Category: Uncategorized

  • Pierwszy raz w trojkacie Rozdzial 3

    Rozdział 3 – Początek akcji

    – Może ktoś wreszcie otworzy tego szampana, zanim się zagrzeje! – usłyszeliśmy głos Beaty dobiegający z salonu.

    Tomek przykrył swą żonę pledem i skierowaliśmy się w stronę salonu.

    – Wiesz, jakbyś się zdecydował… Ona tu jest… – szepnął do mnie.

    – No, myślałam, żeście też już poszli spać! A mnie jest gorąco i chcę się napić zimnego szampana! – rozsiadła się wygodnie na kanapie, zakładając nogę na nogę.

    – Już otwieram, mnie też się chce pić… – zawołałem otwierając szampana. Tomek opadł na kanapę obok Beaty. Nalałem szampana do kieliszków, podałem im i siadłem ze swoim kieliszkiem w fotelu naprzeciwko nich.

    – Och, cudowny! – stwierdziła, wypijając go jednym haustem, – tego mi było potrzeba… Ale mi się cudownie kręci w głowie… Szkoda, że Krysia zasnęła, tak chętnie bym się jeszcze pobawiła… – odrzuciła do tyłu swe włosy. To był jej taki charakterystyczny gest, kiedy była na rauszu!

    – Może zatańczymy… – zaproponował Tomek, spoglądając w moją stronę, – oczywiście, jeżeli nic nie masz przeciw…

    – Oczywiście, że nie! Jak chcecie, to potańczcie, ja trochę już jestem zmęczony… – odpowiedziałem, – Ale mam pomysł! Może zrobię kawę, napijecie się?

    – Ja nie muszę, – stwierdziła Beata podnosząc się z kanapy, kiedy Tomek podał jej rękę, – w ogóle mi się nie chce spać… Chcę się bawić… tańczyć… szaleć… olè!

    – Ja poproszę. Bardzo mocną z mleczkiem, jest w lodówce… – powiedział Tomek, podając jej dłoń i pomagając jej przejść pomiędzy kanapą i stolikiem.

    Poszedłem do kuchni. Znalazłem w szafce kawę i uruchomiłem ekspres. Po chwili po kuchni rozszedł się smakowity zapach parzonej kawy. Zastanawiałem się intensywnie, jak to wszystko rozegrać. Mogłem udawać, że się spiłem. Położyłbym się spać jak Krysia, może nawet bym zgodnie z sugestią Tomka ją przeleciał, i dać mu wolną rękę. Niech sobie radzi sam! Pewnie w takim wypadku, nawet gdyby ją przeleciał, to i tak chyba bym się o tym nie dowiedział. To nie o to chodziło! To, co mnie w tym wszystkim najbardziej podniecało, miało polegać na tym, abym uczestniczył w tym, obserwował i akceptował, żebym był razem z nią! Żebym widział ją w akcji!

    Trzeba było to rozegrać w sposób możliwie delikatny. Najlepiej, żeby inicjatywa wyszła z jej strony. Ale na to nie można było liczyć. A równocześnie każda zbyt bezczelne działanie mogło zniweczyć cały misterny plan. Nie chciałem, żeby to się skończyło, tak jak opowiadał Tomek. Naprawdę nie wiedziałem co robić dalej…

    Nalałem kawę do filiżanek, postawiłem na tacy cukier i mleczko. Wziąłem tacę i ruszyłem w stronę salonu z pustką w głowie. Kiedy wślizgnąłem się do salonu manewrując tacą by nie rozlać kawy nagle dostrzegłem jak przytuleni, kiwając się w rytm wolnej muzyki, całują się namiętnie! Zaskoczony wycofałem się ostrożnie na przedpokój. O to chyba mi chodziło! Właściwie nie powinienem im przeszkadzać. Niespodziewanie szło to tak szybko, ale przecież zgodnie z naszym planem! Chwilę postałem na przedpokoju, żeby ochłonąć obserwując ich objęte sylwetki przez szparę w drzwiach. Całowali się namiętnie dłuższą chwilę, aż zaczęły mi cierpnąć ręce trzymające tacę. „No, czas na wejście smoka!” pomyslałem i wszedłem jeszcze raz. Teraz już nie dbając o zachowanie ciszy, żeby mnie usłyszeli. Odgłos stuknięcia stawianej na stoliku tacy spowodował, że ich głowy odskoczyły od siebie jak dwie piłeczki pingpongowe po zderzeniu. Nie wiem dlaczego, ale strasznie mnie to rozbawiło. Zachowywali się jak duże dzieciaki! Uśmiechałem się stawiając filiżanki na szklanym blacie stoliku. Usiadłem na kanapie, udając, że nic nie zauważyłem. Posłodziłem swą kawę i zapaliłem papierosa. Wyciągnąłem się wygodnie i przyglądałem się tańczącej parze. Beata miała przymknięte oczy. Prawa ręka Tomka otaczała jej kibić. Kiedy odwrócili się w tańcu, tak, że Beata była zwrócona plecami w moją stronę, rzucił nad jej ramieniem pytające spojrzenie w moim kierunku. Kiwnąłem przyzwalająco głową, że wszystko jest w porządku, że nic się nie zmieniło. Właściwie podobała mi się jego lojalność. Jego dłoń zsunęła się niżej na jej pośladek i zaczęła go gładzić. Uśmiechnąłem się zwycięsko. Wszystko przebiegało zgodnie z planem. Kurwa, jestem normalnie jak Napoleon! Wszystko zaplanowane! Cała ofensywa! Teraz już sam ciekaw byłem jak dalej będzie przebiegać kampania, bo jej wynik raczej byłem spokojny! Poprawiłem się wygodnie w fotelu i uniosłem filiżankę z kawą. Kątem oka dostrzegłem spłoszone spojrzenie Beaty, jakie rzuciła na mnie, kiedy w tańcu obróciła się w moją stronę. W odpowiedzi uśmiechnąłem się do niej i pomachałem dłonią. Wydawało mi się jednak, że w pokoju zawisła narastająca atmosfera erotyzmu! Dłonie Tomka pieściły pośladki Beaty, a ona z przymkniętymi powiekami poddawała się tym pieszczotom, co pewien czas rzucając w mą stronę niepewne, spłoszone spojrzenia. Pewnie też nie mogła się zdecydować, czy z racji przyzwoitości, zabronić mu to robić, czy ze względu na przyjemność, jaką jej to sprawia, pozwolić. Przestraszyłem się, że jeśli zwycięży w niej przyzwoitka i zwróci mu uwagę, cała atmosfera erotyzmu pryśnie! Zrozumiałem, że sytuacja dojrzała żeby zacząć działać. Zaryzykowałem:

    – Słuchajcie, czy wy przypadkiem nie macie ochotę się kochać? – powiedziałem swobodnie odstawiając filiżankę. Ledwo to wypowiedziałem, zrozumiałem, że to chyba był błąd! Za wcześnie wszystko postawiłem na ostrzu noża!

    – Chyba zgłupiałeś! – Beata gwałtownie odsunęła się od partnera. Na twarzy miała wypieki i błyszczący wzrok, – Na razie wystarczy, napijmy się też kawy… – zaproponowała i opadła na fotel. – Musimy ochłonąć. Ale jestem zmęczona… – odrzuciła do tyłu włosy, – Krzysiu, chyba już powinniśmy wracać do domu… Jest już późno i zaczynasz gadać głupoty…

    – Eeee, dlaczego od razu głupoty… – wziąłem filiżankę i spojrzałem na nią, – przecież widzę, że masz ochotę się bawić… Ostatnio wspominałaś, że cię zaniedbuję, że marzysz o tym, żeby się tak zabawić do szaleństwa. Nareszcie masz okazję… Skorzystaj z tego… Tomek, twoja kawa…

    – O, dzięki… – przysiadł z filiżanką na drugim fotelu.

    – Jak to, – Beata gwałtownie obróciła się w moją stronę, – pozwoliłbyś, żebym się kochała z obcym facetem? Odbiło ci?

    – Z nim samym na pewno nie, – stwierdziłem odstawiając pustą filiżankę. Czułem jak mi drżą ręce, – ale razem ze mną… Czemu nie…? To może być ciekawe… Sex w trójkę… Moje marzenie…

    – Chyba TY jednak za dużo wypiłeś. Masz już dosyć… – stwierdziła, ale w taki niezbyt zdecydowany sposób, – A wiesz Tomek,  poproszę jeszcze trochę szampana… – głos Beaty był drżący i nabrzmiały wyraźnym wahaniem. Nie wyczuwałem w jej głosie zdecydowanej odmowy… To była raczej taka jej gra na czas… Musiała to wszystko przemyśleć…

    Tomek odstawił filiżankę wlał do kieliszka resztkę szampana i podał jej. Beata wypiła go duszkiem i stawiając go na stoliku spojrzała na mnie.

    – Krzysiu, ty mówiłeś to serio? Pozwoliłbyś, żeby dotykał mnie jakiś obcy facet?

    – Mhm, mówiłem ci już kiedyś, że chciałbym spróbować tego… Nic co ludzkie, nie jest mi obce… – stwierdziłem sentencjonalnie, – Zresztą Tomek nie jest obcy… Znamy się już tyle lat… Prawda Tomek, ile to będzie lat…

    – No, chyba z 25? To było w Szczyrku w marzec 72?

    – Naprawdę…? Chciałbyś tego? – dociekała dalej Beata ignorując wyliczenia terminów i dat, pochylając się w mą stronę i wpatrując się we mnie błyszczącym wzrokiem.

    – No przecież wiesz. Nie raz o tym rozmawialiśmy… Znasz moje marzenia, fantazje… – stwierdziłem ujmując jej wilgotne dłonie, – Ale jak nie masz ochoty albo się boisz, to nie. OK. Rozumiem to i nie mam żadnych pretensji. Możemy jechać do domu, albo się gdzieś tu walnąć i zdrzemnąć…

    Beata ściskała me dłonie wpatrując się w milczeniu przez dłuższą chwilę w dywan. Tomek już zaczął się podnosić, żeby wyjść, ale dałem mu nieznacznie znak, żeby został. Posłusznie opadł na kanapę.

    – No? Jaka decyzja? – zapytałem, podnosząc się – jedziemy?

    – A ty, – podniosła na mnie błyszczący wzrok, – masz ochotę tak się kochać? Nie będziesz zazdrosny? Nie będziesz mnie uważał za dziwkę? Nic się między nami nie zmieni?

    – Jakbym nie miał ochoty, to bym już dawno zareagował i w ogóle nie rozmawiał na ten temat… – odpowiedziałem, – też mam ochotę dzisiaj poszaleć… I to tak jak nigdy dotąd… Chyba nam się to należy od życia? Prawda głuptasie? – pogładziłem ją po głowie.

    – Nic nie rozumiem… Tak mi się kręci w głowie… – Beata podniosła głowę, jakby podjęła decyzję, – chyba jestem pijana… Nie wiem co się ze mną dzieje… Nic z tego wszystkiego nie rozumiem… Chcę jeszcze szampana i chcę tańczyć…

    Hura! Zrozumiałem, że chyba wygrałem! To była taka jej forma samoobrony! Samousprawiedliwienia! Będzie później twierdziła, że była pijana i nic nie pamięta!

    – Dobrze, zaraz przyniosę… – Tomek się podniósł i ruszył w stronę kuchni.

    – Ale mi się kręci w głowie… Jest tak cudownie… Dziękuję ci za fantastyczny wieczór…

    „Spokojnie, podziękujesz mi jutro” – pomyślałem. Teraz był mój ruch. Podniosłem się z fotela.

    – Chodź kochanie, zatańczymy…

    Podniosła się chętnie z fotela. Podczas tańca namiętnie zaczęliśmy się całować. Gładząc palcami jej plecy i pośladki myślałem, że przecież przed chwilą jej usta dotykały ust Tomka! Teraz zacząłem lizać jej ucho. Wiedziałem, że za tym przepada. Usłyszałem jej cichy szept:

    – Och, cudownie… Jeszcze… Jeszcze…

    Zauważyłem, że wrócił Tomek, postawił na stole butelkę szampana i zaczyna rozpinać spodnie. Uniosłem błagalnie wzrok ku górze, żeby się opanował. Jeszcze wszystko było takie niepewne, kruche… Stanął opierając się plecami o regał, za jej plecami, nie wiedząc, co robić. Ja czułem jej przyspieszony oddech na mej szyi. Pomyślałem, że takim pierwszym symbolicznym zaakceptowaniem przez nią decyzji, będzie to, że będzie naga… Nie będzie nic przed nami ukrywała! Zacząłem zsuwać ramiączka jej sukni z ramion. Zadrżała, ale nie oponowała. Spojrzałem na jej twarz. Miała zamknięte oczy, na policzkach mocne rumieńce i bardzo szybko oddychała…

    Teraz dałem znak przyzwolenia Tomkowi, żeby się włączył. Przysunął się i pomógł mi oswobodzić jej ramiona. Sukienka zsunęła się na podłogę. Beata została w samej bieliźnie. Drżała i dysząc przytulała się do mnie, tak jakby szukała ochrony… Ponad jej ramieniem widziałem jak Tomek mocuję się z zapięciem biustonosza, który po chwili także opadł na podłogę. Sięgnąłem i zacząłem zsuwać jej figi. Beata schwyciła me dłonie, lecz przezwyciężając jej opór kontynuowałem i po chwili miałem ją w swych ramionach w samych pończochach z podwiązkami.

    Teraz jej dłonie nerwowo zaczęły rozpinać me spodnie. Nie czekając, aż się zsuną, łapczywie sięgnęła i schwyciła mego sterczącego kutasa. Jedną ręką przyciskałem ją do siebie, a drugą pozbyłem się nerwowo spodni, gaci, skarpetek… Beata zaciskając lewą dłoń na mym drżącym z podniecenia kutasie, prawą nerwowo rozpinała guziki mej koszuli, a właściwie szarpiąc ją ściągała ze mnie. Po chwili też byłem nagi. Beata mocno przylgnęła swym biustem do mego torsu, obejmując mnie mocno zaciśniętymi ramionami. W tym czasie pochylony Tomek całował jej plecy i kark. Trzymając dłońmi jej kibić oderwałem ją delikatnie od siebie i powoli obróciłem plecami do siebie. Twarzą w kierunku Tomka! Tak, symbolicznie oddawałem ją jemu! Obcemu facetowi! Podsuwałem mu mą nagą żonę!

    Beata, z zamkniętymi oczami, nie wypuszczając ze swej dłoni mego sterczącego chuja, jakby był on jej zabezpieczeniem, drugą sięgnęła i zaczęła niezgrabnie rozpinać jedną ręką zapięcie spodni Tomka. Szło jej to ciężko, więc w pewnym momencie wypuściła z dłoni mego nabrzmiałego z podniecenia kutasa. Przytuliłem się do jej pleców, pieszcząc dłońmi jej nabrzmiałe podnieceniem sutki. Dłonie Tomka spoczywały na jej biodrach. Mój chuj wtulił się w jej pośladki, a ona nerwowo szamotała się oburącz ze spodniami Tomka. Wreszcie zapięcie ustąpiło, lekko pochyliła się zsuwając jego bokserki, a ja dostrzegłem jak wyłania się wreszcie jego uwolniony czerwony diabeł, potężny, nabrzmiały chuj! No kurwa, nie przesadzał ze swą opinią na temat jego rozmiarów! Przechyliłem się starając się dostrzec jej wyraz twarzy, ale miała cały czas zaciśnięte powieki. Czułem jak jej ciało całe drży. Objęła go nieśmiało ramionami. On powoli przyciągnął jej biodra ku sobie i jego kutas dotknął jej wygolonej cipki. Wtedy zobaczyłem jak z pewną obawą sięga i ujmuje go w swe dłonie.

    – Och, kurcze, jest cudownie… – jęknęła przekręcając w mą stronę głowę. Znów się całowaliśmy, a ona nerwowo rozpinała po omacku koszulę Tomka, który też po chwili był tak jak ja nagi. Beata przyciągnęła go do siebie stając na palcach, tak by jego kutas wsunął się pomiędzy jej uda. I nagle u jej wilgotnego z podniecenia wejścia, poczułem dotyk czegoś ciepłego… Przebiegł mnie prąd, bo dotarło do mnie, że to nasze chuje się zetknęły w jej kroku! U wejścia do jej pizdy!  Teraz dopiero zrozumiałem jak daleko dobrnęliśmy i że już nie ma dla nas odwrotu.

    Stanowiliśmy w trójkę jedną splecioną całość! Tomek lizał jej ucho i policzek. Usta Beaty oderwały się od moich i nieśmiało, cały czas z zaciśniętymi mocno powiekami, zwróciła twarz w stronę Tomka. Po chwili dostrzegłem, jak ich usta zetknęły się jakby przypadkiem, odskoczyły od siebie, by po chwili zewrzeć się w namiętnym pocałunku. Tymczasem nachylony nad jej ramieniem, zająłem się znów jej uchem. Rzuciłem spojrzenie w dół i obserwowałem dłonie Tomka zsuwające się z jej bioder i pieszczące jej wygoloną cipę. Dostrzegłem, że go to trochę zaskoczyło, otworzył z niedowierzaniem szeroko oczy, ale równocześnie w sposób widoczny go podnieciło. Oderwałem swe dłonie od jej biustu i pieściłem jej biodra i pośladki. Tomek powoli zaczął się zsuwać całując jej ramiona, piersi, brzuch, aż klęknął i wtulił swą twarz w jej wydepilowaną cipę.

    – Och, taaaaak… jesteście obaj tacy cudowni… – jęknęła w odpowiedzi, stanęła na palcach i próbowała rozszerzyć nogi. Pociągnąłem ją w stronę kanapy. Schwyciła mego kutasa i nie otwierając oczu opadła na kanapę. Ułożyła się rozwierając swe uda, pozwalając by klęczący Tomek, który szybko na kolanach podążył za nami, lizał jej nagą pizdę, co też czynił tak namiętnie, że jego mlaskanie zagłuszało chwilami muzykę. Beata przyciągnęła mnie, tak, że stojąc w rozkroku nad jej ciałem, mogła ssać mego fiuta. Zaczynało się robić cudownie. Po chwili chyba miała pierwszy orgazm, bo nagle poczułem jej zęby zaciskające się na mym chuju, a spomiędzy jej warg wydobyło się długie, przejmujące jęknięcie. Odwróciłem głowę i spostrzegłem, że spomiędzy jej ud wynurza się mokra od jej soków twarz Tomka, który klęcząc cofnął się i ujmując swego kutasa w dłoń, szykuje się do wprowadzenia go w wilgotną szparę mej żony. No nie wiem, kurwa, no nie wiem! Wydawało mi się, że jednak jest za szybki! I tak bez pytania! Bez ustaleń ze mną! Bez mej akceptacji! Widziałem, że jest podniecony do szaleństwa, ale to chyba ja powinienem być pierwszy! Jestem jednak jej mężem! Powoli wysunąłem z jej ust mego ptaka i odezwałem się:

    – Nie ma tu jakiegoś wygodniejszego miejsca? Żebyśmy mieli więcej miejsca?

    – Można rozłożyć tę kanapę… – odpowiedział Tomek chrapliwym z podniecenia głosem, podnosząc się z podłogi.

    Pomogłem podnieść się Beacie, która dysząc i drżąc z podniecenia wtuliła się we mnie. Poczułem, że ma mokrą od łez twarz…

    – Co jest, skarbie… – szepnąłem,

    –                Boję się… boję się…

    –                Ciiiii, będzie wspaniale… kocham cię, głuptasie…

    Całowałem ją, starając się uspokoić, a Tomek w tym czasie nerwowymi ruchami błyskawicznie rozstawiał kanapę, tak, że pojawiło się duże kwadratowe łóżko.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Maksymilian Letki
  • Urlop w Egipcie 2.

    CD.

    Magda wytarła palcem  spermę Stefana z policzka i uśmiechnęła się do nas .

    – Było cudownie , cała jeszcze  drżę .Dziękuje Kochanie i tobie też Adamie .Teraz wybaczcie ale muszę się odświeżyć .

    Poszła do łazienki wziąć prysznic a my ze Stefanem usieliśmy wygodnie na fotelach . Stefan nalał drinki .

    – Jak myślisz podobało się jej ? – Zapytałem

    – Oczywiście , nigdy nie widziałem jej tak rozpalonej . Przyznam ,że i mi się podobało patrzeć jak rżniesz moja żonę .- Odpowiedział Stefan .

    – Jesteście niesamowitym małżeństwem . Przyznam ,że gdy  zaproponowałeś mi seks ze swoja żoną myślałem ,że robicie sobie jaja ze mnie . Chciał bym byś wiedział Stefan ,że to tylko seks i dobra zabawa . Zawsze będę pamiętał  ,że to twoja żona .

    – Oczywiście . Nie musisz tego mówić Adam . To zrozumiałe.

    – Może , pójdę już do siebie a wy przytulacie się dalej sami ? Zaproponowałem .

    – Nie . Nie ma mowy . Rozgrzałeś ją a teraz chcesz bym sam się z nią męczył  . Nie ma mowy – jak zwykle żartował Stefan

     –     To  może tym razem weźmiemy ja obaj ?- Zaproponowałem .

    Stefanowi najwyraźniej spodobał się pomysł bo uśmiechnął się szczerze od ucha do ucha  .

    – I tak mi mów . Dogodzimy jej razem .

    Magda wyszła  z łazienki  owinięta w duży kąpielowy   ręcznik , włosy miała mokre , rozpuszczone .

    Wstaliśmy z foteli . Stefan podszedł do Magdy i pocałował ją czuje .

    – Jesteś gotowa na kolejną odsłonę Kochanie ? – to mówiąc Stefan , powoli zsuwał z Magdy  ręcznik na podłogę .

    – Ha ,ha .No nie naprawdę chcecie mnie zamęczyć – zachichotała .

    Stefan przytulił ją mocno .

    – Kocham Cię .

    – Ja też kocham Cię Stefciu .

    Zsunęła się na kolana . Nasze pały zaczęły się unosić tuż przy jej policzkach .

    Magda bez słowa wzięła chuja Stefana do ust a mojego do ręki .

    Szubko i rytmicznie obciągała Stefanowi jednocześnie nie zapominając o moim kutasie .

    Po chwili , odwróciła lekko głowę i moja pała wylądowała w jej ustach a nabrzmiała już pała Stefana w jej dłoni.

    Po chwili ,byliśmy już gotowi . Mimo , że obciągała z dużym zapałem , przerwaliśmy jej tą zabawę .

    – Wstań kochanie . – szeptem powiedział Stefan .

    Podniosła się posłusznie .

    – Obaj wzięliśmy Magdę w ramiona . Je całowałem ją w usta , Stefan w szyję z tyłu głowy  .

    Trzymaliśmy ją w mocnym w miłosnym uścisku  i pieściliśmy całe jej ciało .

    Magda po cichutku jęczała z rozkoszy . Lekko rozsunęła nogi by wpuścić do swojej cipki mojego kutasa .

    Wsuwał  się powoli .Jej szparka ,  była jeszcze rozciągnięta od poprzedniego razu ale i tak bardzo ciasna .

    Stefan mocniej wtulił się Magdy plecy chwycił ja za piersi i najwyraźniej  wsuwał kutasa tam gdzie lubi najbardziej . Magda lekko wytrzeszczyła oczy , stęknęła , ale nic nie powiedziała .

    Czuliśmy jej słodki ciężar na swoich pałach . Powoli wchodziliśmy centymetr po centymetrze w swoje dziurki .

    Magda chwyciła mnie za ramiona i uniosła się lekko . Teraz jej nogi unosiły się w powietrzu .Chwyciłem ją za uda i uniosłem do góry . Stefan naparł  kutasem jeszcze mocniej w jej odbyt .  Zaczęliśmy ją rytmicznie posuwać.

    – och , tak, tak. – Jęczała rozkosznie Magda , wtulając głowę w moje ramiona .

    Stefan trzymał ją za biodra i rżnął coraz mocniej   . Czułem przez ściankę pochwy jak mocno i ostro ją rżnie .

    – och , nie dam rady , rozerwiecie mnie !

    Przerwaliśmy na chwile . Może faktycznie trochę się zapomnieliśmy ze Stefanem i mogło Magdę boleć .

    – Połóżmy się . -Zaproponował Stefan

    Położyłem się na łóżku na plecach , moja pała sterczała  jak pal . Magda chwyciła go do ręku i powoli zaczęła się na niego nasuwać . Uśmiechnąłem się do niej czule . Nachyliła się bym mógł pocałować jej piersi .

    Stefan klepnął ją  w tyłek i przytrzymał za pośladki . Był już bardzo napalony .

    Wsadził swoja pałę jednym pchnięciem w dupę Magdy i zaczął ostro ruchać  . Magda krzyczał na całe gardło :

    – O matko ! Och ! Jeszcze !

    Czułem ,że zaraz dojdzie . Zacisnęła swoje szpony na moich ramionach i zaczęła drżeć  .

    – Ooooo . Tak !!

    – Gdy   poczułem skórce w cipce  zacząłem dochodzić . Wystrzeliłem potężna dawkę spermy do drżącej mokrej  pizdeczki .

    Stefan wyciągnął kutasa obciągnął go parę razy ręką i wystrzelił na tyłek Magdy . Nasza sperma spływała powoli z jej  pośladków i ud  . Nasza pani  jeszcze przez chwilę  przeżywała orgazm ,dostając kolejne skurcze .

    Po chwili  oddechy naszej trójki powoli zaczęły się uspokajać .

    – Było cudownie . Nigdy czegoś podobnego nie przeżyłam . – Powiedziała , z trudem łapcie oddech Magda .

    Przez dłuższą  chwile leżeliśmy we troje na łóżku bez słowa .

    Pocałowałem Magdę w policzek i uśmiechnąłem się do Stefana .

    – Pójdę już do swojego pokoju . Dobrej nocki . Jeszcze raz bardzo wam dziękuję .

    ………..

    Rano , gry wchodziłem do restauracji na śniadanie , zobaczyłem od razu Magdę i Stefana . Przy ich stoliku siedziała wysoka blondynka około czterdziestki .

    Magda była rozanielona i  podekscytowana opowiadała coś swojej koleżance na ucho .

    Obie od czasu do czasu śmiały się nie zwracając uwagi na innych .

    Podszedłem bliżej .

    – Dzień dobry . Mogę się do was dosiąść ?

    – Siadaj Adam .- uśmiechając się serdecznie  powiedział Stefan .

    – Poznaj Izę , Magdy przyjaciółkę .

    Kobieta  siedząca obok Magdy uśmiechnęła się  do mnie .

    – To ten ogier o którym ci opowiadam . – Zachichotała Magda , wskazując rękę na mnie .

    – Miło mi Panią poznać , Adam Skorogorski .

    – Iza , miło mi  . – to mówiąc uśmiechnęła się znacząco .

    – Magda opowiada mi właśnie o waszym wczorajszym wieczorze .

    – Mam nadzieję ,że się nie skarży tylko same dobre rzeczy opowiada   .

    Iza była bardzo atrakcyjna kobietą , wysoka , duży biust , piękne opalone ciało , szlachetne rysy twarzy, długie włosy  i cudowny uśmiech .

    Stefan wskazał  mi miejsce obok siebie .

    – Oj Adam , co ja ci będę mówił . Odczarowałeś mi żonę . Jest jak rozpalona kotka na gorącym dachu .

    Rzuciła się na mnie rano i nie chciała przestać . Zamęczy mnie . – jak zwykle żartował Stefan .

    – Masz cudowna żonę Stefan . Dobrze ,że doceniasz jaki masz skarb .

    Po śniadaniu dołączyła do nas jeszcze Marta , córka Izy .

    18 letnia bardzo wysoka i bardzo szczupła blondynka o pięknej delikatnej urodzie nastolatki .

    – Dzień dobry , jestem Marta – nieśmiałym głosikiem powiedziała gdy się do nas przysiadała .

    – Dzień dobry . Miło mi Cię poznać .Mam na imię Adam . Mama właśnie mówiła nam  ,że lubisz dłużej pospać .

    – Oj tam , jakie tam długo , raptem do dziewiątej . Wielkie mi halo . Ha , ha , ha .

    Marta , ślicznie się uśmiecha i ma  urodę po swojej seksownej mamie  .

    Po śniadaniu siedzieliśmy wszyscy przy kawce i rozmawialiśmy o tym i owym .

    – Za godzinę jedziemy ze Stefanem od Luksoru na wycieczkę .Wracamy za dwa dnie . Dobrze ,że się poznaliście . Adam na pewno z przyjemnością dotrzyma wam towarzystwa . – zaproponowała znienacka Magda .

    – Jeśli tylko Panie pozwolą , będzie mi bardzo miło, ale nie chciał bym się narzucać  . – Odpowiedziałem

    – To nam  będzie bardzo miło . Tyle o tobie słyszałam od Magdy ,że myślę,  że nie będziemy się nudzić.- Z uśmiechem w głosie powiedziała Iza .

    – No właśnie proszę Pana , proszę się zgodzić  . Idziemy z mamą na dzika plażę . Poopalać się trochę z dala od ciekawskich .Może dołączy Pan do nas jako obstawa  ? – Zaszczebiotała , młoda  .

    – Będzie mi bardzo miło dotrzymać towarzystwa tak pięknym panią jako wasz  body gard – Odpowiedziałem , szczerze zachwycony .

    CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Skorogorski

    By opowiadanie było spójne ,warto przeczytać od poczatku -Urlop w Egipcie 

  • Pierwszy raz w trojkacie Rozdzial 4

    Rozdział 4 – Wejście

    Odwróciłem Beatą, a ona bezwolnie, jak automat dała się ustawić w klęczącej pozycji. Klęknąłem za jej wypiętymi pośladkami i wprowadziłem w jej mokrą pizdę mego chuja. Tomek przytomnie klęknął naprzeciwko mnie. Na wprost jej twarzy sterczał jego wielgachny chuj! Ujął jej głowę w swe dłonie i wygiął biodra, tak, że czubek jego kutasa dotknął jej ust. Dostrzegłem, jak próbuje protestować szarpiąc głową w lewo i prawo, ale po chwili już pogodzona z sytuacją zaczęła ssać jego ogromnego ptaka! Trzymając jej biodra leniwymi ruchami pompowałem jej cipę, a ona w rytm rżnięcia ssała jego fiuta. To było wspaniałe! O to, kurwa, chodziło…!

    Spojrzeliśmy na siebie z Tomkiem z porozumiewawczym uśmiechem. Udało się! Hurra! Było tak jak planowaliśmy, co prawda nie do końca, ale dobre i to! Brakowało jeszcze Krysi!

    Było jak w raju. Właściwie nie musieliśmy się ruszać. Nadziana na mego chuja Beata kiwała się w tył i w przód pompując jego fiuta i równocześnie nadziewając się na mojego.

    – Zamienimy się? – zapytałem, czując, że jeszcze chwila, a będę szczytował.

    – No pewnie, ale to ty decydujesz… – odpowiedział uprzejmie. No nie, kurwa, normalnie, Wersal!

    – Ale, ale, nie spuszczaj się do środka, dobra?

    – Nie ma sprawy, jest i tak cudownie…

    Wyciągnąłem swego kutasa i odwróciłem Beatą tak, by leżała na plecach, głową skierowaną w mą stronę. Ułożyła się na mych ugiętych udach, a jej biodra znalazły się na krawędzi łóżka, ze stopami spoczywającymi na podłodze. Klęcząc, z jej głową na mych udach, pieściłem jej piersi i oboje wpatrywaliśmy się rozwartymi szeroko oczyma, obserwując Tomka, który zszedł stanął na dywanie naprzeciwko nas eksponując swego wielkiego, sterczącego jak maczuga potwora! Powoli zbliżył się do krawędzi łóżka i klęknął naprzeciwko nas.  Wpatrywał się w jej wydepilowaną szparkę ujmując w dłoń swego potężnego, pokrytego grubymi pulsującymi, fioletowymi żyłami chuja, który teraz, wylizany językiem Beaty błyszczał i drżał niecierpliwie, by wtargnąć w jej wilgotną pizdę. Ona tymczasem uważnie spojrzała w me oczy i szepnęła nagle bardzo trzeźwym i poważnym głosem:

    – Krzysiu, tak się boję! Ostatni raz się pytam. Czy naprawdę tego chcesz?

    – Chcę… – jęknąłem, – chcę, kurwa, ale chyba ty też tego chcesz… – wycharczałem już straszliwie podniecony, – …chyba nawet bardziej ode mnie… – dodałem już do siebie po cichu.

    – On jest taki wielki… Boję się…

    – Spokojnie, wszystko będzie w porządku, Tomek będzie delikatny… Obiecał mi… – uspakajałem ją łagodnie, obserwując jednocześnie z obawą o całość jej cipy sterczącego chuja!

    – Krzysiu, ale ja się tak boję… – szepnęła, – Już wiem! Będę myśleć, że to jesteś ty… Tylko ty… kocham cię… tak bardzo cię kocham… wszystko robię dla ciebie…

    Odwróciła wzrok w jego stronę i powoli uniosła swe długie nogi umieszczając swe stopy na krawędzi łóżka. Kolana pozostały jednak złączone. Tomek niezgrabnie na klęczkach przysunął się i próbował je rozewrzeć jedną ręką, ale Beata stawiała opór. Nie wiem ile w tym było jej gry, a ile prawdziwej obawy. Sięgnąłem i położyłem uspakajająco dłonie na jej kolanach. Delikatnie, ale stanowczo zacząłem rozsuwać jej zaciśnięte kurczowo nogi, które zaczęły się powoli rozwierać ukazując wilgotne, wręcz purpurowe, nabrzmiałe wargi sromowe i ciemne wejście jej pizdy. Czułem jej wzrok wpatrzony jest we mnie, ale ja z kolei wpatrywałem się oniemiały w jej rozwierającą się intymną kobiecość. Całe jej wnętrze ud było mokre od soków. Wsunąłem dłoń pomiędzy jej uda i przez chwilę pieściłem jej mokrą z podniecenia nagą pizdę, a ona wiła się pode mną jęcząc z podniecenia. Rozwarłem swe uda i jej głowa opadła na skórę kanapy, by natychmiast zacząć pieścić językiem i wargami mego kutasa sterczącego nad jej twarzą. Ciągle pochylony nad jej ciałem zsunąłem dłoń z cipy na jej piersi, i zacząłem je ugniatać równocześnie pieszcząc palcami jej nabrzmiałe, twarde sutki… Jej goła, bezbronna, obnażona przed wzrokiem Tomka pizda, który pożerał wzrokiem jej rozwartą szparę, oblizując nerwowo usta i przełykając ślinę. Jej rozwarte nogi drżały, wahając się, czy znów się nie zacisnąć w geście obrony. Tomek przysunął się na kolanach jeszcze bliżej do krawędzi łóżka, położył swe dłonie na jej kolanach w uspakajającym geście, a jego purpurowy, błyszczący żołądź nagle przypadkowo musnął jej wejście. Beata jęknęła i zacisnęła swe usta na mym nabrzmiałym kutasie, poruszając głową w lewo i prawo, protestując jeszcze przeciwko temu, co za chwilę nieuchronnie miało nastąpić… Jakby gestami mówiła: „nie, nie, nie zgadzam się”! A może to był gest niedowierzania z tego co się dzieje?

    – Stary, – poprosiłem cicho, w jej imieniu, z obawą obserwując jego nabrzmiałego członka, – ostrożnie, dobrze…?

    Tomek skinął głową, nie odrywając wytrzeszczonych oczu z jej pizdy i powoli, ale nerwowo, ruchami bioder zaczął nakierowywać swego potwora w jej szparę. Głowa jego chuja był purpurowa, wręcz sina z podniecenia. Rzuciłem wzrokiem na jego twarz. Na czole wystąpiły mu pulsujące żyły i krople potu… Jego oczy wlepione były w krocze Beaty. Czubek jego błyszczącego kutasa z zsuniętym napletkiem drgając dotykał na przemian jej warg sromowych, po lewej stronie, po prawej, aż wreszcie w geście determinacji i zniecierpliwienia, chwycił swego chuja w dłoń i naprowadził go w jej wejście… Ciało Beaty wiło się przede mną… jej dłonie miętosiły nerwowo prześcieradło… Gwałtownie ssała mego kutasa, a ja jak urzeczony wpatrywałem się jak ogromny, pokryty pulsującymi żyłami, niewiarygodnie długi drąg, wsuwa się i niknie w wygolonej piździe mej żony… Jej purpurowe, nabrzmiałe wargi sromowe zmieniły swój kształt w wąskie pasemka zaciśnięte na jego obwodzie… Trwało to niewiarygodnie długie sekundy… On w nią wchodził i wchodził… Ciało Beaty przebiegały jakieś dziwne dreszcze… Z jej zakneblowanych mym chujem ust dobiegały dziwne odgłosy ni to jęku, ni to protestu… Aż wreszcie na koniec jego owłosiona podstawa dotknęła jej gołego łona. Wówczas Beata oszalała z podniecenia. Cała podrygiwała, wiła się i gryzła mego chuja, kręciła głową tak, że myślałem, że mi go urwie, gładziła dłońmi swój brzuch i podbrzusze… To było jednak już zbyt bolesne dla mnie. Znaczy gryzienie, bo sam spektakl podniecał mnie do szaleństwa. Zresztą, doszedłem do wniosku, że moja rola, póki co się skończyła. Wolałem teraz już uczestniczyć w roli widza, by nie narazić swych genitalni na kontuzje.

    Delikatnie cofnąłem się do tyłu, uwalniając swego zmaltretowanego, pogryzionego kutasa. Usiadłem w kucki obok i sięgnąłem po papierosa. Kiedy zapalałem go usłyszałem jej namiętny jęk. Chyba nawet, kurwa, nie zauważyła, że nic nie ma w ustach!

    Przesunąłem się i usiadłem na poręczy kanapy, zaciągnąłem się papierosem i przyglądałem się przez chwilę jej twarzy. Była zaczerwieniona, oczy miała zamknięte, spomiędzy uchylonych warg dobiegały podniecone szepty:

    – Och, cudownie, jest taki cudownie wielki… Spróbuj jeszcze głębiej… Ach, czuję go aż gdzieś w brzuchu… w gardle… Ooooo taaak, teraz jest cudownie…

    Z przymkniętymi oczami poddawała się jego łagodnym pchnięciom. Nagle uchyliła oczy, dostrzegła mnie wpatrującego się w jej pizdę i zażądała stanowczym tonem:

    – Chcę, żebyś mnie kurwa też dotykał! Wszędzie! Chcę czuć także ciebie… Przecież o tym marzyłeś… Prawda…

    – A tobie się to nie podoba? – zapytałem, zaciągając się papierosem.

    Widziałem, że walczy ze sobą, chce, żeby ją Tomek przerżnął, ale resztki rozsądku nakazują jej, bym ja także w tym uczestniczył.  Żebym był w razie czego współwinnym! Nie chciałem przeciągać struny. I tak było już wspaniale. Zgasiłem papierosa i przysunąłem się do niej. Zacząłem gładzić jej nabrzmiałe piersi przyglądając się z rosnącym podnieceniem jak potężny chuj Tomka dewastuje jej pizdę. Jej purpurowe wargi napinały się w cieniutkie, wilgotne paseczki, kiedy wycofywał się i z jej wejścia wyłaniała się jego purpurowy, świecący łeb, by po chwili z wilgotnym mlaśnięciem zniknąć w jej wnętrzu, co wywoływało jej jęk rozkoszy. Bez końca trwała ten spektakl, kiedy wchodził w nią i wysuwał się…  wchodził w nią i wysuwał się…

    Jej podniecenie spowodowało, że soki wypływające z jej pochwy zmoczyły kręcone, czarne włosy zarastające jego krocze! Jego luźno zwisający worek z jajami z wilgotnym plaśnięciem uderzał o jej pośladki. Znów usłyszałem jej przejmujący szept:

    – Och tak jest cudownie… Chcę, żeby do końca… Krzysiu, nie pozwalaj mu kończyć…

    Tomek spojrzał na mnie pytająco, ale pokręciłem przecząco głową. Na pierwszy raz temu ogierowi musi wystarczyć! Nie chciałem, żeby była zaspokojona do końca. Musiałem myśleć o przyszłości, o naszym małżeństwie, a nie wiedziałem jak będzie rano, jak dojdziemy do siebie i oprzytomniejemy.

    Tomek mi się podobał. Nie miał zbyt szczęśliwej miny, ale podporządkował się mej decyzji i posłusznie, powoli wyciągnął swego konia, po czym zwalił się bez sił na kanapę obok Beaty. Jego wielki kutas, cały mokry i błyszczący, sterczał pionowo wycelowany w sufit, drżąc z niezaspokojenia. Szkoda mi go było, ale bądź co bądź to moją żonę rżnął i miałem chyba prawo decydować co dalej!

    – Och nieee… – rozległ się jęk rozpaczy Beaty, – kurwa, tak nie wolno… chcę GO! Chcę, GO… Chcę go do końca…

    Zaczęła nerwowo rzucać głową równocześnie starając uspokoić swą rozgrzaną, niezaspokojoną pizdę swymi palcami. Tomek podniósł głowę słysząc jej rozpaczliwy głos i widząc jej wysiłki spojrzał błagalnie na mnie.

    – Stary, – rozległ się jego chrapliwy szept, – proszę… Obiecuję ci wszystko… rewanż, będziesz miał moją żonę i zrobisz z nią co chcesz, ale… – rzucił znaczące spojrzenie w stronę sypialni, – Ale teraz… Chyba byś nie miał serca…

    Leżał na wznak, z błagalnym wzrokiem utkwionym w moją twarz, a jego chuj rozpaczliwie drgając domagał się finiszu!

    – Nooo, dobra, – wzruszyłem ramionami. To było cholernie fajne obserwować ich jak zwierzęta w rui. Pochyliłem się nad twarzą Beaty – Musisz tylko mi teraz powiedzieć, że chcesz, żeby on cię zerżnął… Tak… Że chcesz, żeby cię zerżnął…

    – Ty jednak jesteś walnięty… – wychrypiał Tomek z podziwem, równocześnie masując swego chuja.

    Ja wpatrywałem się wyczekująco w twarz Beaty. Rzuciła na mnie nieprzytomne spojrzenie i szeptem rzuciła:

    – Taaaak, chcę!

    – Nie, masz powiedzieć głośno i wyraźnie, że chcesz, żeby cię zerżnął!!!

    – TAAAK! CHCĘ GO! CHCĘ, ŻEBY MNIE, KURWA, ZERŻNĄŁ! ŻEBY MNIE PORZĄDNIE, JAK DOTĄD NIGDY I NIKT, MNIE ZERŻNĄŁ, JAK OSTATNIĄ DZIWKĘ!!! – jej głos brzmiał coraz donośniej, przechodząc w krzyk, – o to ci chodziło? – zakończyła już spokojnie

    – OK, zróbcie to… – odpowiedziałem zmęczonym głosem.

    – Och, jesteś kochany… – nastrój Beaty gwałtownie uległ zmianie, i z szybkością, o jaką jej nie podejrzewałem znalazła się kucając nad tułowiem Tomka, gwałtownym ruchem nadziewając się na jego sterczącego chuja! Dopiero, kiedy opadła, pochłaniając całą jego długość spojrzała na mnie z wdzięcznością, ale po chwili zamknęła oczy i z zapamiętaniem, z uniesioną głową, zaczęła podrygiwać, ujeżdżając jego wielkiego konia. Mimo, że wydawało mi się, że obserwuję to wszystko beznamiętnie, coś drgnęło we mnie, w środku, kiedy zarówno Beata jak i Tomek zaczęli jęczeć, a ona wręcz szalała nadziana na jego kutasa. Nagle on na chwilę ucichł, z ust wydobył się dźwięk, jakby parsknięcia i wyprężył się wystrzeliwując w nią swój ładunek spermy. Beata też nagle ucichła. Z zamkniętymi oczami przeżywała orgazm rzucając głową jak klacz. Włosy opadły jej na twarz i widząc jak z jej szpary wylewa się nadmiar biało-szarej galaretowatej spermy, mój fiut, który przedtem smutno zwiotczał, raptownie znów stanął czujnie na baczność, gotowy do działania.

    Przez pewien czas Beata jeszcze kręciła biodrami pochłaniając resztki jego ładunku, a on leżał nieruchomo, ciężko dysząc. Potem zsunęła się z niego i przytuliła się do mnie, jakby wstydząc się za to, co zrobiła.

    – To było niesamowite… – stęknął Tomek siadając obok mnie, – jesteś cudowna… – stwierdził sięgając po papierosa.

    – Chcesz…? – wyciągnął w moją stronę paczkę.

    Zapaliliśmy. Gładziłem włosy Beaty, a on pieścił jej plecy.

    – Właściwie, to oboje jesteście wspaniali… – powiedział po chwili. – Gdybyś wtedy się nie zgodził, chyba bym oszalał…

    Zapanowało niezręczne milczenie. Czułem bolesne, pulsujące podniecenie. Beata dostrzegła mego sterczącego kutasa i zaczęła go gładzić palcami. Chciałem ją, ale jak pomyślałem, że zanurzę go w jego spermie…

    Podniosłem się i bez słowa zacząłem się masturbować na wprost jej twarzy… Beata spojrzała na mnie zaskoczona, ale potem otworzyła w oczekiwaniu szeroko usta … Czułem, że już… już za chwilę dojdę, kiedy poczułem obok siebie Tomka. Tak jak ja masowała swego chuja… Po chwili prawie równocześnie stęknęliśmy i nasze wytryski skrzyżowały się w powietrzu opadając ciężkimi kroplami na twarz mej żony… na policzki… przymknięte powieki… w szeroko rozwarte usta…

    Opadliśmy po tym akcie na tapczan. Beata chwilę jeszcze siedziała nieruchomo rozcierając po twarzy nasze nasienie, po czym podniosła się powoli i unikając naszego wzroku rzuciła:

    – Idę się umyć. Zaraz wrócę…

    Kiedy wychodziła obaj odprowadziliśmy ją wzrokiem. Po chwili z łazienki dobiegł odgłos prysznica.

    – Dzięki stary, – zwrócił się do mnie, – naprawdę, masz rewanż jak w banku, już ja to załatwię… Ale wspaniała dupa… – rozmarzył się, – mógłbym ją rżnąć bez końca…

    – Chyba będzie jeszcze okazja… – wzruszyłem ramionami. Było mi jakoś głupio. Właściwie byłem zły na siebie, że podnieca mnie to, że nie jestem zazdrosny!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Maksymilian Letki
  • Pierwszy raz w trojkacie Rozdzial 5

    Rozdział 5 – Jeszcze raz

    – Słuchaj, a teraz… – jego głos stał się proszący, – może spróbujmy jeszcze raz… Teraz w trójkę…

    – Spróbuj, – nie poznawałem swego głosu, – jeśli ci się uda… Ale wątpię… jak znam życie, to na dzisiaj pewnie koniec…

    – Dlaczego tak twierdzisz? Myślisz, że jej się nie podobało?

    – Eeee, na pewno jej się podobało, ale nie da po sobie tego poznać, znam ją, będzie udawała, że jest zupełnie pijana i nie wie co robi.

    – Idę zobaczyć co z Krychą, – Tomek podniósł się ciężko z kanapy, – a ty jak możesz nalej szampana…

    Nalałem do kieliszków szampana i szybko wychyliłem swój jednym haustem. Wiedziałem, że teraz mnie czeka moralny kac. Beata zaraz wróci i będzie udawać, że nic nie pamięta, będzie chciała już wyjść, a ja czułem się niezaspokojony, też chciałem coś przelecieć. Spojrzałem do butelki. Już się kończyła zawartość. Podniosłem się i ruszyłem do kuchni po nową. Kiedy wyszedłem na przedpokój z łazienki wyszła Beata owinięta ręcznikiem.

    – Och, jestem taka pijana… Kręci mi się w głowie i muszę się położyć. Gdzie idziesz…?

    – Przynieść nowego szampana, bo już się skończył…

    – Nie pij już, proszę… – zarzuciła mi ręce na szyję i zaczęliśmy się namiętnie całować.

    Nagle oderwała swe usta i usłyszałem jej namiętny szept:

    – Chodź… weź mnie… potrzebuję cię… właśnie teraz…

    Zrzuciła z siebie wilgotny ręcznik i uniosła zgiętą nogę nerwowo umieszczając dłońmi mego chuja w swej wilgotnej, nagiej piździe. Pomogłem jej uginając nogi i po chwili kutas wsunął się w jej szparę. Opartą o szafę zacząłem głębokimi pchnięciami ją rżnąć ze zwierzęcą gwałtownością. Nie było nam zbyt wygodnie… Ale byłem tak podniecony…

    – Hej, gdzie jesteście…? – usłyszałem głos Tomka, który pojawił się w drzwiach salonu, – a tu się schowaliście…

    Bezwstydnie przyglądał nam się przez chwilę, lekko chwiejąc się na nogach, a jego olbrzymi kutas w miarę tego przyglądania nieubłaganie sztywniał i nabrzmiewał.

    – Chyba jest wam niezbyt wygodnie… – stwierdził cynicznie, – chodźcie do pokoju…

    – Mchm, – ja też tak uważałem, szczególnie, że już mi cierpły ugięte nienaturalnie kolana – chodź Beatko, przeniesiemy się…

    Z żalem opuściłem jej pizdę i pociągnąłem ją w do salonu. Położyłem się na plecach, a mój chuj zapraszająco sterczał wycelowany w sufit. Beata nie czekała na żadne ponaglenia, zgrabnie wskoczyła na mnie i gwałtownie, pomagając sobie dłońmi drżącymi z podniecenia, wprowadziła go do swej mokrej cipy. Tomek, który na chwilę zniknął mi z oczu w kuchni, pojawił się nagle za jej plecami.

    – Och, jesteś taki cudowny… – jęknęła, a ja nie wiedziałem, czy to jest do mnie, czy do Tomka, który klęcząc za nią pieścił dłońmi brodawki jej piersi. Obserwowałem jego ręce ugniatające i gładzące na przemian jej biust, a ona powoli pochylała się z zamkniętymi oczami ku moim ustom. Teraz całując mnie tylko poruszała biodrami w górę i w dół, a mój tonący w jej piździe kutas wydawał radosne, wilgotne mlaśnięcia mieszające się z jej jękami rozkoszy. Nagle jej biodra znieruchomiały, a dłonie Tomka, które czułem na mych owłosionych piersiach, wysunęły się z pomiędzy nas i teraz poczułem jej biust.

    – Och, nieeee… – nagle oderwała się od mych ust i ujrzałem jej wystraszone oczy wpatrzone we mnie, – nie, nie pozwól na to…

    – Na co…? – naprawdę nie wiedziałem co się dzieje, aż nagle zrozumiałem! Tomek klęcząc nad moimi wyprostowanymi nogami próbował wprowadzić swego ogromnego chuja w drugi otwór pomiędzy jej wypiętymi pośladkami!

    – Nie, zrobisz mi krzywdę… – jęknęła, ale nie zmieniała pozycji, – och! To boli… Nieeeee…

    – Poczekaj Tomek, – zaproponowałem, bo jej głos naprawdę mnie przestraszył, – zamieńmy się…

    – O.K. – jego głos drżał z niecierpliwości, – na stoliku masz masło, tylko to znalazłem…

    Szybko ułożył się na plecach, a czerwona od wypieków i spocona z podniecenia Beata szybko zajęła miejsce nad jego sterczącym, błyszczącym kutasem.

    Nie podnosząc się zatopiłem dłoń w maselniczce i nasmarowałem obficie mego fiuta. Potem klęknąłem nad jego nogami i przysunąłem się do pleców Beaty. Ona pochyliła się wtulając twarz w ramię Tomka, wypinając zapraszająco swą dupę. Ująłem swego obślizgłego od masła chuja w dłoń i powoli zacząłem wciskać go w jej wąskie wejście. Beata pochyliła się maksymalnie, jęknęła, ale po sekundzie kutas wtargnął w jej dupę „jak po maśle”! Zastygliśmy tak w trójkę nieruchomo rozkoszując się sukcesem. Beata zaczęła delikatnie ruszać biodrami i nagle poczułem że już, już nie wytrzymam ani chwili i wystrzeliłem swą nagromadzoną spermę w jej dupę!

    Tomek też chyba finiszował w tym samym momencie, bo Beata jęczała i nerwowo szarpała biodrami. Powoli opuściłem jej dupę i osunąłem się spocony na kanapę. Beata też opadła obok mnie i nagle poczułem jak jaj dłoń wsuwa się i chwyta mego kutasa.

    – Zawsze o tym marzyłam, – szepnęła, – mieć dwa takie kutasy tylko dla mnie…

    Podniosłem głowę i zobaczyłem, że drugą ręką ściska kutasa Tomka.

    – Och nie, i znowu przez was muszę iść się umyć! – jęknęła i wysunęła się spomiędzy nas.

    Odprowadziliśmy ją wzrokiem, jak przesuwała się bezwstydnie goła, kręcąc zalotnie dupą…

    – Było cudownie, ale boję się jutra, – westchnąłem sięgając po papierosa, – może daj jakąś pościel i się tu walniemy i zdrzemniemy,

    – Taaak, – przeciągnął się i podniósł, – niesamowita dupa, nie do zdarcia!

    Poczułem się dumny, że mam taką żonę! Przesiadłem się na fotel i nalałem sobie i Tomkowi szampana. Tomek przytaszczył poduszki i pled, który rozłożył na kanapie. Zgasiłem papierosa i wyciągnąłem się na łóżku. Tomek przysiadł na fotelu i kończył szampana. Obaj milczeliśmy. Czułem, że on chciałby jeszcze raz przerżnąć Beatę, a ja… A ja czułem się z jednej strony usatysfakcjonowany spełnieniem swych fantazji, a z drugiej niedosytem, że zostałem rogaczem na własne żądanie!

    Po chwili w drzwiach ukazała się Beata wycierająca się ręcznikiem.

    – Och, ale mi się kręci w głowie, – stwierdziła teatralnie, – Muszę się natychmiast położyć…

    – Kładź się… – stwierdził Tomek, – ja już zaraz idę też spać…

    Beata wsunęła się pod pled i przytuliła się do mnie. Tomek podniósł się, wyłączył wzmacniacz, zgasił światło i przysiadł się na brzegu kanapy kończąc papierosa.

    – Wiecie, – wyszeptał rozmarzony, – było mi cudownie…

    – Mnie też… – szepnęła Beata, – mnie też było cudownie…

    Obserwowałem zarys jego sylwetki na tle okna. Milczałem. Gładziłem Beatę po ramieniu i to była moja odpowiedź!

    – Dobra, – podniosłem się, – idę się opłukać i śpimy… Jutro też jest dzień…

    Wlazłem pod prysznic i opłukałem się. Szczególnie dokładnie opłukałem małego. Spisał się dzisiaj! A sądząc po jego półwzwodzie jeszcze by chłopak poszalał!

    Po kąpieli stanąłem jeszcze w kuchni, zapaliłem ostatniego papierosa przed snem i obserwowałem uśpione miasto za oknem. Wtedy usłyszałem cichą muzykę dobiegającą z salonu. Przecież mieli już spać…? Beata była taka zmęczona…? Czyżby Tomek znowu zaczął szaleć? Po cichu zajrzałem do salonu i dostrzegłem, że Tomek znowu pierdoli mą małżonkę! Ona leży z nogami oplatającymi jego tułów, a on równymi ruchami bioder pompuje jej nienasyconą pizdę! Do mych uszu dochodziły tylko rytmiczne posapywania Tomka i ciche jęki rozkoszy wydobywające się z ust Beaty… No i jednostajne skrzypnięcia sprężyn kanapy…

    Chwilę pokontemplowałem ten rozkoszny widoczek i… zaczęło mnie to wkurwiać! On rżnie moją starą na okrągło, aż się jej z pizdy dymi, a jego stara sobie chrapie. Przemknąłem klnąc pod nosem do sypialni. Nie zwrócili na mnie żadnej uwagi, tak byli zajęci sobą…

    Na łóżku w ciemnej sypialni dostrzegłem sylwetkę Krysi. Leżała chyba w tej samej pozie, jak ją zostawiliśmy. Po cichu przymknąłem drzwi i wolniutko zsunąłem z niej przykrycie. W blasku ulicznych latarni, które rozświetlały okno pojawiło się jej zgrabne ciało… w czerwonej seksownej bieliźnie…

    Przysiadłem na krawędzi łóżka i obserwując jej twarz położyłem dłoń na jej jędrnej, obfitej piersi. Nic się nie działo, poza tym, że wydawało mi się, że na ustach pojawił się lekki uśmiech. Teraz już bardziej odważnie przysunąłem się do niej i leżąc na boku zacząłem gładzić jej cipę. Krysia drgnęła i wyprężyła biodra ku górze… Więc przysunąłem się i zacząłem gwałtownie ugniatać jej ogromne półkule piersi…

    A po chwili zauważyłem, że jej nogi zaczęły się rozsuwać, ułatwiając mej dłoni dostęp do wilgotnej szpary… Wszystko to odbywało się w milczeniu. Gładząc jej cipę ukląkłem i uniosłem jej głowę wciskając chuja w jej półotwarte usta… Zaczęła go ssać i zobaczyłem jej otwarte szeroko oczy wpatrzone we mnie, trochę z zaskoczeniem. Ale nic nie powiedziała… Dostrzegłem tylko jej dłonie sunące po biodrach i rozchylające palcami wejście do pizdy…

    – popieść mnie… językiem… – usłyszałem jej szept,

    Posłusznie przekręciłem się i już po sekundzie robiliśmy klasyczne 69. Jej cipka była delikatna i czyściutka… Wargi delikatnie rozchyliłem językiem i lizałem jej łechtaczkę… Ssała i lizała mojego kutasa, a do mnie po chwili doszło, że musiała iść wziąć prysznic, czego nawet nie zauważyliśmy…

    Potem przekręciła się układając mnie na plecach, by radośnie nadziać się na sterczącego chuja… Podskakiwała radośnie, a ja pieściłem jej ogromne piersi… Nie mieściły się w dłoni… Uniosłem się i zacząłem lizać i chwytać wargami jej sutki… Jęknęła i usłyszałem jej gorączkowy szept:

    – Przerżnij mnie… Tak jak Beatę…

    Uklęknęła, a ja schwyciłem kutasa i wsadziłem go w jej tunel… Jęknęła i jej dupa wypięła się zachęcająco, kiedy jej ciało wygięło się w łuk… Trzymałem jej biodra i waliłem tak, że jaj z plaskiem udeptały o jej pośladki… Jęczeliśmy z rozkoszy oboje, a po chwili strzelałem w jej wnętrze ładunki spermy…

    – Chcę… chcę go posmakować… Nigdy nie próbowałam męskiego nasienia…

    Kobiecie się nie odmawia. Z żalem opuściłem jej wilgotne wejście z którego ściekał strumyk spermy, opadłem bez sił na plecy, a ona nachylona zaczęła ssać mokrego więdnącego ptaka, który znowu, ku memu zaskoczeniu wyprężył się i z obolałych jąder wystrzeliły ostatnie ładunki w jej usta…

    Potem… Potem zmęczony przeżyciami wtuliłem się w jej rozkoszne piersi i po raz pierwszy od wielu lat zasypiałem wtulony w inną kobietę, nie żonę…

    © Maksim

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Maksymilian Letki
  • Biuro 3

    Rozdział 3

    Wstałam z łóżka mając ogromnego kaca. Mimo to udało mi się założyć koszulkę, która zasłoniła moje piersi i cipkę.

    Zakładając w międzyczasie czerwone stringi, skierowałam się w stronę kuchni. Tam Zrobiłam sobie kawę, jakieś kanapki by i usiadłam przed komputerem.

    Chciałam wejść na pierwszą lepszą stronę i ściągnąć na pirata jakiś serial z Netflixa lub HBO… Jadnak gdy nakierowałam kursor myszki na Firefoxa zauważyłam, że dostałam dwie nowe wiadomość na maila.

    – Jeśli to znowu te sukinsyny z ofertami wibratorów – Burknęłam pod nosem.

    Nawet nie wiecie, jakie było moje zaskoczenie gdy zobaczyłam, że wiadomości są od Maksa.

    Otworzyłam pierwszą wiadomość

     Hejka skarbie. Wiem, że ci ciężko i tak dalej i tak dalej. Mimo to chce ci trochę poprawić humor. Wiem, że zawsze uwielbiałaś cyber seks czy sprośne komentarze, więc masz tu całe opowiadanie. Baw się dobrze i pomasuj sobie cipkę. Maks

    Z uśmiechem włożyłam rękę w majtki i zaczęłam sobie delikatnie masować muszelkę.

    Otworzyłam drugą wiadomość

    Jest ranek. Za oknem świeci słońce, a ty chodzisz po domu w seksi bieliźnie. Jesteś ubrana w szpilki, nylonowe pończochy, pas do nich, czarne, koronkowe majtki oraz biustonosz.

    Nagle słyszysz jak otwierają się drzwi. Do domu wchodze ja oraz moim dwaj znajomi.

    – Panowie to moja niewolnica Teresa. Tereska to Grzegorz i Radek – Przedstawiam Ci ich.

    – Witam panów.

    Obaj usiedli na kanapie, a ty między nimi.

    Zaczęli cię obmacywać, a ty mruczysz z nadzieją, że mają ochotę cię wypieprzyć we wszystkie puszczalskie dziurki.

    Po chwili Radek klęka, zdejmuje ci szpilki i pończochy, i zaczyna pieścić stópkę językiem. Ssa paluszki, całuję pięty, liże wszędzie gdzie się da. Grzegorz za to wyjmuje twoja pierś z miseczek stanika.

    Zaczynasz mruczeć, a po chwili jęczy jak na sukę przystało gdy Radek dobiera się do twojej cipki.

    – Chłopcy weźcie tę sukę na dwa baty – Sugeruje.

    Chłopaki oczywiście się zgadzają. Radek siłą ustawia cię na kanapie, chwyta mocno za pośladki i wchodzi w twoją ciasną dupcię

    – Nie! Proszę nie tam! – Krzyczysz – Tam mnie boli! Nie!

    – Cicho szmato! – Warczę na ciebie – Twoją dupcia jest do tego stworzona.

    Chcesz protestować, Jadnak nie udaje Ci się to przez Grzegorza, który ładuje ci do ust swojego kutasa.

    Obaj panowie pierdolą cię szybko i brutalnie. Krztusisz się penisem Grzesia, a pała Radka wchodzi coraz głębiej w twoją ciasną, puszczalską dupę.

    Po godzinie takiego pierdolenia chłopaki spuszczają się w ciebie, chowają kutasy w spodnie i idą do zaparkowanego przed domem auta.

    Zerkam na ciebie. Z twojej dupci cieknie sperma, a twarz jest ubrudzona przez zniszczony od łez makijaż.

    – Idź na górę i doprowadzi się do porządku suko – Rozkazuje tobie gdy Radek i Grzegorz wracają z piwem.

    Przez resztę dnia chleje razem z kolegami. Ty w tym czasie dajesz się pieprzyć w buzię i między cycki a na do widzenia po kolei spuszczamy ci się w cipkę.

    Teraz leżę sobie nagi na łóżku zerkam na ciebie.

    – Masz prezent – Mówię, wskazując kutasa.

    Oblizujesz się po wardze i zaczynasz go lizać. Po chwili gdy jest już twardy, bierzesz go do buzi jak przystało na sukę.

    Wtedy wykorzystuje sytuację. Chwytam cię za tył głowy i mocno pierdole w usta. Na koniec spuszcza ci się prosto do gardła

    – To kara – Mówię – Trzeba było nie pieprzyć się z nimi bez mojego pozwolenia. Teraz daj mi spać szmato. Jutro Ci pokaże.

    Podobało się! :).potem napisze wiecej

    Uśmiechnęłam się. To było naprawde miłe. Nie każdy facet pisze opowiadania dla kochanki. Chwyciłam telefon

    – Halo – Uszłyszałam

    – Maks. To ja Teresa

    – Aaa. Co u ciebie? Podobało się opowiadanie

    – Pewnie, że tak. Napiszesz drugą część?

    – Wiadomo

    I wtedy się rozłączyłam.

    Szybko pomaszerowałam do pokoju i wyciągnęłam dildo z szafy. Zrobiłam sobie parę zdjęć. Na jednym Ssałam dildo, a na innym miałam je między piersiami. Zdjęcia wysłałam Maksowi SMS-em z wiadomością,, Masz na zachętę,,,

    Daria Fiołek

    O piątej trzydzieści dwa ubrałam się w najlepszy strój, jaki posiadałam. Czarny gorset z nylonowymi miseczkami na piersi, kabaretki , czarne szpilki oraz stringi ze specjalnym uchwytem na strapon.

    Udałam się do domowego gabinetu Maksymiliana. Bez pukania otworzyłam drzwi i zobaczyłam co robi Maksymiliana.

    Mój piesek siedział przed komputerem i na zmianę masował swoje przyrodzenie i pisał.

    Pozwalając sobie na chwilę samowoli wykorzystałam to, że mnie nie zauważył. Powoli, trzymając się ścian pokoju podeszłam go od tyłu. Nachyliłam się i wyszeptałam mu do ucha:

    – Co piszesz piesku.

    Maksymilian najpierw podskoczył na krześle, a następnie zaczął zakrywać rękami, pisany w Wordzie tekst

    – Nic moja pani – Powiedział

    – Kłamiesz kundelku – Odparłam, grożąc mu palcem – Pokaż co tam masz, bo inaczej będzie kara.

    Maksymilian przez dwadzieścia osiem sekund stał w bez ruchu. Potem westchnął i odsunął się od komputera.

    Zaczęłam śledzić zapisany tekst. Przestałam po czwartej linijce gdy zobaczyłam kto jest główną bohaterką tekstu.

    Spojrzałam na Maksymiliana

    – Buzia szeroko – Rozkazałam zakładając strapon.

    Maksymilian wykonał rozkaz. Bez wahania wepchnęłam dwudziesto centymetrowy strapon w jego gardło. Zaczęłam wykonywać szybkie i precyzyjne ruchy biodrami.

    – To nie ładnie tak oszukiwać Panią – Powiedziałam patrząc na krztuszącego się Maksymiliana. – Musisz mnie ładnie przeprosić. Wypnij się.

    Wyjęłam strapon z ust Maksymiliana. On dyszał chwilę próbując złapać oddech. Potem bez słowa oparł się o biurko i wypiął w moją stronę swoją pupę.

    Złapałam go za pośladki i wymierzyłam trzy klapsy w prawy, lewy i znowu w prawy pośladek. Następnie powoli weszłam w ciasny odbyt Maksymilian.

    – Wiesz jak mnie przeprosić? – Zapytałam.

    Gdy mój piesek zaprzeczył ruchem głowy postanowiłam go ukarać. Jednym, szybkim ruchem weszłam całym straponem w jego odbyt. Zaczęłam wykonywać szybkie ruchy biodrami by rozpocząć seks analny.

    – Nie wiesz jak masz przeprosić? – Znowu zapytałam dając mu klapsa w lewy pośladek.

    Maksymilian znowu pokręcił głową.

    Wymierzyłam mu kolejny klaps i patrząc się w zanurzający się w jego odbycie strapon powiedziałam:

    – Masz szybko napisać opowiadanie dla tej suki Teresy i napisać kolejne dla mnie. Dla mnie rozumiesz!

    – Tak pani! Aaa aaa!

    – Krzycz ty jebany kundlu!. Za to, że nie słuchasz się pani!

    Przez następne dwanaście minut uprawiałam z Maksymilianem stosunek analny. Po tym czasie wyszłam z niego i zapytałam się :

    – Wiesz co masz robić?

    – Tak pani – Odpowiedział mi

    – Więc co masz zrobić!? – Zapytałam ponownie uderzając go w twarz

    – Mam napisać opowiadanie o pani.

    Znowu uderzyła go w twarz.

    – Konkretniej!

    – Mam szybko napisać opowiadanie dla Teresy Różykowskiej i rozpocząć kolejne dla pani.

    – Właśnie tak

    Po tej wymienię zdań spojrzałam w oczy Maksymilianowi. Obaj ciężko dyszeliśmy z wyczerpania, ale obaj też chcieliśmy więcej, a przynajmniej tak sądziłam po prąciu Maksymilian, które było w stanie erekcji.

    Wzięłam głęboki wdech i rozebrałam się do naga, zostawiając tylko szpilki. Potem wyciągnęłam z trzeciej od góry szuflady biurka piętnasto centymetrowe dildo i usiadłam na pobliskim kredensie.

    – To na zachętę i przypływ weny pisarskiej kundelku – Powiedziałam i rozstawiłam nogi na literę M.

    Zaczęłam się masturbować dildem.

    Maksymilian oblizał się po wargach i zaczął pisać opowiadanie zerkając na mnie w różnych odstępach czasowych.

    Zamknęłam oczy.

    Teresa Różykowska

    – Ciekawe kiedy napisze mi to opowiadanie – Powiedziałam sama do siebie.

    Siedziałam teraz w salonie. Byłam całkiem naga, a na telewizorze był odpalony wybrany losowo pornos. Film był nawet niezły. Młody, przystojny biznesmen z wielką, twardą pałą na wierzchu i dwie blond zdziry w seksi bieliźnie. Jedna z nich właśnie weszła pod biurko i zaczęła obciągać swojemu Panu.

    Oblizałam się po wargach. Scena była naprawdę podniecająca. Moja ręką najpierw uszczypnęła mnie w twardy sutek, a potem sama zawędrowała do cipki. Zaczęłam masować swoją łechtaczkę, która z marszu zrobiła się mokra.

    Miałam dobre pięć minut przyjemności gdy usłyszałam dzwonek do drzwi.

    Szybko wyłączyłam telewizor, ubrała szlafrok i spojrzałam przez judasza. Zobaczyłam Agatę. Stała przed drzwiami ubrana w Prochowiec, a w ręce miała jednorazówkę wypchaną prezentami.

    – Wiem, że tam jesteś. Judasz zdradził – Powiedziała.

    Chwyciłam za klamkę i uśmiechnęłam się

    – Wchodź, bo cię jeszcze porwą – Powiedziałam

    – To mój tekst.

    Agata weszła do środka i zaczęła rozglądać się po moim mieszkaniu

    – Mieszkasz sama? – Zapytała gdy zamknęłam drzwi

    – Tak, a bo co?

    Cyrka uśmiechnęła się i zdjęła prochowice. Była pod nim całkiem naga. Znowu zobaczyłam jej piersi, cipkę i zgrabny, lubiący anal tyłeczek

    – Sama możesz. Nie przeszkadza mi to – Powiedziała – Spoko nie zamierzam cię zgwałcić.

    Krótką chwilę się wahałam. Potem jednak pomyślałam,, Halo to twoja znajoma. Wczoraj ci wylizała cipkę,, i pokazałam swoje ciało.

    Agata chwilę się na mnie patrzyła, gwizdnęła i dała mi delikatnego klapsa w pierś.

    – Tych cycków to ci zawsze będę zazdrościć – Powiedziała.

    Zakryłem piersi dłonią i Odpowiedziałam:

    – W takim razie ich nie zobaczysz.

    Obie zachichotałyśmy

    Agata i ja usiadłyśmy na kanapie, na której przed chwilą się zaspokajałam. Aga położyła między nami torby z prezentami, a ja wzięłam do ręki pierwszy lepszy.

    – Od Kazuko – Przeczytałam etykietę

    – Wczoraj miałam ci je dać, ale ta akcja.- Cyrka chwilę patrzyła w kont pokoju, a potem przewróciła oczami – Tak czy owak. To taka nasza tradycja, że dajemy nowej prezent. No otwieraj.

    Rozpakowałam i zobaczyłam pudełko z kolekcją kajdanek z sex shop

    – Od razu ci powiem, że nie ma co szukać czekoladek – Powiedziała Aga, wręczając mi kolejny prezent.

    Tym razem trafiło mi się dwustronne dildo i mała karteczki od sióstr.

    – Mamy nadziej, za ci się spodobać. Wszystkiego najlepszego od Yuuko i Kazuko – Przeczytałam, a Agata dała mi prezent od Iwony.

    Odpakowałam i zobaczyłam strapon ok. 15 centymetrów

    -, Za często w nim występowałam. Te piwniczaki z live już się tak do niego nie ślinią , – Przeczytała Aga – Iwcia dorabia sobie czasem na seks kamerkach – Dodała.

    Uśmiechnęłam się i wzięłam ostatni prezent.

    – To od ciebie? – Zapytałam

    – Tak. No odpakuj.

    Zdarłam zielony papier z pudełka i zobaczyłam zestaw czterech korków analnych. Jeden miał doczepioną lisią kitę, drugi długi, koci ogonek szarego koloru, trzeci puchaty ogonek króliczka, a do czwartego doczepiono ogon wiewiórki.

    Spojrzałam na Cyrkę, a to się uśmiechnęła, wstała i wypięłam się w moją stronę. W jej dupci tkwił szklany korek analny z zielonkawym diamentem.

    – Nie wiem jak ty, ale ja uwielbiam czuć coś twardego w tyłku – Powiedziała mi siadając

    – Hmm no ja trochę mniej, ale nadal super prezent.

    – No, a teraz wypnij do mnie tę dupcię

    – Co!? – Pisnęłam.

    Agata przewróciła oczami

    – Halo ziemia do Teresy. Kontroler lotów chce zobaczyć jak rakieta ląduje w kraterze… Kurwa, ale tekst.

    Zachichotałam i znowu myślałam chwilę. W sumie Cyrka to znajoma, a przy okazji bi, która ma na mnie ochotę. Hmm kij z tym.

    – Biorę ten z lisią kitą – Powiedziałam wypinając się.

    Chciałam powiedz Cyrce, że w szufladzie mam lubrykant. Niestety albo na szczęście ona mnie ubiegłą i zaczęła lizać moją analną dziurkę. Przyznam jej zwinny i obeznany z tematem języczek sprawił mi sporo przyjemności.

    – Gotowa? – Zapytała Aga.

    Poczułam zimny czubek korka na anusie

    – Gotowa.

    Korek z łatwością wbił się w moją ciasną dupcię.

    Wstałam i przeszłam się w te i z powrotem po pokoju. Korek dawał mi trochę przyjemności, a lisia kitą się seksownie bujała przy każdym kroku, obrocie czy ruchu bioder

    – Korek pierwsza klasa – Powiedziałam siadając obok.

    Agata uśmiechnęła się i spojrzała w górę, a potem na mnie.

    – To, co dokończymy tego pornosa? – Zapytała

    – Co?… Skąd ty?

    – Pierwsze primo, jaka kobieta chodzi po domu w szlafroku i się nie masturbuje, a dwa hmmm weź ścisz, bo, aż na parterze słychać.

    Przez krótką chwilę stała w bezruchu, a potem potrząsnęłam głową i włączyłam telewizor

    – Eee widziałam. Słaby pornos – Powiedziała mi Cyrka – Daj pilot.

    Agata z uśmiechem odebrała mi władze nad telewizorem i z Pornhub przerzuciła się na Pornzone. Chwilę szukała, szukała i szukała, i w końcu wybrała film. Film nosił tytuł ,, Dwie uczennice poprawiają wf,,

    – No to odpalam – Powiedziała Aga najpierw ściszając, a potem odpalając wideo.

    Filmik rozpoczął się widokiem dobrze zbudowanego wuefisty grającego w koszykówkę i dwóch blond lalek wchodzących na sale . Dziewczyny były całkiem seksi. Białe zakolanówki, mini w kratkę i białe koszulki opinające piersi. Po paru linijkach sklejonego byle jak dialogu nauczyciel wyjął, że spodni stojącą pałę, a dziewczyny oparły się o ścianę wypinając zgrabne, podkreślone przez białe majteczki pupcie.

    Laski na filmie dostały w tyłek parę klapsów i w końcu jedna z nich dostała upragnionego kutasa w cipkę.

    Spojrzałam na Agatę, która masowała sobie cipkę. Przyznam się, że widok mnie mocno podniecił.

    Znowu spojrzałam na film. Penis wuefisty był ssany przez dziewczyny. Raz jedna brała do buzi, a po niej druga.

    Nagle poczuła rękę Agi na udzie. Rączka zaczęła się przesuwać i po chwili dotarła do mojej cipki. Na początku chciała protestować, a potem uświadomiłam sobie, że mega mnie to podnieca, więc pozwoliłam by zwinne paluszki Cyrki zabawiały moją cipkę.

    – Oo kurwa – Pisnęła zerkając na film.

    Tym razem jedna z uczennic lizała brzoskwinkę koleżanki, dając przy okazji nauczycielowi swoją ciasną dupcię. Nagle kamerzysta zrobił zbliżenie na pieprzony tyłek. Mogłam teraz zobaczyć jak Kutas wuefisty pięknie wchodzi w ciasny anus uczennicy.

    – Cholera muszę! – Usłyszałam, a po tym poczułam język Agi.

    Cyrka klęczała między moimi nogami i łapczywie wylizywała mi cipkę, a ja jej na to pozwoliłam.

    Nagle poczułam, że zaraz dojdę. Jeden, dwa, trzy i dostałam orgazmu.

    Dysząc spojrzałam na Agatę, która nie wiedziała co ma powiedzieć i zrobić

    – Kawa? – Pisnęła w końcu drapiąc się po karku.

    – Kawa

    Daria Fiołek

    Gdy mój czwarty dzień pracy dobiegł końca dostałam wiadomość na mój prywatny email.

    Wiadomość była od Maksymiliana. W mailu były zawarte trzy proste rozkazy. Pierwszy z nich nakazywał mi, bym czekała w toalecie do dwudziestej drugiej. Potem miałam się upewnić, że piętro jest puste, a trzeci rozkaz brzmiał,, Chodź do gabinetu Pani,,

    Bez przeszkód wykonałam pierwsze i drugie zadanie. Jednak przy trzecim miała chwilę słabości. Stałam przed drzwiami prowadzącymi do gabinetu Maksymiliana, bojąc się co za nimi zostanę. Mój mózg karmiony nisko, jak i wysoko budżetowym horrorami kazał mi uciekać z potencjalnej pułapki mordercy. Teraz uśmiecham się wiedząc, że tego typu rozważania były w stu procentach błędem.

    Weszłam do środka i zobaczyłam nagiego Maksymiliana. Mogłam podziwiać jego dobrze zbudowaną sylwetkę oraz pięknego, dużego penisa, który był w stanie erekcji.

    – Proszę usiąść – Powiedział wskazując krzesła.

    Usiadłam i bez wahania wzięłam do ręki jego przyrodzenie. Zaczęłam je stymulować.

    Maksymilian tylko się uśmiechnął i uklęknął.

    – Nie chodzi mi o taki seks – Powiedział

    – Co!? – Pisnęłam nieprofesjonalnie

    – Spokojnie, Spokojnie… Chodzi o film. Zauważyłem, że bardzo lubisz takie… Zabawy.

    Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Jedyne co mogłam zrobić to przytaknąć głową.

    – Chciałbym… – Ciągnął dalej Maksymilian – Chciałbym tego spróbować. No wiesz być pieskiem czy jak wy to nazywacie.

    Po tych słowach uśmiechnęłam się. Nie spodziewałam się takie oferty i to od własnego szefa

    – Zdejmij mi buty – Rozkazałam.

    Maksymilian grzecznie i bez pospiechu zdjął z moim stóp czerne szpilki, a gdy już to zrobił pocałował mnie delikatnie w prawą stópkę.

    – Grzeczny piesek. – Pogratulowałam mu – A teraz zakolanówki. Tylko masz to zrobić ząbkami.

    Maksymilian z minimalnym trudem zdjął, że mnie zakolanówki, które grzecznie położył przy butach

    – Dobry piesek – Pochwaliłam głaszczą go po włosach.

    Chwilę patrzyłam na Maksymiliana, który przez swoje podniecenie miał na twarzy wielkie rumieńce, a w oczach ochotę na więcej.

    Wstałam z krzesła i podwinęłam spódniczkę, prezentując białe, koronkowe Figi.

    Maksymilian spojrzał mi w oczy i chwycił zębami materiał majtek. Zdjął je powolnym ruchem.

    – Masz na nią ochotę? – Zapytałam wskazując swoją pochwę

    Gdy otrzymałam potwierdzenie w postaci ruchu głowy, usiadłam na biurku. Powoli rozchyliłam nogi i zaczęłam się delikatnie i z widoczną elegancją masturbować.

    Maksymilian bez wahania wystawił język i zaczął uprawiać, że mną seks oralny. Pozwoliłam mu zasmakować mojej łechtaczki, a następnię delikatnie uderzyłam go w policzek

    – Kto ci pozwolił – Powiedziałam – Buzia szeroko.

    Gdy Maksymilian wykonał rozkaz stanęłam nad nim w rozkroku i zaczęłam oddawać mocz. Co ciekawe najwyraźniej Maksymilian był obeznany z pissingiem

    – Lubisz to? – Zapytałam.

    Maksymilian oblizał się po wargach, na których zostały kroplę mojego moczu i przytaknął.

    Po tych słowach Burknęłam na niego i zaczęłam się ubierać.

    – Ubieraj się – Rozkazałam mu – Jedziemy do mnie. Mam tam parę zabawek

    Otworzyłam oczy. Wspominanie dawnych czasów dało mi sporo przyjemności.

    – Jak idzie praca psino? – Zapytałam.

    Maksymilian wytarł chusteczką higieniczną spermę, że swojego prącia i wydał z siebie skołowane, eh hmm,

    Zdecydowanym krokiem podeszłam do komputera

    – Przez cały czas pisałeś dla Różykowskiej?! – Warknęłam.

    Spojrzałam Maksymilianowi prosto w oczy, a ten uciekł wzrokiem w kont pokoju.

    Bez słowa uklęknęłam i zaczęłam stymulować językiem jego penisa. Mój język kierował się w górę, a dokładniej od początki prącia do żołędzia.

    Maksymilian cicho stękał i po dwudziestu trzech sekundach dostał ponownej erekcji.

    Gdy poczułam, że fallus Maksymiliana jest twardy zaczęłam go delikatnie gryźć

    – Kurwa ffff to boli.

    Mimo próśb nie przestałam gryźć. Nie robiłam tego mocno, a Maksymilian zaczął się powoli do tego przekonywać.

    Po minucie i dwunastu sekundach zaprzestałam i spojrzałam Maksymilianowi prosto w oczy

    – Masz napisać opowiadanie o mnie zrozumiano – Powiedziałam i wyszłam trzaskając drzwiami.

    Teresa Różykowska

    – Akcja jak z filmu porno – Powiedziałam.

    Agata wzięła łyk kawy i Przytaknęła

    – No, albo jak z porno opowiadania. Tak burze czwartą ścianę

    – Co!?

    – Nic, nic… Chyba musimy szczerze, że sobą pogadać.

    Podrapałam się po karku i przytaknęłam Cyrce. Aga wzięła kolejny łyk i spojrzała na mnie

    – Więc czemu chcesz, a nie chcesz? – Zapytała.

    Wzruszyłam ramionami

    – Sama nie wiem. Zabawiałam się z innymi kobietami, ale zawsze w trójkącie z jakimś facetem…

    – Lub facetami – Przerwała mi Agata

    … A z tobą hmmm no niby trochę się stresuję, a z drugiej coś mi każe zobaczyć jak to jest sam na sam z kobietą

    – Czyli pozwoliłaś mi na tą minetkę, bo coś ci kazało?

    – Tak.

    Cyrka zachichotała i z uśmiechem rzekła:

    – Spoko. Ja też czasem mam uczucie, że poprosztu muszę się przespać z jakąmś dziewczyną. Chyba jestem w jakimś porno opowiadaniu 😉

    – Więc sama rozumiesz.

    Po raz kolejny Przytaknęłam i po raz kolejny wzięłam łyk kawy. Agata chwilę się na mnie patrzyła, a potem spojrzała na leżące na kanapie prezenty. W końcu powiedziała:

    – Dobra powiem wprost. Ty, ja, te zabawki i twój pierwszy seks z kobietą bez faceta. Wchodzisz?

    Chwilą myślenia i odpowiedź:

    – A chuj mi w dupę. Wchodzę

    Daria Fiołek

    Leżałam w wannie już trzydzieśći jeden minut. W tym czasie zdążyłam się już umyć i zrelaksować. Woda sięgała mi do dekoltu, a piana zakrywała moje intymności.

    Nagle usłyszałam charakterystyczny dzwonek w telefonie informujący o nowym emailu.

    Wzięłam telefon i po zauważeniu, że mail jest od Maksymiliana zaczęłam czytać.

    , Jest 12:00. Ty leżysz w łóżku od rana. Ja za to co chwila przynosze ci wino, czekoladki, książki i co tylko zechcesz.

    – Maksymilian – Mówisz po chwili.

    – Tak moja pani? – Odpowiadam i zaczynam cię całować po tych boskich stópkach.

    – Wiesz czego chce,

    Po tych słowach stanąłem na łóżku, a ty najpierw wstałaś by pocałować mnie w usta, a następnie uklękłaś. Zaczęłaś liżąc mojego kutasa. Trzon, żołądź, a czasem nawet jajka. Gdy Kutas mi już stanął wzięłaś go do buzi. Ssałaś delikatnie zaczynając od żołędzia biorąc go do ust, a potem coraz więcej i więcej. W pewnym momencie chwyciłem cię za głowę i jednym ruchem wepchałem kutasa do twojego gardła. Zacząłem cię rżnąć w buzię, a ty nie mogłaś się oderwać. Dławiłaś się moim kutasem i sprawiało ci to przyjemność.

    Po chwili cię puściłem. Szybko złapałaś oddech i ustawiłaś się na pieska. Złapałem ci za pośladki i dałem kilka klapsów, przez które pisnęłaś parę razy. W końcu wszedłem z impetem w twoją cipkę. Szybko i zdecydowanie pieprzyłem cię w twoją mokrą, wilgotną pizdę, a ty jęczałaś i krzyczałaś ,, Mocniej aa hmm tak mocniej ah hmm proszę!

    Dałem ci klapsa. Nikt mi nie będzie rozkazywał. Za karę wyszedłem z twojej cipki i węzłem się za twoją ciasną dupcię.

    -Nie! Tam boli! – Pisnęłaś, a ja bez wahania cię pieprzyłem.

    Po godzince jebania twój anus był rozluźniony i rżniecie go przestało sprawiać mi przyjemność.

    Wyszedłem i obróciłem cię na plecy. Zacząłem cię całować po biuście, szyi i w końcu dotarłem do ust. Odwzajemniałaś pocałunki.

    – Chcesz bym ci się spuścił na cycki? – wyszeptałem ci do uszka, a ty Przytaknęłaś.

    Usiadłem na skraju łóżka, a ty uklęknęłaś między moimi nogami. Wzięłaś mojego kutasa między swoje cycki i zaczęłaś go nimi masować. Mój penis co chwila znikał w twoich piersiach. Czułem coraz więcej podniecenia i rozkoszy, aż wreszcie trysnąłem.

    Sperma wylądowała na twoich cyckach, a ty nabierałaś ją na palec i zlizywałaś, że smakiem.

    Podobało się 🙂 czekam w sypialni ;),

    Wyłączyłam telefon i odłożyłam go na półkę znajdującą się na zachód od wanny. Opowiadanie mimo prostoty i wulgarnych swój jak pizda czy cycki było według mnie udane. Dlatego podniecona wyszłam z kąpieli, wytarłam się i całkiem naga skierowałam się do sypialni

     Teresa Różykowska

    Leżałam na łóżku zrelaksowana. W głowie szumiało mi wypite na odwagę winko, a podniecenie trzymało mnie w postanowieniu, że dziś zabawie się z Cyrką.

    Agata leżała obok mnie i co chwilę kładła rękę na moim udzie, piersi, łonie.

    – Gotowa na pierwszy w stu procentach lesbijski seks? – Zapytała.

    Przytaknęłam.

    Cyrka uśmiechnęła się i wzięła leżące na komodzie kajdanki. Potem gdy już mnie zakuła i położyła się na mnie, zaczęła całować mój dekolt, szyję i usta, a potem zeszła w dół.

    Zatrzymała się na moich piersiach. Na początku je lekko ściskała i lizała, a dopiero potem zaczęła je ssać i grydź

    Mruczałam cicho czując jej pieszczoty. Mimo to kiedy zaczęła schodzić w dół złączyłam nogi.

    Agata zachichotała i zaczęłam mnie delikatnie całować po wzgórku łonowym. Wystarczyło parę jej całusków bym znowu rozstawiłam nagi i dała jej dostęp do mojej brzoskwinki.

    Cyrka zaczęła wylizywać moją cipkę jak szalona. Soczki ciekły, że mnie litrami, a ona je zlizywała, że smakiem. Po chwili jednak skupiła się na mojej łechtaczce. Lizała ją pionowo. Na początku wolno, a potem coraz szybciej i szybciej.

    Jęczałam i piszczałam jak szalona. Musiałam przyznać, że minetka w wykonaniu Agi była pierwsza klasa.

    Nagle poczułam, że Agata schodzi z łóżka.

    – Hej wracaj! – Krzyknęłam widząc jak wychodzi z sypialni.

    Czekałam minutę może z dwie i zobaczyłam Cyrkę ze straponem od Iwony w ręce. Patrząc mi w oczy założyła go i położyła się na mnie. Nasze sutki zaczęły się o siebie ocierać, a czubek straponu co chwila dotykał mojej cipki.

    – To, co gotowa? – Zapytała całując mnie po szyi.

    Przez króciutką chwilę pozwoliłam się jeszcze całować i Odpowiedziałam:

    – Tak. Ma to być największy orgazm, jaki miałam.

    Agata zachichotała, a potem spojrzała w bok

    – Masz tu jajko wibrujące? – Zapytała

    – W szufladzie.

    Cyrka otworzyła pierwszą szufladę, a po niej drugą i znalazła jajko. Potem pocałowała mnie parę razy w anusa i włożyła do srodka jajeczko.

    Zabawka zaczęła wibrować dając mi przyjemne podniecenie i powód do mruczenie z okazyjnym piskiem.

    Nagle Agata chwyciła mnie za uda i ustawiła w takiej pozycji, że czubki moich paluców u stóp prawie dotknęły moich uszu.

    – Co kombinujesz? – Zapytałam.

    Aga tylko zachichotała i oparła moje łydki o swoje barki. Instynktownie skrzyżowałam kostki na jej szyi.

    Nagle poczułam czubek dilda przy cipce

    – Gotowa? – Zapytała mnie Agata.

    Przytaknęłam.

    Cyrka wbiła się straponem głęboko w moją brzoskwinie. Wibracje w tyłku , ciekawa pozycja, no i strapon w cipce dawały mi tyle przyjemności, że moje dojście było już tylko kwestią czasu.

    Agata zaczęła rżnąć moją ciasną cipkę coraz szybciej i nagle sprzedała mi klapsa

    – Dojdziesz tak dla mnie? – Zapytała

    – Ta… Aa hmm tak! – Krzyknęłam.

    Cyrka przyspieszyła.

    Pięć minut. Tylko tyle mi wystarczyło by dojść

    Agata wyszła z mojej cipki, wylizała jajko i moją cipkę z soczków i mnie rozkuła .

    Położyłam się na plecy dysząc, a Cyrka położyła się obok mnie.

    – To najlepszy seks, jaki miała – Powiedziałam

    – Wiesz, że to jeszcze nie koniec

    – Co?

    Aga z uśmiechem wypięłam do mnie dupkę, pokręciła ją rozkosznie na boki i spojrzała na położony obok mnie strapon.

    Uśmiechnęłam się i bez słowa wyszłam z sypialni. Wróciłam, że założonym straponem. Czarne dildo miało dwadzieścia pięć centymetrów i było używane jedynie raz

    – Miałaś już w sobie taką pałę? – Zapytałam klękając za Agatą

    – Co najwyżej jak Maks chciał mieć dobry anal.

    Obie zachichotałyśmy.

    Bez wahania włożyłam czubek dilda w dziurkę analną Cyrki. Moja partnerka syknęła cicho. Złapałam ją za pośladki i zaczęłam wchodzić coraz głębiej i głębiej delektując się piskami i jękami. W końcu wsadziłam całość.

    – O kurwa jak dobrze – Szepnęła Aga.

    Wykonałam pierwszy ruch bioder, a po nim drugi, trzeci,. Jej dupcia zaczęła wstawiać coraz mniejszy opór, a ja rżnęłam ją coraz szybciej i szybciej

    – Fuck, fuck, fuck – Piszczała Agata.

    Dałam jej klapsa

    – Podoba Ci się?! – Zapytał z krzykiem.

    Cyrka Przytaknęła jęcząc. Zaczęłam jej systematycznie dawać klapsy i rżnąć jej tyłeczek coraz bardziej brutalnie

    – Ah hmmm Kurwa aaa! – Krzyknęła Aga mając właśnie orgazm analny

    Wyszłam z jej pupci.

    Agata obróciła się na plecy i spojrzała na mnie.

    – To było super.

     Agata Cyrka

    Teresa wiem, że to czytasz . Nie przełamuj czwartej ściany. W Deadpoolu to działo, bo to nie było porno!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Aleksandra Sokowowska
  • Zabawy z siostra cz.8 “Wszystko zostaje w rodzinie”

    Wszystko co dobre, szybko się kończy. Końca dobiegał również tydzień naszych wspólnych seksów. W czwartek rano okazało się, że nasz ojciec ma urlop, więc dzisiejszy dzień pozostanie bez zabaw. No chyba, że pojedziemy znowu gdzieś na rowery. Pogoda jednak skutecznie nas do tego zniechęciła. Choć nie było chłodno, to lało cały czas. Na domiar złego dowiedziałem się, że Dawid zamiast w sobotę, wróci do domu jutro. Byłem zły. Pozostawało mi jedynie podziwianie mojej seksownej siostry. Wiem, że z czasem wszystko powszechnieje, lecz póki co byłem napalony jak pies i mógłbym się zabawiać z Klaudią w nieskończoność.

    Rankiem wraz z ojcem posprzątaliśmy nieco piwnicę, gdyż po południu miał przyjść facet z serwisu pieca. Praca nie przeszkadzała mi, bo mogłem obserwować moją siostrę, która również nam pomagała. Zauważyłem, że ilekroć miała coś podnieść z podłogi, obracała się do mnie tyłem i wypinała w moją stronę tą swoją dużą seksowną dupę. Kusiła mnie, a ja cierpiałem ze sztywnym fiutem w gaciach. Marzyłem by znowu móc ją polizać, lub przelecieć. Niestety jedyne, co mogłem w danej chwili, to podziwiać ją i korzystając z okazji, że ojciec na chwilę gdzieś wyszedł złapać ją choć na chwilkę za pośladek. Po dwóch godzinach mocno zaprószeni skończyliśmy porządki. Teraz pozostało się umyć i pozostałą część dnia będziemy mieli dla siebie. Z uwagi na fakt, że ojciec był w domu nie mogliśmy jednak umyć się wspólnie. Powiedziałem więc Klaudii, żeby poszła do łazienki pierwsza. Zabrała szybko ubrania na zmianę i zniknęła w łazience. Niestety nie mogłem jej nawet podglądać, bo tata krzątał się po domu. Czekałem więc cierpliwie na swoją kolej do kąpieli, wyobrażając ją sobie, jak się myje.

    Piękne ciało wymaga długiej pielęgnacji, więc dopiero po kilkudziesięciu minutach Klaudia zwolniła łazienkę. Zapach, jaki po sobie zostawiła w łazience zniewalał. Oprócz zapachu zostawiła także pełną wannę wody, z dużą ilością piany, a także zielone majteczki, które zostawiła nie w koszu na pranie jak to było u nas w zwyczaju, lecz na umywalce. Wiedziałem, że zrobiła to celowo. Rozebrałem się szybko i zabierając jej bieliznę ze sobą położyłem się w wannie. Podobała mi się świadomość, że jeszcze przed chwilą tą samą woda obmywała jej cudowne ciałko. Stringi mają to do siebie, że zdejmowane z ciała lubią się zrolować. Rozprostowałem je i przyłożyłem do nosa i ust. Zapach cipki i dupci był wspaniały. Delektowałem się nim, masując jednocześnie kutasa. Paseczek, który przed chwilą ocierał się o jej odbyt włożyłem w usta, jednocześnie wciąż wąchając miejsce, o które ocierała się cipcia. Połączenie tych doznań, oraz to, że leżałem w wodzie sprawiło, że orgazm był chyba najsilniejszy, jaki przeżyłem. Oczywiście z tych, do których doprowadzałem się sam. Jeszcze przez kilkanaście minut delektowałem się zapachem i smakiem, jaki moja niegrzeczna siostra zostawiła na majtkach. Wypuszczając wodę z wanny zmyłem z siebie szybko resztę prochu, oraz spermę, która przykleiła się do mojego ciała. Wytarłem się do sucha i zacząłem ubierać. Wpadłem na pomysł, żeby założyć jej stringi, zamiast swoich majtek. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Nigdy bym nie przypuszczał, że stringi są tak wygodne. Kutas zareagował od razu i znowu podniósł się do pionu. Zignorowałem jednak ten fakt i założyłem resztę garderoby. Postanowiłem, że później pokażę się Klaudii w jej majteczkach. Tymczasem zaś korzystając z ponurej pogody rozsiadłem się w fotelu i włączyłem telewizor. Nie wiem, co leciało. Bardziej absorbowało mnie uczucie, jak koronką stringów delikatnie drażni moją dupę. Było to bardzo przyjemne uczucie. Godzinę później wreszcie zjawił się facet od pieca. Klaudia zjawiła się w salonie dokładnie w tym samym momencie, gdy zamknęły się drzwi od piwnicy. Miała na sobie luźną koszulkę, pod którą o dziwo założyła stanik, oraz jeansową mini. Stanęła obok fotela, bokiem do mnie i popatrzyła na telewizor. Bez namysłu złapałem ją za nogę i powędrowałem dłonią pod miniówkę, aż do jej jędrnego pośladka. Obróciła się, podniosła prawą nogę i oparła ją o bok fotela. Pod spódniczką była naga. Nie zważając na nic od razu zbliżyłem się do niej ustami. Zacząłem lizać jej idealnie ogoloną pusię, zaciskając jednocześnie mocniej dłoń na pośladku. Wiedziałem, że z seksu dzisiaj nici, jednak nic nie stało na przeszkodzie, by doprowadzić siostrę do orgazmu pieszcząc jej słodką myszkę. Zajęło mi to raptem kilkadziesiąt sekund. Zlizałem z niej wszystkie soki.

    Dosłownie chwilę później otworzyły się drzwi piwnicy i wyszedł z nich ojciec, wraz z serwisantem. Na szczęście Klaudia zdążyła opuścić miniówkę. Jedynym śladem, który mógł nas zdradzić była czerwona, rozpalona buzia mojej siostry. Resztę dnia spędziliśmy już grzecznie. Wieczorem pokazałem Klaudii, że cały czas mam na sobie jej stringi. Powiedziała mi, że jestem wariat i zaczęła się śmiać. W odpowiedzi tylko ją pocałowałem. Na więcej już tego dnia nie mogliśmy liczyć.

    Noc upłynęła spokojnie i bardzo szybko. Gdy rano wstałem z łóżka, Dawid był już w domu. Wiedziałem, że igraszki z Klaudią dobiegły końca. No cóż. Pozostaje czekać na kolejną okazję. Oby jak najszybciej. Po wczorajszych opadach deszczu zrobiło się duszno i parno. Powietrze można było kroić nożem. Jak co dzień zjedliśmy obiad i pożegnaliśmy rodziców, którzy poszli do pracy. Około piętnastej włączyłem telewizor, bo nie miałem kompletnie nic do roboty. Zresztą ciężkie powietrze skutecznie zniechęcało do jakiejkolwiek pracy. Położyłem się na kanapie i oglądałem jakiś program. Kwadrans później dołączył do mnie Dawid. Patrzyliśmy w pudło i gadaliśmy o niczym. Gdy dołączyła do nas Klaudia od razu połapałem się, że coś się święci. Przyniosła dwie butelki wina, które w sumie nie wiem skąd miała, oraz trzy kieliszki. Wino jednak nie wzbudziło żadnych podejrzeń, bo nawet w obecności rodziców od czasu do czasu wypijaliśmy po lampce, czy dwie. Moją uwagę przykuł jej ubiór. Biała luźną koszulka na ramiączkach, oraz czarne obcisłe spodenki. Skądś już to znam… Położyła butelki i kieliszki, na niskim stoliku obok kanapy. Gdy się pochyliła, zobaczyłem, że znowu zapomniała włożyć stanika. Usiadła obok mnie na kanapie i pochyliła się, by nalać wina do kieliszków. Tym razem obróciła się nieco w stronę brata, który siedział pod kątem dziewięćdziesięciu stopni w stosunku do nas na fotelu. Na tym samym, na którym już zabawiałem się z Klaudią. Podała mi wino, a następnie Dawidowi prezentując mu jednocześnie swoje piękne piersi w luźnej koszulce. Nie ma mowy, żeby nie zauważył. Zabrała swoje wino i usiadła znowu obok mnie. Zaczęliśmy wspominać stare czasy, gdy byliśmy dziećmi. Pośmialiśmy się trochę i nawet nie wiem kiedy opróżniliśmy obie butelki. Klaudia podniosła się z kanapy i powiedziała, że idzie po jeszcze jedną butelkę. Gdy wychodziła z salonu zauważyłem , jak Dawid śledzi ją wzrokiem. Nic dziwnego. Jej duża dupa, w obcisłych spodenkach, które nie zakrywały sporej jej części wyglądała wręcz oszałamiająco. Gdy wreszcie wróciła niosąc kolejną butelkę, od razu zaczął ją śledzić oczami. Nie musiał się wysilać, bo Klaudia rozlewając wino obróciła się tyłkiem w jego stronę. Zazdrościłem mu nieco. Podała mu kieliszek i bez pytania usiadła na jego kolanach. Wyraz zaskoczenia na jego twarzy szybko został zastąpiony podnieceniem. Przesunęła się wyżej na jego nogach, znajdując wygodniejszą pozycję. Nie protestował. Widziałem, że on również jej pragnie. Złapała jego rękę i położyła sobie na nodze. Opuszkami palców zaczął pieścić jej skórę. Moje podniecenie również wzrosło. Przesunął dłonią od kolana, aż do spodenek. Wtedy ona znowu złapała jego rękę i wsunęła pod koszulkę. Wciągnął szybciej powietrze. Widziałem, jak dotyka jej piersi. Ona zaś w odpowiedzi obróciła się trochę i złapała go za krocze. Ten widok mi wystarczył. Chciałem w tym uczestniczyć. Wstałem z kanapy i podszedłem do nich. Chwyciłem jej stopę i uwalniając ją z klapka zacząłem lizać. Kątem oka dostrzegłem, jak Klaudia masuje sporą już wypukłość w spodenkach Dawida. On zaś wciąż pieścił jej piersi. Postanowiłem, że nieco mu ułatwię. Wstałem i złapałem za jej koszulkę. Podniosłem ją do góry i po chwili nasza siostra ukazała nam swoje piękne piersi. Złapała również mnie za fiuta. Przez kilkanaście sekund waliła mi konia przez spodenki. W końcu zaś chwyciła za nie i zsunęła w dół, razem z majtkami. Stałem goły, ze sterczącym fiutem przed rodzeństwem. Nie była to dla mnie zbyt komfortowa sytuacja. Jednak już po chwili Klaudia wstała z kolan Dawida, złapała go za rękę i pociągnęła za sobą. Wstał. Uklęknęła przed nim i zsunęła również jego spodenki. Był duży. Bardzo duży. O kilka centymetrów dłuższy ode mnie i dużo grubszy. Klaudia również była pod wrażeniem. Przyglądała mu się przez kilkanaście sekund, a następnie złapała go w dłoń. Mój kutas znalazł się w jej drugiej dłoni. Przyciągnęła nas bliżej siebie. Zaczęła go całować i lizać po całej jego długości, zatrzymując się na dłużej na jądrach. Wróciła i objęła ustami jego grzyba. Widziałem, jak pieści go językiem. Lewą ręką wciąż masowała mojego drąga. Wpuściła go głębiej w usta. Sądząc po jego rozmiarze doszedł aż do gardła. Złapałem ją za włosy i docisnąłem jeszcze mocniej jej głowę. Po chwili szarpiąc delikatnie za włosy pozwoliłem jej się nieco odsunąć. Podobała mi się ta kontrola. Poruszałem głową Klaudii, wpuszczając fiuta Dawida raz głębiej, raz płyciej w jej usta. Po dwóch może trzech minutach takiej zabawy Klaudia wreszcie uwolniła się. Wypuściła go z ust i zdecydowanie przyciągnęła mnie jeszcze bliżej brata, tak że nasze twarde pały zetknęły się ze sobą. Podobało mi się to. Zaczęła lizać namiętnie raz jednego, raz drugiego. Wreszcie pokazała, na co ją stać, biorąc obu nas w usta. Jej język kontynuował szaleńczy taniec po naszych fiutach. Poczułem, że Dawid zaczyna pulsować i usłyszałem jego jęk. Wypuściła nas z ust. Zbliżyła się bardziej do mnie i wypluła jego spermę na mojego kutasa. Nic w życiu nie podnieciło mnie bardziej. Po chwili ustami ściągnęła że mnie jego nasienie i zabrała się do obrabiania mojego kutasa. Czułem, jak wciąż trzymając jego spermę w ustach oplata językiem moją pałę. Nie mogłem się powstrzymać i złapałem brata, za wciąż dosyć twardego kutasa. To mi wystarczyło. Eksplodowałem, a moje nasienie wymieszało się z Dawidowym w jej ustach. Klęcząc wciąż przed nami, otworzyła usta i pokazała nam, jak bawi się naszą spermą. W końcu jednak połknęła ją całą.

    Mając takie rodzeństwo, nie spodziewałem się, że będzie to koniec naszych dzisiejszych zabaw. Nie myliłem się. Klaudia złapała Dawida za rękę i sprawiła, że położył się na ziemi. Sama zaś wstała i w sposób niezwykle erotyczny zdjęła spodenki. Podała je mi, a sama uklękła znowu, tym razem jednak chowając głowę brata między swoimi nogami. Docisnęła cipkę do jego twarzy. Usłyszałem, że od razu zabrał się do działania. Mlaskanie dobywające się z pomiędzy jej nóg mieszało się z coraz głośniejszym dyszeniem Klaudii. Usiadłem obok i obserwowałem całą sytuację. Przyłożyłem spodenki do ust I zacząłem wdychać jej cudowny zapach. Były mokre. Wiedziałem, czego chce Klaudia. Postanowiłem jej pomóc. Położyłem dłoń na kroczu Dawida. W pierwszym odruchu próbował się odsunąć , szybko jednak zrezygnował. Położył ręce na tyłku Klaudii, przyciągając ją jeszcze bliżej. Złapałem jego kutasa i przez chwilę pieściłem go w dłoni. Szybko jednak zmieniłem zamiary. Odłożyłem spodenki siostry, nachyliłem się i włożyłem sobie jego kutasa w usta. Ściągnąłem napletek z miękkiego wciąż członka i zacząłem oblizywać i ssać jego główkę. Po chwili poczułem, że zaczyna robić się twardy, a jego rozmiar znacznie się powiększa. Kontynuowałem swoje zabiegi, aż zrobił się całkiem sztywny. Usłyszałem też, że Klaudia doszła z głośnym jękiem. Chciałem doprowadzić Dawida do orgazmu. Wiedziałem jednak, że nasza siostra chce seksu. Wstała, uwalniając Dawida i klękając na kanapie rzuciła w naszą stronę „a teraz mnie zerżnijcie”. Wypuściłem kutasa brata z ust i powiedziałem mu, żeby on pierwszy się zabawił. Nie musiałem go prosić. Od razu klęknął za nią i wsadził swojego ogromnego fiuta w jej cipeczkę. Złapał za pośladki i posuwał ją coraz szybciej i mocniej. Jej czerwona twarz zdradzała, że bardzo jej się podoba. Nie jęczała już, tylko krzyczała. Wiedziałem, że za chwilę znowu będzie miała orgazm. Jej piersi cudownie falowały w rytm jego pchnięć. Ja również zrobiłem się twardy przyglądając się im i czekając na swoją kolej. Wreszcie po bardzo długiej chwili, po kilkunastu mocniejszych pchnięciach Dawid wyjął fiuta z jej cipki i wystrzelił na dupę Klaudii. Otarł kutasa o jej pośladek, po czym ustąpił mi miejsca. Ja jednak nie zamierzałem od razu wchodzić w jej cipkę. Zamiast tego zacząłem całować jej pośladki, zbliżając się w kierunku rowka. Przez chwilę patrzyłem na sporą ilość spermy na jej dupce. Przejechałem językiem po całym rowku siostry, zbierając sporą część spermy. Smakowała obłędnie. Powtórzyłem ten sam ruch, dokładnie zlizując nasienie z jej zwieraczy. Byłem w siódmym niebie. Uklęknąłem za siostrą i zacząłem ją pieprzyć, jednocześnie bawiąc się spermą Dawida w ustach. Włożyłem kciuk w jej dupkę. Po minucie spuściłem się głęboko w jej gorącej cipce. Wreszcie przełknąłem spermę i jeszcze przez chwilę pieściłem jej odbyt kciukiem. Wreszcie opadliśmy wszyscy na kanapie obok siebie. Oblizałem kciuk i z rozkoszą patrzyłem na moje zaspokojone rodzeństwo.

    Miałem nadzieję, że nie był to nasz ostatni raz.

    Cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Wielicki
  • Ex w pojedynke 1

    Minęły 3,4 miesiące od czasu, gdy w zbiorowym seksie zostałem potraktowany przez Monikę Teresę i ich koleżanki, oraz kolegów jak zabawka i seks lalka do rżnięcia. Przez ten czas trzymałem się od nich wszystkich na odległość, czuję się kompletnie wypalony zrażony i poniżony tym, jak zostałem potraktowany przez nich wszystkich.
    Monika kilka tygodni po tym zdarzeniu napisała do mnie długiego maila. Przepraszała za to co się stało i tłumaczyła się, że nie miała wpływu na to, co się wydarzyło. Po tym jednak długim czasie Monika zaczęła się do mnie sama odzywać, czy to przez sms-a, czy też zadzwoniła czasami i zapytała, czy u mnie wszystko w porządku. Jednego dnia późnym wieczorem dostałem od niej wiadomość ze zdjęciem, na którym leżała na łóżku całkiem naga z wbitym wibratorem w cipkę, dildem w odbycie, a w ustach trzymała naprawdę długie dildo, która unosiła wysoko nad sobą. Wysłałem do niej wiadomość zwrotną: ” chyba ci brakuje ruchania we wszystkie dziury, ale o to musisz prosić Teresę i jej kolegów “. Monika na to późnym wieczorem oddzwoniła do mnie i zaczęła przepraszać. Po długiej rozmowie i jej chyba 20-minutowy monologu o tym jak bardzo lubiła być przeze mnie rżnięta, jak podobało jej się rżnięcie mojego tyłka, jak Teresa nauczyła ją wiązania i otwartej bezpruderyjnej masturbacji w obecności innych ludzi, zatęskniła za zwykłym normalnym seksem z jednym facetem bez obaw, że będzie nadziana na wszystkie dziury, a w szczególności obawiała się kolejnego kontaktu z czarnymi pałami, które były po prostu za grube i za długie na jej możliwości.
    – a ty myślisz – zapytałem przerywając jej połowie zdania – że jak widziałem wielkiego kutasa nad moją twarzą w mojej cipie, to nie był dla mnie za duży szok?
    Dostałem bardzo, ale to bardzo długa chwila ciszy. Może nawet jakieś dwie minuty leżałem na łóżku ze słuchawką przy uchu, a z drugiej strony słyszałem tylko co jakiś czas długie i głośne westchnienie Moniki.
    -Jesteś tam jeszcze?- zapytałem.
    -Tak- odpowiedziała Monika – przepraszam, ale przypomniałam sobie tamtą noc i aż mi się mokro między udami zrobiło.
    -To wsadź sobie dorodną zabawkę i zrób sobie dobrze, od razu ci się lepiej zrobi- rzuciłem sarkastycznie. Nie przyznałem się, że mój kutas zaczął znów stawać, gdy sam sobie przypomniałem widok rozjeżdżanej cipki Moniki nad moją twarzą .
    -Wolałabym, żebyś to ty mi tak przewiercił każdą jedną dziurę, w każdy jeden sposób, na jaki tylko masz ochotę – odpowiedziała Monika po dłuższej chwili.
    -Raczej się to nie wydarzy- odpowiedziałem, a Monika za chwilę zmieniła kompletnie temat rozmowy.
    – W sumie dzwonię dlatego, że chciałam cię poprosić o przysługę. Chciałam pójść sobie z koleżankami na jakąś imprezę, a nie mam małego z kim zostawić. Jeśli chciałbyś poświęcić trochę swojego czasu i mogłabym się zrelaksować, to mogłabym pójść w ten weekend chwilę poimprezować przyjaciółkami, oczywiście za wszystko ci zapłacę, nie masz się co przejmować.
    -Przyjdę- odpowiedziałem- bo lubię spędzać czas z małym, a nie o pieniądze to chodzi. Idź sobie poimprezować, a ja chwilę posiedzę i poczekam, aż młody pójdzie spać.

    Przyszedłem na czas, kiedy się umówiliśmy, że Monika pójdzie na imprezę z koleżankami. Chwilę czasu spędziłem z jej synem, gdy się zmęczył, to poszedł spać. Ja musiałem zostać aż ona nie wróciła do domu.
    Gdy przyszła, ja już trochę przysypiałem na kanapie, ale dźwięk klucza i dość głośno zamykane drzwi szybko mnie wypuściły ze snu. Monika usiadła z impetem na fotelu naprzeciwko kanapy.
    -Było super- powiedziała z uśmiechem na ustach- Dawno tak dobrze się nie bawiłam.
    Popatrzyłem na nią jak siedziała na fotelu, w zasadzie prawie pół leżała, bo pośladkami była na krawędzi siedziska, a resztą ciała prawie leżała na oparciu fotela. Nogi miała rozłożone dość niedbale i szeroko, a ja siłą rzeczy spojrzałem w kierunku jej spódnicy.
    -Podoba cie się?- zapytała.
    -Co?- odparłem pytaniem na pytanie.
    -Cipa bez majtek- zaśmiała się głośno.
    -Musiał być gorący wieczór.
    Monika sięgnęła do swojej torebki, by po chwili wyciągnąć coś i rzuciła w moim kierunku. Złapałem i zobaczyłem, że to były jej czarne majtki.
    -Chyba było gorąco- powtórzyłem.
    -Zdjęłam przed wejściem do domu- odpowiedziała- masz w prezencie, będziesz mógł sobie polizać, albo zwalić na nie, potem mi oddasz.
    -Polizać to mogę cipkę- odburknąłem.
    Monika podciągnęła spodniczkę i rozchyliła lubieżnie uda.
    -To na co czekasz?- palcami rozchyliła wargi sromowe- Nielizana, nieruchana, głodna i mokra.

    Wstałem z kanapy i podszedłem do Moniki, uklęknąłem między jej rozłożonymi udami i zacząłem wylizywać jej cipkę. Szybko dołączyłem palce i zacząłem wiercić w niej nadal wylizując z zewnątrz. Bardzo szybko zaczęła mruczeć i postękiwać, by po paru minutach zacisnąć uda na mojej głowie w czasie swojego szczytowania.

    Po szczycie opadła bezwładnie na fotel. Ja w międzyczasie podczas robienia minety zdążyłem wyjąć kutasa ze spodni i zacząłem go utwardzać ręką. Gdy moja głowa została uwolniona, wstałem, a Monika leżąc na fotelu popatrzyła na moje mięso i zaczęła rozpinać bluzkę.

    -Co robisz?- zapytałem.

    -Padam totalnie, ale jak ci tak pięknie stoi, to chociaż ci cycki udostępnię, byś mógł sobie ulżyć.

    Po rozpięciu w dość nieporadny sposób bluzki, wyjęła cycki od góry z biustonosza i opuściła ręce na boki. Cicho dodała:

    -Nie dam rady ci wytrzepać, musisz sobie sam poradzić.

    Przymknęła oczy. Po chwili zorientowałem się, że po prostu zasnęła. Pomyślałem, że to pewnie wredne, ale jak ją wylizałem i miała zrobione dobrze, to chyba też mogę sobie ulżyć.

    Leżała na fotelu z wywaloną na wierzch cipką, nadal lekko nabrzmiałą po minecie, cycki wyjęte nad bieliznę i spała. Mój kutas już i tak był twardy. Totalna złość po poprzedniej zabawie, gdzie właściwie zostałem wyruchany bez mojej zgody, zaczęła ustępować, ale jakiś tam głos lekkiej zemsty w głowie pozostał. Zacząłem się masturbować patrząc na jej śpiącą, nieprzytomną twarz, po może trzech czy czterech minutach doszedłem do orgazmu i spuściłem się. Sperma wystrzeliła na twarz i cycki Moniki. Przez chwilę stałem i patrzyłem jak struga nasienia spływa przez policzek do szyi. Przyszedł mi do głowy głupi pomysł, że lepiej jakby nie była tak pozostawiona. Złapałem jej jedną rękę i położyłem na cyckach, przez co miała dłoń w mojej spermie, a drugą rękę położyłem jej na cipce. Ona, chyba przez sen, wsunęła lekko palec w cipkę i tak leżała. Ja poczekałem aż mi kutas przestanie stać, schowałem w majtki, zapiąłem spodnie i poszedłem do siebie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Ukladanie suki!

    Pamiętam tamten wieczór gdy poznałem moją osobistą SUKĘ ! Byłem na czacie. Nie pisałem z nikim ciekawym Miałem się już wylogować, gdy zobaczyłem jej nik “urocza studentka”. Zaczęliśmy pisać. Była studentką IV roku prawa. Więc jako doświadczony prawnik miałem z nią o czym pisać. Była bardzo inteligentna, kulturalna. Rozmowa zaczęła Nas wciągać. Z opisu wynikało, że jest bardzo atrakcyjna, zmysłowa. Brunetka, długie ,falujące włosy, 174 cm, ok 60 kg, biust. 75 c. Od słowa, do słowa, zaczęliśmy rozmawiać o sexie . Okazało się, że nie ma stałego partnera. Od czasu do czasu pieprzy się ze swoim kolegą. Powiedziała, że on jest delikatny, spokojny ułożony. Nie ma w nim ognia, namiętności, zdecydowania. A ona ma pragnienie być ostro ZERŻNIĘTA, zdominowana. Bezpośrednio spytałem czy chce być uległą, zdominowaną suką ?
    Napisała – Marzę o tym, aby ktoś mnie traktował jak sukę, ostro, zdecydowanie, robił ze mną wszystko !
    Stwierdziłem, że jestem kulturalnym, inteligentnym facetem, ale uwielbiam być zdecydowanym, ostrym dominatorem, który jest wulgarny, ostry. Zrobiłem się podniecony, gdy przeczytałem, że ona jest mokra, wilgotna i wpycha swoje palce do cipki. Zaproponowałem realne spotkanie. Poprosiła o moje zdjęcie. Odpisałem – Ty SUKO nie proś Pana o zdjęcie. Podaj numer i jeżeli chcesz być suką, czekam na CIEBIE jutro w galerii handlowej w samo południe. Zadzwonię do CIEBIE. Załóż spódniczkę i bluzkę na guziki.
    W samo południe zadzwoniłem do Niej i spytałem czy jest już w galerii ? …… Zdenerwowana wyszeptała, że jest i nie wie co dalej. Usłyszałem jak mówi– Jestem bardzo wystraszona ale jednocześnie bardzo, bardzo podniecona. Boję się tej twojej tajemniczości. Nie wiem jak wyglądasz, ale jednocześnie pociąga mnie to. Chcę być suką, tresowaną przez tajemniczego, nieznanego mężczyznę z klasą.
    Rozkazującym, władczym tonem powiedziałem -Idź na podziemny parking, poziom C. Wsiądź do Mercedesa o nr. rej. …. , na tylne siedzenie. Tam będzie leżała czerwona róża i czarna apaszka, pachnąca moją wodą toaletową. Płatki róży włóż sobie w swoja suczą cipkę, a apaszkę załóż na oczy. Wykonaj i zadzwoń do mnie. Wtedy przyjdę.
    Obserwowałem ją, stojąc ukryty za filarem. Widziałem jak nerwowo szuka samochodu. Była wyjątkowo zgrabna, wysoka, szczupła. Bardzo zmysłowa. Prawdziwa dziewczyna z klasą. Miała na sobie czarną, kloszowaną spódniczkę przed kolana. Nie za krótką, nie za długą. Biała bluzka opinała jej kształtny, idealny biust. Wyglądała jak dziewczyna idąca na egzamin, a nie na tresurę. Moja suka, pomyślałem z dumą. Skarb.
    Widziałem, jak z wahaniem wsiada na tylne siedzenie. Bierze w dłoń róże, którą wącha. Potem zerwała płatki i wsuwała je w siebie…..zadzwoniła do mnie – Właśnie zawiązuję oczy apaszką. Czekam na CIEBIE Panie !! Bardzo czekam…..
    Wsiadłem do samochodu. Nic nie mówiłem, tylko patrzyłem na Nią. Miała przyspieszony oddech. Piersi podnosiły się i opadały. Wyciągnęła swoje długie, szczupłe, zgrabne nogi. Spódniczka zakrywała tylko trochę ud. Wyglądała …cudownie podniecająco. Apaszka zakrywała częściowo jej ładną twarz. Dotykaj mnie wyszeptała. Milcz suko –powiedziałem władczym tonem. Czułem jak robi się podniecona. Czekałem, nie dotykałem jej. W samochodzie unosił się zapach emocji, napięcia seksualnego. Mój kutas zaczął twardnieć. Nagle mocno złapałem ją za włosy, szarpnąłem i przyciągnąłem do siebie. Namiętnie wyszeptałem TY suko, pierdolona suko, ty jebane suczysko, szmato, pierdolona dziwko. Wsunąłem język w jej ucho i zacząłem zdecydowanie, mocno lizać ją za uchem, po szyi. Zadrżała i westchnęła. Rozłożyła szeroko nogi i delikatnie osunęła się na siedzeniu. Im bardziej namiętniej lizałem, całowałem Ją po szyi, tym bardziej wzdychała, ściskała i rozkładała nogi.
    Wsunąłem palec w jej usta. Mocno, zdecydowanie. Poczułem jej język. Zaczęła mnie ssać, lizać. Szarpnąłem jej bluzkę. Jeden guzik się urwał, kolejne powoli rozpiąłem. Spod rozpiętej bluzki wyłonił się piękny stanik i jędrny biust. Poczuła mój podniecony oddech… ty suko, pierdolona suko.. mocno szarpnąłem ją za włosy….aż głośno zajęczała. Moja dłoń brutalnie wsunęła się pod bluzkę…ściskałem biust przez stanik. Namiętnie wyszeptałem do jej ucha…będę ruchał Ciebie jak sukę, pierdolił i rznął jak szmatę…chcesz czy nie…lepiej żebyś chciała !
    Mokrym, wilgotnym od jej śliny palcem zacząłem pieścić twardy suteczek. Po chwili zrobił się większy i jeszcze bardziej twardy. Zaczęła cicho pojękiwać. O tak, jeszcze….jeszcze….
    TY SUKO ! Moja dłoń z całej siły zaczęła ugniatać, ściskać jej jędrne piersi. Mocno trzymałem jej włosy ,miała odchylona głowę, rozchylone usta, wysunęła końcówkę języka a ja pieściłem jej piersi. Wysunęły się spod stanika. Były cudownie doskonałe, nie za duże, nie za małe. Bardzo jędrne. Do ucha szeptałem, że jest moją jebaną, cudowną SUKĄ !! Te słowa bardzo na nią działały. Chyba bardziej niż mój dotyk. Wyjęczała…CIEKNIE z mojej cipki…mojej suczej cipki…
    Jeszcze mocniej zacząłem ściskać jej piersi. Ty SUKO !!!
    Położyłem dłoń na jej udzie. Przesunąłem namiętnie, zdecydowanie w stronę jej suczej cipki. Uderzyłem ją po udach. Mocno. Dostała parę klapsów. Uciskałem jej uda, szczypałem. Zacząłem głaskać jej uda, zadrżała i ścisnęła je. Czułem gładkość jej skóry, mocno, zdecydowanie przesuwałem dłonią po jej udach. Podniosłem spódniczkę. Jej uda były twarde, opalone, jędrna skóra powodowała, ze były idealne. Zauważyłem płatki róży, które włożyła w siebie. Wystawały spod stringów. To był podniecający widok. Mokre od podniecenia płatki róż na udach. Gdy moja dłoń dotknęła jej stringów, szeroko rozchyliła nogi i wyszeptała…ZERŻNIJ mnie…chcę poczuć CIEBIE…..wepchnij swoje palce. Oparła głowę o szybę i zaczęła jęczeć.
    Wyciągałem powoli płatki róży z jej cipki. Były wilgotne. Zacząłem ją drażnić… mój palec odchylał jej stringi i powoli rozchylał „wargi”. Wsuwałem go troszkę w jej cipkę i szybko wysuwałem. I ponownie, koniec mojego palca, czuła w swojej cipce, a po sekundzie była pusta i spragniona pierdolenia. Wyszeptała, nie torturuj mnie Panie… zerżnij swoją sukę….wypchnęła biodra do przodu, osunęła się na siedzeniu, podniosła nogi i szeroko je rozłożyła !
    Mocno złapałem ją za szyję, ścisnąłem. Zacząłem podduszać. Jednocześnie do ucha mówiłem jej , że jest suką, szmatą, małą dziwką, pierdoloną kurewką. Nie wyrywała się. Poczułem jak zaczyna drżeć z podniecenia. Była całkowicie uległa. Podobało się jej to, ze ją podduszam. Zauważyłem, że jej uda są bardzo mokre.
    Zacząłem znowu szarpać ją za włosy. Lekko policzkowałem. Podsuwała twarz i szeptała jeszcze….Panie jeszcze….
    Mocno trzymając ją za włosy, szarpiąc, zmusiłem aby położyła się na moich udach. Po chwili czułem jej piersi na moich udach. Leżała na brzuchu, a ja mogłem podziwiać jej jędrne, twarde, kształtne pośladki i długie zgrabne nogi. Uniosła się na kolanach i lekko wypięła.
    Zacząłem dawać jej klapsy. Zadawać mocne uderzenia. Im mocniej ją uderzałem, tym ona głośniej jęczała z bólu i rozkoszy. Wyszeptała namiętnie – O tak, jeszcze. Mocniej. Jestem TWOJĄ suką.
    Mój kciuk zaczął wsuwać się w jej cipkę. Znowu ją drażniłem, wsuwałem tylko trochę kciuka i szybko wysuwałem. Doprowadzało ją to do drżenia, mega podniecenia…zaczęła kręcić biodrami. Próbowała sama nabić się głębiej na kciuka. Ale to ja byłem panem sytuacji. Znowu złapałem ją za szyję i zacząłem podduszać. Jednocześnie mocno z całej siły wepchnąłem w jej cipę mojego kciuka. Poczuła jak mój palec zdecydowanie wsuwa się głęboko w jej cipę … i wypełniają całą. Zaczęła wyć z bólu i rozkoszy. Naplułem do jej ucha, gryzłem ją i namiętnie lizałem za uchem. Jednocześnie podduszałem i ostro penetrowałem jej cipę. Mój kciuk rżnął ja ostro, zdecydowanie, mocno. Byłem w każdej części jej cipy. Ciekło z niej podniecenie. Mój kciuk był cały w jej śluzie…. Czułem jak zaczyna płonąć… zrobiła się totalnie mokra, wilgotna. Wiedziałem, że rżnąłem ją bosko, mistrzowsko. Pierdoliłem ją tak, że to musiało nadejść. Zaczęła bardzo głośno jęczeć, wyć, jej ciało przeszywały dreszcze rozkoszy….wyaa jak doskonale wypierdolona suka. Jej ciało stało się jak sparaliżowane, uniosło się i po chwili opadło na mnie. Leżała bez sił. Doprowadziłem ją do ekstazy !
    Rozpiąłem rozporek. Wyciągnąłem mojego twardego kutasa. Był w pełnym zwodzie. Zaczęła lekko go dotykać. Moja Suka miała opory by przystawić do niego usta i zabierała się do tego bardzo powoli. Otrzymała mocne uderzenie w głowę… rozkazałem – obciągaj go szybko suko ! Byłem zdecydowany i brutalny. Na tę okazję-pierdolenia w usta, miałem przygotowany, szeroki, skórzany pasek. Założyłem jej pasek na szyję i zacząłem lekko podduszać…. Wepchnąłem kutasa w jej usta i zacząłem ją rżnąć. Wsuwałem go głęboko, aż się dławiła. Kazałem przejąć jej inicjatywę. Nachyliła się nad moją pałą i musnęła go lekko językiem, po czym wsadziła główkę w usta i zaczęła rytmicznie poruszać głową. Jej prawa ręka powędrowała do nasady penisa i zaczęła nią mocno poruszać, lewą zaś złapała za jądra i zaczęła je ugniatać. Ssała mnie mocno. Lizała główkę kutasa. To było zajebiście cudowne obciąganie. Wsadzała go głęboko, czułem jej migdałki. Ja, mocniej zacisnąłem pasek na jej szyi . Jednocześnie znowu zacząłem rżnąć kciukiem jej cipę. Mocno, zdecydowanie, ostro głęboko. Obcierałem się o każdą ściankę jej cipy. Znowu poczułem dreszcze zbliżających się orgazmów. Jednocześnie zaczęliśmy wyć, jęczeć z rozkoszy. Wyssała mnie do ostatniej kropli spermy. Połknęła całe moje świeże białko. Wsadziłem w jej usta palce, była mega podniecona.
    Powiedziała mi, że orgazmy których doznała były największymi jakie do tej pory miała,…nikt nigdy jej tak nie traktował…czuła obrzydzenie, że jest SUKĄ…a zarazem ogromne podniecenie, z tego że jest pierdolona jak suka !!
    Leżała taka zeszmacona, zerżnięta na tylnym siedzeniu mojego samochodu. Przytuliła się do mnie. Poczułem jej twarde sutki. Pogłaskałem ją czule po włosach, jak sukę. Miała pomiętą bluzkę, spódniczkę była bez stanika i stringów. Wyszeptała bardzo chcę być TWOJĄ suką. To były niesamowite . Suka marzy o kolejnym spotkaniu Panie. Tym razem w hotelu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Daniel Nowak
  • Ciocia Hania ze wsi

    To będzie dosyć krótka, ale seksowna historia-wspominka o szybkim pierwszym razie, który zaserwowałem sobie moją ciotką ze wsi i tej całej krótkiej zabawy konsekwencjami. Ale po kolei.

    Były wakacje, miałem wtedy osiemnaście lat i z jakiegoś powodu pojechałem do mojego wujostwa odpocząć na wieś. Chodziło o to, żebym im jakoś pomógł na gospodarce i tym samym dorobił sobie trochę grosza. Wuj Zbigniew był bratem mojego ojca, jego żona miała na imię Hania. Także ciotka wtedy była około czterdziestoletnią kobietą, typowa matka-polka, która sprawiła mi trójkę kuzynów i dwie kuzynki – najwidoczniej wujek nie lubił się hamować. Kobieta była blondynką o jasnych oczach, dosyć wysoka i nieźle zbudowana – taki typ, że szerokie biodra, duże dupsko, wielgachne cyce, ale przy tym wcale nie gruba; coś jak Mariolka z Kiepskich z późniejszych odcinków. W każdym razie żadna miss świata, ale oko było na czym zawiesić, a wujek miał pewnie za co złapać.

    Moje relacje z ciotką Hanią w ogóle nie wskazywało na to, co wydarzyło się jednego z ostatnich poranków. Była dla mnie miła, zawsze zagadała, śmiała się z żartów, robiła mi pyszne śniadania i obiady, ale nic poza tym. O żadnym napięciu seksualnym między nami nie było mowy – zresztą wydaje mi się, że ciotce seksu brakować nie mogło; praktycznie każdego wieczora z sypialni wujostwa dochodziły takie odgłosy, że kutas stawał mi łóżku momentalnie. Oczywiście wtedy się onanizowałem, myśląc o tym, że to ja jestem na miejscu wujka i że to ja pierdolę z taką mocą ciotkę Hanię. Jednej z tych nocy postanowiłem zakraść się do ich sypialni i podejrzeć przez dziurkę od klucza co tam się wyprawia. Stawiałem ostrożne kroki, idąc po schodach na górę. Kiedy w końcu stanąłem pod ich pokojem, odgłosy skrzypienia łóżka stały się głośniejsze, wycie cioci także przyjemnie łaskotało moje uszy. Drzwi były uchylone i wyjrzałem przez nie. Patrzyłem na to co dzieje się w sypialni tylko krótką chwilę, nie chcąc zostać przyuważonym. Nie dziwiłem się teraz dlaczego w całym domu słychać odgłosy ich zabaw. Ciotka leżała na brzuchu, głowę miała schowaną w poduszkę, a wujek górował nad nią i ruchał ją z takim impetem, że bałem się, iż zarucha tę biedną ciotkę na śmierć. Wujek był chłop jak dąb, sól ziemi, także ruchał jak na takiego rolnika przystało, orał ciotkę jak pług glebę. Uciekłem szybko, a penis stał mi na maksa. W drodze do swojego łóżka zahaczyłem jeszcze o kibel i zwaliłem sobie w trzy sekundy. Czyli między mną a nią to wydarzyło się chyba przedostatniego dnia mojego pobytu na gospodarstwie.

    Wujek wraz z wszystkimi moimi kuzynami mieszkającymi na wsi wyjechał z samego rana do miasta na giełdę i zostałem w domu sam z ciotką. To było około ósmej, słoneczna niedziela. Obudził mnie kuszący zapach jajecznicy smażonej na maśle. Wstałem z łóżka i popędziłem na dół, do kuchni.

    – Cześć Karolku – przywitała mnie ciotka. – Jak ci się spało?

    Opowiedziałem jej, że dobrze, ale ani słowem nie wspomniałem o tym co każdej nocy słyszę i o tym, co jednej widziałem. Ciotka nałożyła mi jajecznicy i masła z chlebem. Jadłem i rozmawialiśmy o byle czym. Kiedy zmywała gapiłem się na jej ładne uda i dorodne dupsko , ukryte pod beżową halką, i od razu przypomniałem sobie o tym jak obracał je wujek. Chciałbym być na jego miejscu. Mój penis znów się podniósł i mimo, że skończyłem jeść nie wstawałem od stołu, bojąc się, że ciotka zobaczy mój wzwód.

    – W dzbanku masz jeszcze herbatę gdybyś chciał – oznajmiła ciotka. – Ja idę na dół zrobić pranie. Później pomożesz mi na dworze.

    Zgodziłem się z nią i kiedy wyszła, mogłem trochę ochłonąć. Ale fiut nadal mi stał. Myślałem sobie, co za cholera jasna. Byłem mocno podniecony. Zacząłem myśleć o tym, że jestem przecież z ciotką sam w domu. Fantazjowałem, że ją rucham pod nieobecność reszty domowników. Usłyszałem krzątanie na dole. Ciotka nadal robiła pranie. Nagle po prostu podniosłem się z krzesła i zszedłem po cichu na dół. Była tam. Stała obrócona do mnie tyłem, a przodem do dwóch pralek. Miała sporo prania – chociażby i moje gacie. Pralki to były te franie, ładowane z góry, więc nagle ciotka pochyliła się, żeby coś do niej wrzucić. I wtedy właśnie halka podjechała jej do góry, przez co zobaczyłem jej jasne majtki, zobaczyłem jej piękne, blado-różowe pośladki, wielkie jak dwie pokaźne dynie. To było dla mnie za dużo. Nie myślałem już głową, tylko sterczącym od rana chujem. Zaszedłem ciotkę od tyłu i objąłem ja w pasie, od razy przywierając kutasem do jej cudnej dupci. Moje dłonie powędrowały pod jej halkę. Przez moment macałem jej miękki brzuszek, a potem jedną ręką złapałem za jej pierś. Nie miała stanika. Jej wielki, puszysty cyc rozlewał się pod moimi palcami, nie sposób było obłapać całości tego wielgachnego balona. Sutek był już twardy, co zdziwiło mnie pozytywnie. Drugą rękę zdjąłem z jej brzucha i szybko ściągnąłem swoje gatki. Jej majteczki również szybko zsunąłem. Nie zastanawiając się ani chwili po prostu w nią wszedłem, wbiłem płynnym ruchem w jej pochwę, która nie stawiała w ogóle oporu – pomyślałem, że wujek pewnie ma ogromnego fiuta i dlatego cipka ciotki jest taka wielka. Mimo tego czułem żar bijący z jej wnętrza. Ścianki jej pusi przyjęły mnie gościnnie. To była moja pierwsza kobieta w ogóle. Zacząłem posuwać ciotkę od tyłu, na stojaka, jedną dłonią ściskając jej wielki cycek. Pieprząc ją tak, przyciskając się biodrami to tego jej tyłka, czułem się trochę jak na wodnym materacu. Ruchałem ją, ale właściwie to kołysałem się na niej, moje ruchy nie były mocne, na pewno wujek by mnie wyśmiał. W każdym razie trwało to może z minutę, nie dłużej. Byłem prawiczkiem, który w końcu stracił dziewictwo. Mój penis był zbyt wrażliwy, dlatego wykonując swoje ruchy, szybko poczułem znajome gorąco. Zaraz dojdę, pomyślałem. To się zaraz stanie.

    Zacząłem szybciej uderzać kobietę od tyłu. Jej pośladki falowały pode mną w rytm moich pchnięć. Potem ścisnąłem mocniej pierś ciotki, wbiłem się głębiej i starając się tłumić ryk rozkoszy, zacząłem spuszczać się do pochwy cioci Hani. Czułem, że strzelam do jej wnętrza potężnymi strugami lawy, a nie spermy. To było tak dobre, że chciałem, aby trwało wiecznie. Pompowałem swoje nasienie i pompowałem – jak hydrant. Kiedy w końcu zlałem się co do ostatniego plemnika, wyszedłem z cioci. Jej pochwa wydała śmieszne plumknięcie, a wielka kropla spermy, która wyciekła z jej pusi, uderzyła o kafelki z głośnym plaskiem.

    Dopiero, kiedy się od niej oderwałem i cofnąłem na jakiś metr, dotarło do mnie co ja zrobiłem. Wyruchałem swoja ciotkę. Będę miał przejebane. Wujek mnie zabije.

    Przez całą tę akcję ciotka nie odezwała się ani słowem – nie wydała też praktycznie żadnego innego dźwięku, więc pewnie to był słaby stosunek. Teraz też nic nie powiedziała, nie odwróciła się nawet. Schyliła się i chwyciła za swoje majtki, które po prostu po chwili ubrała. Sekundę później jak gdyby nigdy nic wróciła do robienia prania. Obróciłem się i zacząłem iść na górę. Do swojego pokoju. Przez okno zobaczyłem jak na podwórku jeden z kogutów dobiera się do kury, siada jej na kuprze i zaczyna ją pieprzyć. Zrobił swoje w kilka sekund i po prostu się zmył. Cholerna analogia.

    Potem przez resztę dnia bałem się jak diabli i nie wychodziłem ze swojego pokoju. Wiedziałem, że tego dnia mnie zabiją. Kiedy wujek wrócił z giełdy, prawie posrałem się ze strachu. Nie widziałem ciotki przez cały ten dzień, nie poszedłem jej pomóc. Kiedy zawołano mnie na obiad, zszedłem po schodach jak na skazanie. Usiadłem przy stole i spojrzałem na wujka. Zapytał mnie czy byłem dziś chory, że nie pomogłem ciotce. Chciałem coś powiedzieć, nie wiedziałem co, ale to ciotka Hania szybko mnie wyręczyła. Wytłumaczyła wszystkim przy stole, że zaszkodziła mi jajecznica. Przytaknąłem jej. Potem patrzyłem na nią podczas obiadu, ale ona unikała mojego wzroku – nigdy później o tym nie pogadaliśmy. Także zjedliśmy obiad i poszedłem pomóc wujowi przy maszynach. Czyli wyszło na to, że ciotka nic mu nie powiedziała. Upiekło mi się. Postanowiła mnie kryć. Wiedziała, że wujek by mnie zatłukł.

    Następnego dnia wróciłem do rodziców w mieście. Cały czas myślałem o tym, co przeżyłem z ciotką na dole, w pralni. To było jak cudowny sen. Często wracałem później do tego wydarzenia, przypominając sobie ciepło i miękkość jej ciała. Waliłem konia do tej sytuacji jeszcze długo. Po trzech miesiącach od mojej wizyty na wsi, moja mama oznajmiła mi, że będę miał nowego kuzyna. Ciotka była w ciąży, prawie w trzecim miesiącu. Zrobiło mi się gorąco kiedy to usłyszałem. Mama w żartach powiedziała mi, że wujek bardzo się zdziwił, bo specjalnie nie chcieli mieć już dzieci, piątka to i tak za dużo, więc używali prezerwatyw.

    – Najwidoczniej wpadka – zaśmiała się matka. – Dlatego musisz synek też uważać. Prezerwatywa nie chroni w stu procentach przed ciążą. Pomyśl o tym, zanim wyjedziesz na te swoje studia.

    Kiwałem głową, że tak, ale myślałem o tej ciąży. Wpadka. Wątpie. Dobrze przecież wiedziałem, kto tak naprawdę zrobił wtedy bachora cioci Hani.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel
  • Sasiadka w potrzebie XXI (Patrycja wraca)

    Wtorek rano to kolejny wolny dzień, zupełnie bez żadnych planów. Postanowiłem trochę popracować przy kompie, dorabiałem sobie pisaniem różnych prac, licencjatów, magisterek, opisów produktowych, wszystko gdzie można było coś zarobić. Ok. 10 zadzwonił Kamil, mój najlepszy kumpel z roku.

    “Siemka stary, masz dziś wolne wieczorem?”

    “Tak, pracuje od środy do soboty, jak sam wiesz” odpowiedziałem

    “W takim razie, wpadaj do mnie wieczorem na wódeczkę, mam do Ciebie interes”

    Z chęcią potwierdziłem obecność, zwłaszcza, że w czasie wakacji praktycznie się nie widywaliśmy, on zwykle przez 3 miesiące wakacji dorabiał na budowach, jakoś nie było czasu. Kamil mieszkał na osiedlu tuż obok mnie, niski 4 piętrowy blok. Mieszkanie dostał od starszego brata, który robił karierę w USA, pracując dla takich asów jak Google czy IBM, nie miał zamiaru wracać do kraju. 28 metrowa kawalerka to szczyt minimalizmu. Jeden pokój oddzielony od aneksu kuchennego wyspą, przy której od kuchni stały 3 wysokie, obrotowe hokery, czyli krzesła barowe, a po drugiej stronie wyspy duże łóżko, a w zasadzie materac ułożony na paletach pomalowanych na biało. Naprzeciw dwie białe szafy z Ikei i duży TV na ścianie z podłączoną konsolą. O godzinie 19 zameldowałem się u Kamila z 0,7 zmrożonej wódeczki. Siedliśmy przy wyspie i polaliśmy po kieliszku.

    „Za dwa dni wyjeżdżam do Szwecji” – zaczął rozmowę Kamil.
    „Jak to a studia?” – dopytałem
    „Nie, no spokojnie jadę na półtora miesiąca, wrócę pod koniec września. Trafiła mi się fucha, malowanie domów i montowanie ogrodzeń z drewna, łatwa robota a kasy można przywieźć sporo. Dlatego chciałbym, żebyś zajął się moim mieszkaniem pod moją nieobecność, zajrzysz tu raz na jakiś czas i to wszystko, nie chcę obcym zostawiać chaty, zresztą kto mi to wynajmie na półtora miesiąca, szkoda zachodu.”

    „Spoko nie ma sprawy” – odpowiedziałem

    Minęło 10 minut kiedy poczułem wibrację w telefonie. To SMS od Patrycji:
     
    “Bzyk, Bzyk?”

    “Jestem z kumplem, pijemy u niego wódkę, nie dam rady” – odpisałem sam się sobie dziwiąc

    “Bzyk, Bzyk x 2?Jestem przed okresem, za chwilę mnie kurwica strzeli, muszę! pomóż” – wyrwała mnie z butów drugim smsem

    “Kamil” – zacząłem niepewnie “kiedy ostatnio ruchałes?”

    “A daj spokój, ze dwa miesiące temu, wiesz jak jest, nie mam tak dobrze jak Ty” uśmiechnął się

    “To może masz ochotę na konkretne rżnięcie?”

    “Adam, na miłość boską, uchlałeś się jednym kieliszkiem? Pojebało Cię? Przecież ja tylko kobiety…!” Krzyczał niemalże

    “Ty debilu! Nie miałem na myśli nas, tylko koleżankę, jakby tu wpadła, co Ty na to? Jak za dawnych lat, pamiętasz otrzęsiny i tą Agnieszkę co we dwóch w kiblu obracaliśmy?

    “No, to było zajebiste” – rozmarzył się przez chwilę

    ” No to jak? Mam ją tu zapraszać, tą koleżankę? Jest naprawdę ładna sztuka i kurewsko dobra, uwierz mi”
    “Kurwa, jeszcze się pytasz? Dawaj ją, a ja zapierdalam do Żabki po gumy, bo mi została w szufladzie tylko 1 sztuka”.

    Podałem Patce adres, odpisała, że będzie w ciągu godziny. Droga do pobliskiej żabki, w celu zakupienia gumek, zajęła Kamilowi chyba 3 minuty. Zakładam, że biegł jak napalony nastolatek. Kiedy wrócił, polaliśmy po drugiej lufie i zalał mnie serią pytań, ile ma lat, jak wygląda, skąd ją znam. Pokrótce opisałem mu swoją zawiłą sytuację z dziewczynami, ale nie zdążyłem podzielić się wszystkim, bo po 40 minutach od pierwszego smsa, zadzwonił dzwonek do drzwi.

    “Ty otwórz” – wyszeptał jak jakiś małolat, aż się zaśmiałem na głos.

    Wstałem wolno od blatu idąc w stronę korytarza.

    “Szybciej kurwa” – wydusił półszeptem, już całkiem mnie rozbawiając.

    Otworzyłem drzwi i do kawalerki, pewnym krokiem weszła Patka z ogromnym uśmiechem na twarzy, jak zwykle w swoim stylu żując bezczelnie gumę. Lśniące, miedziano rude włosy spięte do tyłu w kucyk, biała, luźna koszulka z krótkim rękawem, z celowo zrobionymi dziurami w niektórych miejscach, z dużym logiem Guns’N’Roses na środku, na super zgrabnym tyłku czarne poszarpane w nogawkach jeansowe spodenki, które swoją długością ledwie tylko zakrywały pośladki, przewiązane czerwonym, naszpikowanym ćwiekami skórzanym paskiem, a na stopach wysokie, rozwiązane Martensy w kolorze białym. W ręce nonszalancko trzymała swój niewielki plecak, z którego wyjęła jabłkowego Reddsa, po czym rzuciła go w przedpokoju. Słuchać było jak Kamil z wrażenia przełyka ślinę. Zdjęła ciężkie buty i podeszła do gospodarza podając mu dłoń:
    “Cześć, Patka jestem”

    Po lakonicznym przywitaniu, siadła na środkowym hokerze otwierając piwko zapytała:

    „Polejecie mi kieliszek?”

    Kamil sprintem podszedł do szafki wyciągając kielona i szybko uzupełniając go gęstą, zmrożoną wódką. Bez słowa przechyliła go, zapijając jabłkowym Reddsem.

    „Co to za okazja?” zapytała z uśmiechem

    „Kolega w piątek wyjeżdża za granicę, takie pożegnanie” odpowiedziałem. Po chwili podszedłem do siedzącej pośrodku Patki, obróciłem krzesełko tak, aby była skierowana przodem do Kamila, po czym wsunąłem swoją dłoń pod jej luźną koszulkę, ugniatając jej prawą pierś szepnąłem dość głośno do jej ucha:

    „Kolega wyjeżdża, dawno nie miał kobiety, musisz się bardzo postarać, żeby się odprężył”

    Lewą ręką nadal ugniatałem jej jędrną pierś, prawą odpiąłem jej czerwony, skórzany pasek, po czym wsunąłem dłoń w jej spodenki, masując cipkę przez materiał majtek. Mimowolnie rozłożyła nogi aby mi to ułatwić. Jej pojękiwania i głośne sapanie pobudziło nas obu. Kamil już nawet nie próbował kryć się z podnieceniem i zaczął walić konia patrząc na Patrycję. Jego penis był centymetr dłuższy od mojego, miał jakieś 19 cm, był przy tym nieco cieńszy i zdecydowanie bardziej zakrzywiony w dół. Złapałem Patkę za kucyk rudych włosów, szarpnąłem mocno dając znak, aby wstała. Jej wcześniej rozpięte spodenki samoistnie zsunęły się do kostek. Szybko pozbyła się reszty ubrań zrzucając koszulkę i stanik, zostając w samych czerwonych koronkowych stringach. Kazałem się jej położyć na brzuchu na obrotowym krześle, w ten sposób, że była wypięta tyłkiem do mnie, a twarzą do Kamila, który natychmiast zbliżył się do jej twarzy, pakując kutasa głęboko w gardło. Ja kucnąłem tuż za nią zabierając się do dokładnego lizania obu dziurek. Kamil już całkiem wczuł się w klimat, rżnąc jej usta niczym cipkę, do tego stopnia, że dziewczyna z trudem łapała oddech, co chwilę się krztusząc i zalewając policzki łzami. Po kilku chwilach, mój kolega nie chcąc zbyt szybko spuścić się w usta, wyciągnął kutasa, sięgając jednocześnie po prezerwatywę. Widząc to obróciłem stołkiem barowym, niczym kołem fortuny, tak aby teraz on miał dostęp do obu dziurek Patki, ja natomiast postanowiłem poszaleć w jej ustach i gardle. Włożyłem kutasa najgłębiej w jej gardło jak to tylko możliwe, przytrzymując ją za włosy. Kamil w pośpiechu założył gumę na sprzęt i bez zbędnych ceregieli wszedł bezpardonowo w jej cipkę. Kiedy dobił do końca rozpalonej cipki, oczy Patki zrobiły się wręcz nienaturalnie ogromne. Mając całe usta szczelnie wypełnione moim kutasem, nie bardzo mogła krzyczeć, więc słychać było tylko stłumione, gardłowe charczenie. Na twarzy Kamila widoczna była swego rodzaju furia, jebał ją jak oszalały, miałem wrażenie, że nie rżnął nikogo od 10 lat. Po kilku wsadach zatrzymywał się na chwilę aby nie skończyć za szybko. Ja natomiast miarowo ale systematycznie podduszałem Patkę swoim kutasem, wyciągając go co chwilę, aby mogła złapać oddech. Po ok. 10 minutach takich zabaw, mój kolega już nie będąc w stanie dłużej się powstrzymywać, krzyknął do mnie z pytaniem:

    „mogę jej się zlać do pyska?”

    „pewnie, możesz się spuszczać gdzie chcesz, a suka wszystko lubi” odparłem, po czym wyciągnąłem chuja z jej gardła i jednym płynnym ruchem zakręciłem obrotowym fotelem, tak aby mógł spuścić się w jej gardło. W tym czasie postanowiłem też sobie poużywać, sięgnąłem po prezerwatywę, zakładając ją na mokrego członka. Kiedy jej zgrabny tyłek pojawił się tuż przede mną, splunąłem na jej i tak już cieknącą śluzem cipkę i patrząc jak mój kompan spuszcza jej się w usta, wszedłem w jej cipkę, natomiast kciuk wwierciłem w jej ciasną dupę. Wzdrygnęła się nieco, jednak nie zrobiło to na mnie wrażenia. Czułem, że sam długo nie powalczę bo stan podniecenia sięgał zenitu. Po krótkim i intensywnym galopie, czując, że jej cipka się rozluźniła, wyszedłem z niej i wpakowałem mokrego penisa w jej kakaowe oczko. Ponieważ usta miała już wolne a nektar Kamila zdążyła w całości połknąć, z jej ust wydobył się głośny krzyk. Do sprawiło, że po kilku ruchach opuściłem ciasny otwór, zdjąłem gumę i podszedłem do jej twarzy, waląc konia spuściłem się na wystawiony przez Patkę język. Pierwszy najbardziej obfity strzał trafił prosto w gardło, kolejne dwa, nieco słabsze wylądowały na języku. Posłusznie pochłonęła nasienie uśmiechając się przy tym perfidnie.

    „Suka zadowolona? Za chwilę powtórka, masz 10 minut na ogarnięcie się” rzuciłem od niechcenia. Zebrała się do łazienki, a my zupełnie nieskrępowani siedliśmy na fotelach polewając wódkę do pustych kieliszków.

    Kamil spojrzał na mnie z uśmiechem mówiąc:

    „kurwa, stary, co to było, ale ty jesteś szczęściarzem, nie mam pytań” – dodał kręcąc z niedowierzaniem głową.

    „Oj, to jedna z lepszych sztuk, podoba mi się, jest naprawdę dobra” odrzekłem z uśmiechem.

    Po chwili Pati wróciła z łazienki i siadła między nami.

    „A co z Elizą? Pozwoliła Ci tu przyjść? Wie, że tu jesteś? Zapytałem chcąc wiedzieć na czym stoje.

    „Wie, już nie muszę się jej pytać o zgodę, Eliza Cię odpuściła, od 1,5 tygodnia ma chłopaka, więc masz z nią już spokój. Teraz mogę nawet zostać Twoją dziewczyną, jak tylko miałbyś ochotę. Miałbyś ze mną dobrze, mógłbyś mnie jebać kiedy chcesz i z kim chcesz, no i koleżanki mogłabym czasem przyprowadzać, nie pożałowałbyś” – dodała, po chwili sztucznie się śmiejąc, tak jakby zorientowała się, że palnęła głupotę. Chociaż w głębi duszy wiedziałem, że miałbym z nią raj, to jednak nie miałem ochoty się wiązać.

    Sięgnęła po kieliszek wypijając go duszkiem.

    „Kamilek, nie krępuj się, jak będziesz gotów, to działaj, tak kurewka jest do Twojej dyspozycji” – rzuciłem do kumpla.

    „Chciałbym ją zapiąć w tyłek” odpowiedział zapatrzony w nią jak w obrazek

    „Jest za długi, nie dam rady” – skwitowała zaniepokojona Patrycja

    „Nikt się nie pyta Ciebie o zdanie, będziemy robić co nam się podoba” – uciąłem krótko

    „Na kolana” – warknąłem a dziewczyna posłusznie wykonała polecenie

    Kiedy uklęknęła na podłodze, obaj podeszliśmy do niej z już sterczącymi kutasami, w taki sposób aby mogła oba na zmianę obciągać. Kiedy jej usta pieściły jednego z nas, wolną ręką stymulowała drugiego, tak aby każdy był zadowolony. Znów nastąpiła kulminacja podniecenia, wtedy wpadłem na pomysł, żeby przejść na łóżko i zrobić typową „kanapkę”. Kiedy już obaj byliśmy w pełni na „baczność” złapałem ją za włosy i prowadząc na czworaka doprowadziłem do łóżka. Kamil rzucił mi jedną z gumek i sam założył zabezpieczenie na swojego fiuta. Położyłem się wygodnie na plecach, a Patka majestatycznie siadła na mnie w pozycji na jeźdźca, ręką umieszczając kutasa w swojej wilgotnej cipce, jednocześnie wypinając swój mega zgrabny tyłek w kierunku Kamila. On też nie czekał długo, splunął na jej ciasną dziurkę i wszedł bez zbędnych pieszczot. Zrobił to na tyle brutalnie, że musiał ją dość mocno przytrzymać za biodra, ponieważ Patka mimowolnie próbowała uciekać pod wpływem dyskomfortu. Na jej twarzy malował się wyraźny grymas bólu, jednak po chwili podniecenie wzięło górę i zaczęła płynnie pracować udami, nadziewając się ochoczo. Przez cienkie ścianki czułem intensywne ruchy kompana, który znów dawał z siebie wszystko, pierdoląc jej ciasne dupsko jak oszalały. Jęki dziewczyny stawały się coraz głośniejsze, ja czułem jak po moich jądrach cieknie śluz z jej cipki. Co chwilę zamykała oczy odpływając w rozkoszy. W pewnym momencie z otwartej ręki uderzyłem ją mocno w prawą pierś. Całym jej ciałem mocno wzdrygnęło na tyle, że zacisnęła wszystkie mięśnie, zarówno te na cipce jak i zwieracze, co spowodowało, że Kamil już nie był wstanie wytrzymać, strzelając w gumkę. Postanowiłem też już dobiec do mety, złapałem za jej pośladki, unosząc je do góry ściągnąłem ją z kutasa, po czym zmieniłem dziurkę, wprowadzając mokrego chuja wprost w jej ciasny tyłek. Wyraźna różnica w ciasnocie sprawiła, że kilka ruchów wystarczyło, abym doszedł, jednak nie chciałem spuszczać się w lateksowe opakowanie, więc wyskoczyłem z niej krzycząc:

    „skończ mnie ustami”

    Patka szybko wykonała polecenie, ściągając zabezpieczenie i łapczywie wkładając sobie kutasa w usta. Złapałem ją za włosy nadziewając jej usta aż usłyszałem charakterystyczny dźwięk krztuszenia się. Poruszałem kilka razy dynamicznie jej głową i kiedy czułem zbliżającą się falę orgazmu, wypuściłem jej lśniące miedziane włosy pozwalając aby dokonała dzieła. Przyłożyła język do żołędzia i kilkoma wprawnymi, dynamicznymi ruchami dłoni sprawiła, że kolejna porcja nektaru wylądowała w jej ustach. Kiedy skończyłem strzelać, omiotła wciąż nabrzmiałego grzyba językiem, doprowadzając go do czystości.

    Po całej tej akcji czułem się spełniony i w pełni zadowolony. Założyłem na dupę bokserki i dosiadłem się do Kamila, który również wydawał się być zachwycony obrotem sprawy. Polaliśmy po kieliszku wódki i dalej kontynuowaliśmy rozmowę. Po chwili podeszła Pati mówiąc, że musi spadać do domu. Pocałowała Kamila w policzek, mnie uraczyła namiętnym pocałunkiem z językiem szepcząc po chwili do ucha:

    „przemyśl to o czym mówiłam. Byłabym najlepszą dziewczyną jaką sobie można wyobrazić. Niczego, nigdy bym Ci nie odmówiła. Mógłbyś też ruchać inne, nic nie tracisz”, po czym zawinęła się opuszczając lokal.

    Resztę wieczoru spędziłem na szczegółowym omówieniu mojej bieżącej sytuacji. Powiedziałem Kamilowi o wszystkich dziewczynach i niuansach. Długo nie mógł dojść do siebie, ciągle powtarzając jak bardzo mi zazdrości. Ja jednak nie byłem zachwycony, wiedziałem, że moje życie się wciąż komplikuje. Szkoda mi też było Patrycji i Marty, bo wiedziałem, że w pewien sposób je wykorzystuje i krzywdzę. Ale nie potrafiłem z żadnej zrezygnować…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam