On wie, jak sprawic mi rozkosz

Wiedziałam, że już niedługo przyjdziesz. Na myśl o tym czułam dreszcze. Choć oglądałam serial, nie mogłam się na nim skupić. W myślach ciągle widziałam twoją twarz blisko mojej, gdy obydwoje jęczymy z rokoszy, jaką sobie dajemy. Ale wiedziałam, że dzisiaj to ty tu będziesz rządzić. Przecież sama się na to zgodziłam. Leżałam gapiąc się bezmyślnie w ekran i czując rosnącą wilgoć między nogami. Nie miałam na sobie bielizny, jedynie samą piżamę. Przyszedłeś chwilę po 22. Pocałowałeś mnie na przywitanie i czule pogłaskałeś po głowie. Objęłam Cię i zaczęłam łapczywie całować, wpychając ci język do ust. – Ktoś tu jest napalony? – mruknąłeś cicho i złapałeś mnie za szyję. Spojrzałeś mi w oczy, a potem kciuk drugiej ręki wsadziłeś mi do ust. Zaczęłam go ssać, myśląc już z niecierpliwością o twoim kutasie. Przeniosłeś rękę z szyi na moje piersi. – A w dodatku nieubrany?! – zauważyłeś mój brak stanika. Dalej ssałam twoje palce, a ty gwałtownym ruchem zdjąłeś ze mnie bluzkę i zacząłeś ugniatać cycki. – Nie mogłaś się już tego doczekać, co? – zapytałeś szczypiąc moje sutki. – Jesteś tak napalona, że nie nosisz nawet bielizny, żebym szybciej mógł dostać się do tych cyców – uderzyłeś mnie w nie z otwartej dłoni – mam rację? – Tak… – odpowiedziałam cicho, czując, jak zaczynasz je lizać. – Moja mała dziwka – powiedziałeś czule i zacząłeś zjeżdzać rękami w dół po moim ciele. – Założę się, że majtek też nie masz? Ładnie to tak? – cały czas jeżdżąc dłońmi po moim brzuchu zabrałeś się za podgryzanie moich sutków. – Nie mam… – syknęłam. – A cipkę masz bardzo mokrą, zgadłem? Gotową na mojego kutasa? – zapytałeś, po czym nie czekając na odpowiedź złapałeś mnie za nią. Jęknęłam krótko, a twoja dłoń poczuła moje soki. Zacząłeś masować moją łechtaczkę, ale szybko przestałeś. – Pokaż mi, jak bardzo jesteś podniecona. Spojrzałam na ciebie, nie rozumiejąc. – Dalej. Masz sobie przy mnie zwalić. Teraz. Chcę wszystko dobrze widzieć. Zaskoczyło mnie to. Wsunęłam sobie rękę między nogi i nieśmiało dotknęłam łechtaczki. Ale ty już byłeś w transie. – Rozłóż nogi, szerzej. I wkładaj w siebie palce, udawaj, że to mój kutas. No, mocniej! Zaczęłam ruchać się palcami. Patrzyłeś na mnie z dzikim pożądaniem. Zaczęłam jęczeć. Ty też zacząłeś sobie walić. Nagle dopadłeś moich cycków i wjechałeś mi między nie chujem. – Aaa… Mmm… – krzyczałam coraz głośniej wkladając w siebie palce. – Lubisz to, co? Robisz to codziennie, gdy tylko nie masz w sobie mojego chuja? – Tak… Ruchałeś moje cycki szybko i zdecydowanie. Przestałam się dotykać, bo wiedziałam, co zaraz nastąpi. Zbliżyłeś go do mojej twarzy. – Ssij. – rozkazałeś. Otworzyłam szeroko usta, a ty wepchnąłeś mi do nich chuja. – Taak, tak jest, obciągaj… – mruczałeś i zacząłeś masować moją cipę. Dwa palce wsadziłeś do środka i zacząłeś mnie nimi posuwać. Było mi tak dobrze, że chciałam krzyczeć, ale z kutasem w mordzie wydobywał się ze mnie tylko jęk. Nagle przestałeś i dałeś mi klapsa w cipę. Syknęłam. – Teraz, mała suko, kończymy grę wstępną. Nabijaj się na kutasa. – rozkazałeś mi. Wiedziałam już, co mnie czeka. Posłusznie wstałam i nakierowałam się na twojego fiuta. Złapałeś mnie za biodra i gwałtownym ruchem wszedłeś we mnie. – Och… – wyrwało mi się. – Podoba ci się, co? – zapytałeś, sapiąc. Twój kutas coraz szybciej zagłębiał się we mnie. – Tak.. oh.. tak… – ledwo dałam radę odpowiedzieć. Dawałeś mi taką rozkosz. – Lubisz skakać na moim chuju? – Tak.. tak… – wysapałam. Skakałam w górę i w dół, nabijając się na całego fiuta, a ty trzymałeś mnie za cycki. Nagle złapałeś moje biodra mocno tak, abym przestała. – Chcesz, żebym pozwolił ci dojść? – Tak… – Poproś. – Proszę, panie, daj mi dojść na twoim kutasie! Przewróciłeś mnie na plecy. Wszedłeś we mnie znowu i zacząłeś mnie z powrotem jebać. Lizałeś i gryzłeś mnie po całej szyi i cyckach, gdy twój kutas ciągle miarowo mnie posuwał. Widziałam po twojej twarzy, jak ci dobrze. – Pierdol mnie… – sapałam, patrząc ci w oczy – Zawsze i wszędzie, gdy tylko będziesz chciała daj mi znak, a ja zerżnę cię ostro… Minęło parę minut, gdy moją cipę zaczęło ogarniać ogromne ciepło. Ty zacząłeś wykręcać mi sutki. Tego było za wiele. – Aaa.. Aaa… Aa… – zaczęłam krzyczeć – Tak, dojdź dla mnie! – Oh.. mm…dochodzę… aaa…dochodzę… – Bądź grzeczną suczką i dojdź dla swojego pana! W tym momencie ogarnęły mnie skurcze. Odleciałam, nie wiedziałam co się dzieje. Ty wykonałeś jeszcze kilka pchnięć, po czym jęknąłeś przeciągle i poczułam, jak twój penis pulsuje i zalewa mnie gorącą spermą. Zwolniliśmy. Obydwoje dyszeliśmy ciężko jeszcze kilka minut. Potem pocałowałeś mnie czule w czoło. – Kocham cię najmocniej na świecie – powiedziałeś, patrząc mi w oczy. – Ja ciebie też – odpowiedziałam i wtuliłam się w ciebie. Mój najdroższy, doskonale wiesz, jak doprowadzić mnie do szaleństwa.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Julia Orzeł

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *