Przypadki Joanny – Praca z mlodzieza

2004 – Sukces ma wielu…

Nie trudno było jej znaleźć pracę. Była przecież po studiach, z tytułem magistra. Nie ważne jak to zdobyła. Ważne, że miała dzięki temu dużo możliwości. Przez ciągły deficyt na rynku nauczycieli języka angielskiego pieniądze oferowane przez ministerstwo były nie najgorsze. Zaczepiła się więc w pewnej kaszubskiej szkole.

Postanowiła rozgraniczyć życie zawodowe od swoich żądzy. Z uwagi na fakt, iż szkoła gdzie pracowała miała raczej niska ocenę nie przykładała się zbytnio do pracy z młodzieżą. Mogła spokojnie kurwić się, by zaspokoić swoje potrzeby finansowe. Po wygnaniu z rodziny była zdana na siebie. Nawet jej tatusiek i braciszek już o niej zapomnieli. Dlatego też bez żalu przeniosła się do stolicy kaszub. Kartuzy to małe miasto, liczące około dwudziestu tysięcy mieszkańców. Nie podobało się jej tam, ale z uwagi na niskie ceny wynajmu, zmieniła zdanie. Przyjmowała swoich klientów w mieszkaniu, na weekendy wyjeżdżała do luksusowych hoteli z bardziej majętnymi facetami. Nie zapominała także o ulicy. Lubiła przecież seks. Dzięki jej ciągłym zabawom po pracy, w szkole mogła należycie funkcjonować. Nie była lubiana przez koleżanki. Jej nieprzeciętna uroda wyraźnie kłuła je w oczy. Wszystko zmieniło się, kiedy dostała wychowawstwo jednej z najgorszych klas.

Nowy rok szkolny rozpoczął się słonecznie. Czuła jakąś dziwną radość. Miała dziwne przeświadczenie, że ten rok będzie dla niej naprawdę dobry. Mijały kolejne tygodnie. Klasa, którą objęła składała się z samych chłopców. Nie było ich wielu. Szesnastu licealistów sprawiało już kłopoty niejednemu pedagogowi. Sama nie narzekała na swych wychowanków. Oczywiście potrafili rozrabiać, jednak miała na nich patent. Wystarczyło rozpiąć czasem jeden guziczek więcej, lub lekko podciągnąć spódnicę. Chłopcy wbijali się w nią wtedy wzrokiem. Podniecała ich do granic.

Coś się zmieniło. Chłopcy siedzieli w klasie, nie przejmując się nieobecnością ślicznej nauczycielki. Chyba była na zapleczu. Po kilku minutach wreszcie wkroczyła do sali. Chłopcy zamilkli, podziwiając tę piękność. Stukocząc obcasami kroczyła powoli, kusząco kręcąc kształtnym tyłkiem. Miała na sobie wtedy bladofioletową koszulę. Była ona do połowy rozpięta, odsłaniając spory kawałek jej cudnych piersi. Cycuszki  wygodnie leżały w różowym, lekko prześwitującym przez materiał koszuli staniczku. Obcisła, czarna spódniczka idealnie modelowała jej jędrne uda. Matowy materiał kończył się wysoko ponad kolanami, odsłaniając delikatnie koronkę pończoszek samonośnych. Jej nogi wydawały się być seksownie blade. Stopy kobiety tkwiły w błyszczących szpileczkach. Chłopcy patrzyli na nią w milczeniu, Z łatwością dostrzegła ich zachwyt.

– Chłopcy, dziś odbyłam bardzo nieprzyjemną rozmowę. Musimy coś poprawić w waszym zachowaniu. – Mówiła czułym głosem. – Wiem, że lekcje na które do mnie przychodzicie nie obchodzą was specjalnie. Mnie także. Dlatego postanowiłam coś zmienić. Wiem, że wam się to spodoba. – Ciągnęła monolog, podchodząc do drzwi prowadzących na korytarz. – No, przynajmniej większości. – Dodała przekręcając zamek. Chłopcy słuchali z zaciekawieniem. Ich wzrok podążał za ponętnie kroczącą kobietą. – Mam dla was propozycję. Jeżeli zachowacie to dla siebie, możemy się tutaj dobrze bawić. – Powiedziała z uśmiechem, siadając na blacie biurka. Założyła ponętnie nogę na nogę i ciągnęła dalej. – Wiem, że wam się podobam, więc chcę wam zaoferować pewien układ. Jeżeli będziecie grzeczni na lekcjach to co tydzień odsłonię nieco więcej. A żebyście mogli przekonać się z czym macie do czynienia, dziś mały pokaz. – Powiedziała słodko, rozpinając powolutku kolejne guziczki koszuli.  Rozchyliła miękki materiał odsłaniając biustonosz. Z uśmiechem patrzyła na ich zszokowane twarze. Wprawnie paluszkami rozpięła zameczek pomiędzy miseczkami. Różowy biustonosz rozchylił się na boki, uwalniając jej cudne piersi. Chłopcy jęknęli z zachwytem. Zaczęli szeptać do siebie, nie kryjąc radości. Kobieta z dumą poruszała się, wprawiając swe cycki w delikatny taniec. Kontynuowała powolutku, spoglądając z dumą na własne ciało. Podwinęła delikatnie spódniczkę odsłaniając swe piękne uda. Spoglądając się na poruszonych młodzieńców, rozchyliła swe nogi. Oczom grupki napalonych jej widokiem chłopców, ukazały się jej różowe majteczki. Kobieta delikatnie zsunęła się z ciemnego blatu, opierając na rozsuniętych nieco nóżkach. Podwinęła spódniczkę, zakrywając błyszczący nieśmiało kolczyk w jej pępku. Sycząc zmysłowo zsunęła majteczki z dumą ukazując uczniom swą cipkę. Nachyliła się mocno, z dumą wypinając nagie piersi i chwyciła rączką pachnące majteczki. Popatrzyła na zachwyconych chłopców i rzuciła w ich stronę lekko zmoczone figi. Różowa bielizna trafiła jednego z chłopców. Od razu zrobił się czerwony. Inni zaśmiali się chóralnie.
-Przynieś. – Poleciła ciepłym głosem. Chłopiec bez słowa wstał i nieśmiało podszedł do nagiej kobiety. Z trudem starał się ukryć wzwód. Podał jej bieliznę wyraźnie onieśmielony. Gdy miał już wycofać się nieśmiało, Joanna chwyciła go za rękę. – Pomasuj ją. – Rzekła czule, przysuwając drżącą dłoń do swej cipki. Reszta klasy jęknęła z zachwytem. Chłopak delikatnie wodził palcami po gorącej myszce. Czerwienił się jeszcze bardziej. – Właśnie to będzie nagroda za dobre sprawowanie. Chyba warto? – Spytała, spoglądając pytająco na uczniów.
-Taak! – wykrzyknęli chórem
-Więc pamiętajcie, żadnych rozrób. Jak będziecie grzeczni, co tydzień będę pokazywać wam więcej. – Powiedziała, po czym poleciła stojącemu przy niej młodzieńcowi usiąść w ławce.

Stała przy tablicy. Na jej smukłych nogach iskrzyły się kraciaste pończochy. Delikatne stopy ułożone były w szpileczkach. Tych samych, które zawsze zakładała na lekcje ze swoimi chłopcami. Jej tyłeczek drżał seksownie, kiedy pisała na tablicy. Wysoko podsunięta spódniczka odsłoniła piękne pośladki. Kończąc pisanie, wypięła się kusząco, eksponując swą różowiutką muszelkę.
– Miło słuchać, że zachowujecie się z klasą. Naprawdę. Jestem z was taka dumna! – Powiedziała zalotnie, rozpinając powoli koszulę. Oczom chłopców ukazały się jej piersi. Widzieli je nie po raz pierwszy, ale wciąż robiły takie samo wrażenie. Na ich spodniach już, dawno było widać wybrzuszenia. Młode prącia boleśnie napierały na upierdliwe spodnie.

Kucała na środku sali. Chłopcy nieśmiało masowali swe kuśki. Dwóch najodważniejszych stało blisko Joasi. Kobieta chwyciła delikatnie młode siusiaki i zaczęła masować. Rozglądała się przy tym, podziwiając sterczące młode penisy. Masowała z uśmiechem, mrucząc przy tym słodko. Jej piersi lekko podskakiwały, targane co chwila jej łokciami.
-No i jak, chłopaki, opłacało się być grzecznymi? – Spytała radośnie i nie oczekując odpowiedzi wzięła pierwszego kutasa do ust. Chłopiec aż zadrżał, kiedy ciepłe usta kobiety masowały jego przyrodzenie. Mlaskała przy tym słodko. Reszta chłopców tez czuła się coraz swobodniej. Podchodzili oni coraz bliżej, mając nadzieję na bliższy kontakt z ciałem swej nauczycielki. Joasia, widząc blisko siebie stado młodych fiutów uśmiechnęła się do nich zalotnie. Zaczęła co chwila zmieniać rączkami pieszczone fujary. Jej usta naprzemiennie pieściły  dzierżone w dłoniach przyrodzenia. Co chwila spluwała na nie, po czym z ochotą połykała kutasy. Nabijała się na nie po same jądra. Na jej piersi spływały grube smugi śliny. Cycuszki falowały, lśniąc rozkosznie.  Młodzieńcy nie byli wprawieni w takich sprawach. Miłość oralna była dla nich czymś nowym. Nie wytrzymywali oni więc długo. Po kilku minutach w stronę Joanny poleciały pierwsze salwy nasienia.

Obciągała kolejne fujary coraz zachłanniej. Po jej twarzy powoli spływała sperma. Ciągnąca się maź opadała na jej piękne piersi. Chłopiec, którego penisa miała w ustach  chwycił ja rękoma za głowę i zaczął mocno posuwać. Krztusiła się, mlaszcząc głośno. Kiedy odpuścił, wypluła kutasa, wielkim haustem nabierając powietrza. Kobieta z pożądaniem spojrzała na twarz chłopca i z radością ponownie zaczęła obciągać jego fiuta. Strzelił w jej usta. Wypluła zawartość na piersi.

Zabawa miała się ku końcowi, chłopcy ze sflaczałymi, czerwonymi  kutasami patrzyli na zlaną spermą wychowawczynią. Jeden z nich rżnął jej piersi. Kobieta ściskała je mocno, patrząc z zadowoleniem jak młody chuj żwawo porusza się między cycuszkami. Śliski od zmieszanej ze spermą śliny biust przyjemnie masował  dosyć sporego kutasa. W końcu strzelił. Spora, jak na wiek chłopca salwa poleciała wprost na twarz Joanny. Mniejsze krople opadały jeszcze na jej dekolt. Kobieta patrząc na niego z uznaniem, chwyciła kutasa i oczyściła go języczkiem z resztek nasienia.

-Moi chłopcy. – Mówiła, siedząc na biurku. Na jej twarzy, dekolcie i brzuszku  lśniły porcje bielutkiej spermy. – Jestem z was taka dumna! – Dodała, pocierając  rączka swoją pipkę. Jeżeli dobrze napiszecie egzamin, to będzie nagroda. – Wyjęczała tarmosząc różową cipkę. Po chwili, szczytowała. Z pachnącej muszelki strzeliła złocista salwa. Kobieta zapiszczała z rozkoszy.

2005 – Udane półrocze.

Rok szkolny minął chłopcom zdecydowanie zbyt szybko. Całe grono pedagogiczne dziwiło się cudownej przemianie. Joanna z dumą słuchała, jak jej koleżanki po fachu z niedowierzaniem rozprawiały o niesfornej dotąd klasie. Na apelu kończącym rok szkolny wyróżniali się zdecydowanie. Wszyscy byli nad podziw spokojni. Można śmiało rzec, że świecili przykładem. Wszyscy byli oni ubrani w eleganckie garnitury. Naprawdę mogli być wizytówką placówki. Joanna także wystroiła się na tą okazję. Miała na sobie czarną obcisłą sukienkę. Ciuszek podkreślał jej kształty. Jej długie nogi odsłonięte były wysoko ponad kolana. Gładkie uda lśniły w przyjemnym świetle czerwcowego słońca. Na stópkach miała nowe szpileczki. Buciki miały oczywiście czarny kolor oraz wysoki obcas. Nie odbijały słońca, przez matowe wykończenie. Jej piersi odsłaniał stonowany dekolt. Wycięcie przedłużała koroneczka sięgająca dość głęboko. Można było dostrzec masywny biustonosz.

Wkroczyli do sali. Pani Joasia przodem, za nią eleganccy młodzieńcy. Patrzyli na jej ponętny tyłeczek, kręciła nim zmysłowo. Inni zachwycali się jej kołyszącymi biodrami. W końcu stukot obcasów ustał i zaklekotał zamek w drzwiach.
– No cóż chłopcy. Spisaliście się! Jestem taka dumna. Pal sześć tę pieprzoną szkołę. Daliście mi tyle rozkoszy. To było cudowne. Mam nadzieję, że w przyszłym roku również spotkamy się w tym gronie. – Mówiła słodko, patrząc na chłopców masujących sterczące członki. Kilku z nich miało na sobie jeszcze marynarki. Niektórzy rozpięli nawet koszule. Wszyscy z zachwytem patrzyli na swą piękną nauczycielkę.

Kucała między nimi masując twarde przyrodzenia. Z dumą brała je delikatnie do ust. Chciała posmakować te wszystkie członki jak najszybciej. Zauważała u nich progres. Stosunki trwały już zdecydowanie dłużej. Obciągała jednego z młodych chujków. Dławiła się przy tym słodko, któryś z nich masował jej cudne piersi, wkładając rękę w ukryty pod sukieneczką staniczek. Kolejny chłopak polecił jej unieść ręce do góry, po czym zaczął podwijać cienki materiał. Gdy oderwała się w końcu od soczystego kutasa, zdjęli sukienkę przez głowę. Tym razem chwyciła innego chuja i zaczęła masować. Splunęła na niego i wzięła do ust. Nabijała się na kutasa mocno, lecz dość powoli. Bez trudu raz po raz lądował w jej gardle. Ślina z jej podbródka opadała niechętnie na jej piersi uwięzione w czarnej bieliźnie.

Trzymała dwa kutasy, chaotycznie je masując. Stojący pomiędzy nimi młodzieniec trzymając ją mocno za włosy szarpał energicznie, posuwając jej usta. Dławiła się, z uśmiechem patrząc mu w oczy. Stojący za nią, uderzał oślinionym penisem jej głowę. Ciągnące się smugi zostawały na jej ciemnych włosach. Wyswobodzona z dość silnych dłoni, przyciągnęła kutasy dzierżone w rączkach. Dotknęła nimi mokrą fujarę, którą przed chwila miała w swych ciepłych ustach. Zaczęła po nich wodzić językiem. Chłopcom to nie wystarczało. Wpychali wszystkie trzy fujary w jej czerwone usta. Szminka na jej pełnych wargach rozmazywała się lekko przez konfrontację z mokrymi żołędziami.

