Zabawa z Kasia (Ponetne)

Martyna wyszła załatwić parę spraw na mieście. Nie miałem nic do roboty więc… Od słowa do słowa kutas był już głęboko w cipce młodej łani.

  – O tak misiu, wal moją cipkę! Pakowałem chuja raz po razie w pizde Kasi, miałem jej smukłe nóżki założone na ramiona. Cicho pojekiwala bawiąc się cipką i pizdą. Złapałem Ją za oba cyce i zwiększyłem moc walenia.

– Ahhh pierdol mnie, o tak!

Biłem ją po cycach, patrzyła błagalnym wzrokiem żebym powtórzył czynność, dla odmiany dałem jej potężnego klapsa w wypinając się dupsko.

– Rżnij mnie jak pies. Chcę być twoją suką!

Wyszedłem z cipki i przełożyłem jej nogi. Jej lśniąca pizda zapraszała żeby skorzystać. Położyłem na jej dupie fiuta. – Zatańcz pizdą.

Kręciła dupskiem lepiej niż nie jedna latynoska. Przymierzałem kutasa do pizdy i pchnąłem. Delikatnie zwiększyłem tempo jebania, chwyciłem Kasie za włosy i uderzałem miarowo podbrzuszem w jej dupsko.

– O tak, dymaj moją pizdę, wkładaj tego drąga aaa

Kasia zatrzęsła się i dostała skurczy, momentalnie zaprzestała wbijanie na kutasa i zatrzymała się opierając się plecami o mój tułów. Lizałem jej szyje kończąc na podgryzaniu ucha.

– Lubisz mojego kutasa?

– Tak…

– Chcesz jeszcze?

– Tak… ale poczekaj. Daj mi ochłonąć.

Zacząłem lekko poruszać się w piździe Kasi, delikatne ruchy w przód i w tył.

– Uch, aż mnie pizda boli, ale bardzo chce żebyś nawilżył spermą moją dziurkę.

– Może zrucham Ci dupsko?

– Hmmm, może chcesz zerżnąć moje słodkie usteczka?

– Pierw Cię wypierdole, jak będę blisko weźmiesz wszystko do ryja.

– I wypoleruje Ci chuja, może jajka w gratisie, hmm?

– Z przyjemnością!

Zacząłem poruszać się w cipce Kasi, przełożyłem jej nogi na bok, teraz jebałem jej pizde podziwiając nogi w nylonie. Lądowałem kutasem w gorąca pizde. Trzymając za cycka, chwyciłem jej stopę i zacząłem ją lizać. Wkładała ją głębiej. Lizałem jej paluszki, spód stopy odzianej w nylon.

– Ale z Ciebie zajebiste dupsko jest.

Uderzyłem ją w dupe i waliłem dalej, chwyciłem obie kostki i założyłem jej nogi na ramie. Tyrałem jej pizde najszybciej jak mogłem, chwyciłem biodra i wsunąłem pałę do końca. Jej cycki w rytm jebania zataczały koła. Chwyciłem jej kostki i pierdolilem bez opamiętania słodka cipkę. W miarę każdego ruchu czułem że jaja zaczynaja buzować. Wyjąłem chuja przewróciłem Kasie znowu na brzuch, stanąłem na stopach i wpakowałem kutasa mając Kasie delikatnie niżej mogłem bardziej kontrolować jebanie. Kasia jęczała teraz jak zarzynana świnia. Jej dupsko obijalo się o moje jajca, ślicznie złączone nogi przyjmowały tłoka.

– O tak, nabijaj się kurwo.

– Pierdol swoją suczkę, jeb mnie! Chce twojej spermy w piździe!

Kiedy wbijałem jej chuja w pizde, Kasia masowała mi jaja, poczułem że zaraz dojdę.

– Otwórz usteczka.

– O tak, zapakuj mi chuja.

Wyszedłem z niej, od razu klęczała przed kutasem. Zaczęła go walić, ustami lizała mi jaja. Brała je do mordy w całości. Waląc dalej, ssała mi kutasa, produkowała dużo śliny, czułem że jestem blisko. Kasia przestała na chwilę ciągnąć, zdjęła koszulkę i zaczęła okładać się chujem po swoich cycuszkach.

– Włóż go między cycki.

– Mam chyba za małe.

– Spróbuj, masz zajebiste cyce. Pasują do figury.

Trzymałem kutasa i wpakowałem go między ściśnięte cyce Kasi. Nie czułem żeby było ciasno, więc zrezygnowałem i zwyczajnie zacząłem okładać cyce Kasi swoim kutasem.

– Mmmm tak, chce twojej spermy, zbij mnie kutasem! Chce być twoją dziwką!

Uderzyłem ją chujem parę razy w twarz i rozszerzając jej usta załadowałem chuja w gardło. Lądowałem chujem jak najgłębiej, Kasia krztusila się śliną i rurą w gębie. Ładowałem ją w usta jakby były cipą. Kasia głośno charkała. Poczułem że zaraz zacznę się spuszczać. Wyjąłem jej chuja z ust. Wzięła głęboki wdech powietrza.

– Wystaw język i cyce do przodu.

– Daj suczce jeść. Jestem bardzo spragniona!

Trzepałem kutasa przez chwile, ale podałem go Kasi pod usta, Kasia sama nadała teraz tempo ssania i po chwili czułem już nadchodzące strzały.

– Aaaaa suko jak Ty ciągniesz kurwa…

– Tak, zwal wszystko na mnie. Chce twojego nasienia. Chce je jeść, brać w pizdę, możesz mnie nim załadować kiedy tylko masz ochotę…

– Będę przychodził w nocy, będąc u Martyny.

– Możemy się jebać codziennie, jak tylko mnie zobaczysz.

Tryskałem w stronę klęczącej Kasi, na jej czoło, wprost na język, na śliczne cyce, cześć poleciała na włosy, ostatnie strzały nawet obspermiły jej oko.

– Pięknie suczko. W nagrodę możesz wyczyścić mi chuja.

– Wpakuj go.

Włożyłem jej kutasa, czułem jak namiętnie porusza językiem wokół niego. Po chwili wyjęła już prącie z ust, chwyciła końcówkę i wyssała resztkę z cewki. Uśmiechnięta połknęła wszystko. Klęknąłem obok niej i pocałowałem namiętnie. Samymi ustami.

– Jesteś świetna.

– Myślę, że to twoja zasługa.

– Cipka jest twoja, a to ona sprawia mi tyle frajdy razem z twoją osobą.

– Miło mi, miło mi też z twoim kutasem. W buzi, cipie, dupie czy nawet pomiędzy moimi stópkami.

Odsunęła się ode mnie kładąc się na łokciach. Prezentowała swoją mokrą i nagą cipę pomiędzy pięknymi nogami. Chwyciła mnie za prącie stópkami. Odpuściła, teraz jedną stopą masowała kutasa, druga jeździła po mojej klatce piersiowej. Wystawiłem język. Kasia wykorzystała zachętę i podłożyła paluszka pod moją twarz. Liznąłem jej stopę pod spodem, po czym zassałem jej paluszka, masując łydkę która Kasia miała w górze.

– Fajne. Takie inne.

– Ja nigdy tak nie miałam w życiu… Strasznie jestem uległa wobec Ciebie.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Juliusz Wacki

Chcesz opowiadanie z Twoją kobietą? Podaj jej imię w komentarzu, coś wymyślimy 🙂

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *