Author: admin

  • Pierwsze kroki z kolega

    Od dziecka fascynowały mnie męskie ciała. Z początku wydawało się, że jest to tylko zwykła ciekawość. Jednak dziś, po ponad dwudziestu latach wszystko już wiadomo. Nie było to zwykłe spoglądanie. Podobało mi się to, co widzę. Owłosione nogi kolegów z klasy, ich uda w krótkich spodenkach, gładkie ciała w szatni. Chciałem w końcu poznać bliskość innej osoby, jednak miałem świadomość, że w realiach małej wsi będzie to niemal niemożliwe. To jak potoczyły się moje losy było dla mnie olbrzymim zaskoczeniem. W życiu bym nie podejrzewał, że osoba, z którą doświadczę pierwszych wrażeń będzie tak blisko mnie.

    Wróćmy, więc do początku.

    Historia, którą dziś opiszę wydarzyła się wiele lat temu (około 10, dla ciekawskich podam swój aktualny wiek w opisie opowiadania 🙂 ), gdy dopiero z kolegami dowiadywaliśmy się co to sperma, dlaczego siusiak robi się twardy? Ja jednak już wcześniej miałem okazję dowiedzieć się tego wszystkiego wykradając kasety z porno mojego wujka. Czułem się czasami jak mentor, ale nie całej grupy, tylko właśnie jego – na potrzeby opowiadania nazwijmy go Bartek.

    Bartek jest moim rówieśnikiem, wychowywaliśmy się na jednej wsi i razem z paczką znajomych każdego dnia wychodziliśmy, aby pograć w piłkę czy też pobawić się w chowanego. Po długich zabawach, gdy pogoda dopisywała siedzieliśmy i rozmawialiśmy na przeróżne tematy. Często związane były one z naszymi męskimi częściami ciała, wtedy właśnie obrałem go sobie nijako mój cel. Był to chłopak z biednego domu, który niekoniecznie miał twardy charakter i był asertywny. Jednak jedno było pewne – kręciły go dziewczyny. Z kilkoma nawet udało mu się randkować, aczkolwiek jak to w tym wieku romanse nie potrwały zbyt długo.

    Wiedziałem, że Bartek to chłopak, który pójdzie za kimś pewniejszym od niego, dlatego też starałem się być z nim jak najczęściej sam na sam.

    Również to na niego kładłem nacisk spośród całej grupy, ponieważ podczas spotkań ze starszymi kolegami wydawał się on najbardziej zaciekawiony z nas wszystkich intymnymi tematami. Sprawiał wrażenie chętnego do eksperymentów.

    Więc pewnego dnia, gdy koledzy nie mogli wyjść na podwórko, poszedłem do Bartka. On oczywiście nie miał większych planów, więc siedzieliśmy u niego w domu i rozmawialiśmy grając w gry planszowe. Jak już wspomniałem pochodził raczej z domu, w którym się nie przelewało, więc pokój dzielił z młodszym bratem oraz swoim ojcem. O prywatności można było zapomnieć.

    Stwierdziłem, że zaryzykuje i zapytałem

    -Idziemy na dwór? Nudzi mi się już tutaj

    -Na dworze gorąco, nie chce mi się

    -No weź, bo chyba pójdę do domu, chodź na chwilę na dwór

    Kilka następnych minut upłynęło na przekonywaniu go do wyjścia, po jakimś czasie się udało i radośnie wyszliśmy z domu. Najlepszym pomysłem było pójście za stodołę, w stronę lasu, by nikt nas nie zauważył.

    Będąc na ogrodzie jedliśmy maliny, jabłka i rozmawialiśmy tak na dobrą sprawę o niczym – bo o czym mogliśmy w tym wieku mówić?

    Starałem się zejść na tematy bardziej erotyczne co nie było trudne, ponieważ miałem dobry plan, tak więc wypaliłem

    -Pamiętasz jak Kamil pokazywał nam swoją spermę?

    -No pamiętam

    -Ciekawe kiedy ja będę mógł robić tak samo jak on..

    Nastała chwila ciszy, nie brnął w to dalej, jednak ja nie dałem za wygraną

    -A Ty już możesz mieć spermę?

    -No wiesz, ja już od jakiegoś czasu mam i w sumie to nie jest zbyt fajne

    -Dlaczego nie? To musi być super, czemu tego nie lubisz?

    -Bo zazwyczaj czuje się niekomfortowo gdy lepią mi się całe majtki i włosy

    -Włosy? Masz już tam włosy? I dlaczego lepią Ci się majtki?

    -No bo wiesz, ja się boje, że mnie ktoś na tym złapie i będą na mnie krzyczeć, dlatego bawię się siusiakiem w nocy i jak mi z niego cieknie to leci do majtek i nie mogę pójść do kibla bo się boje

    -Bawisz się już siusiakiem? Nie boli Cię to?

    -Nie, to jest fajne, a Ty tego nie robisz?

    -Nie, mnie to boli, nie wiem dlaczego

    Znów nastała chwila ciszy, nikt nic nie mówił. Stwierdziłem, że jak nie teraz to nigdy

    -Bartek a co jest w tej szopce?

    -Nic, tam mój tato jakieś deski wyrzuca

    -Pokażesz mi co tam jest?

    -Ale po co? Tam nic nie ma

    -No weź, chce zobaczyć

    -Po co chcesz patrzeć? Co Ci to da?

    -Zobaczysz, mam pewien pomysł

    W tym momencie podszedłem do starych drewnianych drzwi i spróbowałem je przesunąć, przeszkadzała mi w tym wrośnięta  w nie trawa

    -Poczekaj, to nie tak – powiedział Bartek, po czym podszedł, podniósł drzwi do góry i odsunął.

    Był on sprawniejszy fizycznie, ponieważ od dziecka pracował w polu i pomagał w gospodarstwie, dlatego też na jego ciele pojawiały się zalążki bicepsów oraz ładnego brzucha.

    Weszliśmy do ciemnej szopki, jedynym źródłem światła był otwór wysoko w murze, który miał chyba imitować okno. Powiedziałem mu żeby zasunął znowu drzwi tak, aby nas nikt nie nakrył. Zrobił to nie wiedząc, jakie intencje mi chodzą po głowie.

    -No i co tu chciałeś zobaczyć? – zapytał

    Miał rację, poza kilkoma deskami i jednym pniaczkiem nie było tu nic innego, chyba, że policzymy pajęczyny.

    -No a serio masz tam już włosy?

    -No mam

    -A pokażesz? Bo ja nie mam a chciałbym zobaczyć jak to wygląda

    Widać było, że był zmieszany, nie spodziewał się takiego obrotu spraw

    -Po co? To bez sensu, nie chce

    -No weź, na chwilę pokaż, chce tylko zobaczyć

    Jak już wyżej wspomniałem nie był zbyt asertywny i po kilku namowach zgodził się. Rozpiął rozporek i odsunął jedną ręką spodnie razem z majtkami tak, że miałem widok na jego penisa. Pierwszy raz widziałem czyjegoś penisa na żywo, chciałem mu się przyjrzeć, jednak Bartek dość szybko go schował. Nie byłem tym usatysfakcjonowany, więc namawiałem go dalej

    -No ej, nie zdążyłem zobaczyć, nawet nie widziałem czy masz tam faktycznie włosy, bo Ci bluzka zakrywała

    -Już widziałeś

    -Pokaż jeszcze raz, ale nie chowaj od razu dobra? To Ci pokażę też mojego

    -Ale po co?

    -Nie chcesz zobaczyć?

    -Nie wiem

    -Pokaż go jeszcze, tylko nie chowaj od razu, ja Ci powiem kiedy

    Podszedłem do niego i usiadłem na pniaczku, Bartek znów rozpiął rozporek i zsunął spodnie razem z majtkami do połowy ud. Złapałem je z dwóch stron i ściągnąłem je do kostek. Nie zareagował.

    -Podnieś bluzkę – powiedziałem

    Zrobił to, a wtedy ja mogłem podziwiać jego siusiaka, który jak na ten wiek był naprawdę bardzo gęsto zarośnięty. Wpływ na to mógł mieć kolor jego włosów, ponieważ Bartek od małego był ciemnym szatynem, który jako pierwszy miał najbardziej owłosione nogi oraz włosy na brzuchu.

    -Stoi Ci teraz?

    -Nie

    -A pokażesz jak Ci stoi?

    -Nie stanie mi

    -Czego

    -No bo mi nie stanie

    -Stanie, stanie – powiedziałem, po czym złapałem jego penisa w palce i zacząłem poruszać góra dół. Znów nie było z jego strony żadnej reakcji, jednak zapytałem

    -Stanie Ci jak tak będę robił?

    Na co on zaczął się śmiać i powiedział

    -Nie ma szans ale próbuj

    Wiedziałem, że to moja okazja 🙂

    Przez dłuższą chwilę waliłem mu, ale bez większych efektów. Ciężko było w samych palcach utrzymać miękkiego siusiaka, już miałem skończyć, gdy poczułem jak twardnieje.

    Powolutku jego kolega zaczął rosnąć

    Gdy był już w pełnym wzwodzie, z łatwością mogłem ściągnąć z niego skórkę i podziwiać.

    Był lekko zadarty do góry, prosty, nie był skrzywiony w żadną stronę, lekko wygięty ku niebu.

    Byłem jak w transie, dla niego było to zabawne, bo co chwilę się śmiał. Dla mnie był to moment, którego na długo nie zapomniałem.

    Wiedząc, że ta sytuacja może się już nie powtórzyć, chciałem jak najdokładniej poznać męskie genitalia.

    Przyłożyłem, więc twarz do jego penisa i zacząłem go wąchać.

    -Co Ty robisz? – zapytał śmiejąc się

    -Chce zobaczyć jak to pachnie – powiedziałem

    Przez chwilę wąchałem go z każdej strony, od boków, od dołu, jego główkę, jajka. Aż w końcu przemogłem się i go polizałem.

    Wtedy Bartek zaczął skupiać się na tym, co z nim robię i uważnie obserwował.

    Kilka razy go jeszcze polizałem, w większości jego główkę, aż w końcu otworzyłem usta, oplotłem żołądź ustami i wsunąłem sobie jego prącie do połowy.

    Gdy był w środku nie za bardzo wiedziałem, co mam zrobić. Przypomniały mi się filmy wujka i chciałem spróbować tego samego.

    Zacząłem językiem jeździć po jego żołędziu, po czym przesunąłem głowa w przód i w tył kilka razy, robiąc swojego pierwszego loda w życiu.

    Nie trwało to za długo, ponieważ sam nie wiedziałem, co mam robić, więc po kilku następnych ruchach wyjąłem go i zacząłem dalej masować.

    -Spuścisz się teraz? – zapytałem

    -Oj nie wiem, raczej nie

    -Dawaj dasz radę

    Bartek zaczął energicznie trzepać sobie małego, co chwilę wtrącając, że raczej nic z tego. Po kilku minutach, gdy już się zmęczył, powiedział, że nie da rady i wciągnął spodnie. Wtedy usłyszeliśmy jak go wołają, więc wyszliśmy z szopki a ja uciekłem do domu.

     

    Jest to moje pierwsze opowiadanie, mam nadzieje, że przypadnie czytelnikom do gustu. Oczywiście proszę o porady oraz konstruktywną krytykę, wolicie bardziej rozbudowane historie czy raczej zwięzłe i krótkie? Dajcie znać w komentarzu.

    Opowiadanie jest prawdziwe, jest to moja pierwsza erotyczna przygoda z chłopakiem. Jednak miała miejsce tak dawno temu, że dialogi nie do końca mogą być takie, jakie były wtedy 🙂

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mateusz Romanczuk

    Hej! 

    Jestem Mateo, mam 22 lata i stwierdziłem, że podziele się z wami moimi przygodami.

  • U dziadka w ogrodku

    Jako młody chłopak często jeździłem w odwiedziny do moich dziadków do innej miejscowości. W wieku gimnazjalnym, pomimo mojej świadomości seksualnej udawałem raczej wstydliwego, zagubionego dzieciaka, który o niczym nie ma pojęcia.

    Po śmierci mojej babci częściej zdarzało się odwiedzać dziadka, był samotny. Niekiedy zapijał swoją samotność z kolegami. Więc zawozili mnie do niego, aby spędził trochę czasu z rodziną.

    Po krótce opiszę dziadka – mimo swojego wieku bardzo często spędzał czas na dworze przy drzewie, w ogrodzie, bądź z kolegami w parku. Przez co mógł się pochwalić jednolitą opalenizną, a przez prace fizyczne nienagannie umięśnionymi ramionami. Nie był typem pospolitego dziadka z brzuszkiem, pomijając fakt, że miał bujnego, siwego wąsa, tak samo nie zachowywał się jak pospolity dziadek. Wołał do mnie młody, często wypytywał o panienki oraz wplatał w rozmowy seksualne wątki.

    Mama zawiozła mnie do dziadka w sobotę w południe, miałem zostać tam do niedzieli. Po szybkiej kawie ruszyła do domu, a ja zostałem sam z dziadkiem. Oczywiście cały dzień spędzał na dworze, więc mu towarzyszyłem. Gdy rąbał drewno w szopie, ja przechadzałem się po podwórku. W pewnym momencie ustał hałas trzaskanego drewna a dotarł do mnie dźwięk strumienia. Jak się okazało był to strumień moczu, dziadek wyszedł za szopkę żeby się wysikać. Szybko, więc podbiegłem i przez szparę w deskach patrzyłem licząc na to, że coś zobaczę. Nie myliłem się. Ujrzałem jego penisa, wtedy był to dla mnie szok jak ktoś może mieć tak dużego?

    Nie zaskoczył mnie jednak kształt. Był wygięty w dół tak samo jak mój oraz mojego ojca a jego syna (nie jest to temat na osobną historię, ponieważ widziałem go przez chwilę jak otworzył drzwi od łazienki)

    Zrozumiałem, że jest to dziedziczne i od strony ojca każdy ma taki kształt fujary.

    Gdy skończył sikać ja szybko uciekłem udając, że robię coś innego.

    Jakiś czas później, gdy zaczęło mi się nudzić zacząłem zbierać muszelki po ślimakach. Dziadek skończył rąbać drewno i siedział na ławeczce pod domem paląc papierosa. 

    Był ubrany jedynie w przykrótkie jeansowe spodenki, które chyba uciął ze zwykłych spodni sądząc po linii cięcia oraz tym, że były bardzo luźne – co istotne dla sprawy.

    Nie miał na sobie koszulki, ociekał potem.

    Zaciekawiony jego wyglądam kręciłem się obok niego niby przypadkiem, aż w końcu zagadał

    -Co tam masz młody

    -Muszelki

    -Pokaż no dziadkowi

    Podszedłem do niego i wysypałem z rąk i z kieszeni dotychczasowe znaleziska.

    Wysypałem wszystko na ziemię przed nim i sam uklęknąłem, żeby mu pokazać i opisać.

    Z początku zajęty byłem opowiadaniem o znalezionych domach bezdomnych już pewnie ślimaków, jednak gdy dziadek się nachylił żeby na nie popatrzeć podniosłem wzrok i utknąłem na wysokości jego krocza.

    Z nogawki spodenek wypadało mu jajko, był to super widok, ponieważ takie obrazy podniecały ( i podniecają nadal) mnie najbardziej. Po chwili dziadek wstał i poszliśmy do domu.

    Wzięliśmy prysznic (każdy osobno). Ja wskoczyłem w swoje slipki i uciekłem do łóżka, dziadek natomiast zaczął się ubierać

    -Gdzie idziesz dziadku?

    -Do sklepu a potem na chwilę do kolegów.

    Nie zadawałem więcej pytań, dziadek przyszedł, włączył mi telewizor i powiedział, że niedługo wróci.

    Po kilku godzinach (tak zakładam), gdy już smacznie spałem usłyszałem, że dziadek wrócił do domu. Dało się zauważyć, iż był w dość mocnym stanie nietrzeźwości. 

    Udawałem, że śpię, jedyne światło, dzięki któremu mogłem dojrzeć, co robi dziadek było światłem z wciąż grającego telewizora. 

    Po cichu rozebrał się do samych bokserek i położył się obok mnie na wersalce. 

    Podnieciła mnie ta sytuacja, mój dziadek w samych bokserkach leży obok mnie, stanął mi. 

    Myślałem, że wyłączy telewizor i pójdzie spać, jednak on pokręcił się chwilę, wstał i wyjął z szafki dużą, czarną kasetę, którą włożył do odtwarzacza.

    Kątem oka podglądałem, co się działo na telewizorze, jednak skupiałem się na bokserkach dziadka, które w miejscu penisa miały guzik i liczyłem, że odchylą się w taki sposób, abym jeszcze raz dojrzał jego penisa.

    Po krótkiej chwili okazało się, że kaseta ta jest sextaśmą. Na ekranie owłosiony mężczyzna zdarł z kobiety suknie i zaczął namiętnie lizać jej waginę. 

    Widziałem, że dziadkowi powoli robi się wybrzuszenie, jednak nic nie wskazywało na to, że wyciągnie go z bokserek i zacznie się masturbować. 

    Minęła połowa filmu, na ekranie para zmieniła już pozycję chyba trzeci raz, a dziadek jak leżał tak leżał.

    Dopiero w chwili, gdy mężczyzna zaczął wydawać kobiecie rozkazy i uderzać ją prąciem po buzi dziadek zaczął masować swojego siusiaka. Myślałem, że eksploduje, jednak nie mogłem sobie nawet dotknąć, żeby dziadek nic nie zauważył.

    Po chwili dziadek rozpiął guzik od bokserek i wyjął z nich stojącego na baczność penisa. Teraz myślę, że mógł mieć on spokojnie 18 centymetrów.

    Przez dłuższy czas dziadek się powoli masturbował nie wydając przy tym żadnych dźwięków, tak, aby mnie nie obudzić. Czasem walił go szybciej, czasem wolniej. Właśnie podczas takiego wolnego masowania nagle przestał i po prostu leżał z penisem na wierzchu. Pomyślałem, że jest blisko. Jednak on nie dawał żadnych oznak.

    Minęło kilka minut, jego penis wciąż był nabrzmiały, ale nie aż tak jak podczas masturbacji.

    Po kolejnych kilku minutach, gdy rozmiar wrócił do pierwotnej formy dziadek zaczął głośno chrapać. 

    Od razu w głowie miałem plan, jednak poczekałem jeszcze trochę, aby mieć pewność, że ma głęboki sen. 

    Niepewnie odkryłem swój kocyk i wysunąłem rękę przed jego twarz. Zacząłem machać żeby zobaczyć czy się nie obudzi. Później zbliżyłem się do jego penisa i zacząłem na niego dmuchać. Chciałem zobaczyć czy poczuje.

    Gdy wszystko układało się tak jak w mojej głowie zebrałem się na odwagę i delikatnie dotknąłem jego penisa. 

    Zacząłem poruszać nim z nadzieją na erekcję. 

    Długo nie musiałem czekać. Penis dziadka stopniowo rósł, a dziadek zaczął wydawać dźwięki sygnalizujące przyjemność.

    Gdy już mogłem objąć go całą dłonią, wykonywałem posuwiste, ale zmysłowe ruchy. Dziadek zaczął mruczeć, co na początku mnie przeraziło, a potem zmieniło się w super rozkosz.

    Stwierdziłem, że i tak przegiąłem, więc w tą czy w tą nie zrobi różnicy. Pochyliłem się i wziąłem jego penisa do ust. Kształt oraz rozmiar nie pozwalały na dogłębne odwiedziny, więc skupiłem się na lizaniu i ssaniu żołędzia.

    Nagle zamarłem, gdy dziadek zaczął mówić przez sen

    -Brakowało mi kobiecej bliskości

    -Uwielbiam Twoje usta

    -Rób mi tak więcej

    Dałem z siebie wszystko, razem z obciąganiem waliłem mu konia spijając sączący się niczym strumień ejakulat.

    Trwało to może z 10 minut, przełknąłem wtedy mnóstwo płynów. 

    W pewnym momencie poczułem jak dziadek wsadza rękę do moich majtek i palcem gładzi moją dziurkę. Zrobiło mi się tak dobrze, nagle poczułem napór, a po chwili jego palca zagłębiającego się w mój odbyt. 

    Pierwszy raz w życiu gościłem kogoś w moim wnętrzu, z tego szoku przestałem obciągać. Nie mogłem złapać powietrza ani utrzymać się oparty na rękach, z mojego penisa wystrzeliła sperma. Puściłem uścisk mojej dłoni na jego prąciu i zobaczyłem jak z jego penisa wylewa się strumień białego płynu, jednocześnie wysuwając swój palec z mojej dziurki. 

    Dziadek kilka razy chrząknął, jednak jego twarz wciąż wyglądała na śpiącą, po chwili zaczął chrapać.

    Nie miałem pojęcia, co mam robić, więc odwróciłem się do niego plecami i zasnąłem.

    *******

    Rano obudziły mnie wrzaski dobiegające z kuchni, przyjechała mama. Po krzykach domyśliłem się, że zastała w łóżku dziadka z penisem na wierzchu, oblepionego spermą a obok mnie, słodkie i niewinne dziecko.

    Od tamtego czasu nie widziałem się z dziadkiem. Zabroniono mi do niego jeździć.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mateusz Romanczuk

    Mam jeszcze kilka ciekawych historii jeśli chodzi o rodzinne sprawy. Za wyraźną aprobatą w komentarzach z chęcią się nimi podziele.

  • Na spiocha z kolezanka mamy

     

    Skończyłem 29 lat. Od dwóch lat byłem bez dziewczyny.

    Wróciłem po nocnej mojej urodzinowej imprezie z przyjaciółmi. Piliśmy aż pozamykali wszystkie bary. Nachlany wróciłem do domu i zaparkowałem w małym pokoiku na parterze.

    Taki gabinecik z sofą i biurkiem. Nie było mowy o prysznicu. Nie miałem sił wejść na piętro do swojego pokoju. Ledwo stałem.

    Zdjąłem wszystkie ciuchy i ległem nagusieńki na sofie. Był tam też koc, w który się owinąłem.

     

    Po jakimś czasie poczułem, że mój fiut jest obrabiany czyimiś ustami.

    Otworzyłem oko i rozpoznałem, że to Marta. Koleżanka mamy.

    Ona jest starsza ode mnie i zawsze mówiłem do niej per pani.

    Starsza może niewiele, bo z 10 lat.

    Leżałem a mój fiut sterczał. Lizała go aż w końcu uniosła się i zdjęła majtki.

    Udawałem nieprzytomnego. Bardzo mi się to podobało. Dosiadła mnie i powoli delikatnie poruszała się kucając i nadziewając się coraz głębiej.

    Leżałem z rozłożonymi rękami i nogami całkiem goły.

    Zeszła ze mnie. Opuściła koszulkę, lecz chyba miała ochotę na więcej, bo znów rzuciła na podłogę majtki, które zamierzała włożyć. Ponownie pomasowała mi fiuta i wzięła w usta. Nie mam wielkiego, niecałe 17cm. Ale widać jej się podobał. Poślinionego znów włożyła sobie w cipkę i powoli mnie ujeżdżała.

    Było mi tak super. Dawno nie byłem w kobiecie. Trzepanie nie dawało takiej radości. Jechała coraz mocniej. Dotykała mych sutków a ja udawałem nieprzytomnego. Wygięła się i oparła o moje uda. W nikłym świetle coś podglądałem, ale bałem się otworzyć oczy, by czar nie prysł.

    Czułem, że dochodzę i zacząłem mruczeć by dać znak, że zaraz poleci sperma. Ona jednak sięgnęła po moje jądra i masując mnie doprowadziła mnie do wspaniałego orgazmu. Wypełniałem ją nasieniem.

    Nagle na górze dał się słyszeć jakiś hałas. Zeskoczyła ze mnie i obciągając koszulę wyszła z pokoju.

    Obudziła mnie rano matka na śniadanie.

    Weszła do pokoju, gdy spałem.

    Wstaniesz na śniadanie? – zapytała.

    Otworzyłem oczy i zobaczyłem na podłodze rozrzucone moje ubrania. Bokserki też tam były. Pośród ubrań leżały damskie majtki. Białe z koronkami. Poczułem nagość pod kocem. Na szczęście biodra miałem okryte. Spojrzała na mnie i z uśmiechem skwitowała: – no jaki prezent dostałeś!

    Dotarło do mnie, skąd on jest.

     

    Wstałem koło południa.

    Prysznic i poszedłem do kuchni.

    Matka gadała wciąż z koleżanką.

    Pani Marta zapytała, czy mi zrobić kawy.

    Przytaknąłem. Poszła do ekspresu i robiąc mi kawę spoglądała na mnie z dziwnym wyrazem twarzy. Jakby chciała o coś zapytać.

    Matka skwitowała, że wróciłem w nocy po swoich urodzinach.

    A na prezent dostałem damskie majtki.

    A skąd wiesz, może to jakaś jego wielbicielka mu je dała? Skwitowała.

    Może tak. Skwitowałem. Widziałem ulgę na twarzy Marty.

    Wszystko pozostało nadal tajemnicą. Bałem się tylko, żeby nie zaszła. Ale widać, albo brała tabletki, albo było bezpiecznie.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Kto miał podobną przygodę?

  • Przylapany 15 latek

     

    Mając 15 lat od dłuższego czasu zabawiałem się swoim peniskiem.

    Początkowo orgazmy miały płytszy wymiar. Teraz telepało mną a ciecz tryskała coraz bardziej i dalej.

    Miała też bardziej śmietanową konsystencję, nie przezroczystą jak na początku. Zwykłe miejsce trzepania – toaleta. Gdy dom był pusty – przed monitorem.

    Tego dnia wracałem wcześniej niż rodzice. Odpalałem kompa i porno.

    Ponieważ miałem wielką ochotę na ochlapanie się spermą, zdjąłem z siebie wszystko.

     

    Delektowałem się dziewczynami pokazującymi swoje ciała i trzepałem z przerwami.

    Aby osiągnąć zwykły stan spokojnego umysłu, musiałem powtórzyć spust dwa, albo trzy razy. Liczyłem jak co tydzień, że uwinę się a potem umyję i zatrę ślady do 15:00.

    Potem wracała mama.

     

    Jednak tym razem dziewczyny były bardzo wyuzdane.

    Kolejny pokaz na Tlenie i kolejna salwa. Byłem zalany nasieniem.

    Mazałem nim klatę i nawilżałem fiuta. Takiego podniecenia nie miałem dawno. I kolejny wystrzał.

    Zajebiście się czułem. Nagi odpoczywałem na fotelu, gdy głośno ktoś zapukał. Potem kolejne pukanie.

     

    Nie chciałem otwierać, lecz usłyszałem: Listonosz, polecony do pana Adama Debka.

    – to do ojca dotarło do mnie. Więc otworzyłem by odebrać. Zdążyłem włożyć tylko gacie i koszulkę. Listonosz nie wchodzi do domu więc innych śladów nie zacierałem. Ale popełniłem błąd.

     

    Nie sprawdziłem kto przyszedł. A to był Karol. Wbił do chaty i zamknął drzwi za sobą.

    -No stary, ale nasienie męskie czuć – wyjebał mi w twarz.

    Wszedł do mojego pokoju. Na ekranie kompa laska penetrująca się ręką. No widzę właśnie że walisz konia przy niuni i cię mam. Bo u mnie starzy wrócili. – kontynuował.

     

    -Nie walę konia, co ty gadasz, – wpierałem.

    Chwycił za moją mokrą na klacie koszulkę i wycedził:

    Jeśli to sperma, to robisz mi loda z połykiem.

    Nie kurwa nie sperma, zapierałem się.

    Capi w całym domu. Klawiatura się klei, myszka, biurko mokre, podłoga. Nawet twoje uda.

    Myślisz, że nie walę gruchy i nie wiem jak jebie i jak ślady wyglądają?

    Nie waliłem konia, Nie wietrzone jest.

    Podniósł zwitek ręczników, potem drugi, trzeci i patrząc mi w oczy podsunął pod nos.

    -A to smarki twoje?

    Kurwa, no zwaliłem sobie i co.

    -No to za kłamanie kumplowi teraz mi zrobisz z połykiem.

    ściągnął dresy do kolan i naciskając mnie na głowę spowodował, że kląkłem a on wbił mi na wpół stojącego fiuta w usta.

    -I jedziesz z połykiem za zdradę i kłamstwo do połknięcia, jasne?

    Zapytał i czar prysł.

    Czułem się winny i ssałem. Po chwili może po minucie stęknął i zablokował mi głowę, bym nie uronił kropli. Zlał się w moje usta. Musiałem połknąć. Wstałem a on na to.

    -W razie potrzeby też ci tak zrobię. W zamian, obiecuję, że nikomu nie powiem co robiłeś.

    Zdziwiło mnie to. Dobrowolnie mi possie?

    To dawaj, teraz ty mnie!.

    Posłusznie kląkł i odwdzięczył się ssąc do końca. Potem pokazał pełne usta i połknął.

    Jesteśmy kwita? – zapytał.

    Tak, skwitowałem.

    Skończyło się na tym, że obejrzeliśmy jakąś dziewczynę wspólnie i pokazaliśmy się na kamerce jak się spuszczamy. Jej się podobało, nam się podobało. Choć wspólne walenie z kolegą obok było nieco stresujące.

    Skoro i on i ja byliśmy na takim samym poziomie, to po co ukrywać się w samotności? Postanowiliśmy odtąd razem pokazywać się i razem sobie trzepać.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate
  • Nie-zwykla Rodzina cz 29. – Sasiedzka pomoc

    W naszej okolicy mamy różnych sąsiadów. Niedaleko nas mieszka pani Mary, dobra i życzliwa kobieta mieszkająca sama razem z córką Giną. Jeszcze kawałek dalej było małżeństwo w podeszłym wieku. Również bardzo miłe w stosunku do nas.
    Nikt z nich nie wiedział o naszej “tradycji rodzinnej” którą to praktykujemy. Nie mieli nawet o tym zielonego pojęcia. Z ich perspektywy jesteśmy poukładaną normalną rodziną jak każda.
    Żeby wiedzieli jak bardzo się mylą.
    Miałam też jednego nietypowego sąsiada.
    Pan Ethan był szatynem. Wysoki, dobrze zbudowany i zawsze pomocny gdy go o to poprosiliśmy.
    Ostatnio jednak zaobserwowałam u niego zainteresowanie moją osobą. Kilka razy gdy się przebierałam, zauważałam go jak siedzi na balkonie.
    Jego dom jest niedaleko naszego, także on ze swojego balkonu ma dobry widok na moje okno.
    Ostatnio gdy rozebrałam się do naga, zobaczyłam go przez okno. Uśmiechnął się wtedy do mnie, wiedząc że go nakryłam. Widocznie był bardzo pewny siebie. Szybko się wtedy zasłoniłam, śmiejąc się. Ten cały czas uśmiechnięty wrócił do siebie.
    Widać spodobała mu się nastoletnia dupcia, jak każdemu dorosłemu mężczyźnie. W sumie to cieszyłam się że każdy za mną szaleje. Czy to w szkole, w domu, czy w sąsiedztwie.
    Ostatnio musiałam do niego pójść aby pożyczył nam trochę cukru. Nie miałam do kogo innego iść, więc mama poprosiła abym poszła do pana Ethana. Z początku z niechęcią, jednak później udałam się do jego domu. Byłam ciekawa czy również tam będzie mną zainteresowany.
    Gdy dotarłam do drzwi, zapukałam. Po chwili otworzył mi pan Ethan. Od razu zlustrował mnie całą. Miał dziś na co popatrzeć. Ubrałam się tak jak chodziłam na co dzień. Krótka bluzeczka na ramiączkach oraz krótkie jeansowe szorty. Dziś jednak nie ubrałam stanika oraz majtek.

    – O witaj Cassie.

    – Dzień dobry. Mama wysłała mnie abym pożyczyła od pana cukier.

    – Hmmm…dobrze wejdź do środka. – uśmiechnął się i mnie przepuścił. Czułam jego wzrok na mojej dupie, jednak nie przejmując się tym weszłam dalej do kuchni.

    – Szafka na dole. Możesz wziąć całe, oddacie przy okazji.

    – Dziękuje panu bardzo. Jestem wdzięczna.

    Wtedy pochyliłam się otwierając szafkę. Wzięłam opakowanie cukru i położyłam na stole. Nagle poczułam dłonie na moich piersiach.

    – O matko…co pan robi?

    – Jesteś tak pociągająca, Cassie. Tak bardzo cię pragnę… – zamruczał mi do ucha. Nie spodziewałam się tego i chciałam się mu wyrwać, jednak potem gdy masował moje cycki i ręke przesunął między moje uda, spodobało mi się to.

    – Nie powinniśmy. Proszę pana…

    – Nie mogę dłużej tego znieść. Pragnę cię Cassie. Chcę się z tobą ruchać.

    Zrobiło mi się mokro gdy tak mówił. Zaczął masować mi cipeczkę przez spodenki. Zapewne poczuł, jak bardzo napalona byłam.

    – Widzę że tobie to się też podoba.

    Wtedy szybko odwrócił mnie i ściągnął moje spodenki. W ogóle nie protestowałam. Rozszerzył mi nóżki i językiem przywarł do mojej cipki.

    – Oooohhh… – jęknęłam.

    Pan Etham zaczął jeździć językiem wzdłuż mojej muszelki. Odczuwałam w tym dużą przyjemność. Widać że od dawna chciał mnie spróbować. Nagle podniósł moje pośladki i posadził na stole w kuchni. Ukucnął przede mną i znów lizał mnie po cipce. Zaczęłam cicho jęczeć. Po jakimś czasie przestał i wstał a następnie rozpiął pasek swoich spodni.

    – Proszę Cassie…chcę poczuć twoje usta na moim fiucie.

    Wtedy wyciągnął swojego chuja, który przyznam był naprawdę sporych rozmiarów. Było widać jego żyły.

    – Proszę pana, nie sądziłam że tak mnie pan pragnie. Jaki duży…

    W końcu uklęknęłam przed nim uprzednio ściągając bluzkę. Złapałam go w dłoń i lekko poruszyłam. Szybko włożyłam go całego do ust. Ledwo go zmieściłam, a po chwili zaczęłam poruszać głową.
    Trochę śmieszył mnie ten przebieg zdarzeń. Wpadłam tylko pożyczyć cukier, a teraz obrabiam pałę mojemu sąsiadowi. On był tak napalony, że aż przywarł do mnie. Przyznam z początku chciałam uciec, jednak to także mnie podnieciło. Postanowiłam ulec tej sytuacji. Delikatnie ssałam i pieściłam językiem. Potęgowałam tylko jego napięcie. Potrzebował tego.
    Złapał mnie za głowę i wszedł w moje usta do połowy. Popatrzyłam na niego zaskoczona. Naparł mocniej, penetrując gardło. Łzy spłynęły po moich policzkach. Po chwili zaczęłam się krztusić. Przytrzymał tak jeszcze przez sekundę i puścił moją głowę, wyciągając kutasa. Ślina spływała po mojej brodzie. Łapczywie łapałam powietrze.

    – Ooo…matko…widać bardzo pan tego pragnął.

    – Oj bardzo Cassie. Mów mi Ethan, jesteśmy już w sumie tak blisko.

    – Więc Ethan… – wtedy wstałam i odwróciłam się, opierając się o stół. Wypięłam dupę w jego stronę. – …zerżnij mnie porządnie.

    Ten nie czekał i od razu włożył fiuta do mojej cipy. Wypełniał mnie cały. Jego fiut wchodził mi do samego końca aż po jaja. Miałam wrażenie, że rozepchał mi bardziej cipsko. Od tyłu czułam się nieźle ruchana. Ogarnęło mnie przyjemne uczucie.

    – Ooooooggghhhh…

    Rękami mocno trzymał mi dupę. Miejscami ugniatał, albo dawał pojedyncze klapsy. To bardziej mnie pobudzało. Z czasem coraz szybciej mnie posuwał. Czułam że jest bardzo blisko. Gdy pierdolił coraz szybciej w końcu ja osiągnęłam orgazm, oznajmiając to moim przeciągniętym krzykiem. W końcu i Ethan był blisko co czułam jak mu fiut zaczął pulsować. Po jakimś czasie wyciągnął go i spuścił się na moją dupę. Trochę płynów z jego kutasa spłynęło mi po nodze.
    Gdy w końcu mogłam wstać, wytarłam się tam gdzie trzeba i ubrałam moje rzeczy. Pan Ethan usiadł na krześle nadal nagi od pasa w dół. Widać że nieźle się przy mnie zmachał.

    – O boże…wybacz Cassie, ale musiałem cię wyruchać. Już nie mogłem wytrzymać.

    – Nie ma sprawy Ethan. To było świetne. Jednak ja pożyczę cukier i już pójdę do domu. Długo mnie nie ma.

    – Jasne. W porządku.

    – A i dziękuje za wszystko.

    Powiedziałam i wyszłam z jego domu, zabierając cukier ze sobą.
    Rety, muszę częściej przychodzić do sąsiada.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • (7) Ponetna Martyna – I shared my girlfriend

    (7) Ponętna Martyna – I shared my girlfriend

    Długonoga piękność klęczała pomiędzy nami masując wszystkie dostępne penisy. Wyglądała obłędnie, moja modeleczka polubiła rozwiązłość. Patrzyła się uśmiechnięta spod naszych pałek, pozwalając na bicie jej twarzy penisami. Miała na sobie tylko szpilki i rajstopy, które ukazywały nagie otwory przez dziurę którą zrobiłem wcześniej.

    – Śliczna!
    – Bierz do buzi! Modeleczko!
    – Martyna… Mam Ci pomóc? Do roboty kurwo!

    Martyna na zmianę brała chuje do mordy które były wokół niej. Miała w sobie mnóstwo energii. Waliła kutasy i twardo pracowała ustami żeby usprawnić wszystkie kutasy które zwisały jej przed twarzą.

    – Podoba się suko?
    – Tak. Cudowny prezent!  
    – Jezu! Dlaczego moja Kasia nie jest taką laską?

    Skomentował Tobiasz widok profesjonalnej dziwki w naturalnym środowisku. Martynka lizała koniuszkiem języka wszystkie pały.

    – Mmmm, moje dziurki… Bardzo chcą jakiś kawałek mięsa w środek… Twardą rurę na której będę mogła skakać, hmm?
    – Chodź Martyna… Zawsze to chciałem zrobić.

    Robert położył się na łóżku i machał kutasem zapraszając moją ukochaną. Kiedy wstała klepnąłem Ją w dupsko na zachętę. Zatrzęsła przed naszą trójką gołą cipą i nabiła się na Roberta.

    – Achhhh! Zerżnij mnie!
    – Szykuj się kurwo!
    – O tak! Pokaż kto tu rządzi! Zdominuj mnie!
    – Bierz kutasa do pizdy szmato!
    – Oooo tak! Daj mi go! Wszyscy mi je dajcie!
    – Kotku, wypnij się. Jesteś kurwa niesamowita.

    Podszedłem od tyłu do jej dupska. Wszedłem na raz z nasmarowanym wcześniej chujem. Ale koledzy na przodzie zadbali o jej jęki. Dławiła się ich chujami. Ja z kolei wraz z Robertem, zatankowaliśmy jej niewyżyte łono. Chwyciłem Ją od tyłu za cyce i ściskałem suty z każdym wejściem mojego kutasa w anus. Martyna wypuściła fiuty z ust i mocno trzepała rękoma, wbijając się w nas kroczem.

    – Och tak! Jestem waszą suczą!
    – Podoba się? Chcesz kutasa?
    – Jesteś stworzona do tego suko!
    – Och tak! Ulżyjcie sobie na mnie!
    – Pokaż buźkę laleczko.

    Powiedział Adrian i uderzył Ją kutasem w twarz. Martyna przyssała się do jego chuja naprzemiennie go waląc.

    – Dziękuje za niespodziankę, kocham cię! Ach, ach! O tak, wejdź mi w cipę.
    – Bierz go kurwo!
    – Ssij…
    – Właśnie dziwko.

    Martyna była w potrzasku, jebana z każdej strony, żaden otwór nie był pominięty.

    – ACHHHHH!!! Ooooooch!
    – Sucz chyba ma orgazm.
    – Podoba się? Szmato?
    – TAAAAK! Wpychajcie te fiuty!
    – Zamknij ryj.

    Tymon zatkał jej chujem usta. Całe jej ciało się trzęsło. Martyna nie mogła złapać powietrza.

    – Zmiana moi mili!
    – Och…

    Z Martyny wszystko wyszło. Potrząsnęła delikatnie miednicą.

    – Ale mnie skatowaliście…
    – Druga runda kotku… We trzech wejdźcie
    – Dawaj tą pizdeczkę.
    – O Boże… Rozwalacie mnie….
    – Spokojnie kotku. Już raz przetrwałaś.
    – Daj mi swoją pałę najdroższy.,

    Podałem jej kutasa w buzie, którego pięknie obrabia czekając na ustawienie chłopaków. Jeden w cipę już wszedł, zaraz po nim drugi i przy wejściu trzeci. Martyna zaczęła łykać mojego chuja. Patrzyła w moje oczy, kiedy chłopaki Ją ładowali i grzecznie ssała mojego chuja w podzięce.

    – Jedz suczko, co dziękujesz mi, tak?

    Złapała kutasa ustami i patrząc się na mnie pokiwała głową pochłaniając go.

    – Niegrzeczna sucz…

    I przycisnąłem jej usta do podbrzusza. Widziałem jak napływają jej łzy. Próbowała się uwolnić ale wszyscy potężnie jebali ją dzięki czemu nie mogła uciec. Trzymałem ją jeszcze, aż w końcu pociągnąłem za włosy i pozwoliłem na oddech. Chłopaki niemiłosiernie ją jebali.

    – Yhhhhhhhhhhhy, ach, ach, o kurwa, ahhhhh, Boże!
    – Bierz to suko do pizdy!
    – Ahhhhh, zaleje ci cipkę, aaaaah!
    – Tak, zróbcie to!

    Dwóch chłopaków spuściło spermę w dupkę i cipkę Martynki. Robert dalej Ją jebał. Chwyciłem jej usta i wylizałem jej język. Dałem buzi w usteczka.

    – Chodź, zerżniemy Ją na kanapkę.
    – Tzn?
    – Przechyl się z nią.

    Miałem dostęp do jej dupska leżąc. Włożyłem chuja i chwyciwszy za cycka, zacząłem jebanko. Lizałem jej szyję i wbijałem się w jej policzki, coraz mocniej z każdym pchnięciem. Była równie mocno jebana z przodu. Robert dawał jej klapsy po dupie, co ja czułem od czasu do czasu penetrując jej anal. Mówił jej że jest najlepszą dziwką jaką ruchał.

    – Chłopcyuuuuuu! Pizda mnie już boli!
    – Nie słuchaj jej. Rżnij sukę!
    – Dobra! Bierz szmato kutasa!
    – Co szmato wymyślasz? Masz obsłużyć mnie i moich kolegów.
    – Ale mnie naprawdę boli! Przestańcie!
    – Nie słuchaj jej. Pierdol jej niewyżytą pizdę!

    Przyspieszyliśmy. Martyna cała się darła i drżała. Jej ciało latało jak worek. Jej ciało się całe zacisnęło. W tym pizda i dupa. Wtedy zacząłem tryskać w moją kurewkę, podobnie zrobił Robert.
    Klepnąłem ją w pośladek i zacząłem strzelać.

    – O tak Martynka!
    – Achhhhhj! Już kurwa nie wytrzymujeeeee!
    – Masz w dupsko suczo! Kto jest moją kurwą?
    – Ja! Ja jestem kurwą! Twoją, twoją kurwą!
    – Bierz tą spermę dziwko…
    – Boże, tego jest pełno. Achhhhh.
    – Uchhh, bierz ślicznotko.

    Tryskaliśmy wraz z Robertem w jej piękne otworki. Martynka trzymała mnie mocno za rękę którą ściskałem jej cyca, kiedy kolejne salwy szły w jej ciasne dupsko.

    – ochhh, zajebiście królewno! Przyjmuj moje nasienie!
    – Dziękujemy Martyna!
    – To Ja dziękuje wam! Ojezu… Kręci mi się w głowię.

    Chłopaki wyszli z dziurek. Teraz tylko mój chuj tkwił w jej dupie. Chłopaki zaczęli się zbierać. Ja głaskałem moją sukę na rzecz aprobaty po jej delikatnej skórze na plecach.

    – My uciekamy. Jakby była powtórka to możecie do nas uderzać. Na razie!
    – Będzie na pewno. Na razie!
    – Pa, urocze kutaski!

    Martyna wyjeła mi penisa ze swojej dupki. Przyssała się od razu do mnie i zaczęła mocno mnie całować.

    – Kocham Cię!
    – Wszystko dla Ciebie suczko.
    – Dziękuje! Chcę żebyś mnie jeszcze porządnie wypierdolił w cipkę. Ale muszę ostygnąć…
    – Chcesz się jebać, to stawiaj mi chuja.
    – Daj tą parówę, mmm jeszcze jest w twojej spermie…

    Zlizywała kropelki z mojego prącia i ładnie zasysała kutasa żeby pozbyć się pozostałości po obfitym spuście.

    – Ahhh, ssij go… Wyliż mi jaja.
    – Mmm, mój!
    – Jaja wyliż!
    – Już… Daj się przywitać.
    – Witał się już z twoim dupskiem.

    Martyna już ssała mi jaja i waliła kutasa żeby mnie pobudzić. Szybko machała językiem żeby drażnić moją cewkę.

    – Achhh. Czarodziejka.
    – Piękna różdżka to trzeba wiedzieć jak się zająć.
    – Podobało się pożegnanie?
    – Mmm, udowodniłeś że mam do czego wracać.
    – Ale jak trafi się tam ktoś ciekawy, to się nie krępuj suczko
    – Dziękuję, nie mogę być gorsza… Możesz poużywać sobie kutasem, powiem Kasi żeby Cię pilnowała albo trzymała swoją cipką…
    – Ooo tak… kotku…

    Ssała mi chuja, masując jajka. Patrzyłem z jaką gracją obchodzi się z moim kutasem. Jak najlepsza prostytutka.

    – Stałam się okropną zdzirą…
    – A mnie to jara, puszczalska kurwo.

    Nabijałem jej usta na kutasa. Była w tym świetna.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Juliusz Wacki

    Jakieś pomysły? Pisz w komentarzu.

  • (8) Ponetna (ale spiaca) Ola

    Ponętna (ale śpiąca) Ola (8)

    Martyna wyjechała do pracy na dwa tygodnie żeby poprowadzić obóz wakacyjny gdzieś nad morzem. Dałem jej pozwolenie jeżeli miałaby chcice, ale dla mnie to również ciekawa okazja.

    Zdzwoniłem się z Kasią żeby wyskoczyć w weekend do jakiegoś klubu. Ciemna blondynka w czarnej sukience z ornamentami, na nogach to co lubię, szpilki czarne. Drobna, niziutka, niesamowicie seksowna siostra mojej dziewczyny. Trochę zaczynałem przesadzać z Kasią jeżeli chodzi o kontakt. Póki co Martyna nie zwracała na to uwagi, tym bardziej że nie było jej w pobliżu. Kroczyła w moją stronę uśmiechając się.

    – Cześć, i jak w koń…

    Złapałem jej szyję i pocałowałem, włożyłem jedną rękę pod płaszcz, ściskając dupsko. Przerwała pocałunek. I obracając się subtelnie powiedziała:

    – Mmm no okej. Też bym Cię teraz rozebrała, ale jak już się umówiliśmy…
    – Idziemy, trochę ludzi do nas dołączy na miejscu, zobaczysz, spodoba Ci się.

    W samym klubie byliśmy w 7 osób. Z całej grupy zostaliśmy w czwórkę z Olą oraz jej chłopakiem Darkiem. Zaprosili nas do Siebie, akurat Oli rodzice znowu wyjechali. Wchodząc do mieszkania, zostaliśmy wszyscy w butach z powodu drobnego remontu, który się odbywał u mojej koleżanki z ławki. Kasia wraz z Darkiem dobrze się dogadywali, tymczasem Ja mogłem spokojnie prowadzić rozmowę z Olą na tematy, które raczej do najłatwiejszych nie należą. Siedziałem na wprost niej dokładnie słuchając, co jakiś czas zawieszałem wzrok na jej nogach. Lubię jej energię, którą roztacza, podobnie jak Kasia, czuć tam flirt pomimo poważnego tematu. Kasia z Darkiem cały czas przewijali temat dotyczący rodzenia/nie rodzenia dzieci, dyskusja się rozwija o ból i przyjemność z niego płynącą. Ola popatrzyła na mnie.

    – Chodź, pomożesz mi z herbatoooou
    – Tsaaa, chyba do łóżka Cię położyć.
    – Nieeee, co Ty gadasz, jeszzzzcze dam radę posiedzieć.
    – Ola, przecież Ty z lewej na prawą do tej kuchni weszłaś.
    – Oj tam kurwa, phiii. Nie no dobra. Zrób tej herbaty Ja usiądę bo się zaraz porzygam…
    – Oj Olcia, a mogło być tak miło.
    – I będzie!

    Opadła na krzesło w kuchni z rozłożonymi rękoma i wypadającym cyckiem.

    – Eeee, a wy chcecie herbaty?!
    – Ja chcę, mi zrób!
    –  Ja dziękuje, z Olą okej?!
    – Taaaa! Jak uśnie to Ją zaprowadzić do pokoju obok?!
    – Taaak, do tego niebieskiego, zostaniemy w salonie!
    – Okeej!

    Ola już spała. Hmm. Na coś jednak liczyłem, wyjąłem przed nią fiuta i próbowałem go umieścić w usta, jeździłem jej chujem po zębach, nic nie reagowała. Uderzyłem w policzek. Wyjąłem obie piersi, dość spore jak na taką malutką kokietkę. Okej, podnieciłem się. Słysząc dalej rozmowy Kasi i Darka, postanowiłem skorzystać. Rozchyliłem uda Oli na których miała miniówkę, rajstopki oraz skórzane muszkieterki bez obcasa. Rozłożyłem jej nogi na swoje ramiona, jej głowa była przechylona w prawą stronę. Rozerwałem nylon, naplułem i rozsmarowałem ślinę po jej cipce, o dziwo była trochę mokra. Przymierzyłem szybko kutasa i pchnąłem moją koleżankę z ławki.

    – Ymmm…
    – Ola?

    Szepnąłem, nie słysząc odpowiedzi, poczyniłem normalne ruchy w jej cipsko. Powoli, delektowałem się nią, dotykałem jej zgrabne nogi, muskając je od łydek aż pod pośladki. Każde pchnięcie było spokojnym wypełnieniem jej wnętrza. Co jakiś czas słyszałem pomruk koleżanki ale z tego nic nie wynikało. Otworzyłem jej usta i wkładałem tam dwa palce. Wyglądało to świetnie. Kobieta podczas snu jest bezbronna, a jednocześnie dalej emanuje seksapilem. Mając cały czas jej nogi na ramionach, przycisnąłem coraz mocniej kutasa wraz z całym moim ciałem. Trzymałem jej dupę jedną ręką, a drugą szyje żeby nie zrobić jej krzywdy. W jej cipce było potwornie gorąco, co jakiś czas się zaciskała ale to raczej nie było powstanie trupa. Złapałem Ją za cycka, ładując w cipkę i bawiąc się ładnymi piersiami poczułem energię z fiuta która zaraz wystrzeli. Przyspieszyłem tempo, pukałem delikatnie krzesłem o kaloryfer, ale teraz nie było to ważne. Ułożyłem jej głowę na oparciu krzesła i rozkładając nogi na boki, zarżałem w jej cipę jak koń.

    – Ymmmmma, daj ten plnikk… eamm. Tak…

    Jej twarz była jakby rozmarzona. Czułem skurczę w jej wnętrzu.

    – Co?
    – Nie, nie mogę…

    Bredziła coś przez sen. Wyszedłem z niej kutasem, kładąc ostrożnie nogi na drugim krześle i poprawiłem jej pozycję. Usłyszałem za plecami mlaskanie. Odwróciłem się, na całą sytuację gapili się razem Kasia z Darkiem, chociaż realnie to tylko Darek, bo Kasia zajęta była jego prąciem.

    – Jak to było? „Ciekawi mnie co tobą kieruje żeby oddawać swoją dziewczynę, robić z niej prostytutkę?”
    – Darku, to jest siostra mojej kobiety.
    – Aha, no cóż nie trafiłem. Cały czas trafiasz, zobacz jak bierze.

    Kasia nie mogła nic odpowiedzieć przyjmując dużego fiuta Darka do ust. Wytarłem kutasa o pizdę Oli i przypatrywałem się mojej kochance. Czysty talent w obciąganiu kutasa.
    Kasia przestała na chwilkę ssać i patrząc się na mnie z fiutem w dłoni spytała:

    – Co? Też byś chciał? Ja też chciałam coś od Ciebie i co?

    Wróciła do polerowania chuja. Trzymając za pośladki połykała pałkę spoglądając na mnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Juliusz Wacki
  • (9) Ponetna Kasia – Wyrownanie rachunkow

    (9) Ponętna Kasia – Wyrównanie rachunków

    Darek wpychał w Kasi usteczka kutasa, coraz szybciej, przyparł Ją momentalnie do ściany i szybko wyprowadził 10 pchnięć po których odchylił Katarzyny głowę do góry i łapiąc się za nią, zacisnął zęby, przed strzałem wyrwał jej kutasa z ust i wystrzelił w jej kierunku. Kasia była w szoku, łapała niezdarnie penisa który nawalił jej budyniu na twarz. Darek doszedł kompletnie. Kasia przywołała mnie paluszkiem. Chwyciła nas, cała obspermiona za pałki i zaczęła czyścić półmiękkie fiuty.

    – Oj Kasiu… Jesteś prawie jak Ola!
    – Wiedziałem że to powiesz, Ja uważam że jest lepsza.
    – Nie, Ola mi jest najdroższa, nie mógłbym, ale masz talent Kasiu, masz seksapil!
    – Mam super szwagra, któremu jestem lojalna i to jego berła słucham, o tego widzisz?

    Machała moim fiutem i uderzała żołędziem w swój język.

    – Widzisz? Jestem od tego chuja uzależniona, mmmmm.

    Głęboko wzięła mojego kutasa do mordy i patrzyła na nas spode łba.

    – Już suczko. Pokaż jaka z Ciebie super Pani domu
    – Jestem lepsza niż sama Pani Rozenek…

    Wylizała nam pałki i wstając chwyciła mnie mocno za jaja, ściskając je tak, że mnie aż wykręca.

    – Tak się będziemy bawić? Mnie masz zawsze pierwszą zerżnąć, mnie! Chyba że w pobliżu jest Martyna.
    – Kasia… Wiesz, że jesteś tą najlepszą…
    – No nie wiem… Musisz udowodnić!
    – Kto nawijał z Darkiem cały czas?
    – Dobra, masz mnie. Ale i tak chcę dowodu! Twardego!
    – Dostaniesz go aż będziesz piszczeć.
    – Moja mokra cipka czeka… A chuj już twardy..

    Zwolniła uścisk. Przez niego kutas mi stanął. Darek powoli walił w celu uzyskania wzwodu patrząc na nas. Kasia się obróciła na obcasie żeby pomknąć do pokoju, chwyciłem Ją za szyję.

    – Halo, taka niegrzeczna jesteś?
    – Bardzo, bardzo, bardzo…
    – Kurwa wy pojebani jacyś jesteście!

    Zrezygnowany Darek poszedł odnieść Olę do łóżka.

    – Zaraz wrócę…
    – Okej.

    Puściliśmy Darka, stojąc dalej w tej samej pozycji, Ja z gołym kutasem, ona ze  śladami spermy i podwiniętą sukieneczką.

    – Na czworaka i tak do pokoju, ale masz czekać jak Darek położy Olę.
    – Bo co, bo mi każesz?
    – Nie, bo chcę podziwiać Twoją osobę.
    – Podoba mi się ta odpowiedź.

    Zeszła na czworaka od razu i czekała przy mojej nodze, mając nad głową mojego fiuta. Patrzyła się na niego, ale nie ruszała. Za to kręciła tym dupskiem, wyciągnęła ręce do przodu i rozciągnęła się na chwilę, przez co widziałem odsłonięte przez sukienkę rajstopy a w środku jej pizdę. Sięgnąłem ręką i delikatnie oderwałem kawałek materiału przy obu szparkach. Darek wyszedł, stanął utknąwszy w nas wzrok. Klepnąłem Ją w pupę żeby ruszyła.

    Kasia to potrafi. Powoli, dumnie, przemieszczała sie do salonu. Będąc zahipnotyzowany tym godowym chodem, zdjąłem jedynie wszystkie ubrania, czego Darek wcale nie zrobił patrząc na prezentujące się dupsko Kasi, walił tylko powoli kuca. Kasia zaczepiła się rękoma szeroko o wersalkę, klęczała oparta o mebel, prezentując pizdę jakby się nam poddawała.

    – Idź usiądź po lewej stronie.

    Rzekłem do Darka, samemu wybrałem zaś prawą stronę Kasi. Położyła swoje dłonie na naszych fiutach, skrupulatnie je masując.

    – Kasiu jestem pełen podziwu.
    – Zobaczysz, Kasia od Oli nie odstaje.
    –  No raczej, że nie odstaje. Odstaje to mi cipka od zbyt dużej ilości wolnej przestrzeni… Który pierwszy?

    Darek miał zamknięte oczy kiedy Kasia waliła mu gruchę, wyglądał jakby odpłynął.

    – Chodź Kas, wystawiaj do mnie dupsko tyłem.
    – Grzeczniej. Darek choć się przysunąć.

    Kasia wypina dupsko wprost na mojego fiuta, powoli schodzi nisko swoimi pośladkami.

    – Masz kurwa śliczne to dupsko, moja suko!

    Uderzyłem Ją twardo w prawy pośladek, aż przystąpiła na prawą nogę i ścisnęła mocno penisa Darka.

    – Sssssss. Kurwa, to boli…
    – Chodź niunia.

    Przyciągnąłem jej pizdę i nakierowałem na chuja. Biłem Ją po piździe, z czego Kasia przy każdym moim uderzeniu fiutem, szukała go cipką żeby się nabić.

    – A teraz mała suko, porządnie Cię wypierdolę!
    – Moja pizda już próbuje to zrobić… Nadziej mnie kotku.

    Uderzyłem penisem w pizdę, od razu wjeżdżając w nią i dociskając Katarzynkę do chuja.

    – Uhhhh, o tak! Teraz rżnij swoją kurwę!
    – Nabijaj się i bierz do buzi koledze!

    Wraz z nabitą Kasią na członka przerzuciłem całe swoje ciało wraz z nią na prawo, teraz pukałem Ją jakby bokiem.

    – Mmmm, dawaj tego kutasa Dareczku… zerżnij mi buźkę, co?
    – Proszę bardzo Katarzyno. Smakuje Ci moja pała? Głębiej?

    Kasia połykała po gardło kutasa Darka, a mojego, aż po macice. Pukałem Ją cały czas w cipkę, jedną ręką trzymałem w górze jej śliczną nóżkę, a drugą masowałem jej odbyt. Klepnąłem ją w dupsko na znak.

    – Dawaj suko, samce chcą napalonej pizdy.
    – Uch, uch, taak, zerżnij swoją sukę!

    Mówiła Kasia w przerwach od dławienia się kutasem.