Jeden z chłopców, nie mający na sobie koszuli leżał pod nią. Jej spocone ciało przywarło do jego dobrze umodelowanego torsu. Ssała powoli dwa kutasy. Naprzemiennie brała je do ust. Wkrótce jednak chłopcy odsunęli się. Pomogli oni swemu koledze unieść Aśkę by nabić jej kakaowe oczko na mokrego od soczków spływających z jej cipeczki kutasa. Jęknęła cichutko, manifestując rozkoszny ból swej czarnej dziurki. Nabijała się na niego ochoczo. Wykrzykiwała co chwila jak jej dobrze. Słowa nie były dobrze rozumiane, z racji na ciągłą obecność różnych penisów w jej ustach. Młodzieńcy sami wprowadzali je między aksamitne wargi. Tłumione krzyki zmieniły się w przyjemne jęki. Któryś z nich podszedł do niej i po krótkiej zabawie z mokrą cipką, włożył fiuta w czerwoną szparkę. Jęczała głośno, krzywiąc się z bólu. Czuła jak jej krocze płonie. Sprawiało jej t wiele rozkoszy. Szczytowała. Jej ciało przeszyły skurcze. Zaczęła głośno piszczeć. Chłopcy nieco wystraszeni przestali rżnąć jej usta. Ona sama zaś szaleńczym tempem nabijała swe dziurki na penetrujące ja maczugi.

Leżała na blacie biurka. Masowała dwa kutasy, trzeciego pieszcząc ustami. Miała głowę mocno odchyloną do tyłu, przez co ślina pływała jej na czoło. Grube strugi lepiły się do zwisających, potarganych włosów. Chłopak, który penetrował jej pipkę, zaczął pieścić ją językiem. Poślinionym palcem penetrował jej odbyt. Był przyjemnie ciasny. Soczki spływające powolutku z jej szparki zapewniały doskonały poślizg.

Jeden z bardziej umięśnionych, dotąd mniej aktywnych stał w rozpiętej koszuli i trzymała Joannę na rękach. Jej cipka gładko nabijała się co chwila na sterczący pal. Piersi kobiety przywarły do jego torsu, rozsmarowując na nim spienioną ślinę. Podobny wzrostem młodzieniec podszedł do niej od tyłu po czym ostro zapakował chuja w jej kakao. Krzyknęła z rozkoszą. Lekko podrzucana tańczyła, będąc ostro rżniętą przez chłopca za jej plecami. Młodzieniec wtulał się w jej włosy. Zaciągał mocno do płuc jej wspaniały zapach, całując ją po szyi. Reszta chłopców także nie miała na sobie koszul, lub mieli je całkiem rozpięte. Patrzyli oni na rozgrywający się w sali spektakl, z uśmiechem masując swoje przyrodzenia. Znów przeszył ją orgazm. Krzyczała, dziękując za rozkosz, którą odbierała.

Znów leżała na blacie mokrego już biurka. Była zmęczona, lecz z jej twarzy nie schodził uśmiech. Na twarzy gościły co chwila kolejne salwy nasienia. Jedne z chłopców ruchał ją powoli. Jego penis gładko zagłębiał się w mokrej cipie. Masowała ją rączką. Patrzyła na kutasy nad sobą. Chłopcy kolejno zmieniali się, masując pospiesznie swe prącia. Strzelali w jej otwarte usta, w podzięce słysząc radosne chichotanie. Chłopak penetrujący jej cipkę doszedł, targany skurczami zalał jej cipeczkę pokaźnym strumieniem. Kiedy wyszedł flaczejącym kutasem, ze szparki zaczęła powoli wypływać bielutka maź. Jeden z nich podszedł do niej i wsadził w ospermioną szparkę palce, po czym zaczął ją ostro posuwać. Znów krzyczała głośno, obserwując uważnie dłoń zagłębiającą się w jej piczy. Strzeliła, skoro tylko skończył. Złocisty płyn szerokim strumieniem poleciał na podłogę. Chłopcy zaśmiali się, widząc unikającego zmoczenia jednego z nich. Joanna odpowiedziała im radosnym uśmiechem. Na jej twarzy mimo rozmazanego makijażu i mieszanki śliny ze spermą, widać było zadowolenie. Na koniec oblizała dokładnie dłoń, która pieściła jej pipkę. Łapczywie pochłonęła z niej całe nasienie.

2007 – Nowe możliwości

Z początkiem drugiego półrocza, do klasy maturalnej miała dołączyć dziewczyna. Chłopcy obawiali się, że ich kochanka przestanie się z nimi zabawiać. Joanna nie miała zamiaru wyzbywać się rozkoszy, którą dawały jej kolejne orgie. Starała się jak mogła, aby nowa uczennica nie dołączyła do grupy. Kiedy sprawa była przesądzona, musiała rozwiązać problem inaczej. Poniekąd cieszyło ją, że nowa uczennica miała być bardzo niesforna.

Ostatni dzień przed feriami, miał być dla Elizy okazją do poznania nowych kolegów. Cieszył ją jedynie fakt, że niedługo znów będzie mogła na chwilę zapomnieć o ten cholernej budzie. Do klasy weszła spóźniona. Zaskoczył ją spokój tam panujący. Nienagannie zachowujący się młodzieńcy to dla niej widok, który zdawał się być niemożliwym. Spodobał się jej widok przy tablicy. Ubrana w czerwoną, sięgającą do połowy ud sukienkę z całkiem fajnym dekoltem pisała coś na tablicy, słodko kręcąc przy tym tyłkiem. Od razu poczuła do niej sympatię.
-Och, witaj moja droga. – Powiedziała, odwracając się w jej kierunku. – Cieszymy się, że możemy Cię wreszcie poznać. – Dodała przyglądając się szczupłej blondynce. Dziewczyna miała krótkie, sięgające szyi włoski. Delikatne usta zdawały się uśmiechać, delikatnie unosząc kąciki. Jej zgrabny nosek zadarty był delikatnie ku górze. Z pary ciemnych oczu bił młodzieńczy bunt. Na malutkich stópkach dziewczyny były niebieskie, wygodne trampki. Miała zgrabne nogi. Jędrne uda odziane w czarne legginsy ,lekko połyskiwały w świetle lamp. Biały sweterek dopełniał stroju. Cienki ciuch okrywał parę małych, lecz krąglutkich piersi. Dziewczyna bez słowa zasiadła w ostatniej ławce.

Joanna siedziała za biurkiem. Oczekiwała swej nowej podopiecznej. Spodobała jej się. Czuła, ze jest taką samą suczką jak ona. Doszła do tego wniosku, widząc jej ubiór. Mimo niskich temperatur dziewczyna ochoczo pokazywała swoje ciało. Brunetka podsuwała czarną spódniczkę. Chciała odkryć jeszcze bardziej swe uda odziane w delikatne czarne pończoszki. Jej piersi osłonięte były w nieznacznej części przez koronkową ciemną koszulkę. Ramiączka bluzeczki tworzyły krzyżujące się nad dekoltem cienkie paseczki, połączone w kształt trapezu. Czworokąt wypełniała ta sama koronka, która pozornie osłaniała jej piersi.

Dziewczyna stała przy tablicy, mając zapisać pewną rzecz. Miała na sobie wtedy różowy t-shirt i krótkie, ciemne shorty. Joasia patrząc na jej smukłą figurę, wstała i podeszła do niej od tyłu.
-Cóż, moja droga. Zapewne zauważyłaś mój nietypowy strój. Dotychczas na lekcjach byłam bardziej elegancka. – Szeptała słodko, niby przypadkiem dotykając młody tyłek. – Musisz poznać tajemnice mojego sukcesu. To, że Ci chłopcy są tak grzeczni jest zasługą mojej… Kobiecości. – Mówiła dalej, już otwarcie masując jej gładkie udo.
-Ja… Nie… Ja nie rozumiem. – Odparła nieśmiało. Dziewczyna po raz pierwszy czuła zakłopotanie. Ale podobało się jej to.
-Widzisz, mężczyźni zawsze nam się podporządkują. – Szeptała jej do uszka, masując jej cipkę przez jeansowy materiał. – Trzeba tylko dać im motywację. – Dodała słodko, przysuwając swą twarz do niewinnej buźki.
-Ale co… – Wystękała nieskładnie dziewczyna.
-Dowiesz się, słonko… – Powiedziała cichutko, opierając nastolatkę o tablicę. Pocałowała ją delikatnie, po czym zadarła koszulkę.
-Oj… Jest Pani…
-Asia. Po prostu Asia. – Poprawiła dziewczynę serdecznym tonem i zaczęła ją całować. Dziewczyna początkowo próbowała się wyrywać, ale szybko poddała się ślicznej nauczycielce. Obróciły się spokojnie. Joanna oparła ją delikatnie o biurko i zaczęła pieścić języczkiem otulone w niebieskim staniczku male piersi. – Och, czekałam na to odkąd po raz pierwszy Cię zobaczyłam. – Powiedziała serdecznie, znów zaczynając całować nastoletnia blondynkę.

Eliza była stała w samych majteczkach i dopełniającym kompletu biustonoszu. Cały czas sprawiała wrażenie zakłopotanej sytuacją, w której się znalazła. Nie potrafiła jednak tego przerwać. Joanna mrucząc słodko całowała jej pośladki. Były cudnie kształtne. Kobieta cmokała ustami, co chwila słodko chichocząc. Posadziła ją obok siebie. Dziewczyna patrzyła na piękny biust kobiety uwięziony w koronce. Joanna podwinęła miękki staniczek, po czym sprawnym ruchem wyjęła swoje cycuszki przez spory otwór między koronkami swego odzienia. Zaczęła ją czule całować, jednocześnie rozpinając maleńki biustonosz.

Dziewczyna leżała w wygodnym fotelu. Popiskiwała rozkosznie, kiedy Joasia lizała jej młodziutką szparkę. Blondyneczka przyciągała mocno głowę nauczycielki do swego łona. Szarpała się aby wzmocnić doznania. Aśka patrzyła na nią z zadowoleniem , cały czas bawiąc się z jej myszką. Jej duże cycki falowały rozkosznie ocierając się o nagie udo dziewczyny. Pełne uda kobiety drżały seksownie opięte paskami mocującymi pończochy.

Kobieta siedziała na obrotowym fotelu, całując się z nachyloną nad nią Elizą. Obie mruczały z zadowolenia. Dziewczyna zaczęła schodzić niżej, do piersi. Lizała je i masowała rączkami. Uśmiechała się przy tym, patrząc w oczy Joanny. Po chwili zabawy, znów zaczęła schodzić niżej. Brunetka z zachwytem patrzyła na małolatę ściągającą jej koronkowe stringi. Eliza całkiem dobrze radziła sobie z pachnącą cipką. Chichocząc słodko, lizała czerwoną szparkę. Nad muszelką kobiety rosły delikatne, krótkie włoski. Młoda gładziła je swą rączką.

Siedziały na blacie, pocierając się o siebie cipeczkami. Joanna pojękiwała głośno, instruując kochankę. Blondi w podzięce zaczęła ją namiętnie całować. Dłoń dziewczyny powędrowała na dół. Zaczęła tarmosić ochoczo cipkę brunetki. Eliza nów zaczęła całować piersi kobiety. Jej cipka znów przywarła do łona kochanki. Obie dłonie mogły więc ugniatać duże, cudnie jędrne cycki. Joanna pojękiwała słodko. Wkrótce nachyliła się, by pocałować nową suczkę.

2007 – Edukacja pełną parą

Ostatni semestr z jej wychowankami trwał w najlepsze. Wszystko układało się po myśli Joanny. Mogła znów oddawać się swym uczniom, a młoda Eliza obserwowała to zawsze z podziwem. Nie trzeba było czekać długo zanim dołączyła ona do zabawy. Bała się jednak obcować z kutasami. Jednak Joasia wzięła ją pod swoje skrzydła i zrobiła z dziewczyny naprawdę dobrą suczkę.

Joanna stała przed tablicą trzymając swoje majteczki, w których były kartki z numerami od 1 do 16. Każdy numer odpowiadała jednemu z młodych mężczyzn. Patrzyli na nią z niesłabnącym od dawna zachwytem. Jej długie, ciemne włosy opadały na nagie ramiona. Miała całkiem nagie piersi. Jej wysportowany brzuszek osłaniał czarny gorset. Czarne, w ogóle nie prześwitujące pończochy mocno trzymały się na paseczkach przypiętych do koronkowego pasa. Czarna uprząż opinała jej biodra ukazując jej brązowiutką cipę. Na stopach miała czarne, sznurowane skórzanymi paskami szpilki. Potrząsając losami, brzdąkała cichuteńko bransoletką na prawym nadgarstku. Na jej szyi lśnił srebrny łańcuszek z wisiorkiem między jej cudnymi piersiami. Obok kobiety stała Eliza. Dziewczyna miała na sobie miękki bezrękawnik. Oplatał jej delikatną szyję. Podwinięty ciuszek odsłaniał parę małych, okrąglutkich piersi. Jej piękne pośladki drżały, wprawione w ruch delikatnym podskakiwaniem. Plisowana, granatowa mini ledwo osłaniała nagą szparkę. Dziewczyna z zalotnym uśmiechem odwracała się do chłopaków, mieszając rączką w majteczkach trzymanych przez piękną brunetkę.

– Dziewięć! – Pisnęła zalotnie blondyneczka, pokazując karteczkę klasie.
– No cóż, moje gratulacje! Teodor odbierze nagrodę, a reszta… Sprawdzian. – Joanna oznajmiła radośnie. Pisemne testy miały to do siebie, że chłopak, który najlepiej napisał mógł rżnąć obie suczki. Dlatego też chłopcy pilnie strzegli swych kartek, nie pozwalając kolegom odpisać ani słowa.

Kutas chłopaka był naprawdę spory. Eliza klęczała przed nim, tyłem do drzwi. Jej włosy upięte były jak zwykle w dwa malutkie kiteczki. Masowała delikatnie rączka, zadartego dumnie do góry penisa. Ustami pieściła jego mosznę. Jej głowa była przekręcona nieco w bok w taki sposób, że mogła spoglądać na zadowolonego młodzieńca. Wzięła sztywniejącą powoli fujarę do ust. Powoli pochłaniała go całego. Mruczała przy tym z zadowoleniem, rączkami ściskając jego opuszczone spodnie. Delikatne paluszki trzymały kurczowo za materiałowy pasek. Chłopak delikatnie gładził suczkę po policzku. Odpowiadała ślicznym uśmiechem. Mruczała wtedy głośniej, okazując wdzięczność. śliski kutas co chwila znikał w jej drobnych ustach. Chichotała słodko, czując na sobie spojrzenia reszty kolegów. Prawa rączka masowała delikatnie penisa, którego czubek nie opuszczał słodkich ust dziewczyny. Lewa rączka opierała się na jej gładkim udzie.

Objęła członka obiema dłoniami. Co chwila, naprzemiennie języczkiem oblepiając paluszki śliną. Młodzieniec mruczał z zadowoleniem. Patrzył uważnie jak drobna blondynka spluwa na siną żołądź. Chwycił delikatnie jej głowę i zaczął nadawać wyższe tempo. Eliza zaczęła się słodko dławić, zostawiając na pieszczonym fiucie sporo lepkiej śliny. Po wypuszczeniu go z ust uśmiechnęła się zalotnie, patrząc kochankowi w oczy. Po chwili znów zajęła się jego jąderkami. Lizała je starannie, cały czas powolutku masując członek. Co chwila ssała radośnie jego mosznę, aby znów zabawić się z fiutem.

Stał na ugiętych nogach jęcząc głośno. Masował jak oszalały tęgiego chuja. Eliza z wyciągniętym języczkiem oczekiwała wytrysku. Nie miała już na sobie swojego bezrękawnika. Jej młode piersiątka pokryte były delikatną warstwą śliny. Jego ruchy zwolniły, przysunął żołądź do różowiutkiego języczka i zaczął wyciskać jasną spermę. Dziewczyna z uśmiechem patrzyła na niego, masując czubek kutasa. Ciągnące się nasienie, lepiło się pod sterczącego chuja. Bawiła się z nim delikatnie, upuszczając ładunek na piersi. Sięgnęła rączką i zebrała większą część, po czym włożyła sobie do ust. Z uśmiechem bawiła się nagrodą, języczkiem mieszając spermę ze śliną. Teodor splunął w jej usta, po czym patrzył jak dziewczyna rozsmarowuje sobie całą mieszankę po  wargach i policzkach.

2007 – Za dobre wyniki w nauce…

– Chłopcy, dziś wyjątkowy dzień. – Joanna siedząc przy biurku rozpinała powoli koszulę. Wkrótce jej ciuszek wylądował na blacie. – Mam wreszcie wyniki próbnych matur. Poszły całkiem… Nieźle – Dodała, rozpinając biustonosz. Oczom chłopców ukazały się jej piersi. Eliza obciągała jednemu z nich. Blondyneczka strasznie polubiła swój pomysł. Niby żartem kiedyś podsunęła go swej sex nauczycielce, ale z biegiem czasu przekonała się o słuszności tej idei. Nastolatka nie zwracała uwagi na swą kochanicę. Słodko mlaszcząc obrabiała doskonale małego chujka. Niski blondyn z zamkniętymi oczyma gładził jej delikatne włosy. Joanna spoglądała na parę dyskretnie, co chwila oblizując usta. – Jak już ustaliliśmy, jeden z was będzie miał mnie i naszą słodką Elizkę na własność cały weekend. Jeżeli oczywiście zdoła! – Dodała radośnie wstając z krzesła i zasiadając na skraju biurka. Jej nogi rozchyliły się szeroko, co spowodowało uniesienie się króciutkiej, dopasowanej do jej pełnych ud spódniczki. Czarna mini odsuwając się ukazała jej piękną cipkę.

Mieszkanie Joanny było całkiem przytulne. Mimo pozornego wrażenia, które robił obskurny budynek z wielkiej płyty, całkiem dobrze się tam czuła. Elizka przyszła punktualnie. Podziwiała urodę swej nauczycielki. Joasia miała na sobie prześwitującą lekko, wykończoną dyskretnymi koroneczkami sukieneczkę. Ciuszek w kolorze szmaragdowym nie był mocno obcisły, jednak dobrze na niej leżał. Cóż, na tej pięknej brunetce nawet worek by dobrze leżał. Eliza zdawała się tak myśleć, wodząc wzrokiem po jej ponętnych udach, odsłoniętych znacznie. Bose stópki kobiety miękko stąpały po szarym dywanie. Jej rozkoszny tyłeczek kręcił się zmysłowo, co chwila marszcząc zwiewną sukieneczkę. Jej rozkoszne piersi kołysały się prześwitując lekko. Ciemne brodawki odbijały się dyskretnie na jasnym materiale. Sukienka miała niewielki dekolt, osłaniając znacznie dwie jędrne półkule. Nastolatka rozkoszowała się tym widokiem, wychodząc właśnie z łazienki. Przebrała się tam w różową koszulę nocną. Delikatny ciuszek odsłaniał wiele. Do kwiecistego biustonosza po prostu doszyta była delikatnie pofalowana firanka, przeszyta na wysokości cipeczki. Poniżej przeszycia falbanek było znacznie więcej. Prześwitujący materiał odsłaniał majteczki będące uzupełnieniem kompleciku. Teraz obie były już w swoich nocnych ciuszkach.

Zabawa dobiegała końca. Cała trójka była rozkosznie wyczerpana. Obojgu nastolatkom udało się w domach przekonać rodziców, że do szkoły pojadą prosto od swych przyjaciół, u których mieli się znajdować. Wczesna poniedziałkowa pora nie stanowiła dla nich problemu. Obie laleczki jeszcze miały na sobie koszule nocne. Klęczały przed nim na grubym dywanie. Ich nóżkom wygodnie było w długich wełnianych włosach. Joanna trzymała penisa Janka i swymi ustami doprowadzała go do erekcji. Masowała go delikatnie, co rusz spoglądając na obserwującą ją z uznaniem Elizę.
– Oj będzie mi go tu brakowało! – Szepnęła, uśmiechając się do swej kochanki. Blondi zaśmiała się uroczo. – Tobie pewnie też co, maleńka?
– Tak, zdecydowanie. – Odparła słodko, patrząc w oczy młodzieńca. Przymałą rączki na złączonych udach. Chłopak patrzył na jej dekolt. Małe piersi, zanurzone w biustonoszu wydawały się większe.
– Musimy częściej stosować takie nagrody. – Joanna rozmarzyła się masując obiema rączkami twarde przyrodzenie.
– Oj tak, Joasiu… – Potwierdziła blondi, po czym delikatnie wzięła penisa do ust. Jej cieplutkie rączki opierały się o udo Janka. Na jej zgrabnym tyłeczku gościła rączka Joanny. Ciepła dłoń przesunęła się do jej talii, masując krągły pośladek. Nauczycielka przez chwilę bawiła się jego jądrami. Po chwili wzięła jego żołądź do ust. Obie mlaskały słodko, kiedy na zmianę pieściły go wargami. Cichuteńkie cmokanie wydobywało się co chwila z ich ust. Kiedy Joanna miała w ustach czubek kutasa, Eliza wodziła po jego trzonie ustami, masując go delikatnie wargami. Kiedy zaś był on w ustach nastolatki, jej kochanka znów lizała jego mosznę. Obie patrzyły mu w oczy. Chłopak oddychał głęboko, patrzył jak ich główki delikatnie poruszają się.

Siedział w wygodnym fotelu. Suczki obciągały mu delikatnie, Obserwował cycki przez dekolt nachylonej nad jego kroczem Joanny. Kobieta rozprowadzała gęstą ślinę, po tym jak delikatnie na niego splunęła. Elizka westchnęła głęboko z zachwytu. Zaczęła masować go, z uśmiechem spoglądając na brunetkę. Chłopak pojękiwał cicho, patrząc jak nauczycielka obciąga masowaną przez blondi fujarę. Pochłaniała go w całości, energicznie ruszając głową. Eliza z uśmiechem patrzyła na twarz zadowolonego młodzieńca. Zamieniły się rolami. Eliza co prawda nie nabierała go całego w swe małe usteczka, ale za to była bardzo żwawa. Wypuściła go  z ust dławiąc się rozkosznie. Joanna skorzystała z okazji i masując go oburącz pochłonęła zachłannie. Jej lewa dłoń ustąpiła, robiąc miejsce dla blondyneczki. Eliza zaczęła ochoczo zabawiać się z oślinioną moszną.

Stał na równych nogach, próbując przedłużyć rozkosz odbieraną od swych kochanek. Znów klęczały przed nim na miękkim dywaniku. Nagie piersi Joanny falujące na materiale sukieneczki, lśniły pokryte strużkami jej śliny. Obie laleczki tuliły się do siebie dysząc seksownie. Chłopak masował swego penisa nad ich twarzami. Panie patrzyły na niego słodko się uśmiechając. Całowały się co chwila, splatając swe języczki. Słodka ślina spływała po ich delikatnych podbródkach. Janek dyszał coraz ciężej, wzmagając tempo. Wreszcie jęknął głośno. Jego sperma delikatnie opadała salwami na ich różowiutkie języczki. Zaczęły się całować, kiedy chłopak wyciskał z prącia resztki nasienia. Bielutka sperma opadała na nagie piersi Joanny i cudny dekolcik Elizki. Blondi ujęła w dłoń kutasa i zaczęła zbierać ostatnie krople. Joanna uśmiechała się, pokazując jak jej języczek miesza zawartość ust. Po oczyszczeniu spęczniałej pały, nastolatka zrobiła to samo. Chłopak dyszał ciężko. Patrzył jak obie całowały się, mlaskając słodko. Ich cudne języczki zwinnie mieszały pyszne nasienie.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Tomasis

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *