Tydzień po szalonej rozmowie dłużył się strasznie. Czekałem na jakikolwiek odzew od uwodziciela mojej mamy, ale ten nie dawał oznak życia. Udało mi się raz dodzwonić do mamy, ale wydawała się być w pośpiechu, dlatego zbyła mnie prędko i rozmowa skończyła się błyskawicznie. Dzień po dniu myślałem o tym, co się wydarzyło. Miałem wyrzuty sumienia, że sprowokowałem taką sytuację. Zastanawiałem się, czy nie powiedzieć o wszystkim nieświadomemu ojcu, ale szybko by wyszło, że cała sytuacja jest wynikiem moich działań i w oczach taty straciłbym wszystko.
Biłem się tak ze samym sobą aż do piątku. Niedługo po powrocie z pracy, kiedy udało mi się usiąść do komputera dostałem jak mi się wtedy zdawało SMSa, który bardzo szybko okazał się MMSem. Było to zdjęcie z perspektywą, której nie miałem przed sobą od lat, dlatego nie od razu wiedziałem, co dokładnie przedstawia. Po minucie oglądania zorientowałem się jednak, że zdjęcie ukazuje perspektywę siedzącego na sofie w salonie mojego rodzinnego domu. Nie byłem pewny, co o tym myśleć. Czyżby moja mama wysłała Dominikowi to zdjęcie, które jej kolega postanowił wysłać mnie?
Nie musiałem się długo nad tym zastanawiać, ponieważ kolejne zdjęcie rozwiewało wszelkie wątpliwości. Perspektywa była podobna, lecz nieco przesunięta w lewo. Po lewej stronie sofy, na części, której nie było widać na poprzednim zdjęciu można było zauważyć wyciągniętą nogę, a gdzieś przy niej pupę wypinającej się kobiety, klęczącej na tej sofie, wyglądającej za okno.
Nie trzeba było mi mówić, abym próbował odgadnąć, kim byli ludzie ze zdjęcia. Byłem pewny, że oglądam Dominika wraz z moją mamą. Po raz kolejny udowodnił, że ma gadane. Z jednej strony po ostatniej rozmowie z nim mogłem się domyśleć, że jego spotkanie z moją mamą nie będzie czymś trudnym do osiągnięcia. Z drugiej zaś strony byłem w ciągłym szoku, spowodowanym odwagą mamy, która zawsze wydawała się być cnotką. Przynajmniej, jeżeli chodzi o jej zachowanie. Nigdy nie prowokowała, ani otwarcie nie flirtowała, chociaż przyciągała każdego seksownym ubiorem i figurą.
Kolejny przyszedł film, a ja oniemiałem z podniecenia. Mama klęczała na podłodze, w swoim czarnym staniku i czarnych, koronkowych figach. Po włączeniu filmiku usłyszałem tylko “Hej, jestem Monika, mam 56 lat i kocham młodego fiuta Dominika”, po czym z chichotem wzięła jego penisa do ust i zaczęła ssać. Filmik nie był długi, bo urywał się chwilę po tym, jak mama wzięła ogromną pałę swojego młodego kolegi do buzi, ale wystarczył,, by mój kutas prawie eksplodował spermą na mój telefon.
Zastanawiałem się, czy mama kiedykolwiek była tak wyuzdana dla taty. Nie mogłem długo jednak nad tym myśleć, bo zaraz otrzymałem kolejny film, na którym Dominik brał Monikę na pieska. Pomiędzy jękami mojej mamy było słychać ich rozmowę:
– Lubisz to kurewko, prawda?
– Taaaak
– Jesteś moją kurewką?
– Oh tak! Tylko twoją kurewką!
po czym nastąpił długi, niski jęk mojej mamy.
Tego było już zbyt wiele. Nie wytrzymałem i spuściłem się, opadając na oparcie mojego krzesła. Czułem, jak moje serce wali jak młot. Wybrałem chyba dobry moment do zwalenia, bo od tego momentu minęła godzina, kiedy dostałem kolejne zdjęcie. Była to już buzia mojej mamy, cała w jego spermie, z podpisem “Dobranoc :)”. Podniecenie bardzo szybko wróciło, a ja zwaliłem jeszcze raz. Drugi orgazm był równie silny jak pierwszy.
W nocy przeglądałem wszystkie zdjęcia i filmiki ponownie, masując sobie kutasa. Wszystkie wątpliwości zniknęły i wiedziałem, że postąpiłem dobrze. Nie myślałem już o tacie, któremu rogi doprawiał gówniarz młodszy ode mnie. Myślałem już tylko o przyjemności, którą Dominik daje mamie i mnie. Znowu nie mogłem doczekać się kolejnych materiałów. Zwłaszcza, że wydawały się być coraz ciekawsze, a ja poznawałem moją mamę coraz lepiej.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Dziękuję za przeczytanie i zapraszam do komentowania 🙂
Leave a Reply