Category: Uncategorized

  • Wakacyjna przygoda 1

    Wakacje w Hiszpanii. Jedno z najlepszych moich wspomnień. Piękna pogoda, plaże, miejsca i …. Niezapomniana przygoda. Miałem 18 lat, moje ostatnie wakacje z rodzicami. Zatrzymaliśmy się w hotelu, dostaliśmy karty do pokoi i udaliśmy się do nich. Każdy z nas dostał osobny pokój – ja swój i rodzice swój. Cieszyłem się z tego powodu, bo nie ukrywam, niewytrzymałym bez walenia konia albo zabawy z moją dziurką. Specjalnie na ten wyjazd kupiłem sobie nowego sztucznego kutasa. Chodź po cichu liczyłem na zabawę z ojcem, jednak wiedziałem, że raczej nic z tego.

    Minął tydzień. Jak co rano poszliśmy na plażę. Położyliśmy się na leżakach i odpaliliśmy się. Kiedy mama poszła do wody zaczął tata:

    – Jak tam synek podoba ci się?

    – Nawet bardzo super miejsce.

    – To fakt a wyrwałeś tam kogoś? Jakaś laskę? A może chłopa? – zaczął się śmiać.

    – Nieeeee.

    – To jak wytrzymujesz bez mojego kutasa? Haha. Pewnie sam się zabawiasz.

    Był to okres, w którym razem z tatą bawiłem się dość często.

    – Daję sobie radę. – odpowiedziałem

    Na tym temat się skończył.

    – zaraz przyjdę idę to toalety.

    Tak jak wszystko było ekstra tak toalety publiczne psuły wszystko. Dziury w ścianach i jeden wielki syf. Byłem już w środku zamknąłem kabinę, wysikałem się, a potem zacząłem walić sobie konia. Kiedy już dochodziłem, w jednej z dziur pojawił się wielki czarny kutas. Był naprawdę ogromny. To tylko jeszcze bardziej mnie podniecało i szybko spuściłem się. Cały czas podziwiałem wielkiego ptaka, wystającego ze ściany. Chciałem go skosztować ale się bałem. Po dłuższej chwili zastanowienia, wziąłem go do ręki. Był bardzo gruby i żylasty. Zacząłem bawić się nim ręką. W końcu zdecydowałem się wziąć go do buzi. Był tak wielki że nie mieścił się cały. Zacząłem powoli ssać jego napletek. Połykałem go coraz więcej jednak dalej niż pół nie wszedł. Obciągałem nieznajomemu najlepiej jak umiałem. Po 5 minutach usłyszałem westchnienie, a z nim wielki spust na moją twarz. Miałem cała twarz w spermie. Wytarłem ja dokładnie i wyszedłem. On czekał za mną przy drzwiach.

      – Hi, my name is Maikel.

    – Hi, I am Kamil.

    – Polska?

    – Yes.

    – Oooo, ja też umiem mówić po Polsku. Dzięki za świetnego lodzika. Byłeś ekstra. Ale patrząc na ciebie, chętnie bym się zabawił. – mówiąc to dał mi soczystego klapsa w dupę.

    Majkel był Afroamerykaninem i obchodził z Boliwii. Był o wiele wyższy ode mnie i zdecydowanie bardziej postawny.

    Chwilę przemyślałem jego propozycję. Zawsze marzyłem o czarnym penisie i to w dodatku tak wielkim, ale trochę się bałem.

    – To jak? Bo na samą myśl o twojej dupce znowu mi staję.

    – A wiesz co… Chętnie.

    – Super. Bądź tu o 20 to pójdziemy do mnie.

    I każdy odszedł w swoją stronę. Cały dzień myślałem o tym spotkaniu, nie mogłem się już doczekać.

    Chwilę przed 20 wyruszyłem w umówione miejsce. Czekałem ponad 30 minut, a go nie było. Już miałem wracać do domu, kiedy na moim ramieniu pojawiła się silną i ciężka ręką.

    – Część Kamil. Idziemy?

    – No jasne. A to kto?

    – Poznaj Emanuela i Luiza.

    – Miło mi. Ale oni też idą?

    – Jeśli się zgodzisz żeby popatrzyli. Mamy razem mieszkanie.

    Zgodziłem się, nie przeszkadzało mi jak ktoś się patrzy jak się rucham.

    Po kilku minutach byliśmy już u nich w mieszkaniu. Zaprowadzili mnie do sypialni. Majkel stanął przede mną, a jego koledzy usiedli obok. Szybko padłem na kolana i zdarłem z niego spodnie i bokserki. Moim oczom ukazał się Wielki zwisający kutas. Wziąłem go do buzi i powoli zacząłem lizać. Kiedy już miałem go w buzi, on chwycił mnie za głowę. Spojrzałem mu w oczy a on powiedział:

    – Lubisz trochę ostrzej.

    Kiwnąłem tylko głową, zgadzając się na to. Wtedy on mocno wszedł kutasem w moją twarz. Wtedy niemożliwe stało się możliwe. Moje usta były przy jego jajach – tak zmieścił go całego w mojej małej buźce. Jego członek czułem aż za migdałami. Krztusiłem się mocno ale on nie przestawał. Ruchał moją twarz coraz szybciej i szybciej, a ja nic nie mogłem zrobić. Po 15 minutach przestał. Rozebrałem się i położyłem na łóżku. Wtedy on dobrał się do mojej dziurki. Dokładnie ja wylizał a następnie powoli dokładał palce. Jęczałem z podniecenia. W tym samym czasie jego koledzy wyciągnęli swoje gnaty i zaczęli sobie walić na nasz widok. W końcu nastał ten moment wypiąłem się na pieska, Majkel splunął na moją dupę i wsadził swojego kutasa. Moje głośne AAAAA usłyszała chyba cała Hiszpania. Jego wielki członek był co dopiero w połowie, a ja już wyłem z bólu. Wolny ruch do tyłu i z całej siły do przodu. W tym momencie poczułem tylko jaja na swojej malutkiej pupie. Czułem jakby jego penis był już w moim brzuchu. Moja delikatna dziurka była teraz bardzo rozwarta. Odczuwałem wielki ból, ale Majkel nic sobie z tego nie robił. Cały czas przyspieszał swoje ruchy, penetrując moją dupę.

    W tym samym czasie jeden z jego – Luis – nie wytrzymał. Wstał i zapytał czy może mnie zalać. Majkel na chwilę przestał, a jego kolega zapakował we mnie swoją armatę. Była trochę krótsza, ale za to o wiele grubsza. Wpakował kutasa do końca i się spuścił, po czym wyszedł i usiadł z powrotem. Majkel położył się a ja miałem usiąść na jego kutasie. Z trudem usiadłem aż do końca, jednak tak bardzo mnie bolało że nie mogłem skakać po nim. Jednak to nie przeszkadzało mu, podniósł mnie trochę i zaczął ponowną penetrację. Jego kutas ubijał spermę swojego kolegi. Po 15 minutach ujeżdżanie mnie, w końcu doszedł i zalał moją dziurkę. Zszedłem z jego kutasa i dokładnie go wypolerowałem. W tym czasie doszedł też Emanuel i spuścił mi się do buzi. Byłem strasznie obolały i zmęczony więc udałem się do siebie. Wymieniliśmy się numerami i umówiliśmy na jutro.

    Byłem już u siebie w pokoju. Leżałem na łóżku, kiedy ktoś zapukał do drzwi. Był to tata.

    – Gdzie byłeś? Telefon się odbiera.

    – Sorki rozładował mi się.

    – Dobra nie ważne. Jak już się wyrwałem to może szybki lodzik.

    – No pewnie.

    Zgodziłem się choć byłem już bardzo zmęczony. Po lodziku szybko poszedłem się wykąpać i do spania.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil Malarz
  • Wizyta kuzynki cz. 2

    Przy śniadaniu zadecydowaliśmy że Wiki zostanie na kilka dni u nas, jeśli tylko zgodę wyrazi jej mama. Siedzieliśmy w kuchni, niezbyt kompletnie ubrani, ja w samych bokserkach, kobiety tylko w koszulkach i majtkach. Dziewczyna wzięła do ręki telefon, wybrała numer i rozpoczęła rozmowę.

    – Cześć mamo… Ciocia zaproponowała, żebym została u nich na krótkie wakacje. Ile? Nie wiem, pięć albo sześć dni… – mówiąc to Wiktoria z szelmowskim uśmiechem pochyliła się w moją stronę, wkładając mi rękę w majtki. Złapała mojego kutasa i zaczęła pocierać go intensywnie, cały czas rozmawiając z matką.

    – No tak, sprawdzę te uczelnie przy okazji… Ubrania? Nie trzeba, ciocia mi coś pożyczy – to mówiąc zdjęła z siebie koszulkę odsłaniając nagie ciało. Cały czas waliła mi konia, a Monika po cichu podeszła do niej i zaczęła delikatnie lizać jej sutki.

    –  Tak, będę się dobrze zachowywać mamo, nie mam już 10 lat, nie musisz się o mnie martwić – to mówiąc popatrzyła głęboko w oczy liżącej ją Moni, która ręką pocierała już jej cipkę przez majtki.

     – Co, chcesz jeszcze porozmawiać z ciocią? Tak, jest niedaleko, już ją poproszę do telefonu…- Monia oderwała się od jej młodej piersi i odchrząknęła lekko, podniecona niesamowicie całą sytuacją. Mnie fiut stał jak wieżowiec, pieszczony cały czas drobną rączką Wiktorii.

    – Dzień dobry, tak oczywiście, wszystko z pani córką uzgodniłyśmy.- Wiki cichutko klęknęła i wzięła mi kutasa do ust, zwolnioną ręką ściągając z kolei majtki Moniki i wkładając jej w cipkę palec.

    – Nie, skądże, mąż nie ma nic przeciwko – Monia uśmiechając się popatrzyła na moją rozanieloną minę i na śliczną buzię Wiktorii przesuwającą się miarowo po moim sprzęcie.

     – Tak, dopilnuję żeby regularnie dzwoniła. Damy znać kiedy będzie wracać. Dziękujemy bardzo, na pewno będziemy się świetnie bawić w towarzystwie pani córki – przygryzła wargę, tłumiąc jęk rozkoszy wywołany poruszającym się w jej cipce paluszkiem Wiki. – Do widzenia!

    Monika odrzuciła telefon i jednym ruchem podniosła ciągnąc za włosy głowę kuzynki, aż ta wstała. Zrzuciliśmy z siebie resztę ubrań, po czym Wiktoria pochyliła się oparta o wyspę kuchenną, a moja żona przyklęknęła za nią i zaczęła ją lizać. Ja podszedłem z drugiej strony i całowałem jej ciało, piersi, na koniec usta. Wiki jedną ręką złapała mnie i ponownie zaczęła mi trzepać. Po chwili Monia zwolniła mi miejsce i zamieniliśmy się, z tym że ja przechyliłem dziewczynę jeszcze bardziej i zacząłem posuwać ją od tyłu. Całowaliśmy się namiętnie z Moniką, która obiema dłońmi pieściła drżące ciało kuzynki. W kuchni było zupełnie cicho poza odgłosami rżnięcia i jękami Wiki. W końcu poczułem zbliżający się wystrzał więc przyspieszyłem tempo i spuściłem się w cipce Wiktorii, która w tym samym momencie również osiągnęła orgazm. Uwolniłem ją szybko, tak aby mogła klęknąć przed Monią i wylizać ją aż do gwałtownego, mokrego finału.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Falco
  • Wizyta kuzynki cz. 3

    Po południu usłyszałem w ogrodzie jakieś głosy. Wyszedłem i zobaczyłem Monikę rozmawiającą z naszą sąsiadką Anią, z którą łączyły nas od dłuższego czasu relacje znacznie bliższe niż pożyczanie sobie cukru. Nie musiałem specjalnie wysilać domyślności, żeby połapać się że opisuje jej nasze przygody z kuzynką. Podszedłem i nie mogłem nie zauważyć, że Ania dziś świetnie wygląda, wysoka, blondwłosa, z biustem i nogami fajnie wyeksponowanymi przez cienką, letnią sukienkę.

    Przywitałem się i poopowiadaliśmy jej trochę szczegółów wywołując u niej zauważalne podniecenie. Ania spytała czy mogłaby poznać Wiki, na co Monika uśmiechając się domyślnie powiedziała, że nie ma sprawy. Zaproponowała, że pod wieczór wpadną we dwie do sąsiadki. Zaprotestowałem żartobliwie, że nie bardzo podoba mi się bycie pominiętym w zabawach, na co Ania powiedziała, że uruchomi kamerkę online dla mnie i dla jej męża Darka, który przebywał w podróży służbowej. Dzięki temu zobaczymy sobie ich igraszki. A potem zaprasza mnie również żebym wpadł, a pewno nie będę tego żałował.

    Muszę powiedzieć że pomysł podglądania takiego spotkania bardzo przypadł mi do gustu i powiedziałem ok.

    W domu Monika zaproponowała Wiktorii wspólną wizytę sąsiedzką, nie ukrywając od razu natury naszych swingerskich relacji z Darkiem i Anią. Zgodnie z przewidywaniami Wiki bardzo podnieciła perspektywa lesbijskiego trójkąta i poleciała od razu do łazienki szykować się do wyjścia. Kiedy obie dziewczyny były gotowe kuzynka popatrzyła jeszcze na Monię i spytała:

    – Wiesz Ola, od pewnego czasu chodziło mi po głowie poddanie się lekkiej dominacji… Myślisz, że możecie mi to zrobić?

    – Z wielką przyjemnością – Monika oblizała wargi. – Ania ma w tym trochę wprawy i trzyma w domu sporo ciekawych sprzętów, jeśli tylko chcesz, to zostaniesz wyruchana jak najgorsza szmata – uśmiechnęła się perwersyjnie mówiąc to do kuzynki.

    Wiki podekscytowana pokiwała tylko szybko głową. Pocałowały mnie na pożegnanie i wyszły, a ja udałem się przed monitor gdzie podłączyłem się do kamery z domu sąsiadów. Od razu zauważyłem, że Ania podłączyła aż trzy kamery w sypialni, tak że z każdej z nich był idealny widok na wielkie łóżko oraz mikrofon do podsłuchiwania. Dodatkowo po jednej kamerce umieściła w salonie i łazience. Na pierwszej z nich zauważyłem po chwili wchodzące dziewczyny. Wiki ubrała się w strój uczennicy, z podkolanówkami i krótką spódniczką, co zrobiło na Ani łatwo zauważalne wrażenie. Ona sama miała czarny strój ze skórzanymi spodniami, dużym dekoltem i mocny makijaż, a Monika lekką sukienkę podkreślającą jej piękny biust i zgrabne nogi.  Panie napiły się wina i Monika pokrótce opowiedziała o życzeniu Wiki, co wywołało u sąsiadki spory entuzjazm. Uścisnęła ją mocno i popytała trochę jak daleko może się posunąć oraz ustaliła słówko, które Wiki ma wypowiedzieć jeśli będzie się czuła niekomfortowo. Porozmawiały jeszcze chwilę o różnych rzeczach, ale niedługo potem Ania stwierdziła, że nie wytrzyma już oczekiwania i zaprosiła panie do sypialni.

    Tam od razu weszła w rolę na wieczór.

    – Rozbieraj się gówniaro! – krzyknęła na Wiki i wymierzyła jej soczysty policzek. – Będziesz dzisiaj naszą dziwką, na każde skinienie masz nadstawiać dupy i wylizywać nasze dziury, rozumiesz to, ty kurwo?!

    – Tak, proszę pani – odparła potulnie kuzyneczka, drżącymi rękami rozpinając bluzkę i zdejmując spódnicę. Kiedy stanęła naga, Ania podniosła z szafki dwie szpicruty. Jedną z nich wręczyła Monice, a drugą wskazała na łóżko.

    – Najpierw musimy upewnić się, że jesteś dobrą szmatą i przygotować na ostre ruchanie. Oprzyj się i wypnij dupę w moją stronę! – Wiki posłusznie nadstawiła tyłek chwytając się rękami krawędzi łóżka. Ania podeszła i wrzasnęła:

    – Źle! Masz pojęcie co robisz, suko? Ręce niżej, tyłek wyżej, rozchyl się! –

    Po czym strzeliła ją kilka razy dłonią w pośladki i przywiązała ręce nastolatki do wystających z łóżka uchwytów. Potarła mokrą cipkę Wiki przez chwilę, a potem wsadziła jej do ust mokrą od własnych soków dłoń, prawie ją dławiąc.

    – Teraz lepiej. Jesteś na naszej łasce szmato i nie myśl że posłuchamy twoich błagań o litość, zaraz spierzemy ci dupsko tak, że przez miesiąc siadając będziesz pamiętać kim są twoje panie! – krzyknęła i strzeliła mocno Wiktorię w pupę szpicrutą. Ta zawyła krótko, ale zacisnęła zęby, kiedy po pierwszym razie posypały się kolejne. Obie kobiety lały ją bez litości po gołym tyłku, od czasu do czasu jeżdżąc końcówką po nabrzmiałej cipce, co wywoływało u dziewczyny spazmy rozkoszy. Monika z Anią rozebrały się do bielizny, w międzyczasie całując się intensywnie na oczach związanej Wiktorii, której pośladki nabrały już jaskrawoczerwonego koloru.

    – No! Myślę że jej dupsko jest już gotowe – stwierdziła Monika oceniając fachowym wzrokiem czerwone pręgi. – Co, szmato? Jesteś gotowa na rżnięcie dupska?

    – Tak, moja pani.

    – To się dopiero okaże – stwierdziła Ania i z szafki wyjęła tym razem dwa duże strapony. Kobiety zapięły je sobie nawzajem rozbierając się przy tym do naga i podeszły do Wiki. Ania odwiązała ją, strzelając ją jeszcze raz dla pewności w twarz, po czym szarpnęła za piersi i ustawiła na klęczkach.

    – Ssij dziwko! – z tymi słowami wpakowała strapon w usta Wiktorii, która zaczęła posłusznie obciągać gumowe dildo. Monika w tym czasie ustawiła się za nią i wpakowała jej swojego sztucznego kutasa w cipkę, naciskając na obolałe pośladki co wywołało u kuzynki jednocześnie spazm bólu i rozkoszy. Ruchały ją tak chwilę, po czym podniecona potężnie Ania odpięła dildo i nadstawiła się młodej do wylizania.

    – Dobrzeeee, wyliż swoją panią, ooooooch, taaaak, ooooch – stękała, a po chwili przewróciła Wiki na plecy i usiadła jej pupą na twarzy. Do ręki wzięła obrotowy wibrator, który włączony przytknęła sobie do cipki. Ruchająca cały czas Wiktorię Monia pochyliła się do przodu i kobiety pocałowały się mocno. Ania z językiem Wiki w dupie doszła bardzo szybko i zaraz po tym usadziła jej na twarzy Monikę , której z kolei kuzynka lizała cipkę. Moja żona pieszczona w ten sposób również nie potrzebowała wiele czasu na dojście do finału. Ania popatrzyła na gołą, dyszącą i czerwoną na twarzy Wiktorię i powiedziała:

    – A teraz nadstaw dupę dziwko, należy ci się ostre pierdolenie. –

    Nie wiedzieliśmy czy Wiki ma już za sobą jakiekolwiek analne doświadczenia, ale naszej sąsiadki kompletnie do nie interesowało. Przypięła sobie z powrotem strapon, niedbale wylała na niego trochę żelu, po czym mocnymi ruchami ułożyła młodą na plecach i zadarła jej nogi. Monika w przypływie opiekuńczości w ostatniej chwili podłożyła poduszkę pod jej czerwony od uderzeń tyłek, po czym Ania wjechała w niego bez litości. Wiki zawyła rozdzierająco, co spotkało się jednak z kompletnym brakiem reakcji u blond dominy. Zaczęła pierdolić dupę młodej kochanki z potężną siłą, a moja żona położyła się obok i przytknęła jej wibrator do cipki. To prawie momentalnie wywołało u Wiki całkowity odlot. Zaczęła trząść się i spazmować miotana po łóżku gigantycznym orgazmem. Kobiety trzymały ją, aż przestała się rzucać i osunęła się na pościel kompletnie wyczerpana, po czym Monika pochyliła się nad nią i długo, namiętnie pocałowała. Ania uśmiechnęła się i wyszła z roli dominy pytając troskliwie Wiktorię, czy dobrze się czuję i czy nie przesadziły w żadnym momencie, ale Wiki westchnęła tylko z rozkoszą i wymruczała, że dokładnie o czymś takim marzyła.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Falco
  • Spotkania z kuzynka, odc. 1

    To były czasy, kiedy byłem młody. Mój penis był cieniutki, choć długi i jeszcze bez włosków. W sąsiedniej klatce mieszkała babcia, po jej śmierci przyprowadziła się tam starsza kuzynka. Było ono nieduże. Salono-kuchnia, łazienka i mały pokoik do spania. Były wakacje, więc kuzynka poprosiła mnie o pomoc w odnowieniu mieszkania. Obiecała sypnąć trochę groszem. Nie był to ciężkie prace. Głównie odmalowanie ścian, trochę porządków i drobnych napraw. Zjawiłem się u niej popołudniem, jak wróciła z pracy. Sprawnie omówiliśmy plan działania. Odsunęliśmy szafki i łóżko. Ja nazajutrz miałem skoczyć po folie, gąbki i wałki. Farba była przygotowana. Wpadłem rano, była jeszcze w bieliźnie. Jak to kuzynka, nie zmieszała się. Na jej widok drgnęło w moich spodenkach. Zauważyła to i stwierdziła, że jestem młodzieniaszek. Odparłem, że jej dupcia jest podniecająca. Uśmiechnęła się, zakręciła nią i poszła się ubrać. Po jej wyjściu zabrałem się do pracy. Najpierw zabezpieczenie, potem umycie ścian. Zakrywając komodę folią, coś mnie tknęło. Wysunąłem szuflady, by zobaczyć, co w nich trzyma. Z przodu była zwykła bielizna, głębiej koronkowa. Przeglądałem powoli, starając się odkładać na swoje miejsce. Mój kutas już stał. Postanowiłem sobie zwalić. Wchodząc do łazienki, potrąciłem kosz na pranie. Przewracając się wypadły z niego dwie pary majtek. Ooo, używane. Powąchałem je. Czuć cipką. Ściągnąłem gacie i usiadłem. Jedne majteczki na kutasa, drugie przy nosie. Długo waliłem. Całe szczęście, że wtedy jeszcze nie miałem spermy. Po orgazmie zabrałem się do pracy. Taka motywacja to skarb. W międzyczasie skoczyłem do domu na obiad. Po nim wróciłem i zajrzałem do kosza na pranie. Niestety nic ciekawszego tam nie było. Tylko te majteczki. Teraz zwaliłem w drugie. W tym dniu umyłem cały pokój z farby, ale było trochę poprawek w ścianach. Po powrocie kuzynka chciała wziąć prysznic, ale jeśli ma trochę się spocić to stwierdziła, że nie ma sensu. Przebrała się w domowe ciuchy. Po chwili zauważyłem, że nie ma stanika. Pogadaliśmy trochę i pokazała mi jak zaszpachlować nierówności w ścianie. Byłem pod jej wrażeniem, że zna się na takich rzeczach. Jak wujek jest budowlańcem, to trochę liznęła prac. Popatrywałem jej wybijające się sutki. Nie uszło to jej uwadze. Tym bardziej że znów miałem twardo w spodenkach. Stanęła przede mną i zapytała wprost: “Co cię bardziej podnieca. Moje sutki czy dupcia?”. Oniemiałem. Popatrzyłem na nią i stwierdziłem, że bardziej dupcia. “Jak chcesz” rzekła i ściągnęła spodenki. Była w majteczkach. Dosyć wykrojonych na pupie. “Teraz twoja kolej” powiedziała i ściągnąłem spodenki. Moje bokserki się naprężyły. Podeszła do mnie i naciągnęła w pasie gumkę. Zerknęła. “Milutki” stwierdziła. “Pokażesz go?”. Byłem zakłopotany, ale jak, ale co. Kusiła mnie, że też się rozbierze. Zachęcająco ściągnęła koszulkę i ukazała swoje małe, ale ładne piersi. Nie protestowałem. Już byłem nagi, ona powtórzyła działanie za mną i jak gdyby nigdy nic, zabrała się dalej do pracy. Mój mały cały czas stał, gdy skakałem z kubeczkiem i szpachelką, by zagipsować dziurki w ścianach. “Ładnie zapełniasz dziurki” uśmiechnęła się. “Taki mały a jaki dobry. Masz doświadczenie?” Odrzekłem, że nie, ale jest dobrą nauczycielką. Poszła do łazienki, przyniosła duży ręcznik i rozłożyła go na kanapie w salonie. Na chwilkę znów do sypialni i przyniosła tubkę kremu. Chwyciła mnie za rękę i poprowadziła w stronę kanapy. Wycisnęła trochę przezroczystego kremu na rękę i nasmarowała mi kutasa. Potem uklękła na ręczniku i nałożyła krem w okolice pupy, nawet lekko wciskając paluszkiem. “To jest twoja dziurka. Zapchaj mi ją delikatnie.” rozkazała. Rozchyliła uda, moim oczom ukazała się piękny odbyt. Dziureczka nieduża, ciemno-różowa. Przybliżyłem się i nieśmiało skierowałem kutasa w tym kierunku. Delikatnie naciskałem. “Nie bój się, delikatnie spróbuj wejść”. Po chwili udało mi się. “Teraz lekko do przodu i do tyłu lub kołysz nim. Nie lubię wyciągania i wkładania” powiedziała. Starałem się zastosować do jej słów. Na początku stres przewyższał, ale po paru chwilach i dołożeniu kremu szło całkiem dobrze. Stękała, a ja cieszyłem się, że mój kutas jest naprężony. Po dwóch minutach przyciągnęła moją pupę do siebie. Wszedłem w nią głębiej. Poruszałem rytmicznie, ale spokojnie. Chwyciła moją jedną dłoń i objęła nią swoją pierś. Czułem jej twardy sutek. Ścisnąłem go i lekko pociągałem, tak jak mi kazała. Drugą ręką dogadzała sobie w łechtaczkę. W tym czasie potrafiłem długo walić konia, ale przy włożeniu w dupkę i jej postękiwaniach mój kutas wytrzymał tylko kilka minut i długo pulsował. Poczuła to, przyśpieszyła ruchy i kiedy byłem już po, ona dostała orgazmu. Czułem, jak odbyt ściska mojego kutasa. Po wszystkim stwierdziła, że byłem dobry, ale coś krócej niż obiecywałem. Przyznałem się, że to przez jej majteczki i opowiedziałem, co dzisiaj zrobiłem. Uśmiechnęła się i zapowiedziała karę. Na ten dzień skończyliśmy, kolejny dzień to kolejne prace i być może też i przygoda…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Bieganie

    Poznałem Ją podczas zawodów dla amatorów biegaczy. Po ponad 40km przełajowego biegania po lasach, górach i łąkach byliśmy na mecie. Ja 15 z mężczyzn, Ona druga wśród kobiet. Już na trasie, biegnąc i wypluwając płuca znaleźliśmy chwilę by rzucić kąśliwą uwagę i szelmoski uśmiech. 

    Była niska, może 155cm do tego szczupła z krągłym tyłkiem, wyrzeźbionym kaloryferem, małymi lecz sterczącymi cyckami. Miała ogromny tatuaż na nodze, i jak się później okazało na piersi i nad cipką. Jak je odkryłem? 

    Po zawodach podszedłem do Niej. 

    Hej, niezły wycisk co? Zapytałem 

    Oj tak, ale ja to  uwielbiam. Odpowiedziała i jednocześnie zdjęła chustkę z głowy, wylała się kaskada rudych prawie czerwonych włosów. 

    Jak wracasz? Zapytałem i poczułem lekkie napięcie w ciasnych spodenkach, gdy zauważyłem że jej sutki mocno prześwitują przez jej bluzkę. 

    Chyba pieszo do najbliższego przystanku, potem pociągiem. Odpowiedziała z lekkim zrezygnowaniem w głosie. 

    Jestem Tomek, powiedziałem wyciągając rękę. Kasia, odpowiedziała i mocno uścisnęła moją dłoń. 

    Skoro już się znamy może Cię podrzucę? Jestem tu autem… Zaproponowałem i ukradkiem spoglądałem na jej sutki. 

    Chętnie! Odpowiedziała entuzjastycznie.

    W samochodzie śmierdziało okrutnie. Oboje byliśmy brudni i spoceni. Droga zajęła nam ponad godzinę, Kasia nadawała jak najęta a ja spoglądałem od czasu do czasu na jej uda i nadal widoczne sutki. 

    Mieszkałem bliżej, Kasia miała jeszcze ok 15 km do domu gdy zaproponowałem żeby weszła i jak się ogarniemy odwiozę ją dalej, albo od razu albo rano jak wypoczyniemy. 

    Zgodziła się. Kątem oka dojrzałem jak spogląda na mnie i lekko przygryza wargę. 

    Zajechaliśmy pod moje mieszkanie. Kasia wzięła plecak i poszła za mną do windy. Jadąc windą śmialiśmy się i gadaliśmy bez przerwy. W mieszkaniu zaproponowałem jej czysty ręcznik i prysznic. 

    Gdy skończyła się kąpać, ja zrobiłem to samo. Wyszedłem owinięty tylko w ręcznik. Kasia siedziała na kanapie w samych kusych bokserkach i … Mojej bluzie. Dużo za dużej na jej szczupłe ciało. 

    Usiadłem obok i spojrzałem na nią. 

    Hej… Powiedziała i zbliżyła się lekko . Pożyczyłam bluzę… Dodała i położyła swoją drobną dłoń na moim kolanie..

    Widzę. Odpowiedziałem i przesunąłem ręką po jej udzie. 

    Dwie sekundy później, Kasia klęczała na kanapie wypinając swój kształtny tyłek w stronę okna i wsadzała sobie mojego kutasa w usta. Dłonią spierała się o moje udo drugą zaś waliła mi kutasa, jednocześnie ssąc go i liżąc. 

    Chwyciłem ją, położyłem się na plecach i pociągnąłem za krągłe biodra, miałem jej cipkę ubraną w bokserki tuż nad twarzą. Spojrzałem w dół i widziałem tylko rude mokre włosy unoszące się i opadające, gdy z zapałem godnym aktorki porno, obrabiała mi kutasa. Zdjąłem jej bieliznę i zacząłem od razu lizać jej już i tak mokrą cipkę. 

    Smakowała idealnie. Młoda, różowa mokra cipka. Ogolona na gładko. Kasia jęczała z moim kutasem w ustach, w pewnej chwili wyjęła go i usiadła odchylając się do tyłu i ruszając biodrami rytmiczne, zaczęła dochodzić. Po kilku ruchach języka krzyknęła głośno i opadła niżej siadając na mojej Twarzy swoim tyłeczkiem. Wtedy mój język trafił na jej drugą dziurkę. 

    Nie wiedziałem, czy to lubi czy nie ale zacząłem ją lizać i lekko wpychać język do środka. Kasia zastygła w bezruchu dysząc i lekko piszcząc.

    Oh zerznij mnie w końcu. Wyjęczała. 

    Chwyciłem ją za biodra i położyłem obok, wstałem i ze stojącym kutasem który ma dumne 21cm, spojrzałem na drobną rudą dziewczynę. Prężyła się na kanapie, oparta plecami o oparcie, z szeroko rozchylonymi nogami, jej Cipka błyszczała i czekała na kutasa. 

    Schyliłem się i podniosłem ją jak piórko, objęła mnie nogami ręce zarzuciła na szyję. Nakierowałem kutasa na jej cipkę i wsunął się powoli do połowy. 

    Była bardzo ciasna ale idealnie mokra więc wśliznąłem się cały po kilku lekkich pchnięciach. 

    Gdy już po same jaja byłem w tej drobnej rudej suce, szeptałem jej sprośne teksty do ucha a z każdym kolejnym,  jej ciało drżało i paznokcie drapały moje plecy. 

    Kasia zaczęła ruszać biodrami oczekując rżnięcia. Ja postanowiłem zrobić to w sypialni. Nadal będąc w niej przeniosłem ją z salonu , czując przyjemne ocieranie za każdym razem gdy stawiałem krok. 

    W sypialni położyłem ją na plecach na dużym łóżku. Chwyciłem za kostki i zacząłem powoli ją posuwać, przyspieszając miarowo, patrzyłem jak jej niewielki biust faluje, tatuaże przykuwały moją uwagę podniecając mnie dodatkowo. 

    Odwróciłem ją na pozycję pieska, była uległa, mogłem z nią robić co chciałem byle czuła kutasa w cipce. 

    Wypięty idealny tyłek, małe zagłębienia w dole pleców, twarz na łóżku i dłonie rozchylające pośladki bym wszedł jak najgłębiej. Zacząłem czuć że zbliżą się mój wytrysk ale nie chciałem jeszcze kończyć zabawy. 

    Kasia doszła przy intensywnym zapinaniu, i wtedy zrobiłem chwilę przerwy. 

    Nadal wypięta leżała i dyszała lekko . Podszedłem do szafki i wyjąłem lubrykant.

    Nie wiem czy był potrzebny, była mokra i napalona. 

    Nasmarowałem dłoń i wysunąłem w nią trzy palce. Później cztery, zacząłem energicznie ruszać nimi w dół i w górę aż zaczęła krzyczeć że mam przestać, nie przestałem. Chwilę później z jej cipki trysnął jej pierwszy wytrysk.. wtedy popchnąłem ją na łóżko. 

    Chyba lubi w tyłek pomyślałem, i skierowałem swojego kutasa prosto w jej dupkę. Była cholernie ciasna ale udało się wcisnąć żołądź. Potem kolejne centymetry wsuwały się i znikały ciasno opięte. Kasia milczała zagrażając pościel. 

    Chwilę później już była rozciągnięta i nadawała się do ruchania, posuwałem ja tak od góry i wysapałem, że dochodzę. W tym momencie Kasia wyśliznęła się i z zadziwiająca siłą rzuciła mnie na łóżko. 

    Wsadziła sobie mojego kutasa do ust potem do gardła aż połknęła całego. 

    Wtedy się spuściłem. Czułem ze kilkudniowy zapas spermy strzela głęboko a ta ruda wariatka wszystko połyka. Jęczała i krztusiła się połykając każdą krople spermy. Mocno ssała go gdy wyjmowała z ust tak ze był lekko tylko wilgotny. 

     

    Dzięki, wydyszała i poszła pod prysznic. 

    Gdy poszedłem za chwilę po niej zauważyłem że skierowała strumień prysznica na swoją cipkę i masturbuje się w najlepsze. 

    Kasia nie wiedziała, że w całym mieszkaniu mam ukryte kamerki. 

    Cdn. 

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tom7
  • Trio w czasie lunchu

    Prowadziłem normalne życie. Dom – Praca – Dom… W domu żona i małe dziecko. W pracy spokojnie. Z mojej miejscowości pół godziny do wielkiego miasta. W pracy miałem koleżankę z czasów szkoły średniej. Znaliśmy się średnio, ale trzymaliśmy się razem w gronie znajomych i czasem spotykaliśmy na imprezach. Każdy prowadził swoje życie. Nie pasowaliśmy do siebie, mimo wielu wspólnych tematów do rozmów. Cóż, każdy ma inne podejście do życia. I tak czas mijał. Pewnego razu koleżanka, która mieszkała niedaleko pracy poprosiła mnie o przykręcenie karniszy. A że była w ciąży, to wolała nie skakać po drabinie. Jej mąż pochodził z innego województwa i obecnie był w trakcie przenosin do nowego oddziału. Jeden tydzień pracował tu, drugi w tamtym mieście. Był bardzo ciepły wiosenny dzień. W czasie lunchu wyskoczyliśmy z pracy do jej domu. Powiedziałem, że ma fajnie bo w czasie przerwy może wyskoczyć do domu coś zjeść, odpocząć. Ona odpowiedziała, że woli raczej jak jej mąż też ma przerwę wtedy mogą się pobzykać. To taki niby żart. Odpowiedziałem, że też muszę spróbować. Tylko, że zanim dojadę, pobzykam i wrócę to przerwa dawno minie. Chyba, że bym miał jakąś pannę na miejscu z mieszkaniem. Zaśmiała się i dalej z uśmiechem, że może spróbuję z nimi. Z przyjemnością się zgodziłem, pod warunkiem, że będę mógł spuścić się w jej cipkę. Z takimi perwersyjnymi żarcikami przyszliśmy do jej mieszkania. Na 4-tym piętrze, bardzo gorąco. Pokazała mi w czym mam pomóc i szybko się uwijałem. Prawie jak kończyłem otarły się drzwi i wpadł jej mąż. Przywitaliśmy się. Okazało się, że mieli awarię i w tym tygodniu będzie na miejscu. Przy mnie wymieniali całusy, wyraźnie mieli ochotę na szybki seksik. Kończąc prace powiedziałem, by się nie krępowali. Objęło go kolanem, on obmacywał ją po piersiach. “Skończyłeś? To teraz do nas dołącz.” – powiedziała. Jej mąż się uśmiechnął. Szybko zrzuciła sukienkę, a my t-shirty.  Jej piękny, lekko wystający już brzuszek ciążowy był podniecający. Całowała się z mężem, a ja pieściłem ją od tyłu. Obejmowałem piersi i ocierałem majtkami o pupę. Sięgnęła do nas obu i ściągała nasze majtki. Sama też zaraz była naga. Mój członek masował jej odbyt, jego jej łechtaczkę i pochwę. Jej sutki stwardniały. Nagle złapała nas za dłonie i poprowadziła do sypialni. Mi kazała się położyć, ona tyłem do mnie, a od z przodu. Złączyła nasze penisy dłonią i nakierowałą na jej dziurkę. Mocno napieraliśmy by ją rozszerzyć. Syknęła z bólu, ale na twarzy był też grymas zadowolenia.  Leżałem i czułem na penisie jej pochwę oraz jego poruszającego się penisa. Byłem na razie pasywny. Jedynie sciskałem jej piersi. Posuwał ją mocno, pomagała sobie paluszkami na łechtaczce. Jęczała coraz głośniej. Przestała się dotykać dająć do zrozumienia mężowi by doprowadził ją do orgazmu. Przyśpieszył. Mój penis stwardniał wypełniając jej pochwę. Po kilku minutach poczułem pulsowanie i ciepło jego spermy. Wyszedł z niej, ona zeszkoczyła ze mnie i położyła się na plecach, rozwarła nogi. Chciała bym ją drugi raz doprowadził do szczytowania i wypełnił spermą. Nie trzeba było czekać. Od razu zabrałem się do pracy. Uniosłem jej nogi, złączyłem i w ciasną dziurkę włożyłem penisa. Podobało jej się bardzo. Mocno ją pociskałem, przy końcówce rozwarła nogi i docisnęła moją pupę. Chciała bym był w niej głęboko. Tak też zrobiłem. Posuwałem do końca i coraz szybciej. Nagle wykręciła ręce i wywróciła oczy. Doszła do orgazmu. To mi się podobało. Po paru chwilach ostrego posuwania wytrysnąłem mocno. Sperma wyciekała na łóżko. Mój penis mocno jeszcze stał. Wzięła nasze przyrodzenia w ręcę i masturbowała nas. Lekko zwiotczałe i obolałe, ale chętnie się poddały. Delikatnie zapulsowały i wykapały krople na jej piersi. Stwierdziliśmy, że musimy się jeszcze nieraz umówić. Szybko się umyliśmy i każdy wrócił do pracy jak gdyby nigdy nic.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Pierwsza przygoda

    Wszystkie historie, które będę opisywał zdarzyły się naprawdę. Jedyne co będzie tu zmienione to czas, miejsce akcji oraz imiona bohaterów 🙂
    Do 2017 roku wiodłem sobie spokojne życie studenta, od ponad roku byłem w szczęśliwym związku. Wszystko się zmieniło w momencie, kiedy moja dziewczyna będąc na wyjeździe poznała kogoś i mnie zdradziła. Wybaczyłem jej, jednak jakoś doszedłem do wniosku że daje mi to zezwolenie abym sam zdradzał. I tak właśnie zacząłem szeroko eksplorować świat seksu.
    Pierwszą rzeczą której chciałem spróbować był trójkąt.
    Dodałem ogłoszenia na kilku portalach, odpisywałem na te już istniejące. Tym sposobem nawiązałem kontakt z mężczyzną, którego na potrzeby tej opowieści nazwiemy Kamil. Kamil był normalnym facetem koło 40, miał żonę, dziecko, jednak też lubił sobie zrobić skok w bok. Z tego co pisał miał już kochankę – Magdę, ale ona chciała spróbować czegoś więcej. Ustaliliśmy datę spotkania oraz miejsce. Przez te dwa tygodnie chodziłem wyjątkowo podekscytowany. Wszystko się o tyle dobrze złożyło w czasie, że moja dziewczyna pojechała na święta do domu.
    Przyszedł ten dzień. Z Kamilem umówiłem się około południa w jednej z galerii handlowych w centrum miasta. Myślałem, że stamtąd udamy się do miejsca gdzie będzie czekała Magda. Właściwie to tak się stało, tylko miejscem tym był parking pod galerią. “No nieźle” sobie pomyślałem. Nie dość, że zaraz będę uprawiał seks z zupełnie mi obcą kobietą, to jeszcze będziemy to robić w samochodzie na parkingu galerii, gdzie w każdej chwili możemy zostać przyłapani. To tylko bardziej mnie podniecało.
    Dotarliśmy do samochodu Kamila i wsiedliśmy do niego. Po chwili podjechał czarny suv i zaparkował obok naszego auta.
    – To Magda, jak zwykle spóźnialska – powiedział Kamil, po czym udaliśmy się do jej samochodu. Bohaterka tej opowieści usiadła na tylnych fotelach swojego samochodu i ściągnęła z siebie płaszcz, pod którym skrywała elegancką obcisłą spódnicę oraz białą koszulę z kilkoma rozpiętymi guzikami. Widok był boski. Za Magdą podążył Kamil, a ja poszedłem na przód.
    Magda miała na oko 40 lat, była blondynką średniego wzrostu, bardzo ładna z twarzy, duże piersi, może miała kilka kg więcej, ale jakby je straciła to odebrałoby to jej uroku. Była typem takiej seksownej sekretarki. Odkąd wsiadłem do auta, czułem jakiego drągala mam między nogami i nie musiałem długo czekać by go uwolnić. Była mocno napalona, nie bawiąc się w żadne pocałunki ani pieszczoty, rozpięła Kamilowi rozporek, obsunęła spodnie i pewnie chwyciła ustami jego już sterczącego kutasa. Prawą ręką sięgnęła na fotel kierowcy, gdzie ja wiedząc co się szykuje, czekałem już z opuszczonymi spodniami i bokserkami. Jej dłonie były zimne, co tylko potęgowało doznania. Rytmiczne ruchy głowy i języka Magdy tak się podobały Kamilowi, że długo nie wytrzymał. Wzięła jego pałę tak głęboko jak tylko się dało i nie uroniła ani jednej kropli z jego wytrysku.
    – Dobra panowie, upewnijcie się, że nikt nie idzie, podwijajcie spodnie i zamiana miejsc.
    Jak powiedziała tak zrobiliśmy. Mimo południa, w tej części parkingu nie było dużego ruchu, co nas cieszyło. Wskoczyłem na tył i akcja nabrała obrotów. Magda już całkowicie rozpięła koszulę oraz ściągnęła stanik, by po chwili mój kutas znalazł się pomiędzy jej dorodnymi piersiami. Jakie to było cudowne. Nakierowała mają dłoń na swoje krocze, jej koronkowe majtki były wilgotne. Zacząłem pieścić jej łechtaczkę, po czym odsunąłem koronkę na bok i wsadziłem w jej mokrą cipkę dwa palce. Jęknęła głośno. Na wdzięczność z jej strony nie musiałem czekać długo, po masażu piersiami postanowiła pokazać co potrafi jej język. Nikomu w sumie nie było wygodnie, ale cała przyjemność to wynagradzała.
    – Kamil, jesteś już gotowy? – spytała
    – Niestety dzisiaj coś niedomagam kochana
    – Nie obrazisz się jeśli trochę po nim poskaczę?
    – Coś Ty, korzystaj póki młody daje radę.
    Słysząc tą wymianę zdań, długo się zastanawiać nie musiałem i założyłem prezerwatywę, którą miałem w kieszeni. Magda się odsunęła, tak bym mógł wygodnie usiąść, po czym wskoczyła na mnie. Palcami przesunęła koronkę zasłaniającą wejście do jej jamy rozkoszy i nabiła się głęboko. Zaczęliśmy się całować, dłońmi pieściłem jej piersi. Już w tym momencie wiedziałem, że długo nie wytrzymam, ale odciągałem swój wytrysk jak najbardziej w czasie się tylko dało. Jak pieściłem ją palcami, czułem że jest ciasna, ale teraz odczułem to w pełni. Rytmicznie unosiła swoje biodra i opadała nimi, dysząc głośno. By spotęgować doznania, pośliniłem palec wskazujący i powoli wsunąłem go w jej tyłek. Jęki były jeszcze głośniejsze. Większość z Was pewnie kojarzy scenę z Titanica z zaparowanymi szybami – tu było tak samo. Gdy myślałem, że to ja dojdę pierwszy, ona mnie jednak wyprzedziła. Czułem jak zaciskała z rozkoszy swoje mięśnie na moim kutasie, jak cała pulsowała i drżała. Powiedziałem, że też dochodzę. Zeszła ze mnie, ściągnęła gumkę i zaczęła ssać. Długo czekać nie musiała, aby jej usta wypełniły się moją spermą. Mimo, że już skończyłem, ona ciągnęła dalej, pieszcząc przy tym moje jądra. Poczułem jak dreszcz przeszywa moje ciało i ponownie eksplodowałem, chociaż mało już czym, bo wszystko Magda zdążyła wyssać. Nie sądziłem kiedykolwiek, że osiągnę podwójny orgazm, ale tak się właśnie stało.
    Spojrzała na zegarek i powiedziała że musi już wracać do pracy. Ubraliśmy się i przeszliśmy do naszego samochodu. Magda po ubraniu się, przetarła zaparowane szyby, wysłała nam po całusie i odjechała. To był w sumie pierwszy i jedyny raz z Magdą..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomek Nieznany

    Moje pierwsze opowiadanie i właściwie początek przygody z rozpustnym światem seksu. Sukcesywnie będę opisywał swoje kolejne przygody

  • Spotkania z kuzynka, odc. 2

    Następnego dnia z ochotą pobiegłem do kuzynki. Zastałem ją tuż przed wyjściem. Dzisiejsze prace to zagipsować resztę nierówności i wyszlifować. Do tego przeczyszczenie drewnianych listew i kawałka podłogi. Uprzedziła mnie od razu, że będzie nieco później, bo musi zrobić małe zakupy. Przebrałem się w robocze ciuchy i wszedłem do sypialni. Przy oknie stał mały stolik z karteczką. Podszedłem bliżej i przeczytałem jej treść: “Zostawiam ci moje koronkowe majteczki. Przespałam się w nich w nocy i puściłam soczki. Wykorzystaj je dobrze. Miłej pracy.” Patrzę, a pod drugą kartką znajdowały się czerwone majtki. Od razu użyłem je do walenia kutasa. W kroku były białe od jej soczków i pachnące cipką. Jeszcze lekko wilgotne. To dodało mi energii. Pracowałem jak najęty. Jeszcze przed obiadem znów zrobiłem sobie dobrze. Do popołudnia wolałem się wstrzymać. Ciekawy byłem, co wymyśli kuzynka. Wróciła, jak wszystko było już zrobione i posprzątane. Siedziałem w spodenkach na kanapie i klikałem z nudów na pilocie. W tej telewizji nic nie ma. Wrzuciła zakupy do lodówki i zrobiła przegląd moich prac. Była bardzo zadowolona. Dzisiaj był upał, więc postanowiła wziąć prysznic. Rozebrała się przy mnie do naga, mną też się zajęła i zaprowadziła do łazienki. Poprosiła o umycie pleców. Delikatnie od góry masowałem jej ciało, schodząc niżej. Nie protestowała. Długo szorowałem jej pośladki i masując odbyt. Później odwróciła się i kazała mi umyć swoje piersi. Następnie na moje palce dała kilka kropel płynu do higieny intymnej i poprosiła o umycie dziurki. Z przyjemnością i dreszczykiem to wykonałem. Mój kutas mocno sterczał przez cały czas. Spłukała się. Przytuliła moją głowę do piersi. Miałem je ssać i przygryzać. Troszkę nieporadny wówczas, ale wprowadzałem jej uwagi w życie. W tym czasie pieściła swoją dziurkę. Rozszerzyła nogi i sprowadziła mnie na kolana. Teraz językiem wylizywałem jej łechtaczkę. Jej cipka była nieduża, ale łechtaczka przy podnieceniu mocno odstawała. Była dosyć gruba i wystawała zza jej warg sromowych. Delikatnie ssałem i lizałem jej krocze. Wytarliśmy się szybko i poszliśmy do salonu. Położyła się, a ja nad nią w pozycji 69. Ssałem jej cipkę, a ona bawiła się moim sterczącym kutasem. Gdy ściągnęła napletek i wylizywała, szybko doszedłem do rozkoszy. Nie zdążyła jeszcze dojść i pomogła sobie paluszkiem. Znów była lepsza ode mnie. Dlatego da mi karę. I to podwójną. Wiem jedynie, że będzie mi waliła przez cały dzień. Oj, cieszyłem się na taki dzień, mimo iż wiedziałem, że mój kutas będzie potem obolały. A druga kara będzie niespodzianką.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Ciekawe jak to bedzie?

    Kolejna historia będzie trochę inna. Poznawanie siebie i swojej seksualności jest naprawdę ciekawą sprawą. Nawet jeśli uważa się, że jest się osobą 100% hetero.

    Cały ten wątek zaczął się od posiadanych w nocnej szafce zabawek erotycznych. Metalowy plug, żelowe plugi różnej długości i grubości, żelowe dildo. Nigdy nie czułem pociągu do facetów, a sama myśl o tym mnie obrzydzała. Do czasu…
    Tak więc mając te zabawki, które do tej pory wypełniały tylko moją dziewczynę, zacząłem sam się nimi bawić. Trochę żelu, delikatne pieszczenie odbytu, lekki nacisk i… Oh! Nowe uczucie. Zimny, metalowy korek wszedł do mojego tyłka. Sama jego obecność nie podniecała mnie, Dopiero gdy wkładałem go i wyjmowałem robiło się przyjemnie. Potem to samo robiłem z żelowymi korkami o różnych strukturach, gdzie każde zagłębienie dawało więcej przyjemności.
    Odkryłem stymulację prostaty.

    Leżałem nagi na łóżku, od kilku dni nie trzepałem, więc byłem tym bardziej napalony. Przyszła pora na spróbowanie żelowego dildo. Długie na ok 20 cm, średnicy obranego banana. Wiedziałem, że to i tak więcej niż brałem do tej pory, więc zabawę zacząłem od metalowego korka. Samo włożenie wystarczyło, aby moje przyrodzenie urosło do maksymalnych rozmiarów. Gdy czułem, że moja dziurka jest już rozgrzana, nałożyłem obficie żelu na dildo, trochę też między pośladki i zacząłem je wsuwać do środka. Pierwsze 5 cm weszło bez problemu, zastanawiałem się ile wejdzie maksymalnie. Po mniej więcej połowie czułem opór i sprawiało mi to ból, więc nie posuwałem się dalej, tyle wystarczyło aby było przyjemnie. Zacząłem rytmicznie je wsuwać i wysuwać. Stymulacja odbytu była bardzo przyjemna, a jeszcze przyjemniejsze było miejsce tam w środku, którego dotknięcie powodowało przejście przyjemnego dreszczu. Z pozycji leżącej przeszedłem w siedzącą – tak jakbym kogoś ujeżdżał. Jedną ręką przytrzymywałem dildo i skakałem po nim. Czułem, że teraz wchodzi coraz głębiej. Dobrze, że byłem sam w domu, bo z tej przyjemności zacząłem jęczeć. Z każdym uniesieniem bioder czułem, że jestem coraz bliżej wybuchu. O tak! Krzyczałem wręcz, fala ciepła przeszła przez moje ciało. Wiedziałem co zaraz nastąpi. Wolną ręką chwyciłem przygotowany wcześniej ręcznik papierowy, drugą puściłem dildosa i zacząłem ostro trzepać. Wystarczyło kilka ruchów i wytrysnąłem dużym strumieniem ciepłej i gęstej spermy. Odbyt zaciskał się rytmicznie na gumowej zabawce, a w tym samym rytmie kutas pulsował nieustannie przez pół minuty i wydobywał z siebie resztki soków. Serce mi waliło. Padłem ze zmęczenia. Leżałem tak z 15 minut, w bezruchu, z wsadzonym do połowy długości żelowym penisie. Nie byłem w stanie się ruszyć. Zdecydowanie to był najlepszy orgazm w moim życiu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomek Nieznany
  • Przylapany przez dziewczyne

    Jestem Filip, mam 18 lat. Od kilku miesięcy jestem w związku z Wiktorią. Również ma 18 lat, jest szczupłą blondynką o niebieskich oczach oraz ma paznokcie u stópek pomalowane na przemian na żółto i niebiesko. Damskie stopy podniecają mnie od 11 roku życia po tym, jak przypadkowo odkryłem filmiki z fetyszami stóp w internecie. Chciałbym bardzo adorować stópki mojej dziewczyny, ale bałem się jej o tym powiedzieć, że mnie to podnieca.

    Prawie każdy mój dzień zaczynał się poranną masturbacją do filmów z dominacją i z fetyszem stóp. Pewnego dnia, kiedy dostałem orgazmu, była już godzina 7:47, czyli zostało 13 minut do lekcji. Szybko wtedy się ogarnąłem i dotarłem do szkoły spóźniony. Nie miałem nawet czasu na wyłączenie komputera, zatem strona z tymi filmikami była ciągle otwarta. Tego dnia w szkole umówiliśmy się, że po lekcjach pójdziemy z Wiktorką do mojego domu, gdyż starzy wyjechali na cały dzień. Po zajęciach chwilę sobie pospacerowaliśmy. Wiktoria miała na sobie Vansy i stopki. Uwielbiam to połączenie. Zawsze marzyłem o tym, bo móc powąchać jej buty i skarpetki. A te Vansy to bym jeszcze chętnie wyczyścił językiem. Doszliśmy do klatki mojego bloku. Przepuściłem ją w drzwiach, bo przecież dziewczyny mają pierwszeństwo. W domu mieliśmy sobie pograć na konsoli. Powiedziałem Wiktorce, aby weszła do mojego pokoju i włączyła grę. Ja musiałem na chwilę udać się do łazienki. I wtedy właśnie wydarzyło się coś, przez co moje plany spędzenia popołudnia z dziewczyną się zmieniły na o wiele lepsze. Zapomniałem o włączonym komputerze ze stroną pornograficzną z fetyszami. Wróciłem z łazienki i udałem się do pokoju. Zobaczyłem Wiktorię siedzącą przy komputerze i przeglądającą tę stronę. Zaniemówiłem, a ona zapytała mnie się “Ty to oglądasz?”. Ja po prostu powiedziałem “Tak” i nie wydusiłem z siebie ani słowa. Wiktoria kazała mi się położyć na łóżku.

    – No to teraz się zabawimy – powiedziała Wiktoria, po czym usiadła na mnie. Miała jeszcze na sobie Vansy – Powiedz mi, masz fetysz stóp?

    – Tak.

    – A nie chciałbyś zabawić się moimi stopami?

    – Bardzo, ja marzę o tym!

    – To mogłeś mi wcześniej o tym powiedzieć, skarbie.

    Wtedy zdjęła buty, wyciągnęła z nich sznurówki i przywiązała mnie nimi do obręczy łóżka. Przystawiła mi swoje stopy w skarpetkach do nosa i powiedziała “Wąchaj”. Kiedy to robiłem, nie ukrywała swojego zadowolenia. Następnie kazała mi zębami ściągnąć jej skarpetki ze stóp i musiałem wąchać podeszwy jej gołych stóp.

    – Podoba ci się to?

    – Mhm – odpowiedziałem, nadal wąchając.

    Po kilku minutach wstała i robiła mi trampling, opierając ręce na ścianie. Deptała mnie po całym brzuchu, a także stała na twarzy. Stanęła na klatce piersiowej jedną nogą, a drugą stopę wpychała mi w usta. W ten sposób ssałem każdą ze stóp na zmianę. Potem stanęła jedną stopą na brzuchu w okolicy pępka, a drugą stopą dotykała mojego penisa. Cudowne uczucie to było, nie zapomnę go nigdy. Wtedy właśnie moje marzenia z wyobraźni zamieniły się w rzeczywistość. Wiki usiadła obok mnie, położyła stopy na twarzy i kazała je lizać. Wtedy po raz pierwszy mogłem coś takiego doświadczyć. W tym czasie ona ściągnęła mi spodnie oraz bokserki i zaczęła mnie masturbować. Robiła to cudownie, bo raz zwalniała, raz przyspieszała oraz zmieniała ruchy. Robiła to naprawdę profesjonalnie.

    – Ssij każdego paluszka, kochanie – wydała mi polecenie, nie przestając mnie masturbować – Mmm, jakie to jest przyjemne uczucie, gdy czuję, jak ruszasz językiem na moich stopach.

    Następnie zapytała mnie się:

    – Chcesz się spuścić na moje stopy?

    – Tak  – odpowiedziałem, mocno dysząc z podniecenia.

    Wzięła skarpetki oraz jednego buta. Położyła skarpetki na nosie, a buta przystawiła do nosa w taki sposób, bym wąchał jego wnętrze. To był zajebisty zapach znoszonych butów, w których chodzi całe dnie, a nawet ćwiczy na WF-ie. W tym czasie doprowadzała mnie do orgazmu za pomocą stóp.

    – Dochodzisz, skarbie?

    – Mhm.

    I już wtedy doszedłem. Oddałem bardzo dużo spermy, mimo że był to mój drugi orgazm w ciągu dnia.

    – Ooh, tak. – powiedziała Wiktoria, po czym zlizała spermę ze swoich stóp i mojego brzucha.

    Rozwiązała mnie. Ja byłem w takim stanie, że nie mogłem się odezwać, to było coś nie do opisania.

    – Nigdy tego nie robiłam żadnemu chłopakowi, mam nadzieję, że ci się podobało.

    – Kochanie, jesteś cudowna – po czym dałem jej buziaka – Masz najpiękniejsze stopy, jakie zobaczyłem w życiu. Chciałbym, żebyśmy się tak bawili częściej.

    – Na pewno będziemy. 🙂

    W ramach podziękowania chciałem jej się odpłacić za tę przyjemność w moją stronę, więc zrobiłem jej minetkę

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kacper

    Opowiadanie fikcyjne.