Category: Uncategorized

  • Sasiadka w potrzebie III (Anal)

    Z głębokiego snu obudził mnie dziwny impuls, wydawało mi się, że śni mi się Elizka kolejny raz robi mi loda, co za przyjemny sen – pomyślałem, jednak gdy otworzyłem oczy zobaczyłem Elizkę, która z uśmiechem obciąga mojego sterczącego kutasa, szybkimi ruchami języka drażniąc na przemian wędzidełko i sam czubek penisa. Spojrzała na mnie i waląc mi ręką konia powiedziała z rozbrajającą szczerością:
    „Zastanawiałam się, który z was pierwszy wstanie, no i on wygrał” – parsknęła śmiechem i wróciła do obciągania.
    Piękny początek dnia, cztery godzinki temu lodzik, a o poranku kolejny, pomyślałem zadowolony.
    Nagle Elizka przyśpieszyła ruchy głową, robiąc 3-4 razy głębokie gardło, po czym wyjęła go z ust, dokładnie oblizała główkę i schowała sterczącego kutasa w bokserki mówiąc:
    „Potraktuj to jako zaliczkę, a teraz pożycz mi jeszcze jeden t-shirt dla Marty i spadamy się ogarnąć do niej, przyjdź do nas za 2 godziny” – rzuciła wstając w pośpiechu z łóżka.
    „Zaliczkę? Co masz na myśli? O co chodzi? Zostawiasz mnie ze sterczącą pałą i pełnymi jajkami ?Co dalej? – zapytałem
    „Nie przesadzaj, cztery godziny temu spuściłeś z krzyża, za dwie godzinki znowu opróżnisz jajka, obiecuje, a ja zawsze dotrzymuje obietnic. Ciotka Marty ma 24 godzinny dyżur, wróci rano, wolna chata, a my na kaca potrzebujemy alko, Ty nam je zapewnisz, a ja zadbam o to, żebyś nie był spięty”.
    „mogę” – dodała wskazując na moją koszulkę leżącą na oparciu krzesła
    „tak, bierz” – po czym zabrała t-shirt i poszła do drugiego pokoju po Martę. Leżałem tak ze sterczącym penisem w bokserkach, po chwili dziewczyny wyszły z pokoju i przechodząc przez salon, który był przechodnim pokojem zatrzymały się, Eliza stanęła naprzeciw Marty, która trzymała w ręce swoje spodenki i koszulkę, objęła młodą przytulając ją po czym niespodziewanie podciągnęła młodej moją koszulkę, którą Marta miała na sobie, pokazując jej piękny, młody i ultra zgrabny tyłeczek odziany w skromne beżowe majteczki wykończone delikatną koronką, klepnęła ją w tyłek, puściła mi oko mówiąc:

    „patrz, ale nie dotykaj, spójrz jakie niewinne i młode ciałko przechodzi Ci koło nosa” uśmiechając się, poszły do mieszkania naprzeciwko.

    Te dwie godziny o dziwo minęły bardzo szybko, śniadanie, prysznic i kawa, była godzina 11 przed południem, gorący lipcowy dzień, ale za oknem jakby wieczór, nad miasto nadciągnęły ogromne chmury burzowe, zapowiadali 2 dni niebezpiecznych wyładowań. Czas na mnie, wyszedłem pobudzony i podniecony na myśl co się stanie w mieszkaniu obok. Zapukałem, ale nie czekając na zaproszenie zwyczajnie złapałem za klamkę i wszedłem.
    Mieszkanie było podobne do mojego, ale sporo większe, dwa pokoje, duży pokój pełnił funkcję salonu i sypialni dla Magdy, drugi pokój zajmowała Marta. W salonie na sofie leżała Marta, ubrana w białą koszulkę i krótkie różowe materiałowe spodenki od pidżamy, włosy miała jeszcze wilgotne po kąpieli. W fotelu obok sofy siedziała Eliza, też miała na sobie jakieś domowe spodenki w granatowym kolorze i mój t-shirt. Natomiast moją uwagę zwróciła trzecia dziewczyna, której nie spodziewałem się tutaj zastać. Siedziała na krześle przy stole.

    „To moja koleżanka z klasy, Pati, poznajcie się” – rzuciła Elizka.

    Szybkie podanie ręki, krótkie cześć-cześć, takie kuluarowe zapoznanie.

    „Pati spoko?” – zapytała Elizka swoją koleżankę

    „Spoko, spoko, wszystko spoko” ta odpowiedziała uśmiechając się, wprowadzając mnie w drobne zakłopotanie, bo niby nie wiedziałem o co chodzi, aczkolwiek się domyślałem.

    Pati również chodziła do palstyka, również była ekscentryczna. Wysoka, jakieś 165 cm, ani chuda, ani gruba, normalnej budowy ciała, średnie ale wyraziste piersi „B” można śmiało powiedzieć, że zgrabna. Ale z pewnością uwagę zwracał jej bardzo ładnie wyrzeźbiony, zgrabny tyłek, dawno nie widziałem takiej fajnej dupki. Jak się okazało grała w siatkówkę w szkolnej drużynie, stąd figura. Miała rude farbowane włosy w kolorze lśniącej miedzi, długie do łopatek, ale tym razem spięte w kucyk. Ładna buzia z mocnym makijażem i mocno umalowanymi na ciemno oczami. Kilka kolczyków w jednym i drugim uchu oraz języku. Duże usta, oczywiście naturalne. Z twarzy też była atrakcyjna, generalnie podobała mi się, nawet w tym wydaniu. Ubrana w biały damski obcisły t-shirt z jakimś czerwonym nadrukiem, czarne jeansowe krótkie spodenki z poszarpaną nogawką, które swoją długością z trudem zakrywały ten idealny tyłek. Na nogach miała materiałowe białe podkolanówki, okrywające zgrabne łydki. Taki styl trochę emo.

    „siadaj,” powiedziała Eliza ustępując mi miejsce na fotelu, wstając mówiła dalej

    „potrzebujemy Redd’s -a jabłkowego dla młodej, 3 jakieś browary, najlepiej Perła i jakieś czerwone wino, może być zwykła Kadarka” – kończąc wyliczać bezpardonowo uklękła przede mną odpinając pasek z moich jeansowych spodenek i patrząc mi prosto w oczy zaczęła dobierać się do bokserek.

    „Jakieś pytania?” rzuciła krótko po czym zaczęła intensywnie ssać mojego już nabrzmiałego kutasa. Wkłada go całego do ust, co jakiś czas wydając odgłos krztuszenia się. Kontem oka, zauważyłem jak całej sytuacji przygląda się Marta. Zamiast speszenia się czułem podniecenie, Pati z kolei w ogóle nie czuła skrępowania, patrzyła się jak jej koleżanka opierdala mi gałę i wesoło ostentacyjnie z uśmiechem na twarzy żuła gumę.

    „Ja Cię przygotuje, a Patrycja dokończy temat, przyniosła nawet własne gumki” – odparła wypuszczając na chwilę kutasa z ust,

    „Jak chcesz ja bzyknąć, na łóżku, w fotelu?” pytała dalej

    „Chcę ja zerżnąć na stojąco przy stole, od tyłu i w dupę” – powiedziałem jednym tchem, chociaż nie liczyłem na to, że ugram to co chcę, wiem, że statystycznie większość kobiet unika seksu analnego.

    Eliza spojrzała na mnie ze zdziwieniem, po czym z badawczym wzrokiem skierowała się na siedzącą Patrycję, która powoli wstając z krzesła przeciągnęła się z lekką złością w głosie mówiąc:

    „Kurwa, wiecznie tylko anal i anal, co ci faceci tak się uparli na rżnięcie w tyłek, czemu tak was to kręci, ja pierdole, tylko masz być delikatny i jak mówię stop, to masz się zatrzymać, a nie wpychać go na siłę” mówiąc to stanęła przy stole odpinając skórzany pasek ze spodenek i rozpinając powoli guzik wraz rozporkiem.

    „Oj nie przesadzaj, dwa tygodnie temu na imprezie dwóch Cię jebało w dupę jeden po drugim w kolejarza i jakoś Ci to nie przeszkadzało, a teraz marudzisz’ – odezwała się Elizka waląc ręką mojego jeszcze bardziej nabrzmiałego kutasa.

    „Po pierwsze byłam pijana, po drugie to był przegrany zakład, więc nie miałam wyjścia, po trzecie kutasy Maćka i Adiego nie były takie grube, a poza tym Adi nie zdążył włożyć go do końca jak już się spuścił”. – usprawiedliwiła się Pati po cym jej krótkie jeansowe spodenki zsunęły się na podłogę, rozstawiła szerzej nogi, bordowe stringi ściągnęła do połowy ud, tak stojąc oparła się o stół i czekała z wypiętym tyłkiem.  Eliza wstała i prowadząc mnie za kutasa podeszliśmy do wypiętej Patki. Elizka splunęła na czubek kutasa chcąc ulżyć koleżance, przyłożyła usta do żołędzia zostawiając jeszcze porcję śliny, po czym stanęła obok nas, prawą ręką trzymając za podstawę kutasa, zaś lewą delikatnie od tyłu całą dłonią masowała mi jądra. Splunąłem jeszcze na kakaowe oko i zacząłem napierać na ciasny otwór Patrycji

    „Ała, kurwa czekaj czekaj, stop stop” – zaczęła głośno sapać Pati.

    „Najgorsze przed nami, żołądź już w środku” – starałem się ją pocieszyć,
    „dobra dawaj dalej powoli” – odpowiedziała. Wsunąłem powolutku całego kutasa, aż poczułem że jestem już cały w jej dupie.

    „Stop, musisz poczekać chwilę aż przywyknę” powiedziała

    „Młoda chodź na chwilę, złap go za jaja tak jak ja i pieść go dłonią, ja muszę tutaj pomóc” pośliniła dwa palce, wskazujący i serdeczny, tak jak się składa palce do salutowania, po czym zaczęła pieścić okrężnymi ruchami łechtaczkę Patrycji, dało to taki skutek, że Pati zaczęła jęczeć z rozkoszy i kręcić się niespokojnie, cały czas mając mojego całego kutasa w swojej ciasnej dupie. Byłem już bliski finału, szczególnie jak od tyłu poczułem na swoich jajach chudą dłoń Marty, która chyba chcąc pomóc koleżankom zaczęła mnie delikatnie całować w szyje.

    „Jedziesz dalej, leć już do końca” – wyszeptała Pati

    Długimi, rytmicznymi ruchami w przód i w tył zacząłem ją jebać w dupę, pracowałem jak tłok w silniku, kiedy dobijałem do końca słyszałem, krótkie „Ałć”, to samo kiedy wychodziłem z niej niemal całkiem, zostawiając w jej ciasnym dupsku jedynie żołądź. Patrycja Sapała i jęczała wspomagana przez Elizkę masowaniem łechtaczki. Po 8-9 pełnych ruchach w jej dupie, już nie byłem w stanie wytrzymać, dobijając do końca po raz kolejny, czując dłoń Marty na swoich jajach, strzeliłem potężną dawką spermy, po pierwszym wystrzale, jeszcze dwa ruchy pozwoliły mi wyrzucić nasienie do końca. Tkwiąc tak jeszcze w jej tyłku, zobaczyłem, jak na jej zgrabnych pośladkach pojawia się gęsia skórka, ciało zaczyna drżeć, a nogi się trzęsą, złapałem ją za biodra asekurując aby nie upadła, ale ona w spazmach oparła się całkiem na stole. Szybkie palce Elizy doprowadziły ją do orgazmu, Elizka z uśmiechem na twarzy sięgnęła po nawilżane chusteczki, wyciągnęła dwie sztuki, jedną owinęła u nasady mojego kutasa, drugą asekuracyjnie trzymała przy odbycie Patki.

    „Wyjmuj go, starczy tego dobrego” – zarządziła, a ja wolnym ruchem wysunąłem na wpół twardego kutasa, którego otarłem chusteczką i poszedłem do łazienki. Elizka przyłożyła drugą chusteczkę do dziurki w której przed chwilą doszedłem.

    „Trzymaj sobie tą chustkę” żebyś nie nabrudziła”
    Pati wyprostowała się i poczłapała wolnym krokiem do łazienki, kiedy mijaliśmy się w drzwiach szła z niedbale naciągniętymi majtkami, jedną ręka trzymając chusteczkę przyłożoną do swojego otworu. Przechodząc uśmiechnęła się tylko i pogroziła mi palcem drugiej ręki.
    Nie pamiętam takiego orgazmu, czułem się totalnie spełniony. Wróciłem do pokoju i spojrzałem na dziewczyny, Elizka puściła mi oczko pytając:

    „No i jak? Zadowolony?” – zapytała

    „- Pewnie, lecę do sklepu, za chwilę jestem z powrotem” odpowiedziałem, no i wybrałem się do sklepu póki jeszcze nie zaczęło padać

    cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam

    Sytuacja robiła się nadzwyczaj dynamiczna, a ja w głębi duszy wiedziałem, że to jeszcze nie koniec niespodzianek…

  • Niewolnica na wydmach cz.3

    Część pierwsza opowiadania: https://www.sexopowiadania.pl/4509/niewolnica-na-wydmach-cz1/

    Patrycja

    Przez kolejne dni wakacji myślała tylko o tym co widziała na wydmach. Chodziła w to miejsce. Tylko po to by nikogo nie spotkać. Dotykała dwóch drzew. Siadała między nimi. Szukała twarzy i oczu Kobiety wśród kobiet na plaży i w kurorcie. Szukała ramion i sylwetki Mężczyzny. Na próżno.

    Nie wiedziała kim była Kobieta i jaki spotkał ją los. Może oglądała sadystyczną sesję kochanków? Może jednak była zwykłą plażowiczką, którą pojmano, torturowano i zgwałcono? A może prawdziwą niewolnicą, której ciało i rozkosz na zawsze zależało od tego mężczyzny? Czy Kobieta mogła to przerwać? Czy potem ją uwolniono? Czy została sprzedana? Który z tych scenariuszy sprawia największą rozkosz gdy się o nim myśli?

    W ciągu trzech kolejnych spędzonych na letnim obozie dni Patrycja usnuła wiele fantazji. Wymyśliła wiele żyć i losów Kobiety. Podziwiała jej piękno i namiętność. Gardziła tą niewolniczą suką gdy była rżnięta, gdy jej wstyd sprawiał jej przyjemność. Kochała ją. Była jej wdzięczna za to, że pokazała jej prawdziwy seks Kobiety.

    Myślenie o niej było trudne w pokoju dzielonym z trzema koleżankami. Patrycja musiała być bardzo cicho. Gdy tylko światło gasło a rozmowy cichły, scena z plaży stawała jej przed oczyma. Rozważania o tym co w zasadzie widziała, co powinna zrobić i czy to może być dobre, snuły się wokół obrazów niewolonej Kobiety błagającej o litość. Choć wtedy cipka Patrycji była już gotowa błagać, nie musiała. Kochające, litościwe palce mimowolnie wsuwały się w spodnie od piżam i bezgłośnie dawały jej przyjemność. Cichy, naprężony orgazm z zaciśniętymi zębami zostawiał ją rozedrganą, ciepłą i zagubioną.

    Podczas tych dni Patrycja nie mogła powstrzymać się od szukania wśród licznych wczasowiczów opalonych brunetek w okolicy 30stki. Choć prześledziła wzrokiem wiele sylwetek, biustów i spojrzeń, nie odnalazła zielonych oczu Kobiety. Bała się że może jej się udać. Nie na tyle jednak, by poszukiwanie nie było w dziwny sposób rozkoszne.

    W stosunku do koleżanek poczuła dystans. Była zbyt często pogrążona w swoim poszukiwaniu by interesowały ją plotki i zabawa. Moment w którym poczuła mocniejsze emocje związane z rówieśniczkami nastąpił, gdy zaczęły wybierać pamiątkowe drobnostki na jednym ze stoisk. Dziewczyny dość szybko zainteresowały się rękodzielniczą biżuterią. Przeglądając kolejne wisiorki i koraliki Patrycja znalazła coś bardzo atrakcyjnego. Wzbudziła dużo wesołości kupując dwie proste bransoletki z plecionych rzemieni. Zwłaszcza, gdy zawiązała je sobie nad kostkami. Czując delikatny oplot na swoich stopach w pełni uwierzyła słysząc od koleżanek że jest jej w nich pięknie.

    Ostatniego dnia przed powrotem scena z wydmy wciąż była jej żywym wspomnieniemi. O niej właśnie myślała siedząc przy stoliku  w ogródku niewielkiej kawiarni koło ostatniego zejścia na plażę.  Siedziała na krześle z pomalowanego na biało żeliwa, naśladującego splecione pnącza, korzystając z chwili dla siebie.

    Przy stolikach były trzy inne kobiety. Jedna była jednak zbyt młoda, druga była blondynką. Trzecia, choć miała długie, ciemne włosy, miała zbyt jasną skórę. Widać było że dopiero przyjechała nad morze. Po dniach bycia rżniętą na plaży jej skóra miałaby dużo ciemniejszy odcień. Miałaby też ślady.

    Przed lodziarnią zatrzymał się samochód. Van o czarnej, lśniącej karoserii. Przykuł uwagę Patrycji dopiero gdy jego boczne drzwi rozsunęły się nieznacznie, po czym nikt z niego nie wysiadł. Przez przyciemniane szyby nie była w stanie zobaczyć kto jest w środku. Kilka oddechów później, wciąż trzymając pucharek z lodami, zamarła. W szczelinie rozsuniętych drzwi zauważyła kobiecą nogę. Śniadą, bosą, nad kostką oplecioną… sznurem? Patrycja musiała zamrugać kilka razy żeby przekonać się że to nie wytwór jej wyobraźni. Ten obraz się jednak nie rozpłynął. Kimkolwiek była siedząca w samochodzie kobieta, oplotła swoją kostkę prostym, konopnym sznurem. Lub ktoś to jej zrobił. 

    Uda i brzuch Patrycji natychmiast się zacisnęły. Szarpiące się w jej głowie myśli potrafiły w pierwszej chwili zająć się tylko jednym. Przesunęła szeroko otwartymi oczyma po całym widocznym ciele, od palców do szerokiego na dłoń kawałka za kolanem, powyżej którego nieznajomą skrywała czarna blacha samochodu. Każdy szczegół przerażająco pasował. Głęboka opalenizna. Drobinki piasku. Niepomalowane paznokcie. Delikatnie widoczne włoski, drugi lub trzeci tydzień po tym jak były depilowane. I ten sznur, tak oczywisty że aż trudno pomyśleć jaki miał cel. 

    Czy tu chodzi o mnie? Zapytała się w myślach Patrycja, a nowa fala cierpkiego, ciepłego strachu przeszyła jej ciało. Napięte uda i pośladki zaczęły bezwiednie pulsować, tłocząc do krwi coraz wyraźniej odczuwalne podniecenie. Czy ona pokazuje się własnie mi? Czy chce żebym patrzyła? Coś zrobiła? 

    Myśli zamarły gdy stopa na karoserii zaczęła się powoli przesuwać. Delikatnie, zmysłowo gładziła rozpalony metal. Ruchem tak zmysłowym, że nie mógł mieć innego celu. Ten zaś który miał, realizowała w pełni. Zahipnotyzowana piętnastolatka była zdolna jedynie przełknąć ślinę. Po pierwszych gorących sekundach ruch opalonego ciała stracił na pewności. Stopa zatrzymała się… a potem napięła gwałtownie. Tak jakby ta kobieta została w samochodzie ściśnięta. Złapana mocno. Stopa opadła lekko. I znów zaczęła się przesuwać, kusząco i posłusznie.

    Umysł Patrycji był podporządkowany myślą o Kobiecie od dni. Nie wiedziała o niej prawie niczego, ale zdawała już sobie sprawę jak to doświadczenie na nią działa. Teraz, siedząc ze sparaliżowanym ciałem, chciała zrobić cokolwiek. W obliczu zniewalającego seksualnego napięcia chciała być czymkolwiek więcej, niż obserwatorem. Ciało zareagowało na to pragnienie bardzo naturalnie. Powoli, ozdobione nowymi bransoletkami stopy Dziewczyny wysunęły się z klapek. Kobieta zamarła, gdy dotknęły powierzchni dreptaka. 

    Moment zawieszenia zdawał się trwać wieczność. Zakończony został dźwiękiem zasuwanych drzwi samochodu i uruchamianego silnika. Gdy czarny van odjechał, w głowie Patrycji pozostała tylko jedna myśl. Pobiec natychmiast na plaże. W dokładnie to miejsce. Nie ważne jakie będą konsekwencje. Ze strony opiekunów za samowolną ucieczkę. Czy ze strony tego, co tam spotka.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Maks Orłow

    Poprzednie części

    Pierwsza:  https://www.sexopowiadania.pl/4509/niewolnica-na-wydmach-cz1/

    Druga: https://www.sexopowiadania.pl/4863/niewolnica-na-wydmach-cz2/

    Początek pisanej przeze mnie powieści porno. Cykl jest otwarty na nowe pomysły, jeżeli chciałabyś/chciałbyś coś dodać / zmienić, zapraszam do kontaktu przez pozostanienie komentarza, lub email ([email protected]).

  • Domina Nauczycielka Czesc Pierwsza

    Był kwiecień rok szkolny dla Michała powili się kończył, jeszcze wystawienie ocen potem matura i wakacje.  

    Michał był przeciętym uczniem zawsze udawało mu się zdać w szkole miał sporo znajomych, zwykły nastolatek.

    Jedynie z językiem Angielskim miał małe problemy i nie było pewne czy w ostatniej klasie zaliczy ten przedmiot.  

    Nauczycielką tego przedmiotu była piękna dojrzała kobieta o imieniu Iwona, 170 cm wzrostu czarne włosy nie za duży biust i piękne nogi. Na co dzień ubrana w sukienkę bądź obcisłe spodnie i do tego kozaki lub szpilki. 
     

    16 kwietnia był to dzień, w którym Michał miał się dowiedzieć czy angielski uda mu się zaliczyć. Angielski był na ostatniej lekcji o godzinie 15:00.

    Lekcja przebiegła spokojnie pod koniec lekcji nauczycielka powiedziała:  

    – Michał zostań po lekcji w sali  

    -Oczywiście Pani profesor, odpowiedział uczeń  

    Lekcja dobiegła końca wszyscy wyszli z sali został tylko Michał w przed ostatniej ławce.

    – Michał zapraszam do pierwszej ławki musimy porozmawiać.

    – Dobrze proszę Pani o czym będziemy rozmawiać?

    -Oboje wiemy w jakiej jesteś sytuacji z języka angielskiego i widzę tylko dwa wyjścia. Pierwsze jest bardzo proste nic z tym nie robimy i powtarzasz rok i nie dopuszczam Cię do matury a tego chyba nie chcesz.

    -A druga opcja?

    Nauczycielka z szyderczym uśmiechem powiedziała:

    -Wstań i stań przy moim biurku!

    Michał wstał i niepewnym krokiem podszedł do biurka nauczycielki, która tego dnia była ubrana bardzo atrakcyjnie, szpilki, cieliste rajstopy i sukienka, która delikatnie odsłaniała naturalny biust 40 latki.

    – Co teraz Pani profesor?

    – Rozbieraj się!

    Michał nie wiedział co się dzieje, pierwsza myśl jaka mu przyszła do głowy, że ta sytuacja wygląda jak z filmów dla dorosłych… rzeczywistość jednak okaże się inna.

    – ale co proszę Pani?!?

    – No już rozbieraj się Kundlu… Tylko do Naga pamiętaj!

    Michał zaczął się rozbierać i pewnym momencie już stał nagi w szkolnej sali.  

    Nauczycielka z śmiechem powiedziała:

    – miałeś już swój pierwszy raz?

    – Nie

    -Widać, bo z takim maluszkiem nie zadowolisz żadnej kobiety.  

    Michał nie wiedział co powiedzieć i jak ma się zachować, dlatego stał w milczeniu.  

    Iwona po chwili ciszy powiedziała:

    -Jedynym sposobem żebyś zdał mój przedmiot jest twoja uległość i staniesz się moim kundlem i suką. Muszę Cię najpierw trochę obejrzeć

    Iwona wstała i w sali było tylko słychać dźwięk jej szpilek, podeszła do ucznia i zaczęła mu się przyglądać. Na początku mocno ścisnęła jego sutki po czym jedna dłoń powędrowała w stronę penisa i jąder. Zaczęła mocno ściskać jądra i parę razy ściągnęła napletek. W tym momencie Michałowi zaczął powili się wzwód. Iwona powiedziała:

    – rzeczywiście nie miałeś kobiety, bo już Ci staje twój marny kutas, ale nie licz na przyjemność na to trzeba zasłużyć, a teraz klękaj psie.

    Nauczycielka z powrotem usiadła a przed nią klęczał przerażony Michał.  

    – Ściągaj moje szpilki i zachwycaj się ich zapachem i całuj je.

    Uczeń ściągnął czerwone szpilki Iwony i zaczął je wąchać i całować, dopóki nauczycielka nie powie stop.

    -Grzeczny pies, teraz odłóż szpilki na bok i całuj moje stópki, całe od góry do dołu.

    Michał zaczął całować piękne stopy Pani, lizać i wąchać  

    Nauczycielka nagle napluła na stopy i kazała to zlizać chłopakowi.

    – Teraz znowu pocałuj moje szpilki załóż je na moje stopy i wstań.

    Jak Pani kazała tak Michał zrobił  

    – Teraz Michałku się dowiesz co dalej z tobą będzie  

    Michał cały czerwony stał przed swoją Panią.

    – Nadajesz się moją sukę, ale trochę musimy nad tobą popracować. Na jutro masz przyjść do szkoły cały ogolony, ogolisz jądra, penisa, pośladki, odbyt oraz całe nogi. Masz być gładki. Rozumiesz?!?

    – Tak proszę Pani  

    – Jutro po ostatniej lekcji przyjedziesz do mnie do sali i się dowiesz co dalej… Przygotuj się na najgorsze. Teraz się ubieraj i znikaj mi z oczu.

    Michał się ubrał i wyszedł z sali dalej nie wiedząc co się aktualnie wydarzyło …

    CDN. 🙂

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Czarny2000

    Jest to moje pierwsze opowiadanie proszę o wyrozumiałość wszelki rady przyjme z miłą chęcią.

    Jeżeli ciekawią Cię dalsze losy Michała dajcie znać 🙂 

    Do zobaczenia <3 

  • Sasiadka w potrzebie IV (Pati)

    W sklepie dość szybko mi poszło, kupiłem co trzeba, sobie też wziąłem piwko, no i wróciłem do dziewczyn. W TV leciał jakiś kanał muzyczny, Marta siedziała na fotelu, Eliza na sofie, a Patrycja leżała na tej samej sofie na plecach, trzymając głowę na udach Elizki. Taki leniwy relaks przy muzyce.

    Na widok zakupów dziewczyny się nieco ożywiły, włożyłem piwa do lodówki, wziąłem jedno dla siebie, młodej dałem redsa, a dziewczynom otworzyłem wino i przyniosłem szklanki.

    “Dziewczyny tylko ostrożnie z tym alko, nie mam zamiaru uczestniczyć w rozpijaniu nieletnich, delikatnie proszę, bo jakby się Marty matka dowiedziała co tu się wyprawia to miałbym przejebane, Wy z resztą też” – wyjaśniłem

    “Obciągałam Ci w sumie trzy razy, młoda trzymała Twoje jajca i się nimi bawiła jak rżnąłeś Patrycję w tyłek, w który się z resztą spuściłeś, uwierz mi to co tu się stało nie ma prawa się przedostać gdziekolwiek i do kogokolwiek, to nasza słodka tajemnica i tak ma zostać” – odparła łapczywie sącząc wino z klasycznego kubka “ARCOROC”, który chyba każdy ma w domu.

    -“A Ty jak się czujesz, wszystko w porządku?” – zapytałem Patrycji

    -” No raczej, jest zajebiście, uśmiechnęła się zawadiacko pod nosem, przechylając szklankę z tanią kadarką, aczkolwiek zawsze może być lepiej, co nie dziewczyny? – zapytała jakby nie czekając na odpowiedź.

    Posiedzieliśmy chwilkę, dziewczyny szybko obróciły wino, młoda wypiła pół redsa i poszła spać, Eliza i Patka też stwierdziły, że potrzebują drzemki, więc dopiłem piwo i poszedłem do siebie, myśląc, że szybki prysznic i krótka drzemka też mi się przydadzą.

    “Jak coś to jestem u siebie” rzuciłem na odchodne

    Kiedy w samych bokserkach kimałem sobie w sypialni, poczułem jak ktoś siada na skraju mojego łóżka. To była Patka:

    “Pukałam, ale chyba nie słyszałeś, nie boisz się nie zamykać drzwi na zamek? Nie czekała na odpowiedź, tylko zaczęła ściągać swoją koszulkę i rozpinać szorty.  Widać było, że jest lekko wcięta, a kiedy zobaczyło moje mimowolne zdziwienie na twarzy, szybko wyjaśniła:

    “co się tak patrzysz? Dasz radę jeszcze dziś coś z siebie dać?” Zapytała uśmiechając się i wkładając mi dłoń w bokserki. Mój kutas już praktycznie stał na baczność.

    “Widzę, że niepotrzebnie pytam” – zaśmiała się, uwolniła sterczącego kutasa i zaczęła powolnymi ruchami pobudzać mnie ręcznie. Patrzyła się na mnie z uśmiechem pytając:

    “Podobam Ci się? Dobrze Ci dziś ze mną było?

    ” Było zajebiście, szybko dobiegłem do mety, Twój tyłek jest obłędny” – odpowiedziałem

    “To nie jedyny mój atut. Możesz korzystać jeśli chcesz, mam Cię tylko na tydzień, jeśli Ci pasuje, warto to wykorzystać, dlatego tu przyszłam” – dodała

    “- jak to masz mnie na tydzień? O co tu chodzi?” zapytałem, chociaż składanie myśli nie szło mi najlepiej jak patrzyłem na młodą, ładną dziewczynę w białym staniku, bordowych stringach i seksownych podkolanówkach, która bawiła się moim kutasem.

    ” Eliza Cię zaklepała, poznała Cię jako pierwsza i już Cię sobie upatrzyła. na razie ma okres, więc pozwoliła mi przez te kilka dni podziałać z Tobą, ale oczywiście jeśli nie chcesz to powiedz, nic się nie stanie”. – wyjaśniła

    “Nic z tego nie rozumiem, ale to nie jest teraz ważne, bardzo Cię chce, chodź” – przesunąłem się wciągając ja na łóżko.

    Położyła się obok na plecach, a ja językiem wwierciłem się w jej namiętne duże usta. Jej język świetnie odwzajemniał pieszczoty, Moja ręka momentalnie wylądowała na jej miękkich niewielkich piersiach, zatrzask białego koronkowego stanika był z przodu, więc jedno kliknięcie uwolniło śliczne foremne piersi ze sterczącymi sutkami. Nie czekając przesunąłem się do nich i zacząłem na przemian je ssać, przygryzając zębami sutki i robiąc okrężne ruchy językiem wokół nich. Ręka mimowolnie wsunęła się pod jej bordowe majtki, pod palcami czułem jak jej gładko ogolona cipka już zdążyła wypuścić soki, dwoma palcami zacząłem robić okrężne ruchy, tak jak kilka godzin temu robiła to Elizka. Pieszczenie językiem piersi, oraz coraz szybsze palcowanie jej cipki moim palcami skutkowało szybkim przyśpieszonym oddechem, nogi znów zaczęły jej drżeć, a moje palce były już całkiem mokre od wciąż napływającego śluzu.

    „tak, jeszcze, jeszcze chwilkę” – jęczała z zamkniętymi oczami,

    „kurwa! Tak” krzyknęła opadając z sił i jakby się uspakajając.

    Natychmiast zdjąłem jej mokre stringi i łapczywie zacząłem lizać jej lśniącą od śluzu cipkę, wwiercając się w jej rozgrzane dolne wargi. Rozłożyła nogi najszerzej jak to tylko możliwe, żeby ułatwić mi dostęp. Ssałem łechtaczkę, a w jej cipce wylądowały dwa palce. Jęknęła z podniecenia, więc dołożyłem trzeciego palca i zacząłem nimi ruszać do przodu i do tyłu.

    „Daj mi go do buzi, proszę, daj mi go teraz” poprosiła.

    Szybkie ustawienie w pozycji 69 i niemal cały kutas zniknął w jej ustach. Poruszałem nim chcąc wybadać jak głęboko mogę go wsadzić, ale w tej pozycji wchodził cały, a moje jajka lądowały na jej policzkach . Co jakiś czas odchylała głowę i brała do ust raz jedno jądro raz drugie, na końcu omiatając językiem całą mosznę. Najbardziej podobało mi się jednak użycie kolczyka w języku, kiedy ściągała dłonią napletek, wkładała do ust żołądź i kolczykiem w języku robiła okrężne ruchy wokół niego. Tymczasem ja wciąż palcowałem ją i lizałem na przemian, aż w końcu usłyszałem:

    „wejdź we mnie, proszę Cię, nie wytrzymam, wejdź” – jęknęła

    Zeskoczyłem z niej, sięgnąłem do szuflady z prezerwatywami, na szczęście po ostatniej akcji uzupełniłem ich zapas. Szybkim ruchem założyłem gumkę i wszedłem w nią na klasycznego misjonarza. Kutas wszedł bez większych problemów, a kiedy dobiłem do końca usłyszałem charakterystyczne, podniecające „auć!” spojrzałem prosto w jej oczy, a ona tylko wyszeptała:

    „pierdol mnie tak jak chcesz, byle mocno i do końca”

    Moje ruchy były szybkie i głębokie, Patrycja jęczała i mrużyła oczy za każdym razem jak mój kutas dobijał do końca jej cipki. Po kilku chwilach, wyszedłem z niej i dynamicznym ruchem mówiąc

    „kładź się na brzuchu i dupa do góry”

    Obróciła się momentalnie, leżąc na plecach starała się z całych sił wyeksponować swój zgrabny tyłek.

    Wszedłem w jej rozpaloną cipkę, stwierdziwszy, że tym razem to na tej dziurce się skupię, chcąc jej dostarczyć maksimum doznań.

    Wsunąłem kutasa i zacząłem swój ostry galop, teraz mogłem dopychać go jeszcze intensywniej, co potwierdzały liczne jęknięcia. Po kilkunastu ruchach poczułem charakterystyczny skurcz, mięśnie jej cipki zacisnęły się na moim kutasie, na jej pośladkach znów pojawiła się gęsia skórka. Pati skrzyżowała nogi przy kostkach, zacisnęła dłonie na poduszce jakby w oczekiwaniu na nadciągający za moment orgazm, złapałem ją jedną dłonią za kucyk rudych włosów mocno ciągnąc do siebie, a drugą otwartą dłonią wymierzyłem soczystego klapsa w ten idealny tyłek, na tyle mocnego, że na białym pośladku pojawiło się różowe odbicie mojej dłoni, tego było za wiele, dziewczyna naprężyła swoje ciało, spięła pośladki, po czym jęknęła głośno i opadła z sił, całkiem rozluźniając wszystkie mięśnie, czując, że ja też już dochodzę, wyciągnąłem z jej cipki napiętego kutasa, zaraz po jego wyjęciu z jej brzoskwinki pod lekkim ciśnieniem wytrysnęła mała stróżka śluzu, strzelając na mojego kutasa. Ciągnąc ja za włosy, obróciłem z powrotem na plecy, i szybkim ruchem ściągnąłem prezerwatywę, kierując kutasa prosto do jej ust, zdążyła tylko uchylić oczy i otworzyć szeroko usta, wystawiając język włożyłem go do buzi, a ona przejmując na nim kontrolę, za pomocą trzech ruchów precyzyjnie skierowała strumień spermy wprost do gardła i na język. Waląc penisa dłonią, mając pewność, że jajka zostały w pełni opróżnione, połknęła zawartość, na końcu oblizując dokładnie całą główkę, aby ani kropli nie uronić.

    Po wszystkim uśmiechnęła się lubieżnie, pokazując że nic w ustach nie pozostało powiedziała:

    „pyszny deser, dziękuje, no i przepraszam za prześcieradło, pokazując pokaźną plamę od jej gęstego śluzu, którego stróżka wciąż łączyła cipkę z pokryciem łóżka. Nabrałem na dwa palce jej błogi nektar i patrząc wprost w jej oczy oblizałem ze smakiem.

    „Smakujesz jak milion dolarów” dodałem, po czym zadarłem jej nogi, aby spić pozostałość jej płynów.

    Po wszystkim położyliśmy się na chwilę obok siebie głośno sapiąc.

    „szkoda, że mam Cię tylko na tydzień, to będzie najlepszy i jednocześnie najgorszy tydzień ever” – przerwała ciszę „Wiesz o czym marzę? Żebyś kiedyś skończył we mnie, tylko bez gumki, tak, żeby ten strumień rozbił się o wewnętrzne ściany mojej cipki, a sperma szczelnie ją wypełniła…chociaż wiem, że to niemożliwe, bo nie biorę tabletek, ale może kiedyś, gdzieś nam się to uda…” zamknęła oczy i odpłynęła na chwilkę…

    cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam
  • Sasiadka w potrzebie V (Marta-inicjacja)

    Po tej akcji Pati zebrała się w pośpiechu, mówiąc, że musi spadać do domu. Wymieniliśmy się telefonami, a ona wychodząc zapytała patrząc pełnymi nadziei oczyma:
    “zobaczymy się jutro? Napisz kiedy, o której mógłbyś się spotkać i jakie masz życzenia”dobrze kochanie, odezwę się” – pocałowałem ją namiętnie w usta, łapiąc za zgrabny tyłek. Wyszła z mieszkania.

    Dochodziła 17, ja dziś miałem dzień wolny, ale musiałem na godzinkę wyskoczyć do pracy, żeby pomóc koledze przyjąć towar z hurtowni. Tego dnia miało przyjechać do baru 40 kegów piwa. Korzystając z chwilowego okienka pogodowego, w przewie między kolejnymi burzami, udałem się do knajpy gdzie pracowałem. Była to popularna dyskoteka połączona z barem. Od niedzieli do środy funkcjonowała bardziej jako pub, natomiast od środy do soboty były tam głośne dyskoteki, w środy i czwartki szczególnie popularne wśród studentów. Do pubu miałem 10 min piechotą, wystarczy przejść prze  park. Szybko ogarnęliśmy tematy barowe i około 20 wróciłem do domu. Niestety, tym razem pogoda nie była tak łaskawa, ogromna burza i oberwanie chmury sprawiły, że wróciłem cały mokry. Szybko się wysuszyłem, wskoczyłem w domowe ciuchy i po pełnym wrażeń dniu postanowiłem poleżeć i coś poczytać do snu. Pioruny waliły coraz bardziej, aż jeden z nich uderzył gdzieś obok bloku. Nastała totalna ciemność i cisza przerywana kolejnymi piorunami. Trafiło w komorę Trafo. Prąd padł w kilku blokach. Usłyszałem rumor na korytarzu, sąsiedzi powychodzili sprawdzić co się stało. Zanim ja zdążyłem wyjść usłyszałem pukanie do drzwi. To wystraszona Marta:

    “Nie ma prądu, nie wiem co robić, mama wraca o 7 rano” – wydusiła z siebie przerażona”Sama jesteś? Gdzie Eliza?” – zapytałem”Eliza zawinęła się do domu już jakiś czas temu, ja zostałam sama, chciałam coś obejrzeć i położyć się spać, ale strasznie się boje, wszędzie jest ciemno, nie mogłabym zostać u Ciebie, nie chce być sama.” Dodała z widocznym przerażeniem w oczach i w głosie.
    “Dobrze”, zgodziłem się widząc, że faktycznie jest przerażona. Posprawdzałem czy są pozamykane okna, zamknąłem drzwi na klucz. Marta poczłapała za mną do mojego mieszkania nie odstępując mnie na krok.

    “Pościele Ci w sypialni, a ja się dziś przekimam w salonie” – zaproponowałem chcąc jej zapewnić komfort i odrobinę prywatności

    “A nie mogę spać obok Ciebie? Obiecuje, że nie będę przeszkadzać i szybko usnę, nie zajmuje dużo miejsca” – spojrzała na mnie błagalnie.
    Rzuciłem na nią okiem, stała białej koszulce z krótkim rękawkiem i w swoich króciutkich, różowych spodenkach od pidżamy. Długie blond włosy miała rozpuszczone i zaczesane do tyłu. Wyglądała ślicznie. Postanowiłem, że się zgodzę, oczywiście nawet nie pomyślałem o niczym zdrożnym, rozumiałem, że boi się być sama.
    Położyliśmy się w sypialni, Marta położyła się na boku, twarzą do mnie mówiąc:

    “Dzięki, że mogę z Tobą spać, naprawdę się bałam. Wiem, że miałeś bardzo intensywny dzień.”
    Pomyślałem, że przecież kilka godzin temu była świadkiem i trochę też uczestnikiem dość specyficznej mini-orgietki. Trochę się zmieszałem, ale stwierdziłem, że może się od niej czegoś dowiem na temat całej tej sytuacji.

    “Powiedz mi Marta, o co chodzi z tą sytuacją z Elizą i Patrycją, co jest grane? Nic z tego nie rozumiem”
    Spojrzała na mnie wyjaśniając:

    “To dość skomplikowana sytuacja. Ale powiem to co wiem. Eliza i Patrycja przyjaźnią się od dawna, to najlepsze kumpele. Obu się podobasz. Jest jeszcze z nimi Paula, ale jej jeszcze nie poznałeś. Ale Eliza już dawno na Ciebie polowała. Kilka dni temu dowiedziała się, ze spałeś z moją mamą, to wtedy stwierdziła, że musi Cię mieć. Ale dostała okresu i pozwoliła Patrycji na tydzień być z Tobą, ale po tym ona będzie Cię męczyć. One mają taki jakiś swój sposób rywalizowania, obie lubią prowokować, lubią seks, prowadzą taki jakby ranking, która poderwie fajniejszego faceta, albo która bzyknie się z lepszym chłopakiem i go powiedzmy, zdobędzie i na jakiś czas utrzyma, owinie wokół palca. Oczywiście dobrze się przy tym bawią, wymieniają się chłopakami. Taka gra. To może wydawać się szalone. Z resztą widziałam co się dzieje na ognisku, tam wszyscy ze wszystkimi się kochali, jak na filmach, które czasem ogląda mama na kompie” – zaczerwieniła się na chwilę. “Mama nie czyści historii przeglądania, widziałam jak oglądała filmiki jedna kobieta i 2 a nawet 3 facetów. To nawet był fajny widok. Na ognisku widziałam jak ta Paula jednemu chłopakowi brała do buzi, a drugi uprawiał z nią seks od tyłu. Wyglądała na bardzo zadowoloną, chyba to naprawdę musi być miłe uczucie. Jak dziś kochałeś się z Patrycją a ja trzymałam Cię za jądra to też poczułam takie dziwne uczucie” – uśmiechnęła się nieśmiało. “A Ty masz jakiekolwiek doświadczenia z chłopakami?”

    “Tylko nie mów mojej mamie, ale w poprzedniej szkole, miesiąc temu zanim tu się przeprowadziliśmy, była dyskoteka na zakończenie roku i ja spotykałam się z takim Pawłem, starszym o 2 lata. On bardzo naciskał na seks, ale ja nie byłam gotowa i zawsze mu odmawiałam. Na dyskotece powiedział, że jak mu nie dam satysfakcji to pójdzie do którejś mojej koleżanki, one już w większości uprawiały seks. Więc poszliśmy do ubikacji, całowaliśmy się, a potem chciałam mu zrobić dobrze swoją ręką, ale uparł się na loda. Próbowałam go zadowolić, ale nie wychodziło mi to najlepiej, więc on się trochę wkurzył, włożył końcówkę penisa i szybko poruszał ręką. Po chwili spuścił się i kazał połknąć. Połknęłam jak chciał, chociaż miałam opory, a on powiedział, że nie będzie zadawał się z taką cnotką, co nie dość, że dupy nie chce dać, to nawet ciągnąć druta nie potrafi. Po czym wyszedł i później całował się z moją koleżanką. Z nią później też poszedł do ubikacji a mi zrobiło się smutno”

    “niepotrzebnie Ci smutno, jesteś jeszcze młoda, nie musisz na siłę uprawiać seksu jeśli nie czujesz się na to gotowa” – powiedziałem”Za 3 miesiące będę mieć 16 lat, w tym wieku większość dziewczyn już wszystko potrafi. Spójrz na Patrycję, jest niewiele starsza, a już umie dać nawet w tą drugą dziurkę, ja sobie nawet tego nie potrafię wyobrazić jaki to musi być ból” – odparła”No to to jest inny rodzaj bólu, zamienia się w przyjemność, kiedyś to zrozumiesz sama, a powiedz mi skąd wy wiecie, że sypiałem z Twoją mamą?””Wiesz, że Elizki mama i moja są siostrami ciotecznymi i odkąd się tu przeprowadziłyśmy, zacieśniły swoją przyjaźń, ciocia Joasia bardzo nam pomaga. Obie są kiepskie w komputerach, i ciotka w ogóle się nie wylogowuje z facebooka na laptopie. Eliza kiedyś potrzebowała skorzystać z jej kompa i wlazła w wiadomości na fejsie. Mama rozpisywała się tam sporo na Twój temat, bardzo Cię chwaliła i ze szczegółami opisywała wasze spotkanie. Elizka się wkurzyła, bo ciotka Joasia napisała, że też chciałaby takiego młodzieńca dopaść, bo wujek to już niewiele się stara” – dodała zmieszana”

    Ja pierdolę, to wszyscy wiedzą, że stukałem Twoją mamę?” – sapnąłem zirytowany

    “Nie, wujek nie wie” – wyszczerzyła zęby uśmiechając się.

    “Na początku byłam za to na Ciebie zła, ale stwierdziłam, że jesteś fajny i lepiej niech to zrobi z Tobą niż z byle kim, podobno jak się raz poczuje orgazm to się go ciągle chce, więc pewnie ona też tak miała odkąd nie są już z tatą.”

    “No to prawda, ale widzisz, więc znalazłaś pierwsze plusy bycia dziewicą, nie masz ciśnienia” – pocieszałem ją.

    “Tylko, że ja chce to poczuć, jestem ciekawa tego uczucia, jak widziałam jak to robicie to miałam ciarki i motyle w brzuchu kiedy widziałam jak odpływa Patrycja. To musiało być super. Szkoda, że ja go nigdy nie zaznam” – posmutniała”głupoty pleciesz, jesteś śliczną dziewczyną, możesz mieć każdego chłopaka, zacznie się rok szkolny, nowa szkoła, nowe znajomości – zobaczysz jak szybko trafisz na kogoś””No właśnie, może trafię, a skończy się tak jak z Pawłem, rzuci mnie, bo nic mu nie zaoferuje, bo niczego nie umiem, a chłopaki w tym wieku szukają wrażeń, sam wiesz”

    “A może trafisz na kogoś, kto nie jest frajerem i nie będzie Cię szantażował emocjonalnie, tylko wprowadzi Cię w świat seksu w sposób normalny, wyważony” – odpowiedziałem”Szkoda, że Tobie się nie podobam, wiem, że nigdy byś mnie nie skrzywdził i cierpliwie wszystko wytłumaczył” kontynuowała ze smutkiem w głosie

    “bardzo mi się podobasz, jesteś śliczna i taka naturalna, niewinna wręcz, potrafisz pobudzać zmysły. Ale gdybym się do Ciebie dobierał, Twoja matka nigdy by mi tego nie wybaczyła, zabiłaby mnie, a Ty u dziewczyn byłabyś skreślona” – wytłumaczyłem jej

    “Przecież jesteśmy tu całkiem sami, a ja nie zwierzam się nikomu z tego co robię. O sytuacji z Pawłem, powiedziałam tylko Tobie bo Ci jakoś ufam. Jak bratu. Nie możesz mi chociaż pokazać jakiejś sztuczki, patentu jak zadowolić faceta, być bardziej pewną siebie. Bez konieczności utraty dziewictwa. Naucz mnie tak robić ustami jak Eliza czy Patka. Proszę Cię.

     „Nie chcesz być takie jak one, uwierz mi. To jest super, ale na krótką metę”

    „To mi to zwyczajnie pokaż, przecież nie chcę, żebyś mnie teraz przeleciał. Nie możesz mi czegoś zwyczajnie pokazać? Czegokolwiek? Moi starzy się rozwiedli w najgorszym momencie, matka dba o mnie, ale musi latać na dyżury, ja nawet nie mam z kim o  tym pogadać. Wiem, że masz wybór teraz Patrycja, za tydzień Elizka, która zresztą  powiedziała mi, że mam się trzymać z dala od Ciebie, ale ja uważam, że lepiej dla mnie, żeby ktoś zaufany mnie wprowadził w ten świat. I wiesz co? Ja poczekam na Ciebie, jak już skończy się to wszystko z dziewczynami, to je będę na Ciebie czekać. Z nikim innym nie pójdę do łóżka.” – widzę, że dziewczyna nie odpuszczała

    „Dobrze, jeśli tak stawiasz sprawę, to rozbierz się i połóż się na plecach” – powiedziałem. Marta niczym porażona prądem momentalnie pozbyła się swojej i tak skąpej garderoby, posłusznie układając się na plecach, intuicyjnie rozkładając nogi. Jej aksamitne, gładkie ciało oświetlały jedynie co chwilę pojawiające się za oknem błyskawice.

    „Na początku musisz sama określić swoje granice, na co możesz pozwolić przyszłemu partnerowi, aby to zrobić trzeba pozbyć się wstydu przed nagością i dotykiem” – wyjaśniłem. Pozbyłem się swoich ubrań, następnie wspierając się na łokciach zawisłem nad jej młodym ciałem. Nasze usta zbliżyły się do siebie. Marta sama z siebie zainicjowała pocałunek. Na początku delikatny, bardzo nieśmiały, kiedy mój język zaczął wirować w jej ustach, szybko załapała o co chodzi i odwzajemniła  pieszczoty. Jej nagie ciało zadrżało, a ja po chwili zacząłem pocałunkami schodzić niżej, delikatnie muskając szyje, dotarłem do jej niewielkich, ale kształtnych piersi. Zacząłem lizać jej sutki, przygryzać zębami, robiąc koliste ruchy wokół nich. Za każdym razem podrygiwała pojękując. Schodziłem dalej, całując jej płaski brzuch drobnymi pocałunkami dotarłem do jej dziewiczego łona. Jej cipka nie była ogolona ani wydepilowana, pokrywały ją krótkie, jasne włosy, delikatnie tylko skrócone. Spojrzałem na twarz Marty, jej głowa była odchylona do tyłu, piersi unosiły się miarowo w coraz szybszym tempie, jakby w oczekiwaniu na to co się stanie. Przeciągnąłem wolno językiem wzdłuż warg sromowych, w górę i w dół. Całe jej ciało drżało coraz bardziej.  Aby ją trochę uspokoić drobnymi pocałunkami przeszedłem na wewnętrzne strony ud, jednej później drugiej nogi, całując ją mniej więcej do wysokości kolan, wracając do drugiej nogi zahaczałem językiem o jej niewinną cipkę, całując ją i delikatnie smagając językiem. Jej ruchy były coraz szybsze.

    „Daj mi rękę” – zareagowała podając mi swoją zgrabną dłoń ze smukłymi długimi palcami

    Delikatnie naśliniłem jej dwa palce, wskazujący i serdeczny wkładając sobie w usta, ułożyłem jej palce na górze cipki, przy samym zwieńczeniu łechtaczki, i poinstruowałem ja jak ma nimi ruszać. Młoda szybko dostosowała ułożenie palców oraz prędkość i intensywność ruchów wyraźnie zaczynając odczuwać przyjemność. Kiedy tak się masowała, ja bardzo szybkimi ruchami języka drażniłem jej cipkę, ruszając jerzykiem w prawo i lewo, w poprzek warg. Po kilku chwilach takich działań Martą szarpnął skurcz, naprężyła się, uniosła nogi do góry, uda przyciskając do swojego brzucha, zgięła w kolanach łącząc je na ich wysokości jakby nie chcą zgnieść udami mojej głowy. Wykorzystując to, przedramieniem zadarłem je jeszcze wyżej i szybkim ruchem języka zjechałem w jej drugą dziurkę. Po chwili nastąpił drugi skurcz i jej całe ciało opadło bezwładnie bez sił. Słychać było tylko mocne sapanie. Spojrzała na mnie:

    „Czy to było to? Niesamowite uczucie…dlaczego tak późno to odkryłam”
    Położyłem się obok:

    „Teraz już wiesz jak to jest, no i umiesz sama dać sobie satysfakcję”

    „Tak, dziękuje, ale nadal nie wiem jak dać satysfakcję mężczyźnie” mówiąc to jej śliczne oczy niemal same się zamykały

    „I na to przyjdzie czas”- po czym oboje usnęliśmy

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam

    Odcinek wyjaśniający kilka ważnych kwestii, No i zapowiedź pięknej katastrofy. 

  • Sissy – moja historia. Czesc 2.

    Od ostatnich wydarzeń minął tydzień. Moja dziewczyna przez ten czas często szantażowała mnie zdjęciem gdy nie chciałem spełnić jakiejś jej zachcianki. Dla tych którzy nie czytali części 1, chodzi o zdjęcie które zrobiła mi moja dziewczyna podczas gdy zlizywałem swoją własną spermę z jej vansów. Wszystkie obowiązki w domu także ja musiałem wykonywać, podczas gdy moja dziewczyna leżała na łóżku i oglądała Netflixa.

    Zbliżał się dzień moich urodzin. Mimo ostatnich wydarzeń, moja dziewczyna zdradziła mi, że na urodziny ma dla mnie super prezent. Byłem pewien, że to nowa konsola. Mówiła, że obydwoje będziemy z tego prezentu zadowoleni. Gdy nadszedł ten dzień, wróciłem z pracy a moja dziewczyna otworzyła mi drzwi w spódniczce i czarnych zakolanówkach. Od razu stanął mi na jej widok. Przytuliłem ją na powitanie a ona mocno chwyciła moje kroczę i kazała położyć się na łóżku. Wypełniłem jej rozkaz. Zasłoniła mi oczy opaską tak, że kompletnie nic nie widziałem. Następnie kajdankami przykuła mi ręce do ramy łóżka a nogi przywiązała do dołu łóżka. Poczułem jak siada na mnie okrakiem. Mój penis cały czas był sztywny. Zaczęła ujeżdżać mnie przez spodnie aby mnie jeszcze bardziej pobudzić. Widok mojej dziewczyny w czarnych zakolanówkach i spódniczce, sprawiał że byłem bardzo podniecony. Doskonale o tym wiedziała dlatego aby zrobić mi na złość zawiązała moje oczy opaską. Nie widziałem kompletnie nic, nie byłem także w stanie w ogóle się ruszyć. Poczułem jak zdejmuję mi spodnie a następnie bokserki. Ręką zaczyna powoli dotykać mojego penisa. Jeździ po nim w górę i w dół. Zaczynam cicho jęczeć z rozkoszy. Wtedy ona przestaję i odchodzi. Słyszę jak zdejmuje z siebie ubranie. Podchodzi do łóżka i okrakiem siada nad moim penisem. Powoli wsuwa go w swoją wilgotną cipkę. Zaczyna mnie ujeżdżać, podnosi się i osiada na mojego penisa. Robi to co raz szybciej, zaczyna po nim skakać. Czuje jak mój penis chowa się cały w jej ciasnej szparce. Jestem już tak podniecony że kilka ruchów później spuszczam się prosto do jej pochwy. Jęczę na cały głos zalewając jej cipkę. Moja dziewczyna spogląda na mnie z zażenowaniem.

    – Ale z ciebie ciota! Nie wytrzymałeś nawet minuty..

    Zaczyna wstawać i przesuwa się do mojej twarzy. Czuję jak obejmuje moją głowę udami a jej cipka ląduje na moich ustach. Nie mogę nic zrobić, ponieważ jestem przykuty do łóżka. Czuję zapach jej soków pomieszany z moją spermą. Czuję jak coś zaczyna spływać na moje usta. Nie wierzę. Tak to moja własna sperma. W tym czasie czuję jak zatyka mi palcami nos abym otworzył usta. Daję za wygraną i otwieram je. Wtedy do mojego gardła zaczyna wypływać z niej moja sperma. Czuję jej gorzki smak. Czuję się upokorzony ale z drugiej strony niezwykle podniecony. Słyszę jak zaczyna się ze mnie śmiać.

    – Nie nadajesz się do seksu z kobietą, to musisz przyzwyczaić się do spermy w swoich ustach. Hahaha.

    Mój orgazmy był widocznie bardzo obfity, sperma cały czas zapełnia moje gardło. W końcu ustaje.

    – Połykaj to jak grzeczna dziwka!

    Jestem podniecony tym jak mnie załatwiła dlatego pośpiesznie wykonuje jej zadanie. Na raz połykam cała zawartość mojego gardła.

    – Grzeczny dziwka. Teraz czas na twój prezent z okazji urodzin.

    Zdejmuje mi opaskę. Widzę jak wychodzi z pokoju. Słyszę że szuka czegoś w swojej szafie. Wchodzi do pokoju niosąc w ręce mała różowa klatkę na penisa zamykaną na kłódkę. Uśmiecha się szeroko.

    -Od teraz nie będziesz się z tym rozstawać. Żadnych orgazmów, żadnej przyjemności. Będziesz jak prawdziwa sissy!

    Mój penis mimo tego, że nie jest jakiś mały, po orgazmie bardzo się kurczy. Chwyta moje sflaczałe przyrodzenie i nakłada na nie pas cnoty. Mój penis cały chowa się w różowej klatce. Wygląda teraz jakby był naprawdę mały. Kłódkę zamyka kluczykiem i wiesza go na swojej szyi. Patrzy mi prosto w oczy i uśmiecha się.

    – Jeśli kiedykolwiek chcesz jeszcze poczuć wolność, musisz spełniać wszystkie moje rozkazy. Zrozumiano?

    -Tak, Pani.

    -Ooo podoba mi się to, masz tak do mnie cały czas mówić. Teraz czas na pierwsze zadanie.

    Widzę jak zaczyna zdejmować swoje czarne zakolanówki, rzuca je w kąt pokoju. Siada mi na brzuchu i przykłada do mojej twarzy swoje stopy.

    -Wyliż je dokładnie psie.

    Zajmowanie się stopami to dla mnie przyjemność. Od razu zaczynam wykonywać swoje zadanie, na początku dokładnie liże podeszwy jej stóp. Są lekko słone. Wylizuje je swoim mokrym językiem. Teraz czas na jej paluszki. Dokładnie ssę jej każdego paluszka po kolei. Oblizuje je językiem dookoła. Wtedy czuję jak ona wpycha mi całą stopę w moje gardło, zaczynam się dławić. Lecz ona nie ustaje i wpycha ją jeszcze mocniej. Mój penis zaczyna twardnieć lecz powstrzymuje go różowa klatka przed pełnym wzwodem. Czuję lekki ból, gdy mój penis jest ściskany przez pas cnoty. Moja dziewczyna zauważa to. Zaczyna bawić się różową klatką. Mimo tego, że moja dziewczyna ma małe dłonie, klatka w której jest penis wydaję się i tak bardzo małych rozmiarów. Podnieca mnie to jeszcze bardziej jak myślę o tym jak odebrała mi moją męskość.

    -Twój mały przyjaciel próbuje się wydostać. Hahaha.

    Po dłuższej chwili zabawy wyjmuję stopę z mojego gardła i rozwiązuje mnie. Karze iść się dokładnie umyć. Gdy wracam do sypialni, jest już późno. Moja dziewczyna leży w łóżko ale na podłodze leżą jej czarne stringi. Podnoszę je i patrzę w jej kierunku, pytająco.

    -Będziesz dzisiaj w nich spał. Poczuj się jak dziewczyna.

    Zakładam je, przykrywają mojego penisa w różowej klatce. Są nawet wygodne, lekko wżynają się w mój odbyt. Kładę się do łóżka i powoli zasypiam. Moja dziewczyna, przed snem szepcze mi do ucha.

    -Lepiej się wyśpij. Jutro będziemy mieć gościa. Hihihi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    M m
  • Moja dziewczyna i murzyn.

    Od zawsze kręciła mnie kobieca dominacja, stopy i feminizacja. Moja dziewczyna wiedziała o tym, dlatego często próbowaliśmy różnych rzeczy w tematyce femdom. Praktycznie nie mieliśmy zwykłego seksu, wszystko odbywało się tylko ku jej przyjemności. Zawsze dominowała, wydawała mi rozkazy. Ja byłem jej posłuszną suczką. Pasowała mi taka rola, ona także była zadowolona z wyższości nade mną.

    Pewnego razu, czytając opowiadania erotyczne. Natrafiłem na opowiadanie typu cuckold. Nigdy nie oglądałem ani nie czytałem niczego w tej tematyce. Pomyślałem, że muszę to przeczytać. Okazało się, że mój członek przez całe opowiadanie był sztywny. Podnieciło mnie opowiadanie jak dziewczyna zdradza swojego chłopaka z kolegą z pracy na jego oczach. Byłem w takim stanie, że musiałem sobie zwalić.

    Postanowiłem napisać do mojej dziewczyny i zapytać jakie ma podejście do tematyki cuckold. Odpisała, że chętnie dała by się przelecieć komuś z większym penisem ode mnie. Trochę uraziło mnie to ale z drugiej strony podnieciło. Wizja w której moja dziewczyna skacze po wielkim murzyńskim penisie była dziwnie przyjemna.

    Następnego dnia, gdy obydwoje wróciliśmy z pracy. Moja dziewczyna powiedziała, że chętnie by się rozluźniła po ciężkim dniu w pracy. Powiedziała, że chciałaby trochę mnie zdominować. Kazała mi się rozebrać do naga i czekać na nią na kolanach. Ona w tym czasie poszła się przebrać i pomalować. Czas dłużył się nieubłaganie. W końcu wraca. Natychmiast stanął mi na jej widok. Czarne szpilki z czerwoną podeszwą, ciemne pończochy i piękna czarna bielizna z Victoria Secret. W ręce trzymała kilka kawałków długiej liny. Podeszła do mnie i chwyciła mnie za włosy.

    -Kładź się na plecach i ręce za plecy!

    Wiedziałem co mnie czeka, zwiąże mnie w hogtie i będzie męczyła mojego penisa przez bardzo długi czas a na końcu zrujnuje mój orgazm. Uwielbiałem to.

    Tak jak myślałem, związała moje ręce za plecami, następnie to samo zrobiła z nogami. Na końcu połączyła moje związane z tyłu ręce i nogi, ściskając je ze sobą liną. Ciasne hogtie. Nie mogłem się wtedy w ogóle ruszać a o uwolnieniu nie było mowy. Uwielbiałem być bezbronny i całkowicie zależny od jej łaski.

    Jednak zamiast zająć się mną, podeszła do biurka i włączyła komputer. W jej seksownym stroju, każdy jej ruch podniecał mnie jeszcze bardziej. Obserwowałem dokładnie co robi. Włączyła stronę z kamerkami gdzie można rozmawiać z obcymi z całego świata. Zaczęła po kolei przeglądać różne osoby, wszyscy byli oszołomieni na jej widok. Prawili jej komplementy a ci bardziej zboczeni mówili, że chętnie by ją przelecieli.

    W końcu moja dziewczyna natrafiła na wysokiego murzyna. Ich rozmowa zaczęła się niewinnie lecz po chwili zaczęło się robić coraz to bardziej gorąco. Zeszli na temat seksu, moja dziewczyna zaczęła opowiadać jakie pozycję lubi najbardziej, co ją podnieca. Murzyn powiedział, że bardzo się mu podoba. Moja dziewczyna odwzajemniła to słodkim uśmiechem i zaproponowała mu zabawę przez kamerkę. Byłem w szoku. Zrobiło mi się gorąco. Ja leżę na podłodze związany a moja dziewczyna flirtuje z ciemnoskórym mężczyzną. Co gorsza, powiedziała mu, że jeśli pokaże swojego penisa to ona ściągnie wtedy stanik. Nie musiała długo czekać. Zaraz na ekranie zobaczyła z 20centymetrowego czarnego penisa. Widziałem jak patrzy na niego z zachwytem. Widać było po jej rumieńcach, że jest niesamowicie podniecona.

    Jak obiecała, tak zrobiła. Jej stanik powędrował na podłogę. Murzyn chwycił swojego penisa w rękę i zaczął się masturbować. Zaczął mówić mojej dziewczynie, że będzie mieć tego penisa w ustach. Moja dziewczyna na te słowa zaczęła jeździć ręką po swoich majteczkach. Zaczęli wymieniać się ze sobą pikantnymi tekstami co by ze sobą zrobili. Podczas gdy ja dalej leżałem związany na podłodze i słuchałem jak moja dziewczyna uprawia cyberek z innym mężczyzną na moich oczach.

    Nagle poczułem, że mój penis twardnieje. Podniecało mnie jak moja dziewczyna robi to na moich oczach. Zacząłem ocierać mojego penisa o podłogę. Moja dziewczyna zauważyła to i zaczęła się śmiać. Wzięła laptopa na ziemię i skierowała kamerkę tak, że teraz było widać nas obydwu. Powiedziała murzynowi, że to mój chłopak którego podnieca bycie zdradzanym. Zaczął się śmiać. Nie potrafiłem spojrzeć mu w oczy.

    Wtedy moja dziewczyna zniknęła na chwilę i wróciła ze swoim czarnym dildo z przyssawką. Położyła je na podłodze prosto przed moją twarzą. Usiadła na nim i zaczęła wkładać go do swojej cipki. Powoli zaczynała go ujeżdżać. Murzyn patrzył na to i masturbował się. Przyspieszyła tempo, skakała po nim jakby to był prawdziwy penis. Zaczęło głośno jęczeć. Podnieciłem się jeszcze bardziej, zacząłem mocniej ocierać się moim penisem o podłogę. Czułem, że zaraz trysnę. Wyobraziłem sobie, że to czarne dildo to tak naprawdę penis murzyna z którym moja dziewczyna romansowała na kamerce.

    Nie musiałem długo czekać. Ochlapałem cała podłogę dookoła mnie, głośno przy tym krzycząc z rozkoszy. Moja dziewczyna popatrzyła na mnie że zdumieniem. Nie wiedziała że aż taka podnieca mnie bycie rogaczem. Wtedy zobaczyłem w jej oczach błysk, wiedziałem że wpadła na jakiś szalony pomysł.

    Przestała ujeżdżać dildo, podeszła do mnie i na rękę pozbierała dookoła moją spermę. Następnie obsmarowała nią całego penisa. Przybliżyła laptopa prosto na mnie. Widziałem z bliska murzyna masturbującego się. Po orgazmie nie podniecało mnie to już jak przed nim. Czułem upokorzenie.

    Wtedy poczułem jak w moich ustach ląduje czarne dildo mojej dziewczyny, osmarowane moją spermą. Zaczęła posuwać mnie nim w usta. Dławiłem się jak dziwka. Moja dziewczyna zaczęła mówić, że to penis tego murzyna. Pytała czy czuję na nim smak jej cipki. Mówiła, że jedyne do czego się nadaje to ssać jego penisa bo nie umiem zaspokoić mojej dziewczyny.

    Murzyn oglądał to całe przedstawienie po drugiej stronie, wciąż trzymając w ręku swojego wielkiego penisa. Widać było, że za chwilę dojdzie. Wystrzelił ogromnym pociskiem spermy prosto w swoją kamerkę. Moja dziewczyna zaczęła się śmiać, że powinna być to moja twarz.

    Leżałem dalej związany na podłodze, podczas gdy moja dziewczyna dalej dociskała czarne dildo w moich ustach. Nie mogłem się go pozbyć bo byłem całkowicie unieruchomiony. Moja dziewczyna jak gdyby nigdy nic zaczęła rozmawiać i żegnać się z murzynem, dziękowała mu za wspaniale spędzony czas. Na koniec powiedziała mu, że czeka aż przeleci ją naprawdę. Rozłączyła się.

    Spojrzała na mnie. Związanego, brudnego od swojej spermy i trzymającego w ustach dildo.

    -Mam nadzieję, że Ci się spodobało bo mi bardzo. Chętnie to powtórzę.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    M m
  • Moja mama Elzbieta

    Mam na imię Adrian, mam 17 lat i od kilku lat mieszkam sam z mamą. Kilka lat temu zmarł mój ojciec i od tego czasu moja mama Elżbieta nie związała się z nikim. Troszkę mnie to dziwiło, bo mama jest wciąż młodą, bardzo zgrabną i zadbaną kobietą. Przez całe swoje życie nigdy nie myślałem o mojej mamie jako o obiekcie pożądania, ale zmieniło się to pewnego piątkowego wieczoru. Wróciłem do domu po spotkaniu ze znajomymi, moja mama miała w zwyczaju w piątkowe wieczory siadać z butelką wina przed telewizorem. Zazwyczaj po dwóch, trzech kieliszkach i kilku odcinkach serialu kładła się spać do swojej sypialni. Tym razem, jak wróciłem telewizor wciąż był włączony, cała butelka wina opróżniona a mama spała na kanapie, chyba dość wstawiona. Była ubrana w luźną, nocną koszulkę. Widać spała już chwilkę, bo spod koszulki wydobyła się jedna pierś a i sama koszulka była podwinięta na tyle, że w całości było widać jej czarne koronkowe stringi. Podszedłem i zapytałem dwa razy czy śpi, nic mi nie odpowiadała więc podniecony lekko widokiem jaki zobaczyłem wyjąłem telefon i zrobiłem kilka zdjęć jej piersi i majteczek. A był to widok, który akurat wtedy bardzo mi się podobał. Spod stringów wyłaniały się dość długo niegolone włosy na cipce. Byłem wtedy fanem tego typu widoków. Po zrobieniu zdjęć, poszedłem do pokoju i od razu zwaliłem sobie patrząc na zdjęcia swojej matki. Coś czego jeszcze kilka godzin wcześniej nie przyszło by mi do głowy.
    Następnego ranka, mama zapytała mnie kiedy wróciłem bo nie pamięta. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, o której byłem z powrotem w domu, lecz skłamałem, że od razu poszedłem spać. Po przypomnieniu sobie o zdjęciach w telefonie po kilku minutach już pozwalałem sobie ulżyć patrząc na zdjęcia swojej mamy. Sytuacja wyglądała tak przez cały tydzień, codziennie przynajmniej raz waliłem konia patrząc na zdjęcia swojej mamy. Co więcej, wyobrażałem sobie różne sytuacje ze mną i mamą w roli głównej. Lecz na tym moja aktywność się kończyła. Do czasu…
    Tydzień po tych wydarzeniach znów umówiłem się ze znajomymi a moja mama została sama z butelką wina w piątkowy wieczór. Po cichu liczyłem, że może jak wrócę zastanę ją w podobnej sytuacji jak tydzień wcześniej. Lecz jak się okazało, czekało mnie dużo, dużo więcej.

    Wróciłem do mieszkania i cicho wszedłem do środka. W salonie zobaczyłem pustą butelkę wina plus trochę upitą butelkę po tequili lecz mamy tam nie było. Pomyślałem, że pozostaje mi zrobić sobie dobrze oglądając zdjęcia mojej gorącej mamusi. Poszedłem na górę do swojego pokoju, był on zaraz obok pokoju mojej mamy. Idąc do siebie słyszałem dziwne dźwięki wydobywające się z sypialni mojej mamy. Podszedłem bliżej i przez lekko otwarte drzwi zobaczyłem niesamowity widok- moja mama masturbuje się oglądając pornosa. Widocznie nie słyszała, że wróciłem i nie była świadoma, że ktoś ją podgląda. Leżała na swoim łóżku, w ręce trzymała sztucznego penisa i ostro się nim zabawiała. Była tak ustawiona, że nie widziała, że ją podglądam, lecz dla mnie widok ten był nieziemski. Moim oczom ukazały się jej piękne włosy na cipce. Niewiele myśląc wyjąłem swojego kutasa i też zacząłem się masturbować. Po krótkiej chwili zrobiłem jednak błąd- mój pasek zastukał o podłogę a moja mama szybko się odwróciła. Strasznie się przestraszyłem ale jak się okazało stało się zupełnie co innego niż myślałem. Moja mama kazała mi przyjść i powiedziała, że skoro oboje się zabawiamy to możemy to zrobić razem. Kazała mi się rozebrać i stanąć przed nią. Niewiele myśląc zrobiłem to co kazała. Wtedy wzięła swojego sztucznego penisa, przyczepiła do podłogi, kazała przyjść do siebie i od razu zaczęła mi robić loda. Nigdy w życiu jeszcze nie uprawiałem żadnego seksu i nie do końca wiedziałem co robić, jednak mama zajęła się wszystkim. Zaczęła ssać mojego kutasa jak najlepsza dziwka jednocześnie ujeżdżając tego przyczepionego do podłogi. Scena jak z dobrego filmu porno. Będąc bardzo podniecony tylko chwilę zajęło mi dojście, więc kilka chwil i już mogłem kończyć. Powiedziałem o tym matce a ta szybko wyjęła kutasa z ust, poprawiła ręką kilka razy i wielki ładunek spermy wylądował na jej twarzy i piersiach. Zaczęła go powoli zbierać i wszystko połykać. Gdy to skończyła, powiedziała, że mam położyć się na łóżku i pomóc jej teraz skończyć. Powiedziałem jej, że nie za bardzo wiem jak, ona odpowiedziała że mi pomoże. Leżeliśmy nadzy obok siebie, jedną ręką macałem ją po cipce, ona chwyciła ją i pomagała mi ruszać tak, aby osiągnęła rozkosz. Drugą chwyciła mojego penisa i zaczęła go masować. Po chwili znów był gotowy do akcji. Widząc to moja matka obróciła się i powiedziała, że skoro ma zabawkę nie mniejszą od tej, która została na podłodze zamierza z tego skorzystać. Usiadła swoją ciepłą i wilgotną cipką na moim, w pełni gotowym już kutasie i zaczęła mnie ujeżdżać. Och co to był za widok i co to była za przyjemność. Gdyby nie fakt, że przed chwilą spuściłem na jej twarz pokaźną dawkę spermy i tym razem trwało by to tylko chwilę. Na szczęście teraz nie dałem takiej plamy i nasze ruchanie trwało chwilę. Moja mama tym razem nie przejmowała się mną, ujeżdżała mnie tak, aby samej skończyć. Gdy byłem bardzo blisko, powiedziałem mamie, że zaraz skończę. Ona jęcząc z rozkoszy kazała mi spuścić się w jej cipkę. I tak się też stało. Moja mama doszła zaraz po mnie. Po całym fakcie, oboje dość wycieńczeni położyliśmy się spać, nadzy, w jej sypialni…

    CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adrian Rutkowski
  • Sasiadka w potrzebie VI (Moja wlasna kurewka)

    O 6 rano obudził mnie budzik, nastawiłem go, żeby Marta mogła przed powrotem matki z dyżuru zawinąć się do domu, nie chciałem jej dawać powodów do domysłów.

    W drzwiach pocałowała mnie w policzek mówiąc:

    „Dziękuje, nie mogę się doczekać kolejnego spotkania”

    Pocałowałem młodą w czoło i wróciła do siebie. Nie wiem o której przywrócono prąd, ale już był. Dziś pracowałem na 18 więc miałem większą część dla siebie. Pomyślałem, że trzeba kuć żelazo póki gorące, skoro Patrycja i Elizka są takie cwane, że się mną bawią jak zabawką, to nie pozostanę dłużny. Nie chciałem, żeby Magda widziała, że do mnie przychodzi, ale sądziłem, że będzie odsypiać 24 godzinny dyżur. Napisałem do Patki sms:

    „Dziś o 12 w południe u mnie w mieszkaniu. Drzwi będą otwarte, masz wejść dyskretnie. Przygotuj się na jebanie we wszystkie dziury. Przyjdź tylko jeśli jesteś zdecydowana na spotkanie w bardzo ostrym klimacie. Masz się ubrać jak rasowa, tania kurwa.”

    Postanowiłem w ten sposób zaszaleć, przy okazji zobaczyć jak daleko mogę się posunąć.

    „Zrozumiałam proszę Pana”. – za chwilę przyszedł zwrotny sms.

    Ucieszyłem się, że zrozumiała konwencje o jaką mi chodziło. Przespałem się jeszcze godzinkę, ogarnąłem siebie i mieszkanie i z podnieceniem czekałem na umówioną godzinę. Jakieś 5 minut po 12 uchyliły się drzwi i pokoju pojawiła się Patka. Miała na sobie krwistoczerwoną, mocno dopasowaną krótką sukienkę, ledwie zasłaniającą zgrabne pośladki. Z głębokiego dekoltu wystawał czarny, lekko prześwitujący, zupełnie niepasujący kolorystycznie do reszty stanik, wykończony ładną koronką. Na nogach pończochy – czarne kabaretki, których koronkowe wykończenie sięgało do połowy ud w ten sposób, że wcale nie były zakryte zbyt krótką kiecką. Całość dopełniały czarne eleganckie szpilki z bardzo wysokim obcasem. W ręku trzymała błyszczącą czarną torebkę. Lśniące rude włosy rozpuszczone do ramion. To wszystko w połączeniu z tandetnym, ultra przerysowanym makijażem, którego głównym elementem były umalowane na czerwono usta oraz oczy umalowane na czarno. Faktycznie wyglądała jak tania kurwa. W sekundzie zrobiłem się twardy.

    „Lubisz się spóźniać głupi kurwiszonie?” warknąłem wstając i wyjmując ze swoich jeansów skórzany pasek.

    „Przepraszam Pana, nie miałam się w co ubrać” – odpowiedziała

    „Dlatego podjebałaś ciuchy pierwszej lepszej kurwie przy drodze?” kontynuowałem zabawę

    „Odłóż tą torebkę i odwracaj się tyłem do mnie, nogi szeroko pierdolona tirówko. Ile kutasów dziś miałaś? – nakręcałem się coraz bardziej

    „ani jednego” – odparła odwracając się posłusznie i wypinając tyłek.

    Lewą ręką złapałem ją za włosy pociągając mocno, prawą dłonią wyciągnąłem jej piersi ze stanika, następnie wsunąłem ją pod obcisłą kieckę, kładąc cztery palce na jej czarnych koronkowych majtkach, mocno wbijając palce w jej cipkę tak, że materiał prześwitujących majtek niemal natychmiast zrobił się mokry.

    „Nie kłam szmato, Ty nie potrafisz pójść do Biedronki nie dając komuś dupy po drodze, przyznaj się, że ta wilgoć w cipie to sperma jakiegoś frajera”

    „tak, jebałam się dziś z pięcioma, nie umiem żyć bez kutasa, ciągle mi mało” rzuciła

    Jeszcze bardziej wbiłem palce poprzez materiał bielizny aż syknęła z bólu. Szarpiąc za włosy odwróciłem ją do siebie przodem, splunąłem w prosto w twarz i wymierzyłem liścia z otwartej dłoni.

    Było to dziwne uczucie, bo nigdy wcześniej nie uderzyłem kobiety, ale wiedziałem, że to rodzaj zabawy, konwencji, na którą przystaliśmy oboje.

    „na kolana kurwo!” – ściągnąłem ją w pośpiechu aby uklękła przede mną. Rozpiąłem spodnie, szybko pozbyłem się garderoby. Mój penis już stał w pełnej gotowości, Patrycja zbliżyła do niego usta chcąc go pochłonąć. Odsunąłem się, znów uderzając ją z liścia:

    „Gdzie pchasz mordę? Na tego kutasa trzeba sobie zasłużyć” – złapałem penisa przyciskając go sobie to brzucha eksponując tym samy swoje jaja.

    „liż wora, tylko dokładnie!” Patka zaczęła łapczywie wkładać sobie cały worek mosznowy, brała do buzi jądra na przemian, najpierw jedno, później drugie, potem starała się włożyć do ust dwa naraz, co trudem, ale nawet jej wychodziło. Jej długi język co jakiś czas ześlizgiwał się z jąder i docierał do przestrzeni między workiem a moim odbytem.

    „tak, dobrze kombinujesz, takie młode kurewki lubią lizać dupę” – zareagowałem, odwracając się do jej twarzy tyłem, a ona posłusznie rozłożyła moje pośladki i zaczęła namiętnie lizać mój otwór. Poczułem jak wwierca się w niego językiem z ogromnym zaangażowaniem, próbując włożyć język do środka, po chwili lizania rozchyliła moje pośladki i splunęła na odbyt.

    „Na Pana plujesz głupia kurwo?” odwróciłem się nagle, łapiąc ją za włosy, splunąłem jej w twarz i sięgnąłem po swój skórzany pasek wcześniej wyjęty ze spodni.

    „na czworaka” rozkazałem, zapinając na jej szyi brązowy pas.

    „Suka musi iść na smyczy, żeby nie spierdoliła się kurwić po krzakach” – powiedziałem prowadząc ją do sypialni.

    „Kładź się na plecach w poprzek łóżka, tak, żeby głowa zwisała odchylona na krawędzi łóżka. Nogi szeroko, ręce pod dupę” – zarządziłem.

    Patrycja wykonała wszystko posłusznie i w ekspresowym tempie. Miałem teraz idealnie wyeksponowaną jej twarz do głębokiego gardła. Ukląkłem nad jej głową okrakiem i bez ceregieli włożyłem brutalnie kutasa najgłębiej jak to tylko możliwe. Ta pozycja pozwala na wiele, więc cały penis zniknął w jej ustach, tak, że moje jaja opadły na jej twarz. Tkwiłem tak bez ruchu z dopchniętym na maksa chujem w jej buzi. Jej całym ciałem nagle poruszył wstrząs. Zaczęło jej brakować oddechu, odczekałem jeszcze sekundkę i wyskoczyłem dając złapać chełst powietrza. Zaczęła kasłać i się krztusić, całą twarz miała umazaną rozpływającym się od cieknących łez i śliny makijażu. Czarne stróżki tuszu na policzkach tylko jeszcze bardziej mnie podniecały. Jej oddech szybko przyśpieszył, kiedy złapała powietrze, włożyłem chuja ponownie, tym razem ruchając jej twarz, tak jakbym posuwał ją klasycznie. Jednocześnie otwartą dłonią klepnąłem ją w wyeksponowaną cipkę, dopiero teraz podwinięta do góry czerwona sukienka odkryła jej piękne, czarne koronkowe majtki, wykonane z satynowego śliskiego materiału, przód do prześwitująca koronka, przez którą delikatnie widać ciało, zwieńczona malutką kokardką u góry, tył to mocno wycięte figi, tak, że materiał zakrywał jedynie pośladki do połowy, coś jakby stringi z dorobionym koronkowym wykończeniem. Fajna, erotyczna bielizna, no i te pończochy…piękny widok. Kiedy pierdoliłem ją w usta, dłonią zacząłem okrężnymi ruchami masować jej cipkę. Materiał był już całkiem mokry. Naglę włożyłem kutasa do końca jej gardła, znów zastygając na chwilę, nachylając się jednocześnie, aby zdjąć z niej majtki. Zsunąłem bieliznę, przykładając do swojej twarzy, aby poczuć ten cudowny zapach zdobytej cipki. Na wewnętrznej stronie czarnych majtek widoczne były białe plamy śluzu. Wyciągnąłem penisa z jej ust, pokazując majtki z widocznym śladami rozkoszy rzekłem:

    „Co to ma być kurwo? Myślisz, że jesteś tu dla swojej przyjemności? Jesteś zwykłym pojemnikiem na spermę, masz dawać dupy żeby mnie zadowolić, a nie cieszyć się z kolejnego chuja. Zakaz dochodzenia, to ja mam być zadowolony, zrozumiałaś szmato?

    „przepraszam pana” – odpowiedziała

    Zwinąłem majtki w kłębek i włożyłem jej do ust wewnętrzną najbardziej ubrudzoną śluzem stroną, tak, żeby mogła czuć smak samej siebie. Złapałem za pasek zwisający z jej szyi, pociągnąłem dając znak do zmiany pozycji:

    „Na pieska i wypnij porządnie dupsko” – krzyknąłem sięgając do szuflady nocnej po gumki, szybko rozrywając zębami opakowanie i jednym ruchem zakładając prezerwatywę. Dwa palce włożyłem w jej wilgotną cipkę i zacząłem dynamicznie nimi poruszać, dołożyłem trzeciego palca, który z lekkim początkowym oporem wszedł. Po chwili wyciągnąłem całe mokre od śluzu palce, wyciągnąłem majtki z jej ust, włożyłem tam palce:

    „Tak smakuje kurwisko” – posłusznie je oblizała, po czym znów zakneblowałem jej usta majtkami i podszedłem od tyłu. Splunąłem da jej wypiętą dupę, w sam środek kakaowego oka. Nie bawiąc się z żadne powolne próby delikatnego wejścia, przyłożyłem kutasa do dziurki i mocnym zdecydowanym pchnięciem umieściłem sztywną pałę w jej ciasnym odbycie, od razu bezpardonowo wchodząc do samego końca aż poczułem, że jestem cały w środku. Z jej ust zaczął wydawać się zdławiony, stłumiony bielizną dźwięk krzyku z bólu. W oczach znowu pojawiły się łzy. Wyszedłem z niej całkiem, rozwarłem pośladki najmocniej jako to się da, splunąłem raz jeszcze, zamoczyłem końcówkę kutasa w cipce, aby nawilżyć go nieco śluzem, po czym znów wbiłem się z całych sił w dupę, łapiąc za smycz zrobioną z paska, który pociągnąłem do siebie wyginając jej plecy w literkę U. Jaj ciałem znów szarpnęło, na pośladkach pojawiła się gęsia skórka, a ja rżnąłem ją w tyłek dopasowując tempo do własnych zachcianek.

    W pewnym momencie podniecenie już dochodziło do granic możliwości, wiedziałem, że zaraz wystrzelę, wolnym stonowanym głosem niemal sylabizując zapytałem:

    „Czy kurwa jest zadowolona? Zaraz będzie karmienie suki, nie chciałbym być w Twojej skórze, jak uronisz chociaż kropelkę, spermojadzie pierdolony. Jak z Ciebie wyjdę, spierdalasz na kolana i ciągniesz kutasa najgłębiej jak to możliwe. Spuszczam się prosto w gardło, więc jak będę dochodził masz go mieć dociśniętego do samego końca. Połykasz wszystko. Przestaniesz ciągnąć jak Ci powiem, sama nie wypuszczasz chuja z pyska” po tej instrukcji, dopchnąłem jeszcze 3-4 razy, po czym szarpnąłem za smycz, usiadłem na skraju łóżka, pozbyłem się gumki i łapiąc za włosy umieściłem penisa w jej ustach, samemu nadając pasujące mi tempo obciągania. Po kilku bardzo szybkich ruchach jej głową, wbiłem jej kutasa w gardło i bezczelnie wystrzeliłem całym ładunkiem. Część połknęła od razu, jednak nasienia było sporo, więc zakrztusiła się przy drugim wystrzale, część spermy wylądowała na na kutasie, trochę skapnęło na panele. Odciągnąłem ja za włosy do tyłu, znów uderzyłem z liścia:

    „Ty kurwo pierdolona, co ja mówiłem? Sprzątaj to, zlizuj to z podłogi, a jak skończysz wyczyść mi penisa.”

    Posłusznie schyliła się do podłogi wsysając resztki spermy, po czym zabrała się z dokładne zlizywanie nasienia z mojego chuja. Kiedy skończyła, gestem takim jak zachęca się psa do wskoczenia na wersalkę, wezwałem ją na łóżko. Po kilku minutach odpoczynku powiedziałem:

    „Dobra suczka, spisałaś się, byłaś bardzo dzielna” – pochwaliłem ją. To był w tamtym czasie najlepszy seks jaki było mi dane przeżyć.

    „W nagrodę możesz sobie dojść w takiej pozycji w jakiej chcesz” Uśmiechnęła się

    „Postaw go grzecznie” – położyłem się na plecach i przyglądałem się jak zaczyna powoli i dokładnie obciągać mi fiuta. Widok jej twarzy przeoranej zaschniętym, rozmazanym makijażem, niedbale wyciągniętych piersi ze stanika oraz to jej ubranie, którego celowo nie zdejmowałem z niej sprawił, że szybko wróciłem do pełnej sztywności. Pati jeszcze trochę possała członka, kilka razy robiąc moje ulubione głębokie gardło, po czym bez słowa sama sięgnęła do szuflady wyciągając kolejną gumkę. Założyła prezerwatywę, po czym wskoczyła na jeźdźca ku uciesze jej spragnionej i wilgotnej cipki. Zaczęła od ruszania się w przód i tył, ale szybko przeszła do dynamicznego galopu. Po kilku chwilach sapnęła głośno i zwolniła ciesząc się ze spełnienia. Zeskoczyła kładąc się na brzuchu delikatnie podciągając czerwoną sukienkę, dając znak do zmiany pozycji. Położyłem się na nią ponownie wbijając się z szparkę. Głębokimi ostrymi ruchami zacząłem ją ostro pierdolić, do tego stopnia, że soki z jej piczy zaczęły rytmicznie ochlapywać mi obijające się o nią jajka.

    „Jeszcze chwilkę, jeszcze, jeszcze, oooooch” wypuściła całe powietrze, wyprężyła się po raz kolejny i przeciągającym jęknięciem oraz zaciskającym się mięśniem cipki dała znak, że znów dotarła do finału. Ta sytuacja sprawiła, że i ja powoli docierałem do celu, wyszedłem na chwilkę, odwróciłem ją na plecy i przystąpiłem do klasycznego misjonarza. Nie wiem czemu ale lubiłem kończyć w tej pozycji. Przyśpieszyłem ruchy, mocno skupiając się na pompowaniu mojej młodej kurewki, ona z lekko otwartymi ustami i wzrokiem wbitym w moje oczy sprawiła, że wystrzeliłem w gumkę, kończąc w niej. Tkwiąc w środku zaczęliśmy się całować namiętnie, kończąc nasze miłosne uniesienia na dziś. Kiedy skończyliśmy się całować zapytała:

    „Daj mi go jeszcze wyczyścić ustami”, przewróciłem się na plecy, a ona delikatnie zdjęła kondoma, przechyliła jego zawartość do buzi połykając nektar:

    „Niczego nie powinno się marnować” – uśmiechnęła się wkładając penisa do ust i po kilku chwilkach oblizując się łakomie, udała się do łazienki. Musieliśmy się zbierać, ona do domu, a ja niebawem do pracy. Wróciła z łazienki, z przedpokoju wzięła plecak, o którym nie miałem pojęcia, że ma ze sobą.

    „Masz jakieś ciuchy na zmianę” – zapytałem

    „Pewnie, chyba nie sądzisz, że paradowałam tak przez całe miasto, przebrałam się na półpiętrze, na samej górze, tam nigdy nikt nie chodzi” – dodała z uśmiechem

    „Mam nadzieję, że nie przesadziłem z tym biciem po twarzy” – zapytałem z troską w głosie.

    „Żartujesz sobie? Myślisz, że te mokre majtki od mojego śluzu to były od czego? Cholernie mi się dziś podobało, chciałabym tak kiedyś powtórzyć, miałeś świetny pomysł” dodała. Po chwili przebrała się zmyła makijaż, zrobiła lekką korektę tego co zostało na jej twarzy, pocałowała mnie namiętnie mówiąc:

    „uważaj bo się zakocham, pa” – zniknęła za drzwiami. To będzie udany dzień pomyślałem…

    cdn?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam

    Czasami człowiek puszcza wodzę fantazji, czasem ta fantazja puszcza się z nami, jak tania dziwka. Opowieść dla ludzi o mocniejszych nerwach. 

  • Niewolnica na wydmach cz.4

    Linki do poprzednich części na dole

    Kilka godzin po spojrzeniu w oczy Dziewczyny, Anna klęczała w starej chacie w nadmorskim lesie. W małej izbie, na drewnianej podłodze. Przed łóżkiem z jednym kocem, który od dwóch tygodni był jedynym okryciem na które mogła liczyć. Obok pieca na drewno, na którym stały miska do mycia i szczotka do włosów.

    Klęczała z rękami związanymi na plecach. Spojrzała na leżące na stole opakowania po jedzeniu z jakiejś restauracji które przywoził jej Pan. Nawet jej jedzenie i picie było teraz zależne zależne od jego decyzji. Butelka wody była ostatnim co widziała, zanim zasłonił jej oczy szeroką maską.

    To pomieszczenie, w którym umieścił ją Pan, zdążyło się stać  jej domem. Bliską przestrzenią w której żyła. W której bała się, przeżywała rozkosz, zapadała w zmęczony sen. Nie była w nim zamknięta. Przeciwnie, wolno jej było chodzić gdzie tylko zechce. Nie mogła jedynie założyć na siebie żadnego ubrania – nawet gdyby je w jakiś sposób zdobyła. Po krótkich spacerach lasem, czy nocnym wyjściu na plażę, przepełnionych lękiem że zostanie zobaczona przez obcego, chata dawała jej poczucie bezpieczeństwa. Podobnie jak dotyk lub głos Pana. Dotyk palców gładzących jej obojczyk. Stanowczy, czuły głos zadający jej pytanie.

    – Czy kochasz mnie, Anno?
    – Tak Panie. Kocham cię. Należę do Ciebie. Jestem Twoją niew… – Uścisk kciuka na gardle zatrzymał słowo w ustach Anny. Trwał chwilą napiętego, cichego oczekiwania.

    -Kochałaś mężczyzn przede mną, Anno. Kochałaś ich szczerze i marzyłaś o reszcie swojego życia z nimi.

    – Tak. – Anna powiedziała pewnym głosem. Wiedziała już że Pan z uwagą ją słucha i szczerość jest tą pieszczotą, która najbardziej umacnia więź.

    – Wiem że to były prawdziwe miłości. Były piękne. Słowa dawały Annie przyjemność, zlewając się z delikatnym dotykiem na jej piersi. Co się z nimi stało?

    -Nie wiem…

    Głos Anny zadrżał, jak zawsze gdy nie znała właściwej odpowiedzi na pytanie Pana. Była jednak rozpalona i otwarta. Pozwoliła swoim myślom płynąć. Szczere wyznanie, nawet niezbyt składne, zadowoli Pana nawet bardziej niż pokorne, oczekujące na karę milczenie.

    – Po prostu… w którymś momencie okazywało się że nie pasujemy. Chcemy czego innego od życia. Nie wiem… żar wygasał po czasie. Kłóciliśmy się… i za którymś razem nie godziliśmy.

    Oddech ze zbliżających się ust Pana na szyi wynagrodził właściwą odpowiedź. Dłoń zsuwająca się na brzuch zachęcała do kontynuowania jej. Ciało Anny znało już gesty i dotyki, które przemawiały do niej językiem przyjemności.

    – Co kochasz w mężczyźnie?

    – Stanowczość.. ten błysk w oku… inteligencje… – Anna wymruczała udowadniając, że to odpowiedź której udzieliła sobie już kilka razy. Palce zaciskające się na jej cipie dały jej cierpką rozkosz. Ten dreszcz niemal przemówił jej w głowie głosem Pana. “To za mało”.

    –  Tam jest o wiele więcej Anno… Więcej niż te kilka cech które powodują że twoja cipa wilgotnieje… Co jest w twojej miłości?

    Po długiej, taktowanej ruchami palca ciszy Anna wyszeptała. – Nie wiem jak to powiedzieć, Panie.

    – Pomogę ci niewolnico. Odpowiedz biodrami jak bardzo czujesz się widziana i rozumiana. – Dłoń nacisnęła na waginę Anny i zastygła. Ciało klęczącej i skrępowanej kobiety naparło na nią lekko swoją wilgocią w oczekiwaniu.

    – Jesteś piękna Anno i kochasz to czuć. Nie wstydź się… kochasz te momenty z mężczyzną które sprawiają, że kochasz siebie. To jaka jesteś kobieca. To nie jest miejsce na wstyd. To miejsce na miłość do tego, kim naprawdę jesteś…

    Biodra Anny nie mogły nie odpowiedzieć. Chciała przez moment zrobić to stopniowo, powoli, ale nie potrafiła. Zaczęła rytmicznie napierać na dłoń swojego właściciela ścierając z niej rozkosz.

    – Pragniesz być częścią przyszłości. Być kochana i bezpieczna. Kochasz te momenty bycia z mężczyzną które dają ci taką obietnicę. – Ciało zaczęło się prężyć, szukając w nacisku twardych palców drażnienia łechtaczki. Znalazło je i uświęciło jękiem.

    – Nie nauczono cię kochać siebie Anno. Kazano ci się wstydzić tego co daje ci przyjemność. Starałaś się tak bardzo, aż to wstyd stał się twoją przyjemnością. Zakochiwałaś się w tych którzy obiecywali szczęście takiej, jaką starałaś się być. Pragnęłaś tego który pokaże ci siebie taką, jaka jesteś naprawdę. – Mokra cipa Anny pieprzyła się o dłoń Pana, aż orgazm zbliżył się na kilka mocnych szarpnięć. Wtedy on odsunął dłoń i jej dotyk okrutnie zelżał.

    -Taak… taka mokra i taka piękna… to o tym marzyłaś. O spotkaniu miłości i pożądania. O mężczyźnie dość bezwzględnym by cię tu doprowadzić. Dość mądrym by cię zobaczyć. Całą. Prawdziwą. – Z ust Anny odpowiedziało mu jedynie wycie. Zwierzęcy skowyt wymuszony naciskiem na intymność.

    W drżącym, targającym ciałem orgaźmie nie było tym razem wstydu. Była jedynie nieskończona miłość, rozkosz i wdzięczność.  Żar ogarnął jej cipę, duszę  i umysł. Odebrał jej kontrolę nad własnymi myślami.

    – Czy to jest to kim jestem, czy to coś, co on ze mną robi? – Znane jej pytanie wróciło po raz kolejny, ale tym razem płonęła bardziej niż kiedykolwiek.

    Dysząc ciężko, wciąż na kolanach, oparła się o ciało Pana. Poddała głaskaniu po twarzy. Rozchyliła usta przed dotykającym jej ust penisem.

    – Czy zawiodłem kiedyś twoje zaufanie Anno?
    – Tak, Panie.

    – Kiedy, Anno?

    – Kiedy przestałeś szanować że nie zawiązałam sobie nitek. Wziąłeś mnie jak niewolnicę gdy chciałam być kochanką.

    – Tak było. Kiedy jeszcze?
    – Kiedy zmusiłeś mnie do wyrzeczenia się wolności. Przyznania że nigdy już nie będę kochanką dla ciebie.
    – Tak. – Penis zaczął powoli pocierać się o usta niewolnicy. – Kiedy jeszcze? Mów.
    – Kiedy nie pozwoliłeś mi wrócić do domu. Kiedy mnie wychłostałeś do krwi. Kiedy mnie zaprowadziłeś do stajni związaną, nagą i bosą. Zawsze. Zawsze kiedy ufałam że wiem czym jest nasza relacja.. naruszałeś ją Panie.

    – Chcesz więcej moja suko?
    – Tak Panie.

    Anna klęcząc w zasłaniającej oczy masce, czuła się otwarta i rozpalona. Wszedł w jej usta i zaczął brać swoje przyjemność. Gdy pieprzył ją oralnie i zalał jej usta spermą czuła błogą dumę i spełnienie. Po czym jej świat został rozpruty.

    Poczuła cudze dłonie na głowie. Inny smak fiuta w ustach. Inne tempo ruchów. Pan zaprosił innego mężczyznę.

    – Oddał mnie innemu!

    Ta myśl drążyła jej umysł. Zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, gdy ten obcy spuścił się i przestał korzystać z jej ust, znów została chwycona i znowu miała fiuta w buzi. Czy to kolejny mężczyzna czy jej Pan? Nie to nie był penis Pana. Była tego pewna.

    Teraz, z rękami mocno związanymi za plecami, czuła się brudna. Nie tylko z powodu spermy której smak czuła w ustach a lepki dotyk na twarzy, szyi i piersiach. Nie tylko z powodu bycia użytą przez nieznanych jej mężczyzn. Nie przez to jak bardzo jej, nie dotknięta jeszcze, cipa udowadniała wszystkim że niewolnica została zdobyta i jest gotowa na wszystko. Ciemna przestrzeń wokół niej była pełna przemocy, drapieżnych uścisków i przyjemności której nie można powstrzymać.

    Anna nie potrafiła już udawać że nie kocha być brudną. Wstyd rozkosznie drażnił jej podbrzusze. Stał się jej zabawką. Potrzebowała coraz więcej, by jeszcze go poczuć.

    Złapali ją mocno, poczuła jak oplatają sznurem jej piersi. Znała dobrze dotyk sznurów, zwłaszcza że od dłuższego czasu nie nosiła na swoim ciele żadnego innego okrycia. Znała sznury które trzymają w miejscu, bezlitośnie, oddając na łaskę Pana. Znała sznury które są strojem, poniżają i udowadniają jej zniewolenie w oczach ich obojga. Teraz była ubierana w trzeci rodzaj. Taki, który ściska, stymuluje i karze. Nieustępliwie pobudza i nie pozwala o sobie zapomnieć. Jęknęła czując, jak krew nabiega do jej ściskanych piersi. Wyobraziła sobie jak bezwstydnie muszą teraz wyglądać.

    Kładą ją na łóżku. Kolejny sznur na… o boże… szyi. Dławi. I głos Pana. Uspokaja, daje pewność że to on trzyma za duszącą ją linę. Koi, mimo że to tylko krótka komenda.

    – Nogi szeroko niewolnico.

    Niewolnica rozkłada je posłusznie, przed nieznanymi zdobywcami. Próbuje wyjęczeć “Tak Panie”, przez zaciśnięte gardło. I chłonie kolejne jego słowa.

    – Nie broń się. Zostaniesz pożarta. Pozwól się pożreć.

    – pożarta….pożarta….pożarta –  wbijało się w jej umysł.

    Przed oczami stawało stado wilków, wygłodniałych chcących rozszarpać ja na strzępy. Jedyną rzeczą która pozwalała jej pozostać w jednym kawałku był sznur na szyi. Sznur który uspokajał choć wiedziała że może odebrać jej oddech. Ale ważniejsze było to że to Pan go trzyma. Na tym chciała się skupić, ale wciąż widziała wygłodniałe wilki. Związana, bezbronna, unieruchomiona tak aby ułatwić dostęp do dziur. Chciała krzyknąć gdy rozsunięte zostały sznurki w kroczu aby odsłonić jej cipę. Chciała krzyczeć lecz wtedy sznur odebrał jej tą możliwość.

    – Pozwól się pożreć. – Fraza rytmicznie wracała do umysłu Anny. – Pozwól na to tego od ciebie oczekuje Pan. Nie możesz go zawieść, nie teraz. Byłaś wierna i oddana tylko Jemu do tej pory, teraz On zapragnął to zmienić.

    W ciemności wilki szarpią ciało Kobiety. Drapieżne pchnięcia nie pozwalają jej myśleć. Kły zaciskają się na bezbronnej szyi. Istnieje już tylko pierwotna ekstaza, która wypełnia cały świat. Ona napotyka usta. Usta drapieżnika. Usta rozrywającej ją siły. Całuje je, z całą miłością i namiętnością do jakiej jest zdolna. W pełni oddana, kochająca, bezgranicznie wdzięczna że mogła tego doświadczyć. Imiona i osoby nie są ważne, jest tylko żądza która odziera niewolnicę z wszystkich złudzeń i lęków które okrywały jej cipę. Przez chwilę nie jest osobą, jest miłością i rozkoszą. On nie jest osobą. Jest siłą, wolą i namiętnością. Jest żarem który płonie w moim brzuchu.

    – Taka jestem. Taka właśnie jestem.

    Pocałunek trwał wieczność, ale minął. Drgające ciało kobiety leży pomiędzy wilkami. Bezwładne, pokryte płynami ich ciał, pachnące zwierzęcą chucią. Krew wsiąka w piasek. Woń zdobyczy jest nieodparta, wabi i mami. Nie tylko drapieżniki. Kobieta widzi oczy sparaliżowanej dziewczyny. Wbite w nią, zafascynowane i przerażone. Za plecami nastolatki widać już kły wilka. Zbliżają się, a ona jest zbyt podekscytowana tym, co widzi, by uciec.

    – Pozwól się pożreć. Pozwól się pożreć kochana. Kocham cię Anno. Widzę cię całą. Naruszę twoje zaufanie wiele razy. Tak wiele, aż zostanie ci jedynie pewność że cię kocham, i zgoda na wszystko czego zechcę.
    – Kocham cię Panie. Poddam się temu wszystkiemu.

    Świat rozpadł się w faerie drapieżnej rozkoszy wypełniającej bezbronne ciało światłem.

    Dotyk Pana na policzku przywrócił Annę do rzeczywistości. Czule i delikatnie rozwiązywał jej rozedrgane ciało. Znów była z nim sama. Leżała bez sił na swoim łóżku. Półprzytomna, zmęczona, pozbawiona możliwości zasłonięcia swojego ciała.Położył się obok niej i pogładził dłonią jej biodro. Pod tym dotykiem ciało Anny przygotowało się na seks. Mimo wyczerpania, wagina zapulsowała przyjemnością. Ułożył Annę na brzuchu, prowadząc jej powolne, oddane ciało. Dotknął delikatnie płatków, sprawdzając czy na pewno jest gotowa. Wilgoć, stłumiony jęk i mimowolny ruch bioder udowodniły, że ciało niewolnicy pragnie jego męskości.  Mruczała gładzona po udzie, przytulona mocno do swojego oprawcy.

    Wszedł w nią od tyłu, odginając jej głowę ściskającą szyje dłonią. Brał ją rytmicznie, nie za szybko, skupiony na swojej przyjemności.

    – Korzystam z ciebie, Anno. Jesteś moja. Czujesz do kogo należysz?
    – Tak panie. Należę do ciebie na zawsze.

    Czuła to całą sobą. W tym zwykłym nocnym seksie czuła stałość, pożądanie i bycie potrzebną. Teraz gdy penetrował jej wnętrze, wiedziała że nie zmieni tego żadna liczba mężczyzn którym zostanie oddana. Była pewna że to, jak została teraz wzięta, miało dać jej właśnie tą jasność.

    Palce wdarły się w jej usta. Dwa nieustępliwe, penetrujące, radośnie witane językiem. Drażniła je i stymulowała tak zachłannie, jak była zdolna.

    – Twój strach jest naszą rozkoszą. Za każdym razem gdy poczujesz że stoisz na stałym gruncie, wyrwę ci go spod nóg. – Penis zaczął ją szaleńczo szarpać. Palce wdarły się głęboko, dławiąc i kiełznając.
    -Ale już wiesz Anno, że wziąłem cię na życie. To czego się baliśmy, co nas krzywdziło, teraz jest naszą przyjemnością. Zawsze będę cię kochał. Zawsze po upadku czeka cię rozkosz.

    Nie pozwolił jej odpowiedzieć słowami. Zmusił ją do długiego, zwierzęcego wizgu potwierdzającego wszystko, czego byli teraz pewni.

    Gdy Anna zasypiała, z wszystkich uczuć które wybuchły w niej po byciu grupowo zerżniętą, została tylko bezwstydna rozkosz. Należała w pełni do Pana. Inne penisy mogą tylko wzmocnić to przekonanie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Maks Orłow

    Poprzednie części

    • Pierwsza:  https://www.sexopowiadania.pl/4509/niewolnica-na-wydmach-cz1/
    • Druga: https://www.sexopowiadania.pl/4863/niewolnica-na-wydmach-cz2/
    • Trzecia: https://www.sexopowiadania.pl/article.php?id=4898

    Początek pisanej przeze mnie powieści porno. Cykl jest otwarty na nowe pomysły, jeżeli chciałabyś/chciałbyś coś dodać / zmienić, zapraszam do kontaktu przez pozostanienie komentarza, lub email ([email protected]).