Panna z wielka dupa

Obczaiłem ją w markecie, w którym robię zakupy co jakiś czas. Zwykle widywałem ją z samego rana, na dziale z chemią. Od pierwszego spotkania przykuła moją uwagę, a właściwie to przykuła ją jej wielka, okrągła, piękna dupa. Naprawdę nigdy wcześniej nie widziałem kobiety tak zbudowanej, o takich miłych proporcjach przy dużych piersiach i ogromnych pośladkach. Była brunetką o śniadej cerze, miała gdzieś tak metr sześćdziesiąt pięć na oko, zawsze chodziła w mocnym makijażu no i w firmowych, czarnych dresach, które pieszczotliwie opinały jej ogromny skarb. Tak ta dziewczyna miała tyłek jak złoto. Za każdym razem kiedy byłem w sklepie szedłem na ten dział z chemią i rozglądałem się za nią. Kiedy akurat pracowała robiłem kilka rund między regałami, kręciłem się i podglądałem ją jak jakiś pierdolony stalker – to było creepy, ale cholera, musicie mi wierzyć, że jej dupsko to było zjawisko nie z tej ziemi i nie dało się oderwać oczu. Nie wiem czy się zorientowała, że ją tak napastliwie obserwuję. Chyba nie zdawała sobie z tego sprawy, nie wiedziała, że ma cichego adoratora. I trwało to jakiś czas, po prostu robiłem tak kilka miesięcy – byłem w tym sklepie to szedłem podziwiać z ukrycia jej dupcię. Czasami o niej myślałem nie będąc na zakupach, ale rzadko. Rutyna dnia codziennego zabijała seksualne fantazje. Ale do czasu cholera, aż coś we mnie pękło.

Byłem w tym sklepie i autentycznie potrzebowałem znaleźć pewien płyn do płukania ust, ale za cholerę nie mogłem wyczaić gdzie to na półce stoi. Kiedy pomyślałem, że mam zagadać do tej dziewczyny i spytać o ten płyn, to zrobiło mi się ciepło – z podniecenia i z nerwów. Nigdy do niej nie zagadałem, nawet nie powiedziałem wcześniej dzień dobry. Stała do mnie tyłem, układała coś na regałach. Oczywiście miała na sobie te czarne obcisłe dresy, a jej masywne dupsko sprawiało wrażenie, jakby zaraz miało rozerwać ten materiał i wyskoczyć na zewnątrz. Odchrząknąłem, przełknąłem ślinę i odezwałem się do niej:

– Przepraszam, dzień dobry. Mogłaby mi pani pomóc?

Zanim odpowiedziała, odwróciła się do mnie i spojrzała na mnie zaciekawiona. Miała brązowe oczy i naprawdę miłą, okrągła twarz. Nagle przestała składać się dla mnie tylko z tego cudnego tyłka. Miała do zaoferowania o wiele więcej. Co za dziewczyna, mówię wam. A kiedy odezwała się, to jej głos okazał się wyjątkowo słodki. No nie, myślałem, kiedy tak sobie chwilę rozmawialiśmy i w końcu poszła mi pokazać gdzie stoi ten płyn. Nachyliła się, wypięła tym swoim cudeńkiem i wiedziałem już do cholery, że muszę ją zdobyć. Nie ważne jak. Musiałem się z nią przespać. Byłem zdesperowany. Pożądałem jej jak nigdy nic niczego.

– Przepraszam, że to powiem – zacząłem głupio, kiedy już miała sobie pójść. – Ale ma Pani cudowne oczy i uśmiech i chcę się z Panią umówić.

Popatrzyła na mnie chwilę z przestrachem, ale zaśmiałem się i zacząłem nawijać dalej o tym, że to naprawdę dziwne, ale strasznie mi się podoba i że często tutaj bywam i kiedy jestem, to cieszę się, widząc ją tutaj. Rzuciłem coś o promykach słońca na czarnym, zachmurzonym niebie, że ona tym dla mnie jest, kiedy tutaj przychodzę – co za banał. No i gadaliśmy trochę. Nie wierzyłem kiedy powiedziała, że się zgadza wyjść ze mną po prostu na kawę do pobliskiej kawiarni. No i umówiliśmy się już na dziś. Miałem przyjść do niej po pracy, kończyła o osiemnastej. Nie wiedziałem gdzie mam czekać, więc czekałem pod wejściem do marketu. Kiedy wyszła, wyglądała naprawdę nieźle. Uśmiechnąłem się i podszedłem do niej. Też posłała mi uśmiech.

– Myślałam, że robisz sobie ze mnie żarty i że jak wyjdę to wcale cię tutaj nie będzie – odezwała się.

– No co ty – rzuciłem. – Naprawdę mam na twoim punkcie obsesję.

Do kawiarni przeszliśmy się na nogach. Na imię miała Paulina. Okazało się, że jest starsza ode mnie o trzy lata – ja miałem dwadzieścia pięć. Na studiach zaczęła pracę w tym markecie i tak niestety już została, chociaż skończyła pedagogikę z bardzo dobrym wynikiem – polskie realia kurwa niestety. Naprawdę świetnie mi się z nią rozmawiało, śmialiśmy się na tej pierwszej – jakby nie było – randce. Siedzieliśmy razem gdzieś z dwie godziny, a potem odprowadziłem ją na autobus. Oczywiście dała mi swój numer i zaprosiła do znajomych na FB. Kiedy odjechała, patrzyłem na uciekający autobus i czułem się nieźle. Paulina mi się cholernie podobała, chyba nigdy żadna dziewczyna tak na mnie wcześniej nie działała. No i okazało się, że poza tym cudownym ciałem ma jeszcze poukładane w głowie. Cholera gdzie się podziali ci wszyscy inni faceci?

Zaczęliśmy się od tamtego dnia spotykać i pisać ze sobą. Długo ze sobą randkowaliśmy, chyba trzy miesiące zanim postanowiła zaprosić mnie na wieczór do siebie, na noc. Oczywiście wcześniej przewidywaliśmy ze sobą, ale nigdy nie pozwoliła mi zostać, ani się za bardzo dotknąć – trochę mnie to denerwowało, ale czułem, że warto czekać. Przez ten czas naprawdę się z nią zżyłem i nie patrzyłem już na nią jak na zdobycz ze świetnym tyłkiem, który chciałem zerżnąć, ale jak na dziewczynę, z którą chcę być. Jestem facetem, który uwielbia takie wielkie dupska, więc jej atuty brałem jako nagrodę dla mnie. Zawsze chciałem mieć dziewczynę z takim tyłkiem i gówno mnie obchodziły kanony piękna Zachodu, te płaskie wieszaki na wybiegach; ja byłem jak macho z Ameryki Południowej, moja kobieta musiała mieć czym oddychać i musiałem mieć za co ją złapać. No i cholera miałem. Szczęściarz ze mnie.

To był wieczór i ona i ja dobrze wiedzieliśmy, że zrobimy to w końcu po raz pierwszy. Żartowaliśmy z tego już od dawna, ale Paulina nie była łatwą panną, co tylko mnie podbudowało – zdobyłem ją cholera, naprawdę zdobyłem. Tak więc przyszedłem do niej z butelką dobrego wina. Postanowiliśmy obejrzeć jakiś film na Netflixie no i zamówiliśmy pizzę. Paulina leżała na mojej piersi, a ja gładziłem jej plecy. Czasami pozwalałem sobie potrzymać dłoń na jej cudnym pośladku i nie oponowała oczywiście. Nie mogłem jednak doczekać się, kiedy zobaczę ją nago.

Paulina podniosła nagle głowę i pocałowała mnie. Lubiłem ją całować, bo było to bardzo intymne, no i na tyle sobie pozwoliliśmy. Kiedy oderwała się ode mnie, popatrzyła tymi swoimi ciemnymi oczami w moje. Uśmiechnąłem się szczerze. A ona powiedziała:

– Naprawdę jesteś wyjątkowy.

– Dlaczego?

– Jesteś taki cierpliwy.

– Z czym kochanie moje?

Nie odpowiedziała, tylko znowu złożyła wargi na moich. A potem wyszeptała mi do ucha:

-Chcę się dziś z tobą kochać. Mocno i długo. Dobrze?

Kiedy to usłyszałem coś przyjemnego ścisnęło mnie tam na dole. O Boże, pomyślałem. To się w końcu naprawdę dzieje. W końcu będę robił to z Pauliną. No, ale nie rzuciliśmy się na siebie od razu. Trzeba było dawkować emocje. Mieliśmy zacząć od wspólnego prysznica, który mi zaproponowała i oczywiście, że się zgodziłem – to pierwsza okazja, żebym mógł zobaczyć moją kochaną nago. Powiedziała, że zawoła mnie, kiedy zacznie się już myć. Czekałem więc w pokoju, słuchając puszczanej w łazience wody. Trochę się denerwowałem, poruszałem energicznie prawą nogą, nie mogąc się doczekać. Już wyobrażałem sobie te jej masywne, ciężkie piersi, ten cudowny, okrągły tyłek błyszczący od kropel wody. Stanął mi oczywiście, nie potrafiłem się powstrzymać. Byłem zbyt podniecony. W końcu mnie zawołała. Wziąłem głęboki wdech i poszedłem do łazienki. Nacisnąłem na klamkę i nie bez obaw, wszedłem powoli do środka…

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Marcel

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *