Gorski czworokat cz II

Na następny dzień wstaliśmy rano jak gdyby nigdy nic. Poszliśmy rano w góry, wieczorem kolacja i ponownie do hotelu. Siedząc już po kilku drinkach dziewczyny coś dziwnie szeptały do siebie, śmiejąc się co chwilę.

W końcu spytaliśmy o co chodzi, a one na to, że przecież jesteśmy dorośli, każdy z nas wie co się działo w drugim pokoju w nocy, więc ……. po co się rozchodzić do pokojów od razu. Mnie i Pawła zatkało, a dziewczyny zalotnie zaczęły rozpinać bluzki i całować się.

W końcu dobrały się do nas i po całowaniu, sięgnęły nam do spodni i wyjęły stojące kutasy, biorąc je szybko do buzi. Po chwili obciągania zamieniły się rolami, a następnie nas dosiadły. Gdy już my się otrząsneliśmy tempo znacząco wzrosło, co dało się usłyszeć po głośniejszych jękach dziewczyn.

Stwierdziły, że chcą pobawić się w “Lustro”, czyli robić to samo. Był więc facefuck, lizanie cipek, aż doszło do tego, że wypięły się razem i zapragnęły nas w drugiej dziurce. Namawiać nas nie było trzeba, więc po chwili poczuły w tyłeczkach nasze pały. Udało się nawet spuścić w podobnym momencie.

Po odpoczynku i kilku kolejnych drinkach spojrzeliśmy z Pawłem na siebie i już wiedzieliśmy jaki będzie dalszy plan. Spytałem, czy mają już dość. Odpowiedziały zgodnie, że absolutnie i mają nadzieję na drugą rundę, na co rzuciłem, że może w takim razie my razem zajmiemy się wami pojedynczo. Dziewczyny uśmiechnęły się, a Klaudia od razu krzyknęła “Ja chcę pierwsza”.

Usiadła na Pawle, wkładając sobie jego penisa w cipę, a ja wszedłem w tyłeczek. Choć ciężko było dopasować się pod względem tempa, Klaudia wydawała się zachwycona, ale Patrycja po kilku minutach masowania powiedziała, że też już chce. W końcu zamieniliśmy się dziurkami i dziewczynami. Skończyliśmy dziewczynom na twarzy i choć po wszystkim wróciłem z Klaudią do pokoju, nie mieliśmy już siły na nic.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Kot

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *