Author: admin

  • Urodziny

    Był to dzień urodzin mojego faceta. Chciałam mu zrobić przyjemność i obiecałam mu imprezę w domu. Sama miałam wszystko zorganizować on mi tylko dostarczyli listę gości. Przygotowałam pyszne przekąski i zakupiłam sporo alkoholu.
    Jak miałam już wszystko gotowe, sama zaczęłam się przygotowywać do imprezy. Doskonale wiedziałam że jak tylko goście sobie pójdą mój Marek będzie chciał mnie wybzykać, z resztą jak co roku na jego urodziny. Ubrałam, więc czarne siateczkowe rajstopki z wycięciem na pupie i kroczu, które dostałam od niego, na to czarne siateczkowe stringi, czarny siateczkowy staniczek i obcisła krótką sukienkę na pół uda z dekoltem w czarno białe poprzeczne paski.
    Zazwyczaj nie ubieram wyzywająco przy gościach, ale pomyślałam sobie – a co tam, będziemy przecież w domu, poza tym to wszystko dla Marka. Gdy malowałam się w łazience, wszedł mój facet, podszedł do mnie powoli objął w pasie i zaczął szeptać do ucha
    – oj chyba mi stanął, świetnie wyglądasz – zaczął wsuwać powoli rączkę pod moją sukienkę.  Zamarłam w bezruchu i zamknęłam oczka, a on przesuwał rączka coraz wyżej, aż dotarł do mojej cipki i powoli wsunął paluszek do środka
    – Marek przestań zaraz będą goście – powiedziałam, a on przestał uśmiechnął się i klepnął mnie w tyłek i powiedział
    – dobrze ale za to jak sobie pójdą zerzną Cię wszystkie Twoje dziurki – uśmiechnął się i wyszedł. Ledwo skończyłam się szykować już przyszli pierwsi znajomi i się zaczęło witanie, prezenty i impreza.
    Cała domówka  trwała gdzieś do 1: 00. Krótko bo większość jego znajomych ma małe dzieci i jest sparowana wiec się zawinęli wcześniej. O 1 :00 zostali tylko jego dwaj koledzy z pracy, byliśmy już nie źle pijani, w szczególności Marek. Pomyślałam sobie ze dziś nici z seksu, a miała dla niego jeszcze specjalna niespodziankę. Kiedyś powiedział mi że chciałby popatrzeć jak ja się na jego oczach zabawiam wibratorem, wiec dzień wcześniej kupiłam sobie taki jeden różowy w sex shopie, chciałam mu zrobić dziś mały pokaz zwieńczony ostrym seksem, ale alkohol popsuł wszystko.
    No cóż nadrobimy sobie to jutro- pomyślałam. Już impreza dobiegała końca, gdy nagle jeden z jego kolego wyjął małe pudełeczko i dał je solenizantowi.
    – To dla ciebie, prezent ode mnie – uśmiechnął się. Marek wziął i się uśmiechnął. Ja zapytałam się niego – co to.
    – To kochanie są takie tabletki po których ma się niezły odlot. Kiedyś to brałem i jest po tym niesamowicie. Uśmiechną się i zaproponował, abyśmy wzięli po jednej pigułce. Jego koledzy wzięli po pół, tak samo jak ja, a Marek wziął całą. Jak się chwile później okazało cała była za dużo, gdyż Marek odleciał totalnie i trzeba było go zanieść do łóżka. Jego koledzy Piotrek i Tomek pomogli mi go przenieść do sypialni i wróciliśmy jeszcze we trójkę do salonu.
    Chłopaki stwierdzili że jeszcze chwilę posiedzą, żeby nie iść naćpanym do domu, żeby ich pały nie zwinęły. Usiedliśmy wiec jeszcze na kanapie i wypiliśmy po jednym.
    Fajnie mi się z nimi gadało, narkotyk sprawił, że czuliśmy się swobodnie, zaczęliśmy nawet rozmawiać o seksie. Podobało mi się to i nie miałam przed tym tematem zahamować, byłam bardzo podniecona. Moi rozmówcy także byli, gdyż widziałam jak spoglądają na moje nóżki i dekolt. Ich spodnie w okolicach krocza były już nieźle napięte. Oni chyba też widzieli że mam chcicę, gdyż siedziałam w lekkim rozkroku, a moje suteczki były sztywne i widoczne przez cieki staniczek i obcisła sukienkę. Cały czas siedzieliśmy na kanapie, ja była po środku, byliśmy bardzo blisko siebie, czułam na sobie ich oddech. Nagle Piotrek siedzący po mojej lewej wstał i powiedział ze musi iść do ubikacji. Zostałam, więc sam z Tomkiem.
    Tomek powiedział, że musi mi coś na ucho powiedzieć i przysunął się do mnie. Jego usta czułam prawie na moim uszku.
     – Zajebista z ciebie suczka, strasznie mam na Ciebie ochotę – powiedział cichutko i zaczął delikatnie lizać moją szyjkę i masować ręką moje kolanko. Przeraziło mnie to, w końcu obok w pokoju spał mój facet, ale alkohol z narkotykami sprawił, że nie powiedziałam ani słowa tylko, zamknęłam oczka i otworzyłam lekko usta. Delektowałam się tym jak on pieścił moje uszko i nóżkę.
    Po chwili usłyszeliśmy jak się drzwi do łazienki zamykają i do salonu wszedł Piotr.  Tomek szybko się wycofał, a Piotr powoli szedł w nasza stronę z rękoma za plecami.
    -Patrz Kasiu co przez przypadek znalazłem w łazience jak szukałem papieru – powiedział i zza pleców wyjął mój różowy wibrator który kupiłam na urodziny. Podszedł do mnie usiadł na kanapie obok mnie i mi go oddał. Ja się roześmiała i opowiedziałam, całą historię z jego zakupem.
    – Też byśmy chcieli zobaczyć jak się nim zabawiasz – powiedział mi Tomek i zaczął mnie delikatnie miziać paluszkami po moim kolanku.
    – Tak Kasiu, włóż go chociaż na chwilę, chcemy popatrzyć na Twoja buzie jak to robisz – powiedział Piotrek i złapał mnie za drugie kolanko. Chłopaki zgodnie i powoli lekko rozchylili moje nóżki. Ja mimo, że wiedziałam że tak nie wolno i że będę mieć wyrzuty sumienia jak to zrobię, wzięłam ten różowy długi wibrator i zaczęłam go lekko ssać. Po chwili wyjęłam go z buzi i powiedziałam
    – Ale możecie tylko patrzeć – szybko umieściłam go miedzy nóżkami i  wsunęłam do cipki.
    Chłopaki chyba byli zdziwieni nie spodziewali się, że to zrobię tak szybko, poza tym, pewnie myśleli ze mam rajstopki bez wycięć w kroku. Ja uśmiechnęłam się widząc ich zdziwienie i zaczęłam powoli poruszać nim w mojej cipce. On był taki duży większy niż mojego faceta. Czułam wszystkie jego wypustki i sztuczne żyłki. Zrobiło mi się tak dobrze, odchyliłam głowę do tyłu na oparcie kanapy i zamknęłam oczy. W sumie to nie wiem co oni robili, domyślałam się, że się dotykają i patrzą na mnie.
    Siedziałam w lekkim rozkroku, a sukienkę miałam nadal naciągniętą na pół uda, oni tylko widzieli jak wkładam sobie wibrator pod sukienkę. Nagle poczułam rękę Tomka na mojej ręce, wepchał mój wibrator znaczeni głębiej we mnie i włączył w nim wibrację. Wtedy nagle puściłam go i obiema rękoma złapałam się za piersi, wibrator sam wibrował w moje cipce. Otworzyłam swoje oczy i ujrzałam jak chłopaki siedzą, że swoimi pałkami w rękach i przyglądając mi się masując je.
    Tomek miał bardzo długiego i grubego kutasa, Piotr nieco krótszego ale za to równie grubego. Byłam tak napalona, że złapałam za ich pałki i zaczęłam je równo masować, w tym momencie oni zaczęli się do mnie dobierać, Tomek zaczął poruszać wibratorem we mnie coraz szybciej, Piotr natomiast wydobył moje piersi zaczął je ssać i lizać na zmianę. Tomek coraz szybciej rżnął mnie tym wibratorem, a ja zaczęłam coraz głośnej jęczeć, wtedy Piotr załapał mnie za włosy i powiedział – nie drzyj się bo Marka obudzisz – i zaczął się ostro ze mną całować.
    Następnie Tomek złapał mnie za włosy i skierował moją głowę na swojego kutasa, żebym mu ssałam. Klękłam wiec bokiem na kanapie i posłusznie zaczęłam ssać jego ogromną pytę. Wtedy Piotr wyjął z mojej cipki wibrator, ściągnął moje stringi i zaczął mi mocno ssać i lizać cipkę oraz pupkę.
    Czułam się jak zwykła szmat która zdradza swojego faceta, ale było mi tak dobrze. Jak ssałam penisa Tomka to aż się krztusiłam, moja ślina ciekła mu po kutasie i jajeczkach. Piotr w tym czasie zsunął z moich ramion i pupki moją sukienkę tak, że oplatała tylko mój brzuszek, wstał i patrząc na mój tyłeczek w rajstopkach z wyciętym kroczem szybko zdjął swoje spodnie, wszedł na kanapę i z całych sił wpił się swoim pulsującym kutasem w moją cipkę. Złapał mnie za zwinięta sukienkę i zaczął mnie ostro ujeżdżać jak konia.
    Jęczałam z kutasem Tomka w ustach , czułam jak ogromny kutas rozpycha mnie od środka jak pełna jajeczka Piotra obijają się o moje podbrzusze. Po chwili Tomek załapał mnie za włosy, pociągnął do góry i powiedział mi w twarz
    – Teraz usiądź na moim kutasie.
    Piotr przestał wiec mnie rżnąć od tyłu a ja posłusznie usiadłam na Tomku okrakiem i zaczęłam go ujeżdżać. Wtedy Piotr stanął obok na kanapie złapał mnie za głowę i kazał ssać jego pałkę, robiłam wiec to posłusznie. Tomek w tym czasie ssał moje suteczki, a rękoma pieścił moje pośladki, raz po raz wkładając swój naśliniony paluszek do mojej pupki.
    Podobało mi się jak zabawia się moim kakaowym oczkiem choć na anala absolutnie ochoty nie miałam. W pewnym momencie Tomek powiedział do Piotra:
    – jest już gotowa – a ten wyjął mi penisa z ust i zaszedł od tyłu. Chciałam krzyczeć i się wyrwać, bałam się zbyt grubej pały Piotra w pupci, mój facet aż takie grubej nie miał, ale Tomek był silniejszy wygiął moje ręce do tyłu przycisnął mnie do siebie i zaczął mocno całować, abym nie krzyczała. W tym momencie Piotr jedna ręka trzymał moje ręce od tyłu, a druga masował swojego kutasa i pomału wpychał mi go do pupci.
    Strasznie to bolało, moja dupka nie była na to gotowa, chciałam krzyczeć, ale Tomek mocno trzymał mnie za głowę i całował. Piotr wpychał go coraz głębiej i głębiej, aż w końcu wbił się do samego końca i zaczął się powoli w mojej pupie poruszać.
    Ból powoli ustępowała i zaczęłam mieć dreszcze, zaczęło mi się to podobać, przestałam się opierać a nawet zaczęłam się coraz mocniej poruszać. Chłopaki zaczęli na zmianę się we mnie wpijać, ja zaczęłam przeżywać orgazmy, jeden za drugim. To uczucie dwóch ogromnych kutasów w cipce i pupci było nie do opisania . Po chwili poczułam, że i oni mają skurcze i że zaraz we mnie trysnął. Pierwszy był Piotr który kompletnie zalał mi pupkę, po chwili Tomek doszedł.
    Wszyscy byliśmy spełnieni, jeszcze chwile tak posiedzieliśmy i chłopaki wrócili do swoich domów. Ja natomiast posprzątałam po imprezie i poszłam do mojego faceta spać. Na drugi dzień pytał mnie, co tu się jeszcze działo, a ja mu tylko powiedziałam, że chłopaki chwilkę jeszcze posiedzieli i poszli do swoich domów.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kusicielka

    :))

  • Przeznaczenie

    Było grudniowe popołudnie. Ola była na miejscu kwadrans przed czasem. Nie mogła usiedzieć w domu i miała nadzieję, że mróz nieco ją ostudzi. Stała więc w parku i czekała na niego. Nagle zaczął padać śnieg, a po chwili cały park zdobiły wielkie, puszyste dywany, po których nieskromnie przechadzały się promienie słoneczne.
    Dziewczyna przestępowała z nogi na nogę nie mogąc doczekać się ich pierwszego spotkania, a płatki śniegu wpadały w jej długie, brązowe włosy i natychmiast się topiły. Powoli czuła jak jej drobne stópki zaczynają zamarzać. Schowała twarz w szalu i utknęła wzrokiem na swoich butach.
    – Cześć Olcia. – usłyszała znajomo ciepły głos i od razu podniosła wzrok do góry. Zaniemówiła. Marek był naprawdę przystojnym mężczyzną. Wyższy brunet o idealnych rysach twarzy, choć słabo widocznych przez zarost, który niesamowicie podniecał dziewczynę. Oczy miał jeszcze większe i ciemniejsze niż na zdjęciach. Ola niewątpliwie patrzyła w najpiękniejsze i najseksowniejsze oczy na świecie. –  Jesteś Ola, prawda?
    – Tak, tak, to ja. Przepraszam cię Marek… trochę no… – plątała się. – Nieważne. Nareszcie się spotykamy. Miło mi cię poznać w świecie realnym. – wypowiedziała z uśmiechem od ucha do ucha, podając mu swoją dłoń.
    – Mnie również miło cię poznać. – odwzajemnił uśmiech. – Może już chodźmy, bo po twojej rączce czuje, że zaraz mi zamarzniesz. – mówił, ciągle trzymając ją za dłoń.
    – Tak, to dobry pomysł. – czuła jak się rumieni. Tak samo mocno czuła, jak bardzo pożąda tego faceta.
    – W takim razie chodźmy do mojego samochodu. Stoi kilka metrów dalej.
    Szli w milczeniu, a on ciągle trzymał jej malutką dłoń swoją wielką, gorącą dłonią. Oboje znali przyszłość tego dnia. Oboje wiedzieli, co się stanie, kiedy dotrą do jego mieszkania. Pożądali siebie od tak dawna, że teraz nic ani nikt nie będzie w stanie im przeszkodzić.
    Poznali się kilkanaście miesięcy temu na jednym z portali społecznościowych. Marek był wtedy dwudziestotrzyletnim mężczyzną, a Ola siedemnastoletnią dziewczyną. To Marek pierwszy napisał do Oli. Od tamtej pory zaczęli wymieniać ze sobą długie wiadomości, ale i nie tylko. Zdarzyło się im kilka razy wysłać do siebie swoje nagie zdjęcia, które niesamowicie ich rozpalały, a także pozwalały dokończyć pieszczenie swoich rozgrzanych od fantazji ciał. Raz czy dwa udało im się usłyszeć swoje głosy przez telefon. Mimo że, widzieli się tylko na zdjęciach, to po prostu pragnęli siebie. Próbowali spotkać się kilka razy, jednak zawsze pojawiały się jakieś przeszkody, aż do tej chwili…
    Marek otworzył jej drzwi, a ona wsiadła do samochodu. Potem je zamknął i szybko podbiegł do swoich, po czym energicznie usiadł za kierownicą. Zanim jednak przekręcił kluczyk w stacyjce złapał Olę za ramię i przybliżył ją do siebie. Gładząc jej policzek, patrzył głęboko w jej cudownie niebieskie oczy, aż w końcu zaczął ją całować. Całowali się dobre kilka minut. Czuli swoje ciepłe usta tak bardzo wyraźnie, a sprawne i igrające ze sobą dwa języki jeszcze bardziej. W końcu przestali, bo wiedzieli, że to jeszcze nie ten moment. Całą drogę przejechali w milczeniu, jedynie od czasu do czasu spoglądając na siebie z uśmiechem pożądania.
    Po czterdziestu minutach Marek zamykał kolejne drzwi, ale już te do swojego mieszkania.
    – Proszę, rozgość się. – powiedział i zabrał jej płaszczyk.
    – Dziękuję. – odpowiedziała siadając na kanapie.
    Mieszkanie Marka było typowym, męskim mieszkaniem. Zauważalny był brak damskiej ręki, jak i to, że dopiero dzisiaj postarał się i trochę posprzątał.
    – Może chcesz coś do picia?
    – Jakiś sok się znajdzie?
    – Tak, jasne. Mam pomarańczowy. – powiedział, zamykając lodówkę.
    – Idealnie.
    – A więc proszę. – i podał jej sok.
    – Dzięki. – popijała sok, spoglądając na niego spod swoich długich rzęs.
    Widać było, że ewidentnie nieśmiałość Oli nakręcała go coraz bardziej. Na dodatek jej zwyczajny, skromny ubiór, ale niezwykle podkreślający jej zgrabną figurę i duży biust, dawał mu coraz więcej powodów, aby jak najszybciej ją rozebrać.
    W końcu odłożyła szklankę z sokiem, a on jeszcze bardziej się do niej przysunął.
    – Nadal nie kochałaś się z żadnym chłopakiem, prawda? – dopytywał.
    – Nie… – mówiła przyciszonym głosem.
    – A byłabyś na mnie zła, gdybym spełnił teraz wszystkie swoje obietnice, o których ci pisałem?
    – Że kochałbyś się ze mną do białego rana i dałbyś mi tyle rozkoszy, o jakiej nigdy nawet nie marzyłam? Myślę, że ani trochę. Sama lubię dotrzymywać słowa, a parę ci ich dałam, więc… – nie dokończyła. Uśmiechała się tylko pod nosem, mając znaczące iskierki w oczach.
    – Więc… więc usiądź mi na kolanach, ale przodem do mnie.
    Ola wstała i po chwili siedziała juz na jego kolanach, tak jak sobie zażyczył. Czuła jak wszystko mu się pręży w spodniach. Bardzo jej się to podobało. Spojrzeli sobie głęboko w oczy i zaczęli się namiętnie całować. Ola z podniecenia coraz bardziej wierciła mu się na kolanach. Marek wsadził dłonie w jej spodnie i złapał ją łapczywie za jędrne pośladki, po czym mocno docisnął ją do swojego krocza. Dziewczyna jęknęła. Jej sutki robily się twardsze. Chciała, żeby teraz nimi się zajął, ale on zaczął całować ją po szyi. Zarost dawał jej niesamowite odczucia. Jej całe ciało opanowały ciarki. W pewnym momencie zdjął z niej bluzkę. Jednym ruchem rozpiął czarny, koronkowy stanik, odrzucając go na bok kanapy i zanurzył twarz w jej krągłym biuście. Jedną dłonią utrzymywał ją na kolanach, a drugą bawił się jej piersią. Gniótł ją w podniecającym rytmie, dalej całując bardzo wrażliwą szyję Oli. Zaczynała mu się wyrywać, drapać go po ramionach. Nie wytrzymywała tych doznań, ale on ciągle ją mocno trzymał i tylko bardziej zachęcało go to do działania. W końcu zaczął ssać jej piersi. Ola dociskała mu głowę do siebie, a on podgryzał jej sutki. Podskakiwała drażniona przez niego. Niespodziewanie wziął ja na ręce i zaniósł do sypialni, której drzwi umknęły uwadze dziewczyny. Rzucił ją na łóżko, zdjął z siebie koszulkę i położył się przy niej. Dziewczyna natychmiast przylgnęła do jego nagiego torsu. Ciągle się całowali. W pewnej chwili jego ręka zawędrowała pomiędzy jej uda, gdzie zaczął delikatnie pocierać cipkę przez materiał jeansowych spodni. Z sekundy na sekundę robił to coraz intensywniej. Potem włożył rękę do majteczek. Były już wilgotne od soczków podniecenia. Pod palcami czuł jej doskonale wydepilowaną specjalnie na tą okazję cipkę. Wędrował palcami wzdłuż  jej warg, w dół, w górę i znowu w dół, w przerwach pieszcząc łechtaczkę. Ola patrzyła na niego przymglonym wzrokiem. Czuła, że dzisiaj przeżyje coś pięknego, kiedy nagle Marek pewnym ruchem wsunął w jej ciasną cipkę dwa palce. Zaczął posuwać ją nimi niemiłosiernie, obserwując, jak piękna, młoda dziewczyna pręży się z rozkoszy.
    – Dobrze ci? – szepnął do jej ucha.
    – Proszę, nie przestawaj…- mówiła ciężko oddychając.
    – Jesteś taka piękna… Najpiękniejsza… Nieskalane piękno… -szeptał. – Wiedziałem, że w końcu się spotkamy… Jesteśmy sobie przeznaczeni i przeznaczone mi jest nigdy nie przestawać… – znowu zaczął całować ją po szyi, jednocześnie posuwając palcami małą szparkę.
    W Oli majteczkach robiło się coraz bardziej wilgotno. Marek postanowił zdjąć z niej niepotrzebne spodnie i bieliznę. Zauważył, że majtki były w komplecie do stanika, który został gdzieś na kanapie. Wyglądały naprawdę ładnie na młodym tyłeczku. Stwierdził, że dziewczyna naprawdę przygotowała się na to spotkanie i uśmiechając się, kontynuował pozbawianie jej ostatnich ciuszków. Wreszcie mógł całować jej kolejne wargi. Ssał każdą po kolei, a Ola jęczała jeszcze głośniej. Wpychał swój niewyparzony jęzor w mokrą dziurkę, spoglądając na wijące się piękne ciałko w jego łóżku. Wylizywał ją jak tylko najlepiej się dało. Nie przepuszczał żadnej kropelki soczków.
    Ola jęczała z rozkoszy, ale po chwili zdecydowała, że chce więcej. Odepchnęła Marka i szybko usiadła na nim okrakiem. Całując go, rozpinała mu spodnie. Kiedy wreszcie wyczuła w swojej drobnej rączce wielkiego, grubego penisa, jej usta zaczęły schodzić po ciele mężczyzny coraz niżej, niżej i niżej… W końcu natknęła się na niego. Mocno zacisnąwszy na nim usta, wsunęła go do buzi jak tylko najdalej mogła, a potem wysunęła i kilkukrotnie szybkimi, płytkimi ruchami włożyła jego główkę do ust, po czym znowu wsunęła go jak najgłębiej do buzi. Marek chwycił ją za głowę, przytrzymując jej włosy i poddał się rozkoszy. Przyglądał się Oli zabawiającej się jego sprzętem. Widać było, że w tym akurat nie jest nowicjuszką. Delikatnie drażniła koniuszek jego kutasa swoim zwinnym języczkiem, po chwili znowu ssąc go w całej jego okazałości. Niespodziewanie podniosła głowę do góry, ukazując swoją śliczną, rozpromienioną twarz. Nachyliła się nad sterczącym penisem Marka i włożyła go między swoje cieplutkie, duże piersi.
    Cała sytuacja nie potrwała długo. Marek nie chciał na tym kończyć, a mało brakowało. Wyciągnął prezerwatywę z szuflady i szybko ułożył Olę na poduszkach. Dziewczyna chętnie współpracowała z nim. Położyła się i rozchyliła uda. Marek usytuowawszy się między nimi, wbił swojego grubego kutasa w jej dziurkę. Dziewczyna krzyknęła, szeroko otwierając buzię. Nigdy nie czuła jeszcze czegoś tak przyjemnego. Kutas jej kochanka rozkosznie rozpychał ją od środka. Marek czuł jak ciasna jest jej cipka i jak bardzo go pragnie. Jeszcze kilka razy powoli wsunął w nią kutasa. Pamiętał, że to jej pierwszy raz, więc nie chciał od razu jej ostro zerżnąć. Pojawiły się pierwsze krople krwi, ale nie zwracali na nie uwagi. Marek wreszcie zaczął pieprzyć Olę, a ona zaczęła krzyczeć. Mógł wsunąć w nią całego penisa, tak bardzo była podniecona. Znowu zaczęli się całować. Przylgnął do niej swoją klatą i posuwał ją bez opamiętania, a ona drapała go swoimi czerwonymi paznokciami. Po chwili zwolnił. Nie chciał za szybko dojść i wolał, aby Ola troszkę odpoczęła. Po chwili kazał położyć jej się na brzuchu. Zrobiła to. Ujrzał cudowny, zaokrąglony tyłeczek.
    – Wypnij się do mnie. – powiedział, a Ola to zrobiła.
    Zaczął rżnąć ją od tyłu. Dziewczyna czuła penisa jeszcze wyraźniej niż wcześniej. Szarpała pościel i jęczała jak opętana. Nagle Marek zwolnił. Zaczął wbijać w nią kutasa mocno i na długo. Wiedziała, że zaraz dojdzie. Wyciągnął go z niej, zdjął gumkę i szybko kazał jej nachylić twarz. Spuścił się do Oli buzi i na jej długie rzęsy. Potem pomógł jej wytrzeć twarz i oboje opadli na łóżko bez sił.
    – Dotrzymałem słowa?
    – Dotrzymałeś. – wypowiedziała i usnęli w swoich objęciach, a przed powrotem Oli do domu odświeżyli sobie pamięć…
     
    ~ Christine

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Christine

    Proszę o szczere opinie.

  • Szczescie ma wiele imion

    Mieszkam w małej miejscowości pod Wrocławiem razem z moją macochą. Ojciec już prawie 10 lat siedzi we Francji i raczej nie zamierza wracać. Nie miałem dobrego kontaktu z macochą aż do pewnego wydarzenia które miało miejsce kilka miesięcy temu. W mojej byłej szkole została zorganizowana jakaś zbiórka dla ubogich na święta. Miałem wtedy 20 lat więc szkołę tą widziałem dobre wieki temu. W mojej szafie przewalało się całe mrowie niepotrzebnych ubrań, butów czy innych ciuchów. Udałem się więc oddać część nie potrzebnych mi już pierdół. Wchodząc do środka nie wiedziałem co mnie jeszcze czeka. Pozmieniało się trochę. Pamiętałem tą szkołę inaczej. Niedaleko okna dostrzegłem moją pierwszą wychowawczynię. Gdy podchodziłem w jej stronę od razu mnie poznała.
    -O witaj Arturze. Przyniosłeś coś dla nas?
    -Dzień dobry pani Ewo. Owszem mam trochę gratów.
    -To świetnie, świetnie. Daj  je tutaj proszę.
    Muszę przyznać, że jak na babkę która ma ponad 40 na karku trzymała się wyjątkowo nieźle. Jej blond włosy były jak zwykle spięte w kok. Jednak co innego przykuło moją uwagę. Miała na sobie białą bluzkę z dość głębokim dekoltem. Zapuściłem żurawia kilka razy w czym jestem przekonany zostałem na tym przyłapany, ale moja nauczycielka nie zareagowała. Gdy już odchodziłem zobaczyłem na jej ustach dziwny uśmieszek. Chwilę później przy wejściu gdzie zatrzymałem się żeby popatrzeć na ich galerię sportową poczułem szarpnięcie za ramię. To była ona.
    -Wyrosłeś na wspaniałego mężczyznę.
    -Dziękuje, pani również dobrze wygląda.
    -Och, daj spokój. Wyraźnie widziałam, że byłeś zainteresowany czym innym.
    No tak- pomyślałem- będzie opieprz za gapienie się w jej cycki.
     -Schlebia mi, że nadal jestem atrakcyjna dla młodych facetów.
    -Jaa. . przepraszam nie chciałem. . .
    -Chciałeś czy nie, nie ważne. Mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia. –
    Ok, słucham-powiedziałem nie będąc do końca pewnym czego będzie chciała.
    -Podoba mi się to co z Ciebie wyrosło, ciekawa jestem czy chcesz mnie poznać bliżej?
    Pierwsza myśl jaka przychodzi wtedy do głowy, rany akcja jak z pornosa. Idziesz gdzieś a tak laska od razu chce się walić jak domy w Afganie. Jako, że dziewczyny nie miałem od prawie 2 lat, głównie dzięki mojej szurniętej mamuśce, postanowiłem przemyśleć tą propozycję.
    -Muszę przyznać trochę mnie pani zaskoczyła.
    -Potrzebujesz czasu?
    -Owszem.
    -Dobrze, jednak masz czas do jutra. Jeśli nie przyjdziesz cała sprawa idzie w zapomnienie. Rozumiemy się?
    -Oczywiście.
    I tak oto miałem zagwozdkę na cały wieczór. Oczywiście przy wejściu opieprz bo długo mnie nie było pewnie znowu się szlajałem po jakichś melinach i piłem. Nie miałem ochoty rozmawiać i tłumaczyć matce, że rozmawiałem z nauczycielką więc tylko poprzytakiwałem i poszedłem spać. Jednak sprawa nie była prosta. Myślałem o niej. Cały czas. Kurde, przecież ta kobitka jest spoko. Ma fajne cycuszki, tyłeczek co prawda ma trochę duży, ale nie przeszkadzało mi to. Następnego dnia od razu po śniadaniu postanowiłem udać się do pani Ewy. Zastałem ją w swojej klasie, niezmiennie od tylu lat.
     -Dzień dobry.
    -Fakt, że tu jesteś oznacza odpowiedź twierdzącą prawda?
    -T. . Tak-wydukałem niepewnie.
    -Świetnie. Sprawdźmy co potrafisz.
    Wstała z krzesła i usiadła na biurku. Rozsunęła lekko nogi.
    -Podejdź bliżej i uklęknij.
    Nie myśląc wiele zrobiłem co kazała. Gdy uklęknąłem przed nią, moim oczom ukazała się jej cipka. Miała wygolony trójkącik. Spojrzałem w górę. Na jej twarzy malował się uśmiech. Zgłupiałem trochę i cały czas zerkałem jej między nogi i na twarz.
    -No nie wstydź się – powiedziała podciągając lekko spódnicę.
    -Dawno tego nie robiłem. Wyszedłem z wprawy.
    -Nie martw się wszystkiego się nauczysz od nowa.
    Gdy skończyła zdanie, delikatnie przysunęła moją głowę do swojej cipki. Nie wiele myśląc zacząłem lizać jej piczkę.
    -O taaak. Nie przestawaj.
    Ani myślałem. Jej cudowny zapach nakręcał mnie coraz bardziej. W spodniach czułem już dość mocny nacisk. Pani Ewa uśmiechając się założyła mi nogi za ramiona i coraz mocniej ściskała. Lizałem ją dość długo, język mi trochę już drętwiał.
     -Wystarczy. Pora na deserek. Wstań – powiedziała schodząc z biurka.
    Nadal oniemiały z wrażenia nie mogłem z siebie nic wydusić.
    -Pora go wypuścić – powiedziała i rozpięła mi rozporek.
    -No, większy niż myślałam. Rozluźnij się.
    Po tych słowach zaczęła powoli i delikatnie lizać czubek mojego kutasa. Gdy włożyła go sobie do ust, myślałem, że wytrzymam dłużej. Po krótkiej chwili wystrzeliłem prosto w jej usta. Bez zastanowienia połknęła co mogła i rzuciła:
    -Tak się nie będziemy bawić.
    -Przepraszam nie myślałem, że tak krótko wytrzymam.
    -Spokojnie, nie znaczy to, że nasza przygoda się zakończy. Wręcz przeciwnie, trzeba Cię przećwiczyć.
    -Przećwiczyć?
    -Pani Daria się Tobą zajmie. Po jej szkoleniu wytrzymasz o wiele dłużej.
    -Pani Daria? Ale chce pani ją w to wmieszać? A co jeśli ktoś. . Nie dając mi dokończyć od razu wytłumaczyła.
    -Nie panikuj. Wszystkie nauczycielki wiedzą o tym co robimy.
    -Wszystkie. . . ?
    -Wszystkie. Każda ma na Ciebie ochotę. Nie mogę jednak pozwolić, żebyś kończył po kilku minutach. Zaraz wrócę. I wyszła. Pani Daria była nauczycielką muzyki. Wysoka, z długimi rudymi włosami. Kolejna czterdziecha która ma ochotę się rozerwać z młodym chłopakiem.
    -Dzień dobry Arturze.
    -Witam Pani Dario. Niewiele się zmieniła od czasów gdy mnie uczyła. Ubrana jak zwykle elegancko.
    -Powiem wprost chłopcze, musisz stać się bardziej wytrzymały i ja się tym zajmę.
    -Co mam zrobić?
    -Wyjąć go ze spodni.
    I sprawa się potoczyła. Muzyczka zaczęła od razu wpychając sobie moją sterczącą pałę do japy jak najdalej mogła. I tym razem długo nie podziałała i zalałem ją spermą.
     -Faktycznie krótko wytrzymujesz. Przyjdź jutro.
    -Dobrze.
    Powrót do domu udał mi się wyjątkowo, mamy nie było. Poszła na ploty do jakiejś znajomej więc wróci późno przez co ja uniknę suszenia łba. Spać nie mogłem. Myślałem o tym co się wydarzyło, o tym co mi powiedziała pani Ewa. Wszystkie nauczycielki o tym wiedzą? Rany, szkoła nimfomanek. Jak dla mnie w sam raz. Kolejny dzień zacząłem dość późno bo wstałem dopiero o 11. Gdy zobaczyłem na zegarek od razu się ubrałem i wyleciałem z domu. Spóźnię się na pewno. Wpadłem jak poparzony do sali pani Darii. Nie było jej. Przepadła szansa. Jednak gdy się odwróciłem stała w drzwiach. Ubrana w fioletową sukienkę, w okularach.
    -W końcu dotarłeś.
    – Tak spóźniłem się wiem. Zaspałem troszkę.
    -Bierzmy się do roboty. Zaczęliśmy “ćwiczyć”. Sprawa polegała na tym, że pani Daria po prostu obciągała mi do bólu. Prawie 5 godzin ciągłego robienia lachy. Byłem pod wrażeniem, że można tyle wytrzymać. Ja miałem styrany język po 15 minutach obrabiania piczki pani Ewy. Ile razy obdarowałem ją moim nasieniem nie zliczę. Gdy skończyliśmy powiedziała tylko jedno:
    -Jutro powtórka i nie spóźnij się to popracujemy dłużej.
    W ten oto sposób miałem zajęcie przez dobre 2 tygodnie. 2 tygodnie całego obrabiania mojej lachy. Wyrobiłem się i nie strzelałem już tak często. Ostatniego dnia czekała mnie nagroda.
    -Świetnie się spisujesz. Teraz czas na rewanż.
    -Rozumiem, teraz ja schodzę na dół.
    -Mądry chłopiec.
    Moim zadaniem oczywiście była minetka. Kolejna cudna szparka którą mogłem się zająć. Działałem jęzorkiem jak mogłem. Nie chciałem zawieść swojej nauczycielki. Po 20 minutach namiętnego zwilżania cipki pani Darii, nadszedł czas na deser. Moja kochanka zrzuciła z siebie wszystkie ciuchy, stała przede mną już tylko w szpilkach. Jej cudne duże cycki kusiły. Jednak ona odwróciła się i powiedziała:
    -Na pieska mój kochany dzisiaj. To twoja nagroda.
    -Już się robi.
    Po czym załadowałem ją w cipkę. Jej jęki rozkoszy wprawiały mnie w radość. W końcu mogłem ją bzyknąć. Tyle czasu mnie tylko kusiła, a dziś mam ją dla siebie.
    -Szybciej skarbie, pokaż mi co potrafisz.
    Jak kazała tak zrobiłem. Zacząłem ją jebać szybciej. Spoglądałem co chwile na jej dupkę. Miałem ochotę i tam ją załadować. Jednak wolałem nie przeginać i cieszyć się tym co miałem.
    – Ok zatrzymaj się. Teraz chce cię dosiąść.
    Położyłem się i w mgnieniu oka miałem panią Darię na sobie. Podskakując na moim kutasie sprawiała, że jej piersi falowały. Kochaliśmy się jeszcze przez godzinę po czym skończyłem w jej cipce.
    -Jutro masz nową dziewczynę.
    -Może mi pani zdradzić kto to?
    -Nie chce psuć Ci niespodzianki. Na pewno się nie zawiedziesz. Gotowy na kolejną nauczycielkę rozmyślałem, która to. Mogła to być pani Lucyna, wychowawczyni w młodszych klasach, pani Dorota nauczycielka polskiego lub moja faworytka pani Ania matematczka. Przy wejściu do szkoły od razu przywitała mnie pani Ewa.
    -Wejdź na drugie piętro tam jest twoja kolejna kochanka.
    -Dziękuje pani. Wyjątkowo seksownie pani dziś wygląda.
    -Nie mogę się doczekać aż znowu Cię poczuje między nogami. Ale to nie dzisiaj misiu.
     -To ja zmykam.
    Udałem się do schodów. Wchodząc byłem mega podekscytowany. Skręciłem w prawo i na końcu długiego korytarza ukazała mi się pani Ania. Marzenia się spełniają pomyślałem. Siedziała na fotelu. Miała na sobie tylko majteczki i rozluźniony krawat. Fajna stylizacja pomyślałem i podszedłem bliżej.
    -Zadowolony z tego co widzisz?- Spytała
    . -Oczywiście.
    -Uklęknij. Wykonałem jej polecenie licząc, że dostane się do jej szparki.
    -Mam ochotę na to abyś lizał mnie po stopach, całował je, wielbił.
    Fanem tego typu zawab nie jestem. Nie chciałem tego robić. Miała co prawda zgrabne stopy ale cholera, chciałem co innego. Bałem się jednak, że przez to mogę już nie mieć takiej zabawy z nauczycielkami więc gdy podsunęła mi swoja stopę zacząłem ją lizać.
    -Świetnie. Pieść moją stopę.
    Lizałem jej tylko paluszki. Nie wiedziałem, że liczy na więcej.
    -Postaraj się. Chcę, żebyś lizał od pięty, całą podeszwę. Nie przestawaj.
    Nic się nie odzywając zrobiłem co kazała. Dłuższy czas jakoś mnie to nie kręciło. Jednak gdy zaczęła zdejmować majteczki zacząłem się tym rozkoszować. Lizałem namiętnie jej stopy. Całowałem, wielbiłem.
     -Wystarczy-stwierdziła-
    Teraz możesz mnie wyruchać.
    Wstała i wypięła swoją dupeczkę. Nie czekałem zacząłem ją równomiernie posuwać. Sama również nadziewała się na moją pałkę.
    -Pora na zmianę pozycji-zakomunikowała- siadaj.
    Usiadłem a pani Ania nie myśląc wiele wskoczyła na mnie i przytulając moją głowę do swoich piersi ujeżdżała mnie zawzięcie. Świetnie się zapowiadało gdy zaczęła zniżać się, aż wzięła moją pałkę w usta. Musiała trochę popracować, żeby dostać to co chciała. Skończyłem w jej ustach a ona grzecznie połknęła
    . -Nie spodziewałam się, że tak ulegle spełnisz moją zachciankę.
    -Mówi pani o tym lizaniu stóp?
    -Owszem. Uwielbiam to.
    -Jakoś nie jestem wielkim fanem tego typu zabaw.
    -Szkoda, myślałam, że to kiedyś powtórzymy.
    -Dla pani jednak mogę się poświęcić.
    -Wspaniale. No zmykaj do domku.
    Wychodząc natknąłem się znowu na panią Ewe.
    -Skończyliście już?
    -Owszem. Zabawa była przednia.
    – Mam ochotę Cię pocałować.
    -Nie widzę przeszkód.
    Zaczęliśmy się całować. Złapałem ją za ten wielki tyłek. Rany jakie super uczucie. Problem był jednak inny. Do szkoły weszła w tym momencie moja macocha. Od razu zaczęła wrzeszczeć.
    -CO TO MA BYĆ DO CHOLERY!!
    Przeraziłem się nie na żarty.
    -Ja cię szukam a ty się z nauczycielką liżesz?
    -Pani Tamaro proszę się uspokoić my nic…
    -Zamknij się. Artur do domu.
    Bez słowa poszedłem. Moja przygoda miała się zakończyć. Droga do domu przebiegła w milczeniu. Dopiero sam dom był dla mnie szokiem.
    -Posłuchaj mnie. Zabawiasz się z nimi?
    -Mamo, ja po prostu. . no. . . tak.
    -Aha. Czyli lubisz czterdziestolatki. Bo co? Są niewyżyte?
    -To nie tak. Trafiła się okazja.
    -Okazja mówisz. Robiłam wszystko, żebyś zostawał w domu.
    -No właśnie, ja chce trochę połazić. Rozwaliłaś mi związek z Sylwią.
    -Bo tego chciałam. Nie chce, żeby jakaś inna dziewczyna cię miała.
    -Czekaj. . co?
    -Kocham cię, i to chyba nie tak jak powinnam.
    Hohoh pomyślałem. Moja macocha ma na mnie też ochotę. W sumie to nie rodzina.
    -Czyli też masz ochotę na seks?
    -Ojca nie ma już tyle lat. Jestem niewyżyta jak one.
    -Aha, dobra. To co idziemy do sypialni.
    -Nie owijasz w bawełnę.
    -A po co? No i udaliśmy się do sypialni. Moja macocha Tamara była niewysoką brunętką trochę pulchną, aczkolwiek nie grubą. Usiadła na kanapie i powiedziała:
    -Zajmij się moją cipką.
    -Dobrze. –
    A i mów mi po imieniu.
    Jedynie coś zamamrotałem bo już byłem między jej nogami. Jej duże uda od razu mnie ścisnęły. Czułem, że będzie dobrze. Jęcząc z rozkoszy, powiedziała, że chce usiąść mi na twarzy i żeby ją dalej lizał. Pomyślałem, czemu nie. Zrobiliśmy tak. Jej wielkie dupsko pokryło moją twarz jednak nadal mi się to podobało. 10 minut takiej zabawy i teraz ja coś chciałem.
    -Możesz. . możesz mi zrobić loda?
    -Oczywiście skarbie.
    Uklęknęła i pełna radości z uśmiechem na twarzy zaczęła robić rytmiczne ruchy głową. Czułem się dobrze. Była niezła. Jej małe cycuszki były urocze.
     -Teraz moja kolej na żądanie kochany.
    -Słucham.
    -Wyliż mi dupę. I nie mówię tu o pośladkach.
    -Rozumiem.
    Wypięła swój tyłeczek i od razu zabrałem się do roboty. Dźwięk jej jęków był wspaniały. Lizałem jej dupę grubo ponad półgodziny. Po czym wstałem i bez zbędnych pytań załadowałem moje działo właśnie w dupę.
    -O rany co Ty robisz!-Wrzasnęła.
    -Nie martw się to fajne.
    -Ja nigdy nie miałam. . . aaahhh. Nie dokończyła tylko już jęczała i co jakiś czas mówiła żebym nie przestawał albo walił szybciej. Trwało to jakiś czas aż skończyłem w jej tyłku.
    -To było wspaniałe skarbie, dziękuje.
    -Nie ma sprawy musimy to powtórzyć.
    -Tylko nikomu ani słowa. Jasne?
    -Jak słońce. Tego dnia nie spałem u siebie. Ale w pokoju mojej macochy. Oczywiście między jej nogami liżąc jej cipeczkę.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    intensive killer

    Imagination

  • Zapoznawcza kawa

    Jesteśmy umówieni w jakiejś knajpce na zapoznawczą kawkę. Mimo, że to ma być tylko kawa strasznie się denerwuję i wstydzę. Przychodzisz, siadasz na przeciwko mnie. Onieśmiela mnie Twój wzrok i staram się go unikać, ale czuję przyjemne podniecenie pod postacią gęsiej skórki i twardniejących sutków. Nadal skrępowana postanawiam się podroczyć- staram się spojrzeć Ci głęboko w oczy, zsuwam bucik ze stopy i zaczynam masować Ci krocze przez spodnie pod stołem…Widząc wyraźnie Twoją reakcję uśmiecham się i nabieram pewności siebie. Jeszcze chwile rozmawiamy, ale atmosfera robi się na prawdę erotyczna- słyszę jak coraz szybciej i płycej oddychasz i robisz dłuższe przerwy między słowami.. Podchodzę do lady żeby zapłacić, a Ty stajesz za mną, odgarniasz mi włosy i składasz usta na mojej szyi, a ja czuję przyjemne dreszcze na całym ciele. Twoja druga ręka sięga mi pod sukienkę i zachęca byśmy jeszcze się nie rozstawali.. Czuję straszne napięcie w całym ciele, i mimo, że usta cicho szepczą “nie”, to nogi same mi się uginają pod Twoim dotykiem.. Wsiadamy więc do windy wybierając 10 piętro hotelowe. Gdy tylko drzwi się zasuwają przyciskasz mnie zdecydowanie i mocno do jednej ze ścian, jedną ręką przytrzymując mi dłonie nad głową, a drugą pieszcząc moją już wilgotną szparkę.. czujesz jak się trzęsę z podniecenia i wykorzystujesz to…całujesz mnie zachłannie, pragnąc mnie coraz bardziej. Winda zatrzymuje się, a ja wychodzę z niej chwiejnym krokiem z wypiekami na twarzy.. Szybko załatwiasz pokój i zatrzaskujesz za nami drzwi. Teraz nigdzie się nam nie spieszy, ale zrzucasz z siebie koszulkę i przyciągasz mnie mocno do siebie ponownie zatapiając się w moich ustach, dłońmi mocno chwytając mnie za pośladki…podciągasz mi znów sukienkę i zanurzasz w gorącej cipce dwa palce..ja wzdycham cicho i poddaje się cała Tobie..przez chwilę pieścisz mnie tak, ale nagle wyrywa mnie z tej pieszczoty dzikie pożądanie i popycham Cię na łóżko. Związuję Ci ręce i zasłaniam Ci oczy, rozpinam Ci spodnie, ściągam bieliznę…Swoje ciuchy zrzucam w kilka sekund…Siadam na Tobie okrakiem i powoli ocieram się mokrą cipką o Twojego sztywniejącego kutasa…pochylam się i wkładam swój sutek do Twoich  ust…zaczynasz delikatnie go ssać..po chwili odsuwam się, uniemożliwiając Ci dalsze pieszczoty… zaczynam całować Twoją szyję, schodzę pocałunkami przez tors do pępka, na chwilę zatrzymuję sie na wysokości kości biodrowych i błądzę w ich okolicach językiem, delikatnie Cię łaskocząc..Schodzę niżej i delikatnie drażnię jego główkę koniusziem języka, tańcząc po jego krawędziach….wiercisz się i widzę, że chcesz więcej…więc wkładam go płytko do ust i zaczynam delikatnie ssać..czuję jaki jesteś gorący..więc wkładam go głębiej, dłońmi mocno ciągnąc za jądra..gdy słyszę, że Ci się podoba, wkładam go jak najgłębiej potrafię i Twój nabrzmiały kutas wypełnia całe moje usta. Nie chcę jednak byś w nich doszedł, więc kończę tą pieszczotę i znów siadam nad nim, ocierając się bezlitośnie o niego…czuję jak wypychasz biodra w moją stronę, próbując we mnie wejść..drażnię sie tak jeszcze chwilę, ale w końcu nabijam się na niego do końca…zaskakujesz mnie i mimo związanych dłoni przewracasz nas oboje i teraz ja jestem na dole…w jednej chwili rozwiązujesz swoje dłonie, bez żadnego problemu… kładziesz się na mnie, dłonie przekładając pod moimi ramionami…podciągasz się na nich i wchodzisz mocno we mnie, słysząc jak jęczę… moje oczy są przymróżone z rozkoszy, a usta rozchylone… wkładasz mi palec do ust, a ja zaczynam go ssać, oddziałując na Ciebie jeszcze wyraźniej…Pieprzysz mnie mocno, ale powoli… czujesz jak moje piersi falują pod Tobą, ocierając się o Twój tors sterczącymi sutkami… chwytasz mnie za podbródek, całujesz i każesz mi się wypiąć… w wielkiej ekstazie posłusznie wykonuję Twoje polecenie. Dajesz mi siarczystego klapsa… słyszysz cichy krzyk, ale chcesz usłyszeć go wyraźniej, więc robisz to ponownie…moje pośladki są całe czerwone i rozpalone… ślinisz swój palec i powoli masujesz mój drugi otworek, w drugiej dłoni trzymając swojego sztywnego kutasa i nie mogąc przestać go masować… czuję, że napierasz na dziurkę, a Twój palec powoli się w nią wsuwa… widząc,że sama nabijam się na niego do końca, zachęcam Cię do dalszej zabawy… dokładasz drugi paluszek…ja głośno wzdycham…. klęcząc na łożku nabijasz moją cipkę tyłem na swojego kutasa, łapiąc jedną dłonią za moją pierś i bawiąc się sutkiem, a drugą nadal poruszając palcami w tyłeczku…. muskasz moją szyję, a ja czuję Twój szybki oddech…wiem, że chcesz w końcu dojść… nie pozwalam Ci. Nie teraz. Odchylam głowę w Twoją stronę, odnajdując Twoje usta. Wykręcam się z Twoich objęć, a Ty nieco zaskoczony opuszczasz bezradnie dlonie, nie wiedząc co się dzieje. Uśmiecham się do Ciebie, prosząc, byś zerżnął mój tyłeczek… Nie muszę dwa razy prosić… chwytasz mnie mocno za biodra i wchodzisz w niego z impetem.. Słyszysz mój krzyk, ale czujesz też jak wypycham go w Twoją stronę…Palcem masujesz mi łechtaczkę, a ja nie mogąc dłużej wytrzymać dochodzę, zaciskając dodatkowo wszystkie mięśnie na Tobie i pulsując cała od środka… zastygam w bezruchu, a Ty wykonujesz jeszcze kilka ruchów i opadając na moje plecy szczytujesz w moim wnętrzu.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Edyta A.

    🙂

  • Bratowa

    Pojechałem do brata w odwiedziny. On razem z żoną mieszka 100 km ode mnie więc to była nie mała wyprawa. Piliśmy sobie w trójkę wódeczkę i rozmawialiśmy o różnych pierdołach. Wieczór mijał szybko i w miłej atmosferze. A dla mnie miła atmosferę przede wszystkim robiła jego żona.

    Była ubrana w obcisłą sukienkę, czerwonego koloru i czarne pończoszki. Jak się nachylała widziałem jak jej skąpe stringi odciskają się przez sukienkę. Siedziała na fotelu tak że spod jej krótkiej sukienki widać było jej białe majteczki. Strasznie mi się podobała, spoglądałem na nią na jej nóżki ukradkiem, tak aby brat się nie zorientował. On siedział koło niej wiec nie widział tego co ja.. Myślałem sobie jak bym ją rżnął jak by nie była żoną brata. Gadaliśmy ze sobą, widziałem, że podoba jej się moje towarzystwo.

    Byłem już pijany trochę, nie chciałem wracać do domu samochodem, brat zaproponował mi nocleg u nich, zgodziłem się. Mój brat był już nieźle pijany, a że na drugi dzień miał do roboty więc postanowiliśmy już skończyć imprezę. On poszedł pierwszy się umyć i spać. Jego żona poszła mi pościelić łóżko w pokoju gościnnym. Poszedłem z nią, pomóc jej. Stałem za nią i patrzałem na jej kształtną pupę jak się nachylała nad łóżkiem przy poprawianiu pościeli. Jak skończyła podeszła powoli do mnie powiedziała dobranoc dała buziaka i wyszła zamykając za sobą drzwi.

    Zacząłem się rozbierać zdjąłem swoje ciuchy i byłem w samych bokserkach. Moja pała była mega sztywna od tej całej sytuacji, pomyślałem sobie, że jak zgaszę światło w pokoju to zjadę sobie na ręcznym myśląc o niej. Zgasiłem wiec światło i pod pierzyna zacząłem się masturbować.

    Nagle usłyszałem pukanie do drzwi i weszła ona. Powiedziała, że ma w tym pokoju szafę z piżamą i zapomniała jej zabrać. Patrzałem na nią z łóżka i pulsującym penisem w ręku. Ona wzięła piżamę z szafy, ale gdy wychodziła to się zatrzymała i powiedziała, że właściwie to mógłbym jej pomóc rozpiąć sukienkę, bo sama nie da rady, a mąż śpi. Stanęłam wiec na środku pokoju tyłem i odchyliła włosy. Ja naciągnąłem na siebie bokserki i podszedłem do nie i zacząłem rozpinając od góry jej sukienkę.

    W trakcie rozpinania zauważyłem ze nie ma stanika, ten fakt dodatkowo mnie podniecił. Gdy już rozpiąłem jej suwak do końca, ona powoli i zmysłowo zdjęła ramiączka sukienki, nachyliła się i całkowicie zsunęła sukienkę z siebie. Robiła to powoli, najpierw ujrzałem jej nagie plecy potem jak wypięta  moją stronę zdejmowała sukienkę ujrzałem jej jędrne pośladki w białych stringach.

    Jak to zobaczyłem to mnie zamurowało. Mój napęczniały kutas był tak wielki, że wystawał z nogawki od bokserek. Ona natomiast wyprostowała się i odwróciła się w moja stronę, była ubrana tylko w czarne szpileczki, czarne pończoszki i białe stringi. Podeszła do mnie i stojąc bardzo blisko mnie włożyła jeden paluszek do buzi uśmiechnęła się a drugą rączką dotknęła przez majtki mojego kutasa i powiedziała, że widzi, że mi się podoba. Ja bez zastanowienia powiedziałem tak, wtedy ona przesunęła się bliżej i zaczęła mnie całować i masować kutasa.

    Po pewnej chwili kucnęła przede mną i ściągnęła mi majtki. Mój penis tak był nabrzmiały, że jak wyskoczył to uderzył ją w buzie, a ona się tylko uśmiechnęła i wzięła go do ust. Ja nie mogłem uwierzyć że żona mojego brata robi mi loda. Patrzyłem na nią z góry i trzymałem za główkę. Wyglądała zajebiście, jedną rączką masowała mi jajeczka drugą masowała penisa, a końcówkę kutasa namiętnie ssała. Jej długie włosy opadały na jej jędrne piersi, jak brała go do buzi głębiej widziałem z góry jej zajebisty tyłeczek w stringach.

    W końcu ona wstała i kazała mi usiąść na łóżku. Tak zrobiłem, a ona odsuwając pasek od stringów na bok,  ochoczo na mnie usiadła. Zaczęła mnie ujeżdżać, ruszała dupeczką w około, mój kutas pulsował  jej ciasnej cipce. Jedna rączką masowała sobie jędrne piersi a druga trzymała mnie za jajeczka, totalny odlot. Ja za to trzymałem i ugniatałem jej boski tyłeczek. Ona przyspieszyła swoje ruchy, i po chwili opadła na mnie opierając się swoimi piersiami o moją klatę. Zaczęła mnie lizać po szyi i szeptała, że się zmęczyła żebym wziął ją od tyłu. Bez wahania zrzuciłem ją z siebie i kazałem położyć i się na brzuszku, wtedy ja rozchyliłem jej nóżki i kładąc się na nią wszedłem w cipkę od tyłu. Zacząłem całować ja w szyjkę, rękoma pieściłem jej piersi i z całych sił rżnąłem ją w cipkę. Mojej jajeczka z impetem uderzały w jej podbrzusze, a ona tylko jęczała z rozkoszy.

    W końcu mój kutas był już na maksa napęczniały, czułem że zaraz ją zaleję gorącą spermą. Wygiąłem się do góry, rękoma przycisnąłem ja do łóżka i z całych sił ją jebałem, aż  w pewnym momencie spuściłem się w niej. Sperma z mojego penisa leciała jak z kranu a ja leżąc na niej przezywałem najlepszy na świecie orgazm. Ona również doszła ze mną.

    Po chwile leżenia i przytulania się wstała i zaczęła zbierać swoje ciuchy. Moja sperma ciekła jej po nogach, po jej czarnych pończochach. Jak już pozbierała sukienkę z podłogi i założyła piżamkę, wychodząc z pokoju, podziękowała za to, że wyręczyłem swojego brata.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kusicielka
  • Piwnica

    Witam wszystkich. Jestem Łukasz , aktualnie mam 26 lat.

    Jestem gejem. Chciałbym opowiedzieć wam wszystkie moje seksualne przygody oto pierwsza z nich.

    Nie mam na razie sensu opowiadać jak aktualnie wyglądam , ale opowiem jak wyglądałem w dniu mojego pierwszego razu.

    Miałem wtedy 16 lat, byłem niski (150 cm wzrostu) szczupły (50 kg wagi), jestem szatynem, nosiłem jak na chłopaka długie włosy ścięte na grzybka, ogólnie podobałem się dziewczyną jak i starszym panom. Hormony we mnie buzowały i koniecznie chciałem przeżyć swój pierwszy raz.

    Poszukiwałem kandydata na mojego pierwszego kochanka w Internecie, głownie na czatach.

    Trwało to niedługo po godzinie spędzonej na czacie poznałem Krzyśka. Miał 18 lat, był chudy , wysoki, łysy i bardzo przystojny. Chodził do liceum niedaleko mojego ówczesnego gimnazjum.

    Umówiliśmy się na drugi dzień na wagary. Zaproponował żebym przyszedł do niego, podał mi adres, chciał żebyśmy razem spędzili cały dzień.  Tak się stało.

    Punktualnie o 8:00 stawiłem się pod jego blokiem, powitał mnie przyjacielskim uściskiem, a serce waliło i jak uderzane młotem, podniecenie we mnie wzbierało.

    Ku mojemu zdziwieniu zaprosił mnie do swojej piwnicy, bo w mieszkaniu byli jego rodzice.

    Piwnica była nieduża, stały w niej trzy rzeczy które prawie całe wypełniały jej wnętrze, mianowicie był to tapczan , fotel i stary ogromy zegar. Weszliśmy do piwnicy , usiedliśmy na tapczanie , chwili rozmawialiśmy a potem stało się mój Krzysztof zbliżył się do mnie ustami , zwarliśmy się w namiętnym pocałunku, czułem jego cudowny zapach dezodorantu, położyłem mu rękę na  kroczu.

    Czułem pod ręką twarde wypuklenie, nie zastanawiając się klęknąłem przed nim , rozpiąłem spodnie, wyciągnąłem jego ptaka. Miał długiego ok. 20 cm penisa , ale bardzo cienkiego, lekko zakrzywionego.  Wziąłem go do buzi, najpierw powoli językiem jeździłem po żołędziu potem zacząłem go ssać.

    Krzysiowi moje zabiegi się bardzo podobały, pojękiwał i lekko poruszał na boki biodrami.

    Po ssaniu żołędzia przeszyłem do obciągania tak jak widziałem na filmach porno. Poruszałem głową tak że penis Krzysia za każdym ruchem wsuwał się coraz głębiej w moje usta , aż do momentu gdy już natrafił na moje gardło. W tym momencie Krzysztof złapał mnie za głowę i zaczynał nie ruszać , trochę się dławiłem jego penisem ale to mnie jeszcze bardziej nakręciło.

    Nagle Krzysztof przestał ruszać moją głową, wstał. Powiedział rozbierz się.

    Oboje się rozebraliśmy i zwarliśmy w namiętnym pocałunku, jednocześnie mój Krzyś ściskał moje pośladki poruszając nimi. W końcu nadeszła ta magiczna chwila , kazał uklęknąć mi na fotelu, wypiąć się , tak zrobiłem. Najpierw porządnie polizał mi dziurkę aż cała była mokra od jego śliny. Przyłożył penisa do dziurki i powoli wpychał, szło opornie bo to był mój pierwszy raz i była ciasna.

    Ale w końcu dziurka otwarła się przed jego napierającym, sztywnym penisem , poczułem w środku cudowne ciepło i pulsowanie. Posuwał mnie najpierw  powoli , a ja jęczałem cichutko z rozkoszy.

    Trzymając mnie za pośladki powoli i rytmicznie poruszał się we mnie mój kochanek, to była piękna chwila , byłem bardzo szczęśliwy.  Parę minut mnie tak powoli posuwał aż w końcu przyspieszył.

    Posuwał mnie szybciej i szybciej obijając się swoim ciałem o mój tyłeczek, to był piękny dźwięk obijającego się ciała o ciało.

    Już nie powstrzymywałem się jęczałem głośno i krzyczałem o tak o tak Krzysiu.

    Po 10 minutach szybkiego posuwania mnie Krzysiu doszedł , poczułem w tyłku jak wstrzeliwuje we mnie ogromne ilości spermy , fala za falą, jęcząc przy tym.  Nie wyszedł od razu , cały czas będąc w środku przywarł do moich pleców i powtarzam „było zajebiście”.

    W końcu oderwał się ode mnie odsunął trochę , rozwarł moje pośladki i obserwował jak jego sperma powoli skapuje z mojego wnętrza.

    Tak się zakończył mój pierwszy raz. Było cudownie.

    Jeszcze chwile porozmawialiśmy, posiedzieliśmy w piwnicy, dwa razy jeszcze zrobiłem Krzysiowi loda. Potem ok. 11 rozstaliśmy się i jak się później okazało nigdy więcej Krzysia nie spotkałem.

     

    Bardzo proszę o zostawienie komentarza. 

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lukas Nukas

    Bardzo proszę o zostawienie komentarza. 

  • Nienasycona

    Dzień zapowiadał się całkiem zwyczajnie, pobudka szybki prysznic śniadanie i praca. Nic nadzwyczajnego pełno klientów z przeróżnymi kłopotami bankowymi. Dzień jak co dzień, toczący   się swoim codziennym rytmem. Wszystko zmieniło się kiedy Ewelina odebrała wiadomość  od swojego długo niewidzianego kolegi.  

    Piotrek był  to 28 letni chłopak, dość przystojny, zawsze elegancko ubrany, który był  dawnym współpracownik Eweliny z poprzedniej firmy. Rzucił korporacyjne dyby na rzecz własnej działalności gospodarczej

    Piotr miał duszę artysty lubił kreatywne projekty a najbardziej jednak kochał fotografię, której oddawał się w każdym wolnym czasie…

    Łączyła ich dość dobra znajomość często okraszona zabarwieniem erotycznym. Wielokrotnie podczas przerwy na kawę Piotr  w sposób dwuznaczny zachęcał Ewelinę do zwierzeń, opowiadań o swoich partnerach i fantazjach… Poznał jej charakter w zupełności. Wiedział doskonale jaką Ewelina jest kochanką, czego pragnie i gdzie są jej granice…a raczej ich brak

     Często też w pracy świadomie czy nie Piotr  wpadał na Ewelinę kiedy mijał się z nią w drzwiach, muskał delikatnie po ramieniu gdy tłumaczył zawiłości,  często tez zdarzało mu się zapomnieć i dość ostentacyjnie kładł  rękę na jej pośladkach..  niby przypadkiem, częste wymiany spojrzeń czy  uszczypliwe uwagi dość kolorowo wpływały na ich relacje.  

    Ewelina często myślała o Piotrze w kategoriach fantazji, Jednak zw . na charakter służbowy nie przekraczała pewnych granic mogących popsuć współpracę zarówno na polu prywatnym jak i służbowym.  Dodatkowo na przeszkodzie stawały związki obu partnerów, będące blokadą w sferze psychicznej.. czy miała na niego ochotę?

     Tak zerżnęłaby go przy pierwszej nadarzającej się okazji..

    Tego dnia było niezwykle zdumiona  a zarazem ciekawa co skłoniło Piotra do wysłania takiej wiadomości

    „Cześć skarbie 31 maja… nie zapomniałem mam dla Ciebie wyjątkowy prezent urodzinowy

    Sesja  zdjęciową  godzina  21 Sobota u mnie ..Piotr. ”

    Nie wiedząc czemu w jej głowie zaczęły kiełkować  szalone myśli.

    Gdyby nie znała jego zamiarów potraktowałaby to jako dowcip, znając jednak jego upodobania do szalonych pomysłów przeszły jej ciarki po plecach.

    Wiedziała , że za fasadą prezentu kryje się cos jeszcze. Piotr zawsze był kreatywny Wielokrotnie różnymi fortelami starał się namówić Ewelinę do śmielszych posunięć., jednak na pewnym etapie  jego nieśmiałość go blokowała.

     Sytuacja poszła krok dalej kiedy  po imprezie firmowej-  dość mocno zakrapianej procentami,  podpity  Piotr dokładnie opowiedział jej co by z nią zrobił jakby miał taką możliwość.  Były to wyszukane  opisy seksu , dość  śmiały zarys scen i stosowanych praktyk… szczegółowy opis doznań  krok po kroku ilustracja wyuzdanego seksu w każdy możliwy sposób

    Znając Piotra jako ułożoną osobę o dość spokojnym usposobieniu nie wyobrażała sobie że taka gra słowna aż tak na nią podziała,

     Cała sprzeczność spowodowała, że  Ewelina podnieciła się na sama myśl o wspólnej nocy.  Poczuła że i jej ciało reaguje, uczcie podniecenia na podbrzuszu było niedopisania  gdyby nie taksówkarz rozworzący ich do domu  rzuciłaby się na niego.. rozpięłaby mu rozporek i nadziała się na jego sterczącego kutasa…  Myśli spotęgował i sam Piotr, Bardzo już nieświadomy odpływający pod ciężarem wypitego alkoholu  niespodziewanie zaczął gładzić nóżki Eweliny.. lekko delikatnie przesuwał opuszki palców w stronę wewnętrznych części ud.

    Tego już było dla niej za dużo wzięła rękę Piotra i sprawnym ruchem włożyła mu ją pod swoją jakże kusą sukienkę. Wilgotny materiał delikatnej bielizny ociekał już  śluzem, dreszcze temu towarzyszące były nie do opisania,

    Ewelina wzięła rękę Piotra i zaczęła gładzić mokre już majtki miarowymi ruchami cicho przy tym pojękując.  Przyciskała mu palce wpychając materiał w głąb jej cipki.

    Było jej tak dobrze. Mając świadomość,  że jedynie mały pasek bielizny dzieli jej od bezpośredniego dotyku odpływała…

    Piotr widząc pełną uległość oraz obłęd w oczach  zaczynał przejmować inicjatywę.  Odchylił lepki materiał i zaczął końcówkami palców gładzić twardy i nabrzmiały guziczek Eweliny. Wibrował raz szybciej, raz wolniej delikatniej raz w lewo raz w prawo..

    Przyspieszał..

    Ewelina zdążyła tylko wyszeptać…

    -zrób mi palcówkę  chce to poczuć…

    Na reakcję nie było trzeba dług czekać.  Piotr mając już palce pełne soków zaczął schodzić z łechtaczki  Eweliny,  wprost do rozchylonej szpary dziewczyny.

    Wiedząc, że  zostało im niewiele czasu mocnym posuwistym ruchem włożył palec i zaczął  nim miarowo poruszać.. szybciej i szybciej…

    -dziś dojadę Cie tak wyuzdana kurewko następnym razem zerżnę Cię w całości..

    W tym momencie Ewelina tylko jęknęła przesył ją dreszcz podniecenia,, skurcze temu towarzyszące były nie do opisania Piotr nie przestawał. W cipce Eweliny były już dwa palce,,,  które potęgowały doznania.  Oboje stracili kontrolę a on ciągle napierał okrężne ruchy na przemian z głębokim zanurzeniem ..

    -ooo tak zaraz dojdę!! – pisnęła zasłaniając usta

    Piotr ostatnie pchnięcia wykonał bardzo mocno, i zdecydowanie.

     Ewelina odpłynęła, orgazm przyszedł szybko, podniecenie sięgnęło zenitu… Piotr potęgując doznanie nie wyjmował paluszków,  a trzymał je bez ruchu drugą rękę trzymając na podbrzuszu mocno przyciskał.

    -To było niesamowite- zdołała wyjąknąć Ewelina

     trwali tak chwilę dopóki taksówkarz nie sprowadził ich na ziemię

    -Dojechaliśmy na miejsce 55 zł się należy – powiedział

    po czym schował pieniądze i uśmiechnął się złowieszczo.

    -na pewno nas widział zaraz zwali sobie konia za rogiem jak tylko wyjdziemy z samochodu- szepnął Piotr Ewelinie

    Ale ona była jakby nieobecna, Orgazm jaki ją spotkał  do tej pory był widoczny w jej zachowaniu. Cała mokra, ociekająca sokami nie pozostawiała  złudzeń, że była przed chwilą w innym świecie. Usiłowała ukryć emocje i to co przed chwilą wydarzyło się na tylniej kanapie…ale nie była w stanie. Trzasnęła drzwiami i wybiegła z taksówki  i jak w transie udała się do domu nie oglądając się za siebie.

    Czytając wiadomość od Piotra przypomniała się jej ta scena. Po przygodzie w taksówce Piotr dwa dni później zmienił pracę od tamtego czasu ich kontakt umarł śmiercią naturalna, aż do dzisiejszego dnia…

    Nie widziała jak ma się odnieść do propozycji sesji fotograficznej jednak ciekawość wzięła górę.

    Pamiętając ostatnie zachowanie Piotra oraz słowa

    „następnym razem zerżnę Cię w całości..” poczuła dreszczyk

    -myślisz że tylko Ty jesteś na mnie napalony? -pomyślała w duchu dając sobie do zrozumienia że i ona po prowokuję trochę sytuację.

    Kiedy nadeszła oczekiwana sobota Ewelina długo zastanawiała się jak ma się przygotować i co ma na siebie włożyć…

    -nie miałam nigdy sesji- pomyślała

     Jako, że zawsze marzyła  o wyzywającym portfolio postanowiła iść na całość..

    Z bielizny wybrała czarne półprzezroczyste stringi,  które dość śmiało uwypuklały rowek między nogami  a także czarny hipnotyzujący biustonosz,  który doskonale komponował się w całość , włożyła też ulubione czarne legginsy,  w których pupa i talia wyglądały obłędnie…

    -o taaaak – pomyślała wypinając pupę przed lustrem

    Na górę włożyła luźna prześwitująca bluzeczkę  oraz założyła czerwone szpilki,  Na koniec zrobiła mocny w wyzywający makijaż. Tusz sprawił że rzęsy wyglądały zachęcająco a czarna kredka podkreślała prowokujące spojrzenie.

    Rozpuściła włosy a na zakończenie wybrała najczerwieńszą szminkę i podkreśliła usta..

    -jak rasowa dziwka… coraz bardziej mi się to podoba..-rzekła z uśmiechem do siebie i wyszła z domu

    Na miejscu była punktualnie o 9

    Piotr otworzył drzwi.  Był ubrany jak typowy artysta. Czarne spodnie, włosy w nieładzie oraz tweedowa marynarka były  jak urzeczywistniony stereotyp typowego fotografa… Z jednej strony klasa z drugiej ekstrawagancka nonszalancja

    Po krótkiej wymianie uprzejmości oraz paru wspominkach  Piotr jak na profesjonalistę przystało  zaczął powoli instruować „modelkę” jak będzie przebiegała sesja..

    Zaczęło się od niewinnych zdjęć, różnych układów , drobnej charakteryzacji,. Było pozowanie i cały warsztat technik fotograficznych

    -chyba za dużo sobie wyobrażałam- pomyślała w duchu Ewelina…ale zaraz pożałowała swoich słów.

    To co powiedział Piotr było jak zimny prysznic

    Podszedł do niej bliżej i szepnał

    – Dość przyjemności ! Przygotuj się moja panno na coś mocniejszego – powiedział – będę teraz spełniał obietnice z naszego ostatniego spotkania -mamy parę spraw niedokończonych.

    Piotr  odstawił aparat na specjalnie przygotowany podest.

    W tym momencie Ewelina dostrzegła, że takich małych platform  jest więcej na każdym jest przenośny aparat ustawiony w różnej odległości i pod innym katem każdy.

    Nie zdążyła jeszcze pomyśleć co to oznacza jak Piotr dość gwałtownie złapał ręce i rzemykiem związał je za plecami.

    -Co robisz to boli- krzyknęła

    On jak wytrawny aktor  powoli szeptał  jej  muskając jednocześnie nosem i językiem pociągając po całej długości ucha Robił to powoli, mówił czule a jednocześnie przerażająco delektując się każdym słowem

    -Będę Cię rżnął młoda Panno na wszystkie możliwe sposoby Znam Cię, Twoje pragnienia i fantazje wiem że lubisz ostro się pieprzyć, masturbujesz się parę razy dziennie, prawdziwa suka z Ciebie jesteś ciągle niedojebana..   a to się dziś zmieni

    -alleee… – nie zdołała wykrztusić

    Knebel  skutecznie stłumił jakkolwiek wyraz dezaprobaty

    Ręce zostały skrępowane i przywiązane  do pobliskiego filaru

    Piotr  zaczął  brutalnie zrywać ubranie nie zważając na okoliczności, konwenanse, i ogładę. zdarł bluzkę oraz ściągnął stanik jednym ruchem

    Ewelina początkowo niechętna,  co raz bardziej dawała się ponieść emocjom Cala sytuacja „prywatnej dziwki” niesamowicie ja podnieciła

    Nie wiadomo kiedy była już kompletnie naga..

    -co ma być to będzie – pomyślała zaciskając usta na kneblu

    Nagle usłyszała świst w powietrzu i ból, jaki poczuła na pośladkach. To pas Piotra dosięgnął celu. Zaraz potem następny i następny. Chciała spróbować otworzyć szerzej usta, aby krzyknąć, ale knebel wszedł tylko głębiej. Razy leciały na  biedną pupę, a w jej  oczach pojawiły się łzy. Nic nie mogła zrobić. Nagle stwierdziła z przerażeniem ze zaczyna ją to kręcić

    Ku swojemu zdziwieniu ból zaczął zamieniać się w perwersyjne uczucie przyjemności, 

    – Piękny widoczek – zaśmiał się Piotr – gdybyś mogła zobaczyć kolor swojej dupy. Jest na nim wiele czerwonych śladów. Pewnie czujesz wielkie ciepełko, co kurewko?

    Zaczął głaskać jej obolały tyłeczek. Najpierw jedną stronę, potem drugą. Czuła, jak jego silna  ręka przesuwa się teraz bliżej jej szparki. Delikatnie zaczął gładzic jej włoski łonowe kierując jeden palec do wnętrza warg sromowych. Poczuła jak wzbiera się u niej podniecenie. Mimo bólu zaczęła robić się wilgotna w środku. Piotr zaczął teraz delikatnie masować  łechtaczkę czyniąc ją bardziej podnieconą. Wsunął jeden palec do pochwy.

    – Hej, Evv! Ty się podnieciłaś. Czuję wyraźnie, jak jesteś wilgotna tam w środku. Spodobało ci się, co?

    Skinęła  ruchem głowy.

    – To dobrze. Zaraz będziemy kontynuować.

    Następnie stało się coś czego Ewelina nie mogła przewidzieć Po chwili zapanowała totalna ciemność

    Pogasły światła i nie było żadnego punktu odniesienia…

    Za chwilę poczuła na swojej pupie dłoń Piotra Głaskał ją delikatnie po czym przeszedł do jej szparki Wcisnął palec do środka i zaczął nim wywijać i obracać Zaraz potem wcisnął jeszcze jeden  Robił naprzemienne ruchy jak te podczas jazdy taksówką.

     Ewelina robiła się jeszcze bardziej wilgotna Jej soki zaczęły spływać po wewnętrznej stronie ud  Będąc blisko orgazmu Piotr zwolnił a ona opadła na kolana

    -O nie moja Panno będziesz mnie błagać abym dał Ci skończyć!

    Po chwili poczuła zapach penisa i nagle stało się cos niespodziewanego

    Ciemność zaczęła być rozrywana przez białe migawki

    Raz po raz z naprzemiennie z różnych części pokoju zaczęły błyskać flesze nadając całej akcji  upiorny i jednocześnie podniecający charakter. Zaczęła też lecieć mocna muzyka w tle potęgująca intrygującą scenerię. Raz po raz czerń przeszywały białe błyski aparatów jak całun piorunów podczas burzy

    Ktoś wyjął jej knebel i zanim zdążyła krzyknąć.

    Wielki penis wbił jej się w usta. Bez zahamowań, przygotowania i zbędnych ceregieli. Widziała kątem oka Piotra jak z całej siły pierdoli ją w usta. Zakrztusiła się parę razy ale  ta myśl podnieciła ja tym bardziej Sam fakt, że tak niewiele brakuje jej do osiągnięcia orgazmu a jednocześnie skrępowane ręce nie potrafią dokończyć dzieła…

    Pierwszy raz w życiu była tak podniecona. Strużki wilgotnych soków kapały na podłogę

    Na oczach pojawiły się łzy A Piotr posuwał ją dalej jak zwykła kurwę. Tego chciała

    W pewnym momencie poczuła zbliżający się finisz Piotra. Chcąc spotęgować jego doznanie z całych sił zacisnęła usta i językiem wirowała na czubku jego członka. Po paru mocniejszych ruchach poczuła uderzenie spermy

    Dość pokaźny ładunek eksplodował w jej ustach oblewając również część twarzy…

    Była ciepła i przyjemna w smaku i było jej dużo.

    Usłyszała tylko

    -połykaj, połykaj wszystko… zliż z mego kutasa i połknij abym widział..

    Potrzymała chwile w otwartych ustach zerkając na niego hipnotyzująco potem ostentacyjnie połknęła wszystko  oblizując na koniec usta – – teraz ona bawiła się nim

    Zrobiła posłusznie to o co prosił zlizała z twarzy całe nasienie jaki prze chwilą otrzymała

    Widziała że pomimo wytrysku zabawa dopiero się zaczyna

    – teraz Cie rozwiąże ale będziesz mi posłuszna, będziesz robisz wszystko to co Ci powiem

    -kiwnęła głową

    Jak tylko ręce zostały oswobodzone skierowała je prosto do swoje krocza chcąc jak najszybciej skończyć

    -ooo taaaaak nie wiele mi potrzeba !!! – jęknęła i zaczęła się szybko masturbować

    Nagle trzask,  został spoliczkowana, mocne uderzenie bardzo ją zaskoczyło ale i  podnieciło jednocześnie

    -chyba żartujesz głupia suko, będziesz miała taki orgazm jakiego  jeszcze nigdy  w życiu nie miałaś.

    Po czym chwycił ją za długie włosy i włożył budzącego się do ponownej penetracji kutasa

    -postaw go do pionu ty głupi lachociągu- rozkazał

    Nie musiał długo czekać. Ewelina była dobra w te klocki i szybko wzięła się do roboty.

    Ciągnęła druta na kolanach jak rasowa dziwka, raz po raz przygryzając główkę, Lizała od góry do dołu naprzemiennie biorąc go całego do buzi.

    Rękoma najpierw pościskała nabrzmiałe jaja Piotra następnie chwyciła go za pośladki i i mocno przyciągnęła do siebie wydając lekki jęk bólu.

    Aby przyśpieszyć podniecenie Piotra bawiła się też jego odbytem, widziała i czuła jak jest mu dobrze. Kutas już stał jak wielka maczuga

    -taaak aż czuje twoje gardło suko- usłyszała krztusząc się nieznacznie

    Wyjęła penisa podniosła głowę do góry i krzyknęła

    -wsadź go już- warknęła- bo oszaleje-wyruchaj mnie jak dziwkę- zasłużyłam na to

    Piotr chwycił Ewelinę w pasie i rzucił ją mocno na plecy po czym z całych sił  rozszerzył nogi

    -szerzej !!! – chce cieszyć się widokiem twojej wilgotnej szpary

     Mówiąc to wbił się jednym mocnym ruchem w bardzo nabrzmiała cipkę dziewczyny

    Nie miał z tym problemu kapiący śluz doskonale wprowadził penisa do samego końca nie stanowiąc oporu

    Posuwał ją mocno i szybko..Swoimi rekami chwycił mocno włosy i ścisnął z całych sił..

    Słuchać tez był odgłos uderzających jajek o jej pośladki

    Ewa odpływała wiedziała już ze orgazm to kwestia paru pchnięć

    -oooooo taaakkk  mocniej – wyjęczała sama nabijając się głębiej…

    Piotr jeszcze przyśpieszył  posuwał ją szybciej i mocniej, oboje oblani byli potem ich ciała ślizgały się po sobie nadając rytmu.

    -teraz! Taaaaaaak   tak !!! Kuuuuurwaa – wrzask odbił się dzikim echem po pomieszczeniu

    Ewelina szczytowała, tyle czekania w podniecającym napięciu  się opłaciło. Fala ciepła spłynęła jak wulkan, cipka prawie eksplodowała z rozkoszy.. dłonie mocno zacisnęła  w pięści wyginając się jednocześnie w pałąk Spazmy… opanowały ciało, trwały one wieki.  Dreszcze, ciągłe dreszcze przeszywały ją w każdym elemencie

    -oooo jak dobrzeeee taaaak …przeciągle mruczała

    Piotr widząc obłęd Eweliny w oczach również miał ochotę raz drugi się spuścić ale .. nie taki miał plan..

    Ewelina opadła bez sił jej  mokra i cieknąca cipka była nieźle rozciągnięta i nabrzmiała

    Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że aparaty  błyskają nadal,  nadal jest ciemno a muzyka jakby znikając nadawała ton wzajemnym emocjom

    Mrok przeszywany jprzez białe uderzenia fleszy był imponującym widokiem

    Piotr pochylił się nad Eweliną i tylko jej szepnął

    -powiedziałem Ci zę będziesz jebana jak szmata

    -chcę jeszcze- moja dupa jest całkiem dziewicza…zajmij się nie  proszę-błagała

    – dla Twojej dupy mam cos specjalnego – rzekł Piotr -teraz zawiąże Ci oczy bo mam dla Ciebie niespodziankę urodzinową..

    Wziął ciemną opaskę i związał jej mocno oczy

    -teraz ty dojedziesz mnie  – rozkazał

    Po czym położył się na plecy a Ewelina okrakiem usiadła na jego członku, Nabiła się z nieskrywaną satysfakcją  Z zawiązanymi oczami czuła się zniewolona, jak ulicznica pracująca za pieniądze.

    -Prywatna dziwka na każdy rozkaz – pomyślała i uśmiechnęła się do siebie

    Zaczęła go dojeżdżać,  rytmiczne ruchy mocniej i mocniej, skakała aż słuchać było chlupot jej soków na wzgórku łonowym, wszędzie był śluz

    Piotr złapał za piersi i mocne je ściskał..  Sterczące sutki wykorzystał do zabawy, pazurami drażnił je ściskał i wykręcał

    flesze błyskały nadal

    W pewnym momencie chwycił ją mocno za włosy i przyciągnął do siebie

    Druga ręką złapał z pośladek i nakierował palec na drugą dziurkę.

    Masował ją powoli w ruch podskakiwań. Powoli zaczął wkładać  palec na początku czuł opór  jednak Ewelina bardzo szybko się rozluźniła i pozwoliła na analne pieszczoty.

    Uwielbiała je.  Była też  bardzo zaskoczona, że dopiero teraz Piotr zaczął się zabawiać jej drugą dziurką dotąd nietkniętą.

    Ujeżdżała go jeszcze chwile po czym  przyciągnął ją mocno do siebie i wbił pazury w jej plecy przeciągając po całości. Ścisnął ją mocniej i szepnął do ucha

    -lubisz się pieprzyć mała zdziro??? to teraz ja mam dla Ciebie niespodziankę, potraktuj to jako prezent

    Zdezorientowana Ewelina podnieciła się jeszcze bardziej, ona również dochodziła już do kolejnego orgazmu. Nie wiedziała czego może się spodziewać tym razem… Piotr objął Ewelinę mocniej przyciągając ją do siebie w objęciach

    Chwila bez ruchu..

    W pewnej chwili czyjeś wielkie dłonie ścisnęły pośladki dziewczyny.

    Była zdezorientowana i zaskoczona obrotem sytuacji

    Ktoś nieznajomy się nad nią nachylił i mocnym  ruchem wszedł bezpośrednio w jej odbyt.

    Poleciały łzy pomieszane z obłędem

    Nigdy nie była rżnięta przez dwóch facetów w takiej scenerii i z taką namiętnością

    Maczuga drugiego faceta wchodziła po paru razach bez oporu, była wielka żylasta i pulsowała jakby zaraz miała wystrzelić

    Była jebana jak najzwyklejsza dziwka Słyszała pod sobą i nad sobą mocne pojękiwania. Po pewnej chwili Piotr i nieznajomy zgrali się już bezbłędnie

    Cipka była rozrywana od środka,  Czuła dwa wielkie  ślizgające się kutasy penetrujące dwie dziury  na raz. Fala podniecenia sięgnęła zenitu

    -Tak chłopaki jebcie mnie mocno!!!

    -dobra jest ta twoja dziwka –usłyszała po raz pierwszy głos nieznajomego- wypierdolę ją do ostatnich sił

    Po tych słowach padły mocne klapsy które spotęgowały doznania. Raz,  drugi,  przyjemny ból..

    Oba fiuty wirowały pchały i napierały z całych sił

    Ewelina odpłynęła już dawno. Była jebana bez opamiętania czekała jedynie na finisz jaki miał u niej nastąpić za ułamki sekund, nic już nie mówiła oddała się bez pamięci

    Fala rozkoszy była niedopisania po raz pierwszy poczuła zbliżający się orgazm zupełnie inaczej  niż  do tej pory, To była inna fala doznania. Ekscytująca i niebezpieczna

    W Pewnej chwili zaczęła krzyczeć jęczała i błagała aby nie przestawali

    W tym też momencie po raz pierwszy w jej  życiu erotycznym eksplodowała

    Wytrysnęła swoimi sokami  jak fontanną, raz drugi trzeci…  zalewając wszystko dookoła

    Fala podniecenia spowodowała że na chwilę straciła przytomność, Chwilę była w innym świecie..ekstaza jaka owładnęła jej ciało była nie do opisania … wytrysk  z jej ciała miała pierwszy raz w życiu.

    Nigdy nie była tak podniecona jak teraz

    Po chwili również stało się cos niesamowitego

    Piotr jak i nieznajomy pod wpływem impulsu i wrzasków doszli w jednym momencie zalewając jej cipkę i dupę hektolitrami spermy,

    Ciepły płyn podział i na nią

    W chwili kiedy chłopaki spuszczali jej się do środka doszła po raz kolejny, nie tak intensywny ale za to chwila ta była długa,  trwała nieskończenie i przeciągle…

    Znów miała nadzieję na własny wytrysk jednak tym razem tak się nie stało. Podwójny orgazm i tak był czymś niesamowitym..

    Odpłynęła po raz kolejny. Czując w sobie dwa zwiotczałe fiuty chłopaków które ze spermą jeszcze wypełniały jej otwory.

    -teraz wszystko zliżesz szmato- powiedział nieznajomy wychodząc z Eweliny- najpierw wyliż nam kutasy do czysta a później posprzątaj językiem to co żeś z siebie wylała.

    Chciała zdjąć już przepaskę zasłaniającą jej oczy , ale mocny klaps w dupę przywołała ją do roli prywatnej dziwki jaką była tego wieczoru.

    Zaczęła wkładać dwa fiuty do buzi ściskając i zlizując cały nektar jaki na sobie mieli. Czyściła językiem wszystko to co zostało po odbytym stosunku.

    Następnie nieznajomy ścisnął ją mocno za włosy i głowę przywarł do podłogi

    -zlizuj to – rozkazał

    Zrobiła posłusznie to co prosił.  Rękami oparła się o podłogę i zaczęła zlizywać  pozostałości, które z siebie wyrzuciła,

    – Źle to robisz szmato! Jestem z Ciebie niezadowolony głupia dziwko! – to mówiąc nieznajomy wstał i postawił stopę na jej twarzy i przycisnął do podłogi

    Podobało jej się  to aż nadto

    Postanowiła się i ona zbawić. Aby spowodować pożądanie u  nieznajomego,  liżąc podłogę wypięła mocno dupę go góry.

    -ona naprawdę jest niedojebana- rzekł nieznajomy -Uwielbiam jak kurwa jest prowokująca stary skąd wziąłeś taką nimfomankę?

    -zaraz zerżnę Cie raz jeszcze, twoja dupa jest smakowita jednak ją już znam..  po czym przysunął ją do siebie i wszedł od tyłu w cipkę dziewczyny, złapał jej sutki i zaczął mocno je wykręcać..aż do bólu. Drugą ręką ciągnąc za lepkie włosy.

    Ruszał się sprawnie, skupiając doznania jedynie na sobie,

    nie interesowało jej to…

    -pchał mocno i wiedziała, że niebawem się  w niej spuści

    Ewelina znów była w swoim świecie czując  na języku jednocześnie spermę połączona z jej sokami z drugiej strony  była rżnięta przez nieznajomego kolesia.. Nie musiała długo czekać na kolejny orgazm..

    -ooo taaak wleje w Ciebie wszystko co mi zostało – usłyszała

    Wykrzyczał  po czym raz  i drugi przeszedł go skurcz. Doszedł szybko trzema strzałami ładując spermę w cipce Eweliny

    Jej tez już niewiele brakowało

    -jeszcze nie jeszcze chwilę i ja tez  dojdę- błagała chcąc wykorzystać wiotczejącego już kutasa nieznajomego

    Do dzieła przystąpił Piotr, który wziął nieopodal leżący drążek od statywu i mocno zapakował go w cipce drażniąc jednocześnie dupę środkowym palcem. Zimny metaliczny drążek był ekstazą dla jej rozpalonego środka

    Pięć sześć ruchów i Ewelina szytowała..

    -TAKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKk- zdołała wykrzyczeć

    Drgawki były intensywne. Spazmy po raz kolejny wygięły jej ciało pozbawiając je sił,

    Była spełniona wiedziała, że doszła na każdy możliwy sposób jak obiecywał Piotr

    Chwilę leżała na mokrej podłodze czując wszędzie zapach otaczającego seksu.

    Drżącymi dłońmi rozwiązała opaskę.

     Jednak ku swojemu zdziwieniu  w pomieszczeniu zobaczyła tylko Piotra, stał on w rogu i   uśmiechał się do niej szyderczo Był ubrany tak samo jak w momencie kiedy otworzył jej drzwi..elegancko i z klasą

    Uśmiechnął się do niej czule, znów przybrał postać czułego i delikatnego kolego z pracy.

    Po nieznajomym nie było śladu..

    Było tez jasno, całe pomieszczenie przypominało dawne studio fotograficzne, które zastała jak przyszła, zniknęły podesty i aparaty, nie było słychac muzyki. Jedynie lepka i pełna śluzów podłoga,  rzucona w bok czarna opaska, oraz rzemyk który krępował jej ręce przypominały o niedawnych scenach

    -może napijesz się wina?- zaproponował Piotr

    -ooo nie!!!  daj mi coś mocniejszego-odpowiedziała po czym uśmiechnęła się do niego złowieszczo…

     

     

     

     

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Seqquel

    Moje pierwsze opowiadanie…. wszystkie komentarze i uwagi mile widziane

  • Ach ta Basia

    sam nie wiem dlaczego tym razem zaprosiła mnie do siebie, do tej pory spotykaliśmy się w kawiarniach. Basia była dawną koleżanką, spotykaliśmy się raz na dwa, trzy miesiące, na kawkę, pogadać, pośmiać się, czasami wyżalić… a tym razem zaprosiła mnie do siebie, wiedziałem gdzie mieszka, sama mi o tym mówiła, jednak bylem u nij pierwszy raz. po półgodzinie rozmowy wiedziałem skąd ta zmiana, jej mąż wyjechał z synem na tydzień nad morze, a temat, którym chciała się ze mną podzielić był bardzo osobisty. Jej związek sypał się na maksa. Wiem, już wcześniej nie było idealnie, ale w jakim związku tak jest. Jednak teraz to coś poważnego, mocno oddalili się od siebie, ostatnio łączy ich tylko wspólny syn, mieszkanie i kredyt. Samotny wyjazd ojca z synem był pokłosiem całej tej sytuacji. Siedzieliśmy obok, Basia lekko przytulona do mnie, delikatnie poprosiła o to, jak powiedziała, cierpi na brak czułych gestów, dotyku. Było to takie przyjacielskie przytulenie, bez pieszczot, bez pocałunków. Po prostu siedzieliśmy, taka pozycja sprzyjała też atmosferze naszej poważnej rozmowy. – chcesz jeszcze jabłecznika? – zapytała w pewnym momencie Basia -pewnie, wiesz że to moje ulubione ciasto – odpowiedziałem z uśmiechem. wstaliśmy i za nią poszedłem do kuchni. Gdy szła przede mną wzrok mimowolnie skierował się na jej pośladki, nie powiem, miała na sobie sukienkę, która lekko zasłaniała jej kształty, ale tyłeczek odstawał podniecająco. Stała przy blacie, kroiła kolejne kawałki ciasta a ja za nią zerkałem na ten tyłeczek, który wielokrotnie był obiektem moich fantazji erotycznych. nie wiem czy inni też tak mają, ale wtedy iskrą dla mnie okazał się zwykły gest, po prostu w pewnym momencie Basia ogarnęła na bok włosy. Niby nic, ale w tym momencie dojrzałem w tym geście tyle seksapilu… Do tego tym gestem odsłoniła prawą część karku i ramienia… Nie wytrzymałem dłużej, podszedłem od tyłu, objąłem ja w pasie i delikatnie pocałowałem w odsłonięty kawałek szyi. Basia lekko westchnęła, ale nie odsunęła się, a nawet lekko poczułem jak bardziej podsunęła szyję. – zapomniałam już jak jest to przyjemne, powiedziała cicho, zrób to jeszcze raz, a nie pozwolę ci przestać kolego – w jej głosie słyszałem uśmiech. -ok, trzymam Cię za słowo – odpowiedziałem zaczepnie i ponownie pocałowałem szyję. Basia mocniej wtuliła się w moje ramiona, odwróciła głowę i pocałowała mnie w usta, ale już nie przyjacielsko. Przyjaciele nie całują się z języczkiem. Mógłbym tak stać godzinami za nią, przytulony, z naszymi językami bawiącymi się ze sobą… moje dłonie delikatnie gładziły jej brzuch, moje usta ponownie zaczęły pieścić jej szyję. Basia swoje dłonie położyła na moich i zaczęła nadawać im tempo i kierunek. Coraz wyżej, wyżej, z jej pomocą moje dłonie dotarły do jej piersi. Nie miała stanika, wyraźnie czułem miękkość jej biustu. Nie był duży, nie był już tak jędrny jak u nastolatki, jednak bardzo miły w dotyku. M – wykarmił mojego syna, powiedziała, jakby czytała w moich myślach – wiec należy mu się za to porządny buziak, odpowiedziałem – lepiej zostań przy szyi, bo nie wiem jak się to skończy, ostrzegła Ale ja, już przestawałem panować nad tym co się dzieje. Moje dłonie coraz bardziej łapczywie pieściły jej piersi, a usta zaczęły już wędrówkę niżej. Pieszczące jej plecy przez materiał sukienki klęknąłem, dłońmi podniosłem wyżej sukienkę, tak że mogłem zobaczyć dół pośladków. Basia zachęcająco wypięła go trochę mocniej. Zacząłem całować tyłeczek, tak samo jak wielokrotnie robiłem to fantazjując o nim. Basia jeszcze mocniej wypięła tyłeczek, lewą nóżkę podnieśli, opierając ją o blat szafki kuchennej. Delikatnie odsunąłem białe stringi na bok, i zobaczyłem śliczną, różową muszelkę. Delikatnie dotknąłem ją języczkiem, poczułem jaka jest gorąca, jaka jest pachnąca, jaka jest słodka… Basia na chwilkę zdjęła nóżkę z blatu, ale tylko po to, bym mógł uwolnić ją z bielizny, zaraz nóżka wróciła na miejsce, a ja poczułem jak dłonią dociska mi głowę do swojej kobiecości. Pieszcząc ją językiem przesunąłem się troszkę wyżej i mój języczek dotkną jej drugiej dziurki – o taaaak, usłyszałem głośny jęk rozkoszy, o taaaak, powtórzyła… ciężko o większą zachętę, dlatego nie przesunąłem się dalej, a mocniej dosunąłem języczek do dziurki. Basia zaczęła dyszeć głośniej, przesunęła dłoń na cipkę i sama ją sobie zaczęła masować. Byłem w siódmym niebie, czułem jak bardzo jest podniecona, czułem jej paluszki przesuwające się po cipce, czułem twardość w swoich spodniach. zacząłem znów przesuwać języczek w stronę cipeczki, lecz Basia zatrzymała mi głowę i szepnęła: – nie tam, rób tak dalej jak robiłeś, jest cudownie Mój języczek wrócił na tyłeczek, jej dłoń dalej masowała łechtaczkę… Jej oddech stawał się coraz szybszy. Czułem sztywność w moich spodniach, miałem wielką ochotę na więcej, chciałem wyciągnąć go ze spodni, chciałem wejść w nią od tyłu, chciałem poczuć jak gorąca jest w środku, chciałem poczuć jej wilgoć, jednak ten jej oddech, te rytmiczne ruchy jej paluszków na łechtaczce, te ruchy bioder były tak hipnotyzujące, że trwaliśmy w tej pozycji, Basia wypięta, z jedną nóżką zadartą do góry, dłonią pieszczącą cipeczkę i ja, klęczący za nią, dłońmi rozchylam jej pośladki, i mój języczek pieszczący tę drugą dziurkę. Czułem zapach jej kobiecości, czułem tę wilgoć, to gorąco, to podniecenie… Pierwszy raz czułem, że sam jestem bliski wytrysku, bez dotykania penisa, jej podniecenie tak mocno działało na mnie. Wyraźnie czułem, że jej orgazm nadchodzi, nie słyszałem już jej oddechu, wtrzymała go , z jej ust wydobył się jeden przytłumiony krzyk, chyba sama przysłoniła sobie usta ręką, jej ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze, lecz ja nie przestawałem lizać, a ona nie przestawała pieścić sobie cipeczki… – taaaaaaak, krzyknęła – taaaaak, teraz było to już westchnienie… Jej ruchy ustały, słyszałem tylko jej przyspieszony oddech. Powoli wstałem obróciłem Basię do siebie i nasze usta kolejny raz połączyły się, a nasze języczki zatańczyły razem. – przepraszam, powiedziała, nie powinniśmy byli tego robić, nie powinniśmy byli… – to ja przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać… – bardzo tego potrzebowałam, bardzo… spojrzałem na nią, wymięta z przodu sukienka pokazała mi, co robiła jej druga dłoń, jak mocno pieściła piersi, że aż sukienka wymagała prasowania. W kuchni unosił się wyraźny zapach podniecenia, czułem, że ja również potrzebuję spełnienia, ale równocześnie wiedziałem, że i tak dużo zaszło miedzy nami, i że teraz piłeczka jest po stronie Basi, i że teraz jeśli ona nie zacznie nic robić, ja również nie zacznę. Basia złapała mnie za rękę i pociągnęła do pokoju. Padliśmy na sofę, Basia mocno przytuliła się do mnie, jeszcze raz pocałowała mnie w usta – dziękuję Ci, pierwszy raz ktoś pieścił mi pupę językiem i pierwszy raz poczułam jakie to cudowne. Wiem, że Ty nie jesteś usatysfakcjonowany, jeśli chcesz, teraz ja zajmę się Tobą, powiedz jak, a ja to zrobię, chcę by i Tobie było tak odlotowo jak mnie. Jednak czułem, że teraz będzie to sztucznie, będzie to tylko zaspokojenie fizyczne, że jeżeli teraz wyjmę go ze spodni, Basia zajmie się nim najlepiej jak umie, że wypieścił mnie ustami, że pewnie wejdę w nią, że będziemy uprawiać odlotowy sex… właśnie, uprawiać sex, nie kochać się, ale uprawiać sex… A to byłoby w tym przypadku świętokradztwem, najgorszą rzeczą, prysłby klimat, nasza bliskość, nasza magia… – Basiu, jest super, nie psujmy tego, Twoje szczęście jest najważniejsze Basia spojrzała na mnie w taki sposób, który stopiłby wszystkie alpejskie lodowce, w jej oczach było tyle szczęścia, tyle pozytywnych emocji… – jesteś cudowny, nie spodziewałam się takiej odpowiedzi, ale nie mogłabym wymarzyć sobie lepszej. Wiem, że nie powinnam tego mówić, ale muszę… Kocham Cię, zawsze kochałam… Cieszę się że to się stało… Teraz wiem, że na to czekałam, że chciałam tego od dawna. Wiem też, że nie zawsze trzeba robić to co należy, że czasami trzeba zrobić coś szalonego. A mój kilkutygodniowy celibat tylko w tym pomógł – Basiu, jesteś cudowna, jesteś kochana, odpowiedziałem. Było cudownie, odlotowo, powiedziałem szczerze. – a co z jabłecznikiem, zdążyłam go pokroić, przynieść?

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomek s.
  • Studentka

    Dzień jak co dzień, wracałem do domu zmęczony i niewyspany. Jeszcze ta nieszczęsna choroba. Przecież ja nie choruje, jedynie raz na jakiś czas. Widocznie w końcu nadszedł ten dzień. Jechałem jak zwykle 503, muzyka trafiała do mnie z mojej mp3, myślałem że to poprawi mi humor jednak bez efektu. Kolejny przystanek, ludzie w wejściu mieszają się, wszyscy wracają po ciężkim dniu w pracy. W tłumie zmęczonych twarzy dostrzegam młodą brunetkę w okularach o smukłej twarzy, zgaduję że jest rok, może dwa lata młodsza. Miała na sobie czarne glany, jasne jeansy i zielona kurtkę zakrywającą jej tylną część ciała. Stanęła obok mnie z beztroskim uśmiechem na twarzy. Czułem jej piękne oczy na swoim ciele ale nie mogłem na nią spojrzeć, paraliżował mnie jej wdzięk i ta uroda.. Udawałem zamyślonego, jakbym przeniósł się do innego świata.
    Zbliżając się do przystanku coraz częściej na nią zerkałem mając nadzieje że tego nie zauważy. W końcu stwierdziłem że wychodząc zrobię coś nieoczekiwanego. Coś jej powiem. Tylko co? „Jesteś piękna” zbyt oczywiste, pewnie słyszy to codziennie. „Pójdziemy na kawę?” nie, zbyt bezpośrednio. „Fajne glany” tak, to będzie odpowiednie.
    W końcu dojechaliśmy, autobus hamuje, ludzie przechylają się do przodu, serce podchodzi mi do gardła. Pora wysiadać. Patrzę na nią, nasze źrenice ustawiają się na wprost, patrzymy na siebie a ja nie mogę nic powiedzieć, totalny paraliż. „Powiedz to kurwa” powtarzam w myślach i z moich ust wylatuje niemrawe „fajne glany”. Ona patrzy na mnie jak na uciekiniera z domu dla obłąkanych. Szybko odwracam wzrok i kieruję się do wyjścia, jednak za sobą słyszę piękny kobiecy głos „Dzięki”. Odpowiedziała mi. Ta piękna istota mi odpowiedziała! Czuję że pękam wewnątrz i tracę kontakt z rzeczywistością, wychodzę z autobusu i tracę równowagę. Zemdlałem.
    Po dłuższej chwili (a może po krótszej?) ocknąłem się, wracam z innego wymiaru. Leżąc na chodniku odwracam głowę w prawo i przed oczami majaczą czarne glany. Te same czarne glany które widziałem w autobusie. Patrzę w górę i widzę piękną nieznajomą która z przejętym wyrazem twarzy spogląda na mnie spod ciemnej grzywki opadającej na jej piwne i wielkie oczy. ‚Zadzwonić po karetkę?’ pyta nieznajoma. ‚Nie trzeba, poradzę sobie. Mieszkam niedaleko’ odpowiadam podnosząc się z ziemi przy jej pomocy. ‚Dziękuję’. ‚Nie ma sprawy. Odprowadzę Cię, też mieszkam w okolicy’. JAKIM CUDEM JA JEJ TU JESZCZE NIE WIDZIAŁEM ?! ‚Nie będę sprawiał Ci kłopotu, naprawdę poradzę sobie’ uśmiecham się niemrawo. „Widzisz te glany? Chyba nie chcesz poczuć jak boli gdy się kopnie mając je na nogach?” odpowiada odkrywając swoje idealnie białe zęby onieśmielając mnie. „Masz rację, nie chcę. Jak masz na imię?”. „Ewelina, a Ty?”. „Michał”. A więc Ewelina. Chciałbym krzyczeć to imię całą dzisiejszą noc…
    „Może wejdziesz do środka? Przynajmniej tak mogę Ci się odpłacić za okazaną pomoc”. „No chyba nie myślałeś że zostawię Cię pod samymi drzwiami, przecież muszę zobaczyć że wszystko jest z Tobą dobrze. Będziesz moim pierwszym pacjentem”. „Pierwszym pacjentem?” pytam zdziwiony. „Tak, studiuję medycynę”. Otwieram drzwi do domu i wpuszczam ją przodem. Ściągam jej kurtkę i pierwszy raz mogę dostrzec idealne kobiece krągłości które skrywają się pod obcisłymi i dopasowanymi ubraniami. Czuję jak w spodniach zaczyna brakować mi miejsca. Wystarcza że jest ubrana, co by było gdybym zobaczył ją nag…
    „Czego się napijesz?” pytam. „Poproszę herbatę, dziękuje. Ładne mieszkanie. Mieszkasz tu sam?” „Tak, firma w której pracuję wynajmuje to mieszkanie dla mnie” musiałem skłamać, przecież nie powiem jej prawdy. „Oh. Ta firma musi być bogata”. Tak, ta firma to ja i owszem jestem bogaty ale nie lubię się tym chwalić. „Bogata, ale nie rozmawiajmy o tym, nie lubię tej pracy” zbywam ją. „Proszę” podaję ciepłą herbatę. „Truskawkowa. Uwielbiam ją. a Więc podobają Ci się moje glany?” spogląda na nie a później na mnie. Czerwienię się lekko „Tak. Są takie czarne” co ty do cholery pierdolisz?! Słyszę głośny śmiech „Taaaak, ta powalająca czerń. Dosłownie”.
    Nagle wstałem, czuję jakby coś mną kierowało, nie panowałem nad sobą. Stanąłem przed nią i poprosiłem aby także wstała. „Mogę coś zrobić?” zapytałem. Zmrużyła oczy jakby się zastanawiała jednak po chwili kiwnęła twierdząco głową. Złapałem ją lekko za rękę oczekując jej pięści na swoim policzku. Jednak nic się nie stało, jedynie jej twarz poczerwieniała pod wpływem krwi. Czułem jak robi mi się gorąco. Nie pytając jej chwyciłem drugą rękę i lekko przyciągnąłem do siebie. Jej policzki z każdą sekundą stawały się bardziej czerwone a źrenice coraz większe. Była już bardzo blisko. Bardzo blisko niego, czułem to jak bardzo chce wejść w nią i sprawić aby krzyczała z rozkoszy. Sprawić aby było jej dobrze. Puściłem jej ręce i ściągnąłem okulary. Bez nich wygląda jeszcze bardziej czarująco. „Mogę?” zapytałem i nie czekając na odpowiedź dobrałem się do jej słodkich ust. Rozpoczęliśmy to od czego wszystko się zaczyna. Nasze języki splatały się w uściskach, mijały się. Nagle poczułem przyjemny nacisk zębów. „Idealnie moja droga” wyszeptałem jej na ucho następnie je całując. Później szyja, przez policzek i znowu do ust. Moje ręce wędrowały po jej ciele, od góry do dołu natrafiając na zgrabny tyłek. Wziąłem ją na ręce i przyparłem do ściany. „Nie masz gdzie uciec”. „Nigdzie nie chcę uciekać, chyba że do Twojego łóżka”. „Nie wiesz gdzie jest”. „Więc musisz mnie zanieść”. Oplotła moje ciało nogami, zarzuciła ręce na szyję i całowała namiętnie.
    W końcu trafiliśmy do sypialni rozwalając po drodze lustro i odbijając się od ścian w szale uścisków. Upadliśmy na łóżko. Leżąc na mnie zaczęliśmy rozbierać siebie nawzajem, najpierw ja ściągnąłem jej bluzkę i koszulkę. Miała piękny, czarny, koronkowy stanik, który podkreślał jej kobiecość. Ręce wędrowały na jej piersi jednak Ewelina złapała mnie nagle mówiąc „Nie tak szybko kolego. Też chcę zobaczyć co nieco”. Nie tracąc czasu rozerwała moją elegancką koszulę i przeszła do rozpinania spodni. Przerzuciłem ją nagle tak że leżałem na niej, ściągnąłem jej stanik i zacząłem pieścić jej idealne piersi. Czułem nabrzmiałe z podniecenia sutki. Moje usta kierowały się niżej, szyja, piersi, brzuch. W międzyczasie ściągnąłem jej spodnie i koronkowe majtki które pasowały do stanika. Usta schodziły coraz niżej, aż do jej kobiecości. Pieściłem ją najlepiej jak tylko mogłem, poczuła jak lekko wsuwam palec wewnątrz jej świątyni jednocześnie zataczając językiem kółka wokół łechtaczki. Wiła się z podniecenia. Doprowadziłem ją do stanu od którego już nie było odwrotu. Usta znowu wędrowały po jej ciele, w górę. Poczuła jak zaciskam zęby na jej sutku jednocześnie wsuwając wilgotne już palce w jej miejsce rozkoszy. Nagle zacisnęła nogi wokół mnie tak że nie mogłem się ruszyć. Wiedziałem że jest blisko eksplozji, nie mogłem pozwolić żeby czekała dłużej. W końcu nastąpił wybuch, krzyk, wrzask i rozkosz na którą tak bardzo czekała. Byłem z siebie dumny, czułem się niezwyciężony.
    Znowu zaczęliśmy się całować a ona ściągnęła mi spodnie i zaczęła masować nabrzmiałego przyjaciela który nie mógł doczekać się dotyku kobiecych rąk. Obróciła mnie tak że znowu leżała na mnie. Spojrzała mi w oczy, uśmiechnęła się i już wiedziałem ze zaraz poczuję jak wkłada go do ust, ssie i rusza w przód i w tył. Robiła to z dziecinną łatwością, wiedziała jak doprowadzić mnie do szału. Po chwili usiadła okrakiem i wsunąłem się w nią lekko starając się być ostrożnym. Zaczęliśmy się ostro pieprzyć. Moje ręce ciągle wędrowały, po jej piersiach, brzuchu, tyłku. Czułem że sprawia jej to przyjemność. Tylko tego chciałem, wynieść ją pod niebiosa, zakończyć jej męki i doprowadzić do drugiego orgazmu. Doszliśmy w tym samym momencie krzycząc i opadając z sił. Ewelina osunęła się na bok, wtuliła się we mnie i zasnęła nie mówiąc ani słowa. Czułem że na tym się nie skończy…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Nieznany

    Głowa

  • Moja niewolnica cz1

    Nazywam się… Jeffrey Duranto. Mam 24 lata i jestem bogatym przedsiębiorcą w nowym Londynie. Zanim opowiem moją historię, przedstawię obecną sytuację. Jest rok 2015, a świat nie funkcjonuje już tak jak dekadę temu. Światem, a przynajmniej Wielką Brytanią, rządzą mężczyźni. Nie wiem jak to się stało, ale pewnie się dowiem. W każdym razie, mężczyźni powyżej 21 roku życia, muszę kupić sobie “niewolnicę” na… targu. Po prostu przychodzi, wybiera sobie co chce i kupuje, proste. Jednak to samo w sobie jest już, jak to powiedział świętej pamięci Kevin, chore do granic możliwości. Nie żyje bo zbuntował się dzisiejszym czasom, idiota.

    W każdym razie, moja historia zaczęła się 3 lat temu, kiedy ojciec zabrał mnie na giełdę. Cieszyłem się na ten dzień, gdyż bardzo chciałem już mieszkać sam i mieć własną niewolnicę. Jadąc tam, wypytywałem ojca o szczegóły, czyli jak tam jest, ile kosztuje najtańsza niewolnica, na czym to polega. Odpowiadał na wszystkie pytania ciesząc się moim zainteresowaniem. Od paru lat interesowałem się BDSM i różnymi technikami, oglądałem filmiki typu self-bondage czy inne zabawy i chciałem sam przetestować ciała kobiecego na te bodźce.

    Po godzinie drogi, dojechaliśmy na giełdę. Był to wielki budynek z czerwonej cegły w centrum Londynu, a przed nim stało wiele samochodów osobowych jak i ciężarowych czy po prostu transportowych. Przeszliśmy między samochodami i weszliśmy do budynku mijając palących mężczyzn w garniturach rozmawiając o licytacjach. Wtedy zapytałem:

    -Tato, o czym oni rozmawiali?

    -O licytacji, polega ona na tym, że wystawiane są najlepsze dziewczyny na sprzedaż. Wystawiane są oczywiście przez najlepszych właścicieli. Nie są to ceny niskie, ale te są najlepsze. Taką mamy zamiar dzisiaj kupić.

    Podnieciłem się na myśl, że nie będę miał byle jakiej niewolnicy. Pomyślałem sobie “mam nadzieję, że będzie taka o jakiej marzę!”.

    Wnętrze było bogate, ściany pokrywały panele lub wyrafinowane tapety, a na podłogach zadbane jednolitego koloru deski. Pod sufitem wisiały żyrandole ze szkła, w każdym po 3 żarówki za małym kloszem. Wszystko przypominało mi stadion, a my jakbyśmy stali w kolejce żeby skasowali nam bilet i byśmy mogli wejść.

    Kolejka nie była długa, bo tylko kilka osób stało przed nami. Znowu zapytałem ojca:

    -Co tak mało ludzi?

    Ojciec obejrzał się i uśmiechnął – dopiero będzie się zaczynać. Za godzinę wystawią niewolnice, teraz można usiąść, napić się czegoś i przygotować pieniądze, ogólnie przygotować. Rozumiesz?

    -Tak, rozumiem – uśmiechnąłem się lekko. Już wiem dlaczego tak szybko przyjechaliśmy. Spojrzałem na zegarek, 8:03. Za godzinę będę szukał mojego ideału. Staliśmy w kolejce przez parę minut aż weszliśmy. Kasjer sprawdził mi dowód osobisty, pobrał opłatę 10 funtów wejściówki i weszliśmy na ogromną halę, większą niż boisko do piłki nożnej. Ściany były z gołej cegły, jednak zadbanej i wymytej, a podłoga była piękną kamienną posadzką widocznie porysowaną już od obcasów. Pewnie to nie pierwsza i nie ostatnia giełda. Na wejściu stały automaty z kawą, herbatą i stoiska z kanapkami, hot-dogami, hamburgerami. Dalej była scena, na niej podest. Przed nią dziesiątki, jak nie setki krzeseł dla uczestników licytacji. Wokół sceny były inne puste jeszcze stoiska. Usiedliśmy i czekaliśmy aż zaczną wprowadzać dziewczyny i stoiska z artykułami bdsm.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    fara

    Witajcie! To moje pierwsze opowiadanie, a zarazem początek długiej myślę sagi. To tylko wprowadzenie, ale jestem ciekaw, czy zaciekawi was co będzie dalej, jeśli oczywiście wam się spodoba. Piszcie w komentarzach co o tym sądzicie i czy chcecie ciągu dalszego. Jestem otwarty na wszelkie podpowiedzi, a jestem pewien że sympatykom dominacji/uległości spodobają się moje opowiadania z tego cyklu.

     

    Zbieżność imion, nazwisk, miejsc jest przypadkowa.