Author: admin

  • Dwie trans suczki

    Rozpoczęło się niewinnie, od rozmowy na czacie. Nie był nachalny, pisał że jest uległy, lubi facetów w  damskich ciuszkach i sam czasami zakłada-lubi jak nazywa się go wtedy Julką, na mnie mówił Magda. Po kilku tygodniach rozmów przez gg i skypa, wymianie sporej ilości zdjęć  zaproponował, czy raczej zaproponowała spotkanie u niej jako dwie CD lesby. Obawiałam się trochę bo jednak różnie w życiu bywa ale że akurat wybierałam się w jej strony…

    Rano pobudka, prysznic, głęboka lewatywa. Kawa do śniadania-oczywiście nago. Potem pakowanie: do torby oprócz normalnych ciuchów, kilka sukienek, bielizny, pończochy i rajstopy . Na koniec oczywiście moje ulubione czółenka na 13cm szpilce oraz ruda peruka, kilka zabawek analnych i nie tylko. Na siebie czarne grube pończochy, różowe koronkowe stringi i staniczek. Na to normalne ciuchy. Szybki papieros i do samochodu a w reklamówce srebrne balerinki. Torba do bagażnika i jadę. Po wyjechaniu za miasto postanowiłam zmienić obuwie i Adidasy poszły na bok a na nogach znalazły się baleriny.  Dojeżdżając zadzwoniłam, Julka miała czekać na mnie przy domu handlowym. Podjechałam, wsiadła i zapytała:

    -No co, nie dostanę buziaka na powitanie od mojej suni?

    -Uspokój się – odpowiedziałam- przy ludziach?

    -Nikogo nie ma przecież-  rozejrzałam się, faktycznie pusto było, więc cmoknęłam ją w policzek.

    – No co ty, tylko tyle?

    – Poczekaj, wyjedźmy za miasto- odpowiedziałam. Za rogatkami był las i dróżka. Skręciłam, zatrzymałam samochód i moje usta wpiły się w jej wargi w namiętnym pocałunku. Nasze języki rozpoczęły szalony taniec a moja dłoń powędrowała między Julki nogi. Poczułam jej podniecenie.

    – Chcę cie mieć, tu i teraz- wyszeptała.

    Rozpięłam jej rozporek i zobaczyłam że tez ma na sobie koronkową majteczki.

    – Ooo kochana, tak mnie zaskoczyłaś?- zapytałam- to w takim razie jedziemy do domu, tam się zabawimy.

    Julka mieszkała w sporym domu lekko na uboczu. Jak wjechałyśmy na podwórko, wiedziałam że spełni się moje największe marzenie-wyjście w damskich ciuszkach na dwór i może nawet seks pod gwiazdami…

    Weszłyśmy , zdjęłyśmy normalne ubrania. Objęłyśmy się, nasze usta przylgnęły do siebie, moje dłonie delikatnie pieściły plecki i pupę Julki. Teraz dokładnie zobaczyłam jej strój: prześliczny błękitny koronkowy komplet bielizny, czarne pończochy samonośne. Julka była troszkę niższa ode mnie i miała zajebiście gładkie ciało. W przeciwieństwie do mnie, regularnie używała depilatora. Splecione w uścisku przeszłyśmy do łazienki, objęte weszłyśmy pod prysznic i Julka odkręciła wodę. Delikatnie rozpięła mi stanik, powolutku zsunęła majteczki, jej usta dotknęły mojego gładko wygolonego kutaska. Głaskałam ją po głowie a ona delikatnie mnie ssała i całowała. Pochyliłam się lekko i rozpięłam jej staniczek, zsunęła go i wstała żebym mogła zająć się majteczkami.  Delikatnie wzięła w dłoń nasze kutaski i zaczęła je masować. Mój wzwód był natychmiastowy. Delikatnie spojrzałam w dół. Mój sprzęt nie należy do najmniejszych, ma 18cm. Ale Julki kutas był sporo grubszy i dłuższy. Namydliłam dłonie i zaczęłam myć Julki krocze, pieszcząc je namiętnie. Jedną dłonią mydliłam jej krocze, druga powędrowała na pupę. Gładziłam jej ciało coraz szybciej a sztywny kutas sterczał przed moją twarzą. Delikatnie objęłam go ustami i językiem zaczęłam pieścić sam czubeczek, Julka złapała mnie za głowę i zaczęła powolutku poruszać biodrami w przód i w tył. Objęłam go dłonią u nasady i zaczęłam rytmicznie poruszać równocześnie wkładając coraz głębiej w usta. Ruchy bioder Julki stawały się coraz mocniejsze a jej kutas zbliżał się do mojego gardła. Pojękiwała i posapywała coraz mocniej ruchając moje usta.

    – Wypnij się Madziu, chcę cię mieć.

    Wstałam, odwróciłam się i wypięłam dziurkę a Julka rozsmarowała w niej żel. Delikatnie wsunęła czubek kutaska między moje pośladki i po chwili czułam jak walczy z mięśniami mojego zwieracza. Rozstawiłam szerzej nogi postarałam się rozluźnić. Julka mocnym pchnięciem weszła w moje wnętrze a ja aż krzyknęłam. Nigdy wcześniej tak duży sprzęt nie był w moim wnętrzu i z początku nie było to przyjemne jednak po chwili Julka zmniejszyła tempo i zaczęła mnie posuwać jak namiętną dziewczynkę.  Z każdym pchnięciem czułam coraz większą rozkosz a Julka szeptała mi do uszka świństewka i dłonią masowała mojego kutasa. Czułam że zbliżam się do finału. Julka jęczała i sapała a jej kutas poruszał się w mojej dziurce coraz szybciej. Wyprostowałam się lekko a ona zaczęła całować moją szyję. Gorąca woda z prysznica obmywała nasze ciała a ja czułam że za chwile eksploduję. Jeszcze kilka ruchów jej dłoni i moja sperma poszybowała na ścianę w tej samej chwili poczułam jak gorące mleczko  Julki wypełnia moje wnętrze. Obróciłam się, objęłam ją w pasie i nasze mokre ciała przylgnęły do siebie, nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku. Delikatnie pieściłam jej plecki i pupę a ona głaskała moje piersi. Czułam jak znowu rośnie moje podniecenie, jednak po chwili Julka odsunęła się ode mnie, namydliła dłonie i zaczęła mydlić moje ciało. Odwzajemniłam się tym samym i po chwili obie byłyśmy całe w pianie. Wzięłam słuchawkę od prysznica, spłukałam z niej mydło ona zaczęła polewać wodą z prysznica mnie. Po chwili zaczęłyśmy wzajemnie wycierać do sucha swoje ciała. Wyszłyśmy z łazienki nagie, przechodząc przez przedpokój wzięłam swój plecak i poszłyśmy do pokoju. Wysypałam jego zawartość na podłogę a Julce aż zaświeciły się oczka na widok plugów i wibratorów które miałam oprócz fatałaszków.  Wzięła w dłoń dużego czarnego pluga analnego i podała mi go

    – Włóż go sobie- poprosiła.

    – Ty mi go włóż – poprosiłam siadając na kanapie. Julka odkręciła pudełko z żelem, nawilżyła zabawkę, podeszła do mnie i rozchyliła moje uda. Zsunęłam się lekko żeby ułatwić jej dostęp do dziurki. Dłonią objęła mojego kutaska a plugiem delikatnie nacisnęła na zwieracz. Po orgii pod prysznicem byłam nieźle rozciągnięta więc nie miała problemu z włożeniem go. Wstałam wypełniona i sięgnęłam po fatałaszki.

     

     

     Założyłam koronkowe majteczki, stanik, wypełniłam go sztucznymi cycuszkami a na głowę ruda peruka. Popielate pończochy samonośne na nogi, złota  krótka sukienka na szerokich ramiączkach, czarne bolerko i czółenka na szpilce.

    – Bosko wyglądasz – powiedziała Julka

    – A ty co, tak będziesz paradować przede mną na golaska?- zapytałam a Julka zachichotała- Lepiej się ubierz bo cię zaraz zgwałcę.

    – Nie, już się ubieram, zaczekaj chwilkę.

    Wyszła z pokoju i po chwili słyszałam dźwięk otwieranej szafy i szuflad. Po kilku minutach Julka weszła a ja oniemiałam z wrażenia. Nie poznała bym jej a ze swoją figurą i delikatną buzią spokojnie w tym przebraniu mogła by wyjść na ulicę i nikt by się nie domyślił że to facet. Miała na sobie obcisłą śnieżnobiałą mini sukienkę pod którą delikatnie odznaczały się koronkowe stringi i staniczek z niewielkimi ale słodkimi cycuszkami. Na nogach cieliste pończochy i czółenka na delikatnym słupku. Całości dopełniała blond peruka z lekko cieniowanymi włoskami.  Musiałam głupio wyglądać bo zapytała:

    – I jak ci się podobam?

    – Jula, wyglądasz jak prawdziwa suczka- wstałam, podeszłam i objęłam ją w pasie a drugą ręką zaczęłam delikatnie głaskać po udach i pupie. Pocałowałam ją namiętnie.  Odepchnęła mnie lekko po czym wzięła za rękę i zaciągnęła do kuchni.

    – jak chcesz kawy to stoi w szafce – powiedziała włączając czajnik. Wyjęłam, nasypałam do dwóch kubków i postawiłam na szafce przy czajniku stając za Julką. Złapałam ją delikatnie w pasie a moja dłoń powędrowała do jej krocza. Ciało Julki lekko się wygięło a ona zaczęła mruczeć jak kotka. Odsunęłam jej włoski i zaczęłam całować szyję. Czułam jej podniecenie, sama też miałam mrówki w majteczkach.  Jula podciągnęła mi sukienkę, wyjęła z majteczek rosnącego kutasa i zaczęła go masować. Podciągnęłam delikatnie Julki kieckę i głaskałam jej brzuszek całując namiętnie szyję, zsunęłam  jej majteczki ,kucnęłam  i delikatnie rozchyliłam pośladki odsłaniając  dziurkę. Lekko dotknęłam czubkiem języka, poruszyłam nim a Julka mruczała z podniecenia. Mój język rozpoczął taniec w dziurce a Julka pojękiwała coraz głośniej. Żel do nawilżenia stał obok, zamoczyłam w nim mocno palce i wsunęłam między Julki pośladki rozsmarowując go dokładnie. Wstałam i weszłam w nią jednym pchnięciem aż krzyknęła. Czułam jak mięśnie jej ciasnej dziurki zaciskają się na moim korzeniu a ja ruchałam ją powolnymi i namiętnymi ruchami. Najpierw płyciutko, samym czubkiem i z każdą chwilą coraz mocniej i głębiej.  Julka jęczała coraz głośniej a ja wiedziałam że za chwilę eksploduję. Czułam jak moje jaja obijają się o Julki pośladki, jej ciasny zwieracz zaciskał się na kutasie coraz mocniej i po chwili eksplodowałam. Czułam jak mój kutas tryska spermą  w Juli wnętrzu wypełniając jej ciało ciepłym strumieniem a ja krzyczałam z rozkoszy.  Wysunęłam miękkiego już penisa z jej wnętrza a Jula usiadła na blacie szafki z szeroko rozłożonymi nóżkami

    – No co, chyba mnie nie zostawisz takiej podnieconej? – zapytała

    – Oczywiście że nie- odparłam przysuwając się do niej. Delikatnie zaczęłam podciągać jej sukienkę a nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku. Sukienka wylądowała na podłodze a mój język rozpoczął wędrówkę po jej ciele. Głaskałam jej aksamitne uda czując pod palcami koronkę pończoszek a językiem pieściłam pępuszek. Ujęłam delikatnie dłonią sztywnego kutasa, lekko wzięłam go w usta. Zsunęłam skórkę i dotknęłam leciutko czubka językiem. Moja dłoń poruszała się wolniutko w górę i w dół, usta przesuwały się coraz niżej obejmując cudownego kutaska. Jula delikatnie położyła dłonie na mojej głowie i zaczęła miarowo poruszać biodrami.  Obciągałam jak rasowa kurwa a oddech Julki robił się z każdym rucham moich ust coraz szybszy. Zsunęła się z blatu a ja klęcząc przed nią obciągałam czując że zbliża się do rozkoszy. Ruchała moje usta a moja dłoń poruszała się po nasadzie jej kutasa coraz mocniej. Nagle Julka zaczęła głośno jęczeć i sperma trysnęła mocnym strumieniem. Nie mogłam uronić nawet kropelki z Julki orgazmu, mimo że wytrysk miała obfity. Podniosłam się a Julki ciało przylgnęło do mojego, jej pocałunek wysysał resztki jej rozkoszy z moich ust. 

    Poprawiłam sukienkę, majteczki  i poszłam do pokoju, Julka założyła swoje i zabrała się za robienie kawy. Po kilku chwilach weszła z tacą, postawiła ją na stoliku i włączyła telewizor i dvd. Na ekranie leciało ostre porno, na którym Domina tresowała i gwałciła długowłosą trans suczkę i niewolnika. Julka położyła się z głową na moich kolanach a ja gładziłam jej głowę patrząc jak na ekranie śmieć i suka przywiązani do haków w suficie z pokorą przyjmują chłostę od Pani. Jak śmieć kopuluje z transką a ich właścicielka polewa złączoną parę woskiem a potem oddaje na ich ciała swój złoty nektar który oni zlizują z błogością z siebie nawzajem. Transetka z ekranu kogoś mi przypominała, ale nie byłam pewna kogo.

    – Podoba ci się? – zapytała Julka

    –  Bardzo – odpowiedziałam – I chyba kogoś mi ta laska przypomina.

    Julka zachichotała a w jej oczach pojawił się dziwny błysk. Już byłam pewna że to ona, tylko w ostrym makijażu i czarnej peruce.

     

    Po dwóch-trzech godzinach gadania o głupotach, oglądania z dvd pornosków z udziałem Juli  usłyszałam dźwięk domofonu. Julka wstała, pocałowała mnie delikatnie w usta i poszła do przedpokoju. Słyszałam jak z kimś rozmawia i otwiera drzwi a po chwili lekko stłumione odległością głosy kobiety i mężczyzny. Byłam ciekawa kto przyszedł, tym bardziej że Julka nie przebierała się tylko poszła tak jak była ubrana: w sukience, pończochach i peruce. Po dłuższej chwili zobaczyłam wchodzącą do pokoju lekko zaokrągloną niewysoką dojrzałą kobietę ubraną w czarną ładnie dopasowaną sukienkę przed kolano i buty na wysokim koturnie a  za nią trochę wyższego, całkowicie nagiego  mężczyznę który… prowadził na smyczy idącą na czworaka także nagą  Julkę. Pani spojrzała na mnie groźnym wzrokiem. Natychmiast zeskoczyłam z kanapy i klęknęłam z twarzą przy dywanie, Kobieta podeszła i dała mi do ucałowania bucik. Ucałowałam a Pani lekko kopnęła mnie w twarz

    – Widzę że potrzebujesz lekcji dobrego wychowania dziwko, najpierw chciała bym cię dokładnie obejrzeć- nie do końca byłam pewna o co Pani chodzi więc podniosłam głowę i spojrzałam na Panią. Nie spodobało się Jej to i od razu zarobiłam plaskacza.

    – Wyskakuj z tych ciuchów szmato, Pani chce cię obejrzeć nagą. A ty- zwróciła się do Julki- przynieś mi papierosy, zrób kawy i nalej koniaku.

    Julka wyszła a ja trzęsącymi się dłońmi zaczęłam ściągać z siebie sukienkę, gdy chciałam rozpiąć stanik Pani przerwała mi i kazała wstać. Popatrzyła na mnie z politowaniem, pokręciła głową ale nic nie powiedziała. Machnęła tylko ręką każąc mi zdejmować bieliznę i pończochy. Po chwili byłam całkowicie naga. Pani podeszła do mnie, dotknęła twarzy, obejrzała moją szyję, plecy. Po chwili kazała m i się odwrócić i mocno pochylić. Rozchyliła moje pośladki  oglądając mój tyłek, chyba spodobało się Jej że mam w dziurce cały czas pluga analnego bo poklepała mnie delikatnie w pośladek. W czasie gdy byłam oceniana przez Panią, kątem oka zerknęłam na mężczyznę który z Nią przyszedł. Był to około 55-60 letni facet z niewielkim brzuszkiem. Zauważyłam że miał założoną na kutaska stalową klatkę i na całym ciele nie miał nawet jednego włoska. Na głowie też.  W międzyczasie Julka przyniosła na tacy lampkę koniaku i filiżankę aromatycznej kawy dla Pani. Obok leżały papierosy i zapalniczka i szeroka skórzana obroża. Pani wskazała na mnie palcem i kiwnęła dłonią w kierunku Julki. Jula podeszła, klęknęła przed Panią po czym ucałowała Jej bucik i wzięła obrożę. Podeszła do m nie, założyła m i ją na szyję i zamknęła malutką kłódeczką. Złapała mnie za kutaska i delikatnie pociągnęła, to samo zrobiła z mężczyzną który cały czas w milczeniu przyglądał się temu co robiła ze mną Pani. Poszliśmy do łazienki. Tam pierwszy raz usłyszałam głos tego mężczyzny.

    – Jestem Piotr a przed chwilą poznałaś moją i Julii właścicielkę, Panią Urszulę. Jak się dobrze sprawisz, będziesz miała szansę dołączyć do nas. Jak zechcesz oczywiście. Na razie, musimy sprawić żebyś wyglądała tak jak trzeba- powiedział i z szafki wyjął maszynkę do strzyżenia. Julka w tym czasie na podłodze rozłożyła lateksowe prześcieradło i Piotr pokazał mi żebym się położyła na nim. Leżąc czułam jak goli mi nogi, klatkę piersiową. Odwrócił mnie na brzuch i zaczął jeździć maszynką po tyłku, dziurce i plecach, na koniec ostrzygł  mi na zero głowę. Potem Julka nałożyła  żel do golenia i jednorazową maszynką dokończyła dzieła czyszcząc z włosków każdy zakamarek mojego ciała. Wstałam i spojrzałam w lustro-nie poznałam sama siebie. Pierwszy raz widziałam siebie tak gładką. Piotr wziął w dłoń mojego kutasa i założył na niego taki sam pas cnoty jak sam nosił, zatrzasnął kłódeczkę.

    – Załóż to- powiedział wręczając mi reklamówkę. Wyjęłam jej zawartość. Mój własny biały stanik, białe stringi i pończochy oraz srebrne balerinki, oprócz tego była tam lateksowa maska na głowę , skórzany knebel typu pony Na przeguby dłoni i kostki skórzane mankiety z karabińczykami. Do obroży przypiął gruby łańcuch którego drugi koniec przypiął do Julki obroży.

    Padłyśmy na kolana i jak grzeczne suczki wyszłyśmy z łazienki przy nodze Piotra. Nie zaprowadził nas jednak do pokoju ale po schodach do piwnicy. Bałam się, ale i byłam podniecona nie wiedząc co zobaczę za chwilę. Oniemiałam. Weszliśmy do dużego pomieszczenia ze ścianami z surowej cegły, dookoła  stały przeszklone gabloty w których równiutko poukładane leżały wibratory, dilda, plugi analne. Po drugiej stronie poukładane były  najróżniejsze narzędzia chłosty i tortur. Na środku stał duży obity skórą stół z grubymi linami do krępowania a pod ścianą klęcznik, obok coś w rodzaju niskiego taboretu z zamontowanym w miejscu do siedzenia grubym plugiem analnym. Obok wisiały dwa drewniane krzyże. Obok, na czerwonym skórzanym fotelu siedziała Lady. Wyglądała bosko w czarnym body, pończochach i kozakach na niebotycznej szpilce. Spojrzała a Piotr poprowadził nas na środek pokoju. Nakazał żebyśmy wstały, łańcuch łączący nasze obroże przeciągnął przez wbity w sufit hak. Był dosyć wysoko i musiałyśmy stanąć lekko na palcach obrócił nas twarzami do siebie, przysunął tak że nasze ciała zetknęły się. Chwycił moje dłonie, przesunął je na pupę Julki i spiął mankiety. Po chwili jej ręce znalazły się za mną a na jej przegubach zawisły stalowe kajdanki. Nasze usta były bardzo blisko i Julka wykorzystała to całując mnie puszczając do  mnie oczko. Zauważyła to Pani i nie spodobało Jej się to, podniosła się, podeszła do nas i dostałyśmy po kilka razów palcatem który miała w dłoni.

    – Co dziwki, pieszczot wam się zachciewa? Będziecie miały ich jeszcze dosyć.

    Czułam przez bieliznę jak Julka dostaje wzwodu, też zaczynałam czuć coraz większe podniecenie, jednak żelastwo które miałam w kroczu uniemożliwiało mi wzwód. Piotr podszedł do nas trzymając w ręce duży,  gumowy worek napełniony płynem. Z worka zwisały dwa wężyki zakończone plastikowymi końcówkami. Zawiesił worek na haku, zsunął nam majteczki na kostki i wziął w dłoń jedną końcówkę i bezceremonialnie wsadził mi ją w dziurkę, druga końcówka znalazła się w dziurce Julki a po chwili popłynął do naszych wnętrz ciepły płyn do lewatywy. Po kilku minutach czułam że mój brzuch jest wypełniony do granic możliwości. Na szczęście worek opustoszał a Piotr odczepił łańcuch od haka. Niestety nie rozpiął łączących nasze dłonie mankietów. Z trudem przemieściłyśmy się do znajdującej się obok małej toalety w której był sedes i coś w rodzaju brodzika ale bez prysznica i zasłonki, Julka siadła pierwsza i po chwili słyszałam jak z jej dziurki leci prysznic. Zamieniłyśmy się miejscami i ja mogłam ulżyć swojemu wnętrzu. Po chwili do pomieszczenia wszedł Piotr, rozpiął nasze związane ręce. Julka złapała mnie i pociągnęła w kierunki brodzika. Piotr w tym czasie rozwinął szlauch i podłączył go do wystającego ze ściany kurka. Nakazał nam się rozebranie do naga i po chwili odkręcił wodę. Była lodowata. Polewał nasze ciała od góry do dołu. Wtuliłyśmy się z Julką w siebie żeby się choć troszkę ogrzać, niestety spływająca po nas woda była tak zimna że trzęsłyśmy się jak galarety. Po chwili odwróciłyśmy się tyłem i pochyliłyśmy wypinając nasze dziurki które Piotr porządnie wymył strumieniem z węża. Zakręcił wodę i rzucił nam mały ręcznik i wyszedł, wytarłyśmy się wzajemnie. Chciałam wyjść, ale Julka powstrzymała mnie. Położyła moją dłoń na swoim kutasie. Zaczęłam go delikatnie masować głaszcząc drugą dłonią jajka. Czułam jak penis rośnie w mojej dłoni i zastanawiałam się co będzie dalej. Po chwili wszedł Piotr, znowu przypiął łańcuch do naszych obroży i wyprowadził nas do komnaty tortur jak w myślach nazwałam pomieszczenie. Pani nakazała żebym dosiadła pluga z taboretu. Trochę się przeraziłam bo miał u podstawy z 5 cm średnicy jednak wzięłam do ręki słoik z żelem który stał obok i rozprowadziłam sporą ilość po zabawce i dziurce. Delikatnie dotknęłam czubka i zaczęłam wsuwać coraz głębiej.  Poruszałam dziurką lekko w dół i w górę a plug wchodził we mnie coraz głębiej. Niestety nie byłam w stanie wcisnąć całego. Jednak moja dziurka nie była aż tak wytrenowana. Pani skinęła dłonią na Julkę a ta podeszła do mnie i po prostu docisnęła moje ciało. Plug wszedł we mnie do końca a ja aż krzyknęłam z bólu. Po chwili, ból ustąpił podnieceniu i uczuciu wypełnienia.  Julka podeszła do Lady, klęknęła przed Nią z twarzą przy podłodze. Pani wzięła do ręki palcat i zaczęła wymierzać jej razy. Po dziesiątym przestała i podniosła Julki twarz. Widziałam ból w jej oczach, ból ale też pokorę i błaganie skierowane do Pani Elżbiety. Domina podsunęła pod Julki twarz bucik a ona zaczęła go wylizywać. Pani przywołała Piotra, podszedł i zdjęła mu z kutasa pas cnoty po czym nakazała mu podejść do mnie. Wsadził mi miękkiego do ust a ja zaczęłam delikatnie ssać poruszając wargami w przód i w tył czując jak rośnie. Miał lekko słonawy, podniecający smak. Niestety zareagował na te pieszczoty też i mój kutas wypełniając szczelnie klatkę w której był zamknięty. Piotr złapał mnie za uszy i zaczął miarowo posuwać, chciałam ująć go dłonią, jednak złapał mnie za nią i odepchnął. Dławiłam się a on ruchał mój pysk jak dziwkę.

    – Dosyć – zawołała Lady Urszula. Wyjął i ze starczącym kutasem podszedł do wypiętej dupki  Julki pracującej nad czystością bucików Pani. Przykucnął lekko i wsadził jednym pchnięciem. Nie wierzyłam że można przyjąć w dziurce takiego kutasa bez mocnego nawilżenia ale Jula nawet nie pisnęła. Piotr pompował ją miarowo a ona cały czas lizała cholewki Pani kozaków głaszcząc je dłońmi. Zobaczyłam że Pani przymknęła oczy i dotknęłam swojego kutasa, niemal niezauważalnymi ruchami masowałam jaja, dwoma palcami ujęłam nasadę tuż nad obrączką trzymająca pas na jajach i leciutko poruszałam  masturbując się. Piotr walił Julki dziurę coraz szybciej jęcząc i sapiąc. Widać było że niewiele mu brakuje do orgazmu ale pilnował się żeby nie trysnąć. Niestety moje manewry zauważyła Pani Urszula. Wstała i podeszła do mnie. Złapała mnie za ręce i wyciągnęła. Po pierwszym uderzeniu aż krzyknęłam. Dostałam po 5 razów w każdą dłoń i Pani odeszła a ja schowałam na tyle ile dałam radę dłonie pod tyłek żeby złagodzić trochę pieczenie.

    – Trzymaj łapy przed sobą szmato – głos Pani Urszuli przywołał mnie do porządku. Wyciągnęłam dłonie i patrzyłam jak Piotr  zbliża się do finału. Pani stanęła za nim i delikatnie zaczęła gładzić po plecach. Złapała go mocno w pasie i odsunęła od Julki, zaprowadziła do mnie-miałam jego kutasa na wysokości twarzy. Wsadził mi całego, złapał za głowę i zaczął rytmicznie poruszać. Po chwili czułam jak cały jego ładunek tryska w moje gardło. Pani wzięła mnie za obrożę i pociągnęła w stronę Julki. Widziałam że moja kochanka jest mocno podniecona. Klęknęłam z twarzą przy podłodze i po sekundzie czułam jak Juli kutas wchodzi delikatnie w moją dziurkę. Pompowała mnie miarowo wsadzając całego kutasa w rozciągniętą plugiem dziurkę. Resztki żelu który miałam wcześniej rozsmarowany dawały jeszcze resztkę wilgoci,  ale nie było jej dostatecznie dużo by rżnięcie było przyjemne. Bolało trochę ale na szczęście czułam że Julka już zbliża się do finału. Kilka ruchów i z jej ust wydobył się głośny jęk a sperma wypełniła moje wnętrze długimi strumieniami. Julka kończyła mocnymi i szybkimi ruchami. Jej kutas wysuwał się i wchodził w moje ciało od czubeczka aż po same jaja a jego posiadaczka jęczała w ekstazie. Po chwili wysunęła go i padła na podłogę. Mocny kopniak Piotra szybko postawił ją na nogi. Klęknęła obok mnie posyłając mi całusa. Poczułam na kutasie dłoń Piotra i zobaczyłam że zdejmuje mi pas cnoty. Byłam ciekawa co będzie dalej. Julka wsunęła się delikatnie pode mnie przyciskając biodra do moich, Piotr wsunął pod nią poduszeczkę i położyłyśmy się. Przy mojej głowie stanęła Pani Urszula i założyła mi maskę zasłaniającą oczy. Poczułam, że czyjaś dłoń rozsmarowuje w mojej dziurce żel a po chwili wchodzący tam czubek penisa. Po chwili drugiego poczułam w moich ustach. Czyżby był tu jeszcze ktoś o kim nie wiedziałam? Po chwili kutas wszedł cały w moją dupę a na pośladkach poczułam  zimno ćwieków. To Pani Urszula ruchała mnie strap onem a Piotr zajmował się moimi ustami. Pani posuwała mnie miarowo, sztuczny kutas wchodził we mnie i wysuwał się regularnie. W ustach czułam resztki smaku orgazmu Piotra w plastikowy fallus posuwał moją tylną dziurkę. Nagle Pani wyjęła ze mnie sprzęt i poczułam jak Julka zaczyna poruszać biodrami. Zrozumiałam że Pani zajęła się teraz nią. Niestety Piotr też przeniósł się w usta Julki. Po chwili jednak, poczułam jej dłoń między swoimi nogami. W tej samej sekundzie strap on powrócił w moje wnętrze a Piotra kutas do moich ust. Tego było dla mojego podniecenia zbyt wiele. Trysnęłam cały ładunek w Julki dłoń i na ciało. Pani nie przestawała jednak mnie gwałcić, mało tego-na ciele poczułam gorące krople wosku. Wydałam z siebie stłumiony jęk bólu a dildo w mojej dupie poruszało się coraz szybciej. W nozdrzach poczułam słonawy zapach spermy a na twarzy delikatne dotknięcie.

    – Wyliż mi dłoń – usłyszałam szept Juli. Wysunęłam język i poczułam smak własnego nasienia. Lizałam czubkiem języka, ssałam podsuwane mi paluszki jeden po drugim. Poczułam szarpnięcie obroży i klęknąłem podpierając się łokciami, poczułam że Pani dosiada m nie jak konia. Nagle moje pośladki przeszyło gorąco od uderzenia palcatem. Ruszyłam na czworaka z Panią na plecach. Poczułam pod dłońmi i kolanami schody, najdelikatniej jak się dało żeby tylko Pani nie zsunęła się z mojego grzbietu wspinałam się do góry a Pani poganiała mnie uderzając to w jeden to w drugi pośladek. Schody się skończyły, jeden zakręt, drugi. Wiedziałam że zawiozłam Panią do pokoju od którego się wszystko zaczęło. Pani zsiadła ze mnie i zdjęła z mojej twarzy maskę. Nie sądziłam że tyle czasu to wszystko trwało, ale za oknami było już ciemno

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    uległy impotent
  • On i ona

    Złapał ja w pasie i jednym ruchem pociągnął w górę. Ona bezbłędnie odgadła jego zamiary i zgrabnym ruchem owinęła smukłe nogi wokół jego bioder. Jej satynowe usta, są takie pełne i kusząco wilgotne że on traci grunt pod nogami. Sadza ja lekko na stole, lewa dłoń wplata w jej długie, gładkie włosy. Delikatnym ruchem by nie sprawić jej bólu przyciąga jej twarz bliżej.
    Całuję ja po policzkach, czole i oczach. Ona nie wytrzymuje i wpija się w jego usta niczym wampirzyca łaknąca krwi. Całuję go bez opamiętania, ich języki co jakiś czas spotykają się w pół drogi i walczą w rozkosznych zapasach… Jej dłonie błądzą po jego ciele. On je czuje, czuje jak wędrują w górę i w dół. To go nakręca… Przyciąga ja do siebie bliżej, tak by jej biodra dotknęły jego. Chwyta mocniej jej włosy i odchylenia jej głowę do tyłu by odsłonić szyję. Z ust jednym ruchem przechodzi do ucha i szeptem pyta: -Czego chcesz? Nie czeka na odpowiedź wbija lekko zęby w jej napięta szyję i zaczyna ustami po niej błądzić. Składając lekkie ale stanowcze pocałunki. Powoli schodzi coraz niżej, czuje ze jej ciało drży. Odciągnął jej głowę mocniej w tył lekkim szarpnięciem żeby uwydatnić jej obojczyki i podnieść piersi. Ona nie protestuje, lubi to, lubi ten rozkoszny ból, podniecający. Opuszkami palców odchyla swoją  bluzkę by ułatwić mu dostęp i odsłonić obojczyki i kawałek piersi.
    Całuję jej obojczyki, dokładnie, namiętnie. Jedną ręką błądzi po jej szyi i co rusz wplatając palce w jej włosy,  a drugą muskał jej ciało. Jednym pewnym ruchem rozpinana jej stanik by uwolnić jej jędrne piersi z uwięzi. Ręką sunie w dół pleców, zatrzymuje się na biodrach i tak ponętnie wyczuwalnych kościach. Następnie kieruje się w stronę brzucha i zjeżdża na uda. Głaszczę ich wewnętrzną stronę coraz wyżej, niebezpiecznie zbliżając się do jej najcenniejszego skarbu. Ona drży, cała coraz mocniej. Nogami przesuwa go do siebie i przyciska, chce go czuć. Jego ręką w końcu trafia na jej piersi. Idealnie mieszczą się w jego dłoni. Masuje je delikatnie z namaszczeniem. Jego usta również trafiają droga w dół jej dekoltu wprost na odsłoniętą pierś. Czubek jego języka zatacza koła, coraz mniejsze i mniejsze, aż w końcu trafia na sutek. Najpierw drażni go szybkimi i wolnymi ruchami we wszystkich kierunkach. Czuję jak twardnieją. Widzi jak sutek drugiej piersi wciąż przykrytej bluzka zaczyna się przez nią przebijać. Wtedy chwyta jeden nabrzmiały sutek w wargi, delikatnie ściska i bawi się językiem i ssa. W tym samym czasie jedna ręką rozmasowuje druga pierś, a wolna dłonią błądzi po jej ciele,  coraz niżej i niżej. Zmienia pierś. Ona delikatnie pojękuje. Jego dłoń wsuwa w końcu delikatnie pod aksamitny materiał jej majtek. Brzuch mimochodem kurczy się w spazmie przyjemności. Gwałtownym ruchem zatrzymała jego dłoń. Nie zdążył poczuć nawet ciepła. Wzięła jego dwa palce włożyła sobie do ust i namiętnie oblizała, bawiąc się przy tym językiem. Gdy tylko uwolniła jego rękę ta wystrzelił w zapamiętanym kierunku. Tym razem palce dosięgnęły jej wilgotnej i nabrzmiałej łechtaczki. Jęknęła…
    Pozwoliła mu na chwilę zabawy. Paznokcie wbijając w jego plecy. Kiedy nie mogła już wytrzymać, chwyciła jego dłoń i pociągnęła głębiej,  tak by jego palce trafiły na wilgoć i ciepło.. Była bardzo mokra…  Wzdrygnęła się, ale pchała jego rękę jeszcze głębiej. Palce sunęły w dół aż trafiły na wejście. Zatoczył kilka wolnych okręgów ślizgając się z gracją łyżwiarza. Nagle bez ostrzeżenia włożył w nią palce na całą ich  długości delikatnie głaskał ścianki pochwy opuszkami . Jęknęła, wygięła ciało w tył na kształt łuku i podniosła biodra, by były jeszcze bliżej niego. Trwało to krótka chwile lecz wystarczyło to by jej twarz ogarnął grymas rozkoszy a ciało rozpłynęło się w przyjemności. Doszła. Spojrzał na nią z satysfakcja i cofnął rękę. To sprawiło jej jeszcze więcej rozkoszy, szczególnie moment gdy jego palce opuszczały jej ciało. Przez cały czas pieszczot jęczała, ale na sam koniec nie wytrzymała i wgryzła się w jego szyję. Odciągnął ja lekko, spojrzał w oczy i uśmiechnął się jednocześnie odpinając jej guzik spodni. Ponownie rozpoczął podróż pocałunków w dół jej ciała.  W tym samym czasie zsuwał jej spodnie. Gdy te znalazły się na ziemi zaczął odchylać jej aksamitne majtki całując każdy ukryty do tej pory skrawek jej ciała. Ta wplotła palce w jego włosy i lekkim pociągnięciem w dół zaczęła go ponaglać. Błądził wiec językiem aż trafił czubkiem na nabrzmiałą perłę.  Wzdrygnęła się na uczucie ciepłego i wilgotnego języka. Chciała więcej. Czuł to. Oblizała wargi i chwycił groszek ssąc go i liżąc, ciągnąc i podgryzając. Wiła się od tych pieszczot i przyciskała jego głowę jeszcze mocniej. Jego palec ciągle zataczał okręgi wokoło wejścia do głębi jej ciała. Nawilżył język i zaczął sunąć nim coraz niżej rozchylając ciepłe i wilgotne listki. W końcu trafił językiem na wejście jej bram rozkoszy. Krążyły wilgotnym językiem wokoło.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cyfral
  • Ada Cz. 2

    Rozmawiali przez telefon. Tak jak to mieli w zwyczaju od jakiegoś czasu. Ona, pełna wdzięku i delikatna mruczała mu do ucha, natomiast on, nieco nieokrzesany i ciągle chciał więcej. Nieraz kiedy ona mu mruczała, to on wkładał sobie rękę w bokserki i wyobrażał sobie, że ona jest obok niego i mruczy mu do ucha, a ręką porusza jego skarb. Zamykał oczy i przygryzał wargi. Starał się tłumić westchnięcia, żeby się nie domyśliła, że właśnie robi sobie dobrze. Byłoby mu bardzo głupio.

    Ada zazwyczaj dzwoniła o dwudziestej drugiej. Uwielbiała jego głos. Ale nie tylko. Jego sposób bycia. Lekkość w podejmowaniu decyzji i uśmiechu, który jej serwował za każdym razem kiedy się widzieli. Do tego te pocałunki. Rozmarzyła się mrucząc mu przez słuchawkę.

    – Kotku, kiedy wreszcie się spotkamy? – spytała trzymając swoją rękę na klatce piersiowej.

    Na sobie miała tylko dłuższą koszulkę i krótkie spodenki. Do spania nie zakładała bielizny. Uważała, że to jest niepotrzebne. Czuła bicie serca, rytmiczne i miarowe. Tak jak zwykle. Przypomniała sobie jak ostatnio się spotkali to on jej tak trzymał rękę.

    – A nie wiem, kiedy chcesz? – odpowiedział łagodnie jego głos w słuchawce.
    – Teraz.
    – Teraz to chyba odrobinę za późno.

    Miał rację i wiedziała o tym. Mieszkali zbyt daleko. Mogli się widywać co najwyżej raz w tygodniu. Ada zaczęła poruszać ręką i błądziła pod swoją koszulką tak jak to zrobił Dorian. Zatrzymała się na swojej piersi. Uśmiechnęła się. Wtedy pragnęła jego dotyku, ale mimo to odsuwała jego rękę. Nie chciała, zeby to za szybko przeszło w czyn, a jednocześnia marzyła o tym, żeby poczuli się nawzajem.

    – Mogę jutro przyjechać. Będzie sobota. Cały dzień będziemy mieli dla siebie.

    Czemu musiałam czekać do ostatniego dnia szkoły, żeby z nim porozmawiać? – spytała się w duchu. Już od dawna jej się podobał, ale bała się o tym wspomnieć. Bała się odrzucenia i liczyła na to, że to on przyjdzie do niej pierwszy. Co prawda czasem przyglądał się jej, owszem, ale to nic nadzwyczajnego, tym bardziej, że chodzili do jednej klasy. Na zakończenie roku szkolnego, kiedy było wiadome, że się wyprowadza to podeszła do niego i powiedziała mu prosto w twarz, że jej się podoba. On na to uśmiechnął się do niej i chwycił ją za rękę. Następnie zaprowadził ją kawałek dalej i pocałował ją w usta. Ona niespodziwała się takiego obrotu sprawy.

    – Powtórz… nie byłam przygotowana i… – bąknęła i ze wstydem spojrzała mu prosto w oczy. On znowu uśmiechnął się i złączyli usta w długim pocałunku.

    Nie były potrzebne słowa. Oboje już wiedzieli, że będą razem.
    Od tamtego czasu minęły trzy  tygodnie. On miał pracę, więc nie mógł przyjeżdżać codziennie, zresztą mieszkał na tyle daleko, że mu się to nie opłacało. A jej rodzice nie zgadzali się, żeby ona do niego pojechała. Absolutnie tego nie rozumiała. Tym bardziej, że zaraz miała skończyć osiemnaście lat.

    – Bądź, proszę – powiedziała do słuchawki i chwyciła się za lewą pierś. Przejechała kciukiem po sutku, tak jak on to zrobił w samochodzie. On westchnął, a zadziałało to na nią jak płachta na byka. Sutki automatycznie zaczęły stawać, a ona poczuła znajome swędzenie w podbrzuszu.

    – Dobrze, kochanie, będę. Pojedziemy tam, gdzie ostatnio?

    – Tak – odparła błądząc rękę i ściskając na przemian swój biust.

    Rozmawiali tak jeszcze przez pół godziny. W końcu ona zasypiała i umówili się na ranną godzinę, że podjedzie i wyruszą. Po rozłączeniu się zastanawiała się czy zrobić sobie dobrze. Nie musiała długo myśleć. Wystarczyło, że spojrzała na swoją bluzkę i odznaczające się na niej dwa naboje. Palcami wskazującymi podrażniła je. Przeszła ją fala przyjemności. Przez moment zajmowała się swoimi piersiami. Potem prawa ręka zaczęła schodzić w dół. Przekroczyła linię żeber. Przejechała po płaskim brzuszku i zaczęła jeździć palcami, niczym wyczynowy łyżwiarz robiący piruety i okręgi dokoła pępka. Następnie paluszki odchyliły gumkę od spodenek i zaczęły je opuszczać. Powoli ukazywała się dolina rozkoszy.

    Spodenki wylądowały przy kostkach, a w teraz już odkrytą szparkę zaczęły ładować się paluszki. Najpierw zaczęły bawić się łechtaczką i rozchylać wilgotne już wargi. Potem zaczęła zabawiać się ze swoim ciałem. Miarowo robiąc okręgi dokoła łechtaczki wzdychająć i jednocześnie drażniąc sutka. Chciała aby to były jego palce. Albo usta. Marzyła o tym, żeby zrobił jej dobrze swoim szalonym językiem. Kiedy ją całował, to wyprawiał cuda ze swoim językiem. Chciała, zeby to się powtórzyło jak pocałuje ją w dolne wargi. Złączą się w rozkoszny pocałunek, a ona będzie w siódmym niebie.

    Nie potrzebowała dużo czasu, żeby dojść. Potem założyła spodenki i skuliła się w sobie i poszła spać.

    Następnego ranka umyła się i zaczęła wybierać odpowiednie ubrania. Chciała delektować się chwilą kiedy będą nawzajem się rozbierać, a wiedziała, że tak będzie. Jeśli nie on zainicjuje, to ona to zrobi. Założyła koszulę w kratę i zwykłe jeansy. Kiedy wreszcie telefon się odezwał, ona była już gotowa.

    – Cześć, gdzie panią zabrać? – spytał zawadiackim tonem Dorian, kiedy ona otworzyła drzwi jego samochodu.

    – Do krainy pańskich ramion – odparła i pocałowała go w usta.

    – Da się zrobić.

    Potem ruszyli. Tam gdzie ostatnio spędzili kilka godzin. Na tajemniczej górce, którą znaleźli przez przypadek. wyjechali z jej miejscowości i pojechali niemal polną drogą. Potem skręcili na dziką ścieżkę. Następnie samochód zawiózł ich na szczyt, z którego może nie było wiele widać, ale mogli się skryć przed światem. Dokoła były drzewa, a za nimi ścieżka, którą się tu dostali. Doskonałe miejsce na wprowadzenie w życie jej planu.

    – Idziemy do tyłu? – spytała.

    On tylko czekał na to. Położył jej rękę na karku i zbliżył się do jej ust. Poczęstował ją długim pocałunkiem. Przygryzał jej wargi i zapuszczał się językiem penetrując wnętrze jej ust. Ona lekko przygryzła mu język i wyszli z samochodu. Przenieśli się do tyłu. Kiedy już byli w środku, to ona nieczekała na jego krok. Zaczęła rozpinać jego koszulę.

    – Szybka pani jest – powiedział.

    – Spragniona – odparła między pocałunkami.

    Dorian całował jej szyję, a ona na oślep rozpinała jego guziki. Ada odchyliła głowę do tyłu, żeby miał lepszy dostęp do szyi i obojczyków. On również zaczął jej rozpinać jej guziki. I od razu całować coraz niżej. Pod koszulą była bluzka bez rękawów, z głębokim dekoltem. Pocałował jej piersi i schodził coraz niżej całując ją przez bluzkę. Ona położyła mu ręce na głowie i po prostu tam je trzymała. Czakała na rozwój akcji delektując się chwilą. W końcu miała rozpiętą koszulę i postanowiła, że zajmie się jego koszulą i zdejmie ją z niego. On bez wahania oddał się jej zabiegom. Ona przy zdejmowaniu całowała go po silnych ramionach. Wiedziała, że gdyby był bardziej ostry to bez wątpienia mógłby ją złamać. Ale wiedziała również, że w stosunku do kobiet jest bardzo delikatny. Wygląd może mylić, stwierdziła.

    Kiedy on już był tylko na koszulce z jakimś zespołem to zają się jej koszulą. Ściągnął ją z niej i ukazały się jej blade ramiona, które obdarzył pocałunkami. Następnie znowu złączyli swoje usta. Języki zaczęły taniec, niemal walkę o dominację. Ona położyła mu rękę na szyi i zjechała dłonią za koszulkę. Poczuła jego ciepłą i umięśnioną klatę. Mruknęła tak jak on to lubił przez telefon. Drugą rękę położyła na jego kroczu. Poczuła, że on już jest gotowy.

    Dorian uśmiechnął się do Ady.

    – Szybka jesteś, chcesz go poczuć?

    – Pewnie – odparła.

    On położył jej ręce na biodrach i zdjął bluzkę. Ona natychmiast zdjęła swój biustonosz, żeby wypuścić swoje piersi, którymi chłopak niemal natychmiast się zajął. Najpierw ujął je w ręce i zaczął ugniatać, a potem darzył swoimi pocałunkami przygryzając twarde sutki. Ona w międzyczasie zaczęła zdejmować z niego koszulkę. Po chwili oboje byli od pasa w górę nadzy. On ją położył na kanapie i położył się na niej po raz kolejny łącząc ich usta, a ręką trzymając ją za pierś.

    Adzie bardzo mocno podobał się obrót sprawy. Jej piersi były spragnione męskiego uścisku. A ona była spragniona Doriana, który właśnie całował ją coraz niżej. Usta, broda, szyja, zatrzymał się na chwilę w okolicach piersi i najpierw pieścił lewą całując ją a potem przygryzając w sutek, następnie zajął się prawą pieszcząc w ten sam sposób. Potem niżej, splot słoneczny, brzuch, pępek. Następnie rozpiął guzik od jeansów. Ona poruszyła biodrami i ścisnęła nogi. Czuła mrowienie w kroczu. Była gotowa.

    – Wszystko w porządku? – spytał.

    Ona kiwnęła głową. Chociaż sama pozbyła się błony dziewiczej, to jeszcze nigdy nie była z facetem i to było dla niej dziwne doświadczenie. Ona wobec siebie potrafiła być brutalna, ale nie chciała, żeby on był taki wobec niej. Chciała, żeby wszedł w nią delikatnie. Powoli. Chciała, żeby mogli poczuć się wzajemnie. Żeby to trwało jak najdłużej, a nie tak jak na tych filmach porno, gdzie facet zamienia się w maszynę i w błyskawicznym tempie dochodzi.

    Dorian rozpiął jej rozporek, a potem chwycił ją za biodra, żeby mógł jej zsunąć spodnie. Miała na sobie japonki, które spadły jej na podłogę, a obok nich wylądowały jeansy Ady. Jedynym odzieniem jakie jeszcze skrywało jej ciało, a zarazem największy skarb były czarne figi. Kiedy on położył ręce na gumce od jej majtek, to ona je chwyciła i pokręciła głową.

    – Poczekaj – powiedziała.

    – Coś się stało? – spytał.

    – Nie, nic, teraz ty się połóż – rozkazała, a jej piersi hipnotyzująco zafalowały.

    On położył się na kanapie, a ona usiadła mu na brzuchu, plecami do niego. Dorian poczuł, że materiał jej czarnych majteczek jest odrobinę wilgotny. Natomiast ona zajęła się zdejmowaniem jego butów, a potem spodni. W końcu chłopak został w samych bokserkach, na których uwypuklał sie namiot. Ada położyła rękę na jego rycerzu, a potem chwyciła go. Poczuła, że jest twardy. Przez kilka sekund pomiętosiła go przez materiał, a potem włożyła rękę pod materiał. Drugą zaczęła zsuwać jego bokserki. Naciągnęła mu skórkę i wyjrzała czerwona główka.

    – Dzień dobry – powiedziała doń.

    Dorian położył ręce na jej talii. Ona przesunęła się biodrami trochę do tyłu, żeby mogła się schylić, aby ująć jego rycerza w usta i poczęstować pocałunkiem. Najpierw dała buziaka w czubek główki, a potem włożyła ją do ust. chociaż kiedyś miała okazję zrobić swojemu chłopakowi loda, to nigdy nie spróbowała. Co najwyżej dotykała jego penisa przez spodnie, ale nigdy do niczego więcej nie doszło. Zresztą to było dwa lata temu. Teraz aż jej głupio było i miała nadzieję, że nie zrobi z siebie pośmiewiska brakiem doświadczenia.

    On natomiast włożył jej rękę pod materiał czarnych fig i zaczął głaskać ją po wzgórku łonowym. Jej biodra zaczęły się mimowolnie poruszać. Ssała jego penisa i czuła jak jej w ustach pulsuje.

    – Kochanie, zaraz dojdę – poinformował ją wzdychając.

    Ona nie zrobiła sobie z tego nic. Dalej kontynuowała swoje zabiegi i nagle jej usta zaczęła zalewać sperma. Miała dziwny smak. Słono gorzki. Bardzo specyficzny. Podniecał ją sam fakt, ze jej się spuścił do ust, ale smak nie należał do najlepszych. Trzymała jeszcze jego prącie w ustach i zaczęła czuć jak powoli się kurczy. Wyjęła go z ust i zmieniła pozycję. Usiadła przodem do swojego partnera.

    – Chyba muszę z pani zdjąć majteczki – powiedział.

    – Na to wychodzi – odparła i podniosła nogi, aby mógł bez problemu je zdjąć. Tak też zrobił. Przedjego oczami ukazała się ogolona szparka. Jej wilgość perliła się na wargach.

    Oboje wiedzieli co teraz nadejdzie. Ona cofnęła się pod drzwi auta i rozchyliła nogi.

    – Zapraszam – powiedziała i wydęła kusząco usta.

    On przysunął sie bliżej. Zaczął ją całować. Po chwili ona cofnęła się.

    – Zajmij się moimi dolnymi ustami.

    On nie czekał dłużej, zszedł na dół i zajął się jej skarbem. Najpierw częstował ją swoimi delikatnymi pocałunkami skupiając się głównie na łechtaczce. Ona zaczęła lekko poruszać swoimi biodrami. Czuła się jakby była w siódmym niebie. Marzyła o tym już od dawna. Czuła jak jego paluszek zaczyna powoli penetrować jej norkę, a język pieści jej wargi. Wiedziała, że nie będzie potrzebowała dużo czasu, aby dojść. Czuła jak serce bije coraz mocniej, a Dorian staje na wysokości zadania i zajmuje się nią tak jak ona to sobie wymarzyła. Miarowo pieszcząc jej skarb. Jej oddech zrobił się płytki.

    – Chyba zaraz dojdę – powiedziała łapiąc powietrze przed każdym słowem.

    On wyciągnął paluszek z jej norki i przestał ssać jej łechtaczkę. Ona szybko oddychała i spojrzała się na niego pytającym wzrokiem. On się tylko uśmiechnął i włożył w jej norkę swój sprzęt. Włożył do połowy i poczuł, że jest strasznie ciasna. Niesamowicie go to podnieciło. Wyszedł z niej. Ona zdziwiona spojrzała na niego. On znów się położył, jakby nie do końca był pewny jak by chciał to rozegrać. W końcu chwycił ją za biodra i ustawił na swoich. Następnie naprowadził swojego rycerza na wejście do jej norki.

    – Nie przeszkadza ci brak gumki? – spytał.

    – Nie – odparła.

    Przytrzymał ją za biodra, tak, żeby swobodnie opadła na niego. Żeby mógł w nią wejść. Ona naprowadziła główkę na swoją szparkę. Czuła się wspaniale. Jej norka domagała się jeszcze po przerwanych manewrach chciała jak najszybciej dojść. Niemal nie kontrolowała ruchów swoimi biodrami i zaczęła opadać na niego. Po kilku sekundach był już cały w niej, a ona w szalonym rytmie ujeżdżała go. Była spragniona orgazmu. Mocno chciała dojść, a jak na złość upragniony orgazm nie chciał przyjść. Położyła się na nim i pocałowała go w usta. On w międzyczasie ruszał biodrami i wchodził w nią miarowo, kiedy ona wiła się na nim. W końcu położył jej rękę na wzgórku łonowym i zaczął drażnić palcem wejście do szparki i łechtaczkę. Ona zaczęła niemal wyć z rozkoszy. Tak jak wcześniej głośno dyszała tak teraz chyba wreszcie zaczęła dochodzić. W końcu wyprężyła się ukazując swoje kształtne piersi i siedząc na Dorianie miażdżyła jego penisa swoimi napinającymi się mięśniami dna miednicy, które niedawno zaczęła ćwiczyć.

    Kiedy ona wpadała w ramiona rozkoszy, to Dorian czuł, że dochodzi. Do tego zaciśnięte mięśnia w jej pochwie były tak przyjemne, że nie zamierzał wychodzić i w pewnym momencie poczuł, że jest za późno i wystrzelił w niej. Jeden strzał, drugi, ona spojrzała się na niego. Musiała poczuć, że nie tylko ona doszła, ale też i on. Ze zdziwioną miną siedziała na nim i nie wiedziała jak zareagować. W końcu ostatni raz wystrzelił w niej. Ada z pewnością chciała jakoś zareagować, ale bez sił opadła na jego tors, a on ją objął i pocałował w czoło. Ona tylko zamruczała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Istota
  • Na targach z zieciami II

    Promienie porannego słońca delikatnie muskały twarz śpiącej Marioli. Wyraz jej twarzy wskazywał że zasnęła szczęśliwa. Obok  spali zięciowie. Chłopcy obejmowali kobietę swoimi rękoma. Leżeli twarzami zwróconymi w jej stronę.  Jeden trzymał w swojej dłoni pierś Marioli, a drugi jej udo. Pomięte prześcieradło i niedbale przykrywająca nogi kochanków kołdra, wskazywały na upoją noc. Tomasz i Piotr byli całkowicie nadzy. Mariola zasnęła w nylonowych czarnych pończochach i w szpilkach. Teraz jednak jej buty leżały gdzieś zawinięte w pościeli. Spała leżąc na wznak z lekko rozchylonymi nogami. Posklejane włosy łonowe i nabrzmiałe, lekko zaczerwienione wargi sromowe świadczyły o szalonym seksie i wielokrotnych orgazmach. W pokoju unosił się zapach perfum, alkoholu i damsko-męskich igraszek.

    Mariola powoli otworzyła oczy. Lekki kac, spowodował że rażące ją poranne słońce wydało się jeszcze bardziej jasne niż było naprawdę. Pomału uniosła głowę i rozejrzała się dookoła. Zięciowie spali, pomału podniosła się i usiadła na skraju łóżka. Obolałe łono było,  żywym dowodem ostrego sexu jakiego doświadczyła w  nocy. Kobieta dotknęła dłonią uda. Poczuła opuszkiem palca cieniutką skorupkę  od zastygłej mieszaniny jej soków i spermy chłopców. Uśmiechnęła się do siebie na samo wspomnienie ruchanka i orgazmów. Wstała zawinęła się w szlafrok hotelowy, po czym udając się w stronę łazienki głośno  powiedziała w stronę zięciów

    – No dobra chłopcy! Do siebie! Już! Zaraz śniadanie, a potem wy do roboty.- i zamknęła za sobą drzwi do łazienki.

    Tomasz z Piotrem zaspani rozejrzeli się wokoło, po czym leniwie wstali ,niedbale założyli ubranie i wyszli do swojego pokoju. Mariola stanęła przed lustrem , zrzuciła szlafrok i zaczęła przyglądać się swojemu nagiemu ciału. Podobała się sobie. Ładna twarz, piękne oczy aksamitna zadbana skóra, duże i jędrne, jak na jej wiek piersi. Powabna kibić gładko przechodząca w szerokie biodra. Krągła pupa, gładkie  i jędrne uda i zgrabne nogi.

    – Tak – pomyślała- w sumie niezła  ze mnie laska. Co prawda mam trochę za duży brzuch i chyba będę musiała coś z tym zrobić, ale poza tym to jestem stworzona do seksu. Uśmiechnęła się do swoich   myśli, po czym weszła do kabiny, odkręciła kurek z gorącą wodą i zaczęła brać prysznic. Stojąc bez ruchu, rozkoszowała się uczuciem gorąca jakie rozlewała się po jej skórze. Przez chwilę naszły ją wątpliwości, czy zrobiła dobrze, kochając się ze swoimi zięciami. W pewien sposób zdradziła swoje córki… Jednak już  po chwili ta wątpliwość zniknęła. -W końcu wszyscy są dorośli, nikt nikogo nie zmuszał, a i same córki wielokrotnie mówiły przed wyjazdem, że chłopcy mają zadbać o to, by mama się zrelaksowała. Zdecydowanie chłopcy zadbali o mój relaks- pomyślała Mariola.

    Stała tak jeszcze przez chwilę bez ruchu, pozwalając aby woda spływała po jej ciele, po czym chwyciła gąbkę, zaczęła się myć.

     

    Mariola schodząc na śniadanie, zatrzymała się na chwilę przy recepcji. Zarezerwowała sobie w spa kosmetyczkę, fryzjera i zabieg Spa.  Miała w planie na chwilę odwiedzić hale targowe, ale nie chciała tam spędzić całego dnia. Godzina, góra dwie , głównie po oto aby przywitać się ze znajomymi. Resztę pobytu chciała przeznaczyć na relaks. W restauracji chłopcy już jedni śniadanie. Mariola podeszła do bogato przygotowanego stołu szwedzkiego. Generalnie nie czuła się głodna, co więcej, wczoraj wypity alkohol spowodował że czuła lekkiego kaca. Nałożyła sobie odrobinę owoców i kawałek ciasta piaskowego na talerz, nalała filiżankę kawy i dołączyła do zięciów. Chłopaki jedli w milczeniu i tylko co chwila spoglądali w stronę kobiety. Mariola czuła że powinna coś powiedzieć.

    – No i jak wam się spało? – zapytała po chwili.

     –Mnie wspaniale- odpowiedział pierwszy Tomasz.

    – Mnie również- dodał Piotr.

    –To świetnie- odparła Mariola. Po czym upiła łyk kawy

    -Powtórzymy to jeszcze kiedyś?- zapytała

    -Na mnie możesz liczyć w każdej chwili- odpowiedział Tomasz z wyraźnym entuzjazmem

    – Ja również chętnie będę do Twojej dyspozycji- dodał Piotr – w każdej chwili.

    Mariola uśmiechną się, po czym dodała:

    – Spełniliście jedna z moich fantazji.

    – A jaka to fantazja- zapytał Piotr

    -Sex z dwoma mężczyznami- odpowiedziała

    – A masz jeszcze jakieś fantazje?- ponownie zapytał Piotr

    – Dlaczego pytasz?- zapytała Mariola

    – Bo chętnie postaram się je spełnić- odpowiedział Piotr

    – No nie wiem czy jesteście w stanie spełnić wszystkie moje fantazje.

    -Zawsze możemy próbować- dołączył do rozmowy Tomasz

    – Kiedyś chciałam uprawiać seks przed audytorium- powiedział Mariola po czym uśmiechnęła się jak uczennica.

    – Co to znaczy? -dopytał Piotr

    – No żeby patrzyło na mnie kilka osób kiedy mam orgazm, ale boje się że będzie tam ktoś znajomy i potem rozejdzie się informacja że jestem rozpustna.

    – W sumie jesteś- odparł Tomasz z uśmiechem

    – No ale jednak w mojej sytuacji to musiały by to być całkowicie obce osoby i musiała bym mieć gwarancje że nikt więcej się nie dowie.

    Chłopcy uśmiechnęli się. Po chwili milczenia Mariola powiedziała:

    – Ja będę tylko chwil na targach a potem idę do Spa. Wy popracujcie trochę dziś a wieczorem spotkamy się na  gali i balu.

    Zięciowie kiwnęli głowami po czym cała trójka dokończyła śniadanie w wróciła do pokojów.

     

    Mariola weszła do hali targowej dostojnym krokiem. Hotel w którym mieszkali był częścią centrum targowego połączone ze sobą korytarzami. Kobieta ubrana była w zwiewną sukienkę w barwne plamy, czarne, błyszczące lakierki na bardzo wysokim obcasie. Delikatny makijaż i spięte w koka włosy dopełniały jej wizerunek.  Wolno spacerowała między stoiskami, witając się co chwila z różnymi osobami. Była w branży już kilkadziesiąt lat i miała bardzo szerokie kontakty. Spacerowała bez wyraźnego celu. Nagle zobaczyła że przy jednym z stanowisk gromadzi się spory tłum zwiedzających. Zaciekawiona podeszła bliżej. Na stanowisku odbywał się pokaz nowego pieca. Bardzo znany kucharz przygotowywał kilkanaście potraw jednocześnie prezentując funkcję urządzenia. Mariola stała przez chwilę ale ponieważ wokoło zbierało się coraz więcej ludzi postanowiła wycofać się. Już chciała odejść gdy nagle poczuła czyjąś dłoń na swoim pośladku. Ktoś w tłumie zaczął ją obmacywać Zboczek,  kurwa- pomyślała zdenerwowana i już miała krzyknąć „ zabieraj łapy skurwysynu!!! Po czym odwrócić i uderzyć w twarz perwersja. Kiedy usłyszała szept:

    – Spokojnie. To ja Mamo- od raz rozpoznała po głosie Piotra. Chłopak, wykorzystując tłum zebrany przy stoisku i wokoło Marioli, postanowił trochę ją podniecić. Stanął za nią i zaczął dłonią dotykać pupę teściowej. Mariola uśmiechnęła się do siebie po czym delikatnie acz stanowczo naparła na swoim tyłeczkiem na Piotra.  Mężczyzna od razu odczytał ten ruch jako przyzwolenia na dalszą zabawę. Jego dłoń powędrowała niżej, po czym zaczął pomału palcami podnosić sukienkę. Kiedy poczuł że dłonią dotyka nylonu pończoch Marioli rozejrzał się dookoła aby sprawdzić czy ktoś to widzi. Ludzie wokoło jednak niczego nie widzieli, byli mocno zainteresowani pokazem. Piotr po chwili przesunął dłoń w kierunku cipki Marioli.  Oddech kobiety przyspieszył. Czuła jak rośnie jej podniecenie. Ta chwila była ekscytująca przez to że w każdej chwili ktoś mógł zobaczyć rękę Piotra między jej nogami. Piotr w tym czasie kontynuował pieszczoty. Opuszki palców wyczuły pod koronką miękkie wargi sromowe . Palce zaczęły masować łono teściowej, naciskając nieznacznie na rowek , pomiędzy wargami. W miejscu gdzie rowek kończył się niewielkim wzgórkiem, Piotr naciskał mocniej.  Po kilku chwilach poczuł że koronka miedzy nogami teściowej zaczyna wilgotnieć. Nachylił się i szepnął

    – Jeśli jesteś gotowa, to chcę cię teraz. Idziemy. Kobieta kiwnęła głową. Piotr cofnął rękę po czym zaczął przeciskać się przez tłum w kierunku bocznego wyjścia. Kobieta udała się za nim.

    Po chwili znaleźli zamknięte puste stanowisko wystawowe, które stało w samym końcu hali targowej. Para weszła do środka, rozglądając się czy nikt ich nie obserwuje. Chłopak zasunął za sobą ciemna kotarę , która dzieliła box wystawowy na dwie cześć: wystawową i magazynek. Para wpadła w namiętnym pocałunku do małego zaplecza. Piotr nie przestając całować się z teściową, od razu zadarł jej sukienkę i zaczął zsuwać jej majtki. Kobieta oparła się o ściankę, obiegła rękoma zięcia. Poczuła jak mężczyzna rozpina spodnie, po czym rozchyla jej uda. Chciała wskoczyć na niego i objąć go nogami, ale jej majtki spuszczone do kolan jej to uniemożliwiały. Chłopak z namiętna brutalnością wszedł w teściową. Jego penis zanurzył się od razu do końca. Mariola jęknęła z rozkoszy. Była wilgotna,  ale pełna penetracja sprawiła jej odrobinę przyjemnego bólu. Chwyciła zięcia za pośladki i mocno przyciągnęła do siebie. Piotr zaczął od razu szybo, mocno posuwać kobietę, stękając przy tym i jęcząc z rozkoszy. Mariola zamknęła oczy odchyliła głowę do tyłu i przyjmowała każde pchnięcie zięcia.  Była bardzo mocno podniecona. Jej oddech był szybki, przy każdym ruchu wydawała z siebie cichutkie jęknięcie. Czuła że długo nie wytrzyma. Jej łono płonęło rozkoszą. Po chwili poczuła jak rozkosz rozlewa się coraz bardziej. Mocno przycisnęła Piotra do siebie aby poczuć wypełnienie, po czym spazm rozkoszy targnął jej ciałem, pozbawiając kobietę na ułamki sekund świadomości. Piotr czując wijącą się z rozkoszy kobietę, też doszedł. Wsunięty w nią spuścił się. Trzy spazmu rozkoszy napełniły kobietę jego nasieniem. Para zastygła w bezruchu, zjednoczona ekstazą i zespolona ciałami. Kobieta otworzyła oczy, pomału dochodząc do siebie po orgazmie. Nagle dostrzegła że na balkonie kilkanaście metrów od nich przygląda im się z góry jakiś facet. Kiedy gość zauważył że kobieta patrzy na niego, delikatnie ukłonił się i odszedł. Przez głowę Marioli przeleciała myśl że się przewidziała, ale mimo wszystko  poczuła się dziwnie. Piotr wysunął się z teściowej. Pocałował ją w policzek. Kobieta podciągnęła majtki po czym para wyszła ze stoiska.

    – Idę dalej pracować – powiedział Piotr i oddalił się. Kobieta stała przez chwilę lekko zdezorientowana. Prze chwilą doświadczyła wspaniałego orgazmu z zięciem , który teraz ją zostawił samą, do tego ten facet co chyba ich widział. Miała lekki mętlik w głowie. Po chwili postanowiła już wrócić do hotelu i udać się na zaplanowany relaks do strefy Spa.

    Całe popołudnie oddawała się różnym zabiegom pielęgnującym jej cudowne ciało. Relaksowała się  i odpoczywała. Jednak cały czas zastanawiała się kim był ten tajemniczy facet, który widział jak uprawia seks z zięciem.

    Wieczorem cała trójka udała się na oficjalne przyjęcie połączone z balem. Mariola ubrana w długą czarna sukienkę, ozdobiona srebrnymi cekinami, promieniała seksem. Miękki materiał przylegał ściśle do  jej ciała, podkreślając krągłe biodra i obfity biust. Finezyjnie upięte włosy, wieczorowy makijaż dodawały jej tajemniczości, a szalenie wysokie czarne szpilki dopełniały zjawiskowość.

    Chłopcy , którzy zobaczyli ją na korytarzu znieruchomieli na chwilę. – Wyglądasz niesamowicie- pierwszy odezwał się Piotr. – Mamo! Jesteś piękna i tak piekielnie seksowna- dodał Tomasz całując Mariolę w policzek. Kobieta uśmiechnęła się tylko i ruszyła w stronę windy. Zięciowie chwile patrzyli na jej cudownie falującą pupę, po czym poszli za nią.

    Kiedy weszli na sale balową, imprez już trwała. Pod  ścianami stały bogato zastawione stoły. Uginały się od kolorowych, smacznych dań. Na scenie trwała część oficjalna. Ktoś komuś dziękował, wręczano jakieś nagrody. Tomasz rozejrzał się po sali po czym zamachał do kogoś i powiedział: – Piotr idziemy dalej robić biznesy, a ty mamo , zaczekaj chwilę.- Mariola, kiwnęła głową, po czym odwróciła się i podeszła do kelnera, który akurat serwował alkohol. – Proszę czerwone półwytrawne- powiedziała Mariola. Kelner nalał jej w duży kryształowy kieliszek wina. Umoczyła usta. Wino miało aksamitny smak z nutą owoców leśnych. Uśmiechnęła się w podziękowaniu i udała w kierunku sceny. Co chwila ktoś się z nią witał, rozmawiał krótko, kłaniał. Znała tu wiele osób. Po kilkunastu minutach na scenę wyszedł jakiś zespół i zaczęła się część taneczna. Mariola stanęła pod ścianą. Po chwili podszedł do niej Tomasz.- Zatańczymy? -zapytał po czym nie czekając na jej odpowiedź chwycił jej rękę i wyciągnął na parkiet. Lewą ręką chwycił jej dłoń, prawą objął w talii i mocno przycisnął do siebie. Zaczęli delikatnie poruszać się w rytm spokojnej muzyki. Po chwili Mariola poczuła że bliskość z zięciem, zaczyna wpływać na niego. Przylgnęła mocniej, aby lepiej czuć jak męskość Tomka rośnie. Po krótkiej chwili członek był już w pełnej gotowości. Kobieta uśmiechnęła się do siebie i z premedytacją mocniej poruszała swoimi biodrami, aby drażnić  i podniecać bardziej swojego zięcia.  Kiedy pisenka się skończyła, odsunęła się dość gwałtownie. Tomek podziękował, całując ja w dłoń, po czym dodał:

    ł – A teraz mam dla ciebie niespodziankę. Chodź za mną- po czym skierował się w stronę wyjścia. Mariola nie miał ochoty jeszcze wychodzić i zaoponowała: 

    – Ale ja jeszcze chcę zostać.

    –Spokojnie jeśli będziesz chciała to wrócimy tu.- odparł Tomasz.

    Weszli do windy. Tomasz nacisnął 12 i winda ruszyła

    – Gdzie mnie zabierasz? -zapytała Mariola

    -Jedziemy zrobić ci niespodziankę, a do tego może uda się zakończyć pewne negocjacje, które ustawią nas do końca życia.-Odpowiedział Tomasz

    -Jakie negocjacje – zaczęła dopytywać

    -Z pewna japońską firmą, która szuka swojego przedstawiciela na Polskę. Jak nas wybiorą to będziemy mieli wyłączność i zarobimy tyle kasy że wnuki twoich wnuków nie będą musiały pracować.- zaśmiał się Tomasz.

    -Ale o co chodzi?- dopytywała kobieta

    -Dowiesz się zaraz.- uciął Tomasz- A do tego masz  się dobrze bawić.

    Winda zatrzymała się bezszelestnie na 12 piętrze, para udała się w kierunku jedynych drzwi na piętrze. Tomasz złapał za klamkę, otworzył drzwi do wielkiego apartamentu i puścił przodem Mariolę. Ujrzała że w pomieszczeniu jest grupa 10-11 mężczyzn. Wśród nich stał Piotr i rozmawiał z kimś odwróconym do niej plecami. Kiedy weszła rozmowy zamilkły a mężczyźni odwrócili się w jej kierunku. Teraz dopiero zobaczyła że wszyscy mężczyźni oprócz jej zięciów to azjaci. Domyśliła się że to Japończycy. Tomasz wchodząc za nią powiedział

    – Pozwól , mamo, że przedstawię to panowie z „Higato”. Po czym po angielsku zwróciła się do zebranych mężczyzn

    – Gentlemen, let me introduce, this is our mother in law Mariola.

    Mężczyźni głęboko się skłonili, cały czas patrząc na kobietę. Mariola odwzajemniła ukłon, po czym spojrzała na mężczyznę z którym rozmawiał Piotr.

    – Mamo a to jest prezes „Higato”, pan Ryo Saburu. –przedstawił mężczyznę Piotr

    –Saburu San, this is Mariola- zwrócił się do pana Saburu.

    Mariola od razu rozpoznała w nim mężczyznę, który przyglądał się z balkonu jak kochała się z zięciem. Poczuła zawstydzenie. Jednak we wzroku pana Saburo dostrzegła podziw.

    – Mamo, tak jak Ci wspominałem firma „Higato” szuka przedstawiciela na Polskę i właściwie wybrali nas.- zaczął Tomasz

    -To świetnie, a jaka jest moja rola?- zapytała Mariola

    – Chcemy spełnić twoją kolejna fantazję.- odpowiedział Piotr

    – Fantazję?

    – Chciałaś kochać się przed audytorium, więc ci to umożliwiamy. Będziemy kochać się z Toba a panowie z Higato będą się temu przyglądać.

    – No co wy!- krzyknęła zdenerwowana Mariola- Jeśli myślicie że dam się dotknąć im to jesteście w błędzie. Nie jestem jakąś dziwką.

    -Mamo, spokojnie . Oni cię nie dotkną. Jedynymi którzy będą cie dotykać będziemy my. Oni będą tylko stać i patrzeć. No może jeszcze będę się masturbować, ale przy twoim wyglądzie to nie dziwota.

    Mariola trochę uspokojona spojrzała na zięciów.

    -Tylko wy? Zapytała

    – Tak- uspokoił ja Piotr.- Tylko my, a ty będziesz królową wieczoru.- to powiedziawszy podszedł do niej i zaczął całować ją w szyję.

    Mariola zamknęła oczy i odchyliła głowę do tyłu. Ręce Piotra zaczęły ją obejmować, jego dłonie spoczęły na jej pupie.

    W tym czasie Tomasz przysunął na środek pokoju, duży antyczny fotel. Piotr przestał na chwile całować teściową i chwyciwszy ją za rękę przesunął się w stronę fotela, po czym lekko pchnął kobietę, aby usiadła na nim. Mariola zapadła się w miękkim fotelu. Tomasz nie czekając chwycił prawą rękę kobiety i zaczął ją przywiązywać do oparcia mebla. W tej samej chwili Piotr zrobił to samo z drugą ręką kobiety. Mariola z rosnącym zaciekawieniem przyglądała się chłopcom. Musiała przyznać że również rosło jej podniecenie. Kiedy miała już skrepowane ręce, chłopcy zaczęli krępować jej nogi. Rozchylili jej nogi i przywiązali jej kostki do nóg fotela. Mocnymi węzłami unieruchomili ja całkowicie. Chwilę patrzyli na nią, po czym Piotr uklęknął przed nią i zaczął odsłaniać jej nogi, podsuwając sukienkę ku górze.  Jego dłonie sunęły wolno po udach ku górze, zabierając ze sobą materiał sukienki i odsłaniając zgrabne nogi, ubrane w jedwabne czarne pończochy. Po chwili oczom mężczyzn ukazały się szerokie  koronki zdobiące, okrągłe i miękkie uda kobiety, a po kolejnej chwili już jej biodra i łono skryte teraz za małym, czarnym skrawkiem koronkowego materiału, z którego uszyte były jej stringi. Piotr wstał na chwile aby wszyscy zebrani mężczyźni mogli się napatrzeć na ten widok. W tym czasie Tomasz, który stanął z tyłu oparcia, zaczął dotykać piersi kobiety. Najpierw objął całymi jej piersi ukryte głęboko pod sukienka i koronkowym stanikiem. Ugniatał palcami miękkie kule, które nie mieściły się w jego dłoniach. Mariola zamknęła oczy i oddała się rosnącemu podnieceniu. Jej oddech stawał się coraz szybszy. Czuła że sztywnieją jej sutki i rośnie napięcie wokół jej łona. Piotr uklęknął ponownie przed kobietą. Jego dłonie zaczęły dotykać kolan Marioli. Pomału przesuwał je ku górze, gładząc jedwabne uda. Palcami wędrował po wewnętrznej stronie uda, pieszcząc granicę pomiędzy nagim ciałem a koronką pończoch. Oddech kobiet stawał się coraz szybszy. Palce Piotra zaczęły dotykać łona. Masował ukryte w majtkach wzgórek, wsuwając co jakiś czas swoje palce pod materiał i zanurzał pace w włoskach łonowych. Tomasz w tym czasie zdążył już uwolnić duże piersi Marioli. Zsunął najpierw górę sukienki na jej ramiona, tak nisko jak tylko pozwoliła mu na to pozycja w której była unieruchomiona kobieta. Potem wsunął dłoń pomiędzy oparcie fotela i plecy Marioli i zwinnym ruchem rozpiął koronkowy stanik, po czym delikatnie wysunął z niego najpierw jedna pierś , potem drugą, ukazując je zebranym mężczyznom. Mariolę czuła na sobie wzrok kilkunastu obcych mężczyzn,  podniecała ją  myśl o tym że siedzi skrępowana, z zadarta sukienką i odsłoniętym łonem, z nagimi piersiami , a oni stoją tak blisko i patrzą na nią. Dobrze wiedziała że wewnątrz jest juz bardzo napalona i mokra. Chciała aby jak najszybciej , któryś z jej zięciów wszedł w nią i zaczął posuwać. Ale chłopcy dalej tylko pieścili jej ciało. Żaden jeszcze nawet się nie rozebrał.

    – Bierzcie mnie- szepnęła rozkosznie Mariola

    -Zaraz będziemy cię brać – odpowiedział Tomasz- ale jeszcze trochę chcemy się tobą pobawić. To powiedziawszy chwycił opuszkami swoich palców jej sutki i uszczypnął dość mocno. Kobietą jęknęła z bólu. Jednak to był przyjemny ból, taki jaki lubiła.

    Piotr, który masował jej kroczę Marioli wyczuł że koronka zakrywająca jej cipkę staje się coraz wilgotniejsza. Złapał więc mocno za materiał i brutalnie zerwał z kobiety majtki. Z ust Marioli wydobył się kolejny jęk. bardziej z powodu tego że nie spodziewała się że w ten sposób zostanie pozbawiona stringów, niż z bólu. Podobała jej się ta zwierzęca brutalność i dzikość. Piotr od razu wsunął dwa swoje palce pomiędzy jej wargi sromowe. Ponieważ Mariola była już bardzo podniecona i wilgotna weszły głęboko, przysparzając kobiecie wyjątkowo miłych doznań. Piotr zaczął wsuwać i wysuwać dłoń, masując kciukiem jej łechtaczkę. Mariola jęknęła głośniej. W tej samej chwili usłyszała jak mężczyźni wokoło niej zaczynają rozpinać spodnie. Przestraszyła się że jednak zaraz zaczną z nią wszyscy kopulować. Otworzyła oczy. Japończycy stali z porozpinanymi spodniami z wyjętymi członkami i masturbowali się patrząc na nią. Tomasz jak by wyczuł niepokój teściowej, szepnął

    – Oni cię nie dotkną. Tak jak obiecałem. Spokojnie. – po czym dalej masował jej piersi.

    Mariola uspokojona ponownie zamknęła oczy oddała się pieszczotom. Szybo wróciło podniecenie, tym bardziej że teraz do jej uszu dobiegał odgłosy wydawane przez  masturbujących się wokół niej mężczyzn. Piotr przestał na chwilę pieścić teściową, wstał i podszedł do stolika na którym leżało kilka przedmiotów. Były tam szklany duży puchar, szklany lejek i szklane kulki gejszy oraz różowy wibrator. Wybrał kulki i wrócił do kobiety. Uklęknął ponownie przed nią i zaczął wsuwać w jej cipkę małe szklane kule połączone ze sobą cienkim sznureczkiem. Mariola poczuła chłód, który w pierwszej chwili był nieprzyjemny, ale po chwili zmienił się na bardzo miłe uczucie wypełnienia. Piotr nachylił się na jej kroczem i zaczął językiem pieścić łechtaczkę. Najpierw pomału i delikatnie, ale po chwili coraz mocniej. Liżąc ją , Piotr zaczął ciągnąc za sznurek wysuwając pomału najpierw jedną potem drugą kulkę. Mariola oszalała z rozkoszy. Piotr nie przerywając minety ponownie wsunął w nią kulki i ponownie zaczął wysuwać. Mariola jęczała coraz głośniej. Czuła jak że zaraz zacznie wyć z rozkoszy i nic nie będzie w stanie powstrzymać nadciągającej ekstazy. Podniecenie zwiększał odgłos masturbujących się mężczyzn , którzy coraz głośniej jęczeli. Mariola cały czas miała zamknięte oczy i tylko domyślał się że co chwila któryś dochodzi. Po kilku sekundach poczuła jak z spazm rozkoszy zaczyna gwałtownie rozlewać się z jej łona po całym ciele. Zacisnęła mocno wargi aby nie krzyczeć, zacisnęła mocno dłonie na poręczy i w tej chwili spazm rozkoszy targnął jej całym ciałem, po chwili drugi i trzeci. Nie wytrzymała i jęknęła głośno, co spowodowało odgłosy aplauzu wśród zebranych wokoło niej mężczyzn. Po chwili cudownego uniesienia padła rozluźniona na fotel. Otworzyła oczy i zobaczyła że jej zięciowie nadal są w ubraniach. Pozostali mężczyźni stali wokoło i masturbowali się na potęgę. Część z nich już było po i odpoczywali chwilę , część w trakcie, a część robiła to po raz kolejny. Mariolę zaciekawiło to że w chwili kiedy któryś dochodził, to podchodziła do stolika i spuszczał się do szklanego pucharu. Zobaczyła że na dnie było zebrane już trochę spermy. Zaczęła zastanawiać się po co to robią, ale po chwili uznała że to może ich jakiś zwyczaj. W tym momencie Tomasz powiedział – No to teraz my.

    Mariola zobaczyła jak przed nią stają jej zięciowie i zaczynają rozpinać spodnie. Po chwili przed jej oczami ukazały się dwa dorodne członki. Kobieta już je znała i wiedział że zaraz będzie znowu jej dobrze. Nie mogła się doczekać kiedy poczuje je w sobie. Chłopcy jednak nie zamierzali w nią wchodzić od razu, stanęli po obu jej stronach i przysunęli swoje członki w stronę jej ust. Mariola od razu rozchyliła wargi i w tej chwili poczuła  jak z dwóch stron wsuwają się w jej usta penisy.

    Nie mogła ich wziąć do rąk boi cały czas była skrępowana. Chłopcy poruszali biodrami wpychając głęboko. Mariola dławiła się ale cały czas chciała mieć je w ustach. Poruszała głową rytmicznie starając się przy tym stymulować swoim językiem zięciów. Po kilku minutach Piotr wyjął swojego penisa z ust Marioli i ponownie udał się do stolika, z którego tym razem wziął wibrator.

    Bez żadnych ceregieli wsunął w nią dildo, które już wibrowało z maksymalna mocą. Mariola jęknęła, a Piotr ponownie wsunął w jej usta swojego członka. Miała teraz w ustach dwa penisy a w cipie włączony wibrator. Szybko znowu się podnieciła. Starała się mięśniami wypchnąć wibrator, ale Piotr cały czas ręka utrzymywał go w niej. Czuła że chłopcy zaraz skończą w jej ustach, ale tak się nie stało. Pierwszy doszedł Tomasz, ale tuż przed wytryskiem wyjął z jej ust penisa i spuścił się do tego samego naczynia co pozostali mężczyźni. Po chwili Piotr zrobił to samo. Skończył do pucharu który przyniósł mu Tomasz. Mariola czuła że za chwilę ponownie osiągnie orgazm, bo wibrator bezlitośnie pracował w jej pochwie. Poczuła jak drugi orgazm tego wieczoru ogarnia jej ciało. Tym razem był trochę inny. Taki z wewnątrz , mniej intensywny za to dłuższy. Kiedy doszła do siebie otworzyła ocz i powiedziała –No dobrze rozwiążcie mnie

    – Jeszcze nie koniec – odparł Tomasz

    – Ja już nie mam siły – odparła

    – Jesteś Królową wieczoru i nasi goście chcą cię uhonorować w wyjątkowy sposób.

    – Ale ja się nie zgadzam aby mnie pieprzyli.

    -Nikt cie nie dotknie. Już ci to mówiłem.

    – To mnie rozwiążcie.

    -Jeszcze tylko ceremoniał bukkake

    -Co ?

    -Bukkake  japoński rytuał seksualny. – To mówiąc Tomasz podał puchar z spermą Piotrowi.

    -Jeśli myślisz że to wypiję, to jesteś w błędzie- powiedziała wzburzona Mariola

    -Nikt tego nie będzie pił- uśmiechnął się Piotr, – ale nasi koledzy chcą Cię uhonorować swoim nasieniem na znak szacunku i uwielbienia.

    W taj chwili Tomasz odchylił oparcie fotela do którego przywiązana była Mariola do tyłu. Kobieta załapała się odruchowo poręczy, w obawie przed upadkiem. Jednak Tomasz przytrzymał fotel tak aby nogi kobiety były wyżej niż głowa. Uniesione biodra i rozchylone nogi umożliwiły dostęp do jej cipki. Piotr podszedł kolejny raz do stolika i tym razem sięgnął po szklany lejek, który następnie umieścił miedzy nogami Marioli, wsuwając cieńszy koniec w jej pochwę. Po czym wlał w nią całą zawartość pucharu. Mariola poczuła jak ciepła, lepka ciecz wypełnia ją całkowicie, do końca. Bardzo jej się to podobało. Piotr wysunął lejek z cipki i zaczął rozwiązywać kobietę. Kiedy już rozwiązał ręce i nogi, zakrył dłoniom jej łono, w tej chwili Tomasz postawił fotel i pomógł kobiecie stanąć na nogi.

    W tej chwili Japończycy przyklęknęli i zaczęli wpatrywać się w zakryte dłoniom Piotra łono. Piotr odsunął rękę i w tej chwili zaczęła z Marioli wypływać sperma, jak lawa z wulkanu. Biały płyn pomału spływał po nogach, kontrastując z czarnym nylonem pończoch. Zebrani wokoło mężczyźni patrzyli na to zjawisko zahipnotyzowani. Mariola stała bez ruchu również rozkoszując się chwilą. Była królową wieczoru i tak się teraz czuła widząc tylu mężczyzn klęczących przed nią.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    TGoya

    TGoya

  • Sasiad Sebastian

    Tego popołudnia czas płynął leniwie. Leżałem na wersalce słuchając nowej płyty ulubionej kapeli. Jak zwykle w domu byłem nagi. Lubiłem naturyzm, plaże, sauny i wszystko, co z tym związane. W mieszkaniu traktowałem to jak coś normalnego. Odkąd wyprowadziłem się z rodzinnego domu i zamieszkałem sam zawsze tak w domu chodziłem. Kilku znajomych, kolegów i koleżanek, wiedziało o tym. Zresztą oni nieraz latem towarzyszyli mi podczas plażowania. Tak, więc gdy czasem mnie odwiedzał ktoś z tej ekipy nie musiałem ubierać się, żeby otworzyć drzwi. Zdarzało się jednak, że czasem, przez własne roztargnienie, otwierałem drzwi w stroju “organizacyjnym” komuś całkiem obcemu. Zwykle tak się działo, gdy pochłonięty ciekawą lekturą lub filmem ruszałem do drzwi, zapominając a właściwie to nie myśląc o tym, że powinienem coś założyć, bo nie wiadomo, kto puka. Dopiero zdziwiona mina po drugiej stronie futryny uświadamiała mi, że stoję goły w progu. Najczęściej były to zdziwione twarze listonosza, dostawcy pizzy lub innych osób, które nieraz pukają do naszych drzwi. Reakcje tych ludzi bywają różne, natomiast na mnie nieszczególnie robi to wrażenie. Fakt, że ktoś ogląda mnie nagiego nie jest dla mnie czymś niezwykłym.

    Tak też było i tego popołudnia. Dzwonek oderwał mnie od nowej płyty. Wstałem i pomaszerowałem do przedpokoju. Wciąż będąc myślami przy muzyce, otworzyłem. Cholera, no tak, znowu to zrobiłem, mina sąsiada Sebastiana mówiła wszystko.

    Seba wraz z żoną Anią mieszkali obok mnie. Często z tej racji spotykaliśmy się na korytarzu. Oboje byli bardzo sympatyczni, zawsze pogadaliśmy chwilkę. Kilka razy pomogłem im też w domu przy drobnych pracach, jako że mam zdolności do majsterkowania, czego nie można powiedzieć o Sebastianie, który był nauczycielem historii i narzędzia to nie była jego bajka.

    – wchodź szybko, bo jeszcze ktoś mnie zobaczy – powiedziałem półgłosem, uśmiechając się.

    Nadal zdziwiony przekroczył próg.

    – co cię Seba sprowadza, w czym mogę pomóc

    Zanim odpowiedział, pomyślałem, że należy mu się jakieś wyjaśnienie odnośnie mojego stroju.

    – słuchaj, widzę, że jesteś zdziwiony. Jestem naturystą i w domu zawsze tak chodzę. A tak jak teraz, czasem się zapomnę i otwieram. Jeśli Cię to krępuje to coś założę.

    W trakcie mojego wywodu sąsiad trochę ochłonął i odzyskał swoją zwykłą wesołość

    – nie no spoko, jesteś u siebie, chodź sobie jak lubisz. W zasadzie to z Anką już od jakiegoś czasu myślimy, żeby wybrać się na taką plaże.

    Zobaczyć Ankę nago to byłaby super sprawa, pomyślałem. Fajna z niej laseczka. Zresztą Sebastiana też chętnie obejrzałbym sobie. Był przystojnym brunetem, z tego, co widziałem dobrze zbudowanym, zupełnie nie przypominał stereotypu nauczyciela historii.

    – więc, co Cię sprowadza – wróciłem do właściwego tematu

    – a no tak, zamówiliśmy nowe meble do pokoju i dziś je przywiozą, może miałbyś czas pomóc przy skręcaniu, bo ja to noga jestem w tych sprawach

    W zasadzie i tak nie miałem nic innego do roboty, więc zgodziłem się.

    – zanim przyjadą, jeśli masz czas zapraszam na piwko przed pracą – powiedziałem – zapraszając go do pokoju.

    Od pewnego czasu podczas rozmowy spoglądałem na krótkie spodenki, w których był i wyraźnie widziałem, że cała ta sytuacja chyba go podnieca. Gdy usiedliśmy w fotelach naprzeciw siebie, Sebastian, co jakiś czas zerkał na mojego kutasa. Zaczęliśmy gadać o meblach, ale rozmowa szybko zeszła na temat nagości. Zaproponowałem, że mogą kiedyś ze mną wybrać się na plaże skoro o tym myślą.

    – no nie wiem czy się odważę – powiedział – chyba za bardzo się wstydzę

    – czego, spoko wyglądasz, zresztą możesz tutaj się rozebrać – wypaliłem – taki mały poligon doświadczalny

    – coś ty, krępuje się – odparł

    Teraz już wyraźnie widziałem wypukłość w jego spodenkach i chyba wstydził się tego wzwodu. Fakt, że podniecił się przy facecie, najbardziej chyba go krępowała. Pomyślałem, że jak zobaczy jak mi stoi i nie robię z tego problemu, ośmieli go nieco. Rozmawialiśmy dalej a ja zacząłem się bawić fiutem na jego oczach. Wpatrywał się jak sobie masuje, jak mi się podnosi i twardnieje.

    – wstawaj – powiedziałem w pewnej chwili do Seby – pomogę ci

    – w czym mi pomożesz?

    – no zdjąć ciuchy, skory sam nie masz odwagi ktoś musi to zrobić – odparłem uśmiechając się

    Sebastian nie miał zbyt dużo do zdejmowania. Ubrany był w spodenki i luźny t-shirt. Chyba ośmielony tym , że moja pała też sterczała wstał powoli. Tak teraz wyraźnie było widać jak mu stoi. Jego kutas tworzył potężny namiot z materiału. Podniosłem się z fotela i kucnąłem przy nim. Powoli zsunąłem jego szorty i moim oczom ukazał się piękny, gruby, żylasty kutas, którego na pewno nie musiał się wstydzić. Wstając zdjąłem jeszcze jego koszulkę. Staliśmy nago obok siebie a nasze kutasy prężyły się wesoło. W pewnym momencie główki fiutów zetknęły się. Chyba Sebastian chciał się cofnąć ale nie zrobił tego. Został na miejscu coraz bardziej podniecony.

    – może sobie zwalimy jeśli chcesz – zaproponowałem

    Kiwnął głową na znak zgody

    – gdzie to zrobimy  – zapytał

    Zaprowadziłem go na wersalkę, na której leżałem słuchając muzyki, przed jego przyjściem. Włączyłem pornosa. Zaczęliśmy się masturbować. Onanizm jest przyjemny, ale o wiele lepiej jest gdy ktoś inny bawi się twoim członkiem. W pewnym momencie złapałem kutasa Sebastiana. Spojrzał na mnie pytająco.

    – tak będzie o wiele cudowniej – wyjaśniłem

    Po chwili i on sięgnął w kierunku mojej sterczącej pały. Masowaliśmy sobie w milczeniu, jednocześnie spoglądając w ekran telewizora i słuchając dźwięków orgazmu stamtąd dochodzących. Kutas sąsiada pulsował mi w dłoni, wszystkie hamulce już puściły jego właścicielowi bo i on zajmował się moim z równym zaangażowaniem. Zapragnąłem poczuć smak tej jego wspaniałej męskości. Klęknąłem przed nim i zacząłem ssać. Był gruby i gorący. Lizałem wzdłuż całej długości, mój język tańczył na jego główce. Okrzyk rozkoszy zbiegł się z wystrzałem na moją twarz. Ciepła sperma spływała mi policzkach. Czułem smak męskości. Spojrzałem na jego twarz. Był szczęśliwy. Ciężko oddychał po orgazmie który właśnie przeżył. Wstałem. Gdy otworzył oczy miał przed sobą moją wyprężoną pałę. Zrozumiał czego się domagam. Ostrożnie zaczął lizać mi kutasa ale ja byłem tak podniecony, że przytrzymałem jego głowę i bezceremonialnie wpakowałem mu do ust. Waliłem go tak i czułem jak nadchodzi erupcja. Strzeliłem mu w ustach. Zaczął się krztusić ale po chwili mu przeszło

    – nawet smaczna  – powiedział i zaczął oblizywać mojego wiotczejącego wacka.

    Usiadłem obok Sebastiana. Pornos też się już skończył. Poszedłem po kolejne piwo do lodówki. Siedzieliśmy tak obok siebie popijając i rozmawialiśmy o meblach, które mają być za chwile dostarczone. Sebastian przyznał w pewnej chwili, całkiem zmieniając temat, że już od jakiegoś czasu chodził mu po głowie męski sex ale nie sądził, że zrealizuje te fantazje i to w dodatku ze mną.

    Zadzwonił telefon Sebastiana, to była Anka, prosiła żeby już wrócił bo coś tam jeszcze ma zrobić nim z meblowego przyjadą. Odstawił butelkę i ruszył do wyjścia.

    – masz zamiar tak wrócić do domu  – zapytałem wskazując jednocześnie na jego gołego kutasa

    – o cholera – uśmiechnął się – rzeczywiście można się zapomnieć.

    Ubrał szorty i koszulkę i ruszył do domu. Obiecałem, że wpadnę pomóc im przy składaniu nowych mebli.

    Oczywiście poszedłem, skręcanie trwało do późnej nocy a co się potem działo to już innym razem….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    robert robert
  • Agnieszka (II)

    Od kiedy zamieszkaliśmy z Tomkiem w jego mieszkaniu w Poznaniu minęło już kilka dni. Były dość monotonne, bo kiedy uporaliśmy się z tą całą przeprowadzką mieliśmy czas dla siebie. Wstawaliśmy rano, w pracy staraliśmy zachowywać się normalnie, żeby nie wzbudzić mieszanych uczuć u innych osób. Choć widziałam kilka razy, że kiedy przechodziłam koło Tomka w mojej nowej spódniczce (którą kupił mi z okazji wspólnego mieszkania) coś z jego spodniach rosło. A po pracy często wychodziliśmy coś zjeść i pospacerować żeby poznać Poznań. Wieczorami oglądaliśmy filmy, piliśmy wino, żeby zaraz skoczyć do łóżka.

     Dziś akurat musiałam mocno posprzątać, bo Tomek musiał zrobić zdjęcia mieszkania dla swojej żony, więc musiałam uważać, żeby na zdjęciach nie ukryło się jakieś wystające z szafki ramiączko od mojego stanika, czy pudełko od podpasek. Przy sprzątaniu myślałam o tym, że kiedy Tomek jutro, w piątek, pojedzie do domu, ja będę się nudziła, bo przywykłam do jego romantycznej postawy przez te kilka dni. Ciężko mi będzie, bo żaden facet nigdy nie umiał mnie tak zadowolić, w sensie łóżkowym i w sensie mentalnym. Opiekował się mną, pytał co czuje, co chce robić. Spędzałam z nim całą noc, cały dzień w pracy, a potem po pracy, wykonywałam wszystko, na co miał ochotę, bo jest takim typem człowieka, dla którego zrobię wszystko.

    Myślałam o tym, co będzie robił z żoną kiedy wróci do domu, więc kiedy przyszedł ze sklepu do mieszkania z bukietem róż dla mnie, nie byłam taka szczęśliwa. Jak każda kobieta jestem zazdrosna o faceta i chcę o niego walczyć, mieć go tylko dla siebie.

     -Co Cię gnębi kochanie? – zapytał Tomek. Tylko on umie czytać w moich oczach.

    -Właśnie gnębi mnie to, że do swojej żony też tak powiesz..

    -Widzisz kochanie, zdecydowałaś się na to, a ja kocham was obie, moja żona nigdy tego nie zaakceptuje, ale ty jesteś młodsza, bardziej otwarta. Myślę, że powinnaś znieść to, że żyję z dwoma kobietami.

    -Też tak myślę, ale uczucia z tym nie współgrają – naprawdę uważam, że facet ma prawo mieć dwie, albo więcej kobiet, jeśli im to nie przeszkadza. Od zawsze we wszystkich kulturach były takie prawa – po prostu za bardzo Cię kocham i nie chcę nikomu oddawać – wyszeptałam, siadając mu na kolanach.

    -Ja też Cię kocham Agnieszka – odpowiedział całując mnie delikatnie – wiesz, co, musisz się nauczyć, że musisz się mną dzielić..

    -Dobrze Tomek – przecież jemu się nie odmawia, zawsze mówi tak świetnie, że każdy aż dziękuje, że może się z nim zgodzić.

    -Więc mam pomysł, ale jaki, dowiesz się w praktyce. Nauczysz się mną dzielić – nie rozumiałam. Jego żona przecież o nas nie może się dowiedzieć, jedyną możliwością była jakaś inna kobieta.

     

    Ale o co chodziło? Pokaże mi zdjęcia jak obściskuje się z inną laską? Nie wiem, ale na pewno będzie dobrze, bo to Tomek. Powiedział, że dziś jego kolega z firmy przyjdzie w odwiedziny, więc zrobiłam coś dobrego do jedzenia i przygotowałam kieliszki do wina. Postanowiłam założyć koronkową bieliznę, czarne podkolanówki, i zielonkawą spódniczkę od Tomka. Była w komplecie z „bluzką”, która w zasadzie bardziej przypominała sportowy stanik, była tak skromna. Ale Tomek wszedł do pokoju i powiedział:

    -Pięknie wyglądasz kotku, ale poprosiłbym Cię, żebyś ubrała się tak, jak nie wypada sekretarce. Ubierz się dla mnie, a nie dla tego kolegi, dobrze? – wiedziałam już, że chce, żebym założyła nową rzecz. Znaleźliśmy z Tomkiem w Internecie i zamówiliśmy sukienkę, jeśli można to tak nazwać, która miała czarne ramiączka, biały materiał, który zakrywał stanik, a niżej, bo bokach a’la lateksowy materiał, a w środku z przodu i z tyłu mocno prześwitującą czarną tkaninę. Oczywiście, jak już czytacie, oznacza to, że widać było mój brzuch, majtki i pupę, ale założyłam duże, ciemne figi, które zakrywały co potrzeba. Może i wyglądałam nieprzyzwoicie, ale robiłam to dla Tomka..

     Tomek założył granatowy garnitur, pomogłam mu zapiąć pasek – w końcu tak często go odpinam, a zapinać nie miałam jeszcze okazji i czekaliśmy na tego kolegę. Równo o 18 pukanie do drzwi przerwało nasz pocałunek i poszłam otworzyć drzwi Mateuszowi. Myślę sobie, głowa i cycki do góry, tyłek wypięty, muszę zrobić dobre wrażenie. Poprawiłam jeszcze cycki, żeby odsłonić jak najwięcej i otworzyłam. Wyglądał bardzo dobrze, 180cm wzrostu, troszkę zarośnięty na twarzy, ale bardzo przystojny.

    -Dzień dobry, Agnieszka – przedstawiłam się mu.

    – Dzień dobry, Mateusz – pocałował mnie w rękę, ale patrzył się w moje specjalnie przygotowane piersi.

    -Proszę wejdź, przywitaj się z Tomkiem.

    Zaraz za nim weszła jego sekretarka – zdziwiłam się, Tomek mówił, że jego kolega miał przyjść sam.

    -Dzień dobry, jestem Kasia

    -Agnieszka, dziewczyna Tomka, bardzo mi miło.

    Mimo mojego jawnie erotycznego stroju nie było mi głupio, bo słyszałam, że Kasia z Mateuszem też wyczynia cuda. Usiedliśmy ja z Tomkiem na kanapie, a Mateusz z Kasią naprzeciwko nas w fotelach. Tomek otworzył różowe wino, nalał w pierwszej kolejności Kasi, potem mi, Mateuszowi i sobie. Wypiliśmy po kieliszku i rozmowa zaczęła się kręcić, Tomek zaczął opowiadać, że żyje z dwoma kobietami, a dzięki awansowi może sobie na to pozwolić. Bo jego żona miała duże wymagania, a mi Tomek kupował bardzo dużo ubrań, bielizny erotycznej i prezentów. Gdy wypiliśmy już trochę, Kasia spytała:

    -A twój przyjaciel daje radę?

    -Agnieszka nie narzeka, a od seksu nie uciekamy, prawda kochanie? – powiedział Tomek kładąc mi ręke na nodze.

    -Ale gdybyś miał jeszcze kogoś musiałbyś się zaopatrzyć w jakieś „dopalacze” – żartem rzekła Kasia.

    -Na pewno nie, możemy się założyć – zażartował Tomek

    -Przyjmuję zakład, mogę zostać tu przez tydzień, zobaczymy czy dasz radę wytrzymać z nami dwiema.

    Zapadła cisza. Według mnie takie zachowanie jest zbyt odważne, ale tydzień dzielenia się Tomkiem jakoś zniosę. O cholera, przecież Tomek o tym mi dzisiaj mówił. Musiał wszystko zaplanować..

    Tomek odpowiedział:

    -dobra ja jutro jadę do domu, wracam w niedzielę wieczorem, do piątku masz czas żeby wykończyć mojego kutasa.

    Mateusz stwierdził, że już pojedzie, natomiast Kasia najpotrzebniejsze rzeczy miała w torebce, a ubraniami podzielę się z nią. Nie miała potrzeby wracać do mieszkania.

    -Jeśli wygram życzę sobie wycałowanie i wylizanie pupy, a ty Tomek?

    -Twoja propozycja jest kusząca i chyba z chęcią bym przegrał, ale jeśli zdarzy się, że uda mi się wytrzymać, to prześpisz całą noc trzymając w ustach mojego kutasa.

    Dochodziła godzina 20, Mateusz pożegnał się z nami i pojechał, ja i Kasia poszłyśmy do pokoju, żeby atrakcyjnie się ubrać. Kasia założyła mój stanik i majtki, nie wzięła nic więcej, bo i tak miała to zaraz zdjąć, a ja zostałam ubrana w moją „sukienkę”. Do salonu pierwsza weszła Kasia, ja za nią, usiadłyśmy po obu stronach Tomka na kanapie.

    -Pięknie wyglądacie – powiedział Tomek kładąc rękę na biuście Kasi.

    -Tomek, która z nas ma ładniejsze cycki? – zapytałam z czystej ciekawości.

    -Obie macie piękne, ale jak sprawdzę bez staników i porównam to mogę wydać werdykt. I powiem czyje piersi są słodsze jak dacie je polizać.

    Nie musiał mówić nam dwa razy, zdjęłyśmy wszystko, co mogłoby utrudnić Tomkowi dostęp do naszych piersi. Miała nadzieję, że wygram zakład, mam naprawdę dobre cycki, wiele dziewczyn mi ich zazdrości. Ale Kaśki biust również był pełny i kształtny.

    -To może najpierw zbadam cycki Kasi, a Ty Agnieszka klękniesz – rozkazał.

    Uklękłam zgodnie z poleceniem i czekałam na dalsze rozkazy. Tomek już lizał piersi Kasi, ona strasznie się tym podnieciła, widać było, że już jej coś wypływa spomiędzy nóg, ale Tomek oderwał usta od jej lewego cycka i powiedział do mnie:

    -Weź do buzi i possij Agnieszka – nie ssałam mu jeszcze, bo z zaciekawieniem patrzyłam na Kasię i przyglądałam się jej pupie, a kutasa masowałam rękami. Wtedy spytałam Kasi, czy jej nie będzie przeszkadzać, jeśli złapie ją za pupę i nie czekając na odpowiedź, włożyłam lewą rękę pod jej majtki, głowę skierowałam pomiędzy nogi Tomka. Jej pupa była wyjątkowo delikatna i miękka, w tej chwili chciałam jej pocałować pośladki, może zrobię to w nocy, gdy będzie spać. Po chwili się zmieniliśmy, bo Tomek zaczął dochodzić, więc trzeba było uspokoić tempo. Kasia też dobrze ciągnęła Tomkowi, zaczął dochodzić, a my obie podzieliliśmy się jego spermą. Tomek po długim namyśle uznał remis, ja miałem ładniejsze cycki, ale Kasia lepiej ssała. Ja musiałam się jeszcze trochę tego pouczyć. Przenieśliśmy się na łózko i pewnie się domyślacie, co się działo dalej.

    Zasnęliśmy we wspólnych objęciach, rano Tomek nie budził nas i poszedł do pracy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zenek Kredens
  • Grupowo

    Witam ponownie wszystkich… Następna historia z życia wzięta będzie o moim pierwszym spotkaniu z kilkoma kolegami naraz. 

     Było to niedługo po wydarzeniach z przebieralni na basenie. Gdy moi koledzy z klasy dowiedzieli się, że jestem bardzo pasywny w stosunkach m/m to niezwłocznie zaczęli do mnie pisać sms’y o niedwuznacznej treści. Niedługo po tym umówiliśmy się na imprezę u jednego z nich. Owszem przyznaję, trochę się bałem, ale miał być alkohol, więc pomyślałem, że może być całkiem fajnie. Gdy tylko dotarłem na miejsce do jednego z moich kolegów do domu, jego rodziców oczywiście nie było, więc zaczęliśmy pić piwa i oglądać jakieś filmiki w Internecie. Po paru piwach jeden z kolegów zaczął puszczać filmy pornograficzne, natychmiast poczułem na sobie spojrzenia wszystkich dookoła a było nas tam siedmiu. Podobało mi się to, że wszyscy chcą żebym coś zrobił i pomimo zawstydzenia wstałem i podszedłem do pierwszego z brzegu mówiąc żeby wyciągnął swojego kutasa. Już po chwili klęcząc trzymałem go w ustach i wtedy się zaczęło, podszedł jeden z prawej, drugi z lewej i trzeci od tyłu. Nagle byłem już zupełnie nagi i pochłonięty obciąganiem, wtedy też poczułem jak jeden z nich masuje moją dziurkę. Nie minęła nawet chwila, gdy wewnątrz mnie znalazł się twardy jak skała kutas, który mocno pchał się do środka, sprawiało mi to taką rozkosz, że momentalnie przyspieszyłem ustami i zacząłem się dławić różnymi kutasami na przemian. Po około 30 minutach wykorzystywania mnie jak rasową sukę zacząłem błagać żeby spuszczali się na moją twarz. Ustawili się, więc w koło i pozwolili dokończyć ustami. Byłem tak podniecony, że starałem się jak tylko potrafiłem dzięki czemu już po chwili na moją twarz zaczęła tryskać gorąca i lepka sperma moich kolegów. Każdy z nich spuszczał się po kolei przy tym bijąc mnie po twarzy kutasem i dając go wylizać po wszystkim.

     Dzięki tej akcji wiedziałem już, że pragnę być a przede wszystkim czuć się jak szmata…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek Nowak
  • Ciotka

    W wakacje ciocia poprosiła mnie o pomoc przy przeprowadzce. Kupiła niedawno stary, ale dobrze utrzymany poniemiecki dom na obrzeżach miasta. Po drobnym remoncie i malowaniu był gotowy do zamieszkania. Ania, bo tak ma na imię moja ciotka, potrzebowała pomocy przy porządkowaniu strychu i rozpakowaniu ostatnich kartonów. Zgodziłem się chętnie.

    Ciotka była rozwódką. Nie miała dzieci. Była też znacznie młodsza od i jakby to powiedzieć, bardziej od niej na luzie. Miałem siedemnaście lat, a bez problemu potrafiłem dogadać się z tą trzydziestosześcioletnią kobietą, gdy znacznie młodsze od niej kuzynki wydawały mi się istotami z odległej planety. Poza tym lubiłem jej towarzystwo także z innego względu. Mówiąc wprost, był z niej prawdziwy MILF. Drobna, szczupła brunetka o nieziemskiej figurze. Do tego zawsze seksownie ubrana. Najbardziej lubiłem, gdy zakładała szpilki, pończoszki i krótkie sukienki z głębokim dekoltem lub spódniczki noszone do obcisłych bluzeczek. Miała boskie nogi i śliczne sterczące piersi. Słowem ciotka była niezłą dupą i nie raz masturbowałem się, marząc o niej.

    Roboty było więcej, niż się spodziewałem. Porządkowanie strychu okazało się sprzątaniem pokładów gratów i śmieci po poprzednich właścicielach. Nic cennego, magazyny z lat ’70, stare ubrania, zbutwiałe książki sprzed kilku dekad i masa zupełnie bezwartościowych szpargałów. Noszenie tego ze strychu do podstawionego przez firmę kontenera na śmieci przerastało możliwości ciotki. Mimo ciężkiej, fizycznej pracy czułem zadowolenie, mogąc się wykazać w jej oczach. Miałem też całkiem sporo okazji, do nieco mniej altruistycznych rozważań. Ania miała na sobie obcisłe spodnie do jogi i sportowy top. Patrząc, jak porusza krągłymi pośladkami, wchodząc po drabinie na strych, czułem prężącego się w spodniach kutasa. Pierwszy raz widziałem ją w tak nieformalnym ubraniu.

    Pracowaliśmy do wieczora, z przerwą na zamówioną przez Anię pizzę. Około dziewiętnastej, widząc, że nie skończymy dzisiaj wszystkiego, Ania zadzwoniła do moich rodziców.
    – Maria? Słuchaj, nie daliśmy rady skończyć dziś wszystkiego. Mogę zatrzymać Marka na weekend? Prześpi się u mnie. No przecież zabrał ubranie na zmianę, a resztę można wyprać i wysuszyć w suszarce w godzinę. Ciepło jest, nie potrzebuje piżamy. Dzięki siora. Z nieba mi spadł, sama sprzątałabym ten cholerny bajzel na strychu chyba przez kolejny miesiąc.
    Mnie nawet nie zapytała o zdanie. Kiedy skończyła rozmawiać z mamą, po prostu poinformowała mnie o swojej decyzji.

    – Marek. Zostajesz na weekend. Trzeba to skończyć, a ja nie dam sama rady. Na dziś chyba nam wystarczy.
    A później dodała zupełnie z innej beczki.
    – Czas na kolację. Jesteś cały zakurzony, ja zresztą też. Najpierw prysznic. Idź do łazienki na piętrze. Znajdziesz na drzwiach płaszcz kąpielowy, rzeczy wyrzuć za drzwi, wypiorę i będą suche na jutro. No uciekaj, ja też idę się odświeżyć.

    Poszedłem na piętro. Rozebrałem się i wyrzuciłem przepocone rzeczy i bieliznę za drzwi. Odświeżony długo czekałem na Anię. Gdy weszła, poczułem się w swoim płaszczu kąpielowym zupełnie nie na miejscu. Wyglądała, jakby gdzieś wychodziła. Starannie ułożone włosy, makijaż, krótka sukienka z dekoltem i pończoszki. Brakowało tylko pantofli na obcasie. Popatrzyła na mnie z uśmiechem, po czym zagoniła do pomocy w kuchni. Nalała wina i podała mi kieliszek. Popijając, pomagałem przygotować tagliatelle z borowikami i piersią kurczaka. Podczas przygotowań opróżniliśmy butelkę wina, a gdy siedliśmy do kolacji, Ania poprosiła mnie, bym otworzył drugą.

    Byłem zafascynowany ciotką. Leciutko podpita zachowywała się bardzo swobodnie. W pewnym momencie stwierdziła, że ma ochotę zatańczyć. Włączyła muzykę, po czym zawirowała. Kusa, zwiewna sukienka uniosła się, odsłaniając biodra i pośladki. Miała na sobie cieniutki, czarny pas do pończoch i bardzo skąpe stringi. Widok zmysłowej bielizny i kształtnych, nagich pośladków sprawił, że miałem erekcję. Podeszła do stołu, dopiła wino i wyciągając ku mnie dłoń, powiedziała:
    – Zatańcz ze mną!
    To był bardziej rozkaz niż prośba. Opierałem się w obawie, że dostrzeże sterczący na baczność członek. Nie dała za wygraną. Ujęła moją dłoń i wyciągnęła zza stołu na środek pokoju. Tańcząc, przyciskała podbrzusze do mojej pulsującej z podniecenia męskości. Liczyłem na to, że po alkoholu się nie zorientuje. Czułem się zawstydzony, ale też nieziemsko podniecony. Podczas kolejnego obrotu poły płaszcza kąpielowego rozchyliły się nieznacznie, odsłaniając sterczący członek. Przerażony próbowałem poprawić garderobę, jednak Ania była szybsza ode mnie. Zaciskając palce na prężącym się kutasie, wyszeptała do ucha:

    – Już dawno spostrzegłam, jak na mnie patrzysz.
    Nie mogłem uwierzyć w to, co się dzieje. Stałem przed ciotką, a ta szepcząc do mnie, masowała mi kutasa.
    – Jesteś przystojnym, młodym mężczyzną i dobrze wiem, jak na mnie reagujesz.
    Próbowałem coś odpowiedzieć, jednak nie dopuściła mnie do głosu. Później byłem zbyt podniecony, by skupić się na rozmowie. Już nie pieściła mnie delikatnymi ruchami dłoni. Z impetem waliła mi konia, głaszcząc drugą dłonią policzek. Widząc moje podniecenie, przywarła podbrzuszem. Kilka mocnych ruchów jej dłoni wystarczyło, bym zmoczył cały przód sukienki. Ściskając członek, wycisnęła mnie do ostatniej kropelki. Gdy skończyłem, zrzuciła poplamioną sukienkę, po czym zdecydowanym ruchem zsunęła ze mnie płaszcz kąpielowy. Nagi patrzyłem na piękną kobietę w zmysłowej bieliźnie. Uśmiechając się, chwyciła mnie za półmiękkiego kutasa i ciągnąc za niego, zaprowadziła do sypialni.

    Zanim doszliśmy na piętro, miałam ponownie potężną erekcję. Popchnęła mnie na łóżko. Leżąc na plecach, patrzyłem, jak zmysłowym ruchem zsuwa majteczki. Bez żadnej gry wstępnej dosiadła mnie na jeźdźca. Nabita na mnie zdjęła biustonosz, po czym pochyliwszy się, wyszeptał:
    – Od dawna marzyłam o prawdziwym, twardym kutasie. Proszę, wytrzymaj dłużej niż na dole.
    Starałem się, a było to chyba najtrudniejszym zadaniem, jakiego mogłem się podjąć. Dosłownie tańczyła na moim kutasie, poruszając się lubieżnie w sposób, o jakim nawet nie śniłem w najodważniejszych fantazjach. Ściskając niesamowicie kształtne piersi, doszedłem szybciej, niż bym pragnął. Nie zrażona moim brakiem opanowania przyspieszyła, mocno ocierając się łechtaczką o podbrzusze. Skala jej orgazmu zaskoczyła mnie zupełnie. Nie byłem prawiczkiem i kilkukrotnie widziałem kobiecy orgazm, ale nie spodziewałem się takiego wybuchu. Jęczała tak głośno, że było ją słychać na ulicy. Ciałem targały potężne konwulsje, a pochwa rytmicznie zaciskała się na członku. Po finiszu opadła na mnie, po czym zsunęła się na bok. Leżąc na plecach, dyszała ciężko.

    Podniecony spektaklem, jaki mi zafundowała, zacząłem całować jej ciało. Dopiero teraz miałem okazję się mu dokładnie przyjrzeć. Jej piersi były idealne. Nie za duże, nie za małe, krągłe, jędrne z ładnie wyrzeźbionymi brodawkami. Miała aksamitną skórę. Wydepilowane wargi wieńczył szeroki na dwa palce paseczek kruczoczarnych włosów zdobiący kształtny wzgórek. Dopiero teraz dostrzegłem, że ma w kapturku łechtaczki niewielki kolczyk. Pieszcząc, zdjąłem z jej nóg pończoszki i pas do nich. Uśmiechając się do mnie, rozchyliła szeroko uda.
    – Wyliż mnie.
    Poprosiła. Nie musiała prosić powtórnie. Z zapałem zająłem się różowym wnętrzem cipki, nie przejmując się wyciekającym z niej nasieniem. Smakowała wyśmienicie. Nie miałem dużego doświadczenia, a mimo to po kilkunastu minutach intensywnego lizania sprawiłem, że zaciskając dłonie na prześcieradle, krzyczała, wijąc się w amoku. Odwdzięczyła się seksem oralnym. Nie pierwszy raz miałem robionego loda, ale jeszcze nigdy nie przeżyłem czegoś podobnego. To nie była zwykła laska, czy szybkie ciągnięcie druta. Pokazała mi, czym jest prawdziwa sztuka fellatio. Pasja, z jaką ssała mojego kutasa, sprawiła, że tryskając w jej ustach, czułem niemalże, jak eksplodują mi jądra. Uczucie spełnienia była tak potężne, że miałem mroczki przed oczami.

    Tej nocy, zanim padliśmy z wyczerpania, strzeliłem jeszcze dwukrotnie. Raz rżnąc rozłożoną pode mną ciotkę w pozycji klasycznej, a później posuwając ją w dupę na pieska. Była naprawdę niesamowita dochodząc kilkukrotnie podczas każdego zbliżenia.

    To cud, że do skończyliśmy do niedzieli porządki. Sam nie wiem, jak się nam to udało w przerwach pomiędzy wymyślnymi karesami, ostrym rżnięciem i odpoczynkiem. Zafascynowało mnie jej hedonistyczne podejście do seksu i absolutny brak zahamowań w dążeniu do rozkoszy. Zajechała mnie przez te dwa dni, a ja miałem okazję przeżyć coś, o czym nawet nie śniłem. Zanim odwiozła mnie w niedzielę do rodziców, na pożegnanie, wzięliśmy wspólny prysznic. Zrobiłem jej dobrze ustami, po czym wziąłem ją na stojąco, przyciskając do ściany. Miała orgazm. Sam skończyłem po zmianie pozycji, wsunięty po jądra w jej ciasny odbyt. Niesamowite jak bardzo lubiła anal. Posuwając ją w dupę, wyłem z rozkoszy, gdy Ania palcówką doprowadziła się do kolejnego orgazmu. Strzeliłem, gdy pulsujący z rozkoszy odbyt zaciskał się rytmicznie na moim kutasie.

    Ania zaprosiła mnie na parapetówkę za dwa tygodnie i trójkąt z jej biseksualną przyjaciółką. Nie potrafiłem odmówić!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej

    A.

  • Komplikacje dojrzewania cz.1- Przylapani

    Witam jestem Natalka i do dziś przeklinam ten dzień, kiedy po raz pierwszy dostałam miesiączkę. W podstawówce mieliśmy już lekcje z biologii o dojrzewaniu, ale nie myślałam, że to takie będzie nie komfortowe. Początkowo się tym faktem krępowałam przed rodzicami, ale długo nie dało się tego ukrywać; poplamione prześcieradła i bielizna. Domownicy fakt mojego dojrzewania potraktowali naturalnie, no może tylko po za tekstami: cycata, dupiasta, ktoś tu dojrzewa i nieźle się rozwija. Będą chłopcy mieli, na co się ślinić. Wkurzało mnie to, bo urosła mi dupa, a i cycki też, że nie wspomnę o pojawiającym się owłosieniu. Początkowo ubierałam się luźno by tuszować te obfitości, a i wiele rzeczy rozmiaru dziewczęcego stało się na moją figurę za małe. Na dłuższą metę na niewiele to się zdało. Wszystko byłoby powszednią gdyby nie to, że niektóre okresy miałam bardzo bolesne i obfite; zwijałam się z bólu nie mogłam w te dni funkcjonować. Do tego ta nieregularność, która zaskakiwała mnie i wpędzała w różne krępujące sytuacje. Poskarżyłam się mamie ta, jako przedstawiciel służby zdrowia podawała mi farmaceutyki, lecz i to niewiele pomagało. Pewnego okresu już tak wyłam z bólu, że w nocy mama wzięła mnie do swojej sypialni. Rodzice by ulżyć mi w cierpieniu otaczali mnie troskliwą opieką. Tulili, pieścili słowem roztaczali rodzicielskie przesłanie. W końcowym efekcie pozostawałam w ich łożu; po tych ich ukojeniach zasypiałam.

    I pewnego razu podczas tych przejść odkryłam „coś” szokującego wtedy dla mnie. Poznałam tajemnice alkowy małżeńskiego łoża. Jak to nam przedstawiano w szkole na lekcjach o istocie powstawania człowieczeństwa; to te sprawy wydawały się oczywiste, ale gdy to robią na naszych oczach rodzice to bywa to szokujące. Przebudziłam się w nocy i doszły do mego ucha stłumione gardłowe dźwięki; jakby coś w rodzaju krztuszenia się. Uchyliłam lekko powieki i w panującym półmroku to, co dostrzegłam… rozwarło moje powieki na maksa i wytrzeszczyło mi ślipia. Już miałam wydobyć z szeroko rozwartych ze zdziwienia ust dźwięk, kiedy to opamiętałam się. To byłoby bardziej szokujące dla nich; niż dla mnie. Gdy już zapanowałam nad swymi targanymi myślami, zaczęłam o tym rozważać z innej perspektywy i z dystansu przyglądać się ich poczynaniom. W erze Internetu nie ma problemu z dostępem do pornografii i z koleżankami już uświadamiałyśmy się w sprawach seksu. Poza tym w szkole nie sposób było ustrzec się przed chłopakami ze swoimi smartfonami, na których prezentowali najprzeróżniejsze materiały porno. Koleżanki z udawanym zawstydzeniem zerkały, ale ciekawość zwyciężała. Jakoś to inne ma się odczucia oglądając to w sieci, niż na żywo i do tego własnych rodziców, ale przecież dzieci bocian nie nosi i skądś się wzięłam? I to właśnie chyba z takiegoż aktu, którego jestem świadkiem, więc zaspokajając swoją żądzę podglądania z zaciekawieniem obserwowałam ich dalsze poczynania.

    Owe krztuszenie było przyczyną usiłowania połknięcia przez mamę ojcowego nie małego penisa. Mianowicie mamuśka klęcząc między udami ojca trzymała w dłoni prącie tatuśka. Masowała jego pałę wodząc po nim dłonią i zaciskając ją na nim, a drugą zaś ugniatała woreczek z jajeczkami. Rozchylała usta i milimetr po milimetrze pochłaniała go niczym anakonda, ale jak zauważyłam miała przy tym problemy. Gdy w niewyobrażalny dla mnie sposób znikał cały w jej ustach dostawała kociego grzbietu. Po czym wypluwała go z obfitością ciągnącej się śliny. Towarzyszyły też temu dźwięki składania cmoków z zasysających ust na żołędziu oraz dobijania do dna gardła penisa drażniącego migdały. Zerknęłam na tatuśka, a on jak mylnie odebrałam po ruchach jego bioder; spał. Na to wyglądało jakoby poddawał się pieszczotą swej kochanki prze sen. Nie myślałam, że tak można we śnie, miewałam już erotyczne sny, ale to nie to samo. Tu ja widzę faceta we śnie z stojącym penisem, hmmm. Widać jeszcze niewiele wiem o tych sprawach no nic, ale wszystko przede mną. Wtem mamuśka wpełza na biodra tatuśka i przykucając ujęła w dłoń penisa ustawiając go do pionu. Po czym gwałtownie przysiadła pokręciła tyłkiem i wydobyła pomruk zadowolenia. Rozpoczął się galop przypominający jazdę konną. Takie sceny widziałam w sieci z taką maszyną. Rozlegały się przy tym klapsy uderzanych o biodra tatuśka pośladków mamci. Do tego chlupot wypływających soków cieknących po mosznie zalewając ją. Lepka maść, która ciągnęła się wraz z unoszącymi się biodrami. Nagle mamcia opadła i wygięła się w łuk odchylając się do tyłu. Zaczęła szarpać biodrami w przód i tył mrucząc jak kotka. Opadła na tors tatuśka wyprostowała nogi i ułożyła się wzdłuż jego ciała. Dostrzegłam ponad nią lśniącego od soków podrygującego penisa obserwowałam go i podziwiałam jego ogrom. Co jeszcze mnie zdziwiło, iż ich narządy były pozbawione owłosienia i dlatego tak błyszczały od soków miłości. Nagle jakby się kurczył i opadł mimo to jeszcze prezentował się okazale. Z myślą, że w podobnej sytuacji byłam poczęta, zasnęłam. Moje bóle na przemian z podglądaniem seksujących się rodziców trwały tak przez rok. Wiele poznałam technik i pozycji. Niekiedy mama spała, a ojciec nad nią i między jej szeroko rozwartymi nogami „pracował”. Bądź wyglądało mi na to, że w tyłek ją seksuje, bo leżała na brzuchu z wypiętym tyłkiem. Te incydenty wzbudziły moje zainteresowanie seksem i zasięgałam wiedzy z Internetu. Pozwoliło mi to odkryć sztukę masturbacji, ale tylko na tym poprzestałam. W krótce pojawiły mi się myśli by to wkrótce zmienić i wykorzystać. Mamuśka wyczerpała swoją medyczną wiedzę i zalecane farmaceutyki. Stwierdziła, że nieunikniona tu będzie wizyta u specjalisty. Matka zwróciwszy się do Sławka, czyli ojca mego:

    – Sławku Natalka ma umówioną wizytę u ginekologa, musisz iść z nią.

    Ojciec przeciągliwie odrzekł jej – Jaaa dla czego ja?

    Na co Maga matka moja – Ja mam dyżur,

    – No, ale ja, jako mężczyzna i do tego z córką,

    Magda ojca zarzuciła argumentami – Spójrz na to jako rodzic i spełnij obowiązek z niego wynikający. Po za tym jeszcze musi być z nią rodzic, bo jest nieletnia.

    Wtrąciłam teraz ja swoje – Mamooo aleee.

    Magda stanowczo zakończyła dialog: – No, co się tak oboje boczycie! Ja swoje powiedziałam, ale nie chcę potem słyszeć o problemach. Uważam sprawę za załatwioną.

    W milczeniu rozmyślałam o tym, co dotarło do mnie z ich dialogu. Kurde ilu to ojców prowadza swe córki do ginekologa? No cóż nam przypadło być w tej nielicznej grupie, ale z drugiej strony to nie, żebym wstydziła się ojca. Tylko bardziej tych docinek ze strony koleżanek. W końcu nasze relacje rodzicielskie, łącznie z intymnością były dla nas zwyczajne. No i nadeszła ta wydawać się według mamy zwyczajna relacja; znaleźliśmy się w gabinecie. Dobrze, że teraz wszystko jest umówione na godzinę i nie trzeba oczekiwać w licznym gronie na poczekalni; słowem dyskrecja zapewniona. Ulgą też było dla mnie, że ginekolog to kobieta; znajoma mamy, ale do rzeczy, przedstawienie powodów wizyty krótki wywiad i przejście do badania.

    Doktor: – Co pierwszy raz?

    – No tak.

    – Nie obawiaj się, to nic strasznego. Będę musiała cię zbadać w tym celu musisz zdjąć dolną część garderoby wraz z bielizną. Teraz poproszę cię byś tu usiadła i oparła stopy.

    Byłam tym faktem zdezorientowana i kiedy wylądowałam na „samolocie”. Czułam się mało komfortowo i z niepewnością oczekiwałam przebiegu badania. Poczułam na mojej „myszce” chłodny żel i penetrujące „coś”, po czym rozchylające mi wargi i gmeranie.

    Doktor: – Poproszę tu Pana. Zobaczymy, w czym problem.

    – Co proszę, bo się zamyśliłem?

    – Proszę tu podejść objaśnię badanie. Sprawdzimy budowę i ewentualne anomalie.

    Co prawda golizna w naszej rodzinie nie wzbudzała jakiegoś zawstydzenia i nie była wstydliwie skrywana; była normą. Czy to podczas przebierania się, czy paradowania w skąpo odzianych ciuszkach roznegliżowanych ciał pozbawionych bielizny na przykład przed snem. A nawet podczas wspólnych kąpieli. Nikt się nie krępował szczególnie w sprawach łazienkowych, toalety i sypialnianych. Oczywiście nikt ostentacyjnie z genitaliami na wierzchu nie paradował, lecz w tym momencie poczułam lekkie zażenowanie. Leżąc przed nieznaną bliżej mi osobą z rozwartymi nogami i rozchylonymi płatkami; niczym kwiat lotosu. I to, że będą oglądali mnie tam; znaczy od środka. Nic poza tym nie mogłam zrobić jak odchylić głowę i wlepić wzrok w sufit by unikać krępujących spojrzeń nie mogłam zrobić. Mimo tego skupiłam uwagę na tym, co mówiła Doktor, bo tatuś zamilkł. Usłyszałam opinię Doktor:

    – Więc nie widzę tu żadnych poważnych anomalii pochwa i szyjka właściwych rozmiarów. Błona śluzowa nie wskazuje na żadne poważniejsze ogniska zapalne no mała nadżerka, ale to drobny zabieg. Błona dziewicza rodzaju pierścieniowatego rozciągliwa z dużym otworem. Miednica i kanał dosyć szeroki ułatwiające funkcje rodne. Pod względami anatomicznymi i fizyczne wszystko wskazuje na prawidłowość rozwoju. Jak na nastoletni wiek, gdybym nie wiedziała ile masz latek, to stwierdziłam bym, że jesteś dojrzałą kobietą w najkorzystniejszym dla niej okresie rozrodczym. Należałoby jeszcze wykonać badanie USG wewnętrznych narządów rodnych. No już możesz się powycierać i ubrać. Jak się czujesz wszystko dobrze?

    – Chymm, raczej chyba tak.

    Doktor: – Myślę, że za wiele nie możemy ingerować w okres dojrzewania i poczekać, aż matka natura zacznie działać; na kolejnym etapie istnienia kobiecości. Do tego czasu musimy jakoś wspomóc młodą damę w tym trudnym dla niej okresie oraz ulżyć jej w cierpieniu. Tak, więc na dziś to zalecę tabletki, by uregulować okres i coś przeciwbólowego, rozkurczowego, nasennego. Z racji na tak obfite upławy jak i błonę nie zalecam tamponów wręcz odradzam. Polecam podpaski bardziej chłonne pozwalają one na swobodne oczyszczenie się. Dla utrzymania higieny zalecałabym pozbycie się owłosienia. Starałam się to zwięźle i przejrzyście przekazać myślę, że skutecznie?

    – Nie pojmuję, o czym Pani do mnie mówi.

    – Tak zazwyczaj bywa podczas pierwszej wizyty i do tego ojca.

    – W części zaleceń to dla mnie wydaje się zrozumiałe, ale w diagnozie to już mniej więcej.

    – Może to szokujące i nieco daleko wyprzedzające w przyszłość, lecz gdy nadejdzie czas, kiedy to zacznie myśleć o seksie i podniecać się. W tedy zaczną wydobywać się hormony dużo się wtedy zmieni. A gdy rozpocznie życie seksualne; odbędzie pełny stosunek z wytryskiem do wewnątrz. Hormony zrobią swoje i miejmy nadzieję wszystko się unormowane. Podczas ciąży i sam poród naturalny też wiele zmieni; miną bole i nastąpi regularny okres. Na dziś dziękuję za wizytę zapraszam na wizytę kontrolną, bądź po receptę.

    – My też dziękujemy za wizytę i porady, wywody.

    Wszystkiemu, o czym mówiła doktor z zaciekawieniem przysłuchiwałam się. Wizyta dobiegła końca, więc zwinęliśmy się oboje z gabinetu i w milczeniu dotarliśmy do domu. Tam zamknęłam się w pokoju i próbowałam pojąć to, co słyszałam. Wróciła mama i z zaciekawieniem wypytywała o wizytę.

    Mama: – I co tam? Widzę, że przeżyłeś, ale masz dziwną minę,

    Ojciec: – No, że badanie jest ok, pomocne by było USG. Dała receptę,

    – Pokaż mi tą receptę,

    – O cholera, to hormony; antykoncepcja. Gadaj coś więcej,

    – Muszę się napić, bo jakoś…,

    – Że co proszę?

    – Ale mnie wpuściłaś w kanał,

    – Ale o co chodzi?

    – Zapytaj Natalii, bo ja… wyleciało mi z głowy.

    Mama: – Natalia, pozwól tu do mnie. Może ty mi coś powiesz, bo ojciec, jakiś w niesmak jest?

    Natalka: – No, co zażywać tabletki, dbać o higienę, podpaski i się ogolić,

    Magda:– A przyczyna tych bólów, upławów?

    – Doktor obejrzała mnie od środka i stwierdziła, że nie widzi anomalii. Coś o budowie narządów, pochwy i błony. O hormonach, gdy zacznę współżycie itp.

    Magda: – Dziwne za moich czasów…, ale cóż skoro tak powiedziała to musi być tak nie inaczej, więc pozostaje zrealizować receptę i zastosować się do zaleceń Doktor. Z pozostałymi zaleceniami to ty chyba najlepiej wiesz…, kiedy masz mieć i co robić.

    I na tym się skończyły nasze rodzinne wywody i zaczęła się codzienność. O sprawie przypomniałam sobie tuż przed miesiączką, tej bardziej krępującej; pozbycie się owłosienia. Ledwo mi się udało dopaść mamę, kiedy ta się zbierała do pracy.

    – Mamo, ale jak ja mam pozbyć się tego owłosienia?

    – Najlepiej ogolić!

    – Ale jak, nie mam pojęcia?

    – Ja nie mam czasu, mam dyżur.

    – To, co ja mam zrobić?

    – Nie zawracaj mi głowy. Idź do ojca on się zna na goleniu najlepiej. Baa jak on ogoli to mucha nie siada.

    – Co?

    – Nic, nic tak mi coś się przypomniało, ale dobra poproś ojca on ci wyjaśni pokaże, co i jak.

    No nic naburmuszona zakończyłam ten bez sensowny dialog. I tak z pozostawionym dylematem i targniętymi myślami nic mi nie pozostało jak zwrócić się do ojca. Nie będę wam opisywała, jakich myśli musiałam się pozbyć, aby w końcu się przemóc. Okolicznościami przeważającymi był fakt, iż ojciec tego wieczoru brał kąpiel. Zebrałam się na odwagę spięłam pośladki i wparowałam do łazienki. I szok tatuś siedział na podwyższeniu wanny i gmerał sobie w kroczu. Niewiele dostrzegłam, bo było pokryte pianą, a w ręce trzymał golarkę. Gdy tylko mnie dostrzegł błyskawicznie zrobił plusk do wanny. Podeszłam do lustra także w jego odbiciu kątem oka widać było wannę i jej zawartość. Z wyczuwalnym w głosie podenerwowaniem zapytał:

    – Co tak mnie nachodzisz?

    – Przepraszam, ale mam problem. I wiele mnie to kosztowało nerwów by się do ciebie zwrócić.

    – Nie może to poczekać aż skończę kąpiel?

    – No, ale ja właśnie związku z tym.

    – Z czym, moją kąpielą?

    – Po części, przypomnij sobie wizytę u ginekologa i co zaleciła doktor.

    – Jejku myślałem, że to mamy już za sobą; tą całą żenującą sytuację. No, co tym razem?

    – Myślisz, że ja czuję się w tej sytuacji komfortowo. Cały czas się motałam zanim się zebrałam na odwagę.

    – No dobra do rzeczy, bo woda stygnie i mam „coś” jeszcze do zrobienia.

    Prowadząc cały czas dialog zerkałam w lustro ułatwiało to rozmowę, bo nie patrzyliśmy sobie w oczy. Ubrana tylko w T-shirtna na ramiączkach podnosiłam ręce ku górze poprawiając włosy, a to się przeciągałam. W wyniku, czego moja koszulka podciągała się ukazując część pośladków lub opinała cycuszki uwydatniając sterczące brodaweczki. Tatuś myśląc, że nie widzę zerkał na moje wyczyny. W myślach rozważałam „coś” pewnie to, co widziałam po wejściu. To, co tak stara się ukryć, gdybyś ty wiedział, iż już to „GO” widziałam. Teraz się domyślam, czemu taki goły. Aż pojawił się na mojej twarzy grymas zadumy.

    – Nooo, hmmm. Gadałam z mamą, ale ona jak poprzednio z wizytą i teraz mnie zbyła; nas załatwiła.

    – To, w co nas teraz wmotała?

    – Zapomniałeś, co lekarka mówiła? Golenie!

    – Co!? Chciałbym o tym zapomnieć, ale się nie da.

    – To, co słyszałeś. Mam mieć okres, a lekarka zalecała…

    – No już spokój, nie szlochaj, choć tu do mnie, coś zaradzimy.

    Tak, więc obróciłam się i będąc w T-shirt wskoczyłam do wanny i przysiadłam naprzeciw.

    – Ale, w czym jak ja ci mam pomóc?

    – No nie wiem, od czego zacząć jak się przygotować by sobie krzywdy nie zrobić.

    – Jakby ci tu to wytłumaczyć, zademonstrować.

    – No to, co mam robić?

    – Usiądź sobie wygodnie. Tu masz krem do golenia nanieść na owłosienie i wcieraj, aż pojawi się piana. Bierzesz maszynkę przykładasz ostrzami do owłosionego miejsca i z niewielkim dociskiem przeciągasz po nim.

    Usiadłam na profilowanym siedzeniu wanny ponad lustro wody. Koszulka sama się podciągnęła ukazując kępkę kędziorków. Nie śmiele rozchyliłam nogi uwydatniając łono. Spuściłam wzrok unikając naszych spojrzeń. Zabrałam się do wykonywania wskazówek.

    – Coś robię nie tak? Brak efektu, zobacz.

    – To chyba jakieś deja vu.

    – Co mówisz?

    – Nic, tak coś mi tam. Masz duży zarost, to maszynka się zapycha. Jeszcze odpływ się zatka. Ten pierwszy raz pomogę ci, będzie szybciej i bezpieczniej oraz mniej bałaganu.

    – Nie mam nic przeciw ja tego nie ogarniam.

    Gdy trwał zabieg ja podziwiałam zręczność i pietyzm, z jakim to wykonywał. Przypomniałam sobie widok, jaki zastałam po wejściu do łazienki. A teraz to jestem prawie niemalże w odwrotnej sytuacji. Nie wiele się zastanawiając zadałam pytanie:

    – A tatuśko to chyba właśnie golił…, kiedy weszłam?

    – Tyy niegrzeczna! Skup się lepiej na nauce, bo wiecznie tego nie będę robił.

    – Myślałam, że kobiety to tylko robią, ale mężczyźni, po co?

    – Nooo, to warunek mamy dla jej komfortu. Nie pytaj, bo i tak nie odpowiem.

    I sobie teraz przypomniałam jak pierwszy raz ich przyłapałam; skojarzyłam fakty. Spoglądając cały czas w dół lekko odchyliłam wzrok w kierunku krocza tatuśka. Oczy mi lekko rozbłysły, kiedy dostrzegłam przez lustro wody przedmiot naszych wywodów. Przez wodę trudno było ustalić, czy jest w pionie, ale wydawałoby się jakby we wzwodzie i powiększony. Czy to efekt wody czy podniecenia nie potrafiłam określić. Te kłębiące się myśli i poczynania pozbycia się owłosienia doprowadziły mnie do przyjemnych doznań z niej płynących. Szczególnie w okolicy warg trwało to dłużej i wolniej, a we mnie wyzwalało znane mi przyjemne uczucie. Napięcie zaczęło rosnąć podobnie jak napinające się moje mięśnie i sterczące brodawki. Już podwijały mi się palce stóp i unosiły kolana oraz miednica, kiedy usłyszałam:

    – Już skończyłem, teraz drugi etap pachy, ale z tym to sobie panna poradzi.

    Gdyby nie to nie winem jakby to się skończyło. Spojrzałam na swoją myszkę i z niedowierzaniem rzekłam:

    – Ale łysa! Prawdę mama mówiła.

    – O co chodzi?

    – Nie wiem po prostu tak mi odrzekła: „Baa jak on ogoli to mucha nie siada”.

    – No to spróbuj teraz sama pod pachami, tam masz mniejszy zarost to sobie poradzisz. Chyba, że nie chcesz.

    – Ok. spróbuję.

    Na kremowałam i zaczęłam golenie faktycznie było dużo łatwiej, ale czy dokładnie. Gdy skończyłam nie omieszkałam się tym pochwalić i upewnić czy dobrze to zrobiłam.

    – Spójrz, czy dobrze?

    – No trochę chyba za mocno dociskałaś ostrza, bo są zaczerwienienia i jakby maleńkie zacięcia. Obmyj się dokładnie, a potem dobrze nasmaruj balsamem, bo ogolona skóra w tak drażliwych miejscach po goleniu jest podrażniona.

    – Baa ty to robisz znacznie lepiej, dokładniej i z uczuciem.

    – Taaaa, zmykaj mi stąd, bo muszę też „coś” zrobić.

    – No dobra nie przeszkadzam ci, fakt przerwałam ci twój zabieg. I mama będzie niezadowolona.

    – E, e, co to za teksty, nie pozwalaj sobie.

    – Nie unoś się tak, bo to na cerę źle działa.

    – Zaraz wstanę i przyrżnę ci tak w dupsko, że popamiętasz.

    – Tak, tak już to widzę jak goły wyskakujesz z wanny.

    – Te mała, co ja powiedziałem zmykaj mi stąd.

    – Spox, dziękuję ci za pomoc i naukę, wyręczenie.

    Pochyliłam się nad czołem tatuśka by złożyć na nim cmoka w ramach podziękowania. Ten zareagował błyskawicznym zaciśnięciem nóg. I w tym momencie straciłam równowagę. Gdyby nie jego nogi, które zamortyzowały uderzenie walnęłabym o dno wanny, a tak wylądowałam na nim. Ten usiłując mnie ratować nie bacząc, iż się całkowicie obnaży. Bez namysłu wyprostował nogi i wyciągnął ręce usiłując mnie chwycić pod pachy. W efekcie tych cyrkowych numerów wylądowałam na nim. Z podciągniętą koszulką do pach i odsłoniętymi cycorkami siedząc okrakiem na jego udach. Nieudało mu się mnie pochwycić i przeleciałam przez jego ręce walnąwszy się głową w jego obojczyk aż mi pociemniało. W wyniku, czego opadłam bezwładnie na jego tors. Nasze górne części ciał przywarły do siebie, szczególnie nasze piersi. Nie zareagowaliśmy na to zbytnio bynajmniej ja tak to odczułam. Po dłuższej chwili mojego bezruchu tatuś się odezwał:

    – Co ty wyprawiasz, nic ci się niestało?

    – Nie wiem chyba nie, tylko jakoś mi słabo, w głowie szumi. Nie mam siły wstać.

    – No to ci pomogę wstać. Obejmij mnie za szyję.

    Wsunął rękę pod pachę i opiął nią plecy, przy czym docisnął rozpłaszczając cycorki na swojej klacie. Drugą zaś wsunął pod zgięte kolano i wstał. Druga noga opadała mi, więc oplotłam nią jego biodro. Przełożył jedną nogę przez brzeg wanny potem drugą pochyliwszy się posadził mnie na krzesło wyzwalając się powoli z naszych objęć. Gdy już wyzwoliliśmy się z więzów uścisku poczułam stabilność spoczywając na krześle. Rozchylałam powoli powieki ostrość nie była doskonała i obrazy widziałam rozmydlone. Ów kształt, który dostrzegłam na wysokości swojej głowy rozpoznałam; ogromny kutas z wiszącymi jajami. Wycelowany był prosto w moje szeroko rozwarte ze zdziwienia usta. To był szok, po jakim pojawiły mi się gwiazdki i odleciałam.

    Ocknęłam się gdyż poczułam, że jestem policzkowana i usłyszałam głos tatuśka wypowiadającego w kółko Natalka. Leżałam w swoim łóżku na goło trochę w nieprzyzwoitej pozie, błyskawicznie skuliłam się i nakryłam. Tatko był tylko przepasany w biodrach ręcznikiem.

    – No witaj wśród żywych, ale napędziłaś mi niezłego strachu,

    – Jak ja się tu znalazłam, a ty co tu robisz?

    – Przyniosłem cię, bo odleciałaś. Musiałaś chyba mieć jakiś sen, bo coś mamrotałaś i grymasiłaś,

    – Noo raczej i to jeszcze, jaki chyba,

    – Dobranoc! Idę dokończyć to, co mi przerwałaś.

    I teraz zaczęłam sobie przypominać, kojarzyć: kąpiel, golenie…, ale i jeszcze coś wpędziło mnie w zastanowienie? Tkwiło to w mej podświadomości, co mnie dręczyło. Aby odróżnić, co było realne, a co nie? Pomacałam się po wzgórku łonowym i wyczułam brak owłosienia. Zastanowiło mnie to czy to jawa czy to sen? Stwierdziłam, że to bynajmniej w tej części nie był sen. Z zadowolenia oblizałam sobie usta i poczułam słonawy posmak. Potem sięgnęłam do myszki i poczułam nabrzmiałe wargi, i że wycieka mi lepka maź. A to, co do cholery?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    fantasta

    Ano jest kolejna część. Z innego spojrzenia.

  • Wladcza zona

    Kasia od samego rana było pobudzona. Wiedziałam ze w takich danych wystarczy podejść do niej np. w łazience, rozpiąć jej spodnie wsunąć dłoń w majteczki i trafia się na lekko wilgotna myszkę z krótkimi włoskami. Praktycznie gotową i czekająca na pieszczoty.

     Dzień minął spokojnie. Trochę przytulania, w przelocie chwytanie za papkę. Kasia kilka razy mimowolnie musnęła przez spodnie dłonią do mojego penisa. Oboje wiedzieliśmy ze będziemy się dziś namiętnie kochać.

     Wieczorem Kasia poszła się wykąpać, ale nie kazała mi wchodzić do łazienki, wyszła po godzinie zawinięta w szlafrok. Podeszło do mnie i pocałowała namiętnie, był to mokry i głęboki pocałunek, nie pozwoliła jednak by moja dłoń wsunęła się pod szlafrok. Powiedziała podniecającym szeptem idź się umyj dokładnie, Masz dzisiaj dużo do zrobienia.

     Przyszedłem do sypialni, były zapalone świece i przygaszone światło. Pchnęła mnie na łózko. Pocałowała mnie w szyje, polizała sutki, ręka sięgnęła do penisa i zrobiła kilka energicznych ruchów by stał na baczność. “Lubię jak jest taki twardy” mruknęła i potem powiedziała  ” rozmawialiśmy ze chcesz się zabawić bym była jak prostytutka, zapłacisz mi i ja zrobię Ci, co tylko chcesz” TAK –  odpowiedziałem zaskoczony i podniecenie narosło jeszcze większe, miałem ochotę kazać jej teraz klęczeć i lizać moje jajeczka, ssać paniska, potem kazać jej się wypiąć w moja stronę i wsunąć kutaska w mokra i ciasną Muszelkę mojej zony, naślinionym palcem pieścić tez jej drugie oczko, może wtedy zgodzi się na sex analny. “Ale dziś zrobimy moja fantazje” powiedziała, ” następnym razem ja Bede Twoja oddana suczką, wiesz, ze to lubię, ale dziś ty będziesz do moich usług, i masz być grzeczny”

     “Kładź się ” powiedziała – położyłem się wygodnie na plecach, Kasia nadal była w szlafroku, siadała na mnie okrakiem, poczułem ze była ubrana w jakaś koronkę, mimo wszystko czuć było ciepło jej cipeczki. ” Rób tylko to, co Ci każe i tylko to, na co ci pozwolę” w jej glosie było słychać podniecenie. “daj ręce nad głowę i zamknij oczy” zrobiłem to posłusznie. za chwile zawiązała mi oczy, „Leż spokojnie ” rozkazała. Poczułem, że wstaje i na ziemie opada szlafrok. Usłyszałam jak otwiera i zamyka się szafa. Chwyciła mnie za reket i przywiązała nad głowa do łózka, za chwile druga ręka tez została związana. Leżałem z zawiązanymi oczami, miałem mocno związane ręce, czułem ze mój penis sterczy podniecony. Słyszałem ze jest bardzo blisko. Położyła się koło mnie. Czułem na Ciele ze nie jest naga, czułem, że ma na sobie elastyczna siateczkę, gładziła mnie po brzuchu, koniuszkiem jeżyka lizała mi ucho, ręka zaczęła masować mi penisa. Pocałowała mnie mokro swoimi miękkimi ustami. Całowaliśmy się namiętnie. Nasze jeżyki się mocno splatały. Oddechy stawały się coraz szybsze, podniecało mnie ze jestem zdany na jej łaskę, pieściła mnie po szui, lizała moje sutki, brzuch biodra, była tuż koło mojego Twardego penisa, Chciałem by to zrobiła, chciał czuć jak Kasia robi mi Loda, jak zagłębia kutaska w swoich ustach. LIŻ GO powiedziałem. Natychmiast przestała. Siadła na mnie okrakiem, koronkowymi majteczkami na moim twardym penisie, “przeproś mnie” powiedziała władczym głosem, POLIZ GO powtórzyłem, w tym momencie ścisnęła mi palcami sutki aż zabolało. „Nie takim tonem mówi się do Pani – przeproś i poproś żebym nie przestała” uniosła biodra w gorę, domyślałem się ze zdejmuje majtki, próbowałem sobie wyobrazić, w co jest ubrana, czułem tylko ze jest w opięta w miękka siateczkę i koronkowe majteczki, usłyszałem dźwięk wibratora, po czym ciche jęki mojej żony, “masz przeciec mojego Penisa, władz go sobie”, „Masz być cicho chyba ze będziesz o cos prosił lub Ci Bede kazała cos mówić”, po czym w usta wcisnęła mi koronkowe majtki. Słyszałem tylko jak pojękuje i tylko mogłem sobie wyobrazić jak piec się wibratorem mając mojego penisa  kilka centymetrów od swojej słodkiej Cipki. ” Proszę chce ci ja polizać” powiedziałem. Wyjęła mi koronkę z ust, “powtórz to, poproś ładnie swoja Panią”, „ proszę pozwól mi lizać Twoja muszelkę, chce cię pieścić i czuć jak smakujesz. Proszę daj mi ja polizać” po chwili poczułem nad swoja buzia ciepło jej Cipeczki, wysunąłem języczek na powitanie. Zdziwiłem się, cala jej Cipeczka była gładka bez ani jednego włoska, zawsze była podgolona, ale zawsze miała włosy na wzgórku lonowym, tym razem była całkowicie wydepilowana. Poruszała biodrami nad moimi ustami. Pozwalała się pieścić. Czasem mocniej przysiadała na mojej buzi. “O Tak grzeczny jesteś, liz mnie tak jeszcze, będzie nagroda. Czułem ze jest Blisko, Bardzo mnie to podniecało, uniosła nagle biodra w górę tuż przed fala przyjemności.

    ” wejdź we mnie, „ po czym nabiła się na Twardego penisa, dawno nie był taki twardy i taki żylasty, bylem strasznie podniecony takim obrotem sprawy. Zaczęła mnie mocno ujeżdżać, drapał mnie po torsie, ściskała sutki.

    “liz mi piersi” powiedziała i pochyliła się tak by suki były na wysokości mojej twarzy, odciągnęła siateczkę na bok i podawała mi na zmianę sutki do ust. Przerwała i znów podał mi swoja ogolona muszelkę do lizania. Była cały czas na skraju orgazmu, musiała być mocno podniecona, pozwalała i wręcz podsuwała do lizania swoja druga dziurkę. Zaczęła mi rozwiązywać ręce. Pochyliła się do uch i szepnęła: „ grzeczny byłeś i dobry dla Swojej Pani, możesz sobie poużywać na mnie, ale w każdej chwili moje ci zakazać, zrozumiano, zerżnij mnie teraz tak jak masz ochotę, pieprz teraz swoja Panią, zrób, co chcesz” i zdjęła mi opaskę z oczu, po czym wstała, klęknęła tyłem do mnie opierać dłonie na ramie łóżka. Była obrana w sukienkę z czarnej prześwitującej siateczki, na stoliku nocnym leżały dwa wibratory, jeden z wielkości mojego penisa, ale trochę grubszy, drugi cienki…….

     

    CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sasza