Kocham Karoline

Jestem Ala. Studentka ostatniego roku zarządzania UJotu w grodzie Kraka. Mieszkam z Karolą w wynajmowanym mieszkaniu już od dawna i zaczynam żałować, że tak szybko leci czas, bo niedługo nasze drogi się rozejdą. Kocham Karolę. Niestety Karola bardziej woli imprezy z chłopakami, do których mnie jakoś nie ciągnie. Karola traktuje mnie jak swoją zabawkę a mnie to odpowiada. Jestem gotowa na wszystko byle móc być z nią. Móc jej służyć. Co najbardziej mnie się w niej podoba? Jej silny charakter, Karola jest stanowcza i nie daje sobie wejść na głowę. Karola nienawidzi alkoholu i nie pójdzie z pijanym do łóżka. Gdy nikogo nie ma Karola nazywa mnie swoją suczką. I tak jest. Jestem jej suczką, której może rozkazywać a ja spełnię każde jej życzenie. Bez jej zezwolenia nie mogę współżyć z chłopakami. Moje ciało jej wyłącznie do jej dyspozycji i uwierzcie mi Karola potrafi się nim zająć. Pewnej niedzieli Karola przyniosła mi do łóżka kawę. Robiła tak jak miała ochotę się mną pobawić. Była w samych rajstopach. Sam ten widok spowodował moje podniecenie. – Teraz moja suczka będzie lizać cipkę swojej pani. Jej głos był ciepły i spokojny. Wysunęłam się spod kołdry i od razu klęknęłam między jej nogami. Jej cipka pachniała jakimiś olejkami, była idealnie wydepilowana. Stanęła w rozkroku nad moją głową i zaczęła się o nią ocierać. Nadziewała się na mój nos, przystawiała cipkę do ust, ale się odsuwała budując podniecenie. Takie pobudki to ja lubię. Tak mogłoby być codziennie. Codziennie mogę smakować jej ciała oddając swoje do jej dyspozycji bezwarunkowo. Przerwała tą zabawę i odsunęła się. – Najpierw muszę poczuć twój orgazm. O tak. Kocham jak mnie pieści, jak gryzie moją cipkę, jak ją maltretuje. Jest niesamowita i wcale nie jest delikatna, co jeszcze bardziej doprowadza mnie do szaleństwa. – Podejdź do okna i oprzyj się o szybę. Nie miałam nic na sobie. Podeszłam do okna i wypięłam dupkę w jej kierunku. Każdy, kto w bloku naprzeciwko wyjrzał w tym momencie przed okno mógł zobaczyć moją twarz i nagie piersi. Wstydziłam się, ale i podniecało mnie to. Karola swoim cudownym językiem zaczęła lizać moją cipkę wwiercając się nim głęboko. Gdy lizała moje oczko kciukiem pocierała mi łechtaczkę albo wkładała mi go do pochwy. Nie mogłam powstrzymać się od jęków rozkoszy. Starałam się stać nieruchomo, ale to prawie niemożliwe. Z cipki mi kapało a język Karoli natychmiast wszystko zlizywał. Każdej z was dziewczyny życzę takich doznań. Żałowałam, że orgazm przyszedł tak szybko, ale dłużej już nie mogłam wytrzymać. Kolana mi się uginały niepozwalające stać. Lalo się ze mnie i byłam bliska omdlenia. Piersi mi się rozpłaszczyły na szybie i powoli osuwałam się na kolana. Gdyby nie parapet pewnie bym wylądowała na podłodze. – A teraz suczka zajmie się swoją panią. Pewnie, że się zajmie. Pragnę tego. Rozkazuj a zrobię wszystko. W mojej głowie myśli krzyczały. Odwróciłam się do Karoli. Mój śluz spływał po jej brodzie na piersi. Miałam ochotę zlizać z niej wszystko. – Lubisz złoty deszczyk? Karola odsuwała moją twarz od piersi i patrzyła mi w oczy. W jej spojrzeniu widziałam zarazem ciepło jak i szyderczą dominację. – Nigdy nie miałam okazji, ale dla ciebie mogę wszystko. Nie czułam obrzydzenia na taką zabawę. Byłam wręcz ciekawa doznań. Poszłyśmy do łazienki. Karola na nowo zaczęła ocierać się o moją twarz jak tylko klęknęłam przed nią. Przytknęła mi łechtaczkę do ust, którą natychmiast zaczęłam lizać i ssać przez rajstopy. Nagle na moją twarz poleciała strużka uryny wlewając mi się do ust. Byłam zaskoczona, ale nie przerywałam pieszczot cipki. – Otwórz usta i wysuń język. Zabrzmiało jak rozkaz, który natychmiast wykonałam. Tym razem ostry strumień moczu mojej pani momentalnie wypełnił moje usta. Przełknęłam. Lekko kwaśny smak nie był obrzydliwy. Moje podniecenie było znacznie większe. Nie nadążałam przełykać i większość ściekała mi po szyi, piersiach, brzuchu na terakotę. Gdy skończyła zdjęła z siebie rajstopy i na nowo zaczęła ocierać się o moją twarz. Teraz miałam dostęp w każde miejsce jej krocza. Wwiercałam się językiem do środka, ssałam cudowny guziczek. Nie pominęłam jej oczka. Było mi wspaniale. Mojej pani pewnie też, bo przy akompaniamencie jej jęków i westchnień doszła w moich ustach. Musiałam odpocząć. Ciężko oddychałam. Po wszystkim wzięłyśmy wspólnie prysznic. Z turbanami na głowach usiadłyśmy do śniadania. – Podobało ci się? Spytała Karola. – To coś nowego. Podniecające doznanie. Jeśli tobie się podobało to ja jestem do twojej dyspozycji. Mówiłam prawdę. Nie przeszkadzał mi zapach ani smak. Byłam podniecona. Służenie mojej pani jest dla mnie rozkoszą. – To fajnie. Dzisiaj przychodzi do mnie chłopak i myślę, że bardzo mnie podnieci widok jak jego kutas będzie wchodził w twoją dupkę…

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Barbara Kawa

Dajcie znać czy się podobało.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *