Z Zuzka przez zycie

Zuzkę kocham ponad życie. Jedynie nie wybaczę jej zdrady. Jestem Anią. Od roku mieszkam z Zuzą. Obie mamy po 22 lata. Obie studiujemy medycynę i tylko praktyki mamy w innych szpitalach. Na ostatnim roku praktyki zajmują nam lwią część tygodnia. Nigdy o sobie jednak nie zapominamy. Każde nasze spotkanie prędzej czy później kończy się seksem. I to jakim… Czekałam na Zuzkę już ponad godzinę dłużej niż zazwyczaj. Niepokalane się a wręcz na siłę wciskał mi się do głowy scenariusz jej zdrady. Chyba mam obsesje na tym punkcie. Usłyszałam klucz w zamku i pobiegłam do przedpokoju ubrana tylko w pidżamę. – Gdzieś ty była?! Wydarłam się na nią jakoś tak bezwiednie. Byłam zła. – Na komisariacie. Nawet nie miałam jak zadzwonić do ciebie. – A co ty tam robiłaś? Złość jakby mi odeszła ale byłam czujna. – Byłam świadkiem wypadku i musiałam zostać przesłuchana na tą okoliczność. Nie gniewaj się. Sama byłam w stresie. Jakoś ci to wynagrodzę. Zbliżyła się do mnie na parę centymetrów. Jej miętowy zapach z ust wdzierał mi się do nosa. Chwyciła mnie za rękę i podniosła mi ją nad głowę jednocześnie przyciskając mnie do boazerii. Jej ciepły oddech muskał moją szyję. Mimowolnie stęknęłam z podniecenia. – Dzisiaj cały wieczór będziesz moją zabawką. Tak mi mów – pomyślałam i wszelka złość odeszła w zapomnienie. Jej dłoń chwyciła mnie za pośladek i mocne palce zacisnęły się na nim jednocześnie włożyła mi język do ucha delikatnie je śliniąc. Dreszcze podniecenia przeszywały moje ciało i już w tym momencie pragnęłam opaść na podłogę czując jak mi drżą kolana. Zuzka nie miała ochoty mi na to pozwolić. Jej ręka powędrowała do mojej cipki. -A kto jest taki mokry? Nie byłam w stanie jej odpowiedzieć. Mój oddech przyspieszał za każdym razem gdy dotknęła mojej rozpalonej łechtaczki. Puściła moją rękę i podniosła moją górę od pidżamy odsłaniając prawa pierś. Ścisnęła ją mocno i ugryzła mnie delikatnie w twardy sutek. – O kurwa… Tylko tyle wydobyło się z moich ust. Zuźka kontynuowała taniec palcami po mojej cieknącej od soczków cipce. Kciukiem przycisnęła nabrzmiałą łechtaczkę a dwa palce wsunęła do pochwy. Przedramieniem drugiej ręki przyciskała mi szyję do ściany lekko mnie podduszając i na tyle mocno bym nie opadła na podłogę. Moje ciało na przemian raz wiotczało raz spinało się z podniecenia. Jej zęby i język szarpały mój sutek. – Zaraz eksploduje !!! – Ani mi się waż. Jesteś moja i to ja powiem kiedy możesz dojść. Jakby w tej chwili kazała mi wyskoczyć z naszego balkonu na pierwszym piętrze bez ubrania to zrobiłabym to bez wahania. Poddałam się jej w całości. Zaczęła mnie brutalnie gwałcić palcami raz po raz uderzając w mój punkt G. Robiła to mocno i nieustannie. Miałam wrażenie, że unoszę się nad podłogą bo stałam na czubkach palcy. Gwałt nie ustawał. Oczy zaszły mi mgłą i przestałam widzieć. Było mi wspaniale. Zuzka klęknęła przede mną, zimno od podłogi zaczęło przenikać przez stopy do całego ciała. Drżałam. Zdjęła ze mnie spodenki, które bezwiednie opadły na moje kostki. Niczym glonojad usta Zuzki przywarły do mojej pulsującej cipki. Językiem zaczęła wdzierać się do środka. Miałam wrażenie, że czuję go w gardle. To było niesamowite. – Błagam!!… Nie przerywała. Maltretowała mnie bez litości. – Spuść mi się w usta suczko. Nie musiała powtarzać tego dwa razy. Moje ciało spięło się i w tym momencie eksplodowałam. Ledwo trzymając się na nogach, targana falami ekstazy tłoczyłam do jej ust swoje soki. Nie mam pojęcia ile to trwało. Byłam wykończona gdy Zuzka zaczęła mnie całować i jej ślina zmieszana z moimi wydzielinami zaczęła spływać mi do gardła. To było coś niesamowitego. Jeszcze trochę czasu minęło zanim mgła z moich oczu zeszła. Zobaczyłam uśmiechniętą twarz ukochanej. – A teraz twoja pani zrobi siusiu…

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Barbara Kawa

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *