Sara wróciła na podwórko do kamienicy, w której mieszkały, ale nikogo z nich nie było. Złapała za telefon i wysłała SMS-a najpierw do Gabi, a gdy ta nie odpisywała, to wysłała do Ani z tym samym pytaniem “gdzie się podziały ?“
Okazało się, że są u Filipa w domu i Gabi właśnie drze się na niego cała wściekła. Nie minęła chwila, a Sara znalazła się pod domem Filipa, który mieszkał w ślicznym jednorodzinnym domku. Puściła sygnał, a Paulina wyszła otworzyć jej drzwi.
– Gdzie byłaś ? – zapytała Paulina
– Aaa, musiałam coś zrobić, później ci opowiem, a to Filip wysłał te zdjęcia ? – szybko dopytała Sara, idąc w stronę domu.
Mówi, że nie, że była impreza i chyba ktoś mu wykradł to zdjęcie z telefonu.
Jeszcze nie weszły do domu, a już było słychać krzyki Gabrysi.
– Dawaj ten jebany kod do telefonu !!!
Filip stał przy ścianie oparty plecami, jakby chciał się w nią wtopić. Gabi stała przed nim i trzymała w jednym reku jego nóż kuchenny, a w drugim jego telefon. Obok Anka probująca ubłagać Gabrysie by się uspokoiła.
Sytuacja nie wygląda na ciekawą. Powtarzając pytanie, Gabi zrobiła krok do przodu, wtedy Filip ukucnął, zasłonił rękami twarz i zaczął bełkotać szybko 1545, 1545.
Gabrysia skupiła się na telefonie, wpisując pin, za chwilę usłyszała dźwięk odblokowywanego telefonu.
– Jeśli to ty wysłałeś to zdjęcie, to cię zajebie.
Filip cały się trząsł ze strachu. Nic dziwnego, bo Gabrysia była już dwa razy w Ośrodku Wychowawczym dla trudnej młodzieży. Wszystkie laski na podwórku się jej bały. Była bezwzględna i miała w dupie konsekwencje. Więc kolejne kilka miesięcy za pocięcie kolesia, który zrobił z niej szmatę nie sprawi różnicy. W sumie już tam przywykła.
– Gabi, daj spokój chodź już – uspokajała ją Paulina i Ania.
Ona nagle wzięła zamach i z całej siły kopnęła Filipa w głowę. Na szczęście cały czas się zasłaniał, ale stracił równowagę, przewracając się na bok. Nie czekając długo, Gabi wzięła ponownie zamach nogą i kopnęła go w brzuch, aż biedaczek zaskomlał i odruchowo złapał się za niego, co sprawiło, że odsłonił głowę. Wtedy ona przycisnęła butem jego krtań, przenosząc coraz bardziej swój ciężar na tę właśnie nogę.
Sara z Pauliną doskoczyły próbując ja odciągnąć, ale to nic nie pomagało.
– Zabije gnoja, zostawcie mnie kurwa !!! – krzyknęła. Na co dziewczyny przestały ja odciągać, ale cały czas trzymały Gabi na wszelki wypadek
– Skąd masz moje zdjęcia ?!! – warknęła podnosząc ton głosu – Filip charczał, z trudnością próbują coś powiedzieć
– W ten sposób na pewno nic ci nie powie, bo prędzej się udusi – dodała Anka. Na te słowa Gabi zluzowała nacisk i dała mu szanse na wyjaśnienie
– Kkk kssz kszzz krzyyssie mm mm mi dał, ale ja nikomu nie, nie dawałem na imprezie musieli mi zabrać – zaczął przerażony się tłumaczyć.
– Chuj mnie to obchodzi. Masz je kurwa natychmiast skasować i to przy mnie!!! Razem z tym całym zdjęciem zdalnym co się gdzieś zapisuje poza telefonem !!!
Gabi zdjęła nogę z jego szyi i wręczając mu telefon, usiadła, opierając się o ścianę i pilnując, by wszystkie zdjęcia zostały skasowane, włącznie z tymi w chmurze. Zajęło to trochę czasu, ale w końcu się udało.
– Jeśli jeszcze raz będę musiała tu przyjść, to znaczy, że masz przejebane. Zrozumiałeś lamusie ?!!!
Filip pokiwał głową na znak, że zrozumiał i wybełkotał ciche, tak. Po wszystkim dziewczyny wyszły, a on jeszcze przez dłuższą chwilę siedział oparty o ścianę i czuł się poniżony. Wiedział doskonale, z czym wiąże się jakikolwiek kontakt z Gabrysią. Teraz bał się, że może wrócić, bo przecież ona zawsze działa, a potem myśli. Spojrzał tylko na nóż, który leżał obok niego i aż ciarki go przeszły. Czy naprawdę byłaby zdolna do tego ? Wolał jednak się nie przekonywać na sobie.
– A ty Sara gdzie byłaś tak długo ? – rzuciła wściekła jeszcze Gabi.
Leave a Reply