Category: Uncategorized

  • Uzalezniony od zabaw cz. 3

    Szkoła średnia, czas pierwszych miłości i związków “poważnych”.
    Pomimo tego, że miałem taką dziewczynę, z którą byłem ponad trzy lata, nie miałem z nią żadnego seksu. Całowanie się i raptem macanie cycków i jej płaskiego tyłka do niczego więcej nie prowadziło.
    Zresztą ostatni rok tego związku to były częste kłótnie i awantury, zarówno na żywo, jak i przez telefon. Choć w tamtym czasie telefonów komórkowych jeszcze u nas nie było.

    Szybko zauważyłem dość intrygującą mnie w tamtym czasie rzecz: po każdej kłótni, gdy byłem sam ze sobą, miałem niesamowite erekcje i po masturbacji było dużo lżej. Pod koniec związku, przy okazji końca szkoły, coraz rzadziej odwiedzałem dziewczynę. I tak wiedziałem, że byłaby awantura, a ten czas, który musiałbym spędzić na przemierzaniu miasta, by do niej dojść, a po awanturze wrócić do domu nabuzowany, wolałem spędzić od razu w domu.
    Oczywiście dziewczyna nie wiedziała, że w czasie, który teoretycznie powinienem być u niej, spędzałem na swoim łóżku z twardym kutasem wyciągniętym ze spodni w jednej ręce i gazetką porno w drugiej.
    Raz zdarzyło się, że moja własna matka mnie przyłapała i to w chwili, gdy akurat miałem wytrysk nasienia…

    Oczywiście była awantura, tym razem ze strony matki. Wykrzykiwanie, że jestem niewyżytym zboczeńcem, konfiskata taśmy video, którą miałem z wypożyczalni i szlaban na wychodzenie gdziekolwiek przez kolejne 2 tygodnie, tylko szkoła i dom.
    W wypożyczalni powiedziałem, ze kaseta uległa zniszczeniu i musiałem za kasetę zapłacić, przez co moje oszczędności strasznie ucierpiały. Najbardziej wkurzało mnie to, że doskonale wiedziałem, że moja matka tę kasetę będzie oglądać i to za moje pieniądze, a ja nie będę z tego nic mieć.
    Gdy tydzień później przyszedłem do domu ze szkoły, zauważyłem w salonie włączony telewizor. Na ekranie był film porno z wypożyczalni, za który już zapłaciłem, a matki wibrator leżał na kanapie.
    Czułem się przez to dość niezręcznie, bo nie wiedziałem, co mam z tym zrobić. Uznałem, że najlepiej będzie, jeśli go schowam i udam, że go nigdy tu nie widziałem.
    Przez własną głupotę i nieuwagę nie sprawdziłem, czy moja matka jest w domu. W chwili, gdy wziąłem w rękę wibrator z kanapy, usłyszałem zza pleców stek obelg na temat tego, jakim jestem niewyżytym oblechem, co nie umie uszanować prywatności kogokolwiek i myślę tylko kutasem, a mózg mam w dupie. Matka w totalnym ataku furii wyrwała mi swój wibrator z mojej ręki, uruchomiła go na pełną prędkość i burczący sprzęt podsunęła mi pod nos mówiąc: Masz! Powąchaj sobie cipę!”
    Doszedł mi kolejny tydzień szlabanu…
    W sumie to nie za dużo przez to traciłem, bo dziewczynę widywałem w szkole, a że seksu nie uprawialiśmy, to nie było problemu. I tak nadal ulżyć mogłem sobie tylko za pomocą ręki.
    Gdy się w końcu skończył zakaz od matki, poszedłem do dziewczyny. Tym razem w rozpędzie wsunąłem ręce za jej spodnie i majtki, pomasowałem jej pośladki, co nie było też niczym nowym, bo sie zdarzało, ale jednak palcami zjechałem aż do jej cipki.
    Wyszła kolejna awantura, ja wyszedłem i kolejny raz, tym razem od dziewczyny, usłyszałem, że jestem niewyżytą świnią, a ona nie jest dziwką, co daje każdemu…
    W krótkim czasie po maturze zerwaliśmy ze sobą.

    A co z masturbacją? Przez wiele dni, będąc z dziewczyną w związku, waliłem konia do filmów porno i fotek z magazynów. Po dłuższym czasie zdałem sobie sprawę, że nigdy nie myślałem o tym, że mógłbym tak się spuścić na cycki, dupę czy twarz dziewczyny, z którą byłem. Chyba mój mózg nie uznawał jej za kandydatkę do takich zabaw w żadnym aspekcie. To dopiero miało przyjść z kolejną dziewczyną, ale o tym nie wiedziałem wtedy…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Sasiadka w potrzebie XIX (Wyladowania)

    Cała ta długa i zadziwiająca opowieść – owszem mocno działała na moją wyobraźnię, podniecała mnie, jednak czułem przy tym jakiś zawód i złość. Było po 12 w południe, miałem dzień wolny, ale miałem ogromną potrzebę rozładowania emocji, można powiedzieć, że wręcz wyżycia się. Kiedy wyszedłem od mieszkania dziewczyn, postanowiłem iść na całość i bez żadnego owijania w bawełnę wysłałem lakoniczną treść sms do Elizy, jako przywódczyni tego całego pseudo gangu młodocianych nimfomanek:

    „Cześć, napiszę wprost: potrzebuje spuścić i bynajmniej nie z tonu, masz dziś czas?”

    Wiedziałem, że na Martę i jej matkę dziś nie mogę liczyć, zresztą potrzebowałem kogoś bardziej doświadczonego i odpornego. Na odpowiedź czekałem jakieś 15 minut:

    „O której chcesz? U Ciebie na mieszkaniu? tak o 15?”

    „Jasne, dzięki”

    Szybka wymiana informacji z happy endem nieco mnie uspokoiła. Pojechałem autobusem do mieszkania, szybki prysznic, coś do jedzenia i kawa. Cieszyłem się, że uda mi się odreagować, pobawić się jej wielkim cyckami i zwyczajnie ją ostrzej posunąć. Kilka minut po 15 słyszałem dzwonek do drzwi. Już nie martwiło mnie nawet, że może mnie przyczaić sąsiadka lub jej pałająca do mnie jakimś dziwnym uczuciem jej nastoletnia córka. Otworzyłem drzwi ale ku mojemu zdumieniu, zamiast Elizy stała w nich Paula, czyli jedna z „trzech muszkieterek”, którą akurat znałem najsłabiej. Spojrzałem na nią zdziwiony do tego stopnia, że zapytała:

    „Wpuścisz mnie do środka, czy tak będziemy stać w korytarzu?”

    Otworzyłem szerzej drzwi wpuszczając ją do mieszkania. Wyglądała jak zwykle ślicznie, tlenione blond włosy z kilkoma różowymi pasemkami sięgały do dolnej linii twarzy. Ubrana w czarną koszulkę na ramiączkach z dużym logiem Jack Daniels na przodzie, bardzo krótkie czarne skórzane spodenki bogato zdobione ćwiekami, które ciasno opinały jej zgrabny tyłek, pod nimi miała rajstopy typu kabaretki w drobne charakterystyczne oczka. Na stopach czarne vansy. Styl emo zaczynał mi się podobać coraz bardziej. Już czułem jak mój członek wariuje. Uśmiechnęła się wchodząc, rzuciła niedbale w przedpokoju czarny mały plecaczek mówiąc:

    „Elizka do mnie dzwoniła, że masz tam coś ważnego do załatwienia, a ona pojechała gdzieś z matką i jestem w zastępstwie” – roześmiała się głośno, kontynuując ostentacyjnie żując gumę:

    „co tak Cię przypiliło, coś się stało?”

    „Nic się nie stało, chcesz coś do picia?” – zapytałem

    „Wystarczy woda” – rzuciła siadając na łóżku i przyglądając mi się z nieschodzącym uśmiechem na ładnej, piegowatej twarzy.

    Podałem jej szklankę. Zamoczyła usta, po jednym łyku odłożyła napój na szafkę nocną. Nie miałem zamiaru bawić się w podchody, oboje wiedzieliśmy po co tu jesteśmy, więc usiadłem obok niej i zacząłem ja namiętnie całować, jednocześnie błądząc dłońmi po jej seksownych udach. Od razu zaczęła odwzajemniać pocałunki, głośno i szybko oddychając. Odpiąłem guzik spodenek, które sama zwinnym ruchem pozbyła się, pozostając w czarnych rajstopkach kabaretkach, pod którymi widać było czarne zwykłe figi z zółtym logiem batmana na przodzie. Kiedy złapałem ją za krocze, przez podwójną warstwę materiału wzdrygnęła się z podniecenia, odsunęła głowę do tyłu mówiąc:

    „Tylko żadnego dymania w tyłek, żeby było jasne” – powiedziała z uśmiechem, znów ostentacyjnie żując gumę

    „dlaczego sądzisz, że taka mała kurewka jak Ty będzie mi narzucać co mam robić?” – odpowiedziałem

    „Bo nawet takie zwykłe kurewki jak jak czasem się buntują” – kończąc zdanie splunęła mi sfatygowaną miętową orbitką prosto w twarz, zanosząc się od śmiechu.

    Moja reakcja była natychmiastowa, nie wiem dlaczego, ale od razu wymierzyłem jej soczystego liścia prosto w twarz. W jej oczach zobaczyłem przerażenie, które jednak szybko zastąpiło podniecenie połączone z jakąś dziwną dziką żądzą.

    „Będę Cię pierdolił tak jak będę chciał, gówno masz do gadania”

    Kończąc zdanie wskoczyłem na łóżko, złapałem ją za krótkie blond włosy i bezpardonowo włożyłem kutasa w usta, rżnąc najmocniej i najgłębiej jak to tylko było możliwe. Po kilkunastu pełnych wsadach, kiedy już mocny czarny makijaż z jej oczu, spłynął wraz z łzami po policzkach, puściłem jej głowę, splunąłem na twarz schodząc z łóżka. Leżała na plech na krawędzi wersalki w taki sposób, że zwisały jej tylko kolana, lekko dotykając palcami stóp drewnianej panelowej podłogi. Nie licząc się z niczym, zwyczajnie palcami rozerwałem jej kabaretki w kroku, robiąc wielką dziurę , przesunąłem majtki w bok, splunąłem na cipkę i nie bacząc na to, że nie mam prezerwatywy, wszedłem w jej wilgotną od soków cipkę. Pierwszy ruch dawał się odczuć wyraźnym oporem, gruby kutas pomimo tego, że był nawilżony jej śliną wymieszaną ze śluzem z cipki, miał początkowe problemy aby dojechać do końca. Ale mocniejsze pchnięcie koniec końców dało zamierzony efekt. Dobijając do końca usłyszałem odetchnięcie ulgi i głośne jękniecie. Po kilkunastu dynamicznych, pełnych pchnięciach dotarło do mnie, że nie zdążyłem się zabezpieczyć, wyszedłem więc z pulsującej cipki i bez słowa zadarłem mocno jej nogi do góry, od razu przyłożyłem główkę do jej tyłka wciskając ją z całych sił, zanim zacznie protestować. Usłyszałem tylko głośne jękniecie poprzedzone piskliwym:

    „nie, nie!”

    Niestety było już za późno, ponieważ mocny napór z mojej strony dość szybko pokonał zwieracz, a kutas pomimo jeszcze większych oporów dojechał do końca jej ciasnej dupy. Spojrzałem ja jej twarz, oddychała głośno i szybko przez zaciśnięte, wyszczerzone zęby, w oczach widać było złość, ale jednocześnie sama dłonią przesunęła swoje majtki jeszcze bardziej, po czym złapała się za uda przyciągając je do swojego brzucha, aby jeszcze ułatwić mi penetrację.

    Po kilku ruchach z całych sił zacisnęła mięśnie zwieracza cedząc głośno przez zęby:

    „kończ kurwa!”

    Widok jej brudnej od makijażu twarzy, oraz efekt wywołany napięciem mięśnia sprawiły, że nie byłem w stanie dłużej tego wytrzymać, wyszedłem z niej i wystrzeliłem ogromnym strumieniem gorącej spermy wprost na jej twarz, niemal w całości ją pokrywając.

    Opuszkami czterech palców, nabrała część nektaru, wolno aplikując sobie całkiem sporą porcję do ust. Spojrzała na mnie naburmuszona:

    „Zapomnij, że go teraz wezmę do ryja” po czym wstała i chwiejnym krokiem, niczym pijana poszła do łazienki.

    Po rozładowaniu pierwszej złości, przyszedł czas na refleksje. Usiałem na wersalce, zastanawiając się czy aby nie przesadziłem, miałem jakieś dziwne wyrzuty sumienia. Może było za ostro?

    Po chwili z łazienki wróciła Paula. Twarz doprowadziła do ładu, chociaż delikatne ślady strużek makijażu dało się jeszcze zobaczyć na policzkach. Spojrzała się z uśmiechem, mówiąc:

    „jak mi zmontujesz bachora, to sam będziesz bawił, ja jestem za młoda. A rajstopy mi odkupisz” – położyła się bezwładnie na łóżku.

    Zrozumiałem aluzję, fakt, trochę popłynąłem za bardzo.

    „powinienem Cię przeprosić” – rzuciłem krótko

    „daj spokój, to tylko gra, ale teraz będzie moja runda i jesteśmy kwita”

    Poszedłem do łazienki ogarnąć się trochę. Wróciłem po 15 minutach. Paula leżała na brzuchu majdając nogami w powietrzu, w tył i w przód, na przemian i przeglądając coś w telefonie. Nie odrywając wzroku od telefonu zapytała:

    „Jak jesteś gotowy to możesz działać”

    „co masz na myśli?” – udałem, że nie wiem o co chodzi, chociaż wiedziałem doskonale

    Odłożyła telefon na bok, zsunęła podarte rajstopy wraz z majtkami do połowy ud, leżąc dalej na brzuchu tym razem w wyprostowanymi i rozłożonym lekko na bok nogami, wypieła zgrabny tyłek i rzekła:

    „skoro możesz mnie rżnąc we wszystkie dziury, to może chociaż raz mi je porządnie wyliżesz?”

    Nie musiała tego dwa razy powtarzać. Mój kutas już był gotowy na powtórkę. Ta małolata miała w sobie tyle bezczelności i nonszalancji, że kręciła mnie cholernie. Z resztą jej koleżanki też. Uklęknąłem tuż za nią, dłońmi rozchyliłem pośladki i wwierciłem się w jej kakaowe oczko swoim szorstkim językiem. Postanowiłem, że zrehabilituj się za dość brutalne traktowanie, więc mocno skupiłem się na zmiennych technikach, aby dać jej maksimum rozkoszy. Lizałem jej tyłek, co chwilę schodząc do cipki, która pomimo tego, że była trochę mniej dostępna, to i tak dawało mi się ją drażnić językiem. Paulinie podobała się ta zabawa, co objawiało się nagminnym wierceniem jej całego ciała i głośnymi wzdychaniami. Minęło chyba z 20 minut takich zabaw, kiedy sama niespodziewanie postanowiła przerwać grę:

    „Zerżnij mnie już, chcę go mieć w sobie, chcesz żebym Ci go obciągnęła?”

    Nic się nie odezwałem, tylko sięgnąłem po gumki do szafki, założyłem pierwszą lepszą na już w pełni gotowy sprzęt i w tej pozycji, tym razem z zupełną łatwością wszedłem cały w jej ociekającą śluzem cipkę. Zawisłem nad nią opierając się na łokciach, aby mieć możliwość pełnej i głębokiej penetracji. Rozpocząłem wolno, ale miarowo posuwać ją od tyłu, co kilka ruchów nieznacznie przyśpieszając, tak aby po paru chwilach osiągnąć pełną prędkość. Wtedy już dobijałem kutasa najszybciej i najmocniej jak potrafiłem, aż słychać było charakterystyczne klaskanie i chlupot wylewającego się z niej soku. Paula przestała się kontrolować, już nawet nie tłumiła głośnych krzyków, które w środku dnia z pewnością było słychać w sąsiednich mieszkaniach. Podczas kolejnego dobijania do granic jej młodej cipki, przy każdym dojechaniu do końca słyszałem głośne:

    „kurwa, kurwa, kurwa, tak, ja pierdolę”

    Na końcu zwieńczone głośnym, przeciągniętym jęknięciem, któremu towarzyszyło gwałtowne wypuszczenie całego powietrza z płuc i ta rozkoszna bezwładność jej ciała. Wyrzut endorfin spowodowany orgazmem, daje chwilowe zaćmienie, kobieta odpływa i przez krótką chwilę, jej całe napięte ciało na moment wiotczeje, traci świadomość mówiąc wprost odcina ją. Paula przez chwilę w ogóle nie reagowała, pomimo tego, że ja wcale nie zwolniłem tempa i wciąż rżnąłem jej cipkę tak samo dynamicznie. Po kilku sekundach świadomość wróciła, zacisnęła zęby, poczułem jak mięśnie jej cipki na chwilę ciasno oplotły mój członek, po czym znów całkiem się rozluźniła, a jej ciało przeszył drugi, dłuższy tym razem wstrząs któremu towarzyszyło głośnie i mocno przeciągnięte w czasie:

    „jaaa pierdoleee takkkk!” – znów padła bez sił, a ja czułem się jakbym rżnął gumową lalę. Zero reakcji. Na szczęście jej młody organizm szybo się regenerował, więc ta chwila zawieszenia trwała jakieś trzy, może cztery sekundy. Znów wróciła na Ziemię, ale tym razem w pośpiechu powiedziała:

    „czekaj, wyjdź, daj mi chwilkę” – wykonałem polecenie, wyskakując z niej. Mój kutas był cały mokry, na prześcieradle widniała całkiem spora plama. Zrobiła trzy głębokie wdechy, obróciła się na bok, znów odetchnęła, złapała mnie dłonią za kutasa, ruszając trzepiąc nim, spojrzała na mnie:

    „kurwa mać, ale się zlałam”

    Nie zdążyłem zareagować na te słowa, bo w Paulę momentalnie wstąpiły siły, tak jakby przebudziła się z amoku, szybkim ruchem ściągnęła całkiem majtki wraz z podartymi rajstopami, rzucając je na podłogę:

    „połóż się na plecach”

    polecenie wykonałem automatycznie jak robot, ustawiając się w zadanej przez nią pozycji. Siadła na mnie okrakiem, na odwróconego jeźdźca, tak, że nadziała się na mojego stręczącego fiuta, ale będąc tyłem do mnie, wypinała rozkoszny tyłek. Niemal natychmiast nabiła się na kutasa i zaczęła po nim skakać eksponując pośladki. Ten widok był obłędny. Paula nadziewała się na mojego penisa coraz szybciej, czułem jak po moim kutasie spływa ogromna ilość śluzu, za każdym razem jak przyśpieszała czułem jak zbliża się fala mojego orgazmu.

    „Tylko mi powiedz jak będziesz kończył” – zarządziła krótko

    W tym momencie naśliniłem kciuk i włożyłem go ostrożnie, aczkolwiek stanowczo w jej tyłek. Zatrzymała swój galop na chwilę, jej ciało wyprężyło się natychmiast, usłyszałem tylko głośne i przeciągnięte jęknięcie, po czym znów kontynuowała szalony galop. Po dość długiej chwili, kiedy już nie byłem w stanie dłużej wstrzymywać fali rozkoszy krzyknąłem, że dochodzę. Paula zeskoczyła ze mnie, płynnym ruchem zdjęła prezerwatywę z fiuta, następnie klęknęła na łóżku wkładając sobie końcówkę kutasa w usta, drugą ręką mocno go waląc. Momentalnie wystrzeliłem jej wprost w gardło, ona tylko spojrzała mi prosto w oczy i nie przerywając ruchów ręką, posłusznie połknęła cały ładunek. Kiedy upewniła się, że cały nektar opuścił moje jajka, uwolniła fiuta, oblizała go dokładnie wokół żołędzi, uśmiechnęła się i zniknęła za drzwiami łazienki. Po chwili pojawiła się w pokoju, rzuciła mi swoje podarte rajstopy, założyła majtki na dupę i ubrała się mówiąc, że musi spadać.

    „Musimy to kiedyś koniecznie powtórzyć” – dodała, całujac mnie w policzek, wyszła w pośpiechu z mieszkania. Tego było i trzeba, długi, gorący prysznic zakończył dzień pełen emocji. Byłem ciekaw co przyniesie początek kolejnego tygodnia…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam

    Kolejna część, postaram się o częstsze pisanie. Dziękuje za komentarze, one mnie motywują do dalszego pisania

  • Jak uzywał mnie raper z kumplami

    Trzy lata temu napisał do mnie facet, który nagrywał swoje rapowe kawałki. Były one średnie, a sam autor nie wydawał się zbyt interesujący. Chwilę popisaliśmy, dostał kilka moich zdjęć. Może i byśmy się spotkali, lecz ja mieszkała w Katowicach, a on w Warszawie.

    Teraz  jest mainstreamowym muzykiem, a jego teksty śpiewa cała Polska. Teledyski na Youtube mają kolosalne zasięgi i jego ksywę słyszał chyba każdy. Sama przyznam, że również jestem fanką…

    Przyznam, że jestem bardzo atrakcyjna. Mam 177 cm wzrostu (co dla wielu facetów jest niestety barierą, ale umawiałam się też z niższymi) i jestem szczupła, więc jak się domyślacie – nogi to mój największy atut. Za nogami szczęśliwie idzie odstający i jędrny tyłek, nad którym nie muszę aż tak ćwiczyć, a wygląda zjawiskowo. Brunetka, włosy po ramiona. Biust 85B. Mam wytatuowane całe ramiona, a także dekolt i zaczynam dziarać nogi. Myślę, że widać po mnie, że uwielbiam seks. Lubię prowokować strojem i często zakładam np. lateksowe legginsy. Oczywiście wiem, że faceci uwielbiają na to patrzeć, a komplementy pokroju “ale masz zajebistą dupę” lub “ale z ciebie suka” przyjmuję z satysfakcją.

    Siedziałam w domu i nie zajmowałam się niczym konkretnym. Generalnie strasznie się nudziłam, a większość moich znajomych miała już plany. Myślałam, że odpalę tindera i może kogoś znajdę na wieczór, ale dostałam wiadomość na instagramie. Napisał właśnie ten raper, czy go pamiętam i czy nie chce się spotkać, bo jest w Katowicach i na wieczór ma studio nagraniowe, więc tam możemy coś wypić i pogadać. Oczywiście natychmiast się zgodziłam. Zaskoczyło mnie, że ostatnia jego wiadomość brzmiała następująco:

    “Czarny, kurewski komplet bielizny. Na to biały top, lateksowa spódniczka. Oczywiście pończochy. I szpilki. Bądź o 20 w studiu XX”

    Wiedziałam, że jest niższy ode mnie. Wcześniej też był bardzo nieśmiały, ale jak widać, sława zrobiła swoje. Spełniłam życzenie, bardzo dokładnie się ogarnęłam i wyszykowałam, po czym pojechałam w umówione miejsce. Weszłam do środka, przywitałam się z nim i… jego kolegami.

    Łącznie było tam pięciu facetów. Wszystkich kojarzyłam – producent, hypeman i po prostu najlepsi kumple, którzy jeżdżą z nim w trasy. Wyglądałam jak połączenie najtańszej kurwy z eksluzywną panią do towarzystwa. Szybko usłyszałam kilka komentarzy. Panowie wcale się nie kryli, zero skrępowania. Najprawdopodobniej mój towarzysz zdążył im powiedzieć, że to ja będę wieczorną rozrywką. Kiedyś pisałam mu, że chciałabym być wzięta w grupie i potraktowana jak rzecz, jak właśnie atrakcja wieczoru.  No i się doczekałam. O dziwo raper oznajmił, że na razie wchodzi do kabiny i chce dograć zwrotkę, a reszta może się mną pobawić. Dwuosobowa ekipa siedziała przy kontrolerach, a ja zostałam z dwoma pozostałymi ziomkami. Jeden z nich zaczął skręcać jointa, a drugi kazał mi się rozebrać.

    Szybko zrozumiałam, że to moja szansa na zajebisty seks i nie ma co próbować się sprzeciwiać. Po minucie byłam już w samych szpilkach i pończochach, faceci jednak bardziej zainteresowali się jointem, niż mną. Dobre pięć minut siedziałam nago, a panowie tylko co jakiś czas na mnie spoglądali. W końcu jeden z nich rzucił – dobra, possij nam.
     Podeszłam na kolanach. Rozpięłam po kolei dwóm z nim rozporek, po czym bezceremonialnie zaczęłam ssać najpierw pierwszego kutasa, potem drugiego. Zmieniałam je co kilka sekund, witając się splunięciem i braniem od razu błęgoko. Widać, że byli zadowoleni. Palili jointa, a zajebista suka ssała im naprzemian kutasy. Ziomek, który dotychczas siedział przy konsoli zaczął być zazdrosny.

    Podszedł do mnie od tyłu i podniósł tak, ze zamiast całkowicie klęczeć, byłam w pozycji “na pieska”. Przez moment wpychał mi paluchy do cipy, po czym wszedł w nią kutasem. Ssałam cały czas na przemian, a z tyłu mocno posuwał mnie trzeci typ. W końcu jeden z tych, którym robiłam loda spuścił mi się w usta i bez słowa poszedł do konsoli. Byłam cały czas brana na dwa baty. Jechali tak ze mną dobre 10 minut, bez zmiany pozycji. Jeden spuścił mi się na plecy, drugi również do ust.

    –idź szybko przemyj te plecy, zaraz będziemy się bawić dalej.

    Zaczęłam się ubierać, ponieważ studio było w budynku, gdzie znajdowało się kilka innych pomieszczeń, a łazienka była wspólna. Usłyszałam jednak, że kurwie nie będzie przeszkadzać łażenie z cipą na wierzchu i chyba mnie pojebało, że się ubiorę. Wyszłam więc i poszłam do łazienki w pończochach, szpilach i z ospermionymi plecami. Po drodze nikogo nie spotkałam, ale w drodze powrotnej akurat z jednego pomieszczenia wychodził jakiś stary facet. Gapił się na mnie, ale nie powiedział żadnego słowa. Stałam bez żadnego ruchu przez kilkadziesiąt sekund, po czym speszona wróciłam do studia.

    W środku czekał już raper i producent, którzy z opuszczonymi spodniami gadali i pili browary. Trzech ziomków kręciło kolejnego jointa i gadali obok. Podeszłam, raper kazał mi klęknąć i znowu ssanie. jeden z nich wyciągnął telefon i nagrywał, jak obciągam dwie pały. W końcu raper się zniecierpliwił, wziął moje włosy w kucyk i zaczął mocno posuwać w usta. Mam pojemne gardło, więc jaja zwyczajnie obijały mi się o brodę, a facet wchodził bez żadnych oporów. W końcu puścił i doszedł mi na twarz. Producent się wkurwił

    – ma mi ssać z spermą na ryju? Dobra, to chociaż porucham. Odwracaj się pizdo.

    Odwróciłam się i wypięłam. Opluł mi anal i powoli zaczął się wpychać z oślinionym kutasem. Nie miał dużego, więc poszło całkiem sprawnie. Dymał mnie tak, a reszta w ogóle nie zwracała na nas uwagi. Skończył w dupie, potem kazał jednak oblizać pałę. Zrobiłam to, w końcu wszystkie dobre suki biorą z dupy do ryja.

    Po wszystkim pozwolili mi się ogarnąć, zapaliłam z nimi i zamówili mi Ubera do domu. Po godzinie dostałam wiadomość na Instagramie z informacją, że jak następnym razem będą w Katowicach, to powtarzamy zabawę. Dostałam także filmik, jak obrabiam dwa kutasy…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Klaudia Sikorska
  • Podniecana zona

     Nadal nie mogę uwierzyć, jak szybko moja żona się zmieniła. Już wcześniej odnosiłem zaskakujące sukcesy w wyciągania innych kobiet z ich ograniczonych seksualnie skorup, ale moja żona była kimś więcej niż tylko ograniczoną seksualnie istotą. Zanim ją poznałem, przeżyła całe życie jako osoba apodyktyczna i często okrutna, okrutna dla siebie i swoich najbliższych, dlatego spodziewałem się, że o wiele trudniej będzie ją złamać, aby rozpocząć proces budowania jej “kopii zapasowej”.

     Najwyraźniej okropne traktowanie ludzi przez całe życie uniemożliwiało Juli odczuwanie prawdziwej miłości, normalnych kontaktów i prawdziwej bliskości z inną osobą. W rezultacie zareagowała wyjątkowo mocno na seks i intymność, którą jej oferowałem. Chociaż jestem jeszcze dość młody, bo przeżyłem tylko 38 lat, mam duże doświadczenie w dominacji i uległości. Być może to dorastanie z dominującą, bardzo surową i niekochającą matką wcześnie ukształtowało mnie do przejmowania kontroli w moich związkach. Może to jakaś ukrywana, stłumiona niechęć do mojej matki skłoniła mnie do kontroli seksualnej kobiet w moim życiu. Jestem pewien, że niektórzy psychiatrzy stracili by niejeden dzień na odkrywanie mojego życia seksualnego, ale czuję się bardzo komfortowo z tym, kim jestem i jak żyję. Ironia tego wszystkiego polega na tym, że dzięki temu stałem się dokładnie takim mężczyzną, jakiego potrzebowała moja żona. Jestem wystarczająco silny, by przejąć nad nią kontrolę i ją złamać, ale wystarczająco kochający, by odbudować ją w opiekuńczy sposób.

     Szybko zorientowałem się, że jej bezczelny, zuchwały i zimny styl to zbroja, którą nosiła, aby chronić zranione, jednak wrażliwe ale emocjonalnie rozdygotane wnętrze, dlatego, kiedy przebiłem się przez tę zbroję, małżonka została wewnętrznie obnażona i dojrzała do manipulacji. W sumie to wielkie szczęście dla nas obojga, że to ja rzuciłem ją na kolana. Bardziej złośliwy lub okrutniejszy mężczyzna mógł naprawdę zrujnować resztę jej życia. Kiedy pozwoliła, by jej tama pękła, uwolniło to wszystkie potrzeby i przytłaczającą tęsknotę emocjonalną. Bardzo poważnie podchodzę do odpowiedzialności za opiekę nad nią i dbam o jej seksualne szkolenie i psychiczną odbudowę, aby była nie tylko tym, czego pragnę, ale także kimś, z kogo będzie zadowolona. Ponieważ była bardzo stłumiona erotycznie, łatwo było wykorzystać różne przyjemności seksualne, aby zbudować w jej umyśle system nagrody.

     Poza odczuwaną satysfakcją seksualną silnie wpływa na nią miłość i wsparcie, do których z powodu swego dotychczasowego postępowania nie jest przyzwyczajona. Wykorzystując moją kontrolę nad nią i jej pragnienie, by mnie zadowolić, przesuwam wszystkie granice, aby zobaczyć, jak daleko jest gotowa się posunąć. Julia nadal zaskakuje mnie swoją seksualnością i ciągle odkrywam, że w głębi serca jest poszukiwaczką wrażeń erotycznych. Myślę, że w tym przypadku, mam na myśli nasz związek, jabłko nie spadło daleko od jabłoni, ponieważ zawsze byłem poszukiwaczem seksualnych wrażeń.

     Zauważyłem, że Julia bardzo silnie reaguje na stymulację seksualną, a kiedy ją podniecę, zrobi prawie wszystko, o co poproszę. Aby to wykorzystać, używam zdalnie sterowanego, bezprzewodowego wibratora. Jest to dildo z motylkiem, który stymuluje jej łechtaczkę i pochwę, wraz z nim używam wibrujących klipsów na jej sutkach. Nie są zbyt ciasne ani bolesne, jak popularne zaciski na sutki, ale są na tyle dobrze przylegające, że pozostają na miejscu i spokojnie można je nosić pod biustonoszem. Mogę kontrolować jedną, dwie lub wszystkie trzy opcje, dzięki czemu mam możliwość stale zmieniać lokalizację i intensywność stymulacji. No i żeby wzmocnić jej stan ciągłego podniecenia, każę jej chodzić po domu tylko w staniku i stringach.

     W zasadzie używam wibratorów bardzo oszczędnie, aby utrzymać Julię na niskim poziomie pobudzenia, jednak kiedy rozmawiam o tym, jak bardzo jestem z niej zadowolony i jakie robi postępy, delikatnie zwiększam częstotliwość impulsów. Kiedy mówię jej o tym, jak wspaniale się czuła, kiedy wcześniej ssała mojego fiuta, zwiększam nieco intensywność bodźców, potem odpuszczam, kiedy rozmawiamy o bardziej przyziemnych tematach. Po jakimś czasie znowu zwiększam intensywność doznań, na przykład komplementuję ją za to, gdy opowiadała, jak wspaniale czuła się jej dupa, kiedy bardzo głęboko miała w sobie mego kutasa. Subtelnie programuję jej umysł i ciało, aby odpowiadały wielką przyjemnością, kiedy tylko pomyśli o aktach seksualnych ze mną. Od pewnego czasu z radością zauważam, że sama zaczęła podejmować tematy seksualne, aby uzyskać stymulację od wibratorów. Nie jestem pewien, czy robi to świadomie, ale i tak ją nagradzam, aby zawsze pamiętała, że seksualne myśli i pragnienia są warte nagrody.

     Zaobserwowałem też, że teraz o wiele częściej się dotyka Czasami jest to subtelne, i niemal nie zauważalne, jak złożenie ramion na klatce piersiowej i „przypadkowe” ściśnięcie piersi. Innym razem jest to bardzo jawne i widzę, jak pociera palcami o bardzo pobudzoną wibracjami cipkę. Zwykle wołam ją, kiedy to robi, bo przecież to ja kontroluję jej satysfakcję seksualną.

    – Widzę, że moja napalona żonka nie może oderwać palców od swojej potrzebującej cipy. Czy moja żona Juluia chce dojść? Czy chcesz przeżyć kolejny orgazm?

    – Mój Boże, tak – wydycha chrapliwym głosem, w którym słyszę desperacją i potrzebę seksualną.

    – Wiesz dobrze, że nie możesz dotykać swojej niegrzecznej cipki bez pytania o pozwolenie. Jeśli naprawdę tego chcesz… Jeśli naprawdę tego potrzebujesz, poproś mnie ładnie.

    – Ale…

    – Poproś!

    – Proszę, bardzo cię proszę, pozwól mi, muszę się dotknąć i doprowadzić się do orgazmu – błaga mnie.

    Podchodzę bliżej, niemal opieram się o jej obfity biust, wyciągam rękę.

    – Użyj mojej dłoni, kochanie… potrzyj swoją mokrą, potrzebującą cipkę moją ręką…

    – Kocham cię…

    Prawie wskakuje mi na rękę, czuję, że białe koronkowe stringi przesiąknęły już jej sokami; mocno ociera się o moje palce, czuję wokół nich nabrzmiałe wargi cipki. Gdy ociera się w dół, mocno przyciska moją dłoń, aby zwiększyć stymulację wibratora na jej łechtaczce. Kiedy to robi, maksymalizuję intensywność impulsów na jej sutkach i łechtaczce, a także wibrator wewnątrz niej.

    – O kurwa!!! – krzyczy, a jej nogi uginają się, gdy dochodzi, przeżywając kolejny, niesamowicie silny orgazm.

      Przewidując to, mocno trzymam dłoń na jej cipce i obejmuję drugą ręką drżące z rozkoszy ciało, aby powstrzymać Julię przed upadkiem na podłogę. Tuli się do mnie, niemal wiesza mi się na szyi. To doskonale, bo chcę, żeby poczuła siłę moich ramion, ponieważ czuje, że jej własne ciało wymyka się spod kontroli i jest słabe w czasie orgazmu. Staram się wiązać jej przyjemność z potrzebą bycia blisko mnie i potrzebą poczucia własnej siły. Spogląda na mnie, a ja widzę w jej oczach wyraz miłości i satysfakcji.

    – Uwielbiam to, jak zmysłową jesteś kobietą. Uwielbiam to, jak mocno odczuwasz przyjemność – uśmiecham się patrząc w zamglone rozkoszą oczy.

     Julka rumieni się i ociera policzkiem o moją klatkę piersiową, zamyka oczy, a na jej twarzy pojawia się błogi uśmiech. Głaszczę ją po włosach i mocno przyciskam do siebie. Teraz, kiedy tak silnie reaguje na stymulację, chcę rozszerzać tę kontrolę na inne aspekty jej i naszego życia. Ponieważ nie zawsze mogę być z nią, chcę powiązać inne bodźce ze stymulacją seksualną, aby nawet małe rzeczy pobudziły jej umysł do stymulacji własnego ciała. Moim zdaniem najlepiej można to osiągnąć poprzez ubrania, które nosi. Jeśli uda mi się powiązać tę samą przyjemność seksualną z ubraniami, które ona wybierze, to nie ma końca kontroli, jaką mogę mieć nad nią. Już samo wybieranie w co się ubrać, zbuduje jej podniecenie. Widząc swe odbicie w lustrze lub wystawie sklepowej, jej ciało przeszyje elektryczne pożądanie.

    Mając to na uwadze, idziemy do jej szafy i każę przeglądnąć ciuchy, aby zobaczyć, w jakich rzeczach chciała by chodzić i czy potrzebuje nowych, które sprawią, że poczuje się bardziej seksownie. Gdy Julia patrzy na swoje różne sukienki, spódniczki, kostiumy i inne ciuszki, nic nie mówię, ale ciągle i bardzo delikatnie zwiększam stymulację, gdy dotyka swoich bardziej seksownych ubrań, a przerywam, gdy dotyka mniej seksownych. Każę jej wybrać kilka rzeczy, które kładzie na łóżku. Powtarzam modulację impulsów, potem każę jej przejrzeć szuflady i wybrać legginsy, topy i bieliznę. Cały czas nagradzam „dobre” wybory.

    W ramach testu potrzebne są konkretne przedmioty, przy wyborze których naprawdę zwiększam intensywność doznań, ale nie na tyle, aby było to dla niej oczywiste.

    – Idziemy na zakupy – mówię, miedy odłożyła kilka ciekawych rzeczy. – W zeszłym tygodniu musieliśmy skrócić naszą wyprawę do Galerii, chcę tam wrócić, bo nie mogłaś przymierzyć wielu rzeczy, które dla ciebie wybrałem.

    Widzę, jak jej oczy się rozszerzają, gdy myśli o tym, jak zmusiłem ją do wyjścia z garderoby i zaprezentowania wybranej bielizny. Widzę, że boi się, że będzie tam ta sama sprzedawczyni, bo Julia była tak podekscytowana, że przemoczyła majtki, które przymierzała. Pamiętam wyraz wstydu na jej twarzy, kiedy sprzedawczyni powiedziała jej, że musi je kupić, ponieważ są wilgotne, najwidoczniej klientka nie może się kontrolować. Pamiętam też, jak żona nie mogła się powstrzymać przed masturbacją w garderobie i jak doszła tak głośno, że wszyscy klienci i klientki w sklepie ją usłyszeli. Wiedząc, że myślała o tym wszystkim, dałem jej dobry, bardzo mocny i długi wstrząs na wszystkich wibratorach. Westchnienie i jęk, oczy, które zaszły mgłą, zapewniły mnie, że przez cały czas, gdy tam przyjedziemy, będzie na skraju orgazmu.

    – Upewnij się, że wybierzesz ładny strój na zakupy. Chcę mieć pewność, że moja seksowna małżonka wygląda najlepiej w całej Galerii.

     Julka patrzy na ubrania na łóżku i zaczyna je przeglądać. Od razu wybiera skórzaną mini spódniczkę i śnieżnobiałą, krótką bluzkę, potem zakłada czarne pończochy w delikatny, koronkowy wzór i parę krwistoczerwonych szpilek. W nagrodę za idealny wybór daję jej przyjemną mocną i długą stymulację. Wybrała trzy z czterech pozycji, które wcześniej oceniłem pozytywnie podczas testu i zaskoczyło mnie, jak dobrze działało podświadome programowanie. Chociaż szpilki nie były tymi, które wybrałem wcześniej, muszę przyznać, że w tym stroju były bardziej seksowne niż te, o których myślałem. Kiedy jest całkowicie ubrana, delikatnie kładę ręce na jej ramionach i odwracam ją w stronę lustra. Gdy tylko staje twarzą do lustra, mocno ją pobudzam. Jęczy i tak intensywnie odczuwa seksualną satysfakcją, że musi opierać się o mnie.

    – Mmmm, wyglądasz bardzo efektownie, kochanie. Twoje nogi wyglądają niesamowicie w tych pończochach, a ta spódnica naprawdę je eksponuje – podkreślam swe słowa, przesuwając palcami po jej jedwabistych nogach, gdy opiera się o mnie. – A ta bluzka jest idealna. Wygląda wytwornie, ale wystarczająco seksownie. Zobacz, jak prześwituje twój biały koronkowy biustonosz, by nadać temu seksowny podtekst – mówię jej, przesuwając palcami po pełnym, dużym biuście.

     Zwiększam stymulację klipsów sutkowych, a gdy to robię, Julia opiera głowę o moją klatkę piersiową i głośno wzdycha. Zdaję sobie sprawę, że zbliża się do krawędzi i jest taka gotowa, by znowu dojść… Widzę, że chce spytać, czy może ale odsuwam się od niej i daję mocnego klapsa w krągła dupcię.

    – OK, chodźmy, spotkamy się przy samochodzie – zostawiam ją dyszącą i rozpaloną.

     Całą drogę do Galerii nie próbuję podniecać Julki, chcę, aby poczuła silną stymulację dopiero na miejscu, w Galerii. Wysiadamy z samochodu i wchodzimy do centrum handlowego, przechodzimy tuż obok drzwi prowadzących na korytarz, w którym znajduje się rodzinna łazienka. To łazienka, do której weszliśmy ostatnim razem, gdy byliśmy tutaj, kiedy oboje byliśmy tak podekscytowani i musieliśmy desperacko się pieprzyć. Daję jej intensywny wstrząs, gdy przypominam sobie to zdarzenie.

    – Pamiętasz, jak mocno się tam pieprzyliśmy? Mój Boże, tak bardzo cię wtedy potrzebowałem. Nie mogę uwierzyć, jak głośno byliśmy oboje, kiedy doszliśmy; ciekawe, czy nas pamiętają…

     Kilka rzeczy dzieje się jednocześnie, Julka rumieni się rozglądając się dziko dookoła, sprawdzając kto może nas zobaczyć, a potem prawie chwyta się za cipkę i cycki, jest tak przytłoczona ciągłą podnietą, którą nagle poczuła. Uwielbiam wyrazy wstydu, strachu i czystego pożądania, które szybko pojawiają się na zaczerwienionej twarzy. Przyciągam ją do siebie i namiętnie całuję, prawie podnosząc z podłogi, tak mocno chwytam ją za tyłek. Niemal wciąga moje usta, a potem czuję, jak jej język tańczy na moim. Czuję, jak ociera się o mojego szybko rosnącego kutasa, muszę przyznać, że w tym momencie miałem wielką ochotę wsadzić go w gorącą pipkę Julki. Przerywam nasz pocałunek i odsuwam żonę na długość ramion, widzę, że jest zdezorientowana i zaskoczona, widocznie ma ochotę na to samo, co ja. Nie zwlekałem, złapałem dziewczynę za rękę i niemal zaciągnłąem do toalety, którą już znaliśmy. Jeszcze nie zdążyłem zamknąć drzwi, kiedy Julia wypinała w moją stronę swój zgrabny tyłeczek. Sekundę później z ropiętego rozporka wyskoczył sterczący kutas i błyskawicznie zniknął między jędrnymi pośladkami. Wzmocniłem stymulację we wszystkich aparacikach i bez opamiętania ruchałem ciasną dupkę mej kobiety. Żona początkowo tylko głośno wzdychała, ale po chwili zaczęła wrzeszczęć, jakby ktoś odzierał ją ze skóry. Moje podniecenie było tak wielkie, że trzy sekundy póżniej i ja zawyłem, wystrzeliłem potężną porcję spermy w ruchane dupsko, oboje niemal uklęknęliśmy, tak silne były nasze doznania. Wziąłem papierowe ręczniki ze skrzynki nad umywalką, obtarłem kutasa, wytarłem spermę z pupy Julki. Patrzyła na mnie, ale chyba jeszcze mnie nie widziała; dopiero po chwili wróciła do rzeczywistości.

    – Matko, ale mi było dobrze, nie pamiętam kiedy ostatnio tak odleciałam – wysapała.

    – No to super! Och, zapomniałem ci powiedzieć. Dzwoniłem przed wyjazdem i okazało się, że Beatka znowu dzisiaj pracuje. – zaskoczyłem ją absolutnie.

    Julka zakryła usta dłonią, wzdychając ze zdziwienia. Beata jest sprzedawczynią, która “pomogła” nam w czasie naszej ostatniej wizyty w Galerii. Niemal czuję, że żona chce wczołgać się pod podłogę, a ja nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jak zareaguje, gdy znów zobaczy Beatę. Nie daję jej więcej czasu na myślenie o tym, biorę małą dłoń w swoją i prawie ciągnę do butiku. Już od wejścia widzimy Beatę układającą kolorowe majtki na sklepowym stole. Wysyłam długą, mocną wibrację, chcę wzmocnić uczucia seksualneJulii, kiedy dostrzega Beatkę i przypomina sobie wszystko, co się tu ostatnio wydarzyło. Żona potyka się na progu, wydając głośny dźwięk tupania, a to powoduje, że wszyscy w sklepie patrzą na nią. Widzę, że jej uczucie wstydu i podniecenia aż paruje z głowy, zrobiła się czerwona jak burak, myślę, że zaczęła się hiperwentylować, tak szybko i głęboko ddychała. Czuję szybki puls w nadgarstku, kiedy trzymam ją za rękę. Inna sprzedawczyni zaczyna do nas podchodzić, ale Beata zdecydowanie odsuwa ją od nas.

    – Przepraszam cię, ale ta pani jest jedną z moich stałych klientek. Dokładnie wiem, czego potrzebuje – uśmiecha się tajemniczo.

    Słysząc jej słowa roześmiałem się w duchu. Tylko ja wiedziałem, że dzwoniąc wcześniej do butiku chciałem upewnić się, że Beata pracuje tego dnia i że jest zainteresowana pomocą; chciałem, aby udzieliła jej mojej małżonce. Dziewczyna powiedziała mi, że bardzo chętnie pomoże, a w chwili śmiałości powiedziała mi przez telefon, że masturbowała się kilka razy, myśląc o naszej ostatniej wizycie. Teraz stała przed nami w gotowości do obsłużenia naszej pary.

    Patrzyłem z zachwytem na łądną, pięknie zaokrągloną, młodą kobietkę. Długie, ciemne włosy opadały na dość duże piersi, talia wyraźnie zaznaczona, okrągłe biodra i dupcia, całkiem zgrabne nogi – wszystko to tworzyło obraz laseczki, którą wydymał by każdy normalny facet.

    – Miło cię znowu widzieć. Mam nadzieję, że sprawię, że twoja wizyta będzie tak przyjemna, jak była dla ciebie ostatnim razem, kiedy robiłaś u nas zakupy – wyciągnęła rękę na powitanie.

     Niemal w głos się roześmiałem, kiedy zobaczyłem spojrzenie, jakie rzuca mojej żonie, kiedy to mówi, a wyraz twarzy Julki jest bezcenny.

    – Po twojej ostatniej wizycie mam całkiem dobre pojęcie o rzeczach, które lubisz, więc pozwoliłam sobie wybrać kilka ciuszków, które wiedziałam, że ci się spodobają. Mam już przygotowaną dla ciebie garderobę, jest jedną z największych, więc będziemy mieli dużo miejsca do ich rozłożenia. Mamy tyle rzeczy do przymiarki…

     Sposób, w jaki patrzy na moją żonkę, kiedy to mówi, sprawia, że mój kutas natychmiast staje się twardy jak skała. Bez słowa bierze Julję za rękę i ciągnie ją do garderoby. Jest ona gdzieś z tyłu i dość daleko od tych, których używaliśmy podczas naszej ostatniej wizyty. Widzę obawę na twarzy mej kobiety, ale idzie za ekspedientką bez słowa. Wydaje się, że jest zbyt oszołomiona, żeby pomyśleć, co się wokół niej dzieje. Daję jej niezły, mocny zestaw wibracji, aby naprawdę soki z pipki wypłynęły silnym strumieniem, kiedy poczuje obezwładniającą stymulację. Beata patrzy na mnie i uśmiecha się, muszę przyznać, że to bardzo diabelski uśmiech. Kiedy rozmawialiśmy przez telefon, powiedziałem jej o wibratorach i moim planie trenowania żony za pomocą stymulacji. Była zaskoczona, ale nie mogła się doczekać, żeby sprawdzić, jak to działa. Miała specjalną prośbę, żeby zobaczyć, czy uda nam się namówić Julię, żeby spróbowała wylizać cipkę Beaty, bo dziewczyna lubi seks zaróno z mężczyzzną, jak i z kobietą.

     Po chwili jesteśmy przed garderobą, laska niemal wciąga żonę do środka, a ja idę usiąść na krześle stojącym w korytarzu.

    – Nie musisz czekać na zewnątrz, jeśli chcesz możesz dołączyć do nas. Wszyscy jesteśmy tutaj dorośli, prawda? – kiwa na mnie zachęcająco. – No i zobaczysz, w czym twojej żonie najładniej.

    – Niezły pomysł. Przynajmniej nie będę się tu nudził…

    Daję Julce bardzo silny i długi impuls, po którym niemal upada na Beatę. Beata wyciąga rękę, by ją złapać i uchronić przed upadkiem, jej dłonie lądują prosto na dużych, pełnych cyckach mojej żony, Beatka ściska je mocno, ratując moją połowicę przed walnięciem o podlogę. Julia faktycznie traci kontrolę nad swoim ciałem i przytula się do Beaty, ląduje z twarzą wtuloną w szyję i ramię Beaty. Jęczy głośno, a jej oddech jest gorący i wilgotny na miękkiej, wrażliwej skórze szyi dziewczyny. To niespodziewane zdarzenie powoduje, że laseczka również zaczyna cichutko jęczeć, widzę, jak bardzo jest podekscytowana tym, co będzie dalej. Beata wyczuła klipsy zapięte na sutkach Julki, głaszcze je przez bluzkę i stanik.

    – Co tu mamy? Mmmm, wiedziałam, że jesteś niegrzeczną dziewczynką, ale nie miałam pojęcia, że aż tak! Ty naprawdę jesteś typem dziewczyny, która chodzi z czymś takim jak to, przypiętym do sutków?

     Przez cały czas, kiedy to mówi, szczypie i ciągnie za klipsy, sprawiając, że żona czuje dodatkową stymulację. Widząc to, znowu wysyłam Julce do wibratora dopochwowego i łechtaczkowego ekstra silne pulsowanie. Doznanie ponownie jest bardzo silne, kobieta niemal osuwa się między mnie, a Beatę. Dłonie Beatki na jej nadwrażliwych cyckach, a moje teraz pod spódnicą, na pełnym, okrągłym tyłku i pipce dają Julce kolejny powód do silnego podniecenia. Małżonka mocniej przyciska twarz do szyi ekspedientki, by stłumić krzyk, który wydaje, gdy dochodzi na szczyt..

    – Ooooo, widzę, że ktoś jest bardzo podekscytowany, może dzisiaj spróbujemy nowych rzeczy? – Beata podnosi dłońmi twarz podnieconej małżonki i uśmiecha się, patrząc jej w oczy – Chcesz spróbować nowych rzeczy, prawda?

    – Tak, Boże, tak, bardzo chcę – odpowiada donośnym, chrapliwym głosem.

    – Zdejmij jej spódniczkę i bluzkę. Resztę zostaw na później. – ekspedientka wydaje mi polecenia łagodnym, ale stanowczym głosem.

    Ponieważ Julka nie stosuje się do poleceń dziewczyny, Beata rozmawia ze mną tak, jakby mojej żony w ogóle nie było.

    – Masz rację, jest seksowna jak droga dziwka… – głaszcze policzek Julki. – Wiedziałam, kiedy ostatnim razem zobaczyłam ją przesiąkającą przez te majtki i jak potem bezwstydnie masturbowała się w garderobie, że musi być nieokiełznaną nimfomanką.

    Daję żonie kolejny silny zestaw stymulacji.

    – Och, nie jest niekontrolowana… Myślę, że przekonasz się, że jest bardzo dobrze kontrolowalna – oboje się śmiejemy, gdy widzimy, jak Julka wydaje kolejny głośny jęk i opiera się o ścianę garderoby, żeby się uspokoić.

    Kiedy odzyskuje kontrolę nad nogami, staje prosto i czeka. Po prostu stoi tam w swoim dopasowanym białym koronkowym staniku i stringach, w pończochach za kolana i czerwonych szpilkach. Wygląda jak gwiazda jakiegoś ekskluzywnego porno MILF. Beata i ja patrzymy na nią i podziwiamy, jak seksownie wygląda. Dziewczyna nie mówi ani słowa, głośno pstryka palcami i wskazuje miejsce tuż przy swych stopach. Daję żonie mocny impuls, skupiony na jej cipce i łechtaczce, był na tyle silny, że opadła z westchnieniem na kolana, patrząc w oczy Beatki. Julka ma dzikie, niemal zdesperowane spojrzenie, ale widzę, że nie wie, czego się od niej oczekuje, więc podpowiadam jej.

    – Pamiętasz, jak czułaś się kiedy cię całowałem? Pamiętasz to niesamowite uczucie i jak mocno to przeżywałaś? – każde pytanie podkreślam silnymi, stałymi stymulacjami – chcesz spróbować zrobić to Beatą? Chcesz poczuć, jak cudownie jest sprawiać taką samą przyjemność komuś innemu?

     Stopniowo zwiększam impulsy. Widzę, że jej nogi zaczynają się lekko trząść, jest tak nadmiernie pobudzona, ale nie daję jej jeszcze wystarczającej stymulacji, by doszła. Dostrzegam wahanie na jej twarzy. Wiem, że nigdy nie była z inną kobietą i pewnie uważa, że to obrzydliwe, lub niemoralne, tym bardziej w obecności męża. Beata siada na ławce, sięga pod spódnicę, podnosi tyłek, ściąga majtki i zsuwa je po nogach. Żona obserwuje każdy jej ruch, jakby nie była w stanie odwrócić wzroku, jest prawie zahipnotyzowana pokazem dziewczyny, głęboko wzdycha, gdy Beata podnosi spódnicę i szeroko rozkłada nogi. Jej cipka jest całkowicie wygolona, gładka, nabrzmiałe wargi większe okrywają pomarszczone lekko, różowe płatki, między którymi wyraźnie widać dość dużą łechtaczkę. Ocekująca pieszczot pipka znajduje się zaledwie kilka centymetrów od twarzy mojej żonki.

     Kontynuję stałe pulsowanie, za każdym razem powoli zwiększając intensywność, ale ciągle nie na tyle, by doszła. Czuję ogromną satysfakcję, gdy widzę, jak moja małżonka powoli opuszcza twarz w kierunku cipki Beaty. Jest to bardzo powolny i prawie niezauważalny ruch.Nie jestem nawet pewien, czy zdaje sobie sprawę, że to robi, wygląda na to, że jej twarz jest przyciągana do cipki i to tak, jakby nie mogła się temu oprzeć, jakby z cipki wyłaniała się siła, która przyciągała do siebie usta mojej Julki. Teraz jest już tak blisko, że pewnie czuje ciepło i wilgoć cipki na twarzy. Przesuwa się zupełnie blisko i muska językiem nabrzmiałe wargi mokrej szparki. Opada do przodu, przyciskając mocno usta do krocza laski.

     Włączam najsilniejsze impulsy, Julia krzyczy w pieszczoną językiem cipkę, gdy szybko narastający orgazm przeszywa jej ciało jak błyskawica. Chcę, żeby ten orgazm był dla niej niesamowity, chcę, żeby zawsze pamiętała, jak mocno zareagowała, gdy jej usta po raz pierwszy dotknęły pipeczki innej kobiety. Beatka musiała być już na krawędzi rozkoszy, bo nagły nacisk twarzy pieszczącej ją kobiety i wibracje krzyku sprawiają, że wręcz spuszcza się na twarz żony, tak silny przeżywa orgazm i tyle soków wypłynęło z rozgrzanej pipki.

    To trochę nieoczekiwane, ale jestem gotowy. Daję żonie dodatkowe intensywne stymulacje po to, żeby smak, zapach i dotyk kobiecego sromu odcisnęły się w jej mózgu, żeby tęskniła za tym; no i miałem w tym swój własny cel – miałem nadzieję, że zaczniemy zapraszać do siebie inne kobiety, z którymi będzie mogła i chciała się kochać, a i ja na tym skorzystam!

     Teraz moja kolej. Jestem tak cholernie podniecony widząc to wszystko, że muszę się przyłączyć. Podnoszę żonę z kolan, przyciskając jej twarz do krocza Beaty. Patrzę na jędrny, wypięty tyłeczek, ściągam do kolan jej stringi i wyciągam z pipki wibrator. W momencie, kiedy opuszcza gościnną, mokrą norkę słyszę przyjemne cmoknięcie. Na boki odsuwam stopy w czerwonych szpilkach, szeroko rozchylając jej nogi, żebym mógł w nią wejść.

    – Kochanie, nie śpiesz się, dlaczego nie zwolnisz i naprawdę nie sprawisz jej przyjemności, przecież dziewczyna czeka na drugi raz.

    Kiedy wciskam się w jej mokrą cipkę, jęczy głośno i zaczyna mocniej lizać i całować Beatę. Widzę, że wykonuje dobrą robotę, bo ekspedientka chwyta Julię za głowę i mocno wciska jej twarz w swoją nadwrażliwą cipkę. Na ten widok, pieprzę się z żoną mocniej i szybciej. Rucham ją, jakbym próbował wbić jej twarz głębiej w krocze dziewczyny, chcę pieprzyć Beatę, używając do tego twarzy mojej żony. To tak, jakbym pieprzył się z nimi obydwoma w tym samym czasie. Sięgam w dół i chwytam duże cycki Julci, grzmocę ją jeszcze mocniej i szybciej. Uwielbiam widzieć i czuć, jak się przelewają i podskakują, nawet w staniku. Ściskam je i pocieram palcami klipsy na sutkach, czuję, jak ruchana ostro cipka mocno zaciska się wokół mojego fiuta. Po kilku chwilach żoneczka jęczy w cipkę Beaty, co ponownie doprowadza dziewczynę na szczyt rozkoszy i dochodzi tak mocno, że obawiam się, że wyrwie włosy mojej Julce, tak mocno szarpie jej głowę. Widząc to wszystko i czując, jak gorąca pizdeczka zaciska się jeszcze bardzie wokół mojego fiuta, zaczynam sam zbliżać się do krawędzi. W końcu, w potężnych falach wytrysku spuszczam się głęboko w mojej żonie. Kiedy wreszcie po dłuższej chwili wszyscy schodzimy z naszych seksualnych wzlotów na ziemię, patrzę na rozpłomienioną Beatę.

    – Nie sądzę, żeby Julka była w stanie przymierzyć zbyt wiele rzeczy, jeśli będzie się tak rozpraszać. Może możesz przynieść kilka ciuszków do naszego domu dzisiejszego wieczoru, żeby mogła wypróbować więcej rzeczy…

    – A dlaczego nie może teraz…? – patrzy na mnie lekko zaskoczona, ale i zaciekawiona.

    – Dzięki temu możemy zająć się sobą tak długo, jak będziemy chcieli – przerywam dziewczynie – Jestem pewien, że moja kobietka naprawdę chce poświęcić tobie więcej czasu i wyciągnąć z tego jak najwięcej, prawda, kochanie?

    Julia rumieni się uroczo, posyłając mi diabelski uśmiech, jednocześnie kiwając głową…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Sadurek
  • Sasiadka w potrzebie XX (Zachcianki Joanny i debiut Marty)

    Poniedziałek rozpoczął się spokojnie, wstałem, ogarnąłem siebie i mieszkanie, miałem dzień wolny, więc nic szczególnego mnie nie czekało. Gdzieś w okolicach południa, po 12 dostałem SMS-a. To była Joanna:

    „Jesteś w domu? Masz wolne pół godziny teraz?”

    „Tak, o co chodzi?” – odpisałem

    „za 15 minut będę na parkingu za Twoim blokiem, możesz już schodzić”

    Ubrałem szybko spodenki i pierwszą lepszą polówkę, no i udałem się na parking. Po krótkiej chwili podjechała za blok swoją firmową, białą Skodą Octavią Combii. Podszedłem do do drzwi pasażera, otworzyłem drzwi, ale natychmiast zostałem zrugany przez Joannę:

    „Gdzie pchasz dupę, tu mnie będziesz ruchał? Spadaj do tyłu” – rzuciła surowo

    Wpakowałem się na tył. Faktycznie było tam więcej miejsca, ponadto okna były oklejone firmową folią reklamową, co sprawiało, że nie było widać co się dzieje na tylnych siedzeniach.

    „Mam mało czasu, jadę na spotkanie, jest to dość stresujące dla mnie, więc musisz się postarać zbić napięcie, podjedziemy tu niedaleko na Orlen, przy wylotówce, ta jest duży dyskretny parking na tyłach stacji. Postaw go już teraz, nie mamy czasu na gierki wstępne” – dodała

    Byłą ubrana w ciemnoszarą elegancką spódnicę do kolan, z rozcięciem z tyłu, góra to klasyczna biała koszula i ciemnoszara garsonka od kompletu. Bardzo elegancki zestaw, wyglądała jak Pani prezes. Ciemne włosy spięte w kok i modne stylowe okulary dodawały jej prestiżu. Czarne szpilki świetnie kontrastowały z cielistymi pończochami. Po kilku minutach dojechaliśmy na wspomnianą stację paliw. Joanna przejechała na sam koniec dużego parkingu w miejsce, gdzie nie było żadnych samochodów. Zatrzymała się, ściągnęła czarne figi rzucając je na fotel pasażera, a następnie wsiadła do mnie do tyłu. Spojrzała na już sterczącego kutasa, wolno wypuściła z ust sporą porcję ciągnącej się śliny, chcąc go nawilżyć. Podciągnęła spódnicę i jak gdyby nigdy nic usadowiła się okrakiem w pozycji na jeźdźca. Kutas momentalnie zniknął w jej wilgotnej cipce. Zaczęła galopować dostosowując prędkość do swoich potrzeb, zupełnie nie licząc się ze mną. Czułem się trochę jak zabawka, ale było to dość podniecające. Jedną ręką rozpięła dwa guziki śnieżnobiałej koszuli, wyciągając z koronkowego biustonosza dwie ogromne piersi, do których automatycznie przyssałem się, pieszcząc je językiem na przemian, przygryzając ochoczo sutki. Jej też się to spodobało, bo po kilku szybkich przysiadach, naprężyła mięśnie i zastygła w miejscu, wypuszczając powietrze z płuc. Jęknięcie oznaczało, że dotarła do celu. Ponieważ sam byłem na granicy orgazmu i tak naprawdę niewiele mi było potrzeba aby skończyć, myślałem, że będzie kontynuować swój galop, aż wystrzelę. Tak się jednak nie stało. Ku mojemu zdziwieniu, Joanna zeskoczyła ze mnie zadowolona, spojrzała na moją zdziwioną minę, po czym dodała:

    „Dokończysz sobie w domu, nie chce się spóźnić na spotkanie” ucięła krótko.

    Naciągnęła spódnicę na siebie, poprawiła koszulę chowając piersi w markowy biustonosz z Triumpha i bez słowa wróciła na miejsce kierowcy. Sięgnęła do torebki, wyciągnęła banknot 10 złotych, rzuciła nim we mnie dodając:

    „masz, tyle jesteś wart, aczkolwiek udało mi się dojść, więc to już coś. A teraz spieprzaj, ja muszę już jechać, obok stacji jest przystanek, wrócisz autobusem, albo piechotą, w zasadzie to nie moja sprawa”

    Byłem w takim szoku, że nie zdążyłem zareagować. Schowałem sterczącego kutasa w spodenki i poszedłem na przystanek, patrząc jak Joanna rusza z piskiem opon. Ponieważ była to wylotówka z miasta, szubko pojawił się bus, którym udało mi się dotrzeć do domu.

    To było nie do pomyślenia, rozpaliła, podnieciła a później zostawiła mnie jak zwykłą dziwkę. Czułem się z tym dziwnie, ale najgorsze było podniecenie, które musiałem jakoś rozładować. Pierwsze co wpadło mi do głowy, to odpalenie pornosa i zwykła masturbacja. Jednak świadomość podpowiadała mi, że to trochę za mało. Potrzebowałem prawdziwego seksu. Nie bardzo wiedziałem do kogo się zwrócić, nie chciałem pisać do Elizki, żeby nie wyjść na desperata, zwłaszcza, że wczoraj już ją prosiłem o pomoc. Do Pauliny i Patrycji nie miałem co pisać, bo nimi rządziła Elizka i bez jej zgody, żadna z nich do mnie nie przyjdzie. To może zapukam do drzwi naprzeciw? – pomyślałem, szukając jakiegoś pretekstu. Nie wiedziałem, czy Magda i Marta są w domu, postanowiłem zapukać i w razie czego ściemnić, że potrzebuje pożyczyć ładowarki do telefonu. Banał, ale przecież nie o ładowarkę chodziło, bo tych miałem w domu kilka. Kiedy delikatnie zastukałem do drzwi, po krótkiej chwili otworzyła je Marta. Stała w drzwiach ubrana w czarne dresy i rozciągnięty biały podkoszulek z czerwonym sercem na środku. Włosy miała rozpuszczone, lekko zwichrowane, tak jakby dopiero co wstała. Pomimo tego wyglądała uroczo.

    „Sama jesteś” – zapytałem

    „tak, mama do 19 w pracy siedzi, wchodź, co tam potrzebujesz?”

    Ponieważ była sama, siłą rzeczy nie musiałem nic ściemniać, więc odpowiedziałem:

    „Nic, tak zajrzałem czy wszystko u was w porządku, bo dawno się nie widzieliśmy” – dodałem

    „No jakoś czasu nie było, ale miło, że wpadłeś, myślałam, że pracujesz. Ja leżę cały dzień, boli mnie brzuch od okresu, ale wzięłam tabletki i już jest lepiej.” – wyjaśniła

    No lipa, pomyślałem, nici z bzykania, stwierdziłem, że kurtuazyjnie posiedzę chwilę i wrócę do siebie, będąc skazany na robótki ręczne.

    „I tak super wyglądasz, trochę się za Tobą stęskniłem” – pomimo wszystko zacząłem jakąś pseudo-bajerę.”

    „Ty, czy Twój przyjaciel?” zapytała z uśmiechem patrząc na moje lekkie zgrubienie w moich materiałowych spodenkach.

    „A daj spokój, drażliwy temat, chodzę napalony od tygodnia” – skłamałem, mając w pamięci wczorajszy, intensywny dzień z Paulą.

    „Pomogłabym Ci ale mam okres, chyba, że coś wymyślisz” dodała zalotnie spoglądając. Matka przyniosła z pracy zestawy do lewatywy, chyba się na Ciebie szykuje, bo ostatnio była na jakimś zabiegu u ginekologa i dostała jakiegoś zapalenia czy coś, chyba nie może uprawiać seksu i trochę Cię unika.” – wyjaśniła.

    Byłem trochę zdziwiony tą rozbrajającą szczerością, postanowiłem kuć żelazo póki gorące. Wiedziałem, że młoda ma do mnie słabość i mogę w pewien sposób to wykorzystać.

    „A może Ty chcesz dziś spróbować skoro pierwsza dziurka jest nieczynna?” – zaproponowałem starając się z całych sił ukryć podniecenie i desperację.

    Jej oczy momentalnie zrobiły się wielkie i błyszczące, na twarzy pojawił się uśmiech:

    „Chętnie, ale musisz mi pomóc z lewatywą, nigdy tego nie robiłam” – dodała tym razem se smutkiem.

    „damy radę, jakoś sobie poradzimy, daj jeden zestaw”

    Marta pobiegła do pokoju matki i szafy wyciągnęła kilka jednorazowych zestawów, gumowa rurka z plastikowym zakończeniem plus foliowy woreczek do płynu. Oprócz tego były jeszcze saszetki z proszkiem do rozpuszczania, coś jak sól fizjologiczna. Wręczyła mi jeden z zestawów pytając co dalej. Kazałem się jej rozebrać do naga i pójść do łazienki. Marta posłusznie wykonała polecenie, po chwili stojąc całkiem naga pośrodku łazienki. Z jej młodej naturalnie owłosionej cipki wystawał biały sznureczek od tamponu.

    „teraz wypnij się na czworaka, tyłem do kabiny prysznicowej” zarządziłem, w międzyczasie przygotowując roztwór do foliowego worka.

    „wiesz jak to działa? Dziewczyny używają innego sprzętu” – dodała

    „Spokojnie, jesteś w dobrych rękach” po napełnieniu worka, nabrałem na dwa palce odrobinę żelu pod prysznic, aby nawilżyć jej ciasny odbyt. Wprowadziłem delikatnie rurkę patrząc jak młoda krzywi się, chyba bardziej z dyskomfortu niż z bólu. Zawiesiłem worek w na słuchawce prysznicowej i oczekiwałem jak spłynie całość. Starałem się ją nieco rozluźnić, gładząc po brzuchu i po twarzy. Na jej buzi ciągle malował się grymas lekkiego bólu. Po jakimś czasie worek został opróżniony. Poinstruowałem młodą co ma dalej zrobić, zaś sam udałem się do sypialni. Po paru minutach dołączyła do mnie Marta. Weszła owinięta ręcznikiem, który natychmiast zrzuciła u progu pokoju. Uśmiechnęła się i podeszła do mnie od razu klękając przy łóżku, tak aby móc zadowolić mnie oralnie. Szybko pozbyłem się swoich ubrań. Początkowo zaczęła frywolnie bawić się moim już w pełni sterczącym kutasem, delikatnie zaczepiając go językiem, co jakiś czas wkładając go sobie do ust, starając się pochłonąć jak największą jego część. Podobała mi się ta zabawa a po wyrazie jej twarzy wnioskowałem, że jej też sprawia to radość. W końcu włożyła go najgłębiej jak to tylko możliwe, zrobiła 3-4 dynamiczne ruchy próbując pochłonąć w całości, zakrztusiła się, po czym wypuściła go patrząc na mnie z uśmiechem zapytała:

    „możemy już spróbować? Trochę się obawiam, ale ciekawość jest jeszcze większa”

    Mimowolnie wskoczyła na wersalkę, oparła się na przedramionach, pochylając głowę w dół, jednocześnie maksymalnie eksponując niewielką, zgrabną pupę ku górze. To był naprawdę podniecający widok. Splunąłem na żołądź, przyłożyłem go delikatnie do ciasnego otworu, powoli rozpoczynając napór na tyłek. Delikatnie masowałem jej górną część cipki, aby się trochę rozluźniła. Pierwsza próba nie należała do najlepszych. Marta wykrzywiała twarz w bólu, kręciła się i głośno jęczała. Zapytałem ją nawet czy mam kontynuować, czy lepiej jak sobie damy spokój, ale stwierdziła, że chce spróbować mimo wszystko. Po trzeciej próbie forsowania postanowiłem, wejść w nią pomimo głośnego na cały pokój krzyku, wydobywającego się z jej ślicznej buzi. Złapałem ją mocno za szczupłe biodra i jednym precyzyjnym pchnięciem udało mi się pokonać ciasne zwieracze. Nie zatrzymywałem się, chcąc włożyć go całego i ewentualnie wtedy przeczekać aż się rozluźni i przyzwyczai do nowej sytuacji. Tak też uczyniłem, kiedy dojechałem do końca, Marta głośno sapała, co chwile krzycząc przeraźliwie z bólu. Na szczęście była dzielna i przetrzymała najgorsze chwile z czasem się uspakajając. Kiedy ucichła zapytałem:

    „Wszystko w porządku? Mam kontynuować?”

    „tak, już jest dobrze, boli, ale już nie tak bardzo, dokończ” – odparła

    Ponieważ była bardzo ciasna, a ja niezwykle napalony, nie łudziłem się, że cała akcja będzie trwać długo. Wystarczyło kilka szybszych ruchów i dosłownie po 3 minutach wystrzeliłem cały ładunek gęstej spermy wprost w jej ciasny tyłek. Kiedy poczuła ciepły nektar wlewający się w nią, odetchnęła głęboko z ulgą. Po opróżnieniu jajek delikatnie wycofałem się z niej, a młoda padła wyczerpana, kładąc się na brzuchu. Ja zawinąłem się do łazienki. Kiedy wróciłem, młoda poszła pod prysznic. Po chwili oboje siedzieliśmy w salonie rozmawiając o tym co przed chwilą miało miejsce.

    „Nie było najgorzej jak na pierwszy raz, ale chyba wolę jednak w cipkę” – stwierdziła Marta.

    „Możemy więcej nie wracać do tego tematu jeśli nie chcesz” – odpowiedziałem

    „Nie, musimy do tego wrócić, muszę się tego nauczyć, mam pewien niecny plan, który mam nadzieje pomożesz mi zrealizować. Pod koniec sierpnia w mojej rodzinnej miejscowości, moja kumpela ze starej szkoły organizuje szesnaste urodziny. Będą wszyscy znajomi, ta głupia szmata co mi zabrała chłopaka też. Chciałabym, żebyś pojechał ze mną i udawał mojego chłopaka. Dziewczyny, a szczególnie Gabryśka oszaleją z zazdrości, żadna nie chodzi ze studentem, który jest sporo starszy, zabawny, przystojny jak Ty i w dodatku z własnym autem. Błagam Cię, nie odmawiaj mi, to tylko będzie takie na niby, proszę, proszę, proszę!” – skończyła wlepiając swe błagalne ślepia we mnie

    „No dobrze, w zasadzie to mogę się zgodzić, to tylko zabawa” – odpowiedziałem chcąc jej sprawić radość

    „no jest jeszcze coś, coś bardziej skomplikowanego, ale nawet nie wiem jak mam zacząć” – posmutniała

    „Najlepiej prosto z mostu, bez owijania w bawełnę” – odparłem

    „Wymyśliłam taki plan, że skoro Gabi zniszczyła mój związek, to ja nie będę jej dłużna i też zabiorę jej to na czym jej zależy. Mam zamiar uwieść Pawła, żeby się z nim przespać, tak aby Gabi się o tym dowiedziała. Niech suka poczuje to co ja. I wiesz co byłoby idealnym dopełnieniem tej zemsty? Gdybyś Ty zaliczył Gabi i kopnął ją w dupę, niech się nauczy” – dodała ze złością

    „chyba żartujesz, jak mm to zrobić? Jak mam ją namówić na seks? Wątpię czy będzie zainteresowana skoro ma chłopaka”

    „nie obawiaj się, to puszczalska blachara, nawet nie będziesz musiał się wysilać, sam się będzie pchała do Ciebie. Ale jest ładna, więc dla Ciebie to żadna strata, tylko chcę żebyś potraktował ją jak dziwkę.”

    „Marta, wybacz, ale ten plan wydaje mi się mocno abstrakcyjny i raczej ciężki do wykonania” dodałem

    „Ty się zajmij tylko Gabryśką, Pawła biorę na siebie, to pazerny cham, wykorzystuje każdą okazję na bzykanie się z kimś innym niż Gaba. A nią samą, zresztą zobaczysz sam, jak Cię ze mną zobaczy to będzie Cię ciągnąć do łóżka”. – wyjaśniła

    „Nie jestem pewien czy dobrze kombinujesz, no ale mogę spróbować, tylko żeby z tego nie było problemów

    „Nie martw się nie będzie” – uśmiechnęła się po czym zsunęła się w dół i zaczęła pieścić mojego na nowo budzącego się kutasa, chyba po to aby się wkupić w łaski i przypieczętować nasz nowy deal. Tak czy inaczej nie zamierzałem protestować, ułożyłem się wygodnie na plecach i delektowałem się kolejnym lodzikiem w wykonaniu młodej. Szło jej coraz lepiej, widać było postępy w technice i zaangażowanie. Nawet mnie zaskoczyła kiedy wzięła jedno jądro do ust, dłonią szybko zaczęła stymulować penisa, wykonując błyskawiczne ruchy w górę i w dół, jakby chcąc mnie szybko wykończyć:

    „No daj mleczka swemu kotku, nie daj się prosić” – szepnęła zalotnie patrząc mi prosto w oczy. To był ten bodziec na który czekałem, nie mogąc dłużej wytrzymać, szarpnąłem ją za włosy, Marta automatycznie otwarła usta aby przyjąć ładunek. Strzał był mniej obfity niż pierwotnie, jednak mimo to z trudem złapała wszystko do buzi. Kilka plam skapnęło na łóżko. Po finale dokładnie oblizała kutasa i poczłapała zadowolona do kuchni, aby przynieść coś do sprzątnięcia śladów naszej aktywności. Pogadaliśmy jeszcze godzinę, po czym udałem się do domu z głową pełną wątpliwości, czy aby na pewno nie wplątałem się w jakąś niepotrzebną grę…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam
  • Moj seksowny trener

    Witam! Mam na imię Patryk i historia którą opowiem wydarzyła się na serio. Jak miałem 12 lat chodziłem do miejscowego klubu sportowego w piłkę nożną, trenował nas tam trener Ryszard i miał może tak z 35 lat. Wtedy jeszcze nie byłem zainteresowany tematyką seksu, swoich upodobań itp, Trener Ryszard miał może z 185cm wzrostu, był takim krępym facetem z męskim twardym zarostem, takim dwu dniowym. Kwadratowa szczęka bialutkie, ładne małe zęby. Włosy na głowie miał siwe. Miał zonę i często przyjeżdżała ona z dziećmi na nasze mecze. Jak miałem 17 lat rozwiązali nasz rocznik bo chłopakom niektórym się nie chciało już grać, ktoś tam ma inne zajęcia i po prostu stwierdzili, ze nas rozwiążą. Mi jednak zależało na graniu w piłkę bo byłem całkiem niezły, więc mi oraz takiemu koledze zaproponowali przejście do pierwszej drużyny seniorów. Była to 4 liga i w sumie dalej jest 4 do dnia dzisiejszego. Trener Ryszard nas polubił bardzo, więc nas motywował do grania żebyśmy mimo problemów grali w piłkę. Jak ktoś z drużyny będzie na nas krzyczał to żeby to olać i robić swoje, po prostu chciał dla nas jak najlepiej. Dzwonił do mnie po każdym meczu, wypytywał. No był dla mnie jak ojciec.  No i gdy miałem już 21 lat zacząłem się interesować swoim ciałem. Wcześniej wiadomo, masturbowałem się ale to było raczej takie szybkie. Włączałem porno na komputerze i szybka akcja. Wtedy też już dostrzegłem w pornolach to, że przy wyborze pornola zwracałem bardziej uwagę na faceta niż na kobietę. Wtedy zaczęło mnie to martwić, że mogę być gejem. Ale zrozumiałem potem, że lubię i dziewczyny i starszych owłosionych mocno na klacie facetów. Zacząłem więc szukać w Internecie jakiś forum itp żeby z kimś się spotkać na wiadomo pierwszy seks. Chciałem to zrobić z facetem. Wtedy miałem większą potrzebę zrobienia tego z facetem i tak postanowiłem. Wszedłem na stronę lento i tam są ogłoszenia seksualne. Dodałem swoje ogłoszenie, że poszukuje starszego Pana z mocnym owłosieniem i zgłosiło mi się bardzo dużo osób z czego większość mi nie pasowała. Pisali tylko żeby się spotkać i ruchać a ja tak nie chciałem, wolałem poznać się bliżej, przekonać, bo było to dla mnie mega ważne. Napisał do mnie wtedy użytkownik o nazwie “SympatycznyPo40” Pamiętam ten profil do dzisiaj, zaczęliśmy się wymieniać wiadomościami typu co mnie jara a co jego itp. On mnie rozumiał i ja rozumiałem też jego. W skrócie, pasowaliśmy do siebie. Ja wolałem być pasywny a on aktywny, on wolał młodszych a ja starszych. No i pisaliśmy ze sobą tak z dwa tygodnie, tak z kilkanaście wiadomości dziennie, co słychać itp takie bzdety. Po tych dwóch tygodniach wyszła od niego propozycja żeby się pokazać, przesłać foto. Bałem się to zrobić i nie chciałem ale mnie namawiał itp. Wtedy powiedziałem, że mogę wysłać swoją sylwetkę ale bez twarzy i on też stwierdził, że taką mi odeślę. Wysłałem, wychwalał mnie, że jestem boski i w 100% jego typie. Potem otrzymałem wiadomość zwrotną z jego fotką. No to był mój ideał. Zarośnięta klata, dobrze zbudowana, owłosione dłonie. Wszystko było na swoim miejscu. Męski ideał jak dla mnie. Pamiętam wiele razy masturbowałem się do tego zdjęcia. Odpisałem mu, że mi się podoba i jest w moim typie. Ucieszył się więc od razu zaproponował spotkanie. Był wtedy czwartek to on mi napisał, że za tydzień w piątek możemy się spotkać w godzinach wieczornych koło 18 czy coś takiego. Była jesień, wrzesień więc było ciepło. Umówiliśmy się w miejscu publicznym czyli na parkingu takiej galerii. Gdy zbliżała się godzina spotkania, napisałem mu wiadomość na tym lento, żeby podał mi swój numer to jak już będę na miejscu to zadzwonię to się zgadamy gdzie jesteśmy. Podał mi numer i gdy chciałem go zapisać to mnie zamurowało. Numer był taki sam jak do mojego trenera Ryszarda. Nie wiedziałem co mam zrobić ale stwierdziłem, że chcę tego! Stwierdziłem, że zadzwonię do niego na miejscu przed 18 i tyle. Chciałem tego bardzo. Godzina 17;50 dzwonię do niego, odebrał i od razu
    -No Hej! Patryk Co tam?
    Nie wiedziałem co mam powiedzieć i zmyślam
    -Witam trenerze, chciałbym się z trenerem spotkać bo mam myśli w głowie żeby przestać grać w piłkę
    -Dlaczego? Coś się stało?
    -Nic, po prostu już się chyba wypaliłem ale chciałbym osobiście porozmawiać. Mogę się z trenerem spotkać dzisiaj?
    -Wiesz co Patryk, bardzo chętnie ale wolałbym jutro. Jutro jest sobota to zadzwonię to się ustawimy. ok?
    -Ok. To do jutra trenerze.
    -Do jutra!
    I się rozłączyliśmy. Serce biło mi jak szalone. Dochodziła godzina 18 a będąc na parkingu nie widziałem go.
    Dzwonię jeszcze raz
    -Znowu Ty Patryk? Co tam?
    -Trenerze, to ja się z trenerem umówiłem przez ten portal.
    Nagle zapadła cisza i się rozłączył. Nie wiedziałem co mam zrobić. Siedziałem przed wejściem do galerii i myślałem. Minęło może z 15 minut nagle dzwoni trener Ryszard. Odbieram po chwili i słyszę
    -Gdzie jesteś?
    -Przed wejściem do galerii
    -Przejdź na parking za galerie ja tam stoję autem.
    – Już idę
    Serce biło bardzo mocno. Bałem się ale jednocześnie czułem się podniecony. Widzę go, stoi obok swojego samochodu był to jakiś range rover, nie znam się na autach ale był to duży samochód. Stał w młodzieżowej bluzie, okulary przeciwsłoneczne zarost dwudniowy twardy, spodnie dresowe i buty takie młodzieżowe białe. Wyglądał bardzo seksownie. Podszedłem do niego podałem rękę na przywitanie. Podając mi rękę powiedział
    -Wsiadaj.
    I wskazał na auto. Usiadłem po stronie pasażera i zaczęliśmy rozmawiać. Na początku zapomnieliśmy, że się umówiliśmy i zaczęliśmy gadać o piłce. Jak treningi i mecze. Minęło może z 20 minut nagle weszliśmy na temat naszego spotkania. Było mu nie na rękę, że to jestem ja bo znam jego zonę i całe życie prywatne. Mówił, że sam był bardzo ostrożny pisząc ze mną i miał to być jego jednorazowy skok. I tak rozmawiamy i nagle nie wytrzymałem. Spojrzałem na jego usta na ten zarost i rzuciłem się na niego z pocałunkiem w usta. Odepchnął mnie.
    -Co ty robisz?!
    -Przepraszam.
    Było mi głupio i czułem, że palę buraka. Nagle położył rękę na moim ramieniu i powiedział.
    -Śmiało, teraz mnie pocałuj.
    Spojrzałem na niego i pocałowałem. Odwzajemnił pocałunek. Było cudownie! Od razu mi stanął, jemu też.
    -Jedźmy w inne miejsce!
    -Koniecznie!.
    Jeśli chcecie ciąg dalszy to dajcie znać w komentarzach, to napiszę jaka było na spotkaniu i jak się też później spotykaliśmy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    patryk ogar
  • Z kuzynem pod namiotem

    Tego lata postanowiłem wybrać się z kuzynem na wakacje pod namiot. Spakowaliśmy, co trzeba i udaliśmy się pociągiem nad morze. Nasz kierunek to spokojne, mało odwiedzane pola namiotowe. Trafiliśmy do niewielkiej mieściny. Tamtejsze pole namiotowe było rajem. Umiejscowione w przerzedzonym lasku, ogromne rozmiarem i niedrogie. Do tego pełna kultura: odnowione sanitariaty, sala telewizyjna, siłownia, bar przy drodze. Wszystko po to, by wypoczywać. Po dopełnieniu formalności udaliśmy się z szefem na wybór miejsca. Zawsze tak robił, wtedy klienci mieli spokój i własną przestrzeń, a jednocześnie dostosowane do ich życzeń. Wybraliśmy miejsce trochę na uboczu. Nie potrzebowaliśmy blisko ścieżki na plażę, ogniska, etc. Po prostu, by wypocząć od zgiełku. Zaczęliśmy się rozpakowywać. Musieliśmy przyśpieszyć, ponieważ nadciągały chmury. Chyba trochę popada. Na szczęście nowoczesny namiot szybko się rozkłada, jest szczelny. Niestety pogoda była szybsza i nie udało nam się rozłożyć wszystkiego przed pierwszymi kroplami. Padało rzęsiście mimo drzew nad nami. Szum wiatru i bębnienie deszczu zagłuszało nasze rozmowy. Wpadliśmy do środka przemoczeni. Rzeczy w naszych plecakach jeszcze upchane a my cali mokrzy. Postanowiliśmy się rozebrać do slipów. Niestety i one były mokre. Kuzyn stwierdził, że nie ma się czego wstydzić i zdjął slipy. Moim oczom ukazał się jego wygolony penis. Był niedużych rozmiarów, ale u nas to rodzinne. Ja też szybko się rozebrałem. Nie byłem co prawda całkowicie wygolony (tylko poniżej linii penisa), ale góra przycięta na krótko. Rozwiesiliśmy ubrania, rozciągnęliśmy materace i śpiwory. Szybko je napompowaliśmy i położyliśmy się na nich. Takie tempo bywa męczące. Zapytałem kuzyna, czy nie przeszkadza mu goły facet. Odpowiedział, że nie i zawsze chciał spróbować, jak to jest między chłopakami. Zacząłem gładzić jego tors. Dotknąłem sutków, które lekko stwardniały. Położył się na plecach. Nachyliłem się i delikatnie lizałem jego sutki. Dziwne uczucie, bo są takie malutkie, w porównaniu do kobiecych. Podobało mu się to, zresztą mi też. Nasze penisy stwardniały. Po paru chwilach poprosiłem, aby wykonał to samo. Podczas całowania i ssania sutków ręką pogładził po moim wzgórku łonowym. Podobał mu się delikatny zarost w tym miejscu. Rozszerzyłem nogi, a on uklęknął pomiędzy nimi. Przytulił się do mnie, nasze penisy stykały się główkami. Pocałował mnie. Odwzajemniłem. Pocierał coraz mocniej. Chwyciłem w dłoń nasze penisy. Stwardniały mocno. Byliśmy cali spoceni. Postanowiłem działać. Przewróciłem go na plecy. Usiadłem na nim, teraz jego penis opierał się na moich pośladkach. Kręciłem kółeczka na jego sutkach i lekko poruszałem pupą. Podniosłem się i nacelowałem odbytem na jego członka. Podobało mu się takie pocieranie. Nachylałem się nad nim, szeptałem do ucha, lizałem. Gdy byłem mocno podniecony, naparłem tyłkiem i jego penis wskoczył do mojej pupy. Był bardzo zaskoczony. Zaskoczony, ale jednocześnie podniecony. Zamknął oczy, a ja poruszałem kilkukrotnie. Nagle poczułem pulsowanie w pupie. Dostał mocnego wytrysku. Siedząc jeszcze na nim, ująłem jego dłoń na mojego penisa. Teraz on doprowadził mnie do orgazmu. Po wszystkim przytuliłem się do niego. Sperma wyciekała z mojej pupy na jego nogi. To był piękny początek wakacji.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Switch #5

    Całowała mnie po szyi, schodząc językiem coraz niżej. W końcu liżąc moje sutki, lekko je podgryzając.
    Wsadziła mi swój palec w cipkę. Po chwili wyjęła go  i oblizała go ze smakiem.
    -Mam ze sobą pewną bardzo drogą lesbijską zabawkę.
    -hmm… a co to jest? – zapytałem z ciekawością
    -To jest takie podwójne dildo, jednego fiuta wsadzam sobie. Zapinając go pasami jak majtki.
      W momencie gdy będę ciebie rżnąć, ten we mnie będzie ruchał mnie.
    Mówiąc to wsadziła w siebie dildo, i z delikatnym jęknięciem zapięła go.
    Wsadziła głowę między moje uda i zaczęła lizać moją cipkę. Złapałem ją za włosy i docisnąłem jej głowę tak aby lizała głębiej.
    -Ale ty jesteś spragniona, ale najpierw musisz mi obciągnąć.
    Wstała złapała mnie za włosy i wsadziła wielkiego dildo do moich ust. Zacząłem jej obciągać ona jęczała jak by ją ktoś ruchał.
    Położyłem ją na plecach i zacząłem ujeżdżać tak mocno jak jeszcze nigdy. Oboje jęczeliśmy aż w pewnym momencie, zrzuciła mnie z siebie kazała mi się wypiąć i zaczęła mnie rżnąć od tyłu. Wyszeptała mi na ucho.
    – Wlałam tam spermę mojego chłopaka, cyrk polega na tym że nie wiadomo z którego fiuta wystrzeli.
      A żeby było ciekawiej z drugiego poleci sztuczne nasienie.
    W tym momencie jęknęła i poczułem jak w środku rozlewa się ciepłe nasienie. Tylko nie wiem czy to ja mam szanse zajść w ciąże czy moja siostra tego pragnie. Osunęła się na mnie zmęczona. Położyłem ją na plecach i wsadziłem dildo w moją dupkę, jadąc dalej ona aż stękała z rozkoszy…
    CDN…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Terry Thunder

    Po bardzo długim czasie znowu wam coś napisałem.

  • Zabawy z siostra cz.7

    Wspólna kąpiel z siostrą. O tej chwili marzyłem chyba od zawsze. Ileż to razy masturbowałem się, układając sobie w głowie przeróżne scenariusze tejże kąpieli. Ile to razy spuściłem się w majtki, podglądając ją przez dziurkę od klucza. Teraz moje marzenia wreszcie się spełniały. Nie próbowałem nawet ukryć wzwodu, który znowu pojawił się w moich spodniach. Klaudia też nie robiła z tego problemu. Złapała mnie za rękę i przyciągnęła do siebie. Zaczęła mnie rozbierać. Nie trwało to długo, bo nie miałem zbyt wiele na sobie. Po chwili więc stałem nago naprzeciw niej. Sama też szybko się rozebrała. Weszliśmy do wanny, która powoli zaczęła się napełniać przyjemnie ciepłą wodą. Wciąż na stojąco oddałem się w pełni mojej kochanej siostrze. Nawet w snach nie mogłem przypuszczać, jak przyjemne uczucie będą stanowić jej namydlone dłonie błądzące po moim ciele. Umyła mi plecy i klatę, po czym uklękła przede mną. Nalewając na dłoń kolejną porcję żelu zaczęła całować mój brzuch. Jej usta kierowały się nieustannie w dół, w kierunku mojego twardego fiuta. Ominęła go jednak szybko, zaledwie muskając wargami mojego grzyba. Podniosła moją nogę, opierając ją na brzegu wanny, po czym zabrała się do jej mycia. Zamknąłem oczy. Było mi niesamowicie przyjemnie, gdy dotykała mojej stopy, kolana, uda. Złapała mnie za pośladki, wbijając mocno paznokcie w moją skórę. Poczułem jej oddech na kutasie, a po chwili język błądzący po moich jajach. Jedną ręką skierowała się między moje pośladki. Jej namydlony, śliski palec bez problemu wdarł się w mój tyłek. Wiedziałem, że za chwilę odpłynę. Jedno z moich jąder zniknęło w jej ustach. Nie wiem skąd, ale doskonale wiedziała, gdzie leży granica między bólem i rozkoszą. Nie potrafiłem dłużej się powstrzymać i wystrzeliłem. Gdy otworzyłem oczy, zobaczyłem, że moja sperma w głównej mierze wylądowała na jej włosach i czole. Klaudia niemal natychmiast przystąpiła do wysysania ze mnie resztek nasienia. Mógłbym tak cały dzień stać z kutasem w jej ustach, wielokrotnie spuszczając się na jej język, lecz niestety dzień szybko dobiegał końca. Nie mogłem jej zostawić jednak samej. Jak przystało na dobrego brata, pomogłem się jej umyć, również używając do tego celu między innymi swoich ust.

    Tak upłynął kolejny dzień naszego wakacyjnego szaleństwa.

    Następnego dnia nie mogłem się doczekać, aż wreszcie rodzice wyjdą do pracy. Poszedłem do piwnicy i majstrowałem przy rowerach, wspominając jednocześnie naszą ostatnią wycieczkę. Czas ciągnął mi się niemiłosiernie. Powoli zacząłem układać sobie plan na dalszą część dnia. Myśli, które błądziły po mojej głowie sprawiły, że mój kutas znowu zrobił się twardy. Kątem oka dostrzegłem jakiś ruch za oknem. Odsłoniłem firankę i zobaczyłem ją. Klęcząc wyrywała jakieś chwasty z pomiędzy kwiatów. Moje podniecenie poszybowało na wyższy poziom. Zsunąłem nieco spodenki i zacząłem walić konia, patrząc na jej wspaniałe ciało. W chwili w której mój fiut wypluł resztkę spermy zauważyłem, że przyglądała mi się z uśmiechem. Po chwili wróciła do swojego zajęcia, a ja przyglądałem się jej jeszcze przez jakiś czas.

    Trzy godziny później, gdy jedliśmy obiad, zadzwonił Dawid i oznajmił, że wraca w piątek, a nie jak wcześniej planował w sobotę. Zdenerwowało mnie to nieco, gdyż oznaczało to, że będę miał o jeden dzień mniej na igraszki z Klaudią. Postanowiłem jednak póki co nie zaprzątać sobie tym głowy i cieszyć się tym, co tu I teraz.

    Tysiąc lat później wreszcie zostaliśmy znowu sami. Mogłem wdrożyć w życie mój plan, który sprowadzał się do wypicia butelki, a może dwóch wina i cieszeniu się naszym „romansem”. Odkorkowałem więc pierwszą butelkę i rozlałem sporą jej część do dwóch lampek. Jedną z nich podałem siostrze, drugą zostawiłem dla siebie. Usiadłem wygodnie w fotelu i z rozkoszą przyglądałem się mojej ślicznej siostrze. Rozmawialiśmy o głupotach, jak zwykłe rodzeństwo. Wino powoli znikało z lampek. Odstawiłem pusty kieliszek na stół i usadowiłem się wygodniej. Drugą kolejkę rozlała Klaudia. Podała mi wino, a następnie bez zbędnych ceremoniałów usiadła mi na nogach. Jedną ręką objęła moją szyję, w drugiej zaś trzymała swój napój. Położyłem dłoń na jej nodze i zacząłem pieścić aksamitną skórę. Wzięła głęboki łyk wina i nie przełykając go przywarła do moich warg. Słodki płyn zmieszany z jej śliną przelał się do moich ust. Smakował jak najwspanialszy nektar. Gdy przerwała namiętny pocałunek, obróciła się nieco, znajdując sobie wygodniejszą pozycję na moich nogach. Plecami oparła się na mojej klatce piersiowej. Odłożyłem na bok swój kieliszek i objąłem ją obiema rękami. Ustami przywarłem do szyi. Znowu ten przyśpieszony oddech. Poczułem, że zaczyna się wiercić, dociskając tyłek do mojego kutasa. Włożyłem ręce pod koszulkę i chwyciłem w dłonie obie piersi. Już przyzwyczaiłem się do tego, że Klaudia nie nosi stanika. Jęczała cicho, gdy gryzłem ją w ucho i szczypałem sutki. Przerwałem na chwilę, by zrobić łyk wina. Ona zaś korzystając z okazji powiedziała mi, że podobało jej się, jak wcześniej trzepałem kapucyna patrząc na nią. Dla mnie jednak było to już tylko mgliste wspomnienie. Liczyło się tylko tu i teraz. Poleciłem jej, by dolała nam jeszcze wina, a sam w tym czasie poprawiłem kutasa w majtkach, gdyż trochę źle się ułożył i zrobiło mi się nieco niewygodnie. Gdy znowu usiadła na moich nogach mogłem już bez przeszkód cieszyć się jej słodkim ciężarem. Zdjąłem z niej koszulkę i powróciłem do zabawy jej piersiami. Po kilkunastu minutach było mi jednak mało, więc zacząłem zjeżdżać rękami niżej, w kierunku spodenek. Zahaczyłem palcami o gumkę i zsunąłem je nieco niżej. Ona zaś przyciskając mocniej plecy do mojej klatki delikatnie podniosła tyłek, ułatwiając mi zadanie. Zsunąłem spodenki poniżej pośladków. Jak się okazało moją siostra nie używała nie tylko stanika, ale teraz już też i majtek. Wspólnie zsunęliśmy spodenki na podłogę. Uniosła stopy i oparła je na fotelu, rozchylając tym samym szeroko nogi. Teraz już całym ciężarem ciała siedziała na mnie. Lewą ręką znowu złapałem za sutek, a prawą od razu powędrowałem w dół. Gorąca cipka ociekała sokami. Bez problemu wdarłem się palcem w ciasną dziureczkę. Zacząłem go wsuwać i wysuwać, coraz szybciej. Po chwili dołożyłem drugi palec. Dyszała. Lewą ręką również powędrowałem między nogi i zacząłem stymulować łechtaczkę. Wiła się, na przemian wypychając biodra w kierunku moich dłoni, by po chwili opaść znowu pupą na moje nogi. Doszła jęcząc bardzo głośno, a burza czarnych włosów zasłoniła jej twarz. Odchyliłem je i mokre palce wepchnąłem w jej usta. Chciałem, żeby poczuła, jak wspaniale smakuje jej piękna cipka. Chyba polubiła ten smak, bo zaczęła ssać moje palce, tak jak robiła to już wcześniej z moim kutasem.

    Gdy oboje nieco się uspokoiliśmy, dopiliśmy resztę wina. Klaudia wciąż siedziała na moich kolanach, tym razem jednak bokiem. Zaczęła się dobierać do moich majtek i po chwili trzymała już w dłoni moją twardą pałę. Waliła mi konia. Wiedziałem, że długo tego nie wytrzymam, więc szepnąłem jej, żeby przestała. W odpowiedzi ścisnęła znowu mocno moje jądra. Znajdując się już blisko granicy musiałem niemal siłą wydostać się z jej uścisku. Wreszcie odpuściła, za co byłem wdzięczny, bo nie chciałem jeszcze teraz kończyć. Wstała z moich kolan, a ja korzystając z okazji pocałowałem ją w pośladek. Dopiliśmy resztę wina z pierwszej butelki i otworzyliśmy drugą. Klaudia wcale nie śpieszyła się z tym, by znowu się ubrać. Położyła się na kanapie, z nogami skierowanymi w moją stronę. Rozłożyła je znowu szeroko, ukazując mi w pełnej krasie swoją wygoloną piękną cipkę. Mógłbym tak zostać na wieki. Miałem jednak inne plany na dzisiaj i chciałem je spełnić. Dopiłem resztkę wina i podszedłem do niej. Nachyliłem się i złapałem w zęby jej sutek. W tym momencie wiedziałem, że muszę troszkę zmodyfikować swój dzisiejszy plan. Na szczęście dzień przed nami był jeszcze bardzo długi. Puściłem jej sutek , zmieniłem pozycję I od razu zacząłem lizać wciąż mokrą cipkę. Smakowała cudownie. Byłem znowu gotowy, więc szybko się rozebrałem i wdarłem się w nią głęboko. Zacząłem wpychać w nią całą długość swojego fiuta, coraz mocniej i szybciej. Kilka chwil później skończyłem głęboko w jej cipce. Nie wyjąłem go od razu. Położyłem się na jej ciele i zacząłem znowu całować ją w usta. Czułem, jak powoli mój kutas traci swoją sztywność i zaczyna mięknąć. Nie chciałem jednak z niej wychodzić. Jej gorąca i wilgotna szparka była taka przyjemna. Niestety wszystko kiedyś się kończy, a mój mały zmięknął na tyle, że wyślizgnął się z cipki.

    Wstałem z kanapy, złapałem jej dłoń i powiedziałem, żeby poszła że mną, bo chcę zrobić coś jeszcze. Nie opierała się. Pozbieraliśmy nasze ciuchy, kieliszki i resztę wina I udaliśmy się na górę. Na schodach z przyjemnością patrzyłem, jak kręci mi przed twarzą tą swoją dużą dupą. Gdybym tylko miał puste ręce. Zaprosiłem ją do swojego pokoju. Nie zdziwiłem się, gdy nie wniosła sprzeciwu. Rzuciłem swoje ciuchy w kąt i powiedziałem jej, żeby się rozgościła, sam zaś zbiegłem do piwnicy, gdzie wczoraj schowałem swoje zakupy. Zabrałem reklamówkę i pobiegłem do swojego pokoju. Leżała na łóżku, czekając z zaciekawieniem. Położyłem reklamówkę obok łóżka, a z szuflady wyciągnąłem szal, który już jakiś czas temu podprowadziłem z jej garderoby. Było lato, więc wiedziałem, że nie zauważy. Mój plan bez tego by nie wypalił. Na usprawiedliwienie powiedziałem jej, że zazwyczaj zabieram jej majteczki, ale szal teraz może się przydać. Usiadła na łóżku wykonując moje polecenie. Czułem, że jest mi całkowicie oddana. Łapka w górę. „Lubię to”.

    Zawiązałem jej szal na oczach. Pomachałem dłonią, by upewnić się, że nic nie widzi. Nie widząc reakcji wstałem z łóżka, złapałem w dłoń kutasa i zacząłem się nim bawić. Znowu nic. To dobrze. Nic nie widziała. Pochyliłem się i pocałowałem ją w nos. Dopiero teraz zareagowała szerokim uśmiechem. Popchnąłem ją zdecydowanie. Opadła na łóżko. Usiadłem okrakiem na jej nogach, kutasem dotykając cipki. Złapałem obie ręce i uniosłem je nad głowę. Pochyliłem się i zacząłem lizać lewą pierś, kierując się w stronę pachy. Po chwili przeniosłem się na prawą stronę, powtarzając tę samą czynność. Wiła się pode mną jak wąż. Zsunąłem się nieco niżej i wsadziłem język w pępek. Po tych pieszczotach, klękając obok na łóżku, złapałem ją za nogi i gwałtownym ruchem obróciłem na brzuch, wymierzając jej jednocześnie soczystego klapsa w tyłek. Zapiszczała radośnie i zaczęła się śmiać. Wiedziałem już, że jej się to podoba. Powiedziałem, żeby uklękła. Szybko wykonała moje polecenie. Drugi pośladek otrzymał równie soczystego klapsa. Podniosłem reklamówkę z ziemi i wysypałem zawartość na łóżku. Znowu chwyciłem jej ręce, tym razem jednak łącząc je za plecami. Przechyliłem ją do przodu, tak żeby opierała się na barkach. Z rzeczy leżących obok zabrałem dwa paski i skrępowałem jej ręce, oraz nogi, przywiązując nadgarstki do kostek.

    Niestety w naszej okolicy nie ma żadnego sex shopu, więc akcesoria miałem, jakie miałem. Na ten pierwszy raz musiały wystarczyć. Przez chwilę przyglądałem się jej rozkosznie wypiętej dupci. Z rzeczy zakupionych wczoraj zabrałem silikonową łopatkę kuchenną i uderzyłem pierwszy raz. Wciągnęła powietrze z jękiem. Nie spodziewała się. Patrzyłem, jak skóra różowieje. Uderzyłem drugi raz. Drugi pośladek również nieco zmienił kolor. Po trzecim razie znowu zajęczała i powiedziała „mocniej”. Dwa kolejne klapsy wykonałem gołą dłonią, zostawiając na jej skórze czerwieniejące ślady palców. Po kilku minutach cała jej dupa nabrała kolorów. Przy każdym kolejnym klapsie jęczała coraz głośniej. Postanowiłem dać jej skórze odpocząć. Nachyliłem się i zacząłem całować delikatnie jej czerwone pośladki. W końcu znowu rozchyliłem je i przez kilka minut lizałem słodziutką dupkę. Nadszedł czas kulminacji dzisiejszego dnia. Oderwałem wreszcie usta, od jej tyłka, uklęknąłem za nią, podniosłem z łóżka lubrykant i sporą ilość naniosłem na sterczącego kutasa. Złapałem go w dłoń i zbliżyłem się do siostry. Naparłem na zwieracze. Stawiały opór. Przy kolejnym pchnięciu połączenie sztywności i nawilżenia sprawiły, że ustąpiły. Znalazłem się w jej dupci. Wyciągnąłem fiuta i po krótkiej chwili pchnąłem mocniej. Tym razem szybciej wślizgnąłem się do środka. Poczułem, że mimo skrępowanych rąk i nóg Klaudia wypina się coraz mocniej, dociskając tym samym tyłek do mojego ciała i wpuszczając mnie głębiej. Jęczała, jak prawdziwa gwiazda porno, którą zresztą dla mnie była. Wycofałem się i naparłem znowu mocniej. Nachyliłem się nad nią, złapałem za ramiona i pchnąłem z całej siły. Wszedłem w nią cały. Wysuwałem się i wbijałem w nią coraz szybciej. Eksplodowałem. Mimo wcześniejszych wydarzeń, orgazm, który miałem teraz, był najsilniejszy w moim życiu. Moja sperma wytrysnęła głęboko w odbycie Klaudii.

    Rozwiązałem ją, oraz odsłoniłem oczy i oboje spoceni i wyczerpani padliśmy obok siebie na łóżku. Widziałem, że była zadowolona. Mojej euforii tego dnia jednak nic nie dorównywało.

    Cdn

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Wielicki
  • Masturbacja z Mama

    Było popołudnie, tego dnia nie poszedłem do szkoły z racji złego samopoczucia. W domu byłem sam, mama pracowała, a ojciec wyjechał niedawno za granicę na kilkanaście miesięcy. Cały poranek spędziłem w łóżku odpoczywając. Jednak w pewnym momencie stwierdziłem że warto wykorzystać fakt, iż jestem sam. Wziąłem rolkę papieru toaletowego i usiadłem przy komputerze. Od razu wszedłem na swoją ulubioną stronę porno i gdy tylko znalazłem interesujący mnie film, rozebrałem się. Mama miała wrócić dopiero za godzinę, więc miałem sporo czasu dla siebie. Zacząłem się masturbować i kompletnie się w tym zatraciłem. Do tego stopnia że nie usłyszałem mojej mamy, która wróciła z pracy nieco wcześniej. Nagle drzwi od mojego pokoju otworzyły się. Zdezorientowany zerwałem się z fotela i zasłoniłem dłońmi moje krocze. W drzwiach stała moja mama. Była to 39-letnia kobieta. Brunetka o długich prostych włosach. Jej sylwetka była wysportowana, przez regularne treningi na basenie. Piersi miała małe jednak jak na ten wiek bardzo jędrne. Pośladki jędrne i duże. Całą sylwetkę podkreślały jej szczupłe nogi, które były bardzo zgrabne. Miała na imię Karolina. Zarówno jak ja, moja mama też stała zaskoczona całą tą sytuacją. Nie wiedziała co zrobić ani co powiedzieć. Dopiero ja przerwałem tę niezręczną ciszę.

    -Przepraszam mamo…-odezwałem się po cichu.

    -Skarbie nie masz za co przepraszać. Masz swoje potrzeby jak każdy człowiek-odpowiedziała Karolina z lekkim uśmiechem na twarzy.

    Chwyciłem za swoje ciuchy i chciałem się ubrać gdy znów usłyszałem głos mamy.

    -Piotrek… nie musisz się ubierać. Jeśli chcesz dokończ to co zacząłeś a potem po prostu do mnie przyjdź. Nie będę ci przeszkadzała-Karolina uśmiechnęła się szeroko i wyszła zamykając za sobą drzwi.

    Gdy znów zostałem stałem jeszcze kilkanaście sekund w bezruchu. Nie docierały do mnie słowa mamy… To znaczy że pozwoliła mi zrobić sobie dobrze? Chyba tak. Ponownie usiadłem i chwyciłem za swojego penisa. Nie zajęło mi to długo, doszedłem dość szybko. Gdy wszystko “posprzątałem” i się ubrałem, wyszedłem z pokoju idąc tym samym do salonu, gdzie siedziała Karolina. Ubrana była w czarne legginsy oraz koszulkę na ramiączka przez którą przebijały się jej sutki. Uwielbiałem ten widok.

    -Już jestem Mamo-uśmiechnąłem się i usiadłem na kanapie obok niej.

    -Udało ci się… No wiesz skończyć?-powiedziała Karolina z lekkim błyskiem w oku.

    -Eee tak tak. Nie spodziewałem się że tak zareagujesz-odpowiedziałem znów lekko zdezorientowany.

    -Piotrek, mówiłam ci to normalne. Nie jesteś jedyny który się masturbuje. Myślisz że ja tego nie robię? Też mam swoje potrzeby i robię to dość często-odezwała się Karolina, wzruszając przy tym ramionami.

    -Jeśli chcesz… Możemy dziś wieczorem włączyć sobie film porno i zrobić taką wspólną masturbację. Myślę że to nic złego- dodała.

    Słysząc propozycję mamy moje serce od razu zaczęło szybciej bić. Początkowo nie mogłem uwierzyć w to że Karolina coś takiego powiedziała. Jednak była to propozycja nie do odrzucenia. Zobaczyć moją mamę nago do tego w “akcji”? Jestem za.

    -Z przyjemnością-odpowiedziałem.

    Porozmawialiśmy jeszcze chwilę na inne tematy i rozeszliśmy się w swoje strony. Z niecierpliwością wyczekiwałem wieczora. O godzinie 21 do mojego pokoju przyszła mama i zapytała się czy dalej chce to zrobić. Odpowiedziałem twierdząco i wspólnie poszliśmy do salonu. Najpierw wybraliśmy film porno. Początkowo czułem się bardzo niezręcznie ale po kilku minutach rozluźniłem się całkowicie. Gdy wszystko było gotowe pozostało nam tylko rozebrać się. Zerknąłem na mamę a ta z uśmiechem zaczęła ściągać z siebie ubrania. Najpierw odsłoniła swoje piersi. Drobne, ale za co jakie kuszące. Jej sterczące sutki bardzo mi się podobały. Po tym wstała i odwróciła się do mnie. Wypinając się zdjęła legginsy. Wtedy poczułem przypływ ogromnej fali podniecenia. Jej tyłek i nogi powodowały że już teraz ledwo mogłem wytrzymać.

    -Teraz ty skarbie-powiedziała Karolina odwracając się do mnie.

    W kilka sekund rozebrałem się do naga. Mój penis sterczał, a na moich polikach pojawiły się lekkie wypieki. Mama od razu spojrzała się na mojego kutasa.

    -Mmm duży-powiedziała.

    Karolina zdjęła z siebie majteczki i usiadła na kanapie. Usiadłem obok niej i włączyłem film. Chwyciłem swojego penisa w dłoń i zacząłem nim powoli ruszać. Nie mogłem skupić się na ekranie telewizora, cały czas zerkałem w kierunku mojej mamy. Była tak podniecająca. Karolina rozchyliła swoje nogi. Najpierw zaczęła dotykać swoich piersi, a kciukami masowała sutki. Pozwalała mi na to żebym ją obserwował. Utrzymywała ze mną stały kontakt wzrokowy kusząc mnie jeszcze bardziej. Jej każdy ruch był uwodzący. Gdy jej dłonie zaczęły zjeżdżać niżej, Karolina otworzyła buzie i wystawiła język, z którego kapała ślina wprost na jej piersi. Mimowolnie zacząłem masturbować się szybciej chcąc dojść.

    -Zwolnij skarbie, już chcesz skończyć?-powiedziała Karolina.

    Po jej słowach wróciłem do poprzedniego tempa. Cały czas bacznie obserwowałem co robi moja mama. Po dłuższej chwili położyła swoją dłoń na cipce, która była już mokra. Zaczęła poruszać nią po swojej łechtaczce. Z ust Karoliny wydobywały się ciche jęki. Następnie włożyła w cipkę swoje dwa palce. Zwiększyła tempo, przez co jej każdy jęk był głośniejszy. Patrzyła się na mnie lekko przymykając oczy. Na jej twarzy widziałem wymalowane podniecenie. Ekran telewizora nas nie interesował. Patrzyliśmy się na siebie i z każdą minutą nasze podniecenie było coraz większe.

    -Synku… Połóż się proszę-powiedziała Karolina lekko drżącym głosem.

    Posłusznie położyłem się na kanapie, nie wiedząc do końca jaki plan ma moja mama. Chwilę później przekonałem się o tym. Karolina usiadła na mojej twarzy i zaczęła ocierać się cipką o moje usta i język. Nie protestowałem, podobało mi się to. Chcąc sprawić jej większą przyjemność, ruszałem swoim językiem stymulując jej cipkę jeszcze bardziej.

    -Nie przestawaj… Ohh.. taktak… Błagam!-powiedziała Karolina.

    Jej całe ciało zaczęło drżeć, jęki mojej mamy było zapewne słychać w całym domu. Nagle z jej cipki zaczęły tryskać soczki wprost na moją twarz. Było ich bardzo dużo. Moja mama właśnie doszła przy mnie i do tego w takiej pozycji, cudowne uczucie. Karolina zeszła ze mnie.

    -Dziękuję-usmiechnęła się i całując mnie, przekazała mi do buzi soczki które zlizała z mojego ciała.

    -Muszę ci się odwdzięczyć skarbie. Co mam zrobić?-zapytała przekazując mi inicjatywę-A zrobię wszystko…

    Kazałem mamie uklęknąć. Włożyłem penisa w jej buzie i chwyciłem za jej głowę.

    Oddając się szaleństwu zacząłem ruszać swoimi biodrami. Wkładałem penisa najgłębiej jak mogłem, powodując że moja mama się nim dławiła. Jednakże pozwalała mi na to. Chwyciła mnie za pośladki i sama dociskała moje biodra do jej twarzy. Nadmiar śliny który miała w buzi, wypluwała na swoje piersi gdy pozwalałem jej na chwilę oddechu. Pieprzyłem jej twarz kilka minut powstrzymując się od spustu. Po tym czasie nie mogłem już więcej wytrzymać. Wyjąłem kutasa z jej buzi i kończąc ręką, spuściłem się na twarz mojej mamy. Część spermy trafiła do jej buzi. Karolina wystawiła język pokazując mi nasienie. Usiadła na kanapie i kazała mi stanąć przed nią. Spermę wypluła na swoje piersi i zaczęła ją wcierać w sutki. Po chwili ponownie zaczęła się masturbować, cały czas patrząc się na mnie. Jej twarz w dalszym ciągu była pokryta moją spermą. Jej całe ciało było mokre od śliny i spermy.

    -Chciałbyś go włożyć w moją cipkę synku?-zapytała.

    -Ojj tak bardzo-odpowiedziałem.

    Mama kazała podejść mi bliżej. Wzięła na palec spermę ze swojej twarzy i oblizała go. Następnie rozchyliła swoje nogi i powiedziała mi że mam ją zerżnąć. Nie czekałem długo. Od razu wbiłem penisa w cipkę mamy i zacząłem ją posuwać w szybkim tempie. Rozsmarowała sobie sperme po całej twarzy. Mimo że doszedłem kilka minut temu to czułem że zaraz znów się to stanie.

    -Mamo, mogę dojść w tobie? Proszę… -powiedziałem błagającym głosem.

    -Biorę tabletki, śmiało skarbie-odpowiedziała.

    Moja mama oparła nogi na moich barkach. Gdy ją pieprzyłem, znów głośno jęczała. Bawiłem się jej piersiami i co jakiś czas lekko podduszałem, co zdecydowanie się jej spodobało. Po kilku minutach ostrego seksu docisnąłem biodra do cipki mamy i doszedłem. Po wszystkim usiadłem obok niej i starałem się uregulować swój oddech. Mama podziękowała mi za dzisiaj i kazała obiecać że zostanie to tylko między nami. Zapytałem się jej jeszcze czy kiedykolwiek mogę liczyć na powtórkę. Odpowiedziała twierdząco, jednak zaznaczyła że nie będzie już tak bierna…

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mail fake