No takiej chcicy to ja dawno nie miałam. Dwa miesiące temu rozstałam się z Bartkiem. Dobry był z niego ogier, ale ja potrzebowałam więcej. Nawet nie wiecie dziewczyny jak jara mnie obciąganie. To właśnie Bartek mnie do tego zmuszał, bym brała jego kutasa do ust w różnych miejscach. Niejednokrotnie siadał na ławce w parku i rozpinał spodnie a ja kucałam przed nim i ssałam mu kutasa. Z czasem podniecało mnie jak przechodzący ludzie komentowali moje poczynania. Zdążało się, że prosiłam go by spuścił mi się na twarz i taka zalana wracałam do domu. Cipka mi drżała jak patrzyli na mnie mijający mnie ludzie. Z czasem Bartek mógł coraz mniej a ja potrzebowałam doznań. Nie potrafiłam wysiedzieć w pracy, gdy rano nie poczułam kutasa w ustach. Pewnego dnia do mojego biurka podeszła szefowa. Starsza o dwa lata ode mnie Beata. Sama widziałam po sobie, że jakość mojej pracy lekko spadła, ale nie spodziewałam się jej motywacyjnej przemowy. Na zakończenie swojego monologu rzekła coś w stylu „chyba porządny kutas jest ci potrzebny”. Uśmiechnęła się, gdy usłyszała ode mnie „a żebyś wiedziała”. Tak zaczęła się nasza – powiedzmy „współpraca”. Następnego dnia Beata zaprosiła mnie do siebie zaraz po pracy. Nie miałam planów na wieczór także obie pojechałyśmy zatłoczonym tramwajem w kierunku jej domu. Stałyśmy w tym ścisku i wagonem bujało. Poczułam jak Baśka palcami podciąga mi spódnicę i dostaje się do moich majtek. Nikt nie mógł tego widzieć w tych warunkach także nie robiła żadnych przerw tylko dostała się palcami do mojej cipki. Nawet na mnie nie patrzyła. Zwinnie masowała mi łechtaczkę. Wręcz ją ściskała palcami, co powodowało moje drżenie a to mogli już inni pasażerowie widzieć. To jednak działało na mnie stymulująco. Czułam jak śluz spływa mi po udach. Byłam wręcz zła, gdy przerwała oznajmiając, że to nasz przystanek. Pokazała mi z daleka swój dom gdzie na progu stał młody mężczyzna i machał w naszym kierunku. Nie wiem czy był to jej mąż, partner czy brat. Zanim jeszcze doszłyśmy Baśka powiedziała. – Możesz mu obciągnąć a ja będę patrzyła i lizała twoją mokrą cipkę. Pasuje? – Pasuje. Odpowiedziałam bez sekundy wahania. Nawet nie weszliśmy do środka, gdy Baśka kazała mi zdjąć z siebie kieckę i bieliznę, następnie spuścić jego spodnie i jeszcze na zewnątrz zacząć mu obciągać. Z doświadczenia wiem jak podniecające jest uczucie jak wiesz, że ktoś może widzieć co robisz. Chłopak sam spuścił spodenki i bokserki. Całkiem fajny kutas był dla mnie. Kucnęłam przed nim, ściągnęłam napletek i zbliżyłam usta. W tym momencie zobaczyłam jak Baśka robi mi zdjęcia. To spotęgowało moje podniecenie i niczym wygłodniałe zwierzę ochoczo zacząłem ssać cudownego kutasa. Bez opamiętania nadziewałam się ustami na niego. Mimo ślinotoku i kaszlu próbowałam go włożyć sobie go do gardła. Było mi cudownie. Moja cipka bez ustanku drżała i ociekała. Baśka nadal robiła zdjęcia. – Podoba ci się? Chcesz więcej? Musiałam chwilę odpocząć zanim mogłam jej odpowiedzieć. – Bardzo mi się podoba i pewnie, że chcę więcej. – To teraz młoda suko będziesz mi lizała cipę i piła mój mocz. Tylko ułamek sekundy zajęło mi przyswojenie, co właśnie powiedziała i uwieźcie mi dziewczyny byłam tak podniecona, że już nie mogłam się doczekać. Telefon oddała chłopakowi i zaczęła się rozbierać. Cienki pasek jej włosów łonowych tylko dodawał uroku jej cipce. – Podejdź suczko i masz wszystko wypić a potem spraw bym doszła w twoich ustach. Nie czułam obrzydzenia, gdy pierwsze krople jej moczu trysnęły mi w twarz. Dopiero, gdy zbliżyła moją głowę do siebie cierpki smak zalał mi usta. – Nawet nie waż się wypluwać. Masz wszystko połknąć. Nie w głowie mi było przeciwstawić się jej słowom. Doskonale zdawałam sobie sprawę ze swojego upokorzenia i podniecało mnie to. Zawsze myślałam, że by takie rzeczy robić trzeba było być pod wpływem jakiś środków podniecających lub odurzających. Nic podobnego. Nie potrzebowałam być pod wpływem żadnych z tych metod. To mi się bardzo podobało. Gdy przełykałam ostatnie krople ciepłego płynu spojrzałam na chłopaka, który chyba właśnie robił zbliżenie mojej twarzy i od razu wysunęłam język by posmakowało jej cipki. Uniosła nogę i mogłam bez oporu wsunąć język do pochwy. Zatraciłam się w tym, co robię. Penetrowałam ją w każdym możliwym zakamarku. Ssałam i podgryzałam jej łechtaczkę, co wywoływało u niej momentalne drżenia całego ciała i uroczo westchnęła dając znak, że zbliża się orgazm. Ja sama mało też nie doszłam. Byłam maksymalnie podniecona i już trochę zmęczona. Doścignęła moją głowę i śluz jej orgazmu zaczął tryskać mi do ust. Był pyszny i dawał dużo satysfakcji. – Obiecałam ci, że wyliże ci cipkę i słowa dotrzymam, ale najpierw chcę zobaczyć twoją twarz całą w spermie. Zawsze mnie to podniecało. No dawaj. Obciągaj mu aż się spuści na ciebie a potem pójdziemy na spacer. Nie stawiałam żadnego oporu. Liczyła się tylko moja przyjemność. Było mu cudownie i nie chciałam by to się szybko skończyło. Mimo zmęczenia ochoczo zabrałam się za ponowne obciąganie tej cudownej pały. Tkwił we mnie i dopierał się do moich migdałków. Masowałam mu jajka i pozwalałam by dogadzał sobie jak mu się tylko podoba. Mnie było cudownie. Jeszcze kilka szybkich ruchów i wyskoczył z moich ust i kilkanaście salw spermy zaczęła ładować na całej mojej głowie i twarzy. Była nawet na szyi i piersiach. Chłopak jęczał i trzepał sobie nad moją głową. Scena niczym z porządnego pornola. Byłam zmęczona. Musiałam odpocząć. Baśka w tym czasie robiła mi zdjęcia komentując, że wyglądać niesamowicie. Lustra nie było, ale mogłam sobie wyobrazić swój wygląd. – Odprowadzę Cię do domu. Będziemy szły i wszyscy będą widzieli jak wyglądasz. Byłaś bardzo grzeczna także pozwolę ci zadecydować, w którym momencie mam ci wylizać cipkę. Słońce jeszcze rzucało światło na ulicę. Szlam koło Baśki i czułam jak zasycha na mnie sperma. Mimo to moje podniecenie nie malało. Miałam gdzieś te komentarze swojego wyglądu. Byłam dumna. Minęłyśmy spore rondo i została jeszcze jedna przecznica do mojego bloku. Pociągnęłam ją na przystanek usiadłam szeroko rozstawiając nogi. – Tu i teraz. Powiedziałam krótko a Baśka bez słowa klęknęła między moimi nogami. Ależ cudowny miała język. Każdy jego ruch sprawiał, że podskakiwałam z podniecenia. Wsunęła jeszcze we mnie palce, co sprawiło, że po kilku sekundach eksplodowałam. Dziki jęk i spazmatyczne ruchy trwały chyba bez końca. Odsunęłam jej głowę i próbowałam wyostrzyć wzrok. Jej oblepiona moim śluzem twarz była uśmiechnięta. – To było… – I o to chodziło. Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie po pracy. – Oby nie. Do jutra. Wyślij mi zdjęcia. Na klatce schodowej mijała mnie sąsiadka. Doskonale widziała jak wyglądam i wydawało mi się, że lekko się uśmiechnęła. Nie poszłam od razu pod prysznic. Dłuższy czas stałam przed lustrem. Palcem ściągałam spermę z twarzy i wkładałam ją sobie do buzi. Jeszcze sięgnęłam do cipki i zaczęłam ją pocierać, gdy dźwięk wiadomości w telefonie mnie lekko wystraszył…
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Zmieniłam imię mojej szefowe bo z pewnością to przeczyta.
Leave a Reply