Obudziłem się. Dziś była sobota, czyli weekendu początek. Wstałem. W lustrze znajdującym się naprzeciwko łóżka ujrzałem ładna niebieskooką blondynkę ubraną w moje bokserki i moją koszulę nocną. Spojrzałem w dół i zobaczyłem duże piersi. Odruchowo dotknąłem swojego krocza. Nie poczułem swojego penisa. Stwierdziłem, że to na pewno mi się śni i położyłem się na jeszcze parę minut. Po paru minutach obudziło mnie pukanie do pokoju.
– Dorota, jesteś tam? Mam sprawę.
Mieszkam razem z Natalią i Markiem – moimi współlokatorami. Czyli im się wydaje, że zawsze taki byłem.
– Wchodź.
Wpadła do pokoju z dwoma przebraniami, pierwsze to kombinezon w stylu króliczka playboya, a drugi to strój kota.
– Który z nich?
– Może kot?
– Super.
Zamknęła drzwi i zaczęła się przebierać na moich oczach. Poprawiła swoje czarne długie włosy i ściągnęła bluzkę w której była. Pod bluzką miała czerwony koronkowy stanik. Po chwili zdjęła też dresy, pod którymi były czarne stringi. Gdy zaczęła zdejmować bieliznę, zamknąłem oczy.
– no i jak?
– Wyglądasz super.
– Dzięki. Pamiętasz, że dziś idziemy na imprezę? Przebierane przyjęcie? Masz już strój?
– eee nie.
Gdy odpowiedziałem, otworzyła szafę i rzuciła w moim kierunku spódniczkę, rajstopy i krótki t-shirt.
– przymierz to. Strój uczennicy.
Wstałem i szybko się przebrałem. Gdy już byłem ubrany w strój uczennicy. Natalia dała mi klapsa i usiadła na łóżku trzymając w dłoni szpilki.
– Hotówa. Załóż jeszcze te czerwone szpilki. Podnieś nogę.
Podniosłem nogę, nałożyła mi jedna szpilkę.
– Te majtki nie pasują.
Zaczęła mi je ściągnąć i po chwili jej oczom ukazała się moja różowa szparka. Zbliża twarz do niej i delikatnie musnęła moją cipkę językiem. Po chwili wyciągnęła głowę z mojej spódnicy.
– Widzę, że Ci się podoba?
Powiedziała to i zaczęła ruchać mnie powoli jednym palcem. Czułem się nieziemsko. Przygryzłem wargę. Po chwili przestała i wpakowała mi palec do buzi.
– obliż.
Oblizałam.
– Grzeczna dziewczynka. Jeśli chcesz to możemy się tak jeszcze pobawić.
– chcę, zrobisz śniadanie?
W tym momencie nad moim łóżkiem zegar wskazał godzinę 00:05.
– Tak, zegar działa?
– Nie wiem. Chyba nadal nie.
Poszła do kuchni, a ja w tym czasie zamknąłem się w pokoju i zacząłem go przeszukiwać. Nie znalazłem nic co by wskazywało na, to że byłem wcześniej facetem. Natomiast w jednej z szuflad znalazłem majteczki z pilotem. Stwierdziłem, że w sumie warto spróbować i po chwili moim ciałem zaczęło wstrząsać przyjemne drżenie. Po kilku minutach osiągnąłem orgazm i w tym momencie zegar przestawił się o 5 minut i zauważyłem wystającą z niego kartkę.
Napisane było na niej: Po 24 godzinach powrócisz do swego życia.
Każdy stosunek seksualny to 5 minut. Czyli zegar przestawi się o godzinę po 12 stosunkach. Czyli czekam mnie jeszcze 286… Dużo.
Leave a Reply