Ścieżka uległości Kuby – cz. 0.5
Kuba od jakiegoś czasu szukał dominującej osoby która by się nim zajęła. Miał jakieś doświadczenia w sferze seksualnej, ale jego partnerki preferowały raczej waniliowe tematy i związki szybko wygasały. Po pewnym czasie, dużej ilości czasu spędzonej w Internecie na przeglądaniu różnego rodzaju stron i czatowaniu z nieznajomymi doszedł do wniosku, że kręci go bycie uległym. Na myśl o byciu czyjąś własnością, braku możliwości podejmowania decyzji i klęczeniu u stóp czuł ogromne podniecenie ale też wiedział, że to właśnie jest jego prawdziwe „ja”.
W trakcie rozmowy na jednym z czatów internetowych poznał kogoś kto go zainteresował. Przedstawiła się jako Pani Agata. Na początku pisali dość swobodnie. Opisał jej swoje zainteresowania i oczekiwania, chciał poczuć się czyjąś własnością. Ku jego zaskoczeniu w tym momencie Pani zaproponowała mu rozmowę telefoniczną. Odruchowo się zgodził i odpowiedzi otrzymał numer telefonu oraz instrukcje:
„Rozbierz się i uklęknij. Na początku rozmowy masz się przedstawić jako uległy. Pamiętaj, że rozmawiasz z potencjalną Panią więc masz zwracać się do mnie z szacunkiem. To są podstawowe warunki. Zrozumiałeś?”
Kuba poczuł fale gorąca uderzające w policzki. Może jego marzenie nareszcie się spełni? Drżącymi rękami odpisał: „Tak Pani, zrozumiałem”. Chwilę później otrzymał krótką wiadomość: „Nr tel. XXX-XXX-XXX. Czekam do 5 minut.” Przez chwilę się zawahał, ale pomyślał że to tylko rozmowa przez telefon. Szybko się rozebrał do naga i uklęknął. Z lekkim zdziwieniem zorientował że jego penis jest sztywny z podniecenia. To tylko przekonało go, że naprawdę mu się to podoba. Drżącymi rękami wykręcił nr telefonu i słuchał sygnału wybieranego połączenia…
– Słucham? – głos Pani Agaty był miękki, ale zdecydowany.
– P-pani Agato, uległy Kuba melduje się posłusznie na kolanach – głos mu się trochę łamał.
– Czego oczekujesz?
– Proszę, żeby Pani rozważyła przyjęcie mnie na służbę i tresowanie zgodnie ze swoją wolą.
– Dobrze mały, widzę, że potrafisz się zachować zatem dostaniesz szansę. Otrzymasz wiadomość z instrukcjami które wypełnisz. Teraz ładnie podziękuj i poproś o pozwolenie na rozłączenie się.
– Tak Pani, zrozumiałem. Dziękuję za poświęcenie czasu i proszę o pozwolenie na zakończenie rozmowy.
– Pozwalam. – po chwili Kuba usłyszał dźwięk rozłączonej rozmowy.
Po rozłączeniu Kuba poczuł że serce wali mu jak szalone – w co ja się pakuję? Spojrzał w dół i zauważył że jego penis jest cały mokry od pre-ejakulatu. Sięgnął między nogi żeby to zetrzeć ale jak tylko chwycił członka naszła go chęć na orgazm. Wykonał kilka ruchów i zaskoczyło go jak szybko osiągnął orgazm oraz z jaką siłą wytrysnął na podłogę przed sobą. Utwierdziło go to tylko w przekonaniu, że podąża właściwą ścieżką. Zanim zdążył dojść do siebie dostał SMS-a: „Kasztanowa 18, jutro o godzinie 18. Zadzwoń do drzwi. Nie spóźnij się. Jeśli się nie zjawisz nie dostaniesz drugiej szansy. Pani Agata.” Odpisał: „Tak Pani”.
*******************************************************************
Co myślicie o takim stylu?
1. Czy Kuba powinien się spóźnić czy przyjść punktualnie?
2. Czy dostąpi zaszczytu ujrzenia Pani nago na pierwszym spotkaniu?
Pozdrawiam, fun’TIME 😉
Leave a Reply