Category: Uncategorized

  • Biegajaca, nieznajoma mamuska

    Po raz pierwszy zobaczyłem ją, kiedy szedłem po bułki do piekarni. Minęła mnie, przebiegła niczym łania obok i pognała do przodu. Oddalała się – takie miałem wrażenie – z prędkością światła, więc ledwie złapałem jej obraz. Miała na sobie czarne legginsy i krótką, różową bluzkę. Po chwili zniknęła za zakrętem oraz z mojej głowy.

    Któregoś następnego dnia znów ją zobaczyłem, tym razem szedłem w jej kierunku. Biegła, zbliżając się do mnie jednostajnym tempem. Miałem okazję przyjrzeć się lepiej temu biegnącemu ciału i zrobiłem to. Była dojrzałą kobietą – za pewne około czterdziestki. Jej twarz była przyjemna, o pociągłych rysach. Włosy miała w kolorze blond, spięte w finezyjny, ciekawy warkocz. Ciało miała naprawdę niezłe, dosyć szerokie biodra i duże piersi, które podskakiwały w rytm jej biegu. Minęła mnie znowu, obrzucając przelotnym spojrzeniem. Nie powstrzymałem swojego pierwotnego instynktu i obejrzałem się za nią. Jej zgrabny, duży tyłek pięknie kołysał się na boki. Poczułem, że coś ściska mnie tam na dole. Co za laska, pomyślałem i poszedłem dalej. Znów zapomniałem o niej na moment.

    Jakiś dzień później trafiłem na nią ponownie. Tym razem, kiedy mnie mijała, posłałem jej nieśmiały uśmiech. Ona też się do mnie uśmiechnęła. Znów obróciłem swój łeb, aby obejrzeć sobie to mistrzowskie dzieło pod postacią jej pośladków. I wtedy podjąłem decyzję. Od jutra zaczynam biegać. Zrobiłem tak jak to sobie zaplanowałem. Wstałem trochę wcześniej niż zwykle i wyszedłem z mieszkania, starając się nie obudzić śpiącej rodziny. Miałem na sobie jakieś stare adidasy i dresy do biegania. Kiedy znalazłem się na zewnątrz zacząłem biec. Po kilkudziesięciu metrach zdałem sobie sprawę, że moja kondycja jest zerowa. Mimo to biegłem. Niestety nie spotkałem tej tajemniczej biegaczki. Szkoda. Kolejnego dnia znów poszedłem pobiegać i ponownie jej nie spotkałem. Ale to całe bieganie jakoś mi zaczęło wchodzić. Biegałem więc co ranka licząc, że na nią wpadnę. Dopiero po jakiś dwóch tygodniach udało mi się ją znaleźć.

    Poruszałem się w swoim tempie, kiedy nagle usłyszałem jakieś prędki kroki. Nie odwróciłem się jednak. Po chwili zauważyłem, że ktoś mnie mija. To była ona. Obejrzałem się na nią. Zerknęła na mnie, uśmiechając się szeroko, przyjemnie. Pognała do przodu, a ja zacząłem gapić się na jej uciekający przede mną tyłek, cudownie opięty w tych legginsach. Ten słodki widoczek zaczął mi się oddalać, wiec przyspieszyłem nie chcąc go stracić. Dałem radę tak kilka sekund po czym odpuściłem. Miała dużo lepszą kondycję. Jej kołysząca się na boki dupcia oddaliła się ode mnie. Przestałem biec i zatrzymałem się. Ale miałem już w głowie plan. Wiedziałem, że dam radę za nią nadążyć.

    Tak więc mijały dni, tygodnie, a potem nadszedł trzeci miesiąc. Co jakiś czas udało mi się na nią natrafić i podążałem za nią, chłonąc widok jej pracujących w biegu pośladków. Kiedy tak za nią biegłem i gapiłem się na jej krągłą dupę, wyobrażałem sobie różne rzeczy. O tym jak ta kobieta biegnie nago, o tym jak rucham ją od tyłu, o tym jak daje mi wylizać te swoje pośladki. Ale za każdym razem nieznajoma uciekała mi. W końcu przyszedł ten dzień.

    Czułem się rano wyjątkowo dobrze, miałem moc, formę. Poszedłem pobiegać i znając mniej więcej jej trasę, zacząłem od lekkiego truchtu. Czekałem na nią, jak łowca na zwierza. Cierpliwie, spokojnie. Nagle ujrzałem ją na horyzoncie. Kilka chwil później minęła mnie, a ja obróciłem się na pięcie i zacząłem za nią biec. Trwało to cholernie długo, jak maraton z interwałami. Kobieta co jakiś czas przyspieszała, chcąc mnie zgubić. Ale nie dawałem się. Miałem siłę, wiedziałem, że tym razem ją dogonię. Musiało ją to zdziwić, tak sądziłem. Cały czas utrzymywałem za nią odpowiedni dystans, mogąc podziwiać jej cudowne pośladki oklejone ciasno czarnym materiałem. Jeszcze nigdy wcześniej tak daleko za nią nie pobiegłem. Skręciła z asfaltowej ścieżki do lasu. Pobiegłem tam za nią. I wtedy postanowiła przetestować mnie ostatecznie. Spięła się i poczęła biec sprintem. Dawałem za nią, czując jak płoną mi płuca. Nie odpuszczałem jednak. Nie wiem jak długo tak biegliśmy, ale w końcu, skręcając w głąb lasu, raz w prawo, raz w lewo, dopadłem ją. Nieznajoma zatrzymała się przy drzewie. Oddychała ciężko, prawie się dławiąc. Ja miałem jeszcze trochę sił.

    – W końcu cię mam – odezwałem się.

    Nagle zdałem sobie sprawę, że jestem z tą seksowną mamuśką sam na sam w środku niczego. Żadnej cywilizacji, żadnych ludzi. Tylko ja i ona. Ja i jej duże, zadbane dupsko.

    – No dobra, wygrałeś – przyznała. Jej głoś był bardzo przyjemny i melodyjny. – Dobry jesteś. Daj mi chwilę i możemy wracać.

    Podszedłem do niej i złapałem ją za rękę. Spojrzała na mnie z przerażeniem w oczach.

    – Zacząłem biegać tylko dla takiej chwili jak ta – oznajmiłem pewny siebie.

    – I co chcesz zrobić?

    – Zerżnąć tą twoją słodką dupę.

    Kobieta jęknęła cicho, kiedy wykręciłem jej dłoń i obróciłem w stronę pnia drzewa. Nie broniła się wcale. Czułem i wiedziałem, że tak naprawdę tego chciała. Od dawna. Specjalnie zaciągnęła mnie do tego lasu. Dobrze zdawałem sobie z tego sprawę.

    Szybkim ruchem ściągnąłem z niej te legginsy wraz z majtkami, które zatrzymały się na wysokości kolan. Moim oczom ukazały się jej opalone, pięknie wyrzeźbione i okrągłe pośladki. Były one mokre z wysiłku, ale także z podniecenia. Zdjąłem własne spodenki i wyciągnąłem swojego twardego jak skała penisa. Jej wygolona, ściśnięta między nogami cipka oczekiwała mnie zniecierpliwiona. Nieznajoma kobieta wypięła się bardziej w moją stronę, łapiąc oburącz pnia drzewa. Nie czekając ani chwili dłużej złapałem za swojego kutasa i wszedłem w jej rozgrzaną niczym piec muszelkę. Nie stawiała żadnego oporu, wbiłem się w nią jak w masło. Po chwili już zacząłem zapinać ją od tyłu, tak jak to sobie wyobrażałem od miesięcy. Jej pośladki głośno i mocno klaskały, odbijając się od mojego podbrzusza. Zerknąłem na jej blond warkocz i złapałem za niego, przyciągając jej głowę do siebie. Pierdoliłem ją teraz na stojaka, trzymając za włosy. Moja kochanka zawyła w agonii, poddając się rozkoszy. Dojeżdżałem ją tak pełen zachwytu czując, że jestem blisko wytrysku. Nagle jednak nogi się pod nią ugięły i jęknęła przeciągle:

    – Ooo taaakkk!

    Dopiero po chwili ogarnąłem, że doprowadziłem ją do orgazmu. Zwolniłem więc. To był mój błąd. Mój własny orgazm opóźnił się. Jechałem ją jeszcze od tyłu jakiś czas, ale wiedziałem, że nie dojdę. Powiedziałem jej o tym.

    – Chodź, wezmę go w usta – oznajmiła bez ogródek. – Ale ostrzeż mnie za nim się spuścisz.

    Przystałem na jej propozycję podniecony. Wyszedłem z niej, a ona zgrabnie uklęknęła pode mną. Mój kutas lśnił pokryty sokami na wysokości jej twarzy. Chwila moment i miała go w ustach. Złapała u nasady i zaczęła obciągać do połowy długości, jednocześnie tarmosząc go w przód i tył. Podziwiałem jej ładną buźkę i na to jak mój kutas pojawia się i znika. Jej wargi idealnie pasowały do koloru mojej bordowej, nabrzmiałej żołędzi. Nieznajoma pracowała tak jakiś czas, z wyczuciem i pełną profeską. Było mi świetnie, gdy mnie tak obrabiała. Z całą pewnością miała doświadczenie. Zadbana, obca mamuśka o cudownym ciele. Potem powiedziałem jej, że może drugą dłonią pobawić się moimi jądrami, ale delikatnie. Zrobiła to i teraz ciągnęła mi, trzymając ostrożnie moje spocone klejnoty. Pieściła je z oddaniem, powoli muskała palcami. Wiedziałem, że za chwilę wybuchnę jak wulkan.

    – Dochodzę – ostrzegłem ją, zgodnie z umową.

    Ale ona ani na moment nie przestała ssać. Zdziwiło mnie to, ale też maksymalnie podnieciło. Kilka sekund później z głośnym rykiem zacząłem zalewać jej gardło swoją gorącą spermą. Salwa po salwie wypełniałem nasieniem te spragnione usteczka. Złapałem ją za tył głowy i docisnąłem do siebie, tak by nie mogła się wycofać. Połknęła wszystko co do grama, nie uroniła ani kropli cennego płynu. Kiedy skończyła pocałowała wymęczony grzybek w sam czubek i podniosła się z kolan, wzdychając.

    – Jesteś zajebista – powiedziałem jej.

    Zaśmiała się i podciągnęła swoje legginsy.

    – To co – rzuciła, oddalając się ode mnie biegiem. – Jutro też sobie pobiegamy, co?!

    – Pewnie!

    – Trzymam w takim razie za słowo!

    Ruszyła w kierunku drzew, machając mi na pożegnanie. Też jej pomachałem. Czułem się zajebiście. Kilka chwil później zacząłem wracać do mieszkania, myśląc już o jutrze. Więc następnego dnia oczywiście też sobie pobiegaliśmy…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel

    Hej, leci kolejne opowiadanie! Krótkie, ale mam nadzieję, że jest mocne!

    Oczywiście zapraszam do odwiedzania mojego profilu i czytania innych tekstów. Zapraszam też do czytania mojego bloga – link na profilu.

    Dzięki sexopowiadania.pl za możliwość publikacji!

  • Uzalezniony od zabaw cz. 1

    Nie każdy jest w stanie powiedzieć sobie wprost, że jest uzależniony. Możemy mieć różne rodzaje uzależnień i najczęściej kojarzymy na przykład alkohol, narkotyki, sporty ekstremalne. Niewielu umie powiedzieć sobie wprost, że jest uzależnionym od seksu, czy też po prostu od masturbacji.

    Całkiem normalną rzeczą się wydaje, że zaspokajamy swoje potrzeby, odkrywamy swoje ciała, a także po prostu rozładowuje my stres poprzez masturbację, w walenie konia, trzepanie kapucyna, spuszczanie sobie z jąder, załatwienie sprawy ” na własną rękę “i jeszcze wiele, wiele innych określeń, które my faceci lubimy używać żeby nie mówić o onanizowaniu się.

    Zabawa penisem zaczęła się już w bardzo młodym wieku, co zdarza się chyba nam wszystkim, oczywiście mam na myśli obie płcie. Jednak dziewczyny często się rzadko do tego przyznają, że zabawiają się swoimi szpakami, a chłopacy robią sobie z tego wulgarne dowcipy i wychwalają się przeciwny ale jacy są bardzo męscy i do przodu, bo kolejny raz sobie zwalili. Ja osobiście nie lubiłem nigdy się tym nikomu chwalić, czy też rozpowiadać, nawet najbliższym znajomym nie mówiłem że mam coraz większe potrzeby w temacie zabawiania się ze samym sobą.

    Od pewnego czasu walczę z tym uzależnieniem, ale nie jest to łatwa i równa walka. Penisa ma się ze sobą cały czas, a dostępność wszelkich bodźców porno jest na wyciągnięcie ręki, czy to z komputera, czy też telefonu. Jednak należy chyba zacząć od początku, czyli od czasu kiedy to zaczęło i człowiek nie zdawał sobie z tego wszystkiego sprawy, że jest to coś, co zacznie być bardzo wciągające, a jednocześnie na swój sposób destruktywny, choć wielu uważa że nie ma nic złego w dogadzaniu sobie samemu.

    Poznawanie swojego ciała nie jest niczym złym. Wyciąganie kutasa razem z jajami spod bielizny, dokładne oglądanie, ściąganie napletka i sprawdzanie jak czuła jest żołądź, to też nie jest nic złego, każde dziecko w pewnym momencie zaczyna to robić. Pobudzanie siebie samego w wieku 9 czy 10 lat każdego dnia, kilka razy na dzień i ciągnięcie tego aż do wieku dorosłego przestaje być całkowicie normalnym zjawiskiem.

    Poza tym, co opisywałem w jednym ze swoich wspomnień o tym, jak zacząłem się masturbować i poznawać przyjemności związane z seksem z kobietami i masturbacją, pamiętam też jak w szufladzie swojej matki znalazłem kiedyś zabawkę w erotyczną – całkiem duży i żylasty wibrator o dziwnym blado różowym kolorze, jakie można było spotkać w dawnych sklepach wysyłkowych i najczęściej nieźle się one kojarzyły jako bardzo wulgarne i raczej dość nieperfekcyjne. Było to dość zastanawiające i dla mnie jako dziecka i nie rozumiałem po co taka zabawka komukolwiek, choć w tamtym czasie nie uznawałem tego za zabawkę, bo nie wiedziałem że służy do zabawy. Dopiero po jakimś czasie gdy zobaczyłem na znalezionej przypadkowo kasecie wideo z filmami porno zabawę jednej kobiety, która taką właśnie rzecz wkładała sobie w swoją cipkę, zrozumiałem, że to jest jakby wypełnienie tego, czego jej akurat brakuje, czyli męskiego penisa.

    Parę lat później, gdy już byłem nastolatkiem, zacząłem się interesować tematem tak, aby mieć też jakieś własne źródła podniet. W bardzo dziwny i pokrętny sposób wyszukiwałem coraz to nowe źródła do zabawy. Jednym z nich były gazetki erotyczne, które można było kupić w kioskach. Tak, jestem na tyle stary, że pamiętam takie gazety, leżały właściwie w każdym kiosku, ale były do kupienia tylko przez dorosłych. Gdy zacząłem wyszukiwać różne tytuły, chciałem też je kupić. Na drodze wielu prób i błędów udało się wyłapać, w których kioskach sprzedawca, czy też sprzedawczyni, miał kompletnie gdzieś to, komu sprzedaje gazetę dla dorosłych. W ten sposób zacząłem zdobywać dość dużą kolekcję różnych tytułów. Niektóre były bardziej lub mniej podniecające, inne czasami były totalnym rozczarowaniem. Niektóre z tych zdjęć, które się tam pojawiały, utknęły w pamięci aż do dzisiaj. Tak samo było z różnymi wywiadami i artykułami, z których dowiadywałem się o coraz to nowych formach seksu, nowych praktykach, czy też upodobaniach różnych ludzi. Sam przez to też byłem na swój sposób zwichrowany i nie mogłem tego potem już tak normalnie prowadzić przez swoje życie, jakby się mogło wydawać…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Biuro 1

    Biuro 1

    Rozdział 1

    Przyznam się wam, że to wszystko, że ta historia była dla mnie dość ciekawym przeżyciem, przygodą, najlepszymi dniami życia . Jednak może lepiej zacznijmy od początku. Nazywam się Teresa Różykowska i od dwóch lat pracuję w pewnej znanej, lubianej i zarabiającej miliony firmie. Normalnie miałabym nudą, biurową pracę. Idź tam, by podpisać to, podaj tamto temu tam, przeczytaj ten tekst i wyjaśni o co w nim chodzi temu tutaj i tak dalej i tak dalej, że normalnie oszaleć można w parę godzin. Jednak w mojej firmie panują inne hmm specyficzne zasady, które albo lubisz, albo nie pracujesz. Największy szok ma się pierwszego dnia pracy. Pamiętam jak dziś ten dzień, który zmienił moje życie. Pierwsze co zrobiłam po obudzeniu się to wyjście z sypialni i wskoczenie pod prysznic, a potem ( po szybkim umyciu się) masowanie sobie cipki dla uspokojenia. Wtedy miałam trzydzieści lat i sami wiecie jak to może być w tym wieku jeśli się nie ma faceta, który cię zaspokoi. Cipka co chwilę chce pieszczot, a dalej przelotny, niezobowiązujący seks, odwiedzanie domów publicznych, kupowanie milionów wibratorów, dildosów czy masażerów łechtaczki. Ale wracając. Nie wiem czemu, ale przypomniałam sobie wtedy Maksa, a właściwie Maksymiliana, z którym kiedyś pracowałam. Był umięsnionym, silnym blondynem z lekkim zarostem. Raz zostaliśmy sami na piętrze, a ten zaprosił mnie do składzika na szczotki i tam przeleciał. Dobrze pamiętam jak zaczął mnie całować po szyki, a następnie uklęknął i zdjął mi majtki zębami. Lizał mi cipkę jak szalony. Jego język nie dawał spokoju mojej łechtaczce i wymuszał na niej nowe soczki, o które nie było trudno. W pewnym momencie jednak wstał i dał mi takie władcze, a równocześnie zabawiaczkie i miłe spojrzenia, że w sumie od razu wiedziałam co mu chodzi po głowie. Uklęknęłam i wyjęłam jego węża, a właściwie Pytona ze spodni. Gruby, duży Kutas z czerwoną główka był dla mnie smakowity kąskiem. Zaczęłam go wtedy lizać pionowo jak lizaka. Od jąder po żołądź, a gdy poczułam, że już trochę stwardniał wzięłam penisa do buzi, by urósł w moich ustach. Ssałam go wtedy bardzo delikatnie czując jak twardnieje, czując, że za chwilkę będę miała naprawdę dobry kawał kutasa do obrobienia. Nagle zaczęłam się krztusić. Mimo to nie zamierzałam wypluwać z ust takiego skarbu, a wręcz przeciwnie. Wzięłam głębiej i poczułam jak twardy Kutas rozpycha moje gardło… Ledwo łapiąc oddech spojrzałam w górę i zobaczyłam błogość na twarzy Maksa.

    – Wstań i Wypnij do mnie ten tyłeczek suczko – Usłyszałam po paru minutach ssania.

    Wypluwam penisa z ust i wzięłam do ręki. Pulsował. Następnie pomasowałam jądra, które były pełne spermy.

    – Szybciej suczko szybciej, szybciej– Ponaglał mnie

     Nie wiele myśląc wstałam, oparłam się o ścianę i podwinęłam, i tak krótką spódniczkę. Moja cipka była w tamtej chwili chyba najbardziej mokra i wilgotna w całym moim życiu i szczerze błagałam, by tak wielki i gruby kutas w niej zagościł. Maks jednak zaczął wpychać go w moją analną dziurkę. Na początku chciałam protestować. Jednak szybko z tego zrezygnowałam. Moja dziurka była wtedy odwiedzana częściej, niż teraz, więc dużo bólu mi to nie sprawiło, a praktycznie samą przyjemność. Na dodatek mało, która mogłaby się pochwalić, że wytrzymała z tak duży penisem w dupci. Wchodził we mnie wolno, a szczerze myślałam, że wejdzie we mnie z impetem. Najpierw weszła główka kutasa , a potem po chwili czekania centymetr , a po nich kolejny centymetr, i tak do końca. Kiedy już cały penis znalazł w środku Maks dał mi klapsa w tyłek i zaczął mnie ostro pieprzyć. Był szybki i nawet trochę brutalny. Jego paznokcie wpiły się wtedy w moje pośladki zostawiając ślady na długi, długi czas, a kutas jeszcze bardziej rozepchał moją i tak rozjechaną dupcie. Nagle schylił się i wyszeptał mi do ucha :

    – Podoba Ci się to suko?

    Jego głos był pełen władzy i męskości, a równocześnie dziwnie czuły, w tamtej chwili nie miałam większego wyboru i Odpowiedziałam :

    – Tak.

    Dał mi w odpowiedz w postaci klapsa w tyłek. Mocnego klapsa, po którym na moim pośladku został czerwony, podniecający ślad.

    – Powiedz to do mnie jak do władcy. – Rozkazał mi Maks.

    Chwilę milczałam. Teraz pewnie od razu bym wiedziała co powiedzieć, ale w tych chwilach nie byłam, aż tak obeznana z tematami mocnej uległości wobec partnera. Kolejny klaps i to mocniejszy, niż tamten wcześniejszy

    – No suko gadaj i to już! – Krzyknął.

    – Tak panie – wybuchłam – Jestem suką i podoba mi się to!

    Maksymilian przycisnął mnie do ściany, dopchał penisa trochę głębiej i strzelił. Po czekałam chwilę dysząc, aż wyjdzie z mojej pupci i spojrzałam w dół. Nie mogłam wtedy uwierzyć własnym oczom. Z mojego tyłeczka sperma kapała strumieniem, a na podłodze była ogromna plama. Maks rzucił mi chusteczki i rozkazał :

    – Doprowadź się do porządku suczko i wyczyść mi pałę.

    Szybko wytarłam dziurkę analną, że spermy i uklęknęłam. W tej chwili miałam gdzieś, że ten wielki, piękny Kutas był w mojej dupci. Wylizałam go z ochotą, a jeśli wierzyć Maksowi wyglądała jakbym prosiła o dokładkę. Po tym wspaniałym seksie spotkałam się z Maksymilianem regularne. Robiliśmy to na misjonarza, pieska, Hiszpana, seks oralny, a raz nawet założył mi maskę, przywiązał do łóżka i pieprzył mnie z kolegami przez parę godzin.

    Jednak potem musiał wyjechać z miasta w interesach, a ja zostałam sama będąc jeszcze większą nimfomanką niż wcześniej.

    Doszłam ciężko dysząc po czym spojrzałam sobie na rękę, która była cała w moich soczkach. Oblizałam paluszki, domyłam cipkę i wyszłam spod prysznica. W głowie jednak nadal chciałam tam zostać i myśleć o Maksymilianie i jego ogromnym kutasie w mojej cipce albo buzi. O rozkoszy jakom , by mi dał i o spermie którą bym połykała litrami. He było minęło.

    Stanęłam naga przed lustrem. Widziałam piękna trzydziestolatkę o wielkich piersiach i okrągłych biodrach, opalenizną i czarnych włosach ułożonych na grzywkę. Bez większych rozterek wybrałam bieliznę. Czarny biustonosz z koronką, majtki oraz pończochy z pasem do nich. Potem oczywiście stój służbowy. Biała koszula, szara marynarka oraz czarna, krótka spódniczka. Hehe nawet nie liczę ile razy po pracy szłam do ubikacji, zdejmowałam majtki i chowałam do torebki, a następnie kierowałam się do najbliższego baru i schylałam się co minutę, by chłopcy, którzy ledwo skończyli osiemnastkę ślinili się na mój widok, a ich dziewczyny robiły się czerwone z zazdrości.

    Teraz tylko telefon do Tadeusza.

     Tadeusz był moim przyjacielem i kochankiem od paru ładnych lat. On zawsze dobrze wiedział jak mi pomóc, a ja zawsze wiedziałam jak mu się odwdzięczyć.

    Jechaliśmy powoli przez miasto, a ja mu rozpięłam rozporek i schyliłam się.

    – Co ty robisz – Zapytał.

     Spojrzałam mu prosto w oczy. Wiedziałam, że jest teraz podniecony, że robi to równocześnie kierując. Oddech mu przyspieszył, a policzki zrobiły się czerwone.

    – Na parkingu ci nie obciągnę, bo i tak jestem spóźniona – Powiedziałam .

    Tadeusz przytaknął mi ruchem głowy. Wzięłam kutasa do buzi. Miałam go już wiele, wiele razy w każde dziurce i wiedziałam co zrobić, by doprowadzić to piętnasto centymetrowe maleństwo do wytrysku. Zaczęłam ssać główkę z równoczesnym masażem jąder. Mój język co chwila zabawiał napięte jak strona wędzidełko, a wargi ściskały czerwony żołądź.

    – Skup się na jajach – Dyszał mi do ucha. Trochę zdziwiona tą zmianą fetyszy wykonała polecenie. Odpięłam pas i z lekkim trudem weszłam pod kierownicę. Moje usta ssały prawe jądro, a sprawna rączka masowała penisa. Robiłam to bardzo szybko i dokładnie co chwila zmieniając jądro, które zabawiałam. Penis też był dla mnie ważny. Poza masażem często na chwilę zostawiłam jądra, by go trochę wylizać albo lekko go gryzłam. Mimo to nadal nie czułam, że jest przygotowany do wytrysku. Nagle wjechaliśmy na parking podziemny

     – Kurwa – Burkną Tadeusz – Zdejmuj majtki, bo nie dojdę.

    Chwilę myślałam. W sumie i tak jestem mocno spóźniona i nie zdziwiło, by mnie zniknięcie nowej szefowej z miejsca spotkania i opieprz od ochroniarza, że mogłam się tak spóźnić. Dodając do tego fakt, że nie lubię zawodzi przyjaciół i lekkie podnieceniem wychodził mi prosty wynik.

    – Zgoda.

    Zajechaliśmy w ciemny, mało widoczny końcik parkingu. Szybko zdjęłam majtki i usiadłam okrakiem na kutasie Tadeusza. Zaczęłam skakać kręcąc głową na boki jak bym była jakimś strusiem. Po prawej ściana, za plecami ściana, z przodu miała przyciemniane szybę, więc tylko z lewej miałam kłopoty. Szybko wzięłam z torebki plik papierów z moim CV i zasłoniłam twarz. W tym czasie Tadeusz zdążył rozpiąć mi marynarkę oraz koszule i wyjąć mój biust z miseczek biustonosza. Ssał mi lewą pierś co chwila przerywając, by polizać sutek lub go ugryźć. Jęczałam nie wiedząc co czuć. Z jednej czułam przyjemność spowodowaną dużym, twardym kutasem w mojej wilgotnej, mokrej cipce, a z drugiej strach, że ktoś mnie zobaczy i pogrąży moje i tak minimalne już szanse na Nową pracę.

    – Szybciej, szybciej – Ponaglam go.

    – Może zamiast pieprzyć postarała byś się – Powiedział mi.

    Zaczęłam przeliczać ryzyko i w ostateczności postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę mając nadzieję, że los nie będzie miał karety. Rzuciłam papiery z CV na tyle siedzenie. Potem oplatam rękami zagłówek fotela i wysunęłam piersi do przodu. Tadeusz nadal ssał moją pierś ledwo łapiąc oddech, a ja przyspieszam. Nakazuję coraz większe tempo, aż do wytrysku. Zmęczona usiadłam na fotelu pasażera i próbuję się doprowadzić do porządku. Wytarłam cipkę z spermy i moich soczków, poprawiłam biustonosz, Ułożyłam włosy. Spojrzałam na Tadeusza. Na jego twarzy było tyle zaspokojenia, że w sumie nie żałuję seksu.

    Pani Daria Fiołek mimo śmiesznego nazwiska była jedną z największych szych w firmie. Poza tym była też naprawdę zadbaną i elegancką czterdziestu paro letnią kobietą

    Spory biust, mimo że trochę mniejszy od mojego robił wyśmienite wrażenie, figura bez większych wybrzuszeń z wyjątkiem biustu i tyłka nawet jej pasowała, a długie, zgrabne nogi Świętnie się prezentowały w cienkich, nylonowych pończochach.

    Jej twarz była nie mniej imponująca od ciała, a w sumie nawet robiła większą furorę. Fryzura była najciekawsza. Boki były przylizane do tyłu z coraz większym wybrzuszeniem ku górze, a góra to dwie wielkie fale podzielone przedziałkiem na środku głowy i końcówkami skierowanym ku górze. A to wszystko dopełniał lekko siwy, ale piękny blond.

    Reszta twarzy to małe, kwadratowe okulary, zielone oczy, różowe od szminki usta i prosty nosek.

    – Witam. Pani Teresa Różykowska jak mniemam.

    Przytaknęłam ruchem głowy.

    – Tak to ja. Naprawdę wybaczy pani spóźnienie. Teraz na mieście są straszne korki i…

    – Korki?

    Pani Fiołek podniosła brew i spojrzała w dół.

    Przełamując strach spojrzałam tam gdzie ona. Moje rajstopy były całe w spermie.

    Nie wiedząc co powiedzieć zaczęłam się jąkać co chwila powtarzając, On, kolega, musiałam, itd.

    Pani Fiołek tylko się uśmiechnęła, puściła mi oczko, a potem ruchem ręki kazała iść za nią.

    Czułam, że zaraz spale się, że wstydu.

    Byłam w pokoju ochrony, za mną ochroniarz, obok pani Fiołek, a przede mną monitor z nagraniem, w którym grałam główną rolę.

    Zerknęłam na Darie, która z uśmiechem patrzyła jak Tadeusz spuszcza się w moją cipkę.

    – To się nie powtórzy – Powiedziałam.

    W głowie przebiegały mi pomysły jak wyjść z tej sytuacji. Z jednej mogłam prosić, by dali mi te prace, a z drugiej trzasnąć drzwiami i szukać innej. Tak czy siak wiedziałam, że to nagranie narobi mi problemów.

    – Lubisz seks? – Usłyszałam nagle.

    Spojrzałam zaskoczona na Panią Fiołek. Była uśmiechnięta, a jej głos był spokojny, a wręcz matczyny.

    – Lubię, ale to nie będzie miała żadnego wpływu na moją pracę.

    Daria się uśmiechnęła i zachichotała.

    – Spokojnie – Odpowiedziała – Tak się składa, że w naszej firmie panują dość hmmmm ciekawe warunki pracy.

    Podniosłam brew i zapytałam

    – Jakie to warunki jeśli mogę spytać?

    – Hmm bardzo specyficzne. Wiesz może lepiej ci pokaże co i jak zamiast gadać.

    Pani Fiołek wstała z krzesła, skinęła głową do ochroniarza, a gdy ten otworzył drzwi wyjściowe zapytała mnie :

    – Ale, zanim pójdziemy dalej muszę cię ostrzec. Musisz mi coś przysiąść rozumiesz mnie kochana?

    Przełknęłam ślinę. W głowie przypominały mi się horrory o sektach, mafiach czy innych wariactwach i o składanym im przysięgach. Właściwe tak wyglądała ta scena. Jak z horroru albo dobrego kryminału

    – Ja-jaka to przy-przysięga… Jeśli mogę… spytać?

    Daria spoważniała na twarzy. Widać, że mówiła serio i traktowała cała tę sytuację poważnie

    – Nie powiesz nikomu co tu zobaczyłaś. Nawet jeśli zrezygnujesz z pracy tutaj w przeciągu godzinny albo i mniej. Rozumiesz ?… To Świętnie, a teraz głową do góry, wypnij biust i za mną.

    Tu pozwolę sobie na chwilę przerwać opowieść, by przybliżyć wam pewne ważne postacie tej historii, pracowniczki firmy i co chyba najważniejsze moje dobre przyjaciółki, które kocham całym swoim sercem.

    Siostry Kazuko i Yuuko z Japonii, Korei, Chin czy kij jeden wie skąd. Uwielbiające wspólnie obracać penisa i wylizywać cipki bliźniaczki. Biust mały , talia osy, włosy czarne, proste i długie oraz szare ale i jasne oczy które są jak u porcelanowe laleczki.

    Agata Cyrka. Blondynka o długich, falowanych włosach, delikatnym biuście w rozmiarze B, zielonych oczach i długich, pięknych nogach które wyglądały nawet lepiej niż te Fiołek. Jeśli chodzi o seks to była z tych dziewczyn, które nigdy nie odmówiła anala.

    Iwona Kier. Największa suka w firmie. Niska i lubiąca się sprzeczać i kłócić miłośniczka BDSM o Czernych włosach do ramion, szarych oczach oraz małym, ale i pięknym biuście.

    Reszta osób w firmie poza jedną to praktycznie pionki, które nie odegrały większych ról w tej histori.

    Dobra wracam do opowieści, bo pewnie już nie możecie się doczekać.

    Jechałam razem z Panią Fiołek windą na kolejne piętra. W wyświetlaczu nad wyjściem widziałam dwunastkę, trzynastek, czternastkę.

    – Nasze biuro znajduję się wysoko. Chyba nie masz lęku wysokości kochana? – Zapytała mnie Fiołek .

    Osiemnastkę, dziewiętnastkę , dwudziestkę

    – Oczywiście, że nie

    – A jakieś niecodzienne fetysze seksualne. Pissing, stopy, a możne miejsca publiczne?

    Dwadzieścia trzy, dwadzieścia cztery.

    – Hmmm przyznam kręci mnie myśl o publicznym, ale oczywiście nie w pracy.

    Pani Fiołek uśmiechnęła się do mnie i powiedziała spokojnym głosem :

    – W pracy akurat możesz.

    Trzydzieści.

    Po wyjściu z windy znalazłyśmy się w małym, przytulnym pomieszczeniu. Przed nami szklane drzwi z napisem,, Biuro,, obok kolejne tym razem drewniane z napisem,, Pokój kobiet,, a poza tym automat z napojami, jakiś kwiat ozdobny i kserokopiarka, przy której zabawiała się Agata.

    Cyrka była brana w swoją ukochaną analną dziurkę przez pracownika z twardym, gruby i na oko piętnasto centymetrowym penisem. Jej czerwona koszula była rozpięta pokazując wszystkim bujające się w przód i w.tył piersi, a z gardła wydobywał się jęk rozkoszy.

    Patrzyłam na nich z coraz większym podnieceniem przechodzącym przez moje ciało. Piękna kobieta zaspokajana w publicznym miejscu i to takim które powinno kojarzyć się z powagą i elegancją, a nie z seksem i zaspokajaniem swojej napalonej cipki i chcącego wytrysku penisa.

    Nagle Agata nas zauważyła

    – Szybko tam – Powiedziała do kochanka – Nie widzisz, że mamy tu nową dziewczynę.

    Mężczyzna nie przerywając seksu spojrzał na mnie, uśmiechnął się i wbił się kutasem głębiej w tyłek Cyrki. Spuścił się.

    Agata spokojnie wytarła dziurkę , poprawiła spódniczkę i podeszła do pani Fiołek.

    Obie kobiety całowały się namiętnie przez pare sekund

    – Agata Cyrka miło mi poznać – Przedstawiła się

    – Teresa Różykowska wzajemnie.

    Uścisnęłyśmy sobie dłoń.

    Stałam w milczeniu niewiedzą co powiedzieć. Przede mną właśnie stała piękna kobieta świeżo po seksie, a za nią moja oraz jej szefowa z pracy

    – Jakby co to pamiętaj, że w pokoju – Wskazała na, Pokój kobiet “-Jest spokój i luz. Miłej pracy i dobrego penisa – Powiedziała Aga wychodząc.

    Chciałam coś powiedzieć. Zapytać co tu się właściwie dzieje. Problem w tym, że pani Fiołek zapraszała mnie już do biura.

    Kolejne pomieszczenie było spore. Podzielone przez białe kolumny na sześć sektorów ze sześcioma stanowiskami. Owe stanowiska były podzielone jedynie jakąmś ścianka, która sięgała mi mniej więcej do biustu.

    – Chodź pokaże ci stanowisko – Powiedziała Daria – Pracujesz obok Mateusza.

    Stanowisko nawet mi się podobało. W koncie, Nowy komputer, nawet więcej miejsca niż myślałam. Jednak najciekawszy był dla mnie sąsiad.

    Siostry Kazuko i Yuuko obrabiały wspólnie dużego, twardego kutasa który wyglądał jakby zaraz miał trysnąć .

    Kazuko lizała prawy bok, a Yuuko lewy. Co jakiś czas, któraś z nich przerzucała się na chwilę na jądra lub ssała przez parę sekund główkę penisa.

    Pani Fiołek dała jednej z sióstr klapsa w tyłek

    – Dziewczynki pospieszcie się – Powiedziała – Mamy nową koleżankę w zespole.

    Zaspokajany przez siostry chłopak wstał i popatrzył na obydwie bliźniaczki. Potem z uśmiecham władował swojego sterczącego kutasa w gardło Yuuko.

    Przyznam się w tej chwili uznałam Yuuko za najlepszą obciągarę na świecie.

    Penis wchodził głęboko w jej gardło, na pewno uderzając o jej migdałki. W takiej sytuacji ja był już prosiła partnera, by przystanął , a ta śliczna Azjatka puszczała mu oczka i co jakiś czas wydawała gardłowe, GHCH,

    – Mam nadzieję – Powiedziała Daria – że nasze siostrzyczki nadal są dobre w miłości oralnej.

    – Najlepsze w firmie jeśli mam być z Panią szczery – Powiedział pracownik i spuścił się do gardła Azjatki

    Yuuko połknęła spermę, uśmiechnęła się do niego i na koniec wstała z klęczek.

    – Mannaseo bangabseubnida – Powiedziała.

    Spojrzałam się na nią skołowanym wzrokiem.

    – To po naszemu, Miło cię poznać ” – Powiedziała Kazuko – Proszę wybaczyć. Moja siostra nie ma żyłki do języków obcych.

    – Eon-eoneun na-egę daleun geos-e yuyong hal geos-ibn ida. – Wtraciła się jej siostra.

    Kazuko zachichotała i kontynuowała

    – Powiedziała,, Język przyda mi się do czegoś innego,, . O ile rozumie polski tak raczej nic nie powie… Przepraszam rozgadałam się. Kazuko, a to moja siostra Yuuko.

    – Teresa.

    Uścisnęłyśmy sobie dłonie, a potem już tylko typowe, witaj w pracy, i siostry zajęły się swoimi sprawami.

    Wykorzystując chwilę spokoju spojrzałam na Panią Fiołek. Szefowa była spokojna, uśmiechnięta jakby był to dobry, oczekiwany od dłuższego czasu dzień.

    – Pani Fiołek – Pisnęłam niepewnie, bo trochę nie wiedziałam jak mogła bym ugryź ten temat

    – Tak skarbie?

    – O co chodzi z… No – Powiedziałam i spojrzałam za nią.

    Daria obrócił się i zobaczyła Agatę która oparta plecami o kolumne przyjmowała strzał spermy prosto w cipkę.

    – A jasne wybacz zapomniałam, że warto to wyjaśnić przed windą – Powiedziała z uśmiechem – Widzisz u nas w firmie panuje wolność seksualna. Każdy pracownik może cię zaczepić i poprosić o seks. To pomaga rozładować emocje i tym samym daje lepsze winniki pracy.

    – A co jeśli odmówię?

    Pani Fiołek zrobiła niepełny uśmiech i uciekła wzrokiem w bok.

    – Wiesz kochana – Zaczęła – Poza seksem masz tu do wykonania normalne pracę biurowe, za które jesteś oceniana. Jeśli odmówisz raz czy dwa nic się nie stanie, a jeśli będziesz ordynarnie uciekać od obowiązku to cię zwolnimy i tyle.

    – Więc?

    – Więc albo pozwolisz się wyzwolić swojej duszy albo będziesz musiała ciężko, ciężko pracować jeśli chcesz, by twój przyszły pracodawca dostał od nas same pochlebstwa jeśli chodzi o twoją osobę.

    Milczała chwilę. W sumie jestem dość wyzwolona i lubię seks. Robiłam to z facetami i kobietami, BDSM czy różne fetysze nie są mi obce, a z drugiej miała przed sobą sukę, która jak, by nie patrzeć zmusza kobiety do dawania dupy.

    – Ty słabiaku! – Usłyszałyśmy nagle.

    Pani Fiołek bez słowa skierowała się do jednego z sektorów. Ja oczywiście poszłam za nią.

    Przeszłam parę kroku i zobaczyłam Iwonę która skakała na twardym penisie mając cipkę całą w spermie. Jej kochanek który siedział na fotelu syczał tylko pod nosem.

    – Iwono mogę wiedzieć co się stało? – Zapytała Pani Fiołek.

    Czarnowłosa dziewczyna spojrzała na nią, a potem na mnie tylko, że w moim przypadku z szyderczym uśmiechem na twarzy

    – Ten cienias – Wskazała kochanka – Wytrzymał jedynie osiem minut. Osiem minut!

    – Jak rozumiem to cię nie zaspokaja? – Ciągnęła Szefowa

    – A niby kurwa jak!

    Minęło parę minut. Przez ten czas patrzyłam jak Iwona próbuję się zaspokoić, a na końcu przyjmuję pocisk rzadkiej spermy do cipki.

    – Teresa – Przedstawiłam się

    – Iwona. To co mamy kolejną sukę czy świętoszkę ?

    – Iwona! – Warknęła Fiołek

    – Spokojnie, Spokojnie. Chcę po prostu wiedzieć czy muszę się spieszyć, by ją przelecieć

    – To zależy od Teresy prawda kochana… Teresa?

    Przyznam się, że ucieczka do toalety była dla mnie jedyną obcją w tej sytuacji. Tu miałam prywatność, ciszę i mogłam spokojnie zebrać myśli.

    – Kurwa Tereska coś ty się wpakowała – Mówiłam do siebie – Jak niby miałaby wyglądać taka praca? To poważna firma czy burdel!?

    Wtedy mój umysł zaczęły atakować różne myśli. Wyobrażałam sobie seks z pracownikami firmy. Jak biorą mnie na kserokopiarce jak Agatę albo pozwalają mi wylizać sobie penisy jak Yuuko i Kazuko.

    – Kurwa – Przeklęłam zauważając mokrą plamę na majtkach.

    Wzięłam wdech. Byłam już strasznie skrępowana i zwyczajnie musiałam sobie ulżyć . Zdjęłam majtki, schowałam je do torebki, zamknęłam oczy i zaczęłam marzyc.

    – Mateusz, Samuel jak tam życie? – Zapytałam wchodząc do windy.

    Dwaj młodzi, męscy i na pewno napaleni faceci wymienili się spojrzeniami i nacisnęli specjalny przycisk

    Winda się zatrzymała

    – Chłopcy to już trzeci raz w tym tygodniu. – Powiedziałam i przycisnęłam Sama do ściany.

    Zaczęłam się z nim całować. Jego język tańczył z moim tango albo wpychał się do mojego gardła.

    W tym czasie Mati zdążył za mną uklęknąć i podwinąć mi sukienkę. Moje czarne, nylonowe rajstopy dorobiły się dziury w okolicach mojej cipki, a czerwone stringi upadły na podłogę rozerwane na pół.

    Moja łechtaczka została wylizana na wszystkie możliwe sposoby przez zwinny języczek Mateusza

    – Wypnij tą swoją śliczną dupcie skarbie – Wyszeptał mi do ucha Samuel i dał mi klapsa

    Bez wahania oparłam się o ścianę windy i wypięłam w ich stronę mój zgrabny, jędrny tyłeczek.

    Chłopacy dali mi kilka klapsów.

    – Hmm dajcie mi trochę rozkoszy. – Dałam sobie klapsa – Ta cipka i dupka bardzo lubią młode, twarde kutasy.

    Pierwszy wszedł we mnie Sam. Jego penis wbił się głęboko w moją cipkę, a następnie wchodził coraz głębiej, głębiej i głębiej.

    – Lubisz tak suczko? – Zapytał mnie.

    Jęczałam jak szalona ledwo łapiąc oddech.

    Dostałam klapsa

    – Tak ahhhuuu bardzo lubię! – Krzyknęłam.

    Samuel chwycił mnie za piersi, postawił do pionu i przycisnął do ściany.

    Czułam jego oddech na karku i pulsujący penis w cipce.

    – Mati twoja kolej – Powiedział.

    Zanim wyszedł zdążył jeszcze rozerwać mi koszule.

    Mateusz chwycił mnie za nagie piersi. Ugniatał je z równoczesną delikatnością i władcą męskością.

    Nagle jego twardy Kutas wbił się z impetem w moją analną dziurkę. Zaczął wchodzić powoli do środka, a ja zaczynałam odczuwać coraz mniej bólu, a coraz więcej przyjemności.

    Po chwili wszedł cały.

    Mateusz uśmiechnął się szyderczo i zaczął mnie szybko i brutalnie pieprzyć. Jego biodra obijały się o moje czerwone od klapsów pośladki, a Kutas zaczął pulsować.

    – Mati daj mi ją – Rozkazał Samuel.

    Penis Mateusza zniknął z mojej analnej dziurki, a jego miejsce zajął twardy, gotowy na kolejne zabawy Kutas Sama.

    Na początku myślałam, że nadal będę przyciskana do ściany, ale na szczęście się myliłam.

    Uniosłam się w powietrze z nogami rozstawionymi w literę M . Samuel w tym czasie wepchnął się głębiej w moją cipkę.

    Mateusz nie pozostawał bierny. Chwycił mnie za biodra pomagając trochę Samowi, który trzymał mnie za łydki i wszedł w mój tyłek .

    Obaj pieprzyli mnie szybko i mocno na tyle ile pozwalała im taka, a nie inna pozycja.

    Byli w tym tak dobrzy, że moja cipka szybko zaczęła robic się ciasna , a po chwili dostałam mocnego orgazmu.

    Mateusz wyszedł z mojej norki i uklęknął. Szybko wylizał soczki z mojej mokrej cipki i puścił mi oczko.

    – No to teraz nasza kolej na finał – Powiedział.

    Uderzyłam tyłkiem o podłogę.

    Pierwsze co zrobiłam to przejście do pozycji klęczącej i oblizanie się seksownie po ustach.

    Przede mną widziałam uśmiechniętych Samuela i Mateusza którzy podtykali mi swoje penisy pod nos.

    Pomasowałam obu po jądrach. Czułam, że są pełne spermy, a obaj faceci najchętniej już, by trysnęli prosto do mojego gardła albo na twarz czy biust.

    Zaczęłam ssać penisa Samowi. Robiłam to powoli, elegancko słuchując się w ciche stękanie mężczyzny. Potem jednak Przyspieszyłam czując, że na ma mowy na kolejną przerwę, że ten penis musi trysnął mi prosto do buzi i to właśnie teraz.

    Samuel zaczynał stękać coraz głośniej i w końcu wystrzelił mi świeżą sperma prosto do gardła.

    Połknęłam nasienie, oblizałam się po ustach i Puściłam oczko Samowi

    – Teraz moja kolej suczko – Powiedział Mateusz.

    Z uśmiechem wzięłam jego penisa do buzi. Na początek samą główkę. Ssałam tak samo jak Samuelowi. Powoli, delikatnie z elegancją.

    – Bierz całego suczko. Prosto do buzi – Warknął na mnie Mati.

    Przytaknęłam ruchem głowy i wzięłam połowę. Ssałam ją przez chwili, a gdy uznałam, że jestem gotowa wzięłam cała resztę penisa.

    – Ooo taaak hmm dobra z ciebie suczka wiesz – Pochwalił mnie.

    Poczułam jego dłoń na moich włosach. Najpierw mnie przyjemnie głaskał, a następnie chwycił mocno za włosy.

    Nagle poczułam jak jego penis wbija się głęboko w moje gardło. Zaczęłam się krztusić, ale Mateusz nie wypuszczał mnie z uścisku

    – Ssij suko! – Krzyknął – Ssij najlepiej jak umiesz! – Rozkazał.

    Zaczęłam ssać z trudem i oporem. Z mojego gardła wydobywało się charakterystyczne, GHCH, GHCH, GHCH, a po podbródku zaczęła mi lecieć ślina.

    – Tak suczko krztuś się jak na ciebie przystało! – Powtarzał Mateusz.

    Nagle poczułam jak jego Kutas znowu zaczyna pulsować. Wiedząc, że za chwilę dostanę wielką dawkę spermy próbowałam się wyrwać, ale na to było już za późno.

    Sperma tryskała litrami prosto do mojego gardła, a ja z trudem połykałam.

    Winda znowu zaczęła jechać w górę.

    Spojrzałam na Mateusza i Samuela. Obaj byli uśmiechnięci i zaspokojeni

    – Co byśmy bez ciebie zrobili Tercia – Powiedział Samuel.

    Bez słowa usiadłam w koncie w niewygodne pozycji. Wiedziałam, że taki widok, widok Wykorzystanej suki może podniecić chłopaków

    – Nie ma za co – Powiedziałam – Zawsze dajecie mi przy tym tyle rozkoszy, że zwyczajnie ciężko odmówić

    Nagle winda stanęła na trzydziestym piętrze.

    – Chłopaki jest wasza – Powiedział Mateusz

    Do windy weszło trzech pracowników. Wszyscy z penisami w dłoniach. Wiedziałam, że za chwilę dadzą mi kolejną dawkę rozkoszy , wiedziałam, że….

    Puk, puk, puk.

    Usłyszałam stukanie w drzwi kabiny

    Puk, puk, puk!

    – To ja Iwona – Usłyszałam po kolejnym stukocie

    Na początku chciałam jej otworzyć. Potem jednak się zorientowana, że siedzę na klozecie z mokrą od soczków cipką na wierzchu i rozpiętą koszula której guziki sama odpinałam w ekstazie

    – Wchodzę – Powiedziała Kier

    – Nie! – Krzyknęłam

    Jednak było już za późno. Iwona zobaczyła mnie, moje piersi i cipkę. Czułam się wtedy mega zawstydzona.

    – Heheheh – Wybuchnęła dziewczyna – Też mia hehehe miałaś te hehe. fantazje

    – Co miałam?

    – Fa-fantazje. – Powiedziała uspokajając się powoli

    Iwona spojrzała za siebie, rozejrzała się po ubikacji i zamknęła drzwi kabiny

    – Wiesz co suczko naszła mnie ochota na opowiedzenie ci pewnej historyjki.

    Nie wiedząc co mam dalej właściwie robić usiadłam na sedesie, oparłam podbródek o dłoń i powiedziałam :

    – Wal

    – No – Zaczęła Iwcia – To było mojego pierwszego dnia pracy. Pani Fiołek pokazała mi tyle samo, co tobie, a ja uciekłam… Co prawda nie do sracza, a do składzika na szczotki woźnego, ale uciekłam

    – Niech zgadnę zaczęłaś fantazjować jak ja?

    Przytaknęła mi z uśmiechem

    – Tak, a poza tobą inne pracujące tu kurewki. Agata, siostry . Wszystkie tu jesteśmy tak samo zboczone i równie pojebane….. No w miarę równo pojebane

    Chwilę milczałam . Ta historia mnie nawet zaciekawiła

    – I co dalej? – Spytałam

    – Zaczęłam sobie masować i wyobrażać sobie różne sytuacje jak na szmatę przystało. Orgia na całym piętrze, przywiązanie mnie do jednej z tych pierdolonych kolumn i gwałcenie cały dzień, a nawet, że ktoś przyjdzie do pracy z pies… Może daruję ci moje kurewkowe fetysze?

    Przytaknęłam. To mnie nie interesowało i raczej nie zainteresuję. Jestem kobietą na poziomie… Niskim, ale poziomie

    – No to po godzinie masowania sobie tej zawsze chcące seksu pizdy wyszłam, poszłam do Fiołek, a ta powiedziała, że mam pracę jeśli zdam test

    – Jaki znowu test?

    – Taki tam Pierdolony rytualik przejścia jak w setkach czy w mafiach. Masz się dać… Albo ci pomogę. Rozbieraj się.

    Na początku chciałam jej dać w mordę. Nie będzie mi rozkazywać i to takich rzeczy . Potem jednak zobaczyłam, że wyciąga z torebki tasiemkę na szyję. Swoją drogą to śmieszne, ale dopiero teraz zauważyłam, że nosi dwie torebki.

    – Jedna służbowa, a drugą na zabawki – Wyjaśniła – No rozbieraj się już. Muszę zrobić z ciebie kurewkę pierwszej klasy, a to nie łatwe.

    Wzięłam wdech i wykonałam zadanie. Iwona ubrała mnie w czarną tasiemkę, biustonosz, przez który prześwitywały piersi, stringi które nic, a nic nie zasłaniały i rajstopy z ogromną dziura na cipce i tyłku.

    – No to mamy rasową sukę – Powiedziała Iwona – A teraz ubieraj na te świątynie seksu te łachmany i do Fiołek – Dodała dając mi klapsa w tyłek na odchodne

    Wyszłam z ubikacji i zgadnijcie co w czasie mojej nieobecności robiła Pani Fiołek.

    Kobieta klęczała przy jednej z kolumn, a jeden ( dość niski swoją drogą) pracownik zabawiał się z jej piersiami w Hiszpana.

    Wielki, Czerwony Kutas co chwila wynurzał się z jej rowka między pięknymi, dużymi, jędrnymi piersiami, by się zaraz w nich zanurzyć.

    Nagle Daria puściła piersi i szybko złapała kutasa prawą ręką. Zrobiła trzy może cztery ruchy ręką i wzięła do ust.

    Ssała powoli, nie wykonując ruchów głową. Mimo to pracownik stękał jakby było to obciągania od zawodowej dziwki. Po chwili trysnął, a gdy wyjął kutasa z ust Dari trochę spermy skapało na biust.

    Pani Fiołek połknęła spermę i wstała z klęczek. Wzięła chusteczki z torebki, wytarła biust i zaczęła do mnie podchodzić pewnym, eleganckim krokiem równocześnie zapinając guziki marynarki.

    – Uciekłaś do toalety? – Zapytała.

    Przytaknęłam bez wahania, a pani Fiołek obejrzała mnie dokładnie.

    – Hmm wcześniej nie miałaś tej tasiemki – Wskazała na tasiemkę na mojej szyi.

    Zrobiłam się czerwona na twarzy, że wstydu. Za to Daria spojrzała za mnie na siedzącą przy swoim stanowisku Iwonę. Dziewczyna odpowiedziała jej środkowym palcem.

    – Hmmm, skoro już wiesz o naszej, że tak to sformuje, inicjacji przejścia, – Fiołek znowu spojrzała na Iwonę – To może daruję sobie dalsze rozmowy i przedstawianie pracowników? Szybkie przejście do rzeczy zaoszczędzi nam trochę czas.

    Przytaknęłam.

    Daria zaprowadziła mnie do dębowych drzwi, na który było widać małą, elegancką tabliczkę z napisem „ kierownik działu”.

    Weszłam razem z nią do środka i znalazłam się w małym korytarzyku. Po prawej miałam wejście do ubikacji, a za nimi regał z książkami ( wydać dbają o wystrój wnętrz). Po lewej za to dwa kolejne wejścia. Jedne miały napis, gabinet kierownika działu, i przez niewielkie okienko można było zobaczyć przyjazny, zwyczajny gabinecik. Drugie drzwi niestety okienka nie miały, więc Stanęłam przed niewiadomym.

    – Wchodzisz i rozbierasz się do bielizny. – Powiedziała Pani Fiołek – Za pięć, sześć minut przyjdzie kierownik naszego działu i cię wypróbuję. Oczywiście możesz się wycofać w każdej chwili – Dodała Otwierają drzwi.

    Weszłam do środka. Znalazłam się w małym, ciemnym pokoiku z elegancką, skórzaną, czerwoną kanapą na środku. Czułam się jak w pięćdziesięciu twarzach Greya!

    Bez wahania się rozebrałam i położyłam się na kanapie na boku. Jedną ręką się podparłam, a drugą położyłam wzdłuż ciała. Teraz tylko zaczekać na Szefa.

    Miałam w życiu sporo niespodzianek. Orgia na dwudziestych urodzinach, wygrana trzystu złoty w zdrapkach, chwilowe zadurzanie się w jednym striptizerze. Jednak to był na serio wielki, a właściwie ogromny fart

    – Maks!?

    – Tercia!? Co ty tutaj robisz?

    – Próbuje dostać pracę. Lepiej ty powiedz czemu do mnie nie zajrzałeś, a chyba jesteś w mieście od paru lat.

    Maksymilian usiadł obok mnie. To dziwne, ale dopiero teraz zauważyłam, że na jego spodniach widać ogromne wybrzuszenie. Naprawdę podniecałam go, aż w takim stopniu, że wystarczył widok mnie w seksownej bieliźnie, by jego kutas stanął i stwardniał?

    – Chciałem, ale zgubiłem twój numer, a jak posłem do twojego domu sąsiad mi powiedział, że się wyprowadziłaś.

    Przytaknęłam i odpowiedziałam :

    – Racja. Wyprowadziłam się na przedmieścia tak mniej więcej rok po twoim wyjeździe.

    Maks przyciągnął mnie do siebie i objął. Jego ręka wylądowała prosto na mojej piersi, którą zaczął ugniatać patrząc mi prosto w oczy

    – No patrz, a ja zdążyłem awansować i wrócić tu zaledwie w dwa lata. Potem czas mijał, poznałem Darie, a potem ślub i tak dalej

    Podniosłam brew, a on pokazał mi złoty pierścionek z wygrawerowanymi D i M połączonymi wielkim plusem.

    – Jesteś żonaty. Jesteś żonaty z Fiołek?

    Po tym pytaniu moja ręką automatycznie powędrowała na jego kutasa. Zaczęłam lekko ściska tego olbrzyma przez materiał spodni.

    – Tak, ale w związku swing. Dobrze wiesz, że jeśli jakaś suka mi się podoba to ją przelecę i to prędzej niż później

    – Hmm mam nadzieję, że takie stare, używane suki jak ja też przyjmujesz.

    Zachichotał i powiedział :

    – Z ochotą, a teraz rób co do ciebie należy .

    Patrząc mu w oczy uklęknęłam i rozpięłam mu rozporek. Jego Kutas wystrzelił, że środka, a ja oblizałam się podniecająco po wargach. Wydawał mi się większy, niż go zapamiętałem. Zaczęłam go powoli lizać. Na początku mój języczek pracował na zetknięciu jąder i penisa. Potem jednak powędrowałam w górę do napiętego jak struna wędzidełka.

    Atakowałam je delikatnie. Raz liznęłam pionowo, a kiedy indziej pocałowałam. Gdy uznałam, że pora na zmianę obrałam sobie za cel czerwony żołądź.

    Na początku oblizałam go parę razy, a na koniec wzięłam do ust. Ssałam powoli patrząc Maksowi w oczy.

    – Bierz go całego – Rozkazał.

    Wypluwam penisa i nie spuszczając wzroku z jego twarzy zaczęłam masować jego kutasa

    – Hehehe Tak się stęskniłeś za moim gardełkiem…. Hmm inne suki nie biorą całego?

    Maksymilian uśmiechnął się do mnie, wstał i uderzył mnie kilka razy twardym fiutem w policzek

    – Biorą, biorą , ale mimo tego to ty jesteś moją ulubioną obciągarą. Uśmiechnęłam się i znowu wzięłam penisa do buzi. Powoli połykałam kolejne centymetry wydając od czasu do czasu znane, GHCH, przy krztuszeniu. Po paru sekundach wszedł cały, a ja ledwo łapałam powietrze mając tego bydlaka w gardle.

    Maks spuścił spodnie do kostek i pogłaskał mnie po głowie. Głaskał mnie delikatnie, a wręcz romantycznie. Jednak nie minęło wiele czasu i złapał mnie za tył głowy. Jednym, szybkim ruchem bioder wdarł się kutasem jeszcze dalej, a potem zrobił to drugi raz, trzeci, czwarty, piąty…

    Ja krztusząc się czerpałam rozkosz z każdego pchnięcia. Może i od pojedynczych łez rozmazał mi się makijaż, może ledwo mogłam oddychać, ale mimo to czułam przyjemność.

    Nagle Maksymilian wypuścił mnie z uchwytu, a ja natychmiast wyplułam kutasa z ust. Na początku zakasłałam, a potem zaczęłam ciężko dyszeć. Potrzebowałam paru sekund na złapanie oddechu

    – Hmmm coś ci się zwęziło gardełko suko – Powiedział mi Maks – Chyba za mało obciągałaś

    – Obciągałam sporo, a właściwie bez przerwy – Polizałam Kutasa od jąder do żołędzia – Jednak od dawna nie miała w ustach takich skarbów.

    – Hmm w takim razie musisz potrenować suko – Odpowiedział i znowu uderzył mnie penisem w policzek. Bez wahania otworzyłam usta szeroko.

    Tym razem Maksymilian złapał mnie za boki głowy. Najpierw wchodził powoli, potem zaczął robić to coraz szybciej, a na ostatnich centymetrach wycofał się trochę do tyłu i wbił się z impetem do środka.

    Taktykę też zmienił. Tym razem ruchy bioder nie były mocne, a wręcz odwrotnie. Był bardzo, bardzo szybkie i intensywne bez przerwy między pchnięciami. Poczułam jeszcze większą rozkosz wymieszaną z lekkim bólem i znowu nie wytrzymałam długo. Znowu zaczęłam się krztusić

    – Hmmm może zmiana zabawy – zasugerował mi Maks. Zakasłałam i spojrzałam na niego pytająco

    – Mój Kutas stęsknił się też za twoimi innymi dziurkami.

    Uśmiechnęłam się i położyłam się na brzuchu na kanapie. Maksymilian uśmiechnął się i położył się na mnie. Czułam jak jego Kutas jeździ wzdłuż mojego rowka. Nagle wsunął pode mnie ręce, znalazł piersi i mocno je ścisnął.

    Polizał mnie po uchu, by następnie je mocno ugryźć.

    – Masz tak samo ciasną dupcie jak wtedy? – Zapytał.

    Zamruczałam seksownie

    – Nie tak mocno jak wtedy, ale będzie dobrze. Wiem, że cię podnieca.

    Maks uśmiechnął się szyderczo i wepchnął penisa w moją analną dziurkę. Pieprzył mnie szybko i brutalnie. Był jak ogier z ogromny kutasem. Ja mogłam tylko jęczeć czując jak jego pałą wchodzi coraz głębiej rozpychając mój anus do granic możliwości. Nagle poczułam, że ze mnie wychodzi. Kutas wyszedł z mojej dupci o centymetr, dwa, trzy i tak do ośmiu,a potem wbił się głęboko z impetem

    – Aaaaaałłł ! – Wrzasnęłam.

    Dostałam od Maksa klapsa w pośladek.

    – Bolało suczko? Bolało cię to!? – Zapytał.

    Dyszałam chwilę i Odpowiedziałam :

    – Tak… Dawaj jeszcze

    Sytuacja Powtórzyła się parę razy. Kutas, że mnie powoli wychodzi i wchodził brutalnie. Już po paru pchnięciach poczułam, że będę miała zamiast dziurki olbrzymi krater.

    Nagle poczułam jak Maksymilian Chwyta mnie za biodra i mocno szarpie. Sama nawet nie wiem kiedy ustawiłam się na pieska.

    Maks zmienił taktykę, teraz pieprzył mnie powoli z częstym klapsem w lewy albo prawy pośladek.

    Zaczęłam powoli łapać oddech. Jednak nie mogłam długo sobie na to pozwolić.

    Maksymilian zaczął przyspieszać nie zmieniając częstotliwości klapsów. Po paru minutach miałam już czerwony tyłek i rozjechaną dziurkę analną.

    Maks dysząc pod nosem wyszedł ze mnie i chwycił mnie mocno za ramię. Przewrócił mnie na plecy i zaczął oglądać.

    Mając o wiele większą zadyszkę niż on rozłożyłam nogi na literę M dając mu dostęp do mojej mokrej, wilgotnej i domagającej się jego ogromnego, czerwonego kutasa cipki.

    Maks wszedł we mnie i znowu zaczął od powolnych, rozpalających podniecenie i pikanterie ruchów które miały z czasem coraz większe tempo.

    Po dwóch lub trzech minutach znowu zamienił się w dzikie, pragnące seksu zwierzę. Jego penis wchodził głęboko w moją cipkę jak za dawnych lat gdy byłam jego suką.

    Nagle poczułam skurcze i, zanim ogarnęłam co za chwilę nadejdzie dostałam orgazmu.

    Maksymilian wyszedł ze mnie i wstał z kanapy. Dał mi swojego penisa do wyczyszczenia. Ze smakiem wylizałam z niego moje soczki.

    – Chyba będziesz musiał się teraz sam obsłużyć . – Powiedziałam.

    On patrzył na mnie przez chwilę. Wyglądał jakby nie mógł uwierzyć, że po takim seksie można tak ciężko dyszeć, być tak wyczerpanym.

    Potem usiadł na moim brzuchu i włożył swojego kutasa między moje piersi. Tym razem był szybki, a nawet bardzo szybki. Zdążyłam jedynie mrugnąć, a jego penis już zaczął pulsować, a potem oblał mnie ciepłą sperma.

    Powoli zaczęłam zbierać spermę na palec i wylizywać.

    W tym czasie Maksymilian podszedł do kotary w koncie pomieszczenia i pokazał mi schowany za nią aneks kuchenny. Nalał mi i sobie wina

    – Zdałam? – Zapytałam biorąc łyk

    – Zdałaś i to z wyróżnieniem. Mimo to wolał bym żebysz jeszcze nie wychodziła.

    Podniosłam brew do góry

    – Po takiej Długiej przerwie zwyczajnie muszę cię poprosić o drugą rundę, a może i na trzecią i jeśli w ogóle będę miał siłę to i czwarta też będzie milę widziana.

    Uśmiechnęłam się

    – Hmm na co czekasz tygrysie?

    Maksymilian złapał mnie za kostki, siłą rozłożył mi nogi i znowu wszedł do środka.

    ______ Iwona Kier

    Dobra pisze to z dwóch powodów. Pierwsze – Teresa mnie o to poprosiła, a druga sprawa to to, że naprawdę rozprawiła mnie cała t sytuacja. Pff sytuacja pierdolona komedia!

    – Iwona – Wrzeszczał mi do ucha zdzira Fiołek.

    Wyjęłam z uszu słuchawki i zatrzymałam filmik.

    – Czego?

    Nawet nie wiedzie jak ten babsztyl zrobił się czerwony na twarzy.

    – Po pierwsze nie te słowa i nie tym tonem. Mówisz do przełożonej, a po drugie czemu nie pracujesz.

    Zerknęłam na monitor z odpalonym filmikiem. Od dawna nie byłam na orgii BDSM, więc chyba mam prawo odpalić sobie filmik prawda?

    – Bawisz się w nauczycielkę z podstawówki? Wcześniej ci to nie przeszkadzało. – Odpowiedziałam.

    Fiołek skrzyżowała ręce na tych dwóch ogromnych cycach, które na pewno nie były naturalne, a to, że wydają się takie w dotyku chuja znaczy!

    – Teraz przeszkadza. Firma musi się rozwijać, a twoja postawa przeszkadza w tym i firmie, i mi.

    Uśmiechnęłam się pod nosem

    – Ja cię wkurzam? A może wkurwia cię ta nowa kurweka, z którą twój mężuś zabawia się już drugą godzinę

    – Jeśli myślisz, że w taki sposób wywiniesz się od pracy…

    – Pracę to ma twój Maksiu – Przerwałam jej – Na pewno piepszy teraz tę sukę szepcząc jej do ucha jaka chujowa jesteś w łóżku, a ona pozwala się zalać spermą.

    I tak oto jaśnie pani Fiołek pękła pierdolona żyłka i pobiegła w stronę pokoju zabaw Pana kierownika łamane na alfonsa łamane na seksoholika.

    Fiołek wpadła, zrobiła Maksowi awanturę, przeruchana we wszystkie dziurki Teresa zaczęła się doprowadzać do porządku, a ja nagrałam z całej tej na skroś zjebanej akcji filmik.

    ____ Teresa Różykowska

    To był zajebisty dzień.

    Po tym wszystkim mogłam zrobić tylko jedną rzeczy. Pojechać do domu, jeszcze raz podziękować Tadeuszowi Szybkim lodzikiem w samochodzie i wziąć bardzo, bardzo długi prysznic.

    Kiedy ciepła woda spadła na moje piersi zaczęłam się zastanawiać. Czy to wpłynie na moje życie? Czy nowa praca nie okaże się horrorem? Czy jest szansa, że właśnie rozwaliłam czyjeś małżeństwo?.

    Zamknęłam oczy i chwilę stałam w bezruchu.

    – Nieważne co będzie – Powiedziałam sama do siebie – Wiem, że to na pewno będzie długa historia

    _____ Daria Fiołek

    Przyznam się państwu, że tego dnia gdy tylko wróciłam do domu postawiłam Maksymilianowi ultimatum. Albo ją zostawi albo koniec. Nie wybrał nic, a zamiast tego oznajmił, że dziś śpi na kanapie.

    Przyznam poczułam się wtedy trochę źle.

    Jednak wiedziałam jedno. Pani Teresa Różykowska nie będzie u mnie miała taryfy ulgowej.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Aleksandra Sokowowska
  • Niesmiala ekshibicjonistka

    Lato zeszłego roku zapisało się w kronikach jako najgorętsze w historii notowanych pomiarów. Sprzyjało to realizacji wielu szalonych pomysłów, w tym jednego, który osobiście wcieliłam w życie. Myślę jednak, że zanim o nim opowiem powinnam pokrótce opisać siebie.

    Jestem dwudziestoletnią dziewczyną pochodzącą z niewielkiej miejscowości ulokowanej tuż pod Bydgoszczą. Moi rodzice wpasowują się w małomiasteczkowy stereotyp bogobojnych tradycjonalistów, od małego wpajali mi jak ważne jest posłuszeństwo, cnota i wykształcenie. Jeśli chodzi o to ostatnie to obecnie zaocznie studiuję geografię na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego, a  do tego pracuję w salonie meblowym, pomagając przy rozliczeniach handlowych. Aby uniknąć potrzeby wyprowadzki z domu rodzinnego, oraz wynajmu mieszkania w mieście i wszystkich związanych z tym kosztów, a przede wszystkim pokus, na swoje poprzednie urodziny otrzymałam stary, używany samochód. Nic specjalnego, ale dobitnie pokazuje jakim rodzajem troski jestem otoczona.

    Zwykła, nudna, dziewczyna można by pomyśleć.

    Otóż nic z tych rzeczy. Już od bardzo młodego wieku dostrzegłam w sobie dwa zupełnie różne oblicza. Pierwsze, to codzienne, wpojone przez staruszków, to zwykła, nieco zahukana i nieśmiała drobna blond introwertyczna z małego miasteczka. Mój wygląd mocno podkreśla te cechy, jestem idealnym przykładem szarej myszki. Rzadko się maluję, a moje spięte w kok włosy są naturalnego koloru. Szczupła figura również niespecjalnie rzuca się w oczy – zawsze marzyłam o tym, aby mieć dużą, okrągłą pupę, ale moja jest niestety płaska i bez wyrazu. Atutem są za to dość duże i kształtne piersi, na co dzień jednak, w pracy czy na studiach, ukrywam je pod luźnymi ubraniami jak na grzeczną córkę katolickich rodziców przystało.

    Konserwatywne wychowanie sprawiło też, że jako dorosła dziewczyna wciąż miałam problem z nawiązywaniem nowych kontaktów. Rozpoczęcie rozmowy z płcią przeciwną było po prostu stresującym wyzwaniem. Gdy na dodatek był to chłopak który mi się podobał, to niekiedy nie potrafiłam wydusić z siebie sensownego zdania i wychodziłam na idiotkę.

    Tam jednak, gdzie nie potrzeba kontaktu werbalnego lub gdy mogę pozostać niezauważona, tam budzą się we mnie zupełnie inne instynkty. Być może drzemały we mnie zawsze, być może narodziły się z niezaspakajanych żądz, latami tłumionych poczuciem winy i wstydu, ale pojawiają się coraz częściej i kuszą, aby przekraczać kolejne bariery.

    Choć nie zostałam zdiagnozowana to mam pełne przekonanie, iż jestem nimfomanką. Oprócz tego jakiś czas temu odkryłam u siebie wielkie skłonności do ekshibicjonizmu, to jednak mogło zostać wywołane moimi problemami z kontaktami interpersonalnymi. Początkowo, w latach nastoletnich, moja nimfomania ograniczała się do kompulsywnej masturbacji w ukryciu. Myślałam o najprzystojniejszych kolegach, wyobrażając sobie przeróżne scenariusze do których potrafiłam pieścić się nawet kilka razy dziennie, doprowadzając się w tym czasie do niekiedy kilkunastu orgazmów. Robiłam to w przeróżnych miejscach, od szkolnych toalet po tylne siedzenia niemal pustego autobusu. Prawdziwy seks uprawiałam zaledwie kilka razy i zazwyczaj byłam nim nieco rozczarowana. Scenariusz wyglądał podobnie, średnio atrakcyjny chłopak na tyle zdeterminowany aby próbować poderwać średnio atrakcyjną, do tego dziwną dziewczynę był na tyle uparty aby przełamać moją barierę i o ile wcześniej nie uciekłam, to w końcu gdy dochodziło do spotkania sam na sam, moja chuć wygrywała z cnotliwością i pragnienie zostania spenetrowaną budziło we mnie pokłady pożądania tak dla niego zaskakujące, że często sam nie wiedział w którym momencie z myśliwego stawał się zwierzyną. Niestety takie relacje najczęściej ograniczały się do pojedynczej przygody w trakcie której oszołomiony tą nagłą przemianą biedak kończył dużo wcześniej niż planował i sam, zawstydzony i wystraszony urywał kontakt. Najbardziej ekstremalny przypadek nie zdążył nawet zdjąć paska od spodni. Był to wyjątkowo nieśmiały chłopak którego podchody trwały bardzo długo. Zdążyłam się już z nim nieco oswoić więc gdy w końcu zaprosił mnie do swojego domu pod pretekstem oglądania filmu to postanowiłam włożyć na siebie sukienkę i buty. Tylko sukienkę i buty. Sądząc po zachowaniu gdy weszłam do jego pokoju chyba faktycznie nie miał żadnych niecnych zamiarów poza seansem. Był słodki i uroczy. Przywitałam się nieśmiało i rozejrzałam wokół utrzymując naturalną dla siebie skromną, przygarbioną pozę z rękami zaplecionymi przed sobą – niczym młoda uczennica recytująca wierszyk. Być może wszystko nie rozegrałoby się tak gwałtownie, ale jakiś przeciąg, jakiś podmuch wiatru który podwiał lekko falbanki mojej niewinnej sukienki, musnął moją zupełnie nagą muszelkę i spowodował dreszcz. Dreszcz, który wywołał reakcję łańcuchową. Kolega odwrócił się i o coś zapytał, ale już nie dotarło do mnie o co mu chodziło. Stałam niema, wpatrując się w niego tą dziwną mieszanką niewinnego i napastliwego spojrzenia ozdobionego przygryzieniem wargi. On  już domyślał się o co chodzi i również niemy stał z otwartymi ustami. Rozpięłam zamek na plecach i po prostu zrzuciłam z siebie jedyne odzienie. Chłopak zupełnie znieruchomiał i zbladł na widok mojego nagiego ciała, był to chyba pierwszy raz gdy znalazł się sam na sam z roznegliżowaną kobietą. Kolejny ruch również musiał należeć do mnie. Zrobiłam kilka kroków naprzód i weszłam w jego strefę osobistą. Cofnął się, ale ja zrobiłam następny. Dalej nie miał już gdzie uciec, za nim była ściana. Wciąż nie wydusił z siebie słowa, a jedynie lustrował mnie od stóp po czubek głowy. Chwyciłam jego dłonie i położyłam na moich piersiach. Zaczął je nieporadnie macać, gdy zbliżyłam twarz do jego twarzy i pocałowałam. Pocałunek w jego wykonaniu był równie niezdarny, ale nie przeszkadzało mi to. Moja ręka powędrowała w dół, wymacała zgrubienie w jeansach i mocno ścisnęła. Czułam jak szybko się powiększa, ale zanim jeszcze zdołał stwardnieć, westchnął, odepchnął mnie lekko i wydusił:

    – Czek… poczeka… – urwał w pół słowa, jego oczy zrobiły się mętne, a na policzkach wystąpiły rumieńce. Poczułam jak zgrubienie w jego spodniach pulsuje by po chwili wilgotna plama przebiła się przez materiał. Mój niedoszły kochanek już doszedł, a ja tylko jeszcze bardziej się pobudziłam i nie mogłam tego tak zostawić. Nie spuszczając wzroku z jego twarzy położyłam się na łóżku, rozłożyłam szeroko nogi i najpierw delikatnie zaczęłam pocierać swoją cipkę, by po krótkiej chwili zapamiętale penetrować się trzema palcami na oczach wciąż zdezorientowanego  i zawstydzonego młodzieńca. Chyba pierwszy raz byłam aż tak mokra. Krople moich soków pryskały na wysokość kilkunastu centymetrów. Intensywny orgazm przyszedł bardzo szybko, moje ciało zesztywniało, a głowa odruchowo odchyliła się do tyłu. Kilka mocnych skurczów przeszyło moje lędźwie. Uczucie było wspaniałe, ale to było dla mnie mało. Gdy tylko przebrzmiał pierwszy szczyt, natychmiast kontynuowałam masturbację ponownie patrząc chłopakowi w oczy. Po drugim orgazmie postanowiłam, że wystarczy. Na jego pościeli pozostawiłam mokrą plamę swoich soków, wytarłam swoje łono prześcieradłem, w pośpiechu założyłam sukienkę i wybiegłam z mieszkania.

    Od tamtej pory unika mnie jak ognia. A szkoda, z chęcią powtórzyłabym coś podobnego.

    Co do mojego ekshibicjonizmu to dawał mi on namiastkę erotycznej interakcji z obcymi facetami bez potrzeby kontaktu werbalnego. Odpowiednio wyeksponowane ciało było w stanie zwrócić uwagę dowolnego mężczyzny bez słów. Niezależnie czy był stary, młody, przystojny czy brzydki. W takich sytuacjach byłam w stanie nawiązać intymne połączenie z gośćmi, którzy w normalnej sytuacji pewnie nawet by mnie nie spostrzegli. Ulubionym i chyba najbardziej oczywistym miejscem było saunarium. Uczęszczałam tam często i pośród specyficznego klimatu i przygaszonych świateł uwielbiałam paradować nago nawet w miejscach, gdzie nie było to koniecznie. Wyłapywałam z satysfakcją te mniej i bardziej ukradkowe spojrzenia – niektórzy byli bardziej ostentacyjni od innych we wzrokowym wyrażaniu podziwu dla mojego nagiego ciała, ale nikt mnie nie zaczepiał. W takich miejscach panuje pewna etykieta której nie warto łamać aby nie zostać wyrzuconym, stąd też i ja nie mogłam sobie pozwolić na za wiele. Często pojawiające się podniecenie musiałam rozładowywać masturbując się w ukryciu. Robiłam to będąc sama w saunie, czasami pod prysznicem, w szatni czy w jacuzzi, nigdy na czyichś oczach. Tylko raz, natknąwszy się na trzech przystojnych i nieźle zbudowanych facetów postanowiłam trochę zaszaleć. Z podsłuchanej rozmowy dowiedziałam się, że byli to piłkarze lokalnego klubu, którzy wpadli się zregenerować. Weszłam za nimi do sauny w której nikogo więcej nie było. Usiedli nadzy w rzędzie po lewej stronie, a ja zupełnie zrzucając ręcznik, rozścieliłam go dokładnie naprzeciwko. Mocno oparłam się plecami i przymrużyłam oczy tak aby móc ich obserwować, ale aby wyglądały jak zamknięte. W pewnym momencie zaczęli zerkać w moją stronę i szeptać. Rozłożyłam nogi i położyłam stopy na siedzisku bezwstydnie prezentując cipkę. Szepty na moment ucichły, sportowcy parzyli to na mnie, to po sobie. Nie widziałam ich min, ale musiały wyrażać zaskoczenie. Wyobrażałam sobie jak wstają i podchodzą do mnie, jak zaczynają się mną zajmować, a potem biorą jeden po drugim. Chciałam czuć jak wypełniają mnie jednocześnie. Nie mogłam wytrzymać podniecenia i skierowałam rękę na swoje łono. Podrapałam się tylko niewinnie i równie niewinnie, jakby w rytm muzyki zaczęłam wodzić w górę i w dół. Nie była to prawdziwa masturbacja, ale dawała mi sporo przyjemności. Widziałam też, że moja widownia również zaczęła dyskretnie gmerać w swoich okolicach intymnych i szeptać między sobą. Niestety, nie trwało to długo, usłyszałam, że ktoś się zbliża więc zabrałam rękę i złączyłam nogi jak gdyby nigdy nic. Dla niepoznaki posiedziałam jeszcze chwilę, by w końcu niemal wybiec w kierunku prysznica i masturbować się tam dobre pięć minut dochodząc międzyczasie kilka razy. Poza saunarium lubiłam obnażać się też w wielu innych miejscach. Sklepowych przymierzalniach, przebieralniach, kawiarniach, a nawet na ulicy. Unikałam tego tylko na uczelni i w pracy w obawie swoją o reputację. Robiłam to na różne sposoby, a pomagało mi w tym kilka ciuchów które zupełnie nie pasowały do mojej garderoby. Kilka razy w przypływie nagłego podniecenia na zakupach zdarzyło mi się nabyć parę obcisłych i kusych bluzek, spódniczek oraz sukienkę. Gdy w cieplejsze dni nachodziła mnie ochota lubiłam ubierać opinającą, białą i nieco prześwitującą bluzkę, krótką spódniczkę i absolutnie żadnej bielizny. W takim stroju wychodziłam w różne miejsca łapiąc spojrzenia napalonych nieznajomych gapiących się na mój kształtny biust. Siedząc w restauracjach celowo rozkładałam nogi, czy schylałam się po rzeczy z najniższych półek robiąc zakupy w sklepie. Uwielbiałam tę adrenalinę, ale najbardziej ekstremalna rzecz przytrafiła mi się w jednym ze sklepów odzieżowych w lokalnej galerii. Natknęłam się tam na parę, kiedy akurat miałam na sobie normalną, skromną sukienkę i bieliznę. Dziewczyna była śliczna, zazdrościłam jej świetnych kształtów i pięknych czarnych włosów, ale najbardziej pozazdrościłam jej przystojnego, wysokiego chłopaka, który nie odstępował jej na krok. Był idealny i taki podniecający. Chodziłam chwilę za nimi udając, że oglądam bluzki, ale nawet mnie nie zauważyli sami będąc w szale zakupów. Dziewczyna w końcu zgarnęła cały stos różnych rzeczy i pociągnęła swojego partnera do przebieralni. Wtedy w mojej głowie narodził się diabelski pomysł. Chwyciłam szybko jakąś przypadkową koszulkę i ruszyłam za nimi. Przebieralnie były idealne do tego aby zrealizować mój plan – nie miały drzwiczek, były zasłaniane wielkimi ciężkimi firanami. Nieznajoma już zniknęła za jedną z nich, a jej wybranek czekał na zewnątrz i czytał coś na smartfonie. Wybrałam kabinę obok i mocno niedokładnie się zasłoniłam. Z boku, niby przypadkowo, zostawiłam dość dużą ponad dziesięciocentymetrową dziurę, przez którą mógł mnie doskonale widzieć. Stanęłam tyłem do niego, upewniłam się, że będzie w stanie mnie zauważyć i obserwując go w lustrze zaczęłam się rozbierać. Rozpięłam zamek sukienki i po prostu zrzuciłam ją z siebie. Podmuch jaki spowodowała zwrócił uwagę chłopaka, zerknął na mnie, a ja uśmiechnęłam się do niego w lustrzanym odbiciu. Był zaskoczony, że nie zasuwam zasłony do końca, ale obserwował mnie dalej. Odwróciłam się w jego kierunku. Patrząc mu w oczy i uśmiechając sięgnęłam za plecy w kierunku zapięcia stanika, który po kilku sekundach wylądował na ziemi. Nieznajomy chyba lekko niedowierzał w to co się dzieje, ale patrzył zafascynowany. Zsunęłam buty, by móc powoli i najseksowniej jak się da zsunąć z siebie figi – ostatnią część garderoby jaką na sobie miałam. Stałam teraz przed nim zupełnie naga w niedokładnie zasuniętej kabinie przebieralni sklepu w którym było jeszcze co najmniej kilka innych osób, a jego dziewczyna przebierała się dosłownie kilkadziesiąt centymetrów za ścianą. Słyszałam każdy jej ruch. Byłam potwornie podniecona, mój podglądacz najwyraźniej też, bo poprawił się w kroku, w którym dostrzegłam zgrubienie. Wyobraziłam sobie od razu jak go wyciągam i zaczynam ssać. Kolejną zaletą przebieralni były małe pufy w kabinach. Nie mogąc dłużej wytrzymać napięcia usiadłam na niej, rozłożyłam nogi i zaczęłam mocno masować swoją łechtaczkę. Gdy wilgoć zaczęła się ze mnie wydostawać, drugą dłonią zaczęłam się równocześnie penetrować na oczach nieznajomego faceta w galerii handlowej. On stał wciąż potwornie zaskoczony, ale rumieniec podniecenia zalał jego twarz. Zaczął masować już wyraźnie zarysowanego przez spodnie penisa. W pewnym momencie obejrzał się szybko i na chwilę schował rękę, jakaś kobieta przeszła za jego plecami, ale nie obejrzała się w moją stronę niezainteresowana sceną. To podnieciło mnie jeszcze bardziej, pieściłam się coraz mocniej, aż w końcu dostałam niesamowitego orgazmu. Strumień soków wytrysnął ze mnie tworząc niewielką plamę, gdy w spazmach rozkoszy drgałam na skórzanej pufie. Dokładnie w tym momencie usłyszałam, że w kabinie obok przebieranki mają się ku końcowi. Rzuciłam jeszcze jeden uśmiech do zdezorientowanego i piekielnie podnieconego przystojniaka i szybko zasunęłam zasłonę do końca, aby oporządzić się, wyjść i jak to zdarzało się zazwyczaj, nie zobaczyć go już nigdy więcej.

    Pewnego dnia przyszedł jednak moment, gdy takie przygody, choć przyjemne, to stały się niewystarczające. Chciałam czegoś więcej, jakiegoś bliższego kontaktu. Długo zastanawiałam się nad odpowiednim planem i być może ten, który opracowałam nie był najłatwiejszy, pewnie znalazłoby się wiele prostszych sposobów, być może wielu z was uzna, że jest głupi, ale tak sobie właśnie wymarzyłam i jak się okazało, wyszło całkiem nieźle.

    Jak wspominałam na początku lato było upalne. Sprzyjało to chodzeniu w negliżu i to miałam zamiar wykorzystać. Kupiłam sobie praktycznie przezroczystą halkę tkaną z cienkiej, srebrnej satyny, której materiał nie nadawał się do chodzenia na co dzień. Była przeznaczona jako dodatek do pełnych kreacji, lub ewentualnie do łóżkowych zabaw. Zarówno z bliska jak i z daleka nie zasłaniała praktycznie nic, widać przez nią było jak przez lekko zabarwione szkło. Była wspaniała. Wymyśliłam sobie, że to właśnie w niej wypuszczę się na łowy. Jak to jednak zrobić, aby nie wzbudzić publicznego oburzenia lub narazić się na napaść?

    Postanowiłam wykorzystać swojego leciwego Opla Corsę, który miał mi w tym wypadku posłużyć jako schronienie przed tymi niechcianymi spojrzeniami i potencjalnie niebezpiecznym obrotem spraw. Wciąż jednak jazda po mieście czy nawet wsi z nagim biustem nie jest najszczęśliwszym pomysłem, znałam jednak pewne miejsce, które nadawało się idealnie. Była to oddalona od moich rodzinnych stron o dobre kilkanaście kilometrów, prawie zapomniana gruntowa droga ukryta między polami kukurydzy. Z rzadka jeździły nią traktory czy tubylcy, więc nie była zarośnięta trawą. Stanowiła długi korytarz, którego jako skrótu używali mieszkańcy dwóch sąsiednich wiosek chcący przemieścić się między nimi. Z jednej strony zapewniała osłonę wysoko rosnącą kukurydzą, a drugiej, dzięki temu, ze była dość prosta, z daleka widać było czy ktoś się zbliża. Plan nie był skomplikowany, ale jego wykonanie wymagało nieco wysiłku i sporo szczęścia. Wychodząc z domu musiałam być ubrana, więc zrzucenie z siebie zbędnych ciuchów i pozostawienie wyłącznie prześwitującej halki miało nastąpić tuż przed miejscem akcji. Kolejnym problemem był fakt, jak rzadko uczęszczana była ta dróżka. Zanim w końcu się udało, robiłam wiele nieskutecznych podejść w trakcie których wykonywałam kilka rundek tam i z powrotem, nie natykając się zupełnie na nikogo lub ewentualnie dzieci, kobiety czy mężczyzn za starych, lub zupełnie nieatrakcyjnych. Wiedziałam jednak, że nawet jeśli w końcu trafię na odpowiednią osobę, to nie wystarczy mi, że po prostu przejadę obok. Potrzebowałam interakcji. Mimo wszystko musiałam nawiązać jakiś kontakt. Stresowało mnie to, ale wpadłam na pomysł, że będę udawać zagubioną w kukurydzy dziewczynkę. Zapytać o drogę, to przecież nic strasznego! W końcu robiłam to już wiele razy.

    Była to już chyba piąta albo szósta próba w tym miesiącu, gdy pewnego dnia skręciłam z drogi gminnej i zatrzymałam się na skraju pola przy przydrożnym drzewie obok którego stała niewielka kapliczka. Była połowa sierpnia, a żar niemiłosiernie lał się z nieba. Okolica powoli zaczynała się złocić, w powietrzu unosił się słodki zapach suszonego siana, które w wielkich balach stało w polu po drugiej stronie trasy. Brak wiatru sprawił, że wokół słychać było tylko głośne bzyczenie świerszczy. Nie wychodząc z auta zdjęłam z siebie rozpinaną bluzkę i krótkie spodenki. Bielizny i tak nie miałam, więc zostałam wyłącznie w mojej cienkiej, satynowej, prowokacyjnej szmatce. Zapięłam pasy, zasłaniając nimi ile się dało, na wypadek, gdyby dróżką szły dzieci, lub inne niechciane osoby i z wolna ruszyłam w kierunku szpaleru kukurydzianych tyczek. Już z daleka ujrzałam postać idącą w moją stronę, była oddalona o dobre trzysta metrów, ale w miarę zbliżania rozpoznałam, że jest to mężczyzna. Po kolejnych kilkudziesięciu metrach byłam już pewna, że jest on stosunkowo młody, ubrany w czysty, biały podkoszulek i modne, szare bawełniane krótkie spodnie. Rozpięłam pasy bezpieczeństwa i jechałam dalej z otwartymi szybami. Im bardziej się zbliżałam, tym mocniej biło moje serce, byłam już w stanie rozpoznać w nieznajomym dość wysokiego blondyna o przystojnej twarzy i dobrze zbudowanym ciele. To był ten dzień, byłam potwornie zestresowana, moje ręce drżały, ale podniecenie zaczynało brać górę.

    Gdy byłam już dostatecznie blisko zatrzymałam się tuż przed nim.

    – Przepraszam bardzo – wypowiedziałam pierwsze słowa łapiąc jego wzrok, mój głos drżał ze stresu – wie pan może czy ja tędy dojadę do Rokuszyc? – celowo wybrałam mocno oddaloną miejscowość, aby wydłużyć rozmowę. Chłopak zatrzymał się i spojrzał na mnie z pewnej odległości. Od razu zerknął na mój biust, a na jego twarzy zagościło zaskoczenie.

    – Rokuszyc? Tędy? Jak pani się tu znalazła? – moje pytanie wywołało równie duże zdziwienie co strój.

    – Ta.. tak – zająknęłam się i ledwo opanowałam impuls, aby szybko odjechać – Tak, do Rokuszyc, bo widzi pan, ja od Janowa tu jechałam… i… no ta… nawigacja mnie wyprowadziła tutaj.

    – No tak, nawigacje bywają podstępne – nieznajomy zaśmiał się rozładowując nieco napięcie, nie przestawał przy tym rzucać ukradkowych spojrzeń na moje piersi – więc tak, tą dróżką wyjedzie pani koło Gzina, trzeba skręcić w prawo, długo, prosto przez las, potem do głównej i w lewo na Racinewo… – blondyn referował trasę szczegółowo, podszedłszy bliżej samochodu, ale ja już nie słuchałam. Wpatrywałam się tylko w jego niebieskie oczy i wysportowaną sylwetkę. Jego słowa brzmiały tylko echem, aż w końcu się urwały.

    – Noo, to jak, trafisz? – zadał pytanie przechodząc niespodziewanie na ty i uśmiechając się niewinnie.

    – Yyyy, nooo, chyba tak – otrząsnęłam się wyrwana z letargu – ale wiesz co, a może pokazałbyś mi to na mapie – zaczęłam grzebać prawą ręką na po fotelu pasażera w poszukiwaniu telefonu, nie spuszczając wzroku z przypadkowego przechodnia. W końcu chwyciłam go i odpaliłam nawigację rzucając proszące spojrzenie. Celowo nie wychylałam się zanadto z wnętrza, aby to on musiał nachylić się do mnie. Zrobił to niemal wsadzając głowę do środka, wtedy też wyraźnie zauważył, że na dole również nie mam bielizny. Zająknął się przez moment, ale koniec końców skupił się na ekranie i pomagając sobie palcem zaczął instruować mnie co do dalszej trasy. Po raz kolejny skupiłam się jednak na nim zamiast na wskazówkach. Moje podniecenie rosło z każdą sekundą, lekko wypięłam klatkę mocniej eksponując piersi, co nie uszło jego uwadze, rzucił kolejne spojrzenie, potem zerknął również w dół. Przełknął ślinę i próbował tłumaczyć dalej, ale szło mu to coraz trudniej. Zaczerwienił się, a na jego cienkich spodniach pojawiło się wybrzuszenie.

    – Okropnie dziś gorąco, prawda? – przerwałam mu czując coraz mocniejsze mrowienie w podbrzuszu.

    – Ta.. tak – zająknął się zaskoczony – widzę, że chyba nie działa ci klimatyzacja? – rzucił.

    – Co? Klima… nie, tu nie mam klimatyzacji, skąd wiedziałeś? – zapytałam zbita z tropu – z tego stresu i podniecenia zupełnie nie załapałam o co mu chodziło.

    – Nooo… – nie dokończył a jedynie skinął głową na moje piersi czerwieniąc się jeszcze bardziej.

    – Aaaa to, boże, przepraszam – sama również się zaczerwieniłam, pomimo, że było to dokładnie to na co liczyłam to poczułam zawstydzenie i lekki stres – faktycznie, jest tak gorąco, że zapomniałam w jakim stroju jestem… przepraszam, powinnam coś założyć – zaczęłam się jąkać i szukać mojej bluzki.

    – Nieee, to znaczy mi to nie przeszkadza – uśmiechnął się chłopak – nawet mi się podoba – rzucił cicho i szybko, jakby samemu nie dowierzając, że to powiedział. Zamarłam i popatrzyłam na niego. Na chwilę zapadła niezręczna cisza w trakcie której nieznajomy nie za bardzo wiedział co ze sobą zrobić, a ja na jego słowa poczułam jak krew napływa do mego łona. Nagła fala podniecenia przejęła nade mną kontrolę.

    – Podobają ci się? – popatrzyłam na niego niepewnie i wyeksponowałam je jeszcze bardziej.

    – T..tak, bardzo – zająknął się.

    – Dziękuję, to miłe – uśmiechnęłam się – wiesz, jak chcesz tooo – zawahałam się na sekundę – jak chcesz to możesz ich dotknąć. Gość stanął jak wryty

    – Serio? – zapytał z niedowierzaniem.

    – Serio! – przytaknęłam z uśmiechem.

    Nieznajomy nieśmiało wsunął jedną rękę i delikatnie objął pierś. Ścisnął ją, a ja cichutko jęknęłam z podniecenia. Pieścił ją namiętnie, aby po chwili zająć się także drugą. Namiot w jego spodniach powiększał się. Patrzyłam na niego, gdy z błyskiem w oku zajmował się moim biustem. Jedna z moich rąk samowolnie zjechała w dół i zaczęła pieścić udo, bardzo blisko najczulszych punktów. On patrzył na to jak zahipnotyzowany, w końcu wsadził przez okno drugą rękę i zaczął intensywniej pieścić obie kształtne kule. Poczułam, że robię się bardzo wilgotna i zaczynałam odlatywać. Wyłączyłam silnik i zaciągnęłam ręczny, ale nie otworzyłam drzwi, chwyciłam krańce mojej halki i ściągnęłam ją z siebie pozostając nagą na fotelu. Oczy chłopaka zaświeciły się jeszcze bardziej. Powrócił do pieszczot nagich cycków, gdy ja ręką powędrowałam wprost między swoje nogi i zaczęłam masować swój guziczek. Robiłam to coraz szybciej zwiększając swoje doznania z każdą sekundą, moja rozkosz osiągnęła pułap w którym już ciężko było mi się na czymś skupić, podświadomie przymknęłam oczy i po omacku wystawiłam drugą rękę przez okno, poszukując i w końcu znajdując dotykiem pęczniejącego penisa. Chwyciłam go mocno przez materiał spodenek i po prostu trzymałam czując jak coraz bardziej powiększa się i twardnieje. Był wielki, co podnieciło mnie jeszcze bardziej. Czując nadchodzący orgazm wsadziłam dwa palce w cipkę i zaczęłam stymulować punkt G. Po kilkunastu sekundach zakręciło mi się w głowie z rozkoszy, całe ciało przeszedł dreszcz a wargi zaczęły rytmicznie zaciskać się na mojej ręce. Dochodziłam w moim aucie trzymając w ręce wielkiego i twardego penisa nieznajomego, który pieścił moje cycki. Było mi wspaniale i to na tyle, że chciałam więcej. Na horyzoncie nie było widać nikogo, chwyciłam dłoń chłopaka i nakierowałam go na swoje łono, natychmiast podchwycił to i zaczął na zmianę pieścić moją łechtaczkę i penetrować moje wnętrze. Jego twarz przycisnęłam do swojego biustu, aby zajął się nim swoimi ustami, co niezwłocznie uczynił. Byłam w niebie i zaczęłam miętosić jego wyczekującego penisa. Gdy jego pieszczoty zintensyfikowały się i czułam, że kolejny szczyt to tylko kwestia czasu, wyciągnęłam jego przyjaciela ze spodni, aby poczuć go we własnej dłoni. Był wielki, twardy i miał ładny kształt. Zapragnęłam poczuć go w sobie. Zanim jednak to się stało, mój przypadkowy kochanek, samemu poczuwszy mocniejsze doznania, zaczął brutalnie znęcać się nad moim punktem G, krzyknęłam z nagłej rozkoszy i zesztywniałam z otwartymi na oścież ustami. Słyszałam tylko jak moje soki chlupoczą i pryskają po fotelu i całej desce rozdzielczej. Zaczęłam dochodzić mocno chwytając nieznajomego za włosy. On nie przestawał ani na chwilę podążając ręką za moimi falującymi biodrami. W końcu moje nogi zaczęły drżeć, z ust wydobył się jęk, a z cipki wytrysnął strumień soków do reszty mocząc fotel i dywanik. Doszłam od jego pieszczot. To jednak wciąż było za mało, chłopak również był potwornie podniecony, a jego kutas cały czas stał w oczekiwaniu. Byłam na to gotowa, wyciągnęłam ze schowka pojedynczą prezerwatywę, zanim jednak ją założyłam to nie mogłam opanować się, aby nie pochłonąć tego cudownego sprzętu w swoich ustach. Rzuciłam się na niego łapczywie i ssałam nieprzytomnie. Mrowienie w kroku przypomniało mi jednak po chwili czego tak naprawdę pragnę. Założyłam na niego prezerwatywę i klękając na swoim fotelu odwróciłam się tyłem do otwartego okna. Wystawiłam przez nie swój nagi tyłek wraz z niewyżytą ociekającą pusią. Nie mogłam widzieć co dzieje się z tyłu, ale to podniecało mnie jeszcze bardziej. Pierwszą rzeczą jaką poczułam była seria głośnych i mocnych klapsów. Tak, to było to czego potrzebowałam, to na co zasłużyłam swoim zachowaniem, wyjęczałam, aby uderzył mnie jeszcze raz co też zrobił zostawiając na moich pośladkach czerwone ślady. Zasłużoną karę za moją lubieżność. Zanim we mnie wszedł przyssał się jeszcze do moich dziurek łapczywie spijając soczki i drażniąc guziczek. Lizał go i ssał niemal doprowadzając mnie do kolejnego orgazmu, gdy w końcu oderwał się, dał kilka kolejnych klapsów i nagle, mocno wszedł we mnie jak brutal. Krzyknęłam, ale było mi dobrze jak nigdy dotąd. Zaaczął pracować swoimi biodrami, moszcząc się i rozpychając moje wnętrze jak jeszcze nikt przedtem. Z początku lekko bolało, ale po chwili przyzwyczaiłam się i ból ustąpił miejsca niespotykanej wcześniej rozkoszy. Kochanek zaczął się rozpędzać, z wnętrza auta słyszałam jak jego lędźwie obijają się o mój mokry tyłek wydając głośne klapnięcia. Wchodził we mnie jak w amoku, coraz szybciej i mocniej, brutalnie trzymając mnie za biodra, tak jakby w rękach miał nie skórę a lejce. Bolesne ślady po tym traktowaniu miałam jeszcze przez wiele dni, ale w tamtym momencie doprowadzało mnie to do ekstazy. Kolejnych kilka pchnięć oraz bardzo mocnych klapsów sprawiło, że zaczęłam dochodzić. Przytuliłam twarz do materiału fotela i zaczęłam krzyczeć, aby nie przestawał. Ale on nie miał zamiaru, pierdolił mnie z całych sił nawet nie zwalniając, gdy w spazmach orgazmu zaczęłam wić się i dygotać. Chwycił mnie tylko mocniej za biodra i przyciągnął do siebie wyciągając mój tyłek nieco bardziej z auta, tak, że niemal zaklinował się w oknie. To była dla niego wymarzona pozycja i korzystał z niej jak mógł. Rżnął mnie jak dzikus, a ja zaczęłam seryjnie i niekontrolowanie dochodzić, byłam w stanie w którym nie wiedziałam co się dzieje i nawet nie byłam w stanie zliczyć kolejnych orgazmów. Podana na tacy swojemu panu bezwładnie oddawałam się niekończącej się rozkoszy. Nie wiedziałam jak się nazywam, gdy w końcu poczułam jak jego wielki chuj zaczyna pulsować i dochodzić wewnątrz mojej cipki. Znieruchomiał i sam zaczął mocno dyszeć. Wydawało mi się, że trwa to wieki, w trakcie których powoli zaczęła wracać mi pełna świadomość. W końcu wyszedł ze mnie ciężko oddychając, a adrenalina, która mnie napędzała przypomniała, w jakiej sytuacji się znajduję. W momencie otrząsnęłam się, usiadłam z trzęsącymi nogami i spojrzałam na nieznajomego, który stał łapiąc oddech przez otwarte usta, jego spodnie i bielizna leżały u jego kostek, a w prezerwatywie założonej na wciąż stojącego kutasa znajdowała się pokaźna porcja nasienia. Pierwszy raz w życiu poczułam się spełniona i wiedziałam, że to nie jest ostatnia taka przygoda. Zanim zdążył się odezwać odpaliłam silnik, rzuciłam krótkie „dziękuję!” i odjechałam przed siebie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Radzimir Dębski
  • Ocalenie cywilizacji [Eris]

    Ostre światło obudziło Marka. Nie wiedział, co się działo. Jakby był na stole operacyjnym. Mocne lampy, jakieś szmery, gwary. Przecież wczoraj wieczorem normalnie położył się spać. Z trudem podniósł rękę. No tak, przecież nie śpię w zegarku. Nie wiedząc, która jest godzina, leżał otumaniony. Czuł tylko jakiś ruch w okolicy krocza. Co do cholery się dzieje, pomyślał i zamknął oczy. Ocknął się po chwili. Dalej wszystko to samo. Oczy jednak przyzwyczaiły się trochę do mocnego światła. Widział ludzi wokół niego… nie, to nie byli ludzie, podobni, ale to nie ludzie. Ich skóra… przybierała różne barwy. Głównie szara, ale miejscami w innych kolorach, szczególnie odcienie żółtego i czerwonego. Nie wiem, nie wiem, co się dzieje. Zemdlał.

    Obudził się po jakimś czasie. Przypomniał sobie wszystko. Był w jakimś pokoju. Nie przypominało to sali pooperacyjnej, nawet nie szpitalna. Jakby… jakaś kajuta na statku kosmicznym. Futurystyczne łóżko we wnęce. Stolik, trzy fotele i jakiś ekran. Drzwi rozsunęły się. Do pokoju weszła jedna z istot. Jej wygląd trochę przypominał postacie z filmu “Avatar”, ale… Marek nawet nie pamiętał szczegółów tego filmu. Na pewno też nie miała błękitnego odcienia skóry. Podeszła do niego i łagodnym głosem przywitała się. Był zdziwiony, że potrafi mówić w jego języku. Poinformowała go, że został wybrany i przetransportowany na statek kosmiczny. Nie, to nie jest sen. Jego misja jest szczególna – musi przedłużyć życie ich królowej. Marek zastanawiał się co i jak. Dlaczego on. W jaki sposób ma im pomóc? Zapytał się nieznajomej, jak ma na imię. Odpowiedziała “Eris. Jestem twoją opiekunką. Podróżujemy do naszego wymiaru. Po wszystkim przywrócimy cię na twoją Ziemię.”. Dalej nie rozumiał o co chodzi. Zapytał więc wprost, co to za misja. Wtedy Eris nacisnęła jakiś przycisk i jego łóżko wysunęło się i obróciło. Nie miał siły wstać. Odsłoniła koc, którym był przykryty. Wtedy Marek zorientował się, że jest nagi. Weszła okrakiem na łóżko. Zauważył, że pod spódniczką nie ma majtek. Jego penis poruszył się. Eris uśmiechnęła się. “To dobry odruch. Wręcz pożądany. Będę cię sprawdzać i trenować, byś był gotowy.” Rozpięła guziki bluzki i jego oczom ukazały się jej jędrne piersi. Średniej wielkości, lecz kształt idealny. Podniosła jego rękę, by dotknął sutków. Zaraz po dotyku stwardniały i zrobiły się żółtawe. Marek nie wiedział, czy to dobrze, jednak Eris tylko się uśmiechnęła. Gładziła swoim kroczem po jego lekko stojącym penisie. “Nasza skóra jest obecnie szara. Gdy są emocje, zmienia kolor. Żółty to pierwszy stopień, później pomarańczowy, a następnie czerwony.” Niestety po czasie wraca do szarości. Jeśli przejdzie ponad czerwony – staniemy się blado-różowi, podobnie jak twoja skóra. “Ale co robiliście z moimi genitaliami?” wydukał Marek. Eris odpowiedziała mu spokojnie: “Musieliśmy je lekko zmodyfikować. Po pierwsze, trochę za bardzo byłeś czuły w tym miejscu. Zmodyfikowaliśmy nieco struktury nerwów, abyś dłużej wytrzymywał. Najważniejsze jednak to wszczepiliśmy komórki embrionalne w twoje jądra. Zmieniają one strukturę twoich plemników, tak aby wykonać misję. Tylko poprzez seks jesteś w stanie rozgrzać królową i wypełnić ją życiodajną energią”. Dalej jednak nie wiedział, co ona robi. Nie miał sił na więcej ruchów, niż pieszczenie piersi i naprężanie penisa. Jego przyrodzenie, choć zasłonięte przez ciało Eris i ściśnięte jej pupą wydawało mu się mocno naprężone, ale też spokojnie podniecone.

    Eris podniosła się, naprostowała jego penisa i nałożyła swoją pochwę na jego główkę. Czuł jej ucisk, ale też jak ją wypełnia. Przyjemność, ale jeszcze daleko do wytrysku. Poruszała powoli, z jego penisa wypływało dużo preejakulatu, jakby miał zamontowaną tubkę lubrykantu. Jej dziurka była wąziutka, pewnie dlatego. Postanowił, że podda się przygotowaniom. Jakikolwiek opór byłby daremny. Jej piersi zrobiły się pomarańczowe. Okolice jej krocza żółte. Eris pochyliła się nad nim. Jej piersi wisiały nad jego ustami. Z lekkim oporem zaczął je ssać. Szybko zrobiły się o rozmiar większe. Eris posuwała się coraz śmielej na nim. Jego ręce powędrowały na jej pośladki. W miarę upływu czasu czuł, jak jego jądra się ściskają, ale są duże. Jakby przygotowały porządną porcję spermy po długim czasie braku seksu. Jej ciało miejscami stawało się żółtawe. Krocze przybrało barwę pomarańczową. Sapała i przyśpieszała. Po paru chwilach jego penis mocno się naprężył, odchyliła się w górę. Przytrzymał jej piersi. Nie wiedział, dlaczego doszedł do orgazmu, mocno wystrzelił. Wraz z wystrzałem jej krocze zrobiło się czerwone, a na jej ciele jakby fontanna z tego koloru. Tak jakby widział wystrzał spermy. Pochyliła się i jeszcze szybko poruszała się na nim. Coraz bardziej sapała. Marek wytrysnął jeszcze kilka drobnych razy. Chyba doszła do swojego orgazmu.

    Niestety tylko czerwony kolor się pokazał, który zaczął blednąć. “Jeszcze długa droga przed nami i dużo treningów”. Po czym zeszła z niego. Nic z niej nie kapało, tak jakby jej pochwa się zamknęła i nie wypuszczała spermy. Nie miał sił wstać ani się ruszyć. Przykryła go. “Musisz jeszcze dużo odpocząć. Później zrobimy lekcje o naszym świecie”. I wyszła. “Dziwne to wszystko” – pomyślał Marek. Zamknął oczy, próbując poukładać wszystko w logiczną całość.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Coraz dziksza ex cz 6

    Mija kilka tygodni i w tym czasie żadnych zabaw, dosłownie martwa cisza. Pewnego wczesnego wieczoru dzwoni telefon, widzę ze moja ex:
    -Co sie nie odzywasz?- pyta wesoło- masz juz nową dziewczynę, czy masz focha na mnie?
    -Zajęty byłem i myślałem, że raczej ty masz coś do mnie po mojej ostatniej wizycie.
    -No coś ty!- znów sie zaśmiała- czasami potrzebuję mały prysznic i tyle. Dobra, słuchaj, Teresa ma do ciebie pytanie, więc pogadajcie sobie chwilę
    -Teresa?!- zapytałem zdziwiony, ale raczej pytanie poszło w powietrze.
    -Witaj, kochany!- zabrzmiała rubasznie zboczona koleżanka mojej byłej.
    -No cześć, co u ciebie?
    -No słuchaj, mamy pytanie do ciebie, takie trochę intymne, obstawiam, że nie będziesz się wstydzić?
    -To Monika nie mogła od razu zapytać?
    -No chyba sie nie wstydzisz ze mną pogadać na świńskie tematy?
    -Pewnie, że nie- odparłem, choć jednak wolałbym z nią nie gadać w takiej tematyce- Co chcesz wiedzieć?
    -Sprawa jest taka: jak my wszyscy, ty też wchodzisz na stronki z pornosami i oglądasz zapewne nie tylko fotki gołych cycków?
    -Masz racje…
    -Nie przeszkadzaj!- szybko przerwała Teresa- Więc jak oglądasz pornole, to jakie lubisz?
    -No to chyba raczej moja prywatna sprawa, nie uważasz?
    -Chyba muszę ci przypomnieć, że widziałam cię bez majtek, w pełnym wzwodzie, a także przejechałam sie po twoim zwieraczu, więc raczej nie mamy przed sobą tajemnic?
    -Tia, a ja ciebie jakoś nie rżnąłem, ani nie oglądałem twojej cipki.
    -Aleś ty drobiazgowy- westchnęła i po paru sekundach dodała- sprawdź messengera, dam ci chwilkę.
    Wziąłem telefon od ucha i spojrzałem we wiadomości. Teresa mi wysłała nową, więc otworzyłem i zobaczyłem zdjęcie jej szeroko rozchylonych ud, wygolonej cipki i dupki. Wszystko było nad wyraz dobrze widać, bo obiema dłońmi rozchylała rowek
    -Halo!- zaskrzeczał głośnik słuchawki.
    -Po co mi wysłałaś tę fotkę?
    -Żebyś wiedział, że nie mamy przed sobą tajemnic. Masz fotkę jeszcze ciepłą, więc chyba możesz okazać mi trochę zaufania?
    -OK, to o co pytałaś?
    -Pornole!- prawie krzyknęła ze zniecierpliwieniem- Jakie lubisz?
    -Klasyki, w dupę, spusty na cycki, na twarz…
    -A na zbiorowe ruchanko lubisz sobie popatrzeć?
    -W sensie?
    -No na przykład dwie laski i trzech, czy czterech ogierów, co je obraca?
    -To też lubię popatrzeć.
    -A takie close up tez lubisz?
    -To znaczy?
    -No wiesz, jak widać bardzo z bliska kutasy w dziurach, tak jak od dołu, czy zaraz przy nich…
    -A to lubię.
    -No to wpadaj do mnie, pooglądasz sobie przy nas, jak przyjdziesz, to wejdź bez dzwonienia, u mnie drzwi- i nie tylko- stoją dla ciebie otworem.
    Koniec rozmowy. Za chwile dostałem wiadomość od Moniki: pospiesz się, bo cipki tez czekają głodne.
    “Twoja też?”- zapytałem
    W odpowiedzi dostałem zdjęcie dwóch wypiętych do aparatu dup i cipek. Wyglądało, jakby to była Monika i Teresa, ale nie byłem na sto procent pewny.
    Jaja zamrowiły trochę. Wydało mi sie dziwne iść do kogoś, by oglądać pornosy, ale był koniec tygodnia i chciałem jakoś sie zrelaksować, ale nie przez pójście do knajpy i słuchanie bełkotu nawalonych Anglików…
    “A na jakiegoś lodzika sie załapię ;)?” Zapytałem w wiadomości Moniki.
    “Oj na pewno!” Odpowiedziała, ale Teresa.
    Ona była naprawdę zboczona. Poszedłem szybko wymyć kutasa, założyłem nową bieliznę, ubrałem się i poszedłem do mieszkania Teresy.
    Tak, jak mówiła, drzwi były otwarte z klucza, więc wszedłem i zamknąłem za sobą. Gdy się odwróciłem w stronę mieszkania, Teresa już stała w korytarzu. Była w samym poranniku, takim trochę prześwitującym, więc mogłem zobaczyć przebijające się przez materiał jej dorodne cycki.
    -No witam, już myślałam, że sie rozmyśliłeś- zaśmiała się rubasznie- OK, rozbieraj się.
    Ściągnąłem kurtkę i buty
    -A reszta?- zapytała rozczarowana Teresa- Chyba nie masz zamiaru siedzieć i marszczyć Freda przez spodnie?
    Zdjąłem spodnie i koszulkę. Teresa podeszła i ściągnęła mi bokserki w dół do kostek. Chwyciła kutasa i pomiętosiła, a jak się wzbudził, ściągnęła napletek, oblizała żołądź i powiedziała:
    -Zdejmuj skarpety i chodź, zapraszam cię do mojej sypialni.
    Zdjąłem skarpetki, a Teresa ruszyła w stronę drzwi sypialnianych i po chwili szedłem już za nią. Gdy wszedłem do pokoju, zdałem sobie sprawę, że ona chyba chce się ze mną rżnąć, choć nie tylko, bo było tam jeszcze 3 innych facetów, wszyscy bez ubrań, każdy siedział na krześle czy też fotelu.
    -Siadaj sobie- powiedziała do mnie i wskazała na wolne krzesło.
    Usiadłem trochę skrępowany, a Teresa stanęła na środku pokoju.
    -No to jesteśmy w komplecie, kolega dotarł- wskazała na mnie- więc niech się napatrzy, a my możemy zaczynać. Panowie, dawajcie mi sprzęty.
    Dwóch wstało z krzeseł i trzymając kutasy w dłoniach podeszli do Teresy, która zrzuciła swoje przezroczyste ubranie i już była całkiem naga. Stanęła w lekkim rozkroku tyłem do mnie i zgięła się tak, że ustami zaczęła obrabiać jedną pałę, następną trzepała intensywnie ręką, a jej wygolona cipa i rów lekko rozchylone były skierowane centralnie w moją stronę. Już po niecałej minucie mój kutas stał, ale nie czułem się tu zbyt pewnie i wolałem nie brać kutasa w rękę, choć kątem oka widziałem, że pozostający w fotelu trzeci facet bez żadnego skrępowania bawił się swoim drągiem patrząc, jakby znudzony, na scenkę obrabiania pał innych typów przez Teresę.
    Ona nagle przestała ssać kutasy, odwróciła się w moją stronę, popatrzyła i po chwili powiedziała:
    -OK, Patryk, Mateusz, przygotujcie kolegę, bo ja już też smarowania potrzebuję.
    Facet z fotela i jeden co akurat miał tylko walonego konia ręką ruszyli w moją stronę. Wystraszyłem się, ale ten z fotela okazał się być kawał chłopa, gdy wstał i powiedział do mnie krótko:
    -Na łóżko, głową do nas, nogami do ściany.
    Podszedłem do łóżka, wszedłem na materac i położyłem się tak jak miałem powiedziane.
    -Ręce na boki szeroko!- znów rozkazał mięśniak.
    Gdy tylko tak rozłożyłem ręce, zostałem złapany w nadgarstkach i po chwili byłem przywiązany do łóżka, choć wcześniej nigdzie żadnego sznurka nie widziałem.
    Teraz odczułem nawet większy strach, bo nie wiedziałem, o co w tym wszystkim chodzi. Teresa stanęła nade mną i powiedziała:
    -Podobno Monice robisz językiem mokro w rowach, to chciałabym się przekonać- rozstawiła nogi nad moją głową i przykucnęła tak, że jej cipa dotknęła mojego nosa- Zabieraj się za robotę, bo muszę być mokra. No i będziesz mieć akcję z bliska.
    To, że Teresa mnie już kiedyś wyruchała w dupę dildem i obciągała mi pałę, nie oznaczało wcale, że chciałem ją wyruchać. Choć jak zaprosiła na gang bang ,to chyba nie powinno być problemu żeby ją przeszlifować? Dobrze że miała wygoloną cipkę, bo zawsze mi się wydawało że nie goli się. Ona sama rozchyliła cipkę palcami, bym miał lepszy dostęp. Po paru minutach wiercenia językiem w jej cipce i wylizywania warg i łechtaczki, moja twarz była mokra od jej soków, a ona zaczęła stękać i pomrukiwać. Teresa nagle wstała, wyprostowała nogi i odeszła od mojej twarzy a nad sobą zobaczyłem… Monikę, do tego całkiem nagą. Pochyliła się i zapytała:
    -Mam ci obciągnąć twojego drągala?
    -Pewnie!- odpowiedziałem z entuzjazmem- a najlepiej dosiądź go i przerucham cię przy wszystkich!
    Monika uśmiechnęła się krzywo, mruknęła coś jakby “od dzisiaj już nie”, po czym weszła na łóżko, oparła się kolanami przy moich ramionach, a ręce oparła przy moich biodrach, po czym trochę głośniej powiedziała w kierunku drzwi:
    -Chłopaki! Ja jestem gotowa, możecie sobie i mi dogodzić.
    Zdziwiłem się ponownie, przechyliłem głowę w kierunku mojego kutasa i zobaczyłem, że Monika wzięła go w usta, a gdy odwróciłem głowę w kierunku drzwi, zobaczyłem jak wchodzą dwaj inni faceci, których tu nie widziałem wcześniej.
    -A co to?!- zapytałem zaskoczony
    -Więcej kutasów do zabawy- odpowiedziała Teresa pochylając się do mojej twarzy- Mówiłeś że lubisz oglądać gang bang, więc teraz zobaczysz taką zabawę. Zobacz, jak kutas wjeżdża w cipę- stanęła bokiem do mnie i jeden z będących w  pokoju od początku podszedł do niej i wsunął swojego twardego kutasa w cipkę Teresy. Po paru wjazdach Teresa się odwróciła, kutas wyślizgnął się z niej z mlaśnięciem, a ona znów zbliżyła swoją twarz do mojej.
    -I teraz będziesz widział bardzo mocno z bliska, jak to jest porządnie wyruchać dziurę.
    -Dobrze wiem jak ruchać!- warknąłem.
    -Ale mówiłeś, że lubisz popatrzeć z bliska- odpowiedziała i trzasnęła klapsa w wypiętą dupę Moniki- Przestań mu ciągnąć druta! Chcesz mu pokazać przeruchaną dziurę?
    Monika wypuściła mojego kutasa z ust, popatrzyła w dół między nogi w stronę mojej twarzy i patrząc na mnie odpowiedziała do Teresy:
    -Cały czas czekam i zaczynam wysychać, więc lepiej zacznijcie działać, bo potrzebuje ruchania!
    Teresa włożyła oba palce wskazujące w cipkę Moniki i rozciągnęła na boki. Zobaczyłem jej różowe mięso cipki błyszczące i śliskie, a Teresa dodała:
    -Jesteś śliska, jak po zalaniu spermą, nie ma na co czekać, musisz być wyruchana. Patryk! Bądź użyteczny, rozjedź Monię.
    Zobaczyłem jak ten potężnie zbudowany facet podszedł, stanął w lekkim rozkroku i zbliżył kutasa do cipki mojej byłej. Sterczący kutas i zwisające lekko owłosione jaja nad moją twarzą nie było raczej tym, czego się spodziewałem dzisiaj zobaczyć. Jak się potem okazało, nie była to jedyna rzecz, której nie chciałem doświadczyć tego wieczoru…
    Kutas Patryka wjechał bez ceregieli w Monikę do samego końca z głośnym mlaśnięciem i klaśnięciem skóry o skórę. On po prostu wjechał w nią i zaczął ją jebać, jak królik i skończył również bardzo szybko, bo po jakichś może 2-3 minutach juz wierzgał ostro. Pierwsze dwa pchnięcia szczytowania były w cipie Moniki, a następnie kutas się wysunął i opluwał jej cipkę coraz słabszymi wystrzałami spermy. Dziwne było, że jak tylko miał wytrysk, to od razu kutas mu zmiękł i obwisł, przez co widziałem od dołu jego wiszący sprzęt z wypływającą z niego spermą, która… Padała na mój policzek i czoło.
    Jak spod ziemi wyrosła zaraz przy dupie Moniki Teresa i wsadziła w cipkę i w odbyt po plugu w każdą dziurę.
    -Góra mięcha, a nie dość że fiut nadal nie za duży, to i zaruchać konkretnie nie umie- wyraźnie niezadowolona gderała Teresa, ocierając palcem resztki spermy Patryka z warg sromowych Moniki- Trudno, może Mateusz coś zdziała. Choć tu, jebako, mam nadzieję, że trochę Monikę zajedziesz.
    Nade mną staje drugi mięśniak- Mateusz. Jego kutas zwisa miękki ledwie pobudzony. Ten baran zaczyna bujać kutasem nad moja twarzą.
    -Wyruchamy ci te twoją sucz, a ty możesz sobie co najwyżej popatrzeć i polizać hehehehe…
    Teresa staje za nim, bezpardonowo łapie go za kutasa i zaczyna mu walić.
    -Ja cię naprawdę musze wymienić, jesteś kompletnie nieprzydatny.
    Gdy kutas jest półtwardy, Teresa wyjmuje pluga z cipy Moniki i nakierowuje kutasa, który musi być przytrzymywany, bo nie może stanąć, jak powinien.
    -Przestań żreć te sterydy, kompletnie ci nie chce stanąć!
    -Musisz possać!
    -Sam se possij!
    -Ty! A może ty gej jesteś?- warknęła Teresa- potrzebujesz w dupę albo sam lubisz być wyruchany?!
    -No coś ty, jak to?!- oburzył sie mięśniak
    -Bo młoda cipa wypycha na ciebie swoją dupę, srom jej błyszczy i czeka na ruchanie, a tobie nawet kutas nie chce drgnąć tylko wisi, zwiędnięty chuj.

    Normalnie bym nie brał tego pod uwagę, ale ona chyba miała rację, że Moniki cipa jest bardzo atrakcyjna, a tu facetowi nie chce stanąć kutas, chociaż był gotowy, gdy wszedłem do pokoju.
    Teresa trzasnęła ostrego klapsa w tyłek Moniki
    -Nadstaw no drugie oczko, może Mateusz da radę ci zalać dupsko!
    Cipa Moniki, zatkana cały czas metalowym plugiem, zbliżyła się do mojej twarzy, A ja zobaczyłem jak Teresa obciąga pałę Mateusza, ssała ją tak mocno, że jej policzki były wklęśnięte. Jej ręka wyjęła kolejnego pluga wciśniętego w zwieracz w dupie Moniki, wypuściła rosnącego kutasa z ust, szybko obróciła głowę i napluła w lekko rozwartą jeszcze dupę, a zaraz po tym przytknęła kutasa trzymanego w prawej ręce, a w tym czasie lewą położyła na dupie faceta i naparła na nią tak, że kutas po prostu wjechał po same jaja w dupę Moniki.
    Mięśniak numer dwa zaczął ujeżdżać Monikę w dupsko, a Teresa jakby nawigując, co się z nim dzieje, ośliniła dwa palce i włożyła je w dupę faceta. Ten zaczął szybko stękać i powarkiwać, przez co domyśliłem się, że zboczona cycatka zaczęła mu ugniatać prostatę, a on bardzo szybko zaczął dochodzić. Wystarczyły mu chyba maks 3 minuty, jak widziałem od spodu jak zaczyna wierzgać w dupie mojej byłej. Teresa pokręciła palcami w jego dupie i gdy ten zaczął pokrzykiwać, ona już wiedziała, że skończył się spuszczać w dupie Moniki.
    -Wychodź- warknęła do niego wyjmując palce z jego dupy- następni w kolejce czekają.

    Trzeci facet, który był w pokoju, jak tylko wszedłem, podszedł do krawędzi łóżka i wyciągnął korek z cipki Moniki, upchnął go we właśnie przerżniętym rowku analnym i wjechał w cipkę swoim kutasem. W przeciwieństwie do poprzedników ten miał kutasa twardego, bardzo żylastego i większego, niż poprzednicy również. Jednak nie był aż tak wysoki, jak poprzednicy, więc przycisnął Moniki dupkę w dół, a ona rozsunęła nogi. Przez to jej cipka znalazła się dużo niżej nad moją twarzą, a wielki kutas wjechał w nią. Nie dość, że cipka i kutas były bardzo blisko, to jeszcze worek z jajami szorował o mój nos. Przekręciłem trochę głowę, ale za chwilę poczułem silny chwyt za włosy. Jeden z tych, którzy weszli z Moniką do sypialni, trzymał mnie za włosy i powiedział:
    -Kutas w cipie, to naturalna rzecz, nie masz się co brzydzić, no chyba że jesteś gejem?
    -Jego jaja po mnie jeżdżą- warknąłem przez zęby.
    -A twoje często jeździły po Moniki nosie, bo mi mówiła, więc teraz poczuj to samo.
    -Nie ruchałem innej cipy nad jej twarzą w ten sposób- znów warknąłem.
    -Rysiek- powiedziała Monika- jak mi wpychał kutasa w gardło to wtedy miałam jego jaja na swoim nosie, a wcale taki krótki nie jest, więc mnie prawie dławił.
    Napakowany facet, który już był w cipce Moniki, wyjął z niej swojego żylaste tego kutasa odsunął się, stanął tyłem do tyłka Moniki i w rozkroku nade mną. Drugi chwycił mnie mocno za głowę, przycisnął jakoś z boku palcami, że wymusił bym otwarł usta i powiedział:
    -No to kochasiu czas na wyrównanie rachunków- zbliżył się do mojego ucha i szeptem dodał- nawet nie próbuj gryźć mojego kolegi, bo wtedy skończysz w rowie.
    Wielki penis dryblasa wjechał z impetem w moje usta i zaczął się wbijać aż do gardła. Ja zacząłem się lekko szarpać, bo zaczął się pojawiać odruch wymiotny, a drugi typ, który trzymał moją głowę, warknął tylko, żebym nawet nie próbował wymiotować, bo i tak będę miał kutasa w gardle.
    W tym samym momencie, kiedy duży penis atakował mnie usta i wtedy poczułem jak w mój zwieracz w tyłku coś się wbija. Nie wiedziałem co, ale za chwilę wyszło, a ja poczułem że moje nogi są unoszone w górę i rozchylane, by po chwili w mojej dupie zaczęło się pojawiać coś dużego. I wtedy usłyszałem jak głośno nie może wykrzykuje Teresa:
    –Tak się ujeżdża suczkę na dwa baty, prawdziwy split roast!
    Teraz już wiedziałem, że w czasie, gdy ci dwaj faceci zaczęli dobieraj się do mojego gardła, Teresa zamontowała sobie sztucznego penisa i zaczęła rżnąć mnie w dupę. Jedyna realna przyjemność była taka, że Monika będąca cały czas nade mną obciągała mojego kutasa, brała go głęboko w usta i jednocześnie masowała mi worek z jajami.
    Po kilkunastu wjazdach twardego kutasa moje gardło facet wyciągnął go, drugi puścił moją głowę, a ten pierwszy ponownie odwrócił się i bezpardonowo wsunął kutasa w ociekającą  sokami cipkę Moniki. Teraz po prostu zaczął ją rżnąć ostro bardzo, głęboko i szybko. Gdy tylko zaczął ją bardzo ostro posuwać, Monika przestała mi obciągać i bawić się moimi jajami. Facet, który grasował w jej cipce, doszedł bardzo szybko i wyciągnął kutasa, podczas gdy kończył szczytowanie, przez co jego sperma wyciekła i z cipki Moniki, i z końcówki kutasa. Kolejny raz sperma spadła tego dnia na moją twarz.
    Teresa zawołała następnego faceta, żeby sobie ulżył, przez co ten, który jeszcze niedawno trzymał moją głowę, podszedł i stanął przy cipce Moniki, a ja kolejny raz od spodu widziałem jak kutas wjeżdża i wysuwa się w zawrotnym tempie, a Monika w tym czasie aż wyła z zadowolenia, co świadczyło o tym, że chyba dochodzi do szczytu.
    Ten również nie potrzebował dużo czasu, już po kilku minutach strasznie sapał i głośno dyszał. Nagle krótko rzucił „dochodzę!”, wyskoczył z cipki, chwycił kutasa w rękę, wyciągnął korek z odbytu Mini i wepchnął swojego kutasa kończąc strzałem nasienia w dupie mojej byłej dziewczyny.
    Facet odszedł, a Teresa pojawiła się nade mną stojąc i po prostu waląc sobie sztucznego penisa cały czas wiszącego na paskach przytwierdzających go do niej. Uśmiechała się lubieżnie przy tym.
    -Podoba ci się takie close up?
    -Wolałbym nie widzieć tego- odpowiedziałem.
    -No to zaraz jeszcze jedna niespodzianka i na dzisiaj ci wystarczy, bo jeszcze ci się kutasy spodobają.
    -Już mnie zdążyłaś dzisiaj znów przerżnąć, więc chyba wszystko załatwione, niech tylko Monika mi dokończy, to będziemy w komplecie- odpowiedziałem Teresie.
    -Nie tak szybko- powiedziała, po czym odeszła i wyszła z sypialni.
    Wróciła po kilkunastu sekundach, a za nią wszedł ktoś, kogo jeszcze nie widziałem i było to dla mnie przerażającym widokiem. Był to wielki, bardzo dobrze umięśniony facet, na dodatek czarnoskóry. Tak jak poprzednicy, był całkowicie nagi. Monika go nie widziała, bo znów mi obrabiała sterczącego kutasa. Odwróciła się i prawie podskoczyła z wrażenia, gdy usłyszała tego faceta:
    -How can I play, Taz?
    -Fuck any hole as you want, Jerome- odpowiedziała zboczona koleżanka.
    -What about that bitch?- Jerome zapytał wskazując na moją twarz palcem
    -He’s Just close up watcher- odparła Teresa- don’t worry, he likes to watch.
    -That’s shame- westchnął Jerome, podszedł do nas, chwycił swojego kutasa w rękę i zaczął się masturbować aż mu zaczął stać wieli drągal.

    Czarny zawodnik podszedł do krawędzi łóżka, oparł lewą rękę na pośladku Moniki i bez żadnego problemu wsunął palec wskazujący i środkowy w jej odbyt. Monika aż podskoczyła i wrzasnęła zaskoczona, ale nie dała rady się uwolnić z uchwytu. Prawa ręka trzymająca kutasa ściągnęła napletek i z impetem olbrzymi żylasty czarny kutas wsunął się w już lekko opuchniętą cipkę mojej byłej dziewczyny, która chyba ponad godzinę wypinała się do innych facetów będąc na czworakach nade mną. Czarna pała bez żadnego przygotowywania wjeżdżała z pełnym impetem i wysuwała się niemalże do samego końca. Choć zapach dochodzący do mnie był aż zatykający i widok kolejnego już dzisiaj kutasa rozjeżdżającego dziury w mojej byłej nie napawał mnie już ani odrobiną podniecenia, przyznawałem mu w duchu wyrazy uznania, bo krzepę miał niesamowitą i bez żadnego zwalniania rżnął cipkę przez bardzo długi czas. Monika w tym czasie na przemian wyła i jęczała, przez co odnosiłem wrażenie, że były to chyba jednocześnie uczucia rozkoszy i bólu. Nie wiem czy wcześniej nadziewała się na tak duży sprzęt, obojętnie czy sztuczną zabawkę, czy prawdziwego penisa, ale ten musiał wypełniać jej głęboką cipkę na całej długości i szerokości, tak potężnego kutasa nigdy wcześniej nie widziałem na żywo i musiałem się sam przed sobą przyznać, że jednak murzyńska pała może być naprawdę potężna i musi kobiety naprawdę ostro wypełniać rozciągając je, a przy okazji do samego dna.
    W przeciwieństwie do swoich poprzedników czarny ogier był nie do zajechania, za to Monika już była naprawdę wykończona i czułem, że się za bardzo nie opiera. Jej uda już nie były chyba zbyt mocno napięte, mogę powiedzieć, że jej cipka i dupa po prostu wisiały na palcach włożonych cały czas odbyt oraz penisie, który niezmordowanie pracował jak tłok w silniku. Tworzą Monika leżała już między moimi udami, czułem jej ciężki oddech na moich jajach.  Ja nie wiedząc dlaczego, uniosłem trochę kolana w górę i złapałem jej głowę w uścisk udami, przez co też była jakby dodatkowo unieruchomiona i bardziej dostępna do rżnięcia przez ostatniego ruchacza tego dnia.
    Teresa stała gdzieś z boku i słyszałem jej dziwne pomruki, westchnienia, sapnięcia i sprośne, a nawet wulgarne i perwersyjne komentarze: “ale ją tu wyjebie… Nadziewaj ją i ładuj jak dziwkę”. „Rucha jej dziurę, jakby była rasową kurwą…” „Dawno nie byłam tak wyjebana przez miesiąc, jak tam młoda sucz dzisiejszego wieczora.” „Nie odpuszczę jej tego… Tyle spermy się zmarnuje przez tą jej niewyżytą cipę.” „Chciałabym to wszystko sobie wylizać.” „Nie powinnam się zgodzić na niego pod spodem, ja bym przynajmniej miała z tego przyjemność…”
    Właściciel czarnego kutasa zaczął po dość długim czasie strasznie głośno sapać i niemalże warczeć.
    -What’s up Jerome?- zapytala Teresa
    -I’m cummin!- zaryczał w odpowiedzi. Wyciągnął kutasa z opuchniętej cipki, wyjął dwa palce będące cały czas w odbycie Moniki, po czym chwycił żylastego i pulsującego kutasa i wepchnął jego główkę w rozciągnięty odbyt. Chwilę po tym jak zakorkował dupę Moniki, zaczął wierzgać i głośno wykrzykiwać coś bardzo niezrozumiałe. Po kilkunastu sekundach wycofał się,  jego kutas wysunął się z tyłka Moniki i zaczął zwisać niemalże dotykając mojej twarzy. Miałem nadzieję że widok ociekającego spermą kutasa czarnoskórego ogiera mnie ominie, jednak wszyscy jak na zawołanie rżnęli dziury Moniki i wyjmowali sprzęty zanim skończyli się spuszczać. Za to Jerome patrzył na mnie znad swojego kutasa i się głupio uśmiechał.
    -Good bitches- mruknął, złapał swojego kutasa i końcówkę wytarł o wypięty tyłek mojej byłej. Zaraz po tym po prostu wyszedł z pokoju.
    Rozchyliłem moje uda i przestałem zakleszczyć głowę Moniki. Ona się podniosła i stanęła na czterech kończynach. Chwilę stała tak na pieska i łapała powietrze, niemalże jak ryba. W końcu podwinęła nogi od siebie i kucnęłam nade mną tak, jak by chciała w lesie się wysikać. Rękoma chwyciła się za pośladki i cipkę, rozchyliła obie dziury i zaczęła napierać od wewnątrz. Zaczęła też się na nogach unosić w górę i z pozycji kucania powoli przeszła do wyprostowanych rozstawionych nóg nade mną, a z jej odbytu i cipki wypływały strugi władowanej spermy wszystkich jebaków, którzy dziś ją ruchali. Wszystko to wyciekało na mój tors i twarz. Po dłuższej chwili, gdy już nic nie wypływało z jej otworów, przełożyła jedną nogę do drugiej i znów stanęła na czworakach. Teresa podeszła do niej i lubieżnie przejechała językiem od samego dołu cipki do szczytu rowka na tyłku mojej byłej. Monika coś mruknęła ale nie zrozumiałem ani słowa, a Teresa odpowiedziała na to:
    – Cała przyjemność po mojej stronie, wreszcie sobie poużywałaś i wiesz co to znaczy być na porządnym gangbang party.
    Monika wstała z łóżka i wyszła do innego pokoju, ale nie wiem gdzie. Teresa poszła za nią i po paru minutach usłyszałem trzask drzwi.
    Teresa weszła do  sypialni, gdzie cały czas leżałem przywiązany do łóżka. Podeszła do mnie i kolejny raz stanęła nad moją głową.
    -No i popatrz, jaka egoistka: tyle sobie poużywała, ty cały brudny, a nawet ci nie zrobiła do końca loda. Z chęcią ci dogodzę
    -Dzięki, ale już mi wystarczy tak chorych wrażeń na dzisiaj, rozwiąż mnie i idę do domu.
    -Trzeba cie wyczyścić- odpowiedziała zboczona koleżanka. Pochyliła się nade mną, wysunęła język przez wargi i przeciągnęła nim po mojej twarzy tam, gdzie spadła na mnie sperma. Zaczęła lubieżnie pomrukiwać i oblizywała mi twarz. Ja odwracałem głowę tak, żeby czasem nie próbowała mnie pocałować, wolałem nie spotkać się z nią w ten sposób, jeszcze gotowa by była pomyśleć, że może coś do niej czuję.

    Po oblizaniu mojej twarzy Teresa zaczęła przesuwać się z językiem na mój tors, a jej wielkie cycki zaczęły opadać na moją twarz i obojętnie w którą stronę obróciłem głowę, to cały czas byłem przytłoczony jej balonami. Finalnie Teresa weszła na łóżko i byliśmy w pozycji 6 na 9 z tą różnicą, że ja nie mogłem nic zrobić rękoma, bo nadal byłem przywiązany do łóżka, a ona zachowywała się jak w amoku. Całą twarzą i cyckami jeździła po mojej skórze i wycierała się o mnie, przez co rozcierała spermę po moim ciele i swojej twarzy oraz cyckach. Gdy już zaczęliśmy się do siebie nie ma że przyklejać, ona po prostu zajęła się moim kutasem. Jak opętana zaczęła go walić, wkładać głęboko w usta i ssać, jednocześnie drugą ręką miętosiła mi moje jaja ugniatając je i nawet lekko wykręcając worek. Gdy poczułem ból i uniosłem nogi w górę, ona momentalnie wepchnęła dwa palce w mój tyłek. Ja aż zawarczałem i niemalże podskoczyłem w górę, przez co mój kutas wepchnął się aż do gardła Teresy. Lubieżna koleżanka tak się nachyliła i zgięła, że jej cipka była wprost nad moją twarzą. Miałem już dosyć tego dnia, ale nie miałem jak się wyrwać. Teresa wyjęła kutasa z ust i niemalże krzyknęła do mnie:
    –Bądź wreszcie facet z jajami i wyliż mi cipę! Już dzisiaj kilka razy widziałeś jak się rucha, więc pokaż, że masz jaja i one zadowolą swoją koleżankę!
    W sumie to już i tak byłem sam od dłuższego czasu i z Moniką nie miałem już normalnego seksu. Teraz i tak bym się nie uwolnił, więc zacząłem wylizać cipkę, która była nade mną, to nic, że to zboczona koleżanka Moniki była jej właścicielką. W sumie nawet nie musiałem za bardzo lizać, a raczej musiałem wylizać, bo Teresa była chyba przez cały wieczór niesamowicie nakręcona i z jej cipki po prostu wypływał gęsty śluz, a ja to miałem chyba jej tylko zrobić porządek w napalonej dziurze. Teresa zerwała się nagle obróciła i bez najmniejszego oporu włożyła sobie mojego kutasa w cipkę przysiadając okrakiem nade mną. Zacząłem być ujeżdżony przez zboczona koleżankę, która wcześniej już nieraz penetrowała mój tyłek sztucznym penisem albo palcami. Po nadziewanie się na mojego kutasa przez może 3 albo 4 minuty, Teresa zerwała się ponownie i zeszła ze mnie. Usiadła za moim kutasem, chwyciła moje nogi od spodu i uniosła je w górę. Była bardzo silną kobietą, a ja byłem już wystarczająco zmęczony całym dzisiejszym wieczorem, więc uniosła moje nogi wysoko nade mnie, jednocześnie przez to uniosła także mój tyłek. Gdy tylko byłem w takiej pozycji, ona momentalnie zaczęła językiem wiercić w mojej dupie. Mój zwieracz był intensywnie lizany, co było jednak całkiem przyjemne. Teresa nagle jedną rękę wzięła za siebie i wróciła z nią do mojego tyłka z jedną ze swoich zabawek. Kolejny raz duże dildo zostało wypchnięte w mój odbyt tego wieczora i kolejny raz było to przez Teresę. Gdy tylko sztuczny kutas wylądował głęboko w moim odbycie, Teresa puściła moje nogi, a ja opadłem ciężko na łóżko. Zboczona cycatka znów zaczęła mi walić konia, drążyć dildem w dupie, a jej usta cały czas intensywnie ssały główkę mojego penisa. Po może dwóch albo i czterech minutach spuściłem się w jej usta, a ona coraz mocniej uderzała sztucznym kutasem w moją prostatę. Tak, jak zwykle podczas spuszczania się, czułem skurcze odbytu, tak teraz nie mogłem tego poczuć, tak mi go skutecznie Teresa rozciągnęła i zatkała zabawką grubszą od mojego kutasa.

    Teresa złapała mnie od spodu w kolanach i kolejny raz dźwignęła moje nogi w górę. Kolejny raz byłem wykręcony głową w dół, kutas w górze, tylko tym razem wydojony i zwisający nad moja twarzą. Poczułem gwałtowny i szybki ruch dilda w moim tyłku, zostało wyciągnięte ze mnie, a po tym momentalnie mój zwieracz zaczął być atakowany językiem, cycatka wiedziała, jak sprawić przyjemność.
    Po dłuższej chwili przestała mi wiercić w rowie, wsunęła mi cos w odbyt, odsuneła się i zeszła z łóżka. Ja opadłem ciężko na łóżko. To było wykańczające, ale na sam koniec tego zwyrolskiego wieczoru chociaż miałem kutasa obrobionego, spuściłem sie i tylko czekałem aż zostanę rozwiązany.
    -Dobra, to było co najmniej dziwne, co sie dzisiaj wydarzyło, możesz mnie rozwiązać i idę do domu.
    Teresa stanęła kolejny raz nad moja głowa, przykucnęła i kolejny raz jej cipka była nad moja twarzą
    -Wiesz, co masz robić- powiedziała ozięble- dogodzisz mi i idziesz do domu.
    Cipka zbliżyła się do moich ust i zaczęła je przykrywać. Ja zacząłem pracować językiem, żeby jak najszybciej sie uwolnić. Kolejny raz słyszałem pomruki zadowolenia i czułem jak soki z cipki wyciekają mi do ust,
    A gdy zaczęły sie głośne jęki, wiedziałem, że za chwile będzie zaspokojona.
    Właścicielka cipki poza wielkimi cyckami, miała tez dość wielki tyłek. Jak chciała to potrafiła przydusić. Teraz raczej nie chciała, po prostu opadła z sił, ale gdy cały czas przygniatała mnie całą sobą i odcinała mi dopływ powietrza, próbowała rozpiąć jedna z opasek na mojej ręce. Po odpięciu zeszła ze mnie i zniknęła mi z pola widzenia.
    Momentalnie chwyciłem wolną ręką opaskę na drugiej, rozpiąłem się i wstałem z łóżka.
    Poszedłem w stronę drzwi, gdzie leżały moje rzeczy i zacząłem sie szybko ubierać.
    Gdy skończyłem, spojrzałem w kierunku drzwi. Były zablokowane przez właścicielkę. Stała cala naga z dużym dildem w ręce. Podała mi je.
    -Weź ze sobą- odwróciła się i wypiela w moja stronę, po czym dodała- albo włóż, gdzie tylko chcesz.
    Nadszedł jakiś dziwny atak złości we mnie, chwyciłem dildo mocno za podstawę, która miała jaja, drugą ręką złapałem zboczona koleżankę za włosy i bezpardonowo wysunąłem zabawkę w jej cipkę. Nie obchodziło mnie, czy jest nasmarowana, czy dildo nie jest zbyt suche, po prostu włożyłem i docisnąłem do samego końca. Usłyszałem jęk, po czym zacząłem ją intensywnie ruchać tą zabawką. Gdy mi sie ręka zmęczyła po kilkudziesięciu ostrych wsadach, puściłem zabawkę, pozostawiając ją głęboko w cipce, puściłem włosy Teresy i bez słowa wyszedłem.
    Miałem w sobie burze rożnych odczuć. Od kompletnego wypompowania, przez odrazę, po spełnienie i uczucie, jakbym miał za chwile wymiotować.
    W domu ściągnąłem z siebie ubranie jak tylko zamknąłem za sobą drzwi. Moja skora była obklejona pozasychanymi plamami spermy wypuszczonej z dziur Moniki i kutasów, co sobie dogadzały w niej, śliny Teresy, która lubieżnie zlizywała te spermę i potu mojego i Teresy, która leżała na mnie i sie ostro pociła w czasie zabawy.
    Usłyszałem dźwięk komunikatora
    Teresa: “pamiętaj o swoim kremiku. Koreczek masz ode mnie na pamiątkę”
    Jakim kremiku? A koreczek to na pewno ten, co na sam koniec mi wepchnęła w tyłek. Poszedłem do łazienki, stanąłem w kabinie prysznicowej i chwyciłem za podstawę korka w moim rowku. Wyjąłem go bez problemu, ale i za duży nie był. No i Teresa wyruchała mój tyłek dzisiaj solidnie. Zaraz po wyjęciu korka poczułem, że cos ze mnie wypływa.
    Napisałem po chwili do Teresy: co ty we mnie wlałaś i kiedy?
    Odpisała: “twoje mleczko. Cudownie miałeś dupkę otwartą na samym końcu, nie mogłam sie powstrzymać. Teraz milej zabawy ci życzę, a ja jestem zmęczona, idę spać”  
    Wziąłem prysznic i położyłem sie do łóżka. Nastawiłem budzik na następny dzien. Gdy chciałem odłożyć telefon, doszła wiadomość na komunikator. Fotka cipki Teresy nadzianej na dildo. Chyba cały czas było to to samo, które użyłem na niej na samym końcu…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Moj sasiad IV

    Po tym jak mój sąsiad mnie wyruchał leżałem na jego łóżku i próbowałem dojść do siebie. Moja dziurka ciągle była rozciągnięta i obolała a w nosie i ustach czułem perfumy Arka. Słyszałem, że sąsiad dalej bierze prysznic. Usiadłem i rozejrzałem się po pokoju, obok mnie leżał aparat fotograficzny którym Arek robił mi zdjęcia. Włączyłem go i otworzyłem galerie żeby sprawdzić jak wyglądałem na zdjęciach, pomyślałem, że może powinienem je usunąć ale przypomniałem sobie, że i tak sąsiad ma moje nagie zdjęcia na swojej komórce. Przejrzałem szybko zdjęcia na których liże jądra a na twarzy leży mi kutas zasłaniający mi prawie jej połowę i kolejne na których obciągam sąsiadowi i parzę prosto w obiektyw. Na widok tych zdjęć stanął mi jak nigdy. Wydawało mi się, że wyglądam bardziej seksownie niż dziewczyny jakie widziałem w świerszczykach, które podkradłem kiedyś wujkowi. Mój już wilgotny penis wypuścił kolejną kroplę śluzu. Zacząłem masować swoją pałkę, nie zauważyłem, że nie słychać już odgłosu prysznica z łazienki ani tego że Arek stoi w progu pokoju.

    – Co ty robisz suko! – usłyszałem a moje mięśnie drgnęły ze strachu.

    – Kto ci pozwolił się zabawiać cwelu? I kto Ci pozwolił dotykać mój aparat?

    – Przepraszam! – powiedziałem. – Chciałem tylko…

    Arek złapał mnie za włosy i przycisnął moją głowę do łóżka.

    – Wypnij dupę! – krzyknął.

    Położyłem się i wypiąłem pośladki. Poczułem uderzenie dłoni sąsiada i ból rozchodzący się po pośladku jak ogień. Jęknąłem z bólu. Niemal natychmiast kolejny raz uderzył w mój drugi pośladek. Bił mnie po tyłku, dając mi po pięć bolesnych klapsów na każdy pośladek.

    – Nie masz prawa dotykać moich rzeczy, zrozumiałeś?!?

    – Tak – wyjęknąłem. – Przepraszam.

    Kolejny klaps spadł na moje pośladki. Arek podszedł na drugą stronę łóżka i wrócił z korkiem analnym.

    – Czemu nie jest na swoim miejscu?

    Zanim zdążyłem odpowiedzieć wepchnął mi go do ust. Podszedł do moich obolałych pośladków, rozwarł je i napluł na moją dziurkę. Zaczął masować ją kciukiem i wcisnął go we mnie. Sięgnął do moich ust, wyciągnął z nich korek i wcisnął z powrotem w mój tyłek.

    – Mam dziś jeszcze trochę czasu. Popracujesz dziś jeszcze na swój dług.

    Arek położył się na łóżku i włączył telewizor.

    – No? Na co czekasz?

    Przesunąłem się posłusznie bliżej Arka i wziąłem jego miękkiego penisa do ust, mimo że nie stał i tak był większy niż mój we wzwodzie. Arek oglądał jakiś film w telewizji a ja ssałem jego pałę. Trwało to dłuży czas. Zacząłem zastanawiać się jak mogłem znaleźć się w takiej sytuacji, ale nie zdążyłem zbyt wiele pomyśleć bo po chwili sąsiad wsunął swoją dłoń w moje włosy i sam przyspieszył moje tempo. Czułem jak jego penis rośnie i rozpycha się w moich ustach.

    – Podobały Ci się zdjęcia? – zapytał.

    – Mhym – odpowiedziałem mając w ustach jego pałę.

    – Dobrze – odpowiedział. – Wstawaj i podejdź do ściany.

    Powoli wstałem, mimo że minęło już kilkanaście minut od seksu dalej gdy wstawałem trzęsły mi się nogi przez obolały tyłek z zewnątrz i wewnątrz. Stanąłem przy ścianie naprzeciw okna, Arek wstał z aparatem i stanął przede mną.

    – Masz patrzeć cały czas w obiektyw.

    Pokiwałem tylko głową. Arek włączył aparat i wycelował go we mnie. Stałem tak przed nim nago a Arek podszedł do mnie bliżej, zaczął kierować aparat niżej na moją klatkę piersiową, brzuch a potem mojego małego. Kucnął przede mną.

    – Obróć się powoli i wypnij.

    Zrobiłem tak jak mi kazał, domyśliłem się też w tym momencie, że Arek nie robi mi zdjęć tylko nagrywa film.

    – Rozłóż pośladki.

    Wypiąłem się do obiektywu i pokazałem mój tyłek z końcówką korka wystającego ze środka. Arek powoli wstał i powiedział:

    – Obróć się i uklęknij.

    W tym momencie nie było już sensu sprzeciwiać się sąsiadowi. Jeśli chciałby pokazać komuś, że sse kutasa i mnie szantażować filmem i tak miał już moje zdjęcia, które jeśli by chciał mógłby wydrukować i rozkleić po okolicy. Już wolałem być posłuszny żeby go nie prowokować, wziąłem do ręki jego grubego i długiego na pewno ponad 20 cm penisa do ręki, zacząłem go masować.

    – Złap się za kostki i otwórz usta.

    Zrobiłem to, Arek złapał mnie za włosy i uniósł aparat nad moja twarz, powoli wchodził między moje wargi. Patrzyłem cały czas w sam środek obiektywu. Czułem jak wciska się coraz głębiej. Postanowiłem że wezmę go do gardła całego nawet jakbym miał się krztusić, tym bardziej, zacząłem marzyć o tym, że będę mógł zobaczyć to nagranie. Arek poruszał się w moich ustach w przód i w tył lecz za każdym pchnięciem był coraz głębiej. Docisnął swoją dłonią moja głowę gdy jego penis był już w ponad połowie w moich ustach. Łzy zaczęły płynąć mi z oczu i czułem, że robię się czerwony na twarzy. W tym momencie Arek jeszcze mocniej docisnął moja głowę, jego penis wsunął się głęboko w moje gardło a ja zacząłem się krztusić. Puściłem jedną z kostek i złapałem go za biodro. Już nie patrzyłem w aparat bo walczyłem w tym momencie o oddech oraz z odruchem wymiotnym. Sąsiad wysunął swoją pałę z mojego gardła ale nie do końca, ciągle był w moich ustach.

    – Masz talent suczko. Spróbuj oddychać nosem. – powiedział gdy próbowałem złapać oddech z jego penisem w ustach.

    Dał mi chwilę żebym wyrównał oddech, potem znowu posuwał moje usta coraz głębiej dobijając aż do końca. Oddychanie nosem rzeczywiście trochę pomogło ale tylko wtedy gdy jego penis nie rozpychał mi grdyki. Arek wyciągnął go z moich ust a ja miałem chwilę żeby złapać oddech. Na moich policzkach mieszały się moje łzy i ślina. Arek postawił aparat skierowany w moja stronę na szafce obok, wrócił się do mnie, złapał mnie obydwoma dłońmi za głowę.

    – Kazałem Ci trzymać się za kostki.

    Szybko złapałem się za swoje nogi z tyłu. Arek tylko się uśmiechnął i ponownie wsadził mi w usta swoją pałę. Tym razem nie robił tego powoli. Jak tylko wbił się w moje gardło zaczął ruchać moją twarz, mój nos uderzał o jego podbrzusze, gardło i nos zaczęła wypełniać mi ślina. Dławiłem się jego kutasem. Moje ręce same puściły moje kostki i wylądowały na jego biodrach, próbując się odepchnąć. Arek był za silny żebym mógł cokolwiek zrobić. Czułem że z każdym pchnięciem robi mi się coraz ciemniej przed oczami i za chwilę stracę przytomność. Trwało to kilka minut ale czułem jakby ruchał moje gardło o wiele dłużej. Gdy Arek puścił moja głowę zatoczyłem się do tyłu dysząc i kaszląc, plując śliną, która ściekała z moje twarzy, klatki piersiowej a nawet po udach. Arek kręcił to jak próbuje dojść do siebie.

    – Usiądź na łóżku. – powiedział.

    Wstałem zataczając się jak pijany i usiadłem na brzegu łóżka. Arek podszedł do mnie i pchnął. Leżałem tak z nogami zwisającymi z brzegu łóżka. Arek sięgnął między moje nogi i wyciągnął ze mnie korek. Uniosłem nogi a on zbliżył aparat do mojej dziurki i przesunął moje nogi wyżej. Wszedł we mnie znowu, jego penis był mokry od mojej śliny i wsunął się we mnie czubkiem od razu. Powoli wsuwał się we mnie i nagrywał to. Pieprzył mniej a ja jęczałem coraz głośniej. Złapał mnie za twarz i obrócił w stronę aparatu. Przesunął kciukiem po moich ustach i włożył mi w nie kciuka którego zacząłem ssać. Wtedy pierwszy raz rzeczywiście poczułem się jak suka. Jego penis rozciągał mnie w środku. Sąsiad po chwili zmienił lekko pozycje i uniósł moje pośladki do góry a pod plecy wsunął mi poduszkę. W tej pozycji ruszał się trochę wolniej ale trafiał w miejsce przez które moje ciało przechodziły fale przyjemności a mój mały sam podskakiwał. Ruchał mnie tak coraz mocniej z ja byłem coraz bardziej podekscytowany przez chwilę miałem wrażenie, że chyba zaraz popuszczę na siebie ale nagle poczułem, że zaraz dojdę. Jęczałem jak dziewczyna, a moje ręce zaciskały się na moich udach. Z mojego małego zaczęła spływać mi na brzuch sperma a ja miałem orgazm jak nigdy w życiu, trwał bardzo długo i czułem jak powtarza się za każdym razem gdy Arek wbija się we mnie.

    Arek też, już był blisko ale na widok mojego orgazmu zwolnił i nagrywał to. Gdy już się trochę uspokoiłem Arek podał mi aparat i ustawił tak żebym nagrywał jak we mniej wchodzi. Złapał mnie za biodra i przyspieszył. Widziałem, że już ma dość nagrywania tylko chce sobie zrobić mną dobrze. Trzymałem aparat a Arek był już blisko wyszedł ze mnie, wziął szybko aparat i ściągnął mniej na podłogę, siedziałem na niej z głową opartą do tyłu o brzeg łóżka a Arek walił sobie nade mną.

    – Otwórz usta i wystaw język – wydyszał.

    Wystrzelił mi na twarz strugi spermy, pierwsza zalepiła mi oko, reszta wylądowała mi w ustach i na języku. Sąsiad ocierał się jeszcze chwilę żołędziem o mój język.

    – Połknij – rozkazał.

    Połknąłem jego słoną spermę.

    – A teraz otwórz usta i pokaż czy połknąłeś.

    Automatycznie otworzyłem usta i poruszałem językiem żeby pokazać że nic nie zostało.

    – Grzeczna suczka. A teraz wyczyść swojego pana.

    Włożyłem z powrotem jego penisa do ust i wyssałem z niego ostatnie krople nasienia.

    Arek wyciągnął penisa z moich ust, poklepał mnie nim w policzek a potem wyłączył aparat i poszedł odstawić go na szafkę przy łóżku.

    Ja siedziałem na podłodze obok łóżka, moja skóra lepiła się od śliny, łez i spermy. Ciągle czułem że mam spermę na oku ale nie miałem siły jej wytrzeć. Arek wrócił do mnie, złapał mniej za ramę i pomógł mi wstać.

    – Oprzyj się o ścianę.

    Złapałem za ścianę i stałem tak na trzęsących się nogach. Arek podszedł do mnie i poczułem że znowu wciska we mnie korek. Nie miałem już siły na nic więcej. Arek złapał mniej znowu za ramię i zaprowadził na korytarz. Wcisnął mi w rękę koszulkę i spodenki.

    – Ubieraj się, muszę iść do pracy.

    Bylem w szoku, myślałem że będę miał chwilę żeby odpocząć. Powoli zakładałem spodenki i koszulkę która przylepiła mi się do skóry. Arek wypchnął mnie za drzwi i zamknął je za mną. Za chwilę je otworzył i powiedział żebym czekał. Oparty o poręcz schodów stałem tak przed drzwiami. Po chwili wyszedł nago na klatkę i wcisnął mi w rękę maszynkę do golenia i płyn.

    – Na jutro masz mieć ogolone ręce i nogi.

    Powiedział to i wrócił do siebie. Stałem tak chwilę nie wiedząc co robić. Postanowiłem zejść na dół do siebie. Gdy zrobiłem pierwszy krok na dół zorientowałem się że zostawiłem u sąsiada buty i bokserki. Nie miałem ochoty go denerwować. Schodziłem powoli boso po schodach z maszynką do golenia w ręce. Udało mi się wyciągnąć klucze z kieszeni spodenek i otworzyć drzwi do mieszkania. Jak tylko zamknąłem je za sobą to zsunąłem się na podłogę. Mój tyłek i nogi po tym wszystkim ledwo co doniosły mnie do domu. Po 15 minutach zebrałem się w sobie i poszedłem do łazienki wziąć kąpiel.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    PP

    Dajcie znać czy pisać dalej 🙂 

  • Uzalezniony od zabaw cz. 2

    Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Po etapie świńskich gazetek i masturbacji do swoich wyobrażeń oraz obrazków z gazet, przyszedł czas także na ruchome obrazki. W tamtym czasie, będący dalej nastolatkiem, nie było u nas jeszcze Internetu. Nie posiadałem nawet własnego komputera, na którym mógłbym obejrzeć cokolwiek, co sobie koledzy czasem podawali na różnych nośnikach. Natomiast w domu był odtwarzacz kaset wideo, który był używany przez wszystkich domowników, jak się po latach zorientowałem nie tylko w czasie, gdy oglądaliśmy wszyscy razem firmy, ale również tak samo jak i ja to robiłem, czyli oglądałem film w czasie, gdy nikogo innego w domu nie było. Jednego dnia wróciłem do domu ze szkoły szybciej, ale wszedłem drzwiami, które były otwarte i wszedłem dosyć cicho. Z oddali usłyszałem dźwięki, które były mi dobrze znane, bo często ten scenę z filmu oglądałem, gdy byłem sam. Szybko zdjąłem buty i na palcach poszedłem zobaczyć, co się dzieje w pokoju, gdzie był telewizor, ale nie wchodziłem tam. W lustrze zamontowanym na drzwiach szafy zobaczyłem odbicie filmu porno na ekranie telewizora oraz moją matkę, która leżała na kanapie z szeroko rozłożonymi nogami i agresywnie wbijała w siebie i wyciągała wibrator, który też znałem z jej szafy z bielizną. W obawie przed tym, żeby nie być zauważonym, wycofałem się z pola widzenia, ale na tyle, żeby nadal widzieć w odbiciu, co jest wyświetlane na ekranie. Moje oczy widziały dobrze mi znaną już scenę: kobieta w średnim wieku leżąca na boku z uniesioną nogą ugiętą w kolanie była rżnięta w dupę przez olbrzymiego czarnego penisa, a inna kobieta, trochę młodsza zsuwała dildo w cipkę tej starszej. Oczywiście cipka była w centrum ekranu, rozpychana przez żelową zabawkę, a zaraz obok czarny penis rozrywał niemalże anusa. Natomiast moje uszy otrzymywały bogatą salwę jęków i krzyków mojej matki, która dosłownie gwałciła samą siebie tym żylastym wibratorem, którego się kiedyś niemalże brzydziłem, a od tego momentu zaczął być dla mnie niemalże podniecający.

    Wspomniałem już kiedyś, że w szufladzie u mojej matki znalazłem kasetę wideo z niemieckimi firmami porno, co po dłuższym czasie udało się opracować metodę, dzięki której mogłem też tę kasetę oglądać i moja matka nie wiedziała, że używałem jej kasety wideo ze świńskim filmem do ulżenia sobie. Niezliczone masturbacje przy tej taśmie, dziesiątki, jeśli nie setki wytrysków spermy spływającej po udach, worku mosznowym, dłoni, a także spadającej na podłogę i wycieranej chusteczką lub ręcznikiem, żeby zatrzeć ślady po swoich zabawach.

    Przyszedł moment, kiedy ta taśma przestała dostarczać aż tak dużej rozrywki, prawie każda scena była mi już znana. Przestało podniecać oglądanie cipki rozpychanej przez dłoń innej kobiety, a także faceta, spowszedniał mi już widok kobiety stojącej w rozkroku w warsztacie samochodowym i sikającej do części silnika leżącej na podłodze; kobieta leżąca w łóżku ze swoim facetem i czytająca książkę, a po chwili będąca całkiem nago, ale w kozakach pod kolano ujeżdżająca go, oraz obciągająca mu kutasa, facet przywiązany do łóżka z gumową kością w zębach mający trzepanego kutasa i wylizywanego przez dwie kobiety w średnim wieku; młode dziewczyny grające w piłkę, a to chwili obrabiające pały swojego trenera, który bawił się piłką do siatki…

    Przyszedł moment, w którym postanowiłem, że czas poszukać także jakiś innych filmów, ponieważ te już nie sprawiają, że pała staje na samą myśl o oglądaniu któreś z tych bardziej lub mniej perwersyjnych scenek.

    W dzisiejszych czasach młodsze pokolenie już może nie pamiętać takiego wynalazku, jakim były wypożyczalnie kaset wideo. Można było w nich wypożyczyć praktycznie każdy film, niezależnie od gatunku. Były tam zarówno komedie, filmy sensacyjne, dramaty, wojenne, przygodowe, ale oczywiście nie mogło zabraknąć w nich bardziej i mniej hardkorowych filmów porno. Z jednej z takiej wypożyczalni obejrzałem – oczywiście nie od pierwszej do ostatniej minuty – chyba ponad setkę różnych filmów. Najczęściej będąc w drodze ze szkoły wchodziłem tam, przyglądałem się różnym okładką, po czym zapamiętują numer przechodziłem przez kilka innych działów, żeby po kilku minutach podejść do lady i poprosić o kasetę z numerem, który dzwonił mi w pamięci. Ekspedientka podawała tę taśmę, patrzyła na mnie, a ja stawałem się coraz bardziej czerwony. Odnosiłem wrażenie że doskonale wiedziała, że nie jestem jeszcze pełnoletni, wypożyczam na kartę rodziców, a w głowie zdążyła już mnie osądzić i wydać wyrok, według którego byłem zwykłym napalonym koniobijcą…

    Dzięki tym taśmom z wypożyczalni mogę zobaczyć także inne filmy, w których występowały kobiety które na przykład miały całkowicie wygolone cipki, czy też były po prostu dużo ładniejsze w kształtach, niż panie w średnim wieku z niemieckiego hardkorowego porno. Nie było to dużo nowości dla mnie, bo kutasy wepchnięte głęboko w odbyt i cipkę, oraz usta, wytryski spermy na piersi, twarz i język, dziewczyny otoczone wianuszkiem sterczących penisów wokól ich twarzy, bardziej lub mniej ochoczo ssące je oraz masujące rękami zarówno kutasy jak i wiszące pod nimi jądra, zbiorowe orgie z udziałem kilkunastu osób różnych konfiguracjach, wszystko było mi po prostu już dobrze znamy, oczywiście tylko i wyłącznie z oglądania takich scen na taśmach video czy też z gazet kupowanych w kioskach…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Mamuska z neta

    Mój dobry kumpel sprzedał mi stronkę, na której napalone mamuśki szukają chętnych do rżnięcia. Z początku byłem sceptyczny, bo nie wierzyłem w moc internetu. Okazało się jednak, że to super źródło dla takich jak ja – czyli młodych, niedoświadczonych chłopaków chcących sobie poruchać milfy. Szybko znalazłem taką jedną – krótko przed czterdziestką, dosyć wysoka blondynka, zadbana pani domu po dwójce dzieci, której mąż zbyt długo przebywa na delegacjach. Mieszkała obecnie sama, bo córka i syn wyjechali na studia. Zaczęliśmy ze sobą pisać, przesłaliśmy jakieś fotki. Mieliśmy się wkrótce spotkać, ale zanim miało to nastąpić, chciała sprawdzić mnie przez telefon. Zadzwoniłem do niej po dwudziestej pierwszej, tak jak się umówiliśmy. To miały być zbereźne gadki, chociaż ani ona, ani ja nie mieliśmy się za ekspertów w tych sprawach.

    – Mój mąż nigdy nie powiedział nic ostrzejszego – oznajmiła, kiedy mieliśmy już za sobą wstęp do rozmowy.

    Okazało się, że Ewelina ma bardzo przyjemny głos, ciepły i czuły. Podnieciło mnie to. W ogóle siedziałem w łóżku w samych gaciach, dotykając swojego małego. Nie wiedziałem co z tego wyniknie, ale czułem, że coś ciekawego.

    – A więc twój mąż nigdy cię nie zerżnął? – zapytałem niby od niechcenia.

    W ogóle powiedziałem jej, że to nie mój pierwszy raz w te klocki. Zgrywałem macho. Oczywiście blefowałem. Ona również była w tym nowa, przynajmniej tak mi powiedziała. Nie wiedziałem czy mam jej wierzyć. Bardziej podniecał mnie fakt, że to ze mną pierwszym zdradzi męża i wolałem się oszukiwać.

    – Nigdy by tak nie powiedział – oznajmiła przejęta.

    – A jak mówił? Jak to nazywał?

    – Przeważnie, że robimy TO. A czasami tylko, że uprawiamy miłość. Szczerze to nic ciekawego.

    – To dobrze. Bo ja zamierzam cię pierdolić.

    Usłyszałem po drugiej stronie westchnięcie, ale nie takie wiejące nudą. Raczej westchnięcie z tęsknoty i podniecenia.

    – Powtórz to jeszcze raz – poprosiła cicho. – Powiedz to jeszcze raz.

    – Będę cię pierdolił. Po prostu pierdolił jak sukę. Mocno i szybko, sprawię, że będziesz wyć z rozkoszy.

    – Ochhh…

    Odchrząknąłem i złapałem się za swojego małego, chcąc go trochę pobudzić. Zaczynała podobać mi się ta rozmowa.

    – To powiedz, co chcesz mi zrobić – zaczęła z entuzjazmem.

    – Wiele rzeczy. Na pewno ci wyliżę. Mocno i długo będę cię lizał – wytłumaczyłem.

    – Lubisz lizać kobietę?

    – Uwielbiam. Tylko musisz się ogolić. Nie lubię zarośniętych.

    – Ogolę się. Właściwie już jestem ogolona.

    – Już?

    – Wygoliłam ją przed chwilą.

    – Możesz mi wysłać zdjęcie?

    Przez chwilę było cicho w telefonie. Usłyszałem jakiś szum. Ewelina odezwała się kilka sekund później:

    – Zrobiłam. Zajrzyj na messengera.

    Przełączyłem z rozmowy na messengera i faktycznie. Dostałem od niej zdjęcia. Jej wygolonej, zaczerwienionej cipki. Wyglądała trochę jak potargany pąk róży, widać było, że nie jest pierwszej młodości, ale i tak było to cholernie podniecające. Otworek rozkoszy.

    – Masz śliczną cipkę – przyznałem. – Na pewno ją wyliżę do kości, bo wygląda smakowicie.

    Kobieta zaśmiała się.

    – Masturbujesz się teraz? – zapytała mnie niepewnie.

    – Tak – przyznałem.

    – To może teraz ty wyślesz mi zdjęcie swojego sprzętu? Chciałabym zobaczyć z czym będę miała do czynienia.

    Odwdzięczyłem się, robiąc fotkę i wysyłając jej. Mój kutas stał dzielnie, główka była napęczniała i bordowa z podniecenia. Sam byłem nim zachwycony.

    – Ochhh – jęknęła do telefonu. – Masz tam kawał mięcha. I ta wielka żyła przez całą długość. Jak jakieś zwierzę.

    – Podnieca cię to?

    – Bardzo.

    – Chciałabyś, żebym wpakował ci go do cipki, chciałabyś mieć go teraz w swojej pusi?

    – O tak.

    – A ssałabyś go? Wzięłabyś go w usta?

    – Tak. Wzięłabym.

    – A gdybym się spuścił? Połknęłabyś spermę?

    – Połknęłabym.

    Zacząłem szybciej tarmosić swojego kutasa. Było mi całkiem dobrze od tej gadki. Nakręciłem się konkretnie. Miałem nadzieję, że po drugiej stronie Ewelina też bawi się swoją myszką. Cichutkie stęknięcia na to wskazywały, ale nie byłem pewien. Nie zapytałem jednak.

    – Wolisz tyłki czy piersi? – zapytała nagle.

    – A co?

    – Bo nie wiem co ci mam wysłać teraz.

    – Dupy. Jestem fanem pośladków. Im większe i krąglejsze tym lepiej.

    – To popatrz na to.

    Znów usłyszałem szum w telefonie. Teraz minęła dłuższa chwila. W końcu znów zabrzęczało mi przy uchu. Dostałem nowe zdjęcie. Zerknąłem na nie. Ewelina zrobiła sobie zdjęcie w lustrze, zdjęcie swojego odbicia. Była odwrócona bokiem, ale tak żeby widać było jej dupę, wypinała ją pokazowo. Miała naprawdę duże i zgrabne dupsko, pełne i pięknie. Dosyć blade, ale to tylko dodawało jej seksapilu. Figurę posiadała natomiast klepsydry – szerokie biodra i wcięcie w talii. Była naprawdę niezłą sztuką. Taką co mógłbyś pierdolić przez długi czas i nie nudziłoby cię to za cholerę. I to właśnie miało mnie czekać.

    – I co? – Usłyszałem jej zaciekawiony głos.

    – Masz świetny tyłek – przyznałem.

    – Nie za gruby?

    – Idealny. Rżnąłbym cię od tyłu jak zły.

    – A będziesz?

    – Co będę?

    – Rżnął mnie od tyłu. Jak zły.

    – Oczywiście. To moja ulubiona pozycja.

    – Mąż tego nie lubił. Mnie się to podobało, ale rzadko tak robiliśmy.

    – Nie jestem twoim mężem kochanie. Ja będę cię pierdolił na pieska tak długo jak będziesz miała na to ochotę. Będę ci dawał klapsy i łapał za włosy. Będę pierdolił to twoje wielkie dupsko i trzymał cię za włosy.

    – Za włosy też?

    – Też. Będę cię ruchał jak tanią dziwkę. Będziesz jutro moją dziwką.

    – Och tak…

    Dyszenie w telefonie stało się głośniejsze i szybsze.

    – Onanizujesz się? – zapytałem.

    – Tak – wystękała.

    – Dobrze ci?

    – Cudownie.

    – Mi też.

    Nagle rzuciła czymś takim:

    – Powiedz mi jak skończysz. Chcę wiedzieć jak skończysz.

    – Gdzie ci się spuszczę?

    – Tak. Chcę wiedzieć jak dojdziesz.

    – Podnieca cię to?

    – Tak.

    Mój penis był już u granic wytrzymałości. Nie przestawałem się nim bawić.

    – A gdzie mogę? – zapytałem podniecony.

    – Gdzie chcesz – odpowiedziała nieśmiało.

    – Nawet w środku?

    – Też.

    – Chcesz, żebym zalał cię swoją spermą?

    – Tak.

    – Mam wypełnić twoją cipkę swoim gorącym nasieniem?

    – O taakk…

    – Chcesz tego?

    – Chcę.

    – Powiedz to. Poproś, żebym się w tobie spuścił.

    – Skończ we mnie, proszę. Błagam cię, skończ w środku…

    Tego było już za wiele. Poczułem zbliżający się orgazm i wybuchnąłem. Mój spust poleciał wysoko, prawie pod sam sufit. Minęło kilka chwil zanim ochłonąłem.

    – Doszedłeś? – zapytała pieszczotliwie.

    – Tak – odparłem.

    – Zostało coś dla mnie na jutro?

    – Pełne wory.

    – Pełne wory spermy?

    – Tak.

    – Dojdziesz więcej niż raz? Spuścisz się więcej niż raz jutro?

    – Na pewno. Raz dojdę w tobie, a drugi raz spuszczę ci się na twarz.

    – Na twarz?

    – O tak. Zaleję ci twarz swoją gęstą spermą.

    – Nigdy tego nie robiłam…

    – Nie bój się. To będzie super.

    – Dobrze. Czekam z niecierpliwością w takim razie.

    – To widzimy się jutro?

    – Oczywiście.

    Przez chwilę chciałem jeszcze ciągnąć naszą rozmowę, ale podniecenie ze mnie wyparowało. Pogadaliśmy jeszcze chwilę i pożegnaliśmy się. Poszedłem do łazienki i umyłem się cały. Myślałem o jutrzejszym dniu, o tym co przyniesie. Chciałem, żeby to było już dziś. Nie mogłem się doczekać. Wiedziałem, że będzie to jedno z lepszych przeżyć w moim życiu. I nie pomyliłem się cholera…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel

    Leci kolejny tekst.

    Poza tym zapraszam na mój profil tutaj – możecie poczytać więcej tekstów.

  • Gruba suka

    Sobotni poranek rozpoczął się dla mnie wielkim kacem. Nie pamiętałem końca wczorajszej imprezy, ale musiałem być zdesperowany przyprowadzając do domu tą dziewczynę. Dziewczyna to stanowczo za dużo powiedziane. Leżała na brzuchu z twarzą w poduszce, rzadkie farbowane na czarno włosy w tym momencie rozczochrane, fałdy tłuszczu wylewające się spod jej ciała a do tego krótkie nogi. Wstałem i sięgnąłem po butelkę wody. Tak jak ona spałem całkiem nagi a przez kaca mój fiut prężył się od momentu przebudzenia.

    “Na kaca najlepiej jest porządnie spuścić z krzyża” – pomyślałem. spojrzałem na nią jeszcze raz. “Może to nawet lepiej że nie widać jej twarzy. Jak już tu leży to niech się na coś przyda”. Położyłem się obok wiedziony prymitywnym instynktem. Złapałem za jej pośladek i ścisnąłem. “Przynajmniej ma zadbaną jedwabistą skórę. Tego jeszcze brakowało żebym dobierał się do jakiejś brudnej uświni”.

    Wsunąłem rękę miedzy jej uda. Przez ich rozmiar ledwo zdołałem wymacać jej cipę w tej pozycji. Poczułem pod palcami krótkie twarde włoski przykrywające pulchne wargi. Była cała mokra. Nie ma się co dziwić pewnie byłem jej pierwszym kochankiem od dłuższego czasu. Wsunąłem do środka dwa palce. Ani drgnęła co dodało mi trochę odwagi. Złapałem za jej udo i rozchyliłem szerzej nogi. Teraz mogłem zobaczyć jej szparkę. “Potwór nie potwór, ale ma otwór. Przecież niczego więcej mi teraz nie potrzeba”. Penetrowałem ją leniwie palcami bijąc się z myślami co mam teraz zrobić. Nagle westchnęła cicho prosto w poduszkę i rozłożyła bardziej swoje nogi między którymi na prześcieradle była już niewielka wilgotna plama. “Dobra o co mi chodzi przecież wczoraj i tak ją tu pewnie wyruchałem”. Z tą myślą wszedłem na nią i wsunąłem się do wnętrza kładąc się na jej pośladkach. Albo przez pozycje, albo przez jej mały przebieg czułem jak bardzo jest tam ciasna. Zacząłem ją rytmicznie posuwać obijając się udami o fałdy jej pośladków.

    -Ahh tak…- powiedziała cicho kiedy włożyłem jej go całego.

    Nie interesowało ani trochę czy było jej wtedy dobrze. Kiedy zrobiłem sobie więcej miejsca w jej mokrym otworze przyśpieszyłem. Co mnie obchodzi jakaś grubaska kiedy muszę się spuścić żeby przeszedł mi ból głowy. Rozchyliłem jej pośladki ciekaw tego jak wygląda jej druga dziurka. Ciasno zamknięty odbyt był trochę ciemniejszy niż reszta skóry, ale wyglądał bardzo zachęcająco. Było się przynajmniej na co popatrzeć kiedy wbijałem w nią kutasa. Nie byłem delikatny dla jej ciasnej cipy. Jej też się widocznie zaczęło podobać sądząc po jej stękaniu. Chwyciłem mocno jej pośladki i zacząłem brać ją bardziej brutalnie. Chciałem żeby stęki zamieniły się w krzyki. Wtem, co było dla mnie niespodziewane, poczułem jak zaciska się mocno na moim palu. Nagły dreszcz przeszedł przez całe jej ciało podnosząc jej głowę nad poduszkę.

    “Oj musiała być wyposzczona że poszło tak szybko. A może lubi być tak ostro zerżnięta”. Chwyciłem mocno za jej włosy unosząc głowę jeszcze wyżej. Galopowałem na niej obejmując ją udami i ciągnąc włosy jak uzdę. Mocnymi pchnięciami pokonywałem opór jej kurczącej się szpary. Jęczała w rytmie moich ruchów. Puściłem włosy. Jej głowa momentalnie opadła z powrotem na poduszkę a ja czując zbliżający się koniec wyciągnąłem z niej pałę. Był już niemożliwie twardy i bardzo mokry od jej śluzu. Wsadziłem go między pośladki i ścisnąłem mocno między nimi. Jeden klaps, drugi i w końcu upragniony orgazm. Trysnąłem spermą spomiędzy jej tyłka. Pierwsza salwa wylądowała aż na włosach. Reszta spadła na plecy. Bez słowa usiadłem obok i znów sięgnąłem po wodę.

    – Oj muszę się teraz umyć chyba- powiedziała do mnie zalotnie zaczynając schodzić z łóżka. Podałem jej butelkę.

    – Dziękuje- wypiła trochę wody. – Za wodę też, byłeś cudowny.

    – Idź lepiej pod prysznic- Nie chciałem żeby za bardzo się przywiązała ani bym bardziej nie zakochała. Choć z drugiej strony chciałem jeszcze zwiedzić jej wnętrze.

    Kiedy stanęła do mnie frontem mogłem ją sobie całą obejrzeć. Niska. To pewnie przez te krótkie nogi dorastała maksymalnie do 160cm. Nie za duże cycki do tego obwisłe. Co z resztą nie było tam obwisłe. Fałdy z brzucha przechodziły na boki i plecy. Szpara schowana między udami i dodatkowo przykryta zwisającym brzuchem. Na oko ważyła 100kg. Ale twarz była zaskakująco gładka i niewinna. Uroku dodawał jej jeszcze fakt że aż promieniała po seksie.

    – Pójdę pójdę, poczekaj tu na mnie misiaczku-.

    Odprowadziłem ją wzrokiem do łazienki i słuchałem jak odkręca wodę pod prysznicem.

    “Misiaczku… Już zaczyna nie będzie łatwo się jej pozbyć. Musze ją do siebie jakoś zrazić żeby dała sobie spokój i nie nachodziła mnie po więcej. Wygląda na delikatną dziewczynę, ale nie ma rady dla swojego dobra muszę ja przestraszyć”.

    Wstałem i poszedłem za nią do łazienki. Drzwi nie były zamknięte więc sama mnie tam chciała. Wszedłem do niej za zasłonę. Widocznie zadowolona chwyciła mój sprzęt przyciągając do siebie. Objęła mnie rekami i pocałowała mój bark bo tylko tam sięgała. Wiem że zaraz zrzędnie jej mina i będzie chciała stąd uciekać. Kiedy byłem przez nią obłapiany zebrałem wszystkie jej włosy do góry i mocno chwyciłem.

    – Zaraz się umyjesz, ale pierw uklęknij grzecznie- Powiedziałem najmilej jak potrafiłem w tamtym momencie.

    – Dobrze misiu – Bez chwili zwłoki znalazła się na kolanach siadając na piętach.

    Otworzyła usta pokazując rząd białych równych zębów. Spojrzała się do góry i z uśmiechem zaczęła zbliżać się do mojego krocza. Kontrolowałem sytuacje trzymając włosy. Nie mogła za szybko uciec musi zostać upodlona do końca. Poczułem jak obejmuje główkę wargami delikatnie ssąc. Czułem jak twardnieje muskany jej językiem. Na prawdę starała się dać z siebie wszystko.

    ” Dobra jeden spust wystarczy” Pomyślałem rozluźniając mięśnie. Cienki strumień moczu wpadł jej do ust. Trzymałem ją mocno widząc panikę o oczach.

    – Ej! Co ty robisz?! – cofnęła gwałtownie głowę wypluwając fiuta z którego ciągle leciało. Spojrzała mi prosto w oczy wzrokiem zbitego psa kiedy stało się to czego bym się nie spodziewał. Uśmiechnęła się nieśmiało a jej ręka powędrowała między nogi kiedy lałem jej na piersi. Szarpnąłem za włosy chwytając fiuta drugą ręką. Skierowałem strumień wyżej mocząc jej fryzuje i zalewając oczy. Widziałem jak westchnęła z przyjemności.

    – Oooh tak!- powiedziała wlepiając wzrok w mój sprzęt.

    ” Zaraz to nie tak miało być. Ale skąd mogłem przewidzieć że jest z niej taka wariatka”

    Momentalnie mnie to podnieciło. Przysunąłem kutasa do jej ust sikając na wargi. Otworzyła buzie i mocz zaczął wypełniać jej usta a potem spływać z nich na piersi. Wysunęła język starając się go polizać w trakcie.

    – A to mała suka!- Nie speszyła się będąc tak nazwana tylko grzecznie łapała strumień ustami. Przełknęła trochę na moich oczach krzywiąc się. Grymas obrzydzenia szybko zmienił się w grymas przyjemności. Nie przestała się masować nawet jak opróżniłem już swój pęcherz.

    – Wymyj go – powiedziałem nie mogąc wyjść z szoku.

    – Z miłą chęcią – Odparła całując go delikatnie w główkę żeby zaraz wziąć całego do pyska.

    ” Dobra może i jest tłusta, trochę zaniedbana, ale nie każda się godzi na takie rzeczy”. Starałem się racjonalizować moje zachowanie. Zachciałem sprawdzić gdzie są jakieś granice i czy w ogóle je ma. W jej ustach byłem już z powrotem tak twardy jak po przebudzeniu. Trzymając jej mokre włosy przystawiłem tył jej głowy do kafelek i zbliżyłem się do niej. Nie musiałem nawet prosić żeby otworzyła wargi. Wszedłem i zacząłem ją dosłownie ruchać w usta wchodząc coraz głębiej. Słyszałem jak się krztusi nie mogąc uciec od niego głową. Spojrzałem w dół żeby zobaczyć jak go łyka i zobaczyłem że dalej nie przestaje się pieścić. Chciałem jej przeszkodzić zrobić coś co ją zniechęci a zamiast tego chce teraz znowu trysnąć. Zacząłem wpychać go całego powoli, ale stanowczo. Czułem jak próbuje się wyrwać kiedy dosięgnął jej gardła. Czułem jak walczy z odruchem wymiotnym targana przez torsje. Chciałem być cały w jej gardle kiedy to ona nie wytrzymała. W szoku puściłem jej głowę i wyciągnąłem kutasa z ust. Pochyliła się zwracając trochę wczorajszego alkoholu.

    – Przepraszam nie chciałam- powiedziała cicho zanim nasunęła usta z powrotem na fiuta. Czułem jak walczy sama ze sobą chcąc wsadzić go całego. Patrzyłem jak sama nadziewa się na niego. Kiedy zaczęła przyśpieszać nie wytrzymałem i doszedłem. Przełykała nie przestając obciągać. Czułem na pale wibracje spowodowane jej mruczeniem.

    – Naprawdę przepraszam nie chciałam nabrudzić – korzyła się. Dłonią podniosła kutasa żeby móc wylizać jeszcze jajka po wszystkim.

    – Umyj się dokładnie i wróć do sypialni- rzuciłem oschle i wyszedłem z pod prysznica. Byłem w ciężkim szoku na ile sobie mogę pozwolić z tą suką. A jej widocznie podoba się takie traktowanie. Usłyszałem zza zasłony jak pojękuje. Ta szmata się jeszcze pieściła a zaraz chętnie wróci po więcej. Wiedziałem że nie będę musiał się hamować zabawiając się nią. Wytarłem mokre ciało i wróciłem do pokoju. Po jednym burzliwym związku zostało mi parę erotycznych gadżetów. Za pewne zostawiła je tu żebym się jebał bo nie mogła przypuszczać jak ich użyje. Otworzyłem szufladę i wyciągnąłem dwie pary kajdanek. Po chwili do pokoju weszła moja dzisiejsza dziwka owinięta ręcznikiem. Podszedłem bliżej i górując nad nią zrzuciłem go z niej na podłogę.

    – Nie wyglądasz na taką szmatę jaką jesteś- powiedziałem popychając ją na łóżko.

    – Zwykle się tak nie zachowuje, ale przy tobie jest mi łatwiej- odpowiedziała patrząc zalotnie. Rozłożyła nogi prezentując czerwoną z podniecenia dziurkę. Pragnienie znowu dało o sobie znać, ale butelka była już całkowicie pusta.

    – Pójdę po coś do picia, ale ciebie przypnę tutaj żebyś mi nie uciekła- złapałem ją za rękę i przykułem do zagłówka. Drugą przypiąłem po przeciwnej stronie.

    – Jak uważasz, ale przecież grzecznie bym czekała- zobaczyłem jak z podniecenia pociera o siebie udami.

    – Tak uważam suko, ale zostawię cie tu tak żebyś się nie nudziła.- Spod jej głowy zabrałem poduszkę i wepchnąłem jej pod tyłek. Z szuflady wyciągnąłem czerwony żelowy wibrator. Włączyłem na największą moc i zacząłem delikatnie ją masować. Nie wiedziałem że mam w sobie tyle niespełnionych fantazji. Jeszcze wczoraj nie spodziewał bym się że jestem skłonny do takich perwersji. Rozchyliłem jej wargi spomiędzy których wyłoniła się różowa dziurka. Wszedłem w nią całą długością zabawki. Jej otwarte z wrażenia usta wydały z siebie pisk. Penetrowałem ją chwile jak by w zwolnionym tempie po czym podniosłem jej figi z ziemi i zacząłem na nią wsuwać. Pomagała mi podnosząc dupę znad poduszki. Naciągnąłem je wysoko na biodra tak żeby przytrzymywały w jej wnętrzu wibrator. Podziwiałem przez chwile swoje dzieło widząc jak oddycha coraz szybciej.

    – Zaraz wrócę. Bądź gotowa na rżnięcie – Powiedziałem zakładając spodnie.

    – Tak będę! Będę czekać tu jak kurwa na wyruchanie – odpowiedziała kiedy wychodziłem.

    Kiedy wyszedłem z domu postanowiłem trochę ochłonąć i przemyśleć co się stało. W osiedlowym sklepie kupiłem dwa kartony soku i kawę. Siedząc spokojnie na ławce raczyłem się kawą i zastanawiałem się co z tego wszystkiego wyniknie.

    “Dobra skoro jej nie odstraszę to przynajmniej zrobię sobie z niej sex zabawkę. Dzisiaj zabawie się za wszystkie czasy a potem zobaczymy może jednak się nie odezwie już. Z resztą jak i tak nie ma numeru to co przyjdzie pod drzwi żeby ją łomotać? Sam nie wiem co z nią zrobić.”

    Kiedy wracałem po 30 minutach krzyki było słychać aż na klatce. Odstawiłem soki do kuchni i wszedłem do sypialni. Ta małej suce jeszcze widocznie było mało. Zgięła nogę w kolanie i piętą dociskała nie mały przecież wibrator jeszcze głębiej. Dziwne że taka grubaska jest aż tak porozciągana.

    – Nie mogłam się doczekać! – wykrzyczała między jękami. Podszedłem bliżej łóżka. Ciężko łapała powietrze. Miała całą czerwoną twarz a i tak chce jeszcze więcej. Może nikt wcześniej nie chciał tak wykorzystać tej kluski? Zrzuciłem szybko koszulę i spodnie spod których wyskoczył znów sterczący ptak. Chwyciłem w palce jej sutek i wykręcając pociągnąłem do góry.

    – Czego się nie mogłaś doczekać?- Spytałem spokojnie starając się kontrolować emocje.

    – Aua! Czekałam aż przyjdzie mnie Pan wykorzystać!- Próbowała nie krzyczeć ale nadmiar przyjemności jej w tym przeszkodził. Rozrzuciła nogi szeroko na łóżku.- Proszę tyle musiałam czekać!-. Odchyliłem materiał majtek na bok i zobaczyłem jak śluz spływa jej po szparce między pośladki i zostawia plamę na poduszce. Chwyciłem wibrator i zacząłem kontrolować tempo pieszczot. Wiła się na materacu ze skrępowanymi rękami. Postanowiłem zadać jej trochę bólu dla odmiany sprawdzając tym jej wytrzymałość. Mocno wepchnąłem zabawkę aż poczułem dno jej cipy. Jęk. Wyciągnąłem ją w całości. Jęk. Trzymając wargi rozchylone palcami wcisnąłem z powrotem aż do oporu. Jeszcze głośniejszy jęk. Męczyłem ją w ten sposób aż nie zobaczyłem że całe nogi jej drgają a ręce próbują zerwać kajdany. Wyciągnąłem wibrator i rzuciłem koło jej twarzy. Wszedłem na łóżko i przyłożyłem główkę do jej rozchylonej dziury. Wślizgnął się od razu cały. Ona już dawno straciła wszelkie opory a teraz jeszcze poddaje mi się jej ciało. Złapałem ją mocno za nogi i dociskałem do siebie penetrując ją. Po chwili przy akompaniamencie krzyków znowu czułem jak dochodzi. Mi jeszcze dużo brakowało po wcześniejszych zabawach, ale drżenie jej tłustego ciała i skurcze szparki dawały wspaniałe doznania. Położyłem jej nogi bokiem na łóżku i wszedłem w jej wypiętą cipę. Chwyciłem ją mocno za sutek zatracając się w przyjemności. Mimo grymasu bólu nie protestowała. Zachęcony zacząłem bić jej pośladki wchodząc brutalnie. Widziałem jak jej dupa robi się czerwona. W końcu podniosłem jej obie nogi i położyłem sobie na ramionach. Zacząłem napierać na nią kładąc się na jej udach. Zrobiła się taka ciasna że nie byłem pewny czy znowu nie przeżywa orgazmu. Ale co mnie to obchodziło jak sam byłem blisko swojego. Resztkami silnej woli wyszedłem z niej żeby nie spuścić się w środku. Szybko doskoczyłem do jej ust. Stał mi tak mocno że musiałem wsadzić go jej do pyska pionowo z góry. Próbowała zdziałać coś językiem, ale nie dała rady ledwo łapiąc oddech. Włożyłem prawie całego ale czując jak się zakrztusiła nie wytrzymałem. Sperma zalała jej usta. Przez chwile żałowałem że nie wziąłem jej analnie mogłem przecież zalać ją tam. Krztusząc się przełknęła cały ładunek kiedy ja jeszcze główką ocierałem się o jej język. Opadłem bez sił na łóżko.

    – Tak to było to. Wiedziałam wczoraj żeby z tobą pójść- westchnęła.

    – Tak, ale teraz będzie lepiej jak już pójdziesz mam jeszcze trochę rzeczy do zrobienia- zobaczyłem jak bardzo smutną minę zrobiła. Lepiej żeby poszła do domu i tak nie miałem już w sobie żadnej siły na działanie. Sięgnąłem po klucz do szuflady i rozpiąłem kajdanki.

    – Możemy to jeszcze kiedyś powtórzyć- szepnęła przytulając się do mnie.

    – Możemy tylko teraz już idź bo robi się coraz później- Mówiłem już z zamkniętymi oczami. Poczułem jeszcze jak całuje mojego fiuta zanim nie wstała bez słowa żeby się ubrać.

    – Mam taką nadzieję- rzuciła na pożegnanie. Usłyszałem jak zamyka za sobą drzwi i spełniony mogłem w końcu odpocząć. Po kacu nie zostało nawet wspomnienie.

    Wieczorem dostałem SMS-a z nieznanego numeru: Może przyda Ci się dziwka jeszcze na jutro? 🙂 Aneta

    “Aneta… więc to tak ma na imię”.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jaka Wagarowicz