    – Zmiana, siadaj mu na chuju dupą.

    Kasia puściła kutasa Darka i mojego również. Wypina dupsko do siedzącego Darka. Popatrzyła na fiuta i jego okolice, chwyciła go i ścisnęła go żeby stał.

    – Ugh, ugh, kurwa, ale Cię obśliniłam Darku. O moja szminka na twoim fiucie!
    – Katarzyno, ale masz piękne…
    – Pośladki.
    – Taaaak! Pokaż co tam zmieścisz.
    – Z chęcią napalona małolato!

    Darek załadował główkę fiuta w otworek naszej dzisiejszej kurtyzany. Kasia odwróciła się.

    – Auć, powoli proszę.
    – No spokojnie, czekam jak Ci się ta dupeczka dostosuje.
    – Kasia. Otwórz szeroko!

    Kasia rozchyliła wargi co uwieczniłem swoim prąciem w jej gardle. Patrzyła tymi wielkimi oczami i powolutku ssała całą długość. Patrzyłem na nią, wziąłem jej ręce, obróciłem się tyłem i nadstawiłem swój otwór do jej twarzy. Jej ręce oplatały teraz moje ciało i waliły kutasa.

    – I co? Spróbujesz?
    – Oczywiście, nadstaw się….

    Waliła mi kutasa i całowała pośladki, językiem zaczęła jeździć wokół otworu, czułem łaskotanie, ale bardzo pozytywne.
    Lizała mi okolicę odbytu, waląc kutasa rękoma. Patrzyłem kątem oka na jej nogi.

    – Zajebiście Kasia, zaraz Ci tak cipkę przeoram.
    – Auu,

    Kasia podskoczyła na tyle żeby wbić się językiem w mój otworek, dziwnie się poczułem kiedy lizała mi dziurkę. Każde jej przejechanie językiem było poprzedzone jej ręką przy moim penisie oraz kutasem Darka w jej dupsku. Wypiąłem się delikatnie, przycisnąłem Kasi twarz do odbytu i odrzuciłem delikatnie jej głowę, szykując moją pałę do jej pizdeczki. Kasia nabijana na Darkowego penisa, patrzyła na mnie mętnym wzrokiem. Trzymała się za piersi ściskając małe sutki. Jej nogi które oparte były na kolanach Darka, pięknie się eksponowały delikatnie podskakując w górę.

    – Gotowa na podwójną jazdę? Robiłaś to kiedyś?
    – Spytaj Maksa.
    – Spokojnie Darku, Kasia przewyższa doświadczeniem nas obu, lubi wszystko co mokre, z dziurą lub cokolwiek co jest dłuższe i grubszę od strąka fasoli.
    – Już bez przesady, ahhhhh.
    – Oprzyj się o mnie.
    – Pocałuj mnie… Wyliż swoją sucz.

    Darek całował po szyi Kasie, powoli niezmiennie penetrował jej dupsko. Kasia z maślanymi oczami patrzyła na mojego fiuta, rozłożyła nogi od razu podając mi je do dłoni.

    – Uwielbiam two…
    – Wiem! Dlatego Ci je daje najdroższy. Lubię kiedy sprawujesz kontrolę nad moją szparką.
    – Uchhhhhhhhhh, ale ciasno.
    – Aaa, boże faktycznie!

    Wciskałem się w Kasi cipkę, czując prącie kolegi przez ściankę. Masowałem Kasi bioderka i uderzałem chujem w jej pizdę. Powoli. Patrzyłem w oczy za każdym wejściem.

    – Mhhh… Maks…
    – Tak?
    – Mocniej, daj mi buzi.

    Całowałem się z nią przyspieszając tempo, Darek też przyspieszył. Delikatne, ale szybkie pchnięcia.

    – Mmm, szybciej.
    – Koniec romansów.
    – Pora na prawdziwe jebanie tak?
    – Ahahaha! Boże Kasiu, przezabawna jesteś!
    – Widzisz Darku, kobieta idealna, nogi.
    – Proszę misiu. Ładne, ahhh! Mam szpileczki?
    – Zajebiste, wyglądasz jak gwiazdeczka porno, kurwa.
    – Rucham się, ahhhh! chyba podobnie…

    Chwyciłem kostki i zacząłem pierdolić w cipkę Kasie, jej umięśnione nóżki prezentowały się w szpilkach wybitnie. Rzuciłem jej nogi na ramiona i trzymając jej szyje lizałem ją i jebałem z możliwym najwyższym tempem. Darek chwycił Kasie za dupę i również gwałtownie dociskał drobną blondi na swoje krocze. Czułem skurczę Kasi w piczce, ale dalej Ją jebałem całując.

    – Ohhhhhhhhhhh!

    Patrzyła na mnie mętnym wzrokiem. Włożyłem jej palce w usta, położyłem jej głowę na Darku i jebałem dalej, usta i cipkę. Jej nogi skakały jak szalone. Wyprostowała je, później znów zginała.

    – ZAJEBIŚCIE! MOJE KUTASY O TAK!

    Kasia teraz sama targała się cipą o nasze chuje coraz agresywniej, Darek wziął jej cyce i jebał Ją mocno, Ja zdjąłem nogi z ramion, wykrzywiłem je do jej głowy i pierdoliłem w tą śliczną pizdę.

    – ACH MOJA CIPKA ZARAZ PIERDOLNIE Z WRAŻENIA, KURWA!

    Pompowaliśmy hardo kutasy w jej dziury, poczułem ogromny skurcz w jej cipce, dotąd niespotykany. Zacisnęła mojego penisa w otworzę, to było bardzo przyjemne.

    – Ahh Ahhh Ahhh! Kocham się z wami pierdolić.
    – Taką szwagierkę mogę mieć za żonę i najlepszą kochankę.
    – Tak?
    – Jesteś cudem świata suko!
    – Rżnij swój cud świata Maks, jeb mnie!

    Mój pulsująco penetrujący penis nie wytrzymał, chwyciłem Kasi głowę i namiętnie się z nią liżąc, spuszczałem się kutasem w cipkę. Czuła to, bo jeździła pizdą w trakcie wytrysku.

    – Ochhhhh kurwa! Bierz to suko!
    – Zapłodnij mnie tym chujem!

    Wycedziła Kasia, przerywając nasz pocałunek, czując jak Darek spuszczę się w jej dupę. Mruczała kiedy pakowałem jej język do buzi, kiedy powoli pchałem ostatnimi resztkami sił kutasa w cipkę który strzelał w jej macice spermą.

    – Uhhhh bierz moją spermę mała!
    – Moja pizda już w niej pływa i ciągle czuje Maks jak się spuszczasz!
    – Czujesz moje nasienie? Ahhhhhhh!
    – Ahhh, jeszcze moje do kolekcji suko!
    – Kurwa… Ile wy tego macie…

    Darek spuścił się do cna również został w jej dupce żeby powolnymi ruchami się uspokoić. Lizaliśmy się z Kasią oszalałe, trzymała mnie mocno za szyję, objęła nogami i dalej z moim kutasem dała znak że chce wyjść z Darka. Podniosłem Ją trzymając w niej dalej kutasa i położyłem sie znowu na sofie obok Darka z Kasią zawieszoną na kutasa i oczarowany jej pocałunkiem.
    Oderwaliśmy się od siebie, trzymałem jej bioderka. Ona dalej siedziała na mnie.

    – Zajebista jesteś młoda damo, najlepsza! Jebliwa modeleczka…
    – Lubię się z Tobą ruchać, wtedy nie boje się innych.
    – Jak się nie boisz to obrób nam nasze pały do czysta…
    – Oczywiście misiu.

    Kasia od razu zeszła i lizała pół miękkie kutasy z resztek spermy, soków i preejakulatu. Pięknie je brała do ust. Księżniczka mojego kutasa.

    – Idziemy?
    – Jak Cię będę mógł jeszcze dziś zerżnąć.
    – Zaproś mnie do siebie, będziesz mieć okazję wyruchać księżniczkę…
    – Z chęcią. A teraz…

    Kasia intensywnie brała kutasy, spinając je ustami. W zależności którego ssała, patrzyła na tego któremu akurat masuje chuja.

    – Super cipka!
    – A nie mówiłem?

    Kasia lizała nas teraz obu, zmieniając tylko szybko pochłanianego kutasa. Przybliżyliśmy chuje żeby mogła pochłaniać dwa naraz. Jeździła językiem zataczając ósemkę na żołędziach. Głęboko zassała naraz dwa penisy i wstała wypinając w naszą stronę dupsko.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Juliusz Wacki
  • Niewolnica 24/7 cz. 1

    Wyszłam z taksówki ciągnąc za sobą dwie walizki z rzeczami. Nareszcie po kilku miesiącach związku online i wielu spotkaniach podjęłyśmy decyzję, że się do niej wprowadzę. Mieszkała na wsi. Miała piękny dom z ogrodem, a jej jedynym sąsiadem był brat Pani. Choć nigdy go nie spotkałam wiem, że też interesuję się BDSM jako osoba dominująca.

    Stałam u drzwi. Nie potrafię opisać motyli w moim brzuchu, gdy nacisnęłam na dzwonek. Czekałam z niecierpliwością na otwarcie drzwi. W końcu tak się stało.

    – Dzień dobry, Pani – powiedziałam, gdy tylko ujrzałam ją po drugiej stronie progu. Przepuściła mnie w drzwiach i gestem ręki zaprosiła do środka. Zabrałam walizki i stanęłam w przedpokoju.

    – Jesteś przed czasem – oznajmiła zadowolona. Wiem jak bardzo ceniła sobie czas. Zawsze miała wszystko dokładnie rozplanowane. – Jestem z ciebie dumna – dodała.

    – Dziękuję, Pani – odparłam zadowolona. Nie ukrywałam szczęścia. Na większość spotkań przychodziłam spóźniona, co skutkowało karom.

    – Znasz zasady. Podpisałaś umowę. Jeśli teraz się rozbierzesz zacznie ona obowiązywać – poinformowała mnie. Cieszę się, że wszystko ustaliłyśmy na poprzednim spotkaniu w hotelu. Dzięki temu miałam czas nie tylko na podjęcie decyzji, ale i naukę reguł, które mnie obowiązywały. Postanowiłam nie odpowiadać Pani. Zaczęłam powoli i zmysłowo się rozbierać, a ona usiadła na pufie, która była w kącie pomieszczenia. Gdy klęczałam naga, a mój wzrok był skierowany w ziemię, Alicja wstała i poszukała czegoś w szafce. Wyjęła czarną skórzaną obrożę. Gdy ją zobaczyłam od razu odgarnęłam włosy, by mogła ją założyć.

    – Grzeczna sunia – pochwaliła mnie Pani przyczepiając smycz. – Wstań póki co – wydała polecenie, a ja się posłuchałam. – Weź swoje walizki. Zaniesiesz je do mojej sypialni.

    Pani trzymając koniec smyczy prowadziła mnie. Weszłyśmy po schodach, aż dotarliśmy do jej pokoju. Usiadła wygodnie w fotelu.

    – Gdzie je zostawić? – zapytałam, po czym zdałam sobie sprawę, jaką głupotę zrobiłam. Alicja zawsze pouczała mnie, że mówię bez jej zgody.

    – Wymień 10 zasad panujących w domu – rozkazała.

    – 1. Sunia nie ma prawa nosić odzieży bez zgody Pani. 2. Pani wyznacza odzież, którą zakłada sunia. 3. Pani zawsze wyznacza miejsce suni do spania. Sunia musi się na nie zgodzić. 4. Sunia nie ma prawa chodzić jak człowiek bez pozwolenia Pani. 5. Sunia je tylko to, co wyznacza jej Pani. 6. Sunia je z miski dla psów. 7. Suni nigdy nie wolno się odezwać, bez zgody Pani. 8. Sunia musi zwracać się do swojej Pani z wyraźnym zaznaczeniem jej wyższości. To samo dotyczy się jej brata. 9. Sunia może o sobie mówić tylko w trzeciej osobie. 10. Sunia zawsze zostanie ukarana zgodnie z popełnianą winą.

    – Czyli je znasz? – zapytała.

    – Tak, Pani – odpowiedziałam.

    – Złamałaś dwie zasady. 7 i 8. Wykonam ci dziś karę, lecz najpierw wypakujesz swoje rzeczy do komody – powiedziała wskazując jeden z mebli. Podeszłam do niego i otworzyłam go. W środku jednak z dwóch półek była wypełniona akcesoriami BDSM. Drugą zajęły moje rzeczy. W międzyczasie Pani zeszła do salonu, gdzie udałam się i ja po wykonaniu zadania. Zeszłam na czworakach, choć sprawiało mi to jeszcze trudność na schodach.

    Alicja oglądała serial na TV i piła przy tym drinka. Podeszłam do niej i klęczałam koło jej stóp w ciszy. Minęło kilka minut i w końcu się do mnie zwróciła.

    – Zadbaj o moje stopy. – Położyła je na małym stoliku. Podeszłam od drugiej strony i najpierw powoli zdjęłam skarpetki. Później lizałam jej stópki. Nie było to moje ulubione zadanie, ale wykonałam je bezbłędnie licząc, że kara może mnie ominąć. Gdy Pani podniosła rękę, dając mi do zrozumienia, że to już koniec chwyciłam za białą skarpetkę Alicji, by ponownie ją nałożyć. – Zaczekaj – powtrzymała mnie. – Włóż je sobie do buzi i przynieś mi czyste. – Bez zająknięcia wykonałam zadanie. Po krótkiej chwili moja Pani mogła spokojnie dalej oglądać serial. Ja klęczałam obok z rękami za głową. Czułam się najgorzej na świecie mając jej skarpetki w buzi. Wiedziała, że dla mnie jest to kara. Kolejną było, że nie wiedziałam jak długo moje męczarnie będą trwać.

    W pewnym momencie Pani bez słowa wyłączyła TV. Chwyciła mnie za smycz i prowadziła za sobą. Zeszłyśmy do korytarzu w piwnicy. Oparła się plecami o jedne z dwóch drzwi na korytarzu.

    – Tutaj jest mój pokój zabaw. Odwiedzimy go niedługo – powiedziała wskazując oczami na drzwi za nią. Później otworzyła drugie. – To jest twój pokój. Tu dziś będziesz spać – powiedziała i puściła moją smycz. Byłam na czworaka nie pewnie przed otwartymi drzwiami. – No już wejdź – rozkazała i kopnęła mnie w tyłek. Ruszyłam przed siebie, po czym drzwi za mną się zamknęły. Pomieszczenie miało małą lampkę w kącie, którą mogłam włączyć i wyłączyć. Dodatkowo miało materac, nocnik oraz pustą psią miskę.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Janek Kowali
  • Rodzinny sex 2

    Zapomniałem, wyłączać budzika i niestety o 6 rano zaczął dzwonić i nas obudził a akurat dziś do pracy miałem iść na 10. Spojrzałem na Kasię, która też się przebudziła. Wsadziłem ręce pod kołdrę, złapałem za jej plecy i przysunąłem ją do siebie. Pocałowałem ja w usta, zaczęliśmy się całować, lecz nie trwało to długo, gdyż jak to bywa z rana oby dwoje musieliśmy z toalety skorzystać. Najpierw poszła Kasia, kiedy wróciła poszedłem ja , po skorzystaniu z toalety podobnie  jak Kasia wróciłem nagi do łóżka. Chwilę leżeliśmy w milczeniu, po czym Kasia powiedziała – i jak podobało Ci się wczoraj? – No pewnie, że tak było cudownie chciałbym tak codziennie,  a Tobie jak się podobało? – Wiesz, co to był pierwszy analny raz dla mnie i żałuję, że dopiero teraz, bo było cudownie a orgazm analny nie ma sobie równych, musimy to koniecznie jeszcze kiedyś powtórzyć. – zgadzam się z Tobą i bardzo chętnie to nie raz jeszcze z Tobą powtórzę. – Może wypijemy kawkę? zmieniła temat Kasia. – No pewnie już wstaje i ogarniam. A więc wstałem wyjąłem z szuflady bokserki założyłem je i tak ubrany poszedłem do kuchni przygotować kawę. Wstawiłem wodę i przygotowałem kubki do, których nasypałem kawę i jak zawsze po 2 łyżeczki cukru. Po kilku chwilach kawa była już gotowa a więc zaniosłem ja do pokoju i postawiłem na stole oraz zawołałem Kasię. Po chwili weszła do pokoju, miała na sobie moje dresowe spodnie oraz moja zapinaną na suwak bluzę. Spojrzałem na nią i powiedziałem – Ślicznie i seksownie wyglądasz Uśmiechnęła się tylko. Kasia na jednym ja na drugim krześle usiedliśmy przy stole, ale po chwili wpadłem na pomysł abyśmy wypili kawkę na balkonie a przy okazji zapalimy sobie, Kasia się zgodziła. Wzięliśmy kubki z kawę i wyszliśmy na zewnątrz, usiedliśmy obok siebie na krzesłach a kawa stanęła na balkonowym stoliku. Zapaliliśmy po papierosie i siedzieliśmy praktycznie w milczeniu, siedzieliśmy tak i paliliśmy sobie około 30 min po wypiciu kawy i wypaleniu kilku fajek weszliśmy z powrotem do domu. Po wejściu Kasia zapytała – dużo masz czasu dla mnie? – cały dzień, bo mam wolne a moja wraca dopiero wieczorem – to świetnie będziemy mogli spędzić cały dzień razem odparła Kasia. Poszliśmy do kuchni, że zrobić sobie śniadanie, a następnie do pokoju. Usiedliśmy przy stole, aby zjeść to, co sobie przygotowaliśmy, że trwało to kilkanaście minut. Posprzątaliśmy sobie i postanowiliśmy się położyć na łóżku Aby trochę odpocząć co też zrobiliśmy. Ja leżałem samych bokserkach a Kasia w mych dresach. Włączyliśmy tv i tak przez jakiś czas po prostu sobie leżeliśmy. Leżał obok pięknej, a zgrabnej i seksownej kobiety, a więc nie było w tym nic dziwnego, że mój kutas zaczął rosnąć i wracać do formy. Kasia od razu to zauważyła, że gdyż uśmiechnęła się zalotnie i pocałowała mnie w usta, zaczęliśmy następnie wstała zdjęła moja bluzę i spodnie i pokazała mi się zupełnie naga. Podeszła do mnie i szybkim ruchem pozbawiła mnie bokserek, dzięki czemu nie dość, że i ja zostałem całkiem nagi to dodatkowo wypuściła na wolność mego gotowego już kutasa. Nie czekała dłużej, niż wesoła na mnie i usiadła okrakiem na mych udach, a następnie uniósł się na swych kolanach złapała mego kutasa nacelowała na swą dziurkę w cipce i bez pardonu na nim usiadła, że zaniżając go całego w swej ciasnej, ale i bardzo wilgotnej od środka cipce. Zaczęła się poruszać góra i dół, że najpierw powoli, a następnie coraz szybciej by chwili już galopować jak oszalała, że ja w tym czasie jednym palcem po udziałem i ugniatałem jej łechtaczkę. Ruchałem ją, że a właściwie ona mnie. Nasze oddechy przyspieszały, że oby dwoje zaczęliśmy pojękiwać, że, a nawet jęczeć z rozkoszy, a Kasia nie przestawała, że dalej na mnie skakała, że aż w pewnym momencie nie wytrzymałem i wytrysnąłem w nią lawina gorącej spermy. A ona dalej skakała piszcząc jeszcze chwila jeszcze troszkę, że aż w końcu krzyknęła z rozkoszy i przestała na mnie skakać. Dalej siedząc na mnie po prostu opadła swą twarzą na moją, że zaczęliśmy się mega namiętnie całować. Trwało to jeszcze chwilę, to, po której Kasia, że mnie zeszła i położyła obok. Po chwili zadzwonił jej telefon odebrała i wyszła po chwili wróciła i powiedziała, że musi jechać, ale wróci za godzinkę z mega niespodzianka, która na pewno mi się spodoba. C. D. N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak