Z Kasią I Tomkiem umówiliśmy się na weekend, od czasu do czasu organizowaliśmy sobie takie wypady, aby zresetować głowy od zgiełku codziennych obowiązków. Praca, dzieci – standardowe życie po 30. Tym razem padło na domek nad jeziorem, niedaleko od miasta, aby wykorzystać każdą minutę wolnego czasu. Pierwszy wieczór minął raczej standardowo jak na tego typu wyjazdy, ognisko, drinki, tańce, bzykanko z żonami gdzieś po kątach, łączyły się tylko w tle damskie pojękiwania naszych żon, którym było to ewidentnie potrzebne.
Z Tomkiem znaliśmy się jeszcze z liceum, Kasię poznaliśmy podczas studiów, gdy przyprowadził ją na jedną z imprez, Magda – moja aktualna żona bardzo szybko złapała z Kasią wspólne fluidy, jak się okazało prędzej, niż później dało się zaobserwować studenckie palenie jointa, które nie było niczym innym jak namiętnym pocałunkiem dwóch napalonych dziewczyn pod pretekstem wymiany dymu. Podczas studiów takie historie nikogo nie dziwiły, zatem uznawaliśmy to zawsze z Tokiem jako śmieszki ze strony dziewczyn, chociaż nie powiem w Naszych głowach już wtedy kłębiły się niegrzeczne fantazje.
Wracając do weekendu, na który tak wszyscy długo czekaliśmy, nastała sobota, obudziliśmy się później, jednak nie było z Nami Kasi, musiała pilnie wrócić do pracy, z czego nie była zadowolona i nie ukrywała złości z tym związanej poprzedniego wieczoru, na szczęście niewiele po 12 udało jej się wrócić, a podczas rozpakowywania zakupów powiedzieć pod nosem soczyste „w końcu mogę się rozerwać”. Kasia zrobiła nam po drinku I wróciła do towarzystwa, siedzieliśmy przy kartach i graliśmy w Brydża. Po kilku długich partiach i szybkich drinkach dziewczyny zrobiły się do tego stopnia, że dalsza gra nie miała zbyt wiele sensu. Pozbierałem karty ze stołu, poszedłem do łazienki by po chwili usłyszeć od Tomka „Kuba – co tu się odpierdala… ?”, początkowo nie wziąłem tego zbyt mocno do siebie, podpite towarzystwo, zgrzyty, nic nadzwyczajnego, aczkolwiek, gdy otworzyłem drzwi do łazienki dowiedziałem się, że chodziło o zupełnie coś innego.
To, co dotychczas widywałem tylko w filmach działo się przede mną, w futrynie drzwi stały dwie piękne blondynki, które z zamkniętymi oczami całowały się tak namiętnie i głośno, aż dziwnym jest fakt, że nie usłyszałem tego wcześniej. Spojrzeliśmy z Tomkiem na siebie, jak się okazało obydwu z Nas wmurowało tak samo mocno, totalnie nie wiedzieliśmy, co zrobić, podczepić się, czy nie psuć sobie tego pięknego widoku i po prostu obserwować, co wydarzy się dalej…
Po dłuższej chwili Kasia oderwała się od ust mojej żony, spojrzała mi w oczy, powiedziała, żebym podgłośnił muzykę, po czym z gracją kochanki poprowadziła Magdę za rękę po schodach na piętro – jej wzrok, którym mnie wtedy przeszyła, jedynie uświadomił, że to ona jest prowodyrem tej całej diabelskiej akcji. Nie wiem, czy to, co zrobiła nie zdziwiło mnie jeszcze bardziej niż ten początkowy pocałunek, poziom zaszokowania wcale nie mijał, a wręcz przybierał na sile. W tym momencie jedyne, czego byliśmy z Tomkiem pewni, to fakt by dać dziewczynom trochę czasu dla siebie, wzięliśmy po piwku I usiedliśmy przed domkiem, aby postarać się ochłonąć. Każdy z Nas chciał jakoś przegadać tę sytuację, ale po chwili rozmowy przerywaliśmy salwą śmiechu ze zdziwienia, co tak naprawdę w tym momencie dzieje się na górze.
Na wypicie zimnego piwka w takich warunkach nie trzeba było długo czekać, a tuż po tym obydwaj doszliśmy do wniosku, że Nasza ciekawość zbyt silna I nie możemy stracić takiej okazji na pokaz live.
Z powodu głośno grającej muzyki nie byliśmy w stanie usłyszeć zbyt wiele, postanowiliśmy jednak dosyć cicho zakraść się pod schodach I poobserwować sytuację z boku, bez zdradzania swojej pozycji. Po pokonaniu kilku schodków byłem w stanie wychylić głowę i dostrzec tą jakże interesującą sex scenkę.
Dziewczyny leżały na łóżku, moja Magda była na dole, już bez koszulki I stanika, jej bardzo duże piersi były dobrze widoczne, a perspektywa z której na nie patrzyłem, pozwalała mi dostrzec, jak bardzo stały jej sutki, a raczej jeden, ponieważ drugi był właśnie namiętnie pieszczony przez usta Kasi, która była pochylona nad Magdą w taki sposób, że idealnie widziałem jej piękny tyłek przybrany jedynie w czarne stringi. Nie będę ukrywał, że nie mogłem oderwać wzroku od tej pięknej morelki, a naprężający się penis w moich bokserkach był tego potwierdzeniem. Trafiliśmy z Tomkiem na idealny moment, chwilę później po słowach Magdy „zedrzyj ze mnie wszystko I wejdź we mnie” Kasia dostała kociego rozumu, wykonała posłusznie pierwsze polecenie I przyssała się do cipki mojej żony niczym wygłodniały glonojad. Wiele razy w życiu robiłem minetę, ale sposób, w jaki swoją kochanką zabawiała się Kasia, był inny, wyrafinowany, bardziej kobiecy… Widać było, że nikt nie zna tak potrzeb kobiety, jak inna napalona kobieta. Po kilku chwilach muszelka Madzi aż świeciła się od soków połączonych ze śliną swojej sex koleżanki. Zapach seksu tak gęsto unosił się w pokoju, że aż poczuliśmy to na schodach, napalona cipka była zdecydowanie tym, co wyczuliśmy. Kasia poszła krok dalej I dla pobicia poziomu włożyła jeden a następnie drugi palec w cipkę swojej ofiary, a drugą jeszcze wolną rękę w swoje majtki. Dopiero gdy zaczęła się masować I kręcić swoim pięknym tyłeczkiem, zauważyliśmy z Tomkiem, że fragment stringów, który przylegał bezpośrednio do muszelki Kasi, nie wiadomo kiedy stał się kompletnie mokry…
Samogwałt był niczym hipnoza dla moich oczu, nie mogłem oderwać od tego wzroku I nawet nie wiem, kiedy zacząłem gładzić swojego w pełni sztywnego kutasa przez bokserki. Na początku Kaśka powolnymi ruchami masowała swoją brzoskwinkę, następnie odsłoniła niewielką warstwę materiału, który ją skrywał, aby mieć lepszy dostęp dla swojej dłoni. Bez oporu wsadziła palec do środka I zaczęła nim stymulować swój punkt G, dobrze wiedziała, co robi, jej reakcja była błyskawiczna, a ciche, ale wyraźne jęki rozeszły się po pokoju, mieszając się z cichym posapywaniem Magdy, która wypinała się jak struna I dociskała właśnie głowę Kasi do swojego łona. To był początek pięknego końca, bo jak się później okazało, wierzganie mojej podnieconej żony nie było niczym innym jak zwijaniem się podczas cudownego orgazmu, którym obdarowała ją kochanka.
Gdy ciało Madzi przestało mimowolnie drgać, przyciągnęła usta Kasi do swoich, wykrzesała drżącym głosem „dziękuję Misiu”, pocałowała grzecznie I zagwarantowała, że to jeszcze nie koniec. Jak się okazało, kontynuacją tych pięknych igraszek była pozycja 69, tym razem inicjatywę przejęła moja żona, położyła się na Kaśce I zabrała się za masaż ociekającej podnieceniem cipki. Dokładnie wylizywała ją z każdej strony, pieszcząc przy tym delikatnie łechtaczkę, zdecydowanie I ona wiedziała, jak poprawnie pieścić kobietę. Podczas jednej ze zmian pozycji Magda podniosła głowę I jakże zdziwiona spostrzegła dwie męskie głowy wystające ze schodów niczym ptaki z gniazd. Lekko zawstydzona, ale podniecona, pokazała Nam, abyśmy cicho do niej podeszli. Nie czekając długo, spełniliśmy jej życzenie, po chwili my I dwa nabrzmiałe ptaki, których nie dało się ukryć, staliśmy tuż nad głową Magdy, która tym razem leżała pod swoją kochanką, dzięki czemu Kaśka nadal Nas nie zauważyła. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, o co chodzi, ale główna kierowniczka już miała plan. Niemal błyskawicznie moja napalona żona złapała przez bokserki kutasa Tomka I zaczęła go podniecająco gładzić. Na początku poczułem się z tym dosyć dziwnie, ale po chwili poziom ogólnego podniecenia sprawił, że nie sprawiało mi to żadnego problemu. Nie minęła dłuższa chwila, a dłoń Magdy powędrowała bezpośrednio do gaci Tomka, po lekkim masażu wyjęła go całkowicie I powiedziała pod nosem „on jeszcze nie jest gotów na tą śliczną Panią”, przyciągnęła go do siebie, lekko oblizała główkę, naśliniła, wzięła w pełni do ust, spojrzała na Tomka I zaczęła czarujący francuski masaż.
Dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że stoję jak wryty z fiutem w dłoni I parzę jak moja żona obciąga Tomkowi, bawiąc się przy tym swoją przyjaciółką. Magda chyba zauważyła, że jestem lekko zmieszany, wyjęła nabrzmiałego członka z ust I powiedziała do mnie napalonym głosem „w końcu mnie wyruchaj!!!”. Podszedłem do dziewczyn z drugiej strony, to był moment, w którym Kaśka zorientowała się, co się właśnie wydarzyło, oderwała się od cieknącej cipki mojej żony I wskazała mi palcem to miejsce, gdybym przypadkiem nie wiedział, gdzie powinienem wylądować. W dodatku, abym z nadmiaru szoku nie próbował chyba uciec złapała mnie za sterczącą pałę I delikatnie przyciągnęła do siebie, aby pomóc wycelować do dziurki swojej dziewczyny. Mój kutas był już na tyle gotowy, że nie potrzebował dodatkowego przygotowania, dlatego delikatna damska dłoń poprowadziła go grzecznie na swoje miejsce, w tym momencie Kaśka spojrzała mi w oczy, otworzyła lekko usta I zaczęła delikatnie pojękiwać. Jak się okazało po drugiej stronie Magda nie próżnowała, przygotowała lance Tomka do pełnej jego twardości I umieściła w cipce jego żony, którą dobrze znał. Pierwsze ruchy, a zarazem pojękiwania były bardzo lekkie I niewinne, ale każdy kolejny przybierał na sile, co było bardzo dobrze słychać. Ja w tym czasie przyglądałem się tej całej sytuacji powoli, wchodząc coraz głębiej w gorącą I okropnie mokrą cipkę żony. Po kilku sekundach spotkaliśmy się wzrokiem z Tomkiem, wymieniliśmy się zadowoleniem z zaistniałej sytuacji I zaczęliśmy w podobnym rytmie dymać Nasze partnerki, które z tak naprawdę widziały to z pierwszego planu, gdyż w międzyczasie pieściły się wzajemnie I oblizywały Nasze ptaki.
Atmosfera była tak gorąca, że na szczytowanie nie trzeba było zbyt długo czekać. Pierwsza doszła Kaśka, nadchodzący orgazm można było usłyszeć z kilometra, postanowiłem nie ryzykować, że ktoś niepowołany to usłyszy I włożyłem ociekającego sokami Madzi członka prosto do ust jej przyjaciółki lekko ją w ten sposób posuwając. Tomek, widząc tę akcję jeszcze bardziej przyspieszył I podbił poziom orgazmu swojej żony do maksimum, co poczułem dosyć mocno, ponieważ Kasia zaczęła w tym momencie ssać mojego fiuta jak dzika kocica. Po chwili uniesienia biedna opadła z sił I przewróciła się na bok, aby od tego momentu stać się zmęczonym obserwatorem. Stało się to dlatego, że nie biorąc głębszego oddechu Magda powiedziała, żebyśmy ją wzięli na dwa baty I poprosiła mnie, żebym ustąpił na chwilę miejsca przy jej nabrzmiałej cipce Tomkowi. Ponownie Nas wryło w ziemie, ale byliśmy tak napaleni, że nikt nie miał odwagi ani przez chwilę zaprotestować.
Magda uniosła się na kolana, wypięła swój tyłek do pozycji na pieska I wskazała palcem swoją broszkę jako cel. Tomek z lekką konsternacją spojrzał na mnie, chyba oczekiwał jakiejś akceptacji, zatem po przyjacielsku skinąłem głową, po czym poczułem dłoń Kasi na swoim kroczu, jak widać, cała sytuacja nadał ją mega podniecała I zaczęła mnie delikatnie masować. Tomek zaszedł swoją ofiarę od tyłu, ale nie zaatakował od razu, najpierw postanowił delikatnie wylizać mokrą muszelkę, żeby posmakować nowych soczków I podniecić się jeszcze bardziej. Kaśka była wyraźnie zazdrosną tą sytuacją, ponieważ kątem oka spoglądała jak jej mąż zabawia się przyjaciółką, a w międzyczasie uwiesiła się na moim kutasie nie pozwalając mu opaść nawet na chwilę. Tomkowi sytuacja wyraźnie się podobała, gdyż już po chwili namiętnie kręcił językiem po anusku Madzi, robiąc jej w tym czasie delikatną, ale głęboką palcówkę, opowiadałem mu kiedyś przy drinku, jak zabawiamy się z żoną I, jak widać, dobrze to zapamiętał. Po dłuższej chwili takiej zabawy wstał, podszedł do żony i poprosił o nawilżenie swojego fiuta, które jak każdy wiedział było zbędne po takiej grze wstępnej na tyłku Magdy.
Tomkowi chodziło po prostu o to, żeby jego żona zajęła się dwoma ptakami na raz, a że znali się bardzo dobrze to dziewczyna posłusznie zaczęła obsługiwać naprzemiennie dwie pały, we wzroku Ani można było odczytać ogromne podniecenie, wyraźnie było widać, że również fantazjowała o takiej zabawie. Gdy oba sprzęty były już odpowiednio zaopiekowane wróciliśmy do Magdy, Tomek zgodnie z planem podszedł od tyłu I tym razem bez słowa władował się do samego końca. Wzrok Magdy I głośny jęk był tylko potwierdzeniem spełnienia jej marzenia, ponieważ to właśnie w tym momencie miała w sobie po raz pierwszy zupełnie obcego penisa. Pierwsze kilka ruchów było typowo rozgrzewkowych, powolne, ale pełne, ale po chwili Tomek zwiększył tempo I wykrzesał z ust Madzi szczęśliwe pojękiwania. Nie ukrywam, że bardzo podniecał mnie ten widok, pomimo lekkiej zazdrości, ale była to moja fantazja od dawna, zatem bez dłuższego namysłu dołączyłem do tej parki. Podszedłem do żony z przodu, złapałem lekko za włosy, odchyliłem do tyłu I zapytałem, czy tego chciała. Odpowiedziała a raczej wyjęczała, że właśnie tego, po czym zaczęła robić mi loda, lekko przy tym ucichła, ale ciche jęki były nadal słyszalne. Byłem mega podniecony tą zabawą I wiedziałem, co może doprowadzić Magdę do mega orgazmu, spojrzałem na Tomka I zasugerowałem mu, aby nawilżył drugą dziurkę I delikatnie dołączył do pieprzenia najdłuższy palec, na efekt nie trzeba było długo czekać, po chwili Tomek zaczął masować anusek swojej ofiary, a Magda dobrze wiedziała, co się święci, gdyż spojrzała mi w oczy napalonym wzrokiem I powiedziała „właśnie tak!”.
Po chwili rozgrzewki wilgotny palec poruszał się już w rytm kutasa, co było można usłyszeć, ponieważ obsługiwana dama co chwilę musiała wyjąć mój sprzęt z ust, aby nabrać powietrza I pojęczeć. Nie włożyła go już z powrotem, ponieważ zaczęła wykrzykiwać „tak, teraz, pieprz mnie z całej siły Tomek!”, to był znak sygnał, którego nie można było pomylić z niczym innym, Tomek przyspieszył zgodnie z zaleceniem I po kilkunastu ostrych podwójnych pchnięciach wszyscy usłyszeliśmy głośne „taaaaaak, teraz, dochodzę!!!”, wiem, co w tym momencie dzieje się z cipką I anusem Magdy, zaczynają pulsować I się zaciskać, co jest mega podniecające, I to właśnie dopadło Tomka, ponieważ kilka pchnięć później wyciągnął fiuta z przemoczonej cipki I wystrzelił wprost przed siebie. Salwa gorącej spermy zalała plecy, biodra, ale część trafiła, aż na włosy. Tomek się solidnie wystrzelał, ja patrzyłem w oczy żonie I byłem również bliski końca, bez namysłu ustawiłem się tam, gdzie przed chwilą był mój poprzednik I wjechałem z całym impetem w cipkę, którą tak dobrze znałem. Widok cieknącego na plecach nasienia zdecydowanie mnie podniecał, złapałem Magdę za włosy pociągnąłem lekko do tyłu I zapytałem się co mam teraz zrobić. Usłyszałem zmęczony, ale nadal podniecony głos, który głośno I wyraźnie powiedział „zalej mnie, tak jak lubię!”. Po tak wyraźnej komendzie trudno było długo wytrzymać, kilkanaście ruchów wystarczyło, aby mój nabrzmiały kutas zaczął pulsować w przemoczonej cipce mojej żony, zalewając ścianki od środka. Przy tych finalnych harcach zupełnie zapomniałem o Kasi, która jak się okazało cały czas się nam przyglądała, masując swoją muszelkę, gdy skończyłem I wyjąłem fiuta z mojej żony podsunęła się I bez słowa oblizała go do ostatniej kropli. Podniecenie Kasi nie mijało, po chwili zauważyła, że z cipki Magdy zaczyna wypływać to, co w niej zostawiłem, szybko do niej doskoczyła, po czym zaczęła łapać dokładnie, tak jakby żadna kropla nie mogła się zmarnować. Gdy skończyła przysunęła się do opadającej ze zmęczenia Madzi, pocałowała i przekazała połowę swojej przyjaciółce.
Od tego momentu już każdy wiedział, w jakim celu dziewczyny ćwiczyły studenckiego bucha. Po tych cudownych harcach, położyliśmy się obok siebie na łóżku, odpoczęliśmy dłuższą chwilę I poszliśmy spać.
Reszta wyjazdu przebiegła spokojnie, wróciliśmy do swoich codziennych obowiązków, co prawda nie zaplanowaliśmy daty kolejnego wspólnego weekendu, ale każdy z Nas był przekonany, że taki musi się jeszcze odbyć, I to nieraz!
Leave a Reply