Pani od polskiego

Mam na imię Ines. Uczę się w 3 klasie liceum, mam skończone osiemnaście lat. Mam 170 cm wzrostu miseczka dd i całkiem duża pupcia do tego mam długie blond włosy. Nie narzekam na brak zalotów ze strony panów. Ale, od kiedy pamiętam zdecydowanie wolałam kobiety, wieczorami bawiłam się moją kobiecością do lesbijskich filmów i fantazjowałam. Ale niestety nie było mi dane jak na razie robić czegoś z kobietą. W szkole uczyłam się dobrze, chociaż miałam zagrożenie z Języka Polskiego a dochodził grudzień. No tak Polski a go uczyła nas pani Dorota. Czarnowłosa kobitka 48 lat. Lekko pulchna, ale to dodawało jej wdzięku, na oko jakieś 164 cm wzrostu i do tego nosiła zawsze eleganckie czerwone szpilki. Ale to było by na tyle słowami wstępu. Dziś na ostatniej lekcji był polski, pani Dorota jak zwykle ubrana w czerwone szpilki, dżinsy i białą koszulę rozpiętą na dwa guziczki. Lekcja przebiegała spokojnie pod koniec Dorota kazała mi zostać po lekcji. Gdy wszyscy wyszli i zamknęli za sobą drzwi podeszłam do niej

– Ines zaraz koniec semestru a ty masz trzy jedynki wiesz, że nie przemieszczę cię do klasy maturalnej

– Nie dałoby się czegoś zrobić pani profesor

– nie bardzo

– zrobię wszytko żeby zdać proszę o szansę

– wszytko mówisz jesteś tego pewna

– tak, tak, tak

– w takim razie klęknij i całuję moje szpilki

– że co nie ma takiej opcji

– w taki razie żegnam

Po chwili namysłu nabrałam refleksji i zaczęłam całować buciki Pani Doroty dokładnie centymetr po centymetrze, widać było, że jej się to podobało a i mi zaczęło. Kazała mi przestać ja klęczałam i patrzyłam na nią. I nagle napluła mi do buzi. A następnie mnie spoliczkowała.

-będziesz moją suką

-Tak Pani

-No widzę, że się szybko uczysz

-a teraz spadaj tylko napisz mi swój numer

– tak pani

– No a teraz się pożegnaj suko

Pocałowałam jej buciki na pożegnanie. Dzień już mijał spokojnie aż, do jakiej 19 gdy dostałam smsa o treści „na 20 u mnie adres xxxxxx” Nie miałam tam daleko, więc stwierdziłam że pójdę pieszo, ubrałam tylko czarna bieliznę i niebieskie spodnie do biegania oraz koszulkę. Gdy dotarłam na miejsce ona wpuściła mnie do środka. Była tylko w białym szlafroku, oznajmiła że mam iść do łazienki tam jest mój strój w który mam się ubrać i przyjść do salonu. Tak też zrobiłam, czarne rajstopy z koronkowymi zakończeniami i szpileczki też czarne, czarno biała obcisła sukienka pokojówki nie zabrakło czarnej obroży z napisem slave. Gdy weszłam do salonu Dorota siedziała na fotelu klęknęłam przed nią rozsunęła szlafrok a tam była mokra zarośnięta cipka od razu wiedziałam, co mam robić. CDN….

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

marika warwowska

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *