szybko go spacyfikowała. Miała wyrzuty sumienia, że go zdradziła, ale jednocześnie nigdy wcześniej nie było jej tak dobrze. Nie wiedziała co się z nią dzieje, a uświadomił ją jej własny uczeń. Pomimo bólu w tyłku wsadziła dłoń do spodni od piżamy i bawiła się swoją cipką. Zanim zasnęła pomyślała jak teraz będą wyglądać jej relacje z Jarkiem. Następnego dnia w szkole unikała go cały dzień, a na lekcji kiedy szukał jej wzroku odwracała głowę. Kiedy wracała do domu czekał na nią dwie ulice od szkoły. Dlaczego mnie unikałaś cały dzień ? – Jarek, jesteś moim uczniem, nie możemy się widywać poza szkołą, to był wielki błąd – nie umiała kłamać i z trudem przychodziło wypowiedzenie jej tej informacji. Spuścił głowę i widziała jak bardzo go ta informacja zasmuciła. A mogę Cię chociaż odwieźć do domu ?- Dobrze, ale nie pod samą klatkę – Jechali w milczeniu. Kiedy byli niedaleko jej domu przy mało uczęszczanym parkingu powiedziała nagle – Zjedź tu – Jarek zaskoczony zjechał na parking i zgasił silnik. Ku swojej radości zobaczył jak Nastia pochyla się i zaczyna rozpinać jego rozporek. Pomimo swoich rozterek i obaw kiedy jechali Nastia bardzo zapragnęła zrobić mu loda i kazała zjechać na parking. Z ochotą wyciągnęła jego kutasa, który był niezbyt świeży po całym dniu i wbrew swoim dotychczasowym zasadom zaczęła mu obciągać z radością. Pieściła go dokładnie językiem i po 15 minutach kiedy już miała dość poczuła ruch w ustach i zaczął strzelać, nasienia było dużo, a ona czuła jego smak pierwszy raz w życiu, było smaczne. Nie wiedziała co ma z nim zrobić, żeby się nie pobrudzić taką ilością i wszystko połknęła. No grzeczna suczka, widzisz ja też Cię mogę czegoś nauczyć – Przez jakiś czas kontynuowali romans, jednak po pewnym czasie Nastia postanowiła go zakończyć. Nie miała siły tłumaczyć jemu tego wprost i bała się, że znowu mu ulegnie, dlatego postanowiła nie odbierać jego telefonów i nie rozmawiać z nim w szkole. Jarek po pewnym czasie przyjął odrzucenie i wrócił do starych nawyków. Jednak teraz na jej oczach jeszcze bardziej otwarcie flirtował ze szkolnymi pięknościami. Po dwóch tygodniach nie wytrzymała tego widoku jak jest adorowany i obłapia inne dziewczyny. W poniedziałek kiedy przyszła do szkoły nikt nie mógł uwierzyć, że to ona, rozpuściła i wyprostowała włosy, okulary zastąpiła soczewkami, zrobiła sobie wyrazisty makijaż, zrobiła paznokcie, w nieodzownej bluzeczce rozpięła kilka guzików i pierwszy raz założyła czarne wysokie szpilki. Zarówno męska część uczniów jak i nauczycieli się za nią oglądała, jednak ona czekała tylko na reakcję Jarka. Zobaczyła go jak zwykle otoczonego wianuszkiem kobiet kiedy szła do klasy, a jedną z nich wymownie trzymał za dupę. Zobaczył ją i już wiedziała po jego minie, że osiągnęła swój cel. Kiedy była w klasie usłyszała otwieranie drzwi i ktoś gwałtownie się do niej przytulił. Ślicznie dzisiaj wyglądasz, cieszę się, że to dla mnie – Chciałbyś – Przecież ja to doskonale wiem – to powiedziawszy wsadził jej rękę pod spódnicę i z zaskoczeniem odkrył, że pierwszy raz ma na sobie pończochy i kusą bieliznę. Po szkole zabiorę Cię do siebie i bardzo mocno wyrucham, nie wywiniesz – Oj nie wiem nie wiem, a wyruchasz mnie w dupę ? – Oczywiście i to bardzo mocno – Pocałowała go mocno. Kiedy skończyła lekcje wyszła ze szkoły i zobaczyła jak Jarek również wychodzi, wsiada do samochodu i szybko odjeżdża. Czekał na nią dwie przecznice dalej, kiedy wsiadła ruszył z piskiem opon. Jechał jak wariat z piskiem hamując pod swoim domem. idziemy suko – jego bezpośredniość kolejny raz ją zaskoczyła, ale nie mogła się już doczekać. Kiedy tylko weszli do mieszkania rzucili się na siebie. Nie mógł się opanować i rozerwał jej bluzkę, a guziki rozsypały się po całym pokoju. Miała na sobie niebieski koronkowy stanik, którego również szybko się pozbył. Przyssał się do jej sterczących sutków podgryzając je delikatnie. Nastia kucnęła i rozpiąwszy rozporek od razu wzięła jego penisa głęboko w usta szybko obciągając co jeszcze bardziej go nakręciło. Nono widzę, że moja suka jest pilną uczennicą – na te słowa tylko ładnie się uśmiechnęła z kutasem w buzi. Podniósł ją, oparł o komodę, zrzucił spódnicę, odsunął pasek koronkowych fig splunął na jej kakaową dziurkę i wbił mocno kutasa. Nastia jęknęła i chciała uciec do przodu, ale trzymał ją mocno za biodra tak, że od razu wszedł do końca od razu zaczynając mocno ją ruchać. Mówiłem, że dzisiaj wyglądałaś tak kusząco i niegrzecznie za razem, że za karę będzie mocne ruchanie w dupę – pociągnął mocno za włosy odchylając do tyłu głowę i pocałował ją mocno jednocześnie przyspieszając ruchy co wzmogło jej doznania. Był tak bardzo napalony, że po kilku ruchach dobił do końca i zastygł pompując nasienie w jej ciasny tyłeczek. Po wszystkim wzięli wspólny prysznic, a później ją odwiózł. Zostały dwa miesiące do końca roku szkolnego, tego dnia odbywała się rada nauczycielska, więc Nastia wracała do domu dopiero około 19stej. Kiedy skręciła w ulicę za szkołą ktoś zamrugał jej światłami i zobaczyła Pawła czekającego na nią, więc wsiadła zła do samochodu. Paweł wiesz, że nie możemy się tak często spotykać, bo ktoś nas może zauważyć, a poza tym stoisz za blisko szkoły – Wiem, ale rzadko się ostatnio widujemy i tęsknię, a chciałbym z Tobą też o czymś porozmawiać – O czym – Niedługo wakacje i wybieram się na dwa tygodnie do Grecji, bardzo chciałbym żebyś poleciała tam ze mną – Nie ma mowy, spotykamy się czasami, ale jestem Twoją nauczycielką i to co robię jest wystarczająco złe, a poza tym czułabym się źle wiedząc, że Twoi rodzice płacą za taki wyjazd – Nie miałem zamiaru płacić za Twój wyjazd pieniędzmi rodziców tylko moimi, które sam zarobiłem – Nie ważne, nigdzie z Tobą nie pojadę i wysadź mnie tutaj – Idąc do domu była wściekła na Jarka i na siebie, bo za bardzo to wszystko wymknęło jej się spod kontroli, a Jarek chyba się w niej zakochał. Od ich ostatniej rozmowy przestali się spotykać, a do niej znowu zaczęły docierać słuchy, że Jarek dostaje same jedynki. W głębi duszy bardzo ją to martwiło i zdała sobie sprawę, że coraz bardziej za nim tęskni im dłużej się nie widzieli. W jego zachowaniu też zauważyła pewne zmiany widoczne jednak tylko dla osoby, która dobrze go zna. Do wystawienia ocen został niecały miesiąc i zrobiła im kartkówkę na, której Jarek oddał pustą kartkę. Jarku zostań proszę chwilę po lekcji, chciałabym z Tobą porozmawiać – kiedy zadzwonił dzwonek wszyscy wybiegli do domu i zostali sami. Jarek co się z Tobą dzieje, znowu się opuściłeś w nauce i grozi Ci powtarzanie klasy, nie zależy Ci ? – Nie, nie zależy mogę zostać w tej samej klasie – Ale mi kurwa zależy – Jarek zrobił zaskoczoną minę, bo pierwszy raz usłyszał siarczyste przekleństwo z jej ust – Pojadę z Tobą na wyjazd, tylko błagam weź się do roboty ! – podeszła i szybko go pocałowała. Jarek nic nie odpowiedział tylko się uśmiechnął i wyszedł. W ciągu najbliższych dwóch tygodni dostała kilka informacji, że poprawił oceny na jej przedmiocie również co bardzo ją ucieszyło. Tydzień przed końcem roku wieczorem znalazła na poczcie bilet lotniczy i przypomniała sobie co obiecała Jarkowi. Na bilecie była data na dzień w, którym kończył się rok szkolny na wczesne popołudnie. Wiedziała, że będzie musiała bardzo szybko wyjść z zakończenia roku to jeszcze pierwszy raz musi oszukać swojego narzeczonego i wymyślić jakiś wyjazd. Ale nie mogła dłużej przed sobą ukrywać, że nie może się doczekać tego wyjazdu i bardzo tęskni za Jarkiem. W dniu wyjazdu szybko wzięła udział w uroczystościach i zaraz po nich ku niezadowoleniu dyrektorki szybko wyszła, a Jarka nie widziała w szkole wcale. Jej narzeczony szedł na szczęście tego dnia na uczelnię i nie naciskał, żeby ją odwieźć na dworzec (powiedziała mu, że jedzie z koleżankami do Karpacza, co przyjął z obojętnością). Nastia wpadła na lotnisko w ostatniej chwili i szybko przeszła odprawę. Jarka zauważyła dopiero w samolocie, ale nie zwracał na nią uwagi. Dopiero w hotelu przy meldunku w hotelu stanął koło niej i z błyskiem w oku znanym tylko jej wpisał ją jako swoją dziewczynę. Dotarli do bardzo ładnego pokoju z pięknym widokiem na morze i plażę. Wykopię się szybko i zostawiam Tobie łazienkę, a później pójdziemy razem na kolację – Siedział zamyślony na ławce w alejce pełnej tropikalnych roślin, kiedy poczuł delikatne dotknięcie. Odwrócił się i nie mógł uwierzyć w to co widzi. Stała przed nim Nastia w białej lnianej sukience, sandałkach na koturnie z rozpuszczonymi mokrymi włosami na twarzy miała delikatny makijaż z pewnym zaskoczeniem stwierdził, że delikatnie sukienkę wypychają sutki czyli chyba pierwszy raz w życiu nie miała stanika i to była prawda. Podobam Ci się ? – Bardzo, ciężko aż mi to ubrać w słowa – spoważniał i dodał – ale czy możemy wreszcie chociaż na dwa tygodnie przestać udawać, że nic nas nie łączy ? – nie odpowiedziała, uśmiechnęła się, podeszła i namiętnie go pocałowała. Trzymając się za ręce poszli na kolacje, a później na spacer po plaży. Wracając zaczęli się namiętnie całować, wpadli do pokoju i rzucili się na łóżko starając się nadrobić stracony czas. Ściągnęła mu koszulę całując jego klatę. Zsunęła się dobierając do kutasa, którego szybko wzięła w usta. Paweł delikatnie dopychał jej głowę. Po chwili przewrócił ją na plecy podwijając sukienkę i dobrał się do nagich cycków zachłannie je całując i pieszcząc. Zjechał językiem przez jej brzuch poświęcając chwilę pępkowi po czym zaraz dotarł do cipki, którą szybko wyswobodził z czarnych stringów z satysfakcją zobaczył zadziorny wzorek na wzgórku łonowym. Zaczął językiem drażnić łechtaczkę, co spowodowało, że Nastia zaczęła cała drżeć. Włożył jej dwa palce głęboko w cipkę nie przerywając drażnienia łechtaczki. Docisnęła gwałtownie jego głowę rękami i nogami dochodząc z krzykiem jakiego jeszcze nigdy nie wydała Błagam ! Zerżnij mnie ! – Uśmiechnął się tylko na te słowa i wbił się szybkim ruchem po same jądra. Od razu ruszył ostro Bardzo chciałbym skończyć w środku – wyszeptał jej do ucha A masz gumki ? – Wiesz, że nie – odpowiedział zmartwiony Dobrze, ten jeden raz możesz – szepnęła z uśmiechem. Ucieszył się bardzo, dlatego jeszcze przyspieszył i nagle wyszedł czym ją zaskoczył. Obrócił ja na brzuch i podłożywszy poduszkę pod brzuch dał kilka klapsów w wypięty tyłeczek. Zobaczył jej zaciśnięty odbyt, który z ochotą zaczął całować nawilżając go. Jednak był tak napalony, że zaraz przystawił do niego kutasa i szybko wszedł lekko ją dociskając kiedy syknęła lekko z bólu. Nie tracąc ani chwili posuwał mocno masując jej pośladki. Poczuł zbliżający się finał, więc szybko wyszedł i przewróciwszy ją na plecy wbił się do końca w cipkę dostając obfitego wytrysku czując jednocześnie wypływający ejakulat spowodowany jej orgazmem. Opadł obok niej na łóżko bez sił i zdziwiony zobaczył jak pochyliła się i wyczyściła mu kutasa ustami. Oboje padli wyczerpani. Ich pobyt w Grecji był cudowny, a Nastia robiła na nim rzeczy, których nigdy by się po sobie nie spodziewała jak np opalanie nago czy seks na plaży. Do wszystkich tych rzeczy namówił ją Jarek. Wróciła do kraju pełna rozterek, zrozumiała bowiem, że Jarek jest miłością jej życia, a w domu czekał narzeczony. Musiała się natrudzić, żeby dał jej spokój w łóżku po przyjeździe, bo robiąc to z nim czułaby, że zdradza Jarka. Kilka tygodni później zaczęła odczuwać mdłości i spóźniał jej się okres, pilnowała co prawda dni płodnych, ale kilka razy ją poniosło i więcej niż obiecany raz pozwoliła mu skończyć w cipce. Przerażona pobiegła do apteki po test, którego wynik okazał się pozytywny. Była załamana; zaszła w ciążę z własnym uczniem z, którym nawet nie byli parą i musieli się w dodatku ukrywać, a wiedziała też, że sama miłość nie wystarczy, w dodatku był jeszcze jej narzeczony i praca, którą zaraz mogła stracić na zawsze w tym zawodzie. Poprosiła Jarka o spotkanie w parku. Kiedy przyszedł w dobrym humorze i chciał ją zaciągnąć do siebie zdenerwowana powiedziała krótko Jestem w ciąży – mina mu zrzedła Żartujesz prawda – Nie, nie żartuję – Jak to się stało ? – A jak myślisz ? Kto koniecznie chciał w środku i bez gumy – To niemożliwe – i uciekł. Nastia załamana wróciła do domu; nie spodziewała się po nim takiej reakcji, chociaż czego mogła się spodziewać po chłopaku w jego wieku. Bolało ją to jednak jeszcze bardziej przez to, że go tak bardzo pokochała. Po powrocie do domu poprosiła narzeczonego, żeby się wyprowadził. Był w szoku, ale Nastia nie miała siły mu niczego tłumaczyć i była nieugięta. Obserwowała Jarka na portalach jak imprezuje z kolegami i co noc płakała zastanawiając się co ją czeka. Pewnej nocy znużona płaczem i rozmyślaniami zasnęła, obudził ją natarczywy dzwonek do drzwi. Spojrzała na zegarek, który wskazywał drugą w nocy. Zaniepokojona poszła zobaczyć kto to. Spojrzała przez wizjer i zobaczyła Jarka, który z trudem stał na nogach od nadmiaru alkoholu. Czego chcesz ? Odejdź stąd – Nastka kochanie błagam wpuść mnie – wybełkotał Nie, nie chcę Cię znać ! – Błagam kochanie ! – Miałeś już swoją szansę i nie mów do mnie kochanie. A teraz idź już, bo sąsiadów pobudzisz ! – Nie odejdę, będę tu czekał dopóki mnie nie wpuścisz – To czekaj sobie – Zdenerwowana wróciła do łóżka, ale nie mogła zasnąć, więc poszła zobaczyć pod drzwi. Kiedy je otworzyła do środka wpadł Jarek, który spał oparty o nie. Jarek, uparty jesteś. Czego Ty chcesz ?- Nastka, ja Cię bardzo kocham i bardzo chcę tego dziecka. Wiem, postąpiłem jak gówniarz, ale po prostu się przestraszyłem. Wybacz mi proszę. Ciii, już dobrze – powiedziała i czule go pocałowała. Chodź spać, bo ledwo stoisz na nogach – Pomogła mu się rozebrać i padli na łóżko, mocno się do niej przytulił. Mogłabyś się rozebrać ? Chciałbym zobaczyć Twój brzuszek – Świntuch – powiedziała, ale z uśmiechem zdjęła górę i spodnie od piżamy zostając nago z odstającym już brzuszkiem oraz nabrzmiałymi piersiami. Położyła się, a on głaskał jej brzuszek patrząc w oczy. Chciałbym się z Tobą ożenić – Dobrze, ale teraz śpij już mój Ty narzeczony – i wtuleni zasnęli. Zamieszkali razem u niego, a Nastia dla bezpieczeństwa od września poszła na zwolnienie. Ich miłość kwitła, a kiedy tylko byli razem uprawiali namiętny seks. W maju Jarek zdał maturę po, której ujawnili swój związek i wzięli ślub oczekując dziecka.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    jan niezbedny
  • Nie-zwykla Rodzina cz 26. – Gry z kuzynostwem

    Razem z tatą postanowiłam pojechać do naszego wujostwa. Tata miał jakąś sprawę do załatwienia razem z wujkiem Victorem. Cieszyłam się z możliwości ponownego spotkania mojej kuzynki, Sam. Trochę czasu minęło od naszego spotkania. Rety, dalej robi mi się mokro na to wspomnienie. Jechaliśmy już samochodem jakiś czas. Tata co jakiś czas patrzył się na mnie. Nie dziwię się. Ubrałam zieloną koszulkę na ramiączka i jeansowe szorty, oraz białe trampki. Widziałam jak w jego spodniach uformował się znany mi kształt.

    – Podoba ci się mój ubiór, tatusiu? – spytałam, zagryzając wargę.

    – Ładnie wyglądasz, córeczko. – odpowiedział uśmiechając się.

    – Zobacz teraz. – wtedy odsłoniłam swoje gołe piersi. Jemu aż zaświeciły się oczy.

    – Jezu, Cassie… – zaczerwienił się. Ja wtedy odpięłam guzik w jego spodniach, a potem wyciągnęłam jego nabrzmiałego już fiuta. Zaczęłam lekko poruszać ręką po jego członku – Córeczko…

    – Patrz na drogę, a ja się zajmę resztą… – powiedziałam, po czym jego kutas znalazł się w moich ustach. Przyssałam się do niego, zaczynając lizać go po całości. Widziałam jaką przyjemność sprawiam tacie. W czasie gdy on prowadził auto ja mu robiłam loda. Ssałam jego główkę pieszcząc ręką jądra. Poruszałam się coraz szybciej. Czułam jak kutas mojego ojca robi się bardziej twardy. Jego penis robił się ciepły. Smakował wyśmienicie. Połykałam ślinę. Najpierw lizałam czubek kutasa, a potem od nasady do jego końca. Wzięłam do ust jedno jądro i delikatnie je ssałam. Po czym zabrałam się za lizanie i całowanie krawędzi jego grzyba. Tata westchnął ciężko, a ja czułam jak jego chuj pulsuje. Po czasie jęknął cicho a jego sperma wylądowała w moim gardle. Było tego tak dużo że ledwo ją połknęłam. Smakowała dziwnie, ale też ciekawie. Nie uroniłam ani kropli. Po chwili włożyłam jego fiuta do gaci i zapięłam spodnie. Usiadłam z powrotem w fotelu. Patrząc na tatę oblizałam jeszcze usta.

    – Wow, córeczko…to było świetne.

    – Wiem. – uśmiechnęłam się.

    Zdążyłam tacie obciągnąć w ostatniej chwili ponieważ zaraz wjeżdżaliśmy na podjazd u wujka. Gdy tylko wysiedliśmy z auta, z domu wyszli wujek Victor i moja kuzynka Sam.

    Wujek miał żółtą koszulkę polo i jeansowe spodnie, za to Sam, no cóż…

    Mogłabym konkurować z nią o to która seksownie wygląda. Ubrana w pomarańczową koszulkę na ramiączka, odsłaniającą brzuch oraz błękitne spodenki, dobrze podkreślające jej tyłek oraz białe sandały. Matko, gdy na nią patrzyłam od razu się podnieciłam. Nie sądziłam że poczuje taki pociąg do kobiety, a zwłaszcza do mojej kuzynki. Widziałam jak tata także zwrócił uwagę na figurę Sam. Widziałam ten błysk w oczach jak przed chwilą w samochodzie. Od razu uściskaliśmy się z naszymi krewnymi.

    – Cass…Dave…dobrze was widzieć. Minęło trochę czasu.

    – To prawda…niestety musimy jechać do miasta… – powiedział tata. No tak, zapomniałam o jego sprawie do załatwienia z wujkiem.

    – Nie musimy Dave. Dodzwoniłem się tam. Nie ma konieczności abyśmy tam jechali. – momentalnie ja i Sam byłyśmy szczęśliwe.

    – Serio? Świetnie, ale to mogłeś zadzwonić. – powiedział tata.

    – Nie odbierałeś. Ale w sumie to nic. Spędzimy czas wspólnie. Wejdźcie do środka. – zobaczyłam jak wujek patrzy na mnie zmrużonymi oczami. Och, aż przypomniałam sobie ostatni raz gdy spędziłam z tatą i wujkiem. Ale mnie wtedy wypierdolili. W moje dwie dziury, naprawdę ostro. Ledwo potem chodziłam. Ciekawe co teraz planuje. Chociaż, Sam jest teraz z nami. Więc z takich rzeczy, chyba nici.

    Weszliśmy do ich domu.

    – Rachel jest niestety w pracy.

    – Szkoda… – powiedział tata. – a kiedy wróci?

    – Nie wiem, ale chyba po 17 będzie.

    Czyli ciotki przez kilka godzin nie będzie. Trochę szkoda. Lubię ciocię Rachel.

    – Cass, możesz na chwilę ze mną pójść do pokoju? – spytała Sam.

    – Jasne. – powiedziałam. – zaraz wrócimy. – powiadomiłam tatę.

    Szybko poszłam na górę za moją kuzynką. Chyba domyślałam się na co miała ochotę. W sumie ja też napaliłam się na jej widok. Gdy weszłyśmy do środka, od razu, jak tylko zamknęła drzwi pocałowałam Sam. Ta zaskoczona z czasem oddała pocałunek. Po czasie jednak odsunęła mnie od siebie.

    – Poczekaj Cass…

    – Coś nie tak, Sam? Myślałam że ci się spodoba. – mówiłam, trochę niepewnie.

    – Nie, to nie to. Podobało mi się bardzo. Chodzi o coś innego.

    – O co? – wtedy razem przeszłyśmy na łóżko.

    – Chodzi o wasze związki. No wiesz, ty i Alan itd…

    – Jezu Sam. Tak, rżniemy się ze sobą. Możesz mówić śmiało, już ci mówiłam. – lekko się zaśmiałam. Sam się zaczerwieniła.

    – No dobrze. No to ten. Gdy mi powiedzieliście że powinnam spróbować to… – domyśliłam się jak chce skończyć.

    – No nie mów że rżnęłaś się ze swoim tatą.

    – T…tak. O boże, to takie zawstydzające.

    – Sam…wcale nie. Ale trudno mi w to uwierzyć.

    – Serio.

    – Jak?

    – Jakiś czas temu. Jak byliśmy sami. Przyznam ma sporego penisa, a jak mnie wziął… – jak tak mówiła, aż zrobiło mi się mokro. – o boże, jaką mam teraz ochotę na to.

    – Wiesz co? Ja też. – mówiłam zgodnie z prawdą. Moja ręka powędrowała w okolice cipki.

    – Czy nie zechciałabyś…no wiesz, wspólnie się ruchać.

    – No proszę…Sam chcesz abyśmy się ruchali wspólnie z naszymi tatusiami? – pytałam ze śmiechem. Sam też się zaśmiała.

    – Chodź…na pewno nie będą mieli nic przeciwko. – wtedy zwróciłam uwagę na planszówki w jej pokoju.

    – Poczekaj, kuzyneczko. Mam pewien pomysł. – wtedy wyszeptałam jej go na ucho. – co ty na to?

    – Interesujące. Urozmaici zabawę. – odpowiedziała z radością w głosie Sam.

    Po jakimś czasie zeszłyśmy na dół z planszówką w ręce. Tata i wujek oglądali telewizję na kanapie.

    – Hej. Jesteśmy. – odezwała się Sam.

    – Dobrze. Co tam macie? – spytał tata.

    – Znaleźliśmy taką planszówkę. Jak Monopoly. Chcecie z nami zagrać? – spytałam, pokazując im ją.

    – W sumie czemu nie? – powiedział tata.

    – Chętnie. – dopowiedział wujek.

    Wtedy rozłożyliśmy planszę na stoliku. Na nią ustawiliśmy figurki oraz położyliśmy kostki. Razem usiadłyśmy na kanapie, obok naszych ojców. Byłam zadowolona z mojego planu.

    – Ok. Zaczynajmy. – powiedział tata.

    – Tylko jest jeden warunek… – zaczęła Sam.

    – Jaki?

    – Zasada jest taka. Jeśli ktoś źle rzuci i będzie na polu przeciwnika, zdejmuje część ubrania. Jakąkolwiek. – dokończyłam. Tata i wujek spojrzeli na mnie w szoku.

    – Co takiego?

    – To co słyszeliście? Przyjmujecie takie warunki, czy od razu się poddajecie? – spytała Sam. Była bardzo pewna.

    – Poddać się? Akurat. Ok, jestem za. A ty Dave? – powiedział wujek.

    – Zaczynajmy. Szykujcie się na porażkę. – wtedy zaczęliśmy naszą zabawę.

    Po jakimś czasie gra rozpoczęła się na dobre. Tata jako pierwszy źle rzucił.

    – No cóż… – powiedział i zdjął swoją koszulkę. – teraz ty Cass.

    Ja następnie rzuciłam kostkami i wypadło źle. Zdjęłam wtedy zwoje buty. Miałam bose stopy.

    Dalej była kolej wujka oraz Sam. Wujek zdjął swoją koszulkę, a Sam swoje sandałki.

    Minął jakiś czas naszej gry.

    – Dobra. To teraz gra zacznie się robić interesująca. – powiedziała Sam.

    Miała rację. Tata oraz wujek zostali w samych majtkach. Ja miałam bluzkę i bieliznę tylko na sobie, a Sam swój stanik i majtki.

    Była właśnie moja kolej na rzut kostką. Wypadło niestety, a może i nie, źle.

    – No to jedziemy… – powiedziałam i zdjęłam swoją bluzkę pokazując wszystkim moje cycuszki.

    Tata, wujek, a nawet Sam nie mogli się na nie napatrzeć.

    – Masz świetne cycki, Cassie. – powiedział wujek.

    – Dziękuje. Teraz ty wujku.

    Rzucił kostką i wypadło jak chciałam.

    – No to ja już przegrałem…

    – Zasady to zasady. Ściągaj gacie, tato. – powiedziała Sam.

    – Ok, ok… – wujek szybko zdjął ostatnią część ubioru jaką miał na sobie.

    Jego chuj stał w pełni gotowości. Widać podniecił się patrząc jak zdejmujemy ubrania.

    – Wow, tato… – zaczęła Sam.

    – No wiem, córeczko. Dobra, teraz twoja kolej.

    Sam wtedy wzięła kostki i rzuciła. Po chwili zdejmowała swój stanik i odrzuciła go w kąt. Jej biust zaczynał być sporych rozmiarów. Może nie taki jak mój ale był świetny. Wow…

    – Niezłe cycki masz, Sam. – powiedział mój tata. On jak i wujek zjadali wzrokiem Sam, ale i też mnie. Widziałam jak przez materiał gaci ustał mojemu ojcu kutas.

    – Dziękuje. Dobrze to…teraz ty wujku.

    Tata rzucił kostką i wypadło mu źle.

    – No i kolej na mnie. – wtedy zdjął swoje majtki. Jego kutas podobny do tego wuja jednak bardziej smuklejszy, za to długi, stał na baczność. To było widać że oni są równie napaleni jak my.

    – No to przegraliście. My z Sam jesteśmy najlepsze. Game Over. – powiedziałam i wstałam z Sam. Zaraz za nami wstali wujek i tata. Ich fiuty spokojnie stały sobie.

    – Zaraz chwila…- zaczął tata.

    – No co? Przegraliście.

    – No to może nagroda pocieszenia. – powiedział wujek i złapał się za kutasa.

    – Hmm…czy ja wiem. Sam?

    – Ach…niech będzie. – droczyłyśmy się z Sam. Od początku tak to planowaliśmy. Szybko równocześnie zdjełyśmy nasze majteczki prezentując naszym ojcom ogolone cipki.

    – Wow, kochane…jesteście piękne.

    – Nie tylko. Mamy wiele talentów. – powiedziała Sam.

    Wszyscy staliśmy nago w salonie. Razem z Sam wtedy uklękłyśmy przy fiutach naszych ojców i każda z nas zaczęła obciągać swojemu.

    Sam zaczęła obciągać wujkowi. Robiła to z niezwykłą wprawą.

    Z początku ssała lekko czubek, później zaczęła wkładać go całkiem do ust.

    – Och…tak córeczko… – jęczał wujek.

    Ja nadal lizałam fiuta mojego ojca. Znowu poczułam lekko słonawy smak. Wsunęłam sam czubek. Delikatnie ssałam i pieściłam językiem.

    Jego smak był obłędny. Zaczęłam wchodzić ustami coraz głębiej. Zajęłam się jego główka, ssałam delikatnie, po czym wyjęłam go z ust, potarłam dłonią całego kilka razy, po czym znów go wzięłam do ust. Poruszałam delikatnie głową masując ręka nasadę penisa u podbrzusza. Jeszcze raz wyjęłam jego penisa ze swoich ust i lizałam główkę.

    – Ale dobry…

    – Cass…jesteś zajebista…chodź tu…

    Tata wtedy wziął mnie za rękę i zaprowadził do kanapy. Usiadł na niej a ja od razu ustałam nad nim okrakiem i wsunęłam jego penisa w moją cipę.

    Po chwili Sam poruszała już głową w górę i w dół. Wujek trzymał jej głowę, lekko dociskając ją do kutasa.

    Nagle wyciągnęła go z ust.

    – Chodź tato…dołączmy do nich.

    – Z chęcią, córeczko.

    Powiedział wujek po czym razem przyszli do nas. Zrobili to samo co my, wujek usiadł na kanapie, a Sam usiadła na jego fiucie.

    – Ooooogghh… – jęknęła Sam czując chuja swojego ojca w cipie.

    Zaczęło się wspólne jebanie na jeźdźca. Sam zaczęła skakać na kutasie wujka, za każdym razem bardziej wprowadzając go do swojej pochwy. Energicznie nabijała swoje dupsko na jego chuja. Chciała dobić chyba do samego końca. Było jej niesamowicie dobrze.

    W tym samym czasie ja ujeżdżałam mojego ojca. Z jego fiutem było mi niesamowicie dobrze. Wypełniał mnie całkowicie. Jemu też się to spodobało. Zaczęłam skakać na jego fiucie, a on dobijał nim do końca. Trudno było się opanować. Jęczałam z rozkoszy.

    – Ooogghh….oooo – było mi cholernie dobrze.

    Po jakimś czasie takiego jebania, odezwałam się.

    – Dobra…oooghhh…to może zmiana. – powiedziałam jęcząc.

    – O tak….hhhaaahhh…chcę spróbować fiuta wujka. – dodała Sam.

    – No to zmiana dziewczynki. – powiedział tata.

    Wtedy zeszliśmy z ich kutasów i zamieniliśmy partnera do ruchania. Usiadłam okrakiem tym razem tyłem do wujka, po czym ten mi pomógł i umieścił fiuta w cipie. Od razu zaczął mnie pierdolić. Jego fiut był mniejszy od taty, za to grubszy.

    W tym czasie Sam ujeżdżała na jeźdźca mojego tatę. Tak samo jak u wujka skakała po jego fiucie. Razem odczuwałyśmy wielką przyjemność. Po jakimś czasie poczułam paluszki Sam które dodatkowo drażniły moją łechtaczkę.

    – Ohhh…Sam…jesteś niegrzeczna. – powiedziałam śmiejąc się. Sam pocierała po mojej cipce i dodatkowo dotykała penisa swojego ojca.

    Po czasie zeszłyśmy z ich fiutów. Na chwilę połknęliśmy ich kutasy. Sam mojego taty, a ja wujka. Smakowały obłędnie, połączone ze smakiem moich soczków. Oblizałam potem usta, a Sam jeszcze ssała, a mój tata wsadzał palce do jej cipy, na co ta jęknęła i wypuściła kutasa z ust.

    Po czasie znowu zmieniliśmy partnera. Nic nie mówiąc tata wsadził mi go w cipę gdy wypięłam w jego stronę tyłek. Zaczął mnie jebać na pieska, w tym czasie gdy kuzynka usiadła okrakiem tyłem do swojego ojca. Zaczął ją posuwać pieszcząc jej cycki. Będąc niedaleko, zaczęłam lizać jej cipkę oraz fiuta wujka. Musiałam nadążyć za jego ruchami. Jednak czułam dodatkową przyjemność od kutasa ojca.

    – Och dziewczynki…sprawiliście nam dużo rozrywki… – mówił tata.

    – Powinniśmy częściej grać w gry… – dokończył wujek.

    My nie mogłyśmy nic powiedzieć ponieważ ogarnęły nas odmęty orgazmu. Prąd przeszedł przez moje ciało. Sam tak samo wierciła się na wujku. Kiedy to ustało, nasi ojcowie wyszli z naszych pizd i położyli nas na łóżku. Sądziłam że to koniec jednak oni wtedy unieśli nasze nogi do góry i zaczęli znów nas jebać. Obadaliśmy z sił gdy oni zaczęli pod koniec nas naprawdę rżnąć.

    Po jakimś czasie wyszli od nas i zaczęli walić swoje fiuty. Wtedy wiedziałyśmy że są już blisko, to uklękłyśmy przy nich.

    W końcu biała ciecz spłynęła po mojej twarzy, oraz na twarzy kuzynki. Trochę przyjęłyśmy do ust. Nie wiem czyją spermę miałam na sobie.

    W końcu zaczęłyśmy razem z Sam zlizywać z siebie nasienie. Wylizałyśmy się wzajemnie na koniec pogłębiając nasz namiętny pocałunek.

    – O matko…to było niezłe.

    Wtedy razem wszyscy usiedliśmy na kanapę. Z tym że ja i Sam usiadłyśmy na kolanach naszych ojców.

    – Byłyście świetne dziewczyny…dobrze było was ruchać. – powiedział wujek.

    – Ty także byłeś świetny tato. – pocałowała wujka w policzek. – ty także wujku. – wtedy i pocałowała mojego tatę.

    – Super. Chętnie bym to powtórzyła. – powiedziałam.

    – Ja też skarbie… – zaczął tata. – ale zaraz ciocia wróci.

    – To prawda. Będzie trzeba tu ogarnąć.

    Przytaknęliśmy na to i pomogliśmy ojcom sprzątać.

    – Zdecydowanie musimy częściej grać razem w gry. – powiedział wujek.

    My tylko uśmiechnęliśmy się i zaczęliśmy ubierać swoje rzeczy. To był świetny pomysł.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris