Wstyd ma wielkie jaja

Dialogowana opowieść o tym, jak po rozpoczęciu studiów magisterskich żyję pod jednym dachem ze współlokatorem Mariuszem

Ja: Hej, mówisz, że gdzie studiujesz?
Mar: Jestem na trzecim roku pielęgniarstwa na specjalności masaże.
Ja: Brzmi tak sobie.
Mar: Wybrałem to, bo chciałbym być masażystą. Nic co ludzkie nie jest mi obce. Lubię to.
Ja: Masz dużo zajęć praktycznych z masowania ludzi?
Mar: Niezbyt. Dużo ćwiczyłem na koledze.
Ja: Hehe. Brzmi fajnie. Chciałbym być masowany. Mogę się przydać?
Mar: Ale musiałbyś się rozebrać. W ubraniu nie da rady 😀
Ja: Mógłbym na przykład przed snem.
Mar: Lepiej nie, bo w zależności od rodzaju masażu musiałbyś się rozebrać nawet do naga.
Ja: W sensie, że do gołej parówki?
Mar: Hehe. Wiem, że to żenujące, ale tak może być.
Ja: Uh! Musiałbym pomyśleć…

Ja: Przepraszam za bardzo niedyskretne pytanie, ale… Jesteś gejem?
Mar: W porządku, nic się nie stało. Szczerze? Tak. Trochę się boję twojej reakcji, ale trudno.
Ja: Jest ok 🙂 Po prostu zastanawiam się nad tym, co mówiłeś wcześniej o masażach.
Mar: Przez dwa pierwsze lata ćwiczyłem na swoim koledze Konradzie. Teraz mieszka gdzie indziej i nie mam takiej możliwości.
Ja: O! Studiujecie razem?
Mar: Tak, ale mieszka z innymi osobami i nie ma warunków. Przyjaźnimy się od lat. On jest bi i też lubi masaże.
Ja: Czyli przyzwyczaiłeś się do ćwiczeń na jego ciele. A na innych osobach?
Mar: Nie wstydzimy się siebie wzajemnie, nagość nikogo z nas nie stresuje, jest komfortowo. Nie było potrzeby ani okazji szukać innych.
Ja: Ale praca z ludźmi wymaga nieraz niezręcznych sytuacji z nieznajomymi. Nie można popadać w rutynę.

-ja w myślach: Mariusz jest całkiem fajny. Nie wstydzę się go. Taki masaż mógłby być czymś ciekawym.
Już dawno nie doświadczałem czegoś takiego, od kiedy zerwałem z Elwirą. To nic złego. Tylko ta nagość… Może nie będzie to łatwe, ale hm… Jeśli będzie chciał poćwiczyć przed jakimś zaliczeniem, będzie mu zależało i poprosi, to mógłbym się w sumie poświęcić. On mi pomaga w wielu rzeczach.

Mar: Zaraz wpadnie do nas Konrad. Poznacie się.
Kon: Siemacie! Mariusz pewnie już o mnie mówił…
Jestem studentem trzeciego roku na specjalności masaże…
Znamy się z Mariuszem od jedenastu lat…
Jeśli pozwolicie, będę do was czasem wpadał, choć mam daleko…

-ja w myślach: Fajny gostek. Dobrze mu z oczu patrzy. Obaj pasują do siebie.

Mar: I co o nim myślisz?
Ja: Jest świetny. Nie wygląda, żeby ukrywał jakieś złe zamiary. Może wpadać.
Mar: Polubicie się, zobaczysz.

-Jakiś czas później-

Mar: Za tydzień mam ważne zaliczenie…
Ja: Potrzebujesz jakiejś pomocy?
Mar: Gdyby Konrad tu był…
Ja: Przyjacielu, jeśli mogę ci pomóc, to mów śmiało. Od przyszłego roku Konrad mógłby zamieszkać z nami. Pomieścimy się.
Mar: Nie mogę cię prosić o bycie moim królikiem doświadczalnym, chyba że bardzo chcesz.
Ja: Myślałem o tym już dawno temu… Wiesz, robisz dla mnie dużo. To nic takiego, jeśli byś chciał.
Mar: Jesteś bardzo miły, ale…
Ja: …musiałbym się rozebrać do parówki?
Mar: No… To dosyć ważne zaliczenie.
Ja: Dla mnie to nic takiego, a skoro ma ci pomóc…
Mar: Nawet wstyd mi ciebie o to prosić.
Ja: Myślę, że skoro tego chcesz i potrzebujesz, to ostatecznie…
Mar: To bardzo niezręczne.
Ja: Wiesz co, zgadzam się! Zobaczymy, jak to będzie.

-Jutrzejszego wieczoru-

Ja: Jestem gotowy!
Mar: Najpierw chcę przećwiczyć całą scenkę. Będziesz nago, ale przykryjesz krocze. Zachowuj się jak mój klient.

Przećwiczyliśmy całą scenę od wejścia do gabinetu przez masaż dokładnie tak, jakbym był jego klientem. Moim zadaniem było sprawdzać, jak się zachowuje, jakie błędy interpersonalne popełnia, mówić mu o poczuciu komfortu. On miał się zachowywać profesjonalnie, rozmawiać podczas masażu, rozładowywać niezręczne napięcie, a także oczywiście wypróbowywać wszystkie techniki, jakimi dysponuje. Oczywiście sesja została skrócona do 10 minut, bo to tylko ćwiczenia. Było na luzie. Krocze miałem cały czas nakryte, a że to jest mój kolega, nie miałem żadnych niezręcznych sytuacji. Po zakończeniu masażu i ubraniu się tak, jakby to zrobił jego klient, dałem mu swoją ocenę i powiedziałem, jak ja to widzę.

Mar: Teraz będzie trudniej. Na tym zaliczeniu profesor obiecał nam sprawiać nieoczekiwane i niezręczne problemy. Co może być bardziej niezręcznego niż oglądanie przypadkowej nagości? Muszę być na to gotowy psychicznie! Jeśli jesteś gotowy, możemy zaczynać. To może być trudne dla nas obu, z Konradem miałbym znacznie lepszą sytuację, bo znam jego ciało bardzo dobrze. No ale może to i lepiej, że robię to z kimś świeższym. Jeszcze raz dzięki, że chcesz w tym uczestniczyć. To dla mnie wiele znaczy.

Chciałbym, aby ten masaż był moim odprężeniem przed snem. Położyłem się więc na posłane łóżko i poprosiłem Mariusza, żeby masował, aż zasnę.
Byłem gotowy. Ściągnąłem z siebie całe okrycie i oddałem mu do dyspozycji moje zupełnie nagie ciało.

Ja: Pokaż, co potrafisz. Oddaję się do twojej całkowitej dyspozycji. Masuj, póki nie zasnę i nie budź. Jutro pogadamy.

Już samo odsłonięcie krocza było dziwne. Mogłem jednak zagłębić się w rozkosz jego dotyku, odganiając krępujące myśli przychodzące mi czasami do głowy. Niby nie czułem jakiegoś specjalnego wstydu, w końcu już trochę się znamy, ale cztery rzeczy wciąż kłębiły mi się w głowie:
– Po pierwsze poczucie robienia czegoś dziwnego, niecodziennego. Nie jestem przyzwyczajony do takich doznań. Jest po prostu dziwnie, dziko i nie do końca. Wiem, co powinno się czuć w takiej sytuacji. Na początku sytuacja niezbyt komfortowa, później się przyzwyczajasz.
– Po drugie, drażniąca bliskość kumpla. Nie do końca przyjemne, zwłaszcza że calutki jestem goły. Nie do końca da się opisać to trochę niemiłe uczucie, ale musiałem je tłumić.
– Po trzecie czułem wolność. Beztroska nagość, bez krępacji i jakichkolwiek ograniczeń. Nie mam nic, jest tylko moje ciało.
– Po czwarte, rozkosz masażu i lekkie podniecenie.
W końcu zasnąłem. Było mi wspaniale. Rano obudziłem się nakryty, wypoczęty i pełen energii.

Mariusz dobrze wykonywał masaż. Był w pełni profesjonalny. Nie był ani niezręczny, ani natarczywy. Moim zdaniem nadaje się do tej roboty. Zda wszystkie egzaminy, bo jest dobry. Krępowałem się przed poranną rozmową, gdy patrzyłem mu w oczy. Nadal miałem małą traumę w związku z byciem nago. Cieszyłem się jednak, że mogłem mu pomóc.

Mar: Byłeś wczoraj wspaniałym klientem. Zrelaksowałeś się i zasnąłeś tak, jak oczekiwałem. Jeszcze raz dzięki za przysługę. Było świetnie.
Ja: Cieszę się, że mogłem pomóc.
Mar: Jesteś najlepszy. Można na tobie ćwiczyć bez żadnych obaw.

Byłem nieco zniesmaczony, w połowie coś mi przeszkadzało. Zależy, jak o tym wszystkim pomyślę.
Za drugim razem tak samo. Za trzecim również. Na siłę próbuję przywyknąć i po zignorowaniu niektórych niedogodności, zaczynam to mocno lubić. Działa to na podobnej zasadzie jak korzystanie z publicznej sauny czy prysznica połączone ze świadomością zdrowotnej korzyści.
Dopiero za czwartym razem udało mi się chyba wyzbyć wszystkich drażniących obiekcji.

W nowym semestrze wprowadził się do nas Konrad. Po stancji chodzimy półnago, panuje bardzo luźna atmosfera. Nie wnikam, co Konrad robi z Mariuszem, nigdy jednak na niczym ich nie przyłapałem. Wydaje się, że Mariusz woli mnie, ponieważ znowu zaproponował mi masaż. To już piąty, od kiedy się znamy. Teraz jednak boję się trochę, że Konrad nas przyłapie. Dotychczas panowała dyskrecja. Byłem masowany aż do momentu zaśnięcia a później okrywany kocem. Rutyna. Obecnie, ziarenko niepewności na swój sposób podnieca mnie, ale też niepokoi. Było super przeżyć kolejny masaż i nie zostać przyłapanym przez Konrada. Nie wiem tylko, czy mi to odpowiada. Sytuacja się zmieniła. Konrad zżywa się z nami bardzo mocno i zaczynamy nie mieć dla siebie czasu bez niego. Ja z kolei przyzwyczajam się do masażu przed snem. Mariusz mógłby mi taki robić każdego wieczora. We trzech dużo o tym gadamy. Nie chciałbym rezygnować z takiej przyjemności, dlatego Mariusz chce mnie ośmielić do Konrada. W końcu przecież i tak panuje u nas bardzo luźna atmosfera, której inni mogą nam zazdrościć. Powstał więc swoisty problem, ponieważ Mariusz z Konradem są dla siebie niczym bracia. Podobnie ja zżyłem się z Mariuszem. Do szczęścia brakuje tylko oswojenia mnie z Konradem żebyśmy we trzech wspólnie nie czuli przed sobą żadnych barier. Moje wątpliwości nie są dla nich zrozumiałe. Chcą mieszkać ze sobą tak, jak kiedyś, a i ja chcę mieszkać z Mariuszem, jak dawniej.

Rozpoczął się okres “oswajania”. Od teraz każdego wieczora Mariusz robi mi masaż, ale przeważnie w pobliżu jest Konrad, więc przez pierwszy tydzień jestem w majtkach. Niezbyt wygodnie. Podczas jego nieobecności masaż odbywa się oczywiście na golasa. W drugim tygodniu nie było go trzy razy. Pełna wolność. Później zmiana, Konrad chciał mi robić masaże. Znowu to onieśmielenie i uczucie pewnego dyskomfortu, ale byłem w majtkach. Potem na zmianę, jeden dzień Mariusz a jeden Konrad. Po miesięcznej kuracji redukcji napięcia, faktycznie poczułem się swobodniej. W nowym miesiącu podwyższamy poprzeczkę. Do masażu rozbieram się do naga ale przykrywam krocze. Wreszcie z Mariuszem mam weselej a Konrad mi nie przeszkadza. Nawet jeśli Mariusz czasami przesadzi i niechcący odsłoni fragment penisa przy Konradzie, jest spoko. Czasami Konrad robił mi masaż. Serce mocniej waliło mi wtedy z niepokoju, ale po kilku razach przywykłem.
W kolejnym miesiącu było mi wszystko jedno, który z nich mnie masuje. Uzależniłem się od masażu i już nie umiałbym inaczej zasnąć. Z nagością szło mi coraz lepiej. Jeśli podczas masażu Mariusza zdarzała się wpadka typu ściągnięcie koca z krocza na oczach Konrada, to czasami puszczałem buraka lub się podniecałem, ale ogólnie byłem spokojny. Wpadki podczas masażu z Konradem były bardziej podniecające. Gdy raz na sekundkę odsłonił mi krocze, natychmiast mi stanął.

Dziwnie na mnie zadziałał i wtedy się uzależniłem. Dowiedziałem się też, że podczas jednego z wcześniejszych masaży, gdy zasnąłem nago, nie zostałem przykryty, ponieważ Mariusz musiał pilnie wyjść, zaś w międzyczasie wrócił Konrad i widział mnie śpiącego z gołą parówką.

Nadszedł pamiętny wieczór.
Ja: Hej, Mariusz. Postanowiłem, że od dzisiaj na masażu znowu będę z gołą parówką. Przyzwyczaiłem się do was, jesteście fajni. Chcę czerpać z masażu wszystko, co najlepsze i nie ma powodów, abym tego nie robił.

Ułożyłem się jak zwykle nago do snu. Konrad również był w pokoju. Gdy przyszedł Mariusz aby rozpocząć masaż, pozwoliłem żeby odkrył mnie w całości. Przyznam, że było mi trudniej, niż bycie nago z jednym chłopakiem. Więcej myśli kłębiło mi się w głowie i gorsze poczucie dyskomfortu. Dało się to jednak szybko opanować. Wyzbycie się złych emocji wyzwala od uprzedzeń i konwenansów. Dopiero wtedy można czerpać prawdziwą przyjemność z nagiego masażu.
Od tej pory każdego wieczora oddaję swoje całe nagie ciało w ręce Mariusza bez względu na obecność Konrada. Trwało to długo, ale wreszcie jestem wolny od poczucia zażenowania, dyskomfortu i obaw.

Pozostał nam ostatni miesiąc wspólnego mieszkania. Mamy już mało czasu na wspólne przyjemności. Dzisiaj pierwszy raz będzie mnie masował Konrad. Jestem już zdystansowany i przyzwyczajony do bycia na golasa, ale gdy tylko do mnie podszedł i ściągnął ze mnie koca, podnieciłem się. Stał mi przez cały masaż i dziwnie się z tym czułem. Gdy nie było Mariusza, Konrad zrobił mi loda. Wyłem z rozkoszy. Od tej pory chciałem, żeby to Konrad robił mi masaż, a gdy nie było Mariusza, masował mi części intymne doprowadzając do orgazmu. Czułem się winny, że okłamujemy, a nawet w pewnym sensie zdradzamy Mariusza. Byłem na straconej pozycji ulegając Konradowi do samego końca studiów. Źle się też czułem, że oddawałem im swoje ciało nie widząc ich ani razu nago.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Karl Cr

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *