Półmroczne głośne miejsce, słychać muzykę i gwar, światła rozmieszczone dziwnie punktowo, rażą mnie w oczy kiedy na nie spojrzę, dookoła są ludzie nikt nie zwraca na nas uwagi każdy jest skupiony na sobie i osobach z którymi przyszedł… Idziesz przodem jesteś elegancko ubrany masz na sobie czarną koszulę z podwiniętymi rękawami w jednej dłoni trzymasz szklankę, a w drugiej dzierżysz skórzany koniec smyczy, Twój krok jest pewny i szybki, czuje że znasz to miejsce. Ja jestem lekko przerażona, w wysokich niewygodnych szpilkach – w głowie pojawia się tylko jedna myśl “Nie przewróć się idiotko”. Mam na sobie czarną koronkową bieliznę i obroże ciasno zapiętą na szyi. Nie obracasz się sprawdzając czy za Tobą nadążam, gdyby tak nie było, smycz która nas łączy była by naprężona. Podchodzimy do jakiś dużych drzwi, rozmawiasz z karkiem który ich pilnuje, zupełnie nie słyszę o czym mówicie jest tak głośno w tej części klubu, wymiana kilku zdań i drzwi się otwierają, wchodzimy….
W tej części jest inaczej, mniej tłoczno, spokojniejsza muzyka stonowane światła które nie rażą po oczach, na ścianach są obrazy na nich akty, wyglądają obłędnie w złotych ramach. Idziemy dalej, witasz się serdecznie z kilkoma osobami po drodze, tu już nie jesteśmy ignorowani widzę wzrok mężczyzn i kobiet, który oplata mnie z zaciekawieniem. Mam wrażenie jakbym tylko ja nie rozumiała o co w tym wszystkim chodzi…
Wchodzimy do pomieszczenia w którym stoi czarny fotel obok niego mały stolik, stawiasz na nim pustą szklankę. Na przeciw fotela usytuowana jest ogromna kanapa w czerwonym welurowym obszyciu w tle jakieś kwiaty, obrazy, na ścianie widzę zawieszony skórzany pejcz, pomieszczenie jest delikatnie oświetlone sprawia wrażenie mrocznego, a jednocześnie przyjemnego wnętrza. Siadasz cały czas trzymając w ręce smycz, po raz pierwszy tego wieczoru na mnie patrzysz uśmiechasz się delikatnie i pytasz – “Boisz się suko?”, kiwam tylko delikatnie głową bo nie jestem w stanie wydobyć z siebie dźwięku. Wchodzi jakaś piękna długonoga kelnerka zabiera pustą szklankę, a w jej miejsce stawia pełną i pyta stanowczo – “Gotowi?” , “Zawsze!” – odpowiadasz, zalotnie się uśmiechając.
Do pomieszczenia wchodzi mężczyzna, siada swobodnie na kanapie na przeciwko nas, jest starszy ma zarost i mocno umięśnione ramiona które są widoczne ze względu na opiętą koszule widzę też na Jego przedramionach tatuaże, nie widzę dokładnie co na nich jest. Wskazujesz mnie dłonią jakbyś chciał mnie przedstawić ale nic nie mówisz, facet lustruje mnie z góry na dół czuje jak jego wzrok mnie pochłania, jestem totalnie zawstydzona chciałabym się schować, ręce trzymam z tyłu i nerwowo pocieram jedną dłoń o drugą są spocone, nogi mi odpadają od butów – pieprzone szpilki, marzę o tym żeby je zdjąć. Cała ta scena trwa pewnie koło minuty a ja mam poczucie że całą wieczność, widzę uśmiech który tworzy się na jego twarzy lekkim skinieniem głowy dajecie sobie pozytywny znak. Wstajesz, rozpinasz smycz od mojej obroży i wieszasz ją sobie ostentacyjnie na szyję zbliżasz się do mojego ucha i szeptasz “Wiem, że będziesz grzeczną dziewczynką i dasz z siebie wszystko…”, klepiesz mnie mocno w tyłek i patrząc na bruneta mówisz głośno “Jest Twoja!”.
“Co???!!!” Nie wykrzyczałam tego chociaż miałam ochotę, w głowie myśli, “ja nie chcę, przecież jestem Twoją suką, nie może mnie ktoś inny mieć” równolegle “masz słuchać Pana to jego rozkaz, bądź grzeczną suką”, to wszystko kotłowało się w drodze przed oblicze tego faceta, trzy kroki później stałam już przed nim. Kazał mi się obrócić zaprezentować, czułam jak drżą mi nogi bardzo powoli obróciłam się wokół własnej osi, nie spuszczałeś ze mnie wzroku, dodało mi to odwagi, kąciki ust uniosły mi się delikatnie kiedy nasz wzrok się spotkał…
Facet oparł się wygodnie i powiedział zajmij się mną, uklęknęłam przed nim, poprawiłam włosy, rozpięłam rozporek i wyciągnęłam z bokserek jego ogromnego nabrzmiałego kutasa bez chwili zawahania wzięłam go do buzi, rytmicznie poruszałam głową góra dół, wiedziałam że na mnie patrzysz czułam ten wzrok chciałam wypaść jak najlepiej, więc mocno wypięłam tyłek który był skierowany w Twoim kierunku, robiłam mu dobrze najlepiej jak potrafiłam ale najważniejsze było dla mnie to, że patrzysz, czułam że robię się wilgotna. Jego penis był jednym z większych, z jakimi miałam do czynienia, kiedy przytrzymał moją głowę zaczęłam się nim dławić nie miał wyczucia, prawie zwymiotowałam, łzy płynęły mi po policzkach i zrobiłam się czerwona, usłyszałam z jego ust ciężko brzmiące słowo “Dobrze…” Nachylił się i klepną mnie w tyłek, złapał za twarz i pokazał, że mam wstać przysunął mnie do siebie odchylił moje body i usunął mi w cipkę dwa palce, jęknęłam cicho, było mi przyjemnie, kiedy mnie penetrował, chciałam więcej, zaczęłam kołysać biodrami, wtedy wyjął palce z cipki i włożył do moich ust żebym je oblizała z własnych soków, zrobiłam to z wielką przyjemnością, wtedy niespodziewanie wstał i rzucił mnie na kanapę, zdarł ze mnie body uszkadzając ramiączko, i wszedł prosto w mój tyłek bez żadnego przygotowania, ból był okropny zagryzłam wargi żeby nie krzyczeć, złapał mnie za włosy i pieprzył z całych sił, w tym momencie przed moją twarzą pojawił się kolejny mężczyzna zupełnie inny młody szczupły w dłoni trzymał pejcz, który wcześniej wisiał na ścianie. Był nagi, a jego penis gotowy do tego żebym się nim zajęła, usiadł na kanapie podniosłam się na rękach i zaczęłam robić mu loda cały czas czując mocne pchnięcia bruneta, ssałam go i jęczałam jednocześnie, nie mogłam powstrzymać dźwięków, które wypływały z moich ust, młody zaczął mnie uderzać delikatnie pejczem po plecach i dociskać moja głowę był delikatniejszy, starszy musiał to zauważyć i niekoniecznie mu się spodobało wyrwał z ręki pejcz i zaczął mnie nim chłostać raz po razie, nie potrafił skupić się na tak mocnych uderzeniach i pieprzeniu, więc wyszedł z mojego tyłka, a ja poczułam ulgę, która została przyćmiona potwornie bolesnymi uderzeniami, nie jestem w stanie ich zliczyć miałam wrażenie, że zużywa do tego całą swoją energię, nie byłam w stanie już tego wytrzymać chciałam stamtąd uciekać, wysunęłam kutasa z ust i odwróciłam głowę w Twoim kierunku szukając pomocy, na mojej twarzy wyrysowany był potworny ból i strach. Patrzyłeś na to wszystko trzymając szklankę w dłoni i kiedy zobaczyłeś mój wyraz twarzy Twój uśmiech przerodził się w złość, pstryknąłeś palcami – w sekundzie brunet przestał mnie uderzać, wtedy poczułam, że jestem Twoja i nigdy nie pozwolisz mi zrobić krzywdy, pejcz z ręki napakowanego gościa zabrała kelnerka, popatrzyłam na Niego był czerwony i strasznie spocony cała koszula mokra jakby zrobił przed chwilą trening na siłowni…
Czas stanął na chwilę ja złapałam kilka głębszych oddechów, otarłam łzy, nawet zdjęłam buty, Panowie napili się wody. Młodszy pocałował mnie w ramie i szyję zaczął mnie głaskać delikatnie dookoła zaczerwienionych miejsc na ciele, poczułam wsparcie z jego strony. Usiadł na kanapie, weszłam na niego i wsunęłam w siebie jego penisa, chciałam się pieprzyć chciałam sprawić sobie przyjemność, całował moje piersi, a ja coraz szybciej poruszałam biodrami rytmicznie, po chwili poczułam, że ktoś za mną jest w chwili euforii zapomniałam o brunecie, poprawił naszą pozycję młodemu kazał położyć się na plecach, a mi pochylić się bardziej żeby miał dostęp do mojego tyłka, nie wysunęłam penisa młodszego z siebie, kiedy zmieniliśmy pozycję, a twarz miałam teraz skierowaną w Twoim kierunku, nadal rytmicznie się pieprzyłam, ale teraz mogłam patrzeć na Ciebie i to było kurewsko podniecające. Brunet napluł mi prosto na odbyt najpierw masował mój tyłek a później włożył w niego palec, mmmm czułam się cudownie był delikatniejszy niż wcześniej, myślę, że zaczął się Ciebie bać… Wyjął palec i wylizał dogłębnie mój tyłek a później wszedł we mnie stanowczo, oh tak zaczęłam jęczeć czułam jak dwa penisy rozpychają mnie od środka i widziałam Twój uśmiech, kurwa nigdy się tak cudownie nie czułam, z moich ust po każdym pchnięciu wydobywały się słowa “o tak…” które nakręcały obu panów, młodszy zasłonił mi usta ręką czułam, że jest na skraju, odklepał mnie w tyłek na znak, że zaraz dojdzie. Brunet wysunął penisa z mojego odbytu i wstał ja zeszłam z młodego na ziemię i uklęknęłam, młodszy wstał i oboje z naprężonymi kutasami czekali aż będą mogli się na mnie spuścić, zaczęłam im obciągać i ssać ich penisy były gorące i pełne, robiłam to mocno i szybko chciałam już kończyć chciałam już poczuć smak ich spermy i wrócić do Ciebie Panie. Najpierw trysnął młodszy prosto do mojej buzi, nie uroniłam ani kropelki, starszy po kilku sekundach również spuścił się do mojej buzi, ale jego sperma zaczęła mi cieknąć po brodzie, otarłam ją palcem, który oblizałam dokładnie.
Cały czas nie odrywałeś ode mnie wzroku, popatrzyłam na Ciebie kiwnąłeś palcem na znak powrotu do nogi, nie wstawałam, na kolanach jak najwierniejsza suka podeszłam do Ciebie kręcąc przy tym biodrami, moja twarz wylądowała prosto między Twoimi nogami uniosłam głowę wysoko, nachyliłeś się i powiedziałeś “Jesteś najlepszą suką jak mogłem sobie wymarzyć..” i pocałowałeś mnie w czoło, byłam z siebie cholernie dumna. Kazałeś mi się ubrać szpilki pozwoliłeś wziąć do ręki, ale miałam za to iść na placach, założyłam z powrotem body, tym razem z rozerwanym ramiączkiem, zapiąłeś mi obroże i powiedziałeś idź przodem do wyjścia. Szłam pierwsza pewnym krokiem z podniesioną głową, wyglądałam jak Twoje trofeum, wszyscy się na nas patrzyli, Ty dokładnie mogłeś przyjrzeć się śladom, które zostały na moim ciele. Przeszliśmy przez drzwi i znowu nikt nie zwracał na nas uwagi, głośna muzyka, ostre światło, które mnie raziło i gwar ludzi, którzy zajęci byli sobą a w mojej głowie myśl że jestem Twoja własnością…
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
“Wyobraźnia jest jedyną bronią w walce z rzeczywistością.” -Jules de Gaultier
~K.
Leave a Reply