Początki były dziwne. Zazwyczaj coś co się dzieje na początku determinuje nasze przyszłe życie. Pierwsza klasa szkoły średniej w jednym z miast Górnego Śląska. Zimowe ferie w Lesku. Pierwszy wyjazd bez rodziców. Pokoje 3 osobowe, osobne grupy chłopców i dziewczyn.
Ja prawie 16letni wysoki, szczupły blondyn. Niebieskie oczy i nie schodzący z twarzy uśmiech białych zębów. Czy myślałem o seksie? Jak każdy w chwilach kiedy byłem sam i dawałem upust zgromadzonej energii, Kilka razy dziennie. Na szafie w pokoju rodziców znalazłem pismo erotyczne – niemieckie chyba, które z namiętnością oglądałem. Szczególnie podobały mi się zdęcia z seksu oralnego i analnego. A także komiks, gdzie nienaturalnie zbudowane starsze kobiety robiły rzeczy, które zmuszały mnie do robienia sobie dobrze.
Kolonie, jak to kolonie. W pokoju obok mieszkała trójka chłopaków, z których jeden – Marek zrobił na mnie dziwne wrażenie. Blondyn z szarmanckim uśmiechem. Nie wiedziałem czemu ale polubiłem jego towarzystwo i na jego widok krew płynęła we mnie szybciej. Oprócz niego był Marcin – romskiej urody, ciemne włosy, ostre rysy. Bałem się go, ale przychodziłem tam do pokoju tylko ze względu, żeby popatrzeć na Marka. Marcin patrzył na mnie dziwnie. Teraz wiem czemu, wtedy był to strach.
Kolonie, a właściwie zimowisko były w szkole. Duże ubikacje na parterze i na piętrze. Szkoła budowana w latach 60 ubiegłego wieku, w całej Polsce chyba wg jednego projektu. Wszedłem do ubikacji a tam stał Marcin. Zaczęliśmy rozmawiać o niczym. Był on rok starszy ode mnie, bardziej wygadany, bezczelny. W pewnym momencie mówi:
– Powiedz „kurwa”.
Ja nie używałem wtedy wulgaryzmów, byłem grzecznym chłopcem. Patrząc na niego nie wiedziałem, czego chce. Wbrew sobie mówię „kurwa”. On zaczął się śmiać i pyta czy wiem czym się kurwa zajmuje? Moja wiedza była znikoma, ot rozmowy na podwórku, ot jedna gazeta. Mówię, że średnio wiem. Marcin na to:
– Wejdź do WC to ci powiem.
Do dzisiaj nie wiem, czemu wszedłem. Był starszy, umięśniony i na pewno silniejszy. Bałem się go. Czułem strach ale i dziwne uczucie podniecenia. Wszedłem, a on z mną. Popchnął mnie i posadził przodem do siebie na muszli. Zaczął bawić się moimi włosami a ja z przerażeniem patrzyłem na niego. Powiedział:
– Ściągnij mi spodnie.
Strach paraliżował ale zrobiłem to. Uśmiechnął się i wyciągnął półtwardego penisa. W oczach przeleciały mi zdjęcia z gazetki rodziców. Wiedziałem czego chce. Marzyłem o seksie oralnym, ale nie w takim wykonaniu. Mimo to wziąłem go do ust. Zacząłem lizać i ssać. Rękoma chwyciłem go za pośladki. Nie trwało to przesadnie długo. Wystękał, że zaraz dojdzie, ale ja udałem, ze tego nie słyszę. Pracowałem ustami aż poczułem, że coś wpada mi do gardła. Nawet nie poczułem charakterystycznego smaku. Marcin popatrzył na mnie zadowolony i powiedział:
– Niezła kurwa z ciebie.
Wyszedł następnie bez słowa a ja zostałem sam. Natłok myśli, obrzydzenie do samego siebie, ale i dziwne uczucie. Po chwili uświadomiłem sobie wtedy, że to lubię.
Leave a Reply